IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 12:08
Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczni
popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkowiedzący
posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący za
miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.


NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!

Ale na litość tylko w tym wątku smile
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 12:31
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
    > Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
    > męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczni
    > popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkowiedzący
    > posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
    > i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący za
    > miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
    > Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
    > Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.
    >
    >
    > NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!
    >
    > Ale na litość tylko w tym wątku smile



    Napisałeś: rozum śpi - budzą się upiory. Czy tak myślisz??
    Co sądzisz o twórcy obozów koncentracyjnych Leninie? Rozum spał?
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 13:40
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: jerry napisał(a):
    >
    > > Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
    > > Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
    > > męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczni
    > > popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkowiedzą
    > cy
    > > posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
    > > i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący za
    > > miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
    > > Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
    > > Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.
    > >
    > >
    > > NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!
    > >
    > > Ale na litość tylko w tym wątku smile
    >
    >
    >
    > Napisałeś: rozum śpi - budzą się upiory. Czy tak myślisz??
    > Co sądzisz o twórcy obozów koncentracyjnych Leninie? Rozum spał?

    Francisco Goya :
    "Kiedy rozum śpi budzą się potwory " tak to jest w oryginale.
    Myśl rozsądna i prawdziwa jak sądzę.Pozwoliłem sobie strawestować.
    Co ma Lenin wspólnego z powyższym ??? Pierwsze obozy jeśli dobrze
    pamiętam, wymyślili angielscy gentelmeni i zamykali w nich Burów,
    kiedy to zajęli Transwal I Oranię aby złotodajne krainy przyłączyć
    do korony ku chwale Brytanii (II Wojna Burska - 1899-1902)

    Dziękuję jednak za szybki odzew smile
    jerry
  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 29.08.01, 13:43
    A kto wymyślił pierwsze getto dla Żydów i oznaczył ich żółytymi skrawkami
    materiału, Kto?

    Onyx
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 13:50
    Zdaje się, że już w średniowieczu (czy nie w Hiszpanii ? w każdym razie w
    Europie) swoiste getto wymyślili (niestety) bracia młodsi tzn. chrześcijanie.
    Ograniczyli Żydom możliwość osiedlania się oraz handlu do określonej dzielnicy.
    Był również nakaz noszenia odmiennych strojów - tak aby z daleka można było
    odróżnić Żyda od Nie-Żyda ...
    Piszę - "zdaje się" - bo pewna nie jestem. Skoro wrzucasz ten temat - może
    wiesz więcej ?
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 13:57
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Zdaje się, że już w średniowieczu (czy nie w Hiszpanii ? w każdym razie w
    > Europie) swoiste getto wymyślili (niestety) bracia młodsi tzn. chrześcijanie.
    > Ograniczyli Żydom możliwość osiedlania się oraz handlu do określonej dzielnicy.
    >
    > Był również nakaz noszenia odmiennych strojów - tak aby z daleka można było
    > odróżnić Żyda od Nie-Żyda ...
    > Piszę - "zdaje się" - bo pewna nie jestem. Skoro wrzucasz ten temat - może
    > wiesz więcej ?

    W Polsce izolowanie Żydów nigdy nie znalazło sankcji prawnej. Po prostu - polska
    tolerancja. pzdr.
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 14:19
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > W Polsce izolowanie Żydów nigdy nie znalazło sankcji prawnej. Po prostu - polsk
    > a
    > tolerancja. pzdr.

    Drogi Hiacyncie
    Wyraziłam się mało precyzyjnie. Oczywiście wszystko działo się w Europie ale - to
    właśnie Polska była tym krajem, w którym Żydzi znaleźli wówczas bezpieczne dla
    siebie miejsce. Uciekli przed prześladowaniami - m.in. z Hiszpanii. Natomiast z
    izolowaniem i sankcjami prawnymi w Polsce - to trudna sprawa. Różnie się działo
    w ciągu następnych kilkuset lat. Niewątpliwie był to dla Żydów bardziej
    bezpieczny kraj niż inne.Podobnie jak Niemcy (do czasu !!!). Wiedza moja nie tak
    wielka - ale chyba język żydowski (iddisz - niesłusznie nazywany żargonem) ma
    swoje żródła w języku niemieckim. Hebrajski był językiem "uczonych", iddisz -
    potocznym. W przepięknej książce Szolema Alejchema "Marienbad, Marienbad" (czy
    ktoś ją pamięta ???) - listy "tłumaczone z iddisz" - są zupełnie zwyczajne,
    natomiast te "tłumaczone z hebrajskiego" mają styl prawie biblijny ("Żono moja,
    kobieca płochość kieruje Twymi uczynkami ...itd.). Rozpędziłam się - a to nie na
    temat !
    Pozdrowienia

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 14:31
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > W Polsce izolowanie Żydów nigdy nie znalazło sankcji prawnej. Po prostu -
    > polsk
    > > a
    > > tolerancja. pzdr.
    >
    > Drogi Hiacyncie
    > Wyraziłam się mało precyzyjnie. Oczywiście wszystko działo się w Europie ale -
    > to
    > właśnie Polska była tym krajem, w którym Żydzi znaleźli wówczas bezpieczne dla
    > siebie miejsce. Uciekli przed prześladowaniami - m.in. z Hiszpanii. Natomiast z
    >
    > izolowaniem i sankcjami prawnymi w Polsce - to trudna sprawa. Różnie się dział
    > o
    > w ciągu następnych kilkuset lat. Niewątpliwie był to dla Żydów bardziej
    > bezpieczny kraj niż inne.Podobnie jak Niemcy (do czasu !!!). Wiedza moja nie ta
    > k
    > wielka - ale chyba język żydowski (iddisz - niesłusznie nazywany żargonem) ma
    > swoje żródła w języku niemieckim. Hebrajski był językiem "uczonych", iddisz -
    > potocznym. W przepięknej książce Szolema Alejchema "Marienbad, Marienbad" (czy
    > ktoś ją pamięta ???) - listy "tłumaczone z iddisz" - są zupełnie zwyczajne,
    > natomiast te "tłumaczone z hebrajskiego" mają styl prawie biblijny ("Żono moja,
    >
    > kobieca płochość kieruje Twymi uczynkami ...itd.). Rozpędziłam się - a to nie n
    > a
    > temat !
    > Pozdrowienia
    >
    Na forum bardzo jednostronnie te fakty wszyscy widzą.
    Serdecznie pozdrawiam. Hiacynt
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 14:43
    Przypuszczam, że obawiałeś się, że zaraz zacznę grzmieć w "antyklerykalną trąbę
    - nic z tych rzeczy ! Choć miałeś prawo wykazać ostrożność - w końcu jesteśmy w
    MAGLU.
    I wiesz co Jerry - tak sobie myślę, że tego prawdziwego MAGLA tu chyba nie
    będzie. Magiel pojawia się znienacka - a nie na specjalne zaproszenie. Grzeczna
    rozmowa (jak do tej pory) bardziej przypomina pogawędkę przyjaznych sobie
    podróżnych, których czeka daleka droga do bardzo przyjemnego celu.
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 15:26
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Przypuszczam, że obawiałeś się, że zaraz zacznę grzmieć w "antyklerykalną trąbę
    >
    > - nic z tych rzeczy ! Choć miałeś prawo wykazać ostrożność - w końcu jesteśmy w
    >
    > MAGLU.
    > I wiesz co Jerry - tak sobie myślę, że tego prawdziwego MAGLA tu chyba nie
    > będzie. Magiel pojawia się znienacka - a nie na specjalne zaproszenie. Grzeczna
    >
    > rozmowa (jak do tej pory) bardziej przypomina pogawędkę przyjaznych sobie
    > podróżnych, których czeka daleka droga do bardzo przyjemnego celu.

    Witam serdecznie
    Niczego sie nie obawiam smile Ten post to żart .Jest oczywiste że nikt przy
    zdrowych zmysłach nie przyzna się do tego że jest np. oszołomem ponieważ
    w swoim mniemaniu reprezentuje jedyną absolutną prawdę a cała reszta to
    idioci.Mój post nie ma też wymowy antyklerykalnej. Durnota rozpełza się
    równomiernie po całej populacji i nie zna granic ni kordonów smile
    Faktycznie rozmowa grzeczna i miła , choć Hiacynt przywalił z grubej rury
    o Leninie , lecz z własciwą sobie grzecznościa.
    Spodziewałem się gromów a tu letni deszczyk smile
    Pozdrawiam serdecznie, jerry


  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:34
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
    >
    > > Przypuszczam, że obawiałeś się, że zaraz zacznę grzmieć w "antyklerykalną
    > trąbę
    > >
    > > - nic z tych rzeczy ! Choć miałeś prawo wykazać ostrożność - w końcu jeste
    > śmy w
    > >
    > > MAGLU.
    > > I wiesz co Jerry - tak sobie myślę, że tego prawdziwego MAGLA tu chyba nie
    >
    > > będzie. Magiel pojawia się znienacka - a nie na specjalne zaproszenie. Grz
    > eczna
    > >
    > > rozmowa (jak do tej pory) bardziej przypomina pogawędkę przyjaznych sobie
    > > podróżnych, których czeka daleka droga do bardzo przyjemnego celu.
    >
    > Witam serdecznie
    > Niczego sie nie obawiam smile Ten post to żart .Jest oczywiste że nikt przy
    > zdrowych zmysłach nie przyzna się do tego że jest np. oszołomem ponieważ
    > w swoim mniemaniu reprezentuje jedyną absolutną prawdę a cała reszta to
    > idioci.Mój post nie ma też wymowy antyklerykalnej. Durnota rozpełza się
    > równomiernie po całej populacji i nie zna granic ni kordonów smile
    > Faktycznie rozmowa grzeczna i miła , choć Hiacynt przywalił z grubej rury
    > o Leninie , lecz z własciwą sobie grzecznościa.
    > Spodziewałem się gromów a tu letni deszczyk smile
    > Pozdrawiam serdecznie, jerry
    >
    >
    Pierwsze moje zdanie brzmiało "jestem oszołomem", ale ocenzurowałewm, ze względu
    na takich różnych co nie kumają
    Do tete-ona się uśmiecham, a Jerry''ego pozdrawiam
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:48
    Miło mi Hiacyncie. Warto było zaryzykować ten MAGIEL.

    Serdecznie pozdrawiam



  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:56
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Miło mi Hiacyncie. Warto było zaryzykować ten MAGIEL.



    Ryzyko w Twoim Towarzystwie smile jest przyjemnością i nawet strachu nie odczuwam.
    Któż wie, w jakim kierunku ta rozmowa się potoczy. Pozdrawiam


  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:03
    od niedawna dopiero na forum - nie oczekuj zbyt wiele ... Pewnie daleko mi do
    wytwornych Sawantek, Muz i przekornych Dam. Wokół ich stolików - tłoczno
    niesamowicie. Miriam, Jola ...
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:17
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > od niedawna dopiero na forum - nie oczekuj zbyt wiele ... Pewnie daleko mi do
    > wytwornych Sawantek, Muz i przekornych Dam. Wokół ich stolików - tłoczno
    > niesamowicie. Miriam, Jola ...

    Stoliki są wirtualne, i Towarzystwo się przemieszcza. Gdy jest zbytni tłok
    dyskretnie się oddalam smile
    Uważam, że wszystkim Paniom szczególne względy się należą, i ich obecność jest
    bardzo wskazana. Łagodniejemy, i zbieramy siły do następnych ciężkich batalii.
    Juz raz do Ciebie pisałem, ale nie odpowiedziałaś. Czyżby to była ta ucieczka??
    Pewnie nie wiesz w jakim wątku? smile
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:21
    teraz popadłam w nerwowość - przypomnij mi proszę ...
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:22
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > teraz popadłam w nerwowość - przypomnij mi proszę ...

    Chcesz napewno?? może nie przypominać, ja oczywiście miałem rację smile
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:32
    Trudno - najwyżej spłonę ze wstydu jak pochodnia. Albo zacznę się spierać - i
    nie daj Boże - będzie prawdziwy MAGIEL
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:41
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Trudno - najwyżej spłonę ze wstydu jak pochodnia. Albo zacznę się spierać - i
    > nie daj Boże - będzie prawdziwy MAGIEL

    > Tolerancja jest trudna. Wymaga wysiłku.

    Myślenie również.

    Ja do Ciebie napisałem tylko powyższe dwa słowa. Ty się trochę rozpisałaś.W wątku
    o "pogromie" Cyganów - Polska krajem (nie)tolerancji ?
    W lecie miejscowi z "wczasowiczami" jak Polska długa i szeroka, czasami się
    potykają. Pamiętam z moch wakacji na półwyspie helskim.
    A tu. Jeden chłopak ukradł drugiemu na dyskotece łańcuszek, pobili się, potem
    więcej osób się przyłączyło itd. A Gazeta Wyborcza - artykuł na pierwszej stronie
    - a nasi forumowicze POGROM. Po kilku dniach na 8 stronie szczegóły pogromu,
    mniej więcej to co napisałem. Pierwsze koty za płoty.

    Nie wiem czy zauważyłaś, ale zrobiłaś konkietę. Cieszę się. smile

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 16:18
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > od niedawna dopiero na forum - nie oczekuj zbyt wiele ... Pewnie daleko mi do
    > wytwornych Sawantek, Muz i przekornych Dam. Wokół ich stolików - tłoczno
    > niesamowicie. Miriam, Jola ...

    Ja też z rzadka zaglądam. Próbowałem poczytać kawiarniane wątki , lecz zbyt
    rozbudowane to intrygi i namiętności skrzyżowane wielokrotnie. Czasu za mało.
    Właśnie wpadł mi pomysł na nowy lokal. Będziesz tam Pierwszą Damą,własny
    stolik z metalową plakietką , jeśli zechcesz i klimaty się spodobają. A że
    przekorny ciut jestem ,to założę WHISKEY BAR . Wiesz sami popaprańcy : Morison,
    Joplin, Cohen,Dylan itp towarzystwo. Ale jeśli ktoś zechce Pink Floyd albo
    Połomskiego nie ma sprawy. Może też być muzyka operowa. Ty wiesz jak smakują
    chóry Verdiego po trzeciej szklaneczce ?Pić też można dużo lub mało byle nie
    bełkotać smile
    jerry

  • Gość: tet-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:28
    Może być bez żadnych plakietek. Chętnie tam wpadnę. Cohen itd. to nie są żadni
    popaprańcy !!! Zaznaczam,że proponowany przez Ciebie trunek nie należy do moich
    ulubionych ale to nie ma nic wspólnego z klimatami. To lubię. To bardzo lubię.
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:33
    a te chóry - Ty poważnie ? może Nabucco ?
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 16:41
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > a te chóry - Ty poważnie ? może Nabucco ?
    TAK - moje ulubione
    popaprańcy to okreslenie w klimacie magla oczywiście smile
    No dobra ostatecznie nie napoję Cie whisky , cuż w takim razie ?
    jerry

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:56
    "ledwom przyjechał (-a) już się żegnać muszę " Żałuję. Taki wspaniały początek
    podróży ...

    Jutro poszukiwać Was będę w Whiskey Bar albo w innym miejscu ...

    Hiacyncie ! której kobiety nie cieszy konkieta ?! A co do dyskusji o
    nietolerancji - myślenie - owszem wymaga wysiłku. Zgadzam się. Było to, co
    prawda, przyprawione dawką chili ... ale zniosę to z godnością. Wypiję szklankę
    wody, zagryzę razowcem. Może innym razem rzucę się z wieży ?

    pozdrowienia i uśmiechy
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 17:00
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > "ledwom przyjechał (-a) już się żegnać muszę " Żałuję. Taki wspaniały początek
    > podróży ...
    >
    > Jutro poszukiwać Was będę w Whiskey Bar albo w innym miejscu ...
    >
    > Hiacyncie ! której kobiety nie cieszy konkieta ?! A co do dyskusji o
    > nietolerancji - myślenie - owszem wymaga wysiłku. Zgadzam się. Było to, co
    > prawda, przyprawione dawką chili ... ale zniosę to z godnością. Wypiję szklankę
    >
    > wody, zagryzę razowcem. Może innym razem rzucę się z wieży ?
    >
    > pozdrowienia i uśmiechy

    Śmiałością z mej strony jest propozycja zmiany nicka, ale Tetatet wymawiać,
    prawdziwą rozkoszą by było. Pozdrawiam i do następnych miłych słownych potyczek.
    smile
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:43
    Przepraszam - to Hiacynt zareagował ostrożnie - gdy napisałam, że pierwsze
    getto zafundowali Chrześcijanie - Żydom. To Hiacynt pewnie podejrzewał mnie o
    te "antyklerykalne trąby".
    Cieszę się Jerry - nareszcie trochę wytchnienia. Już porazili mnie gromami MMM,
    Emem, Adam oraz niejaki Zbyniu ...
    Chciałoby się pogawędzić - czasem a TAM - buty podkute, świst batogów, serie z
    "kałacha", wszechobecny sarkazm i piętrowe inwektywy.
    A do Goyi wracając - "Gdy rozum śpi ..." - piekielne wrażenie ! Obrzydliwy
    okrutny świat. Taki był. I taki jest - także na forum.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:47
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Przepraszam - to Hiacynt zareagował ostrożnie - gdy napisałam, że pierwsze
    > getto zafundowali Chrześcijanie - Żydom. To Hiacynt pewnie podejrzewał mnie o
    > te "antyklerykalne trąby".
    > Cieszę się Jerry - nareszcie trochę wytchnienia. Już porazili mnie gromami MMM,
    >
    > Emem, Adam oraz niejaki Zbyniu ...
    > Chciałoby się pogawędzić - czasem a TAM - buty podkute, świst batogów, serie z
    > "kałacha", wszechobecny sarkazm i piętrowe inwektywy.
    > A do Goyi wracając - "Gdy rozum śpi ..." - piekielne wrażenie ! Obrzydliwy
    > okrutny świat. Taki był. I taki jest - także na forum.

    Serie z "kałacha" Ciebie uratowały. smile Czarny Reakcjonista Hiacynt z Ciemnogrodu
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:52
    figa z makiem ; czytałam Twoje posty ! nie wierzę, że użyłbyś takich samych
    argumentów jak niektórzy "gladiatorzy"

    Pozdrowienia
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 15:56
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Witam serdecznie
    > Niczego sie nie obawiam smile Ten post to żart .Jest oczywiste że nikt przy
    > zdrowych zmysłach nie przyzna się do tego że jest np. oszołomem ponieważ
    > w swoim mniemaniu reprezentuje jedyną absolutną prawdę a cała reszta to
    > idioci.Mój post nie ma też wymowy antyklerykalnej. Durnota rozpełza się
    > równomiernie po całej populacji i nie zna granic ni kordonów smile
    > Faktycznie rozmowa grzeczna i miła , choć Hiacynt przywalił z grubej rury
    > o Leninie , lecz z własciwą sobie grzecznościa.
    > Spodziewałem się gromów a tu letni deszczyk smile
    > Pozdrawiam serdecznie, jerry
    >
    > Ja również - serdeczności ... Dokąd zmierza salonka ? Zarzuciłeś wędkę -
    złapaliśmy się.

  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 29.08.01, 15:46
    Odmienne stroje pierwsi kazali Zydom nosić muzułmanie ( po ekspansji islamu w
    8-9 wieku). Potem się na ogół przyjęło. Pierwsze getto (mimo że pomysł nienowy,
    znany już był w starożytności) powstało w Wenecji. Pozwolicie, że zacytuję:
    " W maju 1509 siły zbrojne Ligi Cambrai pobiły armię wenecką pod Agnadello.
    nastąpiła paniczna ucieczka z terra firma na wyspy. Wśród uciekinierów
    znajdowało się 5ooo Żydów. Wielu z nich było imigrantami z Hiszpanii i
    Portugalii.Dwa lata później rozpoczęto - zainicjowaną wygłaszanymi przez
    zakonników kazaniami - agitację na rzecz wypędzenia Żydów.Kulminacją tych
    działań była podjęta w latach 1515-16 państwowa decyzja, nakazująca zamknięcie
    całej gminy żydowskiej w wydzielonych częśćiach miasta.Wybrane na ten cel
    miejsce było dawną odlewnią dział, znaną jako "ghetto nuovo", położoną w
    najbardziej oddalonej od Piazza San Marco części wysp centralnych. Granice tego
    miejsca wyznaczały kanały wyposażone w wysokie mury, wszystkie okna wychodzące
    na zewnątrz zostały zamurowane, dwie bramy obsadzono strażnikami
    chrześcijańskimi. Kolejnych sześciu obsługiwało dwie łodzie patrolowe, zaś całą
    dziesiątkę opłacała gmina żydowska, której nakazano również wykupić wieczystą
    dzierzawę tej własności za sumę wyższą o 1/3 od aktualnej stawki."
    Za Paulem Johnsonem - Historia Zydów, Wyd. Platan, Kraków 1993.
    Ten, kto był w Wenecji, idąc pieszo ze stacji kolejowej do Bazyliki św. Marka ,
    a nie idąc głownym szlakiem nad Canale Grande przechodzi przez dawne ghetto,
    które jest w stanie nietknietym od 16 wieku.
    Pozdrawiam
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 29.08.01, 16:32
    W Atlasie historycznym narodu żydowskiego (historical atlas of jewish people)
    jest napisane, że polski król Bolesław I Chrobry, po zdobyciu Kijowa w 1018
    złupił dzielnicę żydowską.

    Czy ktoś wie coś więcej?

    Chrobry pierwszy polski antysemita?

    Pozdrawiam,


    Jean-Baptiste

  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 29.08.01, 16:47
    Oczy swe zaropiałe otwieram ze zdumienia....
    Pierwsze notatki na ten temat mówią o 313roku za Konstantyna, potem 388r w
    Callinicum nad Eufratem itd - ale poczciwy Bolek? Klina zadałeś, kolego.
    Scan
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 16:52
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Oczy swe zaropiałe otwieram ze zdumienia....
    > Pierwsze notatki na ten temat mówią o 313roku za Konstantyna, potem 388r w
    > Callinicum nad Eufratem itd - ale poczciwy Bolek? Klina zadałeś, kolego.
    > Scan
    Paul Johnson dla mnie jest wiarygodnym historykiem. Warto sięgnąć również do
    Feliksa Konecznego Cywilizacji Żydowskiej, trudno dostępna, ale kopalnia
    wiadomości. Temat gett, to temat rzeka. Chyba nie na forum, a należy raczej
    sięgnąć do literatury. Pozdrawiam
    Ale w ten wątek
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 29.08.01, 17:00
    ....i do Deschnera i Mynarka, drogi kolego. Za F. Konecznego dziękuje - będe
    szukał.
    Pzdr
    Scan
    PS. Tete-ona ma rację. Tu nie magiel (na razie).Ale coś, myślę, do maglowania
    podrzucą.
  • Gość: Robert IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 17:24
    Nie koniecznie. Jeżeli Boleslaw złupił Zydów, to pewnie dlatego, że miał co
    łupić.
    Antysemityzm rozpętał Kościół Katolicki.
    R.
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 03.09.01, 13:55
    Gość portalu: Robert napisał(a):

    > Nie koniecznie. Jeżeli Boleslaw złupił Zydów, to pewnie dlatego, że miał co
    > łupić.
    > Antysemityzm rozpętał Kościół Katolicki.
    > R.

    Szmalcownicy tez lupili Zydow dlatego ze mieli co lupic. A co do kosciola
    katolickiego, to warto bylo by dodac, ze chodzilo raczej o mieszczan, ktorzy
    czesto polskiego nie znali, a antysemityzm przyniesli stamtad skad pochodzili-z
    Niemiec.

    JB

    P.S.

    W w/w "A Historical Atlas of the Jewish People" jest bardzo wiele nieznanych w
    naszej historiografii faktow. Np. ten, że rzeź Pragi przez Suworowa bodajze 1794
    roku odbyla sie glownie na Żydach. Nie wiemy z kolei, czy tak bylo w istocie, a
    czy to nie jest jakis swoisty mit - Zyda -ofiary kazdej wojny. Nozyce się trą ,
    ale tną to co pomiedzy nimi.
  • Gość: Robert IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 00:48
    To trochę nie tak. Pierwsi Żydzi dotarli do Europy na początku I tysiąclecia.
    Wtedy na północ od Alp było wiele odmian religii chrześćjanskiej. Rzymska odmiana
    wcale nie dominowała. W państwie Franków dominowali Arianie, którzy nie uważali
    Jezusa za boga, wobec tego sprawa ukrzyżowania nie miała żadnego większego
    znaczenia.Wtedy antysemityzm nie istniał i było dużo małżenstw mieszanych. Nawet
    Karol Wielki miał w rodzinie Zydów ( jego ciotka). Duża część arystokracji
    europejskiej jest żydowskiego pochodzenia. Nawet wśród bohaterów wczesno
    średniowiecznych eposów rycerskich, są ludzie pochodzenia żydowskiego. Około roku
    500 było w Europie księstwo żydowskie, a jego przywódca, po przyjęciu w poczet
    arystokracji Franków przyjął imię Teodoryk. Jego syn to już był wybitnym
    przedstawicielem arystokracji Franków. Podobno Habsburgowie są z nimi
    skoligaceni. Dopiero obalenie dynastii Merowingów postawiło sprawę antysemityzmu
    na porządku dziennym. Tak zwana uzurpacja Karolingów. Kościół Rzymski poparł
    obalenie Merowingów przez majordomusa dworu, Pepina. Jego syn Karol Młot siła
    zaprowadził katolicyzm rzymski, tępiąc tzw "herezje" Za to został koronowany na
    króla. Po raz pierwszy, bo przedtem nie było po prostu zwyczaju koronacji.
    KK zyskał wpływ na wyznaczanie króli, co miało znaczenie polityczne, nie do
    przecenienia. Po zwycięstwie KK w calej Europie sprawa odpowidzialności Żydów za
    ukrzyżowanie nabrała szczególnego znaczenia. No i rozpętano złe moce.
    Polecam stosowną literaturę historyczną.
    Uff! Ale się napisałem.
    pozdrawiam
    R.
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 15:09
    wczoraj przegapiłam Twój post - dałabym głowę, że to raczej Hiszpania - chyba
    Valladolid ... z pewnością jednak wcześniej niż w Wenecji !

    Pozdrowienia
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 09:22
    to prawda, że nazwy "getto" użyto po raz pierwszy w Wenecji ; dzielnicę
    żydowską, oddzieloną murami, będącą jedynym miejscem, w którym osiedlać się
    mogli Żydzi - nazwano tak ponieważ mieściła się w pobliżu huty (il geto lub
    getto - w dialekcie weneckim : huta, odlewnia).
    Znacznie wcześniej, od pierwszej połowy XI w. - powstawały dzielnice, ulice
    żydowskie. W miastach niemieckich - o ile Żydów nie wypędzono w ogóle - takie
    dzielnice przeznaczone wyłacznie dla Żydów powstawały od połowy XIII w. Na
    chrześcijańskich terenach Hiszpanii - Żydzi zamieszkiwaliw ufortyfikowanych
    "juderias"(Walencja 1239, Saragossa 1288). Synod w Walencji 1338 r. zalecił
    skupienie Żydów w odrębnych dzielnicach, w Kastylii edykt Jana II z 1412 r.
    przewidywał dla Żydów z Valladolid dzielnicę otoczoną murami z jedną bramą.
    Praktyka zainicjowana w Valladolid - choć nie została zaakceptowana na Soborze
    Bazylejskim - znalazła jednak naśladowców m.in. w Vercelli, Carpentras,
    Cavaillon, Frankfurcie (w latach 1448-1462).
    Pozdrowienia
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 31.08.01, 17:13
    Witam, nie zauważyłem wczesniej Twych sprostowań, naród pierze i prasuje na
    potęgę - to zapewne przed niedzielą -smile))
    Pozwolisz, że odpowiem nieco poźniej, bowiem przygotowanym być lubię do ewent.
    potyczek.
    Z absolutnym szacunkiem, należnym niewieście i wiedzy,
    Scan
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 11:18
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Zdaje się, że już w średniowieczu (czy nie w Hiszpanii ? w każdym razie w
    > Europie) swoiste getto wymyślili (niestety) bracia młodsi tzn. chrześcijanie.
    > Ograniczyli Żydom możliwość osiedlania się oraz handlu do określonej dzielnicy.
    >
    > Był również nakaz noszenia odmiennych strojów - tak aby z daleka można było
    > odróżnić Żyda od Nie-Żyda ...
    > Piszę - "zdaje się" - bo pewna nie jestem. Skoro wrzucasz ten temat - może
    > wiesz więcej ?

    Ghetto - czyli osobna dzielnica - to jest cecha miast orientalnych do dnia
    dzisiejszego. Skąd powstały teorie o żydowskim gheetto, jako jakmś specyficznym
    udręczeniu Żydów ? Prawdopodobnie z ciasnoty uliczek żydowskich. Niegdyś nie
    było ulic szerokich. Historia wielu miast polskich, to nieustanne cofanie się
    chrześcijańskiego mieszczaństwa przed "żydowskimi zdobywcami" mieszczańskich
    siedzib.


    "Życie żyda ma być związane jak najbardziej z bóżnicą. W bezpośredniej jej
    sąsiedztwie stanie szkoła Tory i Talmudu, przytułek dla wędrowców, domki i
    kaplice bractw, później mikwa, sala sądowa, biura kahalu —- słowem cały tzw.
    dziedziniec synagogalny, mieszczący w sobie wszystko, czego trzeba Żydowi z
    powodu odmiennej a własnej religii. Trzeba było pracy całych pokoleń, nim to
    wszystko stanęło, jako szereg instytucji. Ale; w zarodku posiadano wszystko,
    odkąd bodaj trzy rodziny zamieszkały w pewnym miejscu, jako zawiązek przyszłej
    gminy. Od samego zaś początku musiały być. sala modlitewna i sala ... rytualnego
    uboju. Taki rabbi Gerszon, który dokonywał zmiany zasadniczej, zaprowadzając
    jednożeństwo i zakazu-samowolnego rozwodu, nie tknął kwestii uboju. Widocznie do
    tego przywiązywał wielką wagę."

    Lublin Tetatet (wiesz jaka znana osoba urodziła sie w Lublinie??).

    "Czym stawał się tzw. dziedziniec synagogalny, gdy osada rozwinęła się w zamożną
    gminę żydowską, widzimy najlepiej w Lublinie, jednym z największych ognisk
    uczonośoi talmudycznej. Zbudowana tam w roku 1567 bóżnica, zwana od wielkiego
    rabina „Maherszal-szul", stanowiła ośrodek życia żydowskiego w Lublinie; więc
    dookoła niej powstały inne budynki publiczne, jak u-czelnia talmudyczna
    (opatrzona przywilejem Zygmunta Augusta), dom gminny, rzeźnia, bóżniczki cechowe
    bet-homi-drasz, oraz dom, w którym przez kilka wieków odbywały się sejmy żydów
    koronnych, czyli tzw. „zjazdy czterech ziem"").
    Rzecz prosta, że Żydzi chcieli mieszkać jak najbliżej bóżnicy; wytwarzało się
    przeto przedmieście żydowskie. Sami prosili, by im przyznano takie miejsce, dla
    ich potrzeb sakralnych, sami je zakupili; mieliż go nie wyzyskać wszechstronnie?
    Na rozszerzenie swej posesji nie szczędzili mieszka, z pewno ścią przepłacali
    grunta i domy sąsiednie, byle rozszerzać swój .dziedziniec". Bogaci dokupywali
    sąsiednie domy nie tylko dla siebie, użyczając w nich pomieszczenia uboższym
    współwyznawcom. Jakżeż ma Żyd mieszkać pośród gojów ? Przypomnijmy sobie tal-
    mudyczne regestry o grzechach „nieczystości"! Ależ Żyd mieszkający razem z
    chrześcijaninem będzie sto razy na dzień narażony na „nieczystość"! A czy
    koszerna rzeźnia żydowska mog;aby być na oku chrześcijańskich rzeźników? Wówczas
    było to niemożebne.
    Potrzeby kultu, obawa asymiliacji z jednej strony, a z drugiej obawa okazji do
    tysiąca grzechów nieczystości, sprawiły, że żydzi chcieli mieć swe odrębne
    żydowskie miasto, a poniekąd nawet mieć je musieli. Lubili być sami u siebie; cóż
    w tym dziwnego? A gdy przyznano im autonomię według własnych praw żydowskich,
    przestawało w tym mieście żydowskim obowiązywać prawo gojów. Co więcej, nie
    dopuszczali chrześcijan do swego osiedla i wystarali się o przywileje „de non
    tolerandis christianis" np. w roku 1564 w Krakowie, w 1633 w Poznaniu, a w roku
    1645 dla wszystkich kahalów łitewskichs).
    Im liczniejszą stawała się gmina, im rozleglejsze miasto żydowskie, tym bardziej
    zależało na ścisłym oznaczaniu granicy pomiędzy prawem krajowym a żydowskim.
    Starano się tedy, by im wolno było „miasto" swoje otoczyć murem, odgradzając się
    od obcego świata, a gdzie to wydawało się zbyt kosztownym, zaznaczano łańcuchami
    w poprzek ulicy granice posesji kahaiu i jego jurysdykcji."

    Jest obfita literatura, trzeba tylko sięgać do różnych żródeł.
    Pozdrawiam
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 31.08.01, 15:52
    GETTO
    Otoczone zaopatrzonymi w bramy murami dzielnice przeznaczone dla Żydów istniały
    w wielu miastach Włoch co najmniej od XI wieku. Ich powstanie było wynikiem
    zbieżności poglądów urzędników miejskich, którzy domagali się segregacji, z
    prawami religijnymi samych Żydów, które zabraniały im mieszkania pośród gojów.
    W Wenecji dzielnica żydowska nazywała się il Ghetto - był to albo skrót słowa
    borghetto („miasteczko), albo zniekształcona forma wyrazu gietto, oznaczającego
    odlewnię, która tam niegdyś istniała. Nazwa przyjęła się w całej Europie.
    Największe getta powstały w Pradze, Frankfurcie, Trieście i Rzymie, gdzie getto
    istniało w okresie od 1536 do 1870 roku. Instytucja getta była jednak nie znana
    w głównej przystani Żydów - w Rzeczypospolitej Polski i Litwy, gdzie od roku
    1265 przestrzegano królewskich kart przywilejów. Kilka miast polskich, łącznie
    z Warszawą, wymusiło jednak na królu statuty de „non tolerandis Judaeis,” które
    zabraniały Żydom mieszkać w dzielnicach podlegających jurysdykcji miejskiej.
    (Podobnym zakazem objęto zresztą także szlachtę, chłopów i urzędników Korony).
    W efekcie Żydzi osiedlali się w majątkach szlacheckich położonych w
    bezpośrednim sąsiedztwie miejskich murów. Żydowskie miasteczka, sztetłn,
    wyrastały pod patronatem szlachty także w okolicy wiejskich dworów. Żydzi
    mieszkający w Rzeczypospolitej Obojga Narodów cieszyli się zarówno lokalną
    autonomii, jak i przywilejami płynącymi z posiadania własnego parlamentu -
    wsad, czyli sejmu czterech ziem. W okresie poprzedzającym rozbiory Polski Żydom
    nie wolno było mieszkać w Rosji. Po rozbiorach natomiast Katarzyna II
    przekształciła prowincje, które niegdyś należały do Polski, w rozległą „strefę
    osadnictwa" (por. Dodatek III, 85). Ale zamknięte getta w stylu zachodnim
    przyszły do Europy Wschodniej dopiero z pochodem faszystów w latach 1939-1941.
    Ucieczka z getta nie była rzeczą łatwą. Potencjalni uciekinierzy musieli
    wykroczyć przeciwko zwyczajom i prawom nie tylko gojów, ale i własnej gminy,
    ryzykując surową karę. Do czasów nowożytnych praktycznie jedyną drogą wyjścia z
    getta była zmiana wyznania.

    Tak więc, to o czym piszesz, to jak ja to nazywam roboczo „ghetto dobrowolne”
    wynikające z potrzeby religii, kultury, tradycji, obawy przed asymilacją.
    Natomiast słowo „ghetto” w jego właściwym znaczeniu, przynajmniej dla mnie ma
    jednoznaczną konotację.

    Co do pierwszego akapitu Twego postu – to nie rozumiem, dalibóg, nic.
    Starożytna i średniowieczna zabudowa miast była z natury zwarta i ciasna – weź
    za przykład jakąkolwiek europejską starówkę, a jeszcze szczególniej miasta
    muzułmańskie (Fez, Meknes, Marrakesz w Maroku, Tlemcen w Algerii, Kazba w
    Algierze czy Konstantynie). To dopiero od 17 wieku zaczęto planować i budować
    inaczej miasta – weź przykład Lizbony po trzęsieniu ziemi, Londynu po pożarze
    czy przebudowę Paryża przez nomen – omen Hausmanna. A zdanie Twoje „ Historia
    wielu miast polskich, to nieustanne cofanie się chrześcijańskiego mieszczaństwa
    przed „żydowskimi zdobywcami” mieszczańskich siedzib – toż to demagogia.
    Znaczyłoby to ni mniej ni więcej, że Kraków to Kazimierz a Kazimierz to Wawel i
    Kraków !!!
    Pozdrawiam
    Scan
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 16:08
    Scanie!
    Napisałem "Jest obfita literatura, trzeba tylko sięgać do różnych żródeł."
    Specjalnie napisałem różne żródła. Wiesz dlaczego - są różne ujęcia, inaczej
    różni historycy tłumaczą pewne procesy. Ja mogę przeczytać, ale nigdy bym się
    nie odważył polemizować.
    Jest to fragment książki profesora Konecznego, 400 stron drobnym maczkiem.
    Pisał 30 lat, i skończył w 1943. Mamy ze słowem getto straszne skojarzenia, ale
    kiedyś co innego ono znaczyło. Polecam tę pracę
    Pozdrawiam Hiacynt
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 31.08.01, 16:57
    Kwiatku miły,
    O Konecznym wcześniej pisałeś - szukałem w swoim Ciemnogrodzie, ale ciemno
    wszędzie, niestety.
    Nie polemizuję również z fachowcami, gdzież mi do nich - natomiast pewne rzeczy
    są oczywiste, jak sam przyznałeś zresztą. No i w tej sprawie oczywistej ( zbaczam
    trochę z tematu) jest znakomity esej Janionowej n/t ksiązki Goldghagena "Gorliwi
    kaci Hitlera. Zwyczajni Niemcy i Holocaust". Szukaj w "Znaku" jeśli nie masz na
    papierze.
    Pozdrawiam
    Scan
    P.S. Jeżeli Konecznego nie znajdę - to może do Ciebie bedę się uśmiechać o ksero
    jakieś?

    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Scanie!
    > Napisałem "Jest obfita literatura, trzeba tylko sięgać do różnych żródeł."
    > Specjalnie napisałem różne żródła. Wiesz dlaczego - są różne ujęcia, inaczej
    > różni historycy tłumaczą pewne procesy. Ja mogę przeczytać, ale nigdy bym się
    > nie odważył polemizować.
    > Jest to fragment książki profesora Konecznego, 400 stron drobnym maczkiem.
    > Pisał 30 lat, i skończył w 1943. Mamy ze słowem getto straszne skojarzenia, ale
    >
    > kiedyś co innego ono znaczyło. Polecam tę pracę
    > Pozdrawiam Hiacynt

  • Gość: tete-ona IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 16:41
    Podziwiam : wiedza i erudycja !

    Oszołomiona, roztarta w proch

    tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 13:46
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: jerry napisał(a):
    > >
    > > > Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
    > > > Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
    > > > męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczn
    > i
    > > > popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkow
    > iedzą
    > > cy
    > > > posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
    > > > i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący
    > za
    > > > miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
    > > > Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
    > > > Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.
    > > >
    > > >
    > > > NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!
    > > >
    > > > Ale na litość tylko w tym wątku smile
    > >
    > >
    > >
    > > Napisałeś: rozum śpi - budzą się upiory. Czy tak myślisz??
    > > Co sądzisz o twórcy obozów koncentracyjnych Leninie? Rozum spał?
    >
    > Francisco Goya :
    > "Kiedy rozum śpi budzą się potwory " tak to jest w oryginale.
    > Myśl rozsądna i prawdziwa jak sądzę.Pozwoliłem sobie strawestować.
    > Co ma Lenin wspólnego z powyższym ??? Pierwsze obozy jeśli dobrze
    > pamiętam, wymyślili angielscy gentelmeni i zamykali w nich Burów,
    > kiedy to zajęli Transwal I Oranię aby złotodajne krainy przyłączyć
    > do korony ku chwale Brytanii (II Wojna Burska - 1899-1902)
    >
    > Dziękuję jednak za szybki odzew smile
    > jerry

    Myśl znana, ale nie adekwatna do tego co napisałeś.
    Lenin ma to do tego i Rozum, że nie ma nic wspólnego z upiorami.
    Przecież największ upiory XX wieku były kształcone na zachodnich uniwersytetach,
    szczególnie paryskim. pzdr.
  • Gość: max IP: *.cezar.pl 30.08.01, 11:11
    brak odzewu? strach przed totalitarnym upiorkiem? wink
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 11:21
    Gość portalu: max napisał(a):

    > brak odzewu? strach przed totalitarnym upiorkiem? wink

    Belfegor, upiór z Luwru, było coś takiego.
    Ja bym przez te ostatnie dni do wyborów odświeżył telewizję. 4 tygodni przyjaźni
    z NRD, Bułgarią, Czechosłowacją, Rumunią i ZSRR.

    Węgrów nie wspominam bo mam wyjątkowy sentyment. Pzdr.
  • jankorusj-23 29.08.01, 13:54
    isty magiel nic dodac nic ująć ,tylko tu same oszlomy na forum!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 29.08.01, 17:34
    Już jest
    Otwarty notorycznie i bezwarunkowo.
    Obsługi nie ma i nie będzie .
    Za to będą regularne dostawy.
    Muzyczka do wyboru, nalezy wrzucić cokolwiek do szafy grającej
    i kopnąć z w dolną cześć żeby płyt nie połamać .
    Wpadnę jutro , może po jutrze
    jerry
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 17:42
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Już jest
    > Otwarty notorycznie i bezwarunkowo.
    > Obsługi nie ma i nie będzie .
    > Za to będą regularne dostawy.
    > Muzyczka do wyboru, nalezy wrzucić cokolwiek do szafy grającej
    > i kopnąć z w dolną cześć żeby płyt nie połamać .
    > Wpadnę jutro , może po jutrze
    > jerry

    Jerry, nie możesz pisać wpadnę jutro lub pojutrze. Gość w bar, i te sprawy. Już
    nie wspominam o przeuroczej Tetatet. Hiacynt


  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 29.08.01, 17:48
    No i wszystko jasne.
    Pierwszy pijus Rzplitej. I jeszcze babiarz do tego.
    Ale pozdrawiam.
    Scan
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 17:58
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > No i wszystko jasne.
    > Pierwszy pijus Rzplitej. I jeszcze babiarz do tego.
    > Ale pozdrawiam.

    Jeżeli babiarz to o mnie, to nie protestuję. U nas w Ciemnogrodzie, bardzo
    wyrażny jest podział, od razu poznać kto baba, a kto chłop. Babom nie w głowie
    równouprawnienie, bo po cóż schodzić z piedestału.
    My chłopy zajmujemy się myśli-wstwem, ale jak jakąś białogłowę napotkamy, do nóg
    padamy, a serduszka bardzo szybko zaczynają nam bić.
    Ale swoje miejsce muszą znać, o miejscu innym razem. Pozdrawiam Ciebie i te wokół
    których kręci się świat. Hiacynt z Ciemnogrodu

    ps. miejsce - to lep

  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 29.08.01, 18:24
    Zapomniałem dodać -smile)) Przepraszam.
    Aleś i tak pijus - jak widać. Ja też lubię.
    Umowa dalej stoi? (AM, Herbert, itd)
    Pozdrawiam
    Scan

    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Scan napisał(a):
    >
    > > No i wszystko jasne.
    > > Pierwszy pijus Rzplitej. I jeszcze babiarz do tego.
    > > Ale pozdrawiam.
    >
    > Jeżeli babiarz to o mnie, to nie protestuję. U nas w Ciemnogrodzie, bardzo
    > wyrażny jest podział, od razu poznać kto baba, a kto chłop. Babom nie w głowie
    > równouprawnienie, bo po cóż schodzić z piedestału.
    > My chłopy zajmujemy się myśli-wstwem, ale jak jakąś białogłowę napotkamy, do nó
    > g
    > padamy, a serduszka bardzo szybko zaczynają nam bić.
    > Ale swoje miejsce muszą znać, o miejscu innym razem. Pozdrawiam Ciebie i te wok
    > ół
    > których kręci się świat. Hiacynt z Ciemnogrodu
    >
    > ps. miejsce - to lep
    >

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 08:55
    Cześć Jerry !
    Margarita - wieczorem a teraz może kawa ??? A do szafy ? polegam na Tobie ...
    Cześć Hiacyncie !
    Strasznie wczoraj naplątałam - i męczyło mnie, że podczas mojej nieobecności
    wpadnie do Magla jakiś strasznie poważny mądry człowiek i będzie natrząsać się
    z moich pomyłek.
    Kościół od IV-V w. opierając się na prawodawstwie justyniańskim występował
    przciwko wspólnemu zamieszkiwaniu chcrześcijan i Żydów, wpłynęło to oczywiście
    na zmodyfikowanie w tym duchu prawa świeckiego. Po soborze laterańskim -
    doktryna segregacji ewoluowała w kierunku doktryny izolacji - m.in. wprowadzono
    obowiązek noszenia wyróżniających Żydów strojów lub znaków rozpoznawczych.
    Naturalną konsekwencją były getta - w całej Europie Zach. (w większości miast
    włoskich, niemieckich, Hiszpanii itd.).Owszem - do Polski przywędrowali Żydzi
    sefardyjscy z Hiszpanii (gdy zaoferowano im : narócenie lub banicja - 20 tys.
    rodzin wybrało wygnanie - osiedlili się w Smyrnie i Stambule) ale dopiero w XVI
    w., wcześniej - bo od ok. IX w. w Polsce zaczęli osiedlać się Żydzi
    aszkenazyjscy - z zachodn. Europy (było to związane z coraz większymi
    prześladowaniami).
    Masz rację Hiacyncie - wbrew naciskom Kościoła (a później mieszczaństwa)
    przymusowa izolacja Żydów nie znalazła w Polsce pełnej sankcji prawnej. Jednak
    Żydom nie wolno było osiedlać się w miastach będących własnością duchowieństwa
    i zakonów ; także niektóre z miast królewskich i prywatnych zyskiwały specjalny
    przywilej "de non tolerandis judaeis". W 1495 r. do Kazimierza usunięto Żydów
    krakowskich. W Lublinie, Poznaniu, Wrocławiu - utworzono odrebne dzielnice
    żydowskie.
    Dopiero w 1862 r. zniesione zostały przywileje ograniczające mobilność
    terytorialną Żydów.
    Jidysz (nie idisz !!!!) - wytworzyli Żydzi aszkenazyjscy ok. 1000 r. -
    zamieszkujący obszary od Alzacji do Kolonii. Jego podstawą był Hochdeutsch.

    Ciekawostki. Judaica w polszczyźnie : belfer, bachor, fanaberia, gehenna,
    kiepełe, machlojka, melina, pejs, rejwach, siksa, sitwa, szaber, szacher,
    szwindel, ślamazarny, trefny. Wśród rzeczowników wywodzących się od imion
    żydowskich : beniaminek.

    Co do Tetatet. Rozważę.

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 09:24
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Cześć Jerry !
    > Margarita - wieczorem a teraz może kawa ??? A do szafy ? polegam na Tobie ...
    > Cześć Hiacyncie !
    > Strasznie wczoraj naplątałam - i męczyło mnie, że podczas mojej nieobecności
    > wpadnie do Magla jakiś strasznie poważny mądry człowiek i będzie natrząsać się
    > z moich pomyłek.

    Niech spróbuje, w tej dzielnicy mnie znają jako raptusa strasznego.
    Jesteś pod moją opieką, a gdyby mnie nie było powiedz że na mnie czekasz smile

    > Kościół od IV-V w. opierając się na prawodawstwie justyniańskim występował
    > przciwko wspólnemu zamieszkiwaniu chcrześcijan i Żydów, wpłynęło to oczywiście
    > na zmodyfikowanie w tym duchu prawa świeckiego. Po soborze laterańskim -
    > doktryna segregacji ewoluowała w kierunku doktryny izolacji - m.in. wprowadzono
    >
    > obowiązek noszenia wyróżniających Żydów strojów lub znaków rozpoznawczych.
    > Naturalną konsekwencją były getta - w całej Europie Zach. (w większości miast
    > włoskich, niemieckich, Hiszpanii itd.).Owszem - do Polski przywędrowali Żydzi
    > sefardyjscy z Hiszpanii (gdy zaoferowano im : narócenie lub banicja - 20 tys.
    > rodzin wybrało wygnanie - osiedlili się w Smyrnie i Stambule) ale dopiero w XVI
    >
    > w., wcześniej - bo od ok. IX w. w Polsce zaczęli osiedlać się Żydzi
    > aszkenazyjscy - z zachodn. Europy (było to związane z coraz większymi
    > prześladowaniami).
    > Masz rację Hiacyncie - wbrew naciskom Kościoła (a później mieszczaństwa)
    > przymusowa izolacja Żydów nie znalazła w Polsce pełnej sankcji prawnej. Jednak
    > Żydom nie wolno było osiedlać się w miastach będących własnością duchowieństwa
    > i zakonów ; także niektóre z miast królewskich i prywatnych zyskiwały specjalny
    >
    > przywilej "de non tolerandis judaeis". W 1495 r. do Kazimierza usunięto Żydów
    > krakowskich. W Lublinie, Poznaniu, Wrocławiu - utworzono odrebne dzielnice
    > żydowskie.
    > Dopiero w 1862 r. zniesione zostały przywileje ograniczające mobilność
    > terytorialną Żydów.
    > Jidysz (nie idisz !!!!) - wytworzyli Żydzi aszkenazyjscy ok. 1000 r. -
    > zamieszkujący obszary od Alzacji do Kolonii. Jego podstawą był Hochdeutsch.
    >
    > Ciekawostki. Judaica w polszczyźnie : belfer, bachor, fanaberia, gehenna,
    > kiepełe, machlojka, melina, pejs, rejwach, siksa, sitwa, szaber, szacher,
    > szwindel, ślamazarny, trefny. Wśród rzeczowników wywodzących się od imion
    > żydowskich : beniaminek.
    >
    > Co do Tetatet. Rozważę.

    Bardzo się cieszę, że do baru w maglu Jerry''ego wpadłaś i w nasze sidła też smile
    Przewiduję tłok, może nie w tym wątku ale wokół Ciebie.
    Beniaminek bardzo ładne słowo. Znikam gdyż wczoraj babiarzem zostałem
    okrzyknięty, a dzisiaj może bawidamkiem zostanę.
    Jeszcze raz mówię dzień dobry Tetatet.

    ps. Jeżeli interesujesz się sprawami żydowskimi, to polecam Tobie Cywilizację
    Żydowską Feliksa Kenecznego, właśnie w takim ujęciu. Klasyka. Może w kakimś
    kąciku kiedyś porozmawiamy.

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 09:52
    na razie sidła są b.przyjemne ... choć mam niejasne przeczucie, że tacy
    wytrawni bywalcy (nie obrażam ?) mogą być czasem bardzo okrutni z tą swoją
    wytworną kąśliwą ironią...
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 10:54
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > na razie sidła są b.przyjemne ... choć mam niejasne przeczucie, że tacy
    > wytrawni bywalcy (nie obrażam ?) mogą być czasem bardzo okrutni z tą swoją
    > wytworną kąśliwą ironią...

    Musimy rozważyć Tetatet. Jest co prawda lekko frywolne, prowokujące i można potem
    je przekształcać, ale...
    Nie jestem wytrawnym bywalcem, jeżeli już to słodkim, a kąszą to mnie, mniemam że
    przez nieostrożność - różne Osice, Komaczyce i Szerszenice jak ktoś życzliwy
    spostrzegł. Te które posiadają żądełka, pewnie troszeczkę cierpią wyciągając je z
    mego delikatnego ciała.
    Wytworna ironia, to jak na mnie zbyt wielki komplement, a Ty pytasz Czy nie
    obrażam? Obrażaj i nie ustawaj. smile - słoneczny od Hiacynta Bezbronnego
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 11:11
    Hiacyncie - POZORNIE bezbronny ! mniemam, że oprócz mizerykordii - dodatkową
    broń posiadasz !!! A że lubisz być żądlony - czasami ? podobno to zdrowe,
    uodparnia ...
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 11:17
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Hiacyncie - POZORNIE bezbronny ! mniemam, że oprócz mizerykordii - dodatkową
    > broń posiadasz !!! A że lubisz być żądlony - czasami ? podobno to zdrowe,
    > uodparnia ...

    Za mizerykordię powinieniem na wieki się obrazić. Sztyleciki to raczej Milady
    specjalność. Czyżbym d"Artagnona Tobie przypominał.
    Jeżeli ten wtręcik pominięty zostanie, to dopraszam się o więcej. Hiacynt
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:19
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Za mizerykordię powinieniem na wieki się obrazić. Sztyleciki to raczej Milady
    > specjalność. Czyżbym d"Artagnona Tobie przypominał.
    > Jeżeli ten wtręcik pominięty zostanie, to dopraszam się o więcej. Hiacynt

    Wszak napomknęłam o sroższej broni w Twoim posiadaniu. Mizerykordii używasz -
    miłosiernie pochylając się nad ranionym przeciwnikiem. smile
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:25
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Za mizerykordię powinieniem na wieki się obrazić. Sztyleciki to raczej Mil
    > ady
    > > specjalność. Czyżbym d"Artagnona Tobie przypominał.
    > > Jeżeli ten wtręcik pominięty zostanie, to dopraszam się o więcej. Hiacynt
    >
    > Wszak napomknęłam o sroższej broni w Twoim posiadaniu. Mizerykordii używasz -
    > miłosiernie pochylając się nad ranionym przeciwnikiem. smile

    Jaka broń może być sroższą od mizerykordii???
    Podobno hiacynty działają rozbrajająco - ale pewnie nie o tym myślisz sad(
    Ogłuszony doszczętnie Hiacynt
  • Gość: Hiacxynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:28

    > Ogłuszony doszczętnie Hiacynt

    Pierwotnie kreśliłem się "Ogłupiony doszczętnie", złagodziłem ogłupiony na
    ogłuszony, ale doszczętnie pozostało.
    Skołowany po raz pierwszy (i to tete - a tete) Hiacynt

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:49
    Sądzę, że zupełnie niepotrzebnie sumitujesz się. Czym można oszołomić bądź
    skołować Hiacynta ? Toż Hiacynt (kwiat) sam dla siebie musi być nieźle
    oszałamiający.
    Czy o zapachach będziemy gawędzić ?
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:59
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Sądzę, że zupełnie niepotrzebnie sumitujesz się. Czym można oszołomić bądź
    > skołować Hiacynta ? Toż Hiacynt (kwiat) sam dla siebie musi być nieźle
    > oszałamiający.
    > Czy o zapachach będziemy gawędzić ?

    Nigdzie żądełka nie dostrzegam, ani nie czuję. Znieczulenie jakieś medycynie nie
    znane???
    Ja lubię gawędzić na przeróżne tematy, bardzo lubię poznawać czyjś punt widzenia.
    Temat dowolny, choć mam ulubione - ale przyciężkawe, jak na rozmowę w maglu.
    Od ploteczek Ty rozpoczęłaś, to zmień sama z wdziękem temat. Oczekuję - jestem
    dosyć renesansowy.
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:03
    Dlaczego "z Ciemnogrodu" ? od początku bardzo chciałam o to zapytać. Może być
    przyciężkawo - ja też nieźle od wczoraj męczyłam o tym gettcie ( a to - okazuje
    się - Onyx zaczął)...
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:06
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Dlaczego "z Ciemnogrodu" ? od początku bardzo chciałam o to zapytać. Może być
    > przyciężkawo - ja też nieźle od wczoraj męczyłam o tym gettcie ( a to - okazuje
    >
    > się - Onyx zaczął)...

    Wiem. Zrządzenie losu - tak się to nazywa.
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:32
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Wiem. Zrządzenie losu - tak się to nazywa.

    Ciemnogród - zrządzenie losu ???? nie rozumiem. Wszystko jest Ciemnogrodem ? Cała
    rzeczywistość to Ciemnogród ? Sytuacja aktualna jest ciemnogrodzka ? Otaczają Cię
    ciemnogrodzianie ? Osiadłeś w Ciemnogrodzie bo tak chcesz ? Bo Wojtek Cejrowski ?
    Bo ładna nazwa ? Już nie wiem ... Może to idiotyczne pytanie było.
    Na Ringu starzy dobrzy znajomi wymieniają między sobą tajemnicze uwagi ... Mam
    wrażenie, że jestem bardzo bardzo z zewnątrz. Pozawirtualna jakaś się przybłąkała
    ! To już wolę sobie w maglanym Barze usiąść w kąciku przy stoliku, rozmarzyć się
    i rozmimozić ... Bo oto właśnie nadchodzi... Teraz będzie fragment opery :
    (sopran) Ach cóż, ach cóż nadchodziiiii ? (tenor) Nadchodzi jeeeesień, miła moja,
    jesieeeń ! (bas) Nachodzi już! jest tuż tuż ! (chór) Nadchodzi, nadchodzi,
    nadchodziiiii !!!! Koniec. Oklaski. Kwiaty dla solistów.


  • hiacynt# 30.08.01, 14:41
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Wiem. Zrządzenie losu - tak się to nazywa.
    >
    > Ciemnogród - zrządzenie losu ???? nie rozumiem. Wszystko jest Ciemnogrodem ? Ca
    > ła
    > rzeczywistość to Ciemnogród ? Sytuacja aktualna jest ciemnogrodzka ? Otaczają C
    > ię
    > ciemnogrodzianie ? Osiadłeś w Ciemnogrodzie bo tak chcesz ? Bo Wojtek Cejrowski
    > ?
    > Bo ładna nazwa ? Już nie wiem ... Może to idiotyczne pytanie było.
    > Na Ringu starzy dobrzy znajomi wymieniają między sobą tajemnicze uwagi ... Mam
    > wrażenie, że jestem bardzo bardzo z zewnątrz. Pozawirtualna jakaś się przybłąka
    > ła
    > ! To już wolę sobie w maglanym Barze usiąść w kąciku przy stoliku, rozmarzyć si
    > ę
    > i rozmimozić ... Bo oto właśnie nadchodzi... Teraz będzie fragment opery :
    > (sopran) Ach cóż, ach cóż nadchodziiiii ? (tenor) Nadchodzi jeeeesień, miła moj
    > a,
    > jesieeeń ! (bas) Nachodzi już! jest tuż tuż ! (chór) Nadchodzi, nadchodzi,
    > nadchodziiiii !!!! Koniec. Oklaski. Kwiaty dla solistów.
    >
    >

    Tete-ona, ja jestem najściślejszy ścisłowiec, taki prawdziwy - nie jakiś tam
    humanista, za to mam duszę humanistyczną wielce smile

    > ( a to - okazuje
    >
    > się - Onyx zaczął)...
    Wiem. Zrządzenie losu - tak się to nazywa.

    Sama napisałaś, że nie ja o getcie zacząłem mówić tylko Onyx, dlatego napisałem:
    WIEM - i że Twoja pomyłka jest zrządzeniem losu smile
    Tutaj wszyscy są z zewnątrz, a Ty bardzo szybko się tutaj znalazłaś - już nie
    narzekaj na swój los. Dostrzeżono Ciebie wink

    Ciemnogród = Tradycja

    Tylko pewne słowa są kradzione i nowy sens jest im nadawany. Pozdrawiam
    serdecznie, jeszcze nikt nie zadawał mi tak intymnych pytań.
    Masz u góry mój adres, jakby była dopytka.
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:53
    Jeśli Ciemnogród = Tradycja - akceptuję. Był taki wspaniały dialog. Tewje
    rozmawiał z Panem Bogiem. Ale tradycja !!! ??? Hmm ... (niestety będzie bez
    tego niepowtarzalnego mruknięcia - pomiędzy Hmm a Nu)

    smile uśmiechy dla Ścisłego Hiacynta od marudzącej operowo tete
  • hiacynt# 30.08.01, 15:17
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Jeśli Ciemnogród = Tradycja - akceptuję. Był taki wspaniały dialog. Tewje
    > rozmawiał z Panem Bogiem. Ale tradycja !!! ??? Hmm ... (niestety będzie bez
    > tego niepowtarzalnego mruknięcia - pomiędzy Hmm a Nu)
    >
    > smile uśmiechy dla Ścisłego Hiacynta od marudzącej operowo tete

    Robiłem w hańbie (czyli pisałem w hańbie, żebyś moje zawiłości zrozumiała), ale
    Ty się za bardzo nie rozwlekłaś. Ja się bardziej rozpisałem.
    Ciekaw jestem jakiego mego ciemnogrodu byś nie zaakceptowała. Mam coś o Tewje,
    ale nie czytałem. Będę musiał zajrzeć, jak polecasz. (Tewje mleczarz??)
    Uśmiechy skonsumowane. smile)
    Przy Tobie odetchnąłem, od tamtych ciężkich myśli.
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 15:31
    Czytać lub oglądać ... Adaptacja filmowa, choć niektórzy marudzili, że w
    wydaniu hollywoodzkim niestrawna - moim zdaniem - jest wspaniała ! Odpoczywam
    gdy oglądam.
    Co do "Hańby" - nie płonę z oburzenia, mam nieco inne informacje - z innych
    recenzji... Temat jest bardzo czuły tzn. ja jestem być może (uwaga ! )
    przeczulona. Czuję, że nadchodzi spór ...
  • hiacynt# 30.08.01, 15:42
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Czytać lub oglądać ... Adaptacja filmowa, choć niektórzy marudzili, że w
    > wydaniu hollywoodzkim niestrawna - moim zdaniem - jest wspaniała ! Odpoczywam
    > gdy oglądam.
    > Co do "Hańby" - nie płonę z oburzenia, mam nieco inne informacje - z innych
    > recenzji... Temat jest bardzo czuły tzn. ja jestem być może (uwaga ! )
    > przeczulona. Czuję, że nadchodzi spór ...

    Mam książkę, ale nie czytałem. Informacja na obwolucie mnie zafrapowała to i mam.
    Tylko czy znajdę, wiesz u nas w Ciemnogrodzie takich staroci mnogość wielka
    (staroci = książek, na co mi przyszło, żebym siebie objaśniał). Wy teraz tylko w
    monitory, ekrany popatrujecie, a my pomalutku, staroświecko i dobrze nam z tym
    jest. Nadchodzi spór. Czas najwyższy, ale nie mam dobrych dla Ciebie wiadomości.
    Możesz popytać tu i ówdzie, ale ja mam w takich sprawach zawsze rację smile
    Czyli spotkamy sie w "Hańbie domowej" wink
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 15:58
    hiacynt# napisał(a):

    >
    > Mam książkę, ale nie czytałem. Informacja na obwolucie mnie zafrapowała to i ma
    > m.
    > Tylko czy znajdę, wiesz u nas w Ciemnogrodzie takich staroci mnogość wielka
    > (staroci = książek, na co mi przyszło, żebym siebie objaśniał). Wy teraz tylko
    > w
    > monitory, ekrany popatrujecie, a my pomalutku, staroświecko i dobrze nam z tym
    > jest. Nadchodzi spór. Czas najwyższy, ale nie mam dobrych dla Ciebie wiadomości
    > .
    > Możesz popytać tu i ówdzie, ale ja mam w takich sprawach zawsze rację smile
    > Czyli spotkamy sie w "Hańbie domowej" wink

    To przerażające : mieć zawsze rację. Wolałabym na Twoim miejscu - nie mieć takiej
    pewności. Rozumiem, że stali forumowicze w ogóle nie wchodzą z Tobą w żadne spory
    - chyba, że są kamikadze ?
    Recenzja - to człowiek, który ją pisze - jego wrażliwość, jego emocje ...
    Podobnie z tą cytowaną w wątku Hańba. Jeśli czytałam INNĄ recenzję i mam w
    związku z tym - inne zdanie, nie rozstrzygniemy tego sporu bez obejrzenia sztuki.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 16:06
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > hiacynt# napisał(a):
    >
    > >
    > > Mam książkę, ale nie czytałem. Informacja na obwolucie mnie zafrapowała to
    > i ma
    > > m.
    > > Tylko czy znajdę, wiesz u nas w Ciemnogrodzie takich staroci mnogość wielk
    > a
    > > (staroci = książek, na co mi przyszło, żebym siebie objaśniał). Wy teraz t
    > ylko
    > > w
    > > monitory, ekrany popatrujecie, a my pomalutku, staroświecko i dobrze nam z
    > tym
    > > jest. Nadchodzi spór. Czas najwyższy, ale nie mam dobrych dla Ciebie wiado
    > mości
    > > .
    > > Możesz popytać tu i ówdzie, ale ja mam w takich sprawach zawsze rację smile
    > > Czyli spotkamy sie w "Hańbie domowej" wink
    >
    > To przerażające : mieć zawsze rację. Wolałabym na Twoim miejscu - nie mieć taki
    > ej
    > pewności. Rozumiem, że stali forumowicze w ogóle nie wchodzą z Tobą w żadne spo
    > ry
    > - chyba, że są kamikadze ?
    > Recenzja - to człowiek, który ją pisze - jego wrażliwość, jego emocje ...
    > Podobnie z tą cytowaną w wątku Hańba. Jeśli czytałam INNĄ recenzję i mam w
    > związku z tym - inne zdanie, nie rozstrzygniemy tego sporu bez obejrzenia sztuk
    > i.

    Chyba mylisz dwie sztuki. Nie wiem. Gdzie czytałaś???
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 09:37
    Sztuka, o której czytałam - to "Polish jokes" ;

    Przez Ciebie ZNÓW sięgnęłam do Dziejów Tewji Mleczarza ... Bardzo bardzo.
    pozdrowienia smile

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 09:42
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Sztuka, o której czytałam - to "Polish jokes" ;
    >
    > Przez Ciebie ZNÓW sięgnęłam do Dziejów Tewji Mleczarza ... Bardzo bardzo.
    > pozdrowienia smile

    A dzień dobry jerry ?
    jerry sad

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 09:50
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > A dzień dobry jerry ?
    > jerry sad
    >
    Drogi błyskający filuternie : smile
    pozdrowienia
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 10:07
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Sztuka, o której czytałam - to "Polish jokes" ;
    >
    > Przez Ciebie ZNÓW sięgnęłam do Dziejów Tewji Mleczarza ... Bardzo bardzo.
    > pozdrowienia smile
    >
    Pisałem Ci, że ja mam zawsze rację. Ja jestem straszny mądrasek smile
    Jeszcze raz przeczytaj o hańbie. Tam o dwóch sztukach jest mowa, ta druga to "I
    Polack". Tewje nie znalazłem, a szukałem. W drugim szeregu gdzieś jest, ale
    znajdę i poczytam (nie obiecuję, że przeczytam).
    Muszę na chwilkę "dla chleba" zniknąć. smile)

    Jak jeszcze raz przeczytasz o hańbie, to jestem ciekaw jak odbierzesz.

  • hiacynt# 30.08.01, 14:33
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Dlaczego "z Ciemnogrodu" ? od początku bardzo chciałam o to zapytać. Może być
    > przyciężkawo - ja też nieźle od wczoraj męczyłam o tym gettcie ( a to - okazuje
    >
    > się - Onyx zaczął)...

    Odpowiedź mogłaby być nie przyciężkawa, ale .... .
    Jeżeli napiszesz z czym kojarzy sie Tobie Ciemnogród, to odpowiem.
    Ale nie na forum i tak szczebioczemy okrutnie smile napisz mail i odpowiem, jeżeli
    jesteś bardzo ciekawa. Jeżeli troszeczkę, to krótko odpowiem tutaj.
    Ciemnogród = ....

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:40
    Ciemnogród - w "pierwszej warstwie" nie kojarzy mi się najlepiej ...
    Postaram się nie szczebiotać a i Ty mógłbyś mnie nie kusić do szczebiotania !

    Zaraz oszaleję od tych przeskoków - umówmy się, że już nie będziemy tak
    przeskakiwać, dobrze ?
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:35
    Z białej broni - krzyżacki Zerwikaptur !!! Z innej : o ho ho ! wszystko co
    działa na wszelkie zmysły - włączając powonienie - zapachy ... Hiacynt (kwiat
    !!!) pachnie odurzająco, podobnie jak lilie, tuberozy ... Był taki poeta, w
    Łodzi siedzi sobie na ławeczce (można się przytulić), o zapachu tuberozy pisał
    - że jest jak narkoza ...co to nastraja i podnieca ale on to bardziej o
    kobietach niż w ogóle, Narkotyczny Hiacyncie. smile
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:45
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Z białej broni - krzyżacki Zerwikaptur !!! Z innej : o ho ho ! wszystko co
    > działa na wszelkie zmysły - włączając powonienie - zapachy ... Hiacynt (kwiat
    > !!!) pachnie odurzająco, podobnie jak lilie, tuberozy ... Był taki poeta, w
    > Łodzi siedzi sobie na ławeczce (można się przytulić), o zapachu tuberozy pisał
    >
    > - że jest jak narkoza ...co to nastraja i podnieca ale on to bardziej o
    > kobietach niż w ogóle, Narkotyczny Hiacyncie. smile

    Zerwikaptur - wypowiedzenie nazwy o dreszcz mnie przyprawia, kwiatuszki pachnące
    i znalazłem się - ja Hiacynt - pośród pola makowego.
    Dobrze, że w odwrotnym kierunku mnie nie prowadziałś, gdyż ratunku medyka bym
    wyglądał smile

    Racz się ostrożniej z Hiacyntem obchodzić.
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:59
    Toż nie ja wywijać miałam Zerwikapturem !!! I jak tu z Tobą rozmawiać ? O
    mizerykordię się obrażasz - że sztylecik mizerny. Przed Zerwikapturem umykasz -
    kwiatowe walory przedstawiasz a jak użyć poezji - w maki chcesz zbiec ?

    Kto zapachem wojuje - Bóg wie od czego zginie ... Mnie o niecne zamiary proszę
    nie podejrzewać. To, że przez chwilę sprzedawałam na Ringu tytoń - nie oznacza
    wcale, że gotowa jestem ścinać ! smile
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 14:03
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Toż nie ja wywijać miałam Zerwikapturem !!! I jak tu z Tobą rozmawiać ? O
    > mizerykordię się obrażasz - że sztylecik mizerny. Przed Zerwikapturem umykasz -
    >
    > kwiatowe walory przedstawiasz a jak użyć poezji - w maki chcesz zbiec ?
    >
    > Kto zapachem wojuje - Bóg wie od czego zginie ... Mnie o niecne zamiary proszę
    >
    > nie podejrzewać. To, że przez chwilę sprzedawałam na Ringu tytoń - nie oznacza
    > wcale, że gotowa jestem ścinać ! smile

    Sztylecik może i mizerny, ale do czegóż o służy. Pogubiłem sie jak my rozmawiamy,
    czyżby to był krzyżowy ogień pytań? Zawsze pragnąłem się w nim znależć.
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 30.08.01, 11:08
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
    >
    > > Cześć Jerry !
    > > Margarita - wieczorem a teraz może kawa ??? A do szafy ? polegam na Tobie
    > ...

    >
    > Bardzo się cieszę, że do baru w maglu Jerry''''ego wpadłaś i w nasze sidła też :-
    > )
    > Przewiduję tłok, może nie w tym wątku ale wokół Ciebie.
    > Beniaminek bardzo ładne słowo. Znikam gdyż wczoraj babiarzem zostałem
    > okrzyknięty, a dzisiaj może bawidamkiem zostanę.
    > Jeszcze raz mówię dzień dobry Tetatet.

    Witajcie smile
    OK rano margarita wieczorem kawa , a może odwrotnie.
    Zajrzałem na moment bom zajety okrutnie. Co do tłoku to obawiam się
    że masz Hiacyncie rację.Niebawem do stolika Tete dopchnąć się nie bedzie
    można .Forum wbrew pozorom pełne jest gentelmenów którzy zajadłą walkę
    przerywają ,broń zakrwawioną odkładają i wiersze cudnej urody w przerwach
    piszą. Ale to przecież dobrze.
    Pozdrawiam ,jerry
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 11:15
    ring - to nie dla mnie miejsce ... nie dzisiaj
    Z margaritą muszę ostrożnie. Zdradliwa jest. Zaraz zaczęłabym jakieś poezje
    cytować. Ująłeś mnie Nabucco, bardzo mnie rozkleja ... Podobnie Carmina Burana
    ...
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 30.08.01, 11:58
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > ring - to nie dla mnie miejsce ... nie dzisiaj
    > Z margaritą muszę ostrożnie. Zdradliwa jest. Zaraz zaczęłabym jakieś poezje
    > cytować. Ująłeś mnie Nabucco, bardzo mnie rozkleja ... Podobnie Carmina Burana
    > ...

    Ależ cytuj , cytuj . Tu wszystko wolno .Po Margaricie lub przed. Albo bez
    Margarity . Miło mi że Cię ująłem
    jerry
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 13:26
    cóż na Ringu ?
    byłam przed chwilą ; jeszcze nie wiadomo kto walczy z kim ; sceptyk mnie
    wyganiał ale się zbuntowałam !!!
    "ależ zbudowany ten rozgrywający !" Sędzia wygląda na kupionego ; widownia za
    to pierwszorzędna !!!

    Whiskey Bar - tak z Brechta (bez politycznych skojarzeń !)i Weila czy trochę
    inaczej ?
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 30.08.01, 15:57
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > cóż na Ringu ?
    > byłam przed chwilą ; jeszcze nie wiadomo kto walczy z kim ; sceptyk mnie
    > wyganiał ale się zbuntowałam !!!
    > "ależ zbudowany ten rozgrywający !" Sędzia wygląda na kupionego ; widownia za
    > to pierwszorzędna !!!
    >
    > Whiskey Bar - tak z Brechta (bez politycznych skojarzeń !)i Weila czy trochę
    > inaczej ?

    Po prostu Whiskey Bar i już. Bez podtekstów politycznych i filozoficznych smile
    Co tam komu w duszy gra lub łka . Można się weselić rubasznie lub zadumać
    nad kondycją ludzkiego losu. Tytoń sprzedawałaś i za to pogonili ? Czy do garów
    odesłali ze względu na łagodność wrodzoną ? Tak czy owak nieładnie.
    jerry

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 16:00
    nie ! od pięknoduchów narcystycznych wyzwali. Postawiłam się - chyba sceptykowi
    z tym tytoniem ale nie było komentarzy.

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 15:50
    Nie doczekałam się na margaritę. Kawa wystygła. Zabrakło mi drobnych do szafy.
    Przeczytałam wszystkie gazety. Podsłuchałam kilka rozmów. Przy sąsiednim
    stoliku panowie dyskutowali na temat jakiegoś Ringu... Rozmawiałam z Hiacyntem
    - ale on chyba woli poważniejsze dyskusje. Cóż - umysł ścisły i dusza
    humanisty. Zostawiłam list do scana.
    Może następnym razem. A mówiłam, że tak będzie ... Miał rację Apolinary
    Kostrowicki "znam ja ludzi różnego pokroju, nie potrafią się oprzeć swym
    losom,w oczach ogień zduszony niosą, serca chwieją się jak drzwi w pokoju ..."
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 30.08.01, 16:01
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Nie doczekałam się na margaritę. Kawa wystygła. Zabrakło mi drobnych do szafy.
    > Przeczytałam wszystkie gazety. Podsłuchałam kilka rozmów. Przy sąsiednim
    > stoliku panowie dyskutowali na temat jakiegoś Ringu... Rozmawiałam z Hiacyntem
    > - ale on chyba woli poważniejsze dyskusje. Cóż - umysł ścisły i dusza
    > humanisty. Zostawiłam list do scana.
    > Może następnym razem. A mówiłam, że tak będzie ... Miał rację Apolinary
    > Kostrowicki "znam ja ludzi różnego pokroju, nie potrafią się oprzeć swym
    > losom,w oczach ogień zduszony niosą, serca chwieją się jak drzwi w pokoju ..."

    No wiesz Tete.
    Ranisz mnie. W moich oczach zza okularów ogień błyska filuternie.
    Kawy już daję . Margarita gotowa .Jestem
    jerry

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 09:47
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > W moich oczach zza okularów ogień błyska filuternie.
    > >
    No i widzisz !? Nie dostrzegłam filuternych błysków ! Nie zdążyłam. Zginął gdzieś
    mój post (?) z garnkami ? Pogubiłam się chyba. Poszukam jeszcze - nie chcę się
    powtarzać.
    Ps. boję się rozmawiać z Hiacyntem ; podobno ZAWSZE ma rację ; czy coś mi grozi ?
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 09:56
    nie znalazłam swojego postu o garnkach ; może się gdzieś schował !
    wczoraj wyraziłeś przypuszczenie, że na Ringu odesłano mnie "do garów".
    Zastanowiło mnie czy określenie "do garów" może mieć coś wspólnego z
    tytułowaniem jaśnie urodzonej - dogaressa. Mniam mniam. To dopiero ładnie :
    dogaressa !!!
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 10:11
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > nie znalazłam swojego postu o garnkach ; może się gdzieś schował !
    > wczoraj wyraziłeś przypuszczenie, że na Ringu odesłano mnie "do garów".
    > Zastanowiło mnie czy określenie "do garów" może mieć coś wspólnego z
    > tytułowaniem jaśnie urodzonej - dogaressa. Mniam mniam. To dopiero ładnie :
    > dogaressa !!!

    Otóż to !!!
    Nie znam tego określenia. Ale skojarzenie znakomite.
    Interpretacja właściwa. Jaśnie urodzona, szlachetna,nie pospolitująca się
    z byle kim smile. Hiacynta się nie bój , bo choć faktycznie zawsze ma rację
    to gentalman w każdym calu i kobiecie nie uchybi
    jerry
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 11:08
    tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?

    Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
    Te filuterne błyski, Jerry !!!
    A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?

    pozdrawiam
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 31.08.01, 11:17
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?
    >
    > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
    > Te filuterne błyski, Jerry !!!
    > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?
    >
    > pozdrawiam
    __________________________________________________
    Tak tu u Was przyjemnie. Czy pozwolicie, że pobędę z Wami przysłuchując się
    rozmowie ?
    Pozdrawiam. Vitek

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 11:23
    Zdaje się, że Hiacynt wyszedł na pewien czas. Jerry odwiedził Miriam, ja także.
    Ale już jestem. Może Ty coś wiesz o "dogaressie" ?
    Kawa czy herbata ?

    Pozdrowienia
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 11:23
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
    >
    > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?
    > >
    > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
    > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
    > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?
    > >
    > > pozdrawiam
    > __________________________________________________
    > Tak tu u Was przyjemnie. Czy pozwolicie, że pobędę z Wami przysłuchując się
    > rozmowie ?
    > Pozdrawiam. Vitek

    Jasne . Wina jakich krain zwykł Pan pijać o tej porze dnia ?
    jerry
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 31.08.01, 11:36
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
    > >
    > > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży
    > ?
    > > >
    > > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
    > > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
    > > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madrede
    > us ?
    > > >
    > > > pozdrawiam
    > > __________________________________________________
    > > Tak tu u Was przyjemnie. Czy pozwolicie, że pobędę z Wami przysłuchując si
    > ę
    > > rozmowie ?
    > > Pozdrawiam. Vitek
    >
    > Jasne . Wina jakich krain zwykł Pan pijać o tej porze dnia ?
    > jerry
    _____________________
    Jeśli można wybierać to poproszę, lekkie Cinandali z Gruzji.
    Dogarresy szukam.
    Pozdrawiam Witek

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 11:39
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
    > >
    > > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży
    > ?
    > > >
    > > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
    > > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
    > > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madrede
    > us ?
    > > >
    > > > pozdrawiam
    > > __________________________________________________
    > > Tak tu u Was przyjemnie. Czy pozwolicie, że pobędę z Wami przysłuchując si
    > ę rozmowie

    Kochani!

    Dogaressa - przeurocze słowo (ciemnogrodem tchnące), kupuję natychmiast. Wczoraj
    kupiłem michnikozę, ale to już polityką tchnie (uwielbiam).

    Jest tutaj bardzo miło, i cieszę się że Witka zastałem. Rzeczywiście musiałem na
    chwilę "dla chleba" zniknąć, ale o getcie (u góry) zdążyłem wyjątkowo napisać.
    Napisałem "wyjątkowo", gdyż bywam tutaj wszędzie, by ludzi posłuchać, poznać ich
    własne myśli, ich własny punkt widzenia i czasami się wyzewnętrznić (oraz
    popolemizować). To jest dla mnie ważne, a od "tamtych" spraw jest literatura
    którą można wskazać i dopiero potem ewentualnie podyskutować. Przepraszam, za ten
    przydługi początek.

    Dogaressa - jakże to miło brzmi, właściwie możesz Tetatet tak się kreślić, i tak
    nikt (prawie smile) nie będzie znał rodowodu tego słowa.
    Witku, co prawda jeszcze będę przez chwilę w pracy (dla chleba), ale w Kłodzku
    zimno i kieliszek kuranta dobrze wszystkim chętnym zrobi.

    Jerry, usłyszałem, że nasza kochana ognista Dogaressa języka o mnie zasięgała smile
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 12:52
    Panowie z ampułkami od południa ...? Tylko tak dalej - a jeszcze przed
    wieczorem objawi Wam się Dogaressa !!! Obowiązkowo - zwiewna i w szatach
    przewiewnych

    Pozdrowienia
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 13:02
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Panowie z ampułkami od południa ...? Tylko tak dalej - a jeszcze przed
    > wieczorem objawi Wam się Dogaressa !!! Obowiązkowo - zwiewna i w szatach
    > przewiewnych
    >
    > Pozdrowienia

    Jesteś pewna Tete?
    Jeśli tak to przechodzę na czystą ciepłą Whisky .
    Bedzie szybciej
    jerry

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 31.08.01, 13:08
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
    >
    > > Panowie z ampułkami od południa ...? Tylko tak dalej - a jeszcze przed
    > > wieczorem objawi Wam się Dogaressa !!! Obowiązkowo - zwiewna i w szatach
    > > przewiewnych
    > >
    > > Pozdrowienia
    >
    > Jesteś pewna Tete?
    > Jeśli tak to przechodzę na czystą ciepłą Whisky .
    > Bedzie szybciej
    > jerry
    _________________________________________________-

    Jerry, powinniśmy pewnie powiedzieć " Tionku aluzju poniali" i wyjść na zaplecze.
    Jednak tego nie zrobimy bo nam tutaj dobrze.
    Pozdrawiam. Witek smile

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:18
    (...) Khediwów dym opary kawy, łaskawych słówek wiew słodkawy

    A jeśli dodasz ciepłą whisky - strach pomyśleć !

    pozdrawiam
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 13:35
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > (...) Khediwów dym opary kawy, łaskawych słówek wiew słodkawy
    >
    > A jeśli dodasz ciepłą whisky - strach pomyśleć !
    >
    > pozdrawiam

    Jakoś się nie bojesmile
    jerry

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:06
    a ja tak. To pierwszy Bar.

    Pozdrawiam
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 14:24
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > a ja tak. To pierwszy Bar.
    >
    > Pozdrawiam

    Nie bój się droga Tete , to tylko słowne igraszki. W moim barze,
    choć Whiskey Barem go zwą tępić bedziemy wszelkie tzw przejawy.
    Impertynentów na zbity pysk się będzie razem z drzwiami wyrzucać.
    W razie czego sam siebie wyrzucę, albo Hiacynta poproszę smile
    jerry

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:27
    to dokończę :

    (...) i lepkich oczu dotyk chwytny
    (Tak w czułe łapki róże chwyta
    Motyl, żałobnik aksamitny)
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:19
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
    >
    > > Panowie z ampułkami od południa ...? Tylko tak dalej - a jeszcze przed
    > > wieczorem objawi Wam się Dogaressa !!! Obowiązkowo - zwiewna i w szatach
    > > przewiewnych
    > >
    > > Pozdrowienia
    >
    > Jesteś pewna Tete?
    > Jeśli tak to przechodzę na czystą ciepłą Whisky .
    > Bedzie szybciej
    > jerry
    >

    Jerry, z ust mi to wyjąłeś. Ale, nasza Tete (Tetatet, Dogaressa) tylko zwiewną
    bywa, innej jej jeszcze nie widziałem. A te szaty, na modach nadmorskich się nie
    znam. Jeszcze zachodnie wybrzeże - Santa Monica.

    Tete - czy przeczytałaś u góry, tylko napisz i zamykam tamte rozważania.
    Różne są żródła.I zdecyduj się - Dogaressa ???, i jak to wymawiać - my znamy
    etymologię, ale wymowa - zaproponuj coś???

    smile)
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:31
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


    >>
    > Tete - czy przeczytałaś u góry, tylko napisz i zamykam tamte rozważania.
    > Różne są żródła.

    Przeczytała. Czytała inne o "Polish Joke" Davida Ives''a. Nie chcę się kłócić, nie
    dzisiaj, proszę.

    Co do wymowy : czy do-gar-essa brzmi wystarczająco sceptycznie ?

    Pozdrawiam

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:38
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    >
    > >>
    > > Tete - czy przeczytałaś u góry, tylko napisz i zamykam tamte rozważania.
    > > Różne są żródła.
    >
    > Przeczytała.
    Czy o getcie???

    Czytała inne o "Polish Joke" Davida Ives''''a. Nie chcę się kłócić,
    > nie dzisiaj, proszę.

    Nie tylko, że nie dzisiaj - ja nigdy się nie kłócę z kobietami. Wiem, że inne
    czytałaś. Oczywiście to, że zawsze mam rację, to taka prowokacja, abyś
    delikatniejszą w rozmowie była, żądełka bardziej ostre mniej się odczuwa, niż
    takie pospolicie tępe. smile

    >
    > Co do wymowy : czy do-gar-essa brzmi wystarczająco sceptycznie ?

    Zaraz zwabisz tu Sceptyka i Stoika. Ostrożnie.


    > Pozdrawiam

    Czuję się przez Ciebie zaniedbany. Uczyń coś zanim znikniesz o 17 - ej. smile

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:13
    Magia Baru i jego gości - przyciąga. A jeśli zdarzy się, że Bar opustoszeje -
    wiem kogo powinnam szukać w następnym Barze, kawiarni, tawernie, austerii...
    Przepadło. Jak rzekłeś : wpadłam w Wasze sidła.

    Pozdrawiam
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:46
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Magia Baru i jego gości - przyciąga. A jeśli zdarzy się, że Bar opustoszeje -
    > wiem kogo powinnam szukać w następnym Barze, kawiarni, tawernie, austerii...
    > Przepadło. Jak rzekłeś : wpadłam w Wasze sidła.
    >
    > Pozdrawiam

    Bardzo miło rozmawiało mi się z Tobą i była to długa rozmowa.
    Wiesz, ja jestem z Ciemnogrodu, a tutaj coraz więcej Towarzystwa, dyskretnie
    znikam, ale nie raz się spotkamy. Proroczo napisałaś - zniknę i pojawię się znów.
    Pa

    W wątku Rozstanie z forum - Miriam przeczytasz powody mej decyzji.
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:06
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Bardzo miło rozmawiało mi się z Tobą i była to długa rozmowa.
    > Wiesz, ja jestem z Ciemnogrodu, a tutaj coraz więcej Towarzystwa, dyskretnie
    > znikam, ale nie raz się spotkamy. Proroczo napisałaś - zniknę i pojawię się znó
    > w.
    > Pa
    >
    > W wątku Rozstanie z forum - Miriam przeczytasz powody mej decyzji.

    Przeczytałam. Bardzo surowy jesteś Hiacyncie. Przykro mi. Może zatem - o innej
    godzinie, przy innym stoliku ?

    Pozdrawiam
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:38
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Bardzo miło rozmawiało mi się z Tobą i była to długa rozmowa.
    > > Wiesz, ja jestem z Ciemnogrodu, a tutaj coraz więcej Towarzystwa, dyskretn
    > ie
    > > znikam, ale nie raz się spotkamy. Proroczo napisałaś - zniknę i pojawię si
    > ę znó
    > > w.
    > > Pa
    > >
    > > W wątku Rozstanie z forum - Miriam przeczytasz powody mej decyzji.
    >
    > Przeczytałam. Bardzo surowy jesteś Hiacyncie. Przykro mi. Może zatem - o innej
    > godzinie, przy innym stoliku ?
    >
    > Pozdrawiam

    Droga Tete - ona.
    Tylko Ty, ja i Jerry wiemy jak przebiegały nasze pierwsze rozmowy w maglu. Nie da
    się tego odtworzyć, prawda?

    Z tym co napisałem w wątku Rozstanie .... jest podobnie. To było kilka wątków
    połączonych. Napisałem bez zastanowienia, ale najłagodniej jak potrafiłem i
    dlatego, iż uznałem to za konieczne. Nie mogłem milczeć. Dlatego podpisuję się
    czasami Czarny Reakcjonista - gdyż reaguję.
    Nie byłem surowy, nie chciałem się rozpisywać, tłumaczyć i uzasadniać ani
    komukolwiek dokładać, może byś zrozumiała.

    Oczywiście, że czasami gdzieś tam się spotkamy, może w jakimś wątku pozwolę się
    Tobie żądełkiem ukłuć, chociaż wiem, że będzie to przyjemne i pewnie będę szukał
    okazji.

    Pytałaś sie dlaczego Hiacynt z Ciemnogrodu, teraz już wiesz. Pa
  • Gość: tete-ona IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 16:46
    Nie rozumiem. Napisałeś tam gorzko do (i o) Miriam, czy kierujesz to również do
    mnie - w związku z tym, że przyjaźnie się do Miriam uśmiechnęłam ??? O
    Hiacyncie srogi ! Uczciwie powiedz, że na razie się trochę znudziłeś !

    Jak wiesz - chili przełykam, z mostu rzucania (się) - nie planuję.

    Pozdrawiam
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 11:28
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?
    >
    > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
    > Te filuterne błyski, Jerry !!!
    > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?
    >
    > pozdrawiam
    Nie bądź onieśmielona , my chłopaki szczere i nieskomplikowane.
    Co do muzyczki - OK -zarządziłaś niech tak będzie.
    Kawę żeby nie stygła trzymam na ogniu od rana .
    jerry

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 13:00
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
    >
    > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży ?
    > >
    > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
    > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
    > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madredeus ?
    > >
    > > pozdrawiam
    > Nie bądź onieśmielona , my chłopaki szczere i nieskomplikowane.
    > Co do muzyczki - OK -zarządziłaś niech tak będzie.
    > Kawę żeby nie stygła trzymam na ogniu od rana .
    > jerry
    >

    Widzę jakąś przemiłą istotę, której nick brzmi tete-ona. Weszłam tutaj bo mię ta
    doża skusiła. A jak juz padło słowo Madredeus, a za nią niezwykłej piękności
    muzyka, i ta, która ją śpiewa - to już zostaję jeśli pozwolicie. Pierwszy raz
    zobaczyłam i usłyszałam przy okzaji Lisbon Story Wendersa. I zaraz soundtrack, i
    poszukiwanie tego zespołu. A jeszcze Doża? Ech - - pozdrawiam wyjątkowo
    serdecznie Miriam
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:22
    Lisbon Story i oglądać i słuchać można - w przeciwieństwie do tych filmów,
    które albo albo ...

    Serdecznie smile - czy coś podać ?
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:27
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: jerry napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
    > >
    > > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka doży
    > ?
    > > >
    > > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
    > > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
    > > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Madrede
    > us ?
    > > >
    > > > pozdrawiam
    > > Nie bądź onieśmielona , my chłopaki szczere i nieskomplikowane.
    > > Co do muzyczki - OK -zarządziłaś niech tak będzie.
    > > Kawę żeby nie stygła trzymam na ogniu od rana .
    > > jerry
    > >
    >
    > Widzę jakąś przemiłą istotę, której nick brzmi tete-ona. Weszłam tutaj bo mię t
    > a
    > doża skusiła. A jak juz padło słowo Madredeus, a za nią niezwykłej piękności
    > muzyka, i ta, która ją śpiewa - to już zostaję jeśli pozwolicie. Pierwszy raz
    > zobaczyłam i usłyszałam przy okzaji Lisbon Story Wendersa. I zaraz soundtrack,
    > i
    > poszukiwanie tego zespołu. A jeszcze Doża? Ech - - pozdrawiam wyjątkowo
    > serdecznie Miriam

    Miriam, nie ściemniaj. Szczerze uśmiechnięte towarzystwo cię zwabiło, beztroska
    rozmowasmile A jesień wielkimi krokami się zbliża. W górach czuć jej nadejście.
    Może wymyślisz tymczasem wymowę imienia Dogaressa - ja wysiadam.
    Uśmiechy dołączam. Hiacynt
  • Gość: Blong IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:31
    po prosze dobrze wychlodzonego Pilsnerka /do kufla z uchem i porzadna piane/ i
    popielniczke.
    Posiedze, poslucham i mysle ze wroce zauroczony klimatem.
  • Gość: bykk IP: *.chello.pl 31.08.01, 13:39
    No i magiel potrafił zainteresować naszą Miriam!!!!!
    Witaj przyjaciółko mojego przyjaciela!
    Swoją drogą,miał być magiel,a zrobił się wykład z historii.
    Ja się na tym nie znam,więc nie zabieram głosu.
    pozdrawiam wszystkich
  • Gość: jean-bap IP: *.inetia.pl 31.08.01, 14:20
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: jerry napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
    > > >
    > > > > tak mi się wydaje, że dogaressa - to "pani dożowa" a może córka
    > doży
    > > ?
    > > > >
    > > > > Trochę mnie onieśmielacie. Ale pokusa jest duża !
    > > > > Te filuterne błyski, Jerry !!!
    > > > > A w tle - właśnie ... jaka muzyka ? jakie nastroje ? może być Ma
    > drede
    > > us ?
    > > > >
    > > > > pozdrawiam
    > > > Nie bądź onieśmielona , my chłopaki szczere i nieskomplikowane.
    > > > Co do muzyczki - OK -zarządziłaś niech tak będzie.
    > > > Kawę żeby nie stygła trzymam na ogniu od rana .
    > > > jerry
    > > >
    > >
    > > Widzę jakąś przemiłą istotę, której nick brzmi tete-ona. Weszłam tutaj bo
    > mię t
    > > a
    > > doża skusiła. A jak juz padło słowo Madredeus, a za nią niezwykłej pięknoś
    > ci
    > > muzyka, i ta, która ją śpiewa - to już zostaję jeśli pozwolicie. Pierwszy
    > raz
    > > zobaczyłam i usłyszałam przy okzaji Lisbon Story Wendersa. I zaraz soundtr
    > ack,
    > > i
    > > poszukiwanie tego zespołu. A jeszcze Doża? Ech - - pozdrawiam wyjątkowo
    > > serdecznie Miriam
    >
    > Miriam, nie ściemniaj. Szczerze uśmiechnięte towarzystwo cię zwabiło, beztroska
    >
    > rozmowasmile A jesień wielkimi krokami się zbliża. W górach czuć jej nadejście.
    > Może wymyślisz tymczasem wymowę imienia Dogaressa - ja wysiadam.
    > Uśmiechy dołączam. Hiacynt

    Mam wymowę dla DOG ARESA (pies wojny?).

    Hi ha ho!

    Pozdrawiam

    Jean-B. (Jan Bo?)
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:37
    Pies wojny ? pan chyba prosto z Ringu, że takie straszliwe skojarzenia ? może
    miętówkę ?
    Pełna - jednak - uznania.

    Pozdrowienia

  • Gość: jean-bap IP: *.inetia.pl 31.08.01, 15:05
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Pies wojny ? pan chyba prosto z Ringu, że takie straszliwe skojarzenia ? może
    > miętówkę ?
    > Pełna - jednak - uznania.
    >
    > Pozdrowienia
    >

    Robie co mogę. Słyszałem, że dają tu trunki. Wolę od miętówki grasshoppera. Tylko
    koniecznie z szejka.

    Pa

    Jean-Baptiste
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:12
    chciałbyś mnie widzieć w roli barmanki ? mogą być kłopoty ... cytowanie poezji
    może zaszkodzić proporcjom

  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 31.08.01, 15:33
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > chciałbyś mnie widzieć w roli barmanki ? mogą być kłopoty ... cytowanie poezji
    >
    > może zaszkodzić proporcjom
    >

    Wszystko zależy jakie masz proporcje. 90-65-90?

    Pa

    Jean-B.
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 13:59
    > Widzę jakąś przemiłą istotę, której nick brzmi tete-ona. Weszłam tutaj bo mię t
    > a
    > doża skusiła. A jak juz padło słowo Madredeus, a za nią niezwykłej piękności
    > muzyka, i ta, która ją śpiewa - to już zostaję jeśli pozwolicie. Pierwszy raz
    > zobaczyłam i usłyszałam przy okzaji Lisbon Story Wendersa. I zaraz soundtrack,
    > i
    > poszukiwanie tego zespołu. A jeszcze Doża? Ech - - pozdrawiam wyjątkowo
    > serdecznie Miriam

    Jasne ,że można
    Witaj Miriam ,usiądź, posłuchaj muzyki, odpocznij .
    Knajpa wprawdzie z założenia siermiężna ciut smile ,bo ma być wesoło,
    ale to przecież goscie tworzą nastrój .
    jerry



  • Gość: witek IP: *.chello.pl 31.08.01, 13:45
    Konsultowałem z 50% Włochem, perfekt znającym język. Nie zna słowa, wyglada mu
    na nowotwór językowy. Córka doży to filia dei doggi/dodżdżi/.
    Strasznego klina mi zabiła tete. Jaki jest kontekst tej nazwy?
    Witek
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:48
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Konsultowałem z 50% Włochem, perfekt znającym język. Nie zna słowa, wyglada mu
    > na nowotwór językowy. Córka doży to filia dei doggi/dodżdżi/.
    > Strasznego klina mi zabiła tete. Jaki jest kontekst tej nazwy?
    > Witek

    Byś musiał cały wątek przeczytać. Tylko wtedy dojdziesz do pochodzenia, wymyśliła
    Tete - ona, czyli Tetatet, czyli Tete czyli Dogaressa. Jest bardzo dowcipna
    etymologia. smile
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 31.08.01, 13:52
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > Konsultowałem z 50% Włochem, perfekt znającym język. Nie zna słowa, wyglad
    > a mu
    > > na nowotwór językowy. Córka doży to filia dei doggi/dodżdżi/.
    > > Strasznego klina mi zabiła tete. Jaki jest kontekst tej nazwy?
    > > Witek
    >
    > Byś musiał cały wątek przeczytać. Tylko wtedy dojdziesz do pochodzenia, wymyśli
    > ła
    > Tete - ona, czyli Tetatet, czyli Tete czyli Dogaressa. Jest bardzo dowcipna
    > etymologia. smile
    __________________________________________________
    Jeśli tak to WIEM !
    Ona jest Dożówna! Gratuluję Hiacynt...
    Pozdrawia. Witek

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:00
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > >
    > > > Konsultowałem z 50% Włochem, perfekt znającym język. Nie zna słowa, w
    > yglad
    > > a mu
    > > > na nowotwór językowy. Córka doży to filia dei doggi/dodżdżi/.
    > > > Strasznego klina mi zabiła tete. Jaki jest kontekst tej nazwy?
    > > > Witek
    > >
    > > Byś musiał cały wątek przeczytać. Tylko wtedy dojdziesz do pochodzenia, wy
    > myśli
    > > ła
    > > Tete - ona, czyli Tetatet, czyli Tete czyli Dogaressa. Jest bardzo dowcipn
    > a
    > > etymologia. smile
    > __________________________________________________
    > Jeśli tak to WIEM !
    > Ona jest Dożówna! Gratuluję Hiacynt...
    > Pozdrawia. Witek

    Nie mówię tak, nie mówię nie. I tak Teatet gdzieś przepadła. Pozdrawia Hiacynt

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 14:10
    Hallo - Witek! Nareszcie jesteśmy na neutralnym gruncie! Słuchaj - wyciagam moją
    dłoń w Twoim kierunku, nie marszcz się, jest w ażurowej rękawiczce, ale kobiecie
    podobno wolno winkDobrze - w pioruny rekawiczki ażurowe! Wyrzucam!
    Trzymam "stakańczyka" i proponuję, żebyśmy zaczęli sie - od nowa! - lubić. Czym
    ewentualnie przepijemy - Twoja wola. Ale ja Cię zapewnić chciałam, że nie
    chciałam nic złego w Twoim kierunku, nigdy nic, przepraszam, że to nie moja wina,
    usmiechnij sie do mnie i podajmy sobie dłonie. Z pozdrowieniami i długimi rzęsami
    opuszczonymi - Miriam
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 31.08.01, 14:37
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Hallo - Witek! Nareszcie jesteśmy na neutralnym gruncie! Słuchaj - wyciagam moj
    > ą
    > dłoń w Twoim kierunku, nie marszcz się, jest w ażurowej rękawiczce, ale kobieci
    > e
    > podobno wolno winkDobrze - w pioruny rekawiczki ażurowe! Wyrzucam!
    > Trzymam "stakańczyka" i proponuję, żebyśmy zaczęli sie - od nowa! - lubić. Czy
    > m
    > ewentualnie przepijemy - Twoja wola. Ale ja Cię zapewnić chciałam, że nie
    > chciałam nic złego w Twoim kierunku, nigdy nic, przepraszam, że to nie moja win
    > a,
    > usmiechnij sie do mnie i podajmy sobie dłonie. Z pozdrowieniami i długimi rzęsa
    > mi
    > opuszczonymi - Miriam
    ______________________________________________

    Nu,kak stakańczyk w takom dielie Smirnoff, budiet samyj charoszyj. Nada mnie
    jesz''czio skazat'' czto ja pomniu czto " I u gałubczika poroj izliwajetsia
    żiołcz''".
    Rzęsy doceniam, chociąż nie jestem naszym czarującym Tyu i nie one grają tu główną
    rolę. Brwi nie marszczę, choć łatwo mi to przychodzi.
    Myślę, że czarujących gospodarzy zaprosimy do wypicia z nami.
    Wasz Witek

  • tyu 31.08.01, 16:44
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Rzęsy doceniam, chociąż nie jestem naszym czarującym Tyu i nie one
    > grają tu główną rolę. Brwi nie marszczę, choć łatwo mi to przychodzi.
    > Myślę, że czarujących gospodarzy zaprosimy do wypicia z nami.
    > Wasz Witek
    >

    Oj, Witku!
    Zmartwiłeś mnie i to podwójnie:
    1. Rzęsy Miriam: i dla mnie nie one grają GŁÓWNĄ rolę, lecz szereg innych
    walorów. Choć, owszem rzęsy też doceniam. Za określenie "czarujący" dziękuję,
    tylko czy bierzesz pod uwagę, że na tym Forum wciąż są ludzie, którym "się
    kojarzy"?
    2. Zapraszasz gospodarzy - w porządku, ale zapominasz o innych, którzy tak się
    cieszą z waszej zgody...
    Ale i tak pozdrawiam.


  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 16:54
    tyu napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > Rzęsy doceniam, chociąż nie jestem naszym czarującym Tyu i nie one
    > > grają tu główną rolę. Brwi nie marszczę, choć łatwo mi to przychodzi.
    > > Myślę, że czarujących gospodarzy zaprosimy do wypicia z nami.
    > > Wasz Witek
    > >
    >
    > Oj, Witku!
    > Zmartwiłeś mnie i to podwójnie:
    > 1. Rzęsy Miriam: i dla mnie nie one grają GŁÓWNĄ rolę, lecz szereg innych
    > walorów. Choć, owszem rzęsy też doceniam. Za określenie "czarujący" dziękuję,
    > tylko czy bierzesz pod uwagę, że na tym Forum wciąż są ludzie, którym "się
    > kojarzy"?
    > 2. Zapraszasz gospodarzy - w porządku, ale zapominasz o innych, którzy tak się
    > cieszą z waszej zgody...
    > Ale i tak pozdrawiam.

    Witaj Tyu
    Szklaneczke ? Wpadłeś tylko sprostować czy pogadasz ?
    jerry

  • tyu 31.08.01, 18:11
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > tyu napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > >
    > > > Rzęsy doceniam, chociąż nie jestem naszym czarującym Tyu i nie one
    > > > grają tu główną rolę. Brwi nie marszczę, choć łatwo mi to przychodzi.
    > > > Myślę, że czarujących gospodarzy zaprosimy do wypicia z nami.
    > > > Wasz Witek
    > > >
    > >
    > > Oj, Witku!
    > > Zmartwiłeś mnie i to podwójnie:
    > > 1. Rzęsy Miriam: i dla mnie nie one grają GŁÓWNĄ rolę, lecz szereg innych
    > > walorów. Choć, owszem rzęsy też doceniam. Za określenie "czarujący" dzięku
    > ję,
    > > tylko czy bierzesz pod uwagę, że na tym Forum wciąż są ludzie, którym "się
    >
    > > kojarzy"?
    > > 2. Zapraszasz gospodarzy - w porządku, ale zapominasz o innych, którzy tak
    > się
    > > cieszą z waszej zgody...
    > > Ale i tak pozdrawiam.
    >
    > Witaj Tyu
    > Szklaneczke ? Wpadłeś tylko sprostować czy pogadasz ?
    > jerry
    >
    Skoro Witek zajęty (ale nie tylko dlatego wink))) chętnie zamienię parę słów z
    Tobą! Dawno Cię tu nie było, a teraz - jak widzę - rozkręcasz kolejny interes w
    naszej wirtualnej krainie. Może okaże się bardziej intratny od kawiarenki, czy
    barku?
    Pozdrawiam!
    P.S. Pamiętam, że mile widziane są również gwiazdki, tylko nie pamiętam, co one
    znaczą - chyba jednak coś miłego. No to - *********!!!

  • tyu 03.09.01, 18:40
    tyu napisał(a):

    > Gość portalu: jerry napisał(a):
    >
    > > tyu napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > > >
    > > > > Rzęsy doceniam, chociąż nie jestem naszym czarującym Tyu i nie o
    > ne
    > > > > grają tu główną rolę. Brwi nie marszczę, choć łatwo mi to przych
    > odzi.
    > > > > Myślę, że czarujących gospodarzy zaprosimy do wypicia z nami.
    > > > > Wasz Witek
    > > > >
    > > >
    > > > Oj, Witku!
    > > > Zmartwiłeś mnie i to podwójnie:
    > > > 1. Rzęsy Miriam: i dla mnie nie one grają GŁÓWNĄ rolę, lecz szereg in
    > nych
    > > > walorów. Choć, owszem rzęsy też doceniam. Za określenie "czarujący" d
    > zięku
    > > ję,
    > > > tylko czy bierzesz pod uwagę, że na tym Forum wciąż są ludzie, którym
    > "się
    > >
    > > > kojarzy"?
    > > > 2. Zapraszasz gospodarzy - w porządku, ale zapominasz o innych, którz
    > y tak
    > > się
    > > > cieszą z waszej zgody...
    > > > Ale i tak pozdrawiam.
    > >
    > > Witaj Tyu
    > > Szklaneczke ? Wpadłeś tylko sprostować czy pogadasz ?
    > > jerry
    > >
    > Skoro Witek zajęty (ale nie tylko dlatego wink))) chętnie zamienię parę słów z
    > Tobą! Dawno Cię tu nie było, a teraz - jak widzę - rozkręcasz kolejny interes w
    >
    > naszej wirtualnej krainie. Może okaże się bardziej intratny od kawiarenki, czy
    > barku?
    > Pozdrawiam!
    > P.S. Pamiętam, że mile widziane są również gwiazdki, tylko nie pamiętam, co one
    >
    > znaczą - chyba jednak coś miłego. No to - *********!!!


    Taki tłok u ciebie, że pewnie nie zauważyłeś poprzedniej odpowiedzi, tym
    bardziej, że pod nieaktualnym już tytułem w świat poszła. Swoją drogą - masz łeb
    do interesu! Kto by pomyślał, że w dzisiejszych czasach magiel będzie miał takie
    wzięcie! A może byś rozważył uruchomienie całej sieci magli, bo tu już tłok nie
    do opisania!

    Pozdrawiam!


  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:22
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: witek napisał(a):
    > >
    > > > Konsultowałem z 50% Włochem, perfekt znającym język. Nie zna słowa, w
    > yglad
    > > a mu
    > > > na nowotwór językowy. Córka doży to filia dei doggi/dodżdżi/.
    > > > Strasznego klina mi zabiła tete. Jaki jest kontekst tej nazwy?
    > > > Witek
    > >
    > > Byś musiał cały wątek przeczytać. Tylko wtedy dojdziesz do pochodzenia, wy
    > myśli
    > > ła
    > > Tete - ona, czyli Tetatet, czyli Tete czyli Dogaressa. Jest bardzo dowcipn
    > a
    > > etymologia. smile
    > __________________________________________________
    > Jeśli tak to WIEM !
    > Ona jest Dożówna! Gratuluję Hiacynt...
    > Pozdrawia. Witek
    >
    Ujawniam : wspólnymi - acz bez konsultacji - siłami Sceptyka (Boże, on nawet o
    tym nie wie !) Jerry''ego i moimi. Zapędzić kogoś "do garów" --> do-gar-essa -->
    dogaressa.
    Zaklinam się ! To gdzieś było, plącze mi się cytat : "dogaressa pozwoli ?" - ale
    - gdzie ???

    Pozdrowienia
  • jacek#jw 31.08.01, 14:37
    Pozdrowienia dla Witka i wszystkich pozostałych uczestników maglowania!
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 31.08.01, 14:42
    jacek#jw napisał(a):

    > Pozdrowienia dla Witka i wszystkich pozostałych uczestników maglowania!
    _______________________________________________
    Dziękuję i też Cię pozdrawiam
    Witek
    PS. Tekst tytułu wydaje się dziwnie znajomy...

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 14:44
    zechciałby być moim przewodnikiem ? może znacie sposób na uporządkowanie ?
    skaczę jak pasikonik góra - dół, góra-dół ...

    Pozdrawiam Jerry''ego, Hiacynta, Miriam, Witka i Was WSzystkich ...
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 15:27
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > zechciałby być moim przewodnikiem ? może znacie sposób na uporządkowanie ?
    > skaczę jak pasikonik góra - dół, góra-dół ...
    >
    > Pozdrawiam Jerry''''ego, Hiacynta, Miriam, Witka i Was WSzystkich ...

    Cuż , ja też zaczynam się gubić .
    Hiacynt się obraził ? W czymże Mu uchybiono?
    Chwilę mnie nie było i bałagan w Barze . Czyżby już wzięty ?
    Smutno by mi było gdyby z powodów pozamerytorycznych (niebarowych)
    atmosfera sie zpsuła.
    Ale się nie poddam. Jest jeszcze Gin smile Nie damy się demonom wojny.
    jerry


  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:39
    Hiacynt po odpowiedź odesłał mnie do wątku : Pożegnanie z forum -Miriam.

    jerry - jean-bap widzi mnie w roli barmanki, a ja nieszczęsna mogę ewentualnie
    cytaty w shakerze mieszać - o proporcjach i zestawach wiem niewiele. Oczywiście
    podstawowe rzeczy wiem ale co szczegółów ...
    Proponuję zmienić muzykę, jakoś dziwnie się zrobiło, duszoszczipatielno ...Jak
    takie klimaty nadchodzą - od razu mam wizję wódki w cynowym (koniecznie !)
    kubku.
    Pozdrawiam
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 31.08.01, 15:52
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Hiacynt po odpowiedź odesłał mnie do wątku : Pożegnanie z forum -Miriam.
    >
    > jerry - jean-bap widzi mnie w roli barmanki, a ja nieszczęsna mogę ewentualnie
    > cytaty w shakerze mieszać - o proporcjach i zestawach wiem niewiele. Oczywiście
    >
    > podstawowe rzeczy wiem ale co szczegółów ...
    > Proponuję zmienić muzykę, jakoś dziwnie się zrobiło, duszoszczipatielno ...Jak
    > takie klimaty nadchodzą - od razu mam wizję wódki w cynowym (koniecznie !)
    > kubku.
    > Pozdrawiam
    ______________________________________-
    Jesli nie ma Twoich Panów chętnie Ci we wszystkim pomogę?expiriencja jest/.
    Mam nadzieję, że nie krępujesz się mnie poprosić.
    Pozdrawiam miłą Tete. Witek

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:56
    Dziękuję Witku, trochę się gubię - bo od niedawna na forum. Teraz znikam ale
    pojawię się wkrótce. Mam nadzieję, że Was zastanę.

    Pozdrawiam
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 31.08.01, 16:00
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Dziękuję Witku, trochę się gubię - bo od niedawna na forum. Teraz znikam ale
    > pojawię się wkrótce. Mam nadzieję, że Was zastanę.
    >
    > Pozdrawiam
    _______________________________________
    Nie zgubisz się. Wszyscy jesteśmy z Tobą/ i miło nam z tym/.
    Też muszę na jakiś czas wyjść.
    Pozdrawiam. Witek

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 15:59
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Hiacynt po odpowiedź odesłał mnie do wątku : Pożegnanie z forum -Miriam.
    >
    > jerry - jean-bap widzi mnie w roli barmanki, a ja nieszczęsna mogę ewentualnie
    > cytaty w shakerze mieszać - o proporcjach i zestawach wiem niewiele. Oczywiście
    >
    > podstawowe rzeczy wiem ale co szczegółów ...
    > Proponuję zmienić muzykę, jakoś dziwnie się zrobiło, duszoszczipatielno ...Jak
    > takie klimaty nadchodzą - od razu mam wizję wódki w cynowym (koniecznie !)
    > kubku.
    > Pozdrawiam

    Ty Tete nigdzie nie chodź . Już raz do garów Cie posłali. Wprawdzie dobrze się
    skończyło - Dogaressą nawet zostałaś - ale kto wie co będzie dalej?
    Tytoń musiałaś sprzedawać sprzedawałaś żeby nie wywalili - pamiętasz?
    My muzyczkę zaraz zrobimy sympatyczną , kawka, herbatka, nastrój .
    Barmanka ? No ladne rzeczy ,ślepy jakiś czy co. Nie zauważył że jesteś
    tu KO (kulturalno-oświatowa) znaczy.Były takie etaty dawno dawno temu.
    Zaproponuj coś co picia i posłuchania .
    jerry

  • miriamfirst 31.08.01, 18:39
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Hiacynt po odpowiedź odesłał mnie do wątku : Pożegnanie z forum -Miriam.
    >
    > jerry - jean-bap widzi mnie w roli barmanki, a ja nieszczęsna mogę ewentualnie
    > cytaty w shakerze mieszać - o proporcjach i zestawach wiem niewiele. Oczywiście
    >
    > podstawowe rzeczy wiem ale co szczegółów ...
    > Proponuję zmienić muzykę, jakoś dziwnie się zrobiło, duszoszczipatielno ...Jak
    > takie klimaty nadchodzą - od razu mam wizję wódki w cynowym (koniecznie !)
    > kubku.
    > Pozdrawiam

    świetnie czyta się twoje pisanie! jestes bratnia dusza zdaje mi się wink zwłaszcza
    wódka w cynowym kubku, ja to rozumiem, te klimaty i natychmiast jestem gotowa
    wypić z Toba i innymi Goścmi "zdrowie". Cytaty w shakerze to świetne słowa!
    Pozdrawiam Miriam
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 31.08.01, 15:41
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: tete-ona napisał(a):
    >
    > > zechciałby być moim przewodnikiem ? może znacie sposób na uporządkowanie ?
    >
    > > skaczę jak pasikonik góra - dół, góra-dół ...
    > >
    > > Pozdrawiam Jerry''''''''ego, Hiacynta, Miriam, Witka i Was WSzystkich ...
    >
    > Cuż , ja też zaczynam się gubić .
    > Hiacynt się obraził ? W czymże Mu uchybiono?
    > Chwilę mnie nie było i bałagan w Barze . Czyżby już wzięty ?
    > Smutno by mi było gdyby z powodów pozamerytorycznych (niebarowych)
    > atmosfera sie zpsuła.
    > Ale się nie poddam. Jest jeszcze Gin smile Nie damy się demonom wojny.
    > jerry
    ______________________________________

    Jerry "Bar...NIE wzięty" i chyba nikt go tym razem wziąć nie chce. Może się znów
    mylę ale chyba jest przyjazna, miła atmosfera. Wszyscy Ciebie, Tete i Hiacynta
    lubią i cieszą się, że mogą być gościem tatkiego sympatycznego ryzykanta jak Ty.
    Poza tym ja czuwam a swoje expiriencje posiadam... Przecież wszyscy pijemy
    Smirnoffa, którego z Miriam postawiliśmy.
    Trzymaj się i uśmiechnij. Witek




  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:51
    Coś się zacięło i niestety nie mogę odpowiedzieć Panu jean-bap - czy
    zechcielibyscie mu przekazać ode mnie wiadomość ?

    Jeśli pragnie Pan zrealizować marzenia o mieszaniu drinków przez Larę Croft - to
    obsługuje gości w barze obok. W następnym pracuje Barbie a w tym - naprzeciwko -
    Ken. Ich wymiary są WYWIESZONE NA TABLICZKACH - sądzę, że szybko się Pan
    zorientuje, które należą do której osoby. Życzę przyjemnego dnia.

    Pozdrawiam
    >
    >
    >

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 15:52
    przepraszam - to oczywiście do Pana JB !
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 31.08.01, 16:37
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Jeśli pragnie Pan zrealizować marzenia o mieszaniu drinków przez Larę Croft - t
    > o
    > obsługuje gości w barze obok. W następnym pracuje Barbie a w tym - naprzeciwko
    > -
    > Ken. Ich wymiary są WYWIESZONE NA TABLICZKACH - sądzę, że szybko się Pan
    > zorientuje, które należą do której osoby. Życzę przyjemnego dnia.
    >
    > Pozdrawiam
    > >
    > >
    > >
    >
    Ja również. Dla Pani mógłbym zostać nawet Kenem.
    Cóż za temperamencik.
    Proporcje jak? Bingo! 90g liqueur de menthe, 60g creme legere, 90g liqueur blanc
    de cacao. Lodu na tetkę albo do szejkera wg. uznania.

    A wymiary nie trafione? Szkoda. I tak byłbym dumny gdyby zechciała Pani zostać
    moją koleżanką.
    Udanego weekendu.
    Pa
    Jean-Baptiste


  • Gość: tete-ona IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 16:54
    Gość portalu: JB napisał(a):

    > (...) Dla Pani mógłbym zostać nawet Kenem.

    Nigdy w życiu !!! Dobrze Panu życzę . Im mniej w Panu Kena - tym lepiej !!!
    > Cóż za temperamencik.
    Jest go odrobinę za dużo. Czasami.

    > Proporcje jak? Bingo! 90g liqueur de menthe, 60g creme legere, 90g liqueur blan
    > c
    > de cacao. >

    Przecież tego się nie da wypić. Chyba w celach samobójczych ?

    Co do "tetki" - kojarzy mi się z "tetetką" ...


    Równie udanego. Pozdrowienia.
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 31.08.01, 16:57
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Gość portalu: JB napisał(a):
    >
    > > (...) Dla Pani mógłbym zostać nawet Kenem.
    >
    > Nigdy w życiu !!! Dobrze Panu życzę . Im mniej w Panu Kena - tym lepiej !!!
    > > Cóż za temperamencik.
    > Jest go odrobinę za dużo. Czasami.
    >
    > > Proporcje jak? Bingo! 90g liqueur de menthe, 60g creme legere, 90g liqueur
    > blan
    > > c
    > > de cacao. >
    >
    > Przecież tego się nie da wypić. Chyba w celach samobójczych ?
    >
    > Co do "tetki" - kojarzy mi się z "tetetką" ...
    >
    >
    > Równie udanego. Pozdrowienia.

    Grasshopper to co prawda napój dla kobitek, ale ja nie pogardzę.

    Proszę spróbować koniecznie. Można go nie cierpieć, albo uwielbiać.

    Pa

    JB
  • Gość: tete-ona IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 17:07
    Faktycznie z opisu to bardziej emetyk. Może się przełamię, kiedyś.

    Pozdrawiam
  • miriamfirst 31.08.01, 18:41
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Coś się zacięło i niestety nie mogę odpowiedzieć Panu jean-bap - czy
    > zechcielibyscie mu przekazać ode mnie wiadomość ?
    >
    > Jeśli pragnie Pan zrealizować marzenia o mieszaniu drinków przez Larę Croft - t
    > o
    > obsługuje gości w barze obok. W następnym pracuje Barbie a w tym - naprzeciwko
    > -
    > Ken. Ich wymiary są WYWIESZONE NA TABLICZKACH - sądzę, że szybko się Pan
    > zorientuje, które należą do której osoby. Życzę przyjemnego dnia.
    >
    > Pozdrawiam
    > >
    > >
    > >
    >
    CZY JUŻ TERAZ ROZUMIECIE MOJE CHWILOWE "ROZDARCIE"?! Miriam
  • Gość: tete-ona IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 16:36
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 16:59
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    I bardzo dobrze
    Muszę lecieć , więc miłego week-endu
    jerry

  • Gość: tete-ona IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 17:11
    Ja jestem a Ty musisz lecieć ? szkoda ... Tylko nie myślcie sobie, że Wy
    polecicie a ja będę myła te wszystkie kufle, szklanki, ampułki itd. No i
    popielniczki.

    Mimo wszystko smile)
  • Gość: tete-ona IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 17:19
    wygląda na to, że jednak będę musiała myć te kufle !!!

    Scan rozmawia z Hiacyntem. Reszta - zdaje się - na dobre opuściła Whiskey Bar.

