Podobnie jak Czarneckiemu po usłyszeniu historii o Duchu Świętym, z którym
konwersuje HGW, tak i mnie ręce opadły do kolan, gdy weszłam na moderację i
zobaczyłam jakie brudy pierze tam ta histeryczka. Przypuszczam, że bardzo ją
zraniłeś w realu i pod wpływem tych emocji zupełnie oszalała, bo brnie w
nonsensy coraz bardziej.
Fakt, są w jej wariactwie także akcenty humorystyczne, jak np ten :
01.06.06 o 15:11:55 Pozi ujawnil swiatu jak sie nazywam
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=42862291&a=42862795
Bo gdyby nie jej blogowy ekshibicjonizm nigdy bym na to nie wpadła, ze tak
właśnie się nazywa, a myślę, że i 99 % świata, usychającego z ciekawości także
by się nie domyśliło. Powiem Ci, że ja po mężu mam bardzo pospolite nazwisko, w
przeciwieństwie do swojego rodowego, które oprócz mnie noszą jeszcze tylko dwie
osoby w Polsce – moi rodzice, a nazwisko to ( po mężu) pada w necie dość
często. Osobiście ani mnie ziębi ani parzy, jak się nazywa, znacznie bardziej
interesuje mnie, że ma kota (tego w sensie dosłownym, choć jak się okazuje w
przenośni ma go także), bo ja mam kobla na punkcie zwierząt i nie przejdę
obojętnie koło żadnego futrzaka.
Pomijając jednak te akcenty humorystyczne, napisała zdanie :
> Nie wiem czy to ktores z was odpowiada ze te telefony o moich
ostatnich szansach czy ktos inny z tej listy donosicieli tak sie "zabawial",
Jeśli pisząc ,,was’’ ma także na myśli mnie, to znaczy, że muszę się jednak od
tej osoby trzymać z daleka, jak od każdej niebezpiecznej wariatki. Powinnam w
zasadzie zrobić to juz po tych nękaniach i nastrojach grozy, które w jakiś
niezrozumiały dla mnie sposób gdzieś wytworzyłam, za które chciała mnie ciągać
po sądach, odgrażając się, że nikt w necie nie jest anonimowy. Ja jednak
anonimowa chciałbym pozostać i sądzę, że większość z nas także, dlatego nie
widzę większego świństwa, jak podanie do wiadomości publicznej cudzego nazwiska
i opisywanie jego sytuacji rodzinnej. Wybacz, że nie będę Cię już czynnie
wspierała, ale wymiana zdań z takimi osobami, jak Twoja przeciwniczka napawa
mnie wstrętem.
Pomyśleć, ze kiedyś uważałam ją za osobę rozsądną, wręcz ozdobę tego forum. No
cóż,,,nietuzinkowe intelekty’’ mają skłonności do fiksowania.
Współczuję Ci Pozarski, sama nie wiem, jak postępuje się z obłąkaną. Z uwagi na
ten no.... jak mu tam .... nastrój grozy nie napiszę nawet żartem, że najlepiej
zabić, ale może choć jakoś zakneblować ?
--
Ba, moglabym nawet tobie wytoczyc sprawe, za wytwarzanie nastroju grozy wokol
mojej osoby, ktore moglabym uznac za nekanie, nonie?
autor – patience