Gazeta.pl   Forum   Specjalne   Aquanet   Rock Dust_OuLiPo.Georges Perec

Nowe!  Szukaj 11559 forów 102.988.277 postów

Aquanet Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tę wypowiedź znajomemu

Rock Dust_OuLiPo.Georges Perec

Autor: dajczgewand 16.11.06, 19:00
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany

Georges Perec (ur. 7 marca 1936 w Paryżu, zm. 3 marca 1982 w Ivry-sur-Seine),
francuski eseista, pisarz i filmowiec eksperymentalny, zaliczany do grona
najważniejszych współczesnych twórców. Członek grupy literackiej OuLiPo.

Perec urodził się we Francji w rodzinie polskich Żydów (pierwotne nazwisko
Peretz). Jego rodzice zginęli w czasie II wojny światowej, jego samego
wychowywała ciotka. Ukończył historię i socjologię na Sorbonie, kilka lat
pracował jako nauczyciel w Tunisie, by w 1962 rozpocząć pracę w archiwum jednego
z paryskich szpitali. Zawód archiwisty wykonywał do 1979 roku, następnie
przebywał w Australii.
Perec jest uważany za najważniejszego eksperymentatora formalnego w literaturze
II połowy XX wieku. Udanie łączył wątki autobiograficzne (jak w Rzeczach) z
eksperymentami (najbardziej skrajny przykład to La Disparition, utwór napisany
bez użycia samogłoski e), zachowując przy tym zwartą, logicznie zamkniętą,
fabułę dzieła. Przyjęta przez Pereca koncepcja literatury powoduje olbrzymie
problemy przy przekładzie - niektóre z jego utworów mogą funcjonować praktycznie
jedynie w języku francuskim, co jest główną przyczyną słabej znajomości
twórczości Pereca w Polsce - z bogatego dorobku pisarza przetłumaczono na język
polski ledwie kilka pozycji.

Dzieła

* Rzeczy (Les Choses. Une histoire des années soixante 1965)
* Człowiek, który śpi (Un Homme qui dort 1967)
* La Disparition (1969)
* W ou le souvenir d'enfance (1975)
* Je me souviens (1978)
* Życie. Instrukcja obsługi (La Vie mode d'emploi. Romans 1978)
* Un Cabinet d'amateur (1979)
.........................................
Georges Perec: zapisywanie pustki

Michał Paweł Markowski



Ukazała się właśnie po polsku powieść Georgesa Pereca (1936–1982) „Życie
instrukcja obsługi”. Wydana w roku 1979, księga ta jest dziełem wielkim we
wszystkich możliwych znaczeniach: 700 stron gęstego druku, dziesiątki opowieści
(dlatego w podtytule widnieje rzeczownik w liczbie mnogiej: romans, czyli
powieści), setki postaci pierwszo-, drugo-, trzecio-, n-to planowych, tysiące
przedmiotów, dziesiątki tysięcy przymiotników. Kim jednak był jej autor?



Georges Perec urodził się 7 marca 1936 roku, jako pierworodny syn dwojga
polskich Żydów osiadłych w Paryżu. Ojciec, Icek Judko Perec, pochodził z
Lubartowa, matka, Cyrla (Cecylia) Szulewicz – z Warszawy. W autobiograficznej
książce „W, albo wspomnienie z dzieciństwa” Perec napisał: „Moje nazwisko rodowe
to Perec. Wywodzi się z Biblii. Po hebrajsku oznacza to »dziurę«”. Trzy
hebrajskie litery pe, resz i cadek („p”, „r” i „c”wink tworzą rdzeń słowa, którego
znaczenie jest wielorakie: może to być rzeczywiście – jak twierdził Perec –
„dziura”, może to być – jak tłumaczą komentatorzy biblijni – „przerwanie” (lub
„szpara”wink, ale może to być także „przesunięcie”. Perec całkiem świadomie
wybierał tę wersję, która już w nazwisku pozwalała dostrzec okropne
przeznaczenie, jakie zgotowała mu Historia.
Ojciec, żołnierz armii francuskiej, zmarł od przypadkowego postrzału w brzuch 16
czerwca 1940 roku, w dniu zawieszenia broni między Francją a Niemcami. Georges
miał wówczas lat 4 i ojca prawie nie pamiętał. Matka została aresztowana (wraz z
siostrą i ojcem) w łapance 23 stycznia 1943 roku i 11 lutego wywieziona do
Oświęcimia. „Przed śmiercią zobaczyła raz jeszcze swój kraj rodzinny. Zmarła,
nie rozumiejąc”. Georges miał wtedy lat 7. Dzięki konwojowi Czerwonego Krzyża
udało mu się uciec przed prześladowaniami. Ochrzczony w październiku 1943,
wychowywał się w katolickim internacie w Vercors, a po wojnie został
„zaadoptowany” (ówczesne prawo nie pozwalało na formalną adopcję członków tej
samej rodziny) przez siostrę ojca, Esterę, żonę Davida Bienenfelda, która przed
laty ściągnęła jego rodziców do Paryża, a teraz zajęła się jego wychowaniem. Dla
młodego chłopca rozpoczęło się nowe życie.

