To jest gosc ktory byl bardzo serdecznym i najlepszym przyjacielem do czasu
kiedy niektorzy zaczeli na serio organizowac wspolprace z instytucja, jakiej
nazwy obiecalam nie wymawiac. Wtedy mu pekla zylka. Zaczal robic bardzo dziwne
rzeczy i tyle. Na forum tez trafil w jednym celu, sam to powiedzial. A mnie
nienawidzi za to ze bralam udzial w organizowaniu pewnego spotkania w
sztokholmie ktore przyspieszylo bieg spraw i otworzylo bramy tejze instytucji na
badania podstawowe. Nic wiecej w tym nie ma.
--
terra
toolbar