Dodaj do ulubionych

PRĘŻENIE FIRAN I SERWET

IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 11:53
--------------------------------------------------------------------------------
Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczni
popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkowiedzący
posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący za
miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.


NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!

Ale na litość tylko w tym wątku smile
---------------------------------------------------------------------
Witam Serdecznie.
W związku z licznymi prośbami, petycjami, grożbami i wnioskami - Jest
Inwokacja ta sama , bo i konwencja ta sama.
WHISKEY BAR też oczywiście przejąłem z całym dobrodziejstwem inwentarza.
Wszystkie ruchomości i nieruchomości zinwentaryzowałem , nic nikomu
nie zginie, piano, szafa , lustra itp.
Zapraszam serdecznie wszystkich Bywalców Whiskey Baru.
Obowiązują te same zasady. Zadnych kłótni, polityki, i wywlekania kim była
lub jest mamusia rozmówcy. Obowiązuje Paragraf 22 , czyli ja wiem co wolno.
A jak sie komuś nie podoba.... cuż .
Przestępstwa karał będę poprzez rzut pustą flaszką w łeb z pięterka.
jerry


  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 12:38
    ... a czy również : nizanie żaluzji oraz przekładanie klepek - bo nie wiem czy
    dobrze trafiłam ? Jeśli nie - wycofam się natychmiast!

    Pozdrawiam smile)
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 12:55
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > ... a czy również : nizanie żaluzji oraz przekładanie klepek - bo nie wiem czy
    >
    > dobrze trafiłam ? Jeśli nie - wycofam się natychmiast!
    >
    > Pozdrawiam smile)

    Pewnie, a także kapciarstwo i trepiarstwo a także tokarstwo w drewnie.
    Witaj Tetesmile . Internet mi nie chodzi jak powinien.Od wczoraj nie mogę
    się porządnie zalogować . Nic nie moge przeczytać.
    Ide do magla .Zobaczę co tam napisano smile

    jerry
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:06
    w oczekiwaniu na innych miłych klientów (gości ?) ...

    smile) Czy muzyka jakaś i napoje - są w tym warsztacie ?
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:17

    Powitanie zostawiłam w Maglu. Przeczytaj proszę, bo tam (bodajże pod Re. do
    Hiacynta) peany czołobitne na cześć Twoją wznoszę.



    Najserdeczniejsze smile)
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:43
    Zaraz się zatnę, nieśmiałość wespół z ambicją gardło mi ścisną !!!

    Pozdrawiam - i nie rób sobie ze mnie chichotów ;
    niech Cię niosą skowronki Ab(-e)yś nie musiała nierówności ziemskich pokonywać
    !!!
    smile)
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:14
    Witaj Jerry. To wielka radość widzieć jak ktoś się tak szybko dorabia.
    Pohamuję zalewającą mi oczy zawiść pod warunkiem, że (podczas naprężania
    oczywiście) będę tu mogła czsem się odprężyć.


    Z wielką słodyczą pozdrawiam wink)
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 13:44
    I ja pozdrawiam. Widzę, że faktycznie dbacie o szczegóły, wszystko na swoim
    miejscu, ( Jerry, ty tak sam ...ten klawikord, i garderobę...:0 ).
    Hej Abe, DHL już uruchomiony, sprawdź. I nie stój na tej jesieni na zewnątrz
    bez sweterka, chodź na kafcię.
    Tetet, hej!
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 13:50
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > I ja pozdrawiam. Widzę, że faktycznie dbacie o szczegóły, wszystko na swoim
    > miejscu, ( Jerry, ty tak sam ...ten klawikord, i garderobę...:0 ).
    > Hej Abe, DHL już uruchomiony, sprawdź. I nie stój na tej jesieni na zewnątrz
    > bez sweterka, chodź na kafcię.
    > Tetet, hej!

    Sam , sam, wyrzuty na sumieniu miałem, że gości kupa a ja choć nie ze swojej
    winy - nieobecny.To i przetargałem nieszczęsny graty i alkohole .
    Ten cholerny klawikord - potrzebny - ale ciężki jak nieszczęście.
    jerry

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:26
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > -------------------------------------------------------------------------------
    > -
    > Brakuje takiego miejsca na forum . Już jest w związku z tym.
    > Zapraszam serdecznie oszołomów , furiatów, frustratów . Witajcie
    > męskie szowinistyczne świnie i walczące feministki .Do boju polityczni
    > popaprańcy. Na koń bojownicy upiornych ideii.Zbawcy swiata. Wszystkowiedzący
    > posiadacze wiadomości z drzewa dobrego i złego. Niedocenieni artyści
    > i pominięci geniusze . Ci którym w sercu gra a w duszy wyje.Cierpiący za
    > miliony. Rycerze bez skazy porannej i zmazy nocnej.
    > Piszcie co Wam ślina na język przyniesie a drżące ręce wystukają .
    > Klnijcie i przeklinajcie wrogów swych.
    >
    >
    > NIECH ROZUM SPI !!! BUDŹCIE SIĘ UPIORY !!!
    >
    > Ale na litość tylko w tym wątku smile
    > ---------------------------------------------------------------------
    > Witam Serdecznie.
    > W związku z licznymi prośbami, petycjami, grożbami i wnioskami - Jest
    > Inwokacja ta sama , bo i konwencja ta sama.
    > WHISKEY BAR też oczywiście przejąłem z całym dobrodziejstwem inwentarza.
    > Wszystkie ruchomości i nieruchomości zinwentaryzowałem , nic nikomu
    > nie zginie, piano, szafa , lustra itp.
    > Zapraszam serdecznie wszystkich Bywalców Whiskey Baru.
    > Obowiązują te same zasady. Zadnych kłótni, polityki, i wywlekania kim była
    > lub jest mamusia rozmówcy. Obowiązuje Paragraf 22 , czyli ja wiem co wolno.
    > A jak sie komuś nie podoba.... cuż .
    > Przestępstwa karał będę poprzez rzut pustą flaszką w łeb z pięterka.
    > jerry


    Mam nadzieję, że będą równiejsi smile
    Jak jakieś niewiasty zbyt mnie oblegną,
    to będę się serwował ucieczką właśnie w politykę.
    Tak mam nakazane.

    Właśnie miałem Jerry napisać 500 na liczniku,
    ale nie mogłem do magla się dopchać.
    Całe życie me myśli chadzają własnymi ścieżkami,
    po prostu przyszło mi żyć w ciekawych czasach.
    Gdybyśmy nie łamali regulaminów -
    wiecie w jakiej epoce byśmy jeszcze tkwili

    Hiacynt Niezłomny
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:34
    Kokieteria przez Pana przemawia, Panie Hiacyncie ! Taki pan oblegany przez
    niewiasty !!! A skąd tyle wstążek na Pana ramieniu, skąd ? O Hiacyncie
    Niezłomny w podbojach - po cóż było o habicie prawić ?

    Pozdrawiam smile)
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 13:44
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Kokieteria przez Pana przemawia, Panie Hiacyncie ! Taki pan oblegany przez
    > niewiasty !!! A skąd tyle wstążek na Pana ramieniu, skąd ? O Hiacyncie
    > Niezłomny w podbojach - po cóż było o habicie prawić ?
    >
    > Pozdrawiam smile)

    Kochani co wy z tym prężeniem ??? Toć to przykrywka .Skarbówki mi tylko potrzeba.
    Interes kwitnie dzięki Wam. Whisky Bar jak był tak jest i już.
    Walcz Hiacyncie, a w przerwach zaglądaj .
    Piękne Panie natomiast atmosferę z Magla przenieście , żeby przepięknie było.
    jerry





  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:57
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
    >
    > > Kokieteria przez Pana przemawia, Panie Hiacyncie ! Taki pan oblegany przez
    >
    > > niewiasty !!! A skąd tyle wstążek na Pana ramieniu, skąd ? O Hiacyncie
    > > Niezłomny w podbojach - po cóż było o habicie prawić ?
    > >
    > > Pozdrawiam smile)
    >
    > Kochani co wy z tym prężeniem ??? Toć to przykrywka .Skarbówki mi tylko potrzeb
    > a.
    > Interes kwitnie dzięki Wam. Whisky Bar jak był tak jest i już.
    > Walcz Hiacyncie, a w przerwach zaglądaj .
    > Piękne Panie natomiast atmosferę z Magla przenieście , żeby przepięknie było.
    > jerry
    >
    >
    Jerry, niebezpieczeństwo wyczuwam,
    one znowuż swoje - im tylko skowronki w głowie
    Witku gdzie jesteś
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 14:12
    Gdy mówisz "Ich Troje" - nadpływa natychmiast - ogromna - ciepło uśmiechnięta
    twarz L. Millera ... Nie rób mi tego.

    Pozdrawiam
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 14:32
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Gdy mówisz "Ich Troje" - nadpływa natychmiast - ogromna - ciepło uśmiechnięta
    > twarz L. Millera ... Nie rób mi tego.
    >
    > Pozdrawiam

    Czy to mnie te ostre słowa ? Tak bez uśmiechu ? Cużem uczynił nieszczęsny?
    Zmartwiony jerry
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:17
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Czy to mnie te ostre słowa ? Tak bez uśmiechu ? Cużem uczynił nieszczęsny?
    > Zmartwiony jerry

    Tyś! Ich Troje.Nie znoszę !!! Ścieżka muzyczna kampanii SLD. Ciągnąca się gumowa
    romantika. Koniecznie zmień muzykę bo mi serweta spadła z ramy.
    Ale uśmiecham się oczywiście smile) i pozdrawiam

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 15:31
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Gość portalu: jerry napisał(a):
    >
    > > Czy to mnie te ostre słowa ? Tak bez uśmiechu ? Cużem uczynił nieszczęsny?
    > > Zmartwiony jerry
    >
    > Tyś! Ich Troje.Nie znoszę !!! Ścieżka muzyczna kampanii SLD. Ciągnąca się gumow
    > a
    > romantika. Koniecznie zmień muzykę bo mi serweta spadła z ramy.
    > Ale uśmiecham się oczywiście smile) i pozdrawiam

    Oj tak mi się napisało .To wyłacznie liczebnik. A Ty zaraz gromy na biednego
    jerry''ego. Przecież tu żadne troje tylko JJ, JM ,zdarte płyty i stare niebieskie
    prochowce.
    jerry
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:47
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    >
    > Oj tak mi się napisało .To wyłacznie liczebnik. A Ty zaraz gromy na biednego
    > jerry''''ego. Przecież tu żadne troje tylko JJ, JM ,zdarte płyty i stare niebiesk
    > ie
    > prochowce.
    >
    Jeśli prochowce - to wyłącznie niebieskie ! Pozdrawiam smile)
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 14:54
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Gdy mówisz "Ich Troje" - nadpływa natychmiast - ogromna - ciepło uśmiechnięta
    > twarz L. Millera ... Nie rób mi tego.
    i te tony żelastwa zbędnego smile
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 13:54
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Kokieteria przez Pana przemawia, Panie Hiacyncie ! Taki pan oblegany przez
    > niewiasty !!! A skąd tyle wstążek na Pana ramieniu, skąd ? O Hiacyncie
    > Niezłomny w podbojach - po cóż było o habicie prawić ?
    >
    > Pozdrawiam smile)

    Droga Tetatet!

    Z sukienką moją rzadko bedę się rozstawał smile
    i to tylko za granicę się udając,
    gdy zajdzie konieczność i obowiązek wezwie.
    Skleroza mnie męczy, czasami w upojeniu wszelkiego rodzaju
    może mi się zdarzy zapomnieć o mym przodzieniu

    Tetatet - przywołasz mnie do porządku - prawda
    ale zbytnio z Jerry''m sie nie oddalajcie,
    czuwajcie nade mną - istotą dosyć słabą
    może byśmy soplicy się napili

    Pozdrawiam skromnie wszystkich
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 14:08
    O przekoro męska !!!
    Brylował, uwodził, małmazją słów poił a teraz z krzyżem i różańcem !

    Trudno. Na której to stronie brewiarza jesteś ?

    Pozdrawiam
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 14:53
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > O przekoro męska !!!
    > Brylował, uwodził, małmazją słów poił a teraz z krzyżem i różańcem !
    >
    > Trudno. Na której to stronie brewiarza jesteś ?
    >
    > Pozdrawiam
    Tetatet Kusząca,
    czyż pragniesz by mnie do stolicy odwołano,
    jeszcze tamta kara świeżą jest,
    słabym Ci ja jest.

    Hiacynt Słaby
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:25
    Przez wrodzoną skromność nie przypomnę szczegółów Twoich odwiedzin w licznych
    alkowach i buduarach (i tak wszyscy wiedzą bo jak na Ciemnogrodzianina dość
    bezwstydny jesteś i publicznie to czynisz !). Do oburzenia i tonów wysokich sam
    mnie przywodzisz tępiąc moje grzeszki (jakże maleńkie wobec Twoich !).
    Niewygodnie mi w tym kasztelańskim gorseciku. Proponuję - złagodnij nieco a ja
    przestanę wypominać, żeś łowca podwiązek i to przebrany w habit dla niepoznaki !

    pozdrawiam i z gorsetu zwiewam
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:35
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Przez wrodzoną skromność nie przypomnę szczegółów Twoich odwiedzin w licznych
    > alkowach i buduarach (i tak wszyscy wiedzą bo jak na Ciemnogrodzianina dość
    > bezwstydny jesteś i publicznie to czynisz !). Do oburzenia i tonów wysokich sam
    >
    > mnie przywodzisz tępiąc moje grzeszki (jakże maleńkie wobec Twoich !).
    > Niewygodnie mi w tym kasztelańskim gorseciku. Proponuję - złagodnij nieco a ja
    > przestanę wypominać, żeś łowca podwiązek i to przebrany w habit dla niepoznaki
    > !
    >
    > pozdrawiam i z gorsetu zwiewam

    Skończyłaś wieloznacznie .... oczy spuściłem, i coś mruczę do siebie...
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:42
    Gorset był SYMBOLICZNY ... Po reakcji Twojej stwierdzam, że ciemnogrodzkim
    mnichom to już chyba do Markiza de Sade bliżej niż do brewiarza - auu ! znowu
    ten gorset!
    Błagam. Już dosyć.
    Pozdrawiam
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:54
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Gorset był SYMBOLICZNY ... Po reakcji Twojej stwierdzam, że ciemnogrodzkim
    > mnichom to już chyba do Markiza de Sade bliżej niż do brewiarza - auu ! znowu
    > ten gorset!
    > Błagam. Już dosyć.
    > Pozdrawiam

    Przecież jestem Czarnym Reakcjonistą, a Ty o mojej reakcji - toż to ma
    specjalność ciemnogrodzka - chcesz mnie jej pozbawić??
    markizy u nas nie występują - tylko szlachta
    pozdrawiam reakcyjnie

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:56
    Szlachta kontuszowa czy harcapowo-żabotowa ?

    Pozdrawiam
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 16:09
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Szlachta kontuszowa czy harcapowo-żabotowa ?
    >
    jak najdalej od markizów, baronów, i hrabiów
    szlachta na zagrodzie ...
    równość , dlatego tolerancji importować nie musimy
    nie wiem, ale mi się wszystko z jednym kojarzy ..z polityką
    czy to jest zdrowe???
    Tetatet urozmaic swoje pozdrowienia ... jakieś buziaki czy cóś

    muszę zniknąć do wieczora pa
    Hiacynt Znikający

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 14:17
    Jak Ty to robisz ??? Dlaczego ja tu chcę być ??? To bardzo dziwne.

    Czy masz instrukcję obsługi klawikordu ?

    Pozdrawiam
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 14:38
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Jak Ty to robisz ??? Dlaczego ja tu chcę być ??? To bardzo dziwne.
    >
    > Czy masz instrukcję obsługi klawikordu ?
    >
    > Pozdrawiam

    Wrodzony wdzięk i bezpretensjonalnośc smile
    A poważnie to odrobina ciepła i uśmiechu czyni cuda .
    Innych recept nie znam.
    Z tym klawikordem to dziwna sprawa. Wział się nie wiadomo skąd. Zaczarowany
    klawikord- ładnie. Instrukcji nie mam.Jak się pianista obudzi po nocnej zmianie
    może zagra coś klimatycznego
    jerry
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:31
    Za jasno - ale już od wczoraj plącze mi się Księżyc nad Bilbao ... czy oprócz
    mnie ktoś to jeszcze pamięta ? to się nazywało beguine ? nawet nie wiem. Ależ
    miała talent spółka Weil z Brechtem. Z goryczką i słodyczą dekadencji.

    Pozdrawiam
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:45
    Znów muszę do Wszystkich i bez cytatów, bo nie dam rady - tyle tu wątków
    przecudnej urody.
    Więc w telegraficznym skrócie:
    1. znów jestem
    2. zakładali mi drugi telefon, więc byłam kompletnie odcięta do świata
    3. serwer zwariował
    4. jeśli znów zwariuje wiedzcie, że gryząc sufit jestem wszakże myślami z Wami
    5. póki co patrz pkt.1


    Tetatet kochana - żadnych chichotów sobie z Ciebie nie robię PRZENIGDY!
    Jak by mię wrodzony takt i prawdziwe oddanie Tobie nie wstrzymały, to Hiacynt
    bicz pokutny strzaska na mym grzbiecie.
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:53
    Sufit niestrawny jest -- podobnie jak wiele wątków forumowych z wyjątkiem Tych,
    które pasjami odwiedzamy...

    Pozdrawiam i muszę się żegnać - i zazdrość mnie chwyta, że WY TU SOBIE TERAZ
    POHARCUJECIE a ja ewentualnie jutro podsłucham ...

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 15:58
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Sufit niestrawny jest -- podobnie jak wiele wątków forumowych z wyjątkiem Tych,
    >
    > które pasjami odwiedzamy...
    >
    > Pozdrawiam i muszę się żegnać - i zazdrość mnie chwyta, że WY TU SOBIE TERAZ
    > POHARCUJECIE a ja ewentualnie jutro podsłucham ...

    Do jutra
    A zajdz koniecznie
    Kawa gorąca bedzie czekała smile
    jerry

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 15:56
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Znów muszę do Wszystkich i bez cytatów, bo nie dam rady - tyle tu wątków
    > przecudnej urody.
    > Więc w telegraficznym skrócie:
    > 1. znów jestem
    > 2. zakładali mi drugi telefon, więc byłam kompletnie odcięta do świata
    > 3. serwer zwariował
    > 4. jeśli znów zwariuje wiedzcie, że gryząc sufit jestem wszakże myślami z Wami
    > 5. póki co patrz pkt.1
    >
    >
    > Tetatet kochana - żadnych chichotów sobie z Ciebie nie robię PRZENIGDY!
    > Jak by mię wrodzony takt i prawdziwe oddanie Tobie nie wstrzymały, to Hiacynt
    > bicz pokutny strzaska na mym grzbiecie.

    Witaj zatem smile
    Jeszcze nie podziękowałem za słodycze - dziękuję.
    Co do tzw. kasy czyli szmalu to spokojnie. Co zarobimy to przeputamy.
    Kolejka dla wszystkich smile
    jerry

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 15:58
    Wprawdzie wychodzę ale nie odmówię małej szklaneczki na pożegnanie

    Pozdrawiam
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 04.09.01, 16:03
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Wprawdzie wychodzę ale nie odmówię małej szklaneczki na pożegnanie
    >
    > Pozdrawiam

    Cuż podać ?
    Lekkie wino, koktail wymyślny czy może koniaczek popołudniowy ?
    jerry

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 22:53
    Dzięki za miłe słowa w maglu, ale nim ja się tego doczytałam w nawale waszych
    rozmów!... Minęłysmy się chyba, nie mogę niestety czekać. Zostawiam nuty dla
    pianisty, w barze. Różne, wybierz sama. pozdrawiam.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 17:15
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Jeszcze nie podziękowałem za słodycze - dziękuję.
    > Co do tzw. kasy czyli szmalu to spokojnie. Co zarobimy to przeputamy.
    > Kolejka dla wszystkich smile
    > jerry


    Ssssłodycze? Prosze, nie mów tak głośno.

    Abe, coś tam piska w kąciku, oczka jak paciorki. Nie masz jakichś okruszków?
    Wiesz, przecież, ze to skuteczna ochrona przed nadmiarem słodyczy? ( chyba
    dostałas DHL 2?)
    Tetet, może brudzia? Jako starsza proponuję. Gorset dopnij i już.


  • Gość: Balzer IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 17:20
    Widze ze MAGIEL umarl. No coz, dobrze ze powstalo nowe miejsce w ktorym
    mozemy prac swoje brudy.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 19:35
    No coś ty, tu się nie pierze. Tu się ma-glu-je. Wszystko. A stary magiel wciąż
    ma amatorów. Selekcja następuje automatycznie. Jak ktos nie maturbodoładowania,
    to w samej windzie może w maglu spedzić miesiąc. Ja mimo wielu wysiłków juz tam
    wchodzę rzadko, bo jeżdże taką bardzo prymitywną windą: lina przerzucona przez
    kołowrotek na szczycie magla, z jednej strony wisi platforma na której stoję,
    drugi koniec liny trzymam kurczowo i staram się wolniutko zjeżdzać. To trwa dwa
    miesiące. Właśnie chyba platforma ( nomen jakiś czy co?) dotarła, ide się
    ostatecznie odmeldować.
    Vit? Doktor Vit? Je vous remercie beaucoup et renouvelle mes meilleurs
    sentiments. Ou est tu?
  • Gość: Balzer IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 19:45
    Wlasciwie to tu sie nie pierze, magluje, tylko prezy, jak to autor w tytule zaznaczyl.
    Magiel faktycznie jeszcze zyje, ale dycha ledwo z racji natloku klientow
    (po 500 postach padnie).
    Coz, bedziem maglowac tutaj, a jest duuuzo do maglowania.
    Pozdrawiam.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 04.09.01, 19:52
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > No coś ty, tu się nie pierze. Tu się ma-glu-je. Wszystko. A stary magiel wciąż
    > ma amatorów. Selekcja następuje automatycznie. Jak ktos nie maturbodoładowania,
    >
    > to w samej windzie może w maglu spedzić miesiąc. Ja mimo wielu wysiłków juz tam
    >
    > wchodzę rzadko, bo jeżdże taką bardzo prymitywną windą: lina przerzucona przez
    > kołowrotek na szczycie magla, z jednej strony wisi platforma na której stoję,
    > drugi koniec liny trzymam kurczowo i staram się wolniutko zjeżdzać. To trwa dwa
    >
    > miesiące. Właśnie chyba platforma ( nomen jakiś czy co?) dotarła, ide się
    > ostatecznie odmeldować.
    > Vit? Doktor Vit? Je vous remercie beaucoup et renouvelle mes meilleurs
    > sentiments. Ou est tu?
    ________________________________________-
    Dziękuję również.Przetłumaczyłem z pomocą sąsiadki romanistki/"nie da ci ojciec..
    itd./Mój francuski ogranicza się do kilkunastu zwrotów.Mama była też romanistką.
    Cieszę się, że powstało nowe miejsce o innej nazwie, bo już słyszałem o poziomie
    magla w poważnych sprawach...smutne.
    Pozdrawiam Was wszystkich. Witek

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 04.09.01, 19:57
    Hej! Jak Wyście To zrobili ???!!!
    Witek
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 04.09.01, 21:22
    Teraz Was poczytałem i dotarło do mnie, gdy Hiacynt pyta gdzie jestem, że Was
    przeoczyłem mimo, że gdzieś tam słyzałem tę nazwę.
    Trzeba będzie od nowa ją poznać. Wielu ludzi na początek, tak jak ja, nawet tu
    nie zajrzy.Nie szkodzi z czasem się rozsmakują w Waszym rejwachu/ i nie tylko/
    i zaczną przychodzić aby odetchnąć i podzielić się z Wami czymś miłym.
    Pozdrawiam. Witek
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 04.09.01, 21:42
    Gość portalu: Balzer napisał(a):

    > Widze ze MAGIEL umarl. No coz, dobrze ze powstalo nowe miejsce w ktorym
    > mozemy prac swoje brudy.
    _______________________________________----
    To chyba jakaś pomyłka.Przecież to nie pralnia...
    Pozdrawiam. Witek

  • Gość: Balzer IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 21:55
    No faktycznie, tu sie prezy firany i serwety smile
    Pzdr.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 22:49
    O rety, a ja jedynie chciałam dotrzymać ci kroku z tym francuskim. Ale na
    dłuższą metę wolę coś bez nosowego "r". wink Pozdrowienia, swojskie, w miłym
    języku ojczystych szelestów.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 23:29
    Północ niedługo, nie ma ciebie, ani ciebie...
    Lepiej już też zmykam. Kobranocka,...tzn chciałam oczywiście powiedzieć d o b r
    a nocka. Oczywiście.
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 01:16
    Znowu spóżniona. Zamknięte na cztery spusty.
    Dzisiaj nie mogłam się dobić do baru nie z powodu tłumów - drzwi się okropnie
    zacinały. Zrób coś z tym, proszę. Naoliwić czy co?
    Na wypadek gdybym jutro znów miała problemy z wejściem, upraszam o ustawienie
    dla mnie szklaneczki podwójnej szkockiej przed progiem.
  • Gość: Stoik IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 05.09.01, 01:22
    Abe, nie przejmuj się, z rozkoszą wypiję z Tobą drinka. Za W. czy za H.?
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 01:32
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Abe, nie przejmuj się, z rozkoszą wypiję z Tobą drinka. Za W. czy za H.?

    Witam z przyjemnością, wypiję też z przyjemnością, tym większą jeśli za krótkim H
    ukrywa się Hegezjasz. Jak ostatecznie rozstrzygnąłeś swoje rozdarcie między
    cyrenaikami a hedonistami?


  • Gość: Stoik IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 05.09.01, 01:43
    Chyba jednak cyrenaik. Za H. nie ukrywa się Hegezjasz. Powiem szczerze, nie
    wiem, kto to był Hegezjasz. Ale chętnie się dowiem.
    Co do W. i H. to zagadka dla Ciebie. Trzeba coś wybrać, coś co jest Ci droższe.
    Jeśli to ani W. ani H., to zagadka jest do kitu i ją wycofam.
    W trakcie popijania, jednak Stoik
  • Gość: Stoik IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 05.09.01, 01:52
    Zagadka do kitu, mój błąd. Gdybym miał jeszcze raz ryzykować, to może T.
    Ale literkami się nie przejmuj. Czekam na tego Hegezjusza.
    Już dopijam
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 02:06
    Na zagadkę odpowiem zagadką, w której i H i W na przemian. Kto chce, niech
    zgaduje:
    Jakże mi cię przyrównać do tworu natury?
    Czyliś jest raczej sokół, czy ptak złotopióry?
    Srebrzysz może się deszczem, czy też mienisz tęczą?
    Czyś nicią szczerozłotą, czy nitką pajęczą?

    W razie czego zaświadczysz, że to nie ja pisałam.
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 05.09.01, 07:36
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Na zagadkę odpowiem zagadką, w której i H i W na przemian. Kto chce, niech
    > zgaduje:
    > Jakże mi cię przyrównać do tworu natury?
    > Czyliś jest raczej sokół, czy ptak złotopióry?
    > Srebrzysz może się deszczem, czy też mienisz tęczą?
    > Czyś nicią szczerozłotą, czy nitką pajęczą?
    >
    > W razie czego zaświadczysz, że to nie ja pisałam.
    __________________________________
    Dzień dobry moi Drodzy.
    Z ogromną przyjemnością czytałem Wasze przekomarzanki, a przy wierszu Abe śmiałem
    się w głos.Dziękuję Wam bo dzięki temu śmiechem rozpocząłem dzień, który może być
    dość ważny.
    Najpierw zajrzałem do Magla, gdzie spodobało mi się poetyckie turbodoładowanie
    Aby i dorzuciłem coś do nas wszystkich, dżygitów i ognistych Dam...
    Pozdrawia Was serdecznie uśmiechnięty Witek.

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 01:56
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Chyba jednak cyrenaik. Za H. nie ukrywa się Hegezjasz. Powiem szczerze, nie
    > wiem, kto to był Hegezjasz. Ale chętnie się dowiem.

    >ja za to domyślam się, że po porannym wyprowadzeniu psa nie zajrzałeś już do
    naszego wczorajszo-nocnego wątku. Hegezjasz to jeden ze "znańszych" cyrenaików.
    Skąd wiem? Musisz tam jednak zajrzeć.
    > Co do W. i H. to zagadka dla Ciebie. Trzeba coś wybrać, coś co jest Ci droższe.
    >
    > Jeśli to ani W. ani H., to zagadka jest do kitu i ją wycofam.

    > Zagadka nadto przejrzysta. W zamian proponuję rzut monetą.

    > W trakcie popijania, jednak Stoik

  • Gość: Stoik IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 05.09.01, 02:06
    Hegezjasz rzeczywiście po powrocie ze spaceru się pojawił, ale już go nie
    skojarzyłem z cyrenaikami. W dodatku moje encyklopedie milczą na temat tego
    zacnego męża. Co do literek, to zabiłaś mi klina. Teraz ja nie wiem, co
    wymyśliłaś. Ale potrafię również stworzyć jakąś sensowną zagadkę, czekam tylko
    na nowy wątek absurdalny. Trochę na ten temat w wątku o feminizmie.
    Strzemiennego!
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 02:17
    Do wątku (językowego) w feminiżmie mam jedną uwagę.
    Szukamy nowych form, a niepotrzebnie walczymy ze starymi.
    Stawiam pod rozwagę zapomnianą przez dziennikarzy formę "sędzia " i żeński
    jej odpowiednik "sędzina".
    Rozważania w tym miejscu zupełnie niestosowne, za co z góry przepraszam
    postronnych obserwatorów.
    Jest to jednzk najlepsze miejce, by pożegnać się czule, co niniejszym czynię
    - sącząc ostatnią kropelkę.
    Zgaduj - zgadulę zostawiam na świeższy umysł.
  • Gość: Stoik IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 05.09.01, 02:26
    ...bo dzisiaj już nic nie wymyślę. A jutro... pewnie też nie, ale kto wie.
    Równie czule żegnam.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 07:08
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > ...bo dzisiaj już nic nie wymyślę. A jutro... pewnie też nie, ale kto wie.
    > Równie czule żegnam.

    Miałem kłopoty z serwerem STOP Spałem fatalnie STOP gdyż STOP wieczorem nikomu
    nie wykazałem STOP jak bardzo się myli
    Hiacynt Niezaspokojony

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 05.09.01, 07:43
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Stoik napisał(a):
    >
    > > ...bo dzisiaj już nic nie wymyślę. A jutro... pewnie też nie, ale kto wie.
    > > Równie czule żegnam.
    >
    > Miałem kłopoty z serwerem STOP Spałem fatalnie STOP gdyż STOP wieczorem nikomu
    > nie wykazałem STOP jak bardzo się myli
    > Hiacynt Niezaspokojony
    ___________________________________________

    Witam Niezaspokojonego 497-go.
    Wczorajsza Wasza propozycja mediatora, bardzo mi w Waszym przypadku odpowiada.
    Cieszę się, że tak dobrze nam się rozmawia, mimo taaaakich różnic.
    Pozdrawiam Ciebie i Tyu jak się obudzi.
    Witek

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 08:00
    Gość portalu: witek napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Stoik napisał(a):
    > >
    > > > ...bo dzisiaj już nic nie wymyślę. A jutro... pewnie też nie, ale kto
    > wie.
    > > > Równie czule żegnam.
    > >
    > > Miałem kłopoty z serwerem STOP Spałem fatalnie STOP gdyż STOP wieczorem ni
    > komu
    > > nie wykazałem STOP jak bardzo się myli
    > > Hiacynt Niezaspokojony
    > ___________________________________________
    >
    > Witam Niezaspokojonego 497-go.
    > Wczorajsza Wasza propozycja mediatora, bardzo mi w Waszym przypadku odpowiada.
    > Cieszę się, że tak dobrze nam się rozmawia, mimo taaaakich różnic.
    > Pozdrawiam Ciebie i Tyu jak się obudzi.
    > Witek

    Witajcie w środku nocy smile
    Ostatnio wyłącznie o takiej dziwnej porze internet pozawla mi na wymianę
    mysli. Jak jednak można cokolwiek wymieniać jak człowiek jeszcze spi?
    Czyli na razie wyłącznie pozdrawiam.
    jerry
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 07:56
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Znowu spóżniona. Zamknięte na cztery spusty.
    > Dzisiaj nie mogłam się dobić do baru nie z powodu tłumów - drzwi się okropnie
    > zacinały. Zrób coś z tym, proszę. Naoliwić czy co?
    > Na wypadek gdybym jutro znów miała problemy z wejściem, upraszam o ustawienie
    > dla mnie szklaneczki podwójnej szkockiej przed progiem.

    Kto znowu zamknął bez pozwolenia ? Już ja się dowiem.Ma być otwarte 24/24.
    Podwójna szkocka smile Mniam. Będzie stała na stoliku z serwetką z Imieniem.
    Ja znowu się pokajać muszę. Z powodów technicznych w dzień jedynie bywam.
    Taki ze mnie gospodarz do d...
    I nie wystawaj na zimnie bo sie w końcu rozchorujesz.Drzwi proponuję siła
    z domieszka godności osobistej roz.. , otworzyć w razie czego.
    jerry


  • Gość: witek IP: *.chello.pl 05.09.01, 08:02
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    > > Znowu spóżniona. Zamknięte na cztery spusty.
    > > Dzisiaj nie mogłam się dobić do baru nie z powodu tłumów - drzwi się okrop
    > nie
    > > zacinały. Zrób coś z tym, proszę. Naoliwić czy co?
    > > Na wypadek gdybym jutro znów miała problemy z wejściem, upraszam o ustawie
    > nie
    > > dla mnie szklaneczki podwójnej szkockiej przed progiem.
    >
    > Kto znowu zamknął bez pozwolenia ? Już ja się dowiem.Ma być otwarte 24/24.
    > Podwójna szkocka smile Mniam. Będzie stała na stoliku z serwetką z Imieniem.
    > Ja znowu się pokajać muszę. Z powodów technicznych w dzień jedynie bywam.
    > Taki ze mnie gospodarz do d...
    > I nie wystawaj na zimnie bo sie w końcu rozchorujesz.Drzwi proponuję siła
    > z domieszka godności osobistej roz.. , otworzyć w razie czego.
    > jerry
    >
    >
    _______________________________________________
    Witej Gospodarzu. Cały jestem w nerwach kto zostanie MISTRZEM.
    Ostatnio takie emocje przeżywałem gdy fruwał Adam Małysz.
    Pozdrawiam ciepło Witek
    PS. Biegnę na stadion!
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 05.09.01, 08:13
    Gratuluję, nie dziwię Ci się, nie wypadało mi sugerować tego rzutu na taśmę ale
    cieszę się, że to właśnie Ty. Dzięki Tobie ta zabawa.
    Jeszcze raz pozdrawiam Abe, która i mnie włączyła do peletonu.
    Pozdrawiam Witek
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 08:44
    Brrrr, szybciutko już się wślizguję. Gdzie mogę postawić tę cieknącą parasolkę?
    Już...Czy można herbatę z rumem...a może jednak lepiej z malinami. Tak, z
    malinami, dużo pracy dziś przede mną.
    Abe, jerry, H.Niezaspokojony, witku, stoiku - dobrze was widzieć...Abe, Tetat -
    straszny pech z tym naszym rozmijaniem!
    Spałam wyśmienicie, trochę o was myślałam. Jak myśli poukładam napiszę krótkie
    podsumowanie.
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 08:49
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Brrrr, szybciutko już się wślizguję. Gdzie mogę postawić tę cieknącą parasolkę?
    >
    > Już...Czy można herbatę z rumem...a może jednak lepiej z malinami. Tak, z
    > malinami, dużo pracy dziś przede mną.
    > Abe, jerry, H.Niezaspokojony, witku, stoiku - dobrze was widzieć...Abe, Tetat -
    >
    > straszny pech z tym naszym rozmijaniem!
    > Spałam wyśmienicie, trochę o was myślałam. Jak myśli poukładam napiszę krótkie
    > podsumowanie.
    Herbatka gotowa , zbieraj myśli parasol rzuć gdziekolwiek
    jerry

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 08:57
    Lakoniczny, lecz ciepło. Caaaały tyyyy!
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:20
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Brrrr, szybciutko już się wślizguję. Gdzie mogę postawić tę cieknącą parasolkę?
    >
    > Już...Czy można herbatę z rumem...a może jednak lepiej z malinami. Tak, z
    > malinami, dużo pracy dziś przede mną.
    > Abe, jerry, H.Niezaspokojony, witku, stoiku - dobrze was widzieć...Abe, Tetat -
    >
    > straszny pech z tym naszym rozmijaniem!
    > Spałam wyśmienicie, trochę o was myślałam. Jak myśli poukładam napiszę krótkie
    > podsumowanie.

    Carmino!
    Miałem nadzieję, że Twój wątek mnie wciągnie. Monika zniknęła, ale to była
    teoretyczka - wiemy co się dzieje jak teorię się przekuwa w praktykę.
    Pisałem do Ciebie w wątku babskim, ale właśnie serwer mi padł i nie wiem co
    dotarło. Prośba do Ciebie- wsadź kij w mrowisko, przecież to jest tak lekki
    temat, że dowolnej tezy bronić można smile

    Nie zapominaj, że mam szczególne prawa do Twoich ripost, a Ty się rozpraszasz.

    Pozdrawiam - w dalszym ciągu Hiacynt Niezaspokojony
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 05.09.01, 08:45
    Mam nadzieję, że i tutaj będzie oblewanie Viktorii. Czekam już od dłuższej
    chwili i nic. Dobrze, że coś z sobą zabrałem. Wzniosę toast, tymczasem tylko z
    Gospodarzem- Mistrzem i Alem, który jeszcze nie zna tego adresu/ tak jak ja
    wczoraj przez wiele godzin/.
    Pozdrawiam i czekamy na resztę śpiochów. Witek
  • Gość: ober IP: 193.194.145.* 05.09.01, 07:59
    te ale ci wali w tapola
  • Gość: Al IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 05.09.01, 08:38
    Ja tu jak do warsztatu rzemieślniczego i co widzę? A
    to nie firany a panowie prężą grzbiety pod czułym
    dotykiem damskiej ręki. A może warto swój nadstawić?.
    Pzdr.
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 08:47
    Gość portalu: Al napisał(a):

    > Ja tu jak do warsztatu rzemieślniczego i co widzę? A
    > to nie firany a panowie prężą grzbiety pod czułym
    > dotykiem damskiej ręki. A może warto swój nadstawić?.
    > Pzdr.

    Jako rzekł klasyk "A widzi Pan"
    To bar w końcu, to jakże inaczej może byc ?
    jerry
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 08:47
    Cześć! Zaintrygowałeś mnie wzmianką swoja niegdysiejszą o dobrych
    skojarzeniach. Byłes kiedyś w moim Burano? smile)
  • Gość: Al IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 05.09.01, 09:02
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Cześć! Zaintrygowałeś mnie wzmianką swoja
    niegdysiejszą o dobrych
    > skojarzeniach. Byłes kiedyś w moim Burano? smile)

    Witaj,
    Nie miałem tej przyjemności, a szkoda.
    Hiszpanko-Cyganko w zwiewnych czerwieniach, uwodzącym,
    kojącym, spojrzeniu i skórze jak aksamit, z niepokojącym
    zapachem w tle....... Ach. Tudzież 100 innych skojarzeń..

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 08:50
    - raz z włosem - raz pod włos - raz w rękawiczce - raz z pazurkami ...
    Nadstaw - jak najbardziej !!!

    Pozdrawiam
  • Gość: Al IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 05.09.01, 09:06
    Sama przyjemność......., jeszcze
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:43
    Przeczytaj mój post do Witka - zaraz mi zabraknie kostiumów !!!

    Pozdrawiam smile
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 08:46
    Bicie rekordów w Maglu beze mnie się odbywało. Zgrzytam z zawiści.
    Co do koncepcji : próbowałam wyobrazić sobie nowy lokal ... firany i serwety w
    tytule natrętnie podsuwaja mi wizję sceny teatralnej upstrzonej różnymi
    szmatami - udrapowanymi, skłębionymi i rozwleczonymi - a wszystko razem tworzy
    odważną scenografię do Ionesco albo Mrożka ewent. Witkacego. I może pozostałoby
    tak serio gdyby nie to, że tak jak w Monthy Pytonie - w końcu wpada jakaś
    monstrualna kura lub ryba i pożera wszystko - i na ową scenę wpadaja postaci,
    które wstępnie tańczą chodzonego a potem długo rapują ; następnie wjeżdżają
    Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rumaku, Jerry - jeep''em, Witek -
    Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe, Scan - helikopterem, a na końcu
    dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z której urękawiczoną rączką pozdrawia
    całe towarzystwo zawoalowana Miriam ... to jeszcze nie koniec : kawalkadę
    zamyka układ trójkowy składający się z Bolka, Lolka i Małki Szwarcenkopf.
    Uff ... To WASZA WINA. Ja - z pewnością sama nie wymyśliłabym czegoś podobnego.
    Proszę - niech na tej szalonej scenie - znajdzie się zaciszne jakieś
    (koniecznie w niszy) miejsce dla mnie - bo ta wizja mnie zamęczy !!!

    Pozdrawiam smile))
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 08:54
    no wreszcie cie widzę! Oczywiscie, ze wymysliłaś to sama, nikt inny by tego nie
    potrafił. A wiesz, że utrafiłas mi z tym Harleyem. Ostatnio sloggi ładnie
    reklamowano, nie powiem. Cała reszta chyba też ma wlasciwe pojazdy. No, no,
    nieźle wykoncypowane. Ale teraz siądź, odsapnij, i maluj nam znowu - barwą
    mistrzowsko nasyconą. Tylko Małgorzaty brak...
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 09:08
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > no wreszcie cie widzę! Oczywiscie, ze wymysliłaś to sama, nikt inny by tego nie
    >
    > potrafił. A wiesz, że utrafiłas mi z tym Harleyem. Ostatnio sloggi ładnie
    > reklamowano, nie powiem. Cała reszta chyba też ma wlasciwe pojazdy. No, no,
    > nieźle wykoncypowane. Ale teraz siądź, odsapnij, i maluj nam znowu - barwą
    > mistrzowsko nasyconą. Tylko Małgorzaty brak...

    Już zaproszona, na Doroczny Bal Pełni Księzyca przybędzie , dodając kolejny
    środek lokomocji do już wymienionych. Jedna z nisz jak to u Nas zaczarowana
    i w piąty wymiar przenosi. Świece już zapalone Mistrz przed balem wypoczywa.
    jerry

  • Gość: witek IP: *.chello.pl 05.09.01, 09:17
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > no wreszcie cie widzę! Oczywiscie, ze wymysliłaś to sama, nikt inny by tego nie
    >
    > potrafił. A wiesz, że utrafiłas mi z tym Harleyem. Ostatnio sloggi ładnie
    > reklamowano, nie powiem. Cała reszta chyba też ma wlasciwe pojazdy. No, no,
    > nieźle wykoncypowane. Ale teraz siądź, odsapnij, i maluj nam znowu - barwą
    > mistrzowsko nasyconą. Tylko Małgorzaty brak...
    __________________________________________________---

    JEJ jeszcze nie ma, ale Mistrz Bułhakow jak nic wszystkich nas dzisiaj odwidził.
    Nie zdążyłem się z Tobą przywitać, ale właśnie wracam z Twojego Wątku, gdzie
    jawiłaś mi się jako Minerwa w pełnej zbroi...
    Dobrze, że dzisiaj jesteś tylko z parasolką, co w Twoich rączkach niemałym orężem.
    Pozdrawiam. Witek
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 09:33
    Vite - to jest chyba po francusku - szybko. Ale to tak na marginesie.
    Mistrz rzeczywiście był i wzrok mi przycmił. smile
    Minerwa rozbrojona zwykłym zakopaniem topora ( chyba? mam nadzieję? nie bedzie
    ciosu skrytobjczego?) . Na wszelki wypadek ta parasolka. A twoja przenikliwość
    mnie przeraża, carrramba! No i pozdro.
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 09:02
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Bicie rekordów w Maglu beze mnie się odbywało. Zgrzytam z zawiści.
    > Co do koncepcji : próbowałam wyobrazić sobie nowy lokal ... firany i serwety w
    > tytule natrętnie podsuwaja mi wizję sceny teatralnej upstrzonej różnymi
    > szmatami - udrapowanymi, skłębionymi i rozwleczonymi - a wszystko razem tworzy
    > odważną scenografię do Ionesco albo Mrożka ewent. Witkacego. I może pozostałoby
    >
    > tak serio gdyby nie to, że tak jak w Monthy Pytonie - w końcu wpada jakaś
    > monstrualna kura lub ryba i pożera wszystko - i na ową scenę wpadaja postaci,
    > które wstępnie tańczą chodzonego a potem długo rapują ; następnie wjeżdżają
    > Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rumaku, Jerry - jeep''''em, Witek
    > -
    > Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe, Scan - helikopterem, a na końcu
    >
    > dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z której urękawiczoną rączką pozdrawia
    >
    > całe towarzystwo zawoalowana Miriam ... to jeszcze nie koniec : kawalkadę
    > zamyka układ trójkowy składający się z Bolka, Lolka i Małki Szwarcenkopf.
    > Uff ... To WASZA WINA. Ja - z pewnością sama nie wymyśliłabym czegoś podobnego.
    > Proszę - niech na tej szalonej scenie - znajdzie się zaciszne jakieś
    > (koniecznie w niszy) miejsce dla mnie - bo ta wizja mnie zamęczy !!!
    >
    > Pozdrawiam smile))
    O Bogowie , trucizny mi dajcie
    Wizję piekielną roztoczyłaś, miał być zaciszny bar z dobrą muzyką ,
    a nie kłęby tytanów i rogate widma w spuchniętej przestrzeni.
    Choć po namysle ... takie przedstawienie mogłoby być zabawne.
    Wprowadź więć nastrój, włącz muzykę , wycisz emocje , już Ty to umiesz.
    Nisz tu wiele. Firany w nazwie to tylko przykrywka
    jerry


  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:40
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > O Bogowie , trucizny mi dajcie
    > To ja umizgi różne wyczyniam (wczoraj)- a Ty za trucizną się rozglądasz ???
    Bogów nie przywołuj. Truciznę leją, sączą, sypią - w licznych wątkach na forum.
    Czasem zaglądam - i pospiesznie wracam do skłębionej i rogatej - ale jednak
    przytulności barowo-maglowo-warsztatowej.

    Pozdrawiam
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 09:51
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Gość portalu: jerry napisał(a):
    >
    > > O Bogowie , trucizny mi dajcie
    > > To ja umizgi różne wyczyniam (wczoraj)- a Ty za trucizną się rozglądasz ??
    > ?
    > Bogów nie przywołuj. Truciznę leją, sączą, sypią - w licznych wątkach na forum.
    >
    > Czasem zaglądam - i pospiesznie wracam do skłębionej i rogatej - ale jednak
    > przytulności barowo-maglowo-warsztatowej.
    >
    > Pozdrawiam

    Ależ Tete
    Truć się chciałem , sądząc że atmosfera Tobie duszną być zaczyna , choć niewinny
    jestem jak baranek w jeep''ie smile
    Zawsze niecierpliwie czekam na Twe pisanie.
    jerry


  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 10:00
    Słodkich i niecierpliwych słówek - nigdy dosyć. Pozwól się ponapawać chwilkę.
    Wygodnie tu u Ciebie. Fotel przepastny. Nogi na stole kłaść można ? Martensy
    nie przeszkadzają ? Już mi dojadły te trzewiczki na 100 klamerek zapinane (z
    poprzedniej sztuki) ...
    A pamiętasz (cyt. z pamięci ) ? :
    więc to nie tak jak było w książkach
    więc to nie tak jak na polanie
    kwiaty w zielonej porcelanie
    we włosy wpięta dumnie wstążka
    jak ważka co nad oceanem
    lat naszych młodych się uniosła
    więc to nie tak jak na polanie
    więc to nie tak jak było w książkach ...

    Pozdrawiam Cię Zaczarowany Jerry

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 11:21
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Słodkich i niecierpliwych słówek - nigdy dosyć. Pozwól się ponapawać chwilkę.
    > Wygodnie tu u Ciebie. Fotel przepastny. Nogi na stole kłaść można ? Martensy
    > nie przeszkadzają ? Już mi dojadły te trzewiczki na 100 klamerek zapinane (z
    > poprzedniej sztuki) ...
    > A pamiętasz (cyt. z pamięci ) ? :
    > więc to nie tak jak było w książkach
    > więc to nie tak jak na polanie
    > kwiaty w zielonej porcelanie
    > we włosy wpięta dumnie wstążka
    > jak ważka co nad oceanem
    > lat naszych młodych się uniosła
    > więc to nie tak jak na polanie
    > więc to nie tak jak było w książkach ...
    >
    > Pozdrawiam Cię Zaczarowany Jerry

    Oczywiście że mozna .Głeboki fotel i Martensy na stole .Ciesz się chwilą.
    To i ja lirycznie odpowiem smile

    To są czary, pewno czary!
    Coś dziwnego w tym się święci,
    Dobrze mówi ojciec stary:
    Robię, gadam bez pamięci.

    W każdym miejscu, każdą dobą
    Idę w lasy czyli w jary:
    Zawsze widzę ją przed sobą!
    To są czary, pewno czary!

    Czy pogoda sprawia ciszę,
    Czy wiatr łamie drzew konary:
    Zawsze, wszędzie głos jej słyszę!
    O! to pewno, pewno czary!

    W dzień się myślą przy niej stawię,
    W nocy kształt jej biorą mary:
    Ona przy mnie w snach, na jawie!
    Jestem pewny, że to czary!

    Gdy z nią śpiewam - czuję trwogę;
    Gdy odejdzie - żal bez miary;
    Chcę być wespół - i nie mogę!
    Ani wątpić, że to czary!

    Na to miłe słówko rzekła,
    Przywabiła mię do domu,
    By zdradziła, by urzekła!
    Ufajże tu teraz komu!

    Oczarowany Jerry
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 11:51
    Talizman od uroku by mi się przydał (przeciwko totalnemu usidleniu)!!! Jakie to
    ładne ... nie spotkałam dotąd, gdzie to znalazłeś ?

    pozdrawiam, tete
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 12:24
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Talizman od uroku by mi się przydał (przeciwko totalnemu usidleniu)!!! Jakie to
    >
    > ładne ... nie spotkałam dotąd, gdzie to znalazłeś ?
    >
    > pozdrawiam, tete

    Twoja w tym zasługa, staram się intelektualnie rozwijać by zbyt
    przenno-buraczanym nie wypaść smile. Takie tu Tuzy przychodzą do Baru.
    Szarm, szyk ,ogłada .
    A wierszyk P.Stefana Witwickiego znalazłem przypadkiem w internecie .

    Spodobał mi się bo do zaczarowanego klimatu pasuje.
    jerry

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:07
    Charme posiadasz i bez cytowania ... Pszenno-buraczany wydać się w żaden sposób
    nie możesz - bo buraki nie wpadają na takie pomysły - jak Magiel i Bar - (bo po
    co ?).
    Jednym słowem - stopniałam. Posadowiłam Cię przecież w moim ulubionym jeep''ie !

    I to jest właśnie zagadka. Poezja i jeep. Cointreau i Whisky. Khediwów dym i
    kufle piwa. Miriamowe koronki i Harleye Carminy i Abe. Habit Hiacynta i
    Scanowanie na śniadanie.
    Trudno będzie się rozstać. Aż strach pomyśleć.

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 15:37
    Odpłakałam się już i syta przeżyć - wracam.
    Czy jerry 44 - to Ty czy nie TY ?

    pozdrawiam, tete
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 16:08
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Odpłakałam się już i syta przeżyć - wracam.
    > Czy jerry 44 - to Ty czy nie TY ?
    >
    > pozdrawiam, tete
    Nie płacz Tete bo i moje serce krwawi. To ja. Byłem jakiś czas temu ,nawet pogadać
    chciałem, ale się ciut zniechęciłem.
    jerry

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 16:05
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Charme posiadasz i bez cytowania ... Pszenno-buraczany wydać się w żaden sposób
    >
    > nie możesz - bo buraki nie wpadają na takie pomysły - jak Magiel i Bar - (bo po
    >
    > co ?).
    > Jednym słowem - stopniałam. Posadowiłam Cię przecież w moim ulubionym jeep''''ie
    > !
    >
    > I to jest właśnie zagadka. Poezja i jeep. Cointreau i Whisky. Khediwów dym i
    > kufle piwa. Miriamowe koronki i Harleye Carminy i Abe. Habit Hiacynta i
    > Scanowanie na śniadanie.
    > Trudno będzie się rozstać. Aż strach pomyśleć.

    Chcesz mnie opuszczać ? Nie rób tego . Poezja i jeep doskonale do siebie pasują .
    Wielkie przestrzenie, zachody słońca nad górami, świty na plażach .
    I dzięki temu bar jest inny niż wszystkie. Zaczarowany po prostu.
    Z tym pszenno-buraczanym figlowałem trochę fakt . Ale tylko troszeczkę
    i tylko z sympatii.
    jerry

  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 16:11
    łzy toczę lecz na mą duszę - muszę !!!

    przesłałabym jakieś inne wyrazy sympatii (sugerował to Hiacynt) - ale nie wiem
    jak !
    tete
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 05.09.01, 09:04
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Bicie rekordów w Maglu beze mnie się odbywało. Zgrzytam z zawiści.
    > Co do koncepcji : próbowałam wyobrazić sobie nowy lokal ... firany i serwety w
    > tytule natrętnie podsuwaja mi wizję sceny teatralnej upstrzonej różnymi
    > szmatami - udrapowanymi, skłębionymi i rozwleczonymi - a wszystko razem tworzy
    > odważną scenografię do Ionesco albo Mrożka ewent. Witkacego. I może pozostałoby
    >
    > tak serio gdyby nie to, że tak jak w Monthy Pytonie - w końcu wpada jakaś
    > monstrualna kura lub ryba i pożera wszystko - i na ową scenę wpadaja postaci,
    > które wstępnie tańczą chodzonego a potem długo rapują ; następnie wjeżdżają
    > Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rumaku, Jerry - jeep''''em, Witek
    > -
    > Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe, Scan - helikopterem, a na końcu
    >
    > dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z której urękawiczoną rączką pozdrawia
    >
    > całe towarzystwo zawoalowana Miriam ... to jeszcze nie koniec : kawalkadę
    > zamyka układ trójkowy składający się z Bolka, Lolka i Małki Szwarcenkopf.
    > Uff ... To WASZA WINA. Ja - z pewnością sama nie wymyśliłabym czegoś podobnego.
    > Proszę - niech na tej szalonej scenie - znajdzie się zaciszne jakieś
    > (koniecznie w niszy) miejsce dla mnie - bo ta wizja mnie zamęczy !!!
    >
    > Pozdrawiam smile))
    ________________________________________
    Jak miło, że już jesteś z nami. Tym bardziej, że oczy Twoje jak weneckie lustra z
    Pałacu Dożów, lekko przyciemnione, w których wszyscy jawimy się
    tacy...interesujący a Panie są również piękne.
    Za nas W S Z Y S T K I C H !
    Witek

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:29
    Witku ! Weneckie zwierciadła, Pałac Dożów ... Hiacynt do kasztelańskiej wieży
    i gorsetu gwałtem mnie zapędza a Ty mnie chcesz taką zatajemniczoną, zamgloną,
    zasnutą ... jeśli dodać do tego Jerry''ego, który poi mnie wysokoprocentowymi
    alkoholami i zaczarowuje ... Wpadłam Ci ja w sidła, oj wpadłam !!!

    Pozdrawiam
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:05
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Bicie rekordów w Maglu beze mnie się odbywało. Zgrzytam z zawiści.
    > Co do koncepcji : próbowałam wyobrazić sobie nowy lokal ... firany i serwety w
    > tytule natrętnie podsuwaja mi wizję sceny teatralnej upstrzonej różnymi
    > szmatami - udrapowanymi, skłębionymi i rozwleczonymi - a wszystko razem tworzy
    > odważną scenografię do Ionesco albo Mrożka ewent. Witkacego. I może pozostałoby
    >
    > tak serio gdyby nie to, że tak jak w Monthy Pytonie - w końcu wpada jakaś
    > monstrualna kura lub ryba i pożera wszystko - i na ową scenę wpadaja postaci,
    > które wstępnie tańczą chodzonego a potem długo rapują ; następnie wjeżdżają
    > Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rumaku, Jerry - jeep''''em, Witek
    > -
    > Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe, Scan - helikopterem, a na końcu
    >
    > dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z której urękawiczoną rączką pozdrawia
    >
    > całe towarzystwo zawoalowana Miriam ... to jeszcze nie koniec : kawalkadę
    > zamyka układ trójkowy składający się z Bolka, Lolka i Małki Szwarcenkopf.
    > Uff ... To WASZA WINA. Ja - z pewnością sama nie wymyśliłabym czegoś podobnego.
    > Proszę - niech na tej szalonej scenie - znajdzie się zaciszne jakieś
    > (koniecznie w niszy) miejsce dla mnie - bo ta wizja mnie zamęczy !!!
    >
    > Pozdrawiam smile))

    Tetatet.
    Zawoalowana i urękawiczona to nie jest sugestywne lecz sugerujące, czyli
    złośliwesmile Czy kobiety tylko o jednym potrafiąsmile Sama napisałaś - pozdrawia, a
    przecież mogłaby w różny sposób swój stan ducha okazać.

    Mogę z Wami trochę poplotkować - właściwie wysłuchać plotek-
    ale muszą one być chociaż częściowo prawdziwe, no i świeże.

    Tetatet - kiedy sobie pogaworzymy jak za starych dobrych czsów smile


  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:21
    Jesteście niebywali !!! Po prostu CUD NA FORUM !!! Tyle rozkosznego ciepła,
    błysków humoru, refleksów intelektu. Aż strach, że przyjdzie jakaś kura i to
    pożre.
    Hiacyncie ! Nie sugeruj mi proszę złośliwostek o Miriam - jest Miriam - i
    czasami z lekktyki pozdrawia - z dystansem, czasem na podłodze przy kominku
    siedzi, czasem w saloniku z rozentala herbatkę popija ...

    Pozdrawiam smile
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 05.09.01, 09:43
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Jesteście niebywali !!! Po prostu CUD NA FORUM !!! Tyle rozkosznego ciepła,
    > błysków humoru, refleksów intelektu. Aż strach, że przyjdzie jakaś kura i to
    > pożre.
    > Hiacyncie ! Nie sugeruj mi proszę złośliwostek o Miriam - jest Miriam - i
    > czasami z lekktyki pozdrawia - z dystansem, czasem na podłodze przy kominku
    > siedzi, czasem w saloniku z rozentala herbatkę popija ...
    >
    > Pozdrawiam smile
    _________________________________________
    Brak tutaj Abe i Stoika, którzy czuwali w nocy cudownie się
    zabawiając./przeczytajcie koniecznie/.
    Abe jeszcze zdążyła wystartować, w doskonałym stylu do forsownego biegu po
    zwycięstwo i porwać innych, dla któtych bieg w jej towarzystwie,mimo siwej brody
    był przyjemnością.
    Pozdrawiam Witek

  • witekjs 05.09.01, 12:01
    Nie bójcie się to ja- Witek
    Chciałem się zalogować przy pierwszym wątku autorskim. Kara- Mustafa powstał
    jednak pod wpływem impulsu i nie zdążyłem. Po tem tak mnie zamurowało, że do
    tej pory ust domknąć nie mogę i już odeszła mi ochota na długo...
    Uważam jednak, że powinienem Wszystkim podać adres, bo większość też go podaje.
    Okazało się przy okazji, że istnieje już inny "witek" z innego miejsca o czym
    nie wiedziałem. Przepraszam, jeśli swoim istnieniem zrobiłem mu jakiś kłopot.
    Chyba bywamy w innym Forum/ na szczęście/.
    Nie jest to " nick ", mam na imię Witold i nie lubie posługiwać się
    pseudonimami.
    Mam nadzieję, że przyjmiecie/ i Pan Witek/ to z wyrozumiałością.
    Pozdrawiam. Witek
    PS. Wybaczcie, że w takim trochę oficjalnym nastroju.
  • witekjs 05.09.01, 12:16
    Przepraszam, z wrażenia nie zmieniłem tytułu.
    Witek
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:45
    Ciężko w tej wieży po schodach biegać - góra, dół i z powrotem. Jeśli jesteś
    tym samym Witkiem ... jesteś ??? - to sam powiedz czy Carmina to nie
    Sokolniczka ? Scan mi melasowanie zarzucił.

    pozdrawiam, tete
  • Gość: witekjs IP: *.chello.pl 05.09.01, 14:03
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Ciężko w tej wieży po schodach biegać - góra, dół i z powrotem. Jeśli jesteś
    > tym samym Witkiem ... jesteś ??? - to sam powiedz czy Carmina to nie
    > Sokolniczka ? Scan mi melasowanie zarzucił.
    >
    > pozdrawiam, tete
    _________________________________________
    Jam Ci to Nasza Mile Nam Panująca Dogaresso.
    Konsultowałem sprawę z moją siostrą, która mieszka we Włoszech/ właśnie wróciła z
    urlopu i dziwne pytanie zastała/ wczoraj jeszcze dodała, że opócz żony może to
    być kobieta, która też mogła być Dożą. Zapomniałem spytać, czy była w historii
    Wenecji i jak się nazywała. Popatrz, jak bardzo przesadzasz z Tą swoją
    skromnością.
    Myślę, że Twojego Małego Rycerza zamuruje....
    Pozdrawiam, nisko pochylając swą głowę i powolutku tyłem się oddalając.
    Twój zawsze posłuszny i wierny, skromny doradca i powiernik.
    Vitoldo

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 14:11
    Hołdy przyjmuję - acz z przymrużeniem oka ... Tak szybko Pan wychodzi, Vitoldo
    ? Pewnie stakańczyk w głowie a słowne figle z Carminą ?
    Nie zatrzymuję zatem, i tak muszę się zająć stosem koronek (do prężenia)a
    służba jest na wiecu ! Co za czasy Vitoldo !!!

    pozdrawiam smile, tete
  • Gość: witekjs IP: *.chello.pl 05.09.01, 14:21
    Przy ostatnin widzeniu zapomniałem powiedzieć,że sokole skojarzenia są doskonałe
    i naszego rozrabiakę napewno ucieszą.
    Uniżony sługa...
    Witek
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 11:00
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Jesteście niebywali !!! Po prostu CUD NA FORUM !!! Tyle rozkosznego ciepła,
    > błysków humoru, refleksów intelektu. Aż strach, że przyjdzie jakaś kura i to
    > pożre.
    > Hiacyncie ! Nie sugeruj mi proszę złośliwostek o Miriam - jest Miriam - i
    > czasami z lekktyki pozdrawia - z dystansem, czasem na podłodze przy kominku
    > siedzi, czasem w saloniku z rozentala herbatkę popija ...
    >

    Tetatet, nie pamiętam co pisałem.
    Napewno coś lekkiego z właściwym dla mego stanu wdziękiem.
    Kiedy tylko będę mógł, będę wpadał, chociaż ta miła atmosfera,
    może czasami mnie rozbrajać i zagapiony w którąś Słodycz mogę polec.

    Hiacynt Aluzjonista

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 09:49
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >
    > Tetatet - kiedy sobie pogaworzymy jak za starych dobrych czsów smile
    >
    >Choć czasem w Twoim towarzystwie - tchu i przytomności gorset mnie pozbawia -
    oto jestem. Zasznurowana. Z dłońmi w małdrzyk i buzią w ciup.



  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 10:50
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > >
    > > Tetatet - kiedy sobie pogaworzymy jak za starych dobrych czsów smile
    > >
    > >Choć czasem w Twoim towarzystwie - tchu i przytomności gorset mnie pozbawia
    > -
    > oto jestem. Zasznurowana. Z dłońmi w małdrzyk i buzią w ciup.
    >
    Dobrze, Ty będziesz milczała, a ja będę słuchał.
    Zostałem wyzwany na pojedynek, będę tutaj zbierał siły i leczył rany.
    Pracuję, czyli jestem incognito - jakby coś to jakaś atrapa
    hiacynta Cię naszła.
    Pragnąłem z Tobą się podroczyć i poprzekomarzać, ale SPRAWA wzywa.

    Uśmiechaj się i myśl o mnie, ale skrycie, gdyż jestem śledzony.

    Hiacynt sTropiony
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 11:02
    Czy oprowadzisz mnie kiedyś po ciemnym grodzie? Sama się tam nie zapuszczę,
    mroku obawiam się , gdym solo. A ty dalej niezaangażowany? Kaziu, uroczej
    tetece n. odebrałeś sen...
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 11:11
    A tłucz się tam, wymierzaj razy - ja poczekam bez obrazy !

    pzdr smile
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 10:57
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Zawoalowana i urękawiczona to nie jest sugestywne lecz sugerujące, czyli
    > złośliwesmile Czy kobiety tylko o jednym potrafiąsmile Sama napisałaś - pozdrawia,
    > a > przecież mogłaby w różny sposób swój stan ducha okazać.

    I okazała, oj okazała. U r o c z o z jej ust jad spłynał na głowę mą rozbawioną.
    Kto rzęsami wojuje, od rzęs zginąć może. A ażury też tu się pręży, prawda?
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 11:09
    Ażury, skóry, jedwabie (ile wytrzymają !) oraz języki, loki i fioki.

    Carmino ! szybka, mądra i odważna - co też Ty z feministkami zamiarowałaś ?

    Pozdrawiam smile
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 11:18
    Moje zamiary były uczciwe - naprawdę interesuje mnie, kogo wrzuca się do wora z
    napisem femi....( zakończenie dowolne). Nie uwazam sie za feministkę, bo to
    kojarzy mi się z bojem, a ja toczę życie spokojne. Maluje się ( nieprzesadnie z
    pudrem!), chodzę na obcasach, ale nie czuję sie "Niger of the World". Ale
    zarazem nie czuję, bym nie mogła być pouczana, paternalizowana,
    zaszufladkowywana. Rzeczywiście, próbuje sama siebie okreslić.
    Tetet - twoja duza zasługa w kreacji Carminy. Napisalaś gdzieś, że lubisz
    Orffa. Carmina Zobowiązana.
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 12:02
    Carmina Burana lubię ogromnie. Wzruszeń i dreszczy doznaję.

    Ty nie jesteś jakaś tam zwyczajna kobieta. Obcasy, makijaże - rzecz względna -
    noszą je różne. Ty masz coś stepowego w sobie (bez skojarzeń ze stepowaniem i
    stepem- aerobikiem), nieokiełznanego, hajdamackiego. Dlatego męski trup
    forumowy nie raz będzie się ścielił po kopyta Twego konia (lub Harleya) ! Czemu
    przyglądać się będę z zachwytem mieszanym z zazdrością. Amen.

    Pozdrawiam, tete
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 05.09.01, 12:04
    Poza Orffem - nie za dużo wzajemnej melasy - dziewczyny?
    Pozdrawiając,

    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Carmina Burana lubię ogromnie. Wzruszeń i dreszczy doznaję.
    >
    > Ty nie jesteś jakaś tam zwyczajna kobieta. Obcasy, makijaże - rzecz względna -
    > noszą je różne. Ty masz coś stepowego w sobie (bez skojarzeń ze stepowaniem i
    > stepem- aerobikiem), nieokiełznanego, hajdamackiego. Dlatego męski trup
    > forumowy nie raz będzie się ścielił po kopyta Twego konia (lub Harleya) ! Czemu
    >
    > przyglądać się będę z zachwytem mieszanym z zazdrością. Amen.
    >
    > Pozdrawiam, tete

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 12:12
    Dlaczego nam się mieszasz do wymiany wzajemnej ? Dostałeś już ode mnie TYLE
    czołobitności w fan-clubie i poza nim, że przytyki takowe - nie na miejscu !

    Drogi Scanie, pozdrawiam, tete
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 05.09.01, 13:05
    Na osiołku, samotnie, na pola piołunowe.
    Jednakowoż pozdrawiając,
    Scan
  • Gość: Carmina IP: *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 16:16
    Skandujacy Skandynaw skanuje skandalicznie. Ale widok jego smutku piolunowego
    lamie mi serce. sad((
  • Gość: Al IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 05.09.01, 12:08
    Powyżej napisałaś droga Tetatet, że będę na tym
    wątku "zwodzony". Po chwili radości skrzydła opadły:
    czy będę zwodzony na manowce? czy jak most zwodzony?
    Jestem w rozpaczy, wal prawdę.
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 12:14
    No spójrz sam - co tu się dzieje !
    Jak wolisz ? Może jak most pomiędzy ...

    pozdrawiam
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 14:01
    Rozumiem, że nie chcesz być mostem !
    Wolisz być zwodzony : kuszony, odpędzany, przyciągany, odpychany, głaskany,
    drapany, przytulany, w pokrzywy wpędzany, smarowany miodem, obrzucany
    dziegciem, wychwalany, ganiony, rozumiany, sztorcowany, otulany, rozbierany,
    analizowany, postponowany, poobijany, opatrywany, czarowany, wykpiwany,
    podziwiany, lekceważony, reanimowany, uśmiercany, owiewany, zduszany ... itd.

    To prawdziwy raj dla harcowniczek w naszym lokalu !!!

    pozdrawiam, tete
  • Gość: Carmina IP: *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 14:35
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > zarazem nie czuję, bym nie mogła być pouczana, paternalizowana,
    > zaszufladkowywana.
    Ojejku, jejku, co z tego wyszlo. Oczywiscie nie czuje bym m o g l a byc
    paternalizowana, itd.

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 14:45
    Bez erraty pojęłam tak jak chciałaś - przestawienie było oczywiste ...

    pozdrawiam smile)
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 11:11
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Zawoalowana i urękawiczona to nie jest sugestywne lecz sugerujące, czyli
    > > złośliwesmile Czy kobiety tylko o jednym potrafiąsmile Sama napisałaś - pozdra
    > wia,
    > > a > przecież mogłaby w różny sposób swój stan ducha okazać.
    >
    > I okazała, oj okazała. U r o c z o z jej ust jad spłynał na głowę mą rozbawioną
    > .
    > Kto rzęsami wojuje, od rzęs zginąć może. A ażury też tu się pręży, prawda?

    Carmino, w listach do Tetatet mą skromną (nie za bardzo) osobę przywołujesz,
    a na moje pisanie do Ciebie nie reagujesz.
    Wiązałem jakieś nadzieje z wątkiem babskim, ale chyba się rozlazł.
    Pozdrawiam serdecznie
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 11:48
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > Zawoalowana i urękawiczona to nie jest sugestywne lecz sugerujące, cz
    > yli
    > > > złośliwesmile Czy kobiety tylko o jednym potrafiąsmile Sama napisałaś - p
    > ozdra
    > > wia,
    > > > a > przecież mogłaby w różny sposób swój stan ducha okazać.
    > >
    > > I okazała, oj okazała. U r o c z o z jej ust jad spłynał na głowę mą rozba
    > wioną
    > > .
    > > Kto rzęsami wojuje, od rzęs zginąć może. A ażury też tu się pręży, prawda?
    >
    > Carmino, w listach do Tetatet mą skromną (nie za bardzo) osobę przywołujesz,
    > a na moje pisanie do Ciebie nie reagujesz.
    > Wiązałem jakieś nadzieje z wątkiem babskim, ale chyba się rozlazł.
    > Pozdrawiam serdecznie

    A któż jeśli nie Carmina na wycieczkę się z Tobą do ciemnego grodu wybierał?
    Zaproś oprowadź .
    jerry

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 12:44
    Ha! Przetrwa świat, który stworzyliśmy.
    I nas, i straszny śmiech człowieczy.

    Wyjeżdżam na swoim Harleyu (stokrotne dzięki Tetatet - skąd wiedziałaś?????)
    scalać rozdwojone jestestwo. Zawitam za parę godzin.

    Jerry. Czy nie zabrania się prowadzenia pojazdów mechanicznych po spożyciu
    szkockiej (podwójnej)?

    Wasza i tylko Wasza rozdarta Ape? Abe?
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 12:51
    Ja to wiedziałam po Twoich pierwszych postach ! (nie abbie !!!) Witaj Abe !

    pozdrawiam, tete
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 12:53
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Ha! Przetrwa świat, który stworzyliśmy.
    > I nas, i straszny śmiech człowieczy.
    >
    > Wyjeżdżam na swoim Harleyu (stokrotne dzięki Tetatet - skąd wiedziałaś?????)
    > scalać rozdwojone jestestwo. Zawitam za parę godzin.
    >
    > Jerry. Czy nie zabrania się prowadzenia pojazdów mechanicznych po spożyciu
    > szkockiej (podwójnej)?
    >
    > Wasza i tylko Wasza rozdarta Ape? Abe?

    Wirtualnie wolno, nawet trzeba .Siadaj na Harley''a wolna jeźdźczyni,
    a wracaj na kolejną kolejkę.
    jerry





  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:01
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > > >
    > > > > Zawoalowana i urękawiczona to nie jest sugestywne lecz sugerując
    > e, cz
    > > yli
    > > > > złośliwesmile Czy kobiety tylko o jednym potrafiąsmile Sama napisała
    > ś - p
    > > ozdra
    > > > wia,
    > > > > a > przecież mogłaby w różny sposób swój stan ducha okazać.
    > > >
    > > > I okazała, oj okazała. U r o c z o z jej ust jad spłynał na głowę mą
    > rozba
    > > wioną
    > > > .
    > > > Kto rzęsami wojuje, od rzęs zginąć może. A ażury też tu się pręży, pr
    > awda?
    > >
    > > Carmino, w listach do Tetatet mą skromną (nie za bardzo) osobę przywołujes
    > z,
    > > a na moje pisanie do Ciebie nie reagujesz.
    > > Wiązałem jakieś nadzieje z wątkiem babskim, ale chyba się rozlazł.
    > > Pozdrawiam serdecznie
    >
    > A któż jeśli nie Carmina na wycieczkę się z Tobą do ciemnego grodu wybierał?
    > Zaproś oprowadź .
    > jerry

    Jerry!

    Słychać??
    Czy słychać jak się w piersi walę????
    Tak te wątki się przeplatają, że nie wszystkie jestem w stanie przeczytać.
    Prawda.
    Jestem ostatnim niegodziwcem, że zapomniałem o Carminie liściku pachnącym
    tajemnicą. Ale o Carminie nie zapomniałem - nigdy. Świadectwem, co jakiś czas
    zarzucam jej, iż o mnie zapomniała.
    Carmino - poczekasz??
    Hiacynt Ślepy
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:11
    co z moim małdrzykiem i ciupem - bo zdrętwiałam ?

    tete
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:28
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > co z moim małdrzykiem i ciupem - bo zdrętwiałam ?
    >
    > tete

    Tete najmilejsza.
    Hiacynt w obronie Ciemnogrodu w zbroi i z karzącym mieczem w dłoni na ubitej ziemi
    się potyka.
    Jakże mu co chwila miecz rzucać i do białogłowy pędzić.
    Jakże mu puklerz przed progiem odkładać i kolczugę na haku przed drzwiami baru
    wieszać.
    W wieży Ci z kości słoniowej siedzieć i tęsknie powrotu jego z pola chwały
    wyglądać.
    Jemu wszak na sam widok Twojego gorsetu kolana miękną. Słyszłam, ze sznurówkę
    jedną,coś ją niebacznie wczoraj upuściła, wespół z ryngafem na sercu nosi.

    Pozwolę sobie zacytować samą siebie z zupełnie innej legendy:

    I ruszała wiara w pole
    walczyć sercem i rozumem.
    Żeby Forum, żeby Forum,
    żeby Forum był Forumem.

    Ze skromnym niewieścim pozdrowieniem

  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:34
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > I ruszała wiara w pole
    > walczyć sercem i rozumem.
    > Żeby Forum, żeby Forum,
    > żeby Forum był Forumem.
    >
    Przepięknie !!! a gdzież to on się tak potyka ??? Już oczywista darowane i bez
    tej sznurówki.
    Wierszyk smaczny bardzo.

    Pozdrawiam smile

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:39
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    > > I ruszała wiara w pole
    > > walczyć sercem i rozumem.
    > > Żeby Forum, żeby Forum,
    > > żeby Forum był Forumem.
    > >
    > Przepięknie !!! a gdzież to on się tak potyka ??? Już oczywista darowane i bez
    > tej sznurówki.
    > Wierszyk smaczny bardzo.
    >
    > Pozdrawiam smile
    >

    > Ja nie do końca przekonana w obronie jego stawam. Krążą plotki,że może Hiszpankę
    jakąś ognistą po Ciemnogrodzie oprowadza. Ale zawistne to chyba języki tak
    plotą.
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:50
    Carmino! Wstrzymaj na moment swój bieg. Masz chyba chody u Tetatet, bo dała Ci
    szybszego Harleya. Dopiero dziś dotarłam do jednego z Twoich wczorajszch postów.
    W imię miłosierdzia oświeć mnie co to takiego DHL, bom ciemna.

    Ogniste całusy, bo tylko takie Ciebie godne.
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 13:52
    No - przy takim tytule - powinien się wkrótce pojawić. A czy Ognistą Hiszpankę
    ? Nie wiem, tak proponowano ... Czy przepadli razem w zaułkach Ciemnogrodu ? -
    nie wiem. Czy do lochu ją powiódł by ulubione narzędzia tortur pokazać ? - nie
    wiem. Czy spoił ciężkim winem i zamurował ? mam nadzieję, że nie.

    pozdrawiam smile
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 14:00
    Pierwszy krok uczyniony. Udało nam się Tete, udało!!!!!
    Od dziś miast powiedzenia "plotki z magla" (co tam były za plotki?!)
    trafniejsze będzie "plotki z prężni".
    Idę rozpowszechnić wśród znajomych. Na początek.

    Z plotkarskim cmoknięciem i czujnie od tej pory nadstawionym uchem
    Abe


  • Gość: Carmina IP: *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 15:02
    Abe - dzieki, ze sie wyjasnilo. Bo ja juz myslalam, ze w czym uchybilam...DHL:
    Di- eicz-el to taka szybka poczta kurierska. A moja skrzynka wyglada twego
    maila jak kania dzdzu [ nie mam tu polskiej czcionki - a coz warta wypowiedz
    bez ogonkow i kreseczek , szelestu milego i aktorskiego *l* ? Sorki sad ]
    Tetet - no sama nie wiem, za co tak za toba przepadam. Naprawde dziwne. wink))))
    Hiacyncie - powiem po kobiecemu okrutnie - lepiej zes slepy niz obojetny [albo
    moj, albo martwy to kolejny etap uczuciowy wink ] Pisze do ciebie, zaczepiam, pod
    pretekstem grodu twego na spacer zapraszam. Nul. Ale nie dziwie sie, bo tetet
    jest kompanem najlepszym z mozliwych. I mysle, zes nieslepy, jej kolory piekne,
    przyjacielu.
    Al - a moze tak flamenco? Oooplaaaa! No rozumiem, poczekam az skoncza cie
    czochrac.
    Scan - makatka recznie twoim pismem haftowana wisi tam, widzisz, nad
    klawikordem. Gdy na pianiste pada snop swiatla widac ja doskonale. Dziekuje!
    Pisalam do ciebie na twoim fanclubie, ale wsrod tylu peanow, moj gdzies utonal.
    Witek - Witoldzie, ja poznam czy to *moj* Monsieur: blysk zza okularow, brodka,
    i to cos...on ci to!
    Stoik - to z wodka w parku i promieniem slonca - spiewa Turnau, slyszalam tez
    jak Malajkat.
    @LL - dementi - Haicynt zadnych narzedzi nie pokazal, nie wodzil nigdzie
    niestety. Do Tetatety pisze sonety. Pozdro.
  • Gość: Carmina IP: *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 15:06
    Siedzisz w tym jeepie tak cichutko, w dodatku na antresoli... A ile pali? Jeep
    oczywiscie? Bo ty chyba nie ?
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 15:44
    ewentualne z całym dobrodziejstwem inwentarza przyjmę. Będzie ono , co najwyżej,
    zasłużonym kubłem zimnej wody na rozpalony samogonem łeb. Tylko żadnych takich:
    "zapatsony, ze samymi zęsami zmiótłbym śnieg z twojej ścieski".

    Maila wysłałam wczoraj na adres zwrotny, jaki mi się wydrukował i kwitek
    zostawiłam w maglu - musiał się zawieruszyć przy przeprowadzce.

    W podlizującym umizgu smile))
  • Gość: Tetatet IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 15:48
    Ten "zapatsony" wiem z czego jest. I w tym siła nasza. ŻADEN z męskich
    grasantów nie wie, tego jestem pewna !!!

    Pozdrawiam serdecznie obydwie Sokolniczki, tete
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 15:54
    z tego, że mężczyźni nie podsłuchują :
    jakoś przestało mi się podobać to Tetatet ; z kastetem mi się rymuje ! chyba
    wrócę "do siebie" ...

    pozdrawiam i znikam, tete
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 05.09.01, 15:55
    IStotnie, za chińskiego boga. Jeszcze jednej do brydża brak. Język sygnałów już
    macie. A gracie?
    Pozdrawiam - ha, ha, Sokolniczki!
    ZADEN
    Scan

    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Ten "zapatsony" wiem z czego jest. I w tym siła nasza. ŻADEN z męskich
    > grasantów nie wie, tego jestem pewna !!!
    >
    > Pozdrawiam serdecznie obydwie Sokolniczki, tete

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 16:07
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > IStotnie, za chińskiego boga. Jeszcze jednej do brydża brak. Język sygnałów już
    >
    > macie.
    > Trzeba było coś wymyślić. Próbowałyśmy wysyłać sygnały dymne przy użyciu
    kadzideł, ale jakieś przeterminowane.



    A gracie?

    > Dla mnie zbyt skomplikowany (i bez finansowej przyszłości), może partyjkę
    pokerka?

    > Pozdrawiam - ha, ha, Sokolniczki!
    > ZADEN
    > Scan

    > Ekonomicznie zainteresowana
    > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
    >
    > > Ten "zapatsony" wiem z czego jest. I w tym siła nasza. ŻADEN z męskich
    > > grasantów nie wie, tego jestem pewna !!!
    > >
    > > Pozdrawiam serdecznie obydwie Sokolniczki, tete
    >

  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 05.09.01, 16:12
    Chętnie. Wysokie stawki. Płatne w zapałkach.
    Również zainteresowany
    S.
    PS. Choć ekonomicznie brydż równie interesujący.
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > > Dla mnie zbyt skomplikowany (i bez finansowej przyszłości), może partyjkę
    > pokerka?
    > > Ekonomicznie zainteresowana
    > > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
    > >
    > > > Ten "zapatsony" wiem z czego jest. I w tym siła nasza. ŻADEN z męskic
    > h
    > > > grasantów nie wie, tego jestem pewna !!!
    > > >
    > > > Pozdrawiam serdecznie obydwie Sokolniczki, tete
    > >
    >

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 19:48
    Szczęście człecze, żeś Ty to chociaż wykrzyknikami poprzedzielał.
    Ale czy to wypada tak publicznie się chwalić?


    Cała w pąsach. Abe
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 16:08
    I co Ci przyszło z tego ? choć w tym drobiażdżku - ale ŻADEN !!!

    Z wyrazami sympatii, znikająca już - z wielkim żalem - tete
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 05.09.01, 16:21
    Droga Bogini, kontynuację ciągłości.
    Scan

    Gość portalu: tete napisał(a):

    > I co Ci przyszło z tego ? choć w tym drobiażdżku - ale ŻADEN !!!
    >
    > Z wyrazami sympatii, znikająca już - z wielkim żalem - tete

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 15:57
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Ten "zapatsony" wiem z czego jest. I w tym siła nasza. ŻADEN z męskich
    > grasantów nie wie, tego jestem pewna !!!

    > Chcąc być dobrze rozpoznanym, ważne by we właściwym towarzystwie odpowiednią
    cytatą się podeprzeć. Cieszę się, że podejrzałaś.
    >
    > Pozdrawiam serdecznie obydwie Sokolniczki, tete

    > Sokolniczek ci u nas pod dostatkiem, ale i tę przyjmiemy na znak

    >Po raz kolejny mile zaskoczona przez Tete smile)))!
  • Gość: witekjs IP: *.chello.pl 05.09.01, 18:02
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > Ten "zapatsony" wiem z czego jest. I w tym siła nasza. ŻADEN z męskich
    > grasantów nie wie, tego jestem pewna !!!
    >
    > Pozdrawiam serdecznie obydwie Sokolniczki, tete
    ____________________________________________________-
    Nie wiem z czego. Również nie wiem, nie jestem pewien grasantów/czy mamy się
    obrazić?/
    Zrewanżuję się " s udawolst''wiem". Pozdrawiam.
    Witek/jeden z grasantów/

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 15:55
    d południa próbowałem odpisać na Wasze wszelakie listy wiążące się z moją osobą,
    (oraz na wszelkie zaczepki miłe), ALE.... u nas w górach tylko mogłem czytać
    (może królewskich to robota???).
    Tetatet chciałem się spytać, czy mam pióra obciąć śmiałkom przekręcających jej
    imię. Carminę pragnąłem uwieść w lochy, a miłą Abe, którą najmniej znam poznać
    gruntownie.
    Nic z tych planów nie wyszło, ale wieczorem jak sąsiedzkiej
    Ukrainie utorujemy drogę do podboju Brytanii to zadowolę jejmoście.

    Hiacynt Stęskniony
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 16:18
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > d południa próbowałem odpisać na Wasze wszelakie listy wiążące się z moją osobą
    > ,
    > (oraz na wszelkie zaczepki miłe), ALE.... u nas w górach tylko mogłem czytać
    > (może królewskich to robota???).
    > Tetatet chciałem się spytać, czy mam pióra obciąć śmiałkom przekręcających jej
    > imię. Carminę pragnąłem uwieść w lochy, a miłą Abe, którą najmniej znam poznać
    > gruntownie.

    > Tyś wobec naszych białogłowskich intryg jak dziecko bezbronny.
    Jam jak zły szeląg Ci znana. Któż, jak nie ja, nasłana przez wroga, oręż Ci
    z prawicy wytrąciłam, prawdę o Twojej anielskiej dobroci wszem i wobec głosząc?
    Tu w konszachty żadne z Ukrainą się nie wdawaj, już tam też Twoje prawdziwe
    oblicze znają.


    > Nic z tych planów nie wyszło, ale wieczorem jak sąsiedzkiej
    > Ukrainie utorujemy drogę do podboju Brytanii to zadowolę jejmoście.
    >
    > Hiacynt Stęskniony

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 22:59
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > > Tyś wobec naszych białogłowskich intryg jak dziecko bezbronny.
    > Jam jak zły szeląg Ci znana. Któż, jak nie ja, nasłana przez wroga, oręż Ci
    > z prawicy wytrąciłam, prawdę o Twojej anielskiej dobroci wszem i wobec głoszą
    > c?
    > Tu w konszachty żadne z Ukrainą się nie wdawaj, już tam też Twoje prawdziwe
    > oblicze znają.

