Musze się przyznać, że w dwóch miejscach zastosowałam usunięcie tekstu, ponieważ
nastąpiły u mnie przemyślenia nad jego treścią,Przemyslenia te oczywiście były
wynikim zastosowania "pisma", jako formy łagodzącej emocje (wiadomo chyba o co
chodzi, mimo tego skrótu myślowego) Po namyśle, gdy moje emocje opadły wykonałam
prosty manewr -klik delete.Przepraszam Patience, ale kobiety o niektórych
sprawach mówia na ucho i to w wielkim sekrecie

)))))
czarna_owca