Dodaj do ulubionych

Juz są......

19.02.05, 23:55
kawały o Wildsteinie. Szybko, prawda?
W tym jeden nie wiadomo, czy o mnie, czy o J. Marii.


- Co oznaczają dwa zera?
- ...
- Agenta z licencją na zabijanie

Sesja zimowa 2004/2005, rozmowa 2 studentów:
- Kurde, znalazłem się na liście Wildsteina.
- A mnie dopisałeś?

Przychodzi Wildstein do lekarza, a lekarz: proszę zapisać się na listę...

Nazywam się Jan Nowak i dziś rano podpalono mój samochód, a na drzwiach
napisano: "to dopiero początek, świnio". Co mam robić?

Ziobro i Miller oglądają Wildsteinlist. Przy nazwisku Ziobry jest jedno, przy
Millera widnieją dwa zera:
- Wiedziałem że postkomuniści to mordercy - głośno Ziobro
Na to Miller:
- Niektórzy pozostają tylko zerem

Przychodzi Wildstein do rejestracji do psychiatry i mówi:
- Prosze mnie wpuścić, o proszę jestem tu na liście!
A na to pielęgniarka:
- Oh, ależ pana to przyjmiemy bez kolejki!

Ziobro doczekał się awansu z 1 zera u Millera do 2 zer na Wildsteinlist.
Na poparcie tej tezy grafolodzy wskazują na występowanie wyraźbnych 2 zer w
miejscu 'o' w nazwisku - Zi0br0.

Jak poznać kto z aktorów jest alkoholikiem? (1)
Wystarczy wskazać ich na liście Wildsteina i od razu wytłumaczą, że znaleźli
siętam tylko dlatego, że zabrano im prawko za jazdę po pijaku. A potem jakiś
smutas chciał im je zwrócić szybciej i po znajomości. I tak
nawiązał 'kontakt' -
oczywiście nie był on kontynuowany!

Wchodzi Wildstain do sklepu i mówi do ekspedientki:
- Dzień dobry, ja mam taką sprawę... siadła mi komórka, a muszę pilnie
zatelefonować. Czy użyczy mi Pani telefonu?
- Proszę bardzo, ale książki telefonicznej Panu nie dam!

Radio Erewań:
Czy to prawda, że ta lista jest ubecka?
Prawda, tyle że nie lista tylko spis i nie ubecki a archiwalny.

Mały poradnik Wildsteina dla początkujących:
- zaopatrz się w komputer z łączem internetowym
- kopiuj jakikolwiek spis ludności, na początek radzę zacząć od listy kolegów
ze
szkoły sprzed 20 lat

Przychodzi baba z listą Wildsteina w brzuchu
-Kto pani taki numer wcisnął?

Przychodzi trzy dziesiąte baby do doktora:
-ja z listy doktorze,
-a gdzie reszta?-pyta doktor
Trzy dziesiąte baby wyciąga krótkofalówkę:
-07 zgłoś się!

Dlaczego SLD olewa listę Wildsteina?
Bo zgodnie z numeracją powieszono ją w pomieszczeniu oznaczonym
napisem '00'...

Zapłakany Kłapouch do Uszatka:
- Co ja teraz zrobię! Widziałem sie na liście - z dwoma zerami...
- Ty to jesteś osioł Kłapouch, ale po Prosiaczku tego bym się nie spodziewał!
Jedno zero! A to dopiero świnia!!!

Po bliz-akcji Wildsteina w IPN, potajemnie spotkało się parę osób planując
podział władzy i funkcje, jakie mają objąć w IV RP.
Po burzliwej dyskusji zadecydowano co następuje:
Wildsteinwaffe będzie pacyfikować ex komuchów.
Wasserstapo będzie wszelkimi metodami dowodzić winy SLD.
Giertychjugend będzie dbać o czystość rasy poiltyków.
Rokitensex będzie mieć za zadanie uatrakcyjnić nowe rządy w oczach zachodu.
- A ja?
- Kaczyński? - z takim nazwiskiem możesz jedynie zorganizować V Kolumnę...

Od 1 marca w ankietach personalnych trzeba będzie podawać swój PESEL, NIP,
PIN i IPN.

Jaruzelski do Kiszczaka:
-widzisz durniu,gdybyś ty wcześniej opublikował taką listę,to moglibyśmy
zredukować SB i mielibyśmy mniej kłopotów z opozycją.

Edytor zaawansowany
  • nurni 19.02.05, 23:58



    --
    "Ustawa dekomunizacyjna nie rozwiązuje wszystkich problemów i rozwiązać nie
    może" Lesław Maleszka.
  • owca_czarna 20.02.05, 00:06
    marianna.rokita napisała:



    > Sesja zimowa 2004/2005, rozmowa 2 studentów:
    > - Kurde, znalazłem się na liście Wildsteina.
    > - A mnie dopisałeś?

    ten, to w takiej wersji słyszałam:

    W kolejce do dziekanatu rozmawia dwóch studentów:
    - Podobno Wildstein puścił listę...
    - A nie wiesz, czy ktoś mnie wpisał?

    czarna_owca
  • marianna.rokita 20.02.05, 00:17
    Norma.Smiech jest katalizatorem. Wymyslanie kawalow na temat spraw,ktorych sie
    obawiamy wg psychologow pozwala przezwyciezyc lek przed nimi.
    Kawal - sprawia,ze rzeczy,sytuacje,ktorych sie ktos boi, staja sie przyziemne,
    zwyczajniejsze, mniej tajemnicze, a prez to bardziej akceptowalne.


  • realista6661 20.02.05, 18:30
    Wildstein znalazł nową pracę- jako listonosz roznosi listy.


  • drf 20.02.05, 18:39
    www.he.com.pl/Zdrowie/Erekcja/erekcja.html




    Wiadomości z ostatniej chwili...

    Minister Zdrowia ostrzega!

    Joe Monster (nadesł. mrozniak) | Wt 18-05-2004 4:04:00 | 11294x czytane

    Dotarliśmy do tajnego wewnętrznego raportu Ministerstwa Zdrowia. Jego lektura
    sprawia wrażenie, że dotyczy znanej zapewne i Tobie przypadłości...

    Minister Zdrowia ostrzega przed nadchodzącym okresem wzmożonej zachorowalności
    na następujące jednostki chorobowe:

    Syndrom Chronicznego Braku Czasu
    Nawałnica Naukowa
    Kseroza Natręctw

    (Ministerstwo zdrowia informuje, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje
    leczenia ww. jednostek chorobowych)

    Grupą podwyższonego ryzyka są ludzie w wieku ok. 19 – 24 lata. Grupą najbardziej
    narażoną na zakażenie są osoby studiujące. Najwięcej zachorowań odnotowuje się
    na przełomie maja i czerwca. U osób słabszych może następować nawrót choroby w
    okresie ok. 3 miesięcy od pierwszego zachorowania.

    Naukowcy nie odkryli jeszcze przyczyn choroby. Fakt, że choroba przybiera postać
    epidemii wśród młodzieży studiującej daje podstawę do podejrzeń, że źródłem ww.
    chorób są bakterie i inne drobnoustroje znajdujące się w podręcznikach
    akademickich. Czerwiec i wrzesień są miesiącami, gdy studenci maja intensywny
    kontakt ww. podręcznikami i czas ten zbiega się z okresem wzmożonej aktywności
    choroby.

    Literatura naukowa odnotowała przypadki osób całkowicie odpornych na działanie
    choroby. Podejrzewa się, że odporność nabywa się dzięki systematycznemu,
    rozłożonemu w czasie kontaktowi z potencjalnym źródłem choroby (jednorazowy
    kontakt, jest wtedy stosunkowo krótkotrwały). Zachowania takie są jednak
    niezwykle rzadko spotykane, wiec weryfikacja tej hipotezy jest bardzo trudna.

    Dotychczasowe znane środki potrafią jedynie łagodzić przebieg choroby.
    Najbardziej rozpowszechniona terapia kofeinowa jest jednak krótkotrwała w
    skutkach, oraz dodatkowo przyczynia się do zachorowań na Bezsennicę Złośliwą.
    Jako, że nie powstała dotychczas szczepionka, a środki łagodzące nie przynoszą
    oczekiwanych rezultatów, jedyną znana i skuteczna metoda jest całkowite unikanie
    potencjalny źródeł zakażenia. Minister zdrowia zaleca wiec studentom odpoczynek,
    unikanie miejsc takich jak biblioteki, czytelnie. Prosi również wykładowców
    uczelni wyższych o zaniechanie działań mogących sprzyjać rozwojowi epidemii
    (organizacja tzw. egzaminów oraz zaliczeń).
    buahahaha !

    pozostali to juz tylko statystyka.
    by kredensz | 2004-05-18 05:00:54

    ...tylko niech się uczą. Sesja była dla mnie radosnym okresem odpoczynku po
    bezsennych nocach spędzonych nad wykonywaniem projektów. Aha - nie piję kawy wink
    by Kokeeno | 2004-05-18 05:27:49

    sama sprawdzałam. Każdy student musi swoje zarazki przerobić i przed chorobą się
    nie uchroni!
    by tita80 | 2004-05-18 08:18:02

    a przypadkiem studja sie niezaczynają od października..????
    by chrsyp | 2004-05-18 09:02:42

    He he, chyba to mam smile
    by ibanezmaniac | 2004-05-18 09:59:25

    Ostatnie zdanie bardzo mi się podoba. Ciekawe który naiwny wykładowca uwierzył
    by w to big_grin
    by Lukyi | 2004-05-18 09:59:33

    Mnie już chyba dopadło. To smutne
    by Perika | 2004-05-18 10:29:14

    chrsyp: masz racje, ale we wrzesniu jest tzw. kampania wrzesniowa dla tych
    "slabszych" smile
    by boberr | 2004-05-18 10:34:32

    niestety, drodzy bracia i siostry...mnie to niechybnie czeka..już tylko kilka
    dni, a większość osób podatnych na ww choroby zacznie padać jak kawki..ale na
    szczęście nie słyszałam o przypadkach śmiertelnych..Niech moc będzie z nami..uncertain
    by anitqa | 2004-05-18 11:33:41

    słabe
    by beer | 2004-05-18 14:13:42

    dobra ściema przed sesją nie jest zła(byle tylko prof w to łykneli to było by
    dobrze)
    by fabio7 | 2004-05-18 14:41:03

    Ja mialem podobnie. Ale w tym roku trochę inaczej.
    Pod koniec lutego zacząłem pisać mgrke. Termin oddania : 3 czerwca. Wszystkie
    materiały w necie i po angielsku. Trzeba tlumaczyc samemu (za***ne UKIE nie
    tlumaczy dokumentow ktore potrzebuje) na piechte. Termin zbliza sie wielkimi
    krokami, a ja jakis coraz bardziej zestresowany, kawe pije, budze sie o 5 rano
    itd.. No i nic mi sie nie chce.
    W kazdym razie, Joe, jestes glównym przeszkadzaczem w wykonywaniu Zadania Bojowego.
    Pozdrawiam
    Qb
    by Qb | 2004-05-18 16:11:24

    Chyba się tym zaraziłem... uncertain
    by wielki_wuc | 2004-05-18 18:21:48

    Jeżeli to bakterie, czy inne takie, to może trzeba zdezynfekować sie wewnętrznie?wink
    by Ethlinn | 2004-05-18 18:58:16 | ethlinn.blog.pl

    TAK JESTEM NOSICIELKĄ WYŻEJ WYMIENIONYCH CHORÓB... I TO NISTETY WSZYSTKICH!!
    by olcia_m | 2004-05-18 23:05:19

    Jeeeeeeeeezuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    a więc to mnie dopadło...crying
    by casia_o | 2004-05-18 23:33:11

    Aaaaa hahahahahahhaah jestem na to uodporniony i już po sesji smile Nie
    zachorowałem a ze źródłem chroby miałem do czynienia jednokrotnie w długim
    okresie czasu (czyt. gdybym miał jeszcze jeden dzień )

    Ale już jest po wszystkiemu. Polecam terapię odwykową od nauki na AWF big_grin
    by snoop | 2004-05-19 00:15:08 | www.e-stacja.pl

    Czy wy jush tylko o egzaminach? NIe wszyscy je mają. A straszenie, że kiedyś też
    mnie czekają, nie jest pożądane smile
    by shinee | 2004-05-19 15:17:10

    Droga brac studencka nie ma sie co jeszcze załamywac! narazie cieszcie sie
    jeszcze poki mozecie, przeciez mamy okres juwenali! u nas aktualnie sa
    bachanaliasmile zapraszam do zielonej góry
    by dora84 | 2004-05-19 15:42:36

    www.joemonster.org/article.php?sid=3409
    --
    <.>
  • t0g 20.02.05, 20:57
    drf napisał:

    > Grupą podwyższonego ryzyka są ludzie w wieku ok. 19 – 24 lata.

    A kto jest Grupą Podwyższonego Rydzyka?

    Pewnie ludzie w wieku 60+, nie? A moze ludzie noszący nakrycia głowy ze
    zmechaconej włóczki?

    --
    t0g jest skroconym i trudnym do podrobienia nickiem zastepujacym nick
    "tomek.giebultowicz", ktorego liczne permutacje sa trudne do odroznienia od
    oryginalu.
    Nicki wygaszone: groszek.741.com/Wygaszone/
  • drf 20.02.05, 21:06
    # atp1
    # bykk
    # gini (wiadomo czemu)
    # hawaian
    # i-love-2-ski
    # miltonia
    # n0str0m0
    # nurni
    # pro100
    # pulsprawdziwy
    # ruff
    # rycho7
    # sceptyk
    # xiazeluka
    -------------------------


    groszek robisz lustracje na FaQua ?

    he he wink))
    <.>
  • marianna.rokita 20.02.05, 21:30
    ślicznie mi wyszlo powyzej hi hi smile

    a swoja droga dlaczego lustracja to VET ?
    Jak weterynarz ? Czyli lustracja, to proces uzdrawiania zwierza ?
    wink
  • xiazeluka 21.02.05, 11:11
    drf napisał:

    > # xiazeluka
  • szaman1 21.02.05, 11:41
    xiazeluka napisała:

    > drf napisał:
    >
    > > # xiazeluka
  • xiazeluka 21.02.05, 11:50
  • szaman1 21.02.05, 11:54
    nie wykluczam
    teraz
    duchy działają z opóźniaczem
  • xiazeluka 21.02.05, 11:58
    Z której butelki po spirytusie Cię uwolniono?
  • szaman1 21.02.05, 12:08
    xiazeluka napisała:

    > Z której butelki po spirytusie Cię uwolniono?

    pragniesz dialogu Luko?
    bo o butelce wspominasz
    to takie szamańsko-frojdowskie skróty myślenia na widok dżinu w butelce
  • xiazeluka 21.02.05, 12:15
    Nie jestem jeszcze pewien, czy pragnę dialogu. Udajesz kogoś innego, więc
    jesteś mało obiecującym partnerem. Partnerką.
  • d.nutka1 21.02.05, 13:34
    xiazeluka napisała:

    > Nie jestem jeszcze pewien, czy pragnę dialogu. Udajesz kogoś innego, więc
    > jesteś mało obiecującym partnerem. Partnerką.

    Luko
    dekonspiracji sama dokonałam i to całkiem świadomie w najdłuższym wątku
    nowożytnego aquanetu
    ale w zastawione sidła wpadłeś nie wiedząc kiedy i w jakiej sprawie smile
    masz u mnie + za bystrość twojego umysłu, w którą to nigdy nie wątpiłam
    ale z tą bystrością umysłu jest podobnie jak z bystrością aquanetu po
    kataraktach lub innych przeszkodach, z którymi jedynie duch szamana umie sobie
    radzić smile

    prawda jaka asertywna się zrobiłam?
  • xiazeluka 21.02.05, 13:46
    d.nutka1 napisała:

    > dekonspiracji sama dokonałam i to całkiem świadomie w najdłuższym wątku
    > nowożytnego aquanetu

    Możliwe. Nie oprawiam ośmiornic, nudzi mnie to.

    > ale w zastawione sidła wpadłeś nie wiedząc kiedy i w jakiej sprawie smile

    Nadal nie wiem i nic mnie to nie obchodzi. Ja swojego zdania nie zmieniam co
    nowy nik.

    > prawda jaka asertywna się zrobiłam?

    Asertywna po "zastawieniu sideł" i upolowaniu zwierzyny pod ochroną? Niech
    będzie.
  • d.nutka1 21.02.05, 13:52
    xiazeluka napisała:

    >
    > Asertywna po "zastawieniu sideł" i upolowaniu zwierzyny pod ochroną? Niech
    > będzie.

    a znasz zasady przed?
  • xiazeluka 21.02.05, 14:39
    A co powie wiatr?
    A oczy? Jeśli poniosą?
    Bo widzisz, mój drogi X, nie zawsze nurt rzeki płynie korytem.
    A żeby to widzieć, trzeba mieć wiatr w kieszeni.

    Podoba się?
  • d.nutka1 21.02.05, 14:59
    xiazeluka napisała:

    > A co powie wiatr?
    > A oczy? Jeśli poniosą?
    > Bo widzisz, mój drogi X, nie zawsze nurt rzeki płynie korytem.
    > A żeby to widzieć, trzeba mieć wiatr w kieszeni.
    >
    > Podoba się?

    jeśli to prawda co śni mi się na javie to przesyłam
    smile))))))))))))))))))))
  • gini 21.02.05, 13:46
    Pewien jestes?Bo ja nie za bardzo, nie wierze w to zeby ona byla autorka
    pierwszego postu .
    Moze ustalono na priwie, zeby nie snuc wiecej domyslow na temat prawdziwego
    nicka, ktory jest szamanem.Wiec ten szaman napisze pare postow w stylu danki i
    sie zmyje po prostu.
    Wystapi za tydzien pod innym nickiem.
    --
    Pozdrawiam
  • d.nutka1 21.02.05, 13:54
    gini napisała:

    > Moze ustalono na priwie, zeby nie snuc wiecej domyslow na temat prawdziwego
    > nicka, ktory jest szamanem.Wiec ten szaman napisze pare postow w stylu danki i
    > sie zmyje po prostu.

    ależ bystra jak...woda w aqwanecie

    > Wystapi za tydzien pod innym nickiem.

    cóż za przenikliwość w przewidywaniu zdarzeń
  • szaman1 21.02.05, 11:16
    drf napisał:

    > # atp1
    > # bykk
    > # gini (wiadomo czemu)
    > # hawaian
    > # i-love-2-ski
    > # miltonia
    > # n0str0m0
    > # nurni
    > # pro100
    > # pulsprawdziwy
    > # ruff
    > # rycho7
    > # sceptyk
    > # xiazeluka
    > -------------------------
    >
    >
    > groszek robisz lustracje na FaQua ?
    >
    > he he wink))
    > <.>
    ============================

    ta lista pokrywa moje szamańskie demony
    co się z tego pokrycia urodzi?
    następne szamańskie dzieci?
  • drf 21.02.05, 15:06
    Wojciech Jóźwiak
    Tatarakiem chleb przegryzając
    Leśmian, czyli wstęp do szamanizmu

    Weźmy jeden utwór Bolesława Leśmiana za przykład: opowiadanie "Podlasiak" z tomu
    "Klechdy polskie". Da się je streścić w trzech zdaniach: oto dwaj
    włóczędzy-żebracy, jeden bez ręki, drugi kulawy, na skraju lasu spotykają
    dębowego upiora, Podlasiaka, który nakłania ich, by spróbowali rzeczy, której
    brak im w życiu: pocałunku dziewczyny. Lecz słusznie obawiając się, że żadna
    zwykła kobieta ich nie zechce, chwytają leśną dziwożonę, która jednak,
    intrygując, doprowadza do bójki między nimi, po czym sama ucieka. Podlasiak
    ulatuje (jak każe natura drzewnych upiorów) do nieba, a obaj włóczędzy pozostają
    zawiedzeni z niczym. Tyle treści, reszta to Leśmianowskie budowanie magicznego
    nastroju. W historii tej świat dzieli się na dwa obszary, w których obowiązują
    odmienne prawa: jest tam, po pierwsze, świat ludzki i zwykły, i po wtóre, tamten
    świat, świat nie-ludzki, świat cudów i niesamowitości. Ten zaświat mieści się w
    lesie. Ciekawe, że las jest zaświatem nie tylko u Leśmiana, gdyż tak samo był
    nim w wyobrażeniach dawnych Słowian, a może w wyobrażeniach wszystkich dawnych
    ludów żyjących na skraju dawnych lasów. Światem ludzkim są osady i pola, ziemia
    opanowana, oswojona i posłuszna. Zaświatem jest las, a więc przyroda żyjąca po
    swojemu, obszar jednocześnie mroku i tajemnic. Udziałem mieszkańców ludzkiego
    świata jest ich własna niepełność, co w opowieści poznać można po ich jawnym
    kalectwie: jednemu z włóczęgów brakuje ręki, drugiemu stopy. (W bliźniaczym
    opowiadaniu "Majka" ludzkiemu bohaterowi wprawdzie cieleśnie niczego nie brak,
    ale niepełność ma zapisaną w nazwisku: Marcin Dziura.) Świat ludzki ma też to do
    siebie, że jest zarazem bezpieczny i beznadziejny. Dwaj żebracy-włóczędzy mogą
    liczyć tu na podarowany kęs chleba i na to, że znajdą przy drodze jakieś
    pożyteczne dla siebie rupiecie. Ale przy tym do znudzenia znają ten świat i nie
    spodziewają się po nim nic, co by mogło ich zaskoczyć. Najwyższe, co można tu,
    po tej stronie świata osiągnąć, to ataraksja - doskonałe pogodzenie się ze swoim
    losem i doskonała obojętność na to, co wokół się dzieje. I dwaj żebracy tak
    właśnie patrzą na ludzi: takim wzrokiem, jakby widzieli "pień albo trupa".
    Osiągnęli ideał joginów-sadhu, buddyjskich arhatów albo greckich filozofów
    cyników. Zmieni się to jednak, gdy przekroczą granicę lasu i wejdą w ten drugi,
    odmienny porządek. Za linią graniczną lasu, w nie-ludzkim świecie, są trzy
    szczególne rzeczy, a może cztery: jest śmierć. Jest miłość. Jest piękno - nie
    dla ludzkich oczu przeznaczone piękno przyrody. O czwartej rzeczy wspomnę
    później. Przy czym śmierć dziwnie mało różni się tutaj od życia. Wędrowcy
    spotykają się z nią, kiedy zasiadłszy pod dębem są świadkami śmierci tego dębu i
    jego pośmiertnej przemiany w Podlasiaka. Żyje więc ów "upiór" (jak nazywa go
    Leśmian) czy też nie żyje? Żył jako drzewo; oto umarł - ale stał się kimś
    człekokształtnym, więc jakby po śmierci żyje bardziej... Ale i w tej postaci
    czeka go kres. Lecz znów nie umiera ludzką śmiercią, tylko jakąś anielską, gdy
    porwany lekkością unosi się do nieba. Dziwożona, którą schwytają, też jest
    istotą, która nie należy do porządku żywych: kiedy syci swą przyjemność
    wyjadając miód leśnym pszczołom, jednocześnie daje im się kąsać, wystawiając się
    na ból i ich jad w sposób, którego żaden śmiertelny by nie zniósł. Zaświat czyli
    las jest więc strefą pośrednią pomiędzy normalnym ludzkim istnieniem a
    nieistnieniem zupełnym, jest "stanem pośrednim", antarabhava albo bardo, jak
    powiedzieliby tybetańscy buddyści. Co zgadza się z poglądem dawnych Słowian,
    którzy wierzyli, iż las jest siedzibą duchów przodków i innych nie całkiem
    cielesnych istot, i tych sprzyjających, i tych złośliwych. W lesie-zaświecie
    jest też miłość, ale nie jest to żadna z dwóch znanych ludziom odmian miłości:
    nie jest to więc ani miłość życiodajna, karmiąca, rodzinna, małżeńska i
    opiekuńcza, dająca bezpieczeństwo; nie jest to też miłość grzeszna, ta, która
    zostawia niesmak i brana jest za pieniądze. "Pocałunek" dziwożony, którego
    zdobycie proponuje kalekom Podlasiak, to miłość mistyczna i seks mistyczny,
    rzecz zupełnie nieznana ludziom Zachodu, ale pojawiająca się gdzieś w
    tantrycznych i taoistycznych rytuałach "lewej ręki" na Wschodzie. Kiedy
    Podlasiak przeobraża się z dębu, ma na pamiątkę swej przemiany pozostawiony sęk
    na czole. Z tym sękiem związane jest najsilniejsze doświadczenie z całego jego
    długiego roślinnego życia: kiedy to dziwożona swym nagim ciałem przywarła do
    jego pnia i o ten sęk zraniła swoje wargi, "ciesząc się ... śmiesznym widokiem
    krwi, która jej z warg w dłoń nastawioną skapywała". Mistyczna miłość graniczy
    ze śmiercią... Teraz, po swej roślinnej śmierci będąc w niby-ludzkim ciele, chce
    powtórzyć tamto misterium i wprowadzić w nie swych ludzkich towarzyszy.
    Domyślamy się oczywiście, że Poecie nie o "pocałunek" chodzi, a coś, czego ze
    względu na literacką przyzwoitość dosłownie nazwać nie chciał i nie mógł, a
    Podlasiak sam jest postacią falliczną, dębem-fallusem, o którego krwawi swe
    "wargi" dziwożona, czyli, tłumacząc to słowackie słowo, Dzika Kobieta. Zresztą
    Autor falliczność sęka, a przez to i samego Podlasiaka, niedwuznacznie
    podpowiada czytelnikowi, każąc upiorowi tak skomentować swój sęk na czole: "Los
    obdarzył mnie poznaką dziedziczną, która ... mogłaby tkwić w miejscu daleko
    mniej widocznym." Co znaczy także, że seks, skrywany w świecie ludzi, tu, w
    lesie-zaświecie, jest wystawiony na widok, o czym świadczy i sęk Podlasiaka, i
    nagość dziwożony. Czwartą i najważniejszą rzeczą, która jest w lesie czyli w
    zaświecie, jest - mówiąc nie-poetycznie - energia. Jest ona tym, co każe
    kalekim, wyczerpanym i znudzonym życiem włóczęgom uganiać się po lesie, obmyślać
    fortele jak schwytać dziwożonę, i wdawać się w bójki o swą (wątpliwą) zdobycz. I
    na tym polega wskazana przez Leśmiana droga do szamanizmu: świat ludzki, jawny,
    oswojony i materialny jest też nudny i beznadziejny, nie dający spełnienia i
    pozbawiony energetycznego zasilania. Źródła pełni i siły schowane są w świecie
    nieludzkim, którego "agencją" na ziemi jest las czyli anekumena, obszar ludzkim
    pługiem i siekierą nie zmieniony. Ale dostępu tam - po sens, pełnię i energię do
    życia, po (także) miłość - broni śmierć. To co istotne, dzieje się na pograniczu
    śmierci, w strefie pomiędzy bytem jawnym (ale beznadziejnym) a niebytem. Tam
    jest leśny zaświat, tam są dziwne istoty, które śmiałkom mogą, jeśli zechcą,
    udzielić wtajemniczenia. Ten obszar badał Leśmian, tak jak umie poeta. Ten sam
    obszar, tylko trochę inaczej, badają szamani.

    A "zagryzanie chleba tatarakiem" to moment, kiedy porządek ludzki i jawny miesza
    się z porządkiem zaświatowym i tajemnym: kiedy pokarm wypracowany przez
    człowieka i jego kulturę (chleb) miesza się z darem dzikiej natury - tatarakiem.
    "- A chleba nie wyżarła? - spytał znowu kulawiec.
    - Wyżarła - wyznał z westchnieniem jednoręki.
    - Tatarakiem go, widać, przegryzała... - domyślił się kulawiec."


    www.taraka.most.org.pl/lesmian/tatarak.html


    drf
    pzdr szamanskie
    --
    <.>
  • pro100 22.02.05, 07:54
    drf napisał:

    > # atp1
    > # bykk
    > # gini (wiadomo czemu)
    > # hawaian
    > # i-love-2-ski
    > # miltonia
    > # n0str0m0
    > # nurni
    > # pro100
    > # pulsprawdziwy
    > # ruff
    > # rycho7
    > # sceptyk
    > # xiazeluka
    > -------------------------
    >
    >
    czy mógłbyś podać swoje kryteria przy konstruowaniu tej listy TW-rydzykowców?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.