Dodaj do ulubionych

Katolicyzm źródłem przemocy wobec kobiet?

IP: *.pl.syncad.com 09.12.04, 08:42
Zaorać, ach zaorać to SLD.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Tekla IP: *.devs.futuro.pl 09.12.04, 08:45
    wystarczy zobaczyć jak duchowni traktują kobiety..lekceważą...chyba
    że "gospodyni"..smilesmile
  • Gość: toja IP: 212.160.168.* 09.12.04, 08:57
    to prawda, mój mąz, wychowany w katolickiej rodzinie, wszyscy systematycznie do
    kościoła chodzą, tatuś pracuje na Jasnej Górze, i modli się częsciej w ciągu
    dnia jak je, ten człowiek który właśnie wychowany został w takiej rodzinie jest
    moim męzem, i zauważyłam że jego reakcje na niemoc jest podniesienie ręki
    zarówno na mnie jak i na dziecko, zdarzyło mi się pudrować siniaki po jego
    wyskokach, teściowie oczywiście wiedzą wszystko ale "chowają głowe w piasek", a
    ja? no cóz postawiłam warunek jak nie skończy odejde, a to dopiero byłby wstyd,
    jakby synuś z takiej katolickiej rodziny, niepokatolicku się rozstał z żoną i
    to narazie pomogło troche się uspokoił
  • va 09.12.04, 09:06
    Co za bzdury opowiadasz, kobieto! Gdzie tu wplyw kosciola na postepowanie meza?
    Nie odrozniasz postaw, charakterow itp. od bycia pod wplywem okreslonej
    ideologii czy propagandy. Ja w kosciele slysze nauczanie o milosci do
    czlowieka. Jest to podstawa religii katolickiej. Dziwie sie, ze inni slysza
    podzeganie do bicia zon. To glupota najczystszej wody!
  • Gość: toja IP: 212.160.168.* 09.12.04, 09:19
    o ile dobrze wiem , na wychowanie człowieka mają wpływ przede wszystkim
    rodzice, to oni od najmłodszych lat kształtują charakter człowieka,więc wpływ
    jest tutaj jednoznaczny. jeśli chodzi o tzw "katolików" to kochaja i uczą się
    miłości w kościele, wychodzą uduchowieni i opowiadają jak to kochają bliźniego
    swego. Jest to typowy przykład zakłamania i zawoalowania swoich czynów. Jak
    chodze do kościoła i jestem katolikiem to sie od czasu do czasu wyspowiadam i
    dalej moge robić swoje.....no cóz spowiedź oczyszcza moze wyrzuty sumienia, ale
    nie oczyszcza czynów przed Bogem. a więc pozdraiwam wszystkich lezących krzyżem
    w kościele , i życze dużo siły na do "nawracania" żon.....
  • Gość: Rainbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:51
    Masz racje tylko czesciowo.
    Za zachowanie Twojego meza TYLKO on ponosi odpowiedzialnosc - nie ksiadz,
    nauczyciel, czy rodzice.
    No chyba, ze wyszlas za duze dziecko...
    Pozdrawiam.
  • Gość: borsuk IP: *.acn.waw.pl 09.12.04, 10:04
    Mam wrażenie, że lansowany przez was indywidualizm (niby że religia i kościół
    nie mają nic do rzeczy, bo każdy odpowiada za siebie) jest cokolwiek wybiórczy.
    Ciekaw jestem, czy powiedzielibyście to samo, gdyby chodziło o rodzinę
    muzułmańską. Też tak łatwo by wam przyszło powiedzieć, że islam nie ma z tym
    nic wspólnego?
  • Gość: X IP: *.com / *.u.mcnet.pl 09.12.04, 11:46
    Ludzie, w Polsce nikt nikogo nie zmusza do chodzenia do kosciola! Jezeli
    rodzice chca chrzcic dziecko, to robia to z wlasnej woli, a nie z przymusu
    ksiedza - co wiecej, nie spotkalem sie z przypadkiem, zeby np. ksiadz namawial
    kogos do takiego postepowania!

    Jezeli zas podnosicie (ci z lewej) zarzut, ze dziecko nie jest pytane o zdanie,
    kiedy jest chrzczone, to znaczy, ze wasz poziom jest troszeczke niski...

    A czy czlonkowie SLD pytaja swoje dzieci, czy zgadzaja sie na badania albo na
    szczepionki? Czy to tez uwazacie za naruszanie niezaleznosci czlowieka?
  • Gość: tempus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 12:15
    Gość portalu: X napisał(a):

    > Ludzie, w Polsce nikt nikogo nie zmusza do chodzenia do kosciola! Jezeli
    > rodzice chca chrzcic dziecko, to robia to z wlasnej woli, a nie z przymusu
    > ksiedza - co wiecej, nie spotkalem sie z przypadkiem, zeby np. ksiadz
    namawial
    > kogos do takiego postepowania!
    >
    > Jezeli zas podnosicie (ci z lewej) zarzut, ze dziecko nie jest pytane o
    zdanie,
    >
    > kiedy jest chrzczone, to znaczy, ze wasz poziom jest troszeczke niski...

    Jak ktoś m inne zdanie niż Watykan to ma "poziom jest troszeczke niski". To
    jest niestety typowo kołtuński, katolicki argument...

    > A czy czlonkowie SLD pytaja swoje dzieci, czy zgadzaja sie na badania albo na
    > szczepionki? Czy to tez uwazacie za naruszanie niezaleznosci czlowieka?

    Widzisz, szczepionki i badania służą zdrowiu dziecka. A chrzciny niemowlaka
    służą powiększaniu ilości owieczek do strzyżenia.


  • Gość: Y IP: *.icpnet.pl 09.12.04, 18:02
    Rodzice podejmują decyzję o chrzcie dziecka bo ono nie jest w stanie podjąć
    decyzji na tak albo nie. Dziecko kiedy dorośnie może samo wybrać czy byc dalej
    członkiem kościoła czy nie i nikt i nic nie jest w stanie nic w tej kwestii
    nakazać (minęły już czasy komuny gdzie jeśli ktoś chciał awansować musiał
    zapisać się do partii). I nikt nie musi go "strzyc". A to,że ktoś jest
    ochrzczony akurat niczym w życiu nie przeszkadza, jeśli już to może pomóc.
  • Gość: Elwer IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.04, 21:12
    Dziecko kiedy dorośnie może samo wybrać czy byc dalej
    > członkiem kościoła czy nie i nikt i nic nie jest w stanie nic w tej kwestii
    > nakazać (minęły już czasy komuny gdzie jeśli ktoś chciał awansować musiał
    > zapisać się do partii). I nikt nie musi go "strzyc". A to,że ktoś jest
    > ochrzczony akurat niczym w życiu nie przeszkadza, jeśli już to może pomóc
    Spróbuj się wypisać z tego związku,nawet jak nie chodzisz to jesteś potrzebny do
    statystyki aby kler mógł krzyczeć,że wolsce jest 95% katoli.A co do awansu to
    teraz musisz mieć poparcie klechy a przedtem był to sekretarz
  • Gość: miop IP: 195.136.193.* 09.12.04, 21:15
    przydaloby sie abys zostal straznikiem wiezienia stanfordzkiego

    zobaczylbys do czego jestes zdolny
    a sadzac po tym co piszesz predyspozycje do zwalania na innych swoich
    win i win systemu w ktorym uczestniczysz i ktory tworzysz
    masz ogromne

  • Gość: przerazony !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 15:19
    tak jak i wszystko co zabrania czlowiekowi na bycie soba
    w tym wypadku wykorzystujac ludzka naiwnosc i wmawiajac istnienie jakiegos boga
    prezc co ludzi zniewalajac
  • Gość: pan X IP: *.netcologne.de 10.12.04, 14:21
    ..w czym moze pomoc? Chyba na odciski, bo na rozum chyba nie, jak widac po
    tobie?
  • Gość: wicek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 21:20
    o.... odezwał się kolejny pierdzący padalec! Pełen tolerancji, tylko
    przeszkadza towarzyszowi, że ktoś chce żyć inaczej, a powinien z nim w kloace!
  • Gość: icek IP: *.chello.pl 09.12.04, 12:32
    Borsuk, trzeba odrózniac religie od kultury. Nie wszystkie zachowania religijne
    sa zgodne z religia, nie wszystkie kulturowe wynikaja z religii. Poza tym
    akurat Twoje porównanie kultury katolickiej z kultura islamu w kontekscie
    indywidualizmu jest nietrafne. W obu religiach drugi czlowiek zawsze bedzie na
    pierwszym miejscu. Natomiast kultury wyksztalcaja zasadniczo odmienne podejscie
    do jednostki, dlatego mówiac o kulturze islamskiej która odpycha indywidualizm
    trudno przyjmowac optyke indywidualistyczna. Kulturze islamskiej zarzuca sie
    brak indywidualizmu, i zarzut ten wcale nie musi byc indywidualistyczny.
    Dotyczy kultury a nie religii. Latwo wiec mówic o wyznawcach islamu w duchu
    zrozumienia ich religii a niezgody na ich kulture, latwo mówic tez o
    wypowiedziach pani Magdaleny Srody jako o wyrazie niezrozumienia roli jaka
    odegrala i odgrywa religia katolicka w kulturze. Kultura nie musi byc ani
    katolicka ani islamska, moze swiadczyc o braku tej religii w kulturze. Gdyby
    byla, to kultura katolicka lub islamska mozna byloby zlikwidowac koscioly i
    meczety.
  • homoseksualizm.org 09.12.04, 14:26
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • emre_baran 09.12.04, 14:44
    Za siebie gadajcie "spoleczenstwo". Jak ostatnio sprawdzalem to Wyscie
    "spoleczenstwo" byli mniejszosc. I tu wam "spoleczenstwo" i wszystkim politikom
    pragne przypomniec zasadze demokracji. Wiekszosc rzadzi.

    Ah. I oczywiscie jestem homofobem, hitlerem i nazista i co tam jeszcze
    wrzeszczycie w takich sytuacjach.
  • homoseksualizm.org 09.12.04, 15:25
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: MANIPULATOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:47
    Ale wcześniej KONIECZNIE opatrzyć klauzulą 'TOP SECRET'.
    Na wyścigi motłoch komisyjny wyniesie kwity ukryte w gaciach.

    I natychniast będziemy wiedzieć, co bredziła

    Kobieta, która jest (i była) Środą.


    NO I GIT !!!
  • Gość: BOLIGLOWA IP: *.sympatico.ca 09.12.04, 16:19
    Nie podoba sie lewakom narod. Taka ofiara jak Sroda nie mogla sobie pogadac jak
    przyslowiowa "baba trzepiaca jezykiem w maglu" w trakcie kawki za granica
    kraju. Lisbija Jarucha to by trzepnela jezorem a rzad lewacki moglby sie
    oblizac ze smakiem. Mysle, ze babsztyl by lepiej wypadl gdyby palnal publicznie
    jako to w bogatych krajach kradna i korupuja farmy prawnikow, zawsze w
    podwojnej parze bialych rekawiczek. Moglaby ciulowa dodac, ze w biednych
    krajach prawnicy marza aby dorownac swoim szlachetnym kolesia po fachu z
    bogatego zachodu.
  • Gość: ben IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 09.12.04, 16:32
    jeszcze jeden dowód, że trzeba podnosić takie problemu choćby po to by po raz
    kolejny objawiły sie zastępy skretyniałych osobników z pod znaku MW
  • Gość: BRvUngern-Sternber IP: *.bg.am.lodz.pl 09.12.04, 16:47
    Calkiem mozliwe jest znajac ja ze co innego mowi w Polsce co innego
    zagranica.Jest faktem ze SLD nie ma kadr i bierze wszystkich umiejacych sie
    wyslowic co z tego ze bez sensu.Zreszta Sroda jest ciagnieta przez Jaruge
    zajmuje stanowiska ktore ta oproznia idac wyzej.Obie chca zrobic kariere na
    <postepie>.Skoro z feminizmem sie nie udalo teraz kombinuje wyplynac na
    nieszczesnych homoseksualistach.Zamiast im pomoc wyjsc z nalogu bedzie robic na
    nich kariere...Nawiasem mowiac chrzescijanstwo jest postepem w stosunku do tzw.
    gejostwa bo ma tylko 2000 lat gdy tymczasem ta przypadlosc jest znacznie
    starsza.No ale trudno u ludzi niepowaznych szukac sensu czy zdrowego rozsadku...
  • Gość: Orbi IP: *.sympatico.ca 09.12.04, 17:03
    Raczej dyskryminacja kobiet w Kosciele Katolickim powinna stac sie przedmiotem
    uwagi bojownikow o prawa kobiet. O ile mi wiadomo, i chyba mam racje, w
    kosciele katolickim kobieta nie moze zostac zatrudniona na stanowisku ksiedza ,
    biskupa, kardynala, czy tez papieza. Jest to wyrazna dyskryminacja plciowa.
    Daje to 100%-wa przewage mezczyzn w obsadzie stanowisk tego zwiazku
    religijnego. Nie musi to oczywiscie prowadic do przemocy wobec kobiet,
    ale suguruje, ze kobieta jest istota nizszego rodzaju niz mezczyzna.
  • Gość: Lidka IP: *.cybernet.ch 09.12.04, 17:31
    Biblia Tysiaclecia, 1 list do Koryntian 11:3-8

    "(3) Chciałbym, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus,
    mężczyzna zaś jest głową kobiety, a głową Chrystusa - Bóg.(?!)

    (4) Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując z nakrytą głową, hańbi swoją
    głowę. (?!)

    (5) Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją
    głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. (?!)

    (6) Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy!
    Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże
    nakrywa głowę! (?!)

    (7) Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a
    kobieta jest chwałą mężczyzny. (?!)

    (8) To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny." (?!)

    itp. itd...

    Halo !!!

    Nic dodac, nic ujac...
  • Gość: Lidka IP: *.cybernet.ch 09.12.04, 17:18
    Bibilia Tysiaclecia, 1 List do Koryntian, 4-8:

    "(4) Każdy mężczyzna, modląc się lub prorokując z nakrytą głową, hańbi swoją
    głowę.(?!)

    (5) Każda zaś kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją
    głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona.(?!)

    (6) Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swe włosy!
    Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże
    nakrywa głowę!(?!)

    (7) Mężczyzna zaś nie powinien nakrywać głowy, bo jest obrazem i chwałą Boga, a
    kobieta jest chwałą mężczyzny.(?!)

    (8) To nie mężczyzna powstał z kobiety, lecz kobieta z mężczyzny."(?!!!)

    itp. itd...

    Halo !!!

    Nic dodac, nic ujac...