Nieobecność
Nie było ono łatwe. Cóż bowiem ma zrobić człowiek, który powiada, jak Perec:
„Mam w sobie poczucie pustki”? W 1981 roku, tuż przed śmiercią, pisarz odwiedził
rodzinne strony swoich rodziców: Lubartów i Puławy. Gdy po całodziennej
wycieczce wrócił do hotelu, jego znajomy zapytał: „Znalazłeś coś?”. Perec
odpowiedział: „Nic. Ani śladu”. To samo powtórzył w wywiadzie: „Nie mam korzeni.
Nie znam swoich korzeni. Odwiedziłem miasto, które było »kolebką« mojej rodziny,
ale niczego nie znalazłem. Tam nie ma już nic”. Podobnie napisał kilka lat
wcześniej we wspomnianej już autobiograficznej powieści „W, albo wspomnienie z
dzieciństwa”: „Naszukałem się śladów, które by wsparły moją opowieść,
przeglądałem mapy, roczniki, stosy archiwalnych zapisków. Niczego jednak nie
znalazłem”.
Owo nic, to brak śladów, czarna dziura przeszłości wydrążona po śmierci
rodziców, dziura, którą Perec na próżno starał się zasypać tekstami
pozostawionych dokumentów. Była to jednak także dziura wydrążona w tradycji
żydowskiej, które przez całe lata była dla Pereca martwym, nic nie znaczącym
zbiorem znaków. Przeszłość nie jest dana zawczasu, jako coś, co dziedziczy się w
sposób naturalny i dlatego dla Pereca nieoczywiste było także jego żydostwo.
Jeden z krytyków słusznie pisał, że biografia Pereca-
-Żyda rozwijała się od „względnej wygody wynikającej z niewiedzy i odrzucenia do
niewygody związanej z poczuciem zerwania, nieprzynależności, braku”.
W rozmowie opublikowanej w 1979 roku Perec przyznawał: „Jestem Żydem. Przez
bardzo długi czas nie było to dla mnie oczywiste; nie chodziło o przywiązanie do
religii, do narodu, do historii, języka, kultury; to było w ogóle nieobecne w
moim codziennym życiu, nie było zapisane ani w moim nazwisku, ani w moim
imieniu. (...) W istocie było to piętno nieobecności, jakiegoś braku (zaginięcie
moich rodziców w czasie wojny) a nie tożsamości”.
Pod koniec lat 70. wraz z ekipą filmową Perec spędził kilka tygodni w Nowym
Jorku, realizując projekt zatytułowany „Ellis Island”. Składały się nań między
innymi rozmowy z żyjącymi jeszcze imigrantami, którzy właśnie na Ellis Island
stawiali pierwsze kroki na ziemi obiecanej, jaką była dla nich w latach 20. i
30. Ameryka. W opisie projektu Perec przyznawał, że nie interesuje go tak
naprawdę los milionów wygnańców ani okoliczności, które sprawiły, że będzie
kręcił film, ale jego własne związki z tym miejscem. „Dla mnie – pisał – jest to
miejsce wygnania, to jest miejsce nieobecności miejsca, miejsce rozproszenia”.
Miejsce, które dawało szansę na scalenie własnej tożsamości, jak gdyby wpisana
była w to miejsce historia życia, która mogłaby się stać historią życia Georgesa
Pereca, jakby pamięć zachowana w tym miejscu mogła stać się pamięcią
francuskiego pisarza tropiącego swą żydowsko-polską przeszłość. Miejsce to
jednak na zawsze pozostało wydrążone, nieme.
„Tym, co można tu znaleźć, nie są z pewnością korzenie lub ślady, lecz wręcz
przeciwnie: coś bezkształtnego, na granicy wypowiadalnego, co mógłbym nazwać
zamknięciem, pęknięciem lub wyrwą i co dla mnie bardzo ściśle i w sposób
zawikłany wiąże się z tym, że jest się Żydem.
Nie wiem dokładnie, co to znaczy być Żydem, czym jest to dla mnie. Jest to (...)
znak, który nie łączy mnie z niczym konkretnym. Nie jest to znak przynależności,
który odsyłałby do wiary, religii, praktyki, kultury, folkloru, historii,
przeznaczenia, języka. Jest to raczej nieobecność, pytanie, (...) lęk,
niepokojąca pewność, poza którą czai się zarys innej pewności, abstrakcyjnej,
ciężkiej, nieznośnej: pewność, że zostało się Żydem, a więc ofiarą, która
zawdzięcza swe życie jedynie przypadkowi i wygnaniu”.
Perec nie urodził się w Polsce i nie z
Sortuj:
drzewko
od najstarszego
od najnowszego
drzewko odwrotne
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Re: panie jerzy - idelfons.zgryz_bieruta 30.11.06, 17:48    
Re: panie jerzy - jerzymilewicz 30.11.06, 17:19    
Re: ...............panie jerzy - drf 29.11.06, 23:36    
Re: ...............panie jerzy - drf 29.11.06, 22:27    
info dla dr.JM - drf 29.11.06, 21:57    
*** - drf 29.11.06, 18:53    
Re: ...............panie jerzy - patience 28.11.06, 21:39    
...............panie jerzy - zupagrzybowa 28.11.06, 21:31    
Re: panie jerzy - patience 28.11.06, 21:23    
Re: ...............panie jerzy - pozarski 28.11.06, 21:10    
...............panie jerzy - zupagrzybowa 28.11.06, 21:01    
Re: panie jerzy - jerzymilewicz 28.11.06, 20:34    
Re: panie jerzy - pozarski 28.11.06, 20:17    
Re: panie jerzy - jerzymilewicz 28.11.06, 20:11    
Re: panie jerzy - pozarski 28.11.06, 19:26    
panie jerzy - zupagrzybowa 28.11.06, 19:17    
Re: dzien dobry panie milewicz - pozarski 28.11.06, 17:28    
dzien dobry panie milewicz - drf 28.11.06, 13:41    
przyjemnych snow panie milewicz - terran 28.11.06, 03:03    
Re: panie jerzy - jerzymilewicz 28.11.06, 02:48    
panie jerzy - terran 28.11.06, 02:35    
Re: Ok. - jerzymilewicz 28.11.06, 02:27    
Re: panie jerzy - patience 28.11.06, 02:18    
Re: panie jerzy - jerzymilewicz 28.11.06, 02:10    
panie jerzy - terran 28.11.06, 02:01    
Re: 13___________________________31 - terran 28.11.06, 01:48    
do izgryzaB..2 - terran 28.11.06, 01:22    
do izgryza.. - terran 27.11.06, 19:12    
13___________________________31 - terran 27.11.06, 17:33    
Wroclaw Stolicą Polski ! - drf 26.11.06, 21:24    
Re: Link dla aktywistki - ewa8a 26.11.06, 11:39    
Link dla aktywistki - patience 26.11.06, 11:00    
Re: Ok. - ewa8a 26.11.06, 08:44    
Ok. - patience 26.11.06, 04:34    
zaP000000000000000000000Zno - zupagrzybowa 25.11.06, 15:29    
Hatikva6at8 - drf 24.11.06, 14:46    
Re: Skakać z klifu? Windą bliżej! - drf 19.11.06, 00:57    
Skakać z klifu? Windą bliżej! - jenisiej 19.11.06, 00:42    
Hava Nagila in Thailand - drf 18.11.06, 18:03    
doVVody....test lustra - zupagrzybowa 18.11.06, 15:39    
the_brightest_KBOs - drf 17.11.06, 02:46    
abi - drf 16.11.06, 21:45    
Re: How to keep an idiot busy... - abprall 16.11.06, 21:36    
How to keep an idiot busy... - drf 16.11.06, 21:33    
"How to avoid speaking" - dajczgewand 16.11.06, 19:19    
Rock Dust_OuLiPo.Georges Perec - dajczgewand 16.11.06, 19:00    
moge dolac doVVody.... - terran 16.11.06, 16:33    
H2O w 3D - zupagrzybowa 16.11.06, 16:08    
Re: &#--<.> Rock Dust - drf 16.11.06, 14:24    
SyONIsci_Do_SyJAmu_3 - zupagrzybowa 14.11.06, 23:44    
SyONIsci_Do_SyJAmu_2 - zupagrzybowa 14.11.06, 23:41    
SyONIsci Do SyJAmu - zupagrzybowa 14.11.06, 23:38    
0 = صفر - zupagrzybowa 14.11.06, 16:45    
h?0 - drf 14.11.06, 16:11    
zluzuj pozi - drf 14.11.06, 12:27    
Re: ToW Szmaciak! - pozarski 13.11.06, 00:53    
ToW Szmaciak? - drf 12.11.06, 23:31    
[...] - drf 12.11.06, 23:12    
Re: [...] - pozarski 12.11.06, 22:55    
[...] - drf 12.11.06, 22:24    
Re: rozmowa zakonczona... - pozarski 12.11.06, 21:13    
rozmowa zakonczona... - drf 12.11.06, 21:05    
Re: spadaj dziadu...-nt/ Nerwy?. - pozarski 12.11.06, 20:46    
spadaj dziadu...-nt - drf 12.11.06, 20:32    
Re: - pozarski 12.11.06, 20:14    
BOSSki paluszek? Nie panikuj! - patience 12.11.06, 17:58    
Re: Ostatni Guzik Teorii ... - pozarski 12.11.06, 17:51    
Ostatni Guzik Teorii ... - drf 12.11.06, 17:47    
Re: ok/ Ewo, - pozarski 11.11.06, 17:27    
Re: ok/ Ewo, - ewa8a 11.11.06, 17:18    
Zaloguj się Załóż konto »
LoginHasło
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.