Dodaj do ulubionych

Bezludna Wyspa

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 13:59
Nie tak całkiem bezludna.
Ja już tu jestem.
Ocean mnie wyrzucił na brzeg razem ze skrzynką pełną różnych klamotów.
Nie wiem jeszcze co udało się ocalić.
Niech ktoś pomoże rozpakować.
Tete już nadpływa na tratwie.
Jak znam Carminę, to statek porwie i specjalnie na mieliznę wprowadzi żeby tu
dotrzeć.
Klimat tu widzę - łagodny. Słoneczko przygrzewa, bryza rozpalone czoło
przyjemnie chłodzi.
Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
tylko przez niefortunny przypadek.
Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. wink))))))))
  • civic_vtec 27.09.01, 14:05
    Przeplywalem sobie obok - widze wysepka. Fajna nawet, palme ma przepisowo i
    plaze wokol. Do tego tabliczka "Bezludna Wyspa". Moze to nie to samo co "Zakaz
    wstepu - teren prywatny", ale ja nawyklem do ochrony przyrody. Nie bede
    przeszkadzal krabom, zolwiom i malpkom.

    Bye-bye - do nastepnego rejsu!

    vtec
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:10
    Za późno Cię zauważyłam - trzeba było bliżej podpłynąć i ręką pomachać.
    Przy następnej okazji zawitaj. Handel wymienny mile widziany - szczególnie jeśli
    wonne korzenie, złotogłowie i zamorskie smakołyki przywieziesz. wink))

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:06
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Nie tak całkiem bezludna.
    > Ja już tu jestem.
    > Ocean mnie wyrzucił na brzeg razem ze skrzynką pełną różnych klamotów.
    > Nie wiem jeszcze co udało się ocalić.
    > Niech ktoś pomoże rozpakować.
    > Tete już nadpływa na tratwie.
    > Jak znam Carminę, to statek porwie i specjalnie na mieliznę wprowadzi żeby tu
    > dotrzeć.
    > Klimat tu widzę - łagodny. Słoneczko przygrzewa, bryza rozpalone czoło
    > przyjemnie chłodzi.
    > Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
    > według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
    > tylko przez niefortunny przypadek.
    > Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. wink))))))))

    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Nie tak całkiem bezludna.
    > Ja już tu jestem.
    > Ocean mnie wyrzucił na brzeg razem ze skrzynką pełną różnych klamotów.
    > Nie wiem jeszcze co udało się ocalić.
    > Niech ktoś pomoże rozpakować.
    > Tete już nadpływa na tratwie.
    > Jak znam Carminę, to statek porwie i specjalnie na mieliznę wprowadzi żeby tu
    > dotrzeć.
    > Klimat tu widzę - łagodny. Słoneczko przygrzewa, bryza rozpalone czoło
    > przyjemnie chłodzi.
    > Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
    > według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
    > tylko przez niefortunny przypadek.
    > Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. wink))))))))

    Tete otwieraj
    Autor: Gość portalu: Hiacynt
    --------------------------------------------------------------------------------
    Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > Gość portalu: tete napisał(a):
    > > Przykro mi gdy wątek się "zwija" ... tak było z Maglem i okolicami... Może
    >
    > > jednak KTOŚ wyspę, ,
    > tete, tete....


    cokolwiek - może być wyspa bezludna

    Hiacynt Samotny
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:09

    > cokolwiek - może być wyspa bezludna
    >
    > Hiacynt Samotny

    Samotny Biały Hiacynt
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:19
    Na wyspie, z braku zaprowadzonej telekomunikacji, sieć telepatii dobrze
    rozwinięta jest. Dla gorzej słyszących idę tam-tamy zmajstrować.
    Dobrze się czujesz Biały wśród tych egzotycznych roślinnych piękności?
    W każdym razie świetny kontrapunkt stanowisz. smile))
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:25
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Na wyspie, z braku zaprowadzonej telekomunikacji, sieć telepatii dobrze
    > rozwinięta jest. Dla gorzej słyszących idę tam-tamy zmajstrować.
    > Dobrze się czujesz Biały wśród tych egzotycznych roślinnych piękności?
    > W każdym razie świetny kontrapunkt stanowisz. smile))


    Bardzo dobrze.

    Bez żagla nie mógłbym pod prąd tratwą płynąć.

    Hiacynt Samotny Biały Żagiel
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:37
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    >
    > Bardzo dobrze.
    >
    > Bez żagla nie mógłbym pod prąd tratwą płynąć.
    >
    > Hiacynt Samotny Biały Żagiel


    Z prądem, czy pod prąd - tu się płynie dla samej przyjemności płynięcia.
    A nie odpływaj za daleko. Rekinie płetwy w oddali mi majaczą.
    Może lepiej - żagiel zrzuć
    - i wróć.

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:44
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > >
    > > Bardzo dobrze.
    > >
    > > Bez żagla nie mógłbym pod prąd tratwą płynąć.
    > >
    > > Hiacynt Samotny Biały Żagiel
    >
    >
    > Z prądem, czy pod prąd - tu się płynie dla samej przyjemności płynięcia.
    > A nie odpływaj za daleko. Rekinie płetwy w oddali mi majaczą.
    > Może lepiej - żagiel zrzuć
    > - i wróć.
    >

    Abe
    Popluskam i poplumkam sobie w zatoczce.
    Hiacynt Pop
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:50

    >
    > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Abe
    > Popluskam i poplumkam sobie w zatoczce.
    > Hiacynt Pop


    Oddycham z ulgą. Więc bezpiecznyś.
    Ostatecznie oddalam się, by zabezpieczyć także tyły.
    Dzikie zwierzęta mogą być niebezpieczne, a ma być bezpiecznie.

    Zabezpieczająca bezpieczeństwo Abe.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.10.01, 14:12
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    >
    > >
    > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Abe
    > > Popluskam i poplumkam sobie w zatoczce.
    > > Hiacynt Pop
    >
    >
    > Oddycham z ulgą. Więc bezpiecznyś.
    > Ostatecznie oddalam się, by zabezpieczyć także tyły.
    > Dzikie zwierzęta mogą być niebezpieczne, a ma być bezpiecznie.
    > Zabezpieczająca bezpieczeństwo Abe.

    Abe - jak w tytule.
    Pewnie mnie nie odnajdziesz, specjalnie się ukryłem.

    Hiacynt Skryty
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 03:32
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    > >
    > > >
    > > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > > Abe
    > > > Popluskam i poplumkam sobie w zatoczce.
    > > > Hiacynt Pop
    > >
    > >
    > > Oddycham z ulgą. Więc bezpiecznyś.
    > > Ostatecznie oddalam się, by zabezpieczyć także tyły.
    > > Dzikie zwierzęta mogą być niebezpieczne, a ma być bezpiecznie.
    > > Zabezpieczająca bezpieczeństwo Abe.
    >
    > Abe - jak w tytule.
    > Pewnie mnie nie odnajdziesz, specjalnie się ukryłem.
    >
    > Hiacynt Skryty

    Hiacyncie.
    Oka mojego bystrego, wprawionego w nocnych łowach nie doceniasz.
    Zauważyłam Cię od razu, choć nie tylko skryty, ale i pokurczony jakiś mi się
    wydajesz. Czyżby Cię, kwiatku roztomiły, pazur jakiś nieostrożny wielce drasnął?
    Nie wiem czy to dobra dla Ciebie kryjówka, bo w tej chwili raczej krajobraz po
    bitwie przypomina, ale jeśli bezpiecznym się tu czujesz, to oczywiście pluskaj i
    plumkaj do woli. Ja tu raczej przypadkiem zajrzałam - nie wiem kiedy i gdzie
    powrócę i jakim trybem ten powrót się dokona. Chwilowo w pojedynkę żal duszy
    głuszę skutecznie. Pozdrawiam oczywiście serdecznie i nie dawaj się tak często
    przesadzać - kwiaty to strrrrrrasznie odchorowywują. wink)))




  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 07:45
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Abe napisał(a):
    > >
    > > >
    > > > >
    > > > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > > >
    > > > > Abe
    > > > > Popluskam i poplumkam sobie w zatoczce.
    > > > > Hiacynt Pop
    > > >
    > > >
    > > > Oddycham z ulgą. Więc bezpiecznyś.
    > > > Ostatecznie oddalam się, by zabezpieczyć także tyły.
    > > > Dzikie zwierzęta mogą być niebezpieczne, a ma być bezpiecznie.
    > > > Zabezpieczająca bezpieczeństwo Abe.
    > >
    > > Abe - jak w tytule.
    > > Pewnie mnie nie odnajdziesz, specjalnie się ukryłem.
    > >
    > > Hiacynt Skryty
    >
    > Hiacyncie.
    > Oka mojego bystrego, wprawionego w nocnych łowach nie doceniasz.
    > Zauważyłam Cię od razu, choć nie tylko skryty, ale i pokurczony jakiś mi się
    > wydajesz. Czyżby Cię, kwiatku roztomiły, pazur jakiś nieostrożny wielce drasnął
    > ?
    > Nie wiem czy to dobra dla Ciebie kryjówka, bo w tej chwili raczej krajobraz po
    > bitwie przypomina, ale jeśli bezpiecznym się tu czujesz, to oczywiście pluskaj
    > i
    > plumkaj do woli. Ja tu raczej przypadkiem zajrzałam - nie wiem kiedy i gdzie
    > powrócę i jakim trybem ten powrót się dokona. Chwilowo w pojedynkę żal duszy
    > głuszę skutecznie. Pozdrawiam oczywiście serdecznie i nie dawaj się tak często
    > przesadzać - kwiaty to strrrrrrasznie odchorowywują. wink)))

    Abe!

    Pokurczony - cóż za okropne słowo, przesadzanie nie wskazane.
    Może postać cebulki temu zaradzi - sen Hiacynta w postaci cebulkowej,
    któż wtedy zwróci na mnie uwagę - przystań będzie zbędną.

    Hiacynt Rozmyślający o Przemijaniu
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 14:21
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >
    > > cokolwiek - może być wyspa bezludna
    > >
    > > Hiacynt Samotny
    >
    > Samotny Biały Hiacynt
    Haicyncie, przestań, ja już się tak okropnie wzruszyłam, a tu słonej wody aż za
    dużo dookoła. Zmachałam się troszkę, daleko tę wyspę zlokalizowaliście, statki
    były zbyt trudne do spacyfikowania, a rejsowy waleń nie chciał juz bliżej
    podpłynąć, bo mielizny zupełne tu wokół. W dodatki smoke on the water się snuje.
    No to Blue Lagoon proszę, tylko dobrze wy-shake-owane. Czy ktoś tu odpowiada za
    bar? Hiacyncie, czy wolny ten placek ( hihi) cienia pod palmą? Abe, uzywasz
    filtrów? Ahaaa.....A czy tete już nurkuje? Pozdro głęboko purpurowe.


  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:24
    Carmino.
    Tu nikt za nic nie odpowiada i dlatego wpływa się wyłacznie na swoją
    odpowiedzialność. Bezhołowie, anarchia, absolutny brak elit rządzących. smile)))
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 14:47
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Carmino.
    > Tu nikt za nic nie odpowiada i dlatego wpływa się wyłacznie na swoją
    > odpowiedzialność. Bezhołowie, anarchia, absolutny brak elit rządzących. smile)))
    __________________________
    No tak, w głebi ducha spodziewałam się tego. A dowodem - ta butelka rumu
    Baccardi , tu Malibu - a tu skrzynka likierów w różnych smakach i kolorach.
    Proszę się obsługiwać. Z lodem krucho, ale mniejsza z tym. Ja może skuszę się na
    Lazy Day Hyakinthos. I leżę plackiem na pleckach na placku pod gru... nie, nie to
    nie ....palmą, o! Jest bardzo bardzo cicho, słońce opala nagie ciała, morze i
    niebo lekko drży, dobrze, ach jak dobrze mi...Cykady na cykladach, z góry gwiazdy
    spadają, a dyskoteka gra....

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:21
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > No tak, w głebi ducha spodziewałam się tego. A dowodem - ta butelka rumu
    > Baccardi , tu Malibu - a tu skrzynka likierów w różnych smakach i kolorach.
    > Proszę się obsługiwać. Z lodem krucho, ale mniejsza z tym. Ja może skuszę się n
    > a
    > Lazy Day Hyakinthos. I leżę plackiem na pleckach na placku pod gru... nie, nie
    > to
    > nie ....palmą, o! Jest bardzo bardzo cicho, słońce opala nagie ciała, morze i
    > niebo lekko drży, dobrze, ach jak dobrze mi...Cykady na cykladach, z góry gwiaz
    > dy spadają, a dyskoteka gra....
    >

    Carmino, czas zmienić pozycję. Połóż się na brzuszku.
    Ja operuję dalej.

    Hiacynt Promienny
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:31
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > >
    > > > cokolwiek - może być wyspa bezludna
    > > >
    > > > Hiacynt Samotny
    > >
    > > Samotny Biały Hiacynt
    > Haicyncie, przestań, ja już się tak okropnie wzruszyłam, a tu słonej wody aż za
    >
    > dużo dookoła. Zmachałam się troszkę, daleko tę wyspę zlokalizowaliście, statki
    >
    > były zbyt trudne do spacyfikowania, a rejsowy waleń nie chciał juz bliżej
    > podpłynąć, bo mielizny zupełne tu wokół. W dodatki smoke on the water się snuje
    > .
    > No to Blue Lagoon proszę, tylko dobrze wy-shake-owane. Czy ktoś tu odpowiada z
    > a
    > bar? Hiacyncie, czy wolny ten placek ( hihi) cienia pod palmą? Abe, uzywasz
    > filtrów? Ahaaa.....A czy tete już nurkuje? Pozdro głęboko purpurowe.
    >
    >
    Carmino Piracka

    Placek wolny, smoki lubię, pacyfistów nie lubię,
    wzruszenie dobrze świadczy o wzruszonych,
    lubię być troszeczkę swawolny

    Hiacynt Wolny
  • civic_vtec 27.09.01, 14:35
    Jutro piatek STOP Rozbudujcie wyspe STOP Przewiduje najazd Friday'ow STOP
    Pospolici weekendowicze tez beda STOP pozdrawiam STOP vtec
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:41
    civic_vtec napisał(a):

    > Jutro piatek STOP Rozbudujcie wyspe STOP Przewiduje najazd Friday'ow STOP
    > Pospolici weekendowicze tez beda STOP pozdrawiam STOP vtec

    Rany boskie! Pospolitym STOP. wink))
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:02
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Rany boskie! Pospolitym STOP. wink))



    Tak jest kapitanie.

    Hiacynt Wyjątkowy
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:09
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    > > Rany boskie! Pospolitym STOP. wink))
    >
    >
    >
    > Tak jest kapitanie.
    >
    > Hiacynt Wyjątkowy

    Hiacyncie, to tylko czapka dla ochrony przed palącymi promieniami słońca.
    Mylisz mnie z kimś. Prawdziwy kapitan poszedł na dno razem z okrętem.
    Niezatopiona ale Zatapialna Abe.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:16
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Abe napisał(a):
    > >
    > > > Rany boskie! Pospolitym STOP. wink))
    > >
    > >
    > >
    > > Tak jest kapitanie.
    > >
    > > Hiacynt Wyjątkowy
    >
    > Hiacyncie, to tylko czapka dla ochrony przed palącymi promieniami słońca.
    > Mylisz mnie z kimś. Prawdziwy kapitan poszedł na dno razem z okrętem.
    > Niezatopiona ale Zatapialna Abe.


    Rozumiem tajna Abe z admiralicji.
    Hiacynt Admirujący
  • civic_vtec 27.09.01, 16:21
    Abe, nie utop Hiacynta! On juz gotow tonac w Twych oczach i nie tylko w nich!

  • civic_vtec 27.09.01, 16:15
    Kupuje boje ostrzegawcze STOP Jaki napis STOP Pospolitym STOP? STOP vtec
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:21
    civic_vtec napisał(a):

    > Kupuje boje ostrzegawcze STOP Jaki napis STOP Pospolitym STOP? STOP vtec

    Napis krótki, żeby łatwy był do zapamiętania.
    A może te środki niepotrzebne wcale?
    Jest duża szansa, że nie trafią.
    Stopy wody pod kilem - przystań do zacumowania już się buduje.
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:25
    Podjęłam męską decyzję - idę gotować obiad. Grozi mi degradacja.
    Salut.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:30
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > civic_vtec napisał(a):
    >
    > > Kupuje boje ostrzegawcze STOP Jaki napis STOP Pospolitym STOP? STOP vtec
    >
    > Napis krótki, żeby łatwy był do zapamiętania.

    STOP

    Hiacynt Krótki
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 27.09.01, 17:26
    Lud mnie prześladuje! Zamaskujcie wyspę bo zaludni. Płynę dalej by go odciągnąć.

    Wrócę może cichcem którejś nocy pobujać się na kotwicy w zatoczce.

    Ahoj,
    Krates

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 17:30
    Gość portalu: Krates napisał(a):

    > Wrócę może cichcem którejś nocy pobujać się na kotwicy w zatoczce.
    >

    > Krates

    I think So - Kratesie.


  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 27.09.01, 17:56
    Hej tam na zaludnionej bezludnej wyspie, Mag do Was macha z jednosilnikowego
    dwuplatowca. Czy nie potrzebujecie czegos ? Zrzuce Wam jakies zaopatrzenie,
    kiedy bede wracac z mojej wyprawy.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 18:02
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Hej tam na zaludnionej bezludnej wyspie, Mag do Was macha z jednosilnikowego
    > dwuplatowca. Czy nie potrzebujecie czegos ? Zrzuce Wam jakies zaopatrzenie,
    > kiedy bede wracac z mojej wyprawy.

    Mag, może butelkę po coli, kartkę i długopis, wyślę w świat SOS...

  • civic_vtec 27.09.01, 18:11
    Hej, hej! Na jutro przewiduje dostawe wszystkiego co sie da. Jedyna i
    niepowtarzalna okazja - ostatni rejs na wyspe a potem kotwica na dno i
    sloneczna laba. Zbieram zamowienia.

    Przy okazji - dziekuje Wam za dworkowe podziekowania smile))

    vtec
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 18:16
    civic_vtec napisał(a):

    > Hej, hej! Na jutro przewiduje dostawe wszystkiego co sie da. Jedyna i
    > niepowtarzalna okazja - ostatni rejs na wyspe a potem kotwica na dno i
    > sloneczna laba. Zbieram zamowienia.
    >
    > Przy okazji - dziekuje Wam za dworkowe podziekowania smile))

    > vtec

    Vtec - brzmi ta laba kusząco. Ale teraz... Meg zrzuciła co trzeba, jedziemy....:

    Just a castaway
    An island lost at sea
    Another lonely day
    No one here but me
    More loneliness
    Than any man could bear
    Rescue me before I fall into despair

    I’ll send an SOS to the world
    I hope that someone gets my
    Message in a bottle...



  • civic_vtec 27.09.01, 18:26
    Gość portalu: Carmina napisał(a) i nabila w butelke:

    > Just a castaway
    > An island lost at sea
    > Another lonely day
    > No one here but me
    > More loneliness
    > Than any man could bear
    > Rescue me before I fall into despair
    >
    > I’ll send an SOS to the world
    > I hope that someone gets my
    > Message in a bottle...
    >

    Carmino!!! Blad!!! Choc w swiecie wielu ludzi obytych z jezykiem Anglosasow sa i
    tacy co ni w zab! Przetlumacz na co sie da, a przynajmniej na polski. Prady,
    ktore przynisly tu Klodzczanina moga sie przeciez odwrocic w druga strone.

    Usciski z daleka (jeszcze)

    vtec
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 27.09.01, 18:52
    civic_vtec napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a) i nabila w butelke:
    >
    > > Just a castaway
    > > An island lost at sea
    > > Another lonely day
    > > No one here but me
    > > More loneliness
    > > Than any man could bear
    > > Rescue me before I fall into despair
    > >
    > > I’ll send an SOS to the world
    > > I hope that someone gets my
    > > Message in a bottle...
    > >
    >
    > Carmino!!! Blad!!! Choc w swiecie wielu ludzi obytych z jezykiem Anglosasow sa
    > i
    > tacy co ni w zab! Przetlumacz na co sie da, a przynajmniej na polski. Prady,
    > ktore przynisly tu Klodzczanina moga sie przeciez odwrocic w druga strone.
    >
    > Usciski z daleka (jeszcze)
    >
    > vtec

    Tlumaczenie (doslowne);
    "Jestem tylko rozbitkiem,
    Wyspa zagubiona na morzu
    Jeszcze jeden samotny dzien
    Nikogo oprocz mnie
    Samotnosci wiecej
    Niz czlowiek moze zniesc
    Wyratuj(cie) mnie zanim strace nadzieje

    Wysle moje SOS w swiat
    w nadzieji, ze ktos znajdzie moja
    wiadomosc w butelce... (platikowej po Coca-coli)
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 18:52
    civic_vtec napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a) i nabila w butelke:
    >
    > > Just a castaway
    > > An island lost at sea
    > > Another lonely day
    > > No one here but me
    > > More loneliness
    > > Than any man could bear
    > > Rescue me before I fall into despair
    > >
    > > I’ll send an SOS to the world
    > > I hope that someone gets my
    > > Message in a bottle...
    > >
    >
    > Carmino!!! Blad!!! Choc w swiecie wielu ludzi obytych z jezykiem Anglosasow sa
    > i
    > tacy co ni w zab! Przetlumacz na co sie da, a przynajmniej na polski. Prady,
    > ktore przynisly tu Klodzczanina moga sie przeciez odwrocic w druga strone.
    >
    > Usciski z daleka (jeszcze)
    >
    > vtec

    W swobodnym przekładzie ona o samotności i bardzo prawdopodobnym wpadnięciu w
    rozpacz mówi. I żebyś wyłowił tę butelkę, która u brzegu na wodzie unosi się.
    Najlepiej zanim Cię ktoś uprzedzi.
    Abe
  • civic_vtec 27.09.01, 19:07
    smile))
    Uwierzylyscie mi na slowo, ze ja nic a nic?

    Mag - "to fall into despair" lepiej byloby "wpasc w rozpacz" - skoro juz
    deklarowalas doslownosc. Ale i tak bylo doslownie pieknie.

    Na ratunek przyplywam jutro, coz moja lajba daje tylko 12 knotow!

    Z akcji ratowniczej - vtec

  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 27.09.01, 19:22
    Wacpan sobie tutaj kpinki z dam urzadza. Nie uzylam "wpadne w rozpacz", bo to
    brzmi jak ksztuszenie sie silnika od Hondy smile)). Wogole jezyk polski brzmi dla
    obcego ucha, jakby samogloski gdzies sobie poszly. A co do 12 knotow, to Wacpan
    jestes specjalista od silnikow, wiec dorzuc Wacpan troche koni (mechanicznych)
    do tej Panskiej lajby.
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 19:23
    civic_vtec napisał(a):

    > smile))
    > Uwierzylyscie mi na slowo, ze ja nic a nic?

    smile))
    Szczerze powiedziawszy, nie wierzyłam nic a nic.
    Na tym kole podbiegunowym jakimś językiem musisz się wszak posługiwać, chyba że
    obyczaje białych niedżwiedzi badasz.
    W szwedzki nie uwierzę. Pracę o Szwecji dawno temu pisałam i jedyne słowo, jakie
    zdołałam zapamiętać to folklivsforskning.
    Własna licentia prozaica mnie poniosła.


  • civic_vtec 27.09.01, 19:37
    Pod kociol wiecej wegla nie wejdzie, wybuchem i tak juz straszy. 13 knotow
    liczba to feralna, a ludzie morza przesadni sa. Nic to, byleby kotow czarnych
    nie bylo - i bab na pokladzie!!! wink))
    Oburzyc sie na insynuacje o stanie zdrowia Hondki musze. Ma sie bardzo dobrze,
    pod damska jest teraz opieka.
    Szwedzki rzeczywiscie nie do pojecia jest. Istnieje jeszcze swenglish - to
    dopiero tragedia. Zadnych regul gry!

    Skupiam sie na trzymaniu kursu, nastepna iskrowka rano.

    Choc burza huczy wkolo nas...

    vtec


  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 27.09.01, 18:41
    A man like you, Carmina, can bear anything.
  • civic_vtec 27.09.01, 18:49
    Mag, dlaczego mezczyzna kochajacy Carmine ma jesc jakiegolwiek misia z puszki?
    No, za diabla nie rozumiem!!!

    wink))

    vtec
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 27.09.01, 19:03
    civic_vtec napisał(a):

    > Mag, dlaczego mezczyzna kochajacy Carmine ma jesc jakiegolwiek misia z puszki?
    > No, za diabla nie rozumiem!!!
    >
    > wink))
    >
    > vtec

    Ha, ha, ha. Najpierw nie moglam zrozumiec, o czym piszesz, a potem spojrzalam
    nieangielskojezycznym okiem na moje zdanie i rzeczywiscie wyszedl mi facet
    lubiacy Carmine i wprawdzie nie jedzacy misia w puszce, ale kladacy misia do
    puszki. "Can bear" moze rowniez oznaczac "puszkowanie misia". Z radosci
    parsknelam herbata w ekran. To jest piekno jezyka angielskiego, tzn. brak
    koniugacji i deklinacji. Cheers (herbata - jestem w pracy)!!!
  • civic_vtec 27.09.01, 19:12
    Usilowalem tylko nieudolnie odtworzyc lapsus tlumacza, ktory mialem kiedys
    okazje widziec.
    W oryginale bylo: The bare conductor is going along the train.
    Sadze, ze nie musze podawac zadnej z wersji tlumaczenia smile))

    Ahoj z daleka - bez tlumaczen (dlaczego)

    vtec
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 27.09.01, 18:12
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Mag napisał(a):
    >
    > > Hej tam na zaludnionej bezludnej wyspie, Mag do Was macha z jednosilnikowe
    > go
    > > dwuplatowca. Czy nie potrzebujecie czegos ? Zrzuce Wam jakies zaopatrzeni
    > e,
    > > kiedy bede wracac z mojej wyprawy.
    >
    > Mag, może butelkę po coli, kartkę i długopis, wyślę w świat SOS...
    >
    Sie robi. Butelka ciagle pelna, wiec zaspokojcie pragnienie. Papier z dziennika
    lotu i olowek (sorry). Uwaga, celuje w palme.
  • Gość: borsuk IP: 62.226.124.* 27.09.01, 19:37
    Abe,
    czy Ty zupelnie litosci nie masz? Gdzie Ty nas wyprowadzilas. Wam to dobrze
    macie statki nawet samoloty, a ja plywam piechota. I to niechetnie. Zostalbym
    moze na brzegu, ale widze Carmina tu zmierza, a za nia co gorsza Hiacynt. Co
    robic, zlapalem skrzynke renskiego i w droge. No w sama pore. Hiacyncie! Juz
    zadnych hamulcow? "Poloz sie na brzuszku" no ladnie, ladnie. Moze na tej
    bezludnej wyspie nie ma slodkiej wody to szybko zwiedniesz. Carmino
    nazwiewniejsza nie siedz dlugo na sloncu. Lepiej to pod palma napij sie winka.
    Hiacynt tez moze. Skrzynka duza dla wszystkich wystarczy.
    A teraz sie odsuncie bo musze otrzasnac sie wody.
    borsuk
  • civic_vtec 27.09.01, 19:39
    A nie lepiej to bylo podkopem? smile))

    Uratuje Was jutro

    vtec
  • Gość: borsuk IP: 62.226.124.* 27.09.01, 19:47
    Civicu -lepiej, ale skrzynka nie chciala przejsc.
    Mag - pare dni temu wyrazales sie niepochlebnie o aktorstwie Szwarceneggera.
    Ostatnio widzialem znowu "The twins". Zeby sie calkiem nie zblamowac przy Danny
    de Vito trzeba jednac cos umiec. Taki bardzo zly to on nie jest.

    pozdrawiam
    borsuk
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 27.09.01, 20:23
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Civicu -lepiej, ale skrzynka nie chciala przejsc.
    > Mag - pare dni temu wyrazales sie niepochlebnie o aktorstwie Szwarceneggera.
    > Ostatnio widzialem znowu "The twins". Zeby sie calkiem nie zblamowac przy Danny
    >
    > de Vito trzeba jednac cos umiec. Taki bardzo zly to on nie jest.
    >
    > pozdrawiam
    > borsuk

    Nie powiedzialam, ze Arnold to zly aktor, tylko, ze jest dobrym aktorem, jesli
    slucha rezysera i trzyma sie scisle scenariusza (to gwoli porownania do mlodego
    Busha). To zreszta opinia powtorzona za Emma Thompson. A "The Twins" to
    rzeczywiscie jego niezla rola, zwlaszcza, ze Arnold zawsze "gra" na swoim
    akcencie. W rzeczywistosci jego niemiecki akcent nie jest az tak silny.
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 22:02
    Mag,
    jakie to zabawne jak sie aktorow roznie odbiera. Napisalas ze jego niemiecki
    akcent nie jest taki silny, a ja sobie uprzytomnilem, ze slucham go w
    oryginale. Bo u mnie (mieszkam w Niemczech) to Dany de Vito byl dubbingowany, a
    Arnold w niemieckiej wersji dubbingowal siebie samego. Ale tez byl niezly ze
    swoim austriackim. Au mmnie leci wlasnie Mr. Bill. Film dosc do kitu, ale Dany
    de vito jak zwykle.
    pozdrawiam i zapraszam na szklaneczke Glen Moray.
    borsuk
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 19:44
    Ach borsuku,
    popatrz jaki to popłoch wśród pań uczyniłeś otrząsaniem swoim.
    Rozpierzchły wdzięcznie we wszystkie strony i teraz zalotnie kropelki z rzęsek
    strzepują. Następnym razem coś wyczarteruj żeby wodę ominąć.
    Choć pływanie piechotą w ciepłym morzu to właśnie to, co Abe lubią najbardziej.
    smile))
  • Gość: borsuk IP: 62.226.124.* 27.09.01, 20:00
    No faktycznie, pusto sie jakos zrobilo. Telewizora tu nie ma. Pewnie po
    dzienniku wroca. Moze szklaneczke renskiego. mam tez mozelskie, jak wolisz.
    lagodniejsze.
    borsuk, juz suchy
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 27.09.01, 20:27
    Proponuje rieslinga, ktory jest produkowany tylko w Kalifornii: nazywa
    sie "johannisberg riesling", jest owocowy w smaku i bardziej polslodki niz
    wytrawny. Znakomicie pojdzie pod te krewetki, na ktore Carmina zarzucila swoja
    siec.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 20:43
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Proponuje rieslinga, ktory jest produkowany tylko w Kalifornii: nazywa
    > sie "johannisberg riesling", jest owocowy w smaku i bardziej polslodki niz
    > wytrawny. Znakomicie pojdzie pod te krewetki, na ktore Carmina zarzucila swoja
    > siec.

    Ależ się nadzwigałam, ale krewetunie kong size wlokę całą sieć. I parę jeżowców w
    pięcie, rany...spirytusu trzeba do dezynfekcji...
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 27.09.01, 21:25
    Jak mawial sam Woland w "Mistrzu i Malgorzacie": "dla damy tylko czysty
    spirytus". A za krewetki juz sie zabieram. Obrzydliwa robota, ale trudno.
    Proponuje szaszlyki z krewetek pokropione oliwa i sokiem z cytryny i
    nasmarowane czosnkiem. Abe juz ognisko rozpala. Moze ktorys z panow ruszy sie
    spod tej palmy i nastruga troche cienkich bambusowych patyczkow, aby bylo na co
    krewetki nadziac ? Carmino, czy my przypadkiem nie krecimy kolejnego
    odcinka "Survivors" ?
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 21:27
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Jak mawial sam Woland w "Mistrzu i Malgorzacie": "dla damy tylko czysty
    > spirytus". A za krewetki juz sie zabieram. Obrzydliwa robota, ale trudno.
    > Proponuje szaszlyki z krewetek pokropione oliwa i sokiem z cytryny i
    > nasmarowane czosnkiem. Abe juz ognisko rozpala. Moze ktorys z panow ruszy sie
    > spod tej palmy i nastruga troche cienkich bambusowych patyczkow, aby bylo na co
    >
    > krewetki nadziac ? Carmino, czy my przypadkiem nie krecimy kolejnego
    > odcinka "Survivors" ?

    Albo, co gorsza, "Amazonek" ?!!!!!
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 21:47
    Kochane wlasnie zrobilem podkop i moge teraz szybciej transportowac mniejsze
    ilosci ale za to czegos mocniejszego. Carmino, Mag mam dla was szklaneczke Glen
    Moray ze Speyside. mag nie leci ci slinka.
    Carmino, trucizne najlepiej wyssac, moge sie przypisac do pietki.
    Patykow nie szukajcie, wezcie te korzenie, ktore mi sie w podkopie do futra
    poprzyczepialy, so suche i beda sie dobrze palic. I nie zalujcie czosnku.
    No i bron boze Amazonki. Nie obcinajcie sobie nic . Blagam!!!!!!!!!!!
    borsuk
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 21:53
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Kochane wlasnie zrobilem podkop i moge teraz szybciej transportowac mniejsze
    > ilosci ale za to czegos mocniejszego. Carmino, Mag mam dla was szklaneczke Glen
    >
    > Moray ze Speyside. mag nie leci ci slinka.
    > Carmino, trucizne najlepiej wyssac, moge sie przypisac do pietki.
    > Patykow nie szukajcie, wezcie te korzenie, ktore mi sie w podkopie do futra
    > poprzyczepialy, so suche i beda sie dobrze palic. I nie zalujcie czosnku.
    > No i bron boze Amazonki. Nie obcinajcie sobie nic . Blagam!!!!!!!!!!!
    > borsuk

    Drogi Borsuku, o jedną minutę mnie ubiegłeś z patykami.
    W jaki sposób Panie chcą się okaleczać?
    Nie wywołuj Liska spod palmy.

    Hiacynt PrzerażOOOny
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 22:22
    Hiacyncie,
    myslalem, ze Cie Tyu juz na strzepy rozniosl, a jednak dotarles. Coz moge Ci
    zamiast czosnku zaproponowac? Cebuli pewnie tez nie lubisz, zreszta nie pasuje.
    Rozmaryn, ziele anglskie i majeranek - blizsze pewnie Twemu sercu - bardziej do
    flakow by byly, ktore sie wlasnie intensywnie przewrarcaja. Moja propozycja:
    wroc do Europy. Wlasnie sie przeprosila z czosnkiem. Zdrowy i politycznie
    poprawny.
    Amazonki by z luku lepiej strzelac obcinaly sobie - nie, nie moge klawiatura
    odmawia mi posluszenstwa. Carmino, Abe, Mag nieeeeeeeeeeeeeeeee!!!!
    Pod palma Liska nie widzialem. Nie wiesz gdzie sie podziewa. Nie boj sie go. On
    nie wsciekly. Czasem tylko takiego udaje
    Pociagnij sobie dobrej whisky. W dobre rece nie szkoda
    borsuk
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 27.09.01, 22:31
    Borsuku,
    powstrzymaj swa dzika wyobraznie. Z luku mozna dobrze strzelac bez posuwania
    sie do skrajnosci smile)). A za szklaneczke whiskey dzieki serdeczne, szkoda, ze
    na tej wyspie nie ma lodu.
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 22:36
    mnie nie przeszkadza. Daje tylko pare kropel zwyklej wody. A butelka przeciez
    wkopana w piasek, to chlodna. Lod to do CocaColi.
    borsuk
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 22:32
    Gość portalu: borsuk napisał(a):
    > myslalem, ze Cie Tyu juz na strzepy rozniosl, a jednak dotarles. Coz moge Ci
    > zamiast czosnku zaproponowac? Cebuli pewnie tez nie lubisz, zreszta nie pasuje.
    > Rozmaryn, ziele anglskie i majeranek - blizsze pewnie Twemu sercu - bardziej do
    > flakow by byly, ktore sie wlasnie intensywnie przewrarcaja. Moja propozycja:
    > wroc do Europy. Wlasnie sie przeprosila z czosnkiem. Zdrowy i politycznie
    > poprawny.
    > Amazonki by z luku lepiej strzelac obcinaly sobie - nie, nie moge klawiatura
    > odmawia mi posluszenstwa. Carmino, Abe, Mag nieeeeeeeeeeeeeeeee!!!!
    > Pod palma Liska nie widzialem. Nie wiesz gdzie sie podziewa. Nie boj sie go. On
    > nie wsciekly. Czasem tylko takiego udaje
    > Pociagnij sobie dobrej whisky. W dobre rece nie szkoda

    Borsuku, my po ząbku czosnku a jakże, ale naszym bezludniaczkom zabrońmy.
    Wysepka mała, a nam posłano po zawietrznej. Musisz coś postanowić.

    Hiacynt Aeorozolowy
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 22:43
    No cale szczescie, krewetka bez czosnku to polowa przyjemnosci. Ale nie zaluj
    bezludniaczkom. Jak my to i one. Inaczej beda od nas uciekaly.
    dwuzabkowy borsuk
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 23:16
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > No cale szczescie, krewetka bez czosnku to polowa przyjemnosci. Ale nie zaluj
    > bezludniaczkom. Jak my to i one. Inaczej beda od nas uciekaly.
    > dwuzabkowy borsuk

    No dobrze Borsuku, ale przepłuczesz im gardziołka jakimiś
    odpowiednio mocnymi morskimi trunkami.Zdaję się na Ciebie.

    Hiacynt Zaprawiony
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 23:31
    Hiacyncie,
    mam nadzieje, ze nie za bardzo zaprawiony jestes. My to sobie gadu, gadu i gul,
    gul, gul, a tam Mag na ring wtargnela i nam Busha demoluje. Probowalem jej w
    Twoim (naszym) imieniu odpowiedziec, ale Ty z Twoim backgroundem zrobisz to
    napewno lepiej. Idz w boj, ja sobie tu przy Carminie zostane. Pozno juz, oczka
    pewnie zmruze. Moze mnie jakas ciepla raczka po futerku poglaszcze.
    ostatniego kielicha dzis
    borsuk
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 21:44
    Carmino.
    Mam nadzieję, że jeżowcom wolność została zwrócona, a pięta dokładnie liściem
    bambusowym okręcona.
    Mag przy ogniu się uwija, to ja o kulturę zadbam.
    Nie wiem, czy będziemy dom na wyspie budować, ale tak jakoś wierszyk mi się
    przypomniał.
    Recytację rozpoczynam. Głęboki dyg.

    Ludzie gdy poczuli strach - zaraz wymyślili dach.
    Kiedy wyszło, że nie każdy o tej samej porze
    może być pijany
    - no to wymyślono ściany.
    Kiedyś biegli, jak to zimą - ot rozgrzewka.
    Jeden stanął, mówi - ileż można biec?
    Chodżmy, wymyślimy piec.
    Tak więc ludzkość
    wytężając a to rozum, a to serce, a to ręce,
    doszła żmudnie i powoli
    do kafelków
    - w
    łazience.
    Tak więc ludzkość
    (może za wyjątkiem bomb)
    głównie budowała dom.
    Nawet koło wymyślono nie z powodu -"ciężka praca".
    Koło wymyślono po to,
    by do domu szybciej wracać.
    A proch - dziś tak już znienawidzony,
    wymyślono głównie po to,
    żeby zwiedzać inne domy.
    Ale w domu
    - choćby róże rosły w murze,
    telewizor był w glazurze
    i w doniczce każdej kran -
    jeśli serce nie zamieszka
    to to będzie
    pustostan.

    Głęboki dyg. Oklaski.
    Wzywają mnie tam-tamy dwu buszmenek - biegnę wysyłać sygnały dymne.
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 22:33
    Abe,
    to piekne. Czyje to?
    borsuk
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 21:48
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Moze ktorys z panow ruszy sie spod tej palmy i nastruga troche cienkich
    > bambusowych patyczkow, aby bylo na co krewetki nadziac ? Carmino, czy my
    > przypadkiem nie krecimy kolejnego odcinka "Survivors" ?


    No niech się któryś ruszy, ja będę towarzystwa paniom dotrzymywał.

    Hiacynt Towarzyski
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 27.09.01, 22:09
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >
    > No niech się któryś ruszy, ja będę towarzystwa paniom dotrzymywał.
    >
    > Hiacynt Towarzyski

    Chwyc zatem Hiacyncie za te gitare hawajska i zagraj nam cos. My tu spodniczki z
    trawy mamy juz przygotowane, zaraz zaczniem plasac wogol ogniska to dzwiekow
    muzyki. Dla Ciebie jeden szaszlyk z pieprzem zamiast czosnku.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 22:28
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Chwyc zatem Hiacyncie za te gitare hawajska i zagraj nam cos. My tu spodniczki
    > z trawy mamy juz przygotowane, zaraz zaczniem plasac wogol ogniska to dzwiekow
    > muzyki. Dla Ciebie jeden szaszlyk z pieprzem zamiast czosnku.

    Pląsy wokół ogniska - spróbuję, chociaż gitara to nie mój instrument.
    Po prawdzie nie umiem plumskać na żadnym instrumencie.
    Ale mieliśmy kiedyś pianistę, może on umie na gitarze brzdąkać.
    Carminy on był, ale co z nim zrobiła?
    Ja mogę tanecznie potowarzyszyć, nawet w spódniczce szkockiej.


    Hiacynt Taneczny
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 22:39
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Mag napisał(a):
    >
    > > Chwyc zatem Hiacyncie za te gitare hawajska i zagraj nam cos. My tu spodni
    > czki
    > > z trawy mamy juz przygotowane, zaraz zaczniem plasac wogol ogniska to dzwi
    > ekow
    > > muzyki. Dla Ciebie jeden szaszlyk z pieprzem zamiast czosnku.
    >
    > Pląsy wokół ogniska - spróbuję, chociaż gitara to nie mój instrument.
    > Po prawdzie nie umiem plumskać na żadnym instrumencie.
    > Ale mieliśmy kiedyś pianistę, może on umie na gitarze brzdąkać.
    > Carminy on był, ale co z nim zrobiła?
    > Ja mogę tanecznie potowarzyszyć, nawet w spódniczce szkockiej.
    >
    >
    > Hiacynt Taneczny

    Po pierwsze primo: Pianista należał do tete, ale nigdy go nie ujawniła na forum
    Po drugie primo: Amazonki to program TV, gdzie ludzie wzajemnie się uwodzą.
    Myślę, że to rzeczywiście lepiej wychodzi, jak panie w całości anatomicznej się
    zachowa
    Po trzecie primo: ferajna tańczy, ja nie tańńńńczę ( pięta - co prawda trucizna
    odessana - borsuku żyjesz? - i owinięta liśćmi ( Abe -szamanka!)- ale wciąż jakby
    Achillesowa z lekka. Siądę na placku...to jest piasku i klaskać bedę , w rytm
    ruchów spódniczek nastroszonych z liści. Hopla....


  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 22:46
    Carmino,
    wiedzialem, ze pieta lepiej bedzie. Chcesz krewetke? Z czosnkiem mimo
    sprzeciwow Hiacynta
    absolutnie dumny z wynikow terapeutycznych
    borsuk
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 22:51
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Carmino,
    > wiedzialem, ze pieta lepiej bedzie. Chcesz krewetke? Z czosnkiem mimo
    > sprzeciwow Hiacynta
    > absolutnie dumny z wynikow terapeutycznych
    > borsuk

    Uwielbiam...czosnek. Zawsze noszę pod bluzeczką lila-róż mały wianuszek , bo on
    dobry jest bardzo na te tam, ...co Polański łowił nieustraszenie. smile))

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 23:12
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Uwielbiam...czosnek. Zawsze noszę pod bluzeczką lila-róż mały wianuszek, bo on
    > dobry jest bardzo na te tam, ...co Polański łowił nieustraszenie. smile))


    Carmino - chcesz mnie zniechęcić czosnek zażywając?

    Hiacynt Wdechowy


  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 23:19
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    > > Uwielbiam...czosnek. Zawsze noszę pod bluzeczką lila-róż mały wianuszek, b
    > o on
    > > dobry jest bardzo na te tam, ...co Polański łowił nieustraszenie. smile))
    >
    >
    > Carmino - chcesz mnie zniechęcić czosnek zażywając?
    >
    > Hiacynt Wdechowy

    Ależ gdzie tam, to byłby skutek uboczny, bardzo niepożądany. Ale,
    ale...Haicyncie, czemu ty tego czosku jak za przeproszeniem wody święconej...?
    Ojej....

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 23:22
    ...piszę bzdury
    kot zapędził mysz do dziury...

    Zasypiam przy tym ognisku, pięta już nie pali, co tam, jestem sobie
    hipopotam...odpływam....pa
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 27.09.01, 23:17
    Chrząkam byście zauważyli że rzuciełem kotwicę w zatoczce i choć mnie nie widać
    w mroku (no może jeśli wytężycie wzrok to odblask płomieni na burcie da się
    zauważyć, nie, nie tam... bardziej na prawo... tu jestem!)
    Leżę na pokładzie, patrzę w rozgwieżdżone niebo, bujam się z całą łodzią jak w
    kołysce. Kadłub trzeszczy, liny skrzypią. Słyszę wasze głosy, śmiechy, śpiewy z
    oddali. Wiatr od rozpalonego lądu niesie woń kwaiatów zmieszaną z dymem i
    zapachami pieczystego. Pięknie wyglądacie w blasku ognia. Rucacie takie wielkie
    cienie... Zostanę tu raczej sącząc chłodne piwko. Zapraszam jednak wszystkich
    na pokład. Wystarczy dopłynąć. Drabinka na rufie. Śpię w kubryku i mogę chrapać
    donośnie ale proszę budzić śmiało o każdej porze. Tylko się nie potopcie! Mam
    też herbatę z rumem. A na razie dobranoc. Jutro wpadnę po słodką wodę.

    Krates z łódki

  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 23:19
    Carmino,
    pojecia nie wiem o czym mowisz. Przeciez Polanski nigdy nie zrywal Hiacyntow.
    A teraz bede robil nalewke czosnkowa.
    Samo zdrowie
    Wczuwam sie w wianuszek
    borsuk
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 23:56

    wyspy

    Hiacynt
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 07:29
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. wink))))))))


    Dzień Dobry!

    Szukam Piętaszka.

    Hiacynt Leniwy
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 08:28
    co mu zrobisz jak go zlapiesz?
    borsuk ziewajacy jeszcze
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 08:31
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > co mu zrobisz jak go zlapiesz?
    > borsuk ziewajacy jeszcze

    Będę goją używał.

    Hiacynt Leniwy
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 08:33
    Najważniejsze - z nory się wyczołgać ... o - a teraz kawa !

    tete (też ziewam)
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 08:38
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Najważniejsze - z nory się wyczołgać ... o - a teraz kawa !
    >
    > tete (też ziewam)

    Tete!

    Gdzie się podziewałaś? W norze?
    Piątek dzień poszukiwaczy - będę trudno uchwytny.
    Co Ty w norze tete robiłaś, a właściwie w domyśle z KIM?

    Hiacynt Zazdrosny
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 08:52
    Teraz dopiero podejrzałam co wyprawialiście wczoraj !!Dlaczego mnie tyle omija ?
    Hiacyncie : zborsuczam się czasem (to z Witkacego nie z Borsuka - choć Borsuka
    czytać lubię ogromnie). Też mam swoją norę - może raczej niszę (?)
    Bałagan straszny na Wyspie. W płytkiej wodzie pławią się (w dużych ilościach)
    butelki z powtykanymi niechlujnie SOS-ami, jakiś facet (Robinson)drzemie
    przywiązany do drzewa, papuga siedzi pod palmą i liczy ile piór zostało jej w
    ogonie. Rozumiem, że ta sterta skrzynek z napisem "łódka Bols" to resztki
    statku ? Dlaczego Piętaszek ma wyskubane brwi ?
    Jeszcze nie wiem - czym handlować będę z rozbitkami -- jedyne co mi przychodzi
    do głowy to nieśmiertelny symbol tego co minione czyli - paprykarz szczeciński
    (błeee)...
    Pozdrawiam Wyspiarzy, tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 09:08
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Teraz dopiero podejrzałam co wyprawialiście wczoraj !!Dlaczego mnie tyle omija ?
    > Hiacyncie : zborsuczam się czasem (to z Witkacego nie z Borsuka - choć Borsuka
    > czytać lubię ogromnie). Też mam swoją norę - może raczej niszę (?)
    > Bałagan straszny na Wyspie. W płytkiej wodzie pławią się (w dużych ilościach)
    > butelki z powtykanymi niechlujnie SOS-ami, jakiś facet (Robinson)drzemie
    > przywiązany do drzewa, papuga siedzi pod palmą i liczy ile piór zostało jej w
    > ogonie. Rozumiem, że ta sterta skrzynek z napisem "łódka Bols" to resztki
    > statku ? Dlaczego Piętaszek ma wyskubane brwi ?
    > Jeszcze nie wiem - czym handlować będę z rozbitkami -- jedyne co mi przychodzi
    > do głowy to nieśmiertelny symbol tego co minione czyli - paprykarz szczeciński
    > (błeee)...
    > Pozdrawiam Wyspiarzy, tete

    Zaludniliśmy (okropne słowo) bezludną wyspę. Dzisiaj mnie "tyle" ominie,
    wolne chwile spędzę na drugim końcu wyspy, w hamaku z lekturą obowiązkową.
    Paprykarze znam, jadałem. Lepszy paprykarz niż tuszonka smile - to jest stare
    ciemnogrodzkie zawołanie. Piętaszek czasami chcąc mi się przypodobać skubie brwi,
    wie że to lubię.

    pozdrawiam cepło śródziemnomorsko

    Hiacynt Pracowity
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 10:13
    Piętaszka z wyskubanymi brwiami ... hmmm. A ja myślałam, że kniaziówny
    smolistobrewe preferujesz ...

    Leż sobie Hiacyncie i lekturuj się ... ja mogę od czasu do czasu podrzucić Ci
    skorupiaka lub liść szczawiu ...

    pozdrawiam smile) tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 11:07
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Piętaszka z wyskubanymi brwiami ... hmmm. A ja myślałam, że kniaziówny
    > smolistobrewe preferujesz ...
    > Leż sobie Hiacyncie i lekturuj się ... ja mogę od czasu do czasu podrzucić Ci
    > skorupiaka lub liść szczawiu ...

    Tete!

    Czy skorpionki to skorupiaki?
    Czy nasza bezludna jest pustynną?
    Wybieram liść kapusty z czymś w środku.

    tesmiletesmiletesmile



    Hiacynt Głodny
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 11:21
    Głodny od rana - Wyspa nie quchnia przecie ! Dlaczego sądzisz, że ze skorpionem
    się czaję ? Gołąbek może być - nawet cały półmisek gołąbków a w każdy wetknięta
    chorągiewka wyspowa (godło : palma + placek + zatopiony biały żagiel).

    pozdrawiam, smile)tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:07
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Głodny od rana - Wyspa nie quchnia przecie ! Dlaczego sądzisz, że ze skorpionem
    > się czaję ? Gołąbek może być - nawet cały półmisek gołąbków a w każdy wetknięta
    > chorągiewka wyspowa (godło : palma + placek + zatopiony biały żagiel).
    > pozdrawiam, smile)tete

    Jeszcze, żeby same wpadały do gąbki. Gąbki gdzieś widziałem.
    Jest manna dobra i niedobra, wiesz jaka może być niedobra.

    smile)
    Hiacynt Incognito
  • civic_vtec 28.09.01, 08:54
    Hej, hej - dziendoberos companieros!

    Nie o to chodzi by zlowic Pietaszka...

    Wyspe majtki na horyzoncie juz zaoczyly. Teraz trzeba znalezc przejscie w
    barierze raf koralowych. Cumowanie przewiduje za 2 godziny. Gdzie Abe'owa
    przystan?

    z mostku - vtec
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 09:08
    Załoga wiosłuje - Ty na hamaczku ... Ja, niestety - samotrzeć musiałam dotrzeć,
    inaczej mówiąc - bez tych ... no - co u Ciebie Wyspę zoczyli (nie napiszę
    wprost - bo zabrzmi dwuznacznie).

    tete
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 09:48
    Cześć kochani, siemanko!
    Hiacyncie, co to jest goją używać? Mnie jeszcze kawa nie zaczęła w organizmie
    krążyć, więc pytam, by położyć kres jakimś niemiłym spekulacjom w mojej glowie...
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 09:56
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Cześć kochani, siemanko!
    > Hiacyncie, co to jest goją używać? Mnie jeszcze kawa nie zaczęła w organizmie
    > krążyć, więc pytam, by położyć kres jakimś niemiłym spekulacjom w mojej glowie.
    > ..


    CARmino!

    Gdyby Pietaszek sad okazał się dziewczynką smile.
    Ładnie mi dżwięczało - go(ją) - i takie tam różne czyste skojarzenia.


    Hiacynt Hamakowy
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 10:09
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    > > Cześć kochani, siemanko!
    > > Hiacyncie, co to jest goją używać? Mnie jeszcze kawa nie zaczęła w organiz
    > mie
    > > krążyć, więc pytam, by położyć kres jakimś niemiłym spekulacjom w mojej gl
    > owie.
    > > ..
    >
    >
    > CARmino!
    >
    > Gdyby Pietaszek sad okazał się dziewczynką smile.
    > Ładnie mi dżwięczało - go(ją) - i takie tam różne czyste skojarzenia.
    >
    >
    > Hiacynt Hamakowy
    _______________________
    No to dobrze,że czyste.

    a u mnie wolno płyną łodzie
    na krańcach świata słońce wschodzi
    im wolniej płyną tym jest piękniej...

    Pozdrawiam i płynę wpław za nimi, ruch dobrze mi robi smile))

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 11:15
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > > CARmino!
    > >
    > > Gdyby Pietaszek sad okazał się dziewczynką smile.
    > > Ładnie mi dżwięczało - go(ją) - i takie tam różne czyste skojarzenia.
    > > Hiacynt Hamakowy
    > _______________________
    > No to dobrze,że czyste.
    > a u mnie wolno płyną łodzie
    > na krańcach świata słońce wschodzi
    > im wolniej płyną tym jest piękniej...
    > Pozdrawiam i płynę wpław za nimi, ruch dobrze mi robi smile))
    >

    Carmino !

    Lubię pływać i nurkować, ale płynąć za łodzią?
    Chyba, że Miriam z Łodzi łodzią,
    ze swym poławiaczem by płynęłą.
    Może jakiegoś mięczaka, na dnie łodzi by zostawili.
    100 uśmiechów

    Hiacynt Koralowy
  • Gość: up IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 10:33
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 11:26
    Hiacyncie,
    tego sie nie spodziewalem, jakies nowe niuanse na plazy prezentujesz.
    Ty - ciemnogrodzki, go - jasnego blondyna?
    Caluje w usta karminowe
    borsuk

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 12:07
    Witajcie tubylcy (chyba tak już Was zwać można).
    Dopiero dotarłam. Wczoraj w nocy z lupką życie intymne ziela na kraterze
    podglądałam, ale widzę że całkiem dobrze dawaliście sobie radę.
    To co najważniejsze - czyli trunki - rozpakowane. Nawet chyba próbowaliscie
    czy gatunkowo odpowiednie.
    Te kości w ognisku - mam nadzieję, że nie ludzkie? Ach nie - to ogony
    wyjątkowo dużych krewetek.

    Dla wyjaśnienia! (wychodzi, że rolę k.o. tu przejęłam) - Goya Francisco de -
    hiszpański malarz. Carmino! Myślę, że to jego Hiacynt używać chciał.
    Nie jestem tylko pewna czy o Maję (hi!hi!) nagą mu szło, czy o Rozstrzelanie
    powstańców madryckich. Zanim podejdziesz do jego hamaka - upewnij sie, proszę.

    Hiacyncie, póki co na razie tylko Rozbudzony! Wytrwale pracujesz na zdobycie
    nowego przydomku Lubieżny.
    Bardzo bardzo blisko.

    Borsuku.
    Jesteś zwierzątkiem wyjątkowo kulturalnym, ale ciekawosci nie zaspokoję Twojej
    - autora wierszyka nie pamiętam, przypuszczam tylko, ze nie jestem z nim
    spokrewniona.

    V.C.- okręt do słupa uwiąż, resztę wpław pokonaj. Pomost chyba sam bedziesz
    musiał dokończyć bo tu towarzystwo tylko o uciechach mysli, a do roboty
    nieskore.

    Tete. Paprykarz szczeciński potrawą kultową na tej wyspie jest.
    W każde święto, czyli codziennie spożywamy go z wielką czcią.
    Czy już obie skrzynki pocztowe sprawdziłaś?

    Uff. Ale się nagadałam. Dopijam tylko kolejny kubek mate, skręta z liścia
    jakiejś dziwnej miejscowej rośliny przypalam i po tym obfitym śniadaniu
    przeciwległy brzeg wyspy idę zwiedzać. Bye!!! smile)))

  • Gość: jerry IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 12:15
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Witajcie tubylcy (chyba tak już Was zwać można).
    > Dopiero dotarłam. Wczoraj w nocy z lupką życie intymne ziela na kraterze
    > podglądałam, ale widzę że całkiem dobrze dawaliście sobie radę.
    > To co najważniejsze - czyli trunki - rozpakowane. Nawet chyba próbowaliscie
    > czy gatunkowo odpowiednie.
    > Te kości w ognisku - mam nadzieję, że nie ludzkie? Ach nie - to ogony
    > wyjątkowo dużych krewetek.
    >
    > Dla wyjaśnienia! (wychodzi, że rolę k.o. tu przejęłam) - Goya Francisco de -
    > hiszpański malarz. Carmino! Myślę, że to jego Hiacynt używać chciał.
    > Nie jestem tylko pewna czy o Maję (hi!hi!) nagą mu szło, czy o Rozstrzelanie
    > powstańców madryckich. Zanim podejdziesz do jego hamaka - upewnij sie, proszę.
    >
    > Hiacyncie, póki co na razie tylko Rozbudzony! Wytrwale pracujesz na zdobycie
    > nowego przydomku Lubieżny.
    > Bardzo bardzo blisko.
    >
    > Borsuku.
    > Jesteś zwierzątkiem wyjątkowo kulturalnym, ale ciekawosci nie zaspokoję Twojej
    > - autora wierszyka nie pamiętam, przypuszczam tylko, ze nie jestem z nim
    > spokrewniona.
    >
    > V.C.- okręt do słupa uwiąż, resztę wpław pokonaj. Pomost chyba sam bedziesz
    > musiał dokończyć bo tu towarzystwo tylko o uciechach mysli, a do roboty
    > nieskore.
    >
    > Tete. Paprykarz szczeciński potrawą kultową na tej wyspie jest.
    > W każde święto, czyli codziennie spożywamy go z wielką czcią.
    > Czy już obie skrzynki pocztowe sprawdziłaś?
    >
    > Uff. Ale się nagadałam. Dopijam tylko kolejny kubek mate, skręta z liścia
    > jakiejś dziwnej miejscowej rośliny przypalam i po tym obfitym śniadaniu
    > przeciwległy brzeg wyspy idę zwiedzać. Bye!!! smile)))

    Witaj Xiężno udzielna smile
    Zawitałem w drodze i zapasy przywiozłem .Jeść co masz, więc tylko napoje smile
    Cóż ty tam palisz kobieto ??? Poczęstuj koniecznie smile A i miejsce w piasku
    pod jakąś przytulną palmą by się zdało. Upodobania znasz więc weź pod uwagę.
    (miejsce zdatne do wykopania grajdoła kształtem fotel leniwy przypominający)
    Tropikalne pozdrowienia, jerry


  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 12:26
    Przyjdzie teraz łapami się namachać przy pływaniu od wyspy do klubu.
    A ja tam gulasz i podwójne ziemniaki.
    Most jaki przerzucić?
    Grajdoł wykopałam. Liśćmi wymościłam. Stosowna buteleczka w piasek wkopana -
    chłodzi się, bo o lód trudno. Trzeba by górę lodową przyciągnąć.
  • Gość: jerry IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 12:48
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Przyjdzie teraz łapami się namachać przy pływaniu od wyspy do klubu.
    > A ja tam gulasz i podwójne ziemniaki.
    > Most jaki przerzucić?
    > Grajdoł wykopałam. Liśćmi wymościłam. Stosowna buteleczka w piasek wkopana -
    > chłodzi się, bo o lód trudno. Trzeba by górę lodową przyciągnąć.

    I tak jest dobrze smile Góre się kupi i przyciągnie. Przyda się bo w tropikach
    europejczycy jakoś więcej spożywają. Most może być powietrzny i ulotny .
    jerry
  • Gość: Krates IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 12:48
    Zawsze tak około południa w tropikach. Każdy w swoim grajdole, hamaku, norce się
    wyleguje. Ale wieczorem...

    Krates

    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Przyjdzie teraz łapami się namachać przy pływaniu od wyspy do klubu.
    > A ja tam gulasz i podwójne ziemniaki.
    > Most jaki przerzucić?
    > Grajdoł wykopałam. Liśćmi wymościłam. Stosowna buteleczka w piasek wkopana -
    > chłodzi się, bo o lód trudno. Trzeba by górę lodową przyciągnąć.

  • Gość: Krates IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 12:42
    Nie bolą głowy dzisiaj? (taki upał wink

    Okrętu V.C. tu nie widziałem. Latający Holender czy efekt ziela? Dużo tego
    rośnie?

    Krates z łódki
    (mam zimne piwo)



    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Witajcie tubylcy (chyba tak już Was zwać można).
    > Dopiero dotarłam. Wczoraj w nocy z lupką życie intymne ziela na kraterze
    > podglądałam, ale widzę że całkiem dobrze dawaliście sobie radę.
    > To co najważniejsze - czyli trunki - rozpakowane. Nawet chyba próbowaliscie
    > czy gatunkowo odpowiednie.
    > Te kości w ognisku - mam nadzieję, że nie ludzkie? Ach nie - to ogony
    > wyjątkowo dużych krewetek.
    >
    > Dla wyjaśnienia! (wychodzi, że rolę k.o. tu przejęłam) - Goya Francisco de -
    > hiszpański malarz. Carmino! Myślę, że to jego Hiacynt używać chciał.
    > Nie jestem tylko pewna czy o Maję (hi!hi!) nagą mu szło, czy o Rozstrzelanie
    > powstańców madryckich. Zanim podejdziesz do jego hamaka - upewnij sie, proszę.
    >
    > Hiacyncie, póki co na razie tylko Rozbudzony! Wytrwale pracujesz na zdobycie
    > nowego przydomku Lubieżny.
    > Bardzo bardzo blisko.
    >
    > Borsuku.
    > Jesteś zwierzątkiem wyjątkowo kulturalnym, ale ciekawosci nie zaspokoję Twojej
    > - autora wierszyka nie pamiętam, przypuszczam tylko, ze nie jestem z nim
    > spokrewniona.
    >
    > V.C.- okręt do słupa uwiąż, resztę wpław pokonaj. Pomost chyba sam bedziesz
    > musiał dokończyć bo tu towarzystwo tylko o uciechach mysli, a do roboty
    > nieskore.
    >
    > Tete. Paprykarz szczeciński potrawą kultową na tej wyspie jest.
    > W każde święto, czyli codziennie spożywamy go z wielką czcią.
    > Czy już obie skrzynki pocztowe sprawdziłaś?
    >
    > Uff. Ale się nagadałam. Dopijam tylko kolejny kubek mate, skręta z liścia
    > jakiejś dziwnej miejscowej rośliny przypalam i po tym obfitym śniadaniu
    > przeciwległy brzeg wyspy idę zwiedzać. Bye!!! smile)))
    >
    >

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 12:59
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Dla wyjaśnienia! (wychodzi, że rolę k.o. tu przejęłam) - Goya Francisco de -
    > hiszpański malarz. Carmino! Myślę, że to jego Hiacynt używać chciał.
    > Nie jestem tylko pewna czy o Maję (hi!hi!) nagą mu szło, czy o Rozstrzelanie
    > powstańców madryckich. Zanim podejdziesz do jego hamaka - upewnij sie, proszę.
    > Hiacyncie, póki co na razie tylko Rozbudzony! Wytrwale pracujesz na zdobycie
    > nowego przydomku Lubieżny.

    Abe, już chciałem Aberdażem Ciebie zdobywać, ale żem zawstydzony został.
    Pocieszam się i Cię, że chwilowo.


    > Uff. Ale się nagadałam. Dopijam tylko kolejny kubek mate, skręta z liścia
    > jakiejś dziwnej miejscowej rośliny przypalam i po tym obfitym śniadaniu
    > przeciwległy brzeg wyspy idę zwiedzać. Bye!!! smile)))

    Abe, żebyś na mnie nie nadepnęła.
    smile

    Hiacynt Przeciwległy
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 12:54
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Hiacyncie,
    > tego sie nie spodziewalem, jakies nowe niuanse na plazy prezentujesz.
    > Ty - ciemnogrodzki, go - jasnego blondyna?
    > Caluje w usta karminowe
    > borsuk
    >

    a,fe Borsuku

    Pamietasz te pełne namiętności lotniskowe powitania, te niedżwiedzie.
    Honecker swe usteczka pięknie składał, chociaż Gomułka też niczego sobie.
    a, fe Borsuku

    pozdrawiam wspomnieniowo

    Hiacynt Sekretarz
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:27
    Hiacyncie, mam nadzieję, że nie nadepnęłam, tylko lekko się otarłam.
    Tak się po tych chaszczach chowasz, a ja w pędzie.
    Zdjęcie niedźwiedzia w domu mam - metoda usta w usta w wykonaniu Breżniewa (na
    pewno)z Honeckerem (chyba). Przypomniałeś. Smaku narobiłeś. Muszę odszukać.
    Słynne kiedyś było. Już z bardzo dalekaaaaaaaa!!! smile)))
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:31
    Hiacyncie - ćwicz Abordaaaaaaż!
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:34
    aaaaaaaaaż....echo.....echo....echo...
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:36
    Tele - Echo?
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:38
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > aaaaaaaaaż....echo.....echo....echo...

    Abe
    Pogłos, NAgłos, któż to wie.
    Będę ćwiczył, już niektóre partie opanowałem.
    Burta w burtę, i Abe

    Kaper Hiacynt
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 13:59
    A Nikita Sergiejewicz. Ten calowal!
    A dzis co? Gdzie te usta slodsze od malin,
    gdzie te lby jak arbuzy ukrainskie?
    Jak Leonid Wasiliewicz objal to dech zapieralo.
    Na lata.
    A wy latacie i zamiast zadumac sie nad ulotnoscia braterstwa
    ludow, ptaki echem ploszycie.
    Ech stakana by, ale jeszcze za wczesnie.
    Czy doczekam w tym stresie.
    Chyba wezme sie do pomnazania dobr.
    narazie chalasnicy wyspowi.
    pozdrawiam
    borsuk
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 14:43
    Wy tu sobie hasajcie do woli.
    Ja już wiem, że do jutrzejszego popołudnia nijak do wyspy nie dopłynę.
    Ale dajcie chociaż jutro popatrzeć co tu się działo.
    Wesołych harców.

    Jeszcze całkiem nie odpłynięta, a już stęskniona za Wami
    wysp[Abe]zludna. smile)))))
  • Gość: Anna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 14:51
    Dawno ,dawno temu mialam swoja wyspe . Bylysmy zatem dwie : ja i ona. Bylam jej
    czescia ,a moze to ona byla czescia mnie? Zylysmy obok siebie i dla siebie
    jednoczesnie. Byla moim azylem. Pewnego dnia na horyzoncie pojawil sie
    statek ,,Dorastanie" .Zaczelam marzyc o tajemniczej Krainie Dorosłosci. Z dnia
    na dzien wyspa stala sie moim wiezieniem. Na pokladzie statku dostalam sie do
    krainy moich marzen...i czar prysl. Nie przywyklam do deszczu zyjac pod
    bezchmurnym niebem. Zapragnelam wrocic na moja wyspe ,lecz dlugo nie moglam
    znalezc statku ,ktory mial kurs w tamtych okolicach. Z kazdej sytuacji jest
    jednak wyjscie. Wzielam balon z garazu moich sasiadow - grat z czasow ,gdy
    przytrafialo im sie snic. Szukalam mojej samotnej ,bezludnej wyspy lecz nie
    znalazlam takowej. Jedna ,nieduza bardzo przypominala te ,ktora zapamietalam z
    przeszlosci. Jednak ta i tamta roznily sie zasadniczo jednym szczegolem : nie
    byla bezludna ,na plazy ,pod palma i przy tam -tamach byli nieznani mi
    ludzie... Czy to mozliwej ,ze ktos odnalazl moj zagubiony lad? Teraz bezludna
    wyspa jest juz tylko w moich snach. Czeka na mnie zawsze ,kiedy jest mi zle.
    Mysle czesto o ludziach na wyspie ,zycze im by nigdy nie opuszczali swojej
    ziemii. smile
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 15:14
    Anno.
    Jest tu dużo miejsca - dla Ciebie i Twojego balonu.
    Jeśli tylko w snach podróżujesz, to śnij jak najczęściej.
    Marzenia i sny - coś, czym warto podzielić się z innymi.
    Może zresztą, to rzeczywiście Twoja wyspa?



  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 15:29
    Zdaje się, że znam Twoich sąsiadów.
    Krzywdzisz ich podejrzeniem, że już nie śnią.
    Co więcej - sny mają bardzo podobne do Twoich.

    Naprawdę bardzo serdecznie pozdrawiam.
    Uwięziona dobrowolnie na wyspie na wieki.
    Abe smile))))
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 15:36
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Anno.
    > Jest tu dużo miejsca - dla Ciebie i Twojego balonu.
    > Jeśli tylko w snach podróżujesz, to śnij jak najczęściej.
    > Marzenia i sny - coś, czym warto podzielić się z innymi.
    > Może zresztą, to rzeczywiście Twoja wyspa?

    Abe!

    Chciałem powitać Anię, ale bałem się,
    że moje plumkanie i pluskanie,
    za mlaskanie weżmie
    i się wystraszy

    Hiacynt Lu...k
  • civic_vtec 28.09.01, 15:31
    Co za miejsce Abe wynalazla! Krecilem sie wokol raz w lewo raz w prawo a
    przejscia przez rafe nigdzie nie bylo. Atol prawdziwy!
    Na wyspie Pietaszki Pietaszkom i odwrotnie krewetki szykuja, golabki tkaja w
    gabki i napoje chlodza. Hamaki pod palmami- a ja krecka dostaje, do krocset
    wielorybow baltyckich.
    Jedyna sluszna decyzja - taranem w rafe i rozbitkiem zostac razem z Wami
    zamiast akcje ratownicza bezsensowna dalej prowadzic.
    Lajba szwedzka stara na dnie siedzi - ale ze tu plytko wszystkie nadbudowki nad
    woda. Jerry, lod skandynawski ciagnij z luku, troche go jeszcze zostalo. O
    Absolucie przeczystym nie zapomnij.
    Czy za paciorki i lusterka jakas Pietaszke nabyc tu mozna? A moze za tomik
    Galczynskiego?

    zatopiony kapitan vtec
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 15:37
    Cześć cześć Utonięty.
    Jedno na dzień dobry, drugie na do widzenia.
    Zgodnie z zapowiedzią wracam dopiero jutro, ale myślę,że uda Ci się zamiany
    jakiejś korzystnej dokonać z miejscowymi. smile))
  • civic_vtec 28.09.01, 15:42
    Abe - wiesz ktora to Gwiazda Polarna? A moze tu to juz Krzyz Poludnia?
    Drogi nie pomyl wte i we wte.

    Pomyslnych wiatrow

    juz z ladu - vtec
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 28.09.01, 16:41
    Na wyspie bezludnej to pewnie inne reguly, ale na ogol to: (za Baranczakiem)

    W swiecie mulow
    nie ma regolow

    W swiecie mullow
    Nie ma regullow.


    W swiecie zyjatkow -
    Nic procz wyjatkow.

    Fonty polskie mi zjadlo, wiec nie wyglada to tak jak powinno. Probuje temu
    zaradzic najlepiej poprzez sformatowanie i ponowna instalacje systemu.
    Pozdrawiam serdecznie
    S.

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 17:27
    No i dobrze, że zajrzałam przed wybyciem.
    Formatuj, instaluj, chocbyś miał życie całe na tym strawić.
    Szczęście, że Cię rekiny nie pożarły - podejrzenie takie kiełkowało okrutne.

    pozdrawiam A. smile))
  • jacek#jw 28.09.01, 18:14
    Bo wyjdzie Manhattan i znikną Kwiaty, Nory, Plaże i Boginie.
    Przelatując nad wyspą pozdrawiam wszystkich - Jacek.
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 28.09.01, 20:38
    Życie to i inne jeszcze atrybuty ma, formatowanie i instalowanie - jakkolwiek
    cyklicznie sie powtarzaja - traktuję jako środki (pół?). Przed rekinami (białymi)
    dobrze klatka stalowa chroni - mam to na filmie. Rekiny młoty - przyjazne, o
    dziwo!.
    Pozdrowień, naturalnie, tyle samo, jeśli nie więcej.
    Scan

    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > No i dobrze, że zajrzałam przed wybyciem.
    > Formatuj, instaluj, chocbyś miał życie całe na tym strawić.
    > Szczęście, że Cię rekiny nie pożarły - podejrzenie takie kiełkowało okrutne.
    >
    > pozdrawiam A. smile))

  • civic_vtec 28.09.01, 18:09
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Na wyspie bezludnej to pewnie inne regułły, ale na ogółł to: (za Barańczakiem)
    >
    > W świecie muł(ł)ów
    > nie ma reguł(ł)ów
    >
    > W świecie mułłów
    > Nie ma regułłów.
    >
    >
    > W świecie żyjątków -
    > Nic prócz wyjątków.
    >
    > Fonty polskie mi zjadłło, więc nie wygląda to tak jak powinno. Próbuję temu
    > zaradzić najlepiej poprzez sformatowanie i ponowną instalację systemu.
    > Pozdrawiam serdecznie
    > S.
    >

    Witam Przeformatowanego i Zainstalowanego Ponownie Realistę (no abbreviation,
    plaease).

    Strasznie mi się spodobałło łł wspaniałłe. Pozwoliłłem sobie zatem na
    restaurację go w Scanowym tekście. Pieknie wypadłło.

    vtec
  • tete 28.09.01, 18:16
    ja też chciałabym ale nie bardzo wychodzi :

    próbowałła
    próbowałła
    próbowałła
    ... i wyszła chałła

    pozdrawiam podróżników, rozbitków i zadomowionych, smile) tete
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 28.09.01, 20:01
    Śmiertelnie poważnie:
    Wyjdzie Ci. Zainstaluj sobie patent pn. FONTIC. Za chińskiego boga nic z
    kindżżżałłłła - na przykład.
    Ale to juz pierwszy stopien do bycia Anglosasem. Co jest moim marzeniem.
    Dryfuję. Gdzieś w okolicach "Ryczących czterdziestek" jestem. Zależy od której
    strony, ale ja na Pacyfik zmierzam. Tahiti najchętniej. Z takim
    jednym "celnikiem".
    Scan

    tete napisał(a):

    > ja też chciałabym ale nie bardzo wychodzi :
    >
    > próbowałła
    > próbowałła
    > próbowałła
    > ... i wyszła chałła
    >
    > pozdrawiam podróżników, rozbitków i zadomowionych, smile) tete

  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 28.09.01, 20:44
    Zrobiłeś w błąd, jako że winno być:

    "In the world of mules
    There are no rules."

    Więc gdzie te łłł??? Licencja poetycka?
    Pozdrawiam
    Scan




    civic_vtec napisał(a):

    > Gość portalu: Scan napisał(a):
    >
    > > Na wyspie bezludnej to pewnie inne regułły, ale na ogółł to: (za Barańczak
    > iem)
    > >
    > > W świecie muł(ł)ów
    > > nie ma reguł(ł)ów
    > >
    > > W świecie mułłów
    > > Nie ma regułłów.
    > >
    > >
    > > W świecie żyjątków -
    > > Nic prócz wyjątków.
    > >
    > > Fonty polskie mi zjadłło, więc nie wygląda to tak jak powinno. Próbuję tem
    > u
    > > zaradzić najlepiej poprzez sformatowanie i ponowną instalację systemu.
    > > Pozdrawiam serdecznie
    > > S.
    > >
    >
    > Witam Przeformatowanego i Zainstalowanego Ponownie Realistę (no abbreviation,
    > plaease).
    >
    > Strasznie mi się spodobałło łł wspaniałłe. Pozwoliłłem sobie zatem na
    > restaurację go w Scanowym tekście. Pieknie wypadłło.
    >
    > vtec

  • civic_vtec 28.09.01, 21:27
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Zrobiłeś błąd, jako że winno być:
    >
    > "In the world of mules
    > There are no rules."
    >

    W takim razie na R angielskie aktorskie (AA) przejść trzeba:

    . In the woRld of mules
    . TheRe aRe no Rules.

    Zajmijmy się lepiej narzeczami miejscowymi. Prędzej ich znajomość się przyda. Pod
    palmą.

    P.S. Scan to Scan(dinavian) od pobytu w Elsynorze?
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 17:48
    i mam pytanie nic nie pisze w folderze reklamowym co własciwie na tej wyspie sie
    dzieje! mmm jaki na wyspie panuje system i kto tam rzadzi?wink a moze ...

    Imć Abe to faraonka? wink
    E... nowoczesna feudałka?:>
    A moze "juz" jest tam demokracja kokosowa?

    PS. a moze szczypta małpiego buntu na plazy ( czasami natura lubi płatać figle )
  • tete 28.09.01, 18:23
    Dlaczego chciałbyś ten cudowny rozgardiasz skatalogować, oznaczyć, ponazywać ?
    Miejsce przyciąga - bo jest tu jak w kalejdoskopie ... W każdej chwili inaczej
    - stała jest tylko PALMA.

    pozdrawiam smile) tete
    ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 18:53
    tete napisał(a):

    > Dlaczego chciałbyś ten cudowny rozgardiasz skatalogować, oznaczyć, ponazywać ?

    No nie! kupiłem katalog! a tam lipne informacje! jak tak mozna! crying
    ALez bron Boze! ja i katalogowanie? Ale! Ale! Kobiety( niektore!chyba!panika!)
    ponoć lubią to to własnie! wink e... uogólniam


    > Miejsce przyciąga - bo jest tu jak w kalejdoskopie ... W każdej chwili inaczej
    > - stała jest tylko PALMA.

    i juz mi dobiła! wink


    > ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???

    hmmmmmmm kokosow duzo!... w małpe fiki-miki(:E) chyba sie zamienie,
    z gory ( PALMA! stałosc? wink bede wszystko mógł zobaczyc ( co trzeba i nie trzeba )
    i odbije sie od tego piasku ( a skoczny teraz jestem ze hej! )
    ;]


    marakasy sza sza sza ...
  • civic_vtec 28.09.01, 19:00
    Gość portalu: max napisał(a):

    > Makakasamalanianasa Ko Ko
    > marakasy sza sza sza ...

    Tłumacz gwałtownie potrzebny. Czy ktoś ma może słownik tubylskiego? A na razie:

    - Maxa dobra być, chodź Maxa na dół, na palma nie być dobrze dla Maxa, na dole
    Żywiec być i Królewskie!

  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 19:05
    > - Maxa dobra być, chodź Maxa na dół, na palma nie być dobrze dla Maxa, na dole
    > Żywiec być i Królewskie!

    o to na wyspie tez i dealer jest tak? prosze prosze! wink
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 28.09.01, 20:19
    Sprzedadzą cię za alkohol albo każą ruskie pierogi lepić do końca życia!
    W razie czego dawaj susa na moją łajbę.

    Krates

    PS
    Też mam Żywca. Chłodnego.
    K



    Gość portalu: max napisał(a):

    > > - Maxa dobra być, chodź Maxa na dół, na palma nie być dobrze dla Maxa, na
    > dole
    > > Żywiec być i Królewskie!
    >
    > o to na wyspie tez i dealer jest tak? prosze prosze! wink

  • civic_vtec 28.09.01, 20:28
    Ty go chcesz Zywcem czy na Zywca?
    Dawaj pohandlujemy - glowa (na) maxa wszedzie sie przyda.

    vtec
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 28.09.01, 20:48
    Wszystkie chwyty dozwolone kiedy mała podaż Piętaszków wink
    Może go jakoś rozmnożyć?

    Kr@es


    civic_vtec napisał(a):

    > Ty go chcesz Zywcem czy na Zywca?
    > Dawaj pohandlujemy - glowa (na) maxa wszedzie sie przyda.
    >
    > vtec

  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 19:44
    Civicu,
    zrobilem podkop jak mowiles i teraz z wieksza latwoscia moge sie poruszac.
    Przynioslem troche mezcalu ( takiego z larwa w butelce). Moze to go zwabi.
    Trzeba go za wszelka zatrzymac, bo chyba to ten pietaszek co go Hiacynt szukal.
    Nie widze dobrze, bo sie w lisciach schowal. Blondyn on?
    borsuk
  • civic_vtec 28.09.01, 20:11
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Civicu,
    > zrobilem podkop jak mowiles i teraz z wieksza latwoscia moge sie poruszac.
    > Przynioslem troche mezcalu ( takiego z larwa w butelce). Moze to go zwabi.
    > Trzeba go za wszelka zatrzymac, bo chyba to ten pietaszek co go Hiacynt szukal.
    > Nie widze dobrze, bo sie w lisciach schowal. Blondyn on?
    > borsuk

    Nie wiem czy on bardziej na larwę czy na otoczkę larwy może być łasy. Wśród liści
    i pod słońce włosów też nie widać - ale je ma na maxa! Wreszcie mamy szansę na
    prawdziwego Fridaya!!!

    vtec
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 20:29
    tylko musimy go dobrze pilnowac, mamy konkurencje. Krates juz sie czai na
    swieze mieso. Widac ma szkorbut na pokladzie. A propos. Jak to jest, ze Ty
    specjalista od szkierow masz problemy ze zwykla rafa?

    borsuk
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 28.09.01, 20:55
    Doświadczenie mnie nauczyło by u nieznanych lądów trzymać łódź w bezpiecznej
    odległości gotową w każdej chwili do odpłynięcia. Nigdy nie wiadomo co tubylcom
    do łba strzeli gdy się rozochocą. Trochę to po borsuczemu nawet.

    Krates doświadczony

    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > tylko musimy go dobrze pilnowac, mamy konkurencje. Krates juz sie czai na
    > swieze mieso. Widac ma szkorbut na pokladzie. A propos. Jak to jest, ze Ty
    > specjalista od szkierow masz problemy ze zwykla rafa?
    >
    > borsuk

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 21:09
    ...z dużym misternym oparciem.....piach , morza szum....i...co tak cicho? Już
    wiem ,rany, wiem..... zjedliście Ninę Terentiew! Że też od razu na to nie
    wpadłam...tak przejedliście, ...tj przejęliście te wyspę, aaaa, łobuziaki...
    Pereł nie złowiłam ,wystraszyły się wszyściuteńkie jakiegoś napaleńca w klatce na
    rekiny, rekiny też się zreszta go wytraszyły...rety, niech no oddech złapię, cały
    dzień z kuszą po dnie, brzuch odrty od piachu i nul, zer, nic. sad(((
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 21:27
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > piach , szum... zjedliście wpadłam...tak przejedliście, wystraszyły
    się :>>> napaleńca w klatce na brzuch odrty(?) (piiiiiii) nic. crying(((

    bo kokosa zrzuce! z werwą BORs! i z podniesionym czolem! bez wąchania jakis tam
    kwiatów po drodze! co? image bys polepszył a to tylko chrumkasz(?) i wzrok urywasz
    ja to mowie jako naczelnych umiejący stać na dwóch nogach ( w tej chwili leze! )

    ;>
  • civic_vtec 28.09.01, 21:34
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > ...z dużym misternym oparciem.....piach , morza szum....i...co tak cicho? Już
    > wiem ,rany, wiem..... zjedliście Ninę Terentiew! Że też od razu na to nie
    > wpadłam...tak przejedliście, ...tj przejęliście te wyspę, aaaa, łobuziaki...
    > Pereł nie złowiłam ,wystraszyły się wszyściuteńkie jakiegoś napaleńca w klatce
    > na
    > rekiny, rekiny też się zreszta go wytraszyły...rety, niech no oddech złapię, ca
    > ły
    > dzień z kuszą po dnie, brzuch odrty od piachu i nul, zer, nic. sad(((

    oferuję w mym wnętrzu oraz klimatyzację automatyczną. Stacje radiowe do wyboru i
    płyt zapas. Kokosy z góry rzucane niegroźne - dach stalowy. Carmino! Nie włączaj
    chłodzenia na maxa - już lepiej na full!

    vtec

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 21:41
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > ...z dużym misternym oparciem.....piach , morza szum....i...co tak cicho? Już
    > wiem ,rany, wiem..... zjedliście Ninę Terentiew! Że też od razu na to nie
    > wpadłam...tak przejedliście, ...tj przejęliście te wyspę, aaaa, łobuziaki...
    > Pereł nie złowiłam ,wystraszyły się wszyściuteńkie jakiegoś napaleńca w klatce
    > na
    > rekiny, rekiny też się zreszta go wytraszyły...rety, niech no oddech złapię, ca
    > ły
    > dzień z kuszą po dnie, brzuch odrty od piachu i nul, zer, nic. sad(((

    Carmino Tell

    Nina nieapetyczna , zjemy Car ninę
    opatrzeć odarcia?

    Hiacynt Żartowniś
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 21:46
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Carmino Tell
    >
    > Nina nieapetyczna , zjemy Car ninę
    > opatrzeć odarcia?
    >
    > Hiacynt Żartowniś

    A masz coś na odrcia? Sól dopieka okrutnie...

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 21:36
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > tylko musimy go dobrze pilnowac, mamy konkurencje. Krates juz sie czai na
    > swieze mieso. Widac ma szkorbut na pokladzie. A propos. Jak to jest, ze Ty
    > specjalista od szkierow masz problemy ze zwykla rafa?

    Kratobale hiacyntowe się czają

    Hiacynt Pożarty??
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 28.09.01, 21:48
    Carmina od razu zauważyła że Tehentiew pożarta...
    Strawiłeś ją z kośćmi... rosiczko.

    Krates

    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: borsuk napisał(a):
    >
    > > tylko musimy go dobrze pilnowac, mamy konkurencje. Krates juz sie czai na
    > > swieze mieso. Widac ma szkorbut na pokladzie. A propos. Jak to jest, ze Ty
    >
    > > specjalista od szkierow masz problemy ze zwykla rafa?
    >
    > Kratobale hiacyntowe się czają
    >
    > Hiacynt Pożarty??

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 22:45
    Gość portalu: Krates napisał(a):

    > Carmina od razu zauważyła że Tehentiew pożarta...
    > Strawiłeś ją z kośćmi... rosiczko.
    >
    > Krates


    Chciałem na chwilę zostać rosiczką,
    lecz odpowiedniej ofiary nie było.
    Nina?
    Mam zostać kwiatem ofiarnym?

    Hiacynt Ofiarny
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 22:59
    Ja naprawde nie chcialem, na puszce byla inna etykieta. Nigdy bym. O jej teraz
    mi niedobrze.
    Czy kratobal dopadl twojego Pietaszka Hiacyncie. Dlugo mnie bylo i nie jestem
    na biezaco. Narazie musze sie zajac brzszkiem carminy. Widze, ze zaden z was
    przesmiewcow o tym nie pomyslal. Pecha ma do fruktow morza, wczoraj jezowiec
    dzisiaj muszle i korale. A jak juz rany opatrzymy to sie pod fotelem rattanowym
    zwine. Czekaj, czekaj Carmino co ja widze? Tu co prawda podrapane, ale w
    pepuszku perla sie przykleila. Odalisko morska. Taki numer. Zaraz sie tu zaroi
    od ciekawych. W koncu to co innego niz ciagle perkaliki i paciorki. Moze oplaty
    pobierac? Albo sie do civica na jacht schronic?
    borsuk z niestrawnoscia
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 28.09.01, 23:37
    Ojej, ktos dolal oleju do moich flakow. No i co my teraz bedziemy jesc?
    Borsuku, moze herbatke ziolowa. Jak to nie pomoze, to idz na zawietrzna.
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 21:05
    > ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???

    chyba mnie upiją crying


    pozdr.
  • Gość: Anna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 21:24

    {*nakrętka*}
    {*plastikowa scianka*}Wiatr wiejacy od polnocy zniosl moj balon i uniemozliwil
    powrot na staly lad.Z powrotem znosi mnie na wyspe Chyba faktycznie zagrzeję
    tam miejsca na dluzej ,tym bardziej ,iz dwoje ludzi ,widząc moj
    niekonwencjonalny środek transportu zaczęło mi machac smile- pewien osobnik
    mlaskal i plumkal ,aczkolwiek przycichl ,kiedy zobaczyl mnie na horyzoncie. Byc
    moze obawial sie ,ze mnie wystraszy? Niepotrzebnie...! smile Pluskanie i
    plumkanie ,to cos ,co samotni wędrowcy, w balonach wprost uwielbiają! Mysle ,ze
    wspaniale bedzie dzielic swoja ,,Ludna" wyspe z innymi. Przygotujcie ostra
    dzidę! Chce przebic swoj balon ,odciac sobie drogę powrotu i podobnie jak Abe
    dowolnie pozostac tam ,gdzie teraz zmierzam smile Swoja drogą... Abe ,czy nie
    mieszkalysmy kiedys przez sciane? -zanim wyprowadzilas sie na wyspę.Mam
    wrazenie ,ze sie znamy - z autobusu ,tramwaju,a moze minęlysmy sie na ulicy? smile
    {*plastikowa scianka*}
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 21:36
    twcie iloscią butelek, unoszących się na falkach wokół wyspy. Sting jak wyszedł
    kiedyś rano na brezg swojej, to tam był jego bilion , czyli nasz milion,
    butelek! Wyobrażacie sobie?!!! Tych kilkanaście to pikuś, hahaha ( sarcastic &
    metallic )...
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 28.09.01, 21:52
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > twcie iloscią butelek, unoszących się na falkach wokół wyspy. Sting jak wyszedł
    >
    > kiedyś rano na brezg swojej, to tam był jego bilion , czyli nasz milion,
    > butelek! Wyobrażacie sobie?!!! Tych kilkanaście to pikuś, hahaha ( sarcastic &
    > metallic )...

    Dzieki Carmino, nie mam zamiaru dzis sprzatac, te butelki niech sobie plywaja.
    Przyjdzie jakis huragan (bo to teraz sezon) i je wymiecie. Zapracowanam w realu
    dzisiaj byla i teraz dopiero przyciagam na wyspe, i to tez tylko na chwile, bo
    pare godzin ruszam dalej w droge (w realu jedziemy z rodzina na camping w gory).
    A Ty Stinga w piatek wieczor sluchasz ? Bo ja po calym tygodniu pracy to czuje
    sie jakos jazzowo.
  • civic_vtec 28.09.01, 21:57
    One naprawde nie sa niczemu winne!

    My lubimy Misie... i nie tylko.

    vtec
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 22:11
    civic_vtec napisał(a):

    > One naprawde nie sa niczemu winne!
    >
    > My lubimy Misie... i nie tylko.
    >
    > vtec
    Nasza Mag dziś nie kanonizuje nikogo, jest zajęta:
    She sells sea shells on the sea shore, ore, ore....

  • civic_vtec 28.09.01, 22:16
    O raju nasz wyspowy, Carmino, gdzies Ty tu Shella widziala?
    Przecież oni wiercić bedą i ropą zalewać...

  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 28.09.01, 22:27
    civic_vtec napisał(a):

    > O raju nasz wyspowy, Carmino, gdzies Ty tu Shella widziala?
    > Przecież oni wiercić bedą i ropą zalewać...
    >
    Tez jestem za nieskazonym srodowiskiem, przynajmniej na Wyspie. A ta Twoja Hondka
    to hybrid, gas, nitrogen czy solar power ?
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 28.09.01, 22:20
    civic_vtec napisał(a):

    > One naprawde nie sa niczemu winne!
    >
    > My lubimy Misie... i nie tylko.
    >
    > vtec

    Postaram sie, choc tam gdzie jade, ponoc sie czasem pojawiaja brazowe. Ale one
    lagodne sa, tylko jedzenie trzeba przed nimi schowac.
    Przeczytalam jeden z Twoich wczesniejszych postow reklamujacym zalety Twego
    automobilu. Przyznam, ze rozczarowalam sie "stalowym dachem". Myslalam, ze w
    takim miejscu jak Wyspa to tylko kabrio sad
  • civic_vtec 28.09.01, 22:36
    W tym miejscu moj samochodzik zrobil sie not useful. I to nie z powodu braku
    paliwa (technologie Hondy ha, ha - sloneczko!) tylko ze wzgledu na piasek
    wszedzie. Po wyladunku wryl sie w wydme i moze sluzyc tylko jako chlodna salka
    koncertowa. Dach stalowy (hard top) po nacisnieciu guzika automatycznie chowa
    sie za plecami pod-rozujacych (to o karminowej barwie).

    Milego Misiowania na brazowo.

    Uwaga na lososie - widzialas moze reklame tych rybek caned version. Z misiem?

    vtec
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 28.09.01, 23:05
    civic_vtec napisał(a):

    > W tym miejscu moj samochodzik zrobil sie not useful. I to nie z powodu braku
    > paliwa (technologie Hondy ha, ha - sloneczko!) tylko ze wzgledu na piasek
    > wszedzie. Po wyladunku wryl sie w wydme i moze sluzyc tylko jako chlodna salka
    > koncertowa. Dach stalowy (hard top) po nacisnieciu guzika automatycznie chowa
    > sie za plecami pod-rozujacych (to o karminowej barwie).
    >
    > Milego Misiowania na brazowo.
    >
    > Uwaga na lososie - widzialas moze reklame tych rybek caned version. Z misiem?
    >
    > vtec

    Reklam staram sie unikac, lososie lubie jesc, ale tam gdzie jade, to nie
    doplywaja - za daleko od zimnych wod Pacyfiku. Tam chyba tylko pstragi. Obiecuje,
    ze pomysle o wszystkich cieplo przy ognisku zajadajac flaczki (wlasnego wyrobu -
    mniam, mniam) i popijajac zimnym piwkiem.
  • civic_vtec 28.09.01, 23:07
    Warto zobaczyc przed wycieczka - podaj adres do mojej emalierki - wysle.

    pozdrawiam - vtec
  • civic_vtec 28.09.01, 21:39
    Bo my wszyscy są tu i czekają niecierpliwie.

    Gość z nieba... Plackiem mi tu wszyscy i niech nikt nie waży się spojrzeć nawet
    na majestat! Abe, barwników szukaj - dokumentację objawienia sporządzić trzeba
    dla potomnych.

    vtec
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 21:43
    civic_vtec napisał(a):

    > Bo my wszyscy są tu i czekają niecierpliwie.
    >
    > Gość z nieba... Plackiem mi tu wszyscy i niech nikt nie waży się spojrzeć nawet
    >
    > na majestat! Abe, barwników szukaj - dokumentację objawienia sporządzić trzeba
    > dla potomnych.
    >
    > vtec

    Vitku, ty masz udar słoneczny i halucynacje...Anna już nie mieszka tu.
    Rozumiem,że fotel skórzany rozgrzany,klima nawaliła...nici z miłego wieczoru w
    Hondzi. sad(((
  • Gość: Rem-8 IP: 217.99.13.* 28.09.01, 22:06
    Ja wiem... patrzę w niebo i nic nie widzę - pustka, obszar bezdechu, tkwi tylko
    coś, czego dotknąć nie można. I obraz jakby kamerą w dół. I widzę zupełny
    odmęt. To nie możliwe. Wyspa... Czy bezludna - nie wiem. Widzę flagę - tam ktoś
    jest... czy może nie? Czy to może pozostałość... Ale nie - ktoś musi być -
    płynie butelka z wołaniem o pomoc - puszczam ją dalej. Dobijam do brzegu.
    Pusto...
    Czy jest ktoś na wyspie, czy ktoś wyciągnie pomocną dłoń?
  • civic_vtec 28.09.01, 22:09
    Czego chce?
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 21:52
    Gość portalu: Anna napisał(a):

    >
    > {*nakrętka*}
    > {*plastikowa scianka*}Wiatr wiejacy od polnocy zniosl moj balon i uniemozliwil
    > powrot na staly lad.Z powrotem znosi mnie na wyspe Chyba faktycznie zagrzeję
    > tam miejsca na dluzej ,tym bardziej ,iz dwoje ludzi ,widząc moj
    > niekonwencjonalny środek transportu zaczęło mi machac smile- pewien osobnik
    > mlaskal i plumkal ,aczkolwiek przycichl ,kiedy zobaczyl mnie na horyzoncie. Byc
    >
    > moze obawial sie ,ze mnie wystraszy? Niepotrzebnie...! smile Pluskanie i
    > plumkanie ,to cos ,co samotni wędrowcy, w balonach wprost uwielbiają! Mysle ,ze
    >
    > wspaniale bedzie dzielic swoja ,,Ludna" wyspe z innymi. Przygotujcie ostra
    > dzidę! Chce przebic swoj balon ,odciac sobie drogę powrotu i podobnie jak Abe
    > dowolnie pozostac tam ,gdzie teraz zmierzam smile Swoja drogą... Abe ,czy nie
    > mieszkalysmy kiedys przez sciane? -zanim wyprowadzilas sie na wyspę.Mam
    > wrazenie ,ze sie znamy - z autobusu ,tramwaju,a moze minęlysmy sie na ulicy? smile
    >
    > {*plastikowa scianka*}
    >

    Anno!

    Lubię wiatry zachodnie, ale pólnocne też tylko
    kogoś oczekiwanego mogą przywiać.
    Przypuszczam, że z Abe się możesz znać z kolejki.
    Podmiejskiej oczywiście: Falenica - Anin - Śródmieście.
    Balon Borsuk przegryzie, i coś mocniejszego w spiżarni
    na takie okazje przetrzymuje.

    Serdecznie witam

    Hiacynt Powitalny

  • Gość: Rem-8 IP: 217.99.13.* 28.09.01, 22:23
    Balonik, balonik... Anno.

    Nic to, nikt nie wyciąga ręki, odpływam
  • Gość: Anna IP: 217.99.1.* 28.09.01, 22:23
    Carmino...Vtec nie ma halucynacji.Wlasnie wyladowalam ,niedaleko plazy! Nie
    czytalas
    mojego listu ? Czy fale wyrzucily go na inny brzeg? Vtec nie martw sie ,
    wyladuję bezpiecznie, nie kladz sie na ziemii nikomu nic nie grozi -
    przynajmniej z mojej strony smile A gdy stanę bosa stopą na piaszczystym lądzie
    ,moje 165 cm wzrostu sprawi ,ze to ja bede musiala zadzierac glowe ,by spojrzec
    w zwierciadlo duszy swego rozmowcy smile
    Nie prowadzmy ewidencji ,nie chce nigdzie widniec Wole istniec
    rzeczywiscie ,niz na papierze .
    Spalmy te akta...
    Hiacyncie dziekuje za serdeczne powitania! Zmienilam zdanie ,nie uszkodze
    mojego balonu- bede zabierac wszystkich na wycieczki po bezkresie nieba.
    Kto chce poszybowac w oblokach?
  • Gość: Rem-8 IP: 217.99.13.* 28.09.01, 22:28
    Anno - spuszczaj linę. Potowarzyszę Ci w tej bezkresnej podróży po odmętach
    nieba.
  • Gość: Anna IP: 217.99.1.* 28.09.01, 22:29
    Rem 8 :Ciebie tez moge zabrac w te podroz smile
  • civic_vtec 28.09.01, 22:41
    Ci przyjaciele naszych przyjaciol co to sa naszymi przyjaciolmi
  • Gość: Anna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 22:51
    civic_vtec napisał(a):

    > Ci przyjaciele naszych przyjaciol co to sa naszymi przyjaciolmi
    Czy ktos siad odlecial? Ja jestem nadal i nigdzie sie nie wybieram smile
    Ania

  • Gość: carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 22:59
    civic_vtec napisał(a):

    > Ci przyjaciele naszych przyjaciol co to sa naszymi przyjaciolmi

    I mówisz, że dasz się karnąć?....

  • civic_vtec 28.09.01, 23:04
    Gość portalu: carmina napisał(a):

    > I mówisz, że dasz się karnąć?....

    Po wybrzydzaniu na skore i klime dam sie car-minac wink

    vtec
  • civic_vtec 28.09.01, 23:10
    Balonem? Skad blizej do gwiazd?
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 22:55
    Gość portalu: max napisał(a):

    > > ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???
    >

    Czy ktoś mnie wołał?
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 23:09
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: max napisał(a):
    >
    > > > ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???
    > >
    >
    > Czy ktoś mnie wołał?

    no własnie?wink kokosa? rzucać nie bede przeciez! to moze przyturlac?wink
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 23:04
    tete napisał(a):

    > Dlaczego chciałbyś ten cudowny rozgardiasz skatalogować, oznaczyć, ponazywać ?
    > Miejsce przyciąga - bo jest tu jak w kalejdoskopie ... W każdej chwili inaczej
    > - stała jest tylko PALMA.
    >
    > pozdrawiam smile) tete
    > ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???

    chyba pójdzie spac!;]
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 23:30
    Gość portalu: max napisał(a):

    > tete napisał(a):
    >
    > > Dlaczego chciałbyś ten cudowny rozgardiasz skatalogować, oznaczyć, ponazyw
    > ać ?
    > > Miejsce przyciąga - bo jest tu jak w kalejdoskopie ... W każdej chwili ina
    > czej
    > > - stała jest tylko PALMA.
    > >
    > > pozdrawiam smile) tete
    > > ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???
    >
    > chyba pójdzie spac!;]

    Tak, właśnie wybieram się spać, na skórze typu civic, Anna może da się karnąć
    jutro, misia chyba zapuszkowana, tete niezmordowana, Haicynt Śledzi smile)), Abe w
    buszu, Terentiew zjedzona, Mag juz nie liczy butelek, dała za wygraną powyżej stu
    tysięcy, szafa gra, maxio dostał butlę, Shell pikietowany, balonik hej, Krates w
    klatce na rekiny, borsuk się borsuczy, cokolwiek to znaczy smile , car mino-descript
    accepted, klima full automat, nigdy nie na maxa, dręczy mnie tylko czy to nie aby
    Elba, Abe. Si ja....
  • civic_vtec 28.09.01, 23:36
    Dziekuje za wieczorny remanent. Latwiej bedzie jutro klamoty odnalezc.

    Civicowa skorka juz wygladzona i czeka wink))

    vtec

    ... czeka ...
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 23:45
    civic_vtec napisał(a):

    > Dziekuje za wieczorny remanent. Latwiej bedzie jutro klamoty odnalezc.
    >
    > Civicowa skorka juz wygladzona i czeka wink))
    >
    > vtec
    > ... czeka ...
    __________________________________________________
    To robiła fabryka, tego się nie dotyka smile))
    Civic i kompany( Co.) - dobranoc.


  • civic_vtec 28.09.01, 23:52
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > civic_vtec napisał(a):
    >
    > > Dziekuje za wieczorny remanent. Latwiej bedzie jutro klamoty odnalezc.
    > >
    > > Civicowa skorka juz wygladzona i czeka wink))
    > >
    > > vtec
    > > ... czeka ...
    > __________________________________________________
    > To robiła fabryka, tego się nie dotyka smile))
    > Civic i kompany( Co.) - dobranoc.
    >
    >

    Tak jest - wykąpany. Skórek nie fabrycznych dotykac bedziemy wink))
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 23:43

    paaaaaaaaaaaaaaa
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 29.09.01, 00:10
    woda podniesie sie do czubka palmy! ;>


    PS. mądry Małpolak przed szkodą!o! :]

    gdzie biegniecie... no gdzie a kysz! co jest ... weśta te włochate łapy ...
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl 29.09.01, 00:53
    Na waszej wyspie siedzę sam
    Nad kuflem pełnym piwa
    Na mandolinie sobie gram
    I patrzę, kto przypływa
    Czy dziewczę jakieś mnie zaszczyci
    Przysiądzie się ochotnie
    Czy ze spotkania będą nici
    I będę spał samotnie

    Smutny, ale ciągle pełen nadziei
  • Gość: jolka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 02:33
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Na waszej wyspie siedzę sam
    > Nad kuflem pełnym piwa
    > Na mandolinie sobie gram
    > I patrzę, kto przypływa
    > Czy dziewczę jakieś mnie zaszczyci
    > Przysiądzie się ochotnie
    > Czy ze spotkania będą nici
    > I będę spał samotnie
    >
    > Smutny, ale ciągle pełen nadziei

    Dzień - dobry wieczór !
    Nic nie rozumiem skąd taki tłok na "bezludnej" wyspie ? smile. Piękny wierszyk ale
    autora nie dostrzegam wśród skał - pewnie z pieskiem krązy po klombach i
    trawnikach przeludnionej dzielnicy jednego z pieknych polskich miast.

    Stoiku uśmiechnij się jutro będzie lepiej - zostawiam Ci gitarę i nowe pióro.
    Z pozdrowieniami j.
  • Gość: Stoik IP: *.toya.net.pl 29.09.01, 02:50
    Gość portalu: jolka napisał(a):

    > Stoiku uśmiechnij się jutro będzie lepiej - zostawiam Ci gitarę i nowe pióro.
    > Z pozdrowieniami j.

    Chociaż na dworze ziąb i plucha
    to z serca mi otucha bucha
    Biorę pióro i biorę gitarę
    By ci piosnki śpiewać stare

    (ewentualnie politycznie:
    Biorę gitarę i biorę pióro
    przed glosowania drugą turą)

  • Gość: jolka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 03:03
    Gość portalu: Stoik napisał(a):
    >
    > Chociaż na dworze ziąb i plucha
    > to z serca mi otucha bucha
    > Biorę pióro i biorę gitarę
    > By ci piosnki śpiewać stare
    >
    > (ewentualnie politycznie:
    > Biorę gitarę i biorę pióro
    > przed glosowania drugą turą)
    >
    Na dworze słota i szaruga
    a nas mami tura druga
    Dałam Ci pióro i gitarę
    żebyś traktował LM jak ofiarę.smile

    (albo towarzysko :
    Dałam Ci pióro i gitarę
    żebyś dał przyjażni mej wiarę.

    Pozdrawiam (także psa).
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 08:00

    i w ogóle


    Hiacynt Czekający
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 08:56
    Zwijam się

    Hiacynt

  • Gość: orange IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 09:16
    Słoneczna wyspa to niezbyt bezpieczne miejsce dla pomarańczy. Jak dojrzeją
    można zrobić z nich sok do drinków.
    Tak tu miło... Możecie mnie trochę wypić, byle z czymś dobrym.
    Pestki można położyć w cieniu, za rok będzie nas więcej smile
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 12:19
    W zasadzie, to ja dopiero później plackiem się tu położę.
    Teraz tak tylko na moment zaglądam.
    O! Jakie piękne drzewko pomarańczowe przez noc tu wyrosło!
    Jedną połowę korony obsypaną kwieciem ma (dziwnym trafem podobnym do kwiatów
    pomarańczy), a na drugiej dojrzałe owoce wiszą. Pestki, com je na ziemi
    znalazła, głębiej w żyzną glebę wciskam - w tym klimacie szybko wykiełkują.
    Z Hiacynta mało co zostało - Zwinięty jakiś. Pewnikiem coś zbroił.
    Nad ranem stoik - jak nowy na brzegu widziałam i mandolinę.
    Mandolina jest, stoika nie widzę, a jak raz poranną kafcię byłoby na czym wypić.
    Borsuk na niestrawność cierpi, po krzakach się chowa i bliżej nieokreślone
    dźwięki z siebie wydaje. Nie trzeba było żreć tego rattanowego fotela - łakomy
    zwierzaku.
    A co to nam się na Palmie zalęgło? Szkodliwe to, czy pożyteczne?
    W każdym razie maksymalnie hałaśliwe.
    Pań żadnych, czyżby do solaryjum poszły lub przed niedzielą koafiury pudrować?
    Jeszcze balon uwiązany do drzewa dostrzegam - znaczy się sąsiadka zza ściany
    jest. Proszę mi ten placek w cieniu zarezerwować - oznaczam ukiem i tą machawką.
    Howk.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 13:17
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > W zasadzie, to ja dopiero później plackiem się tu położę.
    > Teraz tak tylko na moment zaglądam.
    > O! Jakie piękne drzewko pomarańczowe przez noc tu wyrosło!
    > Jedną połowę korony obsypaną kwieciem ma (dziwnym trafem podobnym do kwiatów
    > pomarańczy), a na drugiej dojrzałe owoce wiszą. Pestki, com je na ziemi
    > znalazła, głębiej w żyzną glebę wciskam - w tym klimacie szybko wykiełkują.
    > Z Hiacynta mało co zostało - Zwinięty jakiś. Pewnikiem coś zbroił.
    > Nad ranem stoik - jak nowy na brzegu widziałam i mandolinę.
    > Mandolina jest, stoika nie widzę, a jak raz poranną kafcię byłoby na czym wypić
    > .
    > Borsuk na niestrawność cierpi, po krzakach się chowa i bliżej nieokreślone
    > dźwięki z siebie wydaje. Nie trzeba było żreć tego rattanowego fotela - łakomy
    > zwierzaku.
    > A co to nam się na Palmie zalęgło? Szkodliwe to, czy pożyteczne?
    > W każdym razie maksymalnie hałaśliwe.
    > Pań żadnych, czyżby do solaryjum poszły lub przed niedzielą koafiury pudrować?
    > Jeszcze balon uwiązany do drzewa dostrzegam - znaczy się sąsiadka zza ściany
    > jest. Proszę mi ten placek w cieniu zarezerwować - oznaczam ukiem i tą machawką
    > .
    > Howk.

    No tak to właśnie mniej więcej wygląda. Hotel hondzia nawet spox, muszę spróbowac
    czy to może byc też amfibia? A wyciągnal kto tego gościa z klatki na rekiny?
    Gotów się zmacerować, tyle godzin pod wodą?
    A ja dziś uda opiekam, kurze rzecz jasna. Mizeryję kroję, musowo z cebulą,
    śmietana, sól,pieprz, ocet spirytusowy bardzo niezdrowy, mniam. Eh, quchnio ty
    moja, schodami quchennymi Cię wprowadzam...w Twojej formule nie mieści się wszak
    Pietaszek saute...

  • Gość: jajacek IP: *.kabel.telenet.be 29.09.01, 13:06
    Przepraszam ze nie na temat.
    Sory Stoik ze do bolu doprowadzam cie moja ortografia polska[smile],ale staram sie
    jak moge.Obicuje,ze bede staral sie to poprawic !
    Pisalem juz o tym nie jeden raz ,ze niestety polska szkole zakonczylem na VI
    klasie szkoly podstawowej,a orlem z ortografi niestety i wtedy nie bylem.
    Staram sie czytam polkie ksiazki ,inwokacje znam na pamiec, ale ta ortografia
    to zmora!
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 13:21
    Gość portalu: jajacek napisał(a):

    > Przepraszam ze nie na temat.
    > Sory Stoik ze do bolu doprowadzam cie moja ortografia polska[smile],ale staram sie
    >
    > jak moge.Obicuje,ze bede staral sie to poprawic !
    > Pisalem juz o tym nie jeden raz ,ze niestety polska szkole zakonczylem na VI
    > klasie szkoly podstawowej,a orlem z ortografi niestety i wtedy nie bylem.
    > Staram sie czytam polkie ksiazki ,inwokacje znam na pamiec, ale ta ortografia
    > to zmora!

    Jacku, twoje błedy nie rażą, bo piszesz interesująco. Ortografia dobija tylko
    głupie teksty. Moje zdanie, sorki miły Stoiku.

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 13:34
    Tutaj morzna pisadź jak sie hce.
    I wdowolnym jezyku terz.
    Serce dórze mósi być.
    Wszystko inne - furda!
    Jąkanie ja-jacku - bardzo mile widziane.

    Pozdrowienia wink))))
  • Gość: Stoik IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 29.09.01, 13:43
    Carmino, Abe - ja sie kajam, ja jórz wciołem te rzabe
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 13:45
    A zgadnij co dziś u mnie - spaghetti bolognese (uwierzysz?).
    Ale za to, wszystko dobrze słońcem podprawione.
    Dobrze, że o tej klatce przypomniałaś.
    Wyciągnęłam na brzeg - w środku był biały rekin, więc wychlupnęłam go do wody.
    Czy jesteś pewna, że tam był jeszcze jakiś facet?
    smile))))
  • Gość: Stoik IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 29.09.01, 13:36
    Przepraszam Cię za tę moją uwagę, ludziom mieszkającym poza Polską w ogóle
    nieładnie zwracać na takie rzeczy uwagę, zresztą każdemu się zdarza coć nie tak
    napisać. Mnie to raziło tylko dlatego, że było w tytule wątku, w postach
    ortografia nie ma znaczenia, ważna jest treść.
    Serdecznie pozdrawiam
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 13:40
    Hej! Hej!
    Bardzo rozhejowana dzisiaj jestem.
    Całkiem realne słońce mam.
    Kafcia?
    smile))
  • Gość: Stoik IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 29.09.01, 13:48
    Kafcia z przyjemnościom. I z mleczkiem.
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 13:52
    Mleczko wyszło - chyba pasie się przy wulkanie.
    Ale mogę kopsnąć szluga (tu wątpliwości naszły - szlugę?).
    smile))
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 14:06
    Ja przy tej kafci porządek na półkach robię.
    Spada mi tomik Zeszyty Literackie 2 - Paryż, wiosna 1983, podnoszę i co widzę?
    Strona 35. "U Kafki rzecz ma się odwrotnie. Ukarany nie wie, za co go ukarano.
    Absurdalność kary jest tak nieznośna, że, szukając spokoju ducha, chce znaleźć
    uzasadnienie dla kary, jaka go spotyka: kara domaga się zbrodni."
    E! Zawracanie gitary. Muszę odnieść, bo na wyspie wilgoć kartki poskleja.
    Piesek ze skrzynki zdjęcie zeżarł?
    smile))
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 14:28
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Ukarany nie wie, za co go ukarano.
    > Absurdalność kary jest tak nieznośna, że, szukając spokoju ducha, chce znaleźć
    > uzasadnienie dla kary, jaka go spotyka: kara domaga się zbrodni."

    Jeszcze jakbyś szepnęła kogo bronisz.

    Hiacynt Zwinięty
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 14:59
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    > > Ukarany nie wie, za co go ukarano.
    > > Absurdalność kary jest tak nieznośna, że, szukając spokoju ducha, chce zna
    > leźć
    > > uzasadnienie dla kary, jaka go spotyka: kara domaga się zbrodni."
    >
    > Jeszcze jakbyś szepnęła kogo bronisz.
    >
    > Hiacynt Zwinięty


    Hiacyncie, nieodmiennie Biały.
    Jedno jest pewne. Żadnego spisku mafijnego nie odkryłam.
    Bronić nikogo nie trza.
    Wyrok w zawieszeniu uzyskałam dla klientki, bo niepełnoletnia i tylko szybę
    kamieniem wybiła, nikomu większej krzywdy nie czyniąc. Kuratela ustanowiona.
    Toga zwinięta, birecik takoż. Podanie o usunięcie z palestry złożone.
    Rozwiń płatki dla podziwiania ich urody.
    Abe Podaniowa (przedobiednia).

  • Gość: orange IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 14:00
    A w realu żółto od słońca!
    kaffa będzie podana, na atolu snuje się aromat palonych ziaren
    heya!

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 14:10
    Hej! Hej! Pomarańczowa Alternatywo!
    Pozdrowienia pachnące palonym ziarnem.
    Co za aromat! smile)))
  • Gość: Stoik IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 29.09.01, 14:32
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Hej! Hej! Pomarańczowa Alternatywo!
    > Pozdrowienia pachnące palonym ziarnem.
    > Co za aromat! smile)))

    Kochani, spadliście mi z nieba! Właśnie toczyliśmy dyskusję na temat
    Pomarańczowej Alternatywy, a mnie z mózgu wszystko na jej temat wyleciało.
    Przypomnijcie kiedy i o co chodziło.
    Zeskleroziały St.
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 15:10
    Gość portalu: Stoik napisał(a):

    > Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    > > Hej! Hej! Pomarańczowa Alternatywo!
    > > Pozdrowienia pachnące palonym ziarnem.
    > > Co za aromat! smile)))
    >
    > Kochani, spadliście mi z nieba! Właśnie toczyliśmy dyskusję na temat
    > Pomarańczowej Alternatywy, a mnie z mózgu wszystko na jej temat wyleciało.
    > Przypomnijcie kiedy i o co chodziło.
    > Zeskleroziały St.

    W slerozę nie wierzę. Więc tylko krótko przypominam - stowarzyszenie spod znaku
    Palmy, lekko zadymione. Generalnie chodziło o śmianie się z tego , co nie do
    śmiechu. Na wyspie bez-elitowej w zasadzie bez racji bytu.
    Nasze wyspiarskie Orange łagodne i najpewniej z Alternatywą nic wspólnego nie
    miało.

  • Gość: iwona IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.09.01, 15:25
    WROCŁAW ABC GAZETY >
    Pomarańczowa Alternatywa
    (01-06-01 00:50)

    Wielka kariera krasnala małego

    Kiedy pojawiły się pierwsze krasnoludki? Dokładnie w nocy z 30 na 31 sierpnia
    1982 roku. Były dwa: jeden przyszedł na świat na transformatorze na Sępolnie,
    drugi na bloku na Biskupinie.

    Były dziełem Waldemara Fydrycha Majora, szefa Pomarańczowej Alternatywy, oraz
    jego przyjaciela Wieśka Cupały.

    Oba namalowane zostały sprejem załatwionym od samochodowego lakiernika, na
    plamach, które zakrywały nielegalne napisy.

    - Tamtej nocy naprawdę potwornie się baliśmy - wspomina Wiesiek Cupała. -
    Następnego dnia rano namalowałem trzeciego krasnala, na budce telefonicznej na
    Sępolnie. A później malowaliśmy - ja, Major, znajomi - w całym mieście. Nie
    było jednego wzoru, każdy skrzat był inny. Najpiękniejszy powstał obok kościoła
    Najświętszej Marii Panny na Piasku: wielokolorowy, dziobaty i z zębami.


    Jeszcze tylko kwiatek
    - O spreje było trudno, więc przeważnie malowaliśmy farbkami olejnymi od
    znajomych ze szkoły plastycznej - mówi Cupała. - To był cały rytuał: trzeba
    było wycisnąć tubkę, nakładać powoli farbę pędzelkiem... Nie tak jak teraz
    malowanie na murach: raz, dwa sprejem i po wszystkim.

    - Ja nie namalowałem ani jednego - zastrzega Paweł Kocięba-Żabski, dziś
    wrocławski radny. - Nie chciałem bezcześcić idei brakiem talentu.

    Krasnal urodził się we Wrocławiu, stąd poszła inwazja na Polskę: Major z ekipą
    malował krasnale w Gdańsku, na murach koszarów w Łodzi, na krakowskiej Starówce.

    - Była zima 1983 roku, pojechaliśmy do Krakowa. Wczesne popołudnie, mamy na
    sobie czapki z pomponami i malujemy skrzaty na Brackiej, wysokie na półtora
    metra - wspomina Cupała. - Nagle oglądam się, a za nami stoi tłum i
    patrzy. "Major - mówię szeptem - spadamy", a on wycedził: "Jeszcze tylko
    kwiatek".

    - Skąd wziął się pomysł na krasnala? Bardzo zwyczajnie - wyjaśnia. - Kiedyś na
    festynie pierwszomajowym koło kina Światowid na Sępolnie jakiś facet rozdawał
    cukierki przebrany za skrzata. To zainspirowało Majora.

    - Tylko krasnal był obdarzony mocą i mógł pomóc ludziom - tłumaczy Major.

    - Krasnale to był akt czystej rozkoszy malarskiej i pozytywna energia podawana
    światu - dodaje Robert Jezierski. Wtedy komisarz ds. wywiadu w Alternatywie,
    dziś przedstawia się jako "wolny krasnoludek w wolnym mieście Wrocławiu".


    Na murach i ulicach
    W stanie wojennym krasnale zawsze trafiały na plamy, pod którymi kryły się
    polityczne hasła. Zgodnie z teorią: napis - teza, plama - antyteza, krasnal -
    synteza.

    Później wykwitały wszędzie: na plamach i bez plam, na domach, szkołach i
    sklepach.

    Jednakowe, od szablonów, albo różnokolorowe, z kwiatkiem, z dwoma kwiatkami,
    bez kwiatka, z napisem na brzuchu, rozmaitej tuszy i rozmiarów, a nawet - jak
    donosiła ulotka z 1987 roku - "wielkie jak Guliwer. To mutacja po wybuchu w
    pewnej elektrowni atomowej, z której wydobyły się ciężkie izotopy. Zostały
    pochłonięte przez grzybki i runo leśne, przysmak krasnoludka".

    W latach 80. wrocławianie oglądali krasnale na murach, w telewizji i gazetach
    oraz uczyli się szyć krasnalowe czapeczki wedle instrukcji PA (konieczne:
    czerwona bibuła, obręcz z tekturki i pompon, ewentualnie kutasik).

    Ba, nie tylko wrocławianie - mieszkańcy USA, Francji, Anglii, a nawet Kuwejtu
    czytali o wrocławskich skrzatach. Głośno było o nich po "Rewolucji
    Krasnoludków" - największym happeningu Pomarańczowej Alternatywy, 1 czerwca
    1988.

    Kilkanaście tysięcy wrocławian (ponoć i dwadzieścia było) przyszło popołudniu
    na Świdnicką. Jedni mieli własnoręcznie uszyte czapki, inni wkładali te, które
    hojnie rozdawali "pomarańczowi". Radosnym korowodem, na oczach bezradnej
    milicji, tłum przemaszerował przez miasto.

    Gdzie jesteś, krasnalu?
    W willi Wieśka Cupały w ostatnich dniach zalegały bele oranżowej bawełny.

    - Proszę, szeroka na metr trzydzieści, składam na cztery razy i tnę w kwadrat -
    instruuje mnie doktor nauk matematycznych. - W ten sposób mamy zgrabną
    sterczącą czapkę krasnala, nawet z daszkiem.

    Czapki niezbędne na jutrzejszy happening wykrawa dr Cupała, a szyje Marek
    Krukowski, pracownik naukowy Akademii Rolniczej, niebawem doktor.

    - Zrobimy 1300 czapek - deklaruje Cupała. - Zwłaszcza że mam taki nożyk, który
    szwagierka przywiozła mi kiedyś z Węgier. Tnie przez 12 warstw. Zasłużony
    sprzęt, w latach 80. wykroiłem z niego dwa tysiące czapeczek.

    Na zabytkowej serwantce w salonie leży ilustrowana okazała książka "Skrzaty".

    - Wciąż się dokształcam - śmieje się Cupała.

    Krasnale z lat 80. - ulotki, plakaty - doczekały się teczki w szacownych
    archiwach Ossolineum. - To bardzo cenne zbiory, chyba muszę podkleić je
    płótnem - mówi zatroskana pani archiwistka.

    - Parę lat temu widziałem, na bloku na Krzykach, oryginalnego krasnala z 1982
    roku - dodaje Cupała. - To był chyba ostatni, który przetrwał z tamtych lat. A
    może ktoś widział gdzieś jeszcze krasnala-kombatanta?


    Z ulotki rozrzucanej we Wrocławiu przed 1 czerwca 1987:

    "Krasnoludek w historii świata odegrał dużą rolę. Jest istotą żyjącą w lasach,
    książkach, żywiącą się mchami, grzybkami i poziomkami, i jest nieznanym
    stworzeniem. Trudno obecnie definitywnie stwierdzić, czy mamy do czynienia z
    ssakami, czy o krasnoludkach można mówić jak o wielkich humanistach.
    Krasnoludki są pracowite. Władają też wszystkimi językami świata. Ani
    >Encyklopedia Britannica<, ani inne wielkie pozycje światowej wiedzy nie mówią
    inaczej o krasnoludkach jak o skrzatach kręcących się na leśnych duktach. Z
    ludzi, którzy mieli kontakt z krasnoludkami, znani są bracia Grimm, Tolkien,
    sierotka Marysia, królewna Śnieżka. Również Polska pod względem kontaktów z
    krasnoludkami należy do światowej czołówki, np. Brzechwa w okresie
    międzywojennym spotkał krasnala Hałabałę. Krasnoludek pracujący w kopalni, przy
    wyrębie lasu, opiekujący się królewnami to autentyczny roboczy ludek.

    Krasnoludek, krasnal znaczy czerwony albo inaczej ludek chodzący w czerwonych
    czapkach.

    Socjalizm w pełni docenił ideę krasnoludków, toteż w czasie Wielkiej Rewolucji
    Październikowej część Armii Czerwonej, szczególnie konnica Budionnego,
    przebierała się w czerwone czapki. Niektórzy dzięki nowej ideologii uwierzyli,
    że są krasnoludkami. Pomyłka została należycie naprawiona w Polsce. Czapki
    budionnówki są krótsze i bez pomponów. W PRL krasnoludki pojawiają się coraz
    częściej i prawdopodobnie będą widziane na ulicy Świdnickiej około 15, pod
    zegarem przy przejściu podziemnym. Krasnoludek może okazać się wielkim
    przyjacielem II etapu reformy w PRL. Fachowcy twierdzą nawet, że krasnoludek
    może być efektem tej reformy. Wydatna pomoc może okazać się owocna.

    Przyjdź na ich spotkanie!!!

    Nie jesteś gorszy od sierotki Marysi!

    Niech żyją krasnale!

    Polska może w przyszłości zostać eksporterem krasnoludków!

    Niech żyje i rozkwita surrealizm socjalistyczny!

    Wiwat drugi i każdy następny etap reformy gospodarczej!

    Zapraszamy - skrzaty"





  • Gość: orange IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 15:49

    Byłem jeszcze zbyt małym drzewkiem na zabawy z krasnoludkami...

    Wszystkie miłe wyspiarki (a wszystkie wyspiarki są miłe) dostają oszronioną
    szklankę soku. Wyspiarze, rozbitkowie i tubylcy też!
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 16:17
    To Nina Tehentjew mnie wykonczyla. Jak juz zaznaczylem, na puszce byla inna
    etykieta i jak mozna takie pulapki zastawiac? Wy ludzie jestescie sofisticated
    to i sposob przyrzadzania czytacie, a mnie to na co, gazu tu i tak nie ma, a do
    ogniska nie ma co sie wogole zblizac, flaszki, ogryzki, niedopalki, wolna
    milosc i ogolnie rzecz biorac sodomka z gomorka. Przeciw sodomce to bym nawet i
    zasadniczo nic nie mial, ale gomorka juz nie dla mnie. Serce mam za dobre. No
    wiec flaki, latwowierny, widze to jem. W koncu na zawietrznej tez mozna zyc
    gdyby nie krasnale. Tu juz musze zaprotestowac. Albo Nina albo krasnale. Razem
    to nigdy nie szlo parze (tzw. czerwonopajecza alternatywa byla to). Albo mozna
    byc czerwonym krasnalem, albo czerwonym pajakiem. No wiec Nina, niejednego juz
    zwalila, wysadzila, albo po prostu wykonczyla, wiec w ramach retorsji pomagaja
    torsje. No i jestem, zawietrzna wolna jak by komus byla potrzebna. A chyba
    bedzie, bo widze, ze tu sie duzo dzialo.

    Jajacku glowa do gory. Mi..Mi.. Mi.. no wwwiesz kkkkto, ttez sie jjjaaaka, ale
    nie za to go tu nie lubia.
    Jakbys chcial zaspiewac np. serenade dla Abe, tttto mmmam tttu tttekscik

    Raz pod balkonnnnem
    u pewnej donnnny
    na mandolnnnnnie
    gral rycerz konnnnny

    O piekna donnnno
    otworz balkon nnnno
    a ja cie donnnno
    przewize konnnno

    Czy ma tu ktos jeszcze odbrobine piwa. Moze byc dziadowskie, ktore tak chetnie
    pijal pulkownik Bodineau

    borsuk
  • Gość: tete IP: *.asternet.pl 29.09.01, 16:31
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > >
    > Raz pod balkonnnnem
    > u pewnej donnnny
    > na mandolnnnnnie
    > gral rycerz konnnnny
    >
    > O piekna donnnno
    > otworz balkon nnnno
    > a ja cie donnnno
    > przewize konnnno

    lub (?)
    O bella donnnna
    tyś moja madonnnna
    wkrótce się przekonnnna
    publika postronnnna

    pozdrawiam, smile tete


    > Czy ma tu ktos jeszcze odbrobine piwa. Moze byc dziadowskie, ktore tak chetnie
    > pijal pulkownik Bodineau
    >
    > borsuk

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 16:42
    Ja dzisiaj do wszystkich hejam - taka przypadłość.
    Hej! Tete.
    Przemocą mnie od klawiatury odrywają.
    Drugie hej! - chwilowo pożegnalne.
    smile)))))
  • Gość: tete IP: *.asternet.pl 29.09.01, 17:10
    Ciebie odrywają a ja własnie przyprowadziłam z Osiedlowego Klubu - niedorosłego
    osobnika, który twierdzi, że nazywa się Małystrit - czy coś takiego... Chyba
    się zgubił.

    pozdrawiam, tete
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 17:31
    Abe,
    potraktowawszy przejscia z Nina jak chwilowa niedyspozycje, doszedlem juz do
    zdrowia. Ale czy potrafisz sobie wyobrazic noc z pozarta Terentiew. A wy sie
    jeszcze ze mnie smiejecie. Ale nie o tym chcialem. Znalazlem w sieci ten piekny
    wiersz, ktory przynioslas na wyspe, ale i tam nie bylo autora. Trudno.
    Chcialoby sie samemu taki napisac. Gdyby to jednak byl ktos z rodziny do
    pozdrow jak i ja Ciebie pozdrawiam

    borsuk
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 17:15
    Tete,
    czy ma do tak rozumiec, ze chcesz mi dolac beladonny do piwa?,
    Trucicielko ! Ty?

    borsuk niezwykle zaniepokojony
  • Gość: tete IP: *.asternet.pl 29.09.01, 17:30
    Tobie wonne nargile podstawiałabym pod nos, najdelikatniejsze nalewki. Poza
    tym - gdybym była Borgia - musiałabym być Lukrecja - a jaka tam ze mnie
    Lukrecja jak ja Absyntka ???

    pozdrawiam, tete
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 17:46
    Tete,
    zycie mi ratujesz. Absynt to jest to. Piolunowka, ze sam na to nie wpadlem.
    Moze ktorys z Yachtsmanow ma troche tego pokladzie.
    Poklony bije przed Toba i piach ogonem puszystym przed stopy Twoimi zamiatam.

    borsuk
  • Gość: tete IP: *.asternet.pl 29.09.01, 17:59
    piękny jest ... Pewnie często ratuje przed chłodem ... Pozazdrościć. Ale nie
    zamiataj nim - no chyba żeby piasek wytrząsnąć ... Sama mam często ochotę
    owinąć się we własny ogon. Tylko, że ogona brak.
    Dekadenckie nastroje w Maglach, Barach itd. - stąd ten absynt.

    pozdrawiam, tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 18:16
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Tete,
    > czy ma do tak rozumiec, ze chcesz mi dolac beladonny do piwa?,
    > Trucicielko ! Ty?
    >
    > borsuk niezwykle zaniepokojony

    Borsuku, Tete Ci nasza, ufność rybia całkowita.
    Podkradłem Ci zaniepokojenie, po sądach nie będziesz mnie włóczyć,
    gdyby - to Abe może mnie wybroni.

    Hiacynt Plagiator
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 29.09.01, 17:33
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Gość portalu: borsuk napisał(a):
    >
    > > >
    > > Raz pod balkonnnnem
    > > u pewnej donnnny
    > > na mandolnnnnnie
    > > gral rycerz konnnnny
    > >
    > > O piekna donnnno
    > > otworz balkon nnnno
    > > a ja cie donnnno
    > > przewize konnnno
    >
    > lub (?)
    > O bella donnnna
    > tyś moja madonnnna
    > wkrótce się przekonnnna
    > publika postronnnna

    Lub - wyznania Jjjąkały nna wwiiidok Mmma...donny

    Pppieszo czy kkkonno - mmmoja Madonno -
    Zzzawsze przy Tttobie - gggoło czy zzzbrojnno.
    Ppppublika pppostronna wnet sie ppprzekonna,
    Mmmmadonny serce nnigdy nnie ssskonna.

    Znaki interpunkcyjne jąkają się również.


    >
    > pozdrawiam, smile tete
    >
    >
    > > Czy ma tu ktos jeszcze odbrobine piwa. Moze byc dziadowskie, ktore tak che
    > tnie
    > > pijal pulkownik Bodineau
    > >
    > > borsuk
    >

  • Gość: tete IP: *.asternet.pl 29.09.01, 17:51
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > >
    > Lub - wyznania Jjjąkały nna wwiiidok Mmma...donny
    >
    > Pppieszo czy kkkonno - mmmoja Madonno -
    > Zzzawsze przy Tttobie - gggoło czy zzzbrojnno.
    > Ppppublika pppostronna wnet sie ppprzekonna,
    > Mmmmadonny serce nnigdy nnie ssskonna.
    >
    > Znaki interpunkcyjne jąkają się również.
    >
    > LUB (syczy z rosnącym optymizmem madonnnnna)

    Sssskowyt i sssskomlenie
    sssserca nagłe drżenie
    sssstraciłam konnnnego
    odzysssskam pieszego ...

    Passsssodoble za trudne
    sssssamby za nudne
    przyssswajam wlasssskotek
    na płotek z sssstokrotek


    smile)tete
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 29.09.01, 20:56
    Lub też – bez syczenia:

    Nagłe drżenie skowytu:
    Serce wyszło z niebytu?
    Konny on - czy sp(i)eszony
    Znajdziesz go u (mało)żony

    Paso-doble - fraszka przecie,
    Tyle kroków na tym świecie;
    Samba nudna? Jak stokrotka?
    To gdzie szukać kotka?
    U płotka?

    Na sssyczenie mam coś na później, ale (kokieteria - naturalnie) trzeba
    dozować... smile
    Scan



    > > LUB (syczy z rosnącym optymizmem madonnnnna)
    >
    > Sssskowyt i sssskomlenie
    > sssserca nagłe drżenie
    > sssstraciłam konnnnego
    > odzysssskam pieszego ...
    >
    > Passsssodoble za trudne
    > sssssamby za nudne
    > przyssswajam wlasssskotek
    > na płotek z sssstokrotek
    >
    >
    > smile)tete

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 16:38
    Faktycznie - powaznie Ci ta potrawa zaszkodziła.
    Spróbuj potraktować wszystko jak chwilową niedyspozycję.
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 17:20
    Abe,
    tak tez to potraktowalem i juz miwlepiej, ae czy potrafisz sobie wyobrazic
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 17:24
    ..., że w klatce miał być Krates - trzeba rekina rozpłatać, bo to w brzuchu
    wieloryba parę razy próbowali przeżyć, o rekinie nie słyszałam. Za szklankę
    oszronioną dzięki, Czarnoleski Janie, ja odpocznę tu na tym placku koło mahawki,
    może Abe nie zauważy. Hiacynta trzeba podlać wodą, rety...słodką...no dobrze już,
    ten jeden jedyny wyjatek na rzecz słodyczy zróbmy.
    Borsuku, wyrzuć z siebie ten balast, to przynosi ukojenie. Amfibia nie działa,
    civic się krztusi. Idę popływać, może jaki Di Caprio się trafi w błekitnych
    wodach laguny...
  • Gość: tete IP: *.asternet.pl 29.09.01, 17:38
    Ja tak z brzegu tylko ... Co do tego Di Caprio - zastanów się jeszcze. On za
    delikatny jest. Zaraz się rozchoruje na bronchit albo mu małże zaszkodzą. A
    zobacz - np. ten filatelista z Osiedlowego Klubu ... on bez jedzenia i picia
    oraz snu - 11 tydzień przegląda ten sam klaser. Jaka odporność ! Jaka
    wytrwałość ! Mówię Ci - weź filatelistę. Niech zajmie się np. odsalaniem wody.

    pozdrawiam, tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 17:56
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Ja tak z brzegu tylko ... Co do tego Di Caprio - zastanów się jeszcze. On za
    > delikatny jest. Zaraz się rozchoruje na bronchit albo mu małże zaszkodzą. A
    > zobacz - np. ten filatelista z Osiedlowego Klubu ... on bez jedzenia i picia
    > oraz snu - 11 tydzień przegląda ten sam klaser. Jaka odporność ! Jaka
    > wytrwałość ! Mówię Ci - weź filatelistę. Niech zajmie się np. odsalaniem wody.

    Tete

    Carmina chce sobie kogoś importować?

    Hiacynt Krajowy
  • Gość: tete IP: *.asternet.pl 29.09.01, 18:04
    Już lepiej,żebym Ci z ust niczego nie wyjmowała !!! (mam wręcz przerażające
    stomatologiczne skojarzenia).
    Odnośnie importu. To raczej na zimne dmuchanie. Nie sądzę, żeby Carmina oko
    zwróciła na tego delikatnego chuchrawego chłopczyka.Ale zniechęcam jak mogę.

    pozdrawiam, tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 18:12
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Już lepiej,żebym Ci z ust niczego nie wyjmowała !!! (mam wręcz przerażające
    > stomatologiczne skojarzenia).
    > Odnośnie importu. To raczej na zimne dmuchanie. Nie sądzę, żeby Carmina oko
    > zwróciła na tego delikatnego chuchrawego chłopczyka.Ale zniechęcam jak mogę.
    > pozdrawiam, tete

    Tete!

    Pilnujmy Carminy!
    Tete ona jakąś łódź wikingów we mgle dojrzała,
    i rozmyśla o ich przyjęciu na przyjęciu.
    Borsuk zbytnio się zbliża do foczek,
    ogonwem zaciera ślady.

    Hiacynt Zaniepokojony



  • Gość: tete IP: *.asternet.pl 29.09.01, 18:26
    No i dlaczego - znów muszę - wpław z tej Wyspy ?! Potem będę zazdrośnie
    odczytywać Wasze posty i żałować, że mnie tu nie było !!! Nie sądzisz chyba, że
    przy moich nastrojach z pasjami do dekadencji - pomysły Carminy (WIKINGOWIE !!!)
    tępić będę wraz z Tobą ??? Owszem - do wymoczka zniechęcać - oczywista rzecz
    ale nie dlatego , że on importowany !!!

    spływająca na i z białym bałwanem .... tete (a może na bułanym bałwanie ???)
    ps. zostawcie dla mnie trochę tego i owego, nie tak jak zwykle : ogryzki,
    puszki, gładko ogryzione kosci ...
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 18:49
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > No i dlaczego - znów muszę - wpław z tej Wyspy ?! Potem będę zazdrośnie
    > odczytywać Wasze posty i żałować, że mnie tu nie było !!! Nie sądzisz chyba, że
    > przy moich nastrojach z pasjami do dekadencji - pomysły Carminy (WIKINGOWIE !!!
    > tępić będę wraz z Tobą ??? Owszem - do wymoczka zniechęcać - oczywista rzecz
    > ale nie dlatego , że on importowany !!!
    > spływająca na i z białym bałwanem .... tete (a może na bułanym bałwanie ???)
    > ps. zostawcie dla mnie trochę tego i owego, nie tak jak zwykle : ogryzki,
    > puszki, gładko ogryzione kosci ...


    Tete
    Wymoczek postrzegasz, to mnie uspokaja.
    We mgle wszystkie bałwany czarne.
    A gdzież Ty się wybierasz?

    Hiacynt Niedoinformowany
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 21:14
    I mówicie o moim pulsie, a przyduszacie borsuka. Chodź maleństwo, co też tu
    się wyprawia. I to kto, naprawdę jestem w szoku - tete to ty? No nie...i
    jeszcze Hiacynt, niby zwinięty, Carminko podlej, Carminko coś tam,...a tu
    proszę...a lekcji nie odrobił. Kto tu ma na kogo zły wpływ? Wystarczy na chwilę
    pójść poplumskac się w przybrzeznych wodach i od razu masz babo placek...pod
    palmą...zdeptany...bez rymu...bez taktu...
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 21:55
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > I mówicie o moim pulsie, a przyduszacie borsuka. Chodź maleństwo, co też tu
    > się wyprawia. I to kto, naprawdę jestem w szoku - tete to ty? No nie...i
    > jeszcze Hiacynt, niby zwinięty, Carminko podlej, Carminko coś tam,...a tu
    > proszę...a lekcji nie odrobił. Kto tu ma na kogo zły wpływ? Wystarczy na chwilę
    > pójść poplumskac się w przybrzeznych wodach i od razu masz babo placek...pod
    > palmą...zdeptany...bez rymu...bez taktu...



    Borsuk i Tete stracili oddech? Jednocześnie?
    Udzielę drugiej pomocy.

    Hiacynt Spoglądający
  • Gość: carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 22:00
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >
    >
    > Borsuk i Tete stracili oddech? Jednocześnie?
    > Udzielę drugiej pomocy.
    >
    > Hiacynt Spoglądający

    I to jest duża sztuka ten oddech tak jednocześnie stracić.
    Zazdrosne pozdro.

  • Gość: HIacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 22:31
    Gość portalu: carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Borsuk i Tete stracili oddech? Jednocześnie?
    > > Udzielę drugiej pomocy.
    > >
    > > Hiacynt Spoglądający
    > I to jest duża sztuka ten oddech tak jednocześnie stracić.
    > Zazdrosne pozdro.
    >
    Carmino!
    Udzielasz pierwszej pomocy, czy też dyskretnie się oddalasz?

    Hiacynt Wrośnięty
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 23:09
    to wszystko insynuacje. Hiacynt, jako botanika, nie zna sie na paleniu nargili.
    My z tete wlasnie sobie po nargilku. Kto wie moze on wogole jakis bliski
    krewniak tytoniu. Nepotyzm. Ale nie zagladajmy mu w liscie. Jest tylku innych,
    ktorzy go skubia. Mam w nargili jeszcze troche slodkiej wody to go podlejemy.
    Tyton jest dobry na roze ponoc to moze i na Hiacynty.
    borsuk rozanielony
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 18:35
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 18:42
    Hiacyncie,
    niech bierze di Caprio. Onze, na swoim poziomie wirtualnosci, nie moze byc
    niebezpieczny. Dlatego przygladam sie temu na luzie. Foczki to tylko kamuflaz,
    niech sobie nie mysli. Ty tylko niebezpieczny jestes, kwiecie uwodzicielsko
    pachnacy. Wiec nie odwracaj borsuka ogonem i bardzo prosze, ja prosze uprzejmie
    Wez pan k.. te reke.
    pozatem pozdrowienia jak najbardzie takze dla zatroskanej tete
    borsuk
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 18:54
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Hiacyncie,
    > niech bierze di Caprio. Onze, na swoim poziomie wirtualnosci, nie moze byc
    > niebezpieczny. Dlatego przygladam sie temu na luzie. Foczki to tylko kamuflaz,
    > niech sobie nie mysli. Ty tylko niebezpieczny jestes, kwiecie uwodzicielsko
    > pachnacy. Wiec nie odwracaj borsuka ogonem i bardzo prosze, ja prosze uprzejmie
    > Wez pan k.. te reke.
    > pozatem pozdrowienia jak najbardzie takze dla zatroskanej tete
    > borsuk



    Borsuku, łopata, grabie może zagrabimy co nieco?

    Hiacynt Czynownik

  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 19:23
    Hiacyncie,
    nie mam nic przeciwko. Juz sie uskarzalem na smietnisko przy ognisku, jesli to
    masz na mysli, jak najchetniej, ramie w ramie, grabie w grabie. Tym bardziej,
    ze dziewczyny jakos wywialo i nikt sie nie bedzie pod grabiami krecil.
    pozdrawiam Cie srdecznie
    borsuk do czynu chetny.
    P.S.
    A wokol Boya to juz caly gaj pomaranczowy wyrosl, nie wiem czy widziales.
  • Gość: Anna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 20:30
    Pocztowka
    Jak tam moim wspoltowarzyszom weekend mija? Ja-zatopiona w odmetach ksiazek
    chlone wiedze -ach ile tego jest! Cale szczescie dane mi jest obserwowac
    przepiekny zachod slonca na naszej wyspie.Dzis na trasie Warszawa -Anim -
    Falenica znow spotkalam dziwne znajoma mi postac ,w lesie za domem ,miedzy
    drzewami przebiegl Borduk ,a w ogrodzie pieknie rozkwitly Hiacynty.Co
    porabiacie na wyspie?
    Pozdrowienia z pracoholandii!
    Zapracowana Anna


  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 20:58
    Gość portalu: Anna napisał(a):

    > Pocztowka
    > Jak tam moim wspoltowarzyszom weekend mija? Ja-zatopiona w odmetach ksiazek
    > chlone wiedze -ach ile tego jest! Cale szczescie dane mi jest obserwowac
    > przepiekny zachod slonca na naszej wyspie.Dzis na trasie Warszawa -Anim -
    > Falenica znow spotkalam dziwne znajoma mi postac ,w lesie za domem ,miedzy
    > drzewami przebiegl Borduk ,a w ogrodzie pieknie rozkwitly Hiacynty.Co
    > porabiacie na wyspie?
    > Pozdrowienia z pracoholandii!
    > Zapracowana Anna
    >


    Anno, spłynęła Twoja pocztówka z nieba. Pisałem dziewczyny wywiało, a tu Ciebie
    przywiało. Ja sobie poczytuję, a Ty zatopiona w odmętach, pewnie jakieś ławice
    obrazów przepływają. Właśnie z Borsukiem zaczęliśmy odczuwać wielki brak.
    Holandia to tulipanów gorzki zapach, "Tu w Holandii miałem uczucie, że wystarczy
    byle jaki pagórek by ogarnąć wzrokiem cały kraj" - tak jak na naszej wyspie,
    wystrczy stanąć pod palmą. Chyba dzisiaj zmienię dzięki Tobie lekturę, odpocznę
    od Lwowa czytając suchy poemat moralisty.

    Pozdrawiam tulipanowo

    Hiacynt Holenderski
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 21:06
    Może i holenderski, prędzej latajacy Holender, a lekcje nie odrobione przecież,
    mnie nie zwiedziesz. Najpierw konieczność, potem Anny. smile))
    Pozdro puste, więc nieco metalliczne znowu.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 20:58
    Mieliście absolutna rację z Leonardem , nie o tego mi chodziło. Ja wolę tego w
    czarnym golfie co śpiewa o czwartej nad ranem. Ja o tej godzinie śpię, ale
    nagrywam sobie i słucham po południu. On też deklaracje składa, że będzie moim
    menem, no ale na to nie mogie sobie pozwalać, przecież. Nie ważne, nie ma tu ani
    tego, ani tego Leonarda. Ale może Leon wystarczy? Musi byc jednak zawodowiec.
    Anno, czy to aktualne z tym przewiezieniem?
    A Krates, mówię wam, w brzuchu rekina. Ślad zaginął.
    Pozdro.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 20:43

    Borsuku!
    Poczytuję sobie i wypoczywam. Sięgnąłem do komediantów i foksal, nie wiem czy
    kojarzysz, ale problem był podobny, lecz w znacznie mniejszej skali. Szukam
    miniporównań, Klosom ofiarowywano placówki, maliniakom dyrektury. Zagajniczek
    Borsuku zaledwie, jestem amatorem, ale widzę amatorszczyznę. Dziewczyn brakuje,
    pewnie balonem poleciały do teatrum dziejów. Pograbimy sobie i powspominamy. Jak
    się zbyt rzadko wspomina, to kompromisy zastępujące ideały są ojcami klęsk się
    stają. Jeżeli dziewczyny się spóżnią to liście zaczniemy grabić. Jesień czuć w
    powietrzu. ?

    Hiacynt Kryptograf
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 21:37
    Gdzie oni są....ci wszyscy moi przyjaciele, ele, ele...zabrakło ich, choć
    zawsze było ich niewiele, ele, ele...schowali się....
    Ratunku, cos mnie wywiewa, to ich czyny, rękoczyny wręcz...wywiało. Pa
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 21:48
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gdzie oni są....ci wszyscy moi przyjaciele, ele, ele...zabrakło ich, choć
    > zawsze było ich niewiele, ele, ele...schowali się....
    > Ratunku, cos mnie wywiewa, to ich czyny, rękoczyny wręcz...wywiało. Pa

    Carmino Obswerwatorko.

    Kogo wybierasz? - feministę, który będzie roztaczał przed Tobą
    uroki równouprawnienia, partnerstwa i innych takich bzdur które
    przez moje kwiecie gardło nie chcą przejść, czy zwykłego przedstawiciela
    fauny czy flory, którego czyny i rękoczyny o nim świadczą?
    Szklanki tłukę.

    Hiacynt Wyborowy
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 21:56
    > Carmino Obswerwatorko.
    >
    > Kogo wybierasz? - feministę, który będzie roztaczał przed Tobą
    > uroki równouprawnienia, partnerstwa i innych takich bzdur które
    > przez moje kwiecie gardło nie chcą przejść, czy zwykłego przedstawiciela
    > fauny czy flory, którego czyny i rękoczyny o nim świadczą?
    > Szklanki tłukę.
    >
    > Hiacynt Wyborowy

    Hiacyncie, wybrałabym zakochanego i dobrego, bo on zrozumie wszystkie serca
    łopoty i nie będzie sie wykłócał o to czyja kolejka ze śmieciami lecieć, będzie
    mnie chronił, bronił i na rękach nosił. Tylko silny musi być wielorako...Nie
    wiem, czy to feminista już, czy zwykły przedatwiciel itd...? Ty mi lepiej
    powiedz, kto to szkło tłuczone zbierze, jeśli Państwo służby nie ma?
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 22:12
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Hiacyncie, wybrałabym zakochanego i dobrego, bo on zrozumie wszystkie serca
    > łopoty i nie będzie sie wykłócał o to czyja kolejka ze śmieciami lecieć, będzie
    > mnie chronił, bronił i na rękach nosił. Tylko silny musi być wielorako...Nie
    > wiem, czy to feminista już, czy zwykły przedatwiciel itd...? Ty mi lepiej
    > powiedz, kto to szkło tłuczone zbierze, jeśli Państwo służby nie ma?


    Carmino Małostkowa!

    Chciałem czynnie się jak najlepiej zaprezentować,
    a Ty na wyspę mnie sprowadzasz.
    Łopoty kupiłem.

    Hiacynt Uziemiony
  • civic_vtec 29.09.01, 22:19
    Witajcie! Dzis zamki z piasku czy grajdoly. A moze juz za pozno i pora na
    wieczorne zabawy?

    vtec spozniony nieco
  • Gość: Anna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 22:23
    Carmino :propozycja ,jak najbardziej aktualna.Wybierz tylko miejsce i czas smile
    Spokojnie...pojedynkow nie bedzie. Bo i o co? O ten kawalek piaszczystej
    ziemi? smile Starczy go dla Ciebie ,dla mnie i dla reszty tubylcow. Niebem tez
    chetnie sie podziele. Hiacyncie dziekuje za pozdrowienia i sle promienny
    usmiech smile)) - swiatlo potrzebne jest kwiatom do zycia. Czy Twoj system
    korzenny pozwala Ci na oderwanie sie od ziemii? Ja i Carmina nie zajmujemy duzo
    miejsca ,a w koszu mojego balonu jest jeszcze sporo miejca...
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 22:46
    Gość portalu: Anna napisał(a):

    > Carmino :propozycja ,jak najbardziej aktualna.Wybierz tylko miejsce i czas smile
    > Spokojnie...pojedynkow nie bedzie. Bo i o co? O ten kawalek piaszczystej
    > ziemi? smile Starczy go dla Ciebie ,dla mnie i dla reszty tubylcow. Niebem tez
    > chetnie sie podziele. Hiacyncie dziekuje za pozdrowienia i sle promienny
    > usmiech smile)) - swiatlo potrzebne jest kwiatom do zycia. Czy Twoj system
    > korzenny pozwala Ci na oderwanie sie od ziemii? Ja i Carmina nie zajmujemy duzo
    > miejsca ,a w koszu mojego balonu jest jeszcze sporo miejca...


    Anno
    Kwiaty w koszu ładnie się prezentuję.
    Wolę w kosz niż doniczkę w której onegdaj
    Borsuk mnie umieścił.
    System korzenny słabo rozwinięty.

    Hiacynt Cebulkowy


    Za cebulkę Wice Króla, płacono połowę tego co za Semper Augustus

    2 wozy pszenicy
    4 wozy żyta
    4 tłuste woły
    8 tłustych świń
    12 tłustych owie
    2 beczki piwa
    4 baryłki przedniego piwa
    1000 funtów sera
    i jeszcze do tych napojów, jadła i tłustości dodawano
    łóżko, ubranie i srebrny puchar.

    podał Zbigniew Herbert
  • Gość: Anna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 23:01
    Z przykroscia musze stwierdzic ,ze nie znam sie na kwiatach tak ,jak bym
    chciala. Nie dane mi bylo posiadanie wymarzonego ogrodka ,pelnego wszelakiego
    kwiecia. Kwiaty w doniczkach prezentuja sie nader smutno- to fakt. Sa
    towarzyszami niedoli ludzi uwieziony w domach betonu...
    ...W domach z betonu ,niema wolnej milosciiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!...
    Bywaj...Hiacyncie nieprzenikniony. Ja ide pociwac ,Ty mozesz pobruszyc smile
  • civic_vtec 29.09.01, 23:08
    Anno, jaka jestes noca...
    Juz wczoraj chcialem gwiazdy z bliska ogladac... i nic
    Dzisiaj spoznilem sie - Hiacynt poetycki byl Ci blizszy.

    Wiem, to los tych technicznych. Zbudowac cos, silnik zbebeszyc (antonim do
    rozbebeszyc), zadbac o klimatyzacje. Jakby cos z balonem to jestem...

    Hiacyncie! Jak ci w koszu w charakterze balona? Bruszasz?

    vtec z dolu
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 23:26
    civic_vtec napisał(a):

    > Dzisiaj spoznilem sie - Hiacynt poetycki byl Ci blizszy.



    Wyspa

    Jest nagła wyspa Rzeźba morza kołyska

    groby między eterem i solą

    dymy jej ścieżek oplatają skały

    i podniesienie głosów nad szum i milczenie

    Tu pory roku strony świata mają dom

    i cień jest dobry dobra noc i dobre słońce

    ocean rad by tutaj złożyć kości

    zmęczone ramię nieba opatrują liście

    Jej kruchość pośród wrzasku elementów

    gdy nocą w górach gada ludzki ogień

    a rankiem zanim wybłyśnie Aurora

    pierwsze w paprociach wstaje światło źródeł


    wieczór poetycki Herberta Vtecu się zrobił

    pozdrawiam wszystkich i dobranoc
  • civic_vtec 29.09.01, 23:36
    Honorny cebularz. Wybruszał Herberta. I mnie zrobił w balona.

    Pozdrawiam - i do wyrka zmykam

    vtec
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 23:34
    Anno,
    jezeli udawac bedziesz ze jestes chmurka to Hiacynt bedzie mial napewno
    wystarczajaco duzo wilgoci, aby przezyc na wysokosciach. choc musial ostatnio
    sporo wilgoci przyjac, jesli sam w malignie prosi, zebys mu dala kosza. Donica
    wystarczy Anno, w pewnych warunkach nawet butelka. Ale wtedy mamy do czynienia
    z Hiacyntem scietym. Jest to o tyle korzystne ze donica nie obciaza balonu. a
    butelke po prostu mozna wyrzucic do morza z listem do wyspiarzy. civic go swoim
    yachtem wylowi, a my z Carmina chetnie poczytamy o Waszych powietrznych
    ulotnych przygodach, ona na swoim rattanowym fotelu pod palma, jak zwiniety w
    jej cieniu.
    Civicu nie bylo Cie, gdy gwaltownie potrzebowalem piolunowki. No nic innym
    razem.
    Carmino, przykrywam Cie cieplym wietrzykiem z merezka w krzyze poludnia
    (jeszcze po babci piratce) i ide wypalic do konca nargile z tete, po czym z
    lekkim zawrotem glowy poloze sie spac.
    Sciskam was wszystkich
    spokojnej nocy
    juz zwiniety borsuk
    P.S.
    Czy te puszke tam pod kaktusem z carminowa etykietka moge w razie czego
    napoczac? czy znowu natkne sie na jakies niestrawne niespodzianki.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 23:18
    Gość portalu: Anna napisał(a):
    > Bywaj...Hiacyncie nieprzenikniony. Ja ide pociwac ,Ty mozesz pobruszyc smile

    Tulipomania — największy znany nam botaniczny obłęd
    — była epizodem wpisanym na marginesie Wielkiej Historii.
    Jeśli tulipomania była rodzajem epidemii
    — a tak ośmielamy się sądzić — istnieje prawdopodobieństwo
    graniczące z pewnością, że któregoś dnia, w tej czy innej postaci
    nawiedzi nas znowu

    W jakimś porcie Dalekiego Wschodu wchodzi właśnie na pokład

    balonu Hiacynt

  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 29.09.01, 23:22
    to ze jestem Małpą to nie znaczy ze wszyscy muszą mnie małpować!;]

    Humanoidzi i Humanoidki!!! Najdejszła wielkopomna(?) chwiijla!
    Darwin sie mylił! ewolucja na mnie sie skonczyła! wink (łgaż i jak tak można!)
    Prosze nie wpadac w panike! Borsuk juz "raczej" nie ma szans! wink
    Mozecie w szałasie dalej studiowac Ericha von Denikinaaaaaa! hip hip Urrra!

    ;] Unidentyfied Circus Flying Object





    PS. Hiacynt! wstydziłbys sie wieeesz! taki duzy a biega bez... nie udawaj ze
    zapomniales z ktorej strony noo nie przez głowe! brrr
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 29.09.01, 23:38
    Poligon jądrowy - rajem dla turystów? 2000-09-01 (18:56)
    Być może już wkrótce atol Bikini zaroi się od turystów. I nic dziwnego -
    słoneczna wyspa położona na Pacyfiku ma do zaoferowania liczne atrakcje. Jedną
    z nich jest japoński krążownik „Nagato” (na którym admirał Yamamoto planował
    atak na Pearl Harbour), zatopiony podczas prób z bronią jądrową.
    Naukowcy z Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej stwierdzili ostatnio, że
    poziom promieniowania w okolicy atolu, jak i na samych wyspach nie stanowi
    zagrożenia dla życia. Powstało już nawet przedsiębiorstwo, planujące zarobić na
    ponuklearnym krajobrazie.(ajg)
    -----------------------------------------------------------------------------

    ponoć roślinki tam są bujne i szybko rosnące! wink
    Menedzerko Abe! juz kota ogonem sie nie wywinie!

    <smile

  • Gość: Anna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 02:14
    Hiacyncie dokad zmierzamy? Proponuje nie wybierac zadnego ,konkretnego
    kierunku. Niech balon leci w swoja strone ,lecz nie za daleko. Przed świtem
    chce wrocic na nasza wyspe. Vtec podroz podniebna to atrakcja dla wszystkich
    wyspowiczow. Ot luzno rzucona propozycja smile- nadal aktualna ,dzis sie
    spozniles,gdyz wlasnie lad zniknal mi z horyzontu ,ale jutro tez jest dziensmile
    Bardzo mnie cieszy ,ze jestes dobry w sprawach technicznych. Widze ,ze trzeba
    powiekszyc kosz balona. smile ,chociaz i teraz z powodzeniem sie zmiescisz - ja
    nie zajmuje duzo miejsca . Borsuk postuluje zostanie z Carmina na ziemii...
    Butelki na wysokosciach - nie przydadza sie . Kwiaty ciete cierpia i
    umieraja ,Butelka jest jak nieskuteczny reanimator .Nie zetne Hiacynta - za
    sprawa swej cebulki dlugowiecznego smile)). Jak moglabym zyc wsrod umierajacych
    kwiatow?
    Anna stasznie spiaca smile
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 02:20
    Dobranoc Aniu i słodkich snów.
    Rzuć mi garść gwiazd, u mnie pochmurne niebo.
    Serdecznosci smile)))
  • Gość: Stoik IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 30.09.01, 02:44
    Bardzo późno już
    A ranek tuż, tuż
    Odłóż na bok nóż
    I odziej się w plusz
    Z rzęs zmyj cały tusz
    Potem oczka zmruż
    Do łóżka się złóż
    Śnij o łanie zbóż
    Wśród dalekich mórz
    Niech ucieka tchórz
    Bo ze mnie wasz stróż
    Z łóżek zdmuchnę kurz
    I sam też do łóż-
    ka wskoczę, ale najpierw złożę na Waszych czołach pocałunek, bo czymże jest
    najlepszy nawet rym wobec najskromniejszego całusa

  • hiacynt# 30.09.01, 10:47

    Jeden, jedyny Borsuk z racji swych naturalnych ułomności
    (sny zimowe i te norze kwestie) ma prawo przysypiać w dzień.
    Reszta wyspiarzy - pobudka. Do kaw i innych używek i do działAń.

    Hiacynt Opuszczony
  • Gość: iwona IP: *.legnica.dialog.net.pl 30.09.01, 11:12
    hiacynt# napisał(a):

    > Reszta wyspiarzy - pobudka. Do kaw i innych używek i do działAń.
    >
    > Hiacynt Opuszczony

    Kawa w kubku spoufala sie z mlekiem.
    Działania komputerowe (poważne i niepoważne) są zaktywowane.

    pozdrawiam używkowo.iwona

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 11:21
    Tylko Hiacynty nie mogą przegapić porannej rosy, a kobiety pracujące
    pracoholicznie - porannej kawy. Ja ukołysana Stoikową kołysanką, ze stoickiem
    spokojem przekładam się na drugi boczek. Do zobaczenia później. smile)))
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 11:43
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Tylko Hiacynty nie mogą przegapić porannej rosy, a kobiety pracujące
    > pracoholicznie - porannej kawy. Ja ukołysana Stoikową kołysanką, ze stoickiem
    > spokojem przekładam się na drugi boczek. Do zobaczenia później. smile)))

    Iwonko, piszesz nie opuszczaj się. Właśnie muszę zadbać o mą reputację grożnego
    polemisty, gdyż zbyt złagodniałem i niektórzy poczytują to za brak argumentów i
    za uwiąd mocy.Sukcesów wszelakich życzę.
    Abe, rozbrajasz mnie, kołysana i kojona stoicką kołysanką.
    Ja ze stockim spokojem i Stoikiem muszę dzisiaj się rozprawić.
    Mym stoickim spokojem, Twym stoickim Stoikiem. Jakże on się odsłonił
    nieprzemyślanie, aż zdurniałem. Wyszedłem już z tego stanu, tak mnie się zdaje.
    Borsuku zajrzyj do wiadomego wątku, z każdym z szanownych polemistów muszę z
    innych pozycji dyskutować, do każdego innych argumentów używać - mogą się
    poplątać smile, machnij swym słusznej wielkości w słusznej Sprawie ogonem.

    Papierosów nie palę od lat dziesięciu, kawy nie piję od lat trzech.
    Stoiku, nie myśl że ze względu na zdrowie lub wiek podeszły, nic z tych rzeczy.
    Taki kaprys hiacyntowy. Alkohol dobry lubię, ale wyłącznie w dobrym towarzystwie.
    Z Tobą mogę tylko wirtualnie się napić, chociaż ze wszystkimi miałbym ochotę.
    Nie licz więc Stoiku na me upojenie jakiekolwiek, czy pomroczność.

    Pozdrawiający słonecznie jarzębinowo

    Hiacynt Abstynent
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 11:46
    Kochane!

    Ze wszystkimi chętnie poplumkam, popluskam i dyskretnie pomlaskam.

    Hiacynt Zniewieściały
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 18:57
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Kochane!
    >
    > Ze wszystkimi chętnie poplumkam, popluskam i dyskretnie pomlaskam.
    >
    > Hiacynt Zniewieściały
    ________________________
    Hiacyncie, ty mnie tu oczu nie mydlaj, z Andzią latasz balonem, phi, wielkie mi
    coś, balon. wink A ja się bardzo cieszę, że z borsukiem zaspalismy, bardzo się
    cieszę. Borsuk jest też urody wielkiej, no i zna się na futrach. Obiecał mi nawet
    jedno, ekologiczne rzecz jasna.
    Aniu, Hiacynt zwraca się ku Tobie jak słonecznik, nawet kolorów dostał, ja to
    rozumiem. I pojedynkowac się nie chcę, chyba że będziesz nalegać. Pozdro
    serdeczne zaborsuczone f a n t a s t y c z n i e.
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.01, 19:14
    Carmino,
    slonce wzeszlo na wyspa, choc wieczor. Cud natury mozna powiedziec, jak zajdzie
    sluze naturalnie przy chlodzie moim futerkiem, Wracam wlasnie z Trafalgar
    Square gdzie mnie wspomnienia sentymentalne zagnaly. Wloczylem sie po pubach i
    przyjalem nawet duzo doze Double Di. Dobrze jest byc z wami. Czy Hiacynt mie
    wysechl w balonie. Powinien ze mna do Londynu, angielska pododa dobrze by mu
    zrobila
    pozdrowienia
    borsuk
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 19:28
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Carmino,
    > slonce wzeszlo na wyspa, choc wieczor. Cud natury mozna powiedziec, jak zajdzie
    >
    > sluze naturalnie przy chlodzie moim futerkiem, Wracam wlasnie z Trafalgar
    > Square gdzie mnie wspomnienia sentymentalne zagnaly. Wloczylem sie po pubach i
    > przyjalem nawet duzo doze Double Di. Dobrze jest byc z wami. Czy Hiacynt mie
    > wysechl w balonie. Powinien ze mna do Londynu, angielska pododa dobrze by mu
    > zrobila
    > pozdrowienia
    > borsuk

    Borsuku, walory Twego futerka cenię, nawet przesiąknięte nikotynowym aromatem
    zadymionych angielskich pubów. Dobrze, że Ci dobrze z nami, a w futerku, eh do
    twarzy ci wielce. Haicynt może coś powinien, ale on lata z tą Anią co, no wiesz,
    balona ma jednego...Jeszcze sobie wylatają, holendry jedne wink))) Pozdrawiam
    wszystkie, które skaczą i fruwają - na nasz program zapraszają...
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.01, 20:06
    rozciagnij sie najzwiewniejsza wygodnie w swym rattanowym fotelu. Choc tu pod
    palma.Dzis wyjatkowo bezpiecznie, zadnej malpy nie widac, i tubylcy sie nie
    kreca. Hiacynt w balonie zupelnie zaczarowany. Chyba Ania nie zrobi z niego
    drugiego balona, w koncu na co komu tyle balonow. Z pubu zostalo mie jeszcze
    troche piwa i irlandziej whisky, ktore sie lojalnie dziele.
    Zdrowie na rattanie i pod nim
    borsuk
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 20:15
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Chyba Ania nie zrobi z niego
    > drugiego balona, w koncu na co komu tyle balonow.

    Borsuku!

    A kto był pierwszym
    Starą Anglię lubię, ale jej już nie ma.

    Hiacynt Zaciekawiony
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.01, 20:26
    ten na ktorym latales oczywiscie.
    a teraz skocze na pczte.
    borsuk
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 20:02
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Carmino,
    > slonce wzeszlo na wyspa, choc wieczor. Cud natury mozna powiedziec, jak zajdzie
    >
    > sluze naturalnie przy chlodzie moim futerkiem, Wracam wlasnie z Trafalgar
    > Square gdzie mnie wspomnienia sentymentalne zagnaly. Wloczylem sie po pubach i
    > przyjalem nawet duzo doze Double Di. Dobrze jest byc z wami. Czy Hiacynt mie
    > wysechl w balonie. Powinien ze mna do Londynu, angielska pododa dobrze by mu
    > zrobila
    > pozdrowienia
    > borsuk

    Aniu - jest niebiańsko w balonie
    Borsuku - nasi górale chłodzą się futerkiem w zimie
    Carmino - jestem zazdrosny

    Hiacynt Christie

  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.01, 20:19
    nasi gorale chlodzili sie futerkiem w lecie. W zimie sie nim grzali. Wiem bo
    sam kiedys bylem goralem. Zalujesz tylko, ze nie miales futerka w balonie i
    marzles niebiansko. Piekielnie chyba nie mozna marznac. Carminie futerko sie
    przyda na zimne wieczory i bardzo dobrze ze jestes zazdrosny, wszyscy powinni
    byc zazdrosni o Carmine, a nie tylko chodzi, zeby nie latala balonem i sie nie
    zaziebila.
    Carmino, jeszcze lyczek tej dobrej whisky. To rozgrzewa.
    Hiacyncie ty tez?
    borsuk
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 20:54
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > nasi gorale chlodzili sie futerkiem w lecie. W zimie sie nim grzali. Wiem bo
    > sam kiedys bylem goralem. Zalujesz tylko, ze nie miales futerka w balonie i
    > marzles niebiansko. Piekielnie chyba nie mozna marznac. Carminie futerko sie
    > przyda na zimne wieczory i bardzo dobrze ze jestes zazdrosny, wszyscy powinni
    > byc zazdrosni o Carmine, a nie tylko chodzi, zeby nie latala balonem i sie nie
    > zaziebila.
    > Carmino, jeszcze lyczek tej dobrej whisky. To rozgrzewa.
    > Hiacyncie ty tez?
    > borsuk

    ode mnie nie usłyszysz prowokacyjnie sprytny Borsuku
    a bourbona?

    Hiacynt Rozgrzany
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 30.09.01, 20:36
    ktos leci? bo ja skaczę! oo i brak grawitacji!:] i ten szumfal wink



    misticznie! rzekłbym nawet!wink
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 21:08
    Gość portalu: max napisał(a):

    > ktos leci? bo ja skaczę! oo i brak grawitacji!:] i ten szumfal wink

    > misticznie! rzekłbym nawet!wink

    Max sadysto.

    Brak grawitacji - w ja w balonie.

    Hiacynt Kosmiczny
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 30.09.01, 21:15
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: max napisał(a):
    >
    > > ktos leci? bo ja skaczę! oo i brak grawitacji!:] i ten szumfal wink
    >
    > > misticznie! rzekłbym nawet!wink
    >
    > Max sadysto.
    >
    > Brak grawitacji - w ja w balonie.
    >
    > Hiacynt Kosmiczny

    ojk w balona zrobilem przez przypaaadek! ( taka fiolozfija! )
    ale Marxsianie są ponoć mili ( chęciami? ) wink



  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 21:27
    Hiacynt Kosmiczny, Christie, Rozgrzany i zazdrosny, a balonik...hej. I co, Andzia
    pyk, to ty sobie o placku przypominasz, tak? wink))
    Borsuku, fantastycznie masz sposoby na zimne tropikalne noce ( ach te różnice
    temperatur)...tete i Abe chyba właśnie ich się obawiają, ale przecież jeszcze
    butelczynę rumu widzę po krzaczkiem....Chyba zasypiam i bez niej...pa @ll

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 23:36
    Trochę mnie tu nie było i węsząc po śladach doszłam do następujących wniosków:
    1. Carmina chodzi w futrze z borsuka.
    2. Hiacynt popełnił nieudane seppuku (rozbita doniczka)i teraz próbuje rzucić
    się w przepaść z balonu (brak grawitacji nie pozwala). Myślę, że jest to
    wynikiem również nieudanej próby wynaturzenia borsuka.
    3. Borsuk czuje się raz lepiej, a raz gorzej - obecnie chyba lepiej, bo dał się
    wynaturzyć Carminie (to futro).
    4. Zazdroszczę Carminie futra.
    5. Zazdroszczę Hiacyntowi balonu.
    6. Tete pod płaszczykiem dobroci próbowała kogoś otruć cykutą.
    7. Krates został otruty piołunem (pytanie: kto otruł Kratesa i gdzie jest
    cykuta?)
    8. Scan przez pomyłkę sformatował rekina.
    9. Zazdroszczę rekinowi Scana.
    10. Anna wykonuje lewe loty z mieszkańcami, a przecież wiadomo, że za
    każdorazowe opuszczenie wyspy wkładamy do skarbonki 20 zł.
    11. Zazdroszczę Annie kasy.
    12. Civic vitec na bazie hondzi i balonu zamierza wyhodować odrzutowce.
    13. Jemu nie zazdroszczę.
    14. Stoik zwiedza inne wyspy i nadaje im imiona.
    15. A małpce damy banana.

    Wczoraj po drugiej stronie wyspy napadli mnie piraci.
    Nie miałam się czym bronić, bo Carmina przykryła mi udkiem machawkę.
    Zostałam sznurami przywiązana do drzewa, a piraci odpłynęli, śmiejąc się przy
    tym SZYDERCZO. Ani jeden nie spróbował mi zrobić krzywdy. Przez całą noc z
    wściekłości gryzłam sznury, aż nad ranem przypadkowo okazało się, że był to
    najlepszy sposób uwolnienia się z więzów. Teraz wracam, może jeszcze przypłyną.
    Ten bez zębów wyglądał mi na wprawionego krzywdziciela.
    Stosownie do rozwoju sytuacji, wrócę jutro lub pojutrze.
    Abe Niedowartościowana. smile))))))
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 30.09.01, 23:55
    > 15. A małpce damy banana.

    I gdzie ten banan?:>
    Tak tak juz uwierze! "te" Damy o wszytkim mowi(ą)!
    A na palmie sie gibam! wiec jak długa ręka musi byc Abe mi dać owoc? wink
    problem! a ja wyciągam i mam!;]


    PS. tylko prosze bez klatek trenujacych odruch czy damwink sie nabrac! wink
    ups koko mi spadło crying
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 00:00
    Gość portalu: max napisał(a):

    > ups koko mi spadło crying

    OUUU! Skutecznie! wink))
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 01.10.01, 00:20
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: max napisał(a):
    >
    > > ups koko mi spadło crying
    >
    > OUUU! Skutecznie! wink))


    khm khm uhuhu (głupie)
    mam komórke:] (jak kazda Małpa!) zadzwonic po doktora? wink
    i guz czy guziczek? ... o noł bateryjka siadła!sad prawda! Słonce zajszło )
    moze ananaska - sok wielce kojący i mniej leczniczy wink



    pozdr. seeenne
  • Gość: Anna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 01:12
    Lece sobie wlasnie ,nad bezkresnym oceanem...Ahoj Abe!!! Pozdrowienia smile))
    Pomachaj mi ladnie - jak kiedys.Nie slyszysz ? Spisz? Nie bede przerywac twego
    snu. Pod palma lezy Carmina w ekologicznym futerku ( noce na wyspie sa rownie
    zimne jak gdziekolwiek indziej) ,nieopodal pochrapuje Borsuk. W moim koszu
    cichutko spi Hiacynt - o czym sni? smile Pora wracac na ziemie. Jutro pracowity
    dzien...
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 02:55
    Ahoj Aniu!
    Trochę późno, ale jednak Ci macham. smile))
  • Gość: Vi@tr´ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.02.02, 00:51
    Gość portalu: Anna napisał(a):

    > Lece sobie wlasnie ,nad bezkresnym oceanem...Ahoj Abe!!! Pozdrowienia smile))
    > Pomachaj mi ladnie - jak kiedys.Nie slyszysz ? Spisz? Nie bede przerywac twego
    > snu. Pod palma lezy Carmina w ekologicznym futerku ( noce na wyspie sa rownie
    > zimne jak gdziekolwiek indziej) ,nieopodal pochrapuje Borsuk. W moim koszu
    > cichutko spi Hiacynt - o czym sni? smile Pora wracac na ziemie. Jutro pracowity
    > dzien...


    Wracaj Anno,

    A ja sobie jeszcze polatam.


    pzdr

    Vist¸_________________/
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 02:52
    Gość portalu: max napisał(a)

    > khm khm uhuhu (głupie)
    > mam komórke:] (jak kazda Małpa!) zadzwonic po doktora? wink
    > i guz czy guziczek? ... o noł bateryjka siadła!sad prawda! Słonce zajszło )
    > moze ananaska - sok wielce kojący i mniej leczniczy wink
    >
    > Ten Maxio, to niby taka zwykła ape, a swój rozum ma.
    Maxiu, komórkę musisz oddać. Nie wolno nigdzie dzwonić. Maxiu, wracaj natychmiast!
    No, nie jedz tej komórki! Maxiu, koko się trochę omskła, a guz całkiem ładnie
    wygląda, a jutro będzie jeszcze ładniejszy, bo kolorowy. No już dobrze, nie płacz.
    Jutro kupimy drugą komórkę. Maxio cacy. wink))
    >
    > pozdr. seeenne

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 08:12
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: max napisał(a)
    >
    > > khm khm uhuhu (głupie)
    > > mam komórke:] (jak kazda Małpa!) zadzwonic po doktora? wink
    > > i guz czy guziczek? ... o noł bateryjka siadła!sad prawda! Słonce zajszło
    > )
    > > moze ananaska - sok wielce kojący i mniej leczniczy wink
    > >
    > > Ten Maxio, to niby taka zwykła ape, a swój rozum ma.
    > Maxiu, komórkę musisz oddać. Nie wolno nigdzie dzwonić. Maxiu, wracaj natychmia
    > st!
    > No, nie jedz tej komórki! Maxiu, koko się trochę omskła, a guz całkiem ładnie
    > wygląda, a jutro będzie jeszcze ładniejszy, bo kolorowy. No już dobrze, nie pła
    > cz.
    > Jutro kupimy drugą komórkę. Maxio cacy. wink))
    > >
    > > pozdr. seeenne
    >

    Abe

    Faceci ci u nas na wyspie zalotni, zwiewni, ulotni, a One przeważnie senne.
    Biedni faceci.

    Hiacynt Rześki
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 09:01
    Grupa młodzieży (ze śpiewem i hasłem "Sprzątanie Świata")posprzątała cały
    nieład puszkowo-butelkowo-papierkowy. Bezludnie i schludnie jest teraz. Ocean
    plumka dostojnie. Muszle jak żywe. Palma chwieje się leniwie. Winston ? A co TY
    tu robisz ??? ( a może to już było ?)

    rozglądając się nerwowo w poszukiwaniu śladu na piasku, tete

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 09:08
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Grupa młodzieży (ze śpiewem i hasłem "Sprzątanie Świata")posprzątała cały
    > nieład puszkowo-butelkowo-papierkowy. Bezludnie i schludnie jest teraz. Ocean
    > plumka dostojnie. Muszle jak żywe. Palma chwieje się leniwie. Winston ? A co TY
    >
    > tu robisz ??? ( a może to już było ?)
    >
    > rozglądając się nerwowo w poszukiwaniu śladu na piasku, tete
    >

    Tete!

    Tłumaczę się.
    Puszki i butelki nie moje. Słodycze i gumy to Ja.

    Hiacynt Papierkowy


    zmykam ostatecznie
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.01, 09:40
    tete,
    bo to jest tak, ledwiesmy z Hiacyntem zamietli i jaki taki lad zaprowadzili, to
    juz Stoik zaczal narzekac, ze cywilizacji mu za duzo i sie przeniosl na jakas
    zupelnie mala wysepke bez znaczenia. Oczekuje odpowiedzi na palace pytanie: czy
    rzeczywiscie malpy przyczyniaja sie do eksplozji cywilizacyjnej, czy tez jest
    wszystko wykret Stoika, ktory zwyczajnie boi sie oberwac kokosem. Przyznac
    trzeba ze nasz malpiszon rzuca celnie.
    Chcesz ostryge, wlasnie troche nalowilem na sniadanie, Swiezutkie
    pozdrawiam
    borsuk
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 09:35
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Grupa młodzieży (ze śpiewem i hasłem "Sprzątanie Świata")posprzątała cały
    > nieład puszkowo-butelkowo-papierkowy. Bezludnie i schludnie jest teraz. Ocean
    > plumka dostojnie. Muszle jak żywe. Palma chwieje się leniwie. Winston ? A co TY
    >
    > tu robisz ??? ( a może to już było ?)

    Z boku się szczerzy grupka młodzieży
    młodzież też przyszła, bo też należy.
    ( Olbrychskiego deklamacja o partii i egzekutywie, w rytmie "Lokomotywy" )

    Aniu, dbaj o mój kwiatek. A Krates maceruje się chyba dalej, nie zatruty myślę...
    Abe, cześć,co słychać? borsuk ma się świetnie i ocalił swe futerko, a ja mam
    borsuko-podobne, ...ta moja słabość do tego typu...futerek...
    Tete - nigdy nie uwierzę, byś mogła kogoś tą cykutą ten tego...
    Wszystkie nicki wyspowe - Ave!
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.01, 09:46
    Jak dobrze , ze sie juz wyspalas. Pogoda dzis wymarzona. Wlasnie zaprosilem
    tete do nas na sniadanko ostrygowe. Kawusia i rogaliki na sniadanie tez
    przewidziane. Smacznego.
    borsuk
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 10:01
    Ach jej - jaka dobra ! Z rogalikiem lub bez. Co do ostryg - stanowczo zbyt żywe
    są dla mnie. Nie przełamię się.
    Cykuta ? O nie Carmino ! Jeśli już - to CYKATA czyli smakowite owoce w cukrze
    osmażane do użytku ciasteczkowego. Ja wiem, że różne Maksy (a czasem i Hiacynt
    nawet) sugerują, że mam duszyczkę zatrutą i skłonność do podsypywania.
    Stanowcze NIE. Papojki nie świadczą.
    Wyspowe Małpy rzucają celnie - ale sińce goją się nadspodziewanie szybko. Co
    tam siniaki ! - okład z kokosowego mleka ...albo pęk LILIOWYCH melancholii - i
    po bólu.

    pozdrawiam smile)) tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 15:39
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Jak dobrze , ze sie juz wyspalas. Pogoda dzis wymarzona. Wlasnie zaprosilem
    > tete do nas na sniadanko ostrygowe. Kawusia i rogaliki na sniadanie tez
    > przewidziane. Smacznego.
    > borsuk

    Borsuku,
    nie napisałeś na co pogoda wymarzona???


    Hiacynt Podwójnie Zdradzony
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 17:58
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Jak dobrze , ze sie juz wyspalas. Pogoda dzis wymarzona. Wlasnie zaprosilem
    > tete do nas na sniadanko ostrygowe. Kawusia i rogaliki na sniadanie tez
    > przewidziane. Smacznego.
    > borsuk

    Bors, ty zawsze umiesz się znaleźć. Wiesz przecież, że ja tę tete ogrrrrromnie
    lubię, serio. Serce nie sługa. Oczywiście Ciebie lubię w innym trochę kolorze
    purpury, ale tak to już jest poukładane. I chciałabym, żebys był prawdziwym
    chłopcem. Tylko nie wiem jak to zrobić. Może cos wiesz na ten temat?

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 19:03
    Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > Bors, ty zawsze umiesz się znaleźć. Wiesz przecież, że ja tę tete ogrrrrromnie
    > lubię, serio. Serce nie sługa. Oczywiście Ciebie lubię w innym trochę kolorze
    > purpury, ale tak to już jest poukładane. I chciałabym, żebys był prawdziwym
    > chłopcem. Tylko nie wiem jak to zrobić. Może cos wiesz na ten temat?
    >
    Widzę



    Hiacynt Purpurowy
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 01.10.01, 15:08
    KRATES ZYJE STOP ODPORNY NA CYKUTE STOP KWESTIA PRZYZWYCZAJENIA STOP DLA FILOZOFA
    OBOWIAZKOWE STOP WYSPA NALEZY DO ARCHIP SZCZESLIWYCH USTALILEM STOP NIE MA NA
    MAPACH ALE WROCE STOP PLYNE SAM MAXA NIE MA STOP SPRAWDZALEM W ZEZIE BO CHROBOT
    POTWORNY STOP MYSZ ALE MILA STOP TERAZ TESKNI ZA GOLEBIEM STOP KONCZE BO NIE
    UDZWIGNIE STOP SCISKAM MISIEM WYSPIARZY STOP PS TEMU GOLEBIU KOKOWIOROW B LUBI
    STOP PS PS DBAJCIE O SIEBIE WZAJEM STOP WYSPE TEZ STOP KRATES STOP




    Gość portalu: Carmina napisał(a):
    A Krates maceruje się chyba dalej, nie zatruty myślę.
    > ..
    > Wszystkie nicki wyspowe - Ave!

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 17:27
    Gość portalu: Krates napisał(a):

    > KRATES ZYJE STOP ODPORNY NA CYKUTE STOP KWESTIA PRZYZWYCZAJENIA STOP DLA FILOZO
    > FA
    > OBOWIAZKOWE STOP WYSPA NALEZY DO ARCHIP SZCZESLIWYCH USTALILEM STOP NIE MA NA
    > MAPACH ALE WROCE STOP PLYNE SAM MAXA NIE MA STOP SPRAWDZALEM W ZEZIE BO CHROBOT
    >
    > POTWORNY STOP MYSZ ALE MILA STOP TERAZ TESKNI ZA GOLEBIEM STOP KONCZE BO NIE
    > UDZWIGNIE STOP SCISKAM MISIEM WYSPIARZY STOP PS TEMU GOLEBIU KOKOWIOROW B LUBI
    > STOP PS PS DBAJCIE O SIEBIE WZAJEM STOP WYSPE TEZ STOP KRATES STOP
    >
    >
    >
    >
    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > A Krates maceruje się chyba dalej, nie zatruty myślę.
    > > ..
    > > Wszystkie nicki wyspowe - Ave!
    ______________________________
    Wszelki duch Pan aBoga chwali... smile))))))

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 19:18
    Dzisiaj mówię Wam wczesne dobranoc na noc, która dla mnie będzie trwała kilka
    dni (mam bardzo wyjazdowy, nie mylić z odjazdowym - tydzień).
    Dla Was jednak słońce będzie tu nadal wschodzić i zachodzić - oby jak
    najpiękniej.

    Słoneczne uśmiechy smile))))
  • Gość: Anna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 21:15
    Szczesliwej podrozy Abe- dokadkolwiek sie wybierasz ,wez ze soba moje serdeczne
    pozdrowienia.
    Do reszty : Jak tak zycie plynie na wyspie? Carmino przezorna ,wiedzialas ,ze
    dni beda zimne i zaopatrzylas sie w futerko ( oczywiscie sztuczne smile ,ale ja
    rowniez nie narzekam na brak szczescia - wszak kwiaty jeszcze nie przekwitaja smile
    Vtec ,Borsuk ,co u Was ? Zycze spokojnej nocy. Ania
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 22:39
    Gość portalu: Anna napisał(a):

    > Szczesliwej podrozy Abe- dokadkolwiek sie wybierasz ,wez ze soba moje serdeczne
    >
    > pozdrowienia.
    > Do reszty : Jak tak zycie plynie na wyspie? Carmino przezorna ,wiedzialas ,ze
    > dni beda zimne i zaopatrzylas sie w futerko ( oczywiscie sztuczne smile ,ale ja
    > rowniez nie narzekam na brak szczescia - wszak kwiaty jeszcze nie przekwitaja :
    > )
    > Vtec ,Borsuk ,co u Was ? Zycze spokojnej nocy. Ania
    ________________________________
    Aniu, borsuk bardzo dobre zwierzątko, może też pomyśli o czymś ciepłym dla ciebie.
    Martwię się Hiacyntem, mam do niego ogromną słabość, a on popadł niestety w
    melancholię, mało tego pisze, że spurpurowiał. To straszne smile))). Dobrej nocy,
    nie-melancholijnej życzę.

  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 08:56
    purpurowe Hiacynty piekne sa. Gorzej ze czuje sie zdradzony,czyzby Ania
    wyrzucila go z balonu. To do niej niepodobne. Moze sam wypadl, ale wtedy bylby
    niebieski (siny).
    Nie moglem wczoraj doplynac na wyspe, po drodze jakies przeladowania, cyklon
    serverowy siegnal dna i to w porze najwiekszego ruchu. Podkop mi zalalo, ale
    juz sie odgrzebalem. Zakupy zrobione, chrupiace buleczki dzemik a dla nas z
    Carmina rogaliki. (Tak jest - nepotyzm).
    Carmino, uderz prosze w tam-tam na sniadanie. Przenioslem go pod druga
    palme,zeby malpa jak sie przestraszy nie spadla na Ciebie. I koniecznie zapros
    tete. Ja tez ja bardzo lubie
    Aniu wpadnij z Hiacyntem na sniadanko, to przeciez niemozliwe jest, zeby taki
    struty chodzil.
    Hiacyncie, bylem juz tu owdzie, poranne doniesienia czytalem. Jak sie ma takich
    przyjaciol to juz wrogowie niepotrzebni. Przynioslem cie nieco aspiryny i
    szklanke swiezego mleka od morskiej krowy.
    No wiec do stolu, a raczej do serwety
    borsuk

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 11:35
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > purpurowe Hiacynty piekne sa. Gorzej ze czuje sie zdradzony,czyzby Ania
    > wyrzucila go z balonu. To do niej niepodobne. Moze sam wypadl, ale wtedy bylby
    > niebieski (siny).
    > Nie moglem wczoraj doplynac na wyspe, po drodze jakies przeladowania, cyklon
    > serverowy siegnal dna i to w porze najwiekszego ruchu. Podkop mi zalalo, ale
    > juz sie odgrzebalem. Zakupy zrobione, chrupiace buleczki dzemik a dla nas z
    > Carmina rogaliki. (Tak jest - nepotyzm).
    > Carmino, uderz prosze w tam-tam na sniadanie. Przenioslem go pod druga
    > palme,zeby malpa jak sie przestraszy nie spadla na Ciebie. I koniecznie zapros
    > tete. Ja tez ja bardzo lubie
    > Aniu wpadnij z Hiacyntem na sniadanko, to przeciez niemozliwe jest, zeby taki
    > struty chodzil.
    > Hiacyncie, bylem juz tu owdzie, poranne doniesienia czytalem. Jak sie ma takich
    >
    > przyjaciol to juz wrogowie niepotrzebni. Przynioslem cie nieco aspiryny i
    > szklanke swiezego mleka od morskiej krowy.
    > No wiec do stolu, a raczej do serwety
    > borsuk

    Tam-tatatam, tam-tatatam! Spóznione, ale zachwycone nepotyzmem wyspowym i
    rogalikami! Niestety tylko przepływałam, muszę krawlować dalej. A może tak na
    wysepce sobie uwijemy stałą siedzibę? Strasznie ciężko tu się już dopływa i długo!
    Paparapa!
  • Gość: HIacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 11:53
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > purpurowe Hiacynty piekne sa. Gorzej ze czuje sie zdradzony,czyzby Ania
    > wyrzucila go z balonu. To do niej niepodobne. Moze sam wypadl, ale wtedy bylby
    > niebieski (siny).

    Nie bądż taki borsuczo przebiegły, dokonale wiesz kto, kiedy
    i z kim mnie zdradza.

    > Nie moglem wczoraj doplynac na wyspe, po drodze jakies przeladowania, cyklon
    > serverowy siegnal dna i to w porze najwiekszego ruchu. Podkop mi zalalo, ale
    > juz sie odgrzebalem.

    Dzisiaj mam te same kłopoty, jakieś silne przeciwne prądy, ale jestem.



    > Aniu wpadnij z Hiacyntem na sniadanko, to przeciez niemozliwe jest, zeby taki
    > struty chodzil.
    > Hiacyncie, bylem juz tu owdzie, poranne doniesienia czytalem. Jak sie ma takich
    > przyjaciol to juz wrogowie niepotrzebni.


    Drogi Borsuku!
    Otworzyłem dzisiaj nowy front - front walki z gnidzimi terrorystami smile
    Myślę, że brzmi dobrze. Planuję też dwa nowe wątki, z Twoim udziałem.
    Będę w dwóch różnych narożnikach, jeden to pojednanie - pamiętasz (pewnie ramię w
    ramię z #-em wystąpisz przeciwko mnie, nie jest to przepyszna myśl), a drugi o
    Wielkościach, brzmi matematycznie - wiadomo kto zwycięży.
    Nie wiem jak stoisz z czasem, ja cieniuteńko ale kilka spraw trzeba dokończyć,
    zanim nasze sny zimowe będziemy sobie przerywali.
    W Boyu posucha, więdnę.

    Pozdrawiam - prześlę kilka słów podkopem.

    Hiacynt Planista

    ps. Kalinie i Borysowi się zbiera. Jeżeli ich spotkasz - przybierz grożny wyraz
    pyszczka, srogi głos i postrasz ich. Niech wiedzą co ich czeka.
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 12:17
    Hiacyncie,
    zaiste wyrafinowane snujesz plany. Ale poniewaz jestes najelegantszym kwiatem
    jakie znam, zycze Ci zeby Ci sie udaly. Byloby to ciekawe zjawisko
    przyrodnicze, a ja jestem na ciekawostki lasy.
    Na ciekawe rzeczy czas sie zawsze znajdzie
    pozdrawiam Cie
    borsuk niepojednawczy
  • Gość: Anna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 15:23
    Szukam Cie caly ranek ,w koszu ,pod koszem ,dookola kosza i nad koszem - a tu
    pustka...Dostalismy zaproszenie na sniadanie ,ale z braku towarzystwa poszlam
    na nie sama. Tylko patrzec ,jak ktos zarzuci mi wyrzucenie Cie z balonu smile))
    Anna opuszczona ^_^
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 15:41
    Gość portalu: Anna napisał(a):

    > Szukam Cie caly ranek ,w koszu ,pod koszem ,dookola kosza i nad koszem - a tu
    > pustka...Dostalismy zaproszenie na sniadanie ,ale z braku towarzystwa poszlam
    > na nie sama. Tylko patrzec ,jak ktos zarzuci mi wyrzucenie Cie z balonu smile))
    > Anna opuszczona ^_^


    Aniu!

    Jestem koło Ciebie tylko przycupnąłem. Wasze śniadanko było bacznie śledzone,
    wszelkie gesty i słowa. Przemyśliwuję to sobie. Podobno "Słoneczko" nadpływa
    wspaniały żadlowiec

    Hiacynt Bezbronny

    Forum to sinusoida, są dnie beztroski i wesołości, kiedy wszyscy sie rozumiemy i
    wspólnie bawimy i dni takie jak dzisiejszy
  • civic_vtec 02.10.01, 16:30
    Czy mozna przycupnac kolo Was? Burzliwie dzis na forum i nie widac by byly to
    letnie burze oczyszczajace atmosfere. Raczej zanioslo sie jesiennie.
    A ja szukam takiego skraweczka swiata gdzie jeszcze wzglednie pogodnie, by
    duszy sobie nie przemoczyc.

    Zagubiony vtec
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 17:14
    civic_vtec napisał(a):

    > Czy mozna przycupnac kolo Was? Burzliwie dzis na forum i nie widac by byly to
    > letnie burze oczyszczajace atmosfere. Raczej zanioslo sie jesiennie.
    > A ja szukam takiego skraweczka swiata gdzie jeszcze wzglednie pogodnie, by
    > duszy sobie nie przemoczyc.
    >
    > Zagubiony vtec
    _________________________
    I ja, i ja, ja też chcę...Ok? smile))))) Czy muszę się najpierw zagubić, żebym mogła
    się tu odnaleźć?

  • Gość: Anna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 20:11
    Ojej...Jak moglam Cie nie zauwazyc smileTo wszystko wyjasnia ,dlatego czulam
    czyjas obecnosc oraz czyjs wzrok sledzacy kazdy moj ruch. Cale zycie jest jak
    wielka sinusoida - sa wzloty i upadki. Czy ktos nadepnal Ci dzis na korzen?
    Moze chcesz pogadac? Umowmy sie o swicie ,pod palma smile
    Widze ,ze mamy towarzystwo ( mile widziane) w grupie zawsze razniej. Razem
    latwiej odgonic troski. Ania
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 20:55
    civic pozyczyl nam jacht. Wiec obraz juz przetransportowalem. . Malpa nazrucala
    kokosow, pare juz nadcialem i polozylem przy brzegu w wodzie, zeby sie
    chlodzily. Pewnie niedlugo zjawi sie Hiacynt, narazie jeszcze walczy. Pojde
    popatrzec. Odpocznij.
    borsuk
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 21:21
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > civic pozyczyl nam jacht. Wiec obraz juz przetransportowalem. . Malpa nazrucala
    >
    > kokosow, pare juz nadcialem i polozylem przy brzegu w wodzie, zeby sie
    > chlodzily. Pewnie niedlugo zjawi sie Hiacynt, narazie jeszcze walczy. Pojde
    > popatrzec. Odpocznij.
    > borsuk

    Abe - podróżuj z zapalonymi światłami i uważaj na kluczyki
    Aniu - oki,jutro zjemy śniadanie pod palmą z całą gromadą bezludowców. Pośniadamy
    i oplotkujemy wszystkich i wszystko.
    Borsuku - ten walczący nie wa w sobie za muszelkę samokrytycyzmu
    Carmino - przycupnięto przycupię (choćby nie wiem co to mogło oznaczać)
    Civicu - długi był ten dzień

    wszystkich ściskam i niektórych duszę uściskiem

    Hiacynt Pognieciony
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 22:03
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 03.10.01, 00:09
    postacie z bajek poszukuje wink)

    ma nosa facet ciekawe kto sypną wink
  • witekjs 03.10.01, 00:31
    Gość portalu: max napisał(a):

    > postacie z bajek poszukuje wink)
    >
    > ma nosa facet ciekawe kto sypną wink
    ________________________________-
    Bardzo uważny jesteś Max, ale pomyliłeś dowódcę flotylli niepostrzeżenie
    stworzonej w cichą, spokojną jesienną noc. Być może są to korsarze a nie piraci?
    Trzeba przyznać, że atak przemyślany i ładnie zorganizowany. Dużo zależy od
    viatrów pomyślnych lub nie dla napastników. Portu nie znam ale nie ma wyboru
    trzeba organizować obronę, z Twoją pomocą Max jeśli możesz?
    Pozdrawiam Witek

  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 03.10.01, 00:41
    witekjs napisał(a):

    > Gość portalu: max napisał(a):
    >
    > > postacie z bajek poszukuje wink)
    > >
    > > ma nosa facet ciekawe kto sypną wink
    > ________________________________-
    > Bardzo uważny jesteś Max, ale pomyliłeś dowódcę flotylli niepostrzeżenie
    > stworzonej w cichą, spokojną jesienną noc. Być może są to korsarze a nie piraci
    > ?
    > Trzeba przyznać, że atak przemyślany i ładnie zorganizowany. Dużo zależy od
    > viatrów pomyślnych lub nie dla napastników. Portu nie znam ale nie ma wyboru
    > trzeba organizować obronę, z Twoją pomocą Max jeśli możesz?
    > Pozdrawiam Witek
    >

    są zwiewne i ulotne ... ej! tylko nogą nie wpychaj tak skręcą sie jeszcze wink

    PLAN! mam PLAN ( brak planu )
    z cyklu: Król prosi najlepszego rycerza na osiedlu by zwyciezyl Strasznego Smoka!
    a ten widzi jak rycerz sie pakuje i pyta sie: Masz jakis plan działania?
    jaki Plan tu trzeba sp... wink ( czy jakos tak

    pozdr.
  • witekjs 03.10.01, 00:54
    Bywałeś tu niejednokrotnie i wiesz gdzie co upchnąć, zdecydowanie lepiej ode
    mnie. Jakoś już, dzięki twojej pomocy podstawowe działania wykonaliśmy. Może
    jednak Twojego planu nie będziemy musieli rozwijać. Liczę również na jakieś
    niespodziewane wsparcie.
    Trzymaj się. Witek
  • witekjs 03.10.01, 01:42
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 09:28
    A ja rekina muszę ustrzelic dla mojego borsuka. Może mógłbyś pomóc? Pozdro.


  • witekjs 03.10.01, 14:36
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > A ja rekina muszę ustrzelic dla mojego borsuka. Może mógłbyś pomóc? Pozdro.
    ______________________________________-
    Witaj Carmino ! Zacumuję w znanym mi już porcie swoim galeonem, który do
    polowania na rekiny nadaje się wyśmienicie. Przepraszam, że dopiero teraz. Jestem
    zorientowany w tej dziwacznej sytuacji. Myślę, że nawet mój miły imiennik zaczyna
    się orientować "jak to w życiu bywa". Zachwycił mnie Max, nie tylko tym co
    napisał ale również swoją natychmiastową i prawidłową reakcją. Już mu dziękowałem
    w innym Jego wątku. Był czas, że naiwnie myślałem, że to może ja wyzwalam tak
    wrogie postawy. Nie wpadałem do Was do tej pory bo wielu osób jeszcze nie znałem
    i chciałem popatrzeć jak przyjażnie i ciekawie układają się rozmowy w wielu
    interesujących dla mnie wątkach/np.ten o agresji, chamstwie i pogardzie/. Mam
    teraz znacznie mniej czasu. W niektóre wątki wczytuję się i zastanawiam nad tym
    co chciałoby się powiedzieć.
    Pozdrawiam Ciebie i pozostałych ABErygenów. Witek, też z tej bajki


  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.01, 07:17
    Drogie glodomory przy sniadanku zebrane,
    zaluje ze nie moge sniadac z wami.
    Wroce dobiero na lunch.
    Zamiawiam sobie pletwy rekina.
    Zycze Wam smacznego.

    wyszedlemb zajetyb
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 09:10
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Drogie glodomory przy sniadanku zebrane,
    > zaluje ze nie moge sniadac z wami.
    > Wroce dobiero na lunch.
    > Zamiawiam sobie pletwy rekina.
    > Zycze Wam smacznego.
    >
    > wyszedlemb zajetyb

    Idę złowić całego rekina, bo płetw chyba dobrowolnie nie odda. Jak zajrzysz,
    będzie już wszystko gotowe.
    Maxio genialnie wymyslił Lorda Farquada. Obśmiałam się jak norka, ale nie
    złośliwie przecież, tylko, żeby strach zagłuszyć - wszak na liście największych
    bajkowych stworów i ja zwykła Carmina się znalazłam.

  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 03.10.01, 11:03
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Nie tak całkiem bezludna.
    > Ja już tu jestem.
    > Ocean mnie wyrzucił na brzeg razem ze skrzynką pełną różnych klamotów.
    > Nie wiem jeszcze co udało się ocalić.
    > Niech ktoś pomoże rozpakować.
    > Tete już nadpływa na tratwie.
    > Jak znam Carminę, to statek porwie i specjalnie na mieliznę wprowadzi żeby tu
    > dotrzeć.
    > Klimat tu widzę - łagodny. Słoneczko przygrzewa, bryza rozpalone czoło
    > przyjemnie chłodzi.
    > Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
    > według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
    > tylko przez niefortunny przypadek.
    > Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. wink))))))))

    Jak można na coś takiego odpowiedzieć?! A tu ponad 300 postów. Zajrzałem tu w
    końcu bo patrzę, a tu 322. Co tam tak ludzi fascynuje? I nie potrafię zrozumieć.
    Może to po prostu taki masowy przejaw tego zdziwienia?
  • civic_vtec 03.10.01, 11:11
    Widocznie masz swoj rozum skonstruowany inaczej. Po prostu.

    vtec
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 03.10.01, 15:38
    Pamiętam ze szkoły jeszcze, że pewnych rzeczy nie rozumiałem. Nie byłem
    wyjątkiem. I znam wiele takich osób, które czegoś nie rozumieją. Ale nie
    wiedziałem, że mamy wszyscy rozum skonstruowany inaczej ... niż Twój (?) Czy
    kiedy ktoś Ci powie, że czegoś nie rozumie, zawsze mu tak odpowiadasz?
  • civic_vtec 03.10.01, 16:05
    Gość portalu: doku napisał(a):


    > Jak można na coś takiego odpowiedzieć?! A tu ponad 300 postów. Zajrzałem tu w
    > końcu bo patrzę, a tu 322. Co tam tak ludzi fascynuje? I nie potrafię
    > zrozumieć. Może to po prostu taki masowy przejaw tego zdziwienia?

    > Pamiętam ze szkoły jeszcze, że pewnych rzeczy nie rozumiałem. Nie byłem
    > wyjątkiem. I znam wiele takich osób, które czegoś nie rozumieją. Ale nie
    > wiedziałem, że mamy wszyscy rozum skonstruowany inaczej ... niż Twój (?) Czy
    > kiedy ktoś Ci powie, że czegoś nie rozumie, zawsze mu tak odpowiadasz?

    Zgadza sie. Ze zrozumieniem czegos kazdy ma klopoty. Rozne sa te problemy tak jak
    rozni ludzie. Watek uzyskal tylu uczestnikow bo widocznie znalezli w nim cos dla
    siebie interesujacego - jakos nikt nie wyrazal zdziwienia podobnego Twojemu.
    Zatem to Ty jestes osoba, ktora mysli inaczej od tubylcow. Moze to dobrze jezeli
    masz nam cos ciekawego do powiedzenia.
    Co do insynuacji o moim rozumie zadam Ci pytanie - skad wiesz, ze Twoj dziala tak
    jak u wszystkich? Spod jednej sztancy wyszliscie? Czyzbys byl produktem
    klonowania, a tylko ja wynikiem produkcji jednostkowej?

    Pozdrawiam badacza umyslu

    vtec

  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 03.10.01, 16:41
    civic_vtec napisał(a):

    > Gość portalu: doku napisał(a):
    > (...) Watek uzyskal tylu uczestnikow bo widocznie znalezli w nim cos dla
    > siebie interesujacego - jakos nikt nie wyrazal zdziwienia podobnego Twojemu.
    > Zatem to Ty jestes osoba, ktora mysli inaczej od tubylcow.
    (...)
    > skad wiesz, ze Twoj dziala tak
    > jak u wszystkich? Spod jednej sztancy wyszliscie? Czyzbys byl produktem
    > klonowania, a tylko ja wynikiem produkcji jednostkowej?

    Tylu uczestników, a ja wśród nich jednak się znalazłem. Piszesz, że piszę
    inaczej, ale każdy pisze inaczej, bo nie jest produktem klonowania. Jeśli jednak
    piszę bardziej inaczej, to może dlatego, że bardziej szczerze i bez zmanierowania?
  • civic_vtec 03.10.01, 17:01
    Gość portalu: doku napisał(a):

    > Tylu uczestników, a ja wśród nich jednak się znalazłem. Piszesz, że piszę
    > inaczej, ale każdy pisze inaczej, bo nie jest produktem klonowania. Jeśli jedn
    > ak piszę bardziej inaczej, to może dlatego, że bardziej szczerze i bez
    > zmanierowania?

    No to zaliczylismy pierwszy punkt zbiezny. Nie jestesmy klonami czyli czyms sie
    roznimy - wszyscy.
    Poprosze Cie teraz o kilka definicji slow ktorych uzyles - chcialbym, bysmy obaj
    to samo mieli na mysli piszac lub czytajac. Zatem:
    - Co znaczy zwrot "bardziej inaczej"? Jak stopniujesz te innosc?
    - Co znaczy "szczerze" i znow dlaczego "bardziej"?
    - Co rozumiesz przez zmanierowanie?

    Bardziej zmanierowany vtec inaczej wink
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 04.10.01, 10:54
    civic_vtec napisał(a):

    >
    > - Co znaczy zwrot "bardziej inaczej"? Jak stopniujesz te innosc?
    > - Co znaczy "szczerze" i znow dlaczego "bardziej"?
    > - Co rozumiesz przez zmanierowanie?
    >

    Zwrotu "bardziej inaczej" użyłem na określenie pojęcia, które zarysowałeś
    słowami: "Ty jestes osoba, ktora mysli inaczej od tubylcow". Skoro tubylcy nie są
    klonem, to myślą inaczej, więc dla siebie musiałem użyć czegoś bardziej...

    Napisałem, że nie rozumiem, a to było szczere, bardziej szczere niż np. "uważam,
    że takie wątki nie powinny zaśmiecać tego forum". Gdybym napisał np. "jaki fajny
    wątek, nareszcie coś spoza polityki", to byłoby nieszczere, bo uważam że niewiele
    jest tematów bardziej fascynujących niż polityka.

    No i zmanierowanie. Najpierw cytat:
    "Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
    według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
    tylko przez niefortunny przypadek.
    Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. wink))))))))"
    Jedni walą wersalikami, inni walą wykrzyknikami, a tu mamy walenie nawiasami - to
    nazywam zmanierowaniem. Poza tym jest tu też maniera subtelniejsza - nazwę ją
    manierą fałszywej skromności, chociaż można by też nazwać ją manierą nadgorliwej
    gościnności. Nie byłoby tej maniery w zdaniu, np.: "Wyspę zagospodarujcie
    według swoich potrzeb. Niczego nie chcę sugerować".
  • civic_vtec 04.10.01, 11:18
    Gość portalu: doku napisał(a):

    > Zwrotu "bardziej inaczej" użyłem na określenie pojęcia, które zarysowałeś
    > słowami: "Ty jestes osoba, ktora mysli inaczej od tubylcow". Skoro tubylcy nie
    > są klonem, to myślą inaczej, więc dla siebie musiałem użyć czegoś bardziej...

    Tak, poniewaz ani tybylcy ani tambylcy nie sa klonami, to kazdy z nich mysli
    inaczej. Oczywiscie od strony fizjologicznej proces myslenia jest pewnie ten sam,
    choc ciagle jescze obcy wiedzy ludzkiej. Nie musimy zatem wprowadzac tu
    stopniowania.

    > Napisałem, że nie rozumiem, a to było szczere, bardziej szczere niż
    > np. "uważam, że takie wątki nie powinny zaśmiecać tego forum". Gdybym napisał
    > np. "jaki fajny wątek, nareszcie coś spoza polityki", to byłoby nieszczere, bo
    > uważam że niewiele jest tematów bardziej fascynujących niż polityka.

    Coz, za szczerosc - szczere dzieki. Nie odczytalem tego od razu wlasciwie,
    spodziewalem sie "desantu anty-bajkowego" a zamiast tego badacz-naukowiec smile
    Zaskoczyles mnie. Przy okazji odpowiedziales sam na pytanie o roznice myslenia -
    dla ciebie naj- to polityka, dla kogos innego tak byc nie musi, nawet gdy
    pogrzebac w niej lubi.

    > No i zmanierowanie. Najpierw cytat:
    > "Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
    > według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
    > tylko przez niefortunny przypadek. Lecę na rekonesans - do wieczora mi
    > zejdzie. wink))))))))"
    > Jedni walą wersalikami, inni walą wykrzyknikami, a tu mamy walenie nawiasami -
    > to nazywam zmanierowaniem. Poza tym jest tu też maniera subtelniejsza - nazwę
    > ją manierą fałszywej skromności, chociaż można by też nazwać ją manierą
    > nadgorliwej gościnności. Nie byłoby tej maniery w zdaniu, np.: "Wyspę
    > zagospodarujcie według swoich potrzeb. Niczego nie chcę sugerować".

    To nie zmanierowanie - to styl bycia tutaj. W tych watkach kreujemy siebie wedlug
    marzen, wyobrazen, snow. Tu staramy sie byc przez chwile niepowazni, zlapac
    oddech przed zmaganiami na forum lub w realnym zyciu. Zobacz, ze sa tu zarowno
    nowicjusze jak ja, ale takze tuzy forumowe. I coz z tego, ze bawimy sie czasem
    jak dzieci? Nie analizujemy swoich wypowiedzi, nie szukamy ukrytych mysli, nie
    domagamy sie wysokiej precyzji. Cieszymy sie tym co jest - carpe diem.

    Powazniejsza odpowiedz na Twoje pytania znajdziesz w poscie Witka-js, na pewno
    juz czytales.

    Pozdrawiam i zapraszam do kolejnych watkow tego typu - sprobuj czasami zgubic
    powazna mine. Teraz splywam stad - bo wyspa tonie smile)) (po prostu duzy usmiech,
    a nie maniera).

    Do poczytania - gdziekolwiek

    Vtec
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 04.10.01, 12:33
    civic_vtec napisał(a):

    >
    > powazna mine. Teraz splywam stad - bo wyspa tonie smile)) (po prostu duzy usmiech
    >

    Tonie, bo to wieloryb. Wciąż jeszcze żyją Koziołki M.
  • witekjs 03.10.01, 17:06
    Przepraszam, że włączam się nieproszony ale muszę, ponieważ zupełnie
    niepotrzebnie zaczynacie rozmawiać z sobą w sposób nieprzyjemny.Spróbuję
    wytłumaczyć na tyle na ile sam jestem w stanie to pojąć. Miejsca takie są
    kontynuacją kilku, w których tworzeniu i ja miałem udział. Podstawowe założenia
    sprowadzają sie do tego, że każdy jest tu mile widziany jeśli swoim zachowaniem
    nie doprowadzi do tego, ze nie wiadomo jak z nim rozmawiać i milknie się.
    Szczególną życzliwoscią otacza się pełnych oniesmielenia i lęku przed
    wypowiadaniem się początkujących. Wszyscy wiemy, że nie jest to zgrupowanie
    wyskiej klasy ekspertów, lecz ludzi o różnych, czasem głebokich
    zainteresowaniach pozazawodowych. Większość z nas nie ma wielkiego
    doświadczenia w pisaniu czy nawet rozmowie przy tak szerokim gronie słuchaczy.
    Tutaj się tego uczymy, również bardzo wiele od siebie wzajem.Uczymy się
    zwięzłego przedstawiania swoich przemyśleń i odczuć. Nigdy nikogo nie obrażamy
    i nie eliminujwemy ze swojego grona tylko dlatego, że jego poierwsze wypowiedzi
    bywają nieporadne. Ludzie nie boją się tutaj być. Z tego miejsca wychodzą do
    innych bardzo poważnych wątków lub po jakimś czasie tworzą swoje.Zawsze
    wiedzac, że mogą tu wpaść na chwilę i pozbierać się po trudach realnego lub
    wirtualnego życia. Tuta poznajemy się i z przyjemnością wracamy z urlopów do
    tych niezwyklych" bajek". Nie wiem czy wytłumaczyłem ale starałem się.
    Pozdrawiam serdecznie.Wpadaj do nas. Witek
  • civic_vtec 03.10.01, 17:22
    Zaczelismy rzeczywiscie malo przyjemnie, sporo mojej winy, bo nie tak witac
    trzeba. Mam jednak nadzieje, ze pozniej dyskusja zaczela dryfowac (chyba
    niestety dryfowac) w przyjazniejsze strony.
    Dziekuje za wsparcie i klarowne wyjasnienie znaczenia naszych "bajek".
    Ten wyklad byl jak zimna coca-cola (that's it).

    Pozdrawiam - vtec
  • witekjs 03.10.01, 17:51
    civic_vtec napisał(a):

    > Zaczelismy rzeczywiscie malo przyjemnie, sporo mojej winy, bo nie tak witac
    > trzeba. Mam jednak nadzieje, ze pozniej dyskusja zaczela dryfowac (chyba
    > niestety dryfowac) w przyjazniejsze strony.
    > Dziekuje za wsparcie i klarowne wyjasnienie znaczenia naszych "bajek".
    > Ten wyklad byl jak zimna coca-cola (that's it).
    >
    > Pozdrawiam - vtec
    ____________________________________
    Drogi Vtecu.Dziękuję, że napisałeś w tak miły sposób. Tak się spieszyłem, że
    zapomniałem wymienić Twoje imię, a przecież pisałem do Was obu. Przed chwilą
    zginął mi post do WAs trojga gdzie pisałem, że jestem i chciałobym sobie z Wami
    porozmawiać. Nie wiem co się dzieje ale ptwornie dużo czasu zabiera wejście do
    Forum a potem do wyspy. Telefon do Chello stale zajęty. Jak u Was.
    Tyle różnych rzeczy się dzieje, że nawet Ty o gołębim sercu z lekka się
    zdenerwowałeś wietrząc "jakieś intencje"
    Pozdrawiam serdecznie Ciebie Carminę i Hiacynta/który mnie nie dostrzega/ i
    innych trabantów czyli towarzyszy podróży. Witek

  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 04.10.01, 11:06
    I jak każdy nowy, dostałem od razu, ale na szczęście przez Internet mniej boli.
    Dziękuje za wyjaśnienia i pozdrawiam.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 14:34
    do palindromu, a szczególnie do tego pośrodku

    nie ma do kogo pyska otworzyć


    Hiacynt Zakneblowany
  • civic_vtec 03.10.01, 14:41
    Otworz pysk. Ktory boli?

    vtec co ma sto log
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 14:54
    civic_vtec napisał(a):

    > Otworz pysk. Ktory boli?


    Vtecu!

    Pysk z paszczą mnie się pomylił.
    Nie ma do kogo paszczy otworzyć.
    Mam otworzyć? i ryknąć?

    Hiacynt Lwiapaszcza

    ps.
    Odgrażałeś się, że nowe popasisko stworzysz,
    może jakiś piknik?
    towarzystwo w strojach niezobowiązujących,
    w podkrzaczkach można toczyć słowne boje.
    Nazwij tak, żeby wszystkie duszyczki błądzące po świecie
    mogły trafić łatwo.
    Do dzieła.
  • civic_vtec 03.10.01, 15:16
    Sugerujesz Hiacyncie otwarcie nowej bajki? A co z potencjalnym najazdem
    fundamentalistycznej krucjaty forumowej? Nie sa zdolni do tworzenia nowych
    wartosci, o starych tylko rozprawiaja, ale zepsuc sporo jeszcze moga. To zrobic
    latwo. Pamietasz o DM smile - mile, ale czy to nie byl numer na raz?

    Co do paszczy Twojej Lwiej - boli z lewej czy z prawej?

    uzbrojony w obcęgi - vtec
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 16:57
    civic_vtec napisał(a):

    > Sugerujesz Hiacyncie otwarcie nowej bajki? A co z potencjalnym najazdem
    > fundamentalistycznej krucjaty forumowej? Nie sa zdolni do tworzenia nowych
    > wartosci, o starych tylko rozprawiaja, ale zepsuc sporo jeszcze moga. To zrobic
    >
    > latwo. Pamietasz o DM smile - mile, ale czy to nie byl numer na raz?
    >
    > Co do paszczy Twojej Lwiej - boli z lewej czy z prawej?
    >
    > uzbrojony w obcęgi - vtec

    Vitku, tylko się nie denerwuj, odłóż te obcęgi proszę, wolno...o tak. Hiacynt nie
    wytrzymałby twego zabiegu. Szczypczyki malutkie masz tu, i czyń swoją powinność
    cyruliczną, ale delikatnie mnie tu z Kwiatkiem, on niewinien niczemu ...a DM może
    nową szatę przybrać i być bardzo atrakcyjnym Kazimierzem, tj chciałam
    powiedzieć... może byc popularny, jak Kazimierz nad Wisłą smile)))

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 17:12
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > civic_vtec napisał(a):
    >
    > > Sugerujesz Hiacyncie otwarcie nowej bajki? A co z potencjalnym najazdem
    > > fundamentalistycznej krucjaty forumowej? Nie sa zdolni do tworzenia nowych
    >
    > > wartosci, o starych tylko rozprawiaja, ale zepsuc sporo jeszcze moga. To z
    > robic
    > >
    > > latwo. Pamietasz o DM smile - mile, ale czy to nie byl numer na raz?
    > >
    > > Co do paszczy Twojej Lwiej - boli z lewej czy z prawej?
    > > uzbrojony w obcęgi - vtec
    > Vitku, tylko się nie denerwuj, odłóż te obcęgi proszę, wolno...o tak. Hiacynt n
    > ie
    > wytrzymałby twego zabiegu. Szczypczyki malutkie masz tu, i czyń swoją powinność
    >
    > cyruliczną, ale delikatnie mnie tu z Kwiatkiem, on niewinien nic