Dodaj do ulubionych

Ilosc SBkow w rzadzie PO jest mi obojetna, ale...

03.11.07, 19:51
wydaje mi sie, ze minister pracy powinien miec poprawne stosunki z
wszystkimi zwiazkami zawodowymi, takze z Solidarnoscia. A tamci, w
odroznieniu od redakcji GW, wiedza czym sie rozni podpisanie tzw
lojalki od zgody pisemnej na wspolprace, szczegolnie jesli to
dotyczy szefa regionu wink.



--
terra
Edytor zaawansowany
  • prof.penduszko 03.11.07, 20:04
    To jest światowy rekord w delatorce !
  • mistrz_ognia 03.11.07, 20:15
    TW od funkcjonariusza!?
    ==========================
    Solidarność to zdegenerowana, niszowa organizacja!
    Jej członkowie żyją po za wszpółczesnym czasem i wszpółczesną
    przestrzenią.
    Trwają mentalne w późnych latach 80 ubiegłego wieku.
    --
    Ogniu krocz za mną!
  • patience 03.11.07, 20:23
    Np. oprocz Boniego konfitur domagac sie beda jeszcze pulkownicy
    Brochwicz z Miodowiczem. I diabli wiedza ilu takich jeszcze w PO
    jest i otrzyma rzadowe posady, no nie? Boni to tylko jeden z takich
    przypadkow, tyle ze najsmieszniejszy, bo jednak jego posada wymaga
    kontaktow z zwiazkami zawodowymi. Jak to milosc do kasy i wladzy
    zzeera ludziom rozum. Gdyby nie jego pazernosc, nikogo procz
    historykow by juz nie interesowalo jego donosicielstwo.


    --
    terra
  • cs137 03.11.07, 20:33
    Z (fonetycznie):

    "Jeszcze Polska nie zginę-e-e-eła
    póki my zyjemy...."

    Na:

    "Jeszcze Polska nie znorma-al-nieje
    póki my zyjemy..."

    Albo, jeszcze lepiej:

    "Polska wtedy wreszcie znor-mal-nie-je
    Kiedy my zdechniemy..."

    Dopiero jak my zdechniemy, to zdechna razem z nami PRL-owskie widma i upiory
    tkwiące w naszych umysłach. Póki my zyjemy, zyc i one będą! Amen.
  • patience 03.11.07, 20:37
    Tymczasem zycze wszystkim uczestnikom tego forum oraz sobie co
    najmniej 100 lat zycia w dobrym zdrowiu, szczesciu i pomyslnosci wink




    --
    terra
  • mistrz_ognia 03.11.07, 21:09

    --
    Ogniu krocz za mną!
  • patience 03.11.07, 23:35
    Kilka dni przed ujawnieniem listy Maczierewicza Boni opublikował
    w „Życiu Warszawy” artykuł, w którym krytykował pomysł ujawnienia
    agentów, a realizujących go polityków porównał do Robespierre’a i
    Dzierżyńskiego. Pisał, że Polskę czeka wojna domowa, rewolucja
    bolszewicka i że złamano prawo „dla wąskich interesów grupowych”.


    Znalezione na stronie:
    www.blogger.com/comment.g?blogID=22843773&postID=9039925372516838538



    --
    terra
  • mistrz_ognia 04.11.07, 10:37
    ludzie mają w dupie te wszyskie kombatanckie przepychanki!
    Czy nie widzisz że czas pędzi!
    Minęło 20 lat...
    Czas nie czeka na nas!
    --
    Ogniu krocz za mną!
  • jaceq 04.11.07, 13:24
    mistrz_ognia napisał:

    > ludzie mają w dupie te wszyskie kombatanckie przepychanki!

    Owszem, mają. Temat jest raczej na jakieś specjalizowane forum
    historyków, za powiedzmy 50 lat.

    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo
    groteskowym."
    [Abprall]
  • cs137 04.11.07, 01:44
    Bo niezaleznie od tego, jak długo będziesz żyła, to na nagrobku i tak bedziesz
    miała napisame:

    ARS LONGA, VITA BREVIS
    TU RACZEJ BYŁO INACZEJ
  • patience 04.11.07, 04:33
    cs137 napisał:

    > Bo niezaleznie od tego, jak długo będziesz żyła, to na nagrobku i
    tak bedziesz
    > miała napisame:
    >
    > ARS LONGA, VITA BREVIS
    > TU RACZEJ BYŁO INACZEJ




    To najbardziej oryginalne podziękowania za życzenia długiego i
    szczęśliwego życia, jakie w zyciu własnym usłyszałam.

    wink




    --
    terra
  • cs137 04.11.07, 05:46
    patience napisała:

    > cs137 napisał:
    >
    > > Bo niezaleznie od tego, jak długo będziesz żyła, to na nagrobku i
    > tak bedziesz
    > > miała napisame:
    > >
    > > ARS LONGA, VITA BREVIS
    > > TU RACZEJ BYŁO INACZEJ
    >
    >
    >
    >
    > To najbardziej oryginalne podziękowania za życzenia długiego i
    > szczęśliwego życia, jakie w zyciu własnym usłyszałam.
    >

    Dopiero co ktos mi mówił "Zdychaj sobie". Czy tak wygladają życzenia długiego i
    szcześliwego zycia, ja się natychmiast zapytuję?
  • patience 04.11.07, 14:43
    Najbardziej przasne w tym watku. Zdychanie, ataki personalne,
    rasistowski kawalek wyrazajacy zdumienie ze Polacy rozwiazuja swe
    problemy gorzej, niz "czarnuchy". Oglednie powiem, ze amerykanska
    profesura inaczej mi sie kojarzy, i to jest cena jaka placisz za
    spiewanie w chorze greckim na jedna nute. Uznales, ze ci sie
    oplaca. Ja na to moge rzec tylko no coz. Zyj sobie sto lat co
    najmniej, w szczesciu zdrowiu i pomyslnosci wink


    --
    terra
  • cs137 04.11.07, 23:47
    patience napisała:

    > Najbardziej przasne w tym watku. Zdychanie, ataki personalne,...

    Gdzie Ty sie dopatrzyłas ataków personalnych, na Boga, zanim sama je zaczęłaś w
    stosunku do mnie?

    Wycofuję sie z dalszego przekomarzania sie, pomny losu Tyu, Kamila-Limaka i paru
    innych. Nie chciałbym podzielic ich "przygód".
  • jaceq 03.11.07, 20:52
    Majstersztyk: jeśli wierzyć sondażom (z których najpoważniejszy miał miejsce
    21.X), to ludzie zaczynają woleć esbeków od PiSiackich czynowników typu prezes
    "kolebki". Strach pomyśleć, do czego by doszło gdyby potrwało to 4 lata. Na
    szczęście potrwało tylko 2.

    A może esbecy byli zawsze i będą zawsze, w każdym ustroju, na tej samej
    zasadzie, że prostytutka to nie jest zawód, ale charakter? Szczygło, Ziobru i ci
    inni, na najwyższym szczeblu świecznika?


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • patience 03.11.07, 21:24
    "W ocenie Romaszewskiego, najbardziej "kuriozalna" jest
    jednak "labilność" poglądów Michała Boniego. Dodał, że nie rozumie,
    jak Boni - "liberał doradzający w sprawie zwolnień zbiorowych -
    mógł być przewodniczącym Regionu Mazowsze +Solidarności+".

    Romaszewski podkreślał, że Boni w Międzynarodowej Organizacji Pracy
    występował jak dotąd w trzech rolach - jako związkowiec,
    przedstawiciel rządu, "a ostatnio jako przedstawiciel
    pracodawców". "Czyje jeszcze interesy Michał Boni reprezentuje?" -
    pytał senator.

    Senator ironizował, że Boni mógłby sam tworzyć Komisję Trójstronną,
    a zapowiedź jego powołania do rządu na funkcję ministra pracy i
    polityki społecznej to "zapowiedź tego, jakie będą rządy PO".

    www.wspinanie.pl/forum/read.php?1,335308

    --
    terra
  • jaceq 03.11.07, 22:29
    Rząd i Solidaruchy tenże rząd popierający. Jak za komuny: jedna Partia, a Naród
    z Partią, mocą ustawy. Nie było innych związków zaw. nie pisanych solidarycą.
    Nie było pracodawców. Była "trójstronność" między panem, wójtem i plebanem.

    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • jaceq 03.11.07, 22:30
    PS.
    Czy jest jeszcze ktoś, kto Romaszewskiego bierze na poważnie?


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • patience 03.11.07, 22:57
    TW "ZNAK" - MICHAŁ BONI

    Za niezwykle cenne usługi w kontrolowaniu RKW „Mazowsze” TW „Znak”
    został doceniony w III RP, zwłaszcza w jej stadium początkowym, no
    ale ostatecznie zarejestrowany został dopiero w 1988 roku, kiedy
    nawet niemowlęta wiedziały, że komunizm się samolikwiduje i był to
    ostatni dzwonek by przyłączyć się do zwycięzców z SB, co zapewniało
    jakieś miejsce w wolnej Polsce. W rządzie Tadeusza Mazowieckiego
    (1990) TW „Znak” (10.06.1954r) sprawował urząd podsekretarza stanu
    w ministerstwie pracy i polityki społecznej, w gabinecie Jana
    Krzysztofa Bieleckiego był już ministrem pracy i polityki socjalnej
    (1991), a w rządzie Jerzego Buzka szefem gabinetu politycznego
    ministra pracy i polityki socjalnej Longina Komołowskiego (1997-
    2001). W pierwszej kadencji został wybrany w Radomiu posłem z
    ramienia Kongresu Liberalno-Demokratycznego a następnie członkiem
    władz Unii Wolności. Dziś na marginesie wielkiej polityki.

    Nasz doktor nauk humanistycznych (kulturoznawstwo na UW) jako
    specjalista od zarządzania zasobami ludzkimi (doświadczenie to on
    ma), pełnił funkcję dyrektora Programu Reform Polityki Społecznej
    Instytutu Spraw Publicznych, był konsultantem III NFI oraz Polsko-
    Amerykańskiego Funduszu Przedsiębiorczości w dziedzinie spraw
    pracowniczych (wiedział gdzie kasa). Jako TW-k pod numerem 54946
    zarejestrowany został 15.02.1988 przez Wydz. III-2 (inteligencja)
    SUSW Warszawa. Targował się aż 9 miesięcy i 29 listopada Wydz. III-
    2 SUSW zarejestrował go jako TW „Znak” (nr rejestr. 54946). Donosił
    do stycznia 1990 roku, a więc również na swego pryncypała premiera
    Mazowieckiego, po czym 5 stycznia kontaktów zaprzestano.

    abcnet.com.pl/?q=node/2131

    PS. Z czego wniosek, ze donosil m.in. na Kuronia i Litynskiego, a
    jego informacje po 89 r byly bardzo pozyteczne przy najwiekszych
    prywatyzacjach. Maksymalny lodziarz wink))


    --
    terra
  • patience 03.11.07, 23:22
    Znalezione w sieci:


    Autor: Kato, pi, 02/09/2005 - 18:06
    Słyszalem taka historię:
    W 1987/88 roku SB zleciła pewnej kobiecie sprowadzenie na złą drogę
    Michała Boni, działacza opozycji. Udało się. SB sfilmowała igraszki
    M.B. z ową panienką i w ten sposób pozyskała nowego T.W. Co
    niezwykle interesujące ową panienką T.W. Biedronka jest
    dziennikarka, patrząca nam "Prosto w oczy".


    www.prawica.net/node/1101


    --
    terra
  • patience 03.11.07, 23:26
    Ciag dalszy znalezisk:

    Na koniec wątek obyczajowy. Sam Boni powiedział, że SB nakryła go u
    kobiety (a miał wtedy rodzinę, o którą tak się bał, że zgodził się
    na współpracę). Niektórzy już dwa lata temu pisali, że kobietą tą
    była TW "Biedronka", zaangażowana specjalnie do tego, aby pozyskać
    do współpracy Boniego. Według niektórych komentatorów
    TW "Biedronka" to dziennikarka. Nie będę jednak stawiał kropki nad
    i..


    dokwadratu.blogspot.com/


    --
    terra
  • snajper55 04.11.07, 00:15
    patience napisała:

    > Na koniec wątek obyczajowy. Sam Boni powiedział, że SB nakryła go u
    > kobiety (a miał wtedy rodzinę, o którą tak się bał, że zgodził się
    > na współpracę). Niektórzy już dwa lata temu pisali, że kobietą tą
    > była TW "Biedronka", zaangażowana specjalnie do tego, aby pozyskać
    > do współpracy Boniego. Według niektórych komentatorów
    > TW "Biedronka" to dziennikarka. Nie będę jednak stawiał kropki nad
    > i..

    Tak samo pisano o dziadku Tuska i wielu innych sprawach tak samo prawdziwych.
    Boni był wtedy u swej przyszłej żony.

    Plujcie dalej. Obrzydzajcie dalej ludziom PiS i współpracujące z PiS kreatury. W
    następnych wyborach zbierzecie żniwo.

    S.
    --
    Na nic płacze, na nic krzyki,
    Koniec przygód Fiki Miki.
  • pan.scan 04.11.07, 08:43
    kaczych żalów pacjentki nad niejakim Andrzejem Krawczykiem,
    ministrem w kancelarii Przepraszanego, członkiem poprzednich rzadów
    i ambasadorem w Czechach, facetem który podpisał umowę z SB w 1982,
    a przyparty do muru przez dziennikarzy, złozył sprawozdanie z
    rachunku sumienia dopiero w grudniu 2006. Widać pacjenci/pacjentki
    kaczego szpitala widzą zło tylko u bliźniego nie dostrzegając ich u
    członkow swojej Partii.

    Takie postawy znane sa z lat 1945-1989, kaczy szpital jest ich
    godnym spadkobiercą.

    PS. Nie widziałem również łamania rąk nad lojalka Urbańskiego.
  • patience 04.11.07, 15:08
    Masz racje, ze mi zyciorys Krawczyka jest doskonale obojetny. Jak
    zreszta wiely tysiecy bylych tw. Boni to inny kaliber, bo byl
    szefem regionu. Broni sie mowiac, ze nie doniosl na nikogo, czym -
    moim zdaniem - wskazuje, ze nie polityk on ci jest, a kozia traba.
    Nie ma znaczenia czy donosil czy nie. Wazne, ze z chwila podpisania
    deklaracji wspolpracy zostal zneutralizowny politycznie. Szef
    regionu, powtarzam. I cos mi sie wyddaje, ze SBcji nie o donoszenie
    w jego wykonaniu chodzilo, a o neutralizacje wlasnie.

    PS. Jego tlumaczenia o szantazu sa zalosne, wlasnie ze wzgledu na
    funkcje jakie pelnil, szczegolnie po 89. Skoro tak podatny na
    szantaz, to dasz sobie reke uciac, ze SB raz go zaszantazowala,
    zeby uzyskac jego podpis, a potem elegancko zaprzestala, bo takie
    maja przymioty moralne? Ze im do glowy nie wpadlo, ze mozna
    wykorzystac haki na Boniego przy procedurach prywatyzacyjnych, jak
    byl ministrem? Dasz sobie reke uciac, ze dzis juz nie jest
    szantazowany, a pulkownicy Brochwicz z Miodowiczem (takze aktualnie
    w PO) nie maja kwitow na niego w swoich prywatnych piwniczkach?


    --
    terra
  • jaceq 04.11.07, 15:15
    patience napisała:

    > Boni to inny kaliber [niż Krawczyk], bo byl
    > szefem regionu.

    Nieprawda. Nie dlatego. Krawczyk to osoba pomówiona,
    któremu "koledzy" dodatkowo wbili szpadel w plecy. A Boni, okazało
    się, ma innych kolegów, mimo, że pomówiony raczej nie był. To raczej
    sprawa "kalibru" kolegów, klasy kolegów, ta różnica między Boni'm a
    Krawczykiem.


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo
    groteskowym."
    [Abprall]
  • patience 04.11.07, 15:27
    Lobby antylustracyjne w ogole nie mysli politycznie, moim zdaniem.
    Rozwazaja sytuacje jakby chodzilo o stosunki towarzyskie np. w
    klubie golfowym. A w realnym swiecie istnieje cos takiego jak
    polityka. To takie dosyc cyniczne zajecie, ale w nim personalne
    wasnie i ukladziki maja poslednie znaczenie. Krawczyka nie znam.
    Moze on w personalnym zyciu jest wiekszy hoooj niz Boni, ale to nie
    ma znaczenia. To Boni byl szefem regiony. Z chwila podpisania
    deklaracji tw zostal ubezwlasnowolniony politycznie. A jesli chodzi
    o czasy dzisiejsze, pcha sie na stanowiska akurat takie, ktore
    najbardziej go czynia podatnym na ataki. Polityczny idiota.


    --
    terra
  • mistrz_ognia 04.11.07, 19:34
    wszystko jest polityką i wszytko jest polityczne!
    PS
    Idź się leczyć komunistko!
    --
    Ogniu krocz za mną!
  • patience 05.11.07, 04:42
    mistrz_ognia napisał:

    > wszystko jest polityką i wszytko jest polityczne!
    > PS
    > Idź się leczyć komunistko!


    Ciekawa jestem procesu myslowego ktory doprowadzil cie do opinii,
    ze posada ministra pracy nie jest posada polityczna. Albo jak nie
    jestes w stanie takiej odp. udzielic, powiedz, gdzie jest twoja
    krolowa, mrowko wink


    --
    terra
  • wikul 04.11.07, 17:25
    pan.scan napisał:

    > kaczych żalów pacjentki nad niejakim Andrzejem Krawczykiem,
    > ministrem w kancelarii Przepraszanego, członkiem poprzednich
    rzadów
    > i ambasadorem w Czechach, facetem który podpisał umowę z SB w
    1982,
    > a przyparty do muru przez dziennikarzy, złozył sprawozdanie z
    > rachunku sumienia dopiero w grudniu 2006. Widać pacjenci/pacjentki
    > kaczego szpitala widzą zło tylko u bliźniego nie dostrzegając ich
    u
    > członkow swojej Partii.
    >
    > Takie postawy znane sa z lat 1945-1989, kaczy szpital jest ich
    > godnym spadkobiercą.
    >
    > PS. Nie widziałem również łamania rąk nad lojalka Urbańskiego.



    Bo tak naprawdę patientce obojętne jest tylko ilość SBeków w PiS-ie
    i okolicach, wszędzie imdziej jest inspiracją do opluwania i
    kolportowania ćwierćprawd, plotek czy zwykłych insyniuacji.
    Ot, PiSiacka selektywna pamięć i mentalność dowartościowujaca
    sie kosztem innych.
  • jaceq 03.11.07, 23:55
    patience napisała:

    > Znalezione w sieci

    Ooo? "Znalezione w sieci"? Czyżby tam, gdzie Borsuk wynalazł źródła twórczości
    wklejanej przez Hasza?:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=71009130


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • patience 04.11.07, 02:09
    Nie mam pojecia skad Hasz bierze swoje info. Jesli o mnie chodzi,
    to nie z forow Agory, bo one sie staly wtorne wobec informacji
    puszczanych gdzie indziej. A przy okazji Snajperowi sprostuje, ze
    chodza sluchy w srodowisku dziennikarskim spoza GW, ze chodzi o 2
    rozne panie. Ale to tylko plotki, byc moze wyssane kompletnie z
    palca. W zadnym wypadku nie podaje ich jako prawdziwe na 100 proc.
    tylko wlasnie jako plotki.

    I nawiasem mowiac, poczytalam gdzies bardzo zabawny komentarz o
    bohaterach romantycznych otoczonych gromada uwielbiajacych ich
    panienek, heroicznych brodach i swetrach jako atrybutach nie tylko
    politycznych. Poniekad, zgadza mi sie to z wlasnymi wspomnieniami,
    panienki lubia takie rzeczy. Rycerze na bialych koniach i pod
    strzelistymi masztami bialych zagli. Ubecy mogli tylko pozazdroscic
    powodzenia panom z podziemia wink




    --
    terra
  • snajper55 04.11.07, 11:01
    patience napisała:

    > A przy okazji Snajperowi sprostuje, ze chodza sluchy w srodowisku
    > dziennikarskim spoza GW, ze chodzi o 2 rozne panie.

    Napisałas:
    "Sam Boni powiedział, że SB nakryła go u kobiety (...). Niektórzy już dwa lata
    temu pisali, że kobietą tą była TW "Biedronka", zaangażowana specjalnie do tego,
    aby pozyskać do współpracy Boniego."

    Zatrzymali go u jego przyszłej żony. W takim razie zatrzymano go dwa razy, u
    dwóch różnych kobiet, zatrzymano go raz w mieszkaniu dwóch kobiet czy też ożenił
    się z TW Biedronką ?

    S.
    --
    Na nic płacze, na nic krzyki,
    Koniec przygód Fiki Miki.
  • jaceq 04.11.07, 13:30
    No bo na to wygląda, że Patience chce nam powiedzieć, że
    TW "Biedronka" to Monika O. jest. Ma to najprawdopodobniej służyć
    udowodnieniu "tezy", że antyPiSizm ma podłoże ZAWSZE agenturalne. O
    Krawczyku czy Urbańskim (jak to zauważył Pan Scan) propaganda PiSia
    milczy. Ech, te biedronki, krewne stonki...


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo
    groteskowym."
    [Abprall]
  • patience 04.11.07, 14:28
    Gdybym chciala to powiedziec, to bys nie musial tego mowic za mniewink

    PS. Ta plotka ma zywot co najmniej 2-letni. Jak ja uslyszalam po
    raz pierwszy, to odrzucilam w calosci myslac, ze jacys wrogowie
    przyprawiaja Boniemu gebe. Ale okazuje sie ze rzeczywiscie byl
    agentem. To ja przytaczam w postaci jednego z wielu wpisow, jakie
    sie ukazaly ostatnio. Tak czy inaczej, nie ma specjalnego znaczenia
    jak do tego doszlo, wazniejsze sa skutki reputacji Boniego na rzady
    PO. Obstawiam, że za premiera Tuska odbedzie sie c najmniej jeden
    strajk, tym bardziej, ze rozbudzil apetyty obietnicami 2giej
    Irlandii, i ze jak jakis przedstawiciel Ministerstwa Pracy na taki
    strajk przybedzie, moze byc przywitany gwizdami. Nie tylko przez
    Solidarnosc, takze przez OPZZ, ktoremu tw sa co prawda obojetni,
    ale odroznianie pracownika od pracodawcy - juz nie.

    PS. odnosze wrazenie ze PiS i PO coraz bardziej ustawiaja sie jako
    wzajemne zwierciadla. PiSowi sie wydaje ze Giertych z Lepperem im
    ustabilizowali rzady, a tymczasem po porazce koalicji PoPiS
    najlepiej dla samego PiS bylo zagrac na wczesniejsze wybory. Mogli
    je wtedy wygrac. Albo mogli zrobic Giertycha wice premierem, ale
    bez teki ministra edukacji, bo wlasnie ta teka sie najbardziej
    przycczynila do niecheci spolecznej. Teraz PO robi podobny blad.
    Chce sie przypodobac srodowisku antylustracyjnemu, ktore jest
    potezne w mediach i moze im zrobic dobra prase, tyle ze jakis TW
    np. na etacie sekretarza stanu w Ministerstwie Finansow by nikogo
    nie obchodzil, a jako Minister Pracy to samobój.


    --
    terra
  • jaceq 04.11.07, 15:24
    patience napisała:

    > Gdybym chciala to powiedziec, to bys nie musial tego mowic za
    mniewink

    Ach taaak? To temu mają służyć te wygrzebane na
    śmietnikach "znaleziska", które wstyd pokazać i najlepiej, żeby
    zrobił to ktoś inny?

    > Obstawiam, że za premiera Tuska odbedzie sie c najmniej jeden
    > strajk

    I na pewno będzie to z powodu agenturalnej przeszłości Boniego, ten
    strajk. Nawet jak Boniego nie będzie w rządzie, to solidaruchy i tak
    będą strajkować przeciwko Boniemu. Już zbowidowcy u solidaruchów o
    to zadbają.

    > PS. odnosze wrazenie ze PiS i PO coraz bardziej ustawiaja sie jako
    > wzajemne zwierciadla.

    Z tym się zgadzam, ale już nie z uzasadnieniem "tego".



    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo
    groteskowym."
    [Abprall]
  • patience 04.11.07, 15:35
    jaceq napisał:

    > patience napisała:
    >
    > > Gdybym chciala to powiedziec, to bys nie musial tego mowic za
    > mniewink
    >
    > Ach taaak? To temu mają służyć te wygrzebane na
    > śmietnikach "znaleziska", które wstyd pokazać i najlepiej, żeby
    > zrobił to ktoś inny?


    Niby dlaczego wstyd? Akurat wariant z Biedronka swiadczy bardziej
    na korzysc Boniego niz ten co sam przedstawil. Ubecja robila takie
    rzeczy, patrz żona Jasienicy, a okazja sprzyjajaca ubecji. Rozklad
    malzenstwa, facet zaczyna sie rozgladdac po dziewczynach. Jesli tak
    bylo, to mial szczescie, ze ozenil sie z aktualna zona, a nie z
    Biedronka. Mogl skonczyc jak Jasienica.


    --
    terra
  • patience 04.11.07, 14:10
    Plotka nie neguje zatrzymania Boniego z jego przyszla zona, ale jak
    sam wiesz, dzialacze z szczytow byli zatrzymywani wiecej niz raz w
    calym stanie wojennym, Boni w owym czasie spotykal sie z wieksza
    iloscia kobiet, jedna z nich byla Biedronka, specjalnie
    zaangazowana, etc. Wersja rownie prawdopodobna, albo
    nieudowadnialna, co ta, ktora glosi sam Boni. Tak czy inaczej, sam
    sie do wspolpracy przyznal. Jak sadze po niektorych tutejszych
    wpisach, niektorzy to uwazaja wrecz za tytul do chwaly. Cudzych
    gustow sie nie dyskutuje, ale podyskutowac mozna o realpolitik.
    Byly TW na stanowisku wymagajacym kontaktowania sie ze zwiazkami
    zawodowymi to nie najlepszy pomysl. Bedzie wzbudzac konflikty,
    zamiast gasic, co wybuchnie jakis spor angazujacy zwiazki zawodowe,
    tym bardziej bedzie widac, ze ministrem pracy powinien byc
    czlowiek, ktory jakis autorytet w zwiazkach posiada. Z OPZZ tez mu
    bedzie ciezko, bo tu oba najwieksze zwiazki moga miec uzasadniona
    watpliwosc, czy czlowiek, ktoremu wszystko jedno czy pracownikow
    reprezentuje, czy pracodawcow, jest dla nich wiarygodnym partnerem.
    W tym sensie sie zgadzam z Romaszewskim, ze Boniego bardziej topi
    to, ze w pojedynke moglby stannowic Komisje Trojstronna, niz fakt
    bycia tw, aczkolwiek i ten fakt przy kazdym konflikcie przy
    prywatyzacjach bedzie mial spore znaczenie dla wiarygodnosci strony
    rzadowej. Jak PO bedzie mialo szczescie, nic szczegolnego sie nie
    wydarzy. Jesli bedda mieli pecha, Boni moze sie okazac akim samym
    obciazeniem rzadow Tuska, co Giertych - rzadow Jaroslawa
    Kaczynskiego.

    --
    terra
  • jaceq 04.11.07, 15:09
    patience napisała:

    > Byly TW na stanowisku wymagajacym kontaktowania sie ze zwiazkami
    > zawodowymi to nie najlepszy pomysl.

    Sądzisz? Dlaczego? Mogliby się może nawet łatwiej dogadywać,
    powspominać sobie...

    > oba najwieksze zwiazki moga miec uzasadniona
    > watpliwosc, czy czlowiek, ktoremu wszystko jedno czy pracownikow
    > reprezentuje, czy pracodawcow

    Łeee, bardzo dęte. Po związkach też fuchy mają zawodowi
    negocjatorzy, może nie oficjalnie, ale szepcą zza kotary. Może nie
    ostatnio, gdzie związek był tylko jeden, w dodatku prorządowy, więc
    nie bardzo było co negocjować, chyba że dla jaj. Albo o bzdury typu
    ten fuck jakiego pokazał bodaj we Wrocławiu w radiu
    solidaruchom "zbowidowiec Solidarności".

    > Jesli bedda mieli pecha, Boni moze sie okazac akim samym
    > obciazeniem rzadow Tuska, co Giertych - rzadow Jaroslawa
    > Kaczynskiego.

    Nie sądzę. Podejrzewam, że to tylko taki gest, wobec Boniego, "plują
    na ciebie, a my jesteśmy z tobą". Jakbym miał zgadywać, to Boni sam
    zrezygnuje. Agenturalność bądź nieagenturalność jest nadal bardzo
    istotna wśród tzw. elit władzy. I to jest jeden z powodów, dla
    których ludzie marnie chodzą na wybory. Zwłaszcza ci, dla których
    problem agenturalności wydaje się bardzo abstrakcyjny, wobec ich
    problemów, np. że nie ma co do gara włożyć. Minus ci, którym udało
    się wmówić, że AD 2007 nie mają co do gara włożyć właśnie przez
    agentów esbecji.




    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo
    groteskowym."
    [Abprall]
  • patience 04.11.07, 15:21
    Heh. Osobiscie mam do bylych tw dosyc ludzki stosunek, mimo, ze
    antylustracyjne lobby mi tu gembem przyprawia. Jenisiej by mogl cos
    na ten temat powiedziec, jak wygladala nasza dyskusja przy czytaniu
    artykulu w Zyciu Warszawy na temat ks. Czajkowskiego. Nawiasem
    mowiac, ironia zycia polega na tym, ze Jeni w ostatnich wpisach
    jakby popiera PO, razem z jej pulkownikami bezpieki peerelowskiej i
    miloscia do bylych agentow ;000 Double thinking wink))

    Wracajac do meritum, nie doceniasz zmian jakie sie w ostatnim
    czasie dokonaly, takze po lewej stronie. Agentury i lodziarze
    odplyneli tam gdzie sa lody, czyli aktualnie do PO. Doly SLD nie
    cierpia ludzi Balcerowicza. Trzonem aparatu sa dzis ludzie ktorzy
    byli kiedys sekretarzami pop w zakladach pracy, nie maja nic
    szczegolnego na sumieniu i wcale im juz nie zalezy na dramatycznej
    akcji antylustracyjnej. Innymi slowy, przeszlosc przestala
    jednoznacznie dzielic. To jest zreszta najwieksza zasluga
    Kaczynskich. Nie Michnik, a wlasnie oni przelamali podzial III Rp
    na postkomune i postsolidarnosc, ludzie zaczynaja sie zblizac do
    siebie ze wzgledu na poglady a nie pochodzenie. Nareszcie
    anachronizmy posttotalitarne trafiaja na smietnik historii, a razem
    z nimi ci, ktorzy chcieliby taki stan rzeczy utrzymywac w
    nieskonczonosc, ku wlasnej korzysci finansowej. Zaczyna byc
    normalnie. Wygrana PO tu juz nic nie zmieni, za daleko zaszlo.






    --
    terra
  • snajper55 04.11.07, 22:51
    Napisałaś:

    "Sam Boni powiedział, że SB nakryła go u kobiety (...). Niektórzy już dwa lata
    temu pisali, że kobietą tą była TW +Biedronka+"

    Sam Boni powiedział, że SB nakryła go u jego przyszłej żony. Wniosek - Boni
    ożenił się z TW Biedronką.

    Taka jest wartość podawanych przez "niektórych" informacji wysysanych z palca.

    S.
    --
    Na nic płacze, na nic krzyki,
    Koniec przygód Fiki Miki.
  • cs137 04.11.07, 03:27
    Czarnuchy w RPA potrafiły rozwiązac problem ludzi obciążonych grzechami z czasów
    "ancien regime". A my, niby taki zdolny naród, nie!
  • patience 04.11.07, 04:30
    cs137 napisał:

    > Czarnuchy w RPA potrafiły rozwiązac problem ludzi obciążonych
    grzechami z czasó
    > w
    > "ancien regime". A my, niby taki zdolny naród, nie!



    No coż, Panie profesorze. Z całą pewnością Pańscy studenci więcej
    zrozumieli z lektury wystąpien Martina L. Kinga niż Pan. Między
    innymi dlatego, że jedni sami są - jak to Pan przeuroczo określił -
    "czarnuchami", a innym nie jest dziwne, że "czarnuchy" potrafią
    rozwiązywać problemy.


    --
    terra
  • cs137 04.11.07, 05:43
    Kto mnie zna, wie, że nie ma we mnie cienia rasizmu. Natomiast w Polsce jest
    wciaz bardzo wiele pogardy dla "ras niższych". Co widac między innymi na tym forum.

    Cały cywilizowany świat ma ogromny szacunek dla Mandeli za to, w jaki sposób RPA
    uporała się z wiadomym problemem. Równiez wielu analityków podkreśla, ze Polska
    zrobiła błąd, nie próbując rozwiązać swojego analogicznego problemu w podobny
    sposób.

    Ponadto polecałbym przeczytać wątek Picarda. Na Forum nie powinniśmy wyciągać
    spraw prywatnych. Wszyscy jesteśmy po prostu forumowiczami.
    Używanie jakichkolwiek tytułów jest bardzo złym, prostackim guście. Czy ja Pania
    kiedykolwiek na forum zatytułowałem "hrabianką"? Nie, nie zatytułowalem.
    Wyłącznie poza forum tym. Wiec ja prosze, zeby Pani też się zachowywała, jak
    Pani stan nakazuje.
  • patience 04.11.07, 05:50
    Teraz juz bede wiedziala, ze jak amerykanski profesor
    mowi "czarnuch" to osoba o ciemniejszej karnacji nie powinna go
    walic po paszczy albo zglaszac rektorowi zeby go wywalil z posady
    za rasistowska terminologie, tylko powinien go uroczyscie pochwalic
    za jakze subtelne poczucie ironii.

    Od siebie pozwole sobie pochwalic pana profesora takze za
    umiejetnosc spiewania na jedną nutę w chórze greckim.

    wink


    --
    terra
  • cs137 04.11.07, 06:01
    Dzięki za przypomnienie tej czarownej postaci. Całkiem udatnie Pani ją
    naśladuje....
  • v_2 04.11.07, 11:24
    Najlepszą formą obrony jest atak. Tutaj wygląda to tak, ze na czarne
    mówi sie białe...
    --
    Nic z bliska nie wygląda tak dobrze, jak wyglądało z daleka...
  • jaceq 04.11.07, 13:22
    v_2 napisał:

    > Tutaj wygląda to tak, ze na czarne mówi sie białe...

    Faktycznie, wygląda na to, że duch Jarosława wciąż straszy. Jarosław
    wiecznie żywy. Przynajmniej do poniedziałku (chyba, że Lechu będzie
    falandyzował Konstytucję).


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo
    groteskowym."
    [Abprall]
  • cs137 05.11.07, 00:35
    v_2 napisał:

    > Najlepszą formą obrony jest atak. ...

    No dobrze, ale czemu Patience zaczęla bronić sie wedle tej własnie recepty,
    czyli atakując, skoro z mojej strony ataku w stosunku do niej nie było?
  • cs137 04.11.07, 05:51
    śnic, ze w zaistniałej sytuacji - kiedy wyszło, że Boni był de facto SBoni -
    uważam, że wypychanie go "na świecznik" byłoby nader głupim posunięciem.
  • babariba-babariba 04.11.07, 10:56
    ...warta była zainteresowania SB-cji, dzisiaj miałabyś szanse na objecie funkcji
    ministerialnej smile))
    Niestety...
    --
    Борода и усы гвардейца украшаютsmile))
    И дай бог штоб непoследний…
  • axx611 04.11.07, 15:43
    Bycie agentem powiedzmy SB,UB czy innych sluzb jawnych ,tajnych i
    dwuplciowych bylo jest i bedzie potwierdzeniem naprawde wysokich
    kwalifikacji,stad nikogo nie powinno dziwic ze siegaja wysoko. Po
    prostu sa dobrzy w tym co robia. Doskonala zdolnosc
    analityczna,management,umiejetnosc wyslawiania sie a takze zdolnosc
    czytelnego ,przejrzystego pisania moga to tylko potwierdzic. Dobra
    prostytutka tez ma swoja cene i pod latarnia nie stoi. A kablowanie
    bylo rowniez i bedzie w przyszlosci wysoko doceniane. Metody sa
    tylko lepsze i tak Rysiek dal sie przylapac w hotelu. Inni o
    ktorych teraz nic nie wiemy robia to rowniez z duzym zaangazowaniem
    nowa wladza potrzebuje tego jak tlenu.Beda ujawnieni troche pozniej
    ale bedzie to juz musztarda po obiedzie.Kablujac nalezy zawsze
    pamietac ze kablujacy jest jednoczesnie kablowanym a o wszystkim wie
    cesarz.
  • patience 04.11.07, 15:53
    Nawiasem mowiac, Boni ma w sobie oprocz potencjalu negatywnego
    takze potencjal pozytywny. Po 89 uczyl sie, poszedl na studia.
    Salon sie z niego nabijal, ale tu sie okazal lepszy niz Frasyniuk.
    Ma w sobie rowniez silny potencjal negatywny, wynikajacy z
    historycznych anachronizmow, czylki wlasnych zyciowych bledow i
    niedostatkow, pazernoscia na wladze i kase etc., ale to wcale nie
    oznaqcza, ze jest zyciowym przykladem dla wszystkich bylych tw.
    Przeciwnie, mysle, ze kazdy czlowiek ma szanse, poki zyje. Wiele
    zalezy od motywacji. Lobby antylustracyjne coraz bardziej sie w
    swiadomosci spolecznej kojarzy z kreceniem lodow. Skadinad
    slusznie, robia wszystko, zeby udowodnic, ze im chodzi tylko o
    krecenie lodow, nic wiecej. Moglinby inaczej, ale to ich wybor.


    axx611 napisał:

    > Bycie agentem powiedzmy SB,UB czy innych sluzb jawnych ,tajnych i
    > dwuplciowych bylo jest i bedzie potwierdzeniem naprawde
    wysokich
    > kwalifikacji,stad nikogo nie powinno dziwic ze siegaja wysoko. Po
    > prostu sa dobrzy w tym co robia. Doskonala zdolnosc
    > analityczna,management,umiejetnosc wyslawiania sie a takze
    zdolnosc
    > czytelnego ,przejrzystego pisania moga to tylko potwierdzic.
    Dobra
    > prostytutka tez ma swoja cene i pod latarnia nie stoi. A
    kablowanie
    > bylo rowniez i bedzie w przyszlosci wysoko doceniane. Metody sa
    > tylko lepsze i tak Rysiek dal sie przylapac w hotelu. Inni o
    > ktorych teraz nic nie wiemy robia to rowniez z duzym
    zaangazowaniem
    > nowa wladza potrzebuje tego jak tlenu.Beda ujawnieni troche
    pozniej
    > ale bedzie to juz musztarda po obiedzie.Kablujac nalezy zawsze
    > pamietac ze kablujacy jest jednoczesnie kablowanym a o wszystkim
    wie
    > cesarz.


    --
    terra

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka