Tamta panienka bardzo byla wymagajaca gdy o milosc idzie. No wiec gdy tak
sobiesmy lezeli w tej poscieli to ona zaczela mnie maglowac:
"A gdyby mi w wypadku ucielo raczke - spytala - to czy kochalbys mnie nadal?"
Patrzac jej prosto i gleboko w oczy, bez wahania dalem odpowiedz twierdzaca.
To by jednak nie byla ona gdyby na tym miala poprzestac.
"A gdyby tez uzielo mi druga raczke - spytala - to czy kochalbys mnie nadal?"
Sprawilem sie oczywiscie jak poprzednio albo i lepiej.
Tu pojde na skrot drobny, jesli pozwolisz Patience, albowiem w koncu
przypilowala moja kochanka tak:
"To kochalbys mnie nadal gdyby tu teraz sam moj korpusik lezal razem z toba?"
Ja znow nie mialem najmniejszych watpliwosci, a ona byla wtedy prawie calkiem
usatysfakcjonowana.
Jak to niewiele kobiecie do szczescia potrzeba.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.