niektorzy biora wszystko doslownie ...qrwa...szczury na klifie?
"Ja to widzę w ten sposób, że to nie są drzewa (drzewa są żywe i rosną) tylko
powalone przez wiatr martwe pnie leżące na klifie. Przesunięcie jednego z nich o
jakieś pięć metrów w bok optycznie nie zmienia niczego, na dobrą sprawę nikt
tego nie powinien zauważyć. Przybicie kilku desek, najlepiej starych,
pociemniałych, też nie będzie się rzucać w oczy i na pewno nie będzie
wandalizmem, a przynajmniej nie większym niż zawieszona na konarze gruba lina,
na której bujają się dzieciaki. Często spotykany przecież i tolerowany widok.
Prawda jest taka, że i tak czasami startujemy z wysokiego klifu (a nawet
dokumentujemy to na zdjęciach

narażając się na zarzut rozdeptywania,
obsuwania, itp itd. a to startowisko, z uwagi na brak miejsca, zrobiło się
skrajnie niebezpieczne. Moja propozycja miała na celu maksymalne powiększenie
bezpieczeństwa przy minimum ingerencji w otoczenie."
www.freelists.org/archives/glideclubgdynia/01-2005/msg00046.html"
drf