Dodaj do ulubionych

giwi, kobieto nieszczęsna

    • sceptyk Miales, Borsuku, swego czasu niezle towarzystwo 05.03.05, 00:56
      Ci kwietni, nie powiem, modele.

      Ja sie w calej mojej karierze forumowej tylko raz powaznie nabralem, prawde
      mowiac. Instynkt zawiodl mnie kompletnie w przypadku Blazna137. Choc dosc
      chytrze podszedl mnie, powolujac sie na rozne wspolne znajomosci z realu. Ale
      mizerne to wytlumaczenie dla weterana, pokrytego bliznami z wojen i potyczek
      forumowych.

      PS. Nie wiem, czy niektorzy z Was przegladaja ten watek w ten sam sposob jak ja
      to robie. Otoz ustawiam watek, raz dziennie, albo raz na dwa dni -
      od "najnowszego". I skanuje szybko wzrokiem posty od gory. Nie dosc, ze ogolnie
      rzecz biorac jest to belkot, to jeszcze jak sie powyjmuje poszczegolne posty z
      kontekstu i widzi sie je jedynie w ustawieniu chronologicznym - zabawa jest
      przednia. O co wlasciwie Wam, qrva, chodzi? Przeciez najtezsze glowy nie daly
      by rady tego wszystkiego pojac. Wydajcie z tego ksiazke pt. "Pozegnalny groch z
      kapusta jako swiadectwo umyslow godnych nickow i ich pacynek oraz adwersarzy
      A.D. 2005".

      Ciekawe dlaczego Forum Aktualnosci upadlo? Ja wiem.
      • wieprz-nieczysty Drogi sceptyku, 05.03.05, 11:44
        Mądrością prawdziwą jest zdolnośc refleksji nad sobą, swoim postępowaniem,
        zdolnośc wyciągania wniosków, przyznawania się do błędów i modyfikacji tegoż
        postępowania. Niech więc będzie mi wolno jedynie zwrócić Ci uwagę, ze bardzo
        szkoda, iż Ty, bądź co bądź calkiem madry i chyba o przyzwoitych zasadach
        moralnych czlowiek, stawiasz się w opozycji do (deprecjonując go jednocześnie i
        raczej nieslusznie) drugiego zupelnie przyzwoitego i nieglupiego forumowicza,
        czyli ceesa137. Niech bedzie mi tu wolno wystapić w roli tego dobrego, co
        pragnie zgody, nie dla chwały swojej ale dla przyszłego dobra i korzyści tych,
        co pogodzic sie mają. Naprawde nie uchodzi to, aby madre osoby zyly w stanie
        kłótni jak jakieś, nie przymierzając, nurnie czy gini. Apeluję więc, abys
        zrewidował swoje podejscie do cs137, co z pewnością będzie Ci poczytane za
        dowód madrości i wielkoduszności. Tuszę jednoczesnie iż on gotów jest zrobic to
        samo, albo i wiecej.

        Od prawie zawsze stający po Twojej stronie, a także po stronie cs137 i innych
        relatywnie normalnych, inteligentnych i przyzwoitych forumowiczów.

        w-n






        • szaman1 Re: Drogie mi dusze nie tylko waszych przodków 05.03.05, 12:02
          wieprz-nieczysty napisała:

          > Mądrością prawdziwą jest zdolnośc refleksji nad sobą, swoim postępowaniem,
          > zdolnośc wyciągania wniosków, przyznawania się do błędów i modyfikacji tegoż
          > postępowania. Niech więc będzie mi wolno jedynie zwrócić Ci uwagę, ze bardzo
          > szkoda, iż Ty, bądź co bądź calkiem madry i chyba o przyzwoitych zasadach
          > moralnych czlowiek, stawiasz się w opozycji do (deprecjonując go jednocześnie
          i
          >
          > raczej nieslusznie) drugiego zupelnie przyzwoitego i nieglupiego forumowicza,
          > czyli ceesa137. Niech bedzie mi tu wolno wystapić w roli tego dobrego, co
          > pragnie zgody, nie dla chwały swojej ale dla przyszłego dobra i korzyści
          tych,
          > co pogodzic sie mają. Naprawde nie uchodzi to, aby madre osoby zyly w stanie
          > kłótni jak jakieś, nie przymierzając

          Wielki Duch mówi:
          czy ten, któru posiada uszy nie słyszy?
          czy ten, który posiada oczy nie widzi?
          czy ten, który posiada rozum nie myśli"
          czy ten, który posiada serce nie czyje?
          czy ten, który posiada te wszystkie rzeczy nie kocha?


          > nurnie czy gini. Apeluję więc, abys

          apeluję w Imieniu Ducha Nas Wszystkich
          zrewidujcie swoje podejście do wszystkich ludzi i wszelkiego stworzenia na Ziemi

          > zrewidował swoje podejscie do cs137, co z pewnością będzie Ci poczytane za
          > dowód madrości i wielkoduszności. Tuszę jednoczesnie iż on gotów jest zrobic
          to
          >
          > samo, albo i wiecej.
          >
          > Od prawie zawsze stający po Twojej stronie, a także po stronie cs137 i innych
          > relatywnie normalnych, inteligentnych i przyzwoitych forumowiczów.
          >
          > w-n
          >
          >

          bez relatywizmy, ale z MIŁOŚCIĄ jaką posiadacie

          to mówi Wam
          szaman1
        • sceptyk Wielce Szanowny Wieprzu 05.03.05, 21:35
          Dziekujac Ci za mile slowa pod moim adresem, chcialbym przy okazji wyjasnic, ze
          Twe okreslenie Blazna137 jako "przyzwoitego forumowicza" doprowadza mnie do
          stanu kontrolowanego rozbawienia.

          I nie chodzi tu o jego galaretowate poglady i antypolskie zachowania (jak np.
          pomysl zalozenia web site'u, na ktorym tlumaczyl by na angielski co wieksze
          antysemickie bluzgi prowokatorow oraz antysemickich oszolomow, ukazujace sie na
          portalu GW - tak aby udostepnic je angielskojezycznym czytelnikom na swiecie,
          jako swiadectwo polskiego antysemityzmu. Pomysl ten rzucil w momencie dyskusji
          w naszych mediach o koniecznosci przeciwstawienia sie wrogiej propagandzie,
          piszacej o "polskich obozach koncentracyjnych").

          Chodzi mi o cos zupelnie innego. Nie mam jednak ochoty opisywac tu tych jego
          poczynań, naruszajacych nie tylko dobre obyczaje, ale i polskie prawo. Sa to
          moje sprawy prywatne. Choc z forum w duzej czesci zwiazane, przekladaja sie
          tez na tzw. real. Okazał sie wrednym gnojem.

          Mozesz mi wierzyc, albo nie. Wiecej wyjasnien w tej sprawie z mojej strony nie
          bedzie.

          sc-k
          • wojcd Re: Wielce Szanowny Wieprzu 05.03.05, 22:06
            sceptyk napisała:
            pomysl zalozenia web site'u, na ktorym tlumaczyl by na angielski co wieksze
            antysemickie bluzgi prowokatorow oraz antysemickich oszolomow, ukazujace sie na
            portalu GW - tak aby udostepnic je angielskojezycznym czytelnikom na swiecie,
            jako swiadectwo polskiego antysemityzmu. Pomysl ten rzucil w momencie dyskusji
            w naszych mediach o koniecznosci przeciwstawienia sie wrogiej propagandzie,
            piszacej o "polskich obozach koncentracyjnych").
            ____________________________________________________________________
            Nie znalem tego "faktu".
            Dzieki Sceptyku.

            Pozdrawiam
            --
            Wojciech
          • t0g Sceptyk łże jak pies 05.03.05, 23:10
            sceptyk napisała:

            > Dziekujac Ci za mile slowa pod moim adresem, chcialbym przy okazji wyjasnic, ze
            >
            > Twe okreslenie Blazna137 jako "przyzwoitego forumowicza" doprowadza mnie do
            > stanu kontrolowanego rozbawienia.
            >
            > I nie chodzi tu o jego galaretowate poglady i antypolskie zachowania (jak np.
            > pomysl zalozenia web site'u, na ktorym tlumaczyl by na angielski co wieksze
            > antysemickie bluzgi prowokatorow oraz antysemickich oszolomow, ukazujace sie na
            >
            > portalu GW - tak aby udostepnic je angielskojezycznym czytelnikom na swiecie,
            > jako swiadectwo polskiego antysemityzmu. Pomysl ten rzucil w momencie dyskusji
            > w naszych mediach o koniecznosci przeciwstawienia sie wrogiej propagandzie,
            > piszacej o "polskich obozach koncentracyjnych").
            >
            Ten zarzut to on w więszości sam wymyślił.

            > Chodzi mi o cos zupelnie innego. Nie mam jednak ochoty opisywac tu tych jego
            > poczynań, naruszajacych nie tylko dobre obyczaje, ale i polskie prawo.

            Polskiego prawa nigdy przenigdy w żadnym poście nie naruszyłem. Najlepiej
            zapytac Sceptyka o szczególy - zaraz wyszłoby na jaw, że to pomówienie i nic
            więcej. Ja też mógłbym np. powiedzić, że Sceptyk kradnie, i to miałoby dokładnie
            taką samą wagę, jak sceptykowe zarzuty.

            --
            *** HONI.SOIT.QVI.MAL.Y.PATIENCE ***
            Nicki wygaszone: groszek.741.com/Wygaszone/
            • gini Re: Sceptyk łże jak pies 05.03.05, 23:20
              t0g napisał:

              > sceptyk napisała:
              >
              > > Dziekujac Ci za mile slowa pod moim adresem, chcialbym przy okazji wyjasn
              > ic, ze
              > >
              > > Twe okreslenie Blazna137 jako "przyzwoitego forumowicza" doprowadza mnie
              > do
              > > stanu kontrolowanego rozbawienia.
              > >
              > > I nie chodzi tu o jego galaretowate poglady i antypolskie zachowania (jak
              > np.
              > > pomysl zalozenia web site'u, na ktorym tlumaczyl by na angielski co wieks
              > ze
              > > antysemickie bluzgi prowokatorow oraz antysemickich oszolomow, ukazujace
              > sie na
              > >
              > > portalu GW - tak aby udostepnic je angielskojezycznym czytelnikom na swie
              > cie,
              > > jako swiadectwo polskiego antysemityzmu. Pomysl ten rzucil w momencie dys
              > kusji
              > > w naszych mediach o koniecznosci przeciwstawienia sie wrogiej propagandzi
              > e,
              > > piszacej o "polskich obozach koncentracyjnych").
              > >
              > Ten zarzut to on w więszości sam wymyślił.

              Nieprawda, nie wymyslil, zawiesiles taki watek tyle, ze nasza kochana Giwi
              wyciela go w kosmos .W nocy byl rano nie bylo nawet na osle.Ciekawe dlaczego???

              >
              > > Chodzi mi o cos zupelnie innego. Nie mam jednak ochoty opisywac tu tych j
              > ego
              > > poczynań, naruszajacych nie tylko dobre obyczaje, ale i polskie prawo.
              >
              > Polskiego prawa nigdy przenigdy w żadnym poście nie naruszyłem. Najlepiej
              > zapytac Sceptyka o szczególy - zaraz wyszłoby na jaw, że to pomówienie i nic
              > więcej. Ja też mógłbym np. powiedzić, że Sceptyk kradnie, i to miałoby
              dokładni
              > e
              > taką samą wagę, jak sceptykowe zarzuty.
              >


              --
              Pozdrawiam
              • sceptyk Gini 06.03.05, 01:00
                wlasciwie to moze i powinienem Ci podziekowac, za to zes prawde napisala. Ale
                to z kolei nie bylo by zgodne z moimi zasadami - ja bym nie chcial, by ktos mi
                dziekowal za poswiadczenie prawdy.

                No to Cie ino pozdrowie. No i ciesze sie, ze t00g Cie teraz broni. Zwlaszcza
                przed Kretynem.

                sc-k
                ------------------------

                > Nicki wygaszone (posty tych osob nie ukazuja sie mi na ekranie):

                atp1
                bykk
                gini (wiadomo czemu)
                hawaian
                i-love-2-ski
                miltonia
                n0str0m0
                nurni
                pro100
                pulsprawdziwy
                ruff
                rycho7
                sceptyk
                xiazeluka
    • gini pacynka anakonda, pacynka ankakoch 05.03.05, 07:57
      • Re: * * * DACHS FRIEND CLUB * * *
      dachs 31.08.2004 13:42 zarchiwizowany


      hiacynth napisał:

      > O tym jak nieustannie gwałcisz swą duszę.

      To dobre jest smile
      Mialem racje, ze jestes poeta.
      pozdrawiam
      borsuk



      --
      Dopoki na swiecie bedzie choc jeden miecz....
      potrzebny bedzie drugi.



      • PRAWDZIWY człowiek się usprawiedliwia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Gość: Zaskroniec 31.08.2004 17:48 zarchiwizowany


      > ps. na marginesie pacynkowania. Ile pacynek mnie atakowało od października
      > 2001 - do czerwca 2002? Prekursorem pacynkowania na forum był najlepszy
      > przyjaciel Borsuka Scan. Czynił to gdy nikomu nie przyszło do głowy pisać pod
      > kilkoma nickami. Pół roku wcześniej.
      > Ale dachsowi nie stało odwago by ustalić ilość nicków "najlepszego
      > przyjaciela" i nicki. Forumowy kodeks borsuka tego nie przewiduje



      Prekursorem pacynkowania był Scan,tak więc Hiacynt,CZŁOWIEK Z ZASADAMI,dla
      którego prawda jest po prostu prawdą i nie ma innej ,idzie w ślady pacynkarza,
      bo jego dwumiesięczny przyjaciel pisał privy z wrogami PRAWDZIWEGO CZŁOWIEKA.

      Wiesz ci Hiacynt?

      Człowiek z zasadami w tym momencie wygarnia temu drugiemu prosto w twarz,
      to co ma na mysli ,a nie szczypie go ukradkiem jako jakiś wąż,jednocześnie
      uśmiechając sie przymilnie.

      Ty jesteś gó.no, a nie prawdziwy człowiek.Jesteś bez żadnych zasad,
      a te które masz są tyle warte co nic.

      Też wąż.(aby było ci lżej ,że nie ty jedyny jesteś płazem)



      • PRAWDZIWY człowiek w zdobnych pantalonach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Gość: Anakonda 31.08.2004 21:34 zarchiwizowany


      Prawdziwy człowiek nie spiskuje na mailach z wrogami przyjaciół tylko wygarnia
      im co ma do powiedzenia otwarcie. Prawdziwy człowiek nie ściska spoconych dłoni
      ponad ściętymi głowami swoich zelżonych przyjaciół, w ich szklistych od łez
      oczach szukając jednoczesnie aprobaty dla kunsztu swojej dworskiej dyplomacji
      paradnie obleczonej w białe pończochy spryskane krwią z gilotyny.
      RIP. Najgodnieszjy. Najgodniejsza. Pono nie potrzebują obrony. Już nie. Teraz
      ich głowami niech zagrają biesiadnie w szmaciankę, z przyśpiewką szeroką, a
      rzewną i rubaszną zarazem, co od skalnych odległych zboczy echem wdzięcznym
      się odtłucze, rozkołysze złote łany zbóż i słowiczym trelem zkończy tkliwie w
      półzgięciu zachwyconej sobą figury. Przyjaznej a sympatycznej. Rozumiejącej
      uwarunkowania i motywy. Co menueta zatańczy z wdziękiem. Zapyli pelargonię.
      Poprawi sobie satynową kokardkę przy zapięciu spodni pod kolanem. A te kilka
      ciemnych kropel rdzawych na ubraniu? Ten znak bliskości wyjątkowej w godzinie
      cierpnienia, a zarazem tak okrutnie obojętnej?
      Czymże to jednak jest przy takim boa, który dusił PRZYJACIELA! Czytacie to?
      Wierszem dusił publicznie! Wyobrażacie sobie?! Wypowiedział co prawda przyjaźń
      dużo wcześniej, ale i tak jak mógł tak się nabijać! Przyrodzone cechy, w końcu
      jakby nie było osobiste, wyciągać spod misternych falban nakrochmalonych
      żabotów. Puder z peruki zdmuchiwać śmiechem. Podły padalec! Fuj!

      A kropki...te kropki...już zaschły, jak się wypierze, śladu nie będzie. Lekki i
      świeży znów ruszy do kontredansa, nożką zakręci, nargilę zapali, przyjaciół
      zachwyci. Wesołe jest życie borsuczka.

      --------------------------------------------------------------------------------
      Jak widac, Carmina pisze prawde, napisala swoj post swoim stylem, podpisala
      jedynie anakonda, gdyz, borsuk po raz kolejny czepial sie boa, a do tego
      pojawil sie niejaki zaskroniec.
      Nikt nie mial watpliwosci jak i w sierpniu, kim jest anakonda, byl w tym watku
      i nurni i borsuk, zaden nie podniosl dzikiego wrzasku o pacynkowanie.
      Ba obydwaj rozplywali sie tutaj nad Carmina.
      Wiadomo, potrzebny byl sojusznik do skopania gini .
      Tyle, ze Carmina nie dala sie nabrac.
      Gdy Abe z Borsukiem zaczeli sobie kpic z Hiacynta, Carmina zareagowala,
      zalogowala sie jako anakonda , przypomniala swoj post z sierpnia i puscila dwa
      zlosliwe wierszyki.Zlosliwe fakt, ale nie obrazliwe.
      O ile po pierwszym poscie swieta trojca nie miala watpliwosci co do autorstwa ,
      pozniej zaczela watpliwosci miec.
      Do ataku przystapil pan nurni, zaczal lzyc Carmine w stylu k52 .
      Smierdzaca, qrwa itd...okazalo sie, ze borsuczek dal przyzwolenie ....
      Borsuk, ktory dzien wczesniej mienil sie tu obronca Carminy.
      Wiec o co chodzilo tak naprawde.?
      Nurni lowca pacynek, ktoremu nie przeszkadzaja oblesne posty ankikoch, ktora
      pisze juz od lat dwoch zdaje sie, ponad 100 postow.
      Abe , ktora nie kryje, ze wie kto to jest ankakoch, wrecz jej broni , ale
      wiadomo, znajoma, no i w koncu kopie tych co trzeba .
      To, ze kopie wulgarnie, piszac o lady "kondolize" to nie problem dla abe i dla
      nurniego.
      No coz, niech sobie pisze , problem bylby wtedy gdyby napisala brzydko o abe.
      Obluda , zaklamanie , tych niby-godnych-nickow siega szczytow.
      I to co pisalam wczesniej, zadnych hamulcow, ja jestem nurni, wiec pod wlasnym
      nickiem moge skopac kazdego, moge oczernic, kazdego, kto smie choc lekko
      zadrasnac abe.



      --
      Pozdrawiam
      • gini Re: A teraz do Tomcia 137 05.03.05, 08:18
        Nie probuj na tej wojnie zalatwiac wlasnych spraw.Wlamania zadnego nie
        bylo.Wlasciciel forum nie zglasza nic takiego, wiec bardzo prosze, jak chcesz
        sie wybielic, to sie wybielaj.Klucz dalam ja sama osobiscie, i w tym wypadku
        wina jest moja .
        Jak wiesz wina zostala mi wybaczona, wiec, daj sobie spokoj.
        Na plus moge Ci jedynie zapisac to, ze gdy pisalam jako Vipere, nie zbluzgales
        mnie jak to uczynil nurni z Carmina.
        Rozmawiales ze mna, i choc wtykalam szpileczki, nie wylales na mnie pomyj, nie
        wrzeszczales na cale forum, ze gini jest pacyna itd...A przeciez wiadomo bylo,
        ze to ja po adresie.
        Chociaz mogles bo bylismy w stanie wojny.
        Nurni, ktory robil slodkie oczy do Carminy, wylal na nia natychmiast kubel
        pomyj, za zlosliuwy niewinny wierszyk, za to, ze nie chciala zostac
        sojusznikiem.
        --
        Pozdrawiam
      • gini Re: pacynka anakonda, pacynka ankakoch 05.03.05, 08:36
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14963762&wv.x=1&a=15017574
        Dlaczego pacynka ankakoch cieszy sie wzgledami?
        Wiadomo atakuje tych, ktorych panstwo abe nurni nie lubia, wiec oburzenia na
        pacynke ankekoch , nie bedzie .
        W tym samym watku byla tez anakonda, i wtedy panstwo tez milczalo.Oburzyli sie
        dzis, gdy anakonda, lekko drasnela .
        Hipokryzja zaklamanie, podlosc, tyle reprezentuja te godne nicki.
        --
        Pozdrawiam
    • nadworny.liczarz Statystyki 05.03.05, 19:22
      Oto garść statystyk, podsumowujących wątek po 2350 postach.
      W dyskusji wzięło udział 58 zalogowanych użytkowników. Spośród nich,
      18 zabrało głos ponad 20 razy.

      Polecam też listę najaktywniejszych dyskutantów. Wciąż jeszcze można
      poprawić swoją pozycję!

      ----------------------------------------------------------
      1. gini 315
      2. hiacynth 247
      3. wojcd 230
      4. dachs 221
      5. andrzejg 163
      6. perla 140
      7. snajper55 121
      8. t0g 115
      9. abe.abe 114
      10. nurni 82
      11. d.nutka1 79
      12. jenisiej 77
      13. leje-sie 57
      14. pulbek 47
      15. tomek.giebultowicz 39
      16. szaman1 23
      17. miriamfirst_ 23
      18. felicia 21
      19. carmina 20
      20. patience 13
      21. jureek 12
      22. karlin 11
      23. bykk 11
      24. hasz0 11
      25. xiazeluka 10
      26. tyu 9
      27. marianna.rokita 8
      28. a000000 8
      29. stormy_weather 7
      30. xiazelulka 6
      31. monopol 6
      32. miss_mag 5
      33. hymen 4
      34. biedronka 4
      35. bakuniak 4
      36. allegro.con.brio 4
      37. ada08 3
      38. anakondaaa 3
      39. sceptyk 3
      40. sojusz_robotniczo-chlopski 2
      41. 7em 2
      42. drf 2
      43 canaris.jr 2
      44 kropekuk 2
      45 nocrim 1
      46 zupagrzybowa 1
      47 jerry44 1
      48 hansen 1
      49 kiss-my-ass 1
      50 mr.wykidajlo 1
      51 wieprz-nieczysty 1
      52 gimmie_java 1
      53 sloggi 1
      54 rycho7 1
      55 otrzezwienie 1
      56 szczerze_zatroskany 1
      57 januszcz 1
      58 piq 1

    • perla koniec kwietyzmu jest 05.03.05, 20:21
      wątek ten definitywnie zakończył zjawisko znane jako "kwietyzm forumowy". Nie
      ma kwietnych już. Tak skłóceni są, że żadnych szans na odrodzenie nie ma
      właśnie. Chyba, że pod nowym kierownictwem. Dopóki ja byłem głównym wrogiem
      kwietnych, to kwietni jakoś w kupie trzymali się. Mnie zabrakło jako wroga i
      szlag trafił kwietyzm cały.
      Ja już od dawna nie jestem wrogiem kwietnych. Ani kwietnych jako takich, ani
      kwietnych pojedyńczo. Nawet Hiacynta.
      Ja nie wiem co działo się u kwietnych na forach ukrytych ani na privach Tzn.
      wiem tyle co gini wypaplała na forum tym. Nie znam więc przyczyn ich wzajemnych
      bluzgów aktualnie. Wiem tylko tyle, że to nie ja rozpirzyłem ten kwietyzm cały.
      Chciałbym napisać jeszcze kilka słów, szczególnie do Hiacynta właśnie.
      Hiacynt, jak napisałem powyżej, nie jestem już Twoim wrogiem. Niemniej znam Cię
      doskonale z obu wojen forumowych. Wiesz, masz coś takiego w sobie, że
      wyprowadzasz normalnych ludzi z równowagi. Powodujesz, że się Ciebie szczerze
      nienawidzi. Zachowujesz się jak prokurator, który rości sobie prawo do
      oceniania innych. Jesteś bezwzględny Hiacynt w walce o byt. Nie masz cienia
      empatii. Budujesz absurdalne wizje i nimi rozgrzeszasz swoje niecne postępki.
      Np. dochodzisz do wniosku, że Perła pacynkuje, nie mając oprócz własnych urojeń
      żadnych dowodów, i taka wizja popycha Cię do kantów właśnie. bo uwazasz, że w
      wojnie każdy chwyt dobry jest. Pacynkujesz, posiłkujesz pacynkami się,
      mataczysz, oszukujesz, w imię tzw. dobra wyższego. To niebezpieczna postawa
      Hiacynt jest. Mam nadzieję, że w relu taki nie jesteś. A propos realu. Słusznie
      mi zwracałeś uwagę, że mieszałem real z virtulem. Miałeś rację. I ja tą rację
      uznałem. Ale co wczoraj zobaczyłem? Otóż zobaczyłem Ciebie jak robisz to samo.
      Np. oskarżyłeś Abe o napuszczanie Ciebie na Scana. To rzecz z realu ponoć jest.
      To czemu o tym pisałeś? Poza tym to oskarżenie idiotyczne same w sobie jest.
      Ciebie na Scana napuszczać nie trzeba. Scan na pierwszym miejscu Twej
      prokuratorkiej listy jest. To tak jakby w czasie okupacji chcieć napuścić
      Niemców na Żydów właśnie. Trudno mi uwierzyć, aby Abe takim idiotyzmem wykazała
      się.
      Hiacynt, jak mnie chciałeś wyciąć z form tego, to cytowałeś, oskarżałeś,
      kpiłeś, nick przekręcałeś, ironizowałeś, zadawałeś bezczelne pytanie, unikałeś
      prostych odpowiedzi. Wtedy prawie całe forum za Tobą było. Oni pisali, że rację
      masz, i słuszność też. Teraz niektórzy z nich na własnej skórze przekonali się
      o Twych "racjach", manipulacjach, sposobie walki forumowej. Ja to poznałem
      pierwszy na forum tym. Ale teraz już Hiacynt nie masz tej siły jak kiedyś. Są i
      inni, którzy potrafią przecistwawić Ci się. Wtedy byłem tylko ja.
      Hiacynt, to Twoja wina, że kwietyzm upadł aż tak. Hiacynt, to Twoja wina, że
      ludzi przez chwilę podle potrafią zachować się. Hiacynt, przemyśl swój stosunek
      do innych ludzi właśnie.

      --
      Perła
    • hiacynth BAZYLISZEK DACHS 06.03.05, 09:00
      wstęp:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14963762&a=15363908
      dachs napisał do Carminy:

      > A coz Ty mi mozesz wiecej zrobic ponad to, co juz zrobilas?

      Carmina może napisać trzeci wierszyk. I czwarty?
      Ale czy o szubrawcy można pisać żartobliwe wierszyki ?
      Od pierwszej literki żartobliwego wierszyka o tobieAanakondy do ostatniej
      wiedziałeś KIM JEST.
      Najpierw carmina wkleiła swój list o Tobie sprzed pół roku w którym czytamy:

      "Prawdziwy człowiek nie spiskuje na mailach z wrogami przyjaciół tylko wygarnia
      im co ma do powiedzenia otwarcie. Prawdziwy człowiek nie ściska spoconych dłoni
      ponad ściętymi głowami swoich zelżonych przyjaciół, w ich szklistych od łez
      oczach szukając jednoczesnie aprobaty dla kunsztu swojej dworskiej dyplomacji
      paradnie obleczonej w białe pończochy spryskane krwią z gilotyny.
      RIP. Najgodnieszjy. Najgodniejsza. Pono nie potrzebują obrony. Już nie. Teraz
      ich głowami niech zagrają biesiadnie w szmaciankę, z przyśpiewką szeroką, a
      rzewną i rubaszną zarazem, co od skalnych odległych zboczy echem wdzięcznym
      się odtłucze, rozkołysze złote łany zbóż i słowiczym trelem zkończy tkliwie w
      półzgięciu zachwyconej sobą figury. Przyjaznej a sympatycznej. Rozumiejącej
      uwarunkowania i motywy. Co menueta zatańczy z wdziękiem. Zapyli pelargonię.
      Poprawi sobie satynową kokardkę przy zapięciu spodni pod kolanem. A te kilka
      ciemnych kropel rdzawych na ubraniu? Ten znak bliskości wyjątkowej w godzinie
      cierpnienia, a zarazem tak okrutnie obojętnej?
      Czymże to jednak jest przy takim boa, który dusił PRZYJACIELA! Czytacie to?
      Wierszem dusił publicznie! Wyobrażacie sobie?! Wypowiedział co prawda przyjaźń
      dużo wcześniej, ale i tak jak mógł tak się nabijać! Przyrodzone cechy, w końcu
      jakby nie było osobiste, wyciągać spod misternych falban nakrochmalonych
      żabotów. Puder z peruki zdmuchiwać śmiechem. Podły padalec! Fuj!

      A kropki...te kropki...już zaschły, jak się wypierze, śladu nie będzie. Lekki i
      świeży znów ruszy do kontredansa, nożką zakręci, nargilę zapali, przyjaciół
      zachwyci. Wesołe jest życie borsuczka. "

      chciałoby się napisać - wesołe jest życie bazyliszka.
      Spokojnie parszywcze przyglądałeś się, jak rynsztokowym słownictwem Carmina
      jest obrażana. Nie uczyniłeś NIC, przez dwa dni, aby przerwać przerwać ten
      proceder. Pisałeś perfidnie do Abe, "To nie podobne do Carminy, zeby
      wystepowala tu jako anakondaaa." dając przyzwolenie trymi słowami bu
      Nurni "czynił swoje", by obrzucał Carminę najbardziej obelzywymi słowami
      obrzucał. Cena bazyliszka za dwa wierszyki.
      Abe też wiedziała o kim jej przyjaciel pisze "qu...", a Nurni testował.

      Każde słowo Nurniego spada na ciebie dachs. To jest cena jaką uznałeś że
      Carmina musiała zapłacić, gdyż konsekwentnie przez trzy lata nie chciała
      uznać Twojego paktowania z wrogami za naszymi plecami za możliwą drogę
      porozumienia. NIe godziłą się na zdradziecką drogę, gdy ściskałeś nad głowami
      lżonych przyjaciół spocone dłonie prześladowców. Perły, Miriam, Hawka i Scana.

      > Jestes juz bezsilna Carmino. Nie masz juz zadnej broni przeciw mnie.
      > Przykre to musi byc dla Pani na Camelot, dla wladczej smoczycy.
      > No, wysmokowalo sie.

      "Pani na Camelot" piszesz zdradziecki menelu forumowy. Ile po drodze zaliczyłeś
      Dachs forów? Poczynając od Kaszalota gdzie się zamknałeś z nawiększymi naszymi
      wrogami. Dwa dni temu przeczytane: "Ta Carmina, ktorej bronilem przed
      wszystkimi, wlacznie z tym chmyzem Hiacyntem". Przede wszystkim broniłeś na
      prowach Dachs. Tylko u nikogo nie mogłeś znaleźć zrozumienia.

      A kto ciebie upoważnił, byś kogkolwiek "bronił" ściskając spocone dłonie
      przesladowców? Jak możesz bezczelnie pisać o swojej obronie?
      Na forum występowałeś w roli obrońcy Carminy, gdy naprawdę broniłeś Scana.
      Broniłeś Scana, i broniłeś swojej zdrady, aby nie wyszła na jaw.
      Walczyłeś ze mną na priwach, podstępnie i zdradziecko. Demencja dachs?
      Czy nie dość Ci było tłumaczeń Tete, że jesteś zaślepiony i źle postępujesz?
      Walczyłeś ze mną na priwach, podstępnie i zdradziecko. Demencja dachs?
      Na forum by walczyć byłeś na to zbyt bojowy przyjacielu wszystkich czyli
      nikogo. Bojowy dachs, czyli śmierdzący tchórz. Wiesz o jakich czasach mówię,
      nieudatny, egzaltowany samobójco.

      > Wojcd nazwal mnie ostatnio bazyliszkiem. I wiesz, ze on ma racje?

      Wiedział co pisze, w odróźnieniu od Ciebie.
      Nikt ciebie nie zna tak jak ja. Potwierdzam. Bazyliszek to tyle co człowiek
      zły, przewrotny, podstępny, zdradziecki i zawistny. Bazyliszek potworek wykluty
      z gnoju albo koguciego jaja wysiedzianego przez węża.
      Kształt ciała - ropucha z ogonem żmiji. (wszystko Kopaliński)

      > Kazdy szanujacy sie zamek ma swojego bazyliszka. Camelot tez.
      > Nikt mnie tam nie zapraszal, ani ja nie probowalem sie tam dostac, wbrew temu
      > co usiluje sugerowac twoj jarmarczny krzykacz Hiacynt.

      Cóż za egzaltacja Dachs? "Wyście zbudowali zamek" - popłacz sobie.
      Sam sobie budowałeś zamek na fundamencie swej pokrętnej moralności z nowymi
      przyjaciółmi Scanem, Miriam, Perła i wszystkimi kaszalotnikami.
      Nie narzekaj na los, sam go wykułeś "tymi ręcami" menelu forumowy.
      Tylko w Twoim chorym świecie, moźna się przyjaźnić z wrogami przyjaciół.

      Wzrok bazyliszka - spojrzenie nienawistne, złowieszcze, zabojcze, nieżyczliwe -
      ponownie Kopaliński. Bazyliszki które się zagnieździły w domostwach zabijano
      przy pomocy zwierciadła, w którym znajdowały śmierć od własnego spojrzenia.
      Może dlatego nie używasz lustra.

      cytat właściwy:

      "Dachs jest osobą, która potrafi wyznaawać jednocześnie dwa całkwicie sprzeczne
      poglądy. Potrafi stać jednocześnie po dwóch stronach barykady. Jest klinicznym
      przykładem orwellowskiego dwójmyślenia. Dokąd go przywiodło pławienie się w
      nielojalności, w kłamstwie i hipokryzji. W kwestiach nielojalności jestem
      przeczulony. I nie chodzi tylko o nielojalnośc względem mnie. Nie mniej jestem
      przeczulony na nielojalność względem moich przyjaciół."

      w innym miejscu pisałem o twoim kodeksie:

      "Kodeks borsuka to nie jest kodeks samuraja. W "słownictwie" borsuka nie
      istnieje "słowo komuś dane". Wpadł w objęciu „chamstwa”, obśliniony zaczął się
      obleśnie obściskiwać z tymi, którzy obrazowo opisali na forum, jak kilka dni
      wcześniej biesiadowali z borsukiem "czerwonym na gębie", a wcześniej wylewali
      kubłe pomyj na przyaciół. "

      I ty śmiesz pisać, że wokół ciebie zbudowano Camelot kaszalotniku?
      Czułeś się osaczony? Nikt ciebie nie rozumiał borsuczku, a ty zawsze miałeś
      takie dobre chęci. Tylko zapomniałeś zapytac dachs, czy twoje chcenie jest
      chceniem innych.Chciałeś godzić przyjaciół z wrogami. A może tolerowanie, czyli
      znoszenie by wystarczyło? Jeszcze dwa tygodnie się zastanawiałeś, co by było
      gdyby Carmina rozpirzających jej wątek Hawka z Perłą "cebularzem poczęstowała".
      Czy ty w realu też taki jesteś?

      link do listu dachs "przyjaciel doskonały":

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=20885465
      > I bedziecie ten strach jeszcze dlugo zabijac krzykiem, ale go nie zabijecie,
      > bo to nie strach przede mna (kto by sie tam mnie bal).

      Projekcja w czystej postaci dachs. Swojemu sumieniu zadajesz gwałt.

      "Perła jest cynikiem. Ma odwagę bezczelnie kłamać. Robi i mówi nie to co myśli,
      ale myśli swoje. Kłamstwem są naznaczone jego słowa i działania, ale sfera
      myśli jest od kłamstwa wolna. Perłę stać na życie w konflikcie.

      Dachsa na to nie stać. Dachs trudząc się, by różne swoje i swoich „przyjaciół”
      postępki uzasadnić forumowiczom, musi się jeszcze trudzić nad czymś dodatkowym:
      nad tym, żeby przekonać do tych postępków samego siebie. Dachs zadaje
      nieustanny gwałt swej duszy."

      > Fajny kawalek mi wysz
      • hiacynth Re: BAZYLISZEK DACHS 06.03.05, 09:01

        > Fajny kawalek mi wyszedl nie ?


        bardzo fajny. Spójrz w lustro.
        Ostatnie zdasnia z pierwszego mojego listu w tym wątku:

        "To że łajdak zwykł się zachowywać jak łajdak, nie stanowi psychologicznej
        zagadki. Kilka lat temu wydawało się, że jesteś z gruntu uczciwy, więc jest
        okazja by napisać, że od dawna przestałem się dziwić, ze paktowałeś z szujami
        a motywy i argumenty przemawiające za takim a nie innym Twoim postępowaniem
        mają wartość jednego splunięcia."

        Wątek spowodował, że słowa się zdewaluowały. Okazałeś się łajdakiem. A jesteś
        skończonym łajdakiem.

        smile Prawdziwszy w kazdym razie niz te Twoje wiersze.
        > Weze rzadko pisza prawdziwe wiersze. Natura wezowa juz taka.

        Bazyliszek w biblii występujące jako jadowity wąż lub żmija intelektualna
        Dyzmo forumowa.

        końcówkę mi wcięło, musi za wszystko wystarczyć ci jedno splunięcie.
        • perla sprawa Carminy - nieskazitelny Hiacynt jest 06.03.05, 09:39
          a Ty Hiacynt to taki ok jesteś, czy tak?
          Ok, nurni przegiął, Borsuk też. Ale co ze mną??? Nie napisałbym tego co
          napisałem gdybym wiedział, że piszę do Carminy właśnie. Czemu Hiacynt nie
          napisałeś, że to ona jest? Pisałeś o niej "ktoś", a ja myślałem, że to jakaś
          nędzna pacynka jest, a wiadomo, że pacynka żadnych praw na forum nie ma, i
          pacynkę kopnąć można.
          Milcząć, naraziłeś Carminę na niepotrzebne obelgi. Milcząc, naraziłeś mnie na
          niefajne zachowanie właśnie.
          Uważasz, że to ok z Twojej strony było?

          --
          Perła
          • dachs Pacynki sprawiedliwe i niesprawiedliwe 06.03.05, 09:55
            Czemu sie bronisz, Perla?
            Przed czym?
            Od kiedy to grzechem jest pisac pogardliwie do pacynki.
            Pacynka paskudna jest w samym swoim jestestwie i gonic ja jest rzecza pozyteczna
            i sprawiedliwa.
            A ze akurat pogoniles nie ta pacynke, ktora pwoniniec zeby zrobic przyjemnosc
            Hiacynt to juz jest problem Hiacynta i acynki.

            Ja od poczatku dawalem wyraz swoje niewierze, ze to moze byc Carmina:

            "Ale nie to, ze anakondaaa to Carmina. W to nie moge i nie chce uwierzyc.
            Carmina bywala pochopna w swoich sadach, czesto niesprawiedliwa, zbyt ostra.
            Czesto zbyt latwo ulegala wplywowi Hiacynta. Ale zawsze byla uczciwa.
            To nie podobne do Carminy, zeby wystepowala tu jako anakondaaa.
            Jakiz to bylby upadek dla smoczycy."

            Hiacynt moze powiedziec, ze sie kolejny raz mylilem w ocenie czlowieka, ale nie
            moze utrzymywac, ze To bylo dla Carminy obrazliwe.

            Wszystko co Ty i ja napisalismy niemilego, dotyczylo Anakondy. Jak ktos sie
            wslizguje w przebraniu do towarzystwa, nie moze miec pretensji, kiedy od kogos
            po karku - jako obca osoba - dostanie.

            borsuk


            • perla Re: Pacynki sprawiedliwe i niesprawiedliwe 06.03.05, 10:08
              oczywiście, ale Hiacynt twierdzi, że wszyscy wiedzieli jak pisali do Anakondy,
              że to Carmina jest. A ja naprawdę nie wiedziałem. A teraz Hiacynt imputuje, że
              rżneliśmy głupa aby Carminie dołożyć. Ja nie rżnąłem głupa. To raczej Hiacynt
              rżnął, a teraz oskarża właśnie.

              --
              Perła
              • dachs Re: Pacynki sprawiedliwe i niesprawiedliwe 06.03.05, 10:20
                perla napisał:

                > oczywiście, ale Hiacynt twierdzi, że wszyscy wiedzieli jak pisali do Anakondy,
                > że to Carmina jest. A ja naprawdę nie wiedziałem. A teraz Hiacynt imputuje, że
                > rżneliśmy głupa aby Carminie dołożyć. Ja nie rżnąłem głupa. To raczej Hiacynt
                > rżnął, a teraz oskarża właśnie.

                Pacynka jest pacynka niezaleznie do tego czy sie domyslamy kto jej trzyma raczke
                w trzewiach czy nie.
                Kto sie jako pacynka pojawia, musi z tym liczyc, ze jako pacynka bedzie
                potraktowany.

              • wojcd Re: Pacynki sprawiedliwe i niesprawiedliwe 06.03.05, 10:28
                Perla
                powiedz mi co to za "pacynka", gdy droga
                do ustalenia kim jest jest oznakowana
                jak szlak na Giewont?

                Moze to test na inteligencje?

                Potem przychodzi "pacynka" i mowi to ja.
                Nie uwazasz, ze to psikus od poczatku
                do konca?

                I oczywiscie forte fortissimo...
                jak pisze AndrzejG majstersztyk z wyploszeniem
                "pacynki".

                Nie sadzisz, ze gubisz miary w ocenach?

                PS. Ja nie wiedzialem kto to jest bo mnie
                to nie interesowalo.
                --
                Wojciech
                • perla Re: Pacynki sprawiedliwe i niesprawiedliwe 06.03.05, 10:39
                  wojcd napisał:

                  > Perla
                  > powiedz mi co to za "pacynka", gdy droga
                  > do ustalenia kim jest jest oznakowana
                  > jak szlak na Giewont?

                  pod warunkiem, że sie pacynki tropi, tak ja Ty tropiłeś Insiego czasu swego. a
                  ja dodatkowo tego dnia nawał pracy miałem, więc pytałe wręcz "kto to jest?".
                  Skorych do odpowiedzi nie było jakoś, czyli pomyślałem, że też nie wiedzą
                  właśnie.

                  >
                  > Moze to test na inteligencje?
                  >

                  skoro jestę staki inteligentny to mi powiedz kto ankakoch jest.

                  > Potem przychodzi "pacynka" i mowi to ja.

                  to ładnie z jej strony, szkoda tylko, że dopiero po pół roku przyszła
                  powiedzieć "to ja". Ale dobre i to.

                  > Nie uwazasz, ze to psikus od poczatku
                  > do konca?

                  teraz tak, ale wtedy nie.

                  > PS. Ja nie wiedzialem kto to jest bo mnie
                  > to nie interesowalo.

                  Ooooooo!!! coś takiego! Ty, Rambo antypacynkowy, nie interesowałeś się tym???!!!
                  Ściemniasz Wojtuś właśnie.

                  --
                  Perła
                  • wojcd Re: Pacynki sprawiedliwe i niesprawiedliwe 06.03.05, 10:55
                    perla napisał:
                    > pod warunkiem, że sie pacynki tropi, tak ja Ty tropiłeś Insiego czasu swego. a
                    > ja dodatkowo tego dnia nawał pracy miałem, więc pytałe wręcz "kto to jest?".
                    > Skorych do odpowiedzi nie było jakoś, czyli pomyślałem, że też nie wiedzą
                    > właśnie.
                    _________________________________________________________________
                    Perla, ja pacynek nie tropie. Robie to (i to fachowo) gdy musze.
                    Pacynki pelnia pozyteczna role. Mowia co w duszy gra.
                    _________________________________________________________________
                    > skoro jestę staki inteligentny to mi powiedz kto ankakoch jest.
                    _________________________________________________________________
                    Na 99% golym okiem widze KTO zacz. Moge zapytac Gini i mi
                    powie. Ale nie chce mi sie jej zadawac tego pytania.
                    ________________________________________________________________
                    > to ładnie z jej strony, szkoda tylko, że dopiero po pół roku przyszła
                    > powiedzieć "to ja". Ale dobre i to.
                    ________________________________________________________________
                    Perla, nie interesowales sie tym i ja sie nie interesowalem.
                    Jesli kto ciekawy, to ma wyszukiwarke i po godzinie wie.
                    ________________________________________________________________
                    > > PS. Ja nie wiedzialem kto to jest bo mnie
                    > > to nie interesowalo.
                    >
                    > Ooooooo!!! coś takiego! Ty, Rambo antypacynkowy, nie interesowałeś się tym???!!
                    > !
                    > Ściemniasz Wojtuś właśnie.
                    _________________________________________________________________
                    Tak, tak Perelko zlociutki. UWAZAM, ze sledzenie ciemnych stron
                    duszy blizniego jest dla mnie szkodliwe. Zaczal bym tropic wszedzie
                    spiski, zla wole, ... . I co mi to da?
                    --
                    Wojciech
                • abe.abe Z logiką na bakier 06.03.05, 11:07
                  A miałam już nadzieję, ze obejdzie się bez następnych wyjaśnień smile
                  Ale dla dobra wątku, w ktorym już tak niewiele zostało miejsca,
                  że szkoda go marnować na bezsensowne tezy oparte na błędnych załozeniach... smile

                  O tym, że ANAKONDA (jedno "a") to Carmina, wiedział chyba każdy
                  już w momencie, gdy ten wredny w wymowie tekst po raz pierwszy
                  pojawił się na FA.
                  Gdyby ktoś zapomniał tę charakterystyczną manierę pisania,
                  to mógł ją sobie porownać ze świeżym tekstem o "łąkach liliowych
                  od przebiśniegow i krokusów" czy jakoś tak smile
                  Liliowy przebiśnieg jest jest mniej więcej takim samym wybrykiem
                  natury, jak carminowe wyobrażenie "prawdziwego czlowieka".
                  O tym, ze anakondAAA to rownież Carmina, przekonała nas dopiero żarliwa
                  obrona tej pacynki przez Hiacynta.
                  Stawiałam osobiście na dwie inne osoby, dopuszczałam również ewentualność
                  trzeciej - i nie tylko ja tak myślałam.
                  Nie sądziłam, że anakondaaa to Carmina.

                  Abe

                  PS. Ponieważ Gini się dopytuje natarczywie o Ankakoch, odpowiem przy okazji,
                  że nie mając 100% pewności, nie wskazałam wtedy na nią jako na wspólny
                  nick dwóch osób, ewentualnie trzeciej, tej samej którą teraz rownież
                  podejrzewałam o bycie anakondĄĄĄ. Nie zmienia to faktu, że wszystkie te trzy
                  osoby pisały niegdyś dobre teksty.

                  Dla logików - bo mogą znow mieć trudności ze zrozumieniem -
                  zbiór osób podejrzewanych o bycie anakondąąą nie jest identyczny
                  ze zbiorem osób podejrzewanych o bycie Ankakoch, choć oba są zbiorami
                  trójelementowymi.

                  Ponieważ Gini trudno nie tylko to zrozumieć, napiszę bardzo jasno:

                  1. KAŻDA pacynka, która po to jedynie przybiera maskę,
                  by komuś dokopać, jest obrzydliwym tchórzem.
                  Bez znaczenia jest czy robi to przy pomocy wierszyków satyrycznych
                  jak Bertoldi, Bertholdi - czy jak tam się to g... nazywało,
                  Boaaa czy Anakondaaa, czy też prozą jak Ankakoch.

                  2. te kilka pojedynczych postów, jakie czytałam,
                  nie było postami tchorzliwymi. Całości "twórczości"
                  tego czegoś nie znam.

                  3. Nie mam obowiązku rzetelnego odpowiadania na pytania ani Beemelki,
                  ani Gini, ani kogokolwiek innego, komu odpowiadać mi się nie chce.
                  Nikt na forum nie ma takiego obowiązku.
                  Mogę nie napisać nic albo mogę napisać cokolwiek na odczepnego.
                  Szczególnie wtedy, gdy pytanie nie słuzy niczemu innemu niż
                  atakowi na mnie. Beemelka wtedy atakowała.


                  Przyjemnej niedzieli.
                  Polecam spacer, ewentualnie nartki.

                  Abe


                  --
                  Zawsze staraj się postępować jak należy - chyba że sumienie Ci nie
                  pozwala smile /Forrest Gump/
                  • gini Re: Z logiką na bakier 06.03.05, 11:56
                    Ja pisalam tez o czym innym o tym, ze ankikoch nie wyzywal nikt od qrew.
                    Naturalnie, ze nie musisz na nic odpowiadac, szczegolnie wtedy, gdy pytania sa
                    niewygodne .Z tej strony juz cie poznalam bardzo dobrze.
                    Wiadomo, tys zawsze biedna atakowana przesladowana , przez obsesyjne nicki.Wiec
                    najelas dwa ratlerki do obrony.
                    Ja tobie rowniez polecam spacer razem z ratlerkami, cos im sie nalezy .
                    Mozesz je nawet spuscic ze smyczy, zeby maja sprochniale wiec krzywdy nikomu
                    nie zrobia.
                    --
                    Pozdrawiam
                  • abe.abe Re: Z logiką na bakier 06.03.05, 11:58
                    I ostatnie ułatwienie, bo to materiał na następnych 2500 postów,
                    a ja naprawdę nie mam już czasu:

                    abe.abe napisała:

                    > Nie mam obowiązku rzetelnego odpowiadania na pytania ani Beemelki,
                    > ani Gini, ani kogokolwiek innego, komu odpowiadać mi się nie chce.
                    > Nikt na forum nie ma takiego obowiązku.
                    > Mogę nie napisać nic albo mogę napisać cokolwiek na odczepnego.
                    > Szczególnie wtedy, gdy pytanie nie słuzy niczemu innemu niż
                    > atakowi na mnie. Beemelka wtedy atakowała.



                    > najlepiej po prostu zapytać mowiącego, miast łamać umysł nad tym,
                    > co też ten ktoś mógł mieć na myśli. No bo przecież że powiedział
                    > dokładnie to, co myślał, to wersja nie do przyjęcia, prawda?



                    I abe.abe podtrzymuje OBIE te wersje.
                    A ułatwienie zawarte w pytaniu:

                    1. Czy pytanie = atak?
                    2. Na jakiej podstawie nalezy z gory zakładać, że pytany AKURAT NAM nie odpowie?


                    Oczywiście wersję, że powiedział dokladnie to, co myślał, nadal
                    przy naszych ograniczeniach odrzucamy jako nieprawdopodobną.


                    Abe

                    --
                    Zawsze staraj się postępować jak należy - chyba że sumienie Ci nie
                    pozwala smile /Forrest Gump/
                • abe.abe Re: Pacynki sprawiedliwe i niesprawiedliwe 06.03.05, 11:09
                  wojcd napisał:

                  > Nie uwazasz, ze to psikus od poczatku
                  > do konca?

                  Odzyskałeś Wojtku poczucie humoru, ktorego zabraklo Ci
                  w ocenie wypowiedzi Borsuka?


                  > Nie sadzisz, ze gubisz miary w ocenach?


                  No wlaśnie smile

                  Abe


                  --
                  Zawsze staraj się postępować jak należy - chyba że sumienie Ci nie
                  pozwala smile /Forrest Gump/
        • dachs Zagadka koguciego jaja :)) 06.03.05, 09:42
          Bardzo ladnie wywiodles Hiacyncie geneze bazyliszka

          "Bazyliszek potworek wykluty u koguciego jaja wysiedzianego przez węża."

          Dotychczas mialem trudnosci z nastepujacym problemem:
          Weza znalem - to byl niewatpliwie boaa, natomiast nie moglem przypasowac nikogo
          do roli koguciego jaja.

          Dopiero ujawnienie sie Anakanody, jako weza wysiadujacego, naprowadzilo mnie na
          wlasciwy trop.
          Teraz juz wiadomo kto jest kogucim jajem. smile))

          Prawda Hiacyncie?




        • nurni Re: BAZYLISZEK DACHS 06.03.05, 12:29
          "Spokojnie parszywcze przyglądałeś się, jak rynsztokowym słownictwem Carmina
          jest obrażana. Nie uczyniłeś NIC, przez dwa dni, aby przerwać przerwać ten
          proceder. Pisałeś perfidnie do Abe, "To nie podobne do Carminy, zeby
          wystepowala tu jako anakondaaa." dając przyzwolenie trymi słowami bu
          Nurni "czynił swoje", by obrzucał Carminę najbardziej obelzywymi słowami
          obrzucał. Cena bazyliszka za dwa wierszyki.
          Abe też wiedziała o kim jej przyjaciel pisze "qu...", a Nurni testował.

          Każde słowo Nurniego spada na ciebie dachs. "


          Powielanie Jenisejowych brudow z najmniej spodziewanej strony.

          Co bys zrobil gdyby zaatakowala Cie jakas pacynka powielajaca smrody o Tobie i
          C ?
          Co bys zrobil gdybys mial 100% pewnosc ze pochodzi, choc nie miesiloby Ci sie
          to w glowie, z mojego kregu ?
          Co bys zrobil gdyby jakis dzieciol napisal ci wierszyki, jakies jenisejowe
          ploty o Tobie i C, sa w sumie ladne czy reporterskie ?
          Bo jak byly rzekomo "przypadkowe" i "do rymu" (taka byla wasza pierwsza piesn),
          okazala sie szybko potem, gdy zagraly prawdziwe kastaniety. Pod wlasnym
          nickiem.

          Bylo wiadomo ze nie odpuszcze, trzeba byla wziac to na siebie. Szanse
          miales....post "nick Hiacynt".
          Ale wierszyki okazaly sie dla Ciebie na tyle dobre i "celne" ze zlozyles na
          nich swoj podpis.

          To jest dopiero "niewyobrazalne" do jakiego swinstwa mogliscie sie posunac. Jak
          latwo jenisejowe legendy trafily wam do przekonania, tylko dlatego ze niechec
          czy
          zwykla babska zlosc kazaly dac wam posluch posykiwaniom zmijki.
          Co sie z wami porobilo ?

          Nie uzalaj sie na nikogo. Twoje uwagi o pacynkach jako o przecinku kopromituja
          Cie ostatecznie. Twoje apele by spraw privowowych nie mieszac z forum, by realu
          nie mieszac z forum, by byc jednokierunkowym. itd itd.

          Przegrywasz bo zaslepiony kompleksem Borsuka nie masz zadnych zasad.
          --
          "Kazdy ma to na co sobie zasluzyl" Abe
      • abe.abe Uprzejma prośba do Hiacynta 06.03.05, 11:39
        hiacynth napisał:

        > Abe też wiedziała o kim jej przyjaciel pisze "qu...", a Nurni testował.

        Nurni pisał o "qu..." o imieniu anakondAAA.
        Nie chce mi się powtarzać:


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21342838


        Nurni testował... Ciebie. I udało mu się.


        A prośba...?

        Wybierz się w gory Hiacyncie - tak będzie najlepiej i dla Ciebie,
        i dla wszystkich.
        A jeśli upierasz się tu siedzieć, to przestań przynajmniej tworzyć
        karkołomne konstrukcje dla udowodnienie nie mniej karkołomnych tez,
        które lęgną się w Twojej zmęczonej głowie.
        Prawda potrafi być bardzo prosta.
        Mowiłam to już miesiąc temu - w moim pierwszym poście w tym wątku
        - najlepiej po prostu zapytać mowiącego, miast łamać umysł nad tym,
        co też ten ktoś mógł mieć na myśli. No bo przecież że powiedział
        dokładnie to, co myślał, to wersja nie do przyjęcia, prawda?

        Nie wywołuj mnie kolejnymi bzdetami.
        Ja naprawdę chcę już stąd wyjść.


        Abe
        • gini Re: Uprzejma prośba do Hiacynta 06.03.05, 11:58
          abe.abe napisała:

          > hiacynth napisał:
          >
          > > Abe też wiedziała o kim jej przyjaciel pisze "qu...", a Nurni testował.
          >
          > Nurni pisał o "qu..." o imieniu anakondAAA.
          > Nie chce mi się powtarzać:
          >
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21342838
          >
          >
          > Nurni testował... Ciebie. I udało mu się.
          >
          >
          > A prośba...?
          >
          > Wybierz się w gory Hiacyncie - tak będzie najlepiej i dla Ciebie,
          > i dla wszystkich.
          >
          A za jakich "wszystkich" sie wypowiadasz?Znowu uwazasz, ze to co dobre dla
          Ciebie dobre dla wszystkich?

          A jeśli upierasz się tu siedzieć, to przestań przynajmniej tworzyć
          > karkołomne konstrukcje dla udowodnienie nie mniej karkołomnych tez,
          > które lęgną się w Twojej zmęczonej głowie.
          > Prawda potrafi być bardzo prosta.
          > Mowiłam to już miesiąc temu - w moim pierwszym poście w tym wątku
          > - najlepiej po prostu zapytać mowiącego, miast łamać umysł nad tym,
          > co też ten ktoś mógł mieć na myśli. No bo przecież że powiedział
          > dokładnie to, co myślał, to wersja nie do przyjęcia, prawda?
          >
          > Nie wywołuj mnie kolejnymi bzdetami.
          > Ja naprawdę chcę już stąd wyjść.
          >
          > No to idz sobie przeciez na sile cie tutaj nikt nie trzyma.
          > Abe


          --
          Pozdrawiam
          • abe.abe Re: Uprzejma prośba do Hiacynta 06.03.05, 12:10

            > > Wybierz się w gory Hiacyncie - tak będzie najlepiej i dla Ciebie,
            > > i dla wszystkich.
            > >
            > A za jakich "wszystkich" sie wypowiadasz?Znowu uwazasz, ze to co dobre dla
            > Ciebie dobre dla wszystkich?


            Słuszna uwaga, Hicynciesmile

            Tak będzie najlepiej dla Ciebie i prawie wszystkich smile


            Abe


            --
            Zawsze staraj się postępować jak należy - chyba że sumienie Ci nie
            pozwala smile /Forrest Gump/
            • abe.abe Re: Sorki Gini 06.03.05, 12:18
              Post był oczywiscie do ciebie.
              Najwidoczniej zaczęliscie mi się mylić, ale mam nadzieję,
              że moja pomyłka żadnemu z was ujmy nie przynosi.


              abe.abe napisała:

              >
              > > > Wybierz się w gory Hiacyncie - tak będzie najlepiej i dla Ciebie,
              > > > i dla wszystkich.
              > > >
              > > A za jakich "wszystkich" sie wypowiadasz?Znowu uwazasz, ze to co dobre dl
              > a
              > > Ciebie dobre dla wszystkich?
              >
              >
              > Słuszna uwaga, Hicynciesmile
              >
              > Tak będzie najlepiej dla Ciebie i prawie wszystkich smile
              >
              >
              > Abe
              >
              >


              --
              Zawsze staraj się postępować jak należy - chyba że sumienie Ci nie
              pozwala smile /Forrest Gump/
              • gini Re: Sorki abusiu 06.03.05, 13:19
                abe.abe napisała:

                > Post był oczywiscie do ciebie.
                > Najwidoczniej zaczęliscie mi się mylić, ale mam nadzieję,
                > że moja pomyłka żadnemu z was ujmy nie przynosi.
                >
                >
                > abe.abe napisała:
                >
                > >
                > > > > Wybierz się w gory Hiacyncie - tak będzie najlepiej i dla Cie
                > bie,
                > > > > i dla wszystkich.
                > > > >
                > > > A za jakich "wszystkich" sie wypowiadasz?Znowu uwazasz, ze to co do
                > bre dl
                > > a
                > > > Ciebie dobre dla wszystkich?
                > >
                > >
                > > Słuszna uwaga, Hicynciesmile
                > >
                > > Tak będzie najlepiej dla Ciebie i prawie wszystkich smile
                > >
                > >
                > > Abe
                > >
                > >
                >
                Dalej nie wyjasnilas kto to sa Ci "prawie wszyscy".
                Jezeli ty i twoje ratlerki to sie zgadzam dla was bedzie lepiej.
                Co do mnie nie decyduj za mnie, o tym co jest dobre dla mnie decyduje ja.
                Dzis jak zwykle w kazda niedziele mam malutko czasu.

                >


                --
                Pozdrawiam
                • gini Re: Sorki abusiu i dziekuje 06.03.05, 13:34
                  W koncu sie troszke opamietalas, skorygowalas "wszyscy" na " prawie wszyscy",
                  zmienilas tez adresata swojego niezmiernie pouczajacego postu , ze mnie na
                  Hiacynta.
                  To mile , nawet bardzo mile.
                  Na razie Cie pozegnam.
                  Do poniedzialku, z tym, ze nie napewno, byc moze napisze cosjeszcze dzis, jak
                  pan i wladca pozwoli.
                  --
                  Pozdrawiam
                • abe.abe Re: Sorki abusiu 06.03.05, 13:35
                  gini napisała:

                  > Dalej nie wyjasnilas kto to sa Ci "prawie wszyscy".



                  > No to idz sobie przeciez na sile cie tutaj NIKT nie trzyma.

                  Jaki NIKT? smile


                  Możesz mi mówić Abe smile
                  Nie lubię prowincjonalnych kolokwializmów.



                  --
                  Zawsze staraj się postępować jak należy - chyba że sumienie Ci nie
                  pozwala smile /Forrest Gump/
                  • carmina Nikczemne podpieranie się - c.d. i....rrrrromanse! 06.03.05, 13:52
                    Specjaliści od posługiwania się innymi chcieli rękami Gini i Hiacynta załatwiać
                    swoje trudne sprawy. Obiecywali dostarczenie materiałów, informację i
                    podpowiedź. Wyjątkowo paskudna oferta. Mnie kiedyś ktoś coś takiego też
                    zaproponował. Nigdy już nie był w moich oczach ten sam.

                    Teraz piszą pokrętne kłamstwa, że to nieprawda, bo Hiacynt i tak
                    bez "napuszczania" Scana nie lubił. No ale właśnie dlatego była nadzieję, że
                    się "załapie" na te bezcenne, abocentryczne info.

                    Jeśli chodzi o to pisanie, że czegoś tam nam nie powiecie, Abonurniu, że jakieś
                    potwornie intrygujace wszystkich info macie - to budzi tylko śmiech. Nie
                    intersujecie nikogo poza sobą samymi. Nikogo nie pociągają straszliwe,
                    rozromansowane koleje losu Abe, która pisze przecież o sobie wprost, że ma 50
                    lat. Niestety to nie jest najlepszy wiek dla Pań na ROMANSE. Lepiej zająć się
                    rodziną, jeśli ma się szczęście ją mieć. Ale Abe pisze stale właśnie o tym, że
                    wara nam od jej romansów i wara nam od jej ...romansów. Maniaczka widzi
                    wszędzie ROMANSE. I ja też jej niby wmawiałam ROMANSE. I wierszyk przerobiony
                    ze Stefka Burczymuchy też był o ROMANSACH. Dość monoabotyczne postrzeganie
                    świata. Nurni chce pisać o ROMANSACH Hoacynta. Co za śmieszne, pretrensjonalne
                    słownictwo. "Cukiereczek" i "Romanse". Żenada i smutek. I kłamstwa.

                    • nurni Anakonda137-ma napisala ze.... 06.03.05, 14:06
                      carmina napisała:

                      > Specjaliści od posługiwania się innymi chcieli rękami Gini i Hiacynta
                      załatwiać
                      >
                      > swoje trudne sprawy.

                      Twoimi na pewno nie.
                      Hiacynt pisal ze nalzezy mu sie czesc prawdy o Jeniseju.
                      Ja (i tylko ja) uwazalem ze mu sie nalezy.


                      > Obiecywali dostarczenie materiałów, informację i
                      > podpowiedź.

                      Anakondo 137 ...rozpisz sie.

                      > Wyjątkowo paskudna oferta.

                      Wyjatkowo oslizlym nickiem sie stajesz Anakondo137-ma.
                      Czy Ty juz nie zalatwiasz tu spraw privowych ?

                      Gini rulez......

                      Prosimy prosimy....

                      Bardziej juz nas ubrudzic , niz zrobila to maleszka, nie mozna.



                      > Mnie kiedyś ktoś coś takiego też
                      > zaproponował. Nigdy już nie był w moich oczach ten sam.
                      >
                      > Teraz piszą pokrętne kłamstwa, że to nieprawda, bo Hiacynt i tak
                      > bez "napuszczania" Scana nie lubił. No ale właśnie dlatego była nadzieję, że
                      > się "załapie" na te bezcenne, abocentryczne info.

                      Malo wiesz i zrobie wiele by tak zostalo.
                      Nie zaslugujecie nawet na to by wiedziec jak bardzo bladzicie.

                      Niech lepiej wyjdzie caly wasz jad, cale chore postrzeganie swiata i ludzi.

                      Prosimy Anakondo...prosimy.

                      > Niestety to nie jest najlepszy wiek dla Pań na ROMANSE.

                      Slicznie.

                      Cala Carmina.


                      > Lepiej zająć się
                      > rodziną, jeśli ma się szczęście ją mieć. Ale Abe pisze stale właśnie o tym,
                      że
                      > wara nam od jej romansów i wara nam od jej ...romansów. Maniaczka widzi
                      > wszędzie ROMANSE.

                      A o czym to tchorzliwie pisalas pod swym nikczemnym lewym nikiem Anakondo137-
                      ma ?
                      Bo faktycznie raczej ogol normalnych ludzi uwaza ze wara....
                      Jaka jest wykladnia carminowa?


                      I ja też jej niby wmawiałam ROMANSE. I wierszyk przerobiony
                      > ze Stefka Burczymuchy też był o ROMANSACH. Dość monoabotyczne postrzeganie
                      > świata. Nurni chce pisać o ROMANSACH Hoacynta.

                      Klam nieco bardziej udolnie.
                      Nurni nigdy nie pisal, nigdy o tym nie pisze i nigdy by nie napisal.
                      Bo to inny swiat Anakondo137-ma.

                      Pytalem Cie co bys poczula gdyby jakis lewy nick pisal o wydumanych Twoich
                      romansach. Czy tez byloby to dla Ciebie obojetne. Po co krecisz ?

                      >Co za śmieszne, pretrensjonalne
                      > słownictwo. "Cukiereczek" i "Romanse". Żenada i smutek. I kłamstwa.

                      Dzis juz nie masz nic do stracenia.
                      Mamy zdanie Abe i zdanie atakujacej jej "romanse Anakondy.
                      Faktycznie ktores musi klamac.


                      --
                      "Kazdy ma to na co sobie zasluzyl" Abe
                      • hiacynth Perła i nie tylko 06.03.05, 14:22
                        nurni napisał:

                        > carmina napisała:
                        >
                        > > Specjaliści od posługiwania się innymi chcieli rękami Gini i Hiacynta
                        > załatwiać
                        > >
                        > > swoje trudne sprawy.
                        >
                        > Twoimi na pewno nie.
                        > Hiacynt pisal ze nalzezy mu sie czesc prawdy o Jeniseju.
                        > Ja (i tylko ja) uwazalem ze mu sie nalezy.
                        >
                        >
                        > > Obiecywali dostarczenie materiałów, informację i
                        > > podpowiedź.
                        >
                        > Anakondo 137 ...rozpisz sie.
                        >
                        > > Wyjątkowo paskudna oferta.
                        >
                        > Wyjatkowo oslizlym nickiem sie stajesz Anakondo137-ma.
                        > Czy Ty juz nie zalatwiasz tu spraw privowych ?

                        ==================================
                        Re: marionetka
                        Autor: abe.abe
                        Data: 05.03.2005 00:10

                        --------------------------------------------------------------------------------
                        hiacynth napisał:

                        > a materiały które mi wvciskałaś to był wirtual czy real?

                        To był real. Nie wciskałam. Zaproponowałam.
                        Wirtual nigdy nie był dla mnie nazbyt ważny.

                        > napisz, byłaś pewna że dam się napuścić na Scana, a tutaj nastąpiłą
                        > taka niemiła niespodzianka.

                        Zdziwisz się... byłam niemal pewna, że się nie zgodzisz.
                        Dlaczego? To już pozostawię sobie.


                        ==================================================

                        pozostawiam bez komentarza.


                        1. Czat z Dachsem to miał być czat logiczny, wykazałbym mu jakim jest
                        dyletantem i jak wielkim ignorantem. jak wielkim jest dyletantem. Stchórzył.

                        2. Wątek w zamierzeniu w ogóle nie dotyczył osoby Dachsa. Wątej był czysto
                        merytoryczny - logiczny.

                        I w pierwszym i w drugim punkcie sobie ubzduraliście, że trzeba bronić Dachsa
                        przede mną, gdyż sam się nie umie bronić.


                        "Perła napisał:

                        A propos realu. Słusznie mi zwracałeś uwagę, że mieszałem real z virtulem.
                        Miałeś rację. I ja tą rację uznałem. Ale co wczoraj zobaczyłem?

                        Otóż zobaczyłem Ciebie jak robisz to samo.
                        Np. oskarżyłeś Abe o napuszczanie Ciebie na Scana. To rzecz z realu ponoć jest.
                        To czemu o tym pisałeś? Poza tym to oskarżenie idiotyczne same w sobie jest.
                        Ciebie na Scana napuszczać nie trzeba. Scan na pierwszym miejscu Twej
                        prokuratorkiej listy jest."

                        masz słabą pamięć. "Prokuratorska lista" - jak to dobrze brzmi, jak się
                        kojarzy. Prawda wygląda całkiem inaczej. Nie rozróżniasz realu i wirtualu,
                        a listy w wątku należy czytać we właściwej kolejności.


                        Perła, nie jątrz, nie stosuj metody którą doskonale znam.
                        Przytargałem Tobie drugi wątek, rozwiń go z przyjaciómi.
                        Mam Wam zaproponować temat?

                        • perla zaczynasz bezczelny Hiacynt być 06.03.05, 15:02
                          hiacynth napisał:

                          > Przytargałem Tobie drugi wątek, rozwiń go z przyjaciómi.
                          > Mam Wam zaproponować temat?

                          Hiacynt, to ja założyłem wątek ten. A Ty drzwi pokazujesz mi?
                          Zachowujesz się jak Arab z Europie właśnie.


                          --
                          Perła
                          • gini Re:perla , jak juz chcesz koniecznie porarlerkowac 06.03.05, 15:18
                            perla napisał:

                            > hiacynth napisał:
                            >
                            > > Przytargałem Tobie drugi wątek, rozwiń go z przyjaciómi.
                            > > Mam Wam zaproponować temat?
                            >
                            > Hiacynt, to ja założyłem wątek ten. A Ty drzwi pokazujesz mi?
                            > Zachowujesz się jak Arab z Europie właśnie.
                            >
                            To sobie poratlerkujesz.
                            Jeden ratlerek mniej jeden wiecej nie ma problemu.
                            Tylko przestan robic za mojego obronce obrazajac Danke przy tym.
                            Nie zycze sobie, ja sie umiem bronic sama
                            Kopia nie tu gorzej troszke,i nie reagujesz, raptem zrobiles sie szlacjetny i
                            dales kopa biednej Dance..
                            Odczep sie.
                            Nie potrzebuje by mnie jakies lajzy bronily.
                            Won!!!

                            >


                            --
                            Pozdrawiam
                            • perla Re:perla , jak juz chcesz koniecznie porarlerkowa 06.03.05, 15:25
                              gini napisała:

                              > To sobie poratlerkujesz.

                              komu?

                              > Tylko przestan robic za mojego obronce obrazajac Danke przy tym.

                              gini, ja nie jestem Twoim obrońcą. Skąd Ci to przyszło do głowy?
                              Dance napisałem to co napisałem bo ona napisała sku..syński post po prostu.

                              > Nie zycze sobie, ja sie umiem bronic sama

                              jw.

                              > Kopia nie tu gorzej troszke,i nie reagujesz, raptem zrobiles sie szlacjetny i
                              > dales kopa biednej Dance..

                              co innego forumowa przepychanka, a co innego o realu komuś pisać.

                              > Odczep sie.

                              obejrzałem sie, bo to chyba nie do mnie jest.

                              > Nie potrzebuje by mnie jakies lajzy bronily.

                              jw.

                              > Won!!!

                              z czego won gini? Z Tego wątku? Z Twego życia? Z Twego privu?

                              Naprawdę gini, masz zły dzień jakiś.

                              pozdrówka smile


                              --
                              Perła
                    • perla Re: Nikczemne podpieranie się - c.d. i....rrrrrom 06.03.05, 14:13
                      Carmino, posuwasz sie stanowczo za daleko.
                      Nie poznaję Cię.
                      Zastanów się 100 razy zanim ponownie coś takiego napiszesz.
                      Pisałaś, że nie chcesz zranić realnie. A właśnie to zrobiłaś.
                      Bo jak się obronić przed takim postem?
                      Napisać życiorys?
                      Dostarczyć metryki?
                      Wezwać świadków?

                      To niewyobrażalny post Carmino jest.



                      carmina napisała:

                      > Specjaliści od posługiwania się innymi chcieli rękami Gini i Hiacynta
                      załatwiać
                      >
                      > swoje trudne sprawy. Obiecywali dostarczenie materiałów, informację i
                      > podpowiedź. Wyjątkowo paskudna oferta. Mnie kiedyś ktoś coś takiego też
                      > zaproponował. Nigdy już nie był w moich oczach ten sam.
                      >
                      > Teraz piszą pokrętne kłamstwa, że to nieprawda, bo Hiacynt i tak
                      > bez "napuszczania" Scana nie lubił. No ale właśnie dlatego była nadzieję, że
                      > się "załapie" na te bezcenne, abocentryczne info.
                      >
                      > Jeśli chodzi o to pisanie, że czegoś tam nam nie powiecie, Abonurniu, że
                      jakieś
                      >
                      > potwornie intrygujace wszystkich info macie - to budzi tylko śmiech. Nie
                      > intersujecie nikogo poza sobą samymi. Nikogo nie pociągają straszliwe,
                      > rozromansowane koleje losu Abe, która pisze przecież o sobie wprost, że ma 50
                      > lat. Niestety to nie jest najlepszy wiek dla Pań na ROMANSE. Lepiej zająć się
                      > rodziną, jeśli ma się szczęście ją mieć. Ale Abe pisze stale właśnie o tym,
                      że
                      > wara nam od jej romansów i wara nam od jej ...romansów. Maniaczka widzi
                      > wszędzie ROMANSE. I ja też jej niby wmawiałam ROMANSE. I wierszyk przerobiony
                      > ze Stefka Burczymuchy też był o ROMANSACH. Dość monoabotyczne postrzeganie
                      > świata. Nurni chce pisać o ROMANSACH Hoacynta. Co za śmieszne,
                      pretrensjonalne
                      > słownictwo. "Cukiereczek" i "Romanse". Żenada i smutek. I kłamstwa.
                      >
                      • carmina Re: Nikczemne podpieranie się - c.d. i....rrrrrom 06.03.05, 14:24
                        perla napisał:

                        > Carmino, posuwasz sie stanowczo za daleko.
                        > Nie poznaję Cię.
                        > Zastanów się 100 razy zanim ponownie coś takiego napiszesz.
                        > Pisałaś, że nie chcesz zranić realnie. A właśnie to zrobiłaś.
                        > Bo jak się obronić przed takim postem?
                        > Napisać życiorys?
                        > Dostarczyć metryki?
                        > Wezwać świadków?
                        >
                        > To niewyobrażalny post Carmino jest.
                        >
                        >
                        >
                        > carmina napisała:
                        >
                        > > Specjaliści od posługiwania się innymi chcieli rękami Gini i Hiacynta
                        > załatwiać
                        > >
                        > > swoje trudne sprawy. Obiecywali dostarczenie materiałów, informację i
                        > > podpowiedź. Wyjątkowo paskudna oferta. Mnie kiedyś ktoś coś takiego też
                        > > zaproponował. Nigdy już nie był w moich oczach ten sam.
                        > >
                        > > Teraz piszą pokrętne kłamstwa, że to nieprawda, bo Hiacynt i tak
                        > > bez "napuszczania" Scana nie lubił. No ale właśnie dlatego była nadzieję,
                        > że
                        > > się "załapie" na te bezcenne, abocentryczne info.
                        > >
                        > > Jeśli chodzi o to pisanie, że czegoś tam nam nie powiecie, Abonurniu, że
                        > jakieś
                        > >
                        > > potwornie intrygujace wszystkich info macie - to budzi tylko śmiech. Nie
                        > > intersujecie nikogo poza sobą samymi. Nikogo nie pociągają straszliwe,
                        > > rozromansowane koleje losu Abe, która pisze przecież o sobie wprost, że m
                        > a 50
                        > > lat. Niestety to nie jest najlepszy wiek dla Pań na ROMANSE. Lepiej zająć
                        > się
                        > > rodziną, jeśli ma się szczęście ją mieć. Ale Abe pisze stale właśnie o ty
                        > m,
                        > że
                        > > wara nam od jej romansów i wara nam od jej ...romansów. Maniaczka widzi
                        > > wszędzie ROMANSE. I ja też jej niby wmawiałam ROMANSE. I wierszyk przerob
                        > iony
                        > > ze Stefka Burczymuchy też był o ROMANSACH. Dość monoabotyczne postrzegani
                        > e
                        > > świata. Nurni chce pisać o ROMANSACH Hoacynta. Co za śmieszne,
                        > pretrensjonalne
                        > > słownictwo. "Cukiereczek" i "Romanse". Żenada i smutek. I kłamstwa.

                        Stanowczo za daleko posunieto się tu wzgledem mnie. Jeśli możesz nie dokładaj
                        się.
                        Jeśli ktoś ma problem i na wierszyk o Burczymusze reaguje tak jak to tu widzimy
                        i zaczyna wracać do kłamstw o rozmowie telefonicznej, dodając nowe - to ja MAM
                        PRAWO SIĘ BRONIĆ. Tyle.
                        • nurni Re: Nikczemne podpieranie się - c.d. i....rrrrrom 06.03.05, 14:29
                          carmina napisała:

                          > to ja MAM
                          >
                          > PRAWO SIĘ BRONIĆ. Tyle.

                          Alez bron sie Anakondo.
                          Bron sie przed mieszaniem privow z forum, realem z wirtualem, bron sie przed
                          OBOWIAZUJACA wciaz na forum opinia ze pacynek uzywaja tylko tchorze i smiecie.

                          Bron sie tak jak umiesz Anakondo137-ma.

                          Bledow tylko nie popelniaj. Wychwyce.



                          --
                          "Kazdy ma to na co sobie zasluzyl" Abe
                          • carmina Nurniu, nie do Ciebie pisałam... 06.03.05, 14:38
                            nurni napisał:

                            > carmina napisała:
                            >
                            > > to ja MAM
                            > >
                            > > PRAWO SIĘ BRONIĆ. Tyle.
                            >
                            > Alez bron sie Anakondo.
                            > Bron sie przed mieszaniem privow z forum, realem z wirtualem, bron sie przed
                            > OBOWIAZUJACA wciaz na forum opinia ze pacynek uzywaja tylko tchorze i smiecie.

                            *******************Jeszcze nie poczochrany? No to szczekaj dalej.
                            >
                            > Bron sie tak jak umiesz Anakondo137-ma.
                            >
                            > Bledow tylko nie popelniaj. Wychwyce.

                            *************************************Biedactewko.
                            • nurni Carmina z Burano napisala: 06.03.05, 14:55


                              Tylko po to by skrocic Twe meki na forum tym...bo watek zaraz sie skonczy.

                              Tak jak Ty.


                              carmina napisała:

                              > *******************Jeszcze nie poczochrany? No to szczekaj dalej.

                              Nie Carmino, nie poczochrany. Czy masz jeszcze jakies pytania w
                              temacie "czochrania" ? Smialo Carmino137-ma.


                              > *************************************Biedactewko.

                              Taki juz moj los. Taki moj smutny real i smutne zycie Carmino.

                              Juz Ci lepiej........... ? smile))


                              Nie ma za co..............


                              --
                              "Kazdy ma to na co sobie zasluzyl" Abe
                        • perla Re: Nikczemne podpieranie się - c.d. i....rrrrrom 06.03.05, 14:42
                          carmina napisała:

                          > Stanowczo za daleko posunieto się tu wzgledem mnie. Jeśli możesz nie dokładaj
                          > się.

                          Carmino, nie mam zamiaru dokładać się. Najmniejszego zamiaru właśnie.
                          Tylko, wiesz, tak, trochę mi żal, że skończyła sie pewna epoka na forum tym.

                          --
                          Perła
                          • carmina Podróże - fajna rzecz :) 06.03.05, 15:12
                            perla napisał:

                            > carmina napisała:
                            >
                            > > Stanowczo za daleko posunieto się tu wzgledem mnie. Jeśli możesz nie dokł
                            > adaj
                            > > się.
                            >
                            > Carmino, nie mam zamiaru dokładać się. Najmniejszego zamiaru właśnie.
                            > Tylko, wiesz, tak, trochę mi żal, że skończyła sie pewna epoka na forum tym.
                            >
                            Perło, skończyła się dawno. Dla mnie przynajmniej. Nie mam ani nic do
                            stracenia. Nie mam żadnych sentymentów względem tego forum. Tylko czasem coś
                            mnie ruszy. Bardzo rzadko. Nawet na czytanie, tego co "zadane" nie mam dość
                            czasu, a co dopiero na czytanie tego tutaj.
                            Mówiłeś, ze masz w planie podróż. Zazdroszczę.
                            I - jak już pisałam - wolnych, dobrych myśli życzę.

                            C.
                            • perla Re: Podróże - fajna rzecz :) 06.03.05, 15:20
                              carmina napisała:

                              > Mówiłeś, ze masz w planie podróż. Zazdroszczę.

                              mam. I pojadę, aby wrócić smile
                              Ale chyba niestety dopiero w maju. Za dużo obowiązków jednak jest.
                              A w lecie do Fatimy. Autem smile

                              > I - jak już pisałam - wolnych, dobrych myśli życzę.

                              dziekuję Carmino. Ja Tobie również życzę tego.
                              Wiesz, wiem z autopsji jak to jest gdy człowiek nie zapanuje nad chęcia
                              dołożenia komuś. Paru postów z przeszłości na pewno nienapisałbym.


                              --
                              Perła
                              • carmina Re: Podróże - fajna rzecz :) - jeszcze raz. 06.03.05, 15:33
                                perla napisał:

                                >
                                > dziekuję Carmino. Ja Tobie również życzę tego.
                                > Wiesz, wiem z autopsji jak to jest gdy człowiek nie zapanuje nad chęcia
                                > dołożenia komuś. Paru postów z przeszłości na pewno nienapisałbym.
                                >
                                >
                                Wiem, chyba wiem.
                                Ja raczej żałuję tego, że pisałam priwy i zgodziłam się podać kiedyś komuś swój
                                numer telefonu.
                                Pozdr

                                C
                  • gini Re: Sorki abusiu 06.03.05, 14:59
                    abe.abe napisała:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Dalej nie wyjasnilas kto to sa Ci "prawie wszyscy".
                    >
                    >
                    >
                    > > No to idz sobie przeciez na sile cie tutaj NIKT nie trzyma.
                    >
                    > Jaki NIKT? smile
                    >
                    >
                    > Możesz mi mówić Abe smile
                    > Nie lubię prowincjonalnych kolokwializmów.
                    >

                    Malo mnie interzsuje co lubisz a czego nie, wazne, ze dalej unikaki robisz.
                    Dla mnie jzestes anusia .To Tobie sie wydaje, ze wazne jest to co Ty lubisz
                    albo czego nie lubisz.
                    Powinnas wreszcie zejsc na ziemie , wtedy bys sie przekoinala, ze oprocz
                    Ciebie sa jeszcze inni, tacy ktorzy maja inne zdanie na temat Twoich jedynych
                    slusznie pogladow, i, ze sa jeszcze tacy ktorzy nie podziwiaja ciebie jak ty to
                    czynisz saùa.
                    Pytalam co sie kryje pod okresleniem "wszyscy" lub prawie wszyscy"

                    >
                    >


                    --
                    Pozdrawiam
                  • gini Re: Sorki abusiu rozczarowalas mnie 06.03.05, 15:27
                    abe.abe napisała:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > Dalej nie wyjasnilas kto to sa Ci "prawie wszyscy".
                    >
                    > Nie mowiac juz o tum, zenikt nie wyjasnil ,kto to 'sa wszyscy".
                    >
                    > > No to idz sobie przeciez na sile cie tutaj NIKT nie trzyma.
                    >
                    > Jaki NIKT? smile
                    >
                    µµµµµµµµµµµµµµµµµµµµµµµµµµµµµµhmm jaki nikt?
                    Czerwony , zielony, niebieski.
                    Zle postawilas pytanko, powinnas postawic 'kto to jest nikt'

                    >
                    > Możesz mi mówić Abe smile
                    >
                    Pewnie, ze moge, ale mi sie nie chce .Mowie tak jak mi sie podoba abusiu.

                    Nie lubię prowincjonalnych kolokwializmów.


                    A malo mnie interesuje to co lubisz albo czego nielubisz.
                    Swiat sie nie kreci abuniu wg Ciebie, nie wszystko , co jest dla ciebie ok!,
                    jest takie samo dla innych.

                    >
                    >


                    --
                    Pozdrawiam
                    • felicia Re: Sorki abusiu rozczarowalas mnie 06.03.05, 15:39

                      > Nie lubię prowincjonalnych kolokwializmów.
                      >
                      >
                      > A malo mnie interesuje to co lubisz albo czego nielubisz.
                      > Swiat sie nie kreci abuniu wg Ciebie, nie wszystko , co jest dla ciebie ok!,
                      > jest takie samo dla innych.


                      Gini, nie pytasz, co to jest "prowincjonalny kolokwializm", to pewnie wiesz. Ja
                      nie wiem, mogłabyś mnie oświecić?
                      F.
                      • hiacynth Felocio droga :)) 06.03.05, 15:53
                        felicia napisała:

                        >
                        > > Nie lubię prowincjonalnych kolokwializmów.
                        > >
                        > >
                        > > A malo mnie interesuje to co lubisz albo czego nielubisz.
                        > > Swiat sie nie kreci abuniu wg Ciebie, nie wszystko , co jest dla ciebie o
                        > k!,
                        > > jest takie samo dla innych.
                        >
                        >
                        > Gini, nie pytasz, co to jest "prowincjonalny kolokwializm", to pewnie wiesz.
                        Ja
                        >
                        > nie wiem, mogłabyś mnie oświecić?
                        > F.

                        Pisałaś o Abe i Scanie - "Jaka kobieta taki cham"

                        możesz mnie oświecić trocjhę ??
                            • abe.abe Re: Felicio droga :)) 06.03.05, 16:18
                              Droga Felicja na pewno nie będzie Ci tego miała za złe.
                              To jej ulubione usprawiedliwienie na wszelkie chamstwo scana
                              wobec kobiet.
                              Odpowiadała mi tak w imieniu tego ostatniego, gdy
                              próbowałam zwrócić uwagę na jego bezprzykładne chamstwo wobec Gini.

                              hiacynth napisał:

                              >
                              >
                              > nie masz mi tego za złe smile))
                              >
                              > wpisałem do wyszukiwarki cham wpisałem kobieta i tak mi wzyszło
                              >
                              > bardzo mnie to zdanie wówczas uderzyło
                              >
                              > pozdrawiam smile)
                              >


                              --
                              Zawsze staraj się postępować jak należy - chyba że sumienie Ci nie
                              pozwala smile /Forrest Gump/
                              • abe.abe Re: Felicio droga :)) 06.03.05, 16:21
                                Ach, przepraszam...
                                Możesz mnie oskarżyć o kolejne kłamstwo.
                                rzecz się bowiem działa na forum ukrytym i bardzo zamkniętym
                                - dosłownie kilka osób.


                                Pozdrawiam Panstwa oboje.
                                I czekam na koncert hipokryzji.

                                Abe
                                --
                                Zawsze staraj się postępować jak należy - chyba że sumienie Ci nie
                                pozwala smile /Forrest Gump/
                                • gini Re: Felicio droga :)) 06.03.05, 16:32
                                  abe.abe napisała:

                                  > Ach, przepraszam...
                                  > Możesz mnie oskarżyć o kolejne kłamstwo.
                                  > rzecz się bowiem działa na forum ukrytym i bardzo zamkniętym
                                  > - dosłownie kilka osób.
                                  >
                                  >
                                  > Pozdrawiam Panstwa oboje.
                                  > I czekam na koncert hipokryzji.
                                  >
                                  > Abe


                                  Abe jeszcze czekasz na ko ncert hipokryzji?
                                  Przeciez ko certujesz tutaj ze swoja hipokryzja od jakiegos czasu.
                                  Dzis niestety, koniec, jutro c.dalszy.


                                  Pozdrawiam
                                • felicia Re: Felicio droga :)) 06.03.05, 16:36
                                  abe.abe napisała:

                                  > Ach, przepraszam...
                                  > Możesz mnie oskarżyć o kolejne kłamstwo.
                                  > rzecz się bowiem działa na forum ukrytym i bardzo zamkniętym
                                  > - dosłownie kilka osób.
                                  >
                                  >
                                  > Pozdrawiam Panstwa oboje.
                                  > I czekam na koncert hipokryzji.

                                  Hipokryzją jest nazywanie mnie "drogą" w temacie postu. Ale niech będzie.
                                  Nikogo o kłamstwo nie oskarżam. Nie zapisywałam sobie nigdzie żadnych postów z
                                  ukrytych forów. Z jawnych też. Nie polemizuję na temat tego, co znaczyło
                                  konkretne zdanie.

                                  Co do pytania Hiacynta jeszcze: rozpatrywanie zdania wyjętego z kontekstu, a w
                                  tym wypadku były nim rzekomo rozysłane pornograficzne kolaże (zdaje się, że
                                  Gini - nie mając żadnych dowodów - winiła o to Scana), ma sens umiarkowany. No
                                  chyba że u kogoś co zdanie, to aforyzm i złota myśl. Zdarza mi się pisać
                                  mądrze, ale nie aż taksmile
                                  F.
                              • felicia Re: Felicio droga :)) 06.03.05, 16:29
                                > Droga Felicja na pewno nie będzie Ci tego miała za złe.
                                > To jej ulubione usprawiedliwienie na wszelkie chamstwo scana
                                > wobec kobiet.

                                Chamstwa Scan wobec kobiet a także wobec mężczyzn (czemu je pomijać?!) są jego
                                sprawą, za którą sam odpowiada. Nikogo nie tłumaczę, a już na pewno nie
                                usprawiedliwiam.
                                Nawet siebie.
                                Dziękuję za wyjaśnienie słowa "kolokwializm". Trudne ono. Poproszę jeszcze o
                                wyjaśnienie "prowincjonalny" oraz wskazanie "prowincjonalnego kolokwializmu" u
                                Gini. Ruszam głową i nie dostrzegam go.
                                F.
                          • felicia Re: Felocio droga :)) 06.03.05, 16:17
                            Dzięki za link, oto mój post ówczesny: "Może taki cham, jaka kobieta.
                            Przypomina mi się scena z "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", gdy ten mały, o
                            którym opowiada Hanka Skarżanka (jako sprzątaczka nad Zegrzem),
                            woła: "kurdupel, kurdupel?!". Przepraszam, że nie streszczam, ale kto widział,
                            ten wie, o co mi chodzismile"
                            Gini na to podała mi argument, że gwałciciele mówią "ona sama sobie była
                            winna". Otóż - to nie jest tak! Gwałt jest rzeczą ohydną i NIC go nie
                            usprawiedliwia. Mówienie: "ona sama sobie winna" nie może wpłynąć na
                            złagodzenie osądu (wyroku).
                            Jednak, w nocy ulicą Brzeską (w W-wie) lub Stalową, a nawet Ogrodem Saskim
                            bałabym się spacerować.
                            To jedno. Drugie. Mnie osobiście złości i śmieszy argument, że - jako to? do
                            kobiety? jak mogłeś? Jeśli kobieta siada w knajpie z lumpami i pije z nimi
                            wódkę, nie oczekuje chyba, że będą poezje jej recytwoać, nie powinna się
                            dziwić, że obrzucą ją słowem grubym.
                            Co do tamtej sytuacji. Scana nie broniłam i nie bronię. Jak i nie biorę za
                            niego dopowiedzialności. Moje zdanie na temat jego "występów" zna. I tyle.
                            Każdy tu psize na swój rachunek - o to zawsze "walczę", o to się upominam, bo
                            nic mnie bardziej nie rozsierdza jak pisanie do mnie "WY". To częsta tu maniera.
                            F.
                            PS Zdaje się że kolega Nurni ma sygnaturkę, która lepiej daje, Hiacyncie,
                            odpowiedź na Towje pytanie niż moje wyjaśnienia.
                      • hiacynth JAK GINI BRONIŁA ABE i co robiła Felicia 06.03.05, 15:58
                        felicia napisała:

                        >
                        > > Nie lubię prowincjonalnych kolokwializmów.
                        > >
                        > >
                        > > A malo mnie interesuje to co lubisz albo czego nielubisz.
                        > > Swiat sie nie kreci abuniu wg Ciebie, nie wszystko , co jest dla ciebie o
                        > k!,
                        > > jest takie samo dla innych.
                        >
                        >
                        > Gini, nie pytasz, co to jest "prowincjonalny kolokwializm", to pewnie wiesz.
                        > Ja nie wiem, mogłabyś mnie oświecić?
                        > F.


                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14963762&a=15015523

                        Może taki cham, jaka kobieta.


                        odpowiadałaś na list czyli Gini broniącej Abe :

                        No taa moglam sie domyslic, ze wszystkiemu ta Andzia winna, ale ja nie o tym
                        pisalam Felicjo, ja o chamstwie pisalam, ewidentnym chamstwie scana, tez
                        uduchowionego i wrazliwego, oczytanego erudyty, ktore to paniom erudytkom
                        wrazliwym i uduchowionym nie przeszkadza.




                      • leje-sie Felicjo 06.03.05, 16:00
                        Galant to jeszcze predzej kobieciarz, nawet dziwkarz.

                        "Les vies des dames galantes" Boy przelozyl na "Zywoty pan swawolnych" i dosc
                        samowolnie eufemizmu uzyl. Pewnie dosadniej i zgodniej z oryginalem nie mogl.

                        Tez podczytuje watek az mi sie uszy trzesa to czerwienia na przemian.

                        Nieprzyzwoita to rozrywka jak rozkoszowanie sie widokiem przez dziurke od
                        klucza w zamtuzie, czy tez wspolczesniej "Domem Wielkiego Brata" w telewizji.

                        Ale jesli jest spektakl przy podniesionej kurtynie to publicznosc zawsze sie
                        znajdzie.

                        Chociazby dla aktorow satysfakcji.

                        A mi nuuudno, terminow musze dotrzymac, jedyna rozrywka co sobie z doskoku
                        podczytam.

                        Wiec starajcie sie. Mniej enigmy i puszenia sie "co ja bym nie powiedzial
                        gdybym powiedzial". Walcie tekstem otwartym, zywym miesem.


                        --
                        "Jesli to prawda - to nie wierzę, aby cos takiego sie wydarzylo".
                      • abe.abe Re: dla Felicji 06.03.05, 16:08
                        kolokwializm - wyraz, wyrażenie uzywane tylko w swoobodnej, potocznej mowie

                        znaczenie pojęcia "prowincjonalny" - jest Ci natomiast pewnie znane.

                        Rusz głową.

                        Abe

                        --
                        Zawsze staraj się postępować jak należy - chyba że sumienie Ci nie
                        pozwala smile /Forrest Gump/
          • nurni krotko i wyjatkowo 06.03.05, 12:48
            gini napisała:

            > A za jakich "wszystkich" sie wypowiadasz?Znowu uwazasz, ze to co dobre dla
            > Ciebie dobre dla wszystkich?

            Zajmij sie adiustowaniem tekstow Carminy i Hiacynta. Wyciagneli do Ciebie
            dlon....bo sa chrzescijnsko przebaczajacy. Taka moralnosc na miare Pacewiczow i
            sp-ki.

            Ten zly to przeciez Borsuk, ktory twe donosy i zachety odrzucil.

            Zjadajcie wlasny ogon.

            --
            "Kazdy ma to na co sobie zasluzyl" Abe
            • gini Re: krotko i wyjatkowo 06.03.05, 13:27
              nurni napisał:

              > gini napisała:
              >
              > > A za jakich "wszystkich" sie wypowiadasz?Znowu uwazasz, ze to co dobre dl
              > a
              > > Ciebie dobre dla wszystkich?
              >
              > Zajmij sie adiustowaniem tekstow Carminy i Hiacynta. Wyciagneli do Ciebie
              > dlon....bo sa chrzescijnsko przebaczajacy. Taka moralnosc na miare Pacewiczow
              i
              >
              > sp-ki.

              No dobra , ja sie zgadzam, tyle objasnij tym wszystkim ktorzy to czytaja na
              czym polega ta analogia .
              Co takiego mi wybaczyli?

              >
              > Ten zly to przeciez Borsuk, ktory twe donosy i zachety odrzucil.

              Jakie zachety, jakie donosy napisz cos wiecej.Ja sie chetnie dowiem czegos na
              ten temat.
              >
              > Zjadajcie wlasny ogon.

              A to znow do kogo?

              Nurni, nie mam dzis czasu , jutro bedziemy kontynuowac, az do skutku, to Ci
              przyrzekam.
              Dopisze twoje dwa motta, mowic trzeba zawsze prawde , gdy zachowasz sie
              niegodnie zaatakuje.
              Parafraza, mam strasznie malo czasu jak w kazda niedziele.
              Jutro bede miala troche wiecej.

              >


              --
              Pozdrawiam
      • nurni Re: ostatnia prosta jest 06.03.05, 12:57
        perla napisał:

        > jeżeli ktoś jeszcze czegoś nie załatwił na wątku tym, to właśnie okazja jest.
        >

        Ja nie zalatwilem jeszcze czegos bardzo waznego.

        Dziekuje Ci za kilka Twoich zdan ktore przeczytalem w tym watku.

        --
        "Kazdy ma to na co sobie zasluzyl" Abe
        • gini Re: ostatnia prosta jest 06.03.05, 13:29
          nurni napisał:

          > perla napisał:
          >
          > > jeżeli ktoś jeszcze czegoś nie załatwił na wątku tym, to właśnie okazja j
          > est.
          > >
          >
          > Ja nie zalatwilem jeszcze czegos bardzo waznego.
          >
          > Dziekuje Ci za kilka Twoich zdan ktore przeczytalem w tym watku.
          >

          Moge sie tylko podpisac.
          Wyjatkowo zgodna jestem.

          --
          Pozdrawiam
      • carmina Nikczemne podpieranie się. 06.03.05, 13:29
        NURNI PISAŁ /aby dokopać Gini/

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=20923132
        Twoje kompleksy wobec Abe czy Carminy widac jak na dloni. Podejmiemy
        probe terapii tak bys na pzyszlosc nie rzucala talerzami na sam dzwiek tych
        nickow.


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=20912304
        Tak tak. Niezatapialne trole mowia: "zegnam".
        Forum takie jakie juz jest, potrzebne jest tylko Tobie. Nie Abe nie Carminie i
        nie mi.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=20912534
        Przyszla mi tez do glowy Carmina czyli legenda kwietnych watkow.

        ABE PISAŁA /aby dopać Gini?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=20925487
        Abe nie uwielbia Carminy i vice versa.
        "Uwielbienie" i "podlizywanie się" to jedyne pojęcia jakie Tobie są dostępne.
        Inni potrafią po prostu szanować i oddawać komuś sprawiedliwość.
        Bez względu na to czy ten ktoś jest przyjacielem, sprzymierzeńcem,
        przeciwnikiem czy wrogiem.
        Trolle nie znają takich pojęć.
        Abe


        GINI PISAŁA:

        Abe, abe po coz kolejny raz przywoluje Carmine?Carminy tu nie ma od bardzo
        dawna , po coz nagle te wyrazy szacunku , na co liczy nurni?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=20926137
        DZIS NUREŃ PISZE:
        Czy wolno pytac mi o 5 (liczba symboliczna) innych nickow dziarskiej Anakondy?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&a=21306503
        WNIOSEK:
        Nureń i Abochwała uważają, że przed Anakondą miałam 5 ( "liczba symboliczna")
        innych nicków. Jednak to uważanie nie przeszkadzało im wspierać się mną w
        załatwianiu swoich marnych interesów z Gini. A przecież pacynkowanie określają
        jako kureswto. Nikczemni ludzie.


        • nurni Re: Nikczemne podpieranie się. 06.03.05, 13:38
          carmina napisała:

          > NURNI PISAŁ /aby dokopać Gini/

          No dobrze Carmino.

          Czy ustaliliscie w koncu czy napisalas w swoich pacyniarskich wierszykach o Abe,
          bo tak Ci sie "akurat" zrymowalo, jak to pokracznie tlumaczylas w pierwszym
          liscie, czy po to by dopieprzyc komus kogo nienaiwdzisz, co wyszlo w nastepnych
          listach.

          Ja moge kazdemu i w kazdym miejscu oddac sprawiedliwosc.
          Taka oddalem i Tobie.

          Przed chwila "przymililem" sie do Perly oddajac mu sprawiedliwosc i dziekujac
          za kilka slow. W Twoim chorym i coraz bardziej pustym swiecie jest to zapewne
          poszukiwanie sojusznikow.

          Ty juz nie budzisz zlosci. Mi juz Ciebie coraz bardziej zal.


          --
          "Kazdy ma to na co sobie zasluzyl" Abe
          • carmina Re: Nikczemne podpieranie się. 06.03.05, 14:00
            nurni napisał:

            > carmina napisała:
            >
            > > NURNI PISAŁ /aby dokopać Gini/
            >
            > No dobrze Carmino.
            >
            > Czy ustaliliscie w koncu czy napisalas w swoich pacyniarskich wierszykach o
            Abe
            > ,
            > bo tak Ci sie "akurat" zrymowalo, jak to pokracznie tlumaczylas w pierwszym
            > liscie, czy po to by dopieprzyc komus kogo nienaiwdzisz, co wyszlo w
            nastepnych
            >
            > listach.
            >
            > Ja moge kazdemu i w kazdym miejscu oddac sprawiedliwosc.
            > Taka oddalem i Tobie.
            >
            > Przed chwila "przymililem" sie do Perly oddajac mu sprawiedliwosc i dziekujac
            > za kilka slow. W Twoim chorym i coraz bardziej pustym swiecie jest to zapewne
            > poszukiwanie sojusznikow.
            >
            > Ty juz nie budzisz zlosci. Mi juz Ciebie coraz bardziej zal.
            >
            >

            Nurniu, Panie Nikt. Twoje żale psu na budę. Twoje przymilanie się mnie nie
            obchodzi. Jesteś nikczemnym małym człowiekiem. "Sprawiedliwość" jaką mi oddałeś
            na zawsze niestety pzoostanie w mojej pamięci. TY testowałeś MOJĄ ODWAGĘ? Lżąc?
            Ja celowałam w 100%, ty piszesz, że miałeś 95% pewności że to ja. Więc jesteś
            tym kim jesteś. Nie będę sie powtarzać. I masz to na co zasługujesz, tak jak w
            Twojej abocentrycznej syganurze. A dużo jeszcze przed Tobą.
            • nurni Re: Nikczemne podpieranie się. 06.03.05, 14:16
              carmina napisała:

              > Nurniu, Panie Nikt.

              Podaj jakis moj nick pod ktorym zostalas zaatakowana.

              Nie ma takiego Anakondo ?
              No to rzeczywiscie w Twoim swiecie taki ktos moze byc "nikim".

              > Twoje żale psu na budę. Twoje przymilanie się mnie nie
              > obchodzi.

              Carmino.....

              Napisze moze tak. Jesli odnioslas wrazenie ze przymilalem sie do Ciebie to moj
              jakis wielki blad. Tak....



              > Jesteś nikczemnym małym człowiekiem. "Sprawiedliwość" jaką mi oddałeś
              >
              > na zawsze niestety pzoostanie w mojej pamięci. TY testowałeś MOJĄ ODWAGĘ?

              Dla jakich powodow postanowilas zelzyc Abe pod lewym nickiem. Wymien te powody.
              Nie zgub sie znowu, piszac o przypadkowym rymowaniu bo znow bedzie wstyd.
              Jakies konkrety o tym romansowaniu ?

              Piszecie przeciez ze nie mieszacie realu z wirtualem.
              Pardon....Jestem nieprecyzyjny. Piszecie do INNYCH i o INNYCH by tego nie
              robili.

              No to chyba prosimy Anakondo...

              > Lżąc?

              Anakonda piszaca o romansach Abe, wpisujaca sie w jenisejowe ploty jest
              smierdzaca q....

              Sama sie juz dalej nazwiesz jesli bedziesz pisale w te nute.
              Na wlasne zyczenie.

              Potem pouzalacie sie jaki jestem rynsztokowy. Wredne podle pacynki......

              >I masz to na co zasługujesz, tak jak w
              > Twojej abocentrycznej syganurze.

              Mam. Ale to nie Ty jestes moim rozczarowaniem w tym watku.

              Anakondo............


              --
              "Kazdy ma to na co sobie zasluzyl" Abe
              • carmina Nureń rynsztokowy 06.03.05, 14:35
                nurni napisał:

                > Dla jakich powodow postanowilas zelzyc Abe pod lewym nickiem. Wymien te
                powody.
                > Nie zgub sie znowu, piszac o przypadkowym rymowaniu bo znow bedzie wstyd.
                > Jakies konkrety o tym romansowaniu ?

                ***********************Posłuchaj, Panie NIKT. Prawda czasem jest nudna, ba,
                może nawet niewiarygodna. Więc może zamiast mnie pytać, czytać moje
                odpwowiedzi - przeczytaj wierszyk, o który tyle krzyku. GDZIE tam jest mowa o
                romansach? Przyznam Ci się, że gdyby wstawić tam Carmina zamiast Abe może bym,
                się smiała ( przy dobrym humorze), a może wzruszyłabym ramionami. W głowie nie
                chce mi się pomieścić, że można wziąć to do siebie. To nie jest normalne.

                > Piszecie przeciez ze nie mieszacie realu z wirtualem.

                ********************************************Ja to ja. Nie musisz pisać do
                mnie "WY".

                > Pardon....Jestem nieprecyzyjny.
                **************************************To za mało powiedziane.

                Piszecie do INNYCH i o INNYCH by tego nie > robili.
                *************************************Znowu ta sowiecka forma.
                >
                > No to chyba prosimy Anakondo...
                **************************************Proś gdzie indziej, tu na nic prośby
                Nurnia.
                >
                > > Lżąc?
                >
                > Anakonda piszaca o romansach Abe, wpisujaca sie w jenisejowe ploty jest
                > smierdzaca q....
                *********************************Anakonda pisała do Dachsa. Dachs wiedział. Ty
                na 95%. A teraz się uspokój. Już słyszeli, słyszeli, jaki jesteś bohaterski.
                Poczochrają. Brawo.
                >
                > Sama sie juz dalej nazwiesz jesli bedziesz pisale w te nute.
                > Na wlasne zyczenie.
                **************************************To wraca do Ciebie, galancie.
                >
                > Potem pouzalacie sie jaki jestem rynsztokowy. Wredne podle pacynki......

                ******************************Każdy widzi sam. Jakby zapomniał - to ty nie
                omieszkasz przypomnieć.
                >
                > >I masz to na co zasługujesz, tak jak w
                > > Twojej abocentrycznej syganurze.
                >
                > Mam. Ale to nie Ty jestes moim rozczarowaniem w tym watku.
                >
                > Anakondo............
                *****************************************No i znowu. Czy nie możesz raz
                wreszcie przyjąć do wiadomości, że nie interesują mnie twoje odczucia? Ale tak
                jest.
                >
                • nurni Anakonda regionalna.... 06.03.05, 14:51
                  Gwiazdki jakich uzywasz Carmino oznaczaja w netowym swiecie pocalunki.

                  Nie martw sie, sam sie tego dopiero niedawno dowiedzialem. smile


                  carmina napisała:

                  >Przyznam Ci się, że gdyby wstawić tam Carmina zamiast Abe może bym,
                  > się smiała ( przy dobrym humorze), a może wzruszyłabym ramionami. W głowie
                  nie
                  > chce mi się pomieścić, że można wziąć to do siebie. To nie jest normalne.

                  Dla duzo mniej, jednoznacznie obrzydliwych, insynacji zabralas sie z forum po
                  wystepach Bertoldiego. Hiacynt otoworzyl na ten temat tuzin watkow. Nie
                  osmieszaj sie. My bysy sie NIGDY do tego nie posuneli i tylko to wyznacza
                  pozycje z ktorych dzis piszesz.

                  > > Piszecie przeciez ze nie mieszacie realu z wirtualem.
                  >
                  > ********************************************Ja to ja. Nie musisz pisać do
                  > mnie "WY".

                  Przerywnik. Zdanie bez sensu.
                  Pozornie, bo odwraca uwage od tego co napisalem. Mieszasz rozne rzeczywistosci.

                  Nieudolnie...........

                  > > Pardon....Jestem nieprecyzyjny.
                  > **************************************To za mało powiedziane.

                  Kolejne zdanie bez sensu. Lepiej policzyc gwiazdki.

                  > Piszecie do INNYCH i o INNYCH by tego nie > robili.
                  > *************************************Znowu ta sowiecka forma.

                  Tu gwiazdek na oko o jedna mniej.

                  > > No to chyba prosimy Anakondo...
                  > **************************************Proś gdzie indziej, tu na nic prośby
                  > Nurnia.

                  Carmino, napisal obrzydliwy list.
                  Nie interesuja mnie przepychanki.

                  > >
                  > > Anakonda piszaca o romansach Abe, wpisujaca sie w jenisejowe ploty jest
                  > > smierdzaca q....
                  > *********************************Anakonda pisała do Dachsa.

                  Ach tak. Jestem slabo zorientowany w pacyniarskich fachu.
                  Czyli jak jakas wredna pacynka zaadresuje swoje cos tam do np Borsuka, to
                  zupelnie spokojnie moze sobie rymowac o Abe ?

                  Popraw mnie........smile

                  > Dachs wiedział. Ty
                  > na 95%. A teraz się uspokój. Już słyszeli, słyszeli, jaki jesteś bohaterski.
                  > Poczochrają. Brawo.

                  Ty nie mozesz mnie obrazic. Ty mozesz mnie i innych tylko jeszcze bardziej
                  ubrudzic pacynko Anakondo.

                  > > Sama sie juz dalej nazwiesz jesli bedziesz pisale w te nute.
                  > > Na wlasne zyczenie.
                  > **************************************To wraca do Ciebie, galancie.

                  Galancie...nie wiem. Jakis regionalizm albo tak u Ciebie mowi sie w fabryce.

                  > > Potem pouzalacie sie jaki jestem rynsztokowy. Wredne podle pacynki......
                  >
                  > ******************************Każdy widzi sam. Jakby zapomniał - to ty nie
                  > omieszkasz przypomnieć.
                  > >
                  > > >I masz to na co zasługujesz, tak jak w
                  > > > Twojej abocentrycznej syganurze.
                  > >
                  > > Mam. Ale to nie Ty jestes moim rozczarowaniem w tym watku.
                  > >
                  > > Anakondo............
                  > *****************************************No i znowu. Czy nie możesz raz
                  > wreszcie przyjąć do wiadomości, że nie interesują mnie twoje odczucia? Ale
                  tak
                  > jest.

                  To ja jeszcze raz Cie przeprosze Carmino.
                  Doszlo do jakiegos kuriozalnego nieporozumienia.
                  Naprawde nie chcialem bys odniosla wrazenie ze cokolwiek do Ciebie moge czuc.


                  --
                  "Kazdy ma to na co sobie zasluzyl" Abe
                  • felicia Re: Anakonda regionalna.... 06.03.05, 15:27
                    > > **************************************To wraca do Ciebie, galancie.
                    >
                    > Galancie...nie wiem. Jakis regionalizm albo tak u Ciebie mowi sie w fabryce.
                    >

                    Galancie to się mówi nie "na fabryce", lecz na wsi (już Brueckner
                    wyraz "galanty" określa jako ludowy). Galant natomiast, w znaczeniu użytym w
                    wyśmiewanej niesłusznie wypowiedzi, pochodzi z francuskiego i znaczy "człowiek
                    przesadnie grzeczny, zwłaszcza dla dam", tak przynajmniej stoi w przedwojennym
                    słowniku Arcta. Spotyka się ten wyraz zwłaszca w wieku XVII; oczywiście i
                    późńiej, współcześnie raczej jako stylizację.
                    Tu użyty jest, jak czytam, z odniesieniem ironicznym (ironia: nie pochodzi od
                    łąc. ira, irae, lecz od grec. eironeia = ukryta drwina, szyderstwo).
                    F.
                    • nurni Re: Anakonda regionalna.... 06.03.05, 15:41
                      felicia napisała:

                      > > > **************************************To wraca do Ciebie, galancie.
                      >
                      > >
                      > > Galancie...nie wiem. Jakis regionalizm albo tak u Ciebie mowi sie w fabry
                      > ce.
                      > >
                      >
                      > Galancie to się mówi nie "na fabryce", lecz na wsi (już Brueckner
                      > wyraz "galanty" określa jako ludowy).

                      Ja slyszalem gdzie indziej chyba.
                      Jakis warsztat samochodowy na Okeciu.


                      > Tu użyty jest, jak czytam, z odniesieniem ironicznym

                      Ironiczny jak piosenka w Rejsie.
                      Dzieki za "zreferowanie" postu Carminy.

                      (ironia: nie pochodzi od
                      > łąc. ira, irae, lecz od grec. eironeia = ukryta drwina, szyderstwo).
                      > F.


                      --
                      "Kazdy ma to na co sobie zasluzyl" Abe
            • carmina Sympatyczny Borsuk 06.03.05, 14:21
              To straszny łajdak jakich mało
              Do dalszych spraw polecam z czystym sercem go
              Wygrać co da się wygrać rzecz nie bez znaczenia
              Nim sie rozpocznie ...rrrromansowe qui pro quo.

              A bez rymów i skojarzeń ( kiepskich podobno i ponurych)
              Jesteś jak nasz złotousty Prezydent. Pod każdą opcją zrobisz karierę. Każdego
              sprzedasz i ten fakt też dobrze sprzedasz.
              Myślę jednak, że na przedostatniej prostej opuściła cie umiejetnosc udawania.
              Dziękuję Ci za tę zuchwałą szczerość. Mogę ten rozdział zamknąć już bez
              targnięć żalu, i myśli, że może byłam "pochopna". Po bólu przychodzi ulga: gdy
              widzę jak świecisz zielone światełko dla kumpla od rynsztoka, WIEDZĄC na kogo
              się on kieruje. Mam nadzieję, żeś Pan kontent. Było jak chciałeś.
              Piszesz, żem bezsilna. Być może. A być może nie chcę powielać forumowych
              spektakli.
              Nie będę więcej reagować na twoje pisanie. Zostało powiedziane już wszystko.
              Nie pisz do mnie, że obiecuję "wychodzenie", bo ja kpie z abostylu jedynie. Nie
              interesuj się moimi nartami, bo to i tak jałowe. Abe pisze, ze sie wybiera.
              Dociekaj tam.
              A ode mnie sie odczep.

              Proszę bardzo, bardzo, aby Hiacynt już przestał nobilitować Dachsa swoją uwagą.
              Niech zostań ze swoim żałosnym "zawołaniem polowym" o Uszatku. Ktoś kogo tak
              nazywa z pogardą ( nie wiem nawet kto to jest), może się zlituje i przyjdzie.
      • sceptyk Re: ostatnia prosta jest 06.03.05, 13:47
        No nie wiem, chyba wszystko co mialem zalatwic, to zalatwilem. O kwietnych sie
        wypowiedzialem. Blaznowi137 przylozylem. Co wiecej? Aha, i tow. Tuyowi wyrazy
        wspolczucia przekazalem.

        W kazdym razie musze przyznac, ze taki watek, ktory stwarza okazje na
        odniesienie sie do tylu wazkich spraw pod jednym dachem jest jednak pozyteczny.

        sciskam Was, moje żabki
        sc-k

        PS. A moze by potworum zalozyc pt. "Upiory forum"? Dostepny oczywiscie tylko
        dla nickow, ktore pojawily sie w tym watku.
        • perla Re: ostatnia prosta jest 06.03.05, 14:37
          sceptyk napisała:

          > PS. A moze by potworum zalozyc pt. "Upiory forum"? Dostepny oczywiscie tylko
          > dla nickow, ktore pojawily sie w tym watku.

          może nie zauważyłeś Sceptyku, ale juz forum o tym wątku jest smile

          --
          Perła
    • hiacynth BAZYLISZEK DACHS ______________ERRATA_________ 06.03.05, 13:33
      Bazyliszek Dachs napisał:
      Wojcd nazwal mnie ostatnio bazyliszkiem. I wiesz, ze on ma racje?
      Kazdy szanujacy sie zamek ma swojego bazyliszka. Camelot tez.
      Nikt mnie tam nie zapraszal, ani ja nie probowalem sie tam dostac, wbrew temu co
      usiluje sugerowac twoj jarmarczny krzykacz Hiacynt.
      Wyscie zbudowali Camelot wokol mnie. I juz zawsze w nim bede - w tym waszym
      Camelocie, jak bazyliszek ktory wprawdzie wzrokiem nie zabija, ale strach
      spojrzec mu w oczy.
      I bedziecie ten strach jeszcze dlugo zabijac krzykiem, ale go nie zabijecie, bo
      to nie strach przede mna (kto by sie tam mnie bal).
      Samych siebie sie boicie, wlasnych cieni, wlasnych paranoicznych majaczen.
      Pacyny, tchorze, przeniewiercy, klamcy i obludnicy.
      Gdzie to sie w Was miesci?

      Fajny kawalek mi wyszedl nie ? Prawdziwszy w kazdym razie niz te Twoje wiersze.
      Weze rzadko pisza prawdziwe wiersze. Natura wezowa juz taka.

      ==============================================================

      Skracałem list, wycinałem więc konieczna errata.

      Sylogistyczna prezentacja bazyliszka Dachsa nienawiści.

      > Wojcd nazwal mnie ostatnio bazyliszkiem. I wiesz, ze on ma racje?

      Nikt ciebie nie zna tak jak ja. Potwierdzam. Bazyliszek to tyle co człowiek
      zły, przewrotny, podstępny, zdradziecki i zawistny.

      > Wyscie zbudowali Camelot wokol mnie.

      Cóż za egzaltacja Dachs? "Wyście zbudowali zamek" - powyj sobie wyjcu.
      Sam sobie budowałeś zamek na fundamencie swej pokrętnej moralności z nowymi
      przyjaciółmi Scanem, Miriam, Perła i wszystkimi kaszalotnikami.
      Nie narzekaj na los, sam go wykułeś "tymi ręcami" menelu forumowy.
      Tylko w Twoim chorym świecie, moźna się przyjaźnić z wrogami przyjaciół.

      > I juz zawsze w nim bede - w tym waszym
      > Camelocie, jak bazyliszek ktory wprawdzie wzrokiem nie zabija, ale strach
      spojrzec mu w oczy.

      Wzrok bazyliszka - spojrzenie nienawistne, złowieszcze, zabojcze, nieżyczliwe
      - ponownie Kopaliński.
      Co chcesz napisać, pisząc że strach ci spojrzeć w oczy? ze jesteś przepełniony
      nienawiścię do mnie? Wiem. Mówiono mi i pisano.
      Bazyliszki które się zagnieździły w domostwach zabijano przy pomocy
      zwierciadła, w którym znajdowały śmierć od własnego spojrzenia.
      Masz lustro?

      > I bedziecie ten strach jeszcze dlugo zabijac krzykiem, ale go nie zabijecie,
      > bo to nie strach przede mna (kto by sie tam mnie bal).

      Projekcja w czystej postaci dachs. Swojemu sumieniu zadajesz gwałt od dawna.
      Pamiętasz list "Trup w każdej szafie" ? Przypomnę co kiedyś pisałem:

      "Perła jest cynikiem. Ma odwagę bezczelnie kłamać. Robi i mówi nie to co myśli,
      ale myśli swoje. Kłamstwem są naznaczone jego słowa i działania, ale sfera
      myśli jest od kłamstwa wolna. Perłę stać na życie w konflikcie.

      Dachsa na to nie stać. Dachs trudząc się, by różne swoje i swoich „przyjaciół”
      postępki uzasadnić forumowiczom, musi się jeszcze trudzić nad czymś dodatkowym:
      nad tym, żeby przekonać do tych postępków samego siebie. Dachs zadaje
      nieustanny gwałt swej duszy."

      > Weze rzadko pisza prawdziwe wiersze. Natura wezowa juz taka.

      Bazyliszek w biblii występujące jako jadowity wąż lub żmija.
      To Twoja podstępna natura taka. Zdradziecka.

      w zagadce koguciego jaja piszesz:

      > Dopiero ujawnienie sie Anakanody, jako weza wysiadujacego, naprowadzilo mnie
      nawlasciwy trop.
      > Teraz juz wiadomo kto jest kogucim jajem

      Bazyliszek potworek wykluty z gnoju albo koguciego jaja wysiedzianego przez
      węża. Kształt ciała - ropucha z ogonem żmiji. (Kopaliński)

      Koguciego jaja dyzmalogiku już nie ma, skoro jesteś TY głupolu.
      Z jaja koguciego wykluł się bazyliszek Dachs czyli NIENAWIŚĆ.
      Wysiedziała Ciebie obsesyjna nienawiść do mnie.
      A źródło nienawiści?

      Napisałeś:
      "Ta Carmina, ktorej bronilem przed wszystkimi, wlacznie z tym
      chmyzem Hiacyntem"

      Jakie to banalnie proste Dachs.

      A twój ostatni przyjaciel pisze o zasadach "Przegrywasz bo zaslepiony
      kompleksem Borsuka nie masz zadnych zasad."
      Ten który poużywał sobie odmieniając "qu..." przez wszystkie przypadki pisze o
      zasadach. Real, wirtual, żartobliwe wierszyki, "qu ... " , Wasza chora
      wyobraźnia spowodowała że stworzyliście sobie świat schizofreniczny.

      KONIEC DACHS
      • nurni Re: BAZYLISZEK DACHS ______________ERRATA________ 06.03.05, 13:50
        hiacynth napisał:

        > A twój ostatni przyjaciel pisze o zasadach "Przegrywasz bo zaslepiony
        > kompleksem Borsuka nie masz zadnych zasad."
        > Ten który poużywał sobie odmieniając "qu..." przez wszystkie przypadki pisze
        o
        >
        > zasadach. Real, wirtual, żartobliwe wierszyki, "qu ... " , Wasza chora
        > wyobraźnia spowodowała że stworzyliście sobie świat schizofreniczny.
        >
        > KONIEC DACHS

        Zapytalem wczesniej co sie z wami porobilo.
        Funkcjonuje na forum pewna szkola ktora mowi ze nic nowego. Ze zawsze tacy
        byliscie.
        Mali, pusci w srodku, niezdolni do przyznania sie do bledow, bezkompromisowi w
        ocenie wszystkich oprocz siebie.
        Niezdolni do przyznania sie do bledu nie tylko ze natychmiast, co w ogole.

        To juz drugi raz kiedy znajdujesz tlumaczenia dla waszej pacynkarskiej wpadki.
        Kto uwierzyl w Twe pierwsze przy okazji boaa ma za swoje.
        Tlumaczenia zludno podobne do tych dzisiejszych. Ciezka (2500 wpisow) wojna z
        najgorszym forumowym zlem, ktorym jest Borsuk.

        Spodziewalem sie wykretow bo juz zrozumialem ze postawisz ostatni raz wszystko
        na glowie. To MY jestesmy winni bo to WY "musieliscie" uzyc pacynki.

        Nie byliscie atakowani tu przez pacynki. Nie ma zadnego usprawiedliwienia dla
        jenisejowych wypisow.

        Idz juz sobie Hiacyncie.
        Twe kompleksy wobec Borsuka wywindowaly ten watek do niebotycznych rozmiarow.
        Ale warto bylo.

        By je zaleczyc musieliscie wyjsc na piewrwsza linie ognia. Skompromitowal sie
        na forum dosc znany nick.
        Dla Ciebie i dla Twych Borsukowych obsesji.

        Ja nie jestem bez winy i nie jestem od udzielania rad.
        Ale przedwojenny oficer powiedzialby Ci bys sobie strzelil w leb.

        Nie pisz ze popelniles jakies swinstwo czy blad. Jeszcze ktos Cie nie
        rozpozna...


        --
        "Kazdy ma to na co sobie zasluzyl" Abe
    • carmina Podsumowanie tematu Anakondy 06.03.05, 15:07
      W tym tasiemcu uzbrojonym jako jeden z tematów przewijał się dyskurs logiczny.
      Dachs dyskutując z Hiacyntem miał całe stado gdakających potakująco pomagaczy.
      Nie czując się zbyt pewnie w meritum, sięgali radośnie do innych
      rodzajów "broni". Dachs wypominał bez końca boaaa, z Abochwałą pisali sobie,
      radośnie aluzje czyniąc do intymnych spraw swojego oponenta.
      O Dachsie zdanie miałam mieszane. Kiedyś wiedział, że napisałam do niego pełen
      żalu post pod nickiem anakonda. Wiedział o tym zresztą nie tylko on, i nie
      tylko Hiacynt, ale również innemu przyjacielowi napisałam o tym fakcie
      prywatnie.
      Wpisując się w ten wątek moim celem było powstrzymanie Dachsa przed
      niewybrednymi atakami na Hiacynta. Nie zrobiłam tego jako C, bo anakondaaa
      bezpośrednio wiązała się ze sprawą boaaa, którą Borsuk nęka Hiacynta od kilku
      lat. Wiedziałam, że Dachs będzie wiedział kto do niego pisze. I wiedział, nie
      było innej możliwości. Wiedzieli inni, w każdym razie mogli wiedzieć, gdyby
      byli na tyle zaiteresowani, aby śledzić forumowe pisanie. Anakonda nie była
      pacynką. Była tym samym, czym niegdyś kot_bohemot.
      Potem przerobiłam wpisany chwilę wcześniej przez andrzeja wierszyk o
      Burczymusze. Aby zakpić z Borsuka, jak najbardziej jawnie zakpić.
      Potem był jeszcze wierszyk o robaczku, który nie lubił jabłuszek.
      Ku mojemu zdziwieniu pojawiło się DOGVILLE. Zakłamanie wykorzystane do
      czynienia rzeczy podłych, do obrażania mnie takiego, że nie wiem, czy
      kiedykolwiek jakikolwiek najpodlejszy nick, jawny czy pacynkowy na to
      zasłużył.Zielone światło dał szlachetny Dachs, wsączył swoje "subtelne"
      ukąszenia, potem było pole dla nurnia rynsztokowego.
      Co najśmieszniejsze, okazało się, że wierszyk jakoś obraża Abochwałę
      Monotematyczną. Podobno ja coś o jej romansach w tym wierszyku sugeruję, i to -
      i to jest dopiero pomysł - ma być dowód, że jej niegdysiejsza wersja rozmowy
      telefonicznej jest prawdziwa, bo mnie spala ciekawość jej romansów, mam
      potrzebę uzyskiwania wiedzy na ten temat, a w ogóle abe jest centrum mojego
      wszechświata. To jakiś chory absurd. Nurni zaczął też coś pisać o pisaniu nt
      romasów hiacynta.
      Gdy nurń zmienił przyjaźń z gini na wojnę z nią, podpierał się moim nickiem.
      Teraz okazuje się, że wie o moich 5 ( 'liczba sybmoliczna') pacynkach. A jednak
      się podpierał? A przecież krzyczy o kurestwie. CZyli podpierał się mną już
      wcześniej, wtedy nie lżył choć 'wiedział'? Teraz lży, bo wyimaginował sobie (
      on albo abochwała), ze ja coś do nich mam. Nikczemnik.

      No i tak to mniej więcej było. Same złe uczucia, dlatego nie mam zamiaru w tym
      tkwić.
      Nie mam nic więcej do dodania. Rozmowa z nurniem i abochwałą, ich reale i
      niereale, minione i przyszłe losy, wrażenia, wychwytywania kompletnie mnie nie
      interesuje.
      Z Dachsem też już napisane zostało wszystko, co się napisać dało.
      Akwaściek mogę już opuścić. Jak zwykle bez żalu.

      Przyjaciół proszę - omijajcie to miejsce. DOGVILLE.

      W Burano niedziela. Pięknie. Narty w sobotę pomogły się dotlenić. Polecam.

      Carmina

      • nurni klamstewka przeinaczenia i wreszcie....narty 06.03.05, 15:29
        carmina napisała:

        > WAnakonda nie była
        > pacynką. Była tym samym, czym niegdyś kot_bohemot.

        Klamstwo. Nie byla niewinna pacynka piszaca dla "rymu" o Abe.
        Bluznelas swoim jadem tu:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21347261
        Juz bez rymow juz bez zadnej przypadkowosci.


        Nie porownuj swojego oslizlego i wrednego pisania do wyglupow.
        Jakos ani Abe ani mi nie zachcialo sie wrednie rymowac na Twoich czy Twoich
        przyjaciol temat. To jest ta przepasc.


        > Co najśmieszniejsze, okazało się, że wierszyk jakoś obraża Abochwałę
        > Monotematyczną.

        Prawda jakie smieszne....i jakie ZUPELNIE przypadkowe.

        Jeszcze raz link do Twojego scieku:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21347261
        > Nurni zaczął też coś pisać o pisaniu nt
        > romasów hiacynta.

        Nie "cos" nie manipuluj. A jesli...to bardziej udolnie.
        Pytalem wyraznie co bys poczula jakby ktos rymowal w jenisejowych klimatach na
        Twoj temat ? Ile watkow otworzylby wtedy Hiacynt ?

        Nie dostaliscie takiej szansy do reki bo to po prostu niemozliwe.
        Dla nas byloby to NIEWYOBRAZALNE by upasc tak nisko.

        Taki juz nasz smutny real....w przeciwienstwie do twego.
        Nic nie musimy sobie na forum kompensowac.

        > Gdy nurń zmienił przyjaźń z gini na wojnę z nią, podpierał się moim nickiem.
        > Teraz okazuje się, że wie o moich 5 ( 'liczba sybmoliczna') pacynkach. A
        jednak
        >
        > się podpierał?

        Bylo wiele nickow obsesyjnie atakujacych Abe. Chetnie bym pozgadywal czy
        zupelnie przypadkowo nie rymowalas na Abe juz wczesniej. Tyle jadu ile wylalas
        kaze mi tych pytan nie odsuwac.

        > A przecież krzyczy o kurestwie. CZyli podpierał się mną już
        > wcześniej, wtedy nie lżył choć 'wiedział'?

        Spojrz na los forumowej maleszki. Jak mozna sie podpierac kims kto okazal sie
        wlasnie nikczemnikiem.

        Wiem ze mozna, ale tylko w Twoim swiecie.

        > Teraz lży, bo wyimaginował sobie (
        > on albo abochwała), ze ja coś do nich mam. Nikczemnik.

        Podac link po raz trzeci ?
        Link z Twych chorych imaginacji i kompleksow?

        > No i tak to mniej więcej było. Same złe uczucia, dlatego nie mam zamiaru w
        tym
        > tkwić.

        smile)))

        Slicznie piszesz o uczuciach Carmino.
        Duzo lepiej niz o przebisniegach czy kocietach.

        > Nie mam nic więcej do dodania. Rozmowa z nurniem i abochwałą, ich reale i
        > niereale, minione i przyszłe losy, wrażenia, wychwytywania kompletnie mnie
        nie
        > interesuje.

        Z satysfakcja notuje te zmiane.

        Widze Carmino ze MASZ AMBICJE STAC SIE porzadnym czlowiekiem.




        --
        "Kazdy ma to na co sobie zasluzyl" Abe
        • carmina Nurniu, to już tylko twoje bla, bla 06.03.05, 15:40
          Nurniu, idź odpocznij.
          W kółko piszesz to samo, nie wiem, chyba już nikt tego nie czyta. Nie da się
          już więcej napisać, chyba, że tak masz zamiar spędzić niedzielę.
          Ja już nie będę Ci odpowiadać.
          Kocięta i przebiśniegi też zostaw w spokoju.
          W rynsztoku giną.

          Bez odbioru



          nurni napisał:

          > carmina napisała:
          >
          > > WAnakonda nie była
          > > pacynką. Była tym samym, czym niegdyś kot_bohemot.
          >
          > Klamstwo. Nie byla niewinna pacynka piszaca dla "rymu" o Abe.
          > Bluznelas swoim jadem tu:
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21347261
          > Juz bez rymow juz bez zadnej przypadkowosci.
          >
          >
          > Nie porownuj swojego oslizlego i wrednego pisania do wyglupow.
          > Jakos ani Abe ani mi nie zachcialo sie wrednie rymowac na Twoich czy Twoich
          > przyjaciol temat. To jest ta przepasc.
          >
          >
          > > Co najśmieszniejsze, okazało się, że wierszyk jakoś obraża Abochwałę
          > > Monotematyczną.
          >
          > Prawda jakie smieszne....i jakie ZUPELNIE przypadkowe.
          >
          > Jeszcze raz link do Twojego scieku:
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19498895&wv.x=2&a=21347261
          > > Nurni zaczął też coś pisać o pisaniu nt
          > > romasów hiacynta.
          >
          > Nie "cos" nie manipuluj. A jesli...to bardziej udolnie.
          > Pytalem wyraznie co bys poczula jakby ktos rymowal w jenisejowych klimatach
          na
          > Twoj temat ? Ile watkow otworzylby wtedy Hiacynt ?
          >
          > Nie dostaliscie takiej szansy do reki bo to po prostu niemozliwe.
          > Dla nas byloby to NIEWYOBRAZALNE by upasc tak nisko.
          >
          > Taki juz nasz smutny real....w przeciwienstwie do twego.
          > Nic nie musimy sobie na forum kompensowac.
          >
          > > Gdy nurń zmienił przyjaźń z gini na wojnę z nią, podpierał się moim nicki
          > em.
          > > Teraz okazuje się, że wie o moich 5 ( 'liczba sybmoliczna') pacynkach. A
          > jednak
          > >
          > > się podpierał?
          >
          > Bylo wiele nickow obsesyjnie atakujacych Abe. Chetnie bym pozgadywal czy
          > zupelnie przypadkowo nie rymowalas na Abe juz wczesniej. Tyle jadu ile
          wylalas
          > kaze mi tych pytan nie odsuwac.
          >
          > > A przecież krzyczy o kurestwie. CZyli podpierał się mną już
          > > wcześniej, wtedy nie lżył choć 'wiedział'?
          >
          > Spojrz na los forumowej maleszki. Jak mozna sie podpierac kims kto okazal sie
          > wlasnie nikczemnikiem.
          >
          > Wiem ze mozna, ale tylko w Twoim swiecie.
          >
          > > Teraz lży, bo wyimaginował sobie (
          > > on albo abochwała), ze ja coś do nich mam. Nikczemnik.
          >
          > Podac link po raz trzeci ?
          > Link z Twych chorych imaginacji i kompleksow?
          >
          > > No i tak to mniej więcej było. Same złe uczucia, dlatego nie mam zamiaru
          > w
          > tym
          > > tkwić.
          >
          > smile)))
          >
          > Slicznie piszesz o uczuciach Carmino.
          > Duzo lepiej niz o przebisniegach czy kocietach.
          >
          > > Nie mam nic więcej do dodania. Rozmowa z nurniem i abochwałą, ich reale i
          >
          > > niereale, minione i przyszłe losy, wrażenia, wychwytywania kompletnie mni
          > e
          > nie
          > > interesuje.
          >
          > Z satysfakcja notuje te zmiane.
          >
          > Widze Carmino ze MASZ AMBICJE STAC SIE porzadnym czlowiekiem.
          >
          >
          >
          >
      • abe.abe Re: Podsumowanie tematu carminy 06.03.05, 16:05
        carmina napisała:

        > WNIOSEK:
        > Nureń i Abochwała uważają, że przed Anakondą miałam 5 ( "liczba symboliczna")
        > innych nicków.

        GDZIE JA tak uważam?
        Może jakiś cytacik?
        Chyba zawsze zdawało ci się, ze wiesz lepiej co ja uważam.
        Nie mozesz wiedzieć. Możesz jedynie wysilać swoją wyobraźnię
        - do jej naturalnych granic oczywiście.
        Dziś wiadomo mi ponad wszelką wątpliwość, że przed AnakondĄĄĄ
        miałaś co najmniej jeden - AnakondA.

        >Jednak to uważanie nie przeszkadzało im wspierać się mną w
        > załatwianiu swoich marnych interesów z Gini. A przecież pacynkowanie
        > określają jako kureswto. Nikczemni ludzie.


        A co miało wtedy pacynkowanie do Carminy?
        Anakonda dla mnie to był twój jedyny wybryk.
        Obrzydliwy, ale do wybaczenia.
        Byłaś wtedy w stanie mocno naruszonej rownowagi psychicznej.
        Teraz, gdy ujawiniła się twoja skłonnośc do pacynkowania,
        mogę przypuszczać, że tych nicków było więcej niż dwa.
        Czyżby Nurni miał rację?

        I jeszcze jedno - nie szukaliśmy twojego wsparcia.
        Zostałaś ostrzeżona przed jadowitym padalcem, który chciał cię,
        cytuję: "usadzić", który sugerował, ze jesteś w posiadaniu
        czegoś, co zechcesz publicznie ujawnić i skamlał o pomoc.
        Tylko tyle i aż tyle.
        Co ty sobie z tym zrobisz to twoja sprawa.

        Jakiś czas temu carminowy kolega po fachu oznajmił:

        "Kobiecie spuszczonej z wodą 6 miesięcy temu, a piszącej do niedawna pełne żaru
        listy (ostatni między 8 - a 10 sierpnia, nie pomnę dokładnie, bo wyrzucam na
        sam widok nika), a której pozostają bez odpowiedzi - urażona nienawiść odbiera
        racjonalne myślenie. To normalne.

        Więcej podawać nie będę, gdyż w przeciwieństwie do Pańci Abe i jej spuszczonego
        ze smyczy żigolaka, wiem co to jest tajemnica. Ale - na życzenie gawiedzi -
        mogę wszystko ujawnić. Tzn. tajemnice trójkąta i rozterek. Sercowych,
        mentalnych, dietetycznych.
        Kasę za ujawnione senacje proszę przelać na konto Bonnie & Clyde w Citibank,
        Warszawa.
        Uprasza się przesłać kopie przelewu do Citibank - Head Office in Kłodzko
        Valley."

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14928398&a=14957495

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=14928398&a=14957764

        W ten sposób dowiedziałam się o swoim pierwszym romansie,
        A tak dowiedziałam się o następnym:


        I tak przez dzień boży cały
        Zuch wpisuje swe pochwały.
        Aż raz usnął gdzieś na sieci...
        Wtem się budzi...Coś tu leci....
        Patrzy, straszna moc kobita
        Za dzierganie dlań się chwyta.
        Jak nie zerwie się na nogi,
        Jak nie wrzaśnie z wielkiej trwogi -
        Pędzi, jakby chart ze smyczy...
        - Abe, tato! Abe! - krzyczy.
        - Abe?... – Snajper się zapyta.
        - - Ach, być może!... ta kobita....
        Straszne! Dzierga jakieś wory.
        Ale w głowie jej amory!
        - Gdzież to było?
        - Tam na necie,
        Najprawdziwsza prawda przecież...

        Powiada borsuczek: "I dziadek, i babka,
        I ojciec, i matka jadali wciąż jabłka,

        A ja już nie mogę! Już dosyć! Już basta!
        Mam chęć n-abefsztyczek!" I poszedł do miasta.

        I jeszcze prozą... bez najmniejszej dbałości o realia:

        >Nie interesuj się moimi nartami, bo to i tak jałowe. Abe pisze, ze sie
        >wybiera. Dociekaj tam.

        Abe nie pisała, że wybiera się na narty.
        Po raz kolejny carmina daje dowód, że nie wie o czym kto pisze.
        Carminocentryzm?


        >Specjaliści od posługiwania się innymi chcieli rękami Gini i Hiacynta
        >załatwiać swoje trudne sprawy. Obiecywali dostarczenie materiałów, informację
        >i podpowiedź. Wyjątkowo paskudna oferta. Mnie kiedyś ktoś coś takiego też
        >zaproponował. Nigdy już nie był w moich oczach ten sam.

        Carmina nie musi nawet tego pisać. Dowiodła w tym wątku swojej powszechnie
        znanej szlachetności i zasad. Poza tym niewątpliwie uczestniczyła osobiście
        w tej propozycji dostarczania materiałów i informacji, ktore to Hiacynt
        - jak to był uprzejmy napisać - spuścił z wodą.
        Co spuściłeś z wodą Hiacyncie? To czego nigdy nie dostałeś???
        Po co zadzwoniłeś do Nurniego? Pewnie z życzeniami. Kiedy przedtem ostatni raz
        do niego dzwoniłeś? Jak skończyła się dla Ciebie ta rozmowa? Pamiętasz?


        >Teraz piszą pokrętne kłamstwa, że to nieprawda, bo Hiacynt i tak
        >bez "napuszczania" Scana nie lubił. No ale właśnie dlatego była nadzieję, że
        >się "załapie" na te bezcenne, abocentryczne info.


        To akurat jest prawda, ale mimo wszystko... KTO pisze? Ci co „napuszczali”????

        I na koniec:

        >Nikogo nie pociągają straszliwe, rozromansowane koleje losu Abe, która pisze
        >przecież o sobie wprost, że ma 50 lat.


        Ejze... jednak pociągają co najmniej dwie osoby - scana i carminę.

        >Niestety to nie jest najlepszy wiek dla Pań na ROMANSE. Lepiej zająć się
        >rodziną, jeśli ma się szczęście ją mieć.

        Skąd to wiesz carmino?
        Niemniej wezmę to rady pod uwagę przy moim kolejnym romansie, o którym „pół
        forum” będzie wiedziało. Niewątpliwie znów dzięki scanowi lub carminie.


        >Co za śmieszne, pretrensjonalne
        >słownictwo. "Cukiereczek" i "Romanse". Żenada i smutek. I kłamstwa.

        Bardzo pretensjonalne i bardzo śmiesznesmile
        Ale jeśli ktoś zyje plotami o cudzych romansach...

        Abe

        --
        Zawsze staraj się postępować jak należy - chyba że sumienie Ci nie
        pozwala smile /Forrest Gump/
        • hiacynth Re: Podsumowanie tematu carminy 06.03.05, 16:41
          abe.abe napisała:

          > Carmina nie musi nawet tego pisać. Dowiodła w tym wątku swojej powszechnie
          > znanej szlachetności i zasad. Poza tym niewątpliwie uczestniczyła osobiście
          > w tej propozycji dostarczania materiałów i informacji, ktore to Hiacynt
          > - jak to był uprzejmy napisać - spuścił z wodą.

          odrzuciłem propozycję Twoją i Nurniego, że dostarczysz mi materiały (zdaje sie,
          że napisałaś wszelkie materiały nawet w tym wątku) sierpień 2004

          > Co spuściłeś z wodą Hiacyncie? To czego nigdy nie dostałeś???

          jak powyżej

          > Po co zadzwoniłeś do Nurniego? Pewnie z życzeniami. Kiedy przedtem ostatni
          raz
          > do niego dzwoniłeś? Jak skończyła się dla Ciebie ta rozmowa? Pamiętasz?

          nie odpisałem na CZTERY LISTY NURNIEGO i DWA TWOJE
          NUrni w liście podał mi swój numer telefonu, gdybym miał wątpliwości
          że to on pisze

          uznałem, że ponieważ na SZEŚĆ WASZTYCH kolejnych ;listów w dniach
          16 - 25 sierpnia nie odpowiedziałem, zadzwonię i powiedziałem Nurniemu, że
          jeżeli będzie potrzebował mojej pomocy na forum to PMOGĘ, w żaden inny sposób
          NIE.

          a jak się rozmowa skończyła ? coś insynuujesz?

          Nurni spytał, czy chce z Tobą rozmawiać. ODPOWIEWDZIAŁEM ŻE NIE.

          Zaprzeczysz?

          JA WSZELKIE SPRAWY ZAŁATWIAM NA FORUM !!

          • nurni Re: Podsumowanie tematu carminy 06.03.05, 16:55
            hiacynth napisał:

            > abe.abe napisała:
            >
            > > Carmina nie musi nawet tego pisać. Dowiodła w tym wątku swojej powszechni
            > e
            > > znanej szlachetności i zasad. Poza tym niewątpliwie uczestniczyła osobiśc
            > ie
            > > w tej propozycji dostarczania materiałów i informacji, ktore to Hiacynt
            > > - jak to był uprzejmy napisać - spuścił z wodą.
            >
            > odrzuciłem propozycję Twoją i Nurniego, że dostarczysz mi materiały (zdaje
            sie,
            >
            > że napisałaś wszelkie materiały nawet w tym wątku) sierpień 2004
            >
            > > Co spuściłeś z wodą Hiacyncie? To czego nigdy nie dostałeś???
            >
            > jak powyżej
            >
            > > Po co zadzwoniłeś do Nurniego? Pewnie z życzeniami. Kiedy przedtem ostatn
            > i
            > raz
            > > do niego dzwoniłeś? Jak skończyła się dla Ciebie ta rozmowa? Pamiętasz?
            >
            > nie odpisałem na CZTERY LISTY NURNIEGO i DWA TWOJE
            > NUrni w liście podał mi swój numer telefonu, gdybym miał wątpliwości
            > że to on pisze
            >
            > uznałem, że ponieważ na SZEŚĆ WASZTYCH kolejnych ;listów w dniach
            > 16 - 25 sierpnia nie odpowiedziałem, zadzwonię i powiedziałem Nurniemu, że
            > jeżeli będzie potrzebował mojej pomocy na forum to PMOGĘ, w żaden inny sposób
            > NIE.
            >
            > a jak się rozmowa skończyła ? coś insynuujesz?
            >
            > Nurni spytał, czy chce z Tobą rozmawiać. ODPOWIEWDZIAŁEM ŻE NIE.
            >
            > Zaprzeczysz?
            >
            > JA WSZELKIE SPRAWY ZAŁATWIAM NA FORUM !!

            Nie zaprzeczam Hiacyncie. Nie sprawdze bo nawet nie mam takich mozliwosci.
            Ale na pierwsze czytanie...piszesz tu PRAWDE. Gdybys jeszcze kiedys zdazyl
            napisac ze nie bylo to "szczucie" na kogos tylko informacje niezbedne dla kogos
            kto (powtarzam) wg mnie mial prawo je posiadac.

            Wypada mi zalowac ze doszlo do nieporozumien.


            Mieszanie realu z virtualem rozpoczela Anakonda.... tego nie da sie zmienic.


            --
            "Kazdy ma to na co sobie zasluzyl" Abe