  • Gość: R IP: *.cust.tele2.pl 09.12.04, 19:27
    A Pan Jezus bardzo lubił kobiety (np. Magdalenę) i dzieci.
  • Gość: miop IP: 195.136.193.* 09.12.04, 21:21
    pani srody nie lubie bo widac jak latwo
    rezygnuje z wlasnych pogladow aby miec swiety spokoj
    i dobra posade

  • homoseksualizm.org 09.12.04, 15:29
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Kazek IP: *.p-s-inter.net 09.12.04, 16:24
    pewnie hitlerem nie jestes, ale demagogiem tak.
    Sroda powiedziała niechcący prawdę i niepotzrebie sie z tego wycofuje. Polskie
    ustawodawstwo na czele z ustawa antyaborcyjną to właśnie przykład owej
    przemocy - w sensie mentalnym. A w historii przykłady można by liczyc w
    tysiącach.
  • Gość: ben IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 09.12.04, 16:35
    ok tylko szoda że nie dociera do do tak zwanej "wierzącej większości" w RP
  • Gość: eeech IP: 212.122.214.* 09.12.04, 17:01
    Ach to o ustawę aborcyjną chodzi jak rozumiem ?? To niby to jest to nawolywanie
    do przemocy KK ?? Ciekawa sprawa, bo mi się zdawało że chodzi w tym raczej o
    obronę życia człowieka w każdej jego formie....
    A te tysiace przykładów - lepiej nie mówić. Przeczytaj sobie ten żałosny artykuł
    o paleniu na stosie... Za zło odpowiedzialni są zawsze ludzie. Pozdrawiam.
  • Gość: Kazek IP: *.p-s-inter.net 09.12.04, 17:17
    Czy to, że częśspołeczeństwa nie ma prawa głosu, że narzuca się restrykcyjna
    ustawę a na dodatek jej sie nie przestrzega (nie można praprowadzić zabiegu
    nawet, gdy ustawa to dopuszcza, nie jest forma przemocy?
    Przed chwile widziałem w tvp oburzonego Pioronka. Dośc dziwne, zwazywaszy, ze
    to autor słynnej wypowiedzi o kwasie solnym. Czyli zarzut porzemocy jest
    straszny, ale polewanie kwasem solnym to ot. taka sobie żartobliwa wypowiedź
    biskupa? a co powiesz o tym cytacie z Polityki:
    "Kilka lat temu do prokuratury zwrócił się ksiądz z doniesieniem, że w jednym z
    warszawskich szpitali ma być przeprowadzony zabieg usunięcia ciąży. Pacjentkę
    czekała operacja mózgu. Ciąża mogła utrudnić zabieg i rekonwalescencję. Po
    wizycie prokuratora w szpitalu lekarze wycofali się z planowanej aborcji.
    Kobieta w tej sytuacji nie zgodziła się na operację. Urodziła i zmarła po kilku
    miesiącach pozostawiając ośmioro dzieci."
    albo o tym:
    " Poruszano wówczas także sprawę Alicji. Chciała skorzystać z prawa do
    przerwania ciąży ze względu na stan zdrowia. Cierpiała na poważną
    krótkowzroczność (-24 dioptrie) i zwyrodnienie siatkówki. Okulista, u którego
    się leczyła, nie pozostawiał złudzeń, że ciąża i poród pogorszą jej stan, może
    nawet całkowicie stracić wzrok. Wystawił zaświadczenie, że kontynuowanie ciąży
    może zagrozić jej zdrowiu. W szpitalu, do którego się zgłosiła, lekarz podarł
    zaświadczenie i wyrzucił ją za drzwi. Była zmuszona rodzić.
    Dwa miesiące później jej stan się pogorszył. Trafiła na ostry dyżur. – Kto pani
    pozwolił na tę ciążę – krzyczał lekarz. Było to w tym samym szpitalu, gdzie
    odmówiono jej zabiegu. Dziś Alicja jest praktycznie niewidoma. W bardzo silnych
    okularach widzi nie dalej niż 1,5 m. Przyznano jej pierwszą grupę inwalidzką.
    Nie jest w stanie nie tylko opiekować się trójką swoich dzieci, ale w ogóle
    samodzielnie funkcjonować. "

    Widzisz przemoc może miec niejdno imię. czasem ma twarz dresiarza spod bliko, a
    czsem gładziutką twarzyczką posła albo biskupa.
  • Gość: pilat IP: 138.15.168.* 09.12.04, 18:43
    co to jest prawda?
  • Gość: katoliczka IP: *.zpigichp.edu.pl 09.12.04, 20:48
    Walka Kościoła z ustawą antyaborcyjną to wyraz miłości do drugiego człowieka;
    także do kobiety- szkoda, że niektórzy nie potrafią tego dostrzec... Jestem
    kobietą, katoliczka i nie czuję sie dyskryminowana. Mój mąż- katolik kocha mnie
    i szanuje (z wzajemnością), a to, że nasze małżeństwo jest wspaniałe to także
    zasługa Kościoła i jego nauki.
  • xr67 09.12.04, 14:30
    Zródłem przemocy wobec kobiet jest ... SIŁA MĘŻCZYZN. Czy to tak trudno
    zrozumieć??? Feministki zacznijcie ćwiczyć KARATE, JUDO, szprycujcie się
    witaminami, to zabaczycie że faceci zaczną uciekać




  • Gość: JK IP: *.acn.waw.pl 09.12.04, 17:17
    Z tego tekstu wynika, że po prostu nie masz o pojęcia ani o religii, ani o
    kulturze, tego niestety nie da się rozdzielić. Nawet jeśli ktoś jest
    niewierzący czyli nie jest wyznawcą żadnej religii - bo każdy w coś lub kogoś
    wierzy. Taka jest ludzka natura. Wystarczy, że wierzy w siebie, w naturę, w
    los itp. Niestety nasz kraj zdominowany przez pseudokatolików np. tych z LPR
    niby bardzo poprawnych, nieprędko będzie normalny również z powodu tej religii.
  • chilum 09.12.04, 15:44

    Biedactwo,musisz być bardzo zagubione w świecie,bo piszesz takie androny,jakbyś całe życie spędził-a na planecie innej jak Ziemia i kraju innym niż Polska.


    --
    "Talk is cheap"
  • Gość: ben IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 09.12.04, 16:27
    w takich przypadkach żadne lekarstwa nie pomogą
    co ma przysłowiowy piernik do wiatraka - to niue jest problem chodzenia czy nie
    do kościoła tylko o generalne założenia (dogmaty)religii - wszystkich !!!!
  • Gość: ko IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 09.12.04, 17:00
    tak? to sprobuj byc niekatolikiem na wsi albo w malym miasteczku. sprobuj nie
    ochrzcic swojego dziecka i nie poslac na religie.
    pozdr.
  • Gość: vizzard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 23:44
    Tzn że co? Że Ty byś ,mimo swoich poglądów na nie, ochrzcił diecko tylko ze
    względu na to, żeby ci nikt nie zrobił "ała"? Żałosne
  • Gość: KJK IP: *.acn.waw.pl 09.12.04, 17:13
    Dawno nie zdarzyło mi się czytać takich bredni. Biedaku.... Może jednak warto
    czasem trochę pomyśleć, nie tylko o innych, akle i o tym jakim się jest
    człowiekiem...
  • Gość: Anizja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:35
    Gość X pisze:
    "Ludzie, w Polsce nikt nikogo nie zmusza do chodzenia do kosciola! Jezeli
    rodzice chca chrzcic dziecko, to robia to z wlasnej woli, a nie z przymusu
    ksiedza - co wiecej, nie spotkalem sie z przypadkiem, zeby np. ksiadz namawial
    kogos do takiego postepowania!"

    Gosciu X, W jakim Ty świecie żyjesz? Chyba nie w Polsce...
  • Gość: panwojtek. IP: *.netcologne.de 10.12.04, 14:14
    ..gosciu, albo niedowidzisz,albo cie pomrocznosc jasna dopadla?
  • Gość: jcc IP: *.client.comcast.net 09.12.04, 13:23
    Gość portalu: borsuk napisał(a):
    > Ciekaw jestem, czy powiedzielibyście to samo, gdyby chodziło o rodzinę
    > muzułmańską. Też tak łatwo by wam przyszło powiedzieć, że islam nie ma z tym
    > nic wspólnego?

    Trafny komentarz. Wyznawcy obu religii, katolicyzmu i islamu, maja podobny
    stosunek do kobiet. Jak inny dyskutant zauwazyl - w obu religiach mezczyzna ma
    dominujaca role. Wszystkie rytualne funkcje sa zarezerwowane dla mezczyzn. Obie
    religie powstaly na Bliskim Wschodzie, maja wielu tych samych prorokow i co
    najwazniejsze - to samo podloze kulturowe.

    Gdy bylem w Irlandii, zauwazylem w srodmiesciu osrodek walki z alkoholizmem i w
    jego poblizu inny osrodek pomocy kobietom - ofiarom przemocy. Czyli oba
    najbardziej katolickie kraje europejskie - Polska i Irlandia, maja wspolne
    problemy - rozpowszechniony alkoholizm i przemoc w stosunku do kobiet.

    Prawda w oczy kole. Minister Magdalena Środa, powiedziawszy prawde czy tylko
    uczestniczac w spotkaniu gdzie powiedziano prawde o wplywie katolicyzmu na
    spoleczenstwo, narazila sie ekstremalnym katolikom polskim. Inna cecha
    katolikow to hipokryzja - zaprzeczanie wszystkim faktom naruszajacym ich
    przekonanie o absolutnej wyzszosci katolikow nad niewiernymi (przepraszam -
    "niewierni" to muzulmanski termin, katolickie okreslenie to "heretycy", lub
    bardziej wspolczesnie "liberalowie", "lewacy" i "komuchy").
  • Gość: SEKSOWNA RABAJOWA IP: *.sympatico.ca 09.12.04, 15:55
    Czarny rabaj w meloniku i czarnym fraku bardzo troska sie o swoja zone. Zawsze
    trzyma ja w ostatnim pokoju mansardowym. Po slubie tradycyjnie strzyga swoje
    baby na lysego i wkladaja peruke, bo to wzmacnia wiernosc. Kobiety zamezne
    karmione sa kasza peczakiem, bo to rozpycha babe i latwiejsze sa porody. Jak sa
    uroczystosci to chlopy tancza razem trzymajac sie za ledzwie, a baby moga tez
    tanczyc z soba w ostatmim pokoju mansardowym. To jest bardzo dobre dla bab, ale
    seksowna rabajowa tego nie popiera.
  • Gość: WKS ŚLĄSK IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.04, 17:25
    Jak myślisz że pozycja kobiet w islamie i w Polsce jest taka sama to jesteś
    zdrowo jebnięty. Kretynów nie pozdrawiam.
  • Gość: Kazek IP: *.p-s-inter.net 09.12.04, 17:30
    Dokładnie jest tak, jak mówisz.
    A najbardziej świadczy o tym własnie fakt, że jakakolwiek opinia, z którą
    strona kościelna sie nie zgadza, budzi takie histeryczne reakcje. czyli nie
    wolno mieć innego zdania, tak? Załózmy, że min. Środa nie ma racji. Moim
    zdaniem ma, ale załóżmy, że nie. To co, nie wolno jej formułowac innych opinii?
    Biskup może krzyczeć o kwasie solnym, poseł umierać za nicee, ale kobieta-
    minister ma siedziec cicho i przytakiwać? To ma być demokracja? Przemoc
    przemocą, ale katolicyzm, przynajmniej w wersji polskiej, na pewno się właśnie
    z demokracja kłóci.
    Belka okaże się najgorszy tchórzem, jesli Środe odwoła.
  • Gość: WKS ŚLĄSK IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.04, 18:12
    Mi chodzi o to że ta pani jako minister RP wypowiada głupoty z których się
    potem wycofuje.Pywatnie to ona może gadać co chce.No i o to bzdurne
    porównywanie statusu kobiet W Polsce i krajach islamskich.Moja matka i siostra
    doszły do wysokich stanowisk i nikt ich nie dyskryminował .Ojciec katolik ze
    wsi nikogo nie bił a ja byłem piłkarskim holsem i co to ich wina. To co ma
    poradzić na przemoc w rodzinie ksiadz który tą rodzinę widzi gdy przychodzi
    po kasę po kolędzie.Ja sam do kościoła nie chodzę ale wiem że KK ni jest
    winny złu jaki się dzieje kraju pełnym hipokrytów.
  • Gość: Kazek IP: *.p-s-inter.net 09.12.04, 21:00
    No panie "były hools", wreszcie jakaś wypowiedź, z którą sie nie zgadzam, ale
    którą można podyskutować. Może dlatego, że futbol wbrew pozorom jest zdrowszy
    niz polityka.
    Nikt rozsądni nie twierdzi, że każdy ksiądz popiera przemoc w rodzinie i każdy
    katolok ja stosuje. Nie usłyszałem nic z tego w wypowiedzi pani Środy (podobnie
    jak nie usłyszałem, aby się wycofywała). Ale że polski katolicyzm jest do
    jakiegos stopnia odpowiedzialny za agresywnośc społeczeństwa, to jest prawda.
    Pieronek feministki kwasem solnym chce polewać. Jankowski całe lata ział
    nazistowska nienawiścia i co? Kosiół coś w tym celu przedsięwziął? Nie, dopiero
    jak się okazało, że z młodzieżą się brzdko bawi, to mu placowke odebrali, a
    trwało to chyba z 10 lat. A min. Środa ma "polecieć" po jednej wypowiedzi, z
    która się kler nie zgadza? A może tak kościół by sie wziął za radio maryja, w
    którym codziennie sa takie teksty, przy których wypowiedź pani Środy to laurka.
    Wiem, bo słucham w samochodzie. Kiedys przez to wypadek spowoduję, bo nierzadko
    umieram. Posłuchaj i zaprzecz, ze jest tam mnóstwo werbalnej przemocy!
  • Gość: gosia34 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 18:29
    Moja matka jest gorliwą katoliczką .Po kilkunastu latach zmuszona byłam
    rozwieśc się,mój były jest chory psychicznie. Usiłował mnie wiele razy
    zabić ,ale matka uważa ,że moje postępowanie jest naganne. Jej zdaniem powinnam
    trwać przy mężu, a nawet pozwolić się zabić,jeśli taka jest wola Boża.Dostaję
    od niej listy z komentarzami jaka to jestem zła i grzeszna .Niech ktoś mi powie
    o co tu chodzi ?Czy jest to obowiązujący trend w Katolicyzmie?BRAWO DLA PANI
    MAGDALENY śRODY!!!ZA ODWAGĘ!!!
  • Gość: zuzaba IP: 213.199.221.* 09.12.04, 20:07
    To nie jest obowiązujący trend w katolicyźmie. Pomijając już fakt, że trudno w
    jakiejkolwiek religii mówić o trendach, które z definicji są nietrwałe.
    Proponuję w takich sytuacjach rozmowę z oo. Dominikanami, bo to są światli
    ludzie i wg. ich rozumienia człowiek stoi wyżej, niż litera prawa. Na pewno nie
    doradziliby Ci tkwić w takim związku. Piszę to na podstawie własnych
    doświadczeń z poruszaniem trudnych spraw z nimi.

    I.
  • Gość: WIARYGODNOSC 100% IP: *.dynamic.mts.net 09.12.04, 18:40
  • pinkola 09.12.04, 19:39
    nic dodac, ni ująć.zgadzam się całkowicie.
  • Gość: vizzard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 23:46
    Liberałowie to akurat w Polsce katolicka prawica
  • xr67 09.12.04, 14:29
    Zródłem przemocy wobec kobiet jest ... SIŁA MĘŻCZYZN. Czy to tak trudno
    zrozumieć??? Feministki zacznijcie ćwiczyć KARATE, JUDO, szprycujcie się
    witaminami, to zabaczycie że faceci zaczną uciekać

  • Gość: qwe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 17:27
    POGLĄD WIĘKSZOŚCI BYŁBY DOKŁADNIE ODWROTNY NIZ TERAZ. "ISLAM JEST RELIGIĄ ZLA I
    SZATANA" - BY GRZMIELI.
  • Gość: Leszek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 12:36
    Będąc dziś niemłodym juz człowiekiem, przed laty brałem udział w letnim obozie
    kajakowym grupy młodych ludzi pod wodzą ówczesnego biskupa Karola Wojtyły. Na
    obozie byli ludzie nie będący jeszcze w związkach małżeńskich - jak ja, były
    tez i pary małżeńskie. Zarówno w nauczaniu biskupa, jak i we wzajemnym szacunku
    przebywajaących na spływie małzonków widać było, że religia katolicka nie tylko
    nie przeszkadza wzajemnej miłości, ale ją wręcz wspiera. Odbicie takiej postawy
    zresztą można zależć traktacie etycznym Wojtyły "Miłość i odpowiedzialność" i
    w jego dramacie scenicznym "Przed sklepem jubilera".
    Nie religia katolicka jest przyczyną zła, lecz niewłaściwe wychowanie i
    charakter człowieka.
  • Gość: Salsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 16:36
    Dzięki za głos rozsądku.Zawodowo zajmuję się pomocą dla kobiet doświadczających
    przemocy w rodzinie i wiem, że katolicyzm nie tylko nie wspiera przemocy wobec
    kobiet, ale przeciwstawia sie jej również poprzez prawo kanoniczne, w myśl
    którego przemoc w małżeństwie wobec żony czy dzieci może być podstawą
    stwierdzenia nieważności małżeństwa. Sakrament małżeństwa nie oznacza
    konieczności trwania przy sprawcy przemocy. Ks Tischner powiedział, że "póki
    smierć nas nie rozłaczy" oznacza trwanie przy kimś na dobre i złe, w tym, co
    przynosi życie, a nie na każdą podłość i niegodziwość, jaką jeden człowiek
    wyrządza drugiemu.
  • Gość: ben IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 09.12.04, 16:23
    no to weź pod uwagę fakt że jesteśmy (podobno ) w 95 % wierzący a równoczęśnie
    co czwarta kobieta doświadczyła przemocy - czyli że wsrtód wierzących problem
    jest -i co na to kosciół ? Po prostu jest tak jak powiedziła Pani Minister -
    kościół nie popiera tego zjawiska ale i nie potępia (?!) co wydaje się typowe
    dla dziłania tej organizacji
  • Gość: yaro IP: *.gtech.com / 192.156.101.* 09.12.04, 17:22
    Jakbyś wstąpił na kazanie, to może byś wiedział że potępia.
  • Gość: elleinne IP: *.aster.pl 09.12.04, 21:37
    większość facetów to dzieci..
    Zgadzam się że to mąż pomosi odpowiedzialność za swoje czyny. Najwyraźniej
    nauki, czy to kościelne czy świeckie poszły w las. Co do stosunku duchownych i
    niektórych katolików (ale nietylko: patrz choćby muzumanie) jest czesto
    lekceważące (czasem tylko troszeczke).. sama przeżyłam to wielokrotnie. Jesto
    BARDZO denerwujące jak ktoś tylko dlatego że uważa się za kogoś lepszego (często
    chodzi tu o sprawy techniki) traktuje cie protekcyjnie. Od zarania dziejów
    mężczyźni jako silniejsi fizycznie próbowali dominować nad kobietami. Jeśli nie
    byli w stanie zastraszyć to podnosili rękę.. z bezsilności i strachu.. tak jak
    dzieci robią czasem.
    (dodam że nie jestem feministką nawet troszeczkę)
  • Gość: a to ja IP: 217.153.179.* 09.12.04, 10:02
    spowiedź służy samodoskonaleniu, tak przynajmniej powinno być.
  • emarx 09.12.04, 10:42
    Gość portalu: toja napisał(a):

    > o ile dobrze wiem , na wychowanie człowieka mają wpływ przede wszystkim
    > rodzice, to oni od najmłodszych lat kształtują charakter człowieka,więc wpływ
    > jest tutaj jednoznaczny. jeśli chodzi o tzw "katolików" to kochaja i uczą się
    > miłości w kościele,
    Jak rozumiem za wychowanie Twojego męża odpowiadają jego rodzice a za ich
    wychowanie tylko Kościół?
    Chyba mówisz o jakimś nieznanym mi kościele, bo nigdy nie słyszałem że bicie
    (kogokolwiek) jest dobre, natomiast bardzo często można usłyszeć jak ważne są
    szacunek i miłość.
    Powiedz mi jeszcze, kto jest winny biciu żon przez mężów niewierzących?
    Prawo polskie też zabrania bicia żon a mimo tego takie przypadki w Polsce się
    zdarzają. Czy to oznacza że biciu żony winna jest narodowość męża?


  • Gość: cozahipokryzja IP: 62.233.144.* 09.12.04, 12:55
    no wiec wlasnie. komunia w kosciele a pol godziny pozniej przy obiedzie
    rodzinnym "żryjżesz ten obiad bo do kuchni wylecisz" - to do 10-letniego
    dziecka, a do zony... nie umiescicie na forum...
  • Gość: kobieta IP: *.prawo.uni.wroc.pl 09.12.04, 13:41
    Wypowiedż p. minister Środy dotyczyła statusu kobiet w społeczeństwie
    katolickim.nie ulega watpliwości, iż kazda religia (chrześcijanizm, islam,
    judaizm itp.)determinując wzorce kulturowe, określa relacje między jej
    wyznawcami, w tym role życiowe kobiet i mężczyzn. Z chrześcijanizmu wywodzi sie
    kult Maryjny. Stąd już w wiekach średnich w Europie odnoszono się do kobiet z
    czcią, szacunkiem. Nie szło to oczywiście w parze z statusem prawnym kobiet i
    ich faktyczną pozycją w społeczeństwach rządzonych przecież przez mężczyzn
    (nawet króelowe musiały mieć mężów- vide nasza Jadwiga-córka Ludwika
    Wegierskiego). Kult Maryjny wyznaczył też rolę kobiety w rodzinie, w zwłaszca w
    relacji do potomstwa. Tutaj również wzorem była postawa matki, którą uosabiała
    Matka Boska. Dobrym przykładem literackim jest utwór Sabat Mater Dolorosa
    (Stała Matka Boleściwa), gdzie Maryja jako matka towarzyszy dziecku do
    ostatniej chwili, dzieli jego cierpienie, itp. Z tym modelem koresponduje też
    wizerunek Matki Polki. Dlatego w kulturze, w zbiorowej świadomości na matkach
    ma spoczywać ciężar wychowywania potomstwa. To matki mają poświęcać swoje
    pasje, marzenia, szansę na rozwój zawodowy na rzecz rodziny, opieki na dziećmi.
    w języku funkcjonuje pojęcie "wyrodnej matki", używane na określenie zarówno
    tej, która porzuciła swoje dziecko, jak również takiej która nie poświęca mu
    całego swojego czasu i ma jescze inne zajęcia. Nie ma natomiast odpowiedniego
    określenia na ojców. Owe wzorce kulturowe bardzo trudno zmienic. Także prawo
    nie jest w stanie od razu zmienić mentalności ludzi, za którą stoi wielowiekowa
    tradycja. Rola prawa jest jednak taka, iz może ono w tych obszarach życia
    społecznego, które reguluje (np. zatrudnienie)określic wiążąco pewne zachowania
    a także kształtować sposób postrzegania pewnych problemów. Np.przyznanie prawa
    do częsci urlopu macierzynskiego pracownikom - ojcom ma duże znaczenie dla
    zmian w mentalności mężczyzn , ich poczucia odpowiedzialności za potomstwo.
    Dlatego obawy p. minister Środy są zasadne. W państwie religijnym prawo stanowi
    odzwierciedlenie zasad wiary, respektuje te zasady. Włączenie doktryny
    katolickiej do polityki stanowi istotne zagrożenie dla pozycji kobiet w róznych
    sferach życia. Może spowodować odwrót odsłusznej polityki równości kobiet i
    mężczyzn w życiu społecznym, politycznym, gospodarczym itp.
  • wisienka24 09.12.04, 14:25
    Dziękuję Ci, że napisałaś. Twój tekst jest obiektywny, dlatego nikt nie weźmie go pod uwagę. Będą się dalej obrzucać inwektywami, nie przeczytawszy dokładnie ani tekstu z Gazety, ani własnych, agresywnych wypowiedzi. Szkoda. Szkoda też, że teraz się na Środę rzucą wszyscy bezmózgowcy, którzy serwują nam szowinistyczno-populistyczną papkę. A na forach albo "lexusy", albo "siostry bożeny".....
    Pozdrawiam
  • kjms 09.12.04, 16:09

    Witam popieram Panią Środe ma racje .Większośc tak myśli ale nie powie bo to nie po myśli kościoła .Paranoja komuna czerwona mineła przyszła czarna .
    --
    kjms
  • r306 09.12.04, 14:50
    Hmmm, ciekawilby mnie takowy "eksperyment" - gdybys posiadala potomstwo z
    partnerem, z ktorym postanowilabys sie rozwiezc i na rozprawie sadowej trzeba
    by bylo orzec, komu powierza sie opieke nad Wasym potomstwem, to czy
    wzbranialabys sie przed ta symbolika "matki Polki", ktorej w przytlaczajacej
    wiekszosci sady rodzinne przyznaja prawo do opieki nad dziecmi.
    Wiem, ze to dos osobiste uderzenie, ale zawsze smiesza mnie takie
    glosy "sprawiedliwosci" oderwane od realiow zycia i wlasnego doswiadczenia.

    A co do calkowitego "rownouprawnienia" - jakim cudem chesz je osiagnac, gdy
    fizjologia prokreacji jest taka a nie inna????
    Cholera, tyle tysiacleci ewolucji spolecznej, a ludzie do tej pory nie wpadli
    na to, jak facet ma urodzic dziecko. Zadziwiajace. Ale pewnie to te religie tak
    hamuja ten postep...

    Jak sadzisz, skad biora sie poszczegolne doktryny wielkich religii, ktore
    chcesz wlasnie obarczyc wina za taki a nie inny podzial rol spolecznych?
    Probujesz odrocic o 180 stopni zjawisko kreacji stosunkow spolecznych.
    Nie zdajesz sobie sprawy, ze system ksztaltowania sie tych religii byl
    inspirowany naturalnymi przeslankami??? Nawet slynne zydowskie obrzezanie, to
    nic innego jak zabieg kosmetyczny szeroko stosowny w goracych obszarach naszego
    globu. Paru ludzi umiejetnie wprzeglo go do doktryny judaizmu i stworzylo
    religinjny rytual - w jednym celu - aby ten zabieg upowszechnic.
    Jesli troche dowiesz sie na temat genetyki, genomu, pojecia krzyzowania,
    wymiany genow i zalecenia biotechnikow, to ze zdziwieniem stwierdzisz, ze
    pokrywaja sie one w duzej mierze z zaleceniami poszczegolnych religii co
    do "sposobu" plodzenia potomstwa. A jesli zapoznasz sie z doswiadczeniami
    epidemiologow, to ze zdziwieniem stwierdzisz, ze modele rodziny, ktore sa
    promowane przez te rodziny rowniez pokrywja sie z naukowymi doswiadczeniami.

    Postaraj sie uciec od ideologii, a zacznij myslec w sposob otwarty.
  • Gość: Babka IP: *.acn.waw.pl 09.12.04, 17:33
    Masz wiele racji, tylko dlaczego z tych naturalnych, życiowych spraw - wręcz
    przyrodzonych , robi się religie? Tego nie można zrozumieć inaczej niż
    przypuszczając, że mądrzy uczeni zawładnęli rozumem głupszych.
  • r306 10.12.04, 09:52
    > tylko dlaczego z tych naturalnych, życiowych spraw - wręcz
    > przyrodzonych , robi się religie?
    To chyba troche nie tak - te naturalne sprawy przenikaja po prostu do religii.
    W mysl zasady - "jesli nie mozesz kogos pokonac, polacz sie z nim" i
    ludzie "odpowiedzialni" za doktryny poszczegolnych religii maja tego pelna
    swiadomosc wink. Dzialaja opieszale, to fakt, ale zmiana czy ustalenie jakis
    dogmatow wiary, to nie jest taka bulka z maslem jak sie nam wydaje wink Tu
    zalecam troche teorii z analizy matematycznej - przestrzenie zupelne, calkowite.

    > Tego nie można zrozumieć inaczej niż
    > przypuszczając, że mądrzy uczeni zawładnęli rozumem głupszych.
    Przez tysiaclecia bylo tak, ze kaplani stanowili w poszczegolnych strukturach
    panstwowych trzon kadr urzedniczych i naukowych. A co za tym idzie:
    1. wprzegali w prawodastwo panstwowe prawodastwo religijne - bo upraszczalo to
    proces budowania prawa, a ponadto umacnialo pozycje religii wobec obywateli i
    pansta, a tym samym pozycje samych "kaplanow".
    2. "wladali rozumem glupszych"

    Teraz mamy troche inna sytuacje. Rozwoj nauki i jej upowszechnienie
    spowodowaly, ze mamy rozdzielnosc panstwa od religii, a kadry naukowe i
    urzednicze sa swieckie. Oczywiscie, w panswach o takiej strukturze wyznaniowej
    jak Polska, glos KK jest glosem liczacym sie w wielu wazkich sprawach. Z tym,
    ze to nie jest powod aby slac tak bezpodstawne oskarzeia! Bo byle teolog z
    Psiej Wolki, argumentacje pani Srody obali i wysmieje. Mamy konstytucje,
    instytucje sadow, prawa obywatelskie. Jesli pani Sroda zauwaza (slusznie!!!),
    ze przemoc wobec kobiet jest zjawiskiem istotnym i zauwazalnym, to nalezy
    organizowac przeciwdzialanie, a nie przerzucac wine na KK. Raczej probowac
    sobie ten KK zjednac w walce z "damskimi bokserami".
    Bo coz pani Sroda osiagnela swoja wypowiedzia? W najlepszym wypadku NIC. Ale
    obawiam sie, ze jest gorzej - zantagonizowala spoleczenstwo i w duzej mierze
    osmieszyla ruch feministyczny. Wylala przyslowiowe dziecko z kapiela.
    Zawsze cenie w kobietach ich umiejetosc forsowania swoich pomyslow i wizji w
    sposob, dzieki ktoremu potrafia w niego zaangazowac maksymalna liczbe ludzi. To
    nie jest to meczace, niewydajne meskie krzykactwo i "XXX albo smierc". Upor,
    konsekwencja, umiejetnosc zjednywania sobie i swoim ideom ludzi - to jest
    naturalny dar i umiejetnosc kobiet. Dobrze by bylo aby pani Sroda korzystala z
    tego daru, bo pracy ma sporo.
  • Gość: tata.pl IP: *.bcc.com.pl 09.12.04, 14:54
    Kobieto,
    wymieniając sfery życia, w których należy doprowadzić do równości praw kobiet i
    mężczyzn, umknęło Tobie życie rodzinne. Przez przypadek? Nie sądzę.
    Niewątpliwie właśnie w tym obszarze istnieje dzisiaj ewidentna i bezprzykładna
    nierówność. Z tym, że ofiarą tej dyskryminacji padają dzieci i ich ojcowie. Jej
    sprawcami są natomiast kobiety.
    Nie jestem praktykującym katolikiem, ale pamiętam jeszcze takie przykazania:
    "Szanuj bliźniego swego, jak siebie samego".
    nigdy nie słyszałem, aby Kościół podawał wykładnię jakoby bliźni to byli
    wyłącznie mężczyźni.
    Jeste też takie przykazanie:
    "Czcij Ojca swego i Matkę swoją".
    Ale tutaj zapewne feministkom nie będzie się podobać, że Ojciec jest wymieniony
    pierwszy. Nie jest natomiast politycznie poprawne puścić je pierwsze w drzwiach.

    (A propos, ten problem rozwiązali Finowie. Mają oni takie powiedzenie, które
    usłyszałem w wersji angielskojęzycznej: "Ladies fisrt! ... even on thin ice).

    Należy odróżnić rzeczywistą dyskryminację od problemów psychicznych co
    niektórych Pań oraz ich fobii.




  • Gość: MP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:12
    Mądzre powiedziane. POPIERAM PANIĄ ŚRODĘ!
  • Gość: magda.gdansk IP: *.coe.int / *.coe.int 09.12.04, 16:24
    Gość portalu: kobieta napisał(a):

    > Wypowiedż p. minister Środy dotyczyła statusu kobiet w społeczeństwie
    > katolickim.nie ulega watpliwości, iż kazda religia (chrześcijanizm, islam,
    > judaizm itp.)determinując wzorce kulturowe, określa relacje między jej
    > wyznawcami, w tym role życiowe kobiet i mężczyzn. Z chrześcijanizmu wywodzi
    sie
    >
    > kult Maryjny. Stąd już w wiekach średnich w Europie odnoszono się do kobiet z
    > czcią, szacunkiem. Nie szło to oczywiście w parze z statusem prawnym kobiet i
    > ich faktyczną pozycją w społeczeństwach rządzonych przecież przez mężczyzn
    > (nawet króelowe musiały mieć mężów- vide nasza Jadwiga-córka Ludwika
    > Wegierskiego). Kult Maryjny wyznaczył też rolę kobiety w rodzinie, w zwłaszca
    w
    >
    > relacji do potomstwa. Tutaj również wzorem była postawa matki, którą
    uosabiała
    > Matka Boska. Dobrym przykładem literackim jest utwór Sabat Mater Dolorosa
    > (Stała Matka Boleściwa), gdzie Maryja jako matka towarzyszy dziecku do
    > ostatniej chwili, dzieli jego cierpienie, itp. Z tym modelem koresponduje też
    > wizerunek Matki Polki. Dlatego w kulturze, w zbiorowej świadomości na matkach
    > ma spoczywać ciężar wychowywania potomstwa. To matki mają poświęcać swoje
    > pasje, marzenia, szansę na rozwój zawodowy na rzecz rodziny, opieki na
    dziećmi.
    >
    > w języku funkcjonuje pojęcie "wyrodnej matki", używane na określenie zarówno
    > tej, która porzuciła swoje dziecko, jak również takiej która nie poświęca mu
    > całego swojego czasu i ma jescze inne zajęcia. Nie ma natomiast odpowiedniego
    > określenia na ojców. Owe wzorce kulturowe bardzo trudno zmienic. Także prawo
    > nie jest w stanie od razu zmienić mentalności ludzi, za którą stoi
    wielowiekowa
    >
    > tradycja. Rola prawa jest jednak taka, iz może ono w tych obszarach życia
    > społecznego, które reguluje (np. zatrudnienie)określic wiążąco pewne
    zachowania
    >
    > a także kształtować sposób postrzegania pewnych problemów. Np.przyznanie
    prawa
    > do częsci urlopu macierzynskiego pracownikom - ojcom ma duże znaczenie dla
    > zmian w mentalności mężczyzn , ich poczucia odpowiedzialności za potomstwo.
    > Dlatego obawy p. minister Środy są zasadne. W państwie religijnym prawo
    stanowi
    >
    > odzwierciedlenie zasad wiary, respektuje te zasady. Włączenie doktryny
    > katolickiej do polityki stanowi istotne zagrożenie dla pozycji kobiet w
    róznych
    >
    > sferach życia. Może spowodować odwrót odsłusznej polityki równości kobiet i
    > mężczyzn w życiu społecznym, politycznym, gospodarczym itp.


    Brawo. Naprawde bardzo dobrze powiedziane. Minister Sroda powiedziala to, co
    golym okiem widac, a jak ktos nie widzi, to niech przeczyta pare ksiazek. Ze
    dwie czy trzy wystarcza. Na poczatek Uty Ranke-Heinemann EUNUCHY DO NIEBA.

    Katolicyzm w spoleczenstwie polskim wspiera i tak juz dobrze utrwalona
    kulturowa wizje kobiety jako osoby ludzkiej drugiego gatunku. O co tu krzesla
    lamac? Ma racje stuprocentowa i podziwiam ja za to, co powiedziala.
  • Gość: SOL Angelika IP: *.chello.pl 09.12.04, 16:32
    Dziwi mnie tylko fakt slabosci pani Srody i oddanie sie do dyspozycji
    premiera.Opzycja i tak jej tego nie daruje, a podejrzewam, ze lewica sie dolozy
    ze strachu przed sukienkowymi.Stracilam zaufanie do Jarugi - Nowackiej i to w
    zupelnosci. No coz, idealy mozna glosic, ale wtedy kiedy mozna miec odciecie od
    koryta - ida one w kat.
    A sprawa rownego ststusu kobiet i mezczyzn - niestety , tylko Jezus traktowal
    kobiety na rowni z mezczyznami. I tylko Judasz w tamtym czasie robil mu uwagi
    na temat np. Magdaleny i wylanych olejkow na Jezusa nogi. I to miejcie na
    wzgledzie Ci, ktorzy tak "slusznie" potepiacie Srode... A ile jest zatem
    Judaszow na tym forum? niektorzy powoluja sie na JPII.
    Zapomnieli tylko, ze juz dzisiaj nikt Jego nauk nie raczy sluchac, a
    szczegolnie ci, ktorzy mienia sie wielkimi katolikami. Smutne...
  • Gość: ben IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 09.12.04, 16:46
    w pełni popieram, niestety nie do wszystkich to dociera
    Jako ta brzydsza część społeczności - muszę po raz kolejny stwierdzić, że
    KOBIETA Pani Mnister wykazała się nie tylko rozsadkiem ale i odwagą której w
    wielu przypadkach brakuje wybrańcom narodu zasiadającym w ławach poselskich--
    tylko nie bardzo potrafię zrozumieć po co robi krok wstecz - "oddając się do
    dyspozycji Premiera" ?
  • Gość: Heretyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 21:20
  • Gość: Heretyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 21:27
    Oj katolicy polscy katolicy .Potraficie tylko potępiać innowierców .Wam po
    zrobieniu komuś krzywdy wystarczy tylko spowiedż i macie odpuszczoną winę .Wasz
    spowiednik ,czyli ksiądz nie karze wam naprawiać wyrządzonego zła tylko odmówic
    parę zdrowasiek i sprawa jest załatwiona .Upłynie w Wiśle jeszcze wiele wody
    zanim katolicy szczególnie w polskim wydaniu zrozumieją o co chodzi w naukach
    Chrystusa - notabene żyda .
  • r306 10.12.04, 10:07
    Bhehehehe, podpisywac sie takim nickiem i prawic o istocie sakramentu pokuty.
    No, no, noooo wink
    Zarzuca katolikom hipokryzje (poniekad slusznie), a sam nia sieje na lewo i
    prawo smile Jakaz wiec sile maja Twoje arumenty? wink I gdziez one sa? wink
  • legal.alien 09.12.04, 09:35
    Typu Jaruga-Nowacka, Sroda, Sokolowska, Banachowa. Ktos biedaczki kiedys
    skrzywdzil, a teraz swoje zale wylewaja na wszystko i wszystkich.
    To ze ktos wychodzi za socjopate, czy charakteropate nie ma nic wspolnego z
    religia, a raczej z wychowaniem i brakiem kultury.
    --
    ---------\\- -//---------
    ---------( @ @ )---------
    ----o00o-- (_)--o00o-----
  • malaise4 09.12.04, 12:27
    a mnie zal Ciebie i Twojej zony!
  • Gość: g54425vg245v IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:43
    A to ci sie skąd uroiło ? Jakieś konkretne powody do tego żalowania czy po
    prostu chciałaś koniecznie wyrazić swoją odrębność ideologiczną ? Tylko w takim
    razie po co to przyprawianie brzydkich wąsów przedmówcy ?

    Wytrzyj pianę z pyska, napij się zimnej wody, ochłon i .... nie zabieraj już glosu.


  • Gość: m.l IP: 192.168.1.* / *.ciup.fr 09.12.04, 14:09
    Św. Jan Chryzostom, Ojciec Kościoła:

    # Za twym mężem winno iść twe pożądanie, i on winien być twoim panem .... zniż
    się zatem do poddaństwa .... bądź jedną z podległych.

    # "Istnieje przecież wiele okazji w świecie, które osłabiają sumienność duszy.
    Należy do nich nade wszystko obcowanie z kobietami. Sprawując pieczę nad
    rodzajem męskim, zwierzchnik nie powinien zapominać o niewieścim, który właśnie
    z powodu swej większej skłonności do grzechu wymaga też większej troski" (O
    kapłaństwie VI, rozdz. 8)
  • Gość: eliasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 20:55
    Jednostronnie wyrwane z kontekstu. Bo tenże Św. Jan Chryzostom powiada:

    "Niech mąż okazuje tyle miłości, ile żąda posłuszeństwa. [...] Bowiem żona,
    która szanuje męża, także go kocha. A jeśli kocha, szanuje jako głowę. Dlatego
    Bóg ją podporządkował, jego zaś zobowiązał do troski, aby panował pokój. Gdzie
    bowiem małżonkowie mają takie same prawa, tam nie będzie pokoju. Nie jest
    dobrze, gdy w domu panuje demokracja i wszyscy rządzą. Władza musi być jedna. "

    "Mąż zaś, gdy słyszy, że ma władzę, niech się nie posuwa do pychy i do bicia.
    Niech ją wciąż zachęca i napomina, a nigdy nie podnosi rąk. Niech trzyma je z
    daleka od wolnej istoty! Niech nie będzie pyszny, nie robi wymówek, nie
    znieważa, ale kieruje kobietą jak kimś, kto wymaga wsparcia."

    "Poznałeś miarę posłuszeństwa, poznaj też miarę miłości. Chcesz, by ci żona była
    poddana jak Chrystusowi Kościół? Troszcz się i Ty o nią, jak Chrystus o Kościół.
    Choćby trzeba było oddać za nia życie, dać sie rozerwać na części, choćby
    cokolwiek innego znieść, nie wahaj się!"

    "[...]Chrystus poddał sobie Kościół, który odwrócił się od Niego, który Go
    znienawidził i obraził. Poddał Go sobie przez wielką swoją troskę, a nie
    groźbami, zniewagami, strachem, ani niczym podobnym. Tak i Ty odnoś się do
    swojej żony. Chociaż widzisz, że Cię lekceważy, chełpi się i gardzi tobą, możesz
    ją zjednać przez swoją wielką troskę o nią, przez miłość i przyjaźń.[...]
    Niewolnika może ktoś przywiązać strachem, a nawet jego nie, bo gdy się oddali,
    szybko ucieknie. Ale towarzyszkę życia, matkę dzieci, źródło wszelkiej radości,
    nie strachem i pogróżkami należy przywiązywać, ale miłością i życzliwością."

    "A co wtedy - pytasz, gdy kobieta nie okazuje szacunku? Ty kochaj ją, wypełnij,
    co do ciebie należy."
  • Gość: biedny człowiek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:52
    zawsze jak wróci z kościoła najpierw bije mnie, później dzieci, później idzie na wódkę z koleżankami z
    kółka różnańcowego...
    A ja myślałem, że pani Środa jest jednak trzeźwo myślącą i przyzwoitą osobą, a tu proszę - z filozofia
    minister i odrazu dmiemy w trąby walki z Kościołem.
  • Gość: Rainbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:58
    To sie bron, baranie wink
  • Gość: ~basia IP: *.bgz.pl / 193.108.194.* 09.12.04, 13:58
    za donos też bym Ci dołożyła
  • Gość: no i co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 20:14
    To czego narzekasz?
  • Gość: bolesław IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 10:01
    To, że ktoś chodzi do kościoła jeszcze nie oznacza, że jest katolikiem. To tak
    jakby zakładać, że np. osoba z tytułem naukowym nie może być idiotą.
  • serwal 09.12.04, 11:35
    W pełni się zgadzam!
    Zatwardziałe feministki wszędzie poszukują przypadków skrzywdzenia kobiet. Nie
    trzeba ich długo szukać w dzisiejszym zdemoralizowanym świecie. Zatem wyszukuje
    się takie sytuacje, pozostaje jeszcze znalezienie winnego. A kto najbardziej
    przeszkadza feministkom? Oczywiście Kościół i kler. Nie pozwala na
    antykoncepcje, chce bronić życia nienarodzonych, nie zgadza się na libertynizm
    i rozwody itp. itd. Zatem jak to wszystko powiązać? Ano wiadomo, że w Polsce
    jest najwięcej wyznawców katolicyzmu (mniej lub bardziej zaangażowanego). Zatem
    wszystko jest jasne wszechobecny Kościół robi mężczyznom wodę z mózgu,
    przerabia ich na potwory z pejczami w dłoni i wysyła do kobiet, aby je gnębili.
    A wtedy wszystkie kobiety są pokrzywdzone i należą im się odszkodowania. Oto
    jak dochodzi się od kreacji zła, poprzez winnego i ofiarę, aż do wypłaty
    odszkodowań i dalszego rozwoju feminizmu.
  • Gość: cozah IP: 62.233.144.* 09.12.04, 13:06
    niechżesz sobie ktoś przypomni kto to FEMINISTKA. To ktoś, kto chce aby kobiety
    i mężczyźni mieli równe prawa. KROPKA... durne, ciemne baby myślą że zawsze
    mogły głosować? w spodniach chodzić? i same ulicą? wake up people
  • Gość: ben IP: *.core.lanet.net.pl / *.1.core.lanet.net.pl 09.12.04, 16:17
    znowu zmanipulowano cala wypoiwedź Pani MInister
    1. nie na forum konferencji tylko w wywiadzie dla jednego z czasopism
    2. "nie kościół popiera przemoc" tylko RELIGIE ( nie tylko jedynie słuszna w
    katolandzie) generalnie w swoich założeniach rolę kobiety sprowadzają do
    parteru. I nie tłumaczy tego "kult Marii" lansowany od paru wieków , który jest
    może "kultem" ale niczego nie zmienia w pozycji społecznej kobiety
    3. kościół w Polsce ani razu i nigdzie nie podjął tematu przemocy w rodzinie
    pomijając ten problem generalnie chociaż wszyscy wiedzą i wstydliwie pomijaja
    ten problem
  • Gość: Kazek IP: *.p-s-inter.net 09.12.04, 16:17
    Zupełnie nie rozumiem, o co to obuirzenie. Przecież to prawda.
    są różne rodzaje przemocy. także mentalna. O tym, jak traktowane sa kobiety
    przez polskich prawodawców, świadczy chocby hiperrestrykcyjna ustawa
    antyaborcyjna i to, że nawet ona nie jest respektowana, bo lekarze boją się
    prooszcza. Poza tym wystarczy spojrzec na historię. Katolicyzm niestety jest
    winny ogromnej ilości aktów przemocy w historii. Ile kobiet żywcem spalono? czy
    lpr i pis domagają sie przeprosin, zadośćuczynienia a chocby pokłonu głowy. Nie
    jestem wrogiem Koscioła, mam żonę katoliczkę, ale wiele prawdy w tym jest.
  • Gość: /! IP: *.client.comcast.net 10.12.04, 05:53
    przestan sie dziwic tylko uruchom myslemie.
    Dziwia sie bezmyslni. Dziwia sie a nie mysla.
  • Gość: o.karynka IP: 195.150.23.* 10.12.04, 17:41
    odradzam pochopna ocene w odpowiedzi na powazny problem - to nie bzdury, jesli
    zycie. Podstawa religii w tym wypadku jest relacja z Bogiem i tradycja. Milosc
    czlowieka przychodzi w konsekwencji. I poprzez to pierwsze jest definiowana.
    Wiec nie wyklucza przemocy... A autorami definicji byli tu (tradycyjnie)
    mezczyzni!!!
  • Gość: piersek IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:44
    towarzyszko toja! jest nieźle jak na początek dyżuru. Może jeszcze trochę więcej
    emocji, bo wypadło odrobinę za chłodno, ale generalnie - OK!!
  • Gość: Tekla IP: *.devs.futuro.pl 09.12.04, 09:48
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • romekz 09.12.04, 10:52
    To co piszesz o swoim mężu, wskazuje że nie jest on ani katolikiem ani
    chrześcianinem. Chrześcijanin kieruje się miłością do drugiej osoby, niezależnie
    czy jest ona przyjacielem, wrogiem, kobietą czy mężczyzną. Nadstawi drugi
    policzek, sam nie uderzy.
    Twój mąż potrzebuje nawrócenia. Może nie zdaje sobie z tego sprawy.

    Pozdrawiam
  • Gość: limba IP: 80.51.206.* 09.12.04, 11:37
    Pani Toju! NIech Pani nie straszy, tylko odchodzi.To nie religia robi z nas
    ofiary przemocy, ale nasza niekonsekwencja. Dajemy się upokarzać a póżniej
    szukamy winnych. Może nią być nawet Jasna góra. Jeżeli matki księży się nie
    szanowały, to skąd ksiądz ma umieć szanować kobietę. To nie wina seminarium, to
    brak umiejętności wyniesionych zdomu rodzinnego.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 11:41
    widziały gały co brały?
  • Gość: brzytwa IP: *.pcz.czest.pl 09.12.04, 11:51
    Akurat jak twoje IP jest z Czestochowy. Nie klam!
  • Gość: icek nierabin IP: *.chello.pl 09.12.04, 12:03
    Toja a Ty wiesz, to ciekawa obserwacja! Mam pytanie czy jest blondynem czy
    brunetem, bo mój jest brunetem i tez podnosi mimo, ze zaden z niego katolik, a
    Twój, to brunet czy blondyn? A pochodzenie spoleczne tez sprawdzimy? A moze
    czynne uprawianie sportu? A moze stopien satysfakcji z malzonki,co?
  • Gość: tempus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 12:07
    Po pierwsze: idź do lekarza na obdukcję! To może być w sądzie istotny argument.
  • Gość: kur IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.04, 15:37
    My tu nie rozrząsajmy podrzuconych bajek . Pytania są dwa kto ruc...Jaruchę i
    kto rżnie ( lub nie) w środę ,i na tym się trzeba skupić i wyciągnąć tych
    eunuchów na światło dzienne. Bedzie wiecej świezego powietrza.
  • Gość: dureń IP: *.kuzniki.net 10.12.04, 15:17
    Bijesz żonę czy już rozwodnikiem jestes?Dajesz pieniądze żonie czy kochance?
  • Gość: Raziel IP: *.238.100.9.adsl.inetia.pl 09.12.04, 13:11
    "Widziały gały co brały", że tak się wyrażę.
    Do kogo Ty masz pretensję, że Ci się małżeństwo nie układa? Miej do siebie i
    logiki swojego wyboru, a nie do Kościoła czy katolików, o Bogu nie wspominając.
    Możesz zwalać winę na wszystko i wszytkich, ale wybór był Twój i należał
    wyłącznie do Ciebie.
    Gadasz bez sensu i bez związku z tematem.
  • Gość: m.l IP: 192.168.1.* / *.ciup.fr 09.12.04, 14:12
    Św. Tomasz z Akwinu, zm. 1274:

    # Kobieta jest jedynie pomocą w płodzeniu (adiutorium generationis) i pełni
    pożyteczną rolę w gospodarstwie domowym.

    # Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą
    ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego,
    chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego
    jest mężczyzna.

    # Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80.
    Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych
    wiatrów.

    # Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości
    wykorzystania do prac domowych.
  • Gość: magda.gdansk IP: *.coe.int / *.coe.int 09.12.04, 16:28
    Gość portalu: m.l napisał(a):

    > Św. Tomasz z Akwinu, zm. 1274:
    >
    > # Kobieta jest jedynie pomocą w płodzeniu (adiutorium generationis) i pełni
    > pożyteczną rolę w gospodarstwie domowym.
    >
    > # Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą
    > ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego,
    > chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju
    ludzkiego
    > jest mężczyzna.
    >
    > # Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po
    80
    > .
    > Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych
    > wiatrów.
    >
    > # Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości
    > wykorzystania do prac domowych.


    Cudne. Wesolo czytac. Katolicyzm jest poteznie mizoginiczny, i smiech patrzec
    na ludzi, ktorzy tego nie widza.
  • Gość: asdgf IP: *.res.pl / 82.160.26.* 09.12.04, 15:11
    Nie ma wiele danych na temat przemocy wobec mężów, a jak wielu moich kolegów
    musi sie pytać o zgodę żeby gdzieś wyjść, ale przecież tego FEMINISTKI nie
    widzą, bo jest to nie wygodne, też nie widzą znęcania się, nie, nie fizycznego,
    lecz psychicznego, żon na swoich mężach, a ten bury osiołek ma tylko zasuwać do
    pracy, mamone przynosić, śmieci wynośić, obiady gotować (ajakże poczytajcie fora
    a tam więcej męzów gotuje niż żony i to jeszcze same kobiety o tym piszą) a jak
    wiele dewotek - bo takich więcej jest w kościołach - rozprawia o tm że ten ją
    bije, albo tamten. A przecież mężczyzna, czytaj mąż, nie przyzna się do tego że
    żona na nim się psychicznie znęca, zresztą jak to pokazać, który lekaż wystawi
    zaświadczenie że jest jakiś "siniak" na duszy czy psychice męża.
    Bo kobiety to słaba płeć ale tylko fizycznie.
    A na poparcie moich słów pokażcie mi jakiś kawał o tesciach, bo ja znam
    przeważającą ilośc o wrednych teściowych.
  • Gość: Brawo Toja, IP: *.telia.com 09.12.04, 16:49
    zostaw go, jesli nadal bedzie cie upokarzal i bil.
  • Gość: mues IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 17:07
    Ale panie takie jak Sroda i inne polskie "feministki" niestety chyba tego nie
    widza. Katolicyzm z przemoca wobec kobiet ma tyle wspolnego, co islam z ochrona
    srodowiska.
  • Gość: callafior IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 17:09
    taka jest niestety prawda,
    modli się pod figurą,
    diabła ma za skórą.
  • ju75 09.12.04, 17:35
    Ja tez uważam, że ma rację. Ojcowie kościoła w tzw. "kulturze katolickiej"
    zabraniają przerywania ciąży i piętnują kobiety, które zdecydowały się na to,
    tymczasem nie mówią głośno o przemocy w rodzinach i nie uczą chłopców, mężczyzn
    szacunku do partnerek. Szkoda, że pani minister chowa teraz głowę w piasek...Jak
    mogła zapomnieć wypowiedziane przez siebie słowa?Chyba zabrakło jej odwagi,
    SZKODA. Jestem wierzącą osobą, ale nie znoszę religino-politycznych sloganów
    używanych przez niektórych panów posłów, czy senatorów.
  • Gość: Mimikra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 19:10
    - za komuny. A w kościele byli tylko jak kazania nagrywali.
  • Gość: Rycho IP: *.cust.tele2.pl 09.12.04, 19:24
    Kościół nie lubi kobiet (zob. np. poglądy Św. Tomasza z Akwinu na ten temat,
    nawet biedak zaatakował płonącym polanem kobietę, tak się jej bał) poza Matką
    Boską oczywiście. Paradoksalnie księża bardzo kobiety lubią, ale raczej jako
    mężczyźni, a nie kapłani. To prawda, że Kościół Katolicki nigdy zdecydowanie
    nie wystąpił przeciwko przemocy w rodzinie, raczej koncentruje się na seksie
    pozamałżeńskim.
  • Gość: szapr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 20:07
    dziś "katolicyzm" to zespół wartości wierzeń. I fajnie. Skoro rodzina na wskroś katolicka wcale nie żyje według wartosci jakie pokazuje na zewnątrz to raczej sądzic nalezy że ów katolicyzm to bardziej nazwa i fasada niż wiara i przekonanie. Jeżeli kobieta mósi sie posuwać do takich "wybiegów" aby czuć sie bezpieczną to chyba warto juz poszukac aletnatywy. Czyli mozliwości sobie ułożenia życia w inny sposób. I "sąsiedzki wstyd" ma tutaj najmniejsze znaczenie, bo to nic innego jak chwilowe wytarcie języka. W końcy większość tych"przykładnych" rodzin raz że ma swoje tajemnice a dwa że utożsamia się z seralowymi postaciami tylko że na szklanym ekranie owe skandale są akceptowalne i popierane a w zyciu wcale nie do końca. Jeżeli owa pani liczy na to że jej towarzysz życia zmieni sie pod wpływem tego rodzaju zabiegów to niech zacznie kupować puder na kilogramy albo zainteresuje sie psychologią socjologiczną
    życzę wiele zamozaparcia
  • jotgie7 18.12.04, 18:06
    Gość portalu: toja napisał(a):

    > to prawda, mój mąz, wychowany w katolickiej rodzinie, wszyscy systematycznie do
    >
    > kościoła chodzą, tatuś pracuje na Jasnej Górze, i modli się częsciej w ciągu
    > dnia jak je, ten człowiek który właśnie wychowany został w takiej rodzinie jest
    >
    > moim męzem, i zauważyłam że jego reakcje na niemoc jest podniesienie ręki
    > zarówno na mnie jak i na dziecko, zdarzyło mi się pudrować siniaki po jego
    > wyskokach, teściowie oczywiście wiedzą wszystko ale "chowają głowe w piasek", a
    >
    > ja? no cóz postawiłam warunek jak nie skończy odejde, a to dopiero byłby wstyd,
    >
    > jakby synuś z takiej katolickiej rodziny, niepokatolicku się rozstał z żoną i
    > to narazie pomogło troche się uspokoił

    Chrześcijaństwo jest religią miłości, co prawda apostoł Paweł napisał, że głową
    żony jest mąż, ale napisał także, że mąż ma kochać żonę tak jak własne ciało...
    Żródłem przemocy wobec kobiet jest agresja i kultura. Jeśli teściowie nie
    reagują na agresję swego syna to żle świadczy o nich, a nie o religii
    Jednak Kościół mógłby więcej o tym mówić i zdecydowanie bronić maltretowanych
    kobiet, potrzebne są domy dla samotnych matek, aby mialy gdzie uciec przed mężem
    sadystą.
  • Gość: wrrr IP: *.aster.pl 09.12.04, 09:09
    ale teraz ją zaszczują
  • Gość: Falanga1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:46
  • Gość: wrrr IP: *.aster.pl 09.12.04, 10:03
    szczucia początek...
    Falanga porządek z takimi zrobi? Kryształową Noc urządzi?
  • Gość: rikie IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:47
    ... i wsadzą jej męża za niewinność do więzienia!
  • Gość: Naczelny IP: *.skybone.pl 09.12.04, 12:03
  • Gość: rikie IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:13
    żartowałem...
  • Gość: qqqqq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 16:02
    Gość portalu: wrrr napisał(a):

    > ale teraz ją zaszczują

    1. Nie ma racji.

    2. De facto w ogóle nie jest ważne ile w tym racji. Budyń osłabił pozycję Polski
    w tzw. miedzynarodowej opinii publicznej, po drugi naruszył rangę i powagę
    urządu. (Ok, wiem, wiem ... Ja tylko bazuję na tym, że jest to ministerstwo. Też
    uważam, że to ministerstwo powinno być natychmiast zlikwidowane, jako nonsens.)

    Ty mówisz o zaszczuwaniu. Niezly pomysł. Ale to na deser i dodatkowo. A oczekuje
    się na peirwsze danie dymisji, na drugie danie porkuratora za skandaliczne
    zachowanie tego budynia w roli urzędnika poza krajem. Na koniec może być
    zaszczuwanie, nie mam nic przeciwko.


  • Gość: tja IP: *.arcor-ip.net 09.12.04, 16:24
    Gość portalu: qqqqq napisał(a):

    > Gość portalu: wrrr napisał(a):
    >
    > > ale teraz ją zaszczują
    >
    > 1. Nie ma racji.

    Ma racje , to co od dawna nie jest zadna nowoscia, w Polsce jakby nie
    chciano zauwazyc. Klechy polskie to wyjatkowa holota.
    >
    > 2. De facto w ogóle nie jest ważne ile w tym racji. Budyń osłabił pozycję
    Polsk
    > i
    > w tzw. miedzynarodowej opinii publicznej,

    Gowno prwada , wprost przeciwnie, po awanturach cmokow a lpr i samoobrony
    w eu to wreszcie cos co naprawde jest problemem wymagajacym rozwiazania.

    po drugi naruszył rangę i powagę
    > urządu.
    Sobie w dupe mozesz wsadzic powage ...mowiono o problemach.
    Nie pojechala Sroda do watykanu do jana pawla sygnecik wycalowac.


    (Ok, wiem, wiem ... Ja tylko bazuję na tym, że jest to ministerstwo. Te
    > ż
    > uważam, że to ministerstwo powinno być natychmiast zlikwidowane, jako
    nonsens.)

    Konkordaty , faceci w kieckach to nie absurd ? Budowanie stodol tzw swiatyn
    gdy nedza i brak mieszkan to nie absurd?
    >
    > Ty mówisz o zaszczuwaniu. Niezly pomysł. Ale to na deser i dodatkowo. A
    oczekuj
    > e
    > się na peirwsze danie dymisji,

    Dymisja bedzie kompromitacja .....i dowodem na to o czym sadzimy my kobiety o
    chlopach w kieckach....dowodem ze to o czym mowa to gorzka prawda...


    na drugie danie porkuratora za skandaliczne
    > zachowanie tego budynia w roli urzędnika poza krajem. Na koniec może być
    > zaszczuwanie, nie mam nic przeciwko.

    Wiadomo , scenarisz katolikow , klech tak jak z Nieznalska , znamy.

    Precz z mizogania katolickich darmozjadow .
    >
    >
  • Gość: qqqqqq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 15:32
    Gość portalu: tja napisał(a):

    (ziew ...)

    (ciachu!)

    Nie podyskutujemy sobie, dzidziu, za glupia na to jesteś.

  • Gość: ciekawy IP: 194.248.240.* 09.12.04, 18:50
    Żyje w katolickiej rodzinie?
  • Gość: les IP: 194.248.240.* 09.12.04, 18:53
    Gejowska rodzina to wytwór Lenina.
  • Gość: jjerzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.04, 09:31
    Od czasu gdy Prezio? zapowiedział wojnę z Komisją orlenowską coś się zmieniło w
    nastawieniu, opiniach i pismach większości dziennikarzy. Nowy duch jest
    doskonale widoczny u polityków lewej strony. Polskie wybory przesunięte na
    jesień, w Ukrainie sukcesy - udało się wymienić czterch członków Centralnej
    Komisji Wyborczej (tych którzy nie podpisali protokołu z drugiej tury?).
    Kulczyk jest przygotowany perfekcyjnie a komisja be, czego widomym dowodem jest
    to że Giertych nie ma nic do powiedzenia!?
    Nowe inicjatywy jak UL, ciągłe przypominanie o obecności i niezadowoleniu
    Europy i Rosji z naszego postępowania, straszenie retorsjami z jej strony
    przez "zaniepokojonych" wszystko to są widoczne skutki zmiany klimatu
    politycznego.
    Kolejno zamykani działacze wysokiego szczebla nie "przynoszą" poprawy notowań.
    Widmo całkowitej i zasłużonej klęski lewicy w nadchodzących, tak czy inaczej
    wyborach, powoduje ich nadmierną aktywność.
    Pani, niestety minister, Środa wpisuje się w ten klimat znakomicie, i jeszcze
    działa uspakajajaco: już się bałem, że na całym świecie bijąbaby i szczerze im
    współczułem, a od teraz będę spał spokojnie. Jaksię okazuje tylko katolicy
    uprawiaja ten niecny proceder. Chinki, Hinduski i szereg innych wolnych od
    katolicyzmu nacji, daje pewien komfort i nadzieję dla gnębionych katoliczek.
    Katoliczki wszystkich krajów łączcie się.
  • Gość: TEKLA IP: *.devs.futuro.pl 09.12.04, 09:52
    no tak...bija Chinki i Hinduski...i Murzynów...a katolickim syfie w Polsce
    cicho-sza...bo inaczej jestes komuch, głupia feministka i sługus Orlenu i
    Kulczyka....buahahaha...jak to sie kato-faszyzm brzydko chwyta!!
    ..to LEC - tez towarzysz!! smilesmile
  • Gość: ALKET IP: 212.122.214.* 09.12.04, 17:10
    TEKLA masz problemy z logiką biedne dziecko, na to nawet bicie w szkole nie
    mogło pomóc.... Jeśli ktoś widzi w Polsce katolicki syf to jest zwyczajnie
    głupi. To się zdarza... Jedni mówią że wszystkiemu winni czarni drudzy że
    czerwoni a TEKLA biedna się gubi... Tacy jak ty musza kogos nienawidzic, zawsze
    ktos sie znajdzie.
  • Gość: ministrant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 10:34
  • Gość: MP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:09
    Sam jesteś garkotłukiem. Zamknij się i wracaj do księdza na dalsze nauki.
  • Gość: Składanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 11:46
    Nie ma znaczenia kto to powiedział. Ważne że jest to trafne spostrzerzenie.
    Kultura katolicka, i inne także, są jakimś potworem stworzonym na podstawie nauk
    biblii, ale nie mającymi z nimi nic do wspólnego. Kobieta jest źle traktowana w
    społeczenstwie, dzieci także. Kosciol wcale nie pomaga, jest zbyt zajety soba.
  • Gość: Polka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 14:03
    I przepraszac!!!!!!!!
  • Gość: Old Lady IP: *.res.east.verizon.net 10.12.04, 03:11
    Konferencja byla na temat zapobiegania przemocy wobec kobiet, i to jest
    'keyword'. O co ten szum. Profesor popelnila blad, ze udzielila wywiadu na
    poziomie rozprawy naukowej (nawet jesli uzyla kiepskich argumentow). Niestety
    niektore wypowiedzi duchowienstwa na temat kobiet mogly jej sluzyc za kanwe.
  • Gość: a IP: *.ibmedu.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 08:45
    Jak jej nie wyrzuca, to bedzie dziwne.
  • Gość: sirpluto IP: 217.97.132.* 09.12.04, 08:45
    Kopernik była kobietą!
  • Gość: Magdalena Środa IP: *.customer.nettuno.it 09.12.04, 09:13
    Curie-Skłodowska pewnie też!
  • Gość: SahibJacek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.04, 08:46
    A ciekawe w jakiejz to wspolczesnej, silnej religii jest kult Boginii Matki?
    Nie od dzis wiadomo, ze Sroda to opetana antychrzescijansko idiotka, ale
    pobila sama siebie ta wypowiedzia. Nie jestem katolikiem i mam bardzo
    sceptyczny stosunek do chrzescijanstwa, ale takie faszysto-feministki jak
    Sroda budza moja totalna odraze. Stosujac "finezyjna" retoryke Srody mozna by
    powiedziec, ze jej niechec do mezczyzn bierze sie zwyklego niedopieprzenia...
  • Gość: jovanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 08:55
    Mądralo, pomyliły Ci sie religie - Maria jest Matką Boga, nie boginią, te jesli
    już, były w starożytności. Zanim zaczniesz kogoś wyzywać od idiotów, może sam
    byś się douczył.
  • Gość: Daniel katolik IP: *.warszawa.comarch.pl 09.12.04, 09:42
    Gość portalu: jovanka napisał(a):
    > Mądralo, pomyliły Ci sie religie - Maria jest Matką Boga, nie boginią, te jesli
    > już, były w starożytności. Zanim zaczniesz kogoś wyzywać od idiotów, może sam
    > byś się douczył.

