Uch..Pokretna duszo

:"Ja wiedzialem,ze tak bedzie"
A co ma na celu zdradzanie,ze kogos badasz?

Wymienianie nazwy pociagu? Mowienie o kims kto ten watek czyta na 100 proc?
Oj, oj, oj...

))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
No dobra,nie pytam,wystarczy,zebys sama z soba byla szczera.
W ramach ekwiwalentnej wymiany swiadczen chcialabym zebys wziela udzial i w
moim przyszlym experymencie.Oczywiscie, jesli z twoim swiatopogladem sie klocic
nie bedzie.
Wiec jako biala mysz odpowiadam:
> A druga rzecz która mnie w tekście Friedricha zainteresowała, to ta kwestia o
> dojrzewaniu polegającym na porzucaniu iluzji. Bo jeśli nadzieja na wielka
> miłość jest iluzją, to żeby dojrzeć, winniśmy ją porzucić. Skoro porzucać nie
> chcemy, to znaczy, że jesteśmy niedojrzali... chyba, że koncepcja dojrzałości
> jest niewłaściwa?
Koncepcja nieodjrzalosci jest niewlasciwa zdecydowanie.Dojrzalosc nie polega na
odrzucaniu uczucia i zaprzestaniu jego poszukiwan.Koncepcja Fridricha swiadczy
o jego niedojrzalosci w temacie............ milosc.