    Zostanę jeszcze przez chwilę ...
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 31.08.01, 17:25
    Nieprawda, wysłałem Ci przed chwilą wyrazy szacunku.Na górę - do magla.
    W barze nie za bardzo mogę, bo gardło boli od papierosów - poważnie.
    Pozdrawiam miło,
    Scan
  • Gość: tete-ona IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 17:34
    Przeczytałam, miło mi bardzo ! Nie ogarniam już - i gubię się ...

    Ona ? może chociaż Oona ? lepiej się kojarzy ...

    Pozdrowienia

    PS. żadne przygotowania nie są Ci potrzebne !!! nawet nie będę próbować.
    Oszołomiliście mnie totalnie swoją totalną wiedzą ...
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 31.08.01, 17:39
    Istotnie, przepraszam. To polskie, a nie greckie Forum "jest".
    Z pękiem pozdrowień,
    Scan

    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Przeczytałam, miło mi bardzo ! Nie ogarniam już - i gubię się ...
    >
    > Ona ? może chociaż Oona ? lepiej się kojarzy ...
    >
    > Pozdrowienia
    >
    >
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 17:34
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > wygląda na to, że jednak będę musiała myć te kufle !!!
    >
    > Scan rozmawia z Hiacyntem. Reszta - zdaje się - na dobre opuściła Whiskey Bar.
    >
    > Zostanę jeszcze przez chwilę ...

    No dobrze pomoge Ci myć te kufle smile
    Zawsze twierdziłem ,że whisky lepsze bo mniej mycia - niebrudząca taka.
    Zostaje chwilę bo raporty niepodrukowane a wydrukowane byc muszą inaczej
    wystąpi brak w raportowaniu, który z kolei spowoduje konieczność sporządzenia
    raportu o powodach braku raportowania ,który to raport bedzie przyczynkiem
    do wygenerowania raportu o stanie raportowania w minionym okresie.
    jerry

  • Gość: tete-ona IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 17:47
    czytałam kiedyś fragment wojskowego regulaminu (regulamin tworzono jeszcze
    przed NATO i ewent. snami o tym)... brzmiało podobnie. Po przeczytaniu
    stwierdziłam, że jestem skołowana. Taki był cel - powiedział mój przyjaciel -
    trzeba wykonywać rozkazy a nie "rozumieć".

    Pozdrawiam
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 31.08.01, 17:54
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > czytałam kiedyś fragment wojskowego regulaminu (regulamin tworzono jeszcze
    > przed NATO i ewent. snami o tym)... brzmiało podobnie. Po przeczytaniu
    > stwierdziłam, że jestem skołowana. Taki był cel - powiedział mój przyjaciel -
    > trzeba wykonywać rozkazy a nie "rozumieć".
    >
    > Pozdrawiam

    Uf już !!
    Dzieło zakończone, konie gotowe ,idę
    Jeszcze raz w związku z tym weekendowych przyjemności życzę
    i do poniedziałku ,czego i sobie życzę smile
    jerry




  • Gość: tete-ona IP: *.cosmic.pl 31.08.01, 18:02
    do jutra / poniedziałku / kiedykolwiek ...

    Pozdrawiam wszystkich gości

    tete (dogaressa w 15 %)
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 31.08.01, 18:46
    Jerry, kolego Ty za koniowodnego w Pułku Ułanów Jazłowieckich robisz? -sad((
    A gdzie - szable w dłoń i na koń!? (Komunistę goń)
    Scan

    Gość portalu: jerry napisał(a):
    > Uf już !!
    > Dzieło zakończone, konie gotowe ,idę

  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 31.08.01, 18:21
    W regulaminie wojskowym jest jeszcze taki przypadek szczególny:
    "Kałuża - akwen wodny o ograniczonym zasięgu strategicznym" !
    (wiedza z pocz. lat 90-tych) Może w NATO obowiązuje inna terminologia...
    Scan
  • miriamfirst 31.08.01, 18:52
    Nie wiem, o co Ci chodzi! Nie czytałam watków borsuka, nie wiem co pisał, ponad
    to, że mnie przepraszał, a obrażają się tylko służące jak powiedziała wielka
    gwiazda naszego ekranu i wiedziała co mówiła. Przestań tak sie dąsać bo to
    przykre, nigdy nie wiadomo jak zareagujesz. Sam własciwie nie bardzo Wiesz, co
    chcesz przeczytać. Jak mówisz żegnaj (echo tutaj wstawiam) To trudno! Ale
    naprawde - nie wiem o co chodzi, gdzie dyrektor a gdzie kierownik.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 31.08.01, 20:43
    miriamfirst napisał(a):

    > Nie wiem, o co Ci chodzi! Nie czytałam watków borsuka, nie wiem co pisał, ponad
    >
    > to, że mnie przepraszał, a obrażają się tylko służące jak powiedziała wielka
    > gwiazda naszego ekranu i wiedziała co mówiła. Przestań tak sie dąsać bo to
    > przykre, nigdy nie wiadomo jak zareagujesz. Sam własciwie nie bardzo Wiesz, co
    > chcesz przeczytać. Jak mówisz żegnaj (echo tutaj wstawiam) To trudno! Ale
    > naprawde - nie wiem o co chodzi, gdzie dyrektor a gdzie kierownik.
    __________________________________________________________
    Cześć! Co za miły, przyjazny rozgardiasz. Wpadłem tylko na chwilę.
    Postaram się wrócić.
    Witek

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 31.08.01, 23:15
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > > Nie wiem, o co Ci chodzi! Nie czytałam watków borsuka, nie wiem co pisał,
    > ponad
    > >
    > > to, że mnie przepraszał, a obrażają się tylko służące jak powiedziała wiel
    > ka
    > > gwiazda naszego ekranu i wiedziała co mówiła. Przestań tak sie dąsać bo to
    >
    > > przykre, nigdy nie wiadomo jak zareagujesz. Sam własciwie nie bardzo Wiesz
    > , co
    > > chcesz przeczytać. Jak mówisz żegnaj (echo tutaj wstawiam) To trudno! Ale
    > > naprawde - nie wiem o co chodzi, gdzie dyrektor a gdzie kierownik.
    > __________________________________________________________
    > Cześć! Co za miły, przyjazny rozgardiasz. Wpadłem tylko na chwilę.
    > Postaram się wrócić.
    Witek
    ___________________________________________________

    Magiel otwarty ale jakby pustawo...
    Czyżby coś się wydarzyło?
    Naleję sobie long drinka i trochę powspominam... nie odległe dzieje.

    Płynę sobie powoli do znanego mi magla.
    Miłe to, że już teraz nic mnie tu nie ponagla.
    Wszystko już załatwione i być mogę spokojny.
    Wiem nareszcie ,że i tam nie ma głupiej już wojny,
    Która chwieje tą łodzią nazbyt grożnie, gwałtownie i nie szczędzi też żagla...

    Witek


  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 31.08.01, 23:42
    Witam Witku,
    Tylko my - samotne, białe żagle?
    Daj lufkę, a podwójną proszę!
    Scan

    Witek napisał:
    > Magiel otwarty ale jakby pustawo...
    > Czyżby coś się wydarzyło?
    > Naleję sobie long drinka i trochę powspominam... nie odległe dzieje.
    >
    > Płynę sobie powoli do znanego mi magla.
    > Miłe to, że już teraz nic mnie tu nie ponagla.
    > Wszystko już załatwione i być mogę spokojny.
    > Wiem nareszcie ,że i tam nie ma głupiej już wojny,
    > Która chwieje tą łodzią nazbyt grożnie, gwałtownie i nie szczędzi też żagla...
    >
    > Witek
    >
    >

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 31.08.01, 23:50
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Witam Witku,
    > Tylko my - samotne, białe żagle?
    > Daj lufkę, a podwójną proszę!
    > Scan
    >
    > Witek napisał:
    > > Magiel otwarty ale jakby pustawo...
    > > Czyżby coś się wydarzyło?
    > > Naleję sobie long drinka i trochę powspominam... nie odległe dzieje.
    > >
    > > Płynę sobie powoli do znanego mi magla.
    > > Miłe to, że już teraz nic mnie tu nie ponagla.
    > > Wszystko już załatwione i być mogę spokojny.
    > > Wiem nareszcie ,że i tam nie ma głupiej już wojny,
    > > Która chwieje tą łodzią nazbyt grożnie, gwałtownie i nie szczędzi też żagl
    > a...
    > >
    > > Witek
    __________________________________________________

    Czyż byś też pamiętał tę książkę i film z pięknym kordzikiem?
    Nie wiem co chcesz, ale z tego co widzę Jerry magiel zostawił pełny i możemy tu
    pobuszować do woli.
    Pozdrawiam. Witek

  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 01.09.01, 01:00
    Witku, potrzeba wzywa, bachantkę porwałem!
    Uciekam - pozdrawiając,( w absolutnym locie)
    Scan
  • tyu 01.09.01, 01:45
    Tren na Witkową samotność w maglu po północy

    I znów zostałeś sam, Witku
    w tym jakże skromnym przybytku.
    Poeta spieszy,
    by cię pocieszyć,
    z Parnasu swego szczytku.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 01.09.01, 09:55
    tyu napisał(a):

    > Tren na Witkową samotność w maglu po północy
    >
    > I znów zostałeś sam, Witku
    > w tym jakże skromnym przybytku.
    > Poeta spieszy,
    > by cię pocieszyć,
    > z Parnasu swego szczytku.
    _____________________________________
    Jak tren to już tylko pamiętam ten smutek, co nam Urszula uczyniła " tym
    odejściem swoim". Nie mogłem Ci od razu odpowiedzieć po poplynąłem dalej.
    Ciekawe co nam przyniesie nowy dzień. Mam nadzieje, że pogadamy sobie jeszcze, bo
    nareszcie bywasz w miejscu, w którym i ja czuję się dobrze.
    Do spotkania. Witek

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 10:24
    Chyba zakpiliście sobie z tą "dogaressą", że jakoby nawet sondaże czynione
    wśród licznych Włochów ... Toć słownik wyraźnie mówi :
    " doge (doża) - wł.dialekt wenecki, dogaressa - małżonka doży ; z łac. ducatrix
    - r.ż. od łac. dux. I tyle. Już wiem - w czym się z tym spotkałam ale nie
    powiem, bo to literatura lotów średnich i jako koneserzy śmieszki będziecie
    sobie ze mnie czynić.
    Cieszę się, że kontemplowaliście barowe uroki do późna ... Już nawet nie jestem
    zła, że powiewając negliżem szorowałam kufle i kieliszki w przytomności
    pianisty, który wręcz zasypiał z nudów. Jerry wprawdzie pomagał - ale tylko
    przez chwilę. Widocznie - negliżu kolor nie bardzo .... (do przemyślenia).

    Pozdrawiam wszystkich
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 10:44
    deszcz szemrze, kawa stygnie, gasną klimaty ...
    po prostu - melancholijne : dzień dobry

    pozdrawiam
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 01.09.01, 10:48
    Jak miło, że już jesteś. Wypiłem już kawę i zjadłem chrupiące bułeczki. Nawet
    zaległy list napisałem. Byłem, przez chwile w Forum- Świat w wątku " Jaki jest
    Państwa stosunek do narodu rosyjskiego. surprised Włos się jeży ! I to na skalę
    miedzynarodową. U nas, a szczególnie w maglu jest naprawde Wersal/ nie mała w
    tym Twoja zasługa/. Dobrze czasami wyjechać za granicę aby docenić to co mamy.
    U nas i wojny w rękawiczkach są robione- ot co!
    Z tym 50% Włochem naprawdę rozmawiałem. Może to się mieściło w tej drugiej
    połówce. Myślę jednak, że możesz mieć zapasowy pseudonim Dożówna? Nie byłoby Ci
    żle z takim tatusiem. Ciekaw jestem w jakim nastroju bedzie dzisiaj Hiacynt.
    Wczoraj burczał tu i ówdzie. Jerry jak zawsze dżentelmen i gospodarz wzorcowy.
    Samorodny talent, poprostu.
    Pozdrawiam serdecznie. Witek
    PS. Nie uważasz, że bajkowa to kraina -nasze Forum?
  • Gość: @AB IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 11:18
    Wstyd mi. Wszyscy zdążyli już coś sensownego zrobić (np.zjeść chrupiące
    bułeczki), a ja z pierwszym papierosem w gębie próbuję (dość bezskutecznie)
    włączyć zaspany mózg.
    Witam Was z niekłamaną przyjemnością smile)))) cieszę się, że MAGIEL żyje, bo od
    wczoraj zdążyłam się już tu zadomowić.


  • Gość: witek IP: *.chello.pl 01.09.01, 11:30
    Gość portalu: @AB napisał(a):

    > Wstyd mi. Wszyscy zdążyli już coś sensownego zrobić (np.zjeść chrupiące
    > bułeczki), a ja z pierwszym papierosem w gębie próbuję (dość bezskutecznie)
    > włączyć zaspany mózg.
    > Witam Was z niekłamaną przyjemnością smile)))) cieszę się, że MAGIEL żyje, bo od
    > wczoraj zdążyłam się już tu zadomowić.
    ______________________________________________---
    Cześć. Mów mi Witek. Taktownie nie mówiłem o swoich papierosach. Jak to często
    bywa w soboty wstaję bez sensu rano/ wcześniej nastawiając się na sobotnie
    spanie/. Rodzina sobie smacznie śpi a ja czuwam, jak kto głupi...
    Pewnie też się napijesz kawy. Tete chyba wyszła na chwilę.
    Pozdrawiam. Witek



  • Gość: @AB IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 13:10
    Na imię mi inaczej, ale możesz do mnie mówić zdrobniale - @.
    Zazdroszczę umiejętności porannego wstawania. Ja jeśli nawet się poderwę to i
    tak do południa jestem półanalfabetą.
    Kawy nie pijam, ale w tej chwili jestem już szczęśliwie po trzech
    herbacianych "siekierach".
    Muszę lecieć, dzieci mnie wzywają! Wpadnę później. Pa smile
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 01.09.01, 13:33
    Gość portalu: @AB napisał(a):

    > Na imię mi inaczej, ale możesz do mnie mówić zdrobniale - @.
    > Zazdroszczę umiejętności porannego wstawania. Ja jeśli nawet się poderwę to i
    > tak do południa jestem półanalfabetą.
    > Kawy nie pijam, ale w tej chwili jestem już szczęśliwie po trzech
    > herbacianych "siekierach".
    > Muszę lecieć, dzieci mnie wzywają! Wpadnę później. Pa smile

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 01.09.01, 13:47
    Przepraszam niechcący wcisnąłem Enter.
    Skoro ma być @, a jest to w Twoim wypadku @ bezogonowa to chyba pozwolisz mówić
    do siebie Ape albo Hóu zi po chińsku/ jeśli wolisz/.
    Już wyrosłem z biegania do dzieci. Z siwą brodą związane jest również takie
    spanie. Sypiało się spokojnie do południa...
    Pozdrawiam. Witek
  • Gość: @AB IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:06
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Przepraszam niechcący wcisnąłem Enter.
    > Skoro ma być @, a jest to w Twoim wypadku @ bezogonowa to chyba pozwolisz mówić
    >
    > do siebie Ape albo Hóu zi po chińsku/ jeśli wolisz/.

    > Po dłuższym namyśle jest przyzwolenie na Ape''a - po chińsku nie wolę (jak się
    to Hóu zi w ogóle wymawia???)

    > Już wyrosłem z biegania do dzieci.
    > W moim beznadziejnym przypadku bieganie do dzieci nie ma nic wspólnego z wiekiem
    (ani moim, ani ich) - to raczej wynik słabej woli i ogólnej chwiejności charak-
    teru.



    Z siwą brodą związane jest również takie
    > spanie. Sypiało się spokojnie do południa...
    > Pozdrawiam. Witek

    > Brodę bezwzględnie należy zgolić - nawet jeśli tete-ona nie wierzy w jej
    istnienie.

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 13:24
    Cóżeś za pianistę przyjęliście, z czyjej rekomendacji?.
    Tete się żali "powiewając negliżem szorowałam kufle i kieliszki w przytomności
    pianisty, który wręcz zasypiał z nudów".
    Chyba go wyzwę na pojedynek albo każę obić kijami, gdy pospolitego pochodzenia
    być się okaże. Ale gdzieżeście Wy byli Panowie ?
    Czy nie mogę na chwilę zniknąć? Szczęście, żem w porę się pojawił.

    Tetetko - Tobie przesyłam specjalne uśmiechy, wiesz dlaczego, albo i nie wiesz,
    gdyż kobiety czasami wyjątkowo niedomyślnymi być się zdają. Pamiętaj, że ja
    jestem ścisłowiec nad ścisłowcami i u mnie każde słowo na swoim miejscu stoi smile

    Nie wiem czy do magla kabel wizji podciągnięto. Dzisiaj nie będzie się mówiło
    "ten kraj" i "w tym kraju", lecz Polska i w Polsce. Mam nadzieję, że Norwegom
    damy solidną odprawę, chociaż trochę się denerwuję.

    Witku, jeżeli nam się nie uda, to w Twoim towarzystwie chętnie będę topił smutki,
    a jeżeli Victoria nas czeka to to samo, ale z radości.

    Z uśmiechem znikam.
  • bykk 01.09.01, 13:39
    Tete,może pozbyłabyś się tego negliżu i nas zaskoczyła?
    Co Ty na to?
    Brakuje mi "kobity" więc "wszystko" jest dobre!(obecna jest na stypendium)!
    pozdrawiam
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 13:41
    bykk napisał(a):

    > Tete,może pozbyłabyś się tego negliżu i nas zaskoczyła?
    > Co Ty na to?
    > Brakuje mi "kobity" więc "wszystko" jest dobre!(obecna jest na stypendium)!
    > pozdrawiam

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 01.09.01, 14:00
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > bykk napisał(a):
    >
    > > Tete,może pozbyłabyś się tego negliżu i nas zaskoczyła?
    > > Co Ty na to?
    > > Brakuje mi "kobity" więc "wszystko" jest dobre!(obecna jest na stypendium)
    > !
    > > pozdrawiam
    ___________________________________________--
    Podałeś doskonały adres. Tam z pewnoscią wszystko się znajdzie.

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 01.09.01, 13:55
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Cóżeś za pianistę przyjęliście, z czyjej rekomendacji?.
    > Tete się żali "powiewając negliżem szorowałam kufle i kieliszki w przytomności
    >
    > pianisty, który wręcz zasypiał z nudów".
    > Chyba go wyzwę na pojedynek albo każę obić kijami, gdy pospolitego pochodzenia
    > być się okaże. Ale gdzieżeście Wy byli Panowie ?
    > Czy nie mogę na chwilę zniknąć? Szczęście, żem w porę się pojawił.
    >
    > Tetetko - Tobie przesyłam specjalne uśmiechy, wiesz dlaczego, albo i nie wiesz,
    >
    > gdyż kobiety czasami wyjątkowo niedomyślnymi być się zdają. Pamiętaj, że ja
    > jestem ścisłowiec nad ścisłowcami i u mnie każde słowo na swoim miejscu stoi :-
    > )
    >
    > Nie wiem czy do magla kabel wizji podciągnięto. Dzisiaj nie będzie się mówiło
    > "ten kraj" i "w tym kraju", lecz Polska i w Polsce. Mam nadzieję, że Norwegom
    > damy solidną odprawę, chociaż trochę się denerwuję.
    >
    > Witku, jeżeli nam się nie uda, to w Twoim towarzystwie chętnie będę topił smutk
    > i,
    > a jeżeli Victoria nas czeka to to samo, ale z radości.
    >
    > Z uśmiechem znikam.
    _______________________________________________
    Hiacyncie miły.Nie bedziemy topić smutków będziemy w przyjemnym towarzystwie
    słuchać muzyki, trochę mniej lub bardziej intelektualnie pleść różne wątki/w
    tym wątku/ i delektować sie chwilą popijając coś przedniego...
    Pozdrawiam. Witek

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 15:30
    Gwoli wyjaśnienia :

    1. negliż wynikał z wcześniejszych długich debat - i był konsekwencją -
    określonego klimatu ; w żaden sposób nie można wskakiwać lub wyskakiwać z
    negliżu ot tak ! mogę jedynie wskazać pobliskie bary, w których pięknotki
    różnych odcieni serwują klientom - prócz drinków także inne rozkosze, oferuje
    się : oglądanie, przyglądanie, śledzenie kątem oka lub bezczelne gapienie się
    - na niekompletnie rozebrane kelnerki ...
    Tu pewne ryzyko : Panowie mogą wydać okrzyk i zbiec z Whiskey Baru do
    reklamowanych przeze mnie przybytków ...
    2. Hiacyncie ! oprzepraszam, pianistę przyjęłam samowolnie, bez konsultacji z
    Wami, przyznaję ; możecie go dzisiaj wyrzucić i tak rozdzierał mi serce
    rosyjskimi romansami
    3. Wiem, że będziecie jeszcze przez chwilę - a później : na koń, wiosła w dłoń
    - bo mecz, pozwólcie nacieszyć sie tą chwilką ...
    4. Gdzie SCAN ? powinien spuchnąć z zadowolenia od czołobitności, panegiryków
    różnych płynących z jego fan-clubu
    5. Witku - siwą brodą nie powiewaj, i tak nie wierzę !

    pozdrowienia i uśmiechy
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 15:53
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Gwoli wyjaśnienia :
    >
    > 1. negliż wynikał z wcześniejszych długich debat - i był konsekwencją -
    > określonego klimatu ; w żaden sposób nie można wskakiwać lub wyskakiwać z
    > negliżu ot tak ! mogę jedynie wskazać pobliskie bary, w których pięknotki
    > różnych odcieni serwują klientom - prócz drinków także inne rozkosze, oferuje
    > się : oglądanie, przyglądanie, śledzenie kątem oka lub bezczelne gapienie się
    > - na niekompletnie rozebrane kelnerki ...
    > Tu pewne ryzyko : Panowie mogą wydać okrzyk i zbiec z Whiskey Baru do
    > reklamowanych przeze mnie przybytków ...
    > 2. Hiacyncie ! oprzepraszam, pianistę przyjęłam samowolnie, bez konsultacji z
    > Wami, przyznaję ; możecie go dzisiaj wyrzucić i tak rozdzierał mi serce
    > rosyjskimi romansami
    > 3. Wiem, że będziecie jeszcze przez chwilę - a później : na koń, wiosła w dłoń
    > - bo mecz, pozwólcie nacieszyć sie tą chwilką ...
    > 4. Gdzie SCAN ? powinien spuchnąć z zadowolenia od czołobitności, panegiryków
    > różnych płynących z jego fan-clubu
    > 5. Witku - siwą brodą nie powiewaj, i tak nie wierzę !
    >
    > pozdrowienia i uśmiechy

    Z negliżu się nie tłumacz - nie ma potrzeby.
    Wsiadaj w wehikuł i w PRL-u odczytaj przesłanie. smile
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 15:54
    nie nie - bez żadnego utyskiwania !!! posiedzę sobie, posłucham - może
    Debussy''ego ? poczytam ... porozmawiam z pianistą. On też lubi posłuchać
    Debussy''ego (lepiej, żeby sam nie próbował). Wystraszony jest. Czeka wyroku -
    wyrzucą - nie wyrzucą.

    a jeśli nie zajrzycie dzisiaj - to następnym razem ... do zobaczenia
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 15:57
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > nie nie - bez żadnego utyskiwania !!! posiedzę sobie, posłucham - może
    > Debussy''''ego ? poczytam ... porozmawiam z pianistą. On też lubi posłuchać
    > Debussy''''ego (lepiej, żeby sam nie próbował). Wystraszony jest. Czeka wyroku -
    > wyrzucą - nie wyrzucą.
    >
    > a jeśli nie zajrzycie dzisiaj - to następnym razem ... do zobaczenia

    Wystraszony? On u Twych stóp powinien leżeć i czekać.

    Na godzinę znikam, a potem jeżeli będziesz to się poprzekomarzam smile
    Zastanów się???
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:10
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Wystraszony? On u Twych stóp powinien leżeć i czekać.
    >
    To dość kuszące choć niehumanitarne. Ach ... któraż z nas nie chciałaby czasem
    być taką Salammbo ? Salome ? Lilith ? Undulą ? Niebezpieczna to propozycja.

    Z pewnym strachem przesiadłam się na wątek PRL-owski, nie wiedząc co mnie czeka
    ... na szczęście nie było żadnej połajanki.
    Przekomarzać się na temat PRL ? myślę, że mamy podobne zdanie. Nie wiem czy będę
    tu za godzinę ...

    Pozdrawiam smile)
  • perla! 01.09.01, 16:13
    To miał być wątek dla "oszołomów , furiatów, frustratów". I co? Żadego tu nie
    widzę. - Perła
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 01.09.01, 16:23
    perla! napisał(a):

    > To miał być wątek dla "oszołomów , furiatów, frustratów". I co? Żadego tu nie
    > widzę. - Perła
    _______________________________________
    Miło nam. Lustro wisi za Panem.

  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 18:42
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > perla! napisał(a):
    >
    > > To miał być wątek dla "oszołomów , furiatów, frustratów". I co? Żadego tu
    > nie
    > > widzę. - Perła
    > _______________________________________
    > Miło nam. Lustro wisi za Panem.
    >

    Witek, dość mam już tej Twojej nadąsanej mimy. Daj mi jakiś priv (przecież możesz
    założyć lipny), to Ci wytłumaczę.

    pozdrawiam - Perła

    mój: perla!@poczta.gazeta.pl
  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 18:53
    Tu nikogo nie ma.
    Wszyscy poszli na mecz.
    Rzucasz Perłą o Scianę.
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:25
    perla! napisał(a):

    > To miał być wątek dla "oszołomów , furiatów, frustratów". I co? Żadego tu nie
    > widzę. - Perła

    Perła !!! wiem, to niemożliwe przeczytać to wszystko !!! uwierz mi - jerry
    twierdzi, że zrobił to celowo. Uważa, że po takim wstępie - żaden oszołom tu nie
    zawita.
    serdeczności
  • Gość: @AB IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:10
    Pianisty nie wyrzucać STOP
    Niech zmieni repertuar STOP

    Pozdrowienia smile) BEZ STOPU
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:13
    Dzięki za interwencję - ale chyba i tak trzeba byłoby z tą decyzją poczekać na
    gospodarza i założyciela tzn. Jerry''ego.
    A jeśli wchodzi w grę zmiana repertuaru - to na jaki ?

    Pozdrawiam smile)
  • Gość: @AB IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:25
    Cokolwiek, co nie raniłoby Ci serca jak te rosyjskie romanse.
    Może bębnić gamy.
  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:32
    Gość portalu: @AB napisał(a):

    > Cokolwiek, co nie raniłoby Ci serca jak te rosyjskie romanse.
    > Może bębnić gamy.

    Niech zatem bębni. Ciekawe czy Perła uzna nas wtedy za oszołomów ?
    Czy można Cię jakoś zdrobnić ? Witek sugerował - czy odpowiadałoby ?

    pozdrawiam

  • Gość: tete-ona IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:37
    może "abbie" - to od Abbigail - niewątpliwie żeński ; chiński wariant Witka
    jest jeszcze ładniejszy, natomiast małpowate propozycje - ueee !!!

    Mnie już usidlili. Prawdopodobnie zmienię nicka na Teatatet - Hiacynt mnie
    przyparł do muru - przezywając "tetetką" lub "Teteą".

    pozdrawiam
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 01.09.01, 16:45
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > może "abbie" - to od Abbigail - niewątpliwie żeński ; chiński wariant Witka
    > jest jeszcze ładniejszy, natomiast małpowate propozycje - ueee !!!
    >
    > Mnie już usidlili. Prawdopodobnie zmienię nicka na Teatatet - Hiacynt mnie
    > przyparł do muru - przezywając "tetetką" lub "Teteą".
    >
    > pozdrawiam
    _______________________________________________________-
    W Chinach małpa uważana jest za najinteligentniejsze zwierze. Sprawdż w
    horoskopach chińskich. @ jako zdrobnienie On sam zaproponował...
    Chciałem jak najlepiej/ i trochę zabawnie/.
    Pozdrawiam Witek

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:53
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > _______________________________________________________-
    > W Chinach małpa uważana jest za najinteligentniejsze zwierze. Sprawdż w
    > horoskopach chińskich. @ jako zdrobnienie On sam zaproponował...
    > Chciałem jak najlepiej/ i trochę zabawnie/.
    > Pozdrawiam Witek
    >
    Wiem Witku, już WYBRAŁA : Ape !!!
    Serdeczne pozdrowienia bo już jestem zniknięta smile)

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 01.09.01, 16:38
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Gość portalu: @AB napisał(a):
    >
    > > Cokolwiek, co nie raniłoby Ci serca jak te rosyjskie romanse.
    > > Może bębnić gamy.
    >
    > Niech zatem bębni. Ciekawe czy Perła uzna nas wtedy za oszołomów ?
    > Czy można Cię jakoś zdrobnić ? Witek sugerował - czy odpowiadałoby ?
    >
    > pozdrawiam
    ___________________________________________
    W imieniu chińskim "ó" znaczy o z akcentem.
    Pozdrawia Witek
    PS. Tete, nie miej do mnie żalu.

  • Gość: @AB IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:41
    Gość portalu: tete-ona napisał(a):

    > Gość portalu: @AB napisał(a):
    >
    > > Cokolwiek, co nie raniłoby Ci serca jak te rosyjskie romanse.
    > > Może bębnić gamy.
    >
    > Niech zatem bębni. Ciekawe czy Perła uzna nas wtedy za oszołomów ?
    > Czy można Cię jakoś zdrobnić ? Witek sugerował - czy odpowiadałoby ?

    > Sugestia przyjęta z wdzięcznością. Ewentualnie Patrz:Re: do Witka
    > Nie płacz kiedy odjadę - obowiązki wzywają. Nie omieszkam powrócić później.

    >
    > pozdrawiam
    >

  • tyu 03.09.01, 19:10
    Z miłym zdziwieniem zauważyłem, że zostałem zauważony przez... właśnie - jak
    tytułować? Pierwszym skojarzeniem z nickiem "tete-ona" była tzw. tetetka -
    pistolet postradziecki typu TT, niezły zresztą. Później, wnioskując na
    podstawie kultury i rozwagi wypowiedzi Pani Tete (Tete-jej?), stwierdziłem, że
    porównywanie Jej z pistoletem słusznie może być uznane za uwłaczające i ze
    wstrętem skojarzenie to odrzuciłem. Innych niestety nie mam.
    O czym z pokorą informuję, pozdrawiając nosicielkę nicka. Może - mimo tłoku -
    moje ukłony zostaną dostrzeżone?

    Nadal mile zdziwiony
    tyu
  • Gość: Tetatet IP: *.bondi.pl 03.09.01, 20:38
    przesyłam pozdrowienia z nadzieją, że może ten bar nie opustoszał tak zupełnie
    i uda mi si pogawędzić

    Tetatet
  • tyu 03.09.01, 20:48
    Oczom nie mogę uwierzyć - jest odpowiedź!
    Co prawda nasze poglądy na temat: tłoku (ja) i opustoszenia (Ty) w tym lokalu
    wykazują pewną rozbieżność, tym lepiej to jednak wróży dyskusji!
    Pozdrawiam!
    Do dyskusji zawsze gotów
    tyu
  • Gość: Tetatet IP: *.bondi.pl 03.09.01, 20:59
    Trochę się Ciebie boję, jakieś niesamowite posty o Tobie czytałam !!!

    Pozdrowienia

    Tetatet
  • Gość: Tetatet IP: *.bondi.pl 03.09.01, 21:04
    trochę się Ciebie boję bo straszne o Tobie rzeczy czytałam w różnych postach (?)
    Hiacynta nie ma, Witka także, Jerry odszedł raportując ... pianista zasnął a
    kataryniarz wdał się w dyskusję polityczną z barmanem ...

    pozdrawiam
  • Gość: Tetatet IP: *.bondi.pl 03.09.01, 21:06
    ciemno tu okropnie - myślałam, że mi zjadło post; okropnie to niechlujne ale
    jestem to od niedawna !
  • tyu 03.09.01, 22:40
    ...a uwzględniając post do Witka - nawet poczwórną. Już jestem!
    A przechodząc do rzeczy (przepraszam, jeśli zbyt szybko, bez należnych zapytań
    o pogodę i samopoczucie, ale Twoje to słowa sprowokowały) - jakież to straszne
    rzeczy i kto wygadywał na mój temat?! No - może bez "kto". Wprawdzie tu magiel,
    ale jakże kulturalny! Czymże więc skromne me posty naraziły się Czytelniczce?
    Jestem gotów do poprawy, tylko - CO mam poprawiać?
    Proponuję - usiądźmy na chwilę gdzieś w kąciku i porozmawiajmy - może tu, za
    stertą bielizny?

    Zamieniony we wzrok (słuch w tym przypadku byłby trochę bez sensu)
    tyu

  • tyu 03.09.01, 18:36
    O rety, ale tłok! Jeśli mnie znajdziesz - słowa podziwu. Nawet tu miło, ale
    chyba trzeba będzie otworzyć inny lokal, bo ten powiększyć - chyba się nie da.
    Twoja samotna noc minęła, więc i nastrój "trenowy" nieaktualny. Do miłego!
  • Gość: Tetatet IP: *.bondi.pl 03.09.01, 21:10
    ja też

    pozdrawiam
  • Gość: @AB IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 02:02
    Jesteś pewien,że to bachantka? Wygląda raczej na sabinkę.
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 01.09.01, 02:18
    Już tam byłeś, zbereźniku? Voyeryzm?

    Gość portalu: @AB napisał(a):

    > Jesteś pewien,że to bachantka? Wygląda raczej na sabinkę.

  • Gość: @AB IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 02:34
    Jaki tam zbereźnik? Koneser piękna, i tyle!
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 16:50
    Jerry - czy Ty to wszystko - co tu się namnożyło podczas Twojej nieobecności
    przeczytasz ????

    Pozdrawiam serdecznie , znikam (chyba do poniedziałku), zwycięskiego meczu nam
    wszystkim życzę !!!

    Tetatet
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 17:02
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Jerry - czy Ty to wszystko - co tu się namnożyło podczas Twojej nieobecności
    > przeczytasz ????
    >
    > Pozdrawiam serdecznie , znikam (chyba do poniedziałku), zwycięskiego meczu nam
    > wszystkim życzę !!!
    >
    > Tetatet

    Tetatet! Z tematu będziesz sie tłumaczyć w poniedziałek.
    Jeżeli wygramy to będę wyrozumiały, jeżeli nie wygramy - nie myślmy! smile
  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 19:48
    Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 20:14
    Jestescie? To bądźcie! Czy często zdarza sie wam szukać? czego? np - książki,
    własnie tej, a nie innej. W stosach książek poszukiwanie tej jednej,
    niewielkiej, Boże, Boże, Boże! A wszystko dlatego, że jeszcze w paczkach,
    niedawno wprowadzone do pomieszkania. Znajdzie sie przy remoncie - tak? Tylko,
    że ona TERAZ potrzebna! juz! natychmiast! czy tutaj w ogóle ktoś jest? Maestro,
    czy Maestra?! Czy można poprosić o kieliszeczek Cointerau? Żeby potem mieć siłe
    do szukania?
    M
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 20:40
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Jestescie? To bądźcie! Czy często zdarza sie wam szukać? czego? np - książki,
    > własnie tej, a nie innej. W stosach książek poszukiwanie tej jednej,
    > niewielkiej, Boże, Boże, Boże! A wszystko dlatego, że jeszcze w paczkach,
    > niedawno wprowadzone do pomieszkania. Znajdzie sie przy remoncie - tak? Tylko,
    > że ona TERAZ potrzebna! juz! natychmiast! czy tutaj w ogóle ktoś jest? Maestro,
    >
    > czy Maestra?! Czy można poprosić o kieliszeczek Cointerau? Żeby potem mieć siłe
    >
    > do szukania?


    Miriam, amnestia którą przed chwilą ogłosiłem dotyczy oczywiście również Ciebie.
    Wiesz któere punkty.

    Jeżeli Ciebie uraziłem to szczerze przepraszam.
    Domyślasz się w jakich punktach poglądy nasze są rozbieżne,
    ale mamy czas by je wzajemnie poznać.
    Dowolną Twoje słowa z pokorą przyjmę i nie będę polemizował.

    Serdecznie pozdrawiam Hiacynt

    ps. do Pana Borsuka muszę kilka słów skreślić i zamykam temat
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 20:47
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Jestescie? To bądźcie! Czy często zdarza sie wam szukać? czego? np - książ
    > ki,
    > > własnie tej, a nie innej. W stosach książek poszukiwanie tej jednej,
    > > niewielkiej, Boże, Boże, Boże! A wszystko dlatego, że jeszcze w paczkach,
    > > niedawno wprowadzone do pomieszkania. Znajdzie sie przy remoncie - tak? Ty
    > lko,
    > > że ona TERAZ potrzebna! juz! natychmiast! czy tutaj w ogóle ktoś jest? Mae
    > stro,
    > >
    > > czy Maestra?! Czy można poprosić o kieliszeczek Cointerau? Żeby potem mieć
    > siłe
    > >
    > > do szukania?
    >
    >
    > Miriam, amnestia którą przed chwilą ogłosiłem dotyczy oczywiście również Ciebie
    > .
    > Wiesz któere punkty.
    >
    > Jeżeli Ciebie uraziłem to szczerze przepraszam.
    > Domyślasz się w jakich punktach poglądy nasze są rozbieżne,
    > ale mamy czas by je wzajemnie poznać.
    > Dowolną Twoje słowa z pokorą przyjmę i nie będę polemizował.
    >
    > Serdecznie pozdrawiam Hiacynt
    >
    > ps. do Pana Borsuka muszę kilka słów skreślić i zamykam temat

    Hiacyncie, jestem poruszona amnestią absolutnie! Że mnie objęła! jakos lepiej od
    razu, no coś takiego. Tak - (poważny to ton już jest) mamy pewne rozbiezne
    poglądy i czas aby je poznać, przedyskutować, zanalizować i dojść do sedna.
    Twoja pokora mnie wzruszyła! Tak ,jak kto zwycięstwo nasze - bo nasze! Tak, mam
    nastrój light bo wino było wyjatkowo piękne, bukiet - niezwykły i degustowałam
    jako i inni gęściej niż zwykle. Ale jakies wspólne - to chyba mamy, Hiacynt, co
    Ty na to z humorem oczywiście? Miriam
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 21:00
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > >
    > > > Jestescie? To bądźcie! Czy często zdarza sie wam szukać? czego? np -
    > książki,
    > > > własnie tej, a nie innej. W stosach książek poszukiwanie tej jednej,
    > > > niewielkiej, Boże, Boże, Boże! A wszystko dlatego, że jeszcze w paczk
    > ach,
    > > > niedawno wprowadzone do pomieszkania. Znajdzie sie przy remoncie - ta
    > k? Ty
    > > lko,
    > > > że ona TERAZ potrzebna! juz! natychmiast! czy tutaj w ogóle ktoś jest
    > ? Mae
    > > stro,
    > > >
    > > > czy Maestra?! Czy można poprosić o kieliszeczek Cointerau? Żeby potem
    > mieć
    > > siłe
    > > >
    > > > do szukania?
    > >
    > >
    > > Miriam, amnestia którą przed chwilą ogłosiłem dotyczy oczywiście również C
    > iebie
    > > .
    > > Wiesz któere punkty.
    > >
    > > Jeżeli Ciebie uraziłem to szczerze przepraszam.
    > > Domyślasz się w jakich punktach poglądy nasze są rozbieżne,
    > > ale mamy czas by je wzajemnie poznać.
    > > Dowolną Twoje słowa z pokorą przyjmę i nie będę polemizował.
    > >
    > > Serdecznie pozdrawiam Hiacynt
    > >
    > > ps. do Pana Borsuka muszę kilka słów skreślić i zamykam temat
    >
    > Hiacyncie, jestem poruszona amnestią absolutnie! Że mnie objęła! jakos lepiej o
    > d
    > razu, no coś takiego. Tak - (poważny to ton już jest) mamy pewne rozbiezne
    > poglądy i czas aby je poznać, przedyskutować, zanalizować i dojść do sedna.
    > Twoja pokora mnie wzruszyła! Tak ,jak kto zwycięstwo nasze - bo nasze! Tak, mam
    >
    > nastrój light bo wino było wyjatkowo piękne, bukiet - niezwykły i degustowałam
    > jako i inni gęściej niż zwykle. Ale jakies wspólne - to chyba mamy, Hiacynt, co
    >
    > Ty na to z humorem oczywiście? Miriam

    Szukam "Tewje mleczarza", gdzieś mam - ale mam ich tysiące
    (oczywiście nie milkmanów).
    Jak Ty Miriam mnie znasz? Rzeczywiście w drugiej połowie meczu,
    zmniejszałem działanie stresu Budweiserem.

    Pokora to jest ważne słowo. Czasami wszyscy popełniamy błędy.
    Ponownie ciepło pozdrawiam
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 20:29


    Nie wiem jak się coś takiego układa, więc jak w tytule.


    ________________AMNESTIA_____________



    Za wszyskie złośliwości pod moim adresem

    Za kopanie pode mną dołków

    Za ignorowanie moich bardzo ważnych listów

    Za przekręcznie faktów ITD.....

    Amnestia nie dotyczy mediotyzmu, i michnikozy - będę tępił niemiłosiernie.

    Każdego forumowicza zobowiązuję do myślenia - nie stadnego,
    do usilnej pracy nad sobą, celem wypracowania własnego punktu widzenia.

    Zakazuję powielania myśli gazetowych, z uwzględniem gazety przewodniej.


    Każdy forumowicz jest zobowiązany do poznania punktu widzenia polemisty.

    Podpisano

    Czarny Reakcjonista Hiacynt z Ciemnogrodu

    upojony zwycięstwem Polski

    (aby hiperpoprawnie politycznie myślacy zrozumieli -
    upojony zwycięstwem Tego Kraju)






  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 20:40
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >
    >
    > Nie wiem jak się coś takiego układa, więc jak w tytule.
    >
    >
    > ________________AMNESTIA_____________
    >
    >
    >
    > Za wszyskie złośliwości pod moim adresem
    >
    > Za kopanie pode mną dołków
    >
    > Za ignorowanie moich bardzo ważnych listów
    >
    > Za przekręcznie faktów ITD.....
    >
    > Amnestia nie dotyczy mediotyzmu, i michnikozy - będę tępił niemiłosiernie.
    >
    > Każdego forumowicza zobowiązuję do myślenia - nie stadnego,
    > do usilnej pracy nad sobą, celem wypracowania własnego punktu widzenia.
    >
    > Zakazuję powielania myśli gazetowych, z uwzględniem gazety przewodniej.
    >
    >
    > Każdy forumowicz jest zobowiązany do poznania punktu widzenia polemisty.
    >
    > Podpisano
    >
    > Czarny Reakcjonista Hiacynt z Ciemnogrodu
    >
    > upojony zwycięstwem Polski
    >
    > (aby hiperpoprawnie politycznie myślacy zrozumieli -
    > upojony zwycięstwem Tego Kraju)
    >
    >
    > Czarny Reakcjonisto Hiacyncie! czarne hiacynty to chyba jednak białe kruki? wink
    > Bardzo podoba się to, co napisałeś. Jaka emocja! esprit! siła! (pomimo a nawet
    może dlatego - piwka, jak sądzę, lub czego innego z okazji - oczywiście
    ZWYCIĘSTWA!) ten natrój sie udziela, i ja zaraz dokończe to wino hawdalowe -
    słodkie. Miriam
    >
    >

  • Gość: iwona IP: *.legnica.dialog.net.pl 01.09.01, 23:50
    Oczywiście ja nic złego nie uczyniłam. Prawdaż??
    Amnestię uczcić trzeba, więc może się na pifko załapię?? Z przemytu!!wink)

    pozdrawiam miło.iwona

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 23:59
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > Oczywiście ja nic złego nie uczyniłam. Prawdaż??
    > Amnestię uczcić trzeba, więc może się na pifko załapię?? Z przemytu!!wink)
    >
    > pozdrawiam miło.iwona

    Upraszam łaski na wszeli wypadek, w nawyk mi to weszło.
    Dzisiaj jest taki dzień (za 4 minuty się kończy), że wszystko dla Ciebie.
    Szczerze mówiąc gdyby nie był taki, takowoż by było.
    Z sokiem?? smile

  • Gość: iwona IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 00:13
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >
    > Upraszam łaski na wszeli wypadek, w nawyk mi to weszło.

    Hiacyncie drogi!! Upraszaj się, bo tak ma być wink) Ty nie pamiętasz już, że się
    masz upraszać wiecznie?? Kolejne piwo się kroi.

    > Dzisiaj jest taki dzień (za 4 minuty się kończy), że wszystko dla Ciebie.

    A dzisiejsze dzisiaj?? Bo wczorajsze dzisiaj przepuściłam.

    > Szczerze mówiąc gdyby nie był taki, takowoż by było.

    Zdanie piękne!! W sam raz na tą porę i napój!!!

    > Z sokiem?? smile

    Tylko bez herezji proszę!!

    pozdrawiam totalnie miło.iwona

    PS Ja chyba przesadzam z tą słodyczą??

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 00:16
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > >
    > > Upraszam łaski na wszeli wypadek, w nawyk mi to weszło.
    >
    > Hiacyncie drogi!! Upraszaj się, bo tak ma być wink) Ty nie pamiętasz już, że się
    >
    > masz upraszać wiecznie?? Kolejne piwo się kroi.
    >
    > > Dzisiaj jest taki dzień (za 4 minuty się kończy), że wszystko dla Ciebie.
    >
    > A dzisiejsze dzisiaj?? Bo wczorajsze dzisiaj przepuściłam.
    >
    > > Szczerze mówiąc gdyby nie był taki, takowoż by było.
    >
    > Zdanie piękne!! W sam raz na tą porę i napój!!!
    >
    > > Z sokiem?? smile
    >
    > Tylko bez herezji proszę!!
    >
    > pozdrawiam totalnie miło.iwona
    >
    > PS Ja chyba przesadzam z tą słodyczą??
    >

    Hiacynt w nawyku, podoba mi się. Iwonko, bez jakiego soku?? smile
  • Gość: iwona IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 00:21
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    >
    > Hiacynt w nawyku, podoba mi się. Iwonko, bez jakiego soku?? smile

    Hiacynt!! Przeginasz. Ja tak się staram. Przecież napisałam-bez herezji proszę!!
    Nie znasz takiego soku o nazwie herezja?? Co Ty oprócz heinekena w trakcie
    igrzysk kopanych piłeś??

    szczerze zmartwiona iwona

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 00:27
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > >
    > > Hiacynt w nawyku, podoba mi się. Iwonko, bez jakiego soku?? smile
    >
    > Hiacynt!! Przeginasz. Ja tak się staram. Przecież napisałam-bez herezji proszę!
    > !
    > Nie znasz takiego soku o nazwie herezja?? Co Ty oprócz heinekena w trakcie
    > igrzysk kopanych piłeś??
    >
    > szczerze zmartwiona iwona


    Iwono, zbyt wybiegłaś naprzód, spaliłaś mój ulubiony kawał.
    Nie wybaczam, mimo iż słynę z miękkiego serduszka. smile)
    No może troszeczkę wybaczam. Pa, padam w objęcia Morfeusza - a fe.
  • Gość: iwona IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 00:41
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >Iwono, zbyt wybiegłaś naprzód, spaliłaś mój ulubiony kawał.

    Wybiegłam z pełnym wyrafinowaniem!! Wyczułam Twoje intencje. Coś pachniesz za
    intensywniewink)

    > Nie wybaczam, mimo iż słynę z miękkiego serduszka. smile)
    > No może troszeczkę wybaczam.

    Teraz już mi nie wybaczysz.

    Pa, padam w objęcia Morfeusza - a fe.

    Ciekawe co Morfeusz na to?

    Dobrej nocy. Całusów nieskonczenie wiele (tak na wszelki wypadek).

    pozdrawiam niedzielnie.iwona

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 11:30
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > >Iwono, zbyt wybiegłaś naprzód, spaliłaś mój ulubiony kawał.
    >
    > Wybiegłam z pełnym wyrafinowaniem!! Wyczułam Twoje intencje. Coś pachniesz za
    > intensywniewink)
    >
    > > Nie wybaczam, mimo iż słynę z miękkiego serduszka. smile)
    > > No może troszeczkę wybaczam.
    >
    > Teraz już mi nie wybaczysz.
    >
    > Pa, padam w objęcia Morfeusza - a fe.
    >
    > Ciekawe co Morfeusz na to?
    >
    > Dobrej nocy. Całusów nieskonczenie wiele (tak na wszelki wypadek).
    >
    > pozdrawiam niedzielnie.iwona
    >

    Iwonko!

    Czy zdajesz sobie sprawę z tego co napisałaś?

    Nieskończenie wielka ilość całusów może być przeliczalna albo i nie.
    Przeliczalna (moc alef-0), to tyle jaką ilością liczb Natura nas obdarzyła.

    Nieprzeliczlna, to chociażby moc continuum. Między każdymi dwoma całusami
    występuje ich nieskończona ilość.

    Nieskończenie wiele pocałunków mocy continuum, to zaledwie jeden pocałunek, ale
    trwający wieczność.

    Czy jeszcze problem nieskończoności chcesz w mym towarzystwie zgłębiać??
    Możemy też o symetrii porozmawiać. smile)
    Czy wiesz, że już jesteś moją??

  • tyu 03.09.01, 18:58
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >
    >
    > Nie wiem jak się coś takiego układa, więc jak w tytule.
    >
    >
    > ________________AMNESTIA_____________
    >
    >
    >
    > Za wszyskie złośliwości pod moim adresem
    >
    > Za kopanie pode mną dołków
    >
    > Za ignorowanie moich bardzo ważnych listów
    >
    > Za przekręcznie faktów ITD.....
    >
    > Amnestia nie dotyczy mediotyzmu, i michnikozy - będę tępił niemiłosiernie.
    >
    > Każdego forumowicza zobowiązuję do myślenia - nie stadnego,
    > do usilnej pracy nad sobą, celem wypracowania własnego punktu widzenia.
    >
    > Zakazuję powielania myśli gazetowych, z uwzględniem gazety przewodniej.
    >
    >
    > Każdy forumowicz jest zobowiązany do poznania punktu widzenia polemisty.
    >
    > Podpisano
    >
    > Czarny Reakcjonista Hiacynt z Ciemnogrodu
    >
    > upojony zwycięstwem Polski
    >
    > (aby hiperpoprawnie politycznie myślacy zrozumieli -
    > upojony zwycięstwem Tego Kraju)
    >
    _________________________________________________________________

    Przyłączam się do tego, co napisał Hiacynt - i to na dwa sposoby:

    1. Mało ważny.
    Kiedyś niejaki luka napisał pewną wyjątkową brednię (wie co!)i nie chciał
    odwołać. Skazałem go więc na nie zauważanie przeze mnie. Ale potem:

    a. Luka odbył pielgrzymkę do miejsca uświęconego narodzeniem Prezydenta RP Pana
    Aleksandra Kwaśniewskiego (a przynajmniej deklarował, że to zrobi), czym winy swe
    zmazał,
    b. Stało się to, co powyżej opiewa Hiacynt.

    Ogłaszam zatem amnestię dla luki.


    2. Ważny!
    Kiedyś Hiacynt w zupełnie innym miejscu i czasie dał mi odczuć, że - jakkolwiek
    czarny reakcjonista - potrafi myśleć i czuć zupełnie jak człowiek. Stwierdził
    wówczas - i miał rację - że nasze poglądy różnią się tak dalece, że praktycznie
    ze sobą nie dyskutujemy. A czemu nie - jeśli zechce! Myślę, że są sprawy, acz
    niezwykle dalekie od polityki, gdzie nie tylko sensowna dyskusja, ale nawet
    porozumienie między nami jest zupełnie możliwe. Zapraszam Go zatem do dyskusji i
    przepraszam, że - z przyczyn tzw. niezależnych - "w zupełnie innym miejscu i
    czasie" nie odpowiedziałem na Jego całkiem ciekawe spostrzeżenia.

    Pozdrawiam wszystkich, którzy będą w stanie dokopać się do tego postu, oraz
    pozostałą większość dyskutantów.

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 20:51
    Gość portalu: Ape napisał(a):

    > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.


    Oczywiście.
    Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną co chce.
    Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat smile
    Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim warkoczem do
    nas na forum nie zaglądają.
    My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody więzienia
    kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała tajemnica.
    Pozdrawiam


    Już wcześniej Tetatet ujęła mnie zmianą zawołania

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 01.09.01, 21:14
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Ape napisał(a):
    >
    > > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
    >
    >
    > Oczywiście.
    > Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną co chce.
    > Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat smile
    > Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim warkoczem
    > do
    > nas na forum nie zaglądają.
    > My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody więzienia
    > kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała tajemnica
    > .
    > Pozdrawiam
    >
    >
    > Już wcześniej Tetatet ujęła mnie zmianą zawołania
    ________________________________________________________
    Dziwne to miejsce jakieś. Ludzie grzechy sobie odpuszczaja, nowe imiona przyjmują,
    w ramiona padaja, sacrum od profanum oddzielają, wspólny Dom odnajdują, winem się
    dzielą i wspólnym chórem hosanna zgodnie śpiewają !!
    Monastyr to jakiś dziwny ogromnie ekumeniczny, gdzie szofar zgodnie z dzwonem
    dżwięczy !! Dziwności to jakieś niezwykłe, sam nie wiem co mam robić. Pomocy!!!
    Zdezorientowany całkiem, pokorny profan Witek


  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 21:18
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Ape napisał(a):
    > >
    > > > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
    > >
    > >
    > > Oczywiście.
    > > Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną co ch
    > ce.
    > > Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat smile
    > > Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim warko
    > czem
    > > do
    > > nas na forum nie zaglądają.
    > > My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody więzi
    > enia
    > > kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała taje
    > mnica
    > > .
    > > Pozdrawiam
    > >
    > >
    > > Już wcześniej Tetatet ujęła mnie zmianą zawołania
    > ________________________________________________________
    > Dziwne to miejsce jakieś. Ludzie grzechy sobie odpuszczaja, nowe imiona przyjmu
    > ją,
    > w ramiona padaja, sacrum od profanum oddzielają, wspólny Dom odnajdują, winem s
    > ię
    > dzielą i wspólnym chórem hosanna zgodnie śpiewają !!
    > Monastyr to jakiś dziwny ogromnie ekumeniczny, gdzie szofar zgodnie z dzwonem
    > dżwięczy !! Dziwności to jakieś niezwykłe, sam nie wiem co mam robić. Pomocy!!!
    > Zdezorientowany całkiem, pokorny profan Witek
    >
    >

    Nie profan lecz fan - fan Naszych Chłopców, naszej squadry.
    Czekałem na Ciebie z piwem, ale chyba jest zapas.
    Jerry''ego nie ma, a Tetatet w poniedziałek się zapowiedziała, żałuję.
    Górą Nasi. Świętujemy.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 21:25
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Ape napisał(a):
    > >
    > > > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
    > >
    > >
    > > Oczywiście.
    > > Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną co ch
    > ce.
    > > Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat smile
    > > Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim warko
    > czem
    > > do
    > > nas na forum nie zaglądają.
    > > My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody więzi
    > enia
    > > kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała taje
    > mnica
    > > .
    > > Pozdrawiam
    > >
    > >
    > > Już wcześniej Tetatet ujęła mnie zmianą zawołania
    > ________________________________________________________
    > Dziwne to miejsce jakieś. Ludzie grzechy sobie odpuszczaja, nowe imiona przyjmu
    > ją,
    > w ramiona padaja, sacrum od profanum oddzielają, wspólny Dom odnajdują, winem s
    > ię
    > dzielą i wspólnym chórem hosanna zgodnie śpiewają !!
    > Monastyr to jakiś dziwny ogromnie ekumeniczny, gdzie szofar zgodnie z dzwonem
    > dżwięczy !! Dziwności to jakieś niezwykłe, sam nie wiem co mam robić. Pomocy!!!
    > Zdezorientowany całkiem, pokorny profan Witek
    >
    >
    Witku, hej - miejsce całkiem magiczne! Jesli taka "iskierka" sie pojawia na
    firmamencie zdarzeń - rozdmuchać ją troszkę trzeba, dać Jej szansę - jak ona
    wtedy, ta iskra ogrzać może. Absolutnie ją doceniam i wyjęłabym ten znak
    zapytania a wyraz zamieniłabym na Przyjaźnijmy się! Bo dlaczego nie? kto poda mi
    powód? Z pozdrowieniami dla wszystkich Miriam
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 21:35
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 01.09.01, 22:10
    Re: Gość portalu : Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Ape napisał(a):
    > > >
    > > > > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
    > > >
    > > >
    > > > Oczywiście.
    > > > Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną
    > co ch
    > > ce.
    > > > Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat
    > smile
    > > > Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim
    > warko
    > > czem
    > > > do
    > > > nas na forum nie zaglądają.
    > > > My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody
    > więzi
    > > enia
    > > > kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała
    > taje
    > > mnica
    > > > .
    > > > Pozdrawiam
    > > >
    > > >
    > > > Już wcześniej Tetatet ujęła mnie zmianą zawołania
    > > ________________________________________________________
    > > Dziwne to miejsce jakieś. Ludzie grzechy sobie odpuszczaja, nowe imiona pr
    > zyjmu
    > > ją,
    > > w ramiona padaja, sacrum od profanum oddzielają, wspólny Dom odnajdują, wi
    > nem s
    > > ię
    > > dzielą i wspólnym chórem hosanna zgodnie śpiewają !!
    > > Monastyr to jakiś dziwny ogromnie ekumeniczny, gdzie szofar zgodnie z dzwo
    > nem
    > > dżwięczy !! Dziwności to jakieś niezwykłe, sam nie wiem co mam robić. Pomo
    > cy!!!
    > > Zdezorientowany całkiem, pokorny profan Witek
    > >
    > >
    > Witku, hej - miejsce całkiem magiczne! Jesli taka "iskierka" sie pojawia na
    > firmamencie zdarzeń - rozdmuchać ją troszkę trzeba, dać Jej szansę - jak ona
    > wtedy, ta iskra ogrzać może. Absolutnie ją doceniam i wyjęłabym ten znak
    > zapytania a wyraz zamieniłabym na Przyjaźnijmy się! Bo dlaczego nie? kto poda m
    > i
    > powód? Z pozdrowieniami dla wszystkich Miriam
    _____________________________________________________
    Oj trudne pytania zadajesz. Jest na nie odpowiedż, najczęściej dla obu stron:
    " Aliena vitia in oculis hebamus, a terga nostra sunt"/Cudze błędy mamy przed
    oczyma, własne za plecami/. Coś trzeba zrobić aby i "za plecami widzieć".
    Wtedy znacznie lepiej będzie się nam dmuchało w " iskierkę", razem pochylając
    głowy i czując swoje oddechy i ciepło, które wspólnie rozgrzewać będzie nasze
    dotykające się , chroniące ogienek dłonie....
    Pewnie, jak nie raz w życiu zbytnio się rozmarzyłem. Jak już wiecie, na codzień
    takim marzycielem nie jestem....
    Pozdrawiam Was wszystkich w tym Dziwo- Maglu, który zaistniał dzięki Im trojgu.
    Witek

  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 01:30
    Weszłam tu bardzo późno, na dobranoc (dzisiaj?wczoraj?), a wciąż jeszcze tliła
    się mała iskierka, choć jak okiem sięgnąć - nikogo!
    Ogrzałam się, idę spać, dziękuję! smile))
  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 01:18
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Ape napisał(a):
    >
    > > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
    >
    >
    > Oczywiście.
    > Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną co chce.
    > Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat smile
    > Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim warkoczem
    > do
    > nas na forum nie zaglądają.
    > My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody więzienia
    > kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała tajemnica


    > Drogi krajanie z Ciemnogrodu!
    Wszak tajemnica ta nie jest mi obca. Samam przykuta do długiego, miękkiego
    łańcucha utkanego z rzeczonej opiekuńczości, czyłości, miłości i wolności.
    Co gorsza, dobrze mi z tym, choć przy próbie szybszego biegu plącze się to
    cholerstwo pod nogami.

    > .
    > Pozdrawiam
    >
    >
    > Już wcześniej Tetatet ujęła mnie zmianą zawołania
    >

  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 01:23
    Mam nadzieję, że Morfeusz nie odrzucił wczoraj Twoich awansów.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 09:47
    Gość portalu: Ape napisał(a):

    > Mam nadzieję, że Morfeusz nie odrzucił wczoraj Twoich awansów.

    Zasypiam w sekundę - wniosek: nie odrzucił.
    Niestety żadnych snów nie pamiętam.
    Nie wiem co lepsze
    Słoneczny poranek w Kłodzku pozdrawiam
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 09:44
    Gość portalu: Ape napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Ape napisał(a):
    > >
    > > > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.
    > >
    > >
    > > Oczywiście.
    > > Chociaż Ape, muszę Ci powiedzieć w tajemnicy, że Tetatet robi ze mną co ch
    > ce.
    > > Na szczęście z piedestału nie schodzi, znajduje się w klatce bez krat smile
    > > Dobrze, że Panie: Banach, Nowicka, Labuda, Sierakowska i ta z długim warko
    > czem
    > > do
    > > nas na forum nie zaglądają.
    > > My w Ciemnogrodzie, mamy swoje własne przez wieki wypracowane metody więzi
    > enia
    > > kobiet - bez więzienia. Opiekuńczość, czułość, miłość i wolność. Cała taje
    > mnica
    >
    >
    > > Drogi krajanie z Ciemnogrodu!
    > Wszak tajemnica ta nie jest mi obca. Samam przykuta do długiego, miękkiego
    >
    > łańcucha utkanego z rzeczonej opiekuńczości, czyłości, miłości i wolności.
    > Co gorsza, dobrze mi z tym, choć przy próbie szybszego biegu plącze się to
    > cholerstwo pod nogami.