    Droga jovanko! Zanim nazwiesz kogoś mądralą i każesz mu się douczać, proszę Cię
    o przeczytanie dokładne posta na który odpowiadałaś. Nie było tam ani razu słowa
    "Maria". Twój przedmówca mówił tylko o hipotetycznej religii, w której najwyższą
    istotą byłaby jakaś bogini matka a nie Bóg Ojciec.
  • Gość: kobieta:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:58
    kobiety biłyby mężczyzn i wtedy pan Giertych byłby ministerm do spraw równego stosunku mężczyzn i
    kobiet i głosiłby, że to bicie mężczyzn jest skutkiem matriarchalnej religii.
  • Gość: nicdodacnicujac IP: 62.233.144.* 09.12.04, 13:23
    TEKLA, tak trzymaj!
  • Gość: jovanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 10:16
    Masz rację, Danielu Katoliku - nie padło takie sformułowanie, co nie zmienia
    faktu, że konkluzja przedmówcy jest żałosna -ciekawe, czemu faceci, choć ponoć
    lubią seks i ponoc czesto uzywają, nadal są żenujący jeśli chodzi o zachowanie-
    widac im nie pomaga.
  • Gość: rrrrrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:56
    Gość portalu: jovanka napisał(a):

    > Masz rację, Danielu Katoliku - nie padło takie sformułowanie, co nie zmienia
    > faktu, że konkluzja przedmówcy jest żałosna -ciekawe, czemu faceci, choć ponoć
    > lubią seks i ponoc czesto uzywają, nadal są żenujący jeśli chodzi o zachowanie-
    >
    > widac im nie pomaga.

    Jovanko, już ci Daniel podpowiedział, żebnyś przeczytała jeszcze raz. I dobrze,
    skutek jest. To teraz jeszcze raz.

    Chodziło o to, że stosując mózg tego budynia (Środy) można dojść do dowolnych
    wniosków. Ponieważ ów budyń jest chorobliwie antykatolicki - to se wymyślił, że
    źródłem problemów jest religia katolicka. No to kij jej w oko - możemy stosować
    takie techniki rozumowania jak ten budyń. A ponieważ jej nie lubimy - to
    twierdzimy, że plecie bzdury, bo po prostu nikt jej nie chce porządnie
    wydupczyć, a to pewnie dlatego, że wygląda jak pobity przez męża-katolika budyń.
    I jak sie podobalo ? I co Pan nam teraz zrobi ? [ (C) Miś. ]

    Szkoda, że nie wyskoczyły z tym, że np. 99% spóźnień do pracy w Polsce
    popełniają katolicy, więc to pewnie ksiądz im kazał. Gdyby to było nie
    Sztokholmie tylko w Moskwie i nei w 2004 roku, tylko np. w 1984 czy 1974 czy
    1964 itd - to brakowało by tylko wezwania bratniej armii na pomoc, żeby nakopała
    w dupę tym spóźnialskim i ich mocodawcom z ambon.

    Czy ktoś już odwołała tego budynia ? Zresztą zaraz sprawdzę w aktualnych
    wiadomościach .

  • Gość: martsy IP: *.237.45.207.adsl.by.worldonline.dk 09.12.04, 11:23
    Potwierdza sie kolejny raz, ze jest to nie tylko rzad aferzystow i gangsterow
    ale rowniez najzwyczajniejszych kretynow.
  • Gość: JAM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.04, 11:54
    ...i dopieprzył
    Bo jak się chce dopieprzyć mądrej kobiecie a brakuje argumentów to wystarczy
    powiedzieć,że brakuje jej chłopa,choćby takiego jak ty...impotenta.
  • Gość: mały myś IP: *.net-serwis.pl 09.12.04, 08:57
    nawet jak jesteś ateuszem!
  • Gość: TEKLA IP: *.devs.futuro.pl 09.12.04, 09:06
    ..i to jest własnie katolicka paranoja...............
  • Gość: Asnyk IP: *.umcs.lublin.pl 09.12.04, 09:58
  • r202 09.12.04, 10:50
    Masz jakieś problemy z mężem katolikiem, czy tak, po prostu, powtarzasz to co
    inni mówią?
  • r306 09.12.04, 11:08
    Tak czytam te Twoje posty, czytam i sie zastanawiam skad moze sie brac taka
    nienawisc, ze az zaslepia... Kobieto, przeciez masz w sobie tyle agresji, ze
    gdybys tylko miala taka fizyczna mozliwosc, to bys byla pierwsza, ktora "w imie
    zasad" dopiep... by jakiemus facetowi.
    A BTW dziewicy Maryi i niepokalanego poczecia - radze zapoznac sie z trescia
    dogmatu, a nie plesc androny.
  • Gość: @-ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 13:42
    bo nie załapałam...
  • r306 09.12.04, 14:06
    Wiesz czego dotyczy dogmat niepokalanego poczecia?
  • Gość: @ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 14:31
    ...w końcu przez cztery lata święte siostry indonktrynowały mnie...tyle, że nie widzę związku między Twoją wypowiedzią a wypowiedzią Tekli...
    stąd pytanie...

    ps. Na wszystkich zajęciach (w renomowanym swego czasu liceum ogólnokszt.), niezależnie od tematycznego ich związku z religią czyli języku polskim, przysposobieniu do życia w rodzinie, lekcji wychowawczej a nawet zetpetach, uczyłam sie pilnie "dogmatu" o uległości i pokorze wobec męża, co jest gwarantem stabilności katolickiego uświęconego związku małżeńskiego.

    A szkoła ta nie leży na antypodach, tylko w sercu III RP.
    A rzecz miała miejsce pod koniec ubiegłego wieku a nie w zamierzchłych wiekach średnich...
  • Gość: dfsgsgn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 16:17
    > ps. Na wszystkich zajęciach (w renomowanym swego czasu liceum ogólnokszt.), nie
    > zależnie od tematycznego ich związku z religią czyli języku polskim, przysposob
    > ieniu do życia w rodzinie, lekcji wychowawczej a nawet zetpetach, uczyłam sie p
    > ilnie "dogmatu" o uległości i pokorze wobec męża, co jest gwarantem stabilności
    > katolickiego uświęconego związku małżeńskiego.
    >
    > A szkoła ta nie leży na antypodach, tylko w sercu III RP.
    > A rzecz miała miejsce pod koniec ubiegłego wieku a nie w zamierzchłych wiekach
    > średnich...

    Rozumiem, że usiłujesz się ptrzedstawić jako biedactwo terroryzowane przez tych
    ohydnych "klechów". A kto ci kazał chodzić do tej szkoły ?

    W ogóle do szkoły to każe chodzić polskie prawo, co rzecz jasna jest kompletnym
    nonsensem, ale skretyiały naród pod wodzą polityków-manipulantów (głównie
    lewicowych) koniecznie chce mieć przymus szkolny. No to ma. (I żeby bylo jasne:
    przymus jest po to, żeby mieć wstępnie wytresowany elektorat. Że tak jest - to
    wynika choćby z tego, że ministerstwo ma decydujący wpływ na treści przekazywane
    w szkołach, co jest nonsensem z każdego punktu widzenia.)

    Jeśli chodzi o wybór konkretnej szkoły - od kiedy to szkoła prowadzona przez
    siostry zakonne jest obowiązkowa ? Jak ci nie pasowalo to trzeba było spakować
    manele i spieprzać.

    A jesli masz ochote mowic o presji rodziny - to idz sie pozalic do swoich
    rodzicow, do koleżanki itd

  • Gość: @-ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 14:32
    ...w końcu przez cztery lata święte siostry indonktrynowały mnie...tyle, że nie widzę związku między Twoją wypowiedzią a wypowiedzią Tekli...
    stąd pytanie...

    ps. Na wszystkich zajęciach (w renomowanym swego czasu liceum ogólnokszt.), niezależnie od tematycznego ich związku z religią czyli języku polskim, przysposobieniu do życia w rodzinie, lekcji wychowawczej a nawet zetpetach, uczyłam sie pilnie "dogmatu" o uległości i pokorze wobec męża, co jest gwarantem stabilności katolickiego uświęconego związku małżeńskiego.

    A szkoła ta nie leży na antypodach, tylko w sercu III RP.
    A rzecz miała miejsce pod koniec ubiegłego wieku a nie w zamierzchłych wiekach średnich...
  • r306 09.12.04, 15:00
    Hehehe jestes najlepszym przykladem, ze namolna i silowa indoktrynacja rodzi
    skutki odwrotne od zamierzonych wink Czlowiek bunt ma w naturze i trzba o tym
    pamietac, narzucajac mu ograniczeia lub probujac mu cos wmowic smile Siostrzyczki
    maja wyrazne braki z socjologii i psychologii jak widac wink

    Pytanie do Tekli bylo celowe - bardzo niewielu ludzi, w tym katolikow jest
    swiadomych, czego dotyczy dogmat niepokalanego poczecia w kontekscie Maryji.
    Nader czesto maja jednoznaczne skojarzenie z blona dziewicza i poczeciem
    Chrystusa, a nie z pojeciem "grzechu pierworodnego". No coz smile

    A co do szkol katolickich i Twojego buntu mam dosc fajne doswiadczenia wlasne -
    mjalem kilka kolezanek uczeszczajacych do takiego liceum. Musze przynac, ze
    takich "diablic" to ze swica, ze swica.... smile

  • Gość: @-ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:58
    Widzisz, z tymi dogmatami i ich interpretacją to zazwyczaj bywa tak, że sprzedaje się ich leksykalnie dosłowną pierwotną wersję, a jak wzbudzi zbyt wiele nieufności, skojarzeń, podejrzeń, dorabia się bardziej chwytliwą teorię...
    Jakoś nie widzę sprzeczności między tym, co piszesz Ty i Tekla.
    Dogmat o niepokalanym poczęciu mówi o tym, że Jezus narodził się z kobiety, nieskalanej grzeszną cielesną miłością.
    Matka Jezusa - Maria, sama z siebie nie była świętą ni błogosławioną, bo zrodzona była w grzechu pierworodnym, ale przez fakt bycia Matką Jezusa w dodatku Dziewicą, uznawana jest przez kościół katolicki za świętą.
    To właśnie jej nieskalaność jest przyczynkiem do uznania jej za świętą.
    Patrz KULT DZIEWICY!!!
    I jeszcze jeden kult związany z kobietą w religii katolickiej - KULT MATKI.

    O żonach niewiele się mówi...no chyba, że o ich, wobec mężów, obowiązkach...

    Pozdrawiam

    ps. Twoje koleżanki nie kłamały ... wink))


  • Gość: eliasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 21:11
    Dogmat o niepokalanym poczęciu mówi zupełnie o czym innym - o tym, że Maria od
    chwili poczęcia była wolna od grzechu pierworodnego.
  • Gość: Teklo, racja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:06
    Zgadzam się z Toba, niestety masz rację. Ujęłaś to treściwie i trafnie.
  • Gość: ssssssss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:08
    Gość portalu: TEKLA napisał(a):

    > ..i to jest własnie katolicka paranoja...............

    Tekla, jest taki dobry zwyczja, że zanim się użyje jakiegoś słowa, powinno się
    wiedzieć jaki jest jego znaczenie. Zapewne się z tym zgodzisz.

    Jaka paranoja ? Jeśli mialaś na myśli dwoistość poglądów - to prędzej
    schizofrenia. Ponadto warto zauważyć, że w bardzo wielu kulturach istniją
    rozmiate dwoistości - bo te kultury nie powstają na Akademiach Marksizmu
    Leninizmu, tylko w ciągu wielu lat i naturalnie. W kulturze chrześcijańskiej
    takie rozdwojenie w odniesieniu do kobiet istnieje, ale tak naprawdę nie ma
    takiego charakteru, jaki mu przypisują absolwentki Akademii Marksizmu Leninizmu
    na etacie feministek. Odsyłam do katechizmu.

    Wracając do paranoi : prędzej pod paranoję podchodzą wydzieliny Jarugi,
    Nowackiej smile, tego tu budyniu nazwiskiem Środa. Ale - nie nazwałbm tak tego.
    One nei są chore - doskonale wiedzą, że problem przemocy mężczyzn wobec kobiet
    jest fikcją. Te przypadki, które występują w Polsce kwalifijują się po prostu
    jako przestępstwo. I nie są materialem do tworzenia specjalengo biznesiku p.n.
    "Ministerstwo d/s Równouprawnienia". One po prostu wymyślają bajedy po to, żeby
    uzasadnić dlaczego pobierają pensje i dostają kase na swoje "akcje". Swoją drogą
    - myslę, że prokuratura czy NIK powinny się dokłądnie przyjżeć wydatkowaniu kasy
    w tym ministerstwie. Ocztwiście zasadności wydatków nei sposób raczej zbadać, bo
    ministerstwo istnieje z przyczyn całkowicie ideologicznych. Natomiast powinny
    się zainteresować tym, do kogo poszła kasa. Gdzie poszły zamówienia itd
  • Gość: yak IP: 213.76.135.* 09.12.04, 08:48
    Co za bzdura.Hasło jak za epoki bolszewizmu!!
  • Gość: realista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 08:48
    wystarczy juz pseudokatolickiego belkotu i klamstwa
  • Gość: u IP: 62.180.53.* 09.12.04, 09:13
  • Gość: rokko IP: 195.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:51
    a ja wolę sobotę!!!
  • Gość: patgaret IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.12.04, 10:54
    ja nie popieram Środy - właśnie ona uprawia bełkot "poprawnopolityczny"; dziś
    niezmiernie łatwo zarobić sobie na opinię "bezkompromisowego" waląc w kościół
    katolicki. Co to za hipoteza? Pewnie w ślad za nią pójdą następne - że w
    istocie całe zło tego świata tkwi w tradycyjnie rozumiaej rodzinie. Dlaczego?
    Bo jeżeli będzie to rodzina homoseksualistów to szanse są wyrównane - mogą się
    lać wzajemnie, nie ma mocniejszych w tym układzie
  • Gość: Gabiene IP: *.idea.pl 09.12.04, 13:58
    dokładnie - jeśli będą się tłuc, wywołując zgorszenie otoczenia, to jaką
    religię można będzie do tego doszyć?smile
  • Gość: qqqqqqqq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:12
    Gość portalu: Gabiene napisał(a):

    > dokładnie - jeśli będą się tłuc, wywołując zgorszenie otoczenia, to jaką
    > religię można będzie do tego doszyć?smile

    Najgroźniejszą w danym momencie dla lewicy.
  • Gość: Gabiene IP: *.idea.pl 09.12.04, 16:26
    gdyby przyznawali się do której z religii monoteistycznych byłby to chyba plus
    dla lewicy, a nie minus? (naturalnie tego wariantu lewicy, która z religią
    wojuje). Gdyby natomiast przyznawali się jedynie do poglądów lewicowych, jaki
    miałoby to związek z innymi religiami?
    W każdym przypadku trudno byłoby się odwołać do częstych na forum argumentów o
    obciązeniu tradycją patriarchatu, matriarchatu, obciążeniu niepoprawnymi
    naukami religijnymi, czy czymś podobnym. Co wtedy? gdzie poszukamy źródła zła?
  • Gość: Bartymeusz IP: *.devs.futuro.pl 09.12.04, 11:02
    Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia nie oblekają tego w słowa -
    Tuwim
  • Gość: Praks IP: *.res.east.verizon.net 09.12.04, 15:10
    Piątek na ministra czasu!
  • Gość: Ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 08:51
    zacitrzewonych bab to gruba przesada.
  • ignorant11 09.12.04, 08:52

    --
    Sława!

    Pozdrawiam i zapraszam na:
    Forum Słowiańskie
  • Gość: mały myś IP: *.net-serwis.pl 09.12.04, 08:56
    Takiej głupiej babie to i nawet ateusz by chętnie przywalił! Czy on a ma
    chłopa ?
  • Gość: marioosh IP: 62.233.214.* 09.12.04, 09:05
    choć , niestety, jest troche prawdy w tym co powiedziała. jakkolwiek dziś
    stanowisko kościoła jest inne, wciąż wśród mniej rozgarniętej częsci katolików
    i kleru pokutuje silne przywiązanie do patrialchalnej koncepcji świata w której
    panuje facet, a kobieta została stworzona dla niego i ma mu służyć.
    wystarczy zajrzeć co mówi na tem temat biblia lub poszperać jak na temat kobiet
    wypowiadali się tzw. "święci".
    niestety, wciąż masa ludzi przyjmuje przekaz dosłownie - nawet czesto tego
    sobie nie uswiadamia. tak po prostu była wychowana i traktuje to jako coś
    oczywistego.

    aha, problem ten dotyczy oczywiście wiekszości religii.
  • Gość: Komensky IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.12.04, 10:36
    Mariooshku - 'zajrzyj do tego co mów Biblia' - bardzo proszę. Szkoda, że
    większość i tych ludzi będących 'za' i tych będących 'przeciw' wcale do niej
    nie zagląda, ale cytuje z pamięci, to co UWAŻA, że w niej jest napisane.

    Przy takim podejściu naprawdę nietrudno uznać Pismo Święte za zbiór bzdur.

    Może 2 przykłady tego co faktycznie Biblia mówi:

    Mężowie! miłujcie żony wasze, jako i Chrystus umiłował kościół i wydał samego
    siebie za niego, (Efez. 5:25)

    Podobnie wy, mężowie, postępujcie z nimi z wyrozumiałością jako ze słabszym
    rodzajem niewieścim i okazujcie im cześć, skoro i one są dziedziczkami łaski
    żywota, aby modlitwy wasze nie doznały przeszkody ...
    A w końcu: Bądźcie wszyscy jednomyślni, współczujący, braterscy, miłosierni,
    pokorni;
    Nie oddawajcie złem za zło ani obelgą za obelgę, lecz przeciwnie, błogosławcie,
    gdyż na to powołani zostaliście, abyście odziedziczyli błogosławieństwo.
    (1 Piotr. 3:7-9)

    I do tego cytat z mojego ulubionego Baxtera:

    "Pamiętaj, że sprawiedliwość nakazuje ci miłować tę osobę, która porzuciła cały
    świat dla ciebie: osobę, która jest zadowolona z bycia towarzyszką twych zmagań
    i cierpień, która dzieli wszystko wraz z tobą i która MUSI być twą towarzyszką
    aż do śmierci.

    Pamiętaj, że kobiety są istotami z natury czułymi i kochającymi. Dlatego też
    tak jak same bardzo kochają, tak też i oczekują od ciebie wiele miłości."

    www.literatura.hg.pl/baxtrmar.htm







  • apetyt_na_zycie 09.12.04, 11:43
    Problem polega na zbyt wielkiej rozbieżności między tym, co mówi Biblia, a tym,
    co widzimy (odczuwamy) w praktyce.

    --
    Życie jest piękne!
  • beemelka 09.12.04, 13:23

    ani zadnej rzeczy, ktora jego jest.

    To katolickie przykazanie. Nie? W orginale chyba jest troszke inaczej.
    Wedlug dekalogu kobieta jest rzecza. To jak moze byc rozwno z mezczyzna
    traktowana.

    Ja mam jeszcze ostatnio takie przemyslenie:
    w krajach katolickich status kobiety jest niski i kobiety sa traktowane glownie
    jako obiekt zainteresowania a nie jak partner.
    Wlochy - sprobuj kobieto dogadac sie w interesach. Hiszpania to samo. To
    wiedzialam od dawna. No co? poludniowcy, prawda. Ale ostatnio jak Irlandczycy
    sie przede mna popisali, to wymieklam i zaczelam sie zastanawiac, czy to nie ma
    zwiazku z religia.

    sad
  • Gość: tyytytyty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:39
    Wymyśliłaś sobie jakiś "oryginał", w świetle którego kobieta jest rzeczą. Albo
    podaj URL, wskaż tytuł książki (badawczej, a nie z "Biblitoeki Kingi Dunin" czy
    czegoś takiego) albo nie truj dupy. Pardon my french.

    Założmy, że jest tak jak mówisz - wtedy najbardziej niepoprawna politycznie jest
    religia żydowska (jak się do tego dorzuci Talmud to juz w ogóle włos staje dęba
    na glowie). No to skonfrontuj to sobie z faktami z życia. Dość przerwotna zagadka.

    Katolcy natomiast (i chrześciajnie w ogólności) mają o tyle lepiej od parchów,
    że dostali jeszcze Nowy Testament. A tam jest fragment, w którym jest
    powiedziane, że przed Bogiem nie ma rozróżnienia, na kobiety i mężczyzn, na
    rodziców i dzieci itd

    Co do tych Irlandczyków co się "popisali" : wiesz, jeśli wyjechałaś z czymś na
    podobnym poziomie, jak budyniowata Środa, to może nei "popisali" się, tylko po
    prostu zareagowali tak, jak musieli. smile Po drugie : polityka "równouprawnienia"
    to fikcja, na siłę narzucana ludziom. W związku z tym nikt jej nie traktuje jako
    coś swojego, zinternalizowanego, tylko bardziej jako rzecz do żartów (po
    fajrancie) i do dokopywania innym / źródło obaw (do fajrantu).

    Mam nadzieję, że całe to "równouprawnieniowe" zaczadzenie weźmie w łeb. Weźmie w
    łeb - to jest jasne, tylko bym wolał, żeby to nastapiło w miarę szybko.

  • Gość: Komensky IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.12.04, 16:32
    Hello.

    To faktycznie jest problem. Niestety w naszym pięknym kraju większość
    mieszkańców jest chrześcijanami tylko z imienia. Błędnie uważają, że sam udział
    w kościelnych rytuałach wystarczy już, aby zapewnić im przychylność Boga. Na
    codzień zaś sprawdza się na nich "modli się przed figurą, a ma diabła za skórą".

    Ja akurat nie jestem katolikiem, ale przypisywanie katolicyzmowi roli sprawczej
    w tym, że pijany Heniek łomocze żonę jest niedorzeczne. Poważnie przeżywany
    katolicyzm do takich postaw nie prowadzi.
  • Gość: Gbur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 13:26
    szkoda, że nie zacytowałeś tego co jest wcześniej manipulatorze

    "Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i
    Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest
    Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. >>> Efezjan 5:22-24
  • Gość: Gabiene IP: *.idea.pl 09.12.04, 14:29
    zdumiewa mnie, jak łatwo się szuka się wytrychów, wykrętów, podręcznych
    wybiegów, powodów i usprawiedliwień...poza sobą. Abstrahuję od powyższego
    pojedynku na cytaty, ale czy nie jest trochę tak, że religie jako takie same
    musiały uwzględniać pewną praktykę dnia codziennego, którą najprościej wyrazić
    można, jako przemoc silniejszego względem słabszych?! czy w końcu nie jest tak,
    że odkąd pamięć sięga mężczyźni byli skłonni wykorzystywać w rodzinie swoją
    przewagę fizyczną, nad dziećmi, nad żoną, podporządkowując ich w oparciu o
    najprymitywniejszy pod słońcem argument? argument przewagi fizycznej? po co
    mieszać do tego religie, które - według mego przekonania - próbowały tonować te
    relacje, zabraniając czynienia krzywdy! czy nie jest tak, że żadna religia nie
    ma tu nic do rzeczy w sytuacji, gdy mąż sadysta ma ochotę i potrzebę bić,
    wyżywać się na kobiecie i dzieciach? kultura i religia winne łagodzić relacje
    społeczne. Tymczasem na ogół jest tak, że ludzkie instynkty zamiast
    podporządkowane wyższym racjom, są po prostu skrywane. Ile tragedii dzieje się
    w ukryciu! Można tu mówić o hipokryzji, zakłamaniu, niewierności wyznawanym
    wartościom itd., ale to chyba nie one są winne, ale skłonny byłbym widzieć
    źródła wielorakiego zła w naturalnej słabości tkwiącej przede wszystkim w
    człowieku, jako takim. Optymistyczna wizja człowieka, jako świadomego swych
    możliwości i kierującego się w swych działaniach rozumem jest równie fałszywa,
    jak i wizja człowieka poddanego tylko i wyłącznie jarzmu narzuconych religii,
    ideologii i własnych ograniczeń...
  • Gość: Komensky IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.12.04, 16:27
    A cóż ma 'poddanie' do przemocy domowej?

    Czy z faktu, że pracownik ma być poddany szefowi, wynika że szef ma go BIĆ?

    Owszem Biblia wskazuje na mężczyznę jako GŁOWĘ rodziny, ale nigdzie nie mówi,
    że ma to polegać na nieuzasadnionej agresji wobec domowników, czy
    byciu "damskim bokserem". Ludzie, którzy tak się zachowują nie znają Chrystusa.


  • Gość: Gbur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 17:02
    > A cóż ma 'poddanie' do przemocy domowej?

    Poddaństwo traktowane na poważnie może tworzyć chore sytuacje, gdyż żona
    kwestionując decyzje męża jest traktowana jako ta "nieposłuszna" - występująca
    przeciw "prawu", mąż natomiast kwestionując decyzję swojej żony jest w wybitnie
    uprzywilejowanej sytuacji - on jest głową rodziny i to jemu żona jest winna
    posłuszeństwo - w skrajnych przypadkach mąż może zechcieć ukarać żonę za
    notoryczne "nieposłuszeństwo" i nawet nie będzie może sobie zdawał sprawy z
    tego jak bardzo źle czyni.

  • Gość: Komensky IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.12.04, 17:26
    Ok - w pewnych sytuacjach może tak być. Ale czy nie uważasz, że w Polsce
    generalnie to i tak najczęściej "kobieta rządzi domem". Typowo patriarchalnych
    rodzin jest stosunkowo niewiele i chyba nie w nich są największe problemy.
    Problem jest najczęściej wtedy jak pan i władca 'pije i bije', ale co ma do
    tego katolicyzm, akurat?

    Problemem jest zło tkwiące w nas samych - ono się wyrywa do krzywdzenia innych,
    niezależnie od tego, czy w patriarchalnej rodzinie, czy w "wolnym związku". BTW
    czytając informacje prasowe nt. przemocy wobec dzieci, najczęściej spotykam się
    z informacjami w stylu "konkubent Doroty W. pobił 10-letnia córkę", itd. Trudno
    tu się chyba doszukiwać związków z katolicyzmem, nieprawdaż?

  • Gość: Gbur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 17:41
    ja nie winię katolicyzmu za to co się dzieje w niektórych domach. Chciałem
    tylko zwrócić uwagę, iż można znaleźć w Biblii zapisy o tym, iż żona powinna
    być posłuszna mężowi - w dzisiejszych czasach jest to anachronizm.
  • Gość: Gbur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 17:32
    chciałem tylko tym cytatem potwierdzić słowa Marioosha :

    ""wciąż wśród mniej rozgarniętej częsci katolików i kleru pokutuje silne
    przywiązanie do patrialchalnej koncepcji świata w której
    panuje facet, a kobieta została stworzona dla niego i ma mu służyć.
    wystarczy zajrzeć co mówi na tem temat biblia lub poszperać jak na temat kobiet
    wypowiadali się tzw. "święci". ""

    Oto Twoja odpowiedź :

    "Mariooshku - 'zajrzyj do tego co mów Biblia' - bardzo proszę. Szkoda, że
    większość i tych ludzi będących 'za' i tych będących 'przeciw' wcale do niej
    nie zagląda, ale cytuje z pamięci, to co UWAŻA, że w niej jest napisane."

    I stąd mój cytat, jak widzisz nie chodziło tu bezpośrednio o przemoc w rodzinie.
  • Gość: znowuja~ IP: 62.233.144.* 09.12.04, 13:41
    ... więc w 100% WIESZ co w Biblii napisane, nie? i jeszcze 2 inne języki o ile
    pamietam. sto przekladów od tej pory. polecam Kosidowskiego - opowiesci
    Biblijne. to tak a propos tłumaczeń, szanowny acz nieco pretensjonalny Komensky
  • Gość: Komensky IP: *.bielsko.dialog.net.pl 09.12.04, 16:23
    Hello - 100% tego co w Biblii napisane nie wiem i pewnie do końca życia się nie
    dowiem. Ale tego co wiem wystarczy, żebym na całe życie miał dość do
    praktykowania.

    Co do języków oryginalnych, to można się bez nich obyć - przekładów na polski
    mamy z tuzin, do wyboru do koloru. Aramejskiego i hebrajskiego nie znam, ale
    grecki klasyczny znam na tyle, żeby stwierdzić, że zasadniczo przekłady takie
    jak Biblia Gdańska, Warszawska czy Tysiąclecia nie odbiegają daleko od
    oryginału, aczkolwiek są w różnym stopniu precyzyjne (Gdańska najlepsza). Dla
    tej sprawy jednak nie ma to większego znaczenia, bo nie chodzi o szczegółowe
    interpretacje jakiegoś słowa/wersetu, ale o naukę całych Pism.
  • Gość: m.l IP: 192.168.1.* / *.ciup.fr 09.12.04, 14:36
    Nie mniemajcie, że przyszedłem, by przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem,
    by przynieść pokój, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i
    córkę z jej matką i synową z jej teściową . Tak to staną się wrogami człowieka
    domownicy jego. Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie
    godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien"
    (Mt 10, 34-37).
  • Gość: ago IP: *.man.pulawy.pl 09.12.04, 14:48
    Komensky - BRAWO!!! choć jedna sensowna wypowiedź...smile w calej tej dyskusji
  • Gość: m.l. IP: 192.168.1.* / *.ciup.fr 09.12.04, 14:07
    # W VI wieku na soborze w Macon biskupi głosowali nad problemem: czy kobiety
    mają dusze?

    # W miejscu, w którym zatrzyma się ksiądz, nie powinna przebywać żadna kobieta.
    Synod Paryski, 846

    # Kobiecie nie wolno mieszkać w pobliżu kościoła. Synod w Coyaca, 1050

    # Księża, którzy udzielają noclegu kobietom i doznają przy tym z podniety, muszą
    zostać ukarani. Kobiety natomiast mają zostać sprzedane przez biskupa jako
    niewolnice. 2. Synod w Toledo

  • Gość: renek IP: *.chello.pl 09.12.04, 10:34
    zmieniam twój login na głupi myś ,nie wcinaj sie glupku jak nie rozumiesz !!!
  • Gość: Zzzzz IP: *.ras11.nynyc-t.alerondial.net 09.12.04, 08:57
  • Gość: Oliveira IP: *.acn.waw.pl 09.12.04, 10:24
    ...i potwierdził poniekąd, że Środa ma rację. Powiedziała coś, czego jej wg
    kochającego katolika nie wolno? Zaraz agresywnie na nią się wydrzemy, lesbą
    nazwiemy, bo nie ma jej pod ręką i przywalić się nie da.
  • Gość: Pedał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 13:07
    ja idei równości wszystkich istot człekokształtnych. Idealna sytuacja kobiety o
    światopoglądzie feministycznym (czytaj: tak brzydkiej lub głupiej, że żaden
    nawet najbardziej zniewieściały mężczyzna jej nie chce).

    Coraz więcej kobiet, najlepiej bez dzieci (po paru skrobankach to już nie jest
    możliwe), po trzecim rozwodzie, ale w dobrej sytuacji materialnej zamiast
    szukać winy w sobie, wszystkie swe niepowodzenia zwala na mityczną
    niesprawiedliwość świata, i tych cholernych mężczyzn - to jeszcze można
    zrozumieć. I ich żałować. Ale po co dorabiać do tego wielkie teorie? Wielkie
    dla przeciętnej czytelniczki Glamour, Pani, Claudii, czy Zuzi.
  • Gość: borsuk IP: *.acn.waw.pl 09.12.04, 08:57
    Jeżeli przesadziła, to nieznacznie...
  • Gość: rzymianin IP: *.chello.pl 09.12.04, 08:58
  • Gość: katolik IP: *.ebstrade.com 09.12.04, 08:58
    Ktoś pełniący funkcje publiczne, nawet nie mając poparcia społecznego, powinien
    zachować trochę taktu.
    Ciekaw jestem na podstawie jakich badań ta pani doszła do takich wniosków.
    Na pewno nie OBOPu, CBOSu czy Pentor'a bu w tej branży jestem trochę
    zorientowany!

    To chyba jakieś wewnętrzne badania SLD
  • Gość: cham IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:07
    nie pamiętam ,a może jest jakaś pani ksiądz lub papież,ktora glosi rownośc
    wszystkich wobec BOGA,hi,hi.To wtedy będzie rownośc wobec boga panie katoliku.
  • Gość: ano IP: *.crowley.pl 09.12.04, 08:59
    w naszej kulturze chrzescijańskiej i w jej ekstremalnym katolickim wydaniu
    polskim kobieta jest niestety stopień niżej - sprowadzona do kuchty i matki
    Polki.
  • Gość: nikt IP: *.an7.chi30.da.uu.net 09.12.04, 09:07
    Klamiesz Sroda, klamiesz
  • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:07

    Katolikow w Polsce jest ok.90%, Katolika uwaza sie za czlowieka szlachetnego,
    dobrego. Ale to co dzieje sie w rodzinach wlasnie katolickich jest zaprzeczeniem
    Polski katolickiej. Najwiecej katolikow jest na wsiach, a tam w sobote i w
    niedziele tak chlaja i robia takie burdy,ze lepiej sie nie pokazywac.
    I wszystko odbija sie na dzieciach i kobietach.
  • Gość: miron IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:14
    Katolików jest ok 90% ale te liczby dotyczą chrztu a prawdziwie wierzących jest
    ok40% czyli takich którzy w pełni utożsamiają się z Kościołem a chrzest wcale
    nie świadczy że jest się człowiekiem wierzącym
  • Gość: Kuba IP: 62.180.53.* 09.12.04, 09:19
    Masz racje...ale nie jestem pewien czy to wynika bezposrednio z
    katolicyzmu...Mysle ze trzeba by tu pomierzyc pewne parametry typu: zaangazowane
    w religie itd itp..Podejrzewam ze ci co naprawde rozumieja katolicyzm
    (podejrzewam ze jest ich bardzo malo - to tak jak rozklad gaussowski wink) i zyja
    wedlug tych zasad to z pewnoscia szanuja ludzi, a przede wszstkim swoja rodzine
    czyli m.in ukochana zone. Pani s. troche zgeneralizowala...pewnie miala jakies
    przykre doswiadczenia z (bylym) mezem katolikim

    Niestety zycie nie jest proste.

    Pozdrawiam wszystkich

  • Gość: Juras IP: *.bund.de 09.12.04, 09:00
    w tym wypadku po prostu nie wytrzymuje!
    Co za kretynska idiotke poslano na ta konferencje?
    Co to w ogole za podejscie do tematu:"katolicyzm bezpośrednio nie popiera, ani
    nie sprzeciwia się przemocy wobec kobiet, jednak pośrednio ma na nią wpływ - ze
    względu na patriarchalną dominację Boga Ojca w tej religii."

    No to co, popiera, czy nie popiera? A kto tej babie powiedzial, ze Bog ma
    jakakolwiek plec? Ze mowi sie o nim Ojciec? Rownie dobrze moznaby uzywac
    okreslenia Matka, bo Bog, ktorego i tak nie jestesmy w stanie naczym malym
    mozdzkiem ogarnac, nie ma plci!
    Takie swiatle wystapienia maja niestety zawsze wtedy miejsce, kiedy za teologie
    biora sie nawiedzone, komunistyczne emancypantki.... Zreszta nie tylki
    polskie...

    Juras

  • Gość: marioosh IP: 62.233.214.* 09.12.04, 09:11
    kto tej babie powiedział że jest facetem? a czego to uczą na religii od
    najmniejszych lat? a jak jest bóg przedstawiany w religii? a jakiego to rodzaju
    jest słowo "bóg" w jezyku polskim?

    widzisz, nie wszyscy są na tyle rozgarnięci jak ty, że rozumieją że ten
    antropomorfizm jest przenośnią dla maluczkich. wiekszość, niestety, bierze go
    dosłownie.
  • Gość: anonym IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 09.12.04, 09:13
    To git że nie uważasz Boga za faceta, ale mam dziwne przekonanie że
    90% "wierzących" w tym kraju tak właśnie uważa. W tym sensie ma kobieta
    pośrednio rację. Z resztą podejrzewam że kościół (w sensie instytucji) nie
    zgodziłby się za żadne skarby używać nazwy Matka zamiast Ojciec. Coś w tym jest!
  • Gość: Niepostępowy IP: *.core.net.pl 09.12.04, 12:42
    > To git że nie uważasz Boga za faceta, ale mam dziwne przekonanie że
    > 90% "wierzących" w tym kraju tak właśnie uważa.
    No i co z tego, że to owe 90% tak uważa? To jest Stary głupi argument. Tak samo tych 90% wierzących nie zna za bardzo podstawowych prawd wiary, więc jak można od nich wymagać, żeby wiedzieli rzeczy nad którymi trzeba się troszkę głębiej zastanawiać? Glupek powie - "To Kościół ich nie nauczył". ...chyba jednak nie można mieć pretensji do kościoła, ze wierni są mało wierzący i wiedzący... smile

    W ogóle zanim cokolwiek powiesz o tym co Kościół katolicki naucza, to sobie przeczytaj jakieś jego dokumenty - np. Katechizm Kościoła Katolickiego. ...bo mogę się założyć, że większość ludzi, którzy wypowiadają się nauce kościoła nie ma pojęcia jaka ta nauka w rzeczywistości jest... sad

    >Z resztą podejrzewam że kościół (w sensie instytucji) nie
    > zgodziłby się za żadne skarby używać nazwy Matka zamiast Ojciec.
    No jasne, że nie. Tak samo nie zgodzilby się nazwać św. Piotra - Świętosławem, albo św. Józefa - Wanią.

    > Coś w tym jest!
    No właśnie smile TO COŚ TO TRADYCJA.
  • Gość: Daniel katolik IP: *.warszawa.comarch.pl 09.12.04, 09:51
    Zgadzam się. Też uważam, że Bóg nie jest ani mężczyzną ani kobietą. Tylko ludzie
    musieli go sobie jakoś przedstawić (jako mężczyznę) bo to leży w ich naturze...
    A zresztą nawet w Apokalipsie jest napisane o "Zasiadającym na tronie" ale to
    według mnie po to, żeby ludzie pamiętali że Bóg jest OSOBĄ a nie jakąś energią
    (tak jak sobie to wyobrażają świadkowie Jehowy).

    A propos pani Środy - gratuluję "logicznego" wyciągania wniosków.

    Z Bogiem
  • Gość: bolek IP: *.an7.chi30.da.uu.net 09.12.04, 09:01
    Niech pani nie gada bzur i zapozna sie z nauka kosciola co do kobiet.
    "Szczeliwy maz, ktory bedzie mial dobra zone. Dni jego beda podwojne. Mezowie
    kochajcie swoje zony tak jak Jezus umilowal swoj kosciol" - Z list sw Pawla do
    Efezjan.
  • Gość: emi IP: *.ds.univ.gda.pl 09.12.04, 09:12
    św Pawel mowil duzo ciekawszych rzeczy na temat kobiet, takze podanie akurat
    tej to z twojej strony mala manipulacjasmile
    przeciez to najbardziej znany bibilijny mizogin!!!
  • Gość: bolek IP: *.an7.chi30.da.uu.net 09.12.04, 09:15
    Podaj przyklady
  • Gość: remik IP: *.ds.univ.gda.pl 09.12.04, 09:36
    Zaczyna sie od malego poddanstwa: "Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi,
    tak i żony mężom - we wszystkim." i dalej... (...) Kobiety mają na tych
    zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane,
    jak to Prawo nakazuje. A jeśli pragną się czego nauczyć, niech zapytają w domu
    swoich mężów! Nie wypada bowiem kobiecie przemawiać na zgromadzeniu." Poza tym
    Sw Pawel staral sie bardzo skutecznie obrzydzic swym uczniom kobiety, czy
    raczej "te wszystkie glupie kobiety"... "Dlatego wydał ich Bóg na łup
    sromotnych namiętności; kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na
    obcowanie przeciwne naturze" (Rzym. 1, 26)"... dodam uczciwie ze pannom tez
    obrzydzal mezczyznsuspicious
  • Gość: bolek IP: *.an7.chi30.da.uu.net 09.12.04, 09:41
    ... - we wszystkim - to juz jest dodane od ciebie. Przeczytaj dokladnie ten
    list ze zrozumieniem.
  • Gość: remik IP: *.ds.univ.gda.pl 09.12.04, 10:12
    no dobra, przyznaje, nie mam biblii pod reka... www.pik-net.pl/bib-
    cgi/biblia?Ef5.1-33 ... ale nie dodalamtongue_out zachecam do lektury...
  • Gość: bolek IP: *.an2.chi30.da.uu.net 09.12.04, 10:37
    Ja tez nie mam bibli przed soba ale to czytanie wybralem sobie na swoj slub i
    jesli cokolwiek by tam bylo obrazliwego wobec mojej zony lub kobiet to bym nie
    chcial takiego czytania.
  • Gość: obserwator IP: *.ebstrade.com 09.12.04, 09:01
  • Gość: unsalla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 10:34
    przynajmniej w kwestii traktowania kobiet

    raport.blox.pl/
  • Gość: Prask IP: *.res.east.verizon.net 09.12.04, 15:13
    m. Zgodnie z prawem Kopernika-Greshama.
  • Gość: misiek IP: *.ebstrade.com 09.12.04, 09:02
    ch
  • Gość: polityk IP: *.ebstrade.com 09.12.04, 09:04
  • Gość: MACIEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:05
    STARY MAGDY MUSI JĄ NIEŹLE LAĆ
  • Gość: bijący IP: *.ebstrade.com 09.12.04, 09:06
    Skąd oni wzięli tę śmieszną panią???
  • Gość: cyrulik IP: *.ebstrade.com 09.12.04, 09:07
    o,
  • Gość: normalny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 09:07
    A jak ateista przylozy zonie to dlatego ze Boga wprawdzie nie ma ale nie ma Go
    jako mezczyzny?Pan min Balicki jest psychiatra ,moze by tak zbadal kolezanke?
  • Gość: Rbbb IP: *.wielun.sdi.tpnet.pl 09.12.04, 09:08
    Dawno juz nie czytałem takich bzdur i psudonaukowych wynurzeń, jak brednie tej
    politowania godnej pani. Poprzednio to chyba w programie TV, gdzie podobne
    głupotki plotą inne tzw. "mające pozycję" damy oraz pani Środa oczywiście.Cała
    ta "sprawa" przypomina mi troszeczkę histerię na kanwie wypowiedzi włoskiego
    kandydata na eurokomisarza. Wrzask lewicowych oburzonych posłów wymusił jego
    dymisję. Pani Środzie nic się jednak nie stanie, choć swoją pustką
    intelektualną obraża każdego człowieka, bez względu na jego poglądy. Żenada i
    tyle. Ciszej nad tą trumną. Jak ktoś puści bąka (a Sroda to zrobiła), to nie
    powinno sie krzyczeć. Można najwyżej skrzywić się z politowaniem.
  • Gość: polak IP: *.icpnet.pl 09.12.04, 10:11
    a mze bys sie odniosl do merytorycznej strony - i wykazal, ze to, co mowila nie
    ma oparcia w faktach? mozesz zaczac od pisma swietego. znajdz tam fragmenty, w
    ktorych ojcowie kosciola katolickiego przyznaja rowne prawa kobietom. czekam.
  • Gość: A IP: *.darkstar.pl 09.12.04, 12:08
    Widziały gały co brały. Jak jej się wiara męża nie podoba to nich nie wychodzi
    za mążi tyle. Po co ten cały wrzask . Nikt jej do małżeństwa nie zmusza.
  • Gość: Niepostępowy IP: *.core.net.pl 09.12.04, 12:48
    Gość portalu: polak napisał(a):

    > a mze bys sie odniosl do merytorycznej strony - i wykazal, ze to, co mowila nie
    > ma oparcia w faktach? mozesz zaczac od pisma swietego. znajdz tam fragmenty, w
    > ktorych ojcowie kosciola katolickiego przyznaja rowne prawa kobietom. czekam.

    Oto argument podstawowy:
    "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego"

    mimo, że bliźni ma rodzaj męski, to tyczy się on obu płci.... smile))
  • Gość: lelak IP: *.devs.futuro.pl 09.12.04, 10:19
    nie chce mi się odpowiadac na wszystkie posty tutaj. padło na ciebie.
    Czy ktokolwiek na tym forum [do cholery] wie o czym pisze? w całym artykule,
    tak gorąco krytykowanym na tym forum nie ma ani słowa p. Środy - jej wypowiedz
    [jak długa?] została zreferowana w mowie zależnej w 2 zdaniach!
    typowa 'sensacja' stworzona przez dziennikarzy.
  • Gość: Rbbb IP: *.wielun.sdi.tpnet.pl 09.12.04, 11:48
    Może ,częściowo masz rację. Tylko te podane fragmenty juz mogą wlaściwie
    wystarczyć. Dlaczego ? Znam i słucham (zawsze ze zdumieniem) wypowiedzi pani
    Środy w programie TV w czwartek w programie pana Kwiatkowskiego i także innych.
    Doskonale pasują do cytatów z Sztokholmu. Prawie do łez rozbawiła mnie jej
    wypowiedź o tym jakim to skandalem jest i złem fakt,że w Polsce najokazalszymi
    budowlami w każdej "wsi" jest ....kościół. Sic ! rzeczywiście trzeba cos z tym
    zrobić i wtedy panie "środka" poczuje ulgę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka