Dodaj do ulubionych

Żona najwiekszym skarbem mezczyzny.

26.09.02, 10:08
Szanowni Panstwo,

Otoz wybitna klasyczka literatury klawiaturowej wspolczuje tworcy
kontrowersyjnych watkow, znanemu wszystkim nam Perle BRAKU ZONY.
Dodaje, ze ona na to nic poradzic nie moze. Perla ponoc mial czelnosc wyjawic
tak prywatny fakt z jego zycia, co natychmiast wedlug autorki postawilo go na
przegranej pozycji.

Ja, nie dalej niz wczoraj rozmawiajac z pewna osoba, musialam wyjasnic co to
za meska postac, z ktora pojawialam sie wszedzie w ubieglym roku.
Zirytowana zakonczylam zdaniem - "Potrzebne byly mi SPODNIE, ktore by mi
asystowaly" .

Jak to jest Drodzy Panstwo? Ja myslalam, ze to kobiety sa dyskryminowane i
oceniane nizej niz mezczyzni i trudniej im czegokolwiek dokonac samodzielnie.
Teraz okazuje sie, ze wedlug niektorych brak zony jest defektem mezczyzny.

Jak to jest?????????!!!!!!!!!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: AdamM IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 26.09.02, 10:13
    Faktycznie. Brak zony zasadniczo dyskwalifikuje społecznie. Oczywiscie wiek
    jest nie bez znaczenia, nie bez znaczenia sa uwarunkowania (zmarła, jeste się
    gejem, szalonym naukowcem, geniuszem, etc.). Można to przedstawić tak: Nie był
    dośc dobry, by zdobyć samicę. Jak na rykowisku (już się zaczynają). Słaby
    dostaje w dupę silny dostaje dupę. (Przepraszam za dosadny język). PZDR
  • Gość: ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 10:42
  • hawk_ 26.09.02, 11:04
    Jezeli tak, to marna zona powinna dewaluowac mezczyzne. (?)

    Od kiedy kobiety, matki, zostaly wypedzone z domowych pieleszy i znad klusek do
    pracy - wyszly na widok publiczny.

    Prosze nie zrozumiec, ze ja nie cenie Pan, ktore zajmuja sie wylacznie domem,
    realizuja sie w tym - to wrecz moj ideal. Ot zycie! Nienawistnikom ktorzy sie
    uciesza, ze sie skarze - odpowiadam: ciesze sie tym, co mam. I za wszystko
    wznosze dzieki do Niebios.
  • hawk_ 26.09.02, 10:46
    niektore zony, to po prostu SPODNICE?
  • d_nutka 26.09.02, 10:59
    hawk_ napisała:

    > niektore zony, to po prostu SPODNICE?

    No,hawk,trochę przesadziłaś.
    Chyba miałaś na myśli to co kryje spódnica.
    d_
  • bykk 26.09.02, 11:25
    Nutka,w dzisiejszych czasach możesz się zdziwić co spódnica
    może skrywaćsmile!
    hej!
  • karlin 26.09.02, 11:30
    Przez "męską solidarność" (ale właściwie, co to takiego ?) nie wspominajmy o
    tym, co mogą kryć spodnie. Nie mówiąc już o nakryciach głowy !!!
  • jaceq 26.09.02, 17:14
    bykk napisał:

    > Nutka,w dzisiejszych czasach możesz się zdziwić co spódnica
    > może skrywaćsmile!
    > hej!

    Zwłaszcza, jeżeli jest w kratkę.
  • Gość: Śmiewca IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.09.02, 11:29
    hawk, czyżby kompleksy? spódnica też jako element skojarzenia z zawartością,
    tak jak fryzura służąca do zwrócenia uwagi i zainteresowania zawartością
    podskalpową.
    ale łatkę pozornym feministkom przypnę: może jest wart więcej niż 2 zł
    bowiem chłopisko może nie służyć do pchania wózka, a wyjęcia karty kredytowej;
    zrób badanie socjologiczne przy kasie jakiegoś marketu, która płeć wyjmuje
    znacznie częściej ów środek płatniczy.
  • d_nutka 26.09.02, 11:42
    a ta karta kredytowa w dyspozycji przy kasie marketu odzwierciedla zawartość
    tego co pod fryzurą czy tego co pod spódnicą?
    ach,już mi się pomyliło co ma być pod a co na.
    d_
  • karlin 26.09.02, 11:52
    Chyba w mój uporządkowany świat wkradł się wirus chaosu. Jeżeli mężczyźni wolą
    blondynki, a blondynki karty kredytowe, to co ja mam w spodniach ? W kieszeni
    moich spodni. Moją żonę ??? Nie chcę już pytać, gdzie w takim razie ona ma
    mnie !
  • Gość: Śmiewca IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.09.02, 11:59
    a karta kredytowa, którą płaci chłop jest karta dodatkową do konta owej
    dziewczyny ( w tej sytuacji chyba nie blondynki).
    ps stosunek zawartości karty często bywa odwrotnie proporcjonalny do
    zawartości pod fryzurą, niestety zresztą.
  • hawk_ 26.09.02, 12:29
    Gość portalu: Śmiewca napisał(a):

    > hawk, czyżby kompleksy? spódnica też jako element skojarzenia z
    zawartością,
    >
    > tak jak fryzura służąca do zwrócenia uwagi i zainteresowania zawartością
    > podskalpową.
    > ale łatkę pozornym feministkom przypnę: może jest wart więcej niż 2 zł
    > bowiem chłopisko może nie służyć do pchania wózka, a wyjęcia karty
    kredytowej;
    > zrób badanie socjologiczne przy kasie jakiegoś marketu, która płeć wyjmuje
    > znacznie częściej ów środek płatniczy.


    Wlasnie brak kompleksow z powodu noszenia spodnicy, od ktorej zreszta wole
    spodnie. Rozmowa poszla w strone tego co "pod" smile))))) lepiej nie rozwijac
    chyba wink

    Niestety musze sie wylaczyc na czas jakis.

    Pozdrawiam wszystkich dyskutantow,
    Hawk
  • maretina 26.09.02, 17:28
    Gość portalu: Śmiewca napisał(a):

    > hawk, czyżby kompleksy? spódnica też jako element skojarzenia z
    zawartością,
    >
    > tak jak fryzura służąca do zwrócenia uwagi i zainteresowania zawartością
    > podskalpową.
    > ale łatkę pozornym feministkom przypnę: może jest wart więcej niż 2 zł
    > bowiem chłopisko może nie służyć do pchania wózka, a wyjęcia karty
    kredytowej;
    > zrób badanie socjologiczne przy kasie jakiegoś marketu, która płeć wyjmuje
    > znacznie częściej ów środek płatniczy.
  • jacek#jw 26.09.02, 12:08
    - SKARBÓW



    Pozdrawiam / Jacek
  • Gość: snajper IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 26.09.02, 14:32
    jacek#jw napisał:

    > - SKARBÓW
    >
    >
    >
    > Pozdrawiam / Jacek

    Jakich skarbów ? Spodni, spódnic czy kart kredytowych ? wink))))
  • Gość: zdziwiony IP: 5.2.1R1D* / *.chello.pl 26.09.02, 14:40
    miałeś na myśli te skarby
    które kryją spódniczki?
    pzdr.
  • jacek#jw 26.09.02, 15:44
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > Jakich skarbów ? Spodni, spódnic czy kart kredytowych ? wink))))

    Karty kredytowę wolę trzymać przy sobie, ale przecież kawałek plastyku nie może
    być skarbem.

    --
    Pozdr / Jacek
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.02, 15:05
    W ostatnich dniach załozyłem wątek o singlach , społecznym zjawisku
    zycia w samotności , zaobserwowanym w Niemczech.Zaobserwowanym i badanym.
    Nie wierzę w zycie w pojedynkę , traci ono sens , zarówno dla mężczyzny
    jak i kobiety.Różne są przyczyny takiego obrotu sprawy i trudno ferowac
    jednoznaczne wyroki.Byc może jest to świadomy wybór danej osoby, może
    wynika to z jego nieumiejetności zycia w kompromisie.
    Życie w samotnosci , bez zony(męza) , bez rodziny dyskwalifikuje.
    Są tworzone kluby samotnych... i co?W zasadzie po co?Ano po to aby
    skojarzyć ze soba osoby , aby mogły sie odnaleźć.
    Jedynie duchowni mogą powiedziec ,że się oddali w ręce Boga ,
    ale ja zdecydowanie wolę oddac sie w ręce swojej zony.
    Mądra zona umotywuje, uspokoi , nada kierunek i jest najwazniejszym
    towarzyszem zycia.Przy niej bledną relacje uczuciowe łączące mnie z dziecmi.
    Żona to świadomy wybór w przeciwieństwie do rodziców , których nie wybierasz.
    Szanuję rodziców za to że są mwoimi rodzicami , a żonę za samo istnienie,
    za mój wybór , za jej chęć do bycia za mną , za całokształt.
    Mężczyzna bez żony jest jak roslina bes światła-masz odpowiedź?

    Andrzej
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 26.09.02, 16:17
  • Gość: znawca IP: 155.139.50.* 26.09.02, 16:31
    W pewnej firmie, w ramach oszcednosci , jedna sekretarka pracuje dla dyrektora
    i glownego ksiegowego. Dyrektor wyjezdza na wakacje i zabiera sekretarka z
    soba. Przesyla karkte do ksiegowego : " moja zona jest lepsza od tej sekretarki"
    Po powrocie z wczasow - ksiegowy wyjezdze na wakacje i zabiera ta sama
    sekretarke z soba. Przesyla kartke do dyrektora : " masz racje , twoja zona
    jest lepsza od tej skretarki". Ha!
  • maretina 26.09.02, 17:26
    jesli patrzymy na sprawe z pozycji <hmmm ale niefortunne wyrazeniewink >
    rozrodczej, to pragne przypomniec, ze za ewentualny brak potomstwa na rowni
    odpowiadaja panowie. tak przynajmniej twierdza lekarze!smile))
    kobiety maja wiecej wymagan co do ewentualnego meza i przyszlego tatusia...
    poza plodnoscia, pan musi miec odpowiednio pofaldowany mozg. z rownym to same
    imbecyle sa...winkwiadomo, ze niedaleko pada jablko od jabloni....wink
  • karlin 26.09.02, 17:29
    ...z naszymi, najskrytszymi marzeniami.
  • maretina 26.09.02, 17:30
    karlin napisał:

    > ...z naszymi, najskrytszymi marzeniami.

    gdyby marzenia bolaly, to ludzie z bolu by sie skrecalismile
  • karlin 26.09.02, 17:36
    maretina napisała:

    > karlin napisał:
    >
    > > ...z naszymi, najskrytszymi marzeniami.
    >
    > gdyby marzenia bolaly, to ludzie z bolu by sie skrecalismile
    ==============================
    W prawą, czy w lewą stronę ? (zaliczam się do zwolenników ruchu prawostronnego)
  • maretina 26.09.02, 17:38
    > > gdyby marzenia bolaly, to ludzie z bolu by sie skrecalismile
    > ==============================
    > W prawą, czy w lewą stronę ? (zaliczam się do zwolenników ruchu
    prawostronnego)
    >
    zeby bol byl odczuwalny w odpowiednim natezeniu, to moze w dwie strony
    jednoczesnie? wiesz.... takie rozrywaniewink
  • karlin 26.09.02, 17:42
    maretina napisała:

    > > > gdyby marzenia bolaly, to ludzie z bolu by sie skrecalismile
    > > ==============================
    > > W prawą, czy w lewą stronę ? (zaliczam się do zwolenników ruchu
    > prawostronnego)
    > >
    > zeby bol byl odczuwalny w odpowiednim natezeniu, to moze w dwie strony
    > jednoczesnie? wiesz.... takie rozrywaniewink
    =================================
    Ale przecież można się uprzeć, i powtarzać sobie że rozrywanie ma ten sam
    źródłosłów co rozrywka smile Wiem, to brzmi jak slogan reklamowy klubu SM, ale
    żyjemy przecież w tak tolerancyjnych czasach...
  • maretina 26.09.02, 17:47
    > Ale przecież można się uprzeć, i powtarzać sobie że rozrywanie ma ten sam
    > źródłosłów co rozrywka smile Wiem, to brzmi jak slogan reklamowy klubu SM, ale
    > żyjemy przecież w tak tolerancyjnych czasach...

    zgadzam sie z przedmowcawink))) i wcale sie nie upieramsmile
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.02, 17:31
    maretina napisała:

    > jesli patrzymy na sprawe z pozycji <hmmm ale niefortunne wyrazeniewink >
    > rozrodczej, to pragne przypomniec, ze za ewentualny brak potomstwa na rowni
    > odpowiadaja panowie. tak przynajmniej twierdza lekarze!smile))
    > kobiety maja wiecej wymagan co do ewentualnego meza i przyszlego tatusia...
    > poza plodnoscia, pan musi miec odpowiednio pofaldowany mozg. z rownym to same
    > imbecyle sa...winkwiadomo, ze niedaleko pada jablko od jabloni....wink


    A ja myslałem ,że patrzycie trochę niżej
    (nie mam na mysli portfela w kieszeni)
  • maretina 26.09.02, 17:35
    >
    > A ja myslałem ,że patrzycie trochę niżej
    > (nie mam na mysli portfela w kieszeni)

    hmmm, nie zalamuj sie tokiem swojego mysleniawink glowkuj dalej, kiedys dowiesz
    sie czego chca kobiety!
    powodzeniasmile
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.02, 17:39
    maretina napisała:

    > hmmm, nie zalamuj sie tokiem swojego mysleniawink glowkuj dalej, kiedys dowiesz
    > sie czego chca kobiety!
    > powodzeniasmile

    smile
    (nie będę opisywał ,ze sie szczerze usmiałem)
  • maretina 26.09.02, 17:41
    > smile
    > (nie będę opisywał ,ze sie szczerze usmiałem)

    zawsze lubilam ludzi, ktorzy potrafia smiac sie z samych siebie...wink))))
    pozdrawiam
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 26.09.02, 17:46
    ... skarbem dla kobiety, bo dla niej największym skarbem jest ona sama (gdy
    młoda i płodna) lub jej płodne dziecko (jeśli już niemłoda lub bezpłodna).

    maretina napisała:

    > za ewentualny brak potomstwa na rowni
    > odpowiadaja panowie.

    oczywiście
  • Gość: AndrzejG IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.02, 17:53
    Gość portalu: doku napisał(a):

    > ... skarbem dla kobiety, bo dla niej największym skarbem jest ona sama (gdy
    > młoda i płodna) lub jej płodne dziecko (jeśli już niemłoda lub bezpłodna).
    >

    muszę się z Tobą zgodzić
    Czy muszę?
    Nie.Zgadzam się z Tobą

  • maretina 26.09.02, 17:18
    brak zony swiadczy o:
    1) tym, ze ktos nie spotkal tej wlasciwej kobiety
    2) spotkal, ale... sploszyl, badz tez sama poszla w sina dal.
    3)facet moze miec inna orientacje sexualna i miec chlopaka
    4)byc zatwardzialym kawalerem
    5)facet moze zyc na "karte rowerowa" z kobieta i uwazac, ze wezel malzenski cos
    psuje.....
    6) facet moze bac sie kobiet

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka