Xiążęciu o semantyce, Tom VII
Autor:
tyu
22.01.02, 14:12
Gość portalu: luka napisał(a):
> tyu napisał(a):
>
> > Może by coś - historyku - o historii zmian przebiegu prądów oceanicznych?
>
> Popatrz, tyu, do kogo się zwracasz - do historyka, a nie pani Chmurki z
> telewizji. Oznacza to, iż intuicyjnie dobrze kombinujesz: aby przesądzać o
> ociepleniu/oziębieniu w skali globalnej, należy przyjrzeć się zmianom
> klimatycznym na przestrzeni wieków, a nie 20 ostatnich lat. Pamiętasz histerię
> pt. "błąd roku 2000"?
Ale ktoś na tym błędzie musiał nieźle zarobić - i to chyba było to, nie błąd
NAUKI.
> > Długofalowa tendencja pozostaje bez zmian, co jest sprawdzalne -
> > nawet, jeśli systematyczne badania trwają tylko lat 70.
>
> Długotrwałe tendencje w skali globu to setki i tysiące lat, a nie 70.
> Trywializując: raz jest zimniej, a raz cieplej.
Dokładnie tak. Ale nawet w ciągu tych 70 lat mażna było obserwować kilka cykli
wahań wokół jakiejś średniej. Czyli - cykl słoneczny nie przesądza o trwałych
zmianach klimatu.
> > Nie nabierzesz mnie! "Trybuna Ludu" nie istnieje od 12 lat!
> > A koncepcja tego naukowca może mieć sens. Np.współczynnik albedo itp rzeczy...
>
> Tak samo jak "towarzysze"?
Kiedyś tow. Rakowski wspominał, jak tow. Willi Brandt tytułował go towarzyszem.
Tytuł ten w Polsce "wyszedł z mody", ale - jeśli ktoś to lubi - może używać.
> Koncepcja koncepcją (może Brazylijczycy go opłacili?), ale jest to dowód na to,
> że nie należy przesądzać i tonem nie znoszącym sprzeciwu ględzić o globalnym
> ociepleniu, jeżeli nie ma się pełnych danych z całego globu, zbieranych przez
> lata. Nawiasem pisząc - to samo dotyczy tzw. dziury ozonowej.
Masz rację, z wyjątkiem dziury ozonowej, która jest mierzalna i - podobno - nadal
się powiększa. Na szczęście - na razie taka trwała dziura występuje tylko nad
Antarktydą.