Dodaj do ulubionych

Jaki tam antysemityzm? My ich kochamy!

23.05.02, 08:25
Co i rusz różne mędrki bełkocą cosik o polskim antysemityzmie. Popierdują tak i
w Polsce i za granicą. To ja się pytam: jak to możliwe żeby Polacy byli
antysemitani jak pono prawie nie ma u nas Żydków a ci którzy są to zajmują
najwyższe stanowiska? Przecie gdyby my byli antysemitami to by my im na to nie
pozwolili! A gdzie jest taki drugi kraj tak kochający obrzezańców? Przecie to u
nas i dzięki nam do dudków doszli takie Żydki jak:

A. Kwaśniewski (prezydent) – syn Zdzisława Stolzmana, oficera UB i lekarza z
Białogardu

Aron Michnik (szef GW, multimilioner) – syn Ozjasza Szechtera i Heleny Michnik

E. Skalski (dzienniarz GW, multimilioner) – syn Jerzego Wilkiera i Zofii Nimen
(śledcza w KW MO w Krakowie)

K. Gebert (Dawid Warszawski; dziennikarz, lobbysta żydowski) –ojciec: Bolesław
(Bill) Gebert - współzałożyciel Komunistycznej Partii USA, szpieg sowiecki i
agent NKWD (kryptonim "Ataman")

E. Krzemień (dziennikarz) - syn Maksymiliana Wolfa

L. Wujec (dziennikarka GW) - córka Reginy Okrent członkini KPP

H. Łuczywo (dziennikarka GW, multimilionerka) - córka Doroty Guter, ojciec to
Ferdynand Chaber, także wybitny działacz komunistyczny, był synem bogatej
rodziny żydowskich handlarzy winem

W. Rapaczyńska (prezeska Agory, multimilionerka) - emigrantka z 1968 roku

M. Borowski (marszałek Sejmu) – syn Jakuba Bermana dziennikarza Trybuny Ludu
(nie mylić z członkiem KC)

Bracia Smolarowie – dzieci Hersza (Grzegorza) Smolara i Walentyny Najdus –
działaczy KPP i WKP(b)

Inne syny (i córy) Mojżesza, które trzęsą Polską: H.Waltz, rodzina Wiatrów,
J.Kuroń, A.Lepper, T.Mazowiecki, B.Geremek, H.Suchocka, J.Urban.

I jak mogą różne parchy zarzucać nam antysemityzm? Przecie my ich tak
dopieszczamy! One są na samej górze i trzymają całą naszą kasę. Niech sobie
różne gęgałki z zagranicy i z kraju popatrzą na Francję bo to stamtąd zalatuje
spaloną Bożnicą!

Paweł

Edytor zaawansowany
  • Gość: Wiech IP: 195.64.16.* 23.05.02, 08:44
    To, co tu nabazgrales prostaku, nie znajacy nawet swoj wlasny jezyk,swiadczy
    o tym, ze niestety jest antysemityzm w Polsce. Tacy jak ty, z zazdrosci,
    propaguja go!!! Byles niczym i bedziesz niczym, ale czepiaj sie za to samego
    siebie an nie siej nienawisci do ludzi, ktorzy przez ich inteligencje i
    zdolnsci sie wybili!!!!
  • Gość: Galba IP: 213.17.161.* 23.05.02, 08:55
    Gość portalu: Wiech napisał(a):

    > To, co tu nabazgrales prostaku, nie znajacy nawet swoj wlasny jezyk,

    Może dostrzegam mniej niż szanowny Pan Wiech (swoją drogą: GW strasznie
    obsobaczyła swego czasu Wiecha za jego wyimaginowany antysemityzm) ale nie
    zauważyłem braków w znajomości języka polskiego, które jakoby dyskwalifikują
    autora wątku.

    > swiadczy
    > o tym, ze niestety jest antysemityzm w Polsce.

    To co ktoś napisał świadczy wyłącznie o autorze a nie większej zbiorowości
    (dodałbym: "ty kolektywisto-faszysto", ale mi się nie chce).

    > Tacy jak ty, z zazdrosci,
    > propaguja go!!!

    Zazdroszczą innym ich antysemityzmu (chyba Francuzom)?

    > Byles niczym i bedziesz niczym,

    Elokwencja i kultura na poziomie rynsztoka/GW (niepotrzebne skreślić).

    > ale czepiaj sie za to samego
    > siebie an nie siej nienawisci do ludzi, ktorzy przez ich inteligencje i
    > zdolnsci sie wybili!!!!

    Z tego co zdołałem zrozumieć to autor sądzi, że nie wybili się oni dzięki
    swej "inteligencji i zdolnościom" lecz dzięki załapaniu się do czosnkowo-
    samogonowego wagonu experssu Moskwa-Bruksela. Nawiasem mówiąc gdzie to sianie
    nienawiści? To już nie wolno powiedzieć, że Żyd to Żyd? Ja nie mam nic przeciwko
    nazywaniu mnie Polakiem! Obawiam się, że to Szanowny Pan jest antysemitą - wszak
    dla pana słowo "Żyd" to wyraz obraźliwy (może nawet wulgarny).

    Galba
  • porter11 23.05.02, 13:31
    Gość portalu: Galba napisał(a):
    [...]
    ,
    >
    > Elokwencja i kultura na poziomie rynsztoka/GW (niepotrzebne skreślić).

    Rynsztok jest potrzebny. Nie skreslac!
  • Gość: AdamM IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 09.12.02, 20:57
    antysemitą. Ten komu odpisujesz.
    smile
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.05.02, 09:00
    Moglbys to uzasadnic?
    Oplucie to nie uzasadnienie - rozrozniasz to?

    Oskarzenie Polakow na swiecie o antysemityzm, nazizm,
    mordowanie Zydow przez AK i uwiarygadnianie prowokacji
    UBeckich np. w Kielcach jest niezaprzeczalnym faktem.
    Powstalo juz wiele Komitetow Obrony w reakcji na opluwanie Polakow.

    Mozesz wziac jakikolwiek artykul Gazety Wyborczej
    na te tematy i przekonac sie, ze robi sie to w Polsce bezkarnie!

    Czy nie widzisz logicznego zwiazku - rodzinnego wybielania rodzicow
    przez dzieci, kosztem wszystkich Polakow?

    Tylko mnie nie opluwaj - juz to Stoik dzisiaj za Ciebie zrobil!
    Pamietaj o wczesniej zniewazonych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: n0str0m0 IP: 202.108.191.* 23.05.02, 09:10
    otoz

    ja jestem anty-semita
    jestem tez anty-podem
    oraz anty-gona

    i co z tego?
    nic z tego nie wynika
    bo nie namawiam
    nie podjudzam
    mordowac nie bede ani sam
    ani cudzemi rencyma

    zadam jedynie rownosci
    dla swoich pogladow
    wobec populistycznych
    pogladow
    anty-polskich
    anty-katolickich
    oraz
    anty-koncepcyjnych

    tylko nie wiem czy to jakos tak dzis wypada?
    musze zapytac krzysia52, tyu, kagana
    a moze i michnika...

    toc sa przeciez
    anty-experci

    nostromo
  • Gość: Wycior IP: *.cvx28-bradley.dialup.earthlink.net 30.05.02, 13:08
    W lipcu 1999 roku zona Herberta, udzielajac wywiadu miesiecznikowi "Tysol"
    (dodatek "Tygodnika Solidarnosc"), przypomniala: "Zbyszek nie uznawal
    nielojalnosci".Katalog surowych sadów Herberta o Michniku jest bogaty; kilka
    cytatów: "Wierzylem w jego intelekt, a takze w zwykla uczciwosc - zawiodlem
    sie"; "On stacza sie po równi pochylej"; "Cynizm i najpospolitszy
    nihilizm"; "Jest on klasycznym przykladem kariery komunistycznego Dyzmy" itd.,
    itp. Inni dawni przyjaciele badz znajomi Michnika (np. L. Dymarski) wyrazali
    sady podobne. L. Kaczynski rzekl: "Niewielu ludzi ma taki udzial w szerzeniu
    nienawisci w zyciu publicznym jak Adam Michnik". G. Herling-
    Grudzinski: "Michnik winien pójsc do dobrego psychiatry". R.
    Ziemkiewicz: "Michnik to leninowski Tpozyteczny idiotat, miotany jakimis
    zapieklymi kompleksami i urazami (...) To pajac".

    R. Lazarowicz stwierdzil przed paru laty, ze Michnik "ma szczególna inklinacje
    do otaczania sie kanaliami". Fakt, ale Michnika otaczaja nie tylko jego esbeccy
    i nomenklaturowi kumple, czy gromada jego pokornych wyrobników (etatowych
    dziennikarzy "GW") - ma on równiez wielka horde milosników wsród "inteligencji"
    (przesiaknietej lewicowoscia i falszywym humanizmem typu "polityczna
    poprawnosc") i wsród trzeciorzednych "ludzi pióra", mialkich pismaków, gotowych
    hagiografowac swego guru bezwstydnie i bronic go zawziecie. A. de Saint-Exupéry
    pisal: "Jesli pozwolisz, by robactwo sie rozmnozylo - rodza sie prawa robactwa.
    I rodza sie piewcy, którzy beda je wyslawiac".

  • rita5 23.05.02, 12:22
    ktory byl bardzo przyzwoitym Polakiem wyznania mojzeszowego.
    Piszesz nadal nieudolnie, nie uzywajac przypadkow, a innym zwracasz uwage.
    ("nie znajacy nawet swoj wlasny jezyk", "przez ich inteligencje")
  • slawek.r 24.05.02, 07:05
    rita5 napisał(a):

    > "ktory byl bardzo przyzwoitym Polakiem wyznania mojzeszowego.
    > Piszesz nadal nieudolnie, nie uzywajac przypadkow, a innym zwracasz uwage.
    > ("nie znajacy nawet swoj wlasny jezyk", "przez ich inteligencje")"

    Radze Pani,rita5 (Daisy), w sposob jak najbardziej kulturany odczepic sie
    odemnie i nie przepisywac mi rzeczy czy czyny od ktorych trzymam sie z dala.Nigdy
    sie nie podszywalem pod kogos z tej "maluczkiej" przyczyny ze nie mysle iz moje
    imie i nazwisko czymkolwiek szwankuje.A "Slawek.R" to wlasnie moje imie i
    pierwsza litera mego nazwiska.Po drugie prosze zostawic swe uwagi w stosunku do
    moich zdolnosci jezykowych czy wiedzy dla siebie,bo narazie nie jest Pani pod
    wzledem intelektualnym na poziomie na ktorym mozna sobie pozwolic na pouczanie
    innych.
    Zyczliwie radze Pani byc skromna- najpierw spojrzec na wlasne walory a pozniej
    oceniac innych.Skromnosc nie jest wada,raczej cecha pozytywna.I na zakonczenie,
    bardzo prosze bez arogancji,i bez poufalosci,bo jak by nie bylo wspolnie kozy nie
    pasalismy ani nie chodowalismy swin.
    Jak napisalem wyzej,zwracam te uwagi w sposob jak najbardziej kulturalny i mam
    nadzieje iz sens mego zwrotu zostanie przez Pania uszanowany,inaczej bede zmuszony
    uzyc jezyk niezbyt kulturalny-a odpowiednich epitetow nie brak w mym arsenale-
    ktorego brzydze sie uzywac w stosunku do kobiet.


  • Gość: rita5 IP: *.ossm.edu 24.05.02, 08:33
    Czyli zydlaczycie obaj. A co zdanie to blad. Pfe.. Juz pan lepiej pas te kozy
    jak przodkowie i hoduj swinie(?) (nie "choduj), w miedzyczasie uczyc sie,
    uczyc, uczyc ... Niestety kultury przy tym pasieniu nie nabedziesz pan, ale czy
    potrzebna wam kultura przy strzelaniu do palestynskich cywili?
  • slawek.r 24.05.02, 22:51


    Piszac moj post,rita5,myslalem ze zwracam sie do kobiety inteligentnej i
    kulturalnej.Niestety,twoja odpowiedz swiadczy iz mam do czynienia z pospolita
    CHAMKA.Na chamstwo,moze tego nie wiesz,odpowiada sie chamstwem,bo tylko tego
    jezyka cham rozumie.Powiem ci bez ogrodek i prosto,slomiana mozgownico,i radze
    ci tego dobrze,dobrze zapamietac:nie zycze sobie bys reagowala na moje posty lub
    smarowala swoj osrany pysk moim nickiem,czego ja nie czynie w stosunku do cie-
    -bie,pomimo ze napisalas 4 obrazajace mnie posty pod nickiem "Daisy" ,i to bez
    zadnej prowokacji z mojej strony,jak rowniez teraz i w poprzednim poscie:"sla-
    -wek.r nie podszywaj sie pod Wiecha".A wiec ZASRANA PROSTYTUTKO zostaw mnie w
    spokoju! Poprostu ODPIERDOL sie odemnie.!!!
  • wild 25.05.02, 02:27
    slawek.r napisał(a):

    >
    >
    > Piszac moj post,rita5,myslalem ze zwracam sie do kobiety inteligentnej i
    > kulturalnej.Niestety,twoja odpowiedz swiadczy iz mam do czynienia z pospolita
    > CHAMKA.Na chamstwo,moze tego nie wiesz,odpowiada sie chamstwem,bo tylko tego
    > jezyka cham rozumie.Powiem ci bez ogrodek i prosto,slomiana mozgownico,i radze
    > ci tego dobrze,dobrze zapamietac:nie zycze sobie bys reagowala na moje posty lu
    > b
    > smarowala swoj osrany pysk moim nickiem,czego ja nie czynie w stosunku do cie-
    > -bie,pomimo ze napisalas 4 obrazajace mnie posty pod nickiem "Daisy" ,i to bez
    > zadnej prowokacji z mojej strony,jak rowniez teraz i w poprzednim poscie:"sla-
    > -wek.r nie podszywaj sie pod Wiecha".A wiec ZASRANA PROSTYTUTKO zostaw mnie w
    > spokoju! Poprostu ODPIERDOL sie odemnie.!!!

    ( no / txt )
  • Gość: kont IP: 194.204.186.* 03.06.02, 07:10
    Nie widzę antysemityzmu w tym, co napisał kolega. Co w tym złego,że wymienił
    osoby z życia publicznego, multimilionerów, wszystkie pochodzenia żydowskiego?
    Czy wskazywanie, że ktoś jest pochodzenia żydowskiego to antysemityzm? W takim
    razie największy jest chyba w Izraelu.
  • Gość: Stoik IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 09:37
    Dziwi mnie, że tak poważni forumowi dyskutanci rzucają się na Wiecha zamiast
    na autora wątku. Do antysemityzmu (mikroskopijnego wprawdzie) wystarczy jeden
    antysemita, a góralski syn (współczuję ojcu) udowodnił, że nim jest. Myślę, że
    w Waszym patriotycznym interesie jest to, by takich wypowiedzi było jak
    najmniej, i to je właśnie powinniście zwalczać.
    Powodzenia,
    Stoik
  • Gość: Galba IP: 213.17.161.* 23.05.02, 09:39
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Do antysemityzmu (mikroskopijnego wprawdzie) wystarczy jeden
    > antysemita, a góralski syn (współczuję ojcu) udowodnił, że nim jest.

    Gdzie? Kiedy?

    > Myślę, że
    > w Waszym patriotycznym interesie jest to, by takich wypowiedzi było jak
    > najmniej,

    Jakich?

    Galba
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 23.05.02, 09:42
    ...akurat już ze Stoikiem przerabiałem. Oskarżył Xa Rydzyka o antysemityzm, po
    czym nie potrafił tego udowodnić. W rezultacie nazwał antysemitą mnie.

    Gość portalu: Galba napisał(a):

    > Gość portalu: Stoik napisał(a):
    >
    > > Do antysemityzmu (mikroskopijnego wprawdzie) wystarczy jeden
    > > antysemita, a góralski syn (współczuję ojcu) udowodnił, że nim jest.
    >
    > Gdzie? Kiedy?
    >
    > > Myślę, że
    > > w Waszym patriotycznym interesie jest to, by takich wypowiedzi było jak
    > > najmniej,
    >
    > Jakich?
    >
    > Galba

    Galba to antysemita, Tako Rzecze Stoitrusta.
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 23.05.02, 10:05
    Gość portalu: luka napisał(a):

    > ...akurat już ze Stoikiem przerabiałem. Oskarżył Xa Rydzyka o antysemityzm, po
    > czym nie potrafił tego udowodnić. W rezultacie nazwał antysemitą mnie.

    Potrafił udowodnić, ale Ty nie potrafiłeś się doczytać. Wróć do tamtego wątku i
    poczytaj sobie kilka postów na końcu, na które poświęciłem sporo czasu, ale
    które udało Ci się zignorować. Twoje występy w charakterze pogromcy filosemitów
    potwierdzają, że mogłem mieć rację.
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 23.05.02, 10:16
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Potrafił udowodnić, ale Ty nie potrafiłeś się doczytać.

    Nie potrafił. Nadinterpretacja to nie jest udowodnienie czegokolwiek. Tekst nie
    był antysemicki.

    > Wróć do tamtego wątku i
    > poczytaj sobie kilka postów na końcu, na które poświęciłem sporo czasu, ale
    > które udało Ci się zignorować.

    Sam wróć, ale na początek wątku i przeczytaj jeszcze raz inkryminowany tekst. Po
    czym odszczekaj swe zarzuty. Następnie wejdź do wątku powtórnie i udaj się na
    koniec, gdzie znajdują się dowody Twojej merytorycznej klęski i sromotnego,
    aczkolwiek hałaśliwego odwrotu.

    > Twoje występy w charakterze pogromcy filosemitów
    > potwierdzają, że mogłem mieć rację.

    "Pogromcy kłamczuchów" chciałeś chyba napisać.
  • Gość: Stoik IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 23.05.02, 18:28
    Gość portalu: luka napisał(a):

    > Gość portalu: Stoik napisał(a):
    >
    > > Potrafił udowodnić, ale Ty nie potrafiłeś się doczytać.
    >
    > Nie potrafił. Nadinterpretacja to nie jest udowodnienie czegokolwiek. Tekst nie
    > był antysemicki.
    To Twoje zdanie, którego nie potrafiłeś udowodnić.

    > > Wróć do tamtego wątku i
    > > poczytaj sobie kilka postów na końcu, na które poświęciłem sporo czasu, al
    > e
    > > które udało Ci się zignorować.

    > Sam wróć, ale na początek wątku i przeczytaj jeszcze raz inkryminowany tekst. P
    > o
    > czym odszczekaj swe zarzuty. Następnie wejdź do wątku powtórnie i udaj się na
    > koniec, gdzie znajdują się dowody Twojej merytorycznej klęski i sromotnego,
    > aczkolwiek hałaśliwego odwrotu.

    Nie odwrót, tylko przeoczenie Twoich odpowiedzi. Odszczekuję - nie przegapiłeś
    moich. Żadnej klęski nie było, bo Twoje ostatnie posty w tym wątku to tylko
    popisy demagogii. Jak będę miał trochę czasu, to Ci to udowodnię (podobno jest
    to możliwe na forum).

    > > Twoje występy w charakterze pogromcy filosemitów
    > > potwierdzają, że mogłem mieć rację.
    >
    > "Pogromcy kłamczuchów" chciałeś chyba napisać.

    Na razie wykazałeś mi tylko, że myliłem się podając jedną liczbę i przeoczyłem
    Twoje odpowiedzi. Natomiast ja wykazałem Ci kłamstwo, tylko ciężko Ci się do
    tego przyznać.

    Pozdrawiam
    Stoik
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 24.05.02, 09:31
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > To Twoje zdanie, którego nie potrafiłeś udowodnić.

    Niewinności się nie udowadnia, panie prokuratorze Wyszyński. Na Tobie leży ciężar
    dowodu.

    > Nie odwrót, tylko przeoczenie Twoich odpowiedzi. Odszczekuję - nie przegapiłeś
    > moich. Żadnej klęski nie było, bo Twoje ostatnie posty w tym wątku to tylko
    > popisy demagogii. Jak będę miał trochę czasu, to Ci to udowodnię (podobno jest
    > to możliwe na forum).

    Udowodnij! Proszę bardzo, czekam. Przez ten czas podrasuję trochę swoją demagogię.

    > Na razie wykazałeś mi tylko, że myliłem się podając jedną liczbę i przeoczyłem
    > Twoje odpowiedzi. Natomiast ja wykazałem Ci kłamstwo, tylko ciężko Ci się do
    > tego przyznać.

    Przepraszam, jakie kłamstwo, dopadnięty przez amnezję oszczerco? Proszę
    przypomnieć mi to "kłamstwo". Nalegam.
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.05.02, 09:44
    Mozna #-a porownac do Hitlera czy Stalina
    choc moi znajomi wiedza, ze nie zabijam nawet muchy,
    ale wyborcy nie maja prawa znac prawdziwych nazwisk
    przeszlosci i pochodzenia politykow?

    Opowiadal mi jeden niezyjacy profesor, ze w trakcie konferencji
    w Stanach, na zarzuty amerykanskich profesorow o polski antysemityzm
    - uzyl argumentu, ze nie moze by narodem antysemickim
    narod, w ktorym Zyd prezydent ma 75 % poparcia,
    czym zmknal im geby. Przyjeli ten argument a Ty Stoik
    nie mozesz takiego samego argumentu przyjac od syna górala ?

  • d_nutka 23.05.02, 10:00
    Jeden góralski syn się przyznał.
    No to z nim mam 1:1
    Co na to pozostałe ~40 mln?
    d_nutka
  • Gość: Galba IP: 213.17.161.* 23.05.02, 10:01
    d_nutka napisał(a):

    > Jeden góralski syn się przyznał.

    ?
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 23.05.02, 10:09
    Góralski syn użył tak uroczych sformułowań jak: Żydki i obrzezańcy. Domyślam
    się, że w życiu byś nie uznał za antypolskie wystąpienia, w którym Polacy
    nazywani byliby konsekwentnie Polaczkami, a jego autor używałby po prostu
    miejscowej góralskiej gwary. Gratuluję rozumienia tekstu.
    Stoik
  • Gość: Galba IP: 213.17.161.* 23.05.02, 10:18
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Żydki

    Sądzę, że był to wyraz jego sympatii do Narodu Wybranego. Żydki - to brzmi
    pieszczotliwie.

    > obrzezańcy

    Obrzezaniec - ktoś, kto został obrzezany, koniec, kropka - żadnego zabarwienia
    emocjonalnego (ani na +, ani na -).

    > Domyślam
    > się, że w życiu byś nie uznał za antypolskie wystąpienia, w którym Polacy
    > nazywani byliby konsekwentnie Polaczkami,

    Nie kruszyłbym o to kopii (pod warunkiem, że nie byłoby to wystąpienie publiczne
    takiejż postaci).

    > a jego autor używałby po prostu
    > miejscowej góralskiej gwary.

    "Górale ze Wgórz Golan" - takiego zwrotu używa się ponoć w SLD na określenie
    niektórych naszych polityków (słyszałem o tym parokrotnie od znajomego aktywisty
    gdy mówił o Borowskim). Czy to też antysemityzm?

    > Gratuluję rozumienia tekstu.

    Dziękuję.

    Galba
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 23.05.02, 10:21
  • Gość: Galba IP: 213.17.161.* 23.05.02, 10:30



  • Gość: Stoik IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 23.05.02, 18:39
    Drogi Galbo,
    czy moje sympatyczne i pieszczotliwe określenie "Polaczek Galba" tak Ci się
    spodobało, że postanowiłeś się zrewanżować równie sympatycznym i
    pieszczotliwym "głuptaskiem"? Czy chcesz, żebyśmy kontynuowali tę uroczą
    wymianę zdań używając pieszczotliwych i sympatycznych określeń w
    rodzaju "debilku", "kretynku", "ptasi móżdżku" itp? Osobiście wolę ludzi,
    którzy zwracają się do mnie z szacunkiem, a nie pieszczotliwie i sympatycznie
    w stylu góralskiego syna. Spróbuj zwrócić się do przeciętnego
    Amerykanina "Drogi Obrzezańcu" (a szansa 1:2, że trafisz) i sprawdź jego
    sympatyczną i pieszczotliwą reakcję. Zresztą, po co zaraz Amerykanina. Powiedz
    tak przypadkowym Polakom. Jestem przekonany, że odpowiedzą Ci: "Mój Drogi
    Panie, myli się Pan, nie jestem obrzezany, musiało się Panu pomylić.
    A czy Pan nie jest przypadkiem z porodu kleszczowego?" (żeby wykazać uprzejme
    zainteresowanie, rzecz jasna).

    Pozdrawiam
    Stoik
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 24.05.02, 09:37
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Osobiście wolę ludzi,
    > którzy zwracają się do mnie z szacunkiem, a nie pieszczotliwie i sympatycznie
    > w stylu góralskiego syna.

    O, to już wiem, dlaczego zwyzywałeś Rydzyka od antysemitów - ten czarny cham nie
    napisał partytury wedle Twojej melodii, za co otrzyamł słuszny odpór od
    kurturalnego, a nawet fiskurturalnego Stoika. Należało powiadomić forumowiczów
    wcześniej, że jesteś pępkiem wszechświata i tylko Twoje osądy w kwestii kultury
    języka są obowiązujące.
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 13:21
    Gość portalu: luka napisał(a):

    > Gość portalu: Stoik napisał(a):
    >
    > > Osobiście wolę ludzi,
    > > którzy zwracają się do mnie z szacunkiem, a nie pieszczotliwie i sympatycz
    > nie
    > > w stylu góralskiego syna.
    >
    > O, to już wiem, dlaczego zwyzywałeś Rydzyka od antysemitów - ten czarny cham ni
    > e
    > napisał partytury wedle Twojej melodii, za co otrzyamł słuszny odpór od
    > kurturalnego, a nawet fiskurturalnego Stoika. Należało powiadomić forumowiczów
    > wcześniej, że jesteś pępkiem wszechświata i tylko Twoje osądy w kwestii kultury
    >
    > języka są obowiązujące.

    Przykro mi, ale ostrze Twojej ironii jest dla mnie niezrozumiałe. Nie zwracałem
    się do Rydzyka, a poza tym nazwanie kogoś antysemitą nie ma nic wspólnego z
    brakiem kultury. Natomiast nazwanie Żydkiem ma. Ponadto, jeśli ktoś nie jest
    skończonym chamem z natury, to daje to dobre podstawy do posądzania go o
    antysemityzm.
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 24.05.02, 13:39
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Przykro mi, ale ostrze Twojej ironii jest dla mnie niezrozumiałe. Nie zwracałem
    > się do Rydzyka, a poza tym nazwanie kogoś antysemitą nie ma nic wspólnego z
    > brakiem kultury. Natomiast nazwanie Żydkiem ma.

    "Ty ludobójco" to drobiazg w porównaniu z "ty Żydku"?
    Napisz wreszcie, do cholery, otwartym tekstem, że Żydzi to święte krowy nie
    podlegające krytyce, zamiast tworzyć tak absurdalne podziały.

    > Ponadto, jeśli ktoś nie jest
    > skończonym chamem z natury, to daje to dobre podstawy do posądzania go o
    > antysemityzm.

    Tego, szczerze pisząc, nie rozumiem. To po hebrajsku?
  • Gość: Stoik IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 25.05.02, 14:53
    Gość portalu: luka napisał(a):

    > "Ty ludobójco" to drobiazg w porównaniu z "ty Żydku"?
    > Napisz wreszcie, do cholery, otwartym tekstem, że Żydzi to święte krowy nie
    > podlegające krytyce, zamiast tworzyć tak absurdalne podziały.

    Czy to kolejna krytyka tekstu Rydzyka, który całkowicie bezpodstawnie oskarża
    Izraelczyków o "ludobójstwo" w Jeninie? To na pewno nie był drobiazg.

    > > Ponadto, jeśli ktoś nie jest
    > > skończonym chamem z natury, to daje to dobre podstawy do posądzania go o
    > > antysemityzm.
    >
    > Tego, szczerze pisząc, nie rozumiem. To po hebrajsku?

    Jeśli ktoś na codzień używa słów Żydek, Pepiczek, Żabojad itp, to jest po prostu
    chamem, być może również rasistowskim chamem. Jeśli ktoś, kto nie jest chamem
    używa takich określeń, to można domniemywać, że jest antysemitą. To po polsku.
  • Gość: siedem IP: *.tgory.pik-net.pl 25.05.02, 15:25
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Czy to kolejna krytyka tekstu Rydzyka, który całkowicie bezpodstawnie oskarża
    > Izraelczyków o "ludobójstwo" w Jeninie?

    ty za to byłeś Dżeninie i widziałeś a teraz wysłuskasz po jednym wszystkich
    oszczerców?


    7,00
    ps
    dlaczego izraelski gov informował po tym ludobojstwie o 250 ofiarach?

    -dezinformował jak ten cholerny rydzyk
  • Gość: Stoik IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 25.05.02, 16:28
    Gość portalu: siedem napisał(a):

    > Gość portalu: Stoik napisał(a):
    >
    > > Czy to kolejna krytyka tekstu Rydzyka, który całkowicie bezpodstawnie oska
    > rża
    > > Izraelczyków o "ludobójstwo" w Jeninie?
    >
    > ty za to byłeś Dżeninie i widziałeś a teraz wysłuskasz po jednym wszystkich
    > oszczerców?
    >
    >
    > 7,00
    > ps
    > dlaczego izraelski gov informował po tym ludobojstwie o 250 ofiarach?
    >
    > -dezinformował jak ten cholerny rydzyk

    Nie informował. Informował co najwyżej, że Palestyńczycy podawali takie liczby.
    Obecnie Automomia twierdzi, że było ich 52, Izraelczycy, że 47. Różnica
    niewielka. Do tego dochodzi 23 zabitych Izraelczyków. Wśród 52 osób było tylko
    kilka osób cywilnych, reszta to bojownicy.
    Definicję ludobójstwa możesz znaleźć w wielu miejscach.
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 27.05.02, 11:26
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Czy to kolejna krytyka tekstu Rydzyka, który całkowicie bezpodstawnie oskarża
    > Izraelczyków o "ludobójstwo" w Jeninie? To na pewno nie był drobiazg.

    Nie, to kolejna krytyka Twojej wrednej propagandy, identyfikującej antysemitów
    wszędzie tam, gdzie słowo "Żyd" nie jest pisane w zgarbionym przyklęku.

    > Jeśli ktoś na codzień używa słów Żydek, Pepiczek, Żabojad itp, to jest po prost
    > u
    > chamem, być może również rasistowskim chamem. Jeśli ktoś, kto nie jest chamem
    > używa takich określeń, to można domniemywać, że jest antysemitą. To po polsku.

    Czyli nazwanie Żyda "Żydkiem" to antysemityzm, natomiast nazwanie
    Francuza "żabojadem" nie jest antygalicyzmem. Kolejny raz udowodniłeś swój
    semicki rasizm.
  • Gość: Galba IP: 213.17.161.* 24.05.02, 14:02
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Czy chcesz, żebyśmy kontynuowali tę uroczą
    > wymianę zdań używając pieszczotliwych i sympatycznych określeń w
    > rodzaju "debilku", "kretynku", "ptasi móżdżku" itp?

    Słowo "głuptasek" ma inną wymowę niż "debilek". Do ukochanej osoby można
    powiedzieć "głuptasku" - "debilku" nie radzę.

    > Spróbuj zwrócić się do przeciętnego
    > Amerykanina "Drogi Obrzezańcu" (a szansa 1:2, że trafisz) i sprawdź jego
    > sympatyczną i pieszczotliwą reakcję.

    Nie będzie reakcji bo on nie zna polskiego a ja nie wiem jak jest "obrzezaniec"
    po angielsku.

    > Zresztą, po co zaraz Amerykanina. Powiedz
    > tak przypadkowym Polakom. Jestem przekonany, że odpowiedzą Ci: "Mój Drogi
    > Panie, myli się Pan, nie jestem obrzezany, musiało się Panu pomylić.
    > A czy Pan nie jest przypadkiem z porodu kleszczowego?"

    I słusznie powie - bo niby czemu miałbym się tak do niego zwracać?

    Pozdrawiam i pogrążam się w zadumie nad sukcesem tego wątku,
    góralski syn - Galba
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 23.05.02, 10:21
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Góralski syn użył tak uroczych sformułowań jak: Żydki i obrzezańcy. Domyślam
    > się, że w życiu byś nie uznał za antypolskie wystąpienia, w którym Polacy
    > nazywani byliby konsekwentnie Polaczkami, a jego autor używałby po prostu
    > miejscowej góralskiej gwary. Gratuluję rozumienia tekstu.

    Ty Polaczku z za dychę, nie podoba Ci się rubaszny język? A może uważasz, co jest
    zresztą bardziej prawdopodobne, że wobec Icków krotochwilność jest nie na
    miejscu, jako że jest to rasa wyższa? Dla mnie żydłactwo to element folkloru
    równie dobry jak każdy inny, polaczkopodobny Mośku.
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 23.05.02, 10:37
    Nie zamierzam z Tobą dyskutować w tym stylu, bo już wielokrotnie udowodniłeś,
    że w rubaszności jesteś znacznie lepszy. To, co Ty nazywasz rubasznośią, ja
    nazywam raczej brakiem kultury. Gratuluję też nieprzewrażliwionemu Polakowi
    (zob. dyskusje ze Snajperem, o Kirze itp). Einstein się kłania.
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 23.05.02, 10:51
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Nie zamierzam z Tobą dyskutować w tym stylu, bo już wielokrotnie udowodniłeś,
    > że w rubaszności jesteś znacznie lepszy. To, co Ty nazywasz rubasznośią, ja
    > nazywam raczej brakiem kultury.

    No i jesteśmy w domu: to chamstwo, a nie antysemityzm.
    A teraz ja nadstawiam ucha, a Ty szczekaj spod stołu.

    > Gratuluję też nieprzewrażliwionemu Polakowi
    > (zob. dyskusje ze Snajperem, o Kirze itp). Einstein się kłania.

    Einstein równa się maca czerstwa dwa razy (E=mc2).
  • Gość: siedem IP: *.tgory.pik-net.pl 24.05.02, 07:57
    7,39
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 24.05.02, 09:33
    Tylko antysemita mógł oskarżyć macę o czerstwość.

  • Gość: siedem IP: *.tgory.pik-net.pl 24.05.02, 09:39
    musiałem się pochwalić szeroką znajomością kulinariów

    7,00
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 24.05.02, 09:53
  • janusz2_ 23.05.02, 11:23
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Góralski syn użył tak uroczych sformułowań jak: Żydki i obrzezańcy. Domyślam
    > się, że w życiu byś nie uznał za antypolskie wystąpienia, w którym Polacy
    > nazywani byliby konsekwentnie Polaczkami, a jego autor używałby po prostu
    > miejscowej góralskiej gwary. Gratuluję rozumienia tekstu.
    > Stoik

    Mam nadzieję, że wiesz, iż górale wszystkich niegórali określają mianem "cepry".
    Jak myslisz - powinienem się obrazic (jako nie góral) i krytykować ich "paskudny
    szowinizm" lokalny?
  • Gość: Stoik IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 23.05.02, 18:00
    janusz2_ napisał(a):

    > Gość portalu: Stoik napisał(a):
    >
    > > Góralski syn użył tak uroczych sformułowań jak: Żydki i obrzezańcy. Domyśl
    > am
    > > się, że w życiu byś nie uznał za antypolskie wystąpienia, w którym Polacy
    > > nazywani byliby konsekwentnie Polaczkami, a jego autor używałby po prostu
    > > miejscowej góralskiej gwary. Gratuluję rozumienia tekstu.
    > > Stoik
    >
    > Mam nadzieję, że wiesz, iż górale wszystkich niegórali określają mianem "cepry"
    > .
    > Jak myslisz - powinienem się obrazic (jako nie góral) i krytykować ich "paskudn
    > y
    > szowinizm" lokalny?

    Nie, nie powinieneś się obrażać, jeśli góral nazwie Cię ceprem, skoro tak
    określa wszystkich niegórali. Nie słyszałem natomiast o tym, żeby górale na
    Żydów mówili Żydki albo na Polaków Polaczki. Tak mówią tylko górale którzy
    Żydami lub Polakami pogardzają. Może to być też wynik ogólnego chamstwa (patrz
    wyżej post Luki - Żydów nazywamy Ickami, Francuzów Żabojadami itp (siebie przy
    tym nie obrażamy, zrobią to za nas inni).
    Pozdrawiam
    Stoik
  • d_nutka 23.05.02, 10:09
    Gość portalu: Galba napisał(a):

    > d_nutka napisał(a):
    >
    > > Jeden góralski syn się przyznał.
    >
    > ?

    Na razie do ambiwalencji uczuć.
    d_nutka
  • Gość: Galba IP: 213.17.161.* 23.05.02, 10:19
    d_nutka napisał(a):

    > Na razie do ambiwalencji uczuć.
    > d_nutka

    ---

    Wobec kogo?

    Galba
  • Gość: d_nutka IP: *.port.gdynia.pl 23.05.02, 10:27
    Gość portalu: Galba napisał(a):

    > d_nutka napisał(a):
    >
    > > Na razie do ambiwalencji uczuć.
    > > d_nutka
    >
    > ---
    >
    > Wobec kogo?
    >
    > Galba

    A o kim jest ten wątek?
    d_nutka
  • Gość: Galba IP: 213.17.161.* 23.05.02, 10:31
    Gość portalu: d_nutka napisał(a):

    > A o kim jest ten wątek?
    > d_nutka

    ---

    ... Polakach, którzy kochają Żydów.

    galba
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 23.05.02, 10:14
    Gość portalu: # napisał(a):

    > Mozna #-a porownac do Hitlera czy Stalina
    > choc moi znajomi wiedza, ze nie zabijam nawet muchy,
    > ale wyborcy nie maja prawa znac prawdziwych nazwisk
    > przeszlosci i pochodzenia politykow?

    Haszu, zabijasz słowami, nawet jeśli to do Ciebie nie chce dotrzeć.

    > Opowiadal mi jeden niezyjacy profesor, ze w trakcie konferencji
    > w Stanach, na zarzuty amerykanskich profesorow o polski antysemityzm
    > - uzyl argumentu, ze nie moze by narodem antysemickim
    > narod, w ktorym Zyd prezydent ma 75 % poparcia,
    > czym zmknal im geby. Przyjeli ten argument a Ty Stoik
    > nie mozesz takiego samego argumentu przyjac od syna górala ?


    Wiesz doskonale, że jest to totalna bzdura. Gdyby naród polski posiadał tę
    wspaniałą wiedzę na temat Kwaśniewskiego, którą Ty posiadasz, to nigdy by go nie
    wybrał. Wystarczyło kilka słów Wałęsy na temat Mazowieckiego, by ten człowiek o
    wielkich dla Polski zasługach przegrał w wyborach ze zjawą Tymińskim, a biskup
    Orszulik szukał dla Mazowieckiego świadectwa chrztu. I nawet wiedza o
    poprzednich nazwiskach Mazowieckiego nie była nikomu potrzebna.

  • Gość: Galba IP: 213.17.161.* 23.05.02, 10:29
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Wystarczyło kilka słów Wałęsy na temat Mazowieckiego, by ten człowiek o
    > wielkich dla Polski zasługach

    ---

    "Wrocławski Tygodnik Katolicki", nr 5, 27 IX 1953 r. s. 3-4.

    Wnioski
    We wtorek, dnia 22 września br. [1953 red.] Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie
    ogłosił wyrok w sprawie ks. bp. Kaczmarka oraz ks. J. Danilewicza, ks. Wł.
    Widłaka, ks. J. Dąbrowskiego i siostry W. Niklewskiej - oskarżonych o
    zorganizowanie ośrodka prowadzącego działalność dywersyjną, wymierzoną przeciwko
    państwu ludowemu, działalność godzącą w najżywotniejsze interesy naszego narodu.
    Proces ten, którego szczegółowy przebieg znany jest z prasy codziennej i radia,
    wstrząsnął nami wszystkimi. (...) Każdy, kto jest wiernym Kościoła, a zarazem
    uczciwym obywatelem ludowej ojczyzny rozumie, że religijna misja Kościoła
    trwająca przez wszystkie czasy może i powinna być pełniona w ustroju
    socjalistycznym. (...)
    Na rozprawie sądowej zanalizowana została przestępcza działalność oskarżonych jak
    i jej skutki. Wychowanie nacechowane podejrzliwością i wrogością wobec postępu
    społecznego, atmosfera środowiska społecznego rozniecająca lub choćby tylko
    podtrzymująca bezwzględną wrogość wobec osiągnięć społecznych Polski Ludowej,
    wpływy polityczne przychodzące z zewnątrz i wyrosła na tym wszystkim błędna
    postawa polityczna ks. bp. Kaczmarka, która doprowadziła go do kolizji z prawem -
    oto sumarycznie ujęte przyczyny działalności przestępczej oskarżonych.
    Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu.
    Doprowadziły ks. bp. Kaczmarka do działalności wrogiej wobec interesu narodowego
    i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej.
    Doprowadziły w szczególności nie tylko do postawy przeciwnej nowej rzeczywistości
    naszego kraju, nie tylko do podrywania zaufania w trwałość władzy ludowej i
    nowych stosunków społecznych w Polsce, ale i do uwikłania się we współpracę z
    ośrodkami wywiadu amerykańskiego, które pragnęłyby posługiwać się
    przedstawicielami duchowieństwa, jako narzędziem realizacji swych wrogich Polsce
    planów.
    (...). Dlatego więc nie tylko bolejemy, ale i odcinamy się od błędnych poglądów
    ks. bp. Kaczmarka, które doprowadziły go do akcji dywersyjnej wobec Polski
    Ludowej i kierowały w tej działalności jego postawą.
    Ku tej szkodliwej działalności kierowały ks. bp. Kaczmarka i współoskarżonych
    poglądy prowadzące do utożsamiania wiary ze wsteczną postawą społeczną, a dobra
    Kościoła z trwałością i interesem ustroju kapitalistycznego. Z tego stanowiska
    wynikało wiązanie się z imperialistyczną i nastawioną na wojnę polityką rządu
    Stanów Zjednoczonych (...) .
    Proces ks. bp. Kaczmarka udowodnił również naocznie, i to nie po raz pierwszy,
    jak dalece imperializm amerykański, pragnący przy pomocy nowej wojny, a więc
    śmierci milionów ludzi, narzucić panowanie swe go ustroju wyzysku i krzywdy
    społecznej krajom, które obrały nową drogę dziejową, usiłuje różnymi drogami
    oddziaływać na duchowieństwo oraz ludzi wierzących i kierować ich na drogę walki
    z własną ojczyzną, stanowiącą wspólne dobro wszystkich obywateli. Przedstawiając
    się jako obrońca cywilizacji chrześcijańskiej, imperializm amerykański dokonuje
    nadużycia, pragnąc oszukać katolików w krajach demokracji ludowej, w
    szczególności Polsce, że nowa wojna, wojna dokonywana przy pomocy
    neohitlerowskiego Wehrmachtu ma pozostawać w zgodzie z dobrem Kościoła. To
    nadużycie wymaga stanowczego odporu od nas, którzy wiemy że dobrem Kościoła nie
    jest wojna, a katolicyzm pełni swą misję przez apostolstwo, a nie przez siłę
    polityczną i militarną. Stawiający na skłócenie wewnętrzne Polaków imperializm
    amerykański musi otrzymać stanowczą odprawę od polskich katolików W szczególności
    ważne jest wyraźne i stanowcze odcięcie się od tych usiłowań przez władzę
    kościelną w Polsce - Episkopat, na przeciwstawienie którego interesom naszego
    narodu i jego nowej drodze rozwojowej liczy wciąż imperializm amerykański (...).
    Katolicy polscy co dnia pogłębiając swój wielki udział w pracy całego narodu,
    jednocząc się we wspólnym Froncie Narodowym, będą dalej pracować nad tym, aby
    stwarzać perspektywę dla misji Kościoła w nowej epoce, usuwać istniejące
    trudności i nie dopuszczać do tragicznych konfliktów w sumieniach wierzących, jak
    to miało miejsce w związku z procesem ks. bp. Kaczmarka. Wierzymy bowiem
    najgłębiej, że nawet najbardziej bolesne i tragiczne pomyłki nie mogą zmienić
    faktu, że przyszłość należy do ustroju społecznego, w którym żyjemy, i że w tej
    przyszłości Kościół znajdzie właściwe swojej misji religijnej miejsce, a ludzie
    wierzący na równi z ludźmi innych światopoglądów będą tej przyszłości
    współtwórcami.

    Tadeusz Mazowiecki


  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.05.02, 10:47
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Gość portalu: # napisał(a):
    >
    > > Mozna #-a porownac do Hitlera czy Stalina
    > > choc moi znajomi wiedza, ze nie zabijam nawet muchy,
    > > ale wyborcy nie maja prawa znac prawdziwych nazwisk
    > > przeszlosci i pochodzenia politykow?
    >
    > Haszu, zabijasz słowami, nawet jeśli to do Ciebie nie chce dotrzeć.
    -----------------------------------------------------------------
    Gdzie te trupy? Wstaja i wrzeszcza!


    > > Opowiadal mi jeden niezyjacy profesor, ze w trakcie konferencji
    > > w Stanach, na zarzuty amerykanskich profesorow o polski antysemityzm
    > > - uzyl argumentu, ze nie moze by narodem antysemickim
    > > narod, w ktorym Zyd prezydent ma 75 % poparcia,
    > > czym zmknal im geby. Przyjeli ten argument a Ty Stoik
    > > nie mozesz takiego samego argumentu przyjac od syna górala ?
    >
    >
    > Wiesz doskonale, że jest to totalna bzdura. Gdyby naród polski posiadał tę
    > wspaniałą wiedzę na temat Kwaśniewskiego, którą Ty posiadasz, to nigdy by go ni
    > wybrał. Wystarczyło kilka słów Wałęsy na temat Mazowieckiego, by ten człowiek
    > wielkich dla Polski zasługach przegrał w wyborach ze zjawą Tymińskim, a biskup
    > Orszulik szukał dla Mazowieckiego świadectwa chrztu. I nawet wiedza o
    > poprzednich nazwiskach Mazowieckiego nie była nikomu potrzebna.

    A ja myslalem, ze za "gruba kreke", niechec do wycofania wojsk radzieckich -
    nawet Republika ZSRR na wyprzedzila, afery rublowa, markowa z fikcja
    przelewow z NRD, tytoniowa, alkoholowa z uchwalona dla siebie przerwa
    3 dniowa na clo, zlodziejska przywatyzacje Lewandowskiego, sciganego do dzis
    przez prokurature, Balcerowicza "nadzor" i "likwidaje" FOZZU...
    chlopie zeszytu braknie ...
    No i troche juz bylo wiadomo, co ten Mazowiecki zadal dla biskupa Kaczmarka
    i kardynala Wyszynskiego w prezencie dla jego idola Stalina.

    Kto sie totalnie myli, Stoiku - piszesz bzdur bez liku!

  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 23.05.02, 10:55
    Zacny Stoiku, wynik Mazowieckiego nie był związany z rzekomym pochodzeniem
    żydowskim. Atak Wałesy odbierano przede wszystkim na kresce grubej.
    Uwłaszczenie gwiazd komunistycznej impotencji. "Przyklepanie" tego co ukradli,
    a w konsekwencji "przyklepanie" nowej politycznej normy: Bierz wszystko, co
    większe niż wesz.
    A WS poszedł tą samą drogą, tyle że ich porzekadło to : Co większe niz gnida, w
    domu się przyda. smile

    A poza tym o pochodzeniu szczekają na Bendera, macierewicza, Kaczyńskich, Dorna
    i wielu innych.

    Votre JB

    PS TKM= Teraz K..wa Miler
  • don_carpio 23.05.02, 11:08
    - gdy zauważy u naszych Żydów biedę porównywalną z ubóstwem na Podkarpaciu
    - gdy przestanie się go atakować obrazami żydowskiej krzywdy w kontraście z
    polską winą
    - gdy przestanie się go uświadamiać, że antysemityzm jest najważniejszym
    problemem Polski
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 23.05.02, 11:09
    Pojedyncze przypadki antysemityzmu nie mogą być podstawą do takich uogólnień.
    Tacy ludzie jak Rydzyk, Janowski, kilku Jedwabnian itd. nie mogą rzutować na
    ogół mieszkańców Jedwabnego ani tym bardziej na ogół Polaków. Nawet polski
    ciemnogród, ci wszyscy słuchacze i obrońcy Rydzyka, oni też w większości nie są
    antysemitami.

    Niezależnie od intencji tego ...syna - autora wątku - słuszna jest uwaga, że
    żydowskie pochodzenie Kwacha praktycznie nikomu nie przeszkodziło na niego
    zagłosować. Ci co na niego nie głosowali, zrobili to ze względu na jego
    partyjną przeszłość. Czy ktoś pomyślał: "na tego parszywego syna Szechtera nie
    zagłosuję"?

    Oczywiście mamy w Polsce trochę antysemitów - idiotów, którzy łudzą się, że
    ujawnienie żydowskiego pochodzenia może komukolwiek zaszkodzić. A jest wręcz
    przeciwnie. Jak słusznie (choć przesadnie) zauważył ten ...syn, takie
    wypominanie żydowskiego pochodzenia tylko przysparza ludziom sympatii (z tym
    "kochaniem" to przesada) i to z dwóch powodów:

    Po pierwsze - jest to naturalny odruch solidarności ze zwyczajnym wartościowym
    człowiekiem, który nagle staje się ofiarą niesprowokowanego chamstwa.

    Po drugie - antysemityzm charakteryzuje się zwykle bijącą w oczy obrzydliwością
    swoich przedstawicieli. Antysemici rzadko potrafią sprawiać przyzwoite
    wrażenie, w przeciwieństwie do innych rasistów, dumnych często z własnego
    pochodzenia. Nie są też podobni do religijnych fanatyków, którzy potrafią
    czynić najgorsze zło w pięknym religijnym natchnieniu. Antysemici są wstrętni
    na pierwszy rzut oka, tak jak treść i forma ich propagandy. Ludzie którzy
    stykają się z antysemitami odnoszą nieodparte wrażenie, że Żydzi muszą być
    jakimś szczególnie dobrym i szlachetnym ludem, skoro takie zawistne kreatury
    się ich ciągle czepiają.
  • Gość: Galba IP: 213.17.161.* 23.05.02, 11:17
    Oj, przepraszam. To nie moja kwestia.

    Galba
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 23.05.02, 11:18
    Gość portalu: Galba napisał(a):

    > To nie moja kwestia.

    Na pewno?
  • Gość: Galba IP: 213.17.161.* 23.05.02, 11:20
    Gość portalu: luka napisał(a):

    > Gość portalu: Galba napisał(a):
    >
    > > To nie moja kwestia.
    >
    > Na pewno?

    ---

    Tak, przepraszam. Pomieszły mi się kartki w scenariuszu. Już schodzę ze sceny.

    Galba
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 23.05.02, 11:21
    Gość portalu: Galba napisał(a):

    > Tak, przepraszam. Pomieszły mi się kartki w scenariuszu. Już schodzę ze sceny.

    A ilość gotówki w portfelu przypadkiem nie zmalała po bliskim kontakcie z
    dokumendą?
  • Gość: Galba IP: 213.17.161.* 23.05.02, 11:25
    Gość portalu: luka napisał(a):

    > A ilość gotówki w portfelu przypadkiem nie zmalała po bliskim kontakcie z
    > dokumendą?


    ---

    Nie noszę portfela, ale sprawdzę w kieszeniach... Ooooo! Niech no ja tylko dorwę
    tego xxxxxx!

    Galba
  • d_nutka 23.05.02, 11:33
    Gość portalu: Galba napisał(a):

    > Gość portalu: luka napisał(a):
    >
    > > A ilość gotówki w portfelu przypadkiem nie zmalała po bliskim kontakcie z
    > > dokumendą?
    >
    >
    > ---
    >
    > Nie noszę portfela, ale sprawdzę w kieszeniach... Ooooo! Niech no ja tylko dorw
    > ę
    > tego xxxxxx!
    >
    > Galba

    Czy to już przerwa na lunch?
    smacznego!
    d_nutka
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.05.02, 13:26

  • Gość: nurni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 14:34
    może antysemickie?
    obskuranckie
    złośliwe
    nie na temat
    nietolerancyjne

    Stoik zaraz sobie wybierze
    albo wyKIRa z tego wątku
  • Gość: Stoik IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 23.05.02, 18:20
    Tak, odpowiadam Haszowi i innym. Nawet jeśli Mazowiecki nie świecił przykładem
    w czasach komuny, to należy mu się miano bohatera pozytywnego za to, co robił
    jako pierwszy niekomunistyczny premier. W moim odczuciu był premierem
    najlepszym, przynajmniej od strony etycznej niczego mu zarzucić nie można.
    Gruba kreska jest teraz postrzegana w sposób ahistoryczny, dojście
    Solidarności do władzy odbyło się w wyniku kompromisu a nie obalenia
    poprzednich rządzących. Idea lustracji zostałaby zresztą zrealizowana gdyby
    nie partactwo Twojego bohatera Macierewicza. Nie będę komentował Twoich
    oskarżeń Mazowieckiego, bo oskarżasz wszystkich i o wszystko, wykazywaniem Ci
    błędów mogą się zająć tylko ludzie bardziej ode mnie kompetentni. Mazowiecki
    przegrał nie przez grubą kreskę, tylko przede wszystkiem dlatego, że był
    przedtem premierem, a jego rzekome "pochodzenie" na pewno mu nie pomogło.

    Stoik
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 28.05.02, 14:27
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > ... Twojego bohatera Macierewicza. Nie będę komentował Twoich
    > oskarżeń Mazowieckiego, bo oskarżasz wszystkich i o wszystko

    cały Hasz
  • Gość: Etyk IP: *.icpnet.pl 04.05.03, 16:06
    Stoiku,
    co prawda nie mam jeszcze pełnej wyrobionej opinii o Mazowieckim , ale co do
    jego etyki to akurat mam . Jeśli mnie pamięć nie myli to za niego R plus starsi
    bracia wraz z całymi rodzinami otrzymali prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej
    na terenie całego kraju w odróznieniu na przykład od bezrobotnych ! Zatem nie
    kłam lub nie udawaj , ze znasz temat kiedy nie masz o nim zielonego pojecia !
  • Gość: abc IP: *.prosys.wroc.pl / 194.181.186.* 23.05.02, 13:38
    Nie trzeba tego powtarzać. Antysemitą jest się z mianowania. Kogo żydzi mianują
    antysemitą ten nim jest. Np. antysemitami nie są niemcy. Do niedawna nie byli
    nimi francuzi ale teraz Sharon ich mianował i już nimi są.
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 23.05.02, 14:39
    Gość portalu: abc napisał(a):

    > Antysemitą jest się z mianowania.

    Ty w ogóle nic nie rozumiesz. Antysemityzm to odmiana rasizmu. Jak każdy rasizm
    musi zostać okrzyknięty przez krzywdzonych i prześladowanych. Jeżeli niższa rasa
    kocha wyższą, to nie ma rasizmu, jak np. gdy imigranci z wdzięcznością pracują za
    niższe pensje, to nikt nie ma prawa zarzucać rasizmu gościnnym gospodarzom. Ale
    gdy mniejszość etniczna zaczyna walczyć o równe prawa, np. o równą płacę za równą
    pracę, to ma prawo krzyczeć o rasiźmie.

    Tylko Żydzi mają prawo formułować zarzut antysemityzmu.
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.05.02, 14:50
    Gość portalu: doku napisał(a):

    >Jeżeli niższa rasa kocha wyższą, to nie ma rasizmu, jak np. gdy imigranci z
    >wdzięcznością pracują za niższe pensje, to nikt nie ma prawa zarzucać rasizmu
    >gościnnym gospodarzom.

    A jezeli pracuja za wyzsze pensje, jak w Polsce, to juz moga robic zarzuty
    goscinnym gospodarzom?
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 23.05.02, 15:13
    Gość portalu: # napisał(a):

    > A jezeli pracuja za wyzsze pensje, jak w Polsce, to juz moga robic zarzuty
    > goscinnym gospodarzom?

    ... niezbyt gorliwe przykładanie się o nauki, jak sprawnie i w sposób
    cywilizowany organizować państwo i prawo. To nasza słabość narodowa, nie mamy
    serca gorliwie przykładać się do nauki (do pracy zresztą też), raczej lubimy
    wagarować.
  • Gość: n0str0m0 IP: 202.108.191.* 23.05.02, 15:18
    > To nasza s?abos´c´ narodowa, nie mamy
    > serca gorliwie przyk?adac´ sie˛ do nauki (do pracy zreszta˛ tez˙),
    > raczej lubimy wagarowac´.

    ja tez tak robie
    wlasna miarka oceniam innych
    choc lapie sie coraz czesciej na cynizmie...

    ale i tak mi wychodzi
    ze polacy to sa wspaniali ludzie

    sa oczywiscie wyjatki gnojku

    nostromo
  • Gość: n0str0m0 IP: 202.108.191.* 23.05.02, 15:23
    zastanawia mnie czy ktos
    polasi sie na nagrode nostromo
    i wylapie osobe odbiegajaca od powyzszego schematu:

    komuch+unionanista+filosemitysta

    jej, jak by bylo wspaniale znalezc
    komucha z przeszloscia
    co by na zydow wymyslal
    bo nam na przyklad
    przeszkadzaja w wejsciu do europy

    science - fiction?

    nostromo
    p.s. nagorda zostanie ogloszona w prasie hydraulicznej
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 23.05.02, 16:02
    Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

    > > To nasza s?abos´c´ narodowa, nie mamy
    > > serca gorliwie przyk?adac´ sie˛ do nauki (do pracy zreszta˛ tez˙),
    > > raczej lubimy wagarowac´.
    >
    > ja tez tak robie
    > wlasna miarka oceniam innych
    > choc lapie sie coraz czesciej na cynizmie...
    >
    > ale i tak mi wychodzi
    > ze polacy to sa wspaniali ludzie
    >
    > sa oczywiscie wyjatki gnojku

    Coś tak się nagle wściekł? Chowasz za sloganami i pokrywasz chamstwem własne
    komplelsy?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 18:15
    dzień dobry, i GÓRALU, CZY CI NIE ŻAL?! (tak ogólnie) Z tego co piszesz,
    nieszczególnie Ci żal - i dobrze. Przeczytałam sobie, co napisałeś.
    Przy jednym nazwisku, które wymieniłeś, mam pewność, że się MYLISZ STRASZLIWIE.
    Otóż Jacek Kuroń, cudowny skądinad człowiek i mężczyzna, facet i ojciec itd -
    żydem nie jest. Nie ma ani korzeni, ani przodków żydowskich. Często natomiast
    za żydami, kiedy byli prześladowani wedle Niego - SIĘ ujmował, a nawet ma
    mezuzę przy drzwiach, ale ideologicznie. Przyjaźnił się i przyjaźni z osobami
    mający to pochodzenie. Miał żoną, swoja ukochaną żonę Grażynę Elzbietę Borucką -
    czyli Gajkę - żydówkę. Ale SAM ŻYDEM NIE JEST. Naprawdę. To już nudny schemat,
    albo zabawny, kiedy sie to powtarza. Nawet UBecy wiedzą, że żydem nie jestsmile
    choć tu nie do śmiechu. Chyba, że takiego przez łzy.

    Nie wymieniłeś natomiast całego grona osób MAJĄCYCH pochodzenie żydowskie, ale
    Ty o tym - nie Wiesz.

    Pozdrawiam Cię NIEZMIERNIE

    Miriamsmile
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 18:24
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 18:38
    Aha, i zpomniałam dodać, że masz rację pisząc: my ich kochamy. Czuję sie
    prawdziwie kochana przez moich przyjaciół nie mających żydowskiego pochodzenie.
    Ba! jestem wręcz dopieszczana " w razie, gdybym źle się czuła, że mam to
    pochodzenie, jakie mam"smile Czuję się więc jak rozleniwiona kotka drzemiąca w
    słońcu i w kwiatach oczywiście. Nie doświadczyłam nigdy na sobie objawów
    antysemityzmu - przeciwnie! Każdy antysemita, widząc ten żydowski wzrok, te
    oczy, rzęsy, spojrzenie - odkładał broń i brał się za pocieszaniesmile)) Inną
    sprawą jest, że niektórzy czarną polewke dostawali, Ci zbyt gorliwi ale - to
    już inna sprawa.
    Więc masz rację, Góralski Synu.

    Miriam
  • pabla 23.05.02, 19:21
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Aha, i zpomniałam dodać, że masz rację pisząc: my ich kochamy. Czuję sie
    > prawdziwie kochana przez moich przyjaciół nie mających żydowskiego pochodzenie.
    >
    > Ba! jestem wręcz dopieszczana " w razie, gdybym źle się czuła, że mam to
    > pochodzenie, jakie mam"smile Czuję się więc jak rozleniwiona kotka drzemiąca w
    > słońcu i w kwiatach oczywiście. Nie doświadczyłam nigdy na sobie objawów
    > antysemityzmu - przeciwnie! Każdy antysemita, widząc ten żydowski wzrok, te
    > oczy, rzęsy, spojrzenie - odkładał broń i brał się za pocieszaniesmile)) Inną
    > sprawą jest, że niektórzy czarną polewke dostawali, Ci zbyt gorliwi ale - to
    > już inna sprawa.
    > Więc masz rację, Góralski Synu.
    >
    > Miriam

    Niech żyją fertyczne Żydówki.
    Jednak czy na ich seksapilu można budować przyjaźń między narodowościami?


  • Gość: n0str0m0 IP: 202.108.191.* 23.05.02, 20:11
    najdrozsza miriam
    strasznie mily post (a nawet dwa...)

    ale...

    rezerwuje sobie prawo do
    bycia antysemita

    czemu nie?

    kazdy ma prawo do bycia czym chce
    a ja zawsze trzymam ze slabszymi
    wiec z definicji
    i na przekor mamie ktora uczyla mnie milosci do wszystkich
    oprocz glupcow

    antysemita zostaje od teraz

    nie ma to nic wspolnego
    z moimi przekonaniami rasowymi
    jeno z gebokim poczuciem demokracji

    oraz oczwiscie
    chodzi mi o oddemonizowanie slowa
    (tej techniki nauczylem sie od tyu ktory promuje slowo "socjalizm")

    trudno, jak juz kto musi
    sie antysemitom do skory dobrac
    bedzie mial jasno okreslony cel - mnie

    pozdrawiam serdecznie

    nostromo
  • pabla 23.05.02, 21:00
    Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

    > najdrozsza miriam
    > strasznie mily post (a nawet dwa...)
    >
    > ale...
    >
    > rezerwuje sobie prawo do
    > bycia antysemita
    >
    > czemu nie?
    >
    > kazdy ma prawo do bycia czym chce
    > a ja zawsze trzymam ze slabszymi
    > wiec z definicji
    > i na przekor mamie ktora uczyla mnie milosci do wszystkich
    > oprocz glupcow
    >
    > antysemita zostaje od teraz
    >
    > nie ma to nic wspolnego
    > z moimi przekonaniami rasowymi
    > jeno z gebokim poczuciem demokracji
    >
    > oraz oczwiscie
    > chodzi mi o oddemonizowanie slowa
    > (tej techniki nauczylem sie od tyu ktory promuje slowo "socjalizm")
    >
    > trudno, jak juz kto musi
    > sie antysemitom do skory dobrac
    > bedzie mial jasno okreslony cel - mnie
    >
    > pozdrawiam serdecznie
    >
    > nostromo


    a przecież ostrzegała:

    >Każdy antysemita, widząc ten żydowski wzrok, te
    > oczy, rzęsy, spojrzenie - odkładał broń i brał się za pocieszaniesmile))

    Teraz, po deklaracji, że jesteś antysemitą - nie masz wyjścia. Ale po co ciebie
    wyjście? Odkładaj oręż i bierz się.
  • Gość: n0str0m0 IP: 202.108.191.* 23.05.02, 21:30
    > Odk?adaj ore˛z˙ i bierz sie˛.

    by sie i wziolem, ale jak?
    do lodzi daleko
    a milosc
    (wedlug radia jerewan)
    na odleglosc
    jest tylko mozliwa
    gdy odleglosc jest mniejsza niz dlugosc...

    i co ja teraz poczne?
    uschne, tyle tylko...

    antysemita
    nostromo
  • pabla 28.05.02, 13:05
    Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

    > > Odk?adaj ore˛z˙ i bierz sie˛.
    >
    > by sie i wziolem, ale jak?
    > do lodzi daleko
    > a milosc
    > (wedlug radia jerewan)
    > na odleglosc
    > jest tylko mozliwa
    > gdy odleglosc jest mniejsza niz dlugosc...
    >
    > i co ja teraz poczne?
    > uschne, tyle tylko...
    >
    > antysemita
    > nostromo

    Lepjej nic nje poczynaj. Na co ciebie takje konplikancje? Nu?
    A pozatem złego radja słuhasz i potem tylko pełno pszesonduf, tfu!
  • Gość: d_nutka IP: 2.4.STABLE* / 193.91.10.* 23.05.02, 20:57
    Droga Miriam!
    Ja nie miałam tyle szczęścia co Ty w miłości Polaków.
    Może brakło mi sexapilu.
    d_nutka
  • Gość: n0str0m0 IP: 202.108.191.* 23.05.02, 21:37

    > Moz˙e brak?o mi sexapilu.
    > d_nutka

    nie wiem czemu
    ale niezaleznie od urody
    zawsze pociagaly mnie kobiety
    o nieprzecietnym intelekcie

    moze jest wiecej takich jak ja?

    anty-d_enaturat
    nostromo
  • sceptyk 24.05.02, 00:28
    Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

    >
    > > Moz˙e brak?o mi sexapilu.
    > > d_nutka
    >
    > nie wiem czemu
    > ale niezaleznie od urody
    > zawsze pociagaly mnie kobiety
    > o nieprzecietnym intelekcie
    >
    > moze jest wiecej takich jak ja?
    ----------------------------------

    Chcac dac kolezance szanse, spytam sie gwoli uscislenia:
    nieprzecietne w gore, czy w dol?
  • d_nutka 24.05.02, 06:53
    korzystam z szansy.
    równać zawsze do najlepszych, a czy góra to czy dół-to inna odpowiedź.
    pozdrawiam d_nutka
  • Gość: siedem IP: *.tgory.pik-net.pl 24.05.02, 08:09
    Gość portalu: doku napisał(a):

    > Gość portalu: # napisał(a):
    >
    > > A jezeli pracuja za wyzsze pensje, jak w Polsce, to juz moga robic zarzuty
    >
    > > goscinnym gospodarzom?
    >
    > ... niezbyt gorliwe przykładanie się o nauki, jak sprawnie i w sposób
    > cywilizowany organizować państwo i prawo. To nasza słabość narodowa, nie mamy
    > serca gorliwie przykładać się do nauki (do pracy zresztą też), raczej lubimy
    > wagarować.

    wypowiadasz sie teraz za kolegow z ZMS'u i za siebie? tak?
    7,11
  • Gość: Daisy IP: *.ok.ok.cox.net 23.05.02, 19:42
    Niemcy byli, ale odkad zaplacili , juz nie sa. Polska jak zaplaci
    , tez nie bedzie.
  • Gość: EUROMIR IP: *.cm-upc.chello.se 24.05.02, 01:26
    Szanowny i Miły mnie Panie Xiążę Luka,
    pozwalam sobie (z najwyższym respektem) pisać do Pana te słowa, gdyż tu, w wątku, w dyskusji - jak widzę
    rozpalonej czasem do czerwoności, w odpowiedzi Panu Stoikowi napisał Pan nieroztropnie :

    " /.../ Ty Polaczku z za dychę, nie podoba Ci się rubaszny język? A może uważasz, co jest
    zresztą bardziej prawdopodobne, że wobec Icków krotochwilność jest nie na
    miejscu, jako że jest to rasa wyższa? Dla mnie żydłactwo to element folkloru
    równie dobry jak każdy inny, polaczkopodobny Mośku./.../ "

    Pańskie powyższe zdania stanowiły odpowiedż na stwierdzenie Pana Stoika :

    /.../ > Góralski syn użył tak uroczych sformułowań jak: Żydki i obrzezańcy. Domyślam
    > się, że w życiu byś nie uznał za antypolskie wystąpienia, w którym Polacy
    > nazywani byliby konsekwentnie Polaczkami, a jego autor używałby po prostu
    > miejscowej góralskiej gwary. Gratuluję rozumienia tekstu./.../ "

    Otóż uważam, że określanie Zydów - Zydkami, obrzezanych - obrzezańcami - jest obrażliwe. Równie obrażliwe
    co nazywanie Polaków - Polaczkami, flako - lub burakojadami. Sądzę też, iż sformułowania te - i im podobne
    niewiele wnoszą do dyskusji jak wyżej. Oprócz obrazy partnera w dyskusji.
    Epitety Pańskie - przeze mnie przytoczone - niewiele mają wspólnego z rubasznością języka, a oburzenie Pana
    Stoika uważam za uzasadnione, skoro nie spostrzegam w jego wypowiedziach śladu intencji, które mogłyby
    uprawnić Pana do ich zastosowania.
    Nie wierzę, że to wrodzona krotochwilność uzsadniła nazwanie - przez Pana Xiążę - Pana Stoika
    "polaczkopodobnym Mośkiem". Przekonany jestem, iż wynik to tylko polemicznej gorączki.

    Pan Stoik polskim jest Zydem - z czego zresztą tajemnicy nie czyni. Gdzie swoje polityczne sympatie umieścił -
    każdy widzi, choć nie każdy pochwala. Lecz Pan Stoik, tak jak każdy z nas - ma ku temu swoje dobre prawo.
    Z jego sympatiami - w dyskusji - można i należy walczyć. Zachowując (jednak) - tak jak On to czyni -
    przyzwoitość w formie. Dając (tym sposobem) szansę dyskusji - na merytoryczność.
    Skoro Pan Stoik naszym Kolegą jest - tu na Forum, jednym z nas wymieniających poglądy - tedy proponuję Miły
    Xsiążę i Kolego, aby zechciał Go Pan przeprosić. Z powodu szacunku - dla nas i siebie samego.

    Pozdrawiam Pana serdecznie prosząc o poświęcenie mojej propozycji kilku minut zastanowienia :

    - pełen prawdziwego (od dawna) respektu - Euromir
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 03:09
    Drogi Panie Euromirze,

    dziękuję za Pana list, który pozwolił mi uwierzyć, że jeszcze nie zwariowałem.
    Przeprosin od Luki nie oczekuję, nie jest to pierwsze miejsce, w którym się
    ścięliśmy i ja też od czasu do czasu pozwalałem sobie na więcej, niż bym to
    zrobił z kimś innym. Epitety Luki traktuję raczej jako ćwiczenie stylistyczne
    i nie traktuję ich przesadnie poważnie. Na mojego "antysemitę" Luka
    odpowiedział jeszcze milszymi "komunistyczny sługus" i "faszysta". Jak Pan
    widzi, jestem już zaprawiony w boju.

    Tym niemniej, ten wątek sprawił na mnie wyjątkowo przykre wrażenie. Kiedy w 68
    i 69 mój ojciec upierał się, by zostać w kraju, wielu naszych znajomych pukało
    się w czoło. My jednak, jego dzieci, w pełni się z nim solidaryzowaliśmy i
    rozumieliśmy jego argumenty. Polska była jego i naszym krajem i nie było
    powodów, żeby dać się z niej wyrzucić. W ciągu tych trzydziestu kilku lat
    które potem nastąpiły żyło mi się w Polsce dobrze. Doświadczyłem w tym czasie
    kilku wybryków antysemickich, ale cóż to jest na przestrzeni tylu lat. Nigdy
    nie uważałem antysemityzmu za największy polski problem. Przyznam jednak, że
    te kilka ostatnich miesięcy na forum mocno mnie podłamało. Dostrzegłem to, co
    dzieje się wokoło mnie, za moimi plecami. To naprawdę dla mnie nieważne, że
    ktoś obsesyjnie oskarża Żydów o całe zło tego świata. Nieważne nawet, gdy jego
    teksty zieją nienawiścią. Świat jest pełen ludzi, którym się nie powiodło i
    którzy muszą znaleźć sobie winnego. Dlatego nie obchodzą mnie posty różnych
    Hansów czy Izydorów. Ich światopogląd jest ich problemem, nie moim.
    Przerażenie moje wzbudza co innego. Po jednym jawnie antysemickim postem
    pojawia się drugi, który mu antysemityzm zarzuca. Może nie jest w najlepszym
    stylu. Natychmiast pojawia się legion obrońców polskości - nie pozwolimy, żeby
    komuś z nas zarzucono antysemityzm. Wszystko, byle nie to. Ten legion składa
    się z ludzi myślących, często kulturalnych, którzy nagle zapominają o zwykłym
    znaczeniu słów. Powie Pan - to tylko słowa. Może tak, ale wcale nie dla
    przyjemności paradują z wycieczkami Izraelskimi ochroniarze z Uzi - zanim się
    pojawili, wycieczki takie kilka razy stawały się obiektami ataków skinów.
    Podpalenie synagogi we Wrocławiu też nie było przypadkowym wybrykiem
    chuligańskim. Powie Pan, że we Francji czy w Niemczech jest tego znacznie
    więcej. Pewnie tak, ale spotyka się to z dezaprobatą społeczną, której u nas
    nie widzę. To jest właśnie to, co mnie boli. To nie Żydzi w Polsce powinni
    tropić antysemityzm, to powinni robić Polacy. Również tu, na tym forum, które
    jest swoistym mikrokosmosem. Nie obrona przed zarzutem antysemityzmu, ale
    właśnie dezaprobata dla antysemickich wyskoków powinna stać się
    manierą "inteligentnych i kulturalnych". I nic nie szkodzi, jeśli Polacy będą
    na tym punkcie przeczuleni. Zobowiązuje nas do tego wieleset lat wspólnej
    historii, przenikanie kultur itp.

    A na razie zastanawiam się, czy pragnę, żeby moje dzieci spędziły życie w
    Polsce. Nie chcę, żeby za moim synem ktoś wołał "Żydek", choćby to miało być
    najbardziej sympatyczne i pieszczotliwe.

    Serdecznie pozdrawiam,
    Stoik
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 27.05.02, 14:15
    Nie jest to post pochwalny, ale to w jaki sposób piszesz jest godne uznania.
    Chodzi mi tu przede wszystkim o ten stoicki spokój, który wprowadza mnie w
    twoje położenie. Mimo iż analiza pewnych zdarzeń jest mnij lub bardziej różna
    od mojej, dobór słów zasługuje , tu się powtórzę, na uznanie.
    Oby i adwerszarze to docenili (jak czyni to Euromir).


    Vote JB
  • Gość: nurni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 03:42
    wybaczy Pan ale chyba doszło do nieporozumienia
    łatwo i mnie oskarżyć o najgorsze
    bo przed chwilą kretynowi52 przekleństw
    nie pożałowałem
    z czego prosty wniosek na mój temat
    wyprowadzić łatwo
    a udowodnić jeszcze bardziej

    zdaje mi się że był Pan nieco mało uważny
    dyskusja która tu ma miejsce
    to pokłosie wątków zyxa o radiu Maryja
    i b.przykrego wątku Stoika do Hasza

    proszę o uważną lektuę w/w

    tak łatwo wystąpić w białych rękawiczkach
    z zawoalowaną kpiną z tego co drogie
    potem ewakuacja jak Kirowe trzaśnięcie drzwiami

    Stoik chciał być tam smieszny
    Hasz nie był śmieszny bo zachciało mu się być
    prawdziwym

    Stoik jak Pan piszę naszym kolegą jest
    to prawda tako samo jak i prosty fakt
    że nie jest nikim ani lepszym ani gorszym
    tyle samo wymagamy od siebie jak i od Niego

    czy aby naprawdę tak jest?
    czy jesteśmy złoczyńcami tylko po temu
    że odmawiamy komuś prawa do etykiet
    tyleż łatwych co nachalnych i bezkarnych
    w imie "taktu" i kolegowania się

    uznał Pan za stosowne by wystąpić w obronie Stoika
    z powodu słów przyznaje ostrych

    nie byłoby ich gdyby nie rzeczone wątki
    gdzie były słowa ładne składne akuratne
    ochy achy+ podniesiona brew

    ale i kpina i złośliwość i podłość
    obrzydliwe insynuacje rasizmu i nienawiści
    li tylko po temu
    że ktoś głośno mówi o manipulacjach i tanich chwytach

    nie wiem co zrobi Luka
    czy podzieli Pańskie zdanie czy nie
    mam to gdzieś

    bardzo bym tylko Pana prosił
    tak na przyszłość
    by podobnych uwag do moim słów
    a zwłaszcza apeli strzelistych
    Pan mi łaskawie oszczędził

    bo jeśli się mylę i krzywdzę
    to z czasem zrozumiem to sam
    kark hardy pochylę
    bez niczyjej pomocy

    jedynym arbitrem niech pozostanie /duże słowo będzie/
    moje sumienie

    czytając Pański apel w imie szacunku dla nas
    ja po prostu
    nie zrozumiałem o czym Pan pisał

    z szacunkiem
    nurni
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 04:28
    Gość portalu: nurni napisał(a):

    > wybaczy Pan ale chyba doszło do nieporozumienia
    > łatwo i mnie oskarżyć o najgorsze
    > bo przed chwilą kretynowi52 przekleństw
    > nie pożałowałem
    > z czego prosty wniosek na mój temat
    > wyprowadzić łatwo
    > a udowodnić jeszcze bardziej

    Wybacz Nurni wiem że to nie do mnie
    ale mam chyba prawo kilka słów powiedzieć
    bo to przecież w dużej mierze o mnie
    Euromirowi chodziło o słowa Luki do mnie skierowane
    że niepotrzebnie obrażają
    a dla mnie w jego poście najważniejsze było to:
    Żydek i obrzezaniec to określenia obraźliwe
    Tylko to i aż to

    > zdaje mi się że był Pan nieco mało uważny
    > dyskusja która tu ma miejsce
    > to pokłosie wątków zyxa o radiu Maryja
    > i b.przykrego wątku Stoika do Hasza

    nie czytałem wątku o radiu Maryja
    wątek dla Hasza przykry nie jest
    może poza ostatnimi kilkoma postami
    to prawda byłem przykry dla Hasza
    uważam, że miałem rację
    choć dwa nazwiska mogły go zaboleć
    wyjaśniłem, nie zmieniam stanowiska

    > proszę o uważną lektuę w/w
    > tak łatwo wystąpić w białych rękawiczkach
    > z zawoalowaną kpiną z tego co drogie
    > potem ewakuacja jak Kirowe trzaśnięcie drzwiami

    nie było tam kpiny
    było oczekiwanie
    chciałem od Hasza, żeby kogoś pochwalił

    > Stoik chciał być tam smieszny
    > Hasz nie był śmieszny bo zachciało mu się być
    > prawdziwym

    stoik nie chciał być śmieszny
    chciał być prawdziwy
    Hasz jest zawsze prawdziwy
    ale co chwila obraża tych, których cenię
    obarczając ich winami prawdziwymi i wyimaginowanymi

    > Stoik jak Pan piszę naszym kolegą jest
    > to prawda tako samo jak i prosty fakt
    > że nie jest nikim ani lepszym ani gorszym
    > tyle samo wymagamy od siebie jak i od Niego

    to niestety drogi Nurni nie jest prawdą
    w tamtym wątku to krytyk i Ty wypominaliście
    mnie właśnie, że nie jestem lepszym od innych
    i nie bronię Euromira przed potwarzą
    wymagacie dużo
    a kiedy Euromir staje na wysokości zadania
    i pokazuje, że jest lepszy od innych
    to Ty go besztasz

    > czy aby naprawdę tak jest?
    > czy jesteśmy złoczyńcami tylko po temu
    > że odmawiamy komuś prawa do etykiet
    > tyleż łatwych co nachalnych i bezkarnych
    > w imie "taktu" i kolegowania się

    nikt tu nie nazywa Was złoczyńcami
    natomiast Wy napadacie na kogoś
    kto ośmielił się zauważyć
    że czarne to czarne a nie białe

    > uznał Pan za stosowne by wystąpić w obronie Stoika
    > z powodu słów przyznaje ostrych
    > nie byłoby ich gdyby nie rzeczone wątki
    > gdzie były słowa ładne składne akuratne
    > ochy achy+ podniesiona brew
    > ale i kpina i złośliwość i podłość
    > obrzydliwe insynuacje rasizmu i nienawiści
    > li tylko po temu
    > że ktoś głośno mówi o manipulacjach i tanich chwytach

    nie wiem o którym wątku piszesz
    ale w moim na pewno nie było żadnych insynuacji rasizmu
    i nie było insynuacji nienawiści
    ale oskarżenie o nią
    kogoś kto chwilę przedtem walczył o prawo do niej


    > jedynym arbitrem niech pozostanie /duże słowo będzie/
    > moje sumienie

    ten fragment już tylko do pana Euromira
    więc pozostawię bez komentarza

    > czytając Pański apel w imie szacunku dla nas
    > ja po prostu
    > nie zrozumiałem o czym Pan pisał

    tu pozwolę sobie wyrazić niedowierzanie
    Nurni nie zrozumiał czy nie chciał zrozumieć
    do rozstrzygnięcia we własnym sumieniu

    Z szacunkiem
    Stoik
  • Gość: n0str0m0 IP: 202.108.191.* 24.05.02, 05:17
  • Gość: n0str0m0 IP: 202.108.191.* 24.05.02, 05:26
    a ja jestem zdeklarowanym
    antysemita
    bo zabraklo odwaznych by sie przyznac

    coraz to slysze, ze jednak ktos jakby choc troszeczke...
    a potem sie okazuje
    ze tylko zakladaja partie
    przeciwne klerowi katolickiemu...

    no to mam juz dosc
    i panu tez oswiadczam uprzejmie
    ze jesli cos ktos gdzies

    to na pewno ja!

    pozdrawiam serdecznie
    pana i wszystkie osoby znajdujace sie na pozycjach
    rasowo nieslusznych

    antysocjalista
    antymaterialista
    antysyjonista

    maoista
    nostromo
  • Gość: n0str0m0 IP: 202.108.191.* 24.05.02, 05:35
    jestem na siebie
    stanowczo oburzony...

    z definicji nie uzywam wielkiej litery
    zostawiajac ja sobie na
    "specjalne okazje"

    a tu mi sie "Sceptyk"
    tak wlasnie napisalo

    skladam stanowcza samokrytyke
    a moze nawet i rezygnacje
    z pozycji antysemity

    (pomysle o tym - nic pewnego - nie obiecuje)

    z powodow pelzajacej podswiadomosci
    (tak to jest gdy sie pracuje w nocy)

    wciaz jeszcze anty...
    nostromo

    p.s. nalezy sie errata, a wiec:

    pozdrawiam raz jeszcze serdecznie sceptyka i miriam
    z glebi otchlani rasowej nienawisci
  • sceptyk 24.05.02, 12:06
    Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):


    > (...) a tu mi sie "Sceptyk"
    > tak wlasnie napisalo
    >
    > (...)

    > pozdrawiam raz jeszcze serdecznie sceptyka i miriam
    > z glebi otchlani rasowej nienawisci
    -------------------------------------

    No dobrze w takim razie. Jak juz jestem razem z Miriam (uklony) w jednej grupie
    etnicznej, czy moge teraz walczyc z antysemityzmem, z pozycji toleranta? Bo
    przedtem to cos mi sie nie chcialo...

    Za pozdrowienia zas dziekuje i przekazuje je dalej.

    sc-k

  • Gość: nurni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 11:18
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Wybacz Nurni wiem że to nie do mnie
    > ale mam chyba prawo kilka słów powiedzieć
    > bo to przecież w dużej mierze o mnie
    > Euromirowi chodziło o słowa Luki do mnie skierowane
    > że niepotrzebnie obrażają

    wstęp Stoiku zbędny
    każdy ma prawo

    > a dla mnie w jego poście najważniejsze było to:
    > Żydek i obrzezaniec to określenia obraźliwe
    > Tylko to i aż to

    obawiam się że nie znajdziesz w tym wątku
    mojej pochwały dla w/w stwierdzeń

    > nie czytałem wątku o radiu Maryja

    tylko mój mętny styl może tłumaczyć
    że nie przypominasz sobie wątku
    w którym jest około 10 wpisów Stoika

    > wątek dla Hasza przykry nie jest

    to prawda nie jest
    żałosny raczej

    > może poza ostatnimi kilkoma postami
    > to prawda byłem przykry dla Hasza
    > uważam, że miałem rację
    > choć dwa nazwiska mogły go zaboleć
    > wyjaśniłem, nie zmieniam stanowiska

    wiesz Stoiku
    to co tu piszesz
    to ja przyjmuje za dobrą monetę

    > nie było tam kpiny
    > było oczekiwanie
    > chciałem od Hasza, żeby kogoś pochwalił

    otrzymałeś wiele odpowiedzi
    przykłady osób dla nas wybitnych
    tyle że ośmieszanych i wyszydzanych
    opiniami stada i codzienną nagonką

    napisałeś o Mazowieckim
    Galba wkleił jeden tekst
    ja znalazłem w domu kilka-kilkadziesiąt
    podobnych perełek

    już miałem je wstukać
    ale pomyślałem że mi się nie chce
    każdy ma swoich bohaterów
    takich do jakich mu blisko

    > stoik nie chciał być śmieszny
    > chciał być prawdziwy
    > Hasz jest zawsze prawdziwy
    > ale co chwila obraża tych, których cenię
    > obarczając ich winami prawdziwymi i wyimaginowanymi

    jeśli prawdziwymi to o czym mówimy?
    jeśli fałszywymi wykaż to po prostu
    Hasz to nie Snajper
    do błędu umie się przyznać

    > to niestety drogi Nurni nie jest prawdą
    > w tamtym wątku to krytyk i Ty wypominaliście
    > mnie właśnie, że nie jestem lepszym od innych
    > i nie bronię Euromira przed potwarzą
    > wymagacie dużo
    > a kiedy Euromir staje na wysokości zadania
    > i pokazuje, że jest lepszy od innych
    > to Ty go besztasz

    jestem za małą figurą by Euromira besztać
    chciał być bardzo dobry
    albo chciał w istocie przywrócić naszym debatom
    jakikolwiek sens i ład

    dziś jeszcze nie wiem
    które z tych dwóch

    > nikt tu nie nazywa Was złoczyńcami
    > natomiast Wy napadacie na kogoś
    > kto ośmielił się zauważyć
    > że czarne to czarne a nie białe

    ośmielaj się Stoiku częściej
    nazywaj rzeczy po imieniu

    > > uznał Pan za stosowne by wystąpić w obronie Stoika
    > > z powodu słów przyznaje ostrych
    > > nie byłoby ich gdyby nie rzeczone wątki
    > > gdzie były słowa ładne składne akuratne
    > > ochy achy+ podniesiona brew
    > > ale i kpina i złośliwość i podłość
    > > obrzydliwe insynuacje rasizmu i nienawiści
    > > li tylko po temu
    > > że ktoś głośno mówi o manipulacjach i tanich chwytach
    >
    > nie wiem o którym wątku piszesz

    o obu naraz

    > ale w moim na pewno nie było żadnych insynuacji rasizmu
    > i nie było insynuacji nienawiści
    > ale oskarżenie o nią
    > kogoś kto chwilę przedtem walczył o prawo do niej

    no to zdajmy się na amnezje forumowiczów

    > tu pozwolę sobie wyrazić niedowierzanie
    > Nurni nie zrozumiał czy nie chciał zrozumieć
    > do rozstrzygnięcia we własnym sumieniu

    bardzo serio teraz
    powołuje się na to jak czuje i widzę
    świadom przy tym b.poważnego ryzyka
    błędu zlego osądu cudzej krzywdy

    jeśli się mylę
    spadnie mi z głowy kapelusz
    a z forum moja ksywka
    gorsze rzeczy bywały
    przeżyje

    > Z szacunkiem
    > Stoik

    nie uwierzysz pewno
    ale z takim samym

    nurni
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 13:16
    Gość portalu: nurni napisał(a):

    > obawiam się że nie znajdziesz w tym wątku
    > mojej pochwały dla w/w stwierdzeń

    Twoich nie

    > > nie czytałem wątku o radiu Maryja
    >
    > tylko mój mętny styl może tłumaczyć
    > że nie przypominasz sobie wątku
    > w którym jest około 10 wpisów Stoika

    wybacz, nie sądziłem, że piszesz o tym
    to bardzo interesujące
    czułem się w tamtym wątku naprawdę obrażany
    i nie zauważyłem, żebyś rzucił się mi na pomoc
    przeczytaj dokładnie, dlaczego Luka nazwał mnie
    komunistycznym sługusem i faszystą
    że o innych określeniach nie wspomnę
    i porównaj to z moimi oskarżeniami
    pod adresem Hasza

    > > wątek dla Hasza przykry nie jest
    >
    > to prawda nie jest
    > żałosny raczej

    czy bohater pozytywny to przykre czy żałosne?

    > > nie było tam kpiny
    > > było oczekiwanie
    > > chciałem od Hasza, żeby kogoś pochwalił
    >
    > otrzymałeś wiele odpowiedzi
    > przykłady osób dla nas wybitnych
    > tyle że ośmieszanych i wyszydzanych
    > opiniami stada i codzienną nagonką

    Żadnej z osób podanych przez innych nie wyszydziłem
    wszystkie przyjąłem za dobrą monetę

    > napisałeś o Mazowieckim
    > Galba wkleił jeden tekst
    > ja znalazłem w domu kilka-kilkadziesiąt
    > podobnych perełek
    >
    > już miałem je wstukać
    > ale pomyślałem że mi się nie chce
    > każdy ma swoich bohaterów
    > takich do jakich mu blisko

    nie pochwalam takich perełek
    ale ludzie ewoluują
    ważne by w dobrym kierunku

    > > stoik nie chciał być śmieszny
    > > chciał być prawdziwy
    > > Hasz jest zawsze prawdziwy
    > > ale co chwila obraża tych, których cenię
    > > obarczając ich winami prawdziwymi i wyimaginowanymi

    > jeśli prawdziwymi to o czym mówimy?
    > jeśli fałszywymi wykaż to po prostu
    > Hasz to nie Snajper
    > do błędu umie się przyznać

    niestety to nieprawda
    wykazywałem kilka razy
    robił to Lisek i Snajper
    Hasz się do błędu nie przyznaje
    tylko wmawia krytykującemu chęć poniżenia go
    poczytaj sobie stare dyskusje


    > jestem za małą figurą by Euromira besztać

    > ośmielaj się Stoiku częściej
    > nazywaj rzeczy po imieniu

    kiedy tylko próbuję
    zrywa się chór obrońców polskości
    przede mną
    nie potrzeba
    przede mną Polska obroni się sama
    nie wiem czy przed jej obrońcami też

    > > ale w moim na pewno nie było żadnych insynuacji rasizmu

    były w pierwszym, też nie insynuacje, tylko oskarżenia

    > > i nie było insynuacji nienawiści
    > > ale oskarżenie o nią
    > > kogoś kto chwilę przedtem walczył o prawo do niej
    >
    > no to zdajmy się na amnezje forumowiczów

    podaj choć jedno zdanie z insynuacją

    Ciągle z szacunkiem
    Stoik
  • Gość: nurni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 14:55
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > wybacz, nie sądziłem, że piszesz o tym
    > to bardzo interesujące
    > czułem się w tamtym wątku naprawdę obrażany
    > i nie zauważyłem, żebyś rzucił się mi na pomoc
    > przeczytaj dokładnie, dlaczego Luka nazwał mnie
    > komunistycznym sługusem i faszystą
    > że o innych określeniach nie wspomnę
    > i porównaj to z moimi oskarżeniami
    > pod adresem Hasza

    przed chwilą Luka postanowił się chyba ośmieszyć
    sam wyciągnął ten wątek z zaświatów
    zachęcam ponownie wszystkich do lektury

    > czy bohater pozytywny to przykre czy żałosne?

    znasz odpowiedź po co pytasz
    przykra była forma oparta na kpinach
    jeśli w tej ocenie się pomyliłem
    to w dobrym i licznym towarzystwie

    > > > nie było tam kpiny
    > > > było oczekiwanie
    > > > chciałem od Hasza, żeby kogoś pochwalił

    Stoiku!
    za poważnie Cię traktuje
    byś tak teraz pisał!

    > Żadnej z osób podanych przez innych nie wyszydziłem
    > wszystkie przyjąłem za dobrą monetę

    racja
    powiedzmy

    > nie pochwalam takich perełek
    > ale ludzie ewoluują
    > ważne by w dobrym kierunku

    perełki czy diamenty
    wszystko co powiedzieliśmy zostawia swój ślad
    także tu na forum

    nie odmawiajmy sobie prawa
    do pełnego kontekstu
    bo niby czemu

    > > jeśli prawdziwymi to o czym mówimy?
    > > jeśli fałszywymi wykaż to po prostu
    > > Hasz to nie Snajper
    > > do błędu umie się przyznać

    > niestety to nieprawda
    > wykazywałem kilka razy
    > robił to Lisek i Snajper
    > Hasz się do błędu nie przyznaje
    > tylko wmawia krytykującemu chęć poniżenia go
    > poczytaj sobie stare dyskusje

    cieszymy się z powrotu Snajpera do zdrowia
    na lekturze starych dyskusji zleciało mi sporo czasu
    ciekawe co DZIŚ Snajper powie o Jedwabnem

    > kiedy tylko próbuję
    > zrywa się chór obrońców polskości
    > przede mną
    > nie potrzeba
    > przede mną Polska obroni się sama
    > nie wiem czy przed jej obrońcami też

    takie same stanowisz zagrożenie dla Polaków
    jak i ja dla Żydów czyli żadne
    spór dotyczy czego innego

    > > > ale w moim na pewno nie było żadnych insynuacji rasizmu
    >
    > były w pierwszym, też nie insynuacje, tylko oskarżenia

    Stoiku pisałeś za szybko
    odpowiedziałeś tu na pytanie
    które sam zadałeś
    zdarza się smile

    > podaj choć jedno zdanie z insynuacją

    zachęcałem i w innych wątkach
    do lektury wątku polonusa zyxa
    przypadkowo jest na pierwszej stronie

    > Ciągle z szacunkiem

    Stoiku! jeśli Cię to męczy
    to nie musisz nawet do mnie pisać

    > Stoik

    pzdr
    nurni
  • Gość: EUROMIR IP: *.cm-upc.chello.se 24.05.02, 05:21
    Drogi Panie Nurni,
    obawiam się, że doszło do - jak Pan pisze - właśnie...nieporozumienia. W konflikcie między Panem Luką, a Panem
    Stoikiem, w roli sądziego występować, ani nie chciałem, ani nie potrafię. Jednocześnie uważałem, że mam obowiązek
    zareagować. Publicznie. Nie zgodzić się z formą ich rozmowy. Formą, którą zapalczywy (o czym oczywiście wiem)
    Pan Luka przeforsował. Ponieważ publicystykę Pana Luki znam i bardzo wysoko sobie ją cenię - uważam, że jest
    Pan Luka - nie tylko jednym z najlepszych piór tu na Forum, ale też dzięki swojemu profesjonalizmowi i przygotowaniu
    zawodowemu, logice, umiejętności formułowania myśli, a nade wszystko trzeżwym ocenom - w tej formacji, do której
    sam się zaliczam - najcenniejszą postacią . Tym bardziej uderzył mnie - pozostający w tak wyrażnej dysproporcji (i
    dysonansie z właściwą Mu kulturą wypowiedzi), ten Jego głos - który cytowałem. Pewnie jednak nie objawiałbym mej
    opinii (arbitralnie ?), (zdawałem sobie przecie sprawę znając Pana Lukę, że któtki ma ląt (lont) i gorący charakter),
    gdyby nie jednoczesne wrażenie, że brak mojej, albo czyjejkolwiek reakcji na słowa, które padły, nie dają Panu
    Stoikowi dużych szans na kontynuowanie dyskusji. Eliminują Go z niej niemerytorycznie. A była to przecie
    dyskusja, w której Go nie popierałem.
    Czym się Stoik obroni ? Co powie ? - Nie jestem Mośkiem ? Zydkiem ? Polakopodobnym ? Wycieczka osobista, której
    stał sią adresatem była nie do odparcia. Pochodziła też od osoby Mu niejako bliskiej - tak jak jesteśmy sobie wszyscy
    tu bliscy i intymni, dzięki intensywności naszych jestestw i przekonań, wyrażanych jakże często z olbrzymim
    zaangażowaniem uczuć, tu na Forum. Po takich ciosach można nie wstać, tak silne są choć całkiem nie na temat.
    Siła słowa...

    Gość portalu: nurni napisał(a):

    > wybaczy Pan ale chyba doszło do nieporozumienia
    > łatwo i mnie oskarżyć o najgorsze
    > bo przed chwilą kretynowi52 przekleństw
    > nie pożałowałem
    > z czego prosty wniosek na mój temat
    > wyprowadzić łatwo
    > a udowodnić jeszcze bardziej
    >
    > zdaje mi się że był Pan nieco mało uważny
    > dyskusja która tu ma miejsce
    > to pokłosie wątków zyxa o radiu Maryja
    > i b.przykrego wątku Stoika do Hasza
    .......................................................................................................
    Nie znam wątków, o których Pan mówi. Oceniałem jedynie ten, w którym właśnie jesteśmy.
    ......................................................................................................
    > proszę o uważną lektuę w/w
    ......................................................................................................
    Obiecuję przeczytać.
    ......................................................................................................
    > tak łatwo wystąpić w białych rękawiczkach
    > z zawoalowaną kpiną z tego co drogie
    > potem ewakuacja jak Kirowe trzaśnięcie drzwiami

    > Stoik chciał być tam smieszny
    > Hasz nie był śmieszny bo zachciało mu się być
    > prawdziwym
    >
    > Stoik jak Pan piszę naszym kolegą jest
    > to prawda tako samo jak i prosty fakt
    > że nie jest nikim ani lepszym ani gorszym
    > tyle samo wymagamy od siebie jak i od Niego
    ..........................................................................................................
    To dobre słowa. Tylko czemu ja muszę je potwierdzać ? Czy mam poczucie winy w stosunku do Pana Luki ? Lub do
    Pana - Nurni ? Tak nieczęsto rozmawiamy - najczęściej zgadzając sią ze sobą.
    .........................................................................................................
    > czy aby naprawdę tak jest?
    > czy jesteśmy złoczyńcami tylko po temu
    > że odmawiamy komuś prawa do etykiet
    > tyleż łatwych co nachalnych i bezkarnych
    > w imie "taktu" i kolegowania się
    >
    > uznał Pan za stosowne by wystąpić w obronie Stoika
    > z powodu słów przyznaje ostrych
    >
    > nie byłoby ich gdyby nie rzeczone wątki
    > gdzie były słowa ładne składne akuratne
    > ochy achy+ podniesiona brew
    >
    > ale i kpina i złośliwość i podłość
    > obrzydliwe insynuacje rasizmu i nienawiści
    > li tylko po temu
    > że ktoś głośno mówi o manipulacjach i tanich chwytach
    >
    > nie wiem co zrobi Luka
    > czy podzieli Pańskie zdanie czy nie
    > mam to gdzieś
    ..................................................................................................
    Zrobi tak jak nakazuje mu sumienie. Myślę, że przyzna mi rację, w podtekście (być może) oskarżając o nielojalność.
    Chociaż, nie jestem tego tak bardzo pewny. Pan Luka nie należy do osób małostkowych.
    ..................................................................................................
    > bardzo bym tylko Pana prosił
    > tak na przyszłość
    > by podobnych uwag do moim słów
    > a zwłaszcza apeli strzelistych
    > Pan mi łaskawie oszczędził
    >
    > bo jeśli się mylę i krzywdzę
    > to z czasem zrozumiem to sam
    > kark hardy pochylę
    > bez niczyjej pomocy
    ..............................................................................................
    Obiecuję zastosować się do Pańskiego życzenia.
    ..............................................................................................
    > jedynym arbitrem niech pozostanie /duże słowo będzie/
    > moje sumienie
    >
    > czytając Pański apel w imie szacunku dla nas
    > ja po prostu
    > nie zrozumiałem o czym Pan pisał
    .................................................................................................
    Jeśli to prawda... Cóż szkoda. Staram się w miarę jasno pisać. A powinienem...oczywiście jaśniej. Być może niniejszy
    post pozwoli Panu łatwiej zrozumieć motywy mojego postępowania.
    ...................................................................................................
    > z szacunkiem
    > nurni
    .................................................................................................
    Z szacunkiem i respektem :

    Euromir
  • Gość: nurni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 20:01
    trochę inaczej postrzegam Pańską wypowiedź
    teraz gdy mineło kilkanaście godzin
    bardzo mi widać potrzebnych

    meritum chciałbym zachować
    ale rad bym wycofać niektóre akcenty
    zawarte w moim nocnym liście do Pana
    nie tyle ostre co może i niesprawiedliwe

    wiem że się nie da
    tym bardziej mi przykro

    serdecznie pozdrawiam
    nurni
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 24.05.02, 10:26
    Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

    > Szanowny i Miły mnie Panie Xiążę Luka,
    > pozwalam sobie (z najwyższym respektem) pisać do Pana te słowa, gdyż tu, w
    wątk
    > u, w dyskusji - jak widzę rozpalonej czasem do czerwoności,[...]

    Szanowny Panie EUROMIRZE,
    Nieczęsto zdarza się nam ze sobą gawędzić, proszę więc niniejszym przyjąć moje
    wyrazy szacunku dla najbardziej wyważonego i przenikliwego pióra na tym Forum.
    Szkoda tylko, że wyrazy admiracji przyszło nam składać w takich okolicznościach.

    Ad rem:
    Poszło o napastliwy list mojego autorstwa do Stoika. Mógłbym przytoczyć wiele
    powodów,
    dlaczego zachowałem się tak, a nie inaczej - ale po co?
    Rzecz nie w języku - czy to wykwintnym, czy to rubasznym, czy też prostackim -
    ale w przekazie. Stoik napisał był pod adresem Hasza, iż jego słowa w
    przeszłości prowadziły
    do pogromów nie zauważając, że jest to obraza znacznie gorsza od najbardziej
    nawet
    wulgarnych epitetów. Kulturalny Stoik sączy w swoich wypowiedziach wredny jad,
    zakamuflowany
    gracją słów i wyzywającą dostojnością, ale czuje się obrażony chamskim atakiem.
    Ja rozumiem,
    że tego wymaga jego emploi, ale dziwię się Panu, Panie EUROMIRZE, że tak uważny
    obserwator
    jak Pan nie dostrzega podwójnej moralności kol. Stoika.

    > Epitety Pańskie - przeze mnie przytoczone - niewiele mają wspólnego z
    rubasznoś
    > cią języka, a oburzenie Pana
    > Stoika uważam za uzasadnione, skoro nie spostrzegam w jego wypowiedziach
    śladu
    > intencji, które mogłyby uprawnić Pana do ich zastosowania.

    Zbyt wielce Pana cenię, Panie EUROMIRZE, by przejść do porządku dziennego na tą
    krytyką.
    Powody do zastosowania są, ale być może faktycznie poszły nieco za daleko.

    Przepraszam więc Pana za stratę cennego czasu poświęconego na przywoływaie mnie
    do porządku.

    Przepraszam również kol. Stoika za zbyt mocne określenia.

    Ale proszę pamiętać: kajam się tylko za melodię, a nie słowa! Podtrzymuję
    wszyskie merytoryczne uwagi
    pod adresem kol. Stoika wyraźnie:
    a) przewrażliwionego tropieniem urojonego antysemityzmu,
    b) rozkochanego w anty-antysemickim jątrzeniu wplecionemu w kwieciste ornamenty
    swych "przyzwoitych"
    wypowiedzi.

    Przy okazji - to dobry moment, aby kol. Stoik zechciał spojrzeć na swoją
    wypowiedź o wyrazach
    prowadzących do pogromów z nieco większą wrażliwością. Pan Hasz nie dostał się
    pod deszcz
    soczystych epitetów, ale sądzę, że jest znacznie bardziej spostponowany od kol.
    Stoika.
    Obraza osobista to drobiazg w porównaniu z sprawstwem pogromu.

    > Pan Stoik polskim jest Zydem - z czego zresztą tajemnicy nie czyni.

    Panie EUROMIRZE - nic mnie to nie obchodzi. Ja nie polemizuję z Żydem Stoikiem,
    ale krętaczem
    Stoikiem.

    Pozdrawiam serdecznie, Panie EUROMIRZE.
  • Gość: EUROMIR IP: *.cm-upc.chello.se 24.05.02, 13:37
    Miły Książę,
    cieszy mnie, iż zechciał Pan poważnie potraktować moją, zawartą w poprzednim poście propozycję. Dziękuję.
    Oznacza to głównie, że dyskusja - w formie mniej gorąca i zapalczywa - dużo większe ma szanse na
    rzeczowość i racjonalność. Racje Pańskie, Pana Hasza i Pana Stoika bardziej wyraziste wówczas - myślę - się
    stają, pozbawione często niepotrzebnej, zaciemniającej obraz ornamentyki.

    Czytując codziennie rano ( z grzeszną rozkoszą) jakiś (na chybił trafił) wybrany fragment z pism Romana
    Dmowskiego - nie tylko dla nabrania stylu i klarowności - zawsze przed śniadaniem, choć nie gardząc kawą -
    zazdroszcząc Mistrzowi jego niedościgłej, konsekwentnie logicznej formy wywodu, ze wstydem myślę o swych
    pokracznych, barokowo przeładowanych wypocinach mało zdolnych - poprzez swą pokrętność i (najczęściej)
    nieadekwatność (w stosunku) do treści, rozbudowanych, przegadanych i przeciążonych formą - do lekkiego i
    zdyscyplinowanego, eleganckiego i rozsądnego przekazania myśli. I gdy tak - zdarza mi się często - myślę o
    warsztacie, przychodzi mi na myśl Pan - Panie Luko, Pan wraz z Pańską nieubłaganą kategorycznością - nie tyle
    tezy, czy wywodu, ile logiki wypowiedzi będącej przecie również wynikiem konsekwencji stylu (a ten przecie, co
    by tu o stylu programowo nie myśleć - formą najlepszą, gdy myśl jasno przedstawia).
    Tak tedy czytając mego opluwanego przez współczesność, niedocenianego Mistrza myśli i języka polskiego
    Romana Dmowskiego (a Pana mając w pamięci i na uwadze jako stylu tego /w najlepszym sensie/ kontynuatora)
    popadam w wątpliwości dotyczące mojej roli i działania tu, na Forum.
    Chcąc jak klamrą spiąć początek i zakończenie mojego postu, muszę wrócić do zdania napisanego na wstępie :

    " Racje Pańskie, Pana Hasza i Pana Stoika bardziej wyraziste wówczas - myślę - się stają, pozbawione często
    niepotrzebnej, zaciemniającej obraz ornamentyki."

    Ornamentyki, sztukatury, której to ja (bez przesadnej megalomanii) w dużym stopniu jestem autorem.

    Tragicznie świadom swej ułomności - pozdrawiam Pana serdecznie Luko :

    Euromir
  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 24.05.02, 14:06
    Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

    > Miły Książę,
    > cieszy mnie, iż zechciał Pan poważnie potraktować moją, zawartą w poprzednim po
    > ście propozycję. Dziękuję.

    Drogi EUROMIRZE,
    Poważne epistoły niegrzecznie i nierozważnie jest pomijać, szczególnie, jeśli
    osoba powszechnie szanowana trud sporządzenia korespondecji sobie zadaje.

    > Oznacza to głównie, że dyskusja - w formie mniej gorąca i zapalczywa - dużo wię
    > ksze ma szanse na
    > rzeczowość i racjonalność. Racje Pańskie, Pana Hasza i Pana Stoika bardziej wyr
    > aziste wówczas - myślę - się
    > stają, pozbawione często niepotrzebnej, zaciemniającej obraz ornamentyki.

    Szanowny Panie EUROMIRZE, ku ogólnemu pożytkowi pozwoliłem sobie przywołać wątek,
    który genezą jest obecnych napięć. Dostrzeże tam Pan bez trudu, jak trudno
    utrzymać dyscyplinę polemiczną, kiedy antagoniści co i rusz na manowce zbaczają i
    na bezludnych wertepach anatomię wykładać próbują, we wtórze wściekłych wrzasków
    po linii politpoprawności artykułowanych.
    W żadnym chyba innym wątku nie wzywałem tak często do skupienia się na podmiocie
    dyskusji - analizie jednego (słownie: jednego) tekstu Xa Rydzyka. Pytanie "A
    gdzie jest w nim antysemityzm" na odpowiedź do dzisiaj czeka unurzane w brudnej
    pianie wzajemnych pomówień i gorszących przepychanek.
    Sztukateria nie zawiniła - przeciwnie, może wystający ze ściany fragment
    otrzyźwienie przyniesie, kiedy rozgorączkowany delikwent wyrżnie o niego swoją
    dymiącą czaszką?

    > Czytując codziennie rano ( z grzeszną rozkoszą) jakiś (na chybił trafił) [...]

    Proszę wybaczyć te bezlitosne nożyce, ale dalszego ciągu nie przystoi mi
    komentować. I tak już czerwień na moich policzkach przebija grubą warstwę lukru,
    którego mi Pan nie szczędził, a za który pokornie dziękuję.
    Proszę przyjąć jedynie do wiadomości, iż brak rewanżu nie wynika jakowychś
    oporów, ale z tego, iż nic bardziej wyszukanego pod Pańskim adresem bym i tak nie
    zdołał napisać.

    Pozdrawiam Pana serdecznie,
    luka
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 25.05.02, 02:26
    Muszę przyznać, że post Luki odebrałem jako wyjątkowo obrzydliwy. Przeprosiny (o
    które zresztą nie prosiłem) za zbyt mocne słowa, po których następuje zmieszanie
    mnie z błotem jako człowieka dwulicowego, sączącego jad i rozkochanego w anty-
    antysemickim jątrzeniu, a do tego krętacza. To się nazywa prostolinijność.

    Nad zarzutami tymi nie mogę przejść do porządku dziennego. Nie czuję się
    obrażony Mośkami, Ickami, czy podobnymi sformułowaniami. Ważny jest, jak
    stwierdził Luka, to co się mówi.

    Moja dwulicowość polega wyłącznie na tym, że często nie mówię ludziom z którymi
    rozmawiam na forum wszystkiego, co o nich myślę. Właśnie dlatego, by ich nie
    poobrażać, by móc w spokoju taką rozmowę prowadzić, byśmy mogli mimo różnicy
    poglądów pozostawać w sympatycznych stosunkach. Czasem nie wytrzymuję i mówię
    to, co czuję ludziom, którzy mnie denerwują. Do takich należy i Luka, i Hasz.
    Hasza lubię i to co mu mówię robię w naiwnej wierze, że to coś zmieni. Luki po
    ostatnim poście już chyba nie. Jeśli chodzi o Hasza, to żadnego jadu nie
    sączyłem, zaatakowałem go ostro i frontalnie, choć być może niepotrzebnie
    używałem przy tym protekcjonalnego tonu.

    Luka natomiast pozwolił sobie na taki tekst:

    > Rzecz nie w języku - czy to wykwintnym, czy to rubasznym, czy też prostackim -
    > ale w przekazie. Stoik napisał był pod adresem Hasza, iż jego słowa w
    > przeszłości prowadziły
    > do pogromów nie zauważając, że jest to obraza znacznie gorsza od najbardziej
    > nawet
    > wulgarnych epitetów. Kulturalny Stoik sączy w swoich wypowiedziach wredny jad,
    > zakamuflowany
    > gracją słów i wyzywającą dostojnością, ale czuje się obrażony chamskim atakiem.

    Wypada przypomnieć: wątek Kira, który rozpoczął od przepisania starego artykułu
    Maca o polskich mitach. Wśród odpowiedzi była jedna merytoryczna (od miedzi) i
    kilka ostrych ataków personalnych. Luka przeprowadził zainteresowanie postem
    Kira do zainteresowania wielokrotnym mordercą, a Hasz napisał tak:

    Pisz Kir: "przepraszam prawdziwyh Polakow" -
    Autor: Gość portalu: #
    Data: 18-05-2002 08:25 adres: *.wroclaw.tpnet.pl
    --------------------------------------------------------------------------------
    a jak nie to wiedz, zes szmata UBeckiego chowu,
    ktora w czasie wojny by powieszono.
    Zas w czasie pokoju nie podaje sie takim reki i nie wpuszcza do domu.
    Przylaczyles sie sam do GroSSa.
    Moje "gratulacje" antypatrioto.

    Napisałem w odpowiedzi Luce:

    "Do Luki: rozejrzyj się po forum i nie ośmieszaj porównując Kira do
    wielokrotnego mordercy, szczególnie po apelu Hasza: znacznie delikatniejsze
    apele wystarczały w przeszłości do pogromów. Ktoś może wypisywać głupstwa, ale
    te Cię jakoś wyjątkowo zabolały. Przejrzyj się w lustrze."

    Czy naprawdę Luka nie rozumie, co oznacza: "jego słowa w przeszłości prowadziły
    do pogromów" oraz "Obraza osobista to drobiazg w porównaniu z sprawstwem
    pogromu". Czy naprawdę to powiedziałem? Że słowa Hasza doprowadziły do
    jakiegokolwiek pogromu?

    Moja intencja była prosta - przedwojenne wypowiedzi polityków i przedstawicieli
    kościoła nawołujących do bojkotu ekonomicznego, ale przestrzegające przed
    użyciem siły doprowadzały w konsekwencji do pogromów. Dyskutować o tym nie będę,
    taka jest moja wiedza na ten temat.

    Zdanie użyte przeze mnie nie było żadną kalumnią, było natomiast niezbyt mądre,
    bo Hasz nawoływał do śmierci cywilnej jednego człowieka, a nie całej gromady.
    Ale nie uwierzę w to, że jego sformułowania są rubaszne albo pieszczotliwe. I to
    wszystko za przytoczenie artykułu z Wprost!

    > Ale proszę pamiętać: kajam się tylko za melodię, a nie słowa! Podtrzymuję
    > wszyskie merytoryczne uwagi
    > pod adresem kol. Stoika wyraźnie:
    > a) przewrażliwionego tropieniem urojonego antysemityzmu,
    > b) rozkochanego w anty-antysemickim jątrzeniu wplecionemu w kwieciste ornamenty
    > swych "przyzwoitych" wypowiedzi.

    Sprawę przewrażliwienia zostawiam osądowi innych. Natomiast "rozkochanie" to
    kompletna bzdura. Reaguję na antysemickie jątrzenie bardzo rzadko i tylko wtedy,
    gdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Na takie na przykład nie zareagowałem:

    "Woody Alen też kopulował ze swoją 11 letnią przybraną córką. Żydzi generalnie
    mają skłonność do wszelkich świństw. Nie przesadzajmy to normalne."

    To interesująca wypowiedź w kontekście następującego fragmentu z postu Luki
    omawiającego wypowiedź Kira:

    "Ubierając kłamstwa w kryzy wykwintnego ślinotoku - czy to samo byś napisał,
    gdyby przekaz tego grabarza sprowadzał się po oskubaniu z piórek ozdobników do
    przekazu "Stoik to gwałciciel dzieci"? Możesz być pewien, że ów cymbał
    otrzymałby stosowny odpór również od forumowiczów, którzy nieczęsto podzielają
    Twoje zdanie na rozmaite tematy."

    O sobie chyba nie myślał. Rozumiem, że Woody Allen go nie obchodzi. Ale w tym
    wątku, zaczynającym się od zarzucenia pedofilstwa Michnikowi, jak by nie było
    gospodarzowi tego wątku, jedyne na co było stać Lukę to wypominanie Doku
    kradzieży swoich pieniędzy.

    Ostatni już cytat:
    "Ja nie polemizuję z Żydem Stoikiem,
    ale krętaczem Stoikiem."

    Jeszcze jedno pomówienie.

    Nie widzę specjalnego sensu dalszej wymiany postów z Luką. Postaram się dopisać
    coś jeszcze w wątku o Rydzyku i to by było na tyle.

    Stoik


  • Gość: luka IP: 217.67.196.* 27.05.02, 11:53
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Muszę przyznać, że post Luki odebrałem jako wyjątkowo obrzydliwy. Przeprosiny (
    > o
    > które zresztą nie prosiłem) za zbyt mocne słowa, po których następuje zmieszani
    > e
    > mnie z błotem jako człowieka dwulicowego, sączącego jad i rozkochanego w anty-
    > antysemickim jątrzeniu, a do tego krętacza. To się nazywa prostolinijność.

    Mnie brzydzi Twój wojowniczy semicki rasizm oraz wredność, którą masz opanowaną
    do perfekcji przy zachowaniu pozorów kultury i dziewiczej niewinności. Morderca w
    białych rękawiczkach, cytujący podczas egzukucji Platona w oryginale, jest tak
    samo godny potępienia jak traktorzysta luka. Ja przynajmniej nie udaję innego niż
    jestem, dobrze wyglądam w katowskim kapturze. Ty, mój drogi Robespierze, masz
    łaszki w kryzach i pachniesz najlepszymi perfumami, ale poza tym masz co najmniej
    podobne mnie mordercze skłonności. Przypuszczam nawet, że większe, jak na
    zwolennika odpowiedzialności zbiorowej przystało.

    > Moja dwulicowość polega wyłącznie na tym, że często nie mówię ludziom z którymi
    > rozmawiam na forum wszystkiego, co o nich myślę.

    Nie, mój drogi. Twoja dwulicowość polega na wplataniu w wypowiedzi ciężkich
    oskarżeń, czytelnych po odsączeniu z ozdobników jak wyrok śmierci w procesie
    kapturowym.

    > Czasem nie wytrzymuję i mówię
    > to, co czuję ludziom, którzy mnie denerwują. Do takich należy i Luka, i Hasz.
    > Luki po ostatnim poście już chyba nie.

    W porządku, przyjmuję do wiadomości. Nici z romansu.
    Zrób mi tylko tę grzeczność: zerknij jednak w lustro. Ta belka w lewym oku urody
    Ci nie przydaje.

    > Wypada przypomnieć: wątek Kira, który rozpoczął od przepisania starego artykułu
    > Maca o polskich mitach. Wśród odpowiedzi była jedna merytoryczna (od miedzi) i
    > kilka ostrych ataków personalnych. Luka przeprowadził zainteresowanie postem
    > Kira do zainteresowania wielokrotnym mordercą,

    Kłamiesz. A ściślej rzecz biorąc, ekstrahujesz w swoim podłym stylu jeden tylko
    zarzut, wyjaśniony zresztą w innym moim poscie.

    > Czy naprawdę Luka nie rozumie, co oznacza: "jego słowa w przeszłości prowadziły
    > do pogromów" oraz "Obraza osobista to drobiazg w porównaniu z sprawstwem
    > pogromu". Czy naprawdę to powiedziałem? Że słowa Hasza doprowadziły do
    > jakiegokolwiek pogromu?

    Że w przeszłości analogiczne prowadziły, kulturalny chamie. Wymowa jest
    oczywista - stawiasz Hasza w jednym szeregu z dzikusami mordującymi niewinnych
    ludzi. Ale, oczywiście, grzecznie i bez chamstwa, wykwintnym językiem.

    > Moja intencja była prosta - przedwojenne wypowiedzi polityków i przedstawicieli
    > kościoła nawołujących do bojkotu ekonomicznego, ale przestrzegające przed
    > użyciem siły doprowadzały w konsekwencji do pogromów. Dyskutować o tym nie będę
    > , taka jest moja wiedza na ten temat.

    Oto demagogia Stoika w pełnej krasie: polscy przedwojenni politycy i
    funkcjonariusz KK są odpowiedzialni za holocaust. "A Hitler?", ktoś spyta. "Jaki
    Hitler?", zdziwi się Stoik.

    > Zdanie użyte przeze mnie nie było żadną kalumnią, było natomiast niezbyt mądre,
    > bo Hasz nawoływał do śmierci cywilnej jednego człowieka, a nie całej gromady.

    Spytajmy Hasza o intencję - nie mam zamiaru decydować o motywacji za kogoś, w
    przeciwieństwie do Ciebie, marksistowska zakało ludzkości.

    > Ale nie uwierzę w to, że jego sformułowania są rubaszne albo pieszczotliwe. I t
    > o wszystko za przytoczenie artykułu z Wprost!

    Wyjątkowo wrednego, napisanego przez osobnika niezbornego psychicznie, pod
    pozorem szczerej dyskusji o białych plamach w historii Polski.

    > Ale w tym
    > wątku, zaczynającym się od zarzucenia pedofilstwa Michnikowi, jak by nie było
    > gospodarzowi tego wątku, jedyne na co było stać Lukę to wypominanie Doku
    > kradzieży swoich pieniędzy.

    Szechter jest gospodarzem tego wątku? To niech się broni, skoro go założył.
    Sam pisałeś o pewnym nieprzekraczalnym poziomie.

    > Jeszcze jedno pomówienie.

    Nie przypominam sobie, oszuście, byś mnie kiedykolwiek przeprosił za "antysemitę".

    > Nie widzę specjalnego sensu dalszej wymiany postów z Luką.

    No jasne. Zdemaskowałem Cię, wytworny łgarzu. Ale Ty nie raczysz przyznać, że
    niektóre Twoje wypowiedzi są jątrzące i niesprawiedliwe.

    Heil Stoik!
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 24.05.02, 16:15
    Gość portalu: Daisy napisał(a):

    > Niemcy byli, ale odkad zaplacili , juz nie sa. Polska jak zaplaci
    > , tez nie bedzie.

    Ale teraz przyszło mi do głowy, że może jesteś po prostu głupia. Wyjaśnię więc,
    że Niemcy ograbili nie tylko niemieckich i polskich Żydów, ale zrobili to w całej
    Europie. Zbogacili się choćby na tych milionach złotych zębów wyrwanych swoim
    ofiarom, tylko wspomnę o nieruchomościach, biżuterii i wszelkich innych
    skonfiskowanych bogactwach.

    Czy sugerujesz, że Niemcy zwrócili Żydom wartość zagrabionych dóbr z nawiązką za
    dokonane zbrodnie? Czy sugerujesz, że Niemcy podzielili się z Polską tamtym
    łupem? Czy sugerujesz, że Polska dzieli z Niemcami odpowiedzialność za Holocaust?

    Twój post z pozoru świadczy o tym, że insynuujesz 3 razy "tak", ale może jesteś
    tak głupia, że w to wierzysz?
  • witekjs 23.05.02, 21:51
    W naszym Forum, antysemityzm to przede wszystkim brak taktu.Podobnie bywa z
    żydowskim antypolonizmem.Rozmowy na te tematy,obserwuję to od roku, zawsze
    prowadzą w końcu do niezwykle niestosownych wypowiedzi.
    Pozdrawiam.Witek
  • nurni 23.05.02, 23:09
    witekjs napisał(a):

    > W naszym Forum, antysemityzm to przede wszystkim brak taktu.Podobnie bywa z
    > żydowskim antypolonizmem.Rozmowy na te tematy,obserwuję to od roku, zawsze
    > prowadzą w końcu do niezwykle niestosownych wypowiedzi.
    > Pozdrawiam.Witek

    pogadajmy o takcie

    taktowne kulturalne wyważone tolerancyjne
    są wszelkie opisy Witka:

    urodzonego oprawcy rasisty i mordercy niewinnych
    nacjonalisty faszysty ksenofoba a w konsekwencji
    ciemniaka

    odpowiedź Witka który nie przypomina sobie
    w/w grzechów może być "kórtórarna"

    przepraszam bardzo to ciekawe bardzo
    bardzo mi miło ale bardzo przepraszam
    bo nie za bardzo sobie przypominam tego
    jak bardzo ja czy moi rodacy mogli by...
    dlatego bardzo bym prosił
    o bardzo konkretne fakty wobec
    tak bardzo poważnych zarzutów
    bardzo dziękuje za uwagę
    i bardzo serdecznie pozdrawiam

    ja nie widze specjalnego powodu
    dla którego miałbym przyjąć takie reguły gry

    okazuje się że można na mój i moich rodaków temat
    roić najbardziej absurdalne brednie
    wmawiać mi dziecko po prostu na chama
    bez najmniejszego dowodu i bez najmniejszego wstydu
    byle aksjomat kultury czy taktu
    został zachowany

    pamięć o bohaterach mojej Ojczyzny
    i zdrajcach Polski
    to nacjonalizm czy radiomaryjność

    pamięć o elementarnej sprawiedliwości
    krzywdach i nieosądzonych zbrodniach
    to pamiętliwość

    pamięć o tym co było
    bo wiele pamiętam i nie zapomne
    to tak dziś niepraktyczne patrzenie w przeszłość

    jakoś mało przekonywująca
    jest Twoja informacja zwrotna
    o braku taktu czy kultury

    prawdziwa krzywda już się stała
    nie tylko ofiarom ale i katom

    tak jak nie odpowiedzieli za zbrodnie i zdradę
    tak i dziś nie odpowiadają za nową pieśń
    refren ten sam zwrotki tylko co raz inne
    bo te stare już nie pasują czy nuty fałszywe

    im wszystko wolno wymyśleć i wykpić
    w słowach gładkich i miłych dla ucha
    jak mowa Sarumana z władcy pierścienia

    nie mam najmniejszego zamiaru robić im krzywdę
    tocząc dysputę tyleż miałką
    co mało pożyteczną
    bo oddalającą od poznania prawdy

    czterdzieści parę lat gangreny komunizmu
    z jednych zrobiło manekiny
    przemakalne i gęgające frazesy

    innych nie złamało i nie zabiło
    Hasz przepięknie pisał gdzieś o dziecku
    które dorosło ale dalej broni tego
    w co wierzyło bo dobre i warte

    Bogu dziękuje za to
    że udało mi się przemknąć tyle lat
    bez heroicznych czynów z jednej strony

    a z drugiej bez gorączkowych poszukiwań
    nowej tożsamości i nowych tłumaczeń starego

    i najgorsze
    bez ucieczki od odpowiedzialności
    bez klasycznego mechanizmu wyparcia winy
    bez wskazywania nowego rzekomo prawdziwego
    wroga

    wiem
    to takie łatwe napisać pod xywką o uczciwości
    każdy z nas może mieć w domu słonia na łańcuchu

    łatwo napisać o cierpieniach swoich i bliskich
    krzywdach prawdziwych czy wyimaginowanych
    zakołatać serduszkiem pośpieszyć z westchnieniem
    otrzeć łzę i podobne pierdoły

    jestem głuchy na tak tanie akty
    jestem ślepy na argumenta o takcie czy kulturze
    presje sondaży czy krzyki forumowego stada

    wolę być chamem i prostakiem niż głupkiem

    do niczego mi to niepotrzebne
    ale w końcu miło przeczytać
    że tu na forum jestem jednym z bardzo
    wielu

    nurni
  • Gość: witekjs IP: *.chello.pl 24.05.02, 09:14

    W "polemikach" tego typu minimalną rolę odgrywa logika i fakty.Decydujące są
    emocje.Do emocji przemawiać można jedynie emocjami.W konsekwencji prowadzi to do
    eskalacji napięcia,błędów rzeczowych oraz,nietaktów i w końcu narastającego
    grubiaństwa.Forum jest miejscem spotkania wielu interesujących osób.Niestety zbyt
    wielu pretendujących do tego,że posiadają wiedzę absolutną lub,że mogą decydować
    ostatecznie co jest lub nie patriotyzmem.Wśród nas jest również wielu ludzi
    niezwykle agresywnych,prostackich i zwyczajnie chorych.To wszystko powoduje,że
    trzeba przyjąć cywilizowane reguły gry i konsekwentnie ich przestrzegać.
    Dobrą pamięć ma wielu forumowiczów.Nasze uprzedzenia i urazy są różne,lecz często
    nie bezpodstawne.Zdając sobie z tego sprawę nie mamy prawa wypowiadać się w
    sposób obrażliwy o nikim.Nawet gdy ktoś próbuje nas obrazić,w tym miejscu nie
    usprawiedliwia to brutalnego kontrataku.Wiele osób zachowujących się prowokująco
    eliminuje się z grona potencjalnych rozmówców,również wtedy gdy część ich
    wypowiedzi brzmi ciekawie i logicznie.Prymitywny atak z ordynarnymi słowami nie
    jest, nawet cynicznie stosowanym sposobem z erystyki.Uważam,że w pewnych
    sytuacjach i miejscach nie jesteśmy w stanie właściwymi odpowiedziami bronić
    naszej Ojczyzny czy siebie.Taka sytuacja może się zdarzyć tylko raz.Konsekwencją
    tego jest całkowita eliminacja osoby tak postępujacej z naszego grona rozmówców.W
    Forum niektóre, urągające wszelkim zasadom współżycia zachowania wymagałyby
    czegoś więcej niż słowa.Oczywiste,że jest to niedopuszczalne i
    niemożliwe.Uważam,że należy definitywnie ignorować i unikać osób,które nie
    kontrolują swojego postępowania i słów.
    Nie wiem czy to co mówię jest przekonujące dla wszystkich.Dla mnie jest to jedyny
    akceptowalny sposób zachowania w Forum.Rozmowy prowadzone tak, jak w tym watku
    nigdy nie prowadzą do poznania prawd,które często bywają różne,czego nawet sobie
    nie wyobrażaliśmy po obu stronach.Nie osądzimy tu katów i nie wrócimy życia tak
    licznym w Polsce ofiarom.Nie można zakładać,że dziadkowie lub rodzice rozmówcy
    byli oprawcami a on jest kłamcą.Przekreśla to jakikolwiek dialog.
    Nikomu nie wolno niczego wymyślać i kpić ze spraw,które są nam bliskie i drogie.
    Nie można jednak uzurpować sobie prawa do tego,że tylko my byliśmy wrażliwym
    dzieckiem,które tę wrażliwość zachowało do chwili obecnej.Lata komunizmu w naszej
    Ojczyżnie dokonały niezwykłego spustoszenia i stały się żródłem cierpień ogromnej
    rzeszy Polaków i nawet tych Żydów,którzy pierwotnie byli zauroczeni tą
    straszną,jak się okazało ideą.Nie jesteśmy tu w stanie omówić do końca naszych
    narodowych cierpień i win.Szczególnie rozmawiając w sposób proponowany w tym
    wątku.Nie wskazujmy na innych i nie twórzmy nowych wrogów.Jeżeli decydujemy się
    na rozmowę,musimy zakładać uczciwość i dobrą wolę rozmówcy.Nie sposób żyć w
    nienawiści.Najtraszniejsza jest dla tego,kto nienawidzi.
    Witek
  • Gość: nurni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 19:51
    Gość portalu: witekjs napisał(a):
    > Nawet gdy ktoś próbuje nas obrazić,w tym miejscu nie
    > usprawiedliwia to brutalnego kontrataku.

    Witku dlaczego?
    twierdzę inaczej robimy im krzywdę
    właśnie bezkarność wszelkich konfabulacji
    milczenie które nie zawsze jest złotem
    jest przyjmowane jak czy to pośrednie przyznanie
    czy gotowość do uznania każdej bredni

    nazywasz kontratak brutalnym
    z czym mogę się nieraz zgodzić
    zerkając przez ramię w lusterko
    ale samego ataku nie wartościujesz
    ciekawym czemu?

    dalej piszesz rzeczy ważne i ciekawe
    o ile przyjmiemy ten punkt wyjścia

    dla mnie akurat
    nie do przyjęcia

    tym niemniej
    takich postów jak Twój i Euromira
    nigdy nie było tu za dużo

    pzdrowienia
    nurni
  • Gość: witekjs IP: *.chello.pl 25.05.02, 09:15

    Jak wiesz tak naprawdę obrazić nas może ktoś,kto jest dla nas autorytetem,kimś
    ważnym lub bliskim.Opinie pozostałych nie są tak istotne.Dla tego piszę o próbie
    obrażenia.Zignorowanie lub definitywne wykreślenie takiej osoby z kręgu naszych
    znajomych bywa bardzo często bolesne.Są oczywiście sytuacje,gdy możemy być
    zmuszeni nawet do ingerencji fizycznej/np.atak na twoją matkę,żonę lub
    dziecko/.Wyrośliśmy już z wieku gdy walczyliśmy na pięści z byle powodu.Nie
    wypada zachowywać się po chamsku dlatego tylko,że dla człowieka,którego spotykasz
    jest to normalny sposób bycia. Nic nie usprawiedliwia b r u t a l n e g o
    kontrataku w Forum.
    Nie wyklucza to jednak reakcji i to w sposób,który może być również
    nieprzyjemny.Jest nim kpina lub wykazanie nidorzeczności tego co pisze.Można
    również w grzeczny sposób próbować wytłumaczyć niestosowność jego
    zachowania.Czasem udawało mi się uzyskać jakiś efekt.Wyrażasz jednak swoją
    negatywną opinię na temat tego co ktoś pisze,nigdy nie uciekając się do
    inwektyw.Czasami jest to ostatni kontakt.Pisałem już kiedyś o tym,że tu również
    należy zachowywać się tak aby nasz syn lub żona nie wstydzili się tego co piszesz.
    Jest wiele tematów poruszanych w Forum,o których właściwie nie powinno się
    rozmawiać w dużym anonimowym towarzystwie.Na wielu sprawach nie znamy się również
    na tyle aby autorytatywnie wypowiadac sie publicznie. Nie wyklucza to oczywiśie
    wypowiedzenia swoich odczuć i wyważonych opinii na poruszany temat.
    Tak też traktuję moje propozycje dotyczące współżycia w Forum.
    Pozdrawiam.Witek

  • Gość: ... IP: debian:* / 192.168.9.* 04.05.03, 14:46
    to forum jest jakies dziwne. niwiele tu argumentacji. a wiele emocji ...
  • Gość: JA IP: *.acn.pl / 10.134.131.* 23.05.02, 21:54
    RZYG
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.05.02, 08:33
    Nie sposob sie odniesc do wszystkiego o czym
    pisze sie miesiacami.

    Chce ustalic dwie zasady, ktore ku memu zaskoczeniu,
    nie wszyscy tu respektuja, a bez ktorych niemozliwa jest
    zgodna koegzystencja kilku narodow w jednym panstwie.

    PIERWSZA:
    ------------------------------------
    Mam prawo oceniac polityka, zarzadzajacego moim krajem,
    bez stopniowania krytyki ze wzgledu na jego pohodzenie
    i bez narazania sie na personalne ataki!
    ------------------------------------
    Mam prawo do wiedzy o jego wychowaniu przez rodzicow, szkolach
    jakie ukonczyl badz nie, wyznaniu, powiazaniach agenturalnych,
    stosunku do innych narodowosci, pogladow i dokonaniach.

    Tego prawa mi tu odmowiono. Malo tego. Obrazono. Pomimo
    niemalej wirtualnej wiedzy o moim zyciu.

    DRUGA:
    ------------------------------
    Wynikajaca zreszta z pierwszej.

    Prawo do uswiadamiania zagrozen ze strony internacjonalistycznych
    lobby i sluzacym im jawnie i tajnie kamaryli w rzadzie, prasie i in.
    instytucjach, grozby utraty bytu panstwowego i narodowego, niezaleznie
    od tego czy sa one opanowane w wiekszosci przez Zydow, Indian czy Cyganow,
    bez posadzenia o ksenofobie, bojazn czy inne ulomnosci chrakteru
    czy umyslu.

    A taka grozba przy elitach, zastanawiajacych sie, czy tu zyc i co zrobic, by
    przylaczyc ten zntysemiki kraj do jakiegos mocarstwa czy wspolnoty po raz drugi
    w ciagu JEDNEGO pokolenia isnieje!!!!!!
    ------------
    I jeszze jedno. Czy ktokolwiek przy zdrowyh zmyslach zrowna
    wypowiedz "żula":
    "ALE Z CIEBIE PACJENT
    Autor: Gość portalu: JA
    Data: 23-05-2002 21:54 adres: *.acn.pl / 10.134.131.*
    RZYG" --------------------
    -------- z wypowiedziami politykow najwyzszego szczebla Izraela, redaktorami,
    naszymi ministrami sor.zagr.,rezyserami klamcami i oszczercami,
    bankierami, szefami globalnych instytucji finansowych, prezydentami Polski,
    premierami Polski bezczeszczacymi krzyze noca, premierami zadajacymi smierci
    dla biskupow, szefami IPN klamcami na uzytek Zydow, Muzeum Holocaustu w NY,
    prokuratorami z NY, Knesetami, czy rabinami czynnie atakujacymi klasztor?

    -przy braku reakcji jakichkolwiek "polskich" urzednikow?

    Co myslec o kims, kto nie widzi tej asymetrii i obraza #-a ???
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.05.02, 08:42
    Z nerwow mi si "c" kawa zalalo
    i nie zawsze sie drukuje sad choc wale
    w klawisz az palec boli.
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 09:43
    Od tego co obraża i insynuuje - ale może ostracyzm będzie niepotrzebny.

    Gość portalu: # napisał(a):


    > I jeszze jedno. Czy ktokolwiek przy zdrowyh zmyslach zrowna
    > wypowiedz "żula":
    > "ALE Z CIEBIE PACJENT
    > Autor: Gość portalu: JA
    > Data: 23-05-2002 21:54 adres: *.acn.pl / 10.134.131.*
    > RZYG" --------------------
    > -------- z wypowiedziami politykow najwyzszego szczebla Izraela, redaktorami,
    >
    > naszymi ministrami sor.zagr.,rezyserami klamcami i oszczercami,
    > bankierami, szefami globalnych instytucji finansowych, prezydentami Polski,
    > premierami Polski bezczeszczacymi krzyze noca, premierami zadajacymi smierci
    > dla biskupow, szefami IPN klamcami na uzytek Zydow, Muzeum Holocaustu w NY,
    > prokuratorami z NY, Knesetami, czy rabinami czynnie atakujacymi klasztor?
    >
    > -przy braku reakcji jakichkolwiek "polskich" urzednikow?
    >
    > Co myslec o kims, kto nie widzi tej asymetrii i obraza #-a ???

    Co tolerancyjny kolega Hasz chciał w tym miejscu powiedzieć, wkładając do
    jednego worka:

    1. polityków najwyższego szczebla Izraela
    2. redaktorów
    3. naszych ministrów spraw zagranicznych
    4. rezyserów kłamców i oszczerców
    5. bankierów
    6. szefów globalnych instytucji finansowych
    7. prezydentów Polski
    8. premierów Polski bezczeszczacych krzyze noca
    9. premierów zadajacych smierci biskupow
    10. szefów IPN klamców na uzytek Zydow
    11. Muzeum Holocaustu w NY
    12. prokuratorów z NY
    13. Knesetów (osobiście słyszałem o jednym tylko)
    14. rabinów czynnie atakujacych klasztor

    i domagając się reakcji polskich urzędników?

    I jaki jest związek tych wyżej wymienionych z autorem JA interesującego postu
    zawierającego słowo RZYG?

    I o jaką chodzi asymetrię?

    I kto tu kogo obraża?

    Zaniepokojony Stoik
  • Gość: n0str0m0 IP: 202.108.191.* 24.05.02, 10:05
    zaniepokojony stoiku
    na forum nie ma cenzury
    ni wypowiedzi
    ni zgromadzenia

    wobec czego
    na kogo wypadnie na tego bec (benc?) (benz?)

    zdarzy sie spotkac wypowiedzi
    prawdziwych antysemitow
    ot chocby moje

    i takich co z braku umyslu
    tylko sie pod takich podszywaja

    wiecej spokoju i pogody ducha
    w szastaniu sie po ekranie

    oraz

    szczescia w spotkaniach
    na byle jakim ale jednak poziomie
    zyczy ci

    antytrockista
    (oraz nie zapominaj - antysemita)

    nostromo

    p.s. zastanawialem sie nad jakims powodem dla ktorego nie lubie zydow
    moze mi podpowiesz, bo jak do tej pory to mam problemy, a przecie
    w zaklamaniu nie chce zyc... gdybys chcial uslyszec ode mnie o przywarach
    polakow - katolikow , sluze uprzejmie... mozemy sie powymieniac...
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.05.02, 10:56
    Co tolerancyjny kolega Hasz chciał w tym miejscu powiedzieć, wkładając do
    jednego worka:

    1. polityków najwyższego szczebla Izraela
    2. redaktorów
    3. naszych ministrów spraw zagranicznych
    4. rezyserów kłamców i oszczerców
    5. bankierów
    6. szefów globalnych instytucji finansowych
    7. prezydentów Polski
    8. premierów Polski bezczeszczacych krzyze noca
    9. premierów zadajacych smierci biskupow
    10. szefów IPN klamców na uzytek Zydow
    11. Muzeum Holocaustu w NY
    12. prokuratorów z NY
    13. Knesetów (osobiście słyszałem o jednym tylko)
    14. rabinów czynnie atakujacych klasztor

    i domagając się reakcji polskich urzędników?
    ----------------------------------------------------------
    "Jeden worek" to zarzut dzialania na szkode interesu panstwa polskiego
    lub brak reakji na nie przez powolanych do tego urzednikow.

    A drugie to - brak symetrii w ocenie incydentalnych, lokalnych
    czy pojedynczych przypadkow ze zmasowana, zsynchronizowana w czasie
    swiatowa i krajowa akcja polityczna i medialna, majaca na celu
    przerzucenie win niemieckich na Polakow.

    Jestes na te zjawiska "dziwnie" nieczuly.
    Malo, przeciwstawienie sie temu, zwalczasz personalnymi atakami.

    No i masz przekonanie, jak wielu filosemitow, ze mozna ukladac
    jakikolwiek porzadek w Polsce w balaganie nierozliczenia.
    Od 10 lat slysze o fatalnie zrobionej lustracji przez Maciarewicza.
    Nikt tylko nie pisze jak mialby to zrobic, bez wscieklej krytyki
    lustrowanych. Jak zycie pokazalo, bezkarna lustracja to malo.
    Samo klamstwo w tym stanie prawnym tez malo.
    Trzeba tego, ktory w ramach obowiazujacych przepisow wtedy sklamal,
    uczynic w swietle nowych przepisow MIE-klamca, chociaz w tamtych klamal!!!!

    Jaskiernia, Oleksy ? Prezydenci, Mazowiecki? Oni moga skrywa prawde
    za "grubymi krechami" klamstw, a # nawoluje do pogromow, przeciwstawiajac
    sie temu?
    Zajmujesz sie niepotrzebnie obrona klamcow przed "polskim antysemityzmem" #-ow.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 12:37


    Tak, Moje Drogie, które znam i których nie znam, bądźmy dla tych "antysemitów"
    dobre na wiosnę! smile)) Sa nieszkodliwi. W gruncie żeczy naprawdę sympatyczni.
    Przeczytałam, coście Koleżanki i Koledzy napisali, o tym sexapilu, ( to
    ta "kotka" tak Wam namieszała w główkach?) i tu odezwa do koleżanek: "sexapil
    to nasza broń kobieca" - to nic, że śpiewał to facet przebrany za kobietę, to
    tylko dodaje dodatkowego smaczku działaniu życzeniowemusmile śpiewającego.
    Intelektualistkom przypominam, że dzięki temu sexapilowi ich matek i babek - sa
    tutaj, na ziemi, in sensu cosmico, i intelektualizuja, feminizują, i w ogóle
    robią mnóstwo ślicznych rzeczy, więc raczej jestem zdania, że przyjaźń z zasady
    poczatki swe buduje na tzw. na zyczliwości antropologicznej.
    Nie na miejscu jest tu robienie perskiego czy innego oka, ślinka, ewentualnie
    próby interpretacji moich słów a rebours; mój post jest niewinny tak samo, jak
    te powyżej.

    Ciekawe, coście się tak Kuroniem nie zainteresowali.

    Podro Miriamsmile))
  • d_nutka 24.05.02, 12:59
    Droga Miriam!
    Z zasady nie mieszam pewnych spraw.
    Do nich zaliczam między innymi naturalny nam sexapil.
    Co innego wiosna w mieście (lub poza miastem), a co innego rozmowy.
    Posłuchaj rady starszej koleżanki.
    Rozdzielczość jest konieczna w pewnych sytuacjach.
    Znowu kłania się mój zawód.
    Tako rzecze d_nutka
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 13:22
    d_nutka napisał(a):

    > Droga Miriam!
    > Z zasady nie mieszam pewnych spraw.
    > Do nich zaliczam między innymi naturalny nam sexapil.
    > Co innego wiosna w mieście (lub poza miastem), a co innego rozmowy.
    > Posłuchaj rady starszej koleżanki.
    > Rozdzielczość jest konieczna w pewnych sytuacjach.
    > Znowu kłania się mój zawód.
    > Tako rzecze d_nutka

    Moja Zaratustro, jako i rzeczesz, tako i Cię posłucham; wszakże nie zgadzam się
    do końca z rozdzielczością, o której wspominasz, ponieważ sobie z pewnych
    wydarzeń "poza nami" nie zawsze sprawę zdajemy. Za dużo Freuda? Możliwe.
    Bardzo sobie cenię Twój chłodny i soczysty a ozywczy kompres zdrowego rozsądku,
    ale przecież inaczej podejdziemy do rozdzielczości, jeśli do końca uświadomimy
    sobie, bez pruderii, mechanizmy, jakie nami rządzą. (nie mylić z żądzą)
    Wtedy jesteśmy bardziej wszyscy uświadomieni, i stać nas na dojrzalszą
    rozdzielczość.
    To, co pisze, przeciez nie może być odczytane, przez uwazniejszych czytelników,
    jako słowa osoby, którą do przytomności przywodzić musimy. Napisałam świadomie, z
    przymrużeniem, żeby troszkę tej sadzy z watku zdjąć. Troche krotochwilnie.
    A, d_nutko, przeciez rozmawiałyśmy o tym, że istnienie pewnych "pierwiastków" w
    nas powinniśmy sobie uświadomić i z tą wiedzą, jakże czasami przykrą - tu pozwolę
    sobie "abstrahować" od moich postów w tym watku - jesteśmy bardziej wartościowi
    dla samych siebie.

    Pozdrawiam Cię serdecznie

    Miriamsmile
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 12:43
    Gość portalu: # napisał(a):

    > "Jeden worek" to zarzut dzialania na szkode interesu panstwa polskiego
    > lub brak reakji na nie przez powolanych do tego urzednikow.

    Zapomniałeś o jeszcze jednym punkcie, który powinien się na takiej liście
    znaleźć: Polacy.

    > A drugie to - brak symetrii w ocenie incydentalnych, lokalnych
    > czy pojedynczych przypadkow ze zmasowana, zsynchronizowana w czasie
    > swiatowa i krajowa akcja polityczna i medialna, majaca na celu
    > przerzucenie win niemieckich na Polakow.

    Nowy spisek? Dawniej wystarczało zrzucić stonkę.

    > Jestes na te zjawiska "dziwnie" nieczuly.
    > Malo, przeciwstawienie sie temu, zwalczasz personalnymi atakami.

    Drogi Haszu, zamiast mi wmawiać "dziwną nieczułość", staraj się przeciwstawiać
    temu, co istnieje naprawdę, a jak już dyskutujesz, to nie pisz rzeczy
    nieprawdziwych (przypomnij sobie choćby dyskusje z Liskiem, który wielokrotnie
    Ci wykazywał, że to co piszesz jest zwykłą nieprawdą).

    > No i masz przekonanie, jak wielu filosemitow, ze mozna ukladac
    > jakikolwiek porzadek w Polsce w balaganie nierozliczenia.
    > Od 10 lat slysze o fatalnie zrobionej lustracji przez Maciarewicza.
    > Nikt tylko nie pisze jak mialby to zrobic, bez wscieklej krytyki
    > lustrowanych. Jak zycie pokazalo, bezkarna lustracja to malo.
    > Samo klamstwo w tym stanie prawnym tez malo.

    Ty masz przekonanie, że jestem filosemitą. Czy nie przepadanie za antysemitami
    to wystarczający powód, żeby stać się filosemitą?
    Lustrację - choćby tak jak w Niemczech. Przynajmniej mógł jeszcze trochę nad
    tymi papierami posiedzieć.

    > Trzeba tego, ktory w ramach obowiazujacych przepisow wtedy sklamal,
    > uczynic w swietle nowych przepisow MIE-klamca, chociaz w tamtych klamal!!!!

    Z tego niestety nic nie rozumiem.

    > Jaskiernia, Oleksy ? Prezydenci, Mazowiecki? Oni moga skrywa prawde
    > za "grubymi krechami" klamstw, a # nawoluje do pogromow, przeciwstawiajac
    > sie temu?

    Znowu jeden worek?

    > Zajmujesz sie niepotrzebnie obrona klamcow przed "polskim antysemityzmem" #-ow.

    Drogi Haszu, pokaż mi chociaż jedno miejsce, w którym nazwałem Cię antysemitą.
    Ja mogę bez trudu znaleźć dwa posty, w których napisałem wyraźnie, że antysemitą
    nie jesteś. Więc nie insynuuj!

    Pozdrawiam
    Stoik
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.05.02, 12:59
    Tez pozdrawiam.
    Korespondencji z Liskiem,
    jak widze nie sledziles do konca.

    Kazdy sobie sprawdzi fakty i oceni kto pisal prawde.

    Ale jesli Ty nie rozumiesz moich wyjasnien, ze
    droga przeglosowania nowelizacji ustawy lustracyjnej
    z klamcy mozna droga glosowania zrobic nieklamce, to ja juz rozumiem wiecej.
    Zwlaszcza w kontekscie stonki, ktora zreszta zbieralem w 1950.Byla naprawde!
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 12:48
    Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

    > zdarzy sie spotkac wypowiedzi
    > prawdziwych antysemitow
    > ot chocby moje
    >
    > i takich co z braku umyslu
    > tylko sie pod takich podszywaja
    >
    > wiecej spokoju i pogody ducha
    > w szastaniu sie po ekranie
    >
    > oraz
    >
    > szczescia w spotkaniach
    > na byle jakim ale jednak poziomie
    > zyczy ci
    >
    > antytrockista
    > (oraz nie zapominaj - antysemita)
    >
    > nostromo

    Bardzo lubię ludzi, którzy potrafią zdobyć się na szczerość wobec siebie i
    innych. Dziękuję Ci za życzenia i sam życzę wielu sukcesów na nowej drodze życia.

    > p.s. zastanawialem sie nad jakims powodem dla ktorego nie lubie zydow
    > moze mi podpowiesz, bo jak do tej pory to mam problemy, a przecie
    > w zaklamaniu nie chce zyc... gdybys chcial uslyszec ode mnie o przywarach
    > polakow - katolikow , sluze uprzejmie... mozemy sie powymieniac...

    śmierdzą czosnkiem
    (w razie potrzeby służę następnymi)

    Za przywary Polaków-katolików na razie dziękuję, mam kilku w rodzinie.

    Pozdrawiam
    Stoik
  • sceptyk 24.05.02, 12:54
    Dlugo myslac, odkrylem na czym polega zamieszanie na Forum, glownie miedzy
    tolerantami i naturalnymi.

    Otoz, forum jest w jakims stopniu medium publicznym. A w Polsce bardzo malo
    osob jest przyzwyczajonych do publicznej swobody wypowiedzi. Lata komuny, a
    potem i ostatnie 12-lecie zdominowane przez skomunizowana TVP oraz postempacka
    GW, spowodowaly, ze ludzie ulozyli sobie w glowach pewne schematy wypowiedzi (a
    moze nawet i myslenia). I sie do nich stosuja. I tego samego oczekuja od
    innych.

    A tu nagle okazalo sie, ze na forum ludzie odzyskuja poczucie wolnosci
    wypowiedzi. I mowia to, co mysla. Nie to, co nalezy mowic, ale to, co
    autentycznie czuja. I nie boja sie postempackiej opinii. Moze rowniez i
    dlatego, ze jestesmy anonimowi tutaj. Ale nie to jest najwazniejsza przyczyna,
    mam nadzieje.

    I tu, dla tych, ktorzy sie z 'okowow' postempactwa, czy cenzury (bo to na jedno
    wychodzi) nie wyzwolili - wstrzas, szok. Herezje sa gloszone tutaj! Ktos nazywa
    Zyda, Zydem, ktos osmiesza postempackie dogmaty, ktos jeszcze w koncu po mesku
    'kurwa' powie... No nieslychane.

    I zniewoleni toleranci, zamiast wyzwolic sie od autocenzury, zamiast skorzystac
    z wolnosci, cofaja sie, siegaja wciaz do starych argumentow, z czasow niewoli
    intelektualnej. Kiedys wszak (a w niektorych kregach wciaz) te argumenty
    zamykaly przeciwnikom usta, a tolerantom dawaly przewage w dyskusji. A tu, na
    Forum, okazuje sie, ze same hasla nie wystarcza.

    - Jestes antysemita (faszysta, klerykalem, rasista, oszolomem itp)!
    - Odpieprz sie, idioto. Udowodnij, ze jestem antysemita. (to tylko jeden ze 100
    przykladow)

    I tu szok. Nigdy nie trzeba bylo przecie tego udowadniac. Wystarczylo rzucic
    zaklecie i juz.

    'Wolnosciowi' zas zaczynaja sie na Forum upominac o prawa dla niepostempakow. O
    mozliwosc wlasnego osadu historii, wyszukuja fakty publicznie przemilczane,
    glosza opinie 'pod prad'. I toleranci staja z rozdziawionymi gebami, bo nie
    wiedza co z tym fantem zrobic. I znow, zamiast wdac sie w rzeczowa, logiczna
    dyskusje, nerwowo grzebia w pamieci, szukajac zalecanych odpowiedzi. A ich
    tymczasem nie ma, bo tych faktow w przeszlosci sie nie podawalo, nie toczylo
    dyskusji na ich bazie. A jesli odpowiedzi nawet sa, to nie byly one
    przygotowywane na swobodna, wolna dyskusje. Na mozliwosc przedstawienia
    kontrargumentow. Sa to znow przewaznie jedynie zaklecia-hasla.

    To tyle na razie.
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 24.05.02, 13:04
    A ja juz zapomnialem jak pol roku bezskutecznie nawolywalem,
    zeby atakowac argumenty a nie dyskutanta.

    Na ile to pomoglo, niestety widac...
  • perla_ 24.05.02, 13:18
    Stoik napisał:

    "A na razie zastanawiam się, czy pragnę, żeby moje dzieci spędziły życie w
    Polsce. Nie chcę, żeby za moim synem ktoś wołał "Żydek", choćby to miało być
    najbardziej sympatyczne i pieszczotliwe"

    A w jakim to kraju Żydzi lubieni są? O ile się nie mylę to brak sympatii do
    Narodu Żydowskiego ogólno światową przypadłością jest. Antysemityzm wśród
    amerykańskich Murzynów porażający jest. W Niemczech tylko groźba kary wiezienia
    zamyka buzię wszystkim. Onegdaj jeden Włoch przez 2 godziny bełkotał mi coś
    tam, że Żydzi to tacy i owacy są. A już w Izraelu to wręcz niebezpiecznie Żydem
    być. Można szybko skończyć życie doczene i na lepszy świat przenieść się. W tym
    wszystkim Polska jawi się jako oaza spokoju i bezpieczeństwa. Gdybym Żydem był
    w życiu nie wyjechałbym stąd. To przyjacielska rada dla Ciebie i twojej Rodziny
    jest.
    Swoją drogą Naród Żydowski mógłby w końcu przestać szukać ludzi złych, tylko
    podjął ogólnonarodową dyskusję dlaczego tak nie lubiany na świecie jest. Przez
    niektórych oczywiście.

    pozdrawiam

    Perła
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 24.05.02, 13:27
    perla_ napisał(a):

    > A w jakim to kraju Żydzi lubieni są? O ile się nie mylę to brak sympatii do
    > Narodu Żydowskiego ogólno światową przypadłością jest. Antysemityzm wśród
    > amerykańskich Murzynów porażający jest. W Niemczech tylko groźba kary wiezienia
    > zamyka buzię wszystkim. Onegdaj jeden Włoch przez 2 godziny bełkotał mi coś
    > tam, że Żydzi to tacy i owacy są. A już w Izraelu to wręcz niebezpiecznie Żydem
    > być. Można szybko skończyć życie doczene i na lepszy świat przenieść się. W tym
    > wszystkim Polska jawi się jako oaza spokoju i bezpieczeństwa. Gdybym Żydem był
    > w życiu nie wyjechałbym stąd. To przyjacielska rada dla Ciebie i twojej Rodziny
    > jest.

    Ja nie szukam miejsca gdzie Żydzi są lubiani. Wystarczy mi miejsce, gdzie nikt
    na nich nie zwraca uwagi. Tak jest na przykład w Anglii.

    > Swoją drogą Naród Żydowski mógłby w końcu przestać szukać ludzi złych, tylko
    > podjął ogólnonarodową dyskusję dlaczego tak nie lubiany na świecie jest. Przez
    > niektórych oczywiście.

    Naród Żydowski świetnie wie, dlaczego nie jest lubiany. Z powodu swoich
    oczywistych wad.
    Pozdrawiam
    Stoik
  • perla_ 24.05.02, 13:43
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    >
    > Ja nie szukam miejsca gdzie Żydzi są lubiani. Wystarczy mi miejsce, gdzie nikt
    > na nich nie zwraca uwagi. Tak jest na przykład w Anglii.

    No nie wiem... W Angli żyje ponad milion Arabów. Tylko patrzeć jak "dostrzegną"
    Żydów właśnie. A poza tym ten ruch lewostronny nie do zniesienia jest.

    >

    >
    > Naród Żydowski świetnie wie, dlaczego nie jest lubiany. Z powodu swoich
    > oczywistych wad.

    Skoro wie co przyczyną nie lubienia jest i nic z tym nie robi, to znaczy, że CHCE
    nie lubiany być. W takim razie dziwię się, że Żydzi pretensje o antysemityzm mają
    skoro sami NIE CHCĄ nic zmienić właśnie.

    > Pozdrawiam
    > Stoik

    pozdrawiam również

    Perła
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.05.02, 16:00
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Naród Żydowski świetnie wie, dlaczego nie jest lubiany. Z powodu swoich
    > oczywistych wad.

    <mode złośliwość>

    Niepoznaję Stoika. Przecież powszechnie wiedomo że TEN naród nie ma wad.

    </mode>
  • d_nutka 24.05.02, 13:49
    Drogi Perło!
    NO WŁAŚNIE!
    Dlaczego nie ma takiego kraju?
    Jak wypowiedział swoją ( i nie tylko) myśl jeden z zagranicznych
    dziennikarzy:" mogę polubić jednego Żyda, ale nie polubię ich w grupie".
    Pytanie.
    Który z dziennikarzy to powiedział?
    Dla ułatwienia dodam, że był to dziennikarz zagraniczny mówiący dobrze po
    polsku i w polskiej telewizji.
    d_nutka lubiana solo
  • perla_ 24.05.02, 13:57
    d_nutka napisał(a):

    > Drogi Perło!
    > NO WŁAŚNIE!
    > Dlaczego nie ma takiego kraju?

    Ależ taki kraj jest! To Polska właśnie. Patrząc na 800 - letnią historię Żydów
    tutaj.

    pozdrawiam

    Perła
  • odarpi 24.05.02, 15:39
    d_nutka napisał(a):

    > Drogi Perło!
    > NO WŁAŚNIE!
    > Dlaczego nie ma takiego kraju?
    > Jak wypowiedział swoją ( i nie tylko) myśl jeden z zagranicznych
    > dziennikarzy:" mogę polubić jednego Żyda, ale nie polubię ich w grupie".

    Dokladnie to samo dotyczy np. Polakow. Poszczegolne egzemplarze to jeszcze jak
    cie moge, ale w grupie!!!!???? Toz to bydlo!
    Jako narod to sa chyba lubiani jeszcze tylko u nas na Grenlandii, a i to dlatego,
    ze ich nie znaja.
    Odarpi syn Egigwy
  • Gość: Stoik IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 24.05.02, 15:52
    Odpowiedziałem pośpiesznie, więc się poprawiam:
    Nie podzielam Twego optymizmu odnośnie Polski. Żydzi w Polsce to nie to samo,
    co w Niemczech, Francji czy Ameryce. Takich, co chodzą na co dzień w kipach
    możesz policzyć na palcach jednej ręki (no, może kilku). Na ulicę nie wychodzą
    w kipie, bo się boją. A i to wystarczyło do podpalenia synagogi we Wrocławiu.
    W Stanach dyrektorem dużego szpitala katolickiego w mieście które odwiedzałem
    był ortodoksyjny Żyd. Trudno będzie znaleźć Ci taki przykład w Polsce. Dlatego
    porównania tego typu są bardzo powierzchowne. Polscy Żydzi się od Polaków nie
    różnią i jestem przekonany, że w spisie powszechnym większość poda jako
    narodowość polską - jeśli nie z przekonania, to ze strachu. Podejrzewam, że
    podobnie zmaleje liczba Niemców, Ukraińców, Białorusinów czy Litwinów.

    Drugie zdanie było oczywiście żartem. Ja nic nie poradzę na to, że niektórzy
    Żydzi nadają się do nielubienia. Podobnie jak niektórzy Polacy i niektórzy
    Inuici (no cóż, Odarpi, musiałem Ci to wygarnąć).

    Pozdrawiam
    Stoik
  • Gość: t IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 20:16
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Odpowiedziałem pośpiesznie, więc się poprawiam:
    > Nie podzielam Twego optymizmu odnośnie Polski. Żydzi w Polsce to nie to samo,
    > co w Niemczech, Francji czy Ameryce. Takich, co chodzą na co dzień w kipach
    > możesz policzyć na palcach jednej ręki (no, może kilku). Na ulicę nie wychodzą
    > w kipie, bo się boją. A i to wystarczyło do podpalenia synagogi we Wrocławiu.
    > W Stanach dyrektorem dużego szpitala katolickiego w mieście które odwiedzałem
    > był ortodoksyjny Żyd. Trudno będzie Ci znaleźć taki przykład w Polsce.

    To już trąci nieco demagogią. Ilu dyrektorów dużych szpitali w Izraelu jest
    chrześcijanami lub mulzumanami? Sądzę , że niewielu. W Polsce pochodzenia
    żydowskiego jest np. obecny marszałek Sejmu - a to chyba znaczy więcej niż duży
    nawet szpital. Pochodzenia żydowskiego był polski minister spraw zagranicznych,
    co więcej - był on poważnym kandydatem na stanowisko premiera. Wcześniej był
    szefem komisji sejmowej d/s polityki zagranicznej zresztą na zmianę z innym
    politykiem pochodzenia żydowskiego. Czy coś takiego możliwe jest w Izraelu?
    Wątpię. Pochodzenia żydowskiego jest redaktor naczelny największego w kraju
    dziennika, a także szef jednego z najbardziej wpływowych tygodników, oraz jednej
    z najważniejszych stacji telewizyjnych. Ilu osób pochodzenia niezydowskiego
    zajmuje analogiczmne stanowiska w Izraelu? Jeśli powiem - ani jedna, chyba nie
    popełnię dużego błędu. Nie mów więc Sceptyku, ze w Polsce jest cos takiego
    niemożliwe.



  • Gość: nurni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 20:23
    i to drugi raz w jednym tylko wątku
  • sceptyk 24.05.02, 22:56
    No nie za bardzo. Troche jedynie. Pokrywam mini-zmieszanie dobrotliwym
    usmiechem. Jednak te pomylki powoduja, ze zaczynam wierzyc w zjawiska
    nadprzyrodzone. Do nich zaliczylbym istnienie forumowego wehikulu czasu, dzieki
    ktoremu niektorzy z dyskutantow bezwiednie zostali przeniesieni
    do 'historycznych' czasow (czyli w podobne miesiace AD 2001), kiedy to kol.
    Stoik z uporem godnym lepszej sprawy 'pozyczal' sobie moj nick. W koncu jakos
    udalo mi sie wytlumaczyc niestosownosc tego typu zagran i kolega wpierw
    pozyczony Sceptyk, potem Spectyk, potem jeszcze jakas inna kombinacja tych
    liter obral sobie samodzielnie wystepujacy nick Stoika. Co prawda nawtykalem mu
    wtedy od Siedzikow, Kucykow, Lezakow itp., ale to juz dawna historia. Tak
    dawna, ze prawie nie prawdziwa.

    Bracie Stoiku, prosze Cie tylko, abys nie wszczynal rejwachu z powodu mego
    postu, bo oznaczac to bedzie znaczna strate czasu dla mnie, jako ze tym razem
    uzyje wyszukiwarki na Forum i przytocze wlasciwe posty z tymi roznymi podpisami.

    Ze swej strony obiecuje, ze jesli wykazesz sie wlasciwa sobie Tolerancja i nie
    bedziesz oprotestowywal rzeczywistosci, to ja juz sprawy tych figli nie bede
    wiecej podnosil.

    pozdrawiam czujnego Nurniego, jak i Tolerancyjnego, choc cierpiacego z powodu
    antysemityzmu Stoika, jak i tez mylacych sie, ale nie trwajacych (mam nadzieje)
    po diabelsku w bledzie, milych mi wspoltowarzyszy Nostromo oraz, z napoleonska
    niewielkiego nickiem, ale za to wielkiego doborem argumentow i trafnoscia
    sadow, kol. t.

    sc-k
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 25.05.02, 01:34
    sceptyk napisał(a):

    > ktoremu niektorzy z dyskutantow bezwiednie zostali przeniesieni
    > do 'historycznych' czasow (czyli w podobne miesiace AD 2001), kiedy to kol.
    > Stoik z uporem godnym lepszej sprawy 'pozyczal' sobie moj nick. W koncu jakos
    > udalo mi sie wytlumaczyc niestosownosc tego typu zagran i kolega wpierw
    > pozyczony Sceptyk, potem Spectyk, potem jeszcze jakas inna kombinacja tych
    > liter obral sobie samodzielnie wystepujacy nick Stoika. Co prawda nawtykalem mu
    > wtedy od Siedzikow, Kucykow, Lezakow itp., ale to juz dawna historia. Tak
    > dawna, ze prawie nie prawdziwa.
    >
    > Bracie Stoiku, prosze Cie tylko, abys nie wszczynal rejwachu z powodu mego
    > postu, bo oznaczac to bedzie znaczna strate czasu dla mnie, jako ze tym razem
    > uzyje wyszukiwarki na Forum i przytocze wlasciwe posty z tymi roznymi podpisami
    > .
    >
    > Ze swej strony obiecuje, ze jesli wykazesz sie wlasciwa sobie Tolerancja i nie
    > bedziesz oprotestowywal rzeczywistosci, to ja juz sprawy tych figli nie bede
    > wiecej podnosil.

    Drogi Bracie Sceptyku,

    ponieważ odezwałeś się do mnie w języku, który lubię, więc pozwolę sobie na jak
    najkrótszy komentarz do Twojego komentarza. Na pewno nie będę oprotestowywał
    rzeczywistości, ale trochę Twoich stwierdzeń niestety muszę.

    Po pierwsze, nie "pożyczałem", tylko przyszedłem z tym nickiem z forum Kraj.
    Rzecz do sprawdzenia, mogę przytoczyć posty. Przybrałem ten nick w czasach, gdy
    o Twoim ważnym forumowym istnieniu jeszcze nie wiedziałem, bo się akurat nie
    udzielałeś.

    Po przeniesieniu się na Informacje Dnia zorientowałem się, że nie jestem jedynym
    Sceptykiem, ale ponieważ zawsze pisywałeś z konta GW, więc nie widziałem w tym
    jeszcze nic strasznego.

    Kiedy okazałeś swoje drobne niezadowolenie z tego faktu (tu lepiej upiorów
    przeszłości nie wywoływać) zmieniłem nicka na Stoik. Nie jest niestety prawdą,
    że "W koncu jakos udalo mi sie wytlumaczyc niestosownosc tego typu zagran",
    ponieważ mimo sugestii koleżanki nie bardzo chciałeś się wtedy zniżyć do rozmowy
    z ... (zasłona). Zmiana nicka była wyłącznie moim pomysłem.

    Twoje uwczesne zdenerwowanie rozumiem, bo dołączyła się do tego sprawa Mietka, i
    to właśnie on był Spectykiem i innymi wariacjami, z którymi nie mam nic
    wspólnego, mimo podobieństwa adresów internetowych.

    Siedziki, Kucyki itp akurat bardzo mi się spodobały, to było dowcipne i z
    wdziękiem.

    Mam nadzieję, że nie uznasz tego sprostowania za rejwach. Twoje ostatnie
    zdanie "Tak dawna, ze prawie nie prawdziwa." odczytuję jako gest pojednania,
    więc choć do pełni szczęścia trochę mi tu brakuje, obiecuję, że o sprawie
    zapomnę. Z pożytkiem dla obu stron.

    Pozdrawiam po bratersku,
    Stoik
  • sceptyk 28.05.02, 00:55
    A niefart ten bierze sie stad, ze mialem podczas weekendu kiepska pogode. W
    zwiazku z tym siedzialem troche przy kompie, czego w zasadzie nie planowalem.
    Deszcz nie wplynal jednak na sprawnosc mego umyslu i szybkosc polaczenia,
    zwlaszcza w momentach uruchomienia wyszukiwarki na Forum. Zebralem zatem
    material, ktory wykazuje czarno na bialym (mam nadzieje, ze masz podobnego
    koloru ekran i czcionki co i ja), ze krecisz i oszukujesz. Tradycyjnie zreszta.
    Potrzebuje jednak troche czasu, aby ten material nieco uporzadkowac.

    Musze stwierdzic, ze Twa propozycja 'pokoju', pod warunkiem, ze sie zgodze na
    Twe kretactwa (ktore z kolei czynia kretacza ze mnie) jest i smieszna i
    bezczelna zarazem.

    Aby jednak nie pozostawac goloslownym, niech przytocze okruchy mych wyszukiwan::

    Po raz pierwszy pojawilem sie w dziale Kraj 15 lutego 2001 roku.

    Re: Bezwstyd żydów
    Autor: Gość portalu: sceptyk
    Data: 15-02-2001, 23:04:53
    adres: 195.15.57.*

    Po moich 23 (dwudziestu trzech) postach w dziale Kraj, w tym dwoch
    zalogowanych, pojawil sie nowy 'sceptyk', czyli pozniejszy stoik.

    Jojne, co Ty tu robisz?
    Autor: Gość portalu: sceptyk
    Data: 30-05-2001, 23:59:45
    adres: 10.0.207.* / 212.191.188.*

    Te fakty to tak na rozgrzewke, na poczatek.
  • Gość: Stoik IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 22:15
    Bracie Sceptyku,

    czasu może miałeś dużo, ale opanowany jedną ideą nie poświęciłeś go
    dostatecznie wiele, żeby stwierdzić, że ani razu nie „kręciłem”, jak to ładnie
    ująłeś. Na forum Kraj Twój ostatni występ przed moim pojawieniem się 30 maja
    2001 miał miejsce 21 kwietnia 2001. Wybacz, ale nie wpadło mi do głowy, żeby
    śledzić historię forum w tak długim okresie. Zresztą przez jakiś czas
    koegzystowaliśmy na forum kraj nie wpadając na siebie, w innych wątkach, moich
    było postów było wtedy dużo więcej niż Twoich. Ścięcie nastąpiło dopiero na
    forum Informacje Dnia, w dość nieszczęśliwym dla Ciebie momencie, gdy nadmiar
    Sceptyków spowodował reakcje, których się na pewno do dziś się wstydzisz.

    A tak przy okazji, 1 lutego 2001 na forum kraj pojawił się Stoik z Poznania.
    Mimo że zająłem nicka Stoik na poczcie. Taka reinkarnacja przed śmiercią. Życzę
    mu wszystkiego najlepszego.

    Pozdrawiam,

    Stoik Ekshumowany

  • Gość: wild IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 24.05.02, 22:56
    (no/txt)
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 25.05.02, 02:57
    Gość portalu: t napisał(a):

    > To już trąci nieco demagogią. Ilu dyrektorów dużych szpitali w Izraelu jest
    > chrześcijanami lub mulzumanami? Sądzę , że niewielu. W Polsce pochodzenia
    > żydowskiego jest np. obecny marszałek Sejmu - a to chyba znaczy więcej niż duż
    > y
    > nawet szpital. Pochodzenia żydowskiego był polski minister spraw zagranicznych,
    > co więcej - był on poważnym kandydatem na stanowisko premiera. Wcześniej był
    > szefem komisji sejmowej d/s polityki zagranicznej zresztą na zmianę z innym
    > politykiem pochodzenia żydowskiego. Czy coś takiego możliwe jest w Izraelu?
    > Wątpię. Pochodzenia żydowskiego jest redaktor naczelny największego w kraju
    > dziennika, a także szef jednego z najbardziej wpływowych tygodników, oraz jedne
    > j
    > z najważniejszych stacji telewizyjnych. Ilu osób pochodzenia niezydowskiego
    > zajmuje analogiczmne stanowiska w Izraelu? Jeśli powiem - ani jedna, chyba nie
    > popełnię dużego błędu. Nie mów więc Sceptyku, ze w Polsce jest cos takiego
    > niemożliwe.

    Wydaje mi się, że moje intencje pozostały niejasne. Gdyby spytać - ilu Żydów
    pochodzenia polskiego zajmuje analogiczne stanowiska w Izraelu, trzeba by
    odpowiedzieć - bardzo wielu. Osobiście wydaje mi się, że nie ma wielkiej różnicy
    między Polakami pochodzenia żydowskiego w Polsce a Żydami pochodzenia polskiego
    w Izraelu. Żydów amerykańskich wyróżnia przynajmniej religia - nie słyszałem o
    tym, żeby któryś z polityków wymienionych przez Ciebie odwiedzał co tydzień
    synagogę, odmawiał jedzenia niekoszernych posiłków albo przestrzegał szabatu.
    Każdy ma jakieś pochodzenie, niewielu Polaków pochodzi w prostej linii od Piasta
    Kołodzieja. W ten sposób naszego premiera można by traktować jak Niemca itp itd

    Podsumowując, pochodzenie może niczemu w Polsce nie szkodzić, natomiast inność,
    i to dowolnego rodzaju, już tak. Żydom szkodzi też oczywiście Jedwabne i
    sytuacja w Izraelu, ale to już inna historia.

    Pozdrawiam,
    Stoik
  • Gość: t IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 08:41

    > Wydaje mi się, że moje intencje pozostały niejasne. Gdyby spytać - ilu Żydów
    > pochodzenia polskiego zajmuje analogiczne stanowiska w Izraelu, trzeba by
    > odpowiedzieć - bardzo wielu.

    I znów zmuszony jestem zarzucić Ci demogogię (bo nie śmiałbym zarzucać
    ignorancji). W nazwie "polski Żyd" przymiotnik "polski" określa po prostu miejsce
    pochodzenia, a nie narodowość. Kiedyś religia była główną oznaką "żydowskości",
    ale ruch syjonistyczny - jak pewnie wiesz lepiej niż ja - oparł się na zasadzie
    narodowej. O tym kto jest Żydem decyduje więc - przynajmniej dla władz Izraela -
    głównie jego pochodzenie, choć wyznanie także odgrywa przy tym rolę. Tak ujęto
    to w "Prawie powrotu" uchwalonym przez Kneset: "Dla celów niniejszego aktu Żydem
    jest osoba zrodzona z żydowskiej matki, albo osoba która nawróciła się na judaizm
    i nie jest związana z żadną inną religią". (z poprawki do "Prawa powrotu"
    wprowadzonej w 1970 roku. Wcześniejsza wersja prawa o ile mi wiadomo nie
    definiowała Żyda, ale zmieniło się to w związku z pewną kontrowersyją sprawą
    sądową). Pytanie więc brzmi, nie ilu polskich Żydów pełni w Izraelu takie czy
    inne funkcje, ale - ilu obywateli Izraela, którzy nie urodzili się z żydowskiej
    matki lub/i związanych jest z religią inną niż judaizm pełni ważne stanowiska
    państwowe, lub jest np. dyrektorami duzych szpitali "ortodoksyjnych"?

    >Osobiście wydaje mi się, że nie ma wielkiej różnicy
    > między Polakami pochodzenia żydowskiego w Polsce a Żydami pochodzenia
    >polskiego w Izraelu.

    Tu się zgadzam - z punktu widzenia przepisów izraelskich jedni i drudzy są po
    prostu Żydami (choć zdaje się, że inaczej patrzy się na tych, którzy zmienili
    dobrowolnie wyznanie - z judaizmu na inną religię), nawet jesli sami uważają się
    za Polaków i za takich w Polsce są uważani. Nie muszą oczywiście korzystać
    z "Przywilejów Żyda" (to też określenie z "Prawa powrotu), ale - mogą gdyby (z
    takich czy innyhc powodów) zechcieli. Istnieje jednak róznica pomiędzy pozycją
    Polaków (czy innych nie-żydowskich obywateli izraeslkich) w Izraelu, a pozycją
    obywateli polskich pochodzenia żydowskiego (czy innego) w Polsce. Izrael jest
    państwem "narodowym" w stopniu większym niż jakiekolwiek państwo Zachodu (i nie
    tylko)


    >
    > Pozdrawiam,


  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / 10.0.207.* 25.05.02, 08:59
    Rozumiem intencje władz Izraela, które chciały wszystkim Żydom zapewnić
    możliwość powrotu. Ale Twoja sugestia, że Ci, których nazywasz polskimi
    Żydami, są narodowości żydowskiej, bo są żydowskiego pochodzenia, jest
    całkowicie błędna. Abstrahuję już od tego, że w Polsce religijne sposoby
    ustalania żydowstwa nie obowiązują. Wielu tak zwanych polskich Żydów nie jest
    nimi według ustawodawstwa religijnego, bo nie mają żydowskich matek.
    Przyjmując Twoją definicję narodowości, wpędzamy się w trudności nie do
    rozwiązania. Jakiej narodowści jest syn "aryjskiego Polaka" i polskiej
    Żydówki? Jakiej narodowści jest ktoś, kto o swoim pochodzeniu nic nie wie? Na
    przykład syn kobiety, która zataiła przed nim swe pochodzenie? Jak odróżnisz
    narodowość kogokolwiek nie studiując zestawu jego przodków, często z różnych
    krajów?

    Jeśli chcesz się przekonać, ile jest w Polsce osób narodowości żydowskiej,
    poczekaj na wyniki spisu powszechnego. I mogę się założyć o spore pieniądze,
    że ciężko Ci będzie znaleźć wśród tych, co się tak zadeklarują któregokolwiek
    z naszych polityków.

    Podtrzymuję - nie można szczycić się Żydami na wysokich stanowiskach, jeżeli
    jedynym kryterium jest to, że ktoś ich jako Żydów rozpoznał. Podaj mi choć
    jeden fakt, który pozwala stwierdzić, że np. Borowski jest narodowści
    żydowskiej - religię, język którym się posługuje w domu, reprezentowanie
    mniejszości żydowskiej czy cokolwiek innego.

    Z poważaniem,
    Stoik
  • Gość: t IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 09:25


    > Rozumiem intencje władz Izraela, które chciały wszystkim Żydom zapewnić
    > możliwość powrotu. Ale Twoja sugestia, że Ci, których nazywasz polskimi
    > Żydami, są narodowości żydowskiej, bo są żydowskiego pochodzenia, jest
    > całkowicie błędna.

    Jesli jest błędna - to jest to błąd władz Izraela, które ustaliły taką definicję.

    >Abstrahuję już od tego, że w Polsce religijne sposoby
    > ustalania żydowstwa nie obowiązują. Wielu tak zwanych polskich Żydów nie jest
    > nimi według ustawodawstwa religijnego, bo nie mają żydowskich matek.
    > Przyjmując Twoją definicję narodowości, wpędzamy się w trudności nie do
    > rozwiązania.

    Nie jest to MOJA definicja, ale definicja Knesetu ustalona na potrzeby "Prawa
    powrotu". Nie jest to też definicja "religijna", choc na jej kształt miały
    zapewne duży wpływ izraelskie środowiska religijne.

    >Jakiej narodowści jest syn "aryjskiego Polaka" i polskiej
    > Żydówki?

    Z punktu widzenia izraelskiego - jest Żydem.

    >Jakiej narodowści jest ktoś, kto o swoim pochodzeniu nic nie wie?

    Jesli nie wie on sam, i nie wie tego nikt inny, to narodowość jest oczywiście nie
    do ustalenia (chyba, że przy pomocy badań genetycznych - gdyby komuś już tak
    bardzo na tym zależało). W takich przypadkach po prostu przyjmuje się za
    miarodajne miejsce urodzenia. Może też zostać naturalizowany w jakims kraju i
    odtąd uznawany będzie za ......(tu nazwa narodowości)

    > Na przykład syn kobiety, która zataiła przed nim swe pochodzenie? Jak odróżnisz
    > narodowość kogokolwiek nie studiując zestawu jego przodków, często z różnych
    > krajów?

    Nie zajmuję się studiowaniem przodków. Władze Izraela - tak: "Przywileje Żyda
    zgodnie z niniejszym aktem, przywileje nowego imigranta zgodnie z Ustawą o
    Obywatelstwie z 1952 roku i przywileje nowego imigranta zgodnie z jakimkolwiek
    innym aktem prawnym przyznaje się także dziecku i wnukowi Żyda i współmałżonkom
    jego dziecka i wnuka, z wyjątkiem sytuacji w której Żyd dobrowolnie zmienił
    religię" - to znów z "Prawa powrotu" - nie musisz pisać do mnie o paradoksach
    wynikających z takiego prawa, napisz do tych, którzy je uchwalali. I jeszce co
    do rozrózniania narodowości: a na jakiej podstawie Miriam - nieco wyzej w tym
    wątku - jednych polskich polityków do grupy pochodzenia żydowskiego zaliczyła, a
    innych - Kuronia - wykluczyła?

    > Jeśli chcesz się przekonać, ile jest w Polsce osób narodowości żydowskiej,
    > poczekaj na wyniki spisu powszechnego. I mogę się założyć o spore pieniądze,
    > że ciężko Ci będzie znaleźć wśród tych, co się tak zadeklarują któregokolwiek
    > z naszych polityków.
    > Podtrzymuję - nie można szczycić się Żydami na wysokich stanowiskach, jeżeli
    > jedynym kryterium jest to, że ktoś ich jako Żydów rozpoznał. Podaj mi choć
    > jeden fakt, który pozwala stwierdzić, że np. Borowski jest narodowści
    > żydowskiej - religię, język którym się posługuje w domu, reprezentowanie
    > mniejszości żydowskiej czy cokolwiek innego.

    Borowski mówił nie raz o swoim pochodzeniu. Pytanie brzmi: czy gdyby Borowski
    zechciał skorzystać z "prawa powrotu" miałby czy nie miał taką możliwość?

    >
    > Z poważaniem,


  • Gość: Stoik IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 25.05.02, 15:32
    Niestety, dyskusja zaczęła iść w dziwnym kierunku. Mnie jest wszystko jedno,
    jakie jest prawo powrotu w Izraelu. Nie jest ono chyba zresztą aż tak liberalne,
    bo ludzie o żydowskim pochodzeniu, którzy dobrowolnie przyjęli inną religię, nie
    są traktowani jak Żydzi, o czym sam zresztą pisałeś. Dlatego ani Słonimski, ani
    Michnik nie byliby prawdopodobnie zaakceptowani. Ale to jest wszystko nieważne.
    Prawo Izraela nie może dyktować narodowości polskim obywatelom.

    Dlatego moje pytania pozostają aktualne - jaka, z polskiego punktu widzenia,
    jest narodowość Warszawiaka, którego jedna babka była Czeszką, dziadek Polakiem,
    druga babka Żydówką, a drugi dziadek Niemcem? Czy ktokolwiek poza nim może na to
    pytanie odpowiedzieć?

    > >Jakiej narodowści jest ktoś, kto o swoim pochodzeniu nic nie wie?
    >
    > Jesli nie wie on sam, i nie wie tego nikt inny, to narodowość jest oczywiście n
    > ie
    > do ustalenia (chyba, że przy pomocy badań genetycznych - gdyby komuś już tak
    > bardzo na tym zależało). W takich przypadkach po prostu przyjmuje się za
    > miarodajne miejsce urodzenia. Może też zostać naturalizowany w jakims kraju i
    > odtąd uznawany będzie za ......(tu nazwa narodowości)

    Tu dochodzimy do sedna. Czy naprawdę wierzysz, że genetyka odróżni osobę
    narodowości polskiej od innej narodowości angielskiej czy francuskiej? Osobiście
    nic nie słyszałem o genach narodowych. Oczywiście, takimi badaniami można by
    dojść do tego, kto jest ojcem czy matką, ale to nie pomoże komuś, czyje
    pochodzenie jest przez znanych rodziców ukrywane.

    I czy naprawdę naturalizowany Kazach jest narodowości polskiej, a Borowski
    żydowskiej?

    >I jeszcze jedno co
    > do rozrózniania narodowości: a na jakiej podstawie Miriam - nieco wyzej w tym
    > wątku - jednych polskich polityków do grupy pochodzenia żydowskiego zaliczyła,
    > a
    > innych - Kuronia - wykluczyła?

    Miriam nie mówiła o narodowości, tylko o pochodzeniu. Powód jej rozróżnienia
    jest bardzo prosty - Kuroń nie ma pochodzenia żydowskiego. Został umieszczony na
    jakiś ubeckich listach razem z całą masą innych ludzi, którzy też nic z Żydami
    nie mają wspólnego, np. Rakowski.

    > Borowski mówił nie raz o swoim pochodzeniu. Pytanie brzmi: czy gdyby Borowski
    > zechciał skorzystać z "prawa powrotu" miałby czy nie miał taką możliwość?

    Byłbym wdzięczny za jakiś link do tego, co Borowski mówił o swoim pochodzeniu.
    Ja tego nie słyszałem. To, czy Borowski miałby możliwość skorzystania z "prawa
    powrotu" wydaje mi się nieistotne. Można brać udział w loteriach i otrzymać
    prawo osiedlenia się w USA. Ważne jest, czy Borowski chciałby z takiego prawa
    skorzystać.

    Podsumowując, narodowość i pochodzenie to dwie różne rzeczy. Wnuk Czecha nie ma
    automatycznie narodowości czeskiej, podobnie jak wnuk Żyda żydowskiej.
    Narodowość staje się zresztą pojęciem anachronicznym i dziwię się, że trafiła do
    spisu powszechnego. Przed wojną pytano o wyznanie i to już jest o wiele
    sensowniejsze. Przypuśćmy jednak, że mówimy o sposobie traktowania w Polsce
    Niemców, Ukraińców czy Żydów. W pierwszych dwóch przypadkach możemy mówić o
    grupach narodowych, bo odróżnia ich język, religia itp. Takich Żydów też można
    spotkać, ale nie wśród naszych polityków. Jidisz zna prawdopodobnie 100-200 osób
    w skali Polski, mniej więcej tyle samo co chiński. Z hebrajskim jest podobnie.
    Nigdy nie słyszałem, by któryś ze znanych polityków pojawiał się regularnie w
    synagodze. Wyznawców judaizmu jest w Polsce ok. 2000. Czy mówimy o nich?

    Czy Millera zaliczy Pan do mniejszości niemieckiej albo przypisze mu narodowość
    niemiecką? Czy mianowanie go na premiera uzna Pan za wynik polskiej tolerancji?

    Proszę mnie źle nie zrozumieć. Ja nie twierdzę, że np. w Izraelu jest w tej
    dziedzinie lepiej. Tyle że nacjonalizm izraelski jest problemem Izraela, nie
    naszym. Nasze zadowolenie z siebie może ulec zachwianiu gdy naszym miejscom
    pracy naprawdę zaczną zagrażać "obcy". Na razie jesteśmy ciągle wśród "swoich".

    Z poważaniem,
    Stoik
  • Gość: siedem IP: *.tgory.pik-net.pl 25.05.02, 15:59
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Byłbym wdzięczny za jakiś link do tego, co Borowski mówił o swoim pochodzeniu.

    www.onet.pl
    dokładnego nie mam. bedzie w ichniejszej wyszukiwarce. trudno o bardziej
    wiarygodne źródło jak soc-onet.

    7,50

  • Gość: EUROMIR IP: *.cm-upc.chello.se 25.05.02, 15:38
    Drodzy Panowie,
    obszar jurydskrycji państwa Izrael rozciąga sią oczywiście tylko na terytorium tego kraju. I nigdzie dalej. Tym
    niemniej - jak widać - stosowane przez Izrael odmienne od ogólnie przyjątych normy są powodem
    nieporozumień i wielokroć niezgody bądącej wynikiem odmiennego widzenia pojęcia moralności. Jeśli
    Izraelczycy uznają za Zydów osoby urodzone z matek Zydówek, to kłóci się to z tradycją "miecza" przyjętą w
    kręgu kultury śródziemnomorskiej. Oczywiście na terytorium swego państwa Izrael ma pełne prawo (przy
    zastrzeżeniach, które poniżej ) stosować kryteria, jakie uważa za stosowne, tym bardziej, że wynikają one z
    narodowych tradycji i wierzeń.
    Jeżeli my - np. Polacy, Hiszpanie, Szwedzi - widzimy w stosowaniu opisanych kryteriów problem, to wynika to z
    takiego samego capstrzyku, dla jakich nasza śródziemnomorska cywilizacja krytakowała apartheid w RPA i
    (głównie siłą moralnego nacisku doprowadziła do jego tam likwidacji).
    Naturalnie "export" kryteriów izraelskich poza sam Izrael powoduje wśród nie-izraelczyków jeszcze
    większy protest, jako niezgodny z wyznawaną przez krytycznych obserwatorów moralnością.
    Swiat (nasza cywilizacja) dąży do ujednolicenia norm również po to, aby sprawiedliwie i moralnie można było
    stosować ogólne, przez wszystkich przyjęte normy.
    Niechętnie, lecz jednak - narodowościowe normy izraelskie jestem w stanie rozumieć (choć nie akceptować),
    gdyż potrafię sobie wyobrazić trudną, wręcz niemożliwą historycznie sytuację syjonistów budujących
    swoje państwo (zydowskie) od podstaw, bez ziemi i obywateli. Funkcję unifikacyjną, jednoczącą posiadała
    przecie jedynie żydowska religia i z niej to wynikała tedy żydowska identyfikacja.
    Ponieważ żydowska religia odmienna od naszej (cywilizacyjna rola chrześcijaństwa), dlatego w sytuacji
    krystalizowania się nowoczesnej świadomości narodowej, syjoniści bardziej szukali wyznaczników
    odmienności, aniżeli cech uniwersalnych, które mogłyby wspomnianą odmienność nie akcentować, a zacierać.
    Dzisiaj po ukształtowaniu się już izraelskiego państwa, gdy istnieje i jest uznawane , uważane za takie jak każde
    inne, anachronizmem jest oczywiście stosowanie w polityce wewnętrznej norm, które przecie tak bardzo
    odbiegają od uniwersalnych standardów naszej, (chrześcijańskiej) cywilizacji, a jednocześnie norm, które spełniły
    już swoją funkcję.

    Kiedy czytam wypowiedzi Panów t i Stoika (Panie t - jak Pana nicka wyróżniać, aby nie ginął tak dramatycznie
    w tłumie łączników i zagubionych liter ? ), o narodowości i sposobie jej wywodzenia, zadaję sobie pytanie, a
    raczej, samo ono powstaje - jakim dla Was kryterium jest kwestia samoidentyfikacji ? Czy nie jest to kryterium
    najważniejsze ? Czy nie ono powinno decydować o przynależności narodowej ?
    Proponowane przeze mnie widzenie kwestii zakłada oczywiście (samo?)-określenie się i wynikające stąd
    naturalnie niełatwe implikacje.
    Nie mając na nie gotowych recept i odpowiedzi oczekuję niecierpliwie Waszych opinii.

    Pozdrawiam szczególnie - nieczęsto bawiącego tu na Forum, a świetnie piszącego - Pana t, z myślą, że może
    zechce nas częściej odwiedzać. Pana Stoika - z którym jak łyse znamy sią konie, pozdrawiam nieszczególnie,
    natomiast jak zawsze serdecznie.

    Euromir
  • Gość: Stoik IP: *.math.uni.lodz.pl / *.math.uni.lodz.pl 25.05.02, 16:05
    Drogi Panie Euromirze,
    temat tu podjęty zahacza o dawno temu prowadzoną dyskusję. Tam przyjęliśmy
    pewne rozstrzygnięcia dla przyjęcia przez obie strony. Tym niemniej nie
    dotarliśmy tam do dość delikatnego rozróżnienia - narodowości i pochodzenia.
    Całkowicie zgadzam się z tezą Pana, że zasadniczą sprawą jest
    samoidentyfikacja. Problemem jest jednak, czy ta samoidentyfikacja dotyczy
    pochodzenia czy narodowości. Innymi słowy, jeśli polski obywatel mówi: Jestem
    Żydem, to czy jest to określenie przynależności do pewnej narodowości. Rzecz
    okazała się za trudna nawet dla "sztandarowego polskiego Żyda" Stanisława
    Krajewskiego, człowieka religijnego i próbującego odtworzyć w Polsce tradycję
    żydowską. Powiedział on, że nie potrafi rozstrzygnąć, czy jest narodowości
    polskiej czy żydowskiej. Na wyniki takiej samoidentyfikacji możemy poczekać do
    ogłoszenia rezultatów spisu powszechnego. W moim odczuciu większość osób
    określanych mianem "polskich Żydów" określa się jako osoby narodowości
    polskiej, i ma po temu dobre podstawy.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Stoik
  • witekjs 25.05.02, 17:15
    Szanowni Panowie.Wydaje mi się,że jest wiele/poza Izraelskim/ spojrzeń na to
    kto jest Żydem.Pierwsze to samidentyfikacja.Człowiek,którego rodzice są Żydami
    i zawsze uważa się za Żyda nie wnikając czy przynosi to gratyfikacje czy
    zagrożenia.Człowiek,który na pytanie innego Żyda odpowie "tak", jednocześnie w
    ankiecie lub innej sytuacji niosącej potencjalne niebezpieczeństwo może się do
    tego nie przyznać.Człowiek,którego dziadkowie i jedno z rodziców są Żydami ale
    został wychowany w religii lub tylko tradycji żydowskiej i Żydem się
    czuje.Człowiek którego przodkowie byli Żydami i który powrócił do wiary i
    tradycji żydowskiej.Inaczej to określano w hitlerowskich Niemczech.Istnieje
    jeszcze inne patrzenie na tę sprawę. "Kto jest Żydem -ja decyduję" Hermann
    Goering,UBowcy,SBecy,tłuszcza...
    Pozdrawiam.Witek
  • Gość: Jondrus IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.02, 17:26
    A ja jestem wrocławskim krakusem
    i taki we mnie siedzi baca
    że czasami sam siebie się boję.

    Andrzej
  • d_nutka 27.05.02, 07:36
    witekjs napisał(a):

    > Szanowni Panowie.Wydaje mi się,że jest wiele/poza Izraelskim/ spojrzeń na to
    > kto jest Żydem.Pierwsze to samidentyfikacja.Człowiek,którego rodzice są Żydami
    > i zawsze uważa się za Żyda nie wnikając czy przynosi to gratyfikacje czy
    > zagrożenia.Człowiek,który na pytanie innego Żyda odpowie "tak", jednocześnie w
    > ankiecie lub innej sytuacji niosącej potencjalne niebezpieczeństwo może się do
    > tego nie przyznać.Człowiek,którego dziadkowie i jedno z rodziców są Żydami ale
    > został wychowany w religii lub tylko tradycji żydowskiej i Żydem się
    > czuje.Człowiek którego przodkowie byli Żydami i który powrócił do wiary i
    > tradycji żydowskiej.Inaczej to określano w hitlerowskich Niemczech.Istnieje
    > jeszcze inne patrzenie na tę sprawę. "Kto jest Żydem -ja decyduję" Hermann
    > Goering,UBowcy,SBecy,tłuszcza...
    > Pozdrawiam.Witek

    Drogi Witku!
    Nie wymieniłeś jeszcze jednego spojrzenia na identyfikację czy jest, czy nie jest
    się Żydem.
    Jestem już po wizycie u mnie ankietera spisu powszechnego.
    Gdy doszliśmy do punktu:pochodzenie pojawił się problem.
    Problem, z którym ankieter, pomimo dobrego przygotowania, nie umiał sobie
    poradzić.Proponował pozostawić nie wypełnione pole.
    Na co z kolei ja nie mogłam się zgodzić, bo dawałoby to możliwość wpisu
    czegokolwiek przez kogokolwiek.
    Efekt końcowy?
    Przekłamanie do którego przyznaję się publicznie w tym miejscu.
    Ale w/g opini ankietera jestem usprawiedliwiona, bo ankieter nie potrafił mi
    odpowiedzieć na pytanie: czym jest pochodzenie i jak ja mam pogodzić pochodzenie
    moich dzieci z pochodzeniem ich dziadków nie używając ustaw norymberskich.
    Najchętniej bym odpowiedziała, że pochodzę od małpy. Ale gdzie to brakujące
    ogniwo? Druga dopuszczalna przeze mnie odpowiedź to ta, że pochodzę od Adama i
    Ewy, czyli pierwszych ludzi, ale nauka jeszcze nie odpowiedziała na pytanie, czy
    ludzkość zaczęła się tylko od dwóch osobników tego samego rodzaju o przeciwnych
    płciach.
    Proszę więc szanownych znawców tematu pochodzeniowego o ułatwienie mi
    identyfikacji pochodzeniowej. Dla ułatwienia dodam, że jestem kobietą (niech mi
    biolodzy wybaczą ewentualny błąd) gatunku ludzkiego.
    Nie mogę napisać jakiej rasy.
    Może kynologów by trza zapytać?
    d_nutka kundel pochodzeniowy
  • Gość: witekjs IP: *.chello.pl 27.05.02, 12:04
    d_nutka napisał(a):

    > witekjs napisał(a):
    >
    > > Szanowni Panowie.Wydaje mi się,że jest wiele/poza Izraelskim/ spojrzeń na
    > to
    > > kto jest Żydem.Pierwsze to samidentyfikacja.Człowiek,którego rodzice są Ży
    > dami
    > > i zawsze uważa się za Żyda nie wnikając czy przynosi to gratyfikacje czy
    > > zagrożenia.Człowiek,który na pytanie innego Żyda odpowie "tak", jednocześn
    > ie w
    > > ankiecie lub innej sytuacji niosącej potencjalne niebezpieczeństwo może si
    > ę do
    > > tego nie przyznać.Człowiek,którego dziadkowie i jedno z rodziców są Żydami
    > ale
    > > został wychowany w religii lub tylko tradycji żydowskiej i Żydem się
    > > czuje.Człowiek którego przodkowie byli Żydami i który powrócił do wiary i
    > > tradycji żydowskiej.Inaczej to określano w hitlerowskich Niemczech.Istniej
    > e
    > > jeszcze inne patrzenie na tę sprawę. "Kto jest Żydem -ja decyduję" Hermann
    >
    > > Goering,UBowcy,SBecy,tłuszcza...
    > > Pozdrawiam.Witek
    >
    > Drogi Witku!
    > Nie wymieniłeś jeszcze jednego spojrzenia na identyfikację czy jest, czy nie je
    > st
    > się Żydem.
    > Jestem już po wizycie u mnie ankietera spisu powszechnego.
    > Gdy doszliśmy do punktu:pochodzenie pojawił się problem.
    > Problem, z którym ankieter, pomimo dobrego przygotowania, nie umiał sobie
    > poradzić.Proponował pozostawić nie wypełnione pole.
    > Na co z kolei ja nie mogłam się zgodzić, bo dawałoby to możliwość wpisu
    > czegokolwiek przez kogokolwiek.
    > Efekt końcowy?
    > Przekłamanie do którego przyznaję się publicznie w tym miejscu.
    > Ale w/g opini ankietera jestem usprawiedliwiona, bo ankieter nie potrafił mi
    > odpowiedzieć na pytanie: czym jest pochodzenie i jak ja mam pogodzić pochodzeni
    > e
    > moich dzieci z pochodzeniem ich dziadków nie używając ustaw norymberskich.
    > Najchętniej bym odpowiedziała, że pochodzę od małpy. Ale gdzie to brakujące
    > ogniwo? Druga dopuszczalna przeze mnie odpowiedź to ta, że pochodzę od Adama i
    > Ewy, czyli pierwszych ludzi, ale nauka jeszcze nie odpowiedziała na pytanie, cz
    > y
    > ludzkość zaczęła się tylko od dwóch osobników tego samego rodzaju o przeciwnych
    >
    > płciach.
    > Proszę więc szanownych znawców tematu pochodzeniowego o ułatwienie mi
    > identyfikacji pochodzeniowej. Dla ułatwienia dodam, że jestem kobietą (niech mi
    >
    > biolodzy wybaczą ewentualny błąd) gatunku ludzkiego.
    > Nie mogę napisać jakiej rasy.
    > Może kynologów by trza zapytać?
    > d_nutka kundel pochodzeniowy
    ______________________
    Droga D_nutka.U mnie dzisiaj będzie ankieter.Zabiłaś mi klina.Ja też jestem
    kundel.To co wiem to,że moja spolonizowana/z miłości/Babcia ze strony Mamy była
    Niemką.Wiekszość Jej rodziny pozostała Niemcami.Prababcia i Babcia "po mieczu"
    były Polkami z Rosii i Syberii/nic więcej nie wiem?!/.Przodków mojego Pradziadka
    Powstańca Styczniowego z ogromną trudnością udało się, odtworzyć.Mało wiem o
    rodzinie Ojca mojej Mamy.Dokumenty i zdięcia zginęły w wysadzonym w powietrze
    przez Niemców "spokojnym" domu letnim pod Warszawą.Jak widzisz moje
    drzewo...ginekologiczne jest mi znane w sposób zdecydowanie
    niezadawalający.Przepadam jako kandydat do...czegokolwiek w oczach obwieszonego
    orderami i krzyżami eksperta od polskości z Gdańska.Dodam,że jeszcze niedawno
    byłem brunetem...Mój syn,który jest podobny trochę do Mamy i trochę do mnie, w
    dzieciństwie został,przez swoją trochę starszą kuzynkę nazwany słowem,którego
    właśnie się nauczyła - "to on jest taki kundel !".Powiedziała to z ogromną powagą
    na świątecznym spotkaniu rodzinnym.

    Pozdrawiam Cię serdecznie.Witek

    PS.Pięknie nazwany jest "człowiek" w języku gruzińskim - "adamiani" potomek Adama.

  • tyu 27.05.02, 17:59
    Gość portalu: witekjs napisał(a):

    > Droga D_nutka.U mnie dzisiaj będzie ankieter.Zabiłaś mi klina.Ja też jestem
    > kundel.To co wiem to,że moja spolonizowana/z miłości/Babcia ze strony Mamy była
    > Niemką.Wiekszość Jej rodziny pozostała Niemcami.Prababcia i Babcia "po mieczu"
    > były Polkami z Rosii i Syberii/nic więcej nie wiem?!/.Przodków mojego Pradziad
    > ka Powstańca Styczniowego z ogromną trudnością udało się, odtworzyć.Mało wiem o
    > rodzinie Ojca mojej Mamy.Dokumenty i zdięcia zginęły w wysadzonym w powietrze
    > przez Niemców "spokojnym" domu letnim pod Warszawą.Jak widzisz moje
    > drzewo...ginekologiczne jest mi znane w sposób zdecydowanie
    > niezadawalający.Przepadam jako kandydat do...czegokolwiek w oczach obwieszonego
    > orderami i krzyżami eksperta od polskości z Gdańska.Dodam,że jeszcze niedawno
    > byłem brunetem...Mój syn,który jest podobny trochę do Mamy i trochę do mnie, w
    > dzieciństwie został,przez swoją trochę starszą kuzynkę nazwany słowem,którego
    > właśnie się nauczyła - "to on jest taki kundel !".Powiedziała to z ogromną powa
    > gą na świątecznym spotkaniu rodzinnym.
    >
    > Pozdrawiam Cię serdecznie.Witek
    >
    > PS.Pięknie nazwany jest "człowiek" w języku gruzińskim - "adamiani" potomek Ada
    > ma.



    Z pewnym poślizgiem czasowym przeczytałem Twoje z D_nutką "dywagacje rasowe".
    Miło mi donieść, że i ja jestem kundlem podobnego do Ciebie gatunku, choć może
    nieco mniej skundlonym. Dziadek mojego dziadka też był Niemcem - i to "von"
    (niestety - już nie "von und zu", ale dobre i to), który popełnił mezalians
    zakochawszy się w Polce. Mama dziadka (ojca mamy) była kresową hrabianką, więc -
    kto wie - może i jakieś dalekie ukraińskie korzenie też dałoby się wytropić?
    Prostsze są one po ojcu: drobna schłopiała szlachta ze "szkieletczyzny".

    Ale, gdyby dobrze poszukać, to kto wie...
    Tylko - po co?

    Kiedyś o meandrach swojego pochodzenia pisali też Miriam, Terek, inni...
    A tymczasem sprawa wydaje mi się zupełnie prosta: w takich wypadkach człowiek
    jest tym, kim się czuje. Nawet, jeśli takiej narodowości nie ma w oficjalnych
    spisach. (Czy ktoś słyszał np. o narodowości polsko-bułgarskiej? A ja - tak!)
    Zresztą: w wielu krajach oficjalne spisy NIE UWZGLĘDNIAJĄ narodowości, tak samo,
    jak nie uwzględniają wyznania. To sprawa prywatna każdego człowieka. Czym innym
    może być np. język ojczysty - on ma znaczenie np. w kształtowaniu polityki
    oświatowej, czyli prywatną sprawą już nie jest.

    Pozdrawiam wszystkie okoliczne kundle, także te, które kiedyś udawały Małpki...
    wink))
  • sceptyk 28.05.02, 00:18
    tyu napisał(a):

    > Dziadek mojego dziadka też był Niemcem
    ----------------------------------------

    Tyu, z intensywnym zainteresowaniem, ba, nawet powiedzialbym, ze z pasja, sledze
    rozwoj Twego drzewa genealogicznego. Niemniej jednak sadze, ze zbyt daleko - choc
    byc moze nie miales juz wyjscia - posunales sie w tej autodemaskacji, ktora
    powinna zaowocowac autodestrukcja. Zestawilem sobie Twoje poglady z datami
    (dziadek dziadka) i wyszlo mi, ze albo pochodzisz w prostej linii od Marksa albo
    od Liebknechta. Mysle, ze czasy kiedy nalezalo sie chwalic takiemi przodkami
    minely. Mam nadzieje, ze bezpowrotnie.
  • wojcd 25.05.02, 22:04
    Od czasow biblijnych najwazniejszym zdarzeniem w spolecznosci zydowskiej byla
    martyrologia wojenna. Mowienie o niej stanowi moim zdaniem najwazniejszy
    element jej tozsamosci. W ten sposob Zydzi mowiac o sobie mowia posrednio
    poprzez TLO uzywajac do tego ODLEGLYCH historycznych adresow.
    Wspolczesny mlody czlowiek Wloch, Francuz... mowiac o swojej tozsamosci nie
    siega do tak odleglych adresow. Czesto nie wie kto w jego kraju jest politykiem
    nr 2. Rozmowa mlodego Zyda i np. Wlocha o wlasnych tozsamosciach wyglada jak
    rozmowa gluchego ze slepym o kolorach.
    Wojciech
  • Gość: t IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 11:00

    > Kiedy czytam wypowiedzi Panów t i Stoika (Panie t - jak Pana nicka wyróżniać, a
    > by nie ginął tak dramatycznie
    > w tłumie łączników i zagubionych liter ? ), o narodowości i sposobie jej wywodz
    > enia, zadaję sobie pytanie, a
    > raczej, samo ono powstaje - jakim dla Was kryterium jest kwestia samoidentyfika
    > cji ? Czy nie jest to kryterium
    > najważniejsze ? Czy nie ono powinno decydować o przynależności narodowej ?
    > Proponowane przeze mnie widzenie kwestii zakłada oczywiście (samo?)-określenie
    > się i wynikające stąd
    > naturalnie niełatwe implikacje.
    > Nie mając na nie gotowych recept i odpowiedzi oczekuję niecierpliwie Waszych op
    > inii.

    To dyskusja o tym, czy narodowośc jest czymś obiektywnym, czy subiektywnym. Nikt
    tego problemu nie rozstrzygnął i nikt - także my - nie rozstrzygnie, bo prawda
    leży tu gdzieś na przecięciu obydwu stanowisk. Przyjmując zasadę "subiektywną"
    można dojść do wniosku, że jedna osoba może mieć w ciągu zycia kilka narodowości,
    lub nie mieć żadnej - jeśli tylko w czasie owego zycia zmieniać będzie - z tych
    czy innych powodów - swoje wewnętrzne przekonania dotyczące identyfikacji
    narodowej. Wewnętrznych odczuć nie da się zweryfikować. Nikt takiej osobie nie
    dowiedzie przecież, że w danym monencie nie "czuje się" Japończykiem, czy też, że
    przestała "czuć się" Szwedem. Zasada "obiektywna" nie obejmuje z kolei mnóstwa
    przypadków granicznych, o ktorych była tu mowa i lekceważy subiektywizm. Na
    styku: zbiorowość/jednostka wytwarza się często napięcie - i tu mamy do czynienia
    z przykładem takiego napięcia. Cóż z tego, że ktos uważą się za Greka, jeśli nie
    jest za takiego uznawany przez Greków wśród której zyje, i odwrotnie - co z tego,
    że ktoś nie uważa się za Polaka, skoro za Polaka uważają go sami Polacy? Dla
    potrzeb tej dyskusji najzręczniejsza wydaje mi się formuła podwójnej tożsamości
    łącząca subiektywizm z obiektywizmem.

    > Pozdrawiam szczególnie - nieczęsto bawiącego tu na Forum, a świetnie piszącego
    > - Pana t, z myślą, że może
    > zechce nas częściej odwiedzać.

    Na forum "GW" jako takim nie bywam dość często, tyle, że na podforum "Kraj"
    w "Informacji dnia" rzeczywiście jestem gościem.


  • Gość: EUROMIR IP: *.cm-upc.chello.se 28.05.02, 01:57
    Szanowny Panie t,
    napisał Pan :

    " /.../ To dyskusja o tym, czy narodowośc jest czymś obiektywnym, czy subiektywnym. Nikt
    tego problemu nie rozstrzygnął i nikt - także my - nie rozstrzygnie, bo prawda
    leży tu gdzieś na przecięciu obydwu stanowisk. Przyjmując zasadę "subiektywną"
    można dojść do wniosku, że jedna osoba może mieć w ciągu zycia kilka narodowości,
    lub nie mieć żadnej - jeśli tylko w czasie owego zycia zmieniać będzie - z tych
    czy innych powodów - swoje wewnętrzne przekonania dotyczące identyfikacji
    narodowej. Wewnętrznych odczuć nie da się zweryfikować. Nikt takiej osobie nie
    dowiedzie przecież, że w danym monencie nie "czuje się" Japończykiem, czy też, że
    przestała "czuć się" Szwedem. Zasada "obiektywna" nie obejmuje z kolei mnóstwa
    przypadków granicznych, o ktorych była tu mowa i lekceważy subiektywizm. Na
    styku: zbiorowość/jednostka wytwarza się często napięcie - i tu mamy do czynienia
    z przykładem takiego napięcia. Cóż z tego, że ktos uważą się za Greka, jeśli nie
    jest za takiego uznawany przez Greków wśród której zyje, i odwrotnie - co z tego,
    że ktoś nie uważa się za Polaka, skoro za Polaka uważają go sami Polacy? Dla
    potrzeb tej dyskusji najzręczniejsza wydaje mi się formuła podwójnej tożsamości
    łącząca subiektywizm z obiektywizmem./.../ "

    Nie ujmując nic Pańskiemu projektowi "dwu optyk" - obiektywnej i subiektywnej, pragnąłbym jedynie zwrócić
    Pańską uwagę na fakt tego, iż ogląd ten bardzo trafnie opisując przewidywalne sytuacje, sytuacje w których nie
    można go zastosować, jest dla nas jako narzędzie totalnie nieużyteczny. W jaki sposób bowiem mielibyśmy
    posługiwać się nim w życiu realnym, lub tylko w naszaj analizie, o której powiada Pan : " Dla potrzeb tej dyskusji
    najzręczniejsza wydaje mi się formuła podwójnej tożsamości łącząca subiektywizm z obiektywizmem."
    Na tak pojętym widzeniu pojęć narodowości i pochodzenia ciąży "grzeszny" relatywizm, gdy ja wolałbym
    posłużyć się formułami bardziej kategorycznymi, posiadającymi wyrażne granice i cechy, które przy określeniach
    dają sią wykorzystać. Jednym słowem parłbym do rozjaśnienia, a nie zaciemnienia obrazu. A temu
    celowi relatywizacja nie służy.
    Kiedy w moim ostatnim poście poświąconym autoidentyfikacji pisałem o samookreśleniu, myślałem oczywiście o
    nie podlegającej kontroli formule "subiektywnej". Brak jasnych norm "obiektywnych" rodzi potworki ideowe
    samookreślenia. Stąd ludzie z całą pewnością inteligentni i (zakładam) w swoich postępowaniach uczciwi np.
    Pan Michnik, Pan Krajewski potrafią publicznie deklarować się jako identyfikacyjni mutanci. (Słynne Pana Michnika :
    - ...jako Polak i jako Zyd...). Wielu ludziom, jak widać, brak wspomnianych jasnych norm "obiektywnych" utrudnia
    życie, bez sensu je komplikując, nie pomagając, wprost przeszkadzając w samookreśleniu. Wynikiem braku
    jednoznacznej identyfikacji jest oczywiście konsekwentnie wypływająca z tej kwestii sprawa lojalności w
    stosunku do rodaków, (lub) członków własnej mniejszości, społeczności obywatelskiej , struktury państwowej
    organizującej życie mieszkańców poddanego oglądowi terytorium i stosunku do (ewentualnego, być może
    mającego odmienny ustrój i cele polityczne) państwa "ojców".

    Pozdrawiam mile Pana :

    Euromir
  • rita5 25.05.02, 02:11
    Prosze przeczytajcie wyzej " Re:odezwal sie mentor od siedmiu bolesci "
    W taki sposob pisze wstretny typ, ktory wszystkim ubliza i
    obszczekuje Polske (na dodatek z bledami).
    Prosze poczytac jego posty, chociaz to strata czasu i nie warto dotykac g... bo
    smierdzi.
  • rita5 25.05.02, 02:15
  • slawek.r 25.05.02, 10:08
    rita5 napisał(a):



    Ha,ha,ha,ha,ha,ho,ho,ho,ho,ho,hi,hi,hi,hi,hi!!! Ale to pajacyk z tej babuli!!!


  • slawek.r 25.05.02, 10:04
    rita5 napisał(a):

    >" Prosze przeczytajcie wyzej " Re:odezwal sie mentor od siedmiu bolesci "
    > W taki sposob pisze wstretny typ, ktory wszystkim ubliza i
    > obszczekuje Polske (na dodatek z bledami).
    > Prosze poczytac jego posty, chociaz to strata czasu i nie warto dotykac g... bo
    >
    > smierdzi."

    Ha,ha,ha,ha,ha,ho,ho,ho,ho,ho,hi,hi,hi,hi.hi!!! Ale to pajacyk z babuli!!

  • Gość: n0str0m0 IP: 61.137.162.* 25.05.02, 11:10
    moze nie zauwazyliscie
    ale pisalem w srodku nocy
    i mi sie troche zabazgralo
    na marginesie

    stoik to nie sceptyk jak usilowalem sugerowac
    mamroczac cos pod nosem

    ale obydwaj i tak beda z malej litery smile

    sceptyku - walcz z moim antysemityzmem
    masz do tego takie samo prawo
    jak ja

    stoiku - dzieki!
    teraz wiem ze jestem w izraelu
    podpowiadam - tu tez wszyscy smierdza czosnkiem
    tylko czemu maja plaskie nosy i zolta skore?

    a za "chec wymiany" przywar
    stoiku
    cie serdecznie przepraszam
    bo jak mowilem w srodku nocy
    na niedospaniu
    zasugerowalo mi sie
    jakobys polakow nie znal smile

    ale tu uwaga - widzisz
    ja natomiast nie znam zydow
    powiedz, czemu do niedawna byliscie tacy krypto-narodowi?

    na marginesie - i u mnie w rodzinie
    by sie pewnie paru/pare znalazlo smile

    pozdrawiam serdecznie

    wasz zdeklarowany antysemita
    nostromo

    p.s. stoiku, jedna przywara moze ci umknela - polaka mozna poznac po wasach (i
    jeszcze druga)i bialych skarpetkiach, tak oczywiste, ze niezauwazalne...
  • Gość: Jondrus IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.05.02, 15:33
    Trzeci punkt?

    wrocławski krakus?wrocławski góral?
    Czy tylko jakiś baca tak z doskoku,
    jak owce w Sudetach pasał?

    Czwarty punkt - z tematem

    Andrzej
  • Gość: Galba IP: 213.17.161.* 27.05.02, 07:33
    Gość portalu: Jondrus napisał(a):

    > Trzeci punkt?
    >
    > wrocławski krakus?wrocławski góral?
    > Czy tylko jakiś baca tak z doskoku,
    > jak owce w Sudetach pasał?

    ---

    ... z Gór... Świętokrzyskich (po mieczu, po kądzieli z ... a zresztą wyda się
    przy innej okazji).

    Galba - góralski syn
  • Gość: Jondrus IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.05.02, 13:47
    Gość portalu: Galba napisał(a):

    >
    > ... z Gór... Świętokrzyskich (po mieczu, po kądzieli z ... a zresztą wyda się
    > przy innej okazji).
    >
    > Galba - góralski syn

    Hej

    Ja też po mieczu i po kądzieli z gór(?) w okolicach Myślenic.
    To całkiem po drugiej stronie Krakowa
    i pewnie dlatego niektóre poglądy mamy tak diametralnie różne

    Pozdrawiam Andrzej
  • Gość: Perła IP: 212.160.135.* 25.05.02, 21:34
    EUROMIR napisał:
    "obszar jurydskrycji państwa Izrael rozciąga sią oczywiście tylko na terytorium
    tego kraju."

    No właśnie.
    Obywatel niemiecki mordujący 60 lat temu na terytorium Polski, obywateli
    polskich (no i co z tego, że pochodzenia żydowskiego?!), zamieszkały w USA
    zostaje wydany... państwu Izrael, które nota bene nie istniało gdy ów bandyta
    mordował właśnie. Czy to nie złamanie prawa jest? Wydaje mi się, że powinien
    wydany Polsce być, lub Niemcom gdyż mordował pod jurysdykcją państwa
    niemieckiego oczywiście. Chyba, że przyjmiemy za właściwe kryteria rasowe
    właśnie.

    Perła
  • Gość: EUROMIR IP: *.cm-upc.chello.se 26.05.02, 02:05
    Szanowny Panie Perła,
    moje zdanie,

    " /.../"obszar jurydstkrycji państwa Izrael rozciąga sią oczywiście tylko na terytorium
    tego kraju."/.../

    - otóż to zdanie, na którym oparł Pan swoje pytanie wydarte jest ze swojego kontekstu, gdzie stanowi ważną
    (ale tylko) część stawianej przeze mnie tezy. Nie jest ono (zdanie) jednocześnie w żaden sposób godne
    potraktowania z perspektywy, którą Pan proponuje.
    Toteż - wydaje mi się - że pytanie , które szczęśliwie Pan zbudował na zdania owego (już sławnego)
    inkryminowanym podłożu, choć zasadne jest , to nie służy świadomemu, przez dyskutantów (jeśli Pan raczył
    zauważyć) prowadzeniu, o logiczne zasady opartej polityki strategi rozwoju analitycznej rozmowy.
    Niestety - w czym się z Panem w zupełności zgadzam - rozmowy nudnej, durnie zdyscyplinowanej, wymagającej
    przejścia przez pewno nieciekawe, ale jakże istotne etapy uzgodnień, bez których - dysputa nasza bełkotem
    jedynie, bez spełnienia warunków o których piszę,wydawać się (by) mogła.

    Czemu nieprzychylnie reaguję przeciw, przez Pana powodowanemu (w owej, jak sądzę, poniekąd
    zdyscyplinowanej wymianie poglądów / i rozwojowi / dysputy) - zamieszaniu ?
    No właśnie !
    Stawiana przez Pana teza :


    " /.../ Obywatel niemiecki mordujący 60 lat temu na terytorium Polski, obywateli
    polskich (no i co z tego, że pochodzenia żydowskiego?!), zamieszkały w USA
    zostaje wydany... państwu Izrael, które nota bene nie istniało gdy ów bandyta
    mordował właśnie. Czy to nie złamanie prawa jest?/.../ "

    - bądzie miała sens wówczas, gdy odpowiemy na pytania wydawałoby się innego rodzaju. Pytania o
    narodowość, identyfikacje, lojalności n.p. słynne Pana A. Michnika rozdwojenie jażni - " jako Polak, i jako Zyd..."

    Przedwcześnie chyba - pewnie wrodzona i właściwa Pańskiemu wiekowi niecierpliwość - powodując Panem
    wprowadza zamieszanie zupełnie niepotrzebne, gdyż rujnujące analizę, której z takim mozołem się poświęcamy.
    Z powodów podanych powyżej - proszę Pana o wykazanie ciepliwości i przypomnienie pytania, o ile i jeśli okaże
    się zasadne i aktualne. Gdyż nie jest nim - póki co - w tym wątku.

    Pozdrawiam :

    Euromir
  • Gość: EUROMIR IP: *.cm-upc.chello.se 26.05.02, 03:37
    A propos ortografi,
    skoro słowo żle przeze mnie napisane - jurydystrykcja - wywodzi się ze słów jury i dystrykt - toteż jedyną
    prawidłową formą pisowni może być tylko ta przeze mnie powyżej podana.

    Euromir
  • Gość: ???????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 03:44
  • Gość: EUROMIR IP: *.cm-upc.chello.se 26.05.02, 10:20
    Z całą pewnością jest tak, jak Pan/Pani mówi. Inaczej, - n.p.niewiedząc - sądzę, nie proponowałby Pan/Pani
    tej formy pisowni. Pytanie - natomiast - czy potrafi Pan/ Pani ją uzasadnić ?

    Euromir
  • Gość: ??????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 23:31
    Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

    > Z całą pewnością jest tak, jak Pan/Pani mówi. Inaczej, - n.p.niewiedząc - sądzę
    > , nie proponowałby Pan/Pani
    > tej formy pisowni. Pytanie - natomiast - czy potrafi Pan/ Pani ją uzasadnić ?
    >
    > Euromir

    Szanowny Panie Euromirze,

    Kpi Pan, czy o droge pyta?

    jurysdykcja - z lacinskiego: iurisdictio (od: ius, iuris + dictio)

    W wypadku dalszych watpliwosci proponuje zajrzec do slownika.

    Z powazaniem,
    ?????????
  • Gość: EUROMIR IP: *.cm-upc.chello.se 28.05.02, 00:42
    Szanowny Panie/Pani ????????,
    naturalnie odpowiedż na Pana/Pani pytanie może być tylko twierdząca.
    (1) Kpię, gdyż jury i dystrykt żródłosłowem pojącia mogły być z takim samym udatnym powodzeniem, jak Juryś
    (imię wsch.słowiańskie) i dykcja (wada wymowy)).
    (2) O drogę pytam, gdyż - faktem jest, iż używając słowa, nie pamiątałem jego poprawnej pisowni. A
    powodowany właściwym mojemu wiekowi lenistwem zaniechałem pracochłonnego i uciążliwego (czego
    oczywiście obecnie żałuję) sprawdzania w słowniku. Słowniku, którego niezastąpioną użyteczność słusznie mi
    Pan/Pani poleca.
    Naganę z pokorą przyjmuję, gdyż nic tak nie wzbudza krążenia jak reprymenda publiczna, najchętniej połączona z
    chłostą. Brak tej ostatniej wynikiem najpewniej jest Pana/Pani (tak na codzień pogardzanej przeze mnie)
    politpoprawności. Z tym większą skruchą pochylam głowę, do głębi pojmując (na stare lata) - do czego może
    prowadzić lenistwo...

    Pozdrawiam :

    Euromir (skruszony i skruszaly)
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.05.02, 13:44
    Czekajac jako kierowca, na zakonczenie zakupow tygodniowych,
    zadaje jednoczesnie klam obrazliwym statystykom o nieczytelnictwie Polakow,
    poswiecajac do poltorej godziny tygodniowo na darmowa lekture
    utworow amerykanskich pisarek.

    W jednej z nich wyczytalem uzyteczna, mam nadzieje metode, dostepna w kazdym
    wieku, na zapamietanie trudnych pisowni.

    Nalezy popatrzec na slowo, pozniej skierowac wzrok koniecznie w lewo w gore
    i wyobrazic sobie jego obraz. Cwiczyc nalezy do momentu zgodnosci rodzaju
    liter oraz ich kolejnosci zarowno we wzoru jak i w imaginacji.

    Prosze sie nie zadreczac wiekiem - tylko cwiczyc!
    Serdecznie pozdrawiam. Jak tam wyjazd?
  • Gość: EURO IP: *.liwest.at 26.05.02, 12:35
  • Gość: przyjaci IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 26.05.02, 12:39
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Aha, i zpomniałam dodać, że masz rację pisząc: my ich kochamy. Czuję sie
    > prawdziwie kochana przez moich przyjaciół nie mających żydowskiego
    pochodzenie.
    >
    > Ba! jestem wręcz dopieszczana " w razie, gdybym źle się czuła, że mam to
    > pochodzenie, jakie mam"smile Czuję się więc jak rozleniwiona kotka drzemiąca w
    > słońcu i w kwiatach oczywiście. Nie doświadczyłam nigdy na sobie objawów
    > antysemityzmu - przeciwnie! Każdy antysemita, widząc ten żydowski wzrok, te
    > oczy, rzęsy, spojrzenie - odkładał broń i brał się za pocieszaniesmile)) Inną
    > sprawą jest, że niektórzy czarną polewke dostawali, Ci zbyt gorliwi ale - to
    > już inna sprawa.
    > Więc masz rację, Góralski Synu.
    >
    > Miriam


    Re: DO MIRIAM (NO OVER) Autor: Gosc portalu: MIRIAM Data: 12-02-2002 22:17
    adres: *.naleczow.sdi.tpnet.pl

    Poczytaj mnie uwaznie, synku. Spróbuj sie skupic i nie myslec jadrowo tylko
    zwojowo. To po pierwsze primo.

    tyu napisal(a):

    > Miriam!
    >
    > W poscie z 06-02-2002 15:55 zyczysz mi wszystkiego dobrego. Dziekuje. Wiesz,
    ze
    >
    > i ja Ci tego zycze. Niestety, nasze pojecia Dobra rozmijaja sie coraz
    > drastyczniej. Slady Twego specyficznego pojmowania Dobra sa dosc liczne,
    > zwlaszcza ostatnio. W tym watku i gdzie indziej. Podobnie rozmijaja sie nasze
    > pojecia Przyjazni, która wedlug mnie jest czyms innym niz lustro, nawet
    oprawne
    >
    > w blekity i biele. Obawiam sie wiec, ze i zyczenia - identyczne w formie - w
    > tresci sa odmienne.
    > Sens Twojego postu z 09-02-2002 01:55 jest dla mnie niezbyt zrozumialy, choc
    > zawarte w nim slowa, nawet tak trudne jak "osteoporoza", rozumiem.

    Wyjasnienie trudnego terminu: zwapnienie.


    Na poczatku
    > piszesz wlasnie o lustrach, dalej jednak jest juz gorzej.


    Gorzej juz byc nie moze kolego docencie, bo widzsz? Nie probuj mnie tutaj
    oceniac
    bo Ci do tego nie dostaje. Taka jest moja teoria i praktyka.


    > Co do luster: moja opinie na temat luster trzymanych za raczke, oddaje
    artykul
    > cytowany w poscie "Charaktery i kwiaty na Forum".
    > Powolujesz sie tez na cytat z Ksiegi I-ching. Pozwól, ze odwzajemnie sie
    > cytatem z Biblii:
    >
    > Zapytali go sludzy: Co znaczy twoje postepowanie? Gdy dziecie zylo, posciles
    i
    > plakales a teraz, kiedy dziecie umarlo, wstajesz i spozywasz pokarm?
    > Odpowiedzial: Dopóki dziecie zylo poscilem i plakalem, bo myslalem: kto wie,
    > moze Pan zlituje sie nade mna i dziecie zyc bedzie? Po co mialbym poscic
    teraz,
    >
    > gdy umarlo?
    > ____________________________________________II Ksiega Samuela 12, 21-22
    >
    > Sapienti sat, sadze. Do trzech razy sztuka. A licze tylko moje watki z Forum.
    >
    > Jak to bylo? "Jeno wyjmij mi z tych oczu szklo bolesne..."
    > Mysle, ze nie ma juz czego wyjmowac. I nie ma czego zalowac: dziecie umarlo.
    >
    > tyu
    >

    Poczytaj jeszcze raz. dzieciecia nigdy nie bylo, nie rób spektaklu "kto sie boi
    Virginii Wolf" Bo na forum jestes "Miluszkiem intelektualnym" ale mnie dales
    sie
    poznac ze swojej prawdziwej strony, zupelnie odmiennej: wulgarnej i bez taktu.
    I
    dlatego przestalam z Toba rozmawiac, czytac Twoje listy i smsy. Pisze otwarcie,
    bo w koncu tak trzeba. Jestes kolego niewyzyty seksualnie, o co oskarzales
    kolege
    mieniacym sie nickiem Perla. Jestes zupelnie niedyskretny, wiec i ja czuje sie
    z
    dyskrecji zwolniona. Jestes absolutnie niewyzyty i dlatego to forum Ci sie
    miesza
    z rzeczywistoscia i dlatego lacina, ochy i achy, ciepelko i tak dalej.
    Przywoluje
    Junga. Ty Wiesz o co mi chodzi. I spóbuj stlumic chamstwo, (NO OVER, co za
    chamstwo) chociaz nie do wytlumaczenia Ci jest, ze chamstwo to nie sa slowa "na
    k....."
    Prosiles mnie kiedys, zebym Ci dala w pysk. Ja Ci nie dam bo sie brzydze. A
    Wiesz kiedy zawaliles wszystko? kiedy wyslales mi swoj konerfekt. Wtedy to byl
    koniec. Jak do agencji. To jest chamstwo. Bo Ci sie wydawalo, ze jesli ja o
    Szir
    haSzirim pisze to o erotycznych gierkach juz sobie mozesz pomyslec, ponczoszki
    w
    groszki, a jakie masz ponczoszki? pytanie dnia od TYU. jestes - niesmaczny.
    Wiele
    osób Cie obroni, ale wiele zwlaszcza kobiet z forum czuje to, co ja tu pisze do
    Ciebie. Twój serwilizm seksualny jest bardziej perwersyjny niz myslalam. I nie
    polykaj koncówek: typu Z TOBOM, mów - nie do mnie - z toba, puszczaj to a e itd.
    teraz mozesz nawet zwymiotowac i to mnie nie wzruszy. Bo co innego piszesz o
    mnie
    i do mnie tu na forum a co innego prywatnie. Daj kwaity zonie i trzymaj sie
    jakos. M.


    miriam

    Czy jestem antysemita, jezeli trzymam z Tyu?

    przyjaciel

    uważajcie na privy i fotki

  • nurni 26.05.02, 13:21
    wcale nie szkoda że w tym wątku
    wszak od czasu do czasu to forum towarzyskie

    ale może by tak zachciał pan/pani przyjac
    wyprzyjać gdzie z tym indziej
    toż to temat na jakiś nowy wątek!

    pomogę
    za chwilę otworzę

    a skoro pan/pani przyjac
    własnie wyprzyjaca stąd
    to serdecznie żegnam
  • d_nutka 27.05.02, 07:16
    Gość portalu: przyjaci napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Aha, i zpomniałam dodać, że masz rację pisząc: my ich kochamy. Czuję sie
    > > prawdziwie kochana przez moich przyjaciół nie mających żydowskiego
    > pochodzenie.
    > >
    > > Ba! jestem wręcz dopieszczana " w razie, gdybym źle się czuła, że mam to
    > > pochodzenie, jakie mam"smile Czuję się więc jak rozleniwiona kotka drzemiąca
    > w
    > > słońcu i w kwiatach oczywiście. Nie doświadczyłam nigdy na sobie objawów
    > > antysemityzmu - przeciwnie! Każdy antysemita, widząc ten żydowski wzrok, t
    > e
    > > oczy, rzęsy, spojrzenie - odkładał broń i brał się za pocieszaniesmile)) Inną
    >
    > > sprawą jest, że niektórzy czarną polewke dostawali, Ci zbyt gorliwi ale -
    > to
    > > już inna sprawa.
    > > Więc masz rację, Góralski Synu.
    > >
    > > Miriam
    >
    >
    >> tyu napisal(a):
    >
    > > Miriam!
    > >
    > > W poscie z 06-02-2002 15:55 zyczysz mi wszystkiego dobrego. Dziekuje. Wies
    > z,
    > ze
    > >
    > > i ja Ci tego zycze. Niestety, nasze pojecia Dobra rozmijaja sie coraz
    > > drastyczniej. Slady Twego specyficznego pojmowania Dobra sa dosc liczne,
    > > zwlaszcza ostatnio. W tym watku i gdzie indziej. Podobnie rozmijaja sie na
    > sze
    > > pojecia Przyjazni, która wedlug mnie jest czyms innym niz lustro, nawet
    > oprawne
    > >
    > > w blekity i biele. Obawiam sie wiec, ze i zyczenia - identyczne w formie -
    > w
    > > tresci sa odmienne.
    > > Sens Twojego postu z 09-02-2002 01:55 jest dla mnie niezbyt zrozumialy, ch
    > oc
    > > zawarte w nim slowa, nawet tak trudne jak "osteoporoza", rozumiem.


    > > tyu
    > >
    >

    >
    > Czy jestem antysemita, jezeli trzymam z Tyu?
    >
    > przyjaciel
    >
    >

    przyjacielu-czyj?
    Chcesz wiedzieć, czy jesteś antysemitą, jeżeli trzymasz z Tyu?
    Jest powiedzenie: Panie Boże chroń mnie przed moimi przyjaciółmi, bo przed
    wrogami obronię się sam.
    Na pytanie, czy jesteś przjacielem Tyu, czy antysemitów mogą ci odpowiedzieć
    przywołani przez ciebie.
    Moim przyjacielem na pewno nie jesteś.
    d_nutka
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 27.05.02, 08:28
    Z powodu trudnosci identyfikacji mniejszosci narodowych,
    wykazanych dostatecznie w tym watku, mimo zaangazowania
    najtezszych glow forumowych, nawet NOCA !!!!!,
    proponuje znacznie prostsze kryterium "niepolaka":

    DEFINICJA:

    Jesli zwykle wypowiadam sie po stronie antypolskiej w sytuacjach
    niejednoznacznych, to naleze do mniejszosci, na ktora zawsze
    moga liczyc pewne media, rzady, finansjera, gminy, wyznania,
    grupy itp.
    ------------

    Na brak sytuacji sprawdzajacych, to jest niewyjasnionyh i dlatego
    niejednoznacznych akurat u nas, dzieki rzadom zaborcow -
    narzekac nie mozemy.

    Definicja druga moniejsza:

    Jseli ktos dostatecznie zbadane i wyjasnione fakty odwraca na niekorzysc
    Polski...

    Kurcze ale sie rozpedzilem - przeciez to grupa folklorystyczna
    - cyganie !

    Pozdrawiam mego przyjaciela Stoika!

  • d_nutka 27.05.02, 09:48
    Czy w związku z propozycją pana Hasza w temacie-identyfikacja,
    antysemitę można zaliczyć do tzw. mniejszości narodowych?
    d_nutka
  • d_nutka 27.05.02, 09:51
    d_nutka napisał(a):

    > Czy w związku z propozycją pana Hasza w temacie-identyfikacja,
    > antysemitę można zaliczyć do tzw. mniejszości narodowych?
    > d_nutka

    I drugie pytanie związane z pierwszym.
    Czy jeśli już zaliczymy antysemitów do grupy narodowej to czy nie powinno się
    uzupełnić spisu powszechnego o to pytanie?
    d_nutka
  • wojcd 28.05.02, 16:36
    Panie Hasz
    z duzym niepokojem patrze na Panska propozycje definicji NIEPOLAKA.. Biore dwa terminy ?nie? + ?Polak? sklejam w jeden ?niepolak?, nastepnie podaje definicje baczac pilnie by definiens byl adekwatny z definiendum i jazda. Wszystko jest niby dobrze ? bo wszystko można zdefiniowac. Otoz nie wszystko mozna definiowac i nie wszystko WOLNO definiowac. Idac na skroty. Nie wolno werbalizowac niektorych wyborow etycznych ani KONSTRUOWAC jezyka do ich bezposredniego opisu. Np. nie wolno dyskutowac alternatywy czy lepiej podjac decyzje w wyniku ktorej zginie 100 ludzi czy inna gdzie zginie 200 ludzi. Przykladem zakazanej konstrukcji moze by ilosciowanie zemsty np. niemieckie wojenne zarzadzenie ? Za kazdego zabitego Niemca ma byc rozstrzelanych 10 Polakow. Wracajac do terminu ?niepolak? - proponuje Pan wprowadzenie terminu dla okreslenia zlych etycznie, z punktu widzenia Polakow, dzialan i postaw. Konsekwencja tego bedzie wprowadzenie calej aparatury definiujacej i mierzacej zlo. I teraz skoro mam zmierzone zlo, to moge z gory zaplanowac adekwatny odwet. To jest obce cywilizacji chrzescijanskiej. Analogiczna role do terminu ?niepolak? pelnia terminy np. ?antysemita?, ?goj?.
    A tak na marginesie, to jeszcze jedna uwaga. Poniewaz jest zakaz mierzenia zla powstaje wiec problem MIERZALNOSCI winy. Swiadome tego mniejszosci narodowe, ruchy feministyczne..... cynicznie wykorzystuja to formulujac i egzekwujac pojecie RENTY moralnej, ktorej nie sposob splacic. Przykladem moga tu byc przywileje kobiet, faktyczny zakaz stawiania ocen niedostatecznych dzieciom niektorych mniejszosci etnicznych itp. Do obslugi tej renty sluzy jezyk politycznej poprawnosci.
    Och czasami ciezko jest byc chrzescijaninem. Nie wiem kto i za co bedzie mnie jutro obwinial. Ponadto jak o tym mowic poprawnie?

    Serdecznie pozdrawiam Wojciech
    PS. Zakaz uzywania terminu ?niepolak? oczywiscie nie zalatwia sprawy. Wolno natomiast mowic o tych sprawach posrednio przez opis i kontekst.
  • przyjaci.el 27.05.02, 10:12
    Danutko nie rozumiesz. Zle przepisalem. To byly rozne listy.

    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Aha, i zpomniałam dodać, że masz rację pisząc: my ich kochamy. Czuję sie
    > prawdziwie kochana przez moich przyjaciół nie mających żydowskiego
    > pochodzenie.
    > Ba! jestem wręcz dopieszczana " w razie, gdybym źle się czuła, że mam to
    > pochodzenie, jakie mam"smile Czuję się więc jak rozleniwiona kotka drzemiąca w
    > słońcu i w kwiatach oczywiście. Nie doświadczyłam nigdy na sobie objawów
    > antysemityzmu - przeciwnie! Każdy antysemita, widząc ten żydowski wzrok, te
    > oczy, rzęsy, spojrzenie - odkładał broń i brał się za pocieszaniesmile)) Inną
    > sprawą jest, że niektórzy czarną polewke dostawali, Ci zbyt gorliwi ale - to
    > już inna sprawa.
    > Więc masz rację, Góralski Synu.
    > Miriam


    Re: DO MIRIAM (NO OVER) Autor: Gosc portalu: MIRIAM Data: 12-02-2002 22:17
    adres: *.naleczow.sdi.tpnet.pl

    Poczytaj mnie uwaznie, synku. Spróbuj sie skupic i nie myslec jadrowo tylko
    zwojowo. To po pierwsze primo.

    tyu napisal(a):

    > Miriam!
    > W poscie z 06-02-2002 15:55 zyczysz mi wszystkiego dobrego. Dziekuje. Wiesz,
    > ze i ja Ci tego zycze. Niestety, nasze pojecia Dobra rozmijaja sie coraz
    > drastyczniej. Slady Twego specyficznego pojmowania Dobra sa dosc liczne,
    > zwlaszcza ostatnio. W tym watku i gdzie indziej. Podobnie rozmijaja sie nasze
    > pojecia Przyjazni, która wedlug mnie jest czyms innym niz lustro, nawet
    > oprawne w blekity i biele. Obawiam sie wiec, ze i zyczenia - identyczne w
    > formie - w tresci sa odmienne.
    > Sens Twojego postu z 09-02-2002 01:55 jest dla mnie niezbyt zrozumialy, choc
    > zawarte w nim slowa, nawet tak trudne jak "osteoporoza", rozumiem.

    Wyjasnienie trudnego terminu: zwapnienie.

    Na poczatku

    > piszesz wlasnie o lustrach, dalej jednak jest juz gorzej.

    Gorzej juz byc nie moze kolego docencie, bo widzsz? Nie probuj mnie tutaj
    oceniac bo Ci do tego nie dostaje. Taka jest moja teoria i praktyka.

    > Co do luster: moja opinie na temat luster trzymanych za raczke, oddaje
    > artykul cytowany w poscie "Charaktery i kwiaty na Forum".
    > Powolujesz sie tez na cytat z Ksiegi I-ching. Pozwól, ze odwzajemnie sie
    > cytatem z Biblii:
    > Zapytali go sludzy: Co znaczy twoje postepowanie? Gdy dziecie zylo, posciles
    > i plakales a teraz, kiedy dziecie umarlo, wstajesz i spozywasz pokarm?
    > Odpowiedzial: Dopóki dziecie zylo poscilem i plakalem, bo myslalem: kto wie,
    > moze Pan zlituje sie nade mna i dziecie zyc bedzie? Po co mialbym poscic
    > teraz, gdy umarlo?
    > ____________________________________________II Ksiega Samuela 12, 21-22
    >
    > Sapienti sat, sadze. Do trzech razy sztuka. A licze tylko moje watki z Forum.
    > Jak to bylo? "Jeno wyjmij mi z tych oczu szklo bolesne..."
    > Mysle, ze nie ma juz czego wyjmowac. I nie ma czego zalowac: dziecie umarlo.
    > tyu

    Poczytaj jeszcze raz. dzieciecia nigdy nie bylo, nie rób spektaklu "kto sie boi
    Virginii Wolf" Bo na forum jestes "Miluszkiem intelektualnym" ale mnie dales
    sie poznac ze swojej prawdziwej strony, zupelnie odmiennej: wulgarnej i bez
    taktu. I dlatego przestalam z Toba rozmawiac, czytac Twoje listy i smsy. Pisze
    otwarcie, bo w koncu tak trzeba. Jestes kolego niewyzyty seksualnie, o co
    oskarzales kolege mieniacym sie nickiem Perla. Jestes zupelnie niedyskretny, wiec
    i ja czuje sie z dyskrecji zwolniona. Jestes absolutnie niewyzyty i dlatego to
    forum Ci sie miesza z rzeczywistoscia i dlatego lacina, ochy i achy, ciepelko i
    tak dalej. Przywoluje Junga. Ty Wiesz o co mi chodzi. I spóbuj stlumic chamstwo,
    (NO OVER, co za chamstwo) chociaz nie do wytlumaczenia Ci jest, ze chamstwo to
    nie sa slowa "na k....."
    Prosiles mnie kiedys, zebym Ci dala w pysk. Ja Ci nie dam bo sie brzydze. A
    Wiesz kiedy zawaliles wszystko? kiedy wyslales mi swoj konerfekt. Wtedy to byl
    koniec. Jak do agencji. To jest chamstwo. Bo Ci sie wydawalo, ze jesli ja o
    Szir haSzirim pisze to o erotycznych gierkach juz sobie mozesz pomyslec,
    ponczoszki w groszki, a jakie masz ponczoszki? pytanie dnia od TYU. jestes -
    niesmaczny. Wiele osób Cie obroni, ale wiele zwlaszcza kobiet z forum czuje to,
    co ja tu pisze do Ciebie. Twój serwilizm seksualny jest bardziej perwersyjny niz
    myslalam. I nie polykaj koncówek: typu Z TOBOM, mów - nie do mnie - z toba,
    puszczaj to a e itd.teraz mozesz nawet zwymiotowac i to mnie nie wzruszy. Bo co
    innego piszesz o mnie i do mnie tu na forum a co innego prywatnie. Daj kwaity
    zonie i trzymaj sie jakos. M.


    Danutko
    To nie byl list do ciebie, tylko do Miriam chyba nie czytala.
    Tu jest znieczulca jakas, nie ma co sie smiac.
    przyjaciel a nie przyjaci






  • tyu 27.05.02, 10:21
    Ciekawy problem.
    D_nutka odpisała Przyjac(ielowi) z Jeleniej Góry, który przypomniał dawną
    korespondencję Miriam ze mną, komentarzem opatrzył, po czym określił się jako
    mój przyjaciel itd. Jakby na to nie patrzeć - mowa o mnie tam jest.

    Pojawia się więc dość naturalne pytanie: co ja na to?

    Ja na to w zasadzie nic, ale "nic" może zabrzmieć zbyt skrótowo, więc może
    jednak trochę poszerzę.

    Wydaje mi się mianowicie, że wszystkie wymienione wyżej osoby mogę
    zakwalifikować do kategorii moich przyjaciół.

    D_nutkę - na pewno. Myślę, że znamy się i rozumiemy dobrze, pomagamy sobie i
    bronimy nawzajem... a ewentualne różnice poglądów na niektóre sprawy nie
    przeszkadzają nam w tym. Teraz też broni mnie. Dzięki, D_nutko! Ale myślę, że
    tym razem zagrożenie jest pozorne.
    Jakby jednak nie patrzeć - kryteria przyjaźni są tu z całą pewnością spełnione.

    Przyjac(iela) z Jeleniej Góry - wbrew pewnym zastrzeżeniom - też. Oczywiście w
    tym wypadku definiując "przyjaźń" jako stosunek do mnie, nie stopień zażyłości.
    To, że opisał pewną dawną sprawę, dla mnie przykrą, nie musi być bynajmniej
    dyskwalifikacją. Ja w stosunku do przyjaciół - ZWŁASZCZA tych bliskich - też
    tak postępuję. Jeśli tylko powrót do przykrych spraw ma moim przyjaciołom coś
    dać - jakąś refleksję, szansę poprawienia tego, co zrobili źle...
    Myślę jednak, że - deklarując się jako przyjaciel - popełnił błąd przypisując
    ową "czarną polewkę". o której pisał Miriam - mnie. Myślę, nie WIEM. Ale MYŚLĘ,
    że szczegóły sytuacji opisanej przez Miriam niezbyt pasują do sytuacji
    przestawionej przez przyjac(iela). Choćby ten, że - według mnie - przyjaciele
    nie mają narodowości, wyznania itd. Oni po prostu SĄ nimi - bez względu na
    swoje przynależności: narodowe, religijne czy jakiekolwiek. I za takiego też
    przyjaciela uznałem Miriam, nie deklarując jej swej pomocy, opieki itd DLATEGO,
    że jest Żydówką. Stąd też - nie widzę podstaw, by sugerować, że owa "polewka"
    dotyczyła mnie. Owszem - ten fragment naszej korespondencji, który przyjac(ile)
    zacytował, nie jest przyjazną wymianą myśli, ale to - MYŚLĘ - sprawa zupełnie
    inna, wyjaśniona między nami dwojgiem i zupełnie przedawniona.

    Ale chyba najlepiej byłoby, gdyby swoje zdanie na ten temat wypowiedziała sama
    Miriam. Co Autorka miała na myśli pisząc to, co napisała - zazwyczaj najlepiej
    wie ona sama.

    Pozdrawiam przyjaźnie całą trójkę.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 14:11
    Tyu, sądzę, że nick: przyjaciel, sam nie bardzo wiedział,dlaczego wyciagnął tę
    przykrą WTEDY dla nas obojga wymianę zdań. Ale najważniejsze JEST NIEWIDOCZNE DLA
    OCZU. Myśmy, Ty i ja, wyjasnili sobie tę sytuację, ona minęła, jak kolejna
    godzina. I to jest właśnie siła PRZYJAŹNI.
    To tyle, co powinno się na ten temat wiedzieć, stojac z boku. Temat nie jest
    tajny, ale gdy ktoś tak bezpardonowo przypomina kryzys na forum, nie sądzę, żeby
    miał przyjacielskie nastawienie, i aby więcej doń pisać, niż już się to zrobiło.

    pozdrawiam Cię Tyu

    Miriam






    tyu napisał(a):

    > Ciekawy problem.
    > D_nutka odpisała Przyjac(ielowi) z Jeleniej Góry, który przypomniał dawną
    > korespondencję Miriam ze mną, komentarzem opatrzył, po czym określił się jako
    > mój przyjaciel itd. Jakby na to nie patrzeć - mowa o mnie tam jest.
    >
    > Pojawia się więc dość naturalne pytanie: co ja na to?
    >
    > Ja na to w zasadzie nic, ale "nic" może zabrzmieć zbyt skrótowo, więc może
    > jednak trochę poszerzę.
    >
    > Wydaje mi się mianowicie, że wszystkie wymienione wyżej osoby mogę
    > zakwalifikować do kategorii moich przyjaciół.
    >
    > D_nutkę - na pewno. Myślę, że znamy się i rozumiemy dobrze, pomagamy sobie i
    > bronimy nawzajem... a ewentualne różnice poglądów na niektóre sprawy nie
    > przeszkadzają nam w tym. Teraz też broni mnie. Dzięki, D_nutko! Ale myślę, że
    > tym razem zagrożenie jest pozorne.
    > Jakby jednak nie patrzeć - kryteria przyjaźni są tu z całą pewnością spełnione.
    >
    > Przyjac(iela) z Jeleniej Góry - wbrew pewnym zastrzeżeniom - też. Oczywiście w
    > tym wypadku definiując "przyjaźń" jako stosunek do mnie, nie stopień zażyłości.
    >
    > To, że opisał pewną dawną sprawę, dla mnie przykrą, nie musi być bynajmniej
    > dyskwalifikacją. Ja w stosunku do przyjaciół - ZWŁASZCZA tych bliskich - też
    > tak postępuję. Jeśli tylko powrót do przykrych spraw ma moim przyjaciołom coś
    > dać - jakąś refleksję, szansę poprawienia tego, co zrobili źle...
    > Myślę jednak, że - deklarując się jako przyjaciel - popełnił błąd przypisując
    > ową "czarną polewkę". o której pisał Miriam - mnie. Myślę, nie WIEM. Ale MYŚLĘ,
    >
    > że szczegóły sytuacji opisanej przez Miriam niezbyt pasują do sytuacji
    > przestawionej przez przyjac(iela). Choćby ten, że - według mnie - przyjaciele
    > nie mają narodowości, wyznania itd. Oni po prostu SĄ nimi - bez względu na
    > swoje przynależności: narodowe, religijne czy jakiekolwiek. I za takiego też
    > przyjaciela uznałem Miriam, nie deklarując jej swej pomocy, opieki itd DLATEGO,
    >
    > że jest Żydówką. Stąd też - nie widzę podstaw, by sugerować, że owa "polewka"
    > dotyczyła mnie. Owszem - ten fragment naszej korespondencji, który przyjac(ile)
    >
    > zacytował, nie jest przyjazną wymianą myśli, ale to - MYŚLĘ - sprawa zupełnie
    > inna, wyjaśniona między nami dwojgiem i zupełnie przedawniona.
    >
    > Ale chyba najlepiej byłoby, gdyby swoje zdanie na ten temat wypowiedziała sama
    > Miriam. Co Autorka miała na myśli pisząc to, co napisała - zazwyczaj najlepiej
    > wie ona sama.
    >
    > Pozdrawiam przyjaźnie całą trójkę.

  • tyu 27.05.02, 14:43
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Tyu, sądzę, że nick: przyjaciel, sam nie bardzo wiedział,dlaczego wyciagnął tę
    > przykrą WTEDY dla nas obojga wymianę zdań. Ale najważniejsze JEST NIEWIDOCZNE
    > DLA OCZU. Myśmy, Ty i ja, wyjasnili sobie tę sytuację, ona minęła, jak kolejna
    > godzina. I to jest właśnie siła PRZYJAŹNI.
    > To tyle, co powinno się na ten temat wiedzieć, stojac z boku. Temat nie jest
    > tajny,ale gdy ktoś tak bezpardonowo przypomina kryzys na forum,nie sądzę,żeby
    > miał przyjacielskie nastawienie,i aby więcej doń pisać, niż już się to zrobiło.
    >
    > pozdrawiam Cię Tyu
    >
    > Miriam


    I ja Cię pozdrawiam. I doceniam, że pewne WAŻNE dla mnie słowa napisałaś dużymi
    literami.
    Zatem - zgodnie z Twą propozycją - uważam sprawę, także tę dzisiejszą, za
    ostatecznie zamkniętą. Przyjaciel, mam nadzieję, wyciągnie wnioski sam.
    A w razie, gdyby miał trudności: po powtórnym przeczytaniu Twojego wątku
    o "czarnej polewce" stwierdziłem jeszcze jedną - mało ważną przy tym, co teraz
    oboje opisujemy - ale za to łatwą do wykazania różnicę szczegółów.
    Nigdy nie byłem antysemitą. Świadczą o tym wszystkie moje wpisy na te tematy.
    Filo- zresztą też nie byłem. Przyjaciele nie mają narodowości - to moje credo.

    I to wszystko, co mam do dodania.

    smile
    To do przyjaciół. Zastanawiam się, co prawda, czego JESZCZE nie mają przyjaciele:
    narodowości - na pewno,
    wyznania - na pewno,

    ...a - płci?!
    Hmm...
    wink
  • przyjaci.el 28.05.02, 11:02
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Tyu, sądzę, że nick: przyjaciel, sam nie bardzo wiedział,dlaczego wyciagnął tę
    > przykrą WTEDY dla nas obojga wymianę zdań.

    Starsza kolezanka Danutka pospieszyla z kompresem i pomoglo? Ale DOBRYCH rad
    nigdy za wiele. Czy rozumiec nalezy, ze przykra WTEDY wymiana zdan dzis juz nie
    sprawia nikomu przykrosci? To bardzo dobrze, bo posluzyc moze ku tzw przestrodze.


    > Ale najważniejsze JEST NIEWIDOCZNE D LA
    > OCZU. Myśmy, Ty i ja, wyjasnili sobie tę sytuację, ona minęła, jak kolejna
    > godzina. I to jest właśnie siła PRZYJAŹNI.
    > To tyle, co powinno się na ten temat wiedzieć, stojac z boku. Temat nie jest
    > tajny, ale gdy ktoś tak bezpardonowo przypomina kryzys na forum, nie sądzę, żeb
    > y
    > miał przyjacielskie nastawienie, i aby więcej doń pisać, niż już się to zrobiło
    > pozdrawiam Cię Tyu
    > Miriam

    Miriam z pewnoscia wlozylas wiele trudu w to, by "odtajnic" temat. Bardzo
    dobrze, przynajmniej wiadomo czym czasem moga grozic zbyt osobiste priwy do
    ciebie. Straszna jest sila twej przyjazni. Jednak piszac o kryzysie na forum
    przesadzilas. To byl zaledwie kryzys w kwestii moralnych hamulcow. Twoich moja
    droga, nie Tyu. A pisac juz rzeczywiscie wiecej nie musisz, "niz sie do tej pory
    zrobilo". Bo jak widac "zrobilo sie" juz dosyc sporo. I nadal sie
    pisze "krotochwilnie". I dlatego temat wraca. Zeby wiadomo bylo, czym ta zabawa
    grozi.

    przyjaciel
  • tyu 28.05.02, 13:26
    Przyjac.ielu!
    Piszesz o Miriam: straszna jest siła Twej przyjaźni.
    I to się zgadza, choć może w innym sensie, niż Ty nadajesz temu zdaniu.
    Dalsze wnioski, które wyciągasz, są jednak naszym zdaniem zbyt pochopne.
    Z pewnością lepiej byłoby, gdyby ów post, który cytujesz, nie powstał, a tym
    bardziej - nie został opublikowany.
    Wiele stwierdzeń zawartych w nim jest nieprawdziwych, napisanych w emocji.
    Ale jest to SPRAWA MIĘDZY NAMI - sprawa dawno miniona. Nieporozumienia związane
    z nią zostały wyjaśnione. Kontynuacji wymiany myśli w taki sposób - nie było.
    Nie kontynuuj więc, prosimy, tej sprawy.
    Nie traktuj też cytowanego postu, jako powodu do ostrzeżeń przeciwko... czemu -
    recydywie takich kłótni?
    Recydywy nie będzie, bo przyjaźń o "strasznej sile" przetrwała próbę.

    Na dowód czego - z upoważnienia Miriam - podpisuję się za nas oboje.
    Miriam i tyu
  • miriamfirst 28.05.02, 13:36
    tyu napisał(a):

    Przyjac.ielu!
    Piszesz o Miriam: straszna jest siła Twej przyjaźni.
    I to się zgadza, choć może w innym sensie, niż Ty nadajesz temu zdaniu.
    Dalsze wnioski, które wyciągasz, są jednak naszym zdaniem zbyt pochopne.
    Z pewnością lepiej byłoby, gdyby ów post, który cytujesz, nie powstał, a tym
    bardziej - nie został opublikowany.
    Wiele stwierdzeń zawartych w nim jest nieprawdziwych, napisanych w emocji.
    Ale jest to SPRAWA MIĘDZY NAMI - sprawa dawno miniona. Nieporozumienia związane
    z nią zostały wyjaśnione. Kontynuacji wymiany myśli w taki sposób - nie było.
    Nie kontynuuj więc, prosimy, tej sprawy.
    Nie traktuj też cytowanego postu, jako powodu do ostrzeżeń przeciwko... czemu -
    recydywie takich kłótni?
    Recydywy nie będzie, bo przyjaźń o "strasznej sile" przetrwała próbę.

    Na dowód czego - z upoważnienia Miriam - podpisuję się za nas oboje.
    Miriam i tyu


    To wszystko prawda. Pozdrowienia!

    Miriam
  • sceptyk 28.05.02, 15:57
    Miriam, a ja wlasciwie to tez bym chcial jakis wspolny komunikat z Toba wydac.
    To musi byc przyjemne. Tyu sprawia wrazenie wielce zadowolonego. Czy masz
    jakies propozycje tematyczne? Moze o futbolu cos? To teraz na czasie. Mam
    nadzieje, ze uprzednie popelnienie jakiegos swinstwa nie jest warunkiem
    koniecznym do uzyskania Twego wspolpodpisu.

    uklony
    sc-k
  • tyu 28.05.02, 16:17
    No więc to by było tak:

    Po pierwsze primo: dziadek mojego dziadka był "von", co - ku mojemu żalowi -
    wyklucza z rozważań Marksa, a nawet Liebknechta (czy ktoś słyszał o czymś
    takim?! jak "von" to nie "knecht"!) Ewentualnie może być Bismarck, choć i tu
    pudło.

    Po drugie primo: ta karczma Rzym się nazywa - oczywiście wirtualnie.
    A moja odpowiedź na wiadome pytanie, jako postmodernistycznego permisywisty i
    relatywisty, brzmi: 2 lub 4 lub 3 (w tej kolejności!):
    2 - przy połączeniu,
    4 - bez,
    3 - statystycznie wielokijowo.

    W przeciwieństwie do Janusza wybieram jako nagrodę drogie drogi.


    A co do pozostałych spraw: jest dobrze.
    I niech tak zostanie.

    Na pociechę pozdrawiam.
  • tyu 28.05.02, 16:22
    Żeby nie było nieporozumień: pozdrawiam we WŁASNYM imieniu.
    Poza tym - jest dobrze. Wnioski, jak poprzednio.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.05.02, 17:38
    sceptyk napisał(a):

    > Miriam, a ja wlasciwie to tez bym chcial jakis wspolny komunikat z Toba wydac.
    > To musi byc przyjemne. Tyu sprawia wrazenie wielce zadowolonego. Czy masz
    > jakies propozycje tematyczne? Moze o futbolu cos? To teraz na czasie. Mam
    > nadzieje, ze uprzednie popelnienie jakiegos swinstwa nie jest warunkiem
    > koniecznym do uzyskania Twego wspolpodpisu.
    >
    > uklony
    > sc-k

    Ponieważ masz sporo wiadomości od naszego wspólnego przyjaciela, na temat, o
    którym Wiesz, to pozdrawiam Cię serdecznie od Niego, od siebie także, i możesz
    sie pod tym postem podpisać. smile))

    Miriam
  • pabla 29.05.02, 12:54
    sceptyk napisał(a):

    > Miriam, a ja wlasciwie to tez bym chcial jakis wspolny komunikat z Toba wydac.
    > To musi byc przyjemne. Tyu sprawia wrazenie wielce zadowolonego. Czy masz
    > jakies propozycje tematyczne? Moze o futbolu cos? To teraz na czasie. Mam
    > nadzieje, ze uprzednie popelnienie jakiegos swinstwa nie jest warunkiem
    > koniecznym do uzyskania Twego wspolpodpisu.
    > uklony
    > sc-k

    No i jak zwykle s facetami, sceptyk, walczysz na kilku frontach? Mnie kcesz
    demilitarycośtam, a temczasem mażą sie Ciebie wspulne komunikanty?
    A jusz mi moja prababcia muwiła: Tylko rzołniesz dzieczynje nje skłamje.
    Jade na manewry.

  • krytyk 28.05.02, 22:53
    tyu napisał(a):

    > Ale jest to SPRAWA MIĘDZY NAMI - sprawa dawno miniona. Nieporozumienia związane
    > z nią zostały wyjaśnione. Kontynuacji wymiany myśli w taki sposób - nie było.


    • Aytor... Miriam... Perła
    tyu@poczta.gazeta.pl 14-05-2002 17:59

    Zaczne od „wejscia smoka”. Nie mojego. Miriam.
    Miriam pisze do Aytora:
    Mój Drogi, czy Ty nie masz umiaru, razem z Tyu? jak smiecie oboje interpretowac
    moje prywatne sprawy? Nie masz ani Ty, obrazasz mnie, ani Tyu za grosz taktu.

    Otóz pozwole sobie wyrazic odmienna opinie.
    Komentowac wolno WSZYSTKO - to Forum. Kwestia jest STYL, ale nie TEMAT. Nie
    widze nic zlego w dociekaniu, czemu Miriam byla tam, gdzie byla. Podobnie
    zreszta - nie widze nic zlego w tym, ZE tam byla. Zatem - wiecej spokoju.

    Poniewaz nie widze nic zlego w interpretowaniu cudzych spraw, czemu Z ZALOZENIA
    sluzy Forum, wiec nadal zamierzam to robic - dokladnie tyle razy, ile razy
    uznam to za wskazane.

    Od dawna cierpie na przypadlosc, która zmusza mnie do mówienia przyjaciolom
    prawdy w oczy. W ich interesie. Moze dlatego mam ich tylu, ilu mam, ale za to
    prawdziwych, potrafiacych to docenic.

    Nie ufam natomiast i nie zaufam ludziom, którzy - podejrzewajac mnie np. o
    kolportaz poufnych informacji - mszcza sie psujac mi dyskusje w moich watkach,
    slac obelzywe SMS-y i publicznie wyzywajac, np.od zlodziei. Potem, przekonawszy
    sie, ze nie mieli racji, przepraszaja i sa niezwykle mili. Nie chodzi o to, ze
    zywie gniew. Przeprosili - w porzadku. Chodzi o cos innego: o to, ze JUZ WIEM,
    ze mszczac sie - potrafia byc podli. Nie wierze, by stali sie inni w nastepnej
    takiej sprawie.
    Nie ufam tez i juz nie zaufam osobom, które nie potrafia miec wlasnego zdania
    opartego na faktach, a nie na emocjach. Które nie potrafia oceniac spraw nie
    mieszajac do tego osobistych sympatii lub antypatii. Które w swych opiniach i
    decyzjach miotaja sie od sciany do sciany, zaleznie od nastroju, czy podszeptu.
    I które, nie potrafiac poznac sie na ludziach, wciaz szukaja klakierów a nie
    przyjaciól - choc kiedys mialem nadzieje, ze moze byc inaczej. Moge im
    wspólczuc - dopóki nie pozbeda sie tej przypadlosci, beda bezlitosnie
    wykorzystywane. Ale ufac im nie moge.

    Podsumowujac zatem mój udzial w tej nieszczesnej sprawie:
    z calej trójki, która w niej uczestniczy (uczestniczyla?) - jedyna osoba,
    której ufam, jest Aytor, czyli Limak.

    tyu

    *********************************************

    ble, ble , ble Tyu,

    REPLAY
    **********************************************
    Otóz pozwole sobie wyrazic odmienna opinie.
    Komentowac wolno WSZYSTKO - to Forum. Kwestia jest STYL, ale nie TEMAT. Nie
    widze nic zlego w dociekaniu, czemu Miriam byla tam, gdzie byla. Podobnie
    zreszta - nie widze nic zlego w tym, ZE tam byla. Zatem - wiecej spokoju.

    Poniewaz nie widze nic zlego w interpretowaniu cudzych spraw, czemu Z ZALOZENIA
    sluzy Forum, wiec nadal zamierzam to robic - dokladnie tyle razy, ile razy
    uznam to za wskazane.

    ********************************

    cóż dodać, cóź ująć ????

    krytyk__
  • tyu 28.05.02, 23:02
    krytyk napisał, że tyu napisał:

    > Komentowac wolno WSZYSTKO - to Forum. Kwestia jest STYL, ale nie TEMAT. Nie
    > widze nic zlego w dociekaniu, czemu Miriam byla tam, gdzie byla. Podobnie
    > zreszta - nie widze nic zlego w tym, ZE tam byla. Zatem - wiecej spokoju.
    >
    > Poniewaz nie widze nic zlego w interpretowaniu cudzych spraw, czemu Z ZALOZENIA
    > sluzy Forum, wiec nadal zamierzam to robic - dokladnie tyle razy, ile razy
    > uznam to za wskazane.


    I dlatego, Maksiu, konsekwentnie, nie rugam bynajmniej przyjac.iela za to, czym
    się zajął - tylko PROSZĘ go o to, by zmienił temat. Ten temat, to sprawa między
    Miriam a mną - tak było, tak jest i tak będzie.
    O ile będzie. Myślę, że mimo uporu przyjac.iela i Twojego - nie.
    Dobrej nocy!
  • przyjaci.el 29.05.02, 16:02
    tyu napisał(a):

    >
    > I dlatego, Maksiu, konsekwentnie, nie rugam bynajmniej przyjac.iela za to, czym
    > się zajął - tylko PROSZĘ go o to, by zmienił temat. Ten temat, to sprawa między
    > Miriam a mną - tak było, tak jest i tak będzie.

    tyu napisal 9podaje za krytykiem):
    Poniewaz nie widze nic zlego w interpretowaniu cudzych spraw, czemu Z ZALOZENIA
    sluzy Forum, wiec nadal zamierzam to robic - dokladnie tyle razy, ile razy
    uznam to za wskazane.
    ***************************************

    no własnie Tyu. To SPRAWA miedzy toba a miriam, czyli CUDZA sprawa, i temu
    wlasnie sluzy forum, jak pisales. Nie powinno nikogo spotkac to co ciebie.
    Nie uwazasz? W sieci wszyscy wysylaja zdjecia i pisza rozne rzeczy osobiste.
    Nikt nie traktuje tego w Polsce jako molestowania ani pisania do agencji. To nie
    jest perwersja seksualna. Chodzi o cos innego. Wytlumacz mi to, gdyby doszlo do
    krotochwili co proponuje miriam.

    przyjaciel
  • tyu 29.05.02, 17:24
    przyjaci.el napisał(a):

    > tyu napisał(a):
    >
    > >
    > > I dlatego, Maksiu, konsekwentnie, nie rugam bynajmniej przyjac.iela za to,
    > > czym się zajął - tylko PROSZĘ go o to, by zmienił temat. Ten temat, to sprawa
    > > między Miriam a mną - tak było, tak jest i tak będzie.
    >
    > tyu napisal (podaje za krytykiem):
    > Poniewaz nie widze nic zlego w interpretowaniu cudzych spraw, czemu Z ZALOZENIA
    > sluzy Forum, wiec nadal zamierzam to robic - dokladnie tyle razy, ile razy
    > uznam to za wskazane.
    > ***************************************
    >
    > no własnie Tyu. To SPRAWA miedzy toba a miriam, czyli CUDZA sprawa, i temu
    > wlasnie sluzy forum, jak pisales. Nie powinno nikogo spotkac to co ciebie.
    > Nie uwazasz? W sieci wszyscy wysylaja zdjecia i pisza rozne rzeczy osobiste.
    > Nikt nie traktuje tego w Polsce jako molestowania ani pisania do agencji. To nie
    > jest perwersja seksualna. Chodzi o cos innego. Wytlumacz mi to, gdyby doszlo do
    > krotochwili co proponuje miriam.
    >
    > przyjaciel



    Skoro sobie życzysz, tłumaczę.

    1. Nie traktuję Twego wejścia, jako ataku na mnie, wczoraj zresztą dokładnie
    napisałeś o co (czy raczej - o kogo) Ci chodzi. A jednak.
    2. Nie traktuję tematu, który podjąłeś, jako tabu. Pozostaję konsekwentny w tym,
    co sam niedawno wytknąłem Miriam. A jednak.
    3. To, co podjąłeś, mógłbym - nieco złośliwie - uznać za "zemstę losu": skoro
    kiedyś ktoś potraktował nieładnie mnie (czego ma świadomość), to niech teraz sam
    odczuje, jak to boli. A jednak.

    A jednak - chodzi mi cały czas o to, że pewnych spraw nie należy wlec i wypominać
    w nieskończoność. To się stało - fakt, że publicznie - ale MIĘDZY NAMI. NAS już
    to nie dotyczy - to, co trzeba, wyjaśniliśmy sobie. DLA NAS to przeszłość.
    INNYCH, teoretycznie, mogłoby to dotyczyć - w tym sensie, że każdy może kiedyś
    zostać postawiony w podobnej sytuacji. Załóżmy, że to miałeś na uwadze.
    Ostrzegłeś więc innych, by uważali na to, co piszą i do kogo piszą. I wystarczy.

    Ale.
    Ale jestem głęboko przekonany, że był to PIERWSZY I OSTATNI post tego rodzaju w
    tym wykonaniu. Autorkę, mimo różnych dawnych zawirowań i napięć, wciąż lubię i
    uważam za swego przyjaciela (tak, przyjaciela - gdyż określenie "przyjaciółka"
    mogłoby wywołać skojarzenia zupełnie niewłaściwe). Tym bardziej więc nie chcę,
    aby moja osoba przyczyniała się do jej pognębiania.

    Nie zauważyłem poza tym żadnych zachęt ze strony Miriam do sugerowanych przez
    Ciebie "krotochwili" - cokolwiek miałoby znaczyć to słowo. Nasza korespondencja
    prywatna dotyczy spraw poważnych, a post, który cytujesz, też nie był żartem: był
    przykry i dla adresata, co wiem z autopsji, i dla autorki, co wiem od niej i mam
    powody, by jej wierzyć: pisała go, sama czując się sprowokowana, zraniona i
    zagrożona. Dopiero później wyjaśniło się, że bezpodstawnie. I to skończyło tę
    przykrą sprawę między nami.

    I właśnie dla tych wszystkich powodów chciałbym, by ostatecznie skończyła się
    również tu, gdzie się zaczęła, czyli na Forum GW. Rozumiesz mnie już?

    Pozdrawiam.
    tyu
  • pabla 27.05.02, 15:57

    > przyjaciel
    >
    > uważajcie na privy i fotki

    O własnie. Susznie.
    Ja nie byłam ostroszna i moją ufność wykoszystał wild. I to jak! A on nawet nie
    był moim naszeczonym, słowo ch-onoru. Moje fotki można teras oglondać na sieci.
    Wyobraszacie sobie? I jeszcze pisze, ze nie umię gotować. A to już kamstwo.
    KAMSTWO!!!!!



  • sceptyk 27.05.02, 23:56
    Alez Pabla, nie denerwuj sie. Na fotkach jestes calkiem w porzadku (jesli nie
    retuszowane). Albo nawet i zdziebko lepiej. Na Twoim miejscu bym to raczej
    potraktowal jak reklame. No popatrz na inne. A gotowanie w takiej sytuacji
    schodzi zdecydowanie na dalszy plan. To walor, powiedzialbym, drugorzedny. Choc
    nie do pogardzenia. A wiec, skoro umiesz... Moze mnie bys cos ugotowala? Ale
    tak jak z wildem - bez narzeczenstwa. I bez ciezkich sosow.
  • pabla 28.05.02, 13:39
    sceptyk napisał(a):

    > Alez Pabla, nie denerwuj sie. Na fotkach jestes calkiem w porzadku (jesli nie
    > retuszowane). Albo nawet i zdziebko lepiej. Na Twoim miejscu bym to raczej
    > potraktowal jak reklame. No popatrz na inne. A gotowanie w takiej sytuacji
    > schodzi zdecydowanie na dalszy plan. To walor, powiedzialbym, drugorzedny. Choc
    >
    > nie do pogardzenia. A wiec, skoro umiesz... Moze mnie bys cos ugotowala? Ale
    > tak jak z wildem - bez narzeczenstwa. I bez ciezkich sosow.



    Alesz scetyk, ja jestem spoko niesłyhanje, pełna kontrolka, czysz nie widać tego?
    Zdjontka prawje bes retuszu. Tylko o te ufnosc wykoszystaną biega. To jusz teras
    rzutuje na moj stosunek do menszczyzn. sad
    Cienszkje sosy mi szkodzą. Tak jak naszeczeństwo. Nje wjem czemu bo ja mam wjele
    pierwszozendnyh waloruf, w tym gotowanie. Mogłabym coś dla ciebje kiedyś, tak jak
    dla wilda, ale Ty tesz te militaria lubisz?



  • sceptyk 28.05.02, 15:38
    No to zesmy sie dogadali. Prawie. Bo jesli chodzi o moj stosunek do militarek
    to do konca nie jestem pewien jaki on jest. Pamietam, ze raz cos tam bylo z
    policjantka, ale dobrze juz sobie nie przypominam czy to bylo zblizenie
    mandatowe, czy innego rodzaju. A jesli to tylko moj fantazm? Musze sie
    zastanowic. A moze Ty, Pabla, sie zdemilitaryzujesz? Tak na oko, to bez munduru
    tez by Ci bylo do twarzy (oczywiscie jezeli fotki bez retuszu, ze powtorze).
  • pabla 29.05.02, 12:39
    sceptyk napisał(a):

    > No to zesmy sie dogadali. Prawie. Bo jesli chodzi o moj stosunek do militarek
    > to do konca nie jestem pewien jaki on jest. Pamietam, ze raz cos tam bylo z
    > policjantka, ale dobrze juz sobie nie przypominam czy to bylo zblizenie
    > mandatowe, czy innego rodzaju. A jesli to tylko moj fantazm? Musze sie
    > zastanowic. A moze Ty, Pabla, sie zdemilitaryzujesz? Tak na oko, to bez munduru
    >
    > tez by Ci bylo do twarzy (oczywiscie jezeli fotki bez retuszu, ze powtorze).


    No serjo, retuszek nje-wielki, dotyczy głównie Broni i ma na celu
    zdezorjentowanje wrogich wywjadowni.
    Mogę sprubować się zdemilitaryzowac ( jakie to trudne słowo, sceptyk, przestań),
    ale tesz nje wjem bo pszyzwyczajenje drugą naturą,wiadomo. Musiałabym mnieć silną
    montywancję. Ale ja mam ją dosyć często. wink
    Czy kcesz Kfjaty s Poligonu?
  • Gość: Perła IP: 212.160.135.* 27.05.02, 13:26
    Szanowny Panie Euromirze (skoro już jesteśmy na "Pan" oczywiście)

    Pozwolę sobie zauważyć, iz Forum dość luźnym medium jest. Wątki się powtarzają,
    odchodzą w ślepe zaułki, czasami następuje nagle zbieżność postów dawno, dawno
    temu napisanych. Jestem od początku tu i nie przypominam sobie aby dyskusja na
    jakimkolwiek wątku dotyczyła tylko sprawy głównej właśnie. Czasami poszczególne
    posty o wiele bardziej cenne są, niż temat poruszany właśnie.
    Sprawa o której napisałem była przeze mnie podnoszona kilkakrotnie w różnych
    sytuacjach. Nikt nigdy nie miał śmiałości podjąć tego tematu. Znając Pana
    (skoro już jesteśmy na "Pan" oczywiście) przenikliwe "pióro" miałem nadzieję,
    że rozwinie Pan tą wstydliwą dla prawa miedzynarodowego sprawę. Besztanie mnie
    i stawianie w kolejce oczekujących na własciwy pociag co najmniej nie
    zrozumieniem istoty tego medium jest.

    pozdrawiam Pana (skoro już jesteśmy na "Pan" oczywiście)

    Perła
  • Gość: EUROMIR IP: *.cm-upc.chello.se 27.05.02, 14:52
    Szanowny Panie,
    przyznaję, że Pańskie uwagi krytykujące odsunięcie "na kiedyś" kwesti zawartych w Pańskim poprzednim liście
    na pierwszy rzut oka wydają się słuszne i zasadne. Pańskie stwierdzenie, że wielokroć post pojedynczy
    wyżniejszym bywa, aniżeli cały wątek i dyskusja w nim zawarta - często odpowiada prawdzie.(Nie wykluczone,
    że tak właśnie ma się sprawa z Pańskim postem).
    Nie znaczy to jednak, iż nie powinniśmy dokładać starań, aby zachować jednak pewną, świadomą dyscyplinę
    rozmowy preferując utrzymanie tematu wątku, na torze głównym. (Choć jak wykazał to już kiedyś wieszcz
    J.Słowacki - impresje i dygresje, fabuły "Beniowskiego" nie wzbogacając, stworzyły formę wypowiedzi ciekawą,
    aczkolwiek wymagającej od czytelnika dużej ruchliwości intelektualnej, odrzucenia skostnienia myśli i form
    klasycystycznych w regułach dysputy).
    Przyznając więc w części rację Pańskiej argumentacji, proszę aby Pan zrozumiał i moją motywację, w
    niechętnym, może nawet nieco niegrzecznym i gburowatym potraktowaniu Pańskiej propozycji rozpatrzenia
    tematu, do którego zapewne w naszej wyrażnie stopniowanej, zajmującej i logicznie rozwijającej się dyspucie,
    kiedyś zapewne dojść musielibyśmy, gdyż jasnym jest, iż temat ten po analizie podstawowej dla nas w tej chwili i
    na obecnym etapie - kwestii indywidualnej identyfikacji narodowej, jest jednym - w konsekwencji logicznej - z tych
    oczekujących na rozmowę i analizę.

    Przyzna Pan przecie, iż anarchia jedynie zapanuje tu na Forum, gdy wątki jako regułę podziału tematycznego
    odrzucimy.
    Pańskie stwierdzenie, że nie rozumiem istoty Forum jako nowego, współczesnego medium jest z pewnością
    słuszne. Czemu ?
    Jestem człowiekiem już w wieku podeszłym, mało już fizycznie i umysłowo elastycznym. Pewnie dlatego
    (powodowany starczym wygodnictwem) nigdy nie starałem się widzieć internetu w kategoriach
    rewolucjonizujących wymianę poglądów. Może formę wymiany. Lecz nie jej sens. Sens i meritum rozmowy nie
    ulegają przecie zmianie tylko dlatego, iż wymieniamy myśli szybciej, a do dyskusji każdy może się dołączyć.

    Ponieważ nie jestem jednak dyktatorem tego wątku, ani nawet jego gospodarzem, a po prostu starym
    zdziwaczałym ramolem, tedy wiedząc, że nie mam żadnego prawa do zastosowania dyktatu - proponuję jedynie :
    - poczekajmy, być może pojawią się jeszcze głosy definiujące identyfikację.
    A jeśli nie ? - to wówczas dopiero (słabo do tematu przygotowani) zajmiemy się tezą, którą sformułował Pan
    nastąpująco :

    "Obywatel niemiecki mordujący 60 lat temu na terytorium Polski, obywateli
    polskich (no i co z tego, że pochodzenia żydowskiego?!), zamieszkały w USA
    zostaje wydany... państwu Izrael, które nota bene nie istniało gdy ów bandyta
    mordował właśnie. Czy to nie złamanie prawa jest? Wydaje mi się, że powinien
    wydany Polsce być, lub Niemcom gdyż mordował pod jurysdykcją państwa
    niemieckiego oczywiście. Chyba, że przyjmiemy za właściwe kryteria rasowe
    właśnie. "

    Zazdrosny o właściwą (Pańskiemu) młodemu wiekowi niecierpliwość - kreśli się :

    Euromir
  • Gość: ? IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 29.05.02, 11:41
    jak wyżej
  • Gość: BRAWO IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 04.06.02, 12:36
    Gość portalu: ? napisał(a):

    > jak wyżej

    Popieram ...i jeszcze PSIE GÓWNO

  • Gość: M_D IP: 195.116.167.* 27.05.02, 20:50
    stwierdzenie "Polacy to antysemici" jest z gruntu pozbawione sensu gdyz zaden
    naród nie ma przypisanego genetycznie stosunku do ludnosci pochodzenia
    izraelskiego. Szkoda ze trzeba takie banaly ciagle przypominac
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 28.05.02, 07:57
    Rzeczy gruntownie sensowne nie nadaja sie
    zupelnie do przygotowywania gruntu propagandowego
    czy to w celu zdominowania wiekszosci przez mniejszosc czy tez
    wysadzenia odszkodowania znacznej skali.

    Ale to trudno tu udowodnic, niestety.
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 28.05.02, 14:37
    Gość portalu: M_D napisał(a):

    > stwierdzenie "Polacy to antysemici" jest z gruntu pozbawione sensu gdyz zaden
    > naród nie ma przypisanego genetycznie stosunku do ludnosci pochodzenia
    > izraelskiego.

    A co powiesz o narodach "niegenetycznych", chyba że takie narody, jak np.
    amerykański, nie istnieją.
  • Gość: snajper IP: *.acn.waw.pl 28.05.02, 20:04
    Gość portalu: doku napisał(a):

    > Gość portalu: M_D napisał(a):
    >
    > > stwierdzenie "Polacy to antysemici" jest z gruntu pozbawione sensu gdyz zaden
    > > naród nie ma przypisanego genetycznie stosunku do ludnosci pochodzenia
    > > izraelskiego.
    >
    > A co powiesz o narodach "niegenetycznych", chyba że takie narody, jak np.
    > amerykański, nie istnieją.

    Ano właśnie. smile Czy istnieje naród szwajcarski ? A jugosławiański ? A
    holenderski ? A brytyjski ? A sudański ? A timorski ? A cejloński ? Można
    wyliczać at mortam defecatum.

    A wracając do tematu. Żadnej dużej grupie ludzi (narodowi, społeczeństwu) nie
    wolno przyczepiać etykietek.

    Pozdrawiam.
  • Gość: emilian IP: *.radom.net / 192.168.200.* 30.05.02, 18:10
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > Ano właśnie. smile Czy istnieje naród szwajcarski ? A jugosławiański ? A
    > holenderski ? A brytyjski ? A sudański ? A timorski ? A cejloński ? Można
    > wyliczać at mortam defecatum.

    A masz jakies watpliwosci?
    Tak, jak najbardziej, takie narody istnieja, moze z wyjatkiem jugoslowian i
    cejlonu bo w to sa konglomeraty kilku narodow.
    Ale jezeli ktos sie czuje rodowitym jugolem czy cejlonczykiem to co?
    Zabronilbys mu?

    Narodowosc nie oznacza przeciez jakichkolwiek rygorow genetycznych. O ile wiem to
    nie istnieje ani jeden taki narod na swiecie ktory dla zachowania swojej
    czystosci narodowosciowej chcialby sie parzyc w stosunkach kazirodczych. Powie ci
    to nawej patere Rydzyk.

    Powiedz konkretnie o co ci chodzi. Czy chcesz zanegowac istnienie narodu
    szwajcarskiego czy brytyjskiego? Czy tylko chesz komus udowodnic ze nie jest
    polakiem (juz byli tacy madrale na forum) bo polacy to mieszanka (tez mi
    odkrycie) wiec nie moga byc narodem ....


    pzdr
  • d_nutka 29.05.02, 10:04
    ????????????
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 29.05.02, 12:53
    Ma nie posiadac genu zdrady Polski.


  • Gość: anty IP: *.slupsk.tpnet.pl 28.05.02, 14:04
    Przyczyna a skutek.
    Płoną synagogi, odradza się antysemityzm ? (wolałbym użyć stwierdzenia iż rodzi
    się niechęć do Żydów) obniża się ich poczucie bezpieczeństwa widoczne także w
    Pańskiej wypowiedzi w tym wątku. Czy rzetelne szukanie przyczyn takiej sytuacji
    wpływa na jej pogorszenie? Takie domniemanie mam na podstawie Pańskich postów.
    Gdy zawór bezpieczeństwa gwiżdże czas raczej na obiżenie temperatury w kotle
    niźli uciszanie. A podstawą tego rzetelna informacja o stanie faktycznym.
    Skutki widzimy, patrzmy za przyczynami. Ci co to czynią (z maksymalną
    uczciwością i bezstronnością na jaką ich stać) sa najwięszymi przyjaciółmi
    Pańskiego bezpieczeństwa a także bezpieczeństwa nas wszystkich. Być może
    niepotrzebnie staram się to Panu uświadomić, na podstawie analizy postów wydało
    się to niezbędne.
    Pozdr anty
  • Gość: fan IP: *.zoi.elb.pl / 172.16.60.* 29.05.02, 08:28
    Witam grono nieorzyjaciół miriam-żmijki
    Fan
  • Gość: Azotox IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 08:58
    Dwaj wielcy adwokaci z Wilna, bracia Robinson, opracowali z końcem wojny w
    specjalnie założonym w NY Jewish Institute pionierskie teorie prawnicze:
    zbrodni wojennych, "guilt by association" ("winy przez sprzężenie"),
    odpowiedzialności narodu i następnych pokoleń.

    W uzupełnieniu tego sfałszowano na użytek pokazówek norymberskich zeznania o
    istnieniu komór gazowych i masowych egzekucji gazowaniem, oraz istnienie "planu
    eksterminacji" Żydów, któremu dano nazwę "Holocaust" światową kampanią
    propagandową w latach 70-tych, tj. w 30 lat po wojnie.

    Rewizjoniści historyczni demaskują te fałszerstwa Żydów i ich globalistyczne
    aspiracje.


    www.papurec.org/
    www.ihr.org/index.html
    pubweb.acns.nwu.edu/%7eabutz/
    www.noontidepress.com/index.html
    www.lebensraum.org/index.html
    www.hoffman-info.com/
    www.revisionism.com/
    codoh.com
    www.normanfinkelstein.com/
    www.blacksandjews.com/
    homepage.mac.com/lsf/
  • Gość: Lysol IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 09:00
    POSŁUCHAJMY DRUGIEJ STRONY
    66 pytań i odpowiedzi

    ▬1▬ Jakie dowody istnieją na to, że narodowi socjaliści Niemiec zabili sześć
    milionów Żydów?

    ■ Ż a d n e. Wszystko, co mamy, to powojenne zeznania przeważnie pojedyń-
    czych "ocaleńców". Zeznania te są sprzeczne i niewielu mówi, że byli świad-kami
    jakiegoś "gazowania". Nie ma współczesnych dokumentów czy twardych dowodów, np.
    krematoriów zdolnych do usunięcia milionów zwłok, usypisk po-piołów, "ludzkiego
    mydła", abażurów do lamp wykonanych z ludzkiej skóry i nie ma też
    demograficznych statystyk potwierdzających istnienie "planu zagłady".

    ▬2▬ Jakie dowody istnieją na to, że Żydzi nie byli eksterminowani przez Niemców?

    ■ Kolosalne badania sądowe, demograficzne, analityczne i porównawcze udo-
    wodniły nierealność liczby "sześciu milionów". Powtarzanie tej liczby jest
    nieod-powiedzialnym wyolbrzymieniem.

    ▬3▬ Czy Simon Wiesenthal stwierdził na piśmie, że "nie było obozów zagłady na
    ziemi niemieckiej "?

    ■ Tak. Osławiany "łowca nazistów" stwierdził to w "Stars and Stripes" z 24
    stycznia 1993. On również twierdził, że "gazowanie" Żydów miało miejsce... w
    Polsce.

    ▬4▬ Jeżeli Dachau znajdowało się w Niemczech i nawet Wiesenthal stwier-dził, że
    to nie był obóz zagłady, to dlaczego wielu amerykańskich weteranów wojny
    powiada, że to był obóz zagłady?

    ■ Po zajęciu Dachau przez Aliantów oprowadzano żołnierzy po obozie i pokazywano
    im budynek rzekomo będący "komorą gazową". Media informacji powszechnie
    kontynuują rozpowszechnianie fałszywej pogłoski, że Dachau był
    obozem "gazowania".

    ▬5▬ Co zaś o Oświęcimiu? Czy istnieją dowody na to, że tam istniały komory
    gazowe używane do zabijania ludzi?

    ■ Nie. W 1948 jedno pomieszczenie zostało "zrekonstruowane" przez czerwo-nych
    Polaków tak, aby ono wyglądało na "komorę gazową". Zdemaskował to brytyjski
    historyk David Irving, wyszperawszy dokumenty. Inżynier Fred Leuchter, czołowy
    ekspert konstrukcji komór gazowych dla skazańców w USA, zbadał po upadku
    komunizmu wskazywane instalacje i orzekł: twierdzenie jakoby instalacje te były
    lub mogły być użyte do egzekucji jest "absurdem". Inni eksperci stwierdzili to
    samo.

    ▬6▬ Jeżeli Oświęcim nie był "obozem śmierci", to jakie było jego przezna-
    czenie?

    ■ Był on centrum internowania stanowiąc część gigantycznego rejonu produkcji
    paliwa syntetycznego. Więźniowie byli siłą roboczą.

    ▬7▬ Kto założył pierwsze obozy koncentracyjne?

    ■ Brytyjczycy podczas Boer War (1899-1902) w Południowej Afryce. Oni sami
    nazywali je concentration camps. Brytyjczycy trzymali tam kobiety i dzieci
    Afrykanerów. Około 30.000 zmarło w tym piekle na ziemi, które było okrop-
    niejsze od niemieckich obozów koncentracyjnych Drugiej Wojny Światowej.

    ▬8▬ Czym różniły się niemieckie obozy koncentracyjne od amerykańskich
    obozów "przemieszczenia" ("relocation" camps), w których Japończycy-Amery-kanie
    byli internowani podczas II. Wojny Światowej?

    ■ Jedyną istotną róznicą było to, że podstawą internowania osób przez Niem-ców
    było rzeczywiste lub podejrzane zagrożenie niemieckiego wysiłku wojen-nego,
    podczas gdy administracja Roosevelta internowała własnych obywateli wyłącznie
    na podstawie rasy.

    ▬9▬ Dlaczego rząd niemiecki internował Żydów w obozach?

    ■ Rząd uważał Żydów za bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa narodowe-go. (W
    1917 Żydzi przeprowadzili w Rosji bolszewicki pucz nazywany rewolucją; w 1918
    próbowali go w Niemczech; w 1920 Żyd Trocki wyruszył z Armią Czer-woną na
    zajęcie Niemiec, powstrzymany przez przedmurze chrześcijaństwa, Polskę, w
    Cudzie Nad Wisłą; w 1933 Żydzi wypowiedzieli Niemcom wojnę i założyli handlową
    blokadę w świecie; itd.) Jednak nie tylko Żydzi, lecz Niemcy i wszystkie osoby
    utożsamiane z ryzykiem bezpieczeństwa były zagrożone internowaniem.

    ▬10▬ Jakie wrogie kroki podjęło żydostwo światowe przeciwko Niemcom już w 1933
    roku?

    ■ W marcu 1933 międzynarodowe żydostwo wypowiedziało Niemcom wojnę i zaczęło
    bojkot towarów niemieckich, który w 1939 całkowicie zdławil eksport niemiecki.

    ***** c.d. poniżej *****

    SKOPIUJ - PODAJ DALEJ - OPOWIEDZ ZNAJOMEMU

  • Gość: Lysol IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 09:02
    ▬11▬ Czy Żydzi całego świata "wypowiedzieli wojnę Niemcom"?
    ■ Tak. Doniosły o tym gazety w całym świecie, np. 24 marca 1933 roku London
    Daily Express umieścił tekst wypowiedzenia na pierwszej stronie pod wielkimi
    literami: "Judea wypowiada wojnę Niemcom".

    ▬12▬ Było to przed czy po tym jak zaczęły się pogłoski o "obozach śmierci"?
    ■ Było to na lata przed pojawieniem się radiowej dywersji wiadomościami
    o "obozach śmierci", które zaczęto rozgłaszać dopiero w 1941-1942.

    ▬13▬ Któremu narodowi przypada palma pierwszeństwa w masowym zabija-niu cywilów
    bombardowaniem?
    ■ Brytyjczykom - 11 maja 1940 roku.

    ▬14▬ Ile "komór gazowych" znajdowało się w Oświęcimiu?
    ■ Ani jedna.

    ▬15▬ Ilu Żydów żyło na terenach zajętych przez Niemców podczas wojny?
    Mniej niż sześć milionów.

    ▬16▬ Jeżeli europejscy Żydzi nie zostali zgładzeni przez narodowych socjali-
    stów, to co stało się z nimi?
    ■ Setki tysięcy, przypuszczalnie półtora miliona, zmarło z różnych przyczyn.
    Część emigrowała do Palestyny, Stanów Zjednoczonych i innych krajów. Po wojnie
    były miliony Żydów w Europie, ale ich masy wywędrowały.

    ▬17▬ Ilu Żydów uciekło lub zostało ewakuowanych w głąb Związku Sowieckiego?
    ■ Ponad dwa miliony uciekło lub zostało ewakuowanych przez Sowietów w latach
    1941-1942. Ci więc nigdy nie dostali się pod okupację niemiecką.

    ▬18▬ Ilu Żydów emigrowało z Europy przed wojną, plasując się poza zasięgiem
    Niemiec?
    ■ Może z milion (nie włączając tych wchłoniętych przez Sowietów).

    ▬19▬ Skoro Oświęcim nie był obozem zagłady, to dlaczego jego komendant, Rudolf
    Höss, zeznal, że był?
    ■ Dlatego, że brytyjska policja wojskowa torturowała Hössa. Wyjawił to później
    jeden z "rozpytujących" go oficerów dochodzeniowych.

    ▬20▬ Czy istnieją dowody na rutynę Amerykanów, Brytyjczyków i Sowietów w
    wymuszaniu "wyznań" od więźniów torturami na potrzeby procesów pokazo-wych w
    Norymberdze i gdzie indziej?
    ■ Tak. Tortury były powszechnie stosowane dla fabrykacji fałszywych "dowo-dów"
    dla pokazowych procesów norymberskich i innych powojennych niesław-nych
    procesów "zbrodni wojennych".

    ▬21▬ Jakie korzyści przyniosi Żydom opowieść o "Holocauście" obecnie?
    ■ Pomaga ona chronić Żydów jako grupę od krytycyzmu. Jako swego rodzaju świecka
    religia napędza ona Żydów strachem przed gojami do podporzad-kowania się ich
    przywódcom, zbierania pieniędzy i uzasadniania "pomocy" dla Izraela i Żydów z
    Sowietów.

    ▬22▬ Jakie korzyści przynosi ona Izraelowi?
    ■ Uzasadnia ona miliardy dolarów na "reparacje" wypłacane po dziś dzień przez
    Niemcy Izraelowi i wielu indywidualnym "ocaleńcom". Używana ona jest przez
    syjonistyczno-izraelskie lobby dla dyktowania proizraelskiej polityki
    zagranicznej USA na Bliskom Wschodzie i wymuszania od amerykańskich podatników
    płacenia Izraelowi "pomocy" wynoszącej miliardy dolarów rocznie.

    ▬23▬ Jaki użytek czyni z niej chrześcijańskie duchowieństwo?
    ■ Ono ślepo i usłużnie kojarzy "Holocaust" z prześladowaniami prawdziwych Żydów
    ze Starego Testamentu, chociaż dzisiejsi "wybrańcy", nazywający siebie Żydami,
    wymyslili mit o prześladowaniu, by zbić kasę na gojach i zawładnąć światem.

    ▬24▬ Jakie korzyści przynosiła ona Żydo-Sowietom?
    ■ Odwracała uwagę od sowieckiego zagrażania wojną, największego w historii
    ludobójstwa, okrucieństw wobec opozycji i ujarzmienia narodów przed, podczas i
    po II. Wojnie Światowej.

    ▬25▬ Jakie korzyści przynosi ona Wielkiej Brytanii?
    ■ Te same co przynosiła Sowietom.

    ▬26▬ Czy istnieje chociażby jeden dowód na to, że Hitler wydal rozkaz ekster-
    minacji Żydów?
    ■ Nie.
    ▬27▬ Jakiego gazu używano w obozach niemieckich w okresie wojny?
    ■ Gaz wodorocjankowy z cyklonu B, tj. komercyjny środek do dezynfekcji (na
    bakterie) i dezynsekcji (na robactwo) stosowany w całej Europie. Ten sam,
    którym wykadzano hale gimnastyczne szkół, sale estradowe i inne schroniska
    zatłoczone przez uciekinierów niemieckich ze wschodu z końcem wojny. Wojenna
    generacja Polaków to pamięta.
    ▬28▬ W jakim celu produkowano cyklon B?
    ■ Dla tępienia bakterii i rozsadników tyfusu: pcheł i innego robactwa w odzieży
    i pomieszczeniach przez
    wykadzenie.


    ▬29▬ Czy byl to produkt odpowiedni do masowej eksterminacji?
    ■ Nie. Gdyby narodowi socjaliści chcieli truć ludzi gazem, użyliby wiele
    efektyw-niejsze, tańsze i poręczniejsze produkty. Mieli ich cały arsenał w
    magazynach. Cyklon odkadza powoli. Jego procedura jest skomplikowana, wymaga
    noszenia masek przeciwgazowych i zatrudnienia wyszkolonych i licencjonowanych
    tech-ników a nie przypadkowo dobranych więźniów.
    ***** c.d. poniżej *****
  • Gość: Lysol IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 09:03
    ▬30▬ Ile czasu potrzeba na przewietrzenie pomieszczeń po odkadzeniu cyklonem B?
    ■ Normalnie około 20 godzin.
    ▬31▬ Komendant Oświęcimia Höss "zeznał", że jego ludzie wchodzili do "komór
    gazowych", żeby usunąć zwłoki w dziesięc minut po śmierci ofiar. Jak można to
    wytłumaczyć?
    ■ Tego wytłumaczyć się nie da. Gdyby oni uczynili jak ponoć miał powiedzieć
    Höss, to spotkałby ich ten sam los co "zagazowanych".
    ▬32▬ Höss powiedzial w swoim "zeznaniu", że jego ludzie palili papierosy, gdy
    wyciągali zwłoki z komór gazowych w dziesięc minut po gazowaniu. Czyż cyklon B
    nie jest wybuchowy?
    ■ Tak. Wyznanie Hössa jest oczywiście fałszywe.
    ▬33▬ Jaka dokładnie była procedura, którą narodowi socjaliści rzekomo używali
    by eksterminować Żydów?
    ■ W opowiadaniach "świadków" lista metod, którymi rzekomo miano uśmiercić
    miliony osób, rozciąga się od wrzucania kanistrów przez otwór w suficie, lub
    wpuszczania gazu rurami do pryszniców po "komory parowe" i "elektryzującą"
    maszynerię.
    ▬34▬ Jak można było utrzymać w tajemnicy program eksterminaji przed tymi,
    którzy byli wyznaczeni na zabicie?
    ■ Nie można by było utrzymać go w tajemnicy, co także dowodzi, że nie było
    gazowania. Opowieści o eksterminacji rozpuściła aliancka propaganda radiowa
    mająca na celu zastraszenie ludności komunikatami o okrucieństwach.
    ▬35▬ Skoro Żydzi wyznaczeni na egzekucję wiedzieli zawczasu o swoim losie, to
    dlaczego oni współdzialali z Niemcami bez oporu?
    ■ Oni nie organizowali ruchu oporu, ponieważ nie wierzyli, by istniał zamiar
    masowego zgładzenia ich.
    ▬36▬ Ilu mniejwięcej Żydów zmarło w obozach koncentracyjnych?
    ■ Z kompetentnych szacowań wynika, że 300.000 do 500.000.
    ▬37▬ Jak oni zmarli?
    ■ Glównie od epidemii tyfusu, które siały spustoszenie w niszczonej wojną
    Europie, jak i od głodu i braku lekarstw podczas ostatnich miesięcy konfliktu,
    gdy wszystkie drogi i koleje były zbombardowane przez Aliantów.
    ▬38▬ Co to jest tyfus?
    Choroba ta pojawia się zwykle tam, gdzie wiele ludzi jest ściesnionych w niesa-
    nitarnych warunkach. Przenoszą ją wszy gnieżdzące się we włosach i odzieży.
    ■ Ironiczna wymowę ma fakt, że gdyby Niemcy dowieźli więcej cyklonu B, wię-cej
    Żydów przetrwałoby obozy.
    ▬39▬ Jaka jest różnica między sześcioma milionami a 300.000 Żydów zmar-łych
    podczas II. Wojny Światowej?
    ■ 5.700.000.
    ▬40▬ Niektórzy ocaleńcy z "obozów śmierci" powiadają, że widzieli, jak zwłoki
    wrzucano do dołów i palono. Ile paliwa trzebaby na to żuzyć?
    ■ O wiele więcej aniżeli było w zasięgu Niemców. Podczas wojny Niemcy cierpieli
    na brak paliwa. Było ono reglamentowane i każdy musiał się stosować do akcji
    oszczędzania. Nadmierne zużycie symbolizował "Kohlenklau" ("złodziej węgla")
    malowany na murach, w gazetach, przypominany w radio i w kinach. Ciężarówki
    napędzano Holtzgas-em (gazem z drewna). Nowoczesne myśliwce odrzutowe nie mogły
    startować przeciwko bombowcom, bo zużywały za wiele benzyny. Admirał Doenitz
    nie wysłał okrętów po uciekinierów z Prus i Pomorza, bo flocie brakowało paliwa.
    ▬41▬ Czy zwłoki mogą palić się w dołach?
    ■ Nie. Nie jest możliwym, aby ludzkie zwłoki mogły być całkowicie zdezintegro-
    wane przez płomienie w dołach, a to głównie z braku dostępu tlenu.
    ▬42▬ Bezkrytyczni historycy holocaustu twierdzą, że narodowi socjaliści mogli
    kremować zwłoki w dziesięciu minutach. Ile czasu wymaga spalenie jednych zwłok
    wedlug ekspertów obsługi krematoriów?
    ■ Około półtora godziny, lecz większe kości wymagają dodatkowego procesu.
    ▬43▬ Dlaczego niemieckie obozy koncentracyjne miały piece krematoryjne?
    Aby zadysponować zwłokami zmarłych więźniów w sposób efektywny i sanitarny.
    ▬44▬ Przypuść, że wszystkie krematoria we wszystkich obozach na terenach
    niemieckich pracowały ze stuprocentową wydajnością przez cały okres ich
    istnienia podczas wojny, to ile zwłok mogłyby one skremować ?
    ■ Około 430.600.
    ▬45▬ Czy piec krematoryjny może funkcjonować przez 100 procent czasu?
    ■ Nie. Przeważnie poniżej pięćdziesięciu procent na dobę (krócej niż 12 godzin
    na dzień). Przy intensywnym użyciu piece krematoryjne muszą być czyszczone
    dokładnie i regularnie.
    ▬46▬ Ile popiołu zostaje po skremowanych zwłokach?
    ■ Po zmieleniu kości mniejwięcej pełne pudełko do butów.
    ▬47▬ Jeśli narodowi socjaliści skremowali sześć milionów ludzi, to co stało się
    z popiołami?
    ■ Otóż to wciąż pozostaje do "wyjaśnienia". Sześć milionów zwłok pozostawi-loby
    wiele ton popiołu, lecz nie ma śladu nawet po małych wysypiskach.
    ▬48▬ Czy alianckie, wojenne, lotnicze zdjęcia zwiadowcze Oświęcimia (zro-bione
    podczas okresu rzekomo maksymalnego działania "komór gazowych" i krematoriów)
    wykazują dowody eksterminacji?
    ■ Nie, wręcz przeciwnie, zdjęcia nie pokazują nawet kurzawki, a co dopiero
    wielkich dymów, które - wedlug teoretyków "Holocaustu" - miały ciągle unosić
    się nad obozem. Nie ma też na tych zdjęciach "otwartych dołów", gdzie by palo-
    no zwłoki.
    ▬49▬ Jakie było główne postanowienie niemieckiego "Prawa Norymberskiego" z 1935
    roku?
    ■ Zabraniało ono małżeństw i seksualnego obcowania Niemców z Żydami, prawo
    podobne do obecnego prawa w Izraelu.
    ▬50▬ Czy zaistnial precedens Prawa Norymberskiego w Stanach Zjednoczo-nych?
    Lata przed Trzecią Rzeszą Hitlera większość stanów USA zabraniała mał-żeństw
    między osobami o różnych rasach.
    ***** c.d.poniżej *****

  • Gość: Lysol IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 29.05.02, 09:04
    c.d. 66 pytań i odpowiedzi
    ▬51▬ O czym raportował Międzynarodowy Czerwony Krzyż w kwestii "Holocaustu"?
    ■ W oficjalnym raporcie z wizyty delegacji MCK w Oświęcimiu we wrześniu 1944
    czytamy, że internowanym dostarczano paczki i że pogłosek o komorach gazowych
    nie potwierdzono.
    ▬52▬ Jaka była rola Watykanu podczas gdy sześć milionów Żydów rzekomo
    eksterminowano?
    ■ Gdyby istniał plan eksterminacji, Watykan z pewnością byłby w stanie dowie-
    dzieć się o tym. Ale że takiego planu nie bylo, Watykan nie mógł wypowiadać się
    przeciwko temu, czego nie było.
    ▬53▬ Jaki dowód istnieje na to, ze Hitler wiedział o będacym w realizacji
    PROGRAMIE eksterminacji?
    ■ Żaden.
    ▬54▬ Czy Syjoniści kolaborowali z Nazistami?
    ■ Już w 1933 roku rząd Hitlera podpisał umowę z Syjonistami zezwalającą Żydom
    na emigrację z Niemiec do Palestyny i zabranie z soba wielkich sum kapitału.
    ▬55▬ Jak zmarła Anna Frank?
    ■ Przetrwawszy internowanie w Oświęcimiu, zaraziła się tyfusem w Bergen-Belsen
    na kilka tygodni przed końcem wojny. Ona nie była zagazowana.
    ▬56▬ Czy pamiętnik Anny Frank jest prawdziwy?
    ■ Nie. Dowody skompilowane przez filologa francuskiego, dra Roberta Faurissona,
    wykazały, że jest to literackie fałszerstwo. [Stąd wziął się dowcip, że zostały
    one napisane długopisem.]
    ▬57▬ Co można stwierdzić o znanych fotografiach i zdjęciach filmowych wyko-
    nanych w wyzwolonych niemieckich obozach ukazujących sterty wychudzonych zwłok?
    Czy są one sfalszowane?
    ■ Fotografie można sfałszować, ale o wiele łatwiej dodać do nich zwodnicze
    podpisy i komentarze do odpowiednio zestawionych zdjęć lub sklejonych kawałków
    filmu.
    [ Za „żydokomuny" Polacy potrafili łatwo oprzeć się propagandzie, np. nazy-
    wając stalinowskie gazetki ścienne: "pic i fotomontaż", natomiast
    politructwo "holocaustowe" jest oparte na doświadczeniach i naukach armii
    psychologów, socjologów i speców od psychotechnicznych sposobów oddziaływania
    na masy społeczeństw. ]
    Sterty wychudzonych zwłok nie dowodzą, że ci ludzie zostali "zagazowani" lub
    umyślnie wygłodzeni. Byli oni tragicznymi ofiarami szerzących się epidemii lub
    wygłodzenia spowodowanych brakiem dowozu żywności i lekarstw do obozów z końcem
    wojny.
    ▬58▬ Kto wynalazł nazwę: "genocide" ?
    ■ Raphael Lemkin, Żyd w Polsce, w książce wydanej w 1944 roku.
    ▬59▬ Czy takie filmy jak "Schindler's List" lub "Winds of War" są dokumentami?
    ■ Nie. Takie filmy są udramatyzowaną fikcją luźno i dowolnie związaną z histo-
    rią. Niestety, zbyt wiele ludzi daje się pasywnie i bezkrytycznie unieść
    rozrywko-wej części przeżycia w ciemnicy kinowej, popadając w „limbo” i biorąc
    spreparo-waną iluzję za lustrzane odbicie historii. [ Podczas okupacji
    niemieckiej warsza-wianie ukuli hasło: "Tylko świnie siedzą w kinie". ]
    ▬60▬ Ile książek zaprzeczyło niektórym aspektom standardowego mitu "holo-
    caustowego"?
    ■ Tuziny. Liczba ich rośnie. [W roku 1996.]
    ▬61▬ Co stało się, gdy Institute for Historical Review zaoferowal $50.000 temu
    kto udowodni, że Żydzi byli gazowani w Oświęcimiu?
    ■ Nikt nie przedstawił żadnego dowodu na tą ofertę, lecz były oświęcimski inter-
    nowany Mel Mermelstein wytoczył proces przeciwko Instytutowi z roszczeniem o 17
    milionów dolarów. Żyd ten utrzymywał, iż oferta nagrody sprowadziła nań
    bezsenność, na czym ucierpiały jego geszefta i stanowiła ona "obelżywe za-
    przeczenie bezspornego faktu" [ "injurious denial of established fact" ].
    ▬62▬ A co o nazywaniu antysemitami i neonazistami tych, co ośmielają się
    powątpiewać w "holocaustowe" opowieści?
    ■ Nie istnieje merytoryczna współzależność między zaprzeczaniem "holocau-
    stowych" opowieści a "antysemityzmem" czy "neonazizmem". Szkalowania uży-wa
    się, gdy trzeba odwrócić uwagę od faktów i rzetelnych argumentów. (Najlep-sza
    obrona to atak.) Naukowcy, badacze, którzy zaprzeczają opowieściom "ho-
    locaustowym" są ludźmi wszelakich przekonań, o różnym etniczno-religijnym
    pochodzeniu, włącznie z żydowskim. Nb.: coraz więcej akademików żydowskich
    przyznaje o t w a r c i e, że nie ma dowodów na "holocaustowe" opowiesci.
    ▬63▬ Co stało się z historykami "rewizjonistycznymi", którzy poddali w wątpli-
    wość "holocaustowe" opowieści?
    ■ Poddano ich kampanii oszczerstw i pomówień, pozbawiono emerytur, znisz-czono
    ich dobytek lub pobito.
    ▬64▬ Czy Institute for Historical Review ucierpiał z powodu aktów zemsty za
    jego usiłowania utrzymania prawa wolności słowa i wolności nauki?
    ■ Instytut zostal zbombardowany trzy razy. Raz zostal całkowicie zniszczony
    przez kryminalne podpalenie. Wielokrotnie grożono pracownikom przez telefon
    zabójstwem. W mediach stosunek do Instytutu jest generalnie wrogi.
    ▬65▬ Dlaczego jest tak mało wzmianek w mediach o rewizjonistycznych badaniach
    historycznych?
    ■ Ze względów politycznych Establishment nie chce dopuścic do dogłębnej dys-
    kusji o faktach dotyczących "holocaustowych" opowieści.
    ▬66▬ Gdzie można dowiedzieć się więcej o "drugiej stronie" opowieści
    o "Holocauście" i o faktach dotyczących innych aspektów II. Wojny Światowej?
    ■ Institute for Historical Review, P. O. Box 2739, Newport Beach, CA 92659, USA
    kolportuje różne książki, broszury, kasety audio i video na ważne tematy
    historyczne. Zamów katalog, który w roku 1996 kosztował tam $3.

    Tłumaczenie z angielskiego: Zbigniew Przemuski
    SKOPIUJ - PODAJ DALEJ - OPOWIEDZ ZNAJOMEMU
  • Gość: EURO IP: *.liwest.at 29.05.02, 09:40
  • pabla 29.05.02, 13:06
    F kaszdym razie lepiej sie o nich czyta.
    Ja s prawdziwą pszyjemnoscią pszeczytałam posty o tym drobnym nieporozumnjenju
    zakohanyh. Pszyjacielu, czy nie wiesz co to miłość? Czepjasz się jak stare
    pszescieradło, albo co gorszego. Jak się kocha to sie czasem szaleje, tłucze
    tależe i po tważy. Ja tesz czasem sie wsciekam, ale tylko jak sie robi nudno, nje
    ćwierkanje cały czas, tylko cos dla odmjany. To czasem jedyny sposub. Sprawdz sam
    pszy okazji. smile
  • perla_ 29.05.02, 21:05
    pabla napisał(a):

    > F kaszdym razie lepiej sie o nich czyta.
    > Ja s prawdziwą pszyjemnoscią pszeczytałam posty o tym drobnym nieporozumnjenju
    > zakohanyh. Pszyjacielu, czy nie wiesz co to miłość? Czepjasz się jak stare
    > pszescieradło, albo co gorszego. Jak się kocha to sie czasem szaleje, tłucze
    > tależe i po tważy. Ja tesz czasem sie wsciekam, ale tylko jak sie robi nudno, n
    > je
    > ćwierkanje cały czas, tylko cos dla odmjany. To czasem jedyny sposub. Sprawdz s
    > am
    > pszy okazji. smile

    Droga Pablo! Jako kobieta jesteś wyjątkowo mało zorientowana właśnie. Na forum
    tym oczywiście. Jeżeli chodzi o zakochanych, to ja i Miriam znaną parą tu
    jesteśmy. Ukoronowani przez forum to.A Tyu naszym Przyjacielem jest.

    pozdrawiam serdecznie

    Perła
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.02, 21:56
    perla_ napisał(a):

    > Droga Pablo! Jako kobieta jesteś wyjątkowo mało zorientowana właśnie. Na forum
    > tym oczywiście. Jeżeli chodzi o zakochanych, to ja i Miriam znaną parą tu
    > jesteśmy. Ukoronowani przez forum to.A Tyu naszym Przyjacielem jest.
    >
    > pozdrawiam serdecznie
    >
    > Perła

    Hej Perła, sto lat się nie widzieliśmy chyba?
    To wszystko prawda co piszesz. Ukoronowani. Na tym forum oczywiściesmile))
    Heeeeeeeeej! Forumowicze, co to czytacie i Ci, którzy nas znają i nie znają!!!!
    Jesteśmy parą dla Was z Perłą? Czy nie?! ODPOWIEDZCIE. Co Wam szkodzismile))


    Perła, pozdrawiam Cię z deszczem, bo u nas pada.

    Miriam
  • tyu 30.05.02, 10:56
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > perla_ napisał(a):
    >
    > > Droga Pablo! Jako kobieta jesteś wyjątkowo mało zorientowana właśnie. Na
    > > forum tym oczywiście. Jeżeli chodzi o zakochanych, to ja i Miriam znaną parą
    > > tu jesteśmy. Ukoronowani przez forum to.A Tyu naszym Przyjacielem jest.
    > >
    > > pozdrawiam serdecznie
    > >
    > > Perła
    >
    >
    > Hej Perła, sto lat się nie widzieliśmy chyba?
    > To wszystko prawda co piszesz. Ukoronowani. Na tym forum oczywiściesmile))
    > Heeeeeeeeej! Forumowicze, co to czytacie i Ci, którzy nas znają i nie znają!!!!
    >
    > Jesteśmy parą dla Was z Perłą? Czy nie?! ODPOWIEDZCIE. Co Wam szkodzismile))
    >
    > Perła, pozdrawiam Cię z deszczem, bo u nas pada.
    >
    > Miriam



    Hej, Miriam, Perła, sto lat się nie widzieliśmy chyba?

    Perło!
    To miłe, co piszesz w ostatnim zdaniu. Zwłaszcza po tym, co ja napisałem
    kilkanascie dni temu, a co zacytował Krytyk w swym poscie:
    "LIST TYU DO ??? TYU !!!!!!!! krytyk, 28-05-2002 22:53

    To fakt, że nikomu nie życzę źle i w tym sensie jestem przyjacielem całego
    świata, bez wyjątków. Twoim też.


    Miriam!
    O Tobie, do Ciebie - a nawet wspólnie z Tobą - pisałem w ostatnich dniach już
    tyle...
    Ale, niestety, w sprawie, którą tutaj podnosisz, muszę Cię trochę zmartwić. Zbyt
    krótko przebywam na Forum, by w tej sprawie cokolwiek mniemać, albo nie mniemać.
    Może poza ukoronowaniem: DLA MNIE jesteś i pozostaniesz Księżniczką, ale z
    powodów zupełnie innych, niż wymieniony tutaj.

    Na pociechę mogę tylko donieść, że u mnie też pada.

    tyu
  • Gość: Perła IP: 212.160.135.* 01.06.02, 15:38
    tyu napisał(a):

    >
    > Miriam!
    > O Tobie, do Ciebie - a nawet wspólnie z Tobą - pisałem w ostatnich dniach już
    > tyle...
    > Ale, niestety, w sprawie, którą tutaj podnosisz, muszę Cię trochę zmartwić. Zby
    > t
    > krótko przebywam na Forum, by w tej sprawie cokolwiek mniemać, albo nie mniemać
    > .
    > Może poza ukoronowaniem: DLA MNIE jesteś i pozostaniesz Księżniczką, ale z
    > powodów zupełnie innych, niż wymieniony tutaj.
    >
    > Na pociechę mogę tylko donieść, że u mnie też pada.
    >
    > tyu

    Tyu, dajesz czadu jak nikt. Może Ty Księciem (Małym) jesteś? W żabę zaczarowanym
    oczywiście. Nie wierz w to. To tylko w bajkach jest.

    pozdrawiam rozbawiony jak nigdy

    Perła
  • tyu 01.06.02, 16:21
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > tyu napisał(a):
    >
    > >
    > > Miriam!
    > > O Tobie, do Ciebie - a nawet wspólnie z Tobą - pisałem w ostatnich dniach już
    > > tyle...
    > > Ale, niestety, w sprawie, którą tutaj podnosisz, muszę Cię trochę zmartwić.
    > > Zbyt krótko przebywam na Forum, by w tej sprawie cokolwiek mniemać, albo nie
    > > mniemać.
    > > Może poza ukoronowaniem: DLA MNIE jesteś i pozostaniesz Księżniczką, ale z
    > > powodów zupełnie innych, niż wymieniony tutaj.
    > >
    > > Na pociechę mogę tylko donieść, że u mnie też pada.
    > >
    > > tyu
    >
    > Tyu, dajesz czadu jak nikt. Może Ty Księciem (Małym) jesteś? W żabę zaczaro
    > wanym oczywiście. Nie wierz w to. To tylko w bajkach jest.
    >
    > pozdrawiam rozbawiony jak nigdy
    >
    > Perła



    Rozumiem, że u Ciebie nie pada?
    Faktycznie - to zabawne!
  • Gość: Perła IP: 212.160.135.* 03.06.02, 15:42
    tyu napisał(a):

    > Gość portalu: Perła napisał(a):
    >
    > > tyu napisał(a):
    > >
    > > >
    > > > Miriam!
    > > > O Tobie, do Ciebie - a nawet wspólnie z Tobą - pisałem w ostatnich dn
    > iach już
    > > > tyle...
    > > > Ale, niestety, w sprawie, którą tutaj podnosisz, muszę Cię trochę zma
    > rtwić.
    > > > Zbyt krótko przebywam na Forum, by w tej sprawie cokolwiek mniemać, a
    > lbo nie
    > > > mniemać.
    > > > Może poza ukoronowaniem: DLA MNIE jesteś i pozostaniesz Księżniczką,
    > ale z
    > > > powodów zupełnie innych, niż wymieniony tutaj.
    > > >
    > > > Na pociechę mogę tylko donieść, że u mnie też pada.
    > > >
    > > > tyu
    > >
    > > Tyu, dajesz czadu jak nikt. Może Ty Księciem (Małym) jesteś? W żabę zaczar
    > o
    > > wanym oczywiście. Nie wierz w to. To tylko w bajkach jest.
    > >
    > > pozdrawiam rozbawiony jak nigdy
    > >
    > > Perła
    >
    >
    >
    > Rozumiem, że u Ciebie nie pada?
    > Faktycznie - to zabawne!


    A to źle rozumiesz. Zabawne to to jest co ja widziałem. Ale o tym może innym
    razem.

    pozdrawiam

    Perła
  • tyu 30.05.02, 11:08
    Panie Euromirze!
    Przeczytałem Pana apel w Zupełnie Innym Miejscu, a skierowany m.in. do mnie.
    Krótko: robię co mogę, czego dowodem jest m.in. lokalizacja mojej odpowiedzi.
    Przyzna Pan jednak, że "robić co mogę" i "robić wszystko" nie zawsze mogą
    oznaczać to samo? Pewne odpowiedzi powinny być dane, co - moim zdaniem - miało
    miejsce w ostatnich dniach właśnie tutaj.
    Korzystając z okazji - informuję, że posty Pana do mnie kierowane zawsze staram
    się czytać z należną uwagą. Fakt, że nie na wszystkie odpowiadam (np. na post z
    początku maja, którego wartość i ludzkie przesłanie cenię jednak wysoko) jest
    dla Pana, mam nadzieję, całkowicie zrozumiały - szczególnie w TYM przypadku.
    Mam też nadzieję, że nie stwierdza Pan niekonsekwencji w mym działaniu: tutaj i
    tam.
    Pozostaję z szacunkiem, a merytoryczny wpis w miejscu wczoraj przez Pana
    wskazanym, umieszczę być może w terminie późniejszym.
    tyu
  • witekjs 30.05.02, 11:32
    Drogi Tyu.Cieszę się,z różnych względów,że napisałeś ostatnie dwa posty/tu
    właśnie/.Skoro już pewien łaskawca pozostawił profanom ten wątek będziemy mogli
    rozmawiać tutaj,nie tylko wygłaszając sążniste referaty,pełne stylistycznych
    zawijasów i autoadoracji.Może również uda się doprowadzić do, w miarę rzeczowej
    i nie nazbyt agresywnej, pełnej zapalczywości rozmowy.
    Pozdrawiam.Witek
  • Gość: EUROMIR IP: *.cm-upc.chello.se 30.05.02, 12:33
    Szanowny Panie Witoldzie,
    do sarkazmów każdy jest uprawniony. Szczególnie Pan, gdyż pominąłem (niestety) Pańskie wypowiedzi,
    przenosząc posty (moim zdaniem najciekawsze i pchające dyskusję do przodu) do nowego wątku.
    Zabierając zabawki i wyprowadzając się do nowej piaskownicy chciałem po prostu dać szansę prowadzonej
    rozmowie na przeżycie. Jestem przekonany, że i Pan stwierdził, iż "nowo-stary przyjacielski" temat zdominował
    rozmowę tu do tego stopnia, iż pierwotny jej temat zmarł śmiercią naturalną. Chciałem temu przeciwdziałać.
    Okazało sią to kłopotliwe. Samo przenoszenie wypowiedzi męczące i zabierające bezsensownie czas. Również
    dlatego pominąłem (oczywiście w dużym stopniu z powodu autolenistwa) Pańskie wpisy.
    Pańskie rozgoryczenie jest oczywiście jak najbardziej uzasadnione i na miejscu.
    Przepraszam Pana.
    Przepraszam też wszystkie inne osoby, których posty przy przeprowadzce pominąłem.
    Oczywiście konsekwencją moich przeprosin musi być naprawienie błędu i krzywd zadanych tak Państwu jaki i
    (co oczywiste) samemu wątkowi.
    Rozważam skopiowanie brakujących postów i publikację ich w "Samowoli Euromira". Niestety obawiając się, że
    w sytuacji obecnej nie uda mi się zachować chronologii wstrzymuję się z realizacją niniejszego pomysłu.
    Chciałbym najpierw zasiągnąć rady osób poszkodowanych, a wiąc w pierwszym rządzie - Pana Witoldzie.
    Oczekuję na propozycje. Obiecują jednocześnie, że sam (mimo wrodzonego mi, niejednokroć wspominanego już
    lenistwa) pracę karną wykonam posłusznie i dokładnie w sugerowany mi sposób.

    Ironiczna przez Pana (do mnie przecie skierowana) krytyka za sążnistość, autoadoracię i stylistyczne zawijasy
    uzasadnioną musi być, gdyż inaczej o wadach tych Pan pewnie by nie wspominał. A muszą pewnie irytujące
    być. Aby zniesmaczenia uczestników Forum nie podtrzymywać obiecuję też (w ramach przeprosin) pracę nad
    sobą, aby wymienione negatywne cechy z mych postów usunąć, w takim stopniu, aby Publiczność i Pana
    Witoldzie usatysfakcjonować.

    Zyczliwie pozdrawiam :

    Euromir
  • sceptyk 30.05.02, 13:04
  • tyu 31.05.02, 11:46
    Przedwczoraj Miriam zaproponowała nam coś w rodzaju ankiety: co kto myśli o?
    Jak na razie - odpowiedzi sztuk jedna, na dodatek moja i na dodatek głupia -
    jak to u mnie zwykle zresztą.
    Było to do przewidzenia, niestety - ludzie są albo na zielonej trawce, gdzie
    myślą o sprawach zgoła innych (o ile w ogóle o czymś myślą),
    albo potraktowali zapytanie, jako retoryczne.
    Cisza.
    Ale może to i dobrze? Gorzej, gdyby odpowiedzi było huk, multum i jeszcze
    trochę, a wszystkie takie, jak z obserwacji wirtualnej rzeczywistości, przez
    miesiące misternie tworzonej, wynikałoby, i to dość jednoznacznie. Nie każdego
    stać - tak, jak mnie, nie chwaląc się - na gest Sokratesa i stwierdzenie, że
    wiem, że nic nie wiem.

    No, może z tym "nic" trochę bym przesadził.

    Wiem na przykład, że Pabla stseliła bycka pisąc o kutni zakohanyh (czyli niby:
    Miriam i mnie), mimo że mogła sobie poczytać, że było to, dawno zażegnane,
    nieporozumienie między PRZYJACIÓŁMI. Nawet, celem uwypuklenia tego faktu,
    rodzaj męski wobec kobiety tak kobiecej, jak Miriam zastosowałem - i nic.
    Myślenie stereotypami trwa.

    Wiem, że mój światowy przyjaciel Perła (co pod tym pojęciem rozumiem - patrz
    wyżej, do postu, w którym jest m.in. inwokacja doń) MUSIAŁ dać głos, by po raz
    kolejny wyartykułować swe, miesiącami misternie tworzone, wirtualne prawa
    własności wobec. (Ta dziewczyna jest moja moja moja - przyniosło echo słowa
    usłyszane przeze mnie niegdyś, gdy udawałem się poza pewne wirtualne miasto z
    jego wszystkimi kawiarenkami i barkami.)
    Myślenie życzeniowe trwa więc również.

    Niektórzy twierdzą, że myślenie - nawet stereotypami i NAWET życzeniowe - ma
    przyszłość. I to jest pierwsze poważne ostrzeżenie. Czasami, np. w takich
    przypadkach, jak w/w, lepiej jest nie myśleć. Tak przynajmniej myślę.

    Ale "czasami" nie oznacza "zawsze".

    MYŚLĘ więc, że dobrze zrobię, gdy pozdrowię tu mojego PRZYJACIELA (choć to
    dziewczyna) Miriam.
    Nie wiem, Miriam, gdzie jesteś w tej chwili, ale jeśli robisz to, o czym
    pisałaś mi ostatnio, to tylko mogę Ci pozazdrościć i wyrazić Ci po raz kolejny
    mój szacunek.
    I po raz kolejny zapewnić Cię o mojej przyjaźni - bez podtekstów.

    Ale ankiety na temat wirtualnych happeningów, czy innych niegdysiejszych
    śniegów - lepiej zarzuć. Stosunkiem ludzi do... - niech się zajmą ośrodki
    badania.
    Ty - masz misję nierównie ważniejszą: ocalić od zapomnienia...
    I sukcesów w TYM dziele serdecznie Ci życzę. Rób to, co kochasz i umiesz, jak
    mało kto. Rób swoje - bez względu na...

    Twój przyjaciel
    tyu
  • lustrator 31.05.02, 12:26

    tyu napisał(a):

    > Przedwczoraj Miriam zaproponowała nam coś w rodzaju ankiety: co kto myśli o?
    > Jak na razie - odpowiedzi sztuk jedna, na dodatek moja i na dodatek głupia -
    > jak to u mnie zwykle zresztą.
    > Było to do przewidzenia, niestety - ludzie są albo na zielonej trawce, gdzie
    > myślą o sprawach zgoła innych (o ile w ogóle o czymś myślą),
    > albo potraktowali zapytanie, jako retoryczne.
    > Cisza.
    > Ale może to i dobrze? Gorzej, gdyby odpowiedzi było huk, multum i jeszcze
    > trochę, a wszystkie takie, jak z obserwacji wirtualnej rzeczywistości, przez
    > miesiące misternie tworzonej, wynikałoby, i to dość jednoznacznie. Nie każdego
    > stać - tak, jak mnie, nie chwaląc się - na gest Sokratesa i stwierdzenie, że
    > wiem, że nic nie wiem.
    >
    > No, może z tym "nic" trochę bym przesadził.
    >
    > Wiem na przykład, że Pabla stseliła bycka pisąc o kutni zakohanyh (czyli niby:
    > Miriam i mnie), mimo że mogła sobie poczytać, że było to, dawno zażegnane,
    > nieporozumienie między PRZYJACIÓŁMI. Nawet, celem uwypuklenia tego faktu,
    > rodzaj męski wobec kobiety tak kobiecej, jak Miriam zastosowałem - i nic.
    > Myślenie stereotypami trwa.
    >
    > Wiem, że mój światowy przyjaciel Perła (co pod tym pojęciem rozumiem - patrz
    > wyżej, do postu, w którym jest m.in. inwokacja doń) MUSIAŁ dać głos, by po raz
    > kolejny wyartykułować swe, miesiącami misternie tworzone, wirtualne prawa
    > własności wobec. (Ta dziewczyna jest moja moja moja - przyniosło echo słowa
    > usłyszane przeze mnie niegdyś, gdy udawałem się poza pewne wirtualne miasto z
    > jego wszystkimi kawiarenkami i barkami.)
    > Myślenie życzeniowe trwa więc również.
    >
    > Niektórzy twierdzą, że myślenie - nawet stereotypami i NAWET życzeniowe - ma
    > przyszłość. I to jest pierwsze poważne ostrzeżenie. Czasami, np. w takich
    > przypadkach, jak w/w, lepiej jest nie myśleć. Tak przynajmniej myślę.
    >
    > Ale "czasami" nie oznacza "zawsze".
    >
    > MYŚLĘ więc, że dobrze zrobię, gdy pozdrowię tu mojego PRZYJACIELA (choć to
    > dziewczyna) Miriam.
    > Nie wiem, Miriam, gdzie jesteś w tej chwili, ale jeśli robisz to, o czym
    > pisałaś mi ostatnio, to tylko mogę Ci pozazdrościć i wyrazić Ci po raz kolejny
    > mój szacunek.
    > I po raz kolejny zapewnić Cię o mojej przyjaźni - bez podtekstów.
    >
    > Ale ankiety na temat wirtualnych happeningów, czy innych niegdysiejszych
    > śniegów - lepiej zarzuć. Stosunkiem ludzi do... - niech się zajmą ośrodki
    > badania.
    > Ty - masz misję nierównie ważniejszą: ocalić od zapomnienia...
    > I sukcesów w TYM dziele serdecznie Ci życzę. Rób to, co kochasz i umiesz, jak
    > mało kto. Rób swoje - bez względu na...
    >
    > Twój przyjaciel
    > tyu


    Tyu, czy można stwierdzić, że ZŁOŻYŁEŚ SAMOKRYTYKĘ

    lustrator

  • tyu 31.05.02, 12:46
    lustrator napisał(a):

    > Tyu, czy można stwierdzić, że ZŁOŻYŁEŚ SAMOKRYTYKĘ
    >
    > lustrator


    Jako niezłomnie opresywny stalinowsko-trockistowski guevarysta jestem biegły w
    składaniu tychże.
    Ale - nie tu i nie w tej sprawie...
  • lustrator 31.05.02, 13:00
    tyu napisał(a):

    > lustrator napisał(a):
    >
    > > Tyu, czy można stwierdzić, że ZŁOŻYŁEŚ SAMOKRYTYKĘ
    > >
    > > lustrator
    >
    >
    > Jako niezłomnie opresywny stalinowsko-trockistowski guevarysta jestem biegły w
    > składaniu tychże.
    > Ale - nie tu i nie w tej sprawie...


    Che

    pamiętasz co pisałeś do Limaka o kanaliach ?

    lustrator



  • tyu 31.05.02, 13:11
    lustrator napisał(a):

    > tyu napisał(a):
    >
    > > lustrator napisał(a):
    > >
    > > > Tyu, czy można stwierdzić, że ZŁOŻYŁEŚ SAMOKRYTYKĘ
    > > >
    > > > lustrator
    > >
    > >
    > > Jako niezłomnie opresywny stalinowsko-trockistowski guevarysta jestem bieg
    > ły w
    > > składaniu tychże.
    > > Ale - nie tu i nie w tej sprawie...
    >
    >
    > Che
    >
    > pamiętasz co pisałeś do Limaka o kanaliach ?
    >
    > lustrator


    Pamiętam, co pisałem do Limaka o ZAUFANIU. Podtrzymuję określone tam moje
    kryteria: zaufania, zaufania warunkowego lub braku zaufania - deklarowanych wobec
    trzech różnych osób.
    Nie pisałem natomiast o kanaliach ani tp. Cytowałeś ten właśnie post przed paroma
    dniami, więc powinieneś pamiętać.
    Proponuję również ćwiczenia z rozumienia tekstu oraz z poczucia humoru - np. na
    przykładzie określenia "światowy przyjaciel".
    Czy już wszystko jasne?
  • lustrator 31.05.02, 14:29
    • Do Ciebie z zoi.elb.pl
    tyu@poczta.gazeta.pl <mailto:tyu@poczta.gazeta.pl> 13-05-2002 16:50

    Witaj Ty mi!
    Albo może chodzi Ci o to, że kiedyś - broniąc Miriam przed Twymi atakami
    (niesłusznymi - tak nadal twierdzę) zapewniałem Cię m.in, że nie jest już ona
    wspólniczką Perły?
    Tu na moje usprawiedliwienie mogę Ci napisać tylko tyle:
    1. Do soboty naprawdę w to wierzyłem.
    2. Dałem się nabrać jej zapewnieniom po raz ostatni.

    Trzymaj się!
    I - do zobaczenia w jakimś miłym wątku! Są przecież i takie.
    tyu


    • do TYU <home.jsp?dzial=0511&forum=13&wid=1857904&aid=1864441> adres:
    *.zoi.elb.pl / 172.16.60.*
    Gość portalu: AYTOR 14-05-2002 06:57

    Tyu

    Ja sie nigdy nie m,ylę w ocenie ludzi.
    Wiem , ze kanalia zawsze znajkdzie swoją kanalie (miriam + perła).
    Kanalia jest nienaprawialna - szkoda , ze z mojego wojeewództwa.
    No i jak Ci się podoba moja zmiana ?

    • Do Aytora <home.jsp?dzial=0511&forum=13&wid=1857904&aid=1864495>
    tyu@poczta.gazeta.pl <mailto:tyu@poczta.gazeta.pl> 14-05-2002 07:26

    Gość portalu: AYTOR napisał(a):

    Zmiana nicku i stylu - OK!
    Zmiana (?) niektórych poglądów - do długiej dyskusji
    (choć "światło w tunelu" widzę).

    pozdrawiam
    Tyu

    <><><><><><><><>
    smile)

    lustrator Tyu


  • tyu 31.05.02, 17:15
    lustrator napisał(a):

    > • Do Ciebie z zoi.elb.pl
    > tyu@poczta.gazeta.pl <mailto:tyu@poczta.gazeta.pl> 13-05-2002 16:50
    >
    > Witaj Ty mi!
    > Albo może chodzi Ci o to, że kiedyś - broniąc Miriam przed Twymi atakami
    > (niesłusznymi - tak nadal twierdzę) zapewniałem Cię m.in, że nie jest już ona
    > wspólniczką Perły?
    > Tu na moje usprawiedliwienie mogę Ci napisać tylko tyle:
    > 1. Do soboty naprawdę w to wierzyłem.
    > 2. Dałem się nabrać jej zapewnieniom po raz ostatni.
    >
    > Trzymaj się!
    > I - do zobaczenia w jakimś miłym wątku! Są przecież i takie.
    > tyu
    >
    >
    > • do TYU <home.jsp?dzial=0511&forum=13&wid=1857904&aid=1864441> adr
    > es:
    > *.zoi.elb.pl / 172.16.60.*
    > Gość portalu: AYTOR 14-05-2002 06:57
    >
    > Tyu
    >
    > Ja sie nigdy nie m,ylę w ocenie ludzi.
    > Wiem , ze kanalia zawsze znajkdzie swoją kanalie (miriam + perła).
    > Kanalia jest nienaprawialna - szkoda , ze z mojego wojeewództwa.
    > No i jak Ci się podoba moja zmiana ?
    >
    > • Do Aytora <home.jsp?dzial=0511&forum=13&wid=1857904&aid=1864495>
    > tyu@poczta.gazeta.pl <mailto:tyu@poczta.gazeta.pl> 14-05-2002 07:26
    >
    > Gość portalu: AYTOR napisał(a):
    >
    > Zmiana nicku i stylu - OK!
    > Zmiana (?) niektórych poglądów - do długiej dyskusji
    > (choć "światło w tunelu" widzę).
    >
    > pozdrawiam
    > Tyu
    >
    > <><><><><><><><>
    > smile)
    >
    > lustrator Tyu


    Fakt: nie napisałem WYRAŹNIE, że oczekuję m.in.zmiany poglądów Aytora na to, kto
    jest, a kto nie jest kanalią.
    I fakt: powinienem WYRAŹNIE napisać, że Miriam - choć różne rzeczy miewałem jej
    do zarzucenia i zdarzało się, że czułem się przez nią oszukany - za kanalię nie
    uważam.
    Nadrabiam to więc teraz, a Tobie dziękuję za przypomnienie.
  • lustrator 02.06.02, 11:29
    tyu napisał(a):

    > > Tu na moje usprawiedliwienie mogę Ci napisać tylko tyle:
    > > 1. Do soboty naprawdę w to wierzyłem.
    > > 2. Dałem się nabrać jej zapewnieniom po raz ostatni.
    > >

    > Fakt: nie napisałem WYRAŹNIE, że oczekuję m.in.zmiany poglądów Aytora na to, kt
    > o jest, a kto nie jest kanalią.
    > I fakt: powinienem WYRAŹNIE napisać, że Miriam - choć różne rzeczy miewałem jej
    > do zarzucenia i zdarzało się, że czułem się przez nią oszukany - za kanalię nie
    >
    > uważam.
    > Nadrabiam to więc teraz, a Tobie dziękuję za przypomnienie.

    Tyu, napisałeś, że po raz OSTATNI dałeś się NABRAĆ zapewnieniom Miriam.
    Czy tego nie ZAPOMNIAŁEŚ NADROBIĆ?
    czy FACECI koniecznie muszą PUBLICZNIE prać POŃCZOSZKI?
    nawet gdy są w w groszki

    lustrator

  • tyu 03.06.02, 08:00
    lustrator napisał(a):

    > tyu napisał(a):
    >
    > > > Tu na moje usprawiedliwienie mogę Ci napisać tylko tyle:
    > > > 1. Do soboty naprawdę w to wierzyłem.
    > > > 2. Dałem się nabrać jej zapewnieniom po raz ostatni.
    > > >
    >
    > > Fakt: nie napisałem WYRAŹNIE, że oczekuję m.in.zmiany poglądów Aytora na to,
    > > kto jest, a kto nie jest kanalią.
    > > I fakt: powinienem WYRAŹNIE napisać, że Miriam - choć różne rzeczy miewałem
    > > jej do zarzucenia i zdarzało się, że czułem się przez nią oszukany - za
    > > kanalię nie uważam.
    > > Nadrabiam to więc teraz, a Tobie dziękuję za przypomnienie.
    >
    > Tyu, napisałeś, że po raz OSTATNI dałeś się NABRAĆ zapewnieniom Miriam.
    > Czy tego nie ZAPOMNIAŁEŚ NADROBIĆ?
    > czy FACECI koniecznie muszą PUBLICZNIE prać POŃCZOSZKI?
    > nawet gdy są w w groszki
    >
    > lustrator


    Po raz kolejny masz rację, Maksiu!
    Ten cyt