Dodaj do ulubionych

ŻYDOWSKA TRADYCJA

  • Gość: rff IP: 216.65.106.* 11.08.01, 20:35
    hhh
  • miriamfirst 12.08.01, 21:03
    Zakupiłam wykłady talmudyczne Levinasa. Jak tylko wrócę do Łodzi - napiszę Wam.
    Boście za bardzo zaangażowani w jałowe - niestety - rozważania na temat
    sytuacji w Israelu. Zwłaszcza też, że listy które dostaję sygnalizują,
    że ..."tradycja" jest jeszcze trochę potrzebna. Hej - sowy, puchacze, kruki -
    zadawajcie pytania! Ja - odpowiadam. A jak nie - jużci rabina Schudricha spytam
    bo linię mamy foniczną i - odpowie.
    Pozdrawiam, całuję - Miriam
  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 13.08.01, 12:33
    Cześć Miriam.
    Jest taka wspaniała, chwytająca za serce, żydowska pieśń "Pożegnanie
    Jerozolimy", nie znam hebrajskiego i poza jednym zdaniem w refrenie nic nie
    rozumiem. Ponoć jest to fragment psalmu i dotyczy czasów wygnania Zydów do
    Babilonu. Czy jest jakieś polskie lub angielskie tłumaczenie. Ewentualnie
    napisz parę zdań o czym ona jest, tak żebym miał czym wypełnć muzyczną
    przestrzeń.
    Kiedy słucham tej pieśni mam w pamięci moje pierwsze spotkanie (i pożegnanie )
    ze "Złotą Jerozolimą". Przyjechałem do Jerozolimy nocą i wyjeżdżałem również
    wieczorem, ten żółtozłotawy kolor miasta mam do dziś w pamięci. Nasz
    przewodniczka, wspaniała i mądra Zydówka z Suwałk (nie podaję imienia bo ją
    wszyscy znają), spotęgowała nasze refleksyjne nastroje tą właśnie piosenką -
    wcześniej byliśmy pod "Ścianą Płaczu", wtykając w szczeliny karteczki z
    życzeniami, modlitwą .....
    Onyx
    PS
    Nie musisz się śpieszyć, do komputera usiądę dopiero w czwartek - dzisiaj
    wyjeżdżam.
  • Gość: M. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 19:14
    Opowiedz, prosimy o Szabacie.
    i moje pytania:
    dlaczego myje sie rece przed siegnieciem po chalke, czy ma to jakies szczegolne
    wytlumaczenie?
    jaki jest powod, ze nie mozna nic mowic, chociaz mozna spiewac?
    Pozdrawiam
    M.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 19:34
    Gość portalu: M. napisał(a):

    Opowiedz, prosimy o Szabacie.
    i moje pytania:
    dlaczego myje sie rece przed siegnieciem po chalke, czy ma to jakies szczegolne
    wytlumaczenie?
    jaki jest powod, ze nie mozna nic mowic, chociaz mozna spiewac?
    Pozdrawiam
    M.

    Droga/Drogi M - proszę was o imiona, tak mi dziwnie pisać do znaków, przecież za
    każdym z nich kryje się osoba, a często OSOBA.
    O szabacie - jutro, dobrze?
    Pieczywo jak i wino są symbolem ofiary. Kapłani przed złożeniem ofiary też
    obmywali ręce. Chleb jest świętym pokarmem symbolizuje praktycznie wszystkie
    pokarmy które spożywamy i dlatego myjemy ręce. Po obmyciu odmawiamy
    błogosławieństwo Błogosławionyś Ty Wiekuisty, który nakazałes nam obmywać dłonie.
    (Al natilaat jadaim) Tora i wszystkie nauki łączą w sobie religie, mistykę i tzw
    praktyczność. Na pewno rabini pamiętali o tym, że obmycie rąk przed posiłkiem
    jest dobre. Po obmyciu rąk jestesmy oczyszczeni, niejako gotowi do spożycia
    pieczywa. Oczyszczeni obmyciem i błogosławieństwem zachwujemy tą czystośc aż do
    odmówienia błogosławieństwa nad pieczywem i zjedzenia bodaj kawałka. Spiew jest
    zawsze bez słów, jednakże śpiewanie pomiędzy myciem rąk a spożyciem pieczywa jest
    mało popularnym zwyczajem. Spiewamy, kiedy uczta jest zbiorowa i tym umila się
    czas aż wszyscy obmyją ręce. Tradycyjnie czas ten jest czasem ciszy. Pamietaj, że
    obmywamy ręce i odmawiamy błogosławieństwo nie tylko w szabat, każdego dnia po
    prostu przed zjedzeniem pieczywa. A potem są błogosławieństwa po zjedzeniu
    (Birkat chamazon)
    Z obmywanie rąk jest bardziej skomplikowana sprawa - obmywamy je symbolicznie po
    obudzeniu się; wraz z błogosławieństwem.
    Pozdrawiam Miriam
  • Gość: M. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 20:10
    Malgorzata jestem. M. ladnie mi brzmi.
    Pozdrawiam serdecznie raz jeszcze.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 23:51
    Gość portalu: M. napisał(a):

    > Malgorzata jestem. M. ladnie mi brzmi.
    > Pozdrawiam serdecznie raz jeszcze.


    Ładnie brzmi, zgadzam się. Bardzo mi miło, naprawdę - pierwsza chyba
    autoprezentacja z obu stron na forum - Miriam jestem. Zajrzyj do cafe - zapraszam
    także na pocztę - Miriam wink
  • Gość: Amaral IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.08.01, 23:25
    Nie chodzi tu o Abisynskich (Etiopskich) Zydow.

    Mianowicie - przed setkami lat mialy miejsce duze migracje Zydow do Indii.

    Byly to migracje Czarnych Zydow i Bialych Zydow.
    Nie pamietam, ktora pierwsza.

    Czytalem o tym tylko w jednej ksiazce (w przewodniku turystycznym - j.
    angilski),gdzie uzyto okreslen "White Jews" i "Black Jews" i nie przytoczono
    zadnych innych informacji.

    Od kilku lat wypytuje, takze za granica ...

    Czy ktos cos wie ?

  • Gość: Miriam IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.01, 23:34
    Gość portalu: Amaral napisał(a):

    > Nie chodzi tu o Abisynskich (Etiopskich) Zydow.
    >
    > Mianowicie - przed setkami lat mialy miejsce duze migracje Zydow do Indii.
    >
    > Byly to migracje Czarnych Zydow i Bialych Zydow.
    > Nie pamietam, ktora pierwsza.
    >
    > Czytalem o tym tylko w jednej ksiazce (w przewodniku turystycznym - j.
    > angilski),gdzie uzyto okreslen "White Jews" i "Black Jews" i nie przytoczono
    > zadnych innych informacji.
    >
    > Od kilku lat wypytuje, takze za granica ...
    >
    > Czy ktos cos wie ?
    >

    Istotnie, do Indii wyruszyły dwie duże emigracje, pierwsza wczesniejsza w
    naturalny sposób, poprzez małżeństwa mieszane i inne tego typu
    sprawy, "upodobniła" się zewnętrznym wyglądem do ciemnych hindusów, mieszkając
    tam setki lat. Natomiast nowa emigracja istniała głównie pod panowaniem Imperium
    Brytyjskiego. Żeby odróznić te dwie grupy od siebie które za bardzo za soba nie
    przepadały, nazywano jednych "białymi, drugich "czarnymi" Żydami.
  • Gość: scan IP: *.home.net.pl 18.08.01, 00:21
    Nie do końca masz rację, Miriam.
    Black Jews - inaczej Bene Israel to potomkowie rozbitkow (7 rodzin wyszło cało)
    ktorzy ocaleli z morskiej katastrofy koło Bombaju. Żródła różnie podają czas
    wyprawy (była tylko jedna) przyjmuje się, że było to ok. 2000 lat temu. Nazywa
    się je też "zagubionym plemieniem" Wiadomo, że nie mając Tory - (katastrofa
    morska) przechowali do dziś ustną tradycję, przestrzegają szabat i koszer.
    Pierwsze spisane o nich wzmianki pochodzą z 19 wieku. Czarni - bo klimat przez
    wieki, natomiast absolutnie i w najmniejszym stopniu nie zasymilowani.
    White Jews - emigracja nowozytna - jak i w innych stronach świata.
    Polecam (m.in)
    http://www.sandycarterphotography.com (zdjęcia)
    http://adaniel.tripod.com/jews.htm
    a także Paul Johnson - Historia Żydów
    W sieci jest ok. 20 rzadkich linków do tego tematu - ale potrzebny Copernic 2001
    (wyszukiwacz przeglądarek)
    Pozdrawiam
    Scan
  • Gość: Amaral IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.08.01, 00:04
    Obojgu Wam uprzejmie dziekuje !

    Szcegolnie linki Scana sa bardzo tresciwe i uzyteczne.

    Lacze pozdrowienia.
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 01:34
    Witam,
    sciągnij z www.copernic.com darmową wersję Copernic 2001. Po instalacji,
    postępuj zgodnie z procedurami. W "The Web" wpisz Bene Israel, potem search
    etc... Będziesz miał wszystkie dostępne linki - a Copernic ma wbudowaną
    przeglądarkę, więc to szybko chodzi.
    Powodzenia.(jeśli nie masz, jeśli masz to też.)
    Pozdrawiam
    Scan
  • Gość: Amaral IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 21.08.01, 01:57
    Witaj,

    Wielkie dzieki za pamiec i zyczliwosc.
    Wlasnie przedwczoraj uaktualnilem sobie ta aplikacje.
    Copernic 2001 jest wspanialym narzedziem ale nie zastapi zywego slowa.
    Dlatego (a nie z wygodnictwa) byc moze w przyszlosci bede probowal zaspokajac
    swoje ciekawosci na tym Formu.


    Klaniam,

    Amaral

    P.S.
    Twoj link adaniel.tripod.com w zupelnosci zaspokoil mnie w biale/czarne i
    jeszcze wiecej.
  • Gość: Scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 02:00
    Jasne, jeszcze raz powodzenia.
    Podnos ten wątek, bo podupadł ostatnio.
    Pozdrawiam
    Scan
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.08.01, 00:11
    Napisz. Kiedy jest przelom roku. Jakie sa miesiace (o nazwy chodzi) itp.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:35
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Napisz. Kiedy jest przelom roku. Jakie sa miesiace (o nazwy chodzi) itp.

    Ogólnie w niedzielę był pierwszy dzień nowego miesiąca (rosz hodesz) Elul,
    ostatniego w kalendarzu. Od drugiego dnia rozpoczyna się dęcie w róg, które to
    jest symbolem do "przebudzenia" przed nowym rokiem i jom kippur; Wigilia Nowego
    Roku 5762 rozpoczyna się 17 września wieczorem. 18 września jest pierwszym dniem
    nowego roku. 20 - post Gedaliasza i modlitwy pokutne, które przerywa szabat;
    potem trwają do 25 września - wigilii Jom Kippur - Dnia Pojednania, kiedy śpiewa
    się pieśń Kol Nidre. 26 - dzień Pojednania, całkowity post, modlitwy za zmarłych.
    Kilka lat temu, kiedy Robin Williams realizował film w Polsce Jakub kłamca,
    przyszedł bezszelestnie do bóżnicy w Łodzi na modlitwy, założył kipę i był z
    nami. Potem długo rozmawialismy o jego przeżyciach. bardzo interesujące były.
    pozdrawiam Miriam
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.08.01, 00:06
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: pollak napisał(a):
    >
    > > Napisz. Kiedy jest przelom roku. Jakie sa miesiace (o nazwy chodzi) itp.
    >
    > Ogólnie w niedzielę był pierwszy dzień nowego miesiąca (rosz hodesz) Elul,
    > ostatniego w kalendarzu. Od drugiego dnia rozpoczyna się dęcie w róg, które to
    > jest symbolem do "przebudzenia" przed nowym rokiem i jom kippur; Wigilia Noweg
    > o
    > Roku 5762 rozpoczyna się 17 września wieczorem. 18 września jest pierwszym dnie
    > m
    > nowego roku. 20 - post Gedaliasza i modlitwy pokutne, które przerywa szabat;
    > potem trwają do 25 września - wigilii Jom Kippur - Dnia Pojednania, kiedy śpiew
    > a
    > się pieśń Kol Nidre. 26 - dzień Pojednania, całkowity post, modlitwy za zmarłyc
    > h.
    > Kilka lat temu, kiedy Robin Williams realizował film w Polsce Jakub kłamca,
    > przyszedł bezszelestnie do bóżnicy w Łodzi na modlitwy, założył kipę i był z
    > nami. Potem długo rozmawialismy o jego przeżyciach. bardzo interesujące były.
    > pozdrawiam Miriam

    Jeszcze mam jedno pytanie, Dlaczego ten rok 5762. To znaczy od jakiego momentu
    (pewnie wydarzenia) liczycie lata?

    Scan dal mi link do midrasz, wszedlem tam ale odruchowo mi sie przegladarka
    zamknela, jak zobaczylem reklame komiksu (takiego o trzodzie chlewnej).
    Co wlasciwie znaczy slowo midrasz, szalom i slowa tej pisenki, wiesz tej z baru
    Mustafy?

    Pozdrawiam
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 00:14
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: pollak napisał(a):
    > >
    > > > Napisz. Kiedy jest przelom roku. Jakie sa miesiace (o nazwy chodzi) i
    > tp.
    > >
    > > Ogólnie w niedzielę był pierwszy dzień nowego miesiąca (rosz hodesz) Elul,
    >
    > > ostatniego w kalendarzu. Od drugiego dnia rozpoczyna się dęcie w róg, któr
    > e to
    > > jest symbolem do "przebudzenia" przed nowym rokiem i jom kippur; Wigilia
    > Noweg
    > > o
    > > Roku 5762 rozpoczyna się 17 września wieczorem. 18 września jest pierwszym
    > dnie
    > > m
    > > nowego roku. 20 - post Gedaliasza i modlitwy pokutne, które przerywa szaba
    > t;
    > > potem trwają do 25 września - wigilii Jom Kippur - Dnia Pojednania, kiedy
    > śpiew
    > > a
    > > się pieśń Kol Nidre. 26 - dzień Pojednania, całkowity post, modlitwy za zm
    > arłyc
    > > h.
    > > Kilka lat temu, kiedy Robin Williams realizował film w Polsce Jakub kłamca
    > ,
    > > przyszedł bezszelestnie do bóżnicy w Łodzi na modlitwy, założył kipę i był
    > z
    > > nami. Potem długo rozmawialismy o jego przeżyciach. bardzo interesujące by
    > ły.
    > > pozdrawiam Miriam
    >
    > Jeszcze mam jedno pytanie, Dlaczego ten rok 5762. To znaczy od jakiego momentu
    > (pewnie wydarzenia) liczycie lata?
    >
    > Scan dal mi link do midrasz, wszedlem tam ale odruchowo mi sie przegladarka
    > zamknela, jak zobaczylem reklame komiksu (takiego o trzodzie chlewnej).
    > Co wlasciwie znaczy slowo midrasz, szalom i slowa tej pisenki, wiesz tej z baru
    >
    > Mustafy?
    >
    > Pozdrawiam

    Rok liczymy od biblijnego stworzenia "naszego" swiata. Symbolicznie. Midrasz to
    znaczy komentarz, objasnienie, szalom - pokój, w przywitaniu szalom - pokój tobie
    w tym sensie. Hevenu szalom alechem - piosenka - przynosimy wam pokój.
    Midrasz pismo - pada na łeb i szyję niestety. miriam
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.08.01, 00:28
    Dziekuje Ci bardzo Miriam.

    pozdrawiam
  • Gość: scan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:46
    Witam ponownie, przyjacielu.
    Zajrzyj: www.midrasz.home.pl
    Powodzenia.
    Jakkolwiek Miriam zawsze wytłumaczy wszystko bardziej opisowo - wiesz,
    dziewczyna...
    Pozdrawiam Was oboje.
    Scan
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.08.01, 00:56
    Wlasnie chodzi mi konretnie o wypowiedz, bo wiesz, szukaj po stronach, suchych
    informacji.
    I ciekawe co zauwazylem, w religi zydowskiej takze wystepuja modlitwy za zmarlych
    oraz cos takiego jak pokuta i post. Ciekawe.
    Niemniej dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam.

  • Gość: Debika IP: 192.168.1.* / *.com.pl 21.08.01, 02:09
    Nie sledzilem tej dyskusji, ale w tym co piszesz Miriam jest jes takie bogactwo
    informacji, ze ja, ktory tradycje żydowska znam tylko z powiesci I.Singera,
    bede korzystal ztego co piszesz pelnymi garsciami,DZIEKUJE!!!
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 08:53
    Gość portalu: Debika napisał(a):

    > Nie sledzilem tej dyskusji, ale w tym co piszesz Miriam jest jes takie bogactwo
    >
    > informacji, ze ja, ktory tradycje żydowska znam tylko z powiesci I.Singera,
    > bede korzystal ztego co piszesz pelnymi garsciami,DZIEKUJE!!!

    Naprawdę rano taki list - to bardzo miłe! Pozdrawiam i zapraszam do rozmowy!
    Miriam
  • Gość: Amaral IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.08.01, 02:56
    Nie wzorzysty; bialy jednolicie, czystobialy.
    Kaszmirski moze?
    Szal duzy. Chusta ..?

    Czy wystepuje w Tradycji Zydowskiej? W jakiej?
    Czy musial byc wlasnorecznie zrobiony?
    Czy tez podarowany/wreczony? Przez kogo?
    Co to oznaczalo?
    A moze to bardzo, bardzo stare?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 08:52
    Gość portalu: Amaral napisał(a):

    > Nie wzorzysty; bialy jednolicie, czystobialy.
    > Kaszmirski moze?
    > Szal duzy. Chusta ..?
    >
    > Czy wystepuje w Tradycji Zydowskiej? W jakiej?
    > Czy musial byc wlasnorecznie zrobiony?
    > Czy tez podarowany/wreczony? Przez kogo?
    > Co to oznaczalo?
    > A moze to bardzo, bardzo stare?

    Biały szal? Hmmm. Może chusta na głowę, szal także, nakładana na głowę do
    błogosławieństwa szabasowych świec, których jest tyle, ile domowników. dwie, są
    symboliczne. Kobieta błogosławi światło rozpoczynające święto szabatu, jest
    wielką micwą stać i słuchać słów kobiety: Błogosławionyś Ty Wiekuisty Boże nasz i
    Boże ojców naszych, Królu Wszechświata, który dałeś nam święty szabat. Przy tym
    zakrywamy oczy, a po błogosławieństwie cicho prosimy o zdrowie dla naszych
    bliskich, o pomyślność i pokój. To wszystko właśnie czasem z białym szalem na
    głowie. Nie musi być robiony własnoręcznie. Szalom! Miriam
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 10:33
    Droga Miriam. Wiesz, że jestem Twoim wiernym czytelnikiem. Czasem nawet
    pozwalałem sobie na wtrącenie dwóch/no, może trzech/ słów.
    Kiedyś w New York University byłem zaproszony/prze kolegę Sabrę/ na wesołe, z
    tańcami święto Chanuka. Tańczyłem z najpiękniejszą dziewczyną na sali, która
    spytała mnie czy jestem już członkiem organizacji studetów żydowskich, której
    jest przewodniczącą. Gdy powiedziałem, że nie jestem Żydem znalazła się
    wspaniale bo nie przerwała tańca pytając po co tu przyszedłem/jak inna/, tylko
    z lekka speszonym uśmiechem powiedziała "to nie szkodzi...".
    Może mogłabyś opowiedzieć o tym święcie gdzie ogromną rolę odgrywają chanukowe
    świeczniki z ośmioma/nie siedmioma jak w menorze/czasami dziewięcioma otworami
    na świeczki. Myślę, że JB Twój wierny uczeń też się ucieszy.
    Ucałowania rączek. Witek
  • Gość: Amaral IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 01:48
    Napisalas: "... czasem z bialym szalem na glowie...".

    Wyroznikiem czego bylo uzycie bialego (a nie innego) szala/chusty ?
    Czy to byl lokalizm ? Gdzie ?


    Czy moglo sie zdarzac, ze kobieta byla pozbawiana prawa blogoslawienia swiatla
    (swiec) ?
    Dlaczego ?

    Czy przywracano jej te prawa ?
    Kto i na jakich podstawach ?


    Klaniam
    Amaral
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 01:52
    Gość portalu: Amaral napisał(a):

    > Napisalas: "... czasem z bialym szalem na glowie...".
    >
    > Wyroznikiem czego bylo uzycie bialego (a nie innego) szala/chusty ?
    > Czy to byl lokalizm ? Gdzie ?
    >

    ZAPYTANO MNIE AKURAT O BIAŁY - ALE SA RÓZNE KOLORY CHUST, WSZYSTKIE SĄ DOZWOLONE,
    SĄ KAPELUSZE, CZAPECZKI, SIATKI NA GŁOWĘ I WŁOSY A NADE WSZYSTKO U
    ORTODOKSYJNYCH OSÓB - PERUKI U KOBIET WSPANIALE ZROBIONE. POD SPODEM KRÓTKIE
    WŁOSY, NIE ZGOLONE! BO COS TAKIEGO CZYTAŁAM. PO PROSTU - NIE DŁUGIE I TYLE.
    >
    > Czy moglo sie zdarzac, ze kobieta byla pozbawiana prawa blogoslawienia swiatla
    > (swiec) ?
    > Dlaczego ?
    >
    > Czy przywracano jej te prawa ?

    NIE, NIGDY KOBIETA NIE BYŁA POZBAWIONA PRAWA ZAPALANIA SWIEC. NIGDY. ZAPALAJA
    WSZYSTKIE KOBIETY OD DZIEWCZYNEK POCZĄWSZY.
    > Kto i na jakich podstawach ?
    >
    >
    > Klaniam
    > Amaral

    POZDRAWIAM - MIRIAM
  • Gość: Amaral IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 02:02
    Miriam,

    Bardzo dziekuje.
    Rozjasnilas mnie duzo.

    Ale w tej sprawie czuje niedosyt.
    CZUJE, ze gdzies dzwonia ...

    SZAL SNIEZNOBIALY WRECZONY KOBIECIE PRZEZ MEZCZYZNE ...


    Klaniam i Pozdrawiam
    Amaral
  • jean-baptiste 22.08.01, 10:42
    Bardzo byłem zaciekawiony takimi dziurkami we framugach drzwi w
    domach "pożydowskich". Coż to takiego?

    Do Miriam-napisz coś proszę o tym, czym różni się czasyd od konserwatysty i
    reformowanego.

    Z góry dziękuję.


    JB
  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 22.08.01, 10:51
    Zanim odpowie Ci na to szczegółowo Miriam, zwłaszcza jaki to ma związek z
    żydowską tradycją, to powiem co wiem. Najprawdopodobniej są to ślady po
    listewka mocowanych do drzwi (też wejściowych), które pocierają Żydzi przed
    wejściem - fonetyczny zapis nazwy tej listewki to "mezuza". Takie listewki są
    wszędzie w Izraelu, nawet przy pokojach hotelowych. Tłumaczono mi jaki to ma
    związek z tradycją, ale z nawału wrażeń już nie pamiętam, dlatego chętnie sobie
    przypomnę.
    Hej Onyx
  • Gość: witek IP: *.chello.pl 22.08.01, 11:44
    Gość portalu: Onyx napisał(a):

    > Zanim odpowie Ci na to szczegółowo Miriam, zwłaszcza jaki to ma związek z
    > żydowską tradycją, to powiem co wiem. Najprawdopodobniej są to ślady po
    > listewka mocowanych do drzwi (też wejściowych), które pocierają Żydzi przed
    > wejściem - fonetyczny zapis nazwy tej listewki to "mezuza". Takie listewki są
    >
    > wszędzie w Izraelu, nawet przy pokojach hotelowych. Tłumaczono mi jaki to ma
    > związek z tradycją, ale z nawału wrażeń już nie pamiętam, dlatego chętnie sobie
    >
    > przypomnę.
    > Hej Onyx

    _____________________

    Skoro nie ma naszego Mistrza, wrzucę swoje dwa grosze.
    Mezuza(hebr."framuga drzwi,odrzwia")- zwitek pergaminu, zawierający przepisane
    ręcznie przez "sofera"- przepisywacza Tory dwa pierwsze akapity modlitwy Szma,
    umieszczone w pudełeczku i umocowane z prawej strony drzwi domu.Zwyczaj ten
    powstał w celu dosłownego wypełniania nakazu zawartego w Biblii:"wypisz je
    (tj.słowa Tory) na odrzwiach twojego domu i na twoich bramach"
    Mam nadzieję, Miriam nie będzie mi miała za złe że Ją zastąpiłem.
    Pozdrawiam. Witek

  • miriamfirst 22.08.01, 23:04
    jean-baptiste napisał(a):

    > Bardzo byłem zaciekawiony takimi dziurkami we framugach drzwi w
    > domach "pożydowskich". Coż to takiego?
    >
    > Z góry dziękuję.
    >
    > Ślad po mezuzie. Mezuza - framuga drzwi - inaczej. Zwitek cieniutkiej skóry
    czasami nazywany "pergaminem" pisany ręcznie przez pisarza czyli sojfera.
    Napisano SZMA ISRAEL HASZEM ELOCHEJNU HASZEM ECHAD czyli Słuchaj Israelu Pan twój
    jest panem Jedynym!. mocowany z prawej strony drzwi. cdn
    Nie ma chasydów reformowanych i konserwatywnych chasydzi są tylko
    ortodoksyjni!!!!!!!!!! Miriam


    > JB

  • Gość: Gromit IP: 203.127.102.* 23.08.01, 07:58
    Nie mam pojecia jak to sie stalo, ze nie trafil tu jeszcze zaden antysemita. Na
    prawie kazdym watku na forum znajda sie predzej czy pózniej wypowiedzi a)
    antysemitów, 2) pederastów, co sprowadza dyskusje na Jedwabne (a)-miejscowosc,
    b)-majtki). Jak tego unikneliscie (tfu, tfu, zebym nie zapeszyl)?? Sam tytul
    tego watku wydawaloby sie jest wymarzony, zeby sprowokowac jakichs antysemitów,
    a tu nic.
  • Gość: Puls IP: *.tnt30.chi5.da.uu.net 23.08.01, 08:10
    Gość portalu: Gromit napisał(a):

    > Nie mam pojecia jak to sie stalo, ze nie trafil tu jeszcze zaden antysemita. Na
    >
    > prawie kazdym watku na forum znajda sie predzej czy pózniej wypowiedzi a)
    > antysemitów, 2) pederastów, co sprowadza dyskusje na Jedwabne (a)-miejscowosc,
    > b)-majtki). Jak tego unikneliscie (tfu, tfu, zebym nie zapeszyl)?? Sam tytul
    > tego watku wydawaloby sie jest wymarzony, zeby sprowokowac jakichs antysemitów,
    >
    > a tu nic.

    A propos,kto to taki?.
  • Gość: Puls IP: *.tnt30.chi5.da.uu.net 23.08.01, 08:15
    Do Miriam.Co to jest ten antysemityzm.Pytanie;czy jest antysemityzmem zwrocenie
    uwagi wirtuozowi zydowskiemu ze falszuje?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 10:03
    Gość portalu: Puls napisał(a):

    Do Miriam.Co to jest ten antysemityzm.Pytanie;czy jest antysemityzmem zwrocenie
    uwagi wirtuozowi zydowskiemu ze falszuje?

    Nie mogę serio potraktować tego listu wink
    Nie, nie jest antysemityzmem zwrócenie uwagi muzykowi żydowskiemu, że fałszuje.
    Natomiast trochę inny problem mi się tutaj wyłania, a mianowicie o sposobie
    zwrócenia uwagi KAŻDEMU człowiekowi jako człowiekowi, nie biorąc pod uwagę jego
    przekonań politycznych czy religijnych; Wydaje mi się, że ewentualnym "problemem"
    jest tutaj kwestia tzw taktu, intencji i wyczucia kiedy i w jaki sposób zwrócić
    komus na coś uwagę, żeby go nie urazić, a jednocześnie - aby nasza
    sugestia "poskutkowała" nie wywołując, jak często to się zdarza przy zwracaniach
    uwagi, gestu obronnego, przeciwnego do naszej - dobrej przeciez - intencji.
    nieprawdaż?
    Pozdrawiam
    Miriam

  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 23.08.01, 10:08
    Wypadnę pewnie jak ignorant, ale jestem pełen podziwu nad pragmatyzmem
    żydowskiej tradycji i zwyczajów. Strasznie spodobał mi się pomysł z przenośnym
    płotkiem, który pozwalał oddalać się od domu na odległość większą niż jest to
    regulowane tradycją.
    W czasie szabasu można się oddalić od domu na odległoś kilkuset kroków (nie
    pamiętam ilu), ale pragmatyczni Żydzi stwierdzili, że nie określonlono
    dokładnie granicy domu. Idzie się więc kilkaset kroków od domu, stawia mały
    przenośny płotek i od tego płotka następne kilkaset kroków. Nie wiem czy można
    postawić następny.
    Najprawdopodobniej koledzy i koleżanki obeznani w tradycji żydowskiej wybaczą
    mi niski poziom wiedzy w tym względzie, ale gdzie mogłem się tego dowiedzieć.
    Nadrabiam jak mogę, ale jestem na etapie zrozumienia spraw fyndamentalnych,
    szczegóły pozostawiam na póżniej.
    Wiem np. ile wody mogli zmagazynować w swoich cysternach obrońcy Masady i skąd
    ją mieli.
    Hej
    Onyx
  • Gość: IZI IP: *.war.novell.com 23.08.01, 20:53
    Musze Cie rozczarowac Onyx ale historia z plotkiem podobnie jak ta z rzucaniem
    kapelusza czy siedzeniem na woreczku z woda jest jes niewatpliwie zabawna ale
    jest jedynie anegdota.

    W Szabat nie wolno podrozowac. Za podrozowanie uwaza sie oddalenie sie od murow
    miasta na wiecej niz 2000 krokow. Jezeli mieszka sie na wsi to za te granice
    uwaza sie granice gospodarstwa. Nadaje to wprawdzie sens opowiesci z plotkiem
    ale tylko pozornie. Granica jest granica tylko jezeli jest ciagla i
    nienaruszalna - czyli plotek odpada. Z tego powodu jezeli nie sa oznaczone
    granice zaklada sie tzw "eruw" tj sznurek linke lub cokolwiek co bedzie zamykac
    obszar, w ktorym wolno sie poruszac w czasie szabatu i przenosic rzeczy bez
    naruszania swietosci szabatu.

    Woda w cysternach w Judei pochodzila z opadow i uzupelniana byla czasem ze studni
    i naturalnych zrodel. Na Masadzie byla to woda opadowa a cysterny mialy taka
    pojemnosc ze wystarczalo jej na cala sucha czesc roku.
    One sa naprawde ogromne.

    pozdrawiam,

    IZI
  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 24.08.01, 10:08
    - Tak myślałem, że wypadnę na ignoranta. Tą historię usłyszałem w Izraelu od
    miejscowej Żydówki.
    Herod Wielki nakazał zrobić w Masadzie zapasy wody i jedzenia na kilka lat.
    Dokładnie pojemność cystern wynosi 40 000 metrów sześciennych. Zwiedzałem
    Włochy, między innym Pompeje, i mam wrażenie że w budowie Masady wykorzystano
    technologie rzymskie.
    Popatrz jak historia może być przewrotna, Herod Wielki jak był królem był
    powszechnie znienawidzony przez Izraelitów, a teraz jego osiągnięcia są dumą
    narodową. Klasyczny dowód na to, że wszystko jest względne.
    Bardzo dziękuję i pozdrawiam.
    Onyx
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 09:57
    Gość portalu: Gromit napisał(a):

    > Nie mam pojecia jak to sie stalo, ze nie trafil tu jeszcze zaden antysemita. Na
    >
    > prawie kazdym watku na forum znajda sie predzej czy pózniej wypowiedzi a)
    > antysemitów, 2) pederastów, co sprowadza dyskusje na Jedwabne (a)-miejscowosc,
    > b)-majtki). Jak tego unikneliscie (tfu, tfu, zebym nie zapeszyl)?? Sam tytul
    > tego watku wydawaloby sie jest wymarzony, zeby sprowokowac jakichs antysemitów,
    >
    > a tu nic.

    Być może motto tego wątku, i jego przesłanie konkretne odstrasza? Staramy się
    prowadzić nasze rozmowy - merytorycznie, nie pozbawiając ich bynajmniej szczerej
    i niewymuszonej serdeczności. Przyjazna atmosfera to było moje marzenie - spełnia
    sie, nie użyję czasu przeszłego, bo mam nadzieję, że "proces" trwa.
    Nie wierzę w "zapeszanie" - zawsze można odpukać! wink
    Pozdrawiam Miriam
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 23.08.01, 10:11
    Skąd się wzieli ci chacydzi?
    A moje pytanie Miriam było raczej o nurtach w Judaiźmie. Pytałem Cię o to w
    mailu. Jakie są różnice między chasydami a reformatorami, ewentualnie nurtem
    konserwatywnym, jeśli w ogóle taki istnieje. Mam nadzieję, że nie jesteś
    poirytowana tym o co pytam.


    Pozdrowienia dla poszukujących przymierza.
    I specjalne dla Ciebie Miriam. Bóg Ci wynagrodzi twoje poświęcenie.

    Jean-Baptiste
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 11:53
    Gość portalu: JB napisał(a):

    > Skąd się wzieli ci chacydzi? CHASYDZI!
    > A moje pytanie Miriam było raczej o nurtach w Judaiźmie. Pytałem Cię o to w
    > mailu. Jakie są różnice między chasydami a reformatorami, ewentualnie nurtem
    > konserwatywnym, jeśli w ogóle taki istnieje. Mam nadzieję, że nie jesteś
    > poirytowana tym o co pytam.
    >
    >
    > Pozdrowienia dla poszukujących przymierza.
    > I specjalne dla Ciebie Miriam. Bóg Ci wynagrodzi twoje poświęcenie.
    >
    > Jean-Baptiste

    wink)) Mam nadzieję! O nurtach w judaiźmie pisałam już chyba? napiszę raz jeszcze,
    akurat dzisiaj mam jeden z "ostatnich dni lata" (widzieliście film? zupełnie
    niezydowski ale a propos lata) a w związku z tym ułamki czasoprzestrzeni wolnej.
    Co chcesz wiedzieć? Skąd się wzieli chasydzi? A widzisz, było to dawno bo w
    połowie wieku XVIII. Zył pewnien sprawiedliwy człowiek, wielki mistyk a zwał się
    on Baal Szem Tov ( Pan Dobrego Imienia) Cytowałam Jego wypowiedzi o "iskrach
    świętych" i szechinie, czyli wszechobecności boskiej. Miejsce "powstania" -
    Międzyrzecze. Sa teorie, że chasydyzm kierował przesłanie do osób wyniszczonych
    duchowo i fizycznie rzeziami Chmielnickiego. Tak mówią niektóre źródła. Ale jest
    to niewielka część całej prawdy o chasydyźmie. W miejsce elitarnych rozważań,
    bardzo godnych, spokojnych - zaproponowano zupełnie inny styl bycia religijnego -
    życie w uniesieniu! Boga odnajdujmy we wszelkich przejawach życia - interpretacja
    kabały - ponieważ on, ten swiat, istnieje wewnatrz Boga, a kochać go można nawet
    poprzez zwykłe zajęcia codzienne. Przecież, jak mówi kabała, świat powstał w
    wyniku cimcum - czyli wycofania sie Boga, umozliwiające zaistnienie skończonego
    swiata droga emanacji. Bo skoro Bóg jest nieskończony , bez cimcum nie byłoby
    wolnego "miejsca"! Ale to juz wchodzimy głęboko w kabałę. A więc mistyczne życie
    w uniesieniu, radość, modlitwa spiewem, tańcem - to chasydyzm. Doświadczano Boga
    w radosnej ekstazie! Każda społecznośc skupiała się wokól cadyka - wybranego,
    charyzmatycznego przywódcy. Wierzymu, że caddikim (sprawiedliwi) posiadają
    niezwykłą moc czynienia cudów i są "kanałami" przekazującymi boską energię. Ruach
    (tchnienie) ha Kodesz. Wielka miłośc pomiędzy Bogiem a Jego ludem - to jest
    chasydyzm. Chasydzi zakładali własne sztibl (domy modlitwy) gdzie studiowali
    dzień i noc PISMO czyli Torę i święte księgi. Liturgia polegała na rytuale
    luriańskim, wprowadzili wiele zmian do "obrządku", twierdzili - i słusznie - że
    będą sie modlić, kiedy chcą i gdzie chcą i nie żyją według małych wskazówek
    zegara. Przeciwnicy chasydyzmu mitnagdim - widzieli w nich późnych następców
    Sabataja Cwi i Jakuba Franka.
    Ze swojej strony polecam Ci książeczke Jiri Langer "9 bram" - te opowieści to
    własnie chasydyzm. Jeszcze raz wielka radość, miłość i uniesienie. Cudownie jest
    przebywać z chasydami, bo czujesz się fantastycznie bezpieczny! ta PEWNOŚĆ, że
    nic złego zdarzyć się nie może powoduje to, że faktycznie nic złego sie nie
    dzieje. Np. jechaliśmy z chasydami Góry kalwarii - Ger chassidim i "poszła''
    opona. Jestesmy gdzieś w okolicach Sejn - nikogo - zasięg telefonu siadł - późno
    się robi. Czy myślisz, że chasydzi się przejęli? Nie! Zaczelismy odmawiać psalmy
    i uwierz albo nie, przejechała obok nas POMOC DROGOWA - i nam pomogła.
    Przejeżdzała "przypadkiem". A przypadek to nie jest koszerne słowo jak mawiał
    Kocker rebe. Nie wiem , na ile jasno brzmi to, co piszę, ale chciałabym Ci
    przekazać nastrój chasydyzmu choc to niemozliwe w ten sposób ale przynajmniej
    namiastkę. Bo przeciez fakty historyczne znajdziesz w każdej książce. Tu chodzi o
    sedno. Pisałam, że każda społecznośc miała swojego cadyka, swoją "szkołę'' i
    zwyczaje. Do dzis tak jest.
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 23.08.01, 15:55
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: JB napisał(a):
    >
    > > Skąd się wzieli ci chacydzi? CHASYDZI!
    > > A moje pytanie Miriam było raczej o nurtach w Judaiźmie. Pytałem Cię o to
    > w
    > > mailu. Jakie są różnice między chasydami a reformatorami, ewentualnie nurt
    > em
    > > konserwatywnym, jeśli w ogóle taki istnieje. Mam nadzieję, że nie jesteś
    > > poirytowana tym o co pytam.
    > >
    > >
    > > Pozdrowienia dla poszukujących przymierza.
    > > I specjalne dla Ciebie Miriam. Bóg Ci wynagrodzi twoje poświęcenie.
    > >
    > > Jean-Baptiste
    >
    > wink)) Mam nadzieję! O nurtach w judaiźmie pisałam już chyba? napiszę raz jeszcz
    > e,
    > akurat dzisiaj mam jeden z "ostatnich dni lata" (widzieliście film? zupełnie
    > niezydowski ale a propos lata) a w związku z tym ułamki czasoprzestrzeni wolnej
    > .
    > Co chcesz wiedzieć? Skąd się wzieli chasydzi? A widzisz, było to dawno bo w
    > połowie wieku XVIII. Zył pewnien sprawiedliwy człowiek, wielki mistyk a zwał si
    > ę
    > on Baal Szem Tov ( Pan Dobrego Imienia) Cytowałam Jego wypowiedzi o "iskrach
    > świętych" i szechinie, czyli wszechobecności boskiej. Miejsce "powstania" -
    > Międzyrzecze. Sa teorie, że chasydyzm kierował przesłanie do osób wyniszczonych
    >
    > duchowo i fizycznie rzeziami Chmielnickiego. Tak mówią niektóre źródła. Ale jes
    > t
    > to niewielka część całej prawdy o chasydyźmie. W miejsce elitarnych rozważań,
    > bardzo godnych, spokojnych - zaproponowano zupełnie inny styl bycia religijnego
    > -
    > życie w uniesieniu! Boga odnajdujmy we wszelkich przejawach życia - interpretac
    > ja
    > kabały - ponieważ on, ten swiat, istnieje wewnatrz Boga, a kochać go można nawe
    > t
    > poprzez zwykłe zajęcia codzienne. Przecież, jak mówi kabała, świat powstał w
    > wyniku cimcum - czyli wycofania sie Boga, umozliwiające zaistnienie skończonego
    >
    > swiata droga emanacji. Bo skoro Bóg jest nieskończony , bez cimcum nie byłoby
    > wolnego "miejsca"! Ale to juz wchodzimy głęboko w kabałę. A więc mistyczne życi
    > e
    > w uniesieniu, radość, modlitwa spiewem, tańcem - to chasydyzm. Doświadczano Bog
    > a
    > w radosnej ekstazie! Każda społecznośc skupiała się wokól cadyka - wybranego,
    > charyzmatycznego przywódcy. Wierzymu, że caddikim (sprawiedliwi) posiadają
    > niezwykłą moc czynienia cudów i są "kanałami" przekazującymi boską energię. Rua
    > ch
    > (tchnienie) ha Kodesz. Wielka miłośc pomiędzy Bogiem a Jego ludem - to jest
    > chasydyzm. Chasydzi zakładali własne sztibl (domy modlitwy) gdzie studiowali
    > dzień i noc PISMO czyli Torę i święte księgi. Liturgia polegała na rytuale
    > luriańskim, wprowadzili wiele zmian do "obrządku", twierdzili - i słusznie - że
    >
    > będą sie modlić, kiedy chcą i gdzie chcą i nie żyją według małych wskazówek
    > zegara. Przeciwnicy chasydyzmu mitnagdim - widzieli w nich późnych następców
    > Sabataja Cwi i Jakuba Franka.
    > Ze swojej strony polecam Ci książeczke Jiri Langer "9 bram" - te opowieści to
    > własnie chasydyzm. Jeszcze raz wielka radość, miłość i uniesienie. Cudownie jes
    > t
    > przebywać z chasydami, bo czujesz się fantastycznie bezpieczny! ta PEWNOŚĆ, że
    > nic złego zdarzyć się nie może powoduje to, że faktycznie nic złego sie nie
    > dzieje. Np. jechaliśmy z chasydami Góry kalwarii - Ger chassidim i "poszła''''
    > opona. Jestesmy gdzieś w okolicach Sejn - nikogo - zasięg telefonu siadł - póź
    > no
    > się robi. Czy myślisz, że chasydzi się przejęli? Nie! Zaczelismy odmawiać psalm
    > y
    > i uwierz albo nie, przejechała obok nas POMOC DROGOWA - i nam pomogła.
    > Przejeżdzała "przypadkiem". A przypadek to nie jest koszerne słowo jak mawiał
    > Kocker rebe. Nie wiem , na ile jasno brzmi to, co piszę, ale chciałabym Ci
    > przekazać nastrój chasydyzmu choc to niemozliwe w ten sposób ale przynajmniej
    > namiastkę. Bo przeciez fakty historyczne znajdziesz w każdej książce. Tu chodzi
    > o
    > sedno. Pisałam, że każda społecznośc miała swojego cadyka, swoją "szkołę'''' i
    > zwyczaje. Do dzis tak jest.

    Dzięki Miriam. Dostałem świetne linki od Scana i już nasyciłem swój głód.
    Z tą pomocą drogową to CI wierzę. Moje modlitwy, nawet te najbardziej
    nieprawdopodobne również się spełniają. Nie jestem mistykiem. Poprostu wierzę.
    A wiara czyni cuda.

    Jean-Baptiste

    Ale, ale. Jeszcze jedno pytanie, na które nie znajdę prawdopodobnie odpowiedzi w
    literaturze. Jakie są relacje pomiędzy np. chasydami a ruchem
    rekontrukcjonistycznym lub reforowanym. Czy możliwe są małżeństwa "mieszane"?
    Co ze związkami pomiędzy np. muzułmanami a ultra ortodoksami?
  • Gość: IZI IP: *.war.novell.com 23.08.01, 21:10
    Nie obraz sie Miriam ale skusilo mnie zeby sie powymadrzac wink

    > Ale, ale. Jeszcze jedno pytanie, na które nie znajdę prawdopodobnie odpowiedzi
    > literaturze.
    Znajdziesz chociazby u Untermana "Zydzi - Wiara i Zycie"

    Jakie są relacje pomiędzy np. chasydami a ruchem
    > rekontrukcjonistycznym lub reforowanym.

    teologiczne:
    Chasydzi, ortodoksi i konserwatywni uwazaja ze Tora zostala nadana przez
    Najwyzszego (baruch Szemo) co czyni ja nienaruszalna a micwot - przykazania
    podlegac moga jedynie interpretacji ale nigdy zmianom.
    Reformowani, rekonstrukcjonisci itp uwazaja ze jest dzielem czlowieka i nalezy
    dostosowywac przykazania do codziennosci.
    Ma to spore konsekwencje w obrzedowosci i sposobie zycia. Nie sposob opisac tego
    dokladnie bo kazda gmina ma swoj minchag - sposob prowadzenia modlitw a kazdy Zyd
    swoj sposob na spelnianie (lub ignorowanie wink przykazan.
    Najbardziej widoczne roznice to u reformowanych wspolna modlitwa kobiet i
    mezczyzn, prowadzenie modlitw nie po hebrajsku - to jednak bywa i u ortodoksow i
    konserwatywnych, czasem przejmowanie przez kobiety micw dedykowanych mezczyznom -
    noszenie tefilin, cicit. Bywa tez ze kobiety sa rabinami i prowadza modlitwy co
    nie jest wprawdzie zabronione ale niejest tez zwyczajem. Wiele gmin reformowanych
    uznaje malzenstwa mieszane. Wielu reformowanych przez prace w Szabat rozumie
    jedynie prace zawodowa lub w ogole ignoruje micwot Szabatu i zasady kaszrutu.
    Wiele gmin nie wymaga obrzezania - znaku przymierza, przez co miedzy innymi
    konwersje dokonywane w gminach reformowanych nie sa uznawane ani przez ortodoksow
    ani przez panstwo Izrael.

    Czy możliwe są małżeństwa "mieszane"?
    > Co ze związkami pomiędzy np. muzułmanami a ultra ortodoksami?

    ortodoksyjny judaizm dopuszcza malzenstwo jedynie miedzy halachicznymi zydami.
    Kazdy inny zwiazek nie jest malzenstwem w swietle prawa religijnego.


    pozdrawiam,

    IZI
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 22:31
    Gość portalu: IZI napisał(a):

    > Nie obraz sie Miriam ale skusilo mnie zeby sie powymadrzac wink
    >
    > > Ale, ale. Jeszcze jedno pytanie, na które nie znajdę prawdopodobnie odpowi
    > edzi
    > > literaturze.
    > Znajdziesz chociazby u Untermana "Zydzi - Wiara i Zycie"
    >
    > Jakie są relacje pomiędzy np. chasydami a ruchem
    > > rekontrukcjonistycznym lub reforowanym.
    >
    > teologiczne:
    > Chasydzi, ortodoksi i konserwatywni uwazaja ze Tora zostala nadana przez
    > Najwyzszego (baruch Szemo)

    BARUCH SZEMO - to znaczy nie Najwyższy ale "Błogosławione Imie Jego" jak juz
    piszesz, to pisz wyraźnie bo taki kipisz powstanie w głowach, że hej! - jak
    mawiał Witkacy. Mówi się np w Zoharze ...i powiedział Święty, Błogosławione
    Imie Jego czyli Baruch Szemo.

    co czyni ja nienaruszalna a micwot - przykazania

    MICWOT - DOKŁADNIE - DOBRY UCZYNEK

    > podlegac moga jedynie interpretacji ale nigdy zmianom.
    > Reformowani, rekonstrukcjonisci itp uwazaja ze jest dzielem czlowieka i nalezy
    > dostosowywac przykazania do codziennosci.
    > Ma to spore konsekwencje w obrzedowosci i sposobie zycia. Nie sposob opisac teg
    > o
    > dokladnie bo kazda gmina ma swoj minchag -

    NO MOŻNA TAK POWIEDZIEĆ.

    sposob prowadzenia modlitw a kazdy Z
    > yd
    > swoj sposob na spelnianie (lub ignorowanie wink przykazan.
    > Najbardziej widoczne roznice to u reformowanych wspolna modlitwa kobiet i
    > mezczyzn, prowadzenie modlitw nie po hebrajsku - to jednak bywa i u ortodoksow
    > i

    NIE, NIE - U ORTODOKSÓW PROWADZENIE MODLITW NIE PO HEBRAJSKU???? SĄ SIDDURY Z
    TLUMACZENIEM ALE LITURGIA JEST ZAWSZE PO HEBRAJSKU.

    > konserwatywnych, czasem przejmowanie przez kobiety micw dedykowanych mezczyznom
    > -
    > noszenie tefilin, cicit. Bywa tez ze kobiety sa rabinami i prowadza modlitwy co
    >
    > nie jest wprawdzie zabronione ale niejest tez zwyczajem. Wiele gmin reformowany
    > ch
    > uznaje malzenstwa mieszane. Wielu reformowanych przez prace w Szabat rozumie
    > jedynie prace zawodowa lub w ogole ignoruje micwot Szabatu i zasady kaszrutu.
    > Wiele gmin nie wymaga obrzezania - znaku przymierza, przez co miedzy innymi
    > konwersje dokonywane w gminach reformowanych nie sa uznawane ani przez ortodoks
    > ow
    > ani przez panstwo Izrael.
    >
    > Czy możliwe są małżeństwa "mieszane"?
    > > Co ze związkami pomiędzy np. muzułmanami a ultra ortodoksami?
    >
    > ortodoksyjny judaizm dopuszcza malzenstwo jedynie miedzy halachicznymi zydami.
    > Kazdy inny zwiazek nie jest malzenstwem w swietle prawa religijnego.
    >
    >
    > pozdrawiam,
    >
    > IZI

    Ale po co takie skomplikowane pytania i niemniej skomplikowane odpowiedzi do
    osób przepraszam ,nie mających odpowiedniego przygotowania do takiej wiedzy?
    bardzo proszę Izi - zwłaszcza, że ja juz parokrotnie pisałam o tym, oczym juz
    dzisiaj pisałam i o czym ty napisałes/aś. Zdefiniuj swą płec. Wolałabym nie
    ponosić potem konsekwencji tłumaczenia innym na privie co chciałeś/aś napisać.
    Wole od razu to zrobic tutaj. Dobrze - z sympatią - Miriam
  • Gość: IZI IP: *.war.novell.com 24.08.01, 12:31
    > BARUCH SZEMO - to znaczy nie Najwyższy ale "Błogosławione Imie Jego" jak juz
    > piszesz, to pisz wyraźnie bo taki kipisz powstanie w głowach, że hej! - jak
    > mawiał Witkacy. Mówi się np w Zoharze ...i powiedział Święty, Błogosławione
    > Imie Jego czyli Baruch Szemo.

    No to ja wlasnie w takim sensie uzywam przy powolywaniu sie na imie Najwyzszego
    (baruch Szemo) ale masz racje ze moze to wprowadzac metlik. Dziekuje. bede sie
    pilnowal.

    > MICWOT - DOKŁADNIE - DOBRY UCZYNEK
    Nie calkiem. TO nie jest tozsame. Micwa to przykazanie. Wszystkie przykazania sa
    dobrymi uczynkami ale nie wszystkie dobre uczynki sa micwami. Sa tez przeciez
    micwy zaniechania (nie bedziesz... itd) Nie mozna ich nazwac dobrymi uczynkami.

    > NIE, NIE - U ORTODOKSÓW PROWADZENIE MODLITW NIE PO HEBRAJSKU???? SĄ SIDDURY Z
    > TLUMACZENIEM ALE LITURGIA JEST ZAWSZE PO HEBRAJSKU.
    To wpadnij do Nozykow w Szabes smile M.Schudrich stosunkowo czesto prowadzi czesc
    modlitwy po polsku lub angielsku, szczegolnie zdarza sie to w czasie modlitwy dla
    kobiet. We Francji to tez widzialem w jednej synagodze.

    > Ale po co takie skomplikowane pytania i niemniej skomplikowane odpowiedzi do
    > osób przepraszam ,nie mających odpowiedniego przygotowania do takiej wiedzy?

    Uwazam ze nie nalezy dawac odpowiedzi polowicznych. jezeli ktos ma jakies
    watpliwosci to zapyta powtornie.

    > bardzo proszę Izi - zwłaszcza, że ja juz parokrotnie pisałam o tym, oczym juz
    > dzisiaj pisałam i o czym ty napisałes/aś. Zdefiniuj swą płec. Wolałabym nie
    > ponosić potem konsekwencji tłumaczenia innym na privie co chciałeś/aś napisać.

    eee.... to nie widac po formie czasownikow? No dobra .. jestem mezczyzna. IZI
    jest od Isruel - to moje imie.

    > Wole od razu to zrobic tutaj. Dobrze - z sympatią - Miriam

    Ja takze z sympatia. W innym mailu troche sie po tobie "przejechalem" ale nic nie
    odpowiedzialas. Czy ignorujesz mnie czy moje przemyslenia budza w tobie jakies
    refleksje? Nie zamierzam Cie obrazac ale podyskutowac o pewnym zjawisku. Jezeli
    stalo sie inaczej - przepraszam.

    pozdrawiam, a gitn Szabes

    IZI
  • Gość: M. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 13:38
    Ja musze tutaj skomplementowac Miriam ogromnie. Ona ma wspanialy dar
    dokonywania syntezy i wskazywania tych najistotniejszych, podstawowych
    informacji. Mam nadzieje, ze napisze nam tu o Szabacie. Nie dlatego prosilam,
    ze nie wiem ale bardzo bym chciala przeczytac Miriamowa synteze.
    M.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 22:19

    >
    > Dzięki Miriam. Dostałem świetne linki od Scana i już nasyciłem swój głód.
    > Z tą pomocą drogową to CI wierzę. Moje modlitwy, nawet te najbardziej
    > nieprawdopodobne również się spełniają. Nie jestem mistykiem. Poprostu wierzę.
    > A wiara czyni cuda.
    >
    > Jean-Baptiste


    >
    > Ale, ale. Jeszcze jedno pytanie, na które nie znajdę prawdopodobnie odpowiedzi
    > w
    > literaturze. Jakie są relacje pomiędzy np. chasydami a ruchem
    > rekontrukcjonistycznym lub reforowanym. Czy możliwe są małżeństwa "mieszane"?
    > Co ze związkami pomiędzy np. muzułmanami a ultra ortodoksami?

    Widzę, że jestes w dobrym nastroju, wesoły jesteś JB. Ale pójdę w proponowaną
    stronę ze spokojem lekarza chorób umysłowych: nie ma związków między muzułmankami
    a ortodoksami. Nie ma. Nie interesują sie sobą wzajemnie. Również chasydzi i
    chasydki interesują się wyłącznie własnym otoczeniem i nie szukają innych
    związków. Chasydzi nie interesuja się żadnym ruchem, oprócz własnego i ciał
    niebieskich. A jakie linki podał Ci scan? Może i ja - dzięki niemu się czegoś o
    judaiźmie dowiem. wink
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 24.08.01, 00:59
    Witaj Miriam,
    Bardzo prosty (jeden) ale konkretny: jewish.org.pl
    Pozdrawiam
    Scan
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 01:38
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Witaj Miriam,
    > Bardzo prosty (jeden) ale konkretny: jewish.org.pl
    > Pozdrawiam
    > Scan

    Wiem, bo jestem współautorką redagowanych tam informacji. Z usmiechem - Miriam
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 24.08.01, 03:30
    Witam ponownie. Słucham. Wkrótce założę lisią czapę, przyprawię brodę i pejsy.
    I rozniosę chałupę (siostry)
    Pozdrawiam.Layla Tov.
    Scan
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 11:05
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Witam ponownie. Słucham. Wkrótce założę lisią czapę, przyprawię brodę i pejsy.
    > I rozniosę chałupę (siostry)
    > Pozdrawiam.Layla Tov.
    > Scan

    Boker tov, miło - że podoba Ci się - chasydyzm muzyczny. To własnie to.
    Pozdrowienia
    Miriam
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 24.08.01, 09:37
    > Widzę, że jestes w dobrym nastroju, wesoły jesteś JB. Ale pójdę w proponowaną
    > stronę ze spokojem lekarza chorób umysłowych: nie ma związków między muzułmanka
    > mi
    > a ortodoksami. Nie ma. Nie interesują sie sobą wzajemnie. Również chasydzi i
    > chasydki interesują się wyłącznie własnym otoczeniem i nie szukają innych
    > związków. Chasydzi nie interesuja się żadnym ruchem, oprócz własnego i ciał
    > niebieskich. A jakie linki podał Ci scan? Może i ja - dzięki niemu się czegoś
    > o
    > judaiźmie dowiem. wink

    Bingo Miriam. Jestem wesołym człowiekiem. Czego i Tobie życzę. Na forum piszesz
    znacznie barwniej niż na jewish.org. No i wreszcze wiem, że do wiedzy takiej jak
    rozróżnianie chasydów od ruchu reformowanego potrzebne jest przygotowanie. Tego
    nie ma na jewish.org. Po prostu czytałem to nieprzygotowany i stąd pytania.

    Postaram się nie wpędzać Cię w stan który określasz mianem "spokoju lekarza
    chorób umysłowych" . Nu a że współredagowałąś tę stronę, którą podał mi Scan nu
    tu brawo. Jestem z Ciebie dumny.Nu i że mi jeszcze zechciałaś odpisać.

    Pa
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 18:04
    Gość portalu: JB napisał(a):

    > > Widzę, że jestes w dobrym nastroju, wesoły jesteś JB. Ale pójdę w proponow
    > aną
    > > stronę ze spokojem lekarza chorób umysłowych: nie ma związków między muzuł
    > manka
    > > mi
    > > a ortodoksami. Nie ma. Nie interesują sie sobą wzajemnie. Również chasydzi
    > i
    > > chasydki interesują się wyłącznie własnym otoczeniem i nie szukają innych
    > > związków. Chasydzi nie interesuja się żadnym ruchem, oprócz własnego i cia
    > ł
    > > niebieskich. A jakie linki podał Ci scan? Może i ja - dzięki niemu się cz
    > egoś
    > > o
    > > judaiźmie dowiem. wink
    >
    > Bingo Miriam. Jestem wesołym człowiekiem. Czego i Tobie życzę. Na forum piszesz
    >
    > znacznie barwniej niż na jewish.org. No i wreszcze wiem, że do wiedzy takiej ja
    > k
    > rozróżnianie chasydów od ruchu reformowanego potrzebne jest przygotowanie. Tego
    >
    > nie ma na jewish.org. Po prostu czytałem to nieprzygotowany i stąd pytania.
    >
    > Postaram się nie wpędzać Cię w stan który określasz mianem "spokoju lekarza
    > chorób umysłowych" . Nu a że współredagowałąś tę stronę, którą podał mi Scan nu
    >
    > tu brawo. Jestem z Ciebie dumny.Nu i że mi jeszcze zechciałaś odpisać.
    >
    > Pa

    Drogi JB - Wiesz, każdemu trafiają się chwile niedobre. Nie mające nic wspólnego
    z polityką, socjologią, religią - tylko ze sprawami zupełnie innej natury.
    Odpowiadając na Twój list, chyba byłam w kiepskim nastroju. W pewnym momencie tu
    na forum a szczególnie poza forum zaczęły się dziać rzeczy wymykające się
    wszystkim ich uczestnikom spod kontroli. Nie mające nic wspólnego z religia i
    polityką jak to Pan czy Pani # przypuszcza w watku Rozstanie. Pewnie w "afekcie"
    odpisałam Ci, tak sądzę, czytając swoją odpowiedź. Umiem - tak mi się wydaje -
    przyznać się do błędu - odpowiedziałam Ci w niewłaściwej formie, niewłaściwej do
    tonu tego wątku i Twego pytania, bez poczucia humoru i puenty. Przepraszam. A
    ponieważ oboje jestesmy weseli - ja także - oczekuję Twojej reakcji na mój list -
    jesli zechcesz zajrzeć i Twoich ewentualnych dalszych pytań, chętnie odpowiem.
    Nu - i pozdrawiam Cię wink
    Miriam
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 29.08.01, 12:05
    > Drogi JB - Wiesz, każdemu trafiają się chwile niedobre. Nie mające nic wspólneg
    > o
    > z polityką, socjologią, religią - tylko ze sprawami zupełnie innej natury.
    > Odpowiadając na Twój list, chyba byłam w kiepskim nastroju. W pewnym momencie t
    > u
    > na forum a szczególnie poza forum zaczęły się dziać rzeczy wymykające się
    > wszystkim ich uczestnikom spod kontroli. Nie mające nic wspólnego z religia i
    > polityką jak to Pan czy Pani # przypuszcza w watku Rozstanie. Pewnie w "afekcie
    > "
    > odpisałam Ci, tak sądzę, czytając swoją odpowiedź. Umiem - tak mi się wydaje -
    > przyznać się do błędu - odpowiedziałam Ci w niewłaściwej formie, niewłaściwej d
    > o
    > tonu tego wątku i Twego pytania, bez poczucia humoru i puenty. Przepraszam. A
    > ponieważ oboje jestesmy weseli - ja także - oczekuję Twojej reakcji na mój list
    > -
    > jesli zechcesz zajrzeć i Twoich ewentualnych dalszych pytań, chętnie odpowiem.
    > Nu - i pozdrawiam Cię wink
    > Miriam

    Droga Miriam,

    Wróciłaś!(to jest raczej takie ''wróciłaś'', jakie powiedział w "samych swoich"
    Kaźmirz do Jaśka "nareszcie wróciłeś!"). Interesuje się nieco sprawami polsko-
    żydowskimi (dobrych kilkanaście lat). Nie znam zaś zupełnie tej kultury, więc
    wiele z informacji, które można zdobyć, każą mi zadać takie an nie inne pytanie.
    Twój entuzjazm, wyrażony w tym wątku, rozzuchwala mnie to tego stopnia, że zadaję
    pytania, dla Ciebie oczywiste. Dla mnie jednak, odkrycie, że Chasydzi myślą tylko
    o Chasydkach, jest bardzo "dziwne" i z całą pewnością nie oczywiste.

    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    Pa

    Jean-Baptiste

    p.s.

    A co do przypadki, ktróry nie jest słowem "koszer", to mnie dość często takie
    przypadki się przytrafiają, czego i Tobie życzę (t.j. szczerej modlitwy, która
    jest zawsze wysłuchana i to raczej wcześniej niż później).
  • jacek#jw 23.08.01, 11:16
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Być może motto tego wątku, i jego przesłanie konkretne odstrasza? Staramy się
    > prowadzić nasze rozmowy - merytorycznie, nie pozbawiając ich bynajmniej szczere
    > j
    > i niewymuszonej serdeczności. Przyjazna atmosfera to było moje marzenie - spełn
    > ia
    > sie, nie użyję czasu przeszłego, bo mam nadzieję, że "proces" trwa.
    > Nie wierzę w "zapeszanie" - zawsze można odpukać! wink
    > Pozdrawiam Miriam

    Myślę, że wszystkich łączy ciekawość do świata i ludzi. Moje doświadczenie
    podpowiada mi, że lepiej czytać niż mówić.

    PS
    Wątki z tak dużą ilością postów naprawdę trudno się otwiera.
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.08.01, 10:15
    Gość portalu: Gromit napisał(a):

    > Nie mam pojecia jak to sie stalo, ze nie trafil tu jeszcze zaden antysemita. Na
    >
    > prawie kazdym watku na forum znajda sie predzej czy pózniej wypowiedzi a)
    > antysemitów, 2) pederastów, co sprowadza dyskusje na Jedwabne (a)-miejscowosc,
    > b)-majtki). Jak tego unikneliscie (tfu, tfu, zebym nie zapeszyl)?? Sam tytul
    > tego watku wydawaloby sie jest wymarzony, zeby sprowokowac jakichs antysemitów,
    >
    > a tu nic.

    Zalezy jaka definicja antysemityzmu sie posluzysz. Bo na przyklad, wedle krazacej
    po swiecie opinii, wlasnie pisze Ci najprawdziwszy antysemita (jak to mowia: z
    krwi i kosci).
    Pozdrawiam
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.01, 11:10
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Gość portalu: Gromit napisał(a):
    >
    > > Nie mam pojecia jak to sie stalo, ze nie trafil tu jeszcze zaden antysemit
    > a. Na
    > >
    > > prawie kazdym watku na forum znajda sie predzej czy pózniej wypowiedzi a)
    > > antysemitów, 2) pederastów, co sprowadza dyskusje na Jedwabne (a)-miejscow
    > osc,
    > > b)-majtki). Jak tego unikneliscie (tfu, tfu, zebym nie zapeszyl)?? Sam tyt
    > ul
    > > tego watku wydawaloby sie jest wymarzony, zeby sprowokowac jakichs antysem
    > itów,
    > >
    > > a tu nic.
    >
    > Zalezy jaka definicja antysemityzmu sie posluzysz. Bo na przyklad, wedle krazac
    > ej
    > po swiecie opinii, wlasnie pisze Ci najprawdziwszy antysemita (jak to mowia: z
    > krwi i kosci).
    > Pozdrawiam

    Pozdrawiam Cie antysemito bardzo. Bo miły z Ciebie rodzaj antysemity. M. wink))
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.08.01, 12:01
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Pozdrawiam Cie antysemito bardzo. Bo miły z Ciebie rodzaj antysemity. M. wink))

    Uprzejmie dziekuje za pozdrowienia. Taki juz ze mnie typ smile))).
  • Gość: booboo IP: 216.41.73.* 27.08.01, 03:26
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Gość portalu: Gromit napisał(a):
    >
    > > Nie mam pojecia jak to sie stalo, ze nie trafil tu
    jeszcze zaden antysemit
    > a. Na
    > >
    > > prawie kazdym watku na forum znajda sie predzej czy
    pózniej wypowiedzi a)
    > > antysemitów, 2) pederastów, co sprowadza dyskusje na
    Jedwabne (a)-miejscow
    > osc,
    > > b)-majtki). Jak tego unikneliscie (tfu, tfu, zebym
    nie zapeszyl)?? Sam tyt
    > ul
    > > tego watku wydawaloby sie jest wymarzony, zeby
    sprowokowac jakichs antysem
    > itów,
    > >
    > > a tu nic.
    >
    > Zalezy jaka definicja antysemityzmu sie posluzysz. Bo
    na przyklad, wedle krazac
    > ej
    > po swiecie opinii, wlasnie pisze Ci najprawdziwszy
    antysemita (jak to mowia: z
    > krwi i kosci).
    > Pozdrawiam

    No wlasnie.Tak byc nie moze.Polska goscinnosc nakazuje
    uczynic wszystko,zeby gosc opuscil nasz(?) kraj
    zadowolony.Wystawiam swoj antysemicki zad i napisze
    cos,ze Gromit bedzie spal po tym jak dziecko.Zaczne od
    pochodu survivorow w Jedwabnem pod eskorta
    zydbezpieki.Jak to sie stalo,ze nie skorzystali z
    ochrony dzisiejszej "polskiej" bezpieki?Znalazlo by sie
    wielu,ktorzy nie tak dawno sluzyli im pod skrzydlami
    Jakuba.Moze im nie dowierzaja.Jest jednak mozliwy inny
    powod.Otoz molodcom z Haarecu przed przyjazdem do Polski
    wciska sie pod jarmulki,ze za kazdy krzakiem w Polsce
    czai sie antysemita z pudelkiem zapalek, butelka benzyny
    i modelem stodoly, czekajacy na zblakanego z wycieczki
    Zyda,zeby go spalic.Moglo by sie zdarzyc,ze jakis
    wycieczkowicz wdaje sie w rozmowe z Polakiem,ktory nie
    pasuje do obrazu Polaka antysemity i cala legenda
    pryska,jak banka mydlana.Co wiecej-wraca taki do Harecu
    i rozpowiada,ze spotkal Polaka,ktory wygladal,jak
    normalny czlowiek.Co by na to powiedzial
    Gross,Marzynski,Klein i inne NYorskie Srule marzacy o
    polskich milionach?Kosinski by sie przwrocil w grobie.
    To tyle,jesli chodzi spelnienie oczekiwan Gromita.

    Jesli chodzi o Miriam uwazam,ze w obliczu dziel w/w ,jej
    slowicze piesni brzmia,jak Bach w portowej knajpie.Za
    wczesnie,Miriam.Tego,o czym piszesz na tej
    stronie uczylem sie szkole.Nauczycielka-zydowka
    nauczala mnie,ze polskie harcerstwo,to kupa
    faszystowskich smieci,ze wyzyskiwacze klas pracujacych
    miast i wsi....ze Jozek S.zapewni mi szczesliwe
    dziecinstwo....Czy to nauczanie rowniez nalezy do
    zydowskiej tradycji?Zacznij od perswazji skierowanej do
    swoich
    braci w Mojzeszu,zeby zaniechali-jesli juz nie napadow
    na Polske-to przynajmnie kasowania na tragedii ofiar
    Holocaustu.Jesli to sie stanie,Twoje przeslania bede
    czytal od dechy do dechy.

    Gremit,czy czujesz sie usatysfakcjonowany?

  • Gość: IZI IP: *.war.novell.com 31.08.01, 00:00
    Chrzanisz troszke booboo, moze to jednak z niewiedzy.
    Ochrona wycieczek zydowskich jest STANDARDEM i obowiazkiem organizatora.
    Wycieczki nawet w Izraelu maja swojego ochroniarza. Nie bierz tego do siebie -
    to nie przed Toba ich chronia smile. Nie ma w tym nic aroganckiego.
    Poza tym to chyba lepiej ze maja swoich bezpiecznikow a Ty jako podatnik nie
    placisz za tych patalachow w niebieskich mundurach, ktorzy na ochronie tak sie
    znaja jak kret na gwiazdach.

    IZI
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 31.08.01, 00:09
    Gość portalu: IZI napisał(a):

    > Chrzanisz troszke booboo, moze to jednak z niewiedzy.
    > Ochrona wycieczek zydowskich jest STANDARDEM i obowiazkiem organizatora.
    > Wycieczki nawet w Izraelu maja swojego ochroniarza. Nie bierz tego do siebie -
    > to nie przed Toba ich chronia smile. Nie ma w tym nic aroganckiego.
    > Poza tym to chyba lepiej ze maja swoich bezpiecznikow a Ty jako podatnik nie
    > placisz za tych patalachow w niebieskich mundurach, ktorzy na ochronie tak sie
    > znaja jak kret na gwiazdach.
    >
    > IZI

    Najlepsi ci z MOSADU? smile
  • Gość: IZI IP: *.war.novell.com 31.08.01, 10:47
    Mosadowcow nie znam, wiec sie nie wypowiem. Nie wiem tez kto konkretnie jakie
    wycieczki ochrania. Bylem kiedys madrichem wiec z doswiadczenia powiem ze
    wyszkolenie zwyklego "leszcza" wink jest na calkiem przyzwoitym poziomie.
    Patrzac na naszych milusinskich policjantow i majac doswiadczenie z paintballa
    z nimi obawiam sie ze nasze pieniadze (jako podatnikow) sa marnowane. Szkoda.
    Wracajac do wycieczek, bylo pare sytuacji kiedy ochrona sie przydala, znam
    jednak i takie w ktorych ochrona nic nie dala. Tak czy owak - taka jest
    procedura i obowiazek organizatora.

    IZI
  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 31.08.01, 11:20
    Zachowanie młodych Izraelczyków w Jedwabnem, czyli przemarsz z flagami po
    ulicach miasta, jest typowe dla ekspresji poglądów i uczuć młodego pokolenia.
    Młodość reaguje na fakty czy zdarzenia emocjonalnie, nic nie jest w stanie
    powstrzymać. Nie przypisujmy tym czynom jakiejś politycznej treści, to są
    emocje i manifestacja swojego stosunku do tego co o Jedwabne mówiły media.
    Jeżeli wcześniej zwiedziło się obóz w Oświęcimiu, usłyszało historię o
    Jedwabnem, to bardzo łatwo o takie emocje. Sama forma ekspresji jest typowa dla
    Izraelczyków, czyli śpiew i wymachiwanie flagami - widziałem to wielokrotnie.
    Spróbujcie popatrzeć na te zdarzenia z pozycji młodego Izraelczyka, w
    kontekście tego co w Polsce zobaczył i co o niej wcześniej usłyszał.
    Pracujmy nad swoim wizerunkiem, wtedy nie będzie takich historii, czy zdarzeń.
    .

    Onyx
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 31.08.01, 12:07
    Gość portalu: Onyx napisał(a):

    > Zachowanie młodych Izraelczyków w Jedwabnem, czyli przemarsz z flagami po
    > ulicach miasta, jest typowe dla ekspresji poglądów i uczuć młodego pokolenia.
    >
    > Młodość reaguje na fakty czy zdarzenia emocjonalnie, nic nie jest w stanie
    > powstrzymać. Nie przypisujmy tym czynom jakiejś politycznej treści, to są
    > emocje i manifestacja swojego stosunku do tego co o Jedwabne mówiły media.
    > Jeżeli wcześniej zwiedziło się obóz w Oświęcimiu, usłyszało historię o
    > Jedwabnem, to bardzo łatwo o takie emocje. Sama forma ekspresji jest typowa dla
    >
    > Izraelczyków, czyli śpiew i wymachiwanie flagami - widziałem to wielokrotnie.
    > Spróbujcie popatrzeć na te zdarzenia z pozycji młodego Izraelczyka, w
    > kontekście tego co w Polsce zobaczył i co o niej wcześniej usłyszał.
    > Pracujmy nad swoim wizerunkiem, wtedy nie będzie takich historii, czy zdarzeń
    > .
    > .
    >
    > Onyx

    Słuchaj Onyx, młodość reaguje tym, co mu się w łeb nawciskało.
    Parę postów wyżej IZI opisuje jak wyglądają wycieczki z Izraela.

    Wyobraź sobie teraz grupę młodych Polaków maszerujących ulicami Lwowa na cmentarz
    Łyczakowski. Albo lepsze porównanie: z miejscowaościami na Wołyniu, gdzie płonęły
    polskie stodoły, bo Lwów to miasto i ludzie tam różnoracy.
    DO czego to zmierza?
    Powiem ci o wrażeniach moich i moich bliskich.

    Obcość kultury żydowskiej była dla mnie olbrzymia.
    Przy poznawaniu jej czułem się, że trktuje wszystkich gojów "z góry".
    To chyba na tym forum, któś wyciągnął rękę i opowiedział, że żydzi to też
    normalni ludzie, a nie szowiniści typu nawet nie Gross, ale typu tych wszystkich,
    którzy widzą w Polakach morderców Żydów, plugawych rzezimieszków lub śmierdzących
    kieszonkowców (tekst z prasy niemieckiej - autorka - polska Żydówka).
    Oceniają oni zachowanie osób, które spotkali i wydają świadectwo społeczności.

    Żydzi żyli obok - ze wspomnień mojej babci, która mieszkała przed wojną na
    Ogrodowej (w czasie wojny ghetto). Koleżanki tak, ale... Nie było mowy o
    przyjaźni z OBU stron.

    Obojętność losów dała plon podczas wojny, która jak to mówi Davies jest miechem
    kowalskim, który rozpala prawdziwe uczucia.

    Inni bliscy, z prowincji nigdy nie mówili źle na Żydów. Bardzo żałowali losu,
    jaki zgotowali im Niemcy. Dziś takiego żalu nie ma. To co siuę stało to coś
    strasznego. To co usłyszeli o Polakach- o sobie zmieniło ich nie do poznania.

    Popłynął strumień opisów z czasów wojny, który Żydów przedstawia w "niekorzystnym
    świetle".

    Miriam, która wyciągnęła rękę do jakiegoś porozumienia, nagle przywaliła ten
    tekst o przemarszu przez Jedwabne. Ale przynajmniej nie mam złudzeń o jej
    ojczyźnie. To Israel.

    Do IZI: Byłbym niezmiernie ciekaw, gdybyś wspomniał jakieś "akcje" bezpieczników.

    Pozdrawiam serdecznie,

    JB
  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 31.08.01, 12:36
    Jesteś JB bardzo przenikiwy. To co napisłaeś w ostatnim zdaniu zbliżone jest do
    moich odczuć. Tylko że, według mnie, wybór emocjonalnej ojczyzny , wynika z
    odrzuceniach przez tą w której się mieszka (chociaż w części).
    Pisałem kiedyś o znajomym, który po 15-tu latach był już Amerykaninem polskiego
    pochodzenia, nie Polakiem mieszkającym w Ameryce.
    Boję się że traktując mniejszośći religijne i narodowe tak jak obecnie możemy
    doczekać się relacji podobnej do "Polaka mieszkającego w Ameryce".
    Sprawa jest skomplikowana i wielowątkowa. Optymalnym rozwiązaniem jest model
    państwa obywatelskiego, nie narodowego, lub co gorsza, wyznaniowego.


    Onyx

  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 31.08.01, 12:37
    Jesteś JB bardzo przenikiwy. To co napisłaeś w ostatnim zdaniu zbliżone jest do
    moich odczuć. Tylko że, według mnie, wybór emocjonalnej ojczyzny , wynika z
    odrzuceniach przez tą w której się mieszka (chociaż w części).
    Pisałem kiedyś o znajomym, który po 15-tu latach był już Amerykaninem polskiego
    pochodzenia, nie Polakiem mieszkającym w Ameryce.
    Boję się że traktując mniejszośći religijne i narodowe tak jak obecnie możemy
    doczekać się relacji podobnej do "Polaka mieszkającego w Ameryce".
    Sprawa jest skomplikowana i wielowątkowa. Optymalnym rozwiązaniem jest model
    państwa obywatelskiego, nie narodowego, lub co gorsza, wyznaniowego.


    Onyx

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 13:14
    Gość portalu: JB napisał(a):

    > Gość portalu: Onyx napisał(a):
    >
    > > Zachowanie młodych Izraelczyków w Jedwabnem, czyli przemarsz z flagami po
    > > ulicach miasta, jest typowe dla ekspresji poglądów i uczuć młodego pokol
    > enia.
    > >
    > > Młodość reaguje na fakty czy zdarzenia emocjonalnie, nic nie jest w stan
    > ie
    > > powstrzymać. Nie przypisujmy tym czynom jakiejś politycznej treści, to są
    > > emocje i manifestacja swojego stosunku do tego co o Jedwabne mówiły me
    > dia.
    > > Jeżeli wcześniej zwiedziło się obóz w Oświęcimiu, usłyszało historię o
    > > Jedwabnem, to bardzo łatwo o takie emocje. Sama forma ekspresji jest typow
    > a dla
    > >
    > > Izraelczyków, czyli śpiew i wymachiwanie flagami - widziałem to wielokrotn
    > ie.
    > > Spróbujcie popatrzeć na te zdarzenia z pozycji młodego Izraelczyka, w
    > > kontekście tego co w Polsce zobaczył i co o niej wcześniej usłyszał.
    > > Pracujmy nad swoim wizerunkiem, wtedy nie będzie takich historii, czy zd
    > arzeń
    > > .
    > > .
    > >
    > > Onyx
    >
    > Słuchaj Onyx, młodość reaguje tym, co mu się w łeb nawciskało.
    > Parę postów wyżej IZI opisuje jak wyglądają wycieczki z Izraela.
    >
    > Wyobraź sobie teraz grupę młodych Polaków maszerujących ulicami Lwowa na cmenta
    > rz
    > Łyczakowski. Albo lepsze porównanie: z miejscowaościami na Wołyniu, gdzie płonę
    > ły
    > polskie stodoły, bo Lwów to miasto i ludzie tam różnoracy.
    > DO czego to zmierza?
    > Powiem ci o wrażeniach moich i moich bliskich.
    >
    > Obcość kultury żydowskiej była dla mnie olbrzymia.
    > Przy poznawaniu jej czułem się, że trktuje wszystkich gojów "z góry".
    > To chyba na tym forum, któś wyciągnął rękę i opowiedział, że żydzi to też
    > normalni ludzie, a nie szowiniści typu nawet nie Gross, ale typu tych wszystkic
    > h,
    > którzy widzą w Polakach morderców Żydów, plugawych rzezimieszków lub śmierdzący
    > ch
    > kieszonkowców (tekst z prasy niemieckiej - autorka - polska Żydówka).
    > Oceniają oni zachowanie osób, które spotkali i wydają świadectwo społeczności.
    >
    > Żydzi żyli obok - ze wspomnień mojej babci, która mieszkała przed wojną na
    > Ogrodowej (w czasie wojny ghetto). Koleżanki tak, ale... Nie było mowy o
    > przyjaźni z OBU stron.
    >
    > Obojętność losów dała plon podczas wojny, która jak to mówi Davies jest miechem
    >
    > kowalskim, który rozpala prawdziwe uczucia.
    >
    > Inni bliscy, z prowincji nigdy nie mówili źle na Żydów. Bardzo żałowali losu,
    > jaki zgotowali im Niemcy. Dziś takiego żalu nie ma. To co siuę stało to coś
    > strasznego. To co usłyszeli o Polakach- o sobie zmieniło ich nie do poznania.
    >
    > Popłynął strumień opisów z czasów wojny, który Żydów przedstawia w "niekorzystn
    > ym
    > świetle".
    >
    > Miriam, która wyciągnęła rękę do jakiegoś porozumienia, nagle przywaliła ten
    > tekst o przemarszu przez Jedwabne. Ale przynajmniej nie mam złudzeń o jej
    > ojczyźnie. To Israel.
    >
    > Do IZI: Byłbym niezmiernie ciekaw, gdybyś wspomniał jakieś "akcje" bezpiecznikó
    > w.
    >
    > Pozdrawiam serdecznie,
    >
    > JB

    Słuchaj Izi - czy Ty jeździłes z tymi wycieczkami? Bo ja - wielokrotnie! O
    akcjach "bezpieczników" pisać? Ostatnio w Krakowie, na Starym Rynku przyczepiła
    się grupa skinów do dziewczyn. Zaczęli gadać, w końcu krzyczeć, zaczepiać.
    Bezpiecznik kazał najpierw wszystkim iść szybciej, ominąć. Ale nie pomogło.
    Szlismy Zwierzyniecką a oni - za nami. Co zrobił on? Wykonał krótki telefon i
    zaraz przyjechali panowie, którzy przekonali chłopaków, żeby poszli w swoja
    stronę. Aha - przedtem Bezpiecznik wystrzelił w górę z broni nie na ostre naboje.
    I tyle. To incydentalny przypadek. Zwykle to się nie zdarza. Kończy sie szybszym
    krokiem, odjazdem autokaru. W Chełmnie pamietam zaczęli się zjeżdżać na
    motocyklach jacyś ludzie - biegłysmy do autokaru. Udało się bo oni jeszcze
    czekali na paru kolegów.
    Izi - ? Pozdrawiam, rozumiem, że jeździłeś z wycieczkami znasz Ezrę?
  • Gość: IZI IP: *.pl 02.09.01, 17:23
    > czekali na paru kolegów.

    Ja pamietam wiele takich sytuacji z ktorych najgorzej bylo jak w okna autokaru
    lecialy kamienie. Na szczescie do tego dochodzilo rzadko - moze raz, dwa w roku,
    Najczesciej konczylo sie na wyzwiskach. Najgorzej jak goscie probowali
    dyskutowac z takimi typami albo co odwazniejsi rwali sie do bitki. To na
    szczescie stanowilo rzadkosc

    > Izi - ? Pozdrawiam, rozumiem, że jeździłeś z wycieczkami znasz Ezrę?

    Zajmowalem sie tym w czasie studiow. ''92-''95. Z wycieczkami ale nie z Sochnutem
    Znam Ezre - jak mozna go nie znac.

    IZI
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 13:07
    Gość portalu: Onyx napisał(a):

    > Zachowanie młodych Izraelczyków w Jedwabnem, czyli przemarsz z flagami po
    > ulicach miasta, jest typowe dla ekspresji poglądów i uczuć młodego pokolenia.
    >
    > Młodość reaguje na fakty czy zdarzenia emocjonalnie, nic nie jest w stanie
    > powstrzymać. Nie przypisujmy tym czynom jakiejś politycznej treści, to są
    > emocje i manifestacja swojego stosunku do tego co o Jedwabne mówiły media.
    > Jeżeli wcześniej zwiedziło się obóz w Oświęcimiu, usłyszało historię o
    > Jedwabnem, to bardzo łatwo o takie emocje. Sama forma ekspresji jest typowa dla
    >
    > Izraelczyków, czyli śpiew i wymachiwanie flagami - widziałem to wielokrotnie.
    > Spróbujcie popatrzeć na te zdarzenia z pozycji młodego Izraelczyka, w
    > kontekście tego co w Polsce zobaczył i co o niej wcześniej usłyszał.
    > Pracujmy nad swoim wizerunkiem, wtedy nie będzie takich historii, czy zdarzeń
    > .
    > .
    >
    > Onyx

    Cudownie czytać to, co napisałeś, a o czym ja już wielokrotnie. Słuchajcie! te
    wycieczki mają w programie - oprócz cmentarzy i oheli cadyków - same obozy!!!!
    nie wytrzymują tego! Za dużo! A jeszcze w autokarze video i filmy dokumentalne o
    tych obozach. Dziewczyny - z hucpą krzyczą - dosyć, nie pozwalają po pobycie w
    obozie serwować sobie jeszcze filmu o nim, który zapewne juz widziały. Chłopaki
    nie wyrabiają, spiewają w dziwnych miejscach, - po prostu nie moga już - nie mogą
    i nikt nie mógłby. Nie zrozumcie mnie źle, tak ma niewiele israelskich wycieczek,
    niewiele grup - ale jednak. Jestem przeciwna takim "edukacjom" - niesamowicie.
    Więc spróbujcie zrozumiec ich, i nie iść zbyt daleko w interpretacji ich
    zachowań. Pozdrawiam Miriam
  • Gość: Onyx IP: 62.87.254.* 31.08.01, 15:04
    Onyx
    Nie chciałbym być zbytnio słodki, ale będąc w Izraelu, w żydowskiej części,
    straciłem całkowicie instynkt pilnowania swoich rzeczy i trzymania się za
    portfel.
    To nie jest tylko moja opinia, uświadomiliśmy sobie to w większej grupie.
    Zostawialiśmy dokumenty i pieniądze na plaży i kąpaliśmy się w morzu, bez
    podświadomego lęku że nam ktoś to ukradnie. U nas nigdy tego nie robię, zawsze
    oddaję komuś rzeczy pod opiekę. Bywałem w wielu krajach, niektórych bardzo
    egzotycznych i to nie na wycieczkach z biura podróży więc mogę to porównać.
    Mam nawet własne techniki przechowywania pieniędzy.
    O wysokim poziomie poczucia bezpieczeństwa wśród młodzieży świadczy
    podróżowanie samotnych młodych dziewczyn autostopem. Jest to nagminne i
    oczywiste. U nas poziom zagrożenia jest dużo większy, stąd posiadanie
    ochroniarza jest uzasadnione.
    Po arabskiej części nigdy w nocy nie chodziłem, po żydowskie do rana, często
    wzdłuż niezamieszkałych plaż. Jest taka ulica w Jerozolimie, gdzie jest mnóstwo
    dyskotek, barów, itp., gdzie po 23 schodzi się młodzież aby się bawić.
    Klimat i bezpieczeństwo tego miejsca (pomijając ewentualnych arabskich
    zamachowców) jest czymś czego nigdy nie spotkałem. Tego nawet nie da się
    opisać. To trzeba poczuć. Jeżeli ktoś wyrósł w takich klimatach, ma kilkanaście
    lat, to polska ulica może budzić lęk, nawet rynek w Krakowie.

    Pozdrawiam Wszystkich

    Onyx

    PS.
    Najwspanialsze to są dziewczyny-kierowcy, które wymuszają przejście po pasach
    dla pieszych i irytują się,że pieszy-Polak nie ma do nich zaufania.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 20:05
    Dobrego tygodnia! szawua Tov - to życzenia, które składamy sobie po szabacie.
    Przed jego zakonczeniem ma miejsce bardzo ładna "ceremonia" oddzielająca -
    powiedzmy "sacrum od profanum" - czyli uroczyste zakonczenie szabatu. Jest już
    ciemno, zapala się specjalną świecę hawdalową o siedmiu knotach, zwykle
    kolorową, przygotowane są wonności (besaamim) i wino w srebrnym kielichu.
    Rodzynkowe na przykład. Świecę zwykle trzymają dzieci albo najmłodszy uczestnik
    hawdali. Odmawia sie błogosławieństwa: nad winem - każdy pije , później nad
    wonnościami, każdy się nimi delektuje, nad światłem i rozróżenieniem pomiędzy
    światłem a ciemnością. Wonności dlatego, że maja one ożywiać ciało opuszczone
    przez "duszę szabatową" - to już kabbala. Płomien świecy gasi się zwyczajowo
    odrobina wina odlana np na talerzyk. Chasydzi mają zwyczaj dotknąć tej odrobiny
    małymi palcami u rąk a potem dotknąć powiek - żeby dobrze widzieć, uszu -
    słyszeć, i dodatkowo i z usmiechem - kieszeni, żeby nie były puste. tak więc
    Wszystkiego Dobrego - Szalom! Miriam
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 02.09.01, 00:50
    Witaj Miriam,
    Wracasz do formy z nowym tygodniem.To świetnie!
    Szawua Tov.
    S.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.01, 20:37
    Kochani! Zostało nam kilkanaście dni do Nowego Roku, do Rosz Haszana. Pomyślałam
    sobie, że przy tej okazji, podeślę Wam trochę dobrych przepisów kulinarnych, na
    nowy rok właśnie. Przygotowują się te przepisy. 17 września rozpoczynamy 5762 rok.
    Ten moment, jak i w innych religiach i tradycjach, jest momentem bardzo istotnym,
    bo odczuwa się wówczas potrzebę takiego "rozejrzenia się wokoło" W jakim momencie
    swego życia jesteśmy, czy chcemy tu być, gdzie jesteśmy ect.
    Ciekawe jest, że w Torze nie wystepuje określenie rosz-ha-szana (głowa roku dosł
    tłum.) To połączenie wyrazów spotykamy w Ezechielu tylko raz, i oznacza
    ono "początek roku", o czym świadczą następujące po nim słowa " w dziewiątym
    miesiącu". Świeto pierwszego dnia miesiąca tiszri nazywa się "dniem trąbienia i
    trąb"(IV Mojżesz 29.1) Tak, że nowy rok kojarzy się zawsze z dźwiękiem - który
    nie ma nic wspólnego z hałasliwością. Dźwięk ten wydaje szofar - specjalny róg,
    na którym trzeba się znać bardzo dobrze aby określone ścisle dźwieki zeń wydobyć.
    Szofar to prosty instrument - róg barana na przykład. szofar znany jest już z
    dawna - służył do zwoływania zgromadzeń, na pustyni dawał hasło do marszu albo
    obwieszczał alarm w obliczu nadchodzącego niebezpieczeństwa. Rozbrzmiewał w
    czasie objawienia na Synaju, obwieszczał rok jubileuszowy, natomiast Izajasz
    pisze o Wielkiej Trąbie, w którą zatrabi na Wielkie Zgromadzenie.
    Żydowski Nowy Rok to czas rachunku z samym sobą - bilans naszego życia z punktu
    widzenia obowiązków moralnych, także liturgicznych, i modlitwa w intencji
    przyszłości. czas przed Nowy Rokiem to czas przypomnienia wielkiego o naszych
    przewinieniach - i ogólnie kwestiach złych w naszym życiu! I przygotowania do
    Dnia Pojednania.
    Włąśnie dźwięku szofaru przywodzić ma na myśl to wszystko, o czym napisałam
    powyżej. tradycja wiąże baranie rogi przede wszystkim z barankiem, którego zabił
    Abraham na ołtarzu, na którym - gdyby Bóg rzeczywiście odeń tego zażądał, zabiłby
    swego syna. To jest bardzo tajemne miejsce w Torze, ta historia Abrahama. Kiedy
    obudzi się więc w nas swiadomość grzechu, wystepku, i sumienie powie nam iż nie
    możemy rościć sobie prawa do zasług - wówczas patrzymy , odwracamy wzrok na
    praojców naszych - Abrahama - i ośmielamy się powiedzieć, że przecież może jednak
    jest coś w tym, że zostaliśmy jakby przeprowadzeni poprzez dzieje i jeszcze
    istniejemy!
    Majmonides pisał "Przebudźcie się wy, którzy pogrążeni jesteście w drzemce, i wy,
    którzy śpicie snem głębokim!"
    O przepisach i obchodzeniu święta w domu napiszę następnym razem wink
    W synagodze po modlitwach pierwsze, co sie je to jabłko i chałkę - maczane w
    miodzie, żeby rok był słodki - żadnych kwasnych potraw i twardych. Je się rybę w
    imbirze i dobrze zjeść głowę (niestety) bo to szczęście przynosi, że oto
    będziemy "głową naszych działań". No i żadnych twardych orzechów - bo rok
    będzie "twardy" wink Pozdrawiam Miriam

  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.09.01, 21:18
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Cudownie czytać to, co napisałeś, a o czym ja już wielokrotnie. Słuchajcie! te
    > wycieczki mają w programie - oprócz cmentarzy i oheli cadyków - same obozy!!!!
    > nie wytrzymują tego! Za dużo! A jeszcze w autokarze video i filmy dokumentalne
    > o
    > tych obozach. Dziewczyny - z hucpą krzyczą - dosyć, nie pozwalają po pobycie w
    > obozie serwować sobie jeszcze filmu o nim, który zapewne juz widziały. Chłopaki
    >
    > nie wyrabiają, spiewają w dziwnych miejscach, - po prostu nie moga już - nie mo
    > gą
    > i nikt nie mógłby. Nie zrozumcie mnie źle, tak ma niewiele israelskich wyciecze
    > k,
    > niewiele grup - ale jednak. Jestem przeciwna takim "edukacjom" - niesamowicie.
    > Więc spróbujcie zrozumiec ich, i nie iść zbyt daleko w interpretacji ich
    > zachowań. Pozdrawiam Miriam

    Jesli o edukacje chodzi to mam wrazenie, iz nauka hitorii w Izraelu jest mocno
    spaczona. Mlodzi ludzie ucza sie po prostu tego, ze swiat ich nienawidzi (i tak
    pokolenie po pokoleinu, az rodzi sie nienawisc). Jest to przesada. Byc moze sie
    roznimy w tym wypadku, ale ja sadze ze jest to przez wpajanie tego, ze II Wojna
    Swiatowa dotyczyla tylko zaglady Zydow (Zydzi stanowili tylko* czesc ofiar tejze
    wojny). O Jedwabnem nie bede pisal bo zaraz mnie zaatakuja Wasi przyjaciele
    (przyjaciele Niemcow rowniez) i uzmyslowia mi ze musze jeszcze dlugo nad soba
    pracowac zeby taka historia sie nie powtorzyla.

    * - slowo "tylko" nie znaczy ze malo (pisze, bo sie zacznie dopiero)

    Znowu dyskusja przeszla na kontrowersyjne tematy.
  • miriamfirst 03.09.01, 21:27
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Cudownie czytać to, co napisałeś, a o czym ja już wielokrotnie. Słuchajcie
    > ! te
    > > wycieczki mają w programie - oprócz cmentarzy i oheli cadyków - same obozy
    > !!!!
    > > nie wytrzymują tego! Za dużo! A jeszcze w autokarze video i filmy dokument
    > alne
    > > o
    > > tych obozach. Dziewczyny - z hucpą krzyczą - dosyć, nie pozwalają po pobyc
    > ie w
    > > obozie serwować sobie jeszcze filmu o nim, który zapewne juz widziały. Chł
    > opaki
    > >
    > > nie wyrabiają, spiewają w dziwnych miejscach, - po prostu nie moga już - n
    > ie mo
    > > gą
    > > i nikt nie mógłby. Nie zrozumcie mnie źle, tak ma niewiele israelskich wyc
    > iecze
    > > k,
    > > niewiele grup - ale jednak. Jestem przeciwna takim "edukacjom" - niesamowi
    > cie.
    > > Więc spróbujcie zrozumiec ich, i nie iść zbyt daleko w interpretacji ich
    > > zachowań. Pozdrawiam Miriam
    >
    > Jesli o edukacje chodzi to mam wrazenie, iz nauka hitorii w Izraelu jest mocno
    > spaczona. Mlodzi ludzie ucza sie po prostu tego, ze swiat ich nienawidzi (i tak
    >
    > pokolenie po pokoleinu, az rodzi sie nienawisc). Jest to przesada. Byc moze sie
    >
    > roznimy w tym wypadku, ale ja sadze ze jest to przez wpajanie tego, ze II Wojna
    >
    > Swiatowa dotyczyla tylko zaglady Zydow (Zydzi stanowili tylko* czesc ofiar tejz
    > e
    > wojny). O Jedwabnem nie bede pisal bo zaraz mnie zaatakuja Wasi przyjaciele
    > (przyjaciele Niemcow rowniez) i uzmyslowia mi ze musze jeszcze dlugo nad soba
    > pracowac zeby taka historia sie nie powtorzyla.
    >
    > * - slowo "tylko" nie znaczy ze malo (pisze, bo sie zacznie dopiero)
    >
    > Znowu dyskusja przeszla na kontrowersyjne tematy.

    "Spaczona" - nauka historii - tak nie określam tego. Historia jest w pewnym
    momencie nauki nakierowana na holocaust, i nie ma to nic wspólnego z nienawiścią -
    to są religijne szkoły - nie, w nich nie ma takiego przeświadczenia - w tych
    młodych osobach. Te wycieczki to jest raczej rodzaj uczczenia pamięci tych,
    którzy zginęli. Może zazdrościmy trochę - jako Polacy i trochę tego nam brakuje,
    że młodzi Polacy nie świetują - oprócz aktywistów - rocznicy Westerplatte, 11-
    listopada ect. Młodziez israelska płacze nad tymi, którzy zginęli - nie z
    przymusu. Czyta listy, które pisali - czasem rodzinne -tamci ludzie z obozów, z
    gett. Po prostu kocha. Zdrowo. Pozdrawiam M
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.09.01, 21:47
    miriamfirst napisał(a):

    > "Spaczona" - nauka historii - tak nie określam tego. Historia jest w pewnym
    > momencie nauki nakierowana na holocaust, i nie ma to nic wspólnego z nienawiści
    > ą -
    > to są religijne szkoły - nie, w nich nie ma takiego przeświadczenia - w tych
    > młodych osobach. Te wycieczki to jest raczej rodzaj uczczenia pamięci tych,
    > którzy zginęli. Może zazdrościmy trochę - jako Polacy i trochę tego nam brakuje
    > ,
    > że młodzi Polacy nie świetują - oprócz aktywistów - rocznicy Westerplatte, 11-
    > listopada ect. Młodziez israelska płacze nad tymi, którzy zginęli - nie z
    > przymusu. Czyta listy, które pisali - czasem rodzinne -tamci ludzie z obozów, z
    >
    > gett. Po prostu kocha. Zdrowo. Pozdrawiam M

    Ja obserwujac tych ludzi, na wielu filmach dokumentalnych, programach, mam
    wrazenie ze ucza sie spaczonej hisotrii.

    Dlaczego nie swietujemy? Wiesz, niedawno powiedzial mi jeden "mlody demokrata",
    ze to rodzi faszyzm. A rozmowa dotyczyla wlasnie narodowych swiat i hymnu
    (obchodzenia tych siwat). Nawet dluzej z nim na ten temat nie rozmawialem
    (powiedzialem tylko aby nie przeoczyl kolejnego wydania GW, i innych).

    Teraz rosnie i juz wyroslo pokolenie POLAKOW EUROPEJCZYKOW (co by to nie
    znaczylo), tak sie okreslaja. Dla nich flaga to gwizadki na niebieskim tle a
    hymnem sprofanowana "Oda do radosci" (swoja droga to Beethoven chyba sie w grobie
    przewraca). Jak to jest, ze Izraelczycy, Amerykanie i inni nie wstydza sie swoich
    barw narodowych, a u nas? No coz ale jak mamy byc faszystami to lepiej siedzmy
    cicho. Ciekawe ktory Niemiec powie ze jest Europejczykiem?

    Co sie z tym swiatem dzieje?

    pozdrawiam
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 03.09.01, 21:42
    Maria Janion
    SPÓR O ANTYSEMITYZM
    Nie ma symetrii

    "Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie ma symetrii między losami Polaków i losami
    Żydów podczas II wojny światowej. W bardzo interesującym numerze "Znaku" z
    podtytułem "Shoah - pamięć zagrożona?" (2000, 6) po to, aby wyobraźniowo
    przedstawić tę dysymetrię, Hanna Świda-Ziemba sięga po następujący
    obraz: "okrutny zbrodniarz więzi dwie matki i ich dzieci. Jednej zabija wszystkie
    czworo dzieci [i dodajmy: również samą matkę], drugiej - tylko jedno spośród
    czterech". W tym samym numerze "Znaku" Feliks Tych odwołuje się do
    statystyki: "Polacy w 95% przeżyli okupację, Żydzi polscy natomiast, którzy
    pozostali pod okupacją niemiecką, zostali w 98% wymordowani". Stąd oczywiście
    bierze się "radykalna odmienność percepcji" Zagłady przez Żydów i przez Polaków,
    przeciwstawność dwóch pamięci, o której pisze Konstanty Gebert (również w tym
    samym numerze "Znaku").


    Polemizując z otwierającym debatę w "Znaku" artykułem Zdzisława Krasnodębskiego,
    Gebert wyraża się obrazowo, że "na szczycie cierpienia jest miejsce tylko dla
    jednego". I dalej: "Stąd też zapamiętano ludobójstwo Żydów, nie Polaków,
    Hiroszimę (bo była pierwszym miastem, na które zrzucono bombę atomową), nie
    Nagasaki. Co więcej - i to bardzo ważne - zapamiętano je tak, jak je zapamiętały
    same ofiary". Nie może być więc nie tylko rywalizacji mesjanizmów cierpienia, ale
    też nie wchodzi w grę jakaś relatywizacja absolutnej tragedii Żydów - przez
    porównywanie, podważanie i kwestionowanie. "Jedynie wyjątkowość Szoa i
    nieporównywalny z niczym status tej zbrodni sprawiły, że jej reinterpretacja nie
    stała się możliwa. Żydowska pamięć Zagłady stała się pamięcią powszechną" - pisze
    Gebert i jest to zdanie, które w pełni podzielam. Znaczy ono, że Shoah nie jest
    jedną z wielu w dziejach zbrodni ludobójstwa, lecz zjawiskiem wyjątkowym i że
    głos Żydów jest głosem pierwszym, panującym nad symfonią cierpienia. I to nie
    dlatego, że Żydzi umieją wszystko rozgłosić na cały świat i wszystko sprzedać,
    lecz dlatego, że to, co spotkało naród żydowski, pozostaje czymś
    nieporównywalnym. I nie ma czego zazdrościć.

    Poszukiwanie za wszelką cenę symetrii cierpień, naginanie rzeczywistości do tego
    samego wymiaru zniszczenia narodu, przyczyniło się do ukucia
    terminu "antypolonizm" jako odpowiednika "antysemityzmu". Mają to być zjawiska
    równorzędne i warte siebie. Ksiądz Michał Czajkowski mówił: "Zawsze podkreślam,
    że nie można stawiać na równi antypolonizmu i antysemityzmu. Tu nie ma symetrii.
    Żydowski antypolonizm nikogo nie zabił. Antysemityzm zabił miliony" (Artur
    Domosławski, "Spowiedź Kościoła", "Gazeta Wyborcza" z 16-17 IX 2000). Nie da się
    też sprawy załatwić w sposób następujący: my - was, wy - nas. My mieliśmy być
    pomocnikami hitlerowskich katów, ale wy gnoiliście nas w ubeckich kazamatach. My
    antysemici, lecz wy - stalinowcy. Paradoks powojennego antysemityzmu świetnie
    uchwycił Przemysław Czapliński w recenzji ze "Szkoły bezbożników" Wilhelma
    Dichtera ("Tygodnik Powszechny" 18 VI 2000, nr 25), tej książki głębokiej i
    przewrotnej: "...Polacy przetrwają duchowo stalinizm, jednak będzie im w tym
    pomocne nie tylko przywiązanie do polskości, lecz również wierność
    antysemityzmowi".

    Skrót artykułu Krasnodębskiego ze "Znaku" pt. "Jak i komu wymierzyć
    sprawiedliwość" opublikował dodatek do "Rzeczpospolitej" - "Plus-Minus" (nr 22, 3-
    4 VI 2000). W nrze 28 (15-16 VII 2000) tenże dodatek wydrukował refleksje
    czytelnika (Stanisława Żurka z Płouszowic koło Lublina) po lekturze szkicu
    Krasnodębskiego. List ów jest tak znamienny w swej banalności, że przytoczę w
    punktach rozumowanie jego autora:

    Termin "holocaust" zawłaszczyła strona żydowska
    Diaspora żydowska w Ameryce - ukrywając swoją winę milczenia podczas wojny -
    oskarża Polaków o bierność, a nawet o współuczestnictwo w zbrodni.
    Prawda jest natomiast taka, że społeczeństwo polskie było "w tym samym czasie i
    pod okupacją tych samych oprawców w podobny sposób eksterminowane". "Razem
    cierpieliśmy, razem dotknęła nas zbrodnicza machina niemieckiego faszyzmu.
    Byliśmy wspólnie upodleni, tak samo zniewoleni, podobnie bezsilni".
    "Niezrozumiały jest udział tak wielu osób pochodzenia żydowskiego w budowie i
    utrwalaniu totalitaryzmu komunistycznego, w tym ich rola w fizycznym i moralnym
    niszczeniu wolnościowego podziemia w powojennej Polsce". Słowo "niezrozumiały"
    jest tu raczej eufemizmem.
    Chcę teraz zwrócić uwagę, że nie ma podobieństwa między narodem pod obcą okupacją
    i narodem przeznaczonym na ostateczne wyniszczenie. "Nie każdy Polak - pisze
    Feliks Tych - ale za to każdy Żyd od niemowlęcia do starca był przez okupanta ex
    definitione skazany na śmierć". Henryk Grynberg jest jedynym w swej głębi
    pisarzem wyjątkowości doświadczenia żydowskiego. Oto, jak rozumie ją Emmanuel
    Levinas: "Pośród milionów ludzkich istnień, które spotkała wtedy nędza i śmierć,
    Żydzi poznali jedyne w swoim rodzaju doświadczenie całkowitego opuszczenia. (...)
    Cierpienie dzielone wspólnie z ofiarami wojny nabrało jedynego w swym rodzaju
    znaczenia prześladowania masowego, które jest absolutne, gdyż paraliżuje już w
    samym zamierzeniu wszelką ucieczkę, z góry odrzuca wszelkie nawrócenia, zabrania
    jakiegokolwiek wyrzeczenia się siebie, jakiejkolwiek apostazji (...) i w ten
    sposób dosięga samej niewinności istoty przywiedzionej do ostatecznej tożsamości".

    Gdyby w Polsce chciano zrozumieć, co oznacza tu "ostateczna tożsamość" żydowska,
    nie byłoby obmyślania fałszywych porównań i rzekomych podobieństw. Oczywiście,
    nie idzie mi w tej chwili o wymierzanie ogromu cierpień obu stron. Idzie zaś o
    to, że przed ową "ostateczną tożsamością" nie było ucieczki - ani przez
    odstąpienie od swej religii czy kultury, ani przez emigrację, ani przez okup.
    Była tylko śmierć. Jest to bezgranicznie trudne do zrozumienia, właściwie
    niepojęte. Dlatego nie wierzono relacjom Karskiego o totalnym ludobójstwie Żydów.
    Jeden z jego wysoko postawionych rozmówców, przywódca amerykańskich Żydów, wszak
    powiedział: "Nie mówię, że Pan kłamie, ale nie mogę Panu uwierzyć".

    Polacy byli świadkami niewyrażalnej zbrodni, ale - jak dowodzą badania - w
    większości nie za bardzo ją zauważali w trakcie jej dokonywania, a potem nie za
    bardzo przejmowali się zniknięciem 10% ludności Polski przedwojennej. Jak więc
    teraz przywrócić pamięć tego, co się tutaj obok nas stało? Ma rację Hanna Świda-
    Ziemba - tylko drogą krytyki własnych mitów. Jeśli istnieją krzywdzące dla
    Polaków mity po stronie żydowskiej, to - dowodzi Świda-Ziemba - "jedyną
    drogą ''rozbijania'' mitów i likwidacji napięć jest walka z mitami własnymi, a nie
    mitami ''drugiej strony''". Krytykujmy nie Żydów, lecz siebie"
    Dziwisz się - lub czy nie są to autorytety?
    Scan



    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Jesli o edukacje chodzi to mam wrazenie, iz nauka hitorii w Izraelu jest mocno
    > spaczona. Mlodzi ludzie ucza sie po prostu tego, ze swiat ich nienawidzi (i tak
    >
    > pokolenie po pokoleinu, az rodzi sie nienawisc). Jest to przesada. Byc moze sie
    >
    > roznimy w tym wypadku, ale ja sadze ze jest to przez wpajanie tego, ze II Wojna
    >
    > Swiatowa dotyczyla tylko zaglady Zydow (Zydzi stanowili tylko* czesc ofiar tejz
    > e
    > wojny). O Jedwabnem nie bede pisal bo zaraz mnie zaatakuja Wasi przyjaciele
    > (przyjaciele Niemcow rowniez) i uzmyslowia mi ze musze jeszcze dlugo nad soba
    > pracowac zeby taka historia sie nie powtorzyla.
    >
    > * - slowo "tylko" nie znaczy ze malo (pisze, bo sie zacznie dopiero)
    >
    > Znowu dyskusja przeszla na kontrowersyjne tematy.

  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.09.01, 23:33
    Scan, ja nie o liczby licytowac sie chce. Byc moze mam na mysli bardziej
    przyziemne rzeczy. Polacy byli swiadkami zbrodni, lecz czas w czasie wojny i po
    niej nie byl lekki dla Polakow. A wszyscy jestesmy ludzmi.

    A swoja droga, to swiadkiem zbrodni na Zydach byl takze swiat, takze Zydzi. I
    nic ...
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 03.09.01, 23:44
    Pollak, ja nie o liczbach. O zrozumieniu tylko. CZym to jest dla nich i ich
    świadomości jako narodu a i dla nas żeby ich zrozumieć. Siebie (nas) też.
    Jeżeli się od tego wychodzi, to w tej optyce ważne problemy, które się omawia na
    poziomie i w atmosferze magla nabiorą innego wyrazu.(nie bierz tego do siebie
    broń Boże)

    Pozdrawiam
    Scan

    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Scan, ja nie o liczby licytowac sie chce. Byc moze mam na mysli bardziej
    > przyziemne rzeczy. Polacy byli swiadkami zbrodni, lecz czas w czasie wojny i po
    >
    > niej nie byl lekki dla Polakow. A wszyscy jestesmy ludzmi.
    >
    > A swoja droga, to swiadkiem zbrodni na Zydach byl takze swiat, takze Zydzi. I
    > nic ...

  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 04.09.01, 18:54
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Pollak, ja nie o liczbach. O zrozumieniu tylko. CZym to jest dla nich i ich
    > świadomości jako narodu a i dla nas żeby ich zrozumieć. Siebie (nas) też.
    > Jeżeli się od tego wychodzi, to w tej optyce ważne problemy, które się omawia n
    > a
    > poziomie i w atmosferze magla nabiorą innego wyrazu.(nie bierz tego do siebie
    > broń Boże)
    >
    > Pozdrawiam
    > Scan
    >
    > Gość portalu: pollak napisał(a):
    >
    > > Scan, ja nie o liczby licytowac sie chce. Byc moze mam na mysli bardziej
    > > przyziemne rzeczy. Polacy byli swiadkami zbrodni, lecz czas w czasie wojny
    > i po
    > >
    > > niej nie byl lekki dla Polakow. A wszyscy jestesmy ludzmi.
    > >
    > > A swoja droga, to swiadkiem zbrodni na Zydach byl takze swiat, takze Zydzi
    > . I
    > > nic ...
    >

    A ja znowu swoje.
    Lubię bardzo liczyć. Liczby...

    Liczby odgrywaja rolę Wojtku, choćby w zestawieniu matki, która straciła
    wszystkie dzieci, i tej która straciła tylko, czy aż jedno.

    Nie chcę bynajmniej zestawiać dwóch liczb.

    Zacznę od podejścia do liczby ofiar.

    Wychodząc od pojęcia narodowości wg. norm nationalité de pays, przedwojenna RP w
    szacunkach miałaby liczyć 36.000.000 Polaków, różnego pochodzenia (etnicznego).

    Po wojnie liczyła zaś tylko 24.000.000.

    Polska straciła więc 12.000.000 obywateli.

    Częśc z nich została po wschodniej stronie Bugu. Jak liczna część tego nie wiem
    (wg. statystyk z 1931 roku mieszkało tam około 1.000.000 osób posługijących się
    na codzień jidysz).

    Wielu polskich obywateli zginęło podczas wojny. Do satystyk przyjmuję się
    najczęściej 6.000.000. Z tej liczby przyjmuje się 50% Polaków pochodzenia
    żydowskiego.

    Celowo piszę o pochodzeniu żydowskim, a nie o narodzie żydowskim. Śmiem postawić
    tezę, że wielu z nich za Żydów w sensie wyznawców religii Mojżesza się nie
    uważało. (Dygresja - Żydzi, gdy pytani są o komunistów, twierdzą, że nie można
    ich uważać za Żydów, ponieważ porzucili swoją tradycję, a nawet występowali
    wobec "współbraci"). Niemcy uznawali ich za Żydów. Czy jest to moralne, żeby
    przyjmować, niemiecki, rasistowski punkt widzenia w odniesieniu do polskich
    obywateli.
    A właśnie taki punkt odniesienia prezentują publikacje żydowskie, począwszy od
    mojego ulubionego "a Historical Atlas of the Jewish People".

    Kolejne spostrzeżenie wiąże się z Polakami - etnicznymi Romami, Niemcami,
    Ukraińcami, Białorusinami i Litwinami. Nie wiem jaki jest ich udział w ogólnej
    liczbie ofiar IIWŚ. Nie rozgraniczajmy rasowo Polskich obywateli.

    To właśnie w wyniku ich tragedii opustoszały polskie miasta, ucierpiała polska
    kultura, a przede wszytkim gospodarka.

    Ludzie ci napływali przez setki lat, aby zaludniać Polskę. Nadawano im przywileje
    (jak chociaż ten z Kalisza z XIII w.), tworzono "wole, ligoty, słobody", aby
    współtworzyli dobrobyt.

    Ten świat został unicestwiony. I nie ma zgody na to, żeby przypisywano zagładzie
    polskich obywateli wytmiar rasowy. Chyba, że znów mamy do czynienia z
    Untermenschen i Übermenschen.

    JB
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 16:51
    cześć, jak Wam jest? Źle czy dobrze czy jak? Jak w życiu prywatnym? jak
    zdrowie? Mnie jest dzisiaj dobrze na psa urok. Israelskie wycieczki w deszczu a
    u mnie anielski spokój, mała kawa ciacho - glad kosher - Callas spiewa Casta
    Diva - wokolo przyjaciele- jest dobrze. Jedziemy na spotkanie! Z tymi
    wycieczkami! Nic mi sie dzisiaj nie chce - czemu? Zagdka! całuje Miriam
  • civic_vtec 05.09.01, 17:30
    Pytasz jak nam jest? Bardzo to mile, gdy ktos kogo nie znasz pyta o Twoje
    zdrowie, o to jak Ci sie wiedzie. Dziekuje, dobrze. I nie jest to odpowiedz
    zdawkowa, bo i Twoje pytanie takim nie jest.
    Dlaczego napisalem "dobrze"? Przeczytalem czesc postow z tego forum. Czyta sie
    je dlugo, bo nie wszystkie sa proste, a mam zamiar przeczytac je wszystkie.
    Wspanialy temat wprowadzilas do sieci, tak duzo mozna dowiedziec sie o kulturze
    tych ludzi, ktorzy odeszli z polskiej ziemi.
    Stale mam wrazenie niedosytu gdy podczas wedrowek po Polsce natykam sie na
    jakze nieliczne slady po polskich Zydach. Wiele pytan rodzi sie wowczas - o to
    do czego sluzyly budynki, jakie zycie wiedli ich mieszkancy i uzytkownicy, co
    wypelnialo ich zycie. Tu wkroczylas Ty. Zatem "dobrze" takze dlatego, ze nie
    zrezygnowalas z aktywnego uczestniczenia w forumowych dyskusjach. Potrzeba tu
    Ciebie, bardzo.

    Podczas swojego ostatniego (jakze krotkiego) urlopu odpoczywalem w rejonie
    Sejn. Piekne jeziora, wspaniale lasy i czyste srodowisko - na to liczylem.
    Odnalazlem tam jednak jeszcze jedna rzecz, ktora zdominowala moje wakacyjne
    wspomnienia. Chodzi mi o to jak w tej malej miejscowosci tworzy sie
    wspolnota "ludzi pogranicza". Zywe sa tam dzialania dwoch narodow - polskiego i
    litewskiego ale zywa jest takze pamiec o tych, ktorzy tworzyli to miejsce
    kiedys - o sejnenskich Zydach. W synagodze obejrzalem wystawe zdjec z
    przedwojennej Polski przedstawiajacych Zydow w ich codziennych zajeciach, w
    sasiednim domu eksponowano pocztowki z kresow (w tym dwa wspaniale Bulhaki), w
    bazylice sejnenskiej odbywaly sie koncerty organowe w wykonaniu mlodych muzykow
    z kilku krajow Europy, w synagodze (znowu) - koncert kapeli klezmerskiej
    miejscowego domu kultury. Wszystko tuz obok siebie i tak swietnie sie
    uzupelniajace.

    Mam teraz pytanie: czy do stworzenia takiego klimatu potrzebne jest zycie
    wlasnie tam? Czy dla ludzi z innych regionow Polski jest to nieosiagalne?

    Miriam - Szczesc Ci Boze w tym co robisz.

    vtec
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 05.09.01, 17:40
    Witam,
    Szkoda że będąc tak blisko nie zajrzałeś do Tykocina. Tam to jest synagoga -
    podręcznikowa. A jakie judaica!. Sejneńska to kurna chata w porównaniu.
    Zajrzyj przy okazji.
    PS. Nie wiem gdzie jeździsz do Sejn i gdzie mieszkasz. Ja od paru lat wynajmuję
    za śmieszne pieniądze (200PLN 2 tyg.) chatkę - pokój, kuchnia, studnia +
    drewutnia z drewnem ( ale lodówka, szafy i pościel) od faceta z nadleśnictwa
    Giby - Antoni Wydra. Grzyby idzie ususzyć, ryby usmażyć, wódkę pod co wypić.
    Gniazdo bociane obo chałupy, po drugiej stronie drogi jeziorko i można ryby z
    niewodu podkraśc. Od świtu ptaki śpiewają. KOniecznie jechać z dziewczyną /
    żoną. Bez ewent. dzieci. Wszystko zepsują.
    Pozdrawiam
    Scan
  • civic_vtec 05.09.01, 19:52
    Scanie - tus mi bratem smile
    Ja odkrylem miejsce bardziej komercyjne - Kukle na koncu jeziora Pomorze. Bylem
    dwa razy - zima z corka i latem z zona. Pieknie dla ciala i dla duszy!
    Zdradzisz wiecej szczegolow - jesli nie publicznie to moj e-mail znasz.

    Miriam - przepraszam, ze w Twoim watku takie prywatne pogaduchy
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 21:14
    civic_vtec napisał(a):

    > Scanie - tus mi bratem smile
    > Ja odkrylem miejsce bardziej komercyjne - Kukle na koncu jeziora Pomorze. Bylem
    >
    > dwa razy - zima z corka i latem z zona. Pieknie dla ciala i dla duszy!
    > Zdradzisz wiecej szczegolow - jesli nie publicznie to moj e-mail znasz.
    >
    > Miriam - przepraszam, ze w Twoim watku takie prywatne pogaduchy

    Ja tylko przyłączyć się mogę bo bez jeziora Wigry - przynajmniej raz na rok
    trudno mi się pracuje, a jak juz o Kuklach piszemy to - to jest poezja! I na tym
    wątku o POGRANICZU piszmy, bo jest to temat, który jest mi bardzo bardzo bliski.
    Miriam
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 21:11
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Witam,
    > Szkoda że będąc tak blisko nie zajrzałeś do Tykocina. Tam to jest synagoga -
    > podręcznikowa. A jakie judaica!. Sejneńska to kurna chata w porównaniu.
    > Zajrzyj przy okazji.
    > PS. Nie wiem gdzie jeździsz do Sejn i gdzie mieszkasz. Ja od paru lat wynajmuję
    >
    > za śmieszne pieniądze (200PLN 2 tyg.) chatkę - pokój, kuchnia, studnia +
    > drewutnia z drewnem ( ale lodówka, szafy i pościel) od faceta z nadleśnictwa
    > Giby - Antoni Wydra. Grzyby idzie ususzyć, ryby usmażyć, wódkę pod co wypić.
    > Gniazdo bociane obo chałupy, po drugiej stronie drogi jeziorko i można ryby z
    > niewodu podkraśc. Od świtu ptaki śpiewają. KOniecznie jechać z dziewczyną /
    > żoną. Bez ewent. dzieci. Wszystko zepsują.
    > Pozdrawiam
    > Scan

    No i widzisz! takich rzeczy NIE NALEŻY PISAĆ! No, to rozumiem, że na lato biorę
    rabina i - przyjeżdżamy! Możemy w czwórkę (bo Wiecie) zagadać się do nocy!
    Monika - super, że on ma u Ciebie krechę - u mnie też! Szalom Miriam
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.01, 21:08
    civic_vtec napisał(a):

    > Pytasz jak nam jest? Bardzo to mile, gdy ktos kogo nie znasz pyta o Twoje
    > zdrowie, o to jak Ci sie wiedzie. Dziekuje, dobrze. I nie jest to odpowiedz
    > zdawkowa, bo i Twoje pytanie takim nie jest.
    > Dlaczego napisalem "dobrze"? Przeczytalem czesc postow z tego forum. Czyta sie
    > je dlugo, bo nie wszystkie sa proste, a mam zamiar przeczytac je wszystkie.
    > Wspanialy temat wprowadzilas do sieci, tak duzo mozna dowiedziec sie o kulturze
    >
    > tych ludzi, ktorzy odeszli z polskiej ziemi.
    > Stale mam wrazenie niedosytu gdy podczas wedrowek po Polsce natykam sie na
    > jakze nieliczne slady po polskich Zydach. Wiele pytan rodzi sie wowczas - o to
    > do czego sluzyly budynki, jakie zycie wiedli ich mieszkancy i uzytkownicy, co
    > wypelnialo ich zycie. Tu wkroczylas Ty. Zatem "dobrze" takze dlatego, ze nie
    > zrezygnowalas z aktywnego uczestniczenia w forumowych dyskusjach. Potrzeba tu
    > Ciebie, bardzo.
    >
    > Podczas swojego ostatniego (jakze krotkiego) urlopu odpoczywalem w rejonie
    > Sejn. Piekne jeziora, wspaniale lasy i czyste srodowisko - na to liczylem.
    > Odnalazlem tam jednak jeszcze jedna rzecz, ktora zdominowala moje wakacyjne
    > wspomnienia. Chodzi mi o to jak w tej malej miejscowosci tworzy sie
    > wspolnota "ludzi pogranicza". Zywe sa tam dzialania dwoch narodow - polskiego i
    >
    > litewskiego ale zywa jest takze pamiec o tych, ktorzy tworzyli to miejsce
    > kiedys - o sejnenskich Zydach. W synagodze obejrzalem wystawe zdjec z
    > przedwojennej Polski przedstawiajacych Zydow w ich codziennych zajeciach, w
    > sasiednim domu eksponowano pocztowki z kresow (w tym dwa wspaniale Bulhaki), w
    > bazylice sejnenskiej odbywaly sie koncerty organowe w wykonaniu mlodych muzykow
    >
    > z kilku krajow Europy, w synagodze (znowu) - koncert kapeli klezmerskiej
    > miejscowego domu kultury. Wszystko tuz obok siebie i tak swietnie sie
    > uzupelniajace.
    >
    > Mam teraz pytanie: czy do stworzenia takiego klimatu potrzebne jest zycie
    > wlasnie tam? Czy dla ludzi z innych regionow Polski jest to nieosiagalne?
    >
    > Miriam - Szczesc Ci Boze w tym co robisz.
    >
    > vtec


    Tak serdecznie dziekuję za ten list, jak tylko można sobie wyobrazić! Naprawdę! I
    dziękuję "sze ihije lecha koach. Ve sze Haszem ihije bedarkecha"!
    Byłes w Białej Synagodze w Sejnach! Spotkałes na pewno mojego wielkiego
    Przyaciela Krzysztofa Czyżewskiego, bo to on własnie tworzy "ludzi pogranicz"
    Znamy się od lat, kiedys wraz z mężem koncertowaliśmy w tej synagodze. To było po
    koncercie Romów. i oni, Romowie przyszli na nasz koncert, nie zapomnę nigdy jak
    pięknie włączyli się do spiewu i instrumentalnie, jak cudownie starszy niewidomy
    Rom "grał" na pustym dzbanie! jak pięknie dziewczyny nuciły melodię, jak
    podzieliliśmy się na trzy głosy! Mam ten koncert zarejestrowany na kasecie. O
    Scan - zapomniałam dać Ci moje własne produkcje! A potem zrobilismy wieczór
    chasydzki i była Rita Ziesmund na nim, łemkowie, prawosławni - ach słuchaj!
    Wymyslilismy jedna wielka pieśń bez słów - wszystkie mniejszości - byli także moi
    ukochani starowiercy - to była potega!
    Takich miejsc jest wiecej. Zapraszam na Rosz haszana do Łodzi! Koniecznie! Będzie
    ksiądz katolicki, prawosławny Pop, pastor ewangelicki i ewangelicko - augsburski -
    Przyjaciele to są nasi. mielismy już furę "ognisk" i wspólnych świąt! Zapraszam!
    Miriam Szalom uwracha!
    Czy mogę znać imię? Nie nalegam.
  • civic_vtec 05.09.01, 21:39
    Miriam, moje imie juz znasz, to drugi czlon mojego nicka. Napisany co prawda w
    dziwny sposob, bo to akronim od typu silnika mojego ukochanego samochodu.

    Pelne brzmienie to Witold (pol.) lub Vytautas (lit.) - moze stad irracjonalny
    sentyment do ziemi na polnocnym wschodzie?

    Napisalas,ze Ty, Scan, rabin i ja to czworka wystarczajaca do przegadania nocy
    na Suwalszczyznie. Nie zgodze sie z tym. Jest jeszcze moja zona, ktora wiele
    razy spedzala wakacje nad Wigrami, w Cimochowiznie.

    Mysle, ze wystarczy tych osobistych tresci na publicznym badz co badz forum. To
    co ciekawe dla nas nie musi byc ciekawe dla innych. Czekam na dalszy ciag
    Twojej opowiesci o tradycji zydowskiej. Wbrew temu co twierdzi wielu
    dyskutantow tego forum to jest takze nasza tradycja.

    vtec

    P.S. Lza sie w oku kreci...
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 10:33
    civic_vtec napisał(a):

    > Miriam, moje imie juz znasz, to drugi czlon mojego nicka. Napisany co prawda w
    > dziwny sposob, bo to akronim od typu silnika mojego ukochanego samochodu.
    >
    > Pelne brzmienie to Witold (pol.) lub Vytautas (lit.) - moze stad irracjonalny
    > sentyment do ziemi na polnocnym wschodzie?
    >
    > Napisalas,ze Ty, Scan, rabin i ja to czworka wystarczajaca do przegadania nocy
    > na Suwalszczyznie. Nie zgodze sie z tym. Jest jeszcze moja zona, ktora wiele
    > razy spedzala wakacje nad Wigrami, w Cimochowiznie.
    >
    > Mysle, ze wystarczy tych osobistych tresci na publicznym badz co badz forum. To
    >
    > co ciekawe dla nas nie musi byc ciekawe dla innych. Czekam na dalszy ciag
    > Twojej opowiesci o tradycji zydowskiej. Wbrew temu co twierdzi wielu
    > dyskutantow tego forum to jest takze nasza tradycja.
    >
    > vtec
    >
    > P.S. Lza sie w oku kreci...

    Wzruszeniem też tłumaczę twoje dziwne zapędy: z całym szacunkiem dla cudzych
    tradycji , lecz to nie znaczy, że nasze ci one. Ja czytam o tradycji wykładanej w
    tym wątku z zainteresowaniem, widzę, że cieszy się dużą popularnością, ale
    pytania świadcza o tym, ze jest to nowość dla większości. Jaka więc nasza? Z
    wpływem nie do przecenienia na nasza kulturę, pozostaje ona tradycją innego
    narodu.
  • civic_vtec 06.09.01, 11:09
    Dziekuje za zwrocenie uwagi na niescislosci merytoryczne mojej wypowiedzi. Tez
    skladam je na karb wzruszenia... i pewnej drobnej niedyspozycji spowodowanej
    spotkaniem w miedzynarodowym gronie przy piwnym barze (i to nie wirtualnie).

    Rzeczywiscie, chodzilo mi o to, ze w naszej tradycji bylo wspolistnienie z
    innym narodem o jakze odmiennej kulturze. Tego kontaktu zabraklo i teraz
    szukamy jego namiastki... Bo jakby dobrze nie mowic o tym co Miriam tu robi to
    jest juz tylko opis, slowo a nie bogate zycie.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 11:25
    No! wink))))
    Zajrzyj do kuchni - pachnie wyśmienicie. Pozdro.
  • Gość: Jurek IP: *.retsat1.com.pl 06.09.01, 14:02
    W jednym ze swych ciepłych i ciekawych listów wspomniałaś o przepisach na danie
    należące do kuchni życowskiej. czy mogłabyś zamieścić przepis na czulent.
    Wspomiałaś także o obchodach święta Rosz Haszana w Łodzi. Czy można wziąć w
    tych obchodach udział? A jesli tak, to gdzie? Mieszkam w Łodzi.
    Czy mogłabyś polecić lajkowi płytę z religijną muzyką żydowską. (Pytania
    zaczynają pączkować)
    Wdzięczny Ci jestem za wiele ciekawych informacji o tradycji kultury
    żydowskiej. Pozdrawiam gorąco.
  • Gość: Jurek IP: *.retsat1.com.pl 06.09.01, 14:03
    W jednym ze swych ciepłych i ciekawych listów wspomniałaś o przepisach na danie
    należące do kuchni życowskiej. czy mogłabyś zamieścić przepis na czulent.
    Wspomiałaś także o obchodach święta Rosz Haszana w Łodzi. Czy można wziąć w
    tych obchodach udział? A jesli tak, to gdzie? Mieszkam w Łodzi.
    Czy mogłabyś polecić lajkowi płytę z religijną muzyką żydowską. (Pytania
    zaczynają pączkować)
    Wdzięczny Ci jestem za wiele ciekawych informacji o tradycji kultury
    żydowskiej. Pozdrawiam gorąco.
  • Gość: Jurek IP: *.retsat1.com.pl 06.09.01, 14:05
    W jednym ze swych ciepłych i ciekawych listów wspomniałaś o przepisach na danie
    należące do kuchni życowskiej. czy mogłabyś zamieścić przepis na czulent.
    Wspomiałaś także o obchodach święta Rosz Haszana w Łodzi. Czy można wziąć w
    tych obchodach udział? A jesli tak, to gdzie? Mieszkam w Łodzi.
    Czy mogłabyś polecić lajkowi płytę z religijną muzyką żydowską. (Pytania
    zaczynają pączkować)
    Wdzięczny Ci jestem za wiele ciekawych informacji o tradycji kultury
    żydowskiej. Pozdrawiam gorąco.
  • Gość: Jurek IP: *.retsat1.com.pl 06.09.01, 14:05
    W jednym ze swych ciepłych i ciekawych listów wspomniałaś o przepisach na danie
    należące do kuchni życowskiej. czy mogłabyś zamieścić przepis na czulent.
    Wspomiałaś także o obchodach święta Rosz Haszana w Łodzi. Czy można wziąć w
    tych obchodach udział? A jesli tak, to gdzie? Mieszkam w Łodzi.
    Czy mogłabyś polecić lajkowi płytę z religijną muzyką żydowską. (Pytania
    zaczynają pączkować)
    Wdzięczny Ci jestem za wiele ciekawych informacji o tradycji kultury
    żydowskiej. Pozdrawiam gorąco.
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 06.09.01, 17:21
    750 g mięsa molowego
    7 kość szpikowa, 7 noga wolowa 500 g białej fasoli
    500 g średnie j wielkości ziemniaków 6 jaj ugotowanych na twardo
    2 główki czosnku
    1 łyżka oleju, 1 torebka szafranu
    pól łyżeczki cynamonu, sól, pieprz
    NADZIENIE
    700 g mięsa mielonego wolowego 200 g miękiszu bulki,1 jajo
    15 gałązek zielone j pietruszki 3 zmiażdżone ząbki czosnku
    pól łyżeczki gałki muszkatołowej sól, pieprz
    1 Fasolę moczyć przez noc.
    2 Mięso, kość i nogę umyć i odsączyć. Kartofle obrać, umyć i wytrzeć.
    3 Ułożyć na dnie rondla ziemniaki, mięso, kość, nogę i odsączoną fasolę. Zalać
    wodą, dodać cynamon, szafran, dwie główki czosnku, sól i pieprz. Wstawić na
    ogień i gotować około 30 minut.
    4 Przygotować knedel. Połączyć osączony miękisz bułki, mięso siekane, gałkę
    muszkatołową, jajo, posiekaną natkę pietruszki, zmiażdżone ząbki czosnku, sól i
    pieprz do smaku, starannie wymieszać. Uformować kulę.
    5 Zdjąć z ognia rondel z mięsem i ziemniakami, ułożyć jaja, w środku umieścić
    knedel.
    6 Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec na średnim ogniu i około 3 i 1/2
    godziny lub na bardzo małym ogniu przez całą noc.
    7. Przełożyć całość na rozgrzany półmisek. Podawać z surówką na wiosnę lub
    ogórkami kiszonymi w zimie.
  • civic_vtec 06.09.01, 17:48
    Witajcie!

    Scanie, chyba znam zrodlo Twej wiedzy kulinarnej smile
    Pozwalam sobie przedstawic przepis konkurencyjny - z tego samego zrodla.
    Ktory lepszy - moze ocenic ten kto przyrzadzi. Na moje oko - ciut doswiadczone
    w kuchni i na moj brzuch - doswiadczony za stolem oba powinny byc doskonale.

    A przepis najprawdziwszy i najsmakowitszy, mysle, sprezentuje nam Miriam.

    Ad rem:

    Czulent z ciecierzyca
    Porcja dla 8-10 osob. Czas przygotow. 4,5 godz.

    1 kg szpondru wolowego,
    250 g lopatki wolowej,
    1 noga wolowa,
    500 g ciecierzycy lub fasoli,
    250 g ryzu,,
    2 kg srednich ziemniakow,
    1 szklanka oliwy,
    1 glowka czosnku,
    1 paczka szafranu.
    Nadzienie:
    250 g mielonego miesa wolowego,
    100 g loju,
    1 szklanka startej macy,
    2 jaja,
    1/2 lyzeczki galki muszkatolowej,
    nac pietruszki,
    lyzeczka cynamonu,
    2 lyzki oliwy,
    sol, pieprz.

    1. Ciecierzyce zalac zimna woda i pozostawic na noc.
    2. Po wymoczeniu ciecierzyce odsaczyc, wyplukac i wrzucic do brytfanny. Dodac
    sol, oliwe, szafran, nie obrana glowke czosnku. Polozyc na tym mieso i
    przerabana na pol noge wolowa.
    3. Polaczyc mielone mieso, loj, tarta mace, przyprawy, posiekana pietruszke.
    Dobrze wymieszac, nastepnie utrzec z jajami i oliwa. Uformowac kule i zawinac w
    kawalek gazy. Polozyc na srodku garnka. Wlozyc obrane ziemniaki i jaja
    ugotowane na twardo. Dodac sol i pieprz do smaku, podlac woda.
    4. Wstawic do nagrzanego piekarnika i piec 3-4 godz w temp. 180 stopni C.
    Potrawa bedzie lepsza, jesli piec sie ja bedzie 24 godz w piekarniku o temp.
    nie przekraczajacej 120 stopni C.
    5. Przelozyc na rozgrzany polmisek. Mieso i kule z macy i miesa podzielic na
    porcje. Podawac z salata, surowkami lub cwikla, albo z kiszonymi ogorkami.
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 06.09.01, 17:57
    Witaj Witku,
    Istotnie z tego samego źródła korzystamy. Ten Twój przepis lepszy, ale mogą być
    kłopoty z ciecierzycą. Ona raczej tylko w dużych supermarketach i nie zawsze.
    We wtorek jadłem czulent z kaszą (bodaj pęczak) zamiast ciecierzycy - też dobre.
    ALe najlepsze gęsie wątróbki na grzankach z wiśniami, wszystko polane syropem
    wiśniowym. I chlebek pita do tego.
    Pozdrawiam
    Scan
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 06.09.01, 18:32
    Właśnie chciałem coś napisać o własnych przygodach z patelnią nad gazem, ale
    zrobiłem się potwornie głodny.

    Jedyne na co mam ochot to wpaść do was tj. do Scana i Vtka na duże co tak co.

    Burzące pozdrowienia,

    Wasz Jean-Baptiste

    P.S.
    Czy w naszej Warszawie można gdzieś zjeść take cuda?
  • civic_vtec 06.09.01, 18:42
    Informator warszawski GW on-line podaje siedem (magiczna liczba!) miejsc, ktore
    szczyca sie prowadzeniem kuchni zydowskiej. Ktore z nich lepsze, ktore gorsze -
    dalibog nie wiem, bom zadnego nie sprawdzal.
    Jesli drogi JB odwiedzisz ktores zachecony opisem czulentu i ponaglony wlasnym
    glodem napisz o swych wrazeniach.

    Pozdrawiam - vtec
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 06.09.01, 18:46
    Smocza 21 (chyba) przy Stawki - Rest. Warszawa - Jerozolima.(dawna Valencia)
    Pozdr.
    Scan

    Gość portalu: JB napisał(a):

    > Właśnie chciałem coś napisać o własnych przygodach z patelnią nad gazem, ale
    > zrobiłem się potwornie głodny.
    >
    > Jedyne na co mam ochot to wpaść do was tj. do Scana i Vtka na duże co tak co.
    >
    > Burzące pozdrowienia,
    >
    > Wasz Jean-Baptiste
    >
    > P.S.
    > Czy w naszej Warszawie można gdzieś zjeść take cuda?

  • Gość: Jurek IP: *.retsat1.com.pl 06.09.01, 18:42
    Dzięki za przepisy. Jednak dla osoby, która przymierza sie do sporzadzenia
    czulenu po raz pierwszy wyglądaja na skomplikowane. Musze w spokoju ducha je
    przeanalizowac i przemyslić, czy nie da sie ich uprościć. A teraz kilka pytań i
    jjeden protest. Zacznę od pytań. Czy ta noga wołowa jest konieczna. Wprawdzie
    mięsa jadam niewiele, a wizyty rzeźnikowi składam w zwiazku z koścmi i mięsem
    dla psa, ale muszę przyznać, że nogi wołowe jakoś nie rzuciły mi w oczy. Co z
    tą nogą zrobić na półmisku? Czy ciecierzyca, to to samo, co cieciorka?
    (Cieciorke mozna dostać w sklepach z zywnością ekologiczną).
    A teraz kolej na protest. Uważam Scanie, że nie fair postępujesz zachwycając
    się wątróbkami na grzankach z wiśniami i syropem, bez podania szczegółów, jak
    to przyrządzić. Te wątróbki naprawdę wyglądają zachęcająco.
    Na koniec o nadziei. Wasze przepisy na czulent są "chłpskie", a więc
    skomplikowane. mam nadzieję, ze Miriam poda kobiecy: prosty i łatwy do
    wykonania dla lajka.
    Pozdrawiam.
  • civic_vtec 06.09.01, 18:48
    Odpowiedzi po kolei:
    - Co do nogi wolowej - nie wiem, nie sprawdzalem. Moze gicz cieleca moze ja
    zastapic?
    - ciecierzyca to to samo co cieciorka - zaswiadczam
    - uwage do Scana popieram, ale i wytlumaczyc go sprobuje - chlop od dawna juz
    dyskutuje dzis o jedle w quchni i smaki rozne obu nam sie juz mieszaja
    - i tez mam nadzieje, ze Miriam doprowadzi nasze przepisy do ladu.

    Zycze owocnych poszukiwan w kuchni
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 06.09.01, 18:55
    Zamiast nogi wołowej - gicz cielęca dobra jest - bo wszedzie. Siekierką ją na
    mniejsze porąbać trzeba.
    Miriam pewnie przepisa poda - tylko kiedy? A z postów wynika, żes głodny i
    żołądek pusty od wczoraj masz.
    Póki co (ja tak robię, jak mam dosyć wyszukanego)- na szybko
    parę cebul pokrojonych w talarki udus na oliwie (koniecznie) z oliwek, sól,
    pieprz, zetrzyj nad tym gałke muszkatołową - ale bez przesady.
    Cebula musi byc dobrze przemacerowana, lekko brązowa.
    Chleb do tego koniecznie świeży musi być,(najlepiej baltonowski bo on z mąką
    żytnią robiony) uduszona cebula na chleb, piwo z lodówki.
    Spiesz się, bo z głodu nam umrzesz.
    pozdrawiam
    Scan
    Scan
  • Gość: Jurek IP: *.retsat1.com.pl 06.09.01, 20:34
    Dzięki za troskę (miłe w tych czasach). Przepisem na cebulę przypomniałes mi o
    niedzielnych rankach, gdy mój ojciec robił chłopską wersję smażonej cebuli. Na
    smalcu własnej roboty i zaciąganej jajkiem. Tyż piknie. Twoja jest wykwintna -
    śródziemnomorska. Przyznaję, że jest mi obecnie bliższa.
    A co sie tyczy czulentu.. Zbliżają się moje urodziny i muszę coś nowego
    upichcić. Ciągle jednak brak mi przekonania dla tej nogi wołowej vel giczki
    cielęcej. Jaką rolę pełni ona w przepisie? Co wnosi do potrawy? Czy bez nogi
    wołowej czulent przestaje być czulentem?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 20:49
    Gość portalu: Jurek napisał(a):

    > Dzięki za troskę (miłe w tych czasach). Przepisem na cebulę przypomniałes mi o
    > niedzielnych rankach, gdy mój ojciec robił chłopską wersję smażonej cebuli. Na
    > smalcu własnej roboty i zaciąganej jajkiem. Tyż piknie. Twoja jest wykwintna -
    > śródziemnomorska. Przyznaję, że jest mi obecnie bliższa.
    > A co sie tyczy czulentu.. Zbliżają się moje urodziny i muszę coś nowego
    > upichcić. Ciągle jednak brak mi przekonania dla tej nogi wołowej vel giczki
    > cielęcej. Jaką rolę pełni ona w przepisie? Co wnosi do potrawy? Czy bez nogi
    > wołowej czulent przestaje być czulentem?

    Absolutnie nie przestaje czulent byc czulentem bez mięsa. Kabaliści i
    ortodoksyjni Żydzi nawet w szabes miesa nie jadaja, poza tym jest spora
    częśc "młodzi" israelskiej nie jadającej mięsa. nie maja potem problemu z
    jedzeniem potraw mlecznych i nie łączeniem ich, co jak Wiecie jest zabronione
    słowami ze Starego testamentu ale przypomne "nbie będziesz gotował koźlęcia w
    mleku matki jego" a co jest po prostu zdrowe.
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 06.09.01, 20:52
    Zajrzyj do wątku "Quchnia Polska" - tam przepisów moc.
    Napisz, jak Ci wyszedł czulent.
    Pozdr.
    Scan

    Gość portalu: Jurek napisał(a):

    > Dzięki za troskę (miłe w tych czasach). Przepisem na cebulę przypomniałes mi o
    > niedzielnych rankach, gdy mój ojciec robił chłopską wersję smażonej cebuli. Na
    > smalcu własnej roboty i zaciąganej jajkiem. Tyż piknie. Twoja jest wykwintna -
    > śródziemnomorska. Przyznaję, że jest mi obecnie bliższa.
    > A co sie tyczy czulentu.. Zbliżają się moje urodziny i muszę coś nowego
    > upichcić. Ciągle jednak brak mi przekonania dla tej nogi wołowej vel giczki
    > cielęcej. Jaką rolę pełni ona w przepisie? Co wnosi do potrawy? Czy bez nogi
    > wołowej czulent przestaje być czulentem?

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 20:44
    Czulentów i przepisów na nie jest mnóstwo. Tak jak z pizzą. Potrawa
    musi "dochodzić" na gorącej blasze - nie gotować się! - przez wieczór aż do ok
    14.00 dnia następnego. Podawana jest obok kugla (też przepis będzie) jako
    obowiązkowa potrawa. Aha - czulent jest jak poezja raz wyjdzie, raz nie.
    Co trzeba do czulentu "podstawowego": fasola "Jaś" 1 cebula w talarki, 1-2
    ząbków czosnku, sól, pieprz, papryka, kasza perłowa lub inna byle nie gryczana,
    obrane ziemniaki w srednia kostkę ( dodawane na ostatku, nie mogą sie
    rozgotować) 2 marchewki pokrojone w talarki. Mozna dodać wołowiny (koszernej)
    fasola na noc, zeszklić na oleju (na brąz z przyprawami)lub oliwie z oliwek
    ale raczej lekkim oleju cebulę. Do garnka wsypać fasolę Jaś i kaszę, dodac
    warzywa i cebule zeszkloną, przyprawy, zamieszać dobrze, zalać wrząca wodą aby
    siegała do 3 cm ponad składniki. Jak sie podgotuje, dodac ewentualne mięso bo
    ja tu wegetariański - o jedzeniu z cielęciną jeszcze sie nie spotkałam. Na
    końcu ziemniaki, na płycie +- 1 level i okryty garnek folią metalową trzymac do
    dnia nastepnego. Pyszne! Zjeść. Musi mieć konsystencje gestej, o kolorze złoto-
    brązowym zupy. szalom Miriam
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 20:57
    Mądra ksiega mówi: gdy kobieta nie potrafi przyrzadzic kugel - rozwiedź się" wink
    Są na słodko i na ostro. Jakie wolicie? jest jabłkowy, rybny, ziemniaczany. Mój
    ulubiony to ziemniaczany własnie, na ostro.
    3 jajka, 3 szklanki startych ziemniaków, tak jak na placki, ok 5 łyżek maki
    ziemniaczanej, pół łyżeczki proszku do pieczenia, sól pieprz, papryka co
    chcecie, zatar może być, ok 6 łyżek startej cebuli - jak kto lubi, olej do
    posmarowania foremki.
    jajka do białości ubić wymieszac ze startymi ziemniakami, mąka, proszkiem,
    wszystkim. przełożyc do żaroodpornego naczynia albo foremki. Wstawić do
    piekarnika ok 160 stopni piec około godziny do zrumienienia. Musi byc jak
    pasztet - świetny do mięsa ( tak!) albo jako potrawa sama w sobie. czy podawać
    dalej przepisy? Głodna jestem ide cos uwarzyć! Miriam
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 20:59
  • tyu 06.09.01, 21:02
    A czy można poprosić o nieco więcej szczegółów?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:16
    tyu napisał(a):

    > A czy można poprosić o nieco więcej szczegółów?

    Oczywiscie Tyu - jakoś sie spotkalismy wreszcie. W kuchni. Dla Ciebie specjalny,
    bo zwykły cymes to marchewka z rodzynkami na słodko, zaciagnięta odrobina maki -
    upraszczając.
    Suszone sliwki, morele i jabłuszka, gruszki rodzynki. Szklanka ryżu. Miód do
    smaku. Odrobina soli plus cynamon. Wrzatek wink
    Umyte i namoczone owoce wymieszać z ryżem i składnikami, przykryć doprowadzic do
    wrzenia (jak tutaj niektóre Twoje znajome (ale twórczo!) dały się doprowadzić -
    to wic jest! i ta odrobina soli, ha-ha.) Najpierw na duzym ogniu cirka 5 minut
    potem na malutkim aż ryz bedzie miekki. jeśc, smakować, popijac winem wytrawnym.
    patrzeć w piekne oczy i słuchać wykładu o Szir ha Szirim. pozdrowienia bałkansko-
    israelskie Miriam
  • Gość: Jurek IP: *.retsat1.com.pl 06.09.01, 21:43
    Dzięki za przepis na czulent bez nogi wołowej, do której nie miałem przekonania
    (może niepotzrebnie). Nie wiedzieć czemu spodziewałem się, że podasz przepisu
    mniej książkowy, a w większym stopniu oparty na praktyce kucharskiej.
    Pasmotrim, uwidim.
    Mam wrażenie jednak, że nadmiernie skupilismy sie na potrzebach cielesnych i
    zapomnieliśmy o modlitwie przed jedzeniem. Upominam się tym samym o odpowiedź
    na pytanie o uroczystości Rosz Haszana, które mają się odbyć w Łodzi oraz o
    płyte z muzyka religijną, którą poleciłabyś zaciekawionemu laikowi.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.01, 21:51
    Gość portalu: Jurek napisał(a):

    > Dzięki za przepis na czulent bez nogi wołowej, do której nie miałem przekonania
    >
    > (może niepotzrebnie). Nie wiedzieć czemu spodziewałem się, że podasz przepisu
    > mniej książkowy, a w większym stopniu oparty na praktyce kucharskiej.
    > Pasmotrim, uwidim.
    > Mam wrażenie jednak, że nadmiernie skupilismy sie na potrzebach cielesnych i
    > zapomnieliśmy o modlitwie przed jedzeniem. Upominam się tym samym o odpowiedź
    > na pytanie o uroczystości Rosz Haszana, które mają się odbyć w Łodzi oraz o
    > płyte z muzyka religijną, którą poleciłabyś zaciekawionemu laikowi.

    Wigilia Rosz haSzana 17 września o 18.00 modlitwy - boznica w Łodzi. Szczegóły
    droga mailową. Muzyka religijna? klasyka to Joseph Malovany, Simche Keller,
    Shlomo Carlebach, Shlomo Bar i Habrera Hativit. Najlepiej kupuje sie w Krakowie,
    ale jak się zjawisz w rosz ha szana - to możemy przegrać. szalom - Miriam
  • tyu 07.09.01, 07:43
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > tyu napisał(a):
    >
    > > A czy można poprosić o nieco więcej szczegółów?
    >
    > Oczywiscie Tyu - jakoś sie spotkalismy wreszcie. W kuchni. Dla Ciebie specjalny,
    > bo zwykły cymes to marchewka z rodzynkami na słodko, zaciagnięta odrobina maki
    > - upraszczając.
    > Suszone sliwki, morele i jabłuszka, gruszki rodzynki. Szklanka ryżu. Miód do
    > smaku. Odrobina soli plus cynamon. Wrzatek wink
    > Umyte i namoczone owoce wymieszać z ryżem i składnikami, przykryć doprowadzic d
    > o
    > wrzenia (jak tutaj niektóre Twoje znajome (ale twórczo!) dały się doprowadzić -
    > to wic jest! i ta odrobina soli, ha-ha.) Najpierw na duzym ogniu cirka 5 minut
    > potem na malutkim aż ryz bedzie miekki. jeśc, smakować, popijac winem wytrawnym.
    > patrzeć w piekne oczy i słuchać wykładu o Szir ha Szirim. pozdrowienia bałkansk
    > o-israelskie Miriam


    Dzięki za przepis - czyta się bardzo smacznie. A wynik? Z Twoich rąk przyjmę
    zawsze, jakikolwiek by on nie był. (Czy np. nie przesadziłaś z tą odrobiną soli?)
    Nawet, jeśli - podając - mówiłabyś wyłącznie o kuchni... Choć wiem, że o innych
    sprawach też potrafisz, tematów nie brakuje... Więc czemu TYLKO kuchnia?
    Patrząc więc, zgodnie z przepisem, w TWE piękne oczy - czekam na wykład...

    Pozdrowienia wzajemne! Choć tylko gónośląsko-zagłębiowskie.

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.01, 09:30
    tyu napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > tyu napisał(a):
    > >
    > > > A czy można poprosić o nieco więcej szczegółów?
    > >
    > > Oczywiscie Tyu - jakoś sie spotkalismy wreszcie. W kuchni. Dla Ciebie spec
    > jalny,
    > > bo zwykły cymes to marchewka z rodzynkami na słodko, zaciagnięta odrobina
    > maki
    > > - upraszczając.
    > > Suszone sliwki, morele i jabłuszka, gruszki rodzynki. Szklanka ryżu. Miód
    > do
    > > smaku. Odrobina soli plus cynamon. Wrzatek wink
    > > Umyte i namoczone owoce wymieszać z ryżem i składnikami, przykryć doprowad
    > zic d
    > > o
    > > wrzenia (jak tutaj niektóre Twoje znajome (ale twórczo!) dały się doprowad
    > zić -
    > > to wic jest! i ta odrobina soli, ha-ha.) Najpierw na duzym ogniu cirka 5 m
    > inut
    > > potem na malutkim aż ryz bedzie miekki. jeśc, smakować, popijac winem wytr
    > awnym.
    > > patrzeć w piekne oczy i słuchać wykładu o Szir ha Szirim. pozdrowienia bał
    > kansk
    > > o-israelskie Miriam
    >
    >
    > Dzięki za przepis - czyta się bardzo smacznie. A wynik? Z Twoich rąk przyjmę
    > zawsze, jakikolwiek by on nie był. (Czy np. nie przesadziłaś z tą odrobiną soli
    > ?)
    > Nawet, jeśli - podając - mówiłabyś wyłącznie o kuchni... Choć wiem, że o innych
    >
    > sprawach też potrafisz, tematów nie brakuje... Więc czemu TYLKO kuchnia?
    > Patrząc więc, zgodnie z przepisem, w TWE piękne oczy - czekam na wykład...
    >
    > Pozdrowienia wzajemne! Choć tylko gónośląsko-zagłębiowskie.
    >

    Drogi Tyu, dziękuję Ci bardzo za miłe słowa. Zresztą zrobię to gęściej ale po
    południu. Z tematami jeszcze poczekam. Mam pierońsko dużo pracy - a ja to skąd
    prosze Pana - także ze Śląska tylko górnego. I takiez pozdrowienia! Ale z filtrem
    ekologicznym! Miriam
  • Gość: Robert IP: 172.24.1.* / *.chello.pl 30.08.01, 23:44
    Miriam, czy w tym watku jest miejsce dla ludzi, ktorzy nie sa zydami
    a interesuja sie obyczajami i kuchnia zydowska ?
    Bardzo interesuja mnie te tematy - nie wiem byc moze maja na to wplyw
    domniemane korzenie zydowskie mojej rodziny od strony ojca.
    Czy moglbym sie dowiedziec czegos o Zydach na Podlasiu ?
  • Gość: BRO IP: *.acn.waw.pl 31.08.01, 16:05
    Pani Mirko
    Wczoraj wbiłem się w środek korespondencji tego posta sądzac, że wyrzuci mnie
    na koniec. Niestety tak się nie stało. W środku posta nie mogę liczyć na odzew.
    Powtarzam więc to co napisałem wczoraj.
    Pozdrawiam
    BRO

    Szanowna Pani Mirko
    Przejrzałem ten post i dodałemnawet do ulubionych spodziewając sie, że dalej
    znajdę kontynuację opisu świąt żydowskich. Rozczarowałem się nieco bo mimo, że
    przjrzałem sporą część korespondencji, kontynuacji jako takiej nie znalazłem. A
    jestem naprawdę ciekaw i podam uzasadnienie. Jestem naśladowcą Jezusa
    Chrystusa,
    który jak wiadomo był Żydem. Ja uważam, że jest Żydowskim Mesjaszem.
    Zrozumienie
    Jego nauki może być daleko głębsze jeśli dokładniej znałoby się symbole i
    zwyczaje Żydów. Symbolika i obyczaje związane ze świętami są niezwykle bogate
    znczeniowo.
    Chętnie poczytałbym więcej.
    Czy podane niżej pozycje książkowe można gdzieś kupić?

    Przeczytałem także wypociny niejakiego booboo (ostatni w tym poscie jak dotąd).
    Szkoda byłoby gdyby ten wątek zakończył się przez takie ble ble.

    Pozdrawiam
    BRO



    Gość portalu: scan napisał(a):

    > Witam wszystkich,
    >
    > Polecam 3 opracowania ( bo tylko tyle mam) na temat wątku Miriam:
    >
    > - Judaizm – Biblioteka Pisma Literacko-Artystycznego, Kraków 1990
    > - Encyklopedia tradycji i legend żydowskich, KiW 1994
    > - Mity hebrajskie – Roberta Gravesa, Wydawnictwo Cyklady 1993
    >
    > Jest jeszcze b.fajna rzecz p.t. „Żydzi” z serii „A to Polska
    > właśnie”
    > Wyd.Dolnośląskie 1997.
    >
    > A wg „Polityki” z 21.07 - „W stronę Elimelecha” z cykl
    > u „Teraz w Polskę” w
    > sierpniu planuję przejazd po wszystkich opisywanych tam miejscach.
    > Miriam, Ty to znasz na pewno, czy możesz je opisywać ( na tle tradycji np.)?
    > Codziennie po jednym i wątek na górę.
    >
    > I pozdrawiam
    > Scan
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.09.01, 17:48
    Jedno krotkie pytanie, dotyczace nie tyle kultury co religii.
    Czy w Waszej religii istnieje takie pojecie jak dusza, ale chodzi mi o dusze
    niesmiertelna?
    I dodatkowe: Czy wedlug zydowskiej religii zwierzeta tez maja niesmiertelna
    dusze???
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.09.01, 18:26
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Jedno krotkie pytanie, dotyczace nie tyle kultury co religii.
    > Czy w Waszej religii istnieje takie pojecie jak dusza, ale chodzi mi o dusze
    > niesmiertelna?
    > I dodatkowe: Czy wedlug zydowskiej religii zwierzeta tez maja niesmiertelna
    > dusze???

    Watpie czy mi na to odpowiecie, a szkoda bo mam pare innych takich kwestii (dot.
    religii) a przeciez nie czytam Talmudu czy innych.

    Ps. Ktos wie dlaczego te watki pojawiaja sie u gory a nie na dole?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 21:34
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Gość portalu: pollak napisał(a):
    >
    > > Jedno krotkie pytanie, dotyczace nie tyle kultury co religii.
    > > Czy w Waszej religii istnieje takie pojecie jak dusza, ale chodzi mi o dus
    > ze
    > > niesmiertelna?
    > > I dodatkowe: Czy wedlug zydowskiej religii zwierzeta tez maja niesmierteln
    > a
    > > dusze???
    >
    > Watpie czy mi na to odpowiecie, a szkoda bo mam pare innych takich kwestii (dot
    > .
    > religii) a przeciez nie czytam Talmudu czy innych.
    >
    > Ps. Ktos wie dlaczego te watki pojawiaja sie u gory a nie na dole?

    Drogi Pollak - własnie za moment odpowiem, przepraszam, że tak opóźniona jest ta
    odpowiedź. Neszama czyli dusza istnieje, i jest niesmiertelna wedle myśli
    żydowskiej. Jest stworzona przez Ein Sof - czyli Boga wedle kabały - Boga będącym
    Wielkim Nic ale nie w pejoratywnym tego słowa znaczeniu tylko w znaczeniu nic -
    istota nie do pojęcia przez nas. Jest częscią Boga. Każdy ją posiada - w ramach
    świętych iskier, o których bodaj pisałam. Dusza drzemie we wszystkim, w ludziach,
    roslinach, kamieniach - wszystkim. Zaraz no tu przytoczę Baal Szem Tova i Jego
    słowa na ten temat. Musze siegnąc do Ksiegi Zohar w tym celu. Zaraz wracam.
    Szalom Miriam
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 24.09.01, 21:52
    Szalom Chassidim, Pięknie było u Was na Rosz haSzana. Jak w Rodznie. Dzięki
    Symsze składam. Tobie też, mimo żeś kobieta. Szalom Israel.
    A Yom Kippur może - Nu?
    Całuję Was wszystkich.
    Scan
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 22:06
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Szalom Chassidim, Pięknie było u Was na Rosz haSzana. Jak w Rodznie. Dzięki
    > Symsze składam. Tobie też, mimo żeś kobieta.
    NU, A CO TO ZNACZY MIMO ŻEŚ KOBIETA? TO NIE W NASZEJ TRADYCJI! MONIKA, CO TY NA
    TO?

    Szalom Israel.
    > A Yom Kippur może - Nu?
    > Całuję Was wszystkich.
    > Scan

    My takoż całujemy! Jom Kippur we środę tzn Kol Nidre - czyli ta modlitwa będąca
    niezwykle trudną modlitwą, odmawianą, śpiewaną trzy razy czemu - to już Wiesz
    Scan - ze słów Symchy, bo mówił. Trudną ze względów duchowych, moralnych,
    etycznych. W białych "kitlach" mężczyzna, który ją odmawia i ten, który pomaga, a
    ta biel ma tyle znaczeń - jest biel ślubna, pesachowa i - śmiertelna. I własnie w
    Jom Kippur będzie blisko znaczenia tego ostatniego.
    wSZELKICH ŚLUBOWAŃ, ZRZECZEŃ SIĘ, PRZYSIĄG,KLĄTW, ZAKLĘĆ I TYM PODOBNYCH WYRAŻEŃ,
    KTÓRYMI ŚLUBOWAĆ I PRZYSIĘGAĆ BĘDZIEMY I ZAKAZ UŻYCIA KTÓRYCH POD KLĄTWĄ NA OSOBĘ
    NASZĄ NAŁOŻYMY, OD TEGO DNIA AŻ DO PRZYSZŁEGO DNIA ODPUSZCZENIA, KTÓRY OBY
    NADSZEDŁ KU NASZEMU ZBAWIENIU, ŻAŁUJEMY JUZ TERAZ, Z GÓRY. WSZYSTKIE JUŻ DANE POD
    PRZYMUSEM NIECHAJ BĘDĄ ROZWIĄZANE, UMORZONE, ZNIESIONE, NIECHAJ NIE MAJĄ MOCY
    OBOWIĄZUJĄCEJ ANI ŻADNEGO ZNACZENIA. NASZE PRZYSIĘGI SĄ NICZYM, SLUBOWANIA SĄ
    NICZYM, NASZE ZRZECZENIA SĄ NICZYM!
    To tekst Kol Nidrei.
    Może być kontrowersyjny ale przesyłam go - bo prawdziwy. Scan - proszę się
    wytłumaczyć z tego jednego zdania i z paru obietnic danych, których Ci Jom Kippur
    nie unieważni. szalom dla Was miriam
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 24.09.01, 22:36
    ja po trzykroć prosiłem o wybaczenie.Nie dane mi to było. Ale też nie chcę, żeby
    to przeszło na bliską mi osobę. Czy to musi być face to face?
    Gdzie B-g?
    S.

    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Scan napisał(a):
    >
    > > Szalom Chassidim, Pięknie było u Was na Rosz haSzana. Jak w Rodznie. Dzięk
    > i
    > > Symsze składam. Tobie też, mimo żeś kobieta.
    > NU, A CO TO ZNACZY MIMO ŻEŚ KOBIETA? TO NIE W NASZEJ TRADYCJI! MONIKA, CO TY NA
    >
    > TO?
    >
    > Szalom Israel.
    > > A Yom Kippur może - Nu?
    > > Całuję Was wszystkich.
    > > Scan
    >
    > My takoż całujemy! Jom Kippur we środę tzn Kol Nidre - czyli ta modlitwa będąca
    >
    > niezwykle trudną modlitwą, odmawianą, śpiewaną trzy razy czemu - to już Wiesz
    > Scan - ze słów Symchy, bo mówił. Trudną ze względów duchowych, moralnych,
    > etycznych. W białych "kitlach" mężczyzna, który ją odmawia i ten, który pomaga,
    > a
    > ta biel ma tyle znaczeń - jest biel ślubna, pesachowa i - śmiertelna. I własnie
    > w
    > Jom Kippur będzie blisko znaczenia tego ostatniego.
    > wSZELKICH ŚLUBOWAŃ, ZRZECZEŃ SIĘ, PRZYSIĄG,KLĄTW, ZAKLĘĆ I TYM PODOBNYCH WYRAŻE
    > Ń,
    > KTÓRYMI ŚLUBOWAĆ I PRZYSIĘGAĆ BĘDZIEMY I ZAKAZ UŻYCIA KTÓRYCH POD KLĄTWĄ NA OSO
    > BĘ
    > NASZĄ NAŁOŻYMY, OD TEGO DNIA AŻ DO PRZYSZŁEGO DNIA ODPUSZCZENIA, KTÓRY OBY
    > NADSZEDŁ KU NASZEMU ZBAWIENIU, ŻAŁUJEMY JUZ TERAZ, Z GÓRY. WSZYSTKIE JUŻ DANE P
    > OD
    > PRZYMUSEM NIECHAJ BĘDĄ ROZWIĄZANE, UMORZONE, ZNIESIONE, NIECHAJ NIE MAJĄ MOCY
    > OBOWIĄZUJĄCEJ ANI ŻADNEGO ZNACZENIA. NASZE PRZYSIĘGI SĄ NICZYM, SLUBOWANIA SĄ
    > NICZYM, NASZE ZRZECZENIA SĄ NICZYM!
    > To tekst Kol Nidrei.
    > Może być kontrowersyjny ale przesyłam go - bo prawdziwy. Scan - proszę się
    > wytłumaczyć z tego jednego zdania i z paru obietnic danych, których Ci Jom Kipp
    > ur
    > nie unieważni. szalom dla Was miriam

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 22:43
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    ja po trzykroć prosiłem o wybaczenie.Nie dane mi to było. Ale też nie chcę, żeby
    to przeszło na bliską mi osobę. Czy to musi być face to face?
    Gdzie B-g?
    S.

    ___________________________________________________

    Scan, jak trzy razy prosiłes, i nic, i nie, przystępowałeś ale ktos nadal nie -
    mądra ksiega mówi, że wybaczone Ci jest. Ale musi byc oczy w oczy. MUSI. I nie
    przejdzie na bliskich Twoich. A pytanie, gdzie jest Bóg - to czysta poezja
    Bracie, wzdycham w tym momencie rozglądając się potężnie, gdzie on jest. Bo taki
    tygrysi dzień mam. Ale On, Bóg, rozumny jest i do tego filozof więc prędzej
    dylema zrozumien i wybaczy. M
    > Symcha chory okropnie ale pozdrawia serdecznie Ciebie.
    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Scan napisał(a):
    > >
    > > > Szalom Chassidim, Pięknie było u Was na Rosz haSzana. Jak w Rodznie.
    > Dzięk
    > > i
    > > > Symsze składam. Tobie też, mimo żeś kobieta.
    > > NU, A CO TO ZNACZY MIMO ŻEŚ KOBIETA? TO NIE W NASZEJ TRADYCJI! MONIKA, CO
    > TY NA
    > >
    > > TO?
    > >
    > > Szalom Israel.
    > > > A Yom Kippur może - Nu?
    > > > Całuję Was wszystkich.
    > > > Scan
    > >
    > > My takoż całujemy! Jom Kippur we środę tzn Kol Nidre - czyli ta modlitwa b
    > ędąca
    > >
    > > niezwykle trudną modlitwą, odmawianą, śpiewaną trzy razy czemu - to już Wi
    > esz
    > > Scan - ze słów Symchy, bo mówił. Trudną ze względów duchowych, moralnych,
    > > etycznych. W białych "kitlach" mężczyzna, który ją odmawia i ten, który po
    > maga,
    > > a
    > > ta biel ma tyle znaczeń - jest biel ślubna, pesachowa i - śmiertelna. I wł
    > asnie
    > > w
    > > Jom Kippur będzie blisko znaczenia tego ostatniego.
    > > wSZELKICH ŚLUBOWAŃ, ZRZECZEŃ SIĘ, PRZYSIĄG,KLĄTW, ZAKLĘĆ I TYM PODOBNYCH W
    > YRAŻE
    > > Ń,
    > > KTÓRYMI ŚLUBOWAĆ I PRZYSIĘGAĆ BĘDZIEMY I ZAKAZ UŻYCIA KTÓRYCH POD KLĄTWĄ N
    > A OSO
    > > BĘ
    > > NASZĄ NAŁOŻYMY, OD TEGO DNIA AŻ DO PRZYSZŁEGO DNIA ODPUSZCZENIA, KTÓRY OBY
    >
    > > NADSZEDŁ KU NASZEMU ZBAWIENIU, ŻAŁUJEMY JUZ TERAZ, Z GÓRY. WSZYSTKIE JUŻ D
    > ANE P
    > > OD
    > > PRZYMUSEM NIECHAJ BĘDĄ ROZWIĄZANE, UMORZONE, ZNIESIONE, NIECHAJ NIE MAJĄ M
    > OCY
    > > OBOWIĄZUJĄCEJ ANI ŻADNEGO ZNACZENIA. NASZE PRZYSIĘGI SĄ NICZYM, SLUBOWANIA
    > SĄ
    > > NICZYM, NASZE ZRZECZENIA SĄ NICZYM!
    > > To tekst Kol Nidrei.
    > > Może być kontrowersyjny ale przesyłam go - bo prawdziwy. Scan - proszę się
    >
    > > wytłumaczyć z tego jednego zdania i z paru obietnic danych, których Ci Jom
    > Kipp
    > > ur
    > > nie unieważni. szalom dla Was miriam
    >

  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 24.09.01, 23:12
    Wszystko wiem. Oczy (ócz) trzeba jeszcze. I tego fejsa.
    A jak niewinnym - to co?
    Komu wyznać?
    Sobie? Jemu?
  • Gość: Mosze IP: *.inter.net.il 25.09.01, 07:50
    Jest jeszce jedna modlitwa co mowi Kantor przed "Kol Nidrej" (Al daat ha-makom
    we al daat ha-kahal bijesziwa szel maala...) prosze tez przetlumaczyc smile)

    I tez w Jom Kippur przed Musaf - Mowi Kantor specjalna modlitwe zeby jego
    grzechy nie padly na innych..."Hineni Heani mimaas...prosze bardzo przetlumaczyc
    to jest jedyna modlitwa na caly rok...
    Serdecznie pozdrawiam,
    Mosze
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 13:33
    Gość portalu: Mosze napisał(a):

    > Jest jeszce jedna modlitwa co mowi Kantor przed "Kol Nidrej" (Al daat ha-makom
    > we al daat ha-kahal bijesziwa szel maala...) prosze tez przetlumaczyc smile)
    >
    > I tez w Jom Kippur przed Musaf - Mowi Kantor specjalna modlitwe zeby jego
    > grzechy nie padly na innych..."Hineni Heani mimaas...prosze bardzo przetlumaczy
    > c
    > to jest jedyna modlitwa na caly rok...
    > Serdecznie pozdrawiam,
    > Mosze

    Przetłumacz sam, Mosze - wykaż się. Symetrycznie serdeczne pozdrowienia przesyłam
    i ciszę się, że tu bywasz. M
  • Gość: Mosze IP: *.inter.net.il 24.09.01, 21:57
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: pollak napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: pollak napisał(a):
    > >
    > > > Jedno krotkie pytanie, dotyczace nie tyle kultury co religii.
    > > > Czy w Waszej religii istnieje takie pojecie jak dusza, ale chodzi mi
    > o dus
    > > ze
    > > > niesmiertelna?
    > > > I dodatkowe: Czy wedlug zydowskiej religii zwierzeta tez maja niesmie
    > rteln
    > > a
    > > > dusze???
    > >
    > > Watpie czy mi na to odpowiecie, a szkoda bo mam pare innych takich kwestii
    > (dot
    > > .
    > > religii) a przeciez nie czytam Talmudu czy innych.
    > >
    > > Ps. Ktos wie dlaczego te watki pojawiaja sie u gory a nie na dole?
    >
    > Drogi Pollak - własnie za moment odpowiem, przepraszam, że tak opóźniona jest t
    > a
    > odpowiedź. Neszama czyli dusza istnieje, i jest niesmiertelna wedle myśli
    > żydowskiej. Jest stworzona przez Ein Sof - czyli Boga wedle kabały - Boga będąc
    > ym
    > Wielkim Nic ale nie w pejoratywnym tego słowa znaczeniu tylko w znaczeniu nic
    > -
    > istota nie do pojęcia przez nas. Jest częscią Boga. Każdy ją posiada - w ramach
    >
    > świętych iskier, o których bodaj pisałam. Dusza drzemie we wszystkim, w ludziac
    > h,
    > roslinach, kamieniach - wszystkim. Zaraz no tu przytoczę Baal Szem Tova i Jego
    > słowa na ten temat. Musze siegnąc do Ksiegi Zohar w tym celu. Zaraz wracam.
    > Szalom Miriam

    Witaj Miriam,
    Podaj predko gdzie to pisze. Teraz wyratowalem te swiete ksiazki co jeden chcial
    ich wyrzucic..
    Pzdr, Mosze
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 22:15
    Moszenju, nu jużci piszę. Otóż Baal Szem pisał tak o Świętych Iskrach i ich
    uwalnianiu: (...) "Wiadomo jest, że kazda iskra mieszkajaca w kamieniu,
    roślinie czy innym stworzeniu stanowi PEŁNY kształt ze wszystkimi swoimi
    członkami, ścięgnami i mieszkając w kamieniu czy roślinie jest w więzieniu i
    nie może wyciagnąc ani rak ani nóg, nie może mówić a jej głowa spoczywa na
    kolanach" I teraz uważaj Mosze " kto dobra siła ducha dobrego podniesie Święta
    Iskrę z kamienia do rosliny, z rosliny do zwierzęcia, ze zwierzęcia do istoty
    mówiącej, ten wyprowadza ja na wolność". O i między innymi z tego wnosimy o
    istnieniu we wszystkim duszy. A Zohar to rega, rega - potrzebuję chwilki. Pzdr,
    Miriam
  • Gość: Mosze IP: *.inter.net.il 24.09.01, 22:23
    Jak ty tak pieknie piszesz. Poprostu widze wszystko co opisalas. Moze tez
    napiszesz ksiazke. Taki talent to dla ludzkosci. On nie tylko do Ciebie
    nalezy.... }{
    Mosze
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 22:30
    Gość portalu: Mosze napisał(a):

    > Jak ty tak pieknie piszesz. Poprostu widze wszystko co opisalas. Moze tez
    > napiszesz ksiazke. Taki talent to dla ludzkosci. On nie tylko do Ciebie
    > nalezy.... }{
    > Mosze

    Co Ci jest Mosze? Masz chyba grypę - idź, napij sie wody! To nie ja piszę, tylko
    taki Pan co cadykiem był i chasydyzm się odeń rozpoczął, is that clear? Widzę, że
    jestes w niezłym nastroju przed Jom Kippur - nu, bardzo ładnie. Pozdrawiam Ciebie
    i Twoją di ganze ferajne. Miriam
  • Gość: paskal IP: *.ny5030.east.verizon.net 25.09.01, 04:40
    nie pieprzcie o talesach i kozleciach w mleku bo wygladacie jak blazenski
    skansen zwlaszcza w polsce. czy pojscie do nieba jest uzaleznione od
    niepomieszania kawioru (wiem nie koszerny)ze smietana?
    w polsce i tak wszyscy wiedza kto zamordowal chrystusa i wysadzil wtc, a
    judaizm to taka sama polityka jak kazda inna religia.
    a w szabas uzywasz internet?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 13:25
    Gość portalu: paskal napisał(a):

    > nie pieprzcie o talesach i kozleciach w mleku bo wygladacie jak blazenski
    > skansen zwlaszcza w polsce. czy pojscie do nieba jest uzaleznione od
    > niepomieszania kawioru (wiem nie koszerny)ze smietana?
    > w polsce i tak wszyscy wiedza kto zamordowal chrystusa i wysadzil wtc, a
    > judaizm to taka sama polityka jak kazda inna religia.
    > a w szabas uzywasz internet?


    Bardzo ciekawy nick tylko te słowa. Ach, "trzcina myśląca" pascalowska!
    Nie wierzę Ci w to, co piszesz, że "wszyscy w Polsce wiedzą kto zamordował
    Chrystusa i wysadził wtc" - i sugerujesz kto - wprost. Byłaby to dla naszego
    kraju absolutna KATASTROFA gdyby ludzie w takie brednie wierzyli.W ogóle brali je
    pod uwagę!
    Judaizm jest oczywiście jedną z powiedzmy (let's say) propozycji religijnych,
    obrządkowych.
    Czy w szabes używam internetu? Często niestety jestem zmuszona - pracuję, jak
    wszyscy.
    Trzymaj się ciepło - szalom! Miriam
  • Gość: Egon IP: *.proxy.aol.com 25.09.01, 05:00
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: Mosze napisał(a):
    >
    > > Jak ty tak pieknie piszesz. Poprostu widze wszystko co opisalas. Moze tez
    > > napiszesz ksiazke. Taki talent to dla ludzkosci. On nie tylko do Ciebie
    > > nalezy.... }{
    > > Mosze
    >
    > Co Ci jest Mosze? Masz chyba grypę - idź, napij sie wody! To nie ja piszę, tylk
    > o
    > taki Pan co cadykiem był i chasydyzm się odeń rozpoczął, is that clear? Widzę,
    > że
    > jestes w niezłym nastroju przed Jom Kippur - nu, bardzo ładnie. Pozdrawiam Cieb
    > ie
    > i Twoją di ganze ferajne. Miriam

    Yom Kippur und deine scheisse,UNDERSTOOD?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 13:30
    Gość portalu: Egon napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Mosze napisał(a):
    > >
    > > > Jak ty tak pieknie piszesz. Poprostu widze wszystko co opisalas. Moze
    > tez
    > > > napiszesz ksiazke. Taki talent to dla ludzkosci. On nie tylko do Cieb
    > ie
    > > > nalezy.... }{
    > > > Mosze
    > >
    > > Co Ci jest Mosze? Masz chyba grypę - idź, napij sie wody! To nie ja piszę,
    > tylk
    > > o
    > > taki Pan co cadykiem był i chasydyzm się odeń rozpoczął, is that clear? Wi
    > dzę,
    > > że
    > > jestes w niezłym nastroju przed Jom Kippur - nu, bardzo ładnie. Pozdrawiam
    > Cieb
    > > ie
    > > i Twoją di ganze ferajne. Miriam
    >
    > Yom Kippur und deine scheisse,UNDERSTOOD?

    __________________________ Wiesz co Egon, komu Ty strzelasz w okno? Po co? Czy
    zrozumiałam? Tak, ja rozumiem co piszesz, i mniej wiecej jakiego pokroju
    człowiekiem byc możesz, choc mogę się mylić, może to jakaś uwerturka? Ale Wiesz,
    mam wrażenie, że Ty nie zrozumiałeś tego, co na poczatku tego wątku napisałam, o
    co poprosiłam. Zupełnie nie zrozumiałeś. Mimo wszystko Cie pozdrawiam Miriam
  • civic_vtec 25.09.01, 15:20
    Paskal, z tematu twojego postu i nicka wnosilem, zes glodny wiedzy. Odkrycie
    tresci uswiadomilo mi, ze nie. Zawiodlem sie, bom sadzil po pozorach.
    Egon, hucpy urzadzac tu nie musisz.
    Do obu adwersarzy:
    Rozmowa toczy sie tu o rzeczach trudnych i nielatwo je zrozumiec. Wbrew temu co
    widac interesuje wieksza liczbe osob niz dwie. Chcecie sie czegos dowiedziec -
    czytajcie i myslcie. Jesli nie - z Bogiem. Do dyskusji na poziomie przez Was
    proponowanym dosyc macie watkow na forum.

    vtec
  • Gość: paskal IP: *.ny5030.east.verizon.net 26.09.01, 00:45
    po pierwsze nikt mi nie odpowiedzial ....czy jak zjem ten kawior ze smietana to
    bede potepiony na wieki.
    btw, miriam nie mozna byc w ciazy tylko troszeczke, takze nie mozna czasami w
    szabas internetu uzywac. albo sie celebruje szabas albo nie. mam wrazenie, ze
    na codzien wybieracie sobie z judaizmu to co wam pasuje, po prostu hybryda.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 00:57
    Gość portalu: paskal napisał(a):

    > po pierwsze nikt mi nie odpowiedzial ....czy jak zjem ten kawior ze smietana to
    >
    > bede potepiony na wieki.
    > btw, miriam nie mozna byc w ciazy tylko troszeczke, takze nie mozna czasami w
    > szabas internetu uzywac. albo sie celebruje szabas albo nie. mam wrazenie, ze
    > na codzien wybieracie sobie z judaizmu to co wam pasuje, po prostu hybryda.

    Wiesz, kiedyś błogosławionej pamięci cadyk Shlomo Carlebach był w Pradze. Jechał
    taksówką. Wiózł go żyd i żalił sie, że ma rodzinę, dzieci, jest mu finansowo
    ciężko i nie świetuje w szabas, nie "trzyma" jak to sie określa szabasu.
    Carlebach odpowiedział mu na to, że jeżeli poświęci tego szabasowego dnia choc
    dwie godziny, godzinę, (nie bądźmy drobiazgowi)na pomyślenie o Bogu i sobie -
    będzie okey. Ten taksówkarz rozpłakał się, tak mu ulżyło. Święty Szabes (szabes
    kadosz) to piękne, słodkie świeto - nie zawsze na nie stać zwykłych ludzi.
    Pieknie byłoby je święcić co tydzień ale jest praca, i co powiem - w moim
    przypadku zajmując sie uczelnia i filmem - rektorowi i ekipie? Że mam szabes? oni
    powiedzą - dobrze, to zapłać nam dniówki. A z czego ja to wezmę? Rozumiesz?
    Radykalizm w pewnych sprawach jest zabójczy. To nie jest wybieranie tego, co sie
    chce. Możesz sobie jeśc kawior ze smietana, a nawet dołożyć smalcu z mlekiem - za
    to z pewnością nie będziesz potepiony. Bóg to Wielki Filozof i patrzy z
    wyrozumieniem na dziecko, co to na złość memu Ojcu niech mi piety zmarzną. Tyle
    tylko, że chyba puścisz niechybnie pawia tak zwanego po proponowanym przez siebie
    koktajlu.
    Istota judaizmu jest NIE CZYN BLIŹNIEMU CO TOBIE NIEMIŁE A RESZTA - TO KOMENTARZE.
    Pozdrawiam Miriam
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.09.01, 16:32
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Moszenju, nu jużci piszę. Otóż Baal Szem pisał tak o
    Świętych Iskrach i ich
    > uwalnianiu: (...) "Wiadomo jest, że kazda iskra
    mieszkajaca w kamieniu,
    > roślinie czy innym stworzeniu stanowi PEŁNY kształt ze
    wszystkimi swoimi
    > członkami, ścięgnami i mieszkając w kamieniu czy
    roślinie jest w więzieniu i
    > nie może wyciagnąc ani rak ani nóg, nie może mówić a
    jej głowa spoczywa na
    > kolanach" I teraz uważaj Mosze " kto dobra siła ducha
    dobrego podniesie Święta
    >
    > Iskrę z kamienia do rosliny, z rosliny do zwierzęcia,
    ze zwierzęcia do istoty
    > mówiącej, ten wyprowadza ja na wolność". O i między
    innymi z tego wnosimy o
    > istnieniu we wszystkim duszy. A Zohar to rega, rega -
    potrzebuję chwilki. Pzdr,
    >
    > Miriam

    Dziekuje za odpowiedz. Czegos sie o Was dowiedzialem,
    ciekawe.
    .........................................................
    Dusza we wszystkim ....
    .........................................................
    Nie bede dalej ciagnal, bo to nie sa banalne zagadnienia,
    jak widze, a nasunelo mi sie wiele pytan. W kazdym razie
    dziekuje i pozdrawiam.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 01:00
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Moszenju, nu jużci piszę. Otóż Baal Szem pisał tak o
    > Świętych Iskrach i ich
    > > uwalnianiu: (...) "Wiadomo jest, że kazda iskra
    > mieszkajaca w kamieniu,
    > > roślinie czy innym stworzeniu stanowi PEŁNY kształt ze
    > wszystkimi swoimi
    > > członkami, ścięgnami i mieszkając w kamieniu czy
    > roślinie jest w więzieniu i
    > > nie może wyciagnąc ani rak ani nóg, nie może mówić a
    > jej głowa spoczywa na
    > > kolanach" I teraz uważaj Mosze " kto dobra siła ducha
    > dobrego podniesie Święta
    > >
    > > Iskrę z kamienia do rosliny, z rosliny do zwierzęcia,
    > ze zwierzęcia do istoty
    > > mówiącej, ten wyprowadza ja na wolność". O i między
    > innymi z tego wnosimy o
    > > istnieniu we wszystkim duszy. A Zohar to rega, rega -
    > potrzebuję chwilki. Pzdr,
    > >
    > > Miriam
    >
    > Dziekuje za odpowiedz. Czegos sie o Was dowiedzialem,
    > ciekawe.
    > .........................................................
    > Dusza we wszystkim ....
    > .........................................................
    > Nie bede dalej ciagnal, bo to nie sa banalne zagadnienia,
    > jak widze, a nasunelo mi sie wiele pytan. W kazdym razie
    > dziekuje i pozdrawiam.
    _________________________________________________________________________

    Zapraszam na moją pocztę w kwestii Świetych Iskier.Chętnie porozmawiam.
    Pozdrawiam Miriam
  • Gość: Jb IP: *.inetia.pl 26.09.01, 10:54
    Zapraszam na moją pocztę w kwestii Świetych Iskier.Chętnie porozmawiam.
    Pozdrawiam Miriam

    Witam Miriam,

    Czytasz czasem swoją pocztę?
    Do mnie leci zawsze ten sam krótki tekst, mianowicie "dziękuję za list - całuję -
    Miriam." Tyle już razy te całusy odebrałem, ale żadnych merytorycznych
    odpowiedzi. Zająłem się lekturą, nabyłem drogą kupna parę pozycji (targi książki
    żydowskiej w Warszawie na twardej były). Trafiłem później na strony forum
    holokaustu. Tam wyszukałem sobie posty po słowie Poland. I jaki był efekt , o
    wniskach nie wsponę! Piszą tam ludzie z prof na przodzie. Piszą o Polskce mojej.
    Piszą jakby wszystkie rozumy pozjadali. Z ich postów sączy się nienawiść do
    Polaków. To nie są ludzie prymitywni. Taki wniosek wyciągnąłem po stylu i
    słownictwie, które używają.
    Tyle tytułem wstępu.
    A pytanie mam takie-
    Miriam, jesteś z całą pewnością dzieckiem holocaustu. W NYC mieszkałaś. Znasz
    tamte środowisko. Proszę, napisz skąd w tych ludziach tyle nienawiści do Polaków?

    Don't take it personally, just say your opinion if there is any.

    Wasz Jean-Baptiste
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 13:00
    Gość portalu: Jb napisał(a):

    > Zapraszam na moją pocztę w kwestii Świetych Iskier.Chętnie porozmawiam.
    > Pozdrawiam Miriam
    >
    > Witam Miriam,
    >
    > Czytasz czasem swoją pocztę?
    > Do mnie leci zawsze ten sam krótki tekst, mianowicie "dziękuję za list - całuję
    > -
    > Miriam." Tyle już razy te całusy odebrałem, ale żadnych merytorycznych
    > odpowiedzi.

    "Zobaczysz no JB jak ja sie poprawię"


    Zająłem się lekturą, nabyłem drogą kupna parę pozycji (targi książk
    > i
    > żydowskiej w Warszawie na twardej były). Trafiłem później na strony forum
    > holokaustu. Tam wyszukałem sobie posty po słowie Poland. I jaki był efekt , o
    > wniskach nie wsponę! Piszą tam ludzie z prof na przodzie. Piszą o Polskce mojej
    > .
    > Piszą jakby wszystkie rozumy pozjadali. Z ich postów sączy się nienawiść do
    > Polaków. To nie są ludzie prymitywni. Taki wniosek wyciągnąłem po stylu i
    > słownictwie, które używają.
    > Tyle tytułem wstępu.
    > A pytanie mam takie-
    > Miriam, jesteś z całą pewnością dzieckiem holocaustu.
    ______________________________________________________________________________

    Nie jestem dzieckiem holocaustu - moja bp Mama była - jam - rocznik 1972.Tyle o
    sobie powiedziec mogę.


    W NYC mieszkałaś. Znasz
    > tamte środowisko. Proszę, napisz skąd w tych ludziach tyle nienawiści do
    Polaków?

    Byłam w NY i nie spotkałam się w tych środowiskach, w których byłam, z
    nienawiścią do Polaków. A oszołomów znajdziesz wszędzie. Mam do Ameryki jedną
    jedyną pretensję: mianowicie, kiedy przedstawiałam się, że jestem from Poland,
    reagowano : a! from Holland! No, Mister, from POLAND!!! Odpowiadałam.
    Pozdrawiam Miriam


    > Don't take it personally, just say your opinion if there is any.
    >
    > Wasz Jean-Baptiste

  • Gość: ABACAB IP: *.pekao.com.pl 25.09.01, 16:17
    Religia mojżeszowa wydawała mi się zawsze dosyć męcząca
    w stosowaniu na co dzień. Czy nie można pomyśleć o jakiejś
    reformie np. usunięciu nie dających się racjonalnie
    uzasadnić zakazów ?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 01:03
    Gość portalu: ABACAB napisał(a):

    > Religia mojżeszowa wydawała mi się zawsze dosyć męcząca
    > w stosowaniu na co dzień. Czy nie można pomyśleć o jakiejś
    > reformie np. usunięciu nie dających się racjonalnie
    > uzasadnić zakazów ?

    Są osoby, którym nie wydaje sie absolutnie męcząca - i to jest judaizm
    ortodoksyjny.
    Ci, którym odrobine wydawał się judaizm ortodoksyjny męczący - stworzyli juzaizm
    konserwatywny.
    Jeszcze inni, którym konserwatywny a tym bardziej ortodoksyjny wydawał się nie do
    zniesienia wymyslili judaizm reformowany. Nic na siłę. A szczególnie w religii.
    szalom szalom Miriam
  • Gość: Scan IP: *.home.net.pl 26.09.01, 01:10
    Terek kiedys mnie opieprzył,że wykładnię mogą dawać tylko mężczyżni.
    Szalom, Magidim! (Poprawnie?)
  • Gość: Yori IP: *.yps.k12.mi.us 26.09.01, 04:27
    Miriam , posiadasz znakomita wiedze , prosze o komentaz jednego z
    " dziwnych fragmentow Talmudu " .Moze niejasne tylko dla mnie z powodu
    nizglebienia tematu.Wyrazy szacunku p podziekowanie za poprzednie Twoje bardzo
    ciekawe posty.

    Fragment cytatu z Talmudu.
    Zrodlo - THE TALMUD OF THE LAND OF ISRAEL- "Abodah Zarah 33 "
    Library of Congress-1982 - (Translated by Jacob Neusner )
    Strona 56.III.[H]



    "Nie zostawiaj swojego bydla w obecnosci Goya.
    Bydla plci zenskiej w obecnosci kobiety-Goya - na jakiej podstawie tak mowisz?
    Jej kochanek moze przyjsc i jej nie zastac,nastepnie On bedzie mial seksualny
    stosunek z twoim bydlem.
    Goy jest zawsze podejrzany o stosunki sexualne z bydlem sasiadow,ale nie jest
    podejrzany o stosunki sexualne z wlasnym bydlem,On wie,ze taki stosunek z
    bydlem zostawi bydle nieplodne....."

  • civic_vtec 26.09.01, 10:52
    Czyzbys Wojtku stawal sie powoli ortodoksem, przynajmniej w sprawach judaizmu?
    Zreformuj sie choc ciut i dopusc Miriam do tego co robi, bo lepszego cadyka w
    okolicy nie widac.

    A powazniej. Interesuje mnie w jaki sposob Zydzi organizuja swoje zycie
    religijne. Przeczytalem ostatnio Rabina Noah Gordona i wynika z tej ksiazki, ze
    o stronie formalnej decyduje gmina i rabin (kontraktowy!) zobowiazany jest tej
    decyzji przestrzegac. Jego rola jest dbanie o duchowosc zycia wiernych w takim
    zakresie w jakim oni (!) tego sobie zycza. Demokracja religijna? Musze
    przyznac, ze wyglada to bardzo interesujaco!

    Pozdrawiam
    Szalom

    vtec
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 13:03
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Terek kiedys mnie opieprzył,że wykładnię mogą dawać tylko mężczyżni.
    > Szalom, Magidim! (Poprawnie?)

    Magid to "kaznodzieja", przemawiający, opowiadający. Ja się nie czuję nikim z
    tych określeń. A Terek ma przestarzałe poglądy! Możesz mu to przy okazji
    powiedzieć ode mnie! Będzie tu kobiety dyskryminował!
    Pozdro - Miriam

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 21:25
    dzien Pojednania (jom hakippurim) przminął. Zbliżają się swięta sukkot czyli
    święta szałasów czy namiotów.
    Będziecie mieszkać w szałasach(kuczkach) przez siedem dni. Każdy, kto jest z
    rodu izraelowego będzie mieszkał w szałasach aby nauczyli się potomkowie wasi,
    że nakazałem w szałasach im mieszkać, gdym ich wywiódł z ziemi egipskiej. Taki
    przepis jest w III Ks. Mojżeszowej. Czyli zmierzamy teraz do swojej ziemi.
    Będziemy mieli pewny grunt, przestajemy byc narodem koczowniczym. tak będzie
    pod jednym zastzreżeniem, że nigdy nie dopuścisz mysli "jam to jest! Siła moja
    i moc mojej ręki to wszystko sprawiły!" V Ks. Mojżeszowa I tego sie jeszcze
    wystrzegaj, że ziemia nie jest celem życia. Posiadanie nie jest celem życiowym.
    jest ona bowiem tylko środkiem. To znaczy tak Ty narodzie, który doswiadczyłes
    wyjścia z niewoli, z ziemi Egiptu bedziesz o tym pamiętał, ale dzieci twoje,
    potomkowie, którzy nie będa mieli pojęcia o tym co sie kiedyś stało - muszą
    przezywać naukę zawartą w Twoich narodzie zydowski dziejach. Musicie wiedzieć,
    że można być całkiem niepewnym swego losu za potężnymi obwarowaniami, zas można
    być zupełnie szczęśliwym także i w chwiejnych szałasach". Tak napisał rabin De
    Vries.
    Takim znakiem rozpoznawczym święta Sukkot jest radość. "Jedz i pij, i ciesz się
    rozkoszą serca ty i twój syn i córka, sługa, służebnica, lewita i przechodzień,
    sierota i wdowa co są w bramach twoich" Jest to przeciwieństwo zanegowania
    ziemskiej egzystencji. Dochodzi także w tym święcie przyjęcie i uszanowanie
    życia w wymiarze cielesnym. W ten dzień należało w biblijnych czasach wybrać
    sposód płodów natury i ziemi cztery okreslone rodzaje roslin i radować sie nimi
    przez siedem dni "przed obliczem Pana waszego".
    W pięc dni po Jom Kippur rozpoczyna sie to święto. Budujemy szałas - budke z
    drzewa, z desek, przystrajamy ja pieknie jedliną, kolorowymi wycinankami i
    rysunkami dzieci. Wstawiamy tam ławę i stół, żeby mozna było posilać sie. jest
    micwa - przespać się w namiocie, w suce. dach musi byc tak wykonany, żeby
    deszcz, który dajmy na to bedzie padał, dostał się do środka ale jednocześnie
    dach musi być tak misternie skonstruowany, żeby ten deszcz nie "zbił" owoców na
    talerzu. Uf. To tyle na dzisiaj dla mających ochote przeczytać, ciag dalszy
    nastąpi. pozdrawiam - Miriam
  • miriamfirst 28.10.01, 18:45
    Jesli tylko macie ochotę, możemy kontynuować "przygodę z tradycją żydowską". Na
    wszystkie pytania odpowiem. teraz - między Kuczkami czyli Sukkot a świetem
    Chanuka - postanowiłam wznowić mój z Wami kontakt na niwie merytorycznej.
    Zapraszam na rozważania, bo to net - a więc chociażbym chciała Was ugościć czym
    żydowska austeria bogata - i podać Wam cos smacznego - podaję jeno
    konwersacje...
    Ale są tacy, którzy byli u nas w Gminie, weselili się, jedli i pili, i nie mało
    ich jest, zaprawdę! smile bardzo się z tego cieszę, Moszenju, mam nadzieję, że
    się przyłączysz - czekam na Was.

    Całuję
    Miriam
  • civic_vtec 28.10.01, 19:04
    Witaj Miriam! smile

    Pysk mi sie rozswietlil usmiechem, ze wracamy do tradycji - tu do zydowskiej.
    Czym uczarujesz nas tym razem - powinno byc cos specjalnego, po tak dlugiej
    przerwie i zawirowaniach swiatowych, krajowych i lokalnych naszych forumianych.

    Czekam z nadzieja - Vtec
  • Gość: iwona IP: *.legnica.dialog.net.pl 28.10.01, 19:18
    Witaj Miriam!!

    Cieszę się że piszesz i że mogę to czytać.

    Pytań zadawać nie będę, bo tak naprawdę nie wiem o co pytać. Czytanie
    pozostajewink)

    pozdrawiam poniedzielnie (prawie).iwona
  • Gość: Mosze IP: *.tlv.netvision.net.il 28.10.01, 21:46
    Ktos nam powiedzal ze na Hannuka, Miriam przyjedzie na pilgrzymke do SWIETEJ
    ZIEMI. Juz szykujemy sie...
    Pzdr,
    Mosze
  • Gość: Terek IP: *.pl 28.10.01, 22:58

    O ile pamiętam, to ktoś nawet sobie na tę okazję już garnitur sprawił. Czy
    prawdę mówię, Mosze?

    A swoją drogą to sponad sterty papierów pozdrawiam Miriam (wreszcie się
    ujawniła!).

  • Gość: Mosze IP: 212.150.124.* 29.10.01, 13:16
    Gość portalu: Terek napisał(a):

    >
    > O ile pamiętam, to ktoś nawet sobie na tę okazję już garnitur sprawił. Czy
    > prawdę mówię, Mosze?

    Tak, i tez jest juz przyszykowane 45 swieczek (na Hanuka) smile)
    Pozdrawiam wszystkich,
    Mosze
  • Gość: Mosze IP: *.inter.net.il 31.10.01, 06:50
    (2+8)x 8/2=44.....
  • Gość: ladyhawk IP: *.tele2.pl 10.12.01, 17:04
    wink)
    (2+9)x8/2
    Serdecznosci.
  • Gość: Karp IP: *.avamex.krakow.pl 28.10.01, 23:46
    ciebie do kontynuowania wątku o tradycji żydowskiej.
    Całą godzinę zajęło mi przejrzenie wypowiedzi z nim związanych.
    Ciekawe, że forumowicze, których znałem z ostrych ( często bardzo wulgarnych )
    antyżydowskich postów przy Tobie jakby wyszlachetnieli, nabrali ogłady i nawet
    zadają ładne pytania. Może więc ten nasz polski antysemityzm choć bardzo
    powszechny jest stosunkowo płytki.
    pozdrawiam
  • miriamfirst 10.12.01, 16:10
    Wszystkiego najlepszego z okazji Chanuki, świeta na pamiątkę CUDU. Życzę Wam
    Wszystkim i nam Wszystkim wielu, wielu dobrych, oczekiwanych CUDÓW!
    Pokoju i radości, zdrowia, spełnienia marzeń. Wczoraj chciałam osobny wątek z
    aspektem historycznym, i napisałam ale gazeta zrejterowała i nic.

    ZAPALAM DRUGĄ ŚWIECĘ CHANUKOWĄ, KOLOROWĄ - szalom!

    Miriam
  • Gość: Scan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.12.01, 17:13
    Też zapalam - mamy menorkę zgrabną - chanukową - siedmio-osmio-lampkową z
    Budapesztu przywiezioną.
    Pozdrawiamy w Chanukowe świeto i stosowną muzyczkę podsyłamy Wam.
    Scanowie
    P.S. Ten rys historyczny o Machabeuszach to warto jednak dać.
  • Gość: ladyhawk IP: *.tele2.pl 10.12.01, 17:23
    A moja to import prywatny z Jerozolimy i ma osiem lampek oraz swiadka...
    roznorodnosc doskonala...
    Policzmy jeszcze raz razem: jeden, dwa, trzy, cztery, piec, szesc, siedem, osiem
    i jeszcze jeden.
    Co dwie glowy to nie jedna...
    wink)

    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Też zapalam - mamy menorkę zgrabną - chanukową - siedmio-osmio-lampkową z
    > Budapesztu przywiezioną.
    > Pozdrawiamy w Chanukowe świeto i stosowną muzyczkę podsyłamy Wam.
    > Scanowie
    > P.S. Ten rys historyczny o Machabeuszach to warto jednak dać.

  • iwonad 10.12.01, 17:17
    miriamfirst napisał(a):

    > Wszystkiego najlepszego z okazji Chanuki, świeta na pamiątkę CUDU. Życzę Wam
    > Wszystkim i nam Wszystkim wielu, wielu dobrych, oczekiwanych CUDÓW!
    > Pokoju i radości, zdrowia, spełnienia marzeń.
    > ZAPALAM DRUGĄ ŚWIECĘ CHANUKOWĄ, KOLOROWĄ - szalom!
    >
    > Miriam
    ***********************

    Ileż to razy zdarzało mi się smętnie filozofować na temat cudów---są? nie ma? a
    jak są to gdzie?

    Od niedawna wiem, że ich się nie widzi, tylko czuje smile

    Wszystkiego dobrego Miriam.

    pozdrawiam.iwona
  • Gość: ladyhawk IP: *.tele2.pl 10.12.01, 17:33
    Wyszlam na ksiegowa!
    Wszystkiego co najlepsze! M.
  • dachs 10.12.01, 18:36
    Wszystkiego najlpeszego Miriam. Spokoju od wrogow, radosci od przyjaciol,
    marzen spelnienia i duszy uniesien i wielu dobrych cudow
    od borsuka

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.01, 21:09
    Zapalone, już zgasły świeczki, a ja szykuję "rys historyczny".
    W synagodze, po zapaleniu świec graliśmy w drejdl - to taki zabawowy bączek
    czteroboczny. Wszystko rychtyk napiszę. Tymczasem - Miriam
  • Gość: Scan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.12.01, 21:24
    No i koniecznie Maoz-cur przekazać. Bez szóstej zwrotki. Masz melodię na kasecie
    może? - nigdzie nie moge znależć - a porywające jak mówią znający.
    Tymczasem również.
    Scan


    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Zapalone, już zgasły świeczki, a ja szykuję "rys historyczny".
    > W synagodze, po zapaleniu świec graliśmy w drejdl - to taki zabawowy bączek
    > czteroboczny. Wszystko rychtyk napiszę. Tymczasem - Miriam

  • Gość: Lisek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.01, 00:01
    A ja nie mam lampki sad(

    Ale pozdrawiam Wszystkich smile)

    Lisek
  • Gość: Fela IP: 195.64.16.* 11.12.01, 11:22
    Jestem zachwycona, ze ta tematyka nie wywolala niemilych ( antysemickich)
    reakcji. Jak przyjemnie, gdy ludzie moga tez kulturalnie ze soba komunikowac.
    Wszyscy jestesmy ludzmi , a ze jeden wierzy tak czy inaczej, to przeciez nie
    jest przeszkoda, aby jeden drugiego zrozumial. Najgorsze chyba jest, ze nikt
    sie nie chce wczuc w drugiego, bo by wtedy nie bylo takiej nienawsci, jaka
    czasem na tym forum znajdujemy.
    Pozdrawiam wszystkich i zycze Wam dalej tyle wyrozumialosci dla innych!!!!
  • Gość: Fela IP: 195.64.16.* 11.12.01, 11:22
    Jestem zachwycona, ze ta tematyka nie wywolala niemilych ( antysemickich)
    reakcji. Jak przyjemnie, gdy ludzie moga tez kulturalnie ze soba komunikowac.
    Wszyscy jestesmy ludzmi , a ze jeden wierzy tak czy inaczej, to przeciez nie
    jest przeszkoda, aby jeden drugiego zrozumial. Najgorsze chyba jest, ze nikt
    sie nie chce wczuc w drugiego, bo by wtedy nie bylo takiej nienawsci, jaka
    czasem na tym forum znajdujemy.
    Pozdrawiam wszystkich i zycze Wam dalej tyle wyrozumialosci dla innych!!!!
  • Gość: Ladyhawk IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 17:41
    Miriam,
    Pora na karnawal za pasem.
    Napisz nam tu o zydowskim karnawale!
  • Gość: Miriam IP: *.jewish.org.pl 14.05.02, 12:01
    Moi Drodzy - znani i nie znani (jeszcze) Forumowiczki i Forumowicze!
    Będę - jeśli pozwolicie - choc liczę się z protestami - kontynuować ten wątek.
    po pierwsze zbliża się ważne świeto, po drugie, chciałabym porozmawiać dalej,
    np o "budzeniu się świadimiści tożsamiści" w której to akcji, z iście
    ideologicznych powodów, nie mylić z pochodzeniem! np w latach 50/60 "maczał
    palce" Jacek Kuroń.

    Bardzo Was prosze o nie przenoszenie do tego wątku prywatnych spraw,
    wałkowanych jeszcze - ku mojemu zdziwieniu - na Forum.
    Będę chętnie odpowiadać, brac udział - w miarę mojego czasu - udział w
    dyskusjach na tematy żydowskie. Tylko proszę bez wulgaryzmów, osobistych
    wycieczek tudzież "innych takich" Wiecie, o co mi chodzi. Bo to wtedy nie
    dyskusja, to NIC i jeszcze w dodatku pełne złej energii, choć z pktu widzenia
    logiki nic nie może mieć energii.

    Pozdrawiam Was bardzo, bardzo serdecznie
    Miriam
  • wild 14.05.02, 12:09
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Tylko proszę bez wulgaryzmów, osobistych
    > wycieczek tudzież "innych takich" Wiecie, o co mi chodzi.

    a czy można posiłkować sie cytatami Forumowicza Wielce Czci Godnego Scan? smile


    PS. co oznacza wycieczka osobista?
  • miriamfirst 14.05.02, 12:18
    wild napisał(a):

    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
    >
    > > Tylko proszę bez wulgaryzmów, osobistych
    > > wycieczek tudzież "innych takich" Wiecie, o co mi chodzi.
    >
    > a czy można posiłkować sie cytatami Forumowicza Wielce Czci Godnego Scan? smile
    >
    >
    > PS. co oznacza wycieczka osobista?

    Drogi Maxiu, oczywiście! Scanem możesz posiłkować się zawsze, mam dla Niego wiele
    uznania i zaufania.
    "Wycieczka osobista", określenie "slangowe, ludyczne" w znaczeniu pejoratywnym (
    nie-życzliwym, złym) jest to słowo, słowa, zdania i całe frazy skierowane pod
    konkretnie czyimś adresem, pod adresem osoby, której nicka lub imienia nie
    wymienia się (lub otwarcie - wymienia sie) niby w kontekście tematu
    merytorycznego, wywleka się poznane cechy osoby, i wszystkie dotyczące jej
    kwestie, które kiedyś - pewnie w zaufaniu - dała komus poznać, albo o których
    istnieniu wie się, z lektury jej postów. To taka definicja "bardzo z biegu".

    Pozdrawiam

    Miriam
  • Gość: wild IP: *.cezar.pl 14.05.02, 12:25
    miriamfirst napisał(a):

    > Scanem możesz posiłkować się zawsze
    > Miriam

    rozumiem


    również pozdrawiam
  • wild 14.05.02, 12:28
    miriamfirst napisał(a):

    > Scanem możesz posiłkować się zawsze
    > Miriam

    rozumiem


    również pozdrawiam
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 20:59
    Odpowiadam na pytanie.

    Nie można tak powiedzieć, że ortodoksi żydowscy nie uznają Państwa Israel.
    Absurdalne stwierdzenie. Niewielka część z ultraortodoksyjnych Haredi
    (aszkenazyjscy orto) skupionych w org. zwanej Neturej Karta (aram Obrońcy
    Miasta) w której jedną z głównych ról odgrywa cadyk Satamaru (Rumunia)
    mieszkający obecnie w Nowym Jorku tak uważa. Uważają że stworzenie państwa
    Israel jako organizmu politycznego, przed przyjściem Mesjasza - jest grzeszne.
    Israel jako "państwo", tak naprawdę kraj, może zaistnieć wedle nich tylko
    wtedy, kiedy przyjdzie Mesjasz. Obecne tworzenie państwa wedle nich, może nawet
    opóźnic jego przyjście.
    Jest to niezwykle mały procent ortodoksyjnych Żydów. Większość srodowisk
    chasydzkich i ortodoksyjnych - uznaja państwo Israel.
    Istnieje nawet partia Agudat Israel, która ma swoje korzenie w przedwojennej
    Polsce, której przedstawiciele zasiadają w Knesecie (parlamencie) Israela. Jest
    to bardzo silnie ortodokyjne środowisko wywodzące sie z dawnej partii Mizrachi
    (tez z Polski) tzw syjonistów religijnych, którzy uważają odwrotnie, a
    mianowicie, że to właśnie stworzenie państwa Israel jest pierwszym krokiem na
    drodze do przyjścia Mesjasza, i że powrót do Ziemi Ojców jest nie tylko
    dozwolonym czynem, ale nakazanym dla narodu zydowskiego. Także skrajne
    ugrupowania, twierdzą, ze należy podbić całey teren biblijnego Israela, czyli
    do połowy Jordanii - i na tym całym obszarze założyć państwo. To także jest
    malutki procent religijnych syjonistów. Ogromna większośc - uznaje Państwo
    Israel.

    szalom

    Miriamsmile
  • miriamfirst 14.05.02, 12:12
    Potwierdzam, że ja to ja smile i od tego momentu już wszystko będzie lepiej,
    prawda? smile))

    Miriam czyli miriamfirst
  • d_nutka 14.05.02, 12:16
    Droga Miriam!
    Dzięki za podniesienie wątku. Jestem w temacie prawie kompletny ignorant.
    Ale. Co to znaczy, że istnienie energii jest wbrew logice?
    Czyżbyś podważała logikę teorii względności?
    Znalazł się ktoś aż tak odważny czy głupi?
    A może ten ktoś ma problemy ze zrozumieniem czym jest energia?
    Niech idzie np.na łąkę i popatrzy!
    serdecznie pozdrawiam d_nutka
    Miło było cię poznać.
  • Gość: miriamfirst IP: *.jewish.org.pl 14.05.02, 12:23
    d_nutka napisał(a):

    > Droga Miriam!
    > Dzięki za podniesienie wątku. Jestem w temacie prawie kompletny ignorant.
    > Ale. Co to znaczy, że istnienie energii jest wbrew logice?
    > Czyżbyś podważała logikę teorii względności?
    > Znalazł się ktoś aż tak odważny czy głupi?
    > A może ten ktoś ma problemy ze zrozumieniem czym jest energia?
    > Niech idzie np.na łąkę i popatrzy!
    > serdecznie pozdrawiam d_nutka
    > Miło było cię poznać.

    D-nutko, nie, istnienie energii oczywiście nie jest wbrew logice, nie o to mi
    chodziło. Pytanie brzmi: jaka jest definicja słowa NIC i czy coś, co kryje się
    ewentualnie pod słowem NIC - może mieć energię. smile))
    Ein Sof czyli Wielkie Nic - to kabalistyczne określenie Boga. Możemy rozpatrywać
    te kwestie z punktu logicznego i - kabalistycznego, jak widzisz.

    smile Miriam
  • d_nutka 14.05.02, 12:38
    Do Miriam.
    Jak logicznie jest możliwe uzasadnić, że kabała, która ma być czymś może
    stworzyć NIC?
    Ten zwój logiki mi nie chce pracować.
    d_nutka pewnie nielogiczna, ale się pocieszam, że to pewnie chwilowe. A może to
    mój zwój rozumienia zawodzi? Też się teraz pocieszam, że to pewnie ze zmęczenia
    ( logiczne uzasadnienie mojego zmęczenia o tej godzinie jest).
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 20:44
    d_nutka napisał(a):

    > Do Miriam.
    > Jak logicznie jest możliwe uzasadnić, że kabała, która ma być czymś może
    > stworzyć NIC?
    > Ten zwój logiki mi nie chce pracować.
    > d_nutka pewnie nielogiczna, ale się pocieszam, że to pewnie chwilowe. A może to
    >
    > mój zwój rozumienia zawodzi? Też się teraz pocieszam, że to pewnie ze zmęczenia
    > ( logiczne uzasadnienie mojego zmęczenia o tej godzinie jest).

    Definicja "czegoś" jest potrzebna, D_nutko. Także definicja "niczego".
    Pozdrawiam Cię serdecznie, i jest mi bardzo miło przypominać sobie, jak mi się
    ładnie z Tobą rozmawiało.
    M
  • Gość: Mosze IP: 5.2.1R1D* / 62.90.175.* 14.05.02, 12:41
    Witaj Miriam ! smile)
    Moze cos napiszesz - teraz idzie swieto Szawuot (w Piatek) i dlaczego czytamy
    Ksiege Ruthy.
    Pozdrawiam,
    Mosze
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 14.05.02, 13:15
    Czy osobistą wycieczką byłoby stwierdzenie, że lubię jak piszesz w tym wątku.
    Chwała Ci za odnowienie go.

    Votre JB
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 19:43
    Moi Drodzy (wybaczcie ten familiarny zwrot, może zbyt jednak gemutlich?)
    Zbliża się święto Nadania Tory. Rocznica. Przystrajamy synagogę kwiatami, a
    przede wszystkim miejsce, gdzie przechowujemy Torę. Światło z Synaju pada na
    twarze modlacych się. Czytamy przede wszystkim Dekalog - Przykazania, które
    nota bene w języku hebrajskim nie określa się mianem Dziesięciu Przykazań, lecz
    Dziesięciu słów, albo też dziesięciu wypowiedzi Boga. Sa to przecież nie
    wyłącznie przykazania, lecz w większym stopniu nawet zakazy. W nocy nie śpimy,
    tylko czytamy Torę. No, bo jak można spać w noc poprzedzającą TAKĄ rocznicę?!
    Jeden z bardzo dziwnych midraszy mówi, że dlatego micwą (dobrym uczynkiem) jest
    nie spanie, ponieważ naród Israela - zaspał przed nadaniem Tory! Bardzo dziwny
    midrasz i musze go jeszcze kilka razy przeczytać, żeby zrozumieć.
    Jemy produkty mleczne, bo dopiero wtedy, gdy otrzymalismy Torę, wiedzieliśmy
    cokolwiek o koszer! Zresztą mleko jest bardzo dobrym znaczeniem w judaiźmie.


    A teraz okazuje sie, że musze natychmiast zwolnić komputer, bo jest tu pewien
    rabin z Warszawy. Gościnność. Mam nadzieję, że nie tylko ja, że Mosze także
    powie Wam o tym święcie.

    Pozdrawiam Was

    Zatroskana Miriam
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 20:41
    Już!!! Rabin pojechał sobie "spowrotem".
    A więc Szawuot. Teraz konkretniej. Z powodu - rabina smile
    W jęz. hebrajskim wyraz znaczy - tygodnie. Jedno z trzech świąt tzw świat
    plonów, przypadające na 6-go a w diasporze na 7 dnia miesiąca Siwan, a taki
    teraz mamysmile
    Mosze! JA Omeru nie podejmuję się wyjasniać, wyjaśnij TY, ok? Z góry - toda
    raba!
    Wracam do szawuot. Kończy się siódmy tydzień od drugiego dnia Pesach, stąd
    nazwa święta. Szawuot to świeto zniw jęczmienia, a nade wszystko ROCZNICA
    OBJAWIENIA MOJŻESZOWI I ISRAELITOM NA GÓRZE SYNAJ - tak, jak juz pisałam -
    DEKALOGU.
    Jeszcze raz o midraszu, zwanym przeze mnie "dziwnym" - otóż Mojżesz musiał
    budzić wedle niego, Israelitów, bo zaspali!
    Kabaliści - cytuje tu za encyklopedia judaica, uwypuklali znaczenie czuwania
    całonocnego, zwanego tikun leil Szawuot w czasie którego zdarzały się podobno -
    objawienia.
    Nie było mnie tam, ale wiem, ale wierzę
    Otóż z perspektywy kabalistycznej dokonuje się wtedy, podczas tej nocy,
    przygotowania weselnych strojów na duchowe zaślubiny Israela z Bogiem,
    stanowiące ukryty sens Przymierza zawartego na Synaju.
    Nie było mnie tam, ale wiem, ale wierzę
    Kocham dlatego wszystkiego co powyżej kabalistów, bo to Cudni Poeci Nocy i
    Świtów, Tajemniczy Tragarze Puchu, Posiadający Klucze Trafności, i Znający
    Drogę Wyjścia z Labiryntu.
    Tak ja to odczuwam. Wiem i wierzę.
    Mosze dopowiedziałsmile że czyta się w synagodze Ks. Rut. Ano czyta się, ponieważ
    jej akcja toczy się podczas żniw i opowiada o Rut, która z własnej woli
    przyjęła judaizm, tak jak Israelici przyjęli Torę, a także wspomina o królu
    Dawidzie (potomek Rut Moabitki), który zmarł w Szawuot. Niektórzy, Aszkenazi
    przeważnie, wymawiają szawuojs. Też pieknie.

    Miriamsmile

    (z "Harley Davidson" w wykonaniu B.B w tle. Polecam szawuot, polecam to
    wykonanie takżesmile
  • Gość: Mosze IP: *.red.bezeqint.net 15.05.02, 21:52
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Mosze! JA Omeru nie podejmuję się wyjasniać, wyjaśnij TY, ok? Z góry - toda
    > raba!

    Ty tak ladnie piszesz i tlumaczysz. Ja do Twoich stop nie dochodze. Tez moj polski
    to chlopaka co mial 12 lat....Prosze zebys tez opisala o "liczenie Omeru"...

    > Jeszcze raz o midraszu, zwanym przeze mnie "dziwnym" - otóż Mojżesz musiał
    > budzić wedle niego, Israelitów, bo zaspali!
    > Kabaliści - cytuje tu za encyklopedia judaica, uwypuklali znaczenie czuwania
    > całonocnego, zwanego tikun leil Szawuot w czasie którego zdarzały się podobno -
    > objawienia.
    > Nie było mnie tam, ale wiem, ale wierzę
    > Otóż z perspektywy kabalistycznej dokonuje się wtedy, podczas tej nocy,
    > przygotowania weselnych strojów na duchowe zaślubiny Israela z Bogiem,
    > stanowiące ukryty sens Przymierza zawartego na Synaju.
    > Nie było mnie tam, ale wiem, ale wierzę
    > Kocham dlatego wszystkiego co powyżej kabalistów, bo to Cudni Poeci Nocy i
    > Świtów, Tajemniczy Tragarze Puchu, Posiadający Klucze Trafności, i Znający
    > Drogę Wyjścia z Labiryntu.

    Ja doprawdy bede cala noc uczyc sie. Juz mam zamowione miejsce. Najpierw jest
    modlitwa, pozniej jedzienie (jak nie) i pozniej uczenie. Sa rozne tematy Judaizmu
    w nocy i jest teraz duzo miejsc gdzie ucza przez cala noc. Wszyscy idziemy ubrani
    na bialo i tez jemy cala noc...


    > Mosze dopowiedziałsmile że czyta się w synagodze Ks. Rut. Ano czyta się, ponieważ
    > jej akcja toczy się podczas żniw i opowiada o Rut, która z własnej woli
    > przyjęła judaizm, tak jak Israelici przyjęli Torę, a także wspomina o królu
    > Dawidzie (potomek Rut Moabitki), który zmarł w Szawuot. Niektórzy, Aszkenazi

    Krol Dawid urodzil sie w Sobote na Szawuot i umarl tez w Sobote w Szawuot !
    W jego czasach bylo najsilniejsze i najwieksze krolestwo. Byl ojcem krola
    Salomona.

    Ksiega Ruty: 1/15-17
    15. Nastepnie rzekla Noemi: Oto twoja szwagierka (Orpa)wraca do swojego ludu i do
    swojego boga: zawroc i ty za swoja szwagierka.
    (Orpa heb. wykrecila sie do tylu)

    16. Lecz Rut odpowiedziala: Nie nalegaj na mnie, abym cie opuscila i odeszla od
    ciebie: albowiem dokad ty pojdziesz i ja pojde; gdzie ty zamieszkasz i ja
    zamieszkam; lud twoj - lud moj, a Bog twoj - Bog moj.

    17. Gdzie ty umrzesz, tam i ja umre i tam pochowana bede. Niech mi uczyni Pan,
    cokolwiek zechce, a jednak tylko smierc odlaczy mnie od ciebie.

    Synowie Noemi co umarli:Machlon (chorowity heb.) Kilion (wykonczony heb.)
    Maz Noemi: Elimelech (przodek krola-heb.) na piatym jego pokoleniu byl krol
    (Dawid)
    Noemi (radosna heb.)
    Boaz (silny i odwazny w nim-heb.)
    Kazde slowo ma swoje znaczenie !
  • d_nutka 16.05.02, 07:02
    Święta?
    Są święta, które należałoby obchodzić codziennie.
    Myślę, że święto nadania Tory jest takim właśnie świętem.
    Do obchodzenia przez cały ro.
    Podobnie, dla chrześcijan takimi świętami obchodzonymi codziennie powinno być
    Boże Narodzenie i Wielkanoc.
    Przed odpowiedzią lub odrzuceniem mojej propozycji proszę się głębiej
    zastanowić.
    d_nutka
  • tyu 16.05.02, 09:02
    d_nutka napisał(a):

    > Święta?
    > Są święta, które należałoby obchodzić codziennie.
    > Myślę, że święto nadania Tory jest takim właśnie świętem.
    > Do obchodzenia przez cały ro.
    > Podobnie, dla chrześcijan takimi świętami obchodzonymi codziennie powinno być
    > Boże Narodzenie i Wielkanoc.
    > Przed odpowiedzią lub odrzuceniem mojej propozycji proszę się głębiej
    > zastanowić.
    > d_nutka


    Spróbuję - po zasttanowieniu, tak jak chciałaś. Czy zrobiłem to dostatecznie
    głęboko? Oceń sama.
    Otóż - Twoje intencje są dla mnie, tak przynajmniej sądzę, zupełnie jasne. Czy
    dlatego, że - co prawda - "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu", ale jednak
    JESZCZE ważniejsze jest: wiedzieć to, co "najważniejsze" i - oprócz tego - móc
    poznać człowieka z bliska, spojrzeć na niego (Nią!), wysłuchać mowy jego (Jej!)
    ciała, poznać szczegóły sposobu myślenia... A to - było mi dane.

    Zatem - intencje CHYBA rozumiem.
    A jednak - tak mi się wydaje - nie wzięłaś pod uwagę jednego.
    Świat nie jest rajem. Tylko w raju - o ile istnieje, w co ja programowo nie
    wierzę - można odczuwać wiekuistą szczęśliwość bez znużenia, bez uczucia
    przesytu. Na TYM świecie jest to niemożliwe.
    Permanentne świętowanie byłoby zatem, jak jedzenie słodkich ciastek. Wyłącznie
    ich. Tęsknota za zwykłym chlebem pojawi się prędzej, niż można się spodziewać.

    I drugi aspekt, choć bliski pierwszemu.
    Są dni i zdarzenia, które - by mieć swą wagę - muszą być tymi jedynymi,
    niepowtarzalnymi. Ileż byłaby warta wieczerza wigilijna, łamanie się opłatkiem,
    wzajemnie jednanie się i wybaczanie win - gdyby miało to mieć miejsce CO DZIEŃ?!
    Owszem - bynajmniej NIE MUSI to mieć miejsca akurat w końcu grudnia, nie data
    jest ważna, lecz właśnie - niepowtarzalność.

    Zaledwie wczoraj wspomniałaś mi o znaczeniu dla Ciebie Księgi Koheleta. Jeszcze
    wczoraj przeczytałem ją. No - z wczoraj na dzisiaj.
    Jest czas siewu i czas zbioru, czas narodzin i czas śmierci...

    Czy muszę Ci jeszcze coś dodawać?

    Chyba tylko - życzenia uśmiechu.
    W miarę możności - w KAŻDY dzień roku. Tu już nie chcę być przesadnie
    konsekwentny. To zresztą też - Twoja nauka...
    smile
  • wild 16.05.02, 09:04
    tyu napisał(a):

    > d_nutka napisał(a):
    >
    > > Święta?
    > > Są święta, które należałoby obchodzić codziennie.
    > > Myślę, że święto nadania Tory jest takim właśnie świętem.
    > > Do obchodzenia przez cały ro.
    > > Podobnie, dla chrześcijan takimi świętami obchodzonymi codziennie powinno
    > być
    > > Boże Narodzenie i Wielkanoc.
    > > Przed odpowiedzią lub odrzuceniem mojej propozycji proszę się głębiej
    > > zastanowić.
    > > d_nutka
    >
    >
    > Spróbuję - po zasttanowieniu, tak jak chciałaś. Czy zrobiłem to dostatecznie
    > głęboko? Oceń sama.
    > Otóż - Twoje intencje są dla mnie, tak przynajmniej sądzę, zupełnie jasne. Czy
    > dlatego, że - co prawda - "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu", ale jednak
    >
    > JESZCZE ważniejsze jest: wiedzieć to, co "najważniejsze" i - oprócz tego - móc
    > poznać człowieka z bliska, spojrzeć na niego (Nią!), wysłuchać mowy jego (Jej!)
    >
    > ciała, poznać szczegóły sposobu myślenia... A to - było mi dane.
    >
    > Zatem - intencje CHYBA rozumiem.
    > A jednak - tak mi się wydaje - nie wzięłaś pod uwagę jednego.
    > Świat nie jest rajem. Tylko w raju - o ile istnieje, w co ja programowo nie
    > wierzę - można odczuwać wiekuistą szczęśliwość bez znużenia, bez uczucia
    > przesytu. Na TYM świecie jest to niemożliwe.
    > Permanentne świętowanie byłoby zatem, jak jedzenie słodkich ciastek. Wyłącznie
    > ich. Tęsknota za zwykłym chlebem pojawi się prędzej, niż można się spodziewać.
    >
    > I drugi aspekt, choć bliski pierwszemu.
    > Są dni i zdarzenia, które - by mieć swą wagę - muszą być tymi jedynymi,
    > niepowtarzalnymi. Ileż byłaby warta wieczerza wigilijna, łamanie się opłatkiem,
    >
    > wzajemnie jednanie się i wybaczanie win - gdyby miało to mieć miejsce CO DZIEŃ?
    > !
    > Owszem - bynajmniej NIE MUSI to mieć miejsca akurat w końcu grudnia, nie data
    > jest ważna, lecz właśnie - niepowtarzalność.
    >
    > Zaledwie wczoraj wspomniałaś mi o znaczeniu dla Ciebie Księgi Koheleta. Jeszcze
    >
    > wczoraj przeczytałem ją. No - z wczoraj na dzisiaj.
    > Jest czas siewu i czas zbioru, czas narodzin i czas śmierci...
    >
    > Czy muszę Ci jeszcze coś dodawać?
    >
    > Chyba tylko - życzenia uśmiechu.
    > W miarę możności - w KAŻDY dzień roku. Tu już nie chcę być przesadnie
    > konsekwentny. To zresztą też - Twoja nauka...
    > smile

  • d_nutka 16.05.02, 09:55
    Nie jestem aż tak naiwna by oczekiwać wiecznej szczęśliwości. to chyba byłoby
    nie do zniesienia tak jak ciągłe świecenie słońca bez chmurki i deszczu i bez
    nocy.
    Jest czas wesela i czas smutku.
    Jest czas pracy i odpoczynku po pracy.
    I powinien być czas radości ze swej pracy.
    "I spojrzał, i zobaczył,że to nad czym się natrudził, że to jest dobre".
    Tego uczucia zadowolenia życzę każdemu po zakończeniu dzisiejszej pracy.
    d_nutka często zadowolona po swojej pracy.
  • Gość: Mosze IP: 194.90.236.* 16.05.02, 10:13
    d_nutka napisał(a):

    > Nie jestem aż tak naiwna by oczekiwać wiecznej szczęśliwości. to chyba byłoby
    > nie do zniesienia tak jak ciągłe świecenie słońca bez chmurki i deszczu i bez
    > nocy.
    > Jest czas wesela i czas smutku.
    > Jest czas pracy i odpoczynku po pracy.
    > I powinien być czas radości ze swej pracy.
    > "I spojrzał, i zobaczył,że to nad czym się natrudził, że to jest dobre".
    > Tego uczucia zadowolenia życzę każdemu po zakończeniu dzisiejszej pracy.
    > d_nutka często zadowolona po swojej pracy.

    Hej, podobaja sie mnie twoje slowa.
    Moze jeszcze cos napiszesz w tym kierunku....>>>>>
    Pzdr,
    Mosze
  • d_nutka 16.05.02, 10:25
    Zapraszam do rozmowy.
    Może mi uwierzysz, że jesteśmy w tej samej księdze.
    My tylko inaczej przewracamy kartki.
    d_nutka
  • tyu 16.05.02, 10:38
    d_nutka napisał(a):

    > Zapraszam do rozmowy.
    > Może mi uwierzysz, że jesteśmy w tej samej księdze.
    > My tylko inaczej przewracamy kartki.
    > d_nutka


    Ja je przewracam JESZCZE inaczej, ale Księgę doceniam.
    I wiele innych Ksiąg. Ciekawe - często pisane w różnych krajach, kulturach,
    epokach, a starają się odpowiedzieć na te same pytania.
    Bywa nawet, że odpowiedzi są podobne...

    Pozdrawiam Was oboje i wracam do pracy - to tak a propos tego,co napisała D_nutka.
    smile)
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 13:49
    d_nutka napisał(a):

    > Zapraszam do rozmowy.
    > Może mi uwierzysz, że jesteśmy w tej samej księdze.
    > My tylko inaczej przewracamy kartki.
    > d_nutka

    Co mogę dodać? Nic. Wspaniale to ujęłaś.
    Pozdrawiam Cię szczególnie
    M
  • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.03, 23:43
    d_nutka napisał(a):

    > Zapraszam do rozmowy.
    > Może mi uwierzysz, że jesteśmy w tej samej księdze.
    > My tylko inaczej przewracamy kartki.
    > d_nutka
  • wild 16.05.02, 10:26
    d_nutka napisał(a):

    > Nie jestem aż tak naiwna by oczekiwać wiecznej szczęśliwości. to chyba byłoby
    > nie do zniesienia tak jak ciągłe świecenie słońca bez chmurki i deszczu i bez
    > nocy.
    > Jest czas wesela i czas smutku.
    > Jest czas pracy i odpoczynku po pracy.
    > I powinien być czas radości ze swej pracy.
    > "I spojrzał, i zobaczył,że to nad czym się natrudził, że to jest dobre".
    > Tego uczucia zadowolenia życzę każdemu po zakończeniu dzisiejszej pracy.
    > d_nutka często zadowolona po swojej pracy.

    Rdz 1:16-18
    16. Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i
    mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy.
    17. I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią;
    18. aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg,
    że były dobre.
    (BT)

    widział że były dobre to chodzi o skomplikowaną czynność fizyczną dla Boga czy
    same gwiazdy na niebie? smile


    Rdz 3:19
    19. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie
    wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się
    obrócisz!
    (BT)

    przekleństwo FIZYKI?
  • d_nutka 16.05.02, 11:33
    wild napisał: "przeklęństwo FIZYKI"

    Nie wydaje mi się, żeby to FIZYKA była za to odpowiedzialna.
    Znana mi fizyka opisuje tylko zjawiska zachodzące w przyrodzie a nie
    przepowiednie.
    d_nutka
  • wild 16.05.02, 11:52
    d_nutka napisał(a):

    > wild napisał: "przeklęństwo FIZYKI"
    >
    > Nie wydaje mi się, żeby to FIZYKA była za to odpowiedzialna.

    za co? smile

  • d_nutka 16.05.02, 11:55
    za mój błąd.
    d_nutka
  • wild 16.05.02, 12:11
    d_nutka napisał(a):

    > za mój błąd.
    > d_nutka

    jaki błąd? smile
  • tyu 16.05.02, 12:03
    d_nutka napisał(a):

    > wild napisał: "przekleństwo FIZYKI"
    >
    > Nie wydaje mi się, żeby to FIZYKA była za to odpowiedzialna.
    > Znana mi fizyka opisuje tylko zjawiska zachodzące w przyrodzie a nie
    > przepowiednie.
    > d_nutka


    Wracając do Koheleta, choć nie tylko:
    Pisze on m.in. o stosunku do pracy oraz do skutków pracy. Jednym z tych skutków
    może być zgromadzony majątek.
    Przekleństwem może być praca, której wyłącznym celem jest pomnażanie majątku
    kosztem np. rozwoju osobowości. Przekleństwem jest majątek zdobywany dla samego
    posiadania. Wtedy człowiek staje się własnością swego majątku, nie odwrotnie.

    Ale błogosławieństwem (trochę niezgodnie z Księgą Genesis - nie sądzisz? wink )
    jest praca, która jest treścią i celem życia. Wtedy majątek ewentualnie zdobywany
    w wyniku tej pracy jest rzeczą drugorzędną. Nie on jest celem.

    Ale nawet wtedy należy wystrzegać się zaangażowania nadmiernego, przysłaniającego
    inne aspekty życia. Życie ma zbyt wiele wymiarów i zbyt wiele rodzajów dobra -
    bynajmniej nie tylko w sensie dóbr materialnych - niesie, by z nich pochopnie
    rezygnować - nawet, jeśli widzimy przed sobą cel, który uznajemy za szczytny i
    nawet, jeśli te inne dobra, niesione przez życie, nie uważamy za dary Boga - bo
    nie wierzymy w istnienie tego Boga.

    Ciekawe, że Kohelet stosunkowo rzadko odwołuje się do Boga i spraw boskich.
    Raczej jest moralistą, psychologiem i obserwatorem życia tu - na ziemi. Jest też
    co prawda pesymistą, często zbyt skrajnym.

    Czy i Ty podobnie interpretujesz jego słowa?
  • d_nutka 16.05.02, 12:34
    Wydaje mi się, że pierwszą koniecznością pracy było nakarmienie brzuszków.
    Dalej już ustaliliśmy my sami.
    Możemy zawsze zmienić nasze ustawienie do pracy.
    Jej cel, sens,konieczność, efektywność, korzyści itd.
    Praca nie musi być przekleństwem.
    Jest na pewno koniecznością.
    Koniecznością zdrowego człowieka.
    Konieczność nie zawsze znaczy obowiązek, przymus itp.
    Z konieczności pracy wynika również prawo do pracy.
    To tak skrótowo-hasłowo.
    d_nutka
  • tyu 16.05.02, 13:25
    d_nutka napisał(a):

    > Wydaje mi się, że pierwszą koniecznością pracy było nakarmienie brzuszków.
    > Dalej już ustaliliśmy my sami.
    > Możemy zawsze zmienić nasze ustawienie do pracy.
    > Jej cel, sens,konieczność, efektywność, korzyści itd.
    > Praca nie musi być przekleństwem.
    > Jest na pewno koniecznością.
    > Koniecznością zdrowego człowieka.
    > Konieczność nie zawsze znaczy obowiązek, przymus itp.
    > Z konieczności pracy wynika również prawo do pracy.
    > To tak skrótowo-hasłowo.
    > d_nutka


    A propos konieczności: skojarzyła mi się marksowska definicja wolności, jako
    uświadomionej konieczności. W tym sensie - można wykonywać pracę, a jednocześnie
    czuć się wolnym, prawda?
    Tu z kolei widzę duże podobieństwo do sytuacji, którą dyskutowaliśmy w niedzielę:
    pokora, jako metoda uświadomienia sobie konieczności - i dzięki temu dająca siłę.
    Wciąż chciałbym do tego wrócić - tylko kiedy?
    I powiedz: czy naprawdę często nie jest tak, że "wszystkie drogi prowadzą do
    Rzymu", a mądre księgi, nie tylko religijne, dają podobne odpowiedzi na pytania,
    nawet te najbardziej egzystencjalne?
    Poza tym - oczywiście przyznaję rację wszystkim Twym spostrzeżeniom.
    smile))
  • wild 16.05.02, 15:28
    tyu napisał(a):

    > A propos konieczności: skojarzyła mi się marksowska definicja wolności, jako
    > uświadomionej konieczności. W tym sensie - można wykonywać pracę, a jednocześni
    > e
    > czuć się wolnym, prawda?
    > Tu z kolei widzę duże podobieństwo do sytuacji, którą dyskutowaliśmy w niedziel
    > ę:
    > pokora, jako metoda uświadomienia sobie konieczności - i dzięki temu dająca sił
    > ę.
    > Wciąż chciałbym do tego wrócić - tylko kiedy?

    Każda osoba z istoty swego człowieczeństwa sprawuje własność (kontrolę) nad swoim
    umysłem, ciałem i uczynkami. Żadna inna osoba nie może myśleć za mnie, bądź
    rozkazywać mi, o ile jej na to nie pozwole

    Che Guewara i Himmler to są zbrodniarze

  • d_nutka 16.05.02, 18:40
    Dla mnie konieczność to nie to samo co obowiązek.
    Narzucony sobie samemu obowiązek może stać się koniecznością.
    Narzucony przez innych-staje się niewolą -ZAWSZE.
    d_nutka
  • tyu 16.05.02, 18:58
    d_nutka napisał(a):

    > Dla mnie konieczność to nie to samo co obowiązek.
    > Narzucony sobie samemu obowiązek może stać się koniecznością.
    > Narzucony przez innych-staje się niewolą -ZAWSZE.
    > d_nutka


    Po raz kolejny popieram Cię, D_nutko!
    Co więcej - uważam, że już same pojęcia "konieczność" i "obowiązek" należą do
    trochę innych kategorii. Konieczność może (choć nie musi) wynikać np. z praw
    fizyki, o których była tu już mowa. Coś MUSI się stać, bo wszelkie inne
    rozwiązania są niewykonalne.
    Obowiązek jest wobec KOGOŚ lub CZEGOŚ. NIE MUSIMY go wykonać - w tym sensie, że
    niewykonanie jest fizycznie możliwe, a zarazem MUSIMY, bo wymaga tego od nas
    jakaś wyższa wartość. I wtedy, na mocy NASZEJ WŁASNEJ decyzji staje się on dla
    nas koniecznością - nie pozbawiając nas wolności. Przecież decydując się na jego
    podjęcie - decydowaliśmy SAMI.
    Ukłony od Marksa! Jak widać - nie tylko wybitnego ekonomisty (co przyznają mu
    nawet przeciwnicy), ale i filozofa.

    Dobrej nocy, D_nutko! Do jutra.
    Twój tyu


    A Ty, Maksiu, nie męcz się już - i tak tego nie przeczytam.
    Twój
    niezłomnie opresywny
    stalinowsko-trockistowski guevarysta.
  • Gość: wild IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 16.05.02, 19:16
    tyu napisał(a):

    > d_nutka napisał(a):
    >
    > > Dla mnie konieczność to nie to samo co obowiązek.
    > > Narzucony sobie samemu obowiązek może stać się koniecznością.
    > > Narzucony przez innych-staje się niewolą -ZAWSZE.
    > > d_nutka
    >
    >
    > Po raz kolejny popieram Cię, D_nutko!
    > Co więcej - uważam, że już same pojęcia "konieczność" i "obowiązek" należą do
    > trochę innych kategorii. Konieczność może (choć nie musi) wynikać np. z praw
    > fizyki, o których była tu już mowa. Coś MUSI się stać, bo wszelkie inne
    > rozwiązania są niewykonalne.
    > Obowiązek jest wobec KOGOŚ lub CZEGOŚ. NIE MUSIMY go wykonać - w tym sensie, że
    >
    > niewykonanie jest fizycznie możliwe, a zarazem MUSIMY, bo wymaga tego od nas
    > jakaś wyższa wartość. I wtedy, na mocy NASZEJ WŁASNEJ decyzji staje się on dla
    > nas koniecznością - nie pozbawiając nas wolności. Przecież decydując się na jeg
    > o
    > podjęcie - decydowaliśmy SAMI.
    > Ukłony od Marksa! Jak widać - nie tylko wybitnego ekonomisty (co przyznają mu
    > nawet przeciwnicy), ale i filozofa.
    >
    > Dobrej nocy, D_nutko! Do jutra.
    > Twój tyu
    >
    >
    > A Ty, Maksiu, nie męcz się już - i tak tego nie przeczytam.
    > Twój
    > niezłomnie opresywny
    > stalinowsko-trockistowski guevarysta.

  • tyu 16.05.02, 19:50
    Kilkanaście minut temu Onet uświadomił mi, że ma kłopoty z moim mailem do
    Ciebie i w ogóle ma jakieś kłopoty z gatunku zasadniczych. Może więc nie
    dostaniesz tego maila i jest to, jak widać, konieczność. Uświadomiona. Z
    faktami się nie dyskutuje. Monitor też niczemu nie jest winien, więc go nie
    stłukę...

    Dobranoc. Ale gdybyś mimo wszystko dostała ten list - napisz jutro.
    smile)
    To było WYŁĄCZNIE do Ciebie, a nie do tego [- - - -] Oneta.
  • tyu 17.05.02, 12:09
    Ufff!
    Co świadczy o tym, że ludzkie uczucia i emocje są ulotne, lecz dzieło pod ich
    wpływem powstałe - trwałe. (Np. wiersz. "Powstałe-trwałe", to przecież TEŻ
    WIERSZ. Że częstochowsko-kielecki? O tym niech się wypowiadają geografowie.)

    Ale i tak - nabruździł mi ten Onet wystarczająco dużo!
  • d_nutka 17.05.02, 07:28
    Drogi tyu!
    Czyżbym niechcący stała się komunistką?
    Ta etykietka mi się nie podoba, a Marksa nigdy nie czytałam.
    Zdaje się, że to Marks napisał "Kapitał", ale nie jestem pewna.
    Dla mnie ci wszyscy budownicy realnego socjalizmu nie mają już znaczenia,
    oprócz nauczycieli (negatywnych) pewnej historii, której, niestety
    doświadczyłam na własnej skórze. Dla mnie drugim obudzeniem z tego 'amoku' był
    grudzień 1970r na Wybrzeżu , trzecim i ostatnim-zdrada Gierka i innych w
    słynnym kiedyś (a kto to jeszcze pamięta?)-POMOŻEMY.
    Moje przemyślenia o pracy nie są z Marksa i innych tego rodzaju.
    To są moje własne dochodzenia oparte na .....duuuuuużo tego.
    Ale zeby uzasadnić tąwypowiedź w temacie wątku, również ze słów -a siódmego
    dnia odpoczął!
    I to jest święto!
    Pierwsze nadane do świętowania.
    Co zamiast tego dali realni komunisci?-SUBOTNIKI!
    Pozdrawiam serdecznie od poranka, niestety bez porannej bryzy.
    d_nutka
  • tyu 17.05.02, 09:06
    d_nutka napisała:

    > Drogi tyu!
    > Czyżbym niechcący stała się komunistką?
    > Ta etykietka mi się nie podoba, a Marksa nigdy nie czytałam.

    ...po czym stanowisko swe uzasadniła.


    D_nutko Miła Moja!
    Wyobraź sobie, że przewidziałem Twoją reakcję!
    I m.in. WŁAŚNIE dlatego napisałem, co napisałem, by wykazać z JAK RÓŻNYCH ŹRÓDEŁ
    można czerpać TE SAME PRAWDY. Bo w meritum tego, co opisałaś - a w czym ja
    przyznałem Ci rację - chyba po lekturze mojego postu nie zwątpiłaś tylko dlatego,
    że Marks doszedł do wniosków podobnych? (Tak, ten sam Marks, od "Kapitału"!)

    Druga kwestia - teoria a praktyka.
    Opisujesz PRAKTYKI komunizmu: subotniki, rok 1970 na Wybrzeżu. Masz rację. Czy
    jednak w TEJ dyskusji o TĘ rację chodzi? Dyskutując z Tobą o Biblii - nieważne,
    czy będzie to Księga Koheleta, czy Genesis, czy moje ukochane fragmenty: PnP i
    Hymn o Miłości św. Pawła - czy użyję, jako kontrargumentu wobec treści Biblii,
    haniebnych działań Inkwizycji, krucjat, czy konkwisty w Ameryce?
    Dzieło jest DZIEŁEM! Autor - oddając je ludzkości traci nad nim władzę. Od
    momentu opublikowania go - KAŻDY, nawet zbrodniarz, może powołać się na nie, by
    uzasadnić swoje działania. Tak bywało i z Biblią...
    Co nie znaczy, że "Kapitał" itp, to dzieła, przed którymi trzeba padać na kolana.
    Ale - odróżnijmy literaturę od praktyki, zwłaszcza tej haniebnej, a NIE BĘDĄCEJ
    bezpośrednią realizacją zapisów literatury. Marks: opisał np. prawo cykliczności
    rozwoju w kapitalizmie - historia przyznała mu rację. Opisał prawo pierwotnej
    kumulacji kapitału - znacznie później ktoś (czy nie Rockefeller?) powtórzył je w
    żartobliwej formie mówiąc, że pierwszy milion dolarów bezwzględnie trzeba ukraść,
    następne - ewentualnie można zarobić uczciwie. Itd. Natomiast jego wizje
    społeczne okazały się w dużym stopniu utopią, co więcej - NAD NIMI stracił
    panowanie (zwłaszcza po śmierci wink ) w największym stopniu: wizje, to tylko
    wizje, nie prawa ekonomii.
    Na Marksa powoływał się Stalin, Hitler - na Nietsche'go. Czy twórcy mieli to
    przewidzieć - i NIE TWORZYĆ?! Czy brak pewnych dzieł uchroniłby ludzkość przed
    zbrodniami?

    Tylokrotnie zadawałaś mi - i nie tylko mnie - pytania, często bardzo ważkie,
    wręcz egzystencjalne... Teraz ja Ci zadałem podobne.

    Co o tym wszystkim sądzisz?

    Pozdrawiam!
    Twój tyu


    P.S. Widzę też, że - podobnie, jak ja - lubisz przyznawać ludziom rację (wbrew
    temu, co tylekroć mówiłaś o swojej postawie "na nie" wink) ) - i to OBU stronom
    dyskusji. Może rzeczywiście - podejście Miriam i moje do kwestii: jak należy
    rozumieć "święto na co dzień" (to oczywiście skrót myślowy), to dwie strony tego
    samego medalu? I że cząstkowe racje stron składają się na tę ogólną, pogłębioną?

    smile)
  • d_nutka 17.05.02, 09:18
    Mądry Profesorze!
    Dziękuję za wykład.
    Myślę, że ten zrozumiałam w całości.
    Czy profesoro też wystawia się cenzurki?
    Jeśli tak, to masz u mnie aż 6 (w nowej nieznanej mi ze szkolnej ławy skali)
    wdzięczna uczennica d_nutka
  • tyu 17.05.02, 09:31
    d_nutka napisał(a):

    > Mądry Profesorze!
    > Dziękuję za wykład.
    > Myślę, że ten zrozumiałam w całości.
    > Czy profesoro też wystawia się cenzurki?
    > Jeśli tak, to masz u mnie aż 6 (w nowej nieznanej mi ze szkolnej ławy skali)
    > wdzięczna uczennica d_nutka


    Dzięki za stopień!
    Ale - gdzie ODPOWIEDŹ? - zgoda z postawioną tezą, to jeszcze nie to samo.
    Wciąż na nią liczę - zbyt cenię Twe zdanie, by się o nie nie upomnieć.
    wink)

  • d_nutka 17.05.02, 11:32
    Nie wiem czy odpowiem na właściwe pytanie.
    Twórca powinien tworzyć z uwzględnieniem jednak ryzyka kim może być odbiorca.
    I w tym ujęciu podejmuje odpowiedzialność za stworzone dzieło.
    Nic go od tej odpowiedzialności nie zwalnia.
    A że dzieło służy na dobre i złe, to dam przykład zwykłego noża, który kroi
    chleb, ale też może zabić.Wszystko zależy kto trzyma ten nóż w ręce i w jakich
    okolicznościach.
    d_nutka używająca nóż na codzień.
  • tyu 17.05.02, 12:04
    d_nutka napisał(a):

    > Nie wiem czy odpowiem na właściwe pytanie.
    > Twórca powinien tworzyć z uwzględnieniem jednak ryzyka kim może być odbiorca.
    > I w tym ujęciu podejmuje odpowiedzialność za stworzone dzieło.
    > Nic go od tej odpowiedzialności nie zwalnia.
    > A że dzieło służy na dobre i złe, to dam przykład zwykłego noża, który kroi
    > chleb, ale też może zabić.Wszystko zależy kto trzyma ten nóż w ręce i w jakich
    > okolicznościach.
    > d_nutka używająca nóż na codzień.



    Tak - to było to pytanie i TA odpowiedź.
    Odpowiedź w stylu T. Kotarbińskiego (albo - przypowieści biblijnych, skoro już
    jesteśmy w tym wątku): prosta i w zasadzie oczywista, prostym i zrozmiałym dla
    każdego językiem napisana.
    Tylko - "ktoś" musiał na to wpaść i to napisać.

    Ale co do odpowiedzialności za ryzyko związane z odbiorem dzieła: tak! Tylko, że
    ludzka pomysłowość nie zna granic. Są sprawy, których skutki są do przewidzenia -
    i są oczywiste od początku. Tu odpowiedzialność jest równie oczywista (np.
    odpowiedzialność autorów antysemickich szmatławców za akty przemocy wobec Żydów).
    Ale są i takie, że w najśmielszych snach...
    Prekursorami Stalina, czy Mao, byli nie tylko Marks, ale i Campanella z "Miastem
    Słońca" i Tomasz More, czy nawet Platon i wielu innych - każdy ze swoją "Utopią".
    A gdyby jeszcze dołożyć tezę - TEŻ w jakimś sensie i stopniu prawdziwą, że
    pierwszym komunistą był Jezus...
    ???!!!

    Pewnie wrócimy do tego przy najbliższej okazji, prawda?
    smile)
  • Gość: mosze IP: *.red.bezeqint.net 16.05.02, 12:07
    wild napisał(a):

    > Rdz 1:16-18
    > 16. Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i
    > mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy.
    > 17. I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią;
    > 18. aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bó
    > g,
    > że były dobre.
    > (BT)
    >
    > widział że były dobre to chodzi o skomplikowaną czynność fizyczną dla Boga czy
    > same gwiazdy na niebie? smile
    >
    >
    > Rdz 3:19
    > 19. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie
    > wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się
    > obrócisz!
    > (BT)
    >
    > przekleństwo FIZYKI?

    Przypowiesci Salomona 6/6-8
    6. Idz do mrowki, leniwcze, przypatrz sie jej postepowaniu, abys zmadrzal.
    7.Nie ma ona wodza ani nadzorcy, ani wladcy,
    8. A jednak w lecie przygotowuje swoj pokarm, w zniwa zgromadza swoja zywnosc.
  • wild 16.05.02, 12:30
    Gość portalu: mosze napisał(a):

    > Przypowiesci Salomona 6/6-8
    > 6. Idz do mrowki, leniwcze, przypatrz sie jej postepowaniu, abys zmadrzal.
    > 7.Nie ma ona wodza ani nadzorcy, ani wladcy,
    > 8. A jednak w lecie przygotowuje swoj pokarm, w zniwa zgromadza swoja zywnosc.

    mrówka nosi tyle ile udzwignie? smile czy Mosze kopiąc rów bierze wzór z mrówki i
    nosi tyle ile podniesie czy wymysla ( wynajmuje ) koparke bo lubi dłuższa zime?
    a robi to ze względu na niechęć do pracy - noszenia przez 365 dni w roku np.
    łyżeczką?

    powiedz co zrobiłyby mrówki kiedy by myslały? a myslenie to przecież dar od
    Boga! smile

    praca to przeklenstwo
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 13:42
    tyu napisał(a):

    > d_nutka napisał(a):
    >
    > > Święta?
    > > Są święta, które należałoby obchodzić codziennie.
    > > Myślę, że święto nadania Tory jest takim właśnie świętem.
    > > Do obchodzenia przez cały ro.
    > > Podobnie, dla chrześcijan takimi świętami obchodzonymi codziennie powinno
    > być
    > > Boże Narodzenie i Wielkanoc.
    > > Przed odpowiedzią lub odrzuceniem mojej propozycji proszę się głębiej
    > > zastanowić.
    > > d_nutka
    >
    >
    > Spróbuję - po zasttanowieniu, tak jak chciałaś. Czy zrobiłem to dostatecznie
    > głęboko? Oceń sama.
    > Otóż - Twoje intencje są dla mnie, tak przynajmniej sądzę, zupełnie jasne. Czy
    > dlatego, że - co prawda - "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu", ale jednak
    >
    > JESZCZE ważniejsze jest: wiedzieć to, co "najważniejsze" i - oprócz tego - móc
    > poznać człowieka z bliska, spojrzeć na niego (Nią!), wysłuchać mowy jego (Jej!)
    >
    > ciała, poznać szczegóły sposobu myślenia... A to - było mi dane.
    >
    > Zatem - intencje CHYBA rozumiem.
    > A jednak - tak mi się wydaje - nie wzięłaś pod uwagę jednego.
    > Świat nie jest rajem. Tylko w raju - o ile istnieje, w co ja programowo nie
    > wierzę - można odczuwać wiekuistą szczęśliwość bez znużenia, bez uczucia
    > przesytu. Na TYM świecie jest to niemożliwe.
    > Permanentne świętowanie byłoby zatem, jak jedzenie słodkich ciastek. Wyłącznie
    > ich. Tęsknota za zwykłym chlebem pojawi się prędzej, niż można się spodziewać.
    >
    > I drugi aspekt, choć bliski pierwszemu.
    > Są dni i zdarzenia, które - by mieć swą wagę - muszą być tymi jedynymi,
    > niepowtarzalnymi. Ileż byłaby warta wieczerza wigilijna, łamanie się opłatkiem,
    >
    > wzajemnie jednanie się i wybaczanie win - gdyby miało to mieć miejsce CO DZIEŃ?
    > !
    > Owszem - bynajmniej NIE MUSI to mieć miejsca akurat w końcu grudnia, nie data
    > jest ważna, lecz właśnie - niepowtarzalność.
    >
    > Zaledwie wczoraj wspomniałaś mi o znaczeniu dla Ciebie Księgi Koheleta. Jeszcze
    >
    > wczoraj przeczytałem ją. No - z wczoraj na dzisiaj.
    > Jest czas siewu i czas zbioru, czas narodzin i czas śmierci...
    >
    > Czy muszę Ci jeszcze coś dodawać?
    >
    > Chyba tylko - życzenia uśmiechu.
    > W miarę możności - w KAŻDY dzień roku. Tu już nie chcę być przesadnie
    > konsekwentny. To zresztą też - Twoja nauka...
    > smile


    Przepraszam Państwa, pozwalam sobie na kilka słów w stronę tyu, bowiem nie sądzę,
    żeby D-nutka miała na myśli świetowanie w tradycyjnej celebracji, właściwej
    wymienionym przez Nią okresom światecznym.
    Myślę, (D-nutko, jesli się mylę, to mię popraw, please) że chodziło Jej raczej o
    postawę wobec kolejnego dnia, o - zabrzmi to może pathetique - ale o intencję
    kształtowania w sobie cnót czyli próby poprawienia swojej kondycji moralnej.
    Codziennie. O staranność w znaczeniu bycia czułym wobec świata. Nie
    sentymentalnym, ale czułym na sygnały codziennie odbierane odeń, a nie zawsze -
    konotowane w sercu, umyśle... Postawy wobec samego siebie i wobec ludzi, ktorzy
    nas otaczają. Bliscy i nie tylko. Tak sądzę w skrócie myślowym.
    Myślę także, że nie tylko "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu" ale także
    " WSZYSTKO, CO ZOSTAŁO POWIEDZIANE MILCZY O TYM, CO JEST DO POWIEDZENIA"
    (Bataille)

    Pozdrawiam wszystkich

    Miriam
  • tyu 16.05.02, 15:21
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > tyu napisał(a):
    >
    > > d_nutka napisał(a):
    > >
    > > > Święta?
    > > > Są święta, które należałoby obchodzić codziennie.
    > > > Myślę, że święto nadania Tory jest takim właśnie świętem.
    > > > Do obchodzenia przez cały rok.
    > > > Podobnie, dla chrześcijan takimi świętami obchodzonymi codziennie powinno
    > > > być Boże Narodzenie i Wielkanoc.
    > > > Przed odpowiedzią lub odrzuceniem mojej propozycji proszę się głębiej
    > > > zastanowić.
    > > > d_nutka
    > >
    > >
    > > Spróbuję - po zasttanowieniu, tak jak chciałaś. Czy zrobiłem to dostatecznie
    > > głęboko? Oceń sama.
    > > Otóż - Twoje intencje są dla mnie, tak przynajmniej sądzę, zupełnie jasne.
    > > Czy dlatego, że - co prawda - "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu", ale
    > > jednak JESZCZE ważniejsze jest: wiedzieć to, co "najważniejsze" i - oprócz
    > > tego - móc poznać człowieka z bliska, spojrzeć na niego (Nią!), wysłuchać
    > > mowy jego (Jej!) ciała, poznać szczegóły sposobu myślenia... A to - było mi
    > > dane.
    > >
    > > Zatem - intencje CHYBA rozumiem.
    > > A jednak - tak mi się wydaje - nie wzięłaś pod uwagę jednego.
    > > Świat nie jest rajem. Tylko w raju - o ile istnieje, w co ja programowo nie
    > > wierzę - można odczuwać wiekuistą szczęśliwość bez znużenia, bez uczucia
    > > przesytu. Na TYM świecie jest to niemożliwe.
    > > Permanentne świętowanie byłoby zatem,jak jedzenie słodkich ciastek. Wyłącznie
    > > ich.Tęsknota za zwykłym chlebem pojawi się prędzej, niż można się spodziewać.
    > >
    > > I drugi aspekt, choć bliski pierwszemu.
    > > Są dni i zdarzenia, które - by mieć swą wagę - muszą być tymi jedynymi,
    > > niepowtarzalnymi. Ileż byłaby warta wieczerza wigilijna, łamanie się
    > > opłatkiem, wzajemnie jednanie się i wybaczanie win - gdyby miało to mieć
    > > miejsce CO DZIEŃ?!
    > > Owszem - bynajmniej NIE MUSI to mieć miejsca akurat w końcu grudnia, nie
    > > data jest ważna, lecz właśnie - niepowtarzalność.
    > >
    > > Zaledwie wczoraj wspomniałaś mi o znaczeniu dla Ciebie Księgi Koheleta.
    > > Jeszcze wczoraj przeczytałem ją. No - z wczoraj na dzisiaj.
    > > Jest czas siewu i czas zbioru, czas narodzin i czas śmierci...
    > >
    > > Czy muszę Ci jeszcze coś dodawać?
    > >
    > > Chyba tylko - życzenia uśmiechu.
    > > W miarę możności - w KAŻDY dzień roku. Tu już nie chcę być przesadnie
    > > konsekwentny. To zresztą też - Twoja nauka...
    > > smile
    >
    >
    > Przepraszam Państwa,pozwalam sobie na kilka słów w stronę tyu,bowiem nie sądzę,
    > żeby D-nutka miała na myśli świetowanie w tradycyjnej celebracji, właściwej
    > wymienionym przez Nią okresom światecznym.
    > Myślę, (D-nutko, jesli się mylę, to mię popraw, please) że chodziło Jej raczej
    > o postawę wobec kolejnego dnia, o - zabrzmi to może pathetique - ale o intencję
    > kształtowania w sobie cnót czyli próby poprawienia swojej kondycji moralnej.
    > Codziennie. O staranność w znaczeniu bycia czułym wobec świata. Nie
    > sentymentalnym, ale czułym na sygnały codziennie odbierane odeń, a nie zawsze -
    > konotowane w sercu, umyśle... Postawy wobec samego siebie i wobec ludzi, ktorzy
    > nas otaczają. Bliscy i nie tylko. Tak sądzę w skrócie myślowym.
    > Myślę także, że nie tylko "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu" ale także
    > " WSZYSTKO, CO ZOSTAŁO POWIEDZIANE MILCZY O TYM, CO JEST DO POWIEDZENIA"
    > (Bataille)
    >
    > Pozdrawiam wszystkich
    >
    > Miriam



    Skoro już toczyć dywagacje w rodaju: co autor (Autorka) miał(a) na myśli...

    Co miała na myśli D_nutka, prawdopodobnie najlepiej wie D_nutka. Nie
    oprotestowała mojej interpretacji, więc nadal sądzę, że jest właściwa, ale -
    wszystko możliwe. Zechce - napisze.

    Osobiście nie uważam za trafioną sugestii, by dążenie do "kształtowania w sobie
    cnót czyli próby poprawienia swojej kondycji moralnej" musiało być czymś
    odświętnym. Sugeruje to bowiem, że w życie codzienne jest niejako wkalkulowany
    brak moralności, o którą dba się tylko od święta. Kłóci się to bardzo z
    podejściem do tych spraw szeregu wyznań, np. protestantyzmu. Tam KAŻDY DZIEŃ (w
    domyśle - powszedni!) świadczy o człowieku i każdy jego czyn będzie złożony na
    wagę w dniu Sądu. Człowiek odpowiada za KAŻDY swój czyn. Raz popełnionego czynu
    nie cofnie nic. Popieram takie podejście.
    I nie jest to związane z żadną "odświętnością", jakkolwiek by jej nie rozumieć.
    Tak wygląda, bo tak MA wyglądać - codzienne życie. A życie nie jest świętem,
    niestety. To nie raj. Choć, istotnie, JAKOŚĆ każdego z POWSZEDNICH dni może być
    bardzo różna i w dużym stopniu zależeć od nas samych.

    Kolejna kwestia: kwestia święta, jako dnia SZCZEGÓLNEGO, WYJĄTKOWEGO, zatem -
    różnego od innych.
    Owszem, KAŻDY DZIEŃ może stać się dniem wyjątkowym, ale to nie to samo, co
    stwierdzenie, że wyjątkami miałyby być WSZYSTKIE DNI. 100% wyjątków?

    Przyznam, że nie wiem, jak interpretować owo: "WSZYSTKO, CO ZOSTAŁO POWIEDZIANE
    MILCZY O TYM, CO JEST DO POWIEDZENIA". W jakim kontekście, w jakiej sytuacji
    zostały wypowiedziane te słowa? Zależnie od kontekstu - może to być prawda lub
    fałsz. Słowa mogą być tamą dla kolejnych słów, ale mogą też spowodować, że to, co
    jest do powiedzenia DOPIERO PO wypowiedzeniu TYCH słów, które MUSZĄ paść jako
    pierwsze - zostanie powiedziane. Wtedy te słowa nie milczą - one wołają.
    I tu więc pozostanę przy swoim: że "najważniejsze..."- z tym tylko uzupełnieniem,
    jakie przekazałem w porannym poscie dla D_nutki.
    tyu
  • d_nutka 17.05.02, 07:45
    tyu napisał(a):


    >
    >
    >
    > Skoro już toczyć dywagacje w rodaju: co autor (Autorka) miał(a) na myśli...
    >
    > Co miała na myśli D_nutka, prawdopodobnie najlepiej wie D_nutka. Nie
    > oprotestowała mojej interpretacji, więc nadal sądzę, że jest właściwa, ale -
    > wszystko możliwe. Zechce - napisze.
    >
    > Osobiście nie uważam za trafioną sugestii, by dążenie do "kształtowania w sobie
    >
    > cnót czyli próby poprawienia swojej kondycji moralnej" musiało być czymś
    > odświętnym. Sugeruje to bowiem, że w życie codzienne jest niejako wkalkulowany
    > brak moralności, o którą dba się tylko od święta. Kłóci się to bardzo z
    > podejściem do tych spraw szeregu wyznań, np. protestantyzmu. Tam KAŻDY DZIEŃ (w
    >
    > domyśle - powszedni!) świadczy o człowieku i każdy jego czyn będzie złożony na
    > wagę w dniu Sądu. Człowiek odpowiada za KAŻDY swój czyn. Raz popełnionego czynu
    >
    > nie cofnie nic. Popieram takie podejście.
    > I nie jest to związane z żadną "odświętnością", jakkolwiek by jej nie rozumieć.
    >
    > Tak wygląda, bo tak MA wyglądać - codzienne życie. A życie nie jest świętem,
    > niestety. To nie raj. Choć, istotnie, JAKOŚĆ każdego z POWSZEDNICH dni może być
    >
    > bardzo różna i w dużym stopniu zależeć od nas samych.
    >
    > Kolejna kwestia: kwestia święta, jako dnia SZCZEGÓLNEGO, WYJĄTKOWEGO, zatem -
    > różnego od innych.
    > Owszem, KAŻDY DZIEŃ może stać się dniem wyjątkowym, ale to nie to samo, co
    > stwierdzenie, że wyjątkami miałyby być WSZYSTKIE DNI. 100% wyjątków?
    >
    > Przyznam, że nie wiem, jak interpretować owo: "WSZYSTKO, CO ZOSTAŁO POWIEDZIANE
    >
    > MILCZY O TYM, CO JEST DO POWIEDZENIA". W jakim kontekście, w jakiej sytuacji
    > zostały wypowiedziane te słowa? Zależnie od kontekstu - może to być prawda lub
    > fałsz. Słowa mogą być tamą dla kolejnych słów, ale mogą też spowodować, że to,
    > co
    > jest do powiedzenia DOPIERO PO wypowiedzeniu TYCH słów, które MUSZĄ paść jako
    > pierwsze - zostanie powiedziane. Wtedy te słowa nie milczą - one wołają.
    > I tu więc pozostanę przy swoim: że "najważniejsze..."- z tym tylko uzupełnienie
    > m,
    > jakie przekazałem w porannym poscie dla D_nutki.
    > tyu

    Miły Tyu!

    Z tobą też się zgadzam.
    Obydwoje macie swoje i ogólne racje.
    Odczyt zależy od tego KTO czyta i CO chce wyczytać.
    Jest w waszych wypowiedziach i subiektywizm i obiektywizm pewnych prawd.
    Miło mi się czytało waszą dyskusję.
    d_nutka
  • d_nutka 17.05.02, 07:37
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    >
    > Przepraszam Państwa, pozwalam sobie na kilka słów w stronę tyu, bowiem nie sądz
    > ę,
    > żeby D-nutka miała na myśli świetowanie w tradycyjnej celebracji, właściwej
    > wymienionym przez Nią okresom światecznym.
    > Myślę, (D-nutko, jesli się mylę, to mię popraw, please) że chodziło Jej raczej
    > o
    > postawę wobec kolejnego dnia, o - zabrzmi to może pathetique - ale o intencję
    > kształtowania w sobie cnót czyli próby poprawienia swojej kondycji moralnej.
    > Codziennie. O staranność w znaczeniu bycia czułym wobec świata. Nie
    > sentymentalnym, ale czułym na sygnały codziennie odbierane odeń, a nie zawsze -
    >
    > konotowane w sercu, umyśle... Postawy wobec samego siebie i wobec ludzi, ktorzy
    >
    > nas otaczają. Bliscy i nie tylko. Tak sądzę w skrócie myślowym.
    > Myślę także, że nie tylko "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu" ale także
    > " WSZYSTKO, CO ZOSTAŁO POWIEDZIANE MILCZY O TYM, CO JEST DO POWIEDZENIA"
    > (Bataille)
    >
    > Pozdrawiam wszystkich
    >
    > Miriam

    Witaj Droga Miriam!

    Cieszy mnie, że właściwie odczytałaś moje intencje.
    Pomogłaś mi wyrazić jaśniej to czego mi się nie udało.
    Dziękuję!
    d_nutka
  • Gość: Putka IP: 212.160.211.* 16.05.02, 10:54
    Pozwól na tą wścipskość. W liceum znałem ( koleżeńsko !) słodkie dziewcze
    Miriam o poetyckiej duszy i całą w fiołkach, w której po wielu, wielu latach
    zauważyłem demonstrowane ,przez to juz nie dziewcze, korzenie żydowskie. Czy
    Miriam to twoje osobiste imie, może to Ty ? Pozdrawiam Putka
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 13:52
    Gość portalu: Putka napisał(a):

    > Pozwól na tą wścipskość. W liceum znałem ( koleżeńsko !) słodkie dziewcze
    > Miriam o poetyckiej duszy i całą w fiołkach, w której po wielu, wielu latach
    > zauważyłem demonstrowane ,przez to juz nie dziewcze, korzenie żydowskie. Czy
    > Miriam to twoje osobiste imie, może to Ty ? Pozdrawiam Putka


    Nie, to nie ja. Pierwsze moje imię to Maria, stąd Miriam.

    Pozdrawiamsmile

    Miriam
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 16.05.02, 12:07
    Zakazów jest dziesięć?
    Mogłabyś je wymienić? (nadając im numerki).
    Jak te przykazania maja sie do kolejnych bodaj 613?
    Czy jest jakaś gradacja, któe ważniejsze?

    Dość już pytań.

    Votre JB
  • Gość: Mosze IP: *.red.bezeqint.net 16.05.02, 12:23
    Gość portalu: JB napisał(a):

    > Zakazów jest dziesięć?
    > Mogłabyś je wymienić? (nadając im numerki).
    > Jak te przykazania maja sie do kolejnych bodaj 613?
    > Czy jest jakaś gradacja, któe ważniejsze?
    >
    > Dość już pytań.

    10cioro przykazan to od Boga.
    613 nakazow/zakazow to juz "ludzkie". Od kiedy Swiatynia jest zburzona, duzo nie
    robimy (one tylko moze robic kiedy jest Swiatynia).
    Rozumiesz dlaczego czekamy juz 2000 - zeby robic jeszcze 613 nakazow/zakazow...
    Mosze
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 16.05.02, 12:43
    Gość portalu: Mosze napisał(a):

    > Gość portalu: JB napisał(a):
    >
    > > Zakazów jest dziesięć?
    > > Mogłabyś je wymienić? (nadając im numerki).
    > > Jak te przykazania maja sie do kolejnych bodaj 613?
    > > Czy jest jakaś gradacja, któe ważniejsze?
    > >
    > > Dość już pytań.
    >
    > 10cioro przykazan to od Boga.
    > 613 nakazow/zakazow to juz "ludzkie". Od kiedy Swiatynia jest zburzona, duzo ni
    > e
    > robimy (one tylko moze robic kiedy jest Swiatynia).
    > Rozumiesz dlaczego czekamy juz 2000 - zeby robic jeszcze 613 nakazow/zakazow...
    > Mosze

    Drogi Mosze, choć woję spolszczyć - Mojżeszu!
    Czy Ty w ogóle znasz na pamięc te 613 nakazów?
    A co do liczby 10, to czytając Beszerit nie napotkałem na tę liczbę?
    Skąd więc ta 10-tka

    Pozdrawiam serdecznie (jak to będzie po hebrajsku?)
    JB
  • Gość: Mosze IP: *.red.bezeqint.net 16.05.02, 13:37
    Gość portalu: JB napisał(a):

    > Drogi Mosze, choć woję spolszczyć - Mojżeszu!
    > Czy Ty w ogóle znasz na pamięc te 613 nakazów?

    Ha, ha, znam kilka...jestem prostym czlowiekiem... nie mam taka pamiec...


    > A co do liczby 10, to czytając Beszerit nie napotkałem na tę liczbę?
    > Skąd więc ta 10-tka

    10 przykazan jest w 2 Moj. (Exodus) 20/1-21
    Jest tez w 5 Moj. (Deuteronomy) 5/1-21

    > Pozdrawiam serdecznie (jak to będzie po hebrajsku?)
    Meachel (pozdrawiam) Belewawijut (serdecznie)

    Gam ani mictaref (ja tez dodaje) belewawijut... smile)
    Mojzesz-Mosze-Mousa

  • Gość: ts IP: 195.94.204.* 16.05.02, 19:18
    A Rabin Warszawy, nie pamietam nazwiska, powiedzial raz w telewizji, ze
    najpierw Bog dal wszystkim ludziom tych ponad 600 przykazan, ale oni nie byli w
    stanie ich wszystkich przestrzegac, wiec zwolnil ich z tego i zostawil tylko
    10. Jedynie Zydow nie zwolnil z tych 600, bo jako Narod Wybrany - noblesse
    oblige.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 13:55
    Witaj, JB. Bardzo chętnie wymienię je, za chwilkę, to TAKŻE mnie dobrze zrobi.

    M.
  • Gość: karol w. IP: *.sympatico.ca 17.05.02, 02:47
    czytam od czasu do czasu twoje opisy zasad religii mojzeszowej. ladnie piszesz
    i bije od ciebie cieplo, co pewnie w polsce przepelnionej zydozerstwem nie jest
    latwe. jako ateista, i to ateista kroczacy - jako, ze moj ateizm narasta z
    wiekiem - musze cie zapytac: strasznie ta wasza religia pogmatwana, i tym
    ktorzy w nia wierza okropnie mozgi wyjalowi. straszny ten wasz bozek jehowa a
    reguly religijne ludzie pewnie wymyslali po pijaku. jak to sie dzieje, ze taki
    irracjonalny narod mogl wydac tylu laureatow nobla z fizyki ? jaki jest procent
    zydow-ateistow ?
  • Gość: siedem IP: *.tgory.pik-net.pl 17.05.02, 07:42
    Gość portalu: karol w. napisał(a):

    > czytam od czasu do czasu twoje opisy zasad religii mojzeszowej. ladnie piszesz
    >
    > i bije od ciebie cieplo, co pewnie w polsce przepelnionej zydozerstwem nie jest
    >
    > latwe. jako ateista, i to ateista kroczacy - jako, ze moj ateizm narasta z
    > wiekiem - musze cie zapytac: strasznie ta wasza religia pogmatwana, i tym
    > ktorzy w nia wierza okropnie mozgi wyjalowi. straszny ten wasz bozek jehowa a
    > reguly religijne ludzie pewnie wymyslali po pijaku. jak to sie dzieje, ze taki
    >
    > irracjonalny narod mogl wydac tylu laureatow nobla z fizyki ? jaki jest procent
    >
    > zydow-ateistow ?

    karolu zrobiłeś juz ten dyplom z melioracji?
    odpowiem za miriam; procent żydów ateistów jest ZERO [słownie 0%].

    7,09
  • d_nutka 17.05.02, 07:53
    Gość portalu: karol w. napisał(a):

    > czytam od czasu do czasu twoje opisy zasad religii mojzeszowej. ladnie piszesz
    >
    > i bije od ciebie cieplo, co pewnie w polsce przepelnionej zydozerstwem nie jest
    >
    > latwe. jako ateista, i to ateista kroczacy - jako, ze moj ateizm narasta z
    > wiekiem - musze cie zapytac: strasznie ta wasza religia pogmatwana, i tym
    > ktorzy w nia wierza okropnie mozgi wyjalowi. straszny ten wasz bozek jehowa a
    > reguly religijne ludzie pewnie wymyslali po pijaku. jak to sie dzieje, ze taki
    >
    > irracjonalny narod mogl wydac tylu laureatow nobla z fizyki ? jaki jest procent
    >
    > zydow-ateistow ?

    Wczoraj otrzymałam świerzutki email prosto z Izraela.
    Zacytuję fragment
    >są teraz święta szawuot. są to święta pierwszych owoców z ziemi. jednym z
    symboli to ser biały i serniki i wogóle wszystko co związane z produktami z mleka
    i mają biały kolor. Ale najważniejsze, że jest świeto i dodatkowy wolny dzień z
    pracy<

    Czy ten cytat rozwieje watpliwości jak taki Naród może jednak normalnie żyć,
    pracować i tworzyć?
    Czy muszę coś jeszcze dodawać?
    d_nutka
  • tyu 17.05.02, 08:29
    d_nutka napisał(a):

    > Gość portalu: karol w. napisał(a):
    >
    > > czytam od czasu do czasu twoje opisy zasad religii mojzeszowej. ladnie piszesz
    > > i bije od ciebie cieplo, co pewnie w polsce przepelnionej zydozerstwem nie
    > > jest latwe. jako ateista, i to ateista kroczacy - jako, ze moj ateizm narasta
    > > z wiekiem - musze cie zapytac: strasznie ta wasza religia pogmatwana, i tym
    > > ktorzy w nia wierza okropnie mozgi wyjalowi. straszny ten wasz bozek jehowa
    > > a reguly religijne ludzie pewnie wymyslali po pijaku. jak to sie dzieje, ze
    > > taki irracjonalny narod mogl wydac tylu laureatow nobla z fizyki ? jaki jest
    > > procent zydow-ateistow ?
    >
    > Wczoraj otrzymałam świerzutki email prosto z Izraela.
    > Zacytuję fragment
    > >są teraz święta szawuot. są to święta pierwszych owoców z ziemi. jednym z sym
    > boli to ser biały i serniki i wogóle wszystko co związane z produktami z mleka
    > i mają biały kolor. Ale najważniejsze, że jest świeto i dodatkowy wolny dzień z
    > pracy<.
    >
    > Czy ten cytat rozwieje watpliwości jak taki Naród może jednak normalnie żyć,
    > pracować i tworzyć?
    > Czy muszę coś jeszcze dodawać?
    > d_nutka


    Gdybym ja je miał - rozwiałby na pewno. Naród, który lubi nabiał, dobry SERNIK i
    który od czasu do czasu lubi miać wolne od roboty - to po prostu NORMALNY naród.

    I chyba o to Ci chodzi, D_nutko, prawda?

    tyu
    postkatolicki ateista
    co w tym wypadku akurat nie ma nic do rzeczy.
    smile)
  • d_nutka 17.05.02, 08:46
    tyu napisał(a):

    > d_nutka napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: karol w. napisał(a):
    > >
    > > > czytam od czasu do czasu twoje opisy zasad religii mojzeszowej. ladni
    > e piszesz
    > > > i bije od ciebie cieplo, co pewnie w polsce przepelnionej zydozerstwe
    > m nie
    > > > jest latwe. jako ateista, i to ateista kroczacy - jako, ze moj ateizm
    > narasta
    > > > z wiekiem - musze cie zapytac: strasznie ta wasza religia pogmatwana,
    > i tym
    > > > ktorzy w nia wierza okropnie mozgi wyjalowi. straszny ten wasz bozek
    > jehowa
    > > > a reguly religijne ludzie pewnie wymyslali po pijaku. jak to sie dzi
    > eje, ze
    > > > taki irracjonalny narod mogl wydac tylu laureatow nobla z fizyki ? ja
    > ki jest
    > > > procent zydow-ateistow ?
    > >
    > > Wczoraj otrzymałam świerzutki email prosto z Izraela.
    > > Zacytuję fragment
    > > >są teraz święta szawuot. są to święta pierwszych owoców z ziemi. jedny
    > m z sym
    > > boli to ser biały i serniki i wogóle wszystko co związane z produktami z m
    > leka
    > > i mają biały kolor. Ale najważniejsze, że jest świeto i dodatkowy wolny dz
    > ień z
    > > pracy<.
    > >
    > > Czy ten cytat rozwieje watpliwości jak taki Naród może jednak normalnie ży
    > ć,
    > > pracować i tworzyć?
    > > Czy muszę coś jeszcze dodawać?
    > > d_nutka
    >
    >
    > Gdybym ja je miał - rozwiałby na pewno. Naród, który lubi nabiał, dobry SERNIK
    > i
    > który od czasu do czasu lubi miać wolne od roboty - to po prostu NORMALNY naród
    > .
    >
    > I chyba o to Ci chodzi, D_nutko, prawda?
    >
    > tyu
    > postkatolicki ateista
    > co w tym wypadku akurat nie ma nic do rzeczy.
    > smile)

    W tym momencie żałuję, że cały NARÓD nie jest postkatolickim ateistą!
    bez smiledo reszty NARODU
    d_nutka
  • tyu 17.05.02, 09:14
    d_nutka napisał(a):

    > tyu napisał(a):
    >
    > > d_nutka napisał(a):
    >
    > > > są teraz święta szawuot. są to święta pierwszych owoców z ziemi. jednym z
    > > > symboli to ser biały i serniki i wogóle wszystko co związane z produktami
    > > > z mleka i mają biały kolor. Ale najważniejsze, że jest świeto i dodatkowy
    > > > wolny dzień z pracy.
    > > >
    > > > Czy ten cytat rozwieje watpliwości jak taki Naród może jednak normalnie
    > > > żyć, pracować i tworzyć?
    > > > Czy muszę coś jeszcze dodawać?
    > > > d_nutka
    > >
    > >
    > > Gdybym ja je miał - rozwiałby na pewno. Naród,który lubi nabiał,dobry SERNIK
    > > i który od czasu do czasu lubi miać wolne od roboty - to po prostu NORMALNY
    > > naród.
    > >
    > > I chyba o to Ci chodzi, D_nutko, prawda?
    > >
    > > tyu
    > > postkatolicki ateista
    > > co w tym wypadku akurat nie ma nic do rzeczy.
    > > smile)
    >
    > W tym momencie żałuję, że cały NARÓD nie jest postkatolickim ateistą!
    > bez smiledo reszty NARODU
    > d_nutka


    Czyli - CAŁY UŚMIECH JEST DLA MNIE???
    Dzięki !!!!

    Ale - jako ateista postkatolicki - z pokorą (postchrześcijańską?) podzielę się
    nim z mym narodem - pozwolisz? Oczywiście - nie z byle kim! Na Twój usmiech, a
    nawet na jego cząstkę, trzeba zasłużyć!
    smile))
  • wild 17.05.02, 09:12
    tyu napisał(a):

    > d_nutka napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: karol w. napisał(a):
    > >
    > > > czytam od czasu do czasu twoje opisy zasad religii mojzeszowej. ladni
    > e piszesz
    > > > i bije od ciebie cieplo, co pewnie w polsce przepelnionej zydozerstwe
    > m nie
    > > > jest latwe. jako ateista, i to ateista kroczacy - jako, ze moj ateizm
    > narasta
    > > > z wiekiem - musze cie zapytac: strasznie ta wasza religia pogmatwana,
    > i tym
    > > > ktorzy w nia wierza okropnie mozgi wyjalowi. straszny ten wasz bozek
    > jehowa
    > > > a reguly religijne ludzie pewnie wymyslali po pijaku. jak to sie dzi
    > eje, ze
    > > > taki irracjonalny narod mogl wydac tylu laureatow nobla z fizyki ? ja
    > ki jest
    > > > procent zydow-ateistow ?
    > >
    > > Wczoraj otrzymałam świerzutki email prosto z Izraela.
    > > Zacytuję fragment
    > > >są teraz święta szawuot. są to święta pierwszych owoców z ziemi. jedny
    > m z sym
    > > boli to ser biały i serniki i wogóle wszystko co związane z produktami z m
    > leka
    > > i mają biały kolor. Ale najważniejsze, że jest świeto i dodatkowy wolny dz
    > ień z
    > > pracy<.
    > >
    > > Czy ten cytat rozwieje watpliwości jak taki Naród może jednak normalnie ży
    > ć,
    > > pracować i tworzyć?
    > > Czy muszę coś jeszcze dodawać?
    > > d_nutka
    >
    >
    > Gdybym ja je miał - rozwiałby na pewno. Naród, który lubi nabiał, dobry SERNIK
    > i
    > który od czasu do czasu lubi miać wolne od roboty - to po prostu NORMALNY naród
    > .
    >
    > I chyba o to Ci chodzi, D_nutko, prawda?
    >
    > tyu
    > postkatolicki ateista
    > co w tym wypadku akurat nie ma nic do rzeczy.
    > smile)

    czy stalinowiec narzuca mi religie "prawo pracy" ile czasu mam pracować?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.02, 12:53
    Halo? Co słychać?

    Chciałabym się z Wami podzielić jednym z czytań Tory w minione święto Szawuot.
    Jak już wspominałam, czytało się 10 Powiedzeń, popularnie zwanych Przykazaniami
    czyli Dekalogiem.
    Istnieją jego dwie wersje, różnią się brzmieniem i dołączonymi wyjaśnieniami
    głównie w kwestii szabatu.
    Obie zostały przekazane Mojżeszowi wedle naszej wiary i tradycji, w tym samym
    czasie, ale pierwszą palec Boży spisał na dwóch kamiennych tablicach, które
    przeciez Mosze Rabejnu - potłukł widząc jak lud israelski oddaje cześć Złotemu
    Cielcowi. Drugą wersję zapisał na tablicach sam Mojżesz. dwa pierwsze
    przykazania, sformułowane w pierwszej osobie, Haszem wypowiedział do Israela,
    pozostałe przekazał Mojżesz.
    Wedle żydowskiej rachuby "Dziesięciu Powiedzeń", jak dosłownie brzmi nazwa
    dekalogu (hebr Aseret ha-Dibrot), wprowadzając słowa: "jam jest Pan, Bóg
    twój" , liczone jest jako pierwsze przykazanie, co odróżnia od rachuby
    chrześcijańskiej.
    Nadanie Dekalogu nastapiło na pustyni na dowód, że przeznaczony jest DLA
    WSZYSTKICH, a ogłoszono go w 70-ciu językach świata.
    W istocie przedłożony najpierw innym narodom został przez nie odrzucony na
    wieść, że zabrania morderstwa, cudzołóstwa i rabunku.
    Lud Israela natomiast zgodził się przestrzegać jego zasad, zanim je poznał,
    świadom, że doceni ich wartość w działaniu. 620 liter Dekalogu symbolizuje 613
    przykazań i siedem praw Noachidów.

    Cały fragment przemowy Haszem do Mosze i jego ludu.

    Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z niewoli egipskiej, z domu
    niewoli.

    Nie będziesz miał innych bogów przede mną.

    Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie, w górze, i
    na ziemi, na dole, i tego co jest w wodzie, pod ziemią.

    Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan Bóg twój,
    jestem Bogiem zazdrosnym, który karze wina ojców na synach do trzeciego
    pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą.

    A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i
    przestrzegaja moich przykazań.

    Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego,
    który nadużywa imię jego.

    Pamietaj o dniu szabatu, aby go poświęcić.

    Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoja pracę.

    Ale siódmego dnia jest szabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej
    pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja
    służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach.

    Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemie, morze i wszystko, co w nich
    jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień szabatu i
    poświęcił go.

    Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały dni w z \iemi, którą Pan, Bóg
    twój da tobie.

    Nie zabijaj.

    Nie cudzołóż.

    Nie kradnij.

    Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

    Nie pożądają domu bliźniego swego, nie pożądaj żony bliźniego swego, ani jego
    sługi, ani jego służebnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy,
    która należy do bliźniego twego.



    Pozdrawiam Was serdecznie, Miriamsmile

  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 20.05.02, 12:38
    Cały fragment przemowy Haszem do Mosze i jego ludu.

    1 Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z niewoli egipskiej, z domu
    niewoli.

    2 Nie będziesz miał innych bogów przede mną.

    3 Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie, w górze, i
    na ziemi, na dole, i tego co jest w wodzie, pod ziemią.
    Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan Bóg twój,
    jestem Bogiem zazdrosnym, który karze wina ojców na synach do trzeciego
    pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą.
    A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i
    przestrzegaja moich przykazań.

    4 Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego,
    który nadużywa imię jego.

    5 Pamietaj o dniu szabatu, aby go poświęcić.
    Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoja pracę.
    Ale siódmego dnia jest szabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej
    pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja
    służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach.
    Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemie, morze i wszystko, co w nich
    jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień szabatu i
    poświęcił go.

    6 Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały dni w z \iemi, którą Pan, Bóg
    twój da tobie.

    7 Nie zabijaj.

    8 Nie cudzołóż.

    9 Nie kradnij.

    10 Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
    Nie pożądają domu bliźniego swego, nie pożądaj żony bliźniego swego, ani jego
    sługi, ani jego służebnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy,
    która należy do bliźniego twego.

    Czy moja 'numeracja' jest poprawna?

    I jeszcze jedno pytanie skarbnico wiedzy o tradycji żydowskiej.

    Kto to jest Cohanim, Kohanim.

    Wychodząc, z Szerokiej na Kazimierzu w kierunku północnym, na murach staego
    cmentarza jest napis mówiący, ze cohanim nie mogą iść zachodnim chodnikiem, ani
    ulica, poniweaż leżą tam groby.
    Czy tylko kohanim niemogą tamtędy chodzić (a pozostali Żydzi mogą)?
    No i dlaczego.

    Pozdrawiam

    jean-baptiste@poczta.gazeta.pl
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 19:09
    Gość portalu: JB napisał(a):

    > Cały fragment przemowy Haszem do Mosze i jego ludu.
    >
    > 1 Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z niewoli egipskiej, z domu
    > niewoli.
    >
    > 2 Nie będziesz miał innych bogów przede mną.
    >
    > 3 Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie, w górze,
    > i
    > na ziemi, na dole, i tego co jest w wodzie, pod ziemią.
    > Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan Bóg twój,
    > jestem Bogiem zazdrosnym, który karze wina ojców na synach do trzeciego
    > pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą.
    > A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i
    > przestrzegaja moich przykazań.
    >
    > 4 Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego,
    >
    > który nadużywa imię jego.
    >
    > 5 Pamietaj o dniu szabatu, aby go poświęcić.
    > Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoja pracę.
    > Ale siódmego dnia jest szabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej
    > pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja
    > służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach
    > .
    > Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemie, morze i wszystko, co w nich
    > jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień szabatu i
    > poświęcił go.
    >
    > 6 Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały dni w z \iemi, którą Pan, Bó
    > g
    > twój da tobie.
    >
    > 7 Nie zabijaj.
    >
    > 8 Nie cudzołóż.
    >
    > 9 Nie kradnij.
    >
    > 10 Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
    > Nie pożądają domu bliźniego swego, nie pożądaj żony bliźniego swego, ani jego
    > sługi, ani jego służebnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy,
    > która należy do bliźniego twego.
    >
    > Czy moja 'numeracja' jest poprawna?
    >
    > I jeszcze jedno pytanie skarbnico wiedzy o tradycji żydowskiej.
    >
    > Kto to jest Cohanim, Kohanim.
    >
    > Wychodząc, z Szerokiej na Kazimierzu w kierunku północnym, na murach staego
    > cmentarza jest napis mówiący, ze cohanim nie mogą iść zachodnim chodnikiem, ani
    >
    > ulica, poniweaż leżą tam groby.
    > Czy tylko kohanim niemogą tamtędy chodzić (a pozostali Żydzi mogą)?
    > No i dlaczego.
    >
    > Pozdrawiam
    >
    > jean-baptiste@poczta.gazeta.pl

    Witaj Jean Baptiste,
    Prawa "O cohanim" jest tekstem z prawa z okresu faraonów. Cohanim, czyli kapłani
    mieli specjalne przepisy, co zawarte jest w Torze,tzn co mogą, a czego nie mogą.
    Kapłani byli specjalną grupą, wyodrebniona przez Haszem, w społ. zydowskiej.
    Stanowili pewnego rodzaju kastę, specjalną grupę, oni i tylko oni mogli słuzyć w
    Świątyni. Nie mogli miec np żadnej skazy na ciele. Musieli być czyści fizycznie i
    moralnie, nieskalani. Był to jeden ród z pokolenia Levi wywodzący się od Arona,
    brata Mojżesza. Mieli specjalne przywileje, ale równiez tylko ich dotyczące
    obowiązki, nakazy i zakazy np. nie mogli poślubic rozwódki, osoby, która przyjęła
    judaizm, nie mieli swojej własności, byli jakby na utrzymaniu całego narodu
    Israela i również nie mogli stykać się z ciałem zmarłego jak i z grobem. W
    związku z tym do dnia dzisiejszego nie mogą wchodzić na cmentarze, ale równiez
    nie mogą przebywać w pewnej odległości od grobów, nie pamiętam teraz tej
    odległości od grobu, (Szulchan Aruch czyli Halaha, ale sprawdzę z ciekawości) mur
    nie stanowi granicy. Na cmentarzu Remu w Krakowie, o którym piszesz, od jego
    wewnetrznej strony groby przylegaja do samego muru i w związku z tym istnieje to
    ostrzezenie, że cohanim muszą przejśc na druga strone ulicy.
    Oczywiście, że inni Zydzi moga wchodzić na cmentarz. Nie czynią tego w szabes,
    oraz w święta.

    Pozdrawiam Cię JB serdecznie

    Miriamsmile

    Tak, to dobry podział, tekst przykazań różni się tylko w wypisaniem ich na
    tablicach Przymierza. W tradycji chrześcijanskiej chyba jest inny podział na
    tablicach, chyba trzy pierwsze na lewej, pozostałe na prawej,w religii żydowskiej
    jest na każdej po pieć Przykazań.
    (sznej luhot habrit czyli dwie tablice Przymierza)
    W oryginalnym tekście hebrajskim nie są Przykazania specjalnie podzielone,
    oddzielone od siebie. tak jak większośc funcjonujących obecnie podziałów będacych
    w Biblii, zostały objasnione w masoreckiej odmianie czytania Tory ( czyli
    tradycyjnej, bo jest jeszcze np kabalistyczna, numerologiczna ect) Tora nie jest
    podzielona na zdania, akapity, nie posiada znaków interpunkcyjnych, de facto
    mozna Ją czytać na nieskończona ilość sposobów Dopiero Ezra i Nehemiasz dokonując
    tzw trwałego podziału Tory, byli jednymi z twórców tzw masoreckiego odczytywania.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 19:39
    Menachem Mendel z Kocka (1787-1859), cadyk z Kocka, z chasydzka nazywany Kocker
    rebe. Menachem Mendel był kontrowersyjną i przez to jest do dzisiaj ukochana
    postacią chasydów. Strawił życie na poszukiwaniu absolutnej prawdy wewnętrznej,
    przekonany ( w skrócie) że sens tej prawdy tkwi rzeczywiście w jego
    poszukiwaniu. Stawiał sobie bardzo wysokie wymagania i krytykował bezwzględnie
    wszelkie zewnetrzne objawy religijności na pokaz (jestem za)
    Mówił : nie mozna Bogu służyć z przyzwyczajenia, łączność z Haszem nalezy
    nieustannie odnawiać.
    Wg Kocker rebe mitnagdim, czyli przeciwnicy chasydyzmu, odczuwali bojażń przez
    Szulchan Aruch (Prawo zydowskie spisane przez Josefa Karo) podczas gdy
    prawdziwi chasydzi czuli bojaźń przed Haszem, taka twórczą.
    Chasydzki obyczaj późnych modlitw uzasadniał koniecznością przygotowania się do
    modlitwy, bo " rzemieślnik także rozpoczyna pracę od ostrzenia narzędzi".
    Powiadał również, że w kocku ludzie maja duszę, a nie zegarek. Chodziło mu o
    to, że sprzeciwiał się godzinom ustalonym, przypisanym modlitwom: porannym
    szachrit, popołudniowym-mincha i wieczornym - maariw. Pytał swych uczniów:
    Gdzie jest Haszem? - i odrzucał konwencjonalne odpowiedzi mówiąc: "Haszem jest
    tam, gdzie Go wpuścicie"
    Był niesamowicie niezależny, do zapalczywości, mówiąc, że swoich nauczycieli
    darzy szacunkiem dlatego jedynie, iż nauczyli go alfabetu, ponieważ ze
    wszystkimi sie nie zgadza.
    W prewien piatkowy wieczór, wedle legende, pojawił się przy szabasowym stole
    w "dziwnym stanie". Podobno zgasił szabatowe świece (zabronione wg halachy
    czyli prawa) i powiedział: Nie ma sądu i nie ma sędziego.
    Incydent ten spowodował oddalenie sie odeń wielu jego zwolenników, o Kocker
    rebe zamknął się w wieżyczce domu, w którym mieszkał, który to dom stoi do
    dzisiaj w Kocku - na dwadzieścia lat. Jedzenie podawano mu przez szparę w
    drzwiach. Chasydzi rabiego z Kocka mawiali, że to nie gołębie hałasuja na dachu
    wiezyczki, lecz dusze zmarłych przybywające do rebego po oczyszczenie (tikkun)
    z ich dawnych grzechów.
    Mnie postać rabiego z Kocka bardzo wzrusza, przez ten bunt właśnie, i przez
    słabość, przez nie ukrywanie watpliwości, bo wedle mnie tylko poprzez Wielkie
    Zwątpienie można dojrzeć do Prawdy, dociec ją w sobie i naokoło.
    Tylko przez uświadomienie sobie własnej słabości - można stać się silnym.

    Miriam
  • Gość: Mosze IP: 5.3D* / *.red.bezeqint.net 26.05.02, 18:52
    Bez slow..
  • tyu 20.05.02, 20:17
    Widzę, że masz ponownie trochę czasu. Czy mogłabyś zatem wrócić do sprawy,
    którą niegdyś w wątku "Tradycja żydowska cd" obiecałaś spróbować wyjaśnić?
    Przesyłam dokumentację sprawy - aid memoire, mówiąc językiem "wielkiego świata"
    dyplomacji. Cokolwiek zdołasz - z góry dziękuję.
    tyu


    Przeniesione z wątku "TRADYCJA ŻYDOWSKA cd"

    TRADYCJA ŻYDOWSKA - PROŚBA O WYJASNIENIE tyu@poczta.gazeta.pl 13-01-2002 19:57
    Witaj Miriam!Świetnie, że znów zajęłaś się tym tematem. I od razu - prośba:Czy
    pamiętasz mój problem z ekshumacją w Jedwabnem? Myślę, że tu jest najlepsze
    miejsce, by publicznie wyjaśnić szczegóły i okoliczności tej ekshumacji. Zbyt
    wiele osób przypisuje "dziwne" działania IPN , a także przerwanie ekshumacji -
    jakimś "nieczystym siłom"... Moim zdaniem, które znasz, był to mądry kompromis
    między koniecznością wyjaśnienia okoliczności mordu a ZAKAZEM ekshumacji przez
    religię mojżeszową... ale ekspertem jesteś Ty, nie ja. Zatem - czy mogłabyś?
    Serdecznie pozdrawiam!tyuTRADYCJA ŻYDOWSKA - z sympatią dla Miriam adres:
    157.158.68.* Gość portalu: tyu 14-01-2002 09:22A właśnie, że ten wątek BĘDZIE
    na górze!Choćbyście wypuścili 55 "pewniaków" i zamieścili 555 obrazków!Szalom,
    Miriam!TRADYCJA ŻYDOWSKA cd - do Miriamtyu@poczta.gazeta.pl 17-01-2002
    07:47Witaj, Miriam! Melduję posłusznie, że to znowu ja (Szwejkowskie konotacje
    nieprzypadkowe).Uwzględniając fakt, że dziś solidnie zapracowałem (mram i
    nostromo zaświadczą) na miano ohydnego filosemity - stawiam kropkę nad "i" i
    podnoszę Twój wątek. Nadal myślę, że jest potrzebny.Prywatę przy okazji też
    uprawiam, a jakże. Nie odpowiedziałaś mi (i pośrednio Luce) jak według Ciebie
    wyglądała kwestia uzgodnień w sprawie ekshumacji w Jedwabnem. Dodatkowo wynikła
    również sprawa zaniechania odwiertów równoległych do mogiły pomordowanych, co
    podniósł Luka. Poza tym - kiedyś M(ałgosia) pytała o szczegóły dotyczące święta
    Purim... Plus kwestia Tory... tak, że "roboty dydaktycznej" trochę tu na Ciebie
    czeka.Wiem, że w ostatnich dniach masz na głowie, co masz, a może i
    więcej...Tym bardziej więc nie poganiam. Pozdrawiam Cię i życzę Ci zdrowia i
    wytrwałości do tych wszystkich spraw.tyuRe: TRADYCJA ŻYDOWSKA cd - do Miriam
    adres: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.plGość portalu: Miriam 17-01-2002 08:32 Tyu, bardzo
    dziekuję Ci za wizytę w wątku i jednocześnie przepraszam Ciebie i Małgosię za
    brak odpowiedzi. Po prostu mam całą mase spraw w tym momencie. Wybaczcie,
    sądzę, że jutro przed szabesem - odpowiem.Z aktualności przesyłam notkę z
    lokalnej Gazety.Pozdrawiam Miriamw dwie minuty! Nie pamiętasz?Jest ARCHIWUM
    Gazeta.pl > Łódź Mienie żydowskie do zwrotuParę miesięcy temu rozmowy dotyczące
    zwrotu mienia żydowskiego w Łodzi stanęły w martwym punkcie. Może po wizycie
    ambasadora Izraela zostaną wznowione.We wtorek Szewach Weiss, ambasador
    Izraela, rozmawiał z władzami Łodzi o współpracy w dziedzinie kultury i
    gospodarki. Poruszono również temat zwrotu mienia gminie żydowskiej. Łódzka
    gmina żydowska odzyskała do tej pory dwie nieruchomości: przy Pomorskiej 18 i
    Dowborczyków 36 oraz plac po synagodze przy zbiegu ul. Zielonej i al.
    Kościuszki. Pozostałe roszczenia miały zostać rozstrzygnięte polubownie. Władze
    miasta i województwa w zamian za rezygnację z niektórych roszczeń miały
    zaproponować gminie nieruchomości zamienne.- Wystąpiliśmy o zwrot 12
    nieruchomości. W stosunku do siedmiu zrzekamy się roszczeń całkowicie, ale za
    pięć pozostałych chcemy otrzymać inne. Muszą to być takie miejsca, które mogą
    sprawić, że dochody pozwolą nam się utrzymać i prowadzić działalność
    charytatywną - tłumaczy Symcha Keller, przewodniczący gminy żydowskiej w
    Łodzi.Gmina zrzeka się: *szpitala Sterlinga, *nieruchomości przy ul. Rewolucji
    66, gdzie były sierocińce gminy żydowskiej, a teraz mieści się Uniwersytet
    Łódzki, *nieruchomości przy Gdańskiej 75, gdzie też jest UŁ, *miejsc, gdzie
    stały synagogi, a obecnie stoją zabudowania przy ul. Zachodniej 70 i
    Wolborskiej 20, *budynków, gdzie dzisiaj są szkoły miejskie, na przykład przy
    Pomorskiej 46. - Chcemy, by te obiekty nadal służyły mieszkańcom Łodzi -
    podkreśla Keller. - Jednak lista nieruchomości zamiennych, którą nam
    przedstawiono, jest zupełnie nieadekwatna. Zaproponowano nam tereny przemysłowe
    w Łowiczu albo częściowo zalaną działkę w Skierniewicach.- Tylko takie
    nieruchomości są w zasobach Skarbu Państwa - tłumaczy Witosław Korczyk,
    dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomości Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi. - Ale
    za to za jedną nieruchomość możemy zaproponować nawet 10 innych w całej Polsce -
    mówi. Wiceprezydent Łodzi podkreśla, że sytuacja jest bardzo trudna. - Zarówno
    miasto, jak województwo jeszcze raz muszą przyjrzeć się swoim zasobom. Liczę,
    że sprawę uda się rozwiązać. Potrzebujemy jednak czasu - powiedział
    wczoraj "Gazecie" Sylwester Pawłowski. Joanna Podolska (16-01-02 17:55)TRADYCJA
    ŻYDOWSKA cd cd - do Miriamtyu@poczta.gazeta.pl 17-01-2002 22:24 Melduję
    posłusznie, że notka przeczytana, wnioski (konstruktywne!) wyciągnięte,
    oczekiwanie na jutro - rozpoczęte.Do jutra, Miriam!
    tyu______________________________szabat szalom! adres: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
    Gość portalu: Miriam 18-01-2002 16:55 Nie zdążyłam odpowiedzieć! Slicha
    (przepraszam - hebr)Choc watek jest odwiedzany od czasu do czasu przez garstkę
    osób, odpowiem, ponieważ jak mawiał bp. Shlomo Carlebach - nie liczy się ilośc
    osób ale jakość osóbsmile A teraz juz naprawde musze iść, bo - własciwie to JUŻ
    jest szabat psssssst!Zróbcie sobie szabessmileMiriamRe:
    ______________________________szabat szalom!lisekrudy@poczta.gazeta.pl 18-01-
    2002 17:02Droga Miriam, Podpisuje sie pod pytaniem, ktore zadal Tyu. "Nie
    odpowiedziałaś mi (i pośrednio Luce) jak według Ciebie wyglądała kwestia
    uzgodnień w sprawie ekshumacji w Jedwabnem. Dodatkowo wynikła również sprawa
    zaniechania odwiertów równoległych do mogiły pomordowanych, co podniósł
    Luka."Ta sprawa budzila bardzo duzo watpliwosci (i emocji) na Forum, wiec
    wszelkie wyjasnienia bylyby bardzo przydatne, jesli cos wiesz na ten temat.
    Pozdrawiam, Lisek

  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 20:29
    Och, to taki trudny temat! I naprawdę - bardzo, bardzo bolesny. No dobrze...
    Religia zydowska kategorycznie zakazuje naruszania kości zmarłych ludzi.
    Pomimo to, powstał kompromis pomiędzy rabinami a IPN, że odsłonięto kości,
    wykopami z czterech stron mogiły czyli miejsca gdzie stała stodoła.
    Na podstawie tych badań okreslono liczbe osób, a także znaleziono inne dowody
    zbrodni: drobne przedmioty.
    Dlatego liczba osób zamordowanych - nie jest dokładna. To nie była pełna
    ekshumacja. Ale było to jedyne wyjście, żeby obie strony mogły wzajemnie
    uszanować siebie, kompromis pomiędzy religią a Instytutem Pamięci Narodowej. I
    to nie jest wyjątek! W Israelu jesli archeolodzy znajdują jakiś cmentarz,
    jakikolwiek, - wstrzymują swoje badania. Takie jest Prawo. To nie dotyczy
    tylko Jedwabnego, Jedwabne stało się takim tragicznym i niefortunnym
    przykładem, ale zapewniem, że nie stało sie tak tylko w przypadku Jedwabnego.

    Pozdrawiam

    miriam
  • tyu 20.05.02, 21:04
    Dzięki Ci za informację. Potwierdza ona moje przypuszczenia, wyrażane m.in. w
    dyskusjach na Forum. Mam nadzieję, że przeczytają ją również moi antagoniści z
    tych dyskusji.
  • Gość: d_nutka IP: 2.4.STABLE* / 193.91.10.* 20.05.02, 21:33
    Miriam!
    A jak religia żydowska tłumaczy prośbę Józefa o zabranie jego kości z Egiptu z
    powrotem do Kaananu na ziemie dane Izraelowi od Jahwe?
    Czy to nie była ekshumacja?
    d_nutka
  • tyu 20.05.02, 21:59
    Witaj!
    Widzę, że w końcu udało Ci się przebić do Internetu.
    Mam nadzieję, że nie tylko TUTAJ...
    smile
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 11:34
    Gość portalu: d_nutka napisał(a):

    > Miriam!
    > A jak religia żydowska tłumaczy prośbę Józefa o zabranie jego kości z Egiptu z
    > powrotem do Kaananu na ziemie dane Izraelowi od Jahwe?
    > Czy to nie była ekshumacja?
    > d_nutka


    Wedle prawa żydowskiego ekshumacja dozwolona jest w kilku przypadkach:
    Jeżeli kości mają być ekshumowane do ziemii Israela ( a tak się zdarza w sytuacji
    zawartej w Twoim pytaniu)
    Jesli cmentarz zagrożony jest dewastacją lub likwidacją
    Jesli kości zmarłego, z różnych przyczyn zostały pochowane nie na cmentarzu
    żydowskim, dozwolona jest ich ekshumacja na teren cmentarza.
    (Nadmieniam, że masowe mogiły np z okresu wojny, traktowane sa jak cmentarz)

    Pozdrawiam Cię

    Miriam
  • d_nutka 21.05.02, 12:07
    Dziękuję za odpowiedź, ale czy ona nie rozstrzygnie wątpliwości pytających czy
    można ekshumować ciała pomordowanych w Jedwabnem i w innych miejscach.
    Ja bym w tych specjalnych okolicznościach nie naruszała miejsca ich spoczynku.
    Są inne sposoby dochodzenia prawdy. Prawdy w szerszym aspekcie, niż przy okazji
    Jedwabnego próbuje się dojść.
    d_nutka
  • Gość: t IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 21:38
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 11:36
    Gość portalu: t napisał(a):


    Nu? i gdzie to pytanie?

    smile)) Miriam

  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.05.02, 12:01
    Jesli kości zmarłego, z różnych przyczyn zostały pochowane nie na cmentarzu
    żydowskim, dozwolona jest ich ekshumacja na teren cmentarza.
    (Nadmieniam, że masowe mogiły np z okresu wojny, traktowane sa jak cmentarz)

    Pozdrawiam Cię

    Miriam
    -----------------------------------
    Nie mam pytan. Wszystko jasne!

    Pozdrawiam Cie
    #




    Ile trzeba mieć cynizmu i hipokryzji żeby wyskakiwać z takimi
    pomysłami i z katów
    robić ofiary.
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.05.02, 12:09
    Przysiegam, ze
    bez mojej intencji dolepilo sie zdanie ze schowka
    Ctrl-C, i niezauwazona przez mnie w edytorze tresc
    "poleciala" jako niewykasowana do konca.


    Wyjasniam, ze tresc dolepiona niechcacy pochodzi z watku
    o Niemcach przesiedlonych z Czech - jest to do sprawdzenia.

    Trudno mi samemu uwierzyc - jakies fatum?
    Tekst ten nijak nie pasuje do do ekshumaji, poniewaz
    wyraza czyjas opinie o roszczeniach ziomkostw niemieckich do Czech.
    Nizawiniony - przepraszam. #
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 12:12
    Gość portalu: # napisał(a):

    > Jesli kości zmarłego, z różnych przyczyn zostały pochowane nie na cmentarzu
    > żydowskim, dozwolona jest ich ekshumacja na teren cmentarza.
    > (Nadmieniam, że masowe mogiły np z okresu wojny, traktowane sa jak cmentarz)
    >
    > Pozdrawiam Cię
    >
    > Miriam
    > -----------------------------------
    > Nie mam pytan. Wszystko jasne!
    >
    > Pozdrawiam Cie
    > #
    >
    >
    >
    >
    > Ile trzeba mieć cynizmu i hipokryzji żeby wyskakiwać z takimi
    > pomysłami i z katów robić ofiary.

    Nie wiem, o co Ci chodzi. O jątrzenie? Nie udało Ci się, Drogi Haszu.
    O intelektualne podejście do tematu? Nie udało się.
    Moralne? Nic.
    Sumienno-moralne? Nie.
    Historyczne? Nic.
    Histeryczne? Tak.
    Retoryczne - zupełnie nie.

    Pozdrawiam ze spokojem i życzę ci cienia wiązów

    Miriam



  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 12:14



    Z ulgą przeczytałam Twoje "sprostowanie". Z ulgą.

    Pozdrawiam szczególnie i nie za szybko

    Miriam









    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Gość portalu: # napisał(a):
    >
    > > Jesli kości zmarłego, z różnych przyczyn zostały pochowane nie na cmentarz
    > u
    > > żydowskim, dozwolona jest ich ekshumacja na teren cmentarza.
    > > (Nadmieniam, że masowe mogiły np z okresu wojny, traktowane sa jak cmentar
    > z)
    > >
    > > Pozdrawiam Cię
    > >
    > > Miriam
    > > -----------------------------------
    > > Nie mam pytan. Wszystko jasne!
    > >
    > > Pozdrawiam Cie
    > > #
    > >
    > >
    > >
    > >
    > > Ile trzeba mieć cynizmu i hipokryzji żeby wyskakiwać z takimi
    > > pomysłami i z katów robić ofiary.
    >
    > Nie wiem, o co Ci chodzi. O jątrzenie? Nie udało Ci się, Drogi Haszu.
    > O intelektualne podejście do tematu? Nie udało się.
    > Moralne? Nic.
    > Sumienno-moralne? Nie.
    > Historyczne? Nic.
    > Histeryczne? Tak.
    > Retoryczne - zupełnie nie.
    >
    > Pozdrawiam ze spokojem i życzę ci cienia wiązów
    >
    > Miriam
    >
    >
    >

    Z
  • d_nutka 21.05.02, 12:24
    A mnie to dodatkowe, "niechcący" dodane zdanie nawet pasowało do całości
    problemu. Od dłuższego czasu z ofiar stara się zrobić katów i odwrotnie.
    Nie tylko dotyczy to spraw przesiedlonych Niemców.
    d_nutka
  • Gość: t IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 15:27
    Moje pytanie którego nie było brzmiało: czy nie warto założyć II części wątku,
    bo ta jest zbyt długa i źle się wczytuje?
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 20:53
    Drodzy Moi, którzy czasami zaglądacie do tego wątku!

    Przygotowałam dzisiaj dla Was historię z mądrości chasydzkiej.
    Posłuchajcie (przeczytajcie)

    Pewien biedny chasyd udał się do rabiego z Kocka, o którym wczoraj Wam
    pisałam, aby ten napisał list do jednego ze swych bogatych uczniów z prośbą o
    pieniądze dla owego biedaka, dzieki czemu mógłby on wydać za mąż swoją starszą
    córkę.
    Rabbi wręczył mu taki list i biedak po długiej podróży, pieszej
    zresztą, dotarł do miasta, gdzie mieszkał ów bogacz. ten przeczytał prośbę od
    rabbiego i wręczył mu srebrny pieniądz. Biedak odszedł smutny straciwszy
    wszelką nadzieję. Po całym dniu podróżowania bogacz dogonił go jednak z wozem
    pełnym wykwintnego jedzenia i weselnych strojów.
    Na wieść o tym, że wszystkie te dobra przeznaczone są na ślub córki,
    biedak nie posiadał się z radości.
    "Jeżeli byłes zdecydowany przystać na prośbę rabbiego - powiedział
    biedak z wyrzutem w głosie - czemu pozwoliłes abym się tak trapił?"
    "Postapiłem tak dlatego, żebyś nauczył się nie pokładać ufności w
    człowieku, nawet jeżeli to twój rabbi - odparł bogacz - Widać zapomniałeś, że
    jest Haszem w Israelu".


    Pozdrawiam Was

    miriamsmile
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 22.05.02, 10:22
    Co to jest haszem?

    Pozdrawia JB
  • Gość: # IP: *.wroclaw.tpnet.pl 22.05.02, 13:50
    Nie wiem.

    Hasz-eM upomina, ze polskim epicko dopuszczalnym, rzuceniem cienia
    na kogos, moze byc jedynie cien lipy a nie zadnego wiazu.

    Mam w ogrodku jednak szczepiony parasol z wiazu !!! smile))

    I juz dawno wyleguje sie w jego cieniu.
    P.S.
    Nie wierze, ze czytalas oba posty osobno. wyslalem drugi natychmiast po
    czytaniu kontrolnym.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 15:25
    Gość portalu: # napisał(a):

    > Nie wiem.
    >
    > Hasz-eM upomina, ze polskim epicko dopuszczalnym, rzuceniem cienia
    > na kogos, moze byc jedynie cien lipy a nie zadnego wiazu.
    >
    > Mam w ogrodku jednak szczepiony parasol z wiazu !!! smile))
    >
    > I juz dawno wyleguje sie w jego cieniu.
    > P.S.
    > Nie wierze, ze czytalas oba posty osobno. wyslalem drugi natychmiast po
    > czytaniu kontrolnym.

    Uroczy mój Krajanie (przypominam, żem wrocławianka), czytałam oba posty osobno,
    czy to także fatum? smile
    Skoro już się wylegujesz w cieniu wiązu, życzę Ci świętego spokoju, nie potrzeba
    do tego gruszysmile))

    Miriam
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 15:22
    Gość portalu: JB napisał(a):

    > Co to jest haszem?
    >
    > Pozdrawia JB


    Haszem lub Adoszem to nie modlitewne określenie Boga. Modlitewne to Adonaj.
    haszem - to znaczy z hebr. imię. Jest to synonim tetragramu Imienia Boga IHWH,
    którego pełnej nazwy i sposobu wymawiania - nie znamy. Znał je kapłan z czasów
    światyni, który w jeden tylko dzien trzykrotnie wykrzykiwał Jego imię w Dzień
    Sądu czyli Jom Kippur. Wg legendy z każdym pokolenie istnieje kabalista, który
    wie jak owo imię wymawiać, przekazuje je potem swemu uczniowi.

    pozdrawiam

    Miriam
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 15:46
    Czytam teraz bardzo interesującą książke Martina Bubera, którą wszystkim
    polecam "Gog i Magog".
    Może nie każdy wie, o co chodzi, więc spieszę w skrócie wielkim słów kilka
    napisać. Otóż w okresie bezpośrednio poprzedzającym nadejście Mesjasza wedle
    legendy dojdzie do wielkiej wojny Goga i Magoga przeciw Israelowi, której
    pokłosiem będzie totalne spustoszenie. Wizja owych legendarnych narodów opiera
    sie na proroctwie Ezechiela o Gogu z kraju Magoga. ich król, Amilus, zrodził
    się ze związku szatana z kamienym postągiem dziewczyny w Rzymie. Ostatecznie
    pokona go Mesjasz wraz ze swą armią w wojnie kładącej kres wszystkim wojnom.
    Np. Widzący z Lublina oraz inni kabaliści chcieli przyśpieszyć nadejście tych
    czasów, upatrywali je w wojnach napoleońskich...

    Pozdrawiam Was WSZYSTKICH

    szalom szalom Miriam
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 22.05.02, 16:53
    Dzięki Miriam.

    Meachel Belewawijut

    JB
  • miriamfirst_ 29.11.02, 13:59

    Gdybym miała sobie paru cudów życzyć, tylu ile jest świeczek w chanukowym
    świeczniku czyli osiem plus szames - jednym z większych, byłoby życzenie, żebym
    mogła spotkać się w podobnej kompanii, w jakiej byłam tu na forum przed rokiem.
    To są wszyscy Ci, którzy wpisali się do wątku. Różnie bywało, ale miało to swój
    wymiar i było miłe, aj jakie miłe.

    Miriam
  • nikt_szczegolny 07.02.03, 08:42
  • Gość: TML IP: *.solcon.nl 06.07.03, 19:59
    Mam pytanie czy nazwisko Baruch de Spinoza jest nazwiskiem zydowskim?Tak
    nazywal sie dziadek mego meza.Pozdrawiam
  • kasiaprim 07.07.03, 20:00
    Jesli to TEN, to gratulacje! Choc pewnie byl pra-, pra-, pra-...
    W istocie Baruch- to imie chyba zydowskie...
    A Spinoza? Hmmmm...Najlepiej tlumacza to Starsi Panowie Dwaj:

    "Spinoza- nie imie to dziewczyny
    Spinoza-to nie z importu lek.
    Spinoza - nie nazwa to rośliny
    To był filozof wzięty, nieprzecietny łeb"

  • tomalab1 04.06.04, 10:04
    Czytałaś może artykuł w Kulisach o Bogdanie Lisze.Poznałem go-ciekawy człowiek
    i robi ważne rzeczy jeżeli chodzi o zachowanie zabytków żydowskich na Roztoczu
  • gini 04.06.04, 10:15
    tomalab1 napisał:

    > Czytałaś może artykuł w Kulisach o Bogdanie Lisze.Poznałem go-ciekawy człowiek
    > i robi ważne rzeczy jeżeli chodzi o zachowanie zabytków żydowskich na Roztoczu

    A ile bedzie to kosztowac?Polskiego podatnika naturalnie, mpzna wiedziec?
    Jak wlasnosc to zydowska, a jak trzeba placic za utrzymanie to naturalnie jest
    to spuscizna narodowa i placic maja wszyscy.
    Pieniadze na to musza sie znalezc naturalnie, bo inaczej podniesie sie krzyk na
    caly swiat.
    Obluda.
  • palnick 01.03.05, 03:36
    Podbijam dla jajsmile
  • d.nutka1 01.03.05, 06:43
    palnick napisał:

    > Podbijam dla jajsmile

    i dobrze zrobiłeś
    wszak trzeba się przygotować do WIELKANOCY Paschą też zwanej, a wszystkim
    wiadomo, że jajeczka wielkanocne to muszą być obowiązkowo smile
  • mosze_zblisko_daleka 01.03.05, 21:53
    A wiesz dlaczego jemy twarde jajka zamoczone w wode solona...?
  • palnick 01.03.05, 22:58
    mosze_zblisko_daleka napisał:

    > A wiesz dlaczego jemy twarde jajka zamoczone w wode solona...?
    -------------
    Nie wiem ale niepokoi mnie fakt, że takie same jajka je Rodzina Radia Maryja smile
    Czy to jedna rodzina?
  • rebe_elimelech 25.07.08, 14:14
    A GITEN SZABES!
  • hooligansonline 25.07.08, 14:33
    rebe_elimelech napisał:

    > A GITEN SZABES!

    Absztyś, Allah niech będzie z tobą. Amen.
  • rebe_elimelech 25.07.08, 14:42
    Nu ma ata roce? Mila szel trol lo szawa. Allah ze zewel.
  • dana33 25.07.08, 14:53
    musze przejrzec te rozprawy na temat zydowskich tradycji wg
    miriamskiej... smile)))
    --
    "Znow mialem racje!"
    zapewnia goldbaum samego siebie
    dodajac: "Nie znosze falszu" smile)))
  • hooligansonline 25.07.08, 15:04
    rebe_elimelech