Dodaj do ulubionych

Żyd polskiego pochodzenia o niezwykłym geście

18.01.05, 23:36
ks. Wojtyły


Na łamach dziennika "Corriere della Sera" opublikowano wspomnienia
amerykańskiego Żyda polskiego pochodzenia, Stanleya Bergera, którego nie
chciał ochrzcić młody ks. Karol Wojtyła, mimo że zabiegała o to opiekująca
się nim rodzina.


Sensacyjny tekst ukazał się w dniu spotkania Jana Pawła II z 160 rabinami z
całego świata.

"Tak jak wiele żydowskich sierot po holokauście, adoptowanych przez
katolickie rodziny podczas wojny, wydawało się, że także Polakowi Stanleyowi
Bergerowi przeznaczone jest to, że nigdy nie powróci do swojej wiary i
kultury. Ale to i tak już tragiczne przeznaczenie odmienił młody ksiądz z
jego rodzinnego Krakowa, który odmówił ochrzczenia go i nakazał przybranym
rodzicom, by oddali go jego rodzinie" - napisał największy włoski dziennik.

"Ten ksiądz nazywał się Karol Wojtyła" - pisze "Corriere della Sera"
podkreślając, że ta historia mogła nigdy nie zostać ujawniona, gdyż jej
bohater starał się zapomnieć o swoich dramatycznych doświadczeniach z lat
okupacji.

Po latach postanowił on jednak opowiedzieć ją włoskiej gazecie.

W 1942 roku przebywający w krakowskim getcie Helena i Mojżesz Hillerowie
postanowili ratować swego dwuletniego synka Szachne przed zagładą, oddając go
pod opiekę zaprzyjaźnionej katolickiej rodziny Jachowiczów. W skierowanym do
nich liście prosili, aby wychować go na Żyda, a w razie ich śmierci oddać go
pod opiekę innym żydowskim krewnym w Ameryce.

Rodzice chłopca zginęli w Oświęcimiu, a Jachowiczowie przez kilka lat wojny
uciekali z małym chłopcem, nieustannie zmieniając miejsce zamieszkania.

"Wielu wrogo nastawionych Polaków-antysemitów patrząc na mnie podejrzewało,
że jestem Żydem. Gdyby o tym donieśli, moim przybranym rodzicom groziła
śmierć" - powiedział Berger dziennikowi "Corriere della Sera".

Jak podkreślił, Jachowiczowie w obliczu dramatycznych wydarzeń szybko
zapomnieli o prośbie rodziców chłopca i po wojnie postanowili go ochrzcić.

Gdy młody ksiądz - jak się okazuje, był nim Karol Wojtyła - zapytał matkę,
jakie było pragnienie jego żydowskich rodziców i poznał szczegóły
pozostawionego przez nich testamentu, odmówił udzielenia mu sakramentu.

Dzięki temu Szachne mógł jakiś czas potem pojechać do Ameryki do
mieszkających tam krewnych.

Przez wiele lat Szachne, który w USA przybrał imię Stanley, utrzymywał
kontakt listowny ze swymi przybranymi polskimi rodzicami. Dopiero jednak w
październiku 1978 roku, gdy kardynał Wojtyła został papieżem, zdradzili mu
tajemnicę, że to on właśnie nie chciał go ochrzcić.

Artykuł ukazał się po serii publikacji, które przed kilkoma tygodniami
ujawniły, że Pius XII wydał po wojnie tajne rozporządzenie, aby nie oddawać
żydowskim krewnym uratowanych podczas wojny dzieci, przebywających w
katolickich sierocińcach lub pod opieką przybranych
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka