Dodaj do ulubionych

Wszechpolska mlodziez faszystowska!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 10:47
Tak zaczynały się w latach 30 XX wieku ruchy faszystowskie w Niemczech i obawiam się, że
historia może się powtórzyc tym razem w Polsce.
A jak się powtórzy to Socjalizm, wobec rządów LPR + młodzież fasystowska wszechpolska
okaże się rajem.
Pomyśl o tym bracie Polaku jak bedziesz glosował!!!
Obserwuj wątek
    • rycho7 Towarzyszu, film "Kabaret" 08.01.05, 11:41
      Gość portalu: Andrew napisał(a):

      > Pomyśl o tym bracie Polaku jak bedziesz glosował!!!

      zawiera piekna sekwencje: Pukanie do drzwi. Kto to? Glod.

      Myslenie ponoc nie boli. Ja tez potrafie apelowac.
      --
      Pozdrawiam Rycho7
      • oleg3 Eee tam 08.01.05, 11:52
        rycho7 napisał:
        > Myslenie ponoc nie boli

        Wiedza tego gościa musi być za..bista. Pilnie czyta GW, ale książek nie lubi -
        vide lata 30-te XX wieku jako początek "ruchów faszystowskich".


        Ukłony i pozdrowienia
        --
        oleg
      • pulbek Re: Towarzyszu, film "Kabaret" 08.01.05, 13:49
        Ciekawe, ze wspomniales akurat o "Kabarecie", bo jak slysze o MW to przypomina
        mi sie taka wspaniala scena, kiedy piekny chlopiec na niemieckiej wsi spiewa
        "Tomorrow belongs to me". Ciarki przechodza, no nie? Swietny film.

        Pulbek.
        • rycho7 to je ono 08.01.05, 14:09
          pulbek napisał:

          > "Tomorrow belongs to me". Ciarki przechodza, no nie?

          Wczesniej jednak bylo pukanie do drzwi. Tam gdzie teraz wygrywa NPD.
          --
          Pozdrawiam Rycho7
        • tomek.giebultowicz Re: Towarzyszu, film "Kabaret" 08.01.05, 15:17
          pulbek napisał:

          > Ciekawe, ze wspomniales akurat o "Kabarecie", bo jak slysze o MW to przypomina
          > mi sie taka wspaniala scena, kiedy piekny chlopiec na niemieckiej wsi spiewa
          > "Tomorrow belongs to me". Ciarki przechodza, no nie? Swietny film.
          >
          > Pulbek.

          Cześć, Pulbeku! Mam płyte z "soundtrackami" z "Kabaretu", więc tę piosenkę
          trochę później przerobię na MP3 i tu podrzucę. Może słuzyc jako motto do
          dyskusji. Pewnie się pociągnie jeszcze z kilka dni.

          --
          Nicki wygaszone
    • Gość: patience Re: Wszechpolska mlodziez faszystowska! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.05, 12:17
      o ile nam pan Rychu nie przeszkodzi swoimi cennymi uwagami, i da sie
      porozmawiac powazniej, to mysle, ze tu doszlo raczej do klasycznego abordazu na
      listy LPR, a niekoniecznie swiadomej wspolpracy. Z punktu widzenia organizacji
      sceny politycznej LPR jest bardzo interesujaca, gdyz w stosunku do innych
      ugrupowan jest duzo wiekszy stopien organizacji oddolnej niz gdzie indziej, co
      samo w sobie zawsze jest zaleta. W tym sensie, ze im wiecej sie dana
      organizacja tworzy od dolu, tym wieksza szansa, ze bedzie ona dobrze
      odzwierciedlac interesy lub zapotrzebowania takie czy inne danego elektoratu.
      Tylko ze cos za cos. Niczego nie mozna puszczac na kompletny zywiol, bo ktos to
      wykorzysta. Mysle, ze z ugrupowan prawicowych listy parlamentarne LPR byly
      najbardziej otwarte, i to byl ich blad. Jak do tego dolozysz powszechny w
      Polsce brak kadr i fakt, ze w LPR wlasciwie elita polityczna jeszcze nawet sie
      nie zaczela tworzyc (to stwierdzenie nie jest dla nich obrazliwe, po prostu
      taki etap w rozwoju, ktory sam w sobie jest dlugotrwaly wszedzie na swiecie),
      top sie okazuje, ze elektorat LPR jest po prostu latwym lupem. Sadze, ze do tej
      pory nie kapuja, ze doszlo do abordazu i co mianowicie z tego wynika.

