Re: Xiążęciu o semantyce, Tom XII
Autor:
tyu
30.01.02, 14:55
Gość portalu: luka napisał(a):
> tyu napisał(a):
>
> > Nie rozbija - ON jest. Jak - pisałem: dyfuzja
>
> To mądre słowo zamyka mi usta.
To nauka dla mnie, jak z Tobą dyskutować...
> > A jak mkną? Nie znam szczegółów, ale to, co opisujesz dotyczy raczej zjawisk
> > bliższych powierzchni Ziemi.Poza tym - tak się dziwnie składa, że na biegunie
> > południowym wieje wyłącznie wiatr z północy - niezależnie od tego,skąd wieje.
>
> Sugerujesz, że ten wiatr przekracza równik?
Nic nie sugeruję - spójrz na globus (jeśli masz) od strony bieguna i uruchom
wyobraźnię...
> > Stwierdzono, jak sądzę, mierząc stężenie ozonu w jonosferze, np. przez
> > próbniki wynoszone w balonach, rakietach meteorologicznych itp. Można potem
> > stwierdzić gdzie to stężenie jest wystarczające, by pochłaniać promieniowanie
> > nadfioletowe, a gdzie nie. Kiedy stało się w pewnych miejscach zbyt małe -
> > nie wiem, JA byłem wtedy jeszcze mały. No - może średni. Ale takie badania
> > robi się od dawna.
>
> Jesteś trochę za żwawy jak na 70-latka.
I słusznie! Ostatecznie TO NIE JA robię te badania od 70, czy więcej lat...
> Onegdaj oglądałem w TV program o dziurze ozonowej - wymowa tej propagandówy
> była następująca: UBYWA GO, UBYWA, KONIEC ŚWIATA ZBLIŻA SIĘ WIELKIMI
> KROKAMI!!!! ZA 10 LAT NIC NIE ZOSTANIE Z OZONOSFERY!!!!
> Film był bodaj z 1987 r...
Może to była "licentia poetica"? A może - JEDNAK - w istotnym stopniu pomogły
restrykcje w stosowaniu freonów? Fakt, że ja tego nie oglądałem, więc tylko
przypuszczam.
Za "licencją" przemawiałoby to, że COŚ zostałoby ZAWSZE, tylko zbyt mało, by być
skuteczną zaporą.
> > A ja swoją. Tym bardziej, że śledczego wciąż nie ma...
> > Ale... gdzie jest u licha ten magnetofon!
>
> No, nie wiem, ale z kontaktu elektrycznego w ścianie dochodzą dziwne szmery...
Dziwne - to nie ja! Mój schowałem zupełnie gdzie indziej...