Dodaj do ulubionych

Vist fanclub

IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 17:17
Mam takie pytanie do przydupasow Kingfisha i jego samotnego.
Czy za dwadziescia lat bedziecie tez opowiadac swoim dzieciom o straszliwym
wampirze Viscie ?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 17:53
    Gość portalu: Blong napisał(a):

    > Mam takie pytanie do przydupasow Kingfisha i jego samotnego.
    > Czy za dwadziescia lat bedziecie tez opowiadac swoim dzieciom o straszliwym
    > wampirze Viscie ?


    Kingfish sam doistaczył materiał. Poprosiłem go, by podał przykład
    antysemityzmu Vista - oto te listy, myślę, że Kingfish wybrał najgorsze
    z najgorszych:

    Prawda o Palestyńczykach:
    scierwo chowali sie i chowaja za malymi dziecmi. Od czasu do czasu im bron
    podsuna pod reke i masz znowu zabili niewinne dziecko. Scierwo, skurwiele ci
    palestyncy obroncy pokoju z Arafatem na czele. Ten maly chlopczyk zostal
    zastrzelony przez Palestynczyka. To jest udowodnione i tego nie idzie
    zaprzeczyc. Tak wlasnie, palestynskie scierwo morduje wlasne dzieci dla
    wlasnych celow. Oni nie maja skrupolow. Scierwo palestynskie ktore morduje
    swoje wlasne dzieci. 12 letni chlopczyk muzulmanski wedlug arabskiej tradycji
    jest traktowany jako dorosly mezczyzna na tych samych sasadach co dorosli.
    Wiec i te male gnojki sa takimi samymi bandziorami jak ich ojcowie scierwo
    palestynskie.
    ---------------------
    Na to Vist:
    O Prawdo !
    Więc teraz jesteś Żydówką ?
    mh...
    I taką wulgarną ?
    pzdr

    > Vist________________/

    -----------------------------------------


    Vist dał okropny temat listu: Sołtys też Żyd.
    A co pisze Sołtys o rodzinie Vista?


    Sołtys do Vista:

    Zabijac male dziewczynki zabijal twoj ojciec jak twoja matka rodzila bo
    skurwiel arabski nie chcial miec corek, bo dziewczynki arabskie nie moga sie
    wypierdolic w powietrze i kasy z tego nie bedzie.
    Ot cala prawda o kurewskiej rodzince vista.

    na to Vist, tytułeje list - Sołtys też Zyd i pisze:

    Czy ktoś mógł mysleć, że Sołtys też....
    "Plaga w te czasy."
    > smile)

    > Vist________________________/

    ---------------------------------------------------------------
    Robak do Vista:

    I co vist udowodnij skurwielu ze tak nie jest. Ty nic innego nie potrafisz
    tylko siejesz nienawisc. Jestes najwiekszym skurwielem tu na tym forum i
    jeszcze nigdy nic sensownego nie napisales. ....

    Na to Vist:
    Robak ?
    To z ksiedzem raczej się kojarzy ...?
    To może Jankiel nie tak do końca był Żydem ?
    > Who knows ?
    >
    > V.__________________________/


    Następny list autora o prowokacyjnym nicku Matka T.

    To "polaczki" przewaznie tak klna a nie Zydzi. Zydzi sa bardzo dobrze
    wychowanii wiedza ktory Muzulmanin jest terrorysta. Wydaje mi sie ze gdy Zyd
    zobaczy Vista, to dlugo by nie czekal zeby Vistowi-Arabowi-terroryscie kulke w
    lep podarowac. Vist to jeden z tych odwaznych samobojcow terrorystow za
    klawiatura siedzacy, ktory tak bardzo uwielbia gdy terrorysci arabscy wysadzaja
    sie wsrod malych dzieci i mlodzierzy. Powiedz Vist, staje Ci jak widzisz kiedy
    terrorysci arabscy wysadzaja sie w srod cywili? Razem z ojcem uczcicie?

    i Vist się pyta, czy Matka T, też ???


    Oto przykłady antysemityzmu osaczonego Vista na forum Świat, jakie podał
    Kingfish. Helgi metody prowadzenia nagonkijuż poznaliśmy, gdy próbowała zrobić
    z Tyu antysemitę, ku uciesze Perły. Pisała o Tyu antysemita i moczarowiec.
    Metody Helgi to metody bojówki która urządziła nagonkę na Vista.

    Hiacynt
  • carmina 29.09.02, 23:01
    Widziałam, jakimi metodami rozprawiano się z Vistem. On, mimo, że zmuszony do
    walki, nie odpłacał tym samym.
    Przezwyciężając niechęć do wątków tego typu zdecydowałam się obejrzeć filmik
    skomponowany przez nieznanego mi zupełnie Kingfisza. To było straszne. Kingfisz
    duzo starań włożył w to, by poniżyć Vista. Nie chce o tym pisać. Można chyba
    wciąż obejrzeć, tylko nie warto.
    Wtedy zdecydowałam się sprawdzić pisanie Vista. Za co to mu się robi? I doszłam
    do wniosku, który wpisałam między komentarzami innych, pod filmem
    Kingfisza: "Nie widzę zła w pisaniu Vista", mniej więcej tak brzmiał mój wpis.
    Tak nadal uważam. Może nie przeczytałam wszystkich postów Vista. Może. Ale to
    co przeczytałam, a starałam się odnaleźć to , co pisał - pozwoliło mi tak
    właśnie napisać.
    Potem dalej trwało wstrętne pisanie do niego. Chyba tego nie wytrzymał.
    Nekrolog. Nie wiem co się działo, czy co się stało. Do dziś jest mi przykro, ze
    tak się to na forum potoczyło.
    Teraz okazuje się, ze wspomnienie jego imienia grozi kontaktem z niejakim
    Helgiem. On Vista starsznie prześladował, ten Helg. Teraz atakuje Hiacynta.
    Obsesyjnie. Ohydne pisanie. Niesposób sobie z nim poradzić. Pisze najgorsze
    rzeczy, plugawe. Bez żadnych hamulców. Zadomowił się na forum aktualnosci
    dzieki porozumieniu, które nawiązał z Miriam i jej grupą.
    Ja nie chcę mieć z Helgiem nic wspólnego, schodzę mu z drogi jak
    ekshibicjoniscie, ale nikt nie zabroni mi wspominać kogo mam ochotę, i w
    sposób, jaki uwazam za słuszny.
    A Vista wspominam dobrze, nie był antysemitą. I będę pisać o tym, jeśli tak
    uznam. Bez względu na ataki Helga na mnie, pisał juz do mnie w swoim stylu, za
    to, ze wspomniałam imię Vista. Dobrze wspomniałam. smile

    Blong
    Hiacynt
    Pozdro

    Carmina

  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 29.09.02, 23:07
    carmina napisała:


    > Teraz okazuje się, ze wspomnienie jego imienia grozi kontaktem z niejakim
    > Helgiem. On Vista starsznie prześladował, ten Helg. Teraz atakuje Hiacynta.
    > Obsesyjnie. Ohydne pisanie. Niesposób sobie z nim poradzić. Pisze najgorsze
    > rzeczy, plugawe. Bez żadnych hamulców. Zadomowił się na forum aktualnosci
    > dzieki porozumieniu, które nawiązał z Miriam i jej grupą.
    > Ja nie chcę mieć z Helgiem nic wspólnego, schodzę mu z drogi jak
    > ekshibicjoniscie,


    To jest na prawdę dobry tekst smile
  • _helga 29.09.02, 23:21
    Jednorazowo odpowiadam, bo jak widze fan klub juz sie zaczal zglaszac, to nie
    chce przeszkadzac w zebraniu partyjnym. Zglos sie do Tete, ona te watki
    podniosla.
    --
    Helga
  • Gość: Blong IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 02:01
    _helga napisała:

    > Jednorazowo odpowiadam, bo jak widze fan klub juz sie zaczal zglaszac, to nie
    > chce przeszkadzac w zebraniu partyjnym. Zglos sie do Tete, ona te watki
    > podniosla.
    > --
    > Helga

    pytam tych wszystkich milosnikow zdechlej ryby i jego zachowan, ktorzy juz od
    pol roku sie bawia nieustannym gledzeniem i kopaniem do kogos, kto na tym forum
    juz sie od tego pol roku nie pojawia.
    Podpowiedz
    Ty jestes jednym z nich.
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 10:58
    _helga napisała:

    > Jednorazowo odpowiadam, bo jak widze fan klub juz sie zaczal zglaszac, to nie
    > chce przeszkadzac w zebraniu partyjnym. Zglos sie do Tete, ona te watki
    > podniosla.
    > --
    > Helga


    To typowe. Przecież Helga wie dlaczego podniosłam wątek (nie wątki) Kingfisha.
    Napisałam w swoim poscie, który Helga przeczytała.
    A więc - jeszcze raz.
    Snajper pisał o kłamstwach Helgi. Przypomniałam, że Vist także pisał o jej
    kłamstwach. Wtedy Helga napisała - jak zwykle - dużo złych słów o Viscie,
    którego na forum nie ma od wielu miesięcy.
    Chciałam przypomnieć to - co pisali forumowicze - wówczas, gdy oskarżono Vista
    o rasizm, umieszczono w obrzydliwym filmie Kingfisha.
    Pamięć czasem płata figle. Dlatego dobrze jest przypomnieć.

    tete

    ps. lubiłam Vista ; niektóre jego stwierdzenia mogłabym ocenić jako
    "balansujące" na granicy (mojej granicy - podkreślam !)... ale to nie czyni z
    niego rasisty ani antysemity !!!!!!!!! A już z pewnością nie uzasadnia nagonki -
    wyjątkowo paskudnej.
    Vist - mądry człowiek, pióro oryginalne - był większym zagrożeniem niż liczne
    chamidłowate nicki wypisujące śmieciowe posty ? Dlaczego ? Nie mogę tego
    zrozumieć.


  • Gość: MA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.02, 01:25


    > Vist - mądry człowiek, pióro oryginalne - był większym zagrożeniem niż liczne
    > chamidłowate nicki wypisujące śmieciowe posty ? Dlaczego ? Nie mogę tego
    > zrozumieć.
    >
    >
    To strategia. Trzeba wykazać, że "twoi" polemiści mogą być tylko chamidłem
    wypisującym "śmieciowe posty". A to odstraszy od ich poglądów. Każdy
    antagonista grzeczny i racjonalny jest największym zagrożeniem, bo nie daj boże
    ktoś go zrozumie i zasieje ziarno zwątpienia.
    Od niedawna śledzę forum, ale mam wrażenie, że to nie dyskusja, tylko front
    walki. Pozdr.
  • tyu 30.09.02, 00:24
    Witaj Blongu!
    Gdzieś był, jak Cię nie było?

    A właściwie - wszystko jedno gdzie, ale i tak za długo!

    Zgłaszam akces - jak w tytule.
    Towarzystwo doborowe, idol też niczego...

    Pozdrawiam!
    moczarowiec tyu
  • Gość: Blong IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 01:59
    tyu napisał:

    > Witaj Blongu!
    > Gdzieś był, jak Cię nie było?
    >
    > A właściwie - wszystko jedno gdzie, ale i tak za długo!

    Zrobilem sobie urlop w domu. smile A w czasie urlopu nie siadam za komputer. smile

    > Zgłaszam akces - jak w tytule.
    > Towarzystwo doborowe, idol też niczego...
    >
    > Pozdrawiam!
    > moczarowiec tyu

    Pozdrawiam
  • d_nutka 30.09.02, 08:20
    może przedwcześnie,ale taki typ jak ja tak ma.
    najpierw miło przywita,a potem jak trzeba,to ....
    Viscie,odchodziłeś kiedy ja przychodziłamm ale COŚ było dobrego w twoim
    pisaniu.Za pamiętałam twój nick,a pamięci do nicków raczej nie mam.
    Zapamiętuję tylko TE znaczące.
    pozdrawiam
    d_
  • Gość: nurni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 00:26
    'Mam takie pytanie do przydupasow Kingfisha i jego samotnego.
    Czy za dwadziescia lat bedziecie tez opowiadac swoim dzieciom o straszliwym
    wampirze Viscie ?'

    no tyle ile bedzie trzeba
    poki wszyscy nie powtorza mantry:
    Vist wirusy wlamania itd

    magnes jaki przyciagnal bojowkarzy
    to kilka slow o Viscie jakie tu padly
    bo jesli Vist jest ok
    to kim sa te gnojki?

    no wlasnie sa gnojkami

    do tego dopuscic nie moga

    nie bylo by ich w trzy dni
    gdyby forum zareagowalo

    ale nie zareagowalo
    gnojki sa pozyteczne

    nurni


  • Gość: Stoik IP: *.math.uni.lodz.pl / *.toya.net.pl 30.09.02, 01:26
    Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:

    Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
    Tyle tego jest w Polsce.
    I co dzień swieże.
    Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?

    Pozdrawiam
    Stoik
  • snajper55 30.09.02, 02:59
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:
    >
    > Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
    > Tyle tego jest w Polsce.
    > I co dzień swieże.
    > Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?
    >
    > Pozdrawiam
    > Stoik

    I Ty, Stoiku o Zydach ??? Ops, przepraszam, o Polakach ??? wink) Koniec swiata !!!
    A ja myslalem, ze do matematyki uda Ci sie ograniczyc. smile)

    Pozdrawiam.
  • carmina 30.09.02, 19:43
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:
    >
    > Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
    > Tyle tego jest w Polsce.
    > I co dzień swieże.
    > Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?
    >
    > Pozdrawiam
    > Stoik



    Czy mógłbyś skomentować "dla mnie" to swoje pytanie? Jest bardzo dziwne.
    Zwłaszcza - zadane przez Ciebie.
  • Gość: orange IP: *.localdomain / 10.0.10.* 30.09.02, 19:53

    Tuwim?
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 30.09.02, 23:37
    Droga Carmino,
    z przyjemnością wyjaśnię powód mojej prośby, ale dopiero po Twoim komentarzu.
    Kolejność jest tu naprawdę istotna.
    Pozdrawiam
    Stoik
  • carmina 01.10.02, 09:38
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Droga Carmino,
    > z przyjemnością wyjaśnię powód mojej prośby, ale dopiero po Twoim komentarzu.
    > Kolejność jest tu naprawdę istotna.
    > Pozdrawiam
    > Stoik


    Stoiku:
    (Wstrzymam się od "drogi", gdyż teraz myślę o Tobie "zadziwiający")

    1. Jak możesz zakładać jakąkolwiek swoją przyjemność w związku z tym tekstem?
    2. Dlaczego akurat ja mam mieć udział w jakiejś Twojej kolejności, która jest
    istotna?
    3. Jak się ma do tego Twoja deklarowana bezstronność wzgledem mnie? Czyż jest
    ona oparta o zasadę "niedostrzegania" tylko spraw niewygodnych dla Ciebie? Czy
    więc to co piszesz jest po Twojej myśli? Nic już z tego nie rozumiem.

    Odpowiedzi na te pytania są ważne w mojej kolejności.
    Czy mógłbyś napisać jak nick godny, albo lepiej - po prostu napisz o co Ci
    chodzi. No games. Just sports.
    Taka jest w tej sytuacji moja prośba.


    C
  • pollak 01.10.02, 09:51
    carmina napisała:

    > Stoiku:
    > (Wstrzymam się od "drogi", gdyż teraz myślę o Tobie "zadziwiający")
    >
    > 1. Jak możesz zakładać jakąkolwiek swoją przyjemność w związku z tym tekstem?
    > 2. Dlaczego akurat ja mam mieć udział w jakiejś Twojej kolejności, która jest
    > istotna?
    > 3. Jak się ma do tego Twoja deklarowana bezstronność wzgledem mnie? Czyż jest
    > ona oparta o zasadę "niedostrzegania" tylko spraw niewygodnych dla Ciebie? Czy
    > więc to co piszesz jest po Twojej myśli? Nic już z tego nie rozumiem.
    >
    > Odpowiedzi na te pytania są ważne w mojej kolejności.
    > Czy mógłbyś napisać jak nick godny, albo lepiej - po prostu napisz o co Ci
    > chodzi. No games. Just sports.
    > Taka jest w tej sytuacji moja prośba.

    Chodzi o Vista....
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 10:41
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:
    > Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
    > Tyle tego jest w Polsce.
    > I co dzień swieże.
    > Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?

    Stoiku

    mogłem postąpić jak w tytulew, czekać aż się zagolopujesz. Mógłbym postąpić
    inaczej, do wszystkich listów w których pisano o ścierwie palestyńskim i
    ścierwie arabskim dokonać prostej podmiany i poprosić Ciebie o komentazrz.
    Byłoby to bardzo łatwe. Myślę, że nie znasz wątku z którego wziąłeś powyższe
    słowa. Gdybyś go znał, nie byłbyś tak lekkomyślny. Ja wkleję Ci kilka listów i
    na koniec skomentuję:

    to sa same falszywki adres: 94.78.225.*
    Gość: urban 18-10-2001 23:26
    vist i viri to dwoch arabow ktorzy falszuja fotki i pokazuja je na swojej
    stronie - arabska propaganda. Tak jak te scierwa palestynskie tak to scierwo
    vist klamie i falszuje fakty.

    Re: ___ Czy__tu__Araby____________________są__wartownikami ?___

    Jest scierwo w Izraelu i to sa araby, gnojki, mordercy wlasnych dzieci i ty ich
    popierasz razem z twoim ojcem arabem ktory wlasne dzieci morduje.

    scierwa araby______________________mordują__wlasnw__dzieci.___

    I co vist udowodnij skurwielu ze tak nie jest. Ty nic innego nie potrafisz
    tylko siejesz nienawisc. Jestes najwiekszym skurwielem tu na tym forum i
    jeszcze nigdy nic sensownego nie napisales. Typ vist viatr doradca w seksie a
    glupszy od lokomotywy, bo lokomotywa potrafi gwizdac a ty balwanie nawet nie
    potrafisz prostych zdan zlozyc. Zamknij wiec swojego ryja i kochaj sie ze swoja
    mama arabka tak jak robiles do tej pory, morderco palestynski.

    Re: ______twoj____ojciec______ adres: 63.137.94.*
    sołtys napisał:

    Zabijac male dziewczynki zabijal twoj ojciec jak twoja matka rodzila bo
    skurwiel arabski nie chcial miec corek, bo dziewczynki arabskie nie moga sie
    wypierdolic w powietrze i kasy z tego nie bedzie. Ot cala prawda o kurewskiej
    rodzince vista.

    mi to bardziej wyglada na "polaczkow" niz na Zydow adres: 247.235.21.*
    Gość: matka T. 19-10-2001 00:21 odpowiedz na list odpowiedz cytując

    To "polaczki" przewaznie tak klna a nie Zydzi. Zydzi sa bardzo dobrze wychowani
    i wiedza ktory Muzulmanin jest terrorysta. Wydaje mi sie ze gdy Zyd zobaczy
    Vista, to dlugo by nie czekal zeby Vistowi-Arabowi-terroryscie kulke w lep
    podarowac. Vist to jeden z tych odwaznych samobojcow terrorystow za klawiatura
    siedzacy, ktory tak bardzo uwielbia gdy terrorysci arabscy wysadzaja sie w srod
    malych dzieci i mlodzierzy. Powiedz Vist, staje Ci jak widzisz kiedy terrorysci
    arabscy wysadzaja sie w srod cywili? Razem z ojcem uczcicie? Zapraszasz Virego
    i jego ojca Araba na obiadek i razem opijacie bohaterow?

    Vist______czy_twoj_ojciec_jest_Arabem?_Ja_twierdze_ze_jest
    238.117.111.* / *.coa.gov.tw kamil

    Popieram matke Terese i twierdze ze Vist robi wszystko aby uniknac
    tematow "palestynscy mordercy-terrorysci". Czyzbys byl
    Arabem z Palestyny? Moze twoj ojciec jest?

    Czy__tu__Żydzi____________________są__wartownikami ?___ adres:
    *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
    Gość: Vist 18-10-2001 23:37 odpowiedz na list odpowiedz cytując
    Żyda poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
    Tyle tego jest w Izraelu.
    I co dzień swieże.
    Hiena, rzeźnik i Żyd. Jedna rodzina ?
    V._________________________________________/


    ----------------------------------------------
    Nie wiem, czy Vist jest Palestyńczykim, czy jest Arabem, czy jego ojciec
    jest Arabem, ale z całą pewnością nie uważasz Stoiku, że są rasy lepsze
    i gorsze. Że tak samo należy traktować słowa obraźliwe wobec Palestyńczyków
    jak i Żydów. Wiele osób - kilka z tego samego adresu pisało o ścierwie
    arabskim, czy też palestyńskim. Vist swój list napisał po przeczytaniu słów
    Robaka : "Zamknij wiec swojego ryja i kochaj sie ze swoja
    mama arabka tak jak robiles do tej pory, morderco palestynski."

    Cóż ty na to Stoiku? Nie wiem, co autor miał na myśli, ale przeczytaj
    uważnie słowa Vista:

    Żyda poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
    Tyle tego jest w Izraelu.
    I co dzień swieże.
    Hiena, rzeźnik i Żyd. Jedna rodzina ?

    Pisząc słowo ścierwo, Vist myślał o Arabach - Palestyńczykach. Ścierwem
    określają Arabów "dyskutanci" z tego wątku. Vist w odpowiedzi nazwał Żydów
    rzeźnikami. Czy zdawałeś sobie z tego sprawę Stoiku? Jeżeli stawiasz takie
    pytania, to powinieneś zapoznać się z całym wątkiem.

    Hiacynt

    pws, na koniec Vist napisał list w tym wątku:

    ___ Dziwne !______w__jednym__wątku__w__krótkim__czasie__tylu__Żydów ?
    Gość: Vist 19-10-2001 01:17

    Dziwne !
    Po moim jednym poście...
    Pojawiła się cała grupa Żydów.
    Większość z nich była wulgarna i kobiety i mężczyźni.
    Choć sam nie posunąłem się do żadnych inwektyw.
    (Sorry, 1 raz napomniałem ostro).
    Większość z nich powtarzała bajkę WOJO !!! na temat mojego arabskiego
    pochodzenia.
    Większość z nich używała tej samej żołdackiej stylistyki i słów.
    Np. "ścierwo" , "strzelają dookoła" itp.
    I tak przybywali kolejni, aż do chwili gdy napisałem o którymś:
    " Też z Tajwanu ? "
    Potem już nikt.
    Ciekawe, czy populacja polskojęzycznych Żydów w rządzie Tajwanu jest liczna.
    W rządzie, bo I.P. z Tajwanu są rządowe. Jeśli nie, to byli tu wszyscy smile))
    Ciekawa dyskusja.
    Może tylko gdyby tak mniej wulgarności.
    pzdr
    Vist__________________________/

  • carmina 01.10.02, 14:38
    ...dokąd pędzisz w stal odziany?
    (...)
    chcesz zobaczyć Jeruzalem?

    Pan opuścił Święte miejsce
    Przed minutą, przed godziną
    na pustyni posród piasków
    Z Mahometem pije wino...smile)))


    Ale to tylko tak na marginesie.
    Bo tak naprawdę, to nadal trudno mi to wszystko pojąć, mimo pomocnego
    komentarza pollaka i Hiacynta ( dzx ). Czy mam rozumieć, ze Stoik, podobnie jak
    Helga, próbuje ukarać mnie w nieprzyjemny sposób za to, ze wspominam Vista?
    Proszę, niech mi ktoś napisze, że to nie może być. Plz. Ze "nick godny" nie
    posunie się do wyrywania czyichś słów z kontekstu i złosliwej trawestacji
    obliczonej na wywolanie interesującej dla siebie reakcji. Do manipulacji i
    prowokacji. Stoik na pewno wyjaśni sam, że to nie tak. Taką wciąż, mimo
    wszystko, mam nadzieję.
  • pro100 01.10.02, 14:52
    carmina napisała:

    > ...dokąd pędzisz w stal odziany?
    > (...)
    > chcesz zobaczyć Jeruzalem?
    >
    > Pan opuścił Święte miejsce
    > Przed minutą, przed godziną
    > na pustyni posród piasków
    > Z Mahometem pije wino...smile)))
    >
    >
    > Ale to tylko tak na marginesie.
    > Bo tak naprawdę, to nadal trudno mi to wszystko pojąć, mimo pomocnego
    > komentarza pollaka i Hiacynta ( dzx ). Czy mam rozumieć, ze Stoik, podobnie
    jak
    >
    > Helga, próbuje ukarać mnie w nieprzyjemny sposób za to, ze wspominam Vista?
    > Proszę, niech mi ktoś napisze, że to nie może być. Plz. Ze "nick godny" nie
    > posunie się do wyrywania czyichś słów z kontekstu i złosliwej trawestacji
    > obliczonej na wywolanie interesującej dla siebie reakcji. Do manipulacji i
    > prowokacji. Stoik na pewno wyjaśni sam, że to nie tak. Taką wciąż, mimo
    > wszystko, mam nadzieję.

    Godnym to można być w duperelach. W poważnych - skutecznym. Tak to niestety się
    plecie. A może się mylę ?????

    pozdr anty
  • carmina 01.10.02, 15:08
    ...zyciowej mądrości, dopóki zycie trwa, póki zycie trwa.

    Pozdr. Cię pro-sto anty
    Carmina smile



    pro100 napisał:

    .
    >
    > Godnym to można być w duperelach. W poważnych - skutecznym. Tak to niestety
    się
    >
    > plecie. A może się mylę ?????
    >
    > pozdr anty

  • pro100 02.10.02, 10:46
    carmina napisała:

    > ...zyciowej mądrości, dopóki zycie trwa, póki zycie trwa.
    >
    > Pozdr. Cię pro-sto anty
    > Carmina smile

    La guerre, a la guerre! Pretensji mieć nie trzeba, jedynie poprawkę brać. A
    swoją drogą może warto było na minę podkładaną, wdepnąć ? Zawszeć wtedy 100%
    PEWNOŚCI.

    >
    >
    > pro100 napisał:
    >
    > .
    > >
    > > Godnym to można być w duperelach. W poważnych - skutecznym. Tak to niestet
    > y
    > się
    > >
    > > plecie. A może się mylę ?????
    > >
    > > pozdr anty
    >
  • Gość: lady_hawk IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 11:49
    nie musisz sie obawiac.
  • pro100 03.10.02, 12:58
    Gość portalu: lady_hawk napisał(a):

    > nie musisz sie obawiac.
    sobie tylko .........

    "słyszę z dali muzykę fortepianową, Chopin? Uchylone drzwi tarasu, w salonie
    instrument przy nim dziewczyna przecudnej urody, gładkimi dłońmi klawiaturę
    muska. Gdy kończy, nieśmiało zwracam się do Niej: Pięknie Pani gra ......
    - Eee, tak se tylko popierdalam!"
    bardzo stare - ale nie molgłem się oprzeć. Może jeszcze jeden, pozornie bez
    związku.

    Śliczne Dziewczątko, sukienusia biała - no niemal od I Komunii idzie ulicą i
    beczy aż jej świeczka wisi u nosa. Czemu płaczesz, dziewczynko? ŚD - a bo
    mnniee, buu, mama, buu kotka utopiła!! buuuuuuu. Nie płacz, może kiedyś jak
    będziesz większa mama pozwoli ci mieć swojego kotka. ŚD - Ale ttttoo był MÓJ
    kotek!!!!! buuu Ja go chciałam utopić!!!! buu

    pozdr anty
  • f.u 30.09.02, 02:22
    Po takim przemowieniu na swoja czesc jak mozna go nie kochac. Naukowiec,
    gornik, prezes i do tego BLACHARZ!!! I jaki skormny, napisal:"Zadrwilby z tego
    wznioslego tekstu."

    Do wszystkich przyjaciol i wrogow VISTa
    Autor: Gość: synVISTa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
    Data: 20-02-2002 02:15 + dodaj do ulubionych wątków

    -----------------------------------------------------------------------
    Wiem, ze Vist pisal na tym forum b. czesto. Jestem jego synem.
    Mysle, ze chcialby, abym to napisal.
    Dzis moj ojciec, a wasz znajomy umarl. Mial 53 lata. Urodziny obchodzil tego
    samego dnia, co jego ojciec i ja. Nie wiem jakie to ma znaczenie, ale ma.
    Był naukowcem, nauczycielem dla niedorozwinietych, górnikiem, terapeuta,
    porcelannikiem, blachrzem, prezesem, łamistrajkiem i pierwszym strajkujacym.
    Byl eksperymentem dla swiata ktory go znal, a tym bardziej swiat dla niego
    byl eksperymentem. Gardzil fanatyzmem, wysmiewal prostakow, nigdy prostote.
    Jego
    ocena ludzi byla surowa i czasem niesprawiedliwa. Doskonale orientowach sie w
    wartosciach kultury, tradycji, spolecznych i jeszcze wielu, ktorych nazwac
    nawet nie umiem. Swiadomy swojej subiektywnosci nie bal sie z nich wysmiewac.
    Nie wnosi to jednak prawie nic do opisu czlowieka jakiego znalem.
    Byl czlowiekiem, ktorego godnosc, powodowala brak zrozumienia. Nie mial
    przyjaciol, nawet ja nie wiem czy bylbym w stanie byc jego przyjacielem,
    gdybym byl w jego wieku. Nie glaskal nikogo, zadko bywal pokorny, z reguly
    cyniczny. Nie godzil sie ze swiatem, ktory spotykal. Byl dobrym wcieleniem
    freudowskiego Tanatosa.
    Potrafil dostrzec minusy, tam gdzie byly same plusy i plusy, gdzie ich nie
    bylo. Wszyscy, ktorzy uslyszeli o jego smierci mysleli, ze to zart, a bylo to w
    jego stylu.
    Mysle, ze powiedzialby: O kurwa, donosy o mojej smierci wcale nie sa
    przesadzone. Nie byl chory, ani nic na to nie wskazywalo. Mimo to mowiac o
    smierci
    slyszalo sie to, ze jej sie nie bal. Czy byl gotowy, pewnie nie tak jak myslal.
    Ja nie jestem.

    Zadrwilby z tego wznioslego tekstu.

    Byl wysmiewca wszelkich wartosci, ktore wynikaly z konformizmu.

    Pisal z wami o polityce. Ze trzy lata temu powiesil to w kuchni i choc nie
    orientuje sie w waszych dyskusjach to chce abyscie to przeczytali. Byc moze
    jest to jego poglad na polityke i nie tylko, choc watpie aby mogl sie zawrzec
    w jedym zdaniu. "Historia ludzkosci, to historia niewoli, ktora czyni ludzi
    zarowno
    uciskajacych, jak i uciskanych, igraszka narzedzi dominacji, sfabrykowanych
    przez nich samych i sprowada żywa ludzkosc do poziomu bezdusznych rzeczy"
    Simon Weil

    Zawsze chcial, zebym mowil do niego po imieniu, a ja nie umialem, byl tato.

    Pewnie zyczylby wam emocjonujacych klotni.

    ostatbi raz...

    pzdr
    Vist___________________________/





  • Gość: Ania IP: *.upc.chello.be 30.09.02, 08:26
    Ja nie znalam Vista ,ale poniewaz tak strasznie niektorym przeszkadzal i
    atakuja go tak zawziecie to ja sie zapisuje.
  • tyu 30.09.02, 10:27
    Zdecydowanie należysz do fan-klubu człowieka, którego pomagałeś zagryzać?

    Ciekawe...
  • Gość: # IP: 194.204.162.* 30.09.02, 12:12
    tyu napisał:

    > Zdecydowanie należysz do fan-klubu człowieka, którego pomagałeś zagryzać?
    >
    > Ciekawe...

    Jestem w Lublinie.
    Miescie moich 25 lat zycia.
    Zdradzam Wroclaw z tym miastem uczuciowo.

    Ale zdrada tez moze byc wartoscia. Pozdrawiam Cie Viscie
    gdziekolwiek jestes. Widzialem Cie.
    Rozmawialem. Godziny uciekaly na slowach, gestach, spojrzeniach
    - dwa zyciorysy i pare wyartykulowanych refleksji.

    Nie wiedza jak bardzo sie roznia od Ciebie.
    Czyms czego sami nie maja. Klasą.

    Widoczna na pierszy rzut oka. Bez slow.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 12:41
    Gość portalu: # napisał(a):


    > Ale zdrada tez moze byc wartoscia. Pozdrawiam Cie Viscie
    > gdziekolwiek jestes. Widzialem Cie.
    > Rozmawialem. Godziny uciekaly na slowach, gestach, spojrzeniach
    > - dwa zyciorysy i pare wyartykulowanych refleksji.
    >
    > Nie wiedza jak bardzo sie roznia od Ciebie.
    > Czyms czego sami nie maja. Klasą.
    >
    > Widoczna na pierszy rzut oka. Bez slow.



    Dziękuję Ci Haszu za twe słowa o Viście, o jego klasie. Piszesz, że miałeś
    przyjemność poznać go osobiście. Na forum mało było nicków tak piszących jak
    on, z taką elegancją. Nieoceniona Tete przypomniałą wątek o nim, i wbrew
    intencjom kłamców forumowych Vist odnosi wielkie zwycięstwo.
    Szkoda, że wtedy tak ciężko było mu pomóc.
    Ja wtedy już prawie nie pisałem na forum.

    pozdrawiam

    Hiacynt

    ps. ostrygi z rur smile)
  • f.u 30.09.02, 13:26
    tyu napisał:

    > Zdecydowanie należysz do fan-klubu człowieka, którego pomagałeś zagryzać?


    Czy mozna byc obojetnym w obliczu czlowieka ktory tyle o sobie myslal?
    Przeczytaj sobie przemowienie i pamietaj ze sam o sobie to napisal. Przeciez to
    sa jaja jakich swiat jeszcze nie widzial.


    >
    > Ciekawe...
  • tyu 01.10.02, 09:59
    f.u napisała:

    > tyu napisał:
    >
    > > Zdecydowanie należysz do fan-klubu człowieka, którego pomagałeś zagryzać?
    >
    >
    > Czy mozna byc obojetnym w obliczu czlowieka ktory tyle o sobie myslal?
    > Przeczytaj sobie przemowienie i pamietaj ze sam o sobie to napisal. Przeciez
    > to sa jaja jakich swiat jeszcze nie widzial.
    >
    >
    > >
    > > Ciekawe...



    1. NIE WIEM, czy sam o sobie.
    2. Uważam, że Vist NIE ZASŁUGIWAŁ na ocenę wystawioną mu przez rybę-błazna,
    Helgę i helgopodobnych. I to się liczy, nie "pośmiertny" post.
    3. Vist schodził z Forum w atmosferze zaszczuwania go. A zaszczuwania
    nie wybaczam.

    tyu
  • d_nutka 01.10.02, 11:04
    tyu napisał:
    .....
    > 2. Uważam, że Vist NIE ZASŁUGIWAŁ na ocenę wystawioną mu przez rybę-błazna,
    > Helgę i helgopodobnych. I to się liczy, nie "pośmiertny" post.
    > 3. Vist schodził z Forum w atmosferze zaszczuwania go. A zaszczuwania
    > nie wybaczam.
    >
    > tyu

    Tyu!
    To jednak i ty masz granicę tolerancji?
    Ta granica przedstawiona przez ciebie wyżej podoba mi się.
    Ale powiedz mi przy okazji.
    Jak radzić sobie z wrogiem bez zaszczuwania go?
    Nadstawiać drugi policzek?
    Zejść mu z drogi?
    A jak na drodze zejścia jest mur nie do przeskoczenia i nie do ominięcia?
    Pytam tylko.
    d_
  • tyu 02.10.02, 15:56
    d_nutka napisała:

    > Tyu!
    > To jednak i ty masz granicę tolerancji?
    > Ta granica przedstawiona przez ciebie wyżej podoba mi się.
    > Ale powiedz mi przy okazji.
    > Jak radzić sobie z wrogiem bez zaszczuwania go?
    > Nadstawiać drugi policzek?
    > Zejść mu z drogi?
    > A jak na drodze zejścia jest mur nie do przeskoczenia i nie do ominięcia?
    > Pytam tylko.
    > d_


    D_nutko!
    Czy musisz słuchać podszeptów tych niecnych - jak im tam?

    Kiedyś pytałem o GRANICE dla tolerancji, a nie o sens ich istnienia. Ten sens
    jest: nie sposób, a niekiedy wręcz NIE WOLNO tolerować wszystkiego!
    Na przykład dręczenia ludzi tak, jak robiono to kilku osobom na Forum, w tym
    Vistowi.
    Pozdrawiam!

    tyu

  • pro100 30.09.02, 14:14
    a jak wrogami kinky Fish, Jojo, Wojo i Heluta to to napewno przyzwoity człowiek

    pozdr anty
  • Gość: kurtularny IP: *.fhm.fhg.de 30.09.02, 15:02
    tak pierdolicie ładnie łechecheche!
    Stary antyżyd vist z was leje z śmiechu,palanciory żydoskie.
    Zawsze visciak był przeciw żydkom wy sie cieszycie on
    z was jajcarzy,o mało mu do dupska nie wleziecie,łeeeechechechacha.
    Żyd chwali antyżyda rekord głupoty porypańcy,padalcy żydoskie.
  • pro100 30.09.02, 15:15
    Gość portalu: kurtularny napisał(a):

    > tak pierdolicie ładnie łechecheche!
    > Stary antyżyd vist z was leje z śmiechu,palanciory żydoskie.
    > Zawsze visciak był przeciw żydkom wy sie cieszycie on
    > z was jajcarzy,o mało mu do dupska nie wleziecie,łeeeechechechacha.
    > Żyd chwali antyżyda rekord głupoty porypańcy,padalcy żydoskie.

    cbdo*

    *qed
  • Gość: orange IP: *.localdomain / 10.0.10.* 30.09.02, 18:46
  • bykk 30.09.02, 19:57
    Pomarańczka,dlaczego piszesz był? Myślisz,że Vista nie ma?
    Nie wierz synowi Vista,to młodzieniec i lubi bujać.
    hej!
  • _helga 01.10.02, 00:45
    i t0ld u guyz a hundred n ten timez..but n0 uze..s0 i th0t t0 betta giv it a
    sh0t 0n dis post..may b ull n0tice..may b...

    Greets t0 all da memberz of Vist FUn ClipZ. i dunt hav time to tell u guyz
    again n again for da net ethics breachez.. i kn0w u all r way t00 leet for
    dat..s0 frm n0w 0n ill du it in ma way......ive g0t many REAL thingz in ma bag
    nd on ma mind.. n datz why i just dunt care abut da rest!!

    s0 stay tuned..

    --
    Helga
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.10.02, 16:37
    Zadałem proste pytanie. Nie po to, żeby komuś dokopać. Za wcześnie pisać, po
    co. Niestety, proste pytanie okazało się być naładowane takim ładunkiem
    emocji, że:
    nie udało mi się na nie uzyskać odpowiedzi
    zostałem pouczony, czego mam nie robić

    Drogi Hiacyncie,
    naucz się wreszcie czytać to, co jest napisane. Jeśli Cię spytam, czy lubisz
    pomarańcze, to nie cytuj mi kilkudziesięciu Twoich postów, z których będzie
    wynikało, że to nie ma związku z Twoim światopoglądem politycznym. To naprawdę
    okropna maniera, która wielu ludzi drażni. Jesteś na pewno sympatycznym
    facetem, ale daj nam to odczuć - nie pouczaj zbyt szybko, czytaj co ludzie do
    Ciebie piszą i nie myśl, że wszystko na świecie jest przeciwko Tobie.

    Droga Carmino,
    miałem zamiar odpowiedzieć na Twój poprzedni post, ale zostałem ubiegnięty
    przez wszystkowiedzącego. Oświadczam jednak, że tekst, który napisałem, nie
    jest tekstem Vista. Formułuję teraz wyraźnie te pytania, które chciałem Ci
    zadać (w dowolnej tym razem kolejności):
    1. Czy potrafiłabyś szanować człowieka, który napisał taki tekst
    2. Czy uważasz, że tekst taki jest usprawiedliwiony, jeśli człowiek ten jest
    na przykład Żydem i w szeregu poprzednich postów on albo jego naród został w
    sposób niewybredny zaatakowany przez polskich antysemitów (załóżmy na chwilę,
    że tacy istnieją). Przypuśćmy, że poczytał sobie trochę takich postów:
    "Heil Hitler zaplute zydostwo !
    Nie mam zamiaru marnowac na was szmaciarze za duzo czasu , wiec ktotko i na
    temat !
    Los waszego zasranego izraela jest juz przesadzony , tak jak wasi przodkowie
    byli palenie w krematoriach oswiecimia , tak wasz gowniany izrael bedzie
    niedlugo sie dopalal w nuklearnych oblokach.
    Nie wiem kiedy atak nastapi , moze jutro , moze za rok , moze za 2-3 lata.
    Ale nie macie chyba szczury zydoskie watpliwosci , ze TAKI ATAK JEST
    NIEUNIKNIONY ?
    Pamietajcie skurwysyny , ze Saddam dal wam raz zbombardowac elektrownie
    atomowa . To bylo juz ponad 20 lat temu ,i bez watpnienia drugiej pomylki juz
    nie popelni.
    Jak nie zdechniecie od bomby Hamasu to bedziecie zdychali od bomby Saddamma
    (chwala mu)
    ************************ DEATH TO ISRAEL , DEATH TO ALL FUCKING JEWS ********"

    3. Jeśli byś uważała, że tekst mojego autora jest usprawiedliwiony, to jak
    będziesz go (to znaczy tego człowieka) w dalszym ciągu traktowała?

    Kilka uwag na temat "godnego" nicka. To zaszczyt dla mnie, jeżeli ktoś mnie
    tak rzeczywiście potraktował, ale mam jasność co do tego, że jest to
    subiektywne zdanie owej osoby. Dla innych mogę być całkowicie "niegodny".
    Staram się trzymać pewien poziom, ale też nie jestem z drewna i pewne rzeczy
    wyprowadzają mnie z równowagi. Dlatego nie rób mi z tego zarzutu smile)
    W każdym razie moje pytanie nie było "atakiem" na Ciebie, raczej próbą
    wyjaśnienia sposobu traktowania pewnych spraw.

    Pozdrawiam
    Stoik
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 16:50
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Zadałem proste pytanie. Nie po to, żeby komuś dokopać. Za wcześnie pisać, po
    > co. Niestety, proste pytanie okazało się być naładowane takim ładunkiem
    > emocji, że:
    > nie udało mi się na nie uzyskać odpowiedzi
    > zostałem pouczony, czego mam nie robić
    >
    > Drogi Hiacyncie,
    > naucz się wreszcie czytać to, co jest napisane. Jeśli Cię spytam, czy lubisz
    > pomarańcze, to nie cytuj mi kilkudziesięciu Twoich postów, z których będzie
    > wynikało, że to nie ma związku z Twoim światopoglądem politycznym. To
    naprawdę
    > okropna maniera, która wielu ludzi drażni. Jesteś na pewno sympatycznym
    > facetem, ale daj nam to odczuć - nie pouczaj zbyt szybko, czytaj co ludzie do
    > Ciebie piszą i nie myśl, że wszystko na świecie jest przeciwko Tobie.
    >
    > Droga Carmino,
    > miałem zamiar odpowiedzieć na Twój poprzedni post, ale zostałem ubiegnięty
    > przez wszystkowiedzącego. Oświadczam jednak, że tekst, który napisałem, nie
    > jest tekstem Vista. Formułuję teraz wyraźnie te pytania, które chciałem Ci
    > zadać (w dowolnej tym razem kolejności):
    > 1. Czy potrafiłabyś szanować człowieka, który napisał taki tekst
    > 2. Czy uważasz, że tekst taki jest usprawiedliwiony, jeśli człowiek ten jest
    > na przykład Żydem i w szeregu poprzednich postów on albo jego naród został w
    > sposób niewybredny zaatakowany przez polskich antysemitów (załóżmy na chwilę,
    > że tacy istnieją). Przypuśćmy, że poczytał sobie trochę takich postów:
    > "Heil Hitler zaplute zydostwo !
    > Nie mam zamiaru marnowac na was szmaciarze za duzo czasu , wiec ktotko i na
    > temat !
    > Los waszego zasranego izraela jest juz przesadzony , tak jak wasi przodkowie
    > byli palenie w krematoriach oswiecimia , tak wasz gowniany izrael bedzie
    > niedlugo sie dopalal w nuklearnych oblokach.
    > Nie wiem kiedy atak nastapi , moze jutro , moze za rok , moze za 2-3 lata.
    > Ale nie macie chyba szczury zydoskie watpliwosci , ze TAKI ATAK JEST
    > NIEUNIKNIONY ?
    > Pamietajcie skurwysyny , ze Saddam dal wam raz zbombardowac elektrownie
    > atomowa . To bylo juz ponad 20 lat temu ,i bez watpnienia drugiej pomylki juz
    > nie popelni.
    > Jak nie zdechniecie od bomby Hamasu to bedziecie zdychali od bomby Saddamma
    > (chwala mu)
    > ************************ DEATH TO ISRAEL , DEATH TO ALL FUCKING JEWS ********"
    >
    > 3. Jeśli byś uważała, że tekst mojego autora jest usprawiedliwiony, to jak
    > będziesz go (to znaczy tego człowieka) w dalszym ciągu traktowała?
    >
    > Kilka uwag na temat "godnego" nicka. To zaszczyt dla mnie, jeżeli ktoś mnie
    > tak rzeczywiście potraktował, ale mam jasność co do tego, że jest to
    > subiektywne zdanie owej osoby. Dla innych mogę być całkowicie "niegodny".
    > Staram się trzymać pewien poziom, ale też nie jestem z drewna i pewne rzeczy
    > wyprowadzają mnie z równowagi. Dlatego nie rób mi z tego zarzutu smile)
    > W każdym razie moje pytanie nie było "atakiem" na Ciebie, raczej próbą
    > wyjaśnienia sposobu traktowania pewnych spraw.
    >
    > Pozdrawiam
    > Stoik


    Pogalopowałeś dalej niż mógłbym w najczarniejszym śnie przypuszczać,
    zadziwiający list, zadziwiający adresat Twojego listu - Carmina,
    i zadziwiająca nieporadna próba wybrnięcia z "tarapatów" w jakich się
    znalazłeś. Nie przypominam sobie takiego listu na forum, a wiesz jak wiele
    pamiętam.


    Hiacynt
  • Gość: Ania IP: *.upc.chello.be 01.10.02, 17:00
    Czy moge wiedziec,z ktorego dnia ,i z ktorego forum jest ten post Vista?
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.10.02, 17:10
    Tak jak napisałem, to nie jest post Vista, w związku z czym na Pani pytanie nie
    da się odpowiedzieć.
    Stoik
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.10.02, 17:06
    Proszę Cię usilnie, nie ratuj mnie z opresji, pozwól mi się dowolnie pogrążyć.
    Jeśli ten list przeszedł wszystko, co widziałeś na forum, to chyba jednak nie
    czytasz tego, co potem cytujesz.
    Nie rozumiem zupełnie, dlaczego zadanie prostego pytania lub pytań może kogoś
    tak oburzyć. Ja przecież nie piszę (jeszcze), jaki jest mój stosunek do tej
    sprawy. Dopiero wtedy będziesz mógł mnie zacząć oceniać. Chyba, że chodzi Ci o
    tekst, który skierowałem do Ciebie. Tu, przyznaję, znów jestem winny
    szczerości, największego przestępstwa, jakiego można się na tym forum dopuścić.
    Pozdrawiam
    Stoik
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 17:39
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Proszę Cię usilnie, nie ratuj mnie z opresji, pozwól mi się dowolnie
    pogrążyć.
    > Jeśli ten list przeszedł wszystko, co widziałeś na forum, to chyba jednak nie
    > czytasz tego, co potem cytujesz.
    > Nie rozumiem zupełnie, dlaczego zadanie prostego pytania lub pytań może kogoś
    > tak oburzyć. Ja przecież nie piszę (jeszcze), jaki jest mój stosunek do tej
    > sprawy. Dopiero wtedy będziesz mógł mnie zacząć oceniać. Chyba, że chodzi Ci
    o
    > tekst, który skierowałem do Ciebie. Tu, przyznaję, znów jestem winny
    > szczerości, największego przestępstwa, jakiego można się na tym forum
    dopuścić.
    > Pozdrawiam
    > Stoik


    Stoiku

    bagatelizujesz sprawę, zwróć uwagę jak odebrała Twój list Carmina,
    tak samo jak ja. Jak długo Carmina nie mogła zrozumieć, dlaczego zadajesz
    jej tak niecodzienne pytanie. Jeżeli jakiś problem Ciebie nurtował,
    powinieneś otworzyć wątek i swoje słwoa skierować do wszystkich forumowiczów.
    Nie w tym wątku, nie w takich okolicznościach. Czym Carmina sobie zasłużyłą na
    takie pytanie?

    konkretnie odpowiem na Twoje listy wieczorem

    muszę zniknąć - obowiązki różnorakie

    równieć pozdrawiam

    ale nie zzbędziesz mnie łatwym tłumaczeniem

    Hiacynt


    ps. Aniu, list Vista ze Swiata, tego wątku który cytował Kingfish,
    tutaj są fragmenty

    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3117062&a=3132731

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 17:59
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Proszę Cię usilnie, nie ratuj mnie z opresji, pozwól mi się dowolnie
    pogrążyć.


    Stoiku

    jeszcze ważne pytania.

    Dlaczego Stoiku uznałeś, że właśnie Carmina powinna być adresatką Twojego
    carminie jako komu, zadałeś to pytanie?

    1. Jako Polce?
    2. jako osobie którą hawk oskarża na forum o antysemityzm od ponad roku.
    3. jako osoby którą prześladuje Miriam od roku?
    4. jako osobie, którą Vist bronił przed Perłą i Miriam?

    Hiacynt
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.10.02, 18:15
    Obawiam się, że nie będę mógł odpowiadać na wszystkie Twoje pytania, choćby z
    braku czasu. Niczym Cię nie będę zbywał, po prostu Ci nie odpowiem. W każdym
    razie żaden z wymienionych przez Ciebie powodów nie miał nic do rzeczy. Ten
    prawdziwy jest znacznie bardziej "prywatny". Nie wiem, jak Carmina moje posty
    odebrała, wolałbym, żeby po prostu spełniła moją prośbę i ciągle jeszcze mam
    nadzieję, że to uczyni.
    Stoik
  • bykk 01.10.02, 19:36
    Witaj Stoiku.smile))))))))))))
    pozdrawiam
    hej!
    to ja MPK
  • carmina 01.10.02, 22:23
    Piszesz:
    _________________________________________________________________________
    Zadałem proste pytanie. Nie po to, żeby komuś dokopać. Za wcześnie pisać, po
    co. Niestety, proste pytanie okazało się być naładowane takim ładunkiem
    emocji, że:
    nie udało mi się na nie uzyskać odpowiedzi
    zostałem pouczony, czego mam nie robić
    (...)
    Droga Carmino,
    miałem zamiar odpowiedzieć na Twój poprzedni post, ale zostałem ubiegnięty
    przez wszystkowiedzącego. Oświadczam jednak, że tekst, który napisałem, nie
    jest tekstem Vista. Formułuję teraz wyraźnie te pytania, które chciałem Ci
    zadać (w dowolnej tym razem kolejności):
    1. Czy potrafiłabyś szanować człowieka, który napisał taki tekst
    2. Czy uważasz, że tekst taki jest usprawiedliwiony, jeśli człowiek ten jest
    na przykład Żydem i w szeregu poprzednich postów on albo jego naród został w
    sposób niewybredny zaatakowany przez polskich antysemitów (załóżmy na chwilę,
    że tacy istnieją). Przypuśćmy, że poczytał sobie trochę takich postów:
    "Heil Hitler zaplute zydostwo !
    Nie mam zamiaru marnowac na was szmaciarze za duzo czasu , wiec ktotko i na
    temat !
    Los waszego zasranego izraela jest juz przesadzony , tak jak wasi przodkowie
    byli palenie w krematoriach oswiecimia , tak wasz gowniany izrael bedzie
    niedlugo sie dopalal w nuklearnych oblokach.
    Nie wiem kiedy atak nastapi , moze jutro , moze za rok , moze za 2-3 lata.
    Ale nie macie chyba szczury zydoskie watpliwosci , ze TAKI ATAK JEST
    NIEUNIKNIONY ?
    Pamietajcie skurwysyny , ze Saddam dal wam raz zbombardowac elektrownie
    atomowa . To bylo juz ponad 20 lat temu ,i bez watpnienia drugiej pomylki juz
    nie popelni.
    Jak nie zdechniecie od bomby Hamasu to bedziecie zdychali od bomby Saddamma
    (chwala mu)
    ************************ DEATH TO ISRAEL , DEATH TO ALL FUCKING JEWS ********"

    3. Jeśli byś uważała, że tekst mojego autora jest usprawiedliwiony, to jak
    będziesz go (to znaczy tego człowieka) w dalszym ciągu traktowała?

    Kilka uwag na temat "godnego" nicka. To zaszczyt dla mnie, jeżeli ktoś mnie
    tak rzeczywiście potraktował, ale mam jasność co do tego, że jest to
    subiektywne zdanie owej osoby. Dla innych mogę być całkowicie "niegodny".
    Staram się trzymać pewien poziom, ale też nie jestem z drewna i pewne rzeczy
    wyprowadzają mnie z równowagi. Dlatego nie rób mi z tego zarzutu smile)
    W każdym razie moje pytanie nie było "atakiem" na Ciebie, raczej próbą
    wyjaśnienia sposobu traktowania pewnych spraw.

    Pozdrawiam
    Stoik
    ________________________

    A wczesniej

    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Nie wiem, jak Carmina moje posty
    > odebrała, wolałbym, żeby po prostu spełniła moją prośbę i ciągle jeszcze mam
    > nadzieję, że to uczyni.
    > Stoik
    ____________________________________________________
    Stoiku Despotyczny! Odnoszę wrazenie, że Ciebie nie interesuje to, jak ja
    odebrałam to pytanie. Mam odpowiedziec i już! Mniejsza o moje odczucia, prawda?
    Piszesz, ze nie wiesz, a ja pisałam o tym wyraźnie, ba! nawet w punktach
    pisałam, aby nic nie umknęło mojej, ani Twojej uwadze. Ale mogę Ci powiedzieć
    jeszcze raz: Z ogromnym zdziwieniem. Twoj post z ogromnym zdziwieniem
    odebrałam. "Why me? Why this?" Mnie nigdy nie interesowały "dyskusje" o
    narodowosci. Myślę, że Ty wiesz o tym.

    Piszesz, ze "proste pytanie zostało naładowane takim ładunkiem emocji, że nie
    udało mi się na nie uzyskać odpowiedzi." Po co tak ładujesz? Jeśli to nie atak
    na mnie zresztą? A tylko próba itd.
    Spraw? Jakich spraw? Ja nie wiem.
    A Twoje pytanie nie jest proste, jak piszesz. Jest dziwaczne, a zwazywszy pewne
    zaszłości na forum i mnie jako jego adresata - absurdalne.
    Ale ok, odpowiadam , w Twojej kolejności dowolnej:

    Ad1. Nie wykluczam. Zalezy, w jakich okolicznościach tak napisał. Kontekst,
    Stoiku, pokaż mi kontekst. Bo nie jest przecież, jak się okazuje, prawdziwym
    kontekstem to pisanie, które wklejasz tym razem. Po co więc je wklejasz?
    Ad2. j.w.
    Ad3. Nie wiem, co masz na mysli pisząc "mojego autora". Który jest Twoim
    autorem? Stoiku, Ty strasznie nieprecyzyjnie mnie pytasz, serio.

    Teraz znów moje pytania:
    1.Wyjasnij mi, kto, jeśli nie Vist napisał tekst, który mialam skomentować.
    2.I czemu ja?
    3.Dlaczego dedykujesz mi coraz gorsze posty, Stoiku? Pełne nienawiści
    narowosciowej? TY?

    Czemu do mnie te teksty? Pzrecież Ty bezstronny jesteś, remember? A to do tej
    pory polegało na niepisaniu do mnie i odwracaniu głowy, gdy mnie kopano. I
    takim miłym cieszeniu się, ze ktoś, między jednym a drugim kopniakiem, nagle
    ładnie napisał. Do tego już przywykłam. Ale to-teraz?

    Może juz nie jest za wcześnie, może możesz wyjawić, o co Ci chodzi.
    Nie czekaj, aż będziesz mógł napisać, że zostałeś "ubiegnięty". Ja CIEBIE
    pytam, STOIKU. Też nie jestem z drewna i pewne rzeczy wyprowadzają mnie z
    równowagi.

    C.

    p.s.
    Z Wszystkowiedzącym chyba deczko przesadzasz, to raczej Dużopamiętający smile
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.10.02, 01:20
    Poważny list wymaga poważnej odpowiedzi

    carmina napisała:

    > Stoiku Despotyczny! Odnoszę wrazenie, że Ciebie nie interesuje to, jak ja
    > odebrałam to pytanie. Mam odpowiedziec i już! Mniejsza o moje odczucia,
    prawda?

    Tak, to prawda. Nie tyle masz, co proszę Cię o to. Możesz odmówić.

    > Piszesz, ze nie wiesz, a ja pisałam o tym wyraźnie, ba! nawet w punktach
    > pisałam, aby nic nie umknęło mojej, ani Twojej uwadze. Ale mogę Ci powiedzieć
    > jeszcze raz: Z ogromnym zdziwieniem. Twoj post z ogromnym zdziwieniem
    > odebrałam. "Why me? Why this?" Mnie nigdy nie interesowały "dyskusje" o
    > narodowosci. Myślę, że Ty wiesz o tym.

    Nie było moim zamiarem wciąganie Cię w dyskusje o narodowości. Powiem więcej:
    ponieważ nie ujawniałaś swoich poglądów w tej dziedzinie, uznałem, że to Twoja
    prywatna sprawa i mnie nic do tego. Tak jak moją prywatną sprawą są moje
    poglądy na religię.

    > Piszesz, ze "proste pytanie zostało naładowane takim ładunkiem emocji, że nie
    > udało mi się na nie uzyskać odpowiedzi." Po co tak ładujesz?

    Przepraszam, ale lekko przeinaczyłaś moje słowa. Napisałem "okazało się być
    naładowane takim ładunkiem emocji", a to nie to samo. Kiedy je pisałem, nie
    zdawałem sobie sprawy, że wywołam taką burzę.

    >Jeśli to nie atak
    > na mnie zresztą? A tylko próba itd.
    > Spraw? Jakich spraw? Ja nie wiem.

    Niestety na to pytanie nie mogę uczciwie odpowiedzieć, więc nie odpowiem w
    ogóle.

    > A Twoje pytanie nie jest proste, jak piszesz. Jest dziwaczne, a zwazywszy
    pewne
    > zaszłości na forum i mnie jako jego adresata - absurdalne.
    > Ale ok, odpowiadam , w Twojej kolejności dowolnej:
    >
    > Ad1. Nie wykluczam. Zalezy, w jakich okolicznościach tak napisał. Kontekst,
    > Stoiku, pokaż mi kontekst. Bo nie jest przecież, jak się okazuje, prawdziwym
    > kontekstem to pisanie, które wklejasz tym razem. Po co więc je wklejasz?
    > Ad2. j.w.
    > Ad3. Nie wiem, co masz na mysli pisząc "mojego autora". Który jest Twoim
    > autorem? Stoiku, Ty strasznie nieprecyzyjnie mnie pytasz, serio.

    Odpowiadam - ad 3: mój autor to autor postu (pierwszego), który zamieściłem.
    Kto był autorem, zaraz napiszę.

    > Teraz znów moje pytania:
    > 1.Wyjasnij mi, kto, jeśli nie Vist napisał tekst, który mialam skomentować.

    Ja sam go napisałem.

    Tu odpowiedź ad 1 i 2: kontekst jest taki jaki podałem. Doprowadziły mnie do
    wściekłości właśnie takie posty jak ten, który przytoczyłem. To jest post
    autentyczny i nie wertowałem całego forum, żeby go znaleźć. Przytoczyłem
    pierwszy z brzegu z tych, które mnie sprowokowały.

    > 2.I czemu ja?

    Nie byłaś jedyną osobą piszącą w tym wątku, której odpowiedź na postawione
    pytanie mnie interesowała. Mogłem je skierować w pierwszej kolejności do Tyu
    lub do d_nutki. Mogłem je też skierować do wszystkich, może tak i należało
    zrobić. To nie zmienia faktu, że Twoja odpowiedź interesowała mnie najbardziej,
    z powodów, których wyjawić nie mogę.

    > 3.Dlaczego dedykujesz mi coraz gorsze posty, Stoiku? Pełne nienawiści
    > narowosciowej? TY?

    Dlaczego uważasz, że ja Ci je dedykuję? Próbowałem wyjaśnić moje pytanie,
    to wszystko.

    > Czemu do mnie te teksty? Pzrecież Ty bezstronny jesteś, remember? A to do tej
    > pory polegało na niepisaniu do mnie i odwracaniu głowy, gdy mnie kopano. I
    > takim miłym cieszeniu się, ze ktoś, między jednym a drugim kopniakiem, nagle
    > ładnie napisał. Do tego już przywykłam. Ale to-teraz?

    To jest już nie fair. Odwracałem głowę wtedy, kiedy kopano Ciebie, jak również
    wtedy, gdy kopano wiele innych osób na tym forum. Odwracam głowę zawsze wtedy,
    gdy uważam, że wtrącanie się więcej by popsuło, niż naprawiło. Tym, co powyżej
    napisałaś, sytuujesz mnie "w obozie przeciwnym do Twojego", co jest kompletną
    bzdurą. Jednym z powodów, dla których się nie wtrącałem, była obawa przed
    zaszufladkowaniem - kwietny czy nie-kwietny. Ten podział mnie kompletnie nie
    interesuje.

    > Może juz nie jest za wcześnie, może możesz wyjawić, o co Ci chodzi.

    Chodziło mi dokładnie o to, o co pytałem. Czy po tekście, który napisałem na
    Polaków będziesz mnie darzyła szacunkiem. Kontekst znasz.

    > Nie czekaj, aż będziesz mógł napisać, że zostałeś "ubiegnięty". Ja CIEBIE
    > pytam, STOIKU. Też nie jestem z drewna i pewne rzeczy wyprowadzają mnie z
    > równowagi.

    To dobrze, nie lubię osób z drewna smile

    > Z Wszystkowiedzącym chyba deczko przesadzasz, to raczej Dużopamiętający smile

    Pamiętający dużo, ale wybiórczo i cytujący instrumentalnie.

    W zasadzie otrzymałem od Ciebie częściową odpowiedź na interesujące mnie
    pytanie. Jeśli możesz, powiedz mi tylko, czy podany przeze mnie kontekst
    wystarcza i czy będziesz mnie nadal szanować (pod warunkiem, że kiedykolwiek
    mnie szanowałaś).

    Pozdrawiam
    Stoik

  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.10.02, 08:16
    To, co napisałem w poprzednim poście jest prawdą, ale nie całą prawdą, jak się
    bez trudu domyślasz. Dlatego winien Ci jestem wyjaśnienie:
    Gdybyś zdążyła zareagować na moją prośbę tak, jak to uczyniłaś w ostatnim
    swiom poście, gdybyś potrafiła potraktować moje pytanie bardziej ufnie i gdyby
    nie zastęp pomagierów i wyjaśniaczy, już byłoby po wszystkim i mógłbym
    napisać "całą prawdę". Przekonałabyś się wówczas, że ani jątrzenie,
    ani "atakowanie" Twojej osoby nie były moim zamiarem (i dalej nie są). Na
    tą "całą prawdę" dalej nie jest za późno, aczkolwiek następny zalew "analiz"
    może tę prawdę bardzo utrudnić albo i uniemożliwić. Mam nadzieję, że tak się
    nie stanie.
    Pozdrawiam
    Stoik
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 08:26
    Gość portalu: Stoik napisał(a):


    > Nie byłaś jedyną osobą piszącą w tym wątku, której odpowiedź na postawione
    > pytanie mnie interesowała. Mogłem je skierować w pierwszej kolejności do Tyu
    > lub do d_nutki. Mogłem je też skierować do wszystkich, może tak i należało
    > zrobić. To nie zmienia faktu, że Twoja odpowiedź interesowała mnie
    > najbardziej,

    Czy to wszystko co masz do powiedzenia w tej sprawie?
    Odpowiedź Carminy interesowała Ciebie Stoiku najbardziej.
    Dlaczego?
    Piszesz, że mogłeś zadać to pytanie Tyu lub Danutce.
    Dlaczego osobie z tego wątku? Manipulujesz pisząc o Danutce.
    Gdy zadawałeś pytanie, danutka w tym wątku jeszcze nie pisała.

    A dlaczego nie zapytasz Miriam lub Hawka?
    Dlaczego do niech nie skierujesz swojego listu, przypominam go:
    ---------------------------------------------
    Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:

    Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
    Tyle tego jest w Polsce.
    I co dzień swieże.
    Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?

    ----------------------------------

    Carmina odpowiedziała na twoje prowokacyjne słowa. Myślę, że należy jej się
    uczciwa odpowiedź z twojej strony. Przeczytaj uważnie listy Carminy do Ciebie
    skierowane, wszystkie listy.
    Uczciwa odpowiedź na nie i na pytania w nich zawarte jest Twoim obowiązkiem.

    Hiacynt
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.10.02, 08:36
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Czy to wszystko co masz do powiedzenia w tej sprawie?
    > Odpowiedź Carminy interesowała Ciebie Stoiku najbardziej.
    > Dlaczego?
    > Piszesz, że mogłeś zadać to pytanie Tyu lub Danutce.
    > Dlaczego osobie z tego wątku? Manipulujesz pisząc o Danutce.
    > Gdy zadawałeś pytanie, danutka w tym wątku jeszcze nie pisała.

    Co do Danutki, to masz rację, tyle że to nie manipulacja, tylko pomyłka.
    Co do reszty, powiem po raz ostatni - nie pouczaj mnie, bo nie jesteś dla mnie
    autorytetem moralnym. O tym, co, kiedy i do kogo będę pisał, jest moją
    prywatną sprawą i Tobie nic do tego. Nie przypominam sobie, żebym był Ci coś
    winien.

    Stoik
  • d_nutka 02.10.02, 08:51
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > ---------------------------------------------
    > Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:
    >
    > Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
    > Tyle tego jest w Polsce.
    > I co dzień swieże.
    > Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?
    >
    > ----------------------------------
    >
    >odpowiedź na nie i na pytania w nich zawarte jest Twoim obowiązkiem.
    >
    > Hiacynt

    przewija się w tym wątku mój nick,a ja nie wiem w jakim kontekście.
    mogę jednak skomentować powyższy tekst.
    OBURZYŁ MNIE!
    Ktokolwiek chciałby przypisać mi autorstwo takiej wypowiedzi okazałby się łotrem
    Ja nigdy bym tak nie napisała,bo NIGDY TAK NIE POMYŚLAŁAM.
    i tyle
    d_
  • klakier01 01.10.02, 20:32
    Otoz to smile
    Zgadzam sie!
    Braaawo!!!!!
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 21:22
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Zadałem proste pytanie. Nie po to, żeby komuś dokopać. Za wcześnie pisać, po
    > co. Niestety, proste pytanie okazało się być naładowane takim ładunkiem
    > emocji, że:
    > nie udało mi się na nie uzyskać odpowiedzi
    > zostałem pouczony, czego mam nie robić
    >
    > Drogi Hiacyncie,
    > naucz się wreszcie czytać to, co jest napisane. Jeśli Cię spytam, czy lubisz
    > pomarańcze, to nie cytuj mi kilkudziesięciu Twoich postów, z których będzie
    > wynikało, że to nie ma związku z Twoim światopoglądem politycznym. To
    naprawdę
    > okropna maniera, która wielu ludzi drażni. Jesteś na pewno sympatycznym
    > facetem, ale daj nam to odczuć - nie pouczaj zbyt szybko, czytaj co ludzie do
    > Ciebie piszą i nie myśl, że wszystko na świecie jest przeciwko Tobie.
    >
    > Droga Carmino,
    > miałem zamiar odpowiedzieć na Twój poprzedni post, ale zostałem ubiegnięty
    > przez wszystkowiedzącego. Oświadczam jednak, że tekst, który napisałem, nie
    > jest tekstem Vista. Formułuję teraz wyraźnie te pytania, które chciałem Ci
    > zadać (w dowolnej tym razem kolejności):
    > 1. Czy potrafiłabyś szanować człowieka, który napisał taki tekst
    > 2. Czy uważasz, że tekst taki jest usprawiedliwiony, jeśli człowiek ten jest
    > na przykład Żydem i w szeregu poprzednich postów on albo jego naród został w
    > sposób niewybredny zaatakowany przez polskich antysemitów (załóżmy na chwilę,
    > że tacy istnieją). Przypuśćmy, że poczytał sobie trochę takich postów:
    > "Heil Hitler zaplute zydostwo !
    > Nie mam zamiaru marnowac na was szmaciarze za duzo czasu , wiec ktotko i na
    > temat !
    > Los waszego zasranego izraela jest juz przesadzony , tak jak wasi przodkowie
    > byli palenie w krematoriach oswiecimia , tak wasz gowniany izrael bedzie
    > niedlugo sie dopalal w nuklearnych oblokach.
    > Nie wiem kiedy atak nastapi , moze jutro , moze za rok , moze za 2-3 lata.
    > Ale nie macie chyba szczury zydoskie watpliwosci , ze TAKI ATAK JEST
    > NIEUNIKNIONY ?
    > Pamietajcie skurwysyny , ze Saddam dal wam raz zbombardowac elektrownie
    > atomowa . To bylo juz ponad 20 lat temu ,i bez watpnienia drugiej pomylki juz
    > nie popelni.
    > Jak nie zdechniecie od bomby Hamasu to bedziecie zdychali od bomby Saddamma
    > (chwala mu)
    > ************************ DEATH TO ISRAEL , DEATH TO ALL FUCKING JEWS ********"
    >
    > 3. Jeśli byś uważała, że tekst mojego autora jest usprawiedliwiony, to jak
    > będziesz go (to znaczy tego człowieka) w dalszym ciągu traktowała?
    >
    > Kilka uwag na temat "godnego" nicka. To zaszczyt dla mnie, jeżeli ktoś mnie
    > tak rzeczywiście potraktował, ale mam jasność co do tego, że jest to
    > subiektywne zdanie owej osoby. Dla innych mogę być całkowicie "niegodny".
    > Staram się trzymać pewien poziom, ale też nie jestem z drewna i pewne rzeczy
    > wyprowadzają mnie z równowagi. Dlatego nie rób mi z tego zarzutu smile)
    > W każdym razie moje pytanie nie było "atakiem" na Ciebie, raczej próbą
    > wyjaśnienia sposobu traktowania pewnych spraw.
    >
    > Pozdrawiam
    > Stoik


    Stoiku

    teraz miałem czas spokojnie przeczytać Twój list, dzisiaj na niego
    nie odpowiem szczegółowo, ale mogę napisać jedno - jestem oburzony
    Wydawało mi się, że Ciebie trochę poznałem, okazało się, że byłem w błędzie.
    Nie wiem jak Carmina odbierze ten Twój drugi list, ja mogę określić go
    jako skandaliczny. Absolutnie ciebie nie rozumiem.

    Hiacynt
  • canmina 02.10.02, 01:39
    Zachowałeś się Stoiku skandalicznie dokładnie tak jak pisze Hiacynt.
    Jak mogłes postapić tak jak zrobiłeś to w tym poscie?Wierzyłam ci bardzo
    ale nigdy ci nie wybaczę jak ty potrafiłeś zadawać mi takie pytania?
    Różnie było między nami.Niestety ty będąc w malignie bredzisz na mój temat.
    Przyjacielem ani twoją drogą nigdy już nie będę.Hiacynt został mi jedynym
    prawdziwym przyjacielem.Miałeś szansę na pozostanie moim przyjacielem
    straciłeś ją bezpowrtnie.Trudno,śniegu bywa mało,ślisko czasem bardzo.

    Carmina z Burano
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.10.02, 01:43
    Bardzo jestem ciekaw, czy ostatni post był dziełem prawdziwej czy fałszywej
    Carminy.
    Stoik
  • Gość: snajper IP: *.acn.waw.pl 02.10.02, 01:45
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Bardzo jestem ciekaw, czy ostatni post był dziełem prawdziwej czy fałszywej
    > Carminy.
    > Stoik

    Gdybyś odróżniał CaNminę od CaRminy, to ciekaw byś nie był. wink)

    Pozdrawiam.
  • Gość: snajper IP: *.acn.waw.pl 02.10.02, 01:48
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > Gość portalu: Stoik napisał(a):
    >
    > > Bardzo jestem ciekaw, czy ostatni post był dziełem prawdziwej czy fałszywe
    > j
    > > Carminy.
    > > Stoik
    >
    > Gdybyś odróżniał CaNminę od CaRminy, to ciekaw byś nie był. wink)
    >
    > Pozdrawiam.

    Sorki, przecież odróżniasz. smile) Tak to jest, jak się treści postów czyta,
    tytuły zaniedbując. wink)

    Snajper.
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.10.02, 01:50
    Trwało chwilkę.
  • Gość: snajper IP: *.acn.waw.pl 02.10.02, 01:56
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Trwało chwilkę.

    A mnie się właśnie ściąga Field Commander, Leonarda Cohena. Wiem, to całkowicie
    nie na temat i do tego czystej wody piracenie. Ale dla mnie powód do radości,
    bo dość długo na tę płytę polowałem i muszę się tą radością podzielić. smile))

    Pozdrawiam.
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.10.02, 02:04
    Gratuluję, chociaż cudzego piractwa nie popieram sad(
  • Gość: snajper IP: *.acn.waw.pl 02.10.02, 02:09
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Gratuluję, chociaż cudzego piractwa nie popieram sad(

    To ja się już może nie zapytam o nie cudze. wink))
  • Gość: Stolik IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 10:49
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > Gość portalu: Stoik napisał(a):
    >
    > > Bardzo jestem ciekaw, czy ostatni post był dziełem prawdziwej czy fałszywe
    > j
    > > Carminy.
    > > Stoik
    >
    > Gdybyś odróżniał CaNminę od CaRminy, to ciekaw byś nie był. wink)
    >
    > Pozdrawiam.

    To ja jestem orginalnym Stolikiem!
  • d_nutka 02.10.02, 10:54
    Gość portalu: Stolik napisał(a):

    >
    > To ja jestem orginalnym Stolikiem!

    a może orygilnalnym Stoikiem?
  • Gość: Stolik IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 11:03
    d_nutka napisała:

    > Gość portalu: Stolik napisał(a):
    >
    > >
    > > To ja jestem orginalnym Stolikiem!
    >
    > a może orygilnalnym Stoikiem?

    Obydwie formy pisowni są dopuszczalne wink
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.10.02, 01:47
    Fałszywka jest oczywista. Poziom nie ten. Brak sensu i marny język, do tego
    fałszywy podpis.
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 09:23

    Stoiku,
    czy czytałeś wątek, do którego link dał Snajper ?

    Vist odpowiada tam na posty kilkunastu nicków - najprawdopodobniej - tej
    samej osoby (to chyba przykład tego o czym pisał Pollak).

    Radzić sobie z nienawiścią ... próbować rozmawiać ? z goryczą odwrócić
    pytanie ? nie odzywać się wcale ? szukać człowieka w nicku ?
    rozmawiać pomimo podejrzeń, że ten ktoś rozmawiać nie chce i że jedynym jego
    celem jest wypluć z siebie nienawiść ? zignorować ?
    To nie są pytania "w temacie" : Żydzi - Palestyńczycy czy Polacy - Żydzi
    albo "komuchy - prawuchy" itd.
    Człowiek do człowieka pisze, człowiek - człowiekowi odpowiada.
    Helga pisała wielokrotnie o mnie, że mylę virtual z realem.
    Nienawiść virtualna - tolerancja realna ? Lub odwrotnie. Niemożliwe
    (przynajmniej dla mnie). Ja przyjmowałam to wprost. Nick-człowiek, który
    wyraża swoje poglądy. Ale coraz częściej zaczęła pojawiać się wątpliwość.
    Taka zajadłość może zostać wykreowana sztucznie ... W jakim celu ?
    Ktoś celowo "podkręca" niechęci aż do wybuchu nienawiści ? Co chce
    uzyskać ? Milion postów dowodzących zaszczucia jednej nacji przez drugą ?
    Potwierdzić coś ? pracę napisać na ten temat ?
    Wiele razy w różnych wątkach pojawiały się takie głosy. Na początku traktowałam
    je jak absurd. Teraz nie jestem już taka pewna.

    pozdrawiam, tete


  • d_nutka 02.10.02, 09:51
    Gość portalu: tete napisał(a):

    >
    > Stoiku,
    > czy czytałeś wątek, do którego link dał Snajper ?
    >
    > Vist odpowiada tam na posty kilkunastu nicków - najprawdopodobniej - tej
    > samej osoby (to chyba przykład tego o czym pisał Pollak).
    >
    > Radzić sobie z nienawiścią ... próbować rozmawiać ? z goryczą odwrócić
    > pytanie ? nie odzywać się wcale ? szukać człowieka w nicku ?
    > rozmawiać pomimo podejrzeń, że ten ktoś rozmawiać nie chce i że jedynym jego
    > celem jest wypluć z siebie nienawiść ? zignorować ?
    > To nie są pytania "w temacie" : Żydzi - Palestyńczycy czy Polacy - Żydzi
    > albo "komuchy - prawuchy" itd.
    > Człowiek do człowieka pisze, człowiek - człowiekowi odpowiada.
    > Helga pisała wielokrotnie o mnie, że mylę virtual z realem.
    > Nienawiść virtualna - tolerancja realna ? Lub odwrotnie. Niemożliwe
    > (przynajmniej dla mnie). Ja przyjmowałam to wprost. Nick-człowiek, który
    > wyraża swoje poglądy. Ale coraz częściej zaczęła pojawiać się wątpliwość.
    > Taka zajadłość może zostać wykreowana sztucznie ... W jakim celu ?
    > Ktoś celowo "podkręca" niechęci aż do wybuchu nienawiści ? Co chce
    > uzyskać ? Milion postów dowodzących zaszczucia jednej nacji przez drugą ?
    > Potwierdzić coś ? pracę napisać na ten temat ?
    > Wiele razy w różnych wątkach pojawiały się takie głosy. Na początku
    traktowała
    > m
    > je jak absurd. Teraz nie jestem już taka pewna.
    >
    > pozdrawiam, tete
    >
    >

    Tete!
    Dla mnie twoja myśl nie byla absurdem od początku.
    To znaczy od poczatku mojego otwarcia Forum w lutym tego roku.
    Dla mnie bylo czytelne to,co ty opisałaś wyżej.
    Dlaczego?
    Bo wirtual wcale nie różni się od realu,tylko,ze tu głośniejszy ma szybciej
    RACJĘ.
    Tak myślał.
    A ja pomyślalam,że spróbuję zadać temu kłam.
    Inni,przede mną też myśleli podobnie.
    Może razem nam się uda?
    pozdrawiam walczących inaczej
    d_
  • d_nutka 02.10.02, 08:57
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > temat !
    > Los waszego zasranego izraela jest juz przesadzony , tak jak wasi przodkowie
    > byli palenie w krematoriach oswiecimia , tak wasz gowniany izrael bedzie
    > niedlugo sie dopalal w nuklearnych oblokach.
    > Nie wiem kiedy atak nastapi , moze jutro , moze za rok , moze za 2-3 lata.
    > Ale nie macie chyba szczury zydoskie watpliwosci , ze TAKI ATAK JEST
    > NIEUNIKNIONY ?
    > Pamietajcie skurwysyny , ze Saddam dal wam raz zbombardowac elektrownie
    > atomowa . To bylo juz ponad 20 lat temu ,i bez watpnienia drugiej pomylki juz
    > nie popelni.
    > Jak nie zdechniecie od bomby Hamasu to bedziecie zdychali od bomby Saddamma
    > (chwala mu)
    > ************************ DEATH TO ISRAEL , DEATH TO ALL FUCKING JEWS ********"
    >
    > Pozdrawiam
    > Stoik

    Stoiku,czy ty napisałeś TO wyżej,bo tak myślisz?
    To raczej niemożliwe.
    To do ciebie nie pasuje nijak.
    Chyba że znowu jakieś kreacje...,ale takie?
    Takie podłe i łotrowskie?
    d_
  • Gość: 666 IP: *.cm-upc.chello.se 02.10.02, 11:23
    .............wiatry na słońcu...

    www.dxlc.com/solar/index.html
  • Gość: borsuk IP: 217.7.62.* 02.10.02, 12:15
    Nie martw sie Hiacyncie nie wracam na forum.
    Ale czytam je starannie. Nie pisac trudno, nie czytac niemozliwe.
    Sam wiesz jak to jest.
    I wiesz ze nie odszedlem z forum dlatego, ze mi bylo tak wygodnie.
    Ty znasz moje motywy lepiej niz ktokolwiek inny.
    To, co zobaczylem tutaj ostatnio zmusza mnie do pojawienia sie jeszcze dwa
    razy.
    Po poludniu pojawie sie po raz drugi. W innym watku, specjalnie dla Ciebie

    Stoiku,

    Ze zdziwieniem jeszcze wiekszym niz Carmina przeczytalem Twoje skierowane do
    niej pytania.
    Gdyby to pytala jakas helga czy l_h uznalbym to za codzienny rytual i nie
    mieszalbym sie.
    Mysle, ze i Carmina z Hiacyntem pomineli by to milczeniem.

    Wierze Ci, ze chciales wywolac dyskusje na jakis temat i, ze nie chciales
    atakowac Carminy.
    Ale miejsce i sposob jaki wybrales jest wyjatkowo niefortunny.
    W koncu fakt, ze od roku l_h usiluje zrobic z Carminy antysemitke jest
    powszechnie znany.

    Ten watek zostal zalozony jako reakcja na ostatnie wyczyny helgi i l_h.
    Zdumiewajace jest, ile energii te nieszczesne istoty wkladaja w znieslawianie
    ludzi.

    Od paru tygodni Carmina jest konfrontowana z najdzikszymi oskarzeniami. Bardzo
    starannie kierowanymi tam,gdzie moga ja zranic.
    I raptem zjawiasz sie Ty z Twoim prowokacyjnym pytaniem.
    Dziwisz sie ze Carmina jest nieufna?
    Nawet cala Twoja dobra slawa nie pomoze.
    W tym watku i po tych przejsciach musiala to odebrac tak jak odebrala:

    “Czy mam rozumieć, ze Stoik, podobnie jak Helga, próbuje ukarać mnie w
    nieprzyjemny sposób za to, ze wspominam Vista? Proszę, niech mi ktoś napisze,
    że to nie może być.“

    Carmino, chetnie bym napisal, ze to nie moze byc, ale powstrzymuje mnie
    nastepujacy fragment Waszego dialogu

    Carmina:
    “Jeśli to nie atak na mnie zresztą? A tylko próba itd.
    Spraw? Jakich spraw? Ja nie wiem.“

    Stoik:

    „Niestety na to pytanie nie mogę uczciwie odpowiedzieć, więc nie odpowiem w
    ogóle.“
    Chyba jestes winien Carminie uczciwe wyjasnienie.
    A takze tete, d_nutce i innym, ktorzy juz nie wiedza jaki tekst napisales i
    dlaczego.
    To nie sa sprawy o ktorym mozna pisac niejasno.

    Pisales, ze mogles zadac takie pytanie innym osobom, a wybrales Carmine.
    Zaszczyt to dla niej ma byc?

    W obliczu uporczywych oskarzen jej o antysemityzm wyglada to raczej na
    insynuacje.

    Taki ogien wspomagajacy z flanki.
    Juz jakas swolocz pod nickiem „Canmina“ podlaczyla sie, probowala Cie oszukac.
    Na szczescie byl na miejscu Snajper.
    Pewnie bys sie kiedys zorientowal, ale sam widzisz jakich metod sie tu uzywa.
    Takze wobec Ciebie.
    Wierze, ze nie chciales, ale tak wyszlo.

    Prosze odrob to teraz uczciwie i szczerze.

    Tym bardziej, ze moze dzieki Twojej rozumnej interwencji te dwie idiotki
    zrozumieja, ze szafowanie epitetami antysemityzmu wogole, a wobec ludzi, ktorzy
    ewidentnie na to nie zasluguja w szczegolnosci, jest szkodliwe dla sprawy,
    ktorej rzekomo chca bronic i pomaga tylko prawdziwym antysemitom. Nie mowiac o
    tym, ze odwraca od nich uwage.


    Z powazaniem

    borsuk


    Co meritum watku.
    Osobiscie nie lubilem Vista. Nie lubie lewakow i arafacistow.
    Ale kiedy Kingfish umiescil go w swojej nieslawnej animacji, bronilem go. Bo
    antysemita Vist nie byl.
    Byl propalestynski, antyizraelski, antysyionistyczny, ale to nie znaczy
    antysemicki.
    Tak samo jak nie kazdy wrog Islamu musi byc filosemita. Sa odcienie.

    Disclaimer:
    Uczestnikow prosze o nie odpowiadanie mi wprost. Macie dosc materialu, zeby sie
    klocic miedzy soba.
    Wypowiedzialem tu swoje zdanie w sprawie, ktora uwazam za wazna. Zdania tego
    nie mam zamiaru zmieniac.
    Nie bede odpowiadal na zadne posty ani wdawal sie w dyskusje.

    Pozdrowienia, naturalnie nie dla wszystkich

    borsuk
  • bykk 02.10.02, 12:46
    Gdzie ja właściwie jestem? Straciłem orientację? Czy to jeszcze F. jest,
    czy może Świątynia jaka?
    Jeden poucza Stoika: "nie tu"!
    Drugi poucza Stoika:"nie tu,nie w tym miejscu,nie tak,trzeba dać odpowiedź,
    nie godzi się,dlaczego,po co,załóż wątek" itp.!
    Panowie,czy Wam czegoś nie brakuje tej jesieni? Czy ja od tej pory mam się
    pytać kogoś(kogo)o czym i do kogo mogę pisać? Nie przeginacie? Co chcecie
    zrobić z tego F.? Kółko wzajemnej adoracji? Pewna pani coś tam przeszła?
    Co? Zaraziła się jaką chorobą na F.? Jak towarzycho nie odpowiada,to niech
    nie wchodzi! Są domy kultury,czytelnie,cisza,spokój!
    Borsuk,witam i pozdrawiam,ale nie rób wielkiej łachy,że przyjdziesz,napiszesz
    i uświadamiasz,że odpowiadał nie będziesz,przykre,bardzo przykre.
    Na inne kobiety nadajesz "idiotki",ale Boże broń,aby wywoływać nicka
    pewnej pani,bo nie uchodzi,nie wypada,nie przystoi,bo przeszła wiele!
    Pytam się,co przeszła? Zaszczuwali,odeszła. Nie zaszczuli widać,bo jest
    i ma się dobrze,próbuje nawet po kątach ustawiać! Nie życzy sobie,aby pisać
    a sama,aż piszczy,aby o niej była jakaś wzmianka.
    Będę pisał gdzie chcę,co chcę,o kim chcę! Sram na to,czy mi ktoś odpowie
    czy nie,to jest FORUM,chcesz,jesteś,nie to nie. Tu listy obecności się
    nie sprawdza,więc o co? Pytam,o co się pienić?
    pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów i jak mi się zechce to odpowiem,żadnej
    łachy nie robię,
    TAKIE MOJE ZDANIE W TEMACIE "CZY TU MOŻNA PISAĆ"!!!!
    hej!
  • Gość: Blong IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 12:51
    brawo, narescie cos gdzie sie z Toba w 100% zgadzam smile))
    Pozdrawiam
  • Gość: snajper IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 02.10.02, 13:46
    bykk napisał:

    > Gdzie ja właściwie jestem? Straciłem orientację? Czy to jeszcze F. jest,
    > czy może Świątynia jaka?
    > Jeden poucza Stoika: "nie tu"!
    > Drugi poucza Stoika:"nie tu,nie w tym miejscu,nie tak,trzeba dać odpowiedź,
    > nie godzi się,dlaczego,po co,załóż wątek" itp.! Panowie,czy Wam czegoś nie
    > brakuje tej jesieni? Czy ja od tej pory mam się pytać kogoś(kogo)o czym i do
    > kogo mogę pisać? Nie przeginacie? Co chcecie zrobić z tego F.? Kółko wzajemnej
    > adoracji?

    A pamiętasz jeszcze kto zaczął rolę cenzora forumowego odgrywać, kwietnych
    karcąc ? Czy może nie czytałeś ? A pamiętasz jak sam do niego dołączyłeś
    d_nutkę pytając >podchwytliwie<: A forum to Ci się nie pomyliło ?

    > Pewna pani coś tam przeszła?
    > Co? Zaraziła się jaką chorobą na F.? Jak towarzycho nie odpowiada,to niech
    > nie wchodzi! Są domy kultury,czytelnie,cisza,spokój!

    Szkoda, że słó takich nie skierowałeś do osób, którym się pisanie kwietnych nie
    podobało, jednooki Bykku.

    > Borsuk,witam i pozdrawiam,ale nie rób wielkiej łachy,że przyjdziesz,napiszesz
    > i uświadamiasz,że odpowiadał nie będziesz,przykre,bardzo przykre.

    Mam nadzieję, że słowa tym razem nie dotrzyma. wink))

    > Na inne kobiety nadajesz "idiotki",ale Boże broń,aby wywoływać nicka
    > pewnej pani,bo nie uchodzi,nie wypada,nie przystoi,bo przeszła wiele!
    > Pytam się,co przeszła? Zaszczuwali,odeszła. Nie zaszczuli widać,bo jest
    > i ma się dobrze,próbuje nawet po kątach ustawiać! Nie życzy sobie,aby pisać
    > a sama,aż piszczy,aby o niej była jakaś wzmianka.

    Podasz linka do postu z jej piszczeniam ? Czy wolisz oszczercą zostać nazwany ?

    > Będę pisał gdzie chcę,co chcę,o kim chcę! Sram na to,czy mi ktoś odpowie
    > czy nie,to jest FORUM,chcesz,jesteś,nie to nie. Tu listy obecności się
    > nie sprawdza,więc o co? Pytam,o co się pienić?

    No włąśnie Bykku, o co ?

    > pozdrawiam Wszystkich Forumowiczów i jak mi się zechce to odpowiem,żadnej
    > łachy nie robię,
    > TAKIE MOJE ZDANIE W TEMACIE "CZY TU MOŻNA PISAĆ"!!!!

    Szkoda, że tak późno wygłoszone. Było wiele okazji wcześniej, gdy pewnym osobom
    dyktowano gdzie i co im wolno pisać, a gzie nie. Pewnie nie czytałeś, Bykku
    jednooki.

    > hej!

    Snajper.
  • bykk 02.10.02, 14:30
    Witaj Snajper.
    Wiesz,byka jak jest ślepy,to zaraz na wołowinę przerabiają. Ja,jak widzisz
    jestem jeszcze żyw,więc ślepia jako takie,mam dwasmile!
    Prędzej Snajper,to taki jednooki,bo wiecznie przymiarki robiąc,musi
    jedno oczko mrużyć,no nie? Widziałem takiego snajpera na emeryturze,cały czas
    musi zamykać jedno oko,bo mówi,że inacy nie widzi jak ma lać!smile(nie,nie w
    spodnie,bo potem chodzić niewygodnie!)chodzi o szklaneczki!smile)
    "Alechś" znalazł haka na mnie,bo się Nutki coś zapytałem? No,strzał jednookiego
    snajpera na emeryturze w du.,oopss w dychę!
    Z tym piszczeniem udawaczu,to głupia ironia,przecież wiesz,że ja prostak,
    na kulturze nie siedzę...
    Nie pamiętam kto co zaczynał,ja nie archiwista ni cytator,to nie moja choroba.
    Kwietni,niekwietni,co mnie to obchodzi? Jak się komuś nie podobają,to wolno
    im o tym napisać,krytykować,to F. przecie nie? Nie powinno się tylko
    pouczać,ustawiać,to fakt. Pewnie,że szkoda,nie czytałem może tego jak
    ktoś,komuś,gdzieś,cosik kazał. Teraz jestem,czytam i wypowiadam się na ten
    temat,wolno mi?
    Ja też mam nadzieję,że Bors nie dotrzyma słowa i zostanie. Jak mi przyłoży
    toż się nie pogniewam,bo to F. jest!
    pozdrawiam
    hej!

  • tyu 02.10.02, 16:01
    "Mam nadzieję, że słowa tym razem nie dotrzyma. wink))"
    (To oczywiście o Borsuku!)

    Pod takim wspólnym dla Was obu zdaniem i ja arcychętnie podpiszę się, choć
    jestem propalestyńskim lewakiem itp itd.

    Witaj Borsuku i NIE ŻEGNAJ!!!
    tyu


  • _helga 02.10.02, 14:52
    Rycerz Borsuk przyszedl, przywalil w szczeke i zwial. Skoro czytasz, Borsuku,
    to cos ci powiem. Hmmm... Przyczajka w ciemnej klatce, walniecie w szczeke,
    wyrwanie torebki i ucieczka, zanim sie ofiara zorientuje. Brawosad
    --
    Helga
  • tyu 02.10.02, 16:09
    _helga napisała:

    > Rycerz Borsuk przyszedl, przywalil w szczeke i zwial. Skoro czytasz, Borsuku,
    > to cos ci powiem. Hmmm... Przyczajka w ciemnej klatce, walniecie w szczeke,
    > wyrwanie torebki i ucieczka, zanim sie ofiara zorientuje. Brawosad
    > --
    > Helga


    Nie na temat, ale całkowicie w klimacie tytułu - tudzież działań wyżej
    podpisanej, świetnie znającej - jak to widać na załączonym wyżej obrazku -
    technikę przywalania ludziom.

    Mamy tu otóż od pewnego czasu:

    galbę i qalbę. Skutek - wojna Galby z Limakiem.
    tyu i t.yu. Skutek - żaden, stłumione w zarodku.
    Carminę i Canminę - jak wyżej.

    I parę innych zbliżonych par.

    Kto następny dostanie "bliźniaka"?
    I - OD KOGO?

    tyu (ten bez kropki).
  • Gość: _helmina IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 16:15
  • tyu 02.10.02, 16:23
  • Gość: pacynka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 16:56
    bykcynt:
    Uśmiechnij się. Co za Carmina.

    _helmina:
    Bo zawsze zostawiasz mnie z tyu.

    bykcynt:
    Nieprawda! To dla mnie _helga.
    Podejdźmy lepiej do Stoika
    Siadaj i mów.

    _helmina:
    Popełniłam taki Blong.

    Bykcynt:
    Nie płacz. Masz Hiacynta
    Snajper ustalmy fakty.


    cdn
  • _helga 02.10.02, 17:08
    Gość portalu: pacynka napisał(a):

    > bykcynt:
    > Uśmiechnij się. Co za Carmina.
    >
    > _helmina:
    > Bo zawsze zostawiasz mnie z tyu.
    >
    > bykcynt:
    > Nieprawda! To dla mnie _helga.
    > Podejdźmy lepiej do Stoika
    > Siadaj i mów.
    >
    > _helmina:
    > Popełniłam taki Blong.
    >
    > Bykcynt:
    > Nie płacz. Masz Hiacynta
    > Snajper ustalmy fakty.
    >
    >
    > cdn


    Masz poczucie humoru, pacynko. Lubie ciesmile)))
    --
    Helga
  • _helga 02.10.02, 16:46
    A bylas kiedys jedna z tych helg??? Jak bylas, to witam radosnie, jak nie
    bylas, to nie szkodzismile
    --
    Helga
  • Gość: bykcynt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.02, 17:11
    W końcu jesteś!
    Obsmarował mnie ten paskudny tyujper. Porwę mu łączę!
    Ale będę miał sławnego nicka! Na samym topiku!!!

    Napisz co u Ciebie!
    Twuuuj Bykkcyncik.
  • Gość: Pacynka IP: *.acn.waw.pl 03.10.02, 03:18
    ale ja ciebie nie lubiam. ty chlopo-babo. od pacynkow to ty sie odczep. rybami
    sie zajmnij. krolem tyz. a jeszcze lepiaj idz za vistulem. w diably.

    pacynka
  • _helga 02.10.02, 16:51
    tyu napisał:

    > _helga napisała:
    >
    > > Rycerz Borsuk przyszedl, przywalil w szczeke i zwial. Skoro czytasz, Borsu
    > ku,
    > > to cos ci powiem. Hmmm... Przyczajka w ciemnej klatce, walniecie w szczek
    > e,
    > > wyrwanie torebki i ucieczka, zanim sie ofiara zorientuje. Brawosad
    > > --
    > > Helga
    >
    >
    > Nie na temat, ale całkowicie w klimacie tytułu - tudzież działań wyżej
    > podpisanej, świetnie znającej - jak to widać na załączonym wyżej obrazku -
    > technikę przywalania ludziom.
    >
    > Mamy tu otóż od pewnego czasu:
    >
    > galbę i qalbę. Skutek - wojna Galby z Limakiem.
    > tyu i t.yu. Skutek - żaden, stłumione w zarodku.
    > Carminę i Canminę - jak wyżej.
    >
    > I parę innych zbliżonych par.
    >
    > Kto następny dostanie "bliźniaka"?
    > I - OD KOGO?
    >
    > tyu (ten bez kropki).


    Skoro do mnie piszesz, to odpowiadam. Mialam 4 blizniaczki helgi, logowane i
    nielogowane. Nie przeszkadza mi.
    --
    Helga
  • tyu 03.10.02, 07:16
    _helga napisała:

    > Skoro do mnie piszesz, to odpowiadam. Mialam 4 blizniaczki helgi, logowane i
    > nielogowane. Nie przeszkadza mi.
    > --
    > Helga


    Nie DO CIEBIE tylko O TOBIE. To różnica.
    "Helga jest" jako wołacz nie jest stosowane w moich stronach.

    A co do meritum (kiedyś już pisałem o tym): nie zawsze użycie tego samego nicka
    MUSI - choć oczywiscie MOŻE być przejawem złej woli. W przypadkach przeze mnie
    cytowanych - jest.
    W Twoim przypadku - myślę, że przynajmniej częściowo też. Ale skoro Ci to nie
    przeszkadza (mnie ten "t.yu" też nie pozbawił dobrego humoru), to tym lepiej.

    tyu
  • _helga 03.10.02, 07:31
    tyu napisał:

    > _helga napisała:
    >
    > > Skoro do mnie piszesz, to odpowiadam. Mialam 4 blizniaczki helgi, logowane
    > i
    > > nielogowane. Nie przeszkadza mi.
    > > --
    > > Helga
    >
    >
    > Nie DO CIEBIE tylko O TOBIE. To różnica.
    > "Helga jest" jako wołacz nie jest stosowane w moich stronach.
    >
    > A co do meritum (kiedyś już pisałem o tym): nie zawsze użycie tego samego
    nicka
    >
    > MUSI - choć oczywiscie MOŻE być przejawem złej woli. W przypadkach przeze
    mnie
    >
    > cytowanych - jest.
    > W Twoim przypadku - myślę, że przynajmniej częściowo też. Ale skoro Ci to nie
    > przeszkadza (mnie ten "t.yu" też nie pozbawił dobrego humoru), to tym lepiej.
    >
    > tyu


    A zapomnialam. Faktycznie, napisales kiedys donos ze ja to kontrolant.
    Zaproponowalam wtedy zaklad o 300 Euro ze udowodnie, ze kontrolant to nie ja.
    Wtedy stchorzyles. Jak rozumiem, wreszcie te 300 Euro uzbierales i jestes
    wyplacalny?
    --
    Helga
  • tyu 03.10.02, 09:15
    _helga napisała:

    > A zapomnialam. Faktycznie, napisales kiedys donos ze ja to kontrolant.
    > Zaproponowalam wtedy zaklad o 300 Euro ze udowodnie, ze kontrolant to nie ja.
    > Wtedy stchorzyles. Jak rozumiem, wreszcie te 300 Euro uzbierales i jestes
    > wyplacalny?
    > --
    > Helga



    1. Nie DONOS. Kontrolant nie zrobił mi nic takiego, co można byłoby "donieść".
    WYRAZIŁEM PRZYPUSZCZENIE, że to Ty - i tyle.
    1a. Czy porównanie z nim (nią) uważasz za hańbiące?

    2. Zakład - o ile pamiętam - nie dotyczył UDOWODNIENIA (chyba, że czegoś nie
    zrozumiałem). Chciałaś zadośćuczynienia, a to nie to samo - vide pkt 1a.

    3. Brak zainteresowania kontaktami z kimś bynajmniej nie musi być tchórzostwem.

    4. Zauważam dziś kolejny jasny rys na Twym mrocznym charakterze. Kiedyś
    apelowałaś o pomoc dla Nigeryjki skazanej na ukamienowanie, dziś - potrafisz
    przeprosić. Może więc kiedyś odzyskam w/w zainteresowanie?

    Jątrzący pachołek Hiacynta
    moczarowiec tyu
  • _helga 03.10.02, 11:19
    tyu napisał:

    > _helga napisała:
    >
    > > A zapomnialam. Faktycznie, napisales kiedys donos ze ja to kontrolant.
    > > Zaproponowalam wtedy zaklad o 300 Euro ze udowodnie, ze kontrolant to nie
    > ja.
    > > Wtedy stchorzyles. Jak rozumiem, wreszcie te 300 Euro uzbierales i jestes
    > > wyplacalny?
    > > --
    > > Helga
    >
    >
    >
    > 1. Nie DONOS. Kontrolant nie zrobił mi nic takiego, co można byłoby "donieść".
    > WYRAZIŁEM PRZYPUSZCZENIE, że to Ty - i tyle.
    > 1a. Czy porównanie z nim (nią) uważasz za hańbiące?

    Donos napisales nie na kontrolanta tylko na mnie, w zwiazku z tym twoje pytanie
    o porownania z kontrolantem jest nie na temat. Twoje 'przypuszczenie' brzmialo
    dokladnie tak: "Kontrolancie, czyli Helgo!"
    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=17&w=2744304&a=2776281

    >
    > 2. Zakład - o ile pamiętam - nie dotyczył UDOWODNIENIA (chyba, że czegoś nie
    > zrozumiałem). Chciałaś zadośćuczynienia, a to nie to samo - vide pkt 1a.

    Zaklad dotyczyl udowodnienia, ze kontrolantem nie jestem. Napisalam: "Wyrazam
    gotowosc zalozenia sie o 300 Euro o to, ze udowodnie ze nie jestem
    kontrolantem."

    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=17&w=2744304&a=2780444

    > 3. Brak zainteresowania kontaktami z kimś bynajmniej nie musi być
    tchórzostwem.

    Zgadza sie. Brak zainteresowania kontaktami nie jest tchorzostwem. Niemniej po
    tamtym czasie nie wykazales takiego braku zaintaresowania kontaktem ze mna.
    Moge sie z toba zalozyc o kolejne 300 Euro ze ci to zainteresowanie udowodnie,
    po prostu liczac ile postow na moj temat lub bezposrednio do mnie napisales.
    Tchorzostwem nazywam unikanie odpowiedzialnosci za to co sie mowi. Mogles sie
    zalozyc, mogles przeprosic, i na tym tez bylby koniec. Nie doczekalam sie ani
    jednego ani drugiego, stad mysle ze tchorzem jestes.


    > 4. Zauważam dziś kolejny jasny rys na Twym mrocznym charakterze. Kiedyś
    > apelowałaś o pomoc dla Nigeryjki skazanej na ukamienowanie, dziś - potrafisz
    > przeprosić. Może więc kiedyś odzyskam w/w zainteresowanie?


    Ja mam przepraszac za to ze ty mnie obrazasz? No nie, ludzie, trzymajcie mnie...

    >
    > Jątrzący pachołek Hiacynta
    > moczarowiec tyu


    Ty to napisales.
    --
    Helga
  • tyu 03.10.02, 12:27
    Po kolei. Było to tak.
    Kiedyś napisałem:

    "Kontrolancie, czyli Helgo!
    Jak widać - nadal są sprawy, w których nasze opinie są identyczne.
    Tutaj Twój link nie działa, ale wrócę na chwilę do Aktualności.
    W TAKIEJ sprawie - bez oporów."

    Przypomnę - chodziło o sprawę zbierania podpisów z prośbą o ułaskawienie
    Nigeryjki skazanej na ukamienowanie. Apelowali o to Kontrolant i Helga.

    Natomiast _helga napisała:

    > Tyu. Zarowno tutaj, jak i na aktualnosciach snujesz rozmaite opowiesci na moj
    > temat. Tu w tym watku napisales ze "Helga czyli kontrolant". To juz nie jest
    > wyraz twoich domyslow tylko pewnosci.Znaku zapytania nie ma,nieprawdaz? Pani
    > Hiacynta jest czlowiekiem bez honoru, ale moze ty jakis honor posiadasz?
    > Wyrazam gotowosc zalozenia sie o 300 Euro o to, ze udowodnie ze nie jestem
    > kontrolantem.
    >
    > Moge sie z toba zalozyc takze o tresc innych twoich opinii na moj temat. Na
    > przyklad tez tutaj wyrazonej, ze sie dobrze czuje tylko wtedy kiedy komus
    > przywale.
    >
    > Nie trudz sie z pisaniem co myslisz o "dreczeniu psychicznym". Ty mi to
    > pokazujesz w praktyce, na czym polegasmile
    >
    > Skoro lazisz za mna i pomawiasz, to za to plac. Chyba,ze tyle w tobie honoru,
    > co w pani Hiacyncie.



    Dziś _helga napisała:

    > tyu napisał:
    >
    > > _helga napisała:
    > >
    > > > A zapomnialam. Faktycznie, napisales kiedys donos ze ja to kontrolant.
    > > > Zaproponowalam wtedy zaklad o 300 Euro ze udowodnie,ze kontrolant to nie
    > > > ja.
    > > > Wtedy stchorzyles.Jak rozumiem, wreszcie te 300 Euro uzbierales i jestes
    > > > wyplacalny?
    > > > --
    > > > Helga
    > >
    > >
    > >
    > > 1. Nie DONOS. Kontrolant nie zrobił mi nic takiego, co można byłoby
    > > "donieść". WYRAZIŁEM PRZYPUSZCZENIE, że to Ty - i tyle.
    > > 1a. Czy porównanie z nim (nią) uważasz za hańbiące?
    >
    > Donos napisales nie na kontrolanta tylko na mnie,w zwiazku z tym twoje pytanie
    > o porownania z kontrolantem jest nie na temat.Twoje 'przypuszczenie' brzmialo
    > dokladnie tak: "Kontrolancie, czyli Helgo!"
    > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
    f=17&w=2744304&a=
    > 2776281"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
    f=17&w=27
    > 44304&a=2776281</a>
    >
    > >
    > > 2. Zakład - o ile pamiętam - nie dotyczył UDOWODNIENIA (chyba, że czegoś
    > > nie zrozumiałem). Chciałaś zadośćuczynienia, a to nie to samo - vide pkt 1a.
    >
    > Zaklad dotyczyl udowodnienia, ze kontrolantem nie jestem. Napisalam: "Wyrazam
    > gotowosc zalozenia sie o 300 Euro o to, ze udowodnie ze nie jestem
    > kontrolantem."
    >
    > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
    f=17&w=2744304&a=
    > 2780444"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
    f=17&w=27
    > 44304&a=2780444</a>
    >
    > > 3. Brak zainteresowania kontaktami z kimś bynajmniej nie musi być
    > tchórzostwem.
    >
    > Zgadza sie. Brak zainteresowania kontaktami nie jest tchorzostwem. Niemniej
    > po tamtym czasie nie wykazales takiego braku zaintaresowania kontaktem ze
    > mna. Moge sie z toba zalozyc o kolejne 300 Euro ze ci to zainteresowanie
    > udowodnie, po prostu liczac ile postow na moj temat lub bezposrednio do mnie
    > napisales. Tchorzostwem nazywam unikanie odpowiedzialnosci za to co sie mowi.
    > Mogles sie zalozyc, mogles przeprosic, i na tym tez bylby koniec. Nie
    > doczekalam sie ani jednego ani drugiego, stad mysle ze tchorzem jestes.
    >
    >
    > > 4. Zauważam dziś kolejny jasny rys na Twym mrocznym charakterze. Kiedyś
    > > apelowałaś o pomoc dla Nigeryjki skazanej na ukamienowanie,dziś - potrafisz
    > > przeprosić. Może więc kiedyś odzyskam w/w zainteresowanie?
    >
    >
    > Ja mam przepraszac za to ze ty mnie obrazasz? No nie, ludzie, trzymajcie
    > mnie...
    >
    >
    > > Jątrzący pachołek Hiacynta
    > > moczarowiec tyu
    >
    >
    > Ty to napisales.
    > --
    > Helga



    Tyle faktografii.
    Oto mój komentarz do sprawy.

    1. Ponawiam pytanie: czy porównanie (albo - jesli wolisz: utożsamienie) z
    Kontrolantem uważasz za hańbiące?

    Pisałaś przecież: "Skoro lazisz za mna i pomawiasz, to za to plac." Intencja
    zakładu była więc dla mnie jednoznaczna. Być może to utozsamienie było moją
    pomyłką, ale od takiej pomyłki do pomówienia - sądzę - jest bardzo daleko.
    Nawiasem: Ty pomyliłaś tyu z t.yu (z kropką) - i co? W TYM wypadku nie uważam
    się za "pomówionego".

    2. Zainteresowanie Twoją osobą.
    2a. Nie jest ono tym samym, co zainteresowanie kontaktami z Tobą. Poziom
    agresji (i obsesji!) z Twojej strony jest zbyt duży, a ja nie jestem ani
    pieniaczem ani masochistą. Owszem, odpowiadam na Twoje posty - nie doszłaś
    jeszcze do tego poziomu chamstwa, co pewna piękna mężczyzna, którą się
    zachwycasz - ale tylko tyle.

    2b. Zainteresowanie Tobą w jakimś sensie istnieje, ale - niestety - jest ono
    wymuszone Twoją "działalnością" przeciwko osobom, które ja uważam za przyjazne.
    A zaczęło się od Vista, którego szczułaś jako jedna z najbardziej aktywnych.
    Dlatego, pomimo ludzkich odruchów w niektórych sprawach, jesteś dla mnie "frau
    Bertą Mengele" - o ile czytałaś pewien pamflet parę dni temu. Wykaż, że nie mam
    tu racji - wtedy zmienię zdanie i przeproszę.
    Podsumowując - nie musisz mi dostarczać linków. Sam wiem, co robię i dlaczego.

    3. Piszesz: "Ja mam przepraszac za to ze ty mnie obrazasz? No nie, ludzie,
    trzymajcie mnie..."
    Nie muszą trzymać, bo nie o to chodzi. TO TY obraziłaś mnie pomówieniami.

    3a. Co do celu stworzenia wątku o "podniesionej rękawicy Sceptyka". Stoik
    wyjaśnił sprawę. "Kropkę nad i" postawił w swym ostatnim wpisie w tamtym wątku.
    A Ty - nadal nic, choć z dzisiejszych przeprosin wynika, że JUŻ mu ufasz.

    3b. Pomówieniem znacznie gorszym: "moczarowiec". Najkorzystniejsze dla Ciebie
    tłumaczenie pomówienia mnie o to: wciąż nic nie rozumiesz. Spróbuję więc
    jeszcze raz, jak dziecku.
    Jeśli członek Ku-Klux-Klanu twierdzi, że kocha Murzynkę, to ja twierdzę, że
    albo przeżywa on konflikt wewnętrzny, albo łże. Nie dlatego, że Murzynki nie
    zasługują na miłość, tylko dlatego, że TA KONKRETNA miłość kłóci się z
    przynależnością do KKK.
    Jeśli ktoś twierdzi, że kocha Żydówkę, a zarazem pisze pogardliwie i
    nieprawdziwie o "żydostwie" (dowód: reakcja SAMEJ Miriam na jego opinie!), co
    więcej: deklaruje się jako słuchacz Radia Maryja - to ja twierdzę, że sytuacja
    przypomina mi relację między Murzynką a członkiem KKK.

    Jeśli kiedyś trochę pomyślisz i uznasz, że w tych "3a" i "3b" coś jest - możemy
    dalej dyskutować.

    tyu
  • _helga 03.10.02, 14:43
    Ok. Tyu. Nie wiem jak to jest z twoja pamiecia. Raz piszesz zdanie z ktorego
    wynika ze nie pamietasz, a potem twierdzisz ze pamietasz. Ok. Ja juz do takich
    dyskusji z toba zdazylam sie przywyczaic, zadnego wrazenia. Zdazylam sie
    rowniez przyzwyczaic do tego cytowania oraz 'komentarzy faktograficznych'.
    Swoja droga, co za termin. Pewnie juz zdazyles o tym zapomniec, mimo ze
    oczywiscie zawsze wszystko swietnie pamietasz, ale to ja dalam powyzej linka do
    tej wymiany zdan. A z tego wynika, ze przeczytalam, no nie? Tak to cytowanie
    kochasz? A moze uwazasz ze forumowicze na linki klikac nie potrafia? O ranysad

    Calej reszty juz mi sie nawet komentowac nie chce. Uprzejmie cie tylko prosze,
    zebys sobie raz na zawsze zapamietal, ze to w waszej sekcie uzywacie kilku
    nikow na raz celem dokopywania komus jako tlum ludzi. Przyklad - Hiacynta,
    boaa, lustrator i diabli wiedza ile jeszcze nikow tam bylo. Ja tego nie robie i
    takich pomowien sobie nie zycze. Jak komus chce dokopac, to pod wlasnym nikiem
    to robie. Licze na twoja znakomita pamiec, ktora sie chwalisz, ze uda ci sie to
    zapamietac.

    A przyznam ci w jednym racje. Moja ulubiona mezczyzna to Hiacynta. Faktycznie,
    na jej poziom chamstwa nie spadlam i nigdy nie spadne. Znudziles mi sie na
    dzisiaj,

    --
    Helga

    PS. Propozycja zakladu jest aktualna.
  • tyu 03.10.02, 18:48
    _helga napisała:

    > Ok. Tyu. Nie wiem jak to jest z twoja pamiecia. Raz piszesz zdanie z ktorego
    > wynika ze nie pamietasz, a potem twierdzisz ze pamietasz.Ok.Ja juz do takich
    > dyskusji z toba zdazylam sie przywyczaic, zadnego wrazenia. Zdazylam sie
    > rowniez przyzwyczaic do tego cytowania oraz 'komentarzy faktograficznych'.
    > Swoja droga, co za termin. Pewnie juz zdazyles o tym zapomniec, mimo ze
    > oczywiscie zawsze wszystko swietnie pamietasz, ale to ja dalam powyzej linka
    > do tej wymiany zdan.A z tego wynika,ze przeczytalam,no nie? Tak to cytowanie
    > kochasz? A moze uwazasz ze forumowicze na linki klikac nie potrafia? O ranysad
    >
    > Calej reszty juz mi sie nawet komentowac nie chce.Uprzejmie cie tylko prosze,
    > zebys sobie raz na zawsze zapamietal, ze to w waszej sekcie uzywacie kilku
    > nikow na raz celem dokopywania komus jako tlum ludzi. Przyklad - Hiacynta,
    > boaa,lustrator i diabli wiedza ile jeszcze nikow tam bylo.Ja tego nie robie i
    > takich pomowien sobie nie zycze.Jak komus chce dokopac,to pod wlasnym nikiem
    > to robie. Licze na twoja znakomita pamiec, ktora sie chwalisz, ze uda ci sie
    > to zapamietac.
    >
    > A przyznam ci w jednym racje.Moja ulubiona mezczyzna to Hiacynta.Faktycznie,
    > na jej poziom chamstwa nie spadlam i nigdy nie spadne. Znudziles mi sie na
    > dzisiaj,
    >
    > --
    > Helga
    >
    > PS. Propozycja zakladu jest aktualna.



    Najpierw o logice a la Helga. Napisałem dziś rano:

    "2. Zakład - o ile pamiętam - nie dotyczył UDOWODNIENIA (chyba, że czegoś nie
    zrozumiałem). Chciałaś zadośćuczynienia, a to nie to samo - vide pkt 1a."

    A w następnym poscie:
    "Podsumowując - nie musisz mi dostarczać linków. Sam wiem, co robię i dlaczego."

    Na jakiej podstawie wysnuwasz wniosek o sprzeczności moich wypowiedzi?
    Czy zastrzeżenie się "o ile pamiętam" jest sprzeczne z przeświadczeniem, że
    wiem co robię? I gdzie tu miejsce na chwalenie się pamięcią? Czy nie potrafisz
    przeczytać ze zrozumieniem prostego tekstu?!

    Co do linkowania: oczywiście, że to Ty dałaś linki. A ja - korzystając z nich
    (dziękuję!) wydobyłem to, co w nich najważniejsze i podałem w formie wygodnej
    dla odbiorcy. Grzech?

    Dokopywanie. Przecież TY SAMA piszesz (a ja - i nie tylko ja - WIDZĘ), że
    dokopujesz - mniejsza pod jaką liczbą nicków. Z "naszej sekty" bodaj jeden
    Hiacynt użył Boaaa, co zresztą spotkało się z nieprzychylnym odzewem innych
    (Borsuk - radykalnie, Tete - umiarkowanie).
    W "sekcie wroga" stosowano zarówno "pacynki", jak i włamanie do poczty
    połączone z fałszowaniem korespondencji. Tu - wyłącznie złośliwe (choć celne)
    wierszyki, tam - używane z premedytacją psychiczne łamanie człowieka.
    Co Ty NA TO?! Uważasz jedno i drugie za to samo?!

    "Piękna mężczyzna". Nie udaj głupszej, niż jesteś. Mimo wszystko - nie uwierzę,
    że nie wiesz, o kogo mi chodziło. Błękitnooki, superhiperarcyprzystojny (tu
    następował opis bardziej szczegółowy), Guerlainem skrapiany...

    A co do reszty: brak odpowiedzi na MOJE pytania TEŻ JEST ODPOWIEDZIĄ. I to mi
    wystarczy. I na dziś i na zawsze. Chyba, że zmienisz ton i stosunek do PARTNERA
    w dyskusji. Ale na to przestałem już liczyć.

    tyu

    P.S. Jeśli się z kimś zakładam, to dla przyjemności. Obcowanie z Tobą do
    przyjemnych nie należy, więc na zakład ze mną nie licz. Jeśli coś koniecznie
    chcesz udowodnić - udowodnij, proszę bardzo. Jeśli wykażesz, że w czymkolwiek
    obraziłem Cię niesłusznie - przeproszę i bez zakładu.
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 02.10.02, 17:00
    Bardzo się cieszę, że się pojawiłeś, chociaż żałuję, że w takim wątku. Jak dla
    mnie, również trochę za wcześnie.
    Napisałem, że nie mogę odpowiedzieć uczciwie, więc nie odpowiem w ogóle. To
    jest moje prawo i będę go bronił. Aby odpowiedzieć uczciwie, musiałbym
    pomieszać virtual z realem, a tego robić nie będę.
    Przeczytaj dokładnie moje posty. Jeszcze na nikogo nie napadłem i nikogo o nic
    nie oskarżyłem. Objechałem trochę Hiacynta, bo jak zwykle wpakował się ze
    swoimi pouczeniami. Miejcie Wy trochę litości i nie karzcie człowieka za
    pytania, jakiekolwiek by one nie były. Nie uważam, żeby Carmina była świętą
    krową. Jak na razie nie zrobiłem nic złego, więc mi nie tłumaczcie, nie
    pouczajcie, nie oskarżajcie. Na to zawsze będzie czas.
    Pozdrawiam
    Stoik
  • carmina 02.10.02, 22:37
    Wyjaśnienie dla Carminy
    Autor: Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl
    Data: 02-10-2002 08:16 + odpowiedz na list
    + odpowiedz cytując
    --------------------------------------------------------------------------------
    To, co napisałem w poprzednim poście jest prawdą, ale nie całą prawdą, jak się
    bez trudu domyślasz. Dlatego winien Ci jestem wyjaśnienie:
    Gdybyś zdążyła zareagować na moją prośbę tak, jak to uczyniłaś w ostatnim
    swiom poście, gdybyś potrafiła potraktować moje pytanie bardziej ufnie i gdyby
    nie zastęp pomagierów i wyjaśniaczy, już byłoby po wszystkim i mógłbym
    napisać "całą prawdę". Przekonałabyś się wówczas, że ani jątrzenie,
    ani "atakowanie" Twojej osoby nie były moim zamiarem (i dalej nie są). Na
    tą "całą prawdę" dalej nie jest za późno, aczkolwiek następny zalew "analiz"
    może tę prawdę bardzo utrudnić albo i uniemożliwić. Mam nadzieję, że tak się
    nie stanie.
    Pozdrawiam
    Stoik
    _________________________________________________________________________
    Najbardziej utrudniają sprawę Twoje eleganckie i bezstronne sformułowania w
    rodzaju: "nie uwazam Carminy za świętą krowę". Śliczne. Po tego rodzaju
    deklaracji, o ileż łatwiej będzie nam teraz porozumieć się, Stoiku, prawda?


    Ja nadal myślę, ze Ty wiesz, jakie ja mam poglady na sprawy narodowosci. W
    każdym razie ja pisałam o tym. I pisałam dlaczego. Ale powtórzę: narodowość nie
    ma dla mnie znaczenia jako argument. Nie przez jej pryzmat patrzę na człowieka.
    Czy mnie rozumiesz?

    Piszesz, ze to nie fair, ale ja piszę jak było: Odwracałeś głowę gdy kopano
    niewinnych ludzi, mówisz, ze dlatego, ze nie chciałes być uznany za kwietnego.
    To ciekawa motywacja, bo przecież Ty byłeś dość kwietny swego czasu. Mało
    aktualności bywało nieraz w Twoim pisaniu. I dlatego niewiarygodne jest takie
    Twoje tłumaczenie. Nie byłeś i nie jesteś bezstronny, a mówisz, ze jesteś. I
    dlatego Stoiku jestem wobec Ciebie nieufna.

    Moje przeinaczenie nie było zamierzone, a Twoja poprawka kosmetyczna, i zdaje
    się wskazywać na to, ze cos wymknęło Ci się spod kontroli. "okazało się
    naładowane". Dziwaczne. Okazało się dopiero jak je ujrzałeś na ekranie? To nie
    wiedziałeś co piszesz?

    Mówisz, ze nie dedykujesz mi tych postów, tylko próbujesz wyjasniac. To moze
    już nie wyjaśniaj. Bo dziwnie to słowo rozumiesz: nic nie wyjasniasz, ale w
    ramach tego niby-wyjasniania adresujesz do mnie "wklejki", których nie chcę
    czytać, zawsze staram się pomijać takie pisanie. I uraża mnie Twoje testowanie
    moich odczuć, które Cię wszakże nie obchodzą przecież, tak piszesz. Nie
    rozumiem też po co Ci w takim razie wiedza na temat mojego szacunku do Ciebie
    czy jego braku? To się jakoś nie składa w logiczną całość.

    Ja się bez trudu domyślam, ze to nie jest cała prawda. Obawiam się, w dodatku,
    ze to w ogóle nie jest prawda, niestety. Tak naprawdę nie odpowiadasz w ogóle
    na moje pytania, tylko tak udajesz. Na przykład piszesz, ze to Ty napisałeś
    post, którym zagadnąłeś mnie w tym watku. I że zrobiłeś to ze złości, na to, ze
    ktoś napisał ten kolejny wklejony przez Ciebie post. I tu oczywiscie od razu
    widać, ze nie odpowiadasz uczciwie. Czy zmiana narodowości w tekscie, którego
    autorem okazuje się Vist, czyni z Ciebie autora? Nie sądzę. Kontekst podałes
    przypadkowy, "Przytoczyłem pierwszy z brzegu z tych, które mnie sprowokowały."
    I po miesiącach nie odzywania się do mnie, zwłaszcza tak bolesnego dla mnie
    wtedy, gdy atakowano mnie w najgorszy mozliwy sposób, insynuowano najpodlej mój
    antysemityzm, na forum i nie tylko - a Ty zachowywałeś swoją "bezstronnosc" -
    po tym wszystkim, Ty akurat mnie zaczepiasz w taki sposób. Przyznasz, ze nie
    wygląda to zbyt czysto. To nawet wygląda na nieczysty chwyt. Nieczyste
    intencje. Brak odpowiedzi na moje pytania, uczciwej odpowiedzi. Bo pierwsza,
    ze autorem jesteś Ty - nie jest uczciwa. A drugiej - mówisz, ze nie mozesz, tej
    uczciwej, udzielić.

    Stoiku, ja Ci powiem teraz coś: absurdalnie i nie fair do mnie napisałeś.
    Myslałam, że coś mi wyjaśnisz, "że to byc nie może". Ale tak się nie stało.
    Masz jakąś swoją tajmeniczą motywację, wiesz, ale nie powiesz. Ja nie myślę w
    kategoriach obowiazku, ze coś musisz. Nic nie musisz. Mozesz sobie grać
    nieczysto. Będzie jeden więcej nick, który tak pisze i tyle, wielka mi rzecz.
    Dla mnie - nie stanie się nic. Raczej Twoja jest ta sprawa.

    I o pamięci jeszcze. Hiacynt pamięta bardzo solidnie. Nie-wybiórczo. Jest
    zawsze po stronie kopanego, zaszczutego. To wymaga cywilnej odwagi.
    Również to, co zrobił Borsuk.

    Zdziwienie, rozczarowanie i protest mój dla Stoika
    C
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 00:16
    Gość portalu: Stoik napisał(a):


    > Napisałem, że nie mogę odpowiedzieć uczciwie, więc nie odpowiem w ogóle. To
    > jest moje prawo i będę go bronił. Aby odpowiedzieć uczciwie, musiałbym
    > pomieszać virtual z realem, a tego robić nie będę.

    Szkoda, że nie uwzględniasz w swoim pisaniu praw innych. Szkoda, że o tym nie
    pomyślałem, zanim zadałeś swoje insynuacyjne "retoryczne" pytanie.
    Jeżeli chodzi o mieszanie realu z wirtualem, nie raz to czyniłeś.
    Czyżbyś zapomniał Stoiku?

    > Przeczytaj dokładnie moje posty. Jeszcze na nikogo nie napadłem i nikogo o
    nic
    > nie oskarżyłem. Objechałem trochę Hiacynta, bo jak zwykle wpakował się ze
    > swoimi pouczeniami. Miejcie Wy trochę litości i nie karzcie człowieka za
    > pytania, jakiekolwiek by one nie były. Nie uważam, żeby Carmina była świętą
    > krową. Jak na razie nie zrobiłem nic złego, więc mi nie tłumaczcie, nie
    > pouczajcie, nie oskarżajcie. Na to zawsze będzie czas.


    Według siebie nie zrobiłeś nic złego Stoiku. Carmina w kilku listach napisałą
    co myśli o twoich pytaniach. Ze względu na autora, ze względu na twoją osobę,
    ze względu na kontekst, te listy nabierają dodatkowej wagi - bardzo złej wagi.
    Nie ma drugiej osoby na forum, tak konsekwentnie niszczonej jak Carmina,
    tak nieustannie narażonej na brutalne ataki. Nie ma drugiej osoby, tak
    niezasłużenie zbierającej ciosy od osób które znasz osobiście i od kórych nigdy
    się nawet jednym listem nie odciąłeś.
    Dlatego twój list wpisuje się w kontekst tych nieustannych brutalnych ataków,
    tego nękania Carminy. Myślałem, że sie w porę wycofasz, myślałem, że coś do
    ciebie dotrze. Nie ma czasu Stoiku na oskarżanie ciebie, gdyż to już się
    dokonało. Twój list wpisał się w te ataki Hawka, Miariam i Perły. Nie wyobrażam
    sobie, byś znalazł dla siebie jakiekolwiek okoliczności łagodzące.

    Hiacynt
  • Gość: רשנן3 IP: *.cm-upc.chello.se 02.10.02, 18:59
    Sex, IQ & ET: How We Got Big Brains

    By Seth Shostak
    Senior Astronomer, Project Phoenix
    posted: 07:00 am ET
    26 September 2002



    Relative to their size, humans have the biggest brains on the planet. Check
    out the guy sitting next to you on the bus: hunkered beneath a fringe of
    moussed hair and a few millimeters of skull are three crinkly pounds of brain -
    - the only substantive difference between you and species you regard as food
    or pets.

    But how did this happen? What special circumstance, what unperceived
    evolutionary force, nudged our hulking, hairy ancestors toward intelligence,
    and silently trebled the size of their brains in two million years or less?
    SETI THURSDAY
    Visit SPACE.com to explore a new SETI feature each Thursday.
    >>Go to SETI Thursday archive page




    Images



    Geoffrey Miller thinks good brains are the human equivalent of flashy tails.
    Here, Miller talks with England's Astronomer Royal, Martin Rees. IMAGE: Seth
    Shostak





    He displays, she decides. Lauren Milo of the SETI Institute eyes the
    capacious cranium of John Speck, an independent web developer. John's brain
    was deliberately inflated for this photograph. IMAGE: Seth Shostak/Ly Ly





    Related SPACE.com STORIES


    The Origin of Sex: Cosmic Solution to Ancient Mystery





    Intelligent Aliens?





    How Our View Of Ourselves Affects Beliefs About E.T.





    Will ET Be Hostile? Alienated People Are More Likely to Say 'Yes'





    TODAY'S DISCUSSION

    What do you think of this story?
    >>Uplink your views





    This question is seductive not only because it tells us something exquisitely
    interesting about ourselves, but also because the answer could give us insight
    into whether other intelligent beings really exist.

    Many researchers have considered how the processes of natural selection might
    encourage higher IQ. For example, predator-prey relationships can do this.
    When a lioness bags an antelope, she’s more likely to snag one of the dumb
    ones. Result? The lioness has a meal, but the average ability of the antelopes
    has been raised. The next night, the dumber lions will have a harder time
    getting dinner, and will preferentially drop out of the leonine gene pool. In
    this animal arms race, the IQ of both species is ratcheted upward.

    This is survival of the functionally fittest, and intelligence is certainly
    one component of making it in a competitive environment. But there’s another
    type of mechanism that might have been more important in creating our cerebral
    machinery. It’s called signaling for fitness, and it’s a widespread component
    of beastly behavior.

    The way to understand signaling for fitness is to consider a canonical
    example: peacock tails. When choosing a mate, peahens prefer males with long,
    bright tails. This isn’t simply due to a quirk of their little pea brains;
    it’s good reproductive strategy. Those impressive tails are metabolically
    costly, and require both good health and success in finding food. In addition,
    a flashy tail can attract predators, which only the wily can avoid. So when a
    peahen spies a male with a well-endowed tail, she can be sure he has good
    genes.

    If she chooses to get to know him better, their offspring will have a survival
    advantage.

    For most species, males court and females choose. So it’s usually the males
    who are using these fitness signals as semaphores to indicate that they’re up
    to snuff. In the words of Geoffrey Miller, an evolutionary psychologist at the
    University of New Mexico, "evolution is driven not just by survival of the
    fittest, but reproduction of the sexiest."

    So how does this dovetail with the evolution of intelligence?

    Miller points out that musty theories claiming we developed our impressive
    cerebra from, for example, tool use, don’t seem to fit the facts. The stone
    axes chipped by our one-pound-brained ancestors were about as good as those
    made by their three-pound-brained successors. Instead, Miller suggests that
    the ramping up of IQ was the result of 100,000 generations of pre-human
    courtship operating on fitness signals made possible by brain power.

    "The brain’s a really good indicator of fitness because its growth depends on
    at least half of the genes that humans have," he says. "A brain, after all, is
    very complex, very sensitive to genetic mutations, and costs a lot of energy
    to run."

    If you have a good brain, you have good genes. They’re our flashy tail.

    But it’s a messy business to literally display your brain. So how can a
    quality cranium signal its superiority to a mate? It does so with behaviors
    such as speaking well, or by demonstrating musical ability, a sense of humor,
    or creativity. These activities depend upon many parts of the brain, and
    consequently are reliable indicators of mental merit.

    Brains are like the Dow Jones index, which is an accessible and generally
    trustworthy gauge of a complex system because it’s rooted in a number of
    important stocks.

    So males strut their stuff by crooning, being witty, and speaking well, while
    the females use these clues to sort out the best one to take home to mom and
    dad. You might wonder why this mechanism would ever lead to women who are also
    clever. But that’s a natural consequence of the long maturation time of
    humans.

    "Human males invest a whole lot more in being parents than any other
    primates," says Miller, "so the more they invest in their offspring, the
    choosier they should be about their long-term mate. This puts the females
    under evolutionary pressure; early in courtship to attract a high-fitness guy,
    but after that to keep him interested, to keep him from wandering off with
    some other woman. They’re strongly selected to tell interesting stories, to be
    continually amusing and charismatic in order to maintain the male’s commitment
    and investment in their children."

    Miller’s ideas will no doubt affect your view of significant others. But what
    insights do they give into the likelihood of intelligence on other worlds?

    "I think this is one of the key evolutionary processes that can produce
    intelligence anywhere in the universe," he says. "And it’s universal because
    any evolutionary system will have some kind of genetic code. That code will be
    vulnerable to mutations of some sort -- and fitness indicators reveal just how
    many mutations you have."

    "Clearly, one of the best ways to signal is through behavior that can only be
    produced by a highly complicated nervous system whose growth depends on most
    of your genes. So in my view it’s a very powerful evolutionary process.
    There’s good evidence that it’s important in just about every other animal
    species. And we have one example -- us -- where it’s led to intelligence." And
    on other worlds around other stars? Miller laughs: "I think aliens who are
    obsessed with showing off their brain power to the opposite sex will be fairly
    common out there."

    So if and when we discover the extraterrestrials, you shouldn’t be surprised
    to find that they are slick talkers, good musicians and -- unlike their
    Hollywood ciphers -- able to tell a decent joke.
  • Gość: Perła IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 23:16
    To znany wielbiciel owego specyfiku był. Co czesto podkreślał w postach swych.
    Obawiam się, że bez wzajemności własnie. Być może to przyczyna zgonu jego było.
    Vist do historii forum przeszedł. Pogrzebem swym tu oczywiście. Tak sobie
    myślę. Może by jakiś biznes na forum tym zrobić? Zakład pogrzebowy otworzyc.
    Kandydatów bez liku będzie. Tym bardziej, iż zombi grasuje tu. W postaci
    różnej. Weźmy Carminą na przykład. Zagineła była podobno. I cóż? Przez nasze
    niedbalstwo, czyli nie wbicia kołka jak należy, szwenda sie nadal tu, w
    okropnym stylu, ... ach! co ja pisze, bez stylu żadnego. I wydaje męczące wizgi
    z resztki siebie. "Perła odczep sie ode mnie" na przykład. "Miriam odczep się
    ode mnie" też. Co prawda taki tyu szczeka na polecenie jej, a byc może wyje po
    prostu bo czuje siłę nieczystą. (tu poproszono mnie o zadanie tyu pytania: "czy
    szczeka wirtualnie, czy paszczą właśnie). Co zreszta lepsze od metody Vista
    jest. Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze sprawy są. Porządne wbicie kołka
    właśnie.

    Perła
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 23:27
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > To znany wielbiciel owego specyfiku był. Co czesto podkreślał w postach
    swych.
    > Obawiam się, że bez wzajemności własnie. Być może to przyczyna zgonu jego
    było.
    >
    > Vist do historii forum przeszedł. Pogrzebem swym tu oczywiście. Tak sobie
    > myślę. Może by jakiś biznes na forum tym zrobić? Zakład pogrzebowy otworzyc.
    > Kandydatów bez liku będzie. Tym bardziej, iż zombi grasuje tu. W postaci
    > różnej. Weźmy Carminą na przykład. Zagineła była podobno. I cóż? Przez nasze
    > niedbalstwo, czyli nie wbicia kołka jak należy, szwenda sie nadal tu, w
    > okropnym stylu, ... ach! co ja pisze, bez stylu żadnego. I wydaje męczące
    wizgi
    >
    > z resztki siebie. "Perła odczep sie ode mnie" na przykład. "Miriam odczep się
    > ode mnie" też. Co prawda taki tyu szczeka na polecenie jej, a byc może wyje
    po
    > prostu bo czuje siłę nieczystą. (tu poproszono mnie o zadanie tyu
    pytania: "czy
    >
    > szczeka wirtualnie, czy paszczą właśnie). Co zreszta lepsze od metody Vista
    > jest. Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze sprawy są. Porządne wbicie kołka
    > właśnie.
    >
    > Perła


    Borsuku

    całe zło upatrywałeś w hawku, Miriam była do resocjalizacji.
    Później zło widziałeś w miriam, a Perła był ten do naprawy.
    Masz swoją perłę w całej okazałości. Czy już widzisz jak się tragicznie się
    myliłeś? czy widzisz co uczynili z twoją dobrą wolą?
    czy są słowa które oddadzą podłość Perły?
    Znasz atkiesłowa?
    Jak ich nazwać Borsuku? Miriam, perłę, hawka i według mnie Scana w tle.
    Ty w jego wierzysz, niech nas i mnie o swojej niewinności przekona?
    Nic w tym kierunku nie uczynił.

    czy Borsuku widzisz jak błądziłeś? czy z Perłą jest jakakolwiek rozmowa?
    Wiem, że nie było w tym twojej złej woli, po postu źle rozeznałeś sytuację,
    Zbyt im zawierzyłeś, zbyt ufałeś w niektóre puste gesty.
    Nie będę cytował twoich listów z forum o perle.
    Czytasz co pisze?
    " Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze sprawy są.
    Porządne wbicie kołka właśnie. "

    Mimo rozlicznych na forum zozsianych świadect o stanie jego zdrowia autorstwa
    Miriam, prawda o nim jest naga. Psychiczny sadysta, zwykły psychol.

    Hiacynt
    .
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 23:44
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Borsuku
    >
    > całe zło upatrywałeś w hawku, Miriam była do resocjalizacji.
    > Później zło widziałeś w miriam, a Perła był ten do naprawy.
    > Masz swoją perłę w całej okazałości. Czy już widzisz jak się tragicznie się
    > myliłeś? czy widzisz co uczynili z twoją dobrą wolą?
    > czy są słowa które oddadzą podłość Perły?
    > Znasz atkiesłowa?
    > Jak ich nazwać Borsuku? Miriam, perłę, hawka i według mnie Scana w tle.
    > Ty w jego wierzysz, niech nas i mnie o swojej niewinności przekona?
    > Nic w tym kierunku nie uczynił.
    >
    > czy Borsuku widzisz jak błądziłeś? czy z Perłą jest jakakolwiek rozmowa?
    > Wiem, że nie było w tym twojej złej woli, po postu źle rozeznałeś sytuację,
    > Zbyt im zawierzyłeś, zbyt ufałeś w niektóre puste gesty.
    > Nie będę cytował twoich listów z forum o perle.
    > Czytasz co pisze?
    > " Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze sprawy są.
    > Porządne wbicie kołka właśnie. "
    >
    > Mimo rozlicznych na forum zozsianych świadect o stanie jego zdrowia autorstwa
    > Miriam, prawda o nim jest naga. Psychiczny sadysta, zwykły psychol.
    >
    > Hiacynt
    > .


    napisałeś:
    "Powoli – w ogniu walki - przestajesz sie Hiacyncie roznic od Perly.
    Perla! Do Ciebie teraz.
    Czy Ty wogole potrafisz zyc jak nie dokopiesz komus kto nie chce sie bronic?
    Miej honor i nie lataj po forum za ludzmi, ktorzy nie chca miec z Toba nic do
    czynienia."

    piszesz, że ja przstaję się różnic od Perły. Jesteś zaślepiony Borsuku.
    Twoje główne zadanie w wojnie polegało na wyciągnięciu z tarapatów Scana.
    Dlaczego on się tobą posługiwał? Dlaczego sam nic nie zrobił? Wstydził się?

    Dzisiaj, piszesz do perły - po tym wszystkim co zrobił na kulturze i na
    aktualnościach - miej honor. Borsuku - otwórz oczy proszę.

    Hiacynt
  • d_nutka 03.10.02, 07:49
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > > Jak ich nazwać Borsuku? Miriam, perłę, hawka i według mnie Scana w tle.
    > > Ty w jego wierzysz, niech nas i mnie o swojej niewinności przekona?
    > > Nic w tym kierunku nie uczynił.
    > >
    > > czy Borsuku widzisz jak błądziłeś? czy z Perłą jest jakakolwiek rozmowa?
    > > Wiem, że nie było w tym twojej złej woli, po postu źle rozeznałeś sytuację
    > ,
    > > Zbyt im zawierzyłeś, zbyt ufałeś w niektóre puste gesty.
    > > Nie będę cytował twoich listów z forum o perle.
    > > Czytasz co pisze?
    > > " Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze sprawy są.
    > > Porządne wbicie kołka właśnie. "
    > >
    > > Mimo rozlicznych na forum zozsianych świadect o stanie jego zdrowia autors
    > twa
    > > Miriam, prawda o nim jest naga. Psychiczny sadysta, zwykły psychol.
    > >
    > > Hiacynt
    > > .
    >
    >
    > napisałeś:
    > "Powoli – w ogniu walki - przestajesz sie Hiacyncie roznic od Perly.
    > Perla! Do Ciebie teraz.
    > Czy Ty wogole potrafisz zyc jak nie dokopiesz komus kto nie chce sie bronic?
    > Miej honor i nie lataj po forum za ludzmi, ktorzy nie chca miec z Toba nic do
    > czynienia."
    >
    > piszesz, że ja przstaję się różnic od Perły. Jesteś zaślepiony Borsuku.
    > Twoje główne zadanie w wojnie polegało na wyciągnięciu z tarapatów Scana.
    > Dlaczego on się tobą posługiwał? Dlaczego sam nic nie zrobił? Wstydził się?
    >
    > Dzisiaj, piszesz do perły - po tym wszystkim co zrobił na kulturze i na
    > aktualnościach - miej honor. Borsuku - otwórz oczy proszę.
    >
    > Hiacynt

    i słowo odemnie.
    borsuku,ty myślisz,ze inni myślą,że borsuki są niegroźnie.
    sieci sobie taki borsuk w jamie w korzeniach dębu i sympatycznią mądrością
    pomrukuje.
    to nie tak borsuku.
    kto pozwala mnie krzywdzić już popełnil błąd.
    a ty pozwoliłeś.
    pozwoliłeś osobom z którymi miód i wino pilismy i lulki paliliśmy.
    i ty widziałeś kto pozostawił po sobie śmietnik.
    d_
    d_
  • Gość: Perła IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.02, 23:49
    do wbicia kołka oczywiście. Łopatą oklepac mogiłke wirtualna, kwietne
    dziewczynki łezki wirtualne (czyli fałszywe) puszczą. Napisałem puszczą! a nie
    puszczą się! Czytaj łajzo dobrze!
    Kontynując, Miriam kadysz odmówi znając Jej miękkie serce, tyu zawyje czyli
    zaszczeka, a zombi Carmina stypę przygotuje, tak wyśmienicie, że kretyn52
    rzygać długo tym razem bedzie.
    A propos Hiacynt, pókiś żyw jeszcze. Pytanie do ciebie mam. Czy Carminowy sklep
    z lalkami, o którym pisała onegdaj, to z towarem żywym czy martwym. To w końcu
    sklepik czy burdel własciwie jest? To karalne Hiacynt jest!

    Perła
  • Gość: tete IP: *.telan.pl 02.10.02, 23:54

    Czy ktokolwiek ma jeszcze wątpliwości ? myślę, że nie.
    Ciemna strona forum.


    pozdrawiam Cię Hiacyncie, smile) tete
  • tyu 03.10.02, 07:28
    Gość portalu: tete napisała do Hiacynta:

    >
    > Czy ktokolwiek ma jeszcze wątpliwości ? myślę, że nie.
    > Ciemna strona forum.
    >
    >
    > pozdrawiam Cię Hiacyncie, smile) tete



    Tete - widzę, że moja "poezja" awansuje do roli forumowej klasyki!
    wink)

    Do wypowiedzi dwóch dyskutantów, którzy - OBAJ - są dla mnie osobami godnymi
    szacunku, nie chciałbym się ustosunkowywać.
    Może tylko ta uwaga, że - moim zdaniem - Vist wskazując na sytuację
    Palestyńczyków w Izraelu, bynajmniej nie pisał tego z pozycji antysemickich,
    tylko z pozycji człowieka utożsamiajacego się z krzywdzonymi.

    Do wypowiedzi, komentarzy, literacko-historyczno-niejasnych paraleli itp -
    innych dyskutantów nie ustosunkowuję się zupełnie. Byłoby to bez sensu - tak,
    jak owe wypowiedzi i paralele.

    tyu
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 23:54
    Gość portalu: Perła napisał(a):

    > do wbicia kołka oczywiście. Łopatą oklepac mogiłke wirtualna, kwietne
    > dziewczynki łezki wirtualne (czyli fałszywe) puszczą. Napisałem puszczą! a
    nie
    > puszczą się! Czytaj łajzo dobrze!
    > Kontynując, Miriam kadysz odmówi znając Jej miękkie serce, tyu zawyje czyli
    > zaszczeka, a zombi Carmina stypę przygotuje, tak wyśmienicie, że kretyn52
    > rzygać długo tym razem bedzie.
    > A propos Hiacynt, pókiś żyw jeszcze. Pytanie do ciebie mam. Czy Carminowy
    sklep
    >
    > z lalkami, o którym pisała onegdaj, to z towarem żywym czy martwym. To w
    końcu
    > sklepik czy burdel własciwie jest? To karalne Hiacynt jest!
    >
    > Perła


    odkorowałeś się?
    przypomnieć ci twój list - jutra nie ma?
    pamiętam takie twoje stany, pamietam co pisałeś


  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.02, 00:36
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Perła napisał(a):
    >
    > > do wbicia kołka oczywiście. Łopatą oklepac mogiłke wirtualna, kwietne
    > > dziewczynki łezki wirtualne (czyli fałszywe) puszczą. Napisałem puszczą! a
    >
    > nie
    > > puszczą się! Czytaj łajzo dobrze!
    > > Kontynując, Miriam kadysz odmówi znając Jej miękkie serce, tyu zawyje czyl
    > i
    > > zaszczeka, a zombi Carmina stypę przygotuje, tak wyśmienicie, że kretyn52
    > > rzygać długo tym razem bedzie.
    > > A propos Hiacynt, pókiś żyw jeszcze. Pytanie do ciebie mam. Czy Carminowy
    > sklep
    > >
    > > z lalkami, o którym pisała onegdaj, to z towarem żywym czy martwym. To w
    > końcu
    > > sklepik czy burdel własciwie jest? To karalne Hiacynt jest!
    > >
    > > Perła
    >
    >
    > odkorowałeś się?
    > przypomnieć ci twój list - jutra nie ma?
    > pamiętam takie twoje stany, pamietam co pisałeś
    >
    >
    Pamiętasz "senor" o wszystkich, co pisali, jak i kiedy. To nawet byłoby
    wzruszające, gdyby nie podłe raczej pobudki, które sprawiają, że tak pamiętasz,
    aż do stanu tzw "bez czucia". A czy pamietasz o swoich stanach odmiennej
    swiadomości? Panta Rei, prosz pana, i to nie jest "ta pani z którą pan Brando
    ma dziecko", tylko maxyma prosze hiacynta. M in Autor "Iwony, księżniczki
    Burgunda" pisał na temat zmienności i niezmienności. Przeczytaj trochę
    literatury polskiej i pieknej, a nie tylko forum. Z "obcej" Klub Pickwicka może
    cie uspokoi?

    Pozdrawiam i szczezrze zycze powrotu do zdrowia

    Miriam
  • d_nutka 03.10.02, 07:59
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Pamiętasz "senor" o wszystkich, co pisali, jak i kiedy. To nawet byłoby
    > wzruszające, gdyby nie podłe raczej pobudki, które sprawiają, że tak
    pamiętasz,
    >
    > aż do stanu tzw "bez czucia". A czy pamietasz o swoich stanach odmiennej
    > swiadomości? Panta Rei, prosz pana, i to nie jest "ta pani z którą pan
    Brando
    > ma dziecko", tylko maxyma prosze hiacynta. M in Autor "Iwony, księżniczki
    > Burgunda" pisał na temat zmienności i niezmienności. Przeczytaj trochę
    > literatury polskiej i pieknej, a nie tylko forum. Z "obcej" Klub Pickwicka
    może
    >
    > cie uspokoi?
    >
    > Pozdrawiam i szczezrze zycze powrotu do zdrowia
    >
    > Miriam

    miriam,co wy macie za manię w poszukiwaniu i wyłapywaniu "niezdrowych" na forum?
    masz katar?lekarstwa na katar potrzebujesz?
    w literaturze nawet najlepszych autorów leku na swój katar nie znajdziesz.
    teraz ja ci napiszę.
    masz bakterie czy wirusy idźdo odpowiedniego doktora i zaprowadź tam rownież
    swoich zakatarzonych przyjaciół.
    to się da uleczyć,a jak lek na katar nie pomoze to katar ma tendencję do
    samowyleczenia.to tylko kwestia siły i odpornosci organizmu.
    za poradę honorarium nie pobieram.
    masz to ode mnie za darmo,po starej znajomosci.
    d_
  • tyu 03.10.02, 07:56
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Perła napisał(a):
    >
    > > To znany wielbiciel owego specyfiku był. Co czesto podkreślał w postach
    > > swych.
    > > Obawiam się, że bez wzajemności własnie. Być może to przyczyna zgonu jego
    > > było.
    > > Vist do historii forum przeszedł. Pogrzebem swym tu oczywiście. Tak sobie
    > > myślę.Może by jakiś biznes na forum tym zrobić? Zakład pogrzebowy otworzyc.
    > > Kandydatów bez liku będzie. Tym bardziej, iż zombi grasuje tu. W postaci
    > > różnej.Weźmy Carminą na przykład.Zagineła była podobno.I cóż? Przez nasze
    > > niedbalstwo, czyli nie wbicia kołka jak należy, szwenda sie nadal tu, w
    > > okropnym stylu, ... ach! co ja pisze, bez stylu żadnego. I wydaje męczące
    > > wizgi z resztki siebie. "Perła odczep sie ode mnie" na przykład. "Miriam
    > > odczep się ode mnie" też. Co prawda taki tyu szczeka na polecenie jej, a
    > > byc może wyje po prostu bo czuje siłę nieczystą. (tu poproszono mnie o
    > > zadanie tyu pytania: "czy szczeka wirtualnie, czy paszczą właśnie). Co
    > > zreszta lepsze od metody Vista jest. Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze
    > > sprawy są. Porządne wbicie kołka właśnie.
    > >
    > > Perła
    >
    >
    >
    > Borsuku
    >
    > całe zło upatrywałeś w hawku, Miriam była do resocjalizacji.
    > Później zło widziałeś w miriam, a Perła był ten do naprawy.
    > Masz swoją perłę w całej okazałości. Czy już widzisz jak się tragicznie się
    > myliłeś? czy widzisz co uczynili z twoją dobrą wolą?
    > czy są słowa które oddadzą podłość Perły?
    > Znasz takie słowa?
    > Jak ich nazwać Borsuku? Miriam, perłę, hawka i według mnie Scana w tle.
    > Ty w jego wierzysz, niech nas i mnie o swojej niewinności przekona?
    > Nic w tym kierunku nie uczynił.
    >
    > czy Borsuku widzisz jak błądziłeś? czy z Perłą jest jakakolwiek rozmowa?
    > Wiem, że nie było w tym twojej złej woli, po postu źle rozeznałeś sytuację,
    > Zbyt im zawierzyłeś, zbyt ufałeś w niektóre puste gesty.
    > Nie będę cytował twoich listów z forum o perle.
    > Czytasz co pisze?
    > " Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze sprawy są.
    > Porządne wbicie kołka właśnie. "
    >
    > Mimo rozlicznych na forum rozsianych świadect o stanie jego zdrowia autorstwa
    > Miriam, prawda o nim jest naga. Psychiczny sadysta, zwykły psychol.
    >
    > Hiacynt



    Hiacyncie!

    Jeśli to, co piszesz, nie jest prawdziwe, to jest - CO NAJMNIEJ - niezwykle
    podobne do mojej oceny sytuacji i mojej oceny pewnych osób: zarówno w sensie
    zdrowia psychicznego niektórych z nich, jak i w sensie ich zbiorowej roli na
    Forum.

    Więcej - bez nicków, ponieważ "nicks sunt odiosa" - w odpowiedzi dla Tete w
    wątku "Pytona".

    Pozdrawiam!
    tyu
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 03.10.02, 02:38
    Tym razem, Carmino, to Ty mnie bardzo rozczarowałaś. Ciągle jeszcze nie
    zauważyłaś, że ja nie sformułowałem ani jednego zarzutu przeciwko Tobie,
    zresztą wcale nie zamierzałem tego czynić.

    carmina napisała:

    > Najbardziej utrudniają sprawę Twoje eleganckie i bezstronne sformułowania w
    > rodzaju: "nie uwazam Carminy za świętą krowę". Śliczne. Po tego rodzaju
    > deklaracji, o ileż łatwiej będzie nam teraz porozumieć się, Stoiku, prawda?

    To nie jest śliczne, to jest całkowicie naturalne. Na tym forum nie ma dla
    mnie świętych krów. Są za to ludzie, do których nigdy postów nie kieruję, bo
    uważam to za stratę czasu. A że napisałem to o świętej krowie w stosunku do
    Ciebie? To nie jest ani Twoja wina, ani zasługa. Niestety trudno się z Tobą
    porozumieć bez wtrącania się zastępu Twoich "obrońców", którzy w dodatku
    lepiej wiedzą, o co mi chodziło.


    > Ja nadal myślę, ze Ty wiesz, jakie ja mam poglady na sprawy narodowosci. W
    > każdym razie ja pisałam o tym. I pisałam dlaczego. Ale powtórzę: narodowość
    nie
    >
    > ma dla mnie znaczenia jako argument. Nie przez jej pryzmat patrzę na
    człowieka.

    Nie wiedziałem, bo nie śledziłem Twoich postów dostatecznie dobrze. Ale
    wiedziałem, że o tych sprawach nie piszesz i to mi wystarczało. Wbrew temu, co
    sądzi kilka osób z tego forum, nie byłem i nie jestem tropicielem
    antysemityzmu ani antysemitów. Co nie znaczy, że rasizm w dowolnej postaci
    mnie nie denerwuje. Może jestem nawet na tym punkcie przeczulony.
    Ktoś zaliczył mnie do "godnych nicków". To bardzo miłe, ale to był przyjaciel.
    Dlatego nie ma to wielkiego forumowego znaczenia. Natomiast zostałem też
    nazwany „tolerantem” i z tego określenia jestem dumny. Rzeczywiście tolerancja
    ma dla mnie znaczenie zasadnicze i kiedy ktoś używa słów polaczek, żydek,
    arabek, rusek czy pepiczek, to czuję smrodek. Ale stosuję zasadę, którą już
    kilka razy wykładałem Hiacyntowi – wielkim wybaczać wiele, małym mało. Jeśli
    ktoś ma coś interesującego do powiedzenia, to go nie skreślam, choćby i był
    jakimś anty-.

    > Czy mnie rozumiesz?
    Bardzo dobrze rozumiem zdanie na temat Twoich poglądów na sprawy
    narodowościowe i mogę tylko z szacunkiem pochylić głowę – trudno o lepsze
    podejście do rzeczy.

    > Piszesz, ze to nie fair, ale ja piszę jak było: Odwracałeś głowę gdy kopano
    > niewinnych ludzi, mówisz, ze dlatego, ze nie chciałes być uznany za
    kwietnego.
    > To ciekawa motywacja, bo przecież Ty byłeś dość kwietny swego czasu. Mało
    > aktualności bywało nieraz w Twoim pisaniu. I dlatego niewiarygodne jest
    takie
    > Twoje tłumaczenie. Nie byłeś i nie jesteś bezstronny, a mówisz, ze jesteś.
    I
    > dlatego Stoiku jestem wobec Ciebie nieufna.

    Odwracałem głowę, gdy kopano Ciebie, gdy kopano Miriam i Lady_Hawk, gdy kopano
    Hiacynta, Perłę i Tyu, gdy kopano Snajpera, Sceptyka i wielu innych. Podobnie
    było i z Tobą – nie broniłaś ich wszystkich. Żadne z nas nie jest Matką
    Teresą. Powiem więcej – nie broniłaś i mnie, gdy byłem atakowany, nie
    powiedziałaś ani słowa, gdy ktoś napisał, że moje teksty są „antypolskie”. Czy
    widziałaś choć jeden mój antypolski tekst (poza tekstem z tego wątku, jak
    wiesz trawestacją)? Nie mam Ci za złe, że mnie nie broniłaś – mogłaś nawet nie
    zauważyć, że mnie atakowano. Może Cię to zdziwi albo oburzy, ale przez kilka
    miesięcy prawie w ogóle nie czytałem kwietnych wątków, w szczególności Twoich
    postów. Zacząłem dopiero niedawno śledzić to, co pisałaś wcześniej.

    Co do „świetności” – tu nie chodzi o nic kwietnego. Chciałem Ci przypomnieć,
    że na początku to Miriam była kwietna, a Ty nie. I do dzisiaj Miriam zdarza
    się coś kwietnego napisać. Podział przebiega całkowicie absurdalnie, bez
    żadnych pozorów sensu. Wydaje się, że jedyną zasadą jest: lubię Carminę, nie
    lubię Carminy. Ja nie chcę być w ten sposób klasyfikowany. To, czy Cię lubię
    czy nie jest moją prywatną sprawą.

    Co do „obrońców” – masz ich wielu, może zbyt wielu. Czasem odnoszę wrażenie,
    że bardziej Ci szkodzą niż pomagają. W każdym razie jeden więcej czy jeden
    mniej to dla Ciebie różnica niewielka. Odzywam się wtedy, kiedy uważam, że z
    tego może coś wyniknąć.

    Co do bezstronności – wiesz dobrze, że nic takiego nie istnieje. Punkt
    widzenia zależy od punktu siedzenia. Bezstronny w 100 % mogę być w sprawach,
    które mnie kompletnie nie interesują.

    > Moje przeinaczenie nie było zamierzone, a Twoja poprawka kosmetyczna, i
    zdaje
    > się wskazywać na to, ze cos wymknęło Ci się spod kontroli. "okazało się
    > naładowane". Dziwaczne. Okazało się dopiero jak je ujrzałeś na ekranie? To
    nie
    > wiedziałeś co piszesz?

    Nie, okazało się, jak zobaczyłem na ekranie te pełne oburzenia posty w
    odpowiedzi na coś, w czym jeszcze nie było cienia zarzutu.

    > Mówisz, ze nie dedykujesz mi tych postów, tylko próbujesz wyjasniac. To moze
    > już nie wyjaśniaj. Bo dziwnie to słowo rozumiesz: nic nie wyjasniasz, ale w
    > ramach tego niby-wyjasniania adresujesz do mnie "wklejki", których nie chcę
    > czytać, zawsze staram się pomijać takie pisanie. I uraża mnie Twoje
    testowanie
    > moich odczuć, które Cię wszakże nie obchodzą przecież, tak piszesz. Nie
    > rozumiem też po co Ci w takim razie wiedza na temat mojego szacunku do
    Ciebie
    > czy jego braku? To się jakoś nie składa w logiczną całość.

    Owszem, składa się w logiczną całość. Najpierw poprosiłem Cię o komentarz.
    Ponieważ chciałaś wiedzieć dokładniej, o co mi chodzi, wypisałem w punktach
    konkretne pytania. Odpowiedziałaś, że rzecz zależy od kontekstu. Wkleiłem
    przypadkowy kontekst. Nie interesują mnie Twoje poglądy, o ile ich na forum
    nie wyjawiasz. Interesują mnie natomiast Twoje odczucia, w szczególności to,
    czy zachowałabyś dla mnie szacunek po takim poście. Dlaczego – odpowiem
    wkrótce.

    > Ja się bez trudu domyślam, ze to nie jest cała prawda. Obawiam się, w
    dodatku,
    >
    > ze to w ogóle nie jest prawda, niestety. Tak naprawdę nie odpowiadasz w
    ogóle
    > na moje pytania, tylko tak udajesz. Na przykład piszesz, ze to Ty napisałeś
    > post, którym zagadnąłeś mnie w tym watku. I że zrobiłeś to ze złości, na to,
    ze
    > ktoś napisał ten kolejny wklejony przez Ciebie post. I tu oczywiscie od razu
    > widać, ze nie odpowiadasz uczciwie. Czy zmiana narodowości w tekscie,
    którego
    > autorem okazuje się Vist, czyni z Ciebie autora? Nie sądzę. Kontekst podałes
    > przypadkowy, "Przytoczyłem pierwszy z brzegu z tych, które mnie
    sprowokowały."

    Moja „nieprawdziwa prawda” była szyta zbyt grubymi nićmi, żeby się ktoś na nią
    nabrał. Kontekst naprawdę dobrałem pierwszy z brzegu, nie jest to problem. Tę
    nieprawdę napisałem lekko wkurzony postami tych, co „lepiej wiedzą, o co mi
    chodzi”. Zresztą w następnym poście rzecz wyjaśniłem.

    c.d.n.
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 03.10.02, 02:41
    > I po miesiącach nie odzywania się do mnie, zwłaszcza tak bolesnego dla mnie
    > wtedy, gdy atakowano mnie w najgorszy mozliwy sposób, insynuowano najpodlej
    mój
    > antysemityzm, na forum i nie tylko - a Ty zachowywałeś
    swoją "bezstronnosc" -
    > po tym wszystkim, Ty akurat mnie zaczepiasz w taki sposób. Przyznasz, ze nie
    > wygląda to zbyt czysto. To nawet wygląda na nieczysty chwyt. Nieczyste
    > intencje. Brak odpowiedzi na moje pytania, uczciwej odpowiedzi. Bo pierwsza,
    > ze autorem jesteś Ty - nie jest uczciwa. A drugiej - mówisz, ze nie mozesz,
    tej
    > uczciwej, udzielić.

    Tekstów w stylu „po miesiącach nie odzywania się do mnie” do mnie właśnie
    kierować nie możesz. Jak wiesz, napisałem do Ciebie w życiu tylko kilka
    żartobliwych postów, nie przypominam sobie żadnej prowadzonej przez nas
    dyskusji. Nie pamiętam też, żebyś kiedyś sama z siebie odezwała się do mnie.

    > Stoiku, ja Ci powiem teraz coś: absurdalnie i nie fair do mnie napisałeś.

    Absurdalnie i nie fair to by było, gdybym Cię zapytał, czy już przestałaś brać
    łapówki.
    Jeszcze raz przypominam – w mojej prośbie, ani też w dalszym pisaniu do
    Ciebie, nie było cienia jakiegokolwiek zarzutu. Nie było też nic
    podchwytliwego – mogłaś ten tekst skomentować na dowolny sposób, choćby tak,
    jak to później napisałaś, że musiałabyś poznać kontekst.

    > Myslałam, że coś mi wyjaśnisz, "że to byc nie może". Ale tak się nie stało.
    > Masz jakąś swoją tajmeniczą motywację, wiesz, ale nie powiesz. Ja nie myślę
    w
    > kategoriach obowiazku, ze coś musisz. Nic nie musisz. Mozesz sobie grać
    > nieczysto. Będzie jeden więcej nick, który tak pisze i tyle, wielka mi rzecz.
    > Dla mnie - nie stanie się nic. Raczej Twoja jest ta sprawa.

    Owszem, wyjaśnię Ci wszystko, co mogę, a jest tego dużo. Ale już nie w tym
    poście, bo jest za długi.

    > I o pamięci jeszcze. Hiacynt pamięta bardzo solidnie. Nie-wybiórczo. Jest
    > zawsze po stronie kopanego, zaszczutego. To wymaga cywilnej odwagi.
    > Również to, co zrobił Borsuk.

    Hiacynt bardzo solidnie pamięta, ale nie bardzo solidnie cytuje. Cytując posty
    obrażające Vista, w ilości 6, zapomniał przy niektórych podać czasu. Rzecz w
    tym, że tylko dwa z nich były napisane przed jego uroczym postem, pozostałe
    po. I nie zawsze jest po stronie kopanego, czasem sam kopie. I z cywilną
    odwagą, jak wiemy, też bywało różnie.

    > Zdziwienie, rozczarowanie i protest mój dla Stoika

    Mocne słowa. Zrewanżuję się prawdą, choć już nie w tym poście.

    Stoik
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 07:14
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Hiacynt bardzo solidnie pamięta, ale nie bardzo solidnie cytuje. Cytując
    > posty obrażające Vista, w ilości 6, zapomniał przy niektórych podać czasu.
    > Rzecz w tym, że tylko dwa z nich były napisane przed jego uroczym postem,
    > pozostałe po. I nie zawsze jest po stronie kopanego, czasem sam kopie. I z
    > cywilną odwagą, jak wiemy, też bywało różnie.

    > > Zdziwienie, rozczarowanie i protest mój dla Stoika
    > Mocne słowa. Zrewanżuję się prawdą, choć już nie w tym poście.

    Ja Stoiku bardzo precyzyjnie piszę, co prawda szybko, ale dokładnie
    to co chcę napisać.

    Przypomnijmy co napisał Vist:

    Żyda poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
    Tyle tego jest w Izraelu.
    I co dzień swieże.
    Hiena, rzeźnik i Żyd. Jedna rodzina ?

    ----------------------------------------------

    Chciałem byś się nie zagolopował, dlatego zwróciłem twoją uwagę, że całkowicie
    zmieniłeś wymowę słów Vista. Wykazałem ci, że źle go zroumiałeś.
    Vist pisząc o "ścierwie" kórego tyle jest w Izraelu, miał na myśli,
    że ścierwem są dla Zydów Palestyńczycy. Dodając świeże ścierwo, myślał o
    zabitych. Dlatego też nazwał Żydów rzeźnikami.

    i co ty z tym tekstem zrobiłeś. Ale całkowicie zmieniłeś sens słów.

    Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:



    co w Polsce jest ścierwem?

    Nie szukałem w innych wątkach, ktoi "z dyskutantów" uzywa słowo ścierwo, tylko
    wziąłem z tego jednego. Jakich zwrótów użyłem:
    Najpierw napisałem do ciebie:

    "Myślę, że nie znasz wątku z którego wziąłeś powyższe słowa. Gdybyś go znał,
    nie byłbyś tak lekkomyślny. Ja wkleję Ci kilka listów i na koniec skomentuję:"

    i po cytatach:

    Wiele osób - kilka z tego samego adresu pisało o ścierwie arabskim, czy też
    palestyńskim. Vist swój list napisał po przeczytaniu słów Robaka : "Zamknij
    wiec swojego ryja i kochaj sie ze swoja mama arabka tak jak robiles do tej
    pory, morderco palestynski."

    Porównałeś godziny Stoiku? Właśnie po przeczytanie tego listu, w którym były
    powyższe słowa, Vist napisał swój. Tak czy nie? Gdzie ja pisałem o godzinach?
    Czy ścierwo było przed listem Vista? Kogo nazywa się ścierwem?
    Ja tobie wyjaśniłem, że liście Vista ścierwem są Palestyńczycy, a nie Żydzi.
    Wykazałem to, czy nie?
    Wszyscy mi zarzucają, długie cytaty, a ty chcesz bym je jeszcze opisywał.
    Czy w tym przypadku miało to jakiekolwiek znacznie, czy też odwracasz uwagę
    Stoiku? W tym przypadku najważniejsze było znaczenie słowa ścierwo.

    W twoim zmanipulowanym liście jakie znacznie nadałeś słowu "ścierwo"
    Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
    Tyle tego jest w Polsce.
    I co dzień swieże.
    Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?

    co w Polsce jest ścierwem?

    czy przeinaczyłeś sens słów Vista?

    czy mozna powiedzieć, że ty jesteś autorem?

    Stoiku, według mnie nie potrafiłeś po prostu się przyznać do błędu. Brniesz
    dalej. Napisałeś dwa długie listy w dalszym ciągu nie odnoszac się do meritum.

    Hiacynt
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.02, 07:26
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Hiacynt bardzo solidnie pamięta, ale nie bardzo solidnie cytuje. Cytując
    > posty obrażające Vista, w ilości 6, zapomniał przy niektórych podać czasu.
    > Rzecz w tym, że tylko dwa z nich były napisane przed jego uroczym postem,
    > pozostałe po.

    Ponieważ list mój o "ścierwie" jest w dwóch punktach mało czytelny, jeszcze
    raz wklejam swój"uroczy list" jak go określiłeś - i "solidnie" wykaż,
    jak czas zmienia sens moich cytatów.
    Nie zmienia w najmniejszym stopniu. Natomiast co co ty zrbiłeś z listem Vista
    to jest manipulacja. Myślę, że częściowo niezawiniona, tylko nie potrafisz
    przyznać się do pomyłki.
    ----------------------------------------------------------------------
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Czy mogłabyś skomentować dla mnie poniższy tekst:
    > Polaka poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
    > Tyle tego jest w Polsce.
    > I co dzień swieże.
    > Hiena, rzeźnik i Polak. Jedna rodzina ?

    Stoiku

    mogłem postąpić jak w tytulew, czekać aż się zagolopujesz. Mógłbym postąpić
    inaczej, do wszystkich listów w których pisano o ścierwie palestyńskim i
    ścierwie arabskim dokonać prostej podmiany i poprosić Ciebie o komentazrz.
    Byłoby to bardzo łatwe. Myślę, że nie znasz wątku z którego wziąłeś powyższe
    słowa. Gdybyś go znał, nie byłbyś tak lekkomyślny. Ja wkleję Ci kilka listów i
    na koniec skomentuję:

    to sa same falszywki adres: 94.78.225.*
    Gość: urban 18-10-2001 23:26
    vist i viri to dwoch arabow ktorzy falszuja fotki i pokazuja je na swojej
    stronie - arabska propaganda. Tak jak te scierwa palestynskie tak to scierwo
    vist klamie i falszuje fakty.

    Re: ___ Czy__tu__Araby____________________są__wartownikami ?___

    Jest scierwo w Izraelu i to sa araby, gnojki, mordercy wlasnych dzieci i ty ich
    popierasz razem z twoim ojcem arabem ktory wlasne dzieci morduje.

    scierwa araby______________________mordują__wlasnw__dzieci.___

    I co vist udowodnij skurwielu ze tak nie jest. Ty nic innego nie potrafisz
    tylko siejesz nienawisc. Jestes najwiekszym skurwielem tu na tym forum i
    jeszcze nigdy nic sensownego nie napisales. Typ vist viatr doradca w seksie a
    glupszy od lokomotywy, bo lokomotywa potrafi gwizdac a ty balwanie nawet nie
    potrafisz prostych zdan zlozyc. Zamknij wiec swojego ryja i kochaj sie ze swoja
    mama arabka tak jak robiles do tej pory, morderco palestynski.

    Re: ______twoj____ojciec______ adres: 63.137.94.*
    sołtys napisał:

    Zabijac male dziewczynki zabijal twoj ojciec jak twoja matka rodzila bo
    skurwiel arabski nie chcial miec corek, bo dziewczynki arabskie nie moga sie
    wypierdolic w powietrze i kasy z tego nie bedzie. Ot cala prawda o kurewskiej
    rodzince vista.

    mi to bardziej wyglada na "polaczkow" niz na Zydow adres: 247.235.21.*
    Gość: matka T. 19-10-2001 00:21 odpowiedz na list odpowiedz cytując

    To "polaczki" przewaznie tak klna a nie Zydzi. Zydzi sa bardzo dobrze wychowani
    i wiedza ktory Muzulmanin jest terrorysta. Wydaje mi sie ze gdy Zyd zobaczy
    Vista, to dlugo by nie czekal zeby Vistowi-Arabowi-terroryscie kulke w lep
    podarowac. Vist to jeden z tych odwaznych samobojcow terrorystow za klawiatura
    siedzacy, ktory tak bardzo uwielbia gdy terrorysci arabscy wysadzaja sie w srod
    malych dzieci i mlodzierzy. Powiedz Vist, staje Ci jak widzisz kiedy terrorysci
    arabscy wysadzaja sie w srod cywili? Razem z ojcem uczcicie? Zapraszasz Virego
    i jego ojca Araba na obiadek i razem opijacie bohaterow?

    Vist______czy_twoj_ojciec_jest_Arabem?_Ja_twierdze_ze_jest
    238.117.111.* / *.coa.gov.tw kamil

    Popieram matke Terese i twierdze ze Vist robi wszystko aby uniknac
    tematow "palestynscy mordercy-terrorysci". Czyzbys byl
    Arabem z Palestyny? Moze twoj ojciec jest?

    Czy__tu__Żydzi____________________są__wartownikami ?___ adres:
    *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
    Gość: Vist 18-10-2001 23:37 odpowiedz na list odpowiedz cytując
    Żyda poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
    Tyle tego jest w Izraelu.
    I co dzień swieże.
    Hiena, rzeźnik i Żyd. Jedna rodzina ?
    V._________________________________________/


    ----------------------------------------------
    Nie wiem, czy Vist jest Palestyńczykim, czy jest Arabem, czy jego ojciec
    jest Arabem, ale z całą pewnością nie uważasz Stoiku, że są rasy lepsze
    i gorsze. Że tak samo należy traktować słowa obraźliwe wobec Palestyńczyków
    jak i Żydów. Wiele osób - kilka z tego samego adresu pisało o ścierwie
    arabskim, czy też palestyńskim. Vist swój list napisał po przeczytaniu słów
    Robaka : "Zamknij wiec swojego ryja i kochaj sie ze swoja
    mama arabka tak jak robiles do tej pory, morderco palestynski."

    Cóż ty na to Stoiku? Nie wiem, co autor miał na myśli, ale przeczytaj
    uważnie słowa Vista:

    Żyda poznasz łatwo po słowie "ścierwo".
    Tyle tego jest w Izraelu.
    I co dzień swieże.
    Hiena, rzeźnik i Żyd. Jedna rodzina ?

    Pisząc słowo ścierwo, Vist myślał o Arabach - Palestyńczykach. Ścierwem
    określają Arabów "dyskutanci" z tego wątku. Vist w odpowiedzi nazwał Żydów
    rzeźnikami. Czy zdawałeś sobie z tego sprawę Stoiku? Jeżeli stawiasz takie
    pytania, to powinieneś zapoznać się z całym wątkiem.
  • _helga 03.10.02, 08:31
    Najuprzejmiej przepraszam za moje podejrzenia z watku o zakladzie honorowym.
    Przeprosiny to wazna rzecz, w zwiazku z czym dopisuje sie tutaj, mimo, ze
    zupelnie ze nie na temat. Uznaj, prosze, okolicznosc lagodzaca - ze sie wtedy
    nie znalismy. Dzisiaj nie mialabym watpliwosci, ze ten zaklad chciales uczciwie
    rozstrzygnac.
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 03.10.02, 10:31
    Dziękuję Ci za te przeprosiny i doceniam Twój gest, ale prawde mówiąc nie
    czułem się obrażony. Po pierwsze dlatego, że mało o sobie wiedzieliśmy, po
    drugie dlatego, że nie napisałaś, że jestem nieuczciwy, tylko że mnie o to
    podejrzewasz. Tyle wolno każdemu i to nie mogę mieć żalu.
    Pozdrawiam
    Helga
  • _helga 03.10.02, 11:27
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Dziękuję Ci za te przeprosiny i doceniam Twój gest, ale prawde mówiąc nie
    > czułem się obrażony. Po pierwsze dlatego, że mało o sobie wiedzieliśmy, po
    > drugie dlatego, że nie napisałaś, że jestem nieuczciwy, tylko że mnie o to
    > podejrzewasz. Tyle wolno każdemu i to nie mogę mieć żalu.
    > Pozdrawiam
    > Helga

    Ulzylo mi, dziekuje i pozdrawiam.
    --
    Helga
  • d_nutka 03.10.02, 12:46
  • _helga 03.10.02, 14:45

    --
    Helga
  • Gość: snajper IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 03.10.02, 16:56
    _helga napisała:

    >
    > --
    > Helga

    Stoik podpisał swój post - Helga. smile)

    Snajper.

  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 04.10.02, 02:16
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > _helga napisała:
    >
    > >
    > > --
    > > Helga
    >
    > Stoik podpisał swój post - Helga. smile)
    >
    > Snajper.
    >

    Snajperze, to jeszcze nie jest zmiana płci, to tylko pomyłka. Chyba jestem
    trochę przemęczony.
    Pozdrawiam
    Stoik
  • carmina 03.10.02, 21:44
    Reasumując:
    1.Jesteśmy sobą nawzajem rozczarowani.
    2. To czy się lubimy nawzajem czy tez nie - jest indywidualnie prywatną sprawą
    każdego z nas ( niezbyt odkrywcze, sorki - nie wiem, po co zresztą to
    stwierdzasz )
    3. Mamy podobne nastawienie do rasizmu
    4. Nie ja zaczęłam kwietyzm
    5. Nie sformułowałeś zarzutu. (Jednak: Nie sformułowany zarzut to nie jest
    jeszcze brak zarzutu. )

    Protokół rozbiezności:
    ( Świat wg Csmile
    1. Miriam, Lada z Hawkiem, Sceptyk nie byli kopani - krzyczeli wniebogłosy
    tarzając się we własnym błocie. Przez długi czas mieli wolne pole, całkowicie.
    I dalej szarpali nieobecnych. Jakze Ci nieobecni mogli ich kopać? A kiedy po
    długim czasie wrócili, aby się bronić - nawet wtedy nie kopali. To smutne, ze
    widzisz cos innego.
    2. Ja nie odwracam głowy, gdy kopie się moich przyjaciól. To chyba mniej więcej
    wiadomo. Z tego powodu piszę w tym wątku. Jednak gdyby ktos kopał osobe mi
    niezaną, o której wiem jedynie, ze nic złego nie zrobiła, ze została
    napadnięta - również bym zareagowała. Mialam kiedys taką sytuacje, ale po co
    miałabym tu i teraz o tym pisać, jakos nie ma klimatu na zwierzenia smile Co do
    Ciebie - zaczęlam po czasie odwzajemniac Ci się obojetnoscią, nie
    interesowały mnie Twoje kłopoty, rzeczywiscie. Ale zachowałabym symetrię i
    nigdy nie zadałbym Ci pytania w rodzaju tego, które Ty mi zadałeś. W ogóle,
    żadnego pytania. Nawet Cie nigdy nie wzmiankowałam, od momentu gdy dostzregłam
    Twoja "bezstronność".
    3. Ty mieszasz wirtual z realem. Spotykasz sie, wspominasz dzieciństwo i
    wspólne ciocie, znasz kasię no i w ogóle. Więc wiadomo, ze nie jestes
    bezstronny. Piszesz, ale dopiero teraz: "Co do bezstronności – wiesz dobrze, że
    nic takiego nie istnieje." Nie wiem, myślę, ze można się czasem na nią zdobyć.
    Ale skoro Ty wiesz, ze nie, to nie pisz "mnie pan" tutaj, ze jesteś bezstronny,
    bo tak pisałes wszak.
    4. Nie tylko odwracałeś głowę, ale podtrzymywałeś na duchu oszalałą sukkubę.
    Gdy się trochę zmęczyła dręczeniem mnie, brała drugi oddech, Ty spieszyłeś z
    tekstem regenerującym jej nadwątlone wspomnianym wysiłkiem, siły. To jakbyś
    bandycie, który na chwilę kopać przestał, szklaneczkę soku podał, żeby
    wiedział, ze ktoś uznany za przyzwoitego nie widzi, aby działo się coś złego.
    Jakbys mówił: Nieeee, skądże...Spoko, tak ładnie umiesz pisać, cieszę się.
    Odpocznij troszkę, bo się spociłaś...
    Sankcjonujesz.
    5. Ogólne stwierdzenie, ze nie ma św.krów jest ok. Ale...czy nie widzisz
    pejoratywnego wydzwięku w sformułowaniu , ze Ty MNIE nie uwazasz za taką? Czy
    to znów przypadkowy ładunek emocjonalny? Jak wczesniej - tylko hipotetyczne
    stawianie mi pewnego, dziwacznego zarzutu, ze ja niszczyłam kogoś. Stoiku, to
    ja powiem w takim razie, ze nie uważam wcale, ze jesteś hipokryta i uparty jak
    wół. Powiem też, ze może gdybym nawet tak myślała, to mogłoby to byc przecież
    wynikiem tego, ze na przykład może jestem zdania, ze niszczysz ludzi na forum
    tak samo jak helga , lada z hawkiem czy reszta grupy Miriam, tyle, ze używasz
    innych metod. Ja tak moze nie myślę. MOŻE.
    Czy to jest fair tak pisać? Długo i pusto mozna tak wyliczać, za kogo kogos
    tam się nie uważa. Tylko po co? Żeby dokuczyć? A ty znowu, że ja nie jestem
    matka Teresa. Ojej.
    6. Ja nie proszę nikogo o obronę. Nie zdarzyło mi się to nigdy. Nie mam z nikim
    takiej relacji, żebym mogła, czy przede wszystkim - chciała o to prosić. Jeśli
    ktoś pisze słowo za mną, to dlatego, ze tak chce i uważa. Tyle.
    7. Znów przeczysz sam sobie, teraz mówisz, ze interesują Cie moje odczucia, a
    nie poglady. Stoiku, wyhamuj, bo sam się gubisz, a co dopiero ja.
    8. Szyjesz nieprawdę grubymi nićmi, tak piszesz. Czy to miała byc prowokacja?
    9. Pytanie mnie o łapówki byłoby równie bezsensowne, jak to, które mi zadałeś.
    10. Linia podzialu nie przebiega tak jak piszesz według lubienia mnie czy tez
    nie. Linia przebiega według tego, czy uczestnicy tych sporów stosuja się do
    pewnych zasad czy nie. Taką elementarną zasadą jest odpowiedzialność za własne
    słowa . I tak się tutaj wyznaczaja same pewne kategorie piszących. Ciemna
    strona forum: kompletnie bez hamulców i zasad, wywija słowami dowolnie, bez
    zobowiązan. Jutro napisze równie idiotycznie i podle, choć przecząc sami sobie
    i mnożąc chaos. I już.
    Jest tez jasna strona. Moze niekolorowa, pelna cytatów i linków - bo jak
    inaczej zwalczać kretaczy? Przewidywalna, bo stosuje pewne zasady i stosować
    będzie, by się nie upodobnic do oponentów. I dlatego jakze łatwa "do wycięcia".
    Ty naprawdę tego nie widzisz? Niebywałe.


    Proporcję uzgodnien i niezgodnosci widać. Końca wyjasnień - nie.
    Ale Stoiku, ja już jestem tym zmęczona.
    Chcesz to wyjasniaj, nie chcesz, to nie. Znowu rzucasz przynetę, czy mam
    zapytac teraz: "A dlaczego to Stoiku teraz się mną zainteresowałeś i to na
    tyle, ze zacząłeś niedawno śledzić to co napisałam? " Może lepiej nie, jak już
    Cie prosiłam, nie wyjasniaj mi juz nic, bo brniesz dalej i dalej, a nic nie
    staje się przez to bardziej zrozumiałe, ani na jotę, jesli odrzucić nasuwający
    się, chyba nie tylko mnie, pomysł, że dospusciłes się prowokacji, zaatakowałeś
    kogoś niewinnego skandalicznym pytaniem i nie chcesz się wycofać. Dalej
    twierdzę, że stworzyłeś sytuację niejasną, niezasłuzenie wciągasz mnie do
    jakiejś tajemniczej sprawy, z gatunku tych, które omijam. I chcę omijać.
    Uszanuj to.

    Nie uzywam wobec Ciebie mocnych słow. W tych zdziczałych forumowych czasach,
    gdzie rozmaite "nik(t)" piszą chore teksty, chcą mnie wirtualnie zabić lub
    upokorzyć, roztrząsają moje niby-osobiste sprawy które sobie imaginują, piszą
    teksty urągajace zdrowemu rozsądkowi i podstawom jakichś tam obyczajów, komus
    tam mam byc wdzięczna, bo nie nazwał mnie wprost suką, i prawie nie zapytał
    wprost, czy można mnie kupić, ktoś inny chce wbijać we mnie osikowe kołki,
    ktoś, kto uwaza, ze przeze mnie jej nie wyszło rozpaczliwe wołanie o spodnie,
    pisze obraźliwe teksty o mojej anatomii, jakiś transwestyta tez to roztrzasa,
    narzeczony Twojej pupilki mówi o mnie "dziewka z przedmiescia", a
    jego "Oleńka" smile)))ujawnia treśc moich priwów sprzed stu lat - Stoiku, czy masz
    wątpliwości, ze rozmowa z Toba to przyjemność? Wiem, wiem, w tym konteskcie to
    nie jest specjalny komplement, ale to wszystko co mogę napisać w tej sytuacji.

    C
  • sceptyk 04.10.02, 01:33
    carmina napisała:

    > > Protokół rozbiezności:
    > ( Świat wg Csmile
    > 1. Miriam, Lada z Hawkiem, Sceptyk nie byli kopani - krzyczeli wniebogłosy
    > tarzając się we własnym błocie. Przez długi czas mieli wolne pole,całkowicie.
    > I dalej szarpali nieobecnych.
    --------------------------------------

    Szanowna Carmino,

    Pozwol, ze bede Cie w dalszym ciagu mego listu Dulskom nazywal. Nie wiem
    dlaczego i o co sie do mnie przyczepiasz i o jakich krzykach w blocie mowisz.
    Oraz o szarpaniu. Niemniej jednak decydujac sie, bez zadnego powodu, na
    wywolanie mnie z zacisza pieleszy domowych, musialas sie liczyc z tym, ze
    wykorzystam przyslugujace mi prawo riposty. Pozwol zatem, ze Ci cos powiem.
    Ogolnie. Nie o krzykach i blocie.

    Otoz jestes okazem - rzadkiej w swej zajadlosci - intrygantki na Forum. Trudno
    Ci w tej dziedzinie dorownac. Malo tego. Jestes w dodatku osobom o
    drobnomieszczanskiej mentalnosci i kondycji. Z nieslychanie rozbudzonymi
    pretensjami. Targana najwidoczniej jakimis kompleksami, pozujesz na dame 'z
    wyzszych sfer', obytom, pelnom poezji i myslisz, ze takowy status sie osiaga
    piszac o muszkach i kwiatkach i wtracajac bezsensownie slowa i skroty
    angielskie (LOL to zapewne Lala On-Line) w swe teksty.

    Prawda zas jest taka, ze jako typowa Dulska piszesz mialkie intelektualnie,
    banalne, pretensjonalne i grafomanskie teksty o niczym, zastepujac pustke
    tresci przeslodzonym mizdrzeniem sie do wspoldyskutantow i czytelnikow.
    Kompleksy zatem masz slusznie. I na Twoim miejscu porzucilbym te ambicje, ktore
    wszak sa nie do spelnienia. Trzeba mierzyc sily na zamiary. Byc moze, ze gdybys
    sie pozbyla tych w gruncie rzeczy przekomicznych manier w pisaniu i odnoszeniu
    sie do innych, wyszlaby z Ciebie calkiem sympatyczna osoba. No ale to trzeba
    nad soba pracowac!

    Jak na dzis, to nie masz nic do powiedzenia w jakichkolwiek istotnych, czy
    nawet zblizonych do istotnych sprawach. No nie masz, bo w glowce jest jak jest.
    Jedyne co Ci sie udaje, to zaczepiac ludzi i snuc swe dulskie intrygi. Ten Twoj
    drobnomieszczanski sposob myslenia i takiez zachowanie na Forum zrobily juz
    nieco szkody. Nie wsrod olbrzymiej wiekszosci normalnych dyskutantow z klasa,
    bo oni patrza sie na Ciebie z politowaniem i rozbawieniem, jak na Forumowe
    dulskie dziwactwo. Poszkodowanymi zostalo kilka osob, ktore kiedys mialy cos do
    powiedzenia na Forum, a teraz zajmuja sie jedynie omawianiem kto i kiedy
    powiedzial cos do Dulskiej lub o Dulskiej. A Tobie to w to graj. I choc
    moglabys te idiotyczne przegadywania sie przerwac, to nie chcesz wykonac
    najmniejszego kroku w tym kierunku.

    Dziwie sie tym, ktorym taka miernota moralno-intelektualna imponuje. I
    wspolczuje, ze tak sie dali omotac i wykiwac. No ale to w koncu ich sprawa.
    Choc tez troche i wspolna, Forumowa. Przyjemniej byloby na Forum, gdyby byly
    wiadomo, ze nick X lub Y powie cos ciekawego, a nie bedzie z przekrwionymi
    oczyma i piana na ustach dowodzil po raz tysieczny, ze rok temu ktos sie
    wyrazil nie do konca entuzjastycznie o Dulskiej.

    Niemniej jednak przyznac musze, ze to jest pewnom sztukom, aby majac w arsenale
    intelektualnym to co Ty masz, czyli poslodzone landrynkami i kredkami
    pokolorowane NIC, tak paru ludziom w glowie zawrocic. Ha, widocznie nastal czas
    blondynek.

    Wydaje mi sie tez, ze chyba rozumiem Twe powtarzajace sie ataki na innych. Otoz
    po wyczerpujacym ostatnio omowieniu - w gronie 3 czy 4 osob - wschodow i
    zachodow slonca i towarzyszacych im zachowan muszek i zuczkow, stwierdzilas z
    niepokojem brak zainteresowania Forum Twom pretensjonalnom osobom. Postanowilas
    zatem rozbudzic to zainteresowanie zaczepiajac i tkajac swa prostacka intryge w
    innych watkach. Bo nie umiesz inaczej.

    sceptyk

    PS 1.Chcialem zwrocic uwage osob zainteresowanych, ze jest to wlasciwie dopiero
    moj drugi list do Dulskiej. Pierwszy napisalem w odpowiedzi na jej atak na
    mnie, ktory nastapil nieomalze bezposrednio po jej powrocie na Forum ze
    slynnego juz - i stanowiacego eciaz zrodlo zdrowego smiechu wsrod wielu
    dyskutantow - wirtualnego 'zaszczucia'. Bylo to dobrych pare miesiecy temu.

    PS 2. Dla tych zas z Panstwa, ktorzy konczyli szkoly juz dawno i nieublagany
    uplyw czasu zamazal troche pewne pojecia, przytaczam link do krotkiego eseju na
    temat Dulskiej i dulszczyzny.

    slimak.sciaga.pl/prace/praca/8988.htm

    PS 3. To nie TEN slimak, niestety. Chyba.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 08:02
    sceptyk napisał o Carminy intelekcie:

    > Prawda zas jest taka, ze jako typowa Dulska piszesz mialkie intelektualnie,
    > banalne, pretensjonalne i grafomanskie teksty o niczym, zastepujac pustke
    > tresci przeslodzonym mizdrzeniem sie do wspoldyskutantow i czytelnikow.

    > Jak na dzis, to nie masz nic do powiedzenia w jakichkolwiek istotnych, czy
    > nawet zblizonych do istotnych sprawach.

    > Dziwie sie tym, ktorym taka miernota moralno-intelektualna imponuje. I
    > wspolczuje, ze tak sie dali omotac i wykiwac. No ale to w koncu ich sprawa.
    > Choc tez troche i wspolna, Forumowa. Przyjemniej byloby na Forum, gdyby byly
    > wiadomo, ze nick X lub Y powie cos ciekawego, a nie bedzie z przekrwionymi
    > oczyma i piana na ustach dowodzil po raz tysieczny, ze rok temu ktos sie
    > wyrazil nie do konca entuzjastycznie o Dulskiej.
    >
    > Niemniej jednak przyznac musze, ze to jest pewnom sztukom, aby majac w
    > arsenale intelektualnym to co Ty masz, czyli poslodzone landrynkami i
    > kredkami pokolorowane NIC, tak paru ludziom w glowie zawrocic.
    > Ha, widocznie nastal czas blondynek.


    Jesteś zwykły cham, ale to tylko tak na marginesie, gdyż chcę napisać o
    twoim intelekcie. Nie zauważyłem jakichś jego specjalnych śladów na forum.
    Popisujesz przydługie nudne teksty. Jeżeli śmiesz pisać o innych intelekcie,
    powinieneś najpierw zmierzyć swój chłopcze. Pisałem kiedyś przy sprawie
    Kuklińskiego, że twoja wiedza jest mocno przeterminowana.
    Zachłysnąłeś się wywiadem w rzeczpospolitej z Szaniawskim. Powtarzał rzeczy
    które są znane od lat co najmniej pięciu. Ty natomiast latałeś po forum,
    krzycząc huurra, miałem rację - jakieś kilka miesięcy wcześniej miałeś rację.

    Gdybym był miriam, napisałbym, że na temat książki o kuklińskim rozmawiałem z
    autorem - Jureczkiem, może bym napisał z Jerzykiem. Rzuciłbym kilkoma faktami.
    Ja nie piszę, że mam ciebie za głupka, gdyż twoja wiedza o wielu sporawach jest
    wielokrotnie mniejsza od mojej. Są tematy, w których Carminie do pięt nie
    dorastasz, są dziedziny wiedzy, w których byś polemiki nie wytrzymał przez
    kilka listów. A nie dokonuje Carmina oceny twojego intelektu.

    Jesteś zwykły ordynus. Pisałem kiedyś, kompleksy ciebie przygniatają szczylku.

    Hiacynt

    ps. jeżeli chodzi o książkę Szaniawskiego o Kuklińskim, to znajdzie się w niej
    zdjęcie dwóch pułkowników. Wiesz o jakich pułkowników chodzi intelekcie?
    Jeden z nich złożony chorobą, leży w łóżku. Szepczą do siebie na ucho.
    mam pisać więcej?
    Jeżeli chcesz to pochodzę przy tobie na forum i będę pisał o bzdurach
    jakie "popełniasz".




  • sceptyk 04.10.02, 11:29























    To juz wszystko. Koniec.
  • Gość: nurni IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 04.10.02, 20:54
    sceptyk napisał:

    > Szanowna Carmino,

    smile

    .....................

    jakis czas temu ze 2 tygodnie
    kretyn postanowil zaistniec
    idiotycznym atakiem na Tumisie

    kto jeszcze nie rzygal faworkami Tumisi
    czy jakos tak

    Sceptyk podszedl do problemu duzo powazniej
    nie pisal o fizjologii tylko psychologii

    powyzsze wypracowanie pelne jesyt argumentow:


    rzadka w zajadlosci intrygantka

    drobnomieszczanska mentalnosc i kondycja

    o nieslychanie rozbudzonych pretensjach

    pozujaca na dame

    pozornie obyta
    a po prawdzie osoba o podejrzaqnym statusie

    uzywajaca bezsensownych slow
    a nawet skrotow w jezyku obcym

    mialką intelektualnie

    banalna

    pretensjonalna

    piszaca grafomanskie teksty o niczym

    mizdrzaca sie do wspoldyskutantow i czytelnikow

    pelna zidentyfikowanych i nazwanych juz
    kompleksow

    pelna wygorowanych ambicji

    komiczna

    zmanierowana

    prawdopodobnie leniwa /trzeba nad soba pracowac/

    nie majaca nic do powiedzenia w sprawach
    odwaznie nazwanych przez Sceptyka
    istotnymi

    z glowka w ktorej jest jak jest

    czepialska /bylo!/

    intrygancka

    drobnomieszczanska /wiem ze bylo /

    szkodliwa

    budzaca politowanie i rozbawienie

    dziwaczna

    miernota moralno-intelektualna

    osoba o ubogim arsenale

    pretensjonalna /bylo bylo wiem!/

    czepialska /czytam po kolei po temu duble/

    prostacka

    intrygantka /trzy razy?/

    ................

    i koniec

    ................

    zamierzeniem Sceptyka domniemuje bylo
    przedstawic mozliwie pelny wizerunek pani C

    powodowany troska o kondycje forum
    pochylil sie przy okazji nad 'paroma osobami'
    ktore mialy kiedys cos do powiedzenia
    a teraz wpadly w siec utkana przez pania C

    a kogoz to poeta mial na mysli ?

    portret psychologiczny C
    tak smialo i obiektywnie zarysowany wyzej
    rzecz prawdziwie oryginalna w historii forum
    bylm jak dla mnie pozyteczna lektura

    powiedzial mi juz wszystko

    o autorze


    nurni
  • carmina 04.10.02, 21:14
    Gość portalu: nurni napisał(a):

    > sceptyk napisał:
    >
    > > Szanowna Carmino,
    >
    > smile
    >
    > .....................
    >
    > jakis czas temu ze 2 tygodnie
    > kretyn postanowil zaistniec
    > idiotycznym atakiem na Tumisie
    >
    > kto jeszcze nie rzygal faworkami Tumisi
    > czy jakos tak
    >
    > Sceptyk podszedl do problemu duzo powazniej
    > nie pisal o fizjologii tylko psychologii
    >
    > powyzsze wypracowanie pelne jesyt argumentow:
    >
    >
    > rzadka w zajadlosci intrygantka
    >
    > drobnomieszczanska mentalnosc i kondycja
    >
    > o nieslychanie rozbudzonych pretensjach
    >
    > pozujaca na dame
    >
    > pozornie obyta
    > a po prawdzie osoba o podejrzaqnym statusie
    >
    > uzywajaca bezsensownych slow
    > a nawet skrotow w jezyku obcym
    >
    > mialką intelektualnie
    >
    > banalna
    >
    > pretensjonalna
    >
    > piszaca grafomanskie teksty o niczym
    >
    > mizdrzaca sie do wspoldyskutantow i czytelnikow
    >
    > pelna zidentyfikowanych i nazwanych juz
    > kompleksow
    >
    > pelna wygorowanych ambicji
    >
    > komiczna
    >
    > zmanierowana
    >
    > prawdopodobnie leniwa /trzeba nad soba pracowac/
    >
    > nie majaca nic do powiedzenia w sprawach
    > odwaznie nazwanych przez Sceptyka
    > istotnymi
    >
    > z glowka w ktorej jest jak jest
    >
    > czepialska /bylo!/
    >
    > intrygancka
    >
    > drobnomieszczanska /wiem ze bylo /
    >
    > szkodliwa
    >
    > budzaca politowanie i rozbawienie
    >
    > dziwaczna
    >
    > miernota moralno-intelektualna
    >
    > osoba o ubogim arsenale
    >
    > pretensjonalna /bylo bylo wiem!/
    >
    > czepialska /czytam po kolei po temu duble/
    >
    > prostacka
    >
    > intrygantka /trzy razy?/
    >
    > ................
    >
    > i koniec
    >
    > ................
    >
    > zamierzeniem Sceptyka domniemuje bylo
    > przedstawic mozliwie pelny wizerunek pani C
    >
    > powodowany troska o kondycje forum
    > pochylil sie przy okazji nad 'paroma osobami'
    > ktore mialy kiedys cos do powiedzenia
    > a teraz wpadly w siec utkana przez pania C
    >
    > a kogoz to poeta mial na mysli ?
    >
    > portret psychologiczny C
    > tak smialo i obiektywnie zarysowany wyzej
    > rzecz prawdziwie oryginalna w historii forum
    > bylm jak dla mnie pozyteczna lektura
    >
    > powiedzial mi juz wszystko
    >
    > o autorze
    >
    >
    > nurni


    Nurni
    Na całe moje szczęscie czytam to wszystko po jakimś czasie od napisania, wiele
    postów na raz. I ...dzięki Ci dobry człowieku za chęć i moc neutralizowania
    toksyn smile))))
    Pzdr
    Carmina z Burano
  • Gość: tete IP: *.telan.pl 04.10.02, 22:26


    Ja też mam portret - esej.
    W Dniu Świstaka był pierwszy szkic, rozwinięcie w wątku Przyzwoici
    Dyskutanci Forum a w Zniszczonej Ziemi prace wykończeniowe.

    Było mi przykro tylko do momentu, w którym uświadomiłam sobie, jak bardzo
    twórca rozkoszuje się tym co robi.
    Zdaje się, że tytuł intrygantki mamy wspólny smile)))))))

    pozdrawiam Cię serdecznie, tete
  • carmina 04.10.02, 22:56
    Gość portalu: tete napisał(a):

    >
    >
    > Ja też mam portret - esej.
    > W Dniu Świstaka był pierwszy szkic, rozwinięcie w wątku Przyzwoici
    > Dyskutanci Forum a w Zniszczonej Ziemi prace wykończeniowe.
    >
    > Było mi przykro tylko do momentu, w którym uświadomiłam sobie, jak bardzo
    > twórca rozkoszuje się tym co robi.
    > Zdaje się, że tytuł intrygantki mamy wspólny smile)))))))
    >
    > pozdrawiam Cię serdecznie, tete


    Tete smile
    Tytuł intrygantki? No, tak. Ale intrygantka w świecie intryg to - na zasadzie
    analogii z matematycznym podwójnym znakiem ujemnym - przecież bardzo "in plus"
    rola. Zresztą - kazde prawdziwie czy nieprawdziwe stwierdzenie o podobieństwie
    między nami to dla mnie honor i przyjemność.
    Najserdeczniej
    Carmina z Burano
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.02, 23:19
    Czwekam tu sobie spokojnie na Hiacynta, krece sie na dole, a tu takie ciekae
    rzeczy sie dzieja.

    Sceptyk oto obrazil sie, ze w watpliwym towarzystwie go widziano.
    No czy to wina patrzacego, ze widzi co jest, a nie co sie widzianemu wydaje?

    Intrygantka jedna potworna po kilkumiesiecznej przerwie na forum spowodowanej
    srodkami wymiotnymi, podanymi przez niejakiego bertoldiego, postanowila jednak
    zaryzkowac spotkanie z paroma przyjaciolmi, gdzies tam sobie z boku, zeby nie
    przeszkadzac. Cholera wie dlaczego byla taka lekkomyslna. Moze uwierzyla Perle,
    ze forum jest dla wszystkich
    Ale intryga spalila na panewce, dzielna ekipa tragarzy wynalazla ja tam i
    zaczela na nowo kopac, a szlachetny bezstronny Sceptyk przygladal sie temu,
    mitygujac tylko od czasu do czasu Perle zeby sie nie spocil.
    Bo Sceptyk bardzo nie lubi kopania kobiet, chyba ze robi to Perla. Bo Perla tak
    pieknie kopie.

    Targana kompleksami - w przerwach miedzy kopniakami- drobnomieszczanka,
    probowala sie uchylac, glowe oslaniac, niektore, opetane przez nia samce
    probowaly jej nawet bronic.

    Widowisko stawalo sie jednostajne. Artystokrata Sceptyk postanowil sie rozerwac
    intelektualnie. Poczytal troche klasyki. Np. Miriam. Tez nie to. Zawiedziony
    Chcial do niej napisac, ale mu sie adresy pomylili i list wyladowal tutaj.

    Oto on:
    >Jestes w dodatku osobom o drobnomieszczanskiej mentalnosci i kondycji. Z
    >nieslychanie rozbudzonymi pretensjami. Targana najwidoczniej jakimis
    >kompleksami, pozujesz na dame 'z wyzszych sfer', obytom, pelnom poezji i
    >myslisz, ze takowy status sie osiaga piszac o muszkach i kwiatkach i
    >wtracajac bezsensownie slowa i skroty angielskie (LOL to zapewne Lala On-
    >Line) w swe teksty."

    Tu sie zagalopowales. Miriam rzadko uzywa skrotu LOL, natomiast zapomniales o
    rekawiczkach koronkowych i przyjacielu Zinie.
    Co do dalszego ciagu to by sie mniej wiecej zgadzalo

    > Prawda zas jest taka, ze jako typowa Dulska piszesz mialkie intelektualnie,
    > banalne, pretensjonalne i grafomanskie teksty o niczym, zastepujac pustke
    > tresci przeslodzonym mizdrzeniem sie do wspoldyskutantow i czytelnikow.
    > Kompleksy zatem masz slusznie. I na Twoim miejscu porzucilbym te ambicje,
    > ktore wszak sa nie do spelnienia. Trzeba mierzyc sily na zamiary. Byc moze,
    > ze gdybys sie pozbyla tych w gruncie rzeczy przekomicznych manier w pisaniu i
    > odnoszeniu sie do innych, wyszlaby z Ciebie calkiem sympatyczna osoba. No ale
    > to trzeba nad soba pracowac!
    >
    > Jak na dzis, to nie masz nic do powiedzenia w jakichkolwiek istotnych, czy
    > nawet zblizonych do istotnych sprawach. No nie masz, bo w glowce jest jak
    > jest.
    >
    > Jedyne co Ci sie udaje, to zaczepiac ludzi i snuc swe dulskie intrygi. Ten
    Twoj
    >
    > drobnomieszczanski sposob myslenia i takiez zachowanie na Forum zrobily juz
    > nieco szkody. Nie wsrod olbrzymiej wiekszosci normalnych dyskutantow z klasa,
    > bo oni patrza sie na Ciebie z politowaniem i rozbawieniem, jak na Forumowe
    > dulskie dziwactwo. Poszkodowanymi zostalo kilka osob, ktore kiedys mialy cos
    > do powiedzenia na Forum, a teraz zajmuja sie jedynie omawianiem kto i kiedy
    > powiedzial cos do Dulskiej lub o Dulskiej. A Tobie to w to graj. I choc
    > moglabys te idiotyczne przegadywania sie przerwac, to nie chcesz wykonac
    > najmniejszego kroku w tym kierunku.


    Ach Sceptyku, jak ja sie z Toba zgadzam. Choc jej artystowskie zadecia mialem
    za autentyczne, wiele razy pisalem do niej cos w tym rodzaju choc nie tak ostro
    i nie tak pieknie jak Ty. Ale Ale ona tego wogole nie przyjmuje do wiadomosci.
    Rzucasz Sceptyku grochem o sciane.

    > Dziwie sie tym, ktorym taka miernota moralno-intelektualna imponuje. I
    > wspolczuje, ze tak sie dali omotac i wykiwac. No ale to w koncu ich sprawa.

    Nie sadze, zeby bylo ta zle jak mowisz. Z facetow to tylko Perla sie dal
    omotac, no i ze dwie przyjaciolki sie jeszcze znajda. Z tym, ze co do jednej to
    nie bylbym taki pewien czy to nie facet.

    Masz racje kiedy piszesz
    >Wydaje mi sie tez, ze chyba rozumiem Twe powtarzajace sie ataki na innych.
    >Otoz
    >po wyczerpujacym ostatnio omowieniu - w gronie 3 czy 4 osob - wschodow i
    >zachodow slonca i towarzyszacych im zachowan muszek i zuczkow, stwierdzilas z
    >niepokojem brak zainteresowania Forum Twom pretensjonalnom osobom.
    >Postanowilas
    >zatem rozbudzic to zainteresowanie zaczepiajac i tkajac swa prostacka intryge
    >w
    >innych watkach. Bo nie umiesz inaczej.

    W sumie bardzo otwarty i wywazony list. Ale nie bylbym taki surowy dla niej,
    wschody i zachody na roztoczu takie piekne sa.

    pozdrawiam

    borsuk



  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 04.10.02, 03:47
    carmina napisała:

    > Reasumując:
    > 1.Jesteśmy sobą nawzajem rozczarowani.

    Byłem rozczarowany Twoim postem, nie Tobą.

    > 2. To czy się lubimy nawzajem czy tez nie - jest indywidualnie prywatną
    sprawą
    > każdego z nas ( niezbyt odkrywcze, sorki - nie wiem, po co zresztą to
    > stwierdzasz )

    Stwierdzam po to, żeby wyjaśnić, dlaczego nigdy się nie deklarowałem jako
    kwietny czy niekwietny

    > 3. Mamy podobne nastawienie do rasizmu
    ok

    > 4. Nie ja zaczęłam kwietyzm
    ok

    > 5. Nie sformułowałeś zarzutu. (Jednak: Nie sformułowany zarzut to nie jest
    > jeszcze brak zarzutu. )
    ok

    >
    > Protokół rozbiezności:
    > ( Świat wg Csmile
    > 1. Miriam, Lada z Hawkiem, Sceptyk nie byli kopani - krzyczeli wniebogłosy
    > tarzając się we własnym błocie. Przez długi czas mieli wolne pole,
    całkowicie.
    > I dalej szarpali nieobecnych. Jakze Ci nieobecni mogli ich kopać? A kiedy po
    > długim czasie wrócili, aby się bronić - nawet wtedy nie kopali. To smutne,
    ze
    > widzisz cos innego.
    Chyba jednak nie wszystko widzisz tak, jak należy. Nie pamiętasz już chyba
    swoich pierwszych postów do l_h, gdy pojawiła się, bez złych zamiarów, w Twoim
    wątku. To, że się tylko pomyliłaś, że wzięłaś ją za kogo innego, całkowicie by
    Cię tłumaczyło. Tyś jej jednak nigdy za to nie przeprosiła. A moim zdaniem to
    by całkowicie wystarczyło, żeby l_h pozostała w stosunku do Ciebie
    przynajmniej neutralna. Niektórzy ludzie nigdy nie zapominają tego, co
    odebrali jako niezasłużoną krzywdę, tak było i jest z lady_hawk.
    Podobnie nie pamiętam, żeby Sceptyk krzyczał wniebogłosy tarzając się we
    własnym błocie, gdy był atakowany przez Hiacynta. Gdybyś Ty usłyszała od kogoś
    to, co słyszał Sceptyk, to uważałabyś, że zostałaś porządnie skopana. Przykro
    mi to pisać choćby z tego powodu, że Hiacynt naprawdę chciał mi pomóc i to
    było z jego strony całkowicie bezinteresowne.

    > 2. Ja nie odwracam głowy, gdy kopie się moich przyjaciól. To chyba mniej
    więcej
    > wiadomo. Z tego powodu piszę w tym wątku. Jednak gdyby ktos kopał osobe mi
    > niezaną, o której wiem jedynie, ze nic złego nie zrobiła, ze została
    > napadnięta - również bym zareagowała. Mialam kiedys taką sytuacje, ale po co
    > miałabym tu i teraz o tym pisać, jakos nie ma klimatu na zwierzenia smile
    To jest prawda średnia. To by była prawda, gdybyś napisała tak: zdarzały mi
    się sytuacje, w których reagowałam, gdy kogoś napadnięto. Nie jest prawdą, że
    gdyby ktoś kopał osobę Ci nieznaną, to byś zareagowała. Takich sytuacji są na
    forum tysiące i nie miałabyś na to żadnych szans.

    >Co do
    > Ciebie - zaczęlam po czasie odwzajemniac Ci się obojetnoscią, nie
    > interesowały mnie Twoje kłopoty, rzeczywiscie.
    Nie po czasie, Carmino, obojętna w stosunku do mnie byłaś zawsze, nie pamiętam
    ani jednego Twojego samoistnego postu do mnie. Z braku zainteresowania moimi
    kłopotami nigdy nie robiłbym Ci zarzutu.
    >Ale zachowałabym symetrię i
    > nigdy nie zadałbym Ci pytania w rodzaju tego, które Ty mi zadałeś.
    To dziwne podejście. Nie składaliśmy sobie ślubów na wierność w obojętności.
    Jeżeli widzę jakąś sprawę, to z nią występuję, i wybór osoby też należy do
    mnie. Mnie również by zupełnie nie przeszkadzało, gdybyś wystąpiła z podobnym
    pytaniem do mnie.

    >W ogóle,
    > żadnego pytania. Nawet Cie nigdy nie wzmiankowałam, od momentu gdy
    dostrzegłam
    > Twoja "bezstronność".
    Czy moja „bezstronność” polegała na niewystępowaniu w Twojej obronie? Czy
    raczej o to, że wzmiankujesz tylko przyjaciół i wrogów, z braku czasu
    opuszczając obojętnych?

    > 3. Ty mieszasz wirtual z realem. Spotykasz sie, wspominasz dzieciństwo i
    > wspólne ciocie, znasz kasię no i w ogóle. Więc wiadomo, ze nie jestes
    > bezstronny.
    Tu dwie uwagi: nigdy nie wykorzystałem swojej pozaforumowej wiedzy na forum w
    sposób, który mógłby komukolwiek zaszkodzić. Używam tej wiedzy na forum tylko
    w sytuacjach całkowicie wyjątkowych albo zupełnie bez znaczenia. Potwierdziłem
    na przykład, że Miriam i Kasia to dwie różne osoby, by ludzie niepotrzebnie
    nie tworzyli nowej sprawy tam, gdzie jej nie było.

    c.d.n.
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 04.10.02, 03:50
    Piszesz, ale dopiero teraz: "Co do bezstronności – wiesz dobr
    ) ze, że
    ) nic takiego nie istnieje." Nie wiem, myślę, ze można się czasem na nią
    zdobyć.
    ) Ale skoro Ty wiesz, ze nie, to nie pisz "mnie pan" tutaj, ze jesteś
    bezstronny,
    ) bo tak pisałes wszak.

    O ile pamiętam, to napisałem tylko, że staram się być bezstronny, nie że
    jestem. Wtedy kiedy wiem na pewno, że nie mogę, uprzedzam o tym.

    ) 4. Nie tylko odwracałeś głowę, ale podtrzymywałeś na duchu oszalałą sukkubę.
    ) Gdy się trochę zmęczyła dręczeniem mnie, brała drugi oddech, Ty spieszyłeś z
    ) tekstem regenerującym jej nadwątlone wspomnianym wysiłkiem, siły. To jakbyś
    ) bandycie, który na chwilę kopać przestał, szklaneczkę soku podał, żeby
    ) wiedział, ze ktoś uznany za przyzwoitego nie widzi, aby działo się coś
    złego.
    ) Jakbys mówił: Nieeee, skądże...Spoko, tak ładnie umiesz pisać, cieszę się.
    ) Odpocznij troszkę, bo się spociłaś...
    ) Sankcjonujesz.

    Przykro mi, ale to insynuacja. Owszem, zdarzało mi się wyrazić kilka razy
    radość z faktu czyjegoś powrotu do dawnej formy, ale dla tak inteligentnej
    osoby jak Ty wydźwięk tych listów powinien być oczywisty – stwierdzałem w ten
    sposób, że po okresie marnym dana osoba zaczyna przypominać siebie z czasów
    najlepszych. Nie podobają mi się żadne nieeleganckie ataki na osoby,
    niezależnie od tego, kto atakuje i kto jest atakowany. Nie podobają mi się
    nawet własne i staram się ich unikać. Nigdy niczego takiego nie sankcjonowałem.

    ) 5. Ogólne stwierdzenie, ze nie ma św.krów jest ok. Ale...czy nie widzisz
    ) pejoratywnego wydzwięku w sformułowaniu , ze Ty MNIE nie uwazasz za taką?
    Czy
    ) to znów przypadkowy ładunek emocjonalny?
    O to miej pretensje od swoich obrońców. W moim sformułowaniu nie było nic o
    Tobie, poza stwierdzeniem, że chcę Cię traktować w sposób normalny. To ja
    zostałem zaatakowany przez Twoich przyjaciół zanim jeszcze powiedziałem, o co
    mi chodzi.

    )Jak wczesniej - tylko hipotetyczne
    ) stawianie mi pewnego, dziwacznego zarzutu, ze ja niszczyłam kogoś.

    Cóż za znakomita pamięć. Czy pamiętasz pozostałe hipotezy z tej serii? Na
    przykład o moich pretensjach do Abe? Może jednak trochę dystansu by się
    przydało?

    )Stoiku, to
    ) ja powiem w takim razie, ze nie uważam wcale, ze jesteś hipokryta i uparty
    jak
    ) wół. Powiem też, ze może gdybym nawet tak myślała, to mogłoby to byc
    przecież
    ) wynikiem tego, ze na przykład może jestem zdania, ze niszczysz ludzi na
    forum
    ) tak samo jak helga , lada z hawkiem czy reszta grupy Miriam, tyle, ze
    używasz
    ) innych metod. Ja tak moze nie myślę. MOŻE.
    ) Czy to jest fair tak pisać?

    Jak wiesz, to zdanie, którego się czepiasz, nie powstało w osobnym wątku Tobie
    poświeconym, tylko jako przykład wyjaśniający, o co mi chodzi. To, co
    napisałaś wyżej jest w porządku, bo ilustruje pewną Twoją tezę. Gdybyś
    poświęciła temu osobny wątek, byłoby nie fair.

    )Długo i pusto mozna tak wyliczać, za kogo kogos
    ) tam się nie uważa. Tylko po co? Żeby dokuczyć? A ty znowu, że ja nie jestem
    ) matka Teresa. Ojej.

    To, za kogo się kogoś innego nie uważa, może być bardzo ważne. Na przykład
    jeśli teraz stwierdzam, że nie uważam Cię za antysemitkę, to to jest ważne, bo
    wiele wywodów już poczynionych przez Twoich obrońców okazuje się
    bezprzedmiotowych.
    A matka Teresa była zastosowana i do Ciebie i do mnie, żeby pokazać, że się w
    tej dziedzinie przesadnie nie różnimy.

    ) 6. Ja nie proszę nikogo o obronę. Nie zdarzyło mi się to nigdy. Nie mam z
    nikim
    ) takiej relacji, żebym mogła, czy przede wszystkim - chciała o to prosić.
    Jeśli
    ) ktoś pisze słowo za mną, to dlatego, ze tak chce i uważa. Tyle.

    ok., niczego takiego Ci nie zarzucałem

    ) 7. Znów przeczysz sam sobie, teraz mówisz, ze interesują Cie moje odczucia,
    a
    ) nie poglady. Stoiku, wyhamuj, bo sam się gubisz, a co dopiero ja.

    ok, na ten temat wyhamuję

    ) 8. Szyjesz nieprawdę grubymi nićmi, tak piszesz. Czy to miała byc
    prowokacja?
    Nie, pisałem już, że to zdenerwowanie wejściem pomagierów. Pierwsze pytanie
    nie było szyte grubymi nićmi ani nie było prowokacją. Gdybyś próbowała na nie
    odpowiedzieć, to uniknęlibyśmy wielu straconych godzin na kolejne posty.

    ) 9. Pytanie mnie o łapówki byłoby równie bezsensowne, jak to, które mi
    zadałeś.

    To jest kompletna nieprawda. Na pytanie o łapówki nie jesteś w stanie z
    sesnsem odpowiedzieć. To, które zadałem, nie mogło mieć charakteru prowokacji.
    Czy myślisz, że spodziewałem się czegoś w rodzaju: to zależy, czy to napisał
    mój przyjaciel czy wróg? To by Cię oczywiście kompromitowało, ale tak byś
    nigdy nie napisała. Jak wiesz, świetnie sobie z odpowiedzią poradziłaś.

    ) 10. Linia podzialu nie przebiega tak jak piszesz według lubienia mnie czy
    tez
    ) nie. Linia przebiega według tego, czy uczestnicy tych sporów stosuja się do
    ) pewnych zasad czy nie. Taką elementarną zasadą jest odpowiedzialność za
    własne
    ) słowa . I tak się tutaj wyznaczaja same pewne kategorie piszących. Ciemna
    ) strona forum: kompletnie bez hamulców i zasad, wywija słowami dowolnie, bez
    ) zobowiązan. Jutro napisze równie idiotycznie i podle, choć przecząc sami
    sobie
    ) i mnożąc chaos. I już.
    ) Jest tez jasna strona. Moze niekolorowa, pelna cytatów i linków - bo jak
    ) inaczej zwalczać kretaczy? Przewidywalna, bo stosuje pewne zasady i stosować
    ) będzie, by się nie upodobnic do oponentów. I dlatego jakze łatwa "do
    wycięcia".
    )
    ) Ty naprawdę tego nie widzisz? Niebywałe.

    Tak tego nie widzę i to nie jest niebywałe. Nie jestem jedyną osobą na forum,
    która tak tego nie widzi.


    )
    ) Proporcję uzgodnien i niezgodnosci widać. Końca wyjasnień - nie.
    ) Ale Stoiku, ja już jestem tym zmęczona.
    Ja też. Taka wymiana zdań do niczego nie prowadzi, dlatego obiecuję Ci, że
    postaram się dłużej w niej udziału nie brać.

    ) Chcesz to wyjasniaj, nie chcesz, to nie. Znowu rzucasz przynetę, czy mam
    ) zapytac teraz: "A dlaczego to Stoiku teraz się mną zainteresowałeś i to na
    ) tyle, ze zacząłeś niedawno śledzić to co napisałam? " Może lepiej nie, jak
    już
    ) Cie prosiłam, nie wyjasniaj mi juz nic, bo brniesz dalej i dalej, a nic nie
    ) staje się przez to bardziej zrozumiałe, ani na jotę, jesli odrzucić
    nasuwający
    ) się, chyba nie tylko mnie, pomysł, że dopusciłes się prowokacji,
    zaatakowałeś
    ) kogoś niewinnego skandalicznym pytaniem i nie chcesz się wycofać.

    Powtarzam – jak mógłbym kogoś w tak idiotyczny sposób prowokować? I dlaczego
    pytanie było skandaliczne? To nawet nie było pytanie, tylko prośba o
    komentarz. Skandaliczne byłoby pytanie retoryczne, a to jak widać pozwalało na
    różne odpowiedzi.

    )Dalej
    ) twierdzę, że stworzyłeś sytuację niejasną, niezasłuzenie wciągasz mnie do
    ) jakiejś tajemniczej sprawy, z gatunku tych, które omijam. I chcę omijać.
    ) Uszanuj to.

    Co to znaczy niezasłużenie? Przecież ja Ci nic nie zarzuciłem. To jakiś obłęd.
    Czy nie można traktować rzeczy takimi, jakie są?
    )
    ) Nie uzywam wobec Ciebie mocnych słow.
    De gustibus...
    )W tych zdziczałych forumowych czasach,
    ) gdzie rozmaite "nik(t)" piszą chore teksty, chcą mnie wirtualnie zabić lub
    ) upokorzyć, roztrząsają moje niby-osobiste sprawy które sobie imaginują,
    piszą
    ) teksty urągajace zdrowemu rozsądkowi i podstawom jakichś tam obyczajów,
    komus
    ) tam mam byc wdzięczna, bo nie nazwał mnie wprost suką, i prawie nie zapytał
    ) wprost, czy można mnie kupić, ktoś inny chce wbijać we mnie osikowe kołki,
    ) ktoś, kto uwaza, ze przeze mnie jej nie wyszło rozpaczliwe wołanie o
    spodnie,
    ) pisze obraźliwe teksty o mojej anatomii, jakiś transwestyta tez to
    roztrzasa,
    ) narzeczony Twojej pupilki
    Moja pupilka? Chyba Ci się coś pomieszało i rzeczywiście moich tekstów nie
    czytujesz.
    )mówi o mnie "dziewka z przedmiescia", a
    ) jego "Oleńka" smile)))ujawnia treśc moich priwów sprzed stu lat - Stoiku, czy
    masz
    ) wątpliwości, ze rozmowa z Toba to przyjem
  • Gość: © IP: *.cm-upc.chello.se 03.10.02, 14:55


    Enver Hoxha
    REJECT THE REVISIONIST THESES
    OF THE XX CONGRESS OF THE COMMUNIST
    PARTY OF THE SOVIET UNION AND THE
    ANTI-MARXIST STAND OF KHRUSHCHEV'S
    GROUP! UPHOLD MARXISM-LENINISM
    Speech delivered at the Meeting of 81
    Communist and Workers' Parties in
    Moscow on November 16, 1960




    From the collection

    The Party of Labor of Albania in
    Battle with Modern Revisionism

    Speeches and Articles


    THE ((NAIM FRASHERI)) PUBLISHING HOUSE
    TIRANA, 1972

    pp. 3-105.



    -------------------------------------------------------------------------------
    -
    Prepared © for the Internet by David J. Romagnolo, djr@marx2mao.org (November
    1998)

    -------------------------------------------------------------------------------
    -


    ENVER HOXHA

    First Secretary of the Central Committee of the
    Party of Labor of Albania



    REJECT THE REVISIONIST THESES
    OF THE XX CONGRESS OF THE COMMUNIST
    PARTY OF THE SOVIET UNION AND THE
    ANTI-MARXIST STAND OF KHRUSHCHEV'S
    GROUP! UPHOLD MARXISM-LENINISM


    -- Speech delivered at the Meeting of 81
    Communist and Workers' Parties in
    Moscow on November 16, 1960






    page 5





    INTRODUCTION



    In his speech delivered at the Conference of the 81 communist and workers'
    parties in Moscow in November 1960, Comrade Enver Hoxha made an all-round
    analysis of the main problems that were concerning the international communist
    movement and firmly upheld Marxism-Leninism. This speech is one of the most
    important phases of the principled fight which the Party of Labor of Albania
    has waged to expose modern revisionism and consolidate the unity of the
    international communist and workers' movement.

    The battle the Party of Labor of Albania has waged against the revisionist
    views of the Khrushchevite Soviet leadership began immediately after the XX
    Congress of the Communist Party of the Soviet Union. Although this battle was
    not waged directly and openly at the beginning, the Party of Labor of Albania
    had made known all its reservations and objections to the Central Committee of
    the Communist Party of the Soviet Union. The Party of Labor of Albania tried
    in every way to avoid publicising its differences with the Communist Party of
    the Soviet Union lest that would put wea-

    page 6

    pons into the hands of the enemies of communism. On the other hand, it was not
    yet cognizant of Khrushchev's real intentions, therefore it tried to settle
    the differences through talks and consultations in a comradely spirit. While
    maintaining a principled stand, it strove and hoped to make the Soviet leaders
    realize their mistakes and take the right path.

    The real treacherous features of the Soviet revisionists became more and
    more evident to the Party of Labor of Albania. The more their treachery was
    revealed, the harsher and more irreconcilable became the battle the Party of
    Labor of Albania waged against Khrushchevite revisionism in order to expose
    and crush it completely.

    At the June 1960 Bucharest meeting the Party of Labor of Albania came out
    in the open in defense of Marxist-Leninist principles and cried ((Halt! )) to
    the Khrushchevite revisionists who attempted to hatch up a dangerous plot
    against the Communist Party of China and against the entire international
    communist movement.

    After the Bucharest meeting the Soviet revisionist leaders launched a
    savage attack against the Party of Labor of Albania in order to force it into
    line with them and their deeds. Under these conditions, the Party of Labor of
    Albania became more thoroughly convinced that its principled stand on all the
    basic issues of the international communist movement should be maintained with
    the utmost courage and determination. It did this at the 1960 November
    Conference in Moscow.

    page 7


    In his speech at the Conference, Comrade Enver Hoxha, openly, frankly and
    with Marxist-Leninist courage, submitted the principled views of the Party of
    Labor of Albania on the main issues of the international communist movement
    about which differences had arisen and sharply criticized N. Khrushchev's
    revisionist group, both for its erroneous anti-Marxist views and actions as
    well as for its brutal interference in the internal affairs of the Party of
    Labor of Albania and the savage attacks it had launched against it.

    The Party of Labor of Albania launched this absolutely principled
    criticism against the Soviet leaders in order to safeguard the unity of the
    international communist movement and the socialist camp, because unity cannot
    be preserved without exposing faults and alien manifestations, without
    condemning them forthrightly and without correcting them on Marxist-Leninist
    lines.

    At the Moscow meeting, the Khrushchevites did their utmost to refute the
    criticism against their revisionist views and divisive acts. Their attempt was
    in vain.

    Following the determined and principled stand of the Party of Labor of
    Albania on all the problems that were preoccupying the international communist
    movement, and after the speech of the Chinese delegation, the representatives
    of all the participating parties at the meeting were obliged to express their
    attitude one way or the other. Faced with this situation, the revisionists
    tried to draw the attention of the participants at the meet-

    page 8

    ing away from principled issues and to turn the meeting into a platform of
    vicious attacks against the Party of Labor of Albania and the Communist Party
    of China. But this attempt also met with failure. The principled,
    internationalist stand of the Party of Labor of Albania in defense of Marxism-
    Leninism and the unity of the international communist movement was seconded by
    the Communist Party of China and by the delegations of a number of other
    parties. The Khrushchevite revisionists were obliged to back down.

    Comrade Enver Hoxha's speech was a major contribution to the successful
    outcome of the Moscow Conference. Thanks to the determined battle waged by the
    Communist Party of China, by the Party of Labor of Albania and by some other
    parties, the Moscow Conference approved the Declaration. Included in the
    Declaration were certain incorrect conclusions and erroneous theses. On these
    assessments and theses, the Party of Labor of Albania entertained quite
    contrary views which it had also expressed openly at the Conference. The
    delegation of the Party of Labor of Albania signed the Declaration considering
    its content correct in general. While making concessions on partial matters
    for the sake of unity, the Party of Labor of Albania made no concessions
    whatsoever on the main issues which were connected with the basic principles
    of Marxism-Leninism.

    The Party of Labor of Albania was of the opinion that unity in the
    international communist movement could be established if every party car-

    page 9

    ried out the Declaration in good faith, and that the differences could be
    settled only by observing the norms governing the relations between Marxist-
    Leninist parties without making public these differences to the enemies of
    socialism. This is why the Party of Labor of Albania refrained from publishing
    Comrade Enver Hoxha's speech at the Moscow Conference at that time, but
    persisted in carrying out the Declaration which was approved there.

    Comrade Enver Hoxha's speech at the Moscow Conference clearly shows that
    from that time onward, the Party of Labor of Albania would wage an open battle
    against bourgeois and revisionist ideology. Nevertheless, this battle had not
    yet assumed that breadth and depth which it assumed later as a logical
    consequence of the embitterment of the struggle between Marxism-Leninism and
    modern revisionism and of the degeneration of the Soviet revisionist leaders
    into a gang of renegades from and trait
  • Gość: Perła IP: *.lodz.silverscreen.pl 03.10.02, 17:49
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 04.10.02, 04:24
    Zarzut - budowanie Vistowi: sanktuarium, kapliczki, mauzoleum czy pomnika.

    Powody budowania:
    Blong – niechęć do Kingfisha i jego „przydupasów”
    Hiacynt – ślepa wiara w cytaty Kingfisha. Przekonanie, że Vist jako męczennik
    pomnika wymaga.
    Carmina – zauroczenie czy fascynacja Vistem – w sensie pozytywnym, ale
    przesłaniająca jasność widzenia
    Tyu – cherchez la femme
    d_nutka – cherchez... i kompletny brak znajomości Vista.
    Ania – brak znajomości Vista

    Uzasadnienie zarzutu – w innym poście.

    Mój cel – przekonanie kilku osób, które mnie z różnych powodów obchodzą, do
    wystąpienia z fan-clubu Vista.

    Carmino – post skierowałem do Ciebie, bo Twoja obecność w tym klubie
    najbardziej mi przeszkadza. to może żaden powód dla Ciebie, ale dla mnie jest
    on ważny.
    Tyu – stań z boku i popatrz, wierzę w Twój rozsądek
    Danutko – nie będę Cię musiał przekonywać...
    Aniu – za słabo się znamy, żebym chciał czy mógł wpływać na Twoje
    postępowanie. Zauważyłem jednak, że posiadasz własne zdanie, więc sama też
    podejmiesz decyzję.

    Formę mojego pierwszego postu omówię wkrótce.

    Pozdrawiam wszystkich,
    Stoik
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 21:43
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Zarzut - budowanie Vistowi: sanktuarium, kapliczki, mauzoleum czy pomnika.
    > Hiacynt – ślepa wiara w cytaty Kingfisha. Przekonanie, że Vist jako męcze
    > nnik
    > pomnika wymaga.
    > Carmina – zauroczenie czy fascynacja Vistem – w sensie pozytywnym,
    > ale
    > przesłaniająca jasność widzenia
    > Mój cel – przekonanie kilku osób, które mnie z różnych powodów obchodzą,
    > do wystąpienia z fan-clubu Vista.
    >
    > Carmino – post skierowałem do Ciebie, bo Twoja obecność w tym klubie
    > najbardziej mi przeszkadza. to może żaden powód dla Ciebie, ale dla mnie jest
    > on ważny.
    -----------------------------------------------------

    Hiacynt:
    Trzykrotne przeprosiny Danutki i jej korzenie się, jest według ciebie Stoiku
    budującym przykładem

    Stoik:
    Danutka przepraszała, bo napisała paskudny post. I ja i Ty i Danutka
    o tym wiemy. Przeprosiła, przeprosiny zostały przyjęte. Dla mnie był to
    przykład, że coś na forum da się naprawić.
    ---------------------------------------

    Stoiku

    Własnie widzę twoją koncepcję naprawy forum. Danutka przeprasza miriam,
    a ty uznajesz za konieczne napisanie listu do Carminy w tym wątku.
    Dzisiaj po raz pierwszy napisałeś o celu jaki tobie przyświecał.

    „Mój cel – przekonanie kilku osób, które mnie z różnych powodów obchodzą,
    do wystąpienia z fan-clubu Vista.
    Carmino – post skierowałem do Ciebie, bo Twoja obecność w tym klubie
    najbardziej mi przeszkadza. to może żaden powód dla Ciebie, ale dla mnie
    jest on ważny.”


    Ja napiszę krótko i wprost Stoku. Jesteś bezczelny.
    Uzasadnię niebawem dlaczego tak napisałem.

    Hiacynt

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 07:41
    Danutka przeprasza Miriam.

    Danutka do Miriam: 20-09-2002 20:58

    "Użyłam więc’tego’ przecinka żeby tobą trochę wstrząsnąć,ale też dać upust
    swojej złości na ciebie.Przepraszam.Przepraszam nie za swoją złość,ale za
    użycie „tego”przecinka. Dla mnie TO słowo nie jest przecinkiem
    i nigdy nim nie było.

    Danutka ponownie do Miriam. 21-09-2002 11:52

    Miriam ! Jesteś? Czytasz? Czy przeczytałaś moje przeprosiny?
    Jeśli tak, to napisz czy je przyjęłaś. Póki tego nie zrobisz twój przyjaciel
    Perła będzie miał argument obronny na pisanie swoich inwektyw pod adresem Tyu.

    Danutka do Miriam trzeci raz: 21-09-2002 22:34

    Po raz trzeci kieruję do ciebie moje PRZEPRASZAM za mój aluzyjny panegiryk o
    tobie z użyciem nieprzyzwoitego słowa.

    Miriam łaskawie przyjmuje przeprosiny.
    Miriam do Danutki: 21-09-2002 23:15

    Danutko, powiem jedno - pewnie jestem naiwna, może niektórzy sądzą lub dopiero
    powiedzą, że głupia, ale ja nie potrafię się gniewać.

    Stoik - dwadzieścia minut później:
    Nie wierzę własnym oczom 21-09-2002 23:36

    Dziewczyny, dzięki. Dałyście przykład naprawdę budujący, może całe nasze forum
    niedługo będzie już pachnące i świerze.
    D_nutko, nie mogłem spokojnie się do Ciebie zwracać, dopóki miałem przed oczyma
    tamten Twój tekst do Miriam. Teraz już mogę i cieszę się z tego.
    Miriam, złe już chyba za Tobą. Ostatnio piszesz pięknie i czytanie Twoich
    tekstów koi mój przegrzany mózg.
    -------------------------------------------------

    A propos pięknego pisania Miriam i bezstronności Stoika.

    Carmina do Stoika w tym wątku:

    Czemu do mnie te teksty? Przecież Ty bezstronny jesteś, remember? A to do tej
    pory polegało na niepisaniu do mnie i odwracaniu głowy, gdy mnie kopano.
    I takim miłym cieszeniu się, ze ktoś, między jednym a drugim kopniakiem,
    nagle ładnie napisał. Do tego już przywykłam. Ale to-teraz?

    Odpowiedź Stoika:

    To jest już nie fair. Odwracałem głowę wtedy, kiedy kopano Ciebie, jak również
    wtedy, gdy kopano wiele innych osób na tym forum. Odwracam głowę zawsze wtedy,
    gdy uważam, że wtrącanie się więcej by popsuło, niż naprawiło.
    -----------------------------------------------------

    Mój komentarz - bezstronność Stoika:

    Trzykrotne przeprosiny Danutki i jej korzenie się, jest według ciebie Stoiku
    budującym przykładem? W drugim liście Danutka napisała dlaczego przeprasza.
    Dość naiwnie wierzyła, że jeźeli przeprosi Miriam, to perła straci argument w
    atakowaniu Tyu. Ty Stoiku widzisz w tym, dawanie budującego przykładu.
    Kto i kiedy przeprosił Danutkę Stoiku?

    Nie mogę się nie spytać, porównując godziny wysłąnia tych listów, czy
    przypadkiem nie telefonowałeś do Miriam, by przyjęła przeprosiny Danutki.
    Nie próbuj tylko się oburzać na moje pytanie. Znasz realnie wiele osób
    z forum. Uznałbym, że bardzo dobrze uczyniłeś.

    Pisałeś w dalszym ciągu tego listu, że dobre forum nie potrzebuje prokuratorów
    i obrońców. Jak widać z tego wątku, obrońcy są potrzebni. Carmina potrzebuje
    obrońcy przed tobą Stoiku.

    Może skomentujesz następujące słowa Stoiku. Nie dokonuję żadnej podmiany nicków:

    "Danutko, jesteś wstrętna, obleśna i niezrównoważona emocjonalnie. Oraz
    niewyżyta oczywiście i nie zdeklarowana płciowo. Twój tyu dostaje kręćka, nie
    wie biedak, jak się zabrać do roboty. Krzyczysz: mocniej! jeszcze mocniej! za
    mocno! nie tak mocno!!! w lewo! w prawo! bardziej prosto!
    Uważaj, bo tyu się w końcu spyta: kto tu kogo pierdoli właśnie?
    A co do impotencji, to doprowadziłaś go już do umysłowej i na tym - poprzestań.
    Choć to trudna sztuka będzie. Ale jak się ma taką sztukę przed sobą, trudno
    zachować potencję."

    Później, pozdrawiałeś Perłe, jakoś ten jego list i wiele innych listów Perły i
    Miriam, nie przeszkadzały ci "spokojnie się do niego i do niej zwracać".

    Tłumacząc motywy zadania pytania Carminie, pisałeś o mieszaniu realu z
    wirtualem. Pomyślałem przez moment naiwnie, że może jakiś szczytny cel tobie
    przyświeca w tym wątku, i tylko wyjątkowa niezręczność spowodowała zadanie
    tego skandalicznego pytania. Teraz ne mam najmniejszych złudzeń.
    Każdym kolejnym listem grzęźniesz coraz bardziej Stoiku.
    Do twojego listu "postawienie zarzutu" ustosunkuję się później.

    Hiacynt


  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 04.10.02, 11:41
    Obiecałem sobie nie komentować tekstów Hiacynta, choćby dlatego, że nikt mi
    tego czasu nigdy nie zwróci. Jednak ten ostatni post odpowiedzi wymaga, choćby
    po to, żeby pokazać, że to nie z tchórzostwa odpowiedzi unikam. Głębia
    przemyśleń Hiacynta naprawdę mnie urzekła. Więc po kolei:

    Trochę cytatów z przeprosin d_nutki, odpowiedzi Miriam i mojego komentarza. A
    potem dwa cytaty z tego wątku o mojej bezstronności, i wreszcie komentarz
    Hiacynta:

    > A propos pięknego pisania Miriam i bezstronności Stoika.
    > Mój komentarz - bezstronność Stoika:
    >
    > Trzykrotne przeprosiny Danutki i jej korzenie się, jest według ciebie Stoiku
    > budującym przykładem? W drugim liście Danutka napisała dlaczego przeprasza.
    > Dość naiwnie wierzyła, że jeźeli przeprosi Miriam, to perła straci argument w
    > atakowaniu Tyu. Ty Stoiku widzisz w tym, dawanie budującego przykładu.
    > Kto i kiedy przeprosił Danutkę Stoiku?

    Takich bzdur, z przeproszeniem, to ja już dawno nie czytałem. Budujesz sobie
    skomplikowane konstrukcje myślowe i później próbujesz je stosować na żywym
    materiale. Danutka przepraszała, bo napisała paskudny post. I ja i Ty i Danutka
    o tym wiemy. Przeprosiła, przeprosiny zostały przyjęte. Dla mnie był to
    przykład, że coś na forum da się naprawić. Tylko tyle i aż tyle. Tyu i Perła w
    ogóle mi w tym momencie nawet do głowy nie przyszli.

    > Nie mogę się nie spytać, porównując godziny wysłąnia tych listów, czy
    > przypadkiem nie telefonowałeś do Miriam, by przyjęła przeprosiny Danutki.
    > Nie próbuj tylko się oburzać na moje pytanie. Znasz realnie wiele osób
    > z forum. Uznałbym, że bardzo dobrze uczyniłeś.

    To mnie nie oburza, to mnie rozśmiesza. Najpierw musiałbyś poprosić Miriam,
    żeby podała mi swój numer telefonu. Nie jest tajemnicą, że znam Miriam.
    Spotykamy się mniej więcej raz na kilka miesięcy przy okazji jakichś
    uroczystości i nie pamiętam, żebyśmy kiedyś rozmawiali dłużej niż 5 minut. Więc
    mnie nie rozśmieszaj. I ja i Miriam mamy prawdziwe życie, rodziny, pracę.
    Gdybym do niej zadzwonił, to na pewno nie po to, by rozmawiać o forum.

    > Pisałeś w dalszym ciągu tego listu, że dobre forum nie potrzebuje
    prokuratorów
    > i obrońców. Jak widać z tego wątku, obrońcy są potrzebni. Carmina potrzebuje
    > obrońcy przed tobą Stoiku.

    Wręcz przeciwnie, gdyby nie Ty i Twoje obrony, już byłoby po sprawie i nie
    napisałbym wielu rzeczy, do których napisania poczułem się zmuszony. Carmina
    świetnie daje sobie radę bez Ciebie, a sama jak wiesz o pomoc nie prosi.

    > Może skomentujesz następujące słowa Stoiku. Nie dokonuję żadnej podmiany
    nicków
    > :
    >
    > "Danutko, jesteś wstrętna, obleśna i niezrównoważona emocjonalnie. Oraz
    > niewyżyta oczywiście i nie zdeklarowana płciowo. Twój tyu dostaje kręćka, nie
    > wie biedak, jak się zabrać do roboty. Krzyczysz: mocniej! jeszcze mocniej! za
    > mocno! nie tak mocno!!! w lewo! w prawo! bardziej prosto!
    > Uważaj, bo tyu się w końcu spyta: kto tu kogo pierdoli właśnie?
    > A co do impotencji, to doprowadziłaś go już do umysłowej i na tym -
    poprzestań.
    > Choć to trudna sztuka będzie. Ale jak się ma taką sztukę przed sobą, trudno
    > zachować potencję."

    Bardzo paskudny post, który widzę pierwszy raz w życiu. Różnica między nami
    jest taka, że ja nie latam po całym forum i nie szukam, co kto na kogo napisał.
    Nie mam na to czasu ani ochoty. Dlatego nie będę też sprawdzał, co spowodowało
    taką reakcję Perły. Post jest paskudny niezależnie od tego i Perła powinien za
    niego przeprosić.

    > Później, pozdrawiałeś Perłe, jakoś ten jego list i wiele innych listów Perły
    i
    > Miriam, nie przeszkadzały ci "spokojnie się do niego i do niej zwracać".

    j.w.

    > Tłumacząc motywy zadania pytania Carminie, pisałeś o mieszaniu realu z
    > wirtualem. Pomyślałem przez moment naiwnie, że może jakiś szczytny cel tobie
    > przyświeca w tym wątku, i tylko wyjątkowa niezręczność spowodowała zadanie
    > tego skandalicznego pytania. Teraz ne mam najmniejszych złudzeń.
    > Każdym kolejnym listem grzęźniesz coraz bardziej Stoiku.
    > Do twojego listu "postawienie zarzutu" ustosunkuję się później.

    No comments (poza tym, że pisałem o niemieszaniu).

    Pozdrawiam
    Stoik
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 07:41
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    Hiacynt przytoczył list Perły:
    "Danutko, jesteś wstrętna, obleśna i niezrównoważona emocjonalnie. Oraz
    niewyżyta oczywiście i nie zdeklarowana płciowo. Twój tyu dostaje kręćka,
    nie wie biedak, jak się zabrać do roboty. Krzyczysz: mocniej! jeszcze mocniej!
    za mocno! nie tak mocno!!! w lewo! w prawo! bardziej prosto!
    Uważaj, bo tyu się w końcu spyta: kto tu kogo pierdoli właśnie?
    A co do impotencji, to doprowadziłaś go już do umysłowej i na tym -
    poprzestań. Choć to trudna sztuka będzie. Ale jak się ma taką sztukę przed
    sobą, trudno zachować potencję."


    na to Stoik:
    Bardzo paskudny post, który widzę pierwszy raz w życiu. Różnica między nami
    jest taka, że ja nie latam po całym forum i nie szukam, co kto na kogo napisał.
    Nie mam na to czasu ani ochoty. Dlatego nie będę też sprawdzał, co spowodowało
    taką reakcję Perły. Post jest paskudny niezależnie od tego i Perła powinien za
    niego przeprosić.

    A co Stoiku usprawiedliwiałoby według ciebie taką reakcję Perły? Większa
    przewina Tyu, czy też Danutki, wszak o nich pisze Perła.

    Piszesz o różnicy między nami. Ja nigdzie nie biegam po wątkach, ja pamiętam.
    Jeżeli nie sprawdzadsz, kto na kogo co napisał, to czelnością z twojej strony
    tym większą jest, pisanie o pomnikach, kapliczkach i czyjejś ślepocie.
    Wklejam list, zanim zaczniesz znajdować usprawiedliwienie na swój "występ"
    w tym wątku.

    Stoik napisał:

    POSTAWIENIE ZARZUTU

    Zarzut - budowanie Vistowi: sanktuarium, kapliczki, mauzoleum czy pomnika.

    Powody budowania:

    Hiacynt – ślepa wiara w cytaty Kingfisha. Przekonanie, że Vist jako męczennik
    pomnika wymaga.
    Carmina – zauroczenie czy fascynacja Vistem – w sensie pozytywnym, ale
    przesłaniająca jasność widzenia

    Mój cel – przekonanie kilku osób, które mnie z różnych powodów obchodzą, do
    wystąpienia z fan-clubu Vista.

    Carmino – post skierowałem do Ciebie, bo Twoja obecność w tym klubie
    najbardziej mi przeszkadza. to może żaden powód dla Ciebie, ale dla
    mnie jest on ważny.

    ------------------------------------

    Ponieważ z taką łatwością przychodzi ci pisanie o mojej ślepej wierze
    i fascynacji Carminy osobą Vista, przesłaniającą jej jasność widzenia,
    podsyłam ci wątek. Ujrzysz w nim jeszcze z inne strony swoją realną znajomą
    Miriam, Pełę oraz poznasz lepiej Vista.

    Wczoraj napisałem, że jesteś bezczelny.

    Bezczelnością z twojej strony jest pisanie o motywach postępowania innych,
    gdy jednocześnie zdradzasz swoje ignoranctwo w znajomości wątków i listów.
    Nieznajomość ich, nie usprawiedliwia ciebie, jeżeli śmiesz z taką pewnością
    siebie dokonywać oceny innych.
    Bezczelnością jest, że zadajesz prowokacyjne, zmanipulowane pytania, bez
    uprzedniego wyjaśnienia o co tobie chodzi, a potem dorabiasz do tego teorię
    pisząc:
    "Carmino – post skierowałem do Ciebie, bo Twoja obecność w tym klubie
    najbardziej mi przeszkadza. to może żaden powód dla Ciebie, ale dla
    mnie jest on ważny."

    Jako realny dobry znajomy Miriam, niszczącej od ponad roku Carminę,
    nie masz najmniejszego prawa zadawać Carminie prowokacyjnych pytań,
    i pisać, że tobie obecność Carminy, gdzieś przeszkadza, że tobie grono jej
    znajomych przeszkadza. Masz tupet.

    Hiacynt

    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=588789

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 08:15
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Danutka przeprasza Miriam.
    > Danutka do Miriam: 20-09-2002 20:58
    > "Użyłam więc’tego’ przecinka żeby tobą trochę wstrząsnąć,ale też dać upust
    > swojej złości na ciebie.Przepraszam.Przepraszam nie za swoją złość,ale za
    > użycie „tego”przecinka. Dla mnie TO słowo nie jest przecinkiem
    > i nigdy nim nie było.
    >
    > Danutka ponownie do Miriam. 21-09-2002 11:52
    >
    > Miriam ! Jesteś? Czytasz? Czy przeczytałaś moje przeprosiny?
    > Jeśli tak, to napisz czy je przyjęłaś. Póki tego nie zrobisz twój przyjaciel
    > Perła będzie miał argument obronny na pisanie swoich inwektyw pod adresem Tyu.
    >
    > Danutka do Miriam trzeci raz: 21-09-2002 22:34
    >
    > Po raz trzeci kieruję do ciebie moje PRZEPRASZAM za mój aluzyjny panegiryk o
    > tobie z użyciem nieprzyzwoitego słowa.
    >
    > Miriam łaskawie przyjmuje przeprosiny.
    > Miriam do Danutki: 21-09-2002 23:15
    >
    > Danutko, powiem jedno - pewnie jestem naiwna, może niektórzy sądzą lub
    dopiero
    > powiedzą, że głupia, ale ja nie potrafię się gniewać.
    >
    > Stoik - dwadzieścia minut później:
    > Nie wierzę własnym oczom 21-09-2002 23:36
    >
    > Dziewczyny, dzięki. Dałyście przykład naprawdę budujący, może całe nasze
    forum
    > niedługo będzie już pachnące i świerze.
    > D_nutko, nie mogłem spokojnie się do Ciebie zwracać, dopóki miałem przed
    oczyma
    > tamten Twój tekst do Miriam. Teraz już mogę i cieszę się z tego.
    > Miriam, złe już chyba za Tobą. Ostatnio piszesz pięknie i czytanie Twoich
    > tekstów koi mój przegrzany mózg.
    > -------------------------------------------------

    wybiórczemu Stoikowi o obleśnym brzmieniu
    Autor: Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl
    Data: 05-10-2002 08:11 + odpowiedz na list

    + odpowiedz cytując


    --------------------------------------------------------------------------------
    Miriam napisała:

    Tyu, nie rób z siebie urażonej niewinności, człowieka, mężczyzny, co to białych
    rekawiczek nie zdejmuje. Bądźże sobą, nie takiego Cię znam! dzielisz słowa
    na "brzydkie" i "ładne". Brzydkie słowo - to wg Ciebie "kurwa" (for example) A
    to przecinek w nowomowie już, naprawde, to nic nie znaczy. Nawet panie o
    określonej prowieniencji już sa inaczej nazywane. Kurwa to jest jak fuck. Po
    prostu.
    Brzydkie słowa natomiast, brzmią inaczej. Obleśnie. Kurwa - nie brzmi -
    oblesnie, oslizgło i wstrętnie. Ma brzmienie zwarte i konkretne.
    A jesli już tak bardzo chcesz tę sprawę rozpatrzec na "śmierdząco" (ktos tu
    cytował Witkaca)to dziwię Ci się. Z Twoja inklinacją w stronę bajek Wiesz,
    ucieka
    sie w bajki od czegoś. Od czego uciekasz, tylko nie na forum od czego, tylko w
    życiu od czego!? No - szczerze!
    Mylisz się że "prawdziwy mężczyzna" musi ciagnać za soba kloakę. Tak napisałes
    chyba. To nie tak. Masz skrzywione o tym pojęcie. Co to w ogóle
    znaczy "prawdziwy
    mężczyzna"? Nic. Pusto. Kolejny balon. I to z Twojej strony? Cos takiego. Forum
    sie wali. Konkretnie, książe!
    Pozdrawiam równie konkretnie - Miriam


    -------------------

    Stoiku, napisałeś:

    "Danutka przepraszała, bo napisała paskudny post. I ja i Ty i Danutka
    o tym wiemy. Przeprosiła, przeprosiny zostały przyjęte. Dla mnie był to
    przykład, że coś na forum da się naprawić. "

    Gdy wkleiłem list Perły:

    "Danutko, jesteś wstrętna, obleśna i niezrównoważona emocjonalnie. Oraz
    niewyżyta oczywiście i nie zdeklarowana płciowo. Twój tyu dostaje kręćka, nie
    wie biedak, jak się zabrać do roboty. Krzyczysz: mocniej! jeszcze mocniej! za
    mocno! nie tak mocno!!! w lewo! w prawo! bardziej prosto!
    Uważaj, bo tyu się w końcu spyta: kto tu kogo pierdoli właśnie?
    A co do impotencji, to doprowadziłaś go już do umysłowej i na tym -
    poprzestań. Choć to trudna sztuka będzie. Ale jak się ma taką sztukę przed
    sobą, trudno zachować potencję."


    Stoiku napisałeś,
    że nie będziesz sprawdzał, co spowodowało taką reakcję Perły.
    Reakcję Danutki piszącej o "kurwie" spowodował list Miriam, który jest na
    początku. Słowo "kurwa", to dla Miriam przecinek, więc Danutka napisała list
    o niej samej, uzywając jej przecinków. Danutko pisała pod wrażeniem słow Miriam
    o Tyu, którego zdaje się uważa za swojego przyjaciela::
    "Tyu, nie rób z siebie urażonej niewinności, człowieka, mężczyzny, co to
    białych rekawiczek nie zdejmuje."


    Bardzo autorytatywnie się wypowiadasz o forum, nie znając podstawowych faktów,
    chwaląc się, że nie latasz po wątkach, by je poznawać. Tak fascynowałeś się
    JEDNOSTRONNYMI PRZEPROSINAMI Danutki, nie zadając sobie trudu, by poznać istotę
    rzeczy. A istota rzeczy, to toksyczny związek.

    Hiacynt



  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 08:12
    Re: Pod moim dachem spią smutne ptaki, serio smile
    Autor: Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
    Data: 03-10-2002 23:32

    --------------------------------------------------------------------------------
    Podziwiam Twoją siłę Carmino.
    Mnie po dzisiejszym wejsciu na Aktualnosci anioł całkiem opuścił.
    Machina się kręci i nieubłaganie daje coraz więcej światła.
    Za moment podział na nicki "godne" i pozostałe przestanie mieć jakikolwiek sens.
    Zostanie kilka tylko osób, które nie uczestniczyły w nagonce na privach, ktore
    nie rzucały bezpodstawnych oskarżeń lub które po prostu nie pozwoliły sobą
    manipulować z krzywdą dla innych.
    W jaki sposób miałoby to oczyścić atmosferę?
    Ja nadal przy każdym wejściu na F mam kilkadziesiąt autografów osób usiłujących
    grzebać w BIOSIE mojego komputera. Kilka z nich powtarza się z częstotliwością
    wykluczającą przypadek.
    Nie wiem co nimi kieruje - siła przyzwyczajenia, nałóg, nienawiść do
    wyimaginowanego wroga? Borsuk pisze o patologii. Tu patologia jest normą.
    Jak w realu - przesciganie się w celnosci dokopania słabszemu lub chocby po
    prostu pozbawionemu bezmyslnej agresji, przy aplauzie lub wyniosłej obojętnosci
    pozostałych. Jesli ktoś próbuje przyjść z pomocą, w najlepszym razie uważany
    jest za niewartego spluniecia dziwaka. Oczywiscie znacznie przyjemniej jest i
    jemu dokopac, co w końcu w grupie nie jest takie trudne i nie wymaga
    szczególnej odwagi.
    Potem kropelka dobrych perfum lub wody toaletowej i już można oddać się z pasją
    znacznie ciekawszej dyskusji nt trunków, ewentualnie pochylic z czułoscią nad
    własnym tekstem o staruszkach, którzy, co prawda budzą obrzydzenie, co wynika
    juz z następnego postu kwestionującego jakąkolwiek ewentualność godnej starości
    (tekst o pampersach) ale są dobrym pretekstem do wysmazenia panegiryku na
    własną cześć.
    Zawsze znajdzie się ktoś, kto się na to nabierze. Jeszcze tylko uczestnictwo
    w jakimś znaczącym wydarzeniu kulturalnym i subtelna sugestia o wyjatkowości
    własnego życia i uczuć i mozna wracać do kopania do spółki z pomagierami
    próbującymi uszczknąć choc odrobinkę z tej niekwestionowanej aury wielkosci.
    To tylko przykład. To coś, co w tej subkulturze bywa nazywane przyjaźnią,
    pozwala wszak na wymienianie się czasem, krotochwilnie oczywista, dowództwem.
    Niektórzy uważają, że to groźne, inni widzą tylko słomę w papciach.
    I tak naprawdę nie ma to większego znaczenia, bo nie da się tu niczego
    reformować. Okoliczności życiowe pozwalają tym ludziom cieszyć się szacunkiem
    innych (nie mających okazji do skonfrontowania swoich opinii)i to utwierdza ich
    w przekonaniu o swojej wyjatkowosci.
    I co z tego Carmino? Niech tak będzie. Czy w realu nigdy nie spotykasz
    karykatur ludzkich trawiacych czas na domysły, czy ktoś porusza się o własnych
    siłach, czy tez skazany jest na wózek inwalidzki? Czy nie widzisz niezdrowej
    ciekawości ludzi wpatrujacych się w umierającego na ulicy? Plotkarzy, którzy
    dla zdobycia opinii dobrze poinformowanych nie zawahają się przed zdradzeniem
    cudzej prywatności?
    Czyż nie są to zarazem często ludzie szanowani jako naukowcy, artysci, ludzie
    majacy opinię gościnnych gospodarzy i prawdziwych kumpli?
    Po co im to wytykać, skoro nie są w stanie pojąć, bo innych zachowań nie znają?
    Czy nie lepiej po prostu omijac i nie odpowiadac na zaczepki?
    Piszę do Ciebie, ale i do Tete, Hiacynta, Nurniego i wszystkich, którzy
    dostrzegają i z trudem tłumią odrazę.

    Robię sobie urlop od F (nie bardzo długi - tyle tylko, by zaczerpnąć świeżego
    powietrza).
    Pozdrawiam do następnego spotkania, z próbą włamania na liczniku
    (nomen omen) 44.
    Serdeczności najcieplejsze smile))))))))
    Abe


    -----------------------------------------



    taki jeden list Stoku, ma dla mnie wielokrotnie większą wartość, niż
    konieczność znoszenia ataków kilku nowych nicków "okołołódzkich", czy
    jakichkolwiek innych, niż obrażanie przez pacynki na kulturze,
    niż insynuowanie przez Scana, że wysyłam trojany, że wysyałm wirusy.
    nie jesteście w stanie mnie obrazić.
    Ty chyba wiesz doskonale kim jest Abe, znasz ją. Wiesz również co ją spotkało
    z waszej strony.

    Hiacynt

    ps. to jest pisany na kulturze wczoraj wieczorem. Wklejam, gdyż warto by kilka
    osób go przeczytało. Dawnych przyjaciół Abe.
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 08:39
    Jak się masz Hiacyncie?
    Siejesz wiatr od rana, a ja szykuję się do zapowiedzianego urlopu (bez wichur
    i burz mam nadzieję).
    List powinien był zostać na swoim miejscu, gdzie każdy i tak mógł sobie go
    przeczytać, również Stoik - gdyby miał takie życzenie.
    Urlopowe pozdro
    Abesmile
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 08:56
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Jak się masz Hiacyncie?
    > Siejesz wiatr od rana, a ja szykuję się do zapowiedzianego urlopu (bez wichur
    > i burz mam nadzieję).
    > List powinien był zostać na swoim miejscu, gdzie każdy i tak mógł sobie go
    > przeczytać, również Stoik - gdyby miał takie życzenie.
    > Urlopowe pozdro
    > Abesmile


    Abe

    twój sad( w tytule powiedział mi wszystko - ale wewnątrz listu jesteś dla
    mnie łagodniejsza - dziękuję.
    Przepraszam.
    Napisałaś, że kilka dni Ciebie nie będzie na forum, pomyślałem, że warto by
    kilka osób przeczytało Twój list. Wiem jakie masz pióro smile
    .Siły są tak nierówne - przynajmniej "ilościowe siły", że samowolnie ten list
    wkleiłem. Carmina potrzebuje wsparcia, jest w bezprzykłądny sposób atakowana i
    obrażana.
    Uznałem Abe, że Twój list zamieszczony właśnie w tym wątku, doda wiele sił
    Carminie.
    Czy ja sieję wiatr od rana? Może jestem "pochłaniaczem-amortyzatorem"?
    Brakuje mi odpowiedniego słowa - zbyt ubogim słownictwem dysponuje.

    pozdrawiam i sorki smile

    Hiacynt


  • bykk 04.10.02, 10:30
    Hiacynt,myślałem,że Ci pomalu przechodzi. Widzę jednak,że nastąpiło
    pogorszenie.sad( Sceptyk został wywołany,powiedział co o tym sądzi,a Ty
    obrażasz go. Już nawet Abe daje Ci delikatnie do zrozumienia,że lepiej...
    Też się zgadzam,że lepiej...,ale to F. jest,więc pouczać Cię nie myślę.
    Jestem natomiast szczerze zatroskany jak czytam Twoją wypowiedź o sobie
    kim Ty to nie jesteś?sad Brak Ci już słów na określenie samego siebie,
    jaki to dobroczyńca z Ciebie,jak to się poświęcasz dla obrony
    pewnej pani(boję się wymieniać tego nicka,bo napadniesz na mnie,żem nie
    godzien bycików,rękawiczek i takie tam pierdoły).
    Mnie również brak już słów na to,o czym piszesz,bo przecie prostak jestem,na
    kulturze nie wycieram się.
    pozdrawiam mimo
    hej!


  • Gość: borsuk IP: 217.7.62.* 04.10.02, 12:37
    Zastanow sie nad tym zdaniem Stoika:

    "Carmino – post skierowałem do Ciebie, bo Twoja obecność w tym klubie
    najbardziej mi przeszkadza. to może żaden powód dla Ciebie, ale dla mnie jest
    on ważny."

    Czy takie slowa kieruje sie do kogos kogo sie nie szanuje?
    Zgadzam sie z Toba, ze Stoik niefortunnie zaczal. Ale teraz moze warto
    posluchac co ma do powiedzenia.

    borsuk
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 05.10.02, 19:12
    Borsuku, dziękuję i przepraszam. Mam nadzieję, że rozumiesz, że chcę za wszelką
    cenę uniknąć w tej sprawie zakłamania, nawet za cenę zadawania bólu.

    Przy okazji, napisałem to Carminie, ale powtórzę jeszcze raz: ponieważ kilka
    osób, które szanuję, uznało mój początek za nieudany, korzę się przed Waszym
    wyrokiem.

    Serdecznie pozdrawiam
    Stoik
  • Gość: snajper IP: *.acn.waw.pl 05.10.02, 00:31
  • lady_hawk 04.10.02, 16:30
    Gość portalu: Blong napisał(a):

    > Mam takie pytanie do przydupasow Kingfisha i jego samotnego.
    > Czy za dwadziescia lat bedziecie tez opowiadac swoim dzieciom o straszliwym
    > wampirze Viscie ?

    Mam nadzieje, ze ten gatunek do tego czasu wyginie. Gdyby nie - co nie jest
    nieprawdopodobne, bo od 6000 tysiecy lat prawie istnieje, mysle, ze trzeba
    dzieciom opowiedziec.

    Nie odzywalam sie z powodu tego slowa "przydupasy". Z Vistem moze i jest w
    parze ale do Blonga, ktorego znam, za ic nie pasuje.

    Pozdrawiam weekendowo.
    smile
  • tyu 04.10.02, 18:24
    Wreszcie mogłem usiąść na chwilę - wystarczająco długą, by przeczytać wszystko,
    co tu napisano. Uwagi mam niewesołe ("niewesołe", to taki eufemizm).


    1. Myślę, że Blong dobrze uczynił, że przypomniał sprawę Vista.

    a. Od początku była ona w cieniu sprawy zaszczuwania Abe, Carminy, innych.
    Nawet o traktowaniu mnie przez "misie-pysie" napisano tu znacznie więcej
    (dziękuję za to Hiacyntowi i innym przyjaciołom).
    A przecież ktoś inny (?) w zbliżonym czasie zaszczuwał również Vista.
    Byliśmy przy tym.

    b. Ocena Vista była najmniej jednoznaczna: był tym antysemitą, czy nie?
    Poruszenie tej sprawy dało szansę jej wyjaśnienia, bodaj po czasie.
    (Nawiasem: moja wymiana zdań z Vistem na zbliżone tematy w wątku
    o "antysemickich plakatach na ulicach Łodzi" nie dała mi powodów do oskarżenia
    go o antysemityzm - pomimo faktu, że ja byłem znacznie bardziej "filosemicki").

    c. Zupełne marginalia, ale...
    Użycie słowa "przydupasy" może nie pasuje do słownika Blonga (w moim też miesci
    się z niejakim trudem), ale jest adekwatne do roli i oceny moralnej tychże.
    I pewnie właśnie o to Blongowi chodziło.

    d. "Fanclub". Od początku nazwę tę traktowałem z przymrużeniem oka. Nazwę, ale
    nie sprawę. Sprawę opisaną w punktach a. i b.- dotyczącą jednoczenia się ludzi
    dla obrony czyjegoś dobrego imienia. Dlatego, pomimo sympatii i szacunku wobec
    Stoika, nie widzę powodu, by z "klubu" występować. Ani też powodu do "szukania
    kobiety". Tak, jak nie jest powodem mojej odrazy wobec Jeniseja I PRZYDUPASÓW
    to, że ich główną ofiarą była inna kobieta - Abe. Owszem to TEŻ, ale chodzi o
    sprawę. O zasadę.


    2. Dyskusja, którą niebacznie (teraz pewnie żałuje!), ale chyba naprawdę bez
    złych intencji wywołał Stoik wykazała JESZCZE RAZ, jak destrukcyjną rolę może
    wywołać działalność pacynek w rodzaju Jeniseja. To jest to, co opisał Borsuk:
    zanik zaufania, atmosfera napięcia i wzajemnych podejrzeń. Dawny przyjaciel nie
    ufa już dawnym przyjaciołom. Tym bardziej - "osobom postronnym", nawet godnym.

    a. Myślę, że Stoik pragnąc - jak mi się wydaje - coś wykazać (np. to, że jego
    zdaniem Vist nie jest godny "fanclubu") poszedł za daleko z pytaniami wobec
    Carminy, mocno "podchwytliwymi". Ale też napotkał na niezwykle silny (czy aby
    współmierny?) "odpór" - samej Carminy oraz jej przyjaciół.

    b. Wciąż obserwuję wzajemne niezrozumienie między parą dawnych przyjaciół:
    Borsukiem i Hiacyntem. Może powrót Borsuka, oficjalnie już przez niego
    potwierdzony, pozwoli na "zakopanie toporów"? Czy może - łagodniej - na
    schowanie pazurów? Hiacynt ma opinię osoby o ZBYT dobrej pamięci - ale czy
    tylko on ma taką, Borsuku?

    c. Uogólniając: kilka osób: Carmina, Borsuk, Hiacynt i Stoik, z których KAŻDA
    jest "godnym nickiem" - osobowością tego Forum - nie może się dogadać. Tracą
    czas, potencjał intelektualny, nerwy - na sprawy niepotrzebne!

    Historia mówi, że właśnie tak rodziły się spory bez końca, dzielnicowe i rodowe
    waśnie, vendetty... po co?!

    Proponuję:

    DRODZY MOI! GODNI!

    Spróbujcie uznać, że ta wymiana zdań NIE MIAŁA MIEJSCA!
    Może (i chyba nawet na pewno!) to, co napiszę, nie będzie po myśli Hiacynta,
    jako teoretyka, a jednak uważam, że, częściej, niż się to wydaje, zapomnienie
    jest najlepszym budowniczym.
    Pod pewnymi warunkami. Ale TUTAJ, w TYM gronie one WYSTĘPUJĄ!
    Myślę, że KAŻDE Z WAS zasługuje na to mimium zaufania, by mu coś - zapomnieć.

    Czego serdecznie Wam wszystkim życzę. Sobie zresztą też, choć w tej sprawie,
    szczęśliwie dla mnie, jestem na uboczu.

    Pozdrawiam Was - wszystkich.

    tyu


    P.S. Przeczytałem to, co przed chwilą napisałem i - przypomniał mi się Witek...
    Myślę, że gdyby tu był - poparłby mnie.

    Gdzie jesteś, Witku?
  • Gość: Blong IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 04.10.02, 18:48
    1. wydaje mi sie, ze sposob jakim byl potraktowany Vist przez niektore
    gnidy /tak wiem znow takie dziwne slowo, ale robilo i robi mi sie z tych ludzi
    ciagle niedobrze/ przynajmniej na poziomie forumowym do dzis nikt nie
    powtorzyl /nie wiem jak wyglada sprawa wojen w realu czy na mailach/
    2. Vista chyba najlepiej opisal bodajze borsuk w tym watku, antyizraelski
    antysyjonistyczny, ale raczej nie antysemita. Co do jego cytowanej wypowiedzi,
    to wydaje mi sie, ze po prostu stracil panowanie nad soba - nic chwalebnego,
    ale tez nic co by przekreslalo jego poprzednia dzialalnosc /a uprzedzam, ze w
    wiekszosci spraw mialem odmienne zdanie niz Vist/.
    3. w momencie kiedy ten post sie stal nowym polem dla rozrywki wojennej
    zaczalem zalowac, ze go w ogole napisalem
    4. ludzie dajcie juz sobie spokoj, czy jest to tak trudne
    widzac "znienawidzona" persone po prostu nieodpisywac czy nie wtracac sie do
    watku w ktorym nie mamy nic do powiedzenia oprocz wizji dokopania jakiemus z
    uczestnikow dyskusji /i to nie na temat, bo dowalanie na temat jest jak
    najbardziej wskazane smile/?

    5. PEACE

    smile

    Pozdrawiam, szczegolnie wszystkich ludzi dobrej woli
  • carmina 04.10.02, 21:25
    Gość portalu: Blong napisał(a):

    > 1. wydaje mi sie, ze sposob jakim byl potraktowany Vist przez niektore
    > gnidy /tak wiem znow takie dziwne slowo, ale robilo i robi mi sie z tych
    ludzi
    > ciagle niedobrze/ przynajmniej na poziomie forumowym do dzis nikt nie
    > powtorzyl /nie wiem jak wyglada sprawa wojen w realu czy na mailach/
    > 2. Vista chyba najlepiej opisal bodajze borsuk w tym watku, antyizraelski
    > antysyjonistyczny, ale raczej nie antysemita. Co do jego cytowanej
    wypowiedzi,
    > to wydaje mi sie, ze po prostu stracil panowanie nad soba - nic chwalebnego,
    > ale tez nic co by przekreslalo jego poprzednia dzialalnosc /a uprzedzam, ze w
    > wiekszosci spraw mialem odmienne zdanie niz Vist/.
    > 3. w momencie kiedy ten post sie stal nowym polem dla rozrywki wojennej
    > zaczalem zalowac, ze go w ogole napisalem
    > 4. ludzie dajcie juz sobie spokoj, czy jest to tak trudne
    > widzac "znienawidzona" persone po prostu nieodpisywac czy nie wtracac sie do
    > watku w ktorym nie mamy nic do powiedzenia oprocz wizji dokopania jakiemus z
    > uczestnikow dyskusji /i to nie na temat, bo dowalanie na temat jest jak
    > najbardziej wskazane smile/?
    >
    > 5. PEACE
    >
    > smile
    >
    > Pozdrawiam, szczegolnie wszystkich ludzi dobrej woli


    Ad.1. Pełna zgoda
    Ad 2. Pisał do mnie, ze nie jest antysemitą, nie miałam podstaw, by mu nie
    wierzyc. Nie napisał na forum nic, co by temu przeczyło, nadal tak twierdzę.
    Ad 3. Przykro mi, ze tak się stało, nie było w tym mojej winy. "Zagadnieto
    mnie", okazało się, ze chodzi o Vista ( pollak, skąd wiedziałeś wink ale potem
    tyle spraw poruszono...
    Ad 4. Pełna zgoda. Dla niektórych osób niestety nie-do-wykonania.
    Ad 5. No pewnie, ale jak?

    Nie chcę oczywiscie dłuzej pisać w Twoim watku nie na temat, a wiem, ze
    dyskusja wywołana przez Stoika poszła w wielu róznych kierunkach, mam jednak
    nadzieję, ze ma się ku końcowi, lub wręcz, ze się własnie zakończy. Jeszcze
    jeden moze post. Moze, nie wiem. Ale muszę odpowiedzieć. Postaram się krótko.

    Pozdrawiam
    Carmina z Burano
  • _helga 04.10.02, 21:37
    Re: A dzien dobry, znowu wylazles z dziury?
    Autor: _helga@NOSPAM.gazeta.pl
    Data: 04-10-2002 21:26 + dodaj do ulubionych wątków
    --------------------------------------------------------------------------------
    wesoly3 napisał:

    >
    > > jak widze wypelzles z nory. A dziendobry. Dalej uwazasz ze wroclaw to
    > dzielnica
    > >
    > > Chicago czy juz ta lekcje geografii zadana w zeszlym roku przerobiles?
    >
    >
    > O czym ty pierdolisz klamliwa zydowino ????
    >
    >
    > > A nawiasem mowiac, masz kumpla. Znajdziesz go na forum kraj
    >
    >
    > A chuj z piotrpwskim - szkoda ze go nie zajebali
    > a ze kaczanowa jest jesbnieta to chyba nie ulega watpliwosci. prawda ????
    > I wynos sie z mojego miasta do izraela w pizdu !!!



    Na dokladke sklerotyksad
    --
    Helga

    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3172326&a=3172505


    --
    Helga
  • _helga 04.10.02, 22:25
    Mysle, ze zeszloroczni czlonkowie maja pierwszenstwo, no nie?


    Te linki ponizej to moja notatka do klubowych watkow. A dla was - zrodlo
    kandydatow na waszego prezesa. Niewykluczone, ze tych watkow bedzie wiecej.
    Oraz kandydatowsmile)))))

    Co prawda ten kandydat na prezesa jest aktualnie strasznie wkurwiony, bo mu
    wodza Piotrowskiego przypuszkowali, ale jak sie uspokoi, to moze nawet sie wami
    zajmie?


    Wszystkie Zydowki na tym forum
    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3172517


    Helga - a jak tam sie miewa twoj przodek ???
    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3172524&a=3172524


    Uwaga na pauline kaczanow
    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3172326&a=3172326


    --
    Helga

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.