Dodaj do ulubionych

Apel do wszystkich KOBIET na forum tym

01.03.03, 13:20
Forumowicz tyu opisał nam sytuację panującą w jego domu. Okazuje się, iż
forumowe kontakty tyu z kobietami powodują realne łzy żony i córki jego. Tak
napisał sam tyu tu. Nie wiem dlaczego tak jest, ale tak jest. Jak pisze
Danka, tyu słabość do kobiet ma i nie można liczyć na rozsądek jego. Dlatego
też zwracam się z apelem do Pań aby one rozsądne były, i nigdy nie pisały na
priv do tyu, oraz nigdy nie odpisywały na ewentualne listy jego. Bo każdy
taki list okupiony krzywdą innych jest. Drogie Panie, nie idźcie drogą
bezwstydnej i bezwzględnej Carminy, która wiedząc o tym, ciągnie specjalnie
tyu na priv.
Pomóżmy tyu do normalności wrócić, i dlatego nie piszcie do niego na priv.

z uszanowaniem

Perła
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: Apel do wszystkich KOBIET na forum tym IP: 213.46.162.* 01.03.03, 13:29
      perla_ napisał:

      > Forumowicz tyu opisał nam sytuację panującą w jego domu. Okazuje się, iż
      > forumowe kontakty tyu z kobietami powodują realne łzy żony i córki jego. Tak
      > napisał sam tyu tu. Nie wiem dlaczego tak jest, ale tak jest. Jak pisze
      > Danka, tyu słabość do kobiet ma i nie można liczyć na rozsądek jego. Dlatego
      > też zwracam się z apelem do Pań aby one rozsądne były, i nigdy nie pisały na
      > priv do tyu, oraz nigdy nie odpisywały na ewentualne listy jego. Bo każdy
      > taki list okupiony krzywdą innych jest. Drogie Panie, nie idźcie drogą
      > bezwstydnej i bezwzględnej Carminy, która wiedząc o tym, ciągnie specjalnie
      > tyu na priv.
      > Pomóżmy tyu do normalności wrócić, i dlatego nie piszcie do niego na priv.
      >
      > z uszanowaniem
      >
      > Perła


      No tak rozumiem Carmina jest bezwstydna a Miriam jak zwykle swieta to po
      cholere na priwie z Tyu i z Toba siedziala?
      Ja sie tak zastanawiam piszecie o zakonczeniu wojny,Tyu ma nie pisac ale wy
      mozecie wszystko.
      W jakim celu zalozyles ten watek?Czy nie po to by kontynuowac dalej te wojne?
      Jak chcesz to powalczymy ale przeniesiemy sie np.na forum Lodz bo tu juz ludzie
      maja dosyc.Opiszemy sytuacje tam ,moze sie ktos z gminy odezwie a to forum
      zostawimy w spokoju dla normalnych ludzi.
      • perla_ Re: Apel do wszystkich KOBIET na forum tym 01.03.03, 13:36
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > perla_ napisał:
        >
        > > Forumowicz tyu opisał nam sytuację panującą w jego domu. Okazuje się, iż
        > > forumowe kontakty tyu z kobietami powodują realne łzy żony i córki jego. T
        > ak
        > > napisał sam tyu tu. Nie wiem dlaczego tak jest, ale tak jest. Jak pisze
        > > Danka, tyu słabość do kobiet ma i nie można liczyć na rozsądek jego. Dlate
        > go
        > > też zwracam się z apelem do Pań aby one rozsądne były, i nigdy nie pisały
        > na
        > > priv do tyu, oraz nigdy nie odpisywały na ewentualne listy jego. Bo każdy
        > > taki list okupiony krzywdą innych jest. Drogie Panie, nie idźcie drogą
        > > bezwstydnej i bezwzględnej Carminy, która wiedząc o tym, ciągnie specjalni
        > e
        > > tyu na priv.
        > > Pomóżmy tyu do normalności wrócić, i dlatego nie piszcie do niego na priv.
        > >
        > > z uszanowaniem
        > >
        > > Perła
        >
        >
        > No tak rozumiem Carmina jest bezwstydna a Miriam jak zwykle swieta to po
        > cholere na priwie z Tyu i z Toba siedziala?
        > Ja sie tak zastanawiam piszecie o zakonczeniu wojny,Tyu ma nie pisac ale wy
        > mozecie wszystko.
        > W jakim celu zalozyles ten watek?Czy nie po to by kontynuowac dalej te wojne?
        > Jak chcesz to powalczymy ale przeniesiemy sie np.na forum Lodz bo tu juz
        ludzie
        >
        > maja dosyc.Opiszemy sytuacje tam ,moze sie ktos z gminy odezwie a to forum
        > zostawimy w spokoju dla normalnych ludzi.


        a to cieszę się, że masz dość. I słusznie prawisz, tyu ma nie pisać. Własnie w
        trosce o tyu trzeba tak. Czyz nie wzrusza cię to co tyu napisał? Ja pomagam
        tylko.

        Perła
    • Gość: AdamM Dokladnie na to wychodzi!! IP: *.icpnet.pl 01.03.03, 13:46
      Że tak będzie lepiej. Skoro sama Miriam pisze, ze tyu o przeszlych
      znajomosciach z kobietami mowi źle, i że tu z tych znajomosci same problemy
      wynikają (Miriam zdenerwowana, zona i corka placzą, forum huczy (Ania i Danka i
      Carmina) to chyba nie trzeba być geniuszem, aby stwierdzić, ze kontakty tyu z
      kobietami wydają się miec element toksyczności w sobie. Jakie jest źródło i
      kierunek tej toksyczności stwierdzić trudno, ale ona ewidentna wydaje się być.

      Pozdro
      A.
        • sceptyk Propozycja dla Ankakocha 01.03.03, 14:14
          Poniewaz zauwazylem gwaltownie malejacy wskaznik sensu w Twych postach,
          zmieniajacy je na wirtualne, przenosne (z watku na watek) kosze od smieci, mam
          nastepujaca propozycje, ktora zreszta zaczerpnalem z Twego arsenalu
          polemicznego:

          Sprobuj wziac 'sprawny, cichutki wibrator' i - przez ucho - wymasuj sobie
          mozg. Byc moze, ze ten zabieg pozwoli przywrocic Ci, chocby chwilowo, zdolnosc
          sensownego pisania. Nie bedzie to zarazem zabieg niebezpieczny, gdyz
          pofaldowanie Twej kory oceniam na lustrzane. Nadmieniam, ze moja rada moze, a
          nawet powinna byc wykorzystana bez wzgledu na Twa tozsamosc plciowa.
          • ms.helga Jestes bezbledny, Sceptyku:)))))))))...nt 01.03.03, 16:50
            sceptyk napisał:

            > Poniewaz zauwazylem gwaltownie malejacy wskaznik sensu w Twych postach,
            > zmieniajacy je na wirtualne, przenosne (z watku na watek) kosze od smieci,
            mam
            > nastepujaca propozycje, ktora zreszta zaczerpnalem z Twego arsenalu
            > polemicznego:
            >
            > Sprobuj wziac 'sprawny, cichutki wibrator' i - przez ucho - wymasuj sobie
            > mozg. Byc moze, ze ten zabieg pozwoli przywrocic Ci, chocby chwilowo,
            zdolnosc
            > sensownego pisania. Nie bedzie to zarazem zabieg niebezpieczny, gdyz
            > pofaldowanie Twej kory oceniam na lustrzane. Nadmieniam, ze moja rada moze, a
            > nawet powinna byc wykorzystana bez wzgledu na Twa tozsamosc plciowa.
            • ankakoch "Sceptyku, to ważne, co napisałeś" 01.03.03, 19:44
              Pragnę Ci podzękować na ten ważny dla jakości forum post. Oraz życzyć wesołego
              szabasu.
              Podobnie jak ja dostrzegasz wagę cicho działających wibratorów dla jakości
              dyskusji. Myślę, że wibrator Lodzi_Hau może uzdrowic panujące tu stosunki i
              rozładować wiele napięć.

              Mam ambicje, byś uznał mnie za kobietę dowcipną i inteligentną. W tym celu będę
              posłusznie powtarzać wszystkie komplementy, którymi obdarza Cie helcia. Choć
              powszechnie uznawane są za tanie włazidupstwo, ja udowodnie, że jest to słuszna
              droga do serca mężczyzny, a z pominięciem analu.

              A zatem: Sceptyku, jesteś bezbłędny!!!!!!!!wink)))0000000
              Skoro skoro dałes wiarę zapewnieniom helci, że jest kobietą, za dobrą monetę
              przyjmiesz i moje oświadczenie. Jestem piękna, niedawno skończyłam 19 lat i
              Oksford.
              • ms.helga Re: 'Sceptyku, to ważne, co napisałeś' 01.03.03, 22:03
                Klingsor, potezny, czarny mag kradnie Wlocznie, ktora onegdaj zraniono
                Chrystusa i ta Wlocznia rani Amfortasa, Krola Straznikow Swietego Graala. Potem
                ucieka z Wlocznia do swego zamku, z ktorego rzadzi poddanymi za pomoca czarnej
                magii. Tymczasem Amfortasowi przeznaczone jest loze bolesci i niekonczonca sie
                agonia o zadanej rany, chyba ze zostanie uzdrowiony za pomoca Wloczni.

                Przepowiedziano, ze uzdrowi Amfortasa i przywroci Wlocznie niejaki Parsifal,
                heroiczny glupiec. Klingsor czyni wysilki by zapobiec spelnieniu przepowiedni i
                w tym celu uzywa magii by sciagnac herosa do swego zamku, gdzie juz czekaja na
                Parsifala zbrojnu czarnego maga. Tak sie staje, ale gdy Parsifal pokonuje
                zbrojnych, to nagle pojawia sie sam Klingsor, ktory w ostatecznym akcie
                zmierzajacym ku zniszczeniu Parsifala wypowiada takie oto slowa:

                Stojze! Mam wlasciwa bron na ciebie! Glupiec winien pasc przede mna, mistrzem
                Wloczni, ktorej on szuka!

                Klingsor wznosi Wlocznie do ciosu, ale jakby wstrzymala go reka Boga, bron
                zawisa bez ruchu nad glowa Parsifala. Parsifal podnosi sie, wyrywa Wlocznie
                Klingsorowi i czyni nia znak krzyza, mowiac takimi slowy:

                Ty oto znakiem zrywam twoje czarne dzielo
                Gdyz Wlocznia zamyka rany ktore nia uczyniles
                i przeklinam twoj splendor
                w zal i ruine.

                Po tych slowach Klingsor i jego zamek obsuwaja sie do morza jak po wielkim
                trzesieniu ziemi, a ogrody, ktore niegdys otaczaly zamek, obracaja sie w ruine.
                Parsifal odnosi Wlocznie i uzdrawia Amfortasa z rany. A po smierci Amfortasa
                zostaje wybrany nowym Krolem Straznikow Swietego Graala.

                  • ms.helga Re: Hihi, opowiesc z kluczem? 01.03.03, 22:29
                    jenisiej napisała:

                    > Bede rozszyfrowywal. Ale gdzie legendarny miecz
                    > Faxcalibur?
                    >
                    > pozdro
                    > jeni

                    Nie wszystko na raz. Najpierw wytropilismy Wloczniesmile)))
                    Ale jest w tej historii drugie dno, tropienie ktora siedziba jest prawdziwa,
                    ktora falszywa. Wlocznia w siedzibie falszywej niesie zlo; we wlasciwej -
                    uzdrawia. A Parsifal jest tym, ktory przywraca porzadeksmile
                  • ankakoch Re: Hihi, opowiesc z kluczem? 01.03.03, 22:30
                    pudło jeni, faxkalibur jest z opowieści o królu ArTyurze.
                    A helcia ściagnęła z netu streszczenie libretta wagnerowskiego Parsifala.
                    Ankakoch sluchała jej na jednej z europejskich scen muzycznych. Ech, sama
                    uwertura trwa dwadzieścia minut przy przygaszonych światłach. Tylko melomani
                    nie zasypiaja.
                    • ms.helga Re: Hihi, opowiesc z kluczem? 01.03.03, 22:33
                      ankakoch napisała:

                      > pudło jeni, faxkalibur jest z opowieści o królu ArTyurze.
                      > A helcia ściagnęła z netu streszczenie libretta wagnerowskiego Parsifala.
                      > Ankakoch sluchała jej na jednej z europejskich scen muzycznych. Ech, sama
                      > uwertura trwa dwadzieścia minut przy przygaszonych światłach. Tylko melomani
                      > nie zasypiaja.

                      Slusznie. Tylko nie sciagnelam, a przetlumaczylam.
                      • ms.helga Re: Hihi, opowiesc z kluczem?..PS. 01.03.03, 22:35
                        ms.helga napisała:

                        > ankakoch napisała:
                        >
                        > > pudło jeni, faxkalibur jest z opowieści o królu ArTyurze.
                        > > A helcia ściagnęła z netu streszczenie libretta wagnerowskiego Parsifala.
                        > > Ankakoch sluchała jej na jednej z europejskich scen muzycznych. Ech, sama
                        > > uwertura trwa dwadzieścia minut przy przygaszonych światłach. Tylko meloma
                        > ni
                        > > nie zasypiaja.
                        >
                        > Slusznie. Tylko nie sciagnelam, a przetlumaczylam.

                        Wlocznia i swiety graal sa z tej samej opowiesci co Faxxalibur. To jest dluga
                        opowiesc. A Wagner swietnie pasuje, jest odpowiednio megalomanski.
                    • ada08 Re: O słuchaniu Wagnera :-) 02.03.03, 08:49
                      ankakoch napisała:

                      > .... wagnerowskiego Parsifala.
                      > Ankakoch sluchała jej na jednej z europejskich scen muzycznych. Ech, sama
                      > uwertura trwa dwadzieścia minut przy przygaszonych światłach. Tylko melomani
                      > nie zasypiaja.

                      Halina Arturowa Rodzińska
                      ''Nasze wspólne życie''

                      (...)

                      Podczas gdy lekarze ratowali naszego syna, Artur,
                      nie mając o tym wszystkim pojęcia, siedział przy mo-
                      im łóżku albo chodził po korytarzach i modlił się jak
                      nigdy przedtem.

                      (...)

                      Chociaż pielęgniarki radziły, żebym trochę chodziła,
                      doktor Garbat , ulegając Arturowi, zalecił mi po po-
                      wrocie do domu spędzić dzień w łóżku. Przewieziono
                      mnie windą na drugie piętro i kazano spać. Nagle
                      usłyszałam wspaniałą muzykę i zawoławszy Artura ,
                      spytałam go, kiedy kupił tak doskonałe radio. - Ma-
                      my to samo radio - odparł - ale załóż szlafrok
                      i zejdź na dół dotrzymać nam towarzystwa.

                      Przypomniałam mu o poleceniu doktora Garbata, ale
                      on uśmiechnął się chytrze i powiedział, że uzyskał od
                      niego specjalne pozwolenie, żebym wstała. Zeszłam
                      więc po schodach wspierając się o jego ramię, a zna-
                      lazłszy się w salonie miałam wrażenie , że śnię: ujrza-
                      łam naszą orkiestrę. Grała ''Idyllę Zygfryda'', utwór
                      skomponowany przed siedemdziesięciu pięciu laty przez
                      Wagnera dla uczczenia urodzin syna.

                      Jestem sentymentalna. A może po prostu wzrusza-
                      ją mnie szlachetne uczynki. Kiedy Artur posadził mnie
                      na krześle naprzeciw orkiestry i słuchałam jej cudo-
                      wnej muzyki, łzy płynęły mi z oczu strumieniami i nie
                      mogłam podnieść wzroku na grających. Kiedy skończyli,
                      spojrzałam. Wielu z nich miało również łzy w oczach.

                      (...)

                      PS A ta orkiestra, to byli filharmonicy nowojorscy. A rok
                      byl 1945.

                      PS Tak mi się jakoś ten kawałek przypomniał smile
                      a.

                        • ada08 Re: O słuchaniu Wagnera :-) 02.03.03, 12:55
                          jenisiej napisała:

                          > Ladne. Salon musial byc spory.

                          Spory.
                          Kiedyś zaprosił na imieniny gości, w tym całą orkiestrę, 123 osoby.
                          Takie bywały salony (spore) w owe lata....smile

                          > A kto dyrygowal, skoro Artur biegal po schodach?
                          >

                          Jak widać - zgrana kapela obejdzie się i bez kapelmajstra smile

                          > pozdro
                          > jeni

                          Również smile
                          a.
                        • Gość: kasiaprim Re: O słuchaniu Wagnera :-) IP: *.pai.net.pl 02.03.03, 13:05
                          jenisiej napisała:

                          > Ladne. Salon musial byc spory.
                          > A kto dyrygowal, skoro Artur biegal po schodach?


                          No wiesz !
                          To byli Nowojorczycy!
                          W takich orkiestrach glownym zadaniem dyrygenta jest - NIE PRZESZKADZAC!
                          A poza tym moga robic, co chca- takze biegac po schodach.
                          A tekscik ladny.
                          Poznalam to "dziecko"-nieco od tamtego czasu urósł- byl na ostatnim Konkursie
                          Chopinowskim.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka