Dodaj do ulubionych

,,,,,,,,,,,,,Watykan–Berlin Anno 1933,,,,,,,,,,,,,

10.02.08, 18:21
Świat obiegła wiadomość: Watykan otwiera swoje archiwa. Oczywiście
tylko takie,które propagandowo (i bezpiecznie) chce odtajnić. Spod
pożółkłych dokumentów słychać chichot szatana. Tego samego, który
jest ponoć Bożym namiestnikiem...Kościół odtajnił właśnie poufne
dokumenty dotyczące początkowych relacji na linii Watykan–Berlin
Anno 1933. Dotarliśmy do nich i według naszej wiedzy
owo „odtajnienie” jest cokolwiek fragmentaryczne, mocno wybiórcze i
zafałszowane. A jednak i ta niewielka szczelina w mroku najnowszej
historii chrześcijaństwa rzuca sporo światła na politykę Watykanu.
Ujawnione dokumenty liczą ponad 100 tys. stron i dotyczą jedynie
okresu panowania Achille Rattiego (bardziej znanego pod pseudonimem
Namiestnik Chrystusa Na Ziemi, papież Pius XI). Można sobie tylko
wyobrazić, co kryją podziemia Watykanu w kwestiach dotyczących jego
następcy – Piusa XII – znanego patrona nazizmu i osobistego
przyjaciela generała Franco.Jak się właśnie okazało, ten być może w
niedalekiej przyszłości – „święty człowiek” gorąco popierał zawarcie
swoistego paktu z diabłem Adolfem i tym samym usytuował się po
stronie brunatnego nazizmu. Historycy odnaleźli właśnie watykański
dokument precyzyjnie datowany na 30 czerwca 1933 roku. Interesujący
nas fragment brzmi: „Dopóki Hitler nie wypowie wojny Stolicy
Apostolskiej i dostojnikom Kościoła w Niemczech (...), Stolica
Apostolska i dostojnicy Kościoła w Niemczech powinni powstrzymać się
od potępiania partii hitlerowskiej”.Powyższe zdanie należy odczytać
prościej, na przykład tak: Dopóki Pan Adolf nam nie dokucza, to my
powstrzymamy się od dokuczania jemu. Choćby robił nie wiadomo co i
zamordował nie wiadomo ilu ludzi, to dopiero gdy zrobi nam osobistą
przykrość, potępimy jego postępowanie. A na razie wszyscy katolicy
mają obowiązek lubić wcielonego diabła.Oczywiście, do odtajnionych
archiwów dotarli i historycy spod znaku Krk i ową konformistyczną
postawę tłumaczą tak, że papież był gotowy na daleko idące
ustępstwa, byleby tylko ocalić prawowiernie ochrzczonych
chrześcijan. Daremne żale... A poza tym, co z tymi „nieprawowiernie
ochrzczonymi”? Czy ich śmierć była skalkulowaną ceną papieskiego
spokoju? Co do tego faktu Pius XI nie pozostawia wątpliwości.
Napisał bowiem: „Gdyby chodziło o uratowanie choć jednej duszy, o
uchronienie innych dusz od większej szkody, mielibyśmy odwagę
paktować z samym diabłem”.Rzecz jasna, pan Pius miał tu na myśli
jedynie dusze „pokropione”, bowiem co do innych nie zabierał głosu –
ot, choćby co do żydowskich dusz jęczących w obozie koncentracyjnym
w Dachau. Przeciwnie... ówczesny „Ojciec Święty” zawarł szereg
paktów z Hitlerem właśnie (w marcu 1933 roku), a również ze Stalinem
i generałem Franco.Wobec takiej nieskrywanej układności Hitler
postanowił pójść dalej i zaczął negować fundamentalne dogmaty
religii rzymskiej. Ogłosił na przykład, że Chrystus
zwalczał „żydowską truciznę”, a później apostoł Paweł zafałszował to
przesłanie Zbawcy. Wódz nazistów domagał się przeto korekt w Piśmie
Świętym i... nie spotkał się nawet z pomrukiem sprzeciwu ze
strony „Piotrowej stolicy”. Gra była bowiem warta świeczki. Wszak po
dojściu do władzy kapral z wąsikiem wypowiedział wojnę nie tylko
odwiecznym wrogom papieża – Żydom, ale i komunistom. Piusy: XI, a po
nim XII, byli z tego powodu wniebowzięci. W roku 1933 ten XI
oświadczył w uniesieniu: „Hitler to pierwszy i jedyny mąż stanu,
który otwarcie wypowiada się przeciw bolszewikom!”. Na słowach się
jednak nie skończyło. 28 marca 1933 roku ten brunatny papież podczas
konferencji biskupów nakazał „odwołać wszelkie zakazy i ostrzeżenia
w kwestii NSDAP” (jeśli takowe w ogóle istniały) i wręcz nakazał
katolikom „posłuszeństwo wobec prawowitej zwierzchności”. Innymi
słowy, rozkaz: „zabić Żyda” stał się powinnością, a odmowa jego
wykonania przestępstwem. Droga do zawarcia ścisłego konkordatu
pomiędzy Trzecią Rzeszą a Watykanem stała otworem. Wkrótce doszło
też do jego podpisania, co Hitler skwitował następująco: „Konkordat
stworzył strefę zaufania, która wobec naglącej walki z
międzynarodowym żydostwem ma szczególne znaczenie”.I rzeczywiście
miała. Wymordowania pierwszych 10 tys. Żydów Watykan w ogóle nie
zauważył. Mało tego, gdy Hitler w 1935 roku wprowadził słynne
norymberskie ustawy rasowe, sprowadzając ludność semickiego
pochodzenia do roli obywateli najniższej kategorii, papież nie dość,
że nie zaprotestował przeciwko rasizmowi, to jeszcze ustami swoich
niemieckich biskupów kazał wyrazić führerowi swój podziw i
szacunek.W końcu jednak demokratyczna pani z kosą upomniała się i o
swojego wiernego sługę – jedenastego Piusa w rzędzie. Na biurku
konającego (10 lutego 1939 roku) odnaleziono dokument, który można
by od biedy uznać za sprzeciw wobec hekatomby Żydów. Czytamy
w nim: „Nieszczęśliwy naród, któremu zatwardziali przywódcy
ściągnęli na głowę przekleństwo boże”. I choć słowa o przekleństwie
bożym można wziąć za próbę obrony niewinnie mordowanych, to przecież
następca na tronie Piotrowym, Pius XII, nigdy nie zdecydował się na
opublikowanie tego memorandum. Dlaczego? A dlatego, że był to
jeszcze większy apologeta nazizmu i może dożyjemy czasów, gdy i jego
tajne archiwa ujrzą światło dzienne. Miejmy nadzieję, że stanie się
to przed kanonizacją tego „papieża Hitlera”.Marek Szenborn
Edytor zaawansowany
  • andrew2008 10.02.08, 18:47
    W 1933 roku pan z wasikiem byl holubiony i podziwiany przez
    przywodcow swiatowych: USA,Francji,Wielkiej Brytanii i Nowojorskich
    Zydowskich Bankierow. Ich milosc do Adolfa nie miala Granic.
    Co mogl Papez? Przewidziec przyszlosc? A ile dywizji pancernych mial
    Papiez. Papiez nic nie mogl zrobic i papieska ekskomunika nalozona
    na Hitlera zwiekszyla by liczbe ofiar wsrod Polskich i innych
    Katolikow.
    Zydki musza sie przyzwyczaic, ze ich dupy nie sa zrobione ze zlota
    a polskie z blota. Teoretycznie jest rowne traktowanie Zydow i
    Polakow. Ale w praktyce , ktoliccy Polacy sa blizsi sercu Papieza
    niz szowinistyczni,gardzacy gojami zydzi.
    I jezeli holocoust zydow sie powtorzy to jest oczywiste ,ze zydzi
    nie moga liczyc na sympatie pogardzanych gojow. Uwazacie , ze
    jestescie wybrani a my podludzie? Wiec cierpcie w samotnosci.
    Papiez Pius powinien zostac swietym
  • opornik4 10.02.08, 20:07
    Jak juz mowilam,dla mnie miarodajne sa tylko
    Pisma Oficjalne Kk.
    A w tych Encykliki,Adhortacje,Listy Pasterskie - Piusa XII
    znalazlam tylko apele o potrzebie nawrocenia swoich serc,
    ku Bogu.
    Nigdzie nie wystepuje,poparcie dla polityki Hitlera,
    wrecz przeciwnie.
  • kakareich 10.02.08, 20:39
    Topornik,a 10 przykazan znasz ? Tam jest powiedziane "nie bedziesz
    mial bogow cudzych przede mna",prawda ? Bezkrytyczna wiara w to co
    mowia ludzie w sutannach to branie ich za istoty doskonale, wyzsze
    od Boga. To co te twoje idealy wyprawialy w przeciagu calej historii
    KK nier ma nic wspolnego ze slowem bozym wyrazanym w pismie swietym
    ani z 10cioma przykazaniami -zwlaszcza z tym najwazniejszym,ktore
    powinno wystarczyc za wszystkie inne - "kochaj blizniego swego jak
    siebie samego".
    Wiem,ze jestes potulna owca. Dzieki takim KK jeszcze istnieje.
  • opornik4 10.02.08, 20:11
    PIUS XII - O SOLIDARNOŚCI LUDZKIEJ I PAŃSTWIE TOTALITARNYM
    (20.10.39 r.)
    "Ludzie ci uważali się za wyznawców i zwolenników Chrystusa, jak
    długo zażywali życia w spokoju i bezpieczeństwie. Byli to jednak
    chrześcijanie tylko z imienia. Skoro bowiem zaszła potrzeba
    wykazania siły wobec twardej przemocy, potrzeba walki, trwania i
    znoszenia skrytych i otwartych ataków, zachowali się chwiejnie,
    tchórzliwie i niedołężnie. Bojąc się zaś ofiar, do których są
    zobowiązani przez swą religię, nie mają odwagi kroczyć zbroczonymi
    krwią śladami Boskiego Odkupiciela."

    " Bolesne i gorzkie przejścia obecnie doświadczane budzą,
    oczyszczają i wzmacniają wśród katolików ducha łączności i poczucie
    bratniej solidarności w stopniu dotąd niespotykanym. Wzbudzają one
    we wszystkich, którzy wierzą w Boga i uznają Jezusa Chrystusa za
    swego wodza i nauczyciela, żywszą świadomość. że wspólne
    niebezpieczeństwo zagraża wszystkim na równi."

    "W chwili gdy piszemy te słowa, dochodzi do Nas straszliwa
    wiadomość, że okropny pożar wojny, której wszelkimi siłami
    staraliśmy się zapobiec, niestety już wybuchł. Doprawdy, pióro
    nieomal wypada Nam z ręki,
    gdy myślimy o ogromie klęsk, jakie spadają na ludzi, wczoraj jeszcze
    cieszących się przy ognisku domowym względną pomyślnością i
    zadowoleniem. Z nadmiaru udręki drętwieje Nasze ojcowskie serce, gdy
    ogarniamy myślą przyszłe skutki piekielnego posiewu przemocy
    i nienawiści, pod które miecz orze już krwawe bruzdy.
    A jednak właśnie dlatego, że będąc świadomi grozy już sprawionych
    nieszczęść i pełni obaw jeszcze gorszych
    w przyszłości, uważamy za Naszą powinność odwołać się ponownie do
    tych, w których jest jeszcze iskra dobrej woli, by swe oczy i umysły
    zwrócili do Tego, od którego jedynie może przyjść ratunek dla
    rodzaju ludzkiego."

    Dwa rodzaje bledow wynikajacych z agnostycyzmu religijnego i
    moralnego,skroty.
    "Pierwszy błąd, przynoszący dziś wielkie i powszechne szkody, polega
    na zapomnieniu o istnieniu więzów wzajemnej solidarności i miłości
    między ludźmi, na które, jako na konieczność, wskazuje wspólne
    pochodzenie wszystkich i równość duchowej natury, jednakowej u
    wszystkich, niezależnie od przynależności narodowej..."

    "Tu uważamy za konieczne podkreślić, że świadomość tej braterskiej i
    powszechnej wspólnoty, którą budzą i rozwijają w ludziach zasady
    nauki chrześcijańskiej, nie burzy miłości ku własnej ojczyźnie, ku
    jej tradycjom i sławie ani też nie zabrania pracy dla powiększania
    jej dobrobytu i rozwoju słusznych interesów..."
    "...Jednak godziwa i uporządkowana miłość do własnej ojczyzny nie
    powinna nas czynić ślepymi na powinność obejmowania miłością
    wszystkich ludzi i przeszkadzać nam w ogarnianiu wszystkich ludzi
    wraz z ich interesami światłem miłości niosącym pokój."

    Błąd drugi: ubóstwienie państwa

    "W wyniku odrzucenia autorytetu Boskiego
    i obowiązującej mocy jego prawa, władza państwowa
    z konieczności uzurpuje sobie uprawnienia absolutne
    i nikomu nie podlegające, które należą się tylko
    i wyłącznie Najwyższemu Stwórcy. Skoro zaś państwo zajmie miejsce
    Stwórcy, stawia jako cel całości życia człowieka i jako najwyższą i
    ostateczną normę ustawodawstwa i moralności dobro publiczne lub
    społeczeństwo, zakazując i usuwając wszystko, co odwołuje i odnosi
    się do reguły naturalnego rozumu
    i do chrześcijańskiego sumienia."

    "A teraz, zostawiając przeszłość, zwróćmy uwagę na to, co będzie w
    przyszłości, ponieważ przyszłość, według obietnic możnych tego
    świata, zaraz po zakończeniu dzisiejszej krwawej wojny polegać
    będzie na nowym porządku, opartym na sprawiedliwości i pomyślności.
    Czyż ta przyszłość będzie jednak inna i co najważniejsze, lepsza i
    szczęśliwsza? Czy nowy traktat pokojowy i nowy układ stosunków
    międzynarodowych, jaki nastanie po tej wojnie, będzie rzeczywiście
    natchniony sprawiedliwością i równością wobec wszystkich, duchem
    pokoju i odrodzenia, czy też będzie raczej żałosnym powtórzeniem
    błędów i pomyłek dawnych i ostatnich? Doświadczenie wykazuje, że
    oczekiwanie nowego porządku, jako automatycznego wyniku samej wojny
    i jej rezultatów końcowych, jest lekkomyślne i zawodne."

    "Nie, Wielebni Bracia, ratunek dla narodów i państw nie przyjdzie z
    zewnątrz. Mieczem można dyktować warunki rozejmu, lecz nie stworzy
    się pokoju. Energie zdolne odnowić oblicze ziemi pochodzą z wnętrza
    dusz. Nowy ład w życiu narodowym i międzynarodowym - skoro wreszcie
    ustaną działania wojenne i ucichnie dzikie okrucieństwo wojny - nie
    nastanie przez kierowanie się niepewnymi
    i chwiejnymi zasadami, zależnymi od egoizmu jednostkowego lub
    zbiorowego dążącego do osiągnięcia własnych korzyści. Nowy ład oprze
    się raczej na niewzruszonych i trwałych podstawach zasad prawa
    naturalnego oraz prawa objawionego. Z nich to ustawodawca winien
    czerpać ducha równowagi
    i słuszności, sumienności i roztropności w wykonywaniu wziętych na
    siebie obowiązków, inaczej łatwo zgubić granice między słusznym
    użyciem władzy i jej nadużyciem."

    Podsumowujac - Pius XII,wzywa do przyjecia Bozych Praw
    i nauki Ewangelii.

    Calosc pod:

    www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xii/encykliki/summi_pontificatus_20101939.html

  • kakareich 10.02.08, 20:41
  • opornik4 10.02.08, 21:41
    Do potulnych owieczek nie naleze
    i zaden papiez,chocby najwspanialszy
    Bogiem dla mnie nie bedzie.
    Zreszta,chyba nie jestem tu wyjatkiem.
    Kazdy ewangeliczny katolik szanuje "Piotra naszych czasow",
    ale czci Boskiej mu nie oddaje.
    Jest mu poslusznym,w sprawach wiary i moralnosci
    - natomiast jezeli o polityke chodzi,to juz niekoniecznie.
    Wielu z nas cenilo Jana Pawla II,byl dla nas moralnym autorytetem.
    Natomiast nie podzielalismy jego przekonania,ze Polska
    powinna znalezc sie w europejskich strukturach.
    Zreszta,on wcale tego od nas nie wymagal.

    Powracajac do Piusa XII,znalazlam na wiadomosci.onet.pl
    Ciekawy (moim zdaniem),obiektywny artykul:
    ""Niepotrzebny spor.
    O pontyfikacie Piusa XII"

    Ukazano tam kontrowersje dotyczace Piusa XII.
    W tej tresci,kazdy z nas znajdzie cos na rzeczy.
    Ateisci beda gotowi potepic papieza w czambul,
    katolicy potrafia zobaczyc pozytywne aspekty tego pontyfikatu.

    Zachecam do zapoznania sie z caloscia:

    wiadomosci.onet.pl/1212267,1292,1,1,niepotrzebny_spor,kioskart.html
  • marouder.eu 10.02.08, 22:00
    ..oceniac nie gesty a czyny?
    Piusa entego na swietego!
    --
    Не жалею, не зову, не плачу,
    Все пройдет, как с белых яблонь дым.
    (..)Сергей Есенин
  • opornik4 10.02.08, 22:06
    Przy otwarciu kazdego Procesu Beatyfikacyjnego,
    potrzebni sa rowniez ci,ktorzy stoja w opozycji do danej osoby,
    tzw. Adwokat Diabla zbiera wszystkie ich swiadectwa.
    Mozecie sie chlopaki zglosic.
  • marouder.eu 10.02.08, 22:20
    ..uswiecilas postac Piusa-Kutusa?
    --
    Не жалею, не зову, не плачу,
    Все пройдет, как с белых яблонь дым.
    (..)Сергей Есенин
  • opornik4 10.02.08, 23:02
    Zbastuj marouder.eu - zaczynasz schodzic na poziom "atolskiego".
    Wcale nie twierdze,iz nalezy beatyfikowac Piusa XII.
    Chocby nawet beatyfikowanym zostal,dla mnie autorytetem
    nie bedzie (zreszta nie musi)- zbyt kontrowersyjna to postac.
    Znam wielu innych,fajnych swietych.
    Mnie to zreszta i tak nic nie robi,bo z nieznajomymi
    sie nie modle.
    Tu male wyjasnienie.Modlimy sie Z nie DO swietych.
  • kakareich 11.02.08, 01:13
  • andrew2008 10.02.08, 22:34
    Jezel Churchil, Roosvelt i Zydzi z Nowego Jorku powiadomieni
    przez Jana Karskiego nie ruszyli nawet palcem, to ja sie pytam
    dlaczego stary czlowiek Papiez, wieziony w okupowanym przez Nazistow
    Rzymie mial za Zydow dac glowe swoja i milionow chrzescijan.
    Dlaczego szowinistyczni Zydzi, nieprzyjazni i ponizajacy gojow maja
    bezczelnosc sie spodziewac , ze ludzie sie maja dla nich poswiecac.
    To jest chamski stan szowinistycznej pseudo-zydowskiej mentalnosci.
    Twoje zycie goju, sie nie liczy, ani zycie twoich gojskich dzieci
    ani twojej gojskiej zony - liczy sie tylko przezycie zlotej i
    wybranej zydowskiej dupy. Moj odpowiedz: Wal sie wybrany.
  • marouder.eu 10.02.08, 23:07
    ...i zydowskim zaniechaniu, ktoremu nikt nie przeczy. My tu o odpowiedzialnosci
    waszych pastuszkow swietymi olejmi na pastuszkow wykierowanych.
    Pastuszkowie oni mieli w ramach swych obowiazkow pasterskich wydac ze siebie
    glos celem ukazania strzyzonym wykladni procesu ludobojstwa dokonujacego sie na
    Zydach.
    --
    Не жалею, не зову, не плачу,
    Все пройдет, как с белых яблонь дым.
    (..)Сергей Есенин
  • andrew2008 11.02.08, 00:55
    Wielu ksiezom bylo ten glos trudno wydac, bo akurat cyclon ich
    dlawil w komorze gazowej. Nazisci zamordowali ponad 20% polskich
    ksiezy.
  • opornik4 10.02.08, 20:13
    Pius XII, Encyklika Optatissima PAX (1947 r.)

    "Nagromadziło się zaiste wiele zła, któremu trzeba zaradzić, i to
    zaradzić jak tylko można najspieszniej. Oto bowiem z jednej strony,
    na skutek wydatków militarnych oraz okropnych zniszczeń wojennych,
    sprawy ekonomiczne w wielu krajach tak są zachwiane
    i nadwerężone, że często nie są one w stanie służyć odpowiednimi
    środkami zaradczymi lub podjąć jakieś pożyteczne przedsięwzięcia,
    dzięki którym znaleźliby potrzebna dla siebie pracę ci wszyscy,
    którzy wbrew swej woli zmuszeni są do nieproduktywnej bezczynności;
    z drugiej zaś strony nie brak jest takich, którzy wykorzystując
    niedostatek ludu pracującego, podstępnie i złośliwie rozjątrzają go
    i rozdrażniają, a przez to utrudniają wszelkie szlachetne wysiłki,
    zmierzające do właściwego i sprawiedliwego zniszczonych dóbr
    ułożenia.

    Lecz niech wszyscy zrozumieją, że nie przez niezgodę, nie
    zamieszkami i nie przez bratobójcze walki da się odnowić zniszczone
    lub zagrożone dobro obywateli
    i państwa, lecz jedynie tylko czynną jednomyślnością, wzajemną
    współpracą i zgodnym wysiłkiem."

    "Tak samo trzeba, aby wszyscy zrozumieli, że kryzys socjalny jest
    obecnie tak poważny i na przyszłość tak niebezpieczny, że
    bezwzględnie i koniecznie należy ogólny pożytek przełożyć nad swoje
    własne każdego wygody i pożytki, a szczególnie tych, którzy opływają
    w bogactwa.

    Przede wszystkim zaś to należy mieć przed oczyma
    i gruntownie sobie uprzytomnić, że wielce naglącą jest sprawą, by
    uspokoić ludzkie umysły oraz doprowadzić do braterskiego zrozumienia
    i współdziałania, do niesienia wzajemnej pomocy i do powzięcia
    takich postanowień
    i zamierzeń, które by odpowiadały zarówno wskazaniom nauki
    chrześcijańskiej, jak i dzisiejszym warunkom."

    Calosc pod:

    www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xii/encykliki/optatissima_pax_18121947.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.