    Abe!
    Ty mnie całkiem rozbrajasz, przecież Borsuk i Scan na szablach mnie rozniosą, a
    zaczęli mnie nękać.
    Wobec Was mogę być bezbronnym, przecież mej bezbronności nie wykorzystacie, a
    jeżeli już to w jakiś przyjemny dla mnie sposób?

    Hiacynt Prostolinijny - bardzo mi odpowiada


  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:10
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    > > > Tyś wobec naszych białogłowskich intryg jak dziecko bezbronny.
    > > Jam jak zły szeląg Ci znana. Któż, jak nie ja, nasłana przez wroga, oręż
    > Ci
    > > z prawicy wytrąciłam, prawdę o Twojej anielskiej dobroci wszem i wobec g
    > łoszą
    > > c?
    > > Tu w konszachty żadne z Ukrainą się nie wdawaj, już tam też Twoje prawdz
    > iwe
    > > oblicze znają.
    >
    > Abe!
    > Ty mnie całkiem rozbrajasz, przecież Borsuk i Scan na szablach mnie rozniosą, a
    >
    > zaczęli mnie nękać.
    > Wobec Was mogę być bezbronnym, przecież mej bezbronności nie wykorzystacie, a
    > jeżeli już to w jakiś przyjemny dla mnie sposób?
    >
    > Hiacynt Prostolinijny - bardzo mi odpowiada
    >
    >
    Hiacyncie Zalotny
    Ja Twego tak uroczego i bezpośredniego zaproszenia do wykorzystania Twojej
    bezbronności przyjąć nie mogę i dlatego, żem wobec takiego dictum całkiem osłabła,
    i -co gorsza - z powodów technicznych. Serwer mi znowu siada.

    Ale w pamięci wdzięcznej propozycję zachowam.

    Pozostaję onieśmielona i pełna nadziei.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:26
    Gość portalu: Abe napisał(a):


    > Hiacyncie Zalotny
    > Ja Twego tak uroczego i bezpośredniego zaproszenia do wykorzystania Twojej
    > bezbronności przyjąć nie mogę i dlatego, żem wobec takiego dictum całkiem osłab
    > ła,
    > i -co gorsza - z powodów technicznych. Serwer mi znowu siada.
    >
    > Ale w pamięci wdzięcznej propozycję zachowam.
    >
    > Pozostaję onieśmielona i pełna nadziei.

    Abe, nie możesz swych jakże celnych spostrzeżeń ukryć?.
    I nie pisz żeś osłabła, bo aż tak rycerski to nie jestem
    i nie powinnas tego sprawdzać.
    Hiacynt Bezprzymiotnikowy
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:41
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    >
    > > Hiacyncie Zalotny
    > > Ja Twego tak uroczego i bezpośredniego zaproszenia do wykorzystania Twojej
    >
    > > bezbronności przyjąć nie mogę i dlatego, żem wobec takiego dictum całkiem
    > osłab
    > > ła,
    > > i -co gorsza - z powodów technicznych. Serwer mi znowu siada.
    > >
    > > Ale w pamięci wdzięcznej propozycję zachowam.
    > >
    > > Pozostaję onieśmielona i pełna nadziei.
    >
    > Abe, nie możesz swych jakże celnych spostrzeżeń ukryć?.
    > I nie pisz żeś osłabła, bo aż tak rycerski to nie jestem
    > i nie powinnas tego sprawdzać.
    > Hiacynt Bezprzymiotnikowy

    Hiacyncie Wierny
    Wszak wiem z czyją wstążką u ramienia chodzisz, co nie przeszkadza Ci być
    rycerskim wobec pozostałych dam. Imię Twoje wraz ze wszystkimi przymiotnikami
    do końca dni swoich sławić w lirykach będę.
    Wybaczysz mi więc zapewne ten pusty figiel.
    Ja już w nocne barchany odziana i papiloty, ostatni raz dłonią znak pożegnania
    przesyłam.

    Skruszona własną niegodziwością. Abe.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 00:08
    Gość portalu: Abe napisał(a):


    > Hiacyncie Wierny
    > Wszak wiem z czyją wstążką u ramienia chodzisz, co nie przeszkadza Ci być
    > rycerskim wobec pozostałych dam. Imię Twoje wraz ze wszystkimi przymiotnikami
    > do końca dni swoich sławić w lirykach będę.
    > Wybaczysz mi więc zapewne ten pusty figiel.
    > Ja już w nocne barchany odziana i papiloty, ostatni raz dłonią znak pożegnania
    > przesyłam.
    >
    > Skruszona własną niegodziwością. Abe.

    W zasadzie powinno być - zdruzgotana.
    W tym kontekście "skruszona" nie ma sensu

    Może być zaskoczona, zawstydzona, przerażona ... nie jestem jakimś tam humanistą.
    Abe, powim Ci w zaufaniu, że wstążka czasami jak kameleon sie zachowuje, stare
    ciemnogrodzkie sztuczki, zaskoczona Pa
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:42
    W zasadzie powinno być - zdruzgotana.
    W tym kontekście "skruszona" nie ma sensu
  • Gość: Carmina IP: *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 16:01
    Wreszcie cie widze! smile)))))
    Z prawdziwym trudem powstrzymalam tikowe lopotanie moich rzes prostych jak
    druty ( bo do kreconych praw mi odmowiono wszak sad(( - chlipie rozpaczliwie). .
    Odebralam maila i zaraz wczoraj odpisalam. Nie dostalas?
    Tetet odmalowala nasze miejsce i nas samych bardzo slicznie. Niepokoi mnie
    jednak zawartosc lektyki - jakis strzepek azurowy - do prezenia jedynie, mam
    nadzieje. T. obiecala naprezyc wszystko i kazdemu bez wyjatku. I ja ja
    rozumiem . To dobroci czlowiek. ( straszny ten brak ogonkow - wyszlo jak jaja -
    bardzo przepraszam)
    Maila od ciebie wygladajac, pozdrawiam sportowo i n i e caluje przeciez.
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 16:25
    Jeszcze raz się kajam , bo do d... ze mnie gospodarz . Wieczorami jeszcze dośc
    dugo nie będę mógł być z Wami, a w dzień wiadomo. Ledwie zdążę przeczytać
    Wasze posty. Ale pozdrawiam serdecznie Stalowe Magnolie na Harley''ach.
    Piszcie dalej ,perliście i błyskotliwie
    Wasz jerry
  • Gość: Carmina IP: *.unregistered.formus.pl 05.09.01, 16:28
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Jeszcze raz się kajam , bo do d... ze mnie gospodarz . Wieczorami jeszcze dośc
    > dugo nie będę mógł być z Wami, a w dzień wiadomo. Ledwie zdążę przeczytać
    > Wasze posty. Ale pozdrawiam serdecznie Stalowe Magnolie na Harley''''ach.
    > Piszcie dalej ,perliście i błyskotliwie
    > Wasz jerry

    O wielki trzynasty! Bedziemy czekaly.

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 16:55
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: jerry napisał(a):
    >
    > > Jeszcze raz się kajam , bo do d... ze mnie gospodarz . Wieczorami jeszcze
    > dośc
    > > dugo nie będę mógł być z Wami, a w dzień wiadomo. Ledwie zdążę przeczytać
    > > Wasze posty. Ale pozdrawiam serdecznie Stalowe Magnolie na Harley''''''''ach.
    > > Piszcie dalej ,perliście i błyskotliwie
    > > Wasz jerry
    >
    > O wielki trzynasty! Bedziemy czekaly.

    I co może myślisz że zacznę nucić : Zu zu zu zu zu zu ?
    Raczej podwójną szkocką sobie naleję smile, żeby dystansu nie stracić.
    Podpuszczony jerry



  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 23:29
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > I co może myślisz że zacznę nucić : Zu zu zu zu zu zu ?

    wystarczy twoje ubóstwiane *No!*. Wiemy, że jeszcze za wczesnie na zu zu zu...
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 16:58
    Carmino,
    dopiero teraz udało mi się dotrzeć do mojej poczty. DHL2(ale jestem mądra)
    doszedł. Smakowity bardzo. Ja na Ciebie dziewczyno potrzebuję więcej niż pięć
    minut czasu.Przysięgam! W nocnej porze sięgnę po odświętne pióro ze złotą
    stalówką i odpiszę.

    Wyjątkowo dziś zabiegana Abe
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:44
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Hiacyncie - powiem po kobiecemu okrutnie - lepiej zes slepy niz obojetny [albo
    > moj, albo martwy to kolejny etap uczuciowy wink ] Pisze do ciebie, zaczepiam, pod
    > pretekstem grodu twego na spacer zapraszam. Nul. Ale nie dziwie sie, bo tetet
    > jest kompanem najlepszym z mozliwych. I mysle, zes nieslepy, jej kolory piekne,
    > przyjacielu.
    Carmino - nie chcę być martwy.
    Cóż ze mną poczniesz? Czy tylko dla chwilowej swawoli chcesz mnie, czy me
    powszechnie znane przymioty pragniesz wykorzystać???
    Tetatet jest kompanem, o tak i to doskonałym, ale czasami czegoś innego zdaje
    się, że potrzebuję? Nie umiem tego nazwać - rozumiesz?.
    Muszę znikać w bramach Ciemnogrodu, gdyż policzki niewieścim sposobem pałają
    zawstydziły mnie me myśli niezrozumiałe. Chyba Rada Królewska znowuż w mej
    sprawie się zbierze Pa
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 23:49
    I mnie zaskakuje ten zawrót głowy, chemia jakaś potężna. Lepiej już pojadę na
    Statoil. Bo ja tam tankuję. Motor tankuję. Jutro podjadę Harleykiem pod twe
    bramy, chociaz pomacham, narkotyczny.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 00:21
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > I mnie zaskakuje ten zawrót głowy, chemia jakaś potężna. Lepiej już pojadę na
    > Statoil. Bo ja tam tankuję. Motor tankuję. Jutro podjadę Harleykiem pod twe
    > bramy, chociaz pomacham, narkotyczny.

    Jak mnie z netu wyrzucą - Wasza będzie to wina, osłabiacie mą wolę nieustannie.
    Dlaczego? Jaki cel w tym widzicie?? Pa

    Hiacynt Pytający
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:17
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > No - przy takim tytule - powinien się wkrótce pojawić. A czy Ognistą Hiszpankę
    > ? Nie wiem, tak proponowano ... Czy przepadli razem w zaułkach Ciemnogrodu ? -
    > nie wiem. Czy do lochu ją powiódł by ulubione narzędzia tortur pokazać ? - nie
    > wiem. Czy spoił ciężkim winem i zamurował ? mam nadzieję, że nie.

    Droga Tetatet, gdybyż choć połowa plotek o mnie była prawdziwa,
    jakże barwny stałby się mój żywot. NIestety, jak słusznie zauważyła Abe, jestem
    Hiacyntem Prostolinijnym, a przecież bałegłowy lubują się w podchodach,
    zasadzkach słownych i ...., skromnie spuściłem oczęta.
    Gdzież mnie do tego, wiodę żywot człeka poczciwego.
    Jak Net pozwoli jutro powrócimy do starych czasów, ale jest wiele ale.

    Dobranoc Tetatet, chociaż gdy będziesz czytała te słowa będzie Dzień Dobry
  • tyu 05.09.01, 17:24
    Gość portalu: Tetatet napisał(a):

    > ...następnie wjeżdżają Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rumaku,
    > Jerry - jeep''''em, Witek - Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe, Scan
    > - helikopterem, a na końcu dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z której
    > urękawiczoną rączką pozdrawia całe towarzystwo zawoalowana Miriam...


    Pojazd tyu istotnie trudny jest do określenia, ponieważ tyu, jeśli już się gdzieś
    pojawia, to nie WJEŻDŻA, lecz WKRACZA. Na przykład do akcji. Czasem, co prawda,
    pojawia sie cichutko i czeka w kolejce, ale robi to dość rzadko, bo zazwyczaj źle
    na tym wychodzi.Przykład: wszedł kiedyś cichutko (bo spóźniony) do magla, ukłonił
    się po trzykroć damie, z którą miał nadzieję kilka słów zamienić... a dama wyszła
    nie zauważywszy go nawet. Zostawiła tylko kartkę z poleceniem zgaszenia światła.
    Tyu światło zgasić, ale zachwycony nie być...
    Dlatego woli wkraczać.

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 05.09.01, 18:44
    tyu napisał(a):

    > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
    >
    > > ...następnie wjeżdżają Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rum
    > aku,
    > > Jerry - jeep''''''''em, Witek - Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe
    > , Scan
    > > - helikopterem, a na końcu dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z któr
    > ej
    > > urękawiczoną rączką pozdrawia całe towarzystwo zawoalowana Miriam...
    >
    >
    > Pojazd tyu istotnie trudny jest do określenia, ponieważ tyu, jeśli już się gdzi
    > eś
    > pojawia, to nie WJEŻDŻA, lecz WKRACZA. Na przykład do akcji. Czasem, co prawda,
    >
    > pojawia sie cichutko i czeka w kolejce, ale robi to dość rzadko, bo zazwyczaj ź
    > le
    > na tym wychodzi.Przykład: wszedł kiedyś cichutko (bo spóźniony) do magla, ukłon
    > ił
    > się po trzykroć damie, z którą miał nadzieję kilka słów zamienić... a dama wysz
    > ła
    > nie zauważywszy go nawet. Zostawiła tylko kartkę z poleceniem zgaszenia światła
    > .
    > Tyu światło zgasić, ale zachwycony nie być...
    > Dlatego woli wkraczać.

    Ty Tyu nie wkraczaj , tylko właź z butami . Trzaśnij drzwiami jak to w Barze.
    Nalej sobie czego tylko chcesz.Szafa grająca do dyspozycji.
    Niestety chwilowo sam posiedzisz , bo muszę zmykać . Może ktoś zajrzy gary
    pozmywać i będzie z kim pogadać. Dziwny Bar - dzienny jakiś.
    jerry
  • tyu 05.09.01, 18:56
    Gość portalu: jerry napisał(a):


    > Ty Tyu nie wkraczaj , tylko właź z butami . Trzaśnij drzwiami jak to w Barze.
    > Nalej sobie czego tylko chcesz.Szafa grająca do dyspozycji.
    > Niestety chwilowo sam posiedzisz , bo muszę zmykać . Może ktoś zajrzy gary
    > pozmywać i będzie z kim pogadać. Dziwny Bar - dzienny jakiś.
    > jerry


    Dzięki za zaproszenie - korzystam z przyjemnością. Masz już drugi świetny pomysł -
    ten pierwszy, bijąc rekordy, zapchał się juz strasznie. Pewnie też nie zauważyłeś
    w tym tłoku moich postów do Ciebie? Nieważne, może teraz - przynajmniej chwilowo -
    łatwiej będzie porozmawiać tutaj?
    Pozdrawiam.
    A jak mi się będzie nudzić samemu - to sam pozmywam te gary.

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 22:54
    Gospodarza znów wywiało, ale trunków moc naustawiał do wyboru.
    Splajtować zamiaruje?
    Ja tu podstęp jakiś węszę.
    Pewnikiem wieść ta prawdziwą być musi, że Jerry w handel pokątny z baronami
    narkotykowymi się wdał, a towar nowy próbując, na nas eksperymenty niecne
    wyczynia, opium jakoweś do trunków dodając, które łeb pustoszy i uzależnia, oj!
    uzależnia.
    Potem VAT-em i akcyzą obłoży i płacić za to wszystko będziem.
    O LABOGA! (nie mylić z O Labuda!)
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 23:39
    Abe, słusznie węszysz. Ty to masz nosa. I nawet kształtny. Po co ciebie taki
    ładny nos? A wolno to tak, bez uzgodnienia z takim nosem sie obnosi?. Jakbyśmy
    nie pamietali, ze jajka w pociągu jadłas ( iwona, to było naprade zabawne).
    A ja czekam na zu zu zu... A czy tu dostanę cin cin bez cin cin? Z a r t o w a
    ł a m. Jam kurzo-jaglana. Gdzież mnie do cin cin.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:48
    Gość portalu: Carmina napisał(a):


    > A ja czekam na zu zu zu... A czy tu dostanę cin cin bez cin cin? Z a r t o w a
    >
    > ł a m. Jam kurzo-jaglana. Gdzież mnie do cin cin.

    Carina, co Ty w sposób całkowicie niumotywowany się włóczysz po forum,
    zamiast listy tęskne słać do mnie Hiacynt
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 00:12
    Ja ci dam Carinę! Po tym co żeśmy razem przeszli! Kto to jest, mów! Pamiętasz
    kolejny etap? No więc jak? A ja listy wypisuję ( vide twoje pożegnanie
    rzekome), on mówi, że znika i carine jakąś śledzi!
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 00:25
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Ja ci dam Carinę! Po tym co żeśmy razem przeszli! Kto to jest, mów! Pamiętasz
    > kolejny etap? No więc jak? A ja listy wypisuję ( vide twoje pożegnanie
    > rzekome), on mówi, że znika i carine jakąś śledzi!

    Pewnie za dużo telenoweli oglądam ---- wyyyyyybbbbbaaaaaaaczzzzyyyyyyyyyyyyysz
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:10
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    > > Ja ci dam Carinę! Po tym co żeśmy razem przeszli! Kto to jest, mów! Pamięt
    > asz
    > > kolejny etap? No więc jak? A ja listy wypisuję ( vide twoje pożegnanie
    > > rzekome), on mówi, że znika i carine jakąś śledzi!
    >
    > Pewnie za dużo telenoweli oglądam ---- wyyyyyybbbbbaaaaaaaczzzzyyyyyyyyyyyyysz
    _____________________
    No

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 09:40
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > >
    > > > Ja ci dam Carinę! Po tym co żeśmy razem przeszli! Kto to jest, mów! P
    > amięt
    > > asz
    > > > kolejny etap? No więc jak? A ja listy wypisuję ( vide twoje pożegnani
    > e
    > > > rzekome), on mówi, że znika i carine jakąś śledzi!
    > >
    > > Pewnie za dużo telenoweli oglądam ---- wyyyyyybbbbbaaaaaaaczzzzyyyyyyyyyy
    > yyysz
    > _____________________
    > No
    >

    Czy no to jest urocze nio, czy wręcz odwrotnie?
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:53
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > > >
    > > > > Ja ci dam Carinę! Po tym co żeśmy razem przeszli! Kto to jest, m
    > ów! P
    > > amięt
    > > > asz
    > > > > kolejny etap? No więc jak? A ja listy wypisuję ( vide twoje poże
    > gnani
    > > e
    > > > > rzekome), on mówi, że znika i carine jakąś śledzi!
    > > >
    > > > Pewnie za dużo telenoweli oglądam ---- wyyyyyybbbbbaaaaaaaczzzzyyyyy
    > yyyyy
    > > yyysz
    > > _____________________
    > > No
    > >
    >
    > Czy no to jest urocze nio, czy wręcz odwrotnie?
    ___________________
    Może nie urocze, ale nasze, nasze polskie *No*, ( nie angielskie: Neł), takie
    yhm potwierdzajace. Uff, a chciałam krótko i konkretnie. wink
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 10:31
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > > >
    > > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > > > >
    > > > > > Ja ci dam Carinę! Po tym co żeśmy razem przeszli! Kto to je
    > st, m
    > > ów! P
    > > > amięt
    > > > > asz
    > > > > > kolejny etap? No więc jak? A ja listy wypisuję ( vide twoje
    > poże
    > > gnani
    > > > e
    > > > > > rzekome), on mówi, że znika i carine jakąś śledzi!
    > > > >
    > > > > Pewnie za dużo telenoweli oglądam ---- wyyyyyybbbbbaaaaaaaczzzz
    > yyyyy
    > > yyyyy
    > > > yyysz
    > > > _____________________
    > > > No
    > > >
    > >
    > > Czy no to jest urocze nio, czy wręcz odwrotnie?
    > ___________________
    > Może nie urocze, ale nasze, nasze polskie *No*, ( nie angielskie: Neł), takie
    >
    > yhm potwierdzajace. Uff, a chciałam krótko i konkretnie. wink

    Kiedyś napisałaś "nio", w znaczeniu no. Z "nio" mam miłe skojarzenia, piszesz z
    Katowic, a skojarzenie pisało z okolic, pomyślałem sobie, że tak czasami się w
    Waszych stronach mówi. Być może jakiś regionalizm.

    Hiacynt Dyletant

    No - krótkie i konkretnie, ale nio ...

    Znikam pozdrawiając
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 23:54
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Abe, słusznie węszysz. Ty to masz nosa. I nawet kształtny. Po co ciebie taki
    > ładny nos? A wolno to tak, bez uzgodnienia z takim nosem sie obnosi?. Jakbyśmy
    > nie pamietali, ze jajka w pociągu jadłas ( iwona, to było naprade zabawne).
    > A ja czekam na zu zu zu... A czy tu dostanę cin cin bez cin cin? Z a r t o w a
    >
    > ł a m. Jam kurzo-jaglana. Gdzież mnie do cin cin.

    Carmino droga memu sercu,
    te jajka to na początek, ja ponoć bardziej w kiełbasie z czosnkiem gustuję.
    Cin cin to jedna z moich ulubionych melodii, podobnie jak "Królewskie rządzi"
    Próbowałam usidlić Hiacynta, ale chyba coś podejrzewa. Musiałam zwalić na swoją
    trzpiotowatość. List napiszę długi pewnie, bo to co mi po głowie chodzi trudno
    będzie mailem nzwać. Jeśli oczywiście sen zbyt szybko nie pokona. smile))
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 00:15
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    > > Abe, słusznie węszysz. Ty to masz nosa. I nawet kształtny. Po co ciebie ta
    > ki
    > > ładny nos? A wolno to tak, bez uzgodnienia z takim nosem sie obnosi?. Jakb
    > yśmy
    > > nie pamietali, ze jajka w pociągu jadłas ( iwona, to było naprade zabawne)
    > .
    > > A ja czekam na zu zu zu... A czy tu dostanę cin cin bez cin cin? Z a r t
    > o w a
    > >
    > > ł a m. Jam kurzo-jaglana. Gdzież mnie do cin cin.
    >
    > Carmino droga memu sercu,
    > te jajka to na początek, ja ponoć bardziej w kiełbasie z czosnkiem gustuję.
    > Cin cin to jedna z moich ulubionych melodii, podobnie jak "Królewskie rządzi"
    > Próbowałam usidlić Hiacynta, ale chyba coś podejrzewa. Musiałam zwalić na swoją
    >
    > trzpiotowatość. List napiszę długi pewnie, bo to co mi po głowie chodzi trudno
    > będzie mailem nzwać. Jeśli oczywiście sen zbyt szybko nie pokona. smile))

    Nie cierpię czosnku. Abe a fe. Chcesz mnie zniechęcić, prawda?? Pa
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 00:50
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >
    >
    > Nie cierpię czosnku. Abe a fe. Chcesz mnie zniechęcić, prawda?? Pa

    Hiacyncie.
    Ja nauki od Ciebie jak od każdego życzliwego mi człowieka przyjmę z wdzięcznością.
    Kiełbasa z czosnkiem jest jednak autorstwa Miriam, nie mojego. To ja zostałam nią
    zaatakowana znienacka i bez jakiejkolwiek przyczyny. Miała widać obrazować
    beznadziejne prostactwo moich myśli, podobnie jak baby z jajami w przedziale
    2 klasy (autorstwa Iwony). Pewnie na swoje własne szczęście nie śledziłeś tego
    wątku z Magla. Jeśli tak, to nie próbuj lepiej do niego wracać.
    Nie jestem wojownicza, nawet kiedy się bronię nie używam chwytów poniżej pasa.

    Nie chcę śmiecić w naszym barze, jednak nie mogłam Cię pozostawić a błędzie.
    Kiedy przeczytasz, wyrzuć do kosza.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 07:24
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Nie cierpię czosnku. Abe a fe. Chcesz mnie zniechęcić, prawda?? Pa
    >
    > Hiacyncie.
    > Ja nauki od Ciebie jak od każdego życzliwego mi człowieka przyjmę z wdzięcznośc
    > ią.
    > Kiełbasa z czosnkiem jest jednak autorstwa Miriam, nie mojego. To ja zostałam n
    > ią
    > zaatakowana znienacka i bez jakiejkolwiek przyczyny. Miała widać obrazować
    > beznadziejne prostactwo moich myśli, podobnie jak baby z jajami w przedziale
    > 2 klasy (autorstwa Iwony). Pewnie na swoje własne szczęście nie śledziłeś tego
    > wątku z Magla. Jeśli tak, to nie próbuj lepiej do niego wracać.
    > Nie jestem wojownicza, nawet kiedy się bronię nie używam chwytów poniżej pasa.
    >
    > Nie chcę śmiecić w naszym barze, jednak nie mogłam Cię pozostawić a błędzie.
    > Kiedy przeczytasz, wyrzuć do kosza.

    Dokonajmy korekty. Wyrzućmy pierwsze me zdanie.
    Zwracam się do Ciebie - w pamięci mając, iż mamy się ku sobie - w te słowy:

    Abe! Chcesz mnie zniechęcić, prawda? O tak łatwo to Ci się nie uda.
    Wybieram niepewność i duchowe rozterki. Dasz znak.

    Hiacynt Wierny




  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:30
    Dziękuję.smile)) smile))
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 00:15
    Twój sen - wzorem matki mądrej i prawdziwej, na osąd Salomona zdanej- wyżej
    cenię niż moją ciekawość. Bardzo serdecznie. Bardzo serdecznie.
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 09:09
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gospodarza znów wywiało, ale trunków moc naustawiał do wyboru.
    > Splajtować zamiaruje?
    > Ja tu podstęp jakiś węszę.
    > Pewnikiem wieść ta prawdziwą być musi, że Jerry w handel pokątny z baronami
    > narkotykowymi się wdał, a towar nowy próbując, na nas eksperymenty niecne
    > wyczynia, opium jakoweś do trunków dodając, które łeb pustoszy i uzależnia, oj!
    >
    > uzależnia.
    > Potem VAT-em i akcyzą obłoży i płacić za to wszystko będziem.
    > O LABOGA! (nie mylić z O Labuda!)

    Jak się domyśliłaś?
    jerry
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 09:35
    tyu napisał(a):

    > Gość portalu: jerry napisał(a):
    >
    >
    > > Ty Tyu nie wkraczaj , tylko właź z butami . Trzaśnij drzwiami jak to w Bar
    > ze.
    > > Nalej sobie czego tylko chcesz.Szafa grająca do dyspozycji.
    > > Niestety chwilowo sam posiedzisz , bo muszę zmykać . Może ktoś zajrzy gary
    >
    > > pozmywać i będzie z kim pogadać. Dziwny Bar - dzienny jakiś.
    > > jerry
    >
    >
    > Dzięki za zaproszenie - korzystam z przyjemnością. Masz już drugi świetny pomys
    > ł -
    > ten pierwszy, bijąc rekordy, zapchał się juz strasznie. Pewnie też nie zauważył
    > eś
    > w tym tłoku moich postów do Ciebie? Nieważne, może teraz - przynajmniej chwilow
    > o -
    > łatwiej będzie porozmawiać tutaj?
    > Pozdrawiam.
    > A jak mi się będzie nudzić samemu - to sam pozmywam te gary.

    Ok. Czytałem . Nie zawsze odpisywałem , bo ostatnio w dzień jedeynie mogę
    się logować . Postaram sie poprawić.
    Pozdrawiam, jerry

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 01:43
    tyu napisał(a):

    > Gość portalu: Tetatet napisał(a):
    >
    > > ...następnie wjeżdżają Carmina i Abe na Harleyach, Hiacynt na czarnym rum
    > aku,
    > > Jerry - jeep''''''''em, Witek - Hondą, Tyu - w trudnym do określenia pojeździe
    > , Scan
    > > - helikopterem, a na końcu dostojnie wkracza grupa niosąca lektykę, z któr
    > ej
    > > urękawiczoną rączką pozdrawia całe towarzystwo zawoalowana Miriam...
    >
    >
    > Pojazd tyu istotnie trudny jest do określenia, ponieważ tyu, jeśli już się gdzi
    > eś
    > pojawia, to nie WJEŻDŻA, lecz WKRACZA. Na przykład do akcji. Czasem, co prawda,
    >
    > pojawia sie cichutko i czeka w kolejce, ale robi to dość rzadko, bo zazwyczaj ź
    > le
    > na tym wychodzi.Przykład: wszedł kiedyś cichutko (bo spóźniony) do magla, ukłon
    > ił
    > się po trzykroć damie, z którą miał nadzieję kilka słów zamienić... a dama wysz
    > ła
    > nie zauważywszy go nawet. Zostawiła tylko kartkę z poleceniem zgaszenia światła
    > .
    > Tyu światło zgasić, ale zachwycony nie być...
    > Dlatego woli wkraczać.
    >

    O nie! Nie ma mowy! Ja - Lancią (ewen Grand Jeep Cherokee) albo - konno! Żadnego
    zawoalowania. Skórzana kurtka. Czarne dzinsy.
    A Ty Tyu - co Ty taki cichutki i malutki?
    Pozdrawiam Was - Miriam
  • Gość: Al IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 06.09.01, 08:41
    Carmino z mgły utkana
    w warg półuśmiechu
    w źrenicach sennych,
    niewidzących z rozkoszy
    za rzęs woalem
    w dotyku skóry
    wilgotnej od rozmarzenia
    szukam cię.....
  • Gość: Carmino IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:27
    Gość portalu: Al napisał(a):

    > Carmino z mgły utkana
    > w warg półuśmiechu
    > w źrenicach sennych,
    > niewidzących z rozkoszy
    > za rzęs woalem
    > w dotyku skóry
    > wilgotnej od rozmarzenia
    > szukam cię.....


    Ten pocałunek
    pachniał jak rozgryziona łogyga maku
    czerwono posypał się z warg
    ten pocałunek
    zakwitł
    w miękkim wgłebieniu dłoni
    kiedy sie wspięłam na palce
    dzwonił
    w dojrzałym polu
    lecz wtedy
    nie było juz mnie
    znikłam
    w tym złotym pocałunku
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 10:03
    Gość portalu: Carmino napisał(a):

    > Gość portalu: Al napisał(a):
    >
    > > Carmino z mgły utkana
    > > w warg półuśmiechu
    > > w źrenicach sennych,
    > > niewidzących z rozkoszy
    > > za rzęs woalem
    > > w dotyku skóry
    > > wilgotnej od rozmarzenia
    > > szukam cię.....
    >
    >
    > Ten pocałunek
    > pachniał jak rozgryziona łogyga maku
    > czerwono posypał się z warg
    > ten pocałunek
    > zakwitł
    > w miękkim wgłebieniu dłoni
    > kiedy sie wspięłam na palce
    > dzwonił
    > w dojrzałym polu
    > lecz wtedy
    > nie było juz mnie
    > znikłam
    > w tym złotym pocałunku

    No widzisz! Nareszcie! oddycham z ulgą! te dwa Wasze wiersze... Nie, ja nie
    jestem pamietliwa i tak jak napisałas "pełna jadu" - nie. Carmina, jesli tak
    piszesz - to proponuję nie tyle zawieszenie broni, bo jej nie mamy, nie tyle
    nakarmić kruki, bo u mnie wszystkie nakarmione ile a la russe wypić
    symbolicznego, wirtualnego drinka, z wcale nie wirtualna ulgą. Wiersz o
    barchanowych żonach autorstwa M pawlikowskiej Jasnorzewskiej. ja umiem przyznać
    się, że przesadziłam z dobrym humorem - - - Pozdrawiam Cie, cokolwiek odpiszesz -
    Miriam
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 17:39
    Gość portalu: Miriam napisał(a):


    > No widzisz! Nareszcie! oddycham z ulgą! te dwa Wasze wiersze... Nie, ja nie
    > jestem pamietliwa i tak jak napisałas "pełna jadu" - nie. Carmina, jesli tak
    > piszesz - to proponuję nie tyle zawieszenie broni, bo jej nie mamy, nie tyle
    > nakarmić kruki, bo u mnie wszystkie nakarmione ile a la russe wypić
    > symbolicznego, wirtualnego drinka, z wcale nie wirtualna ulgą. Wiersz o
    > barchanowych żonach autorstwa M pawlikowskiej Jasnorzewskiej. ja umiem przyznać
    > się, że przesadziłam z dobrym humorem - - - Pozdrawiam Cie, cokolwiek odpiszesz
    > -
    > Miriam

    No widzę. Nareszcie. Oddychasz z ulgą. Carmina się wierszy. Ale to Al tak wpływa.
    Cudowne. Z humorem nie przesadziłaś. Bardzo się ubawiłam. Woalki rąbek uchyliłaś
    i wszyscy zobaczyli, żeś z krwi i kości. A na nosie mała zmarszczka - ze złości.
    Człowiek po prostu. Jak każdy, ułomny. Nie tylko słodycz i anielskie włosy.
    Doceniam co piszesz. Pakty wchodzą w zycie. Pzdrw.




  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:35
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    >
    > > No widzisz! Nareszcie! oddycham z ulgą! te dwa Wasze wiersze... Nie, ja ni
    > e
    > > jestem pamietliwa i tak jak napisałas "pełna jadu" - nie. Carmina, jesli t
    > ak
    > > piszesz - to proponuję nie tyle zawieszenie broni, bo jej nie mamy, nie ty
    > le
    > > nakarmić kruki, bo u mnie wszystkie nakarmione ile a la russe wypić
    > > symbolicznego, wirtualnego drinka, z wcale nie wirtualna ulgą. Wiersz o
    > > barchanowych żonach autorstwa M pawlikowskiej Jasnorzewskiej. ja umiem prz
    > yznać
    > > się, że przesadziłam z dobrym humorem - - - Pozdrawiam Cie, cokolwiek odpi
    > szesz
    > > -
    > > Miriam
    >
    > No widzę. Nareszcie. Oddychasz z ulgą. Carmina się wierszy. Ale to Al tak wpływ
    > a.
    > Cudowne. Z humorem nie przesadziłaś. Bardzo się ubawiłam. Woalki rąbek uchyliła
    > ś
    > i wszyscy zobaczyli, żeś z krwi i kości. A na nosie mała zmarszczka - ze złośc
    > i.
    > Człowiek po prostu. Jak każdy, ułomny. Nie tylko słodycz i anielskie włosy.
    > Doceniam co piszesz. Pakty wchodzą w zycie. Pzdrw.
    >
    >
    >Ja także Ciebie doceniam. Ale przeinterpretowałas! Ty już wiesz - co. Czy to ty
    mnie kiedys o jad pytałaś? Pewnie z dobrego mego serca troche odstapiłam wink))
    pozdrowienia M.
    >

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 00:02
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > >Ja także Ciebie doceniam. Ale przeinterpretowałas! Ty już wiesz - co. Czy t
    > o ty mnie kiedys o jad pytałaś? Pewnie z dobrego mego serca troche
    odstapiłam wink))
    > pozdrowienia M.
    > >
    >

    Miriam, ja nie powiedziałam, że ciebie doceniam. Doceniam twój post gdyż dobra
    wola zawsze doceniona być powinna.
    Nie przeinterpretowałam. Tak cię czytam. Tak cię odbieram. Nieznośnie
    manieryczną. Serio. Ale przecież miejmy dystans do siebie, swoich postów, życie
    nie jest łatwe, śmiejmy się choć tutaj. A jadu nie ma w dobrym sercu, więc jak
    mogłas mi dac z dobrego serca? I zapytać nigdy nie odważyłabym się. A z paktem z
    tobą oswajam się, lecz powoli. Nie poganiaj. smile
  • Gość: Al IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 06.09.01, 12:29

    Pomiędzy snem a jawą - znalazłem cię.
    W gorącym szepcie
    spiesznym z niespełnienia,
    Gdzie słowa sa niczym
    przy dłoni twej dotyku.
    W każdej cząstce siebie
    Chciałbym abyś trwała.
    Proszę, nie spiesz się
    nie ulatuj, nie giń
    w dnia koleinach....
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 17:52
    Gość portalu: Al napisał(a):

    >
    > Pomiędzy snem a jawą - znalazłem cię.
    > W gorącym szepcie
    > spiesznym z niespełnienia,
    > Gdzie słowa sa niczym
    > przy dłoni twej dotyku.
    > W każdej cząstce siebie
    > Chciałbym abyś trwała.
    > Proszę, nie spiesz się
    > nie ulatuj, nie giń
    > w dnia koleinach....


    Al, tracę głowę. Jakże szybko mnie zaczarowałeś.

    bądź przy mnie blisko
    bo tylko wtedy
    nie jest mi zimno

    chłod wieje z przestrzeni
  • tyu 06.09.01, 21:08
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > A Ty Tyu - co Ty taki cichutki i malutki?
    > Pozdrawiam Was - Miriam


    Bo TUTAJ akurat nie wkraczam. Tutaj przebywają Damy! Choc niektóre - zwłaszcza
    ostatnio - znacznie rzadziej, niżbym chciał...

    Też pozdrawiam! - na jak długo?


  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:30
    tyu napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > A Ty Tyu - co Ty taki cichutki i malutki?
    > > Pozdrawiam Was - Miriam
    >
    >
    > Bo TUTAJ akurat nie wkraczam. Tutaj przebywają Damy! Choc niektóre - zwłaszcza
    > ostatnio - znacznie rzadziej, niżbym chciał...
    >
    > Też pozdrawiam! - na jak długo?
    >
    >
    Oj, Tyu! przeciez Wiesz, że słowa Twoje mają siłę magiczną niekiedy wink! jak to -
    na jak długo? Byłeś i jesteś wciąż przecież. Ale miło mi, miło - zawsze jestes
    chevalier w porywach. Miriam
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 08:40
    Drobne (mam nadzieję nie uwłaczające nikomu) pomyłki z przypisaniem
    niewłaściwych pojazdów - prostuję :

    1. Tyu - wkracza (pytanie jak jest obuty : wężowa skóra ? martensy ? lakierki ?
    klaputki w kratę ? wdzięczne leśne kaloszki ? traperki ? inne ...?)

    2. Miriam : pewnie nie doczytałaś się w jednym z moich postów, że Twój pojazd
    zmienny jest jako i Ty. Jeśli więc nie lektyka, palankin czy ramiona mężczyzny
    - może być porsche, morgan lub czarny ogier, niezmiernie narowisty ...

    3. Scan - jeśli tylko zechcesz przesiąść się z helikoptera na osiołka - proszę.
    Nie męcz zwierzęcia za mocno. To mój ulubieniec. Któż lepsze ponurniki tworzy ?

    Drodzy Przyjaciele ! dzisiaj będę się z Wami żegnać : mam nadzieję, że odbędzie
    się to w stylu witkacowskiej papojki a la russe !!!

    pozdrawiam, tete
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 08:45
    Mam dzisiaj kodeks Boziewicza (Twoje wczorajsze pojedynki). Sypnąć cytatem ?

    pozdrawiam smile) tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 09:46
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Mam dzisiaj kodeks Boziewicza (Twoje wczorajsze pojedynki). Sypnąć cytatem ?
    >
    > pozdrawiam smile) tete

    Cały wieczór fortele obmyśliwyję, przemyśliwuję nasze słowne podchody, a Ty
    taka z rana zwięła.

    Hiacynt Rozwinięty - ale nie rozwięzły


    Mam do wieczora dużo różnych prac herkulesowych do wykonania,
    tylko czasami podejrzę Wasze pisania


  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 10:58
    Art. 38 Kodeksu Boziewicza
    Zniewagi dzielimy według ich charakteru i znaczenia na cztery gatunki zwane
    stopniami.
    Art. 39
    Obrazę stopnia pierwszego czyli lekką obrazę tworzy każde uchybienie godności
    obrażonego jednak bez naruszenia jego czci.
    Obrażony ma prawo wyboru broni, obrażający ustanawiania warunków spotkania.
    Art. 40
    Ciężką obrazą albo obrazą drugiego stopnia jest uwłaczanie czci gentelmana.
    Oskarżonemu przysługuje prawo wyboru broni i dyktowania warunków starcia.
    Art. 41
    Bardzo ciężką zniewagą czyli zniewagą trzeciego stopnia jest każda zniewaga,
    której towarzyszy znieważenie czynne lub zarzut przeciw honorowi obrażonego.
    Obrażony oprócz praw w art. 40 podanych może żądać starcia aż do zupełnej
    bezwładności.
    Art. 42
    Wreszcie zniewagą czwartego stopnia jest wszelka zniewaga uwłaczająca czci
    familii.
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 11:02
    zapomniałam dodać :
    W dalszych paragrafach podane są okoliczności potrzebne by miarodajnie ocenić
    stopień obrazy. Nie będę Was jednak katować - choć to lektura przyjemnie
    staroświecka.

    pozdrawiam serdecznie, tete
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 08:46
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 08:53
    Al, cóż za przebudzenie. Jak ty to robisz? Zaraz więcej o tym ...
    Tete - nie żegnaj się, plizzzz! Barw zabraknie uczciwie nasyconych, będzie
    watowo-cukrowo znów więc? Napisz proszę, że ci się raz jeden, ten jedyny farbę
    nie z tej palety nabrało. I że wycofujesz ( na tym forum to tylko wdzieku
    dodaje, więc?.....)
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 08:59
    Dzień dobry smile
    Biorę się za czytanie , co słychać ? Wyspani ?
    jerry
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 09:09
    Wyspani ?
    Przeczytaj post Ala do Carminy ! Ja pobladłam !!!

    pozdrawiam Mistrzu, tete
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 09:16
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Wyspani ?
    > Przeczytaj post Ala do Carminy ! Ja pobladłam !!!
    >
    > pozdrawiam Mistrzu, tete
    Witaj Tete
    Dajcie już spokój z tym Mistrzem smile Carmino nie dworuj sobie ze mnie.
    Al ze swym subtelnym wdziękiem jest zawsze mile widzianym gościem.
    Pobladłas?
    Zaniepokojony jerry
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 10:48

    > Pobladłas?
    > Zaniepokojony jerry

    A TY nie ? Gdy z rana czyta się o "źrenicach niewidzących z rozkoszy" ...

    Czy to Ty jesteś jerry44 ???

    Zdaje się, że dość gładko przełknęliście moje pożegnanie. Specjalnie napisałam o
    tym z rana - by móc żegnać się przez kilka godzin - a tu co ? gdzie ta papojka ?

    pozdrawiam, rumieńce wracają, tete

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 11:15
    Gość portalu: tete napisał(a):

    >
    > > Pobladłas?
    > > Zaniepokojony jerry
    >
    > A TY nie ? Gdy z rana czyta się o "źrenicach niewidzących z rozkoszy" ...
    >
    > Czy to Ty jesteś jerry44 ???
    >
    > Zdaje się, że dość gładko przełknęliście moje pożegnanie. Specjalnie napisałam
    > o
    > tym z rana - by móc żegnać się przez kilka godzin - a tu co ? gdzie ta papojka
    > ?
    >
    > pozdrawiam, rumieńce wracają, tete

    Aaaa nie doczytałaś . To ja jestem jerry44.Odpisałem na poprzednie pytanie.
    Chociaż fakt, tłok okrutny i umknąć mogło. Ależ dzień wybrałaś na pożegnania.
    Mam dziś wizytę z tzw Cyntrali. Mam nadzieję że będziesz po poludniu ?
    Pożegnam Cię najładniej jak umiem smile
    jerry

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 11:42
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: tete napisał(a):
    >
    > >
    > > > Pobladłas?
    > > > Zaniepokojony jerry
    > >
    > > A TY nie ? Gdy z rana czyta się o "źrenicach niewidzących z rozkoszy" ...
    > >
    > > Czy to Ty jesteś jerry44 ???
    > >
    > > Zdaje się, że dość gładko przełknęliście moje pożegnanie. Specjalnie napis
    > ałam
    > > o
    > > tym z rana - by móc żegnać się przez kilka godzin - a tu co ? gdzie ta pap
    > ojka
    > > ?
    > >
    > > pozdrawiam, rumieńce wracają, tete

    Jak już rumieńce wróciły to mogę żegnać smile
    Ładny wierszyk Jonasza Kofty :

    Ździebełko-Ciepełko

    Wiem, że miłość jest udręką
    Bo się wszystkiego od niej chce
    Ja pragnę mało, malusieńko
    A właściwie jeszcze mniej

    Ździebełko ciepełka
    W codziennych piekiełkach
    W wyblakłym na szaro obłędzie
    Różowa perełka, ździebełko ciepełka
    Znów wiem, że jakoś to będzie

    Gdy serce ukłuje przykrości igiełka
    I biedne się czuje, niczyje
    Ciepełka ździebełko
    Ździebełko ciepełka
    Wystarczy i ewszystko przemija

    Ździebełko ciepełka
    Diamencik ze szkełka
    Czułości kropelka na listku
    Ciepełka ździebełko
    Tkliwości światełko
    W twych oczach wystarczy za wszystko

    Nie chcę wichrów, burz, nawałnic
    Uczuć, w których spalę się
    Jesteśmy przecież łatwopalni
    Dla mnie najważniejsze jest:

    Ździebełka ciepełka...

    jerry

  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:12
    Czy krótko ? Jak dla kogo. Ja tam będę tęsknić za barową atmosferą !!!

    Ździebełko ciepełka, ździebełko piekiełka -- TO JA !!!

    Dzięki. Nawet jeśli CENTRALA pochłonie Cię kompletnie - czuję się pożegnana.

    Pozdrawiam, acha - jeśli "Prężenie" zapcha się np. ok. 800 postu - mam
    nadzieję, że otworzysz następny lokal ...Po powrocie będę pilnie poszukiwać !!!

    smile) tete
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 11:46
    Widzę, że nie przelewki. Trzeba mi się za zorganizowanie odpowiedniej papojki
    zabrać!
    Dobrze więc. Jak lubił Witkacy - będzie cygańska (romska!) muzyka, szampiter,
    ostrygi,kawior,śledzie, wino, wódka, koniak i coś z mięs - aby na glebę móc
    ciskać ogryzione kości (pod stołem psy czekają), kandyzowane owoce, winogrona
    (pestki pod stół), jabłka (ogryzki pod stół)... Baranie kożuchy (zrzucić w
    śnieg), sanie (zaparkować, koniom obrok)... Hałas, muzyka, dym ... Takie
    trzydniowe pożegnanie - z odwożeniem "na kolej" i powrotem by się żegnać znów.
    Coraz więcej kości pod stołem, rzucanie szkłem, toasty, łzy i śmiech ... Nie
    uhadi ty moj galubczik ... pieczialno zyt mnie bez tiebia ... daj na
    praszcziannie obieszczannie czto nie zabudiesz ty mienia ... !!! I tak na
    okrągło. Kto to wytrzyma ...

    pozdrawiam, rozglądając się za znajomymi twarzami, tete
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 12:03
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Widzę, że nie przelewki. Trzeba mi się za zorganizowanie odpowiedniej papojki
    > zabrać!
    > Dobrze więc. Jak lubił Witkacy - będzie cygańska (romska!) muzyka, szampiter,
    > ostrygi,kawior,śledzie, wino, wódka, koniak i coś z mięs - aby na glebę móc
    > ciskać ogryzione kości (pod stołem psy czekają), kandyzowane owoce, winogrona
    > (pestki pod stół), jabłka (ogryzki pod stół)... Baranie kożuchy (zrzucić w
    > śnieg), sanie (zaparkować, koniom obrok)... Hałas, muzyka, dym ... Takie
    > trzydniowe pożegnanie - z odwożeniem "na kolej" i powrotem by się żegnać znów.
    > Coraz więcej kości pod stołem, rzucanie szkłem, toasty, łzy i śmiech ... Nie
    > uhadi ty moj galubczik ... pieczialno zyt mnie bez tiebia ... daj na
    > praszcziannie obieszczannie czto nie zabudiesz ty mienia ... !!! I tak na
    > okrągło. Kto to wytrzyma ...
    >
    > pozdrawiam, rozglądając się za znajomymi twarzami, tete

    I kto tu jest Mistrzem od nastrojów ? Ty.Wracaj szybko. Juz romance spiewam.
    Teraz naprawde uciekam, zajrzę za 2-3 godziny.
    jerry

  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 09:07
    Niestety. Serio. Nie będzie mnie z 10 dni. ALE JA TU WRÓCĘ !!! Jedna mnie tylko
    gniecie myśl przykra : tu się tak szybko i tyle dzieje, że po tej przerwie może
    okazać się, że JUŻ NIKT MNIE NIE PAMIĘTA !!! Okropność ! Bo o kolory i nastroje
    nie martwię się zupełnie. Tworzycie tak wspaniałą atmosferę (a przekonuję się o
    tym z zazdrością czytając niektóre (jestem podglądaczką !) Wasze posty. Jeśli
    więc TU i TERAZ, choćby z grzeczności, otrzymam zapewnienie : nie, nie tete !
    nie zapomnimy Cię w żadnym wypadku ! - to wyjadę nieco spokojniejsza.

    Al - jest niesamowity !!!

    pozdrawiam, tete
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:41
    Nie zapomnimy, czekac będziemy dni puste zrywając z wyblakłego kalendarza.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie okrutna, smutna i Alem rozmarzona żona kurzo-
    jaglana nieuperfumowana, szczerze, pamiętliwie ci oddana. CB
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:06
    Po wątku łazi zwierzę, które zjada posty. Więc jeszcze raz : na papojkę (opis w
    liście do Jerry''ego "na pohybel")zapraszam, z kastanietami, falbanami,
    temperamentem i pustym żołądkiem - bo tam pić dużo i jeść dają ...

    Oj zatęsknię ja do Was, dusza łka,

    pozdrawiam, tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:05
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Niestety. Serio. Nie będzie mnie z 10 dni. ALE JA TU WRÓCĘ !!! Jedna mnie tylko
    >
    > gniecie myśl przykra : tu się tak szybko i tyle dzieje, że po tej przerwie może
    >
    > okazać się, że JUŻ NIKT MNIE NIE PAMIĘTA !!! Okropność ! Bo o kolory i nastroje
    >
    > nie martwię się zupełnie. Tworzycie tak wspaniałą atmosferę (a przekonuję się o
    >
    > tym z zazdrością czytając niektóre (jestem podglądaczką !) Wasze posty. Jeśli
    > więc TU i TERAZ, choćby z grzeczności, otrzymam zapewnienie : nie, nie tete !
    > nie zapomnimy Cię w żadnym wypadku ! - to wyjadę nieco spokojniejsza.
    >
    > Al - jest niesamowity !!!
    >
    > pozdrawiam, tete


    Wypominki Hiacynta Niezaborczego

    Małpy jedne!

    Nie informując mnie jakieś zniknięcia planujecie
    i martwicie się, że ktoś Wam zapomni.
    A któż o mnie pamieta?
    Tetatet, czy pamiętasz naszą pierwszą rozmowę
    jak proroczo pisałem?.
    Carmino, czy pamiętasz naszą z kolei pierwszą rozmowę,
    przyczytaj swoje słowa i moje, nic nie wypominam,pamiętasz?
    Niestety coraz mniej mam czasu, podglądam Wasze pisania,ale... proza życia.
    Gdyby komuś trzeba byłoby wykazać w jakim jest błędzie,
    to w każdej formiwe jestem gotów to uczynić..

    Hiacynt Niezaborczy


  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:18
    Hiacyncie Drogi ! Wysyłam do Ciebie fragmenty z Boziewicza - a Ty nic.
    Na pożegnalną papojkę zapraszam (opis w liście do Jerry''ego "na pohybel") -
    zachodź !!! Habit w śnieg ; w dusznej knajpie rozjarzonej blaskiem - smagłe
    synogarliczki na stołach tańczą, szampan się leje, ostrygi, kawior, cygańskie
    romanse ... Zachodź duszka !!! I żegnaj mnie - jak przystało na
    Ciemnogrodzianina !!!
    pozdrawiam (jak się robi - te, no wiesz - inne formy pozdrowień ?), tete
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:30
    Ech! Dolo ty nasza, dolo!
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:42
    Niechaj sika szampan, furkocą falbany, patrz - jaki ten kaukazczyk w Tobie
    rozkochany ! Niebożątko Hiacynt - przełykając ślinę, to na Abe patrzy, to znów
    na Carminę ...
    A pamiętasz tę mądrą powiastkę o osiołku (Hiacynt ! bez obrazy !!!)

    pozdrawiam, tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:54
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Niechaj sika szampan, furkocą falbany, patrz - jaki ten kaukazczyk w Tobie
    > rozkochany ! Niebożątko Hiacynt - przełykając ślinę, to na Abe patrzy, to znów
    > na Carminę ...
    > A pamiętasz tę mądrą powiastkę o osiołku (Hiacynt ! bez obrazy !!!)
    >
    > pozdrawiam, tete


    Tete, czy Ty jesteś tą dawną Tetatet??

    Hiacynt Zdezorientowany
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:59
    Jam ci. Czy zbyt frywolna się zdaję ? La donna e mobile - szczególnie gdy
    papojka w najlepsze ... pęka szkło, psy się gryzą pod stołem, skrzypce szaleją
    ... śnieg wali za oknami, konie tupią kopytami ... Duszka, Ty tego nie czujesz ?

    No dobrze. Już. Wyjadę to odpoczniecie.

    pozdrawiam, tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 14:40
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Jam ci. Czy zbyt frywolna się zdaję ? La donna e mobile - szczególnie gdy
    > papojka w najlepsze ... pęka szkło, psy się gryzą pod stołem, skrzypce szaleją
    > ... śnieg wali za oknami, konie tupią kopytami ... Duszka, Ty tego nie czujesz
    > ?
    >
    > No dobrze. Już. Wyjadę to odpoczniecie.
    >
    > pozdrawiam, tete

    Tetatet, moje pytanie dotyczyło wyłącznie Twego imienia.
    Przeoczyłem kiedy je zmieniłaś, a Ty nawet tego nie dostrzegłaś.
    Tak długo je ustalałaś, a tu ...

    wypoczywaj w ciepłych krajach i nie pytaj o końcówkę

    Hiacynt

    Ja pracuję nie mogę sobie pozwolić na takie tam ... słabości Wasze
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 14:55
    Gdybyś nie czytał wybiórczo - wiedziałbyś dlaczego ! Tetatet - z kastetem
    zaczęło mi się kojarzyć i wróciłam do : tete

    O końcówce - nie pojęłam ; gapę darowuję - ale Boziewicz zalicza to do
    pierwszego stopnia obrazy

    pozdrawiam, tete

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:52
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Ech! Dolo ty nasza, dolo!

    Abe, wybacz.
    Fakt, że nie wszystkie listy czytam - CZAS - on jest winowajcą.
    Ale wszystkie okołotematowe się staram i staram odpisywać.
    Zawsze wieczorem, jeżeli nie będę Hiacyntem Padniętym,
    chętnie Wasze pisania wzajemne poczytam i czasami coś dodam.


    Serdecznie pozdrawiam - czas

    Hiacynt Ukontentowany
  • tete 06.09.01, 15:45
    Jerry, Hiacyncie, Witku, Scanie, Al-u, Tyu, Stoiku, Balzer - i Ty Galbo (choć
    mruczysz pod nosem), Abe, Carmino, Miriam. Plurimos Annos ! Proszę Was -
    zróbcie tak, żebym miała gdzie wrócić.

    Pozdrawiam smile)), tete
  • tyu 06.09.01, 21:14
    Gość portalu: tete napisał(a):


    > 1. Tyu - wkracza (pytanie jak jest obuty : wężowa skóra ? martensy ? lakierki ?
    > klaputki w kratę ? wdzięczne leśne kaloszki ? traperki ? inne ...?)


    Wprawdzie "zadawczyni" niniejszego pytania gdzieś - podobno - oddaliła się, ale
    gdyby odpowiedź była jej do czegoś potrzebna po powrocie, już z nią spieszę
    (odpowiedzią, znaczy):
    z oferowanego mi przez Ciebie asortymentu zdecydowanie wybieram trapery. Do
    wkraczania w sam raz, a ponadto dają niejakie szanse również wtedy, gdy wkracza
    się tam, gdzie inni noszą tzw. glany. Nie mam na myśli, oczywiście, magla naszego
    przyjaciela Jerry''ego, lecz znacznie odleglejsze (nastrojem) rejony!


  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:05
    Cudownie wyspani, cudownie rozbudzeni... to jest ...chciałam powiedziec
    rozbudzeni , Al ma sposoby swoje tajemne.
    A ty , Mistrzuniu? Jak kariera?
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 09:30
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Cudownie wyspani, cudownie rozbudzeni... to jest ...chciałam powiedziec
    > rozbudzeni , Al ma sposoby swoje tajemne.
    > A ty , Mistrzuniu? Jak kariera?

    Cieszę się że jesteś rozbudzona... to jest rozbudzona smile
    O jakiej karierze myslisz ? Mistrzuniu ? Nie dworuj sobie proszę.
    Jak pisałem wolę szklaneczkę podwójnej whisky.
    jerry

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 09:45
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    > > Cudownie wyspani, cudownie rozbudzeni... to jest ...chciałam powiedziec
    > > rozbudzeni , Al ma sposoby swoje tajemne.
    > > A ty , Mistrzuniu? Jak kariera?
    >
    > Cieszę się że jesteś rozbudzona... to jest rozbudzona smile
    > O jakiej karierze myslisz ? Mistrzuniu ? Nie dworuj sobie proszę.
    > Jak pisałem wolę szklaneczkę podwójnej whisky.
    > jerry
    >

    Dworować z ciebie? Nigdy! Jamais! Never! Niemals! Ja cię rozgryzłam Mistrzu. Ale
    jak sztama to sztama. milczeć bedę.
    Nie za wcześnie na tę whisky? Tete obiecała, ze nie na zawsze przecież idzie...
    Brylantowo szczere pozdro.

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:22
    Siły jakieś ciemne przed drzwaiami czyhają. Post mój powitalny do Was zeżarły.
    Więc: Apage! i Tfu! Na psa urok!

    Tete kochana.
    Ty nas nieobecnością swą ponad miarę nie strasz. Czy tam, gdzie jedziesz,
    łaczności ze światem nijakiej nie ma? Toż nawet Hiacynt sposoby jakieś
    czarodziejskie znajduje, by posty do nas z głębi Ciemnogrodu słać.
    Ty paletę swoją i pędzel ze sobą bierz i maluj nam dalej wspaniałe pejzaże,
    choćby o wschodzie i zachodzie słońca tylko.
    My tu z utęsknieniem powrotu Twego wyczekiwać będziemy.
    Nie jestem tylko pewna wierności Hiacynta - coś on ostatnio nadto czyły na
    wdzięki niewieście. Czyżby zbyt długo krucjacie przewodził?

    Hiacyncie Niezdecydowany
    skoro Tete Cię opuszcza, to przestaję zniechęcać. Pomnij tylko, by wstążkę jej
    barwy pieczołowicie zwinąć i w pudełeczku pachnącym skryć.
    Za czs jakiś będzie jak znalazł.

    Carmino najmilsza
    nie wstrzymuj - ja na pocztę muszę - list do Ciebie pisać i słać.
    Dzięki za wczorajsze zwolnienie mnie z tego radosnego obowiązku.
    W nocnych barchanach i papilotach myśl lotna całkiem mnie opuściła.

    Jerry - Ty na końcu, ale przecież nie ostatni.
    Ty mi od poranka (mojego poranka) podwójną szkocką w głowie nie mieszaj.
    Żeby tylko nieszczęścia z tego jakiegoś nie było.

    Ledwo ze snu otrząśnięta - Abe

  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:39
    Czuję się bardzo czule pożegnana. Dziękuję Abe. Opis papojki jest w liście do
    Jerry''ego ("na pohybel"). Jeśli zaszczycisz - to wiesz : dekolty, silne
    pachnidła, odważny makijaż, obfitość falban (tańce na stole !!!), kozacki
    nastrój - bo to przecież nie salon a knajpa przydrożna, w której "towarzystwo"
    bawi się w pożegnanie przez 3 dni.

    pozdrawiam, tete
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:49
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Czuję się bardzo czule pożegnana. Dziękuję Abe. Opis papojki jest w liście do
    > Jerry''''ego ("na pohybel"). Jeśli zaszczycisz - to wiesz : dekolty, silne
    > pachnidła, odważny makijaż, obfitość falban (tańce na stole !!!), kozacki
    > nastrój - bo to przecież nie salon a knajpa przydrożna, w której "towarzystwo"
    > bawi się w pożegnanie przez 3 dni.

    > Czuję się bardzo czule zaproszona. Dziękuję Tete.
    Opis przeczytałam. To jest dokładnie to, czego mi trzeba.
    Jesli pozwolisz, dopnę treskę, bo w dzikim tańcu włosy niezbędnie na wietrze
    rozwiewać mi się muszą.
    >
    > pozdrawiam, tete

    Tego wyjazdu naprawdę nie da się przełożyć? Może załatwić sprawę
    korespondencyjnie?



  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:57
    Serca nie rozdzieraj !!! Ono wydaje dźwięk jak żywa ostryga ostrym zębem
    traktowana !!!
    Jadę. Duszka ty moja, jadę ! Szampana !!! Szkło ze stołu !!! Prokop, graj !!!

    pozdrawiam, tete
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 12:41
    Witaj Al.
    Dopiero teraz Cię zauważyłam w tych koleinach, co to Ty i Carmina gorącym
    szeptem o niespełnieniu. Ty jej za bardzo nie ufaj. Ona spustoszenie straszne
    w męskich sercach Forum czyni. Wykorzysta, porzuci, wstrząśnie kastanietami
    (nie mylić z kastetami), a Tobie tylko smutek i żal...
  • Gość: Al IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 06.09.01, 12:52
    Witaj Abe,
    Niech trzęsie. Czym byłoby życie bez takich wstrząsów.
    Ćma i świeca Abe.
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:37
    tam w Quchni wyżerę za darmo serwują - i to jaką.
    Dorzuć coś do menu według własnych upodobań
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:40
    może by tę quchnię jakoś bliżej baru przenieść. Do czego to podobne?
    Tu trunki - tam zagrycha. Mam tak latać w te i we w te?
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 16:45
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > może by tę quchnię jakoś bliżej baru przenieść. Do czego to podobne?
    > Tu trunki - tam zagrycha. Mam tak latać w te i we w te?

    Ależ niech Carmina kase zgarnia smile
    Sam majątek na kołduny wydam , jeśli zaserwuje.
    podpiszemy list intencyjny, potem porozumienie ,potem umowę i pakt
    o nie agresji . Byle do Baru zaglądała często smile
    jerry

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 13:41
    Oj pożegnania, pożegnania.
    I ja dziś sie żegnam , nie z Wami wprawdzie ale coś mi się kończy ,może niebawem
    zacznie się nowe. Dusza ma jednak ciemna jak skrzydło kruka. Nadużyję ja dzisiaj
    specjału barowego oj naduzyję.W ciemnej niszy usiądę i wsród hulanek i swawoli
    Baudelaire''a recytował bedę wprost z duszy krwawiącej
    jerry
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:52
    Navigare necesse est ... pożegluj, zmień, przeżyj burzę, wymiń rafy, rzuć
    kotwicę w innym - bardziej przyjaznym porcie. Tam przyjaciele czekają.

    Ze statkiem pijanym poszalej - ale wróć !

    pozdrawiam, tete
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 16:39
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: jerry napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > >
    > > > Cudownie wyspani, cudownie rozbudzeni... to jest ...chciałam powiedzi
    > ec
    > > > rozbudzeni , Al ma sposoby swoje tajemne.
    > > > A ty , Mistrzuniu? Jak kariera?
    > >
    > > Cieszę się że jesteś rozbudzona... to jest rozbudzona smile
    > > O jakiej karierze myslisz ? Mistrzuniu ? Nie dworuj sobie proszę.
    > > Jak pisałem wolę szklaneczkę podwójnej whisky.
    > > jerry
    > >
    >
    > Dworować z ciebie? Nigdy! Jamais! Never! Niemals! Ja cię rozgryzłam Mistrzu. Al
    > e
    > jak sztama to sztama. milczeć bedę.
    > Nie za wcześnie na tę whisky? Tete obiecała, ze nie na zawsze przecież idzie...
    >
    > Brylantowo szczere pozdro.

    Carmino , Mistrzyni , uchyl rąbka tajemincy w jakiejż to kwestii owo rozgryzienie
    bom ciekaw niezmiernie.
    jerry

  • Gość: Galba IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 13:40
    Przemierzam Forum wzdłuż i wszerz ale takiego dziwa jeszcze nie widziałem.
    Wokół:

    - Żydzi mordują dzieci,
    - Radio Maryja nawołuje do pogromów,
    - Buzek kradnie dziurę budżetową
    - a Miller szpieguje dla Mossadu i KGB równocześnie.

    Dla każdego maniaka coś miłego (w tym i dla mnie).

    A tu: Wersal czy inny Buckingham Palace cholera jasna! Nie wstyd wam, że inni
    za was muszą ratować kraj, Europę, świat i wszechświat w innych wątkach?! Z
    waszą „płodnością” literacką obdzielilibyście 100 innych tematów! Wstyd!!!
    Chamstwo i drobnomieszczaństwo!

    Ale nie łudźcie się RZECZYWISTOŚĆ was dopadnie!

    A skoro już jestem w Barze to dawać mi tu setę i galaretę tylko prędko bo nie
    mam czasu! Robota czeka!
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 13:52
    Gość portalu: Galba napisał(a):

    > Przemierzam Forum wzdłuż i wszerz ale takiego dziwa jeszcze nie widziałem.
    > Wokół:
    >
    > - Żydzi mordują dzieci,
    > - Radio Maryja nawołuje do pogromów,
    > - Buzek kradnie dziurę budżetową
    > - a Miller szpieguje dla Mossadu i KGB równocześnie.
    >
    > Dla każdego maniaka coś miłego (w tym i dla mnie).
    >
    > A tu: Wersal czy inny Buckingham Palace cholera jasna! Nie wstyd wam, że inni
    > za was muszą ratować kraj, Europę, świat i wszechświat w innych wątkach?! Z
    > waszą „płodnością” literacką obdzielilibyście 100 innych tematów! W
    > styd!!!
    > Chamstwo i drobnomieszczaństwo!
    >
    > Ale nie łudźcie się RZECZYWISTOŚĆ was dopadnie!
    >
    > A skoro już jestem w Barze to dawać mi tu setę i galaretę tylko prędko bo nie
    > mam czasu! Robota czeka!


    Seta i galareta dla szanownego pana raz!
    Trzy pięćdziesiąt się należy, z napiwkiem cztery.
    Zapraszamy szanownego, gdy wróci nowe i odwoła z placówki.
    Może niedziele wolne? Zapraszamy.
    O nie, dziękuję, tak wysokiego napiwku przyjąć nie mogę. Jerry by mnie wyrzucił.

  • Gość: Galba IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 14:09
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > O nie, dziękuję, tak wysokiego napiwku przyjąć nie mogę. Jerry by mnie wyrzucił

    Bierz, jak dają. Zasłużyłaś, super z Ciebie dziewucha! Czy my się już gdzieś nie
    widzieliśmy?
  • Gość: Galba IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 14:20
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > O nie, dziękuję, tak wysokiego napiwku przyjąć nie mogę. Jerry by mnie wyrzucił

    Bierz, jak dają. Zasłużyłaś, super z Ciebie dziewucha! Czy my się już gdzieś nie
    widzieliśmy?
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 14:33
    Gość portalu: Galba napisał(a):

    > Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    > > O nie, dziękuję, tak wysokiego napiwku przyjąć nie mogę. Jerry by mnie wyr
    > zucił
    >
    > Bierz, jak dają. Zasłużyłaś, super z Ciebie dziewucha! Czy my się już gdzieś ni
    > e
    > widzieliśmy?


    A pytania - o której kończę pracę - nie będzie? wink

  • Gość: Galba IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 15:17
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > A pytania - o której kończę pracę - nie będzie? wink

    No wiesz! Ja nie z tych...! Poza tym serwujecie strasznie mocne trunki i posty
    zaczynają mi się dwoić w oczach. To ile płacę?

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 10:01
    Znowu wojna na Bermudach
    Politycy grzebią w brudach
    coraz więcej burz na swiecie
    ale teraz, teraz przecież...

    Co mnie to obchodzi, kiedy mam cię tu
    nam chodzi o czas
    nie ma zbędnych słow
    świat dawno oszalał stoczy się i tak
    jest jedno co wiem
    mam na ciebie smak,
    cały świat za jedno tak!
  • Gość: Galba IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 13:47
    Przemierzam Forum wzdłuż i wszerz ale takiego dziwa jeszcze nie widziałem.
    Wokół:

    - Żydzi mordują dzieci,
    - Radio Maryja nawołuje do pogromów,
    - Buzek kradnie dziurę budżetową
    - a Miller szpieguje dla Mossadu i KGB równocześnie.

    Dla każdego maniaka coś miłego (w tym i dla mnie).

    A tu: Wersal czy inny Buckingham Palace cholera jasna! Nie wstyd wam, że inni
    za was muszą ratować kraj, Europę, świat i wszechświat w innych wątkach?! Z
    waszą „płodnością” literacką obdzielilibyście 100 innych tematów! Wstyd!!!
    Chamstwo i drobnomieszczaństwo!

    Ale nie łudźcie się RZECZYWISTOŚĆ was dopadnie!

    A skoro już jestem w Barze to dawać mi tu setę i galaretę tylko prędko bo nie
    mam czasu! Robota czeka!
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 14:07
    Titanic - zatonął. ŻADEN BAR Jerry''ego - jeszcze nie zatonął. Jeśli masz
    niepoczciwe zamiary (bomba itd.) ... uważaj ; tu się grywa w rosyjską ruletkę a
    wiesz jak to jest : człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi. Może być np. rykoszet.

    pozdrawiam ostrożnie, tete
  • Gość: Galba IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 14:37
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Titanic - zatonął. ŻADEN BAR Jerry''''ego - jeszcze nie zatonął

    Titanic też miał tę cechę, że nie zatonął, do czasu oczywiście...
    Nie, nie mam zamiaru wysadzać nikogo w powietrze. Chociaż jeśli pamiętasz naszą
    wymianę zdań "w temacie" sztuka współczesna (przedstawiałem się wtedy trochę
    inaczej- M......) to wiesz, że paru kandydatów by się znalazło.
    Ale ja tu gadu gadu a seta stygnie...
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 14:49
    Ja przynajmniej nie zmieniłam swojego nicka w sposób tak radykalny ! Nie
    przystoi - zakradać się w masce !
    Gdybyś prześledził (powodzenia !!!) dialogi - najpierw w Maglu a teraz w nowym
    lokalu - wiedziłabyś skąd takie zmiany.
    W każdym razie - choć od czasu do czasu przeskakuję do innych wątków -
    atmosfera tego miejsca oczarowała mnie na tyle, że chce mi się tu być.

    Zatem : podać coś jeszcze ? ostrzegam ! Boziewicza mam przy sobie (to przez
    Hiacynta)

    pozdrawiam, tete
  • Gość: Galba IP: *.users.skanska.se 06.09.01, 15:28
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Ja przynajmniej nie zmieniłam swojego nicka w sposób tak radykalny ! Nie
    > przystoi - zakradać się w masce !

    Nie w masce tylko "pod przykrywką".

    > W każdym razie - choć od czasu do czasu przeskakuję do innych wątków -
    > atmosfera tego miejsca oczarowała mnie na tyle, że chce mi się tu być.

    Jak dla mnie atmosfera jest za mało polemiczna. Wpaść można, ale żeby
    przesiadywać całymi dniami? Błagam wróć do prawdziwego życia!

    > Zatem : podać coś jeszcze ? ostrzegam ! Boziewicza mam przy sobie (to przez
    > Hiacynta)

    Nie, muszę już lecieć.

    Cześć! Miło było Cię znaleźć.
  • tete 06.09.01, 15:48
    Z obawy, że mnie przeoczycie.Do zobaczenia przyjaciele !

    Pozdrawiam, tete
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 15:54
    tete napisał(a):

    > Z obawy, że mnie przeoczycie.Do zobaczenia przyjaciele !
    >
    > Pozdrawiam, tete


    KOCHAMY CIE TETE JEDNYM WIELKIM BIJĄCYM SERCEM PREZNI. WRACAJ SZYBKO! smile)))

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 06.09.01, 16:22
    tete napisał(a):

    > Z obawy, że mnie przeoczycie.Do zobaczenia przyjaciele !
    >
    > Pozdrawiam, tete

    No i znikęła jako ten sen złoty
    Powodzenia smile
    jerry

  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 06.09.01, 16:47
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > tete napisał(a):
    >
    > > Z obawy, że mnie przeoczycie.Do zobaczenia przyjaciele !
    > >
    > > Pozdrawiam, tete
    >
    > No i znikęła jako ten sen złoty
    > Powodzenia smile
    > jerry
    >

    Zrobcie cos Panie i Panowie by ten watek ciagle nie wyskakiwal do gory.
    Moze na spacer ...?
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 17:55
    Na forum
    nie mogę puścić cię, nie, nie
    Tam tyle kobiet
    Kazda słowem piesci cię
    Gdybym mogła schowałabym
    Twoje oczy w mojej kieszeni,
    żebyś nie mógł ogladać tych,
    które są dla nas zagrozeniem

    Złotą klatkę kupię ci
    Będę karmić owocami
    A do nogi przymocuję
    złotą kulę z diamentami...
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 20:58
    Maila Ci wysłałam, ale jeśliś w jakimś wątku mocno zapętlona, odłóż na później.
    Okropnie długi.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:33
    Jestem, tylko nieco maką umorusana, bo właśnie skonczyłam piec w quchni
    szarlotę - kokotę. nawet nieduzo zakalczyka jak na mnie, polecam. A pismo od
    was idu natentychmiast podjąć. Inne wątki, wszystkie wazne sprway m u s z ą
    poczekać, ja tak długo czekala. Tylko jeszcze:
    Hiacyncie,jak cię przeraża kula z diamentami, to odpuszczę, pomyslimy o czymś
    bardziej dyskretnym. Twoja dalekowzroczność w pierwszym twoim poście do mnie
    jest porażająca. Prorok czy co?
    Jerry - ja wiem i ty wiesz, ale tak ma zostać, wiem. wink
    A w quchni cięzko o posty będzie. No może w piątek? Sama nie wiem. wink
    Lecę, okulary juz odkryłam na głowie, pędzę, zanurzyć się, utonąć w lekturze
    upragnionej!


  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 07:53
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Jestem, tylko nieco maką umorusana, bo właśnie skonczyłam piec w quchni
    > szarlotę - kokotę. nawet nieduzo zakalczyka jak na mnie, polecam. A pismo od
    > was idu natentychmiast podjąć. Inne wątki, wszystkie wazne sprway m u s z ą
    > poczekać, ja tak długo czekala. Tylko jeszcze:
    > Hiacyncie,jak cię przeraża kula z diamentami, to odpuszczę, pomyslimy o czymś
    > bardziej dyskretnym. Twoja dalekowzroczność w pierwszym twoim poście do mnie
    > jest porażająca. Prorok czy co?
    > Jerry - ja wiem i ty wiesz, ale tak ma zostać, wiem. wink
    > A w quchni cięzko o posty będzie. No może w piątek? Sama nie wiem. wink
    > Lecę, okulary juz odkryłam na głowie, pędzę, zanurzyć się, utonąć w lekturze
    > upragnionej!

    Jerry - ja nie wiem smile czy tak ma zostać ? Też w związku z tym nie wiem .
    Zdezorientowany do granic wytrzymałości
    jerry

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 21:21
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Na forum
    > nie mogę puścić cię, nie, nie
    > Tam tyle kobiet
    > Kazda słowem piesci cię
    > Gdybym mogła schowałabym
    > Twoje oczy w mojej kieszeni,
    > żebyś nie mógł ogladać tych,
    > które są dla nas zagrozeniem
    >
    > Złotą klatkę kupię ci
    > Będę karmić owocami
    > A do nogi przymocuję
    > złotą kulę z diamentami...

    Carmino

    Odbieram bardzo pozytywnie przydomek który na dzisiaj mi wybrałaś.
    Gdybyś napisała Hiacynt Płochliwy, też bym nie oponował.
    Owocami miłości zapewne byś mnie karmiła w tej złotej klatce,
    aż bym umarł z głodu.

    Słowo, a nie widok, to na forum klucz do mej klatki.
    Twoje słowa tu i ówdzie rozsiane całkiem ładny obraz tworzą,
    co mnie cieszy, gdyż Ty mnie w klatce chcesz uwięzić,
    a sama zostałaś na forum uwięziona przeze mnie.

    Hiacynt Płochy
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:24
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    > > Na forum
    > > nie mogę puścić cię, nie, nie
    > > Tam tyle kobiet
    > > Kazda słowem piesci cię
    > > Gdybym mogła schowałabym
    > > Twoje oczy w mojej kieszeni,
    > > żebyś nie mógł ogladać tych,
    > > które są dla nas zagrozeniem
    > >
    > > Złotą klatkę kupię ci
    > > Będę karmić owocami
    > > A do nogi przymocuję
    > > złotą kulę z diamentami...
    >
    > Carmino
    >
    > Odbieram bardzo pozytywnie przydomek który na dzisiaj mi wybrałaś.
    > Gdybyś napisała Hiacynt Płochliwy, też bym nie oponował.
    > Owocami miłości zapewne byś mnie karmiła w tej złotej klatce,
    > aż bym umarł z głodu.
    >
    ALBO Z PRZEJEDZENIA HIACYNCIE FRYWOLNY wink)) M.


    > Słowo, a nie widok, to na forum klucz do mej klatki.
    > Twoje słowa tu i ówdzie rozsiane całkiem ładny obraz tworzą,
    > co mnie cieszy, gdyż Ty mnie w klatce chcesz uwięzić,
    > a sama zostałaś na forum uwięziona przeze mnie.
    >
    > Hiacynt Płochy

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 21:39
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > >
    > > > Na forum
    > > > nie mogę puścić cię, nie, nie
    > > > Tam tyle kobiet
    > > > Kazda słowem piesci cię
    > > > Gdybym mogła schowałabym
    > > > Twoje oczy w mojej kieszeni,
    > > > żebyś nie mógł ogladać tych,
    > > > które są dla nas zagrozeniem
    > > >
    > > > Złotą klatkę kupię ci
    > > > Będę karmić owocami
    > > > A do nogi przymocuję
    > > > złotą kulę z diamentami...
    > >
    > > Carmino
    > >
    > > Odbieram bardzo pozytywnie przydomek który na dzisiaj mi wybrałaś.
    > > Gdybyś napisała Hiacynt Płochliwy, też bym nie oponował.
    > > Owocami miłości zapewne byś mnie karmiła w tej złotej klatce,
    > > aż bym umarł z głodu.
    > >
    > ALBO Z PRZEJEDZENIA HIACYNCIE FRYWOLNY wink)) M.


    Czas.

    Co wybrać?
    Obżarstwo i szybką śmierć
    czy też
    długie przyjemne konanie
    śmierć z głodu.

    Trudny wybór
    ale czyż dano mi prawo wyboru ?

    Hiacynt Poddany

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:46
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > > >
    > > > > Na forum
    > > > > nie mogę puścić cię, nie, nie
    > > > > Tam tyle kobiet
    > > > > Kazda słowem piesci cię
    > > > > Gdybym mogła schowałabym
    > > > > Twoje oczy w mojej kieszeni,
    > > > > żebyś nie mógł ogladać tych,
    > > > > które są dla nas zagrozeniem
    > > > >
    > > > > Złotą klatkę kupię ci
    > > > > Będę karmić owocami
    > > > > A do nogi przymocuję
    > > > > złotą kulę z diamentami...
    > > >
    > > > Carmino
    > > >
    > > > Odbieram bardzo pozytywnie przydomek który na dzisiaj mi wybrałaś.
    > > > Gdybyś napisała Hiacynt Płochliwy, też bym nie oponował.
    > > > Owocami miłości zapewne byś mnie karmiła w tej złotej klatce,
    > > > aż bym umarł z głodu.
    > > >
    > > ALBO Z PRZEJEDZENIA HIACYNCIE FRYWOLNY wink)) M.
    >
    >
    > Czas.
    >
    > Co wybrać?
    > Obżarstwo i szybką śmierć
    > czy też
    > długie przyjemne konanie
    > śmierć z głodu.
    >
    > Trudny wybór
    > ale czyż dano mi prawo wyboru ?
    >
    > Hiacynt Poddany
    >

    Poradzę Ci jeśli zezwolisz, drogi nam wszystkim Hiacyncie. Mozna jeszcze
    delektować się powoli jedzeniem, wolno i bardzo długo, a efekt - jesli koniecznie
    chcesz umrzeć - a ja Ci to usilnie odradzam - będzie ten sam. Doceniam Twoja
    poezyę ale konanie z głodu nie jest przyjemne. Tak mówi legenda gminna.
    Pozdrawiam Cię, nie więdnij z nadmiaru wody! Miriam
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 21:54
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > > >
    > > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > > > >
    > > > > > Na forum
    > > > > > nie mogę puścić cię, nie, nie
    > > > > > Tam tyle kobiet
    > > > > > Kazda słowem piesci cię
    > > > > > Gdybym mogła schowałabym
    > > > > > Twoje oczy w mojej kieszeni,
    > > > > > żebyś nie mógł ogladać tych,
    > > > > > które są dla nas zagrozeniem
    > > > > >
    > > > > > Złotą klatkę kupię ci
    > > > > > Będę karmić owocami
    > > > > > A do nogi przymocuję
    > > > > > złotą kulę z diamentami...
    > > > >
    > > > > Carmino
    > > > >
    > > > > Odbieram bardzo pozytywnie przydomek który na dzisiaj mi wybrała
    > ś.
    > > > > Gdybyś napisała Hiacynt Płochliwy, też bym nie oponował.
    > > > > Owocami miłości zapewne byś mnie karmiła w tej złotej klatce,
    > > > > aż bym umarł z głodu.
    > > > >
    > > > ALBO Z PRZEJEDZENIA HIACYNCIE FRYWOLNY wink)) M.
    > >
    > >
    > > Czas.
    > >
    > > Co wybrać?
    > > Obżarstwo i szybką śmierć
    > > czy też
    > > długie przyjemne konanie
    > > śmierć z głodu.
    > >
    > > Trudny wybór
    > > ale czyż dano mi prawo wyboru ?
    > >
    > > Hiacynt Poddany
    > >
    >
    > Poradzę Ci jeśli zezwolisz, drogi nam wszystkim Hiacyncie. Mozna jeszcze
    > delektować się powoli jedzeniem, wolno i bardzo długo, a efekt - jesli konieczn
    > ie
    > chcesz umrzeć - a ja Ci to usilnie odradzam - będzie ten sam. Doceniam Twoja
    > poezyę ale konanie z głodu nie jest przyjemne. Tak mówi legenda gminna.
    > Pozdrawiam Cię, nie więdnij z nadmiaru wody! Miriam


    Miriam, w Ciemnogrodzie kalorie w owocach miłości nie występują,
    czy smakowaniem jestem w stanie to zmienić?


    Hiacynt
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:57
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    > > >
    > > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > > > >
    > > > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > > > > >
    > > > > > > Na forum
    > > > > > > nie mogę puścić cię, nie, nie
    > > > > > > Tam tyle kobiet
    > > > > > > Kazda słowem piesci cię
    > > > > > > Gdybym mogła schowałabym
    > > > > > > Twoje oczy w mojej kieszeni,
    > > > > > > żebyś nie mógł ogladać tych,
    > > > > > > które są dla nas zagrozeniem
    > > > > > >
    > > > > > > Złotą klatkę kupię ci
    > > > > > > Będę karmić owocami
    > > > > > > A do nogi przymocuję
    > > > > > > złotą kulę z diamentami...
    > > > > >
    > > > > > Carmino
    > > > > >
    > > > > > Odbieram bardzo pozytywnie przydomek który na dzisiaj mi wy
    > brała
    > > ś.
    > > > > > Gdybyś napisała Hiacynt Płochliwy, też bym nie oponował.
    > > > > > Owocami miłości zapewne byś mnie karmiła w tej złotej klatc
    > e,
    > > > > > aż bym umarł z głodu.
    > > > > >
    > > > > ALBO Z PRZEJEDZENIA HIACYNCIE FRYWOLNY wink)) M.
    > > >
    > > >
    > > > Czas.
    > > >
    > > > Co wybrać?
    > > > Obżarstwo i szybką śmierć
    > > > czy też
    > > > długie przyjemne konanie
    > > > śmierć z głodu.
    > > >
    > > > Trudny wybór
    > > > ale czyż dano mi prawo wyboru ?
    > > >
    > > > Hiacynt Poddany
    > > >
    > >
    > > Poradzę Ci jeśli zezwolisz, drogi nam wszystkim Hiacyncie. Mozna jeszcze
    > > delektować się powoli jedzeniem, wolno i bardzo długo, a efekt - jesli kon
    > ieczn
    > > ie
    > > chcesz umrzeć - a ja Ci to usilnie odradzam - będzie ten sam. Doceniam Two
    > ja
    > > poezyę ale konanie z głodu nie jest przyjemne. Tak mówi legenda gminna.
    > > Pozdrawiam Cię, nie więdnij z nadmiaru wody! Miriam
    >
    >
    > Miriam, w Ciemnogrodzie kalorie w owocach miłości nie występują,
    > czy smakowaniem jestem w stanie to zmienić?
    >
    >
    > Hiacynt

    Jestes w stanie. Smakowaniem i upojeniem - oczywiście ciemnogrodzkim.

    Miriam
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 00:11
    Ale trudno, byle watek dla tete pielegnować. A tymczasem - wy co -
    zacytowaliście się na śmierć chyba, bo tylko ona, ufam, mogła rozdzielić wasze
    głowy szepczące. Aaaa, może odpiąleś bizuterie, którą ci podarowałam i udajesz
    wolnego ptaszka, tzn raczej, kwiatka? Ale ślad na łapce, to jest łodyżce,
    widoczny. Ona sie zorientuje...
    A ja idę sur sum kołdra. pa
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:15
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Ale trudno, byle watek dla tete pielegnować. A tymczasem - wy co -
    > zacytowaliście się na śmierć chyba, bo tylko ona, ufam, mogła rozdzielić wasze
    > głowy szepczące. Aaaa, może odpiąleś bizuterie, którą ci podarowałam i udajesz
    > wolnego ptaszka, tzn raczej, kwiatka? Ale ślad na łapce, to jest łodyżce,
    > widoczny. Ona sie zorientuje...
    > A ja idę sur sum kołdra. pa

    A gdzie się podziewałaś, jak długi list pisałem, i jeszcze wymówki??

    niesłusznie oskarżony Hiacynt Niewinny
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 00:21
    Gdzież on , ten list upragniony?!!! (Drżacymi rękami trzymam serce głupie,
    które z piersi białej chce wyskoczyć) Gdzie, na miły Bóg, mów prędko!
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 00:26
    Spij dobrze. pozdro.
  • Gość: Al IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 07.09.01, 08:05

    Ciepło twego ciała trwa jeszcze
    W zagłębieniu pościeli
    a zapach snu drażni zmysły
    niecierpliwie.
    Wtulić się w cień twego profilu
    I czerpać ustami wzruszenie.
    Bez granic
    Chciałbym, Carmino senna.
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:30
    Gdzież tam u niej pierś biała. Ona smagła Hiszpanka, nie łabędzica pierzasta.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:35
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gdzież tam u niej pierś biała. Ona smagła Hiszpanka, nie łabędzica pierzasta.

    Abe!

    Czyż chcesz, by mi czerwona kartkę rada królewska wręczyła?

    Cóż mi o piersiach wiedzieć, jak w Ciemnogrodzie wszystkie kocice są czarne.

    Hiacynt Zawstydzony
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:42
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    > > Gdzież tam u niej pierś biała. Ona smagła Hiszpanka, nie łabędzica pierzas
    > ta.
    >
    > Abe!
    >
    > Czyż chcesz, by mi czerwona kartkę rada królewska wręczyła?
    >
    > Cóż mi o piersiach wiedzieć, jak w Ciemnogrodzie wszystkie kocice są czarne.
    >
    > Hiacynt Zawstydzony

    Ty mi tu kocicami żadnymi oczu mydlić nie będziesz. O Twojej deprawacji aż huczy
    w naszej prężni.

    Abe oburzona.

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:53
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Abe napisał(a):
    > >
    > > > Gdzież tam u niej pierś biała. Ona smagła Hiszpanka, nie łabędzica pi
    > erzas
    > > ta.
    > >
    > > Abe!
    > >
    > > Czyż chcesz, by mi czerwona kartkę rada królewska wręczyła?
    > >
    > > Cóż mi o piersiach wiedzieć, jak w Ciemnogrodzie wszystkie kocice są czarn
    > e.
    > >
    > > Hiacynt Zawstydzony
    >
    > Ty mi tu kocicami żadnymi oczu mydlić nie będziesz. O Twojej deprawacji aż hucz
    > y
    > w naszej prężni.
    >
    > Abe oburzona.

    Abe, taki despekt na forum mnie jeszcze nie spotkał.
    Jak niesprawiedliy jest Twój osąd - czas pokaże.

    Hiacynt Zdesperowany

    niech sen ukoi mój ból dobranoc

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:58
    Powodzenia w walce na oczyszczonym już przedpolu.

    Zafrapowana wątkiem z rękawicą
    Abe
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:32
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gdzież on , ten list upragniony?!!! (Drżacymi rękami trzymam serce głupie,
    > które z piersi białej chce wyskoczyć) Gdzie, na miły Bóg, mów prędko!

    Carmino! Napisałem "A gdzie się podziewałaś, jak długi list pisałem, i jeszcze
    wymówki?? ".

    Pisałem długi list do Scana, o Tobie myśląc i podglądając czy na moje pisanie
    odpowiedziałaś. Tamten list był ważniejszy, gdyż zarzucono mi brak miłosierdzia
    dla komunistów i siewców antysemityzmu. Przeszło godzinę go pisałem, mój
    najdłuższy list na forum. Pozostał mi tylko Borsuk i jedynie pisanie w prężalni.
    Ja Tobie szybko odpowiedziałem, a Ty gdzie się zawieruszyłaś?

    Hiacynt Niezrozumiany
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 07.09.01, 00:44
    Tylko na chwilkę małą,
    Ludzie listy piszą... Poczta?
    Rada praktyczna.

    Posty długie w Wordzie pisuję,
    Potem je do wątku kopiuję.

    Ślad myśli pozostaje.
    Z ukłonem
    Scan

    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    > > Gdzież on , ten list upragniony?!!! (Drżacymi rękami trzymam serce głupie
    > ,
    > > które z piersi białej chce wyskoczyć) Gdzie, na miły Bóg, mów prędko!
    >
    > Carmino! Napisałem "A gdzie się podziewałaś, jak długi list pisałem, i jeszcze
    > wymówki?? ".
    >
    > Pisałem długi list do Scana, o Tobie myśląc i podglądając czy na moje pisanie
    > odpowiedziałaś. Tamten list był ważniejszy, gdyż zarzucono mi brak miłosierdzia
    >
    > dla komunistów i siewców antysemityzmu. Przeszło godzinę go pisałem, mój
    > najdłuższy list na forum. Pozostał mi tylko Borsuk i jedynie pisanie w prężalni
    > .
    > Ja Tobie szybko odpowiedziałem, a Ty gdzie się zawieruszyłaś?
    >
    > Hiacynt Niezrozumiany

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 00:49
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Tylko na chwilkę małą,
    > Ludzie listy piszą... Poczta?
    > Rada praktyczna.
    >
    > Posty długie w Wordzie pisuję,
    > Potem je do wątku kopiuję.
    >
    > Ślad myśli pozostaje.
    > Z ukłonem
    > Scan
    >
    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > >
    > > > Gdzież on , ten list upragniony?!!! (Drżacymi rękami trzymam serce g
    > łupie
    > > ,
    > > > które z piersi białej chce wyskoczyć) Gdzie, na miły Bóg, mów prędko!
    > >
    > > Carmino! Napisałem "A gdzie się podziewałaś, jak długi list pisałem, i jes
    > zcze
    > > wymówki?? ".
    > >
    > > Pisałem długi list do Scana, o Tobie myśląc i podglądając czy na moje pisa
    > nie
    > > odpowiedziałaś. Tamten list był ważniejszy, gdyż zarzucono mi brak miłosie
    > rdzia
    > >
    > > dla komunistów i siewców antysemityzmu. Przeszło godzinę go pisałem, mój
    > > najdłuższy list na forum. Pozostał mi tylko Borsuk i jedynie pisanie w prę
    > żalni
    > > .
    > > Ja Tobie szybko odpowiedziałem, a Ty gdzie się zawieruszyłaś?
    > >
    > > Hiacynt Niezrozumiany
    >
    Scanie, list do Ciebie został umieszczony w "Przedmowa A.Michnika do niemieckiego
    wydania Sasiadow". Natomiast wczorajszy list został bezpowrotnie stracony.
    Pozdrawiam
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 07.09.01, 01:16
    Hiacyncie - jak niżej - widzę, że coś teraz napisałeś (żeby być lojalnym wobec
    Ciebie)Tak było do dziś do 00.00.
    Pozdrawiając.

    1.
    Autor ( z daleka) nie będzie, sądzę, miał mi za złe, że zacytuję treść jego
    maila, który dziś otrzymałem......

    "Dziękuje za zdjęcia mojej rodziny
    (to chyba resztki co zostały się...) Mój ojciec płakał, kiedy zobaczył te
    imiona
    i byli to brat i ojciec mojej matki. Ja mam imię ojca matki - mój dziadek....
    Pierwszy raz powiedział, ze po wojnie dwóch moich kuzynów co uratowali się
    przyszli do miejsca gdzie mieszkali (Widełki niedaleko od Kielc) . Mieli tam
    gospodarstwo i majątek (młyn i tartak), a ludzie którzy mieszkali w ich domach
    porwali ich i utopili w rzece...."
    Ojciec mojego korespondenta ma 99 lat.


    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Lisku - przedmowa gorsza niż mogłem sądzić.
    2.
    Scanie!
    Cytaty są bardzo potrzebne, ale ja je stosuję gdy :
    1. przywołuję stanowisko
    2. potwierdzam fakty
    3. powołuję się na uznany autorytet (przeciwnej strony najchętniej)

    Jeżeli premier Izraela Begin mówi
    "Spśród 30 milionów Polaków, może stu pomogło Żydom" to w tym momencie mógłbym
    podać przykłady tysięcy Polaków spalonych, rozstrzelanych po prostu zabitych za
    pomaganie Żydom. Jeżli pisze, że "dziesiątki tysięcy księży nie uratowały
    żadnego
    żydowskiego życia", a ja znam prawdę, i wiem ile tysięcy księży zginęło to co
    mam
    myśleć.
    Jakie szkody czynią słowa Szamira następnego premiera Izraela " Polacy wyssali
    antysemityzm z mlekiem matki" . Właśnie takie słowa wywołują odruch
    "antysemityzmu" w Polsce. W czyim interesie leżą złe stosunki polsko żydowskie?
    Czy słyszałeś Scanie, żeby polski premier - jakikolwiek - wypowiadał się w
    podobnym duchu i tak nieodpowiedzialnie. Przecież młodzi Izraelczycy tego
    słuchają. Cóż o Polakach wiedzą Żydzi z Izraela, którzy przyjeżdzają do Polski.
    W wątku "o miasteczku żydowskim tu jest", przeczytałem przepiękny głos Żyda
    którzy walczył pod Monte Cassino, poszukaj. Od razu rzucił sią na niego Onyx.
    Dlaczego?? A tacy świadkowie tamtych czasów są najbardziej potrzebni, tacy
    którzy po obydwu stronach mieli przyjaciół.
    Prawdopodobnie jest to prawdą co napisałeś, takich wydarzeń po wojnie było
    setki
    i tysiące i nie piszmy kto kogo mordował. To przecież było zwykłe morderstwo na
    tle rabunkowym. Polska była przesuwana o wiele kilometrów na zachód - i była
    państwem niesuwerennym.
    Michnik pisze o gęstym bagnie kłamstw. Właśnie matka Michnika przygotowywała od
    strony metodycznej te podręczniki do historii.Polska była pozbawiona własnej
    historii przez pięćdziesiąt lat - a tu słyszymy o bagnie. Któż to bagno
    stworzył. Armia Krajowa - Zapluty Karzeł Reakcji - ja takie bagno znam.
    Michnik robi z Grossa polskiego historyka, pusty śmiech człowieka ogarnia.
    Antoni Zambrowski cóż pisał niedawno o zachowaniu Grossa podczas przesłuchań w
    1968 roku.
    Na stosunki polsko-żydowskie patrzmy od lepszej strony. Komuś na forum
    napisałem
    - póki ostatni świadkowie żyją i pamiętają swych przyjaciół.
    Michnika też znam różnego, już w swym liście inaczej pisał o pojednaniou, ale
    szybko zdaje się został przywołany do porządku. Dostrzegam jak zmieniła się
    mowa
    ambasadora Izraela Weissa, też musiał wstąpić do szeregu. A nie tak dawno z
    przyjemnością jego słuchałem.
    Kwaśniewski będzie poprawiał wzajemne stosunki???? ze swym marcowym
    otoczeniem??
    Kończę.

    Scanie - rozpisałem się, ale uważam, że forum nie nadaje się na takie dyskusje.
    Mam nadzieję, że czytelne jest to co napisałem.

    Pozdrawiam
    3.
    Hiacyncie,
    Piszesz:
    ”Cytaty są bardzo potrzebne, ale ja je stosuję gdy :
    1. przywołuję stanowisko
    2. potwierdzam fakty
    3. powołuję się na uznany autorytet (przeciwnej strony najchętniej) „
    A ja jeszcze czasem cytuję aby poruszyć.....
    Używasz w dużej ilości „JA” – jakbyś monopol na całą wiedzę posiadał...
    Piszesz o premierach - a czy pamiętasz wypowiedź niejakiego Jóźka Cyrankiewicza
    z 64 roku, kto zginął w Oświęcimiu; i za co (i za kogo) Wałęsa w Knesecie w
    1994
    roku przepraszał....
    „Cóż o Polakach wiedzą Żydzi, którzy do Polski przyjeżdżają?” – a w jaki sposób
    nauczać historii i jakiej historii w tym tyglu ludzi ze 100 stron świata? Czy
    nasza historia lepsza od innej? Żyda z Francji, Niemiec, Etiopii, Rosji czy
    Argentyny?
    Pytasz ”w czyim interesie leżą złe stosunki polsko-żydowskie” – w niczyim,
    uważam, ale żeby te stosunki były poprawne należy zacząć od siebie..
    Piszesz „o mordzie na tle rabunkowym, jakich były tysiące” – wytłumacz to
    Żydowi,
    który w Zagładzie stracił całą rodzinę do 3 pokolenia, a tych, którzy przeżyli,
    sąsiedzi mu zabili.. Tylko „na tle rabunkowym..”
    Michnik pisze o gęstym bagnie kłamstw – i to jego niezbywalne prawo. Jako
    historyka przede wszystkim. Sądzę, że zdaje sobie również sprawę z „ Historii
    Polski” – do roku 1795 zresztą, przez bliskie mu osoby napisanej.
    Bardzo często korzystam z „Historii Polski” Manteuffla i Kieniewicza ( nie
    muszę
    ich światopoglądu opisywać, zapewne), gdzie ten drugi pisząc o Wiośnie Ludów
    np.,
    na Marksa co chwila się powołuje, a kwiatki typu„ Wzrost sił wytwórczych...”
    często się trafiają. Cóż, taki był signum temporis, optyki mojej to bynajmniej
    nie zmienia.
    W domu moim wisi dyplom i medal „Sprawiedliwych”, którzy dziadkowie moi ongiś
    dostali. Dlatego myślę,że nieco więcej wiem i czuję, nie posiadając
    bynajmniej „całej” wiedzy i monopolu na nią sobie nie uzurpując. Nic to,
    upoważniony co nieco, przyglądam się...

    Na zakończenie krótki cytat, pozwolisz: (kilkakrotnie już przez mnie
    przywoływany, ale to oddaje całą istotę sprawy i jałowych często dyskusji:
    „Polacy byli świadkami niewyrażalnej zbrodni, ale - jak dowodzą badania - w
    większości nie za bardzo ją zauważali w trakcie jej dokonywania, a potem nie za
    bardzo przejmowali się zniknięciem 10% ludności Polski przedwojennej. Jak więc
    teraz przywrócić pamięć tego, co się tutaj obok nas stało? Ma rację Hanna Świda-

    Ziemba - tylko drogą krytyki własnych mitów. Jeśli istnieją krzywdzące dla
    Polaków mity po stronie żydowskiej, to - dowodzi Świda-Ziemba - "jedyną
    drogą ''''rozbijania'''' mitów i likwidacji napięć jest walka z mitami własnymi, a
    nie
    mitami ''''drugiej strony''''". Krytykujmy nie Żydów, lecz siebie.”
    A Tobie więcej chrześcijańskiego miłosierdzia, szczególnie do końcowej części
    Twego postu życzę.
    Pozdrawiając,
    Scan
    P.S. Jeśli nie Forum do dyskusji - to jak - listownie, na murach?
    4.
    22.29 - ??????
    5.
    Nihil novi, Hiacintus?
    6.
    Scanie!

    Los tak chciał. To co napisałem w tajemniczy sposób zniknęło, może i dobrze.
    W związku z tym (z losem łaskawym), mam prośbę. Ponownie przeczytaj nasze
    listy,
    jeżeli jeszcze raz podpisujesz się pod swoim odczytaniem mego listu i nie
    chciałbyś nic zmienić, to wówczas obszernie Tobie odpowiem.
    Ja Twój list i swój dwukrotnie czytałem.

    Pozdrawiam
    7.
    Przepraszam, zgłupiałem. Myśl zniknęła? - toć to jakby duszę wydarto!
    O losie niełaskawy!
    Scan
    8.
    Scanie, ponownie przekręcasz moje słowa, tym razem żartując, ale w tamtym
    liście
    to było znaczne przekłamanie. Los nie jest niełaskawy, ale wręcz dla Ciebie
    łaskawy, gdyż następne pisanie będzie łagodniejsze.
    Nie myśl zniknęła, ale moje pisanie z godz 22 29 "do Scana".
    Poważnie potraktuj erratę i się do niej ustosunkuj.
    Hiacynt
    9.
    Hiacyncie drogi, śmiertelnie poważnie traktuję Twoją erratę. Tylko nie moge jej
    znaleźć. Odpiszę na murze... OK?
    Scan
    Tak wygląda nasza korespondencja do 5.09. 23.17


    1.
    Autor ( z daleka) nie będzie, sądzę, miał mi za złe, że zacytuję treść jego
    maila, który dziś otrzymałem......

    "Dziękuje za zdjęcia mojej rodziny
    (to chyba resztki co zostały się...) Mój ojcie
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 07:56
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Scan napisał(a):
    > > Tylko na chwilkę małą,
    > > Ludzie listy piszą... Poczta?
    > > Rada praktyczna.
    > > Posty długie w Wordzie pisuję,
    > > Potem je do wątku kopiuję.
    > > Ślad myśli pozostaje.
    > > Z ukłonem
    > > Scan
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > > >
    > > > > Gdzież on , ten list upragniony?!!! (Drżacymi rękami trzymam se
    > rce g
    > > łupie
    > > > ,
    > > > > które z piersi białej chce wyskoczyć) Gdzie, na miły Bóg, mów prędko!
    > > > Carmino! Napisałem "A gdzie się podziewałaś, jak długi list pisałem,
    > i jeszcze
    > > > wymówki?? ".
    > > > Pisałem długi list do Scana, o Tobie myśląc i podglądając czy na moje
    > pisa nie
    > > > odpowiedziałaś. Tamten list był ważniejszy, gdyż zarzucono mi brak mi
    > łosie
    > > rdzia
    > > > dla komunistów i siewców antysemityzmu. Przeszło godzinę go pisałem,
    > mój
    > > > najdłuższy list na forum. Pozostał mi tylko Borsuk i jedynie pisanie
    > w prę
    > > żalni
    > > > Ja Tobie szybko odpowiedziałem, a Ty gdzie się zawieruszyłaś?
    > > > Hiacynt Niezrozumiany
    > Scanie, list do Ciebie został umieszczony w "Przedmowa A.Michnika do niemieckie
    > go
    > wydania Sasiadow". Natomiast wczorajszy list został bezpowrotnie stracony.
    > Pozdrawiam

    Scanie! Jerry prosił, żeby tego wątku nie obciążać poważnymi tematami.
    Odpisałem Tobie " Scanie___Czy z Tobą możliwa jest poważna dyskusja? 07-09-2001
    00:08 " w wątku "Przedmowa A.Michnika do niemieckiego wydania Sasiadow "
    czyli tam gdzie przecież nasza krótka rozmowa się toczyła.
    Moja odpowiedż jest długa i cytat z Miriam znalazł się w CD.

    Pozdrawiam Scanie
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 08:18
    Ave
    Witam Was poranną kawą, dla mnie już trzecią , bom zaspany okrutnie.
    jerry

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 10:30
    Jak dobrze znów was widziec. Hajdadidada! Dzieńdoberek!
    Co do ciebie Abe, myślę, że spałaś dobrze, mój list długi mógł mieć
    właściwoeści nasenne. nie pytam więc nawet. A o cerze mojej smagłej - szszsz....
    Jerry, to takie tylko zaczepki, mis..., no ok, miśku.
    Al, tonę w klimatach wyczarowywanych przez ciebie, chodzę ze źrenicami z
    rozmarzenia zamglonymi, jak mam to ukryć, jak za kółkiem realnym usiąść, o
    Harleyu nie wspomnę. No i pstąrągi mi dzis patroszyć ( jeść dobrze, ale robota
    błe). Jak pogodzić ten real przyziemny z cyberspace szepczącą czule?
    Witka długo już nie widziałam.
    Stoiku miły - gdzież spokój swój stoicki eksploatujesz, równoważac
    animozje? smile))
    No i Kwiatek mój spętany, Hiacynt zaowocowany - powiedz, gdzie listu szukać?
    Plz. Dziwnym trafem ja mam też zadanie domowe do odrobienia, Scan dziwne rzeczy
    do mnie napisał, też zbieram myśli zdziwione.
    I prośba - nie przyprowadzajcie tu listów poważnych, rozpolitykowanych. Toc tu
    ma być azyl przyjazny, beztroskie blabla, klimat ciepłej prężalni i magla
    domowa aura. I tete prosiła, by klimatów pilnować. Dookoła zamęt, a tu gość
    zdumiony miłe pogwarki przyjaciól słyszy. Niech tak zostanie, co?
  • Gość: Al IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 07.09.01, 11:06
    Wsiadaj na Harleya i hajda do (trochę deszczowego) Kazimierza na grzane wino lub herbatkę (czy Irish cream
    będzie dobra?) ze słodkim rogalikiem u Dziwisza na Krakowskiej......a potem.......
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 11:19
    Dzieki Al
    Już sie trochę bałem że nasstroje się dziwnie zmieniają w Barze.
    Ja sam już nie będę dopieszczał i dosładzał jak niegdyś , bo mnie
    zaraz Mistrzem Trzynastym , nasze słodkie acz żądełkami kłujące
    Magnolie uczynią . Poza tym jakieś dziwne indywidua zaczęły się pojawiać
    a nie o to przecież chodzi. Pomagaj dalej łagodzić obyczaje i pielęgnować
    nastroje .
    jerry
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 12:01
    Witajcie! Witajcie! Witajcie!smile))
    Niech Wam dzionek lekkim będzie.
    Ja dzisiaj jak po ogień wpadać będę. Do Harleya dospawam silnik odrzutowy, bo
    inaczej w ogóle nie byłabym w stanie.
    Najlepiej zrozumie Hiacynt, gdy już Hiacyntem Obudzonym będzie, on wszak
    ostatnio mądrze o CZASIE prawił.

    Al wodę mi z mózgu Kazimierzem robi, ryneczek maluśki acz niedościgniony
    przypomina i obcas com go na średniowiecznym bruku złamała.
    Pryśnij ułudo - mnie do realu trzeba!

    Jerry - trzymaj to towarzystwo w ryzach, bo rzeczywiście NIEKTÓRZY zaczynają coś
    KOMBINOWAĆ. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu. Jedyny powód bzykania,
    który ja znam to ten, że jest się pszczołą.

    Tete - nieobecna tak boleśnie!

    Carmino droga.
    List przyprawił mnie raczej o bezsenność, niż do snu zmorzył.
    Jesteś znakiem pocieszenia - we mgle brodzącym, z przeczuciem niejasnym jak owa.
    Odpiszę na pewno, choć nie wiem kiedy, bo to znów stroju odświętnego wymaga.

    Obnażasz swoją kłujkę
    i chwała ci za to,
    - nieważne czyś Carminą, Ewą, czy Beatą.
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 12:14
    Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    > Jerry - trzymaj to towarzystwo w ryzach, bo rzeczywiście NIEKTÓRZY zaczynają co
    > ś
    > KOMBINOWAĆ. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu. Jedyny powód bzykania
    > ,
    > który ja znam to ten, że jest się pszczołą.

    I owszem będę się starał. Byzyka coś od czasu do czasu. Garnuszek wystarczy.
    A na garnuszku co za cud, napisane będzie miód. Mióóóóóód.

    > Obnażasz swoją kłujkę
    > i chwała ci za to,
    > - nieważne czyś Carminą, Ewą, czy Beatą.

    Oj ja ślepy kret. To dlatego, że adresów nie śledzę .

    Serdeczności ,jerry
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 12:21
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    >
    > Oj ja ślepy kret. To dlatego, że adresów nie śledzę .
    >
    > Serdeczności ,jerry


    Ja już zza drzwi Jerry, bo coś namieszałam.
    Nie wyrzucaj sobie braku spostrzegawczości.
    Są portale i reale. Mnie właśnie o to chodziło.

    Serdeczności, odpalam! Hej!
  • witekjs 07.09.01, 11:48
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Jak dobrze znów was widziec. Hajdadidada! Dzieńdoberek!
    > Co do ciebie Abe, myślę, że spałaś dobrze, mój list długi mógł mieć
    > właściwoeści nasenne. nie pytam więc nawet. A o cerze mojej smagłej - szszsz...
    > .
    > Jerry, to takie tylko zaczepki, mis..., no ok, miśku.
    > Al, tonę w klimatach wyczarowywanych przez ciebie, chodzę ze źrenicami z
    > rozmarzenia zamglonymi, jak mam to ukryć, jak za kółkiem realnym usiąść, o
    > Harleyu nie wspomnę. No i pstąrągi mi dzis patroszyć ( jeść dobrze, ale robota
    > błe). Jak pogodzić ten real przyziemny z cyberspace szepczącą czule?
    > Witka długo już nie widziałam.
    > Stoiku miły - gdzież spokój swój stoicki eksploatujesz, równoważac
    > animozje? smile))
    > No i Kwiatek mój spętany, Hiacynt zaowocowany - powiedz, gdzie listu szukać?
    > Plz. Dziwnym trafem ja mam też zadanie domowe do odrobienia, Scan dziwne rzeczy
    >
    > do mnie napisał, też zbieram myśli zdziwione.
    > I prośba - nie przyprowadzajcie tu listów poważnych, rozpolitykowanych. Toc tu
    > ma być azyl przyjazny, beztroskie blabla, klimat ciepłej prężalni i magla
    > domowa aura. I tete prosiła, by klimatów pilnować. Dookoła zamęt, a tu gość
    > zdumiony miłe pogwarki przyjaciól słyszy. Niech tak zostanie, co?
    _______________________________________________________
    Dzień dobry Miła Carmino.
    Nie "bywałem" wczoraj bo to inne życie, zbytnio mnie absorbowało, poza tym "nikt
    nie wołał, niczego nie chciał". Ty widzę, jesteś niezwykle zajęta w swojej
    wspaniałej Quchni/gratuluję[T] /, do której się wybiorę może z moją piękną/ w
    całym tego słowa znaczeniu/ żoną, która podobnie jak Ty quchnię traktuje jak
    przygodę, po której oboje lubimy buszować. W książkach i internecie również.
    Dobrze, że przypomniałaś żeby nie pisać tutaj za bardzo poważnie i zbyt
    obszernie, bo już byłem o krok od napisania listu do Hiacynta i Scana.
    Będę go teraz pisał w Wordzie i zastanawiał jak/!?/ i gdzie go wysłać.Dotyczy,
    częsciowo ich polemiki tutaj i w wątku "Przedmowy Michnika"Przykro,że nie
    pożegnałem naszej uroczej Tete. Pozdrawiam Was ciepło. Witek

  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 11:57
    witekjs napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    > > Jak dobrze znów was widziec. Hajdadidada! Dzieńdoberek!
    > > Co do ciebie Abe, myślę, że spałaś dobrze, mój list długi mógł mieć
    > > właściwoeści nasenne. nie pytam więc nawet. A o cerze mojej smagłej - szsz
    > sz...
    > > .
    > > Jerry, to takie tylko zaczepki, mis..., no ok, miśku.
    > > Al, tonę w klimatach wyczarowywanych przez ciebie, chodzę ze źrenicami z
    > > rozmarzenia zamglonymi, jak mam to ukryć, jak za kółkiem realnym usiąść, o
    >
    > > Harleyu nie wspomnę. No i pstąrągi mi dzis patroszyć ( jeść dobrze, ale ro
    > bota
    > > błe). Jak pogodzić ten real przyziemny z cyberspace szepczącą czule?
    > > Witka długo już nie widziałam.
    > > Stoiku miły - gdzież spokój swój stoicki eksploatujesz, równoważac
    > > animozje? smile))
    > > No i Kwiatek mój spętany, Hiacynt zaowocowany - powiedz, gdzie listu szuka
    > ć?
    > > Plz. Dziwnym trafem ja mam też zadanie domowe do odrobienia, Scan dziwne r
    > zeczy
    > >
    > > do mnie napisał, też zbieram myśli zdziwione.
    > > I prośba - nie przyprowadzajcie tu listów poważnych, rozpolitykowanych. To
    > c tu
    > > ma być azyl przyjazny, beztroskie blabla, klimat ciepłej prężalni i magla
    > > domowa aura. I tete prosiła, by klimatów pilnować. Dookoła zamęt, a tu goś
    > ć
    > > zdumiony miłe pogwarki przyjaciól słyszy. Niech tak zostanie, co?
    > _______________________________________________________
    > Dzień dobry Miła Carmino.
    > Nie "bywałem" wczoraj bo to inne życie, zbytnio mnie absorbowało, poza tym "nik
    > t
    > nie wołał, niczego nie chciał". Ty widzę, jesteś niezwykle zajęta w swojej
    > wspaniałej Quchni/gratuluję[T] /, do której się wybiorę może z moją piękną/ w
    > całym tego słowa znaczeniu/ żoną, która podobnie jak Ty quchnię traktuje jak
    > przygodę, po której oboje lubimy buszować. W książkach i internecie również.
    > Dobrze, że przypomniałaś żeby nie pisać tutaj za bardzo poważnie i zbyt
    > obszernie, bo już byłem o krok od napisania listu do Hiacynta i Scana.
    > Będę go teraz pisał w Wordzie i zastanawiał jak/!?/ i gdzie go wysłać.Dotyczy,
    > częsciowo ich polemiki tutaj i w wątku "Przedmowy Michnika"Przykro,że nie
    > pożegnałem naszej uroczej Tete. Pozdrawiam Was ciepło. Witek

    Z powyższego rozumiem , że skoro kuchenne przygody lubićie , to i nieodłączną
    ich część czyli napoje smile Co podać?
    jerry

  • witekjs 07.09.01, 12:07
    .....i piwo też.
    Pozdrawiam. Witek
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 12:01
    witekjs napisał(a):


    > Dobrze, że przypomniałaś żeby nie pisać tutaj za bardzo poważnie i zbyt
    > obszernie, bo już byłem o krok od napisania listu do Hiacynta i Scana.
    > Będę go teraz pisał w Wordzie i zastanawiał jak/!?/ i gdzie go wysłać.Dotyczy,
    > częsciowo ich polemiki tutaj i w wątku "Przedmowy Michnika"Przykro,że nie
    > pożegnałem naszej uroczej Tete. Pozdrawiam Was ciepło. Witek

    Drogi Witku!
    Piszesz, że byłeś o krok od napisania listu do mnie
    w sprawie poważnego pisnia w tym miejscu i dodajesz,
    że jakąś tu polemikę prowadzę.
    O jakiej mojej polemice piszesz?

    Pozdrawiam

    i przytaczam me słowa:

    Scanie! Jerry prosił, żeby tego wątku nie obciążać poważnymi tematami.
    Odpisałem Tobie " Scanie___Czy z Tobą możliwa jest poważna dyskusja? 07-09-2001
    00:08 " w wątku "Przedmowa A.Michnika do niemieckiego wydania Sasiadow "
    czyli tam gdzie przecież nasza krótka rozmowa się toczyła.
    Moja odpowiedż jest długa i cytat z Miriam znalazł się w CD.


  • witekjs 07.09.01, 12:20
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > witekjs napisał(a):
    >
    >
    > > Dobrze, że przypomniałaś żeby nie pisać tutaj za bardzo poważnie i zbyt
    > > obszernie, bo już byłem o krok od napisania listu do Hiacynta i Scana.
    > > Będę go teraz pisał w Wordzie i zastanawiał jak/!?/ i gdzie go wysłać.Doty
    > czy,
    > > częsciowo ich polemiki tutaj i w wątku "Przedmowy Michnika"Przykro,że nie
    > > pożegnałem naszej uroczej Tete. Pozdrawiam Was ciepło. Witek
    >
    > Drogi Witku!
    > Piszesz, że byłeś o krok od napisania listu do mnie
    > w sprawie poważnego pisnia w tym miejscu i dodajesz,
    > że jakąś tu polemikę prowadzę.
    > O jakiej mojej polemice piszesz?
    >
    > Pozdrawiam
    >
    > i przytaczam me słowa:
    >
    > Scanie! Jerry prosił, żeby tego wątku nie obciążać poważnymi tematami.
    > Odpisałem Tobie " Scanie___Czy z Tobą możliwa jest poważna dyskusja? 07-09-2001
    >
    > 00:08 " w wątku "Przedmowa A.Michnika do niemieckiego wydania Sasiadow "
    > czyli tam gdzie przecież nasza krótka rozmowa się toczyła.
    > Moja odpowiedż jest długa i cytat z Miriam znalazł się w CD.

    ______________________________________________---
    Drogi Hiacyncie. Nie naburmuszaj się, użyłem tego słowa poprawnie. Chodzi o Waszą
    publiczną dyskusję prowadzoną na "łamach" obu wątków. Jam Ci ani Ci nie wróg.
    Wybaczcie, że to trochę potrwa. Niezdezaktualizuję się, są to moje "warjacje na
    temat ". Nie śledziłem Waszej rozmowy na bieżąco i zabrało mi dużo czasu
    wczytanie się w Wasze ciekawe posty i jeszcze więcej napisanie
    bródnopisu/tymczasem/.
    Pozdrawiam. Witek {:-}=


  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 12:02
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Jerry, to takie tylko zaczepki, mis..., no ok, miśku.

    Pewnie że OK smile
    Nie przypominaj , bo krwawię wewnętrznie smile
    Przy czym nie gastrologicznie a kardiologicznie.

    jerry
  • witekjs 07.09.01, 12:27
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    > > Jerry, to takie tylko zaczepki, mis..., no ok, miśku.
    >
    > Pewnie że OK smile
    > Nie przypominaj , bo krwawię wewnętrznie smile
    > Przy czym nie gastrologicznie a kardiologicznie.
    >
    > jerry
    ______________________________________------
    Nie wpadnij tylko depresję.
    Z książek wiem..., że te rany goją się per primam.
    Pozdrawiam.Witek

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 12:47
    przed soba nieuchronne. Ale co tam , kafcie proszę. Wyżętam i zmiętam , list do
    pana Scana smażyłam tym razem. Ufff.... no, juz lepiej.
    Al - przestraszyłam się tego potem. Zabrzmiało zbyt znajomo, zbyt realnie. A
    ja marzę sobie. smile))))
    Witku, nie wołałam, bo nie spodziewałam się, że usłyszysz. Ale się rozglądałam.
    Abe, Abe nie uciekaj, ty mnie chyba wykończysz. Nie dość, że wiedzą,żem smagła
    to może im przyjść do głowy, że imię jakieś mam zwykłe. Jak czoła stawię
    niebezpieczeństwom jako Ania czy Frania? C a r m i n a jestem przecież smile))
    Ale i tak cię kocham, za całokształt.

    Hiacynt - czemu milczysz kwiatuszku?
    Jerry, Miśku - daj rany opatrzę. Hej, jest tu jaka pajęczyna? Chleb juz żuję.
    No, gotowe.
    Narka
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 13:02
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > przed soba nieuchronne. Ale co tam , kafcie proszę. Wyżętam i zmiętam , list do
    >
    > pana Scana smażyłam tym razem. Ufff.... no, juz lepiej.
    > Al - przestraszyłam się tego potem. Zabrzmiało zbyt znajomo, zbyt realnie. A
    > ja marzę sobie. smile))))
    > Witku, nie wołałam, bo nie spodziewałam się, że usłyszysz. Ale się rozglądałam.
    > Abe, Abe nie uciekaj, ty mnie chyba wykończysz. Nie dość, że wiedzą,żem smagła
    > to może im przyjść do głowy, że imię jakieś mam zwykłe. Jak czoła stawię
    > niebezpieczeństwom jako Ania czy Frania? C a r m i n a jestem przecież smile))
    > Ale i tak cię kocham, za całokształt.
    >
    > Hiacynt - czemu milczysz kwiatuszku?
    > Jerry, Miśku - daj rany opatrzę. Hej, jest tu jaka pajęczyna? Chleb juz żuję.
    > No, gotowe.
    > Narka

    Buenos dias Hiszpanko!
    Musi co za bardzo misją swoją pokojową się przejęłam.
    Hiacyntowi skrzydła anielskie przypięłam, Ciebie Anią, Franią, czy inną Madzią
    zwę. Jerry robieniu pułapek na pszczoły ze szczętem pochłonięty. W Scanie ostatnia
    nadzieja, ale to dopiero za kilka godzin, bo póki co, po nocnych eskapadach, z
    głową złożoną na kordziku - smacznie śpi.

    Lecę nabruździć w realu. wink))
  • witekjs 07.09.01, 13:21
    Witam Nasza Hóu zi. Dawno Z Tobą nie miałem okazji rozmawiać. Nawet nie
    dostrzegłaś moich zachwytów nad Twoimi zabawnymi wierszykami nocnymi i w czasie
    biegu do końca naszego Magla. Czemu od czasu do czasu nie napiszesz znów
    jakigoś poemaciku. Bardzo to inspirujące, a i nastrój dla Tete łatwiej
    utrzymać, tym bardziej, że fajnie włączyć sie mogą Tyu, Stoik i Al.
    Pozdrawiam Cię, już nie początkującą rozrabiakę. Witek
  • witekjs 07.09.01, 13:38
  • witekjs 07.09.01, 13:50
    Chińskie imiona dla innych;
    Tete -Taj taj/Pani/
    Carmina - Yong gan de/odważna/ lub ge zi/gołąb/
    Hiacynt - Hua/kwiat/
    Jerry - Zhu ren/gospodarz/
    Scan - Fa yan zhe/mówca/
    Stoik - Zhe xue /filozof/
    Al - Wen ró de /czuły/
    Pozdrawia Witek
  • Gość: Abe IP: 217.97.56.* 07.09.01, 14:49
    Witku drogi.
    Jam Ci nieba gotowa przychylić po tak długim niewidzeniu.
    Cóż kiedy Ty grafomanii górnolotnej czekasz o ptakach złotopiórych i niciach
    pajęczych (długo trwało, boć musiałam sobie przypomnieć, a stary post znależć
    tu, to prawdziwe wyzwanie).
    Ja dzisiaj bardzo prozaicznymi myślami i czynnościami spętana jestem,
    obiecuję, że kiedyś jeszcze ulecę byś dzień od zdrowego śmiechu zacząć mógł.
    Dziś stać mnie tylko na wierszyk dla dzieci.

    W środku lasu sosna rosła - była dumna i wyniosła
    i na przekór sosnom wszystkim - zamiast igieł miała listki.
    Przyleciała zięba z sową - "Co za kaprys? Daję słowo, że jak żyję nie widziałam,
    żeby sosna liście miała".

    Lecz nie słucha sosna
    - tak rośnie, jak rosła.

    Zając zaś pokiwał uchem - "Zimą listki będą suche.
    Twoje siostry wiecznie młode. A ty? - stracisz swą urodę".

    Lecz nie słucha sosna
    - tak rośnie, jak rosła.

    Aż wreszcie uwagi jej zbrzydły
    - i zwinęła liście w igły.

    Tu zwierzęta krzyk podniosły:
    "My nie chcemy takiej sosny!
    Pełno takich w lesie rośnie - niech powrócą liście sośnie!!!

    Lecz nie słucha sosna
    - tak rośnie, jak rosła.


    I wiadomo oczywiście, że nie wrócą sośnie liście,
    bo te liście wyrosły w mojej bajce dla sosny.

    Stęskniona, wybacz, że Abe, nie Ape.
  • witekjs 07.09.01, 19:24
    witekjs napisał(a):

    > Chińskie imiona dla innych;
    > Tete -Taj taj/Pani/
    > Carmina - Yong gan de/odważna/ lub ge zi/gołąb/
    > Hiacynt - Hua/kwiat/
    > Jerry - Zhu ren/gospodarz/
    > Scan - Fa yan zhe/mówca/
    > Stoik - Zhe xue /filozof/
    > Al - Wen ró de /czuły/
    > Pozdrawia Witek
    ___________________________________________
    Przepraszam, że tak krótko o tym pisałem. Bardzo się spieszyłem.
    Widzę, że nie spodobały się Wam moje propozycje nicków chińskich/tak na wszelki
    przypadek/. Przykro mi , chciałem Wam zrobić przyjemność. Witek

  • tyu 07.09.01, 20:17
    witekjs napisał(a):

    > Chińskie imiona dla innych;
    > Tete -Taj taj/Pani/
    > Carmina - Yong gan de/odważna/ lub ge zi/gołąb/
    > Hiacynt - Hua/kwiat/
    > Jerry - Zhu ren/gospodarz/
    > Scan - Fa yan zhe/mówca/
    > Stoik - Zhe xue /filozof/
    > Al - Wen ró de /czuły/
    > Pozdrawia Witek


    A jak jest "tyu" po chińsku to już nie napiszesz?



  • Gość: witekjs IP: *.chello.pl 08.09.01, 12:01
    tyu napisał(a):

    > witekjs napisał(a):
    >
    > > Chińskie imiona dla innych;
    > > Tete -Taj taj/Pani/
    > > Carmina - Yong gan de/odważna/ lub ge zi/gołąb/
    > > Hiacynt - Hua/kwiat/
    > > Jerry - Zhu ren/gospodarz/
    > > Scan - Fa yan zhe/mówca/
    > > Stoik - Zhe xue /filozof/
    > > Al - Wen ró de /czuły/
    > > Pozdrawia Witek
    >
    >
    > A jak jest "tyu" po chińsku to już nie napiszesz?
    ______________________________________________________________

    Drogi Tyu. Długo szukałem i w końcu chciałbym zaproponować Ci chińskie imię
    Tai feng czyli Tajfun. Twojej koleżance, która postrzega Cię jako cichego i
    małego znalazłem imie, które z pewnoscią ją zadowoli: Xiao zhen czyli Osa.
    Pozdrawiam serdecznie Witek
  • tyu 08.09.01, 12:24
    Dziękuję za imię - nie spodziewałem się, że może istnieć coś takiego, jak
    cichutki tajfun! Jeśli jednak tak mnie odbierasz - mogę być Tajfunem! Natomiast
    co do Osy - nie wiem, czy jej radość z nowego imienia będzie równie duża, jak
    moja. I - korzystając ze spotkania - czy odebrałeś już nową pocztę?

    Pozdrawiam - nieco zdziwiony, ale jak zawsze serdecznie!
  • Gość: witekjs IP: *.chello.pl 08.09.01, 13:00
    tyu napisał(a):

    > Dziękuję za imię - nie spodziewałem się, że może istnieć coś takiego, jak
    > cichutki tajfun! Jeśli jednak tak mnie odbierasz - mogę być Tajfunem! Natomiast
    >
    > co do Osy - nie wiem, czy jej radość z nowego imienia będzie równie duża, jak
    > moja. I - korzystając ze spotkania - czy odebrałeś już nową pocztę?
    >
    > Pozdrawiam - nieco zdziwiony, ale jak zawsze serdecznie!
    _______________________________________________

    Nie ma tu sprzeczności.Pamiętaj , że Wielki Wiatr czyli Taj feng to wicher typu
    wirowego. W oku -jądrze tajfunu jest niezwykła cisza i spokój....
    Ten owad jest niezwykły. W przeciwieństwie do pszczoły nie zostawia żądła i nie
    ginie, lecz spokojnie gotuje się do dalszej owocnej działalności. Jest
    inteligentna i bezwzględna. Daje sobie radę, w trudnych sytucjach porywa za sobą
    cały rój i nie rezygnuje łatwo. Była często rysowana na myśliwcach bojowych.
    Co można zarzucić takiej ksywce ?
    Pozdrawiam. Witek

    PS.Pocztę czytałem. Właśnie odpowiadam...
  • witekjs 08.09.01, 14:16
    Drogi Tyu. Muszę się z Tobą pożegnać na kilka tygodni. Cieszę się że
    spotkaliśmy się. Myślę, że zgromadką z Magla będzie Ci dobrze. Jak wrócę
    będziemy dalej prowadzić nasze forumowe dysputy.
    Inaczej odbieram wiele spraw/ relacje między ludżmi/ ale jestem przekonany, że
    nie będzie to nam przeszkadzać we wzajemnych kontaktach.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie. Witek - Peng you Xiao hua
  • tyu 07.09.01, 20:15
    witekjs napisał(a):

    > fajnie włączyć sie mogą Tyu, Stoik i Al.

    Już się robi! Powiedz tylko, co robić i czy ma być do rymu. Z doboru towarzystwa
    widzę, że chyba tak.
  • Gość: Al IP: 192.168.1.* / *.piwet.pulawy.pl 07.09.01, 14:40
    Przytłoczony lekko padającym deszczem wpadłem w
    nastrój nieco hmmm...inny. Wysłuchasz?

    Carmino z moich marzeń damo
    Nie wiem kim jesteś. Bo i skąd
    Lecz wciąż Cię widzę taką samą
    Tak jak rozbitek suchy ląd

    Pozostań ze mną nawet w słotę
    Co w kazimierskich rynnach brzmi
    Aż się zapomnę...rozum potem
    I szepnę mokry - ma cherie

    Chociaz nie "ma" i nie "cherie"
    Bo przecież nie jest z tym tak łatwo
    Carmino: ważne co się śni
    Tak jak w tunelu jasne światło

    Mokra jest studnia, mokry bruk
    A deszczyk pada sobie z wdziękiem
    I juz myślałem że jesteś tu
    Lecz z kroplą dżdżu idę za rękę

    Z grafomańskim pozdrowieniem - Al
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 14:57
    Witaj kolego po fachu.
    Wiem, że nie do mnie , ale podejrzałam - tu jest to jak najbardziej na miejscu.
    Mnie się podoba - szczególnie ten dżdż.


    Strzemiennego!
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 15:30
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Hiacynt - czemu milczysz kwiatuszku?

    Abe i Czarmino Przewrotne
    Póżnym wieczorem będę w sieci, chętnie się Waszym
    psotom niestosownym poddam.
    Zdaje się, że wczoraj ja ostatnie listy wysłałem,
    i pozostały bez odpowiedzi.

    Hizcynt Stęskniony
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 16:06
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    > > Hiacynt - czemu milczysz kwiatuszku?
    >
    > Abe i Czarmino Przewrotne
    > Póżnym wieczorem będę w sieci, chętnie się Waszym
    > psotom niestosownym poddam.
    > Zdaje się, że wczoraj ja ostatnie listy wysłałem,
    > i pozostały bez odpowiedzi.
    >
    > Hizcynt Stęskniony

    Od Abe miałeś odpowiedź na dobranoc do Hiacynta Być może Niesprawiedliwie.... itd.

    Dziś na odmianę CZAS moim jest wrogiem. Witek zachęca do liryk. Coś mi świta.
    Na karteluszku jakimś może zdążę zapisać. Tyś bohaterem tej liryki jest - mój
    Ty Muzie. Do wieczora.
    Abe.
  • Gość: jerry IP: 195.117.204.* 07.09.01, 16:15
    Nareszcie.Koniec na dzisiaj . Teraz mogę na moim pięterku, głeboko w fotelu,
    z nogami na stole , szklaneczką w zasięgu reki i laptopem na
    kolanach ,popodglądać Wasze pisanie. Jest co jak zwykle . Carmino Ty zostaw
    dziś pstrągi i łososie. Przesolisz jak amen w pacierzu i cała robota na nic smile
    Abe urocze a i pointa ciekawa. Al ,co tu dużo gadać. Witku pozdrawiam duchowo
    odnowiony.Hiacyncie , wstrzymaj konia choć na chwilę i zajrzyj.
    jerry
  • Gość: jerry IP: *.karen.com.pl 07.09.01, 18:02
    Gość portalu: jerry napisał(a):

    > Nareszcie.Koniec na dzisiaj . Teraz mogę na moim pięterku, głeboko w fotelu,
    > z nogami na stole , szklaneczką w zasięgu reki i laptopem na
    > kolanach ,popodglądać Wasze pisanie. Jest co jak zwykle . Carmino Ty zostaw
    > dziś pstrągi i łososie. Przesolisz jak amen w pacierzu i cała robota na nic smile
    > Abe urocze a i pointa ciekawa. Al ,co tu dużo gadać. Witku pozdrawiam duchowo
    > odnowiony.Hiacyncie , wstrzymaj konia choć na chwilę i zajrzyj.
    > jerry

    Jadła w quchni mnogość a pysznego że palce lizać.
    Podjadłem do syta , teraz szklaneczkę wirtualnej ulubionej i w drogę.
    Jak zwykle pewnie rozmówcy się wieczorem zejdą. Trudno, rano poczytam.
    jerry
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 20:18
    Kazimierz w deszczu?
    Zbieg okoliczności:
    On u mnie też pada.
    Od wczoraj, ze złości.

    Chmury ołowiu
    tłoczą się na niebie
    a o to im chodzi,
    że lubię ciebie...





  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 20:25
    ...chcę się pożegnać ze wszystkimi ( w tle słyszę hura?! - nie
    wierzę... ) ...na dziś, na dziś ( w tle jęk zawodu - juz myśleliście, że dam
    wam spokój, co?) . Coś mnie rozbiera, oczywiście naprawdę coś, jakieś
    grypiszcze chyba. Nie powinnam was pozarażać. Może jeszcze do kuchni zajrzę po
    czosnek i gorace mleko ( yyyyh). Nie mamy apteki forumowej, więc nie wiem jak z
    aspiryną będzie. Dobranocka.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 22:14
    Abe - nie ma
    Carminy - nie ma
    Miriam - nie ma
    Tetatet - nie ma

    a faceci chcą się tylko w pojedynku sprawdzić - idę spać

    DOBRANOC
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 23:46
    Ja tu do Ciebie dobranocne rozdzierające liryki chciałam słać, żeby Witek
    poranek miał uśmiechnięty, Muzie mój!
    Ale do Rewolwerowca nie mogę, kurczę, no nie mogę.

    Rozhisteryzowana i spłakana Abe.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 13:47
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Ja tu do Ciebie dobranocne rozdzierające liryki chciałam słać, żeby Witek
    > poranek miał uśmiechnięty, Muzie mój!
    > Ale do Rewolwerowca nie mogę, kurczę, no nie mogę.
    >
    > Rozhisteryzowana i spłakana Abe.

    Droga Abe!

    Wybierzmy przyszłość, zewsząd dochodziło, to i jestem.
    A Ty mnie jednemu, chcesz mą przeszłość wypominać?
    Niech czyny świadczą, a nie słowa.

    Hiacynt Rewolwerowiec

    Miriam, by rzuciła tytułami filmów, ja nie mogę.
  • Gość: iwona IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.09.01, 09:23
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Abe - nie ma
    > Carminy - nie ma
    > Miriam - nie ma
    > Tetatet - nie ma
    >
    > a faceci chcą się tylko w pojedynku sprawdzić - idę spać
    >
    > DOBRANOC

    Kwiatku drogi!!

    U mnie pięknie w realu i mnóstwo energii mnie to kosztuje. I dobrze, bo tak ma
    być wink)

    Ale czasami wpadam na forum i widzę, że o mnie zapomniałeś. Spytam logicznie :
    jak możesz??

    Dziś zapracowany dzień będzie, więc o wsparcie forumowe proszę. Napoje mile
    widziane wink)

    pozdrawiam oficjalnie.iwona w pretensjach

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 09:30
    Gość portalu: iwona napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Abe - nie ma
    > > Carminy - nie ma
    > > Miriam - nie ma
    > > Tetatet - nie ma
    > >
    > > a faceci chcą się tylko w pojedynku sprawdzić - idę spać
    > >
    > > DOBRANOC
    >
    > Kwiatku drogi!!
    >
    > U mnie pięknie w realu i mnóstwo energii mnie to kosztuje. I dobrze, bo tak ma
    > być wink)
    >
    > Ale czasami wpadam na forum i widzę, że o mnie zapomniałeś. Spytam logicznie :
    > jak możesz??
    >
    > Dziś zapracowany dzień będzie, więc o wsparcie forumowe proszę. Napoje mile
    > widziane wink)
    >
    > pozdrawiam oficjalnie.iwona w pretensjach
    >
    Jak wysłałem list, przypomniałem so bie o Tobie.
    Nie chcę się tłumaczyć, ale dosyć szybko piszę (ostatnio jako Carmina się
    przedstawiłem).
    Pisząc w Twej poetyce bym stwierdził - realowi swą energię płacisz,
    ja bym napisałem, żę realowi się z lubością oddajesz. smile
    Pozdrawiam
  • witekjs 08.09.01, 09:54
    Czołem, społem, niebawem ranne ptaszki.
    Wszędzie taka cisza tylko słyszę ptaki na drzewie przed oknem.
    W realu to mój syn jest, który przed chwilą dzwonił, że wlaśnie jadą, ze swoją
    Panią z lotniska do hotelu na Krecie. Nigdy nie byłem jeszcze w Grecji, jedno z
    moich marzeń.
    Pozdrawiam Was serdecznie. Witek
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 10:10
    Witam ciepło,
    choć trudno je dzisiaj wykrzesać.
    Czy u Was też:
    - sobota?
    - deszcz?
    - listopad?

    Szkocka, dziś bez lodu, ale może potrójna?

    Zwinięta w kłębek Abe
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 08.09.01, 10:57
    Witam również - ciepła Ci oddaję trochę - włączyłem centralne.
    Zaczyna mżyć
    bez szklanki - jeszcze jazdy.(zakupy, obiad itp)
    wieczorem - chętnie.
    Pozdrawiając
    Scan

    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Witam ciepło,
    > choć trudno je dzisiaj wykrzesać.
    > Czy u Was też:
    > - sobota?
    > - deszcz?
    > - listopad?
    >
    > Szkocka, dziś bez lodu, ale może potrójna?
    >
    > Zwinięta w kłębek Abe

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 11:49
    Serdeczne dzięki. Już trochę cieplej. Twój humanitarny uczynek - tam gdzie
    trzeba zapisany jest.
    Wobec rozruchu centralnego po lecie jestem zupełnie bezradna.
    Opanowałam jedynie obsługę pokrętła termostatu - zgodnie lub przeciwnie do ruchu
    wskazówek zegara (w zależności od pożądanego efektu).
    A jestem wybitnie ciepłolubna.

    Gdy z mego ogrodu odchodzi lato,
    a wraz z nim zapachy i kolory
    - zamykam okna
    i zamykam się do wewnątrz.
    Na klucz.
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 08.09.01, 12:31
    O! miło jest patrzeć i dumać o świcie,
    Gdy rosa po krzewach szeleści taktami,
    A powiew okienkiem, jak anioł skrzydłami,
    Do chaty wonności nagarnia obficie.
    I gołąb pod strzechą różowy swój dziobek
    Za pióra bieluchne zatknąwszy, spoczywa,
    I dzielny Bułany, przyległszy pod żłobek,
    Nie czuje jak złota strumieni się grzywa.
    I szabla na ścianie stalistym półkolem,
    Jak nowiem księżyca, bladawo jaśnieje,
    I puchy krwią przylgłe na berle sokolem
    Ulecieć by chciały, gdy wietrzyk zawieje.
    A sercu tak miło, pogodnie pieściwo,
    Jak pierwszej jaskółce, gdy z wody wyleci,
    Zielone nadbrzeża obiega co żywo
    I szuka, gdzie bratni fijołek zaświeci

    O! Wtedy rój marzeń pół czarny pół biały,
    Jak skrzydła bociana, proporzec wiosnowy,
    Rzewliwym ruszeniem, wiewając znad głowy,
    Ostrzega, że jeszcze goreją zapały.
    Zapały te bladoróżowym płomykiem,
    Jak błędną iskierką, jak leśnym gwoździkiem,
    To kwitną, to giną, to znowu się wznoszą,
    Nie wiedzieć dlaczego szafują westchnieniem,
    I śmiechów się strzegą, i łzami się roszą:
    Pracują, by nazwać je kiedyś .... wspomnieniem.
    Cyprian KN.
    Bardzo go lubię
    Scan
  • Gość: Yong gan IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 12:48
    Z wdzięcznością przyjęłam orientalną ksywunię. Tylko, że ona mnie maskuje
    przecie. Wiecie ktom ja? Ha, widzę, że nie wiecie...
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 08.09.01, 12:56
    Orff Kawasaki zajechał. Jak zwykle hurgot. smile
    Niemniej odwzajemniam
    Scan
  • Gość: Hóu zi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 12:59
    Gość portalu: Yong gan napisał(a):

    > Z wdzięcznością przyjęłam orientalną ksywunię. Tylko, że ona mnie maskuje
    > przecie. Wiecie ktom ja? Ha, widzę, że nie wiecie...

    Widzę,że wydobrzałaś trochę. Skarpety z owczej pomogły?
    Chodź do nas pod koc.
  • Gość: Youn gan IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 13:05
    ...de : "Youn gan de" miało być, de nie wchodzi. Reklamacja.
    Ale tu bardziej pasuje "ge zi" - patrzę na was, sama dostrzeżona nie będąc.
    Przy kominku szezlong podwójny. Pod kocem zarysy dwóch ciał. Ale nastrój
    przyjaźni tłumaczy wszystko. Tomik wiersza wspólny, kartki o kolorze ciemnego
    ecru odbijają blask kominkowych ogników. Na niskim rattanowym stole pestki z
    dyni i ze słonecznika. Czuję całą niestosowność mojego położenia. Wycofuję się
    pośpiesznie w głab mojego realu. Tutaj też kominek trzaska drewnem brzozowym.
    Jakieś znajome ciało pod kocem, na szezlongu dwuosobowym...
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 12:50
    Gość portalu: Scan napisał(a)
    > Cyprian KN.
    > Bardzo go lubię
    > Scan

    Wiedziałam! Przeczucia nieomylne są.
    Przedziwnie trafiłeś, bo właśnie go czytam , okryta kocem, teraz już podwójnym,
    którgo rąbka użyczam po przyjacielsku. Odwróć kartkę, mnie nie chce się ruszyć.


  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 08.09.01, 13:01
    Wchodząc pod koc (zupełne Ciepło) przekładam na stronę 72 ( Poezja i Dobroć-
    wybór z utw.)

    Złoto-struny! albo ja wiem,
    Jak pisać do Ciebie?
    Choćbym pisał piórem pawim
    Umaczanem w niebie,
    I to mało.....


    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: Scan napisał(a)
    > > Cyprian KN.
    > > Bardzo go lubię
    > > Scan
    >
    > Wiedziałam! Przeczucia nieomylne są.
    > Przedziwnie trafiłeś, bo właśnie go czytam , okryta kocem, teraz już podwójnym,
    > którgo rąbka użyczam po przyjacielsku. Odwróć kartkę, mnie nie chce się ruszyć.
    >
    >

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 13:09
    Ten koc niebezpiecznym być bardzo - właśnie się okazał. Przed chwilą wyjęłam z
    pralki tuzin białych koszul upranych z jedną czarną skarpetką.

    Brutalnie przebudzona wracam do Twojego ostatniego postu i Cypriana.
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.09.01, 13:19
    Wróciłam, sprawdziłam - księga ta sama, więc stronę 76 otwieram.

    W tej powszedniości Abe
  • Gość: ge zi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 13:30
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 08.09.01, 13:34
    Dyzmy Nikodema Wam brak, baby?