az sie boje pytac o ta zawiedziona narzeczona, pan twierdzi ze to ja ten termin
wymyslilam? Sadze ze nie ja, bo swiat jest pelen zawiedzionych narzeczonych,
ale skoro sie pan upiera, to sie moge zgodzic, ze to ja. Przyznaje sie do winy
i wale w piersi az dudni. Ten 'promilowany Zyd" to ja, jak rozumiem? Zostalam
poznana po czynach? hihi. ok. W porzadku. Tez nie mam nic przeciw, a nawet panu
powiem Shalom!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.