Re: Xiążęciu luce odpowiadam VI
Autor:
tyu
22.01.02, 16:09
Gość portalu: luka napisał(a):
> tyu napisał(a):
>
> > Rzecz w tym, że nie wiem DO KOGO O CO mam się zwrócić. A "książkobiorcy"
> > milczą. Podobnie - banki szwajcarskie. Siedziały jak mysz pod miotłą i
> > udawały, że nic nie widzą, nic nie słyszą... przez kilkadziesiąt lat.
>
> Przykro mi, ale to już Twoja wina. Nikt za Ciebie nie będzie pilnował Twojego
> księgozbioru. Portfel też kładziesz byle gdzie?
I tu analogia się kończy. "Właściciel księgozbioru" został zamordowany w obozie,
a jego spadkobierca nie miał spisu inwentarza.
> > Prowokacje, prowokacje ultraprawpseudointelektualne...
>
> No widzisz, jak chcesz, to umiesz. Czekam z rosnącą nadzieją na ten zamówiony
> neologizm...
Czekaj, czekaj...
> > Wyłącznie cytując ewentualne dokumenty z tamtych lat.
>
> Dziękuję za łaskawą zgodę, ale i tak zrobię po swojemu. A Ty jesteś przeczulony.
A co, nie wolno?!
> > ...które do tego czasu nie wiedziały, że są narodowości śląskiej...
>
> Nieistotne. Adoptowane dzieci również często nie znają prawdy o swoich
> rodzicach.
Ale ICH narodowość istniała wcześniej. Nie wymyślili jej sobie.
> > 1. Chanysów - kolejna politycznie niepoprawna, ujemnie wartościująca nazwa?
> > Jeśli tak - HANYS (od: Hans) pisze się przez samo "H".
>
> No, nareszcie. Pytałem się już raz o to, ale zbyłeś mnie wyniosłym milczeniem.
> A jako kibic LEGII NASZEJ UKOCHANEJ używam właściwych słów, charakteryzujących
> wasze chałowe kluby.
Nie moja broszka. Ja byłem kiedyś kibicem Zagłębia Sosnowiec... Chyba nie
powiesz, że to Śląsk?!
> > 2. Austria - historyk nie musi znać map historycznych? Austriackie wpływy
> > i sentymenty, to Galicja (granica w Jaworznie), nie Śląsk.
>
> Wpływy nie znają map!
Niektórzy historycy też...
> > 3. Większość mieszkańców Górnego Śląska (że już nie wspomnę o Dolnym) nie
> > jest rodowitymi Ślązakami, a ci też nie mają - przeważnie - niewolniczego
> > stosunku do Reichu... Ja, som i takie, co godajom po swojymu - a czy na
> > Powiślu mówi się językiem literackim?
>
> No ni, kurna blaszka, ale my som cwaniaki, a nie takie pół-hitlerowskie lebiegi
> buraczane. Kolumnę Zygi czeciego korzystnie opylem, reflektujesz, panie
> szanowny...?
Opylaliście przez dziesiątki lat, futrując stolycę kosztem "prowincji". M.in.
dlatego Ślązacy teraz czują się tak wyrolowani, że niektórzy aż naród chcą
zakładać.
> > Aluzju poniał, ale to TY zapraszałeś...
>
> Nie bój się nic, gość dom Bóg dom.
Zważywszy, że mówi to agnostyk do ateisty... pomyślę.
> > Sugerujesz, że nasza droga w świetlaną przyszłość prowadzi przez Berlin, a
> > nie przez Waszyngton?
>
> Nie, ale jak patrzę na Tobera, to mam przed oczami stuprocentowego Aryjczyka w
> gestapowskim mundurze. Cudownie byłoby mu do twarzy w uniformie tej służby!
...Piskorskemu i Tuskowi też byłoby nieźle... a i znakomity pubicysta
Michalkiewicz...
> > ...a to była rozrywka prawicowców. Na szczęście chybiłeś.
>
> Rozrywka prawdziwych mężczyzn. Nie lubisz sobie postrzelać?
Owszem, ale nie DO prawdziwych mężczyzn...