    A pocóz to biegać, należy kroczyć smile
  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 10:24
    Uprasza się Wszystkich o powstrzymanie się od czytania w dniu dzisiejszym
    do odwołania postów osobnika o ksywie Ape. Ma chandrę i może być chimeryczny.

    Pogoda -odmiennie niż w Kłodzku - do ... albo jeszcze gorzej.

    Morfeusz bardzo długo się wzbraniał przed wzięciem mnie w ramiona - na pierwszy
    rzut oka widać, że bardziej podoba mu się Hiacynt.

    Po trosze dla zabicia czasu, po trosze dla płochej zabawy skorzystałam z
    zaproszenia Gazety do zrobienia sobie testu > do której partii ci najbliżej?
    odpowiedz na pytania, komputer obliczy<. To prawdziwy Scan-dal, ten komputer
    KŁAMIE!!!!!

    Szkoda,że Tetatet dziś nie magluje. Może pożyczyłaby mi swojego pianistę -
    niechby smagał mnie Griegiem do tekstu (cytuję)... przez ogród mój Szatan szedł
    smutny śmiertelnie...(koniec cytatu).
    Mam nawet odpowiedni instrument - stare, piękne acz kompletnie rozstrojone
    pianino, którmu najwięksi spece nie dają rady. Ale nie wyrzucam. Przydaje się
    jako podstawka do stojącej na nim rzeźby i jako boczna część klatki mojej
    papugi, dzięki czemu nie marznie (papuga, a nie klatka).
  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 10:28
    Gość portalu: Ape napisał(a):

    > Uprasza się Wszystkich o powstrzymanie się od czytania w dniu dzisiejszym
    > do odwołania postów osobnika o ksywie Ape. Ma chandrę i może być chimeryczny.
    >
    > Pogoda -odmiennie niż w Kłodzku - do ... albo jeszcze gorzej.
    >
    > Morfeusz bardzo długo się wzbraniał przed wzięciem mnie w ramiona - na pierwszy
    >
    > rzut oka widać, że bardziej podoba mu się Hiacynt.
    >
    > Po trosze dla zabicia czasu, po trosze dla płochej zabawy skorzystałam z
    > zaproszenia Gazety do zrobienia sobie testu > do której partii ci najbliżej?
    >
    > odpowiedz na pytania, komputer obliczy<. To prawdziwy Scan-dal, ten komputer
    >
    > KŁAMIE!!!!!
    >
    > Szkoda,że Tetatet dziś nie magluje. Może pożyczyłaby mi swojego pianistę -
    > niechby smagał mnie Griegiem do tekstu (cytuję)... przez ogród mój Szatan szedł
    > smutny śmiertelnie...(koniec cytatu).
    > Mam nawet odpowiedni instrument - stare, piękne acz kompletnie rozstrojone
    > pianino, którmu najwięksi spece nie dają rady. Ale nie wyrzucam. Przydaje się
    > jako podstawka do stojącej na nim rzeźby i jako boczna część klatki mojej
    > papugi, dzięki czemu nie marznie (papuga, a nie klatka).

    Co nie zmienia faktu, że przyjaźnie wszystkich witam. Od tego powinnam zacząć!
    Wybaczcie. smile
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 13:22
    Gość portalu: Ape napisał(a):

    > Gość portalu: Ape napisał(a):
    >
    > > Uprasza się Wszystkich o powstrzymanie się od czytania w dniu dzisiejszym
    > > do odwołania postów osobnika o ksywie Ape. Ma chandrę i może być chimerycz
    > ny.
    > >
    > > Pogoda -odmiennie niż w Kłodzku - do ... albo jeszcze gorzej.
    > >
    > > Morfeusz bardzo długo się wzbraniał przed wzięciem mnie w ramiona - na pie
    > rwszy
    > >
    > > rzut oka widać, że bardziej podoba mu się Hiacynt.
    > >
    > > Po trosze dla zabicia czasu, po trosze dla płochej zabawy skorzystałam z
    > > zaproszenia Gazety do zrobienia sobie testu > do której partii ci najbl
    > iżej?
    > >
    > > odpowiedz na pytania, komputer obliczy<. To prawdziwy Scan-dal, ten kom
    > puter
    > >
    > > KŁAMIE!!!!!
    > >
    > > Szkoda,że Tetatet dziś nie magluje. Może pożyczyłaby mi swojego pianistę -
    >
    > > niechby smagał mnie Griegiem do tekstu (cytuję)... przez ogród mój Szatan
    > szedł
    > > smutny śmiertelnie...(koniec cytatu).
    > > Mam nawet odpowiedni instrument - stare, piękne acz kompletnie rozstrojone
    >
    > > pianino, którmu najwięksi spece nie dają rady. Ale nie wyrzucam. Przydaje
    > się
    > > jako podstawka do stojącej na nim rzeźby i jako boczna część klatki mojej
    > > papugi, dzięki czemu nie marznie (papuga, a nie klatka).
    >
    > Co nie zmienia faktu, że przyjaźnie wszystkich witam. Od tego powinnam zacząć!
    > Wybaczcie. smile

    Ape, czy Ty jesteś tą miłą Abe z innego wątku?
  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 15:34
    Nie wykluczam, latam po wątkach, mogłam pomylić literki.
    Jeśli to nie ja, nie zniechęcaj się. Też bywam miła.
    Z przyjacielskim pozdrowieniem.
  • Gość: Perła IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 15:44
    Gość portalu: Ape napisał(a):

    > Nie wykluczam, latam po wątkach, mogłam pomylić literki.
    > Jeśli to nie ja, nie zniechęcaj się. Też bywam miła.
    > Z przyjacielskim pozdrowieniem.

    Widzę właśnie, że jesteś miła. Co przyznam mnie zachęca a nie zniechęca.

    pozdrawiam - Perła
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 11:14
    Gość portalu: Ape napisał(a):

    > Uprasza się Wszystkich o powstrzymanie się od czytania w dniu dzisiejszym
    > do odwołania postów osobnika o ksywie Ape. Ma chandrę i może być chimeryczny.


    W poskramianiu Chimer dzieci od maleńkości są ci u nas
    ćwiczone w Ciemnogrodzie.
    Chandry?
    - Nie występują.
    Czasami jakiś smok czerwony się pojawi na horyzoncie,
    ale zagnieżdzić się nie stara.
    Po prawdzie mówiąc żywota go pozbawiamy sad(



    > Pogoda -odmiennie niż w Kłodzku - do ... albo jeszcze gorzej.
    >
    > Morfeusz bardzo długo się wzbraniał przed wzięciem mnie w ramiona - na pierwszy
    >
    > rzut oka widać, że bardziej podoba mu się Hiacynt.


    Co nie dziwota.
    Morfeusz upodobał sobie łagodne usposobienia.
    Ape!
    Czyżbym był wezwany do zmierzenia się z Twoją Chimerą?
    Czy mam pochandrzyć się z Twą Chandrą?
    Świat bez Ciemnogrodu nie może istnieć.
    Tylko jak go jeszcze o tym przekonać smile)
  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 11:44
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    >
    > Co nie dziwota.
    > Morfeusz upodobał sobie łagodne usposobienia.

    > Przeciem łagodna jak i Hiacynt albo też lelija jakaś. Jak mnie chandra
    dopadnie, to schodzę wszystkim z drogi zamiast się z nimi c-handryczyć
    vide - moje ostrzeżenie


    > Ape!
    > Czyżbym był wezwany do zmierzenia się z Twoją Chimerą?
    > Czy mam pochandrzyć się z Twą Chandrą?

    > Daremny trud - jak się uczepi, musi sama dojrzeć i odpaść. Sprawdzam to w każdą
    niedzielę. Ale doceniam dobre intencje.

    >
    > Świat bez Ciemnogrodu nie może istnieć.
    > Tylko jak go jeszcze o tym przekonać smile)

    > Nie przekonywać. Ewolucja ma swoje prawa. Sam zrozumie. smile( (???)

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 13:18
    Gość portalu: Ape napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > >
    > > Co nie dziwota.
    > > Morfeusz upodobał sobie łagodne usposobienia.
    >
    > > Przeciem łagodna jak i Hiacynt albo też lelija jakaś. Jak mnie chandra
    > dopadnie, to schodzę wszystkim z drogi zamiast się z nimi c-handryczyć
    > vide - moje ostrzeżenie
    >
    >
    > > Ape!
    > > Czyżbym był wezwany do zmierzenia się z Twoją Chimerą?
    > > Czy mam pochandrzyć się z Twą Chandrą?
    >
    > > Daremny trud - jak się uczepi, musi sama dojrzeć i odpaść. Sprawdzam to w
    > każdą
    > niedzielę. Ale doceniam dobre intencje.
    >
    > >
    > > Świat bez Ciemnogrodu nie może istnieć.
    > > Tylko jak go jeszcze o tym przekonać smile)
    >
    > > Nie przekonywać. Ewolucja ma swoje prawa. Sam zrozumie. smile( (???)

    Ape!
    Nie chcę w kółko o Ciemnogrodzie,
    ale ostatni raz - nie jesteśmy ewolucjonistami.

    Najdziwniejsze, że coraz więcej uczonych mężów podobnie zaczyna twierdzić.
    Szkoda, że nie chcesz mnie użyć w walce z Twoimi potworami.

    "potwór Pana Cogito
    pozbawiony jest wymiarów

    trudno go opisać
    wymyka się definicjom

    jest jak ogromna depresja
    rozciągnięta nad krajem

    nie da się przebić
    piórem
    argumentem
    włócznią

    (...)

    dowodem istnienia potwora
    są jego ofiary

    jest to dowód nie wprost
    ale wystarczjący

    (...)

    polecam Herberta na nastroje

    Serdecznie pozdrawiam Hiacynt

  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 10:26
    Nie umiem kroczyć. Jak chodzę powoli, to przytupuję w miejscu.
    Ale dzięki za zainteresowanie problemem. smile)
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.09.01, 22:14
    Gość portalu: Ape napisał(a):

    > Sądząc po wyniku meczu - Hiacynt udzieli Ci rozgrzeszenia.

    Tak.

    TAK.

    TAK, tym bardziej, że w końcu Tetatet uległa, i przyjęła moje imię smile

    Tetatet!!!

    Podmianę literek "y" na "i", która to podmiana wiele rozmyślań mnie kosztowała -
    darowuję.

    To, że jednej godziny na mnie nie poczekałaś - darowuję.

    Wybyłaś na niedzielę z forum bez uzgodnienia - darowuję.

    Ale!!!!

    Jeżeli w poniedziałek będziesz mnie zaniedbywać - nie daruję.

    Nigdy.

    Zmęczyłem się. Pa

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 13:25

    Jakąś muzyką trzeba Pań nastrój stroić a Was nie ma.
    Tetatet też nieobecna ciałem, choć czuję że obecna duchem smile

    Ja w muzyce nie robię - jestem tylko słuchaczem.
    Co najwyżej mogę krzyknąć - płyty nie zmieniać.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 02.09.01, 13:52
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >
    > Jakąś muzyką trzeba Pań nastrój stroić a Was nie ma.
    > Tetatet też nieobecna ciałem, choć czuję że obecna duchem smile
    >
    > Ja w muzyce nie robię - jestem tylko słuchaczem.
    > Co najwyżej mogę krzyknąć - płyty nie zmieniać.

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 02.09.01, 14:04
    przepraszam zawczesny enter

    Witam wszystich. Jak wiesz jestem tylko"teoretyk jazzu" totez niczego
    wyrafinowanego nie zaproponuję ale myślę, że Benny Goodman wszystkim sprawi
    przyjemność.
    Trochę macie podkrązone oczki... Proponuję coś lekkiego- Calvados Cobbler.
    Pozdrawiam Witek
  • Gość: iwona IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 14:14
    Pracuję sobie i wspieram się energetycznym Kravitzem. Pomaga.
    Pozostane przy wodzie.

    Hiacyncie!! My się przeliczymy wieczorem wink)

    pozdrawiam.iwona w papierach
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 14:58
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > Pracuję sobie i wspieram się energetycznym Kravitzem. Pomaga.
    > Pozostane przy wodzie.
    >
    > Hiacyncie!! My się przeliczymy wieczorem wink)
    >
    > pozdrawiam.iwona w papierach

    Królowo Iwono!
    Kiedyś byłąś księżniczką (wiesz dlaczego),
    teraz zostałaś królową wiesz dlaczego)
    Wieczorem możesz się ze mną policzyć smile, przeliczmy je teraz,
    albo uznaj mę zasadę continuum. Witam i pozdrawiam.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 15:06
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > przepraszam zawczesny enter
    >
    > Witam wszystich. Jak wiesz jestem tylko"teoretyk jazzu" totez niczego
    > wyrafinowanego nie zaproponuję ale myślę, że Benny Goodman wszystkim sprawi
    > przyjemność.
    > Trochę macie podkrązone oczki... Proponuję coś lekkiego- Calvados Cobbler.
    > Pozdrawiam Witek

    Witku! Czasami właśnie teorii potrzeba.
    Ja mam tylko muzyczną pamięć, i lubię te utwory które już słyszałem.
    Nie wiem jak je odszukać??
    Nasza Tetatet i Jerry będą mieli kłopoty z rozeznaniem się w tych wątkach.
    Ale przecież w maglu się znajdujemy. Jakaś kara za nieusprawiedliwioną
    nieobecność musi być. Pozdrawiam jescze pomeczowo
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 02.09.01, 15:43
    Jakoś nasz magiel uchroniliśmy dla Nich.
    Witek
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 15:53
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Jakoś nasz magiel uchroniliśmy dla Nich.
    > Witek

    Jakoś się tak stało smile Hiacynt
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 14:11
    Ktoś mnie zachęcał, by porzucić gnuśną bierność i czytactwo i odwiedzić magiel.
    Czytam więc Ape o twoim pianinie. Ze wzgledu na papugę nie możesz się go
    wyrzec. Ale ja mam stary fortepian, też mocno zniszczony, niestety. Klawisze
    spękane, fornir z odciśnietym spodem jakiegoś dzbana z chryzantemami zapewne,
    świeczniki zaplamione woskiem po zagranych koncertach rodzinnych. Może
    nadawałby się do wnętrza magla? Czy może tylko szafa grajaca ma prawo tu być?
    Bo ja mogę nawet transportem sie zająć. Pozdro.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 02.09.01, 14:24
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Ktoś mnie zachęcał, by porzucić gnuśną bierność i czytactwo i odwiedzić magiel.
    >
    > Czytam więc Ape o twoim pianinie. Ze wzgledu na papugę nie możesz się go
    > wyrzec. Ale ja mam stary fortepian, też mocno zniszczony, niestety. Klawisze
    > spękane, fornir z odciśnietym spodem jakiegoś dzbana z chryzantemami zapewne,
    > świeczniki zaplamione woskiem po zagranych koncertach rodzinnych. Może
    > nadawałby się do wnętrza magla? Czy może tylko szafa grajaca ma prawo tu być?
    > Bo ja mogę nawet transportem sie zająć. Pozdro.
    _________________________________________________________
    Witam, Witam. Fama już mi wiele o Tobie mówiła, nie miałem jeszcze okazji
    przedstawić się. Jestem Witek vel Vitek/ w sytuacjach grożnych, które też tutaj
    czasem się zdarzają/. Oczywiście w tym Dziwo-Maglu, Panie są pod specjalną ochroną
    /głownie Hiacynta/ czasem, gdy trzeba to i moją. Nie pchałem się do Twojego Wątku
    bo by mi któreś z rozentuzjazmowanych nożyc wąsy jak nic ucięło.
    Pozdrawiam i czuj się z nami dobrze.
    Witek


  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 14:35
    Widzę, czytam, że cieszę się, nieświadoma, jakąś dziwną sławą, nie wiem czy
    dobrą, czy ponurą. Dzięki za powitanie, to bardzo pomaga debiutant(k)om.
    Dobrze, że dbasz o wąsy. Sumiaste i wypielęgnowane kosztują dużo zachodu.
    Magiel wykreowaliście naprawdę niezwykły. Aż żal, że tylko na chwilkę teraz
    mogłam wpaść. Zajrzę tu jeszcze wieczorem, barowym,wg znaków na niebie. I
    ziemi. wink I może dowiem się, co z fortepianem?....
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 02.09.01, 14:44
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Widzę, czytam, że cieszę się, nieświadoma, jakąś dziwną sławą, nie wiem czy
    > dobrą, czy ponurą. Dzięki za powitanie, to bardzo pomaga debiutant(k)om.
    > Dobrze, że dbasz o wąsy. Sumiaste i wypielęgnowane kosztują dużo zachodu.
    > Magiel wykreowaliście naprawdę niezwykły. Aż żal, że tylko na chwilkę teraz
    > mogłam wpaść. Zajrzę tu jeszcze wieczorem, barowym,wg znaków na niebie. I
    > ziemi. wink I może dowiem się, co z fortepianem?....
    ___________________________________________
    Debiutantki są zawsze, w cywilizowanym świecie na specjalnych prawach.
    Mówią dobrze.
    Fortepian tak. Ładnie sie będzie prezentował w maglu.
    Witek.


  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 16:14
    Wasza obecność jest rozgrzewająca jak szklanka gorącej herbaty w zimny,
    deszczowy dzień. A ten bar, to prawdziwa przystań dla skołatanej głowiny.
    No i ten dreszczyk emocji - wchodząc nigdy nie wiesz kogo spotkasz, choć możesz
    być pewien (pewna), że już z daleka ci pomacha.

    > Specjalnie do Carminy: Popieram pomysł z fortepianem w maglu - nikt tu nie
    zwraca uwagi na takie drobnostki, jak spękany fornir.
    Wróci Tetatet ze swoim pianistą - będzie jak znalazł.
    Zaglądaj częściej. Mężów ci u mas pod dostatkiem, a niewiasty wpadają jak po
    ogień i zdarzają im się nieusprawiedliwione nieobecności.
    Korzystaj z naszych uciech ,a to:
    - anielskiej dobroci Hiacynta
    - dojrzałego spokoju Witka, który wbrew sobie czasem sie rozmarza
    - szlachetnego zapału Perły
    - i SCAN-dalicznego poczucia humoru
    Porzuć wszelkie obawy - fama o Tobie ze wszech miar pozytywna (nie dziw się
    - wszyscy tu obecni dziwnym trafem skaczą po podobnych wątkach).

    Dzięki, że wzięłaś w obronę papugę!


    Wasza Ape - już w znacznie lepszym humorze smile))))
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 02.09.01, 17:31
    Gość portalu: Ape napisał(a):

    > Wasza obecność jest rozgrzewająca jak szklanka gorącej herbaty w zimny,
    > deszczowy dzień. A ten bar, to prawdziwa przystań dla skołatanej głowiny.
    > No i ten dreszczyk emocji - wchodząc nigdy nie wiesz kogo spotkasz, choć możesz
    > być pewien (pewna), że już z daleka ci pomacha.
    >
    > > Specjalnie do Carminy: Popieram pomysł z fortepianem w maglu - nikt tu nie
    > zwraca uwagi na takie drobnostki, jak spękany fornir.
    > Wróci Tetatet ze swoim pianistą - będzie jak znalazł.
    > Zaglądaj częściej. Mężów ci u mas pod dostatkiem, a niewiasty wpadają jak po
    > ogień i zdarzają im się nieusprawiedliwione nieobecności.
    > Korzystaj z naszych uciech ,a to:
    > - anielskiej dobroci Hiacynta
    > - dojrzałego spokoju Witka, który wbrew sobie czasem sie rozmarza
    > - szlachetnego zapału Perły
    > - i SCAN-dalicznego poczucia humoru
    > Porzuć wszelkie obawy - fama o Tobie ze wszech miar pozytywna (nie dziw się
    > - wszyscy tu obecni dziwnym trafem skaczą po podobnych wątkach).
    >
    > Dzięki, że wzięłaś w obronę papugę!
    >
    >
    > Wasza Ape - już w znacznie lepszym humorze smile))))
    __________________________________________________________-
    Drogi Ape. Już bardzo dawno nie czytałem tak życzliwego postu. Wiele osób
    próbowało mi wmówić,że normą są wulgaryzmy i brutalność w słowach i tonacji
    wypowiedzi. Nie zgadzałem się i nigdy na to nie zgodzę. Szczgólną troską musimy
    otoczyć początkujących, którzy moga być onieśmieleni lub wręcz wylęknieni
    czytając wiele innych wątków. Jak znam życie i tu mogą się pojawić próżni
    zawistnicy. Nie musimy
    z nimi rozmawiać, bo niczym nas do tego nie zmuszą.
    Cieszę się, że Ci dobrze z nami i że polubiłeś swoje imię mądrali chińskiej.
    Pozdrawiam serdecznie. Witek }:-}=

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 02.09.01, 17:35
    ERRATA
    Oczywiście Droga Ape.
    Przepraszam. Witek
  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 18:18
    Drogi Witku,
    bądź błogosławion za dobre słowo, które egoizm nakazuje mi zachować dla siebie,
    a intuicja podpowiada, by otworzyć okno
    - rzucić na wiatr
    - niech da opamiętanie tym, którzy nerwowo przebiegają wątki li tylko
    w poszukiwaniu udeptanej ziemi
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 02.09.01, 18:25
    Gość portalu: Ape napisał(a):

    > Drogi Witku,
    > bądź błogosławion za dobre słowo, które egoizm nakazuje mi zachować dla siebie,
    > a intuicja podpowiada, by otworzyć okno
    > - rzucić na wiatr
    > - niech da opamiętanie tym, którzy nerwowo przebiegają wątki li tylko
    > w poszukiwaniu udeptanej ziemi
    _______________________________________________------
    Widzisz jak poruszanie się po Forum jest" lekkie, łatwe i przyjemne".
    Witek }:-}=
    PS. Też Ci bardzo dziękuję

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 18:57
    Kochani, fortepian ściągnę do magla jutro, dziś byłby kłopot z tragarzami. To
    dość skomplikowane, nie był ruszany przez ostatnie 50 lat, potrzebne będą pasy,
    nie wiem ile chłopa, ale cieszę się, że znalazł miejsce, gdzie w cieple waszych
    rozmów, akompaniując cichutko, by ukryć braki w strojeniu, zadrży ze szczęścia
    po wprawnymi palcami pianisty Tetetki. Nie moge się wręcz doczekać tej chwili!
    Tymczasem, przyszłam zziębnięta, ręce grzeję o kubek z herbatą podlaną
    szczodrze...no przecież tylko sokiem z malin. I fajnie, że was tu widzę, gdzie
    słowa się perlą, vitek dobrotliwie wąsa groźnego podkręca w małym tet-a-tet z A-
    Pe, jak zawsze życzliwą, nawet dla wczesnojesiennych zmarzluchów. Hej!
  • Gość: Sin IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 19:16
    W piwnicy u moich rodziców w starej kamienicy był najprawdziwszy magiel ręczny.
    Przypomniał mi się dzięki waszemu wątkowi i cofnął w czasie do przedszkolnych
    lat.
    Maszyna budziła we mnie grozę i tym większą radość czułem jak udawało mi się
    zakręcić jejkorbą i w ruch wprowadzić całkiem lekko mechanizm. W środku były
    jakieś kamienie, korba połączona z jakimiś ogromnymi ząbatymi kołami. W czasie
    pracy dawało to niesamowite efekty dźwiękowe. Coś jakby odległa burza, chrobot,
    kamienna lawina i czołg w natarciu razem. Wystarczyło korbą ruszyć , żeby to
    usłyszeć... Ktoś to sobie zabrał , po remoncie nie było machiny. Zresztą
    większość wolała już wtedy magiel parowy lub elektryczny. Czy stary fortepian
    wydobędzie z siebie takie boskie dżwięki? Chyba tylko wtedy jak będzie
    przesuwany z kąta w kąt.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 19:30
    Myślę, że dużo będzie zależeć od umiejętności pianisty, może jak się postara...
    Ten fortepian ma rzeczywiście oryginalną barwę dźwięku. Aha, mam jeszcze w domu
    szafę, bardzo starą, z podwójnym dnem , z lussstrami dwoma...co wy na to?
  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 19:36
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Myślę, że dużo będzie zależeć od umiejętności pianisty, może jak się postara...
    >
    > Ten fortepian ma rzeczywiście oryginalną barwę dźwięku. Aha, mam jeszcze w domu
    >
    > szafę, bardzo starą, z podwójnym dnem , z lussstrami dwoma...co wy na to?


    > Kłopotliwe pytanie, choć Ty tak pewnie z dobrej woli. Potrzebny będzie
    konsensus. Może ustawimy lustrami do ściany?

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 02.09.01, 20:22
    Gość portalu: Ape napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    > > Myślę, że dużo będzie zależeć od umiejętności pianisty, może jak się posta
    > ra...
    > >
    > > Ten fortepian ma rzeczywiście oryginalną barwę dźwięku. Aha, mam jeszcze w
    > domu
    > >
    > > szafę, bardzo starą, z podwójnym dnem , z lussstrami dwoma...co wy na to?
    >
    >
    > > Kłopotliwe pytanie, choć Ty tak pewnie z dobrej woli. Potrzebny będzie
    > konsensus. Może ustawimy lustrami do ściany?
    ______________________________________________

    W żadnym wypadku do ściany. To jedno niewielkie, wiszące na ścianie już kiedyś
    się przydało.
    Witek

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 02.09.01, 19:32
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Kochani, fortepian ściągnę do magla jutro, dziś byłby kłopot z tragarzami. To
    > dość skomplikowane, nie był ruszany przez ostatnie 50 lat, potrzebne będą pasy,
    >
    > nie wiem ile chłopa, ale cieszę się, że znalazł miejsce, gdzie w cieple waszych
    >
    > rozmów, akompaniując cichutko, by ukryć braki w strojeniu, zadrży ze szczęścia
    > po wprawnymi palcami pianisty Tetetki. Nie moge się wręcz doczekać tej chwili!
    > Tymczasem, przyszłam zziębnięta, ręce grzeję o kubek z herbatą podlaną
    > szczodrze...no przecież tylko sokiem z malin. I fajnie, że was tu widzę, gdzie
    > słowa się perlą, vitek dobrotliwie wąsa groźnego podkręca w małym tet-a-tet z A
    > -
    > Pe, jak zawsze życzliwą, nawet dla wczesnojesiennych zmarzluchów. Hej!
    _________________________________________________________
    Cieszę się, że tu czasem wpadasz chociaż masz swój, całkiem nieżle
    rozkręcony "interesik".
    Jak już będzie fortepian, to pewnie przy świecach i o poważniejszych sprawch
    porozmawiamy.
    Pozdeawiam. Witek

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 20:06
    Vitek - interes interesem, a odpocząć w miłym gronie kazdy musi, prawda? A tu
    naprawdę czlowiek się rozluźnia.
    Ups, nie wiedziałam, że szafa moze być maleńkim faux pas, tak mam rozumieć cię
    AP? Dopraszam się komentarza, bo przyznam, że nie pojmuję. Ale niech bedzie,
    oczywiście, że chciałam dobrze. Bo w niej jest duzo ubrań, na wszystkie pory,
    szalone bale dzikie kolory... no trudno. Pójdę już chyba. Ale fortepian
    przywlokę i już! Pa
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 20:09
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Kochani, fortepian ściągnę do magla jutro, dziś byłby kłopot z tragarzami. To
    > dość skomplikowane, nie był ruszany przez ostatnie 50 lat, potrzebne będą pasy,
    >
    > nie wiem ile chłopa, ale cieszę się, że znalazł miejsce, gdzie w cieple waszych
    >
    > rozmów, akompaniując cichutko, by ukryć braki w strojeniu, zadrży ze szczęścia
    > po wprawnymi palcami pianisty Tetetki. Nie moge się wręcz doczekać tej chwili!
    > Tymczasem, przyszłam zziębnięta, ręce grzeję o kubek z herbatą podlaną
    > szczodrze...no przecież tylko sokiem z malin. I fajnie, że was tu widzę, gdzie
    > słowa się perlą, vitek dobrotliwie wąsa groźnego podkręca w małym tet-a-tet z A
    > -
    > Pe, jak zawsze życzliwą, nawet dla wczesnojesiennych zmarzluchów. Hej!

    Carmino Ty mnie okropnie ejpujesz, cóż to ma byś Witek Groźny (u nas takich nie
    było), czy Witek Dobrotliwy?
    Ape zdrajczyni pisze o mej anielskiej dobroci, co mnie uczyniło bezbronnym i
    zaraz Borsuk na pył mnie zetrze.
    A Carmina jeszcze dodaje, że kobiety potrafią dochować tajemnicy.
    Witam wszystkich, jestem bardzo zmęczon i utrudzon mą anielską misją smile
    (chociaż kto go tam wie) Poproszę WODY. smile

    Witku, nie wiem czy dysponujemy jakimiś dżwiękami relaksacyjnymi, u nas w
    Ciemnogrodzie dla relaksu do lasu się udajemy. Ale w maglu??
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 20:19
    Przyjacielu, ja dochowuję sekretów, badź spokojny.
    To co piszę wynika z wiedzy na temat Vitka Groźźnego czasem. Intryguje mnie to,
    że cię...ejpuję. To znaczy właściwie, że co ci robię, bo juz sama nie wiem, LOL.
    Woda jest w lodówce za barem, dzisiaj self-service, ale jesliś zmęczon podać
    mogę... I nie sróż się, że ktoś widzi w tobie anioła. I tak zdradził cię szum,
    jakby husaria przemknęła...
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 20:26
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Przyjacielu, ja dochowuję sekretów, badź spokojny.
    > To co piszę wynika z wiedzy na temat Vitka Groźźnego czasem. Intryguje mnie to,
    >
    > że cię...ejpuję. To znaczy właściwie, że co ci robię, bo juz sama nie wiem, LOL
    > .
    > Woda jest w lodówce za barem, dzisiaj self-service, ale jesliś zmęczon podać
    > mogę... I nie sróż się, że ktoś widzi w tobie anioła. I tak zdradził cię szum,
    > jakby husaria przemknęła...

    Ejpować znaczy tyle, co małpować. Któż pisał o sobie Hiacynt Śmiały, Poległy,
    Pokorny, a Ty Witkowi dodajesz przydomki. Zasłużonymi są, to fakt, ale zazdrosnym
    mnie uczyniłaś. smile) Łaskawaś dla mnie zanadto, ten szum.
  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 20:24
    Wracam właśnie z innego wątku, gdzie wieść mnie hiobowa dopadła, iżem oręż Ci
    z mężnej dłoni wytrąciła, o Hiacyncie!
    Wybacz! Ze skruchą wyznaję, żeś Ty zwierz straszliwy i drapieżny dla przeciwnika
    i tylko przy kobietach chowasz swe zęby i pazury. A Twe smocze skrzydła jeno
    przez moment jawiły mi się jako anielskie.
    Przyślij tu Pana Borsuka , niech dla przestrogi przeczyta dementi.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 20:29
    Gość portalu: Ape napisał(a):

    > Wracam właśnie z innego wątku, gdzie wieść mnie hiobowa dopadła, iżem oręż Ci
    > z mężnej dłoni wytrąciła, o Hiacyncie!
    > Wybacz! Ze skruchą wyznaję, żeś Ty zwierz straszliwy i drapieżny dla przeciwnik
    > a
    > i tylko przy kobietach chowasz swe zęby i pazury. A Twe smocze skrzydła jeno
    > przez moment jawiły mi się jako anielskie.
    > Przyślij tu Pana Borsuka , niech dla przestrogi przeczyta dementi.

    Cóz ja z Toba począć mam, jak mnie tak rozbrajasz, każdym słowem do mnie
    skierowanym. Któż uwierzy, iż Hiacynt to Zwierz straszliwy??? smile)
  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 20:44
    - podobno bardzo szkodzi na skrzydła (i te smocze, i te anielskie).
    Dobrze uskrzydla Chivas R. (ktoś chyba zresztą o nim wspominał przy okazji
    zakrapianej imprezki w Fan-Scan-klubie), szczególnie jeśli zdążył sie zestarzeć.
    Jak zabraknie, może być Grant.
  • miriamfirst 02.09.01, 20:51
    Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - które będą Wam
    wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w naszych ze soba
    spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce. Postarajcie
    się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkowe i inne od
    nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was z nimi - jaka
    cisza... niech się zacznie CZAR!
    M.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:04
    miriamfirst napisał(a):

    > Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - które będą Wam
    > wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w naszych ze soba
    > spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce. Postarajcie
    > się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkowe i inne od
    > nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was z nimi - jaka
    > cisza... niech się zacznie CZAR!
    > M.

    Miriam, jakiegoś podstępu się dopatruję.
    Te niewinne istoty, miast wiernie służyć słodkim pannom,
    nam - słodkim panom mogą zawrócić w głowach. Czyż jesteś nas pewna ???
    Byłby to wielki komplement.
    Mam nadzieję,że się nie oddalasz i zostaniesz z nami - niewinnie się uśmiecham.
  • miriamfirst 02.09.01, 21:14
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > > Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - które będą W
    > am
    > > wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w naszych ze sob
    > a
    > > spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce. Postarajc
    > ie
    > > się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkowe i inne o
    > d
    > > nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was z nimi -
    > jaka
    > > cisza... niech się zacznie CZAR!
    > > M.
    >
    > Miriam, jakiegoś podstępu się dopatruję.
    > Te niewinne istoty, miast wiernie służyć słodkim pannom,
    > nam - słodkim panom mogą zawrócić w głowach. Czyż jesteś nas pewna ???
    > Byłby to wielki komplement.
    > Mam nadzieję,że się nie oddalasz i zostaniesz z nami - niewinnie się uśmiecham.

    Hiacyncie o słodkim zapachu, tureckiego khediwa dym w kłębach się wacha, jak
    mniemam? Hiacynt - kontemplując milczącą nature kwiatu można popaść w labirynty
    niebezpiecznych zamyśleń i przeczuć... delektując się jego zapachem - można nie
    chcieć się juz z nim rozstać... jakie to słodkie, jakie to - niezwykłe! trzeba
    bardzo uważać z proporcjami wszystkiego w stosunku do tego kwiatu - - - jesli
    bedziemy wszystkie uważne, będziesz z nami, prawda?
    Usmiecham się skrywając swoje zaróżowione policzki za wachlarzem z koronek ...
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 21:30
    Tak, to znak, ze trzeba mi wracać do bardziej naturalnych klimatów. Oczywiście
    prawdziwe są pogłoski, że źle znoszę towarzystwo nimf niewinnie wyrafinowanych
    bardzo. Szczególnie zaś policzki, wachlarze, nie, proszę, tutaj też? Aż ciężko
    od piżma, powietrza! Przecież tu kącik wspólny, przestańcie z tą melasą,
    plizzzzz! Czy pamietacie scene z Draculi Franka Coppoli z Keenu Reeves''em, gdy
    był dręczony przez trzy diablice w Wysokim Zamku? Warto sobie przypomnieć, ku
    pamięci, słodyczy były niewysłowionej. Apage!
  • Gość: iwona IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 21:32
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >Iwonko!

    >Czy zdajesz sobie sprawę z tego co napisałaś?

    Senna tak byłam, że nawet nie zauważyłam, że na pole mocy zbiorów weszłam.

    >Nieskończenie wielka ilość całusów może być przeliczalna albo i nie.

    Tutaj się zgadzam.

    >Przeliczalna (moc alef-0), to tyle jaką ilością liczb Natura nas obdarzyła.

    Alef zero też mi pasuje. Choć naturalne nie mają zbyt wielkiego uroku.


    >Nieprzeliczlna, to chociażby moc continuum. Między każdymi dwoma całusami
    >występuje ich nieskończona ilość.
    >Nieskończenie wiele pocałunków mocy continuum, to zaledwie jeden pocałunek,
    ale
    >trwający wieczność.

    Ale tym continuum mnie kompletnie zdezorientowałeś. A co ze zbiorem R w
    przedziale (0,1), który tez jest oznaczony greckim c.


    >Czy jeszcze problem nieskończoności chcesz w mym towarzystwie zgłębiać??
    >Możemy też o symetrii porozmawiać. smile)

    To zależy jaki rodzaj symetrii proponujesz. Tak poza tym nietakt popełniasz
    wspominając o symetrii, bo ona wszak z lustrzanym odbiciem się kojarzy. A
    lustra w tym wątku niemiłe skojarzenia budzą..

    >Czy wiesz, że już jesteś moją??

    Wiem. Protestować nie zamierzam.

    To może tak pifko?


    Pozdrawiam nieściśle.iwona
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:37
    miriamfirst napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > miriamfirst napisał(a):
    > >
    > > > Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - które b
    > ędą W
    > > am
    > > > wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w naszych z
    > e sob
    > > a
    > > > spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce. Post
    > arajc
    > > ie
    > > > się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkowe i i
    > nne o
    > > d
    > > > nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was z ni
    > mi -
    > > jaka
    > > > cisza... niech się zacznie CZAR!
    > > > M.
    > >
    > > Miriam, jakiegoś podstępu się dopatruję.
    > > Te niewinne istoty, miast wiernie służyć słodkim pannom,
    > > nam - słodkim panom mogą zawrócić w głowach. Czyż jesteś nas pewna ???
    > > Byłby to wielki komplement.
    > > Mam nadzieję,że się nie oddalasz i zostaniesz z nami - niewinnie się uśmie
    > cham.
    >
    > Hiacyncie o słodkim zapachu, tureckiego khediwa dym w kłębach się wacha, jak
    > mniemam? Hiacynt - kontemplując milczącą nature kwiatu można popaść w labirynty
    >
    > niebezpiecznych zamyśleń i przeczuć... delektując się jego zapachem - można nie
    >
    > chcieć się juz z nim rozstać... jakie to słodkie, jakie to - niezwykłe! trzeba
    > bardzo uważać z proporcjami wszystkiego w stosunku do tego kwiatu - - - jesli
    > bedziemy wszystkie uważne, będziesz z nami, prawda?
    > Usmiecham się skrywając swoje zaróżowione policzki za wachlarzem z koronek ...

    Tak.

    Jestem osłabionym niezmiernie. smile)

    Przecież Hiacynt to nie koniecznie kwiat,
    może to być imię zakonne.
    A wszystko tak kusi.

    Czy jakiś facet tu się w końcu zjawi?
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 21:43
    To tylko omamy, wyciągnij ręke a złapiesz pustkę dotkliwą. Za wachlarzem z
    koronek, sam zobacz...pod warstwą pudru cera niezdrowa, przeźroczysta,
    rumieniec wykwitł chorobliwy. Ot, upiory i tyle. Pchnij okiennice, odetchnij
    wilgotnym powietrzem nocy i... po krzyku. W maglu, pamietaj, bezpiecznym
    jesteś.
  • miriamfirst 02.09.01, 21:54
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > To tylko omamy, wyciągnij ręke a złapiesz pustkę dotkliwą. Za wachlarzem z
    > koronek, sam zobacz...pod warstwą pudru cera niezdrowa, przeźroczysta,
    > rumieniec wykwitł chorobliwy. Ot, upiory i tyle. Pchnij okiennice, odetchnij
    > wilgotnym powietrzem nocy i... po krzyku. W maglu, pamietaj, bezpiecznym
    > jesteś.

    Ach, widzę, że periculum in mora! Rumieniec nie jest chorobliwy, na jasnym i
    jędrnym policzku zakwitł różowo! Puder jest zupełnie zbędny. Och Carmino!
    Pończocha Ci sie przekręciła na nodze! Nawet w zacietrzewieniu trzeba pamietac
    żeby wyglądac godnie. I wszystko - z humorem oczywiście! M
  • miriamfirst 02.09.01, 21:44
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > miriamfirst napisał(a):
    > > >
    > > > > Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - kt
    > óre b
    > > ędą W
    > > > am
    > > > > wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w nasz
    > ych z
    > > e sob
    > > > a
    > > > > spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce.
    > Post
    > > arajc
    > > > ie
    > > > > się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkow
    > e i i
    > > nne o
    > > > d
    > > > > nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was
    > z ni
    > > mi -
    > > > jaka
    > > > > cisza... niech się zacznie CZAR!
    > > > > M.
    > > >
    > > > Miriam, jakiegoś podstępu się dopatruję.
    > > > Te niewinne istoty, miast wiernie służyć słodkim pannom,
    > > > nam - słodkim panom mogą zawrócić w głowach. Czyż jesteś nas pewna ??
    > ?
    > > > Byłby to wielki komplement.
    > > > Mam nadzieję,że się nie oddalasz i zostaniesz z nami - niewinnie się
    > uśmie
    > > cham.
    > >
    > > Hiacyncie o słodkim zapachu, tureckiego khediwa dym w kłębach się wacha, j
    > ak
    > > mniemam? Hiacynt - kontemplując milczącą nature kwiatu można popaść w labi
    > rynty
    > >
    > > niebezpiecznych zamyśleń i przeczuć... delektując się jego zapachem - możn
    > a nie
    > >
    > > chcieć się juz z nim rozstać... jakie to słodkie, jakie to - niezwykłe! tr
    > zeba
    > > bardzo uważać z proporcjami wszystkiego w stosunku do tego kwiatu - - - je
    > sli
    > > bedziemy wszystkie uważne, będziesz z nami, prawda?
    > > Usmiecham się skrywając swoje zaróżowione policzki za wachlarzem z koronek
    > ...
    >
    > Tak.
    >
    > Jestem osłabionym niezmiernie. smile)
    >
    > Przecież Hiacynt to nie koniecznie kwiat,
    > może to być imię zakonne.
    > A wszystko tak kusi.
    >
    > Czy jakiś facet tu się w końcu zjawi?

    "Przybądź trzeci człowieku?" ja akurat wiedziona skojarzeniem kontemplowałam
    nature kwiatu, niekoniecznie Twoje imię. Oczywiście - może być zakonne. Mnie nie
    kusi wszystko, tylko to, na co mam ochotę. Musze ceterum odejśc stąd bo Słodkie
    Panny zdolne są do wielu rzeczy aby im tylko magiel we własne posiadanie
    ostawić. wink Z usmiechem Pa - M
  • Gość: iwona IP: *.legnica.dialog.net.pl 02.09.01, 21:59
    miriamfirst napisał(a):

    >
    > Hiacyncie o słodkim zapachu, tureckiego khediwa dym w kłębach się wacha, jak
    > mniemam? Hiacynt - kontemplując milczącą nature kwiatu można popaść w labirynty
    >
    > niebezpiecznych zamyśleń i przeczuć... delektując się jego zapachem - można nie
    >
    > chcieć się juz z nim rozstać... jakie to słodkie, jakie to - niezwykłe! trzeba
    > bardzo uważać z proporcjami wszystkiego w stosunku do tego kwiatu - - - jesli
    > bedziemy wszystkie uważne, będziesz z nami, prawda?
    > Usmiecham się skrywając swoje zaróżowione policzki za wachlarzem z koronek ...

    Kiedyś w jakimś wątku zgodziłam sie z Tobą, że sie lubimy. Może pamiętasz. Ja za
    lubieniem za bardzo nie przepadam.

    Po tym poście stwierdzam oficjalnie, że bardzo Cię lubię.

    Czego się napijemy??

    pozdrawiam ze łzami w oczach-śmiech to zdrowie.iwona

  • miriamfirst 02.09.01, 22:04
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > >
    > > Hiacyncie o słodkim zapachu, tureckiego khediwa dym w kłębach się wacha, j
    > ak
    > > mniemam? Hiacynt - kontemplując milczącą nature kwiatu można popaść w labi
    > rynty
    > >
    > > niebezpiecznych zamyśleń i przeczuć... delektując się jego zapachem - możn
    > a nie
    > >
    > > chcieć się juz z nim rozstać... jakie to słodkie, jakie to - niezwykłe! tr
    > zeba
    > > bardzo uważać z proporcjami wszystkiego w stosunku do tego kwiatu - - - je
    > sli
    > > bedziemy wszystkie uważne, będziesz z nami, prawda?
    > > Usmiecham się skrywając swoje zaróżowione policzki za wachlarzem z koronek
    > ...
    >
    > Kiedyś w jakimś wątku zgodziłam sie z Tobą, że sie lubimy. Może pamiętasz. Ja z
    > a
    > lubieniem za bardzo nie przepadam.
    >
    > Po tym poście stwierdzam oficjalnie, że bardzo Cię lubię.
    >
    > Czego się napijemy??
    >
    > pozdrawiam ze łzami w oczach-śmiech to zdrowie.iwona
    >

    Prawda? Tak trzeba było od razu! A co proponujesz? Bo ja - siwuchę! To, to hop!
    miriam
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 02.09.01, 21:37
    miriamfirst napisał(a):

    > Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - które będą Wam
    > wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w naszych ze soba
    > spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce. Postarajcie
    > się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkowe i inne od
    > nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was z nimi - jaka
    > cisza... niech się zacznie CZAR!
    > M.

    __________________________________________________________________________________

    "Timeo Danaos et dona ferentes"*.Mojry, chociaż tak miłe to Greczynki, często
    Fatum, przeznaczenie, zły los, nieszczęście uosabiają.
    Pozdrawiam Wszystkich. Vitek
    * "Lękam się Greków nawet wtedy, gdy składaja ofiary"

















  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 21:47
    Gość portalu: witek napisał(a):

    >
    > "Timeo Danaos et dona ferentes"*.Mojry, chociaż tak miłe to Greczynki, często
    > Fatum, przeznaczenie, zły los, nieszczęście uosabiają.
    > Pozdrawiam Wszystkich. Vitek
    > * "Lękam się Greków nawet wtedy, gdy składaja ofiary"

    I słusznie czynisz. Prócz tego dobrze, że jesteś, Hiacynta dręczą zmory. Ja też
    to ciężko znoszę, niestety.

    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >

  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 02.09.01, 21:58
    Carmino z Burano!
    "Dzięcięca choroba" przebyta. Aklimatyzacja udana.smile
    Pozdrawiam
    Scan
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 22:06
    Staram się, przyjacielu. smile))) Może już jestem na tyle duża, że mogę zajrzeć na
    watek Scan-dalizujacy? Ha? Jak myslisz? Bo widzisz, tu w dodatku odrobinkę
    straszy, brrrrr. I wątek zamienił się w wątczysko długaśne. Strasznie się
    meczy przy otwieraniu, i kilka podwątków się gmatwa. Więc może...?
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 02.09.01, 22:02
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: witek napisał(a):
    >
    > >
    > > "Timeo Danaos et dona ferentes"*.Mojry, chociaż tak miłe to Greczynki, czę
    > sto
    > > Fatum, przeznaczenie, zły los, nieszczęście uosabiają.
    > > Pozdrawiam Wszystkich. Vitek
    > > * "Lękam się Greków nawet wtedy, gdy składaja ofiary"
    >
    > I słusznie czynisz. Prócz tego dobrze, że jesteś, Hiacynta dręczą zmory. Ja też
    >
    > to ciężko znoszę, niestety.
    __________________________________

    "Praemonitus,praemunitus"- Ostrzeżony - ocalony.
    "Mel in ore, fel in corde" - Na ustach miód, a w sercu lód.
    Tak bywa i w wirtualnych bajkach nie tylko u Walta Disneya.
    Pozdrawiam sedecznie i ciepło Wszystkich.
    Witek {:-}=


















  • miriamfirst 02.09.01, 21:48
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > miriamfirst napisał(a):
    >
    > > Przyprowadzam Wam trzy dziewczyny Kloto, Lachesis i Atropos - które będą W
    > am
    > > wiernie służyły. Są takie niewinne! każda z nich działała w naszych ze sob
    > a
    > > spotkaniach, teraz sie ujawniają. Widocznie polubiły to miejsce. Postarajc
    > ie
    > > się je dobrze przyjąć - szczególnie proszę. Sa zupełnie wyjątkowe i inne o
    > d
    > > nas - dziewczyn i kobiet tutaj piszących. A więc - zostawiam Was z nimi -
    > jaka
    > > cisza... niech się zacznie CZAR!
    > > M.
    >
    > _______________________________________________________________________________
    > ___
    >
    > "Timeo Danaos et dona ferentes"*.Mojry, chociaż tak miłe to Greczynki, często
    > Fatum, przeznaczenie, zły los, nieszczęście uosabiają.
    > Pozdrawiam Wszystkich. Vitek
    > * "Lękam się Greków nawet wtedy, gdy składaja ofiary"
    >
    >
    > Witku Drogi - i Greków lekaj się z umiarem! przesyłam Ci róże od Safony. M
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >

  • Gość: Ape IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:52
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:49
    Nie zostawiaj mnie.
    Wspomóż.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.01, 21:04
    Dręczy mnie nietakt, który popelniłam szafą... AP wytłumacz proszę, co szafa
    winna. Opisuję ja dokładniej parę postów ( aż zaburczało w głodnym brzuchu)
    wyżej.
    Hiacyncie, tu wspierasz potrzebujących? LOL , nie, już milknę i nic nie mówię.
    Wręcz juz mnie nie ma.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:09
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Dręczy mnie nietakt, który popelniłam szafą... AP wytłumacz proszę, co szafa
    > winna. Opisuję ja dokładniej parę postów ( aż zaburczało w głodnym brzuchu)
    > wyżej.
    > Hiacyncie, tu wspierasz potrzebujących? LOL , nie, już milknę i nic nie mówię.
    > Wręcz juz mnie nie ma.

    Carmino, zbyt wiele ode mnie wymagasz.
    W maglu niemożliwym jest, abyś nietakt popełniła.
    Któż to Ci zasugerował?? AP - czyli Ape??
    To już Wasza kobieca sprawa. Szafa to jest porządny mebel, mało jest tak
    użytecznych.

    Jestem za szafą. smile

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 21:28
    Przepraszam, że dopiero teraz. Musiałam zadbać o żywiznę (dziatki, psa i papugę)
    - bez żadnego zrozumienia dopominała się strawy. Dobrze, że chociaż tego o
    największych gabarytach wyekspediowałam wczoraj dobre 1000 km stąd - trwałoby
    jeszcze dłużej.
    Do niedawna karmiłam również dwie myszy, ale przeniosły się już do
    szczęśliwszego świata. Podejrzewam, że nie mogły znieść imion, które nadała im
    właścicielka, czyli moja młodsza córka. Niestety nie pamiętam która zeszła
    pierwsza - Apatia czy Histeria.

    Ad rem. Carmino - nie było żadnej wpadki z tą szafą. To moja osobista
    przypadłość - jak mam przed sobą lustro, zaczynam z nim rozmawiać i tyle
    (szersze omówienie nie do przyjęcia na forum publicznym, bezmyślnie paplnęłam,
    niech Cię to dłużej nie dręczy).
    Serdeczne pozdrowienia smile))

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 11:52
    Jerry ! Hiacyncie ! Czy pianista ma odejść czy zostać ? On na cenzurowanym już
    od dwóch dni ! Właśnie musiałam ratować go kroplówką ("czystą z kroplami
    zamroczyć się warto").

    Jerry, czy mógłbyś zejść na chwilkę z wieży ? Przyszedł jakiś dziwak i
    twierdzi, że dostał zamówienie na dostarczenie do Baru kataryniarza z żywą
    papugą, żywą małpką i żywym tresowanym szczurkiem, który zna tabliczkę
    mnożenia.

    Pozdrowienia, to wszystko dlatego, że deszcz ...
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 12:06
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Jerry ! Hiacyncie ! Czy pianista ma odejść czy zostać ? On na cenzurowanym już
    > od dwóch dni ! Właśnie musiałam ratować go kroplówką ("czystą z kroplami
    > zamroczyć się warto").
    >
    > Jerry, czy mógłbyś zejść na chwilkę z wieży ? Przyszedł jakiś dziwak i
    > twierdzi, że dostał zamówienie na dostarczenie do Baru kataryniarza z żywą
    > papugą, żywą małpką i żywym tresowanym szczurkiem, który zna tabliczkę
    > mnożenia.
    >
    > Pozdrowienia, to wszystko dlatego, że deszcz ...

    Jestemsmile
    Pianista zostaje oczywiście.Daj mu kropli do skutku. Niech gra koniecznie.
    Katarynka ? Tylko od czasu do czasu .Zaczarowany Kataryniarz, zaczarowana
    papuga,zaczarowany koń . Może na umowę zlecenie. Tylko czy małpa zdzierży
    te rozchwiane nastroje , niedopowiedzenia,dekadencję i żal ? Rozpije się
    jak to małpa. Na deszcz Janis Joplin : Summertime . Może za smutne?
    jerry


  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 12:32
    Gość portalu: jerry napisał(a):


    >
    > Jestemsmile
    > Pianista zostaje oczywiście.Daj mu kropli do skutku. Niech gra koniecznie.
    > Katarynka ? Tylko od czasu do czasu .Zaczarowany Kataryniarz, zaczarowana
    > papuga,zaczarowany koń . Może na umowę zlecenie. Tylko czy małpa zdzierży
    > te rozchwiane nastroje , niedopowiedzenia,dekadencję i żal ? Rozpije się
    > jak to małpa. Na deszcz Janis Joplin : Summertime . Może za smutne?
    > jerry


    >Podsłuchałam. Skorzystałam. Posłuchałam. Przpomniały się szczenięce lata.
    Decyzję o ewentualnej nieudanej próbie samobójczej odkładam na jutro.
    Z poważaniem. Małpa.
    >
    >

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 12:56
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: jerry napisał(a):
    >
    >
    > >
    > > Jestemsmile
    > > Pianista zostaje oczywiście.Daj mu kropli do skutku. Niech gra koniecznie.
    > > Katarynka ? Tylko od czasu do czasu .Zaczarowany Kataryniarz, zaczarowana
    > > papuga,zaczarowany koń . Może na umowę zlecenie. Tylko czy małpa zdzierży
    > > te rozchwiane nastroje , niedopowiedzenia,dekadencję i żal ? Rozpije się
    > > jak to małpa. Na deszcz Janis Joplin : Summertime . Może za smutne?
    > > jerry
    >
    >
    > >Podsłuchałam. Skorzystałam. Posłuchałam. Przpomniały się szczenięce lata.
    > Decyzję o ewentualnej nieudanej próbie samobójczej odkładam na jutro.
    > Z poważaniem. Małpa

    Ale dlaczego małpa ?
    Coś mi umknęło ?
    jerry
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 12:33
    Gość portalu: jerry napisał(a):
    Dziękuję, pianista dostał chwilę na zreanimowanie się. Jest wdzięczny. Gdy
    dojdzie do siebie, będzie grał co każesz.

    Na deszcz Janis Joplin : Summertime . Może za smutne?

    Nie nie ! Wielka JJ może być zawsze ! Ona ma takie kawałki, które są na wszystko.
    Pamiętam - dawno temu słyszałam jej koncert z jakiegoś - nomem omen - baru,
    knajpy (?) - w każdym razie słychać było "barowe dźwięki" w tle. I niestety - nie
    wiem na jakiej to płycie było !!!??? Nieco inny repertuar niż zwykle a też
    wspaniałe.

    Kusi mnie żeby zaglądać do cudzej korespondencji ale się pilnuję. Abe
    nakrzyczała, że "tu podsłuchują".

    Pozdrawiam Zaczarowany Jerry

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 12:36
    Podsłuchuj do woli. Sama podsłuchuję i wiem, że można na tym SKORZYSTAĆ! smile)
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 12:49
    Ponownie zwracam się z prośbą, byś zainicjował nowy magiel. Myślałam zaprosić
    was do Burano, ale... w maglu już jesteśmy odrobinke zadomowieni. Nietety, dla
    mnie droga tu długa i kręta. Donoszę ponadto, że umykaja mi posty skierowane do
    mnie i mogę być posądzona o brak komunikatywności.
    Abe, napiszę na pewno.
    Tetet - ale wyczarowujesz klimaty, no, no. Naprawdę, jak pędzlem.
    Pozdro @ll
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 13:16
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Ponownie zwracam się z prośbą, byś zainicjował nowy magiel. Myślałam zaprosić
    > was do Burano, ale... w maglu już jesteśmy odrobinke zadomowieni. Nietety, dla
    > mnie droga tu długa i kręta. Donoszę ponadto, że umykaja mi posty skierowane do
    >
    > mnie i mogę być posądzona o brak komunikatywności.
    > Abe, napiszę na pewno.
    > Tetet - ale wyczarowujesz klimaty, no, no. Naprawdę, jak pędzlem.
    > Pozdro @ll

    Podanie rozpatrzono pozytywnie .
    Poczekam jeszcze jako zdeklarowany demokrata na opinie Gości i przenoszę.
    jerry

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 03.09.01, 13:06
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Gość portalu: jerry napisał(a):
    > Dziękuję, pianista dostał chwilę na zreanimowanie się. Jest wdzięczny. Gdy
    > dojdzie do siebie, będzie grał co każesz.
    >
    > Na deszcz Janis Joplin : Summertime . Może za smutne?
    >
    > Nie nie ! Wielka JJ może być zawsze ! Ona ma takie kawałki, które są na wszystk
    > o.
    > Pamiętam - dawno temu słyszałam jej koncert z jakiegoś - nomem omen - baru,
    > knajpy (?) - w każdym razie słychać było "barowe dźwięki" w tle. I niestety - n
    > ie
    > wiem na jakiej to płycie było !!!??? Nieco inny repertuar niż zwykle a też
    > wspaniałe.
    >
    > Kusi mnie żeby zaglądać do cudzej korespondencji ale się pilnuję. Abe
    > nakrzyczała, że "tu podsłuchują".
    >
    > Pozdrawiam Zaczarowany Jerry

    Jak pieknie smile
    Od dziś jesteś Tete-One
    jerry
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 13:55
    maila dostałam
    Miło mi, że skorzystałaś z zaproszenia. Rozumiem, że jesteś z tych, co nie
    przedłużają pierwszej wizyty ponad miarę. Wieczorem może uda mi się wpaść
    z rewizytą - teraz mam kłopoty z otwieraniem stron w wp.
    Zostawiłam objaśnienie w Twoim wątku.smile)
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:07
    Z ciekawości pytam, czy i dzisiaj rzucicie się na mnie? To w koncu jak to jest?
    Zabrania sie wstępu do magla??? Przecież to żyć z taką banicją nie można, serce
    krwawi jako jednemu na świetym obrazie! No i co to będzie teraz z maglem? W imię
    Joyce''a, Prousta, Verlaina, Swedenborga - zusammen. Pozdrawiam demokratycznie M.

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 14:17
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Z ciekawości pytam, czy i dzisiaj rzucicie się na mnie? To w koncu jak to jest?
    >
    > Zabrania sie wstępu do magla??? Przecież to żyć z taką banicją nie można, serce
    >
    > krwawi jako jednemu na świetym obrazie! No i co to będzie teraz z maglem? W imi
    > ę
    > Joyce''''a, Prousta, Verlaina, Swedenborga - zusammen. Pozdrawiam demokratycznie
    > M.
    >

    Cześć Miriam!
    W mym królestwie z demokracją krucho, po prawdzie wcale jej nie ma.
    Czyżbyś też miała zostać banitką?? Pozdrawiam wesoło

    Ilu banitów powinno się zejść, żeby to już banicją być przestało.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 14:29
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Z ciekawości pytam, czy i dzisiaj rzucicie się na mnie? To w koncu jak to
    > jest?
    > >
    > > Zabrania sie wstępu do magla??? Przecież to żyć z taką banicją nie można,
    > serce
    > >
    > > krwawi jako jednemu na świetym obrazie! No i co to będzie teraz z maglem?
    > W imi
    > > ę
    > > Joyce''''''''a, Prousta, Verlaina, Swedenborga - zusammen. Pozdrawiam demokrat
    > ycznie
    > > M.
    > >
    >
    > Cześć Miriam!
    > W mym królestwie z demokracją krucho, po prawdzie wcale jej nie ma.
    > Czyżbyś też miała zostać banitką?? Pozdrawiam wesoło
    >
    > Ilu banitów powinno się zejść, żeby to już banicją być przestało.

    Ale Wiesz, chyba, że to nie słodkie harpie ile "ciotki - panny". To wtedy sprawe
    rozumiem bo - jak pisała Maria P-J
    Ciotki nie były piękne
    Nie miały nic z wróżek
    były dzielne, szczawiowe, barchanowe żony
    Nie miały czarnych włosów ni jedwabnych nóżek
    ni oczu tajemniczych, ni rzęs wykręconych.

    Brały serio swe dzieci, kwiaty i owoce
    mężów trzymały krótko, perfum - nie lubiły
    zasypiały spokojnie w księżycowe noce
    pełne kurzej tężyzny i jaglanej siły......


    Z usmiechami i apelem o poczucie humoru wirtualne nawet Miriam