Dodaj do ulubionych

stały orgazm ....

27.11.07, 15:52
Młoda 24-letnia brytyjka cierpi na rzadko spotykaną
chorobę "Persistent Genital Arousal Disorder" (trwałe zaburzenia
podniecenia genitali) . Już sam szmer suszarki wystarcza , do
podniecenia kosmetyczki . Skutkiem jest do 200 orgazmów dziennie.

Ale lekarze są dobrej myśli , że tej młodej kobiecie można pomóc.
Ten fenomen można niezawodnie zwalczyć z męską pomocą normalnym
sexem.

Edytor zaawansowany
  • 27.11.07, 16:14
    Czesc takich kobiet mieszka w burdelach o duzym natezeniu klijentow,
    gdzie po osmiu godzinach pracy, reszta doby jest dla nich normalna.
    Prawdopodobnie 15 latka , ktora mieszakala w meskiej celi zbiorowej
    w brazylijskim wiezieniu, przeprowadzala tam terapie na
    swoja "przypadlosc"
  • 27.11.07, 16:54
    Biologiczna zdolnosc do orgazmow wielokrotych ma niebywaly wplyw na
    to, ze kobiety nie zostaja stetryczalymi mizoginami gawedziarzami,
    scigajacymi sie miedzy soba o to, ktory posiada, hm, najszybszy i
    najwiekszy samochod.


    --
    terra
  • 27.11.07, 17:03
    Mam nadzieje Helgo, ze sie nie obrazisz za pierwsze slowo tytulu.

    patience napisała:

    > Biologiczna zdolnosc do orgazmow wielokrotych ma niebywaly wplyw

    W przyrodzie wystepuje takze anorgazmia. Czy to tez biologia?
    Zapewne u kobiet nie.

    > najwiekszy samochod.

    Futro z norek (przypuscmy) i diamenty, najlepszy przyjaciel kobiety.

    Nie bede sie rozdrabnial na silikon i botoks.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • 27.11.07, 17:19
    Szczerze mowiac nie mam pojecia co to anorgazmia. Pierwszy raz
    slysze ten wyraz i nie chce mi sie sprawdzac co to znaczy. Moze
    wyjasnij?


    --
    terra
  • 27.11.07, 18:03
    Anorgazmia na Bliskim Wschodzie i w Afryce jest wywolywana sztucznie
    przez wyciecie lechtaczki. Kobiety bez lechtaczek sa cenione jako
    kandydatki na zony bo sa wierniejsze mezowi.
    W rekach wytrawnego kochanka o duzym penisie, kobieta bez lechtaczki
    moze jednak osiagac silny i dluzej trwajacy orgazm pochwowy.
    Chcialem wam opowiedziec jak w Sudanie spieprzalem na wielbladzie
    z haremu. Nie ma nic gorszego jak galop wielbladem i obolale jaja.
  • 27.11.07, 18:23
    Szczerze powiedziawszy oba rodzaje sa rownie przyjemne. O czlowieku
    wyorgazmowanym mozna powiedziec ze jest wyluzowany i nastawiony
    zyczliwie do swiata. O Wojtku Blankietowym tego sie powiedziec nie
    da, w z wiazku z czym zalaczam wyrazy wspolczucia pod jego adresem.

    wink


    --
    terra
  • 27.11.07, 18:09
    Zaintrygowalam sie wikipedia jest niezawodna:

    pl.wikipedia.org/wiki/Anorgazmia
    ja bym przetlumaczyla zdanie " Zazwyczaj dysfunkcje orgazmu mają
    charakter sytuacyjny i pojawiają się tylko w określonych
    okolicznościach lub w zbliżeniach z określonymi partnerami, co
    przemawia za ich psychogenezą." - na cos, co wyczytalam w
    ksiazce "Historia szalenstwa" (nie pamietam autorstwa, zreszta
    ksiazka taka sobie, ale warta trszymania na polce bo autor zdobul
    sie na zdobywanie pierwszoklaśnych cytatow. Jeden z nich,
    gieniaalny, jest o wedrującej macicy i waporach, będących jakoby
    przyczyną zarówno seksualności kobiety, jak i jej oziębłości. Jeden
    i drugi trmmin wymyślony przez stetryczałych mizoginów... etc.
    którzy sie nie sprawdzają seksualnie. That's all.






    --
    terra
  • 27.11.07, 18:29
    Jedz na Kube albo na Jamajke ciotka, kup se jakiegos murzyna i
    ochota do zycia ci wroci
  • 27.11.07, 18:30
    Dzienkujem za radem ale teraz jestem akurat nastawiona zyczliwie do
    swiata smile


    --
    terra
  • 27.11.07, 18:43
    To w tym waszym Domu Starcow takie aktywne zycie prowadzisz?
  • 27.11.07, 18:47
    Jesli chodzi o starcow, to co prawda doswiadczenia w tym zakresie
    jeszcze nie zdobylam, ale wydaje mi sie, ze gdyby mescy starcy
    zrezygnowali z stetryczalego mizoginizmu, to by mogli prowadzic
    calkiem przyjemne zycie seksualne do bardzo poznego wieku. Ich
    problem, jesli nie chca zrezygnowac z walki na hmmm samochody.


    --
    terra
  • 27.11.07, 18:53
    Ciesze sie , ze ktos ma tak zdrowe podejscie do zycia. Ja jak
    kupuje nowy samochod to zawsze sprawdzam , czy na tylnym siedzeniu
    jest wystarczajaco miejsca aby kobita mogla szeroko rolozyc nogi
  • 27.11.07, 18:56
    Bardzo slusznie. Moj Dziadek ponad 90letni mial zyczliwy stosunek
    do swiata, m. in. dlatego ze mial Babcie, ktora go zreszta przezyla
    o 3 lata. Moj Tato, obecnie ponad 70letni, po smierci Mamy ma
    Dziewczyne, z ktora sobie zwiedza swiat. kazdemu zycze tego samego.


    --
    terra
  • 27.11.07, 21:50
    patience napisała:

    > i drugi trmmin wymyślony przez stetryczałych mizoginów... etc.
    > którzy sie nie sprawdzają seksualnie. That's all.

    Widze, ze masz aspiracje Soso. Wladasz natura, zawracasz bieg rzek.

    Mialem kolegow, ktorzy sprawdzali sie z wszystkimi naokolo z
    wyjatkiem tej jednej (bylo ich tyle ilu kolegow). Is that all?
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • 27.11.07, 21:42
    patience napisała:

    > nie chce mi sie sprawdzac co to znaczy.

    To stan fizjologiczny nie osiagania orgazmu. Po prostu odwrotnosc
    stanu opisanego w poscie wstepnym.
    --
    Pozdrawiam Rycho7
  • 27.11.07, 19:37
    patience napisała:

    > kobiety nie zostaja stetryczalymi mizoginami gawedziarzami,...

    Jak to "nie zostają"; a katolski to co: pies?


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 27.11.07, 19:42
    jaceq napisał:

    > patience napisała:
    >
    > > kobiety nie zostaja stetryczalymi mizoginami gawedziarzami,...
    >
    > Jak to "nie zostają"; a katolski to co: pies?

    Atolski, sadzac po postach, to mezczyzna. Tak samo, jak sadzac po
    postach wojtka blankietowego, mozna powiedziec, ze to mezczyzna nie
    nastawiony zyczliwie do swiata wink


    --
    terra
  • 27.11.07, 19:51
    patience napisała:

    > Atolski, sadzac po postach

    No toż ja po postach sądzę, a nie po cyckach.

    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 27.11.07, 19:54
    jaceq napisał:
    >
    > No toż ja po postach sądzę, a nie po cyckach.

    Ale ty je tez posiadasz, tylko malutkie wink


    --
    terra
  • 27.11.07, 20:19
    > Ale ty je tez posiadasz, tylko malutkie wink

    Chyba nie posądzasz mnie, że piętnuję posiadanie cycków przez katolskiego?


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 27.11.07, 20:27
    jaceq napisał:

    > > Ale ty je tez posiadasz, tylko malutkie wink
    >
    > Chyba nie posądzasz mnie, że piętnuję posiadanie cycków przez
    katolskiego?


    Posadzam o mizoginizm, ze tak powiem, z klucza. Szkodzacy
    najbardziej samym mizoginom, np w sferze seksu.


    --
    terra
  • 27.11.07, 20:29
    Uwielbiam takich. Obiecuję, że też taki będę, jak i na mnie przyjdzie pora.

    patience napisała:

    > np w sferze seksu.

    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 27.11.07, 20:32
    jaceq napisał:

    > Uwielbiam takich. Obiecuję, że też taki będę, jak i na mnie
    przyjdzie pora.


    Tu kobiety sie od mezczyzn roznia. Nie odczuwaja potrzeby ani
    gawedzenia, ani scigania sie na hmmm samochody. Twoja obietnica dla
    forumowiczow jak Wojtek Blankietowy ma niewielkie znaaczenie dla
    kobiet. Praktyka zamiast gawedzenia jest zdecydowanie lepsza smile


    --
    terra
  • 27.11.07, 20:51
    Widze patience , ze jestes normalna kobieta i cieszysz sie z zycia
    jak Pan Bog przykazal. Ja, jako jurny chlop z jajami, cenie takie
    kobiety jak ty.
    Nie miej natomiast zadnych zludzen co do jaceq. To hermafrodyta
    w wieku menopauzy. Ciezko to przezywa, bo ma burze hormonow zenskich
    i meskich jesnoczesnie. Czyli jednym slowem to zalosny obojniak
    impotent.
  • 27.11.07, 20:55
    nie zapominaj o kupach hipopotama.


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 27.11.07, 21:00
    Nawet na ciebie samego smile


    --
    terra
  • 27.11.07, 21:08
    Na mnie nie działa, bo nie musi.

    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 27.11.07, 21:12
    Skoro twierdzisz ze masz jakies z nim kolezenstwo ideowe, to wierze
    na slowo wink
    --
    terra
  • 27.11.07, 21:26
    > Skoro twierdzisz ze masz

    W którym niby miejscu twierdzę? Ideowości zresztą we mnie tyle, ile kot napłakał.

    > Nie mam kontaktu z panem Jozefem

    Ależ masz, tylko nie wiesz, albo udajesz, że nie wiesz. To jest równie zabawne,
    co Twoje "48 godzin". Albo może nawet i bardziej.


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 27.11.07, 21:29
    Okiwj. odbieram to jako sygnal zeby nie bic wiecej. No to nie bede.
    Your life, yr choice.


    jaceq napisał:

    > > Skoro twierdzisz ze masz
    >
    > W którym niby miejscu twierdzę? Ideowości zresztą we mnie tyle,
    ile kot napłaka
    > ł.
    >
    > > Nie mam kontaktu z panem Jozefem
    >
    > Ależ masz, tylko nie wiesz, albo udajesz, że nie wiesz. To jest
    równie zabawne,
    > co Twoje "48 godzin". Albo może nawet i bardziej.
    --
    terra
  • 27.11.07, 21:43
    patience napisała:

    > Okiwj. odbieram to jako sygnal zeby nie bic wiecej.


    Eee, wymiękasz? "Jeszcze ranek nie tak blisko"....


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 27.11.07, 21:15
    atolski21 napisał:

    > Widze patience , ze jestes normalna kobieta i cieszysz sie z
    zycia
    > jak Pan Bog przykazal. Ja, jako jurny chlop z jajami, cenie takie
    > kobiety jak ty.
    > Nie miej natomiast zadnych zludzen co do jaceq. To hermafrodyta
    > w wieku menopauzy. Ciezko to przezywa, bo ma burze hormonow
    zenskich
    > i meskich jesnoczesnie. Czyli jednym slowem to zalosny obojniak
    > impotent.


    Nawzajem pozdrawiam Samca ktory wie czemu jest Samcem smile



    --
    terra
  • 27.11.07, 22:55

    --
    NIE, wykorzystac gojow, dac im radoche ze dobry uczynek popelnili a
    my z tylu im chap za portfel (autorka maglara, forum Swiat)
  • 27.11.07, 20:52
    patience napisała:

    > jaceq napisał:

    > Tu kobiety sie od mezczyzn roznia. Nie odczuwaja potrzeby ani
    > gawedzenia

    Ach, nie odczuwają? Widzę, że empiria twierdzi co innego. Przynajmniej w tym
    wątku, choć nie tylko w tym.


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 27.11.07, 20:57
    > Ach, nie odczuwają? Widzę, że empiria twierdzi co innego.
    Przynajmniej w tym
    > wątku, choć nie tylko w tym.

    To tylko dzialalnosc oswiatowa. Chcialabym zebys zrozumial, ze w
    domu starcow, ktory przywolales w tym watku, nie musisz byc tylko
    gawedziarzem. Ale jesli nie, to tylko twoj problem, nie moj, bo
    kobiety od mezczyzn sie jednak bardzo roznia, takze w tej sferzewink




    --
    terra
  • 27.11.07, 21:07
    patience napisała:

    > To tylko dzialalnosc oswiatowa.

    Ach, tak? Znani mi erotomani-gawędziarze dzielą się na dwie grupy. Jedni,
    nudniejsi, też twierdzą, że uprawiają "działalność oświatową". Inni, równie
    liczni (ale o niebo śmieszniejsi) twierdzą, że to "działalność stricte
    rozrywkowa", bez ciungu w dydaktyzm.

    > domu starcow, ktory przywolales w tym watku

    Ciekawość, w którym miejscu.

    > to tylko twoj problem, nie moj

    Tego typu stwierdzenia są charakterystyczne dla obydwu wyżej wymienionych grup
    erotomanów-gawędziarzy. Czuję, o co Ci podświadomie chodzi, ale nie potrafię
    ubrać tego w słowa. Sądzę, że np. Kolega Marouder może by potrafił Ci jakoś pomóc.


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 27.11.07, 21:11
    Jakis czas temu chwaliles sie urodzinami. Chwala, ze przezyles, ale
    pytanie co dalej i jak dalej. W XXwiecznych kryteriach
    stetryczalych mizoginow daleko nie zajedziesz. A zycie jest
    wspaniale. Liczy sie kazdy dzien zadowolenia z zycia, nieprawdaz?




    jaceq napisał:

    > patience napisała:
    >
    > > To tylko dzialalnosc oswiatowa.
    >
    > Ach, tak? Znani mi erotomani-gawędziarze dzielą się na dwie
    grupy. Jedni,
    > nudniejsi, też twierdzą, że uprawiają "działalność oświatową".
    Inni, równie
    > liczni (ale o niebo śmieszniejsi) twierdzą, że to "działalność
    stricte
    > rozrywkowa", bez ciungu w dydaktyzm.
    >
    > > domu starcow, ktory przywolales w tym watku
    >
    > Ciekawość, w którym miejscu.
    >
    > > to tylko twoj problem, nie moj
    >
    > Tego typu stwierdzenia są charakterystyczne dla obydwu wyżej
    wymienionych grup
    > erotomanów-gawędziarzy. Czuję, o co Ci podświadomie chodzi, ale
    nie potrafię
    > ubrać tego w słowa. Sądzę, że np. Kolega Marouder może by
    potrafił Ci jakoś pom
    > óc.
    >
    >


    --
    terra
  • 27.11.07, 21:41
    patience napisała:

    > W XXwiecznych kryteriach stetryczalych

    Przykro mi to pisać, ale wyczuwam w powyższym jakieś przykre nuty autobiograficzne.

    > zycie jest wspaniale.

    Prawdaż.

    > Liczy sie kazdy dzien zadowolenia z zycia

    No cóż. Rzekłbym, że jest to element filozofii życiowej charakterystyczny dla
    żyjących w "matryksie". Na przykład dla takich, którym Ojczym Dyrektor musi z
    dalekiego Paragwaju przez sitko Radyja mówić, co mają myśleć, bo sami, ubodzy
    duchem, nie wiedzą:

    "Proszę wszystkich słuchaczy żeby łaskawie zaczęli pytać panią minister: co to
    ma znaczyć? Bardzo proszę, piszcie wszyscy listy, wszyscy solidaryzujący się z
    nami, piszcie listy do pani minister nauki i szkolnictwa wyższego - apelował o.
    Rydzyk."

    miasta.gazeta.pl/torun/1,69973,4708475.html

    Biedne, moherowe owce. Gdyby nie Ojczym, nie wiedziałyby, co myśleć. Przywodzą
    na myśl inne, podobne owce:

    "The Lord is my shepherd.
    I shall not want He makes me down to lie.
    Through pastures green He leadeth me the silent waters by.
    With bright knives He releaseth my soul.
    He maketh me to hang on hooks in high places.
    He converteth me to lamb cutlets.
    For lo, He hath great power, and great hunger.
    When cometh the day we lowly ones,
    trough quiet reflection and great dedication,
    master the art of karate,
    lo, we shall rise up,
    and then we'll make the buggers eyes water."

    www.quieromislyrics.com/images/covers/pf-animals.jpg

    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 27.11.07, 22:33
    Kamasutra to inaczej wiedza, nauka o miłości. Kama to po indyjsku (w sanskrycie)
    "miłość" a sutra to "nauka". Kamasutra pochodzi z około I w.n.e. i jest
    najstarszym z ocalałych traktatów i podręczników o miłości. Jej autorem jest
    indyjski mędrzec Watsjajana.

    Kamasutra daje nam szereg porad, jak uczynić nasze kontakty seksualne bardziej
    szczęśliwymi i satysfakcjonującymi, jak pogłębić wzajemną rozkosz. Ta
    satysfakcja płynąca z płciowości daje nam radość oraz pogłębia wzajemne relacja
    osobowe partnerów, przeciwdziała konfliktom i kryzysom partnerskim.

    Porady, jakie możemy odnaleźć w indyjskiej Kamsutrze dotyczą zarówno tematu tak
    znanego jak pozycje seksualne, jak i szeregu innych, istotnych, ale mniej
    znanych zagadnień. Daje np. porady związane z wystrojem miejsca do miłości, z
    używaniem kosmetyków, pachnideł i ozdób.
    Mówi o możliwościach umiejętnego zastosowania w grze wstępnej takich zachowań
    jak delikatne gryzienie i drapanie, czy wydawanie miłosnych dźwięków.

    Wreszcie daje szereg porad dotyczących pozycji miłosnych, np. w zależności od
    wielkości męskiego członka (lingama) i żeńskiej pochwy (joni). Informacje o
    pozycjach miłosnych, jakie omawia Kamasutra, zostaną zaprezentowane w odrębnym
    artykule.

    Interesującym i mającym duże zastosowanie zagadnieniem jest omówienie dziewięciu
    różnych rodzajów ruchów, które mężczyzna może wykonywać podczas zbliżenia
    seksualnego.
    Podobnie chińskie metody seksualne zalecają stosowanie rożnych ruchów męskiego
    członka podczas zbliżenia, ponieważ w ten sposób stymulowane są różne okolice
    kobiecej pochwy, jak i rożne partie penisa. Tak np. jedna z chińskich technik
    zaleca, aby partner wykonywał przez jakiś czas serie składające się z dziewięciu
    ruchów płytkich (członek wchodzi na około 1/3 swej długości do pochwy) i jednego
    ruchu głębokiego (gdy wchodzi całkowicie).

    Dziewięć ruchów miłosnych mężczyzny według Kamasutry to:

    *

    ruch do przodu - klasyczny - lingam (penis) kieruje się wprost ku joni
    (wagina, pochwa),
    *

    tarcie lub ubijanie - lingam trzymany w ręce wykonuje ruch obrotowy w
    joni (np. jak w przypadku ubijania masła),
    *

    drążenie - lingam uderza, naciska i obciera zwłaszcza w górną część joni
    *

    przecieranie - lingam trafi w dolna część joni,
    *

    uderzanie - lingam wychodzi całkowicie z joni i wracając mocno przenika do
    jej wnętrza,
    *

    uderzenie dzika - pocieranie tylko jednej części joni,
    *

    igraszka wróbla - lingam przebywa w joni i porusza się w niej na przemian
    w górę i w dół, nie wychodząc na zewnątrz,
    *

    gniecenie - lingam pozostaje wewnątrz joni i glęboko ją ugniata,
    *

    wzajemne gniecenie - mężczyzna i kobieta ugniatają na przemian joni.

    Techniki różnorodnych pchnięć miłosnych mają znaczenie z kilku powodów. Po
    pierwsze uczą większej wiadomości własnych zachowań seksualnych - mężczyzna i
    kobieta stają się bardziej świadomi, co dzieje się z ich narządami intymnymi, w
    jaki sposób one poruszają się , jakie (te ruchy) wywołują reakcje.
    Po drugie - stosowanie różnorodnych technik poruszania się penisa w pochwie
    stwarza możliwości nowych doznań, poprzez co wzbogaca sferę wzajemnego kontaktu.
    Trzeci powód wydaje się jednak najistotniejszy - zarówno pochwa, jak i penis są
    mocno unerwione i zgodnie z medycyną wschodu i poszczególne rejony tego
    unerwienia odpowiadają poszczególnym rejonom ciała człowieka. Innymi słowy - wg
    medycyny chińskiej penis i pochwa są - podobnie jak np. stopy - mapą całego
    organizmu. Czyli mamy to do czynienia z pewnego rodzaju refleksologią (punktami
    refleksu na narządach intymnych).

    Kiedy zatem stosuje się zróżnicowany sposób poruszanie się penisa w pochwie -
    powodujemy, że stymulowany jest (za pomocą punktów refleksu na narządach) cały
    organizm człowieka.
    Tak np. technika ruchów członka, która stymulowałaby jedynie jego koniec
    (żołądź) - nadmiernie pobudzałaby serce miesień sercowy).

    Na koniec spójrzmy jeszcze z lotu ptaka na kontakt seksualny mężczyzny i
    kobiety, jako na pewną całość, mającą swoje elementy składowe.
    Udany kontakt seksualny, podobnie jak np. satysfakcjonująca rozmowa, czy każda
    rzecz w naszym życiu, powinien mieć swój wstęp, rozwinięcie tematu i zakończenie.

    Pierwszym etapem wzajemnej relacji intymnej jest - zdaniem indyjskiej sztuki
    miłosnej (Kamasutry) - cześć. Cześć to po prostu wzajemne pozytywne nastawienie
    do siebie i do bliskości.
    Jeśli przyglądnęlibyśmy się świeżo zakochanej parze kochanków, dla których
    intymność ma ową nieopisaną moc i magię, to zauważymy, że właśnie charakteryzuje
    ich pewnego rodzaju wzajemna cześć (czczenie się nawzajem, kochanie, fascynacja
    itd.).
    Ważne jest, aby jakiś element tej postawy wzajemnej czci zachować podczas
    trwania znajomości. Możemy zatem zwrócić większa uwagę na klimat i atmosferę, w
    której będzie odbywała się intymność. Możemy np. zapalić świece, włączyć
    nastrojową muzykę, użyć olejków zapachowych (np. w postaci kominka zapachowego,
    czy innych pachnideł). Możemy stworzyć bardziej odświętny i intymny nastrój przy
    pomocy takich szczegółów, jakie przychodzą nam do głowy i odpowiadają obojgu
    partnerom.

    W Kamasutrze i indyjskiej tantrze tę pierwszą fazę zbliżenia nazywa się także
    "erotycznym uśmiechem". Wyraża to właśnie pozytywne nastawienie się do siebie,
    uświadomienie sobie, że wzajemny kontakt jest czymś przyjemnym i radosnym.
    Erotyczny uśmiech wyraża połączenie wzajemnej życzliwości i erotycznego
    magnetyzmu, jaki niesie ze sobą bliskość.

    Zatem, zanim partnerzy przechodzą do fazy intymnych pieszczot - funkcjonują
    przez pewien czas w tym nastroju erotycznego uśmiechu i wzajemnej czci. Rodzi
    siew nich pragnienie kontaktu fizycznego, aktywizuje się ich sfera emocjonalna.
    Cieszą się tym, że są ze sobą, że spędzają razem czas i mogą rozkoszować się
    bliskością.
    Warto zwrócić uwagę na ten wstępny etap stworzenia nastroju i atmosfery do
    wzajemnej bliskości.

    Drugą fazą wzajemnej bliskości jest wzajemna adoracja (trzecia faza to intymne
    uściski i pieszczoty, a czwarta to seksualne zjednoczenie). O ile pierwsza fazy
    wiązała się z odczuciem emocji i zainteresowaniem kontaktem seksualnym, to druga
    fazy dotyczy pragnienia w naszym sercu. Kochankowie zwracają teraz większa uwagę
    także na swój kontakt wzrokowy. Możemy uświadomić bardziej sobie w tej fazie co
    wyraża nasze spojrzenie. Tantra i Kamasutra mówią o tym, że co innego wyraża
    spojrzenie oczami prosto, co innego w lewo i prawo, co innego spojrzenie
    bardziej w górę, i jeszcze co innego spojrzenie bardziej w dół.

    Stopniowo rozpoczyna się wzajemna bliskość i pieszczoty; partnerzy czując coraz
    bardziej czar i adorację płynące ze wzajemnego kontaktu, wchodzą w stan relaksu,
    niczym wypoczynek podczas snu. Patrzenia na siebie, pragnienia siebie nawzajem
    oraz radość z kontaktu płynąca w sercu - wszystko to coraz bardziej zanurza ich
    relaks, odprężenie i błogość.

    W tej fazie bardzo wiele wyrazić może pocałunek. Patrzenie sobie w oczy
    harmonizuje ich ducha, a pocałunek rozpuszcza wszelkie bariery między
    partnerami. Pocałunek pomaga w zharmonizowaniu uczuć - nazywany jest kontaktem
    "wyższych bram" (niższe bramy to narządy seksualne, a wyższe bramy to usta).
    Mówi się co najmniej o ośmiu rodzajach pocałunków miłosnych - zależy to od
    różnego konta pochylenia głowy, od tego czy języki kochanków dotykają się na
    wprost, czy też jeden z partnerów ujmuje ustami i językiem którąś z warg
    partnera itd.
    Te dwie wstępne fazy bliskości (faza czci i adoracji) powodują, ze ślina
    kochanków nabiera bardzo szczególnych właściwości, dlatego ich pocałunki
    powodują wzajemne witalizowanie się i wzmacnianie. Wartość śliny partnerów w
    stanie wzajemnego kontaktu przyrównuje się do lekarstwa i nektaru.
    Szczególnie dużą wagę zwraca się na górną wargę, która energetycznie jest
    połączona z narządami seksualnymi i mocno w pływa na świadomość. Może być ona
    doty
  • 27.11.07, 23:22
    Metody Tao Seksu dotyczące wzmacniania siły erekcji i wielkości narządów
    płciowych traktowane były w dawnych Chinach jako metody tajemne -
    nieudostępniane szerokiemu gronu ludzi. Dzisiaj, dzięki przemianom kulturowym na
    świecie, możemy z nich korzystać zarówno dla wzmocnienia narządów rozrodczych i
    własnej siły seksualnej, jak i w celu ogólnego polepszenia swojego stanu zdrowia
    i samopoczucia.

    Istnieją metody usprawniania narządów seksualnych dla mężczyzn, jak i dla
    kobiet. Tutaj przedstawione jest jedno z podstawowych ćwiczeń zwiększania siły
    erekcji i wielkości narządów płciowych dla mężczyzn.
    oczywiście nie należy przesadzać z oczekiwaniami, co do zmiany wielkości penisa,
    pod wpływem wykonywania tego ćwiczenia. Zmiana ta nie jest rządu dwukrotnego
    zwiększenia narządu, jednak jest ona zauważalna.
    Ponadto - co szczególnie istotne - ćwiczenie to podnosi sprawność funkcjonowania
    układu rozrodczego mężczyzny i wpływa korzystanie zarówno na życie płciowe, jak
    i na ogólny stan zdrowia.

    Szczególnie zalecaną porą do wykonywania tego ćwiczenia jest wczesny poranek.
    Zgodnie z taoistyczną chińska filozofią - o tej porze w sposób szczególny
    zaczyna wzrastać siła jang (jang - męski biegun energii) - korespondująca z siłą
    erekcji członka. Wskazane jest by ćwiczenie to wykonywać w miarę regularnie
    przynajmniej przez kilka tygodni.

    Ćwiczenie wzmacniające członka

    *

    Stań twarzą w kierunku wschodnim a szerokość ramion.
    *

    Wykonaj dziewięć spokojnych wdechów i wydechów - wczuwając się w oddech i
    całe ciało. Podczas oddechów powinniśmy wyciszyć się. Można także skupiać się na
    środkach dłoni i poczuć w nich gorąco.
    *

    Następnie rozcieramy o siebie dłonie, aż staną się bardzo gorące, po czym
    należy wziąć penisa do prawej dłoni i stosunkowo mocno trzymać go. W tym czasie
    należy skoncentrować umysł i lewą ręką wykonać 81 razy ruchy okrężne dookoła
    pępka. Krążenie ręką wykonujemy tak, aby rozmasowywać cały brzuch. Pobudza to
    uniwersalną Chi (energie życia).
    *

    Puszczamy penisa z prawej ręki i prawą dłonią wykonujemy ruchów okrężnych
    dookoła pępka w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara. Tym razem ruchy te
    wykonujemy bardzo blisko pępka, co pobudza mocniej pęcherz moczowy i energię
    ludzkiej Chi.
    *

    Jeszcze raz rozcieramy dłonie, aż staną się bardzo gorące, a następnie
    bierzemy między dłonie penisa i rozcieramy go dłońmi 49 razy. Ruch ten
    przypomina zwijanie nici z kokonu bawełny.
    *

    Następnie wykonujemy 49 razy ruchy dłonią (prawą) przypominające dojenie
    penisa.
    *

    Po czym wykonujemy 49 razy ruch uciskający - zaciskamy całą dłoń wokół
    penisa i rozluźniamy na przemian.
    *

    Na koniec należy 49 razy uderzać nim na przemian o prawe i lewe udo.

    Powtarzając to ćwiczenie regularnie zauważymy istotne zmiany w funkcjonowaniu
    narządów płciowych - siła erekcji penisa wzmocni się, a jego wielkość zwiększy.
    --
    48
  • 27.11.07, 23:36
    zupagrzybowa napisała:

    > Następnie wykonujemy 49 razy ruchy dłonią (prawą) przypominające
    > dojenie penisa.

    Nie lepiej to pójść do łóżka, ku obopólnej korzyści, z kobitą, niż publikować
    instrukcje trzepania kapucyna, marszczenia freda, czyli "dojenia penisa"? Jak
    można być takim samolubnym! wink)



    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 27.11.07, 23:52
    ...szczegolnie tutaj na forum




  • 27.11.07, 23:56
    jak z 4 koma 8 cm zrobić 48. Katolski twierdzi, że taki wynik uzyskał grając w
    filmach porno.


    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]
  • 28.11.07, 00:13
    widzisz

    nie ma rzeczy niemozliwych jacku

    wink

    usilna praca na lonie czyni cuda
  • 28.11.07, 01:00
    na łonie?? przecież pisałeś, że ręką...


    ;-]~

    --
    "Czytam to wstrząśnięty, z poczuciem, że uczestniczę w czymś bardzo groteskowym."
    [Abprall]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.