Dodaj do ulubionych

Miny i wyboje w rozmowie Polak- Żyd/opcja d_nutki

11.05.03, 11:19
Oto przedstawiam moją optykę widzenia w punkcie 0X na możliwosć dyskusji i
dojscie do porozumienia na osi Polacy-Żydzi

Dla mnie pewną datą graniczną jest rok 1945.

Ważne wydarzenia rodzinne przed tą datą to:
1. przybycie przodków ze strony mojego ojca na tereny wschodnich obszarów
Polski przedwojennej na przełomie wieku XVII/XVIII (tyle wiem z przekazu
rodzinnego) i Lwów jako miasto młodości mojego ojca.
2. zapamiętane przeze mnie rodzinne opowieści mojej mamy urodzonej i
mieszkającej przed wojną w Warszawie oraz jej osobista gehenna warszawskiej
nastoletniej Żydówki bez wsparcia po aryjskiej stronie.

Po dacie granicznej dla mnie, czyli po 1945r ważne "moje" historyczne daty to:
oczywiście rok mojego urodzenia
czas pierwszych informacji że "jestem inna" niż wszystkie inne dzieci z
podwórka
czas, co ja mam z tą "innością' zrobić?
1968r
1969r
1970r
czas małżeństwa i macierzyństwa
1980/1981r
1989/1990r
po tej ostatniej wymienionej dacie lata 'powtórnego' określania KIM JESTEM?

Teraz meritum wątku.
1. przyjęcie przez drugą stronę uczestniczącą w dyskusji, że mieliśmy
nierówny start w chwili narodzin, ze szczególnym uwzględnieniem traum
przeżytych przez rodziców co nie jest bez wpływu na potomstwo.
2. obciążenie dopiero rodzącej się świadomości małego dziecka istnieniem
różnic wśród rówieśników, których nie rozumie i nie ma nawet takiej
możliwości by mu je objaśnić.

Mogę więc rozpocząć poważną rozmowę tylko z tymi, którzy uznają, że podane
przeze mnie powody nierównego startu są prawdziwe i muszą być brane pod uwagę
w merytorycznej dyskusji.

Był tu na forum swego czasu wątek "dlaczego nie można krytykować Żydów".
Żydów, tak jak i wszystkich innych można i należy krytykować.
Ważne jest jednak z jakiej pozycji tą krytykę się "uprawia".
Na pewno nie będę na ten temat dyskutować z Ani-gini i jej podobnymi.
Są tu tacy na forum.
Chwilowo pominę ich ksywki i nicki.
Szkoda mojego czasu by ponownie angażować się w jakieś hucpy.

pozdrawiam
d_nutka
Edytor zaawansowany
  • Gość: f IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 11.05.03, 11:27
    Zgadzam się !Trauma to trauma!Ale szantaż wobec całego świata to choroba
    lub cynizm!Cyganie,Ukraińcy z lat 33-36 to gorsi ludzie?
  • d_nutka 11.05.03, 14:24
    Gość portalu: f napisał(a):

    > Zgadzam się !Trauma to trauma!Ale szantaż wobec całego świata to choroba
    > lub cynizm!Cyganie,Ukraińcy z lat 33-36 to gorsi ludzie?


    ale ja nie jestem Cyganem i Ukraińcem z lat 33-36
    kazdy Naród ma swoją historię
    tu i teraz mówimy o rozmowiach Polak-Żyd
    nie ja wymysliłam temat
    nie ja wyszłam z propozycją założenia klubu
    ja przedstawiłam tylko moje warunki wstepne
    jeśli efie się zgadzasz, to porozmawiajmy

    moje warunki wstępne to nie szantaż i nie cynizm
    czy choroba?
    nie wiem

    pozdrawiam
    d_nutka
  • ja_burak 12.05.03, 02:49
    Twoje "warunki wstepne", to wlasciwie argumenty, ktorych uzylabys w
    dyskusji.Jako takie, zostalyby w dyskusji, wziete pod uwage.
    Inaczej mowiac: nie bardzo pojmuje o co chodzi.
  • k_az 12.05.03, 19:28
    Danuto.
    Nie ma większego wyzwania dla Żyda od tego, by nieść imie HASZEM, a zatem i
    własną żydowską tożsamość, z dumą, a zarazem z pokorą. Jeżeli manifestujesz to
    pochodzenie, to wskazujesz innym, że jesteś reprezentantem tego narodu. Nasze
    wyrużnienie to misja jaką otrzymaliśmy do pełnienia na tej ziemi,misja
    bycia "narodem kapłanów", Swiętym narodem. Imie BOGA zawarte jest w naszym
    własnym imieniu. I Z R A E L. Każdy Żyd manifestujący bublicznie swoje
    pochodzenie, zachowuje się nietycznie wobec zasad żydowskich jakie go
    obowiązują. Popełnia grzech chilul HASZEM. Dostosowanie się Żyda do norm
    etycznych jest jego najwyższą powinnością.
    Z poważaniem. Kaz.
  • Gość: polishAM IP: *.nas31.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 11.05.03, 11:42
    Byłem inny w Austri, następnie w Płd. Afryce i w końcu w USA. Poza tym byłem
    obcy i inny w kilku krajach w których przebywałem czasowo. W żadnym z tych
    państw nie przyszło mi do głowy krytykować miejscowej religii, obyczajów,
    kultury. Nie domagałem się odszkodowań. Nie nawoływałem do wojny, nie
    popierałem okupacji obcych terytorium. I jestem szczęśliwy. Z nikim na tej kuli
    ziemskiej nie zamieniłbym sie życiorysem. Dodam, że w czasie II w. św. zginęło
    dwóch krewnych (w Kołobrzegu). Moi najbliżsi jednak przeżyli i dlatego ja
    jestem. Dodam, że wszyscy byli zaangażowani w konspiracji i dziadek był w
    obozie.
  • Gość: skromny IP: *.vline.pl 11.05.03, 11:59
    To kim byli Twoi znajomi z Kolobrzegu ? Niemcami ? Zolnierzami LWP ?
    Czy zolnierzami Soviet-Army ?
  • Gość: polishAM IP: *.nas31.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 11.05.03, 12:09
    OK, byli więzniami zatrudnionymi przez Niemców. Niemcy załadowali ich na statek
    wiedząc, że będzie on i tak zbombardowany przez allies (1945 rok). Tak się
    zresztą stało. Kołobrzeg był osaczony i Niemcy byli wściekli, że nie mają
    szansy odwrotu od morza. Oboje się utopili na oczach znajomej osoby, która się
    cudem uratowała.
  • oleg3 11.05.03, 12:07
    na podanych warunkach:

    d_nutka napisała:

    > 1. przyjęcie przez drugą stronę uczestniczącą w dyskusji, że mieliśmy
    > nierówny start w chwili narodzin, ze szczególnym uwzględnieniem traum
    > przeżytych przez rodziców co nie jest bez wpływu na potomstwo.
    > 2. obciążenie dopiero rodzącej się świadomości małego dziecka istnieniem
    > różnic wśród rówieśników, których nie rozumie i nie ma nawet takiej
    > możliwości by mu je objaśnić.

    > Mogę więc rozpocząć poważną rozmowę tylko z tymi, którzy uznają, że podane
    > przeze mnie powody nierównego startu są prawdziwe i muszą być brane pod uwagę
    > w merytorycznej dyskusji.


    Uprawiasz antysemityzm a rebus. Antysemityzm jako doktryna polega na
    wyposażeniu Żydów w cechy demoniczne i lansowaniu przekonania, że wskutek tego
    są oni przyczyną wszelkiego zła na świecie. Ty również wyposażasz Żydów w
    wyjątkowe cechy i domagasz się specjalnego traktowania.

    Historia narodu ormiańskiego -przykład pierwszy z brzegu- jest bardzo podobna
    do doświadczeń żydowskich. Ormianie nie oskarżają jednak całego świata
    o "antyormianizm".

    --
    oleg
  • Gość: f IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 11.05.03, 12:17
    Nie chcę być złośliwy czy kiedykolwiek ZYDZI poparli dążenia niepodległościowe
    Polaków?Ja nie znam takich faktów!Chociaż Polska była dla nich rajem!
    Czemu nie krytykują np Hiszpanów,Ukraińców i przede wszyskim żydożercow-Rosjan!
  • oleg3 11.05.03, 12:25
    Ja również nie chcę być złośliwy. Czy Czesi, Ukraińcy, Liwini,[...]
    kiedykolwiek ... .

    Nawiasem pisząc byli jednak tacy Żydzi. W WIEM znalazłem

    Berek Joselewicz (1764-1809), kupiec żydowski. Pułkownik wojsk polskich.
    Podczas insurekcji kościuszkowskiej zgłosił akces do powstania, służył w
    milicji powstańczej. Zorganizował konny pułk żydowski, który wszedł w skład sił
    T. Kościuszki.


    Gość portalu: f napisał(a):

    > Nie chcę być złośliwy czy kiedykolwiek ZYDZI poparli dążenia niepodległościowe
    > Polaków?Ja nie znam takich faktów!Chociaż Polska była dla nich rajem!
    > Czemu nie krytykują np Hiszpanów,Ukraińców i przede wszyskim żydożercow-
    Rosjan!


    --
    oleg
  • Gość: polishAM IP: *.nas31.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 11.05.03, 12:40
    Ale potem w Powstaniu Styczniowym był ten nieszczęsny Goldberg, który wydał
    Romualda Traugutta, przywódcę powstania w ręce caratu.
  • Gość: skromny IP: *.vline.pl 11.05.03, 12:45
    Gość portalu: polishAM napisał(a):

    > Ale potem w Powstaniu Styczniowym był ten nieszczęsny Goldberg, który wydał
    > Romualda Traugutta, przywódcę powstania w ręce caratu.


    S : a ten Traugutt-czerwony,jakby zaczal rzadzic to by rzadzil jak
    Robespierre...

    ps. np. Dmowski potepial powstanie styczniowe i listopadowe.
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 18:02
    I było całkiem sporo Polaków, którzy wydawali Zydów za szmal.
    Mój kuzyn jest swiadkem w sparawie Jedwabnego. Na własne oczy widział, jak
    grupa wyrostków kpopała głowę zydówki.Kanalie są wszędzie i nie zalezy to od
    narodowości.
    M.
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 18:57
    A może Berek Joselewicz czuł się po prostu Polakiem?
    M.
  • Gość: skromny IP: *.vline.pl 11.05.03, 12:30
    Gość portalu: f napisał(a):

    > Nie chcę być złośliwy czy kiedykolwiek ZYDZI poparli dążenia
    niepodległościowe
    Polaków?

    S : zgodnie z Tora sluchali sie legalnej wladzy,niezaleznie
    pruskiej,polskiej,ruskiej,austriackiej...poprostu nie
    grzeszyli.

    Ja nie znam takich faktów!Chociaż Polska była dla nich rajem!

    S : ale to krolowie polscy dawali przywileje ,a nie narod
    polski.

    > Czemu nie krytykują np Hiszpanów,Ukraińców i przede wszyskim
    żydożercow-Rosjan!

    S : jak to nie ? Hiszpanie wypedzili Zydow w XVII wieku i wielu zabili.
    Ukraincy notorycznie robili pogromy.
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 18:55
    Choroba psychiczna atakuje podstępnie.
    Żal mi Ciebie.
    M.
  • Gość: Pytania IP: *.icpnet.pl 11.05.03, 14:56
    d_nutka napisała:

    > Oto przedstawiam moją optykę widzenia w punkcie 0X na możliwosć dyskusji i
    > dojscie do porozumienia na osi Polacy-Żydzi
    >
    > Dla mnie pewną datą graniczną jest rok 1945.
    >
    > Ważne wydarzenia rodzinne przed tą datą to:
    > 1. przybycie przodków ze strony mojego ojca na tereny wschodnich obszarów
    > Polski przedwojennej na przełomie wieku XVII/XVIII (tyle wiem z przekazu
    > rodzinnego) i Lwów jako miasto młodości mojego ojca.
    > 2. zapamiętane przeze mnie rodzinne opowieści mojej mamy urodzonej i
    > mieszkającej przed wojną w Warszawie oraz jej osobista gehenna warszawskiej
    > nastoletniej Żydówki bez wsparcia po aryjskiej stronie.
    >
    > Po dacie granicznej dla mnie, czyli po 1945r ważne "moje" historyczne daty to:
    > oczywiście rok mojego urodzenia
    > czas pierwszych informacji że "jestem inna" niż wszystkie inne dzieci z
    > podwórka
    > czas, co ja mam z tą "innością' zrobić?
    > 1968r
    > 1969r
    > 1970r
    > czas małżeństwa i macierzyństwa
    > 1980/1981r
    > 1989/1990r
    > po tej ostatniej wymienionej dacie lata 'powtórnego' określania KIM JESTEM?
    >
    > Teraz meritum wątku.
    > 1. przyjęcie przez drugą stronę uczestniczącą w dyskusji, że mieliśmy
    > nierówny start w chwili narodzin, ze szczególnym uwzględnieniem traum
    > przeżytych przez rodziców co nie jest bez wpływu na potomstwo.
    > 2. obciążenie dopiero rodzącej się świadomości małego dziecka istnieniem
    > różnic wśród rówieśników, których nie rozumie i nie ma nawet takiej
    > możliwości by mu je objaśnić.
    >
    > Mogę więc rozpocząć poważną rozmowę tylko z tymi, którzy uznają, że podane
    > przeze mnie powody nierównego startu są prawdziwe i muszą być brane pod uwagę
    > w merytorycznej dyskusji.
    >
    > Był tu na forum swego czasu wątek "dlaczego nie można krytykować Żydów".
    > Żydów, tak jak i wszystkich innych można i należy krytykować.
    > Ważne jest jednak z jakiej pozycji tą krytykę się "uprawia".
    > Na pewno nie będę na ten temat dyskutować z Ani-gini i jej podobnymi.
    > Są tu tacy na forum.
    > Chwilowo pominę ich ksywki i nicki.
    > Szkoda mojego czasu by ponownie angażować się w jakieś hucpy.
    >
    > pozdrawiam
    > d_nutka

    d-nutka

    Też urodziłe się po wojnie
    1968 r pamiętam , jako wystąpienia studenckie i chłopców gestapowców z
    Golędzinowa . Pamietam także wiec wysyłający syjonistów do Izraela.
    Rok 1980 pamiętam dobrze , to wybuch nadzieji w sercach i umysłach wszystkich
    Polaków
    Miny i wyboje w rozmowach Polak-Żyd ??
    Trudno nie znać tragedii Zydów w tym Żydów_Polaków
    Czy Polacy nie mają świadomości tragedii jaka dosięgła Żydów ?
    Czy Polacy( jako naród) przyczynili się do tragedii Żydów-Polaków ?
    Czy Polacy jako naród mają obowiązek zrekompensowania tego co utracili Zydźi-
    Polacy ??
    Czy Polacy jako naród winni pamiętać tragedię Żydów - Polaków ??
    Czy Polacy mają dług wobec Żydów- Polaków ???
    Czy Żydowi-Polakowi grozi coś w Polsce ??

    Co winni pamietać Żydźi-Polacy o narodzie polskim ?
    Co winni robić Żydźi-Polacy mieszkający w Polsce ??
    Czy Żydźi- Polacy winni czuć się bardziej związani z Polską czy Izraelem ?
    Czy Żydźi- Polacy nie muszą czuć żadnych zobowiązań wobec Polski i Polaków ?/
    Czy Zydźi-Polacy winni ukrywać swe pochodzenie ??
    Czy Żydźi-Polacy winni odnosić się do tych Żydów, którzy wyrzadzają szkody
    Polsce i Polakom ???
  • oleg3 11.05.03, 15:09
    Uprzejmie proszę o wyjaśnienie pojęcia "Żydźi-Polacy"
    --
    oleg
  • Gość: Pytanie IP: *.icpnet.pl 11.05.03, 15:16
    Zydźi_ Polacy,
    to ci, którzy nie opuścili Polski a także przyjęli polskie nazwiska !
  • oleg3 11.05.03, 15:34
    Gość portalu: Pytanie napisał(a):

    > Zydźi_ Polacy,
    > to ci, którzy nie opuścili Polski a także przyjęli polskie nazwiska !

    1 kryterium czyli polski domicyl jest jasne. Natomiast zupełnie nie rozumiem 2
    kryterium. Toż polski premier nosi niemieckie nazwisko i nikt nie twierdzi, że
    jest Niemcem. Może ci Żydzi, którzy przyjęli polskie nazwisko -niekoniecznie
    wszyscy- uważają się po prostu za Polaków. Ja, w każdym razie, za takich ich
    uważam, chyba że wyraźnie temu zaprzeczają.
    --
    oleg
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 17:58
    Masz rację. Przez stulecia wielu Żydów się po prostu zasymilowało. Problemem
    (dla niektórych) są ci, którzy pamiętają o swoim pochodzeniu.
    Polska była tyglem narodów. Mamy Tatarów polskich, są u nas ludzie pochodzenia
    szkockiego, flamandzkiego i Bog wie jeszcze jakiego. A kto z nas matak głęboką
    pamięć historyczną, aby twierdzić, że jest 100% Polakiem?
    Brak znajomości korzeni nie oznacza jeszcze czysto polskiego pochodzenia.
    M.
  • Gość: Odp. IP: *.am.poznan.pl 12.05.03, 13:03
    oleg3 napisał:

    > Gość portalu: Pytanie napisał(a):
    >
    > > Zydźi_ Polacy,
    > > to ci, którzy nie opuścili Polski a także przyjęli polskie nazwiska !
    >
    > 1 kryterium czyli polski domicyl jest jasne. Natomiast zupełnie nie rozumiem
    2
    > kryterium. Toż polski premier nosi niemieckie nazwisko i nikt nie twierdzi,
    że
    > jest Niemcem. Może ci Żydzi, którzy przyjęli polskie nazwisko -niekoniecznie
    > wszyscy- uważają się po prostu za Polaków. Ja, w każdym razie, za takich ich
    > uważam, chyba że wyraźnie temu zaprzeczają.

    Oleg 3
    Masz rację, chociaż ja interpretuję zmianę nazwiska na polskie jako pełną
    asymilację. Natomiast ci, którzy nie chcą zmienić nazwiska na polskie w moim
    wyobrażeniu traktuję jako Zydów- Polaków z ełnymi prawami mniejszowściowymi !
    Ale moja interpretacja nie musi się zgadzać z Twoją !
    Pozdr.
  • oleg3 12.05.03, 13:09
    Gość portalu: Odp. napisał(a):
    > Oleg 3
    > Masz rację, chociaż ja interpretuję zmianę nazwiska na polskie jako pełną
    > asymilację. Natomiast ci, którzy nie chcą zmienić nazwiska na polskie w moim
    > wyobrażeniu traktuję jako Zydów- Polaków z ełnymi prawami mniejszowściowymi !
    > Ale moja interpretacja nie musi się zgadzać z Twoją !
    > Pozdr.

    Pełna zgoda. Każdy decyduje za siebie.

    --
    oleg
  • Gość: Mariner IP: *.visp.energis.pl 12.05.03, 16:49
    Zmiana nazwiska, to żadne kryterium. Polski świat nauki, kultury itp pełen jest
    ludzio o obco brzmiących nazwiskach. Nikt nie kwestionuje ich polskości, chyba,
    że podejrzewa się ich o żydowskie pochodzenie. To jest kwestia tożsamości.
    Poza tym zmiany nazwisk miały różna genezę. Jednym zmieniano na siłę, inni
    tylko dostosowywali pisownię do j.polskiego, a jeszcze inni kupowali sobie
    nowe, często też brak umiejetności czytania i pisania powodował, że nazwisko
    powoli zmieniło brzmienie.
    Rózne przyczyny i motywacje.
    To nie ma znaczenia, jak się ktoś nazywa. Ważne jest, gdzie ktoś czuje się u
    siebie.
    M.
  • d_nutka 11.05.03, 18:35

    P.Też urodziłe się po wojnie
    1968 r pamiętam , jako wystąpienia studenckie i chłopców gestapowców z
    Golędzinowa . Pamietam także wiec wysyłający syjonistów do Izraela.

    D. ja pamiętam rok 68 głownie z tego powodu, że tamtego roku, jesienią, moja
    mama z moim rodzeństwem wyjechali z Polski zmuszeni wcześniej do rezygnacji z
    polskiego obywatelstwa.
    Nie byli syjonistami.
    Nie mogli nimi być z wielu przyczyn.

    P.Rok 1980 pamiętam dobrze , to wybuch nadzieji w sercach i umysłach wszystkich
    Polaków

    D. w moim sercu i umyśle też.

    P.Miny i wyboje w rozmowach Polak-Żyd ??
    Trudno nie znać tragedii Zydów w tym Żydów_Polaków
    Czy Polacy nie mają świadomości tragedii jaka dosięgła Żydów ?

    D.ogół Polaków nie ma swiadomosci jaka tragedia dosięgnęła Żydów. Oczywiście
    mówię to na podstawie "statystyki własnej".

    P.Czy Polacy( jako naród) przyczynili się do tragedii Żydów-Polaków ?

    D. Tak.

    P.Czy Polacy jako naród mają obowiązek zrekompensowania tego co utracili Zydźi-
    Polacy ??

    D. Odpowiem pytaniem na pytanie
    Co uczynić z rekompensatą mienia "pozostawionego za Bugiem" przez Polaków?
    Co uczynić z rekompensatą majątków i innych dóbr zabranych Polakom po 45r?
    Czy Polacy-Żydzi mają podlegać innemu prawu?

    P.Czy Polacy jako naród winni pamiętać tragedię Żydów - Polaków ??

    D. pamięć nie jest "obowiązkiem". Pamięć jest dokonaniem pewnego osobistego
    wyboru.

    P.Czy Polacy mają dług wobec Żydów- Polaków ???

    D.Istnieją różne rodzaje długów.
    Nie rozumiem o jakim długu jest pytanie.

    P.Czy Żydowi-Polakowi grozi coś w Polsce ??

    D. Tak. Wszystkie konsekwencje istnienia antysemityzmu.

    P.Co winni pamietać Żydźi-Polacy o narodzie polskim ?

    D. Co ja mam pamiętać?
    Pamiętam chyba wszystko to ,co pamiętać powinien każdy Polak.
    Oczywiście tyle, ile się starali zachować w mojej pamięci ci, którzy mnie tu w
    Polsce kształcili i dawali mozliwość poznania .

    P.Co winni robić Żydźi-Polacy mieszkający w Polsce ??

    D. ??? Chyba to co mają prawo robić wszyscy Polacy?

    P.Czy Żydźi- Polacy winni czuć się bardziej związani z Polską czy Izraelem ?

    D. ??? Co to znaczy "czuć się bardziej związani?"
    Jak w kontekscie tego pytania rozumieć -Polska?
    Jak w kontekście tego pytania rozumieć-Izrael?

    P.Czy Żydźi- Polacy nie muszą czuć żadnych zobowiązań wobec Polski i Polaków ?

    D.???? kompletnie nie rozumiem pytania

    P.Czy Zydźi-Polacy winni ukrywać swe pochodzenie ??

    D.A ja się pytam. Co powoduje, że bywa iż człowiek coś ukrywa?

    P.Czy Żydźi-Polacy winni odnosić się do tych Żydów, którzy wyrzadzają szkody
    Polsce i Polakom ???

    D. Na tym forum są przykłady jak JA odnoszę się do wyrządzanych Polsce i
    Polakom szkód.
    Gdziekolwiek jestem, mówię i działam, reprezentuję tylko siebie. Urodziłam się
    jako pojedyńczy byt. nie jestem z "mnogiej ciąży".

    Padło też pytanie (w innym poście) kogo należy uważać za Żyda-Polaka, a może
    Polaka-Żyda?
    Jak ja rozumiem zasady języka polskiego, to taka konstrukcja wyrażeniowa słów
    połączonych myślnikiem oznacza pewnego rodzaju równorzędność w której kolejność
    użytych słów nie ma znaczenia . W tym wypadku jednak mam wątpliwości.
    Przypuszczam, że dla wielu kolejność użytych oznaczeń nie jest obojętna.

    Dla wątpiących do której grupy mnie zaliczyć podaję informację.
    Znam rodowe nazwisko mojej matki.
    Nie znam rodowego nazwiska swojego ojca.

    Danka



  • Gość: Mariner. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 19:41
    Domyślam się, że masz na imię Danka.
    To ładne imię.
    Poruszasz ważne problemy, ale mnie one nie dotyczą. Każdy ma prawo uważać się
    za kogo chce. To jest niezbywalne prawo każdego człowieka.
    Mój kolega orzenił się z Japonką. Ta dziewczyna postanowiła zostac Polką.
    Uczyła się naszej historii, literatury i po kilku latach w kozi róg zapędziłą
    swojego męża.
    To był jej wybór.
    Wszyscy ją podziwiali. Gdyby Polak postanowiłzostać np Japonczykiem, to
    tzw "Patrioci" uznali by go za zdrajcę narodu.
    To jets podwójna moralność.
    Nie martw się, nie wszyscy "prawdziwi Polacy", to idioci.
    Pozdrawiam.
    M.
  • Gość: Ania IP: *.upc.chello.be 11.05.03, 22:07
    d_nutka napisała:

    >
    > P.Też urodziłe się po wojnie
    > 1968 r pamiętam , jako wystąpienia studenckie i chłopców gestapowców z
    > Golędzinowa . Pamietam także wiec wysyłający syjonistów do Izraela.
    >
    > D. ja pamiętam rok 68 głownie z tego powodu, że tamtego roku, jesienią, moja
    > mama z moim rodzeństwem wyjechali z Polski zmuszeni wcześniej do rezygnacji z
    > polskiego obywatelstwa.
    >
    ******************************************************************************
    Dlaczego Ty nie wyjechalas?Jak to sie stalo, ze zmusili Twoja mame, Twoje
    rodzenstwo a Ciebie nie?

    *******************************************************************************

    Nie byli syjonistami.
    > Nie mogli nimi być z wielu przyczyn.
    >
    > P.Rok 1980 pamiętam dobrze , to wybuch nadzieji w sercach i umysłach
    wszystkich
    >
    > Polaków
    >
    > D. w moim sercu i umyśle też.
    >
    > P.Miny i wyboje w rozmowach Polak-Żyd ??
    > Trudno nie znać tragedii Zydów w tym Żydów_Polaków
    > Czy Polacy nie mają świadomości tragedii jaka dosięgła Żydów ?
    >
    > D.ogół Polaków nie ma swiadomosci jaka tragedia dosięgnęła Żydów. Oczywiście
    > mówię to na podstawie "statystyki własnej".
    >
    > P.Czy Polacy( jako naród) przyczynili się do tragedii Żydów-Polaków ?
    >
    > D. Tak.
    >
    > P.Czy Polacy jako naród mają obowiązek zrekompensowania tego co utracili
    Zydźi-
    > Polacy ??
    >
    > D. Odpowiem pytaniem na pytanie
    > Co uczynić z rekompensatą mienia "pozostawionego za Bugiem" przez Polaków?
    > Co uczynić z rekompensatą majątków i innych dóbr zabranych Polakom po 45r?
    > Czy Polacy-Żydzi mają podlegać innemu prawu?
    >
    > P.Czy Polacy jako naród winni pamiętać tragedię Żydów - Polaków ??
    >
    > D. pamięć nie jest "obowiązkiem". Pamięć jest dokonaniem pewnego osobistego
    > wyboru.
    >
    > P.Czy Polacy mają dług wobec Żydów- Polaków ???
    >
    > D.Istnieją różne rodzaje długów.
    > Nie rozumiem o jakim długu jest pytanie.
    >
    > P.Czy Żydowi-Polakowi grozi coś w Polsce ??
    >
    > D. Tak. Wszystkie konsekwencje istnienia antysemityzmu.
    >
    > P.Co winni pamietać Żydźi-Polacy o narodzie polskim ?
    >
    > D. Co ja mam pamiętać?
    > Pamiętam chyba wszystko to ,co pamiętać powinien każdy Polak.
    > Oczywiście tyle, ile się starali zachować w mojej pamięci ci, którzy mnie tu
    w
    >
    > Polsce kształcili i dawali mozliwość poznania .
    >
    > P.Co winni robić Żydźi-Polacy mieszkający w Polsce ??
    >
    > D. ??? Chyba to co mają prawo robić wszyscy Polacy?
    >
    > P.Czy Żydźi- Polacy winni czuć się bardziej związani z Polską czy Izraelem ?
    >
    > D. ??? Co to znaczy "czuć się bardziej związani?"
    > Jak w kontekscie tego pytania rozumieć -Polska?
    > Jak w kontekście tego pytania rozumieć-Izrael?
    >
    > P.Czy Żydźi- Polacy nie muszą czuć żadnych zobowiązań wobec Polski i Polaków ?
    >
    > D.???? kompletnie nie rozumiem pytania
    >
    > P.Czy Zydźi-Polacy winni ukrywać swe pochodzenie ??
    >
    > D.A ja się pytam. Co powoduje, że bywa iż człowiek coś ukrywa?
    >
    > P.Czy Żydźi-Polacy winni odnosić się do tych Żydów, którzy wyrzadzają szkody
    > Polsce i Polakom ???
    >
    > D. Na tym forum są przykłady jak JA odnoszę się do wyrządzanych Polsce i
    > Polakom szkód.
    > Gdziekolwiek jestem, mówię i działam, reprezentuję tylko siebie. Urodziłam
    się
    > jako pojedyńczy byt. nie jestem z "mnogiej ciąży".
    >
    > Padło też pytanie (w innym poście) kogo należy uważać za Żyda-Polaka, a może
    > Polaka-Żyda?
    > Jak ja rozumiem zasady języka polskiego, to taka konstrukcja wyrażeniowa słów
    > połączonych myślnikiem oznacza pewnego rodzaju równorzędność w której
    kolejność
    >
    > użytych słów nie ma znaczenia . W tym wypadku jednak mam wątpliwości.
    > Przypuszczam, że dla wielu kolejność użytych oznaczeń nie jest obojętna.
    >
    > Dla wątpiących do której grupy mnie zaliczyć podaję informację.
    > Znam rodowe nazwisko mojej matki.
    > Nie znam rodowego nazwiska swojego ojca.
    >
    > Danka
    >
    >
    >
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 09:44
    A nie przyszło Ci do głowy, że ona może mieć polską świadomość?
    To kim się ktoś czuje, zależy od niego samego.
    Miałem kolegę, którego cała rodzina wyjechała przed laty do Izraela, a on
    został, bo czuł się Polakiem.
    To nawet nie był jego świadomy wybór. On się czuł Polakiem. Człowiek to nie
    komputer i nie można mu do głowy włożyć innego programu, który zmienia jego
    świadomość.
    Problem w tym, że tym ludziom wiecznie się pochodzenie wypomina.
    M.
  • rycho7 12.05.03, 08:21
    d_nutka napisała:

    > P.Czy Polacy( jako naród) przyczynili się do tragedii Żydów-Polaków ?
    >
    > D. Tak.

    Jest to oczywiste uogolnienie. Polacy jako narod przyczynili sie do tragedii
    Żydów-Polaków. Zapewne tym, ze na terenach polskich za pomaganie Zydom grozila
    kara smierci. Natomiast poza terenami polskimi (np. we Francji) kara smierci za
    to nie obowiazywala. To Twoje zdanie bede przekazywal potomstwu. Niech wiedza
    na co moga liczyc.
  • Gość: odp. IP: *.am.poznan.pl 12.05.03, 13:29
    d_nutka napisała:

    >
    > P.Też urodziłe się po wojnie
    > 1968 r pamiętam , jako wystąpienia studenckie i chłopców gestapowców z
    > Golędzinowa . Pamietam także wiec wysyłający syjonistów do Izraela.
    >
    > D. ja pamiętam rok 68 głownie z tego powodu, że tamtego roku, jesienią, moja
    > mama z moim rodzeństwem wyjechali z Polski zmuszeni wcześniej do rezygnacji z
    > polskiego obywatelstwa.
    > Nie byli syjonistami.
    > Nie mogli nimi być z wielu przyczyn.

    Danutko , nie twierdzę, że ci co wyjechali byli syjonistami . Jeśli nie byli
    syjonistami pragnącymi wyjechać, po prostu całkiem zrozumiałe, nie wytrzymali
    nierównego traktowania. Racz jednak zważyć , że wielu Polaków patriotów również
    wówczas nie była równo traktowana a jednak Polski nie opuścili. Nie jest to
    zarzut do tych Żydów ale konstatacja , iż Polacy nie mieli takiej możliwości
    jak Żydźi-Polacy.
    >
    > P.Rok 1980 pamiętam dobrze , to wybuch nadzieji w sercach i umysłach
    wszystkich
    >
    > Polaków
    >
    > D. w moim sercu i umyśle też.

    Danutko, przykro mi uważam, że Jaruzelski istotę przebudzenia Polaków
    wprowadzeniem stanu wojennego po prostu zabił !

    > P.Miny i wyboje w rozmowach Polak-Żyd ??
    > Trudno nie znać tragedii Zydów w tym Żydów_Polaków
    > Czy Polacy nie mają świadomości tragedii jaka dosięgła Żydów ?
    >
    > D.ogół Polaków nie ma swiadomosci jaka tragedia dosięgnęła Żydów. Oczywiście
    > mówię to na podstawie "statystyki własnej".

    Danutko, być może obecne młode pokolenia Polaków nie mają pełnej świadomości
    tragedii jaka dosięgła Żydów, ale ja i chyba moje pokolenie się w Twojej
    statystyce nie mieści

    > P.Czy Polacy( jako naród) przyczynili się do tragedii Żydów-Polaków ?
    >
    > D. Tak.

    Danutko , czy możesz przybliżyć dlaczego uważasz, że Polacy jako naród
    przyczynili się do tragedi Żydów ??


    > P.Czy Polacy jako naród mają obowiązek zrekompensowania tego co utracili
    Zydźi-
    > Polacy ??
    >
    > D. Odpowiem pytaniem na pytanie
    > Co uczynić z rekompensatą mienia "pozostawionego za Bugiem" przez Polaków?
    > Co uczynić z rekompensatą majątków i innych dóbr zabranych Polakom po 45r?
    > Czy Polacy-Żydzi mają podlegać innemu prawu?

    Danutko, czy nie uważasz, że rekopmpensaty dla Żydów-Polaków nie powininoo
    wypłacić państwo Izrael, ktore otrzymało od Niemiec odszkodowanie dla
    wszystkich poszkodowanych przez Niemców ?? Jeśli uważasz, że to nie państwo
    Izrael winno wypłacić odszkodowania, to z jakiego tytułu Państwo Izrael , które
    przecież nie istaniało brało od Niemców odszkodowanie ?


    > P.Czy Polacy jako naród winni pamiętać tragedię Żydów - Polaków ??
    >
    > D. pamięć nie jest "obowiązkiem". Pamięć jest dokonaniem pewnego osobistego
    > wyboru.

    Danutko , przez pamięć Polaków rozumiem opis historii i tragedi Żydów_ Polaków
    w naszych podręcznikach.


    > P.Czy Polacy mają dług wobec Żydów- Polaków ???
    >
    > D.Istnieją różne rodzaje długów.
    > Nie rozumiem o jakim długu jest pytanie.

    Danutko, mam na myśli dług finansowy

    > P.Czy Żydowi-Polakowi grozi coś w Polsce ??
    >
    > D. Tak. Wszystkie konsekwencje istnienia antysemityzmu.

    Danutko, nie mam na myśli pomówień ale realną fizyczną groźbę !


    > P.Co winni pamietać Żydźi-Polacy o narodzie polskim ?
    >
    > D. Co ja mam pamiętać?
    > Pamiętam chyba wszystko to ,co pamiętać powinien każdy Polak.
    > Oczywiście tyle, ile się starali zachować w mojej pamięci ci, którzy mnie tu
    w
    >
    > Polsce kształcili i dawali mozliwość poznania .

    Danutko nie miałem na myśli Twojej pamięci , ale pamięć narodu żydowskiego o
    Polsce !!

    > P.Co winni robić Żydźi-Polacy mieszkający w Polsce ??
    > D. ??? Chyba to co mają prawo robić wszyscy Polacy?

    Danutko, pytanie dotyczy rozbieżnego interesu Polaków i Izraela (np. w stosunku
    do Palestyny ) co wówczas winni robić Żydźi-Polacy


    > P.Czy Żydźi- Polacy winni czuć się bardziej związani z Polską czy Izraelem ?
    >
    > D. ??? Co to znaczy "czuć się bardziej związani?"
    > Jak w kontekscie tego pytania rozumieć -Polska?
    > Jak w kontekście tego pytania rozumieć-Izrael?


    Danutko jak wyżej !


    > P.Czy Żydźi- Polacy nie muszą czuć żadnych zobowiązań wobec Polski i Polaków ?


    Danutko, jak wyżej !~!!!!
    > D.???? kompletnie nie rozumiem pytania
    >
    > P.Czy Zydźi-Polacy winni ukrywać swe pochodzenie ??
    >
    > D.A ja się pytam. Co powoduje, że bywa iż człowiek coś ukrywa?
    Ale czy nawet obawa doznania krzywdy , usprawiedliwia dzisiaj fakt ,że jest się
    żydem-Polakiem ?????


    > P.Czy Żydźi-Polacy winni odnosić się do tych Żydów, którzy wyrzadzają szkody
    > Polsce i Polakom ???
    >
    > D. Na tym forum są przykłady jak JA odnoszę się do wyrządzanych Polsce i
    > Polakom szkód.

    Danutko, dziękuję !!


    > Gdziekolwiek jestem, mówię i działam, reprezentuję tylko siebie. Urodziłam
    się
    > jako pojedyńczy byt. nie jestem z "mnogiej ciąży".
    >
    > Padło też pytanie (w innym poście) kogo należy uważać za Żyda-Polaka, a może
    > Polaka-Żyda?
    > Jak ja rozumiem zasady języka polskiego, to taka konstrukcja wyrażeniowa słów
    > połączonych myślnikiem oznacza pewnego rodzaju równorzędność w której
    kolejność
    >
    > użytych słów nie ma znaczenia . W tym wypadku jednak mam wątpliwości.
    > Przypuszczam, że dla wielu kolejność użytych oznaczeń nie jest obojętna.
    >
    > Dla wątpiących do której grupy mnie zaliczyć podaję informację.
    > Znam rodowe nazwisko mojej matki.
    > Nie znam rodowego nazwiska swojego ojca.
    >
    > Danka


    Będę zobowiązany za odpowiedzi
    Pozdrowienia
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 17:45
    Jesteś człowiekiem i to liczy się najbardziej.
    Żydzi są w Posce od wielu stuleci. Często zagorzali antysemici nawet nie zdają
    sobie sprawy z tego, że w ich żyłach płynie trochę żydowskiej krwi. To jest po
    prostu sprawa statysyki. W Polsce Żydem niekoniecznie musi być Żyd. Żydem jest
    ten, którego się za Zyda uważa.
    Jest pewnym paradoksem, że w Polsce łatwiej jest żyć z pochodzeniem niemieckim,
    niż z żydowskim. Zapomina się przy tym, że Zydzi wnieśli do nauki i kultury
    światowej więcej niż inne narody. Czym byłby świat bez Alberta Einstaina?
    Pierwsi Żydzi dotarli do Europy w czasach współczesnych Chrystusowi. Do czasu
    tzw uzurpcji Karolingów, czyli obalenia dynastii Merowingów, żyli sobie w
    Europie na równych prawach. W Pólnocnej Europie dominującą odmianą
    chrześcianstwa było arianstwo. (nie nalezy tego mylić z Braćmi polskimi). Od
    rzymskiego chrześcianstwa rózniło się to, że Arianie nie uznawali Jezusa jako
    Boga. Karol Mlot w zamian za doprowadzenie jego rodu do tronu, wytępił Arian.
    To była cena za dojście do władzy. Wtedy to Kościół katolicki uzyskał rzecz
    bezcenną. Mianowicie prawo do koronacji królów, z wszystkimi tego
    konsekwencjami. Pierwszym koronowanym królem był jak wiadomo Karol Wielki.
    W związku z tym, że uznanno Jezusa za boga, otwartą stała się sprawa
    odpowidzialności Żydów za jego śmierć. To KK odpowiada za rozpętanie histerii
    antysemityzmu, co zresztą jest o tyle nieuprawnione, że Jezus został skazany na
    podstawie prawa rzymskiego. Pierwszy król Jerozolimy, w efekcie krucjat, był
    pochodzenia żydowskiego. Można więc powiedzieć, że pojechał tam po swoje.
    Ludzie pochodzenia żydowskiego byli bohaterami wczesnośredniowiecznych eposów
    rycerskich.
    Jeżeli Cie ten temat interesuje, to poszukam w piwnicy ksiązki na ten temat.
    Nie jest ważne kto był Twoim przodkiem. Liczy się to, kim się czujesz i jaką
    masz świadomość. Jak czujesz, jak myślisz.
    Jestem marynarzem od wielu lat. Nauczyłem się, że ludzie są rózni. I nie zależy
    to od narodowości, czy pochodzenia.
    Jako dziecko przyjaźniłem się z Alanem Starskim. Kiedy dostał oskara za
    sceniografię Listy Schindlera, wkórzyłem się, kiedy mój kolega, antysemita, był
    dumny "z Oscara dla Polski". To jest rozdwojenie jaźni. A ja wolę Michnika,
    który nigdy nie ukrywał swojego pochodzenia, od aryjczyka Pęka.
    Zresztą kto wie?
    Cieszę się z tego, że jesteś dumna ze swojego pochodzenia.
    M.
  • rycho7 12.05.03, 08:30
    Gość portalu: Mariner napisał(a):

    > Zapomina się przy tym, że Zydzi wnieśli do nauki i kultury
    > światowej więcej niż inne narody.

    Bardzo interesujace ale czy prawdziwe? Wiecej niz wszystkie narody razem
    wziete? Czy tez wiecej niz na przyklad narod pitkatrinski?

    Zacze dobrego samopoczucia filosemicie.
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 09:35
    Miałem na myśli, że wnieśli więcej niż niejeden naród.
    Teraz gra?
    M.
    PS
    Nie jestem filo [.........]. Wpisz tutaj dowolny naród.
  • rycho7 12.05.03, 09:48
    Gość portalu: Mariner napisał(a):

    > Miałem na myśli, że wnieśli więcej niż niejeden naród.
    > Teraz gra?

    W dyskusjach polsko-zydowskich precyzja slowa jest chyba najwazniejsza. O ta
    precyzje zazwyczaj tocza sie spory. Jezeli wniesli wiecej niz narod amerykanski
    i radziecki, to zgoda.

    > Nie jestem filo [.........]. Wpisz tutaj dowolny naród.

    A ja nie jestem anty [.........]. Wpisz tutaj dowolny naród. Ale wiem, ze dla
    wielu moje zdanie na ten temat nie ma zadnego znaczenia. Bez sladu uzasadnienia
    potrafia mnie nazwac anty- [dokladnie wiadomo, o ktory narod chodzi].
  • rycho7 12.05.03, 08:46
    Gość portalu: Mariner napisał(a):

    > To KK odpowiada za rozpętanie histerii
    > antysemityzmu

    Jest jeszcze inna teoria, ze antysemityzm wywoluja elity zydowskie aby
    powstrzymac asymilacje. Oczywiscie o tym filosemici nigdy nie wspominaja a
    wspominanie tego nazywaja antysemityzmem.

    > co zresztą jest o tyle nieuprawnione, że Jezus został skazany na
    > podstawie prawa rzymskiego.

    Sanhedrym procedowal na podstawie prawa rzymskiego? Pilat z niechecia przyjal
    do egzekucji kare potwierdzona przez zgromadzenie mieszkancow (zwyczajowe prawo
    zydowskie). Po co mydlisz oczy. Na glupie argumenty KK odpowiadasz jeszcze
    glupszymi klamstwami.

    > Cieszę się z tego, że jesteś dumna ze swojego pochodzenia.

    Ale ona w rzeczywistosci tak bardzo nie jest dumna. Czy szantaz trauma ma cos
    wspolnego z duma?
  • ja_burak 12.05.03, 13:01
    rycho7 napisał:
    > Sanhedrym procedowal na podstawie prawa rzymskiego? Pilat z niechecia przyjal
    > do egzekucji kare potwierdzona przez zgromadzenie mieszkancow (zwyczajowe
    prawo
    >
    > zydowskie). Po co mydlisz oczy. Na glupie argumenty KK odpowiadasz jeszcze
    > glupszymi klamstwami.

    Scena rozprawy przed Sanhedryem zostala w ew. Marka wkomponowana, to zaden fakt
    historyczny.O jakim Pilacie Rysiu piszesz? Tym z synoptykow, z Jana, czy moze z
    apokryfow? Moze zadalbys sobie nieco trudu i poczytal jakies zrodla historyczne
    na temat Pilata...
    Tak na marginesie:powolywanie sie na ewangelie jako dokument historyczny
    nazwalbym naiwnoscia...
  • ja_burak 12.05.03, 13:06
    przepraszam za to "0" w nicku.
  • rycho7 12.05.03, 13:56
    ja_burak napisał:

    > rycho7 napisał:
    > > Sanhedrym procedowal na podstawie prawa rzymskiego? Pilat z niechecia przy
    > jal
    > > do egzekucji kare potwierdzona przez zgromadzenie mieszkancow (zwyczajowe
    > prawo
    > >
    > > zydowskie). Po co mydlisz oczy. Na glupie argumenty KK odpowiadasz jeszcze
    >
    > > glupszymi klamstwami.
    >
    > Scena rozprawy przed Sanhedryem zostala w ew. Marka wkomponowana, to zaden
    fakt
    >
    > historyczny.O jakim Pilacie Rysiu piszesz? Tym z synoptykow, z Jana, czy moze
    z
    >
    > apokryfow? Moze zadalbys sobie nieco trudu i poczytal jakies zrodla
    historyczne
    >
    > na temat Pilata...
    > Tak na marginesie:powolywanie sie na ewangelie jako dokument historyczny
    > nazwalbym naiwnoscia...

    Od tego moglibysmy zaczac. Nie mamy zrodel na ktore moglibysmy sie powolywac.
    To znaczy rozumiem, ze ci ktorzy krytykuja powolywanie sie zarowno strony
    chrzescianskiej jak i judaistycznej nie maja zrodel. Natomiast ich przeciwnicy
    moga sie slusznie lub nieslusznie na te "zrodla" powolywac. Rozumiem, ze tak
    rozumiesz rownosc szans w dyskusji. Czy to bedziesz dalej nazywal dyskusja?

    Dla mnie to nie teologia lecz patologia. Jedna z metod nieudolnych filosemitow.
  • ja_burak 12.05.03, 23:29
    rycho7 napisał:


    > Od tego moglibysmy zaczac. Nie mamy zrodel na ktore moglibysmy sie powolywac.

    Jesli masz na mysli, ze nie istnieja zrodla historyczne o procesie Jezusa przed
    sanhedrynem i Pilatem, to oczywiscie zgoda.
    Natomiast istnieja zrodla o Pilacie (chocby Jozef Flawiusz).
    Faktem bezspornym jest, ze rada zydowska nie miala jurysdykcji odnosnie
    przestepstw politycznych (pisalem o tym w poscie "z innego forum").
    Faktem jest, ze zarowno prawo jak i zwyczaje zydowskie nie dopuszczaly
    odbywania jakichkolwiek procesow w noc paschalna.
    Faktem jest, ze obciazanie Zydow wina za smierc Jezusa (a odciazanie Rzymian),
    to jedynie apologetyczna tendencja wczesnego chrzescjanstwa, nie majaca
    pokrycia w historii (poglad ogolnie w teologii przyjety).
    Istnieje oczywiscie przekaz Marka (pozostali synoptycy sa od Marka zalezni-
    ogolnie przyjete w teologii); uwazam za dowiedzione, ze rozprawa przed
    sanhedrynem zostala przez autora ewangelii wymyslona (patrz post "z innego
    forum").
    Powolujesz sie na synoptykow pomijajac milczeniem "milczenie" Jana w tym
    temacie (jest to co najmniej dziwne, majac na uwadze, zdecydowanie
    przewyzszajaca inne ewangelie, tendencyjnosc Jana w oskarzaniu Zydow).

    > To znaczy rozumiem, ze ci ktorzy krytykuja powolywanie sie zarowno strony
    > chrzescianskiej jak i judaistycznej nie maja zrodel. Natomiast ich
    przeciwnicy
    > moga sie slusznie lub nieslusznie na te "zrodla" powolywac.

    Stwierdzilem jedynie, ze powolywanie sie na Ewangelie jako zrodlo historyczne
    uwazam za naiwnosc.Mam nadzieje, ze nie odbierasz mi prawa do wlasnych ocen?

    > Rozumiem, ze tak
    > rozumiesz rownosc szans w dyskusji. Czy to bedziesz dalej nazywal dyskusja?

    Rownosc szans w dyskusji?..argumentuj wedle swego uznania i przyznaj mi to samo
    prawo.
    A propos: przypinanie latek typu filo, anty itp. juz na samym poczatku
    dyskusji, raczej tejze nie sluzy.

    > Dla mnie to nie teologia lecz patologia. Jedna z metod nieudolnych
    filosemitow.

    Przykro mi, ale nie dostrzegam zwiazku z moim postem.



  • rycho7 13.05.03, 08:31
    jezuicka sztuka przemilczen
    ja_burak napisał:

    > rycho7 napisał:
    >
    >
    > > Od tego moglibysmy zaczac. Nie mamy zrodel na ktore moglibysmy sie powolyw
    > ac.
    >
    > Jesli masz na mysli, ze nie istnieja zrodla historyczne o procesie Jezusa
    przed
    > sanhedrynem i Pilatem, to oczywiscie zgoda.

    Nie ma takze zrodel historycznych dotyczacych ukrzyzowania Jezusa. Nie udawaj
    wiec, ze nie wiesz o czym mowa.

    > Natomiast istnieja zrodla o Pilacie (chocby Jozef Flawiusz).

    Istnieja takze zrodla mowiace, ze istnialo panstwo Heroda i w ogole istniala
    Jerozolima. Sa dowody na istnienie kuli ziemskiej i gatunku ludzkiego. Nie
    posuwa to jednak do przodu sprawy Jezusa Chrystusa.

    > Faktem bezspornym jest, ze rada zydowska nie miala jurysdykcji odnosnie
    > przestepstw politycznych (pisalem o tym w poscie "z innego forum").

    Jezus byl oskarzany o przestepstwa religijne. Podobna zasade stosowala
    inkwizycja. Skazywal sad koscielny a wykonaniem kary zajmowala sie wladza
    swiecka czyli polityczna. To wynika z suwerennosci wladzy. Sila wykonania kary
    byla monopolem wladcy politycznego. Zaglerka fraza "moje krolewstwo nie jest z
    tego swiata" nic nie da.

    > Faktem jest, ze zarowno prawo jak i zwyczaje zydowskie nie dopuszczaly
    > odbywania jakichkolwiek procesow w noc paschalna.

    To jest w ogole najslabszy element ewangielii. Procedura karna w trzech
    instancjach w ciagu okolo 10 godzin w nocy. Kpina z czytelnikow. Na dodatek
    nagle zapotrzebowanie na "zdrajce" Judasza bo Jezusa nie aresztowano gdy jawnie
    rozrabial w Swiatyni. A zacmienie slonca w piatek wieczorem (poczatek szabatu)
    nie bedzie czekac. Szalbierstwo z ukrzyzowaniem i zmartwychwstaniem moze sie
    nie udac.

    > Faktem jest, ze obciazanie Zydow wina za smierc Jezusa (a odciazanie
    Rzymian),
    > to jedynie apologetyczna tendencja wczesnego chrzescjanstwa, nie majaca
    > pokrycia w historii (poglad ogolnie w teologii przyjety).

    Jezeli zapoznasz sie z moim pierwszym postem na ten temat to dowiesz sie, ze ze
    mna na ten temat nie podyskutujesz. Ja mowie na wstepie o glupich argumentach
    KK i klamstwach przeciwnikow. Co mi wiec udowodnisz? Ze Jezus byl tozsamy z
    Barabaszem i Essenczycy chcieli sie pozbyc ze swych szeregow Zeloty?

    > Istnieje oczywiscie przekaz Marka (pozostali synoptycy sa od Marka zalezni-
    > ogolnie przyjete w teologii); uwazam za dowiedzione, ze rozprawa przed
    > sanhedrynem zostala przez autora ewangelii wymyslona (patrz post "z innego
    > forum").

    A cala reszta Ewangielii nie zostala wymaslona? To przeciez zwykla politagitka.

    > Powolujesz sie na synoptykow pomijajac milczeniem "milczenie" Jana w tym
    > temacie (jest to co najmniej dziwne, majac na uwadze, zdecydowanie
    > przewyzszajaca inne ewangelie, tendencyjnosc Jana w oskarzaniu Zydow).

    Powoluje sie mowiac o glupotach wygadywanych przez KK? Ty wyznaczasz mi dobor
    zrodel i argumentow? Jestes Bogiem?

    > > To znaczy rozumiem, ze ci ktorzy krytykuja powolywanie sie zarowno strony
    > > chrzescianskiej jak i judaistycznej nie maja zrodel. Natomiast ich
    > przeciwnicy
    > > moga sie slusznie lub nieslusznie na te "zrodla" powolywac.
    >
    > Stwierdzilem jedynie, ze powolywanie sie na Ewangelie jako zrodlo historyczne
    > uwazam za naiwnosc.Mam nadzieje, ze nie odbierasz mi prawa do wlasnych ocen?

    Oczywiscie, ze ci odbieram prawo powolywania sie na to, ze Twoje zalozenie jest
    sluszne bez przeprowadzenia przez Ciebie dowodow. Nie ma zrodel, nie ma
    dowodow. Twoje piekne sylogizmy nic nie zmienia.

    > > Rozumiem, ze tak
    > > rozumiesz rownosc szans w dyskusji. Czy to bedziesz dalej nazywal dyskusja
    > ?
    >
    > Rownosc szans w dyskusji?..argumentuj wedle swego uznania i przyznaj mi to
    samo
    > prawo.

    Nie przyznam Ci prawa poslugiwania sie brakiem argumentow. Nie ma zrodel. Z
    faktu istnienia Pilata nie wynika fakt istnienia Jezusa. Proste zasady logiki.
    Ciebie nie obowiazuja?

    > A propos: przypinanie latek typu filo, anty itp. juz na samym poczatku
    > dyskusji, raczej tejze nie sluzy.

    Uzywasz goloslownych argumentow co prognozuje zero dyskusji. Ponadto nie
    zapoznales sie z moim stanowiskiem i polemizujesz ze swoimi wyobrazeniami. A ja
    niby mialbym bronic Twoich wyobrazen o moim stanowisku.

    > > Dla mnie to nie teologia lecz patologia. Jedna z metod nieudolnych
    > filosemitow.
    >
    > Przykro mi, ale nie dostrzegam zwiazku z moim postem.

    Przerzucasz wine na Rzymian oczyszczajac Zydow. Czemu niby mialoby to sluzyc?
    Zapewne nie kojarzysz tego z filosemityzmem. Dla mnie na prawde nie ma
    problemu, ze Zydzi zabili Zyda Jezusa. Nie byl on dla mnie ani bogiem ani
    zalozycielem nowej religii. Mimo, ze ewangielisci pisali dzielo propagandowe,
    to nie wkladali w usta Jezusa absolutnych bzdur. Wierzyli, ze moze sie z nimi
    rozliczyc na sadzie ostatecznym. Jezus jako Essenczyk jeszcze bardziej
    uprawdopodobnia jego historycznosc. Ewangielie pisane byly 40-100 lat po
    smierci Jezusa przez Zydow. Po co wiec Zydzi mieliby obciazac wina Zydow a
    wybielac Rzymian? Ja nie widze w tym zadnego sensu. W tamtych czasach Jezus
    jeszcze nie byl uwazany za boga. Arianizm byl bardzo rozpowszechniony. Papizm
    jeszcze nie powstal. Optyka naszych czasow jeszcze nie mogla byc uzywana.

    Pozdrawiam
  • ja_burak 12.05.03, 13:19
    Re: Zmartwychwstanie
    ja_burak 16-03-2003 22:48 odpowiedz na list odpowiedz
    cytując

    o historycznosci Marka na podstawie rozprawy Jesusa przed
    Rada i Pilatem.

    Zakladam , ze ukrzyzowanie Jesusa to fakt bezsporny...

    Ukrzyzowanie bylo typowa dla Rzymian forma wykonywania wyroku
    na przestepcach
    politycznych.Wynika z tego ze:
    1. Rzymianie ukrzyzowali Jesusa
    2. Przed wykonaniem wyroku musial sie odbyc proces przed
    wladzami rzymskimi
    (tutaj przed namiestnikiem Pilatem).
    3. Jesus zostal skazany za przestepstwo polityczne.
    4. Relacja Marka dotyczy autentycznego faktu (rozprawy)
    W ewangelii Marka czytamy , ze Pilat przejzal niecne plany
    Zydow i przekonany
    byl o niewinnosci Jesusa.Skazal go jedynie dlatego, ze Zydzi
    usilnie sie tego
    domagali(za przestepstwo polityczne-patrz rodzaj kary).Wynika
    z tego , ze
    falszywe oskarzenia musialy byc natury politycznej.
    Przed rozprawa u Pilata odbyla sie rozprawa przed Rada
    zydowska.Nie mogla ona
    dotyczyc spraw politycznych(brak np. jurysdykcji w tym
    zakresie), a jedynie
    religijnych.
    Prosze porownac opis tych dwoch rozpraw u Marka:
    (na pierwszym miejscu rozprawa przed Rada)
    14,53a-15,1
    14,55-15,3
    14,60-15,4
    14,61a-15,5
    14,61b-15,2
    14,62-15,2
    14,64-15,15
    14,65-15,16-20
    scena w scene ten sam przebieg choc zarzuty inne,miejsce
    inne,sklad inny.
    Nawet zolnierze i sludzy zachowuja sie tak samo....Pilat
    zadaje te same pytania
    co kaplan.
    Wynika z tego jasno , ze przesluchanie przed Rada zydowska
    zostalo wkomponowane
    przez Marka (rzymska rozprawa byla faktem jak wyzej).
  • rycho7 12.05.03, 14:06
    ja_burak napisał:

    > Zakladam , ze ukrzyzowanie Jesusa to fakt bezsporny...

    A ja zakladam, ze opis procedowania Sanhedrynu i Pilata to fakt bezsporny. Obaj
    nie mamy na potwierdzenie swych zalozen dowodow historycznych. Jestesmy wiec w
    domu. Czyje zalozenie jest wazniejsze?
  • ja_burak 12.05.03, 23:35
    rycho7 napisał:

    > ja_burak napisał:
    >
    > > Zakladam , ze ukrzyzowanie Jesusa to fakt bezsporny...
    >
    > A ja zakladam, ze opis procedowania Sanhedrynu i Pilata to fakt bezsporny.
    Obaj
    >
    > nie mamy na potwierdzenie swych zalozen dowodow historycznych. Jestesmy wiec
    w
    > domu. Czyje zalozenie jest wazniejsze?

    Uwazasz ukrzyzowanie Jezusa za fakt historyczny?

    Opis procesu przed Sanhedrynem i Pilatem niewatpliwie istnieje (sam czytalem).
    Moim zdaniem jest on fikcja (w przypadku Sanhedrynu). Uzasadnialem moje
    twierdzenie w innym poscie.
    Ciekawy jestem Twojego uzasadnienia...
  • rycho7 13.05.03, 08:48
    ja_burak napisał:

    > rycho7 napisał:
    >
    > > ja_burak napisał:
    > >
    > > > Zakladam , ze ukrzyzowanie Jesusa to fakt bezsporny...
    > >
    > > A ja zakladam, ze opis procedowania Sanhedrynu i Pilata to fakt bezsporny.
    >
    > Obaj
    > >
    > > nie mamy na potwierdzenie swych zalozen dowodow historycznych. Jestesmy wi
    > ec
    > w
    > > domu. Czyje zalozenie jest wazniejsze?
    >
    > Uwazasz ukrzyzowanie Jezusa za fakt historyczny?
    >
    > Opis procesu przed Sanhedrynem i Pilatem niewatpliwie istnieje (sam czytalem).

    W Ewangieliach. A poza nimi? Jakies protokoly z roku ok. 33 naszej ery? Opisy
    wtorne dyskutujace z Ewangieliami chyba nie uwazasz za zrodla i dowody?

    > Moim zdaniem jest on fikcja (w przypadku Sanhedrynu). Uzasadnialem moje
    > twierdzenie w innym poscie.

    Jak chcesz abym sie zapoznal to podaj link.

    > Ciekawy jestem Twojego uzasadnienia...

    Obaj nie mamy dowodow historycznych dotyczacych Jezusa Chrystusa. Obaj
    poslugujemy sie Ewangieliami powstalymi 40-100 lat po smierci Jezusa. Nie
    dyskutujemy o historycznosci Rzymu i jego prowincji w Palestynie. Dyskutujemy o
    Jezusie. Totez zejdz na ziemie i dyskutujmy uczciwie. Dyskutujemy o micie i
    mamy do dyspozycji mityczne zrodla. Miej dystans do "dowodow" typu relikwia:
    Szczebel z drabiny, ktora przysnila sie Jozefowi. Nie sprowadzaj dyskusji na
    manowce twierdzac, ze Ty masz dowody a ja nie mam. Gdy bedziemy dyskutowali
    jedynie o przekonaniach to bedzie to rozsadne.
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 18:06
    Widzisz dziewczyno,wypuściłaś demony. Na ten temat nie da się dzyskutować.
    Szkoda.
    M.
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 18:54
    Nie zostałem dobrze zrozumiany.Mnie nie chodzi wcale o stosunki polsko-
    żydowskie. Mnie chodzi o to, kto kim się czuje tak na prawdę. Jeżeli Zyd czuje
    się Polakiem, to jego sprawa i wolno mu to. Nikt nie ma obowiązku udowadniac do
    jakiej narodowości się poczuwa.
    Do Ameryki wyjeżdżali Eurpoejczycy od 2 stuleci. Większość z nich czuje się
    Amerykanami, choć znają swoje korzenie. Dlaczego Żyd ma ciągle pamiętać o swoim
    pochodzeniu i religii? A jak nie chece? I trzeba mu to ciągle wypominać?
    Francuz może zmienić swoją tożsamośc narodową na inną i nikt mu tego za złe nie
    bierze. Dlaczego Zyd nie ma tego prawa?
    M.
  • rycho7 12.05.03, 08:53
    Gość portalu: Mariner napisał(a):

    > Dlaczego Żyd ma ciągle pamiętać o swoim
    > pochodzeniu i religii?

    Aby sie nie zasymilowal.

    > A jak nie chece?

    To mu elity zydowskie zorganizuja pogrom. Aby czul sie jak w oblezonej twierdzy.

    > I trzeba mu to ciągle wypominać?

    No wlasnie, przestrzeganiem ponad 600 szczegolowych zakazow judaistycznych.

    > Dlaczego Zyd nie ma tego prawa?

    Bo jak sie kazdy z osobna zasymiluje to nie bedzie Zydow. Tak jak nie ma
    Sumerow, Hettytow, Medow i Scytow.
  • Gość: siedem IP: 213.216.66.* 12.05.03, 13:37
    rycho7 napisał:

    > Bo jak sie kazdy z osobna zasymiluje to nie bedzie Zydow. Tak jak nie ma
    > Sumerow, Hettytow, Medow i Scytow.

    kiedys wyborcza entuzjastycznie poinformowala o pomysle pewnega rabina
    amerykanskiego na randki żydowskie. opt takie kojarzenie par do parzenia by
    gatunek wybrany nie wyginal. nastolatki amerykanskie zydowskiego pochodzenia
    maja sie spotykac w swoim gronie. zalozylem nawet watek ale nikogo to nie
    przerazilo ani nawet nie tracilo wiec uznale ze tak chyba juz musi byc.

    5040

  • Gość: cs137 IP: *.client.attbi.com 11.05.03, 18:46
    Drogi Marinerze,

    Przeczytałem Twoje listy w tym wątku -- nie wstydzę sie tak powiedzieć -- z
    głębokim wzruszeniem.

    Kiedy byłem jeszcze chłopcem, wpadła mi w ręce książka "Znaczy Kapitan" Karola
    Borchardta. Z miejsca "zakochałem sie" w tych wspaniałych ludziach, których on
    opisuje. To mi zostało na resztę życia, mam komplet książek Borcharta na
    półce i często do nich wracam -- mogę czytać te same historie, które znam już
    prawie na pamięć, "again and again".

    Ci kapitanowie, Mamert Stankiewicz, Konstanty Maciejewicz i wszyscy pozostali,
    byli ludźmi "z niezwykłej gliny" -- twardymi jak stal, bo do tego zmuszało ich
    morze, ale jednocześnie ludźmi o wspaniałych wielkich sercach. I Twój list
    teraz był dla mnie źródłem wielkiej radości, bo widzę, że te cechy nie odeszły
    wraz z bohaterami książek Borchardta, ale dalej żyja w polskich ludziach
    morza.

    Ja jestem szczurem lądowym takim, że trudno o większego. Cały mój kontakt z
    oceanami ograniczył sie do podróży przez Atlantyk w dzieciństwie. Ale dla
    ludzi morza miałem zawsze podziw i uwielbienie, a po Twoim dzisiejszych
    postingach jeszcze ono wzrosło.

    Wybacz, z takim patosem to napisałem, że az pewnie Ci sie wyda sztuczne -- ale
    nie, ja naprawdę tak czuje.

    Pozdrowiemnia, Cs137
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 19:19
    Dzięki za ten post.
    Też wychowałem się na książkach Borcharda. Skonczyłem szkołę średnią i zdałem
    egzamin wstępny do Panstwowej Szkoły Morskiej w Gdyni. Był to spory sukces, bo
    było 11 kandydatów na 1 miejsce!
    Na początku lipca szedłem z kolegą z dworca kojejowego w Gdyni naSwer
    Kościuszki, gdzie zacumowany stał "Dar Pomorza". Patrząc na maszty i reje
    pomyślałem sobie: "O kurczę, ja tam nigdy nie wejdę!"
    Wszedłem, bo bałem się bardziej instruktorów niż wysokości!
    Uczył mnie między innymi Kapitam Meissner, ten z Borcharda, co do Szkoły
    przyszedł z Virtuti Militari. Na roku był ze mną Bogdan Niczko, syn znanego
    kapitana ( Dalaj Lamy). Uczył mnie Dziadzia Kwiatkowski, też opisany w "Znaczy
    Kapitan".
    Sławny Hrabia, "Birnante Roka", (nie odpowiadam za pisownię) uczył mnie
    astronomii żeglarskiej. Ja tych ludzi poznałem osobiście, tych o ktorych
    czytałeś. Ja już jestem blisko "smugi cienia". Lata płyną. patrzę wstecz, a to
    już dziesiątki lat na morzu.
    Chcesz wiedzieć więcej, to napisz na adres: mariner4@gazeta.pl
    pozdrawiam
    M.

  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 19:32
    Wiele lat temu.
    W marynarskim drelichu, na pokładzie "Daru" zrobiłem coś nie tak trzeba. Nie
    popuściłem liny na czas. Zauważył to porucznik Oganowski. Zawołał mnie. Stałem
    przed nim wystraszony. Zawołał bosmana. Paweł, krzyknął wskzując mnie
    palcem. "Zjebać go!" krzyknął. Resztę możesz sobie wyobrazić.
    M.
  • d_nutka 11.05.03, 20:00
    Marinerze
    Ciekawe rzeczy opowiedziałeś z historii. Nie znałam ich, tak jak nie znam
    większości "morskich opowieści".
    Uwielbiam jednak słuchać piosenek -szant "morskich opowieści", choć niewiele
    mam ku temu okazji. Ich się nie da słuchać z płyt. To już nie ten
    niepowtarzalny i wyjątkowy klimat jaki może dać tylko morze wokół.

    Ceesie137
    Nie dziwi mnie twój podziw dla ludzi morza.
    Wilk morski tyle ma wspólnego z sentencją "homo homini lupust est" -ile
    powiedzenie -
    "i wśród wielu przyjaciół psy zająca zjadły" zaprzecza naszej polskiej
    codzienności w poruszaniu się w gąszczu stanowionych uchwał, prawa i przepisów.

    pozdrawiam wszystkie wilki morskie, które tak sterują swoimi statkami, by
    szczury (chyba lądowe, bo o morskich nie słyszałam) nie musiały z nich uciekać.
    d_nutka
  • Gość: Mariner IP: *.visp.energis.pl 11.05.03, 21:57
    Ale sie mylisz dziewczyno.
    Biurokracja na morzu jest teraz porażająca. Tak zwany ISM kod. Zbiór procedur
    bezpiecznej obsługi. Na wszystko check listy. Cokolwiek się robi trzeba
    wypełniać papiery. I do skoroszytu!. Przychodzą na statki różne inspekcje. Port
    State Control sprawdza zgodność wyposażenia z obowiązującymi standardami.
    Panstwo bandery przysyła innych inspektorów i sprawdza co innego. DO tego ITF,
    czyli międzynarodowy związek marynarzy kontroluje przepisy prawa pracy i umowy
    zbiorowe. Na wszystko trzeba miec podkładki. US Coast Guard robi swoje
    inspekcje, Towarzystwa klasyfikacyjne, Urzędy morkie i tak dalej. Romantyzm tej
    pracy skończył się dawno. I tylko shanty zostały. "Brzeg wysoki jest w Dundee,
    zbiega w dół i znówsię wspina. Doobre stocznie, klipry tam, zgrabniuśkie jak
    dziewczyna."
    Marynarze zawsze traktowali statki jak kobiety. Kochali je. Nie przypadkowo w
    języku angielskim jedyny wyjątek od reguły, że tylko kobieta jest "ona", a
    mężczyzna to "on", a cała reszta, rzeczy, zwierzeta itp, to już jest
    tylko "to". Za wyjątkiem statku i okrętu. Statek, to ona (she), a okręt to on
    (Man of war). Jak myślę o swoim statku, to zawsze myślę: "Ona". Kiedy jestem w
    ekstremalnie trudnej sytuacji z moim statkiem, to głaszczę jakiś element
    konstrukcyjny i mówię cicho: "nie zrób mi teraz numeru, mała", albo coś w tym
    rodzaju.
    Nie przypadkowo ktoś powiedział, że istnieją 3 ideały piękności. Piękna kobieta
    w tańcu, dziki koń na wolności i żaglowiec pod pełnymi żaglami.
    Ale to się skończyło. Ogromne stalowe skrzynie, pełne towarów, ciągły pośpiech,
    krótkie wizyty w portach, które uniemożliwiają zwiedzanie. Kontrakt, robota,
    urlop, i znów kontrakt. Złudzenie wolności daje to, że marynarz to wolny
    strzelec, nie przywiązany do firmy, bandery i kraju. Dziś tutaj, jutro tam.
    Dawniej statki były drewniane, ale marynarze ze stali. Dzisiaj jest dokłądnie
    odwrotnie. No i czy można kochać wielkie stalowe pudło? Piękne żaglowce z
    pewnością tak. Każdy z nich był niepowtarzalny, właśnie jak kobieta.
    Słyszałem kiedyś piękną XIX wieczną balladę marynarską. Słuchając tekstu
    myślałem, że chodzi o dziewczynę. Na sam koniec zauwazylem, że chodzi o
    żaglowiec.
    Teraz chyba rozumiesz, że te wszystkie wojny płci, to nie dla mnie. Zawsze
    tęskniłem za swoimi kobietami, będąc na morzu i nie wracałem po to aby z nimi
    walczyć.
    "Zagubione Charleston, perkalowa sukienczyna, bawełniany czesze lok w lusterku
    morza sinym." Oczywiście chodzi o kliper, lok to żagiel. Nie bardzo pamiętam
    ten tekst, ale o to chodzi.
    Klipry! to były statki. W Greenwich można obejrzeć jeszcze "Cutty Sark", czyli
    w starym szkockim języku "Krótka koszulka"
    Na dziobach starych żaglowców, był galion, czyli rzeźba związana z nazwą statku.
    Jeden rzeźbiarz wykonał z drewna szkocką boginkę Nanę. Była to postać
    dziewczyny w kusej koszuli, za krótkiej z obydwu stron. Figurę tę kupił armator
    nowego żaglowca. I dostosował jego nazwę do tej figury. Odwrotnie niż zwykle.
    Był to najszybszy żaglowiec tamtych czasów. Ile razy jestem w Londynie, staram
    się pojechać do Greenwich i pochodzić po pokładzie tej ślicznej dziewczyny. I
    co? ta półnaga dziewczyna jest przejawem męskiego seksizmu?
    Te dziewczyny były jednak bardzo wymagające od marynarzy. Służba na nich była
    katorżnicza. To była trudna miłość.
    Ciekawa jest historia tej panny. Jak chcesz to Ci ją opowiem.
    Pozdrawiam
    M.






  • Gość: Ania IP: *.upc.chello.be 11.05.03, 22:17
    Mozesz wyjasnic jak to sie stalo, ze Twoja mama przezyla a czesc mojej rodziny
    podczas II wojny zginela?
    Zginal moj wujek w Powstaniu Warszawskim, ciotke skrocili o glowe toporem w
    Buchenwaldzie,za dzialalnosc w greckim ruchu oporu,dodam jeszcze dwie osoby
    dziadzk mojego belgijskiego meza tez zginal w Mathausen a ktos inny z mojej
    polskiej rodziny zginal w Oswiecimiu.
    Wiesz ja nie czuje zalu do nikogo to juz przeszlosc, dlaczego Ty ciagle szukasz
    winnych?
    Co bys zrobila gdybys urodzila sie kaleka?Bez rak na ten przyklad ?Kogo bys
    obwiniala?
    Kim bys wolala byc,zdrowa Zydowka urodzona w Polsce czy polska kaleka?
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 22:23
    Przepraszam, ale to nie na temat.
    M.
  • rycho7 12.05.03, 09:02
    Gość portalu: Mariner napisał(a):

    > Przepraszam, ale to nie na temat.

    Nie zrozumialem Twojej klasyfikacji. Gdy D_nutka mowi o swych zmarlych to jest
    na temat a gdy gojka mowi na temat swoich zmarlych to nie jest na temat? To
    jest tolerancja i rownouprawnienie czy to jest sjonistyczny szowinizm i rasizm?
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.03, 09:14
    Nie na temat oznacza w tym wypadku tylko to, ża Ania chciała chyba
    odopowiedzieć komu innego. Jej odpowioedź nie ba bowiem związku z moim postem.
    Nadinterpretujesz.
    M.
  • rycho7 12.05.03, 09:42
    Gość portalu: Mariner napisał(a):

    > Nie na temat oznacza w tym wypadku tylko to, ża Ania chciała chyba
    > odopowiedzieć komu innego. Jej odpowioedź nie ba bowiem związku z moim postem.

    Poniewaz w temacie Ania napisala: Do Danusi, wiec latwo zauwazyc, ze post nie
    byl skierowany do Ciebie. Bo Ty masz nick: Mariner a nie Danusia. A komu
    chciala odpowiedziec Ania wynika z zamieszczonego adresata. Chciala
    odpowiedziec Danusi - inicjatorce niniejszego watku. Czy wolno odpowiadac
    zalozycielce watku? Czy dopuszczalny jest jedynie okreslony sposob
    odpowiadania - filosemicki? Czy dyskusja to wymiana zdan w towarzystwie
    wzajemnej adoracji?

    > Nadinterpretujesz.

    Co nadinterpretuje? Nadal nie rozumiem.
  • Gość: Mariner IP: *.visp.energis.pl 12.05.03, 16:33
    Człowieku przyjrzyj się dokładnie na czyj post była ta odpowiedź.
    M.
  • d_nutka 12.05.03, 12:01
    Gość portalu: Mariner napisał(a):

    > Nie na temat oznacza w tym wypadku tylko to, ża Ania chciała chyba
    > odopowiedzieć komu innego. Jej odpowioedź nie ba bowiem związku z moim postem.
    > Nadinterpretujesz.
    > M.

    Ania-gini postawiła sobie cel.
    Udowodnić na przykładzie d_nutki, że antysemityzm w Polsce jest uzasadniony bo
    Żydzi są polakożercami, a jak są polakożercami to są też palestyńczykożercami
    lub jeszcze gorzej, bo na terenach okupowanych przez siebie są zbrodniarzami.
    i ściga mnie tu na forum od paru miesięcy bym potwierdziła jej punkt widzenia.
    wykorzystuje do realizacji swojego celu każda możliwość, nawet niewinne posty
    D.
  • rycho7 12.05.03, 14:42
    d_nutka napisała:

    > Udowodnić na przykładzie d_nutki, że antysemityzm w Polsce jest uzasadniony
    bo
    > Żydzi są polakożercami, a jak są polakożercami to są też palestyńczykożercami
    > lub jeszcze gorzej, bo na terenach okupowanych przez siebie są zbrodniarzami.

    Mnie osobiscie interesuje ostatnio wylacznie jedna sprawa. Dlaczego obecni tu
    na forum Zydzi i filosemici (w tym D_nutka) prowadza taka propagande, ktora
    sieje nienawisc do narodu zydowskiego. Takie sianie nienawisci miesci sie w
    definicji antysemityzmu. Wiec pytanie posrednio brzmi: Dlaczego Zydzi sa
    antysemitami?. Tlumaczac skrot "taka propaganda" wyjasniam, ze chodzi o
    propagande nieudolna nazywana tez czarna. Propagande, ktora pozornie majac
    prowadzic do dobrego jest swoim wlasnym zaprzeczeniem. W moim przypadku
    przejawem tej propagandy jest nieodpowiadanie na moje pytania (takie jak
    powyzsze) i ustosunkowywanie sie do jakichs pogladow z sufitu jakich
    powiniennem podobno bronic. Ja do cudzych pogladow nie chce sie ustosunkowywac
    co nie przeszkadza potepiac mnie za te wymysly "pseudo-propagandystow".

    Prowadzi to do nastepujacej definicji antysemity. Czlowiek, ktory wobec Zydow
    nie chce przyjac postawy na kleczkach w pozycji skulonej z glowa do ziemi. Caly
    swiat to antysemici i tu jest problem.

    > i ściga mnie tu na forum od paru miesięcy bym potwierdziła jej punkt widzenia.
    > wykorzystuje do realizacji swojego celu każda możliwość, nawet niewinne posty

    W moim przypadku sprawa jest dosc prosta. Wykorzystuje watki zydowskie
    zakladane lub wykorzystywane przez D_nutke. Czyzby w watkach zydowskich nie
    wolno bylo pisac gojom o Zydach. Kto ustanowil taka zasade? D_nutka? Kiedy?
    Gdzie? I dlaczego nie napisala tego jawnie?
  • Gość: Mariner IP: *.visp.energis.pl 12.05.03, 16:35
    Masz mózg?
    M.
  • rycho7 13.05.03, 07:43
    Gość portalu: Mariner napisał(a):

    > Masz mózg?

    A Ty potrafilbys bys bardziej komunikatywny i wyjasnic odwaznie otwartym
    tekstem o co Ci chodzi? Nie wyzucili Cie jeszcze za burte na nocnej wachcie?
    Poniewaz to Ty wyzucasz?
  • gini 12.05.03, 15:05
    d_nutka napisała:

    > Gość portalu: Mariner napisał(a):
    >
    > > Nie na temat oznacza w tym wypadku tylko to, ża Ania chciała chyba
    > > odopowiedzieć komu innego. Jej odpowioedź nie ba bowiem związku z moim pos
    > tem.
    > > Nadinterpretujesz.
    > > M.
    >
    > Ania-gini postawiła sobie cel.
    >
    To twoj wymysl.Nie stawialam sobie zadnego celu.


    Udowodnić na przykładzie d_nutki, że antysemityzm w Polsce jest uzasadniony bo
    > Żydzi są polakożercami, a jak są polakożercami to są też palestyńczykożercami
    > lub jeszcze gorzej, bo na terenach okupowanych przez siebie są zbrodniarzami.
    > i ściga mnie tu na forum od paru miesięcy bym potwierdziła jej punkt widzenia.
    > wykorzystuje do realizacji swojego celu każda możliwość, nawet niewinne posty
    > D.

    Znow pani Danusia robi z siebie ofiare.
    To pani Danusia od dlugiego dosc czasu stara sie udowodnic tu na tym forum ,ze
    wszyscy Polacy to antysemici, to pani Danusie uogolnia i przykleja etykietki,
    ba nawet kiedys miala pretensje, ze jestem po srodku, czyli jakby za malo
    antysemicka albo za malo prozydowska.
    Trudno znalezc na tym forum jakis post pani Danusi, ktory oskarza o cos
    Niemcow, ale postow oskarzajacych o wszystko Polakow jest na peczki.
    Pani Danusia wie, ze byl holocaust ale nie ma jej postu, w ktorym napisalaby
    jasno, ze to Niemcy byli autorami tegoz holocaustu.
    Co do Palestynczykow, to moze z pretensjami nie pod moj adres, ja tylko
    przytaczam informacje z gazet.Nie oburza pani Danusi fakt, ze zolnierze
    izraelscy pobili na smierc palestynskiego nastolatka, ale oburza pania Danusie
    fakt przytoczenia przeze mnie tej informacji.
    Mordowac wolno tyle, ze pisac sie o tym nie powinno.




  • d_nutka 12.05.03, 05:09
    Gdzieście byli chłopaki kiedy od ponad roku sfora forumowych wilków ze swoimi
    waderami w otoczeniu stada szczurów atakowali mnie bym sobie "paszła won" z
    mojego ukochanego Westerplatte.
    Marinera tłumaczy dłuugi rejs.
    Cs137 dłuuga droga przez Atlantyk
    a inni?

    "a lato było piękne tego roku..."
    choć to był wrzesień

    pozdrawiam z widokiem na Westerplatte
    d_nutka

    oni wytrwali więcej niż mogli
    ja też
  • Gość: pollak IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 12.05.03, 11:25
    d_nutka napisała:

    > Gdzieście byli chłopaki kiedy od ponad roku sfora forumowych wilków ze swoimi
    > waderami w otoczeniu stada szczurów atakowali mnie bym sobie "paszła won" z
    > mojego ukochanego Westerplatte.

    Danka, a czytałaś to co wypisywałaś pod adresem Polaków nie-Żydów?

    [...]
    > oni wytrwali więcej niż mogli
    > ja też

    Czyżby zapowiedź kolejnych wątków z serii lamentacyjnej?
  • Gość: siedem IP: 213.216.66.* 12.05.03, 11:30
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Czyżby zapowiedź kolejnych wątków z serii lamentacyjnej?

    danuta innej prozy nie uprawia. jesli chodzi o gatunek literacki to jest w nim
    niezwykle zdyscyplinowana.


    5040
  • d_nutka 12.05.03, 14:44
    Gość portalu: siedem napisał(a):

    > Gość portalu: pollak napisał(a):
    >
    > > Czyżby zapowiedź kolejnych wątków z serii lamentacyjnej?
    >
    > danuta innej prozy nie uprawia. jesli chodzi o gatunek literacki to jest w
    nim
    > niezwykle zdyscyplinowana.
    >
    >
    > 5040


    Rycho i siedem
    Żeby jednak was powstrzymać przed nadmiernym popisywaniem każdego mojego słowa
    do nadmiaru mojego lamentowania informuję, że użyte przeze mnie pozdrowienia do
    Marinera i cs137 były zgodne z prawdą rzeczywistą, a nie nadmiarem lamentu.
    Otóż z mojego okna mam widok na moją ukochaną ulicę Westerplatte i tym
    pozdrowieniem chciałam dać wyraz jak bardzo jestem do tego miejsca przywiązana
    swoim sercem.

    Was w tej chwili również pozdrawiam z mojego ukochanego Westerplatte.
    d_nutka
  • d_nutka 12.05.03, 14:48
    wysłalam pozdrowienia z mojego ukochanego Westerplatte zanim "poprawiłam" sobie
    pamięć.
    sorry Rychu

    d_nutka
  • pollak 12.05.03, 17:19
    d_nutka napisała:

    > wysłalam pozdrowienia z mojego ukochanego Westerplatte zanim "poprawiłam" sobie
    >
    > pamięć.

    Wiem wiem, pamiętam. Przecież mój przodek mógł zabić jakiegoś Żyda, a gdy
    ich mordowano, ja mogłem siedzieć sobie cichutko w mojej szczurzej norze (i
    oczywiście cieszyć się z tego...). Powinnaś stale o tym przypominać.
  • rycho7 12.05.03, 16:12
    d_nutka napisała:

    > Rycho i siedem
    > Żeby jednak was powstrzymać przed nadmiernym popisywaniem każdego mojego
    słowa
    > do nadmiaru mojego lamentowania informuję, że użyte przeze mnie pozdrowienia
    do
    >
    > Marinera i cs137 były zgodne z prawdą rzeczywistą, a nie nadmiarem lamentu.

    A czy moglabys wskazac fragment mojego postu, w ktorym odnosze sie do Twoich
    pozdrowien do Marinera i cs137 ? Dlaczego jak zwykle mieszasz mnie do czegos w
    co ja sam nie wchodzilem ? Ja po prostu nic nie mam wspolnego z ta sprawa. Ani
    pozytywnie ani negatywnie. Przeczytaj ponownie wczesniejsze posty. Mnie nie
    bylo w tym co wypominasz.


    > Otóż z mojego okna mam widok na moją ukochaną ulicę Westerplatte i tym
    > pozdrowieniem chciałam dać wyraz jak bardzo jestem do tego miejsca
    przywiązana
    > swoim sercem.
    >
    > Was w tej chwili również pozdrawiam z mojego ukochanego Westerplatte.

    Teraz mi milo. Dziekuje.
  • Gość: polishAM IP: *.nas36.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 12.05.03, 00:07
    Przede wszystkim tu nie chodzi o to kto kim się czuje tylko o sprawę
    lojalności. A tej Żydom po prostu brakuje. Nawet Danusia starannie ominęła
    pytanie na temat przywiązania do Polski czy Izraela zasłaniając się, że nie wie
    o co w tym pytaniu chodzi. Dlatego środowisko Żydów potępiało Juliana Tuwima za
    jego stosunek do naszej ojczyzny, Janusz Korczak za to, że jego sierociniec
    przyjmował również polskie dzieci (później tylko żydowskie). Mało kto o tym
    pamięta dzisiaj. Dla mnie sprawa jest oczywista. Sympatii sobie kupić nie
    można, nie można też sobie jej zapewnić przez cenzurę i akty prawne. Żadne
    specjalne kryteria nie przysługują.
  • Gość: Odp IP: *.am.poznan.pl 12.05.03, 13:56
    d_nutka napisała:

    > Oto przedstawiam moją optykę widzenia w punkcie 0X na możliwosć dyskusji i
    > dojscie do porozumienia na osi Polacy-Żydzi
    >
    > Dla mnie pewną datą graniczną jest rok 1945.
    >
    > Ważne wydarzenia rodzinne przed tą datą to:
    > 1. przybycie przodków ze strony mojego ojca na tereny wschodnich obszarów
    > Polski przedwojennej na przełomie wieku XVII/XVIII (tyle wiem z przekazu
    > rodzinnego) i Lwów jako miasto młodości mojego ojca.
    > 2. zapamiętane przeze mnie rodzinne opowieści mojej mamy urodzonej i
    > mieszkającej przed wojną w Warszawie oraz jej osobista gehenna warszawskiej
    > nastoletniej Żydówki bez wsparcia po aryjskiej stronie.
    >
    > Po dacie granicznej dla mnie, czyli po 1945r ważne "moje" historyczne daty to:
    > oczywiście rok mojego urodzenia
    > czas pierwszych informacji że "jestem inna" niż wszystkie inne dzieci z
    > podwórka
    > czas, co ja mam z tą "innością' zrobić?
    > 1968r
    > 1969r
    > 1970r
    > czas małżeństwa i macierzyństwa
    > 1980/1981r
    > 1989/1990r
    > po tej ostatniej wymienionej dacie lata 'powtórnego' określania KIM JESTEM?

    DANUTKO BARDZO WAŻNE DATY DLA OKREŚLENIA 'KIM JESTEŚ" ? CZY MOGŁABYŚ JUŻ
    SPRÓBOWAĆ ODPOWIEDZIEĆ NA TO PYTANIE ???? LUB KIM CHCIAłABYŚ BYĆ ?

    > Teraz meritum wątku.
    > 1. przyjęcie przez drugą stronę uczestniczącą w dyskusji, że mieliśmy
    > nierówny start w chwili narodzin, ze szczególnym uwzględnieniem traum
    > przeżytych przez rodziców co nie jest bez wpływu na potomstwo.

    Danutko, niewątpliwie zgadzam się z Twoimi ww.przesłankami

    > 2. obciążenie dopiero rodzącej się świadomości małego dziecka istnieniem
    > różnic wśród rówieśników, których nie rozumie i nie ma nawet takiej
    > możliwości by mu je objaśnić.

    Z TEGO WYNIKA<ŻE JUŻ ZDOŁAŁAŚ USTALIĆ "KIM JESTEŚ" < CZY TEŻ TO OTOCZENIE
    UZMYSŁOWIŁO CI KIM JESTEŚ !!

    > Mogę więc rozpocząć poważną rozmowę tylko z tymi, którzy uznają, że podane
    > przeze mnie powody nierównego startu są prawdziwe i muszą być brane pod uwagę
    > w merytorycznej dyskusji.
    >
    > Był tu na forum swego czasu wątek "dlaczego nie można krytykować Żydów".
    > Żydów, tak jak i wszystkich innych można i należy krytykować.
    > Ważne jest jednak z jakiej pozycji tą krytykę się "uprawia".
    > Na pewno nie będę na ten temat dyskutować z Ani-gini i jej podobnymi.
    > Są tu tacy na forum.
    > Chwilowo pominę ich ksywki i nicki.
    > Szkoda mojego czasu by ponownie angażować się w jakieś hucpy.

    Danutko, zapewne masz rację , ale zawsze warto spróbować, zwłaszcza, jeżeli
    znasz dobrze polską naturę, ktora z grubsza jest powierzchowna, ale nigdy nie
    wiadomo , czy się nie obudzi !
    >
    > pozdrawiam
    > d_nutka

    Pozdrawiam odp.
  • gini 12.05.03, 14:54
    D. ja pamiętam rok 68 głownie z tego powodu, że tamtego roku, jesienią, moja
    mama z moim rodzeństwem wyjechali z Polski zmuszeni wcześniej do rezygnacji z
    polskiego obywatelstwa.
    Nie byli syjonistami.
    Nie mogli nimi być z wielu przyczyn.


    Jak to sie stalo, ze pani nie wyjechala?Podobno Polacy wyrzucali wszystkich
    Zydow, jak to sie wiec stalo, ze pani mama z rodzenstwem wyjechala a pani
    zostala?
    To samo tyczy sie braci Michnikow, Stefana Michnika ci wstretni polscy
    antysemici wyrzucili a drugi sobie zostal.
  • Gość: snajper IP: stin:* / 172.20.40.* 12.05.03, 15:21
    gini napisała:

    > D. ja pamiętam rok 68 głownie z tego powodu, że tamtego roku, jesienią, moja
    > mama z moim rodzeństwem wyjechali z Polski zmuszeni wcześniej do rezygnacji z
    > polskiego obywatelstwa.
    > Nie byli syjonistami.
    > Nie mogli nimi być z wielu przyczyn.
    >
    >
    > Jak to sie stalo, ze pani nie wyjechala?Podobno Polacy wyrzucali wszystkich
    > Zydow, jak to sie wiec stalo, ze pani mama z rodzenstwem wyjechala a pani
    > zostala?
    > To samo tyczy sie braci Michnikow, Stefana Michnika ci wstretni polscy
    > antysemici wyrzucili a drugi sobie zostal.

    No cóż, już Ci to kiedyś wielokrotnie wyjaśniałem, ale jak widzę w Tojej główce
    nic z tych wyjaśnień nie zostało. Tak więc wyjaśniam ponownie.

    Próbowano wyrzucić wszystkich Żydów. Nie wszyscy się dali wyrzucić. Podobnie
    jest na wojnie. Armnia stara się zabić wszystkich żołnierzy przeciwnika, jednak
    niektózy przeżywają.

    Pozdrawiam

    Snajper.
  • Gość: Ania IP: *.upc.chello.be 12.05.03, 15:39
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > gini napisała:
    >
    > > D. ja pamiętam rok 68 głownie z tego powodu, że tamtego roku, jesienią, mo
    > ja
    > > mama z moim rodzeństwem wyjechali z Polski zmuszeni wcześniej do rezygnacj
    > i z
    > > polskiego obywatelstwa.
    > > Nie byli syjonistami.
    > > Nie mogli nimi być z wielu przyczyn.
    > >
    > >
    > > Jak to sie stalo, ze pani nie wyjechala?Podobno Polacy wyrzucali wszystkic
    > h
    > > Zydow, jak to sie wiec stalo, ze pani mama z rodzenstwem wyjechala a pani
    > > zostala?
    > > To samo tyczy sie braci Michnikow, Stefana Michnika ci wstretni polscy
    > > antysemici wyrzucili a drugi sobie zostal.
    >
    > No cóż, już Ci to kiedyś wielokrotnie wyjaśniałem, ale jak widzę w Tojej
    główce
    >
    > nic z tych wyjaśnień nie zostało. Tak więc wyjaśniam ponownie.
    >
    Twoje tlumaczenia sa idiotyczne jak zwykle.
    Nie wmowisz mi, ze wyrzucono tylko czesc rodziny , a o czesci zapomniano.


    > Próbowano wyrzucić wszystkich Żydów. Nie wszyscy się dali wyrzucić.

    Jak to sie nie dali wyrzucic?Kazali im wyjezdzac przymuszali a oni na to nie?No
    to co to za przymus?



    Podobnie
    > jest na wojnie. Armnia stara się zabić wszystkich żołnierzy przeciwnika,
    jednak
    >
    > niektózy przeżywają.
    >
    To porownanie tez sie do niczego nie nadaje kolego.

    > Pozdrawiam
    >
    > Snajper.


    .Nie ciebie z reszta prosilam o odpowiedz ale Danusie na przykladzie jej
    wlasnej rodziny.
  • Gość: snajper IP: stin:* / 172.20.40.* 13.05.03, 09:16
    Gość portalu: Ania napisał(a):

    > Twoje tlumaczenia sa idiotyczne jak zwykle.
    > Nie wmowisz mi, ze wyrzucono tylko czesc rodziny , a o czesci zapomniano.

    Twoja odpowiedż jest jak zwykle głupia i nielogiczna, ale czegóż w końcu od
    Ciebie można wymagać ? Próbowano wyrzucić wszystkich, część się poddała i
    wyjechała, część postanowiła wbrew wyrzucającym zostać. Cóż w tym dziwnego ?

    > Jak to sie nie dali wyrzucic?Kazali im wyjezdzac przymuszali a oni na to nie?
    > No to co to za przymus?

    Gdzie ja napisałem o przymusie ? Ja pisałem o wyrzucaniu.

    > > Podobnie jest na wojnie. Armnia stara się zabić wszystkich żołnierzy przeci
    > > wnika, jednak niektózy przeżywają.
    >
    > To porownanie tez sie do niczego nie nadaje kolego.

    To, że czegoś nie potrafisz zrozumieć, nie znaczy, że to coś jest do niczego.

    Pozdrawiam

    Snajper.
  • gini 13.05.03, 09:35
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > Gość portalu: Ania napisał(a):
    >
    > > Twoje tlumaczenia sa idiotyczne jak zwykle.
    > > Nie wmowisz mi, ze wyrzucono tylko czesc rodziny , a o czesci zapomniano.
    >
    > Twoja odpowiedż jest jak zwykle głupia i nielogiczna, ale czegóż w końcu od
    > Ciebie można wymagać ? Próbowano wyrzucić wszystkich, część się poddała i
    > wyjechała, część postanowiła wbrew wyrzucającym zostać. Cóż w tym dziwnego ?
    >
    > > Jak to sie nie dali wyrzucic?Kazali im wyjezdzac przymuszali a oni na to n
    > ie?
    > > No to co to za przymus?
    >
    > Gdzie ja napisałem o przymusie ? Ja pisałem o wyrzucaniu.
    >

    I tu jestes nielogiczny jak zwykle, ale coz od ciebie wymagac, juz samo
    wyrzucenie kogos wiaze sie z uzyciem przymusu.
    Michnik wyjasnial motywy wyjazdu niektorych, i czesto byla to zwykla chec
    poprawy sobie warunkow materialnych ,ja ci to juz cytowalam, ale jak nie
    dotarlo za pierwszysm razem to i nie dotrze i za nastepnym.
    Bo tobie jak i czesci dyskutantow chodzi o jedno :o to by obrzucic blotem
    Polakow. .
    >


    > > Podobnie jest na wojnie. Armnia stara się zabić wszystkich żołnierzy
    > przeci
    > > > wnika, jednak niektózy przeżywają.
    > >
    > > To porownanie tez sie do niczego nie nadaje kolego.
    >
    > To, że czegoś nie potrafisz zrozumieć, nie znaczy, że to coś jest do niczego.
    >
    > Pozdrawiam
    >
    > Snajper.



    .
  • Gość: snajper IP: stin:* / 172.20.40.* 13.05.03, 10:07
    gini napisała:

    > I tu jestes nielogiczny jak zwykle, ale coz od ciebie wymagac, juz samo
    > wyrzucenie kogos wiaze sie z uzyciem przymusu.

    Żyda i jego żonę wyrzuca się z pracy. Dziecko wylatatuje ze studiów. Inne jest
    wyśmiewane jako Żydek w szkole. Na drzwiach pojawiają się antysemickie napisy.
    Żyd jest wzywany do urzędu, gdzie mu komunikują - my wam, obywatelu, i waszej
    rodzinie pozwolimy wyjechać. Ale wicie, dostaniecie taki jednorazowy paszport.
    Wyjechać, wyjedziecie, ale wrócić to już nie będziecie mogli. Zastanówcie się
    spokojnie, obywatelu, z żoną porozmawiajcie. Podejmijcie właściwą decyzję.

    Czy to jest przymus, czy to jedynie propozycja ? Można wyjechać, można zostać.
    Ma się wybór. A tak to właśnie wyglądało. Żydów starano się wyrzucić,
    maksymalnie utrudniając im życie. Mozna było zacisnąć zęby i przetrwać. Można
    było machnąć ręką i wyjechać.

    Mam jeszcze jedno pytanie. Jak głupią lub zakłamaną trzeba być, aby pisać takie
    brednie jak Gini ?

    Pozdrawiam

    Snajper.
    > Michnik wyjasnial motywy wyjazdu niektorych, i czesto byla to zwykla chec
    > poprawy sobie warunkow materialnych ,ja ci to juz cytowalam, ale jak nie
    > dotarlo za pierwszysm razem to i nie dotrze i za nastepnym.
    > Bo tobie jak i czesci dyskutantow chodzi o jedno :o to by obrzucic blotem
    > Polakow. .
    > >
    >
    >
    > > > Podobnie jest na wojnie. Armnia stara się zabić wszystkich żołnierzy
    >
    > > przeci
    > > > > wnika, jednak niektózy przeżywają.
    > > >
    > > > To porownanie tez sie do niczego nie nadaje kolego.
    > >
    > > To, że czegoś nie potrafisz zrozumieć, nie znaczy, że to coś jest do nicze
    > go.
    > >
    > > Pozdrawiam
    > >
    > > Snajper.
    >
    >
    >
    > .
  • gini 13.05.03, 10:24
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > gini napisała:
    >
    > > I tu jestes nielogiczny jak zwykle, ale coz od ciebie wymagac, juz samo
    > > wyrzucenie kogos wiaze sie z uzyciem przymusu.
    >
    > Żyda i jego żonę wyrzuca się z pracy. Dziecko wylatatuje ze studiów. Inne
    jest
    > wyśmiewane jako Żydek w szkole. Na drzwiach pojawiają się antysemickie
    napisy.
    > Żyd jest wzywany do urzędu, gdzie mu komunikują - my wam, obywatelu, i waszej
    > rodzinie pozwolimy wyjechać. Ale wicie, dostaniecie taki jednorazowy
    paszport.
    > Wyjechać, wyjedziecie, ale wrócić to już nie będziecie mogli. Zastanówcie się
    > spokojnie, obywatelu, z żoną porozmawiajcie. Podejmijcie właściwą decyzję.
    >

    Teraz zas Polakow wyrzuca sie z pracy, dzieci polskie z powodow finansowych
    koncza nauke w 16 roku zycia.
    Tylko, ze nikt nie proponuje im wyjazdu, kto ma jakies mozliwosci wyjezdza sam
    nie ma jednak statusu uchodzcy, sam stara sie o prace najczesciej na czarno.



    > Czy to jest przymus, czy to jedynie propozycja ? Można wyjechać, można
    zostać.
    > Ma się wybór. A tak to właśnie wyglądało. Żydów starano się wyrzucić,
    > maksymalnie utrudniając im życie. Mozna było zacisnąć zęby i przetrwać. Można
    > było machnąć ręką i wyjechać.
    >

    Jak widac ci co zostali maja sie calkiem dobrze vide Passent, Michnik ,
    Borowski.
    > Mam jeszcze jedno pytanie. Jak głupią lub zakłamaną trzeba być, aby pisać
    takie
    >
    > brednie jak Gini ?
    >

    No to ja ci odpowiem co o emigrantach i motywach ich wyjazdu pisal w 1968 roku
    pisal Michnik.
    Jak podlym i zaklamanym trzeba byc by pisac takie brednie jak ty snajperze
    > Pozdrawiam
    >
    > Snajper.
    > .

    A tu jest tekst Michnika.

    cytat z książki mneij znanej "Szanse polskiej dsemokracji"

    Wydarzenia marcowe - obok innych rozlicznych konsekwencji - postawiły na nowo
    sprawę emigracji przed polską inteligencją. Władze państwowe na emigrację
    zezwalały. Wyrzucony z uniwersytetu profesor i relegowany student musieli więc
    stawiać sobie pytanie: co dalej?
    Odwieczne polskie pytanie: tu czy tam, emigracja faktyczna czy emigracja
    wewnętrzna, kompromis i praca organiczna czy bezkompromisowość i milczenie,
    praca w strukturach oficjalnych czy budowanie struktur niezależnych? Pamiętasz
    oczywiście, jak liczne były spory na ten temat, jak rozmaicie odpowiadano na te
    pytania, jak różnie wyrażano racje „za" i „przeciw". (...)
    To wszystko wszakże widać dopiero dzisiaj. Wtedy, w 68 roku, dylematy
    formułowano ostrzej, a wybory rzadko pojmowano jako komplementarne. Pamiętasz
    oczywiście ostre spory i wzajemne oskarżenia, gorycz przyjaciół i satysfakcję
    wrogów, pamiętasz, bo jakże o tym zapomnieć, nasz gniew na tych, co wybrali
    emigrację...
    Jeśli wszakże pamiętasz zasadniczy motyw naszych sporów, to polegał on na
    oporze wobec polityki władzy komunistycznej, która podzieliła nas na ,,Żydów"
    i „aryjczyków", następnie zaś ,,Żydom" pozwoliła „wybrać sobie ojczyznę". Gniew
    skierowany był na Gomułkę, Moczara i ich kolegów, którzy wprowadzali do naszego
    kraju rasistowskie kryteria, ale refleks tego gniewu spadł na przyjaciół,
    którzy bezwolnie się tym kryteriom poddawali.
    Czemu wyjeżdżali? Dla rozlicznych racji, dla zranionej dumy narodowej i
    podeptanej godności osobistej, dla chleba i świętego spokoju i stabilizacji,
    poczucia bezpieczeństwa i dla pracy umysłowej w warunkach swobody, a także dla
    służby sprawie polskiej. Wreszcie dlatego, że mieli na to ochotę, a człowiek
    winien mieć prawo do zaspokajania pragnień tego typu.

    *********************
    No i widzisz snajperze, to jedno zdanie "Wreszcie dlatego,ze mieli na to
    ochote ,a czlowiek winien miec prawo do zaspokajania pragnien tego typu"
    I Zydom dano to prawo do zaspokojenia swojego pragnienia wyjazdu, osiedlenia
    sie w Szwecji, Izraelu czy tez USA czy Wielkiej Brytanii a Polacy?
    Do dzis IPN bada przypadki zastrzelenia przy probie nielegalnego przekraczania
    granicy.
    A zanasz historie dwoch braci, ktorzy tirem nielegalnie udali sie do Szwecji?
    Bez paszporu oczywiscie zadnego...
    Snajper ty jestes po prostu podly.



    Dzisiaj nikt rozsądny nie
    powie, że swym wyjazdem ci ludzie postawili się poza narodem.
    Warto jednak mieć na uwadze również ludzi nierozsądnych. Otóż dla ludzi
    nierozsądnych, a także dla młodych, niedoinformowanych, okłamywanych,
    wcale nie było to wszystko oczywiste. W emigrantach widziano tych, którzy
    uciekli.

  • Gość: snajper IP: stin:* / 172.20.40.* 13.05.03, 10:39
    gini napisała:

    > Gość portalu: snajper napisał(a):
    >
    > > Żyda i jego żonę wyrzuca się z pracy. Dziecko wylatatuje ze studiów. Inne
    > > jest wyśmiewane jako Żydek w szkole. Na drzwiach pojawiają się antysemickie
    > > napisy. Żyd jest wzywany do urzędu, gdzie mu komunikują - my wam, obywatelu,
    > > i waszej rodzinie pozwolimy wyjechać. Ale wicie, dostaniecie taki jednora
    > > zowy paszport. Wyjechać, wyjedziecie, ale wrócić to już nie będziecie mogli.
    > > Zastanówcie się spokojnie, obywatelu, z żoną porozmawiajcie. Podejmijcie wła
    > > ściwą decyzję.
    >
    > Teraz zas Polakow wyrzuca sie z pracy, dzieci polskie z powodow finansowych
    > koncza nauke w 16 roku zycia. Tylko, ze nikt nie proponuje im wyjazdu, kto ma
    > jakies mozliwosci wyjezdza sam nie ma jednak statusu uchodzcy, sam stara sie
    > o prace najczesciej na czarno.

    No i co z tego ? Czy ich ktoś z ich ojczyzny próbuje wyrzucić ? Tak jak Żydów w
    1968 ?

    > > Czy to jest przymus, czy to jedynie propozycja? Można wyjechać, można zostać
    > > Ma się wybór. A tak to właśnie wyglądało. Żydów starano się wyrzucić,
    > > maksymalnie utrudniając im życie. Mozna było zacisnąć zęby i przetrwać. Mo
    > > żna było machnąć ręką i wyjechać.
    > >
    >
    > Jak widac ci co zostali maja sie calkiem dobrze vide Passent, Michnik,
    > Borowski.

    No i co z tego ? A niby dlaczego miało by im być źle ? Znów nie na temat
    piszesz.

    > > Mam jeszcze jedno pytanie. Jak głupią lub zakłamaną trzeba być, aby pisać
    > > takie brednie jak Gini ?
    >
    > No to ja ci odpowiem co o emigrantach i motywach ich wyjazdu pisal w 1968 roku
    > pisal Michnik. Jak podlym i zaklamanym trzeba byc by pisac takie brednie jak
    > ty snajperze

    Już nawet na oryginalne teksty Cię nie stać, że kopiujesz fragmenty cudzych ?

    > A tu jest tekst Michnika.
    >
    > cytat z książki mneij znanej "Szanse polskiej dsemokracji"
    >
    > Wydarzenia marcowe - obok innych rozlicznych konsekwencji - postawiły na nowo
    > sprawę emigracji przed polską inteligencją. Władze państwowe na emigrację
    > zezwalały. Wyrzucony z uniwersytetu profesor i relegowany student musieli więc
    > stawiać sobie pytanie: co dalej?
    > Odwieczne polskie pytanie: tu czy tam, emigracja faktyczna czy emigracja
    > wewnętrzna, kompromis i praca organiczna czy bezkompromisowość i milczenie,
    > praca w strukturach oficjalnych czy budowanie struktur niezależnych? Pamiętasz
    > oczywiście, jak liczne były spory na ten temat, jak rozmaicie odpowiadano na
    > te pytania, jak różnie wyrażano racje „za" i „przeciw". (...)
    > To wszystko wszakże widać dopiero dzisiaj. Wtedy, w 68 roku, dylematy
    > formułowano ostrzej, a wybory rzadko pojmowano jako komplementarne. Pamiętasz
    > oczywiście ostre spory i wzajemne oskarżenia, gorycz przyjaciół i satysfakcję
    > wrogów, pamiętasz, bo jakże o tym zapomnieć, nasz gniew na tych, co wybrali
    > emigrację...
    > Jeśli wszakże pamiętasz zasadniczy motyw naszych sporów, to polegał on na
    > oporze wobec polityki władzy komunistycznej, która podzieliła nas na ,,Żydów"
    > i „aryjczyków", następnie zaś ,,Żydom" pozwoliła „wybrać sobie ojcz
    > yznę". Gniew skierowany był na Gomułkę, Moczara i ich kolegów, którzy wprowa
    > dzali do naszego
    > kraju rasistowskie kryteria, ale refleks tego gniewu spadł na przyjaciół,
    > którzy bezwolnie się tym kryteriom poddawali.
    > Czemu wyjeżdżali? Dla rozlicznych racji, dla zranionej dumy narodowej i
    > podeptanej godności osobistej, dla chleba i świętego spokoju i stabilizacji,
    > poczucia bezpieczeństwa i dla pracy umysłowej w warunkach swobody, a także dla
    > służby sprawie polskiej. Wreszcie dlatego, że mieli na to ochotę, a człowiek
    > winien mieć prawo do zaspokajania pragnień tego typu.
    >
    > *********************
    > No i widzisz snajperze, to jedno zdanie "Wreszcie dlatego,ze mieli na to
    > ochote ,a czlowiek winien miec prawo do zaspokajania pragnien tego typu"
    > I Zydom dano to prawo do zaspokojenia swojego pragnienia wyjazdu, osiedlenia
    > sie w Szwecji, Izraelu czy tez USA czy Wielkiej Brytanii a Polacy?

    Nieprawda. Pomijasz milczeniem wszystkie inne powody wymieniane przez Michnika.
    >Czemu wyjeżdżali? Dla rozlicznych racji, dla zranionej dumy narodowej i
    podeptanej godności osobistej, dla chleba i świętego spokoju i stabilizacji,
    poczucia bezpieczeństwa i dla pracy umysłowej w warunkach swobody, a także dla
    służby sprawie polskiej.< >Podeptanej godności osobistej<, >zranionej dumy
    narodowej<. Któż tę godność deptał ? Któż tę dumę ranił ? Eskimosi ?

    > Do dzis IPN bada przypadki zastrzelenia przy probie nielegalnego przekraczania
    > granicy.
    > A zanasz historie dwoch braci, ktorzy tirem nielegalnie udali sie do Szwecji?
    > Bez paszporu oczywiscie zadnego...
    > Snajper ty jestes po prostu podly.

    No i co z tego ? Czy to, że niektórzy chcieli wyjechać, usprawiedliwia
    wyrzucanie innych ????? Co ma piernik do wiatraka ?????

    > Dzisiaj nikt rozsądny nie
    > powie, że swym wyjazdem ci ludzie postawili się poza narodem.
    > Warto jednak mieć na uwadze również ludzi nierozsądnych. Otóż dla ludzi
    > nierozsądnych, a także dla młodych, niedoinformowanych, okłamywanych,
    > wcale nie było to wszystko oczywiste. W emigrantach widziano tych, którzy
    > uciekli.

    Pozdrawiam

    Snajper.
  • gini 13.05.03, 11:08
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    ) gini napisała:
    )
    ) ) Gość portalu: snajper napisał(a):
    ) )
    ) ) ) Żyda i jego żonę wyrzuca się z pracy. Dziecko wylatatuje ze studiów.
    ) Inne
    ) ) ) jest wyśmiewane jako Żydek w szkole. Na drzwiach pojawiają się antyse
    ) mickie
    ) ) ) napisy. Żyd jest wzywany do urzędu, gdzie mu komunikują - my wam, oby
    ) watelu,
    ) ) ) i waszej rodzinie pozwolimy wyjechać. Ale wicie, dostaniecie taki jed
    ) nora
    ) ) ) zowy paszport. Wyjechać, wyjedziecie, ale wrócić to już nie będziecie
    ) mogli.
    ) ) ) Zastanówcie się spokojnie, obywatelu, z żoną porozmawiajcie. Podejmij
    ) cie wła
    ) ) ) ściwą decyzję.
    ) )
    ) ) Teraz zas Polakow wyrzuca sie z pracy, dzieci polskie z powodow finansowyc
    ) h
    ) ) koncza nauke w 16 roku zycia. Tylko, ze nikt nie proponuje im wyjazdu, kto
    ) ma
    ) ) jakies mozliwosci wyjezdza sam nie ma jednak statusu uchodzcy, sam stara s
    ) ie
    ) ) o prace najczesciej na czarno.
    )
    ) No i co z tego ? Czy ich ktoś z ich ojczyzny próbuje wyrzucić ? Tak jak Żydów
    w
    )
    ) 1968 ?
    )


    Jak to no i co z tego?Przeciez wyzej twierdziles,ze wlasnie wyrzucaniem z pracy
    probowanoi przymuszac, wiec dlaczego ten argument o przymusie jest dobry do
    Zydow a nie do Polakow?
    Czy tylko Zydzi maja do prawo miec zapewniona prace w Polsce i mozliwosc
    studiowania a Polacy to juz nie?



    ) ) ) Czy to jest przymus, czy to jedynie propozycja? Można wyjechać, można
    ) zostać
    ) ) ) Ma się wybór. A tak to właśnie wyglądało. Żydów starano się wyrzucić,
    )
    ) ) ) maksymalnie utrudniając im życie. Mozna było zacisnąć zęby i przetrwa
    ) ć. Mo
    ) ) ) żna było machnąć ręką i wyjechać.
    ) ) )
    ) )
    ) ) Jak widac ci co zostali maja sie calkiem dobrze vide Passent, Michnik,
    ) ) Borowski.
    )
    ) No i co z tego ? A niby dlaczego miało by im być źle ? Znów nie na temat
    ) piszesz.
    )
    Adlaczego nie na temat?Podaje konkretne przyklady, Zydow, ktorzy zostali i
    powodzi im sie bardzo dobrze, duzo lepiej niz niejednemu Polakowi.



    ) ) ) Mam jeszcze jedno pytanie. Jak głupią lub zakłamaną trzeba być, aby p
    ) isać
    ) ) ) takie brednie jak Gini ?
    ) )
    ) ) No to ja ci odpowiem co o emigrantach i motywach ich wyjazdu pisal w 1968
    ) roku
    ) ) pisal Michnik. Jak podlym i zaklamanym trzeba byc by pisac takie brednie j
    ) ak
    ) ) ty snajperze
    )
    ) Już nawet na oryginalne teksty Cię nie stać, że kopiujesz fragmenty cudzych ?
    )
    Przedstawiam ci tylko jak widzi te emigracje zydowska Zyd Michnik, ktorego brat
    i wielu przyjaciol emigrowalo z Polski, mnie zarzucil bys klamstwo.


    ) ) A tu jest tekst Michnika.
    ) )
    ) ) cytat z książki mneij znanej "Szanse polskiej dsemokracji"
    ) )
    ) ) Wydarzenia marcowe - obok innych rozlicznych konsekwencji - postawiły na n
    ) owo
    ) ) sprawę emigracji przed polską inteligencją. Władze państwowe na emigrację
    ) ) zezwalały. Wyrzucony z uniwersytetu profesor i relegowany student musieli
    ) więc
    ) ) stawiać sobie pytanie: co dalej?
    ) ) Odwieczne polskie pytanie: tu czy tam, emigracja faktyczna czy emigracja
    ) ) wewnętrzna, kompromis i praca organiczna czy bezkompromisowość i milczenie
    ) ,
    ) ) praca w strukturach oficjalnych czy budowanie struktur niezależnych? Pamię
    ) tasz
    ) ) oczywiście, jak liczne były spory na ten temat, jak rozmaicie odpowiadano
    ) na
    ) ) te pytania, jak różnie wyrażano racje „za" i „przeciw". (...)
    ) ) To wszystko wszakże widać dopiero dzisiaj. Wtedy, w 68 roku, dylematy
    ) ) formułowano ostrzej, a wybory rzadko pojmowano jako komplementarne. Pamięt
    ) asz
    ) ) oczywiście ostre spory i wzajemne oskarżenia, gorycz przyjaciół i satysfak
    ) cję
    ) ) wrogów, pamiętasz, bo jakże o tym zapomnieć, nasz gniew na tych, co wybral
    ) i
    ) ) emigrację...
    ) ) Jeśli wszakże pamiętasz zasadniczy motyw naszych sporów, to polegał on na
    ) ) oporze wobec polityki władzy komunistycznej, która podzieliła nas na ,,Żyd
    ) ów"
    ) ) i „aryjczyków", następnie zaś ,,Żydom" pozwoliła „wybrać sobie
    ) ojcz
    ) ) yznę". Gniew skierowany był na Gomułkę, Moczara i ich kolegów, którzy wpro
    ) wa
    ) ) dzali do naszego
    ) ) kraju rasistowskie kryteria, ale refleks tego gniewu spadł na przyjaciół,
    ) ) którzy bezwolnie się tym kryteriom poddawali.
    ) ) Czemu wyjeżdżali? Dla rozlicznych racji, dla zranionej dumy narodowej i
    ) ) podeptanej godności osobistej, dla chleba i świętego spokoju i stabilizacj
    ) i,
    ) ) poczucia bezpieczeństwa i dla pracy umysłowej w warunkach swobody, a także
    ) dla
    ) ) służby sprawie polskiej. Wreszcie dlatego, że mieli na to ochotę, a człowi
    ) ek
    ) ) winien mieć prawo do zaspokajania pragnień tego typu.
    ) )
    ) ) *********************
    ) ) No i widzisz snajperze, to jedno zdanie "Wreszcie dlatego,ze mieli na to
    ) ) ochote ,a czlowiek winien miec prawo do zaspokajania pragnien tego typu"
    ) ) I Zydom dano to prawo do zaspokojenia swojego pragnienia wyjazdu, osiedlen
    ) ia
    ) ) sie w Szwecji, Izraelu czy tez USA czy Wielkiej Brytanii a Polacy?
    )
    ) Nieprawda. Pomijasz milczeniem wszystkie inne powody wymieniane przez
    Michnika.
    )
    ) )Czemu wyjeżdżali? Dla rozlicznych racji, dla zranionej dumy narodowej i
    ) podeptanej godności osobistej, dla chleba i świętego spokoju i stabilizacji,
    ) poczucia bezpieczeństwa i dla pracy umysłowej w warunkach swobody, a także dla
    ) służby sprawie polskiej.( )Podeptanej godności osobistej(, )zranion
    ) ej dumy
    ) narodowej(. Któż tę godność deptał ? Któż tę dumę ranił ? Eskimosi ?
    )

    Zgoda ale nizej sa inne powody , ktore ty przemilczasz, dla chleba , choc Polak
    dla chleba wyjechac nie mogl.
    )

    ) Do dzis IPN bada przypadki zastrzelenia przy probie nielegalnego przekracz
    ) ania
    ) ) granicy.
    ) ) A zanasz historie dwoch braci, ktorzy tirem nielegalnie udali sie do Szwec
    ) ji?
    ) ) Bez paszporu oczywiscie zadnego...
    ) ) Snajper ty jestes po prostu podly.
    )
    ) No i co z tego ? Czy to, że niektórzy chcieli wyjechać, usprawiedliwia
    ) wyrzucanie innych ????? Co ma piernik do wiatraka ?????
    )


    Juz ci Michnik napisal, ze niektorzy mieli po prostu ochote wyjechac, a panstwo
    polskie im to umozliwilo, czego nie zrobilo w stosunku do Polakow.


    ) ) Dzisiaj nikt rozsądny nie
    ) ) powie, że swym wyjazdem ci ludzie postawili się poza narodem.
    ) ) Warto jednak mieć na uwadze również ludzi nierozsądnych. Otóż dla ludzi
    ) ) nierozsądnych, a także dla młodych, niedoinformowanych, okłamywanych,
    ) ) wcale nie było to wszystko oczywiste. W emigrantach widziano tych, którzy
    ) ) uciekli.
    )
    ) .Widzisz snajperku, Michnik USPRAWIEDLIWIA emigrantow, nic nie mowi o
    wyrzucaniu, mowi o wyborach jakich dokonywali , wielu Polakow rowniez nie czulo
    sie dobrze w tym kraju ale nie mieli mozliwosci wyboru, musieli zostac albo
    uciekac z narazeniem zycia, ale to do ciebie nie dociera, bo ciebie los chocby
    najtragiczniejszy Pölakow niewiele obchodzi.
    Bedziesz sie litowal nad zbrodniarka Wolinska, tylko dlatego,ze osiadla sobie
    bezpiecznie w Angli i zyje w dobrobycie, nie ponoszac zadnych konsekwencji za
    swoje czyny, ale przejdziesz, obojetnie nad zwlokami Polaka zastrzelonego przy
    nielegalnej probie przekroczenia granicy.
    Trudno doszukac sie u ciebie jednego slowa wspolczucia dla Nila, ktory stracil
    zycie dzieki Wolinskiej ale nad Wolinska litujesz sie jak najbardziej.
    Tylko czlowiek podly lituje sie nad katem a nie nad ofiara.

    --.
  • snajper55 13.05.03, 12:44
    gini napisała:

    > Jak to no i co z tego?Przeciez wyzej twierdziles,ze wlasnie wyrzucaniem z pra
    > cy probowanoi przymuszac, wiec dlaczego ten argument o przymusie jest dobry do
    > Zydow a nie do Polakow?
    > Czy tylko Zydzi maja do prawo miec zapewniona prace w Polsce i mozliwosc
    > studiowania a Polacy to juz nie?

    Żydów wywalano z pracy próbując ich zmusić do wyjazdu. Czy żbyś twierdziła, że
    ktoś to teraz robi z Polakami ??????

    > Adlaczego nie na temat?

    Bo piszemy o tym, co Żydów spotkało w 1968, a nie co się z nimi dzieje teraz.

    > Podaje konkretne przyklady, Zydow, ktorzy zostali i
    > powodzi im sie bardzo dobrze, duzo lepiej niz niejednemu Polakowi.

    No i co z tego. Nie może im się powodzić ?

    > Zgoda ale nizej sa inne powody, ktore ty przemilczasz, dla chleba, choc Polak
    > dla chleba wyjechac nie mogl.

    Ale tematem rozmowy są ci Żydzi, któzy nie chcieli wcale wyjeżdżać, a byli do
    tego zmuszani. To, że niektózy chcieli nie zmniejsza tragedii tych innych, tych
    zmuszanych oraz tych zmuszonych.

    > Juz ci Michnik napisal,ze niektorzy mieli po prostu ochote wyjechac, a panstwo
    > polskie im to umozliwilo, czego nie zrobilo w stosunku do Polakow.

    NIEKTÓRZY. A co z pozostałymi ?

    > Widzisz snajperku, Michnik USPRAWIEDLIWIA emigrantow, nic nie mowi o wyrzuca
    > niu, mowi o wyborach jakich dokonywali,

    A kto ich przed takimi wyborami postawił ?

    > wielu Polakow rowniez nie czulo
    > sie dobrze w tym kraju ale nie mieli mozliwosci wyboru, musieli zostac albo
    > uciekac z narazeniem zycia, ale to do ciebie nie dociera, bo ciebie los choc
    > by najtragiczniejszy Pölakow niewiele obchodzi.

    A to na jakiej podstawie piszesz ? Znów brudny paluszek w buzi ? Znów ssałaś ?

    > Bedziesz sie litowal nad zbrodniarka Wolinska, tylko dlatego,ze osiadla sobie
    > bezpiecznie w Angli i zyje w dobrobycie, nie ponoszac zadnych konsekwencji za
    > swoje czyny, ale przejdziesz, obojetnie nad zwlokami Polaka zastrzelonego przy
    > nielegalnej probie przekroczenia granicy.

    Będę się litował nad wszystkimi, któych z ich ojczyzny wypędzano.

    > Trudno doszukac sie u ciebie jednego slowa wspolczucia dla Nila, ktory stracil
    > zycie dzieki Wolinskiej ale nad Wolinska litujesz sie jak najbardziej.
    > Tylko czlowiek podly lituje sie nad katem a nie nad ofiara.

    Nie o Nilu tu piszemy, tylko o wypędzanych Żydach. Dlaczego Ty się, podła Gini,
    nad Indianami nie litujesz ? Dlaczego się nie litujesz mad ludem Kambodży,
    mordowanym tysiącami ?

    Pozdrawiam

    Snajper.
  • gini 13.05.03, 13:08
    snajper55 napisał:

    > gini napisała:
    >
    > > Jak to no i co z tego?Przeciez wyzej twierdziles,ze wlasnie wyrzucaniem z
    > pra
    > > cy probowanoi przymuszac, wiec dlaczego ten argument o przymusie jest dobr
    > y do
    > > Zydow a nie do Polakow?
    > > Czy tylko Zydzi maja do prawo miec zapewniona prace w Polsce i mozliwosc
    > > studiowania a Polacy to juz nie?
    >
    > Żydów wywalano z pracy próbując ich zmusić do wyjazdu. Czy żbyś twierdziła,
    że
    > ktoś to teraz robi z Polakami ??????
    >
    Jezeli sam fakt wyrzucenia z pracy traktujesz jako wymuszenie opuszczenia
    kraju, to stosuj to do wszystkich a nie tylko wybiorczo do Zydow.



    > > Adlaczego nie na temat?
    >
    > Bo piszemy o tym, co Żydów spotkało w 1968, a nie co się z nimi dzieje teraz.
    >
    Wiec pytam co takiego spotkalo Zyda Borowskiego w 1968 roku?



    > > Podaje konkretne przyklady, Zydow, ktorzy zostali i
    > > powodzi im sie bardzo dobrze, duzo lepiej niz niejednemu Polakowi.
    >
    > No i co z tego. Nie może im się powodzić ?
    >
    Nie odpowiadaj idiotycznym pytaniem "no i co z tego" na wszystko co napisze.
    Zarzucales wszystkim Polakom antysemityzm, jak to sie wiec dzieje, ze Zydzi w
    tej antysemickiej Polsce zajmuja tak eksponowane stanowiska?


    > > Zgoda ale nizej sa inne powody, ktore ty przemilczasz, dla chleba, choc P
    > olak
    > > dla chleba wyjechac nie mogl.
    >
    > Ale tematem rozmowy są ci Żydzi, któzy nie chcieli wcale wyjeżdżać, a byli do
    > tego zmuszani.

    Nie byli zmuszani, w tym samym czasie prace tracilo wielu Polakow , tak jak i
    traci ja wielu teraz, ale tego jakos nie uznajesz za przymuszanie do
    opuszczenia kraju ciooo?



    To, że niektózy chcieli nie zmniejsza tragedii tych innych, tych
    >
    > zmuszanych oraz tych zmuszonych.
    >
    A jaka tragedia?Nie musieli wyjezdzac mogli zostac tak jak zostalo wielu innych.
    Jezeli wyjazdy Zydow ,na zachod to dla ciebie tragedia, to co powiedziec o
    Polakach zsylanych na Syberie, czy torturowanych i mordowabych w ub-owskich
    wiezieniach?
    Tragedia to wyjazd do Anglii gdzie sie uzyskuje status uchodzcy,
    prace ,mieszkanie i zyje sie lepiej jak w Polsce a wyjazd w bydlecym wagonie na
    Kolyme,do katorzniczej pracy to dla snajpera pewnie luksusowa wycieczka.




    > > Juz ci Michnik napisal,ze niektorzy mieli po prostu ochote wyjechac, a pan
    > stwo
    > > polskie im to umozliwilo, czego nie zrobilo w stosunku do Polakow.
    >
    > NIEKTÓRZY. A co z pozostałymi ?
    >
    Ci, ktorzy nie mieli ochoty wyjechac po prostu zostali i maja sie dobrze,
    lepiej niz niektorzy Polacy.




    > > Widzisz snajperku, Michnik USPRAWIEDLIWIA emigrantow, nic nie mowi o wyrzu
    > ca
    > > niu, mowi o wyborach jakich dokonywali,
    >
    > A kto ich przed takimi wyborami postawił ?
    >
    Z tym,ze im dano wybor Polacy nie mieli zadnego.
    A kto ich postawil?Ich partyjni koledzy w wiekszosci przypadkow.


    > > wielu Polakow rowniez nie czulo
    > > sie dobrze w tym kraju ale nie mieli mozliwosci wyboru, musieli zostac alb
    > o
    > > uciekac z narazeniem zycia, ale to do ciebie nie dociera, bo ciebie los ch
    > oc
    > > by najtragiczniejszy Pölakow niewiele obchodzi.
    >
    > A to na jakiej podstawie piszesz ? Znów brudny paluszek w buzi ? Znów ssałaś ?
    >
    A na podstawie twoich postow snajperze, pokaz choc jeden, w ktorym piszesz cos
    na temat losow czesto tragicznych Polakow.


    > > Bedziesz sie litowal nad zbrodniarka Wolinska, tylko dlatego,ze osiadla so
    > bie
    > > bezpiecznie w Angli i zyje w dobrobycie, nie ponoszac zadnych konsekwencji
    > za
    > > swoje czyny, ale przejdziesz, obojetnie nad zwlokami Polaka zastrzelonego
    > przy
    > > nielegalnej probie przekroczenia granicy.
    >
    > Będę się litował nad wszystkimi, któych z ich ojczyzny wypędzano.
    >
    No to sie zlituj nad tymi, Polakami, ktorzy po latach walki o wolna Polske nie
    mogli po prostu do tej ojczyzny wrocic, gdyz grozilo im tu wiezienie w
    najlepszym wypadku jak nie smierc.



    > > Trudno doszukac sie u ciebie jednego slowa wspolczucia dla Nila, ktory str
    > acil
    > > zycie dzieki Wolinskiej ale nad Wolinska litujesz sie jak najbardziej.
    > > Tylko czlowiek podly lituje sie nad katem a nie nad ofiara.
    >
    > Nie o Nilu tu piszemy, tylko o wypędzanych Żydach.

    Jedna z tych "wypedzonych" byla wlasnie pani Wolinska ,odpowiedzialna za smierc
    Nila ale dla ciebie to oczywiscie bez zwiazku, i fakt,ze pani Wolinska
    wyjechala po 1968 roku.



    Dlaczego Ty się, podła Gini,
    >
    > nad Indianami nie litujesz ?

    Nie moj drogi piszemy tu o Polsce przede wszystkim wiec nie mozna pisac tylko o
    Zydach a nic o Polakach, chociaz tak chcialbys ustawic sobie temat, ale nic z
    tego.



    Dlaczego się nie litujesz mad ludem Kambodży,
    > mordowanym tysiącami ?
    >
    Alez sie lituje jak najbardziej i nad Indianami i nad ludem Kambodzy.



    > Pozdrawiam
    >
    > Snajper.


    .
  • snajper55 14.05.03, 09:07
    gini napisała:

    > snajper55 napisał:
    >
    > > gini napisała:
    > >
    > > > Jak to no i co z tego?Przeciez wyzej twierdziles,ze wlasnie wyrzucaniem z
    > > > pracy probowanoi przymuszac, wiec dlaczego ten argument o przymusie jest
    > > > dobry do Zydow a nie do Polakow? Czy tylko Zydzi maja do prawo miec zapew
    > > > niona prace w Polsce i mozliwosc studiowania a Polacy to juz nie?
    > >
    > > Żydów wywalano z pracy próbując ich zmusić do wyjazdu. Czy żbyś twierdziła,
    > > że ktoś to teraz robi z Polakami ??????
    > >
    > Jezeli sam fakt wyrzucenia z pracy traktujesz jako wymuszenie opuszczenia
    > kraju, to stosuj to do wszystkich a nie tylko wybiorczo do Zydow.

    Oni byli zpracy wyrzucani dlatego, że byli Żydami. Byli wyrzucani po to, aby
    ich skłonić do wyjazdu.

    > > > Adlaczego nie na temat?
    > >
    > > Bo piszemy o tym, co Żydów spotkało w 1968, a nie co się z nimi dzieje teraz
    >
    > Wiec pytam co takiego spotkalo Zyda Borowskiego w 1968 roku?

    A Borowski jest Żydem ? Skąd ta wiadomość ?

    > > > Podaje konkretne przyklady, Zydow, ktorzy zostali i
    > > > powodzi im sie bardzo dobrze, duzo lepiej niz niejednemu Polakowi.
    > >
    > > No i co z tego. Nie może im się powodzić ?
    > >
    > Nie odpowiadaj idiotycznym pytaniem "no i co z tego" na wszystko co napisze.

    Nie na wszystko, tylko na to co jest nie na temat. Co ma wspólnego dzisiejsza
    jakość życia niektórych Żydów z wypędzaniem Żydów z Polski w 1968 roku ?

    > Zarzucales wszystkim Polakom antysemityzm, jak to sie wiec dzieje, ze Zydzi w
    > tej antysemickiej Polsce zajmuja tak eksponowane stanowiska?

    Nieprawda, znów kłamiesz. Nigdy nie zarzucałem wszystkim Polakom antysemityzmu.

    > > > Zgoda ale nizej sa inne powody, ktore ty przemilczasz, dla chleba, choc
    > > > Polak dla chleba wyjechac nie mogl.
    > >
    > > Ale tematem rozmowy są ci Żydzi, któzy nie chcieli wcale wyjeżdżać, a byli
    > > do tego zmuszani.
    >
    > Nie byli zmuszani, w tym samym czasie prace tracilo wielu Polakow, tak jak i
    > traci ja wielu teraz, ale tego jakos nie uznajesz za przymuszanie do
    > opuszczenia kraju ciooo?

    Dlatego traci, że są Polakami ? Dlatego traci, aby wyjechali ?

    > > To, że niektózy chcieli nie zmniejsza tragedii tych innych, tych
    > > zmuszanych oraz tych zmuszonych.
    >
    > A jaka tragedia? Nie musieli wyjezdzac mogli zostac tak jak zostalo wielu
    > innych.

    Byli zmuszani do wyjazdu, Dla tych, któych udało się zmusić taki wyjazd był
    tragedią. Tego nierozumieć może tylko osoba głupia i podła.

    > Jezeli wyjazdy Zydow ,na zachod to dla ciebie tragedia, to co powiedziec o
    > Polakach zsylanych na Syberie, czy torturowanych i mordowabych w ub-owskich
    > wiezieniach?

    To samo. Tylko że tutaj nie o nich rozmawiamy.

    > Tragedia to wyjazd do Anglii gdzie sie uzyskuje status uchodzcy,
    > prace ,mieszkanie i zyje sie lepiej jak w Polsce a wyjazd w bydlecym wagonie
    > na Kolyme,do katorzniczej pracy to dla snajpera pewnie luksusowa wycieczka.

    Tak, tragedia. Bo trzeba zostawić całe swoje życie - rodzinę, znajomych,
    wszystko co znane i zaczynać jeszcze raz od zera. Co za różnica dla nich, że
    były sytuacje gorsze ?

    > Ci, ktorzy nie mieli ochoty wyjechac po prostu zostali i maja sie dobrze,
    > lepiej niz niektorzy Polacy.

    Zostali mimo wszystko, godząc się z szykanami. A co z tymi, co zostali zmuszeni
    do wyjazdu ? Ich tragedię pomijasz milczeniem ?

    > Z tym,ze im dano wybor Polacy nie mieli zadnego.

    Polaków nikt z Polski nie wyrzucał.

    > A kto ich postawil?Ich partyjni koledzy w wiekszosci przypadkow.

    Polscy antysemici.

    > A na podstawie twoich postow snajperze, pokaz choc jeden, w ktorym piszesz cos
    > na temat losow czesto tragicznych Polakow.

    Najpierw pokaż jakiś swój, w którym potępiasz wymordowanie Indian. Lub
    krytykujesz Czerwonych Khmerów. Ty nic, tylko Żydzi i Żydzi.

    > No to sie zlituj nad tymi, Polakami, ktorzy po latach walki o wolna Polske
    > nie mogli po prostu do tej ojczyzny wrocic, gdyz grozilo im tu wiezienie w
    > najlepszym wypadku jak nie smierc.

    Oczywiście, że nad nimi się też lituje. Tylko nie o nich w tym wątku piszemy.
    Nie zauważyłaś tego ? Rozumiem, że dla Ciebie każdy wątek jest dobry, by o
    Żydach pisać, ale inni starają się trzymać tematu wątku, stąd nie znajdziesz
    raczej w tym wątku postów o Polakach za granicą.

    > Jedna z tych "wypedzonych" byla wlasnie pani Wolinska ,odpowiedzialna za
    > smierc Nila ale dla ciebie to oczywiscie bez zwiazku, i fakt,ze pani Wolinska
    > wyjechala po 1968 roku.

    Bez. Bo tu piszemy o tragedii ludzi wypędzanych ze swojej ojczyzny. Jak widzę
    Ty w takim wypędzaniu nie widzisz nic złego. No cóż, jak się samemu z Polski
    wyjechało...

    > > Dlaczego Ty się, podła Gini, nad Indianami nie litujesz ?
    >
    > Nie moj drogi piszemy tu o Polsce przede wszystkim wiec nie mozna pisac tylko
    > o Zydach a nic o Polakach, chociaz tak chcialbys ustawic sobie temat, ale nic
    > z tego.

    Nieprawda. Tu piszemy o wypędzaniu Żydów z Polski w 1968 roku. Jak widzę nie
    orientujesz się w temacie, ale cóż, to u Ciebie zdaje się norma.

    > > Dlaczego się nie litujesz mad ludem Kambodży,
    > > mordowanym tysiącami ?
    > >
    > Alez sie lituje jak najbardziej i nad Indianami i nad ludem Kambodzy.

    Nieprawda, nie liltujesz się. Nic o nich nie napisałaś.

    Pozdrawiam

    Snajper.
  • gini 14.05.03, 09:55
    snajper55 napisał:

    ) gini napisała:
    )
    ) ) snajper55 napisał:
    ) )
    ) ) ) gini napisała:
    ) ) )
    ) ) ) ) Jak to no i co z tego?Przeciez wyzej twierdziles,ze wlasnie wyrz
    ) ucaniem z
    ) ) ) ) pracy probowanoi przymuszac, wiec dlaczego ten argument o przymu
    ) sie jest
    ) ) ) ) dobry do Zydow a nie do Polakow? Czy tylko Zydzi maja do prawo m
    ) iec zapew
    ) ) ) ) niona prace w Polsce i mozliwosc studiowania a Polacy to juz nie
    ) ?
    ) ) )
    ) ) ) Żydów wywalano z pracy próbując ich zmusić do wyjazdu. Czy żbyś twier
    ) dziła,
    ) ) ) że ktoś to teraz robi z Polakami ??????
    ) ) )
    ) ) Jezeli sam fakt wyrzucenia z pracy traktujesz jako wymuszenie opuszczenia
    ) ) kraju, to stosuj to do wszystkich a nie tylko wybiorczo do Zydow.
    )
    ) Oni byli zpracy wyrzucani dlatego, że byli Żydami. Byli wyrzucani po to, aby
    ) ich skłonić do wyjazdu.
    )
    Tyle, ze wczesniej dostawali eksponowane stanowiska tylko na tej zasadzie, ze
    byli w parii , moj drogi i wraz z wyrzuceniem ich z partii tracili te
    uprzywilejowane stanowiska, a bez przywilejow nie bardzo sobie wyobrazali zycie.

    ************************


    ) ) ) ) Adlaczego nie na temat?
    ) ) )
    ) ) ) Bo piszemy o tym, co Żydów spotkało w 1968, a nie co się z nimi dziej
    ) e teraz
    ) )
    ) ) Wiec pytam co takiego spotkalo Zyda Borowskiego w 1968 roku?
    )
    ) A Borowski jest Żydem ? Skąd ta wiadomość ?
    )
    Oczywiscie, ze Borowski jest Zydem jego prawdziwe nazwisko to Berman, jest
    bratankiem pana Jakuba Bermana stalinowskiego oprawcy.
    ****************************

    ) ) ) ) Podaje konkretne przyklady, Zydow, ktorzy zostali i
    ) ) ) ) powodzi im sie bardzo dobrze, duzo lepiej niz niejednemu Polakow
    ) i.
    ) ) )
    ) ) ) No i co z tego. Nie może im się powodzić ?
    ) ) )
    ) ) Nie odpowiadaj idiotycznym pytaniem "no i co z tego" na wszystko co napisz
    ) e.
    )
    ) Nie na wszystko, tylko na to co jest nie na temat. Co ma wspólnego dzisiejsza
    ) jakość życia niektórych Żydów z wypędzaniem Żydów z Polski w 1968 roku ?
    )
    ) ) Zarzucales wszystkim Polakom antysemityzm, jak to sie wiec dzieje, ze Zydz
    ) i w
    ) ) tej antysemickiej Polsce zajmuja tak eksponowane stanowiska?
    )
    ) Nieprawda, znów kłamiesz. Nigdy nie zarzucałem wszystkim Polakom
    antysemityzmu.
    )

    Nie klamie, twierdziles ,ze to Polacy wyrzucali Zydow, a wiec zarzucales
    antysemityzm wszystkim Polakom.
    ) *******************
    ) ) ) ) Zgoda ale nizej sa inne powody, ktore ty przemilczasz, dla chleb
    ) a, choc
    ) ) ) ) Polak dla chleba wyjechac nie mogl.
    ) ) )
    ) ) ) Ale tematem rozmowy są ci Żydzi, któzy nie chcieli wcale wyjeżdżać, a
    ) byli
    ) ) ) do tego zmuszani.
    ) )

    No to jak teraz rozroznisz, ktorzy byli "zmuszeni", a ktorzy po prostu
    skorzystali z szansy jaka bylo otrzymanie biletu w jedna strone i status
    uchodzcy w jakimkolwiek kraju, ktory sqobie wybrali, i korzysci z tego plynace?
    ****************

    ) ) Nie byli zmuszani, w tym samym czasie prace tracilo wielu Polakow, tak jak
    ) i
    ) ) traci ja wielu teraz, ale tego jakos nie uznajesz za przymuszanie do
    ) ) opuszczenia kraju ciooo?
    )
    ) Dlatego traci, że są Polakami ? Dlatego traci, aby wyjechali ?
    )
    Jeszcze raz, jezeli sam fakt utraty pracy traktujesz jako zmuszenie do wyjazdu
    to dlaczego tak jednostronnie?
    Przeciez czesc zostala i pracowala, na mniej eksponowanych stanowiskach, ale
    pracowala.Wyjezdzali bo chcieli kolego, ci ktorzy nie chcieli zostawali.

    ************************


    ) ) ) To, że niektózy chcieli nie zmniejsza tragedii tych innych, tych
    ) ) ) zmuszanych oraz tych zmuszonych.
    ) )

    Powtarzam ci raz jeszcze, nie musieli wyjezdzac to byl ich wybor, a biorac pod
    uwage sytuacje w Polsce w tamtych latach tylko na tym skorzystali.


    ************************
    ) ) A jaka tragedia? Nie musieli wyjezdzac mogli zostac tak jak zostalo wielu
    )
    ) ) innych.
    )
    ) Byli zmuszani do wyjazdu, Dla tych, któych udało się zmusić taki wyjazd był
    ) tragedią. Tego nierozumieć może tylko osoba głupia i podła.
    )
    Podly to jestes ty, jak teraz udowodnisz ile to osob, tak ciezko przezylo ten
    wyjazd, a ile po prostu skorzystalo z szansy jaka byl wyjazd z kraju biednego,
    zniewolonego?Z kraju, w ktorym papier toaletowy byl luksusem?

    ***********************

    ) ) Jezeli wyjazdy Zydow ,na zachod to dla ciebie tragedia, to co powiedziec o
    )
    ) ) Polakach zsylanych na Syberie, czy torturowanych i mordowabych w ub-owskic
    ) h
    ) ) wiezieniach?
    )
    ) To samo. Tylko że tutaj nie o nich rozmawiamy.
    )
    Alez rozmawiamy, litujesz sie strasznie nad Zydami piszesz o ich tragedii, wiec
    moze pokus sie raz by porownac te zydowska tragedie i jej rozmiar z rozmiarem
    tragedii wielu polskich rodzin.Bo piszemy tu o polskich Zydach wiec porownaj
    raz losy zydowskie z losami wielu Polakow, po wojnie, ktore byly bardziej
    tragiczne.

    ************************


    ) ) Tragedia to wyjazd do Anglii gdzie sie uzyskuje status uchodzcy,
    ) ) prace ,mieszkanie i zyje sie lepiej jak w Polsce a wyjazd w bydlecym wagon
    ) ie
    ) ) na Kolyme,do katorzniczej pracy to dla snajpera pewnie luksusowa wycieczka
    ) .
    )
    ) Tak, tragedia. Bo trzeba zostawić całe swoje życie - rodzinę, znajomych,
    ) wszystko co znane i zaczynać jeszcze raz od zera. Co za różnica dla nich, że
    ) były sytuacje gorsze ?
    )
    A szkoda, ze nie widzisz roznicy, miedzy wyjazdem na Kolyme, a wyjazdem do
    Szwecji czy Anglii.Podlosc.

    **************************

    ) ) Ci, ktorzy nie mieli ochoty wyjechac po prostu zostali i maja sie dobrze,
    ) ) lepiej niz niektorzy Polacy.
    )
    ) Zostali mimo wszystko, godząc się z szykanami. A co z tymi, co zostali
    zmuszeni
    )
    ) do wyjazdu ? Ich tragedię pomijasz milczeniem ?
    )
    Po pierwsze jakie szykany?Polacy tez bylki szykanowani.Adam Michnik nie byl
    szykanowany za to,ze byl Zydem, byl szykanowany za to co wielu innych Polakow.
    Wiec nie opowiadaj bajek.Druga sprawa, to dalej nie wiem, ktorzy byli zmuszani,
    a ktorzy poi prostu chcieli wyjechac, masz jakies dane?

    **************************

    ) ) Z tym,ze im dano wybor Polacy nie mieli zadnego.
    )
    ) Polaków nikt z Polski nie wyrzucał.
    )
    Tyle, ze wielu Polakow chcialo w tamtych latach wyjechac dla chleba, ale taki
    bilet chocby w jedna strone byl dla nich nieosiagalny kolego, pisalam, ze wielu
    usilowalo sie z Polski wydostac nielegalnie, co przyplacili zyciem.

    *********************

    ) ) A kto ich postawil?Ich partyjni koledzy w wiekszosci przypadkow.
    )
    ) Polscy antysemici.
    )
    A kogo masz na mysli?Iluz tych polskich antysemitow?I dlaczego wczesniej ci
    polscy antysemici tak ladnie wspolpracowali z Zydami, dzielili sie wladza, co
    sie stalo, ze ten antysemityzm uwidocznil sie w roku 1968 roku a nie w 1950 na
    ten przyklad?

    *******************

    ) ) A na podstawie twoich postow snajperze, pokaz choc jeden, w ktorym piszesz
    ) cos
    ) ) na temat losow czesto tragicznych Polakow.
    )
    ) Najpierw pokaż jakiś swój, w którym potępiasz wymordowanie Indian. Lub
    ) krytykujesz Czerwonych Khmerów. Ty nic, tylko Żydzi i Żydzi.
    )
    Mysle, ze post o Indianach znajde , jest ich nawet calkiem sporo, bo o Kambodzy
    malo jakos sie pisalo na forum.
    W zamian czekam na jakis twoj post, w ktorym ty litujesz sie nad Polakami.
    *****************

    ) ) No to sie zlituj nad tymi, Polakami, ktorzy po latach walki o wolna Polske
    )
    ) ) nie mogli po prostu do tej ojczyzny wrocic, gdyz grozilo im tu wiezienie w
    )
    ) ) najlepszym wypadku jak nie smierc.
    )
    ) Oczywiście, że nad nimi się też lituje. Tylko nie o nich w tym wątku piszemy.
    ) Nie zauważyłaś tego ? Rozumiem, że dla Ciebie każdy wątek jest dobry, by o
    ) Żydach pisać, ale inni starają się trzymać tematu wątku, stąd nie znajdziesz
    ) raczej w tym wątku postów o Polakach za granicą.
    )
    Nie rozumiem, raz sie czepiasz, ze pisze tylko i wylacznie o Zydach, a jak
    pisze o Polakach to tez sie czepiasz.
    Watek moj drogi tyczy stosunkow polsko zydowskich, wie
  • xiazeluka 14.05.03, 10:59
    Pani Aniu, SS-Snajperfuehrer (funkcjonariusz sonderkomanda fałszerzy historii
    dowodzonego przez GroSSmanna) nie pierwszy raz wypisuje kompromitujące go
    opinie o Żydach. Don Debillo uważa, że PRL to była suwerenna Polska, a
    żydowskie skrzydło w PZPR uznaje za dyskryminowany przez Polaków typu Moczar
    odłam męczenników rasowych. Już po samej jego błazeńskiej formie odpowiedzi
    widać, że nie ma nic do powiedzenia i stroi małpie miny. To indywiduum cechuje
    zdumiewająca wprost odporność na rozumowanie w kategoriach historii najnowszej.
  • snajper55 14.05.03, 16:07
    gini napisała:

    > Tyle, ze wczesniej dostawali eksponowane stanowiska tylko na tej zasadzie, ze
    > byli w parii , moj drogi i wraz z wyrzuceniem ich z partii tracili te
    > uprzywilejowane stanowiska, a bez przywilejow nie bardzo sobie wyobrazali
    > zycie.

    A na jakiej podstawie twierdzisz, że sobie nie wyobrażali ?

    > Oczywiscie, ze Borowski jest Zydem jego prawdziwe nazwisko to Berman, jest
    > bratankiem pana Jakuba Bermana stalinowskiego oprawcy.

    Czy możesz mi podać źródło Twoich genealogicznych wiadomości ?

    > Nie klamie, twierdziles ,ze to Polacy wyrzucali Zydow,

    A co, to nie byli Polacy ? Pewnie to znowu Niemcy byli ? wink)

    > a wiec zarzucales antysemityzm wszystkim Polakom.

    Nie napisałem, że ich wyrzucali WSZYSCY Polacy. Sama to sobie dośpiewałaś.

    > No to jak teraz rozroznisz, ktorzy byli "zmuszeni", a ktorzy po prostu
    > skorzystali z szansy jaka bylo otrzymanie biletu w jedna strone i status
    > uchodzcy w jakimkolwiek kraju, ktory sqobie wybrali, i korzysci z tego
    > plynace?

    A po co mam ich rozróżniać. Podłością było wyrzucanie i to jest ważne.

    > Jeszcze raz, jezeli sam fakt utraty pracy traktujesz jako zmuszenie do wyjazdu
    > to dlaczego tak jednostronnie?
    > Przeciez czesc zostala i pracowala, na mniej eksponowanych stanowiskach, ale
    > pracowala.Wyjezdzali bo chcieli kolego, ci ktorzy nie chcieli zostawali.

    Poczytaj sobie wspomnienia z tyamtego okresu, to się dowiess jak taka >praca<
    wyglądała.

    > Powtarzam ci raz jeszcze, nie musieli wyjezdzac to byl ich wybor, a biorac pod
    > uwage sytuacje w Polsce w tamtych latach tylko na tym skorzystali.

    Powtarzam Ci raz jeszcze - byli zmuszani do wyjazdu najrozmaitszymi represjami.

    > Podly to jestes ty, jak teraz udowodnisz ile to osob, tak ciezko przezylo ten
    > wyjazd, a ile po prostu skorzystalo z szansy jaka byl wyjazd z kraju biednego,
    > zniewolonego?Z kraju, w ktorym papier toaletowy byl luksusem?

    Niczego takiego nie zamierzam udwadniać. Wystarczą mi świadkowie tamtych czasów.
    Podłością było wyrzucanie ich z ojczyzny. A tego wyrzucania nie zanegujesz,
    choćbyś się nie wiem jak starała.

    > Alez rozmawiamy,litujesz sie strasznie nad Zydami piszesz o ich tragedii, wiec
    > moze pokus sie raz by porownac te zydowska tragedie i jej rozmiar z rozmiarem
    > tragedii wielu polskich rodzin.Bo piszemy tu o polskich Zydach wiec porownaj
    > raz losy zydowskie z losami wielu Polakow, po wojnie, ktore byly bardziej
    > tragiczne.

    Niczego nie będę porównywał, bo i po co. Jak chcesz, to sobie porównuj - kto
    więcej cierpi, ten, komu umarła matka, czy ten, komu umarł ojciec. Kto więcej w
    czasie wojny wycierpiał - Żydzi, Polacy, Niemcy, Rosjanie ? Wszyscy cierpieli.

    > A szkoda, ze nie widzisz roznicy, miedzy wyjazdem na Kolyme, a wyjazdem do
    > Szwecji czy Anglii.Podlosc.

    A gdzie napisałem, że nie widzę różnicy ? Sama jesteś podła, to i podłość
    wszędzie widzisz.

    > Po pierwsze jakie szykany?Polacy tez bylki szykanowani.Adam Michnik nie byl
    > szykanowany za to,ze byl Zydem, byl szykanowany za to co wielu innych Polakow.

    Byli szykanowani za swoje żydowskie pochodzenie. Czyżbyś twierdziła, że Polacy
    też za swoje żydowskie pochodzenie byli szykanowani ?

    > Tyle, ze wielu Polakow chcialo w tamtych latach wyjechac dla chleba, ale taki
    > bilet chocby w jedna strone byl dla nich nieosiagalny kolego, pisalam,ze wielu
    > usilowalo sie z Polski wydostac nielegalnie, co przyplacili zyciem.

    I to jest dowód na to, że Żydzi wuyrzucani z Polski nie cierpieli ? Bo część
    Polaków chciała wyjechać ? Co za brednie !!!

    Nie chce mi się dalej Twoich bredni czytać.

    Pozdrawiam

    Snajper.
  • rycho7 12.05.03, 16:25
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > > Jak to sie stalo, ze pani nie wyjechala?Podobno Polacy wyrzucali wszystkic
    > h
    > > Zydow, jak to sie wiec stalo, ze pani mama z rodzenstwem wyjechala a pani
    > > zostala?
    > > To samo tyczy sie braci Michnikow, Stefana Michnika ci wstretni polscy
    > > antysemici wyrzucili a drugi sobie zostal.
    >
    > No cóż, już Ci to kiedyś wielokrotnie wyjaśniałem, ale jak widzę w Tojej
    główce
    >
    > nic z tych wyjaśnień nie zostało. Tak więc wyjaśniam ponownie.
    >
    > Próbowano wyrzucić wszystkich Żydów. Nie wszyscy się dali wyrzucić. Podobnie
    > jest na wojnie. Armnia stara się zabić wszystkich żołnierzy przeciwnika,
    jednak
    >
    > niektózy przeżywają.

    Wyjasnij to zabitym w Katyniu, Starobielsku i Ostaszkowie. Jak to sie robi, ze
    niektorzy przezywaja.

    Uzycie takiego wojennego porowniania jest po prostu naduzyciem.

    Zydzi w 1968 roku tracili EKSPONOWANE stanowiska. Wytlumacz ich wyjazd
    wspolczesnym bezrobotnym. Polska chce sie pozbyc 20 procent zatrudnionych. A
    swiat nie troszczy sie o nich tak jak o Zydow w 1968 roku. Wytlumacz im to po
    snajpersku w potylice.
  • Gość: snajper IP: stin:* / 172.20.40.* 13.05.03, 09:19
    rycho7 napisał:

    > Wyjasnij to zabitym w Katyniu, Starobielsku i Ostaszkowie. Jak to sie robi, ze
    > niektorzy przezywaja.

    Czyżbyś uważał, że nikomu nie udaje się przeżyć ?

    > Uzycie takiego wojennego porowniania jest po prostu naduzyciem.

    A to niby dlaczego ?

    > Zydzi w 1968 roku tracili EKSPONOWANE stanowiska. Wytlumacz ich wyjazd
    > wspolczesnym bezrobotnym. Polska chce sie pozbyc 20 procent zatrudnionych. A
    > swiat nie troszczy sie o nich tak jak o Zydow w 1968 roku. Wytlumacz im to po
    > snajpersku w potylice.

    Zydzi w 1968 tracili OJCZYZNĘ, a nie stanowiska. Ich nie wyrzucali z pracy,
    tylko z Polski. A co mają do tego bezrobotni, to chyba tylko Ty potrafisz
    zrozumieć.

    Pozdrawiam

    Snajper.
  • rycho7 13.05.03, 11:13
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > rycho7 napisał:
    >
    > > Wyjasnij to zabitym w Katyniu, Starobielsku i Ostaszkowie. Jak to sie robi
    > , ze
    > > niektorzy przezywaja.
    >
    > Czyżbyś uważał, że nikomu nie udaje się przeżyć ?

    Tu nie chodzi o to co ja uwazam lecz o fakty. Zaprzeczysz faktom?

    > > Uzycie takiego wojennego porowniania jest po prostu naduzyciem.
    >
    > A to niby dlaczego ?

    Nikt Zydom w 1968 nie strzelal w potylice. Niektorzy poza Toba potrafia to
    zauwazyc. Ty jak zwykle nigdy tego nie dostrzezesz.

    > > Zydzi w 1968 roku tracili EKSPONOWANE stanowiska. Wytlumacz ich wyjazd
    > > wspolczesnym bezrobotnym. Polska chce sie pozbyc 20 procent zatrudnionych.
    > A
    > > swiat nie troszczy sie o nich tak jak o Zydow w 1968 roku. Wytlumacz im to
    > po
    > > snajpersku w potylice.
    >
    > Zydzi w 1968 tracili OJCZYZNĘ, a nie stanowiska.

    Znam zbyt wielu takich ktorzy zostali aby nie wiedziec, ze klamiesz. Ci ktorzy
    chcieli zostac zostawali. Nikt do nich nie strzelal. Po roku podjeli w
    wiekszosci prace taka jak Polacy. Krzywde mieli taka sama jak Polacy. I to
    zrownanie mozliwosci bylo ich najwiekszym przezyciem. Przejscie z
    uprzywilejowania do stanu normalnego obywatela.

    > Ich nie wyrzucali z pracy,
    > tylko z Polski.

    Taczkami? Mnie nie dano paszportu tak jak im. Kto byl w gorszej sytuacji?

    > A co mają do tego bezrobotni, to chyba tylko Ty potrafisz
    > zrozumieć.

    Ty nawet gdy dokladnie wyjasnie nie bedziesz chcial zrozumies. Najwieksza
    trudnoscia zyciowa Zydow w 1968 roku bylo pozbawienie ich pracy. Tak samo jak
    wspolczesnie w Polsce bezrobotnych. Zydzi w 1970 roku w wiekszosci juz ponownie
    pracowali. Natomiast wielu bezrobotnych w Polsce wspolczesnie nie ma pracy od
    13 lat. Ty tego napewno nie zrozumiesz. Nawet na to nie licze.
  • snajper55 13.05.03, 12:51
    rycho7 napisał:

    > Gość portalu: snajper napisał(a):
    >
    > > rycho7 napisał:
    > >
    > > > Wyjasnij to zabitym w Katyniu, Starobielsku i Ostaszkowie. Jak to sie robi
    > > > , ze niektorzy przezywaja.
    > >
    > > Czyżbyś uważał, że nikomu nie udaje się przeżyć ?
    >
    > Tu nie chodzi o to co ja uwazam lecz o fakty. Zaprzeczysz faktom?

    No właśnie. Napisałem, że niektóym udaje się przeżyć. To jest fakt. Czyżbyś
    temu zaprzeczał ?

    > > > Uzycie takiego wojennego porowniania jest po prostu naduzyciem.
    > >
    > > A to niby dlaczego ?
    >
    > Nikt Zydom w 1968 nie strzelal w potylice. Niektorzy poza Toba potrafia to
    > zauwazyc. Ty jak zwykle nigdy tego nie dostrzezesz.
    >
    > > > Zydzi w 1968 roku tracili EKSPONOWANE stanowiska. Wytlumacz ich wyjazd
    > > > wspolczesnym bezrobotnym. Polska chce sie pozbyc 20 procent zatrudnionych.
    > > > A swiat nie troszczy sie o nich tak jak o Zydow w 1968 roku. Wytlumacz im
    > > > to po snajpersku w potylice.
    > >
    > > Zydzi w 1968 tracili OJCZYZNĘ, a nie stanowiska.
    >
    > Znam zbyt wielu takich ktorzy zostali aby nie wiedziec, ze klamiesz. Ci ktorzy
    > chcieli zostac zostawali. Nikt do nich nie strzelal. Po roku podjeli w
    > wiekszosci prace taka jak Polacy. Krzywde mieli taka sama jak Polacy. I to
    > zrownanie mozliwosci bylo ich najwiekszym przezyciem. Przejscie z
    > uprzywilejowania do stanu normalnego obywatela.

    No właśnie. Nikt w 1968 roku nie był wyrzucany, nikt nie wyjeżdżał. Nikogo
    płaczącego na Dworcu Gdańskim się nie żegnało. To wszystko owoce chorej
    wyobraźni. Rycho wie lepiej.

    > > Ich nie wyrzucali z pracy, tylko z Polski.
    >
    > Taczkami? Mnie nie dano paszportu tak jak im. Kto byl w gorszej sytuacji?

    Ten jest w gorszej sytuacji, kto jest zmuszany do zostawienia swojej ojczyzny,
    całego swojego życia i rozpoczynania wszystkiego od zera, gdzieś na obczyźnie.
    Oni nie dostawali żadnego paszportu. Oni dostawali >Dokument podrózy<. Podróży
    w jedną stronę. Ty byłeś w swojej ojczyźnie. Wśród rodziny, przyjaciół,
    znajomych. Nie mogłeś jedynie wyjechać za granicę. Ty się śmiesz z nimi
    porównywać ???? Ty chyba wstydu za grosz nie masz.

    > > A co mają do tego bezrobotni, to chyba tylko Ty potrafisz zrozumieć.

    Snajper.
  • rycho7 13.05.03, 14:41
    snajper55 napisał:

    > rycho7 napisał:
    >
    > > Gość portalu: snajper napisał(a):
    > >
    > > > rycho7 napisał:
    > > >
    > > > > Wyjasnij to zabitym w Katyniu, Starobielsku i Ostaszkowie. Jak t
    > o sie robi
    > > > > , ze niektorzy przezywaja.
    > > >
    > > > Czyżbyś uważał, że nikomu nie udaje się przeżyć ?
    > >
    > > Tu nie chodzi o to co ja uwazam lecz o fakty. Zaprzeczysz faktom?
    >
    > No właśnie. Napisałem, że niektóym udaje się przeżyć. To jest fakt. Czyżbyś
    > temu zaprzeczał ?

    No wlasnie czyzbys mogl udowodnic, ze zaprzeczam pytajac Cie o fakty?
    Statystycznie jest prawdopodobne, ze przezyje 0,01 promila. O ile pamietam
    przezyl jakis ksiadz, ktorego do Katynia nie dowiezli. Zadnemu dowiezionemu do
    Katynia ta sztuczka sie nie udala. Natomiast w 1968 nikt polskim Zydom nie
    strzelal w potylice.

    > > > Zydzi w 1968 tracili OJCZYZNĘ, a nie stanowiska.
    > >
    > > Znam zbyt wielu takich ktorzy zostali aby nie wiedziec, ze klamiesz. Ci kt
    > orzy
    > > chcieli zostac zostawali. Nikt do nich nie strzelal. Po roku podjeli w
    > > wiekszosci prace taka jak Polacy. Krzywde mieli taka sama jak Polacy. I
    to>
    > > zrownanie mozliwosci bylo ich najwiekszym przezyciem. Przejscie z
    > > uprzywilejowania do stanu normalnego obywatela.
    >
    > No właśnie. Nikt w 1968 roku nie był wyrzucany, nikt nie wyjeżdżał. Nikogo
    > płaczącego na Dworcu Gdańskim się nie żegnało. To wszystko owoce chorej
    > wyobraźni. Rycho wie lepiej.

    Jak zwakle klamiesz jak najety. Niestety niczego innego nie jestes w stanie
    zrobic aby obronic swe pokretne tezy. W 1968 roku zwolniono Zydow z
    EKSPONOWANYCH stanowisk. To mozesz przeczytac w moim poscie otwierajacym ta
    dyskusje. Zrownano Zydow w prawach z Polakami. To dla Zydow jest upokorzenie
    nie do darowania. I Ty tez pokazujesz, Ze nie jestes w stanie darowac
    rownouprawnienia Polakow i Zydow.

    > > > Ich nie wyrzucali z pracy, tylko z Polski.
    > >
    > > Taczkami? Mnie nie dano paszportu tak jak im. Kto byl w gorszej sytuacji?
    >
    > Ten jest w gorszej sytuacji, kto jest zmuszany do zostawienia swojej
    ojczyzny,
    > całego swojego życia i rozpoczynania wszystkiego od zera, gdzieś na
    obczyźnie.
    > Oni nie dostawali żadnego paszportu. Oni dostawali >Dokument podrózy<. Po
    > dróży
    > w jedną stronę. Ty byłeś w swojej ojczyźnie. Wśród rodziny, przyjaciół,
    > znajomych. Nie mogłeś jedynie wyjechać za granicę. Ty się śmiesz z nimi
    > porównywać ???? Ty chyba wstydu za grosz nie masz.

    Ktos taki jak Snajper nie wymusi na mnie wstydu. Popatrz w lustro czy mozesz
    czegokolwiek od ludzi wymagac. Zydzi dostawali takie dokumenty jakie
    zdecydowali sie odebrac. Kto nie chcial takich dokumentow ten zostawal. Michnik
    tez zostal tak jak tysiace. D_nutka zostala. A ci ktorzy wyjechali dostali
    ogromna pomoc od krajow osiedlenia. Do tej pory przebywaja wsrod swoich rodzin
    i znajomych. Rozlaka z Polska dotyczy obu stron. My tu pozostali w Polsce takze
    bylismy rozlaczeni z naszymi przyjacolmi. Czyzby uczucia byly domena jedynie
    narodu wybranego. Polaka Snajper moze kopnac jak psa? Cwiczy sie Snajper w tym
    kopaniu na forum. Wrazenie pozostawia po sobie Snajper jak najgorsze. To cel
    filosemity? Przykro mi, ze w ogole odpowiedzialem Snajperowi. Wymiana z nim
    zdan to zawsze strata czasu.

    Pozdrawiam
  • Gość: snajper IP: stin:* / 172.20.40.* 14.05.03, 09:30
    rycho7 napisał:

    > No wlasnie czyzbys mogl udowodnic, ze zaprzeczam pytajac Cie o fakty?
    > Statystycznie jest prawdopodobne, ze przezyje 0,01 promila. O ile pamietam
    > przezyl jakis ksiadz, ktorego do Katynia nie dowiezli. Zadnemu dowiezionemu do
    > Katynia ta sztuczka sie nie udala. Natomiast w 1968 nikt polskim Zydom nie
    > strzelal w potylice.

    Ja napisałem, że >Armia stara się zabić wszystkich żołnierzy przeciwnika, jednak
    niektórzy przeżywają.< Nic o Katyniu nie pisałem, więc nie rozumiem jakich
    dowodów ode mnie oczekujesz. Czy mam dowodzić, że na wojnie niektórzy żołnierze
    przeżywają ? Czyżbyś uważał, że jest inaczej ?

    Czy ktoś twierdził, że w 1968 roku strzelano Żydom w potylicę ? A może uważasz,
    że wszystko, co nie jest strzelaniem w potylicę jest do zaakceptowania, a może
    jest nawet godne pochwały ? Na przykłąd wyrzucanie z ojczyzny ?

    > Jak zwakle klamiesz jak najety. Niestety niczego innego nie jestes w stanie
    > zrobic aby obronic swe pokretne tezy. W 1968 roku zwolniono Zydow z
    > EKSPONOWANYCH stanowisk. To mozesz przeczytac w moim poscie otwierajacym ta
    > dyskusje. Zrownano Zydow w prawach z Polakami. To dla Zydow jest upokorzenie
    > nie do darowania. I Ty tez pokazujesz, Ze nie jestes w stanie darowac
    > rownouprawnienia Polakow i Zydow.

    Ja nie piszę o tragedii zwalnianych z eksponowanycg stanowisk. Ja piszę o
    tragedii wyrzucanych z ojczyzny. To są bardzo proste tezy. Nawet Tobie nie uda
    się ich pokręcić, mimo, że usilnie próbujesz.

    > Ktos taki jak Snajper nie wymusi na mnie wstydu.

    To na Tobie wstyd trzeba wymuszać ? No cóż, właściwie to należało się czegoś
    takiego właśnie spodziewać...

    > Popatrz w lustro czy mozesz czegokolwiek od ludzi wymagac.

    Ja mogę, natomiast Tobie radzę lustra omijać szerokim łukiem.

    > Zydzi dostawali takie dokumenty jakie zdecydowali sie odebrac. Kto nie chcial
    > takich dokumentow ten zostawal. Michnik tez zostal tak jak tysiace. D_nutka
    > zostala.

    Czy to, że część postanowiła wbrew polskim antysemiyom zostać, zniejsza w jakiś
    sposób tragedię tych, któych udało się do wyjazdu zmusić ? A może szykany nie
    były dla tych co zostali tragedią ? Przecież to tylko Żydy, prawda ?

    > A ci ktorzy wyjechali dostali ogromna pomoc od krajow osiedlenia. Do tej pory
    > przebywaja wsrod swoich rodzin i znajomych. Rozlaka z Polska dotyczy obu
    > stron.

    Obu stron ???? Tylko jedna >strona< była ze swojej ojczyzny wyrzucana.

    > My tu pozostali w Polsce takze bylismy rozlaczeni z naszymi przyjacolmi
    > Czyzby uczucia byly domena jedynie narodu wybranego. Polaka Snajper moze
    > kopnac jak psa? Cwiczy sie Snajper w tym kopaniu na forum.

    Pisanie o tragedii Żydów wyrzucanych z Polski jest kopaniem Polaków ???? Chyba
    jedynie Polaków - antysemitów.

    > Wrazenie pozostawia po sobie Snajper jak najgorsze. To cel
    > filosemity? Przykro mi, ze w ogole odpowiedzialem Snajperowi. Wymiana z nim
    > zdan to zawsze strata czasu.

    Wzajemnie, wzajemnie.

    Pozdrawiam

    Snajper.
  • rycho7 14.05.03, 11:19
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > rycho7 napisał:
    >
    > > No wlasnie czyzbys mogl udowodnic, ze zaprzeczam pytajac Cie o fakty?
    > > Statystycznie jest prawdopodobne, ze przezyje 0,01 promila. O ile pamietam
    > > przezyl jakis ksiadz, ktorego do Katynia nie dowiezli. Zadnemu dowiezionem
    > u do
    > > Katynia ta sztuczka sie nie udala. Natomiast w 1968 nikt polskim Zydom nie
    > > strzelal w potylice.
    >
    > Ja napisałem, że >Armia stara się zabić wszystkich żołnierzy przeciwnika, je
    > dnak
    > niektórzy przeżywają.< Nic o Katyniu nie pisałem, więc nie rozumiem jakich
    > dowodów ode mnie oczekujesz. Czy mam dowodzić, że na wojnie niektórzy
    żołnierze
    > przeżywają ? Czyżbyś uważał, że jest inaczej ?

    Twoj post byl o 1968 roku w Polsce. Wojny wtedy nie bylo. Napisalem wiec, ze
    Twoje wojenne porownianie bylo nie na miejscu. Ty uwazales, ze mozesz napisac,
    ze nie rozumiesz dlaczego porownanie bylo nie wlasciwe. Wiec ja dodalem
    porownanie z Katyniem. Teraz Ty zauwazasz, ze porownanie z Katyniem nie pasuje
    Tobie do 1968 roku. Ale ze swojego porownania juz sie za skarby nie wycofasz.
    Typowe metody snajpera. Nasrac na Polakow i rozglaszac wszedzie, ze smierdza.

    > Czy ktoś twierdził, że w 1968 roku strzelano Żydom w potylicę ? A może
    uważasz,
    > że wszystko, co nie jest strzelaniem w potylicę jest do zaakceptowania, a
    może
    > jest nawet godne pochwały ? Na przykłąd wyrzucanie z ojczyzny ?

    Ojczyzna to ten kraj wobec ktorego chce sie byc lojalnym. Wobec wyboru
    lojalnosci pomiedzy Polska a Izraelem kosmopolici w Polsce dokonywali
    jednoznacznego wyboru. Ci ktorzy zostali wybrali swoja ojczyzne Polske. Dla
    normalnych Polakow to oczywiste. Innym nie mam zamiaru tego tlumaczyc.

    > Ja nie piszę o tragedii zwalnianych z eksponowanycg stanowisk.

    Znam takich, ktorych zwolniono z eksponowanch stanowisk i wybrali pozostanie w
    swojej ojczyznie Polsce. Znam tez takich, ktorych nie zwolniono z pracy ani ze
    studiow a jednak opuscili Polske, ktorej nie uwazali za swoja ojczyzne.

    > Ja piszę o tragedii wyrzucanych z ojczyzny.

    Wyrzucenie z odwiecznych miejsc zamieszkania od wielu pokolen nastapilo w 1945
    roku. Zydzi w 1945 roku przybyli do Polski zza Buga. Nawet D_nutka pisze, ze
    przedtem mieszkali we Lwowie. Wiekszosc do 1948 roku wyjechala do Izraela. Ich
    rodzinnym jezykiem byl jidisz i rosyjski. Zydow na terenach Generalnego
    Gubernatorstwa pozostalo niewielu. Ich ilosc mozesz policzyc na podstawie
    ilosci przyznanych medali "Sprawiedliwy wsrod narodow swiata". To ledwie pare
    tysiecy medali. Cala reszta to sowieckie kadry skierowane do ujarzmienia
    Polski. Wedlug izraelskiego ambasadora w Polsce to nie byli Zydzi lecz
    kosmopolici. Zgodnie z zydowska terminologia nie zajmujesz sie wiec Zydami lecz
    kosmopolitami z Polski.

    > To są bardzo proste tezy. Nawet Tobie nie uda
    > się ich pokręcić, mimo, że usilnie próbujesz.

    Proste jest to, ze byli przesladowani zwalnianiem z eksponowanych stanowisk.
    Przesladowanie polegalo na zrownaniu Zydow w prawach z polakami. Niektorym
    zafundowano przywilej opuszczenia polskiej biedy. I wielu skorzystalo z tego
    przywileju. Kazde przesladowanie jest przykre. Spadanie z piedestalu takze. Ja
    nie kwestionuje przesladowan i wynikajacych z nic przykrosci. Ja pisze o tym
    jak przesladowania wygladaly. A Ty nie chcesz aby tak proste sprawy byly pisane.

    > > Zydzi dostawali takie dokumenty jakie zdecydowali sie odebrac. Kto nie chc
    > ial
    > > takich dokumentow ten zostawal. Michnik tez zostal tak jak tysiace. D_nutk
    > a
    > > zostala.
    >
    > Czy to, że część postanowiła wbrew polskim antysemiyom zostać, zniejsza w
    jakiś
    > sposób tragedię tych, któych udało się do wyjazdu zmusić ?

    Powiedzialbym raczej, ze tragedia bylo pozostanie dla tych co pozostali. Latwo
    to sprawdzic empirycznie. Zycie nie sklada sie z samych przyjemnosci. Trudne
    decyzje zwiazane sa z nakladami na poczatku i zyskami pozniej. Trud i lzy
    jednak czesto sie oplacaja. Nie jest to problem jedynie wyjezdzajacych w 1968
    lecz wszystkich emigrantow z PRL i RP. A razem bylo ich ponad 2 miliony. Ci z
    1968 roku to garstka. Garstka, za ktora Snajper bedzie sie bil. Reszta czyli
    wiekszosc to dla Snajpera smiecie niegodne jego uwagi.

    > A może szykany nie
    > były dla tych co zostali tragedią ? Przecież to tylko Żydy, prawda ?

    Szkana bylo bycie rzadzonym przez sowieckich aparatczykow. Doswiadczylo tego 40
    milionow Polakow. To te smieci, ktore nie interesuja Snajpera.

    > Obu stron ???? Tylko jedna >strona< była ze swojej ojczyzny wyrzucana.

    To znaczy wedlug Snajpera, ze rozlaka jest jedynie jednostronna. Tylko narod
    wybrany ma dar odczuwania.

    > Pisanie o tragedii Żydów wyrzucanych z Polski jest kopaniem Polaków ????
    Chyba
    > jedynie Polaków - antysemitów.

    Takie pisanie jakie prezentuje Snajper jest kopaniem Polaków. Ignorowanie
    cierpien Polakow a przesadzanie z cierpieniami kosmopolitow jest kopaniem
    Polaków. A Snajper doskonale o tym wie lecz udaje, ze nie ma nic do rozumienia.

    > > Wrazenie pozostawia po sobie Snajper jak najgorsze. To cel
    > > filosemity? Przykro mi, ze w ogole odpowiedzialem Snajperowi. Wymiana z ni
    > m
    > > zdan to zawsze strata czasu.
    >
    > Wzajemnie, wzajemnie. Wzajemnie, wzajemnie. Wzajemnie, wzajemnie.

    Ty jak Goebels powtorzysz 1000 razy a inni forumowicze skoryguja Cie 5000 razy.
    Nie doczekasz dominacji sjonistycznej propagandy. Daremny Twoj trud. Ochlapow z
    lupow nie dostaniesz.

    Pozdrawiam
  • snajper55 14.05.03, 15:54
    rycho7 napisał:

    > Twoj post byl o 1968 roku w Polsce. Wojny wtedy nie bylo. Napisalem wiec, ze
    > Twoje wojenne porownianie bylo nie na miejscu. Ty uwazales, ze mozesz napisac
    > ze nie rozumiesz dlaczego porownanie bylo nie wlasciwe. Wiec ja dodalem
    > porownanie z Katyniem. Teraz Ty zauwazasz, ze porownanie z Katyniem nie pasuje
    > Tobie do 1968 roku.

    Nie. Mnie ono nie pasuje do mojego porównania. Powtórzę jeszcze raz -
    napisałem, że mimo starań jednej strony, część żołnierzy przeciwnika przeżywa.
    Tak samo jak mimo starań antysemitów, części Żydów nie udało im się z Polski
    wyrzucić. Katyń ma się do tego jak pięść do nosa.

    > Ale ze swojego porownania juz sie za skarby nie wycofasz.

    A dlaczego miałbym się wycofywać ?

    > Typowe metody snajpera. Nasrac na Polakow i rozglaszac wszedzie, ze smierdza.

    Polacy (i nie tylko) najczęściej dlatego śmierdzą, że się nie myją. A nie
    dlatego, że ktoś na nich nasra.

    > Ojczyzna to ten kraj wobec ktorego chce sie byc lojalnym. Wobec wyboru
    > lojalnosci pomiedzy Polska a Izraelem kosmopolici w Polsce dokonywali
    > jednoznacznego wyboru. Ci ktorzy zostali wybrali swoja ojczyzne Polske. Dla
    > normalnych Polakow to oczywiste. Innym nie mam zamiaru tego tlumaczyc.

    Czyżbyś twierdził, że ci co wyjechali nie chcieli być lojalni wobec Polski ? A
    to na jakiej podstawie ? Oni wyjechali, bo byli do tego zmuszani, a nie
    dlatego, że byli nie lojalni. Przeginasz.

    > > Ja nie piszę o tragedii zwalnianych z eksponowanycg stanowisk.
    >
    > Znam takich, ktorych zwolniono z eksponowanch stanowisk i wybrali pozostanie w
    > swojej ojczyznie Polsce. Znam tez takich, ktorych nie zwolniono z pracy ani ze
    > studiow a jednak opuscili Polske, ktorej nie uwazali za swoja ojczyzne.

    A ja znam takich, których zmuszono do wyjazdu, takich, któzy wsiadali do
    pociągu płacząc, którzy nie chcieli, ale wyjeżdżali. O nich właśnie piszę.

    > > Ja piszę o tragedii wyrzucanych z ojczyzny.
    >
    > Wyrzucenie z odwiecznych miejsc zamieszkania od wielu pokolen nastapilo w 1945
    > roku. Zydzi w 1945 roku przybyli do Polski zza Buga. Nawet D_nutka pisze, ze
    > przedtem mieszkali we Lwowie. Wiekszosc do 1948 roku wyjechala do Izraela. Ich
    > rodzinnym jezykiem byl jidisz i rosyjski. Zydow na terenach Generalnego
    > Gubernatorstwa pozostalo niewielu. Ich ilosc mozesz policzyc na podstawie
    > ilosci przyznanych medali "Sprawiedliwy wsrod narodow swiata". To ledwie pare
    > tysiecy medali. Cala reszta to sowieckie kadry skierowane do ujarzmienia
    > Polski. Wedlug izraelskiego ambasadora w Polsce to nie byli Zydzi lecz
    > kosmopolici. Zgodnie z zydowska terminologia nie zajmujesz sie wiec Zydami
    > lecz kosmopolitami z Polski.

    Piszę o ludziach, któych wyrzucono z ich opjczyzny. Może byś tak zostawił im
    prawo do oceniania skąd zostali wyrzuceni.

    > > To są bardzo proste tezy. Nawet Tobie nie uda
    > > się ich pokręcić, mimo, że usilnie próbujesz.
    >
    > Proste jest to, ze byli przesladowani zwalnianiem z eksponowanych stanowisk.
    > Przesladowanie polegalo na zrownaniu Zydow w prawach z polakami. Niektorym
    > zafundowano przywilej opuszczenia polskiej biedy. I wielu skorzystalo z tego
    > przywileju. Kazde przesladowanie jest przykre. Spadanie z piedestalu takze. Ja
    > nie kwestionuje przesladowan i wynikajacych z nic przykrosci. Ja pisze o tym
    > jak przesladowania wygladaly. A Ty nie chcesz aby tak proste sprawy byly pisa
    > ne.

    Wyrzucenie z ojczyzny nie jest żadnym przywilejem. Zastanów się co piszesz.

    > Powiedzialbym raczej, ze tragedia bylo pozostanie dla tych co pozostali. Latwo
    > to sprawdzic empirycznie. Zycie nie sklada sie z samych przyjemnosci. Trudne
    > decyzje zwiazane sa z nakladami na poczatku i zyskami pozniej. Trud i lzy
    > jednak czesto sie oplacaja. Nie jest to problem jedynie wyjezdzajacych w 1968
    > lecz wszystkich emigrantow z PRL i RP. A razem bylo ich ponad 2 miliony. Ci z
    > 1968 roku to garstka. Garstka, za ktora Snajper bedzie sie bil. Reszta czyli
    > wiekszosc to dla Snajpera smiecie niegodne jego uwagi.

    Ta >garstka< została z Polski wyrzucona bez prawa powrotu. Emigranci wyjeżdżali
    z własnej woli, mogąc w każdej chwili wrócić. Nie widzisz różnicy ? To tak,
    jakby przyrównywać gwałt do aktu płciowego. Tu też jedyna różnica polega na
    dobrowolności.

    > Szkana bylo bycie rzadzonym przez sowieckich aparatczykow. Doswiadczylo tego
    > 40 milionow Polakow. To te smieci, ktore nie interesuja Snajpera.

    Polaków śmieciami nazywasz ? No to ładnie...

    > > Obu stron ???? Tylko jedna >strona< była ze swojej ojczyzny wyrzucana.
    >
    > To znaczy wedlug Snajpera, ze rozlaka jest jedynie jednostronna. Tylko narod
    > wybrany ma dar odczuwania.

    Jaka rozłąka ? To Żydzi, a nie Polacy z Polski byli wyrzucani.

    > > Pisanie o tragedii Żydów wyrzucanych z Polski jest kopaniem Polaków ????
    > > Chyba jedynie Polaków - antysemitów.
    >
    > Takie pisanie jakie prezentuje Snajper jest kopaniem Polaków. Ignorowanie
    > cierpien Polakow a przesadzanie z cierpieniami kosmopolitow jest kopaniem
    > Polaków. A Snajper doskonale o tym wie lecz udaje, ze nie ma nic do rozumienia

    Pisanie o cierpieniu Żydów to kopanie Polaków ? Zastanów się może trochę nad
    sobą...

    > Ty jak Goebels powtorzysz 1000 razy a inni forumowicze skoryguja Cie 5000 razy
    > Nie doczekasz dominacji sjonistycznej propagandy. Daremny Twoj trud. Ochlapow
    > z lupow nie dostaniesz.

    Widzę, że już zaczynasz bredzić. Jakie ochłapy z łupów ? Ty dla ochłapów na FA
    piszesz ? Kto Ci je daje ?

    Pozdrawiam

    Snajper.
  • rycho7 14.05.03, 18:30
    snajper55 napisał:

    > Nie. Mnie ono nie pasuje do mojego porównania.

    Jest istotne aby Twoje formy komunikowania byly do przyjecia dla innych a nie
    co Ci pasuje. Twoje chciejstwo nic nie zalatwi. Mozna tez oczywiscie zalozyc,
    ze chcesz prowokowac. To Ci dobrze wychodzi. Ale zapewne nie chcesz byc
    nazywany prowokatorem. Dobrze by bylo abys potrafil sie zdecydowac.

    > A dlaczego miałbym się wycofywać ?

    Jezeli Twoim celem jest antypolonizm to nie musisz nic zmieniac.

    > > Typowe metody snajpera. Nasrac na Polakow i rozglaszac wszedzie, ze smierd
    > za.
    > Polacy (i nie tylko) najczęściej dlatego śmierdzą, że się nie myją. A nie
    > dlatego, że ktoś na nich nasra.

    Twoj antypolski kal jest bezwonny. I Ty jako jedyny zapewne w to wierzysz.

    > Czyżbyś twierdził, że ci co wyjechali nie chcieli być lojalni wobec Polski ?
    A
    > to na jakiej podstawie ?

    Wykazali to w 1967 roku swietujac zwyciestwa Izraela. Pokazali swoje prawdziwe
    twarze.

    > Oni wyjechali, bo byli do tego zmuszani, a nie
    > dlatego, że byli nie lojalni. Przeginasz.

    Wielu sposrod tych, ktorych znam wyjechalo dlatego, ze dano im taka szanse, a
    nie dlatego, ze ich zmuszano. Ich rodzice zostawali i pobierali emerytury.
    Faktow nie oszukasz.

    > A ja znam takich, których zmuszono do wyjazdu, takich, któzy wsiadali do
    > pociągu płacząc, którzy nie chcieli, ale wyjeżdżali. O nich właśnie piszę.

    Plakali wszyscy. Pozostajacy Polacy tez plakali. Rozstania nie sa latwe.
    Kategoria tych, którzy nie chcieli, ale wyjeżdżali jest przez Ciebie zmyslona.
    Na taczkach ich nie wywozono, w potylice nie strzelano. Oddzielanie od stolkow
    jest bolesne. Po 1989 roku takze zwalniano z pracy pracownikow aparatu
    partyjnego, pracownikow bezpieki i dziennikarzy. Im jednak nie dano szansy
    wyjazdu za granice i azylu na warunkach 1968 roku. Zarowno jedni jak i drudzy
    byli komunistami-kosmopolitami. Jedni byli ateistami-postjudaistami a drudzy
    byli ateistami-postkatolikami. Ciebie serduszko boli tylko z powodu jednej z
    kategorii komunistow. To jawna obluda.

    > > > Ja piszę o tragedii wyrzucanych z ojczyzny.
    > >
    > > Wyrzucenie z odwiecznych miejsc zamieszkania od wielu pokolen nastapilo w
    > 1945
    > > roku. Zydzi w 1945 roku przybyli do Polski zza Buga. Nawet D_nutka pisze,
    > ze
    > > przedtem mieszkali we Lwowie. Wiekszosc do 1948 roku wyjechala do Izraela.
    > Ich
    > > rodzinnym jezykiem byl jidisz i rosyjski. Zydow na terenach Generalnego
    > > Gubernatorstwa pozostalo niewielu. Ich ilosc mozesz policzyc na podstawie
    > > ilosci przyznanych medali "Sprawiedliwy wsrod narodow swiata". To ledwie p
    > are
    > > tysiecy medali. Cala reszta to sowieckie kadry skierowane do ujarzmienia
    > > Polski. Wedlug izraelskiego ambasadora w Polsce to nie byli Zydzi lecz
    > > kosmopolici. Zgodnie z zydowska terminologia nie zajmujesz sie wiec Zydami
    > > lecz kosmopolitami z Polski.
    >
    > Piszę o ludziach, któych wyrzucono z ich opjczyzny. Może byś tak zostawił im
    > prawo do oceniania skąd zostali wyrzuceni.

    To nie oni mowia, ze zostali wyrzuceni lecz Ty. Wiec nie wypowiadaj sie za
    nich. Uogolniasz aby jatrzyc, aby pokazac swoja polakozerczosc i oskarzac
    Polakow o antysemityzm. Chcesz obciazac wszystkich Polakow rozgrywkami pomiedzy
    frakcjami komunistow. Naslani przez Stalina komunisci-kosmopolici wybrali w
    1968 roku lepsze zycie poza Polska. Oni sie wtedy okreslili. Migrowali w 1939,
    1945, 1968 i w dalszych latach.

    > > > To są bardzo proste tezy. Nawet Tobie nie uda
    > > > się ich pokręcić, mimo, że usilnie próbujesz.
    > >
    > > Proste jest to, ze byli przesladowani zwalnianiem z eksponowanych stanowis
    > k.
    > > Przesladowanie polegalo na zrownaniu Zydow w prawach z polakami. Niektorym
    >
    > > zafundowano przywilej opuszczenia polskiej biedy. I wielu skorzystalo z te
    > go
    > > przywileju. Kazde przesladowanie jest przykre. Spadanie z piedestalu takze
    > . Ja
    > > nie kwestionuje przesladowan i wynikajacych z nic przykrosci. Ja pisze o t
    > ym
    > > jak przesladowania wygladaly. A Ty nie chcesz aby tak proste sprawy byly p
    > isa
    > > ne.
    >
    > Wyrzucenie z ojczyzny nie jest żadnym przywilejem. Zastanów się co piszesz.

    Ojczyzna komunistow-kosmopolitow byl Zwiazek Sowiecki. Jemu wiernie sluzyli
    przeciwko Polakom. Ciekawe, ze nie slyszales jeszcze o tym? Gdzies sie taki
    uchowal?

    > > Nie jest to problem jedynie wyjezdzajacych w 1
    > 968
    > > lecz wszystkich emigrantow z PRL i RP. A razem bylo ich ponad 2 miliony. C
    > i z
    > > 1968 roku to garstka. Garstka, za ktora Snajper bedzie sie bil. Reszta czy
    > li
    > > wiekszosc to dla Snajpera smiecie niegodne jego uwagi.
    >
    > Ta >garstka< została z Polski wyrzucona bez prawa powrotu.

    Wiekszosc emigrantow do 1989 roku nie miala prawa powrotu. Po 1989 roku prawo
    powrotu maja takze kosmopolici z 1968 roku. Wszyscy o tym wiedza z wyjatkiem
    impregnowanego na informacje Snajpera.

    > Emigranci wyje
    > żdżali
    > z własnej woli, mogąc w każdej chwili wrócić.

    To twoje twierdzenie, zupelnie bez zwiazku z praktyka.

    > > Szykana bylo bycie rzadzonym przez sowieckich aparatczykow. Doswiadczylo
    > tego
    > > 40 milionow Polakow. To te smieci, ktore nie interesuja Snajpera.
    >
    > Polaków śmieciami nazywasz ? No to ładnie...

    Ja pisze jaki Ty masz do nich stosunek. Ja nazywam po imieniu to co Ty robisz.
    To co wynika z Twojego polakozerstwa, antypolonizmu.

    > Jaka rozłąka ? To Żydzi, a nie Polacy z Polski byli wyrzucani.

    Kominisci i kosmopolici. Dostosuj sie do wyjasnien ambasadora Izraela w Polsce.
    Instruktarz zostal przeprowadzony.

    > > > Pisanie o tragedii Żydów wyrzucanych z Polski jest kopaniem Polaków ?
    > ???
    > > > Chyba jedynie Polaków - antysemitów.

    Pisanie o tragedii komunistow-kosmopolitow wyrzucanych z Polski jest kopaniem
    Polaków-antykomunistow. Lituje sie jeszcze nad nieboraczkami z 1989 roku.

    > Pisanie o cierpieniu Żydów to kopanie Polaków ? Zastanów się może trochę nad
    > sobą...

    Pisanie o cierpieniu stalinowskich aparatczykow oprawcow Polakow to kopanie
    Polaków. Serduszko Cie boli nad losem Wolinskiej, Szechtera i innych?

    > Widzę, że już zaczynasz bredzić. Jakie ochłapy z łupów ?

    Uczestniczysz w propagandowej hucpie majacej na celu ukradzenie Polsce 60
    miliardow USD. Oczywiscie bedziesz przeczyl, ze istnieje grupa zydowskich
    oszustow, ktora ma takie zamiary. A pozwy skladane przez nich w sadach USA to
    urojenia wszystkich potrafiacych czytac. Lec dalej w zaparte. Ja pisze o grupie
    zydowskich oszustow a nie o calym narodzie zydowskim. Wiec nie sil sie na
    uogolnianie.

    Pozdrawiam
  • snajper55 15.05.03, 14:58
    Moja krótka odpowiedź - pluj nienawiścią w innym kierunku. Faktów nie zmienisz,
    choćbyś się nie wiem jak się starał. W 1968 w haniebny sposób rozpętano
    antysemicką nagonkę, której efektem było >czyszczenie< Polski z Żydów. Jakby
    Hitler się nie starał wystarczająco.

    Snajper.
  • rycho7 15.05.03, 15:39
    snajper55 napisał:

    > Moja krótka odpowiedź - pluj nienawiścią w innym kierunku.

    Pluje w Twoim i Twojego idola Stalina. Kierunek jak najbardziej wlasciwy.

    > Faktów nie zmienisz,
    > choćbyś się nie wiem jak się starał. W 1968 w haniebny sposób rozpętano
    > antysemicką nagonkę, której efektem było >czyszczenie< Polski z Żydów.

    Ty faktow nie zmienisz. W 1968 roku jedna ekipa komunistow zastapila druga. A
    komunisci naslani przez Stalina uciekli do bogatszych krajow.

    > Jakby Hitler się nie starał wystarczająco.

    Stale pomijasz milczeniem starania swego idola Stalina. Za malo Ci strzelania w
    potylice przez niego. Sam chcesz podjudzac przeciw Polakom. No postrzelaj
    przeciez jestes Snajper. Trenowales juz na wzgorzach Golan? Tam jest polski
    kontyngent do odstrzalu.
  • pollak 12.05.03, 17:15
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > Próbowano wyrzucić wszystkich Żydów. Nie wszyscy się dali wyrzucić. Podobnie

    Pytanie - kto próbował? Ja z tym nie miałem nic wspólnego, więc niech ta
    histeryczka nie szuka sobie winnych tam gdzie ich nie ma (a szuka,
    wystarczy poczytać co tu pisuje).
  • Gość: snajper IP: stin:* / 172.20.40.* 13.05.03, 09:24
    pollak napisał:

    > Gość portalu: snajper napisał(a):
    >
    > > Próbowano wyrzucić wszystkich Żydów. Nie wszyscy się dali wyrzucić. Podobn
    > > ie
    >
    > Pytanie - kto próbował? Ja z tym nie miałem nic wspólnego, więc niech ta
    > histeryczka nie szuka sobie winnych tam gdzie ich nie ma (a szuka,
    > wystarczy poczytać co tu pisuje).

    A to już całkiem inna sprawa i nie można nie przyznać Ci, Pollaku, racji. Jedni
    próbują nieudolnie negować sam fakt wypędzania. Drudzy, powołując się na te
    zdarzenia, próbują żądać jakiegoś specjalnego traktowania. Oba takie podejścia
    do tej tragedii z 68 są instrumentalne, fałszywe, złe.

    Pozdrawiam

    Snajper.
  • rycho7 15.05.03, 14:28
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > Jedni
    > próbują nieudolnie negować sam fakt wypędzania.

    Faktem byl wyjazd. Natomiast wypedzenie jest interpretacja. Inna interpretacja
    jest danie przywileju i mozliwosci wyjazdu z biednej komunistycznej Polski. Nie
    wszyscy skorzystali z mozliwosci wyjazdu. Przykladowo D_nutka nie skorzystala.
    A wypedzano ja odmawiajac w 1969 pracy. PoPGRowcom odmawiaja pracy juz 13 lat.
    Czy D_nutka zamienilaby sie? Swiat czuly na krzywde nie czeka z otwartymi
    rekami na PoPGRowcow. A przeciez Polska ich "wypedza" bolesniej niz w 1968
    roku. W stanie wojennych czesc opozycjonistow skorzystala z biletu w jedna
    strone. A Snajper za nimi nie placze. A moze Snajper skrycie chce sie wstawic
    za zwolnionymi w 1990 pracownikami aparatu partyjnego, pracownikami bezpieki i
    dziennikarzami. Te same kategorie zwalniano w 1968 roku. O wypedzonych
    Slazakach i Mazurach to Snajper zapewne nie wie. Z 2 milionow emigrantow
    Snajpera interesuja jedynie ukochane dzieci Stalina.

    > Drudzy, powołując się na te
    > zdarzenia, próbują żądać jakiegoś specjalnego traktowania.

    Nie sledze tych potyczek tak jak Snajper wiec nie wiem o co chodzi.

    > Oba takie podejścia
    > do tej tragedii z 68 są instrumentalne, fałszywe, złe.

    Podobnie jak pomijanie migracji "wypedzonych" kospopolitow w 1945 roku z ich
    sowieckiej ojczyzny i ich roli w zniewoleniu Polakow. Stalin dobrze zamieszal
    ale Snajper chroni idola.

    Pozdrawiam
  • Gość: cs137 IP: *.client.attbi.com 12.05.03, 16:53
    gini napisała:

    > D. ja pamiętam rok 68 głownie z tego powodu, że tamtego roku, jesienią, moja
    > mama z moim rodzeństwem wyjechali z Polski zmuszeni wcześniej do rezygnacji
    z
    > polskiego obywatelstwa.
    > Nie byli syjonistami.
    > Nie mogli nimi być z wielu przyczyn.
    >
    >
    > Jak to sie stalo, ze pani nie wyjechala?Podobno Polacy wyrzucali wszystkich
    > Zydow, jak to sie wiec stalo, ze pani mama z rodzenstwem wyjechala a pani
    > zostala?
    > To samo tyczy sie braci Michnikow, Stefana Michnika ci wstretni polscy
    > antysemici wyrzucili a drugi sobie zostal.

    Aniu-gini, nie słuchałaś przemówienia Tow. Wiesława (tzn. Władysława Gomułki)
    dnai 19 marca 1968 (tego, w którym padły miedzy innymi "historyczne"
    sformułowania: "czlłowiek o moralności alfonsa" i "ni pies ni wydra, cos na
    kształt świdra"). Gdybys słuchała, to bys teraz nie mówiła niemądrych rzeczy.

    Fakt, że nie było Cię w tuym momencie jeszcze na świecie, nie jest tutaj
    żadnym usprawiedliwieniem.

    Uściski, Cs137
  • Gość: Ania IP: *.upc.chello.be 12.05.03, 20:42
    Gość portalu: cs137 napisał(a):

    > gini napisała:
    >
    > > D. ja pamiętam rok 68 głownie z tego powodu, że tamtego roku, jesienią, mo
    > ja
    > > mama z moim rodzeństwem wyjechali z Polski zmuszeni wcześniej do rezygnacj
    > i
    > z
    > > polskiego obywatelstwa.
    > > Nie byli syjonistami.
    > > Nie mogli nimi być z wielu przyczyn.
    > >
    > >
    > > Jak to sie stalo, ze pani nie wyjechala?Podobno Polacy wyrzucali wszystkic
    > h
    > > Zydow, jak to sie wiec stalo, ze pani mama z rodzenstwem wyjechala a pani
    > > zostala?
    > > To samo tyczy sie braci Michnikow, Stefana Michnika ci wstretni polscy
    > > antysemici wyrzucili a drugi sobie zostal.
    >
    > Aniu-gini, nie słuchałaś przemówienia Tow. Wiesława (tzn. Władysława Gomułki)
    > dnai 19 marca 1968 (tego, w którym padły miedzy innymi "historyczne"
    > sformułowania: "czlłowiek o moralności alfonsa" i "ni pies ni wydra, cos na
    > kształt świdra"). Gdybys słuchała, to bys teraz nie mówiła niemądrych rzeczy.
    >

    A co ja takiego niemadrego powiedzialam?
    I jeszcze jedno, dlaczego odpowiadfaja wszyscy tylko nie Danusia.
    Jak to sie stalo,ze towarzysz Wieslaw przemowil tylko do niektorych reszta
    zostala.


    > Fakt, że nie było Cię w tuym momencie jeszcze na świecie, nie jest tutaj
    > żadnym usprawiedliwieniem.
    >
    A na swiecie juz bylam w 1968 roku.
    > Uściski, Cs137

    Wzajemnie.
  • bykk 12.05.03, 20:50
    Witaj!
    Pollak, ja tylko dla dzień dobry!smile)
    Wiesz, że dla mnie to wszystkiego "walić"!
    hej!
  • rycho7 13.05.03, 09:02
    Gość portalu: Ania napisał(a):

    > A na swiecie juz bylam w 1968 roku.
    > > Uściski, Cs137

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5942324&a=5998512
    Cs137 nie chce byc powaznym dyskutantem. Nastepny prowokator od marnowania
    cudzego czasu.
  • d_nutka 12.05.03, 14:55
    niewątpliwie polskie otoczenie zdecydowanie ułatwiło mi dociec KIM JESTEM.
    i niewątpliwie polskie otoczenie sprawiło, że kocham Polskę i Polaków, a że nie
    wszystkich?
    ja nie jestwm Panem Bogiem by wszystkich kochać.

    pozdrawiam
    d_nutka
  • Gość: Odp IP: *.am.poznan.pl 12.05.03, 15:02
    d_nutko,
    wątek nie jest o tym czy kochasz wszystkich ! lecz o minach i wybojach w
    rozmowie toczonej między Polakami i Polakami-Żydami . Może coś o tych minach ze
    strony Polaka_Żyda ???
    Pzdr.
  • d_nutka 12.05.03, 17:47

    d_nutko,
    wątek nie jest o tym czy kochasz wszystkich ! lecz o minach i wybojach w
    rozmowie toczonej między Polakami i Polakami-Żydami . Może coś o tych minach ze
    strony Polaka_Żyda ???
    Pzdr.
    -------------

    teraz ja odp.
    D. Jeśli mam odpowiedzieć na pytanie z terenu forum, to taką "miną" było
    wysłanie faksu do przełożonego jednego z uczestników forum. To jest jedyny
    udowodniony przypadek jaki znam podłożenia miny w dyskusji przez Polaka-Żyda w
    rozumieniu tego określenia podanego chyba w tym wątku.
    Dla wyjaśnienia.
    Z deklaracji osobistej znam tu na forum tylko jednego(jedną) postać określającą
    się jako Polak-Żyd. Drugą taką osobą , oczywiście tylko w kontekście użytego tu
    określenia, jestem ja. Nie należy przypisywać mi na tej podstawie
    SAMOOKREŚLENIA jako Polak-Żyd.
    Jest to o tyle WAŻNE wyjasnienie, że jest tu na forum wiele osób, które na
    podstawie rozumienia tego określenia Polak-Żyd wymagają ode mnie
    ustosunkowywania się do wypowiedzi Jako -Żyd w sprawie polityki Izraela wobec
    Palestynczyków.
    Jeszcze raz PODKREŚLAM .
    Dla mnie określenie Polak-Żyd STANOWI TYLKO PEWNĄ ZBITKĘ SŁOWNĄ A NIE POJĘCIOWĄ
    UPRAWNIAJĄCO DO OKREŚLENIA POCZUCIA PRZYNALEŻNOŚCI NARODOWEJ!
    W moim rozumieniu jest to konstrukcja słowna dająca tylko informację, że dana
    osoba uznaje jawnie istnienie swoich żydowskich korzeni.

    Czy pytający oczekuje ode mnie także odpowiedzi na podkładanie min i wybojów
    przez Polaka-Żyda poza forum?
    Poza forum znam wyrywkowo tylko jedno nazwisko osoby publiczną, która SAMA
    publicznie zadeklarowała swoje korzenie jako Polak-Żyd, oczywiście z wszystkimi
    tymi zastrzeżeniami jakie uczyniłam w stosunku do publicznego określenia samej
    siebie.
    Tą osobą jest Adam Michnik.
    Ostatnią minę jaką podłożył , co ja wiem, jest "Przychodzi Rywin do Michnika"

    Pamiętam z jakiegoś wywiadu sprzed lat, że Jerzy urban przyznał się tylko do
    tego, że jego rodzice byli Żydami. O sobie wtedy nic nie napisał. Nie wiem jaki
    jest stan na dziś.
    Pomijam tu znane mi nazwiska osób ze świata kultury.
    Innych takich osób publicznych nie znam.
    Prywatnie też nie, z wyjątkiem części swojej rodziny.

    I jeszcze jedno zastrzeżenie. Piszę tylko o osobach żyjących.
    Nie ma przecież możliwości dojść istoty prawdy osób już nieżyjących.
    Każda taka próba jest moim zdaniem nadużyciem w stosunku do osoby, która sama
    nie może się w tej sprawie wypowiedzieć.

    pozdrawiam
    Danuta


  • Gość: Odp. IP: *.am.poznan.pl 13.05.03, 10:59
    Danutko,
    dziekuję za odpowiedź, choć chyba nie zrozumiałaś moich intencji.Pytając o miny
    w stosunkach Polaków, Polaków- Żydów i Żydów , chciałem abyś zdefiniowała jakie
    Ty problemy( miny) w dyskusji pomiędzy takimi osobami dostrzegasz.
    Jeśli "miny" zlokalizujemy to toczoną dyskusją na forum może udać się coś z
    tego "rozminować" !
    Pozdrowienia
  • Gość: Ktos IP: 131.137.84.* 12.05.03, 15:52
    od Polakow-NieZydow jako warunek poprawy stounkow ?? Jesli tak to co
    Polacy-NieZydzi mogli by zrobic by polepszyc te stosunki ??
  • Gość: Mariner IP: *.visp.energis.pl 12.05.03, 16:53
    Najlepiej stosować zasadę:"Żyj i daj żyć innym."
    M.
  • Gość: Ktos2 IP: *.jmcc.ocdsb.edu.on.ca 13.05.03, 00:50
    Gość portalu: Mariner napisał(a):

    > Najlepiej stosować zasadę:"Żyj i daj żyć innym."
    > M.

    Jakos 'w realu' nie widac, zeby Polacy-Niezydzi nie dawali zyc Polakom-Zydom.
    To tylko tu na internecie panuje pewnego rodzaju PARANOJA Polsko-Zydowska.
  • Gość: cs137 IP: *.physics.orst.edu 13.05.03, 01:51
    Gość portalu: Ktos2 napisał(a):

    > Gość portalu: Mariner napisał(a):
    >
    > > Najlepiej stosować zasadę:"Żyj i daj żyć innym."
    > > M.
    >
    > Jakos 'w realu' nie widac, zeby Polacy-Niezydzi nie
    dawali zyc Polakom-Zydom.

    Czy widac, czy nie widac, to zalezy, czy ktos patrzy,
    czy nie. Otoz ja jesienia 2001 przyjechalem do Polski na
    rok z cala rodzina po 19 latach przebywania poza krajem.
    Wynajelismy mieszkanie w Warszawie w tzw. "dobrym"
    punkcie, na rogu Grojeckiej i Mochnackiego, z oknami
    wychodzacymi na Akademik. No i jak wyjrzelismy przez te
    okna, to pierwsza rzecz, jaka nam sie rzucila w oczy to
    byl wielki napis czarnymi literami na zoltym tynku:
    "Zydzi won!".

    Moja zona, kobita energiczna, wziela za telefon i po
    kwadransie juz rozmawiala z "osoba odpowiedzialna". Po
    dwocjh dniach napis istotnie zamalowano. Ale nasza
    "gospodyni domu" potem powiedziala nam, ze ten napis to
    juz pewnioe od roku tam byl... Zatem ludzie przechodza i
    nic nie dostrzegaja, nic im to nie przeszkadza. Ale jesli
    ten ktos przechodzacy jest Zydem, to na pewno dostrzeze i
    na pewno ten napis go nie uraduje.

    Tak wiec, ze Ty pewnych rzeczy nie dostrzegasz, to
    jeszcze nie dowod, ze icch nie ma.

    Pzdr., Cs137
  • Gość: Ktos IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.05.03, 03:44
    Gość portalu: cs137 napisał(a):

    > "Zydzi won!".

    Obecnosc takiego napisu na murze w Warszawie swiadczy o ...... no, nie
    wyciagalbym pochopnych wnioskow. Oczywiscie pierwsze co sie samo cisnie na usta
    to: "antysemityzm". Moze antysemityzm, moze cos innego ?? To moze byc przejaw
    szalenie skomplikowanej przewrotnosci pewnych sil w starym kraju. Prowokacja ??

    Ciekawe jak dlugo by ten napis jeszcze tam widnial gdybyscie nie pojawili sie w
    Polsce ?? Trzeba jednak pogratulowac energii i skutecznosci zonie, ktora szybko
    odnalazla sie w starym kraju, wiedziala gdzie zadzwonic i jak rozmawiac.

    > Tak wiec, ze Ty pewnych rzeczy nie dostrzegasz, to
    > jeszcze nie dowod, ze icch nie ma.

    Absolutnie sie z powyzszym zgadzam.

    Pozdrowienia ........
  • k_az 12.05.03, 22:47
    d_nutko,
    nie ma większego wyzwania dla Żyda od tego by nieść imię Haszem, a zatem i
    własną żydowską tożsamość, z dumą a zarazem pokorą. Jeżeli manifestujesz swoje
    pochodzenie to wskazujesz innym, że jesteś reprezentantem tego narodu. Nasze
    wyróżnienie to misja jaką otrzymaliśmy do pełnienia na tej ziemi, misja
    bycia "narodem kapłanów, Świętym narodem". Imię Boga zawarte jest w naszym
    własnym imieniu I Z R A E L. Każdy Żyd manifestujący publicznie swoje
    pochodzenie zachowuje się nieetycznie wobec zasad żydowskich jakie go
    obowiązują. Popełnia grzech chilul HASZEM. Dostosowanie się Żyda do norm
    etycznych jest jego najwyższą powinnością.
    Z poważaniem. Kaz.
  • ja_burak 13.05.03, 00:12
    [...]Bog zawiera przymierze na dobre i zle z jedna nacja (Zydami).Poprzez
    Przymierze z Bogiem Zydzi traktuja siebie jako narod wybrany.Juz sam fakt
    wyroznienia przez Boga powoduje, ze narod wybrany (jego czlonkowie ) traktuja
    innych z wyzszoscia; rodzi to sila rzeczy pogarde i wrogosc wzgledem innych
    (tych nie wybranych wiec gorszych).
    I odwrotnie, narody, ktore stoja poza Przymierzem, w calkiem naturalnym
    odruchu , odczuwaja wrogosc w stosunku do wybranego.W samej idei wybranstwa
    lezy zalazek rasizmu.[...]

    [...]Chrzescjanstwo bardzo skwapliwie przejelo idee wybranstwa.Mowi sie o
    starym i
    nowym przymierzu, gdzie poprzez Chrystusa, wierzacy (w niego) staja sie
    wybrancami Boga.
    Znamienne jest , ze nowe przymierze bylo dla Chrzescjan rownoznaczne z
    przekresleniem starego.Zydzi nie stoja juz w przymierzu z Bogiem; poprzez
    odrzucenie Chrystusa wypowiedzieli je.Chrzesjanstwo,nie dosc , ze przejmuje
    tradycje zydowska, to jeszcze tworcow tej tradycji stawia poza nia.[...]

  • wesoly3 12.05.03, 22:57
    kiedy d-dupo wreszcie zrozumiesz
    ze caly swiat juz ma dosyc tego waszego
    zydowskiego jeczenia i biadolenia

    paszli won !!!
  • Gość: cs137 IP: *.physics.orst.edu 12.05.03, 23:50
    wesoly3 napisał:

    > kiedy d-dupo wreszcie zrozumiesz
    > ze caly swiat juz ma dosyc tego waszego
    > zydowskiego jeczenia i biadolenia
    >
    > paszli won !!!

    Tylko Arabowie i Polacy. Polacy zreszta to sa tacy
    europejscy Arabowie, nie zauwazyles?
  • monash 13.05.03, 08:08
    Nie zapomnij tez o udowodnieniu swoim zydowskim kolegom, ze to Polacy sa winni
    zaglady narodu zydowskiego (wp pani Danuty przy twoim poparciu).
  • akcja.teraz 13.05.03, 09:48
    zgodnie z tym co zamiescil na forum nauka wypowiadajac sie o swoim udziale w
    forum aktualnosci cs13 wcale nie mysli tego co pisze

    nie mam czasu lokalizowac tego tekstu ale w slabszej wersji informuje o tym
    list rycha7: 'cs137 w rozkladzie'

    moze w rzeczywistosci jest antysemita ale najprawdopodobniej jest zimny i
    wyznaje zwykly amerykanski filoautyzm

    nie podwaza to twojej hipotezy o sposobie prezentowania spraw zydoskim kolegom

    kto to t.g. z cornvallis
    cs 13 powinien to wiedziec ?
    inni powinni to znac ?
    pozdrawiam akcjonariusz teraz wypowiedz wysylajacy
  • Gość: cs137 IP: *.client.attbi.com 13.05.03, 11:51
    monash napisał:

    > Nie zapomnij tez o udowodnieniu swoim zydowskim kolegom, ze to Polacy sa
    winni
    > zaglady narodu zydowskiego (wp pani Danuty przy twoim poparciu).

    Monash... Piękny uniwersytet w Australii.
    Czytaj uwazniej, kolego! Nie CorNvallis, a Corvallis. Serce doliny.
    Oczywiscie, w Corvallis to ja jestem nie Arabem, tylko Murzynem! Zresztą, może
    Chińczykiem?

    Dobra, pomieszałem troche w mrowisku, mrówki troche sie powściekały, trochę
    zabawy miałem -- a poniewaz zostałem rozszyfrowany, to jest dobry moment, żeby
    się pożegnać (prawdę mówiąc, spodziewałem się nawet, że mnie szybciej
    zdemaskujecie, na podstawie adresu tej strony, gdzie umieściłem
    zdjecia "flint", jak mówi Rychu7).

    Flinta, a propos, to strzelba skałkowa (od "flint" co znaczy "krzemień" po
    angielsku). Ta nazwa przeszła na dubeltówki. Moje "flinty" na zdjeciu to są
    karabiny z II Wojny Światowej. Oba całkiem sprawne. Broni krótkiej juz
    zupełnie nie można nazywać flintą.

    Akurat zrobiło sie ciepło, można zacząć chodzić z tym żelastwem do lasu i Panu
    Bogu walić w okna (ja nie znoszę chłodnej pogody!). Więc ja bez żalu porzucę
    Forum. Ale było naprawde fajnie w Waszym Towarzystwie. Wielu z Was ma
    zdroooooowooooo pop.........one w głowie, ale z tym sie przecież da życ i do
    poźnej starości, nie? Poza tym, medycyna robi kolosalne postępy i może już
    niedługo to sie da leczyc farmakologicznie?

    No, to teraz wszyscy sobie westchnijcie z ulgą, że już nie będę was irytował,
    i żegnajcie! Na forum bede oczywiście zagladał, ale już słowem sie nie odezwe,
    raz zostawszy zidentyfikowany. A zakradanie sie pod innymi nickami, jak to
    robi ten facio z Poznania, nie leży w moich obyczajach.

    Serdecznie pozdrawiam,

    Cs137, a.k.a. Swinia137, no i MurzynoChinczyk z Corvallis.



  • akcja.teraz 13.05.03, 13:22
    treningi poczucia humoru:
    Tomasz Grosik, naturalnie?
    koniec sekwencji humorystycznej

    Nie sprawdzalem tak dokladnie. W tym miejcu proponowalbym zakonczyc tez wymiane
    postow, w kazdym razie odniose to do siebie


    do widzenia panowie Monash i Corvallis
  • akcja.teraz 21.05.03, 10:09
    Gość portalu: cs137 napisał(a):

    >
    > Monash... Piękny uniwersytet w Australii.
    > Czytaj uwazniej, kolego

    o kolegach i klientach teraz. Warto zwrocic uwage co 'koledzy' ces137 i klienci
    client.attbi.com, ktorzsy razem z nim korzystali z takiego lacza, wypisywali
    niedawno o Australii ale przede wszystkim o prymasie tysiaclecia kardynale
    Wyszynskim. Nie bede robil reklamy nickom, a nie zacytuje
    tych 'nieprzychylnych' opiinii bo ces nie powinien byc oceniany za
    wypowidzi 'kolegow-wspoluzytkownikow'


    > pomieszałem troche w mrowisku, mrówki troche sie powściekały

    > bez żalu porzucę
    > Forum. Wielu z Was ma
    > zdroooooowooooo pop.........one w głowie, ale z tym sie przecież da życ i do
    > poźnej starości, nie? Poza tym, medycyna robi kolosalne postępy i może już
    > niedługo to sie da leczyc farmakologicznie?
    >
    > już nie będę was irytował, i żegnajcie! Na forum bede oczywiście zagladał,
    ale już słowem sie nie odezwe,
    > A zakradanie sie pod innymi nickami, jak to
    > robi ten facio z Poznania, nie leży w moich



    teraz o tym ze mam chwile wiecej czasu teraz i wklejam to co mialem na mysli
    wczesniej czyli deklaracje Tomasza G. z forum nauka o wlasnej postawie na forum
    aktualnosci

    'po początkowej „wpadce” zresztą i tak by nikt nie
    traktował moich wywodów z zaufaniem. A jeśli chodzi o ciemność, to, niestety,
    nie mogę tego spisać przy pomocy tego forumowego „okienka”, bo muszę wypisać
    trochę równań, dwa razy dokonać fourierowskiej transformacji i jeszcze
    dołączyć jakiś poglądowy rysunek. Zatem postanowiłem sporządzić dokument w PDF-
    ie i umieścić to na Webie, a na Forum jedynie podać link. Oczywiście, jak się
    domyślasz, to ma być po prostu fizyczno-matematyczny wygłup. Te wzory z dużą
    ilością całek mają tylko spowdować, żeby rzecz wyglądała „poważnie”. Będą to
    jak najbardziej prawdziwe wzory. Ale mógłbym na dobra sprawę nawet ich nie
    podawać i spróbować cały wywód zawrzeć w słowach. No, ale jak żartować, to już
    warto na całego. Ja całe to Forum traktuje jako dobrą rozrywkę. Bardziej
    jeszcze Forum „Aktualności”, gdzie przede wszystkim staram się wsadzać kij w
    mrowisko i w tym celu często posyłam tam coś, co ma tylko ludzi sprowokować, a

    moja rzeczywista opinia w danej sprawie

    jest akurat odwrotna'
  • Gość: Bnadem IP: *.krakow.pl 12.05.03, 23:52
    Nutka - i Żydów (z Izraela - nie tykać naszych niedobitków z Kazimierza) i
    otoczenie Arafata należy krytykować. Pozwalam sobie czasem na zacietrzewienie
    (głównie w obliczu szowinizmu Krzysia), ale to zdrowe podejście - krytyka.
    Nawet, jeśli jesteśmy stronnikami Palestyńczyków, trudno nie zgodzić się z
    twierdzeniem, że ludzie, którzy przez 20 lat uchodzili za bohaterów, mogą być
    niebezpiecznymi roszczeniowymi bandytami. Dobry przykład to Mudżahedini z
    Algierii. Przez cały okres sowieckiej interwencji w Afganistanie byli
    bohaterami wolnego świata i opiewano ich w filmach (z "Rambo" na czele). Potem
    stali się nikomu nie potrzebnymi śmieciami. Tacy ludzie wracają do kraju o
    ogromnym bezrobociu (spadek dochodów z ropy naftowej z 12 mld. dolarów w 1979
    do 9 mld. dolarów w 1982) i oczekują, że nadal będą bohaterami - i to o
    niezłym dochodzie. Brakuje tylko zdeterminowanego przywódcy...
    W niczym nie usprawiedliwia to jednak rasizmu. Dyskutuj tylko z tymi, którzy
    oferują argumenty rzeczowe, a nie aprioryczne.
    Pozdrawiam (i przepraszam z milczenie, ale właśnie cyzeluję ostatnie linijki
    habilitacji - to dość ważne w tym sformalizowanym kraju..)
    Bnadem
  • d_nutka 13.05.03, 05:43
    Wątek robi się już długi, za nawet za długi

    Podałam na początku jakie są dla mnie niezbędne warunki do spełnienia bym ja
    mogła uczestniczyć w rozmowie Polak-Żyd i żeby taka rozmowa bywa początkiem
    drogi porozumienia a nie narastania u utrwalania już istniejących stereotypów w
    myśleniu, które tego typu rozmowę sprowadzą zawsze na manowce, czyli że kazda
    ze stron będzie działać w kierunku udowodnienia swoich racji, często sekretnie
    skrywanych.

    Tego typu rozmowy mnie już nie interesują.
    Jest to moja ostatnia próba znalezienia na forum osób, którym zależy na tym
    samym co mnie.
    Hasłowo to brzmi
    Każdy Polak jest człowiekiem
    Każdy Żyd jest człowiekiem
    Każdy , i Polak i Zyd ma swoją historię i te historie się różni.
    Nie każdy ma w sobie wolę porozumienia i ci w dyskusji nie powinni
    uczestniczyć, bo swoimi sposobami robią wszystko by dyskusję "rozbić".
    Do takich osób na podstawie tego wątku zaliczam
    Ania-gini
    Rychu7
    I pojawiające się pacynki które mniej znam, ale zawsze starają się być obecne i
    mnie podgryzać bym traciła z pola widzenia to co najważniejsze w temacie głównym
    Ja nikogo do dyskusji nie zmuszam.
    Od ponad roku jednak wiele osób "wymusza "na mnie pewne deklaracje narodowo-
    polityczne w układzie sił w kraju i na świecie.
    I ja wtedy mam dylemat.
    Czy moja opinia w danym temacie po napisaniu pozostaje moją opinią, czy przez
    fakt , że jestem ""Polak-Żyd nie się dla wielu podstawą do uogólnienia na całą
    nację Polaków-Żydów.
    Póki ta kwestia nie zostanie definitywnie rozstrzygnięta, nie będę odpowiadać
    na żadne pytania ogólne i szczegółowe w których nie brałam bezpośredniego
    udziału
    Pominę też odpowiedzi na zbyt drastyczne pytania osobiste. Nie wszystkie
    nadaają się do druku na forum.

    Jasne?

    Czy istnieją jeszcze chętni do dyskusji Polak-Żyd według określonych moich
    zasad wstępnych?

    I motto do dyskusji
    "świętość jest to sposób życia zgodny z naturą życia"

    i tylko takie podejście w dyskusji Polak-Żyd mnie interesuje

    Danuta
    Polak_żyz_żyd_polak_polak_żyd_żydc_órka_kobieta_żona_matka_kochanka_pracownik_ob
    ywatel polski_obywatel europy_obywatel świata itd
  • gini 13.05.03, 07:47
    d_nutka napisała:

    > Wątek robi się już długi, za nawet za długi
    >
    > Podałam na początku jakie są dla mnie niezbędne warunki do spełnienia bym ja
    > mogła uczestniczyć w rozmowie Polak-Żyd i żeby taka rozmowa bywa początkiem
    > drogi porozumienia a nie narastania u utrwalania już istniejących stereotypów
    w
    >
    > myśleniu, które tego typu rozmowę sprowadzą zawsze na manowce, czyli że kazda
    > ze stron będzie działać w kierunku udowodnienia swoich racji, często
    sekretnie
    > skrywanych.
    >
    > Tego typu rozmowy mnie już nie interesują.
    > Jest to moja ostatnia próba znalezienia na forum osób, którym zależy na tym
    > samym co mnie.
    > Hasłowo to brzmi
    > Każdy Polak jest człowiekiem
    > Każdy Żyd jest człowiekiem
    > Każdy , i Polak i Zyd ma swoją historię i te historie się różni.
    > Nie każdy ma w sobie wolę porozumienia i ci w dyskusji nie powinni
    > uczestniczyć, bo swoimi sposobami robią wszystko by dyskusję "rozbić".
    > Do takich osób na podstawie tego wątku zaliczam
    > Ania-gini
    > Rychu7
    >
    A jak to my chcemy rozbic te dyskusje?Napisalas cos konkretnego, ja postawilam
    pytanie, na ktore jak zwykle nie udzielilas odpowiedzi.
    Juz Ci kiedys pisalam, ze to jest forum publiczne, i zakladajac watek musisz
    sie liczyc, ze nie wszyscy beda sie zgadzac z tym co napisalas.Na tym polega
    dyskusja , na scieraniu sie ROZNYCH POGLADOW, Ty bys chciala widziec tylko
    tych , ktorzy popieraja Twoje zdanie.
    Zaloz wiec watke dla adoratorow Danutki .





    I pojawiające się pacynki które mniej znam, ale zawsze starają się być obecne i
    >
    > mnie podgryzać bym traciła z pola widzenia to co najważniejsze w temacie
    główny
    > m
    > Ja nikogo do dyskusji nie zmuszam.
    > Od ponad roku jednak wiele osób "wymusza "na mnie pewne deklaracje narodowo-
    > polityczne w układzie sił w kraju i na świecie.
    > I ja wtedy mam dylemat.
    > Czy moja opinia w danym temacie po napisaniu pozostaje moją opinią, czy przez
    > fakt , że jestem ""Polak-Żyd nie się dla wielu podstawą do uogólnienia na
    całą
    > nację Polaków-Żydów.
    >
    Co do uogolnien to Ty czesto stosujesz te uogolnienia w stosunku do Polakow,
    dla Ciebie Polak = antysemita.
    Ja zas rozrozniam Zyd Berman to nie to samo co Zyd Hemar.
    Wystarczy spojrzec na zyciorys jednego i drugiego.



    Póki ta kwestia nie zostanie definitywnie rozstrzygnięta, nie będę odpowiadać
    > na żadne pytania ogólne i szczegółowe w których nie brałam bezpośredniego
    > udziału
    > Pominę też odpowiedzi na zbyt drastyczne pytania osobiste. Nie wszystkie
    > nadaają się do druku na forum.
    >
    Sama piszesz o sprawach osobistych wiec nie dziw sie, ze pytania w tym
    kontekscie sie pojawiaja, a unikanie odpowiedzi to jest Twoja stara metoda, nic
    nowego nie napisalas.

    > Jasne?
    > Jak slonce, nalezy pisac tylko to co sie Tobie podoba, pod kazdym Twoim
    postem trzeba dopisywac, "tak Danusiu masz racje" wtedy bedziesz
    zadowolona,zadne odmienne zdanie chocby poparte dowodami, nie jest przez Ciebie
    mile widziane, bo przeciez tylko twoja prawda jest sluszna.

    > Czy istnieją jeszcze chętni do dyskusji Polak-Żyd według określonych moich
    > zasad wstępnych?
    >
    > I motto do dyskusji
    > "świętość jest to sposób życia zgodny z naturą życia"
    >

    No, no ambitne motto, tylko gdzie szukac tych co to stosuja w praktyce.


    > i tylko takie podejście w dyskusji Polak-Żyd mnie interesuje
    >
    > Danuta
    >
    Polak_żyz_żyd_polak_polak_żyd_żydc_órka_kobieta_żona_matka_kochanka_pracownik_o
    > b
    > ywatel polski_obywatel europy_obywatel świata itd


    .
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 08:57
    Ta dyskusja przypomina rozmowę tych co uważają, że ziemia jest okrągłą i tych
    co uważają że jest płaska. Adwersarze mają o czym mówić, natomiast zwolennicy
    tezy, że jest okrągła, właściwie nie mają sobie wiele do powiedzenia.
    Dlatego mogą co najwyżej odpierać ataki przeciwników.

    Zawsze dziwię się antysemitom że tak nisko oceniają własny naród. Co bowiem
    można powiedzieć o 40 milionowym narodzie, który tak obawia się tej garstki
    Żydów?
    Są ludzie, którym potrzebny jest wróg. Gdyby nie było Żydów, to oni by sobie
    ich wymyślili.
    Niedawno czytałem artykuł, w którymś ktoś (nie pamietam nazwiska) przedstawił
    wyniki badań tzw kolaboracji Żydów z Sowietami po 17 wrześnina 1939 roku. I co
    się okazało? Otóż proporcje narodowościowe kolaborantów układały się niemal
    dokładnie tak samo, jak proporcje demograficzne. Obwiniano jednak glównie Żydów.
    Do dyskusji potrzebna jest dobra wola, inaczej sprowadza się to do obrzucania
    błotem.
    Pozdrawiam
    M.
  • rycho7 13.05.03, 09:26
    Gość portalu: Mariner napisał(a):

    > Do dyskusji potrzebna jest dobra wola, inaczej sprowadza się to do obrzucania
    > błotem.

    Ostatnio dowiedzialem sie, ze filosemita jest obelga. Jakich wiec chcesz uzywac
    slow jezeli Twoim celem jest kneblowanie oponentow? Na czym polega Twoje dobra
    wola. Na braku krytycyzmu do Zydow?
  • monash 13.05.03, 08:25
    "P.Czy Polacy( jako naród) przyczynili się do tragedii Żydów-Polaków ?

    D. Tak."
    To bardzo ciezki zarzut, prosze Pani!
    Czy moglbym sie dowiedziec, dlaczego Pani tak uwaza? ?
    Czy jest to Pani osobiste zdanie, czy rowniez polskich Zydow?
  • Gość: Mariner IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 08:59
    To jest tylko pytanie.
    Byli tacy co im pomagali i byli tacy co się przyczynili. Ja uważam, ze
    większość była po prostu obojętna.
    M.
  • gini 13.05.03, 09:07
    Gość portalu: Mariner napisał(a):

    > To jest tylko pytanie.
    >






    no wlasnie na pytanie nalezy odpowiadac.


    Byli tacy co im pomagali i byli tacy co się przyczynili.

    Z tm,ze pani Danuta postawila zarzut pod adresem wszystkich Polakow.


    Ja uważam, ze
    > większość była po prostu obojętna.
    > M.


    Co do obojetnosci, mozemy mowic o niej wtedy, gdy sie ma srodki by komus pomoc,
    a sie nie pomaga.Jakimi srodkami dysponowali Polacy?Czy za udzielanie pomocy
    nic im nie grozilo?Co zrobila reszta swiata lacznie z USA i spora diaspora
    zydowska by pomoc Zydom?
    Dlaczego o tym sie nie mowi?Przeciez Karski z narazeniem swojego wlasnego zycia
    informowal o losie Zydow, z jakim odzewem sie spotkal?
    --
    << Pozdrawiam Ania >>
  • rycho7 13.05.03, 09:34
    gini napisała:

    > Co do obojetnosci, mozemy mowic o niej wtedy, gdy sie ma srodki by komus
    > pomoc, a sie nie pomaga.Jakimi srodkami dysponowali Polacy?

    Wina Polakow bylo to, ze nie dysponowali srodkami. Ze dopuscili do
    sytuacji: "Wasze ulice nasze kamienice".

    A z uogolnianiem to jest tak. Jak D_nutka pisze o winie Polakow to nie jest to
    uogolnianie. Natomiast gdy ja pytam konkretnie D_nutke dlaczego ona cos robi
    wlasnie tak, to jest to uogolnianie i nie bedzie odpowiedzi. Logika narodu
    wybranego.
  • d_nutka 13.05.03, 11:33
    gini napisała:

    > Gość portalu: Mariner napisał(a):
    >
    > > To jest tylko pytanie.
    > >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    > no wlasnie na pytanie nalezy odpowiadac.
    >

    no właśnie
    na pytanie MOŻNA odpowiedzieć, ale się NIE MUSI!

    Danka
  • rycho7 13.05.03, 13:24
    d_nutka napisała:

    > gini napisała:
    >
    > > Gość portalu: Mariner napisał(a):
    > >
    > > > To jest tylko pytanie.
    > >
    > > no wlasnie na pytanie nalezy odpowiadac.
    > >
    > na pytanie MOŻNA odpowiedzieć, ale się NIE MUSI!

    Powtarzac 1000 razy, klopotliwe pytania ignorowac. Kto pamieta czyja to metoda?
  • d_nutka 13.05.03, 09:52
    monash napisał:

    > "P.Czy Polacy( jako naród) przyczynili się do tragedii Żydów-Polaków ?
    >
    > D. Tak."
    > To bardzo ciezki zarzut, prosze Pani!
    > Czy moglbym sie dowiedziec, dlaczego Pani tak uwaza? ?
    > Czy jest to Pani osobiste zdanie, czy rowniez polskich Zydow?


    Pytania były testowe, więc testowo odpowiedziałam.
    Uważam, że do zagłady polskich i nie polskich Żydów przyczynili się ci wszyscy,
    którzy:
    są szowinistami
    są rasistami
    są antysemitami
    są obojętni na krzywdy innych
    są pazerni na cudze mmienie
    są gotowi wiele uczynić, by spełnić i zrealizować swoje poglądy i potrzeby
    są strachliwi w chwilach krytycznego zagrożenia osobistego w wypadku chęci
    przyjścia z pomocą pokrzywdzonym i mordowanym

    co z tych cech wybieramy do dyskusji Polal-Żyd"?
    Danuta
  • gini 13.05.03, 10:34
    d_nutka napisała:

    > monash napisał:
    >
    > > "P.Czy Polacy( jako naród) przyczynili się do tragedii Żydów-Polaków ?
    > >
    > > D. Tak."
    > > To bardzo ciezki zarzut, prosze Pani!
    > > Czy moglbym sie dowiedziec, dlaczego Pani tak uwaza? ?
    > > Czy jest to Pani osobiste zdanie, czy rowniez polskich Zydow?
    >
    >
    > Pytania były testowe, więc testowo odpowiedziałam.
    > Uważam, że do zagłady polskich i nie polskich Żydów przyczynili się ci
    wszyscy,
    >
    > którzy:
    > są szowinistami
    > są rasistami
    > są antysemitami
    >






    są obojętni na krzywdy innych
    > są pazerni na cudze mmienie
    > są gotowi wiele uczynić, by spełnić i zrealizować swoje poglądy i potrzeby
    > są strachliwi w chwilach krytycznego zagrożenia osobistego w wypadku chęci
    > przyjścia z pomocą pokrzywdzonym i mordowanym
    >

    Pani Danuto gdy porzeczyta pani ksiazke Szpilamana pt 3pianista" to wiele z
    tych cech odnajdzie pani u niektorych Zydow z getta warszawskiego"

    obojetnosc na krzywde innych, pazernosc na cudze mienie, strachliwosc w
    chwilach krytycznego zafrozenia osobistego w wypadku przyjscia z pomoca
    pokrzywdzonym i mordowanym.
    Nie oskarzy jednak pani calego narodu zydowskiego o przyczynienie sie do
    mordowania Zydow prawda?



    > co z tych cech wybieramy do dyskusji Polal-Żyd"?
    > Danuta


    ..
  • Gość: Odp. IP: *.am.poznan.pl 13.05.03, 11:29
    d_nutka napisała:
    > Pytania były testowe, więc testowo odpowiedziałam.
    > Uważam, że do zagłady polskich i nie polskich Żydów przyczynili się ci
    wszyscy,
    >
    > którzy:
    > są szowinistami
    > są rasistami
    > są antysemitami
    > są obojętni na krzywdy innych
    > są pazerni na cudze mmienie
    > są gotowi wiele uczynić, by spełnić i zrealizować swoje poglądy i potrzeby
    > są strachliwi w chwilach krytycznego zagrożenia osobistego w wypadku chęci
    > przyjścia z pomocą pokrzywdzonym i mordowanym
    >
    > co z tych cech wybieramy do dyskusji Polal-Żyd"?
    > Danuta


    Szanowno Pani Danutko,
    ależ min podrzuciłaś !
    Oczywiście szowiniści sprzyjali nagonce na inne rasy !
    Zacznijmy od pierwszej tj. ludzi wszystkich szowinistów !!
    Zatem czy uważasz, że wśród Polaków dominował przed i w czasie wojny szowinizm,
    i czy obecnie wśród Polaków dominuje szowinizm ???. Podobnie odpowiedz co
    myślisz czy wśród Żydów dominował i dominuje szowinizm ???

    Jak to rozminujemy pójdziemy dalej
    Pozdrowienia
  • d_nutka 13.05.03, 11:41
    Gość portalu: Odp. napisał(a):

    > d_nutka napisała:
    > > Pytania były testowe, więc testowo odpowiedziałam.
    > > Uważam, że do zagłady polskich i nie polskich Żydów przyczynili się ci
    > wszyscy,
    > >
    > > którzy:
    > > są szowinistami
    > > są rasistami
    > > są antysemitami
    > > są obojętni na krzywdy innych
    > > są pazerni na cudze mmienie
    > > są gotowi wiele uczynić, by spełnić i zrealizować swoje poglądy i potrzeby
    > > są strachliwi w chwilach krytycznego zagrożenia osobistego w wypadku chęci
    >
    > > przyjścia z pomocą pokrzywdzonym i mordowanym
    > >
    > > co z tych cech wybieramy do dyskusji Polal-Żyd"?
    > > Danuta
    >
    ------------------------------------------------->
    > Szanowno Pani Danutko,
    > ależ min podrzuciłaś !
    > Oczywiście szowiniści sprzyjali nagonce na inne rasy !
    > Zacznijmy od pierwszej tj. ludzi wszystkich szowinistów !!
    --------------------------------------------------
    P.> Zatem czy uważasz, że wśród Polaków dominował przed i w czasie wojny
    szowinizm,

    D. myślę że nie dominował przed wojną
    a wiem na pewno, że nie dominuje po wojnie
    swoją opnię opieram na podstawie swojego realnego życia a nie "życia medialnego"


    >
    P.> i czy obecnie wśród Polaków dominuje szowinizm ???. Podobnie odpowiedz co
    > myślisz czy wśród Żydów dominował i dominuje szowinizm ???

    D. co do Polaków wypowiedziałam się wyżej
    co do Żydów -nie wiem, bo ich nie znam
    opierając się znowu tylko na znajomościach rodzinnych z szowinizmem nigdy się
    nie spotkałam.

    >
    > Jak to rozminujemy pójdziemy dalej
    > Pozdrowienia


    pozdrawiam
    d_nutka
  • Gość: Odp. IP: *.am.poznan.pl 13.05.03, 11:45
    Danutko, dziękuję,
    jestem jednak przewrotny i zadam jeszcze kolejne pytanie o szowinistów , czy
    ludzie szowiniści bez hitleryzmu też dokonaliby holocaustu, czy byli tylko siłą
    sprzyjającą ?
    Pozdrowienia
  • d_nutka 13.05.03, 12:23
    Gość portalu: Odp. napisał(a):

    > Danutko, dziękuję,
    > jestem jednak przewrotny i zadam jeszcze kolejne pytanie o szowinistów , czy
    > ludzie szowiniści bez hitleryzmu też dokonaliby holocaustu, czy byli tylko
    siłą
    >
    > sprzyjającą ?
    > Pozdrowienia


    masz przygotowany już cały zestaw pytań ? smile))
    odp.
    pytanie trochę trudniejsze, może tylko z pozoru?
    "wciska" mi się temat "działania motłochu i przywództwo"
    siła motłochu potrafi być przerażająca i niszcząca
    wystarczy nieraz tylko "przysłowiowa iskra"-hasło

    pozdrawiam
    Danuta
  • Gość: odp. IP: *.am.poznan.pl 13.05.03, 12:54
    Danutko dziękuję, jednak dlaczego doszukujesz się w pytaniach drugiego dna ?
    Zapytam więc tak,czy bez Hitlera motłoch ( choć to już nie szowińsci) też by
    dokonał holocaustu ?
    Pozdrowienia
  • rycho7 13.05.03, 13:35
    d_nutka napisała:

    > wystarczy nieraz tylko "przysłowiowa iskra"-hasło

    A kto rzucal haslo? Oblezona twierdza?
  • rycho7 13.05.03, 12:23
    d_nutka napisała:

    > Uważam, że do zagłady polskich i nie polskich Żydów przyczynili się ci
    wszyscy,
    >
    > którzy:
    > są szowinistami

    Walczacy w Palestynie przed 1947 takze?

    > są rasistami

    Czy sjonisci takze?

    > są antysemitami

    Czy wedlug definicji ONZ?

    > są obojętni na krzywdy innych

    Przejmuja sie i nic nie robia? Nie robia bo nie maja mozliwosci? Nie robia choc
    maja mozliwosci?

    > są pazerni na cudze mmienie

    Czy to sugeruje jakis konkretny narod?

    > są gotowi wiele uczynić, by spełnić i zrealizować swoje poglądy i potrzeby

    Czy dzialajacy w akcji Zegota takze? Czy Edelman i jego towarzysze takze?

    > są strachliwi w chwilach krytycznego zagrożenia osobistego w wypadku chęci
    > przyjścia z pomocą pokrzywdzonym i mordowanym

    Czy bohaterstwo musi byc bez granic?

    > co z tych cech wybieramy do dyskusji Polal-Żyd"?

    A dyskusja bedzie o czym? O tym, ze ludzie sa rozni i w kazdym narodzie sa
    ludzie o tych cechach? Czy tez o tym, ze tacy sa wszyscy Polacy i na tym polega
    ich wina wobec Zydow?
  • d_nutka 13.05.03, 12:27
    radzę ci poczytać w tym wątku jak należy zadawać pytania by d_nutka zechciała
    odpowiedzieć.
    podobno na nauki nigdy nie jest za późno
    D.
  • gini 13.05.03, 12:34
    d_nutka napisała:

    > radzę ci poczytać w tym wątku jak należy zadawać pytania by d_nutka zechciała
    > odpowiedzieć.
    > podobno na nauki nigdy nie jest za późno
    > D.


    To moze ja o jakis szablon poprosze watek jest bardzo dlugi, i mimo dobrych
    checi nie mam czasu, by wyszukiwac.
    Jak ma byc postawione pytanie by mozna bylo uzyskac odpowiedz?
    .
  • Gość: siedem IP: 213.216.66.* 13.05.03, 13:10
    gini napisała:

    > d_nutka napisała:
    >
    > > radzę ci poczytać w tym wątku jak należy zadawać pytania by d_nutka zechci
    > ała
    > > odpowiedzieć.
    > > podobno na nauki nigdy nie jest za późno
    > > D.
    >
    >
    > To moze ja o jakis szablon poprosze watek jest bardzo dlugi, i mimo dobrych
    > checi nie mam czasu, by wyszukiwac.
    > Jak ma byc postawione pytanie by mozna bylo uzyskac odpowiedz?
    > .

    pytania nalezy zadawac tak:

    kto jest winien i dlaczego polacy wciaz krzywdza danutkę i ma wspolny korytarz
    z ta polska swinia?

    dlaczego nie mozna krytykowac zyda? odpowiedz brzmi: bo.

    przyklad pytania ktore na 100% pozostanie bez odpowiedzi:

    dlaczego, ***** taki np anglik, fin, chińczyk, etiopczyk czy szkot w drugim
    czy entym pokoleniu w Polsce nie powie tak: "odkryłam że jestem inna", tylko u
    pejsacza cos takiego
    spotkasz???????????????????????????????????????????????????????????????????????
    ???????????

    5040
  • d_nutka 13.05.03, 13:14
  • Gość: Astra IP: 62.181.161.* 13.05.03, 13:22
    To od razu gadaj,że szukasz towarzystwa wzajemnej adoracji.
  • rycho7 13.05.03, 13:31
    d_nutka napisała:

    > radzę ci poczytać w tym wątku jak należy zadawać pytania by d_nutka zechciała
    > odpowiedzieć.

    A czy z rad D_nutki TRZEBA korzystac czy tylko WOLNO z nich korzystac?

    > podobno na nauki nigdy nie jest za późno

    Ty sie wobec mnie juz spoznilas z naukami. Stalas sie dla mnie przewidywalna
    uporczywie ignorujac pytania i okarzajac mnie bezpodstawnie. Przestalas byc
    indywidualnoscia. Stalas sie trybikiem w rozklekotanej machinie. Przegielas.
    Zobacz co sie robi z balonikiem po przekluciu.
  • d_nutka 13.05.03, 19:18
    Rycho"Ty sie wobec mnie juz spoznilas z naukami. Stalas sie dla mnie
    przewidywalna
    uporczywie ignorujac pytania i okarzajac mnie bezpodstawnie. Przestalas byc
    indywidualnoscia. Stalas sie trybikiem w rozklekotanej machinie. Przegielas.
    Zobacz co sie robi z balonikiem po przekluciu."

    Oj, Rychu
    Daj se wreszcie siana.
    Wyżej swego kapelusza i tak nie zobaczysz, choćbyś nie wiem ile zadzierał głowę.
    Prawda, ze nie brzmi to indywidualnie?
    Prawda, że piszę to jak po przekuciu balonika?
    Prawda, ze tak napisałby każdy trybik?

    No to masz co chciałeś i pozwól mi nadmuchać sobie swój kolejny balonik.
    To mi chyba wolno?
    D.
  • rycho7 14.05.03, 14:33
    d_nutka napisała:

    > Oj, Rychu
    > Daj se wreszcie siana.

    Rozgryzlem Cie. Tego bys wlasnie chciala. Powtarzalabys wtedy jak Goebels 1000
    razy i nikt nie zadawalby klopotliwych pytan. Taki byl i jest Twoj cel.
    Oczywiscie gdybys osiagnela swoj cel to stwierdzenie o zydowskim monopolu w
    mediach nazywalabys antysemityzmem.

    > Wyżej swego kapelusza i tak nie zobaczysz, choćbyś nie wiem ile zadzierał
    głowę.

    Tam wyzej to tylko wybrani moga zobaczyc? Innym wara. Bo za duzo zobacza?

    > Prawda, ze nie brzmi to indywidualnie?

    Rozejrzyj sie po forum. Zobacz jak dzialaja sjonistyczni prowokatorzy i ocen
    sama. Moja opinia dla Ciebi i tak nie bedzie sie liczyla.

    > Prawda, że piszę to jak po przekuciu balonika?

    Piszesz tak od dawna. Moj wplyw na to jest zaden lub niezauwazalnie znikomy.

    > Prawda, ze tak napisałby każdy trybik?

    Ja nawet Ci zadalem pytanie dlaczego wszyscy robicie to tak nieskutecznie. To
    sie nazywa antypropaganda. Zyd nie przetrwa bez antysemityzmu?

    > No to masz co chciałeś i pozwól mi nadmuchać sobie swój kolejny balonik.

    Nie jest to to czego chcialem. Sadzilem, ze jest mozliwy dialog. Niestety
    gojowi dano do zrozumienia, ze nie jest godzien. Ty w dmuchaniu przebierasz
    miare to i skutek masz powtarzalny.

    > To mi chyba wolno?

    Dzieciom trudno zabronic robienia rzeczy niewlasciwych. Ale Ty jestes juz
    swiadoma przyczyn i skutkow. A jak z samokontrola?

    Pozdrawiam
  • Gość: Astra IP: 62.181.161.* 14.05.03, 14:42
    ..ja też znam...nie tylko uprzejme ale i szanujące wiarę i symbole mojej
    religii.
  • Gość: b99 IP: *.pp.com.pl 14.05.03, 13:41
    To nie jest dobry punkt wyjścia. Mimo przeżytych przez Żydów okropieństw,
    dialog nie ruszy, jeśli będziemy sie domagać - na początku - zaakceptowania od
    innych własnej wyjątkowości, wyjątkowości losów, wyjątkowości pozycji startowej
    czy jakkolwiek inaczej rozumianej. Polacy wierzą, że maja takie same powody do
    domagania się akceptacji własnej wyjątkowości (losów historycznych,
    przekleństwa powstań, prześladowań, braku własnego państwa). Niemal każda nacja
    ma swoje własne traumy, które chołubi w zbiorowej mentalności. Nie można sie
    licytować traumami! To do niczego pozytywnego nie doprowadzi. Trzeba znaleźć
    inny punkt wyjścia. Może wspólna praca na rzecz wspólnego dobra? Brzmi to może
    naiwnie, wydaje sie jednak lepsze, niż ciągłe odwoływanie się do traumy.
  • rycho7 14.05.03, 13:59
    Gość portalu: b99 napisał(a):

    > To nie jest dobry punkt wyjścia. Mimo przeżytych przez Żydów okropieństw,
    > dialog nie ruszy, jeśli będziemy sie domagać - na początku - zaakceptowania
    od
    > innych własnej wyjątkowości, wyjątkowości losów, wyjątkowości pozycji
    startowej
    > czy jakkolwiek inaczej rozumianej.

    Tworcy Tory napisali, ze Bog wybral sobie narod (tworcow Tory). Twierdzisz, ze
    ludzie sa rowni. Mianuje Cie na antysemite. Dlaczego? Dlatego. I juz.
  • Gość: Astra IP: *.ima.pl 14.05.03, 14:38
    Gość portalu: b99 napisał(a):

    > To nie jest dobry punkt wyjścia. Mimo przeżytych przez Żydów okropieństw,
    > dialog nie ruszy, jeśli będziemy sie domagać - na początku - zaakceptowania
    od
    > innych własnej wyjątkowości, wyjątkowości losów, wyjątkowości pozycji
    startowej
    >
    > czy jakkolwiek inaczej rozumianej. Polacy wierzą, że maja takie same powody
    do
    > domagania się akceptacji własnej wyjątkowości (losów historycznych,
    > przekleństwa powstań, prześladowań, braku własnego państwa). Niemal każda
    nacja
    >
    > ma swoje własne traumy, które chołubi w zbiorowej mentalności. Nie można sie
    > licytować traumami! To do niczego pozytywnego nie doprowadzi. Trzeba znaleźć
    > inny punkt wyjścia. Może wspólna praca na rzecz wspólnego dobra? Brzmi to
    może
    > naiwnie, wydaje sie jednak lepsze, niż ciągłe odwoływanie się do traumy.




    . Może wspólna praca na rzecz wspólnego dobra? Brzmi to może
    naiwnie, wydaje sie jednak lepsze, niż ciągłe odwoływanie się do traumy.


    Wg danutkowego myślenia - możliwa, wyłącznie na jej warunkach.
    Nie generalizowałabym takiej postawy,delikatnie mówiąc roszczeniowej,ale sama
    sobie wystawia świadectwo,i szkoda nawet dyskutować bo nie ma woli na jej
    merytoryczność.A bawić się w "golono-strzyżono" jak uwielbia to robić autorka
    wątku co mądrzejsi nie mają ochoty i czasu.
  • Gość: Odp IP: *.am.poznan.pl 15.05.03, 16:28
    Gość portalu: b99 napisał(a):

    > To nie jest dobry punkt wyjścia. Mimo przeżytych przez Żydów okropieństw,
    > dialog nie ruszy, jeśli będziemy sie domagać - na początku - zaakceptowania
    od
    > innych własnej wyjątkowości, wyjątkowości losów, wyjątkowości pozycji
    startowej
    >
    > czy jakkolwiek inaczej rozumianej. Polacy wierzą, że maja takie same powody
    do
    > domagania się akceptacji własnej wyjątkowości (losów historycznych,
    > przekleństwa powstań, prześladowań, braku własnego państwa). Niemal każda
    nacja
    >
    > ma swoje własne traumy, które hołubi w zbiorowej mentalności. Nie można sie
    > licytować traumami! To do niczego pozytywnego nie doprowadzi. Trzeba znaleźć
    > inny punkt wyjścia. Może wspólna praca na rzecz wspólnego dobra? Brzmi to
    może
    > naiwnie, wydaje sie jednak lepsze, niż ciągłe odwoływanie się do traumy.


    b99,
    wydaje się że masz rację , jednak aby dyskusja w ogóle ruszyła musi być
    ustalony punkt startowy , bo inaczej nici z dyskusji i rozminowywania.
    Każda strona ma prawo do zaproponowania punktu startowego, rolą dyskutanta
    jest się udowodnić, że to nie jest właściwy punkt wyjścia, bo wyjściowym
    punktem jest inny zaproponowany przez niego punkt wyjściowy. Zaproponowany
    przez ciebie początek odwołuje się do pracy na rzecz wspólnego dobra, a to
    przesuwałoby start chyba na okres króla Kazimierza Wielkiego, ktory zastał
    Polskę drewnianą a zostawił murowaną dzięki współpracy z Zydami_Polakami.
    Dyskusja ma służyć usunięciu min i wybojów w rozmowie Polaków_ Żydów zatem
    wydaje mi się , że d_nutka ustawiła punkt starowy w miarę właściwie ! Ale może
    się mylę
    Pozdr.
    Odp.
  • Gość: eres IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 00:36
    Myślę, że mnie Twoje rozterki łatwiej zrozumieć niż wielu młodszym wiekiem
    Twoim polemistom. Należę do generacji o „fazie” wcześniejszej od Twojej, a więc
    mój „start” był tyle wcześniejszy, co i przebiegał w innych warunkach. Nie
    mógłbym określić w moim życiorysie dat granicznych, choć w pewnym sensie był to
    rok 1939 i chyba także rok 1945.. Wyrosłem w domu rodzinnym o tradycjach hura-
    patriotycznych, w domu – delikatnie to określając - nie hołdującym sympatii do
    naszych mniejszości narodowych (ojciec zawodowy wojskowy). Moje dzieciństwo –
    wbrew faktycznemu wiekowi - skończyło się z wybuchem wojny. Lata okupacji
    spędzane w Warszawie sprawiły, że ze smarkacza wiekiem rychło uczyniły mnie
    człowiekiem quasi-dorosłym, kimś z rodzaju „biezprizornych”; miast szkoły była
    szkoła przeżycia, a więc ciężka praca i to nie zawsze taka, co to uszlachetnia.
    Codzienność tamtych czasów to ciągły strach o bliskich, ale nade wszystko
    permanentny głód, głód dominujący nad wszelkimi innymi uczuciami. Obok nas była
    jednak nędza o wiele gorsza – było getto. Oto Żydzi, którzy przed wojną
    dostrzegani byli przez nas w dniach zakupów rodzinnych, a dla nas dzieciaków
    stanowili „biedotę z sąsiedztwa”, teraz stali się zaszczutą zwierzyną łowną dla
    różnych służb okupanta. Zresztą nie tylko dla Niemców. Niemal codzienny był
    widok zastraszonych, natarczywie żebrzących po targowiskach wychudzonych bądź
    monstrualnie popuchniętych, odzianych w strzępy odzieży, moich żydowskich
    rówieśników. Nierzadko brutalnie przepędzanych przez dzielnicową łobuzerię i
    zaszczutych przez polską granatową policję. W pamięci mam też pewną scenę,
    której dramatyzm uzmysłowiłem sobie w pełni dopiero po latach: pośród plejady
    żebrzących nędzarzy żydowskich przewijających się przez podwórze, pojawił się
    kiedyś starszy wiekiem, brodaty, pejsaty człowiek w podartym chałacie i w
    równie zniszczonej „mycce” (charakterystycznej czapce z daszkiem), który
    żydacząc teksty żałośnie śpiewał fałszując ...pieśni maryjne.
    Te i szereg innych traumatycznych wydarzeń w okupowanej Warszawie zaważyło w
    pewnym sensie na moim życiu. Myślę, że był to początek moich stałych
    zainteresowań sprawami żydostwa, ale i naszych mniejszości narodowych w ogóle.
    No i istotne stwierdzenie: lata okupacji, a także ojca pobyt w obozie
    koncentracyjnym sprawiły, iż bezpowrotnie znikły z mojego rodzinnego domu dawne
    niechlubne uprzedzenia do Żydów i do innych naszych mniejszości narodowych.
    Na początku lat 50. podjąłem naukę w studium (tzw. USP) powołanym dla różnego
    rodzaju maruderów z okresu wojny (dla byłych partyzantów, sybiraków i
    reemigrantów z ZSRR, z Francji, a nawet z Ameryki Płdn.). Byli także i młodzi
    Żydzi. Pomijając panującą w tym studium atmosferę presji politycznej i
    donosicielstwa, to większość słuchaczy łączyła szczera przyjaźń i solidarność.
    Przez dwa lata trwania studium nie było żadnych konfliktów między kursantami
    polskimi a Żydami czy Ukraińcami (ci jedynie starali się swoją narodowość
    ukrywać), a jedyny podział to słuchacze i nauczyciele. Także na studiach miałem
    kolegów Żydów, i tu nie było żadnych podziałów ani konfliktów.
    Pamiętny rok 1968 to utrata kilku moich żydowskich przyjaciół; jedni udali się
    do Izraela, inni osiedli w Szwecji bądź w USA. Stanowczo stwierdzam, wszyscy
    oni opuścili Polskę pod przymusem.
    Wspomnę tu pewną tragikomiczną historię. Pewien mój znajomy, daleki krewny
    Hemara stanowczo odmawiał opuszczenia kraju twierdząc, że nie jest Żydem, choć
    esbecy mu to udowadniali niczym specjaliści hitlerowskiego Rassenamtu.
    Pozbawiony pracy i poddawany ustawicznym szykanom przez różne służby i władze,
    w końcu zdecydował się na wyjazd z kraju. W trakcie załatwiania formalności
    okazało się, że ów mój znajomy odbył w czasie służby wojskowej jakiś kurs
    oficera szyfrowego, więc odmówiono mu zgody na wyjazd, a ci sami esbecy
    udowadniali mu jego bezsporną „aryjskość”. Znam i inny, jeszcze bardziej
    absurdalny przypadek. Dotyczył on znanego w środowisku twórców artystycznych
    małżeństwa K.. On J.K., znany reżyser i tłumacz literatury, ona sławna poetka
    (także J.K.), obojgu usiłowano wmówić, iż są Żydami i powinni opuścić kraj. A
    wmawiano im „niesłuszne” pochodzenie tylko z racji ich powierzchowności, bowiem
    oboje mają wygląd bardziej semicki niż najskrajniejsze wzorce hitlerowskiego
    Rassenamtu.
  • rycho7 15.05.03, 08:45
    Gość portalu: eres napisał(a):

    > Pamiętny rok 1968 to utrata kilku moich żydowskich przyjaciół; jedni udali
    się
    > do Izraela, inni osiedli w Szwecji bądź w USA. Stanowczo stwierdzam, wszyscy
    > oni opuścili Polskę pod przymusem.

    Czy moglbys formy tego przymusu opisac? Czy strzelano do nich? Czy wywozono ich
    nad granice i wypuszczano pod nadzorem karabinow gotowych do strzalu? Czy
    wieziono ich lub internowano tak jak innych w stanie wojennych? Czy pozbawiono
    ich pracy na 13 lat tak jak pracownikow bylych PGRow?

    Jest to istotne ze wzgledu na zmyslenia propagowane przez niektorych tu na
    forum.

    Pozdrawiam
  • snajper55 15.05.03, 16:46
    rycho7 napisał:

    > Jest to istotne ze wzgledu na zmyslenia propagowane przez niektorych tu na
    > forum.

    Jest to bardzo istotne z powodu zmysleń poropagowanych na przykład przez Rycha7
    czy Gini.

    Snajper.
  • gini 16.05.03, 01:49
    .

    Czemu wyjeżdżali? Dla rozlicznych racji, dla zranionej dumy narodowej i
    podeptanej godności osobistej, dla chleba i świętego
    spokoju i stabilizacji,
    poczucia bezpieczeństwa i dla pracy umysłowej w
    warunkach swobody, a także dla
    służby sprawie polskiej. Wreszcie dlatego, że mieli
    na to ochotę, a człowiek
    winien mieć prawo do zaspokajania pragnień tego typu.



    Taka propagabde sieje ten Michnik a ja go cytuje, do niego wiec miej pretensje
    a nie do mnie.
    Wyjezdzali bo mieli prawo do zaspokajania swoich pragnien.
    --
    << Pozdrawiam Ania >>
  • gini 16.05.03, 01:53
    ...tylko od czasu do czsau pracuje troche...

    Nikt nie wygonil mnie i moich rodzicow z Lodzi. Moj ojciec byl krawcem, matka
    opiekowala sie z nami. Moja rodzina to zagiew co zostal sie od plomien
    Holokaustu. (Ojciec mial 7 braci, kazdy brat mial 5-7 dzieci, wszyscy mieli
    warsztaty krawieckie w Lodzi, matka miala 5 braci i tak samo
    dzieciakow....wszyscy ulotnili sie z dymem)

    Kiedy otwarte zostaly bramy do Izraela za Gomulki to wyjechlismy polaczyc sie z
    innymi Zydami. Nie bylismy syjonistamy tylko chcielismy otworzyc nowa karte
    zycia. Po wojnie dwoje ojca siostrzencow, co uratowali sie cudem podczas wojny
    i przyszli zwiedzic ich majatek tartak...znikneli.....

    Nie wiem skad takie mysli i takie poglady ze znasz syjonistow...
    Jak ich nie znam, to skad ty ich znasz? Nie mieszkasz wsrod nich. U ciebie to
    jakas dziwna teoria. Nikt nie ucieka, tylko omija ciebie. Nie wiem ile masz lat
    i co robisz, czy masz rodzine.

    To sa wazne argumenty, moim zdaniem jest ze u Ciebie to tylko jakas dziwna
    teoria, co wszystko wiesz siedziec w mieszkaniu naprzeciwko TV i czytanie
    ksiazek....czy to wystarcza?

    Kiedy biedziesz dorosliejszy to moze zmienisz twoja teorie. Ja nie znam sie tak
    dobrze i nie moge zrobic diagnoze Quo Vadis Richo?

    Mosze
    P.S.
    Czy ty nieraz czytasz co piszesz...??pzred naciskania "enter"?


    Dobrze, ze ja czytam wszystko jak leci.



    --
    << Pozdrawiam Ania >>
  • rycho7 16.05.03, 08:36
    gini napisała:

    > Dobrze, ze ja czytam wszystko jak leci.

    Pominelas dosc wazny kontekst.

    Mosze wyjechal w 1957 roku. Przeoczyli okazje w 1945-1950 i 1954.

    Mosze odpowiadal niepytany poniewaz ja do Borsuka napisalem, ze po 1956 roku
    antysemicko sadzono takich zasluzonych dla sprawy kosmopolitow jak Fejgin i
    Rozanski.

    Przesladowania w 1956 byly wiec o niebo wieksze niz w 1968 roku. Ale o tym nikt
    nie wspomina poniewaz rachunek krzywd komunistycznych byl o wiele wyrazniejszy,
    bo krwawy.

    A milosnik Stalina i Wolinskiej Snajper i tak bedzie bezrefleksyjnie nadawal
    swoje teksty o wypedzeniu w 1968 roku. Rozgrywki partyjne komunistow to dla
    niego wina wszystkich Polakow. Przeciez wedlug niego 1989 zawdzieczamy jedynie
    Zydom z KOR. Czyja to linia propagandowa?
  • gini 16.05.03, 09:08
    rycho7 napisał:

    > gini napisała:
    >
    > > Dobrze, ze ja czytam wszystko jak leci.
    >
    > Pominelas dosc wazny kontekst.
    >
    > Mosze wyjechal w 1957 roku. Przeoczyli okazje w 1945-1950 i 1954.
    >
    > Mosze odpowiadal niepytany poniewaz ja do Borsuka napisalem, ze po 1956 roku
    > antysemicko sadzono takich zasluzonych dla sprawy kosmopolitow jak Fejgin i
    > Rozanski.
    >
    > Przesladowania w 1956 byly wiec o niebo wieksze niz w 1968 roku. Ale o tym
    nikt
    >
    > nie wspomina poniewaz rachunek krzywd komunistycznych byl o wiele
    wyrazniejszy,
    >
    > bo krwawy.
    >
    > A milosnik Stalina i Wolinskiej Snajper i tak bedzie bezrefleksyjnie nadawal
    > swoje teksty o wypedzeniu w 1968 roku. Rozgrywki partyjne komunistow to dla
    > niego wina wszystkich Polakow. Przeciez wedlug niego 1989 zawdzieczamy
    jedynie
    > Zydom z KOR. Czyja to linia propagandowa?

    Rychu, Mosze napisal cos bardzo waznego ,czego juz wczoraj nie
    dopisalam.Wyjechal sam z wlasnej woli, snajperek wszedzie kladzie nacisk na
    wyrzucanie z ojczyzny a gdzie tu jest u Mosze jakiekolwiek przywiazanie do tej
    ojczyzny?
    Druga sprawa, to latwosc wyjazdu, dla Polakow ani w 1957 ani w 1968 nie bylo to
    mozliwe , ale dla Zydow tak.
    A teraz dam Ci cytacik ze snajperka i pani Danuty.


    Re: Czekając na nowy wątek... smile)
    Autor: d_nutka@NOSPAM.gazeta.pl
    Data: 15-11-2002 08:49 + dodaj do ulubionych wątków

    + odpowiedz na list

    + odpowiedz cytując


    --------------------------------------------------------------------------------
    Gość portalu: snajper napisał(a):

    > Rzeczywiście inaczej rozumiałem sens Twojego cytowania. A czy najboleśniejsze
    > dla nich było to, że Partia się ich wyrzekła ? Może dla kilku, tych naprawdę
    > ideowych. Sądzę jednak, że dla większości najboleśniejsze było to, że Polska
    > się ich wyrzekła. Choć to nie było prawdą, to mam wrażenie, że oni tak to
    > wszystko odczuwali.
    >

    trochę osobiscie i rodzinnie.
    mój ojciec,jak już tu na F.pisałam,był aktywnym ,ale nie znaczacym,budowniczym
    nowej władzy ludowej w Polsce.z partii skreslili go trochę przed 68r,ale nie za
    odchylenia.był chyba ideowcem,ale...
    w 68r nie wyjechał do Izraela ani nigdzie indziej.
    los spłatał mu duzego figla.
    co go najbardziej bolało?
    TO ŻE POLSKA I PARTIA GO SIĘ WYRZEKŁA!
    czy to była prawda czy fikcja?
    Snajper pisze,ze to tylko ich odczucie.
    a ja mówię.
    to nie było tylko ich odczucie.
    TO BYŁA PRAWDA!
    byłam swiadkiem późniejszych waznych politycznie wydarzeń,po 68r w życiu
    mojego ojca i z całą odpowiedzialnoscią mówię po raz drugi
    Polska i Partia się mojego ojca wyrzekła.

    Rozumiesz teraz Rychu jak mysli pani Danuta?
    Ona z domu rodzinnego wyniosla przekonanie, ze PZPR to cala Polska, jak sie
    PZPR wyrzekla to znaczy, ze i Polska, tak rozumuja .
    Bez legitymacji partyjnej nie bylo dla nich Polski.



    --
    << Pozdrawiam Ania >>
  • rycho7 16.05.03, 12:02
    gini napisała:

    > Autor: d_nutka@NOSPAM.gazeta.pl
    > w 68r nie wyjechał do Izraela ani nigdzie indziej.
    > los spłatał mu duzego figla.
    > co go najbardziej bolało?
    > TO ŻE POLSKA I PARTIA GO SIĘ WYRZEKŁA!

    > byłam swiadkiem późniejszych waznych politycznie wydarzeń,po 68r w życiu
    > mojego ojca i z całą odpowiedzialnoscią mówię po raz drugi
    > Polska i Partia się mojego ojca wyrzekła.

    Ja nie chcialem wczesniej dokopywac D_nutce ale sadze, ze obecnie to juz bez
    znaczenia. Ona wychowywala sie w Trojmiescie bez kontaktu z innymi Zydami.
    Pochodza ze Lwowa. Przyjechali z glebi Rosji. Bo gdyby pozostali we Lwowie to
    by nie przezyli. Samotnego ideowca w Trojmiescie z takim pochodzeniem nalezy
    szukac na stanowiskach szefa UB, zastepcy sefa UB ds. politycznych, kadrowca
    UB. Byl ideowy a wyrzucili go z partii. Juz wiesz dlaczego. Zmiana ekipy u
    wladzy. Rodzenstwo wyjechalo do Izraela swietowac zwyciestwa 1967 roku. Ojciec
    mial w glowie za duzo tajemnic panstwowych to go zatrzymali. Pisali juz na
    forum o podobnych przypadkach. Podobnie jak Michnik D_nutka walczyla przeciwko
    nieslusznym komunistom w Solidarnosci. Banal. A teraz ten zal w sercu. W
    piaskownicy dziecko powiedzialo o niej Zydoweczka. Co za upokorzenie. A Ty jak
    mowia o tobie Polka w Belgii to sie nie obrazasz.
  • Gość: siedem IP: 213.216.66.* 16.05.03, 12:13
    rycho7 napisał:

    > gini napisała:
    >
    > > Autor: d_nutka@NOSPAM.gazeta.pl
    > > w 68r nie wyjechał do Izraela ani nigdzie indziej.
    > > los spłatał mu duzego figla.
    > > co go najbardziej bolało?
    > > TO ŻE POLSKA I PARTIA GO SIĘ WYRZEKŁA!
    >
    > > byłam swiadkiem późniejszych waznych politycznie wydarzeń,po 68r w życiu
    > > mojego ojca i z całą odpowiedzialnoscią mówię po raz drugi
    > > Polska i Partia się mojego ojca wyrzekła.
    >
    > Ja nie chcialem wczesniej dokopywac D_nutce ale sadze, ze obecnie to juz bez
    > znaczenia. Ona wychowywala sie w Trojmiescie bez kontaktu z innymi Zydami.
    > Pochodza ze Lwowa. Przyjechali z glebi Rosji. Bo gdyby pozostali we Lwowie to
    > by nie przezyli. Samotnego ideowca w Trojmiescie z takim pochodzeniem nalezy
    > szukac na stanowiskach szefa UB, zastepcy sefa UB ds. politycznych, kadrowca
    > UB. Byl ideowy a wyrzucili go z partii. Juz wiesz dlaczego. Zmiana ekipy u
    > wladzy. Rodzenstwo wyjechalo do Izraela swietowac zwyciestwa 1967 roku.
    Ojciec
    > mial w glowie za duzo tajemnic panstwowych to go zatrzymali. Pisali juz na
    > forum o podobnych przypadkach. Podobnie jak Michnik D_nutka walczyla
    przeciwko
    > nieslusznym komunistom w Solidarnosci. Banal. A teraz ten zal w sercu. W
    > piaskownicy dziecko powiedzialo o niej Zydoweczka. Co za upokorzenie. A Ty
    jak
    > mowia o tobie Polka w Belgii to sie nie obrazasz.

    Ania nie lamentuje "zrozumialam ze jestem inna*" *-czytaj wyjatkowa tylko to
    polskie bydlo tego nie chce zrozumiec, nie chce oczu otworzyc. co tam ze tatko
    nalezal do zbrodniczej organizacji PZPR. malo tego jak w dupsko kopneli to
    serce z tesknoty za kolektywem krwawilo.

    5040
  • Gość: etbl IP: *.174-201-80.adsl.skynet.be 16.05.03, 18:51
    Czytanie postow tego watku bylo szokujace, Rychu. Zawiodlem sie na Tobie
    bezgranicznie - ot, coz moja naiwnosc.

    Uwazalem Cie dotad za czlowieka innego pokroju, moze czasem niepotrzebnie
    twardego, nieustepliwego, ale chyba sprawiedliwego, a tu dzisiaj najpierw
    czytam Twoje posty do Mosze, a teraz te obmowe, za plecami, bo przeciez bez
    aktywnego udzialu osoby zainteresowanej. Czy to moze byc zaakceptowane tu na
    forum? Chyba musza byc jakies minimalne wymogi przyzwoitosci i kultury, bo
    jesli nie, to jak rozmawiac ze soba?

    A Ty coz - otwarcie rozwazasz konkretny przypadek starszego czlowieka, ktorego
    nigdy nie zdarzylo Ci sie poznac, z ktorym nigdy nie rozmawiales, rodzica
    uczestniczki forum. I to nie tylko ze Ty nie rozwazasz z szacunkiem jego
    zycia, w sposob pozytywny, co byloby do przyjecia - nie! Ty zakladasz, ze on
    pelnil taka a taka funkcje, niepochlebna funkcje. Krotko mowiac krzywdzaco
    podsumowujesz go, wcale go nie znajac. A Ania-Gini Ci w tym sekunduje, nie
    wspominajac juz o trzecim uczestniku tej zadziwiajaco zgodnej rozmowy - Siedem -
    ktory juz nie raz wyroznil sie karygodnymi wypowiedziami tu na forum. Nic
    przeciez konkretnego o tym czlowieku nie wiecie!

    Nie sposob przejsc obojetnie obok podobnej niesprawiedliwosci. Dlatego sie
    wtracam.

    Jak smiesz wypowiadac sie o konkretnym czlowieku w ten sposob? Ranisz tym
    osobe zainteresowana na tym forum. To naprawde zbyt wiele! Gruuubo Rychu
    przesadziles! Sprobuj sie wstawic w sytuacje zainteresowanej osoby. A gdyby
    to chodzilo o Twojego ojca? A gdyby to chodzilo o Twoja matke? Odrobina
    empatii, Rychu! Kto dal Ci prawo wchodzic z buciorami do serc?

    A tak w kwestii formalnej, to czym sobie na takie traktowanie zasluzyla ta
    dyskutantka? Nie robi nic, co usprawiedliwia te regularne, coz niemal
    przewidywalne, napady na nia. Nie moze nic napisac, zeby nie znalazl sie
    chociaz jeden wilk z wyszczerzonymi klami w poblizu. A ona przeciez usiluje
    tylko stworzyc okolicznosci do rozmow w mysl lepszego zrozumienia wsrod ludzi.
    A ze ma w sobie bol dotyczacy przeszlych losow swojej rodziny, ktory to bol raz
    po raz wyplywa na wierzch - to nalezy uszanowac, a nie wyszydzac, ani
    pognebiac.

    Czy rzeczywiscie mamy tyle na sumieniu, my Polacy, ze musimy tak zaciekle sie
    bronic wobec tego wyimaginowanego, nieistniejacego wroga? Ja tego nie pojmuje.

    Rychu, nie musisz odpowiadac, jezeli nie chcesz, bo i tak chyba nie da sie
    odpowiedziec

    etbl
  • rycho7 17.05.03, 18:30
    Gość portalu: etbl napisał(a):

    ) Uwazalem Cie dotad za czlowieka innego pokroju, moze czasem niepotrzebnie
    ) twardego, nieustepliwego, ale chyba sprawiedliwego, a tu dzisiaj najpierw
    ) czytam Twoje posty do Mosze

    Coz Cie tam razi? Moja czy Mosze agresja? A moze po prostu to, ze nie chce byc
    miesem armatnim? A Ty chcesz byc miesem armatnim? A moze jestes nastepnym,
    ktory uwaza, ze antysemita to ten, ktory przed Zydami nie kleczy w pozycji
    skulonej z glowa do ziemi?

    ) a teraz te obmowe, za plecami, bo przeciez bez
    ) aktywnego udzialu osoby zainteresowanej.

    Aktywnosci D_nutki wyrazila sie w wyznaniu na publicznym forum zdan na temat
    zwolnienia jej ojca z PZPR. Ja na niej tego wyznania nie wymuszalem. W realu
    jej nie sledzilem ani nie probowalem rozgryzc jej tozsamosci. Z publicznego
    wyznania wysnulem wniosek na podstawie mojej wiedzy o latach przed 1968 rokiem.
    Czyzbys sie nie zgadzal z moim przekonaniem jakie stanowiska zajmowali w
    tamtych czasach komunisci-kosmopolici-ateisci-eksjudaisci? Czyzbys nie
    wiedzial, ze Stalin nie uwazal Polakow za dosc uleglych aby wprowadzic w Polsce
    komunizm i posluzyl sie w tym celu komunistami-kosmopolitami-ateistami-
    eksjudaistami. Zgodnie z wypowiedzia ambasadora Izraela w Polsce na pewno nie
    byli to Zydzi. Dlatego tez nie uzywam w tym przypadku slowa zydokomuna.

    ) Czy to moze byc zaakceptowane tu na
    ) forum?

    Chodzi Ci o wyznanie D_nutki czy ustosunkowanie sie do niego? A moze chodzi Ci
    o zakaz wymieniania stanowisk zajmowanych w Polsce przez komunistow-
    kosmopolitow-ateistow-eksjudaistow. A moze nie akceptujesz wyciagania wniosku,
    ze podobnie jak inni pewien ojciec nie wyjechal (nie zostal "wypedzony")
    poniewaz mial wczesniej dostep do tajemnic panstwowych? A moze nie akceptujesz
    wymieniania na forum jakie stanowiska przed 1968 byly zwiazane z dostepem do
    tajemnic panstwowych?

    ) Chyba musza byc jakies minimalne wymogi przyzwoitosci i kultury, bo
    ) jesli nie, to jak rozmawiac ze soba?

    Czy uwazasz, ze przyzwoite i kulturalne bylo zajmowanie stanowisk w Urzedzie
    Bezpieczenstwa Panstwowego natomiast mowienie o zajmowaniu tych stanowisk jest
    nieprzyzwoite i niekulturalne. Ja wysnulem wnioski, ze w okreslonej dosc juz
    dobrze przez zainteresowana opisanej sytuacji zajmowanie takich stanowisk jest
    prawdopodobne w stopniu graniczacym z pewnoscia. Nie mam dowodow i nie bede ich
    szukal. Krag ewentualnych podobnych stanowisk jest znacznie szerszy ale na
    kazde nastepne wymienione przeze mnie stanowisko zareagowalbys podobnie. Jak
    D_nutka powie, ze sie myle to nie bede sie upieral, ze mam racje. Gdy Mosze
    napisal, ze jego rodzice byli krawcami to nie zaprzeczalem temu. To D_nutka
    napisala, ze byl w PZPR. Krawiec nie musial byc w PZPR. Kadrowiec musial.

    ) A Ty coz - otwarcie rozwazasz konkretny przypadek starszego czlowieka,
    ktorego
    ) nigdy nie zdarzylo Ci sie poznac, z ktorym nigdy nie rozmawiales, rodzica
    ) uczestniczki forum.

    Jest pewien problem. Ja podalem wykaz stanowisk. Nie dokonalem jednak zadnej
    oceny tych stanowisk. Ty sam dokonales oceny tych stanowisk. Mogles przeciez w
    swojej glowie ocenic, ze byl to bohaterski bojownik przeciwko Olinowi, Bolkowi
    i innym wrogom Polski. Ocena odbyla sie poza mna. Ja nie ocenialem starszego
    czlowieka. Ja probowalem umiejscowic go w tamtej rzeczywistosci. Zylo wtedy
    ponad 35 milionow ludzi. Wykonywali rozne zawody. A Ty oburzysz sie, ze ja
    wymienilem akurat te stanowiska, z ktorych w wyniku walk frakcyjnych w PZPR w
    1968 roku usunieto frakcje przegrana. Usunieto tych, ktorzy w Polsce znalezli
    sie z zadaniami zleconymi im przez Stalina.

    ) I to nie tylko ze Ty nie rozwazasz z szacunkiem jego
    ) zycia, w sposob pozytywny, co byloby do przyjecia - nie!

    Napisalem juz, ze faktycznie nie napisalem, ze mogl byc bohaterskim czekista.

    ) Ty zakladasz, ze on
    ) pelnil taka a taka funkcje, niepochlebna funkcje.

    To Ty oceniasz, ze czekista to niepochlebna funkcja. Ja nie napisalem o tym ani
    slowa.

    ) Krotko mowiac krzywdzaco
    ) podsumowujesz go, wcale go nie znajac.

    Ja pisze jakie stanowiska zazwyczaj zajmowali komunisci-kosmopolici-ateisci-
    eksjudaisci przed 1968 rokiem. Znam tez takich, ktorzy zajmowali mniej
    eksponowane stanowiska. Ale takich nie wyrzucano z PZPR.

    ) Nic przeciez konkretnego o tym czlowieku nie wiecie!

    Wiemy jedynie to co napisala jego corka. Wiemy takze to, ze D_nutka chyba w
    1969 roku miala trudnosci w znalezieniu pracy. Pytano ja, czy ma rodzine w
    Izraelu. Sugeruje to, ze jej nazwisko bylo znane kadrowcom, w tamtych czasach
    scisle wspolpracujacym z organiami bezpieczenstwa. Musial to wiec byc bardzo
    popularny w Trojmiescie krawiec. A kadrowcy nie chcieli sie do niego dostac bez
    kolejki.

    ) Nie sposob przejsc obojetnie obok podobnej niesprawiedliwosci. Dlatego sie
    ) wtracam.

    Chyle czola. Stawanie w czyjejs obronie jest postawa szlachetna. Szkoda, ze
    mnie nie broniles przed zlymi chumorami D_nutki. Ona mnie juz nawet przeklela
    na wieki za cos czego ani nie napisalem ani nie pomyslalem. Szlachetny wiec
    jestes wybiorczo jak Gazeta nasz gospodarz.

    ) Jak smiesz wypowiadac sie o konkretnym czlowieku w ten sposob?

    Sugerujac na podstawie wyjasnien corki jakie mogl zajmowac stanowisko? Czy tych
    stanowisk nikt nie zajmowal?

    ) Ranisz tym
    ) osobe zainteresowana na tym forum.

    Czyzby monopol na ranienie innych na forum miala jedynie D_nutka? Ona jest
    bogiem, ktory przeklina na wieki wedlug swego widzimisie?

    ) To naprawde zbyt wiele! Gruuubo Rychu
    ) przesadziles! Sprobuj sie wstawic w sytuacje zainteresowanej osoby.

    Probuje od wielu miesiecy. I sadze, ze jest to juz za dlugo.

    ) A gdyby
    ) to chodzilo o Twojego ojca? A gdyby to chodzilo o Twoja matke?

    Zylbym znacznie lepiej gdyby zajmowali eksponowane stanowiska. Mam takich
    znajomych i przyjaciol i wiem, ze to calkiem przyjemne. Juz jako dzieci
    jezdzili po swiecie, zwiedzali, uczyli sie jezykow, dostawali stypendia na
    zachodnich uczelniach. Zyc nie umierac. Gdybym zaczal wymieniac stanowiska to
    zaczalbys na mnie jeszcze bardziej pluc. Pisalem juz, ze wychowalem sie w
    srodowisku o znacznej nadreprezentacji Zydow. Mieszkalem po prostu w dzielnicy,
    ktora w czasie okupacji byla "Nur fuer Deutsch". Po wyzwoleniu blisko bylo
    stamtad do budynkow "organow". Moi rodzice byli normalnymi ludzmi. Totez ja nie
    korzystalem z przywilejow, z ktorych korzystali ci ktorych bronisz.

    ) Odrobina
    ) empatii, Rychu! Kto dal Ci prawo wchodzic z buciorami do serc?
    )
    ) A ze ma w sobie bol dotyczacy przeszlych losow swojej rodziny, ktory to bol
    raz
    ) po raz wyplywa na wierzch - to nalezy uszanowac, a nie wyszydzac, ani
    ) pognebiac.

    Czy nie widzisz sprzecznosci miedzy tymi napisanymi przez Ciebie zdaniami. Nie
    widzisz jednostronnosci i braku symetrii swych ocen. D_nutka moze publicznie
    wylewac bol, ktory jakos to dziwnie sie sklada kaleczy zbyt wielu na tym forum.
    A inni nie moga reagowac bo to jest wchodzenie z buciorami do serc. Prawa
    narodu wybranego?

    ) A tak w kwestii formalnej, to czym sobie na takie traktowanie zasluzyla ta
    ) dyskutantka? Nie robi nic, co usprawiedliwia te regularne, coz niemal
    ) przewidywalne, napady na nia. Nie moze nic napisac, zeby nie znalazl sie
    ) chociaz jeden wilk z wyszczerzonymi klami w poblizu. A ona przeciez usiluje
    ) tylko stworzyc okolicznosci do rozmow w mysl lepszego zrozumienia wsrod
    ludzi.

    A ja nie probuje z nia rozmawiac "w mysl lepszego zrozumienia wsrod ludzi"?
    Moje pytania do niej to "wilk z wyszczerzonymi klami"? A moze jakis cytacik. Ja
    D_nutke prosze juz od miesiecy o konkrety odnosnie oceniania moich wypowiedzi.
    Nasze kontakty zaostrzaja sie wlasnie dlatego, ze ona szafuje ocenami a unika
    konkretow.

    ) A ze ma w sobie bol dotyczacy przeszlych losow swojej rodziny, ktory to bol
    raz
    ) po raz wyplywa na wierzch - to nalezy uszanowac, a nie wyszyd
  • rycho7 17.05.03, 18:58
    > A ze ma w sobie bol dotyczacy przeszlych losow swojej rodziny, ktory to bol
    raz
    > po raz wyplywa na wierzch - to nalezy uszanowac, a nie wyszydzac, ani
    > pognebiac.

    Sadzac po ilosci kawalow o tesciowych znacznie roznisz sie uczuciowo od
    wiekszosci ludzi. Innych "wiercenie dziury w brzuchu" po prostu denerwuje. To
    metoda tesciowych i D_nutki (tesciowej forum aktualnosci).

    > Czy rzeczywiscie mamy tyle na sumieniu, my Polacy, ze musimy tak zaciekle sie
    > bronic wobec tego wyimaginowanego, nieistniejacego wroga? Ja tego nie
    pojmuje.

    No wlasnie czy mamy tyle na sumieniu, ze trzeba nas az tak atakowac? A moze
    powinnismy jak trusie zupelnie sie nie bronic?

    > Rychu, nie musisz odpowiadac, jezeli nie chcesz, bo i tak chyba nie da sie
    odpowiedziec

    Sprobowalem, nie sadze abym Cie zadowolil.

    Pozdrawiam
  • Gość: etbl IP: *.152-201-80.adsl.skynet.be 18.05.03, 14:44
    Jednak odpowiedziales.
    Piszesz o kleczeniu ze skulona glowa. To nie tak.
    Chodzi o przeszlosc. Byla ciezka dla wszystkich nacji zamieszanych w wojne.
    Ale bez watpienia najciezsza dla Zydow Europy, a w szczegolnosci Europy
    Wschodniej. Po wojnie ci, co przezyli, a mieszkali poza obozem komunistycznym,
    mogli oplakiwac swoich bliskich i rolili to. W krajach sowieckich wplywow
    natomiast wlasciwie nie mogli. To bylo tabu. Jak wiesz wolnosc ostatnich lat
    przyniosla rozluznienie tych tabu i ci, ktorzy milczeli latami teraz po niemal
    szescdziesieciu latach moga mowic o przeszlosci, wydawaloby sie. No, ale czy
    naprawde moga? Czy pozwalamy im?
    Przyznam, ze pobyt na Zachodzie, wlasciwie wsrod obcych, zmienil moj poglad na
    wiele spraw, w tym rowniez na stosunek do Zydow. I zakladalem, ze i Ty
    powinienes rozumiec ich, Ty, Rychu, mieszkajacy w wolnym od dawna kraju, gdzie
    o tych sprawach mowi sie bez obawy.
    Powinienes rowniez wiedziec co to znaczy byc obcym albo czuc sie obcym. Nie
    mam na mysli izolowanym, ale mimo wszystko troche obcym, innym. Troche inna
    mentalnosc w stosunku do polskiej, nikt tu nie zna blizej naszej historii,
    naszej literatury, ktora znaczyla dla nas tyle w ciagu lat szkolnych i
    pozniej. No, slowem zaczyna sie od zera starajac sie jak najszybciej nauczyc
    wiele o swojej nowym kraju zamieszkania. Chyba rozpoznajesz to i tu dajesz mi
    racje. Wiec, gdyby nie przyjazne wyciagniecie dloni od sasiada, ktory mniej
    potrzebuje mnie niz ja jego, byloby ciezko. Tu widze analogie do sytuacji
    Polakow o wyznaniu lub korzeniach zydowskich. Sa w zalosnej dzisiaj
    mniejszosci w Polsce. Czy jako narod jestesmy tak slabi, ze nie podarujemy im
    najmniejszego zalu, najmniejszego - na planie osobistym - poczucia krzywdy?
    Pewnie, ze to zal do Niemcow i Sowietow, ale pewnie ciezko powstrzymac sie od
    zalu i do swojego brata, ktory tej krzywdy byl swiadkiem, a nie mogl jej
    zapobiec.

    Zydokomuna. Po wielorazowych falach przymusowej emigracji Polakow o zydowskich
    korzeniach z Polski, Polacy dalej sami "budowali socjalizm", nie majac juz na
    kogo zwalic winy. Wiec nie ludzmy sie. Sa wsrod nas komunisci - z wyboru lub
    z glupoty. I to wielu.

    O konkretnym zarzucie. Mozliwe, ze ktos w chwili zapomnienia sie podal jakies
    szczegoly o swoich rodzicach. Nie upowaznia to jednk w zadnej mierze innych
    do wywodow i do przypuszczen w negatywnym kierunku. Pisaliscie chyba wszyscy
    troje o mniemanej przynaleznosci do nieslawnej organizacji - a nie macie
    dowodow. Tak znieslawia sie ludzi. Wystarczy powiedzies cos glosno kilka
    razy, by zaczynalo sie to przyjmowac jako "a fact of life".

    I w tym kontekscie przypomina sie istotna przestroga. Nie nalezy podawac
    szczegolow z wlasnego zycia, bo nie mamy pojecia, kto czyta nasze wynurzenia.
    Moga byc zle zrozumiane i uzyte przeciwko nam samym.

    Przeczytalem jeszcze raz swoj wlasny wczesniejszy tekst. Przykro mi, ze
    zabrzmial tak ostro. Zaluje, ze nie mam wymowniejszego i lzejszego wladania
    piorem, Rychu. Tylko ze pomyslalem chwile o swoim wsasnym i kochanym ojcu i
    stad eksplozja.

    A D_nutka mam nadzieje, ze wroci na forum. Jest niezwykle silna osoba. Ma
    fantazje i pomysly na tyle rozmaitych watkow. Brakuje mi jej i chyba nie mnie
    jednemu.

    Pozdrowienia

    etbl
  • rycho7 18.05.03, 16:01
    Gość portalu: etbl napisał(a):

    > Ale bez watpienia najciezsza dla Zydow Europy, a w szczegolnosci Europy
    > Wschodniej.

    Co to znaczy najciezsza. W liczbach bezwzglednych zginelo wiecej obywaleli
    ZSRR, Niemiec i Polski. Procentowo wyginelo wiecej Slowincow (100 procent) oraz
    Czeczencow (75 procent). Najwieksza Zydzi mieli propagande. Proponowalbym
    pozostanie przy formule rownych narodow.

    > Po wojnie ci, co przezyli, a mieszkali poza obozem komunistycznym,
    > mogli oplakiwac swoich bliskich i robili to. W krajach sowieckich wplywow
    > natomiast wlasciwie nie mogli. To bylo tabu.

    Pomnik Bohaterow Getta Warszawskiego jest bardzo stary. Pochodzi chyba z lat
    piedziesiatych. Imprezy zalobne odbywaja sie tam od zawsze jak pamietam.
    Rzeczywiscie nie bylo codziennie minuty ciszy z powodu zydowskiego holocaustu.
    Ale chyba nie o to Ci chodzilo. Gdy porownasz to z pamiecia o Powstancach
    Warszawskich to jednak powiniennes zauwazyc roznice.

    > Jak wiesz wolnosc ostatnich lat
    > przyniosla rozluznienie tych tabu i ci, ktorzy milczeli latami teraz po
    niemal
    > szescdziesieciu latach moga mowic o przeszlosci, wydawaloby sie. No, ale czy
    > naprawde moga? Czy pozwalamy im?

    A ci co mowili o traumie przez 60 lat a zakazywali innym : komunisci-
    kosmopolici-ateisci-postjudaisci? Co powiesz o tych 60 latach powstancom
    warszawskich?

    > Rychu, mieszkajacy w wolnym od dawna kraju, gdzie o tych sprawach mowi sie
    bez obawy.

    A wiesz co sie mowi? Niektorych w Polsce bardzo to denerwuje, ze mowi sie o
    rownych narodach.

    > Powinienes rowniez wiedziec co to znaczy byc obcym albo czuc sie obcym. Nie
    > mam na mysli izolowanym, ale mimo wszystko troche obcym, innym. Troche inna
    > mentalnosc w stosunku do polskiej, nikt tu nie zna blizej naszej historii,
    > naszej literatury, ktora znaczyla dla nas tyle w ciagu lat szkolnych i
    > pozniej. No, slowem zaczyna sie od zera starajac sie jak najszybciej nauczyc
    > wiele o swojej nowym kraju zamieszkania.

    Pisalem juz, ze wychowywalem sie w srodowisku o znacznej nadreprezentacji
    Zydow. Nie zauwazylem tej obcosci o ktorej piszesz wsrod dzieci. A juz napewno
    nie zauwazalem aby zydowskie dzieci cokolwiek zaczynaly od zera. NIe znam tez
    tego co pisale D_notka, ze zydowskie dzieci dowiadywala sie w piaskownicy, ze
    sa Zydkami. Pamietam natomiast, ze niektorych dzieci rodzice nie wypuszczali na
    podworko. Gdy ktos opublikowal na forum liste oprawcow Polakow to rozpoznalem
    na tej liscie wlasnie te nazwiska.

    > Chyba rozpoznajesz to i tu dajesz mi racje.

    Nie ze zlej woli lecz ze wzgledu na doswiadczenie nie rozpoznaje tego.

    > Wiec, gdyby nie przyjazne wyciagniecie dloni od sasiada, ktory mniej
    > potrzebuje mnie niz ja jego, byloby ciezko. Tu widze analogie do sytuacji
    > Polakow o wyznaniu lub korzeniach zydowskich.

    Zgadzam sie co do wyciagania reki. Ale nie widze analogi do Polakow pochodzenia
    zydowskiego. Po prostu to oni sa w stanie czesciej pomoc.

    > Sa w zalosnej dzisiaj
    > mniejszosci w Polsce.

    A ponadto sa to glownie starzy ludzie.

    > Czy jako narod jestesmy tak slabi, ze nie podarujemy im
    > najmniejszego zalu, najmniejszego - na planie osobistym - poczucia krzywdy?

    Nie patrz jedynie przez pryzmat D_nutki. Polscy Zydzi nie potrzebuja wiecznego
    zalu. To sa zupelnie normalni ludzie. I potrzebuja zazwyczaj dokladnie takiej
    samej pomocy jak inni ludzie. Sa na tyle bogaci, ze nie potrzebuja pomocy
    materialnej.

    > Pewnie, ze to zal do Niemcow i Sowietow, ale pewnie ciezko powstrzymac sie od
    > zalu i do swojego brata, ktory tej krzywdy byl swiadkiem, a nie mogl jej
    > zapobiec.

    Zgodnie ze statystykami powinno przezyc ok. 300 000 Zydow na terenach
    wspolczesnej Polski. Czy uratowali ich Niemcy, Sowieci czy Polacy? Na terenach
    sowieckich okupowanych przez Niemcow zginelo 99,9 procent. Prosze wiec miarkuj
    swoje slowa.

    > Zydokomuna. Po wielorazowych falach przymusowej emigracji Polakow o
    zydowskich
    > korzeniach z Polski

    Czy pod zbitka propagandowa "wielorazowe fale przymusowej emigracji"
    rzeczywiscie mozesz uczciwie sie podpisac? Fale byly 1945-1950, 1954, 1957,
    1968. Jako przymusowa przedstawia sie ta z 1968 roku. Akurat ta dotyczyla
    partyjnych walk frakcyjnych w wyniku ktorej komunisci-kosmopolici-ateisci-
    postjudaisci utracili eksponowane stanowiska i emigrowali w wiekszosci nie do
    Izraela. Fala 1945-1950 (podobno 2 miliony Zydow) zapewne pozostalaby w Polsce
    gdyby nie "cudowne" pojawienie sie pogromu kieleckiego. W czasach gdy
    specjalistami od prowokacji w aparacie bezpieczenstwa byli komunisci-
    kosmopolici-ateisci-postjudaisci. Wierzysz w cuda?

    > Polacy dalej sami "budowali socjalizm", nie majac juz na
    > kogo zwalic winy. Wiec nie ludzmy sie. Sa wsrod nas komunisci - z wyboru
    lub
    > z glupoty. I to wielu.

    A jednak Stalin w 1945 roku nie zdecydowal sie na czysto polskie kadry. Trzeba
    bylo wychowywac mlode pokolenie przez 23 lata.

    > O konkretnym zarzucie. Mozliwe, ze ktos w chwili zapomnienia sie podal
    jakies
    > szczegoly o swoich rodzicach. Nie upowaznia to jednk w zadnej mierze innych
    > do wywodow i do przypuszczen w negatywnym kierunku. Pisaliscie chyba
    wszyscy
    > troje o mniemanej przynaleznosci do nieslawnej organizacji - a nie macie
    > dowodow. Tak znieslawia sie ludzi. Wystarczy powiedzies cos glosno kilka
    > razy, by zaczynalo sie to przyjmowac jako "a fact of life".

    Masz racje. Nie usprawiedliwia mnie to, ze druga strona nie przestrzega regul
    uczciwej dyskusji. Kazdy odpowiada za siebie a nie za swoja rodzine. Ciekaw
    jednak jestem czy gdyby warunki pozwalaly Szechterowi pozostac w Polsce to czy
    dopuscilby do tego aby jego brat Adam, az tak zaangazowal sie w walke przeciwko
    komunistom-kosmopolitom-ateistom. Sadze, ze najbardziej Cie zabolalo bardzo
    wysokie prawdopodobienstwo przypuszczen. Na "arabski materac" kierowane do Ani
    tak szlachetnie nie reagujesz.

    > A D_nutka mam nadzieje, ze wroci na forum. Jest niezwykle silna osoba. Ma
    > fantazje i pomysly na tyle rozmaitych watkow. Brakuje mi jej i chyba nie
    mnie
    > jednemu.

    Wbrew interpretacji niektorych nie byla wyganiana z forum. Od dawna brakowalo
    jej argumentow. A platala sie beznadziejnie w najrozniejsze tematy. Jest w niej
    za duzo emocji a za malo wiedzy. Odciecie od kwietynch bylo chyba dla niej
    najgorszym ciosem. Ale kwietnym nie jestes w stanie pisac pouczen. D_nutka nie
    jest w stanie przyjac do wiadomosci hasla sprzed 200 lat : wolnosc, rownosc,
    braterstwo. Zwlaszcza czlon rownosc nie wspolgra z idea narodu wybranego.

    Pozdrawiam
  • felicia 18.05.03, 11:58
    rycho7 napisał:

    >>
    > Ja nie chcialem wczesniej dokopywac D_nutce ale sadze, ze obecnie to juz bez
    > znaczenia. Ona wychowywala sie w Trojmiescie bez kontaktu z innymi Zydami.
    > Pochodza ze Lwowa. Przyjechali z glebi Rosji. Bo gdyby pozostali we Lwowie to
    > by nie przezyli. Samotnego ideowca w Trojmiescie z takim pochodzeniem nalezy
    > szukac na stanowiskach szefa UB, zastepcy sefa UB ds. politycznych, kadrowca
    > UB. Byl ideowy a wyrzucili go z partii. Juz wiesz dlaczego. Zmiana ekipy u
    > wladzy. Rodzenstwo wyjechalo do Izraela swietowac zwyciestwa 1967 roku.
    Ojciec
    > mial w glowie za duzo tajemnic panstwowych to go zatrzymali. Pisali juz na
    > forum o podobnych przypadkach. Podobnie jak Michnik D_nutka walczyla
    przeciwko
    > nieslusznym komunistom w Solidarnosci. Banal. A teraz ten zal w sercu. W
    > piaskownicy dziecko powiedzialo o niej Zydoweczka. Co za upokorzenie. A Ty
    jak
    > mowia o tobie Polka w Belgii to sie nie obrazasz.

    Jest to wyjątkowo podły post. Nawet jak na wyjątkowe standardy tego Forum, zwł.
    w tematach polsko-żydowskich.
    Moim zdaniem: jak kodeks Boziewicza zakazywał pojedynków z ludźmi
    niehonorowymi, tak brać udział w takiej pisaninie się po prostu nie godzisad((
  • rycho7 18.05.03, 16:23
    felicia napisała:

    > Jest to wyjątkowo podły post. Nawet jak na wyjątkowe standardy tego Forum,
    > zwł. w tematach polsko-żydowskich.

    Rozumiem Felicjo, ze zajmowanie stanowisk nie bylo podle a pisanie o tym, ze
    ktos stanowisko mogl zajmowac jest podle. Prawdopodobienstwo tego jest tak
    duze, ze mozesz jedynie odpowiedziec krzykiem. Co niniejszym robisz.

    > Moim zdaniem: jak kodeks Boziewicza zakazywał pojedynków z ludźmi
    > niehonorowymi, tak brać udział w takiej pisaninie się po prostu nie godzisad((

    Przeczytaj Felicjo kodeks Boziewicza. Osoba niehonorowa byl przede wszystkim
    Zyd. Wiec wpakowalas sie sama w pulapke antysemityzmu. A sekundanci dla
    otrzezwienia przypomnieliby Ci fakty z historii PRL.
  • felicia 18.05.03, 17:22
    rycho7 napisał:
    > Rozumiem Felicjo, ze zajmowanie stanowisk nie bylo podle a pisanie o tym, ze
    > ktos stanowisko mogl zajmowac jest podle.

    Jakich stanowisk? O czym piszesz?! Znam sytuację, że wzolniono z pracy Żyda -
    krawca. Wyjechał. Dziwisz się?

    Prawdopodobienstwo tego jst tak
    > duze, ze mozesz jedynie odpowiedziec krzykiem. Co niniejszym robisz.

    Krzykiem? Chyba piszesz o kimś innym niż ja.

    > Przeczytaj Felicjo kodeks Boziewicza. Osoba niehonorowa byl przede wszystkim
    > Zyd. Wiec wpakowalas sie sama w pulapke antysemityzmu. A sekundanci dla
    > otrzezwienia przypomnieliby Ci fakty z historii PRL.

    Znasz Boziewicza, czy tylko ci się wydaje? Na wszelki wypadek cytuję:
    Art. 8.
    Wykluczonymi ze społeczności ludzi honorowych są osoby, które dopuściły się
    pewnego ściśle kodeksem honorowym określonego czynu; a więc indywidua
    następujące:
    1. osoby karane przez sąd państwowy za przestępstwo pochodzące z chciwości
    zysku lub inne, mogące danego osobnika poniżyć w opinii ogółu;
    2. denuncjant i zdrajca;
    3. tchórz w pojedynku lub na polu bitwy;
    4. homoseksualista;
    5. dezerter z armii polskiej;
    6. nieżądający satysfakcji za ciężką zniewagę, wyrządzoną przez człowieka
    honorowego;
    7. przekraczający zasady honorowe w czasie pojedynku lub pertraktacji
    honorowych;
    8. odwołujący obrazę na miejscu starcia przed pierwszym złożeniem względnie
    pierwszą wymianą strzałów;
    9. przyjmujący utrzymanie od kobiet nie będących jego najbliższymi krewnymi;
    10. kompromitujący cześć kobiet niedyskrecją;
    11. notorycznie łamiący słowo honoru;
    12.zeznający fałsz przed sądem honorowym;
    13. gospodarz łamiący prawa gościnności przez obrażanie gości we własnym
    mieszkaniu;
    14. ten, kto nie broni czci kobiet pod jego opieką pozostających;
    15. piszący anonimy;
    16. oszczerca;
    17. notoryczny alkoholik, o ile w stanie nietrzeźwym popełnia czyny poniżające
    go w opinii społecznej;
    18. ten, kto nie płaci w terminie honorowych długów;
    19. fałszywy gracz w hazardzie;
    20. lichwiarz i paskarz;
    21. paszkwilant i członek redakcji pisma paszkwilowego;
    22. rozszerzający paszkwile;
    23. szantażysta,
    24. przywłaszczający sobie nieprawnie tytuły, godności lub odznaczenia;
    25. obcujący ustawicznie z ludźmi notorycznie niehonorowymi;
    26. podstępnie napadający (z tyłu, z ukrycia itp.);
    27. sekundant, który naraził na szwank honor swego klienta;
    28. stawiający zarzuty przeciw honorowi osoby drugiej i uchylający się od ich
    dorzymania przed sądem honorowym.

    Moim zdaniem, podpadasz pod paragrafy: 2,3, 15, 16, 22, 23, 25, 28. Z tego, co
    można wywnioskować z FA co najmniej. Nie martw się, na pojedynek cię nie wyzwę:
    Boziewicz wyklucza kobiety, jak i duchownych.

    Dodaję ci następujące art.:
    Art. 28.
    Oprócz zniewagi czynnej i zniewagi członków familii, należą zniewagi popełnione
    drukiem do najcięższych, ponieważ popełniane być muszą z premedytacją, oraz
    przez szybkość rozpowszechniania pism drukowych, wyrządzają szczególną krzywdę
    obwinionemu.
    Art. 29.
    Za obrażający artykuł odpowiada ten, kto go napisał i podpisał własnym
    imieniem, znanym pseudonimem, inicjałami nazwiska lub jakimkolwiek innym
    znakiem opatrzył.
  • Gość: z daleka IP: 80.230.216.* 18.05.03, 18:06
    po takiej na honorze plamie przebilbym sie szpada. Najlepiej nie ostra i
    zardzewiala.
  • Gość: Ogorek IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.03, 19:31
    Gość portalu: z daleka napisał(a):

    > po takiej na honorze plamie przebilbym sie szpada. Najlepiej nie ostra i
    > zardzewiala.

    A nie chcialbys sie sam puknac w czolko duzym pneumatycznym mlotem?
    Jako ze jestes gosc z bardzo daleka, moze nie wiesz, ze takowe sa juz w kraju
    produkowane.

    Jestem zawodowym doradca sezonowym, sluze rada i czynem w wyborze dobrego
    mlota, ktory pewno pomoze.

    Na wypadek, gdybys ty sam byl przypadkiem mlotem, gosciu z daleka - proponuje
    skok z trampoliny lub z mostu do Wisly lub innej glebokiej rzeki. Uwolni Cie to
    od filozoficznych rozwazan, a forumowiczow od Ciebie...

    Ogorek Oslabiony Intelektualnie Mlot na Filosemitow

  • rycho7 18.05.03, 20:43
    Gość portalu: z daleka napisał(a):

    > po takiej na honorze plamie przebilbym sie szpada. Najlepiej nie ostra i
    > zardzewiala.

    A pozwolisz najpierw, ze poczekam i dowiem sie prawdy? To mi gwarantuje, ze
    prawdy nie dowiem sie az do spokojnej naturalnej smierci. Za ulude wirtualna
    mozesz sam sie sepukowac. Proponuje kamienna siekierke w brzuch. Cymes.
  • rycho7 18.05.03, 20:37
    felicia napisała:

    > rycho7 napisał:
    > > Rozumiem Felicjo, ze zajmowanie stanowisk nie bylo podle a pisanie o tym,
    > ze
    > > ktos stanowisko mogl zajmowac jest podle.
    >
    > Jakich stanowisk? O czym piszesz?! Znam sytuację, że wzolniono z pracy Żyda -
    > krawca. Wyjechał. Dziwisz się?

    A ja znam przypadek, ze zwolniono wiceministra MSW i nie wyjechal. Emeryture
    pobieral dosc wysoka. A Twoj krawiec byl w PZPR? Mosze napisal, ze jego ojciec
    Zyd sprzed Buga byl w Lodzi krawcem. I ja mu uwierzylem. Nic a nic sie z nim
    nie spieralem. Bo dla mnie to bardzo prawdopodobne. Z Polski, to nie byl w
    Komsomole i nie nalezalo mu sie eksponowane stanowisko. A jak mu sie
    napatoczyla w 1957 roku okazja to czym predzej czmychnal z socjalistycznego
    raju. A pan o ktorym mowimy to czlonkowstwo w PZPR utracil dopiero w 1967 roku.
    Moze jednak dla niego byl to rzczywiscie socjalistyczny raj. Na takie szczegoly
    Felicjo nie zwracasz uwagi?

    > Prawdopodobienstwo tego jst tak
    > > duze, ze mozesz jedynie odpowiedziec krzykiem. Co niniejszym robisz.
    >
    > Krzykiem? Chyba piszesz o kimś innym niż ja.

    A operujesz argumentami czy swietym oburzeniem?

    > > Przeczytaj Felicjo kodeks Boziewicza. Osoba niehonorowa byl przede wszystk
    > im
    > > Zyd. Wiec wpakowalas sie sama w pulapke antysemityzmu. A sekundanci dla
    > > otrzezwienia przypomnieliby Ci fakty z historii PRL.
    >
    > Znasz Boziewicza, czy tylko ci się wydaje? Na wszelki wypadek cytuję:

    Ale pominelas artykul o tych, ktorym brak zdolnosci honorowej z definicji. Nie
    dziwi Cie Twoja wybiorczosc?

    > Art. 8.
    > 2. denuncjant i zdrajca;

    To znaczy, ze tajemnica, ktora posiadalem zostala zdradzona. Wiec dlaczego
    watpisz w prawdziwosc zdradzonej rzeczy? Ja postawilem hipoteze. A Ty ja obal.
    Czy z gory wiesz, ze powiedzialem prawde, ktora nie powinna byc ujawniona.
    Prawda o historii PRL?

    > 3. tchórz w pojedynku lub na polu bitwy;

    Mozesz uzasadnic? To, ze chcialabys mnie tak nazwac nic nie wnosi.

    > 15. piszący anonimy;

    Amonim na forum publicznym? Ciekawa konstrukcja myslowa. Na dodatek pisze o
    osobie zupelnie anonimowej. Mozesz podac na publicznem forum personalia tej
    osoby? Ja nie potrafie.

    > 16. oszczerca

    Czy udowodnilas, ze moja hipoteza jest nieprawdziwa czy tylko sie z nia nie
    zgadzasz? Ciekawy jestem ktora mozliwosc wybierzesz? Do Polski z ZSRR na
    eksponowane stanowiska komunisci-kosmopolici-ateisci-postjudaisci byli
    kierowani:
    A. za kare poniewaz nie chcieli sie zapisac do Komsomolu
    B. w nagrode, poniewaz nie dosc, ze nalezeli do Komsomolu to jeszcze byli
    czlonkami Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy (Lwow).

    > 22. rozszerzający paszkwile;

    Czy sprawdzilas czy jest to prawda? Czy tylko nie podoba Ci sie moja osoba?

    > 23. szantażysta

    Czy rozumiesz pojecie szantazu? Wymagam jakichs korzysci majatkowych lub innych?

    > 25. obcujący ustawicznie z ludźmi notorycznie niehonorowymi;

    Tu na forum? Masz siebie na mysli? Czy D_nutke? Przydaloby sie troche
    szczegolow. Ja za Ciebie nie chcialbym obrazac uczestnikow forum. Ty zrob to w
    swoim imieniu.

    > 28. stawiający zarzuty przeciw honorowi osoby drugiej i uchylający się od ich
    > dorzymania przed sądem honorowym.

    Prorokujesz, czy tez odbyl sie juz jakis sad kapturowy na ktory sie nie
    stawilem bo mnie nie zaproszono?

    > Moim zdaniem, podpadasz pod paragrafy: 2,3, 15, 16, 22, 23, 25, 28. Z tego,
    co
    > można wywnioskować z FA co najmniej. Nie martw się, na pojedynek cię nie
    wyzwę:
    >
    > Boziewicz wyklucza kobiety, jak i duchownych.

    Na razie bardzo milo mi sie pojedynkuje wirtualnie z kobieta. Czy jestes takze
    duchowna? Obraza byla wirtualna. Sadzeni w latach 50-tych z Marynarki Wojennej
    wirtualni nie byli. Szczegolnie kary smierci nie byly wirtualne. A oskarzaly
    ich krasnoludki. Bo przeciez o takich jak Szechter nie mozna mowic. W "dobrym"
    towarzystwie nie uchodzi. Mozna narazic sie na etykietke antysemity. A dlaczego
    nie etykietke anty-komunisty-kosmopolty-ateisty-postjudaisty? Czy my naprawde
    nie wiemy o kim (hipotetycznie i w liczbie mnogiej) mowimy? Polacy rzadzili
    Polska w latach 1945-1968 z udzialem krasnoludkow. A swistak siedzial i zawijal
    w sreberko.

    > Dodaję ci następujące art.:
    > Art. 28.
    > Oprócz zniewagi czynnej i zniewagi członków familii, należą zniewagi
    popełnione
    > drukiem do najcięższych, ponieważ popełniane być muszą z premedytacją, oraz
    > przez szybkość rozpowszechniania pism drukowych, wyrządzają szczególną
    krzywdę
    > obwinionemu.

    Czy reprezentant obwinionego zaprzeczyl? Czy milczenie jest wyrazeniem
    potwierdzenia? A czy mam szanse na zaprzeczenie reprezentanta powiedzec:
    Przepraszam moja hipoteza nie potwierdzila sie. Co na ten temat Boziewicz?

    > Art. 29.
    > Za obrażający artykuł odpowiada ten, kto go napisał i podpisał własnym
    > imieniem, znanym pseudonimem, inicjałami nazwiska lub jakimkolwiek innym
    > znakiem opatrzył.

    A co to znaczy "znany pseudonim"? Boleslaw Prus czyli Aleksander Glowacki. A
    moze Felicja. Chyle czola ale niestety nie znam. Przykro mi.

    Pozdrawiam
  • felicia 19.05.03, 09:06
    Oto nasz dialog:

    Rycho: > > Prawdopodobienstwo tego jst tak
    > > > duze, ze mozesz jedynie odpowiedziec krzykiem. Co niniejszym robisz.
    > >
    Felicia: > Krzykiem? Chyba piszesz o kimś innym niż ja.

    Rycho: > A operujesz argumentami czy swietym oburzeniem?

    Felicia: Jednak więc z zarzutów, że odpowiadam krzykiem, się wycofujesz (na
    wszelki wypadek udając, że ich nie bylo). Argumentami mogę operować w stosunku
    do argumentów, u ciebie są insynuacje. Reaguję na nie oburzeniem, masz rację.

    Co do Boziewicza (w grobie się przewraca!) pytam po raz drugi:
    > > Znasz Boziewicza, czy tylko ci się wydaje? Na wszelki wypadek cytuję:

    Rycho (nie odpowiadając na moje pytanie): > Ale pominelas artykul o tych,
    ktorym brak zdolnosci honorowej z definicji. Nie
    > dziwi Cie Twoja wybiorczosc?

    Aby wzbogacić Twoją wiedzę, łaskawco, przytaczam stosowny rozdział w całości
    (bez art. 8). Nie wiem, jak całość ma się do wybiórczości. Może zapytaj kolegów
    z pracy:
    ROZDZIAŁ I
    Art. l. Pojęciem osoby, zdolnej do żądania i dawania satysfakcji honorowej albo
    krótko: osobami honorowymi lub z angielskiego: gentlemanami nazywamy (z
    wykluczeniem osób duchownych) te osoby płci męskiej, które z powodu
    wykształcenia, inteligencji osobistej, stanowiska społecznego lub urodzenia
    wznoszą, się ponad zwyczajny poziom uczciwego człowieka.
    Uwaga: Określenie powyższe usuwa zatem kobietę z pod mocy obowiązującej
    przepisów honorowych, dając tem samem wyraz swej średniowiecznej genezie i
    czyniąc zadość zasadzie francuskiej, określającej kobietę, jako „impropre au
    duel”.
    Art. 2. Przez pojęcie „osób stanu duchownego" należy rozumieć nie tylko osoby o
    święceniach kapłańskich, ale również wszystkie osoby posiadające święcenia
    niższe, dalej zakonników, kleryków, wreszcie słuchaczy uniwersyteckich wydziału
    teologicznego.
    Uwaga: Dla braku jakiegokolwiek zwyczaju polskiego, określającego
    pojęcie „osoby duchownej", przyjmujemy określenie włoskie, uznające każdego
    człowieka, noszącego prawnie szaty duchowne, jako wyłączonego od obowiązków,
    złączonych ze świeckim pojęciem honoru.
    Art. 3. Z tytułu wykształcenia zaliczyć należy do osób zdolnych do żądania i
    dawania satysfakcji honorowej tych wszystkich, którzy ukończyli szkoły średnie.
    Art. 4. Mimo braku wykształcenia średniego należy wciągnąć pod pojęcie osób
    honorowych tych wszystkich, którzy swoją inteligencją lub wybitnymi
    zdolnościami w rzeczywistości dorośli, jeśli nie przewyższyli poziom średniego
    wykształcenia.
    Uwaga: Dlatego nie można odmówić satysfakcji artyście malarzowi, mimo, iż tenże
    studiów średnich nie odbył, lub np. powieściopisarzowi, który ukończył trzy
    klasy gimnazjalne.
    Art. 5. Osoby nieposiadające wymaganych art. 3 i 4 kryteriów, posiadają mimo to
    zdolności dawania i żądania honorowego zadośćuczynienia, o ile zajmują wybitne
    stanowisko społeczne. Uwaga: W myśl tej zasady należy udzielić satysfakcji
    honorowej wieśniakowi, który jest posłem na sejm.
    Art. 6. Wreszcie osobom stanu szlacheckiego należy się bez względu na wymogi
    art. 3—5 prawo gentlemanów.
    Uwaga: Postanowienie tego artykułu, manifestujące jaskrawo zabytek feodalizmu,
    jest wszędzie respektowane po dziś dzień i na tej zasadzie przyjęte.
    Art. 7. Wszyscy ludzie honorowi są sobie bezwzględnie równi. Dlatego nie wolno
    odmawiać zadośćuczynienia z powodu różnicy stanu, urodzenia, stanowiska lub
    majątku.
    Osoba odmawiająca na takiej podstawie satysfakcji honorowej staje się
    niehonorową.
    Uwaga: Zasada powyższa, odpowiadająca w zupełności współczesnej demokratyzacji
    społeczeństw, nie dozwala np. członkowi rodu książęcego odmówić satysfakcji
    honorowej robotnikowi, który jest posłem na sejm.
    Art. 8. (PRZYTOCZONY WYŻEJ W CAŁOŚCI)
    Art. 9.
    Nieślubne urodzenie nie stanowi powodu do odmówienia satysfakcji honorowej.
    Art. 10.
    Każdą wątpliwość dotyczącą zdolności danej osoby do dawania i żądania
    satysfakcji honorowej, rozstrzyga sąd honorowy.
    Art. 11.
    O ile jedną z osób, wiodących spór honorowy, jest człowiek nieznany w miejscu
    prowadzenia sprawy honorowej, jest jego obowiązkiem na żądanie strony
    przeciwnej podać wszystkie dane, dotyczące jego osoby i wykazujące jego
    honorowość.
    Art. 12.
    Sądowe przedawnienie przestępstwa nie przedawnia tegoż jako zarzutu przeciw
    honorowości.

    Nie wiem, gdzie tu widzisz Żyda. Gdzie widzisz Araba, Eskimosa, Pigmeja,
    Aborygena, Polaka, Francuza, Niemca itd. itd. Są tacy, którym wszystko kojarzy
    się z d..., ty widocznie należysz do tych, którym wszystko z Żydem się kojarzy.
    Są ludzie i ludziska. od siebie dorzucę: i ludojady.




















    > > Boziewicz wyklucza kobiety, jak i duchownych.
    >
    > Na razie bardzo milo mi sie pojedynkuje wirtualnie z kobieta. Czy jestes
    takze
    > duchowna? Obraza byla wirtualna. Sadzeni w latach 50-tych z Marynarki
    Wojennej
    > wirtualni nie byli. Szczegolnie kary smierci nie byly wirtualne. A oskarzaly
    > ich krasnoludki. Bo przeciez o takich jak Szechter nie mozna mowic.
    W "dobrym"
    > towarzystwie nie uchodzi. Mozna narazic sie na etykietke antysemity. A
    dlaczego
    >
    > nie etykietke anty-komunisty-kosmopolty-ateisty-postjudaisty? Czy my naprawde
    > nie wiemy o kim (hipotetycznie i w liczbie mnogiej) mowimy? Polacy rzadzili
    > Polska w latach 1945-1968 z udzialem krasnoludkow. A swistak siedzial i
    zawijal
    >
    > w sreberko.
    >
    > > Dodaję ci następujące art.:
    > > Art. 28.
    > > Oprócz zniewagi czynnej i zniewagi członków familii, należą zniewagi
    > popełnione
    > > drukiem do najcięższych, ponieważ popełniane być muszą z premedytacją, ora
    > z
    > > przez szybkość rozpowszechniania pism drukowych, wyrządzają szczególną
    > krzywdę
    > > obwinionemu.
    >
    > Czy reprezentant obwinionego zaprzeczyl? Czy milczenie jest wyrazeniem
    > potwierdzenia? A czy mam szanse na zaprzeczenie reprezentanta powiedzec:
    > Przepraszam moja hipoteza nie potwierdzila sie. Co na ten temat Boziewicz?
    >
    > > Art. 29.
    > > Za obrażający artykuł odpowiada ten, kto go napisał i podpisał własnym
    > > imieniem, znanym pseudonimem, inicjałami nazwiska lub jakimkolwiek innym
    > > znakiem opatrzył.
    >
    > A co to znaczy "znany pseudonim"? Boleslaw Prus czyli Aleksander Glowacki. A
    > moze Felicja. Chyle czola ale niestety nie znam. Przykro mi.
    >
    > Pozdrawiam
  • felicia 19.05.03, 09:21
    Przepraszam wszystkich za nie wykasowanie w poprzednim poście końcówki postu
    Rycha.
    Na pytanie co znaczy "znany pseudonim", chyba mógłby mu odpowiedzieć tylko ś.p.
    Boziewicz.
    Natomiast odpieram wszystkie insynuacje, jakoym podpisywałam któreś z dzieł BP
    (czyli AG) swoim nickiem.
    Felicia
  • rycho7 19.05.03, 10:00
    felicia napisała:

    > Na pytanie co znaczy "znany pseudonim", chyba mógłby mu odpowiedzieć tylko
    ś.p.
    > Boziewicz.
    > Natomiast odpieram wszystkie insynuacje, jakoym podpisywałam któreś z dzieł
    BP
    > (czyli AG) swoim nickiem.

    Ja rozumiem, ze latwo jest udawac osobe naiwna. To dosc znana kobieca gierka.
    Insynuacji, ze F podpisywala sie BP (czyli AG) nie bylo.

    Bylo natomiast podanie przykladu, ze Boleslaw Prus to znany pseudonim
    Aleksandra Glowackiego. Boziewicz nie mialby z tym przykladem takiego problemu
    jak Felicia. Nie wykrylby w przykladzie insynuacji.

    A tak przy okazji Felicjo, czy masz swiadomosc jak wiekszosc ludzi kwalifikuje
    uzywanie takich jak Twoja powyzsza metod?
  • rycho7 19.05.03, 10:35
    Proponowalbym Ci Felicjo zanalizowanie frazy "nalezy szukac na stanowiskach" z
    mojego tekstu, ktory krytykujesz. Czy jest to odniesienie sie do regul
    obowiazujacych w tamtych czasach czy wyrazenie pewnosci odnosnie konkretnej
    osoby? Ja sugeruje kierunek ewentualnych poszukiwan. A Ty masz pewnosc. Chyba
    jednak dobrze znasz owczesne reguly ale nie pasuje Ci to do Twoich obecnych pro-
    Morelowych zasad.

    Szalom flio-Morelowcom
    Szalom filo-komunistom-kosmopolitom-ateistom-postjudaistom

    bo na pewno nie jest to dyskusja z filosemitami (patrz definicje ambasadora
    Izraela w Polsce).
  • Gość: Ogorek IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.03, 09:29
    felicia napisała:
    > Nie wiem, gdzie tu widzisz Żyda. Gdzie widzisz Araba, Eskimosa, Pigmeja,
    > Aborygena, Polaka, Francuza, Niemca itd. itd. Są tacy, którym wszystko
    > kojarzy się z d..., ty widocznie należysz do tych, którym wszystko z Żydem
    > się kojarzy.
    > Są ludzie i ludziska. od siebie dorzucę: i ludojady.

    Sa ludzie i ludziska. Od ja dorzuce od siebie: i arabojady i antypolonisci i
    pro-Morelowcy, ktorzy z jednej strony uwazaja, ze zly Zyd to juz nie Zyd, ale...

    ... zly Zyd tez Zyd! i nalezy mu sie ochrona panstwa Izrael.

    Tak na wypadek, gdyby sie komus zachcialo, takiego Morela pociagnac do
    odpowiedzialnosci za ludobojstwo w kraju, w ktorym kolesie Zydzi z NKWD swego
    czasu robili co mogli.

    Ogorek Ulubieniec Wszystkich Porzadnych Zydow Prawdzikow
    Antypolonista Jakis
  • rycho7 19.05.03, 09:51
    felicia napisała:

    > Argumentami mogę operować w stosunku
    > do argumentów, u ciebie są insynuacje. Reaguję na nie oburzeniem, masz rację.

    Hipotezy obala sie argumentami. Nazywanie ich insynuacjami nie zmienia ich
    charakteru hipotezy. Nie obala ich takze jako hipotezy. Przykro mi Felicjo ale
    tego nie zmienisz zaglerka slowami. Boli Cie to, ze podalem hipoteze
    niezmiernie prawdopodobna. Poniewaz wlasnie takie stanowiska zajmowali w Polsce
    przed 1968 rokiem komunisci-kosmopolici-ateisci-postjudaisci. I nie wmawiaj mi,
    ze byli to Zydzi.

    > Co do Boziewicza (w grobie się przewraca!) pytam po raz drugi:
    > > > Znasz Boziewicza, czy tylko ci się wydaje? Na wszelki wypadek cytuję:
    >
    > Ryc o (nie odpowiadając na moje pytanie)

    Jestes szalenie niespostrzegawcza. Odpowiedz na Twoje pytanie to nastepne
    kilkadziesiat akapitow. A moze tylko udajesz brak spostrzegawczosci.

    > Ale pominelas artykul o tych,
    > ktorym brak zdolnosci honorowej z definicji. Nie
    > > dziwi Cie Twoja wybiorczosc?
    >
    > Aby wzbogacić Twoją wiedzę, łaskawco, przytaczam stosowny rozdział w całości
    > (bez art. 8). Nie wiem, jak całość ma się do wybiórczości. Może zapytaj
    kolegów
    > z pracy:

    > Nie wiem, gdzie tu widzisz Żyda. Gdzie widzisz Araba, Eskimosa, Pigmeja,
    > Aborygena, Polaka, Francuza, Niemca itd. itd. Są tacy, którym wszystko
    kojarzy
    > się z d..., ty widocznie należysz do tych, którym wszystko z Żydem się
    kojarzy.
    > Są ludzie i ludziska. od siebie dorzucę: i ludojady.

    Po pierwsze. Zapewne dysponujemy innymi wersjami kodeksu Boziewicza. Twoja jest
    byc moze uwspolczesniona i nie zawiera ograniczen rasowych. Ja nie mam swojej
    wersji pod reka wiec Ci nie zacytuje.

    Po drugie czy wyobrazasz sobie w dawnych czasach gdy istnialy podzialy klasowe
    pojedynek miedzy dobrze urodzonym a Zydem. Jezeli sobie wyobrazasz to gratuluje
    Ci dobrego samopoczucia. Niestety rozeznania w dawnych stosunkach tym nie
    wykazujesz.

    Pozdrawiam
  • cs137 19.05.03, 10:50
    Ponieważ mój "cover has been blown out", zostawiam Was tryumfujących na placu
    boju. Co do etyki forumowej: uważam, że można sobie wsadzac nawzajem
    złośliwe "szpile", Forum jest od wymiany poglądów i wcale nie jest
    powiedziane, że dopuszczalny jest tylko język odpowiedni na zebraniach Kółka
    Różancowego. Ja twierdze, że wulgaryzmów w zasadzie nie używałem, bo "sracz" w
    tej chwili, o ile sie orientuję, nie jest już ewidentnie wulgarnym słowem -- a
    zresztą, niech będzie, że jest, w takim razie raz mi się zdarzyło. W takim
    razie, Ogórku, wychodzimy na 1:1, bo Ty nazywałeś mnie wielokrotnie Żydem, w
    oczywisty sposób z zamiarem odebrania tego przeze mnie jako obelgi.

    "Przegrana" w tej dyskusji akurat mnie specjalnie nie martwi, bo wcale nie
    zamierzałem nikogo przekonywać do niczego. Raczej, traktowałem swój udział na
    Forum jako przygodę o charakterze czysto poznawczym. Spedziłem w Polsce
    ostatnio cały rok, dzieki hojnej pomocy jednej zanej amerykńskiej fundacji.
    Ale obracałem sie głównie wśród ludzi ze środowisk akademickich i po powrocie
    miałem uczucie "niedosytu", że mało miałem kontaktów z ludźmi z poza tego
    środowiska. Niedawno "odkryłem" Forum, wiec pomyślałem, że to będzie dobra
    okazja do nadrobienia tego braku.

    Tutaj na Forum zachowywałem sie trochę jak fizyk, zgodnie z profesjonalnymi
    przyzwyczajeniami. Wyobrażcie sobie, na przykład, że fizyk chce poznać jakiś
    atom, jego dokładną wewnętrzną strukturę. Jeśli będzie go oglądał tylko przez
    mikroskop, to zobaczy kulke i nic więcej. O wenętrznej strukturze dowie się
    dopiero wtedy, gdy ów atom POBUDZI. Pobudzony atom zaczyna wtedy emitować
    kwanty energii i przez pomiar tych energii można precyzyjnie wydedukować
    strukturę elektronową, o którą nam chodzi. Podobnie o strukturze jądra
    atomowego dowiadujemy się, pobudzając to jądro i obserwując charakterystyczne
    promieniowanie wysyłane w reakcji na pobudzenie.

    Podobnie rzecz sie ma z dyskusją na forum. Każdy człowiek, nawet największy
    prostak, ma zawsze jakąś "skorupkę ogłady". Jeśli w dyskusji zachować pełny
    Wersal, to pod tę skorupkę nie zajrzymy! Dopiero delikwenta trzeba POBUDZIĆ.
    Tak jak pobudzony atom wysyła kwanty promieniowania, tak pobudzony dyskutant
    wysyła "kwanty informacji" o swoich rzeczywistych poglądach.

    Żeby "pobudzić" delikwenta, trzeba, oczywiście, trochę poprowokować, wbić
    troche złośliwych szpil, poironizować, posmiać się trochę. Az sie troche
    zirytuje i zacznie "puszczać farbę".

    Sądzę, że mi się udało osiągnąć ten cel w wielu przypadkach. Was obu chyba też
    mi sie udało "pobudzić" przy paru okazjach. I chyba dowiedziałem się ciekawych
    rzeczy.

    Z tego powodu możemy wszyscy sie cieszyć! Wy macie poczucie wygranej. A ja,
    paradoksalnie -- choć niby "uciekam pobity z placu boju" -- tez mam poczucie
    sukcesu! Dużo, naprawdę dużo sie dowiedziałem.

    Ogórek zaraz wyciągnie wniosek, że jestem agentem Mossadu. Ogórku, podziwiam
    Twoją przenikliwośc! Istotnie jestem. Ale Ty pewnie myślisz, że jakimś tam
    drobnym oficerem najwyżej. A ja Cie zaskoczę: jestem pełnym pułkownikiem
    Mossadu! A za dostarczenie informacji o Tobie i Rycha to może nawet awansuja
    mnie w generały? Kto wie?

    No, dobra, to to by było na tyle tych krotochwil z wami, Chłopaki,

    Pozdrowienia, Cs137
  • Gość: Ogorek IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.03, 11:27
    cs137 napisała:

    > Ja twierdze, że wulgaryzmów w zasadzie nie używałem, bo "sracz" w
    > tej chwili, o ile sie orientuję, nie jest już ewidentnie wulgarnym słowem --
    > a zresztą, niech będzie, że jest, w takim razie raz mi się zdarzyło. W takim
    > razie, Ogórku, wychodzimy na 1:1, bo Ty nazywałeś mnie wielokrotnie Żydem, w
    > oczywisty sposób z zamiarem odebrania tego przeze mnie jako obelgi.

    Nieoprawda, ze Zyd jest dla mnie slowem, ktore wyraza obelge.
    Ale najwyrazniej dla Ciebie. Bardzo nienaukowo jakos.
    Chetnie wybaczam ci "sracz", bo jako potencjalny kandydat na naukowca mosze
    dosc do ladu z kazdym wariantem naukowej terminologii.

    > "Przegrana" w tej dyskusji akurat mnie specjalnie nie martwi, bo wcale nie
    > zamierzałem nikogo przekonywać do niczego. Raczej, traktowałem swój udział na
    > Forum jako przygodę o charakterze czysto poznawczym.

    Co to znaczy "prrzegrana"? A co "wygrana"? Psychicznie czy psychologicznie?
    Zdaje sie, ze jakby te wypowiedzi na forum maja dla Ciebie znacznie wieksza
    wage niz moze dla wielu innych?

    > Sądzę, że mi się udało osiągnąć ten cel w wielu przypadkach. Was obu chyba
    > też mi sie udało "pobudzić" przy paru okazjach. I chyba dowiedziałem się
    > ciekawych rzeczy.

    Serdecznie mnie to cieszy.

    > Z tego powodu możemy wszyscy sie cieszyć! Wy macie poczucie wygranej. A ja,
    > paradoksalnie -- choć niby "uciekam pobity z placu boju" -- tez mam poczucie
    > sukcesu! Dużo, naprawdę dużo sie dowiedziałem.

    Cez, naprawde pozegnaj sie z wyobrazeniem o stratach i wygranych.
    Najwytrazniej po raz pierwszy w zyciu bierzesz udzial w forum i emocjonalnosc
    wypelnila cie do bezgranic. W prawej kieszeni masz chusteczke do nosa (jeszcze
    z Polski). Wysiakaj sie i wyrzuc ja do klopa (nie chcialem uzyc slowa "sracz"
    przez wrodzona zydowska wrazliwosc).

    > Ogórek zaraz wyciągnie wniosek, że jestem agentem Mossadu. Ogórku, podziwiam
    > Twoją przenikliwośc! Istotnie jestem. Ale Ty pewnie myślisz, że jakimś tam
    > drobnym oficerem najwyżej. A ja Cie zaskoczę: jestem pełnym pułkownikiem
    > Mossadu! A za dostarczenie informacji o Tobie i Rycha to może nawet awansuja
    > mnie w generały? Kto wie?

    Nie moze byc - wybacz Cez, ale masz dopiero stopien plutonowego.
    Wiele pracy w sprzedawaniu i opluwaniu Polski jeszcze przed Toba...

    > No, dobra, to to by było na tyle tych krotochwil z wami, Chłopaki,
    >
    > Pozdrowienia, Cs137

    Serdeczne Pozdrowienia

    Ogorek Wielbiciel Oregonskich Jelenii Tuz Przed Odstrzalem
    Starszy Chorazy z Mossadu
  • rycho7 19.05.03, 12:12
    cs137 napisała:

    > Tutaj na Forum zachowywałem sie trochę jak fizyk, zgodnie z profesjonalnymi
    > przyzwyczajeniami. Wyobrażcie sobie, na przykład, że fizyk chce poznać jakiś
    > atom, jego dokładną wewnętrzną strukturę.

    Na forum badaczu masz do czynienia z ludzmi a nie z atomami. Po dyskusji o
    flintach przestalem Cie traktowac jako dyskutanta. Twoje deklaracja wiecznych
    zartow nie zrobila na mnie wrazenia glodu poznania.

    > Dopiero delikwenta trzeba POBUDZIĆ.
    > Tak jak pobudzony atom wysyła kwanty promieniowania, tak pobudzony dyskutant
    > wysyła "kwanty informacji" o swoich rzeczywistych poglądach.

    A nie zauwazyles ze to Ty zostales pobudzony. Ja zastosowalem metode stosowana
    na codzien przez D_nutke. Metode obrzucania blotem - mozna liczyc, ze zawsze
    cos zostanie. Sformulowalem to tak aby uczciwy dyskutant nie mogl sie do mnie
    przyczepic. Przeczytaj moj tekst jeszcze raz. Unikalem jak mozna pisania o
    Zydach. Bo nie chodzi w tej sprawie o ojca Mosze, krawca z Lodzi Zyda z Polski.
    Chodzi o moskiewskich agentow wplywu. Takich ambasador Izraela w Polsce
    odsadzil od bycia Zydami (ateisci).

    > Sądzę, że mi się udało osiągnąć ten cel w wielu przypadkach. Was obu chyba
    też
    > mi sie udało "pobudzić" przy paru okazjach. I chyba dowiedziałem się
    ciekawych
    > rzeczy.

    Na ile Cie poznalem to potwierdziles jedynie swoje przekonania. Dowiedziec sie
    czegos nowego jest Ci bardzo trudno.

    > Wy macie poczucie wygranej.

    Skad tak sadzisz o mnie? Wygralismy pojednanie? Ty To nazywasz pojednaniem?

    > tez mam poczucie sukcesu!

    Czy tez po prostu samouwielbienie?

    > Dużo, naprawdę dużo sie dowiedziałem.

    Zapewne, ze Polacy sa antysemitami. A pojecie anty-komunisci-kosmopolici-
    ateisci-postjudaisci juz Ci nie przejdzie przez gardlo.

    > A ja Cie zaskoczę: jestem pełnym pułkownikiem
    > Mossadu!

    Dostarczasz informacje o badaniach nuklearnych USA. Banal.

    > A za dostarczenie informacji o Tobie i Rycha to może nawet awansuja
    > mnie w generały? Kto wie?

    Od razu widac, ze ludzie to nie Twoja specjalnosc. Zdobywasz zaufanie kpiac z
    rozmowcy. To jakas nowa metoda? Wybrana w wyniku symulacji komputerowej
    wybuchow jadrowych?

    > No, dobra, to to by było na tyle tych krotochwil z wami, Chłopaki,

    Nie zauwazyles naszego pozegnania przed paru tygodniami? Panie polkowniku czas
    na emeryture.

    Pozdrawiam

    PS. Ale typowo moje odpowiedzi pominales milczeniem. Czy mam rozumiec, ze To
    jest zabawne?

    Drogi nowy filo-Morelowcu
  • cs137 19.05.03, 20:03
    Jak mam odejść, to daj mi spokojnie odejść, już nie zaczepiaj!


    rycho7 napisał:

    > cs137 napisała:
    >
    > > Tutaj na Forum zachowywałem sie trochę jak fizyk, zgodnie z profesjonalnym
    > i
    > > przyzwyczajeniami. Wyobrażcie sobie, na przykład, że fizyk chce poznać jak
    > iś
    > > atom, jego dokładną wewnętrzną strukturę.
    >
    > Na forum badaczu masz do czynienia z ludzmi a nie z atomami. Po dyskusji o
    > flintach przestalem Cie traktowac jako dyskutanta. Twoje deklaracja
    wiecznych >
    > > Dopiero delikwenta trzeba POBUDZIĆ.
    > > Tak jak pobudzony atom wysyła kwanty promieniowania, tak pobudzony dyskuta
    > nt
    > > wysyła "kwanty informacji" o swoich rzeczywistych poglądach.
    >
    > A nie zauwazyles ze to Ty zostales pobudzony.

    Zeby innych skutecznie pobudzic, mozna i samemu sie pobudzic. Przeczytaj np.
    jak sie pobudza te swiecace atomy w laserze He-Ne.

    > Zapewne, ze Polacy sa antysemitami. A pojecie anty-komunisci-kosmopolici-
    > ateisci-postjudaisci

    Rychu, opantentuj to! Albo copyrightnij chociaz! Czy zdarzylo Ci sie w zyciu
    jakies wieksze osiagniecie w sferze intelektualnej, niz ukucie tego terminu?


    >
    > > A ja Cie zaskoczę: jestem pełnym pułkownikiem
    > > Mossadu!
    >
    > Dostarczasz informacje o badaniach nuklearnych USA. Banal.
    >

    A cos Ty! My robimy lepsze bomby od nich. Zastanów się: jaka nacja zbudowała
    bomby A i H? Same Żydy (u Sovietow tez , Sacharov, Chalatnikow...) i jeden
    Polak, Stanisław Ulam. Mój dziadek znał go we Lwowie w mlodości. OK, jak ja
    zyd --> moj dziadek zyd --> znajomi dziadka zydzi -- > Ulam tez zyd --> same
    zydy zbudowaly bomby A i H.

    No, to my, żydki, po prostu mamy talent do robienia bomb, wynika z tego.I stąd
    nasze bomby robione na Pystyni Negev sa lepsze od tych amerykanskich topornych
    wybuchadeł.

    > Nie zauwazyles naszego pozegnania przed paru tygodniami? Panie polkowniku

    Rychu, to byl dokladnie JEDEN tydzien. Od rana się nawaliłeś i dwoi-troi Ci
    sie w oczach.

    czas
    > na emeryture.

    Obu nas to wkrotce czeka.

    > Pozdrawiam
    >
    > PS. Ale typowo moje odpowiedzi pominales milczeniem. Czy mam rozumiec, ze To
    > jest zabawne?
    >
    Rychu: ja powiedzialem swoje, Ty odpowiedziales, czyli kazdy powiedzial swoje.
    To po co bylo wiecej gadac? To sie wtedy robi bicie piany tylko. Mozna
    najwyzej przy braku zgodnosci obu stron zakonczyc dyskusje sporzadzeniem
    tzw. "protokolu rozbieznosci".


    > Drogi nowy filo-Morelowcu

    Nie znam tego terminu, moglbys wytlumaczyc? Kto to jest Morel?

    Ogórek wygrał, ale nie metodą pokonania przeciwników argumentami, co
    raczej "wystraszeniem ich z wątku". Ciebie oceniam dużo wyżej, przynajmnie był
    to jakiś męski boks, a nie opędzanie sie od wsciekłego ratlerka.

    Chodziłem tutaj na kurs motocyklowy, uczono różnych fajnych rzeczy, np. jak
    nalęży postepować, kiedy biegnie na Ciebie ujadający pies. Trzeba zwolnić,
    zejsc na dwojeczke, a jak bestia jest tuz-tuz, to nagle otwierasz przepustnice
    na max. I w sekunde jestes o 100 m od ratlera, on sobie moze najwyzej szczekac
    w powietrze.

    Tak i od Ogorka nalezy tylko uciekac.

    Pozdrowienia, Cs137
  • Gość: Ogorek IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.03, 21:03
    cs137 napisała:

    > Ogórek wygrał, ale nie metodą pokonania przeciwników argumentami, co
    > raczej "wystraszeniem ich z wątku". Ciebie oceniam dużo wyżej, przynajmnie
    > był to jakiś męski boks, a nie opędzanie sie od wsciekłego ratlerka.

    Jesli wygralem, to prosze przelac pareset amerykanskich dularow na moje konto w
    Szwajcarii.

    > Chodziłem tutaj na kurs motocyklowy, uczono różnych fajnych rzeczy, np. jak
    > nalęży postepować, kiedy biegnie na Ciebie ujadający pies. Trzeba zwolnić,
    > zejsc na dwojeczke, a jak bestia jest tuz-tuz, to nagle otwierasz
    > przepustnice na max. I w sekunde jestes o 100 m od ratlera, on sobie moze
    > najwyzej szczekac w powietrze.
    >
    > Tak i od Ogorka nalezy tylko uciekac.
    > Pozdrowienia, Cs137

    Moj mily naukowcu, przeciez ja Ciebie lubie.
    Ty jestes prawdziwy filosemita, ktory nawet nie wie, ze ma ladne filosemickie
    pochodzenie i ktory mysli, ze jak go ktos nazwie "Zyd" to zostal obrazony.
    Reagujesz wzorowo, wrecz wedlug przepisu na wybranca ziemii obiecanej.

    Widzisz, gdyby mnie ktos nazwal "Zydem" to raczej czul bym zdziwienie i
    rozbawienie - mniej wiecej takie same, jak przy
    nazwie "Arab", "Dolnoslazak", "Gorol" etc.

    Z ciekawosci: jezeli tak wysoko oceniasz narod wybrany (poprzednie posty), to
    dlaczego slowo "Zyd" jest dla Ciebie wyzwiskiem?

    Moze jak typowy naukowiec filosemita, zywisz, ze tak powiem "trudne"
    i "nieskoordynowane" uczucia do nacji wybranej?

    Ogorek Ratlerek Szeczenie Serdeczne i Szczere
    Miekko Beczaca Owca
  • pan.scan 19.05.03, 21:20
    ma zaszczyt przedstawić

    "Człowieka z głową jak ogórek"

    Występują:Człowiek z głową jak ogórek i Głęboki Talerz.

    Rzecz dzieje się współcześnie.

    Człowiek z głową jak ogóreksadu szczytu rozgoryczenia)

    A bodaj ci nóżka spuchła, Jowiszu, i tobie, Diano, siostro Apollina, tobie,
    która pod nazwą Lucyny opiekujesz się porannymi porodami.
    Bo cóż z tego, że się urodziłem o poranku, gdy, proszę państwa, urodziłem się
    na pośmiewisko całemu wszechświatu, czyli z głową jak ogórek!!!!!!!!
    Wszędzie palcami pokazują mnie.
    Wszędzie na mój widok ze śmiechu pękają.
    Na żałobne akademie z tego powodu chodzić nie mogę, chociaż lubiłbym.
    Na premierach starożytnych tragedii i nowożytnych dramatów też się pokazywać
    nie muszę, bo się zaraz robi chichot i ryk: - O, idzie człowiek z głową jak
    ogórek!
    A sumienie, proszę państwa, czyli psychologia wewnętrzna, dręczy mnie, proszę
    państwa, dniem i nocą, bo ileż to ileż popsuł patetycznych napięć mój
    groteskowy wygląd moim patetycznym rodakom!
    Ale wiem, co uczynię.
    Skorzystam ze światłej rady Osiołka Porfiriona, czyli wejdę do najbliższej
    restauracji i poproszę o głęboki talerz.

    BO DOŚĆ MAM WSZYSTKICH SZYDERSTW, BZDUREK,
    JA, CZŁOWIEK Z GŁOWĄ JAK OGÓREK.

    (w najbliższej restauracji otrzymuje głęboki talerz i przemienia się w mizerię)
  • Gość: Ogorek IP: *.dip.t-dialin.net 20.05.03, 08:21
    pan.scan napisała:

    > ma zaszczyt przedstawić
    >
    > "Człowieka z głową jak ogórek"
    > Występują:Człowiek z głową jak ogórek i Głęboki Talerz.
    > Rzecz dzieje się współcześnie.
    >
    > Człowiek z głową jak ogóreksadu szczytu rozgoryczenia)

    He? Hmmm? Rozgoryczony? Ja? Ogorek? Ogoreq?

    > A bodaj ci nóżka spuchła, Jowiszu, i tobie, Diano, siostro Apollina, tobie,
    > która pod nazwą Lucyny opiekujesz się porannymi porodami.
    > Bo cóż z tego, że się urodziłem o poranku, gdy, proszę państwa, urodziłem się
    > na pośmiewisko całemu wszechświatu, czyli z głową jak ogórek!!!!!!!!
    > Wszędzie palcami pokazują mnie.
    > Wszędzie na mój widok ze śmiechu pękają.
    > Na żałobne akademie z tego powodu chodzić nie mogę, chociaż lubiłbym.
    > Na premierach starożytnych tragedii i nowożytnych dramatów też się pokazywać
    > nie muszę, bo się zaraz robi chichot i ryk: - O, idzie człowiek z głową jak
    > ogórek!

    Hej Scan.
    Tys chyba naukowiec.
    Napisz lepiej cos dowcipnego.

    > A sumienie, proszę państwa, czyli psychologia wewnętrzna, dręczy mnie, proszę
    > państwa, dniem i nocą, bo ileż to ileż popsuł patetycznych napięć mój
    > groteskowy wygląd moim patetycznym rodakom!

    He? Hmmm... "patetycznym rodakom"? Scan moj patetyczny robak.
    Czesc Scanie w sianie.

    > Ale wiem, co uczynię.
    > Skorzystam ze światłej rady Osiołka Porfiriona, czyli wejdę do najbliższej
    > restauracji i poproszę o głęboki talerz.

    A nie osiolka Scana?

    > BO DOŚĆ MAM WSZYSTKICH SZYDERSTW, BZDUREK,
    > JA, CZŁOWIEK Z GŁOWĄ JAK OGÓREK.

    Alez spokojnie dam sobie rade z duzo wieksza iloscia bzdurek i szyderstw.
    Pan Scan tez Zydek?
    Toz Panie Scan, powiedz Pan, jam jest Zydek.
    Wowczas bede wiedzial o co Panu idzie.

    > (w najbliższej restauracji otrzymuje głęboki talerz i przemienia się w
    mizerię)

    Jestem pod szokiem emocji i w pelni znakow zapytania.
    Panie Scan, zdewaluowales mnie, oczerniles, spotworzyles, obaliles, przypililes
    i przysniles, przesoliles i upiekszyles, powiekszyles i pomniejszyles.

    Scan, Zielona Zydowska Ges jestes.

    Pozdrowienia od Starego Kruka
    Ogorek Oka Nie Wykole
  • pan.scan 21.05.03, 01:48
    Pomyśl.

    Również o idiotycznych po(d)pisach na końcu każdego Twego postu.

    "Nic bardziej pogardy godnego niż łysy udający, że ma włosy"(Marcjalis)

  • rycho7 20.05.03, 08:19
    Gość portalu: Ogorek napisał(a):

    > nazwie "Arab", "Dolnoslazak", "Gorol" etc.

    Dowiedz sie lepiej co oznacza Gorol bez kreski nad pierwszym o (po slasku).
    Nigdy nie jest to slowo o obojetnym znaczeniu.

    Tschus
  • Gość: Ogorek IP: *.dip.t-dialin.net 20.05.03, 08:25
    rycho7 napisał:

    > Gość portalu: Ogorek napisał(a):
    >
    > > nazwie "Arab", "Dolnoslazak", "Gorol" etc.
    >
    > Dowiedz sie lepiej co oznacza Gorol bez kreski nad pierwszym o (po slasku).
    > Nigdy nie jest to slowo o obojetnym znaczeniu.
    >
    > Tschus

    Zawsze myslalem, ze jest to gornoslaskie pejoratywne okreslenie ludzi
    mieszkajacych na Podhalu? I w dodatku mieszkalem jakis czas w rejonie gdzie
    Slazakow okreslano nazwa "Hanysy"... czyli w bylym Malym Berlinie.

    Ogorek Lingwista
  • rycho7 20.05.03, 09:12
    Gość portalu: Ogorek napisał(a):

    > Zawsze myslalem, ze jest to gornoslaskie pejoratywne okreslenie ludzi
    > mieszkajacych na Podhalu?

    Nie, jest obelga wobec wszystkich Nieslazakow. Przepraszali mnie przy
    opowiadaniu kawalow.
  • pan.scan 21.05.03, 04:03
    Określenie wynikające z negatywnego nastawienia mieszkańców G.Śląska do
    emigracji zarobkowej - głównie z d.Galicji (i Podhala). Obelga? - w tym wieku i
    na tym świecie? Ciekawy przyczynek do tematu o świadomości narodowej.

    "....To może być Ślązak z gorolskim charakterem. Dla mnie to jest coś takiego.
    Gorolski charakter to jest jednak dużo złego, przede wszystkim: wszystko do
    siebie, sakramencki egoizm, ale nie w znaczeniu potocznym. To jest pycha,
    zarozumialstwo, nieuzasadnione poczucie wyższości i niczym nie usprawiedliwiona
    chęć dominacji i rządzenia. Gorol to nie jest człowiek scharakteryzowany ze
    względu na miejsce zamieszkania, jak góral. Gorol to jest charakter. To nie
    jest żadna zasługa, czyś się urodził człowieku na Bykowinie, czy w Warszawie.
    Mnie dzieli od Korfantego i czas, i miejsce – on się urodził w Siemianowicach,
    ja w Hajdukach, ale czuję się tak blisko niego, że to jest nie tyko wspólnota
    myśli i przekonań. Jest coś takiego, i to jest fascynujące......"
    ______________

    Skądś tam, o Autochtonach, Polakach, Ślązakach.

  • rycho7 20.05.03, 08:14
    cs137 napisała:

    > Zeby innych skutecznie pobudzic, mozna i samemu sie pobudzic. Przeczytaj np.
    > jak sie pobudza te swiecace atomy w laserze He-Ne.

    Socjologia nie stosuje praw fizyki kwantowej. Sprawdz to a sie przekonasz.

    > > Zapewne, ze Polacy sa antysemitami. A pojecie anty-komunisci-kosmopolici-
    > > ateisci-postjudaisci
    >
    > Rychu, opantentuj to! Albo copyrightnij chociaz! Czy zdarzylo Ci sie w zyciu
    > jakies wieksze osiagniecie w sferze intelektualnej, niz ukucie tego terminu?

    Nieuwaznie czytasz. Pomysl nalezy, do ambasadora Izraela w Polsce. Zgodnie z
    zasada: co zlego to nie my. Ja sie tylko dostosowalem. Czy Polacy mieli
    jakiekolwiek pretensje do ojca Mosze krawca z Lodzi? Mosze pisze, ze wyjechali
    w 1957 gdy nadarzyla sie pierwsza okazja. Nikt ich nie wyganial i nie ma do
    Polakow pretensji o antysemityzm. Natomiast Ci ktorzy zniewalali Polakow na
    zlecenie Moskwa sa innego zdania.

    > > Nie zauwazyles naszego pozegnania przed paru tygodniami? Panie polkowniku
    >
    > Rychu, to byl dokladnie JEDEN tydzien. Od rana się nawaliłeś i dwoi-troi Ci
    > sie w oczach.

    Sadzisz, ze uwazam Cie za takiego waznego aby zajmowac sie takimi szczegolami?

    > > Drogi nowy filo-Morelowcu
    >
    > Nie znam tego terminu, moglbys wytlumaczyc? Kto to jest Morel?

    Byly komendant obozu w Lambinowicach po 1945 roku. Zabawial sie mordowaniem
    Niemcow przesiedlanych z Ziem Odzyskanych. Zupelnie niewinnych cywili. Obecnie
    obywatel Izraela. Izrael nie chce go wydac polskim sadom. W jego przypadku to
    juz nie wiem, czy on Zyd czy komunista-kosmopolita-ateista-postjudaista. Ale
    filo-Morelowcy sa tlumnie reprezentowani na tym forum. Bo na pewno nie uznam
    ich za filosemitow gdy tak skutecznie szkodza Zydom.

    Pozdrawiam
  • felicia 19.05.03, 17:21
    rycho7 napisał:
    > Hipotezy obala sie argumentami. Nazywanie ich insynuacjami nie zmienia ich
    > charakteru hipotezy. Nie obala ich takze jako hipotezy. Przykro mi Felicjo
    ale
    > tego nie zmienisz zaglerka slowami. Boli Cie to, ze podalem hipoteze
    > niezmiernie prawdopodobna. Poniewaz wlasnie takie stanowiska zajmowali w
    Polsce
    >
    > przed 1968 rokiem komunisci-kosmopolici-ateisci-postjudaisci. I nie wmawiaj
    mi,
    >
    > ze byli to Zydzi.

    Chyba z jakąś inną Felicią polemizowałeś, a nie ze mną. Nic mnie nie boli, a
    już na pewno nie to, co uważasz za hipotezy. Powtarzam: to, o czym pisałam (i
    co uważam za wyjątkowo podłe), to są Twoje instynuacje. Przeczytaj mój post, w
    którym o tym piszę i swój post, który mnie oburzył.

    Rychu, nie wdając się w bardziej wysublimowane rozważania, po raz trzeci pytam:
    czy znasz Kodeks Boziewicza?
    Na drugie moje pytanie o to, odpowiedziałeś tak:
    >> Po pierwsze. Zapewne dysponujemy innymi wersjami kodeksu Boziewicza. Twoja
    jest
    > byc moze uwspolczesniona i nie zawiera ograniczen rasowych. Ja nie mam swojej
    > wersji pod reka wiec Ci nie zacytuje.
    No to ja na to:
    Jednak upieram się, zacytuj. Ja dysponuję wersją z pierwszego wydania w roku
    1919. Nie jest to wersja uwspółcześniona, jak sugerujesz, to wydanie PIERWSZE,
    powtarzam. Może Ty dysponujesz jakąś wersją uwspółcześnioną, pewnie a la
    Hitlerjugend (nawiązuję do Twojego subtelnego postu na ten temat).
    Po raz trzeci pytam więc, czy znasz Kodeks Boziewicza?

    > Po drugie czy wyobrazasz sobie w dawnych czasach gdy istnialy podzialy
    klasowe
    > pojedynek miedzy dobrze urodzonym a Zydem. Jezeli sobie wyobrazasz to
    gratuluje
    >
    > Ci dobrego samopoczucia. Niestety rozeznania w dawnych stosunkach tym nie
    > wykazujesz.

    Jesteś niedouczony, Rychu (uwaga: nie krzyczę, nie denerwuję się i mnie nic nie
    boli, raczej ci pobłażam - ciekaw jakie teraz uczucia mi przypiszesz???). To co
    jest twoim wyobrażeniem, nie jest wiedzą. Czytaj, czytaj. Może się czegoś
    dowiesz o świecie i historii. Zaręczam: warto.

    Pozdrawiam, ale tak jakoś bez nadziei.
  • Gość: Ogorek IP: *.dip.t-dialin.net 19.05.03, 18:24
    felicia napisała:
    > Rychu, nie wdając się w bardziej wysublimowane rozważania, po raz trzeci
    pytam:
    >
    > czy znasz Kodeks Boziewicza?

    Czesc Felka,

    Jako niedouczony warzywny i w ogole Ogorek, mam nietypowe pytanie:

    Czy Boziewicz to jakis nowy Mojzesz?

    Znowu przegapilem kolejny ruch religijny?

    Z milym harcerskim pozdrowieniem
    Ogorek Boziewicz (od Bozi)
  • felicia 19.05.03, 22:42
    Gość portalu: Ogorek napisał(a):
    >
    > Czesc Felka,
    >
    > Jako niedouczony warzywny i w ogole Ogorek, mam nietypowe pytanie:
    >
    > Czy Boziewicz to jakis nowy Mojzesz?
    >
    > Znowu przegapilem kolejny ruch religijny?
    >
    > Z milym harcerskim pozdrowieniem
    > Ogorek Boziewicz (od Bozi)

    Wyborny dowcip, ogórku, z tą Bozią. Jeżeli zaś o Boziewicza idzie, zapytaj
    swojego kolegę, rycha, on nie wie, ale ci powie.
    Felicia
  • rycho7 20.05.03, 09:42
    felicia napisała:

    > Jeżeli zaś o Boziewicza idzie, zapytaj
    > swojego kolegę, rycha, on nie wie, ale ci powie.

    Z kobiecym wdziekiem Felicja wie ale Ci nie powie. Urocze, nieprawdaz?

    Boziewicz napisal przezabawna ksiazeczke o zalatwianiu spraw "honorowych"
    glownie za pomoca pojedynkow. Chcial zachowac dla potomnosci nasze wiekopomne
    tradycje. Teraz takich delikwentow oczywiscie wsadzonoby do paki za udzial w
    bojce ze skutkiem krewkim lub smiertelnym.

    W swej wypowiedzi powyzej Felicja zawarla sugestie, ze jako obronczyni
    komunistow i filo-Morelowka nie uwaza nas za swoich kolegow. Nastepny punkt dla
    Felicji za przezabawnosc. Jako prokuratoro-sedzio-kat chcialaby mnie pokarac za
    niedomiar milosci do swietlanej przeszlosci bohaterskich agentow sowieckich.
    Gdybym byl jakims prokuratorem to by mnie zwolnila za wybranie
    najskuteczniejszej strategii poszukiwan staniwisk jakie mogl zajmowac jeden z
    komunistow-kosmopolitow-ateistow. Mialem czelnosc zagrozic jednemu ze swoich.
    Ciekawe wedlug ambasadora Izraela to Niezyd, a ona wola "bija Zydow". Jak tu
    sie goj moze rozeznac? Brak mu przeciez honoru narodu wybranego.
  • felicia 20.05.03, 17:24
    rycho7 napisał:

    > felicia napisała:
    >
    > > Jeżeli zaś o Boziewicza idzie, zapytaj
    > > swojego kolegę, rycha, on nie wie, ale ci powie.
    >
    > Z kobiecym wdziekiem Felicja wie ale Ci nie powie. Urocze, nieprawdaz?

    Nic takiego z tego nie wynika. Czy to urocze, pewnie rzecz gustu (non
    disputandum).

    > Boziewicz napisal przezabawna ksiazeczke o zalatwianiu spraw "honorowych"
    > glownie za pomoca pojedynkow. Chcial zachowac dla potomnosci nasze wiekopomne
    > tradycje. Teraz takich delikwentow oczywiscie wsadzonoby do paki za udzial w
    > bojce ze skutkiem krewkim lub smiertelnym.
    > > W swej wypowiedzi powyzej Felicja zawarla sugestie, ze jako obronczyni
    > komunistow i filo-Morelowka nie uwaza nas za swoich kolegow. Nastepny punkt
    dla> Felicji za przezabawnosc. Jako prokuratoro-sedzio-kat chcialaby mnie
    pokarac za> niedomiar milosci do swietlanej przeszlosci bohaterskich agentow
    sowieckich. > Gdybym byl jakims prokuratorem to by mnie zwolnila za wybranie
    > najskuteczniejszej strategii poszukiwan staniwisk jakie mogl zajmowac jeden z
    > komunistow-kosmopolitow-ateistow. Mialem czelnosc zagrozic jednemu ze swoich.
    > Ciekawe wedlug ambasadora Izraela to Niezyd, a ona wola "bija Zydow". Jak tu
    > sie goj moze rozeznac? Brak mu przeciez honoru narodu wybranego.

    Rychu, gdybyś był prokuratorem, a ja oberprokuratorem (w naszym ustroju:
    ministrem), to bym cię zwolniła za nieuctwo i nieudolność. Niedomiar twojej
    miłości nic by nie miał do tego. Dalej nie rozumiem, wybacz więc, że nie
    odpowiadam. Jako Żyd i Nie-żyd. Ambasador. Naród wybrany. Uosobienie kobiecego
    wdzięku. A zwłaszcza najskuteczniejszej stretegii poszukiwań stanowisk.
  • rycho7 20.05.03, 17:51
    felicia napisała:

    > rycho7 napisał:
    >
    > > felicia napisała:
    > >
    > > > Jeżeli zaś o Boziewicza idzie, zapytaj
    > > > swojego kolegę, rycha, on nie wie, ale ci powie.
    > >
    > > Z kobiecym wdziekiem Felicja wie ale Ci nie powie. Urocze, nieprawdaz?
    >
    > Nic takiego z tego nie wynika. Czy to urocze, pewnie rzecz gustu (non
    > disputandum).

    Ale chcialas odpowiedziec czy nie chcialas? A przeciez wiedzialas.

    > > Boziewicz napisal przezabawna ksiazeczke o zalatwianiu spraw "honorowych"
    > > glownie za pomoca pojedynkow. Chcial zachowac dla potomnosci nasze wiekopo
    > mne
    > > tradycje. Teraz takich delikwentow oczywiscie wsadzonoby do paki za udzial
    > w
    > > bojce ze skutkiem krewkim lub smiertelnym.
    > > > W swej wypowiedzi powyzej Felicja zawarla sugestie, ze jako obronczyn
    > i
    > > komunistow i filo-Morelowka nie uwaza nas za swoich kolegow. Nastepny punk
    > t
    > dla> Felicji za przezabawnosc. Jako prokuratoro-sedzio-kat chcialaby mnie
    > pokarac za> niedomiar milosci do swietlanej przeszlosci bohaterskich agentow
    >
    > sowieckich. > Gdybym byl jakims prokuratorem to by mnie zwolnila za wybranie
    >
    > > najskuteczniejszej strategii poszukiwan staniwisk jakie mogl zajmowac jede
    > n z
    > > komunistow-kosmopolitow-ateistow. Mialem czelnosc zagrozic jednemu ze swoi
    > ch.
    > > Ciekawe wedlug ambasadora Izraela to Niezyd, a ona wola "bija Zydow". Jak
    > tu
    > > sie goj moze rozeznac? Brak mu przeciez honoru narodu wybranego.
    >
    > Rychu, gdybyś był prokuratorem, a ja oberprokuratorem (w naszym ustroju:
    > ministrem), to bym cię zwolniła za nieuctwo i nieudolność.

    Przeciez takie sa zawsze uzasadnienia w takich przypadkach. Ale kazdy i tak
    wie, ze prokurator wsadzil nos w nieswoje sprawy.

    > Dalej nie rozumiem, wybacz więc, że nie
    > odpowiadam.
    > A zwłaszcza najskuteczniejszej stretegii poszukiwań stanowisk.

    Tu pojawia sie powazny problem bo wlasnie na ten temat wypowiedzialas sie
    bardzo kategorycznie w swym pierwszym poscie. Przeciez propozycje poszukiwania
    wedlug strategii najbardziej prawdopodobnego znalezienia nazwalas "Jest to
    wyjątkowo podły post". Nie wiedzialas co piszesz? Czy nie czytalas tego o czym
    piszesz?

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5981688&a=6080831
    Ja pisalem "nalezy szukac na stanowiskach". Czyli zaproponowalem
    najskuteczniejszy kierunek procedury poszukiwania. Wyrazilem tym to, ze nie
    wiem kim byl ten czlowiek. Ale na podstawie znajomosci owczesnych realiow
    zaproponowalem rozpoczecie poszukiwan tam gdzie sukces wydaje sie najbardziej
    prawdopodobny. Ty potepilas propozycje strategii poszukiwan. Czy tylko moje
    oczy Ci sie nie podobaly?

    Pozdrawiam
  • zuchy_z_makabi 20.05.03, 18:37
    My, Zuchy (niektore z nas przynajmniej) jeszcze pamietamy Polske Gierka.

    Byly tam takie rozne audycje radiowe.

    Dyskusja Pani Felicji z Panem Rychem:

    Pani Felicja dyskutuje z wdziekiem Jacka Fedorowicza z "60 Minut na godzine"

    Pan Rycho dyskutuje z wdziekiem Ministra Stefana Olszowskiego z oficjalnych
    oswiadczen rzadu i ka ce.


    Z innych dyskutantow:

    Pani Gini: troche smutna -- drugie skrzypce to zawsze frustrujaca rola, a
    zagrac glosniej od Pana Rycha jakos nie potrafi, wiec jest smutna.
    Wio, Pani Gini, a jak sie postarasz,....

    Pan Cs137 -- o takich mowilo sie kiedys w Polsce brzydko: "zydowski gajowy".
    Odwazny niby, a jak tupnac to ucieka gdzie pieprz rosnie.

    Pan Ogorek: Zenska czesc Zuchow (bo my Zuchy dzielimy sie na podruzyne zenskom
    i meskom) mowi, ze to musi byc na pewno taki facecik z kutasikiem jak bardzo
    bardzo maly ogoreczek (korniszonek). Tym kutasikiem-korniszonkiem nie jest na
    pewno w stanie zaspokoic sexualnie zony. Wiec ciagle siedzi przy komputerze
    zebypo raz kolejny nie najesc sie wstydu przed zona. Dlatego taki aktywny.
    Tak, faceci z krotkimi kutasikami to zawsze skaranie boskie. Panie Ogorku, u
    nas w Tel Awivie sa tacy doktorzy, ktorzy Panu moga z tego korniszonka zrobic
    calkiem przyzwoity ogorek. Boisz sie, ze obrzezaja? Jak zaplacisz Pan extra,
    to nie.

    Pozdrowienia z upalnego Tel-Aviv
  • rycho7 21.05.03, 08:19
    zuchy_z_makabi napisała:

    > My, Zuchy (niektore z nas przynajmniej) jeszcze pamietamy Polske Gierka.

    www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20030520&id=my11.txt

    Jedlicki jednoznacznie wskazywal na to, ze wlasnie wsród "Zydów" (pulawian)
    skupili sie najgorsi stalinowcy. Pisal, ze pulawianie wykorzystywali sprawe
    zydowska do likwidacji tak bardzo niewygodnego dla nich problemu
    odpowiedzialnosci za wyczyny z okresu stalinowskiego. Zadajacych rozliczenia
    tych "wyczynów" natychmiast oskarzali jako "antysemitów". Wedlug
    Jedlickiego: "Doszlo do tego, ze ludzie naprawde zaczeli wierzyc, ze tylko
    antysemici zadaja odpowiedzialnosci za zbrodnie stalinowskie i ze po to, aby do
    antysemityzmu nie dopuscic, nalezy z zadan tych zrezygnowac" (W.
    Jedlicki "Chamy i Zydy", podziemne wydawnictwo Krag, Warszawa 1981, s. 9-10).

    Zuch pamietajac czasy Gierka nie zostal "wypedzony" w 1968 roku. Jednak
    broni "swoich" tak jak mu nakazuje mu zew krwi. A zastanawiales sie kiedys
    Zuchu czy to rzeczywiscie "swoi" czy po prostu stalinowcy? Ty tez jestes filo-
    Morelowiec?

    "Panie Sulku, kocham Pana"
  • rycho7 20.05.03, 09:10
    felicia napisała:

    > rycho7 napisał:
    > > Hipotezy obala sie argumentami. Nazywanie ich insynuacjami nie zmienia ich
    > > charakteru hipotezy. Nie obala ich takze jako hipotezy. Przykro mi Felicjo
    > ale
    > > tego nie zmienisz zaglerka slowami. Boli Cie to, ze podalem hipoteze
    > > niezmiernie prawdopodobna. Poniewaz wlasnie takie stanowiska zajmowali w
    > Polsce
    > > przed 1968 rokiem komunisci-kosmopolici-ateisci-postjudaisci. I nie wmawia
    > j
    > mi,
    > > ze byli to Zydzi.
    >
    > Chyba z jakąś inną Felicią polemizowałeś, a nie ze mną. Nic mnie nie boli, a
    > już na pewno nie to, co uważasz za hipotezy. Powtarzam: to, o czym pisałam (i
    > co uważam za wyjątkowo podłe), to są Twoje instynuacje. Przeczytaj mój post,
    w
    > którym o tym piszę i swój post, który mnie oburzył.

    Ja pisalem "nalezy szukac na stanowiskach". Czyli zaproponowalem
    najskuteczniejszy kierunek procedury poszukiwania. Wyrazilem tym to, ze nie
    wiem kim byl ten czlowiek. Ale na podstawie znajomosci owczesnych realiow
    zaproponowalem rozpoczecie poszukiwan tam gdzie sukces wydaje sie najbardziej
    prawdopodobny. Czy Twoim zdaniem szukac nalezy tam gdzie mamy pewnosc, ze nie
    znajdziemy? A moze nie podobaja Ci sie po prostu fakty. Nie podoba Ci sie, ze
    wiekszosc Polakow wie jakie stanowiska zajmowali w Polsce komunisci-kosmopolici-
    ateisci. A moze po prostu napisz wprost, ze ich bronisz.

    > Po raz trzeci pytam więc, czy znasz Kodeks Boziewicza?

    Poniewaz nie mam kopi pod reka wiec przyjmij, ze nie znam. Zadowolona. Mam
    jedynie wspomnienia z tej zabawnej lektury.

    > Jesteś niedouczony, Rychu

    To mnie doucz. Konkretami i dowodami. Twoje emocje mnie nie przejmuja. Podaj
    statystyki pojedynkow pomiedzy szlachta a Zydami. Ja po prostu nie znam takich
    przypadkow. Wysoko urodzeni posylali na inne stany pacholkow z kijami. Ustroj
    stanowy usunela Rewolucja Francuska. Natomiast tytuly szlacheckie zlikwidowano
    ustawowo w 1918 w wiekszosci krajow europejskich. Srodowiska najbardziej
    zapatrzone w kodeks Boziewicza, takie jak Falanga na pewno nie pojedynkowaly
    sie z Zydami. Badz wiec realistka. Jak masz dowody to podaj. Nie skrywaj tej
    cennej wiedzy. Kodeks Boziewicza byl przezytkiem gdy go wydawano. Chcial
    spetryfikowac zbankrutowana miniona rzeczywistosc. A Ty chcesz do niego
    stosowac jakies nowinki rownouprawnienia rasowego. Jak chcesz, to Twoja sprawa.
    Ja przyznaje Ci z gory racje. Ale w realu w farsie pojedynku na pewno nie bede
    bral udzialu. Real to nie dom wariatow. Na forum oczywiscie mozemy sie zabawiac
    wirtualnymi problemami. I tu przyznaje Ci palme pierwszenstwa. Jestes
    zabawniejsza ode mnie. Wygralas. Ale w sprawie strategi poszukiwania stanowisk
    jakie zajmowali komunisci-kosmopolici-ateisci moglabys sie jednak wypowiedziec.
    Najzabawniej.

    Pozdrawiam
  • rycho7 20.05.03, 10:07
    www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20030520&id=my11.txt
    Jedlicki jednoznacznie wskazywał na to, że właśnie wśród "Żydów" (puławian)
    skupili się najgorsi stalinowcy. Pisał, że puławianie wykorzystywali sprawę
    żydowską do likwidacji tak bardzo niewygodnego dla nich problemu
    odpowiedzialności za wyczyny z okresu stalinowskiego. Żądających rozliczenia
    tych "wyczynów" natychmiast oskarżali jako "antysemitów". Według
    Jedlickiego: "Doszło do tego, że ludzie naprawdę zaczęli wierzyć, że tylko
    antysemici żądają odpowiedzialności za zbrodnie stalinowskie i że po to, aby do
    antysemityzmu nie dopuścić, należy z żądań tych zrezygnować" (W.
    Jedlicki "Chamy i Żydy", podziemne wydawnictwo Krąg, Warszawa 1981, s. 9-10).

    Pozdrawiam
  • felicia 20.05.03, 17:08
    rycho7 napisał:

    > Ja pisalem "nalezy szukac na stanowiskach". Czyli zaproponowalem
    > najskuteczniejszy kierunek procedury poszukiwania. Wyrazilem tym to, ze nie
    > wiem kim byl ten czlowiek. Ale na podstawie znajomosci owczesnych realiow
    > zaproponowalem rozpoczecie poszukiwan tam gdzie sukces wydaje sie najbardziej
    > prawdopodobny. Czy Twoim zdaniem szukac nalezy tam gdzie mamy pewnosc, ze nie
    > znajdziemy? A moze nie podobaja Ci sie po prostu fakty. Nie podoba Ci sie, ze
    > wiekszosc Polakow wie jakie stanowiska zajmowali w Polsce komunisci-
    kosmopolici
    > -
    > ateisci. A moze po prostu napisz wprost, ze ich bronisz.

    Ani bronię, anie nie bronię. W o g ó l e na ww wymienione tematy nie
    zabierałam głosu. Napraszasz się, ale sorry, nie pociąga mnie dyskusja z Tobą
    właśnie w tych tematach.

    > Poniewaz nie mam kopi pod reka wiec przyjmij, ze nie znam. Zadowolona. Mam
    > jedynie wspomnienia z tej zabawnej lektury.

    Tak, o to mi chodziło, I'm gladsmile)) Twoje wspomnienia niczym innym poza
    wspomnieniami nie są. A na pewno nie są faktem, o którym pisałeś (iż wg
    Boziewicza Żydzi nie mają tzw. zdolności honorowej). Piszę dla tych, którzy
    naszej polemiki nie znają: rycho się pomylił. A, wg mnie, napisał nieprawdę,
    tylko niezręcznie mu się do tego przyznać, dlatego pisze, iż "kopi" nie posiada.

    > To mnie doucz. Konkretami i dowodami. Twoje emocje mnie nie przejmuja. Podaj
    > statystyki pojedynkow pomiedzy szlachta a Zydami. Ja po prostu nie znam
    takich
    > przypadkow. Wysoko urodzeni posylali na inne stany pacholkow z kijami. Ustroj
    > stanowy usunela Rewolucja Francuska. Natomiast tytuly szlacheckie
    zlikwidowano
    > ustawowo w 1918 w wiekszosci krajow europejskich. Srodowiska najbardziej
    > zapatrzone w kodeks Boziewicza, takie jak Falanga na pewno nie pojedynkowaly
    > sie z Zydami. Badz wiec realistka. Jak masz dowody to podaj. Nie skrywaj tej
    > cennej wiedzy. Kodeks Boziewicza byl przezytkiem gdy go wydawano. Chcial
    > spetryfikowac zbankrutowana miniona rzeczywistosc. A Ty chcesz do niego
    > stosowac jakies nowinki rownouprawnienia rasowego. Jak chcesz, to Twoja
    sprawa.

    Rychu, pewnie nie wiesz, że bełkoczesz. A ja na pewno nie bedę cię douczać,
    choć tego się domagasz. Wykształcenie kosztuje. Ale jest cos takiego jak
    samouctwo. Skorzystaj, wiele ci to da.

    > Ja przyznaje Ci z gory racje. Ale w realu w farsie pojedynku na pewno nie
    bede
    > bral udzialu. Real to nie dom wariatow. Na forum oczywiscie mozemy sie
    zabawiac
    >
    > wirtualnymi problemami. I tu przyznaje Ci palme pierwszenstwa. Jestes
    > zabawniejsza ode mnie. Wygralas. Ale w sprawie strategi poszukiwania
    stanowisk
    > jakie zajmowali komunisci-kosmopolici-ateisci moglabys sie jednak
    wypowiedziec.
    >
    > Najzabawniej.
    >
    > Pozdrawiam

    Nt. menażerii "komunistów-kosmopolitów-ateistów" i ich "stretegi"
    (???) "poszukiwania stanowisk" (???) nie mam nic do powiedzenia. Wygrałam z
    tobą, dlatego żem zabawniejsza, ale z powodu mniejszej wyobraźni, wyraźnie
    przegrywam. Jakoś jednak przeżyjęsad((
  • rycho7 20.05.03, 17:38
    felicia napisała:

    > rycho7 napisał:
    >
    > > Ja pisalem "nalezy szukac na stanowiskach". Czyli zaproponowalem
    > > najskuteczniejszy kierunek procedury poszukiwania. Wyrazilem tym to, ze ni
    > e
    > > wiem kim byl ten czlowiek. Ale na podstawie znajomosci owczesnych realiow
    > > zaproponowalem rozpoczecie poszukiwan tam gdzie sukces wydaje sie najbardz
    > iej
    > > prawdopodobny. Czy Twoim zdaniem szukac nalezy tam gdzie mamy pewnosc, ze
    > nie
    > > znajdziemy? A moze nie podobaja Ci sie po prostu fakty. Nie podoba Ci sie,
    > ze
    > > wiekszosc Polakow wie jakie stanowiska zajmowali w Polsce komunisci-
    > kosmopolici
    > > -
    > > ateisci. A moze po prostu napisz wprost, ze ich bronisz.
    >
    > Ani bronię, anie nie bronię. W o g ó l e na ww wymienione tematy nie
    > zabierałam głosu.

    Czyzby? Nie ustosunkowalas sie do tego co napisalem lecz potepilas w ciemno?

    > Napraszasz się, ale sorry, nie pociąga mnie dyskusja z Tobą
    > właśnie w tych tematach.

    Ale na samym poczatku wlasnie sie ustosunkowalas do konkretnego tekstu, ktory
    ja napisalem tak jak napisalem. Zaproponowalem aby szukac tam gdzie znalezienie
    zgodnie z ogolnym stanem wiedzy jest najbardziej prawdopodobne. Nie czytalas
    tego tekstu?

    > > Poniewaz nie mam kopi pod reka wiec przyjmij, ze nie znam. Zadowolona. Mam
    > > jedynie wspomnienia z tej zabawnej lektury.
    >
    > Piszę dla tych, którzy
    > naszej polemiki nie znają: rycho się pomylił. A, wg mnie, napisał nieprawdę,
    > tylko niezręcznie mu się do tego przyznać, dlatego pisze, iż "kopi" nie
    posiada

    Jezeli masz taka potrzebe to napisze, ze napisalem nieprawde. Poniewaz jedank
    Boziewicza posiadam ponad 1000 kilometrow od miejsca z ktorego pisze, wiec nie
    moge wiarygodnie stwierdzic czego ta nieprawda dotyczyla. Felicjo juz widze
    Twoje szczescie, ze udowodnilas mi pisanie nieprawdy.

    > > To mnie doucz. Konkretami i dowodami. Twoje emocje mnie nie przejmuja. Pod
    > aj
    > > statystyki pojedynkow pomiedzy szlachta a Zydami. Ja po prostu nie znam
    > takich
    > > przypadkow. Wysoko urodzeni posylali na inne stany pacholkow z kijami. Ust
    > roj
    > > stanowy usunela Rewolucja Francuska. Natomiast tytuly szlacheckie
    > zlikwidowano
    > > ustawowo w 1918 w wiekszosci krajow europejskich. Srodowiska najbardziej
    > > zapatrzone w kodeks Boziewicza, takie jak Falanga na pewno nie pojedynkowa
    > ly
    > > sie z Zydami. Badz wiec realistka. Jak masz dowody to podaj. Nie skrywaj t
    > ej
    > > cennej wiedzy. Kodeks Boziewicza byl przezytkiem gdy go wydawano. Chcial
    > > spetryfikowac zbankrutowana miniona rzeczywistosc. A Ty chcesz do niego
    > > stosowac jakies nowinki rownouprawnienia rasowego. Jak chcesz, to Twoja
    > sprawa.
    >
    > Rychu, pewnie nie wiesz, że bełkoczesz. A ja na pewno nie bedę cię douczać,
    > choć tego się domagasz. Wykształcenie kosztuje. Ale jest cos takiego jak
    > samouctwo. Skorzystaj, wiele ci to da.

    A zatem uchylasz sie od podania dowodow w dyskusji. Forum jest bezplatne a od
    ciebie oczekuje sie podawania argumentow a nie emocji. Ci ktorzy poslugiwali
    sie kodeksem Boziewicza pojedynkowali sie z Zydami czy nie?

    > Nt. menażerii "komunistów-kosmopolitów-ateistów" i ich "stretegi"
    > (???) "poszukiwania stanowisk" (???) nie mam nic do powiedzenia.

    Wypowiedzialas sie dokladnie na ten temat w swym prokuratorskim oskarzycielskim
    poscie. Nie wiedzialas o czym piszesz? Przeciez propozycje poszukiwania wedlug
    strategii najbardziej prawdopodobnego znalezienia nazwalas "Jest to wyjątkowo
    podły post". Nie wiedzialas co piszesz? Czy nie czytalas tego o czym piszesz?

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5981688&a=6080831
    > Wygrałam z
    > tobą, dlatego żem zabawniejsza, ale z powodu mniejszej wyobraźni, wyraźnie
    > przegrywam. Jakoś jednak przeżyjęsad((

    Znajomosc realiow sprzed 35 laty nazywasz wyobraznia? Nastepny punkt dla Ciebie
    za rozsmieszanie.

    Pozdrawiam
  • felicia 20.05.03, 19:04
    Dziękuję. Ręce opadają nie mówiąc o innych częsciach ciała. Jesteś
    niezmordowany, sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało:
    rycho7 napisał:

    >> Ale na samym poczatku wlasnie sie ustosunkowalas do konkretnego tekstu,
    ktory
    > ja napisalem tak jak napisalem. Zaproponowalem aby szukac tam gdzie
    znalezienie
    > zgodnie z ogolnym stanem wiedzy jest najbardziej prawdopodobne. Nie czytalas
    > tego tekstu?

    Oto ten tekst, do którego się ustosunkowałam:
    > Ja nie chcialem wczesniej dokopywac D_nutce ale sadze, ze obecnie to juz bez
    > znaczenia. Ona wychowywala sie w Trojmiescie bez kontaktu z innymi Zydami.
    > Pochodza ze Lwowa. Przyjechali z glebi Rosji. Bo gdyby pozostali we Lwowie
    to by nie przezyli. Samotnego ideowca w Trojmiescie z takim pochodzeniem nalezy
    > szukac na stanowiskach szefa UB, zastepcy sefa UB ds. politycznych,
    kadrowca UB. Byl ideowy a wyrzucili go z partii. Juz wiesz dlaczego. Zmiana
    ekipy u wladzy. Rodzenstwo wyjechalo do Izraela swietowac zwyciestwa 1967 roku.
    Ojciec mial w glowie za duzo tajemnic panstwowych to go zatrzymali. Pisali
    juz na forum o podobnych przypadkach. Podobnie jak Michnik D_nutka walczyla
    przeciwko nieslusznym komunistom w Solidarnosci. Banal. A teraz ten zal w
    sercu. W > piaskownicy dziecko powiedzialo o niej Zydoweczka. Co za
    upokorzenie. (...)

    Npaisałam wówczas: Jest to wyjątkowo podły post. Nawet jak na wyjątkowe
    standardy tego Forum, zwł. w tematach polsko-żydowskich.
    Moim zdaniem: jak kodeks Boziewicza zakazywał pojedynków z ludźmi
    niehonorowymi, tak brać udział w takiej pisaninie się po prostu nie godzisad((

    O dalej, paszło! (Czyli nasz spór o to, czy Boziewicz zakazywał się
    pojedynkować z Żydami. Jak Ty twierdziłeś. Wykazałam, że nie). Piszesz jednak:

    > > Jezeli masz taka potrzebe to napisze, ze napisalem nieprawde. Poniewaz
    jedank
    > Boziewicza posiadam ponad 1000 kilometrow od miejsca z ktorego pisze, wiec
    nie
    > moge wiarygodnie stwierdzic czego ta nieprawda dotyczyla. Felicjo juz widze
    > Twoje szczescie, ze udowodnilas mi pisanie nieprawdy.

    I tu się mylisz. Moje uczucia w stosunku do Ciebie nic wspólnego ze szczęściem
    nie mają. Nawet, gdy się przyznajesz, ale tak aby sie nie całkiem przynać,
    do... niewiedzy, a może i łgarstwa.

    > A zatem uchylasz sie od podania dowodow w dyskusji. Forum jest bezplatne a od
    > ciebie oczekuje sie podawania argumentow a nie emocji. Ci ktorzy poslugiwali
    > sie kodeksem Boziewicza pojedynkowali sie z Zydami czy nie?

    Nie wiem dlaczego piszesz bezosobowo, że czegoś tu się po nie oczekuje. To ty
    oczekujesz, ale ja wcale tych oczekiwań nie muszę spełniać. Ty zresztą jesteś
    grubo poniżej moich oczekiwań, też bezpłatnie.

    > Wypowiedzialas sie dokladnie na ten temat w swym prokuratorskim
    oskarzycielskim> poscie. Nie wiedzialas o czym piszesz? Przeciez propozycje
    poszukiwania wedlug
    > strategii najbardziej prawdopodobnego znalezienia nazwalas "Jest to wyjątkowo
    > podły post". Nie wiedzialas co piszesz? Czy nie czytalas tego o czym piszesz?

    Przytaczam to, co pisałam; zastanów się nad moimi słowami raz jeszcze.
    Napisanie, że coś jest podłością, niewiele ma wspólnego z prokuratorskim
    oskarżeniem. Podobnie jak twoje insynuacje wobec d_nutki nie mają nic wspólnego
    z szukaniem jakiejś prawdy lub, choćby, sprawiedliwości.

    > Znajomosc realiow sprzed 35 laty nazywasz wyobraznia? Nastepny punkt dla
    Ciebie> za rozsmieszanie.
    > Pozdrawiam
    Ja też.
  • rycho7 21.05.03, 08:36
    felicia napisała:

    > O dalej, paszło! (Czyli nasz spór o to, czy Boziewicz zakazywał się
    > pojedynkować z Żydami. Jak Ty twierdziłeś. Wykazałam, że nie).

    Temat Boziewicza w tym sporze jest jak najbardziej poboczny. Nie bede wiec go
    kontynuowal.

    > Nawet, gdy się przyznajesz, ale tak aby sie nie całkiem przynać,
    > do... niewiedzy, a może i łgarstwa.

    Poniewaz nie moge sprawdzic u zrodla, w czym lgalem wiec nie jestem w stanie
    napisac (nie całkiem przynać) na czym polegalo lgarstwo poniewaz moglbym wtedy
    faktycznie sklamac. To chyba proste.

    > Ty zresztą jesteś grubo poniżej moich oczekiwań, też bezpłatnie.

    Felicjo alez ja sie do Ciebie nie zalecam. Pomylily Ci sie sytuacje.

    > Przytaczam to, co pisałam; zastanów się nad moimi słowami raz jeszcze.
    > Napisanie, że coś jest podłością, niewiele ma wspólnego z prokuratorskim
    > oskarżeniem. Podobnie jak twoje insynuacje wobec d_nutki nie mają nic
    wspólnego
    > z szukaniem jakiejś prawdy lub, choćby, sprawiedliwości.

    Tobie napisanie, ze cos jest podloscia przychodzi nadzwyczaj latwo. Odbywa sie
    na haslo "Bija Zydow". Natomiast obronic swego hasla po prostu nie potrafisz.
    Nie bedzesz tego robila bezplatnie, Rycho jest ponizej, ma sie zastanowic. Ale
    to Ty postawilas zarzut i na Tobie spoczywa ciezar dowodu. Jak sadzisz czy ja
    sie spodziewam, ze Ty pokazesz, ze nie rzucasz lekkomyslnie slow na wiatr?

    Piszesz o insynuacjach wobec D_nutki. Tekst nie dotyczy D_nutki lecz jej ojca.
    Podaje fakty, ktore sa znane z tego co sama D_nutka opublikowala na forum. Tego
    czy informacje D_nutki sa prawda nie moge zweryfikowac. Moge jedynie ocenic, ze
    sa to informacje wysoce prawdopodobne. W swym poscie nie oceniam ani D_nutki
    ani jej ojca. Wypowiedzi ocenne pochodza od Ciebie. Osoba zatrudniona w
    organach bezpieczenstwa mogla nie miec nic wspolnego z popelnianymi tam
    przestepstwami. Zwroc uwage ze w cywilizowanych krajach nie obowiazuje
    odpowiedzialnosc zbiorowa. Kazdy odpowiada za czyny, ktore sam popelnil. Ten
    ktory tam pracowal mogl byc wzorowym pracownikiem i obywatelem. Mogl byc
    slusznie dumny ze swej pracy i mogl byc za nia wynagradzany orderami
    panstwowymi. Ja nic na ten temat nie pisalem. Czesc ocenna dodalas sobie Ty
    sama. Twoja domyslna ocena byla negatywna wiec nazwalas to podloscia. Ale co
    bylo ta podloscia? Twoja ocena czy moj tekst? Co do strategii poszukiwania
    wsrod stanowisk jakie zajmowali komunisci-kosmopolici-ateisci-postjudaisci nie
    chcesz sie wypowiadac. A przeciez wlasnie tego dotyczy Twoja ocena o podlosci.
    Nie widzisz, ze cos nie gra w Twoim pisaniu.

    Odnosnie podlosci i wybiorczosci prokuratorskich zapedow Felicji mam dwa
    pytania.
    Czy Felicja nie jest podla, ze odmowila polskiego obywatelstwa bratu D_nutki?
    Felicja jako czlonek zbiorowosci Polacy, na ktora to zbiorowosc D_nutka jawnie
    wylewa swoje zale.

    A moze to D_nutka jest podla po raz kolejny w krzywym zwierciadle przedstwiajac
    sprawe. Dyskutowalismy juz poprzednio na forum nastepujaca historyjke. Siostra
    D_nutki wystapila do Prezydenta RP o przywrocenie jej polskiego obywatelstwa.
    Prezydent przyznal jej obywatelstwo poniewaz dla "wypedzonych" w 1968 roku robi
    to automatycznie. Brat D_nutki wystapil do Wojewody Gdanskiego o przyznanie
    karty stalego pobytu aby "latwiej bylo zalatwiac obywatelstwo". Brat dostal
    odmowe. Mimo wyjasnienia tej sprawy na forum D_nutka ponownie wylewa swe zale,
    ze Polacy sa antysemitami i nie chca pewnemu Zydowi przywrocic obywatelstwa.
    Oczywiscie takiego codziennego judzenia przeciwko Polsce wybiorczo sprawiedliwa
    Felicja za zadne skarby nie nazwie podloscia. Przeciez to oczywiste, ze na jej
    kraj i jej spoleczenistwo mozna systematycznie i z premedytacja bezpodstawnie
    pluc. Felicja ma panski gest i honor z Boziewicza. No przynajmniej o honorze
    czytala. Elokwencja sie liczy. A moze Felicjo Twoje przywiazanie do kraju i
    narodu jest czysto deklaratywne i nie przeklada sie na codzienne skwapliwe
    dbanie o ich interesy? Przeciez jakos to bedzie. My som dobre w bohaterskim
    przegrywaniu bitew. D_nutka od lat rozmiekcza Ci umysl a Ty nawet juz tego nie
    zauwazasz.

    Pozdrawiam
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 18.05.03, 21:20
    felicia napisała:

    > rycho7 napisał:
    > > Rozumiem Felicjo, ze zajmowanie stanowisk nie bylo podle a pisanie o tym,
    > ze
    > > ktos stanowisko mogl zajmowac jest podle.
    >
    > Jakich stanowisk? O czym piszesz?! Znam sytuację, że wzolniono z pracy Żyda -
    > krawca. Wyjechał. Dziwisz się?
    >
    > Prawdopodobienstwo tego jst tak
    > > duze, ze mozesz jedynie odpowiedziec krzykiem. Co niniejszym robisz.
    >
    > Krzykiem? Chyba piszesz o kimś innym niż ja.
    >
    > > Przeczytaj Felicjo kodeks Boziewicza. Osoba niehonorowa byl przede wszystk
    > im
    > > Zyd. Wiec wpakowalas sie sama w pulapke antysemityzmu. A sekundanci dla
    > > otrzezwienia przypomnieliby Ci fakty z historii PRL.
    >
    > Znasz Boziewicza, czy tylko ci się wydaje? Na wszelki wypadek cytuję:
    > Art. 8.
    > Wykluczonymi ze społeczności ludzi honorowych są osoby, które dopuściły się
    > pewnego ściśle kodeksem honorowym określonego czynu; a więc indywidua
    > następujące:
    > 1. osoby karane przez sąd państwowy za przestępstwo pochodzące z chciwości
    > zysku lub inne, mogące danego osobnika poniżyć w opinii ogółu;
    > 2. denuncjant i zdrajca;
    > 3. tchórz w pojedynku lub na polu bitwy;
    > 4. homoseksualista;
    > 5. dezerter z armii polskiej;
    > 6. nieżądający satysfakcji za ciężką zniewagę, wyrządzoną przez człowieka
    > honorowego;
    > 7. przekraczający zasady honorowe w czasie pojedynku lub pertraktacji
    > honorowych;
    > 8. odwołujący obrazę na miejscu starcia przed pierwszym złożeniem względnie
    > pierwszą wymianą strzałów;
    > 9. przyjmujący utrzymanie od kobiet nie będących jego najbliższymi krewnymi;
    > 10. kompromitujący cześć kobiet niedyskrecją;
    > 11. notorycznie łamiący słowo honoru;
    > 12.zeznający fałsz przed sądem honorowym;
    > 13. gospodarz łamiący prawa gościnności przez obrażanie gości we własnym
    > mieszkaniu;
    > 14. ten, kto nie broni czci kobiet pod jego opieką pozostających;
    > 15. piszący anonimy;
    > 16. oszczerca;
    > 17. notoryczny alkoholik, o ile w stanie nietrzeźwym popełnia czyny
    poniżające
    > go w opinii społecznej;
    > 18. ten, kto nie płaci w terminie honorowych długów;
    > 19. fałszywy gracz w hazardzie;
    > 20. lichwiarz i paskarz;
    > 21. paszkwilant i członek redakcji pisma paszkwilowego;
    > 22. rozszerzający paszkwile;
    > 23. szantażysta,
    > 24. przywłaszczający sobie nieprawnie tytuły, godności lub odznaczenia;
    > 25. obcujący ustawicznie z ludźmi notorycznie niehonorowymi;
    > 26. podstępnie napadający (z tyłu, z ukrycia itp.);
    > 27. sekundant, który naraził na szwank honor swego klienta;
    > 28. stawiający zarzuty przeciw honorowi osoby drugiej i uchylający się od ich
    > dorzymania przed sądem honorowym.
    >
    > Moim zdaniem, podpadasz pod paragrafy: 2,3, 15, 16, 22, 23, 25, 28. Z tego,
    co można wywnioskować z FA co najmniej. Nie martw się, na pojedynek cię nie
    wyzwę:
    >
    > Boziewicz wyklucza kobiety, jak i duchownych.
    .
    ::
    No i bardzo dobrze, jako ze kobiety raczej malo honorowe bywaja a duchowni to
    juz szczegolnie. Ale to tak na marginesie albowiem w zasadzie chcialem dolozyc
    Rychowi7 jeszcze nastepujace artykuly: 3, 4, 5, 6, 7, 9, 10, 11, 13, 14, 17,
    19, 20, 21, 24, 26, - tak z grubsza ujmujac surprised)
    .
    K.P.
  • rycho7 16.05.03, 13:16
    gini napisała:

    > Re: Czekając na nowy wątek... smile)
    > Autor: d_nutka@NOSPAM.gazeta.pl
    > Data: 15-11-2002 08:49

    Gdzie to tet a tet sie odbywa?
  • wesoly3 15.05.03, 00:41
    d_ebilka
    kup se wibrator i sie wybrandzluj
    i dupy na forum nie zawracaj
    stara lampucero
  • Gość: cs137 IP: *.client.attbi.com 18.05.03, 00:23
    ...się warto.

    Dbtl-u,
    Miałem juz totalnie wycofać sie z FA, dostawszy po ryju (tak, po ryju, bo
    zaczynałem wszak jako Swinia137) od radykałów z obu stron. Jak człowiek
    próbuje na tym forum mediować, to obie walczące strony biora go wespół w
    zespół pod obcas.

    Twój post-list do Rycha7 jednak skłonił mnie, by jeszcze raz zabrać głos.
    Otóż rozumiem doskonale powody Twojego oburzenia na Rycha. Pod większością
    stwierdzeń z Twojego listu sam bym się mógł podpisać.

    Ale, myślę, pisanie takich listów ma sens podobny jak rzucanie grochem (dobrze
    ugotowanym do tego) o betonowa ścianę. Albo, jak wołanie na puszczy. Lepiej
    sobie darować. Samego Rycha już prawdopodobnie nie zmienisz.

    Jeśli fanatyków nie można nawrócić, to można przynajmniej próbować ich
    izolować. Zatem, jedyne co ma sens, moim zdaniem, to zwracanie sie do INNYCH i
    wskazywanie im, z kim maja do czynienia. Można to robić na różne sposoby.

    Można, na przykład, delikwenta "chłostać ostrzem satyry". Niniejszym to robię,
    w postaci tej oto fraszki:

    NA RYCHA7 (RYCHA-OP-RYCHA) SATYRYCZNA FRASZKA TO JEST

    Nienawiść w ludzkich sercach bardzo wolno zdycha...
    Dowód? Spójrz na ostatnie posty od (op)Rycha!
    O zakład bez wahania dzisiaj gotów jam iść,
    Że pierwej Rycho szczeźnie, niż jego nienawiść.


    W pierwotnej wersji w ostatniej linii zamiast "szczeźnie" było "zdechnie", ale
    uznałem to za zbyt drastyczne nawet na Rycha, więc zmieniłem.

    Pozdrowienia, Cs137

  • Gość: cs137 IP: *.client.attbi.com 18.05.03, 00:33
    Przepraszam, zwyczajnie pomieszały mi się litery, jak pisałem poprzedni post,
    nie widząc tego, na ktory chciałem odpowiedzieć. Wydarzyło mi sie
    zwykłe "typo", bez żadnych absolutnie podtekstów.

    Pzdr., Cs137
  • Gość: etbl IP: *.152-201-80.adsl.skynet.be 18.05.03, 15:08
    Dziekuje za poparcie moralne i to jakie! Utrzymane w tym dla Ciebie
    charakterystycznym lekkim tonie, ktory nie rani, a chlodzi temperament. I
    ktorego, wyznaje bez bicia, w sekrecie Ci zazdroszcze.
    Przyjemnie sie tez dowiedziec, ze nie jest sie jedynym ze swoimi pogladami.

    Pozdrowienia

    etbl
  • rycho7 18.05.03, 16:35
    Gość portalu: cs137 napisał(a):

    > Jeśli fanatyków nie można nawrócić, to można przynajmniej próbować ich
    > izolować.

    Chcesz sie obrazic na fakty i zakazac fanatycznego przypominania faktow?
    Stosowali to wlasnie komunisci-kosmopolici-ateisci-postjudaisci w czasach gdy
    na Mysiej byla cenzura. Nie jestes wiec zanadto oryginalny. Wolny swiat to
    walka na argumenty. Brakuje Ci wytrwalosci czy argumentow?

    > Nienawiść w ludzkich sercach bardzo wolno zdycha...
    > Dowód? Spójrz na ostatnie posty od (op)Rycha!
    > O zakład bez wahania dzisiaj gotów jam iść,
    > Że pierwej Rycho szczeźnie, niż jego nienawiść.

    Co do trwalosci mojej nienawisci masz racje. Natomiast sadze, ze chcialbys ja
    domyslnie odniesc do Zydow. A to jest juz powazny blad. Mam przyjaciol Zydow.
    Lecz nie uprawiaja oni takiej prymitywnej propagandy proizraelskiej i
    antypolskiej. Nie mam wiec okazji prowadzic z nimi takich dyskusji jak na
    forum. Mam porownanie pomiedzy roznymi Zydami. Moze Tobie tego brakuje.

    > W pierwotnej wersji w ostatniej linii zamiast "szczeźnie" było "zdechnie",
    ale
    > uznałem to za zbyt drastyczne nawet na Rycha, więc zmieniłem.

    Mnie wystarczyla wymiana z Toba zdan o Twojej witrynie z flintami. Zegnam.

    Pozdrawiam
  • Gość: Ogorek IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.03, 19:38
    Gość portalu: cs137 napisał(a):
    > Twój post-list do Rycha7 jednak skłonił mnie, by jeszcze raz zabrać głos.
    > Otóż rozumiem doskonale powody Twojego oburzenia na Rycha. Pod większością
    > stwierdzeń z Twojego listu sam bym się mógł podpisać.
    >
    > Ale, myślę, pisanie takich listów ma sens podobny jak rzucanie grochem
    >(dobrze ugotowanym do tego) o betonowa ścianę. Albo, jak wołanie na puszczy.
    > Lepiej sobie darować. Samego Rycha już prawdopodobnie nie zmienisz.
    >
    > Jeśli fanatyków nie można nawrócić, to można przynajmniej próbować ich
    > izolować. Zatem, jedyne co ma sens, moim zdaniem, to zwracanie sie do INNYCH
    > i wskazywanie im, z kim maja do czynienia. Można to robić na różne sposoby.
    >
    > Można, na przykład, delikwenta "chłostać ostrzem satyry". Niniejszym to
    > robię, w postaci tej oto fraszki:

    Mily Semito,

    takich Rychow w kraju i zagranica jest teraz coraz wieksza masa (nie chcialem
    powiedziec: na peczki). Sam do nich naleze.

    Satyra mozesz sie jedynie juz tylko sam chlostac.
    Nie da sie ukrac, ze niewiele juz zostalo (innych) srodkow, aby ratowac jakas
    tam jeszcze "opinie" o Zydach.

    Po czynach was sadza.

    Ogorek Sedzia Pilkarski
    Ze Zdziwieniem oserwujacy Szybkie Zmiany w Nieczystej Grze
  • Gość: cs137 IP: *.client.attbi.com 18.05.03, 20:23
    Gość portalu: Ogorek napisał(a):

    > Mily Semito,
    >
    Ogórku, Ogórasku, -- jak powiedzieć jeszcze bardziej pieszczotliwie? --
    Korniszonku? Korniszońciu? Dzibulasku? Otóż, Dzibulasku słodki, o jedną rzecz
    Cię błagam: bij, kop (jako sędzia piłkarski powiinieneś być świetny!), gryź
    nawet i kąsaj, ale, na litość Boga, NIE NUDŹ!!!!

    Żyda już ze mnie zrobili na tym Forum krocie razy. Więc jak juz koniecznie
    musisz, ptaszyno słodka, to już przynajmniej mów na mnie jakoś
    tak: "Trójżydzie", "Czwórżydzie", "Tuzinżydzie", a najlepiej "n-żydzie".

    Ale ostrzegam: jak będziesz nudził jeszcze, to ja mogę sie zdenerwować, "wyjść
    z nerw", i moge Cie potraktowac jedna z największych obelg istniejacych na tym
    globie -- obelgą, ktora nieodmiennie przyprawia osoby należące do
    wielu "czołowych" narodowości na świecie (Francuzi, Niemcy, Anglicy,
    Skandynawowie....) o paroksyzm wsciekłości: mianowicie, powiem do Ciebie "Ty
    Polaku!"

    Pzdr., n-Żyd Cs137


    takich Rychow w kraju i zagranica jest teraz coraz wieksza masa (nie chcialem
    > powiedziec: na peczki). Sam do nich naleze.
    >
    > Satyra mozesz sie jedynie juz tylko sam chlostac.
    > Nie da sie ukrac, ze niewiele juz zostalo (innych) srodkow, aby ratowac
    jakas
    > tam jeszcze "opinie" o Zydach.
    >
    > Po czynach was sadza.
    >
    > Ogorek Sedzia Pilkarski
    > Ze Zdziwieniem oserwujacy Szybkie Zmiany w Nieczystej Grze
  • Gość: Ogorek IP: *.dip.t-dialin.net 18.05.03, 21:36
    Gość portalu: cs137 napisał(a):

    > Gość portalu: Ogorek napisał(a):
    >
    > > Mily Semito,
    > >
    > Ogórku, Ogórasku, -- jak powiedzieć jeszcze bardziej pieszczotliwie? --
    > Korniszonku? Korniszońciu? Dzibulasku? Otóż, Dzibulasku słodki, o jedną rzecz
    > Cię błagam: bij, kop (jako sędzia piłkarski powiinieneś być świetny!), gryź
    > nawet i kąsaj, ale, na litość Boga, NIE NUDŹ!!!!
    >
    > Żyda już ze mnie zrobili na tym Forum krocie razy. Więc jak juz koniecznie
    > musisz, ptaszyno słodka, to już przynajmniej mów na mnie jakoś
    > tak: "Trójżydzie", "Czwórżydzie", "Tuzinżydzie", a najlepiej "n-żydzie".

    OK. Mowisz, ze nie jestes Zydem.
    Wiec kim jestes?
    Filosemita z dlugiem wobec mniejszosci?
    A moze rzeczywiscie widzisz w nabrzmialych zwiazkach polsko zydowskich wine po
    stronie Polakow?

    > Ale ostrzegam: jak będziesz nudził jeszcze, to ja mogę sie
    > zdenerwować, "wyjść z nerw", i moge Cie potraktowac jedna z największych
    > obelg istniejacych na tym globie -- obelgą, ktora nieodmiennie przyprawia
    > osoby należące do wielu "czołowych" narodowości na świecie (Francuzi, Niemcy,
    > Anglicy, Skandynawowie....) o paroksyzm wsciekłości: mianowicie, powiem do
    > Ciebie "Ty Polaku!"

    No widzisz kolego, poslugujesz sie znowu slownictwem, typowym dla mniejszosci
    zydowskiej. Jako Polak, nie sformulowal bys tego w taki sposob - sam bym nie
    wpadl na "parokosyzm wscieklosci" - ale ty jestes jakis taki nadzwyczaj
    inteligentny. Wydaje ci sie, ze inne narodowosci widza w okresleniu "Polak"
    obelge? Skad ty pochodzisz "Polaku"? Gdzie jest Twoja ojczyzna? A moze chcesz
    widziec swiat w pewien okreslony sposob?

    Mam dosc wielu przyjaciol w "czolowych narodach" (ciekawa definicja) - i nie
    moge potwierdzic twojego widzenia. Ty jestes na pewno AMERYKANIN zydowskiego
    pochodzenia, nie? Wowczas obchodzi sie bez "obelg" i nieprzyjemnego poczucia,
    ze pochodzisz z "podrzednego kraju"?

    Schizo-Maso.
    Powodzenia.

    Ogorek Zydowska Kielbasa dla Obcych Psow


  • Gość: cs137 IP: *.client.attbi.com 18.05.03, 11:10
    Nie ulega wątpliwości, że Rycho7 ma komunizm w głębokiej nienawiści i
    pogardzie. O sobie myśli on na pewno, że jest „szermierzem woności”. Ale los
    lubi płatać ironiczne figle. Rycho miał takiego pecha, że wyrastał w PRL-u.
    PRL ukształtował jego myślenie. Przy całej swojej nienawiści do komunizmu, nie
    jest się w stanie od tego wyzwolić. Jak wskazują jego ostatnie posty w tym
    wątku, myśli Rycha wciąż układają się według klasycznych komunistycznych
    schematów.

    Na czym owe schematy polegają? Trzeba by długo tlumaczyć. Dla ułatwienia może
    przytoczę po prostu dwa dowcipy, które są doskonała ilustracją takich
    myślowych szlaków.

    Jeden jest o śledzcyn NKWD, który w czasach „wielkiej czystki” zwykł był
    wykładać swoją filozofie przy pomocy jednego krótkiego zdania: „Dajcie mi
    winnego, paragraf na niego zawsze znajdę”. Wystarczyło mu tylko dostać
    człowieka. Na podstawie jakiegokolwiek epizodu z jego życia – choćby całkiem
    niewinnego – potrafił zgrabnie skonstruować najcięższe oskarżenia o
    działalność antyradziecką, sabotaż, czy szpiegostwo na rzecz Urugwaju.

    Drugi dowcip ma niezliczone wersje. W jednej z nich, dajmy na to,
    przewodnik „Inturistu” oprowadza w latach 60-tych wycieczkę amerykańskich
    turystów po lotnisku Wnukowo. Roztacza przed nimi świetlany obraz osiągnięć
    komunizmu. Lotnisko, według jego słów, jest największe na świecie i obsługuje
    największy ruch pasażerski. Samolot ląduje tu średnio co 20 sekund. Na te
    słowa jeden z Amerykanów nieśmiało zauważa: „Dobrze, ale przecież jesteśmy tu
    od 15 muinut, a żeaden samolot jeszcze jakoś nie wylądował”. Przewodnik na to
    wybucha: „A u was murzynów biją!”

    W ostatnich postach Rycha możemy łatow doszukać sie podobnych elementów. Na
    podstawie skąpych informacji o ojcu d_nutki, Rycho misternie konstruuje dowód,
    że musiał on być funkcjonariuszem