ANTYJUDAIZM I ANTYCHRZEŚCIJANIZM Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Szanowni Państwo,
    wobec pojawiających się coraz częsciej, tu na Forum, pytań o początki
    antyjudaizmu (antysemityzmu) w Europie, pozwalam sobie opublikować parę moich
    uwag na temat. Stanowią one tekst, który chciałem - w imię porozumienia
    pomiędzy chrześcijanami i Żydami - opublikować nade wszystko w GW. Niestety,
    skoro już od kilku tygodni moje oczekiwanie na złożoną propozycję publikacji
    jest daremne, a widzę (jednocześnie) wielkie społeczne zainteresowanie i
    zapotrzebowanie na dyskurs, jak i poznanie faktografii dotyczącej wspomnianej
    tematyki - pozwalam sobie, powodowany samowolą euromirską - na publikację
    tekstu, tu na Forum. Wypełnienie luki w naszej polskiej znajomości tematu
    tego historii - wydaje mi się konieczne, również dla uzdrowienia stosunków
    polsko-żydowskich.

    Życząc pouczającej lektury zapraszam jednocześnie do dyskusji :

    Euromir

    PS
    Artykuł drukuję w odcinkach, dlatego proszę wstrzymać się z komentarzami do
    czasu opublikowania go w całości.




    ANTYJUDAIZM I ANTYCHRZEŚCIJANIZM


    Motto :

    "Jakże to jest, że widzisz w oku brata malutką zadrę,
    a we własnym oku nie dostrzegasz całej belki ?"

    (NT, Ewangelia wg św. Mateusza 7.3)


    Chrześcijański antyjudaizm i żydowski antychrześcijanizm - dwa różne pojęcia,
    jednak jakże jednorodne. Wyrosłe z pnia jednego okresu historycznego, jako
    dwa konary, a jednak najczęściej nieświadome dziś wspólnoty (pnia, korzeni) i
    genezy soków, którymi się żywiły.
    A zatem celem niniejszych rozważań, niechaj będzie próba odpowiedzi na dwa –
    sądzę -podstawowe dla tematu pytania :

    - jak doszło do tego, iż niechęć do Żydów i judaizmu stała się częścią
    składową cywilizacji europejskiej ?
    i
    - jak doszło do sytuacji, w której wrogość do chrześcijan i kultury
    chrześcijańskiej stała się integralną częścią składową judaizmu ?

    Trzeba nam będzie sięgnąć głęboko w mrok historii, w czasy późnego antyku,
    aby przybliżyć sobie okoliczności, które spowodowały ich zaistnienie.

    (1)

    Jak to zapewne Miły Czytelniku stwierdziłeś (być może z niejakim
    zaskoczeniem) przyglądając się tytułowi niniejszej pracy, tam, gdzie wydawało
    Ci się (z nawyku, alternatywnie - w kontekście związku /najczęściej/
    stałego), iż znajdziesz wypróbowany i dobrze już usadowiony w polszczyźnie
    termin - antysemityzm, zdziwiony (zapewne) odkrywasz (w tytule) - terminu
    tego, wydawałoby się, mało precyzyjny synonim - antyjudaizm.
    Więc winien Ci jestem wyjaśnienie.
    Otóż sądzę, że mówienie o antyjudaizmie jest bardziej sensowne, aniżeli
    posługiwanie się zdecydowanie mylącym pojęciem antysemityzmu, gdyż :
    a) Termin - antysemityzm po raz pierwszy zastosowany został przez Wilhelma
    Marra w "Antisemitische Hefte" (1879). Pojecie z nim związane oznacza
    dosłownie "wrogość do Semitów". Nie oddaje więc rzeczywistej treści terminu,
    ponieważ ów - wrogość odnosi tylko do Żydów.
    b) Arabowie to też semici, a my w rozważaniach naszych przecie koncentrujemy
    się na
    narodzie żydowskim.
    c) Pod względem antropologicznym Żydzi nie stanowią jednolitej grupy. Zatem
    zaliczanie ich do jednorodnej "rasy semickiej" jest nieuzasadnione.
    d) W czasach nam współczesnych pojecie antysemityzmu uległo poprzez nadużycia
    deprecjacji i w związku z tym często nie wiadomo - kogo określa :
    - ludzi przepełnionych zwierzęcą, niczym nie motywowaną nienawiścią do
    Żydów ?
    - krytyków państwa Izrael ?
    - czy też po prostu wrogów prywatnych i politycznych ?

    Współczesne pojęcie judaizmu dość szeroko ogarnia nie tylko wyznanie, ale i
    zespół wspólnych cech etnicznych, kulturowych i narodowych właściwych Żydom.
    W tym rozumieniu (w miarę już przecie popularnym), judaizm funkcjonuje więc
    bardziej jako zjawisko etniczno-kulturowe, aniżeli wyłącznie religijne.
    Tezę tę popiera wielu badaczy. Ks. Michał Czajkowski pisze:

    "Dialog teologiczny i etyczny między chrześcijanami i Żydami nie jest domeną
    ludzi religijnych. Judaizm to nie tylko religia: to także lud. Absolutnie nie
    zgadzam się z tezą, że Żyd-ateista przestaje być Żydem."
    ("Kościoły wobec przejawów antysemityzmu", Grzegorz Ignatowski)

    Obserwując poczynania najprężniejszego, nieformalnego, laickiego środowiska
    polskich Żydów, skupionego wokół "GW" - (gazety, w której nieomal na co
    dzień, często niestety w sposób manipulatywny, podejmuje się problematykę
    stosunków chrześcijańsko- żydowskich) - jak i nacechowaną zoologicznym
    antychrześcijanizmem publicystykę tygodnika "Nie" J.Urbana - (ugrupowań,
    które wbrew pozorom, choć nie grają w jednej lidze, to jakże często niestety
    w jednej orkiestrze) - nie sposób, nie potwierdzić trafności uwag innego
    badacza - ks. Chrostowskiego, który pisze :

    "Żydowskość stawia się wyżej niż judaizm (…wink Nie można też popierać Żydów
    zsekularyzowanych w redukowaniu judaizmu do historycznego, czy kulturowego
    czynnika zabezpieczającego żydowskość."
    ("Kościoły wobec przejawów antysemityzmu", Grzegorz Ignatowski)

    (2)

    Pozostawmy jednak na chwilę aktualne dyskursy i wróćmy do obu postawionych na
    wstępie
    tej pracy pytań - pytań o historyczne powody antychrześcijanizmu i
    antyjudaizmu...
    Są one oczywiście bardzo złożone, gdyż i powodów konfliktu jest sporo.
    To co zastanawia, to fakt, iż tak wiele uwagi, książek, filmów i artykułów
    poświęca się prawie wyłącznie genezie antyjudaizmu, natomiast prawie nikt
    nie zajmuje się historią powstania antychrześcijanizmu.
    Czemu tak się dzieje ?
    Wydaje się, że jest to spowodowane faktem, iż fenomen żydowskiego
    antychrześcijanizmu długo pozostawał w ukryciu, dzięki temu mało jest znany i
    dlatego dla szerokiej opinii publicznej niezbyt zrozumiały.

    cdn
  • Gość: EUROMIR IP: *.piekna.pl 18.09.02, 15:51
    (3)

    A więc cofnijmy się w czasy antyku, aby tam wspólnie, u źródła szukać
    odpowiedzi na przedstawione powyżej, podstawowe dla nas pytania.
    - Czemu w czasy tak odległe ?
    - Otóż dlatego, iż już wówczas istniał antyjudaizm.
    Nie jest on - jak wielu z nas to sobie wyobraża - wynalazkiem chrześcijańskim.
    Faktem jest, iż już we wczesnych, przedchrześcijańskich kulturach świata
    antycznego można odnotować wiele przykładów świadczących o niechęci do Żydów,
    którzy zamieszkiwali we wszystkich krainach znanego antykowi świata. Zarówno w
    wielkich miastach jak Aleksandria, Antiochia i Rzym, jak i małych osadach
    Grecji i Azji Mniejszej. Wszędzie znajdowały się żydowskie kolonie, faktorie i
    skupiska. Wiele miast miało znaczącą żydowską populację.
    Z zachowanych tekstów epoki dowiadujemy się o niechęci i wrogości do Żydów
    panującej w całym świecie hellenistycznym. Ze świadectw tych często wyziera
    przeświadczenie o żydowskiej niechęci do obcych, o ludzie zajętym samym sobą,
    żyjącym w dobrowolnych gettach, nielojalnym w stosunku do społeczeństw, w
    których przyszło Żydom żyć.
    Tak więc wyjątkowe żydowskie przeświadczenie o byciu narodem wybranym przez
    Boga, prekursorskiej wówczas myśli, (a więc chyba myśli noszącej wszelkie
    znamiona idei określanej dziś mianem rasistowskiej), niosło ze sobą w
    konsekwencji, łatwą do przewidzenia wrogość do Żydów - antyjudaizm.
    Część z tych oskarżeń miała oczywiście swoje korzenie w wypaczonym rozumieniu
    istoty judaizmu, który narzucał przecie Żydom specyficzne, wynikające z
    przepisów religijnych reguły odżywiania się i zdumiewające obcych zasady
    utrzymywania kontaktów ze światem zewnętrznym.
    Powodowało to oczywiście, iż relacje pomiędzy Żydami i nie-Żydami były wysoce
    skomplikowane.
    Nie wolno zapomnieć, że żydowska wiara w jednego Boga zabraniała uczestnictwa w
    kulcie bóstw lokalnych. (Postawa w antyku wysoce nietypowa).
    Jednocześnie i niewątpliwie - judaizm, jako pierwszy monoteizm (ważny akcent)
    miał duży intelektualny wpływ na wielu nie-Żydów w antycznym świecie.
    Ta podwójność, paralelność w traktowaniu, przez otaczający Żydów świat, jest
    chyba tym, co charakteryzuje najlepiej stosunek antyku do Żydów i judaizmu.

    Podsumujmy więc, co wyżej powiedziane:
    - Żydzi byli wrodzy, obawiano się ich i uważano za nielojalnych, lecz
    jednocześnie podziwiano, a ich religie respektowano.
    Mimo to - wydaje się jednak, iż stosunkiem dominującym, był ten, który opisałem
    w pierwszej części poprzedniego zdania. Dowodem pogromy i prześladowania, które
    zdarzały się nader często, chociaż Rzym gwarantował żydowskiej populacji pewną
    ochronę.

    (4)

    Józef Flawiusz charakteryzując Żydów powiada :

    "(…wink Nie lubimy zajmować się handlem…cryingwink".

    Niestety mało godną wiary jest ta informacja. Z innych przekazów, (również
    Flawiusza) wiemy, iż Żydzi stanowili w czasach antyku arystokrację handlu i
    pieniądza. Powstania i ruchawki, które często, w najrozmaitszych prowincjach
    Cesarstwa wybuchały przeciw nim, spowodowane były oskarżeniami o lichwę,
    nieuczciwość.

    Czy więc ówczesne antyjudaistyczne pogromy i ruchawki wyrażały antjudaizm w
    dzisiejszym rozumieniu tego słowa ?

    Z zachowanych przekazów wynika, iż zdecydowana większość tych prześladowań
    Żydów, które znamy - do połowy I wieku n.e. - (między innymi w Egipcie i Syrii)
    zdawały się w powstaniach i pogromach, skierowanych przeciw Żydom, łączyć
    najrozmaitsze grupy narodowe.
    Toteż wydaje się, że niezbyt ryzykownym będzie stwierdzenie, iż granica
    kulturowa (w naszym oglądzie) przebiegała pomiędzy ogólnie rozumianą kulturą
    grecko-rzymską, a żydowską.
    Religia i etyka Żydów - tak odróżniająca ich od innych narodów, były więc nader
    często postrzegane, przez te ostatnie - również jako krytyka cywilizacji
    helleńskiej.

    Podsumujmy :
    -Helleńska niechęć do judaizmu to niechęć do świata diametralnie obcej,
    egocentrycznej etyki. Etyki odmiennej od hellenistycznej głównie w swej
    nietolerancyjności i ekskluzywności wobec pogan.



    (5)

    Od VIII wieku p.n.e Żydzi zamieszkali w antycznych miastach-państwach,
    stanowili jedynie jedną z wielu mieszkających tam społeczności. To, co obok
    monoteistycznej religii wyróżniało ich na tle innych grup, to daleko idące
    uprzywilejowanie. A więc Żydzi przede wszystkim nie musieli uczestniczyć w
    kulcie lokalnych bogów i cesarza.
    Jest bardzo prawdopodobne, iż ci Żydzi (Judaiści), którzy (po narodzeniu
    Chrystusa) z radością witali nowych sympatyków - nie-Żydów, nie tylko
    akceptowali, iż nowi jednocześnie wyznawali starych grecko-rzymskich bogów, ale
    nawoływali ich wręcz do tego. Ryzykowali przecież - w przeciwnym wypadku -
    oskarżenie, że wpływają negatywnie na nowych żydowskich wyznawców, osłabiając
    tym samym panującą religię i system polityczny. A wówczas (grożba) zdobyte
    przez Żydów przywileje mogły przecie być cofnięte.
    Pamiętajmy, iż judaizm, w czasach antycznych - tak jak i dziś - nie był
    aktywnie nastawiony na zdobywanie nowych wyznawców.
    Powtórzmy raz jeszcze. Był nietolerancyjny i ekskluzywny wobec pogan. Już wtedy
    stanowił rodzaj obrony przed otaczającym światem i służył przeciwstawianiu się
    asymilacji Żydów przez inne kultury i religie. Nie zachęcał więc do ponoszenia
    ryzyka w imię ekspansji. Konserwował natomiast przekonanie o żydowskiej
    kuriozalności, o byciu narodem wybranym, o wyjątkowości z racji urodzenia się
    Żydem.

    cdn
  • Gość: EUROMIR IP: *.piekna.pl 18.09.02, 15:56
    (6)

    I tak jak chrześcijanie Żydów o antychrześcijanizm, tak też Żydzi od zarania
    Kościoła oskarżają chrześcijan o antyjudaizm . Miałby on być nieco inny,
    aniżeli ten antyczny, pogański. Wyrażałoby się to poprzez odmienny, gdyż
    zorganizowany (przez Kościół) jego charakter. Oczywiście z tezą tak
    sformułowaną trudno jest dyskutować, gdyż pozbawiona jest jakichkolwiek
    podstaw faktograficznych.
    Natomiast zastanowić się należy, czy żródłem konfliktu nie jest aby rozpoczęta
    śmiercią Chrystusa i trwająca kilkadziesiąt lat transformacja judaizmu w
    odrębną, nieżydowską religię i utrata nad nią przez judaizm kontroli. W tym to
    procesie widzę początki żydowskiego antychrzescijanizmu i obronnego (tedy
    wtórnego) chrześcijańskiego antyjudaizmu.

    (7)

    Powstanie religijnego ruchu chrześcijan uderzało więc w najczulsze miejsce
    judaizmu. Stad tak gwałtowny przeciw niemu opór .
    W obliczu wejścia na scenę historyczną chrześcijaństwa dramat objął trzy grupy :
    - chrześcijańskich Żydów (Judaistów), którzy oprócz tego, iż w każdy sposób
    byli Żydami, wierzyli też, że Chrystus był Mesjaszem,
    - chrześcijan nie-Żydów,
    - Żydów, którzy nie akceptowali Jezusa jako Mesjasza.
    A chrześcijańscy Żydzi (Judaiści) w pewien istotny sposób różnili się od innych
    grup żydowskich. Żądali mianowicie totalnej lojalności od swoich nieżydowskich
    sympatyków i współwyznawców.
    Chrześcijanie nie-Żydzi, nie mogli prowadzić podwójnego życia jako zwykli
    mieszkańcy grecko-rzymskich miast lojalnie wykonujący wszystkie stąd
    wypływające obowiązki. Znaleźli się więc w bardzo ciężkiej i wymagającej
    sytuacji, ponieważ system polityczny wymagał od wszystkich (oprócz Żydów)
    okazywania lojalności poprzez uczestnictwo w rytuałach religijnych i kulcie
    cesarzy, bez względu na to jakiego boga wyznawało się w domu.
    Czy był sposób na wyjście z tej kłopotliwej sytuacji ?
    Tak, gdyby chrześcijanie nie-Żydzi mogli podawać się za Żydów. Powodowałoby to
    jednak, iż wchodziliby wówczas w konflikt z innym ważnym postulatem wczesnego
    chrześcijaństwa, żądaniem, aby nie-Żydzi pozostawali nie-Żydami. Istnienie i
    wymiar konfliktu dowodzi wytężona, intensywna działalność apostoła Pawła
    mająca na celu ograniczenie przyswajania przez chrześcijan nie-Żydów,
    żydowskich tradycji i obyczajów.
    Również rozwój sytuacji politycznej w Cesarstwie Rzymskim (powstanie żydowskie
    przeciw Rzymowi 66-70) hamował tę konwergencję.

    W tej sytuacji judaizm jedyną szansę na ocalenie narodowej, żydowskiej
    tożsamości widział w religii żydowskiej, faktycznie jedynym, trwałym elemencie
    żydowskiej, etnicznej świadomości.
    Napływ - w miarę upływu czasu - coraz większej ilości obcych w sfery judaizmu
    (zawierającego przecie obok chrześcijaństwa wiele innych sekt) i wynikającej
    stad grożby zdominowania go, spowodował podjęcie przez judaizm zdecydowanej z
    nimi walki.
    Oto główny powód powstania judaizmu talmudycznego.
    Żydowski antychrześcijanizm jest tedy konsekwencją, wynikiem wyłonienia się w
    okresie póżnego antyku judaizmu talmudycznego będącego reakcją na burzliwy,
    zagrażający egzystencji żydowskiej identyfikacji narodowej rozwój
    chrześcijaństwa.
    (W takiej scenerii, powstają zręby antyjudaizmu chrześcijan). A akcja - jak
    wiemy – wyzwala reakcję. Więc w walce o zachowanie identyfikacji żydowskiej
    krzepł judaizm talmudyczny. Krzepł obrastając latami w słynne wskazówki
    dotyczące traktowania gojów. Stosunek wrogi. Stosunek, który najlepiej
    ilustruje zdanie :

    "Nawet najlepszy z gojów zasługuje na to, aby go zabić."
    (Talmud babiloński, Simon ben Jahai).

    Z biegiem lat judaizm talmudyczny wywiera coraz większy wpływ na społeczeństwo
    żydowskie. Do końca XX wieku uda mu się totalnie zdominować żydowskie prawo i
    etykę, kształtując poprzez astygmatyczny pryzmat "wybranieckiej idei wyższości"
    stosunek do otaczającego Żydów świata. A w konsekwencji tak dramatyczną dziś -
    nie tylko w stosunku do chrześcijan - Żydów sytuację.

    (8)

    „Amicus Plato, Amicus Socrates, sed magis amica veritas.”

    Jakże piękne i godne pochwały są te sporadycznie pojawiające się głosy
    przedstawicieli społeczności Żydów, które świadczą o poczuciu
    współodpowiedzialności żydowskiej za wzajemną przecie niechęć i wrogość.
    Sądzę, że to właśnie szlachetna, cywilizacyjnie mądra i odpowiedzialna,
    starożytna dewiza Arystotelesa (przywołana przeze mnie na początku akapitu)
    kierowała rabinem Henry Siegmanem, gdy na spotkaniu Międzynarodowego Katolicko-
    Żydowskiego Komitetu Łączności (Jerozolima, 1976) powiedział :

    „Mamy możliwość wspólnie kształtować przyszłość (...) przez te wartości i
    uczucia, które prawie nie miały możliwości oddziaływania, z powodu naszych
    wrogich postaw, tak charakterystycznych dla naszej przeszłości.”

    Jaka szkoda, iż słowa te padły już ponad dwadzieścia pięć lat temu, i że
    podobnych głosów obecnie już po stronie żydowskiej nie słychać.
    Czyżby to zachowanie (a raczej jego brak), wskazywało, iż strona żydowska nie
    jest zainteresowana w kontynuacji dialogu z chrześcijanami ? Czyżby
    syndrom „oblężonej twierdzy” tak pomocny przez dwa tysiące lat w utrzymaniu
    judaistycznej świadomości narodowej, był dziś dla judaizmu opcją
    najwygodniejszą ?
    Być może tak właśnie jest. Zachowanie wielu światowych organizacji żydowskich
    na to właśnie wskazuje. Tem bardziej zastanawia wynikająca (poniekąd) z
    postawionego powyżej pytania następująca (zasługująca naturalnie na odrębny
    artykuł) kwestia :

    - Czy przy lawinowo następującym procesie globalizacji, w dużym stopniu
    wywołanym nieprawdopodobnie przyspieszonym rozwojem świadomości współczesnych,
    informatycznych społeczeństw - czyż nie jest to aby polityka krótkowzroczna i
    fatalnie ryzykowna ? Tak właśnie – ryzykowna, skoro (jak udowodniła to już
    historia), wysoce eksplozywny, egocentryczny ładunek etyczny zasklepionego w
    średniowiecznej tradycji, a przecie współczesnego nam judaizmu, (niosący w
    sobie potężny potencjał różnorakich zagrożeń, szczególnie w czasach wielkich
    zawirowań i przemian) nieraz już wydawał gorzkie owoce...
    Odejście od ryzyka, to odejście od wrogości. Odejście od wrogości wymaga
    dialogu, którego
    w pojedynkę toczyć nie można.

    Euromir
  • Gość: EUROMIR IP: *.man.polbox.pl 18.09.02, 20:20
    Drodzy Państwo,
    czyżby brak jakiegokolwiek rezonansu świadczył o totalnej banalności mego
    tekstu?

    Euromir
  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 18.09.02, 20:35
    Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

    > Drodzy Państwo,
    > czyżby brak jakiegokolwiek rezonansu świadczył o totalnej banalności mego
    > tekstu?
    >
    > Euromir
    ..
    ::::::::::
    Wierz mi, planowalem rzucenie Ci kola. Gdy tylko troche sie podtopisz surprised)
    ..
    Zwlaszcza, ze zauwazylem, iz nawet Kunce nie wyciagnela pomocnej raczki.
    ..
    Tyle, ze z Kunce to jeszcze inna historia. Jak sama niedawno sie zwierzyla -
    wyobraz sobie - Kunce, nie wiedziec czemu, zaczela ostatnio gustowac
    w "krotkich formach", he he.
    ..
    K.P.

  • Judaizm był wzorem dla nazizmu i tym podobnych teorii.
    Cechy wspólne wiele mówią.
    Rasa wybrana, pogarda dla nie-swoich, obsesja wiezów krwi, ziemia obiecana-
    lebensraum...
  • Gość: Nu! IP: *.bmj.net.pl 18.09.02, 21:38
    EUROMIR napisal:
    -Drodzy Państwo,
    -czyżby brak jakiegokolwiek rezonansu świadczył o totalnej banalności mego
    -tekstu?

    -Euromir

    Nie, ale tekst jest... zabawny po prostu.
    Czyta się go tak, jakby powstał w 1920 lub nieco później.
    To wtedy właśnie pojawił się ten problem - jak uzasadnić ataki na
    Żydów bez popadania w konflikt z chrześcijaństwem.
    Bo przecież ataki na Żydów szły głownie ze strony katolików narodowych
    czy jaki ich tam zwać.
    I właśnie ten argument wtedy podnoszono - że nie a antysemityzm
    tylko antygoizm, a chrześcijańscy anty to ci, którzy na to tylko
    reagują "obronnie".
    Do czego właściwie służy sztuczna konstrukcja "judaizmu talmudowego"?
    (Oczywiście nie ma czegoś takiego w przyrodzie)
    Wyłącznie do tego, żeby usprawiedliwić fakt ataku na Żydów z punktu widzenia
    chrześcijan katolików.
    Pojecie Żydów talmudowych zawierało i zawiera w sobie myśl, że
    ci Żydzi to już zupełnie inni Żydzi aniżeli ci ze Starego Testamentu.
    No i podkreślano w ten sposób, że podstawa religijną tego judaizmu nie
    jest to samo Pismo Święte, które jest święte także dla chrześcijan,
    lecz jakiś Talmud, którego treści nikt nie znał.
    Przecież oskarżenia szły w tym kierunku, że Żydzi zerwali z Pismem Świętym,
    że wręcz jest ono im zabronione, a etyka Starego Testamentu została zastąpiona
    tajemniczą i wręcz zbrodniczą "etyką talmudową".

    (to oczywiście szczegół, że prostemu katolikowi nie wolno było prywatnie wtedy
    czytać
    Biblii)

    "Judaizm talmudowy" był przedstawiany jako zwyrodniała sekta, powstała po
    rozpadzie
    prawdziwego judaizmu starotestamentowego w chwili powstania chrześcijaństwa.
    To oczywiście brednia, i takie podziały nie mają racji bytu, ale
    idea "fałszywych Żydów" jakoś się przyjęła w pewnych kręgach.

    To raz.

    A dwa - zestawianie antysemityzmu/antysemityzmu z antychrześcijaństwem Żydów
    jest
    nieporozumieniem. Sugeruje Pan, ze istnieją jakieś wielkie niezbadane
    pokłady "myśli" żydowskiej, która wyłącznie poświęcona jest polemiką lub walka
    z chrześcijaństwem.
    Z tego, co mi wiadomo, nie ma takich "pokładów" po prostu.

    Była oczywiście idea taka, że w Talmudzie są poukrywane różne diabelskie
    antykościelne i antychrześcijańskie traktaty i programy wrogich działań. Bo
    zdeklarowani przeciwnicy Żydów potrzebowali jednak jakiegoś ostatecznego,
    przesądzającego argumentu dla swoich akcji. A mieli w ręku tylko pogłoski i
    plotki. Więc szukali, szukali. I nie znaleźli.

    Tu przypomina mi się przezabawny epizod owych wojen, kiedy to stanął przed
    środowiskami antyżydowskimi nierozwiązywalny jak się okazał problem...
    autoryzacji przekładów Talmudu. Bo nie było takiego jęzkoznawcy nieżyda, który
    by się zmierzył z Talmudem skutecznie i którego przekłady określonych
    fragmentów czy całych ksiąg były autorytatywne, a z drugiej strony trudno
    oczekiwać, aby rabini autoryzowali tłumaczenia cytatów mający służyć do walki z
    Żydami J))))

    Ale ale... Wkrótce ów dowód - argument niepodważalny się odnalazł: były to
    właśnie Protokoły Mędrców Syjonu - paskudny preparat. I odtąd nikt już sobie
    nie zawracał głowy za bardzo innymi dowodami antychrzesciajnizmu / antygoizmu
    Żydów. I tu ma Pan odpowiedź, dlaczego nikt nie szuka i nie bada
    antychrześcijanizmu Żydów. Już to nie było potrzebne, bo dowód się odnalazł.
    Ale nieprawdą jest, że nie próbowano. Próbowano przecież...do czasu. Powstawały
    w tym właśnie celu różne instytuty i organizacje - odnaleźć dowody istnienia
    wśród Żydów, w ich pismach antychrześcijanizmu.

    Dlatego też osiowe tezy Pana artykułu uważam, za co najmniej nietrafione.


    I jeszcze jedno... mam wrażenie (nie jestem znawcą tych tematów), że
    najbardziej uderzającą refleksją, która powstałaby po badaniach owego
    antychrześciajanizmu Żydów, byłaby ta, że chrześcijaństwo zostało przez
    Żydów ... zignorowane.

    Bo nie zapominajmy, że chrześcijaństwo bez judaizmu nie istnieje, judaizm bez
    chrześcijaństwa - owszem.

  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 18.09.02, 22:23
    Gość portalu: Nu! napisał(a):
    >
    > Dlatego też osiowe tezy Pana artykułu uważam, za co najmniej nietrafione.
    >
    ..
    :::::::
    ..
    Sam nie ujalbym tego subtelniej.
    ..
    A musialbym starac sie przeciez, jako ze zwrocil sie do mnie Euromir per "Mily
    Czytelniku", czym wzruszyl mnie do lez (nawiasem mowiac sadzilem, ze jako
    jedyny przeczytalem ten tekst). Ktora to oferta zgody zobligowal mnie niejako
    do delikatniejszego obchodzenia sie z nim.
    Pzdr.
    K.P.
  • Gość: Henio IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 18.09.02, 23:12
    Chwalę inicjatywę Euromira, który podjął się rzeczowej dyskusji. Temat jest tak
    obszerny jak dziesięć wieków obecności tzw. Żydów w Europie, ale nie był
    poruszany na lekcjach historii w szkołach PRL-u i obecnie młodzież nadal uczy
    się o antysemityźmie skinhedów zamiast historii.

    Najważniejsze fakty:

    Tzw. Żydzi przywędrowali do Europy w 1017 roku po rozbiciu Królestwa
    Kazarskiego (które znajdowało się między Morzem Martwym i Kaspijskim w dorzeczu
    Wołgi, ze stolicą Ityl nad Wołgą).
    Od około 4 lat badania ich DNA wykazują, że pochodzą oni od Turków, Arabów i
    Murzynów.
    Biblijni Żydzi z Judahu i Izrahela byli czarni i smagli. Białych Żydów nie ma i
    nie było. Obecnie żyją potomkowie Żydów w Etiopii i oni są chrześcijanami.
    Żydzi z diaspory zasymilowali się i zanikli. Nie należy mylić ich z Sefardykami
    i Aszkenazymi.
    Arka Przymierza została zabrana w ucieczce przed Rzymianami do Elefantine,
    wyspy na górnym Nilu, a następnie przeniesiona do podziemia synagogi w Aksjum w
    Etopii, gdzie do dziś strzeże jej wybrany rabin.

    Kazarzy europejscy nazywający siebie Żydami byli “eksmitowani” z każdego kraju,
    ale oni wciąż wracali do swoich “prześladowców i morderców”. Wydalano ich
    ponieważ oni monopolizowali handel i finanse, przemycali, intrygowali na
    dworach, ściągali bezwzględnie podatki, uprawiali lichwę, zadłużali ludność
    podstępami “marketingu”, pożyczali królom na wojny i tym wpływali na politykę,
    spowodowali rozlam chrześcijaństwa na katolicyzm i protestantyzm, w połączeniu
    z wolnomularzami, “czarną arystokracją” i iluminatymi tworzą tajny rząd świata.

    Zamierzają zaludnić świat tzw. Żydami, a zmniejszyć populacje tubylcze, które
    będą służyć im jak Palestyńczycy w Palestynie. Przygotowują “odbudowę” Pałacu
    Salomona (chociaż nikt nie wie jak ten wyglądał), “odbudowę” Świątyni
    Jerozolimskiej (ditto). W stosownym czasie ogłoszą Drugie Przyjście Chrustysa
    (Mesjasza). Będzie on miał passport Izraela i nazywał się Mosiek Goldberg.
    Zasiądzie on na tronie w Świątyni Jerozolimskiej. Przeniesie ONZ do Pałacu
    Salomona i przeprowadzi tam czystkę personalną. Papież naonczas padnie na
    twarz, wielbąc boskość Mośka i poda się do dymisji. Przed opustoszałym
    Watykanem zawieszą tablicę: “Muzeum Holocaustu i Wstydu Katolickiego. Anno
    Domini 1”.
  • Gość: Henio IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 18.09.02, 23:31
    Prócz eitiopijskich Żydów istnieją dwie żydowskie grupy Lemba w Południowej
    Afryce. Jedni i drudzy są czarni, nie różnią się od Murzynów wyglądem.

    Lemba mają żydowski gen COHANIN. Według ustnych przekazów, przybyli oni z
    miejscowości Sena. Ich rabini twierdzą, że Sena to nazwa wspomniana w Biblii
    dwa razy i oznacza Jerycho.

    Badania brytyjskich historyków, archeologów i mikrobiologów ostatniego roku
    wykazały jednak, że Sena to miejscowość w Środkowej Afryce blisko wybrzeża
    morskiego, gdzie Judajczycy, także Zealoci, uchodzący przed Rzymianami,
    wylądowali i osiedlili się.

    Była to miejscowość dobrze prosperująca. Kiedy upadła, paiski pustynne
    częściowo ją zasypały, ale do dziś jest ona zamieszkała przez muzułmanów,
    którzy wyparli plemiona Lemba i do dziś niektórzy senejczycy w nazwisku mają
    pozostałości nazwy Lemba.
  • Gość: Henio IP: *.cvx29-bradley.dialup.earthlink.net 18.09.02, 23:36
    Errata:
    Królestwo Kazarskie znajdowało się nie między Morzem Martwym a Kaspijskim (jak
    przez pomyłkę napisałem powyżej), ale Morzem CZARNYM a Kaspijskim.

    Zajmowało ono tam obszar dorzecza Wołgi.
  • Gość: EUROMIR IP: *.man.polbox.pl 18.09.02, 23:49
    Szanowny Panie Nu ! (tu i teraz ?),

    czemu - pomyślałem - myśl mą krytykując, nie użył Pan formy "odpowiedz
    cytując" ? Otóż sądzę po to, aby nie musieć konfrontować się z zawartą w
    tekście mym argumentacją.
    Streszczając (w odpowiedzi) tekst mój tylko do kilku zdań mogę powiedzieć tak :
    - to judaizm poprzez zawarty w nim egoizm i egocentryzm powodował nieszczęścia
    żydowskie na przestrzeni dziejów
    - judaizm talmudyczny (jako riposta na wybuch chrześcijaństwa) postawę
    egocentryczną (tym mocniej - obronnie)wśród Żydów na przestrzeni tysięcy lat
    propagując i kształtując - nieszczęście to spowodował. A więc antyjudaizm
    (antysemityzm) na żadanie Żydów zaistniał.
    Pisała o tym (powodów nie specjalnie nie analizując) Hanna Arendt opisując los
    Żydów podczas II WŚ.

    Żaden naród okupowany przez reżym Hitlera nie wydał sposród siebie tylu
    zdrajców własnej społeczności - Quislingów.
    Przecież nie jest dziełem przypadku, iż najbardziej krwawi kapo w obozach,
    posłusznie morderczy policjanci w gettach (oczywiście za wszelką cenę
    usiłujący przeżyć), również tam Rady Starszych serwilistycznie, często z
    własnej (aby zaskarbić sobie pańską łaskę) inicjatywy - gnębiące zastraszoną i
    wymizerowaną ludność - to Żydzi. Żydzi mordujący własny naród, dzieci, ojców.
    Fakty te są nieżle udokumentowane.
    Jak Pan sądzi, czemu tak się działo ?
    Czy nie uważa Pan, iż to właśnie specyficzna kultura judaizmu, kultura która
    od tysięcy lat kształtowała Żydów na swe podobienstwo (powody tłumaczę w
    artykule) - egoistycznie, egocentrycznie, czy to właśnie nie ona powodowała
    tak zdumiewające (nawet Niemców) zachowania ?
    Oględnie mówiąc - niepopularność Żydów wśród gojów, od czasów antycznych
    ekskluzywnością i przekonaniem Żydów o własnej kuriozalności jest powodowana.
    I stąd wszystkie - godne ubolewania konsekwencje.
    Szkoda, iż Pan do argumentacji mojej odnieść się (w gorączce polemicznej ?)
    nie był w stanie.

    Z szacunkiem :

    Euromir
  • Gość: EUROMIR IP: *.man.polbox.pl 19.09.02, 00:38
    Szanowny Panie Krzysiu B-52,
    dziękuję za miłe (formalnie) słowa.
    Ponieważ, (tak jak Pan Nu !) uważa Pan, iż :

    " Dlatego też osiowe tezy Pana artykułu uważam, za co najmniej nietrafione"

    i kontynuuje Pan :

    "Sam nie ujalbym tego subtelniej".

    A więc proszę Pana, aby był Pan tak łaskaw i mi to udowodnił. Gdzie tezy
    osiowe mego artykulu są nietrafione ? Merytorycznie proszę. Odmiennie, aniżeli
    uczynił to Pan Nu! - a On uczynił to (jak widać) gołosołownie.

    Z (umiarkowanym dzięki uprzednim, negatywnym doswiadczeniom) szacunkiem :

    Euromir

  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 19.09.02, 01:43
    Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

    > Szanowny Panie Krzysiu B-52,
    ..
    ..
    Otoz "Krzys B-52" jest przezwiskiem, a nie moim nickiem. Przy czym szczegolnie
    smiesznie jawi sie z tym "Pan". Czy o ten wlasnie efekt Ci chodzilo? Czy sam
    to wymysliles czy tez moze jakas inna... osoba, he :7 (?)
    ..
    Ale dobrze, nie bede (wiecej) rozdzieral szat o ten drobiazg. Co to w koncu
    znaczy wobec rozblyskajacej na horyzoncie zorzy przyszlej przyjazni. Jesli
    jeszcze obiecasz, ze nie bedziesz uzywal okreslen wulgarnych w listach do mnie
    to sprobuje podjac sie polemiki. surprised)
    ..
    Czekam na przyjecie warunku, Howgh.
    ..
    Wzajemnie:
    K.P.
    ..
    ..

    > dziękuję za miłe (formalnie) słowa.
    > Ponieważ, (tak jak Pan Nu !) uważa Pan, iż :
    >
    > " Dlatego też osiowe tezy Pana artykułu uważam, za co najmniej nietrafione"
    >
    > i kontynuuje Pan :
    >
    > "Sam nie ujalbym tego subtelniej".
    >
    > A więc proszę Pana, aby był Pan tak łaskaw i mi to udowodnił. Gdzie tezy
    > osiowe mego artykulu są nietrafione ? Merytorycznie proszę. Odmiennie,
    aniżeli
    > uczynił to Pan Nu! - a On uczynił to (jak widać) gołosołownie.
    >
    > Z (umiarkowanym dzięki uprzednim, negatywnym doswiadczeniom) szacunkiem :
    >
    > Euromir
    >
  • Gość: dorota IP: *.man.bialystok.pl 19.09.02, 12:35
    Tekst jest dobry, ale ja posiadam za mala wiedze, aby wdac sie w dyskusje
  • Gość: dorota IP: *.man.bialystok.pl 19.09.02, 12:40
    To prawda niecirrpliwosc jest straszna wada, a ja rowniez robie sie coraz
    bardziej niecierpliwa , i nie wiem co bedzie dalej mam nadzieje ze mi przejda
    glupoty ( choc nie jestem do konca przekonana ze sa to takie glupoty), ale coz
    czas troche dorosnac lub zdziecinniec do reszty

  • > Czyta się go tak, jakby powstał w 1920 lub nieco później.

    A co mają do tego wrażenia o czasie powstania?
    Cghyba nie wydaje ci sie, że jeżeli cos powstało w 1920 r. to musi być z
    definicji niesłuszne.
    Czy może masz jakies fobie z tzw. "nienawistnymi liczbami" z mitologii ADL?


    > To wtedy właśnie pojawił się ten problem - jak uzasadnić ataki na
    > Żydów bez popadania w konflikt z chrześcijaństwem.
    > Bo przecież ataki na Żydów szły głownie ze strony katolików narodowych
    > czy jaki ich tam zwać.
    > I właśnie ten argument wtedy podnoszono - że nie a antysemityzm
    > tylko antygoizm, a chrześcijańscy anty to ci, którzy na to tylko
    > reagują "obronnie".

    Nie tylko wtedy to podnoszono. Ostra krytyka Zydów za ich szowinistyczną
    religię i oszukancze praktyki handlowe była już w Oswieceniu, za Rewolucji
    Francuskiej, za Marcina Lutra i Reformacji, za czasów starożytnego Rzymu.
    Służę cytatami.



    > Do czego właściwie służy sztuczna konstrukcja "judaizmu talmudowego"?
    > (Oczywiście nie ma czegoś takiego w przyrodzie)

    Oczywiscie takie coś w przyrodzie istnieje. Proponuje sprawdzić co to jest
    mozaizm. A potem porównać to z judaizmem.
    Judaizm (talmudyczny) opiera sie na Talmudzie, a nie na Torze (w
    przeciwienstwie do mozaizmu). A Talmud powstał już po rozpoczęciu przez Zydów
    antychrzescijanskich przesladowan. I Talmud odnosi sie do chrzescijanstwa w
    sposób wybitnie obelżywy.
    Zauważono to już w sredniowieczu i dlatego nie pozwalano na rozpowszechnianie
    Talmudu.



    > nieporozumieniem. Sugeruje Pan, ze istnieją jakieś wielkie niezbadane
    > pokłady "myśli" żydowskiej, która wyłącznie poświęcona jest polemiką lub
    walka
    > z chrześcijaństwem.
    > Z tego, co mi wiadomo, nie ma takich "pokładów" po prostu.

    > Była oczywiście idea taka, że w Talmudzie są poukrywane różne diabelskie
    > antykościelne i antychrześcijańskie traktaty i programy wrogich działań. Bo
    > zdeklarowani przeciwnicy Żydów potrzebowali jednak jakiegoś ostatecznego,
    > przesądzającego argumentu dla swoich akcji. A mieli w ręku tylko pogłoski i
    > plotki. Więc szukali, szukali. I nie znaleźli.

    Niestety mało ci wiadomo, co już widać powyżej.
    Wystarczy przeczytać choćby książkę Israela Shahaka o żydowskich dziejach i
    religii.
    Także służę cytatami.

    > Tu przypomina mi się przezabawny epizod owych wojen, kiedy to stanął przed
    > środowiskami antyżydowskimi nierozwiązywalny jak się okazał problem...
    > autoryzacji przekładów Talmudu. Bo nie było takiego jęzkoznawcy nieżyda,
    który
    >
    > by się zmierzył z Talmudem skutecznie i którego przekłady określonych
    > fragmentów czy całych ksiąg były autorytatywne, a z drugiej strony trudno
    > oczekiwać, aby rabini autoryzowali tłumaczenia cytatów mający służyć do walki

    No bo taka już natura kasty rabinów. Wsród swoich mówić cos innego, a
    publicznie zaprzeczać. Nie da sie jednak zaprzeczyć oczywistym zapisom Talmudu
    ( sprostowanie - rabin zawsze może).
    Naprawdę trzeba być szczególnie mocno indoktrynowanym Zydem, żeby uwierzyć, że
    tylko rabin jest w stanie przeczytać tekst hebrajski.



    > I jeszcze jedno... mam wrażenie (nie jestem znawcą tych tematów),

    Ja też mam takie wrqażenie. To jest widoczne gołym okiem.
    Dlatego proponuje poczytać trochę wiecej na ten temat, najlepiej by było to
    uczynić przed nieporadnymi próbami obrony judaizmu na forum.



  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 19.09.02, 22:52
    .......Euromirze
    ....Wprawdzie nie udzieliles mi odpowiedzi odnosnie przyjecia mojego warunku,
    ale wiesz jak to jest gdy temat doprasza sie kontynuacji. Zatem sprobuje
    odniesc sie do Twojego opracowania bezwarunkowo – mozesz sobie wulgaryzmy
    uzywac. Jesli juz musisz. surprised)
    ....Przypomnijmy zatem Twoje tezy, ktore, nawiasem mowiac byly za pierwszym
    razem bardzo niejasno postawione a domyslilem sie ich z tekstu. Oto one:
    >>- to judaizm poprzez zawarty w nim egoizm i egocentryzm powodowal
    nieszczescia
    zydowskie na przestrzeni dziejów
    - judaizm talmudyczny (jako riposta na wybuch chrzescijanstwa) postawe
    egocentryczna (tym mocniej - obronnie)wsród Zydów na przestrzeni tysiecy lat
    propagujac i ksztaltujac - nieszczescie to spowodowal. A wiec antyjudaizm
    (antysemityzm) na zadanie Zydów zaistnial.>>
    ;;
    W skrocie, kulturowa wrogosc Zydow do chrzescijanstwa (antychrzescijanizm)
    stala sie (w odpowiedzi niejako) przyczyna niecheci swiata chrzescijanskiego do
    Zydow (antyjudaizm).
    co oznacza, powinienes byl:
    1) wykazac te kulturowa wrogosc,
    oraz:
    2) pokazac mechanizm wyzwalajacy antyjudaizm
    ....I tu, o ile moglbym na wiare przyjac zapewnienia dot. (1) o tyle mechanizmu
    napedzajacego antyjudaistyczne reakcje zwrotne (2) nie pokazales.
    ....Pozwol, ze dla jasnosci – o co mi chodzi z tym mechanizmem - posluze sie
    Twoimi pytaniami z poczatku tekstu. Piszesz:
    - jak doszlo do tego, iz niechec do Zydów i judaizmu stala sie czescia
    skladowa cywilizacji europejskiej ?
    i
    - jak doszlo do sytuacji, w której wrogosc do chrzescijan i kultury
    chrzescijanskiej stala sie integralna czescia skladowa judaizmu ?
    ..
    bo powyzsze mozna jeszcze tak podac: “oni AZ pienili sie z wrogosci do nas, a
    my im TYLKO podrzynalismy gardla.” Nie sadzisz, ze idzie tu takze o zachowanie
    wlasciwych proporcji?
    Innymi slowy nie pokazales w jaki sposob “wrogosc” Zydow do chrzescijan
    usprawiedliwiala stymulowanie (zwrotnej) “niecheci” wyrazanej podrzynaniem
    gardel. Jesli wiec, dla zobrazowania, owa zydowska “wrogosc” poparta bylaby
    aktami przemocy (zbrodnia) to moglbym uznac, ze Zydzi sami sobie byli winni. A
    tak... nie sadzisz, ze zdziebko naciagasz(?) Czy doprawdy dwa tysiace lat
    naszej historii uprawniac moga do postawienia na jednej plaszczyznie
    antychrzescijanizmu oraz antyjudaizmu? Gdyby o zaledwie “niecheci”
    czy “wrogosci” – nie manifestowane przy pomocy mordu i przesladowan -
    chodzilo, to przeciez nasz aktualny temat raczej nie mialby szans na
    zaistnienie.
    ....Niecheci do mniejszosci (etnicznych, rasowych, wyznaniowych) nie sa niczym
    nowym a juz szczegolnie gdy idzie o mniejszosci opierajace sie asymilacji.
    Takie mniejszosci zawsze i wszedzie ustawialy sie niechetnie wobec otaczajacego
    ich swiata – chronily swa tozsamosc, zamykaly sie. Tu w Stanach dokonywano
    napasci na Mormonow, ktorym (bez Talmudu, zauwaz) takze przypisywano wrogosc
    wobec reszty spoleczenstwa (takze porywac mieli dzieci do rytualnych mordow)
    gdy tymczasem byla to przede wszystkim innosc, ktora draznila chrzescijan i
    pchala chrzescijan do zbrodni. Te same co Zydom “przewiny” moznaby wiec, rownie
    dobrze przypisac Mormonom: sami sobie winni.
    ....Piszesz, ze wrogie nastawienie Zydow do otoczenia nasililo sie wraz z
    nadejsciem chrzescijanstwa i (w odpowiedzi niejako) przestawieniem sie Zydow na
    Talmud. Chronologicznie, zatem, najpierw Zydzi zaszczepiali i kultywowali
    wrogosc wobec chrzescijan, a nastepnie (reagujac na wrogosc) chrzescijanstwo
    odpowiadalo “pieknym za nadobne”. Przy czym Zydzi sami sa sobie winni gdyz to
    oni najpierw byli wrodzy.
    ....Nawiazujac do antyku (UWAGA!!) informujesz, ze owczesne niecheci do Zydow,
    wrogosc i przesladowania braly sie z powodu ich odrebnosci kulturowej i ze
    srodowiskowego wyobcowania. Pozniej zas twierdzisz, ze to:
    – “judaizm talmudyczny (jako riposta na wybuch chrzescijanstwa) postawe
    egocentryczna (tym mocniej - obronnie) wsród Zydów na przestrzeni tysiecy lat
    propagujac i ksztaltujac - nieszczescie to spowodowal. A wiec antyjudaizm
    (antysemityzm) na zadanie Zydów zaistnial.” A ja, w obliczu powszechnosci
    przesladowan Zydow w swiecie antycznym, doprawdy nie dostrzegam jakiejs,
    podnoszonej przez Ciebie, szczegolnej roli Talmudu w smarowaniu sprzezenia
    zwrotnego antychrzescijanizmu z antyjudaizmem. A rola Talmudu miala tu przeciez
    byc kluczowym elementem. Tymczasem okazuje sie, sam to potwierdzasz, ze
    przesladowani byli Zydzi bez wzgledu na istnienie Talmudu. Czyli jednak,
    najprawdopodobniej z powodu swojej innosci i woli trwania w niej.
    ....Twoje rozumowanie, Euromirze przypomina mi obarczanie zgwalconej dziewczyny
    wina (odpowiedzialnoscia) za to, ze zostala zgwalcona. Gdyz zalozyla krotka
    sukienke. No bo po czesci jakbys mial racje. Gdyby zalozyla dluga, wygladala
    jak kocmoluch, no i nie byloby jej w tamtym miejscu, i czasie - a jesli juz to
    w towarzystwie dwoch jedzowato wygladajacych i duzych ciotek - to zapewne
    uniknelaby zaambarasowania. Albo obarczanie wina ofiary mordobicia, ze to ze
    spojrzala na swych oprawcow nie tak jak nalezy. No coz, mozna i tak.
    ....Antyjudaizm w wydaniu chrzescijanskim nie potrzebowal zadnego specjalnego
    rozgrzeszenia Talmudem – wystarczyla innosc Zydow. Tak jak wystarczala
    chrzescijanstwu innosc wielu innych ludow, do tego, by je po prostu wyciac w
    pien; innosc innych wyznan by nekac je ustawicznymi przesladowaniami – jak
    wystarczala chrzescijanstwu innosc. Albowiem chrzescijanstwo bylo zaborcze,
    ekspansywne, nietolerancyjne – totalitarne. A chrzescijanie takze uwazali, a
    wiec nie tylko Zydzi, ze sa wyjatkowi i jako jedyni dostapia zbawienia.
    Zapomniales juz, ze przez blisko dwa millenia jedynie chrzescijanie mogli
    dostapic zbawienia, przez co to chrzescijanie byli ludzmi wybranymi przez Boga
    (?)
    ....To nie Zydzi, wlasna odrebnoscia kulturowa, winni byli prowokowania
    antyjudaizmu, Euromirze. To otaczajacy ich swiat, w tym swiat
    chrzescijanski, “winien byl” niemoznosci akceptacji tej innosci. Gdyby bowiem
    Zydzi mieli dokonac wyboru zabezpieczajacego ich przed agresja potencjalnie
    wrogiego im swiata (w tym chrzescijanskiego) to nie mowilibysmy teraz o
    wspolistnieniu kultur, albowiem zydowskiej juz by nie bylo. Zostalaby
    wchlonieta przez inne kultury. I moze nawet nie doczekalaby chrzescijanstwa.
    ....Zatem, raz jeszcze, nie mozna obarczac Zydow odpowiedzialnoscia za
    chrzescijanski antyjudaizm pod obecnosc jednego tylko alternatywnego
    rozwiazania, zwiazanego z ich nie-istnieniem. Chyba, ze jest sie takze
    zwolennikiem obarczania ofiary odpowiedzialnoscia (obwiniac) za dokonany na
    niej gwalt – z powodu tej krotkiej sukienki.
    Pzdr.
    K.P.

  • Gość: EUROMIR IP: *.man.polbox.pl 20.09.02, 01:13
    Szanowny Panie Krzysztofie,
    ponieważ list Pański i zawarte w nim argumenty nie są z gatunku tych, które
    mógłbym (jako z natury wygodnicki) odepchnąć nonszalancko byle jakim
    wytłumaczeniem, pod pretekstem (jakimkolwiek), lub aroganckim przemilczeniem -
    jednak nie! - uważam - należy się Panu uczciwa polemika i odpowiedż.
    Niestety, nie teraz (tu w Polsce w nocy), gdyż jestem (akurat), nie tylko, że
    nieco wwypity, po uroczej (na mieście kolacji), ale i z braku czasu - jest
    pierwsza w nocy.
    Tym niemniej obiecuję, iż w najblizszym czasie odpowiem merytorycznie na
    Pański post i zawarte w nim (oczywiscie tylko) racjonalne zarzuty.

    Żegnam Pana życzliwie :

    Euromir
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.02, 05:54
    Moja wiedza na ten temat jest ,mówiąc delikatnie, nikła
    to tym bardziej z zaciekawieniem poczytam waszą wymianę pogladów.

    Andrzej
  • Gość: baba IP: *.rdu.bellsouth.net 20.09.02, 06:22
    koles, twoja "zoologiczna" nienawisc do Zydow nie jest trudna do odczytania.
    Swoich faszystow z rydzyklandu/lprakow przekonujesz? Juz to masz. NIC
    WIECEJ.Nie bedziesz tworzyl opinii, bos za glupi. Tylko idioci popieraja teraz
    idee takie jak ten mini-goebels z Torunia.
    Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

    > Szanowni Państwo,
    > wobec pojawiających się coraz częsciej, tu na Forum, pytań o początki
    > antyjudaizmu (antysemityzmu) w Europie, pozwalam sobie opublikować parę
    moich
    > uwag na temat. Stanowią one tekst, który chciałem - w imię porozumienia
    > pomiędzy chrześcijanami i Żydami - opublikować nade wszystko w GW. Niestety,
    > skoro już od kilku tygodni moje oczekiwanie na złożoną propozycję publikacji
    > jest daremne, a widzę (jednocześnie) wielkie społeczne zainteresowanie i
    > zapotrzebowanie na dyskurs, jak i poznanie faktografii dotyczącej
    wspomnianej
    > tematyki - pozwalam sobie, powodowany samowolą euromirską - na publikację
    > tekstu, tu na Forum. Wypełnienie luki w naszej polskiej znajomości tematu
    > tego historii - wydaje mi się konieczne, również dla uzdrowienia stosunków
    > polsko-żydowskich.
    >
    > Życząc pouczającej lektury zapraszam jednocześnie do dyskusji :
    >
    > Euromir
    >
    > PS
    > Artykuł drukuję w odcinkach, dlatego proszę wstrzymać się z komentarzami do
    > czasu opublikowania go w całości.
    >
    >
    >
    >
    > ANTYJUDAIZM I ANTYCHRZEŚCIJANIZM
    >
    >
    > Motto :
    >
    > "Jakże to jest, że widzisz w oku brata malutką zadrę,
    > a we własnym oku nie dostrzegasz całej belki ?"
    >
    > (NT, Ewangelia wg św. Mateusza 7.3)
    >
    >
    > Chrześcijański antyjudaizm i żydowski antychrześcijanizm - dwa różne
    pojęcia,
    > jednak jakże jednorodne. Wyrosłe z pnia jednego okresu historycznego, jako
    > dwa konary, a jednak najczęściej nieświadome dziś wspólnoty (pnia, korzeni)
    i
    > genezy soków, którymi się żywiły.
    > A zatem celem niniejszych rozważań, niechaj będzie próba odpowiedzi na dwa 
    > 211;
    > sądzę -podstawowe dla tematu pytania :
    >
    > - jak doszło do tego, iż niechęć do Żydów i judaizmu stała się częścią
    > składową cywilizacji europejskiej ?
    > i
    > - jak doszło do sytuacji, w której wrogość do chrześcijan i kultury
    > chrześcijańskiej stała się integralną częścią składową judaizmu ?
    >
    > Trzeba nam będzie sięgnąć głęboko w mrok historii, w czasy późnego antyku,
    > aby przybliżyć sobie okoliczności, które spowodowały ich zaistnienie.
    >
    > (1)
    >
    > Jak to zapewne Miły Czytelniku stwierdziłeś (być może z niejakim
    > zaskoczeniem) przyglądając się tytułowi niniejszej pracy, tam, gdzie
    wydawało
    > Ci się (z nawyku, alternatywnie - w kontekście związku /najczęściej/
    > stałego), iż znajdziesz wypróbowany i dobrze już usadowiony w polszczyźnie
    > termin - antysemityzm, zdziwiony (zapewne) odkrywasz (w tytule) - terminu
    > tego, wydawałoby się, mało precyzyjny synonim - antyjudaizm.
    > Więc winien Ci jestem wyjaśnienie.
    > Otóż sądzę, że mówienie o antyjudaizmie jest bardziej sensowne, aniżeli
    > posługiwanie się zdecydowanie mylącym pojęciem antysemityzmu, gdyż :
    > a) Termin - antysemityzm po raz pierwszy zastosowany został przez Wilhelma
    > Marra w "Antisemitische Hefte" (1879). Pojecie z nim związane oznacza
    > dosłownie "wrogość do Semitów". Nie oddaje więc rzeczywistej treści terminu,
    > ponieważ ów - wrogość odnosi tylko do Żydów.
    > b) Arabowie to też semici, a my w rozważaniach naszych przecie koncentrujemy
    > się na
    > narodzie żydowskim.
    > c) Pod względem antropologicznym Żydzi nie stanowią jednolitej grupy. Zatem
    > zaliczanie ich do jednorodnej "rasy semickiej" jest nieuzasadnione.
    > d) W czasach nam współczesnych pojecie antysemityzmu uległo poprzez
    nadużycia
    > deprecjacji i w związku z tym często nie wiadomo - kogo określa :
    > - ludzi przepełnionych zwierzęcą, niczym nie motywowaną nienawiścią do
    > Żydów ?
    > - krytyków państwa Izrael ?
    > - czy też po prostu wrogów prywatnych i politycznych ?
    >
    > Współczesne pojęcie judaizmu dość szeroko ogarnia nie tylko wyznanie, ale i
    > zespół wspólnych cech etnicznych, kulturowych i narodowych właściwych Żydom.
    > W tym rozumieniu (w miarę już przecie popularnym), judaizm funkcjonuje więc
    > bardziej jako zjawisko etniczno-kulturowe, aniżeli wyłącznie religijne.
    > Tezę tę popiera wielu badaczy. Ks. Michał Czajkowski pisze:
    >
    > "Dialog teologiczny i etyczny między chrześcijanami i Żydami nie jest domeną
    > ludzi religijnych. Judaizm to nie tylko religia: to także lud. Absolutnie
    nie
    > zgadzam się z tezą, że Żyd-ateista przestaje być Żydem."
    > ("Kościoły wobec przejawów antysemityzmu", Grzegorz Ignatowski)
    >
    > Obserwując poczynania najprężniejszego, nieformalnego, laickiego środowiska
    > polskich Żydów, skupionego wokół "GW" - (gazety, w której nieomal na co
    > dzień, często niestety w sposób manipulatywny, podejmuje się problematykę
    > stosunków chrześcijańsko- żydowskich) - jak i nacechowaną zoologicznym
    > antychrześcijanizmem publicystykę tygodnika "Nie" J.Urbana - (ugrupowań,
    > które wbrew pozorom, choć nie grają w jednej lidze, to jakże często niestety
    > w jednej orkiestrze) - nie sposób, nie potwierdzić trafności uwag innego
    > badacza - ks. Chrostowskiego, który pisze :
    >
    > "Żydowskość stawia się wyżej niż judaizm (…wink Nie można też popierać Żydó
    > w
    > zsekularyzowanych w redukowaniu judaizmu do historycznego, czy kulturowego
    > czynnika zabezpieczającego żydowskość."
    > ("Kościoły wobec przejawów antysemityzmu", Grzegorz Ignatowski)
    >
    > (2)
    >
    > Pozostawmy jednak na chwilę aktualne dyskursy i wróćmy do obu postawionych
    na
    > wstępie
    > tej pracy pytań - pytań o historyczne powody antychrześcijanizmu i
    > antyjudaizmu...
    > Są one oczywiście bardzo złożone, gdyż i powodów konfliktu jest sporo.
    > To co zastanawia, to fakt, iż tak wiele uwagi, książek, filmów i artykułów
    > poświęca się prawie wyłącznie genezie antyjudaizmu, natomiast prawie nikt
    > nie zajmuje się historią powstania antychrześcijanizmu.
    > Czemu tak się dzieje ?
    > Wydaje się, że jest to spowodowane faktem, iż fenomen żydowskiego
    > antychrześcijanizmu długo pozostawał w ukryciu, dzięki temu mało jest znany
    i
    > dlatego dla szerokiej opinii publicznej niezbyt zrozumiały.
    >
    > cdn
  • Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

    > Drodzy Państwo,
    > czyżby brak jakiegokolwiek rezonansu świadczył o totalnej banalności mego
    > tekstu?
    >
    > Euromir

    Euromirze!
    Nie wiem jak to się stało,ale dopiero teraz przeczytalam twój artykuł.
    Jeśli mogę.
    W moim odbiorze pierwsze moje wrażenie.
    Artykuł świadczący .,że autor zgłębił temat i nie tylko stara się być
    obiektywny.
    Autor w/g poznanych sobie źródeł historycznych JEST obiektywny.Czyli mogę jako
    czytelnik uznać,że artykuł jest skróconą wersją opracowania naukowego.
    I chwała za to autorowi!
    Po raz pierwszy natknęłam się na udaną próbę naukowego opracowania tak trudnego
    tematu.
    Co mogę więcej napisać teraz?
    Życzyłabym sobie dalszego dialogu opartego na chęci zrozumienia i porozumienia.
    Euromirze!
    Dzięki!
    d.
  • Nu
    judaizm talmudyczny istnieje.
    nie znam nawet niedokładnie historii judaizmu talmudycznego ale spotkałam się z
    informacjami,że zaczął się rozwijać po upadku i wygnaniu Żydów po powstaniu
    żydowskim z 70r ne.i że szedł dwoma torami tak jak poszło wygnanie.
    i tu nie ma się co zdziwić.
    chrześcijaństo też się rozwidliło na różne odłamy aż doszło do rozkwitu
    chrześcijaństwo narodowe,czego mamy dowody dzisiaj.
    d.
  • porobił się jakiś misz-masz.
    Re: nie chce być pod Re: we właściwym miejscu.
    co robić?
    d.
  • Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

    > Szanowny Panie Nu ! (tu i teraz ?),
    >
    > czemu - pomyślałem - myśl mą krytykując, nie użył Pan formy "odpowiedz
    > cytując" ? Otóż sądzę po to, aby nie musieć konfrontować się z zawartą w
    > tekście mym argumentacją.
    > Streszczając (w odpowiedzi) tekst mój tylko do kilku zdań mogę powiedzieć
    tak :
    > - to judaizm poprzez zawarty w nim egoizm i egocentryzm powodował
    nieszczęścia
    > żydowskie na przestrzeni dziejów
    > - judaizm talmudyczny (jako riposta na wybuch chrześcijaństwa) postawę
    > egocentryczną (tym mocniej - obronnie)wśród Żydów na przestrzeni tysięcy lat
    > propagując i kształtując - nieszczęście to spowodował. A więc antyjudaizm
    > (antysemityzm) na żadanie Żydów zaistniał.
    > Pisała o tym (powodów nie specjalnie nie analizując) Hanna Arendt opisując
    los
    > Żydów podczas II WŚ.
    >
    > Żaden naród okupowany przez reżym Hitlera nie wydał sposród siebie tylu
    > zdrajców własnej społeczności - Quislingów.
    > Przecież nie jest dziełem przypadku, iż najbardziej krwawi kapo w obozach,
    > posłusznie morderczy policjanci w gettach (oczywiście za wszelką cenę
    > usiłujący przeżyć), również tam Rady Starszych serwilistycznie, często z
    > własnej (aby zaskarbić sobie pańską łaskę) inicjatywy - gnębiące zastraszoną
    i
    > wymizerowaną ludność - to Żydzi. Żydzi mordujący własny naród, dzieci, ojców.
    > Fakty te są nieżle udokumentowane.
    > Jak Pan sądzi, czemu tak się działo ?
    > Czy nie uważa Pan, iż to właśnie specyficzna kultura judaizmu, kultura która
    > od tysięcy lat kształtowała Żydów na swe podobienstwo (powody tłumaczę w
    > artykule) - egoistycznie, egocentrycznie, czy to właśnie nie ona powodowała
    > tak zdumiewające (nawet Niemców) zachowania ?
    > Oględnie mówiąc - niepopularność Żydów wśród gojów, od czasów antycznych
    > ekskluzywnością i przekonaniem Żydów o własnej kuriozalności jest powodowana.
    > I stąd wszystkie - godne ubolewania konsekwencje.
    > Szkoda, iż Pan do argumentacji mojej odnieść się (w gorączce polemicznej ?)
    > nie był w stanie.
    >
    > Z szacunkiem :
    >
    > Euromir

    Panie Euromirze!
    To już nie Pański artykuł.
    Inne tezy i inne argumenty.
    Z tymi tezami i z tymi argumentami nie będę dyskutować.
    Proszę mi wybaczyć,ale to poziom sprowadzający do kłótni a nie dialogu.
    Czyżby gorączka polemiczna?
    d.
  • Krzysiu i Euromirze!
    wydaje mi się,ze problem antyjudaizmu i antychrześcijaństwa należaloby
    rozpatrywać w zależności od okresu i tła historycznego.
    inaczej było przed ne a inaczej po.
    pewną datą graniczną był czas ukrzyżowania Jezusa i czas upadku powstania
    żydowskiego w 70r.
    bardzo ważną datą graniczną jest w/g mnie rok około chyba IVw kiedy to
    chrześcijaństwo stało się religią Cesarstwa Rzymskiego.
    A wy tak:początek i zaraz koniec.
    I jak tu dyskutować poważnie i spokojnie?
    d.
  • tylko mieszasz.
    czy ty pobierałeś nauki u Kagana?
    ale się naumiałeś!
    d.
  • EUROMIRZE!

    Analizujesz relacje "antysemityzmu" i "antychrześcijaństwa".
    Temat w całości jest trudny. W tym przez brak uznanych definicji.
    Również dlatego, że każdy badacz próbujący zgłębiać te zagadnienia otrzymuje
    łatę: "antysemita", co np obecnie w Polsce jest synonimem wyzwiska:
    "oszołom"; "wyznawca spiskowej wizji dziejów" itp okropieństw...
    Bywa powodem bojkotu towarzyskiego
    Bo w naszym pięknym kraju "antysemityzm" istnieje w postaci werbalnej.
    Zaś na filosemityzm jest moda...
    Filosemityzm jest w dobrym tonie u mających coś do powiedzenia w mediach...

    Analiza historyczna którą przedstawiłeś, sięga do tak odległych czasów i do tak
    mało znanych źródeł, że aby miała sens musiałaby być fragmentem opracowania
    liczącego 10.000 stron...
    Tak wiele i z sensem napisać, nie jest łatwo...
    Przy naszych skromnych siłach rozpoznanie trzeba ograniczyć do fragmentów
    całości... Tych najistotniejszych...

    Cokolwiek pisząc o antysemityźmie z pozycji niezaangażowanego emocjonalnie
    badacza (którym nie jestem), trzeba zacząć od stwierdzenia, że nie ma:
    "w ogóle Żydów". Ściślej - Żyd, Żydowi nierówny. Są wśród Żydów (jak wśród
    przedstawicieli każdej nacji) wielcy - ale i mordercy, złodzieje, oszuszuści. A
    najwięcej, jak wszędzie jest zwyczajnie dbających o własne życie, trochę
    dobrych i trochę złych... Których ich własna - Żydowska Włast' - traktuje jak
    bydło robocze, albo jak mierzwę.
    Którym mogłoby być dobrze w każdym kraju. Najchętniej zasymilowali by się.
    Również dlatego - żeby po korzyściach z modnego "bycia Żydem" nie cierpieć
    prześladowań z powodu nacjonalistycznych ambicji swych władców.

    Truizm, który napisałem - a raczej przypomnienie go w
    kontekście "antysemityzmu" to źle!!! Bo rozróżnienie Żydów np: zamordowanych
    Getcie Warszawskim od żerujacych na ich cierpieniach cwaniaków odbiera
    skuteczność "Przedsiębiorstwu HOLOCAUST", które wyszantażowało już w świecie
    wiele miliardów dolarów...

    Byłoby ciekawie odpowiedzieć na pytanie: W czyim interesie jest antysemityzm?
    Zachęcam Cię Euromirze do lektury Księgi Estery w Starym Testamencie.
    Zastanów się: Gdyby nie lęk przed antysemityzmem - czy Mardocheusz zdołałby
    zaszantażować Esterę aby sprowokowała Amana...?
    Najperfidniejsza istota antysemityzmu to potrzeba władców do utrzymania "Narodu
    Wybranego" w jednym stadku: Bo jak nie to ogłosimy żeś "parszywym Żydem" i
    podpadniesz pod pogrom! Jak w 1948 r w Kielcach

    Inną godną uwagą stroną relacji anty-anty jest to, o czym trafnie napisał Nu!:

    > "...najbardziej uderzającą refleksją, która powstałaby po badaniach owego
    > antychrześciajanizmu Żydów, byłaby ta, że chrześcijaństwo zostało przez
    > Żydów ... zignorowane. Bo nie zapominajmy, że chrześcijaństwo bez judaizmu
    > nie istnieje, judaizm bez chrześcijaństwa - owszem."

    Prawda jest znacznie gorsza!
    Chrześcijaństwo to wiara II kategorii w Żydowskiego Jahwe, w bojownika
    przegranej walki z Rzymem o wolność Żydów - Jezusa, w jego matkę.. w objawienia
    Świętej Księgi Żydów...
    Żebyś nie myślał - to nie mój domysł.
    Pomysł religi dla gojów nakazującej:
    "Jak ktoś cię uderzy w lewy policzek to mu nastaw prawy"..
    przypisał Jezusowi Marcus Eli Ravage (Żyd urodzony w Rumunii) w amerykańskim
    miesięczniku "The Century Magazine" w obszernych rozważaniach w lutym 1928
    r. "Apostoł Pogan" o podtytule "Pierwszy, który poznał możliwość prowadzenia
    wojny za pomocą propagandy".
    Cd jest dość znany. Prawo kanoniczne Kościoła gojów opracował Konstantyn zwany
    Wielkim, który został ochrzczony leżąc bezwolnie na łożu śmierci...

    pozdrowienia
    Orion
  • EUROMIRZE!

    Analizujesz relacje "antysemityzmu" i "antychrześcijaństwa".
    Temat w całości jest trudny. W tym przez brak uznanych definicji.
    Również dlatego, że każdy badacz próbujący zgłębiać te zagadnienia otrzymuje
    łatę: "antysemita", co np obecnie w Polsce jest synonimem wyzwiska:
    "oszołom"; "wyznawca spiskowej wizji dziejów" itp okropieństw...
    Bywa powodem bojkotu towarzyskiego
    Bo w naszym pięknym kraju "antysemityzm" istnieje w postaci werbalnej.
    Zaś na filosemityzm jest moda...
    Filosemityzm jest w dobrym tonie u mających coś do powiedzenia w mediach...

    Analiza historyczna którą przedstawiłeś, sięga do tak odległych czasów i do tak
    mało znanych źródeł, że aby miała sens musiałaby być fragmentem opracowania
    liczącego 10.000 stron...
    Tak wiele i z sensem napisać, nie jest łatwo...
    Przy naszych skromnych siłach rozpoznanie trzeba ograniczyć do fragmentów
    całości... Tych najistotniejszych...

    Cokolwiek pisząc o antysemityźmie z pozycji niezaangażowanego emocjonalnie
    badacza (którym nie jestem), trzeba zacząć od stwierdzenia, że nie ma:
    "w ogóle Żydów". Ściślej - Żyd, Żydowi nierówny. Są wśród Żydów (jak wśród
    przedstawicieli każdej nacji) wielcy - ale i mordercy, złodzieje, oszuszuści. A
    najwięcej, jak wszędzie jest zwyczajnie dbających o własne życie, trochę
    dobrych i trochę złych... Których ich własna - Żydowska Włast' - traktuje jak
    bydło robocze, albo jak mierzwę.
    Którym mogłoby być dobrze w każdym kraju. Najchętniej zasymilowali by się.
    Również dlatego - żeby po korzyściach z modnego "bycia Żydem" nie cierpieć
    prześladowań z powodu nacjonalistycznych ambicji swych władców.

    Truizm, który napisałem - a raczej przypomnienie go w
    kontekście "antysemityzmu" to źle!!! Bo rozróżnienie Żydów np: zamordowanych
    Getcie Warszawskim od żerujacych na ich cierpieniach cwaniaków odbiera
    skuteczność "Przedsiębiorstwu HOLOCAUST", które wyszantażowało już w świecie
    wiele miliardów dolarów...

    Byłoby ciekawie odpowiedzieć na pytanie: W czyim interesie jest antysemityzm?
    Zachęcam Cię Euromirze do lektury Księgi Estery w Starym Testamencie.
    Zastanów się: Gdyby nie lęk przed antysemityzmem - czy Mardocheusz zdołałby
    zaszantażować Esterę aby sprowokowała Amana...?
    Najperfidniejsza istota antysemityzmu to potrzeba władców do utrzymania "Narodu
    Wybranego" w jednym stadku: Bo jak nie to ogłosimy żeś "parszywym Żydem" i
    podpadniesz pod pogrom! Jak w 1948 r w Kielcach

    Inną godną uwagą stroną relacji anty-anty jest to, o czym trafnie napisał Nu!:

    > "...najbardziej uderzającą refleksją, która powstałaby po badaniach owego
    > antychrześciajanizmu Żydów, byłaby ta, że chrześcijaństwo zostało przez
    > Żydów ... zignorowane. Bo nie zapominajmy, że chrześcijaństwo bez judaizmu
    > nie istnieje, judaizm bez chrześcijaństwa - owszem."

    Prawda jest znacznie gorsza!
    Chrześcijaństwo to wiara II kategorii w Żydowskiego Jahwe, w bojownika
    przegranej walki z Rzymem o wolność Żydów - Jezusa, w jego matkę.. w objawienia
    Świętej Księgi Żydów...
    Żebyś nie myślał - to nie mój domysł.
    Pomysł religi dla gojów nakazującej:
    "Jak ktoś cię uderzy w lewy policzek to mu nastaw prawy"..
    przypisał Jezusowi Marcus Eli Ravage (Żyd urodzony w Rumunii) w amerykańskim
    miesięczniku "The Century Magazine" w obszernych rozważaniach w lutym 1928
    r. "Apostoł Pogan" o podtytule "Pierwszy, który poznał możliwość prowadzenia
    wojny za pomocą propagandy".
    Cd jest dość znany. Prawo kanoniczne Kościoła gojów opracował Konstantyn zwany
    Wielkim, który został ochrzczony leżąc bezwolnie na łożu śmierci...

    pozdrowienia
    Orion
  • Gość: EUROMIR IP: *.pl 20.09.02, 23:18
    Szanowny Panie Krzysztofie,
    tezą główną - sądziłem dobrze widoczną i udowodnioną - była kwestia etyczna
    (pierwszorzędnego znaczenia) - mianowicie :

    "-Helleńska niechęć do judaizmu to niechęć do świata diametralnie obcej,
    egocentrycznej etyki. Etyki odmiennej od hellenistycznej głównie w swej
    nietolerancyjności i ekskluzywności wobec pogan."

    A więc judaizm :

    "Konserwował (natomiast) przekonanie o żydowskiej kuriozalności, o byciu
    narodem wybranym, o wyjątkowości z racji urodzenia się Żydem."

    Stąd mój wniosek :

    "Tak więc wyjątkowe żydowskie przeświadczenie o byciu narodem wybranym przez
    Boga, prekursorskiej wówczas myśli, (a więc chyba myśli noszącej wszelkie
    znamiona idei określanej dziś mianem rasistowskiej), niosło ze sobą w
    konsekwencji, łatwą do przewidzenia wrogość do Żydów - antyjudaizm."

    Proszę zwrócić uwagę, iż bez względu na to jakie kultury Żydzi na przestrzeni
    dziejów spotykają, judaizm (wraz z jego talmudyczna rafinacją), powoduje, iż są
    niepopularni, nielubiani, prześladowani, bez wyjatku - przez wszystkie
    społeczeństwa, w których przyszło im żyć w okresie ostatnich trzech tysiecy
    lat.
    Czyżby był to przypadek ?
    Czy też jest to wina egocentryzmu, egoizmu zakodowanego w samej istocie
    judaizmu ideologicznie napiętnowanego rasizmem.

    Do innych Pańskich uwag odniosę się (chyba) jutro, gdyz dziś (niestety) nie mam
    więcej czasu.

    Pozdrawiam Pana :

    Euromir


  • Gość: Nu! IP: *.polsl.gliwice.pl / *.bmj.net.pl 21.09.02, 04:02
    Euromir napisał:
    "- judaizm talmudyczny (jako riposta na wybuch chrześcijaństwa) postawę
    egocentryczną (tym mocniej - obronnie)wśród Żydów na przestrzeni tysięcy lat
    propagując i kształtując - nieszczęście to spowodował. A więc antyjudaizm
    (antysemityzm) na żadanie Żydów zaistniał."
    -------------------------
    Już pisałem, że (to jeden filarów pańskiego wywodu) teza o istnieniu "judaizmu talmudycznego" jest błędna. Dlaczego? Bo określenie "judaizm talmudyczny" może co najwyżej odnosić się do judaizmu po... kodyfikacji Talmudu? {czyli po IV - VIII wieku)
    Ale przecież to są datacje umowne... Bo nad kodyfikacją prawa i nie tylko pracowano od dawna... może od "zawsze" w judaiźmie.

    Miszna na przykład (część Talmudu) została ustalona na przestrzeni od III w p.n.e. do III n.e.

    Nawet obraz religijnych Żydów jaki daje nam Nowy Testament potwierdza tezę, że Żydzi religijnie byli "skodyfikowani" i uregulowani od dawna.

    Proces kodyfikacji wyrażony w uformowaniu się Talmudu nie może być w zadnym wypadku widziany wyłacznie w kontekście chrześciańskiego czynnika. Nawet najsilniejsze impulsy, które przyczyniły sie z pewnościę do intensyfikacji prac nad jego powstaniem - upadek Jerozolimy w 69 n.e. i powstanie Bar Kohby w (koniec w 135 n.e) nie sposób uznać za rzeczywiste i najistotniejsze powody czy przyczyny powstania Talmudu.

    Patrząc na to z zewnątrz należy widzieć, że ów proces miał wszelkie cechy nieuchronności, i wynikał z wewnętrznej logiki rozwoju samej religii i zmieniającego się świata. Dotyczy to nie tylko judaizmu, ale i chrześcijaństwa, islamu, buddyzmu, i hinduizmu na porzykład.

    I jeszcze - dodam - przecież nawet podstawowe spisane teksty święte, owe źródła, tez były / są swiadectwem pewnego momentu w rozwoju religii, kiedy to stało się koniecznym zapisanie tego, co dotychczas przez czas dłuzszy funkcjonowało jako tradycja ustna. Żródłowe teksty święte (Stary Testament, Nowy Testament, Koran) nie sa jedynie gołym zapisem wydarzeń swiętych i mitycznych czy wyłącznie traktatami teologicznymi. Zawierają już przecież ową kodyfikację, różne instrukcje i ich komentarze, wyjasnienia i egzegezy.

    Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że postać owej kodyfikacji (Talmud)i materializacji tradycji ustnej u Żydów jest dziwna, nietypowa, pokraczna. Może. Ale czy jest w tej dziedzinie jakaś norma? W katolicyźmie jest to korpus najróżniejszych tekstów autorstwa Ojców Apostolskich, Doktorów Kościoła, przeróżne typy dokumentów koscielnych, nawarstwiających się na sobie na przestrzeni wieków. Poniekąd katolickim Talmudem jest także Katechizm.


    I oczywiście podstawowy zarzut czyniony "talmudowym" Żydom, że opierają się wyłącznie na Talmudzie zapominając o włąściwym Piśmie Świętym jast całkowicie chybiony. Jest tak dlatego, że "Pismo święte" pozbawione komentarza nie istnieje i nie funkcjonuje.
    W katolicyźmie było to tak oczywiste, że wręcz zabroniono obcowania z "gołym" tekstem Pisma prostakom, uważając, iz w zupełności wystarczy to, co usłyszą z Pisma podczas mszy (w odpowiednim kontekście).

    Dlatego też nie ma Żydów "torowych" ani "talmudowych"

    2. Odwieczna egocentryczność i ekskluzywizm Żydów jest kolejnym mitem.
    - Żydzi, o czym się zapomina, mieli aktywny kiedyś prozelityzm. Chrześcijaństwo było możliwe własnie dzięki tej otwartości. I prozelityzm jako taki nigdy nie został odwołany. A hellenizm żydowski? Septuaginta? Filon Aleksandryjski - żydowski faktyczny Ojciec Kościoła, chociaż chrześcijaninem nie był...? No i Aleksandria, na rynkach której odbywały się dysputy teologiczne i filozoficzne, gdzie ścierali się "mędrcy" żydowscy i chrześcijańscy bez rozbijania sobie nosów. Potem oczywiście wszystko na psy zeszło, ale co było to było.
    Można by wiele o tym....

    3. No i na koniec pytanie: Na czym miałby polegać ów rzekomo rozwijajacy się antychrześcijanizm? Bo przecież nie na twardym upieraniu się przy monoteiźmie. Antyjudaizm to przede wszystkim określone poglądy na temat Żydów, zapisane i przedstawiane w postaci okreslonej teori temu poswięconrj. Na przykład w teologii. Czy według Pana, Panie Euromirze, istnieje / istniała jakaś żydowska specjalna teoria / teologia dotycząca chrześcijan? Moim zdaniem, poza jakimiś drobiazgami, nic takiego nie ma.
  • Gość: Nu! IP: *.polsl.gliwice.pl / *.bmj.net.pl 21.09.02, 05:52
    Panie watto. Wierz pan lub nie wierz, ale to był poważny problem dla antysemitów i potencjalnych antysemitów przedwojennych - zdobyć solidny i godny zaufania dowód na "odwieczną wrogość Żydów do Kościoła i chrześcijan". Jak długo można powtarzać w kółko, że "Talmud kształtuje dusze żydowską i wszczepia nienawiść do chrześcijan". Ile można broszurek na ten temat napisać? Oczywiście krążyły różne podejrzane "wypiski" z Talmudu (tak jak i dzisiaj - pewnie to te same), ale były niewiarygodne nawet dla samych anty. Dla wielu nie były potrzebne żadne dowody, ale byli tacy, którzy potrzebowali upewnienia w swoich poglądach.
    Poza tym sytuacja stawała się nieznośna - dowód winy był nieprzeczytany i właściwie niedostępny, chociaż niby mozna było go kupić w księgarni.
    Pisze pan, że to nie problem przeczytać Talmud. Widocznie był, skoro domagano się autoryzowanego tłumaczenia. Bo (jak gdzieś czytałem) krążyły po Europie różne tłumaczenia, ale więcej z nich było szkody niż pożytku.
    Zresztą prosze spojrzeć tu: www.ucalgary.ca/~elsegal/TalmudPage.html
    czy mozna sobie wyobrazić, żeby jakiś zapalony antysemita był w stanie przedrzeć się przez ten gąszcz??? Prędzej sam by Żydem został nim by się przedarł.
  • Gość: snajper IP: *.acn.waw.pl 21.09.02, 05:57
    orionek napisał:

    > EUROMIRZE!
    >
    > Analizujesz relacje "antysemityzmu" i "antychrześcijaństwa".
    > Temat w całości jest trudny. W tym przez brak uznanych definicji.
    > Również dlatego, że każdy badacz próbujący zgłębiać te zagadnienia otrzymuje
    > łatę: "antysemita", co np obecnie w Polsce jest synonimem wyzwiska:
    > "oszołom"; "wyznawca spiskowej wizji dziejów" itp okropieństw...

    Nie mieszaj pojęć. Co innego znaczy antysemita, co innego oszołom, z antysemitą
    nie majacy nic wspólnego, co innego wyznawca spiskowej teorii dziejów, z
    pierwszymi dwoma nijak nie związany. Można być oczywiście jednym, drugim oraz
    trzecim jednocześnie, tak jak można być wysokim brunetem o niebieskich oczach,
    z czego jednak nie wynika jakaś korelacja tych trzech cech.

    > Bywa powodem bojkotu towarzyskiego
    > Bo w naszym pięknym kraju "antysemityzm" istnieje w postaci werbalnej.
    > Zaś na filosemityzm jest moda...
    > Filosemityzm jest w dobrym tonie u mających coś do powiedzenia w mediach...

    Nie z powodu mody jest inaczej traktowany antysemita a inaczej filosemita.
    Przyczyna jest całkiem inna. Antysemityzm opiera się na nieuzasadnionej
    nienawiści. Filosemityzm - na lubieniu (często tak samo nieuzasadnionym). a
    ludzie już są tak skonstruowani, że lubią ludzi otwatrych i lubiących innych, a
    nie lubią nienawistników.

    > Analiza historyczna którą przedstawiłeś,sięga do tak odległych czasów i do tak
    > mało znanych źródeł, że aby miała sens musiałaby być fragmentem opracowania
    > liczącego 10.000 stron...
    > Tak wiele i z sensem napisać, nie jest łatwo...
    > Przy naszych skromnych siłach rozpoznanie trzeba ograniczyć do fragmentów
    > całości... Tych najistotniejszych...
    >
    > Cokolwiek pisząc o antysemityźmie z pozycji niezaangażowanego emocjonalnie
    > badacza (którym nie jestem), trzeba zacząć od stwierdzenia, że nie ma:
    > "w ogóle Żydów". Ściślej - Żyd, Żydowi nierówny. Są wśród Żydów (jak wśród
    > przedstawicieli każdej nacji) wielcy - ale i mordercy, złodzieje, oszuszuści.
    > A najwięcej, jak wszędzie jest zwyczajnie dbających o własne życie, trochę
    > dobrych i trochę złych... Których ich własna - Żydowska Włast' - traktuje jak
    > bydło robocze, albo jak mierzwę.
    > Którym mogłoby być dobrze w każdym kraju. Najchętniej zasymilowali by się.
    > Również dlatego - żeby po korzyściach z modnego "bycia Żydem" nie cierpieć
    > prześladowań z powodu nacjonalistycznych ambicji swych władców.

    A skąd przeświadczenie o chęci do asymilacji u Żydów ? Wszyscy chcą się
    asymilować ? Czyli czego chcą ? Przechodzić na katolicyzm, porzucać swoje
    zwyczaje, święta ? Jesteś pewny ? Czy Polacy na obczyźnie tak się zachowują,
    czy wprost przeciwnie, pielęgnują swoje zwyczaje, wiarę, tradycje ?

    > Truizm, który napisałem - a raczej przypomnienie go w
    > kontekście "antysemityzmu" to źle!!! Bo rozróżnienie Żydów np: zamordowanych
    > Getcie Warszawskim od żerujacych na ich cierpieniach cwaniaków odbiera
    > skuteczność "Przedsiębiorstwu HOLOCAUST", które wyszantażowało już w świecie
    > wiele miliardów dolarów...
    >
    > Byłoby ciekawie odpowiedzieć na pytanie: W czyim interesie jest antysemityzm?

    A antypolonizm ? Skoro, jeśli dobrze Cię rozumiem, antysemityzm jest w
    interesie Żydów (pewnie szczególnie ten hitlerowski), to antypolonizm musi być,
    prawem synmetrii, w interesie Polaków.

    > Zachęcam Cię Euromirze do lektury Księgi Estery w Starym Testamencie.
    > Zastanów się: Gdyby nie lęk przed antysemityzmem - czy Mardocheusz zdołałby
    > zaszantażować Esterę aby sprowokowała Amana...?
    > Njperfidniejsza istota antysemityzmu to potrzeba władców do utrzymania "Narodu
    > Wybranego" w jednym stadku: Bo jak nie to ogłosimy żeś "parszywym Żydem" i
    > podpadniesz pod pogrom! Jak w 1948 r w Kielcach
    >
    > Inną godną uwagą stroną relacji anty-anty jest to, o czym trafnie napisał Nu!:
    > > "...najbardziej uderzającą refleksją, która powstałaby po badaniach owego
    > > antychrześciajanizmu Żydów, byłaby ta, że chrześcijaństwo zostało przez
    > > Żydów ... zignorowane. Bo nie zapominajmy, że chrześcijaństwo bez judaizmu
    > > nie istnieje, judaizm bez chrześcijaństwa - owszem."
    >
    > Prawda jest znacznie gorsza!
    > Chrześcijaństwo to wiara II kategorii w Żydowskiego Jahwe, w bojownika
    > przegranej walki z Rzymem o wolność Żydów-Jezusa, w jego matkę.. w objawienia
    > Świętej Księgi Żydów...
    > Żebyś nie myślał - to nie mój domysł.
    > Pomysł religi dla gojów nakazującej:
    > "Jak ktoś cię uderzy w lewy policzek to mu nastaw prawy"..
    > przypisał Jezusowi Marcus Eli Ravage (Żyd urodzony w Rumunii) w amerykańskim
    > miesięczniku "The Century Magazine" w obszernych rozważaniach w lutym 1928
    > r. "Apostoł Pogan" o podtytule "Pierwszy, który poznał możliwość prowadzenia
    > wojny za pomocą propagandy".

    O ile się nie mylę i my, i Żydzi, mamy tego samego Boga, tą samą Biblię oraz te
    same 10 przykazań (komu się one dostały, pamiętasz ?).

    > Cd jest dość znany. Prawo kanoniczne Kościoła gojów opracował Konstantyn zwany
    > Wielkim, który został ochrzczony leżąc bezwolnie na łożu śmierci...
    >
    > pozdrowienia
    > Orion

    Pozdrawiam

    Snajper.
  • Snajperze!

    Wybacz proszę, że wyraziłem się nie dość jasno.
    Ale przeczytaj uważnie co napisałem.
    Dla przykładu - jedną kwestię powtórzę innymi słowami.

    Pojęcia: "antysemita"; "oszołom"; "wyznawca spiskowej wizji dziejów" ... mają
    oczywiście różne znaczenia.
    Ale wymieniając je jednym tchem chciałem wskazać na ich wspólną cechę.
    Są to WYZWISKA.
    Wyzywa się w celu znieważenia, poniżenia czy deprecjacji. Nieważne czy jesteś
    antysemitą. Nieważne czy masz rację. Wyzwiskiem wskazano Cię jako obiekt
    pogardy, bojkotu, obstrukcji...

    W całym moim niekrótkim życiu i na tysiące ludzi, których poznałem, i które
    jakoś na własny użytek oceniałem było 8 (sic!), których pamiętam, że byli
    Żydami. (oczywiście narodowość nie ma znaczenia dla faktu, że jedną z tych osób
    nieco lubię, jedną z nich gardzę a reszta jest mi obojętna.)
    Te moje doświadczenia znaczą, że o relacjach wzajemnych Polaków i Żydów z
    dokładnością do 99,9% można powiedzieć, że ich nie ma. W szczególności, z
    bardzo dobrym przybliżeniem można twierdzić, że między Polakami i Żydami nie ma
    rzeczywistych powodów do antysemityzmu. Ściśle biorąc jedyny powód jaki znam,
    to właśnie fakt, że wyzywa się nas od antysemitów.
    Wyzwać kogoś "antysemita" to zrównać go z rozkazodawcami morderców z Majdanka.
    Jest to wyzwisko szczególnie perfidne...
    A najgorsze w tym jest, że wśród nas Polaków pojawiają się "bardziej papiescy
    niż sam Papież":

    Głupi Goj udowadnia że nie jest antysemitą wyzywając od antysemiów swych Bogu
    ducha winnych rodaków!
    Ależ my Żydów rozśmieszamy!!!!!

    Proszę - przemyśl to.
    Pozdrowienia
    Orion

  • Orionie.
    Przedstawiłes w paru zdaniach jak trudny jest to problem.
    Jak zdefiniować antysemityzm żeby nie budziło wątpliwosci kto jest a kto nie
    jest antysemitą.
    Nie przypuszczałam,ze problem jest aż tak skomplikowany.
    Czytalam twoje posty o Solidarnosci i już wtedy zauważylam,że wypowiadasz się
    znając temat dość dogłębnie.
    Czy zwyczajny człowiak,taki np.jak ja, jest w stanie zrozumieć problem
    antyjudaizmu i antychrześcijaństwa?
    A przecież bez zrozumienia nie jest możliwe uporać się z tymi problemami.
    Czy jest jakaś szansa?
    pozdrawiam
    d.

  • > A skąd przeświadczenie o chęci do asymilacji u Żydów ? Wszyscy chcą się
    > asymilować ? Czyli czego chcą ? Przechodzić na katolicyzm, porzucać swoje
    > zwyczaje, święta ? Jesteś pewny ? Czy Polacy na obczyźnie tak się zachowują,
    > czy wprost przeciwnie, pielęgnują swoje zwyczaje, wiarę, tradycje ?

    Polacy bardzo szybko sie asymilują w USA. Dwa trzy pokolenia i nie mają
    prawie żadnych polskich pozostałosci.
    Zydom nie wystarczają dziesiątki pokolen, setki i tysiące lat.
    Szowinizm religijny i nazistowskie teorie o wyższosci rasy trymają ich w
    separacji od goszczących ich społeczenstw.

    To trzeba wiedzieć, albo jesli sie wie - nie kłamać.
  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 21.09.02, 23:13
    .......Euromirze
    ....Zapewniam, ze nie musisz martwic sie o czytelnosc swego tekstu – czytelny
    jest on nad wyraz. Pomimo to ja sam zaryzykowalbym wiecej i dodal(!), ze do
    powszechnych niecheci - ktorej przyczyny wymieniles - historycznie dochodzily
    jeszcze niecheci na gruncie czysto materialnym. Zamkniete spolecznosci
    zydowskie, dzieki swemu egoizmowi z egocentryzmem (dyscyplinie, zorganizowaniu,
    poswieceniu, wytrwalosci) bardzo predko wybijaly sie zamoznoscia ponad
    otaczajace je srodowiska lokalne. Dla wyrazistszego przyblizenia rzeczywistosci
    dodalbym jeszcze kulturowa wiedze oraz zbiorowa i indywidualna inteligencje,
    ktore, jak mniemam, staly na wyzszym poziomie od lokalnego szczebla rozwoju
    intelektulalnego. Dopiero teraz mozna zastanawiac sie nad przyczynami niecheci
    do Zydow (czy to w swiecie Antyku czy nowozytnosci), albowiem monoteizm mogl
    byc zaledwie jednym z elementow niecheci i animozji. Tak sadze na podstawie
    znanej mi (niestety za malo) historii diaspory europejskiej. Przy czym wiem,
    nie tylko ja twierdze, ze mechanizmy rzadzace zachowaniami ludzkimi i
    spolecznosciami antyku niewiele, jesli juz, roznily sie od wspolczesnych.
    ....To co twierdzisz nie jest da mnie zadnym novum, jak widzisz, albowiem w
    swych rozwazaniach sam poszedlem niegdys dalej – dochodzac do wniosku, ze,
    kazdorazowo, historycznie rzecz ujmujac, powodem nieszczesc Zydow byla ich
    zdolnosc i umiejetnosc do przerosniecia (pod kazdym wzgledem, za wyjatkiem
    fizycznej sily) otaczajacych ich spolecznosci. Mowie o tym bez zahamowan
    albowiem brzydze sie ideologia narodowa i stac mnie na uznanie cudzej
    wyzszosci. Wiem tez, ze jest to bardzo nie-patriotyczne.
    ....Zgadza sie Euromirze, monoteizm i egoizm (pomiedzy innymi elementami
    przyczyn niecheci!) zajetej soba spolecznosci zydowskiej z cala pewnoscia byl
    powodem wrogosci do niej (po coz wiec te tezy i udowadnianie?) Tyle ze tym
    wiekszej wrogosci im lepsza byla materialna kondycja tejze spolecznosci, badz
    jednostek. Nic tak nie kole w oczy jak czyjes materialne powodzenie. A Ty
    opowiadasz mi o wywyzszaniu sie i obnoszeniu z monoteizmem kiedy nie od dzis
    wiadomo, ze zadza mordu w imie Boga najpiekniej dojrzewa gdy oczy zalewane sa
    widokiem materialnego powodzenia sasiada, a umysl marzeniem zlupienia go.
    ....Osobiscie smiem przypuszczac, iz bog monoteistyczny robil mniej wiecej
    takie samo wrazenie na ludziach srodziemnomorskich jakie uczynilby dodatek
    grupy dziesieciu nowych bogow. Przeciez oni mieli bogow zatrzesienie i jeden
    wiecej nie byl w stanie ich poruszyc. Nawiasem mowiac juz Sokratesa
    zainteresowala idea monoteizmu, o ktorej zaslyszal od kupcow bodaj (Dialogi),
    przy czym bardzo przypadl mu do gustu jeden - a dobry - bog.
    ....Twoje tezy Euromirze o stosunku Antyku do “narodu wybranego” i monoteizmu
    do zywa przypominaja mi podejscie jednego z mych (tradycjonalistycznych)
    kolegow, ktoremu, po powrocie z Polski, opowiedzialem o jakims politycznym
    wydarzeniu. Ten, wzburzony wyrzucil to swoje charakterystyczne i dramatyczne
    pytanie: “A CO NAROD NA TO??!!”. Odpowiedzialem mu, wyobraz sobie – ‘nie wiem,
    nie rozmawialem z Narodem’. Zmierzam do tego, ze, w naszym przypadku, stosunek
    swiata antyku do Zydow byl, z cala pewnoscia, mocno zroznicowany - w zaleznosci
    od stopnia wyksztalcenia, zamoznosci, plci, politycznych powiazan, wplywow, i
    czego tam jeszcze. Tak jak wspolczesnie. Swiat i ludzie Antyku, wbrew pozorom,
    takze nie skladali sie na jakiegos Lewiatana.
    ....Powrocmy do postawionych przez Ciebie tez. Otoz odnotowanie historycznych
    niecheci oraz wrogosci w stosunku do Zydow (o te nie bede sie spieral) nie
    oznacza bynajmniej poprawnosci orzeczenia przyczyn - tychze. Oto stosowny
    przyklad. Otoz inny z mych kolegow, z pochodzenia(!) Zyd (o zydowskim nazwisku
    i fizjonomii, delikatnych manier i bardzo wysokiej kulturze) zglaszal sie do
    poprawki gdy, jako student wydzialu elektrycznego PL, mial nieszczescie
    zaliczyc na 4+ lub nawet 5-. Pomstowano na niego po katach i otwarcie -
    spogladno z obrzydem. Istotnie niezwykle wrednego byl charakteru: egoizm,
    egocentryzm – brak wyczucia kolezenskosci oraz jawna potwarz dla spolecznych
    norm. Przeciez facet notorycznie i bezczelnie dopraszal sie tym by go sprac po
    pysku. Czyli, gdyby mu sie oberwalo nawet - za owo wynoszenie sie ponad - to
    niewatpliwie sam sobie bylby Zyd winien.
    ....Ale tez, przy okazji, zauwaz, nie byly to wylaczne reakcje, czy stosunek
    dominujacy. Nawet tu brac studencka podzielona byla gdyz: dla jednych facet byl
    smieszny, zabawny (tylko) dla niektorych, dla czesci dziwolag, inni odnosili
    sie z uznaniem, a dla jeszcze innych on po prostu nie istnial badz “splywal po
    nich”. Przy czym z naszego punktu widzenia znaczenie ma oczywiscie wylacznie
    postawa tych pierwszych. Historycznie bowiem - to wlasnie oni chwytali za dragi
    i siekiery. To oni stanowili ow najbardziej rzucajacy sie w oczy rewers naszego
    medalu (zydowska wsobnosc kulturowa vs. antyjudaizm). Przy czym takze w
    przypadku mego ambitnego kolegi – byli odpowiedzia na wrogie w istocie, lub
    przynajmniej nieprzyjazne, nastawienie mego kolegi Egocentryka do calej
    studenckiej spolecznosci.
    ....Od stwierdzenia, ze historycznie powodem przesladowan Zydow i powodem
    antyjudaizmu, byly pewne zydowskie cechy kulturowe (egoizm czy/i egocentryzm)
    bardzo blisko jest do orzeczenia o kulturowej wrednosci w stosunku do obcych,
    oraz wrogosci do nich (nawiasem mowiac sam przytaczasz: wrogosc wobec kultury
    hellenistycznej oraz wrogosc wobec chrzescijanstwa i chrzescijan). Egoizm oraz
    egocentryzm spowodowane przez, badz tylko polaczone, z kulturowa wsobnoscia to
    jednak daleko nie to samo co wrogosc. Ba, takze niechec do “gojow” pogardzanie
    nimi z racji poczucia wyzszosci nawet - nie granicza z wrogoscia. Bo czymze
    manifestowala sie owa wrogosc zydowska by spowodowac znana wroga odpowiedz w
    postaci przesladowan oraz antyjudaizmu!?
    ....Oskarzyc kogos o wrogosc, czy wrogiem mianowac - jest dosc latwo. Gorzej
    jest z wykazaniem tego. I takze Tobie nie udalo sie zademonstrowac manifestacji
    wrogosci Zydow do calej reszty (tak antycznej jak i nowozytnej oraz
    wspolczesnej). Twoje “tezy” Euromirze maja na celu usprawiedliwienie wrogosci
    wobec Zydow (antyjudaizmu) domniemana wrogoscia Zydow do calej reszty, a
    chrzescijanstwa zwlaszcza (antychrzescijanizmu).
    ....Starasz sie apelowac do popularnego poczucia sprawiedliwosci, zgodnie z
    ktorym “odplacanie pieknym za nadobne” traktuje sie z wyrozumieniem. Coz niby
    zlego w rewanzowaniu sie – w odpowiadaniu - wrogoscia na wrogosc? Wina lezy po
    stronie inicjatora – nieprawdaz(?) Oczywiscie zdajesz sobie sprawe z tego, ze
    malo kto docieka takich drobiazgow jak sposoby manifestacji wrogosci przez
    obydwie strony. Tego, jak wygladala “ich” wrogosc a jak wygladala “nasza”
    wrogosc? Na jaki pogrom odpowiadalismy pogromem? Ile razy musielismy odpowiadac
    (!) ? Na jaki rabunek odpowiadalismy rabowaniem oraz przepedzaniem? Na jakie
    zbrodnie (za wyjatkiem tej slynnej macy, moze) odpowiadalismy zbrodnia? To sa
    pytania zazwyczaj obce przecietnemu czlowiekowi, Euromirze. A odpowiedzi na
    nie – tym bardziej. Jemu wystarczy wiedziec, ze wszystkie zydowskie
    nieszczescia byly sprawiedliwa odplata – w zamian za wrogosc. A wiec sami sa
    sobie Zydzi winni.
    Jakiez to proste.
    ..
    Pozdrawiam
    K.P.

  • Gość portalu: krzys52 napisał(a):

    ) .......Euromirze
    ) ....Zapewniam, ze nie musisz martwic sie o czytelnosc swego tekstu – czyt
    ) elny
    ) jest on nad wyraz. Pomimo to ja sam zaryzykowalbym wiecej i dodal(!), ze do
    ) powszechnych niecheci - ktorej przyczyny wymieniles - historycznie dochodzily
    ) jeszcze niecheci na gruncie czysto materialnym. Zamkniete spolecznosci
    ) zydowskie, dzieki swemu egoizmowi z egocentryzmem (dyscyplinie,
    zorganizowaniu,
    )
    ) poswieceniu, wytrwalosci) bardzo predko wybijaly sie zamoznoscia ponad
    ) otaczajace je srodowiska lokalne. Dla wyrazistszego przyblizenia
    rzeczywistosci
    )
    ) dodalbym jeszcze kulturowa wiedze oraz zbiorowa i indywidualna inteligencje,
    ) ktore, jak mniemam, staly na wyzszym poziomie od lokalnego szczebla rozwoju
    ) intelektulalnego. Dopiero teraz mozna zastanawiac sie nad przyczynami
    niecheci
    ) do Zydow (czy to w swiecie Antyku czy nowozytnosci), albowiem monoteizm mogl
    ) byc zaledwie jednym z elementow niecheci i animozji. Tak sadze na podstawie
    ) znanej mi (niestety za malo) historii diaspory europejskiej. Przy czym wiem,
    ) nie tylko ja twierdze, ze mechanizmy rzadzace zachowaniami ludzkimi i
    ) spolecznosciami antyku niewiele, jesli juz, roznily sie od wspolczesnych.
    ) ....To co twierdzisz nie jest da mnie zadnym novum, jak widzisz, albowiem w
    ) swych rozwazaniach sam poszedlem niegdys dalej – dochodzac do wniosku, ze
    ) ,
    ) kazdorazowo, historycznie rzecz ujmujac, powodem nieszczesc Zydow byla ich
    ) zdolnosc i umiejetnosc do przerosniecia (pod kazdym wzgledem, za wyjatkiem
    ) fizycznej sily) otaczajacych ich spolecznosci. Mowie o tym bez zahamowan
    ) albowiem brzydze sie ideologia narodowa i stac mnie na uznanie cudzej
    ) wyzszosci. Wiem tez, ze jest to bardzo nie-patriotyczne.
    ) ....Zgadza sie Euromirze, monoteizm i egoizm (pomiedzy innymi elementami
    ) przyczyn niecheci!) zajetej soba spolecznosci zydowskiej z cala pewnoscia byl
    ) powodem wrogosci do niej (po coz wiec te tezy i udowadnianie?) Tyle ze tym
    ) wiekszej wrogosci im lepsza byla materialna kondycja tejze spolecznosci, badz
    ) jednostek. Nic tak nie kole w oczy jak czyjes materialne powodzenie. A Ty
    ) opowiadasz mi o wywyzszaniu sie i obnoszeniu z monoteizmem kiedy nie od dzis
    ) wiadomo, ze zadza mordu w imie Boga najpiekniej dojrzewa gdy oczy zalewane sa
    ) widokiem materialnego powodzenia sasiada, a umysl marzeniem zlupienia go.
    ) ....Osobiscie smiem przypuszczac, iz bog monoteistyczny robil mniej wiecej
    ) takie samo wrazenie na ludziach srodziemnomorskich jakie uczynilby dodatek
    ) grupy dziesieciu nowych bogow. Przeciez oni mieli bogow zatrzesienie i jeden
    ) wiecej nie byl w stanie ich poruszyc. Nawiasem mowiac juz Sokratesa
    ) zainteresowala idea monoteizmu, o ktorej zaslyszal od kupcow bodaj (Dialogi),
    ) przy czym bardzo przypadl mu do gustu jeden - a dobry - bog.
    ) ....Twoje tezy Euromirze o stosunku Antyku do “narodu wybranego” i
    ) monoteizmu
    ) do zywa przypominaja mi podejscie jednego z mych (tradycjonalistycznych)
    ) kolegow, ktoremu, po powrocie z Polski, opowiedzialem o jakims politycznym
    ) wydarzeniu. Ten, wzburzony wyrzucil to swoje charakterystyczne i dramatyczne
    ) pytanie: “A CO NAROD NA TO??!!”. Odpowiedzialem mu, wyobraz sobie &
    ) #8211; ‘nie wiem,
    ) nie rozmawialem z Narodem’. Zmierzam do tego, ze, w naszym przypadku, st
    ) osunek
    ) swiata antyku do Zydow byl, z cala pewnoscia, mocno zroznicowany - w
    zaleznosci
    )
    ) od stopnia wyksztalcenia, zamoznosci, plci, politycznych powiazan, wplywow, i
    ) czego tam jeszcze. Tak jak wspolczesnie. Swiat i ludzie Antyku, wbrew
    pozorom,
    ) takze nie skladali sie na jakiegos Lewiatana.
    ) ....Powrocmy do postawionych przez Ciebie tez. Otoz odnotowanie historycznych
    ) niecheci oraz wrogosci w stosunku do Zydow (o te nie bede sie spieral) nie
    ) oznacza bynajmniej poprawnosci orzeczenia przyczyn - tychze. Oto stosowny
    ) przyklad. Otoz inny z mych kolegow, z pochodzenia(!) Zyd (o zydowskim
    nazwisku
    ) i fizjonomii, delikatnych manier i bardzo wysokiej kulturze) zglaszal sie do
    ) poprawki gdy, jako student wydzialu elektrycznego PL, mial nieszczescie
    ) zaliczyc na 4+ lub nawet 5-. Pomstowano na niego po katach i otwarcie -
    ) spogladno z obrzydem. Istotnie niezwykle wrednego byl charakteru: egoizm,
    ) egocentryzm – brak wyczucia kolezenskosci oraz jawna potwarz dla spoleczn
    ) ych
    ) norm. Przeciez facet notorycznie i bezczelnie dopraszal sie tym by go sprac
    po
    ) pysku. Czyli, gdyby mu sie oberwalo nawet - za owo wynoszenie sie ponad - to
    ) niewatpliwie sam sobie bylby Zyd winien.
    ) ....Ale tez, przy okazji, zauwaz, nie byly to wylaczne reakcje, czy stosunek
    ) dominujacy. Nawet tu brac studencka podzielona byla gdyz: dla jednych facet
    byl
    )
    ) smieszny, zabawny (tylko) dla niektorych, dla czesci dziwolag, inni odnosili
    ) sie z uznaniem, a dla jeszcze innych on po prostu nie istnial badz “splyw
    ) al po
    ) nich”. Przy czym z naszego punktu widzenia znaczenie ma oczywiscie wylacz
    ) nie
    ) postawa tych pierwszych. Historycznie bowiem - to wlasnie oni chwytali za
    dragi
    )
    ) i siekiery. To oni stanowili ow najbardziej rzucajacy sie w oczy rewers
    naszego
    )
    ) medalu (zydowska wsobnosc kulturowa vs. antyjudaizm). Przy czym takze w
    ) przypadku mego ambitnego kolegi – byli odpowiedzia na wrogie w istocie, l
    ) ub
    ) przynajmniej nieprzyjazne, nastawienie mego kolegi Egocentryka do calej
    ) studenckiej spolecznosci.
    ) ....Od stwierdzenia, ze historycznie powodem przesladowan Zydow i powodem
    ) antyjudaizmu, byly pewne zydowskie cechy kulturowe (egoizm czy/i egocentryzm)
    ) bardzo blisko jest do orzeczenia o kulturowej wrednosci w stosunku do obcych,
    ) oraz wrogosci do nich (nawiasem mowiac sam przytaczasz: wrogosc wobec kultury
    ) hellenistycznej oraz wrogosc wobec chrzescijanstwa i chrzescijan). Egoizm
    oraz
    ) egocentryzm spowodowane przez, badz tylko polaczone, z kulturowa wsobnoscia
    to
    ) jednak daleko nie to samo co wrogosc. Ba, takze niechec do “gojow”
    ) pogardzanie
    ) nimi z racji poczucia wyzszosci nawet - nie granicza z wrogoscia. Bo czymze
    ) manifestowala sie owa wrogosc zydowska by spowodowac znana wroga odpowiedz w
    ) postaci przesladowan oraz antyjudaizmu!?
    ) ....Oskarzyc kogos o wrogosc, czy wrogiem mianowac - jest dosc latwo. Gorzej
    ) jest z wykazaniem tego. I takze Tobie nie udalo sie zademonstrowac
    manifestacji
    )
    ) wrogosci Zydow do calej reszty (tak antycznej jak i nowozytnej oraz
    ) wspolczesnej). Twoje “tezy” Euromirze maja na celu usprawiedliwieni
    ) e wrogosci
    ) wobec Zydow (antyjudaizmu) domniemana wrogoscia Zydow do calej reszty, a
    ) chrzescijanstwa zwlaszcza (antychrzescijanizmu).
    ) ....Starasz sie apelowac do popularnego poczucia sprawiedliwosci, zgodnie z
    ) ktorym “odplacanie pieknym za nadobne” traktuje sie z wyrozumieniem
    ) . Coz niby
    ) zlego w rewanzowaniu sie – w odpowiadaniu - wrogoscia na wrogosc? Wina le
    ) zy po
    ) stronie inicjatora – nieprawdaz(?) Oczywiscie zdajesz sobie sprawe z tego
    ) , ze
    ) malo kto docieka takich drobiazgow jak sposoby manifestacji wrogosci przez
    ) obydwie strony. Tego, jak wygladala “ich” wrogosc a jak wygladala &
    ) #8220;nasza”
    ) wrogosc? Na jaki pogrom odpowiadalismy pogromem? Ile razy musielismy
    odpowiadac
    ) (!) ? Na jaki rabunek odpowiadalismy rabowaniem oraz przepedzaniem? Na jakie
    ) zbrodnie (za wyjatkiem tej slynnej macy, moze) odpowiadalismy zbrodnia? To sa
    ) pytania zazwyczaj obce przecietnemu czlowiekowi, Euromirze. A odpowiedzi na
    ) nie – tym bardziej. Jemu wystarczy wiedziec, ze wszystkie zydowskie
    ) nieszczescia byly sprawiedliwa odplata – w zamian za wrogosc. A wiec sami
    ) sa
    ) sobie Zydzi winni.
    ) Jakiez to proste.
    ) ..
    ) Pozdrawiam
    ) K.P.
    )

    Krzysiu, bystry jestes
  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 22.09.02, 00:50
    _helga napisała:
    >
    > Krzysiu, bystry jestes
    ..
    :::
    Wiem Helga, wiem. Ale i tak bardzo oraz goraco dziekuje.
    ..
    Skoro jednak i Ty zauwazylas moja bystrosc wiec wiedz, ze, w czasach gdy
    jeszcze w pilke grywalem, wolali na mnie chyzy. surprised)
    ..
    Moje absolutne i niezapomniane rekordy szybkosci, natomiast, zdecydowanie
    padaly... w seksie surprised)
    ..
    Czego i Tobie serdecznie zycze smile))
    ..
    K.P.
    ..
    PS....A moze by tak cos merytorycznie...(?)
  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 22.09.02, 05:12
    Euromir jest w gruncie rzyczy poczciwym chlopiskiem (tym bardziej wierze w
    powyzsze, po tym, jak jedna pani go sobie wybrala) ktoremu obce sa zadze
    krzywdzenia kogos. On nie uwaza, ze jest antysemita. I ja takze wierze, iz
    Euromir antysemita nie jest. Ma jednakze nieco skrzywiony obraz obiektu swych
    rozwazan. I to jest dla nas zadanie - pomoc w prostowaniu obrazu (czy
    prostowalas juz kiedys obrazy, Babo?)
    ..
    Nie, nie. Tym razem zdecydowanie nie kpie. Jestem calkowicie serio albowiem
    Euromir rzeczywiscie jest dobrym i poczciwym czlowiekiem. A jako takiego nie
    chcialbym skrzywdzic go nieslusznym oskarzeniem o rasizm. Sadze ponadto, ze nie
    mial Euromir do tej pory okazji do uczciwej i doglebnej wymiany pogladow, na
    interesujacy nas temat.
    ..
    Ponadto jako rasowy narodowiec i zapewne katolik trudno jest mu zaakceptowac
    ogrom win jakie ciaza za Polakach, katolicyzmie, chrzescijanstwie... z powodu
    wziecia sobie na zab Zydow przeszlo 2000 lat temu i przezuwania ich przez lat
    tylez samo.
    ..
    U niektorych ludzi poczucie wiezi narodowej (wyznaniowej) powoduje takiez same
    wyrzuty sumienia jakby to oni sami odpowiedzialni byli za te tysiace lat
    przesladowan. Znam osobiscie kilku takich, wydawaloby sie otwartych ludzi,
    ktorym lata cale zabralo zmaganie sie z prawda przeciwko akceptacji ktorej
    starannie przygotowalo ich rodzime srodowisko - dom, kosciol, krewni...
    Znacznie latwiej jest znalezc wine po drugiej stronie i wiana ta uzasadnic
    dotychczasowe stanowisko, poglad. Umocnic sie w nim. Zabieg ten posiada w
    psychologii specjalna nazwe nawet, a wspomniana pani z cala pewnoscia wie co
    Euromirowi dolega. I wyleczy go z tej przypadlosci, mam nadzieje.
    Zatem prosze Was Babo, dajcie nieco czasu Euromirowi i nie napadajcie na niego
    zbytnio, albowiem napasc rodzi jedynie potrzebe obrony. Oraz samo-utrwalanie w
    przekonaniu o poprawnosci dotychczasowych pogladow.
    Tymczasem Euromir, w miejsce zamkniecia sie i kwaszenia w swoim dotychczasowym
    srodowisku, potrzebuje towarzystwa ludzi o nieco szerszych horyzontach oraz
    odmiennych pogladach. Mozecie mi Babo wierzyc.
    Pzdr.
    K.P.
  • Gość: Janusz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.09.02, 11:28
    Pozwolę sobie na postawienie takiej oto tezy: Złe stosunki nieżydowsko -
    żydowskie nie mają swego źródła w religii. Jeśli juz, to jest to sprawa wtórna.
    Ponieważ nie potrafię pisać tekstów z "falbankami" - postaram się przedstawić
    mój poglad w "prostych żołnierskich słowach".

    Jak autor wątku raczył był zauważyc:

    " Z innych przekazów,(również Flawiusza)
    wiemy, iż Żydzi stanowili w czasach antyku arystokrację handlu i
    pieniądza. Powstania i ruchawki, które często, w najrozmaitszych
    prowincjach
    Cesarstwa wybuchały przeciw nim, spowodowane były oskarżeniami o
    lichwę,
    nieuczciwość."

    Pan Henio napisał:

    "Kazarzy europejscy nazywający siebie Żydami byli “eksmitowani” z każdego
    kraju,
    ale oni wciąż wracali do swoich “prześladowców i morderców”. Wydalano
    ich
    ponieważ oni monopolizowali handel i finanse, przemycali, intrygowali
    na
    dworach, ściągali bezwzględnie podatki, uprawiali lichwę, zadłużali
    ludność
    podstępami “marketingu”, pożyczali królom na wojny i tym wpływali na
    politykę..."

    Już te dwa fragmenty swiadczą wyraźnie, że Żydzi najczęściej dzięki trzymaniu
    się razem potrafili (w każdym kraju pobytu i w każdych warunkach) budować swoją
    pomyślność ekonomiczną. Takie wyróżnianie się bogactwem wśród miejscowej
    ludności musiało być źle widziane i źle widziane było. Ponieważ na przestrzeni
    dziejów miejsce miały częste kryzysy i zawirowania polityczne, to nie dziwi
    fakt, ze ofiarami tych zawirowań często padali Żydzi. Nie można zarabiać dużych
    pieniędzy nie będąc uwikłanym w tzw układy czy politykę.

    Nastepna sprawa to fakt, że tak już jesteśmy w wiekszości skonstruowani, że
    przyzwyczajamy się do miejsca pobytu, kultury, języka, religii. Daje to
    społeczeństwom podstawę do tworzenia podziałów na "naszych" i "przybyszów".
    Jeśli "naszym" dobrze się wiedzie (bez wnikania o przyczyny tego powodzenia),
    to wszystko w porzadku. Jednak, gdy wśród "nas" pojawią się "przybysze" -
    sprawa nie jest już tak prosta. Szczególnie, gdy po jakimś czasie zaczynają
    bogactwem swoim sie wyróżniać, córek zamąż za miejscowego nie chcą wydać,
    rozmawiają przy nas obcym językiem (abyśmy nie mogli wiedzieć o czym mówią)...
    Takie postawy budzą u miejscowych wszelkie najgorsze instynkty. Powstaje
    przysłowiowa beczka prochu. Wtedy wystarczy iskra...
    Dowodów w historii tego swiata aż nadto.
    Zadałem sobie pytanie: Czy takie postawy wyróżnić mozna tylko w stosunkach
    żydowsko - niezydowskich? - Ależ nie. Nie tak dawno temu na terenie Wielkiej
    Brytanii miały miejsce zamieszki miedzy miejscowymi (swoimi) i przybyszami.
    Chodzi o hindusów. Zarzuty stawiane przez miejscowych były dokładnie takie same
    jakie stawia się Żydom, a więc: wyróżnianie się poprzez bogactwo, język...etc.

    Dlaczego religijność przybyszów postawiłem na drugim miejscu?
    Wprawdzie uważa się, ze religijność Żydów sprzyja umacnianiu się społeczności
    żydowskiej poprzez wspólne świętowanie, kultywowanie tradycji, jezyka i ...
    spotkania biznesowe, ale jednak to sukcesy w tym biznesie są solą w oku dla
    nieżydów. Wyobraźmy sobie, że wszyscy Żydzi tego świata mieszkają w swoim
    państwie. Są bogaci, wierzą inaczej niż nieżydzi. Komuś by to przeszkadzało?
    Pozdrawiam

    Janusz




  • Cytatami i wezykiem, Krzysiu, wezykiemsmile

    Sam rozmach totalitaryzmu działa jedynie na motłoch i na elitę; masy trzeba
    pozyskać za pomocą propagandy. Tam, gdzie istnieje ustrój demokratyczny i
    swoboda wyrażania opinii, [...]muszą zdobywać sobie zwolenników i wywierać
    korzystne wrażenie na społeczeństwie, które nie jest jeszcze zupełnie odcięte
    od wszystkich innych źródeł informacji.

    [...] Ale taka propaganda odwołuje się zawsze do sfery zewnętrznej - bądź to do
    nietotalitarnych warstw ludności w kraju, bądź to do nietotalitarnych krajów.

    Zewnętrzną sferę mogą reprezentować także grupy sympatyków, którzy nie są
    jeszcze gotowi zaakceptować prawdziwych celów ruchu. Wreszcie zdarza się
    często, że nawet członkowie partii są traktowani przez wewnętrzny krąg osób
    bliskich Führerowi oraz przez członków elitarnych formacji jako osoby należące
    do sfery zewnętrznej i wtedy oni także potrzebują propagandy, ponieważ nie
    można jeszcze na nich w pełni polegać. [...] Najistotniejsze jest to, że o
    niezbędności propagandy decyduje świat zewnętrzny i że same ruchy zajmują się w
    rzeczywistości indoktrynacją, a nie propagandą.

    Silny nacisk totalitarnej propagandy, aby wykazać ,,naukowy" charakter jej
    twierdzeń, porównywano z pewnymi technikami reklamowymi stosowanymi również
    wobec mas. I rzeczywiście, przeznaczone na reklamę kolumny każdej gazety
    pozwalają producentowi ,,naukowo” udowodnić, za pomocą faktów i liczb oraz
    działu analiz sprzedaży, że jego mydło jest ,,najlepsze na świecie”. [...]
    Zarówno w przypadku reklamy, jak i w totalitarnej propagandzie nauka jest
    oczywiście tylko surogatem władzy.[...]


    H. Arendt

  • Gość: kunce IP: *.chello.pl 22.09.02, 19:19
    Gość portalu: krzys52 napisał(a):


    > Moje absolutne i niezapomniane rekordy szybkosci, natomiast, zdecydowanie
    > padaly... w seksie surprised)

    Jako panienka nie zbyt wiele wiem o tych sprawach, stąd pytanie: czy rekord
    szybkości w seksie oznacza, jak powiadają doświadczone mężatki, dwa ruchy
    bioder i finał?
  • Gość: Perła IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 19:23
    Gość portalu: kunce napisał(a):

    > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
    >
    >
    > > Moje absolutne i niezapomniane rekordy szybkosci, natomiast, zdecydowanie
    > > padaly... w seksie surprised)
    >
    > Jako panienka nie zbyt wiele wiem o tych sprawach, stąd pytanie: czy rekord
    > szybkości w seksie oznacza, jak powiadają doświadczone mężatki, dwa ruchy
    > bioder i finał?

    Gdy kretyn52 jeden ruch wykona to rekord wszechczasów będzie właśnie.

    Perła
  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 22.09.02, 19:52
    Gość portalu: kunce napisał(a):

    > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
    >
    >
    > > Moje absolutne i niezapomniane rekordy szybkosci, natomiast, zdecydowanie
    > > padaly... w seksie surprised)
    >
    > Jako panienka nie zbyt wiele wiem o tych sprawach, stąd pytanie: czy rekord
    > szybkości w seksie oznacza, jak powiadają doświadczone mężatki, dwa ruchy
    > bioder i finał?
    ..
    ::::
    ..
    A kto biodrami ruszal? smile)
  • Gość portalu: krzys52 napisał(a):

    > Gość portalu: kunce napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
    > >
    > >
    > > > Moje absolutne i niezapomniane rekordy szybkosci, natomiast, zdecydow
    > anie
    > > > padaly... w seksie surprised)
    > >
    > > Jako panienka nie zbyt wiele wiem o tych sprawach, stąd pytanie: czy rekor
    > d
    > > szybkości w seksie oznacza, jak powiadają doświadczone mężatki, dwa ruchy
    > > bioder i finał?
    > ..
    > ::::
    > ..
    > A kto biodrami ruszal? smile)


    Heheeeee!!!!!!!
    smile
    --
    Helga
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.02, 20:02
    Gość portalu: kunce napisał(a):

    >
    > Jako panienka nie zbyt wiele wiem o tych sprawach, stąd pytanie: czy rekord
    > szybkości w seksie oznacza, jak powiadają doświadczone mężatki, dwa ruchy
    > bioder i finał?


  • Gość: EUROMIR IP: *.pl 22.09.02, 20:11
    Szanowny Panie,
    dziękuję za poważne potraktowanie naszej rozmowy, a wiec szczególnie za Pański
    ostatni post. Zawiera w sobie wiele cennych, (często słusznych) myśli i
    odniesień. A jednak, z częścią Pańskich poglądów zechcę polemizować.
    Pisze Pan :

    "(...)teza o istnieniu "judaizmu talmudycznego" jest błędna. Dlaczego? Bo
    określenie "judaizm talmudyczny" może co najwyżej odnosić się do judaizmu po...
    kodyfikacji Talmudu? {czyli po IV - VIII wieku)
    Ale przecież to są datacje umowne... Bo nad kodyfikacją prawa i nie tylko
    pracowano od dawna... może od "zawsze" w judaiźmie. (...)"

    Judaizm talmudyczny (babiloński)- tak jak go dziś widzimy - to judaizm
    rozwinięty ideowo, z zamkniętym, dojrzałym już systemem wartości,(redakcyjnie
    dopiero na początku VIw). Ponieważ jednak proces ten zapoczątkowany został w
    czasach następujących bezpośrednio po narodzeniu Chrystusa, to choć jeszcze nie
    skodyfikowany z Miszną, Gemarą i Talmudem wcześniejszym - jerozolimskim /zwanym
    również palestyńskim/ sądzę, iż już wówczas wywierał ważki wpływ na psychikę
    Żydów.
    Uważam tak, gdyż (w moim oglądzie) jest judaizm talmudyczny zespołem nie tyko
    przepisów prawnych, lecz (głównie) nakazów filozoficzno-etycznych dogmatycznie
    ustalających etykę "narodu wybranego". Kształtując świadomość i moralność Żydów
    był i pozostaje podstawowym wykładnikiem judaizmu. Dowodem na to odwoływanie
    sie doń czołowych myślicieli judaizmu, na przestrzeni bez mała piętnastu wieków.
    Nie rozumiem zatem, coż uprawnia Pana do stwierdzenia, iż :

    "teza o istnieniu judaizmu talmudycznego jest błędna"

    Przecież Pańskiej negacji przeczy oczywiście opracowanie Miszny przez Jehudę
    Hanasiego (IIw.ne.p)- czyli kilkadziesiąt lat po śmierci Jezusa i zespół
    dyskusji rabinackich zawarty w Gemarze.
    Gdy pisze Pan :

    "Proces kodyfikacji wyrażony w uformowaniu się Talmudu nie może być w zadnym
    wypadku widziany wyłacznie w kontekście chrześciańskiego czynnika. Nawet
    najsilniejsze impulsy, które przyczyniły sie z pewnościę do intensyfikacji prac
    nad jego powstaniem - upadek Jerozolimy w 69 n.e. i powstanie Bar Kohby w
    (koniec w 135 n.e) nie sposób uznać za rzeczywiste i najistotniejsze powody czy
    przyczyny powstania Talmudu."

    ...nie odpowiada Pan w żaden sposób na podstawowe w naszej rozmowie pytanie -

    - Co było powodem - Pańskim zdaniem - powstania Talmudu ?

    Najsilniejszy czynnik zewnętrzny w tym samym czasie - Rzym - przyjmuje
    chrzescijaństwo (VIw.ne.). Zanim do tego dojdzie Kościoł chrzescijan staje sie
    najsilniejszym ruchem politycznym i religijnym.
    Czy naprawdę sądzi Pan, iż nie miało to wpływu na judaizm i jego walkę o
    ocalenie narodowej, żydowskiej tożsamości ?

    Pańska druga teza :

    " 2.Odwieczna egocentryczność i ekskluzywizm Żydów jest kolejnym mitem.
    - Żydzi, o czym się zapomina, mieli aktywny kiedyś prozelityzm. Chrześcijaństwo
    było możliwe własnie dzięki tej otwartości. I prozelityzm jako taki nigdy nie
    został odwołany. A hellenizm żydowski? Septuaginta? Filon Aleksandryjski -
    żydowski faktyczny Ojciec Kościoła, chociaż chrześcijaninem nie był...? No i
    Aleksandria, na rynkach której odbywały się dysputy teologiczne i filozoficzne,
    gdzie ścierali się "mędrcy" żydowscy i chrześcijańscy bez rozbijania sobie
    nosów. Potem oczywiście wszystko na psy zeszło, ale co było to było."

    Twierdzę - tej kwestii poswięciłem prawie cały artykuł - iż to właśnie
    nietolerancja i ekskluzywny stosunek do innowierców (służący przeciwstawieniu
    się procesom asymilacyjnym) powodował (i w dalszym ciągu powoduje) tragedie
    żydowskie i wrogość do Żydów na przestrzeni dziejów.
    Etyka judaizmu odmienna jest od helleńskiej głównie w swej nietolerancyjności.
    Jej ekskluzywność wyraża sie w przynależności do narodu i religii tylko z racji
    urodzenia. Pamietajmy też, iż np. getta w hellenistycznych miastach-państwach
    wyborem były żydowskim ! - nie narzucano ich prawem.
    Chrzescijańskiemu otwarciu na świat i obcych (powodowanemu misją zbawienia i
    altruistycznym spojrzeniem na bliżniego) zawdzieczamy przejęcie przez
    chrzescijańska cywilizację całego etycznego spadku hellenistycznego. Co
    najlepiej wyraża się w generalnym otwarciu na przyjęcie nowych, często obcych
    ludzi i ideii.
    A propos judaistycznego prozelityzmu.
    W omawianym przez nas okresie żydowski prozelityzm na szeszą skalę - wobec
    doktrynalnej niezgodności z Talmudem nigdy nie zaistniał.Przecież cały czas
    niósł w sobie nierówność w widzeniu i ocenie otaczającego świata, gdyż przez
    pryzmat "wybraniectwa" i więż krwi ocenianego.

    Pańska trzecia teza :

    "Czy według Pana, Panie Euromirze, istnieje / istniała jakaś żydowska specjalna
    teoria / teologia dotycząca chrześcijan? Moim zdaniem, poza jakimiś
    drobiazgami, nic takiego nie ma."

    Jestem odmiennego zdania. Chrześcijan i innych pogan dotyczy Talmud właśnie. I
    jest on w takim samym stopniu wymierzony przeciw chrzescijaństwu, w jakim
    grożne było identyfikacyjne zagrożenie z jego strony, zagrożenie dla zydowskiej
    tozsamości narodowej.

    Pozdrawiam Pana serdecznie :

    Euromir





  • Gość: EUROMIR IP: *.pl 22.09.02, 20:18
    Szanowny Panie,
    odpowiedż skierowana do Pana schowała się gdzieś w połowie wątku. Trudno ją
    (wobec ogólnego charmideru) znależć. Dlatego pozwalam sobie na niniejszą uwagę.

    Euromir
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.02, 20:39
    Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

    > Szanowny Panie,
    > odpowiedż skierowana do Pana schowała się gdzieś w połowie wątku. Trudno ją
    > (wobec ogólnego charmideru) znależć. Dlatego pozwalam sobie na niniejszą
    uwagę.
    >
    > Euromir

    Ten cały bałagan w wątku świadczzy o zainteresowaniu tematem.
    Proszę was o wpisywanie na bieżąco (choćby poprzez kopiowanie)
    swoich uwag,aby nic nie umknęło mniej zorientowanym w temacie.


    Andrzej
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 22.09.02, 21:05
    ...ino seks i seks i seks - na mysli. Tak sie rozochocily.
    ..
    Jesli masz problemy z odgwozdzeniem sie, Euromirze, to moze Kunce Cu pomoze...
    ..
    Tylko kto pomoze Kunce??!! (to pytanie jest bardzo dramatyczne)
    ..
    Z szacunkiem
    K.P.
    ..
    ..


    Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

    > Szanowny Panie,
    > odpowiedż skierowana do Pana schowała się gdzieś w połowie wątku. Trudno ją
    > (wobec ogólnego charmideru) znależć. Dlatego pozwalam sobie na niniejszą
    uwagę.
    >
    > Euromir
  • Gość: Euro IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 21:27

    Teza - bzdura nr 1
    Każdy choć w małej części krytykujący zachowanie, postawę , poglądy itp.
    żydowskie jest człowiekiem
    a) o wąskich horyzontach, kwaszącym się w wąskim gronie.
    b) ma skrzywiony obraz rzeczywistości.
    c) nie miał do tej pory okazji do uczciwej i doglebnej wymiany pogladow, na
    interesujacy temat.
    d) jest rasowym narodowcem
    e) itp.
    ..........................
    Nie wierzę k52, że nigdy nie miałeś sposobności dyskutować o krytycznym
    stosunku do niektórych cech i zachowań Żydów z człowiekiem, który miałby równie
    szerokie horyzonty jak Ty, prawdziwy i obiektywny obraz rzeczywistości, nie był
    rasowym narodowcem, miał równie bogate doświadczenie w temacie jak Ty. Nie
    wierzę, ponieważ to nie możliwe. Pisać jednak musisz to, co piszesz i pisz
    sobie dalej. Nie łudź się jednak, że każdy nie Żyd to naiwny idiota, nie
    wiedzący, że wychowujesz w kłamstwie następne pokolenia, bo czujesz, że musisz.
    Przedstawianie przeciwnika w dyskusji jako słabeusza jest dosyć tandetnym
    wybiegiem.

    Jeśli uczestnik dyskusji nie może być zanegowany wprost, w akcie
    łaski "przerośniętego" nazwany zostaje : "poczciwym chłopiskiem". To zabawne
    szczególnie w stosunku do Euromira. Na jakie określenie zasługujesz Ty? Jedyny
    Sprawiedliwy, Bosko Dogłębny, Samotnie i Szeroko Horyzontny?

    Napisałeś: "Znacznie latwiej jest znalezc winę po drugiej stronie i wiana ta
    uzasadnic dotychczasowe stanowisko, poglad."
    Podkreśl to wężykiem ale stosuj także do Siebie, bo nie wszystkiemu winni są
    antysemici.


    Teza - bzdura nr 2
    Żydzi przerastali otaczające je społeczności.
    .......................
    Raczej takie okazywali mniemanie o sobie, czego jesteś przykładem. Rzadko tak
    widzący siebie obcy jest tolerowany i szanowany. Religia nie ma tu żadnego
    znaczenia. Okazywanie pogardy gospodarzowi nie owocuje szacunkiem gospodarza.
    Nie ma na świecie wyjątków od tej reguły. Dla Żydów nie powstał precedens.
    Palestyńczycy nie okazują należytego szacunku "gospodarzom' i......

    Teza bzdura nr 3
    Nienawiść i wrogość powstaje tylko między różniącymi się religią, majętnością,
    intelektem.
    ......................
    Bzdura do kwadratu. Nienawiść rodzi się także między współwyznawcami o podobnym
    statusie. Wniosek: są inne cechy generujące wrogość. O takich cechach mogących
    kierować na Żydów antypatie nie wspominasz.

    Teza - bzdura nr 4

    Zadaniem Żydów jest prostowanie krzywych nie żydowskich spojrzeń na
    rzeczywistość.
    .........................
    Może lepiej wyprostować te po własnej stronie. Sam pisałeś gdzie łatwiej
    umiejscawiać winę i ......skrzywienie.

  • Gość: JAKUB IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 22:26
    NAADSZEDŁ CZAS BY WYTĘPIĆ ARABSKĄ ZARAZĘ, I STWORZYĆ WIELKI IZRAEL!!!




  • Gość: oaza IP: *.any.com, / 193.188.101.* 22.09.02, 23:38
    to sie pan euromir zdenerwuje jak zobaczy że mu watek zaspamowaliście sieroty
    oaza
  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 23.09.02, 02:01
    ....A nie byloby prosciej, Euro, gdybys odniosl sie do mojego posta
    pt. “Wrogosc Wrogosci Nierowna...” zamiast wybraniac Euromira, ktory nie
    potrzebuje Twojego wstawiennictwa.
    Widzisz, ze tak powiem, w aktualnym temacie, dosc bogata jest historia naszych
    wzajemnych kontaktow. Wczesniej, wyobraz sobie – gdyz Euromir ma te delikatnosc
    nabierania wody w usta gdy polemika nie uklada sie po jego mysli – wyzwalem go
    od antysemitow i nie tylko. Przy czym ja wcale nie mam kiepskiego zdania o jego
    intelekcie; gdybym mial – nie wyzywalbym. Malo tego gdyz zrewidowalem swoj
    poglad na jego antysemityzm: to wszystko co zadeklarowalem powyzej jest tegoz
    owocem. Zrewidowalem swoje oceny pomimo tego, ze i tym razem Euromir z uporem
    maniaka zaczal swoj ulubiony temacik dokladnie w tym samym punkcie.
    ....Czy Ty naprawde nie rozumiesz, ze on produkuje usprawiedliwienie dla
    wszystkich antyzydowskich poczynan, jakie mialy miejsce w historii tego
    narodu?! Czy nie zdajesz sobie sprawy, ze utwierdza on polskich zoologicznych
    antysemitow w przekonaniu o slusznosci ich pogladow i dzialan? Ze bierze udzial
    w kultywowaniu glupoty narodowej(?) Bardzo cienka bywa linia pomiedzy
    krytycyzmem a antysemityzmem (termin antysemityzm stosuje tu jako antyjudaizm),
    a Euromir pielegnuje dobre samopoczucie antysemitow.
    ....Dla ulatwienia Ci zycia przypomne koncowke zalecanego posta i rozwine
    mysl:____
    ____....Od stwierdzenia, ze historycznie powodem przesladowan Zydow i powodem
    antyjudaizmu, byly pewne zydowskie cechy kulturowe (egoizm czy/i egocentryzm)
    bardzo blisko jest do orzeczenia o kulturowej wrednosci w stosunku do obcych,
    oraz wrogosci do nich (nawiasem mowiac sam przytaczasz: wrogosc wobec kultury
    hellenistycznej oraz wrogosc wobec chrzescijanstwa i chrzescijan). Egoizm oraz
    egocentryzm spowodowane przez, badz tylko polaczone, z kulturowa wsobnoscia to
    jednak daleko nie to samo co wrogosc. Ba, takze niechec do “gojow” pogardzanie
    nimi z racji poczucia wyzszosci nawet - nie granicza z wrogoscia. Bo czymze
    manifestowala sie owa wrogosc zydowska by spowodowac znana wroga odpowiedz w
    postaci przesladowan oraz antyjudaizmu!?
    ....Oskarzyc kogos o wrogosc, czy wrogiem mianowac - jest dosc latwo. Gorzej
    jest z wykazaniem tego. I takze Tobie nie udalo sie zademonstrowac manifestacji
    wrogosci Zydow do calej reszty (tak antycznej jak i nowozytnej oraz
    wspolczesnej). Twoje “tezy” Euromirze maja na celu usprawiedliwienie wrogosci
    wobec Zydow (antyjudaizmu) domniemana wrogoscia Zydow do calej reszty, a
    chrzescijanstwa zwlaszcza (antychrzescijanizmu).
    ....Starasz sie apelowac do popularnego poczucia sprawiedliwosci, zgodnie z
    ktorym “odplacanie pieknym za nadobne” traktuje sie z wyrozumieniem. Coz niby
    zlego w rewanzowaniu sie – w odpowiadaniu - wrogoscia na wrogosc? Wina lezy po
    stronie inicjatora – nieprawdaz(?) Oczywiscie zdajesz sobie sprawe z tego, ze
    malo kto docieka takich drobiazgow jak sposoby manifestacji wrogosci przez
    obydwie strony. Tego, jak wygladala “ich” wrogosc a jak wygladala “nasza”
    wrogosc? Na jaki pogrom odpowiadalismy pogromem? Ile razy musielismy odpowiadac
    (!) ? Na jaki rabunek odpowiadalismy rabowaniem oraz przepedzaniem? Na jakie
    zbrodnie (za wyjatkiem tej slynnej macy, moze) odpowiadalismy zbrodnia? To sa
    pytania zazwyczaj obce przecietnemu czlowiekowi, Euromirze. A odpowiedzi na
    nie – tym bardziej. Jemu wystarczy wiedziec, ze wszystkie zydowskie
    nieszczescia byly sprawiedliwa odplata – w zamian za wrogosc. A wiec sami sa
    sobie Zydzi winni.
    Jakiez to proste.____
    ....Nieco powyzej Janusz (ze Szczecina) przystepnie rozwinal (wysoce
    prawdopodobne) bezposrednie przyczyny agresji w stosunku do zydowskich
    spolecznosci. Od siebie dodalbym tylko cos, co, i tak wkrotce pasc musialoby:
    otoz ich relatywna wyzszosc rozwojowa byla zarazem ich – okresowo dajacym o
    sobie znac – przeklenstwem. Bo uwazam, ze mozna pojsc nawet tak daleko – przy
    jednoczesnym zastrzezeniu, iz sam opis (relacja) nie moze byc wykorzystywane w
    charakterze usprawiedliwienia dla owych aktow agresji.
    ....Euromir nie zdobyl sie dotad na taka uwage. A cytowany post jak i (w
    zasadzie) wczesniejszy, w ktorym zasygnalizowalem strategie mej argumentacji -
    tradycyjnie, niejako – zbyl milczeniem. Przebieg dyskusji znow nie byl po
    Euromira mysli. Tylko, widzisz, Euro, my tu nie dyskutujemy o meandrach
    spolkowania pasikonikow: nasze klotnie dotycza ewentualnej pochwaly dla
    bigoterii intelektualnej oraz praktykowanej. Na innych ludziach.
    ....Z zainteresowaniem obserwuje polemike Euromira z Nu! Licze na to, iz bede
    mogl zapoznac sie z interesujaca rzeczowa informacja, dot. wrogiego
    ustawiania “narodu wybranego” do chrzescijanstwa przez Talmud. Jak na razie
    obydwaj gadaja... o kolorach, a ja wiem jeszcze mniej. Niemniej, gdyby nawet
    Talmud rzeczywiscie okazac sie mial narzedziem ksztaltujacym wrogosc, to
    powyzsze i tak nie moze miec wplywu na moje stanowisko wyrazone w tytule
    posta “Wrogosc Wrogosci Nierowna”.
    ....Nie mam nic przeciwko dociekaniu charakteru i roli Talmudu (osobiscie nie
    znajduje w tym nic pasjonujacego, przez co mam duzo uznania dla Euromira, ze mu
    sie chce) jednakze wystarczajaco dobrze zaznajomiony jestem ze zdolnosciami
    antysemitow by nie wiedziec jakie wnioski wyciagna oni z powyzszych studiow.
    Oto one:
    "- judaizm talmudyczny (jako riposta na wybuch chrześcijaństwa) postawę
    egocentryczną (tym mocniej - obronnie)wśród Żydów na przestrzeni tysięcy
    latpropagując i kształtując - nieszczęście to spowodował. A więc antyjudaizm
    (antysemityzm) na żadanie Żydów zaistniał."
    ..skad juz tylko krok do kolejnego prostego uogolnienia: “my chrzescijanie
    jedynie od-placalismy im – w tej samej walucie”.
    Czy powyzsze ma byc zacheta do dialogu o ktory Euromir tak troszczy sie ponoc?
    Jesli tak, to dla kogo?
    ..
    K.P.
    ..
    PS....Mam nadzieje, ze przy kolejnym wrzuceniu tego tematu zaznaczy Euromir,
    to, co zaznaczenia wymaga.
    I jeszcze jedno. Otoz nadal uwazam ze mam w Euromirze do czynienia nie tylko z
    inteligentnym, oczytanym i kulturalnym czlowiekiem. Jest on takze dla mnie
    dobrym i poczciwym chlopiskiem co moze byc wyrazem spoufalenia sie, z mojej
    strony, niemniej na pewno nie jest lekcewazeniem badz proba osmieszenia
    Euromira. Byc tez moze, iz jest wyrazem sympatii do niego, bo antypatie juz
    przelamalem. A nic nie poradze na to, ze nie jestem taki sztywny jak Euromir.
    Jestem kto jestem. surprised)
    I jesli juz jestem jakims “–filo” (a nie jestem nim nawet w stosunku do
    Holendrow, ktorych szczegolna darze sympatia i uznaniem) to wylacznie jestem
    polono-filem. Przy czym uwazam, ze antysemityzm jest najpaskudniejsza choroba
    wielu moich rodakow.
    ..
    Mylisz sie w kazdym ze swych punktow. Tyle, ze ja przestalem juz wyjasniac i
    objasniac.


  • Gość portalu: JAKUB napisał(a):

    > NAADSZEDŁ CZAS BY WYTĘPIĆ ARABSKĄ ZARAZĘ, I STWORZYĆ WIELKI IZRAEL!!!
    >
    >
    >
    >


    --
    Helga
  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 23.09.02, 02:26

    > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
    >
    >
    > > Moje absolutne i niezapomniane rekordy szybkosci, natomiast, zdecydowanie
    > > padaly... w seksie surprised)
    >
    > Jako panienka nie zbyt wiele wiem o tych sprawach, stąd pytanie: czy rekord
    > szybkości w seksie oznacza, jak powiadają doświadczone mężatki, dwa ruchy
    > bioder i finał?
    ..
    ::::
    ..
    A kto biodrami ruszal? smile)
    ..
    ..
    :::
    ..
    Z gluchej ciszy, ktora zapadla po ostatniej mojej odpowiedzi, wnioskuje, ze
    znow doszlo do paskudnego nieporozumienia.
    ..
    Otoz, droga Kunce, mnie absolutnie nie interesowaly nazwiska. I nadal nie
    jestem ich ciekaw.
    Wierz mi!
    ..
    Prawie, ze, w rumiencach
    ..
    K.P.




  • Gość: snajper IP: *.acn.waw.pl 23.09.02, 04:25
    orionek napisał:

    > Snajperze!
    >
    > Wybacz proszę, że wyraziłem się nie dość jasno.
    > Ale przeczytaj uważnie co napisałem.
    > Dla przykładu - jedną kwestię powtórzę innymi słowami.
    >
    > Pojęcia: "antysemita"; "oszołom"; "wyznawca spiskowej wizji dziejów" ... mają
    > oczywiście różne znaczenia.

    Napisałeś >"antysemita", co np obecnie w Polsce jest synonimem wyzwiska:
    "oszołom"; "wyznawca spiskowej wizji dziejów"<. Synonim to wyraz równoznaczny.
    Może chciałeś napisać coś innego.

    > Ale wymieniając je jednym tchem chciałem wskazać na ich wspólną cechę.
    > Są to WYZWISKA.
    > Wyzywa się w celu znieważenia, poniżenia czy deprecjacji. Nieważne czy jesteś
    > antysemitą. Nieważne czy masz rację. Wyzwiskiem wskazano Cię jako obiekt
    > pogardy, bojkotu, obstrukcji...

    Wyzwiskami mogą też być słowa złodziej, kłamca, gwałciciel. Nie można jednak
    uważać, że każdy tak nazwany kłamcą, złodziejem, gwałcicielem czy antysemitą
    nmie jest. Niektórzy są.

    > W całym moim niekrótkim życiu i na tysiące ludzi, których poznałem, i które
    > jakoś na własny użytek oceniałem było 8 (sic!), których pamiętam, że byli
    > Żydami.(oczywiście narodowość nie ma znaczenia dla faktu, że jedną z tych osób
    > nieco lubię, jedną z nich gardzę a reszta jest mi obojętna.)
    > Te moje doświadczenia znaczą, że o relacjach wzajemnych Polaków i Żydów z
    > dokładnością do 99,9% można powiedzieć, że ich nie ma. W szczególności, z
    > bardzo dobrym przybliżeniem można twierdzić, że między Polakami i Żydami nie
    > ma
    > rzeczywistych powodów do antysemityzmu. Ściśle biorąc jedyny powód jaki znam,
    > to właśnie fakt, że wyzywa się nas od antysemitów.

    Ależ antysemita nie potrzebuje powodów, aby Żydów nienawidzieć. Jakiż można
    zresztą mieć powód, aby nienawidzić CAŁEGO narodu ?

    > Wyzwać kogoś "antysemita" to zrównać go z rozkazodawcami morderców z Majdanka.
    > Jest to wyzwisko szczególnie perfidne...

    Niekoniecznie. Można być antysemitą, a mimo to Żadnego Żyda nie zamordować.

    > A najgorsze w tym jest, że wśród nas Polaków pojawiają się "bardziej papiescy
    > niż sam Papież":
    >
    > Głupi Goj udowadnia że nie jest antysemitą wyzywając od antysemiów swych Bogu
    > ducha winnych rodaków!

    A tych winnych mozna ?

    > Ależ my Żydów rozśmieszamy!!!!!
    >
    > Proszę - przemyśl to.
    > Pozdrowienia
    > Orion

    Pozdrawiam.
  • Gość: snajper IP: *.acn.waw.pl 23.09.02, 04:28
    watto napisał:

    >
    > > A skąd przeświadczenie o chęci do asymilacji u Żydów ? Wszyscy chcą się
    > > asymilować ? Czyli czego chcą ? Przechodzić na katolicyzm, porzucać swoje
    > > zwyczaje, święta ? Jesteś pewny ? Czy Polacy na obczyźnie tak się zachowują,
    > > czy wprost przeciwnie, pielęgnują swoje zwyczaje, wiarę, tradycje ?
    >
    > Polacy bardzo szybko sie asymilują w USA. Dwa trzy pokolenia i nie mają
    > prawie żadnych polskich pozostałosci.

    To pójdź na Jackowo i spróbuj po angielsku pogadać. wink))

    > Zydom nie wystarczają dziesiątki pokolen, setki i tysiące lat.
    > Szowinizm religijny i nazistowskie teorie o wyższosci rasy trymają ich w
    > separacji od goszczących ich społeczenstw.

    Wredne Żydy nie chcą przestać być Żydami. Tak to widzisz ?

    > To trzeba wiedzieć, albo jesli sie wie - nie kłamać.

    Snajper.
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.02, 07:07
    Gość portalu: krzys52 napisał(a):

    >
    > > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
    > >
    > >
    > > > Moje absolutne i niezapomniane rekordy szybkosci, natomiast, zdecydow
    > anie padaly... w seksie surprised)
    > >
    > > Jako panienka nie zbyt wiele wiem o tych sprawach, stąd pytanie: czy rekord
    > > szybkości w seksie oznacza, jak powiadają doświadczone mężatki, dwa ruchy
    > > bioder i finał?
    > ..
    > ::::
    > ..
    > A kto biodrami ruszal? smile)
    > ..


    Co za różnica kto ruszał-ruszał ile sie dało.
    Kunce zaaplikowała ci superdowcip i moim zdaniem
    powinieneś się uśmiać i nie próbować odwracać kota ogonem.
  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 23.09.02, 07:25

    > >
    Moje absolutne i niezapomniane rekordy szybkosci, natomiast, zdecydowanie
    padaly... w seksie surprised)
    > > >
    Jako panienka nie zbyt wiele wiem o tych sprawach, stąd pytanie: czy
    rekord szybkości w seksie oznacza, jak powiadają doświadczone mężatki, dwa
    ruchy bioder i finał?
    ..
    ::::
    ..
    A kto biodrami ruszal? smile)
    > > ..
    Co za różnica kto ruszał-ruszał ile sie dało.
    Kunce zaaplikowała ci superdowcip i moim zdaniem powinieneś się uśmiać i nie
    próbować odwracać kota ogonem.
    ..
    ::::
    ..
    No dobrze, powiem Ci bo mnie rozbroiles. W liscie do Helgi przystrugalem glupa
    i strawersowalem z"bystrosci" (umyslu) na szybkosc (uzylem najpierw przykladu z
    chyzoscia w pilce) na te szybkosc w seksie. Widzisz, ja bardzo czesto robie
    sobie jaja z samego siebie. To takze byl moj zart.
    Gdy pisalem owo zdanie 'Moje absolutne i niezapomniane rekordy szybkosci,
    natomiast, zdecydowanie padaly... w seksie surprised)' mialem na mysli dokladnie, to,
    o co spytala Kunce: te "dwa ruchy bioder". Przy czym sadzilem, ze jest to
    oczywiste. A o czym niby innym moglem mowic? Nawiasem mowiac czasem i tu uzywam
    porzekadla - "nie spiesz sie tak - to nie seks".
    W konsekwencji, ja nic nie odkrecalem lecz kontynuowalem, przy czym naciela sie
    oczywiscie Kunce. Pytajac o to kto ruszal biodrami wrzucilem pileczke na polowe
    Kunce, przy czym - wierz lub nie - czasem jest to jednak istotne? surprised)
    ..
    Pzdr.
    K.P.

  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.02, 10:08
    Gość portalu: krzys52 napisał(a):

    >
    > > >
    > Moje absolutne i niezapomniane rekordy szybkosci, natomiast, zdecydowanie
    > padaly... w seksie surprised)
    > > > >




    > W konsekwencji, ja nic nie odkrecalem lecz kontynuowalem,


    Nie wyłapałem tego , ale na śmiech mnie wzięło tak jak nalezy.

    Andrzej
  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 23.09.02, 14:26
    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

    > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
    >
    > >
    > > > >
    > > Moje absolutne i niezapomniane rekordy szybkosci, natomiast, zdecydowanie
    >
    > > padaly... w seksie surprised)
    > > > > >
    >
    >
    >
    >
    > > W konsekwencji, ja nic nie odkrecalem lecz kontynuowalem,
    >
    >
    > Nie wyłapałem tego , ale na śmiech mnie wzięło tak jak nalezy.
    >
    > Andrzej
    ..
    :::
    ..
    No to dobrze. Bo juz mialem przesunac Cie w gore listy? Choc glownie za to, ze
    musialem tlomaczyc zart.
    Z drugiej strony, jednakze, doszedlem do wniosku, ze moze to pomoc wzajemnemu
    zrozumieniu. To nie jest zabawa gdy nikt nie smieje sie z zartow. Czulem sie
    prawie tak jak ten misio Fuzzy, z Muppet Show, ktory bardzo chcial byc zabawny.
    A tu nic, Kunce sztywna jak jakis totem indianski. surprised)
    Ani zarty nie ruszyly jej, ani 'moje zabawne limeryki'smile) Tylko dlatego, ze nie
    mielismy okazji poznac sie nieco lepiej (hej, Kunce z tymi limerykami robilem
    sobie jaja; juz w trakcie pisania wylem ze smiechu z tej udawanej pretensjismile))
    Nie wiem, moze ten Euromir tak ponuro na Kunce wplywa...
    ..
    K.P.
  • Gość: kunce IP: *.chello.pl 23.09.02, 15:10
    żarty na bok. Euromir ten wątek traktuje serio (i inni dyskutanci takoż).

    A co do rekordów: czy nie lepiej było powspominać, jak szybko np. podrywasz i
    uwodzisz (między pierwszym a drugim drinkiem) albo jak szybko wyskakujesz z
    ubrania? (czas mierzony w nanosekundach)
    Zamiast tego zacząłeś rozważac jakieś ruchy miednicą, dopytując się w dodatku:
    czyja to miednica? A cóż ja (panienka) mogę na ten temat wiedzieć?
  • Gość: Euro IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 20:52
    Nie tylko wrogość wrogości nie równa.

    Zawiodłem się na Tobie. Brak chociaż krótkich odniesień do mich punktów a
    twoich zaprzeczonych tez, to wykrętny sposób zrywania dialogu. Zrywania, które
    stosowane przez innych, potrafisz nazwać różnie lecz zazwyczaj negatywnie. Ja
    zaś nic nie nazwę, pominę twoją ukrytą w tym zachowaniu ocenę mojego intelektu
    i spróbuję jeszcze raz.

    Dlaczego Polak, doszukujący się usprawiedliwień swoich niepowodzeń prywatnych i
    klęsk narodowych, pogromów i wszystkiego z tej półki jest zarzucany
    propozycjami zmiany kierunku poszukiwań winnego. Czyli: Zacząć poszukiwania od
    siebie. Zrezygnuję z powtarzania się i przyznam krótko. Osobiście taka rada
    bardzo mi się podoba, jak pisałem wcześniej, piszę i teraz, mimo
    podszeptów "antysemitów" abym wyostrzał. Poszukiwania tylko wtedy dadzą
    rezultat, jeśli szczególnie staranie poszuka się na własnym podwórku. W innym
    wypadku znajdziemy co najwyżej kozła.

    Co dalej? No właśnie. Szukać źródeł niepowodzeń również w sobie powinni
    wszyscy, czy są wyjątki? Powtarzam: "również w sobie". To ważne, bo oznacza, że
    w zwykłych dziejach zwykłych ludzi, źródła te są mieszane. Jednak chodzi mi
    bardziej o te wyjątki. Czy są? Moja delikatna sugestia. Zbyt łatwo te wyjątki
    tworzysz. Najczęściej nie ma żadnych podstaw aby je robić i to staje się
    początkiem zła. Każdy przedszkolak, mający doświadczenia w życiu w
    zróżnicowanych społeczeństwach np. przedszkolu, zna perfidię wrabiania kogoś w
    wymyślone uprzywilejowanie. Czyli odmienne prawa i zasady nagradzania, karania,
    oceniania.

    Przykład: 1
    Przemoc, siła, brutalność, władza czyli armia. Żołnierz nie podoba się dowódcy.
    Jak najperfidniej ukarać go nie swoimi rękoma? Nagrodzić go za coś, za co inni
    nagrody nie otrzymują, darować karę za przewinienie wyjątkowo tępione u innych.
    Wynik podstępu: Biedak miał początkowo za przeciwnika dowódcę. Później, dowódcę
    i dawnych kolegów. Uszczęśliwiony strzela sobie w łeb. I po problemie ??? Nie.
    Należy odstrzelić jaja, a później łeb dowódcy. Ważne: żołnierz ani oficer nie
    był Żydem. Byli sąsiadami ateistami z jednej kamienicy.

    Przykład: 2, 3, 4
    Byłyby podobne ale bardziej brutalne.
    Doceniam twój intelekt. Wiem, że wiesz do czego zmierzam.

    Uszczęśliwianie zabija. Nie boisz się, że zostaniesz mordercą. To nie będzie
    istotne, że kij będzie trzymała jakaś łysa pała. Łysy będzie tylko narzędziem.
    Gdybym był zmuszony wybrać winnego między Euromirem i Tobą. Miałbym problem ale
    liczę, że pomożesz mi dobrze wybrać.

    Umieściłem swój poprzedni post po przeczytaniu twoich poprzednich, również po
    zalecanym. Wybór miejsca na moją odpowiedź nie miał większego znaczenia i nie
    wiązał się z wybranianiem Euromira, który mojej obrony nie potrzebuje, o czym
    sam wiem.

    Pozdrowienia

    Dobranoc

    Euro

  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 24.09.02, 03:01
    Gość portalu: kunce napisał(a):

    > żarty na bok. Euromir ten wątek traktuje serio (i inni dyskutanci takoż).
    ..
    ::
    Calkowicie zgadzam sie z Toba.
    ..
    ::
    A co do rekordów: czy nie lepiej było powspominać, jak szybko np. podrywasz i
    uwodzisz (między pierwszym a drugim drinkiem) albo jak szybko wyskakujesz z
    ubrania? (czas mierzony w nanosekundach)
    Zamiast tego zacząłeś rozważac jakieś ruchy miednicą, dopytując się w dodatku:
    czyja to miednica? A cóż ja (panienka) mogę na ten temat wiedzieć?
    ..
    :::
    ..
    Taaa, i tak wiem swoje, (nie) moja Kunce. Wiem ze jestes smieszka i ten zart
    chwycilas, tyle, ze zdecydowalas wprawic mnie wlasnie nim - moim wlasnym
    zartem! - w lekkie zaklopotanie. Dla zgrywy.
    No coz, przyznaje, ze byl to sprytny ruch - obliczony na zaakcentowanie tego co
    mialo byc dosc ulotne. Doceniam. No i porechotalem sobie tez surprised) Jaka zmyslna
    cholera - pomyslalem sobie (majac nadzieje, ze nie uslyszy tego Euromir).
    ..
    No wlasnie. Kilka dni temu, po przeczytaniu Twojego posta ze stycznia br.(E.
    podniosl odnosny watek bo zgubil nr. telefonu), ktory to post, nawiasem mowiac,
    zdekonspirowal Twoje australijskie powiazania, domyslilem sie ze kroi sie
    kolejne malzenstwo internetowe. Swiadkiem dwoch wczesniejszych bylem na
    Wirtualnej Polsce - od zawiazania sie znajomosci do slubu, i po. Sympatycznie
    bylo. Nie chce sie chwalic ale najwyrazniej na internecie mam szczesliwy
    palec ;O)
    Jesli wiec nie zgrywacie sie, to, Zycze Wam Dzieci Wszystkiego Najlepszego a
    Wzajemnej Milosci Zwlaszcza i Ciagle. No i Zdrowia. Bardzo duzo zdrowia.
    Poniewaz taki zalew milosci musi isc w parze z konskim wrecz zdrowskiem. Wiecej
    zyczyl nie bede, bo wiecej przyjdzie samo; wystarczy, ze pozyczylem Wam
    solidnych podstaw dla dozgonnego Szczescia.
    ..
    Serdecznie pozdrawiam
    K.P.
    ..
    PS....Co do Twojej sugestii zwierzen... No coz z przyjemnoscia poopowiadalbym
    Tobie o przygodach przeroznych itp....gdybym mial o czym. Tymczasem chlopie
    bylo ze mnie zawsze niezwykle skromne i poczciwe, a nie jakis birbant i
    babiarz. Zaraz po tym ozenilem sie z dziewczyna jeszcze skromniejsza i
    cnotliwsza niz ja sam, a ta, juz, otoczywszy mnie swym cieplem, troskliwie
    baczyla by nie uleglo zepsuciu dzielo, ktore jej moja mamusia powierzyla w
    wieczna dzierzawe. Z czego, zreszta, wywiazuje sie ma malzonka luba w kazdym
    calu. surprised)
    ..
    Ale co tam, Kunce. Wiesz przeciez, ze Cie lubie, a ja jestem jak ten cygan
    ktory dla towarzystwa dal sie powiesic. Jesli sobie zyczysz to wymysle cos
    stosownego (jak to sie stalo - nie wiem do dzis, ale dziwnym trafem wyobraznia
    jakos sie uchowala) by Cie rozweselic - numer ktorym wprawie Cie w takie
    oslupienie, ze zona Lota zywym srebrem okaze sie przy Tobie. Mam nadzieje, ze w
    pore zaslonisz Euromirowi oczka. I uszka.
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 05:35
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    >
    > Dlaczego religijność przybyszów postawiłem na drugim miejscu?
    > Wprawdzie uważa się, ze religijność Żydów sprzyja umacnianiu się społeczności
    > żydowskiej poprzez wspólne świętowanie, kultywowanie tradycji, jezyka i ...
    > spotkania biznesowe, ale jednak to sukcesy w tym biznesie są solą w oku dla
    > nieżydów. Wyobraźmy sobie, że wszyscy Żydzi tego świata mieszkają w swoim
    > państwie. Są bogaci, wierzą inaczej niż nieżydzi. Komuś by to przeszkadzało?
    > Pozdrawiam
    >
    > Janusz
    >
    >
    >
    >

    Albo wyobraźmy sobie ,że Żydzi mieszkają tak jak teraz i poprzednio,
    ale nie wybijają się ze społeczeństwa zamożnością , a nawet są biedniejsi
    od przeciętnej.Jaki wtedy byłby stosunek reszty społeczeństwa do ich nacji?
    Jak do Cyganów , choc ci nie mają takiej religii?
    Chyba masz rację Januszu.Najbardziej razi dobrobyt ale nie przesuwałbym
    religii na tak odległy plan.Jest ona wyróżnikiem grupy jak kolor skóry murzyna.

    Andrzej

  • Gość: Janusz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 09:34
    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

    > Gość portalu: Janusz napisał(a):
    >
    > >
    > > Dlaczego religijność przybyszów postawiłem na drugim miejscu?
    > > Wprawdzie uważa się, ze religijność Żydów sprzyja umacnianiu się społeczno
    > ści
    > > żydowskiej poprzez wspólne świętowanie, kultywowanie tradycji, jezyka i ..
    > .
    > > spotkania biznesowe, ale jednak to sukcesy w tym biznesie są solą w oku dl
    > a
    > > nieżydów. Wyobraźmy sobie, że wszyscy Żydzi tego świata mieszkają w swoim
    > > państwie. Są bogaci, wierzą inaczej niż nieżydzi. Komuś by to przeszkadzał
    > o?
    > > Pozdrawiam
    > >
    > > Janusz
    > >
    > >
    > >
    > >
    >
    > Albo wyobraźmy sobie ,że Żydzi mieszkają tak jak teraz i poprzednio,
    > ale nie wybijają się ze społeczeństwa zamożnością , a nawet są biedniejsi
    > od przeciętnej.Jaki wtedy byłby stosunek reszty społeczeństwa do ich nacji?
    > Jak do Cyganów , choc ci nie mają takiej religii?
    > Chyba masz rację Januszu.Najbardziej razi dobrobyt ale nie przesuwałbym
    > religii na tak odległy plan.Jest ona wyróżnikiem grupy jak kolor skóry
    murzyna.
    >
    > Andrzej
    >
    ==================
    Religia - nie ma co ukrywać, jest silnym spoiwem. Cyganie w Polsce bardzo
    silnie eksponują swoją religijność. W Szczecinie są bogate cygańskie domy,
    gdzie na frontowych elewacjach wbudowane są monstrualnych rozmiarów figury
    Matki Boskiej.
    Czy oznacza to jednak, że ich Wiara jest szczera? - nie byłbym tego taki pewny,
    ponieważ błotko, które na przestrzeni naszych polskich dziejów do nich
    przylegało opada teraz bardzo powoli. Osobiście nie mam nic przeciwko Cyganom.
    Powiem wiecej: ich "siercoszczypat'elnaja" muzyka powoduje u mnie przyjemny
    dreszcz. Wracając do religii - to akurat Cyganie wyznają naszą "państwową"
    religię - jednak (poza obyczajem i językiem) różnią się od nas...kolorem skóry.
    Wprowadzony za Gomułki zakaz poruszania się w taborach, przyznanie Cyganom
    mieszkań, wydanie im dokumentów osobistych i wprowadzenie nakazu powszechnego
    nauczania przybliżyły bardzo społeczność cygańską do naszych standartów życia.
    Z mniemanologii stosowanej - to by było na tylesmile
    Pozdrawiam

    Janusz
  • "[The Palestinians] are beasts walking on two legs."
    --Israeli Prime Minister Menachem Begin, speech to the Knesset, quoted in Amnon
    Kapeliouk, "Begin and the 'Beasts,"' New Statesman, June 25,1982.

    "We must do everything to ensure they [the Palestinian refugees] never do
    return."
    --David Ben-Gurion, in his diary, July 18, 1948, quoted in Michael Bar
    Zohar's "Ben-Gurion: the Armed Prophet," Prentice-Hall, 1967, p. 157.

    "One million Arabs are not worth a Jewish fingernail."
    -- Rabbi Yaacov Perrin, Feb. 27, 1994 [Source: N.Y. Times, Feb. 28, 1994, p. 1]

    "We shall reduce the Arab population to a community of woodcutters and waiters."
    --Uri Lubrani, Israeli Prime Minister Ben-Gurion's special adviser on Arab
    Affairs. Source: "The Arabs in Israel" by Sabri Jiryas.

    "Spirit the penniless population across the frontier by denying it
    employment... Both the process of expropriation and the removal of the poor
    must be carried out discreetly and circumspectly."
    --Theodore Herzl, founder of the World Zionist Organization, speaking of the
    Arabs of Palestine, "Complete Diaries," June 12, 1895 entry.

    "The blood of the Jewish people is loved by the Lord; it is therefore redder
    and their life is preferable."
    -- Rabbi Yitzhak Ginsburg, head of the Kever Yossev Yeshiva (school of Talmud
    talmudtruth.html) in Nablus

    "The killing by a Jew of a non-Jew, i.e. a Palestinian, is considered
    essentially a good deed, and Jews should therefore have no compunction about it.
    --Yitzhak Ginsburg, "Five General Religious Duties Which Lie Behind the Act of
    the Saintly, Late Rabbi Baruch Goldstein, May his Blood be Avenged"

    "Everybody has to move, run and grab as many (Palestinian) hilltops as they can
    to enlarge the (Jewish) settlements because everything we take now will stay
    ours...Everything we don't grab will go to them."
    --Ariel Sharon, Israeli Foreign Minister, addressing a meeting of the Tsomet
    Party, Agence France Presse, Nov. 15, 1998.




    Na koniec rada Gandhiego


    "Let the Jews, who claim to be the chosen race, prove their title by choosing
    the way of non-violence for vindicating their position on earth."

    --Mahatma Gandhi, Nov. 26, 1938


  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 25.09.02, 03:10
    ...a zwlaszcza Zabijaj. To ostatnie najdobitniej ilustruje uzasadnienie dla
    niecheci do Zydow z powodu ich perfidnej etyki.
    ..
    Pzdr.
    K.P.
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 25.09.02, 10:36
  • Gość: EUROMIR IP: *.man.polbox.pl 25.09.02, 16:35
    Panie Haszu,
    i tylko to się liczy..

    Pozdrowienia :

    Euromir
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 17:31
    Wypoczęty ruszysz do ataku.
    Pchnij trochę ta dyskusję #-u , bo Euromir coś wymiękł,
    a jestem ciekaw czy w nacji żydowskiej jest zakodowany antychrześcijanizm
    i czy sami sa sobie winni antysemityzmu.
    Jak na razie pogląd Janusza wydaje mi się najbardziej trafny,ale
    opisał on tylko połowe problemu i ponadto za mało znam szczegółów z historii.

    Andrzej
  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 26.09.02, 01:46
    ..
    Bo Twoja teoria jakby zywcem z historycyzmu jest zapozyczona. Jakby z Marksa
    zerznieta, tylko z odwrocona strzalka czasu. Ta sama pseudo naukowosc, ktora
    ja “naukawoscia” zowie.
    ..
    O co chodzi? Ano o weryfikowalnosc oraz podwazalnosc, albowiem tak naprawde
    mozemy jedynie poznac zawartosc zydowskich Pism, a o wplywie owego Slowa co
    najwyzej pospekulowac sobie, przy czym z podwazalnoscia Teoria Euromira, odtad
    TE, jest jeszcze bardziej na bakier. Po prostu, glownie ale nie tylko z racji
    niemoznosci zweryfikowania przedwiekowej interpretacji Pisma oraz jego
    praktycznej efektywnosci, nie mozna samej TE podwazyc. Jest teoria ktora mozna,
    lub nie, przyjac wylacznie... na wiare. sad
    ..
    Z powazaniem
    K.P.
    ..
    PS....Czy doprawdy i nadal sadzisz Euromirze, iz tendencja zamykania sie
    spolecznosci zydowskich byla wylacznie skutkiem narzucanych (w Talmudzie)
    rygorow religijnych czy moze mial tez na calosc wplyw ten oto drobiazg, ze “to
    Zydzi zabili naszego Pana Jezusa”. Na razie pomine odnosne prawa lokalne, ktore
    skonstruowane z mysla o wypchnieciu Zydow po za spoleczny margines.
    ..


  • Gość: EUROMIR IP: *.man.polbox.pl 26.09.02, 03:37
    Szanowny Panie Krzysztofie /(B52)/,
    zapytuje Pan, czy pobierałem nauki na WUML. Odpowiedż - nie. Skończyłem studia
    na jednej z uczelni usytuowanej na terytorium EU.

    Gość portalu: (Pan)krzys52 napisał(a):


    > Bo Twoja teoria jakby zywcem z historycyzmu jest zapozyczona. Jakby z Marksa
    > zerznieta, tylko z odwrocona strzalka czasu. Ta sama pseudo naukowosc..."


    Chciałbym Pana Zapytać, czy jest Pan w stanie udowodnić (racjonalnie) zarzuty
    zawarte w powyższej cytacie, czy potrafi Pan je,
    szczególnie "pseudonaukowość" "marksizm jej" i "strzałkę" jakoś
    scharakteryzować ?"

    Pisze Pan :
    "O co chodzi? Ano o weryfikowalnosc oraz podwazalnosc, albowiem tak naprawde
    mozemy jedynie poznac zawartosc zydowskich Pism, a o wplywie owego Slowa co
    najwyzej pospekulowac sobie, przy czym z podwazalnoscia Teoria Euromira, odtad
    TE, jest jeszcze bardziej na bakier. Po prostu, glownie ale nie tylko z racji
    niemoznosci zweryfikowania przedwiekowej interpretacji Pisma oraz jego
    praktycznej efektywnosci, nie mozna samej TE podwazyc. Jest teoria ktora mozna,
    lub nie, przyjac wylacznie... na wiare."

    Panie Krzysztofie, proszę myśl w cytacie tej zawartą nieco mi przybliżyć, gdyż
    nic, a nic z niej nie rozumiem. Jest trochę nieskładna, a wolałbym się nie
    domyślać i spekulować... co znaczy np. akapit :

    "(...) z podwazalnoscia Teoria Euromira, odtad TE, jest jeszcze bardziej na
    bakier. Po prostu, glownie ale nie tylko z racji niemoznosci zweryfikowania
    przedwiekowej interpretacji Pisma oraz jego praktycznej efektywnosci, nie
    mozna samej TE podwazyc".

    Nie rozumiem - "co jest bardziej na bakier (z teorią Euromira)", co i w
    stosunku do czego? - bakieru ? - podważalność ? - jak Pan suponuje -
    podważalność czego ? -proszę rozwinąć.Proszę też o szczegółowe wyłuszczenie
    tej zawiłej (dla mnie zapewne tylko) kwesti, gdyż niestety - nic z Pańskiego
    (zapewne przemyślanego i w jakiś sposób zasadnego rozumowania nie pojmuję.
    Może chodzi Panu o "przedwiekową interpretację pisma "?, a może o "jego
    praktyczną efektywność ?"
    Panie Krzysiu, cóż to za bełkot ? Stać Pana na lepszy ! Nieprawdaż ?

    Jeśli z tego, co Pan powyżej napisał wynika coś konkretnego,(jakiś zarzut,
    przed którym powinienem sie bronić ?)- proszę dać znać. Podejmę próbę. Póki co
    nie daje mi Pan nawet żadnej możliwości ustosunkowania się (nawet złośliwego)
    do myśli (być może) zawartych w Pańskim poście.

    Pozdrawiam :

    Euromir


  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 26.09.02, 05:21
    Wiedzialem, ze wyciagne Cie z nory tym WUMLem. smile
    ..
    Skoro jednak twierdzisz, ze to nie byl WUML, to nieco dziwi mnie Twoja
    nieznajomosc Poppera chocby. Od niego dowiedzialbys sie, o bezwzglednym wymogu
    podwazalnosci (mozliwosci podwazenia, lub tez posiadania narzedzi w celu
    podwazenia) danej teorii czy tez jesli ma to byc naukowa teoria. Gdy nie ma
    mozliwosci fasyfikacji tez czy teorii (w zasadzie to tego terminu powinienem
    byl uzyc by zadzwonil dzwoneczek, ale tamten takze jest OK, jesli Twoja
    ulubiona metoda studiowania nie bylo rycie sie na blache, np. inzynierii
    sanitarnej) to mamy do czynienia z czyms innym niz nauka.
    ....Teraz zachodzi wprawdzie pytanie czy Twoje tezy mialy pretendowac do miana
    naukowych ale pomyslalem sobie, ze z nie-naukowymi to przeciez nawet Ty nie
    wyglupialbys sie, nieprawdaz? Co to wogule za tezy ktore nie sa naukowe(?!) sad
    ....I tak doszlismy do tego historycyzmu, ktory jakis czas udawal, ze ma cos z
    Metoda wspolnego ale bodaj tenze sam Popper suchej nitki nie zostawil na nim,
    z powodu niemoznosci falsyfikacji tej “teorii”. Podobnie jak Twojej zreszta, z
    tym, ze nie Popper lecz ja. Dlatego mowie o podobienstwach pomiedzy TE a
    historycyzmem, a pytanie o zerzniecie – choc moze oburzac, gdyz niekoniecznie
    siegales po wspomniana pomoc naukowa – narzuca sie samo. Stad tez WUML. Choc
    teraz przyjmuje do wiadomosci te “jedna uczelnie usytuowana na terytorium UE”,
    i nie mam nic przeciwko niej. No chyba, ze studiowales tam marksizm-
    leninizm... surprised)
    ....Dla porzadku, marksistowski historycyzm zorientowany byl na przyszlosc
    i “naukowo przepowiadal” ja, wraz z pamietnymi rzadami klasy robotniczej, przy
    czym nie ma moznosci sfalsyfikowania go – nawet teraz po upadku komunizmu. TE
    zorientowana jest w przeszlosc i tez nie mozna jej sfalsyfikowac. A dlaczego
    nie mozna – wlasnie z powodu niemoznosci falsyfikacji oraz niemoznosci
    zweryfikowania owczesnego rozumienia odpowiednich zapisow talmudowych jak i
    zweryfikowania (jako faktu) wrogosci – owocu rzeczonego przekazu religinego. A
    strzalka to taki znaczek sluzacy do okreslania kierunku, ale mysle, ze na
    strzalkach lepiej zna sie Kunce. Ja nie jestem Geometra surprised)
    ....Euromirze, stwierdzic sobie, ze pewne zdania Talmudu nastawialy wiernych
    Zydow wrogo do otoczenia, to jedno, a zupelnie co innego wykazac, ze owe
    stwierdzenia rzeczywiscie niosly ze soba podnoszone tu skutki. I o ile moglbys
    (byc moze) znalezc odpowiednie zapisy w Talmudzie, to raczej watpie, ze
    dostepna Ci bedzie ta sama interpretacja owych zapisow jaka poslugiwali sie
    Zydzi w okresie historycznym AD 1 do AD 450. Innymi slowy – dysponujesz
    wylacznie zapisem a nie jestes w posiadaniu jego owczesnej interpretacji oraz
    mozliwosci dowiedzenia sugerowanych skutkow oddzialywania odnosnych
    sformulowan. Po prostu nie masz narzedzi dowiedzenia poprawnosci swych tez a ja
    nie mam narzedzi przy uzyciu ktorych moglbm poddac je probie sfalsyfikowania.
    Byc moze masz racje. A byc moze to ja nie jestem w bledzie. Musimy siegnac po
    argumenty nie-naukowej natury (maczugi pozyczone od Helgi).
    ..
    Na razie tyle, by sie nie zakalapuckac.
    ..
    Z powazaniem
    K.P.
    ..
    PS....Powyzej w poscie “Wrogosc Wrogosci Nierowna” wylozylem na czym polega
    Twoj blad w obarczaniu odpowiedzialnoscia Zydow za to co im przez wieki
    czyniono – z powodu tejich niby “wrogosci”. Nie umniejszam poprawnosci Twoich
    dociekan, albowiem nie mam nic przeciwko temu, ze Talmud (religia) byly jednym
    z glownych czynnikow ksztaltujacych wsobnosc spolecznosci zydowskich oraz
    egocentryzmu jednostek. Nie znajduje w tym nic zlego i nienormalnego.
    Liczylem jednakze na Twoje przyznanie sie do zapedzenia z z
    ta “odpowiedzialnoscia”. Bylby to kolejny wspanialy krok w naszym zblizaniu
    sie, Euromirze.

  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.09.02, 09:12
    Z postow, tak niejakiego jak nie takiego, niemilosnika katolickiego Kosciola
    (stad pseudonim K), czytuje tylko te krotsze - dla sprawdzenia, czy sie juz nie
    byl nawrocil.

    W co nigdy nie zwatpilem.
    Juz sie tam pewnie o to modli jakis ksiadz amerykanski a bo i polski,
    co sie tak grzesznie z ministrantem swym obszedl, rujnujac fundament wartosci.

    Wypoczac u Turkow nie sposob, nawet w takiej dziurze dla piratow stworzonej
    jak Fhetyie.
    Za pozdrowienia pieknie dziekuje. Za K52 odmowie zdrowaske.
    Do rychlego w tym upstrzonym kramarsko zywocie.
  • Gość: Janusz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 09:30
    Krzyś 52 napisał:

    ....Euromirze, stwierdzic sobie, ze pewne zdania Talmudu nastawialy wiernych
    Zydow wrogo do otoczenia, to jedno, a zupelnie co innego wykazac, ze owe
    stwierdzenia rzeczywiscie niosly ze soba podnoszone tu skutki. I o ile moglbys
    (byc moze) znalezc odpowiednie zapisy w Talmudzie, to raczej watpie, ze
    dostepna Ci bedzie ta sama interpretacja owych zapisow jaka poslugiwali sie
    Zydzi w okresie historycznym AD 1 do AD 450. Innymi slowy – dysponujesz
    wylacznie zapisem a nie jestes w posiadaniu jego owczesnej interpretacji oraz
    mozliwosci dowiedzenia sugerowanych skutkow oddzialywania odnosnych
    sformulowan. Po prostu nie masz narzedzi dowiedzenia poprawnosci swych tez a ja
    nie mam narzedzi przy uzyciu ktorych moglbm poddac je probie sfalsyfikowania.


    =======================
    Aby przybliżyć nieco dyskutantom (tkom) możliwą interpretację Talmudu, posłużę
    się "wiedzą" zaczerpniętą z książki Karola Olgierda Borchardta "Znaczy Kapitan".
    Autor w licznych tam opowiadaniach opisuję zachowanie Żydów podróżujących
    statkiem s/s"Polonia" z Konstancy do Hajfy podczas przedwojennego exodusu Żydów
    do palestynskich pardesów Rotschilda.
    Epizod pierwszy:

    Żydzi w czasie Szabasu muszą być w domu. Jak zatem wybrnąć z tego wymogu
    talmudowego podczas trwającego wiele dni rejsu? Wyjście jednak znaleziono.
    Poprostu należy "kupić" statek, którym się podróżuje. Przed każdym rejsem
    delegacja Żydów udawała się do starszego oficera i "kupowała" statek za 10
    groszy. Zabawna sytuacja zdarzyła się, gdy kiedyś delegacja trafiła przez
    pomyłkę do nic nie wiedzącego o tych "transakcjach" kapitana. Ten zorietowawszy
    się w czym rzecz wyrzucił delegację za drzwi wykrzykując, że nie będzie razem z
    nimi oszukiwał ich Pana Boga.

    Epizod drugi:

    Kiedy można rozpoczynać Szabas? - Szabas można rozpoczynać wtedy, gdy na niebie
    pojawią sie gwiazdy. Kiedy pojawi się pierwsza gwiazda - to nie są gwiazdy.
    Kiedy pojawi sie druga gwiazda - to ponieważ pierwsza się nie liczyła, to to
    też nie są gwiazdy. Dopiero gdy pojawi się trzecia gwiazda, to są to gwiazdy i
    można przystępować do Szabasu.

    Stawiam pytanie: Czy w związku z przytoczonymi tu interpretacjami Talmudu przez
    samych zainteresowanych, pokusi się ktoś o jakąś naukową interpretację smile

    Pozdrawiam

    Janusz
  • naukę TAK-można zrobić z wszystkiego.
    ale czy MĄDRĄ NAUKĘ kazdy może zrobić?
    chyba,że ustalimy iż NAUKA-to jedno,a MĄDROŚĆ-to coś trochę innego
    d_
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.02, 10:34
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    > Stawiam pytanie: Czy w związku z przytoczonymi tu interpretacjami Talmudu
    przez samych zainteresowanych, pokusi się ktoś o jakąś naukową nterpretację smile
    >
    > Pozdrawiam
    >
    > Janusz

    Czyli wiedzcie ,że ktos was czyta i choc mało sie odezwę
    (biznes mi ruszył z kopyta , a to wymaga poświęcenia mu czasu),
    ale poczytam z zaciekawieniem.

    Andrzej

    P.S.
    #-u nie ma to jak w Polsce
    może i brud , ale swój
  • Gość: duch #-a IP: *.wroclaw.tpnet.pl 26.09.02, 12:13
    auci!

    A propos cielesnosci ducha.
    Moglby kto D-nuske zapytac dlaczego nie zalicza mnie do mezczyzn z klasa?
  • Gość portalu: duch #-a napisał(a):

    >
    > A propos cielesnosci ducha.
    > Moglby kto D-nuske zapytac dlaczego nie zalicza mnie do mezczyzn z klasa?

    bo duch #-ka ma już klasę IQ chyba 200,a ta liczba to dla Danusi abstrakcja
    cielesności.
    d_
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.02, 13:51
    Gość portalu: duch #-a napisał(a):

    > auci!
    >
    > A propos cielesnosci ducha.
    > Moglby kto D-nuske zapytac dlaczego nie zalicza mnie do mezczyzn z klasa?

    Bo mężczyzna z klasą to nauczyciel na wykopkach albo na wycieczce z ..klasą,
    albo chodzi o jedną klasę , a Ty masz już ich trochę więcej,
    strzelam 8+5+4=17
    czyli męzczyzna z klasami

    Andrzej
  • Gość: snajper IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 26.09.02, 15:48
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    > Aby przybliżyć nieco dyskutantom (tkom) możliwą interpretację Talmudu, posłużę
    > się "wiedzą" zaczerpniętą z książki Karola Olgierda Borchardta"Znaczy Kapitan"
    > Autor w licznych tam opowiadaniach opisuję zachowanie Żydów podróżujących
    > statkiem s/s"Polonia"z Konstancy do Hajfy podczas przedwojennego exodusu Żydów
    > do palestynskich pardesów Rotschilda.
    > Epizod pierwszy:
    >
    > Żydzi w czasie Szabasu muszą być w domu. Jak zatem wybrnąć z tego wymogu
    > talmudowego podczas trwającego wiele dni rejsu? Wyjście jednak znaleziono.
    > Poprostu należy "kupić" statek, którym się podróżuje. Przed każdym rejsem
    > delegacja Żydów udawała się do starszego oficera i "kupowała" statek za 10
    > groszy. Zabawna sytuacja zdarzyła się, gdy kiedyś delegacja trafiła przez
    > pomyłkę do nic nie wiedzącego o tych"transakcjach" kapitana. Ten zorietowawszy
    > się w czym rzecz wyrzucił delegację za drzwi wykrzykując, że nie będzie razem
    > z nimi oszukiwał ich Pana Boga.
    >
    > Epizod drugi:
    >
    > Kiedy można rozpoczynać Szabas? -Szabas można rozpoczynać wtedy, gdy na niebie
    > pojawią sie gwiazdy. Kiedy pojawi się pierwsza gwiazda - to nie są gwiazdy.
    > Kiedy pojawi sie druga gwiazda - to ponieważ pierwsza się nie liczyła, to to
    > też nie są gwiazdy. Dopiero gdy pojawi się trzecia gwiazda, to są to gwiazdy i
    > można przystępować do Szabasu.
    >
    > Stawiam pytanie:Czy w związku z przytoczonymi tu interpretacjami Talmudu przez
    > samych zainteresowanych, pokusi się ktoś o jakąś naukową interpretację smile

    Masz chyba zbyt wygórowane wymagania. Ale spróbować zinterpretować przytoczone
    przez Ciebie epizody mogę. Swoją drogą, to jedna z moich ulubionych książek. smile)

    Epizod 1:

    Interpretacja negatywna.

    Zydzi to taki naród, który oszukuje swego Boga. I to w jak perfidny sposób ? Za
    pomocą wstrętnej mamony. Tak przejawia się kupiecko-kłamliwy charakter Żydów,
    ich przeświadczenie, że wszystko można kupić.

    Interpretacja pozytywna.

    Widać tutaj chęć przestrzegania obowiązujących reguł nawet w warunkach,
    uniemożliwiających ich przestrzeganie. Widać przywiązanie do tradycji, nawet do
    tych trudnych do pogodzenia z nowymi czasami dalekich podróży.

    Epizod 2.

    Inerpretacja pozytywna.

    W tym epizodzie widać jak pokrętnie biegnie rozumowanie Żyda. Dzielenie włosa
    na czwor to nic przy takiej analizie ilości gwiazd na niebie. Takie pokrętne
    rozumanie pozwalają Żydom udowadniać wszystko, co tylko sobie zamarzą.

    Interpretacja negatywna.

    W tym epizodzie widać pragnienie porządkowania świata, pragnienie dokłądnych
    definicji nie pozostawiających pola interpretacjom. A jednocześnie widać, że
    nie tylko sama reguła jest ważna. Istotne jest także uzasadnienie tej reguły. A
    więc nie tylko CO, ale i DLACZEGO.

    Który rodzaj inerpretacji miałeś na myśli ? wink)

    Pozdrawiam.
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.02, 18:43
    Temat ciekawy i bardzo wazny.
    W sumie jako człowieka niewierzącego ten antychrzescijanizm powinien
    mnie mało interesować.Sęk w tym ,że żyję w społeczeństwie chrześcjańskim.
    Dyskusja jakoś podupadła.Pisałem wczesniej ,ze moja wiedza na ten temat jest
    nikła.Sądzę zresztą jak większości z polskiego społeczeństwa.Mimo wszystko
    identyfikuję się z tym społeczeństwem i chciałbym wiedzieć jak to jest.
    Czy mam walić prosto s fleka jak spotkam faceta w mycce i z pejsami?
    W ten sposób udowodniłbym sobie swój wrodzony antyjudaizm, jednak chciałbym
    go jakoś usprawiedliwić.
    EUROMIRZE i Krzys52 - wiecie coś na ten temat?
    Nie pora na uniki i słowne przypierdziuszki- prosze was -ja chcę wiedzieć.
    Na wszelki wypadek jutro idę do szewca , aby razy były dotkliwsze.


    Andrzej

  • Gość: Janusz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 21:56
    Jestem zwolennikiem interpretacji negatywnej niosącej jednak pozytywne skutki
    dla szerszego poznania wpływu interpretacji pozytywnej z całym bagażem skutków
    negatywnych. Swoje przekonanie dla interpretacji negatywnej wyniosłem z
    prowadzonego na tutejszych łamach dyskursu dającego jednoznaczne poparcie
    tychże interpretacji w szerokim spektrum tak pseudo jak i stricte naukowym.
    Z czego wynika niezbicie, że geneza interpretacji pozytywnej wzieła sie
    nieprzypadkowo z podziału na częsci interpretacji negatywnej, oczywiście po
    poddaniu tych rozczłonkowanych negatywów odpowiedniej obróbce.
    Pozdrawiam

    Janusz
    PS.Uwielbiam twórczość Borchardta
  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 27.09.02, 04:58
    W zdaniu przytoczonym ponizej (z PS) dopuscilem sie bardzo powaznego bledu -
    najwyrazniej w wyniku zmeczenia.
    ..
    ..
    wersja oryginalna:
    ..
    Nie umniejszam poprawnosci Twoich dociekan, albowiem nie mam nic przeciwko
    temu, ze Talmud (religia) byly jednym z glownych czynnikow ksztaltujacych
    wsobnosc spolecznosci zydowskich oraz egocentryzmu jednostek.
    ..
    ..
    ..Otoz zdanie to, w wersji poprawionej, powinno wygladac nastepujaco:
    ..
    Nie umniejszam poprawnosci Twoich dociekan, albowiem nie mam nic przeciwko
    temu, ze Talmud (religia) byly jednym z glownych czynnikow ksztaltujacych
    wsobnosc spolecznosci zydowskich oraz ich "egocentryzm".
    ..
    ..
    Jutro postaram sie powrocic do tego posta i rozwinac, dosc wyraznie,
    zasugerowana mysl. Chyba, ze ktos (np. Helga albo/oraz Snajper) zdecyduja, ze
    nie beda czekac i odwala robote za mnie. Albo za siebie... Bede wdzieczny.
    ..
    Teraz znow lece na nos a wiec nie bede ryzykowal popelnienia bledow kolejnych.
    ..
    Z powazaniem
    K.P.



  • Gość portalu: krzys52 napisał(a):

    > W zdaniu przytoczonym ponizej (z PS) dopuscilem sie bardzo powaznego bledu -
    > najwyrazniej w wyniku zmeczenia.
    > ..
    > ..
    > wersja oryginalna:
    > ..
    > Nie umniejszam poprawnosci Twoich dociekan, albowiem nie mam nic przeciwko
    > temu, ze Talmud (religia) byly jednym z glownych czynnikow ksztaltujacych
    > wsobnosc spolecznosci zydowskich oraz egocentryzmu jednostek.
    > ..
    > ..
    > ..Otoz zdanie to, w wersji poprawionej, powinno wygladac nastepujaco:
    > ..
    > Nie umniejszam poprawnosci Twoich dociekan, albowiem nie mam nic przeciwko
    > temu, ze Talmud (religia) byly jednym z glownych czynnikow ksztaltujacych
    > wsobnosc spolecznosci zydowskich oraz ich "egocentryzm".
    > ..
    > ..
    > Z powazaniem
    > K.P.
    >
    >
    >

    autopoprawka moim zdaniem bardzo zasadna.
    jest istotna róznica pomiędzy egocentryzmem jednostki a egocentryzmem grupy.
    tu MOŻE leżeć ten "pogrzebany pies".
    d_
  • jak już Andrzeju podkujesz sobie te buty i będziesz szukał 'odpowiedniej osoby'
    i będziesz miał odpowiednią kulturę ,to sobie ulżyj.
    masz tu d...ę z kropkami.
    d_
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 09:08
    d_nutka napisała:

    > jak już Andrzeju podkujesz sobie te buty i będziesz szukał 'odpowiedniej
    osoby'
    >
    > i będziesz miał odpowiednią kulturę ,to sobie ulżyj.
    > masz tu d...ę z kropkami.
    > d_

    Tu nie chodzi o ulżenie, mam na to inne sposoby i możesz być spokojna
    nie latam z bejzbolem i nie noszę glanów.W ogóle nie używam siły,
    nawet wobec swoich dzieci - a tu najłatwiej.
    D_nutko , ty wiesz lepiej.
    Jak to u was jest?Mienicie się narodem wybranym i czy w związku z tym
    występuje u was genetyczny antychrześcijanizm?


    Andrzej
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 27.09.02, 12:09
    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

    > d_nutka napisała:
    ##################################
    D_---nuska!

    Jade za chwile do Lublina.
    Czy pozdrowic jakies znane Ci emocjonalnie osoby w Twym imieniu?

    Wykorzystuje Twoj wzmozony, sadzac po dyspucie z Endrju, nawet nie probujac
    zgadnac z jakiej przyczyny, szczyt cyklu emocjonalnego.

    Pozdrawiam wszystkich a szczegolnie sympatycznie zajadlych wrogow...
  • Gość portalu: AndrzejG napisał(a):


    > D_nutko , ty wiesz lepiej.
    > Jak to u was jest?Mienicie się narodem wybranym i czy w związku z tym
    > występuje u was genetyczny antychrześcijanizm?
    >
    >
    > Andrzej

    Andrzeju!
    genetyczny antychrześcijanizm jest niemożliwy rodowodowo.
    poczytaj Świete Księgi.
    d_
  • Pozdrów ode mnie Sztukmistrza z Lublina.
    Ale tak jak mu to należne jest.
    d_
  • Gość: krzys52 IP: *.proxy.aol.com 28.09.02, 09:12
    d_nutka napisała:

    >
    > autopoprawka moim zdaniem bardzo zasadna.
    > jest istotna róznica pomiędzy egocentryzmem jednostki a egocentryzmem grupy.
    > tu MOŻE leżeć ten "pogrzebany pies".
    > d_

    .......Danusiu
    ....Korekta mego wlasnego bledu (powyzej w “uscisleniu”wink miala, dodatkowo, na
    celu zwrocenie uwagi na naciagniete nieco (nieuprawnione) uzycie
    terminow ‘egocentryzm’ oraz ‘egoizm’ w odniesieniu do grupy lub spolecznosci (w
    naszym przypadku zydowskiej). Tylko jednostce przypisywac mozna
    posiadanie ‘ego’ a wiec tylko od jednostki oczekiwac mozemy roznych ‘-yzmow’
    oraz ‘-izmow’. Zwiazanych z pragnieniem tejze jednostki do satysfakcjonowania
    wlasnego ‘ego’ (wylacznie badz przede wszystkim), albo tez koncentrowania sie
    swiata na niej – i satysfakcjonowania tegoz ‘ego’ w nieco inny sposob. Wsobnosc
    spolecznosci zydowskich z cala pewnoscia podsuwac moze skojarzenia z egoizmem
    czy egocentryzmem jednostek, niemniej chrakteryzowanie grupy przy uzyciu
    powyzszych nie jest poprawne a wiec nie powinno byc praktykowane (kolejna plama
    Euromira).
    ....Korygujac wlasny blad uscislilem jednakze, iz nie mialem na mysli
    egocentryzmu jednostek lecz “egocentryzm” spolecznosci zydowskich, przy czym
    zastosowany cudzyslow mial na celu zasygnalizowanie tegoz niby egocentryzmu,
    jako ze w przypadku grupy – z powodow wylozonych powyzej – nie mozemy mowic o
    egocentryzmie. Czyzbym teraz chcial zatuszowac egoizm i egocentryzm Zydow jako
    jednostek, z jednej strony, a wykpic sie ze ‘–zmow’ uzytych przez Euromira w
    stosunku do grup – jak powyzej? Otoz nic podobnego. Na poprawnym obrazku bowiem
    spolecznosci zydowskie, owszem, charakteryzuja sie wprawdzie wsobnoscia
    niemniej poszczegolne jednostki cechuje zaangazowanie w sprawy grupy, oraz
    praca na rzecz ogolnego dobra (grupowego). Tym jednostkom zadna miara nie mozna
    przylepiac zarowno egoizmu jak i egocentryzmu (plama jeszcze jedna).
    ....Dorabiajac Zydom geby tym razem, przypisal Euromir – skoncentrowanym na
    wlasnym swiecie, a wiec wsobnym badz wyobcowanym - spolecznosciom zydowskim
    szereg negatywnych cech, uksztaltowanych ponoc na gruncie Talmudu (egoizm,
    egocentryzm) by cechy te, jako majace swe zrodlo w owych spolecznosciach
    przetransferowac (tym razem) na jednostki – czyli tam gdzie (teoretycznie) jest
    ich miejsce. A oto okolicznosciowy przyklad przerzucenia sie z przypisywanymi
    cechami kulturowymi – ze spolecznosci na jednostki:
    ..
    >> Czy nie uważa Pan, iż to właśnie specyficzna kultura judaizmu, kultura która
    od tysięcy lat kształtowała Żydów na swe podobienstwo (powody tłumaczę w
    artykule) - egoistycznie, egocentrycznie, czy to właśnie nie ona powodowała tak
    zdumiewające (nawet Niemców) zachowania ? >>
    ( Re: ANTYJUDAIZM I ANTYCHRZEŚCIJANIZM - ARGUMENTY !
    Autor: Gość: EUROMIR; Data: 18-09-2002 23:49 )
    ..
    PS....Uzycie slo
    Oczywiscie nie zadal sobie Euromir pytania w jaki to niby sposob spolecznosci
    zydowskie (gminy) mogly chocby zaistniec – o trwaniu przez millenia nawet nie
    warto wspominac - skladajac sie z egocentrycznych i egoistycznych jednostek...
    ale to przeciez nie jest problem Euromira. On tylko chce naukawo obsmarowac to
    dranstwo tak jak na to sobie zasluzylo. Zle im nie zyczy, oczywiscie, ale
    sadzi, ze prawde glosic nalezy.
    ....Nie jestem filosemita a tutejsze “dysputy o Zydach” (aprzynajmniej niektore
    z nich) traktuje jako zabawe. Rozrywka jest wiec dla mnie obnazanie slabosci
    konstrukcji zrodzonych dzieki antysemickom fobiom – polskiej chorobie, ktora,
    nawiasem mowiac, podobnie brzmi jak francuska. Jako patriota, uwazam, ze narod
    polski mial sie bedzie tym lepiej, a z nim panstwo, im mniej jest w tym
    narodzie... narodowej glupoty. Dajacej o sobie znac takze poprzez antysemicka
    chorobe umyslu... i duszy.
    ..
    Pzdr
    K.P.
    ..
    PS....Uzycie slowa ‘dusza’ nie wyniknelo z moich potrzeb.
    ..
    A nasz pies, juz w stanie rozkladu, pogrzebany jest w glowie Euromira. I ja to
    wykaze po raz ktorys juz.




  • Gość: Janusz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 10:12
    d_nutka napisała:

    > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
    >
    >
    > > D_nutko , ty wiesz lepiej.
    > > Jak to u was jest?Mienicie się narodem wybranym i czy w związku z tym
    > > występuje u was genetyczny antychrześcijanizm?
    > >
    > >
    > > Andrzej
    >
    > Andrzeju!
    > genetyczny antychrześcijanizm jest niemożliwy rodowodowo.
    > poczytaj Świete Księgi.
    > d_
    ======================
    Andrzeju! - nie czyń tego, bo...jeszcze się nie daj Boże nawrócisz smile))

    Janusz
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.02, 13:14
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    > ======================
    > Andrzeju! - nie czyń tego, bo...jeszcze się nie daj Boże nawrócisz smile))
    >
    > Janusz


    Cześć
    Do wiary to trzeba sie urodzić.Bez daru wiary nie dasz rady się nawrócić.
    Mógłbym czytać Święte Księgi zarówno chrześcijaństwa jak i judaizmu
    tyle tylko ,że musiałbym rozumieć co czytam.Do zrozumienia tekstu
    potrzeba wiedzy , której nie posiadam.Mając ją nawet ,prawdopodobnie
    zrozumiałbym ten tekst inaczej niż Ty.Gdyby dla Ciebie ta księga była
    Największą Świętością na świecie , to stałbym się Twoim wrogiem.Przecież
    szargałbym Twoje świętości , bo np nie uznałbym boskości Chrystusa.
    Odmienna religia wyznawana przez dalekich sasiadów jest egzotyczna.
    Ot są sobie jacyś innowiercy , choć czasami zebrałbyś się w sobie
    i podesłał mi jakąś wyprawę krzyżową.Tak dla przypomnieina swoich świętości.
    Jednak jeżeli jestem twoim sąsiadem, z ul Wrocławskiej w Szczecinie,
    to jest to punkt zapalny.Ta różnica w rozumienia słowa pisanego,to
    wyznawanie jak to niektórzy mówią jednego i tego samego Boga , ale
    troszeczkę innego.Ponadto inaczej się ubieram , inne mam zwyczaje
    i okazuje się ,że jestem właścicielem ziemi na której stoi Twój dom.
    Doszedłem do wniosku Januszu ,że kolejność niechęci jest odwrotna,
    najpierw niechęć religijna i jeżeli za tym idzie lepsza pozycja społeczna
    i majętność do pozazdroszczenia ,to dopiero zawiść przeradza się w
    antyandrzejyzm.Dotyczy to również osób niewierzących - te widząc zwartą grupę
    religijną , mającą wpływy w gospodarce i polityce też obawiają się o
    ingerencję tej grupy w wolność wyznawania światopoglądu.Twój , czy mój
    antysemityzm (jeżeli taki posiadamy) jest słabo widoczny - nie mamy
    swoich przedstawicieli , którzy w naszym imieniu ogłosiliby nasze poglądy.
    Czyli znów wracamy do religii.


    Andrzej
  • Gość: Cytat IP: *.lublin.pl / *.szwajcarska.pl 28.09.02, 14:37
    Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

    > Drodzy Państwo,
    > czyżby brak jakiegokolwiek rezonansu świadczył o totalnej banalności mego
    > tekstu?
    >
    > Euromir
    Internauto Euromir! Twój elaborat internetowy jest nie tylko niebanalny, lecz
    wręcz fascynyjący i prowokujący do dyskusji. Przeczytałem go gwałtownie i
    dlatego pobieżnie. Po prostu połknąłem, ale nie strawiłem.Pierwsza uwaga, która
    mi się odbiła, to brak w tekście lub pod poszczególnymi jego odcinkami więcej
    bibliografii.Warto podawać źródła swojej wiedzy.Dlaczego Gazeta Wyborcza nie
    chce drukować Twojego eseju, a jednocześnie nie redukuje go na forum
    internetowym? Czyżby rodzaj cenzury, może przemilczania? Spróbować na szpaltach
    NASZEGO DZIENNIKA. Dogmatycy poprawności politycznej kwalifikują NASZ DZIENNIK
    jako antysemicki.wedłu mojego rozeznania, to bzdura.Zresztą przekonaj się sam.
    Gwoli uzupelnienia wiedzy, polecam lektury: HOLOKAUST, JUDEOPOLONIA I i inne
    dr. Andrzeja Leszka Szcześniaka - historyka. Obiecuję przeczytac tekst
    normalnie.
  • Gość: Janusz IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 15:30
    A to mnie zaskoczyłeś brachu tą ul.Wrocławską w Szczecinie. Czy to przypadek?
    mieszkam od tej ulicy na rzut kamieniemsmile
    Wracając do głównego nurtu Twojej wypowiedzi - nic dodać, nic ująć. Do
    jakiejkolwiek religii być może dałbym się namówić tylko w jednej sytuacji:
    gdybym był sparaliżowany strachem (takim, nad którym nie mógłbym zapanować)
    Taki strach byłby odpowiedzialny za zmiany w mózgu (jakies trwałe upośledzenie)
    i w tej sytuacji moja wiara czy niewiara byłaby tylko kwestią
    samoubezwłasnowolnienia. Jak wiesz, wiara opiera się na dogmatach, których mój
    racjonalny umysł absolutnie nie trawi. Nie zaprzeczę, że czasem zazdroszczę
    ludziom wiary. Wierzący mają naprawdę wygodne życie. Wszystkie swoje
    niepowodzenia mogą przypisać Bogu i niepodważalnym Jego decyzjom, z którymi
    to "decyzjami" nie można się nie zgadzać. Mówią wtedy:"Bóg tak chciał" i
    wszystko jest proste.
    Pamiętam z dzieciństwa taki moment: leżeliśmy kiedyś z moim kuzynem (podczas
    wakacji na wsi) na trawie i obserwowaliśmy chmury na niebie. Wymienialismy uwagi
    na temat...stanu wzburzenia Boga. Chmury bowiem kłębiły się, zmieniały barwę,
    wpływały na naszą wyobraźnię. Dzisiaj po kilku dziesiątkach lat, czasem, gdy
    spotkamy się okazjonalnie, to wspominamy tamte nasze dziecinne wyobrażenia smile
    Tak na marginesie - kuzyn jest zdeklarowanym ateistą jak ja.
    A religie? - poza wieloma pozytywnymi skutkami społecznymi, przynoszą swoim
    wyznawcom również wiele cierpień. Pamiętasz może taką bajeczkę o Guliwerze w
    Krainie Liliputów? - wybuchła tam wojna o to: jedni twierdzili, ze należy jeść
    jajko od tej bardziej zaokrąglonej strony a ci drudzy, że od tej szpiczastej.
    Tego typu dylematy do dziś zbierają żniwo w wojnach religijnych. A przecież
    wszystkie te bzdurki są dla osób wierzących niesłychanie ważne. Tak ważne, że w
    ich obronie skłonni są zapominać o Dekalogu, który było, nie było jest dla
    religii wywodzących się ze wspólnego pnia "Ustawą Zasadniczą"
    Pozdrawiam

    Janusz
  • Gość: Cytat IP: *.lublin.pl / *.szwajcarska.pl 28.09.02, 16:40
    Gość portalu: Henio napisał(a):

    > Chwalę inicjatywę Euromira, który podjął się rzeczowej dyskusji. Temat jest
    tak
    >
    > obszerny jak dziesięć wieków obecności tzw. Żydów w Europie, ale nie był
    > poruszany na lekcjach historii w szkołach PRL-u i obecnie młodzież nadal uczy
    > się o antysemityźmie skinhedów zamiast historii.
    >
    > Najważniejsze fakty:
    >
    > Tzw. Żydzi przywędrowali do Europy w 1017 roku po rozbiciu Królestwa
    > Kazarskiego (które znajdowało się między Morzem Martwym i Kaspijskim w
    dorzeczu
    >
    > Wołgi, ze stolicą Ityl nad Wołgą).
    > Od około 4 lat badania ich DNA wykazują, że pochodzą oni od Turków, Arabów i
    > Murzynów.
    > Biblijni Żydzi z Judahu i Izrahela byli czarni i smagli. Białych Żydów nie ma
    i
    >
    > nie było. Obecnie żyją potomkowie Żydów w Etiopii i oni są chrześcijanami.
    > Żydzi z diaspory zasymilowali się i zanikli. Nie należy mylić ich z
    Sefardykami
    >
    > i Aszkenazymi.
    > Arka Przymierza została zabrana w ucieczce przed Rzymianami do Elefantine,
    > wyspy na górnym Nilu, a następnie przeniesiona do podziemia synagogi w Aksjum
    w
    >
    > Etopii, gdzie do dziś strzeże jej wybrany rabin.
    >
    > Kazarzy europejscy nazywający siebie Żydami byli “eksmitowani” z ka
    > żdego kraju,
    > ale oni wciąż wracali do swoich “prześladowców i morderców”. Wydala
    > no ich
    > ponieważ oni monopolizowali handel i finanse, przemycali, intrygowali na
    > dworach, ściągali bezwzględnie podatki, uprawiali lichwę, zadłużali ludność
    > podstępami “marketingu”, pożyczali królom na wojny i tym wpływali n
    > a politykę,
    > spowodowali rozlam chrześcijaństwa na katolicyzm i protestantyzm, w
    połączeniu
    > z wolnomularzami, “czarną arystokracją” i iluminatymi tworzą tajny
    > rząd świata.
    >
    > Zamierzają zaludnić świat tzw. Żydami, a zmniejszyć populacje tubylcze, które
    > będą służyć im jak Palestyńczycy w Palestynie. Przygotowują “odbudowęR
    > 21; Pałacu
    > Salomona (chociaż nikt nie wie jak ten wyglądał), “odbudowę” Świąty
    > ni
    > Jerozolimskiej (ditto). W stosownym czasie ogłoszą Drugie Przyjście Chrustysa
    > (Mesjasza). Będzie on miał passport Izraela i nazywał się Mosiek Goldberg.
    > Zasiądzie on na tronie w Świątyni Jerozolimskiej. Przeniesie ONZ do Pałacu
    > Salomona i przeprowadzi tam czystkę personalną. Papież naonczas padnie na
    > twarz, wielbąc boskość Mośka i poda się do dymisji. Przed opustoszałym
    > Watykanem zawieszą tablicę: “Muzeum Holocaustu i Wstydu Katolickiego. Ann
    > o
    > Domini 1”.
    "Przed opustoszałym Watykanem zawieszą tablice:,
    <Muzeum Holokaustu i Wstydu Katolickiego>. Cytat:"A odpowiadając jezus rzekł
    mu:Błogosławionyś Szymonie Bar Jona, bo ciało i krew nie obiawiły tobie, tylko
    ojciec mój, który jest w niebiesiech. A ja ci powiadam, że ty jesteś Opoką, a
    na tej opoce zbuduję Kosciół mój i bramy piekielne nie zwyciężą Go." (Mt16,17-
    19).
    I następny cytat:"Zolli (Rabin, który 13 lutego 1945r.przyjął chrzest) był
    świadkiem działań Piusa XII i jego wielkiej hojności. Wiedział (Rabin), że
    dzięki interwencji papieża ukrywano Żydów w klasztorach Rzymu i w tysiącach
    katolickich rodzin.Żydzi znaleźli schronienie także... w Castel Gandolfo...
    Zolli był naocznym świadkiem tego wszystkiego, co papież i Kosciół robili dla
    Żydów, ponieważ całą wojnę spędził w Rzymie: nie przbywał w Szwajcarii ani w
    Stanach Zjednoczonych, chociaż mógł tam wyjechać.Dziś, dzięki swiadectwom takim
    jak świadectwo rabina Rzymu, wiemy, że Pius XII uratował więcej Żydów niż
    jakakolwiek inna osoba na świecie." (z NIEDZIELI 29 IX 2002).Trzeba czytać
    rzetelne opracowania a nie konfabulować z sufitu.
  • Gość: EUROMIR IP: *.man.polbox.pl 29.09.02, 02:47
    Miły Panie Cytat,
    dziękuję za sympatyczne słowa wsparcia i sympatii.
    Pańskie przyjazne słowa - na próżno. Sądzę.
    Czemu ?
    Sił na bezsensowne razhawory z ewentualnymi oponentami mi brak.
    Jałowość i jakość dyskursu, zła wola i nieprzemakalność (głównych) dyskutantów
    na jakiekolwiek me argumenty, przejawiająca się głównie w niechęci do
    merytorycznego (do nich) się ustosunkowania, jak i wyrażnie wilcze
    (kościotrupie) oczekiwania większości obserwatorów i uczestników dotyczczasowej
    dyskusji, (która wynikła) /oczywiście poniekąd/ z okazji publikacji mego
    tekstu , (tu na Forum), nade wszystko dowodzą, iż osobom (czyzby jedynym ?),
    a /wrogo/ zaangażowanym - nie chodzi, ani o wymianę poglądów, ani o poznanie
    faktografii dotyczącej omawianego tematu i okresu hisrorycznego, a tem bardziej
    o rzeczowa dyskusję.
    O co zatem im chodzi ?
    Oczywiscie o realizację celów totalnie niezwiązanych z tematem przedstawionym
    przeze mnie do dyskusji.

    Cieszę się, iż Pan zareagował z zaciekawieniem (prawie entuzjasycznie).
    (Temat wart naturalnie grzechu).
    Na rozmowy (jałowe) z artykułu mojego przeciwnikami (w nienawiści swej i
    oczekiwaniach bezprzedmiotowe),jak i z chętnymi pretendentami (do dyskusji) w
    stylu i o umysłowości Pana Krzysztofa (B52) nie mam ochoty. (A przecie Pan Nu!
    z nieznanych mi powodów z dyskusji się wycofał).
    A więc (z powodów powyżej wspomnianych) zapewne dyskusja nad moim tekstem
    wygaśnie.
    Naturalnie (jak tego dowodzę) w dużym stopniu z mojej winy.
    No cóż - nie mam sił.(Kabotyn ?)
    Starym już i zniechęconym (do działań jakichkolwiek) obywtelem demokraytcznej
    Republiki naszej jestem (więc chyba tylko formalnie !).
    Możliwe. Na pewno jestem - złudzeń pozbawionym typem !
    Czyżby ?
    Myśl podałem przecie !
    Niemożliwą do rzeczowej dyskusji ?
    Cóż z tego, iż to właśnie ja nie mam tu żadnych watpliwości. To nie starczy.

    Sympatycy i oponenci mego artykułu (o ile myśl płodna) - niech go bronią i
    atakują - przecie niczym innym, aniżeli zbiorem informacji w encyklopediach się
    znajdujacych - posługując.
    Ja czekam, (skoro tak),jak zwykle, (już bezpłodnie), na kwieciste (zazwyczaj)
    tylko urokliwe, acz niezwykle (na ogół) miłe rozmowy z Panem Borsukiem i Panią
    Mag (amerykańską). Z biegiem czasu doceniam je coraz bardziej.
    Jestem tak bardzo (z sobą i moimi myślami) - sam.
    Nawet moja narzeczona mnie opuściła.
    Oczywiście tylko na pozór (sezonowy ?).
    Życząc jej jak najlepszych wyników (również w prywacie)

    -pozdrawiam Pana :

    Euromir
przejdź do: 1-100 101-124
(101-124)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.