Re: tyu - Xięciu luce proba odpowiedzi
Autor: Gość: xiazeluka
IP: 217.67.196.*
15.01.02, 10:33
tyu napisał(a):
) Ciepło, ciepło! Poza tym - była ona już i tak dostatecznie niska po
) rozparcelowaniu II RP w 1939 r... Myślę nadal, że to realizm i SKUTECZNOŚĆ, nie
) ambicje zadecydowały o takiej randze umowy.
Brak realizmu i ciągotki dyktatorskie zramolałego Sikorskiego. Tego błędu już nie
udało się naprawić, a towarzysz Stalin potem robił sobie jaja z generała i innych
polskich polityków ("Gdzie są polscy oficerowie wzięci do niewoli w 1939 r.?" -
"Nie wiem, pewnie uciekli do Mandżurii").
Błąd Magistra również ma takie skutki.
) To jest czyszczenie ATMOSFERY, do kasy jeszcze bardzo daleko... ale o tym potem
) .
Wzbudzanie nastrojów antysemickich w Polsce to "czyszczenie" atmosfery? Popatrz,
jak na tym forum jątrzy zeznaniomann Snajper, filosemicki piewca przepraszania.
) I tu wychodzi cały Luka. Forsa, szmal... te kategorie. TE KATEGORIE BĘDĄ
) ROZPATRYWANE GDZIE INDZIEJ I PRZEZ KOGOŚ INNEGO. W przyznaniu, że zbrodnia była
) zbrodnią i że brali w niej udział Polacy nie widzę ŻADNEGO związku z przyszłymi
) odszkodowaniami za mienie pożydowskie itp. A liczba podana przez Grossa: czy
) prawdziwa czy drastycznie zawyżona - jak się ma do MILIONÓW Żydów wymordowanych
) przez III Rzeszę?! I to ma być powód do ulgi???!!! I w ogóle - co ma piernik do
) wiatraka?
Piernik to Gross i jego szmira, wiatrak to Przedsiębiorstwo Holocaust - istnieje
tu wyraźne przełożenie. "Sąsiedzi" mieli przygotować grunt do poparcia żydowskich
roszczeń (niezałatwionych do dziś, a przecież częściowo zasadnych, podobnie jak
innych obywateli polskich, okradzionych przez nazistów i komunistów) - skruszeni
Polacy byliby bardziej spolegliwi, vide szwajcarskie banki, niemieckie firmy,
IBM, koleje francuskie... Ja tam miłośnikiem Finkelsteina nie jestem (to wściekły
lewak), ale trudno odrzucić jego demaskatorskie ostrzeżenia.
Kwaśniewski, biorąc bezpodstawnie odpowiedzialność za ten mord, występował w
imieniu Polski i Polaków, a więc Żydzi mają pretekst, aby domagać się nie
indywidualnego zaspokojania roszczeń, ale grupowego, pod przewodnictwem
szczwanych doliniarzy wyspecjalizowanych w obrabianiu frajerów z poczuciem winy.
Liczba: błędne założenie czynisz. W stosunku do osiągnięć III Rzeszy jest to
liczba niewielka, ale Gross nie porównywał jej z nazistowskimi rekordami, ale z
polską niewinnością - i tutaj 1600 brzmi znacznie lepiej (szczególnie na świecie)
niż 260 czy 15-40 z haniebnego artykułu Cichego. To nie kwestia ulgi (to dla
Żydów powinna być ulga), ale powód do podważenia jego twierdzeń - udaje
historyka, a nie potrafi zweryfikować napisu na pomniku!
) Demagogia. Za kłamliwą uważam tezę o powszechności polskiego antysemityzmu,
) za "antidotum" - radykalne potępienie aktów antysemityzmu przez polskich lideró
) w (np. Prezydenta RP)
Jeżeli rzecz nie jest powszechna, to na cholerę angażować do wypowiadania aktów
strzelistych naszych, przepraszam za wyrażenie, liderów???
W dodatku było to mocno jednostronne - Żydzi nie mieli i nie mają ochoty nas
przepraszać za 1920 r., Koniuchy, UB itd. (skądinąd słusznie - rzygać się chce od
tego wszechobecnego przepraszania wszystkich za wszystko; niech jankesi
przeproszą Marsjan za Wellesa) - i dlatego uważam to za przedwczesny błąd Kwacha.
) Powszechnie?? W JAKICH KRĘGACH TY SIĘ OBRACASZ?! Że "Wybiórcza", to słyszałem,
) a nawet pod pewnymi względami przyznaję rację...
Nie udawaj, że nigdy takich określeń nie słyszałeś. Są "powszechne" nie tylko w
słownictwie mojego znajomego kioskarza (to dla odmiany prawdziwy antysemita, w
dodatku dumny z tego), ale również w sferach biznesowo-edukacyjno-informatyczno-
medycznych i paru innych, których w tej chwili nie pomnę.
Twoja pretensja nie polega na tym, iż piszę o Michnikowcach "Żydzi", ale na tym,
iż według Ciebie jest to określenie pejoratywne, rasisto!
) Owszem - taki wzrost zaobserwowano wśród mieszkańcow Jedwabnego, którzy nawet
) swego burmistrza wyszczuli... Tylko - czy o takie przykłady Ci chodzi?
Pojechały do Jedwabnego Arnold i Bikont - i znalazły takich świadków, jakich
potrzebowały. Pojechali Giertych z Macierewiczem - i bez trudu znaleźli takich,
którzy twierdzili rzeczy dokładnie odwrotne. Tak to jest, kiedy media przystępują
do rozpatrywania spraw, w których nie chodzi o ustalenie stanu faktycznego, ale
rozgłos i mozliwość stosowania wielkich czcionek na pierwszych stronach.
Co do Twojego przykładu - a i owszem. Obrażono ich najbardziej, to i wkurzają się
odpowiednio. Ale ich reakcja to skutek, a nie przyczyna.
) Bo TAM nie trzeba takich spraw udowadniać. TAM była to PO PROSTU zbrodnia
) wojenna, nie akt nienawiści rasowej, czy narodowościowej. W stosunkach polsko-
) niemiecko-żydowskich takie rozumowanie byłoby zbyt proste.
A to dlaczego? Co to za znak równości? Twierdzisz, że to nie były stosunki polsko-
żydowskie, niemiecko-żydowskie i niemiecko-polskie, tylko pomieszane? Od takiego
stanowiska już tylko jeden mały kroczek do "polskich obozów koncentracyjnych"...
Niemcy rozwalali Żydów? Rozwalali. Robili to w Polsce? Robili. Czy to wina
Polaków? Nie. Koniec problemu "wyjątkowości" i komplikowania rzeczy prostych.
) 1. Niczego tu nie trzeba zakładać. Wystarczy ta wiedza, którą dysponujemy
) obecnie. Szmalcownicy też przecież nie działali samopas - ich świństwa nie były
) by możliwe bez kolaboracji z Niemcami.
Słucham? Przestępczość kryminalna była podczas wojny poważnym problemem, ze
względu na bezwzględność bandytów i zanik uczuć wyższych. Polska policja
granatowa i niemiecka Kripo (Kriminalpolizei) zwalczały głównie tego typu
przestępczość. O współpracy mowy tu być nie może, gdyż nawet donosy na
ukrywających się Żydów trudno uznać za kooperację - tym bardziej, że takie
doniesienie kosztowało życie jednego zadekowanego długonosego i całą polską
rodzinę, u której siedział w szafie... A Polaków za szmalcowników Magister nie
przepraszał, ciekawe dlaczego...
) 2. Kiedyś już pisałem o tym: jeśliby IPN, lub ktokolwiek inny udowodnił to
) wszystko z takimi szczegółami, jak żądasz - akt ekspiacji byłby psim obowiązkie
) m.
Nonsens. Nie jestem odpowiedzialny za Bardonia czy Bolesława Chrobrego, podobnie
jak i państwo polskie, które wówczas istniało tylko na obczyźnie; za sytuację na
terenach okupowanych, zgodnie z prawem międzynarodowym, odpowiadała III Rzesza.
Żydom MOŻNA współczuć, ale przepraszać? Niech Bardoń przeprasza ewentualnie, ale
w swoim imieniu, a nie moim. Cały tyu, z jego kolektywną naturą...
) Teraz - był aktem dobrej woli, czyli - szczególnie ważnym i cennym. Nie
) przedwczesnym - lecz DOSTATECZNIE wczesnym.
Akt dobrej woli trwał przez wieki, kiedy to w Rzeczpospolitej Żydzi europejscy
znaleźli schronienie i opiekę. Nie domagam się podziękowań, ale, kurwa, odrobiny
szacunku, a nie ciągłęgo jojczenia o wyssanym z mlekiem matki itd.
) Tu się zgodzę, lecz powtórzę to, co w emailu: to byli Polacy, dlatego - choćby
) celem wykazania, że POZA TYM nie ma się nic wspólnego z nimi - trzeba postawić
) pewne kropki nad "i", choćby miało to elementy udowadniania, że nie jest się
) wielbłądem.
A co mamy z nimi wspólnego poza narodowością i, niektórzy, nazwiskiem??? Masz
ochotę spalić jakiegoś Żyda w przydrożnej stodole?
) WTEDY osąd byłby nierównie surowszy: zbrodnię firmowałoby oficjalne
) przedstawicielstwo Państwa Polskiego, a nie - szumowiny będące wrzodem na ciele
) tego narodu.
My mamy swoich gnojków, Niemcy swoich, Angole własnych - ale to nie margines
świadczy o kulturze tych narodów.
) To tylko kwestia nazewnictwa. Skąd np. wiadomo, że byli to nacjonaliści? A może
) np. 25%, albo 45% z nich szło tam z chęci zysku? Albo - aby dać upust swym
) sadystycznym upodobaniom? Stosowne dane: liczby, ankiety, sondaże itp itd - gdz
) ie są?
Rekrutowali się z UON (Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów) - a więc to nie
była kwestia nazewnictwa.
) Czy używa