      Mysle, ze LPR ma 2 drogi: jedna, to bardziej przypilnowac listy do parlamentu i
      skad sie biora chetni do startu w wyborach. To wymaga troche pracy, szukanie
      kandydatow powinni zaczac juz wlasciwie od teraz, zeby miec wystarczajaco duzo
      czasu, ale jest mozliwe. A 2ga droga, to dac sie dalej manipulowac. Tylko ze z
      tego tez nie wyjdzie faszyzm, gdyz jedna z zelaznych regul na rynku politycznym
      jest to, ze elektoraty i sily polityczne sie nie sumuja matematycznie. Jak
      Wszychpolacy startowali samodzielnie, to ich wyniki wynosily 0,002 % w wyborach
      wszystkich szczebli. Teraz sa parlamentarzystami, ale dlatego, ze glosujacy nie
      wiedzieli, na co glosuja. Jesli wszychpolacy przejma kontrole nad programem
      politycznym LPR, to poparcie elektoralne dla LPR bedzie stopniowo topniec do
      wysokoscvi wyznaczanej przez ten program: czyli 0,002 %. Jesli myslisz ze to
      niemozliwe, to zwaz, ze cos takiego juz sie wydarzylo, kiedy Unia Wolnosci
      (wtedy pod inna nazwa) zjednoczyla sie z Kongresem Liberalnym. No i co? to sie
      nie zsumowalo. Im bardziej program UW zblizal sie do programu Kongresu, tym
      mniejszy mieli elektorat. A dzisiaj maja dokladnie taki, jaki mial Kongres
      przed tym zjednoczeniem. A spadali z poziomu partii rzadzacej...

      PS. Co wcale nie oznacza, ze sie nie obawiam efektow najblizszych wyborow. Taki
      europarlamentarzysta na przyklad, ktory uwaza, ze jego zadaniem politycznym
      jest wzniecanie fanatyzmu przeciwko wiadomym silom, moze w pojedynke narobic
      sporo szkod, a co dopiero, jak takich tuzow bedzie wiecej na najwyzszych
      stolkach w panstwie. Nie ukrywam, ze troche licze na Moherowe Berety. Gniewne
      przemarsze przez forum, z bojowa piesnia na ustach i w kapciach, to jednak co
      innego, niz pojscie na wiec, na ktorym trzeba zrobic Zieg Heil. Sadze, ze tego
      Moherowe Berety tez nie wytrzymaja. A dowodem jest wlasnie ten wynik 0,002 %. W
      Polsce, w realnej grze politycznej, w ktorej ludzie sa dobrze poinformowani na
      co glosuja, takie sa wlasnie realne wyniki skrajnej prawicy.
      • rycho7 chetnie przeszkodze 08.01.05, 12:44
        Gość portalu: patience napisał(a):

        > o ile nam pan Rychu nie przeszkodzi swoimi cennymi uwagami

        Patience w swej niezglebionej madzosci nie chce zauwazyc roznicy. A 1933
        istnial ZSRR. Teraz nie istnieje.

        Moja chata z kraja. Mnie Patience juz zaliczyla do WaffenSS. Ja wedlug niej dam
        sobie rade.
        --
        Pozdrawiam Rycho7
      • rycho7 Macie swiatowe media w rekach 08.01.05, 12:49
        Gość portalu: patience napisał(a):

        > Polsce, w realnej grze politycznej, w ktorej ludzie sa dobrze poinformowani
        > na co glosuja, takie sa wlasnie realne wyniki skrajnej prawicy.

        Twoj Adas informuje przeciez od lat. Macie swiatowe media w rekach. O co Ci
        chodzi? Obudzilas sie? Zauwazasz gdzie masz reke?
        --
        Pozdrawiam Rycho7
      • oleg3 Ile razy można wejść do tej samej rzeki 08.01.05, 13:47
        Zamiast polemiki zaserwuję fragment tekstu z 1995 r. Znowu aktualny.

        "Pora wyborów chyba jednak nieubłaganie się zbliża, skoro miła prof.
        Geremkowi "Gazeta" zaczęła grzmocić z zapałem w hydrę nacjonalizmu. Walenie w
        hydrę jak w bęben robi wprawdzie dużo hałasu, a na miejscu jednego oberwanego
        łba wyrastają trzy nowe, ale może o to właśnie chodzi. Po pamiętnej
        rozkładówce "Gazety" dla Tejkowskiego jest to kolejny przypadek reklamy towaru
        znanego wcześniej jedynie koneserom. A za reklamy i inne "artykuły
        sponsorowane" redakcja, wiadomo, nie odpowiada.

        Tym razem w numerze z 12-13 sierpnia [1995 r.] prezentują swój program dziarscy
        chłopcy z Narodowego Odrodzenia Polski, tj. mówią kogo będą bić, kiedy i za co,
        a także "spokojnym głosem" zapowiadają szubienice dla szczególnie niepoprawnych
        wrogów. Szczególnie niepoprawne są "banki, komuniści, masoni, syjoniści,
        kapitaliści", co brzmi jak żywcem przepisane od wiadomego Adolfa. Nie podoba im
        się "ani komunizm, ani kapitalizm". I żaden tam wolny rynek, bo nie uchodzi,
        żeby brunet zabierał pracę blondynowi! W sumie socjalizm (narodowy) jak się
        patrzy, ale w gazecie "moralnych autorytetów" socjalistyczna konkurencja
        tradycyjnie już "robi za prawicę".

        www.czytanki.hox.pl/zabawa.html
        --
        oleg
        • karlin No właśnie:) 08.01.05, 13:53
          Entomolog Helga (Patience) używając wobec ludzi, należących do nielubianej
          przez nią organizacji epitetu "Wszy Polskie" narobiła sobie na głowę w takich
          ilościach, że żadne naciąganie moherowego beretu tego nie ukryje. To widać i
          czuć. I tak już zostanie.

          Gdyby nie berecik, który skompresował jej mózg do rozmiarów niezauważalnych,
          pewnie by dostrzegła, że swoim bełkotem najbardziej rozdrażniła ludzi, którym
          do Młodzieży Wszechpolskiej jest mniej więcej tak daleko, jak jej do zdrowego
          rozsądku.

          A chłopcy z Młodzieży Wszechpolskiej powinni jej - i Gazecie Wyborczej - za tę
          kampanię promocyjną przyznać specjalną nagrodę. Podobnie jak LPR
          tym "artystycznym" bezmózgom za nalepki "LPR - Eintritt verboten!".

          Na tym mój udział w tym temacie kończę. Nie jestem aż tak wielkim, jak Helga,
          fanem propagowania MW.

          Pozdrawiam
        • andrzejg Re: Ile razy można wejść do tej samej rzeki 08.01.05, 15:40
          PRZECIWKO "FILOZOFII" XVIII WIKU,
          LIGERALIZMOWI, MASONERII I MARKSIZMOWI



          W epoce, gdy Polska żyła wciąż jeszcze wspomnieniami "filozofii" osiemnastego wieku i rewolucji francuskiej, narodziny obozu narodowego były nawrotem do o wiele dawniejszych polskich tradycji. Ale zarazem były one także reakcją i aktem odruchowego oporu przeciwko modnym wówczas prądom ekonomicznego liberalizmu, katolickiego modernizmu, a zwłaszcza socjalizmu. Obóz narodowy był zawsze i w sposób niezachwiany przeciwnikiem doktryny Marksa we wszystkich jej odmianach.

          Dzisiaj polska "endecja" jest wyrazicielką ducha tradycjonalizmu, wierności ideałom chrześcijańskim i narodowym. Jest ona, oczywiście, przeciwniczką komunizmu; komunizmu zarówno sowieckiego, jak maoiwstowskiego, trockistowskiego czy titowskiego. Ale jest także przeciwniczką wszystkich odmian socjaldemokracji (takich jak polska PPS) oraz socjalizmu narodowego (a więc faszyzmu i hitleryzmu). Jest przeciwniczką internacjonalizmu, liberalizmu kapitalistycznego, masonerii i światowej polityki żydowskiej.

          www.lpr.ltd.pl/
          no jak tam czytanki?

          A.
          • oleg3 Re: Ile razy można wejść do tej samej rzeki 08.01.05, 15:52
            andrzejg napisał:
            > no jak tam czytanki?


            Naturalnie, prześladowania narodowe istnieją, najczęściej zresztą dokonywane
            przez niepodległościowców zza drugiej strony granicy, lecz robiąc rachunek
            zysków i strat tzw. "wybijania się na niepodległość" nie przesadzajmy z
            zyskami! W Warszawie jest dziś bez porównania więcej "niepodległości" niż sto
            lat temu, proszę mi jednak wytłumaczyć, czym różni się przymus zaopatrywania
            towarów w polskie napisy od przymusu wywieszania nad nimi rosyjskich szyldów?
            Zastanawiam się też, czy gdyby Wokulski wiedział, że "narodowa władza" potrafi
            interesować się marżami w jego sklepie, sposobem, w jaki zwalnia pracownika
            ("Panie Mraczewski (...) od jutra niech pan postara się o inne miejsce"), metką
            z ceną na każdej batystowej chusteczce etc. etc., na pewno miałby ochotę
            zamienić swe ówczesne "zniewolenie" na naszą dzisiejszą "niepodległość"? No
            tak, ale to był prywatny kupczyk! Może więc coś z dziedziny "dobra wspólnego"?
            Otóż życzę nowemu panu prezydentowi Kaczyńskiemu jak najlepiej, to znaczy życzę
            mu, by zrobił dla Warszawy połowę, czy choćby ćwierć tego, co zrobił dla niej
            niegdyś carski czynownik Sokrates Starynkiewicz.

            www.czytanki.hox.pl/narody.html

            Ale na tym kończymy zabawę w cytaty wink)))

            --
            oleg
              • oleg3 Re: Ile razy można wejść do tej samej rzeki 08.01.05, 16:17
                Andrzeju, wiesz że nie po drodze mi z LPRem. Uważam ich za socjalistów
                pobożnych. Idzie o stosowanie przez GW i Helge starego chwytu. Helga napisała,
                że MW cieszy się poparciem jakiegoś tam ułamka procenta wyborców i od paru dni
                promuje ten margines na FA. Jakbym się przyłożył to podobne cytaty i wypowiedzi
                znalazłbym w Ulu czy Samoobronie.


                --
                oleg
                • andrzejg Re: Ile razy można wejść do tej samej rzeki 08.01.05, 16:23
                  na szczęście do wyborów jeszcze daleko...
                  ale Tymińskiego swego czasu medialnie zmietli
                  a Gronkiewicz-Walz po dobrej prasie pikowała ostro w dół
                  tylko Pietrzak chyba był odporny na reklamę w mediach
                  smile

                  Media nie mają tak decydującego wpływu na wybór.Wbrew ogólnym opiniom o
                  bezmyslnosci wyborców,ludzie coś niecoś kumaja i nie kieruja sie tylko
                  kiełbasą wyborczą.Z obserwacji wynika mi ,że patrza na efekty rzadzenia.
                  Swego czasu był ZChN u władzy,a to chyba protoplasta LPR?Czy jednak sie mylę?
                  Przepadli w wyborach po apelach księzy z ambon.Na dwoje babka wrózyła z
                  ta propagandą medialną.

                  A.

          • oleg3 Re: szkoda ze zamiast polemiki wskakujesz do tej 08.01.05, 16:43
            Szczerze pisząc to polityczne dzieje "Obozu Narodowego" (nie wiem czy to samo
            co Twoi WszechPolacy) /w porywach 1% elektoratu/ zupełnie mnie nie interesują.
            Niepokoją mnie natomiast poglądy LPR na gospodarkę. Wizja Wrzodaka kierującego
            resortem finansów nie jest dla mnie miła.




            --
            oleg
            • Gość: patience Re: szkoda ze zamiast polemiki wskakujesz do tej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.05, 17:09
              oj, nie moi. A interesujacy sa dlatego, ze zrobili typowy abordaz na elektorat,
              co swiadczy, jak bardzo niestabilna jest scena polityczna. Zwykle tego rodzaju
              akcje sa przeprowadzane przez organizacje glownego nurty, np. swego czasu Regan
              za pomoca bardzo cwanej akcji wjechal na elektorat Demokratow. Zastanawiam sie
              po prostu, jak duzo niespodzianek moze byc w tych wyborach, i to po obu
              stronach sceny, prawej i lewej. Wrzodaka to sobie wyobrazam raczej w
              Ministerstwie Pracy, i przyznam, ze od tego mi cierpnie skora najbardziej. Na
              finansach sie nie zna, wiec byc moze by sie tak nie mieszal, ale manipulacje
              przy Kodeksie Pracy polaczone z przemarszami z Ursusa pod parlament, to juz mi
              sie mieszcza w wyobrazni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka