Prawda?
Ehhh... Patience i jej badania.
Patience specjalistko komputerowa :Hmmm.jak by ci tu przelozyc na jezyk
komputerowy zebys paniała.
Milosc jest jak Trojan.
Przyczepia sie nie zawsze wiadomo skad.Spowalnia prace systemu, uszkadza ci
niektore pliki i dazy do unieszkodliwienia ciebie,zebys lezala i kwiczala.
Zalozmy ,ze to nowy Trojan i nim nic nie wiesz.Twoj procesor wykonuje tak
wielka prace, ze jesli to Athlon 4 moze mu peknac jadro....Wysiada
wentylacja.Zanim sie wlaczysz masz chimery.Burczysz, zawieszasz sie czasem sama
resetujesz.Pada ci java.Norton za Chiny sie nie chce zaktualizowac. Panda
Titanium kasuje nawet najsmieszniejsze pierdolki ktore masz w systemie uznajac
je za wroga. MKS nie kasuje niektorych plikow.Sama wysyla ci sie Bog wie gdzie
poczta....
W koncu pracujesz w trybie awaryjnym.
Do tego mopmentu milosc jest jak Trojan.
W zyciu nie latwo jest postawic system na nowo.Dac format C
Ech... czasem wole,zeby moj facet byl komputerem.Dalabym mu format low,( z raz,
dwa w ciagu zycia kompa mozna) powsadzala to co chce np. Linuxa,zeby wirusow
nie lapal od jakistam bab, ustawila ograniczenia na odwiedzane strony, ustawila
IP - prywatny,zadnych proxy,rozbudowala funkcje no spam, wsadzila fajna karte
graficzna,procesorek 4, nie Athlona,pojemnosc tak z 80 ) (nie 260 bron boze,bo
na ch,... mu taka pamiec). Zapomnialam o hasle do Biosu.Tez musi byc. Takie
zebym tylko ja na niego wlazla