Xiążęciu luce odpowiadam II
Autor:
tyu
17.01.02, 12:59
Gość portalu: luka napisał(a):
) tyu napisał(a):
)
) ) Nie na temat,ale i tak się nie zgadzam.Czemu? Zdefiniuj mi tego, kto ma prawo
) ) definiować kto jest marginesem i czy ma w tym momencie pałę w ręku...
)
) Margines: antyglobaliści demolujacy centrum miasta albo szmalcownicy mordujący
) współobywateli.
) Definiujący: policja albo policja granatowa czy AK.
No to jestesmy w domu... totalisto.
) ) ) Szwajcaria. Niemcy. Francja. IBM. Polska.
) )
) ) A TAK NAPRAWDĘ - te 3 pierwsze nie miały nic do ukrycia? Np. lokat bankowych
) ) pomordowanych Żydów, którymi przez ponad pół wieku obracały?
)
) Co do ukrycia? Pozostały konta? Pozostały? Pozostały. Obrobili je zachłanni
) bankierzy? Nie. Nie sprawdzili do kogo należą i nie szukali
) właścicieli/spadkobierców? To i dobrze - poważnie traktują tajemnicę bankową.
) Jak ktoś chce, to niech dochodzi swoich praw własnościowych, ale po co ględzić
) o "ukrywaniu"? A że "obracali" przez pół wieku - każdy bank obraca walorami,
) które składają w nim klienci. To jakaś zbrodnia?
) A propos Francji - nie chodziło mi o tamtejsze banki, ale koleje, które icki
) oskarżyły o współudzial w wiadomo czym i zażądały "odszkodowań". Jest to niczym
) nie skrywany skok na kasę francuskich podatników i tyle.
Banki - zgoda, ale - w obie strony. Miały oddać, co nie ich - i tyle.
Koleje - to moze być ciekawy precedens! Tak, jak wczoraj usłyszałem w radio, że
sąd szwedzki skazał gminę na zapłacenie odszkodowania uczennicy za umniejszenie
jej szans rozwoju zawodowego, bo nie skończyła szkoły, bo uciekała z lekcji, bo
koledzy ją szykanowali. Tytułem uzupełnienia: nie była Żydówką.
) ) WIERZĘ, że będzie ona wydana w Polsce i że będzie ważnym argumentem w
) ) rozmowach.
)
) Jak na ateistę, to nieźle.
Czyli - ten problem mamy załatwiony.
) ) To chyba być pierwsza punkt dla mi?
)
) Jaki punkt? Dla kogo? Z kim ja gadam? I co tu chodzi? Nie pamiętam...
No tak - typowe dla prawaka...
) ) To czemu teraz wrzeszczysz? TO mleko JUŻ się rozlało... przynajmniej wg
) ) Twojej interpretacji.
)
) Jeszcze nie, według naszych zgodnych(?) interpretacji - śledztwo trwa.
) Napisałem: "jeśli ... wyjdzie na idiotę".
Czyli - kolejny problem załatwiony...
) ) Dotychczasowe badania, jak sądzę, mimo, że nie zakończone.
)
) Brak ustaleń nie jest podstawą do formułowania przesądzających wniosków.I prawdę
) mówiąc, jeżeli np. nie znajdą mocnych (bo słabe są) dowodów obecności Schapera
) w jedwabnem, to w sentencji powinien być zwrot: "Na podstawie dotychczasowych
) ustaleń nie można wykluczyć obecności w miasteczku jakiegoś komanda SS, jednak
) brak jest rozstrzygających dowodów potwierdzających ten fakt." Osobiście mimo
) wszystko wątpię, czy ipeenowcy zdecydują się na jednoznaczne wskazanie Polaków
) jako jedynych sprawców. Sądzę, że będzie to "biała księga" w stylu tej a propos
) Oleksego/Olina: każdy znajdzie coś dla siebie.
Być może, ale lepsze to, niż nic i "woda w usta".
) ) Takie właśnie "cenne" felietonowe zwroty często wypaczają sens wypowiedzi.
) ) Zwłaszcza, gdy piszący CHCE tego wypaczenia.
)
) Czy zwrot "żydokomuna" jest dla Ciebie wystarczająco jasny?
Świetny przykład! Na to, jak wskutek takiej zbitki powstaje celowe wypaczenie.
) ) Chodzi Ci może o pytanie, co widzę złego w żydoprasie? Nazwę. A priori
) ) negatywnie wartościującą. Tak, jak widziałbym ją w "szwaboprasie"
)
) Nie o to się pytałem, kolego z sąsiedniego łóżka w klinice dla alchajmerowców.
) Powtórzę: jak dokonać kulturalnie tej zbitki,aby Twój wydelikacony zmysł słuchu
) nie poniósł uszczerbku od negatywnie wartościującej kakofonii.
Odpowiedź, kolego z prawego łóżka, JUŻ BYŁA: zakwestionowałem sens takich zbitek.
Kolejny dowód, że mam rację podałeś ("żydokomuna").
) ) Zależy, co masz na myśli. Jeśli to, że można czuć się marnie, gdy - nie
) ) zrobiwszy nic złego - obrywa się za sąsiadów, czy wujów, to masz rację. Ale -
) ) znaj proporcją...
)
) Co Ty mi tu z tą proporcją - aptekarz jesteś czy co? Z resztą się zgadzam.
Czyli - KOLEJNY problem załatwiony...
) ) Czyżby zmilczany trzeci punkt?!
)
) Nie. Brak podstaw formalnych. (patrz wątek,w którym Galba naskarżył na jakiegoś
) drania).
Taki z Ciebie formalista? Zapamiętamy...
) ) Żydowską z definicji, jak sądzę. Ale należeli do tej samej białej odmiany
) ) człowieka. (Nie gorszej i nie lepszej od żółtej, czy czarnej. Wiem, że jeśli
) ) tego nie napiszę, to znów będziesz miał pretekst, by szafować
) ) określeniem "rasista" i odwracać uwagę od tematu.) Dlatego Twoja uwaga jest
) ) pomyleniem pojęć.
)
) Kwestionuję jedynie Twoje ras... pardon, Twoje szufladkowanie bliźnich podług
) ra... ojej, znowu, specyficznych cech przynależnych każdej ra... cholera, jak to
) inaczej określić, nieistotnych w świetle prawa. Takie podejście jest ra...
) nieadekwatne do stosunków legislacyjno-porządkowych,które możesz różnie oceniać
) a Twoje zdanie jest równie dobre jak moje odmienne, przy czym oba te zdania nie
) powinny sprawiać dyskomfortu nikomu, kto je czyta.
) Uff, czy ten politpoprawny bełkot Cię satysfakcjonuje?
Jakby to kiedyś powiedział klasyk: stałeś nad przepaścią, ale zrobiłeś ogromny
krok naprzód!
) ) 1. Czy paru fantastów (zważ, jak bardzo politycznie poprawny jestem w tej
) ) chwili: żadnych określeń negatywnie wartościujących!) sprawia, że ta naro
) ) dowość zaistnieje? Był notabene niedawno "europejski" wyrok w tej sprawie
) ) - negatywny dla "narodowców" oczywiscie.
)
) Oczywiście. Niczego innego się nie spodziewałem.
A zatem - Twój argument z poprzedniego postu padł.
) ) 2. Czy Polak z Ameryki w trzecim pokoleniu jest jeszcze Polakiem? A czy
) ) Niemiec z Hanoweru jest mniej lub bardziej Niemcem od Niemca z Bawarii?
) ) Przecież przez wieki były to różne państwa.
)
) No właśnie - jak więc jak określić Karolaka, Ślązaka z niemieckimi korzeniami,
) podczas wojny Reichsdeutscha?
Teraz Ty wykręcasz się. Co z resztą sprawców?
) ) Zacząłbym od tego, że wyjaśniłbym mu, że drań, który go pobił na klatce
) ) schodowej nie był moim synem... Potem okazałoby się, że jedzenie było
) ) całkiem, całkiem, a gościna miła.
)
) Kurde, tyu, jaka szkoda, że nie jesteś Żydem...
Czyżby to było zaproszenie?
) ) Myślę, że NIE MA takiej granicy. Albo - nieco konkretniej: jest nią ludzka
) ) pamięć i tkwiące w niej zadry. Czy np. traktujemy przeciętnego Szweda jak
) ) potomka rozbójnika morskiego - mordercy Polaków? Albo - napastnika spod
) ) Jasnej Góry? Te zadry już nie istnieją i nie istnieje problem.
)
) Podyskutuj sobie z Ukraińcami lub Litwinami - ich "zadry" sięgają czasów
) Chmielnickiego i Jagiełły. Dla wielu osób Niemcy to zaraza, jak, nie szukając
) daleko, Żydzi dla antysemitów. Bez umocowania czasowego, po prostu mają to
) zakonotowane gdzieś głęboko. A przepraszanie za krucjaty - czy to aby jest
) normalne?
WSZELKIE zadry tego typu są nienormalne, ale nienormalne też jest dopuszczanie do
ich utrzymywania się. Coś (co - doradź, jeśli masz lepszy pomysł) trzeba robić,
choćby przyznać rację, że "polskie pany" wbijając Kozaków na pal byli
niesprawiedliwi.
) ) Dzięki, że Ty to mówisz! Gdyby jeszcze niejaki nostromo o tym wiedział...
) ) A przynależność do OUN też nie wykluczała motywów działania innych, niż
) ) nacjonalizm, co nie musi znaczyć, że szczytnych.
)
) Docelowo działania organizacji nacjonalistów ukraińskich miały doprowadzić do
) powstania samostijnej Ukrainy. Motywacja jest więc oczywista i decydująca.
Motywacja ORGANIZACJI jako całości. Motywacje jednostek wchodzących w jej skład
mogły być bardzo różne.
) ) No właśnie - z jakiego? Choć coś gdzieś kiedyś jakby...
)
) Monthy Python i Święty Graal.
Aha!
) ) Załóżmy, że w tym momencie jest 3:1.
)
) Niedoczekanie! U mnie na tablicy wynik brzmi 1:2, choć nie oddaje on prawidłowo
) sytuacji na boisku - mam dużą przewa