Dodaj do ulubionych

a co to za różnica czy Maria była dziewicą?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 22:28
nie rozumiem dlaczego kk przywiązuje do tego taką dogmatyczna i kluczową
wręcz wagę? przecież to nie jest specjalnie istotne. ważne że urodziła
Jezusa. kk ma jakiś problem z seksem chyba, jeśli jest to dla niego jedna z
ważniejszych kwestii. bez sensu.
Edytor zaawansowany
  • hata_mari 16.01.05, 22:30
    W kk wiele rzeczy jest bez sensu... wystarczy tylko pomyśleć, ale na myślenie kk ma dogmaty
  • Gość: demaskator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 22:40
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • tomek.giebultowicz 16.01.05, 23:01
    Równiez i sama Maria została niepokalanie poczęta, o ile ja dobrze pamietam (nie
    poczecie, tylko to, czego mnie uczono).

    Podniesiona przez Ciebie kwestia to jedna z wiekszych kwestii spornych miedzy
    róznymi kościołami chrześcijańskimi. Protestanci nie przywiązują do sprawy
    dziewictwa Marii większej wagi. Katolicy bardzo wielka wagę. Żeby byc "dobrym
    katolikiem", trzeba przyjąc ten poglad.

    Dlatego ja często, jak przedstawiam się, że jestem rzymskim katolikiem - to
    dodaję, że chyba jednak dobrym katolikiem nie jestem. Czasem nawet mówię, że
    jestem "złym katolikiem". Ja jakos nie mogłem sie nigdy zmusic do tego, by ten
    problem wydawał mi sie istotny.

    Tu wyłazi, niestety, ta sprzecznośc, z która kościoły kiepsko sobie radzą i
    musza stosowac krętactwo. Z jednej strony, sex jest grzeszny. Jesli mówimy, ze
    tamto poczecie było niepokalanee, to logicznie biorąc, inne są "pokalane". Czyli
    poczynając potomstwo, kalamy się! Z drugiej - bez sexu trzódka wiernych by
    szybko znikla. Ani zatem namawiac do seksu nie mozna, ani zabraniac... Wszelkie
    zalecenia w tej sprawie są nader pokrętne.



    --
    Nicki wygaszone
  • biedronka24 17.01.05, 11:36
    i tyle. Nie moge sie oprzec przekonaniu tomeczku, ze twoje spojrzenie na
    katolicyzm jest obciazone spojrzeniem judaistycznym - przynajmniej jak wynika z
    tego o Judaizmie co pisane jest np tu na forum.

    Jezeli powiesz o swiadomosci nieuchronnosci kary, o konsekwencjach - jak np
    nielatwemu przechodzeniu przez ´ucho igielne´ to tak- to jest katolicyzm.
    Ale nie wypowiadaj sie jak ekspert w imieniu wszystkich katolikow bo piszesz
    bzdury.
    Moge wierzyc w to kim jestes. Ale z tego co piszesz wynika ze wyjechales,
    opusciles szkole duzo przedtem, gdy nabrala ona tego znaczenia, ktorym sie
    szczycila, gdy ja do niej uczeszczalam. Psor mogl byc zadowolony z twoich
    osiagniec olimpijskich. Nie zapomnij jednak, ze olimpijczykow mial wielu, a za
    moich czasow mial tez doswiadczenie dojrzalego czlowieka a nie
    trzydziesto-parolatka.
    Pokretne to sa twoje brednie. ´Seks´ to papierowe, swietolaskie okreslenie jest
    grzeszny. Bo splaszcza to co jest umotywowanym biologicznie erotyzmem. To co
    laczy dwoje ludzi na wiele lat na plaszczyznie hormonalnej, racjonalnej i
    mistycznej i daje szanse budowania radosci z siebie i wlasnego potomstwa,
    zaskakujaco dlugo niezaleznie od przemijajacego czasu nie jest w zaden sposob
    przez religie katolicka potepiane.
    Ale ja ci wykladow z czegos czego cie staruszku nie nauczono nie zrobie.
    To sa podstawy wychowania. Ty sobie je buduj opowiesciami o Aleksandrze
    przerobionymi na modle swietolaska. Dzis promocja homoseksualizmu przybiera
    osobliwe formy. Wiesz co? Nawet bystry homoseksualista wie, ze jego kamraci
    sprawdzaja sie czesciej w sztuce ale niezbyt czesto jako wybitni stratedzy
    wojskowi i politycy wink
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:43
    protestanci przywiązują wagę do tego co mówi Pismo Święte. A mówi, że Maria
    była dziewicą jak urodziła Jezusa. Natomiast nie słyszałam, żeby ktoś wspominał
    o jej "wiecznym dziewictwie".
    Myślę, że chrześcijanie wogóle nie powinni się sprzeczać. Jak się kłucą to jacy
    z nich chrześcijanie?
  • kotek.filemon 17.01.05, 11:48
    > o jej "wiecznym dziewictwie".

    Ja przepraszam że zjadę w stronę anatomiczną, ale "wieczne dziewictwo" jest
    trochę niemożliwe technicznie, jeśli się urodziło syna.
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:49
    no przecież właśnie to powiedziałam
  • biedronka24 17.01.05, 11:54
    wybranstwo narodowe - jest tez troche niemozliwe. Wyzwolenstwo swiata- tez nie.
    A pomimo tego sa tacy mieniacy sie inteligentnymi, ktorzy takie bajeczki
    rozpowszechniaja.
    Moze zajeli by sie gotowaniem zupy marchewkowej. Z pewnoscia lepiej by na tym
    wyszli, nizli w mieszaniu w czyichs religiach. Bo o ile mi wiadomo to ci dla
    ktorych to jest faktycznie wartosc, maja takowe ´krzysiowe´ przemyslenia w
    glebokim powazaniu.
    To sa problemy i rozwazania kazdego i indywidualne, a nie do roztrzasania na
    forumach ´europejskich´ wink.
    I tym radosnym akcentem mam nadzieje zakonczyc te meke uswiadamiania wyznawcow
    kultury swietolasko zalosnej (bo nawet nie prymitywnej- to byloby zbyt wiele).
  • kotek.filemon 17.01.05, 12:10
    Jako że Twoja argumentacja ogranicza się do wymyślania rozmówcom od prymitywów,
    pora ją szczęśliwie zakończyć, ku obopólnej radości. Zdumiewa mnie tylko to, że
    kościół katolicki posiada monopol na wiedzę o upodobaniach seksualnych władców
    Macedonii. To nie powinno porządnego katolika obchodzić, prawda?

    To do zobaczenia, idę sobie nagotować zupy marchewkowej.
  • biedronka24 17.01.05, 12:18
    rowniez w zakresie np terminu wynalezienia aluminium, uwazaja ze wszyscy ich
    rozmowcy to katolicy. A tu nic z tych rzeczy. Nie wypowiadam sie w imieniu
    Kosciola. Moge zaledwie sadzic cos na temat ludzi, ktorych znam.
    A co mozna sadzic o tego typu produkcji, a zwlaszcza o braku krytyki to tez
    pozwol mi wasc- bede uwazac sama. Jakos mi w tym owi straszliwi katolicy jak ich
    tu malujecie nie przeszkodzili, choc w moim zyciu, i obok mnie niejednokrotnie
    sie przewijali.
    Co zas powinno obchodzic katolika to nie wiem. Czyzby agresywni ateisci wiedzieli?
    To dopiero ciekawostka. Ale nic nowego zgodnie z ideologia swietolaska....
  • kotek.filemon 17.01.05, 12:24
    Ależ Ty masz bujną fantazję! Chciałem skończyć ale nie mogę się powstrzymać.

    1) Czy ja kiedykolwiek stwierdziłem, że Aleksander to dobry film? Nie, to
    straszliwa szmira, godnie krocząca śladem Gladiatora. To, czego się uczepiłaś
    (aluminiowe guziki, etc.) zupełnie mnie nie interesuje. Ja odniosłem się tylko
    do Twojego rewizjonizmu historycznego w zakresie upodobań seksualnych
    Aleksandra. W dodatku nie na płaszczyźnie miernego filmu tylko faktów.
    Wspomniałem też, że sposób przedstawienia tego w filmie jest żenujący. No to o
    co Ci jeszcze chodzi? Kijem Wisłę zawracasz?

    2) Dziękuję za nazwanie mnie agresywnym ateistą. Tego jeszcze w życiu nie
    doświadczyłem. Do Twojej osobistej wiadomości - wierzę w Boga, ale zauważ, że
    to nie było tematem dyskusji.
  • biedronka24 17.01.05, 12:34
    wyobraz sobie. Bo ja znam wiele osob wierzacych ale jakos te osoby swoich
    watpliwosci i problemow nie zawlekaja do smietnika internetowego.
    Ekshibicjonistow tez nie nazywa sie u nas ludzmi wierzacymi. Chyba musimy byc
    straszliwie zacofani.
    To w koncu nie u nas prezentuje sie kucyki dzieciom na swieta religijne. U nas
    prawdziwie wierzacy ludzie biora skromne sluby koscielne, a komunie ubrani w
    skromne drewniane krzyze.
    Nie definiuj sobie rewizjonizmem czegos co jest logicznym stwierdzeniem faktu ze
    ktos targany choroba maniakalna i niezrownowazony psychicznie nie mogl byc tym
    samym Aleksandrem opisywanym przez roznych Homerow. I kropa. Zdaje sie ze to nie
    pryzmat katolikow na tym ciazy a zrodel historycznych i te najbardziej niektorym
    przeszkadzaja. Tak z tego wynika panie kucharzu od marchewki.
  • kotek.filemon 17.01.05, 12:38
    biedronka24 napisała:

    > wyobraz sobie. Bo ja znam wiele osob wierzacych ale jakos te osoby swoich
    > watpliwosci i problemow nie zawlekaja do smietnika internetowego.
    > Ekshibicjonistow tez nie nazywa sie u nas ludzmi wierzacymi. Chyba musimy byc
    > straszliwie zacofani.

    Póki co nie masz monopolu na wiarę. Na szczęście...

    > ktos targany choroba maniakalna i niezrownowazony psychicznie nie mogl byc tym
    > samym Aleksandrem opisywanym przez roznych Homerow.

    Rany, Ty chyba po prostu nie rozumiesz po polsku. Przecież pisałem jak wół:
    "sposób przedstawienia tego w filmie jest żenujący". Też ubodło mnie mocno, że
    król Macedonii ma fochy jak artystyczna ciota, a jego przyjaciel i kochanek
    przypomina drag-queen. Dlatego mówiłem, że czym innym fakt homo(czy też bi)
    seksualizmu Aleksandra, a czym innym ohydne wypaczenie tegoż w filmie.
  • biedronka24 17.01.05, 12:42
    moge tylko na wlasne potrzeby i swoich dzieci uwazac co jest bardziej wartosciowe.

    Obawiam sie wiec ze wartosci wiary tak czy siak docieraja do mniejszej
    spolecznosci anizeli wymiar owych marnych produkcji, co do ktorych zgadzamy sie
    ze sa marne. Moze wlasnie dlatego ze biora sie za wywlekanie spraw prywatnych i
    osobistych jakimi jest np czyjas wiara na takie miejsca, jakimi sa kina i forumy?
    Nie myslales o tym?
    A teraz przestraszam sie waszego bohatera i guru- olcia- i sobie ide.
    Pa.
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 15:02
    A ja myślałam, że to tylko mnie się zdarza rozmawiać na tematy wiary jak głuchy
    ze ślepym. A tu proszę, inni też tak robią.
    Byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie tragiczne. No bo jak się porozumieć?
  • Gość: ewa8 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 15:54
    biedronka24 napisała:

    > Moze wlasnie dlatego ze biora sie za wywlekanie spraw prywatnych i
    > osobistych jakimi jest np czyjas wiara na takie miejsca, jakimi sa kina i
    forum

    Rzeczywistość jest niestety odmienna od tak pojmowanego wyobrażenia.
    Gdyby religia była sprawa prywatną nikt na forum zapewne by jej nie wywlekał.
    Cały problem polega na tym, że zawsze była sprawą jak najbardziej publiczną, a
    ostatnio stała się wręcz urzędową.Wdziera się w każdą dziedzinę naszego życia,
    bez względu na to, czy sobie tego życzymy, czy też nie.
    Nieznośne, katolickie moralizatorstwo na dobre już zadomowiło się w polityce.
    Na razie jest śmieszne, ale za chwilę może być groźne.
    A więc bardzo dobrze, że takie sprawy ,,wywleka się'' na forum.
  • biedronka24 17.01.05, 12:00
    bo w zyciu i na swiecie sie nie kloca.
    Ot i problem z glowy. Najprosciej zajrzec do szkol.
    Ja bym sie martwila o tych co wierza ze wszyscy potezni wladcy starozytni byli
    biseksualistami, albo znerwicowanymi homoseksualistami. Do tego to trzeba miec
    naprawde niezle zachwiana wyobraznie i wiedze o swiecie. Obawiam sie ze u calych
    milionow katolikow na calym swiecie nie doszlo do takiego wypaczenia wyobrazni
    do jakiego musialo dojsc wskutek pokazywania takich mitow.
    Ze tez wypolerowane puklerze oraz aluminium a takze laczenie skory na cwieki
    tych milionow w kinach juz nie razi wink
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 07:02
    Chlopaki zawsze potrafili podpuscic ja by pokazala czy jest dziewica, a
    dziewcze mlode bylo, oraz bardzo ufne. No wiec pokazywala z wielka ochota bo
    wielka altruistka byla, pomimo tak mlodego wieku.
    Przypuszczalnie z tego wlasnie powodu, zaslynela w okolicy jako Matka Boska, bo
    co jakas sasiadka przypadkiem przechodzila w poblizu miejsca prezentacji
    dziewictwa Marysi, to zaraz bylo slychac okrzyk: "o matko boska!".
    I tak juz jej zostalo...
  • janek.janek99 18.01.05, 14:50
    To smutne czytać takie słowa. Cóż, ani historia, której można się uczyć jeśli
    się umie czytać, ani logika, którą można studiować w domu, ani żadna inna
    nauka, ani wreszcie Pismo Święte, czy Katechizm Kościoła Katolickiego nie
    zawierają treści, które cytujesz. Po co więc to robisz?
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 17.01.05, 01:16
    dziewicza, a jesli nie byla dziewica to blony dziewiczej juz nie miala. surprised))
    Czy wam takze wstawili Katecheze kosztem Nauki o Czlowieku?
  • biedronka24 17.01.05, 11:37
    kosztem nauki o historii i zaleznosciach spolecznych wink?
  • kotek.filemon 17.01.05, 11:40
    A coś Ty się tak tego Aleksandra uczepiła? Miał kochanka? Miał! Czy było to
    wówczas powszechne? Dosyć, ale często patrzymy na to przez pryzmat naszej
    własnej kultury, gdy chodziło o coś zupełnie innego. Dlatego nie przeszkadza
    mi, że został przedstawiony jako biseksualny, tylko to, że jednocześnie
    współczesna interpretacja tego faktu zrobiła z macedońskiego wodza sprzedajną
    ciotę sad
  • biedronka24 17.01.05, 11:50
    psychicznie w dodatku targanego roznymi ´napadami´ maniakalnymi jako tego ktory
    jak wynika z historii jednak niewatpliwie nie byl czlowiekiem przecietnym.
    Uczepilam sie niewiedzy historycznej i pustego kitu. Kochanek wazniejszy od tego
    jak patrzy na Hindukusz mieszkaniec cieplych pagorkow (jak stary gorol niemalze,
    jak inni patrza na dzikie rzadkie zwierzeta - i takie tam)? Guzik mnie ten
    kochanek obchodzi.
    A to- czy wtedy bylo zadkie czy czeste- to inna sprawa. Eunuch w haremie to o
    ile mi wiadomo byl po to, by nie dodawal swoich genow do haremu wladcy, a nie po
    to by mu dostarczac ´wyrafinowanych´ rozkoszy.
    Wlasnie o te ´wyobraznie´ w patrzeniu mi chodzi. Juz sie Sapkowski z tego nie
    raz smial...
  • habitus 18.01.05, 23:19

    Nie powinnaś oglądać takich ohydnych filmów. Nasuwają ci się po nich nieczyste
    myśli... A to grzech. Musisz wyłupić sobie grzeszne oczy.
  • kotek.filemon 17.01.05, 11:47
    No niemożliwe, muszę się zgodzić z Krzysiem! Anantomia jest tutaj nieubłagana,
    więc post Krzysia jest absolutnie słuszny. Swoją drogą KK fetyszyzuje do imentu
    znaczenie dziewictwa oraz niepokalanego poczęcia matki Jezusa.
    Zresztą całkiem sporo ginekologów spotyka się z przypadkami "niepokalanego
    poczęcia" wink Trochę to tylko inaczej wygląda...
  • Gość: ABACAB IP: 193.111.166.* 17.01.05, 11:23
    Gdyby miała nie być to powstałyby watpliwości kto był ojcem...
  • Gość: chrzescijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 12:02
    wiesz, abstrahując od kościoła kk, bo niewiele o nim tak na prawdę wiem, to
    kwestia niepokalanego poczęcia jest dość istotna. Jezus był synem Boga. Gdyby
    fizycznie począł go mężczyzna byłoby trudno wytłumaczyć wszem i wobec, że to
    syn Boga. Zresztą i tak nie było łatwo. Często oceniamy rzeczy z perspektywy
    naszych czasów. Ale życie Marii lub Miriam jak kto woli, było w
    niebezpieczeństwie. Zajście w ciąże poza małżeństwem oznaczało ukamionowanie.
    Pomijając wszystko był to ogólny wstyd, bo Józef jeszcze nie zamieszkał z
    Marią. Tamte zwyczaje były troszkę inne. Najpierw brano ślub, ale dopiero po
    jakimś czasie para zamieszkiwała razem. Po ludzku, ta sytuacja była tragiczna.

    Ale Maria uwierzyła Bogu. Nie zginęła tragicznie, a Jezus wyrastał jako syn
    Józefa.

    Wszystko tak poza tym jest kwestią wiary.
  • biedronka24 17.01.05, 12:12
    ale przynajmniej nie przyczepiano im aluminowych nitow, a drugie szeregi armii
    nie nosily lapci z supermarkietu ......
    I nie spogladaly na Hindukusz okiem znawcy jesli nie wysciubily nosa dalej niz
    ich dobrze zengraisowana polanka. Ble, ble, ble.
  • Gość: 555 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 12:22
    kiedy cie tak czytam biedronko, to zastanawiam sie czy przypadkiem nie cierpisz
    na rozdwojenie jazni. przeczytaj sobie spokojnie swoje wypociny, a zauwazysz,
    ze w tym potoku slow nie ma tresci.twoje pozbawione sensu dywagacje po prostu
    zasmiecaja to forum.moze gotowanie lepiej ci idzie...bo wiesz mozna ugotowac
    zupe i nikt nie zgadnie z czego ona jest.
  • biedronka24 17.01.05, 12:28
    malo kto nie wie- z czego ona jest. To niestety kwestia tego braku wyobrazni i
    niedoceniania, na ktore jakos na tym forum wielu cierpi.
    Zastanow sie kto bardziej zasmieca.
    Ze smietnika jakim jest internet robicie miejsce dla swoich wywodow na temat
    religii.
    Idzcie sobie z tym gdzie chcecie. Kto powiedzial, ze takich tu chce ktos czytac?
    To wszystko widac jak na dloni. Wystarczy jeden wzglednie nowy hollywoodzki film
    zobaczyc, aby miec jasnosc sytuacji...
    Macie problemy seksualne? Psychologiczne? Idzcie sobie z tym do lekarzy?
    Potrzebujecie potwierdzenia dla swoich tez? Szukajcie go wsrod zywych ludzi..
    Smieja sie z podobnych rzeczy. Tylko oglupianie i upadek kultury to nic
    smiesznego. To zawsze latwiej, niz pokazac innym cos wartosciowego.
    Co zas sie tyczy seksu, to potrafi kazdy co bystrzejszy zwierzaczek. Instrukcji
    do tego nie potrzebuje. Ani programow politycznych- zapewniam.
  • Gość: olo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 12:38
    A moze lepiej ty sobie stad pojdz, bo rzygac sie chce od takiego bredzenia.
  • biedronka24 17.01.05, 12:40
    od dawna.
    A pojde sobie, pojde.
    I bynajmniej w niczym ci to nie pomoze. Bredziu.
  • Gość: olo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:54
    I niech Cie sw ojciec Tadeusz prowadzi...
  • biedronka24 17.01.05, 16:07
    niechze i ciebie jakas wielka prezerwatywa prowadzi. Niechze ci przyswieca. Albo
    lewatywa (to chyba to co ty wolisz - prawda? Jesli dobrze pamietam twoje
    upodobania)
    Nie bede cie sprowadzac na droge herezji, ale conieco cie ponioslo w tej
    glebokiej wierze- hi, hi,
    Jesli ci to pomoze przetrwac porazke - to tak - wierz gleboko ze jestem
    wyznawczynia Rydzyka... Widzisz tylko - ty sam uosabiasz najgorsze rzeczy
    ktorych sie obawiasz...
    Tak jestem twoim rydzykowym szatanem- ha, ha, ha..
    Eh. Ale nuda
    I biedaczysko tylokrotnie pod jednym watkiem dla poparcia tej swojej idiotycznej
    walki z wiatrakami podpisywac sie musi....

    Alez Olciu. Mnie twoje upodobania nie raza. Mnie razi ekshibicjonizm- bo szkodzi
    innym ludziom i brak szacunku dla innych. Ja ciebie rozumiec nie musze. Nie
    musze nawet chciec wiedziec jak to jest gdy pan przytula pana.
    Dla wielu mezczyzn nawet czopki sa obrzydliwe. Daruj sobie i innym. Zachowaj
    swoja intymnosc dla siebie.
    Wiara i jej dogmaty to nawet wiecej niz ta intymnosc- a ty po to siegasz?
    Fu- tylko tyle moge powiedziec. Bo fu mowie do wszystkich, ktorzy nie szanuja z
    gruntu innych ludzi...
  • biedronka24 17.01.05, 16:17
    i watpie by sie chcial dolaczyc. Mozecie sobie zmieniac nicki, pacynkowac i
    bardzo sie wysilac.
    Katolikom nie zalezy na przekonywaniu innych na sile- tak jak wam. To jest ta
    kluczowa roznica. Ja cos moge powiedziec jako ze spora czesc zycia obracalam sie
    wsrod osob wierzacych i moi przyjaciele sa takowymi.
    Zaden kombinacje i wypociny nic tu nie zmienia. Ja przynajmniej umiem sie
    przyznac ze wielu rzeczy nie rozumiem, ale nigdy nie zabralabym sie za proby
    ´rozpracowywania´ tego co nierozumiem, majac tak cienkie podstawy jak tutejsi
    ´rozmowcy´.
    No ale sa tacy co to sie czuja powolani do takowego nauczania to coz- przychodzi
    mi z pokora - uchylic pola do popisu....
    i przestrzeni zyciowej.
    Ja wole faktyczne zycie. A jak ktos zajrzy mi do wychowywania moich dzieci to w
    rzeczywistosci - tej realnej- spotka sie z moim politycznym butem. Albo
    polityczna szpilka. Ot i tyle kariery Olcia bedzie.....
  • biedronka24 17.01.05, 16:27
    ani nawet ewangelik.
    Peknac ze smiechu mozna.
    Ale panowie z powolania udzielili nam krotkiej lekcji religioznawstwa a la olo.
    Hi, hi, hi....
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 09:53
    jestem głęboko wierzącą protestantką
  • kotek.filemon 17.01.05, 16:39
    Chciałem milczeć, ale się nie da. Kobieto, czy rozumiesz co pleciesz? Czy
    czytasz to, co wstukujesz na klawiaturę czy jest to czysty strumień (nie)
    świadomości? Sądzę, że to drugie, bo ten bełkot nie mógł przejść przez
    jakikolwiek aparat logiczny.
  • biedronka24 17.01.05, 16:52
    mam wystarczajaco dobry i sprawny by sie zdrowo usmiac z olcia...
    Czego i tobie zycze. Bo tej umiejetnosci logicznej ci zabraklo....
  • kotek.filemon 17.01.05, 12:40
    Nie, ja się poddaję...
  • oleg3 17.01.05, 13:30
    Nie jestem ci ja żadnym teologiem-amatorem,a na naukę religii uczęszczałem za
    wczesnego Gierka. Zrobiłem więc bryka z www.czytanki.hox.pl/maryja.html


    =============================== ============================
    Niepokalanie poczęta
    Dogmat o Niepokalanym Poczęciu jest bodaj najgorzej rozumianym dogmatem
    Kościoła.
    Po pierwsze, gdy o niepokalanym poczęciu mowa, nadal wielu ludzi - nawet
    bierzmowanych katolików! - myśli, że chodzi tu o poczęcie samego Jezusa. Maryja
    poczęła Go z Ducha Świętego, więc to On najoczywiściej był "niepokalanie
    poczęty". W ich pojęciu dogmat ten stanowiłby zatem jedynie teologiczne, tzn.
    wyrażone dziwnymi słowami, potwierdzenie prostego ewangelicznego świadectwa o
    dziewictwie Maryi.
    Po drugie, rozmaici antychrześcijanie często przy tej okazji wydziwiają nad
    umniejszaniem zwykłego ludzkiego poczęcia, jakie podobno to dogmatyczne
    określenie wprowadza. Sami wprawdzie do poczęć specjalnego nabożeństwa nie
    mają, o czym świadczy choćby ich zazwyczaj lekkomyślny stosunek do aborcji, ale
    w tym wypadku zamieniają się niezwłocznie w troskliwych humanistów. Czemuż to -
    pytają - jakiekolwiek poczęcie miałoby być "pokalane"? Czy to aby nie jakaś
    obsesja seksualna? I zaraz leci stara śpiewka o katolickim bziku na
    punkcie "czystości", dziewictwa, celibatu etc. etc.
    Przy okazji dodają wspaniałomyślnie, że im absolutnie żadne "pokalanie" nie
    przeszkadza i wręcz pokochaliby Matkę Boską szczerą humanistyczną miłością,
    gdyby okazało się, iż jednak miała z Józefem kupę dzieci (to ci słynni bracia i
    siostry Jezusa z Ewangelii), choć za rodzinami wielodzietnymi też skądinąd nie
    przepadają.
    Tymczasem dogmat o Niepokalanym Poczęciu dotyczy wyłącznie samej Najświętszej
    Maryi Panny! Nie sugeruje on też żadną miarą, jakoby przyjemności płciowe były
    grzeszne, a rodzice Maryi poczęli Ją jakoś szczególnie pobożnie: bez
    nieuporządkowanych namiętności i lubieżnych poruszeń etc., czyli - na zimno.
    Inna sprawa to rojenia licznych teologów idących z "duchem czasu", który,
    owszem, bywał dla ludzkiej seksualności mocno nieprzychylny, oraz wpływ tzw.
    mentalności ludowej, nierzadko rozdartej między powszednim świntuszeniem i jego
    odświętnym religijnym sublimowaniem.
    Cóż zatem ciekawego ów dogmat głosi? Na przekór teologicznej wielomówności jest
    nadzwyczaj zwięzły:
    "Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia - mocą szczególnej
    łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa
    Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego - została zachowana nietknięta od
    wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego".
    Ale tu pojawia się od razu niebagatelne pytanie: jeśli "mocą szczególnej łaski"
    Maryja mogła stać się wolna od grzechu pierworodnego, to czemu i nie my? Po co
    ten cały Boży Teatr z narodzinami, cudami, ukrzyżowaniem i zmartwychwstaniem?
    Jeśli Bóg chciał z nas zetrzeć "zmazę grzechu pierworodnego", to widać mógł to
    uczynić łatwiej, niż dziecko wymazuje koślawą literę gumką: Maryja tego
    najlepszym dowodem. Sformułowanie dogmatu próbuje takie wątpliwości rozproszyć
    na dwa sposoby.
    Po pierwsze, przez określenie niepokalanego poczęcia mianem "przywileju".
    Przywilej to przywilej i nie ma o czym gadać. Jedni go otrzymują, a inni - nie.
    A dlaczego? Bóg jeden wie - i nie ma nad czym mędrkować. "Bo myśli moje nie są
    myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana" (Iz 55,8).
    Po drugie, przez wskazanie, że działo się to "mocą przewidzianych zasług Jezusa
    Chrystusa". Innymi słowy: wszechwiedzący Bóg z góry przewidział, że Chrystus
    wysłuży nam na krzyżu brzęczącą monetę zbawienia i dlatego wcześniej niejako
    udzielił Maryi kredytu pod zastaw cierpień Jej Syna. A co za tym idzie -
    również pod zastaw Jej własnych cierpień. W Ewangelii św. Łukasza najpierw mówi
    się o Maryi: "błogosławiona jesteś", a niedługo potem: "Twoją duszę miecz
    przeniknie".

    Zawsze Dziewica
    Dziewictwo Maryi to ulubiony temat drwin bezbożników, ale także sami wierni
    czasem czują się trochę zakłopotani jego nieustannym podkreślaniem. Bo gdybyż
    jeszcze szło wyłącznie o dziewiczość w chwili poczęcia Jezusa! Każdy przecież
    rozumie, że Bogu wręcz wypada narodzić się w sposób cudowny (choć bezbożnicy i
    tak zaraz dodają, że to cud banalny, dziewiczych matek w różnych mitach nie
    brakuje i nawet Budda, który wszak bogiem się nie ogłosił, też wedle legendy
    począł się i urodził inaczej niż zwykli ludzie). Ale Kościół stanowczo uczy, że
    Maryja jest aeiparthenos - "zawsze Dziewicą" (kan. 499 KKK), czyli była
    dziewicą przed narodzeniem Syna, przy narodzeniu i także po nim. Niestety,
    głębszy sens tej nauki dla wielu ludzi pozostaje niejasny, więc znów powracają
    podejrzenia o stare seksualne obsesje..
    Tymczasem św. Tomasz wskazuje, że od samego początku "grzech pierwszych
    rodziców przechodzi na potomstwo drogą dziedziczenia" ("Suma teologiczna", I-
    II, q. 81, a. 1Gdyby Maryja nie pozostała dziewicą, to choć sama, zgodnie z
    dogmatem, "została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu
    pierworodnego", uczestniczyłaby jednak (lub ryzykowała uczestniczenie) w jego
    przekazywaniu. Ponieważ zaś dobrowolne przekazywanie grzechu także jest
    grzechem, Niepokalane Poczęcie byłoby tylko chwilowym interludium w kołowrocie
    ludzkiej grzeszności.
    =============================== =================



    --
    oleg
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 14:53
    O niepokalanym poczęciu (czyli zapłodnieniu Maryi) Biblia mówi jasno i
    wyraźnie. Cytaty przytaczali już moi poprzednicy. Niestety na tym informacja co
    do dziewictwa Maryi się kończy. W Biblii nie ma ani słowa o wiecznym
    dziewictwie. Jest to wymysł późniejszy. Szkoda tylko, że nie jest to jasno
    powiedziane co jest prawdą bibijną a co czyimś objawieniem. Objawienie może
    mieć każdy, tylko czy jest ono zawsze prawdziwe?
  • kotek.filemon 17.01.05, 15:03
    > O niepokalanym poczęciu (czyli zapłodnieniu Maryi) Biblia mówi jasno...

    Ktoś chyba miesza pojęcia. Jak słusznie zauważył kolega niepokalane poczęcie to
    coś zupełnie, zupełnie innego i oznacza ni mniej ni więcej tylko to, że matka
    Jezusa była wolna od grzechu pierworodnego z łaski Boga. Ten dogmat jest
    faktycznie całkiem świeży i stricte rzymskokatolicki.
    Kwestia dziewictwa Marii w momencie przyjęcia słów anioła jest czymś zupełnie
    innym i faktycznie jest ugruntowana w Biblii ("Oto dziewica pocznie i porodzi
    syna"). Wieczne dziewictwo to jakiś późniejszy wynalazek, który chyba
    faktycznie daje się wytłumaczyć tylko wstrętem do seksu.
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 15:11
    nie wiem kto tu co miesza, ale Biblia mówi wyraźnie, że na ziemi był tylko
    jeden człowiek bez grzechy - Jezus. To wyklucza bezgrzeszność Maryi.
    Niepokalane poczęcie oznacza ni mniej ni więcej to, że nie było stosunku
    cielesnego. Jezus został poczęty w łonie kobiety przez Ducha Świętego. Pewnie,
    że była dziewicą (dziewictwo w tamtych czasach w kulturze żydowskiej nie było
    niczym dziwnym).
    I tyle wiemy z Biblii, a jak ktoś uważa, że ma prawo przemawiać w imieniu Boga
    i objawiać Jego prawdy, to już jego sprawa. Mnie Bóg nigdy nie objawił takich
    rzeczy.
  • rycho7 17.01.05, 15:08
    oleg3 napisał:

    > Nie jestem ci ja żadnym teologiem-amatorem,a na naukę religii uczęszczałem za
    > wczesnego Gierka. Zrobiłem więc bryka z www.czytanki.hox.pl/maryja.html
    >
    > =============================== ============================
    > Gdyby Maryja nie pozostała dziewicą, to choć sama, zgodnie z
    > dogmatem, "została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu
    > pierworodnego", uczestniczyłaby jednak (lub ryzykowała uczestniczenie) w jego
    > przekazywaniu. Ponieważ zaś dobrowolne przekazywanie grzechu także jest
    > grzechem, Niepokalane Poczęcie byłoby tylko chwilowym interludium w
    kołowrocie
    > ludzkiej grzeszności.

    Jako brykorob byc moze nie odpowiadasz za tresci i w ogole za nic.

    Nie sposob sie jednak powstrzymac od komentarzy. Czy aby moja zona nie
    uczestniczyla w grzechu przekazywania grzechu pierworodnego to powiniennem ja
    brac sila? Teolodzy niestety dali sie wciagnac w kolowrot bzdur budowanych na
    bzdurach.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • oleg3 17.01.05, 15:17
    rycho7 napisał:
    >Jako brykorob byc moze nie odpowiadasz za tresci i w ogole za nic.

    Chciałem tylko nieśmiało wskazać co to jest "niepokalane poczęcie" według KK.
    Nie lubię niechlujstwa wink))



    --
    oleg
  • rycho7 17.01.05, 16:34
    oleg3 napisał:

    > Chciałem tylko nieśmiało wskazać co to jest "niepokalane poczęcie" według KK.
    > Nie lubię niechlujstwa wink))

    Cytowanie jezuitow nie jest koniecznie odpowiadaniem na pytania. Jezuici
    zazwyczaj dziela wlos na 50 kawalkow wzduz a odpowiedzi nie udzielaja.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: baba IP: *.chello.pl 17.01.05, 14:02
    stąd "śluby czystości". oczywiście że kler ma fioła na punkcie sexu stąd i te
    ich różne durnoctwa z tym związane.
  • rycho7 17.01.05, 14:40
    Gość portalu: pytaczka napisał(a):

    > nie rozumiem dlaczego kk przywiązuje do tego taką dogmatyczna i kluczową
    > wręcz wagę?

    1. W wiekszosci mitologii wczesniejszych od Nowego Testamentu bogow rodzily
    dziewice. Wiec Jezus nie mogl byc gorszy. To jedno ze "swiadectw" tego, ze
    zrodzil sie jako bog.

    2. W prawoslawiu (chrzescianstwie bez katolickich przeinaczen) Jezus ma starsze
    rodzenstwo. Widocznie Maryi doszyli dziewictwo przed urodzeniem Jezusa jak to
    obecnie jest praktykowane w Moskwie.

    3. Zeby wiernych trzymac za morde trzeba miec na nich "bicz" grzechow. Seks
    doskonale sie do tego nadaje. Zadecie z jakim mowia o tym dewotki jest
    najlepszym przykladem jaka papke mozna ludziom zrobic z mozgu. Nie wiadomo czy
    tarzac sie ze smiechu po podlodze czy rwac wlosy z glowy.

    4. Papiez dbajac o kase wprowadzil celibat. Ksieza maja najwiekszy problem z
    seksem. Dlatego truja tym wiernych.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • oleg3 17.01.05, 14:53
    rycho7 napisał:
    >W prawoslawiu (chrzescianstwie bez katolickich przeinaczen) Jezus ma starsze
    rodzenstwo

    Masz na myśli Kościół, którego honorowym zwierzchnikiem jest Partiarcha
    Konstantynopola?

    --
    oleg
  • rycho7 17.01.05, 15:17
    oleg3 napisał:

    > rycho7 napisał:
    > >W prawoslawiu (chrzescianstwie bez katolickich przeinaczen) Jezus ma stars
    > ze
    > rodzenstwo
    >
    > Masz na myśli Kościół, którego honorowym zwierzchnikiem jest Partiarcha
    > Konstantynopola?

    Wykazujesz typowa aberacje "kosciola powszechnego (katolikos)". Aberacje
    papistow. Kosciol przed schizma ok roku 1000 byl kosciolem rownych biskupow.
    Papieza nie bylo byl jedynie biskup Rzymu. Patriarcha w tym sensie nie byl
    feudalnym panem tak jakim zostal papiez. Ale to jest zmiana tematu w stosunku
    do rodzenstwa Jezusa. Warto sprawdzic kto byl obecny gdy Jezus nauczal w
    synagodze. W tej, ktora zreszta wybudowano pareset lat pozniej w Nazarecie.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • oleg3 17.01.05, 15:22
    Czy aby na pewno przeczytałeś mój post i na niego odpowiadasz?

    Dla mnie to rewelacja, że kościoły prawosławne głoszą naukę o rodzeństwie
    Jezusa.

    --
    oleg
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 15:27
    protestanckie nie zaprzeczają istnieniu rodzeństwa, ale czy były to dzieci
    Józefa z poprzedniego małżeństwa, czy dzieci z Mari narodzone po Jezusie, tego
    dokładnie nie wiadomo. Mogli to być również kuzyni. Biblia mówi, że Jezus był
    pierworodnym.
    Dlatego nie należy budować teorii tam, gdzie niewiele wiemy i nie ma to tak
    naprawdę znaczenia dla istoty wiary.

    To tak jak w sejmie zamiast tworzyć ustawy dyskutuje się o tym, czy orzełek ma
    mieć koronę.
  • rycho7 17.01.05, 16:11
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > Dlatego nie należy budować teorii tam, gdzie niewiele wiemy i nie ma to tak
    > naprawdę znaczenia dla istoty wiary.

    Jezus rownie dobrze moze byc jedynie postacia literacka. Zadnych
    pozaliterackich dowodow jego istnienia nie ma. Jak to z bogiem dowodow
    istnienia nie ma.

    Co ma znaczenie dla istoty wiary jest dla mnie niezglebione. Dla mnie to stek
    bzdur i popluczyn po sporach przed wiekami. Przeslanie Jezusa dla mnie ateisty
    jest tak piekne i ludzkie, ze mi jego boskosc nie jest do niczego potrzebna.
    Moze byc rownie dobrze "przeslaniem" postaci literackiej. Cale te dziewictwa
    Maryi to aberacja umyslowa teologow.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • rycho7 17.01.05, 16:05
    oleg3 napisał:

    > Czy aby na pewno przeczytałeś mój post i na niego odpowiadasz?

    Zapewne nie, jezeli tak pytasz.

    > Dla mnie to rewelacja, że kościoły prawosławne głoszą naukę o rodzeństwie
    > Jezusa.

    Przyzwyczailem sie, ze dla "katolikow" rozne rzeczy potrafia byc rewelacja.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • oleg3 17.01.05, 16:56
    bo wiedziałeś co piszesz. Ale teraz strzeliłeś gafę i usiłujesz się wyślizgać.
    Być może wiem mniej niż Ty o kościołach niekatolickich, ale, w odróżnieniu od
    Ciebie, wiem co piszę.
    Masz tu link
    www.cerkiew.pl/faq/faq.php?id=257===================================================
    Kościół prawosławny czci Maryję jako Bogurodzicę „czcigodniejszą od Cherubinów
    i bez porównania chwalebniejszą od Serafinów”, nazywając ją Matką Boga,
    Dziewicą, Przenajświętszą, Nieskalaną, Orędowniczką i in. Dogmatyczne nauczanie
    o Matce Bożej jest wyrażone w sformułowaniu niceokonstantynopolskiego Symbolu
    wiary o narodzeniu Chrystusa „z Ducha Świętego i z Maryi Dziewicy” oraz w dwóch
    jej imionach: „Bogurodzica” (Theotokos) i „Zawsze Dziewica” (aeiparthenos).
    Nazwanie Maryi Bogurodzicą jest czymś więcej, niż tylko imieniem, czy
    doksologią. Jest to dogmatyczne orzeczenie w jednym słowie, które formalnie
    zostało przyjęte na III Soborze powszechnym w Efezie (381) podczas sporów
    chrystologicznych. Nazwanie Maryi „Zawsze Dziewicą”, (orzeczenie Soboru w
    Konstantynopolu (553)), nie może być rozumiane tylko w kategoriach
    fizjologicznych i cielesnych. Dziewictwo to nie tylko dar, to stan i ducha i
    ciała, bezgraniczna czystość myśli i serca i ciała, to jedna z form świętości.
    Teologia prawosławna używa w odniesieniu do Bogurodzicy antynomicznego
    określenia „parthenomitir” (Dziewica Matka). Dziewictwo i Macierzyństwo Maryi -
    ukazują na jej rolę we Wcieleniu. Terminy te stały się kluczowymi słowami
    chrystologii, ponieważ nie chodzi w nich o abstrakcyjny problem teologiczny,
    ale o istotę zbawienia człowieka, o wcielenie Słowa Bożego
    =============================== ==============================

    rycho7 napisał:

    > oleg3 napisał:
    >
    > > Czy aby na pewno przeczytałeś mój post i na niego odpowiadasz?
    >
    > Zapewne nie, jezeli tak pytasz.
    >
    > > Dla mnie to rewelacja, że kościoły prawosławne głoszą naukę o rodzeństwie
    > > Jezusa.

    > Przyzwyczailem sie, ze dla "katolikow" rozne rzeczy potrafia byc rewelacja.

    Ukłony
    --
    oleg
  • rycho7 18.01.05, 09:51
    Z tekstu jaki zacytowales jasno wynika symboliczne uzycie slowa "dziewictwo"
    jako totalnej czystosci duchowej i fizycznej. Przy takim uzyciu tego pojecia
    Bogurodzica moze miec symbolicznie fizyczna blone dziewicza z gumy i po
    urodzeniu 15 dzieci byc Bogurodzico-dziewica.

    Ogolnie znane ludowe prawoslawie podtrzymuje tradycje rodzenstwa Jezusa.
    Symbolicznie nie przeszkadza to byc Maryi Bogurodzica a wiec dziewica =
    nieskonczenie czysta. Wyczuwam tu wplywy religii slowianskiej. Da sie to
    wyjasnic ale nie na forum.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 09:54
    jak by ludzie nie wymyślali bzdur tylko trzymali się tego co w Biblii to by
    takich dyskusji nie było
  • rycho7 18.01.05, 10:03
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > jak by ludzie nie wymyślali bzdur tylko trzymali się tego co w Biblii to by
    > takich dyskusji nie było

    W pelni sie zgadzam. Papizm nie jest chrzescianstwem. A w szczegolnosci polski
    katolicyzm nie jest chrzescianstwem.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 10:15
    Bóg mówi, żeby czytać i stosować Słowo Boże w soim życiu. Że cała Biblia jest
    natchniona przez Ducha. Że wiara bierze się ze słuchania Słowa Bożego.

    Nie ma co osądzać innych. Niech każdy sam się oceni, czy wierzy w Boga i
    stosuje się do Jego Słowa. Nic na siłę, a od sądzenia jest Bóg. Nierychliwy,
    ale sprawiedliwy.

    A kto nie wierzy w sprawiedliwość Bożą polecam przypowieść o zbożu i kąkolu
    (ew. Mateusza 13 roz.). Może się domyślą, dlaczego Bóg nie razi gromem każdego
    grzesznika.
  • rycho7 18.01.05, 11:00
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > Bóg mówi, żeby czytać i stosować Słowo Boże w soim życiu. Że cała Biblia jest
    > natchniona przez Ducha. Że wiara bierze się ze słuchania Słowa Bożego.

    Czyzby to bylo mozliwe, ze nie wiesz, ze czytanie Biblii bylo dlugo zakazane
    katolikom? Papisci lepiej wiedzieli i wiedza co jest sluszne. Cytujac Biblie
    ordynarnie zwalczasz katolicyzm.

    > Niech każdy sam się oceni, czy wierzy w Boga i
    > stosuje się do Jego Słowa.

    Wyzanie wiary kosciola katolickiego mowi: "wierze w Kosciol Powszechny
    (katolikos)". Co Ty mi tu wyjezdzasz z wiara w jakiegos semickiego Jahwe z Tory.

    > A kto nie wierzy w sprawiedliwość Bożą polecam przypowieść o zbożu i kąkolu
    > (ew. Mateusza 13 roz.). Może się domyślą, dlaczego Bóg nie razi gromem
    każdego
    > grzesznika.

    Bo go takim stworzyl. Bublorob.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 11:12
    Doskonale wiem, że kościół zabraniał czytać Biblii. Wiem o wielu rzeczach dot.
    kościoła kk lub innych. Myślę nawet, że moja wiedza może być większa od twojej.
    Ale nie mam na celu krytykować innych kościołów. Co mi z tego przyjdzie. Czy
    wylewając błoto na ludzi, zawrócę ich od złego.

    Mówiłam, że czytam Biblie i w nią wierzę. A ona mówi mi, że nie mam prawa
    osądzać, więc nie mam.

    Tak wierzę w Jahwe, bo to ten sam Bóg. W Tysiąclatce, której używa kk jest
    jasno i wyraźnie napisane, że imię Boga jest Jahwe. Pan Bóg Zastępów, Święty
    Izraelski, Bóg Żywy, Bóg Abrahama, Izaaka, Jakuba. To ten sam Bóg w którego
    wierzą chrześcijanie.

    Przeczytaj uważnie tę przypowieść a może zrozumiesz jej sens.
  • rycho7 18.01.05, 11:33
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > Czy
    > wylewając błoto na ludzi, zawrócę ich od złego.

    Ja nie posuwalbym sie az tak daleka aby pisanie o dziewictwie Miriam nazywac
    wylewaniem blota. No ale masz prawo do wlasnych ocen. Ja nie jestem tak okrutny
    w stosunku do kobiet, ktorym nie udalo sie spelnic w zyciu.

    Krytyka, nazywana konstruktywna, bywa uzywana w celu zawracania ludzi do zlego.
    Wolno to robic (chyba) nie tylko spowiednikom. Na przyklad rodzice wychowujac
    dzieci chca uczynic je dobrymi. Wiesz jako ateista nie wiedzalem, ze az tak
    urazam uczucia religine spowiednikow.

    > Mówiłam, że czytam Biblie i w nią wierzę. A ona mówi mi, że nie mam prawa
    > osądzać, więc nie mam.

    Wynika ze tego, ze ziemscy sedziowie tez nie maja prawa. Ale im sie dostanie w
    zaswiatach.

    > Tak wierzę w Jahwe, bo to ten sam Bóg. W Tysiąclatce, której używa kk jest
    > jasno i wyraźnie napisane, że imię Boga jest Jahwe.

    Klamiesz, bog monoteistyczny jest bezimienny. Nazwe musi posiadac jedynie cos
    co wymaga rozrozniania. Bog monoteistyczny nazywa sie bog.

    > Przeczytaj uważnie tę przypowieść a może zrozumiesz jej sens.

    A po co mam zrozumiec sens przypowiesci? Mnie ateiscie mozesz napisac cokolwiek
    wlasnymi slowami. Powolywanie sie na "swiete" przypowiesci nie przydaje
    wiarygodnisci Twej wypowiedzi. Przezabawne sa meandry umyslowosci "ludzi wiary".
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:02
    1.Krytyka, nazywana konstruktywna, bywa uzywana w celu zawracania ludzi do
    zlego.
    >
    > Wolno to robic (chyba) nie tylko spowiednikom. Na przyklad rodzice wychowujac
    > dzieci chca uczynic je dobrymi. Wiesz jako ateista nie wiedzalem, ze az tak
    > urazam uczucia religine spowiednikow.

    Zależy w jakim celu krytykujesz i jaki masz stosunek do przedmiotu krytyki.
    Rodzic kocha swoje dziecko i chce dla niego jak najlepiej. Jeżeli w sercu mamy
    miłość, to zawrócenie ze złej drogi kogoś jest dobrą rzeczą. Ale ja nie sądzę,
    żę ty kochasz katolików, czy protestantów i ich dobro leży ci na sercu, dlatego
    powieneś stronić od krytki.
    Ludzie mają prawo dane od Boga rozsądzać sprawy, ale nie wolno im osądzać
    ludzi. Pojmujesz różnicę? Ktoś ukradł więc musi za to zapłacić, ale jaki on
    jest, to już sprawa Boga. Czyn osądzamy, osobę nie.

    2. > Klamiesz, bog monoteistyczny jest bezimienny. Nazwe musi posiadac jedynie
    cos
    > co wymaga rozrozniania. Bog monoteistyczny nazywa sie bog.

    Nie kłamię, bo Bóg mówi nie kłam a ja się do tego stosuję. A w takim razie jak
    byś Go nazwał: Bóg, czy może raczej Dio, a może God, czy wogóle wiesz co znaczy
    Jahwe?

    3. A po co mam zrozumiec sens przypowiesci? Mnie ateiscie mozesz napisac
    cokolwiek
    >
    > wlasnymi slowami. Powolywanie sie na "swiete" przypowiesci nie przydaje
    > wiarygodnisci Twej wypowiedzi. Przezabawne sa meandry umyslowosci "ludzi
    wiary"

    Mądry dostrzeże mądrość. Głupiemu wszystko może się wydać głupie. Ta
    przypowieść nie jest o grzesznikach, ale o tym, dlaczego Bóg ma dla nich łaskę.
    Wogóle czytanie ćwiczy mózg. Polecam Biblię.

  • rycho7 18.01.05, 12:30
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > Zależy w jakim celu krytykujesz i jaki masz stosunek do przedmiotu krytyki.

    Slusznie prawisz. Ja jestem potworem. Nie chce aby mnie ateiste okradal kler.
    Powiniennem za to trafic na stos. Nie mam szczescia zyc we wlasciwych czasach.
    Nie moge sie doczekac na "sprawiedliwosc" Sedziego Ostatecznego.

    > Ale ja nie sądzę,
    > żę ty kochasz katolików, czy protestantów i ich dobro leży ci na sercu,
    > dlatego powieneś stronić od krytki.

    Wiem powiniennem jeszcze dawac na tace. Ale coz jestem niepoprawny. Nie
    przeszkadza mi krytyka nie bedac uprawnionym przez zlodziei.

    > Ludzie mają prawo dane od Boga rozsądzać sprawy, ale nie wolno im osądzać
    > ludzi.

    Cudowne!!! Dozywocie dla sprawy. Kara smierci dla sprawy. Jestem za a nawet
    przeciw.

    > Pojmujesz różnicę?

    Miedzy wypowiedzia a belkotem? Staram sie.

    > Ktoś ukradł więc musi za to zapłacić, ale jaki on
    > jest, to już sprawa Boga. Czyn osądzamy, osobę nie.

    Wawrzeckiemu dano szanse szybszego osadu jaki on byl. Genialne. Chwala na
    wysokosciach.

    > Nie kłamię, bo Bóg mówi nie kłam a ja się do tego stosuję.

    W swej boskosci oczywiscie wiesz, ze stosujesz sie wlasciwie. Glorya. Hosanna.
    itd. itp.

    > A w takim razie jak
    > byś Go nazwał: Bóg, czy może raczej Dio, a może God, czy wogóle wiesz co
    znaczy Jahwe?

    Gdyby istniala proznia doskonala to tak bym go nazwal. Niestety w naturze nie
    ma rzeczy doskonalych - absolutow. Nie mam wiec slow.

    Zazwyczaj uzywam slow w jezyku w jakim sie wypowiadam. Jest mi wiec obojetne
    czy bog to Jowisz, Boruta czy Nienazwany. Dla Ciebie to zdaje sie roznica.

    > Mądry dostrzeże mądrość. Głupiemu wszystko może się wydać głupie.

    Dlaczego sadzisz, ze interesuje mnie zdanie religiantow nazywajacych mnie
    glupcem. To chyba dobrze, ze tak mnie obrazaja gdy brak im argumentow.

    > Ta
    > przypowieść nie jest o grzesznikach, ale o tym, dlaczego Bóg ma dla nich
    > łaskę.

    Jezeli ja jestem w zgodzie ze swym sumieniem to zadna laska boga nie musi mnie
    interesowac. Jak masz cos do powiedzenia to wal to wlasnymi slowami. Bog jako
    posrednik nie pomoze Ci. Wolasz go nadaremno. To grzech.

    > Wogóle czytanie ćwiczy mózg. Polecam Biblię.

    Ja jestem cytaty w odroznieniu od innych dawaczy na tace. Niestety na Twoja
    zgube potrafie z Biblii wyczytac takze to czego Ci zabroni spowiednik.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:35
    To ty nazwałeś siebie głupcem nia ja. Wkładasz słowa w moje usta. Domysły
    zgubiły niejednego.

    Nie mam spowiednika, bo nie jestem katoliczką.

    A jeżeli jesteś ateistą, to co cię tak boli dawanie na tacę, przecież ty nie
    dajesz tylko wierzący. Aż tak martwisz się o ich kieszeń?
  • rycho7 18.01.05, 12:52
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > To ty nazwałeś siebie głupcem nia ja. Wkładasz słowa w moje usta. Domysły
    > zgubiły niejednego.

    Ja sie domyslam co chcialas MI powiedziec piszac o glupcach. Postaram sie juz
    nie domyslac co mi chcesz powiedziec. W porzadku?

    > Nie mam spowiednika, bo nie jestem katoliczką.

    Faktycznie wykazujesz natretnosci Jehowy.

    > A jeżeli jesteś ateistą, to co cię tak boli dawanie na tacę, przecież ty nie
    > dajesz tylko wierzący. Aż tak martwisz się o ich kieszeń?

    Wybacz ale nudzi mnie stale powtarzanie wyjasnien jak mnie okradaja poprzez
    podatki. Z doswiadczenia wiem, ze nawet jak stane na glowie to obie strony
    pozostana przy swoim zdaniu. Ja wierze w kryterium uliczne. Bog i tak rozpozna
    swoich. A wedlug mnie pozostanie mniej zlodziei.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:58
    nie jestem świadkiem Jehowy. Oni nie wierzą w piekło (jezioro ogniste) a ja
    tak. Oni posługują się przekładem Biblii Nowego Świata, ja Brytyjką
    (Warszawska) lub tysiąclatką. Jestem sobie zwykłą protestantką.

    Ok, pozwól, że cię o coś spytam: czyżbyś był jednym z tych krypto ateistów,
    którzy w ukryciu i z ukrycia głośno głoszą poglądy antychrześcijańskie,a co
    niedziela latają do kościoła i grzecznie dają na tacę, bo co by sąsiedzi i
    rodzina pomyśleli i dlatego tak ich mierzi dawanie kasy kościołowi?

    Na forum sami ateiści a w kościołach 95% katolików? Polska to kraj pełen cudów!
  • rycho7 18.01.05, 13:51
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > Na forum sami ateiści a w kościołach 95% katolików?

    Ja jestem z tych najgroziejszych. W podstawowce (panstowej jak najbardziej) za
    komuny chadzalem na lekcje religii. Wczesniej oczywiscie ochrzczony, pozniej
    biezmowany (konfiramcja). Po pierwszej lub drugiej spowiedzi stwierdzilem, ze z
    kretynami nie mam obowiazku sie zadawac. I tak juz mi zostalo. Do kosciola
    chadzam w celach turystycznych lub towarzyskich. Glownie na pogrzeby. Na tace
    wtedy daje jak mam 1 grosz, aby byl brzek. W koncu do cholery organizatorzy
    jubla musiel imprezke wczesniej oplacic. Czemu wiec monopolisci cmentarni
    krwiopijcy podstawiaja mi pod nos tace.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:26
    i wielu jest takich jak ty. Moja droga wyglądała podobnie. Chrzest z poczucia
    tradycji. Religią zainteresowałam się sama (w czasach komuny wszyscy
    chodziliśmy na religie,tyle, że w kościele a nie w szkole). Komunia była wielką
    imprezą z białą suknią, elektronicznym zegarkiem i okazją do popicia dorosłych.
    Pierwsza spowiedź już mnie zmierziła. Trafiłam na spowiednika-zbereźnika, który
    bardziej chciał wiedzieć co mam pod spódnicą niż to, czy kocham Boga. Wytrwałam
    może jeszcze z rok, ale ponieważ nie udzielono mi odpowiedzi na gnębiące mnie,
    coraz częstsze pytania, to sobie poszłam. Zniesmaczona przerzuciłam się na
    ateizm, nie odrzucając jednak całkowicie innych opcji. Zawsze ciekawa świata
    poznałam przynajmniej pobierznie inne religie, ale Boga nie znalazłam. Jako
    ciekawostkę dodam, że w liceum, byłam jedyną osobą nie uczęszczającą na lekcje
    religi. Zawsze pogardzałam hipokryzją.

    Mój ateizm wzrastał, podsycany duchem humanizmu i najnowszymi osiągnięciami
    ludzkości. No bo to bóg jest dla ciemnych mas, ale my ludzie inteligentni go
    nie potrzebujemy. Wiem doskonale jak to działa. Jak mocne i wysokie są twierdze
    w ludzkich umysłach, bez pokory, nie dopuszczające nawet możliwości istnienia
    Boga.

    No i tak sobie żyłam (choć przyznam, że zawsze czegoś szukałam, zazdroszcząc w
    duszy ludziom wierzącym, bo im łatwiej).

    A potem cała ta doskonale wypracowana o własnych siłach konstrukcja legła w
    gruzach. I przyszedł Bóg. Wyciągnął mnie z bagna, wyrwał mnie z ciemności.
    Postawił na mojej drodze ludzi. Przeczytałam Biblię od deski do deski, i zdałam
    sobie sprawę jak małą miałam w rzeczywistości wiedzę. Jak stronnicze, spaczone
    lub przekłamane było to co słyszałam wokół. Zdarzyło się parę cudów (jestem z
    natury sceptykiem), po ludzku niemożliwych.

    Bóg nadal przełamuje wiele barier w moim umyśle. Wiara jest mozolną drogą. Ale
    Bóg w Piśmie obiecuje, że jeżeli raz damy mu prawo do naszego życia, to nikt i
    nic nie wyrwie nas z Jego ręki.
    "(38) Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani
    potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, (39) ani
    wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od
    miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym." list do Rzymian 8
    roz.
  • rycho7 18.01.05, 17:07
    Najgrozniejszym drapieznikiem na ziemi.

    To co najpiekniejszego stworzyli ludzie istnialo w przedpanstwowych
    spoleczenstwach rolnikow. To nie wroci juz nigdy. Panstwo jest kwintesencja
    drapieznika w czlowieku. Panstwa nie uda sie nigdy zlikwidowac.

    Biblia jest ksiega panstwa teokratycznego. Warto poczytac jak bog sie gniewal
    zanim powstalo krolewstwo Dawida. Jest podsumowaniem tysiecy lat doswiadczen
    jak niewolnikow trzymac w posluszenistwie bez mordowania ich. Jest to
    rozwiazanie waznego zagadnienia. Jak pozostac bogatym wlascicielem niewolnikow
    nie zubazajac sie poprzez mordowanie zbuntowanych niewolnikow. Hammurabi
    nakazywal swym oprawcom egzekutorom: Oko za oko - nie wiecej, bo to zbyt
    kosztowne.

    Uwazam to za przemile lecz takze za bezcelowe gdy kolejna pani czyni swe
    powinnosci misyjne. Jezus poszedl znacznie dalej niz Hammurabi. Ale nie wydobyl
    sie z zakletego kregu religii panstwowej. Nawet jak dla boga bylo to za trudne.

    Ja nie mam problemow ze swym ateizmem. Nie przeszkadza mi gdy ludzie chca sie
    samooszukiwac. W koncu kazdy chcialby byc pepkiem swiata. A wspolczesna nauka
    nam tego nie zagwaranuje. Mnie bog wszechmogacy nie dal daru wiary. Jego wybor.
    Ja nie musze z nim walczyc. Niech mnie pozniej rozlicza ze swoich kaprysow. Czy
    ja jestem bog, zeby z nim walczyc? Ze soba walczyc nie musze, wystarczy, ze
    walcze z zyciem. Bog wszechmogacy nie potzebuje posrednikow. Nie potrzebuje
    ksiag napisanych 3000 lat temu, a wczesniej ustnie przekazywanych przez
    tysiaclecia. To prztyczek pod adresem ewangielikow. Nie potrzebuje kaplanow,
    spowiednikow i zakonnych wyrobnikow. Przeciez ponoc jest wszechmogacy. Jak mu
    sie nie chce komunikowac bezposrednio z 6 miliardami ludzi to jest to jedynie
    jego kaprys. Bog jest doskonaloscia. Tak go wymyslil czlowiek. Natura jest
    zaplanowana niedoskonaloscia. Chaotycznym szukaniem przypadkowych rozwiazan,
    ktore dadza sie jeszcze gdzies i kiedys wykorzystac. Bog jest malutki jak
    ludzki mozg wobec chaosu natury. Ja jako ateista jestem niczym w czasie i
    przestrzeni. To jest koszt jaki ponosze bedac ateista. Nagrode otrzymam po
    smierci. Obroce sie w proch a atomy skladajace sie na mnie wejda do recyklingu.
    Wierni beda cierpiec chinska torture. Przez WIECZNOSC beda siedzieli po prawicy
    Ojca i Jezusa, patrzeli w jasnosc wiekuista i sluchali pien chorow anielskich.
    Ja jako ateista nie wyobrazam sobie wiekszej kary. Dzieki Ci boze, ze nie dales
    mi laski wiary.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 10:18
    i nie jestem żadną likwidatorką. Nie walczę z katolicyzmem. Wyznaję tylko wiarę
    w Boga Żywego. Patrzę na siebie i na to co robię. Nie moją rzeczą uczynki
    innych. Każdy sam będzie rozliczany z własnych grzechów.

    Prawda, że najłatwiej nam oczyścić się w grzechach innych ("ten to kradnie i
    oszukuje, ja przy nim to święty jestem" itp.), ale to tylko przykrywanie gówna
    pachnącą serwetką.
  • rycho7 18.01.05, 11:14
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > i nie jestem żadną likwidatorką. Nie walczę z katolicyzmem. Wyznaję tylko
    wiarę
    > w Boga Żywego.

    Zywy czy matrwy nie musial sie urodzic. No chyba, ze nie ma cech boskosci.
    Totez dziewictwo w niczym nie przeszkadza ani Miriam ani Tobie. Niektorzy
    zlosliwi twierdza ze rzuca sie na mozg. Ale to przeciez jedynie zlosliwosci.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 11:42
    ja mam dwoje dzieci
    Maria też była dziewicą do porodu Jezusa.

    Nie wiem o co ci chodzi.
  • rycho7 18.01.05, 12:41
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > ja mam dwoje dzieci

    Byly do wyboru dwie mozliwosci. Odpowiedz wskazuje na jedna. Jasne.

    > Maria też była dziewicą do porodu Jezusa.

    Po porodzie tez byla dziewica. Symbolicznie. To juz uzgodnilismy prawoslawnie.
    Ty tez jestes dziewica, umyslowo. Dodstrzegalne.

    > Nie wiem o co ci chodzi.

    W porzadku. Wiem, ze regula wymaga od Ciebie tekiej odpowiedzi. A w ktorym
    urzedzie skarbowym pracujesz?
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:44
    ok, nie zrozumiałam twojego pytania. nie wiem co to skrytka i ósemka.

    powiedziałam, że mam 2 dzieci, żeby ci dać do zrozumienia, że nie jestem
    dziewicą.

    Nie interesują mnie ani prawosławne definicje, ani inne, ja opieram się na tym,
    co mówi Biblia. Tam nic nie ma o dziewictwie duchowym.

    Jaka reguła?

    Nie pracuję w U.S., dlaczego tak myślisz?
  • rycho7 18.01.05, 12:59
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > ok, nie zrozumiałam twojego pytania. nie wiem co to skrytka i ósemka.

    Faktycznie Jehowy sa z innej bajki. To hasla niezane katolikom, bo to oni udaja
    ich nieistnienie.

    > powiedziałam, że mam 2 dzieci, żeby ci dać do zrozumienia, że nie jestem
    > dziewicą.

    Sybmolicznie jako osoba czysta dla mnie mozesz byc nawet dziewica. Dzieci mi
    nie przeszakdzaja. Tak jak Jezus u Miriam Jozefowi.

    > Nie interesują mnie ani prawosławne definicje, ani inne, ja opieram się na
    tym,
    > co mówi Biblia. Tam nic nie ma o dziewictwie duchowym.

    Jako niekatoliczka mozesz sie opierac takze na apokryfach i calej ogromnej
    literaturze epoki. Nie moje malpy nie moj cyrk. Ale nie wmawiaj mi, ze zansz to
    wszystko.

    > Jaka reguła?

    Regula zakonna. Czy co to jest zakon tez tlumaczyc?

    > Nie pracuję w U.S., dlaczego tak myślisz?

    To wiesz co mysie? A moze powiniennem cos myslec. U siebie jeszcze nie
    zauwazylem powyzszego przejawu.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 13:04
    > To wiesz co mysie? A moze powiniennem cos myslec. U siebie jeszcze nie
    > zauwazylem powyzszego przejawu.

    Dlaczego tak nisko siebie cenisz?
  • rycho7 18.01.05, 13:37
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > > To wiesz co mysie? A moze powiniennem cos myslec. U siebie jeszcze nie
    > > zauwazylem powyzszego przejawu.
    >
    > Dlaczego tak nisko siebie cenisz?

    Mam nadzieje, ze telepatycznie nie jestem sterowany. To przejaw niskiej
    samooceny? Moze u Jehowow.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 13:48
    Ja to odczytałam:
    Myślę? U siebie nie zauważyłem takiego objawu.

    Dlatego poczytałam cię o niską samoocenę.
  • rycho7 18.01.05, 18:34
    Rycho7 napisal:

    > A moze powiniennem cos myslec.

    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > Ja to odczytałam:
    > Myślę? U siebie nie zauważyłem takiego objawu.
    >
    > Dlatego poczytałam cię o niską samoocenę.

    Ciekawe czy zauwazysz roznice gdy zestawilem obie wypowiedzi obok siebie?
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • oleg3 18.01.05, 09:55
    rycho7 napisał:
    > Z tekstu jaki zacytowales jasno wynika symboliczne uzycie slowa "dziewictwo"
    > jako totalnej czystosci duchowej i fizycznej.

    Mnie chodzi tylko o to, że niesłusznie przeciwstawiasz doktrynę katolicką (w
    zakresie niepokalanego poczęcia i dziewictwa Marrii) prawosławnej. Każdy ma
    prawo do interpretacji, ale fakty trzeba szanować.

    Ukłony
    --
    oleg
  • rycho7 18.01.05, 10:14
    oleg3 napisał:

    > rycho7 napisał:
    > > Z tekstu jaki zacytowales jasno wynika symboliczne uzycie slowa "dziewict
    > wo"
    > > jako totalnej czystosci duchowej i fizycznej.
    >
    > Mnie chodzi tylko o to, że niesłusznie przeciwstawiasz doktrynę katolicką (w
    > zakresie niepokalanego poczęcia i dziewictwa Marrii) prawosławnej. Każdy ma
    > prawo do interpretacji, ale fakty trzeba szanować.

    Schizmy w wyniku interpretacji sa faktami. Mamy wyrazna roznice interpretacyjna
    symbolicznosci i fizycznosci. Bogorodzica byla czysta z natury. Dziewictwo
    miala wiec z gumy. Po urodzeniu 15 dziecka pozostawala czysta wiec dziewicza.
    Do takiej interpretacji nie potrzeba dogmatu nieomylnosci papieza.

    Proponuje Ci zachowac ostroznosc przy powolywaniu sie na dokumenty sprzed 1700
    lat. Juz po 200 latach nie zawsze wiadomo co oznaczaly slowa jakich uzyto w
    tekscie, jakich uzyto przenosni. Cyryl i Metody poslugiwali sie pojeciami ludu
    ktory chrystianizowali. Te pojecia nie koniecznie odzwierciedlaly intencje
    synodu sprzed 500 lat. Akurat w sprawie dziewictwa to chrystianizowac Slowian
    bylo niezmiernie trudno. Dziewictwo religijna dziewczyna skladala na oltarzu
    bogow. Byla czysta bo je stracila. Bogurodzica czystosc miala od bogow. Co to
    oznaczalo dla Slowian?
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • oleg3 18.01.05, 10:31
    rycho7 napisał
    > Schizmy w wyniku interpretacji sa faktami.

    To prawda, tyle że ortodoksi "prawosławni" wspólnie z przyszłymi "papistami"
    zwalczali arianizm, monofizytyzm czy inne interpretacje sprzeczne z oficjalną
    doktryną. Nie wiem po co na siłę szukasz różnic w tym zakresie pomiędzy
    prawosławnymi a katolikami, skoro te różnice (przykładowo)dla protestantów są
    niezauważalne. I katolicy i prawosławni uważają Marię za matkę Boga.

    --
    oleg
  • rycho7 18.01.05, 10:47
    oleg3 napisał:

    > To prawda, tyle że ortodoksi "prawosławni" wspólnie z przyszłymi "papistami"
    > zwalczali arianizm, monofizytyzm czy inne interpretacje sprzeczne z oficjalną
    > doktryną.

    Na terenach Slowianszczyzny robili to wspolnie szczegolnie dlugo jak rozumiem,
    ze chcesz mi wmowic. Szczegolnie, ze przed schizma ponoc stanowili jeden
    kosciol.

    > Nie wiem po co na siłę szukasz różnic w tym zakresie pomiędzy
    > prawosławnymi a katolikami, skoro te różnice (przykładowo)dla protestantów

    > niezauważalne.

    Ja nie szukam roznic. Ja je widze. Zyczysz sobie abym zamknal oczy?

    > I katolicy i prawosławni uważają Marię za matkę Boga.

    Jak wiadomo Bog jest tak wszechmogacy, ze musial miec matke. No chyba, ze bal
    sie lustracji i sie gleboko zakonspirowal. Nizienski bylby skuteczniejszy niz
    Herod. No ewentualnie mogla go urodzic na Wyspach Salomona i w koszyku
    przyplynac do Betlejem.

    A tak a propos, tematem watku jest dziewictwo a nie to, czy Miriam byla
    Bogurodzica. Ja jako ateista przyjmuje, ze nawet postac literacka dla swej
    autentycznosci moze posiadac matke. Ewentualnie w przypadku boga
    monoteistycznego podzial przez paczkowanie mogloby konczyc sie na politeizmie w
    trojcy jedynym. Cokolwiek by mialo to oznaczac.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • oleg3 18.01.05, 11:07
    rycho7 napisał:
    > Na terenach Slowianszczyzny robili to wspolnie szczegolnie dlugo jak rozumiem,
    > ze chcesz mi wmowic

    Dalsza rozmowa traci dla mnie sens.

    Ukłony
    --
    oleg
  • rycho7 18.01.05, 11:40
    oleg3 napisał:

    > rycho7 napisał:
    > > Na terenach Slowianszczyzny robili to wspolnie szczegolnie dlugo jak rozu
    > miem,
    > > ze chcesz mi wmowic
    >
    > Dalsza rozmowa traci dla mnie sens.

    Zgadzam sie. Katolicyzm na Slowianszczyznie wprowadzano po schizmie. Wiare
    cyrylometodejska pare wiekow likwidujac.

    A ludowe prawoslawie i tak przekazuje tradycje, ze Jezus mial starsze
    rodzenstwo. I nic na to nie poradzi sobor z roku 300.

    Bogurodzica miala cnote z gumy. Jak porzadna Slowianka.

    Skrybowie sprzed 1000 lat tez nie wiedzieli sensu pisac. Tak jak Ty dyskutowac.
    Stara, zanana, wyprobowana metoda.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 11:44
    w niektórych przypadkach przysłowia mają duże uzasadnienie np. mowa jest
    srebrem a milczenie złotem
  • rycho7 18.01.05, 14:02
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > w niektórych przypadkach przysłowia mają duże uzasadnienie np. mowa jest
    > srebrem a milczenie złotem

    Zgodze sie milczec.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:28
  • rycho7 18.01.05, 17:34
    Chetnie bym uslyszal ten pogalad od mojej zony gdy wydaje pieniadze na DOBRE
    czerwone wino. Niestety bog tak sprawil, ze kobietom nie odbiera rozumu przy
    dobrym winie. Zlopia tak, ze przywraca im to cale czlowieczenstwo. Bardzo mi
    przykro, ze nie jestem takim mistrzem slowa aby wierszoklectwem zastapic tu
    real. Roznimy sie znacznie. I chwala bogu. Ale kobitki nie sa az tak glupie aby
    nie wiedziec co dobre. Ateista musi wiedziec, ze podstawa jaest SKUTECZNOSC.
    Biedni liberalowie udaja, ze skutecznosc ich interesuje. W realu leza jak
    betki. Caly real to dowod.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 11:53
    oto parę przysłów z księgi Przysłów, z Biblii oczywiście:.

    (8) Człowiek mądrego serca przyjmuje przykazania, lecz gadatliwy głupiec
    upadnie. roz.10

    . (3) Trzymać się z dala od zwady, przynosi każdemu chlubę, lecz każdy głupiec
    lubi się sprzeczać. roz 20

    (11) Jak pies wraca do tego, co zwymiotował, tak głupiec powtarza swoje
    głupstwa. (12) Gdy widzisz człowieka mającego się za mędrca, to więcej nadziei
    jest dla głupca niż dla niego. roz.26

    14) Mądrzy gromadzą wiedzę, lecz gadanie głupca prowadzi do zguby. roz 10

    (3) Mowa głupca jest rózgą na jego grzbiet, lecz mędrców strzegą ich wargi.
    roz.14

    (6) Szyderca nadaremnie szuka mądrości, lecz dla roztropnego poznanie jest
    rzeczą łatwą. (7) Trzymaj się z dala od głupca, gdyż nie napotkasz u niego
    rozumnej mowy. (8) Mądrość roztropnego to poznanie właściwej drogi, lecz
    głupota głupców zawodzi. roz 14

    (6) Wargi głupca wywołują sprzeczkę, a jego usta wyzywają do ciosów. (7) Usta
    głupca są jego zgubą, a jego wargi sidłem dla jego duszy. roz 18

    itd.


  • rycho7 18.01.05, 14:03
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:30
    a pasujesz do poniższego?
    to ty już sam powinieneś wiedzieć
  • rycho7 18.01.05, 17:49
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > a pasujesz do poniższego?
    > to ty już sam powinieneś wiedzieć

    Z tego co piszesz uwazam Cie za przeurocza osobe. Nie daj sie zwiesc bo gdy
    wypije jestem jak do ramy przyloz. Tym samym przyznaje sie, ze czerwonowinkuje.
    Na forum to u mnie absolutnia rzadkosc. Jest okazja - powod wiec wczesnie
    zaczalem. Nie zrobilem tego wczoraj, bo "Ordnung must sein".

    Wczoraj ogladalem program telewizyjny o mowie koni. Ostatnio w ogole sa
    publikacje o mowie wielu innych gatunkow. W tym kontekscie w ogole
    stwierdzenie, ze ktokolwiek jest glupkiem jest szalenie ryzykowne. Wolno Ci sie
    oczywiscie przyznac, ze nie wlozylac dosc wysilku aby mnie zrozumiec. Ja, jak
    kon, przezyje. Ty nie staniesz sie madrzejsza. "Tlumacz konskiego" uwaza, ze
    ten jezyk ma jedynie 50 milionow lat. Nic wobec tego, ze Twoj bog stworzyl
    swiat 5000 lat temu.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 11:07
    Jezus tu na ziemi był w pełni Bogiem, ale i w pełni człowiekiem. Maria czy też
    po hebrajsku Miriam, była matką tej człowieczej części Boga. Ona zrodziła
    człowieka, zrodziła ciało. Została wybrana na cielesną matkę, do urodzenia,
    wykarmienia, zmieniania pieluch. Do pewnego wieku...
    Ale Jezus był nie tylko człowiekiem tu na ziemi. Był też Bogiem. Jest nim
    nadal, choć jako człowiek został zabity. (potem zmartwychstał).
    Uniżył się, by zostać wywyższony.

    Z całym szacunkiem dla kobiety, która została wybrana przez Boga. Musiała być
    osobą głęboko wierzącą i pokorną. Ale na pewnym etapie jej rola się kończy. Ona
    nie stała się równa Bogu. Bóg to Bóg, a człowiek to człowiek, choćby
    najświętszy. Mojżesz był prawym człowiekiem ale jakoś nikt się do niego nie
    modli.
  • rycho7 18.01.05, 12:05
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > Mojżesz był prawym człowiekiem ale jakoś nikt się do niego nie
    > modli.

    Tez zauwazam roznice.

    Sadzisz, ze Twoi powyzszy wywod ma cokolwiek wspolnego z dziewictwem Miriam?
    Jako matka boga nie mogla go urodzic majac starsze dzieci? Brzydzil sie?
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:11
    Jezus mył stopy uczniom. Dotykał trędowatych i obleśnych ludzi. Przytulał
    śmierdzących i brudasów. Przebywał z setnikami (to była ówczesna banda złodziei
    i łapówkarzy) oraz prostytutkami.
    A ty się pytasz czy On się brzydził. Przemyśl jeszcze raz.
  • rycho7 18.01.05, 13:18
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > A ty się pytasz czy On się brzydził. Przemyśl jeszcze raz.

    Pierwszy moj post w tym watku mowi o tym, ze wedlug wczesniejszych mitologii
    bogow rodzily dziewice, wiec Jezus nie mogl byc gorszy i byl to "dowod" na jego
    boskosc. Podalem "moj" powod. Zalatwielm sprawe. Dalej sie drocze.

    Boga do "smierci" na krzyzu i zmartwychwstania mogla urodzic wielorodka.
    Ciekawe, ze nie jest to w stanie do Ciebie dotrzec.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 13:25
    dla Boga to pewnie bez różnicy. Niestety dla ludzi nie. Gdyby go urodziła
    wieloródka, co trzeci obwołaby się synem boga. Niestety taka już ludzka natura.

    Powiedz mi, po co Bogu 10 przykazań?
    Czy Bóg nie jest święty i sam z siebie postępuje jak trzeba?
    Bóg dał je ludziom, bo sami z siebie nie byli w stanie przestrzegać prawa.
    Trzeba im to było wyryć na kamiennych tablicach, po spektakularnym przejściu
    przez może czerwone w atmosferze cudów i zjawisk nadprzyrodzonych. A dlaczego?
    Bo z człowieka niedowiarek jest. Tak poprostu, do jego serca przeważnie mówić
    się nie da. No bo co, Bóg by tak poprostu przemawiał?
  • rycho7 18.01.05, 14:00
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > Powiedz mi, po co Bogu 10 przykazań?

    Wlasnie, szczegolnie takich jakie byly znane w wczesniejszych tekstow epoki.
    Hammurabi to chyba 600 lat wczesniej.

    > Bóg dał je ludziom, bo sami z siebie nie byli w stanie przestrzegać prawa.

    Ciekawe jak przezyli jako gatunek spoleczny. Przez 4 miliony lat. Oczywiscie
    jeszcze przed tym jak bog stworzyl swiat.

    > Trzeba im to było wyryć na kamiennych tablicach

    Moja ulubiona bajeczka. Tablice powstaly 200 lat przed powstaniem pisma
    hebrajskiego. No wiec jakiego alfabetu uzyto? A ilu Hebrajczykow potrafilo
    pisac? Jeden? Mojzesz? Bog jak widac zadabal o skutecznosc przekazu. Ten to ma
    leb.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 14:35
    wybacz, ale chyba przesadziłeś z tym pisaniem.
    "(15) Potem Mojżesz odwrócił się i zszedł z góry, mając w ręku dwie tablice
    Świadectwa, tablice zapisane z obu stron; z jednej i z drugiej strony były one
    zapisane. (16) Tablice te były dziełem Bożym, a pismo było pismem Boga, wyrytym
    na tablicach,"

    Mojżesz wychował się na dworze faraona, więc chyba umiał pisać. Nie wiem ilu z
    nich znało pismo, ale przykazania z tablic przekazał Mojżesz ustnie
    Hebrajczykom. Nie tak tego dużo, byle dziecko ci je wyklepie w kk.
  • rycho7 18.01.05, 18:49
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > wybacz, ale chyba przesadziłeś z tym pisaniem.

    Wiesz, diabel spi w szczegolach. Ten, ktory byl lustrzanym odbiciem w religiach
    dualistycznych. Takich przed monoteistycznych. Nieslusznych.

    > "(15) Potem Mojżesz odwrócił się i zszedł z góry, mając w ręku dwie tablice
    > Świadectwa, tablice zapisane z obu stron; z jednej i z drugiej strony były
    one
    > zapisane.

    Piszesz tu o tych, ktore bog napisal wlasnorecznie. Pozniej Mojzesz w gniewie
    je zniszczyl. Znowu te szczegoly. Znowu te dualistyczne bogi - szatany.

    > (16) Tablice te były dziełem Bożym, a pismo było pismem Boga, wyrytym
    > na tablicach,"

    Byly ale sie zmyly. Doczytaj dalej.

    > Mojżesz wychował się na dworze faraona, więc chyba umiał pisać.

    Akurat w to nie watpie i nie watpilem. Czyzbym tego nie napisal? Mozesz
    udowodnic?

    > Nie wiem ilu z
    > nich znało pismo, ale przykazania z tablic przekazał Mojżesz ustnie
    > Hebrajczykom.

    Bog wszechmogacy, gdyby mial taki kaprys mogl osobiscie przekazac to kazdemu
    Hebrajczykowi z osobna. No chyba na tyle boskoisci by mu starczylo.

    > Nie tak tego dużo, byle dziecko ci je wyklepie w kk.

    A co z drugim przykazaniem z tablic? Ktore dziecko je "wyklepie". Dziecko
    wybitych ikonoklastow? A moze kamieni nie byl dostatecznie cierpliwy?
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:32
    czyżby chodziło ci o "nie będziesz sobie robił podobizny rzeźbionej..."?

    Widzisz, dlatego moje dzieci uczą się 10 przykazań (jak i wielu innych rzeczy)
    wprost z Biblii, żeby nie było nieścisłości.

    Jak widzę sporo ludzi wie, że dekalog różni w Piśmie różni się nieco od
    powszechnie uczonych wersji z katechizmów na przykład, ale tak naprawdę ludzie
    przechodzą nad tym do porządku dziennego. Nadal nie mogę sie temu nadziwić. Bo
    jak u mnie w jednym papierze będzie napisane 6 a w drugim 7 to nijak one mi się
    nie będą zgadzać i w jednym jest błąd.
    Ale ja się nie martwię takimi rzeczami. Bóg się troszczy o cały świat i Jego
    sprawy, i jeszcze o mnie. Ja dla Boga nic tak naprawdę nie mogę zrobić sama z
    siebie, On może wszystko i On tym zarządza.
  • Gość: 555 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:53
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > Ale ja się nie martwię takimi rzeczami. Bóg się troszczy o cały świat i Jego
    > sprawy, i jeszcze o mnie. Ja dla Boga nic tak naprawdę nie mogę zrobić sama z
    > siebie, On może wszystko i On tym zarządza.

    Chrześcijanko jestes bardzo powaznym przypadkiem.potrzeba ci dobrego psychiatry.
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:16
    nie powiedziałam nic, czego nie potwierdziłby jakikolwiek ksiądz, pastor, osoba
    wierząca w Boga. Czy to kwalifikuje mnie na leczenie psychiatryczne? Tylko
    dlatego, że wierzę we wszechmoc Boga?
    O tym mówi Biblia i teoretycznie w to powinno wierzyć 95% tego narodu.

    Czyżby sami wariaci?
  • Gość: 555 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:22
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > wierząca w Boga. Czy to kwalifikuje mnie na leczenie psychiatryczne? Tylko
    > dlatego, że wierzę we wszechmoc Boga?

    to zdanie jest jednak najlepsze

    > O tym mówi Biblia i teoretycznie w to powinno wierzyć 95% tego narodu.
    a czymze jest chrzescijanko ta twoja biblia? sprobuj potraktowac ja jak
    mitologie, tylko troche nudniejsza.
    na jakiej podstawie sadzisz, ze twoja choroba powinna miec az tak szeroki
    zasieg?


  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:34
    taa, jakbym cytowała Darwina to bym była normalna.
    zresztą, to twój problem.
    mnie tam moja wiara nie przeszkadza, wręcz pomaga.
  • Gość: 555 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:40
    nie watpie w to, ze ci pomaga.zawsze mozesz sobie wytlumaczyc pewne problemy,
    bez potrzeby myslenia.wystarczy wiara i biblia.rozumiem to doskonale,ale nie
    wymagaj, zeby 95% ludzi mialo takie poglady.
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:21
    to nie ja robiłam te zestawienia i na pewno nie ja się w nich deklarowałam.
    Widzisz, i tak naprawdę niewiele wiesz o Biblii, bo jakbyś ją czytał, to byś
    wiedział, że Bóg zachęca do myślenia, roztropności, używania rozumu. Tak samo w
    moim kościele jest ogromna zachęta do samodzielnego myślenia, brania
    odpowiedzialności itd.
    Ale łatwiej jest nam osądzać po pozorach niż poświęcić czas, żeby coś poznać.
    W wypowiedzi o 95% była ironia (choć nie powinno jej być), czasami ludzka
    natura bierze górę, ale hipokryzja mnie razi.
  • rycho7 20.01.05, 14:49
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:52
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 17.01.05, 15:13
    znacznie bardziej elastyczne i rozciagliwe niz balonowka, guma do zucia. o
    nazwie Donald. Taka Maria mogla wiec wiele wiele razy, czyli normalnie, a blona
    byla ciagle jak ta lala.

    Niezbadane sa wyroki niebios.
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 04:47
    Najmilsi, o postepujacym na tym F. religijnym zamordyzmie najlepiej swiadczy
    zdjecie niniejszego zartobliwego tekstu przez Admina. Jestem przekonany, ze gdy
    takimi ku..mi obsadzone zostana inne cenzorowki, to taki Bocaccio czy Staszic
    zostana publicznie wyslani na przemial.
    Dwa lata temu, gdy zamiescilem wiecej z tegoz nie wpadlo nikomu do glowy by
    porywac sie na zart - na satyre.

    Niedobrze dzieje sie Najmilsi w Gazecie Wyborczej - niedobrze w Polsce sie
    dzieje. Czarna cenzura coraz krotszym chwytem za pysk was trzyma. Gdy ktos nie
    potrafi przywolac w pamieci tego co zaledwie kilka lat temu, by porownac z tym
    co dzis, ten nigdy nie zauwazy najmniejszej roznicy. Jest jak bylo - powie.

    Otoz nie jest. Ta czarna banda, ktora i tu wije swa pajeczyne, reaguje coraz
    bardziej alergicznie na wszystko co nienalezycie pobozne.

    Ale powrocmy do jednego z najwazniejszych manuskryptow chrzescijanstwa - jesli
    nie najwazniejszego. smile)
    .
    ;

    30. Stwórca samokrytycznie przyzna³, ¿e jest Bogiem ma³o
    awanturniczym, nie maj±cym przygód
    domatorem i pantoflarzem,
    31. ¯e nie ma twarzy ani kszta³tu,
    32. Ani nawet imienia.
    33. Jest Wieczny, Niewys³owiony, Niewymawialny, Niefiguratywny.
    Jest
    abstrakcyjny.
    34. Jest Tym, który jest.
    35. I tyle.
    36. To wznios³e,
    37. Ale nieco suche.
    * * *
    1. Stwórca zwo³a³ anio³ów i rzek³: "Postanowi³em mieæ przygody".
    2. Archanio³ Gabriel, staj±cy po prawicy, powiedzia³: "Ach tak?"
    3. Archanio³ Micha³, stoj±cy po lewicy Pana i aspiruj±cy do miejsca
    po prawicy, o¶wiadczy³:
    "S³ucham i jestem pos³uszny, Panie! Wszystko co robisz, robisz
    dobrze! ¦piewajmy bracia,
    ¶piewajmy na chwa³ê Pañska!"
    4. Chór anio³ów zaintonowa³ hymn pochwalny numer dziewiêæset
    trzydziesty czwarty. Stwórca
    zaczeka³, a¿ skoñcz± ¶piewaæ pierwsza zwrotkê, uciszy³ ich i
    zapyta³:
    5. "Czy wy przynajmniej wiecie, co to s± przygody?"
    6. Wszyscy anio³owie odpowiedzieli chórem: "Tak Panie, wiemy! To
    tarapaty, perypetie,
    uje¿d¿anie, cudzo³óstwo, zdrady, fikanie kozio³ków, metamorfozy,
    prostytucja, roznosicielki
    pieczywa i muszkieterzy, to zaklêcia i rogacze...
    7. Porwane dzieci, pieprzyki, czarodziejskie miecze, taniec
    brzucha,
    sfinksy, tajemnice, kwiaty,
    które mówi±, drzewa, które krwawi±, dziewice, które spó³kuj± z
    bykami..."
    8. Stwórca: "Sk±d to wiecie?"
    9. Anio³owie: "Podgl±damy innych bogów, tych fa³szywych, przez
    dziurki w chmurach i ¶wietnie siê
    bawimy".
    10. Ma³y pyzaty anio³ek zapyta³: "Jaki rodzaj przygód zdecydowa³e¶
    siê miêæ, Panie? Jak Jupiter?
    Herkules? Bachus? Wenus? Jak Ozyrys? Jak Baal? Czy jak Tarzan?"
    11. Stwórca obruszy siê: "Nie bêdê mia³ przygód podobnych do
    kogokolwiek. Bêdê mia³ w³asne
    przygody".
    12. Wówczas archanio³ Micha³ pochyli³ siê do archanio³a Gabriela i
    szepn±³ mu do ucha: "To
    dopiero bêdzie zabawa! Przekonany jestem, ze siê ¼le skoñczy".
    13. Gabriel odpar³ Micha³owi: "Mam ciê w dupie, wstrêtny ma³y
    lizusie".
    14. Stwórca z b³yskiem w oku podniós³ g³owê, widaæ by³o, ¿e podj±³
    decyzje.
    15. I rzek³: "Mam plan".
    * * *
    1. Gdy Wszechmog±cy wypowiada³ te s³owa, sta³o siê cos dziwnego:
    2. Stwórca nie by³ ju¿ sam. Obok sta³ drugi Stwórca, ca³kiem do
    niego podobny, ale du¿o, du¿o
    m³odszy, o lnianych w³osach i blond brodzie nie wysmarowanej
    ¿ó³tkami jaj.
    3. Nad nimi fruwa³ trzeci Stwórca podobny do nich jak dwie krople
    wody, czyli tak, jak podobny
    jest go³±b do Boga, który stworzy³ cz³owieka na swe podobieñstwo;
    ten trzeci Bóg mia³ postaæ i
    wielko¶æ go³êbicy, czyli damskiego go³êbia, unosi³ siê na bia³ych
    skrzyd³ach i wydala³ bia³e
    gówienka, a anio³owie bili siê, by móc zebraæ odrobinê boskiej
    substancji.
    4. Bóg widzia³ to i by³ zadowolony.
    5. By³o dok³adnie tak, jak sobie zaplanowa³.
    6. Od tej chwili nie by ju¿ po prostu Bogiem, stal siê: Bogiem
    Ojcem, choæ od zarania dziejów
    zawsze by³ Bogiem Ojcem,
    7. Ale by³ tez Synem Bo¿ym, który zaistnia³ w tym momencie i który
    od tej chwili istnia³ od
    pocz±tku wieczno¶ci.
    8. A obaj byli jednocze¶nie Duchem ¦wiêtym, a Duch ¦wiêty by³
    zarazem ka¿dym z nich z osobna i
    nimi trzema razem,
    9. Mo¿na ich by³o ustawiaæ trojkami na wszystkie mo¿liwe sposoby,
    jednego na drugim, jednego w
    drugim, na waleta, w trójk±t, w gwiazdê, jak ruskie lalki.
    10. Suma zawsze dawa³a trzy i zarazem jeden.
    11. I od chwili, kiedy postanowili byæ, istnieli od pocz±tku
    wieczno¶ci,
    12. Ale na moment przed ta chwila ich wieczno¶æ jeszcze siê nie
    zaczê³a.
    13. Nazywa siê to dogmatem Trójcy ¦wiêtej. Nikt nie mo¿e poj±c
    dogmatu.
    14. Chyba ze siê jest Bogiem
    15. Lub zalanym w pestkê.
    * * *
    1. Anio³owie zaczêli mru¿yæ oczy.
    2. Raz widzieli Jednego, raz trzech - miganie meczy wzrok.
    3. Wielu starych anio³ów, zra¿onych nowymi metodami szefa,
    przy³±czy³o siê do szeregów Szatana.
    4. Bóg Ojciec przemówi³ do Syna Bo¿ego i Duch ¦wiêtego A gdy mówi³,
    dwaj pozostali mówili
    równie¿, gdy¿ trzej tworzyli jedno¶æ Kiedy jeden z trzech s³ucha³,
    pozostali dwaj równie¿ s³uchali, z
    identycznych powodów.
    5. W tych warunkach po có¿ w ogóle do siebie mówili? - pytaj±
    zawsze
    niedowiarki i m±drale...
    6. Ci niebezpieczni ludzie dodaj± jeszcze, ze z dogmatem zawsze tak
    jest: wystarczy uznaæ jeden,
    maleñki i nie mo¿na siê od tego uwolniæ - d±æ palec, a wci±gnie
    cala
    rêkê - cala logika siê gdzie¶
    ulatnia i wszech¶wiat pruje siê jak stary s
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 04:51

    4. Bóg Ojciec przemówi³ do Syna Bo¿ego i Duch ¦wiêtego A gdy mówi³,
    dwaj pozostali mówili
    równie¿, gdy¿ trzej tworzyli jedno¶æ Kiedy jeden z trzech s³ucha³,
    pozostali dwaj równie¿ s³uchali, z
    identycznych powodów.
    5. W tych warunkach po có¿ w ogóle do siebie mówili? - pytaj±
    zawsze
    niedowiarki i m±drale...
    6. Ci niebezpieczni ludzie dodaj± jeszcze, ze z dogmatem zawsze tak
    jest: wystarczy uznaæ jeden,
    maleñki i nie mo¿na siê od tego uwolniæ - d±æ palec, a wci±gnie
    cala
    rêkê - cala logika siê gdzie¶
    ulatnia i wszech¶wiat pruje siê jak stary sweter.
    7. Dlatego w³a¶nie nale¿y zmuszaæ do milczenia ogniem i mieczem lub
    na inne sposoby ro¿nych
    niedowiarków i wszelkich m±drali.
    8. A co do Boga i Jego Rodziny, lepiej nie stawiaæ pytañ, bo
    inaczej
    nie ruszymy z miejsca.
    9. Wiec Bóg Ojciec rzek³: "Ludzie s± zepsuci z natury, serca ich s±
    zatwardzia³e, my¶li s± jak sadza,
    a czyny haniebne, widok ich mêczy me oczy".
    10. Anio³owie, s³ysz±c to nadbiegli, wychylaj±c wdziêczne g³ówki z
    balkonów niebieskich, i zaczêli
    æwierkaæ i wybuchaæ radosnym ¶miechem.
    11. Wiedzieli, ¿e gdy Stwórca tak mówi, to zawsze zaraz potem jest
    co¶ ¶miesznego do zobaczenia
    na dole: potop, deszcz z ognia i siarki, trzêsienie ziemi.
    12. No, po prostu jaka¶ rozrywka. A oni mieli rzadko okazje do
    zabawy tam w górze.
    13. Oprócz, oczywi¶cie, spiewania hymnów pochwalnych na cze¶æ
    Stwórcy.
    14. Tym razem przeliczyli siê, bo Bóg zdecydowa³:
    15. "Wy¶lê im jednego z nas, by cierpia³, by go mêczyli i by sw±
    ¶mierci± odkupi³ ich grzechy.
    16. Czy¿ to nie dobry pomys³?"
    17. Anio³owie popatrzyli po sobie i burknêli: "Eeee!..."
    18. Ale Bóg powiedziawszy to powiedzia³: "Rzek³em".
    19. I dorzuci³: "Musze ze sob± porozmawiaæ. Mo¿ecie odej¶æ".
    20. Anio³owie odlecieli ka¿dy w swoja stronê i Bóg zostali sami.
    * * *
    1. Bóg rzek³ do siebie: "Jeden z nas zejdzie do ludzi, by cierpieæ
    i
    zostaæ skazanym na ¶mieræ, gdy¿
    takie jest moje przeznaczenie.
    2. Teraz musimy zdecydowaæ, który siê po¶wieci.
    3. Co do mnie, nie narzucaj±c Wam mego zdania, uwa¿am, ¿e powinien
    to byæ Bóg stworzony na
    podobieñstwo cz³owieka, m³ody, piêkny i podobaj±cy siê kobietom.
    Jaka jest wiara ¿on taka i
    wiara mê¿ów".
    4. Duch ¦wiêty doda³: "Te¿ tak uwa¿am".
    5. Syn stwierdzi³: "Przecie¿ kobiety lubi± go³êbie".
    6. Duch ¦wiêty odpar³: "Go³êbica przybita do wrót stodo³y - to
    niepowa¿ne!".
    7. Ojciec: "Bêdzie tak, jak jest napisane w Ksiêdze A Ksiêga mówi:
    Bóg wy¶le swego jedynego
    Syna, Mesjasza, by odkupi³ grzechy ¶wiata".
    8. Syn: "Tak napisano w Ksiêdze? Nigdy tego nie czyta³em!".
    9. Ojciec: "Z chwila, gdy za¶wita³a mi idea, i¿ ma to byæ napisane
    w
    Ksiêdze, s³owa te by³y
    napisane od momentu powstania Ksiêgi".
    10. Syn: "Ach, tak ...
    11. Ojciec: "Z chwila, gdy to postanowi³em wszyscy prorocy od
    zawsze
    mówili o tym, a ich
    przemowy by³y pe³ne zapowiedzi nadej¶cia mego Syna.
    12. Oczywi¶cie, trzeba trochê czytaæ miedzy wierszami, ale gdzie¿
    by³yby ich zas³ugi, gdyby
    przygotowywaæ za nich cala robotê".
    13. I doda³: "A zreszt±, wiesz to tak samo dobrze jak Ja. Bo jeste¶
    Mn± Przestañ wiêc mendziæ, bo
    dostaniesz w papê".
    14. Syn westchn±³ i przesta³ mendziæ.
    * * *
    1. Syn: "Czy mogê wybraæ m± mêkê?".
    2. Ojciec: "Jest napisane, ze bêdziesz ukrzy¿owany".
    3. Syn: "Wiedzia³em o tym, ale nigdy nie zaszkodzi potargowaæ siê W
    koñcu Twoja boska pamiêæ
    nie jest ju¿ taka, jak by³a".
    4. I doda³: "To bardzo boli byæ ukrzy¿owanym?".
    5. Ojciec: "Eeee tam, przesada. Nie musisz o tym my¶leæ To i tak
    nie
    nast±pi zaraz, masz kilka
    dobrych lat przed sob±".
    6. Syn: "Nie omieszkam z nich skorzystaæ! Ju¿ widzê, jak to siê
    stanie: schodzê na ziemie w glorii,
    na z³otym tronie wysadzanym kosztowno¶ciami, ubrany w purpurê, z
    wisiorkami z diamentów i
    rubinów... Albo nie, w³o¿ê raczej te szatê z naturalnego jedwabiu z
    okr±g³ym dekoltem ukazuj±c±
    ramiona i przybrana w szmaragdy i w pióra z nie narodzonych
    anio³ków
    Co prawda jest z zesz³ego
    roku, ale gdyby j± zebraæ w pasie i nieco skróciæ, mo¿e robiæ
    wra¿enie Jak sadzisz, Ojcze?".
    7. Ojciec: "No có¿, hmmm... Niezupe³nie tak to sobie wyobra¿a³em".
    8. I doda³: "My¶la³em, ¿e bêdzie lepiej, gdy staniesz siê
    cz³owiekiem i gdy to przejdzie normalna
    droga. Rozumiesz, co chce powiedzieæ?".
    9. Syn: "Chcesz powiedzieæ, ze mam siê urodziæ tak, jak rodz± siê
    ludzie, we krwi, ¶luzie i moczu,
    w zapachu paruj±cych wnêtrzno¶ci i przy pomocy po³o¿nej z brudnymi
    paznokciami?"
    10. Ojciec: "Tak w³a¶nie".
    11. Syn: "I bêdê musia³ pozostaæ sam dziewiêæ miesiêcy w
    ciemno¶ci?".
    12. Ojciec: "Otó¿ to".
    13. Syn: "I bêdê musia³ byæ jednym z wielu spermatozoidów mêskiego
    ¶miertelnika choruj±cym na
    chorobê morska w ko³ysz±cych siê j±drach, i bêdê wstrzykniêty do
    wnêtrzno¶ci kobiety, i bêdê
    musia³ p³yn±æ z ca³ych si³ by dop³yn±æ pierwszy?".
    14. Ojciec: "Nie. Tu mam dla ciebie niespodziankê".
    15. Syn: "Jak±?".
    16. Ojciec:
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 04:53
    30. Stwórca samokrytycznie przyzna³, ¿e jest
    14. Ojciec: "Nie. Tu mam dla ciebie niespodziankê".
    15. Syn: "Jak±?".
    16. Ojciec: "Mit by³by nieco zbyt suchy bez szczypty cudu. Nie
    bêdziesz wiec poczêty".
    17. Syn: "No, proszê. Có¿ wiec bêdê?".
    18. Ojciec: "Bêdziesz wcielony".
    19. Syn: "To znaczy wro¶niêty jak paznokieæ?".
    20. Ojciec: "Nie kpij sobie, to powa¿ne To jest dogmat. Dogmat
    Wcielenia".
    21. Syn: "Jeden dogmat wiêcej, jeden dogmat mniej!" I doda³: "A kto
    go wype³ni?"
    22. Ojciec wskaza³ na Ducha ¦wiêtego: "On" I dorzuci³: "To on z³o¿y
    ciebie w ³onie dziewicy, któr±
    w³a¶nie zauwa¿y³em i która dziêki temu zosta³a zauwa¿ona od samego
    pocz±tku wieczno¶ci".
    23. Syn: "Dziewicy? Jak bêdê móg³ stamt±d wyj¶æ?!"
    24. Ojciec: "To ju¿ twoja sprawa. Nie mogê wszystkiego robiæ za
    ciebie".
    25. I doda³: "Id¼ ju¿! Ju¿ czas!".
    26. W tej samej chwili Syn skurczy³ siê do wielko¶ci nasienia
    ludzkiego, Duch ¦wiêty porwa³ go i
    polecia³ w stronê ziemi, a anio³ Pañski Gabriel torowa³ mu drogê,
    dm±c w tr±by anielskie!
    27. Ojciec zawo³a³ jeszcze: "No id¼, mój Ma³y! Staraj siê jak
    mo¿esz! I nie zapominaj, ze to
    specjalna misja. Chce byæ jedynym Bogiem na ca³ej ziemi - ¿eby
    tylko
    mnie znali i tylko mnie czcili".
    28. I w tym momencie Syn ujrza³ b³yszcz±cy w¶ród nocy neon z
    napisem: "Bóg, Ojciec, Syn i S-ka,
    jedyny prawdziwy Bóg". I pomy¶la³: "Do licha! Có¿ za trust!" i
    podnios³o go to na duchu.
    * * *
    1. I wtedy anio³ Pañski zst±pi³ do miasta w Galilei zwanego
    Nazaret.

    2. Wszed³ do domu pewnej dziewicy, narzeczonej cz³owieka imieniem
    Józef z rodu Dawida.
    Dziewica zwala siê Maria.
    3. Anio³, znalaz³szy siê w jej domu, rzek³ do niej: "B±d¼
    pozdrowiona, ³aski pe³na Pan z tob±
    B³ogos³awiona jeste¶ miedzy niewiastami".
    4. Maria nie odpowiedzia³a, bo by³a nieufna. My¶la³a, ¿e to jaki¶
    domokr±¿ca sprzedaj±cy
    siedz±cym w domu kobietom ro¿ne ¶wiecide³ka.
    5. Anio³ odwróci³ siê wiêc, by mog³a zobaczyæ skrzyd³a i uwierzyæ,
    i¿ jest naprawdê Anio³em
    Pañskim Maria pomy¶la³a jednak, ¿e domokr±¿ca te¿ mo¿e przebraæ siê
    za anio³a, i sta³a siê jeszcze
    bardziej ostro¿na i podejrzliwa.
    6. Anio³ przefrun±³ przez mieszkanie i Maria uwierzy³a nareszcie,
    i¿
    jest to prawdziwy anio³, i rzek³a:
    "Otom s³u¿ebnica Pañska Ale prószê wzi±æ sukna, bo w³a¶nie
    pastowa³am".
    7. Anio³ sfrun±³ na ziemie i zacz±³ od pocz±tku, poniewa¿, gdy mu
    przerywano, zgubi³ watek: "Nie
    bój siê, Maryjo, znalaz³a¶ bowiem ³askê u Boga".
    8. Maria s³ucha³a, patrzy³a na anio³a i nie zauwa¿y³a go³êbicy,
    która od tylu wlaz³a jej pod spódnice.
    9. Na wszystko, co mówi³ anio³, odpowiada³a: "Tak, prószê pana
    oczywi¶cie, prószê pana, prószê
    usi±¶æ Ma pan ochotê na kieliszeczek nalewki? Zrobi³am ja sama
    wed³ug przepisu mamusi, nie ma
    w niej nic sztucznego".
    10. Nagle zmiesza³a siê, westchnê³a, powiedzia³a: Ach!...
    powiedzia³a: Mamo!... Da³o siê s³ychaæ
    gruchanie, Duch ¦wiêty wyfrun±³ spod spódnicy i odlecia³ I tyle!
    11. Anio³ powiedzia³ jeszcze: "Oto poczniesz i porodzisz syna,
    któremu nadasz imiê Jezus.
    12. Bêdzie on wielki i bêdzie nazwany Synem Najwy¿szego, a Pan Bóg
    da mu tron Dawida.
    13. Bêdzie panowa³ na wieki, a królestwu jego nie bêdzie koñca".
    14. Maria zaczerwieni³a siê, bo nie przywyk³a, by jej mówiono o
    tych
    sprawach, nastêpnie
    powstrzymuj±c ¶miech zapyta³a:
    15. "Jak¿e to siê stanie, skoro nie znam mê¿a?".
    16. Anio³: "Wyja¶nienia to nie moja specjalno¶æ Ja spe³ni³em
    zadanie. Pozdrów wszystkich ode
    mnie". I odlecia³.
    17. Maria pozosta³a w domu zamy¶lona i zadawala sobie pytanie: czy
    to znaczy, ze Bóg prosi o jej
    rêkê? I stwierdzi³a, ze jest raczej nie¶mia³y, i uzna³a, ze powinna
    by³a mu nieco pomoc, zamiast
    pozwoliæ anio³owi owijaæ wszystko w bawe³nê, i po¿a³owa³a, ¿e
    zarêczy³a siê z Józefem, który by³
    stary, ma³o sprytny, by³ cie¶la o nie¶wie¿ym oddechu i nie taki
    bardzo boski.
    18. Ale w koñcu pomy¶la³a: " Eeee, tam!..." i na wszelki wypadek
    kupi³a niebieska we³nê i zaczê³a
    robiæ na drutach ¶pioszki.
    * * *
  • Gość: Mosul IP: *.osk.enformatic.pl 17.01.05, 16:04
    Jeśli Maria była dziewicą to jakim mężem był Józef?
    Jeśli była panną,co twierdzi kk ,po co wychodziła za mąż?
    Wiara ma tyle pułapek logicznych,że bez półlitra nie pojmiesz.
  • Gość: luci IP: 82.146.225.* 17.01.05, 16:43
    Jeśli Maria była dziewicą - to Józef nie mógł być naturalnym ojcem Jezusa,a
    jeżeli nie był naturalnym ojcem,tzn.,że Jezus nie pochodził z rodu Dawidowego,z
    którego pochodził Józef,czyli nie sprawdziła się zapowiedż proroków ze Starego
    Testamentu o Jezusie.
  • Gość: Tkac IP: 80.48.173.* 17.01.05, 20:46
    Niektóre wyznania, np Świadkowie Jehowy, uważają, że Maria miała po urodzeniu
    Jezusa (jako dziewica) inne dzieci (synów i córki), których ojcem był Józef.
    Jezus był z rodu Dawida, bo z tego rodu była również Maria.
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 09:42
    Ale Maria też pochodziła z rodu Dawida.
    A dla ludzi, w szczególności Hebrajczyków, Jezus pochodził z rodu Dawida po
    Józefie.
  • Gość: luci IP: 82.146.225.* 18.01.05, 12:21
    Gość portalu: chrześcijanka napisałasuspicious Ale Maria też pochodziła z rodu Dawida.

    Przecież Józef nie był ojcem biologicznym Jezusa,a ja myślałem,że przy ustalaniu
    nazwy rodu liczy się linia męska.Jeżeli Maria pochodziła też z rodu Dawida
    i Jezus był jej dziedzicem ,tzn.że wtedy rola kobiety w społeczeństwie była
    większa niż póżniej,w chrześcijństwie.
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:27
    poczytaj historię Sary, żony Abrahama. Niektórzy nazwali by ją pierwszą
    feministką. Ale feminizm to złe słowo.

    Każda struktura musi mieć swoją hierarchię, ale Jezus powiedział, chcesz
    rządzić stań sie najpierw sługą. Biblia mówi wyraźnie: żony słuchajcie swoich
    mężów, a wy mężowie szanujcie swoje żony. Biblia mówi, żeby opiekować się
    wdowami i samotnymi kobietami.

    Problem jest w rozdźwięku pomiędzy teorią a praktyką.
    Wielu głosi chwalebne prawdy ale ich życie świadczy o czymś innym. A ludzie
    sądzą Boga po uczynkach innych ludzi. Wszystko postawione na głowie.
  • Gość: luci IP: 82.146.225.* 18.01.05, 12:54
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):
    > Każda struktura musi mieć swoją hierarchię...chcesz rządzić stań sie najpierw
    sługą
    W służebności też jest hierarchia?
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 13:02
    Hierarchia polega na tym, że jeden wydaje polecenia a inny je wykonuje (służy).
    Gdy jest inaczej panuje anarchia i bałagan. Ale dobry rządzący wie co to
    służyć. Jezus jest królem na ziemi. Jego jest królestwo. Ale czy on zachowywał
    się jak władca czy jak sługa? Czego Jezus się dorobił. Jak zaspokajał swoje
    potrzeby i jakim przyjemnością się oddawał? Wiesz?
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 09:40
    Upijanie się jest ucieczką od rzeczywistości i strachem przed podjęciem
    odpowiedzialności.
    Tu nie ma pułapek logicznych, jest tylko całkowita nieznajomość ówczesnej
    kultury i obyczjów ludzi. I tyle. Pewnie, że jak patrzysz na to przez pryzmat
    swoich doświadczeń to wychodzą jakieś bzdury.

    Najprostrzym przykładem jest historia Abrahama i Izaaka. Jak pomyślimy, że Bóg
    kazał A. złożyć I. na ofiarę, to Bóg wydaje nam się krwiożerczym potworem. Ale
    wystarczy sobie uświadomić, że w tamtych czasach składanie ofiar z dzieci
    (szczególnie pierworodnych) było na porządku dziennym. To tak jak dzisiaj dać
    na tacę. Trochę boli, ale w zasadzie trzeba. A. wywodził się z kultury
    sumeryjskiej więc wychowywał się w atmosferze krwawej jatki. To czego Bóg od
    niego zażądał nie było niczym szczególnym. Różnica polegała na tym, że Bóg w
    ostatniej chwili go powstrzymał i powiedział - żadnych krwawych ofiar. Tym się
    wyróżnił Bóg. W pewnym sensie ta cała sytuacja jest dla nas niezrozumiała do
    końca, bo my myślimy już innymi kategoriami.
  • Gość: luci IP: 82.146.225.* 18.01.05, 12:09
    chrześcijanka pisze:
    > Najprostrzym przykładem jest historia Abrahama i Izaaka. Jak pomyślimy, że
    >Bóg kazał A. złożyć I. na ofiarę, to Bóg wydaje nam się krwiożerczym potworem
    To Bóg "podpuścił" Abrahama każąć złożyć w ofierze Izaaka?Taka zabawa w kotka
    myszkę?
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:22
    ok, spróbujmy tak i jest w tym głęboka analogia, tyle, że musisz rozdzielić
    mentalności ówczesną od dzisiejszej:

    Rodzi ci się pierwsze dziecko. Idziesz z nim do kościoła i chcesz je ochrzcić.
    Nie do końca wierzysz w sens. Sam chrzest wyniesie sporo kasy i będzie to
    porządny cios dla bużdżetu domowego. A jeszcze cała przy tym nerwówa. No i jak
    już jesteś przy tej chrzcielnicy, to Bóg ci się ukazuje i mówi: synu, nie
    chrzcij swojego dzicka, to jest zupełnie niepotrzebne, nie zapewnisz mu
    zbawienia, on sam jak dorośnie musi podjąć tę decyzję, a teraz idź do domu i
    ciesz się.

    Czy Bóg zabawił się twoim kosztem?

    Zabijanie dzieci w tamtych czasach było jak chrzeczenie w dzisiejszych.
  • Gość: luci IP: 82.146.225.* 18.01.05, 12:35
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a
    >Zabijanie dzieci w tamtych czasach było jak chrzeczenie w dzisiejszych
    To znacy,że Bóg zmienił poglądy na tę kwestię?
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:39
    W Biblii jest chyba z setka wesetów mówiąca, że Bóg brzydzi się składaniem
    ofiar z ludzi. Za to właśnie kazał Izraelitom wytępić ludy zamieszkujące w
    ziemi obiecanej. Za to też m.in. zapłacił Izrael niewolą babilońską i
    rozproszeniem. Tak jak ludy sąsiednie składali ofiary z ludzi. Nawet niektórzy
    królowie Izraelscy to robili.

    Bóg zawsze miał takie samo zdanie. To że ludzie dziś nie praktykują czystości
    przedmałżeńskiej nie oznacza, że Bóg zmienił zdanie na ten temat. To ludzie
    robią to na co maja ochotę, bo prawa Boże pozostają niezmienne. Choć niektórzy
    twierdzą, że są niemodne.
  • Gość: iskaran IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 17.01.05, 20:10
    dzieworództwo dość powszechne jest wśród organizmów niższych. Wśród ludzi
    zdarza się bardzo rzadko, nie jest to jednak żaden cud.
    Miriam mogła więc urodzić, będąc w stanie dziewiczym i nie wymagało to
    ingerencji sił wyższych.
    Reszta jest kwestią wiary.
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 06:04
    dzieworództwo dość powszechne jest wśród organizmów niższych. Wśród ludzi
    zdarza się bardzo rzadko, nie jest to jednak żaden cud.
    Miriam mogła więc urodzić, będąc w stanie dziewiczym i nie wymagało to
    ingerencji sił wyższych.
    Reszta jest kwestią wiary.
    .
    ;;
    Zgadza sie. Najczesciej dochodzi do zaplodnienia w stanie dziewiczym gdy
    wczesniej przebiciu ulegla przegroda pomiedzy Rectum od Vagina.


  • dokowski 17.01.05, 22:33
    ... nie mogą być mniej wybredni, jeśli chcą być czczeni
  • wolf42 18.01.05, 07:55
    Gość portalu: pytaczka napisał(a):

    > nie rozumiem dlaczego kk przywiązuje do tego taką dogmatyczna i kluczową
    > wręcz wagę? przecież to nie jest specjalnie istotne. ważne że urodziła
    > Jezusa. kk ma jakiś problem z seksem chyba, jeśli jest to dla niego jedna z
    > ważniejszych kwestii. bez sensu.

    Jzeli cie kiedys spotkam wyrzne ci macice.
    Pozdrowienia,
  • tomek.giebultowicz 18.01.05, 10:41
    Inie wiem, czy kogokolwiek obchodzi, co ja o tej sprawie myslę. Na wszelki
    wypadek jednak powiem. Otóz, czy Maria była dziewicą, czy nie, to mnie
    kompletnie nie obchodzi. W moim przekonaniu Pan Bóg jest istota na tyle
    wszechmogacą, że mógł posłać swego Syna na świat w obojętnie jaki sposób. Dla
    mnie się liczy to, że Pan Jezus był Panem Jezusem, a w jaki sposób został
    poczety, to mnie naprawdę mało obchodzi. Ale inni mogą te sprawe widziec
    inaczej, oczywiście.
    --
    Nicki wygaszone
  • Gość: Karbat IP: *.pool.mediaWays.net 18.01.05, 12:06
    tomek.giebultowicz napisał:

    > Otóz, czy Maria była dziewicą, czy nie, to mnie
    > kompletnie nie obchodzi. Dla
    > mnie się liczy to, że Pan Jezus był Panem Jezusem, a w jaki sposób został
    > poczety, to mnie naprawdę mało obchodzi. Ale inni mogą te sprawe widziec
    > inaczej, oczywiście.

    Czyli nawet przyjmujesz ,ze Pan Jezus byl klonem z probowki, sklonowanym przez
    Marsjan. No coz ,wolno ci miec takie zdanie.
  • tomek.giebultowicz 18.01.05, 21:31
    kosciołach protestanckich do sprawy poczęcia Pana Jezusa podchodzi się całkiem
    inaczej, niz w religii katolickiej. A protestantów na swiecie sa grube miliony.

    Katolicy nie mają prawa mieć własnego poglądu na sprawę, bo te przekonania,
    jakie zobowiązani są mieć, ustala dogmat papieski z 1854 roku.
    --
    Nicki wygaszone
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 14:49
    tomek.giebultowicz napisał:

    Inie wiem, czy kogokolwiek obchodzi, co ja o tej sprawie myslę. Na wszelki
    wypadek jednak powiem. Otóz, czy Maria była dziewicą, czy nie, to mnie
    kompletnie nie obchodzi. W moim przekonaniu Pan Bóg jest istota na tyle
    wszechmogacą, że mógł posłać swego Syna na świat w obojętnie jaki sposób. Dla
    mnie się liczy to, że Pan Jezus był Panem Jezusem, a w jaki sposób został
    poczety, to mnie naprawdę mało obchodzi. Ale inni mogą te sprawe widziec
    inaczej, oczywiście.
    .
    ;;;;;;;;;
    Nie uwazasz ze istnieja jakies zwiazki przyczynowe pomiedzy sposobem poczecia
    Jezusa a jego pozniejsza boska osobowoscia?
    Czy mogly chodzic po wodzie, wskrzeszac zalatujace zwloki, lawitowac itp. gdyby
    nie byl Bogiem?
    A czy sadzisz ze zostalby Bogiem gdyby to jakis stolarz Jozef czy inny garncarz
    rozdziewiczyl jego mamusie, w miejsce bozego palca?

    Oj Tomek, Tomek - fizyku Ty.
  • nocrim 18.01.05, 12:14
    Oto garść wypisów, które pozwalają lepiej zrozumieć podłoże żydowskiej
    nienawiści do katolików czy chrześcijan w ogólności. Nienawiść ta manifestuje
    się , niestety, także na FA i momentami powstaje wrażenie, że racją jego
    istnienia jest sianie tej nienawiści .

    Chrześcijanie są nazywani w Talmudzie w różny sposób - Nocrim (nazareńczycy), a
    także nazwami określającymi ogólnie nie-Żydów: akum, minim, edom (coś jak
    bękart) i goim.

    Chrześcijanie są ukazani jako mordercy i wyznawcy bałwanów:

    "Nie będzie się człowiek (czyli Żyd - przyp. mój) przyłączał do nich (czyli
    pogan ), ponieważ podejrzewani są oni o zbrodnie rozlewu krwi" (Aboda 22a).

    Ponadto są to dewianci i zboczeńcy, degeneraci:
    "Nie należy umieszczać zwierząt w zagrodach gojów, ponieważ podejrzewani są o
    skłonność do czworonożnych, i niech kobieta (czyli Żydówka - przyp. mój) nie
    łączy się z nimi,ponieważ są podejrzani o popęd do rozpusty" (Aboda 15b).

    Jeżeli "goje przyjdą do domu swego bliżniego, by cudzołożyć z ich żonami i w
    domu ich nie znajdują, wchodzą w związek zamiast z nimi - z bydlętami tam
    będącymi" (Aboda 22b).

    Chrześcijanie są nieczyści, bo spożywają nieczyste rzeczy i nie są obrzezani
    (Szabbat 145b).


    Wegług komentarza do Szulchan aruchu-Biur hetib do rzeczy nieczystych należy
    pies, osioł, świnia, koń, wielbłąd i goj.

    "Stworzył ich (Bóg) w kształcie ludzi na cześć Izraela, nie są bowiem stworzeni
    akum w innym celu, jak dla służenia im (Żydom) dniem i nocą; i nie można im dać
    nigdy spoczynku od tej ich niewoli. Nie przystoi bowiem synowi króla
    (Izraelicie), by mu służyły zwierzęta we własnej postaci, lecz zwierzęta w
    postaci ludzkiej" (Midrasz Talpioh 255b).

    "Stosunek płciowy goja jest jak parzenie się zwierzęcia" (Sanherid 74b,
    Tosefta).

    "Nasienie obcego jest nasieniem zwierzęcym" (Kutebot 3b, Tofesta).

    "Goje są potomkami Samaela, czyli wodza duchów nieczystych, który zwiódł Ewę"
    (Zohar 1,28b).

    "Pokolenie w ten sposób powstałe do tego stopnia jest plugawe, że może być
    porównane do nawozu" (Orach chaiim 55,20).

    "Ciała gojów są pegarim, to jest w niczym nie różnią się od ścierwa zdechłych
    zwierząt" (Jore dea 337,1).

    "...a dusze do tego stopnia plugawe, że zanieczyszczają każdego, kto się do
    nich zbliży" (Zohar I 46b, 47a).

    "Domy gojów są domami zwierząt, ponieważ sami chrześcijanie nie są godni nazwy
    człowieka, bo są to najoczywistrze bydlęta na zewnątrz tylko podobne do ludzi"
    (Midrasch Talpioh f. 255d).

    "Płodzą się oni na kształt zwierząt" (Sanhedri 74b Tezepoth).

    "Tylko Żydzi są ludźmi, goje nie są ludźmi, tylko bydłem" (Keritot 6b).

    "Goje zostali stworzeni, by służyć Żydom jako niewolnicy" (Midrasch Talpioh
    225).

    "Stosunek seksualny z gojem jest jak stosunek ze zwierzęciem" (Ketubot 3b).

    "Trzeba unikać gojów nawet bardziej niż chorych świń" (Orach Chalim 57,6a).

    "Przyrost naturalny gojów musi być drastycznie ograniczony" (Zohar 11,4b).

    "Zakazano wam litować się nad innowiercami" (Jad Chazaka).

    "Ci, którzy starają się dobrze czynić akumowi, (...)po śmierci nie
    zmartwychwstaną" (Zohar, 1,25b).

    "Zniszcz życie klifot (tj. niewiernych) i zabij je; będziesz bowiem miły
    Majestatowi Boskiemu, jako ten, który składa ofiarę kadzidła" (Sefer 177b).

    Ponadto dusze gojów pochodzą od diabła, a nawet najlepszy wśród gojów zasługuje
    tylko na śmierć.

    Święta chrześcijan są lżone takimi nazwami jak "nital" - wytępienie (Boże
    Narodzenie), "kesach" - szubienica (Wielkanoc), dodatkowo msze
    są "mezabbechim" - gnojeniem, a kościoły "turaf szel lecim" - domami sromoty
    wyszydzonych. Największą jednak nienawiścią darzą Żydzi krzyż i Chrystusa (o
    czym mogliśmy się przekonać na Żwirowisku). Krzyż bowiem to obraz powieszonego,
    marność, gwiazda, bożek i zgorszenie. Jezus określany jest jako Jeszu, co u
    Żydów do dziś jest największym przekleństwem i oznacza "niech będzie wymazane
    imię jego i pamięć jego"). Poza tym mój Bóg to "syn z nieprawego łoża" (czyli
    po polsku skur..syn!!!), syn menstruującej, głupiec, kuglarz, uwodziciel,
    bałwochwalca, pogrzebany w piekle wśród ekskrementów.

    Morderstwo i zabójstwo.

    Żyd może goja zabić bezkarnie, a goj nie może pozbawić życia Żyda. Talmud mówi
    bowiem: "Wy (Izraelici), wy owce moje, owce mojego pastwiska, ludźmi jesteście,
    wy nazywacie się ludźmi, narody świata jednak nie nazywają się ludźmi, lecz
    bydlętami".

    Jeżeli goj zabił goja lub Żyda, to odpowiada, jeżeli Żyd zabił goja nie
    odpowiada.

    Ewentualny sąd nad zabójcą goja pozostawia się niebu, nie sądowi ludzkiemu.

    Własność i kradzież.

    Majętności gojów są rzeczą niczyją. Talmud: "Majętności goja są dla Żyda,
    narodu wybranego, jako rzecz niczyja, a jeżeli pierwszy na nich rękę położy,
    będą jego na zasadzie prawa dawności Chazaka" (Miszna Baba, Batra 3,1).

    "Majętności gojów są jak pustynia, kto je zajął, niech je posiada" (Baba, Batra
    54b).

    Nie wolno dla chwały bożej płacić gojowi należności, o których zapomniał.
    Jeżeli Żyd odbiera pieniądze od nieżyda przez Żyda posłańca, a nieżyd się
    pomylił i dał za dużo, nadwyżka należy do posłańca chyba, że tego nie zauważył,
    bo w tym wypadku należy do posyłającego. Nie wolno tak postępować z Żydem.
    Kradzież własności goja nie jest przestępstwem. Żyd nie może ukraść czegos, co
    należy do niego.
    Nie wolno oddawać zguby goja chyba, że przyniosłoby to korzyści.
    Nie trzeba oddawać długu spadkobiercom goja.
    Oszustwo na goju nie jest przestępstwem.
    Kto przysiągł wobec goja, celnika lub rozbójnika, za wiarołomstwo nie odpowiada.

    No mają z czego czerpać swoja żywotność szowinistów i rasistów, co?
  • nocrim 18.01.05, 12:24
  • atomek.kiepultowicz 18.01.05, 12:30
  • Gość: luci IP: 82.146.225.* 18.01.05, 12:30
    A ja myślałem,że chrześcijaństwo jest sektą judaizmu,przecież Stary Testament
    był własnością Żydów,a cheścijanie zawłaszczyli go sobie.Gdyby sprawę
    traktować w kategoriach praw autorskich,to chrześcijanie przegraliby proces
    przed sądem.
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:48
    ale chrześcijanie nie odcinają się od korzeni Żydowskich. Dopiero Paweł głosił
    poganom, gojom. Więc jak mówi Biblia, jesteśmy gałązką wszczepioną w drzewo
    oliwne. Mało tego, jeden z cytatów mówi, że Życi odwrócili się od Boga abyśmy
    my mogli dostąpić zbawienia. Co nadal nie przekreśla faktu, że Izraelici,
    Żydzi, to naród wybrany. Ale ci co uwierzą, stają się jego częścią.
  • rycho7 18.01.05, 19:10
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > Co nadal nie przekreśla faktu, że Izraelici,
    > Żydzi, to naród wybrany. Ale ci co uwierzą, stają się jego częścią.

    Przyznam sie, ze o wiele bardziej wole byc czescia tych zasymilowanych,
    ateistycznych. Na ile sa oni wybrani to zazwyczaj oceniam po jakosci
    zakupionego wina. Na ogol ocena jest pozytywna. Jezus cos mial z tym do
    czynienia w Kannie Galilejskiej. Ten Galilejczyk to byl uparty Niezyd (=
    niezyt?). Zydem nie byl jako Galilejczyk. Hebrajczykiem byl bez watpienia. Ale
    pismo prawi, ze nie byl z plemienia Judy (Jude = Zyd). Byl potomkiem krola
    Dawida. Matka krola Dawida mie byla Zydowka, a nawet Hebrajka. Jak mozna byc
    Zydem po matce gojce?
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:31
    Bóg wybrał Rut na babkę Dawida, choć była ona Moabitką.

    Bóg nie jest legalistą, to ludzie są tacy. Prawa trzeba mieć w sercach a nie w
    kodeksach. Czy kodeks kiedykolwiek powstrzymał zbrodniarza od zbroni?
    Serce i sumienie mogą więcej niż kawałek papieru.

    Co oczywiście nie ozacza nieprzydatności istnienia prawa. Bez skrajności proszę.
  • Gość: luci IP: 82.146.225.* 18.01.05, 12:40
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a)suspicious Bóg nie jest legalistą, to ludzie są
    tacy. Prawa trzeba mieć w sercach
    Ale Bóg musiał nieżle przestraszyć Abrahama,a gdyby tego stresu nie przeżył?
    To ładnie tak kogoś straszyć?
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 12:49
    taaaa, tośmy sobie pogadali
  • rycho7 18.01.05, 20:06
    Gość portalu: chrześcijanka napisał(a):

    > Bóg wybrał Rut na babkę Dawida, choć była ona Moabitką.

    No niby najpierw bylo Prawo = Slowo. No i nie byl to bog. No wiec swiat
    stworzyl ten niebog, nieprawo. Ciut zbyt skomplikowane jak na moj watly umysl.

    > Bóg nie jest legalistą, to ludzie są tacy.

    Coz, musze sie zgodzic, jedynym bogiem jakiego w zyciu widzial Mojzesz byl
    satrapa, faraon Merenptah. W naszym rozumieniu to legalista on nie byl.
    Normalny satrapa, wlasciciel niewolnikow. Calego panstwa niewolnikow.

    > Prawa trzeba mieć w sercach a nie w
    > kodeksach. Czy kodeks kiedykolwiek powstrzymał zbrodniarza od zbroni?

    W sercach to trzeba i mozna miec bez jakiegokolwiek boga. A czy bog powstrzymal
    zbrodniarza od zbroni? Nawet nie mial takiego zamiaru.

    > Serce i sumienie mogą więcej niż kawałek papieru.

    Sprawa jest bardziej skomplikowana w spoleczenstwach zniewolonych przez
    panstwa. Wole nie polegac na sercach i sumieniach satrapow.

    > Co oczywiście nie ozacza nieprzydatności istnienia prawa. Bez skrajności
    proszę
    > .

    Oczywiscie, rozumiem, ze mowisz o prawie "naturalnym". Bo jakze inaczej u osoby
    religijnej.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:37
    > No niby najpierw bylo Prawo = Slowo. No i nie byl to bog. No wiec swiat
    > stworzyl ten niebog, nieprawo. Ciut zbyt skomplikowane jak na moj watly umysl.

    Można czytać i nie rozumieć, słuchać i nie słyszeć, patrzeć i nie widzieć.
    W miejsce "Słowo" wstaw "Jezus", a nie prawo.

    Na początku było Słowo (Na początku był Jezus). Itd.
  • Gość: . IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.01.05, 14:28
  • Gość: ubu_roy IP: *.nyc.rr.com 18.01.05, 14:50
    Co tu jest trudne do zrozumienia ? Nawet ja bezboznik i heretyk wiem na czym
    polega problem. Jezus jako SYN BOZY musi byc synem dziewicy, bo niby urodzila
    go za sprawa DUCHA SWIETEGO a nie za sprawa jakiegos tam faceta. Tylko tak
    mozna wytlumaczyc jego nadprzyrodzone pochodzenie. To jest bardzo istotny i
    krytyczny poczatek bajki bez ktorego ciag dalszy nie przynosilby wielkiego
    zysku, bo marketing ideii boga-czlowieka ktory swoja smiercia wyrownal rachunki
    ludzkosci z wiecznoscia poprostu nie mialby sensu. Pozdro.
  • Gość: Mosul IP: *.osk.enformatic.pl 18.01.05, 14:57
    wybrał Rut na babkę Dawida, choć była ona Moabitką.

    Bóg nie jest legalistą, to ludzie są tacy. Prawa trzeba mieć w sercach a nie w
    kodeksach. Czy kodeks kiedykolwiek powstrzymał zbrodniarza od zbroni?
    Serce i sumienie mogą więcej niż kawałek papieru.

    Co oczywiście nie ozacza nieprzydatności istnienia prawa. Bez skrajności proszę.


    Bardzo sie mylisz.Bóg dał 10 przykazań i nakazał żyć w/g nich. Czyli ustanowił
    prawo dla ludzi.
    Poza tym,jego powiedzenie: "oddajcie cesarzowi co cesarskie, a Bogu co
    boskie",też świadczy o jego przywiązaniu do legalizmu.
    Jednak spór toczy się o to,czy "zawsze dziewica" może być panną i jednocześnie
    rodzić dzieci,dysponując jurnym / a jakże/ mężem Józefem.
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 15:09
    skąd wiesz, że był taki jurny, jak był dużo od Miriam podobno starszy.
    moje zdanie jest takie:
    Była dziewicą przed urodzeniem Jezusa. Reszty nie uznaję. Nie była panną, bo
    się Józef z nią ożenił. I nie była dziewicą, bo nawet jeśli nie urodziła więcej
    dzieci (moim zdaniem miała więcej, ale to moje prywatne zdanie) to po pierwszym
    porodzie przestała być dziewicą. Urodziłam dwoje dzieci, wiem coś o tym.

    A wogóle to ta dyskusja zaczyna robić się karykaturalna i przyciągać jakieś
    wulgarne typki (nie mówię o tobie).
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 19.01.05, 04:25
    moje zdanie jest takie:
    Była dziewicą przed urodzeniem Jezusa. Reszty nie uznaję. Nie była panną, bo
    się Józef z nią ożenił. I nie była dziewicą, bo nawet jeśli nie urodziła więcej
    dzieci (moim zdaniem miała więcej, ale to moje prywatne zdanie) to po pierwszym
    porodzie przestała być dziewicą. Urodziłam dwoje dzieci, wiem coś o tym.
    .
    ;;
    Samochwala w kacie stala. smile)) Patrzcie no ja - jaka wazna...
    Tylko jak sie ma twoja utrata dziewictwa, po porodzie (rozumiem ze ciebie takze
    zaplodnila golebica smile, do insynuowanej utraty dziewictwa przez Marie - he? A
    jesli chodzi o scislosc, nawet w twoim przypadku, to skad wiesz ze stracilas -
    zagladalas sobie i sprawdzalas? Smiem watpic. Nie bylbym zatem zaskoczony i
    twoim dziewictwem. Dobrze radze - podejrzyj przy okazji.




  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:39
    A skąd wiesz, że masz rozum? Zaglądałeś sobie do czaszki?

    schodzimy do infantylnego poziomu

    nie zawsze warto jest powiedzieć coś byle by tylko się odezwać
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 18.01.05, 15:38
    wszelkie watpliwosci... za wyjatkiem jednej. Otoz Pismo mowi wyraznie o
    golebicy, czyli o golebiu plci zenskiej. Ja wiem, ze jak Bog tylko zechce to
    zrobi kwadratowe kolo - ale niech mi ktos wyjasni jak mozna cos poczac z dwoch
    samic?!

  • rycho7 18.01.05, 19:02
    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

    > Ja wiem, ze jak Bog tylko zechce to
    > zrobi kwadratowe kolo - ale niech mi ktos wyjasni jak mozna cos poczac z
    dwoch
    > samic?!

    Plciowosc natura wymyslila 300 milionow lat temu. Czyli 300 milionow lat
    wczesniej niz bog stworzyl swiat. Drobiazg. Wczesniej mozna domniemac natura
    radzila sobie jakis dzieworodczo. No bo jak bylo bezplciowe a SIE rodzilo to
    bylo bardziej meskie czy bardziej zenskie? Ty Krzysiu to NA PEWNO wiesz.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: Astra IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.01.05, 19:30
    Nie wiem Rycho skad ty wziales te 300 milionow lat? Bakterie maja seks a sa o
    wiele starsze. Eh!!!

     -------
    rycho7 napisał:


    > Plciowosc natura wymyslila 300 milionow lat temu. Czyli 300 milionow lat
    > wczesniej niz bog stworzyl swiat. Drobiazg. Wczesniej mozna domniemac natura
    > radzila sobie jakis dzieworodczo. No bo jak bylo bezplciowe a SIE rodzilo to
    > bylo bardziej meskie czy bardziej zenskie? Ty Krzysiu to NA PEWNO wiesz.

  • rycho7 18.01.05, 19:45
    Gość portalu: Astra napisał(a):

    > Nie wiem Rycho skad ty wziales te 300 milionow lat? Bakterie maja seks a sa o
    > wiele starsze. Eh!!!

    To fakt, ze bakterie maja seks. Tyle, ze sa bezplciowe. Czy Ty propagujesz
    homosiow? Czy zagadnienia cnotliwosci Bogurodzicy moglibysmy omowic tet a tet?
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: Astra IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.01.05, 22:21
    Wez wszystkie kregowce. Rekiny istnialy juz ok. 500 milionow lat
    temu i maja plec. Tak czy inaczej 300 milionow lat to bardzo zanizona
    liczba.
  • Gość: xyz IP: 82.146.225.* 19.01.05, 14:08
    dziewictwo to czystość,sex - nierząd
  • Gość: hehe IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 18.01.05, 17:43
  • Gość: Astra IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.01.05, 19:16
    "Niepokalane poczecie" nie ma nic wspolnego ze stosunkiem seksualnym
    tylko z grzechem pierworodnym. Wg. KK Matka Zbawiciela nie mogla miec
    na sobie tego samego "przeklenstwa Adama" co inni ludzie.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19524695&a=19526017
  • rycho7 18.01.05, 19:54
    Gość portalu: Astra napisał(a):

    > Wg. KK Matka Zbawiciela nie mogla miec
    > na sobie tego samego "przeklenstwa Adama" co inni ludzie.

    Trzeba bylo zabrac glos na samym poczatku. Mnie juz tu uznali za idiote i
    innego dewianta, gdy z pozycji ateisty wykazywalem symbolicznosc pogladow
    prawoslawnych.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • Gość: Astra IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.01.05, 22:29
    Niestety nie zauwazylam wczesniej tego watku.

    Co do dogmatow, mozna byc katolikiem nie majac stanowiska
    nt. dziewictwa Maryi po narodzeniu Chrystusa. Jedyny dogmat
    jest w Credo, ze "Chrystus przyjal cialo z Maryi-dziewicy."
    Zadna dyskusja nie ma tutaj sensu. Najwyzej ktos moze probowac
    przymierzyc moralnosc seksualna do swojego postepowania. Sa jednak
    znane przyklady "bialych malzenstw" z historii i dlatego nie mam
    klopotow z "Maryja zawsze dziewica."
  • tomek.giebultowicz 18.01.05, 21:39
    jest dla mnie niczym innym, jak tetropyloktomią. Dla mnie wystarczy, że Pan Bóg
    jest wszechmogący i już. Mógł zrobić Pana Jezusa Synem Bożym na 10 000 róznych
    sposobów. Po co mamy sie wgłebiać w "szczególy techniczne"?
    --
    Nicki wygaszone
  • Gość: zdegustowany IP: *.chello.pl 18.01.05, 21:41
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 19.01.05, 04:53
    W zasadzie nie powinienem byl zwracac sie do ciebie, bo mna otrzasa w takich
    sytuacjach, ale, niestety jestes na tym F. najlepsza specjalistka od
    przepuszczalnosci materialw elastycznych (np. guma lub lateks).

    Bo widzisz jesli udowadnialas, ze ze swej natury kondomy sa dziurawe jak
    durszlak, to nie powinna zaskakiwac przepuszczalnosc blon dziewiczych osob
    swietych. Gdyby udalo ci sie przeprowadzic zgrabny research, i wykazac co
    nalezy, to popatrz tylko ile milionow zbaranialych aktualnie katolikow byloby
    ci wdziecznych. Przeciez od wielu setek lat uczeni katole sa ze Maria byla
    dziewica pod kazdym wzgledem i w kazdej sytuacji, co oznacza ze takze w trakcie
    stosunku z golebica, po nim oraz po wszystkich porodach - ile by ich nie bylo.
    A jak ktorys probowal watpic to zaraz dostawal po pysku od matki czy babki -
    tak delikatnie i na poczatek. A tu teraz taka odwilz i dwutysieczna prawde chca
    spuscic w kanal jakby to komus zaczelo przeszkadzac.

    Gdyby udalo ci sie wykazac jak bardzo przepuszczalna potrafi byc taka blona to
    wtedy, jak to mowia, nasycilabys wilka a owce uchronila.
    .

    PS...Popatrz co za zbieg okolicznosci. Gosci w tym watku niejaka Chrzescijanka,
    po dwukrotnym porodzie, a istnieja podstawy dla przypuszczen, ze i
    Chrzescijance zachowala sie blona dziewicza, czyli ... trafilo ci sie jak,
    nomen omen, slepej kurze arbuz.
  • Gość: Astra IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.01.05, 05:48
    > Bo widzisz jesli udowadnialas, ze ze swej natury kondomy sa dziurawe jak
    > durszlak,

    Widzisz zebym odpowiedziala na takie pozalowania godne brednie,
    musisz najpierw udowodnic powyzsze zdanie przytaczajac JAKAKOLWIEK
    moja wypowiedz ktora uzasadnialaby twoje propagandowe scieki.
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 19.01.05, 06:02
    no chyba nie zaprzeczysz, ze jestes powszechnie tu znana jako "kondomiara", a
    twoim szczytowym numerem byla propozycja produkcji kondomow ekologicznych - z
    otworkiem w miejscu zbiorniczka na sperme. Nie jest oczywiscie tajemnica, ze
    chcialas tym osmieszyc Polske, Polakow oraz Ojca Swietego Jana Pawla II, tak
    jak ustawicznie osmieszani jestesmy np. filizanka z uchem w srodku.

    Propozycje researchu dot. przepuszczalnosci blony dziewiczej, potraktuj jednak,
    prosze, jak najbardziej powaznie. Tu o znacznie wazniejsze rzeczy chodzi, nizli
    nasze wzajemne animozyjki.

    Czuj Duch! smile)
  • Gość: Astra IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.01.05, 08:15
    No chyba nie zaprzeczysz ze jestes kondom52 i masz wiele innych imion
    na tym forum. Potraktuj moje pytanie powaznie!!!
  • Gość: Astra IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.01.05, 08:18
    to rzeczywiscie jestescie osmieszani tow. krzysztofie jako kretyn52

    >tak
    >jak ustawicznie osmieszani jestesmy np. filizanka z uchem w srodku.

  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:48
    co mi pomaga omijać poranne korki a aureolką przyświecam sobie przy czytaniu
    książek w ramach oszczędności prądu.

    Nie wiem, czy ludzie takie bzdury wypisują bo w nie wierzą, czy poprostu nie
    mają co robić.



    PS...Popatrz co za zbieg okolicznosci. Gosci w tym watku niejaka Chrzescijanka,
    >
    > po dwukrotnym porodzie, a istnieja podstawy dla przypuszczen, ze i
    > Chrzescijance zachowala sie blona dziewicza, czyli ... trafilo ci sie jak,
    > nomen omen, slepej kurze arbuz.

  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 20.01.05, 15:01
    Zaufaj tylko Astrze czyli pani profesor Oksanie oraz jej researchowi. Na Twoim
    miejscu nie wyrzekalbym sie tej blony dziewiczej niczym zaba blota bo nie
    podgladalas sobie na te ewentualnosc wiec nie wiesz na pewno. Zaufaj pani
    profesor Oksanie-Astrze (to drugie po mezu).

    Kilka miesiecy, przy poparciu tutejszych kretynow na czele z Pollakiem i
    Dachsem, temu udowodnila tu Oksana, ze przez kondomy plemniki, wirusy i
    bakterie przelaza sobie jak myszki przez plot z regularnej siatki
    ogrodzeniowej. Popierala wtedy odnosne stanowisko Watykanu, o ktorym wzmiankuje
    artykul za linkiem.
    Zatem kto wie, jesli Astra dowiedzie przeuszczalnosci Twojej blony dziewiczej,
    pomimo dwoch porodow, to tym samym uczyni Cie osoba swieta.
    Wtedy tez, na co bardzo licze, juz jako oswiecona duszkiem swietym, prezentowac
    tu bedziesz mniejkretynskie interpretacje biblijnych epizodow, a zwlaszcza tego
    z udzialem Abrahama.
    .

    serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2502039.html
    .
    Caluje surprised))
  • biedronka24 20.01.05, 15:12
    ci z tym jednym hromosomem uszkodzonym to taki przezytek jest. Uwstecznienie.
    Cos jak z tymi miesniami na klatce piersiowej...
    I tak mieli od wiekow ze paradoksalnie tym prawidlowym ufali tylko wtedy gdy
    byly dziewicami.
    Juz? Pomoglo?
    Wszystkie inne, to czarownice, nieczyste, zbrukane krwia, a chocby przebitej
    blony i takie tam.
    Ja rozumiem, ze ta prawda o tobie samym cie przeraza, ale tym mniej uposazonym
    przez przyrode trzeba bylo czasem tlumaczyc inaczej. Ale i tak widac- do dzis
    nie pomaga....
    Nawet twoja ukochana Nieznalska przed ta glupota cie nie uratowala....
    To jak wolisz- wyjasnienie biologiczne. Na duchowe sie nie zamierzam bo to nie
    moja sprawa. Niech cie jakis duchowny oswieci...
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 20.01.05, 15:38
    czubatko. smile)

    Czy dzieci nabyly takze twoje aberacje psychiczne?
  • biedronka24 20.01.05, 15:39
    to jakbys chcial kontynuowac ten temacik wink
    I rowniez podazac droga srodkow antykoncepcyjnych i wiedzy na temat wink
  • Gość: Astra IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.01.05, 17:15
    Taaaa, zaufaj kretynowi. Nie potrafi przytoczyc nic poza linkiem
    artykulu ktory przytoczylam. Natomiast jak ognia boi sie linkow
    do moich wypowiedzi.
  • Gość: earthman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 16:16
    Upieracjąc się przy tym absurdzie kościół albo robi ze swoich wiernych idiotów,
    albo z Józefa rogacza, a z Maryi zwykłą puszczalską. Popęd płciowy to
    najpoważniejszy problem księży, którzy, choćby bardzo nie chcieli i modlili się
    po 25 godzin na dobę, pozostaną samcami, którzy muszą się zaspokoić. Rozwiązują
    go w taki sposób, że albo sobie zatrudniają gosposie, albo chodzą do burdeli,
    albo nie robią nic i wcześniej czy później wariują.
  • Gość: Astra IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 20.01.05, 17:20
    Widzisz rogaczu, nie masz nic do powiedzenia jak bylo naprawde.
    Co do ksiezy, to rzeczywiscie jest kilka procent ktorzy nie moga
    sobie poradzic. I to najczesciej ci dostaja fiola a nie ta przytlaczajaca
    wiekszosc ktora "nic nie robi". Jest duzo takich wariatow Newton, Kant etc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.