Dodaj do ulubionych

Brytyjczycy za rezygnacją Blaira ze stanowiska

IP: *.ipt.aol.com 07.09.03, 11:22
Przegonic koprofaga.
Obserwuj wątek
      • Gość: Tytus WYJASNIENIE IP: *.ipt.aol.com 07.09.03, 12:07
        Nie wszystko. To jest wniosek z bardzo wielu dyskusji na forum.
        Dlatego jezeli sledzilem inne dyskusje (np.zwiazane z wojna w
        Iraka) to powinienes zrozumiec dlaczego Blair i Bush sa
        koprofagami.

        W wielkim skrocie i uproszczeniu:
        1. Wojne z Irakiem mozna porownac do rozgrzebywania gowna. I to
        fermentujacego, ktore od czasu do czasu wybucha. WSZYSCY O TYM
        WIEDZIELI OD BAAAAAAAAAAAAAAAAARDZO DAWNA.
        2. Niezaleznie od moralnej oceny interwencji (sluszna lub nie),
        zostala ona przeprowadzona, tak, aby to gowno jak najbardziej
        rozbabrac. TEZ PRAWIE WSZYSCY MOWILI O TYM PRZED WOJNA. (Zobacz
        do ostatniego wydania Economist'a.)
        3. Teraz jak to gowno jest rozbabrane, Bush i Blair sie nim
        delektuja (poczytaj ich retoryke). Co wiecej innych chca na te
        obrzydliwa uczte koprofagow wciagnac.




        Gość portalu: miki napisał(a):

        > T wszystko co masz do powiedzenia? Ale ty jesteś głupi.
      • Gość: Tytus Re: Brytyjczycy za rezygnacją Blaira ze stanowisk IP: *.ipt.aol.com 07.09.03, 13:33
        Nie wiem czy mam zwolennika (chociaz po czesci) swoich pogladow.
        Dla mnie sporowadzanie porblemu wojny na debate pomiedzy tymi,
        ktorzy ja moralnie uzasadniaja, a tymi co potepiaja mija sie z
        celem

        Cokolwiek nie robi sie w zyciu powinno miec charakter
        racjonalny. To znaczy maksymalizowac w ramach wydanych srodkow
        szanse sukcesu. Wojna w Iraku tego testu nie spelniala. Co
        wiecej oczywistym bylo, ze bedzie to wielkie szambo. Dlatego
        nalezy prowadzic debate w jak bardzo zaawansowanym stopniu
        kretynizmu i koprofagii jest Bush, Blair i ta pracujaca z nimi
        holota.


        Gość portalu: Eva napisał(a):

        >
        >
        > Bardzo brak wypowiedzi p. T. Asha o aktualnej sytuacji w GB,
        > Iraku itd.. Jego political ficktion o tym, ze wojna w Iraku
        moze
        > przyniesc wolnosc Palestynie, jego scenariusze na przyszlosc, z
        > ktorych zaden sie nie sprawdza, jego filozofowanie o roli
        Anglii
        > i Polski w tym konflikcie oraz o przenikliwosci Blaira bardzo
        by
        > sie teraz przydaly. Brak humoru na tym forum..
        • Gość: Eva Re: Brytyjczycy za rezygnacją Blaira ze stanowisk IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.03, 14:46
          Gość portalu: Tytus napisał(a):

          > Nie wiem czy mam zwolennika (chociaz po czesci) swoich pogladow.
          > Dla mnie sporowadzanie porblemu wojny na debate pomiedzy tymi,
          > ktorzy ja moralnie uzasadniaja, a tymi co potepiaja mija sie z
          > celem

          Oczywiscie, ze tak. A to juz chocby i dlatego, ze pomijajac
          wszystko inne, tak atakowani jak i atakujacy w tym konflikcie
          (podobnie jak i w wielu innych) slowo "moralnosc" znaja jedynie
          jako instrument public relations i propagandy. Dyskusja o
          moralnosci przypomina dyskusje o urodzie w przypadku osoby
          kompletnie jej pozbawionej.
          Racjonalnosci tez braklo, to fakt. Tyle, ze racjonalnosc, wbrew
          pozorom, tez jest towarem deficytowym w polityce. Wcale
          natomiast nie jest rzadkim przypadek wynoszenia do najwyzszych
          godnosci ludzi slabego charakteru i malego umyslu. Daje im sie do
          rak zabawki w postaci targowiska proznosci i misji
          ideologicznych i/lub etyczno-religijnych, a lobbyisci moga wtedy
          spokojnie pociagac za sznurki i realizowac sweje cele, bez
          ponoszenia odpowiedzialnosci za skutki uboczne takich czy innych
          dzialan.
          • Gość: Tytus Re: Brytyjczycy za rezygnacją Blaira ze stanowisk IP: *.ipt.aol.com 07.09.03, 15:27
            Wydaje mi sie, ze zbyt intelektualizujesz sprawe (jak no moj
            rozum). Zachowanie Blaira i Busha w sprawie Iraku, przypomina
            zachowanie debila w zkladzie psychiatrycznym, ktory splunal na
            muche na scianie bo go ugryzla.

            Czy postapila dobrze?
            Czy jego reakcja byla uzasadniona i wywazona?

            CZY TE PYTANIA MAJA RACJONALNY SENS - ROZPATRUJEMY INSTYNKT
            DEBILA W KONCU?!

            Gość portalu: Eva napisał(a):

            > Gość portalu: Tytus napisał(a):
            >
            > > Nie wiem czy mam zwolennika (chociaz po czesci) swoich
            pogladow.
            > > Dla mnie sporowadzanie porblemu wojny na debate pomiedzy
            tymi,
            > > ktorzy ja moralnie uzasadniaja, a tymi co potepiaja mija sie
            z
            > > celem
            >
            > Oczywiscie, ze tak. A to juz chocby i dlatego, ze pomijajac
            > wszystko inne, tak atakowani jak i atakujacy w tym konflikcie
            > (podobnie jak i w wielu innych) slowo "moralnosc" znaja jedynie
            > jako instrument public relations i propagandy. Dyskusja o
            > moralnosci przypomina dyskusje o urodzie w przypadku osoby
            > kompletnie jej pozbawionej.
            > Racjonalnosci tez braklo, to fakt. Tyle, ze racjonalnosc, wbrew
            > pozorom, tez jest towarem deficytowym w polityce. Wcale
            > natomiast nie jest rzadkim przypadek wynoszenia do najwyzszych
            > godnosci ludzi slabego charakteru i malego umyslu. Daje im sie
            do
            > rak zabawki w postaci targowiska proznosci i misji
            > ideologicznych i/lub etyczno-religijnych, a lobbyisci moga
            wtedy
            > spokojnie pociagac za sznurki i realizowac sweje cele, bez
            > ponoszenia odpowiedzialnosci za skutki uboczne takich czy
            innych
            > dzialan.
    • Gość: www.irak.pl Sankcje karne na USA,GB i Polski za bezprawną wojnę IP: *.tele2.pl 07.09.03, 14:50
      www.irak.pl
      ONZ i Międzynarodowy Trybunał Karny powinny nałożyć sankcje
      karne na USA
      - za bezprawną wojnę, która przyniosła ok.60 000 ofiar i 20 000
      ciężko rannych
      -celowe zniszczenie elektrowni, ujęć wody i infrastruktury,
      - wspieranie i dozbrajanie przez dziesiątki lat Husseina,
      pomimo pełnej wiedzy o prześlado-
      waniach szyickiej i kurdyjskiej opozycji
      - masakrę w Halabdży wspomaganą z amerykańskich helikopterów i
      urządzeń satelitarnych
      - sprzedaż gazów chemicznych przez firmę m.in. "Bechtel"
      i "Searle" Rumsfelda zarówno Irakowi, jak i Iranowi (poprzez
      CIA-Mossad w "Iran-contras")
      - sankcje, które spowodowały śmierć 1,5 mln osób
      - stosowanie depleted uranium, napalmu i bomb rozpryskowych
      - wywołanie przez Busha seniora powstania, krwawo następnie
      stłumionego wraz z Husseinem w 1991r., gdy wytworzyła się
      próżnia polityczna.

      Odnajdywane teraz masowe groby pochodzą właśnie z 1991r. ! - z
      rzezi, którą sprowokował i za którą winien odpowiedzieć ojciec
      obecnego prezydenta, były szef CIA.

      Irakijczykom należy się odszkodowanie za nielegalną agresję (z
      budżetu USA, W.Brytanii i Polski, a nie ze sprzedaży ich
      własnej ropy) za zniszczenia, śmierc dziesiątek tysięcy
      mieszkańców i destabilizację kraju. Gen. Franks, Rumsfeld,
      Bush, Blair, Kwaśniewski i Miller powinni być sądzeni za
      zbrodnie wojenne. Takie obowiązuje prawo.

      Putin podejmowany jest z honorami przez Blaira i królową
      (notabene Windsor wspierał onegdaj reżim Nazi), a żaden z
      polityków - autorów agresji na Irak - nie wspomina o dramacie
      czeczeńskim. W zamian za ugody w ramach "war on terrorism" -
      czyli w wojnie o złoża naturalne - Putin dostaje "wolna rękę" w
      Czeczenii.
      Zamach w Nadżafie - "Déja Vu" ?

      Zamachu w meczecie z pewnością nie dokonali Irakijczycy, lecz
      opłaceni przez CIA chłopcy - commandité - jak 9.11. (pakist.
      ISI), twierdzą zarówno szyici jak i sunnici. Piszą o tym liczne
      dzienniki egipskie(m.in.AL AHram), irańskie, libańskie. Podobny
      zamach na meczet miał miejsce 10 lat temu - zlecił go szef CIA,
      William CASEY (Bob Woodward, Wash.Time)

      In another little episode, just ten years go this month, long
      forgotten by Americans, but still alive in the minds of
      thousands of Mideast peoples, our CIA's William Casey,
      attempting to murder Sheik Muhammed Fedlallah (spiritual leader
      of Lebanese Shiites), which a truck bomb placed outside a
      Beirut mosque, killed 81 innocent bystanders and injured
      hundreds. The Sheik escaped. In his carefully-researched 1987
      book he reported Israeli agents had manufactured and set off
      that bomb for our CIA. The well-laundered funding for the
      disaster had been deposited in Casey's secret account by none
      other than the Saudi's Prince Bandar.

      Wówczas atak przygotowali agenci Mossadu wraz z agentami
      saudyjskimi (Al Quaida), od lat współpracujacymi poprzez
      Zb.Brzezińskiego w Afganistanie. Hussein był agentem CIA (jak
      Chalabi) wyniesionym w coup d'etat przez CIA w 1959 a potem
      1968 r.

      W swym ostatnim przemówieniu AJATULLAH BAKIR AL-HAKIM wzywał do
      jedności pomiędzy sunnitami i szyitami (BBC), a ich solidarność
      była właśnie największym zagrożeniem dla sił okupacyjnych;
      Rumsfeld również w ostrych słowach zapowiadał, że "nie dopuści
      do powstania 'państwa wyznaniowego' w Iraku na wzór irański".
      Szejk miał bliskie związki z Iranem (był przewodniczącym
      Najwyższego Zgromadzenia Rewolucji Islamskiej), a USA nadal
      planują atak prewencyjny na Iran.

      Dochodzi kwestia stłumienia powstania 1991 przez Husseina pod
      egidą seniora Busha (masowe groby obecnie odkrywane pochodzą
      właśnie z 1991r!) z powstania szyickiego, do którego nawoływał
      Bush, a potem widząc, że nie dokonała się rewolucja pałacowa,
      lecz powstanie ludowe - po wytworzeniu się próżni politycznej
      krwawo pozwolił słumić je Husseinowi, wiedząc doskonale ile
      pociągnie to za sobą ofiar. Działo się to po prowokacji
      kuwejckiej ze strony USA - sprawy mają się niemal 180 stopni
      odwrotnie od oficjalnej wersji US).

      Libański Wielki Ajatullah Sayyed Muhammad Hussein Fadlullah
      stwierdził, iż w świetle wszystkich ostatnich wydarzeń
      (włączając w to starcia pomiędzy sunnickimi Kurdami a szyickimi
      Turkmenami), podejrzewać należy iż siły amerykańskie chcą
      zrzucić winę za swą nieudolność w administrowaniu Irakiem na
      rzekome walki etniczne i doporowadzić do ich eskalacji, a także
      odwrócić uwagę od swych niepowodzeń poprzez danie światu czarno-
      białej odpowiedzi: "wszystko przez wojny religijne"; dlatego
      inspirują poprzez swych agentów konflikty religijne i etniczne.
      Ajatullah Fadlallah wezwał jednocześnie naród iracki do
      uświadomienia sobie tego spisku. Na znak protestu brat szejka
      Hakima wystapił z marionetkowej Rady Zarządzającej. Setki
      tysiący Irakijczyków demonstrują przeciwko okupantom, którzy
      nie potrafią zapewnić bezpieczeństwa. Żądają, by wojska
      agresora opuscily kraj jak najszybciej, zanim usuną je sami. W
      każdy piątek, sobotę, niedzielę kilkadziesiat tysięcy
      pokojowych demonstrantów maszeruje ulicami stolicy Iraku,
      nawołując do solidarności miedzy sunitami i szyitami w
      staraniach o usunięcie wojsk koalicji z terenu ich ojczyzny.


      Wojska USA rutynowo współdziałają z reżimową partią BAAS, od
      której miano rzekomo "uwalniać". Zamieszki wybuchają również na
      skutek protestów wobec obsadzania na stanowiskach urzedników z
      partii BAAS przez okupanta, unieważniania demokratycznie
      przeprowadzanych wyborów, a nawet aresztowania nowo wybranych
      irackich przedstawicieli władz. Vide: "USA wspierają się ludźmi
      Husseina. Amerykanie torturują gorzej od Husseina"(rtf)
      Ostatnio w Washington Post ukazał się artykuł o współpracy CIA
      z byłymi agentami służb specjalnych Husseina.

      31.08. Na demonstracji i pochodzie żałobnym w Nadżaf skupiło
      się ok.400 000 osób; zarówno sunnici, jak i zwolennicy młodego
      szyickiego przywódcy Sadra, potępili stanowczo zamach,
      twierdząc, że nie mógł byc dziełem Irakijczyków, lecz agentów
      słuzb specjalnych CIA lub Mossadu. Wołano "Zemsta! Śmierć
      Ameryce! Śmierć Izraelowi!".
      Polskie paralele historyczne - byli opozycjoniści w
      ultraprawicowym lobby przemysłu zbrojeniowego w USA
      Adaś Michnik, nasz dawny idol z podziemia, dla którego
      (bezinteresownie) zarywaliśmy noce przy sitodruku - ulokował
      się w niechlubnej "Council on Foreign Relations" u
      D.Rockefellera, dyrektora Exxonu Mobilu - wśród szefów
      największych szefów karteli naftowych i militarnych, jak
      również przy zbrojeniówce, baronach naftowych oraz CIA (szefem
      ADV. Board jest były dyrektor CIA Woolsey) w "Comitee for
      liberating Iraq", bojkotowanym przez praktycznie wszystkich
      (4mln) uchodźców irackich.

      I tenże Adaś Michnik wraz z "grupą trzymającą w USA władzę"
      czarnosecinnych "neocons" o zdecydowanie socjopatycznych
      osobowościach - podpuścił dawnych PZPR-owców z SLD wraz
      z "bogobojnymi" prawicowcami z PiS i PO, lekceważącymi totalnie
      pogląd w tej kwestii Papieża - do bezprawnej wojny z dawnym,
      wieloletnim agentem CIA, wyniesionym do władzy przez CIA w
      zamachu stanu w 1959 i 1968 roku, Husseinem ...




      14 lipca 2003 - Żydowscy rabini na pro-palestyńskiej
      demonstracji pokojowej w Londynie zorganizowanej w związku z
      przybyciem do Wielkiej Brytanii Ariela Sharona



      Przy czym ów "prosyjonizm" neokonserwatystów nie oznacza
      bynajmniej specjalnej chęci pomocy żydowskim współbraciom
      ocalonym w holocauście czy nowym izraelskim osadnikom (choć
      poza Cheneyem, Bushem i Rumsfeldem wszyscy w administracji USA
      są Żydami), lecz - stosownie do zajmowanych funkcji w
      korporacjach - traktowanie Izraela wyłącznie jako
      geopolitycznego "przyczółka dla ropy naftowej", jak to zgrabnie
      ujął Henry Kissinger, notoryczny zresztą zbrodniarz wojenny
      (m.in. w Kambodży, Timorze Wsch., Chile, Afryce).

      Dlatego wszelkie wysiłki, by zaliczyć przeciwników wojen o
      złoża naturalne do antysemitów, czy "anty-Amerykanów" (l
      • Gość: aaa Re: Sankcje karne na USA,GB i Polski za bezprawną IP: *.ny325.east.verizon.net 07.09.03, 16:48
        Gość portalu: www.irak.pl napisał(a):
        > Przy czym ów "prosyjonizm" neokonserwatystów nie oznacza
        > bynajmniej specjalnej chęci pomocy żydowskim współbraciom
        > ocalonym w holocauście czy nowym izraelskim osadnikom (choć
        > poza Cheneyem, Bushem i Rumsfeldem wszyscy w administracji
        USA
        > są Żydami)

        Przeczytalem cale. Troche sie napisales, ale masz kilka bledow
        merytorycznych. Pierwszy - co do administracji. nie
        przesadziles troszke? A Condoleezza Rice (szef doradcow ds
        bezpieczenstwa)? A Colin Powell (sekretarz stanu)? A
        Elaine Chao (sekretarz ds pracy)? Podpowiadam, ona jest
        azjatyckiego pochodzenia. A Rod Paige (sekretarz ds edukacji)?
        Podpowiadam - Afroamerykanin, czy jak to sie teraz mowi.
        Polecam zajrzec najpierw na strone
        whitehouse_gov/government/cabinet.html
        a potem gadac takie glupoty
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka