marianna.rokita napisała:
>
> widzisz czasem jak znajdujesz druga polowke, myslisz to ta. Jadnak po pewnym
> czasie cos nie pasuje. Przykladasz je do seibie i przykladasz, a tu :
> i gatunek nie ten, i rozmiar jablka, i kolor, i zapach, i smak....
> albo zgadza sie ...tylko zapach i gatunek. A rozmiar,kolor,smak.....juz nie.
> Starasz sie z calej sily je dopasowac. Sok cieknie po palcach ... Jablko ma
> coraz wiecej czarnych odbarwien. Jedna polowka wiednie i druga tez.
> Zapytam ciebie co robisz? Kleisz dwie osobne polowki jabka?
> Niektorzy ludzie kleja cos co do sibie nie pasuje!? I im wychodzi !?
> Zatem co robia, zeby dwie pozornie inne polowki jablka nie wiely, nie
> czernialy ?Moze ty wiesz?
>
>
Jedyna rada, jak sie nie da skleic, to znaczy, ze nie Twoja polowka,Ci sie
trafila.Trzeba zostawic i szukac drugiej tej wlasciwej.
Chociaz, jak ja bym zostawila te swoja polowke pare lat temu?Tez nic nie
pasowalo, a dzis ? Jak ulal wszystko ok.
Z tym, ze nie mozesz szukac rad u nikogo,sama musisz dojsc, ludzie przewaznie
radza zle, byc moze i dobre checi maja, ale dobrymi checiami to jest
wybrukowane pieklo.
--
Pozdrawiam