Prawdziwa wolnosc wedlug tych kropielnicowych kretynow to tzw. "wolnosc do", w
odroznieniu od "wolnosci od". No wiec najlepiej mozna bylo doswiadczyc tej
wolnosci w panstwie Franco czy Salazara. Zamordyzm, policja obyczajowa, policja
polityczna, tajna policja, jedna ideologia, jeden Bog - w skrocie "wolnosc do"
wszystkiego wymienionego powyzej byla oszalamiajaca. Ludzie po prostu
zachlystywali sie jej nadmiarem. No i jak poboznie bylo przy tym...
Do tej porabanej i antydemokratycznej dewotki jeszcze powroce. Niedlugo.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.