Dodaj do ulubionych

Piwnica pod Buranami

08.11.01, 16:59
Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzione
zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięknych,
stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy
niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie
odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej smile))
Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktyczność.
Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie
gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat,
powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje,
pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z
lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik
wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi
kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekko
nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka ktos
wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda istne
czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiecie
nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsutym
podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr (
LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłakanych
drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny wink , ściagnąć trzy cieple swetry
i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miejscu,
o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich
pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chrzan
domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz
przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki
błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne
himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp
wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach smile)))
Edytor zaawansowany
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 17:06
    carmina napisał(a):

    > Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzione
    > zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięknych,
    >
    > stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy
    > niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie
    > odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej smile))
    > Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktyczność.
    > Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie
    > gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat,
    > powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje,
    > pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z
    > lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik
    > wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi
    > kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekko
    > nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka ktos
    > wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda istne
    > czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiecie
    > nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsutym
    > podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr (
    > LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłakanych
    >
    > drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny wink , ściagnąć trzy cieple swetry
    >
    > i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miejscu,
    > o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich
    > pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chrzan
    > domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz
    > przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki
    > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne
    > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp
    > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach smile)))

    SUPER! ;>
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 17:35
    Gość portalu: max napisał(a):

    > carmina napisał(a):
    >
    > > Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzio
    > ne
    > > zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięk
    > nych,
    > >
    > > stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy
    > > niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie
    > > odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej smile))
    > > Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktycznoś
    > ć.
    > > Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie
    > > gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat,
    > > powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje
    > ,
    > > pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z
    >
    > > lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik
    >
    > > wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi
    > > kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekk
    > o
    > > nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka k
    > tos
    > > wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda i
    > stne
    > > czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiec
    > ie
    > > nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsu
    > tym
    > > podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr
    > (
    > > LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłak
    > anych
    > >
    > > drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny wink , ściagnąć trzy cieple s
    > wetry
    > >
    > > i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miej
    > scu,
    > > o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich
    > > pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chr
    > zan
    > > domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz
    > > przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki
    > > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne
    > > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp
    > > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach smile)))
    >
    > SUPER! ;>




    Carmino z Burano!

    Jesienne Tatry mogą?
    Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
    Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było?
    Obwarzanek obsypany makiem poproszę.


    Max!
    Jesteś pierwszym gościem. Tym razem.
    Pamietam inne pytanie: "Co Wy tu palicie?"
    nie rozpisałeś się, mam wytłumaczenie.

    pozdrawiam

    Hiacynt Uparty




  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 17:41
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


    > Carmino z Burano! (hmmm Tiereszkowa?wink
    >
    > Jesienne Tatry mogą?
    > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
    > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było?
    > Obwarzanek obsypany makiem poproszę.
    >
    >
    > Max!
    > Jesteś pierwszym gościem. Tym razem.
    > Pamietam inne pytanie: "Co Wy tu palicie?"
    > nie rozpisałeś się, mam wytłumaczenie.

    jasna! gdzie! teraz mi to mówisz?wink




    > pozdrawiam
    >
    > Hiacynt Uparty

    chyba nie "u" tylko na! ;> start the dance! oooo!
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 17:57
    Gość portalu: max napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    >
    > > Carmino z Burano! (hmmm Tiereszkowa?wink
    > >
    > > Jesienne Tatry mogą?
    > > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
    > > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było?
    > > Obwarzanek obsypany makiem poproszę.
    > >
    > >
    > > Max!
    > > Jesteś pierwszym gościem. Tym razem.
    > > Pamietam inne pytanie: "Co Wy tu palicie?"
    > > nie rozpisałeś się, mam wytłumaczenie.
    >
    > jasna! gdzie! teraz mi to mówisz?wink
    >
    >
    >
    >
    > > pozdrawiam
    > >
    > > Hiacynt Uparty
    >
    > chyba nie "u" tylko na! ;> start the dance! oooo!

    Party w Burano?
    No nie wiem, przy miodzie?

    Ale jaka, gra muzyka?

    Can the can??


  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 18:33
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Party w Burano?
    > No nie wiem, przy miodzie?

    stucnym! wink

    > Ale jaka, gra muzyka?

    Hiacynk! DOBRA! tylko DOBRA! smile

  • carmina 08.11.01, 21:07
    Skad wiedziales, Hiacyncie? LOL
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 21:34
    carmina napisał(a):

    > Skad wiedziales, Hiacyncie? LOL

    psychedelia?smile przyznam ze czasami ten stuff zjada swoj ogon ale ...
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 21:48
    Gość portalu: max napisał(a):

    > carmina napisał(a):
    >
    > > Skad wiedziales, Hiacyncie? LOL
    >
    > psychedelia?smile przyznam ze czasami ten stuff zjada swoj ogon ale ...



    Shine My Machine

    Glicerine Queen

    CAN THE CAN



  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 21:49
    Gość portalu: max napisał(a):

    > carmina napisał(a):
    >
    > > Skad wiedziales, Hiacyncie? LOL
    >
    > psychedelia?smile przyznam ze czasami ten stuff zjada swoj ogon ale ...

    Maxie, marudzisz, a przeciez tez chcesz troche ciepla skumulowac, to wazne jak
    pzred jesienia sie zwiewa. Wiec bierz, blekit, kominka migotliwe blaski,
    garsciami bierz, kolego, jest tego naprawde duzo. I trunki przerózne i muzyka ,
    sciezek pelno, teraz Joe Black przedstawia...smile))) cichutenko....szszszsz
    pozdrawiam szeptem smile
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 21:57
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: max napisał(a):
    >
    > > carmina napisał(a):
    > >
    > > > Skad wiedziales, Hiacyncie? LOL
    > >
    > > psychedelia?smile przyznam ze czasami ten stuff zjada swoj ogon ale ...
    >
    > Maxie, marudzisz, a przeciez tez chcesz troche ciepla skumulowac, to wazne jak
    > pzred jesienia sie zwiewa. Wiec bierz, blekit, kominka migotliwe blaski,
    > garsciami bierz, kolego, jest tego naprawde duzo. I trunki przerózne i muzyka ,
    >
    > sciezek pelno, teraz Joe Black przedstawia...smile))) cichutenko....szszszsz
    > pozdrawiam szeptem smile

    a moze cos z wykoopem?a?smile garsciami garsciami! wink sza sza sza!
  • carmina 08.11.01, 18:59
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Carmino z Burano!
    >
    > Jesienne Tatry mogą?
    > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
    > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było?
    > Obwarzanek obsypany makiem poproszę.
    >
    >
    > Max!
    > Jesteś pierwszym gościem. Tym razem.
    > Pamietam inne pytanie: "Co Wy tu palicie?"
    > nie rozpisałeś się, mam wytłumaczenie.
    >
    > pozdrawiam
    >
    > Hiacynt Uparty
    >
    >

    Tak, Hiacyncie, mogą jesienne Tatry, duzo mogą.
    Obwarzanek ciepły - prosze. Z makiem ostroznie.
    I odpowiadam: jak mnie nie było to nie mogłam sobie miejsca znaleźć.
    I sluchałam muzyki. I ujrzałam jesien. I uciekłam. I tu jestem. LOL. I tak jest
    mi lepiej. I cos akwarela pochlapię chyba błekitnie. Pozdro.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 21:22
    carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Carmino z Burano!
    > >
    > > Jesienne Tatry mogą?
    > > Zdejmuję niebieski płaszczyk, sięgam po kawałem błękitu.
    > > Zatrzymuję go. Jak to było, gdy Ciebie nie było?
    > > Obwarzanek obsypany makiem poproszę.
    > >
    > Tak, Hiacyncie, mogą jesienne Tatry, duzo mogą.
    > Obwarzanek ciepły - prosze. Z makiem ostroznie.
    > I odpowiadam: jak mnie nie było to nie mogłam sobie miejsca znaleźć.
    > I sluchałam muzyki. I ujrzałam jesien. I uciekłam. I tu jestem. LOL. I tak jest
    > mi lepiej. I cos akwarela pochlapię chyba błekitnie. Pozdro.

    Cartmino!

    Lubię pieczywo pochlapane makiem obficie.
    Tatry mogą, wystarczy że są. Wiem.
    Riders On the Storm, Light My Fire,
    - obwarzanek.
    Waiting For The Sun - jesienne

    Hiacynt Otwarty
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 18:41
    Gość portalu: max napisał(a):
    > SUPER! ;>

    Piłam chciwie, do dna - muzykę. Piękna była. Niespokojna. Tajemnic duzo, barwy
    soczyste, pragnienie ugasiłam. Możesz spac spokojnie. Pozdro.
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 18:57
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: max napisał(a):
    > > SUPER! ;>
    >
    > Piłam chciwie, do dna - muzykę. Piękna była. Niespokojna. Tajemnic duzo, barw
    > y
    > soczyste, pragnienie ugasiłam. Możesz spac spokojnie. Pozdro.

    elektroakustyka?tongue_out
  • Gość: Abe IP: 62.233.138.* 08.11.01, 18:05
    I tylko taką mnie ścieżką poprowadź,
    gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
    i gdzie muzyka gra, muzyka gra...
    Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować
    tak zwanej "życiowej mądrości"
    - dopóki życie trwa, póki życie trwa.

    smile))
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 18:07
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > I tylko taką mnie ścieżką poprowadź,
    > gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
    > i gdzie muzyka gra, muzyka gra...
    > Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować
    > tak zwanej "życiowej mądrości"
    > - dopóki życie trwa, póki życie trwa.
    >
    > smile))


    Chodź więc, poprowadzę. Nie boisz się? wink)))
  • Gość: Abe IP: 62.233.138.* 08.11.01, 18:13
    Gość portalu: Carmina napisał(a):
    >
    >
    > Chodź więc, poprowadzę. Nie boisz się? wink)))

    STRACH!!! Rzuca mną po całych dniach.
    Ale się przemogę. smile))

  • carmina 08.11.01, 19:28
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > >
    > >
    > > Chodź więc, poprowadzę. Nie boisz się? wink)))
    >
    > STRACH!!! Rzuca mną po całych dniach.
    > Ale się przemogę. smile))
    >


    Od rana do wieczora gdy
    przyjdzie na to pora
    pokonuj strach co drzemie i
    który w tobie tkwi
    pokonuj strach, pokonuj... strach
    który w tobie tkwi

    I nie bój się nic nie robić
    Nie bój się tracić czas
    Nie bój się marzyć
    nie bój się długo spać

    / M. Zabłocki dla Piwnicy pod Baranami/ wink


  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 21:07
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: Carmina napisał(a):
    > >
    > >
    > > Chodź więc, poprowadzę. Nie boisz się? wink)))
    >
    > STRACH!!! Rzuca mną po całych dniach.
    > Ale się przemogę. smile))
    >


    nie bój sie to tylko! ja!:]
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 22:42
    Gość portalu: max napisał(a):
    >
    > nie bój sie to tylko! ja!:]

    Ciebie :] to ja PASJAMI lubię się bać surprised
    Kokosów nie lubię. Źle mi robią na pamięć.
    smile))

  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 23:07
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: max napisał(a):
    > >
    > > nie bój sie to tylko! ja!:]
    >
    > Ciebie :] to ja PASJAMI lubię się bać surprised
    > Kokosów nie lubię. Źle mi robią na pamięć.
    > smile))

    nic to! wiec zaczynam pisać pamiętnik
  • Gość: Balzer IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 18:13
    Coz za wspanialy opis wnetrza. Az czlowiekowi sie zachciewa wstapic
    i wysaczyc sobie jednego w zacisznym kacie.
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 08.11.01, 18:30
    Carmino,jak zwykle fajne miejsce znalazłaś.Pozdrawiam.
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 18:34
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > Carmino,jak zwykle fajne miejsce znalazłaś.Pozdrawiam.

    Ja Ciebie również wink
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 18:51
    Gość portalu: max napisał(a):

    > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
    >
    > > Carmino,jak zwykle fajne miejsce znalazłaś.Pozdrawiam.
    >
    > Ja Ciebie również wink


    Dobrymi chęciami ten pub na rogu wybrukowany, zaraz , zaraz, jak on sie
    nazywa...LOL. Ale podobno dobrze im słuzy, wiec i tu mozna.
    Tumisiu, jabłeczna, juz pachnie ślicznie, rumianie smile)) jakze sie cieszę.
    Balzer, ten zakamarek cichy, o tu, specjalnie dla Twojego sączenia
    zarezerwowany. Dobrze całe wnetrze widać.
    Pozdro smile
  • Gość: Balzer IP: 213.76.59.* 08.11.01, 19:15
    Wielkie dzieki Carmino, w tak wspaniale zaaranzowanym przez Ciebie
    wnetrzu, kazdy trunek smakuje wysmienicie.
    Pzdr.
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 08.11.01, 19:27
    Jak pieknie tu.#
    Przycmione swiatlo swiecy refleksyjnie nastraja, juz nie mowiac o tym, ze
    dobrze wplywa na apetyt. Nie wspominam o tym wcale, bo i tak maja mnie
    niektorzy za zarloka, a to nieprawda. Mnie po prostu kuchnia Carminy tak dobrze
    smakuje. To juz wole sie blizej antalka usadowic.
    Lepiej byc slawnym pijakiem niz anonimowym alkoholikiem.
    Czy przez smoczek mozna pic? Bo przez smoczyce mozna sie rozpic?
    Wasze zdrowie kochani.
  • Gość: Miriam IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 19:45
    Bardzo interesująca propozycja. Zwłaszcza, iż piwnica wiekowa, to może jakowyś
    goście, co ich przejście nie będzie sygnalizowane przez mogotanie swiateł
    świec - przybędą? Pod warunkiem, że mili i z wicem! Czyli, że to może ja??? :-
    )))Wina są - ok.
    Pozdrowienia dla wszystkich z kropelką krupniku. M.
  • carmina 08.11.01, 21:02
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Bardzo interesująca propozycja. Zwłaszcza, iż piwnica wiekowa, to może jakowyś
    > goście, co ich przejście nie będzie sygnalizowane przez mogotanie swiateł
    > świec - przybędą? Pod warunkiem, że mili i z wicem! Czyli, że to może ja??? :-
    > )))Wina są - ok.
    > Pozdrowienia dla wszystkich z kropelką krupniku. M.

    Płomyki swiec istotnie pozostały spokojne, Miriam ...tak...to mozesz być ty.
    Witaj. Kropleka to troszkę mało, wiemy, że zaraz beczka miodu poslusznie wturla
    sie tu za Tobą. Pozdrawiam.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 21:35
    Gość portalu: Miriam napisał(a):

    > Bardzo interesująca propozycja. Zwłaszcza, iż piwnica wiekowa, to może jakowyś
    > goście, co ich przejście nie będzie sygnalizowane przez mogotanie swiateł
    > świec - przybędą? Pod warunkiem, że mili i z wicem! Czyli, że to może ja??? :-
    > )))Wina są - ok.
    > Pozdrowienia dla wszystkich z kropelką krupniku. M.


    Krupnik gorący, kropelka chłodna.
    Miodzie gryczany.
    Nie da się kropelkami pić.

    Na pewno Ty.
    Bezwarunkowo.


    Hiacynt Korzenny


  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 21:02
    pod bananami!smile przemyconymi z UE
  • Gość: Andrzej IP: *.unl.edu 08.11.01, 21:49
    Hej druhowie, to ja Jedrus, ktory kiedys kopie kruszyl z Wami.
    Azaliz wejsc moge i w cieplocie gipsowych scian rozruchac me
    zziebniete kulasy ?

    Andrzej, ten od IMAGINE (na stara bake przysiegam nie wywloczyc tego
    tematu ani na kwile).
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 21:52
    Gość portalu: Andrzej napisał(a):

    > Hej druhowie, to ja Jedrus, ktory kiedys kopie kruszyl z Wami.
    > Azaliz wejsc moge i w cieplocie gipsowych scian rozruchac me
    > zziebniete kulasy ?
    >
    > Andrzej, ten od IMAGINE (na stara bake przysiegam nie wywloczyc tego
    > tematu ani na kwile).

    Zwlaszcza skoro pzrysiegasz...A płetwy nie masz? Bo tu duzo talizmanów na uszy
    sie wiesza...smile)))

  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 08.11.01, 22:02
    Przystroj mnie o Pani Twym blekitem
    Strzez mnie przed zasnieciem i przed switem
    Daj mi mrok lagodny jak kochanie,
    Daj to, co po gosciach Ci zostanie.

    Wlasnie sie wyturlalem spod antalka,
    Czy to malpa tam na lichtarzu sie buja?
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 22:16
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Przystroj mnie o Pani Twym blekitem
    > Strzez mnie przed zasnieciem i przed switem
    > Daj mi mrok lagodny jak kochanie,
    > Daj to, co po gosciach Ci zostanie.
    >
    > Wlasnie sie wyturlalem spod antalka,
    > Czy to malpa tam na lichtarzu sie buja?

    Ale swietne borsuku, i jaki niewymagajacy jestes, LOL. Strzec Cie bede czujnie,
    zapewniam, jak zwykle. Troche tylko nut wilczych wyspiewam i juz samą łagodnoscia
    sie stanę.
    A co do lichtarza...prosilam, ale woli sie bujac smile))) Niech tam, LOL.
    Pozdro czujne.

  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 08.11.01, 22:36
    Carminissima mia,
    jaki ja jestem niezroumiany. Przeciez ja jestem najbardziej wymagajacy z Twoich
    gosci.
    "Daj to co po gosciach Ci zostanie"
    A kiedy Ci zostanie? jak goscie pojda, A kto zostanie? borsuk, zwierz udomowiony
    smoczej lapie ulegly.
    Luuuudzie!!! No nie rozumieja mnie.
    Andrzeju, ty jestes specjalista od wykladania talizmanow.
    Czy Ty przynajmniej rozumiesz ten krzyk z glebi futra?

    Carmino, malpa mowisz rzeczywiscie, no niech sie buja, a Hiacynta nie widze.
    Miriam mignela mi krociutko, obiecala cos wesolego i znikla jak sen jaki zloty.

    A antalek prawie pusty

    borsuk



  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 22:55
    Daj mu przynajmniej to miejsce na dłoni,
    gdzie smoczej łuski Ci nie starczyło... smile))
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 23:17
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Daj mu przynajmniej to miejsce na dłoni,
    > gdzie smoczej łuski Ci nie starczyło... smile))

    Abe, łuska znika pod slowem dobrym , taki czar to jest silny , slowo z serca.
    Pełno mam juz tych miejsc bezłuskowych, pełno dobrych słow, uszy obwieszone,
    LOL, najbardziej smile)) I ci goscie mili tu obecni : ten co sie pod antałkiem
    turla, i ten który po lichtarzach skacze i jabluszkowa dziewczyna, i Balzer i
    Hiacynt Gorski i sila by mówic, moc innych cyborgów okrutnych, obecnych tu i
    nieobecnych, bezpiecznie mogą dłoń na smoczej głowie połozyć.
    Mnóstwo już jest na mnie takich miejsc zielonych. A niektorzy w smoczym sercu
    miejsca maja, dozgonne. Pozdro rozklejone nieopatrznie przez Abe smile))
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 23:25
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Carminissima mia,
    > jaki ja jestem niezroumiany. Przeciez ja jestem najbardziej wymagajacy z Twoich
    >
    > gosci.
    > "Daj to co po gosciach Ci zostanie"
    > A kiedy Ci zostanie? jak goscie pojda, A kto zostanie? borsuk, zwierz udomowion
    > y
    > smoczej lapie ulegly.
    > Luuuudzie!!! No nie rozumieja mnie.
    > Andrzeju, ty jestes specjalista od wykladania talizmanow.
    > Czy Ty przynajmniej rozumiesz ten krzyk z glebi futra?
    >
    > Carmino, malpa mowisz rzeczywiscie, no niech sie buja, a Hiacynta nie widze.
    > Miriam mignela mi krociutko, obiecala cos wesolego i znikla jak sen jaki zloty.
    >
    > A antalek prawie pusty
    >
    > borsuk
    >
    >
    ...nie tak głosno...ja r o z u m i e m , ale sza......

  • civic_vtec 08.11.01, 23:12
    Wejście do piwnicy niepozorne, prawie zamaskowane.
    Mijałem dziś po wielekroć nie zauważając.
    Teraz nieuwagi żałować przyszło, bo pora wyjść od razu.

    Dobrywieczórdobranoc Państwu

    Vtec
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 08.11.01, 23:15
    civic_vtec napisał(a):

    > Wejście do piwnicy niepozorne, prawie zamaskowane.
    > Mijałem dziś po wielekroć nie zauważając.
    > Teraz nieuwagi żałować przyszło, bo pora wyjść od razu.
    >
    > Dobrywieczórdobranoc Państwu
    >
    > Vtec

    i zarazem dobranoc! tup tup tup
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 08.11.01, 23:18
    civic_vtec napisał(a):

    > Wejście do piwnicy niepozorne, prawie zamaskowane.
    > Mijałem dziś po wielekroć nie zauważając.
    > Teraz nieuwagi żałować przyszło, bo pora wyjść od razu.
    >
    > Dobrywieczórdobranoc Państwu
    >
    > Vtec

    A ja tuz za Toba Vtcu. Dzieki, ze otworzyles te drzwi - okrutnie ciezkie. Czy
    mozna o kropelke miodu, pitnego oczywiscie, poprosic ?
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 23:23
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > civic_vtec napisał(a):
    >
    > > Wejście do piwnicy niepozorne, prawie zamaskowane.
    > > Mijałem dziś po wielekroć nie zauważając.
    > > Teraz nieuwagi żałować przyszło, bo pora wyjść od razu.
    > >
    > > Dobrywieczórdobranoc Państwu
    > >
    > > Vtec
    >
    > A ja tuz za Toba Vtcu. Dzieki, ze otworzyles te drzwi - okrutnie ciezkie. Czy
    > mozna o kropelke miodu, pitnego oczywiscie, poprosic ?


    Mag, Civicu ( choć już znikniety) , Carmina jest zachwycona! Mag, sprawdzic
    trzeba, czy beczułka za Miriam się pzryturłała, jak miala. Bedzie trunku w bród!
  • civic_vtec 08.11.01, 23:33
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Mag, Civicu ( choć już znikniety) , Carmina jest zachwycona! Mag, sprawdzic
    > trzeba, czy beczułka za Miriam się pzryturłała, jak miala. Bedzie trunku w bród
    > !

    Zniknięty w połowie smile - to chyba wynik Miriamowego przemknięcia, coś mi się
    dziwnego stało w jedną połowę.

    Podziwiam jeszcze kąty i, a jakże, Thelmę i Louise. Poznałem, choć bez kapeluszy.

    Muszę zmykać jednak, jutro podróż przede mną długa.
    Do zobaczenia wkrótce (gdziekolwiek).

    Vtec

  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 08.11.01, 23:34
    Jakas baryleczke tu widze, ale musze Borsuka z niej zrzucic, aby ja otworzyc. A
    sio ! Pop !!! Hmmm, zacny trunek. Carmino, gospodyni tej piwniczki, Borsuku i
    inni pozni goscie, w Wasze rece.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 23:36
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Jakas baryleczke tu widze, ale musze Borsuka z niej zrzucic, aby ja otworzyc. A
    >
    > sio ! Pop !!! Hmmm, zacny trunek. Carmino, gospodyni tej piwniczki, Borsuku i
    > inni pozni goscie, w Wasze rece.

    Na zdrowie niegasnące, prost!

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 00:19
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Jakas baryleczke tu widze, ale musze Borsuka z niej zrzucic, aby ja otworzyc. A
    >
    > sio ! Pop !!! Hmmm, zacny trunek. Carmino, gospodyni tej piwniczki, Borsuku i
    > inni pozni goscie, w Wasze rece.

    Mag!

    Do zacnego Borsuka zwracasz się "A sio" ?
    Chyba że chcesz Liska zwabić, może Ciebie usłyszy,
    a dawno po okolicy nie krążył.
    U nas pólnoc, możemy się raczyć,
    ale Ciebie muszę pilnować. Kto dzieci odbierze smile)

    Hiacynt Opiekuńczy
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 09.11.01, 00:28
    Jestes jednak wrociles. Jja wlasnie dobranoc chce ( i musze )powiedziec. Jutro
    tez przedemna podroze rozliczne, pora pozna, spac trzeba. A wlasnie pan sie
    naszlo milych, nic to ze z antalka zrzucaja. Potem tak apetycznie ten miod
    gulgocza.
    Ale na mnie pora
    dobrej nocki calemu towarzystwu zycze, i o zielonych luskach snic ide.

    dobraaaaaaa-aha-aanoc
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 00:35
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Jestes jednak wrociles. Jja wlasnie dobranoc chce ( i musze )powiedziec. Jutro
    > tez przedemna podroze rozliczne, pora pozna, spac trzeba. A wlasnie pan sie
    > naszlo milych, nic to ze z antalka zrzucaja. Potem tak apetycznie ten miod
    > gulgocza.
    > Ale na mnie pora
    > dobrej nocki calemu towarzystwu zycze, i o zielonych luskach snic ide.
    >
    > dobraaaaaaa-aha-aanoc

    Ja też będę śnić, choć prawie nigdy snów nie pamiętam.
    Też bym chciał wyrosnąć w jakimś nieodpowiednim miejscu,
    by mnie przesadzano. Ale jakoś nie mogę trafić z miejscem.

    Dobranoc Tobie i wszystkim
  • Gość: Balzer IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 00:43
    Zamykaja, a wiec czas podniesc sie od stolika i wyruszyc w podroz do domu.
    Jutro znow tu zawitam i zasiade w ulubionym kacie przy grzanym winie z cynamonem.
    Mniam.
  • Gość: Vi@tr´ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 01:58

    Cześć Kochani smile))

    Co za radość.
    Już kilka dni błąkam się w podziemiach metra...
    Chyba znów się zgubiłem sad
    A tu proszę smile) znajome twarze światło, talizmany smile
    Naprawdę się cieszę.

    Wprawdzie nie wiem jak się do Was dostałem, ale mogę powiedzieć skąd.
    Poniżej w cudzysłowie krótki cynk o misji jaką właśnie pod moim kierunkiem
    realizuje Alpha. Misja ma uratować świat, ale na początek trzeba uwolnić
    20 zakładników więzionych przez "firmę" Tragamin. Właśnie "idziemy" ze
    skrzyzowania "Clock" do "południowo-wschodniej bramy". Marsz /w czasie
    rzeczywistym/ zakończymy ok. 9:15 rano.

    "Wprowadzenie
    Podziemia metra to system tuneli, które łączą się ze sobą na skrzyżowaniach. Na
    każdym skrzyżowaniu, znajduje się wiele tuneli, które prowadzą w różnych
    kierunkach. Swoją drogę rozpoczynasz na skrzyżowaniu zwanym "północno-zachodnią
    bramą". Twoim zadaniem jest iść w kierunku "południowo-wschodniej bramy". Tam
    znajdziesz drogę do siedziby firmy Tragamin. Masz czas do piątku (9 listopada
    2001) w południe (12.00). "

    Spenetrowawszy tulene i zdobywszy :
    1. Silikonu - 483
    2. Waves - 413
    3. Energy - 401
    4. Data - 400

    Podążam dalej ratować świat i zostawiam Wam w prezencie
    niezwykle cenne :
    1. Silikon - 83
    2. Waves - 13

    Proszę wybaczcie mi, że tak skąpo ale w obliczu nadchodzących
    zagrożeń, mimo pomocy eteryczno-kosmicznej Genevy muszę zachować
    jak najwięcej assetów, bo mogą ocalić me virtuale życie, nie
    wspominając o życiu 20 zakładników.

    Pieknie dziekuję za chwilę wytchnienia w Waszym niezrównanym
    towarzystwie.

    Wierzę, że jeszcze się zobaczymy ..
    Idę i już tęsknię za Wami.

    smile))


    Vi@tr´_____________________[undergoundny]
    P.S.
    www.nokiagame.com
  • Gość: carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 13:26
    Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):

    >
    > Cześć Kochani smile))
    >
    > Co za radość.
    > Już kilka dni błąkam się w podziemiach metra...
    > Chyba znów się zgubiłem sad
    > A tu proszę smile) znajome twarze światło, talizmany smile
    > Naprawdę się cieszę.
    >
    > Wprawdzie nie wiem jak się do Was dostałem, ale mogę powiedzieć skąd.
    > Poniżej w cudzysłowie krótki cynk o misji jaką właśnie pod moim kierunkiem
    > realizuje Alpha. Misja ma uratować świat, ale na początek trzeba uwolnić
    > 20 zakładników więzionych przez "firmę" Tragamin. Właśnie "idziemy" ze
    > skrzyzowania "Clock" do "południowo-wschodniej bramy". Marsz /w czasie
    > rzeczywistym/ zakończymy ok. 9:15 rano.
    >
    > "Wprowadzenie
    > Podziemia metra to system tuneli, które łączą się ze sobą na skrzyżowaniach. Na
    >
    > każdym skrzyżowaniu, znajduje się wiele tuneli, które prowadzą w różnych
    > kierunkach. Swoją drogę rozpoczynasz na skrzyżowaniu zwanym "północno-zachodnią
    >
    > bramą". Twoim zadaniem jest iść w kierunku "południowo-wschodniej bramy". Tam
    > znajdziesz drogę do siedziby firmy Tragamin. Masz czas do piątku (9 listopada
    > 2001) w południe (12.00). "
    >
    > Spenetrowawszy tulene i zdobywszy :
    > 1. Silikonu - 483
    > 2. Waves - 413
    > 3. Energy - 401
    > 4. Data - 400
    >
    > Podążam dalej ratować świat i zostawiam Wam w prezencie
    > niezwykle cenne :
    > 1. Silikon - 83
    > 2. Waves - 13
    >
    > Proszę wybaczcie mi, że tak skąpo ale w obliczu nadchodzących
    > zagrożeń, mimo pomocy eteryczno-kosmicznej Genevy muszę zachować
    > jak najwięcej assetów, bo mogą ocalić me virtuale życie, nie
    > wspominając o życiu 20 zakładników.
    >
    > Pieknie dziekuję za chwilę wytchnienia w Waszym niezrównanym
    > towarzystwie.
    >
    > Wierzę, że jeszcze się zobaczymy ..
    > Idę i już tęsknię za Wami.
    >
    > smile))
    >
    >
    > Vi@tr´_____________________[undergoundny]
    > P.S.
    > www.nokiagame.com

    Swiec nie zdmuchnij tchnieniem rzeskim, w kominie mozesz troche powyc, dobrze
    nawet moze wypasc.
    Usiadz, a odpocznij sobie, nie dojdzie cie tu słonce, pzryrzekam ja tobie...

  • Gość: Vi@tr´ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 20:22
    Gość portalu: carmina napisał(a):
    > Swiec nie zdmuchnij tchnieniem rzeskim, w kominie mozesz troche powyc, dobrze
    > nawet moze wypasc.
    > Usiadz, a odpocznij sobie, nie dojdzie cie tu słonce, pzryrzekam ja tobie...
    >

    Dzięki HHHhhhhhuuuhh mój atlantycki raczej...

    Bo tunelami londyńskiego metra latam...

    Już dotarłem do kryjówki gdzie się zakładników trzyma
    teraz muszę ich uwolnić...
    choć konceptu jak to ni mam.

    Życzę miłego wieczoru wielu pzryjemnych doznań...

    Lecę ratować świat.


    smile)

    Vi@tr´_____________________[via la Manche]

  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 09.11.01, 09:34
    Spiesze zawiadomic, ze zostalem wczoraj brutalnie zrzucony z antalka.
    Sprawczynia byla niejaka Mag, ktorej poczatkowa nawet nie mialem za zle, bo
    jako ssak napity, pelen tolerancji bylem i milosci do plci, co juz dzis nie
    moge o sobie powiedziec, a ta malpa do tego jeszcze dopuscila przez zwyczajne
    zaniechanie.
    Ja rozumiem ze moj ogon nie owija sie tak wokol zyrandola jak ichni, ale zeby
    juz czwororeki z czworonogim zadnej solidarnosci, ale to zadnej, to sie wogole
    nie miesci. Nigdzie sie nie miesci, prosze Pani Gospodyni,nigdzie.

    Jako rozzalony, wycofuje sie na dwa dni do lasu, ale sobie rezerwuje prawo do
    spoczecia przy antalku w niedziele wieczorem, bo zdrozony bede, i jakby sie
    troche miodu znalazlo to byloby jeszcze piekniej.

    Dobrej zabawy
    borsuk
  • Gość: carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 12:59
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Spiesze zawiadomic, ze zostalem wczoraj brutalnie zrzucony z antalka.
    > Sprawczynia byla niejaka Mag, ktorej poczatkowa nawet nie mialem za zle, bo
    > jako ssak napity, pelen tolerancji bylem i milosci do plci, co juz dzis nie
    > moge o sobie powiedziec, a ta malpa do tego jeszcze dopuscila przez zwyczajne
    > zaniechanie.
    > Ja rozumiem ze moj ogon nie owija sie tak wokol zyrandola jak ichni, ale zeby
    > juz czwororeki z czworonogim zadnej solidarnosci, ale to zadnej, to sie wogole
    > nie miesci. Nigdzie sie nie miesci, prosze Pani Gospodyni,nigdzie.
    >
    > Jako rozzalony, wycofuje sie na dwa dni do lasu, ale sobie rezerwuje prawo do
    > spoczecia przy antalku w niedziele wieczorem, bo zdrozony bede, i jakby sie
    > troche miodu znalazlo to byloby jeszcze piekniej.
    >
    > Dobrej zabawy
    > borsuk

    Mag-iczna tak czasem okazuje uczucie, LOL.
    A antalek zawsze pełny dla Ciebie znajde, borsie. I miejsce na nim. Ale najlepiej
    fotelu tego, ...no wiesz, poszukam. Pozdrawiam . Szanowna Gospodyni. smile)))
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 09.11.01, 21:07
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Spiesze zawiadomic, ze zostalem wczoraj brutalnie zrzucony z antalka.
    > Sprawczynia byla niejaka Mag, ktorej poczatkowa nawet nie mialem za zle, bo
    > jako ssak napity, pelen tolerancji bylem i milosci do plci, co juz dzis nie
    > moge o sobie powiedziec, a ta malpa do tego jeszcze dopuscila przez zwyczajne
    > zaniechanie.
    > Ja rozumiem ze moj ogon nie owija sie tak wokol zyrandola jak ichni, ale zeby
    > juz czwororeki z czworonogim zadnej solidarnosci, ale to zadnej, to sie wogole
    > nie miesci. Nigdzie sie nie miesci, prosze Pani Gospodyni,nigdzie.
    >
    > Jako rozzalony, wycofuje sie na dwa dni do lasu, ale sobie rezerwuje prawo do
    > spoczecia przy antalku w niedziele wieczorem, bo zdrozony bede, i jakby sie
    > troche miodu znalazlo to byloby jeszcze piekniej.
    >
    > Dobrej zabawy
    > borsuk

    Drogi Borsuku,
    Wczoraj wieczorem dopuscilam sie haniebnego uczynku zrzucenia Ciebie z antalka.
    Na moje usprawiedliwienie moge tylko powiedziec, ze pojawilam sie w piwnicy
    pozno, po dniu pelnym niepotrzebnych i dlugich zebran oraz wielu stresow, a przed
    zabieganym wieczorem. Wpadlam do piwnicy, aby troche ochlonac z nastepujacej na
    piety realnosci i... magia nie zadzialala (wybacz Carmino, to nie Twoja wina).
    Popchnelam Vtca w odrzwiach, dopchalam sie do baru i tam zobaczylam, ze
    butelczyny i baryleczki puste, a na jedynym pelnym antalku siedzi Futrzaty w
    stanie wskazujacym na. I wtedy, zapominajac o zasadach dobrego wychowania oraz
    podstawach wspolzycia spolecznego (z czworonogami), zepchnelam Cie Borsuku.
    Wybacz mi, prosze. Jako gest pojednania zostawiam Ci butelczyne wysmienitego,
    hiszpanskiego sherry.
  • Gość: dlugopis IP: *.*.*.* 09.11.01, 10:54
    carmina napisał(a):

    > Wchodzi się niskim wejściem, uwaga na głowy! Drzwi pzrycieżkie i nadgryzione
    > zebem czasu. Skrzypią, ok, ale melodyjnie. W środku - ściany z głazów pięknych,
    >
    > stary mur kamienny, Bóg jeden wie, z którego wieku; dom był tyle razy
    > niszczony, palony, w rytmie losow naszych niespokojnych. I uparcie
    > odbudowywany, bo tu byc lubimy, ot, taki kaprys upartosci rzadkiej smile))
    > Niewątpliwą zaletą tych scian szorstkich i nierównych jest ich praktyczność.
    > Remontów zadnych nie wymagają. Gladkość tu nie na miejscu wręcz. Gładzie
    > gipsowe? LOL, zamordowałyby cały klimat. Tak więc ściany stare jak świat,
    > powała w łuki Kleina, parę ław ciężkich, kominek blasku migotliwego dodaje,
    > pachnie lekko dymem, troche gzrybami suszonymi. Światło ciepłe sączy się z
    > lichtarzy na ścianch, stołach, komodach. W kącie zalany woskiem świecznik
    > wysoki na półtora metra, grube świece kolejno spływają z niego do ziemi
    > kroplami kremowymi , wolno i spokojnie. Plomyki równe, czasem podmuch lekko
    > nimi zachwieje, oznaka czyjegos przybycia. I juz rece chłodne do kominka ktos
    > wyciąga. Ciepło szybko zaczyna krążyć w żyłach. A już antałek miodu cuda istne
    > czyni. I wtedy już na pewno zda sie, ze ścian piękniejszych na całym swiecie
    > nie ma, ani w Italii, ani w Katalonii czy Peszcie, ani nawet w samym zepsutym
    > podziemiu Moulin Rouge, LOL. Tłoku tu nigdy nie panuje, ale jesienny wiatr (
    > LOL ) nakręca koniunkture. Można zapomnieć o powyginanych gałeziach zapłakanych
    >
    > drzew, mżawke strzasnać z grzywki i/lub łysiny wink , ściagnąć trzy cieple swetry
    >
    > i niebieski płaszcz przeciwdeszczowy . Jesli tylko ktos pamięta o tym miejscu,
    > o którym juz prawie nikt nie pamieta. Oprocz Buranian , rzecz jasna. Ich
    > pytajcie. A grzance korzenne, rogaliki złote, kielbasy przedniej pęta, chrzan
    > domowy tarty we łzach niewinnych, i innych potraw prostych sto, kucharz
    > przyrzadza z nieomylnym wyczuciem. W drewnianych misach leżą też kawałki
    > błekitu. I muzyka gra, muzyka gra. To wszystko czeka na leczących jesienne
    > himalaje. Mnie tu dobrze, moze i wam bedzie? Co szkodzi sprobowac? Wstęp
    > wolny. Albo co łaska, co łaska panie, a najlepiej w dukatach smile)))


    Czy to byla reklama?
    smile))
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 09.11.01, 11:29
    W dzisiejszych czasach bez reklamy to nawet chusteczek do nosa się nie
    sprzeda,ale wydaje mi się,ze to było raczej zaproszenie bardzo miłe.Ja sobie
    wpadam kiedy chcę i wiem,że zawsze będzie miło.Pzdr.
  • Gość: Abe IP: 62.233.138.* 09.11.01, 12:14
    Tumisia ma absolutną rację - to było zaproszenie.
    Artykułów niezbędnych do życia nie trzeba reklamować.
    Czy ktoś widział reklamę chleba i soli?

    Pozdrawiam Tumisię, wymachując chusteczką z haftem Richelieu. smile))
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 09.11.01, 12:32
    Pozdrawiam miłą Abe!Dzisiaj od rana stłukłam szklany talerzyk nietłukący na
    szczęście.I teraz czekam.Pozdrawiam.
  • Gość: Abe IP: 62.233.138.* 09.11.01, 12:46
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > Pozdrawiam miłą Abe!Dzisiaj od rana stłukłam szklany talerzyk nietłukący na
    > szczęście.I teraz czekam.Pozdrawiam.

    Miałaś więc szczęście - ja nic nie stłukłam.
    Na co jeszcze czekasz?
    Czy jak się stłucze specjalnie, to się LICZY?
    TO BARDZO DLA MNIE WAŻNE!!!

  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 09.11.01, 12:55
    Jak się specjalnie stłucze to sie nie liczy,a nietłukacy talerzyk to liczy się
    podwójnie.Na nic konkretnego nie czekam, to pewnie będzie niespodzianka.Ale to
    tylko takie żarty,nie na serio.Pozdrawiam.
  • Gość: carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 12:51
    ...zamieszka w domu Twoim, piekna. Daj cygance grosz, widze pzryszlosc
    swietalna pzred dziewczyna jabłczaną...
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 09.11.01, 13:05
    Czy uda mi się to, co teraz robię ? Grosik wirtualny wysłany.Pozdrawiam.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 13:15
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > Czy uda mi się to, co teraz robię ? Grosik wirtualny wysłany.Pozdrawiam.

    Piękna, daj rękę, cyganka powroży, grosik sie przyda. Same dobre, pani, same
    dobre rzeczy widze, tiaaaa, jakis pzrystojny się kręci, yhm, i pieniadze pzryjdą
    do Ciebie, uczciwe, niedługo, niedługo, tak , życie jak miód, przyjaciół w bród,
    O'pla! Tak bedzie, piękna, tak wlasnie....

  • carmina 09.11.01, 13:02
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Tumisia ma absolutną rację - to było zaproszenie.
    > Artykułów niezbędnych do życia nie trzeba reklamować.
    > Czy ktoś widział reklamę chleba i soli?
    >
    > Pozdrawiam Tumisię, wymachując chusteczką z haftem Richelieu. smile))

    Abe, na pewno Richelieu? LOL, tak dla niepoznaki chyba, LOL...

  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 09.11.01, 13:17
    To szczęście, które spada z nieba , o którym rozmawiałam z Abe, to nie
    czekam,bo mam.A to o które pytam Carminy, czy mi się uda, to chodzi o
    pracę .Pozdrawiam.
  • carmina 09.11.01, 13:21
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > To szczęście, które spada z nieba , o którym rozmawiałam z Abe, to nie
    > czekam,bo mam.A to o które pytam Carminy, czy mi się uda, to chodzi o
    > pracę .Pozdrawiam.

    Tumisu, nigdy nie wiadomo jakie losu koleje, a wrozby zawze pietno pytyjskie
    nosza - wieloznacznosc. Uczciwą kasę Ci wywrózono, no to jakze inaczej niz przez
    prace dobra? A pzrystojny? To juz szef musi byc koszmarnie brzydki? Pozdro.

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 13:47
    carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
    >
    > > To szczęście, które spada z nieba , o którym rozmawiałam z Abe, to nie
    > > czekam,bo mam.A to o które pytam Carminy, czy mi się uda, to chodzi o
    > > pracę .Pozdrawiam.
    >
    > Tumisu, nigdy nie wiadomo jakie losu koleje, a wrozby zawze pietno pytyjskie
    > nosza - wieloznacznosc. Uczciwą kasę Ci wywrózono, no to jakze inaczej niz prze
    > z
    > prace dobra? A pzrystojny? To juz szef musi byc koszmarnie brzydki? Pozdro.
    >

    Acetonki miłe!

    Uprzejmie proszę o rozwijanie mysli.
    Zbyt zwięźle pisane.

    pozdrowienia

    Hiacynt Pryncypialny

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 13:49
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > carmina napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
    > >
    > > > To szczęście, które spada z nieba , o którym rozmawiałam z Abe, to ni
    > e
    > > > czekam,bo mam.A to o które pytam Carminy, czy mi się uda, to chodzi o
    >
    > > > pracę .Pozdrawiam.
    > >
    > > Tumisu, nigdy nie wiadomo jakie losu koleje, a wrozby zawze pietno pytyjsk
    > ie
    > > nosza - wieloznacznosc. Uczciwą kasę Ci wywrózono, no to jakze inaczej niz
    > prze
    > > z
    > > prace dobra? A pzrystojny? To juz szef musi byc koszmarnie brzydki? Pozdro
    > .
    > >
    >
    > Acetonki miłe!
    >
    > Uprzejmie proszę o rozwijanie mysli.
    > Zbyt zwięźle pisane.
    >
    > pozdrowienia
    >
    > Hiacynt Pryncypialny
    >

    prośba niesprośna LOL

    osłabienie

    Hiacynt Erratkowy
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 09.11.01, 14:00
    A słyszałeś Hiacyncie, że jest dużo różnych szczęść?Była taka piosenka,ale nie
    pamiętam dokładnie.Śpiewała Hanna Banaszak.Pzdr.
  • Gość: Hiacynto IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 14:30
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > A słyszałeś Hiacyncie, że jest dużo różnych szczęść?Była taka piosenka,ale nie
    > pamiętam dokładnie.Śpiewała Hanna Banaszak.Pzdr.

    Ale Tumisiu, chcę by się ono rozwijało. Zeby nie było takie zwięzłe.
    Otwieram list, i po liściku, nie potrafię wolno czytać.

    pozdro buranowe

    Hiacynt Losowy
  • Gość: Abe IP: 62.233.138.* 09.11.01, 15:16
    Hiacyncie Dawno Nie Rozmawiany Z.
    Pozdrowienia od Pierwszej Sylaby. smile)
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 15:53
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Hiacyncie Dawno Nie Rozmawiany Z.
    > Pozdrowienia od Pierwszej Sylaby. smile)

    Abe.

    Dawno nie rozmawiana, ale zawsze chętnie czytana.
    Pozdrowienia od czytelnika uważnego

    Hiacynta Acetonowego
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 23:26
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Dawno nie rozmawiana, ale zawsze chętnie czytana.
    > Pozdrowienia od czytelnika uważnego
    >
    > Hiacynta Acetonowego

    Nie roztkliwiaj ponad miarę.
    Dobranoc. smile)

  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 09.11.01, 23:30
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Dawno nie rozmawiana, ale zawsze chętnie czytana.
    > > Pozdrowienia od czytelnika uważnego
    > >
    > > Hiacynta Acetonowego
    >
    > Nie roztkliwiaj ponad miarę.
    > Dobranoc. smile)
    >

    Abe, na te noc proponuje lakier do paznokci Hiacyntowy w Srebrne Gwiazdki.
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 23:40
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Abe, na te noc proponuje lakier do paznokci Hiacyntowy w Srebrne Gwiazdki.

    Dzięki Mag. Faktycznie - przecudnej urody.
    Ale może warto go zachować na jakąś szczególną okazję?
    Pa. smile))

  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 10.11.01, 13:00
    Czy ja też mogę skorzystać z tego lakieru,bo wszyscy się dziś szykują od
    rana.Pozdrawiam świątecznie.
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 13:17
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > Czy ja też mogę skorzystać z tego lakieru,bo wszyscy się dziś szykują od
    > rana.Pozdrawiam świątecznie.

    Oczywiście! Sadzę,że Mag nie będzie miała nic przeciwko temu, skoro nam ten
    lakier zostawiła. A i może dekolt warto srebrzystym pyłem hiacyntowym lekko
    przypudrowac? Jeszcze tylko kropelka perfum hiacyntowych na mgiełkę w powietrzu
    (na modłę francuską) rozpylona. Uwaga! Wchodzimy w nią i ... gotowe.smile)

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 13:20
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > Czy ja też mogę skorzystać z tego lakieru,bo wszyscy się dziś szykują od
    > rana.Pozdrawiam świątecznie.


    ten szponiasty pazur , oki? Plizzzzzz smile)))))))
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 13:33
    Ty to masz dobrze!
    W swym kufrze wypełninym po brzegi talizmanami
    na pewno coś stosownego na dzisiejszą okazję znajdziesz.
    A ja?
    Szperam beznadziejnie w szkatułce z biżuterią.
    Same proste brylanty, perły, szafiry i szmaragdy...
    O! I jeszcze kolia rubinowa - nigdy nie noszona,
    bo rubinów nie lubię.
    Ja doprawdy nie mam co na siebie włożyć! sad(
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 10:08
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Dawno nie rozmawiana, ale zawsze chętnie czytana.
    > > Pozdrowienia od czytelnika uważnego
    > >
    > > Hiacynta Acetonowego
    >
    > Nie roztkliwiaj ponad miarę.
    > Dobranoc. smile)
    >

    Abe!

    Raczej nie rozpuszczaj, a nie - nie roztkliwiaj.
    Przecież to Ty, Ty pierwsza dostrzegłaś mą anielskość.
    Jestem rozpuszczalnikiem wszechstronnym, temat rzeka.
    Rzeka rozpuszczalnika.

    łagodnie pozdrawiam

    Hiacynt Nierozpieszczony
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 13:26
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Abe!
    >
    > Raczej nie rozpuszczaj, a nie - nie roztkliwiaj.
    > Przecież to Ty, Ty pierwsza dostrzegłaś mą anielskość.
    > Jestem rozpuszczalnikiem wszechstronnym, temat rzeka.
    > Rzeka rozpuszczalnika.
    >
    > łagodnie pozdrawiam
    >
    > Hiacynt Nierozpieszczony

    Hiacyncie Łagodny - Czytelniku Uważny.
    Wiem, co mówię Anielski.
    Ale dziś czasu na rozmowę brakuje. Rozgardiasz.
    Wszystkieśmy nerwowo rozbiegane - lakierujemy, pudrujemy,
    wonności o nucie hiacyntowej rozpylamy.
    Już tak mało czasu, tak mało...

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 21:57
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Abe!
    > >
    > > Raczej nie rozpuszczaj, a nie - nie roztkliwiaj.
    > > Przecież to Ty, Ty pierwsza dostrzegłaś mą anielskość.
    > > Jestem rozpuszczalnikiem wszechstronnym, temat rzeka.
    > > Rzeka rozpuszczalnika.
    > >
    > > łagodnie pozdrawiam
    > >
    > > Hiacynt Nierozpieszczony
    >
    > Hiacyncie Łagodny - Czytelniku Uważny.
    > Wiem, co mówię Anielski.
    > Ale dziś czasu na rozmowę brakuje. Rozgardiasz.
    > Wszystkieśmy nerwowo rozbiegane - lakierujemy, pudrujemy,
    > wonności o nucie hiacyntowej rozpylamy.
    > Już tak mało czasu, tak mało...
    >

    ACTM

    Rzecz nie do wybaczeni,łaski się dopraszam
    jakże mogłem Waszą hiacyntową rozmowę przeoczyć

    aerozol hiacyntowy
    lakier hiacyntowy
    puder hiacyntowy
    perfumy hiacyntowe
    mgiełka z pyłu hiacyntowego

    Wy

    gwiazdeczki hiacyntowe

    ACeToMy

    i Ja Wasz

    Hiacynt Użyteczny
  • Gość: Abe IP: 62.233.138.* 09.11.01, 15:25
    carmina napisał(a):

    > Abe, na pewno Richelieu? LOL, tak dla niepoznaki chyba, LOL...

    Carmino, a gdzie tajność misji? LOL.Ciiiii....

  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 14:14
    Dzień dobry Wszystkim Przyjaciołom !
    Miły Hiacyncie - w dalekich stronach widziałam cebularze !!! Przypominały
    minipizzę - więc to chyba nie to.

    Czy Acetonki - to Abe, Carmina, Tumisia ?

    pozdrawiam serdecznie, smile)tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 14:39
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Dzień dobry Wszystkim Przyjaciołom !
    > Miły Hiacyncie - w dalekich stronach widziałam cebularze !!! Przypominały
    > minipizzę - więc to chyba nie to.
    >
    > Czy Acetonki - to Abe, Carmina, Tumisia ?
    > pozdrawiam serdecznie, smile)tete

    Tete!

    Nie uprzedziłaś, że tak długo to będzie trwało.
    Widziałaś, czy też jadłaś?


    cieszę się, że z dalekich stron powróciłąś

    Hiacynt Dalekomorski
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 15:23
    czule się zwracam do Ciebie, Miły Hiacyncie.

    Cebularzy nie jadłam - bo prezentowały się niezbyt zachęcająco.

    Wyczuwam pretensję. Bardzo niesłusznie. Byłam poza zasięgiem - nawet telefon
    leżał odłogiem.

    pozdrawiam, smile)tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 15:56
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > czule się zwracam do Ciebie, Miły Hiacyncie.
    >
    > Cebularzy nie jadłam - bo prezentowały się niezbyt zachęcająco.
    >
    > Wyczuwam pretensję. Bardzo niesłusznie. Byłam poza zasięgiem - nawet telefon
    > leżał odłogiem.
    >
    > pozdrawiam, smile)tete

    Pretensja maluteteńka, myślałem, że będziesz środowa
    a tu jesteś dopiero piątkowa. Ale jesteś.
    Myślę, że takie stęsknione pretensje są miłe. smile

    Hiacynt Odnaleziony
  • Gość: Abe IP: 62.233.138.* 09.11.01, 15:21
    Tete!
    Nareszcie. Już chciałam z ekspedycją ratunkową wyruszać.
    Witaj Miła Akwarelko.
    Jestem pewna, że Carmina pozwoli choć na jednej ścianie
    gipsową gładź położyć, żebyś miała na czym malować.
    A tak wygląda radość smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 15:30
    od rana leciały z nieba mokre śniegowe płaty wielkości ponadnaturalnej.
    Ha ! Moja radość wymyka się klawiaturze !!!!
    Nie wiem czy grafitti to dobry pomysł pod Buranami. Nie zaryzykowałabym !!! Po
    stole będę mazać - w razie czego - przykryje się jakimś parcianym obrusem z
    worka.

    pozdrawiam, smile)tete
  • Gość: Abe IP: 62.233.138.* 09.11.01, 15:39
    To sobie maż, ale na jednym blacie tylko.
    Potem się zdemontuje, za ciężkie pieniądze znawcom sprzeda.
    I na papojkę jak znalazł.
    Hej! Hej!
    Uciekam Tete, wzywa mnie Sprawa. smile)
  • Gość: Scan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 14:17
    Guza solidnego w wejściu nabiłem, drzwi nie chciały się otworzyć - ktoś z
    wewnątrz pomógł, wyprostować się nie mogę, głową o strop Kleina walę - ale
    doniosłem Gospodyni:
    - hyzopu krzaczek
    - liści laurowych wieniec
    - estragonu suszonego pęk
    no i nieco nalewki na miodzie z dodatkiem cytryny. Mało tego, bo przednia ona i
    wypili, smoki. Nastaw drugi uczyniony. Przyniosę.
    Z pozdrowieniami
    S.
  • Gość: Abe IP: 62.233.138.* 09.11.01, 15:14
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Guza solidnego w wejściu nabiłem, drzwi nie chciały się otworzyć - ktoś z
    > wewnątrz pomógł, wyprostować się nie mogę, głową o strop Kleina walę -

    Drogi Scanie.
    Gdybyś berecika nie zdejmował, przed guzem by ochronił.
    A może za duży urosłeś?
    Jak zwykle, bardzo przyjaźnie pozdrawiam.
    Tylko mi nie czapkuj wychodząc! Uwaga na strop! wink))

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 09:32
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > Guza solidnego w wejściu nabiłem, drzwi nie chciały się otworzyć - ktoś z
    > wewnątrz pomógł, wyprostować się nie mogę, głową o strop Kleina walę - ale
    > doniosłem Gospodyni:
    > - hyzopu krzaczek
    > - liści laurowych wieniec
    > - estragonu suszonego pęk
    > no i nieco nalewki na miodzie z dodatkiem cytryny. Mało tego, bo przednia ona i
    >
    > wypili, smoki. Nastaw drugi uczyniony. Przyniosę.
    > Z pozdrowieniami
    > S.

    Scanie, krzaczki, laury, nalewki? Jak swietnie pachnie ta mieszanka, uuuhhmm...
    Widzę, ze od razu są chetni, dobrej zabawy zycze, skubiac nieznacznie estragon,
    dla zapachu . A smoki wiadomo - pijajak smoki. smile Pozdro


  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 09.11.01, 15:44
    a cooo! żyć nie umierać chlapne se... :]
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 16:19
    Gość portalu: max napisał(a):

    > a cooo! żyć nie umierać chlapne se... :]


    Tylko nie chlap chlapiąc.
    Nie masz nic gorszego nad rozlane mleko.

    Hiacynt Mlecznobiały
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 09.11.01, 16:31
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: max napisał(a):
    >
    > > a cooo! żyć nie umierać chlapne se... :]
    >
    >
    > Tylko nie chlap chlapiąc.
    > Nie masz nic gorszego nad rozlane mleko.
    >
    > Hiacynt Mlecznobiały

    ... anty-socjalistycznej Krowy!smile uciekła z pastiwska czy co? choroba!


    cow&chicken wink
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 19:21
    Gość portalu: max napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: max napisał(a):
    > >
    > > > a cooo! żyć nie umierać chlapne se... :]
    > >
    > >
    > > Tylko nie chlap chlapiąc.
    > > Nie masz nic gorszego nad rozlane mleko.
    > >
    > > Hiacynt Mlecznobiały
    > ... anty-socjalistycznej Krowy!smile uciekła z pastiwska czy co? choroba!
    > cow&chicken wink

    Max!

    Choroba nienawistnych krów. Wiem.
    Ale tylko anty krowy atakuje smile

    Hiacynt Pro
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 09.11.01, 21:21
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Max!
    >
    > Choroba nienawistnych krów. Wiem.
    > Ale tylko anty krowy atakuje smile
    >
    > Hiacynt Pro


    mniam! jakie pyszne! i swieze! niereformowalne! aspoleczne ( moje )
    wink

    pozdr.
  • Gość: orange IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 16:34

    Albo... smile

    Skondensowaną gałkę muszkatołową.
    Też nieźle kręci. :]

    Wszystkim, którzy z Burano i tym co jeszcze nie: smile)

    (jutro uskutecznię libacje buranowe, choć trunkiem podlejszym smile

  • Gość: orange IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 16:38

    Coś „albo” strasznie rozmnożyło, Carminko! światło proszę, jeszcze ktoś się
    potknie! smile))
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 09.11.01, 16:41
    BROMU ci u nas dostatek! i tego Mandaryna wchłoniemy! wink
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 09:39
    Gość portalu: orange napisał(a):

    >
    > Coś „albo” strasznie rozmnożyło, Carminko! światło proszę, jeszcze
    > ktoś się
    > potknie! smile))


    Oranżku, już, błekitu dołoże, swiece o tej pozre jeszcze blade, im noc starsza,
    tym mocniej płoną, ale teraz - iluminacja swiatlem dnia uwiklanym w te okruchy
    nieba.
    Pozdro.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 09:55
    Słuchajcie, ale sie wystraszyłam, dżizes!
    Siedzę sobie jak gdyby nigdy nic, a tu szum slysze. Mysle od razu: jakie licho
    kogos niesie, ale patrze....no tak, toz to anioł z biała rózą, a własciwie z
    wieńcem z samej białej rózy. Położyl ten krazek laurowy dokladnie tak jak lezy,
    o..widzicie. I powiedzial, ze niejaki Haicynt zreszta rodem z Ciemnogrodu, co w
    jakis sposob jego krok tłumaczy mi,... nie... czekajcie, bez piosenkowych
    tekstow teraz: rzecz krotka i prosta - sto lat w kolorze hiacyntowym, z kropla
    blekitu na bialych rozach! Ja mialam w sztambuchu z zielona wstazka zapisane,
    ale zawsze dobrze jak jakis aniol biednej Carminie pzrypomni, ona czasem ,
    panie, nie wiadomo o czym mysli, nieprzytomna. A wiadomo co aniol to aniol.
    Zupełnie, absolutnie Hiacyntowe - O'pla!!!! Lat w szczesciu i zdrowiu,
    pzryjacioł i pieknych ciemnogrodzianek, Tatr jesiennych i duzo muzyki co w
    duszy gra! Najserdeczniejsze, hiacyncie! I puchar moj za Twoje zdrowie juz
    roztrzaskany w kawalki!
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 10:07
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Słuchajcie, ale sie wystraszyłam, dżizes!
    > Siedzę sobie jak gdyby nigdy nic, a tu szum slysze. Mysle od razu: jakie licho
    > kogos niesie, ale patrze....no tak, toz to anioł z biała rózą, a własciwie z
    > wieńcem z samej białej rózy. Położyl ten krazek laurowy dokladnie tak jak lezy,
    >
    > o..widzicie. I powiedzial, ze niejaki Haicynt zreszta rodem z Ciemnogrodu, co w
    >
    > jakis sposob jego krok tłumaczy mi,... nie... czekajcie, bez piosenkowych
    > tekstow teraz: rzecz krotka i prosta - sto lat w kolorze hiacyntowym, z kropla
    > blekitu na bialych rozach! Ja mialam w sztambuchu z zielona wstazka zapisane,
    > ale zawsze dobrze jak jakis aniol biednej Carminie pzrypomni, ona czasem ,
    > panie, nie wiadomo o czym mysli, nieprzytomna. A wiadomo co aniol to aniol.
    > Zupełnie, absolutnie Hiacyntowe - O'pla!!!! Lat w szczesciu i zdrowiu,
    > pzryjacioł i pieknych ciemnogrodzianek, Tatr jesiennych i duzo muzyki co w
    > duszy gra! Najserdeczniejsze, hiacyncie! I puchar moj za Twoje zdrowie juz
    > roztrzaskany w kawalki!


    No za wysoko mnie ten aniol uniosl, za wysoko, pod sam piwniczny strop !
    Dzisiejsze celebracje pod wczorajszym dniem wpisuje, LOL!
    Zjezdzam lepiej w dól!
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 10.11.01, 10:34
    I przepraszam za literki niedokończone.
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 10.11.01, 10:29
    Drogi Hiacyncie!
    Z okazji urodzin przesyłam najserdeczniejsze życzenia wraz ze złotymi myślami.

    Wychowują jedynie ci,którzy mają nadzieje.


    Tropem wychowania musi stać się idea wyzwolenia.Wolność musi się jawić jako
    roślina,która powoli wydobywa sie z ziemi, kwitnie i owocuje.



    Sama przepisałam myśli ks.Józefa Tischnera


    Tumisia,Warszawa 10.XI.2001
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 15:47
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    Tumisia,Warszawa 10.XI.2001



    Kochana Tumisiu Optymistyczna!

    Dziękuję za Twe złote życzenia urodzinowe, warszawskie w dodatku.
    Mam dzisiaj pojedyńcze wolne minutki, a trzeba zebrać myśli,
    by podziekować i dopiero teraz to czynię.
    Słoneczne uśmiechy ze słonecznego miasteczka przesyłam

    Twój Hiacynt Listopadowy





  • Gość: Vi@tr´ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 16:11

    smile)))

    ... i wiele radości z pobytu na forum

    ciepłych dialogów,

    bliskich myśli,

    błyskotliwych polemik...


    smile))

    Vi@tr´______________________[jubilii]
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 20:46
    Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):

    >
    > smile)))
    >
    > ... i wiele radości z pobytu na forum
    >
    > ciepłych dialogów,
    >
    > bliskich myśli,
    >
    > błyskotliwych polemik...
    >
    >
    > smile))
    >
    > Vi@tr´______________________[jubilii]


    Vietrze!

    1. mam
    2. mam
    3. mam
    4. tematów brakuje - co tam Viatrze w polityce?

    za życzenia dziękuję


    Hiacynt ______________________/Polemiczny/
  • Gość: Vi@tr´ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 13:37
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > 4. tematów brakuje - co tam Viatrze w polityce?

    sad

    Sorry, Hiacyncie musimy to odłożyć na później...

    Teraz przeszedłem na "waszą" stronę i morduję
    ochroniarzy w złej firmie "Tragamin" ...
    Wszystko w ramach misji rotowania świata /patrz wyżej/

    Jak wymorduję już wszystkich i ocalę świat smile))
    Podyskutujemy ...

    O.K. ?


    smile)

    Vi@tr______________________[global]
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 14:34
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Słuchajcie, ale sie wystraszyłam, dżizes!
    > Siedzę sobie jak gdyby nigdy nic, a tu szum slysze. Mysle od razu: jakie licho
    > kogos niesie, ale patrze....no tak, toz to anioł z biała rózą, a własciwie z
    > wieńcem z samej białej rózy. Położyl ten krazek laurowy dokladnie tak jak lezy,
    > o..widzicie. I powiedzial, ze niejaki Haicynt zreszta rodem z Ciemnogrodu, co w
    > jakis sposob jego krok tłumaczy mi,... nie... czekajcie, bez piosenkowych
    > tekstow teraz: rzecz krotka i prosta - sto lat w kolorze hiacyntowym, z kropla
    > blekitu na bialych rozach! Ja mialam w sztambuchu z zielona wstazka zapisane,
    > ale zawsze dobrze jak jakis aniol biednej Carminie pzrypomni, ona czasem ,
    > panie, nie wiadomo o czym mysli, nieprzytomna. A wiadomo co aniol to aniol.
    > Zupełnie, absolutnie Hiacyntowe - O'pla!!!! Lat w szczesciu i zdrowiu,
    > pzryjacioł i pieknych ciemnogrodzianek, Tatr jesiennych i duzo muzyki co w
    > duszy gra! Najserdeczniejsze, hiacyncie! I puchar moj za Twoje zdrowie juz
    > roztrzaskany w kawalki!

    Carmino Bławatkowa!

    Niebo nieskalanie czyste jest - w kotlinie.
    Tylko w jesienny mrożny dzień, może przybrać ten kolor,
    jasnobłekitnie słoneczny - radosny.
    Tatry każde są we mnie, jesienne, krótkodniowe też oczywiście.
    Dziękuję za życzenia, jakże trafione.

    Twój Hiacynt Tatrzański


  • Gość: Balzer IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 16:51
    A co tam - dobry dzien trzeba uczcic. Czas zasiasc w kacie przy dzbancu wina
    i odpoczac troche po trudach dnia codziennego.
  • Gość: Lisek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 21:04
    Hiacynt Ostrożny napisał:

    > Mag! Do zacnego Borsuka zwracasz się "A sio" ?
    > Chyba że chcesz Liska zwabić, może Ciebie usłyszy,
    > a dawno po okolicy nie krążył.

    Kto mnie wołał? Czego chciał?

    Lisek
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 21:23
    Gość portalu: Lisek napisał(a):

    > Hiacynt Ostrożny napisał:
    >
    > > Mag! Do zacnego Borsuka zwracasz się "A sio" ?
    > > Chyba że chcesz Liska zwabić, może Ciebie usłyszy,
    > > a dawno po okolicy nie krążył.
    > Kto mnie wołał? Czego chciał?
    >
    > Lisek


    Tak Lisku. Brakuje Ciebie.
    Wspomina jak się raczyliście z Borsukiem na Bezludnej Wyspie.
    zapowiedział się na niedzielny wieczór, może będziesz?
    Mag też krązy po różnych wątkach, zamiast Riders On The Storm posłuchać.

    wspominam serdecznie

    Hiacynt Samotny
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 09.11.01, 21:37
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Lisek napisał(a):
    >
    > > Hiacynt Ostrożny napisał:
    > >
    > > > Mag! Do zacnego Borsuka zwracasz się "A sio" ?
    > > > Chyba że chcesz Liska zwabić, może Ciebie usłyszy,
    > > > a dawno po okolicy nie krążył.
    > > Kto mnie wołał? Czego chciał?
    > >
    > > Lisek
    >
    >
    > Tak Lisku. Brakuje Ciebie.
    > Wspomina jak się raczyliście z Borsukiem na Bezludnej Wyspie.
    > zapowiedział się na niedzielny wieczór, może będziesz?
    > Mag też krązy po różnych wątkach, zamiast Riders On The Storm posłuchać.
    >
    > wspominam serdecznie
    >
    > Hiacynt Samotny

    Dziekuje serdecznie. Juz siadam i slucham. Dni zrobily sie zabiegane. Na stole w
    kacie zostawilam dla Borsuka karteczke z przprosinami i butelke sherry - przekaz
    prosze, kiedy pojawi sie w niedziele wieczor.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 21:48
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Lisek napisał(a):
    > >
    > > > Hiacynt Ostrożny napisał:
    > > >
    > > > > Mag! Do zacnego Borsuka zwracasz się "A sio" ?
    > > > > Chyba że chcesz Liska zwabić, może Ciebie usłyszy,
    > > > > a dawno po okolicy nie krążył.
    > > > Kto mnie wołał? Czego chciał?
    > > >
    > > > Lisek
    > >
    > >
    > > Tak Lisku. Brakuje Ciebie.
    > > Wspomina jak się raczyliście z Borsukiem na Bezludnej Wyspie.
    > > zapowiedział się na niedzielny wieczór, może będziesz?
    > > Mag też krązy po różnych wątkach, zamiast Riders On The Storm posłuchać.
    > >
    > > wspominam serdecznie
    > >
    > > Hiacynt Samotny
    >
    > Dziekuje serdecznie. Juz siadam i slucham. Dni zrobily sie zabiegane. Na stole
    > w
    > kacie zostawilam dla Borsuka karteczke z przprosinami i butelke sherry - przeka
    > z
    > prosze, kiedy pojawi sie w niedziele wieczor.

    Mag!

    Borsuk lubi, jak się jego zauważa.
    On specjalnie na antałku się rozłożył.
    Stare chwyty, nie z Tobą te borsucze przewrotne numery.
    Hiacynty, to co innego oczywiście.
    U nas czarny wieczór, jesień w pełni.

    pozdrawia mieszkanki Houston

    Hiacynt Wieczorny




  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 09.11.01, 22:10
    Ach, te Borsuki. Moja mama przed takimi sztuczkami mnie ostrzegala, ale ja
    zawsze daje sie nabierac, zwlaszcza na lzy borsucze smile))
    Hiacyncie, przesylam Ci odrobine zlocistego popoludnia, aby Twe ciemne platki
    zalsnily cetkami zlota. Bardzo przystojnie z nimi wygladasz.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 22:45
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Ach, te Borsuki. Moja mama przed takimi sztuczkami mnie ostrzegala, ale ja
    > zawsze daje sie nabierac, zwlaszcza na lzy borsucze smile))
    > Hiacyncie, przesylam Ci odrobine zlocistego popoludnia, aby Twe ciemne platki
    > zalsnily cetkami zlota. Bardzo przystojnie z nimi wygladasz.

    Mamy mają zawsze rację, szczególnie gdy rozmawiają z córeczkami.
    Łzy borsucze dobrze odczytałaś, przynęta na lekkomyślne serduszka.
    Sprawdzona metoda. Ja bym był bardzo ostrożny, ale to bardzo. Cicho sza.
    Złociste popołudnie póżnym wieczorem, dziękuję, rano Tobie ja ofiaruję.
    Chyba czas na różne nasz wątki, chyba czas.

    pozdrawiam bardzo

    Hiacynt Magicznie Ozłocony
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 09.11.01, 21:26
    Gość portalu: Lisek napisał(a):

    > Hiacynt Ostrożny napisał:
    >
    > > Mag! Do zacnego Borsuka zwracasz się "A sio" ?
    > > Chyba że chcesz Liska zwabić, może Ciebie usłyszy,
    > > a dawno po okolicy nie krążył.
    >
    > Kto mnie wołał? Czego chciał?
    >
    > Lisek

    Lisku, w sama pore !!! Sprawdzmy, czy jakies trunki sie jeszcze tutaj ostaly. Nie
    wiem, co sie tutaj dzieje, ale w jednym kacie piwnicy zapach acetonu do mnie
    dolecial. Ach, to tylko damy swoje paznokietki w ksztacie migdalka sobie
    lakieruja.
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 09.11.01, 21:28
    Gość portalu: Lisek napisał(a):

    > Hiacynt Ostrożny napisał:
    >
    > > Mag! Do zacnego Borsuka zwracasz się "A sio" ?
    > > Chyba że chcesz Liska zwabić, może Ciebie usłyszy,
    > > a dawno po okolicy nie krążył.
    >
    > Kto mnie wołał? Czego chciał?
    >
    > Lisek

    MacChicken jest dzis chrupiacy!;>
  • Gość: Vi@tr´ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 21:56

    Cześć smile)

    Przelatując mimo, tę okragłość zoczyłem.
    Wpadłem, łyczka ukradłem
    i się oddaliłem.

    pzdr

    Vi@tr´_____________________[*]
    P.S.
    Mag, jak tak dalej pójdzie,
    zostanę Twym wiernym czytelnikiem smile
    Cześć Lisku smile
    ... gdzieś Ty był ? smile)
    Paniom i Panom sie kłaniając
    pędzę świat ratować...
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 09.11.01, 22:01
    Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):

    > Panom sie kłaniając
    > pędzę świat ratować...

    dziwne i wielce zastanawiajace! czemu az taki feudalizm? co?;>


  • Gość: Vi@tr´ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 22:08
    Gość portalu: max napisał(a):

    > dziwne i wielce zastanawiajace! czemu az taki feudalizm? co?;>


    Feudalizm, to pikuś....

    Tu już pełen GLOBALIZM.

    Tylko moje działana "terrorystyczne" mogą uwolnić porwanych.

    pzdr

    Vi@tr_________________________[*]
    P.S.
    Jak nie wiesz o czym piszę popatrz
    wyżej. Juz się Włamałem do siedziby,
    ale nie umiem jeszcze ich "wyjąć" sad
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.11.01, 22:31
    Musisz ich wyjąć żywcem czy wszystko jedno?
  • Gość: Vi@tr´ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 12:33
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Musisz ich wyjąć żywcem czy wszystko jedno?


    Abe smile))

    Uratowałem życie 20 skateboardzistom smile))

    To pierwszy krok na dzrdze do ocalenia świata...

    Teraz nabijam punkty mordowaniem niewinnych
    i nierozgarnietych strażników... / taki układ sad/

    Mam już:
    -silikon__842
    -waves____762
    -energy___749
    -data_____749

    A Nokia przysyła mi SMS-y zaczynajace się od słów:

    " Dla Najlepszych..."

    Pomorduję sobie jeszcze trochę...
    I poczekam, może mi kiedyś przyślą:

    " Your'e winner... "

    A w nagrodę dostanę pistolet na wodę


    smile))

    Vi@tr´_____________________[o]
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 12:44
    Przy takim wyniku, to dla mnie już "winner" jesteś.
    Ja to raczej Simsy w koszulki przebierałam albo
    z jakims różowym stworem "hokusy-pokusy" czyniłam.
    Rozumiesz - brak ducha bojowego!
    Przyjemnego mordowania życzę (czy mógłbyś choć jednego w moim imieniu?).
    Hm...silikon, mówisz, zdobyć można?

  • Gość: Vi@tr´ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 14:51
    Gość portalu: Abe napisał(a):
    > Przy takim wyniku, to dla mnie już "winner" jesteś.

    Morduję z nienacka w magazynie.... /kostek/
    Za strażnika walniętego pudłem kartonowym dają
    + 5 pkt
    za trafionego metalowym kontenerem
    + 10
    > Ja to raczej Simsy w koszulki przebierałam albo
    > z jakims różowym stworem "hokusy-pokusy" czyniłam.
    > Rozumiesz - brak ducha bojowego!

    Rozumiem Abe, kobeta "ducha" gdzie indziej lokuje smile)

    > Przyjemnego mordowania życzę (czy mógłbyś choć jednego w moim imieniu?).
    > Hm...silikon, mówisz, zdobyć można?

    Tak silikon smile))
    Czy jesteś już zainteresowana ?
    Gdybyś pytała mnie o zdanie, to liczy się
    bardziej wyobraźnia i spontaniczność...

    Świat muszę /chyba/ ocalić ?
    No chyba, że sie wnerwie...

    smile)


    Vi@tr´_____________________[o]
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 15:08
    Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):
    > Tak silikon smile))
    > Czy jesteś już zainteresowana ?
    > Gdybyś pytała mnie o zdanie, to liczy się
    > bardziej wyobraźnia i spontaniczność...

    Bardzo mnie wzmocniłeś psychicznie.
    Za ten silikon, to chyba na razie dziękuję.
    Lecę ćwiczyć wyobraźnię (zupę grzybową dziś gotuję),
    a szczególnie wytrwale zamierzam trenować spontaniczność (żeby potem
    niespodzianek jakichś głupich nie było).
    Czy może też być wdzięk i bezpretensjonalność (oczywiście za mniejszą ilość
    punktów)?
    >
    > Świat muszę /chyba/ ocalić ?
    > No chyba, że sie wnerwie...
    >
    > smile)
    >
    > Świat niewątpliwie powinieneś /chyba/ ocalić.
    Doradzam używać głównie metalowych kontenerów.
    Lepsza punktacja i szansa na szybsze ocalenie.

    Ciekawa dalszych osiągnięć w dziedzinie
    unieszkodliwiania strażników.
    Abe.smile)



  • Gość: Vi@tr´ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 13:52
    Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    > Ciekawa dalszych osiągnięć w dziedzinie
    > unieszkodliwiania strażników.
    > Abe.smile)

    Abe smile)

    Z satysfakcją Cię zawiadamiam o błyskotliwym
    sukcesie kryptologicznym jaki stał się moim
    udziałem na polu walki smile)
    Szyfr NOKIA GAME załamany !
    Wszystkie dostępne informacje odczytane !

    Jak możesz się dowiedzieć z raportu z misji /poniżej/
    jestem juz koło Paryża...
    Autobus z ocalonymi coraz lepiej działa...

    Świat może być ufniejszy smile)) /co do swej przyszłości/


    smile))

    Vi@tr´__________________[kryptolog]
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 09.11.01, 22:54
    Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):

    > Mag, jak tak dalej pójdzie,
    > zostanę Twym wiernym czytelnikiem smile

    Ojej, i wlasny Fun Club tez bede miala ???
  • Gość: Vi@tr´ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 12:40
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Gość portalu: Vi@tr´ napisał(a):
    >
    > > Mag, jak tak dalej pójdzie,
    > > zostanę Twym wiernym czytelnikiem smile
    >
    > Ojej, i wlasny Fun Club tez bede miala ???


    Wybacz Mag,

    że nie mogę poświęcić Ci tyle uwagi na ile
    naprawdę zasługujesz...
    ale sprawy o globalnym zasiegu pochłaniają mą
    uwagę...
    Może gdy ocalę świat... /za jakieś 24 dni/
    poświęcę swój talent na rozkręcenie
    Fan Clubu smile)

    pzdr

    Vi@tr______________________________________[o]
    P.S.
    B. przepraszam Panie i panów za nienajwiększą
    towarzyskość... sad
    Cóż, siła wyższa.
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 09.11.01, 23:26
    No i wszyscy sobie poszli. Swiece wypalaja sie powoli, szklanki pozostawione w
    nieladzie, kominek dogasa, Jim Morrison umilkl. Trzeba isc.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 00:52
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > No i wszyscy sobie poszli. Swiece wypalaja sie powoli, szklanki pozostawione w
    > nieladzie, kominek dogasa, Jim Morrison umilkl. Trzeba isc.


    Czy wiecie , jak moze sie czuc Carmina, która przez cały wieczór nie moze sie
    wedrzec do naszego Burano? Czy mozecie miec choc posmak tego uczucia
    straszliwego? skazanie na bezdroza ciemne i mokre, i zimne, o! Chyba pozwe tepse
    do sadu sad((( !!!!!!!!
    Mag dzielnie pelnila obowiazki, tylu gosci fantastycznych, a ja tu zajrzec nawet
    nie mogłam. Urzas' Jak sie jutro nie zjawie, policje wołajcie, to skandal!
    Oki, ććććć, pora pózna, echo o powale sie tłucze, swiece dopalaja...no tak, juz
    po. Po północy. Dobrano moje Burano. smile
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 10.11.01, 01:01
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Mag napisał(a):
    >
    > > No i wszyscy sobie poszli. Swiece wypalaja sie powoli, szklanki pozostawio
    > ne w
    > > nieladzie, kominek dogasa, Jim Morrison umilkl. Trzeba isc.
    >
    >
    > Czy wiecie , jak moze sie czuc Carmina, która przez cały wieczór nie moze sie
    > wedrzec do naszego Burano? Czy mozecie miec choc posmak tego uczucia
    > straszliwego? skazanie na bezdroza ciemne i mokre, i zimne, o! Chyba pozwe teps
    > e
    > do sadu sad((( !!!!!!!!
    > Mag dzielnie pelnila obowiazki, tylu gosci fantastycznych, a ja tu zajrzec nawe
    > t
    > nie mogłam. Urzas' Jak sie jutro nie zjawie, policje wołajcie, to skandal!
    > Oki, ććććć, pora pózna, echo o powale sie tłucze, swiece dopalaja...no tak, juz
    >
    > po. Po północy. Dobrano moje Burano. smile

    pracohola! tak tak!smile
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 09:36
    Gość portalu: max napisał(a):

    >
    > pracohola! tak tak!smile

    Nie nie nie, nie nie nie....LOL
    My śpiochy mamy swoje zasady

  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 10.11.01, 09:50
    Ja też już sprzatam i wietrzę mieszkanie,a Ty juz tutaj.Pomogę Ci,a przy okazji
    może znajdę znowu zgubiony list od Hiacynta.Zdaje mi się,że pisał o moich
    postach,że mają za dużo treści w zbyt małej ilości słów. Mam z tym problem,bo
    okazuje sie,że w pisaniu jestem zwięzła , a w mówieniu nie.Pozdrawiam porannie
    rozpisana .
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 09:58
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > Ja też już sprzatam i wietrzę mieszkanie,a Ty juz tutaj.Pomogę Ci,a przy okazji
    >
    > może znajdę znowu zgubiony list od Hiacynta.Zdaje mi się,że pisał o moich
    > postach,że mają za dużo treści w zbyt małej ilości słów. Mam z tym problem,bo
    >
    > okazuje sie,że w pisaniu jestem zwięzła , a w mówieniu nie.Pozdrawiam porannie
    > rozpisana .

    Bardzo sie ciesze Twoim widokiem. Ja mam tez problem z rownowagi zachowaniem
    nieraz, pomiedzy forma a trescia, w rozne strony sie pzrewaza. Procz tego jestem
    zupelnie roztargniona, Haicyntwoe zyczenia urodzinowe wpisalam tak wysoko, musze
    pzreniesc tu blizej, LOL. Pozdro serdeczne.
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 10:33
    Naprawdę dobry. Oszroniony, ale błękitny
    błękitem tak dojmującym, że garściami zbierać.
    Zbieram, przesyłam Wam miłe "-cetonki".
    Może do odświętnego przystrojenia piwnicy
    na moment przybycia Dostojnego Jubilata się przyda.

    Jubileuszowemu Skorpionowi H. nie mniej błękitną
    karteczkę z życzeniami dołączam.
    Ale się ładnie urodziłeś - Awamgardo Wolności!
    Abe smile))

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 11:00
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Naprawdę dobry. Oszroniony, ale błękitny
    > błękitem tak dojmującym, że garściami zbierać.
    > Zbieram, przesyłam Wam miłe "-cetonki".
    > Może do odświętnego przystrojenia piwnicy
    > na moment przybycia Dostojnego Jubilata się przyda.
    >
    > Jubileuszowemu Skorpionowi H. nie mniej błękitną
    > karteczkę z życzeniami dołączam.
    > Ale się ładnie urodziłeś - Awamgardo Wolności!
    > Abe smile))
    >


    Abuniu, dzx za błekit czysty, nigdy go dosc. Pozdro.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 15:57
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Naprawdę dobry. Oszroniony, ale błękitny
    > błękitem tak dojmującym, że garściami zbierać.
    > Zbieram, przesyłam Wam miłe "-cetonki".
    > Może do odświętnego przystrojenia piwnicy
    > na moment przybycia Dostojnego Jubilata się przyda.
    >
    > Jubileuszowemu Skorpionowi H. nie mniej błękitną
    > karteczkę z życzeniami dołączam.
    > Ale się ładnie urodziłeś - Awamgardo Wolności!
    > Abe smile))
    >

    Droga Abe!

    Zawsze żałowałem, że się nie urodziłem 11 listopada.
    Ale wiesz że 10 listopada, datą tylko trochę mniej ważną się stało.


    Do dostojeństwa mi bardzo, bardzo daleko i do dostojności takowoż
    całkowicie inny typek ze mnie

    serdzecznie dziękując pozdrawiam

    Hiacynt Nietypowy
  • witekjs 10.11.01, 10:35
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
    >
    > > Ja też już sprzatam i wietrzę mieszkanie,a Ty juz tutaj.Pomogę Ci,a przy o
    > kazji
    > >
    > > może znajdę znowu zgubiony list od Hiacynta.Zdaje mi się,że pisał o moich
    > > postach,że mają za dużo treści w zbyt małej ilości słów. Mam z tym problem
    > ,bo
    > >
    > > okazuje sie,że w pisaniu jestem zwięzła , a w mówieniu nie.Pozdrawiam pora
    > nnie
    > > rozpisana .
    >
    > Bardzo sie ciesze Twoim widokiem. Ja mam tez problem z rownowagi zachowaniem
    > nieraz, pomiedzy forma a trescia, w rozne strony sie pzrewaza. Procz tego jeste
    > m
    > zupelnie roztargniona, Haicyntwoe zyczenia urodzinowe wpisalam tak wysoko, musz
    > e
    > pzreniesc tu blizej, LOL. Pozdro serdeczne.
    _________________________________

    Moi drodzy. Nie miałem niestety nastroju na biesiadowanie a jednocześnie
    zaglądając/przez okienko/ do Was tęskniłem za Waszą atmosferą, uśmiechami i
    gwarem. Dołączam się serdecznie do życzeń urodzinowych dla Hiacynta/ skąd Carmino
    wiesz tak dużo?!/Pozdrawiam Was wszystkich ciepło.Postaram się jeszcze tu wpaść
    na trochę. Witek

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 10:56
    witekjs napisał(a):


    > Moi drodzy. Nie miałem niestety nastroju na biesiadowanie a jednocześnie
    > zaglądając/przez okienko/ do Was tęskniłem za Waszą atmosferą, uśmiechami i
    > gwarem. Dołączam się serdecznie do życzeń urodzinowych dla Hiacynta/ skąd Carmi
    > no
    > wiesz tak dużo?!/Pozdrawiam Was wszystkich ciepło.Postaram się jeszcze tu wpaść
    >
    > na trochę. Witek

    Witku, tu trzeba pzryjsc wlasnie jak nie masz nastroju, wlasnie wtedy. Okienka
    male i zakurzone, wejdz zawsze lepiej smile
    A wiem duzo. Skad? A to ty nie wiesz, ze smoki dlugo zyja i strasznie dluga i
    dobra pamiec maja? No to juz wiesz. Ale ja dokladnie nie wiem , ktora czesc mojej
    wiedzy tak Ci zaimponowala. Czytam Cie jeszcze raz i mysle, ze moze dziwisz sie
    skad o urodzinach roznych wiem? Otoz pamietam co mi ludzie mowia, tak jak wam
    zreszta, forumialnie i formalnie - na forum. Zapamietalam tez jakies inne daty ,
    wpisuje do sztambucha ze wstazka zielona. LOL, strasznie lubie celebracje,
    pasjami i winszowac lubie, jak jest okazja prawdziwa. W ogole, karnawal lubie
    nieustajacy.
    Pozdrawiam. I wpadaj prosze do nas jak najczesciej. Tu duzo osob ma calkiem spora
    wiedze smile)))
    >

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 16:08
    witekjs napisał(a):

    > Moi drodzy. Nie miałem niestety nastroju na biesiadowanie a jednocześnie
    > zaglądając/przez okienko/ do Was tęskniłem za Waszą atmosferą, uśmiechami i
    > gwarem. Dołączam się serdecznie do życzeń urodzinowych dla Hiacynta/ skąd Carmi
    > no
    > wiesz tak dużo?!/Pozdrawiam Was wszystkich ciepło.Postaram się jeszcze tu wpaść
    >
    > na trochę. Witek
    >

    Drogi Witku!

    Nieraz wspominałem, żem skorpion, żem listopadowy, i to dekadowy.
    Nie mylić z dekabrystą jakowymś.

    dziękuję za życznia, pozdrawiam serdecznie

    Hiacynt Dekadowy
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.01, 19:38
    Cos cicho tu.
    Carmino, Mag, Tumisiu.
    Hm. Zadnych dziewczyn?
    A na dworze plucha.
    O! slady jakichs lap. Chyba Lisek.
    Zweszyl piwnice, przechera.
    Hiacynta pewnie Carmina wyniosla do swiatla.
    Siade sobie przy antalku.
    O, jakas flacha i kartka od Mag.
    mhhhhhhhhm. Dobre Mag.
    Teraz juz moge spokojnie na Was czekac.
    Butelka wielka, antalek pelny,wiedzro zapowiada sie rozowo

    mokry jeszcze borsuk




  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 11.11.01, 20:17
    Jestem, ale coś nie mam humoru.Pzdr.
  • Gość: kd IP: *.proxy.aol.com 11.11.01, 20:23
    widze ze jestes gotowy obciagnac mi druta
  • Gość: Scan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 20:38
    W zawodowej ucza, ze do obciagania izolacji szczypce monterskie służą.
    Doszkoliles sie inaczej za Wielką Wodą? Widać, nauka w Komitecie Dzielnicowym w
    drut poszła, niestety. Glupim sie urodziles, glupim umrzesz. Ale za to z
    wrazeniem, ze wulkanem intelektu jesteś. Nie ma jak dobre samopoczucie.

    Gość portalu: kd napisał(a):

    > widze ze jestes gotowy obciagnac mi druta

  • Gość: do scana IP: *.proxy.aol.com 12.11.01, 06:52
    no dobra scan.....ale....obciagniesz?
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 20:40
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Cos cicho tu.
    > Carmino, Mag, Tumisiu.
    > Hm. Zadnych dziewczyn?
    > A na dworze plucha.
    > O! slady jakichs lap. Chyba Lisek.
    > Zweszyl piwnice, przechera.
    > Hiacynta pewnie Carmina wyniosla do swiatla.
    > Siade sobie przy antalku.
    > O, jakas flacha i kartka od Mag.
    > mhhhhhhhhm. Dobre Mag.
    > Teraz juz moge spokojnie na Was czekac.
    > Butelka wielka, antalek pelny,wiedzro zapowiada sie rozowo
    > mokry jeszcze borsuk
    >
    >

    Borsuku

    Acetonki rozwłóczone,
    Tumisię jesienna nostalgia dopadła
    rada? - butelka

    Hiacynt Dżinowy
  • witekjs 11.11.01, 21:09
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: borsuk napisał(a):
    >
    > > Cos cicho tu.
    > > Carmino, Mag, Tumisiu.
    > > Hm. Zadnych dziewczyn?
    > > A na dworze plucha.
    > > O! slady jakichs lap. Chyba Lisek.
    > > Zweszyl piwnice, przechera.
    > > Hiacynta pewnie Carmina wyniosla do swiatla.
    > > Siade sobie przy antalku.
    > > O, jakas flacha i kartka od Mag.
    > > mhhhhhhhhm. Dobre Mag.
    > > Teraz juz moge spokojnie na Was czekac.
    > > Butelka wielka, antalek pelny,wiedzro zapowiada sie rozowo
    > > mokry jeszcze borsuk
    > >
    > >
    >
    > Borsuku
    >
    > Acetonki rozwłóczone,
    > Tumisię jesienna nostalgia dopadła
    > rada? - butelka
    >
    > Hiacynt Dżinowy
    ____________________________________
    Hej ! Moi Mili. Coś mi się wydaje, że wszyscy mamy jesienne miny.Przed chwilą
    widziałem smutny, z piękną muzyką film o Arturo Sandoval.Zachciało mi się pobyć z
    Wami.Szkoda,że Hiacynt chyba go nie oglądał.Przydałoby sie to również Tyu z
    zupełnie innych względów.Poproszę podwójny Scotch on the rocks/taki światowiec
    jestem!/.Może trochę się poprawi a jutro będzięmy Orange prosić orady...
    Pozdrawiam.Witek
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 11.11.01, 21:35
    sałatka owocowa z gruszkami i rodzynkami i pomaranczami, jak ktos lubi to może
    pokropić ją alkoholem.Herbatka z cytryną już stoi ,więc juz dobrze.Pzdr.
  • witekjs 11.11.01, 21:54
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > sałatka owocowa z gruszkami i rodzynkami i pomaranczami, jak ktos lubi to może
    > pokropić ją alkoholem.Herbatka z cytryną już stoi ,więc juz dobrze.Pzdr.
    _______________
    Już miałem zamiar wy..od dalić się.Zatrzymywała mnie doskonała muzyka z CD "Jazz
    for Lovers".Jak dobrze,że przyszłaś i to z alkoholową sałatką! To ja powtórzę i
    sałatkę też oczywista.I posłuchamy sobie.Teraz Tenderly- Ella i Luis
    a juz teras Stardust Derek Smith Trio...
    Pzdr.Witek

  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.01, 21:56
    Salatka swietna Tumisiu w sam raz na wieczor.
    Co byc powiedziala, na pare kropel Williaminy, szwajcarskiej gruszkowki,
    bardzo do owocow, melodyjna.
    Scanie moze nabierzesz odrobinke wiecej. I polej tez obficie.
    Hiacyncie, fajnie, ze jestes, slonce w piwnicy nigdy nie zachodzi.
    Witku nie krepuj sie, b Tumisi be dzie przykro.
    A dla Carminy zostawimy ekstra porcyjke.
  • Gość: Scan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 22:04
    I Paco de Lucia "Concierto del Aranjuez" pieknie gra.
    Przy nalewce miodowej, ktorej Wam skąpie, bo przegryzc sie musi.
    Tylko male co nieco. Jedna kolejka, po maluchu. Wszak nikt nie lubi
    poniedzialkow.
    S.
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 22:51
    Gość portalu: Scan napisał(a):

    > I Paco de Lucia "Concierto del Aranjuez" pieknie gra.
    > Przy nalewce miodowej, ktorej Wam skąpie, bo przegryzc sie musi.
    > Tylko male co nieco. Jedna kolejka, po maluchu. Wszak nikt nie lubi
    > poniedzialkow.
    > S.

    Czesc Scanie, cieszy mnie wielce Twoj widok, panie. smile
    Maluch nie pomoze na moje poniedzialki smile)). Duza pomarancza, z gruba skora,
    bezpestkowa i slodka, o 7 rano - ma szanse. Pozdro.
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 11.11.01, 22:05
    A czy ta Williamina jest słodka?Jeśli tak to poproszę.Też słucham muzyki i
    anlizuję wykresy.Pzdr.
  • witekjs 11.11.01, 22:06
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Salatka swietna Tumisiu w sam raz na wieczor.
    > Co byc powiedziala, na pare kropel Williaminy, szwajcarskiej gruszkowki,
    > bardzo do owocow, melodyjna.
    > Scanie moze nabierzesz odrobinke wiecej. I polej tez obficie.
    > Hiacyncie, fajnie, ze jestes, slonce w piwnicy nigdy nie zachodzi.
    > Witku nie krepuj sie, b Tumisi be dzie przykro.
    > A dla Carminy zostawimy ekstra porcyjke.
    _________________________
    Ale przyjemnie się zrobiło.To napewno ta sałatka i Tumisia, której trochę się
    krepowałem.No a teraz gra Charli Parker - I'm in mood for love...
    Chyba będę tę dyskietkę nosił z sobą. Może też to słyszycie? Czy tylko mi gra?
    Pzdr.Witek

  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.01, 22:16
    Tumisiu,
    nie jest slodka ta Williamina, Ale jest bardzo pachnaca ( gruszkami ) i lagodna.
    Pare kropel na salatke mozesz zaryzykowac.
    Napic sie lepiej miodowej nalewki Scana dopoki jeszcze jest

    zdrowko
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 11.11.01, 22:21
    Dobrze,tym bardziej,ze są jutro Witka imieniny i chyba juz dzisiaj można
    wznieść toast.Pzdr.
  • Gość: carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 22:26
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > Dobrze,tym bardziej,ze są jutro Witka imieniny i chyba juz dzisiaj można
    > wznieść toast.Pzdr.

    Wznosze wiec, sto lat! Druga!
    Ach,jak ja lubie takie okazje!
    Serdecznosci!
  • witekjs 11.11.01, 22:34
    Gość portalu: carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
    >
    > > Dobrze,tym bardziej,ze są jutro Witka imieniny i chyba juz dzisiaj można
    > > wznieść toast.Pzdr.
    >
    > Wznosze wiec, sto lat! Druga!
    > Ach,jak ja lubie takie okazje!
    > Serdecznosci!
    _____
    Dziękuję bardzo! To są również imieniny Vitka Civica. Wypijmy za niego
    również.Może się pojawi.Skoro to wyszło to juz trudno czekać tych kilkadziesiąt
    minut.Za nas wszystkich!
    Pzdr.Witold

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 22:42
    witekjs napisał(a):

    > Gość portalu: carmina napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
    > >
    > > > Dobrze,tym bardziej,ze są jutro Witka imieniny i chyba juz dzisiaj mo
    > żna
    > > > wznieść toast.Pzdr.
    > >
    > > Wznosze wiec, sto lat! Druga!
    > > Ach,jak ja lubie takie okazje!
    > > Serdecznosci!
    > _____
    > Dziękuję bardzo! To są również imieniny Vitka Civica. Wypijmy za niego
    > również.Może się pojawi.Skoro to wyszło to juz trudno czekać tych kilkadziesiąt
    >
    > minut.Za nas wszystkich!
    > Pzdr.Witold

    O tak, jasne!

    I za civic-vitka
    też
    w ktorym dziki drzemie
    zwierz!

    wink))))))

    rym wymusił, cicvic łagodnosci człek, kazdy wie, sto lat civicu!


  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.01, 22:35
    jak ma imieniny Witek
    musi mocny byc napitek
    wznosze w panien piekne raczki
    sliwowicy puchar - lackiej
  • witekjs 11.11.01, 22:55
    Kochani z wrażenia i zaskoczenia resztki weny mi zamurowało i nic rymem nie
    odpowiem.Dziękuję w naszym imieniu.Ciągle mam nadzieję,że przyjdzie
    Vitek.Trudno odbierać od Was życzliwosci, gdy Go tutaj nie ma.
    Pozdrawiam. Me shen mikhwarhar Moja Gromadko. Witek
  • witekjs 12.11.01, 20:52
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > Dobrze,tym bardziej,ze są jutro Witka imieniny i chyba juz dzisiaj można
    > wznieść toast.Pzdr.
    ___
    Droga Tumisiu. Dziękuję Ci, że podniosłaś ten toast przed 12oo/ co "uprzejmie
    doniosłem" drugiemu Witkowi,który jest "w drodze"/. Czułem się mocno zaskoczony,
    a dzisiaj nasze virtalne imieniny nie mogłyby się odbyć.To Los zdarzył.Pierwszy
    raz spotkaliśmy się i to w tak dla mnie miłej sytuacji.Bardzo Ci dziękuję w
    imieniu nas obu.Tyle spotkało nas życzliwości.Oczywiście mam nadzieję,że będziemy
    mieli okazję porozmawiać w "normalne" dni.
    Pozdrawiam srdecznie.Witek
  • witekjs 12.11.01, 22:50
    witekjs napisał(a):

    > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
    >
    > > Dobrze,tym bardziej,ze są jutro Witka imieniny i chyba juz dzisiaj można
    > > wznieść toast.Pzdr.
    > ___
    > Droga Tumisiu. Dziękuję Ci, że podniosłaś ten toast przed 12oo/ co "uprzejmie
    > doniosłem" drugiemu Witkowi,który jest "w drodze"/. Czułem się mocno zaskoczony
    > ,
    > a dzisiaj nasze virtalne imieniny nie mogłyby się odbyć.To Los zdarzył.Pierwszy
    >
    > raz spotkaliśmy się i to w tak dla mnie miłej sytuacji.Bardzo Ci dziękuję w
    > imieniu nas obu.Tyle spotkało nas życzliwości.Oczywiście mam nadzieję,że będzie
    > my
    > mieli okazję porozmawiać w "normalne" dni.
    > Pozdrawiam srdecznie.Witek
    _____________________
    To co powyżej do Tumisi o czym zapomniałem napisać w tytule.
    Pozostałych, wczorajszych gości Piwnicy również serdecznie pozdrawiam.
    Witek

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 22:36
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Salatka swietna Tumisiu w sam raz na wieczor.
    > Co byc powiedziala, na pare kropel Williaminy, szwajcarskiej gruszkowki,
    > bardzo do owocow, melodyjna.
    > Scanie moze nabierzesz odrobinke wiecej. I polej tez obficie.
    > Hiacyncie, fajnie, ze jestes, slonce w piwnicy nigdy nie zachodzi.
    > Witku nie krepuj sie, b Tumisi be dzie przykro.
    > A dla Carminy zostawimy ekstra porcyjke.

    Co za miły i praktyczny dowod pamieci! Dobra porcyjka nigdy nie jest zła smile)))
    Dzieki, tak sie wzruszyla - a kropelki skrapiajace salatke stan ten poglebiaja -
    ze prawie chcialam napisac "buziaczki dla was" ale resztka silnej woli
    powstrzymalam sie i wolam tylko " pozdrooo!"

  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.01, 22:41
    Eh Carmino,
    niewdziecznikiem ostatnim byc bym musial,
    gdybym o gospodyni nadobnej zapomnial.
    Jak tak glupio bylo sie tu szarogesic bez Ciebie.
  • Gość: carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 22:44
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Eh Carmino,
    > niewdziecznikiem ostatnim byc bym musial,
    > gdybym o gospodyni nadobnej zapomnial.
    > Jak tak glupio bylo sie tu szarogesic bez Ciebie.

    Borsie, prosze, upraszam, zmien sie w szara ges i porzadź tu troche, ja isc
    musze. Bardzo zal. Ogladam sie za siebie...I tak sie trudno rozstac...LOL
    Dobranoc.

  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 11.11.01, 22:52
    I ja dobranoc,a uprzedzał mnie Hiacynt,żeby z duchami nie gadać w innym
    wątku.Pzdr.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 22:55
    WITOLD

    Pochodzenie: litewskie
    Znaczenie: "ten, który wiedzie lud"
    Liczba: 7
    Znak zodiaku: Wodnik
    Planety: Księżyc i Merkury
    Imieniny: 12 Listopada,

    Imię Witold po litewsku brzmi *Vytautas* (czytaj: "witautas") i znaczy: "ten,
    który wiedzie lud", czyli wojsko. Widać więc, że imię to było przeznaczone dla
    wodzów i książąt.
    Liczba imienia równa się siedem, co wskazuje na rozbudzone zainteresowania,
    ciekawość świata i intelektualny niepokój. Nie darmo siódemka jest liczbą
    mistyków i poszukiwaczy prawdy. Liczba ta wskazuje, że imię Witold, choć
    obmyślone niegdyś dla wojowników, dziś raczej powinno służyć artystom, naukowcom
    i w ogóle ludziom, którzy pracują głową i piórem.

    Jednakże magiczne życzenie: "obyś prowadził lud", zapisane w tym imieniu,
    pozostaje nadal ważne i współcześni Witoldowie często wybiegają myślami w
    przyszłość i wyprzedzają swoją epokę. Co prawda ma to również swoją złą stronę,
    mianowicie bywa, że nie są rozumiani przez swoich rówieśników i rodzinę; bywa, że
    nie w każdym towarzystwie czują się dobrze, lubią też po prostu być sami. Przez
    to zyskują sobie miano oryginałów, o których opowiada się dowcipy. Ich zalety
    jednak przeważają. Typowy Witold jest inteligentny, ma wnikliwy umysł, wrodzone
    poczucie humoru i niezależne poglądy. Świat widzi na swój indywidualny sposób,
    często różniąc się w swoich opiniach od otoczenia. W zwykłym życiu to bywa
    przeszkodą, ale jest wielkim atutem dla twórców. Witoldowie lubią takie
    miejscowości i środowiska, gdzie nikt się nikomu nie dziwi, gdzie można nie nosić
    skarpetek i rybę jeść nożem. Jeśli chodzi o wygody materialne, zyski i karierę,
    to nie mają zbyt wielkich wymagań.


    Piję

    za zdrowie naszych Witoldów

    Borsuka śliwowicą

    Hiacynt Horoskopowy
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.01, 23:04
    w panskie rece perswaduje.
    moze litewska nalewka na dziewieciu ziolach byloby lepiej?
  • witekjs 11.11.01, 23:11
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > w panskie rece perswaduje.
    > moze litewska nalewka na dziewieciu ziolach byloby lepiej?
    ___________
    Dziekuje Ci bardzo
    Podobno to samo zdrowie.Koniecznie musimy też spróbować.
    Pozdrawiam.Witek

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 23:19
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > w panskie rece perswaduje.
    > moze litewska nalewka na dziewieciu ziolach byloby lepiej?


    Moi drodzy!

    wszystkiego skosztuję
    rónież pomarańczówki
    Orange o świcie odradzał mieszania

    ale!

    w dobrym towarzystwie
    przy rozmowie
    możemy wstrząsnąć
    pod żadnym pozorem
    nie mieszać


    Hiacynt Wciśnięty
  • witekjs 11.11.01, 23:29
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: borsuk napisał(a):
    >
    > > w panskie rece perswaduje.
    > > moze litewska nalewka na dziewieciu ziolach byloby lepiej?
    >
    >
    > Moi drodzy!
    >
    > wszystkiego skosztuję
    > rónież pomarańczówki
    > Orange o świcie odradzał mieszania
    >
    > ale!
    >
    > w dobrym towarzystwie
    > przy rozmowie
    > możemy wstrząsnąć
    > pod żadnym pozorem
    > nie mieszać
    >
    >
    > Hiacynt Wciśnięty
    _____
    Dzięki porannemu szkoleniu Orange/jego zdrowie!/ jesteśmy przygotowani na jutro,
    a dzięki Twojemu wstrząsaniu nie będziemy mieszać. No to nasze...Najlepszego!
    Witek

  • witekjs 11.11.01, 23:06
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > WITOLD
    >
    > Pochodzenie: litewskie
    > Znaczenie: "ten, który wiedzie lud"
    > Liczba: 7
    > Znak zodiaku: Wodnik
    > Planety: Księżyc i Merkury
    > Imieniny: 12 Listopada,
    >
    > Imię Witold po litewsku brzmi *Vytautas* (czytaj: "witautas") i znaczy: "ten,
    > który wiedzie lud", czyli wojsko. Widać więc, że imię to było przeznaczone dla
    > wodzów i książąt.
    > Liczba imienia równa się siedem, co wskazuje na rozbudzone zainteresowania,
    > ciekawość świata i intelektualny niepokój. Nie darmo siódemka jest liczbą
    > mistyków i poszukiwaczy prawdy. Liczba ta wskazuje, że imię Witold, choć
    > obmyślone niegdyś dla wojowników, dziś raczej powinno służyć artystom, naukowco
    > m
    > i w ogóle ludziom, którzy pracują głową i piórem.
    >
    > Jednakże magiczne życzenie: "obyś prowadził lud", zapisane w tym imieniu,
    > pozostaje nadal ważne i współcześni Witoldowie często wybiegają myślami w
    > przyszłość i wyprzedzają swoją epokę. Co prawda ma to również swoją złą stronę,
    >
    > mianowicie bywa, że nie są rozumiani przez swoich rówieśników i rodzinę; bywa,
    > że
    > nie w każdym towarzystwie czują się dobrze, lubią też po prostu być sami. Przez
    >
    > to zyskują sobie miano oryginałów, o których opowiada się dowcipy. Ich zalety
    > jednak przeważają. Typowy Witold jest inteligentny, ma wnikliwy umysł, wrodzone
    >
    > poczucie humoru i niezależne poglądy. Świat widzi na swój indywidualny sposób,
    > często różniąc się w swoich opiniach od otoczenia. W zwykłym życiu to bywa
    > przeszkodą, ale jest wielkim atutem dla twórców. Witoldowie lubią takie
    > miejscowości i środowiska, gdzie nikt się nikomu nie dziwi, gdzie można nie nos
    > ić
    > skarpetek i rybę jeść nożem. Jeśli chodzi o wygody materialne, zyski i karierę,
    >
    > to nie mają zbyt wielkich wymagań.
    >
    >
    > Piję
    >
    > za zdrowie naszych Witoldów
    >
    > Borsuka śliwowicą
    >
    > Hiacynt Horoskopowy
    ____________________
    Dziękuję Ci.Bardzo to wszystko dla nas miłe. Ciekawe czy Vitek też jest wodnikiem?
    Wyczytałeś w gwiazdach oczywiście.Czarodzieju.
    Pozdrawiam serdecznie.Witek

  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 09:30
    po przeczytaniu nocnych (mocnych) napitków ... może zsiadłe mleczko (za zimne
    !), barszczyk (z rana ?), herbata bardzo aromatyczna z niewielkim płatkiem
    cytryny ...
    Zachodniopomorskie przeżywszy pierwszy atak zimy - rozsiąpiło się na dobre.
    W ogóle - to ciepłe dzień dobry - wszystkim strudzonym poniedziałkowo.

    pozdrawiam, smile)tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 10:11
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > po przeczytaniu nocnych (mocnych) napitków ... może zsiadłe mleczko (za zimne
    > !), barszczyk (z rana ?), herbata bardzo aromatyczna z niewielkim płatkiem
    > cytryny ...
    > Zachodniopomorskie przeżywszy pierwszy atak zimy - rozsiąpiło się na dobre.
    > W ogóle - to ciepłe dzień dobry - wszystkim strudzonym poniedziałkowo.
    >
    > pozdrawiam, smile)tete


    Tete!
    Brakowało Ciebie.
    Dalekomorska wróciłaś i w pierwszych płatkach śniegu spacerujesz,
    zamiast w chmurkę hiacyntową wskoczyć.
    U mnie słońce się pomału przebija, ładna jesień.

    cieszę się, że znowuż jesteś

    Hiacynt Niestrudzony
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 10:53
    Hiacynty pachną inaczej o każdej porze roku. Wiosną - kradną ciepło słońcu,
    latem - konkurują z lipcowym miodem, późną jesienią - słodzą kojąco gorycz
    chryzantem ...Cóż z hiacyntami zimą ?

    pozdrawiam serdecznie, smile)tete


  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 11:04
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Hiacynty pachną inaczej o każdej porze roku. Wiosną - kradną ciepło słońcu,
    > latem - konkurują z lipcowym miodem, późną jesienią - słodzą kojąco gorycz
    > chryzantem ...Cóż z hiacyntami zimą ?
    >
    > pozdrawiam serdecznie, smile)tete


    Tete!

    O dziwo!
    W zimie hiacynty po prostu kwitną.
    Jeżeli nie czytałaś, to polecam "Martwą naturę z wędzidłem" mojego poety,
    dopiero będziesz się dziwić. O cebulkowcach i szaleństwie pisze.

    słońce majowe
    miód gryczany, nie lipowy
    słodycz - właściwie mdłość - chałwy

    klimat Twój - nadmorski

    pozdrawienia specjalne dla Ciebie

    Twój

    Hiacynt Całoroczny


  • Gość: ALK IP: *.chello.pl 12.11.01, 11:51
    Jeżli można słów kilka o jesieni: żadne tam miody, nawet gryczane, ale jednak
    słodkie; do naszego klimatu bardziej pasuje normandzki calvados otworzony
    późnym popłudniem, gdy już zmrok... A w tle: Orff. Do popołudnia!
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 13:09
    Gość portalu: ALK napisał(a):

    > Jeżli można słów kilka o jesieni: żadne tam miody, nawet gryczane, ale jednak
    > słodkie; do naszego klimatu bardziej pasuje normandzki calvados otworzony
    > późnym popłudniem, gdy już zmrok... A w tle: Orff. Do popołudnia!


    Calvados - tak smak jak i zapach znany.
    Najpierw literacko, potem złotojesiennie.
    Na forum też zachwalany.
    pozdrawiam

    Hiacynt Renetowy
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 13:27
    No tak - ledwie zsiadłe mleko, cytrynowa herbata - a już wypłynął Calvados !
    Prochowiec i beret na bakier - jak Calvados to musi być Remarque.

    A taki bardzo ciemny miód - o przedziwnym zapachu - to gryczany czy wrzosowy ???

    pozdrawiam, smile)tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 14:02
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > No tak - ledwie zsiadłe mleko, cytrynowa herbata - a już wypłynął Calvados !
    > Prochowiec i beret na bakier - jak Calvados to musi być Remarque.
    > A taki bardzo ciemny miód - o przedziwnym zapachu - to gryczany czy wrzosowy ??
    > ?
    > pozdrawiam, smile)tete


    Gryczany Tete, przepyszny - mój ulubiony,
    szczególnie z chlebem razowym.
    Tak, najpierw poznawałem literacko i sobie wyobrażałem smak,
    a potem była chyba polska "Złota Jesień" - nazwy nie jestem pewien.
    Wątek Quchni Carminy gdzieś głęboko schowany,
    zsiadłe mleko z sypkimi ziemniakami,
    takimi jakich prawie już nie ma.

    Tete!
    swoim listem uczyniłaś mnie

    Hiacyntem Zgłodniałym

    papatki głodne

  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 12.11.01, 13:51
    Albo jeszcze przed zmrokiem usiąść ze szklaneczką irlandzkiej whisky i obserwować
    jak dzień gaśnie za oknem nie zapalając światła...

    Potem ubrać się ciepło i wewnętrzne ciepło wyprowadzić na spacer po parku albo
    uliczkami oświetlonymi gazowymi latarniami...

    Krates

    Gość portalu: ALK napisał(a):

    > Jeżli można słów kilka o jesieni: żadne tam miody, nawet gryczane, ale jednak
    > słodkie; do naszego klimatu bardziej pasuje normandzki calvados otworzony
    > późnym popłudniem, gdy już zmrok... A w tle: Orff. Do popołudnia!

  • Gość: ALK IP: *.chello.pl 12.11.01, 14:40
    Może być i bez alkoholu. Ale raczej nie z zsiadłym mlekiem, które pyszne latem,
    a raczej z ziemniakami pieczonymi z kminkiem w piekarniku (z braku ogniska), z
    ciastem drożdżowym wypełniającym dom domowym zapachem i z mocną angielską
    herbatą. A w tle? Tu chyba pasuje Sonata Kreutzerowska?
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 15:05
    Gdzież są takie gazowe latarnie ? Myślałam, że tylko na uliczce Oranżadowej ...

    Nie musi być bezalkoholowo ! Zatroszczyłam się jedynie o gości, którzy tu w
    Piwnicy do godzin późnych opróżniali bar (dla nich właśnie było zsiadłe mleko i
    inne propozycje). Jesień - i to taka "u progu zimy" - kusi do ciepła kominka,
    zapachu wanilii, korzennych przypraw i trunków mocniejszych niż "kawa czy
    herbata". A zmarznięte łapy najlepiej rozgrzać kubkiem herbaty z dobrym rumem!

    pozdrawiam powiewając ciepłym szlikiem, smile)tete
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 12.11.01, 16:16
    Witaj tete smile)

    Gdzie latarnie? Pytasz o real? A czym jest real? wink
    Ale są jeszcze... W stolycy na Cegłowskiej i dwóch, trzech sąsiednich uliczkach
    blisko bielańskiego lasku (cud?)
    Trzydzieści lat temu (czym jest czas?) na Sadybie chodziłem za zapalaczem, który
    je rozpalał. Zimą! I śnieg na to padał! Bajko ty moja.

    Na gdańskiej Starówce palą się jeszcze rankiem kiedy otwierają pierwszą cukiernię
    obok żurawia... przyjechaliśmy pierwszym pociągiem, całe miasto śpi, zamawiamy
    kawę i świeżutkie bułeczki. Mogę tak siedzieć i patrzeć jej w oczy bez końca
    łowiąc każdy porozumiewawczy uśmiech (to był sen?)

    W Szczecinie nie ma? sad(

    ...kubkiem herbaty z dobrym rumem

    A czy jest zły rum do herbaty? Tani rum jest dobry bo jest dobry i tani wink Np.
    rum Seniorita jak wiadomo z etykietki "wnosi delikatną nutę egzotyki"...

    na samą myśl cieplutko się robi

    Krates pozdrawia
    jak zawsze gorąco smile)


    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Gdzież są takie gazowe latarnie ? Myślałam, że tylko na uliczce Oranżadowej ...
    >
    > Nie musi być bezalkoholowo ! Zatroszczyłam się jedynie o gości, którzy tu w
    > Piwnicy do godzin późnych opróżniali bar (dla nich właśnie było zsiadłe mleko i
    >
    > inne propozycje). Jesień - i to taka "u progu zimy" - kusi do ciepła kominka,
    > zapachu wanilii, korzennych przypraw i trunków mocniejszych niż "kawa czy
    > herbata". A zmarznięte łapy najlepiej rozgrzać kubkiem herbaty z dobrym rumem!
    >
    > pozdrawiam powiewając ciepłym szlikiem, smile)tete

  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 16:45
    Gość portalu: Krates napisał(a):

    > Witaj tete smile)
    >
    > Gdzie latarnie? Pytasz o real? A czym jest real? wink
    > Ale są jeszcze... W stolycy na Cegłowskiej i dwóch, trzech sąsiednich uliczkach
    >
    > blisko bielańskiego lasku (cud?)
    > Trzydzieści lat temu (czym jest czas?) na Sadybie chodziłem za zapalaczem, któr
    > y
    > je rozpalał. Zimą! I śnieg na to padał! Bajko ty moja.
    >
    > Na gdańskiej Starówce palą się jeszcze rankiem kiedy otwierają pierwszą cukiern
    > ię
    > obok żurawia... przyjechaliśmy pierwszym pociągiem, całe miasto śpi, zamawiamy
    > kawę i świeżutkie bułeczki. Mogę tak siedzieć i patrzeć jej w oczy bez końca
    > łowiąc każdy porozumiewawczy uśmiech (to był sen?)
    >
    > W Szczecinie nie ma? sad(
    >
    > ...kubkiem herbaty z dobrym rumem
    >
    > A czy jest zły rum do herbaty? Tani rum jest dobry bo jest dobry i tani wink Np.
    > rum Seniorita jak wiadomo z etykietki "wnosi delikatną nutę egzotyki"...
    >
    > na samą myśl cieplutko się robi
    >
    > Krates pozdrawia
    > jak zawsze gorąco smile)
    >
    >
    > Gość portalu: tete napisał(a):
    >
    > > Gdzież są takie gazowe latarnie ? Myślałam, że tylko na uliczce Oranżadowe
    > j ...
    > >
    > > Nie musi być bezalkoholowo ! Zatroszczyłam się jedynie o gości, którzy tu
    > w
    > > Piwnicy do godzin późnych opróżniali bar (dla nich właśnie było zsiadłe ml
    > eko i
    > >
    > > inne propozycje). Jesień - i to taka "u progu zimy" - kusi do ciepła komin
    > ka,
    > > zapachu wanilii, korzennych przypraw i trunków mocniejszych niż "kawa czy
    > > herbata". A zmarznięte łapy najlepiej rozgrzać kubkiem herbaty z dobrym ru
    > mem!
    > >
    > > pozdrawiam powiewając ciepłym szlikiem, smile)tete

    Kochani, przedzieram sie przez koralowe ostrowy burzanu, łodz nurza sie w
    zielonosc i jak czapla brodzi, wsrod fali lak szumiacych, wsrod kwiatow powodzi...
    Lecz warto kilka ostow jesiennych wbic w skore sćieniaąą czegoś, prawie bezłuską
    zieloną az do kiczu, lub z wilczej łapy kolec wyciagnac - tu rum pachnie. A zima
    nałog to moj starszny taki - rum z herbata, nie, odwrotnie, LOL. Hm...zaczynam
    uprawiac go mniej wiecej od tego momentu meteorologicznego.
    A pzy tych latarniach gazowych, wirujacych cichutko płatkach sniegu ( w Burano
    sypal ukradkiem pzrez chwile, wczoraj) i tych rogalikach i oczach pzrepastnych,
    to juz napradwde wiem, ze pora nadeszla. Pozdro "wnoszace delikatna nute
    egzotyki", niech pachnie rozgzrewajaco.

  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 12.11.01, 17:03
    Nie za słodki ten rum troszku? wink
    Liczę na maxa - zmiesza piwo z colą? wink

    Jutro zrobię Ci niespodziankę... ale jutro dopiero...

    Dzisiaj znikam
    i poszedł w ciemność




    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    >
    > Kochani, przedzieram sie przez koralowe ostrowy burzanu, łodz nurza sie w
    > zielonosc i jak czapla brodzi, wsrod fali lak szumiacych, wsrod kwiatow powodzi
    > ...
    > Lecz warto kilka ostow jesiennych wbic w skore sćieniaąą czegoś, prawie bezłusk
    > ą
    > zieloną az do kiczu, lub z wilczej łapy kolec wyciagnac - tu rum pachnie. A zim
    > a
    > nałog to moj starszny taki - rum z herbata, nie, odwrotnie, LOL. Hm...zaczyn
    > am
    > uprawiac go mniej wiecej od tego momentu meteorologicznego.
    > A pzy tych latarniach gazowych, wirujacych cichutko płatkach sniegu ( w Burano
    > sypal ukradkiem pzrez chwile, wczoraj) i tych rogalikach i oczach pzrepastnych
    > ,
    > to juz napradwde wiem, ze pora nadeszla. Pozdro "wnoszace delikatna nute
    > egzotyki", niech pachnie rozgzrewajaco.
    >

  • carmina 12.11.01, 23:12
    Gość portalu: Krates napisał(a):

    > Nie za słodki ten rum troszku? wink
    > Liczę na maxa - zmiesza piwo z colą? wink
    >
    > Jutro zrobię Ci niespodziankę... ale jutro dopiero...
    >
    > Dzisiaj znikam
    > i poszedł w ciemność
    >

    Jutro? Ok. Pozdro.
  • witekjs 12.11.01, 23:29
    carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Krates napisał(a):
    >
    > > Nie za słodki ten rum troszku? wink
    > > Liczę na maxa - zmiesza piwo z colą? wink
    > >
    > > Jutro zrobię Ci niespodziankę... ale jutro dopiero...
    > >
    > > Dzisiaj znikam
    > > i poszedł w ciemność
    > >
    >
    > Jutro? Ok. Pozdro.

    ___________
    Chwil "troszku wink" do jutra zostało, to jeszcze może zdążę przesłać Ci
    pozdrowienia?
    Witek

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 23:52
    Kochani.
    Życzenia dla Was, które zapoczątkowała Tumisia, klamrą spinam.
    Jeszcze północ nie wybiła, więc wszystkiego, co najlepsze.
    I serdeczne pozdrowienia.
    Abe smile))
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.01, 23:56
    zdazyc, zdazyc przed polnoca
  • witekjs 13.11.01, 00:00
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > zdazyc, zdazyc przed polnoca
    __
    Ucałowania!Ddziękuję.Dobranoc.
    Witek

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 01:10
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > zdazyc, zdazyc przed polnoca

    Owszem Borsuku - starałam się zdążyć Z ŻYCZENIAMI przed północą,
    niestety Witek nie zdołał już tego zauważyć.
    Wcześniej nie miałam możliwości ich złożyć.
    Jesteś bardzo bystrym zwierzątkiem.

  • witekjs 13.11.01, 09:04
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: borsuk napisał(a):
    >
    > > zdazyc, zdazyc przed polnoca
    >
    > Owszem Borsuku - starałam się zdążyć Z ŻYCZENIAMI przed północą,
    > niestety Witek nie zdołał już tego zauważyć.
    > Wcześniej nie miałam możliwości ich złożyć.
    > Jesteś bardzo bystrym zwierzątkiem.
    ______________
    Zdążyłem.Dlatego przesłałem ucałowania/z borsukami nie można chyba pozwalać sobie
    na takie czułosci/Powinienem pozdrowić Was wymieniając nicki.Dziękuję i
    pozdrawiam.Witek
    PS.Zauważyliście,że napisałem o godz.00.00?

  • Gość: Abe IP: *.devs.futuro.pl 13.11.01, 11:12
    witekjs napisał(a):
    ______________
    > Zdążyłem.Dlatego przesłałem ucałowania/z borsukami nie można chyba pozwalać sob
    > ie
    > na takie czułosci/Powinienem pozdrowić Was wymieniając nicki.Dziękuję i
    > pozdrawiam.Witek
    > PS.Zauważyliście,że napisałem o godz.00.00?
    >

    Z tymi czułościami to chyba faktycznie masz rację.
    Godzina duchów namieszała.
    Pozostaje ucałowania odwzajemnić, co niniejszym z przyjemnością czynię. smile))
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 12.11.01, 23:54
    hopla,
    widze, ze zabawa jeszcze trwa. Solenizant tanczy z Carmina. Jeszce raz dokola,
    panie do srodeczka, borsuki do antalka. Jeszcze tych minut pare
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 14:46
    witekjs napisał(a):

    > carmina napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Krates napisał(a):
    > >
    > > > Nie za słodki ten rum troszku? wink
    > > > Liczę na maxa - zmiesza piwo z colą? wink
    > > >
    > > > Jutro zrobię Ci niespodziankę... ale jutro dopiero...
    > > >
    > > > Dzisiaj znikam
    > > > i poszedł w ciemność
    > > >
    > >
    > > Jutro? Ok. Pozdro.
    >
    > ___________
    > Chwil "troszku wink" do jutra zostało, to jeszcze może zdążę przesłać Ci
    > pozdrowienia?
    > Witek
    >

    Dostrzeglam je dopiero "jutro", jeszcze sie błąkało to pozdro. Zlapalam jak
    leniwie plynelo mi kolo nosa. Ładne. Dziekuje.

  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 13.11.01, 01:13
    co jest za darmoche dla 200 setnego klienta?tongue_out a golonka ala Lepper odpada!
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 01:19
    Gość portalu: max napisał(a):

    > co jest za darmoche dla 200 setnego klienta?tongue_out a golonka ala Lepper odpada!


    Darmowy bilet na dwa kolejne seanse Quo Vadis, bagażnik z wodą mineralną
    i bardzo dużo magnetowidów (kumulacja z poprzednich edycji).
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 13.11.01, 01:24
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Darmowy bilet na dwa kolejne seanse Quo Vadis, bagażnik z wodą mineralną
    > i bardzo dużo magnetowidów (kumulacja z poprzednich edycji).

    zrobie sobie sałatke z magnetozwidów placki z z magnetozwidów strucle z
    magnetozwidów ...

    ps. dokąd juz idziesz? bo ja szpać!;]
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 01:30
    Gość portalu: max napisał(a):

    > ps. dokąd juz idziesz? bo ja szpać!;]

    Szpij dobrze Maxiu, a weź udział w następnym losowaniu.
    Ty to masz szczęście!
    Pa smile))

  • Gość: Vi@tr´ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 10:42

    Moi mili,

    nieźle tu się bawicie...
    a tymczasem ja ratuję świat sad /ciężko jest/

    1. Po odbiciu zakładników /w Londynie/
    2. Ukradłe(a)m autobus i wraz z 20 /"porębanymi"/
    3. Uciekam do Paryża
    4. Ledwo wyszedłem (łam) na stacji zatankować...
    5. 8 byłych zakładników uciekło (!?)
    6. Co robić ?
    7. Ścigany(a) przez niebezpiecznych agentów Targamina...
    8. W panice nacisnąłem /2x/ przycisk "don't touch'
    9. Pozbawiłem (am) się kontaktu z Genewą sad
    10. Teraz jadę "niewidzialnym cyfrowo" autobusem
    11. Brak mi 8 uratowanych...
    12. Znikąd nie ma pomocy...

    pzdr

    Vi@tr´___________________[despero]
    P.S.
    Wypijcie powodzenie misji smile
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 20:50
    Niespokojnam.
    Ty tu jakieś zawiadomienia i raporty ślesz, z których
    niezbicie wynika, że mogłoby być lepiej.
    Napisz po ludzku - uratujesz ten świat czy nie?
    Martwi mnie bardzo ten brak ośmiu zakładników.
    Może wiąż ich w pęczki - trudniej im będzie uciekać.
    Albo spróbuj nie tankować.
    Ile czasu do zagłady?
    Odpisz szybko, bo nie wiem czy warto jeszcze iść do fryzjera.
    Przydadzą Ci się moje granaty?

    Kompletnie zdezorientowana w kwestii losów świata Abe sad(/
  • Gość: ethanol IP: 151.112.27.* 13.11.01, 01:17
    eeee
    "miriamowy" watek sad((
  • carmina 13.11.01, 09:33
    Gość portalu: ethanol napisał(a):

    > eeee
    > "miriamowy" watek sad((


    Eeeee, niech no sie mu przyjrze, temu watkowi....nieeeeee, kobiet za
    duzo...smile)))), a moze to feministki ukryte, pazury poleruja, borsuki z antalkow
    zrzucaja, rum pija jak marynarze, tfuuu, zgroza swiata... no jasne, a potem
    barszczyk muszą i kwaśne mleczko, zdziczenie obyczajow zupelne LOL.
    Pozdro , ethanol.
  • jacek#jw 13.11.01, 10:26
    eeee
    ethanolowa odpowiedź smile
  • Gość: Abe IP: *.devs.futuro.pl 13.11.01, 11:04
    carmina napisał(a):

    > Gość portalu: ethanol napisał(a):
    >
    > > eeee
    > > "miriamowy" watek sad((
    >
    >
    > Eeeee, niech no sie mu przyjrze, temu watkowi....nieeeeee, kobiet za
    > duzo...smile)))), a moze to feministki ukryte, pazury poleruja, borsuki z antalko
    > w
    > zrzucaja, rum pija jak marynarze, tfuuu, zgroza swiata... no jasne, a potem
    > barszczyk muszą i kwaśne mleczko, zdziczenie obyczajow zupelne LOL.
    > Pozdro , ethanol.

    Eeeee, jakie tam zdziczenie.... Feministki tak ukryte, ze same się odnaleźć nie
    mogą...na pazury hyjacyntowo-gwieździste lakiery kładą.
    Rum tylko z herbatką i przecież dla kropli egzotyki jedynie.
    I zwierzątka nawet oswojone. Eeee...

    Eeee - pozdrowienia dla Carminy smile))
  • Gość: carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 11:11
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > carmina napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: ethanol napisał(a):
    > >
    > > > eeee
    > > > "miriamowy" watek sad((
    > >
    > >
    > > Eeeee, niech no sie mu przyjrze, temu watkowi....nieeeeee, kobiet za
    > > duzo...smile)))), a moze to feministki ukryte, pazury poleruja, borsuki z an
    > talko
    > > w
    > > zrzucaja, rum pija jak marynarze, tfuuu, zgroza swiata... no jasne, a pote
    > m
    > > barszczyk muszą i kwaśne mleczko, zdziczenie obyczajow zupelne LOL.
    > > Pozdro , ethanol.
    >
    > Eeeee, jakie tam zdziczenie.... Feministki tak ukryte, ze same się odnaleźć nie
    >
    > mogą...na pazury hyjacyntowo-gwieździste lakiery kładą.
    > Rum tylko z herbatką i przecież dla kropli egzotyki jedynie.
    > I zwierzątka nawet oswojone. Eeee...
    >
    > Eeee - pozdrowienia dla Carminy smile))

    Aaaabe, zawsze mnie musisz slusznie do porzadku konspiracyjnego pzrywołac. Jakie
    feministki, zadne feministki, jasna sprawa, chusteczka richelieu, ććććććć....
  • Gość: Abe IP: *.devs.futuro.pl 13.11.01, 11:16
    Gość portalu: carmina napisał(a)
    >
    > Aaaabe, zawsze mnie musisz slusznie do porzadku konspiracyjnego pzrywołac. Jaki
    > e
    > feministki, zadne feministki, jasna sprawa, chusteczka richelieu, ććććććć....


    To takie niewinne przyzwyczajenie wyniesione z partyzantki wink)

  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 11:24
    Granaty po okazyjnej cenie ... melony, banany ... miny przystępne...

    Oczom uwierzyć trudno ! Szydełko i druty won ! Do nakładania lakieru przystąp !

    serdeczne całusy. smile))))))))))))))))) tete
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 12:40
    możecie niczego nie lakierować ! Nie chciałam Was przestraszyć. Moja radość
    okazała się nazbyt gromka. Zapomniałam, że w Piwnicy pogłos.

    Ale teraz już szeptem, konfidencjonalnie : malujemy na hiacyntowo czy
    emeraldowo ?

    pozdrawiam, smile)tete
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 13.11.01, 13:07
    Tete, a czy powiedziałaś już przeciwko komu mamy walczyć, bo nie jest mi
    wszystko jedno.Powiedz szeptem.Pzdr.
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 13:15
    a mamy walczyć ? Boże broń ! Okopy są na wszelki wypadek a propozycja owocowa
    niezwykle ekologiczna. Poza tym proponuję polakierować na hiacyntowo. Ze
    względów praktycznych. Hiacynt jest CAŁOROCZNY !

    pozdrawiam, smile)tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 12:44
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Gość portalu: carmina napisał(a)
    > >
    > > Aaaabe, zawsze mnie musisz slusznie do porzadku konspiracyjnego pzrywołac.
    > Jaki
    > > e
    > > feministki, zadne feministki, jasna sprawa, chusteczka richelieu, ććććććć.
    > ...
    >
    >
    > To takie niewinne przyzwyczajenie wyniesione z partyzantki wink)
    >

    Do Acetonek!

    Party zantka Wam w głókach? miejska, czy buranowa.
    Na chwile z siecie mnie wypięło i cóż to się w Was odzywa?

    Hiacynt Dekonspirator
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 13:08
    O butach wysokich i rozmarynach, o wstawaniu z ranną rosą, o kwieciu
    błyszczącym, o "nie bój się dziewczyno ..." - no ale to nie partyzantka wcale !
    A konspirowanie - to już bliżej piwnicy : kurtki z amerykańskiego demobilu,
    rączki farbą upaćkane (a w koło pachnie słynny Komfort). I gdzie tu miejsce na
    wytworne richelieu ?

    pozdrawiam, smile)tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 13:33
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > O butach wysokich i rozmarynach, o wstawaniu z ranną rosą, o kwieciu
    > błyszczącym, o "nie bój się dziewczyno ..." - no ale to nie partyzantka wcale !
    > A konspirowanie - to już bliżej piwnicy : kurtki z amerykańskiego demobilu,
    > rączki farbą upaćkane (a w koło pachnie słynny Komfort). I gdzie tu miejsce na
    > wytworne richelieu ?
    >
    > pozdrawiam, smile)tete

    Tete!

    Party w Underground?

    Twój kwiat błyszczący
    uspokojony (częściowo)

    Hiacynt Zdemobilizowany
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 13:45
    to czynność przyjemna. W szczególności dźwięki, które temu towarzyszą. Jednak
    mimo wysiłków nadludzkich - nie umiem sobie wyobrazić "zdemobilizowania"
    Hiacynta. To chyba nie jest możliwe ... Może gdyby tak - cebularzami karmić, od
    książek nie odrywając... a słodkie słówka prawić ... kto wie ?

    pozdrawiam, smile)tete
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 13.11.01, 13:52
    A ja stoję sobie taka zdemobilizowana, a wszyscy wokół mnie coraz lepiej
    uzbrojeni.Co robić?Pzdr.
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 14:06
    Zachowując POZORY bezbronności - rozpocznij od rozpoznania jaką bronią
    dysponują ci "wokół". Przyjrzyj się dobrze : jeśli broń znaczniejsza od
    posiadacza - nie masz się czego obawiać (stracha ma większego niż Ty)! Uśmiech
    (nie śmiech !!!) - wytrąci mu oręż ze zmartwiałych palców. Z innymi jest
    trudniej. Czasem fakt bezbronności - rozbraja uzbrojonych - ale nie zawsze.
    Nie poddawaj się w każdym razie. Może zespół Piwniczny podpowie stosowną
    taktykę.

    pozdrawiam, smile)tete
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 13.11.01, 14:49
    Musze to przemyśleć,ale sprawdzić broń i cele nie zawadzi.Pzdr.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 15:08
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > Musze to przemyśleć,ale sprawdzić broń i cele nie zawadzi.Pzdr.

    Tumisiu!

    Widzisz mnie w celi?

    Braciszek Hiacynt
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 13.11.01, 15:16
    Hiacyncie ,nie w celi, a cele w które chce się trafić, najlepiej bez robienia
    komuś krzywdy.Trafiać najlepiej jest do przekonania,ale to trudne .Pozdrawiam.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 17:32
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > Hiacyncie ,nie w celi, a cele w które chce się trafić, najlepiej bez robienia
    > komuś krzywdy.Trafiać najlepiej jest do przekonania,ale to trudne .Pozdrawiam.


    Tumisiu!

    mnie przekonać jest niemozliwym
    bo to ja jestem od przekonywania

    pozdrawiam uwięziony przez Ciebie w celi prawie u celu

    Hiacynt Przewrotny
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 13.11.01, 20:46
    żeby ktoś, kto jest najuważniejszy z uważnych był nie do przekonania.Przecież z
    góry niczego nie mozna zakładać.Pzdr.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 20:51
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > żeby ktoś, kto jest najuważniejszy z uważnych był nie do przekonania.Przecież z
    >
    > góry niczego nie mozna zakładać.Pzdr.

    Tumisiu!

    To nie założenie, lecz teza.

    smile

    Hiacynt Następny
  • Gość: Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 17:34
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > Hiacyncie ,nie w celi, a cele w które chce się trafić, najlepiej bez robienia
    > komuś krzywdy.Trafiać najlepiej jest do przekonania,ale to trudne .Pozdrawiam.

    Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina
    Straszy i mlodszy, chlopak i dziewczyna...

    I z kim tu na randke, hę? Z wujkiem? LOL

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 20:33
    Gość portalu: Carmina napisał(a):

    > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
    >
    > > Hiacyncie ,nie w celi, a cele w które chce się trafić, najlepiej bez robie
    > nia
    > > komuś krzywdy.Trafiać najlepiej jest do przekonania,ale to trudne .Pozdraw
    > iam.
    >
    > Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina
    > Straszy i mlodszy, chlopak i dziewczyna...
    >
    > I z kim tu na randke, hę? Z wujkiem? LOL
    >

    Carmino!

    Ostatnia moja nadziejo!

    wysłałem listy
    we wszystkie strony świata
    żaden nie wrócił
    cóż mi pozostało
    tylko

    Hiacynt Polityczny
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 14:15
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > A ja stoję sobie taka zdemobilizowana, a wszyscy wokół mnie coraz lepiej
    > uzbrojeni.Co robić?Pzdr.

    Tumisiu hiacyntowo Rozbrojona

    pytasz co robić?
    przecież to proste
    schroń się pod me skrzydła


    Hiacynt Uskrzydlony
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 14:11
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > to czynność przyjemna. W szczególności dźwięki, które temu towarzyszą. Jednak
    > mimo wysiłków nadludzkich - nie umiem sobie wyobrazić "zdemobilizowania"
    > Hiacynta. To chyba nie jest możliwe ... Może gdyby tak - cebularzami karmić, od
    >
    > książek nie odrywając... a słodkie słówka prawić ... kto wie ?
    >
    > pozdrawiam, smile)tete



    Tete!

    cebularzami karmiąc zdobyć,
    rzecz zbyt prosta

    Od prawienia słodkich Słówek
    Boyowych rzecz jasna
    ja jestem

    Hiacynt Wprawiony
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 15:54
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > Tete!
    >
    > cebularzami karmiąc zdobyć,
    > rzecz zbyt prosta
    >
    > Od prawienia słodkich Słówek
    > Boyowych rzecz jasna
    > ja jestem
    >
    Czasem rzeczy proste bywają najbardziej skuteczne. Problem, że skutek osiągany
    zbyt szybko - nie daje takiej przyjemności jak sukces w wyniku długich
    skomplikowanych zabiegów, przerywanych dopytywaniem, zagadywaniem i upewnianiem
    się co do skuteczności ich prowadzenia. Ważne by nie przesadzić i nie zmęczyć - i
    siebie i "obiektu" starań. Bywa pomocne - słodkie słówko rzucone od niechcenia
    zmęczonej "demobilizatorce". Ale co ja tu pouczam Wprawionego Hiacynta ?
    Oto tom opasły, smakowicie podniszczony, koszyk z cebularzami, aromatyczna
    herbata ... a ja znikam.

    pozdrawiam, smile)tete

  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 17:36
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    > >
    > > Tete!
    > >
    > > cebularzami karmiąc zdobyć,
    > > rzecz zbyt prosta
    > >
    > > Od prawienia słodkich Słówek
    > > Boyowych rzecz jasna
    > > ja jestem
    > >
    > Czasem rzeczy proste bywają najbardziej skuteczne. Problem, że skutek osiągany
    > zbyt szybko - nie daje takiej przyjemności jak sukces w wyniku długich
    > skomplikowanych zabiegów, przerywanych dopytywaniem, zagadywaniem i upewnianiem
    >
    > się co do skuteczności ich prowadzenia. Ważne by nie przesadzić i nie zmęczyć -
    > i
    > siebie i "obiektu" starań. Bywa pomocne - słodkie słówko rzucone od niechcenia
    > zmęczonej "demobilizatorce". Ale co ja tu pouczam Wprawionego Hiacynta ?
    > Oto tom opasły, smakowicie podniszczony, koszyk z cebularzami, aromatyczna
    > herbata ... a ja znikam.
    >
    > pozdrawiam, smile)tete
    >

    Tete!

    koszyk z cebularzami przede mną

    niebo nieskalanie czyste nade mną

    odkryty i bezbronny

    Hiacynt Wyprawiony
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 21:03
    Hiacyncie.
    Daję słowo - chciałam odpisać.
    Sprawdziłam przedtem w lustrze.
    To nie do mnie pisałeś.
    Ale pozdrawiam.
    Abe smile))
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 21:17
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Hiacyncie.
    > Daję słowo - chciałam odpisać.
    > Sprawdziłam przedtem w lustrze.
    > To nie do mnie pisałeś.
    > Ale pozdrawiam.
    > Abe smile))

    Abe!

    Pisałem do Acetonek
    nie im decydować
    o swych przymiotach
    pozdrawiam bez ale

    Hiacynt Zdecydowany
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 21:27
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    > > Hiacyncie.
    > > Daję słowo - chciałam odpisać.
    > > Sprawdziłam przedtem w lustrze.
    > > To nie do mnie pisałeś.
    > > Ale pozdrawiam.
    > > Abe smile))
    >
    > Abe!
    >
    > Pisałem do Acetonek
    > nie im decydować
    > o swych przymiotach
    > pozdrawiam bez ale
    >
    > Hiacynt Zdecydowany


    Hm. Może rzeczywiscie w gromadzie to jakoś lepiej wygląda.
    Uroki średniej statystycznej.

    Tak jak w tytule + z pewną dozą kokieterii wink)

  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 13.11.01, 11:27
    to ostatnia deska ratunku,gdzie mozna pogadać spokojnie bez inwektyw,bo tych
    nie znoszę, ale wiem, że niektórzy lubią.Szkoda,że nie mozna wszystkich wątków
    wrzucic do jednego i wtedy rozmawiać.Chociaż ten "Informacje dnia",bo wiem,że
    w czytaniu wątków mam spore zaległości i dlatego nie zawsze wiem o co chodzi.A
    dzisiaj ładna pogoda i codziennie trzeba zaczynać wszystko od nowa z głupią
    nadzieją ,że coś się może uda.Pozdr.
  • Gość: Abe IP: *.devs.futuro.pl 13.11.01, 15:41
    Ha! A mnie nie było i psim swędem rozbrojenie mnie ominęło,
    dzięki czemu jest u mnie jeszcze dwa granaty w świątecznym ubraniu.
    Strzeżcie się.
    Abe Przedwojenna wink))
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 17:28
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Ha! A mnie nie było i psim swędem rozbrojenie mnie ominęło,
    > dzięki czemu jest u mnie jeszcze dwa granaty w świątecznym ubraniu.
    > Strzeżcie się.
    > Abe Przedwojenna wink))

    Abe!

    Granatowe niebo
    granaty mimo koloru mało granatowego też

    pozdrawiam Ciebie granatową

    Hiacynt Granitowy
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 13.11.01, 19:17
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Gość portalu: Abe napisał(a):
    >
    > > Ha! A mnie nie było i psim swędem rozbrojenie mnie ominęło,
    > > dzięki czemu jest u mnie jeszcze dwa granaty w świątecznym ubraniu.
    > > Strzeżcie się.
    > > Abe Przedwojenna wink))
    >
    > Abe!
    >
    > Granatowe niebo
    > granaty mimo koloru mało granatowego też
    >
    > pozdrawiam Ciebie granatową
    >
    > Hiacynt Granitowy

    Hiacyncie,
    Czy nie jest to niesprawiedliwe,
    ze tak niszczycielski obiekt jak granat
    nosi to samo imie, co cudownie orzezwiajacy owoc
    granat.
    Etymologia sie nie myli.
    A granit moze tez byc rozowy,
    z czym Hiacyntowi jest znacznie bardziej
    do twarzy.

    Mag Granatowo-Orzezwiona
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 20:16
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Abe napisał(a):
    > >
    > > > Ha! A mnie nie było i psim swędem rozbrojenie mnie ominęło,
    > > > dzięki czemu jest u mnie jeszcze dwa granaty w świątecznym ubraniu.
    > > > Strzeżcie się.
    > > > Abe Przedwojenna wink))
    > >
    > > Abe!
    > >
    > > Granatowe niebo
    > > granaty mimo koloru mało granatowego też
    > >
    > > pozdrawiam Ciebie granatową
    > >
    > > Hiacynt Granitowy
    >
    > Hiacyncie,
    > Czy nie jest to niesprawiedliwe,
    > ze tak niszczycielski obiekt jak granat
    > nosi to samo imie, co cudownie orzezwiajacy owoc
    > granat.
    > Etymologia sie nie myli.
    > A granit moze tez byc rozowy,
    > z czym Hiacyntowi jest znacznie bardziej
    > do twarzy.
    >
    > Mag Granatowo-Orzezwiona

    Mag!

    Jesteś!
    Nie mam do kogo płatków otworzyć
    nikt mi nie odpowiada
    na moje listy nie odpowiada
    rzecz jasna
    pozdrawiam rzadkiego gościa

    Hiacynt Jasnoniebiesko Granatowy

  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 20:29
    Pozdrawiam Was serdecznie - Ciebie różowo-granatowa Mag
    i Ciebie - zaróżowiony pod spojrzeniem Mag Hiacyncie.

    Hiacyncie - ja naprawde odpowiadam JEŚLI MOGĘ.
    Ostatnio coraz rzadziej mogę.
    Zbieram siły i odwagę na spełnienie WAŻNEJ MISJI.
    Ale to TAJEMNICA.
    A dusza wciąż mi siedzi na ramieniu.
    Idę strząsać duszę. smile))
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 21:04
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Pozdrawiam Was serdecznie - Ciebie różowo-granatowa Mag
    > i Ciebie - zaróżowiony pod spojrzeniem Mag Hiacyncie.
    >
    > Hiacyncie - ja naprawde odpowiadam JEŚLI MOGĘ.
    > Ostatnio coraz rzadziej mogę.
    > Zbieram siły i odwagę na spełnienie WAŻNEJ MISJI.
    > Ale to TAJEMNICA.
    > A dusza wciąż mi siedzi na ramieniu.
    > Idę strząsać duszę. smile))

    Abe!

    umieszczenie
    duszy na ramieniu
    jest operacją delikatną
    powinno odbyć się
    bez gorączkowego pośpiechu

    wiesz kto tak pisał

    nie przewidywał strząsania duszy z ramienia
    duszy wstrząsy nie służą

    Hiacynt Radzący
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 21:12
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Abe!
    >
    > umieszczenie
    > duszy na ramieniu
    > jest operacją delikatną
    > powinno odbyć się
    > bez gorączkowego pośpiechu
    >
    > wiesz kto tak pisał
    >
    > nie przewidywał strząsania duszy z ramienia
    > duszy wstrząsy nie służą
    >
    > Hiacynt Radzący

    Hiacyncie w Tym Przypadku Bezradny.

    U mnie umieszczanie duszy na ramieniu
    dokonuje się samoistnie
    i na ogół wbrew mojej woli.
    Jak już usiądzie, jest bardzo oporna na wstrząsy.
    Teraz wciąż siedzi.
    Ten, kto pisał, choć pisał pięknie, inne dusze miał na myśli.

  • Gość: ALK IP: *.chello.pl 13.11.01, 21:10
    Gdzie uciec od agentów, kapusiów, głupców i arogantów. Gdzie się schować przed
    kolcami jeżozwierzów i szablami dzików. Może pod kupkę zżółkłych liści schować
    bolącą głowę? Może pójść przed siebie, w zimną mgłę? No nie wiem.
    My na razie chronimy się w kasztany pieczone w naszym starym przypalonym
    rondelku i w szklaneczki czerwonego wina z niewysychającego bukłaczka.
    A wy jak sobie radzicie???
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 21:31
    Gość portalu: ALK napisał(a):

    > Gdzie uciec od agentów, kapusiów, głupców i arogantów. Gdzie się schować przed
    > kolcami jeżozwierzów i szablami dzików. Może pod kupkę zżółkłych liści schować
    > bolącą głowę? Może pójść przed siebie, w zimną mgłę? No nie wiem.
    > My na razie chronimy się w kasztany pieczone w naszym starym przypalonym
    > rondelku i w szklaneczki czerwonego wina z niewysychającego bukłaczka.
    > A wy jak sobie radzicie???


    Ja nie uciekam.
    Ale, na forum, tylko w informacjach dnia, są wątki, gdzie się wypoczywa
    i zbiera siły przed kolejną batalią. Ostatnio coraz więcej wypoczywam,
    mniej walczę.

    pozdrawiam polemizujących i sobie radzących - wypoczywających
  • Gość: ALK IP: *.chello.pl 13.11.01, 21:10
    Gdzie uciec od agentów, kapusiów, głupców i arogantów. Gdzie się schować przed
    kolcami jeżozwierzów i szablami dzików. Może pod kupkę zżółkłych liści schować
    bolącą głowę? Może pójść przed siebie, w zimną mgłę? No nie wiem.
    My na razie chronimy się w kasztany pieczone w naszym starym przypalonym
    rondelku i w szklaneczki czerwonego wina z niewysychającego bukłaczka.
    A wy jak sobie radzicie???
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 21:21
    Witaj ALK.
    Czasem jest ciężko.
    Ale tutaj jest jedno z tych miejsc, gdzie można
    przycupnąć gdziekolwiek.
    Zawsze ktoś Ci antałek z przednim trunkiem podstawi
    - jeśliś spragniony lub jadło przyniesie - gdyś głodny.
    Albo choć dobre słowo w Twoim kierunku rzuci.
    Zdejmij liście z głowy i wyskocz ze skorupki kasztana. smile))
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 13.11.01, 22:17
    Abe !
    Czy nie czujesz czasem
    (to musi wspaniale brzmiec dla cudzoziemca - cz cz cz),
    ze czas przyspiesza i toczy sie szybciej (cz rz sz cz sz).
    To wlasnie moj stan i przychodze tutaj na chwilke,
    aby odetchnac i biec dalej.
    Mag
  • Gość: Mag IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 22:32
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Abe !
    > Czy nie czujesz czasem
    > (to musi wspaniale brzmiec dla cudzoziemca - cz cz cz),
    > ze czas przyspiesza i toczy sie szybciej (cz rz sz cz sz).
    > To wlasnie moj stan i przychodze tutaj na chwilke,
    > aby odetchnac i biec dalej.
    > Mag

    Mag. Ja to czuję ciągle.
    Jakże wspaniałe musi być uczucie, kiedy on zaczyna ZWALNIAĆ.
    Zapomniałam już czy to w ogóle jest możliwe. sad

  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 13.11.01, 22:10
    Hiacyncie Rozowo-Granatowy !

    Spadanie z nieba, zwlaszcza w swietle wczorajszych wypadkow,
    nie nalezy do moich ulubionych zajec.
    O ilez bardziej preferuje,
    lagodne, z poszumem pior, ladowanie.
    Wtedy owa dusza,
    o ktorej tak uczenie z Abe rozmawiales,
    zostaje w swoim bezpiecznym miejscu
    i nie probuje wskakiwac na ramie,
    skad zbyt latwo jest sie jej zeslizgnac.

    Mag Malo-Ikarowa (przynajmniej dzisiaj)
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 22:27
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Hiacyncie Rozowo-Granatowy !
    >
    > Spadanie z nieba, zwlaszcza w swietle wczorajszych wypadkow,
    > nie nalezy do moich ulubionych zajec.
    > O ilez bardziej preferuje,
    > lagodne, z poszumem pior, ladowanie.
    > Wtedy owa dusza,
    > o ktorej tak uczenie z Abe rozmawiales,
    > zostaje w swoim bezpiecznym miejscu
    > i nie probuje wskakiwac na ramie,
    > skad zbyt latwo jest sie jej zeslizgnac.
    >
    > Mag Malo-Ikarowa (przynajmniej dzisiaj)

    Droga Mag!

    Ty nie miałaś spaśc sobie z nieba.
    Ty mnie miałaś spaść z nieba.
    Dobrze.
    Niech się spadanie odbędzie lotem ślizgowym
    z poszumem

    pozdrwiam lądującą

    Hiacynt Uduszony

  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 13.11.01, 22:49
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    >
    > Hiacynt Uduszony
    >

    Hiacyncie !
    Mam nadzieje, ze jestes U-duszony w tym samym sensie, co U-duchowiony, tzn. masz
    wiecej duszy, a nie mniej smile)).
    Mag Dziwnie Etymologiczna Dzisiaj
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 23:14
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > >
    > > Hiacynt Uduszony
    > >
    >
    > Hiacyncie !
    > Mam nadzieje, ze jestes U-duszony w tym samym sensie, co U-duchowiony, tzn. mas
    > z wiecej duszy, a nie mniej smile)).
    > Mag Dziwnie Etymologiczna Dzisiaj


    Mag!

    Uduszony, to tyle co otoczony duszyczkami niewinnemi acetomek


    Hiacynt Duchow(n)y
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 13.11.01, 23:24
    Dobranoc Hiacyncie, objaw sie jutro, w jakiejkolwiek postaci.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 19:21
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Dobranoc Hiacyncie, objaw sie jutro, w jakiejkolwiek postaci.

    Droga Mag!

    Objawiam się politycznie.
    Czy nabierasz przekonania do Busha?
    Podobno polityka zagraniczna miała być jego najsłabszą stroną,
    a okazuje się niezwykle skuteczna. Uważam, że jego walory osobiste,
    odgrywają olbrzymią rolę.

    pozdrawia apolitycznie

    Hiacynt Polityczny
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 14.11.01, 20:43
    Drogi Hiacyncie !
    Musze Przyznac Ci racje, ze Bush okazal sie w polityce zagranicznej b.dobry,
    dzieki swojemu milemu charakterowi i "kumpleskiemu" sposobowi zycia oraz
    umiejetnosci dobierania sobie doradcow. Nie wyobrazam sobie sztywnego jak kolek
    w plocie Gore'a probujacego zbudowac taka koalicje, jak zrobil to Bush.
    Jednakowoz w polityce wewnetrznej nie moze oprzec sie popieraniu wielkiego
    biznesu i nonsensownych decyzji z tym zwiazanych. Ulgi podatkowe dla wielkich
    korporacji (a dla malych firm juz nie), zwrot naddatku budzetowego faworyzujacy
    najbogatszych, a teraz niepotrzebna walka o zabezpieczenia na lotniskach.
    Chodzi o to, czy ludzie sprawdzajacy pasazerow i bagazowi powinni byc
    pracownikami federalnymi czy nie. Wbrew pozorom roznica jest olbrzymia, a to z
    powodu braku systemu powszechnych ubezpieczen zdrowotnych. Pracownicy federalni
    sa ubezpieczeni, wiec rotacja jest bardzo niska, nawet jesli zarobki nie sa
    wysokie. Firmy prywatne, zwlaszcza uslugowe, czesto nie maja ubezpieczen, a
    prywatne ubezpieczenie jest tak drogie, ze jest nieosiagalne. Republikanie
    jakos maja potezne problemy ze zrozumieniem tego. Na razie tyle raportu z frontu
    Mag Zawsze Polityczna
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 21:58
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > Drogi Hiacyncie !
    > Musze Przyznac Ci racje, ze Bush okazal sie w polityce zagranicznej b.dobry,
    > dzieki swojemu milemu charakterowi i "kumpleskiemu" sposobowi zycia oraz
    > umiejetnosci dobierania sobie doradcow. Nie wyobrazam sobie sztywnego jak kolek
    > w plocie Gore'a probujacego zbudowac taka koalicje, jak zrobil to Bush.
    > Jednakowoz w polityce wewnetrznej nie moze oprzec sie popieraniu wielkiego
    > biznesu i nonsensownych decyzji z tym zwiazanych. Ulgi podatkowe dla wielkich
    > korporacji (a dla malych firm juz nie), zwrot naddatku budzetowego faworyzujacy
    > najbogatszych, a teraz niepotrzebna walka o zabezpieczenia na lotniskach.
    > Chodzi o to, czy ludzie sprawdzajacy pasazerow i bagazowi powinni byc
    > pracownikami federalnymi czy nie. Wbrew pozorom roznica jest olbrzymia, a to z
    > powodu braku systemu powszechnych ubezpieczen zdrowotnych. Pracownicy federalni
    > sa ubezpieczeni, wiec rotacja jest bardzo niska, nawet jesli zarobki nie sa
    > wysokie. Firmy prywatne, zwlaszcza uslugowe, czesto nie maja ubezpieczen, a
    > prywatne ubezpieczenie jest tak drogie, ze jest nieosiagalne. Republikanie
    > jakos maja potezne problemy ze zrozumieniem tego. Na razie tyle raportu z front
    > u
    > Mag Zawsze Polityczna

    Droga Mag!

    Miałem właśnie napisać o sztywniaku Gore`a, jak rozmawia ze swym
    charakterystycznym wyrazem twarzy. Ugryzłem się w język i napisałem i zamiast
    krytykować Gore`a pochwaliłem Busha: "Uważam, że jego walory osobiste, odgrywają
    olbrzymią rolę.". Czyli koniec z cenzurą mój nie rozpoznany środku??
    Na gospodarce nie znam się, ale polityka wewnętrzna to jednak republikanie.
    Koalicja antyterrostyczna to wielka zasługa Busha, tak mało protestów jest na
    świecie i to marginalnych. Pakistan spacyfikowany.
    Czyli obserwujemy mojego człowieka w Białym Domu,
    a Ty jesteś już prawie w obozie republikanów

    serdecznie pozdrawiam

    Hiacynt Republikański

  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 14.11.01, 23:31
    Dlaczego Hiacyncie zjawiasz sie, kiedy ja juz musze isc ? Sprawy wewnetrzne sa
    najwazniejsze, bo one wygrywaja lub przegrywaja wybory. "It's economy, stupid".
    Oczywiscie, stupid, to nie do Ciebie, o Blyskotliwy Hiacyncie. To haselko, przy
    pomocy ktorego Clinton wygral (pierwsze) wybory wykopujac Pappi ze stanowiska.
    A do Republikanow sie nie przekonam, dopoki 40 mln ludzi w Stanach nie ma
    ubezpieczenia zdrowotnego, przynajmniej jakiegos minimum.
    Mag Prawie Ale Jeszcze Nie Republikanska
  • max_bialystock 13.11.01, 21:26
    On tortu nie lubi ale moze jakies menu bedzie mu pasować smile

    Limak! stawiam Ci Budweisera made in USA! ;>>




  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 21:31
    Maxiu - nie kombinuj.
    Przelicz lepiej swoje magnetowidy.
    Wiem z bardzo wiarygodnego źródła,
    że jeden facet też miał ich wygrać BARDZO DUŻO,
    a potem okazało się, że było ich tylko DUŻO.

    Buźka smile))
  • max_bialystock 13.11.01, 21:41
    Gość portalu: Abe napisał(a):

    > Maxiu - nie kombinuj.

    podziemie piwniczne wzywa! smile


    > Przelicz lepiej swoje magnetowidy.

    hihi mało!;>


    > Buźka smile))

    ;]
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 21:57
    Wciąż powtarzam:
    Nie myśleć!
    Nie myśleć!
    Nie myśleć!

    Wynik - duża buźka. smile))

  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 13.11.01, 21:58
    max_bialystock napisał(a):

    > Limak! stawiam Ci Budweisera made in USA! ;>>
    >
    Maksiu, tego, tj. stawiania amerykanskiego Buda, to nawet wrogowi sie nie robi.
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.01, 22:04
    Hallo Mag,
    milo Cie widziec. Jako "dachs" moge Ci tylko przyklasnac. Poza srodkowa Europa
    nie wyprodukowano jeszcze dobrego piwa. Nawet Foster sie nie umywa do takiego
    Lecha albo Zywca.
    A o niemieckich piwach nie wspomne.
    Miodu???
    borsuk
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 13.11.01, 22:30
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Hallo Mag,
    > milo Cie widziec. Jako "dachs" moge Ci tylko przyklasnac. Poza srodkowa Europa
    > nie wyprodukowano jeszcze dobrego piwa. Nawet Foster sie nie umywa do takiego
    > Lecha albo Zywca.
    > A o niemieckich piwach nie wspomne.
    > Miodu???
    > borsuk
    >

    Pitnego ? Zawsze. A co do piw, to absolutnie sie zgadzam. Foster ? Brrr.
    Niemieckie sa OK, ale nie WEISSEN - piwo, tak jak bokserzy, najlepsze jest wagi
    sredniej, tzn. ani lekkie, ani ciezkie (piwa typu stout won!!!). Niestety, w moim
    DzikoZachodnim miesteczku nie ma Zywca, wiec kupuje oryginalnego czeskiego
    Pilznera z Pilzna. Ale jest kilka amerykanskich malych browarow, tzw.
    microbreweries, ktore produkuja niezle piwka. I te tez lubie.
    P.S. W Hameryce piwo pije sie dobrze zimne.
  • Gość: dachs IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.01, 22:38
    Droga mag,
    no to masz najlespze co jest.Pilznerek,Mhhhm.
    Jezeli to co nazywasz weissen jest profukcji amerykanskiej amerykanskiej to
    moge sobie wyobrazis, ze nie za bardzo lubisz. Ale prawdziwie
    bawarskie "weizen" czyli pszeniczne, w upal, lodowato zimne, nic tak nie gasi
    i jednoczesnie nie wzbudza pragnienia.
    Ale to tylko tak na marginesie. Piwo usypia, i ja tez powoli.
    nawet Ci nie zazdroszcze, ze u Ciebie jeszcze dzien. Jeszcze sie musisz meczyc,
    ja juz ide spac.
    Powodowny taktem nie mowie dobranoc tylko good afternoon Mag

    borsuk
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 13.11.01, 22:58
    Niestety, dla mnie prawdziwe piwo, to tylko jeczmien (no i chmiel). Jesli
    chodzi o popoludnie, to masz racje Dachsie, nie ma czego zazdroscic. Czeka mnie
    szalona jazda zapchana austostrada, aby zdazyc, zdazyc, zdazyc. I wiecej jazdy,
    i wiecej zajec. Sweet dreams !!!
    Mag
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 22:33
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Hallo Mag,
    > milo Cie widziec. Jako "dachs" moge Ci tylko przyklasnac. Poza srodkowa Europa
    > nie wyprodukowano jeszcze dobrego piwa. Nawet Foster sie nie umywa do takiego
    > Lecha albo Zywca.
    > A o niemieckich piwach nie wspomne.
    > Miodu???
    > borsuk
    >

    Borsuku!

    Gdzie się włóczysz - nie wątkowo, nigdzie w postaci umotywowanej
    Ciebie nie mogłem spotkać. Już chciałem Ciebie przyzywać,
    a tymczasem Magiczne piwo Ciebie w końcu zwabiło.

    Hiacynt Osamotniony
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.01, 22:46
    Hiacyncie, kwiatostanie na pustyni dziewiczej.
    Samotnys? Nie stydno Ci takie rzeczy opowiadac. Otoczony kwiatem forum wybranym.
    No coz ze z granatami i obwieszone bronia rozna, ale gdzie znajdziesz
    piekniejsze granatniki.
    Ja dzis caly dzien w drodze bylem kilometry nawijalem i dopiero niedawno
    siadlem zobaczyc co w sieci slychac. Ale malo sie dzieje, malutko.
    Nie piwko mnie sciagnelo, ale do Mag chcialem lape wyciagnac, podczas gdy Ty
    liczyles amunicje. Ja pokojowo dzis wyjatkowo nastawiony. Nie zeby milosc do
    swiata, chyba raczej do wlasnej poscieli.
    Wesolej zabawy Ci zycze, a sam udaje sie marszowym krokiem do zwiniecia w
    klebek.

    Twoj i wogole wasz borsuk
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 23:11
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > Hiacyncie, kwiatostanie na pustyni dziewiczej.
    > Samotnys? Nie stydno Ci takie rzeczy opowiadac. Otoczony kwiatem forum wybranym
    > .
    > No coz ze z granatami i obwieszone bronia rozna, ale gdzie znajdziesz
    > piekniejsze granatniki.


    Co prawda, to prawda. Dobranoc

    Hiacynt Zmitrężony
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 23:27
    Hiacynta i w ogóle nasz Borsuku.
    Ciepłej norki i snów carminowych do poduszki.
    Dobranoc. smile))
  • Gość: max IP: *.net.bialystok.pl 13.11.01, 23:09
    Gość portalu: Mag napisał(a):

    > max_bialystock napisał(a):
    >
    > > Limak! stawiam Ci Budweisera made in USA! ;>>
    > >
    > Maksiu, tego, tj. stawiania amerykanskiego Buda, to nawet wrogowi sie nie robi.

    wojna! nie ma co wybrzydzać! "darmo dostaliscie darmo dawajcie" ;>
    albo darowanemu Koniowi(?) w paszcze sie nie zagląda ;> ( SATYRA SATYRA )
    oj chyba za duzy łup! amerykanskie Pani! amerykanskie...

  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 13.11.01, 23:19
    Gość portalu: max napisał(a):

    > wojna! nie ma co wybrzydzać! "darmo dostaliscie darmo dawajcie" ;>
    > albo darowanemu Koniowi(?) w paszcze sie nie zagląda ;> ( SATYRA SATYRA )
    > oj chyba za duzy łup! amerykanskie Pani! amerykanskie...
    >

    Masz racje, Maksiu. Ilosc alkoholu w Budweiserze waha sie w okolicach zera smile)),
    wiec jest to piwo jak najbardziej po islamsku "koszerne". A jesli prawda jest, ze
    Osama ma problemy z nerkami, to jest wrecz lecznicze !!!
  • Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 23:34
    Mag.
    Szeleszczacym i sennym szeptem miłego wieczoru Ci życzę.
    I dobranoc, kiedy ja będę wstawać.
    Abe smile))
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 08:59
    Gryząc palce (z zazdrości) czytam Wasze wieczorne przekomarzania. Jaki kolor
    mają PIECZONE kasztany i czy konieczny jest rondelek ? Dlaczego "kwiatostan na
    pustyni dziewiczej" poczuł się samotny? Kto wyszydełkuje pokrowiec ocieplający
    na duszyczkę Abe (żeby nie marzła na ramieniu !)?. Czy przewiduje się
    ograniczenia w "szelestach" ? Dlaczego pominięto w analizie - słynne
    meksykańskie piwo ?

    Na śniadanie ogromna kawa i "buranki" na ciepło.

    pozdrawiam, smile)tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 09:08
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Gryząc palce (z zazdrości) czytam Wasze wieczorne przekomarzania. Jaki kolor
    > mają PIECZONE kasztany i czy konieczny jest rondelek ? Dlaczego "kwiatostan na
    > pustyni dziewiczej" poczuł się samotny? Kto wyszydełkuje pokrowiec ocieplający
    > na duszyczkę Abe (żeby nie marzła na ramieniu !)?. Czy przewiduje się
    > ograniczenia w "szelestach" ? Dlaczego pominięto w analizie - słynne
    > meksykańskie piwo ?
    >
    > Na śniadanie ogromna kawa i "buranki" na ciepło.


    Ciepłe Buranki!

    Abe
    Carmina
    Mag
    Tete
    Tumisia

    wypiję herbatę z mlekiem


    Hiacynt Domowy
  • Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.01, 09:17
    A borsuk Ci narazie nie wystarczy Hiacyncie sinobrody?
    Specjalnie dla tete informacja pilna na temat piwa STOP
    wspominalismy dobre piwa STOP nie slynne STOP
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 09:33
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > A borsuk Ci narazie nie wystarczy Hiacyncie sinobrody?
    > Specjalnie dla tete informacja pilna na temat piwa STOP
    > wspominalismy dobre piwa STOP nie slynne STOP
    >

    Borsuku!

    W hiacynty krążą błękitne soki
    rzecz to powszechnie wiadoma
    ale, czy imię ich Henryk?
    rzecz wątpliwa

    Hiacynt Błękitny
  • Gość: Mag IP: 64.95.214.* 14.11.01, 16:35
    Gość portalu: borsuk napisał(a):

    > A borsuk Ci narazie nie wystarczy Hiacyncie sinobrody?

    Ogarnal mnie gleboki niepokoj !!! Czy moja dusza ma przeniesc sie na ramie z tej
    przyczyny, iz moja glowa ma z tego ramienia spasc ???
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 14.11.01, 09:18
    jeszcze wczorajszy list jest niedokończony.Bo mam pytanie czy tezy udowadniasz?
    A czy udzielasz tez porad w zakresie zakłóconych relacji w rodzinach dalszych i
    bliższych?Dusza moja też skołatana,za duzo dobrych chęci.Pzdr.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 09:39
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > jeszcze wczorajszy list jest niedokończony.Bo mam pytanie czy tezy udowadniasz
    Dusza moja też skołatana,za duzo dobrych chęci.Pzdr.

    Tumisiu!

    Duszyczka Twoja skołatana, a ja lekko skołowanym
    zapomniałem tezy, ale pewnie była pewnikiem

    sedecznie pozdrawiam

    Hiacynt Pewny
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 14.11.01, 11:00
    Najgorzej ma ten co stoi w środku,bo obrywa z prawa i z lewa.Taktyka wojenna w
    takim przypadku skazana jest na porażkę.To musi wybrać jedna stronę i to też
    fatalne,bo musi się wtedy podporządkować.Czy jest jeszcze jakies inne wyjście?
    Pzdr.
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 11:41
    Gość portalu: Tumisia napisał(a):

    > Najgorzej ma ten co stoi w środku,bo obrywa z prawa i z lewa.Taktyka wojenna w
    > takim przypadku skazana jest na porażkę.To musi wybrać jedna stronę i to też
    > fatalne,bo musi się wtedy podporządkować.Czy jest jeszcze jakies inne wyjście?
    > Pzdr.

    Ja wolę obrywać z lewa, gdyż w lewej ręce trzymam tarczę smile
    Poważnie pisząc, Tumisiu, czasami lepiej oberwać niż się podporządkować.

    co się dzieje
    byłem dzisiaj Hiacyntem Domowym
    teraz pozdrawiam Ciebie serdecznie
    jako

    Hiacynt Pokojowy
  • Gość: Tumisia IP: 10.129.131.* 14.11.01, 13:32

    Masz rację Hiacyncie,też wolę oberwać niz się podporządkować.Pzdr.
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 11:12
    Pokusa by widzieć nas w szeregu - i na baczność może jeszcze ? Drogi Hiacyncie
    Zaskakujący ...
    Miły Borsuku - nie znam się na gatunkach piwa ale zrozumiałam, że to
    meksykańskie - acz słynne - podłe jest. W filmach - wygląda na takie. I jeszcze
    na ciepłe też wygląda.

    Pozostaję z licznymi znakami zapytania, smile)tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 11:33
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Pokusa by widzieć nas w szeregu - i na baczność może jeszcze ? Drogi Hiacyncie
    > Zaskakujący ...

    > Pozostaję z licznymi znakami zapytania, smile)tete

    Droga Tete!

    Któż to się skarżył nie tak dawno, ddyyż nieledwie dzisiaj,
    że pod jej nieobecność toczą się leciutkie rozmowy?
    Komu było smutno?
    Dlatego tenże apel i przywołanie buramińskich miłych imion
    reakcyjnie się dokonało.

    Twój

    Hiacynt Demokratyczny
  • Gość: tete IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 12:27
    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

    > Droga Tete!
    >
    > Któż to się skarżył nie tak dawno, ddyyż nieledwie dzisiaj,
    > że pod jej nieobecność toczą się leciutkie rozmowy?
    > Komu było smutno?
    > Dlatego tenże apel i przywołanie buramińskich miłych imion
    > reakcyjnie się dokonało.
    >
    > Twój
    >
    > Hiacynt Demokratyczny

    Demokratyczny Hiacyncie Reakcyjny !!! Na takie dictum - sama stawiam się w
    szeregu i karnie odliczam. Beret na bakier (oczywiście), w kieszeni pusto a w
    głowie trele-morele.
    Acha "buranki" na ciepło - to nie są mieszkanki Burano z ciepłą serdecznością lub
    w wariancie pikantnym - mieszkanki Burano podgrzane chytrym sposobem ... W moim
    zamyśle była to śniadaniowa specjalność Piwnicy : drożdżowe plecione bułeczki
    posypane makiem lub ewentualnie figą z makiem i pasternakiem (dla wyrafinowanych
    ten pasternak).
    W mroźny poranek moja wyobraźnia broniła się wizjami kubków gorącego płynu i
    stosami chrupiącego pieczywa "prosto z pieca".

    Znaki zapytania nawinę na kłębek i z takiej oto miękkiej włóczki sporządzę
    zgrabny ocieplający pokrowiec z pomponem i frędzelkami. Na duszyczkę Abe. Coby
    nie marzła na tym ramieniu.

    pozdrawiam, smile)tete
  • Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 13:43
    Gość portalu: tete napisał(a):

    > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
    >
    > > Droga Tete!
    > >
    > > Któż to się skarżył nie tak dawno, ddyyż nieledwie dzisiaj,
    > > że pod jej nieobecność toczą się leciutkie rozmowy?
    > > Komu było smutno?
    > > Dlatego tenże apel i przywołanie buramińskich miłych imion
    > > reakcyjnie się dokonało.
    > >
    > > Twój
    > >
    > > Hiacynt Demokratyczny
    >
    > Demokratyczny Hiacyncie Reakcyjny !!! Na takie dictum - sama stawiam się w
    > szeregu i karnie odliczam. Beret na bakier (oczywiście), w kieszeni pusto a w
    > głowie trele-morele.
    > Acha "buranki" na ciepło - to nie są mieszkanki Burano z ciepłą serdecznością l
    > ub
    > w wariancie pikantnym - mieszkanki Burano podgrzane chytrym sposobem ... W moim
    >
    > zamyśle była to śniadaniowa specjalność Piwnicy : drożdżowe plecione bułeczki
    > posypane makiem lub ewentualnie figą z makiem i pasternakiem (dla wyrafinowanyc
    > h
    > ten pasternak).
    > W mroźny poranek moja wyobraźnia broniła się wizjami kubków gorącego płynu i
    > stosami chrupiącego pieczywa "prosto z pieca".
    >
    > Znaki zapytania nawinę na kłębek i z takiej oto miękkiej włóczki sporządzę
    > zgrabny ocieplający pokrowiec z pomponem i frędzelkami. Na duszyczkę Abe. Coby
    > nie marzła na tym ramieniu.
    >
    > pozdrawiam, smile)te