Dodaj do ulubionych

Skąd na forum pogardliwy stosunek do religii katol

IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 16:01
Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji i
piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież ma,
niezaleznie od wiedzy na ten temat
Chętnie wymienie mysli i poglady.

Edytor zaawansowany
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 16:13
    To forum jest zaprojektowane jako antykatolickie.

    Czesc to niechec religijna tych co wyznaja albo historycznie przynalezeli do
    innych religii. Reszta to ex-komuchy ktorzy obwiniaja KK o upadek komuny
    (np. Kraken). Komuna zawalila sie przede wszystkim pod wlasnym ciezarem
    ale do nich to nie dociera. Potrzebuja "wroga klasowego."

    Ogolnie rzecz biorac, niewybredne ataki na KK wskazuja na jego wielka role w
    swiecie.


    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji i
    > piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież ma,
    > niezaleznie od wiedzy na ten temat
    > Chętnie wymienie mysli i poglady.
    >
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 16:24
    Gość portalu: Oksana napisał(a):

    > To forum jest zaprojektowane jako antykatolickie.
    >
    > Czesc to niechec religijna tych co wyznaja albo historycznie przynalezeli do
    > innych religii. Reszta to ex-komuchy ktorzy obwiniaja KK o upadek komuny
    > (np. Kraken). Komuna zawalila sie przede wszystkim pod wlasnym ciezarem
    > ale do nich to nie dociera. Potrzebuja "wroga klasowego."
    >
    > Ogolnie rzecz biorac, niewybredne ataki na KK wskazuja na jego wielka role w
    > swiecie.
    >


    Dziękuje Oksano.
    A kto zaprojektował forum jako anty kk. Jakie to środowisko?
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 17:14
    Nie wiem kto jest moderatorem. Obserwuje jednak co jest cenzurowane i co laduje na oslej lawce.
    Mozliwe, ze "zaprojektowane" to mocne slowo. Gazeta Wyborcza przyciaga np. wielu Zydow ze
    wzgledu na zalozyciela. Akurat pamietam Michnika z czasow Solidarnosci i bardzo go cenie. Ale
    niezbyt cenie niektorych dyskutantow pochodzenia zydowskiego ktorzy wykazuja nadmiar fobii
    antykatolickiej narzekajac przy okazji na antysemityzm. Mozliwe ze to nic nowego. Wystarczy
    poczytac o ukamieniowaniu sw. Szczepana czy probie ukamieniowania sw. Pawla. Moze nie rzuca
    sie juz kamieniami ale obelgami i owszem, ciagle sie rzuca.

    Inne przyklady to niejaki Jerzy z Bielska ktory nic nie wie o zmianach w KK w ciagu ostatnich 50 lat
    i wyglasza swoje autorytatywne opinie na podstawie cytatow interpretowanych w dosyc
    ograniczony sposob,

    Trzecia kategoria to eks-komuchy. Tutaj jestem troche zaniepokojona bo taki Kraken np. twierdzi
    ze jest oplacany przez "Jurusia Urbana." Jesli tak jest, to forum ma swoich platnych
    propagandzistow i nie ma nic wspolnego z wola wymiana mysli.



    > Dziękuje Oksano.
    > A kto zaprojektował forum jako anty kk. Jakie to środowisko?
  • fa1 29.10.03, 16:40
    Przeciez to takie proste:

    W kazdym kraju (bez wyjatku) sa ludzie majacy pogardliwy stosunek do religii,
    zgadza sie ?? Niektorzy z nich pisza tu na forum o tym - i to wszystko,
    prezentuja tylko swoj punkt widzenia.

    Przeciez do religii kazdy z nas ma prawo miec swoj indywidualny stosunek:
    pogrardliwy lub nie, zgadza sie??
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 17:16
    fa1 napisał:

    > Przeciez to takie proste:
    >
    > W kazdym kraju (bez wyjatku) sa ludzie majacy pogardliwy stosunek do
    religii,
    > zgadza sie ?? Niektorzy z nich pisza tu na forum o tym - i to wszystko,
    > prezentuja tylko swoj punkt widzenia.
    >
    > Przeciez do religii kazdy z nas ma prawo miec swoj indywidualny stosunek:
    > pogrardliwy lub nie, zgadza sie??

    fa1
    zgadzam się na różny stosunek na pogardliwy nie, bo to własciwie żaden
    stosunek.To uczucie wyrosłe na zbitej pajęczynie niewiedzy i wykształceni
    ludzie powinni unikac pogardy dla pojęć których tak do końca nie rozumieją.
    .
  • fa1 29.10.03, 17:26
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > zgadzam się na różny stosunek na pogardliwy nie, bo to własciwie żaden
    > stosunek.

    Na pogardliwy stosunek mozesz zgadzac sie lub nie - twoja sprawa. Ale nie
    zmieni to faktu, ze sa ludzie majacy taki wlasnie stosunek czy ci sie podoba to
    czy nie. Chcialbys to zmienic ?? No problem, probuj lecz zaloze sie, ze bedzie
    to przyslowiowe zawracanie Wisly kijem.

    To uczucie wyrosłe na zbitej pajęczynie niewiedzy i wykształceni
    > ludzie powinni unikac pogardy dla pojęć których tak do końca nie rozumieją.
    > .

    Pogardliwy stosunek do religii maja ludzie niezaleznie od wyksztalcenia.
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 18:04
    fa1 napisał:

    >
    > Pogardliwy stosunek do religii maja ludzie niezaleznie od wyksztalcenia.


    Tak?
    Myślę że ci prawdziwie wykształceni - nie mylić z dyplomami - nie żywią
    pogardy do innych z powodu niezrozumiałych uczuc tym bardziej o charakterze
    religijnym.Przemyśl sobie swoje twierdzenie .Wynik Cię zaskoczy.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 17:22
    To prawda, ale nie cala. Czytuje fora anglojezyczne i widze ze poziom jest jednak inny.
    Ogolnie jest tam duzo mniej fobii i duzo wiecej argumentow. Forum GW jest skrzywione przez
    bardzo smutny stan stosunkow polsko-zydowskich. Z drugiej strony jest to dokument historyczny
    bo to Polska przez setki lat miala najwieksza populacje zydowska na swiecie i dlatego Zydzi czesto
    aktywnie szukaja polskich dyskutantow. Doswiadczylam tego wiele razy w USA.

    Zauwazylam tez wielu aktywistow islamskich czego sie nie spodziewalam na polskim forum. Nie
    bardzo pasuja do obrazu "tolerancyjnego islamu." Najwyrazniej czasy sie zmieniaja.
     



    fa1 napisał:

    > Przeciez to takie proste:
    >
    > W kazdym kraju (bez wyjatku) sa ludzie majacy pogardliwy stosunek do religii,
    > zgadza sie ?? Niektorzy z nich pisza tu na forum o tym - i to wszystko,
    > prezentuja tylko swoj punkt widzenia.
    >
    > Przeciez do religii kazdy z nas ma prawo miec swoj indywidualny stosunek:
    > pogrardliwy lub nie, zgadza sie??
  • balzer 29.10.03, 17:22
    Zawsze starałem sie szanowac uczucia religijne innych osób. To prywatna sprawa
    każdego człowieka co wyznaje i nikt nie powinien sie do tego mieszac.
    Do KK mam zastrzeżenia za nietolerancje, próby deliberalizacji życia społecznego
    w Polsce i mieszanie sie w sprawy polityki.
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 17:29
    balzer napisał:

    > Zawsze starałem sie szanowac uczucia religijne innych osób. To prywatna
    sprawa
    > każdego człowieka co wyznaje i nikt nie powinien sie do tego mieszac.
    > Do KK mam zastrzeżenia za nietolerancje, próby deliberalizacji życia
    społeczneg
    > o
    > w Polsce i mieszanie sie w sprawy polityki.


    Balzerze
    Kościół ta widzialna jego częśc składa się z żywych ludzi takich samych jak
    inni.Wyciągnij z tego wnioski a zarzuty twoje zbledną najprawdopodobniej
    pozdrawiam
    PS
    Pogarda jak nienawiść niszczy człowieka.Unikać jej należy.
  • balzer 29.10.03, 17:39
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    >
    > Balzerze
    > Kościół ta widzialna jego częśc składa się z żywych ludzi takich samych jak
    > inni.Wyciągnij z tego wnioski a zarzuty twoje zbledną najprawdopodobniej
    > pozdrawiam
    > PS
    > Pogarda jak nienawiść niszczy człowieka.Unikać jej należy.

    Kościół to episkopat, biskupi i poszczególni ksieża. Nie żywie do nich
    nienawisci, po prostu nie zgadzam sie z ich pogladami. A jak sie z czyms
    nie zgadzam to głosno o tym mówie.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 17:31
    Ile razy czytalam pelne szacunku slowo "katol". Ile razy ataki na sluchaczy radia maryja. Nigdy nie
    sluchalam tego radia i pewnie niewiele jest w nim warte sluchania. Ale atak na sluchaczy, czesto
    starych i chorych ktorzy glownie sie modla to nie jest wyraz szacunku. Czytalam ataki na papieza
    ze jest stary i chory. Ataki na doktryne zycia ktora sprzeciwia sie zabijaniu nienarodzonych.
    Albo wysmiewanie tej doktryny na podstawie argumentow pseudonaukowych i Ty w tym celujesz
    Balzer.
  • balzer 29.10.03, 17:37
    Gość portalu: Oksana napisał(a):

    > Ile razy czytalam pelne szacunku slowo "katol". Ile razy ataki na sluchaczy
    rad
    > ia maryja.

    Słowa katol nie używam, a Radio Maryja bede zawsze krytykował kiedy tylko
    sie da bo to rozgłosnia faszystowska i antyliberalna.

    Nigdy nie
    > sluchalam tego radia i pewnie niewiele jest w nim warte sluchania. Ale atak
    na
    > sluchaczy, czesto
    > starych i chorych ktorzy glownie sie modla to nie jest wyraz szacunku.

    Nie atakuje słuchaczy, tylko Rydzyka. Słuchaczy jest mi żal bo ten złodziej ich
    okrada.

    Czytalam
    > ataki na papieza
    > ze jest stary i chory. Ataki na doktryne zycia ktora sprzeciwia sie zabijaniu
    n
    > ienarodzonych.

    Papieża atakuje tylko za jego antyliberalne podejscie, nie za wiek czy chorobe.
    Doktryna tzw "życia" atakuje, bo pozbawia kobiety wolnosci decydowania o sobie
    samych.


    > Albo wysmiewanie tej doktryny na podstawie argumentow pseudonaukowych i Ty w
    ty
    > m celujesz
    > Balzer.

    Pseudonaukowe sa własnie doktryny KK. Dopiero pare lat temu Papież uznał za
    prawdziwa
    Teorie Kopernika.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 18:47
    Ja szanuje papieza poniewaz uwaza ze nikt nie ma prawa przerwac ludzkiego zycia.
    Nawet kobieta.

    >
    > Papieża atakuje tylko za jego antyliberalne podejscie, nie za wiek czy chorobe.
    > Doktryna tzw "życia" atakuje, bo pozbawia kobiety wolnosci decydowania o sobie
    > samych.

    Teoria Kopernika wyrosla w kregach KK. Niestety zostala uzyta do celow politycznych,
    KK to jedyna znana mi religia ktora wniosla i wnosi potezny wklad w nauke swiatowa.
    Ilosc znakomitych szkol fundowanych przez KK od podstawowych do uniwersytetow, od Indii po
    Ametyke, swiadczy sama o sobie. Nie probuj porownywac do islamu w XII wieku (wtedy nie bylo
    jeszcze nauki jako takiej), a Europa byla w rozkladzie po upadku Cesarstwa Rzymskiego.

    > Pseudonaukowe sa własnie doktryny KK. Dopiero pare lat temu Papież uznał za
    > prawdziwa
    > Teorie Kopernika.

  • Gość: Giordano IP: *.zory.msk.pl 29.10.03, 17:29
    Pytasz skąd pogardliwy stosunek? (a fe)
    A cóż można miłego myśleć o religii, którą wprowadzano mordując, torturując i
    grabiąc kilkadziesiąt milionów ludzi?
    Nie razi cię widok morza krwi ciągnący się za katolicyzmem?
    Poczytaj sobie trochę stary a potem wyrażaj zdziwienie:
    www.racjonalista.pl/
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 17:32
    Tutaj mamy typowy przyklad gadzinowy, kompletnie niezgodnej z faktami historycznymi.


    Gość portalu: Giordano napisał(a):

    > Pytasz skąd pogardliwy stosunek? (a fe)
    > A cóż można miłego myśleć o religii, którą wprowadzano mordując, torturując i
    > grabiąc kilkadziesiąt milionów ludzi?
    > Nie razi cię widok morza krwi ciągnący się za katolicyzmem?
    > Poczytaj sobie trochę stary a potem wyrażaj zdziwienie:
    > www.racjonalista.pl/
  • balzer 29.10.03, 17:41
    Zaprzeczasz istnieniu Swietej Inkwizycji, która paliła ludzi na stosach za
    byle "złe słowo" wypowiedziane na hierarchow koscielnych ?
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 17:51
     
    Niczemu nie zaprzeczam. Wszystko widze w kontekscie historii. A te setki milionow ofiar miedzy
    bajki wloze. Ilosc egzekucji przez inkwizycje w obu Amerykach wynosila 39.
    W Europie moglo byc wiecej ale protestanci tez dawali popalic!!! Np. z 300,000 procesow
    czarownic 270,000 odbylo sie w Niemczech i Anglii. A te miliony to tylko moge wymyslic jesli
    doloze Hitlera i Stalina jako przedstawicieli KK.


    balzer napisał:

    > Zaprzeczasz istnieniu Swietej Inkwizycji, która paliła ludzi na stosach za
    > byle "złe słowo" wypowiedziane na hierarchow koscielnych ?
  • Gość: Giordano IP: *.zory.msk.pl 29.10.03, 19:23
    Gość portalu: Oksana napisał(a):

    >  
    > Niczemu nie zaprzeczam. Wszystko widze w kontekscie historii. A te setki
    milion
    > ow ofiar miedzy
    > bajki wloze. Ilosc egzekucji przez inkwizycje w obu Amerykach wynosila 39.
    > W Europie moglo byc wiecej ale protestanci tez dawali popalic!!! Np. z
    300,000
    > procesow
    > czarownic 270,000 odbylo sie w Niemczech i Anglii. A te miliony to tylko moge
    w
    > ymyslic jesli
    > doloze Hitlera i Stalina jako przedstawicieli KK.
    ________________________________________________
    Ziste wiekopomny tekst Pani Profesor!
    Chce Pani powiedzieć, że liczba wymordowanych w imię religi katolickiej
    oscyluje wokół 39 osób?
    Jeśli tak to serdeczne pozdrowienia od:
    - ofiar wprowadzania katolicyzmu w Europie
    - ofiar podboju Ameryk przez konkwistę
    - ofiar wojen krzyżowych
    - ofiar inkwizycji
    A autorowi topica, który nie rozumie skąd się bierze pogardliwy stosunek do
    religi katolickiej, przesyłam pozdrowienia od:
    - ofiar pedofilskiej przemocy księży katolickich w Stanach Zjednoczonych
    - molestowanych przez abp. Paetza
    - potrąconych po pijaku przez biskupa Śliwińskiego
  • balzer 29.10.03, 19:32
    Gość portalu: Giordano napisał(a):

    > Ziste wiekopomny tekst Pani Profesor!
    > Chce Pani powiedzieć, że liczba wymordowanych w imię religi katolickiej
    > oscyluje wokół 39 osób?
    > Jeśli tak to serdeczne pozdrowienia od:
    > - ofiar wprowadzania katolicyzmu w Europie
    > - ofiar podboju Ameryk przez konkwistę
    > - ofiar wojen krzyżowych
    > - ofiar inkwizycji
    > A autorowi topica, który nie rozumie skąd się bierze pogardliwy stosunek do
    > religi katolickiej, przesyłam pozdrowienia od:
    > - ofiar pedofilskiej przemocy księży katolickich w Stanach Zjednoczonych
    > - molestowanych przez abp. Paetza
    > - potrąconych po pijaku przez biskupa Śliwińskiego

    Do listy można jeszce dopisac pedofila z Dukli.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 21:36
    Mlody czlowieku: to jest twoj sposob dyskutowania zreszta podobny do Giordana Bruno, ktory
    twierdzil duzo bez zadnych dowodow. Ja podaje dokladna liczbe stracen przez Inkwizycje w
    Amerykach. W Europie moglo byc wiecej, ale mowimy o tysiacach a nie milionach. Z tych tysiecy,
    wielu to byli zwykli kryminalisci albo wspolpracownicy z najezdzcami. Wsrod nich, wielu mialo
    wybor odpokutowania i zapewne z tego skorzystali. Dlatego te tysiace to nawet wg zrodel
    antykoscielnych to zawyzone liczby.



    Gość portalu: Giordano napisał(a):

    > Gość portalu: Oksana napisał(a):
    >
    > >  
    > > Niczemu nie zaprzeczam. Wszystko widze w kontekscie historii. A te setki
    > milion
    > > ow ofiar miedzy
    > > bajki wloze. Ilosc egzekucji przez inkwizycje w obu Amerykach wynosila 39.
    > > W Europie moglo byc wiecej ale protestanci tez dawali popalic!!! Np. z
    > 300,000
    > > procesow
    > > czarownic 270,000 odbylo sie w Niemczech i Anglii. A te miliony to tylko m
    > oge
    > w
    > > ymyslic jesli
    > > doloze Hitlera i Stalina jako przedstawicieli KK.
    > ________________________________________________
    > Ziste wiekopomny tekst Pani Profesor!
    > Chce Pani powiedzieć, że liczba wymordowanych w imię religi katolickiej
    > oscyluje wokół 39 osób?
    > Jeśli tak to serdeczne pozdrowienia od:
    > - ofiar wprowadzania katolicyzmu w Europie
    > - ofiar podboju Ameryk przez konkwistę
    > - ofiar wojen krzyżowych
    > - ofiar inkwizycji
    > A autorowi topica, który nie rozumie skąd się bierze pogardliwy stosunek do
    > religi katolickiej, przesyłam pozdrowienia od:
    > - ofiar pedofilskiej przemocy księży katolickich w Stanach Zjednoczonych
    > - molestowanych przez abp. Paetza
    > - potrąconych po pijaku przez biskupa Śliwińskiego
  • Gość: Giordano IP: *.zory.msk.pl 29.10.03, 18:11
    Gość portalu: Oksana napisał(a):

    > Tutaj mamy typowy przyklad gadzinowy, kompletnie niezgodnej z faktami
    historycznymi.
    ___________________________________
    Odwrotnie.
    Twoja postawa jest typowa dla większości katolików - iść w zaparte, zarzucać
    komuś kłamstwo, być nietolerancyjnym. Ignorować i obrażać wszystkich,
    którzy "jedynie słusznych" poglądów katolickich nie akceptują.
    Czy Twoja wiedza historyczna pochodzi jedynie z katolickich wydawnictw?
    Ps.Jeśli jeszcze raz kogoś obrazisz, to będziesz musiała przeprosić.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 18:22
    Wykladalam historie na Georgetown University, jako profesor z tenura. Teraz jestem na
    emeryturze. Wiec nie musze sie uczyc historii od ciebie ani tych "recjonalistow".

     



    Gość portalu: Giordano napisał(a):

    > Gość portalu: Oksana napisał(a):
    >
    > > Tutaj mamy typowy przyklad gadzinowy, kompletnie niezgodnej z faktami
    > historycznymi.
    > ___________________________________
    > Odwrotnie.
    > Twoja postawa jest typowa dla większości katolików - iść w zaparte, zarzucać
    > komuś kłamstwo, być nietolerancyjnym. Ignorować i obrażać wszystkich,
    > którzy "jedynie słusznych" poglądów katolickich nie akceptują.
    > Czy Twoja wiedza historyczna pochodzi jedynie z katolickich wydawnictw?
    > Ps.Jeśli jeszcze raz kogoś obrazisz, to będziesz musiała przeprosić.
  • Gość: Mariola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.03, 18:52
    Gość portalu: Oksana napisał(a):

    Wykladalam historie na Georgetown University, jako profesor z tenura. Teraz
    jestem na emeryturze. Wiec nie musze sie uczyc historii od ciebie ani
    tych "recjonalistow
    -----------------
    Czy pani profesor syszala o walce KK o idee demokratyczne?

    Idee demokracji zawsze były kosciołowi nienawistne.Kosciól katolicki czuł się
    jak ryba w wodzie w czasach cesarstwa Rzymskiego z jego niewolnictwem oraz w
    średniowieczu, kiedy życie ludzkie nic nie było warte.
    Zawsze też występował i to z wielką brutalnościa przeciwko jakimkolwiek
    objawom dążeń do nadania praw i uznania wolnej woli “osoby ludzkiej”. Zobaczcie
    jaką instrukcję papież przesłał Władysławowi Jagielle:

    Papiez Marcin V (1417 - 1431) w liscie do Wladyslawa Jagielly (w r. 1429):

    Wiedz, ze interesy Stolicy Apostolskiej, a takze twojej korony czynia
    obowiazkiem eksterminacje Husytów. Pamietaj, ze ci bezbozni ludzie oœmielaja
    sie glosic zasade równosci; twierdza, ze wszyscy chrzescijanie sa bracmi, i ze
    Bóg nie dal ludziom uprzywilejowanym prawa wladania narodami; utrzymuja,
    ze Chrystus przyszedl na swiat aby zniesc niewolnictwo; wzywaja ludzi do
    wolnosci, to znaczy do unicestwienia królów i kaplanów.

    Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróc swoje sily przeciwko Czechom, pal,
    zabijaj i czyñ wszedzie pustynie, gdyz nic nie jest bardziej mile Bogu, ani
    bardziej pozyteczne dla sprawy królów, niz eksterminacja Husytów.

    Do czasów dzisiejszych KK tępi na każdym kroku wymienione tu “ występne” idee
    Husytów. Zwłaszcza wśród swojej trzody. Do dziś również próbuje instruować
    rządy o tym jak mają postępować.
    Do dziś twierdzi, że tylko on zna plany boże w każdej dziedzinie – dziwne
    tylko, że zawsze stawiają one KK w najlepszej mozliwej pozycji

    Kosciół z wielkim zaangażowaniem zwalczał powstawanie kolejnych konstytucji. W
    1855 r. wyraził zdecydowany sprzeciw wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych,
    glosząc iz "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od
    prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga".
    Pozostaje przy takiej opinii po dziś dzień.
    Tego typu zachowania - zgłaszanie roszczeń i pouczeń - są kultywowane również
    współcześnie. Jest to pozostałość z wieków średnich, kiedy to pomimo istnienia
    odrębnych państw, rzeczywistą władzę w Europie sprawował kosciół. Była to
    pierwsza swego rodzaju, Unia Europejska, wówczas pod auspicjami Watykanu;
    ociekajaca krwią eliminowanych przeciwników, zaskakująca stopniem niewolenia
    wolnej myśli i brakiem jakichkolwiek swobód obywatelskich.
    Dopiero Rewolucja Francuska zepchnęła papiestwo z podestu dyrygenta. Ona to
    (Rewolucja Francuska) zapoczatkowala, tak zgubne dla kosciola:
    - idee wolnosci osobistej
    - rownosci wobec prawa
    - idee spoleczenstwa obywatelskiego
    - reprezentatywnosci wladz panstwowych
    Ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela’
    doprowadzila, ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘Praw
    Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne. Kościół nie
    rozumie jednak jeszcze dziś zmian, które nastąpiły w prawodawstwie i
    swiadomości ludzkiej, dowodem tego są energiczne zabiegi o wprowadzenie
    invocatio dei do konstytucji UE oraz utożsamienia prawa państwowego z
    kanonicznym.
    Próby te są tak samo śmieszne jak ta, kiedy to około 150 lat temu kościół
    wniósł do kongresu USA projekt ustawy zabraniającej wydobywania z łona ziemi
    ropy naftowej, którą Bóg jego zdaniem tam umieścił, aby czarci w piekle mieli
    paliwo do zadawania mąk potępionym wink.
    To, że niektóre uzurpacje kościola są śmieszne nie oznacza, że nie są groźne. A
    są, bo KK produkuje bezwolnych, indoktrynowanych parafian, którzy wierzą w
    największą niedorzeczność serwowaną przez KK i zrobią bezmyslnie wszystko co
    nakaże kler.
    Boja się samodzielnego myslenia i podawania w wątpliwość tez kapłanów.
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 18:57
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 20:56
    Zgadza sie. KK nie byl i nie jest instytucja demokratyczna wiec trudno zeby
    walczyl o demokracje. Podobnie nauka nie jest demokratyczna. Nigdy nie
    slyszalam zeby naukowcy usilowali przeglosowac jakies prawo demokratycznie (np.
    prawa Newtona). Dlatego nie zycze sobie wprowadzenia metod demokratycznych do
    nauki.

    Churchill powiedzial ze demokracja to katastrofalny system. Tyle ze nikt nie
    wymyslil nic lepszego zeby zapobiec zabijaniu za poglady, nawet nonsensowne.
    Systemy demokratyczne czesto przegrywaly z totalitarnymi. Mysle zabijanie za
    poglady jest obce doktrynie chrzescijanskiej, choc w praktyce roznie bywalo.
    Ale nie jest to fenomenon ograniczony do ludzi z KK. Wzajemne zabijanie za
    poglady jest ogolnoludzkie.

    Gość portalu: Mariola napisaŠŻ(a):

    > Gość portalu: Oksana napisaŠŻ(a):
    >
    > Wykladalam historie na Georgetown University, jako profesor z tenura. Teraz
    > jestem na emeryturze. Wiec nie musze sie uczyc historii od ciebie ani
    > tych "recjonalistow
    > -----------------
    > Czy pani profesor syszala o walce KK o idee demokratyczne?
    >
    > Idee demokracji zawsze byŠŻy koscioŠŻowi nienawistne.Kosciól katolicki czuŠŻ
    się
    > jak ryba w wodzie w czasach cesarstwa Rzymskiego z jego niewolnictwem oraz w
    > średniowieczu, kiedy życie ludzkie nic nie byŠŻo warte.
    > Zawsze też występowaŠŻ i to z wielką brutalnościa przeciwko jakimkolwiek
    > objawom dążeń do nadania praw i uznania wolnej woli ?osoby ludzkiej?
    > ;. Zobaczcie
    > jaką instrukcję papież przesŠŻaŠŻ WŠŻadysŠŻawowi Jagielle:
    >
    > Papiez Marcin V (1417 - 1431) w liscie do Wladyslawa Jagielly (w r. 1429):
    >
    > Wiedz, ze interesy Stolicy Apostolskiej, a takze twojej korony czynia
    > obowiazkiem eksterminacje Husytów. Pamietaj, ze ci bezbozni ludzie o?miela
    > ja
    > sie glosic zasade równosci; twierdza, ze wszyscy chrzescijanie sa bracmi, i
    ze
    > Bóg nie dal ludziom uprzywilejowanym prawa wladania narodami; utrzymuja,
    > ze Chrystus przyszedl na swiat aby zniesc niewolnictwo; wzywaja ludzi do
    > wolnosci, to znaczy do unicestwienia królów i kaplanów.
    >
    > Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróc swoje sily przeciwko Czechom, pal,
    > zabijaj i czyń wszedzie pustynie, gdyz nic nie jest bardziej mile Bogu,
    > ani
    > bardziej pozyteczne dla sprawy królów, niz eksterminacja Husytów.
    >
    > Do czasów dzisiejszych KK tępi na każdym kroku wymienione tu ? występne
    > 8221; idee
    > Husytów. ZwŠŻaszcza wśród swojej trzody. Do dziś również próbuje instruować
    > rządy o tym jak mają postępować.
    > Do dziś twierdzi, że tylko on zna plany boże w każdej dziedzinie ? dziwne
    >
    > tylko, że zawsze stawiają one KK w najlepszej mozliwej pozycji
    >
    > KoscióŠŻ z wielkim zaangażowaniem zwalczaŠŻ powstawanie kolejnych
    konstytucji. W
    > 1855 r. wyraziŠŻ zdecydowany sprzeciw wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych,
    > glosząc iz "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od
    > prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kŠŻamstw w imię Boga".
    > Pozostaje przy takiej opinii po dziś dzień.
    > Tego typu zachowania - zgŠŻaszanie roszczeń i pouczeń - są kultywowane
    również
    > wspóŠŻcześnie. Jest to pozostaŠŻość z wieków średnich, kiedy to pomimo
    istnienia
    > odrębnych państw, rzeczywistą wŠŻadzę w Europie sprawowaŠŻ koscióŠŻ. ByŠŻa to
    > pierwsza swego rodzaju, Unia Europejska, wówczas pod auspicjami Watykanu;
    > ociekajaca krwią eliminowanych przeciwników, zaskakująca stopniem niewolenia
    > wolnej myśli i brakiem jakichkolwiek swobód obywatelskich.
    > Dopiero Rewolucja Francuska zepchnꊯa papiestwo z podestu dyrygenta. Ona to
    > (Rewolucja Francuska) zapoczatkowala, tak zgubne dla kosciola:
    > - idee wolnosci osobistej
    > - rownosci wobec prawa
    > - idee spoleczenstwa obywatelskiego
    > - reprezentatywnosci wladz panstwowych
    > Ona to do zgubnego uchwalenia ?Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela?
    > 7;
    > doprowadzila, ze o uchwalaniu ?Konstytucji?, a tym samym zagwaranto
    > waniu ?Praw
    > Konstytucyjnych? przez panstwo marnej jednostce nie wspomne. KościóŠŻ nie
    > rozumie jednak jeszcze dziś zmian, które nastąpiŠŻy w prawodawstwie i
    > swiadomości ludzkiej, dowodem tego są energiczne zabiegi o wprowadzenie
    > invocatio dei do konstytucji UE oraz utożsamienia prawa państwowego z
    > kanonicznym.
    > Próby te są tak samo śmieszne jak ta, kiedy to okoŠŻo 150 lat temu kościóŠŻ
    > wniósŠŻ do kongresu USA projekt ustawy zabraniającej wydobywania z ŠŻona
    ziemi
    > ropy naftowej, którą Bóg jego zdaniem tam umieściŠŻ, aby czarci w piekle
    mieli
    > paliwo do zadawania mąk potępionym wink.
    > To, że niektóre uzurpacje kościola są śmieszne nie oznacza, że nie są
    groźne. A
    >
    > są, bo KK produkuje bezwolnych, indoktrynowanych parafian, którzy wierzą w
    > największą niedorzeczność serwowaną przez KK i zrobią bezmyslnie wszystko co
    > nakaże kler.
    > Boja się samodzielnego myslenia i podawania w wątpliwość tez kapŠŻanów.

  • Gość: pamawa IP: *.infonet.gze.pl 29.10.03, 21:22
    Szanowna p. Mariolu.
    Piszesz o roznych ciekawych przykladach z historii. Jak zrozumialem negatywnych
    jezeli chodzi o Kosciol Katolicki i pozytywnych jak np.o Rewolucji Francuskiej:
    >Dopiero Rewolucja Francuska zepchnęła papiestwo z podestu dyrygenta. Ona to
    > (Rewolucja Francuska) zapoczatkowala, tak zgubne dla kosciola:
    > - idee wolnosci osobistej
    > - rownosci wobec prawa
    > - idee spoleczenstwa obywatelskiego
    > - reprezentatywnosci wladz panstwowych
    > Ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela̵
    > 7;
    > doprowadzila, ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwaranto
    > waniu ‘Praw
    > Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne.
    Pozwalam sobie powtorzyc to co raczylem nie tak dawno napisac w czasie dyskusji
    o donosicielach do gestapo. Watek co prawda troche inny ale zrodlo i fakty
    przystaja jak najbardziej.
    "...prawda czasami jest bolesna. Rowniez, a moze szczegolnie, ta o nas samych.
    Dlatego instyktownie, zamiast "moja wina" latwiej nam mowic "twoja wina".
    Co do Francji o, ktorej Pani wspomniala...
    Reynald Secher (pochodzacy z Wandei) w ksiazce "Le genocide franco-francais"
    ukazal i takie fakty Wielkiej Rewolucji Francuskiej:
    1. General Westermann do Paryza:
    "Obywatele republikanie, Wandea juz nie istnieje!
    Dzieki naszej wolnej szabli umarlo wraz ze swoimi kobietami i dziecmi.
    Wykorzystujac dane mi uprawnienia, dzieci rozdeptalem konmi i wymordowalem
    kobiety, aby nie mogly dalej plodzic bandytow. Nie zal mi ani jednego wieznia.
    Zniszczylem wszystkich"
    Z Paryza pochwalono starannosc w "oczyszczaniu wolnej ziemi z tej zlej rasy".
    2. Z wygarbowanej skory mieszkancow Wandei zrobiono buty dla urzednikow (z
    delikatniejszej skory kobiet robiono rekawiczki).
    Przegotowano setki trupow, aby uzyskac z nich tluszcz i mydlo...

    Oczywiscie, ...- prawda jest bolesna i dodam, a historia upubliczniana nie
    zawsze zawiera cala prawde, najczesciej tylko wybrane jej fragmenty."
    Nie moge sie wiec niestety Szanowna Mariolo z Twoimi wnioskami koncowymi
    zgodzic. A to z tej prostej przyczyny, ze Rewolucja Francuska i jej wielka
    kontynuatorka, jeszcze wieksza Rewolucja Pazdziernikowa wprowadzila na
    niespotykana w historii Europy pogarde jednostki. Jednostka niczym... jak
    napisal owczesny poeta Majakowski. A potem juz nie bylo problemu z
    wymordowaniem dziesiatkow milionow nieprzydatnych jednostek. Metoda sztucznego
    glodu, ktora zastosowano w Wandei zostala do perfekcji wdrozona w 1933 r. na
    Ukrainie. Coz znaczylo jakies tam glupie 6-10 milionow smiertelnych ofiar wobec
    swiatlych idei wolnosci i braterstwa. Hitler tez jak latwo zauwazyc mogl i sie
    wiele od Rewolucji Francuskiej nauczyl.
    Co do powstawania demokracji amerykanskiej w obecnym ksztalcie - byla takze
    bezwzgledna, krwiozercza (i to nie w przenosni) eksterminacja Indian.
    Swoja droga nurt rozliczen historyczno-ekonomicznych moglby wstrzasnac posadami
    wspolczesnego swiata lepiej niz niejedna swiatowa rewolucja. Gdyby np.Indianie
    amerykanscy, Aborygeni australijscy itd zazadali swojej wlasnosci i odszkodowan
    za przesladowania (z odsetkami).
    A co z niewolnictwem (szczegolnie afrykanskim) i rasizmem, kolonializmem,
    imperializmem...nawet jeszcze w XX wieku w wymienionych przez Ciebie krajach.
    A co z wyzyskiem i niesprawiedliwoscia spoleczna i ekonomiczna juz w XXI wieku.
    I kto nas za to w przyszlosci rozliczy?
    Wykorzystywanie historii w dyskusjach czesto przypomina iluzjonistow
    wyciagajacych na zawolanie rozno kolorowe kroliki z kapelusza. Jak czlowiek na
    to patrzy to wydaje sie, ze moga tak bez konca. Dopiero potem przychodzi
    refleksja, ze przeciez nim sie krolika wyciagnie najpierw trzeba go tam wlozyc.
    Niektorym sie jednak wydaje, ze to tylko czarodziejskie moce i cudowne
    umiejetnosci iluzjonisty.
    No to, trzy..., cztery ... jakiego krolika wyciagamy?
    Historia ludzkosci to ciagle pasmo zbrodni, chciwosci i innych slabosci
    czlowieka.
    I na koniec jeszcze jedno... kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem.
    To stwierdzenie ciagle zaskakuje nas swoja aktualnoscia.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 22:43
  • Gość: Nihil IP: *.72.68.113.Dial1.Orlando1.Level3.net 30.10.03, 04:00
    >>>...bylo wielu. Nie ma jak z kontkstu wyrwac pojecie i budowac na nim caly
    swoj swiatopoglad! No i sugerowac te wypociny innym. Gratuluje!
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 17:36
    balzer napisał:

    > Zawsze starałem sie szanowac uczucia religijne innych osób. To prywatna
    sprawa
    > każdego człowieka co wyznaje i nikt nie powinien sie do tego mieszac.
    > Do KK mam zastrzeżenia za nietolerancje, próby deliberalizacji życia
    społeczneg
    > o
    > w Polsce i mieszanie sie w sprawy polityki.


    Bruno

    Masz rację .poczytałem trochę i teraz chcę rozmawiać.Dobrze by było gdybyś
    bardziej róznorodnie dobierał swoją litraturę. Zbyt jednostronie i bardzo przy
    tym niesprawiedliwie widzisz dzieje kk a Polsce. Powody rozumiem. Sam niestety
    musisz zdobywac wiedzę na ten temat. Polecam serwery katolickie.
  • neceser 29.10.03, 17:37
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji i
    > piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież ma,
    > niezaleznie od wiedzy na ten temat
    > Chętnie wymienie mysli i poglady.
    >
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 17:46
    neceser napisał:

    Moze osobiste doswiadczenia z Kk winne?

    Neceserze:

    Na ogół spotykamy się z pojedynczymi ludzmi.Dobrymi i mniej.Księza to ludzie.
    KK tospołeczność. Księza i wierni.Czujesz do nich pogardę? Z jakiego powodu?
    ZE niesą doskonali? A TY?
  • Gość: Mariola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.03, 18:32
    Nie wiadomo. Bo przecież nie do bożego posrednictwa. Są oni zbytecznym ogniwem
    w drodze do boga.
    Dlatego, że ten wirtualny wytwór ludzkiego umysłu (bóg) nie egzystuje bez tegoż
    umysłu (może raczej emocji) zaangażowania.
    Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, ze tyle jest wyobrażeń boga ilu wierzących.
    Jak wiec mozna uznawać posrednictwo w kontakcie wierzącego z wytworem własnej
    imaginacji?
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.10.03, 18:38

    Tutaj mamy przyklad atakow z sekciarskiego punktu widzenia.

    Gość portalu: Mariola napisał(a):

    > Nie wiadomo. Bo przecież nie do bożego posrednictwa. Są oni zbytecznym ogniwem
    > w drodze do boga.
    > Dlatego, że ten wirtualny wytwór ludzkiego umysłu (bóg) nie egzystuje bez tegoż
    >
    > umysłu (może raczej emocji) zaangażowania.
    > Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, ze tyle jest wyobrażeń boga ilu wierzących.
    > Jak wiec mozna uznawać posrednictwo w kontakcie wierzącego z wytworem własnej
    > imaginacji?
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 18:42
    Gość portalu: Mariola napisał(a):

    > Nie wiadomo. Bo przecież nie do bożego posrednictwa. Są oni zbytecznym
    ogniwem
    > w drodze do boga.
    > Dlatego, że ten wirtualny wytwór ludzkiego umysłu (bóg) nie egzystuje bez
    tegoż
    >
    > umysłu (może raczej emocji) zaangażowania.
    > Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, ze tyle jest wyobrażeń boga ilu wierzących.
    > Jak wiec mozna uznawać posrednictwo w kontakcie wierzącego z wytworem
    własnej
    > imaginacji?

    Mariolo
    Powinnaś się zdecydować czy wiesz czy nie wiesz do czego potrebni są księza i
    od tego uzależnić dalszą wypowiedz.
    Trudno mi zrozumieć czy pytasz do czego są p[otrzebni czy tez stwierdzasz ze
    sa niepotrzebni.Jesli to drugie to ja zapytam skad wiesz to co mówisz,to nie
    sofistyka ,to logika.
  • Gość: Mariola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.03, 19:01
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Gość portalu: Mariola napisał(a):
    >
    > Nie wiadomo. Bo przecież nie do bożego posrednictwa. Są oni zbytecznym
    > ogniwem w drodze do boga.
    > Dlatego, że ten wirtualny wytwór ludzkiego umysłu (bóg) nie egzystuje bez
    > tegoż umysłu (może raczej emocji) zaangażowania.
    > Zaryzykowałabym nawet twierdzenie, ze tyle jest wyobrażeń boga ilu wierzących.
    > Jak wiec mozna uznawać posrednictwo w kontakcie wierzącego z wytworem własnej
    > imaginacji?
    --------------
    >
    > Mariolo
    > Powinnaś się zdecydować czy wiesz czy nie wiesz do czego potrebni są księza i
    > od tego uzależnić dalszą wypowiedz.
    > Trudno mi zrozumieć czy pytasz do czego są p[otrzebni czy tez stwierdzasz ze
    > sa niepotrzebni.Jesli to drugie to ja zapytam skad wiesz to co mówisz,to nie
    > sofistyka ,to logika.
    -------------
    Marianie no to o logice i rozumieniu prostego tekstu:

    1.Pytanie - Do czego potrzebni są księża?
    2. Odpowiedź - Nie wiadomo.

    Czy to dla ciebie jasne Marianie?

    Krok następny:

    1. Spekulacja rozpatrzona negatywnie z uzasadnieniem - Ksiądz jako bozy
    posrednik.
    2. Efekt końcowy - pytanie: "Do czego potrzebni są księża?" pozostaje nadal
    otwarte, choc teza o bozym pośrednictwie zostaje odrzucona. Należaloby poszukać
    innych uzasadnień funkcjonowania stanu kaplańskiego. Tu liczę na Twoje pomysly.

    Marianie czy to jasne? Wybacz ale nie będę każdego zdania tlumaczyla jak
    dziecku z 1 B.

  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 19:09
    Gość portalu: Mariola napisał(a):

    > >
    > 1.Pytanie - Do czego potrzebni są księża?
    > 2. Odpowiedź - Nie wiadomo.
    >
    > Czy to dla ciebie jasne Marianie?
    >
    > Krok następny:
    >
    > 1. Spekulacja rozpatrzona negatywnie z uzasadnieniem - Ksiądz jako bozy
    > posrednik.
    > 2. Efekt końcowy - pytanie: "Do czego potrzebni są księża?" pozostaje nadal
    > otwarte, choc teza o bozym pośrednictwie zostaje odrzucona. Należaloby
    poszukać
    >
    > innych uzasadnień funkcjonowania stanu kaplańskiego. Tu liczę na Twoje
    pomysly.
    >
    > Marianie czy to jasne? Wybacz ale nie będę każdego zdania tlumaczyla jak
    > dziecku z 1 B.
    Mariolo
    Stawiasz pytanie i udzielasz na nie odpowiedzi że to TY nie wiesz. Dalszy
    wywód jest zupełnie niezrozumiały.
    Pozdrawiam marian z 1b
  • Gość: Mariola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 00:12
    Marian, ty chyba jesteś z zerówki w szkole specjalnej. Nie zadawaj ludziom
    pytań, nz które odpowiedzi przerastają twoje mozliwosci intelektualne.Do szkoly
    marsz!
  • Gość: Epidiaskop IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 21:38
    CELIBAT wg. prof.dr Z.LWA-STAROWICZA.
    oraz innych badaczy "wiaze sie z uruchomieniem mechanizmow obronnych i
    zachowan zastepczych , ktore maja negatywny wplyw duchownych i ich relacje z
    wiernymi . Wymienia sie najczesciej : idealizowanie lub deprecjonalizowanie
    kobiet , kompensacyjne dazenie do zaszczytow , bogactwa i uznania , brak
    poczucia rzeczywistosci i znajomosci codziennego zycia wiernych , niechec do
    swieckich i wywyzszanie sie nad nimi , rozbudowanie teologii grzechu ,
    obsesji antyseksualnych , faryzeizmu i obludy , tlumienie seksu prowadzace
    do zaburzen zdrowia , nadmiernego zainteresowania sprawami seksu u
    wiernych , zachowan zastepczych ( homoseksualnych , pedofilnych ) itd."
    Jak dalej pisze Z.Lew-Starowicz "wg badan zachodnich orientacje
    homoseksualna ujawnia do 22 % ksiezy , 80 % masturbuje sie , pedofilie
    rozpoznano u 2 % badanych ksiezy ". Zrodlo: Raport prof.dr Z.Lwa-
    Starowicza "Seksualnosc Polakow 2002"
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 29.10.03, 19:45
    Przez kk, na kk - przy uzyciu panstwa(?)
    .
    No, pomysl Marian
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 19:57
    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

    > Przez kk, na kk - przy uzyciu panstwa(?)
    > .
    > No, pomysl Marian


    Myślę i mślę i wciąż wychodzi mi to samo:
    to z niewiedzy zastąpionej wiedzą pozorną by rzec polityczna.Wiedza
    polityczna sam się dziwie dlaczego tak jest popularna na forum i przed komisją
    Nałęcza. Wiemy tylko to co uzasadnia nasze zdanie.
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 29.10.03, 20:04
    Czy to znaczy ze placisz tylko pozorne podatki, z ktorych tylko pozornie
    odpisywane sa z budzetu kwoty na finansowanie kk, zgodnie z konkordatem chocby?
    .
    Ja wiem ze tobie odpowiada integryzm i panstwo wyznaniowe ale przeciez nie
    musisz tego ukrywac. Podoba Ci sie to plac sam na swoj zlodziejski kosciolek.
    .
    K.P.
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 20:15
    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

    > Czy to znaczy ze placisz tylko pozorne podatki, z ktorych tylko pozornie
    > odpisywane sa z budzetu kwoty na finansowanie kk, zgodnie z konkordatem
    chocby?
    > .
    > Ja wiem ze tobie odpowiada integryzm i panstwo wyznaniowe ale przeciez nie
    > musisz tego ukrywac. Podoba Ci sie to plac sam na swoj zlodziejski
    kosciolek.
    > .
    > K.P.

    Zadziwia mnie, że wiesz o mnie tak dużo nie widząc własciwie prawie nic
    Ty uwazasz że kk okrada nas wszystkich ale dowodów na kradzież nie
    masz.Polityka i argumentacja także wydaje się byc polityczną.Zmnińmi to i
    rozmawiajmy powaznie. Zbytnie uproszczenia zamieniają się niekiedy w
    wulgaryzmy. STARAJ SIĘ UNIKAĆ WULGARYZMÓW W DYSKUSJACH.
  • Gość: Mariola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 00:14
    Tak jak hipopotam jest świetnym tancerzem baletowym a rekin wegetarianinem.
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 29.10.03, 21:29
    Ponadto uważam, że wychowanie religijne upośledza i demoralizuje. Piszę o tym w
    trosce o poprawę kondycji Polaków
  • Gość: pamawa IP: *.infonet.gze.pl 29.10.03, 21:53
    Czlowiek ma prawo z czyms lub z kims sie nie zgadzac. Wole ateistow, ktorzy
    nikim (niczym) w sferze wiary religijnej nie pogardzaja. Wiek XX (i nie tylko
    XX) jednoznacznie udowodnil do czego prowadzi pogarda. Moze przyczyna Pana
    agresji (pogardy) wobec innych jest brak dobrego chocby i ateistycznego
    wychowania?
    Uprzejmie prosze skreslic mnie z listy Polakow, o ktorych kondycje sie Pan
    martwi.
    Od jakiegos czasu sam dbam o swoja kondycje i staram sie nikim nie gardzic.
    Pozdrawiam ateistycznie.
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 29.10.03, 23:15
    Lepszych szanujesz, gorszymi pogardasz, miłych kochasz, okrutnych nienawidzisz.
    Uczucie szacunku wskazuje ci wzory do naśladowania, mobilizuje cię do pracy nad
    sobą. Uczucie pogardy wskazuje ci jakich zachowań i ludzi unikać, mobilizuje
    cię do refleksji nad samym sobą, czy aby nie jesteś do nich podobny. Szacunek i
    pogarda to drogowskazy dla twojego rozwoju duchowego
  • Gość: pamawa IP: 195.117.108.* 30.10.03, 08:28
    Zdecydowanie Doku poprawiles forme i tresc wczesniejszej nazbyt agresywnej
    wypowiedzi. Teraz mielibysmy w naszym postrzeganiu swiata juz jakies punkty
    zbiezne.
    Dodalbym jednak dla jasnosci mojego pogladu, ze zdecydowanie nalezaloby
    oddzielac pogarde (nienawisc) wobec zlych czynow od pogardy (nienawisci) wobec
    konkretnego czlowieka.
    Niestety swiat jest bardziej taki jak pisesz niz taki jaki by mi sie marzyl.
    Odrebna sprawa jest fakt, ze nienawisc i pogarda niszcza obie strony a czasami
    bardziej czyniacych je, niz tych do ktorych sa skierowane.
    Dlatego chyba jednak lepiej jest jak w rozwoju cywilizacji etyka poprzedza
    prawo a etyke milosierdzie a nie odwrotnie?
    Pozdrawiam.
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 21:53
    Gość portalu: doku napisał(a):

    > Ponadto uważam, że wychowanie religijne upośledza i demoralizuje. Piszę o
    tym w
    >
    > trosce o poprawę kondycji Polaków

    doku
    Spróbuj podać jakieś argumenty żeby Twoj głos swiadczył o tymże myślisz a nie
    tylko piszesz. Sztuki pisania mozna nauczyć nawet wyzej zorganizowane
    zwierzęta.COGITO ERGO SUM słyszałeś o tem?
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 29.10.03, 22:13
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Spróbuj podać jakieś argumenty

    ... potrzeby poznawcze. Religie zawierają mity.
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 22:23
    Gość portalu: doku napisał(a):

    > Gość portalu: Marian napisał(a):
    >
    > > Spróbuj podać jakieś argumenty
    >
    > ... potrzeby poznawcze. Religie zawierają mity.
    Doku
    Czemu myślisz że kazdy człowiek ma potrzeby poznawcze.Gdyby tak było to na
    forum byłoby mniej nieprzemyślanych głosów i nie powtarzano by bardzo
    niedorosłych opinii o religii wierze i Bogu.
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 29.10.03, 22:56
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Czemu myślisz że kazdy człowiek ma potrzeby poznawcze
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 29.10.03, 23:03
    Dobro polega na pomaganiu innym, natomiast wiara w zbawienie uczy egoizmu, bo
    ważniejszym staje się posłuszeństwo wobec Najwyższego Sędziego niż współczucie
    dla innych ludzi.
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 23:08
    Gość portalu: doku napisał(a):

    > Dobro polega na pomaganiu innym, natomiast wiara w zbawienie uczy egoizmu,
    bo
    > ważniejszym staje się posłuszeństwo wobec Najwyższego Sędziego niż
    współczucie
    > dla innych ludzi.


    doku
    Właśnie Ten Najwyższy nakazuje czynić DOBRO innym ludziom.
    Trudno mi zrozumieć jak myslisz i czy do końca wiesz o czym rozmawiamy. Moze
    mówimy róznymi jezykami. Sam już nie wiem
  • Gość: Nihil IP: *.72.68.88.Dial1.Orlando1.Level3.net 29.10.03, 23:14
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Gość portalu: doku napisał(a):
    >
    > > Dobro polega na pomaganiu innym, natomiast wiara w zbawienie uczy egoizmu,
    >
    > bo
    > > ważniejszym staje się posłuszeństwo wobec Najwyższego Sędziego niż
    > współczucie
    > > dla innych ludzi.
    >
    >
    > doku
    > Właśnie Ten Najwyższy nakazuje czynić DOBRO innym ludziom.
    > Trudno mi zrozumieć jak myslisz i czy do końca wiesz o czym rozmawiamy. Moze
    > mówimy róznymi jezykami. Sam już nie wiem


    >> Kto to jest ten Twoj 'Najwyzszy'? Czy to ten z tych 'Testamentow', ktory to
    nazywa sie YHWH, czy moze ktos inny?
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 29.10.03, 23:21
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Właśnie Ten Najwyższy nakazuje czynić DOBRO innym ludziom.

    Dobro czynione pod przymusem jest mniej szlachetne i mniej efektywne niż dobro
    czynione z wewnętrznej potrzeby, np. ze współczucia lub miłości. Podonie miłość
    nakazana czy wymuszona jst gorszej jakości niż miłość płynąca z głębi serca.
  • gandalph 29.10.03, 23:04
    Do religii czy do KK?
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 23:09
    gandalph napisał:

    > Do religii czy do KK?




    Napisano do religii.
  • gandalph 30.10.03, 08:43
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > gandalph napisał:
    >
    > > Do religii czy do KK?
    >
    >
    >
    >
    > Napisano do religii.

    W takim razie post jest bezprzedmiotowy; nie zauważyłem, by ktoś pogardliwie
    wyrażał się o religii, natomiast o KK - owszem. Ale to nie to samo.
  • Gość: Nihil IP: *.72.68.88.Dial1.Orlando1.Level3.net 29.10.03, 23:08
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji i
    > piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież ma,
    > niezaleznie od wiedzy na ten temat
    > Chętnie wymienie mysli i poglady.
    >


    >> Nie sadze ze ktokolwiek myslacy i znajacy nieco historii ...religii, ma
    pogardliwy stosunek do religii. Na kazdym odpuscie i nie tylko, popytem ciesza
    sie obrazy i makatki. Koniecznie z jeleniem. Kwestia gustu...

    >>Takim 'jeleniem' jest takze i religia... W tym wypadku jest to kwestia
    wiary.
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 23:12
    Gość portalu: Nihil napisał(a):

    > Gość portalu: Marian napisał(a):
    >
    > > Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji i
    > > piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież ma,
    > > niezaleznie od wiedzy na ten temat
    > > Chętnie wymienie mysli i poglady.
    > >
    >
    >
    > >> Nie sadze ze ktokolwiek myslacy i znajacy nieco historii ...religii, m
    > a
    > pogardliwy stosunek do religii. Na kazdym odpuscie i nie tylko, popytem
    ciesza
    > sie obrazy i makatki. Koniecznie z jeleniem. Kwestia gustu...
    >
    > >>Takim 'jeleniem' jest takze i religia... W tym wypadku jest to kwestia
    > wiary.

    NIHILU!

    To jest właśnie pogardliwy stosunek do religii demonstrowany na forum. Pytam o
    przyczyny takiego stosunku np. u Ciebie.
  • Gość: Nihil IP: *.72.68.88.Dial1.Orlando1.Level3.net 29.10.03, 23:27
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Gość portalu: Nihil napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: Marian napisał(a):
    > >
    > > > Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji
    > i
    > > > piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież
    > ma,
    > > > niezaleznie od wiedzy na ten temat
    > > > Chętnie wymienie mysli i poglady.
    > > >
    > >
    > >
    > > >> Nie sadze ze ktokolwiek myslacy i znajacy nieco historii ...relig
    > ii, m
    > > a
    > > pogardliwy stosunek do religii. Na kazdym odpuscie i nie tylko, popytem
    > ciesza
    > > sie obrazy i makatki. Koniecznie z jeleniem. Kwestia gustu...
    > >
    > > >>Takim 'jeleniem' jest takze i religia... W tym wypadku jest to kwe
    > stia
    > > wiary.
    >
    > NIHILU!
    >
    > To jest właśnie pogardliwy stosunek do religii demonstrowany na forum. Pytam
    o
    > przyczyny takiego stosunku np. u Ciebie.

    >> Chcialbym uderzyc sie w piers, ale poniewaz nie czynie tego po kazdej
    ogladanej mizernej tragi-komedii, wiec nie potrafie. Zapewnie bedzie mi to
    policzone jako pogarda dla...bajek, prawda? No bo mowiac o religii, mawiamy o
    bajkach, nieprawdaz? No, takich, w ktore sie wierzy, bo w cos zapewnie wierzyc
    sie nalezy.... Szczegolnie dlatego ze od dziecka to sie pakuje w niewinne,
    podatne na tego rodzaju 'pranie' mozgow.
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 29.10.03, 23:36
    >

    NIHIL napisał między innemi:
    >> Chcialbym uderzyc sie w piers, ale poniewaz nie czynie tego po kazdej
    > ogladanej mizernej tragi-komedii, wiec nie potrafie. Zapewnie bedzie mi to
    > policzone jako pogarda dla...bajek, prawda? No bo mowiac o religii, mawiamy
    o
    > bajkach, nieprawdaz? No, takich, w ktore sie wierzy, bo w cos zapewnie
    wierzyc
    > sie nalezy.... Szczegolnie dlatego ze od dziecka to sie pakuje w niewinne,
    > podatne na tego rodzaju 'pranie' mozgow.

    Nihilu A czym wytłumaczysz wirę w Boga tysiecy dorosłych i sławnych oczonych ?
    Oni też mieli wyprane mózgi?
    to jak uprawiali zawód uczonego?
  • Gość: Nihil IP: *.72.68.113.Dial1.Orlando1.Level3.net 30.10.03, 03:37
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > >
    >
    > NIHIL napisał między innemi:
    > >> Chcialbym uderzyc sie w piers, ale poniewaz nie czynie tego po kazdej
    >
    > > ogladanej mizernej tragi-komedii, wiec nie potrafie. Zapewnie bedzie mi to
    >
    > > policzone jako pogarda dla...bajek, prawda? No bo mowiac o religii, mawiam
    > y
    > o
    > > bajkach, nieprawdaz? No, takich, w ktore sie wierzy, bo w cos zapewnie
    > wierzyc
    > > sie nalezy.... Szczegolnie dlatego ze od dziecka to sie pakuje w niewinne,
    >
    > > podatne na tego rodzaju 'pranie' mozgow.
    >
    > Nihilu A czym wytłumaczysz wirę w Boga tysiecy dorosłych i sławnych
    oczonych ?
    > Oni też mieli wyprane mózgi?
    > to jak uprawiali zawód uczonego?


    >> Roznie mozna tlumaczyc fakt ze ktos wierzy. Wiekszosc wierzy bo ...wierzy i
    niewierzyc sie boi. W pewnym wieku, gdy poczucie smiertelnosci jest juz
    wykrystalizowanie, wowczas czesto sie wierzy bo a noz to...prawda i lepiej
    wierzyc aby nie bylo plotkow po drodze do 'nieba'. To jest ten strach, ktorym
    sie zapedza dzieci do kosciola, gdzie umacniaja je strachem w wierze.Poza tym
    religia to narkotyk dla umyslu. Najczesciej oglupia, ale czesto w
    swojej 'wierze' ludzie znajduja ucieczke od swoich ziemskich problemow.
    Szczegolnie wowczas, gdy nie maja innego...hobby, ktore potrafiloby odwrocic
    uwage umyslu od tego, co ich przesladuje.

    >> Argument ze 'madrzy' czy wyksztalceni ludzie wierza, nie jest zadnym
    argumentem, poniewaz wiara wpojona dziecku, mimowolnie kieruje poswiadomosc
    wlasnie na te tory. Sa jeszcze srodowiska, gdzie ludzie 'wierza', bo inaczej
    ci, ktorzy wierza zniszczyliby ich w momencie ukazania sie braku wiary. Bardzo
    podobnie bylo w czasach, gdy 'chodzenie do kosciola' i te rozne cyrki z
    chrzestem, etc. byly koncem kariery partyjnej...
  • Gość: wikul IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.10.03, 23:53
    Marian ! Na to pytanie możesz spróbować sobie odpowiedzieć po przeczytaniu
    postów doku i jemu podobnym . Oni wszystko wiedzą , więc mają prawo czuć
    pogardę do tych którzy nie wiedzą (ich zdaniem) lub prezentują inny (czyt.
    niesłuszny) punkt widzenia . Oni demokraci , liberałowie , łaskawie godzą się
    na różnorodność poglądów pod warunkiem że są to poglądy "postępowe" (jak w
    słynnym dowcipie o samochodach Forda), wszyscy inni a zwłaszcza wierzący godni
    są pogardy .
    Przewrotnie , zamiast próby odpowiedzi na Twoje pytanie tytułowe , zadam ci
    własne : czy na tym forum wyczułeś pogardliwy stosunek do ateistów ?
    Pozdrawiam , również Oksanę i pamawę (dzięki takim dyskutantom warto tu
    jeszcze zaglądać) oraz tych wszystkich którzy maja wątpliwości .
  • Gość: wikul IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.10.03, 00:59
    Gość portalu: Mariola napisał(a):

    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=4460669



    Uderz w stół ...
  • Gość: Mariola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 17:46
    Inni chrześcijanie tez nie lepsi:


    Marcin Luter: "Von der Juden und Ihren Luegen" ( O Żydach i ich kłamstwach) –
    1543.

    "Najpierw powinny zostać podpalone ich synagogi, a cokolwiek się ostoi, powinno
    być zakopane w ziemi, tak aby nikt nie zobaczył ocalałego kamienia czy popiołu.
    Żydowskie modlitewniki powinny zostać zniszczone, a rabinom należy zakazać
    nauczania. Następnie należy zając się narodem żydowskim: zburzyć i zniszczyć
    ich domy, a mieszkańców umieścić pod jednym dachem albo w stajniach jak
    Cyganów, pokazać im, że nie są panami na naszej ziemi. Żydzi powinni zostać
    usunięci z dróg i rynków, ich własność zagarnięta, a potem o jadowite i trujące
    robactwo powinno być odesłane do przymusowej pracy i zarabiać na swój chleb, aż
    im pot będzie kapał z nosa. Posiadane przez Żydów bogactwo nie jest ich
    własnością, jako że zostało nam wyrwane lichwiarsko.....
    ....Żydzi, którzy od 1400 lat są naszą plagą, zarazą, sprawcami wszelkich
    nieszczęść, to ludzie przywodzący do rozpaczy, przesiąknięci złem, pełni jadu,
    ludzie, którzy pozostają pod wpływem sztana. W sumie mamy w nich najprawdziwsze
    diabły....Bierzcie się do całowania! Szatan znowy się wypróżnił, znowu nasrał w
    portki. Oto prawdziwa świętość, którą Żydzi i ci, co za Żydów chcą uchodzić,
    niechaj całują, pożerają, piją i obdarzają czcią, i niech też sztan pożera i
    spija to, co tacy jego uczniowie potrafią z siebie wypluć, wydalić z góry i z
    dołu. Zebrali się tu odpowiedni dla siebie goście i gospodarze, wszystko jest
    dobrze ugotowane i przyrządzone... Teraz szatan z anielskim ryjem zajada się
    tym, co wychodzi z górnej gęby Żyda".
  • Gość: brumba IP: *.berlikomm.net 30.10.03, 02:22
    czyzby katolicyzm byl uprzywilejowany....
  • Gość: wikul IP: *.aster.pl / *.acn.pl 30.10.03, 02:31
    Gość portalu: brumba napisał(a):

    > czyzby katolicyzm byl uprzywilejowany....


    Czyżbyś miał trudności w zrozumieniu prostego tekstu ?


  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 30.10.03, 04:06
    A jak popatrzec na takiego Glempa to nic tylko...tfu!
  • Gość: Nihil IP: *.72.68.113.Dial1.Orlando1.Level3.net 30.10.03, 04:08
    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

    > A jak popatrzec na takiego Glempa to nic tylko...tfu!


    >> No nie mow tak, bo ten klapouch mial dobry start. W ZMP przeciez!
  • fa1 30.10.03, 05:59
    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

    > A jak popatrzec na takiego Glempa to nic tylko...tfu!

    Moglbys wylozyc o co ci chodzi ?? (jesli potrafisz)

    Co to znaczy "tfu" ?? Czy nie podoba ci sie wyglad Glempa ?? Czy cos innego w
    nim ci sie nie podoba ?? Wiesz, nie musi ci sie nawet nic w nim nie podobac -
    to zupelnie normalne. Zaloze sie, ze sa ludzie ktorym Glemp sie podoba.
  • Gość: Brutus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 11:02
    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

    > A jak popatrzec na takiego Glempa to nic tylko...tfu!

    Krzys52
    Gdyby Glemp wygładał tak jak Ty to jaki miałbyś stosunek do religii?
    Ruszaj łepetyną a nie tylko paluchami.
  • Gość: Onuca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 10:58
    Oczywiście masz rację Maniek!
    Nic tylko psy wieszaja na katolicyźmie. Wyszukują najpodlejsze argumenty rodem
    ze śmietnika, żeby tylko obrazić nasz Święty Kościół!!!
    Są to kłamstwa wierutne.
    Za karę pójdziecie do piekła - wy wszyscy innowiercy, sekciarze, odszczepieńcy,
    bałwochwalcy i inne masony.
    W niebie jest miejsce tylko dla Nas - wyznawców katolicyzmu.
    Och, przydałaby się jakaś inkwizycja co by zrobić porządek z takimi
    niewiernymi...
  • Gość: Brutus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 11:08
    Gość portalu: Onuca napisał(a):

    > Oczywiście masz rację Maniek!
    > Nic tylko psy wieszaja na katolicyźmie. Wyszukują najpodlejsze argumenty
    rodem
    > ze śmietnika, żeby tylko obrazić nasz Święty Kościół!!!
    > Są to kłamstwa wierutne.
    > Za karę pójdziecie do piekła - wy wszyscy innowiercy, sekciarze,
    odszczepieńcy,
    >
    > bałwochwalcy i inne masony.
    > W niebie jest miejsce tylko dla Nas - wyznawców katolicyzmu.
    > Och, przydałaby się jakaś inkwizycja co by zrobić porządek z takimi
    > niewiernymi...

    Onuca to taka szmata do owijania nóg? czy tak?

    Piszesz jak ONUC bohater barbarzynców, ktorzy objęli władzę. To z Mrożka
    Sławomira.

    Niebo to pewien abstrakt i o tym kto tam będzie decydujeBÓG . Kumasz?
  • Gość: pamawa IP: 195.117.108.* 30.10.03, 13:39
    Nie da sie zrozumiec w pelni wiary katolickiej (chrzescijanskiej) bedac tylko
    stojacym z boku obserwatorem. Chrzescijanstwo to „moja” osobista relacja z
    Bogiem. To ja i On. To moj niepowtarzalny swiat. Inni moga tylko w tym pomagac
    lub przeszkadzac. To, ze wedrujemy przez zycie w otoczeniu innych ludzi to
    zazwyczaj dobrze – czlowiek jest przeciez z natury istota spoleczna (oczywiscie
    czasem zdarzaja sie z tego wynikajace przypadki negatywne).
    Nie nalezy jednak zapominac, ze tak naprawde rodzimy sie samotni i samotni
    umieramy, tj. oczywiscie wazne jest jak ktos wtedy przytuli czy potrzyma za
    reke ale to jest tylko lagodzenie tego stanu rzeczy.
    Reasumujac, to czy jestem wierzacym lub nie i jaki w tym jestem, zalezy w duzej
    mierze ode mnie samego. Argumenty slowne, ze ktos cos zrobil lub czegos nie
    zrobil teraz lub w przeszlosci niewiele tu moga poradzic poki sie nie
    przekladaja na relacje osobista - "Ja" i „moj” Bog.
    Bardziej skuteczne w tej materii moze byc swiadectwo osobiste, czyli swiadectwo
    dane wlasnym zyciem. O ile wiec slow nie nalezy lekcewazyc o tyle bardziej
    jednak pociagaja czyny.

    A teraz pozwole sobie na refleksje nad dotychczasowa dyskusje (nie tylko
    zreszta prowadzonej w tym watku).
    1.W dyskusji (z grubsza oczywiscie rzecz traktujac) bierze udzial:
    - tzw. grupa "za", tj. katolikow oraz moze innych chrzescijan(?) a moze
    tez innych religii(?) argumentujacych za lub broniacych sie przed zarzutami,
    - tzw. grupa "przeciw", tj. niewierzacych, polemizujacych lub atakujacych,
    - tzw. grupa wierzacych i nawracajacych inaczej, ktora przyklada grupie
    pierwszej liczac na wzgledy grupy drugiej i nierozumiejac, ze nie oto w
    tej "bitwie" chodzi.

    Dla mnie oczywiscie najciekawsza jest grupa druga i dlatego jej poswiece swoja
    dalsza uwage.
    2.Moi drodzy zalozmy przez chwile, ze sila waszych slownych argumentow porazila
    mnie na tyle, ze zapragnalem sie do Was przylaczyc. Ja, do dzisiaj ciemny i
    zacofany czlonek tej strasznej formacji jaka jest Kosciol Katolicki otrzymalem
    szanse nowego wspanialego zycia w "Kosciele Niewierzacych".
    Ale zaraz sobie chytrze pomyslalem - a co z tego bede mial. No bo przeciez
    logika podpowiada, ze jak cos zmieniac to raczej na lepsze. Zyje juz pare lat
    na tym swiecie i choc do idealu mi przecie wiele brakuje, ale jakos staram sie
    zyc w miare przyzwoicie i krzywdy bliznim niepotrzebnej nie czynic. Traktowac
    ludzi z zalozenia zyczliwie, a w szczegolnosci slabszych od siebie i nie
    okazywac pogardy i nienawisci dla inaczej myslacych. Przyznaje z pokora, zem
    tylko czlowiek slaby wiec raz mi to wychodzi lepiej raz gorzej, ale ... staram
    sie.
    A co moge wyczytac w "ewangelizacyjnych" tekstach forumowych: nienawisc,
    agresje, brak tolerancji, brak szacunku, wzajemne zlosliwosci i obelgi.
    Jezeli na tym ma polegac ta alternatywa i moja szczesliwosc oraz radosc wielka
    po nawroceniu, to dziekuje. Wole juz pozostac przy swoim.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.10.03, 14:45

    Dodam tylko ze ci nienawistnicy wmawiaja nienawisc katolikom a u siebie nic zlego nie widza.
    To jest tak jak z tym zdzblem i belka w oku (codziennie odkrywam swieze prawdy w Ewangeliach).
    A z drugiej strony przybieraja piorka "sekularyzmu" przez ktory rozumieja religie chamstwa i
    nienawisci. Pisza o "demokracji" jako panaceum. Tymczasem tam gdzie chodzi o rzetelne
    poszukiwanie prawdy demokracja jest tylko zalosnym wybiegiem glupcow ktorzy chcieliby
    przeglosowac prawde naukowa i dziesiec przykazan. Mam dosyc tych zalosnych krzykaczy!!!
  • Gość: Przekonany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 15:15
    To dobre i przekonywujace myśli. Awanturnictwa tu dużo ale to z braku życiowego
    doswiadczenia większości dyskutantów. Głos oksany pozbawiony agresji
    przekonuje . Podoba mi się zwłaszca analiza i podział na grupy. Dobra robota ,
    Masz nam coś do powiedzenia Oksano. Więc mów .Posłuchamy czyli poczytamy.Spoko
    niech mówi!
  • Gość: Mariola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 17:25
    Autor: Gość: pamawa IP: 195.117.108.*
    Data: 30.10.2003 13:39 + odpowiedz na list

    2.Moi drodzy zalozmy przez chwile, ze sila waszych slownych argumentow porazila
    mnie na tyle, ze zapragnalem sie do Was przylaczyc. Ja, do dzisiaj ciemny i
    zacofany czlonek tej strasznej formacji jaka jest Kosciol Katolicki otrzymalem
    szanse nowego wspanialego zycia w "Kosciele Niewierzacych".
    Ale zaraz sobie chytrze pomyslalem - a co z tego bede mial. No bo przeciez
    logika podpowiada, ze jak cos zmieniac to raczej na lepsze.
    -------------
    Otóż to "co z tego będę mial?". To typowa postawa religiantów, którzy równie
    chytrze zakladają, ze pozostając w KK bedą mieli życie po śmierci. Tym zaś maja
    się róznić od osób idących inna drogą przez życie (również wyznawców innych
    religii). Czy wy nie widzicie, że obrażacie boga? Sądzicie, że dal on szansę
    zbawienia tylko z racji na miejsce urodzenie i narzucony niemowlęciu chrzest?
    Naprawdę uważacie, że buddysta, zyjący wedlug uniwersalnych zasad dotycz ących
    porządnego czlowieka nie wejdzie przez bramy niebios? Biedactwa.

    Zyje juz pare lat na tym swiecie i choc do idealu mi przecie wiele brakuje, ale
    jakos staram sie zyc w miare przyzwoicie i krzywdy bliznim niepotrzebnej nie
    czynic. Traktowac ludzi z zalozenia zyczliwie, a w szczegolnosci slabszych od
    siebie i nie okazywac pogardy i nienawisci dla inaczej myslacych. Przyznaje z
    pokora, zem tylko czlowiek slaby wiec raz mi to wychodzi lepiej raz gorzej,
    ale ... staram sie.
    --------------
    Do takiej postawy zyciowej ani religia ani kosciól nie są potrzebne. Zastanów
    sie nad tym.
  • Gość: gloubiboulga IP: *.proxy.aol.com 30.10.03, 17:27
    Po francusku KK = "caca" czyli "merde" = gowno po waszemu. Co teraz
    powie "mademoiselle" Oksana?
  • Gość: Mariola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 17:33
    --------------------------------------------------------------------------------
    Gość portalu: Emily napisał(a):

    > Religijnosc jak milosc ma podstawy biochemiczne. Np. schizofrenicy, ktorzy
    > cechuja sie nadmiernym dzialaniem dopaminy w pewnych regionach mozgu
    >(dopamina to neurotransmiter rozkoszy, milosci i wszelakiej przyjemnosci)sa na
    > ogol hiperreligijni, wielu uwaza sie za bogow, aniolow, swietych itp.
    > Natomiast podawanie im antypsychotykow, lekow ktore hamuja dzialanie
    > dopaminy, bardzo oslabia ich uczucia religijne. Podobnie jest z endogennymi
    > peptydami opiatowymi, ich nadmierne wydzielanie sie podczas obrzadkow
    > religijnych czy modlitwy u niektorych ludzi, moze wywolywac silne
    > uzaleznienie. Nie na prozno mowiono, ze religia to opium dla maswink
    > pozdrawiam,
    > E
  • Gość: Jon ++ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 18:09
    Gość portalu: Mariola napisał(a):

    > -----------------------------------------------------------------------------
    --
    > -
    > Gość portalu: Emily napisał(a):
    >
    > > Religijnosc jak milosc ma podstawy biochemiczne. Np. schizofrenicy, ktorzy
    >
    > > cechuja sie nadmiernym dzialaniem dopaminy w pewnych regionach mozgu
    > >(dopamina to neurotransmiter rozkoszy, milosci i wszelakiej przyjemnosci)sa
    > na
    > > ogol hiperreligijni, wielu uwaza sie za bogow, aniolow, swietych itp.
    > > Natomiast podawanie im antypsychotykow, lekow ktore hamuja dzialanie
    > > dopaminy, bardzo oslabia ich uczucia religijne. Podobnie jest z endogennym
    > i
    > > peptydami opiatowymi, ich nadmierne wydzielanie sie podczas obrzadkow
    > > religijnych czy modlitwy u niektorych ludzi, moze wywolywac silne
    > > uzaleznienie. Nie na prozno mowiono, ze religia to opium dla maswink
    > > pozdrawiam,
    > > E

    Bądz konsekwentna Twoje pisanie tez można rozważać w kategoriach chemiczo-
    fizycznych. Ale ma to się nijak do religi tj do sposobu laczenia się z BOSTWEM
    w tzw modlitwie. Mało bardzo wiemy o naszym rozymie poniewaz badamy go własnie
    tym smym rozumem.Istnieje w teorii poznania umownie mówiac pewne ograniczenie
    staramy się odpowiedziec na pytanie dlaczego piszący na forum są ostro
    areligijni.Trudno mi uwierzyc że z nadmiaru wiedzy o sprwach które poruszamy.
    Pozostaje więc odpowiedz że raczej z innych przyczyn.Mnie też to zaciekawiło.
    Bye
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 30.10.03, 18:21
    ...inny natomiast za Lancet smile))
    .
    Choc nie chemik podejrzewalem ich o czubowatosc od pierwszego spotkania smile
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 00:51

    > Otóż jest to facet, do którego wszyscy zwracają się per: "ojcze".
    > Oprócz jego własnych dzieci, które mówią do niego "wujku".
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 30.10.03, 19:12
    Gość portalu: pamawa napisał(a):

    > Nie da sie zrozumiec w pelni wiary katolickiej (chrzescijanskiej) bedac tylko
    > stojacym z boku obserwatorem.

    Masz rację. Byłem ochrzczony, byłem katolikiem, wierzyłem w Boga, zjadłem
    pierwszą komunię i wysłuchałem mnóstwa debilnego bełkotu z ambony, napatrzyłem
    się na czary-mary nad kielichem i na tę sztuczkę, kiedy wlewa się do niego
    mokre wino, a wyjmuje suchy opłatek. Widziałem miłość do Boga i nienawiść do
    ludzi oraz miłość do ludzi i nienawiść do Boga. Wiem jak od środka wygląda
    religia katolicka.

    zalozmy przez chwile, ze sila waszych slownych argumentow porazila
    > mnie na tyle, ze zapragnalem sie do Was przylaczyc. Ja, do dzisiaj ciemny i
    > zacofany czlonek tej strasznej formacji jaka jest Kosciol Katolicki
    otrzymalem
    > szanse nowego wspanialego zycia w "Kosciele Niewierzacych".

    Nie rozumiesz pojęcia „Kościół”, ale mniejsza z tym.

    > Ale zaraz sobie chytrze pomyslalem - a co z tego bede mial. No bo przeciez
    > logika podpowiada, ze jak cos zmieniac to raczej na lepsze. Zyje juz pare lat
    > na tym swiecie i choc do idealu mi przecie wiele brakuje, ale jakos staram
    sie
    > zyc w miare przyzwoicie i krzywdy bliznim niepotrzebnej nie czynic. Traktowac
    > ludzi z zalozenia zyczliwie, a w szczegolnosci slabszych od siebie i nie
    > okazywac pogardy i nienawisci dla inaczej myslacych. Przyznaje z pokora, zem
    > tylko czlowiek slaby wiec raz mi to wychodzi lepiej raz gorzej, ale ...
    staram
    > sie.

    Otóż to. Będąc ateistą, nie muszę się starać, gdyż takie zachowania i uczucia
    są naturalne i spontaniczne. Będąc ateistą, żyję przyzwoicie i krzywdy innym
    nie czynię, ponieważ lubię taki styl życie. Współczuję skrzywdzonym i czuję się
    winny, gdy przypadkiem zrobię coś złego. Nie lubię czuć się winny, nie lubię
    też walczyć ze swoim współczuciem, dlatego chętnie ulegam temu naturalnemu
    popędowi, aby pomagać potrzebującym. Nie muszę się starać. Nie muszę słuchać
    pouczeń księdza, który naucza szacunku i miłości, a sam kieruje się nienawiścią
    i pogardą.

    Poza tym nie udaję, żem niezdolny do pogardy i nienawiści. Dzięki temu potrafię
    spojrzeć w głąb siebie, bez obawy, że zaskoczy mnie widok bestii czających się
    na dnie, gotowych uwolnić się, gdybym tylko przestał się starać. Patrzę w głąb
    siebie śmiało i znajduję tam bujne piękno moich pierwotnych, zwierzęcych
    instynktów. To wewnętrzne piękno to chyba najcenniejszy skarb ateisty, zupełnie
    niedostępny dla osoby religijnej, która całe życie stara się powstrzymywać i
    poskramiać czające się potwory, dlatego nie może zajrzeć tak głęboko jak
    ateista. A tam w głębinach możemy ujrzeń fundament, na których zbudowana jest
    nasza psychika. Ten fundament, to popęd do bezinteresownego pomagania innym,
    który jest adaptacją małpy homo sapiens do życia w społeczeństwie.

    Pozdrawiam.
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 30.10.03, 18:18
    ...ktorych wsrod Wielebnych Nygusow jest wielu.
  • Gość: Ministrant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 19:04
    Modlic sie umiemy i sami t.j. rozmawiac z Bogiem, bez faryzeuszy ktorzy
    przyswoili sobie prawo bic kase na posrednictwie.
    Dyskusja z fanatykami jest zwykla strata czasu, fanatyk zna tylko jeden jedyny
    sluszny wzglad na rzeczy - SWOJ WLASNY. A to czy fanatyk jest komunista czy
    katolikiem nie gra zadnej roli, tak naprawde sa dokladnie jednakowi. Sa trzy
    stany swiadomosci:wolna - najrzadsza, zniewolona - zla, ale czlowiek
    przynajmniej wie , ze dziala pod przymusem i ma nadzieje na bunt i wyzwolenie i
    w koncu, swidomosc zmanipulowana - gdzie czlowiek dziala pod przymusem, ale o
    tym nie wie, wiec nie ma nawet nadziei na wyzwolenie. Fanatyk jest przykladem
    tej trzeciej, niezdolnej juz do stawiania pytan i poszukiwania, biernie
    zywiacej sie przygotowana przez bardziej inteligentnych "pasterzy" papka.
    Niestety, osiemdziesiat kilka procent osobnikow naszego gatunku jest odcietych
    ta magiczna linia ilorazu inteligencji 110 wiec jednostki z wyzszym IQ maja
    niewyczerpany zapas rekrutow, juz to do ruchow politycznych, religijnych i
    roznego rodzaju grup kibicow, grup przestepczych itd.
    Tak dziala biologia. I jest swoista ironia, ze religie, ktore w swoich
    korzeniach byly wyzwaniem dla tego biologizmu degeneruja sie w koscioly,
    spychajace ludzi z powrotem w ten ze biologizm. Mowie tu nie tylko o kk, w
    innych przypadkach jest to samo. Poczatkowy okres idealizmu i altruizmu, potem
    ekspansja i wprzegniecie swiatlej idei w sluzbe panstwa (tj. aparatu przymusu),
    okres fascynacji i zainfekowania wladza i ostatni okres - cichego odrzucenia
    pierwotnej doktryny, uwiklanie sie w rozgrywki z tego swiata i powolne gnicie.
    W tym ostatnim okresie powstaje kontestacja, czesc bardziej swiatlych wyznawcow
    zaczyna czuc sie oszukana i zaczyna szukac zrodel, odchodzac od skostnialych
    oficjalnych struktur. Spora czesc z nich staje sie lupem demagogow innego
    rodzaju - politycznych lub mistycyzujacych. KK jest teraz na tym wlasnie
    etapie - mam tu na mysli kosciol jako organizacje dochodowo - polityczna,
    Kosciol przez duze K, mistyczne cialo Chrystusa ma sie dobrze i nic mu nie
    bedzie. Oczyszczenie od "letnich" wyjdzie mu tylko na dobre. Ten Kosciol to
    wspolnota chrzescijan nie potrzebujaca ksiezy, popow, kurii, funduszy i
    konkordatow. Tu odbywa sie zbawienie. Jesli nie zyjesz kierujac sie miloscia
    Boga i blizniego, to czy ci da cos przynaleznosc do kosciola formalnego. Chyba
    ze jak przynaleznosc do PZPR da ci droge do stanowiska itd. ale to z wiara nie
    ma nic wspolnego. KK doszedl do tego stadium co komunisci, do zaoferowania
    ludziom nie ma juz nic oprocz manipulacji tam gdzie nie moze uzyc palki.
    I na koniec, wiara wyzwala i czyni wolnym, Bog nie boi sie ni klopotliwych
    pytan ni indexu popularnosci. Jestesmy jego czescia i zdaje mi sie ze po
    prostu ta swiadomosc jest istota wiary. Jesli nawet nie chcemy byc jego
    czescia, to mamy prawo, bo dal nam wolna wole (podzielil z nami swoja wolnosc)
    i jesli tak chcemy to mamy prawo.
    Bo jesli trzeba mu sie podlizywac i dogadzac i byc karanym za odejscie to czym
    bylby on lepszy od kazdego z nas, i co warta bylaby nasza wolna wola, i jakie
    by mial prawo osadzac nasze postepki, jesli de facto nie mamy wyboru.
    Wydaje mi sie ze tzw. zbawienie to proces pzygotowania sie, dostosowania do
    wyzszych standartow to proces wewnetrzny i indywidualny, ktorego ani nauczyc
    sie ani przewidziec nie sposob. A tym bardziej zinstytucjonalizowac. Pozostaje
    wiec religia - sposob manipulacji spoleczenstwami z jednej strony i wiara -
    indywidualne przezycie misterium z drugiej. Stosunek miedzy nimi jest
    asymetryczny - wiara jest introspektywna i tolerancyjna, religia krzykliwa i
    apodyktyczna i nietolerancyjna. Religia moze tolerowac a nawet korzystnie
    wspolpracowac z ateistami (jak z SLD w Polsce), ale nigdy, przenigdy nie
    wybaczy wierze, tej soli w oku kosciola. Tu nie ma litosci ani dialogu. Lepiej
    niech ktos bedzie ateuszem, niz wierzacym niekontrolowanym przez kosciol. Kazdy
    posrednik marzy aby byc monopolista, znamy to z ekonomiki. Znamy tez skutki
    monopolu.

  • Gość: Ateista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 20:31
    Gość portalu: Ministrant napisał(a):

    ) Modlic sie umiemy i sami t.j. rozmawiac z Bogiem, bez faryzeuszy ktorzy
    ) przyswoili sobie prawo bic kase na posrednictwie.
    ) Dyskusja z fanatykami jest zwykla strata czasu, fanatyk zna tylko jeden
    jedyny
    ) sluszny wzglad na rzeczy - SWOJ WLASNY. A to czy fanatyk jest komunista czy
    ) katolikiem nie gra zadnej roli, tak naprawde sa dokladnie jednakowi. Sa trzy
    ) stany swiadomosci:wolna - najrzadsza, zniewolona - zla, ale czlowiek
    ) przynajmniej wie , ze dziala pod przymusem i ma nadzieje na bunt i
    wyzwolenie i
    )
    ) w koncu, swidomosc zmanipulowana - gdzie czlowiek dziala pod przymusem, ale
    o
    ) tym nie wie, wiec nie ma nawet nadziei na wyzwolenie. Fanatyk jest
    przykladem
    ) tej trzeciej, niezdolnej juz do stawiania pytan i poszukiwania, biernie
    ) zywiacej sie przygotowana przez bardziej inteligentnych "pasterzy" papka.
    ) Niestety, osiemdziesiat kilka procent osobnikow naszego gatunku jest
    odcietych
    ) ta magiczna linia ilorazu inteligencji 110 wiec jednostki z wyzszym IQ maja
    ) niewyczerpany zapas rekrutow, juz to do ruchow politycznych, religijnych i
    ) roznego rodzaju grup kibicow, grup przestepczych itd.
    ) Tak dziala biologia. I jest swoista ironia, ze religie, ktore w swoich
    ) korzeniach byly wyzwaniem dla tego biologizmu degeneruja sie w koscioly,
    ) spychajace ludzi z powrotem w ten ze biologizm. Mowie tu nie tylko o kk, w
    ) innych przypadkach jest to samo. Poczatkowy okres idealizmu i altruizmu,
    potem
    ) ekspansja i wprzegniecie swiatlej idei w sluzbe panstwa (tj. aparatu
    przymusu),
    )
    ) okres fascynacji i zainfekowania wladza i ostatni okres - cichego odrzucenia
    ) pierwotnej doktryny, uwiklanie sie w rozgrywki z tego swiata i powolne
    gnicie.
    ) W tym ostatnim okresie powstaje kontestacja, czesc bardziej swiatlych
    wyznawcow
    )
    ) zaczyna czuc sie oszukana i zaczyna szukac zrodel, odchodzac od skostnialych
    ) oficjalnych struktur. Spora czesc z nich staje sie lupem demagogow innego
    ) rodzaju - politycznych lub mistycyzujacych. KK jest teraz na tym wlasnie
    ) etapie - mam tu na mysli kosciol jako organizacje dochodowo - polityczna,
    ) Kosciol przez duze K, mistyczne cialo Chrystusa ma sie dobrze i nic mu nie
    ) bedzie. Oczyszczenie od "letnich" wyjdzie mu tylko na dobre. Ten Kosciol to
    ) wspolnota chrzescijan nie potrzebujaca ksiezy, popow, kurii, funduszy i
    ) konkordatow. Tu odbywa sie zbawienie. Jesli nie zyjesz kierujac sie miloscia
    ) Boga i blizniego, to czy ci da cos przynaleznosc do kosciola formalnego.
    Chyba
    ) ze jak przynaleznosc do PZPR da ci droge do stanowiska itd. ale to z wiara
    nie
    ) ma nic wspolnego. KK doszedl do tego stadium co komunisci, do zaoferowania
    ) ludziom nie ma juz nic oprocz manipulacji tam gdzie nie moze uzyc palki.
    ) I na koniec, wiara wyzwala i czyni wolnym, Bog nie boi sie ni klopotliwych
    ) pytan ni indexu popularnosci. Jestesmy jego czescia i zdaje mi sie ze po
    ) prostu ta swiadomosc jest istota wiary. Jesli nawet nie chcemy byc jego
    ) czescia, to mamy prawo, bo dal nam wolna wole (podzielil z nami swoja
    wolnosc)
    ) i jesli tak chcemy to mamy prawo.
    ) Bo jesli trzeba mu sie podlizywac i dogadzac i byc karanym za odejscie to
    czym
    ) bylby on lepszy od kazdego z nas, i co warta bylaby nasza wolna wola, i
    jakie
    ) by mial prawo osadzac nasze postepki, jesli de facto nie mamy wyboru.
    ) Wydaje mi sie ze tzw. zbawienie to proces pzygotowania sie, dostosowania do
    ) wyzszych standartow to proces wewnetrzny i indywidualny, ktorego ani nauczyc
    ) sie ani przewidziec nie sposob. A tym bardziej zinstytucjonalizowac.
    Pozostaje
    ) wiec religia - sposob manipulacji spoleczenstwami z jednej strony i wiara -
    ) indywidualne przezycie misterium z drugiej. Stosunek miedzy nimi jest
    ) asymetryczny - wiara jest introspektywna i tolerancyjna, religia krzykliwa i
    ) apodyktyczna i nietolerancyjna. Religia moze tolerowac a nawet korzystnie
    ) wspolpracowac z ateistami (jak z SLD w Polsce), ale nigdy, przenigdy nie
    ) wybaczy wierze, tej soli w oku kosciola. Tu nie ma litosci ani dialogu.
    Lepiej
    ) niech ktos bedzie ateuszem, niz wierzacym niekontrolowanym przez kosciol.
    Kazdy
    )
    ) posrednik marzy aby byc monopolista, znamy to z ekonomiki. Znamy tez skutki
    ) monopolu.

    To bardo długa i pewnie madra wypowiedz,
    uwazam jednak ,że posrednik to pewnego rodzaju naduzycie fonetyczne,posrednik
    to człowiek we wspolczesnym świecie zabiającypieniadze na poGość portalu:
    Ministrant napisał(a):

    ) Modlic sie umiemy i sami t.j. rozmawiac z Bogiem, bez faryzeuszy ktorzy
    ) przyswoili sobie prawo bic kase na posrednictwie.
    ) Dyskusja z fanatykami jest zwykla strata czasu, fanatyk zna tylko jeden
    jedyny
    ) sluszny wzglad na rzeczy - SWOJ WLASNY. A to czy fanatyk jest komunista czy
    ) katolikiem nie gra zadnej roli, tak naprawde sa dokladnie jednakowi. Sa trzy
    ) stany swiadomosci:wolna - najrzadsza, zniewolona - zla, ale czlowiek
    ) przynajmniej wie , ze dziala pod przymusem i ma nadzieje na bunt i
    wyzwolenie i
    )
    ) w koncu, swidomosc zmanipulowana - gdzie czlowiek dziala pod przymusem, ale
    o
    ) tym nie wie, wiec nie ma nawet nadziei na wyzwolenie. Fanatyk jest
    przykladem
    ) tej trzeciej, niezdolnej juz do stawiania pytan i poszukiwania, biernie
    ) zywiacej sie przygotowana przez bardziej inteligentnych "pasterzy" papka.
    ) Niestety, osiemdziesiat kilka procent osobnikow naszego gatunku jest
    odcietych
    ) ta magiczna linia ilorazu inteligencji 110 wiec jednostki z wyzszym IQ maja
    ) niewyczerpany zapas rekrutow, juz to do ruchow politycznych, religijnych i
    ) roznego rodzaju grup kibicow, grup przestepczych itd.
    ) Tak dziala biologia. I jest swoista ironia, ze religie, ktore w swoich
    ) korzeniach byly wyzwaniem dla tego biologizmu degeneruja sie w koscioly,
    ) spychajace ludzi z powrotem w ten ze biologizm. Mowie tu nie tylko o kk, w
    ) innych przypadkach jest to samo. Poczatkowy okres idealizmu i altruizmu,
    potem
    ) ekspansja i wprzegniecie swiatlej idei w sluzbe panstwa (tj. aparatu
    przymusu),
    )
    ) okres fascynacji i zainfekowania wladza i ostatni okres - cichego odrzucenia
    ) pierwotnej doktryny, uwiklanie sie w rozgrywki z tego swiata i powolne
    gnicie.
    ) W tym ostatnim okresie powstaje kontestacja, czesc bardziej swiatlych
    wyznawcow
    )
    ) zaczyna czuc sie oszukana i zaczyna szukac zrodel, odchodzac od skostnialych
    ) oficjalnych struktur. Spora czesc z nich staje sie lupem demagogow innego
    ) rodzaju - politycznych lub mistycyzujacych. KK jest teraz na tym wlasnie
    ) etapie - mam tu na mysli kosciol jako organizacje dochodowo - polityczna,
    ) Kosciol przez duze K, mistyczne cialo Chrystusa ma sie dobrze i nic mu nie
    ) bedzie. Oczyszczenie od "letnich" wyjdzie mu tylko na dobre. Ten Kosciol to
    ) wspolnota chrzescijan nie potrzebujaca ksiezy, popow, kurii, funduszy i
    ) konkordatow. Tu odbywa sie zbawienie. Jesli nie zyjesz kierujac sie miloscia
    ) Boga i blizniego, to czy ci da cos przynaleznosc do kosciola formalnego.
    Chyba
    ) ze jak przynaleznosc do PZPR da ci droge do stanowiska itd. ale to z wiara
    nie
    ) ma nic wspolnego. KK doszedl do tego stadium co komunisci, do zaoferowania
    ) ludziom nie ma juz nic oprocz manipulacji tam gdzie nie moze uzyc palki.
    ) I na koniec, wiara wyzwala i czyni wolnym, Bog nie boi sie ni klopotliwych
    ) pytan ni indexu popularnosci. Jestesmy jego czescia i zdaje mi sie ze po
    ) prostu ta swiadomosc jest istota wiary. Jesli nawet nie chcemy byc jego
    ) czescia, to mamy prawo, bo dal nam wolna wole (podzielil z nami swoja
    wolnosc)
    ) i jesli tak chcemy to mamy prawo.
    ) Bo jesli trzeba mu sie podlizywac i dogadzac i byc karanym za odejscie to
    czym
    ) bylby on lepszy od kazdego z nas, i co warta bylaby nasza wolna wola, i
    jakie
    ) by mial prawo osadzac nasze postepki, jesli de facto nie mamy wyboru.
    ) Wydaje mi sie ze tzw. zbawienie to proces pzygotowania sie, dostosowania do
    ) wyzszyc
  • Gość: Ministrant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 21:04
    Gość portalu: Ateista napisał(a):


    > To bardo długa i pewnie madra wypowiedz,
    > uwazam jednak ,że posrednik to pewnego rodzaju naduzycie fonetyczne,posrednik
    > to człowiek we wspolczesnym świecie zabiającypieniadze na pośredniczeniuGość
    ---------------
    Wypowiedź zerwala się ale wlaśnie o to chodzi. Kaplan jest zbytecznym
    pośrednikiem w handlu zludzeniami. Wolę je mieć sam.
  • Gość: Nihil IP: *.72.68.67.Dial1.Orlando1.Level3.net 30.10.03, 22:53
    >>.. bowiem posrednik rozmawia z 'Bogiem', ktory zazwyczaj nie rozmawia ze
    zwyklym smiertelnikiem. No i posrednik doskonale tlumaczy o co 'Bogu' chodzi,
    szczegolnie gdy przychodzi do najrozniejszych 'swietosci' z mamona na czele.
    Posrednik koniecznie trzyma kase pana Boga', bo ten ma dziurawe kieszenie...


    >> Potrafie jeszcze zdefiniowac sto i jedna koniecznosc istnienie posrednikow,
    ale to jest cholernie nudne....
  • Gość: Ministrant IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 21:00
    Proces księdza z Tylawy oskarżonego o molestowanie seksualne dzieci


    Małgorzata Bujara 30-10-2003, ostatnia aktualizacja 30-10-2003 19:24

    Całowałem dzieci, kąpałem je, spały na plebanii, nawet w jednym łóżku ze mną.
    Czułem się ich ojcem. Nie widziałem w tym nic złego ani krępującego - mówił na
    pierwszej rozprawie oskarżony o molestowanie dzieci ksiądz proboszcz.

    W czwartek przed Sądem Rejonowym w Krośnie rozpoczął się proces Michała M.,
    proboszcza parafii Tylawa na Podkarpaciu. Sąd tylko częściowo wyłączył jego
    jawność - na czas przesłuchań dzieci.

    Ewa O., która w dzieciństwie nocowała na plebanii u księdza M. i twierdzi, że
    była przez niego molestowana, wczoraj miała łzy w oczach. - Całą noc nie
    spałam. Byłam gotowa już na początku tej całej sprawy wybaczyć księdzu, byleby
    tylko opuścił naszą parafię. Nie byłoby dziś tego procesu, nie byłoby tego
    całego szumu - mówiła "Gazecie".

    Na rozprawę przyjechali ci, którzy latem 2001 r. złożyli w prokuraturze
    zawiadomienia o przestępstwie księdza. Była więc i Lucyna K., żona księdza
    grekokatolickiego, która jako pierwsza poszła do prokuratury (rodzina K.
    mieszkała w tylawskiej parafii kilka lat), i zakonnik Michał L.

    Ksiądz ani w śledztwie, ani przed sądem nie przyznał się jednak do winy.
    Przyszedł na proces w cywilnym ubraniu, ale z koloratką. Uśmiechnięty. Nie
    widać było na jego twarzy emocji. Towarzyszyły mu trzy parafianki, które
    twierdzą, że ksiądz padł ofiarą oszczerstw.

    - Psychicznie jestem trochę rozbity, ta sprawa zniszczyła mi zdrowie -
    zeznawał. W tylawskiej parafii jest proboszczem od 1966 roku. - Była trudna ze
    względu na różnorodność narodowościową i religijną. Trzeba było jakoś do tych
    ludzi wyjść. A ja z usposobienia jestem uczuciowy. Traktowałem parafian jak
    najbliższych członków rodziny. Dzieciom trzeba było okazywać dużo serca, a one
    nieraz oblepiały mnie. Ale nigdy w tym nie było seksualnych celów.

    Jednak nie zaprzeczył, że całował dzieci. Twierdził, że to były ojcowskie
    pocałunki, choć zdarzały się także w usta - jeśli dzieci tego chciały i same
    wychodziły z taką inicjatywą.

    Ksiądz nie odrzucił także tezy, że dotykał dzieci w intymne miejsca. Wyjaśnił,
    że to dlatego, że ma terapeutyczne właściwości. Pokazywał przed sądem, jak
    wykonywał masaże, szczególnie te po gołym brzuchu: - Dłońmi masowałem prawie że
    od kości łonowej w górę - opisywał.

    - I nie było to krępujące ani dla dzieci, ani dla pana? - dopytywała Małgorzata
    Nalikowska, pełnomocnik pokrzywdzonych.

    - Nie - odpowiadał ksiądz, choć przyznał, że robił takie masaże tylko dzieciom
    z młodszych klas. Inne się wstydziły.

    Ksiądz przyznał też, że na plebanii kąpał dzieci, rozbierając je wcześniej do
    naga. Dlaczego? Bo były brudne. Mydlił całe ich ciała, nie wyłączając miejsc
    intymnych. Potem układał do snu, tuląc je. Zdarzało się, że spał z nimi w
    jednym łóżku. - Czasem kładłem się z nim lub z nią, ale jak dziecko usnęło,
    często wstawałem, bo nie jestem przyzwyczajony spać z drugą osobą - mówił,
    śmiejąc się.

    Sąd przerwał przesłuchanie księdza, gdy ten źle się poczuł.
  • Gość: pamawa IP: *.infonet.gze.pl 30.10.03, 20:23
    Szanowna p. Mariolu.
    1.Spiesze wyjasnic, ze zwrot uzyty przeze mnie:
    "Ale zaraz sobie chytrze pomyslalem - a co z tego bede mial. No bo przeciez
    logika podpowiada, ze jak cos zmieniac to raczej na lepsze",
    jest tylko epizodycznym i niewinnym srodkiem literackim, ubarwieniem zaledwie a
    nie celem moich rozmyslan. W zadnym zas razie nie jest wyznaniem wiary, jak to
    raczyla Pani odebrac.
    Stad przeprowadzony przez Pania dalszy wywod:
    "Otóż to "co z tego będę mial?". To typowa postawa religiantów, którzy równie
    chytrze zakladają, ze pozostając w KK bedą mieli życie po śmierci. Tym zaś maja
    się róznić od osób idących inna drogą przez życie (również wyznawców innych
    religii). Czy wy nie widzicie, że obrażacie boga? Sądzicie, że dal on szansę
    zbawienia tylko z racji na miejsce urodzenie i narzucony niemowlęciu chrzest?
    Naprawdę uważacie, że buddysta, zyjący wedlug uniwersalnych zasad dotyczących
    porządnego czlowieka nie wejdzie przez bramy niebios? Biedactwa."

    aczkolwiek wywolal we mnie zdumienie, jako niezwiazany z tym co pisalem
    pozostawiam bez komentarza. Drobne zlosliwosci w nim zawarte odpuszczam,
    traktujac jako wypadek przy pracy.

    2.Wydaje mi sie, ze Pani reakcja i dobor argumentow potwierdzaja w jakims
    stopniu moja wczesniejsza, coby nie powiedziec zaledwie robocza, hipoteze.

    3.Poniewaz wczesniej uzyla Pani niezbyt szczesliwie przykladu Rewolucji
    Francuskiej a troche pozniej mniej lub bardziej swiadomie powiedzenia Karola
    Marksa: "religia to opium dla ludu",
    pozwalam sobie na drobna uprzejmosc i dolaczam fragment wymiany pogladow dwoch
    lewicowych (marksistowskich) publicystow z czasopisma (a jakze tez lewicowego)
    Bez Dogmatu:

    "Jan Woleński
    Myślę, że bardzo wiele łączy mnie z Leszkiem Nowakiem, między innymi
    wykształcenie, sympatie do filozofii analitycznej, areligijność. Nigdy jednak
    nie podzielałem fascynacji Leszka filozofią społeczną. Moje sympatie
    prolewicowe, zapewne mniejsze niż Nowaka, nie są pochodne wobec jakiejkolwiek
    wielkiej wizji rozwoju społecznego. Leszek posiada takową i dlatego, jak myślę,
    zawsze operuje jakąś uniwersalną schematyzacją (czyli - używając jego języka -
    idealizacją) ludzkich postaw i ich opisów. W tym przypadku są to dwa dogmaty:
    Marksowski, tj. dumnego człowieka zrewoltowanego i Leśmianowski, tj. człowieka
    zgnojonego. Na to nakłada się w jakiś sposób stosunek do religii: zgnojeni
    wierzą, ponieważ są krzywdzeni, a dumni zrewoltowani są przeciw religii, bo
    intelektualnie i moralnie ją odrzucają - po pierwsze jako obraz świata
    poznawczo nieprawomocny, a po drugie, jako instrument zniewolenia. Nowak
    przestrzega przed absolutyzacją obu tych ujęć, bo prowadzą do półprawd. Oba
    dogmaty traktuje jako w gruncie rzeczy dwie uzupełniające się składowe prawdy o
    człowieku, których nie należy od siebie separować. Prowadzi to do potrzeby
    korekty tradycyjnego spojrzenia na rolę religii w kontekście obu składowych.
    Dla zgnojonych nie jest ona opium dla ludu, ale rzeczywistym pocieszeniem,
    przynajmniej w wielu wypadkach. Nie mają więc racji dumni zrewoltowani, gdy
    traktują wiarę religijną jako to pierwsze. Biorą wtedy dogmat Marksowski za
    całość prawdy (podobnie błądzą ci, którzy totalizują dogmat Leśmianowski).
    Leszek kończy przestrogą. Człowiek myślący musi poddawać refleksji własne
    założenia, a wtedy uniknie skrajności. W szczególności ateista powinien umieć
    spojrzeć na świat poprzez kategorie teologiczne, oczami człowieka głęboko
    wierzącego. Nie może to jednak polegać na eklektycznej syntezie obu składowych.
    Przyznam, że końcowego zalecenia (o nowej generalizacji) nie rozumiem do końca,
    bo przypomina mi drogę od tezy przez antytezę do syntezy, a to nie jest moja
    bajka.
    Zgadzam się w pełni z Nowakiem, że pojmowanie religii jako opium dla ludu jest
    nie tyle uproszczone, co wręcz błędne. To, że duchowni (kapłani) dążą do
    władania ludźmi, niczego nie zmienia. Politycy, nawet demokratyczni, też dążą,
    a jednak nikt nie traktuje programów społecznych socjaldemokracji tylko i
    wyłącznie jako opium dla ludu. Powszechność religii i rola codziennej posługi
    kapłańskiej coś jednak mówią. Ludzie w Polsce dość powszechnie wiedzą
    O rozmaitych ciemnych sprawkach kleru i tylko w niewielkim stopniu wpływa to na
    ich udział w obrzędach religijnych.
    Sekularyzacja, jeśli brać za prawidłowość to, co dzieje się w Europie
    Zachodniej i USA, dokonuje się w kontekście przemian cywilizacyjnych, które
    jeszcze są przed nami. Trzeba tedy przyjąć, że religia jest jakąś naturalną
    reakcją na sprawy tego świata, a nie jedną wielką mistyfikacją. Bogaci i
    biedni, szczęśliwi i nieszczęśliwi, zgnojeni i niezgnojeni, dobrze wykształceni
    i kończący tylko szkoły podstawowe, młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni wierzą
    w przybliżeniu jednakowo, zapewne mniej lub bardziej głęboko, ale wierzą.
    Natomiast nie zgadzam się z Leszkiem co do istnienia dumnych zrewoltowanych. W
    moim przekonaniu takich w ogóle nie ma albo są tylko wytworem własnej
    wyobraźni."

    Moim zdaniem interesujace.

    Ps. Co do teorii biochemicznej interpretacji religii i milosci nie czuje sie
    kompetentny. Chodzac na randki nie zabieralem Tablicy Mendelejewa - zero
    doswiadczen.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 21:07
    Kontrowersja w związku z sensem śmierci Jezusawink
    Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com

    1. Wiec Bóg Ojciec rzekł: "Ludzie są zepsuci z natury, serca ich są
    zatwardziałe, myśli są jak sadza, a czyny haniebne, widok ich męczy me oczy".
    2. Gdy Stwórca tak mówi, to zawsze zaraz potem jest coś śmiesznego do
    zobaczenia na Ziemi: potop, deszcz z ognia i siarki, trzęsienie ziemi. No, po
    prostu jakaś rozrywka.
    3. Bóg zdecydował: "Wyślę im jednego z naszej Trójcy, by cierpiał, by go
    męczyli i by swą śmiercią odkupił ich grzechy. Czyż to nie dobry pomysł?"
    4. Bóg powiedziawszy to powiedział: "Rzekłem".
    5. I dorzucił: "Musze ze sobą porozmawiać".

    6. Bóg rzekł do siebie: "Jeden z nas zejdzie do ludzi, by cierpieć i zostać
    skazanym na śmierć, gdyż takie jest moje przeznaczenie.
    7. Teraz musimy zdecydować, który się poświęci.
    8. Co do mnie, nie narzucając Wam mego zdania, uważam, że powinien to być Bóg
    stworzony na podobieństwo człowieka, młody, piękny i podobający się
    kobietom. „Jaka jest wiara żon taka i wiara mężów".
    9. Duch Święty dodał: "Też tak uważam".
    10. Syn stwierdził: "Przecież kobiety lubią gołębie".
    11. Duch Święty odparł: "Gołębica przybita do wrót stodoły - to niepoważne!".
    12. Ojciec: "Będzie tak, jak jest napisane w Księdze A Księga mówi: „Bóg wyśle
    swego jedynego Syna, Mesjasza, by odkupił grzechy Świata".
    13. Syn: "Tak napisano w Księdze? Nigdy tego nie czytałem!".
    14. Ojciec: "Z chwila, gdy zaświtała mi idea, iż ma to być napisane w Księdze,
    słowa te były napisane od momentu powstania Księgi".
    15. Syn: "Ach, tak ...
    16. Ojciec: "Z chwila, gdy to postanowiłem wszyscy prorocy od zawsze mówili o
    tym, a ich przemowy były pełne zapowiedzi nadejścia mego Syna.
    17. Oczywiście, trzeba trochę czytać miedzy wierszami, ale gdzież byłyby ich
    zasługi, gdyby przygotowywać za nich całą robotę".
    18. I dodał: "A zresztą, wiesz to tak samo dobrze jak Ja. Bo jesteś Mną
    Przestań więc mendzić, bo dostaniesz w papę".
    19. Syn westchnął i przestał mendzić.
    ------------------------

    I tak to się spełniło.
    Czyż może być coś okrutniejszego od ojca skazujacego na śmierć własnego syna a
    nawet skazującego siebie samego jako częśc Trójcy bedącej jednią? Czyż istnieje
    coś idiotyczniejszego i mniej logicznego od całej tej historii?
    wink))
  • Gość: pamawa IP: *.infonet.gze.pl 30.10.03, 22:06
    Domyslam sie tylko, ze tekst cytowany jest prawdopodobnie jakims li tylko
    literackim wytworem ludzkiej wyobrazni (bajka, apokryf lub jakas tam historyjka
    w formie rozgrzewki intelektualnej) - pewnosci jednak nie mam.
    Co do pytania koncowego, w kontekscie tytulu Twojego postu, czuje sie nieco
    zazenowany - wszak daleko mi do madrosci, ktora raczyle mi przypisac.
    Dlatego powiem skromnie: tak do konca to tez nie wiem i nie rozumiem.
    Moze chodzi o Milosierdzie Boze?
    A Milosierdzia Bozego przeciez chyba tez nie da sie zrozumiec - juz predzej
    doswiadczyc.
    Ale przeciez jest wiele innych rzeczy, ktorych nie rozumiemy a ktore dzieja sie
    na naszych oczach. Czyz da sie do konca zrozumiec milosc matki (lub ojca) do
    dziecka, ktora poswieca wlasne zycie dla jego ratowania?
    Czyz mozna do konca zrozumiec brata, ktory ginie w rzece ratujac swoje
    rodzenstwo?
    Czy mozna do konca zrozumiec Korczaka, ktory towarzyszac obcym dzieciom wybiera
    smierc zamiast proponowanej ucieczki?
    Najlepiej byloby ich o to zapytac, ale obaj wiemy, ze to niemozliwe.
    Pozostajac nadal w swojej niewiedzy, pozdrawiam.
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 30.10.03, 21:21
    Gość portalu: pamawa napisał(a):

    > Czy wy nie widzicie, że obrażacie boga?

    Tylko człowieka można obrazić.

    PS. Czekam na polemikę do tematu "staram się"
  • fa1 30.10.03, 21:28
    Gość portalu: doku napisał(a):

    > Gość portalu: pamawa napisał(a):
    >
    > > Czy wy nie widzicie, że obrażacie boga?

    czyjejs wiary ?? Ty to robisz ..... niesamowite !!! co ci daje te pewnosc ???
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 30.10.03, 23:06
    ... człowiek, rozumiem w jaki sposób i po co wymyślił bogów ... zauważ że nie
    odkrył ich istnienia, ale sobie ich uroił.
  • fa1 31.10.03, 02:32
    Gość portalu: doku napisał(a):

    > ... człowiek, rozumiem w jaki sposób i po co wymyślił bogów ... zauważ że nie
    > odkrył ich istnienia, ale sobie ich uroił.

    Ok, chodzi o to jak doszlo do powstania Swiata !!! Boskie to dzielo czy jakies
    inne ??
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 31.10.03, 21:58
    fa1 napisał:

    > jak doszlo do powstania Swiata !!! Boskie to dzielo czy jakies inne ??

    Tylko kosmologia wsparta fizyką ma odpowiednie narzędzia. Próby ględzenia na
    ten temat z naszej, ziemskiej perspektywy, są tak jak próba zbadania kształtu
    Ziemi przez mikroskop. Próby wypowiadania się na temat fizyki z punktu widzenia
    wiary religijnej zostały już nie raz bezpośrednio ośmieszone w historii przez
    odkrycia naukowe. Tyle się przynajmniej religijni powinni już nauczyć - nie
    wypowiadać się, broń Boże, w kwestiach badanych przez nauki przyrodnicze, bo to
    zawsze kończy się kompromitacją dla religii.

    Twierdzenie, że Bóg stworzył Wszechświat, jest klasycznym twierdzeniem
    uzurpatorskim religii. Musi skończyć się kompromitacją w chwili, gdy nauka
    wypełni luki i opisze powstanie Wszechświata. Będzie tak jak z odkryciem
    Darwina i rzekomymi brakującymi ogniwami, które okazały się tylko tym, czym
    musiały się okazać – lukami w wiedzy, teraz już uzupełnionymi.
  • fa1 31.10.03, 22:14
    Kosmologia to dział astrofizyki teoretycznej zajmujący się budową i rozwojem
    Wszechświata jako całości. (wiem.onet.pl/wiem/003816.html).

    Ona raczej nie odpowie "Jak doszlo do powstania Swiata".

    Zgadza sie ??

  • Gość: doku IP: *.chello.pl 02.11.03, 19:43
    fa1 napisał:
    > Ona raczej nie odpowie "Jak doszlo do powstania Swiata".
  • fa1 03.11.03, 01:59
    Jak juz ta kosmologia tobie powie to ty powiedz mi.
  • Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl 03.11.03, 09:16
  • fa1 03.11.03, 20:54
    za naszego zycia ??? Sprawa sie komplikuje, co ??
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 03.11.03, 23:21
    Prenumeruję Postępy Astronomii (zwane teraz Uranią) i Świat Nauki. Widzę jak z
    roku na rok zbliżamy się do odpowiedzi na kolejne pytania. To potrwa najwyżej
    20 lat, a prawdopodobnie 10
  • fa1 04.11.03, 03:34
    Gość portalu: doku napisał(a):

    > Prenumeruję Postępy Astronomii (zwane teraz Uranią) i Świat Nauki. Widzę jak
    > z roku na rok zbliżamy się do odpowiedzi na kolejne pytania. To potrwa
    > najwyżej 20 lat, a prawdopodobnie 10

    przyjeta strategie na druga ewentualnosc (ze "nie nastapi") za naszego zycia ??
    Bo jak sam dobrze wiesz 'nic pewnego' pod sloncem i na te druga ewentualnosc
    tez warto byc przygotowanym.

    No wiec ....... slucham:
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 04.11.03, 22:58
  • fa1 05.11.03, 03:52
    Chodzi o to jak doszlo do powstania Swiata !!! Boskie to dzielo czy jakies
    inne ?? A moze Swiat istnieje wiecznie ???

    Doku, przed nami wielu juz kruszylo kopie starajac sie odpowiedziec na tego
    typu pytania. Nie wiem czy kpiles czy nie mowiac o tych 20 czy 10 latach ??
    Sorry, ale watpie abys ty czy - jak sugerowales kosmologia - dala ostateczna
    odpowiedz. Nauka zdaje sie na razie tworzy tylko hipotezy (np. Big Bang).
    Ja osobiscie watpie czy kiedykolwiek nauka rozwieje watpliwosci tej kwestii
    powstania Wszechswiata.

    Bardziej wierze w to, ze nigdy nie dowiemy sie tej prawdy niz w w to, ze ja
    poznamy do konca.
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 05.11.03, 21:47
    fa1 napisał:

    > Sorry, ale watpie abys ty czy - jak sugerowales kosmologia - dala ostateczna
    > odpowiedz.

    a nie wątpię. Już jest blisko

    > Nauka zdaje sie na razie tworzy tylko hipotezy (np. Big Bang).

    Teoria Wielkiego Wybuchu zawiera i hipotezy i udowodnione już stwierdzenia

    > Bardziej wierze w to, ze nigdy nie dowiemy sie tej prawdy niz w w to, ze ja
    > poznamy do konca.

    Wciąż wiemy coraz więcej, jedynym problemem jest to czy kiedykolwiek dowiemy
    się całej prawdy
  • fa1 06.11.03, 04:52
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 31.10.03, 11:40
    Szanowni dyskutanci

    Szukamy odpowiedzi na pytanie skad u ludzi piszacych na tym forum bierze się
    pogardliwy stosunek do religii, w tym do religii katolickiej w szczególności,

    Nikt z dyskutantów do tej pory nie zauważył, że kazda religia
    autentyczna ,jest postawą że tak powiem, zaświatową, ze dla niej życie
    ziemskie jest pielgrzymowaniem,czyms przejsciowym i własciwie niewaznym w
    porównaniu do bytowania w zaswiatach.
    Religia odwraca wzrok ludzki od spraw tego swiata,kaze nam patrzec poza grób,
    myslec o innym zyciu,lekcewaząc w gruncie rzeczy, to nasze zwykłe i często
    bardzo przyjemne życie na ziemi.
    Nic zatem dziwnego, że trudno się nieraz zdobyć na SYMPATIĘ do niej.
    Ale skąd pogarda?
    Do tego język religii, z koniecznosci archaiczny ,czsami aż do
    przesady, "trącący myszką" moze irytować.

    Ale skad pogarda?

    Wreszcie problem kleru.
    Najpierw o pochodzeniu. Jest juz tak, że wiekszość przytłaczajaca ksiezy w
    Polsce była i jest chłopskiego pochodzenia ich poziom kulturalny był często
    nikły.I to własnie ten kler zajmuje w społeczenstwir czołową pozycje.
    Analogiczny poziom jest zresztą widoczny u wiekszośći piszących na tym
    forum, nie wyłaczajac i mnie.

    Czy to powód do pogardy?

    Dochodzi do tego jeszcze coś innego.Wielu dyskutantów jest pod wpływem
    zakorzenionej w nas propagandy odrodzenia i oswiecenia- myslami Bocccia i
    Woltera. Ta propaganda została przejęta przez Lenina i jego uczniów i jest do
    dzisiaj wierzeniem mas inteligencji a zwłaszcza półinteligencji. Nie obrazając
    nikogo!

    Czy stąd pogarda?

    Pora wreszcie zastanowić się czym jest religia. Otóz jeden z najwiekszych
    myslicieli dwudziestego wieku Whitehead napisał kiedys, że religia jest tym co
    człowiek robi ze swoja samotnoscia. Myslę, że to jest prawda. Chodzi o
    indywidualne zagadnienia egzystencjalne- jak sens życia itp.W wierzeniach
    teistycznych dochodzi do tego skrajnie osobisty stosunek do bóstwa -
    przyjaciela. Stad obrazanie uczuć religijnych musi byc uwazane za szczególne
    barbarzyństwo. Nikt nie lubi jak obrażasię jego przyjaciela.Na szczęscie mało
    tego było na forum.

    Skad wiec pogarda na forum do religii katolickiej najbardziej intelektualnie
    przetworzonej?
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 12:21

    Marian ty naprawdę się dziwisz niechęci do chrześcijaństwa? Pełno w nim
    absurdów i wiele elementów zasługujących na ostrą krytykę.
    Przede wszystkim stare pogańskie przekonanie, że można być zbawionym poprzez
    ofiarę krwi. Jest to okrutny pogański mit, łączący się ze składaniem ofiar z
    dzieci, co zwykle przypisuje się wrogom. Grecy pomawiali o to Fenicjan,
    chrześcijanie Żydów. Inni są zawsze ludożercami lub podludźmi. Jak można
    uznawać Abrahama za latarnię wiary za to, że był gotów zamordować własnego syna
    Izaaka? Jak z tych pogańskich potworności wykroić chrześcijańską Radosną
    Nowinę ? Papież w swoim "Tryptyku Rzymskim" aż pieje z zachwytu nad sytuacją w
    jakiej Abrahama postawił "miłosierny bóg".
    Następnie wrogość chrześcijaństwa do kobiet. Co prawda wszystkie kultury są
    seksistowskie zgodnie z mottem, że kobieta nie może ujeżdżać mężczyzny, ale w
    chrześcijaństwie w ogóle, a w katolicyzmie w szczególności, wrogość do kobiet
    jest skrajna.
    I wreszcie okrucieństwo. Jak można wmawiać ludziom, że Bóg - mężczyzna
    poświęcił swego syna, skazując go na potworne męki, by w ten sposób zbawić
    człowieka. Czy nie lepiej byłoby, gdyby to Maria z dzieciątkiem była symbolem
    chrześcijan a nie krzyż - to narzędzie tortur, kojarzące się nie tylko z męką
    Jezusa, ale również czarownic palonych na stosach. Pokazywanie trupa
    sześcioletnim dzieciom ma być czymś dobrym! Przecież to burzy cały gmach uczuć
    dziecka. To wywołuje lęki, a z czasem zobojętnienie.
    Wszystko jedno przy tym, co się myśli o kolejnym absurdzie - dzieworództwie.
    Tylko dlatego, że dziewica jako matka zawsze jest sympatyczniejsza niż ojciec-
    kat własnego syna.
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 31.10.03, 12:42
    Kafarze

    Proszę przeczytaj dokładnie co napisałem. zrozum że dyskutujemy o religii jako
    takiej.
    Wczytaj się szczególnie w ostanie akapity.Staraj się zrozumiec słowa i zdania
    dokładnie tak jak one znaczą w polskim jezyku.
    Napisałem w astatnim zdaniu, że w religii katolickiej zawarty jest największy
    ładunek intelektualny. Możesz mi nie wierzyć zapytaj więc znanych Ci
    zawodowych filozofów zajmujacych się religiami. Na UJ, UW, lub na KULU.
    Pozdrawiam
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 14:01
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Kafarze

    > Napisałem w astatnim zdaniu, że w religii katolickiej zawarty jest największy
    > ładunek intelektualny. Możesz mi nie wierzyć zapytaj więc znanych Ci
    > zawodowych filozofów zajmujacych się religiami. Na UJ, UW, lub na KULU.
    > Pozdrawiam
    ----------------
    I to wlaśnie ostatnie zdanie kompromituje cię najbardziej! W religii
    katolickiej brak jest ladunku intelektualnego, chyba, że za taki uznać jalowy
    dyskurs o dogmatach typu: jedyny a potrójny bóg, rodząca dziewica,
    zmartwychwstanie na żadanie, śmierć na krzyżu jako odkupienie za grzech z
    którym każdy rodzi się (choć niczego zlego nie zrobil), ofiara z krwi i ciala
    Jezusa na każdej mszy.....bez końca. Istotą katolicyzmu jest tlumienie myślenia.

    Jedynym systemem posiadającym adunek intelektualny do tego nie-baśniowy jest
    buddyzm. Poczytaj coś innego niz rojenia KUL - awych profesorów:
    "Ponieważ nauka Buddy jest bardzo bogata, przedstawienie tylko tego, czym jest,
    nie wystarczy. Dopiero przyglądając się temu, czym różni się ona od innych
    światopoglądów, będziemy w stanie dostrzec jej prawdziwe mistrzostwo.

    Zawsze, kiedy próbowano ująć pełnię mądrości Buddy w ramy jakiegoś systemu, ten
    okazywał się zbyt mały. Na przykład, często sądzi się, że buddyzm jest
    filozofią. Pod pewnym względem jest to prawda, gdyż jest on całkowicie
    logiczny. Duchowa przejrzystość jest naturalnym skutkiem buddyjskiego rozwoju.
    Dlaczego nie można więc nazwać Nauki filozofią, mimo że sprawia ona, iż w pełni
    rozkwitają wszystkie właściwości umysłu, w tym również zdolność logicznego
    myślenia? Dzieje się tak, ponieważ dzięki niej zmieniamy się. Z filozofią
    pracuje się na zewnętrznym poziomie pojęć i wyobrażeń, potem jednak odstawia
    się książki z powrotem na półkę.

    W przeciwieństwie do tego nauka Buddy pracuje z nami jako całością. Sprawia,
    iż zachodzą w nas trwałe zmiany, gdyż daje nam klucz do tego, co każdego dnia
    dzieje się w naszym wnętrzu i wszędzie dookoła. Jeśli ją zastosujemy, budzi się
    w nas głębokie zaufanie i stopniowo zaczynamy się naprawdę rozwijać. Niektórzy
    zwracają uwagę przede wszystkim na ten aspekt Nauki i dlatego twierdzą, że jest
    ona psychologią. Co można na ten temat powiedzieć? Cel psychologii jest jasny:
    wszystkie jej szkoły pragną, by codzienne życie ludzi stało się lepsze.
    Zmierzają ku temu, by każdy jego członek był dla społeczeństwa pożyteczny i by
    wszyscy sprawiali sobie i innym jak najmniej trudności w czasie owych
    siedemdziesięciu czy osiemdziesięciu lat życia.

    Buddyzm wkracza dopiero wówczas, gdy ludzie osiągną już pewną wewnętrzną
    stabilność i widzą przestrzeń jako bogactwo, a nie jako oddzielenie.
    Praktykujący dzieli się wówczas swą odwagą, miłością i wglądem, sprawiając tym
    samym, iż nieprzerwanie uwalnia się całe bogactwo umysłu. Kiedy przeżywający,
    to, co jest przeżywane i sam proces przeżywania przestaną być doświadczane jako
    różne od siebie, nadejdzie najpierw wyzwolenie, a potem oświecenie. Dzięki
    ponadczasowemu doświadczeniu jedności przedmiotu, podmiotu i działania same z
    siebie pojawią się wszystkie doskonałe właściwości umysłu.

    Mimo to, że zarówno psychologia, jak też Nauka zmieniają nas, ta pierwsza
    prowadzi w rzeczywistości do punktu, w którym buddyzm się rozpoczyna. Jego
    celem jest zawsze pełne oświecenie - stan całkowitej jedności. Niektórzy sądzą
    wreszcie, że buddyzm jest religią, ale zasadnicza różnica staje się wyraźnie
    widoczna już wtedy, gdy przyjrzymy się samemu słowu "religia". W
    rzeczywistości "re" oznacza po łacinie - znowu -, a "ligare" - zjednoczyć.
    Religia powinna wiec doprowadzić nas ponownie do czegoś doskonałego. W
    buddyzmie jednak nie ma niczego, z czym można by się powtórnie połączyć, nie ma
    raju, z którego kiedyś zostaliśmy wyrzuceni. Takiemu stanowi i tak trudno
    byłoby zaufać: z jednej strony znaczyłoby to, że nie jest on doskonały, z
    drugiej zaś moglibyśmy ponownie go utracić.

    Budda nie obraża jednak zdrowego rozsądku ani dogmatami, ani historiami o
    brzemiennych dziewicach. Wszystko, o czym mowa, jest logiczne i można tego
    również doświadczyć. W równie niewielkim stopniu jest buddyzm "new age"
    propagującym tak zwane "nowe" prawdy, będące w rzeczywistości opakowanymi
    starymi duchowymi odkryciami. Można im ufać jeszcze mniej, jeśli bowiem coś
    pojawia się w określonym czasie i miejscu, musi być relatywne. Coś, co powstało
    z warunków, musi się zmienić i znowu rozpaść. Mimo że "new age" często bawi się
    kryształami, a najwyższy poziom buddyzmu zwany jest Diamentową Drogą, jedno z
    drugim nie ma zupełnie niczego wspólnego Czego więc naucza Budda? Mówi on, że
    istnieje leżąca u podstaw wszystkiego prawda, która nigdy nie została
    stworzona. Jest ona nieoddzielna od przestrzeni, ponadczasowa i
    wszechprzenikająca. W określonych warunkach może doświadczyć sama siebie dzięki
    swej własnej mocy.

    Ten ponadczasowy stan, istniejący zawsze i wszędzie, zwany jest dharmakają,
    poziomem prawdy. Powstaje tylko pytanie, kiedy się go rozpozna? Czymś
    wyjątkowym, jest również to, że Budda ma zaufanie do samodzielności ludzi, że
    nie stara się ich nakłonić do czczenia żadnego stwarzającego, osądzającego lub
    karzącego boga. Zamiast tego pokazuje, że świat jest wspólnym snem powstającym
    z podświadomości wszystkich istot. Nagromadzone przez nie działania - zwane
    również karmą - warunkują zmieniające się doświadczenia i prowadzą między
    innymi do tego, że ludzie o różnych ciałach i zdolnościach odradzają się w
    różnych krajach. Czym więc jest buddyzm? Najlepszym słowem opisującym naukę
    Buddy jest to, którego używa on sam: Dharma. Po tybetańsku brzmi ono 'czu' i
    oznacza: 'jakimi rzeczy są'. Jest znajomością powiązań łączących zjawiska
    będącą kluczem do każdego szczęścia.

    Sam Budda jest nauczycielem, przykładem i przyjacielem. Jego pomoc umożliwia
    nam uniknięcie cierpienia, którego nikt nie chce, i osiągnięcie trwałego
    szczęścia, wyzwolenia i oświecenia.''


  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 15:47
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Nikt z dyskutantów do tej pory nie zauważył, że kazda religia
    > autentyczna ,jest postawą że tak powiem, zaświatową, ze dla niej życie
    > ziemskie jest pielgrzymowaniem,czyms przejsciowym i własciwie niewaznym w
    > porównaniu do bytowania w zaswiatach.
    > Religia odwraca wzrok ludzki od spraw tego swiata,kaze nam patrzec poza grób,
    > myslec o innym zyciu,lekcewaząc w gruncie rzeczy, to nasze zwykłe i często
    > bardzo przyjemne życie na ziemi.
    > Nic zatem dziwnego, że trudno się nieraz zdobyć na SYMPATIĘ do niej.
    > Ale skąd pogarda?
    -----------------
    A skad taki brak wiedzy Marianie. To co piszesz, że cechuje każdą religię nie
    jest prawdą.
    Porównaj (żeby nadmiernie nie komplikować) choćby tylko swoich starszych braci
    w wierze i chrześcijan.
    Nadzieja Żydów jest ziemska - to restytucja, przywrócenie do rajskich warunków
    i doskonałości. Cała Biblia - od księgi Rodzaju do Malachiasza, jakkolwiek
    byśmy ją przeszukiwali, nie zawiera zaproszenia wystosowanego do Żydów bądź
    świata, aby stali się istotami duchowymi, podobnymi do aniołów. Wręcz
    przeciwnie, każda obietnica, zaproszenie i nadzieja dotyczy ziemi: "pustynia
    zakwitnie jako róża, a rozraduje się miejsce suche, pobudują domy i będą w nich
    mieszkać, posadzą też winnice i będą z nich spożywać".

    Nadzieja chrześcijan nie jest nadzieją świata, muszą oni z radością poświęcić
    wszystkie ziemskie rzeczy, jeśli chcą zostać uznani za godnych rzeczy
    niebiańskich.
    Przechodzą oni wielki test wiary. Chrześcijanie wierzą, że Bóg wyszedl z tym
    zaproszeniem, które oznacza życie w samozaparciu i ofiarowaniu, z wiarą i
    posłuszeństwem aż do śmierci, aby zostać uznanymi za godnych wejścia do
    niebiańskiej chwały.
  • Gość: pamawa IP: *.infonet.gze.pl 30.10.03, 22:19
    Uprzejmie informuje, ze nie moge przypisac sobie cudzych zaslug. Nie pozwala mi
    na to przyzwoitosc wobec praw autorskich p. Marioli, ktora jest wlasciwa
    tworczynia tej mysli. Ja tylko oznaczylem ten tekst w cudzyslow udzielajac
    odpowiedzi autorce.
    Pozdrawiam.
    Ps. Czy ewentualna polemika miala dotyczyc powyzszego fragmentu p. Marioli,
    innego watku bowiem nie zauwazylem?
  • Gość: doku IP: *.chello.pl 30.10.03, 22:57
  • Gość: pamawa IP: *.infonet.gze.pl 31.10.03, 19:50
    Ode mnie dla Doka (ale nie tylko)
    Dziekuje za szczerosc i nie za teorie tylko, ale przede wszystkim za
    podzielenie sie wlasnymi doswiadczeniami, z wlasnego a nie literackiego zycia.
    Zdaje sobie sprawe, z ograniczonych moich w tej materii mozliwosci. Dlatego nie
    zamierzam Cie ani pouczac ani tym bardziej nie osmielilbym sie oceniac Twojego
    postepowania. Ale do rzeczy...

    1.Napisales:
    "Masz rację. Byłem ochrzczony, byłem katolikiem, wierzyłem w Boga, zjadłem
    pierwszą komunię i wysłuchałem mnóstwa debilnego bełkotu z ambony, napatrzyłem
    się na czary-mary nad kielichem i na tę sztuczkę, kiedy wlewa się do niego
    mokre wino, a wyjmuje suchy opłatek. Widziałem miłość do Boga i nienawiść do
    ludzi oraz miłość do ludzi i nienawiść do Boga. Wiem jak od środka wygląda
    religia katolicka."

    Odpowiadam:
    Tez masz racje. Jestem ochrzczony, jestem katolikiem, wierze w Boga,
    przystapilem do pierwszej komuni, wysluchalem mnostwo roznych slow - niektorych
    banalnych i niezrozumialych ale i takze takich, ktore zmusily mnie do
    przemyslen i pomogly mi byc lepszym w moim zyciu, nie od razu wszystko
    zrozumialem ale od jakiegos czasu nie sa to dla mnie czary mary a cos bardzo
    waznego, osobistego i glebokiego.
    Tez widziałem miłość do Boga i nienawiść do ludzi oraz miłość do ludzi i
    nienawiść do Boga. Ale n i e w i e m jak od środka wygląda religia
    katolicka. Co wiecej nie do konca potrafie obiektywnie ocenic siebie, chociaz
    siebie teoretycznie powinienem znac najlepiej.
    Teraz posluze sie drobna przenosnia:
    -Ty mowisz, ze probowales wejsc do rzeki, ale wydala sie grozna i ciemna. Padal
    wtedy deszcz. Bylo zimno i ponuro. Obrociles sie wiec i wyszedles.
    -Ja mowie, ze wszedlem do wody zywej, czystej i gaszacej pragnienie. Bylo
    cieplo, swiecilo slonce. Wszedlem glebiej.
    Ktos trzeci, ktory to uslyszy moze naiwnie powiedziec. Jeden z nich klamie?
    A przeciez nikt nie musi klamac. Moze mialem wiecej "szczescia" (szczescia nie
    rozumiem tutaj jako losowego przypadku)?
    Podobno jest taka chinska madrosc twierdzaca, ze nie da się wejsc dwa razy do
    tej samej rzeki. Jeżeli przyrownamy zycie do rzeki, to nietrudno zauwazyc, ze
    nie tylko o sama rzeke chodzi ale i o wchodzacych.

    2. Napisales:
    "Nie rozumiesz pojęcia „Kościół”, ale mniejsza z tym."

    Pozostawiam bez komentarza.

    3.Napisales:
    " Otóż to. Będąc ateistą, nie muszę się starać, gdyż takie zachowania i uczucia
    są naturalne i spontaniczne. Będąc ateistą, żyję przyzwoicie i krzywdy innym
    nie czynię, ponieważ lubię taki styl życie. Współczuję skrzywdzonym i czuję się
    >
    > winny, gdy przypadkiem zrobię coś złego. Nie lubię czuć się winny, nie lubię
    > też walczyć ze swoim współczuciem, dlatego chętnie ulegam temu naturalnemu
    > popędowi, aby pomagać potrzebującym. Nie muszę się starać. Nie muszę słuchać
    > pouczeń księdza, który naucza szacunku i miłości, a sam kieruje się
    nienawiścią
    >
    > i pogardą.
    >
    > Poza tym nie udaję, żem niezdolny do pogardy i nienawiści. Dzięki temu
    potrafię
    >
    > spojrzeć w głąb siebie, bez obawy, że zaskoczy mnie widok bestii czających
    się
    > na dnie, gotowych uwolnić się, gdybym tylko przestał się starać. Patrzę w
    głąb
    > siebie śmiało i znajduję tam bujne piękno moich pierwotnych, zwierzęcych
    > instynktów. To wewnętrzne piękno to chyba najcenniejszy skarb ateisty,
    zupełnie
    >
    > niedostępny dla osoby religijnej, która całe życie stara się powstrzymywać i
    > poskramiać czające się potwory, dlatego nie może zajrzeć tak głęboko jak
    > ateista. A tam w głębinach możemy ujrzeń fundament, na których zbudowana jest
    > nasza psychika. Ten fundament, to popęd do bezinteresownego pomagania innym,
    > który jest adaptacją małpy homo sapiens do życia w społeczeństwie.

    Moj komentarz:
    Interesujace. Powiedzialbym nawet bardzo interesujace. Dostrzegam jednak w
    powyzszej konstrukcji pewne wewnetrzne sprzecznosci a i z pewnymi tezami trudno
    jest mi sie zgodzic. Nie chcialbym sie za bardzo rozpisywac, bo i bez tego ten
    list jest juz przeladowany, wiec krotko:
    - Jezeli naturalne i spontaniczne jest w czlowieku czynienie dobra, to
    niepotrzebnie podkresliles bycie ateista ("natura" czlowieka nie zalezy
    przeciez od jego swiatopogladu) .

    - piszesz, ze "na dnie zamiast czajacych sie bestii znajduje sie fudament
    z ktorego wynika poped do beinteresownego pomagania innym, ktory jest adaptacja
    malpy homo sapiens do zycia w spoleczenstwie", niestety tysiace lat historii
    ludzkosci udawadniaja cos zupelnie odwrotnego. Polecam w tej materii ksiazke
    naukowca w tej dziedzinie ( ale dajacego sie czytac): "Tak zwane zlo" Konrada
    Lorenza - austriaka, laureata nagrody Nobla, ktory na podstawie wieloletnich
    badan i obserwacji zwierzat sformulowal poglad o istnieniu w każdej istocie
    żywej popędu, instynktu agresji przeciwko osobnikom tego samego gatunku. Nazwal
    to agresją wewnątrzgatunkową.

    - Z moich obserwacji praktycznych zachowan ludzkich wynika takze, ze
    czlowiek z natury jest raczej egoista, chociaz wolalbym sie mylic.
    Pamietam, jak kiedys prowadzilismy ostra dyskusje na ten temat i moj oponet
    podsumowal mnie w ten oto sposob:
    "jezeli twierdzisz, ze jest inaczej to wytlumacz mi dlaczego natura (Bog)
    stworzyla (uksztaltowala) nam rece do siebie a nie od siebie" - zamurowalo mnie
    z oburzenia... ale na tym dyskusja sie urwala.


    Jeszcze raz dziekuje za interesujace przemyslenia, tym cenniejsze, ze Twoje
    wlasne.
    Pozdrawiam.
    Ps.
    A tak w ogole to "nie przyszedlem Pana nawracac" - tym razem to mysl nie
    naukowca ale poety (ks. Twardowski)




  • Gość: doku IP: *.chello.pl 01.11.03, 12:56
    Gość portalu: pamawa napisał(a):

    > tysiace lat historii
    > ludzkosci udawadniaja cos zupelnie odwrotnego. Polecam w tej materii ksiazke
    > naukowca w tej dziedzinie ( ale dajacego sie czytac): "Tak zwane zlo" Konrada
    > Lorenza - austriaka, laureata nagrody Nobla, ktory na podstawie wieloletnich
    > badan i obserwacji zwierzat sformulowal poglad o istnieniu w każdej istocie
    > żywej popędu, instynktu agresji przeciwko osobnikom tego samego gatunku

    "Pochodzenie cnoty" (Matt Ridley) opisuje badania z punktu widzenia ewolucji i
    teorii gier, podaje rozwiązanie dylematu więźnia i pokazuje, że istnieje
    specyficzny dla człowieka instynkt bezinteresownego pomagania innym. Łatwiej to
    zrozumieć, gdy myślimy o sławie i renomie, jako atrybutach, które czynią nas
    atrakcyjnymi dla płci przeciwnej. Oczywiście najlepiej przeczytać. Ridley
    napisał też "Czerwoną królową" i "Genom"
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 21:27
    Fragment:

    Usuwanie fundamentu

    Usuwanie religii z przestrzeni publicznej usprawiedliwiane jest dwojako.
    Pierwszym argumentem jest swoiste rozumienie neutralności światopoglądowej
    państwa, wedle którego publiczna obecność symboliki religijnej oznaczałaby
    dyskryminację niewierzących. Drugi argument wskazuje na religię jako źródło
    nietolerancji i licznych aktów przemocy, w jakie obfitowała historia naszego
    kontynentu, a przed jakimi chroni nas - zdaniem autorów projektu konstytucji -
    tradycja antycznej Grecji, Rzymu czy Oświecenia.

    Katolicy powinni z pokorą przyjąć oskarżenia tam, gdzie znajdują one
    potwierdzenie w historii Kościoła, a następnie z całą mocą przeciwstawić się
    rozwiązaniom, którym owe argumenty dostarczają pozorów słuszności.

    Wspomniane wyżej rozumienie neutralności jest bowiem - na ogół
    nieuświadamianą - mistyfikacją. Z punktu widzenia demokratycznego państwa
    prawa pogląd głoszący potrzebę publicznej obecności religii jest równie
    uzasadniony jak pogląd kwestionujący tę potrzebę. Popierając z zasady
    którykolwiek z nich, państwo staje się nie neutralne, lecz właśnie
    ideologiczne (w tym przypadku: ideologicznie antyreligijne). Logika państwa
    prawa nakazuje dopuścić oba poglądy jako równoprawne, a to, który z nich
    znajduje wyraz w prawodawstwie, uzależnić od demokratycznie wyrażonej woli
    społeczeństwa. Innymi słowy, jeżeli większość Francuzów nie życzy sobie
    lekcji religii w szkołach publicznych, to ich wybór jest równie godny
    szacunku, jak wola większości Polaków, by lekcje te się odbywały. Niezgodne z
    zasadami neutralności światopoglądowej byłoby natomiast, gdyby ustawodawstwo
    Francji zabraniało prowadzenia lekcji religii w szkołach prywatnych, a
    ustawodawstwo Polski zmuszało do udziału w katechezie szkolnej tych, którzy
    sobie tego nie życzą.

    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_031004/plus_minus_a_3.html
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 14:47
    Ciekawi mnie dlaczego Fracuzi widza krwiozerczosc religii ale nie rewolucji francuskiej.
    Dlaczego "neutralnosc swiatopogladowa" nie znosi noszenia chustek na glowie.
    Jezeli Francja jest "Republika" jak to glosi, to powinna uszanowac mniejszosci religijne, ktore tez
    placa podatki.

    Problem jest duzo glebszy: wojna o wartosci. Kazdy kto ma silne przekonania o czymkolwiek, jest
    natychmiast przedmiotem atakow przez tych co maja inne przekonania. Przekonani sekularysci sa
    rownie nietolerancyjni jak religijni fundamentalisci. Zreszta policzcie ilosc atakow na religie od
    "neutralnych" ateistow na tym forum. Argumenty obu stron sa oparte na wierze. Ale jednak ateisci
    uwazaja ze ich wiara w nieistnienie Boga jest lepsza od wiary w istnienie Boga. Podpieraja sie przy
    tym argumentami "naukowymi." Ukubionym przykladem rydzykowcow ateistycznych jest Rydzyk.
    To by potwierdzalo regule ze jeden fundamentalizm jest odpowiedzia na drugi.

    Niestety, prawdziwa odpowiedz brzmi: ignoramus et ignorabimus. Zadna ze stron nie ma
    naukowych argumentow ale tylko katolicy przyznaja ze chodzi o WIARE nie o nauke.
    Jedynym testem wiary sa OWOCE (po owocach poznacie ich). Problem w tym ze ocena owocow
    oparta jest na historii, a historia jak wiadomo jest czesto manipulowana. Zawsze mozna uproscic,
    wyjac z kontekstu i przypiac latke. Poza tym, trudno jest oddzielic idee od implementacji (slynne
    "socjalizm tak wypaczenia nie").

    Co robic wiec zeby nie popasc w pulapki manipulacji historycznych? Najlepiej odwolac sie do
    biologii. Po pierwsze zobaczyc ile tzw. "postempowych" ideologii jest juz martwych (np. komunizm,
    faszyzm), a ile z nich zyje (np. chrzescjanstwo). Po drugie, starac sie zrozumiec ktore z biezacych
    ideologii podminowuja biologiczne przetrwanie cywilizacji. Czy jest to katolicyzm (pochwala zycia,
    rodziny, edukacji i ogolnie rzecz biorac wartosci absolutnych), czy ateizm (pochwala wartosci
    wzglednych, utylitaryzm, kontracepcja, skrobanki etc). Znow przychodza mi biologiczne cytaty do
    glowy ktorych nie docenilby Jerzy z Bielska: "Jam jest prawda, droga i zyciem" albo "szeroka jest
    droga ktora prowadzi na zatracenie."

    Zatem niezaleznie od bicia piany, pewne wartosci prowadza do przezycia a inne nie. Jestem
    gleboko przekonana ze pewne wartosci absolutne sprawdzily sie na przestrzeni wiekow i
    podminowanie ich w imie czegokolwiek "prowadzi na zatracenie." Uzywanie wartosci wzglednych
    przez ateistow mozna przyrownac do mierzenia i wazenia przy pomocy miar ktore zmieniaja sie z
    dnia na dzien. Niektorzy nazywaja to "wolnoscia czlowieka" inni "oszustwem."

    Tyle z mojej dzisiejszej modlitwy porannej.



  • Gość: Mariola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 14:12
    Inkwizycja papieska
    Autor: Gość: Ed IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl

    Inkwizycja pontyfikalna "była najsroższą i najnielitościwszą. Kazała palić
    tysiącami Albigensów, Waldensów, franciszkanów, husytów, czarownice, szła
    poniżająco w służbę władz politycznych dla zadowolenia ich chciwości i
    mściwości, jak kiedy kazała spalić niewinnych templariuszów, niewinną Joannę
    d'Arc; niosła wszędzie zrozpaczenie i postrach aż dotąd, dopóki królowie,
    zbrzydziwszy sobie jej samowolne górne poczynania, potrochu zabronili jej
    dostępu do swych państw. Powstaje pytanie, jak podobne okropności mogły być
    znoszone przez część Europy w ciągu stuleci. To się tłomaczy pojęciem, które
    Kościół zakorzenił był głęboko w sercu ludów: herezja, zbrodnia przeciw Bogu,
    była najcięższą ze zbrodni i wystawiała miasto, prowincję, naród na gniew
    niebios, na morową zarazę, na głód, na powodzie, jeśli nie była niezwłocznie i
    bezlitośnie powściągniętą. Heretyk winien być traktowanym, jak zadżumiony, lub
    raczej, jak odzież zadżumionego, którą się rzuca w ogień bez skrupułu. Z
    drugiej strony, widowisko tych uroczystych egekucyj, tych krwawych jatek, na
    które zbiegano się, jak na święto, zatwardzało serca, budziło instynkty
    atawistyczne srogości i czyniło pospólstwo obojętnem na widok cierpień
    bliźniego. Prawdę mówiąc, nie trwanie właśnie instytucji inkwizytorskiej
    zadziwia, ale fakt, że stało się mozliwem położyć jej kres."
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 15:09
    No wlasnie o tym pisalam. Nienawisc do inaczej myslacych nie jest obca Edowi z Olsztyna czy
    Marioli, ktorzy raczej katolikami nie sa. Sa rodzajem fundamentalistow.

    Inkwizycja to duzo bardziej skomplikowana instytucja ktora powstala w okreslonej sytuacji
    historycznej. Nie chodzilo o jakis spokojny Olsztyn ale o wojne z maurami, o kolaborantow i
    donosicieli ktorzy ubierali sie w piorka religii katolickiej i ktorych trzeba bylo rozpoznac jako ze
    stanowili potencjalne zagrozenie (jak dzisiaj al quaida). To ze KK odgrywal role sadownicza wynika
    z faktu ze sadownictwo w owych czasach dopiero powstawalo i zasada znalezienia prawdy byla
    najwiekszym wkladem inkwizycji w nowoczesne sadownictwo i metody
    dochodzeniowe. Ze wszystkich znanych mi instytucji sadowniczych inkwizycja tez wydawala
    najwiecej "wyrokow z zawieszeniem". Prawie kazdy mial opcje dobrowolnego odpokutowania jako
    ze pokuta jest czescia doktryny katolickiej.

    Co do zwalczania heretykow: przez wieki odbywalo sie to na rozmaitych soborach i przez dysputy
    filozoficzne (Augustyn, Tomasz). Dopiero w sytuacji zagrozenia zycia metody sie zmienily. Jest
    wiele informacji dlaczego albigensi byli zagrozeniem. Husyci zwalczani przez KK tez palili na stosie
    ale o tym nie wypada wspominac. Nie mowie ze ludzie KK byli bez winy. Jedyni znani mi wyznawcy
    ktorzy ciagle bija sie w piersi to katolicy. Papiez przeprasza i przeprasza. Reszta nie ma takich
    problemow.



    Gość portalu: Mariola napisał(a):

    > Inkwizycja papieska
    > Autor: Gość: Ed IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl
    >
    > Inkwizycja pontyfikalna "była najsroższą i najnielitościwszą. Kazała palić
    > tysiącami Albigensów, Waldensów, franciszkanów, husytów, czarownice, szła
    > poniżająco w służbę władz politycznych dla zadowolenia ich chciwości i
    > mściwości, jak kiedy kazała spalić niewinnych templariuszów, niewinną Joannę
    > d'Arc; niosła wszędzie zrozpaczenie i postrach aż dotąd, dopóki królowie,
    > zbrzydziwszy sobie jej samowolne górne poczynania, potrochu zabronili jej
    > dostępu do swych państw. Powstaje pytanie, jak podobne okropności mogły być
    > znoszone przez część Europy w ciągu stuleci. To się tłomaczy pojęciem, które
    > Kościół zakorzenił był głęboko w sercu ludów: herezja, zbrodnia przeciw Bogu,
    > była najcięższą ze zbrodni i wystawiała miasto, prowincję, naród na gniew
    > niebios, na morową zarazę, na głód, na powodzie, jeśli nie była niezwłocznie i
    > bezlitośnie powściągniętą. Heretyk winien być traktowanym, jak zadżumiony, lub
    > raczej, jak odzież zadżumionego, którą się rzuca w ogień bez skrupułu. Z
    > drugiej strony, widowisko tych uroczystych egekucyj, tych krwawych jatek, na
    > które zbiegano się, jak na święto, zatwardzało serca, budziło instynkty
    > atawistyczne srogości i czyniło pospólstwo obojętnem na widok cierpień
    > bliźniego. Prawdę mówiąc, nie trwanie właśnie instytucji inkwizytorskiej
    > zadziwia, ale fakt, że stało się mozliwem położyć jej kres."
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 15:21
    Kafar (z wlasciwym sobie intelektem), napisal:


    W religii
    katolickiej brak jest ladunku intelektualnego, chyba, że za taki uznać jalowy
    dyskurs o dogmatach typu: jedyny a potrójny bóg, rodząca dziewica,
    zmartwychwstanie na żadanie, śmierć na krzyżu jako odkupienie za grzech z
    którym każdy rodzi się (choć niczego zlego nie zrobil), ofiara z krwi i ciala
    Jezusa na każdej mszy.....bez końca. Istotą katolicyzmu jest tlumienie myślenia.
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 15:41
    Może poslugując sie intelektem wyjasnisz te bzdety?

    Gość portalu: Oksana napisał(a):

    > Kafar (z wlasciwym sobie intelektem), napisal:

    > W religii
    > katolickiej brak jest ladunku intelektualnego, chyba, że za taki uznać jalowy
    > dyskurs o dogmatach typu: jedyny a potrójny bóg, rodząca dziewica,
    > zmartwychwstanie na żadanie, śmierć na krzyżu jako odkupienie za grzech z
    > którym każdy rodzi się (choć niczego zlego nie zrobil), ofiara z krwi i ciala
    > Jezusa na każdej mszy.....bez końca. Istotą katolicyzmu jest tlumienie
    myślenia
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 16:17
    Przyjrzyj sie co napisalam powyzej. Duzo tam o filozofii i katolicyzmie i byc
    moze zrozumiesz ze twoje pojecie o intelektualnej potedze katolicyzmu jest
    dosyc, ze tak sie wyraze, zakute mlotem.



    Gość portalu: Kafar napisaŠŻ(a):

    > Może poslugując sie intelektem wyjasnisz te bzdety?
    >
    > Gość portalu: Oksana napisaŠŻ(a):
    >
    > > Kafar (z wlasciwym sobie intelektem), napisal:
    >
    > > W religii
    > > katolickiej brak jest ladunku intelektualnego, chyba, że za taki uznać jal
    > owy
    > > dyskurs o dogmatach typu: jedyny a potrójny bóg, rodząca dziewica,
    > > zmartwychwstanie na żadanie, śmierć na krzyżu jako odkupienie za grzech z
    > > którym każdy rodzi się (choć niczego zlego nie zrobil), ofiara z krwi i ci
    > ala
    > > Jezusa na każdej mszy.....bez końca. Istotą katolicyzmu jest tlumienie
    > myślenia


  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 16:25
    Gość portalu: Oksana napisał(a):

    > Przyjrzyj sie co napisalam powyzej. Duzo tam o filozofii i katolicyzmie i byc
    > moze zrozumiesz ze twoje pojecie o intelektualnej potedze katolicyzmu jest
    > dosyc, ze tak sie wyraze, zakute mlotem.
    --------------
    Czy ty nie rozumiesz, ze gdyby nie Rewolucja Francuska nigdy nie bylabyś
    profesorem? Wiesz, gdzie jest miejsce kobiety wg katolików? Twoje rozdwojenie
    jaźni trąci szambem.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 17:58
    Po pierwsze, to zupelnie nie na temat. Po drugie, wcale nie jestem przekonana
    biorac pod uwage ze kobiety (np. Teresa z Avila), byly proklamowane doktorami
    KK na dlugo przed rewolucja francuska.


    Gość portalu: Kafar napisaŠŻ(a):

    > Gość portalu: Oksana napisaŠŻ(a):
    >
    > > Przyjrzyj sie co napisalam powyzej. Duzo tam o filozofii i katolicyzmie i
    > byc
    > > moze zrozumiesz ze twoje pojecie o intelektualnej potedze katolicyzmu jest
    >
    > > dosyc, ze tak sie wyraze, zakute mlotem.
    > --------------
    > Czy ty nie rozumiesz, ze gdyby nie Rewolucja Francuska nigdy nie bylabyś
    > profesorem? Wiesz, gdzie jest miejsce kobiety wg katolików? Twoje rozdwojenie
    > jaźni trąci szambem.



  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 19:10
    --------------------------------------------------------------------------------
    W kontekście negatywnego wpływu religii na umysł ludzki chciałbym jeszcze
    wspomnieć o takich drobiazgach jak wymordowanie,,Katarów", ,,Albigensów" ,
    ,,Waldensów". Wspomnieć słynnego papieża Inocentego III czy Piusa V-tego na
    rozkaz których zakony te zostały wymordowane , a wraz z nimi ludność cywilną
    zamieszkująca te tereny. Gdy główno-dowodzący wojskami papieskimi zwrócił się
    do papieskiego legata Arnauda Amalrica z pytaniem,jak wśród pojmanych obrońców
    miasta odróżnić heretyków od prawowiernych chrześcijan - Odpowiedział :-
    "Zabijajcie ich wszystkich , Bóg swoich rozpozna". Zdyscyplinowani krzyżowcy
    wymordowali całą ludność miasta, z niemowlętami włącznie.Tylko w jednym koście-
    le gdzie schronili się mieszkańcy,zabito 7 tys. osób!!!.Przed śmiercią ofiarom
    wyłupiano oczy,okaleczno je i włóczono ulicami miasta,a łucznicy wykorzystywali
    je jako cele ćwiczebne.W swoim raporcie dla papieża legat napisał: ,,Bóg ,
    w swojej nieskończonej mądrości,okazał mieszkańcom tego miasta swój słuszny
    Gniew".A z innej beczki - Kapłani rozpuszczali pogłoski , że Żydzi kradli
    święte opłatki i miażdżyli je lub przebijali gwoździami , by w ten sposób raz
    jeszcze ukrzyżować Chrystusa. Na podstawie tego donosu , w 1243-roku w Niemie-
    ckim mieście Belitz spalono na stosie 87-żydów ,w 1298-roku , 628 żydowskich
    mieszkańców w tym słynnego uczonego Mordechaja Ben Hilella. A największa rzeź
    w historii kościoła chrześcijańskiego:Chiny w 1851r. śmierć poniosło 20-mln.
    ludzi.( powstanie Tajpingów, po objawieniu , w którym Bóg przemówił do neofity
    chrześcijańskiego imieniem Hong Xiuquan,informując go że jest bratem Jezusa, ma
    utworzyć armię i pozabijać wszystkie Demony i bezbożnych).

    Może teraz zrozumiesz dlaczego papież musi co rusz kogoś przepraszać?
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 20:28
    To byly ciekawe czasy ktore trzeba widziec w kontekscie. Europa od poludnia
    byla atakowana przez islam, od wschodu przez Mongolow. A tutaj Albigensi
    postanowili nie miec dzieci, bo cialo podobno jest zle. Dzialo sie to we
    Francji ktora byla wowczas ostoja cywilizacji i bylo oczywistym zagrozeniem
    cywilizacji, podobnie jak bezdzietnosc w dzisiejszej Francji oparta o troche
    inne herezje prowadzi do rozkladu wspolczesnej Francji. Wtedy jeszcze ludziom
    zalezalo na przetrwaniu cywilizacji. Teraz, im bardziej na lewo, tym wieksze
    ataki na wlasne korzenie. Tak wiec filozofia samobojcza ciagnie sie od
    manicheistow przez Albigensow do lewakow. Twierdzenie ze KK poszedl i mordowal
    za niewinne poglady jest glupim zartem. Dla przykladu: aby sie oczyscic przed
    inkwizycja, wystarczylo udowodnic ze sie jest zonatym. To juz samo mowi tomy o
    istocie problemu. Duzo i ciekawie na ten temat pisze Belloc.

    Co ma powstanie Tajpingow wspolnego z papiezem to jest poza moja wyobraznia.
    Ale zawsze mozna wrzucic pare nie zwiazanych rzeczy do jednego worka i robic to
    co "doskonali ludzie", tzn. ci co gardza KK robia najlepiej: NIENAWIDZIC.

    No i oczywiscie Niemcy dali popalic o czym najdokladniejsze informacje ma Kafar
    w kilkaset lat potem. Ale Zydzi i Niemcy to temat rzeka, ktory przez umiejetne
    manipulacje mozna sprowadzic do Zydzi kontra Polacy w stodole z Jedwabnego.
    Tego typu historia to histeria ktora mnie nie interesuje.



    Odpowiadasz na :  

    Gość portalu: Kafar napisaŠŻ(a):

    > -----------------------------------------------------------------------------
    --
    > -
    > W kontekście negatywnego wpŠŻywu religii na umysŠŻ ludzki chciaŠŻbym jeszcze
    > wspomnieć o takich drobiazgach jak wymordowanie,,Katarów", ,,Albigensów" ,
    > ,,Waldensów". Wspomnieć sŠŻynnego papieża Inocentego III czy Piusa V-tego na
    > rozkaz których zakony te zostaŠŻy wymordowane , a wraz z nimi ludność cywilną
    > zamieszkująca te tereny. Gdy gŠŻówno-dowodzący wojskami papieskimi zwróciŠŻ
    się
    > do papieskiego legata Arnauda Amalrica z pytaniem,jak wśród pojmanych
    obrońców
    > miasta odróżnić heretyków od prawowiernych chrześcijan - OdpowiedziaŠŻ :-
    > "Zabijajcie ich wszystkich , Bóg swoich rozpozna". Zdyscyplinowani krzyżowcy
    > wymordowali caŠŻą ludność miasta, z niemowlętami wŠŻącznie.Tylko w jednym
    koście-
    > le gdzie schronili się mieszkańcy,zabito 7 tys. osób!!!.Przed śmiercią
    ofiarom
    > wyŠŻupiano oczy,okaleczno je i wŠŻóczono ulicami miasta,a ŠŻucznicy
    wykorzystywali
    > je jako cele ćwiczebne.W swoim raporcie dla papieża legat napisaŠŻ: ,,Bóg ,
    > w swojej nieskończonej mądrości,okazaŠŻ mieszkańcom tego miasta swój sŠŻuszny
    > Gniew".A z innej beczki - KapŠŻani rozpuszczali pogŠŻoski , że Żydzi kradli
    > święte opŠŻatki i miażdżyli je lub przebijali gwoździami , by w ten sposób
    raz
    > jeszcze ukrzyżować Chrystusa. Na podstawie tego donosu , w 1243-roku w
    Niemie-
    > ckim mieście Belitz spalono na stosie 87-żydów ,w 1298-roku , 628 żydowskich
    > mieszkańców w tym sŠŻynnego uczonego Mordechaja Ben Hilella. A największa
    rzeź
    > w historii kościoŠŻa chrześcijańskiego:Chiny w 1851r. śmierć poniosŠŻo 20-
    mln.
    > ludzi.( powstanie Tajpingów, po objawieniu , w którym Bóg przemówiŠŻ do
    neofity
    > chrześcijańskiego imieniem Hong Xiuquan,informując go że jest bratem Jezusa,
    ma
    > utworzyć armię i pozabijać wszystkie Demony i bezbożnych).
    >
    > Może teraz zrozumiesz dlaczego papież musi co rusz kogoś przepraszać?

  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 20:47
    Gość portalu: Oksana napisał(a):

    > To byly ciekawe czasy ktore trzeba widziec w kontekscie. Europie od wschodu
    > zagrażali komuniści. A tutaj - Żydzi przejmowali wladzę i kapital, Republika
    Waimarska powodowala gnicie Niemiec od środka . Dzialo sie to w Rzeszy, ktora
    byla wowczas ostoja nauki i cywilizacji. To wszystko bylo oczywistym
    zagrozeniem cywilizacji. Wtedy jeszcze ludziom zalezalo na przetrwaniu
    cywilizacji. Teraz, im bardziej na lewo, tym wieksze ataki na wlasne korzenie.
    Tak wiec filozofia samobojcza ciagnie sie od manicheistow przez Albigensow do
    lewakow. Twierdzenie ze Hitler poszedl i mordowal za niewinne poglady jest
    glupim zartem. Dla przykladu: aby sie oczyscic przed gestapo, wystarczylo
    udowodnic ze sie jest z pochodzenia Niemcem. To juz samo mowi tomy o istocie
    problemu. Duzo i ciekawie na ten temat pisze Hitler w "Mein Kampf".

    Co ma Powstanie Warszawskie wspolnego z Hitlerem to jest poza moja wyobraznia.
    Ale zawsze mozna wrzucic pare nie zwiazanych rzeczy do jednego worka i robic to
    co "doskonali ludzie", tzn. ci co gardza Fuhrerem robia najlepiej: NIENAWIDZIC.
    No i oczywiscie Niemcy dali popalic o czym najdokladniejsze informacje ma Kafar
    w kilkadziesiąt lat potem. Ale Zydzi i Niemcy to temat rzeka, ktory przez
    umiejetne manipulacje mozna sprowadzic do Zydzi kontra Polacy w stodole z
    Jedwabnego.
    Tego typu historia to histeria ktora mnie nie interesuje.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 21:02
    No wlasnie. Poczytaj sobie o dobrych i zlych heretykach a zobaczysz co piszesz.

    Poczatkowo myslalam ze tylko robisz pomylki w pisaniu mojego imienia ale widze
    ze cierpisz na dysleksje. Mylisz program ideowy (Mein Kampf) z pracami
    historykow. Obwiniasz KK i za zwalczanie herezji i za nie zwalczanie (w
    Chinach). Nie bede dalej dyskutowala bo najwyrazniej potrzebujesz lekarza
    specjalisty a nie historyka.

    Pozdrawiam.

    Oksana


  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 21:22
    Gość portalu: Oksana napisał(a):

    > No wlasnie. Poczytaj sobie o dobrych i zlych heretykach a zobaczysz co
    piszesz.
    >
    >
    > Poczatkowo myslalam ze tylko robisz pomylki w pisaniu mojego imienia ale
    widze
    > ze cierpisz na dysleksje. Mylisz program ideowy (Mein Kampf) z pracami
    > historykow. Obwiniasz KK i za zwalczanie herezji i za nie zwalczanie (w
    > Chinach). Nie bede dalej dyskutowala bo najwyrazniej potrzebujesz lekarza
    > specjalisty a nie historyka.
    ----------------------
    OBWINIAM KK ZA WSZYSTKIE ZBRODNIE SPOWODOWANE JEGO FANATYZMEM RELIGIJNYM. ZTEGO
    PNIA WYWODZĄ SIĘ TEZ ZBRODNIE PROTESTANTÓW. KK JEST WINIEN WSZYSTKIM OFIAROM
    WAŚNI WEWNĄTRZ CHRZEŚCIJAŃSKICH. JA W ODRÓŻNIENIU OD CIEBIE UWAŻAM MORDERSTWA
    POPELNIONE W IMIĘ CHRYSTUSA ZA TAKĄ SAMĄ PATOLOGIĘ JAK KSIĘŻA PEDOFILIA. TY
    TWIERDZISZ, ŻE EKSTERMINACJA MILIONÓW LUDZI PRZEZ KK TO FAKTY HISTORYCZNE A
    PEDOFILIA TO PATOLOGIA - OBA OKREŚLENIA MAJĄ NA CELU WYBIELIĆ WATYKAN I JEGO
    SIEPACZY.
    Wiesz dlaczego Oksanko kojarzysz mi sie z deską klozetową? Bo jak ona
    przepuszczasz przez siebie wszystko, byleby być blisko źródla swego istnienia
    (szamba).
    Zastanawiam się jaki wpyw na twój fundamentalizm katolicki ma Twoje
    pochodzenie? To częste, że nuworysze są doskonalym materialem na fanatyków.
    Pozdrawiam nieszczególnie.
  • pan.scan 31.10.03, 16:27
    Potrzebne mi to do odpowiedzi komuś na F.
    Czy podobne do watykańskiej deklaracji " Nostra Aetate" dokumenty były wydane
    przez inne kościoły chrześcijańskie?
    Dzięki za ewent. pomoc.
    Scan
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 31.10.03, 17:49
    Może to jest odpowiedz! IP: *.gdynia.mm.pl
    Gość: Marian 31.10.2003 11:40 odpowiedz na list


    Szanowni dyskutanci

    Szukamy odpowiedzi na pytanie skad u ludzi piszacych na tym forum bierze się
    pogardliwy stosunek do religii, w tym do religii katolickiej w szczególności,

    Nikt z dyskutantów do tej pory nie zauważył, że kazda religia
    autentyczna ,jest postawą że tak powiem, zaświatową, ze dla niej życie
    ziemskie jest pielgrzymowaniem,czyms przejsciowym i własciwie niewaznym w
    porównaniu do bytowania w zaswiatach.
    Religia odwraca wzrok ludzki od spraw tego swiata,kaze nam patrzec poza grób,
    myslec o innym zyciu,lekcewaząc w gruncie rzeczy, to nasze zwykłe i często
    bardzo przyjemne życie na ziemi.
    Nic zatem dziwnego, że trudno się nieraz zdobyć na SYMPATIĘ do niej.
    Ale skąd pogarda?
    Do tego język religii, z koniecznosci archaiczny ,czsami aż do
    przesady, "trącący myszką" moze irytować.

    Ale skad pogarda?

    Wreszcie problem kleru.
    Najpierw o pochodzeniu. Jest juz tak, że wiekszość przytłaczajaca ksiezy w
    Polsce była i jest chłopskiego pochodzenia ich poziom kulturalny był często
    nikły.I to własnie ten kler zajmuje w społeczenstwir czołową pozycje.
    Analogiczny poziom jest zresztą widoczny u wiekszośći piszących na tym
    forum, nie wyłaczajac i mnie.

    Czy to powód do pogardy?

    Dochodzi do tego jeszcze coś innego.Wielu dyskutantów jest pod wpływem
    zakorzenionej w nas propagandy odrodzenia i oswiecenia- myslami Bocccia i
    Woltera. Ta propaganda została przejęta przez Lenina i jego uczniów i jest do
    dzisiaj wierzeniem mas inteligencji a zwłaszcza półinteligencji. Nie obrazając
    nikogo!

    Czy stąd pogarda?

    Pora wreszcie zastanowić się czym jest religia. Otóz jeden z najwiekszych
    myslicieli dwudziestego wieku Whitehead napisał kiedys, że religia jest tym co
    człowiek robi ze swoja samotnoscia. Myslę, że to jest prawda. Chodzi o
    indywidualne zagadnienia egzystencjalne- jak sens życia itp.W wierzeniach
    teistycznych dochodzi do tego skrajnie osobisty stosunek do bóstwa -
    przyjaciela. Stad obrazanie uczuć religijnych musi byc uwazane za szczególne
    barbarzyństwo. Nikt nie lubi jak obrażasię jego przyjaciela.Na szczęscie mało
    tego było na forum.

    Skad wiec pogarda na forum do religii katolickiej najbardziej intelektualnie
    przetworzonej?



    • Re: Może to jest odpowiedz! IP: *.internetdsl.tpnet.pl
    Gość: Kafar 31.10.2003 12:21 odpowiedz na list



    Marian ty naprawdę się dziwisz niechęci do chrześcijaństwa? Pełno w nim
    absurdów i wiele elementów zasługujących na ostrą krytykę.
    Przede wszystkim stare pogańskie przekonanie, że można być zbawionym poprzez
    ofiarę krwi. Jest to okrutny pogański mit, łączący się ze składaniem ofiar z
    dzieci, co zwykle przypisuje się wrogom. Grecy pomawiali o to Fenicjan,
    chrześcijanie Żydów. Inni są zawsze ludożercami lub podludźmi. Jak można
    uznawać Abrahama za latarnię wiary za to, że był gotów zamordować własnego
    syna
    Izaaka? Jak z tych pogańskich potworności wykroić chrześcijańską Radosną
    Nowinę ? Papież w swoim "Tryptyku Rzymskim" aż pieje z zachwytu nad sytuacją w
    jakiej Abrahama postawił "miłosierny bóg".
    Następnie wrogość chrześcijaństwa do kobiet. Co prawda wszystkie kultury są
    seksistowskie zgodnie z mottem, że kobieta nie może ujeżdżać mężczyzny, ale w
    chrześcijaństwie w ogóle, a w katolicyzmie w szczególności, wrogość do kobiet
    jest skrajna.
    I wreszcie okrucieństwo. Jak można wmawiać ludziom, że Bóg - mężczyzna
    poświęcił swego syna, skazując go na potworne męki, by w ten sposób zbawić
    człowieka. Czy nie lepiej byłoby, gdyby to Maria z dzieciątkiem była symbolem
    chrześcijan a nie krzyż - to narzędzie tortur, kojarzące się nie tylko z męką
    Jezusa, ale również czarownic palonych na stosach. Pokazywanie trupa
    sześcioletnim dzieciom ma być czymś dobrym! Przecież to burzy cały gmach uczuć
    dziecka. To wywołuje lęki, a z czasem zobojętnienie.
    Wszystko jedno przy tym, co się myśli o kolejnym absurdzie - dzieworództwie.
    Tylko dlatego, że dziewica jako matka zawsze jest sympatyczniejsza niż ojciec-
    kat własnego syna.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 17:48
    Nie jestem autorytetem w tej dziedzinie ale jest troche podobnych inicjatyw
    wsrod innych kosciolow. Tutaj jest troche odnosnikow. Mam nadzieje
    ze to bedzie pomocne.

    Serdecznie pozdrawiam,

    Oksana

    www.sidic.org/english/doconline.htm
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 17:52
    www.sidic.org/english/doconline.htm

    (odpowiedzialam pod innym tytulem, dlatego powtarzam link).
  • pan.scan 31.10.03, 18:14
    Kłaniam sie nisko,
    Scan
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 20:37
    Kafar usiluje udowodnic ze KK zwalczajac herezje byl zly. Nastepnie pokazuje
    przyklad herezji w Chinach ktora doprowadzila do powstania Taipingow i rzezi
    wielu ludzi. KK niestety nie mial na miejscu inkwizycji ani innych instrumentow
    zeby powstrzymac te krwawa herezje.

    Zatem, konkluduje Kafar, papiez ma za co przepraszac. Jest to typowa precyzja
    ciezkiego mlota.
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 20:53
    Ja mówię, że RELIGIA KATOLICKA byla i jest źródlem mordów, gwaltów i
    lekceważenia ludzkiej godności. Nie staję po stronie papieża, Albigensów,
    powstańców w Chinach. TWIERDZĘ, że ich opentanie prowadzące do zbrodni ma
    źródlo w zaczadzeniu religijnym. To samo dotyczy konkwisty, dzialalnosci
    krzyżaków, rezultatów wojen krzyżowych, pedofilii wśród kleru itd, itp.
    Ty Oksana tego nie widzisz, zaprzeczasz - ze wstydu?
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 31.10.03, 21:11
    Zastanawiam sie po tonie twojej wypowiedzi do jakiego stopnia kierujesz sie
    filozofia milosci i zrozumienia. Mieszasz fakty historyczne, z patologia
    (pedofilia) ktora nie ma nic wspolnego z religia i mitami. Musiales sie chyba
    "zaczadzic" jakims ateizmem czy inna grozna herezjasmile)


    Gość portalu: Kafar napisaŠŻ(a):

    > Ja mówię, że RELIGIA KATOLICKA byla i jest źródlem mordów, gwaltów i
    > lekceważenia ludzkiej godności. Nie staję po stronie papieża, Albigensów,
    > powstańców w Chinach. TWIERDZĘ, że ich opentanie prowadzące do zbrodni ma
    > źródlo w zaczadzeniu religijnym. To samo dotyczy konkwisty, dzialalnosci
    > krzyżaków, rezultatów wojen krzyżowych, pedofilii wśród kleru itd, itp.
    > Ty Oksana tego nie widzisz, zaprzeczasz - ze wstydu?


  • pan.scan 31.10.03, 21:26
    Wiesz Oksano, ja swego czasu byłem pod wrażeniem Deschnera, Mynarka i
    Heinemann. Potem mi przeszło - przesyt podawania i udowadniania zła, które z
    natury rzeczy jest (powinno być?) obce człowiekowi.
    Nie śledzę specjalnie waszej dyskusji o tyle, że kiedyś wpisując parę postów o
    powstawaniu antysemityzmu w kontekście interpretacji Ewangelii o bogobójstwie i
    potępieniu tego przez Nostra Aetate szukam kogoś, kto na zadane pytanie - czy w
    innych religiach/kościołach był tego odpowiednik - szukam pomocy, by wiedzieć i
    odpowiedzieć. Wiem, że w Polsce pokłosiem (zbyt późnym wg mnie) Nostra Aaet. są
    m.in działania ks.ks. Bonieckiego, Obirka, Musiała, Chrostowskiego, Pieronka.

    Jestem natomiast pod wrażeniem "siły spokoju" i wiedzy, z którą odpowiadasz na
    posty i zarzuty Twych interlokutorów. Warto by ich w kontekście cytowanego
    przez Ciebie postu spytać, jaka była świadomość przeciętnego człowieka
    Średniowiecza, Renesansu, Oświecenia itd.
    I następne pytanie - jaka ona jest w początkach XXI wieku? (równiez na
    przykładzie w/w)

    Kłaniam się z szacunkiem,
    Scan

    P.S.
    Ateistą jestem "z kręgu..." Europy.
    Chciałbym żyć w zgodzie ze sobą. Nie wiem, czy mi się to udaje.





    Gość portalu: Oksana napisał(a):

    > Kafar usiluje udowodnic ze KK zwalczajac herezje byl zly. Nastepnie pokazuje
    > przyklad herezji w Chinach ktora doprowadzila do powstania Taipingow i rzezi
    > wielu ludzi. KK niestety nie mial na miejscu inkwizycji ani innych
    instrumentow
    >
    > zeby powstrzymac te krwawa herezje.
    >
    > Zatem, konkluduje Kafar, papiez ma za co przepraszac. Jest to typowa
    precyzja
    > ciezkiego mlota.
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 31.10.03, 20:33
    I ma do tego pelne prawo, albowiem wymozdzeni jestescie bardzo starannie oraz
    ubezwlasnowolnieni. Jedynie ostatni debil moze pozwolic tak sobie robic na leb.
    Przeczytaj za linkiem. Ludzie oswieceni ponoc, z waszego grona czytaja te
    kretynizmy, sluchaja na mszach i zaden glupiej geby nie osmieli sie otworzyc.
    Po prostu kiwa pokornie lbem i lyka te idiotyzmy jak indor kluski.
    .


    www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=2808
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 31.10.03, 20:56
    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

    > I ma do tego pelne prawo, albowiem wymozdzeni jestescie bardzo starannie
    oraz
    > ubezwlasnowolnieni. Jedynie ostatni debil moze pozwolic tak sobie robic na
    leb.
    > Przeczytaj za linkiem. Ludzie oswieceni ponoc, z waszego grona czytaja te
    > kretynizmy, sluchaja na mszach i zaden glupiej geby nie osmieli sie
    otworzyc.
    > Po prostu kiwa pokornie lbem i lyka te idiotyzmy jak indor kluski.
    > .
    >
    >
    > www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=2808

    Krzysiu52
    "Szalejesz" bardzo i czasami przypominasz zdenerwowanego magistra nauk
    politycznych.Emozje zaslepiają , wiesz o tem, jestem pewien.

    "Odwiedziłem" wskazany tekst.Kto ma rację rozstrzyga fizyka i biologia.
    Kondomy miały z załozenia być nieprzepuszczalnemi dla nasienia ludzkiego a nie
    dla wirusów ,których rozmiary pozwalają im przenikać swobodnie przez ściańki
    kondoma.
    Autor tekstu w " NIE" nie sprawdził tego.Prawdopodobnie przez zapomnienie.
    Pozdrawiam
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.03, 23:25

    Postać Jezusa jast tak pokręcona, a jego historia tak nieprawdopodobna, że
    zaden twórca żadnej sekty nie mógłby wymyślić czegoś tak chorego i liczyć na
    to, że ktokolwiek pójdzie za tym. Tylko szczęśliwy splot wydarzeń historycznych
    i okropne położenie rzymskich niewolników mogły stworzyć grunt dla wiary w
    takie głupstwa. Także dzisiaj widać, że wszędzie tak, gdzie jest konkurencja w
    postaci buddyzmu czy islamu, tam misjonarze chrześcijańscy nie mają szans z
    tymi swoimi głupimi mitami. Zresztą głupocie tych wypocin zawdzięczmy
    prześcignięcie wyżej rozwiniętych cywilizacji Wschodu. Tylko dzięki bijącemu w
    oczy idiotyzmowi chrześcijańskiej doktryny, umysły Europejczyków mogły łatwo
    zerwać z zabobonem i zwrócić się w stronę rozumu i wolności.
    Islamiści np. mają silną wiarę, która nie pozwala im na rozwój umysłowy.
  • Gość: jan IP: *.multicon.pl 31.10.03, 21:12
    Przeczytałem parę twoich skrajnych wypowiedzi i przecieram oczy ze zdumienia.
    Piszesz np o kilkudziesieciu ofiarach inkwizycji w Ameryce , o zaletach
    średniowiecznego procesu karnego inkwizycyjnego(!!!!????) itp dyrdymały. Gdybyś
    była studentka 1 roku prawa i na egzaminie z historii państwa i prawa opowiadała
    takie banialuki np o średniwiecznym procesie inkwizycyjnym to...ech szkoda gadać.
    Dziwimy sie że sa fundamentaliści muzułmańscy. Ty jestes przykładem skrajnego
    fundamentalizmu katolickiego , ktory odbiera ludziom mozliwość sensowny osąd
    rzeczywistości. Czytając twoje wypowiedzi mam cały czas wrażenie jakbym miał do
    czynienia z ,Boże wybacz prof.Benderem z KUL-u. On też pare lat temu w swej
    skrajności poglądów zaczął sie zastanawiać czy Oświęcim to był obóż zagłady czy
    tez obóż pracy itp. No ale profesorowie z kat.uczelni maja swoje hople, gdyz
    wiara religijna odbiera im rozum...
  • Gość: pamawa IP: *.infonet.gze.pl 31.10.03, 21:43
    Szanowny p. Janie.
    Zauwazylem, z tytulu, ze jestes Janie czlowiekiem wierzacym. Rzadki to bowiem
    zwyczaj na tym forum,by polemista w tego typu dyskusjach uzywal pisowni "Bog" z
    duzej litery. Za okazany szacunek dziekuje (nie ma w tym zadnych podtekstow).
    Ostatnio zapoznalem sie z interesujaca publikacja "Czarne Karty kosciola"
    Vittorio Messori dotyczaca m.in. inkwizycji, w ktorej autor rozprawia sie z
    niektorymi mitami, zeby nie powiedziec falszerstwami historii. Powoluje sie
    przy tym takze na autorytety poza katolickie np. z kregow protestanckich.
    Czy bylby Szanowny Pan uprzejmy uzasadnic blizej swoje tak odmienne poglady i
    podac, jezeli to jest mozliwe, rowniez zrodla ich pochodzenia.
    Poniewaz domyslam sie takze po tresci postu, ze jestes drogi Janie specjalista
    z dziedziny historii prawa - ja niestety tylko skromnym amatorem, prosze takze
    o historyczne tlo (przed, w trakcie, i po tych wydarzeniach - moze byc tylko w
    zarysie wiedzy elementarnej). Bedzie to z pewnoscia bardziej obiektywne niz
    postrzeganie stosunkow owczesnych tylko w optyce widza XXI wieku.
    Z nalezytym szacunkiem.
  • Gość: pamawa IP: *.infonet.gze.pl 31.10.03, 20:45
    1.Jako jeden z gosci zaproszony przez kolege Mariana, do jak mniemam zyczliwej
    i w sympatycznym gronie prowadzonej dyskusji ludzi dobrze wychowanych,
    uprzejmie prosze szanownego Pana Kafara o nie schodzenie ponizej minimalnego
    poziomu. Tym bardziej, ze przedstawione przez szanownego Pana poglady w sprawie
    filozofii buddyzmu (nie pisze religii, bo za taka Pan go nie uwaza) odebralem
    jako jego afirmacje a to do czegos chyba rowniez w praktyce zobowiazuje?
    Mam nadzieje, ze wymieniamy wlasne poglady a nie cytujemy tylko obcych sobie
    myslicieli, zyjac i wierzac tak naprawde w cos odwrotnego - prowadzenie takiej
    dyskusji stalo by sie bezprzedmiotowe.
    2.Stwierdzenie, ze "Oksana przypomina Panu deske sedesowa" jest tego niestety
    przykladem. Nie rozumiem co Pana tak zbulwersowalo w tytule jej listu:
    "Kafar przypomina mi mlota."
    Dla pewnosci czy sie nie myle, sprawdzilem w slowniku wyrazow obcych:
    "kafar (słownik wyrazów obcych)
    (niem. Keffer ) tech. maszyna do wbijania pali w grunt za pomocą ciężkiego
    młota opuszczanego i podnoszonego wzdłuż specjalnej wieży kafarowej."
    3.Uprzejmie rowniez prosze (zwracam sie oczywiscie do wszystkich dyskutantow) o
    czytanie w miare mozliwosci listow pisanych przez poprzednikow - niektorzy
    powtarzaja po sobie cale wrecz zwroty i po wielokroc te same argumenty.
    4.Dowcip cytowany przez Szanownego Pana:
    >Kto to jest ksiądz?
    >Autor: Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl
    >Data: 31.10.2003 00:51 + odpowiedz na list
    > Otóż jest to facet, do którego wszyscy zwracają się per: "ojcze".
    > Oprócz jego własnych dzieci, które mówią do niego "wujku".

    sugeruje bardziej, ze jest Pan raczej tylko teoretykiem buddyzmu (patrz pkt 1).
    Rozumiem, ze to tylko niewinny przerywnik monotonii klawiatury. W ramach
    takiegoz przerywnika informuje takze zyczliwie, ze "wszyscy" nie moga sie do
    niego zwracac per: ojcze, bo zwrot ten o ile juz pasuje do jakiegos ksiedza, to
    do ksiedza-zakonnika.


    Pozdrawiam serdecznie i p. Kafara1 i Oksane, chociaz nie kryje, ze bardziej
    kibicuje Oksanie.
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 00:34
    Wiara czyni HIV-a

    Kościelni specjaliści od lateksu testują prezerwatywy.

    Gdy Kamil Durczok i Tomasz Lis wraz z całym katolickim narodem przeżywali
    ekstazę związaną z Noblem, którego Jan Paweł II ostatecznie nie dostał, świat
    obiegła jeszcze jedna informacja. Otóż Watykan
    ? krynica wszelkiej wiedzy, moralności i prawdy ? znowu ogłosił, że
    prezerwatywa w ogóle nie chroni przed wirusem HIV/AIDS. Dziwnym trafem
    nikt z Polski nie zgłosił tego wiekopomnego odkrycia do Nagrody Nobla z
    dziedziny medycyny.

    Przewodniczący Kongregacji ds. Rodziny kardynał Alfonso Lopez Trujillo ogłosił
    w wywiadzie dla BBC (9 października), że wbrew wszelkim badaniom
    naukowym kondom jest pełen maleńkich otworów, które według kościelnego
    autorytetu przepuszczają śmiertelny wirus. Kościół zamierza wśród swych
    wiernych na całym świecie rozgłaszać tę nową prawdę, także w państwach,
    gdzie na AIDS chorują ogromne rzesze
    ludzi. W podobnym tonie wypowiedział się katolicki arcybiskup Nairobi Raphael
    Ndingi Nzeki, który stwierdził, że epidemia AIDS rozszerza się wskutek
    używania prezerwatyw. Dodajmy, że w 37-milionowej Kenii 20 proc. populacji
    to nosiciele tego wirusa. Obaj purpuraci stwierdzili, że osoby zakażone
    wirusem nie powinny używać kondomów, które nie są skuteczną metodą
    ochrony przed AIDS. Watykan podkreślił, że żadne metody antykoncepcyjne
    prócz naturalnych nie są dozwolone.

    To nowe odkrycie "naukowe" mędrców w czarnych
    sukienkach spowodowało furię wśród ekspertów,
    którzy od lat zajmują się walką z AIDS. Światowa
    Organizacja Zdrowia (WHO) będąca agendą ONZ
    oskarżyła Watykan (tego samego dnia) o
    propagowanie fałszywego i niebezpiecznego
    poglądu jakoby prezerwatywa nie chroniła przed
    zakażeniem AIDS. WHO ostrzega wszystkich ludzi,
    by nie wierzyli w opinie hierarchów. Rzecznik WHO
    w wypowiedzi dla dziennikarzy stwierdził: Od lat
    walczymy z tą globalną epidemią, która już
    spowodowała śmierć 20 milionów osób, dalsze 42
    miliony są zarażone wirusem HIV. Średnio co 14
    sekund zaraża się kolejna osoba. Istnieją dziesiątki
    badań bezsprzecznie potwierdzających fakt
    ochrony, którą daje prezerwatywa przed chorobami przenoszonymi drogą
    płciową, w tym AIDS. Twierdzenie czegoś innego to po prostu błąd.

    Pseudonaukowe bajdurzenia Watykanu wywołały prawdziwy szok w krajach
    Trzeciego Świata, które zostały w sposób najbardziej drastyczny dotknięte
    przez chorobę. Właśnie tam, szczególnie w Afryce i Ameryce Południowej,
    Kościół kat. zachował duże wpływy wśród ludności państw, w których prowadzi
    tzw. działalność duszpasterską. Ta misja może mieć śmiertelne skutki, jeśli
    opór przeciw watykańskim "prawdom" nie będzie skuteczny.

    Już dzień po ogłoszeniu stanowiska Watykanu w sprawie nieszczelności
    prezerwatyw swoją wściek-łość wyrazili południowoafrykańscy duchowni. Rada
    Kościołów RPA (SACC), w której skład wchodzi także Kościół rzymskokatolicki,
    wyraziła swe oburzenie. Jestem wstrząśnięty i czuję wstręt do Watykanu ?
    oświadczył rzecznik SACC ojciec Joe Mdhlela. ? Kościół katolicki powinien
    spotkać się wreszcie z rzeczywistością. Kościół musi spróbować wyzwolić się
    z podobnych dogmatów i nauk, jak te o prezerwatywie.

    Znaczna część kleru wszystkich wyznań jest przerażona rozmiarami pandemii
    AIDS w Afryce. Prawie trzy czwarte osób zarażonych, tzn. 29,4 mln z 42 mln
    chorych, żyje w Afryce Subsaharyjskiej. W takich krajach jak Botswana
    odsetek zakażonych HIV sięga już prawie 50 proc. populacji. Podobnie
    kształtuje się sytuacja w Zambii, Zimbabwe, Malawi, RPA. Prawdopodobnie
    skala tragedii jest większa, ale z braku nawet podstawowej opieki medycznej
    w wielu państwach Afryki trudno jest ustalić jej prawdziwe rozmiary.

    Na pospiesznie zwołanej Konferencji Biskupów Katolickich Afryki
    prowatykański aktyw poparł całkowicie stanowisko swych pryncypałów.
    Wychodząc z założenia, że jeśli fakty nie pasują do teorii, to tym gorzej dla
    faktów, biskupi uznali, że powszechne użycie prezerwatywy reprezentuje
    niemoralną broń w walce przeciwko AIDS. I aby pogłębić objawy kompletnej
    paranoi, biskupi ustami swego przedstawiciela ojca Hyacintha Ennisa uznali
    także, że prezerwatywy przyczyniają się do rozkładu siły moralnej narodów.
    Dogmaty narzucające jedną i niezmienną prawdę i seksualne obsesje są dla
    Watykanu ważniejsze od ludzkiego życia.

    Autor : Maciej Rembarz
  • Gość: pamawa IP: *.infonet.gze.pl 01.11.03, 12:12
    Panski debiut polemisty na tym forum zaczal sie z wysokiego lotu. Pierwsze Pana
    wypowiedzi mogly sugerowac, ze jest Pan wyksztalconym, kulturalnym i milym
    czlowiekiem. Dlugo Pan jednak w tej postawie nie wytrzymal. Po tym jak
    wyczerpaly sie Panu cytaty przestal Pan byc uprzejmy a w to miejsce wprowadzil
    Pan jezyk agresji i zlosliwosci, by w koncu odkryc nam swoja upodobania.
    Zaklada Pan na forum tylko klub milosnikow tygodnika NIE czy pracuje Pan juz
    dla niego etatowo i robi pan to marketingowo?
    Jak tak, to nie ma sie co wstydzic. Ulatwie to wszystkim zainteresowanym i w
    ramach dialogu swiatopogladowego podaje link:
    ,,:: www.nie.com.pl ::
    ... Durczok i Tomasz Lis wraz z całym katolickim narodem przeżywali ekstazę
    związaną
    z Noblem, którego Jan Paweł (...) Autor : Maciej Rembarz Kolumna : 8. ...
    www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt - 38k ,,
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 01.11.03, 14:14
    Kafarze
    "Szalejesz" bardzo i czasami przypominasz zdenerwowanego magistra nauk
    politycznych.Emozje zaslepiają , wiesz o tem, jestem pewien.

    "Odwiedziłem" wskazany tekst.Kto ma rację rozstrzyga fizyka i biologia.
    Kondomy miały z załozenia być nieprzepuszczalnemi dla nasienia ludzkiego a nie
    dla wirusów ,których rozmiary pozwalają im przenikać swobodnie przez ściańki
    kondoma.
    Autor tekstu w " NIE" nie sprawdził tego.Prawdopodobnie przez zapomnienie.
    Pozdrawiam

  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 14:48
    Niestety, musze konczyc te interesujaca dyskusje bo musze przygotowac kilka wykladow.
    Pewnie wroce za jakis czas.

    Na poczatku dyskusji przytoczylam wyznanie niejakiego Krakena, ze oplaca go "Jurus Urban." Po
    tym wyznaniu wlasciwie zamilkl. Przestali mu placic czy co? Teraz, dzieki linkowi Pamawy,
    zajrzalam do "zrodla" i rzeczywiscie wyglada ze jest na tym forum wiecej "dyskutantow" ktorzy
    maja "wlasne poglady" spisywane verbatim z NIE. Czy ktos im placi czy nie, jest w zasadzie bez
    znaczenia. To wlasciwie konkluduje te dyskusje. Pogarda dla katolicyzmu jest jak widzicie zupelnie
    spontaniczna jak ongis marsze pierwszomajowe.


  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 15:07
    Dalszy ciag klapania deską klozetową.

    Autor: Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl
    Data: 31.10.2003 20:53


    + odpowiedz na list



    To wcale nie zartowalam. Czasami lubie podyskutowac ale z chwila gdy zobaczylam objawy
    kliniczne sprobowalam testowac. I wtedy biedny Kafar rozsypal sie nerwowo. Troche czuje sie
    winna (naprawde!).

    -------------------
    Ja mówię, że RELIGIA KATOLICKA byla i jest źródlem mordów, gwaltów i
    lekceważenia ludzkiej godności. Nie staję po stronie papieża, Albigensów,
    powstańców w Chinach. TWIERDZĘ, że ich opentanie prowadzące do zbrodni ma
    źródlo w zaczadzeniu religijnym. To samo dotyczy konkwisty, dzialalnosci
    krzyżaków, rezultatów wojen krzyżowych, pedofilii wśród kleru itd, itp.
    Ty Oksana tego nie widzisz, zaprzeczasz - ze wstydu?
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 01.11.03, 15:19
    Gość portalu: Oksana napisał(a):

    > Niestety, musze konczyc te interesujaca dyskusje bo musze przygotowac kilka
    wyk
    > ladow.
    > Pewnie wroce za jakis czas.
    >
    > Na poczatku dyskusji przytoczylam wyznanie niejakiego Krakena, ze oplaca
    go "Ju
    > rus Urban." Po
    > tym wyznaniu wlasciwie zamilkl. Przestali mu placic czy co? Teraz, dzieki
    linko
    > wi Pamawy,
    > zajrzalam do "zrodla" i rzeczywiscie wyglada ze jest na tym forum
    wiecej "dysku
    > tantow" ktorzy
    > maja "wlasne poglady" spisywane verbatim z NIE. Czy ktos im placi czy nie,
    jest
    > w zasadzie bez
    > znaczenia. To wlasciwie konkluduje te dyskusje. Pogarda dla katolicyzmu jest
    ja
    > k widzicie zupelnie
    > spontaniczna jak ongis marsze pierwszomajowe.

    Marsze to zdrowie -nawet te wymuszone pierwszomajowe- . NIE to chyba choroba
    nietzchańska.Przypadkowe kontakty sexualne ważą niekiedy na całym życiu.
    pozdrawiam
    Profesorze
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 19:53
    ... co miala. Wiedza ciekawie spaczona wymóżdżeniem katolickim. Emocje w normie
    dla żwawej emerytki.Ale swąd koltuństwa i kruchty jeszcze po niej zostanie.
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 16:05
    Bardzo ubawiliscie mnie mentorskimi polajankami, próbami odwrócenia kota
    ogonem, poziomem argumentacji ale najbardziej rozbawil mnie wasz atak na ŹRÓDLO
    artykulu o watykańskim zidioceniu na tle prezerwatyw. To jest charakterystyczne
    dla osób owladnietych jakąś obsesją. Nie treść, fakty sie liczą tylko to skąd
    pochodzą. Cytujecie za to kruchciane rewelacje - jak ta ostatecznie
    kompromitująca Mariana:
    "Kondomy miały z załozenia być nieprzepuszczalnemi dla nasienia ludzkiego a nie
    dla wirusów ,których rozmiary pozwalają im przenikać swobodnie przez ściańki
    kondoma."
    Podobnych argumentów używa "profesor" Oksana, pozostaje wspólczuć jej
    sluchaczom do których dzis pobiegla choć jest na emeryturze wink
    Pamawa strojący się w piórka recenzenta i krytyka nie umial wyjaśnić mi
    skierowanego do niego osobiscie pytania. Więcej skromnosci poproszę mój mily.

    Zwróccie też uprzejmie uwagę, że antykoncepcyjna paranoja Watykanu jest nie
    tylko generatorem zgonów na HIV ale również aborcji. Zakazywanie uzywania
    kondomów świadczy o krańcowym idiotyźmie fundamentalistów a w konsekwencji
    zbrodniarzy ze "Stolicy Piotrowej".

    A to opinia PROFESJONALISTÓW w sprawie prezerwatyw i HIV

    Prezerwatywa jedynym skutecznym zabezpieczeniem przez HIV

    (PAP) 20-10-2003, ostatnia aktualizacja 20-10-2003 17:22

    20.10.Bruksela (PAP) - Prezerwatywy dobrze chronią przed zarażeniem wirusem HIV
    powodującym AIDS i są podczas stosunków seksualnych jedynym skutecznym
    zabezpieczeniem przed tym groźnym wirusem - oświadczyła w poniedziałek Komisja
    Europejska

    W ostatnich 15 latach Komisja Europejska dofinansowała ze wspólnego budżetu
    Unii Europejskiej kilka projektów badawczych w tej dziedzinie, powadzonych w
    Europie, Azji i Afryce

    "Wszystkie badania wykazały, że męskie prezerwatywy były skutecznym sposobem
    zapobiegania zakażeniu wirusem HIV, przy czym skuteczność była bliska 100
    proc., jeżeli kondom był prawidłowo stosowany" - oświadczył organ wykonawczy UE

    W czasie trwających od roku do 21 miesięcy badań z udziałem 123 par
    heteroseksualnych, w których jeden z partnerów był nosicielem HIV i które
    regularnie stosowały prezerwatywy, ani razu nie doszło do zarażenia drugiego
    partnera. Spośród 122 par, które nie używały systematycznie prezerwatywy,
    doszło do 12 zarażeń

    Inne badanie objęło 866 prostytutek i można z niego wyciągnąć podobne wnioski -
    zakażenie występowało u tych, które zgadzały się na stosunki bez prezerwatywy.
    Skuteczność prezerwatyw obniżało też stosowanie kremów zawierających pochodne
    ropy naftowej

    Przedstawiciele Komisji Europejskiej niechętnie przyznają, że poniedziałkowe
    oświadczenie Komisji jest pośrednią reakcją na rozpowszechniane przez niektóre
    Kościoły informacje, jakoby prezerwatywy, nawet używane prawidłowo, nie były
    skutecznym zabezpieczeniem przed HIV

    "Prezerwatywy są częścią rozwiązania (problemu AIDS). Potępienie prezerwatyw
    jest częścią problemu" - ocenił z tej okazji komisarz ds. pomocy dla krajów
    rozwijających się, Duńczyk Poul Nielson, cytowany w specjalnym komunikacie
    prasowym Komisji

    "Informacje nieoparte na zdrowych podstawach naukowych nie są wiarygodne" -
    wtórował mu komisarz ds. badań naukowych, Belg Philippe Busquin

    Jacek Safuta (PAP) mc/ bsb/
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 17:30
    Ad rem Wasci, ad rem. Po pierwsze nie wypowiadalam sie na temat kondomow. Po
    drugie, mialam sie juz nie wypowiadac z braku czasu ale nie znosze propagandy
    wiec sie wypowiem. A wiec po trzecie: jestes klinicznym przypadkiem
    propagandzisty ktory nie umie uczciwie przedstawiac faktow. Taki poziom
    dyskusji jest dobry dla NIE ale jest niewystarczajacy do dyskusji spraw
    ostatecznych. Poza tym to ze jestem na emeryturze wcale nie znaczy ze nie daje
    zapraszanych wykladow.

    Nie wiem co mowia na ten temat zrodla koscielne,bo pod tym wzgledem szacowni
    kardynalowie nie sa dla mnie autorytetem. FAKTEM jest ze kondomy NIE CHRONIA a
    jedynie obnizaja prawdopodobienstwo infekcji. Jedyne co CHRONI przed infekcja
    jest monogamia (jesli druga strona nie jest zainfekowana). W niektorych kregach
    mozna tez sie obronic unikajac wstrzykiwania sobie narkotykow zakazonymi
    iglami. Obroncy tego stylu zycia upowszechniaja wiec czyste igly.

    Tak wiec tematem nie sa kondomy i czyste igly ale jak sie ochronic w Afryce
    gdzie malo jest jednych i drugich, a nawet w tzw. krajach rozwinietych gdzie i
    kondomow i igiel jest pelno ale poziom infekcji rosnie z roku na rok. CZYLI
    jest jeszcze inny sposob ochrony ktory zaleca KK a na ktory wrzeszcza
    rozmaitego rodzaju krzykacze.








    > Podobnych argumentów używa "profesor" Oksana, pozostaje wspólczuć jej
    > sluchaczom do których dzis pobiegla choć jest na emeryturze wink
    > Pamawa strojący się w piórka recenzenta i krytyka nie umial wyjaśnić mi
    > skierowanego do niego osobiscie pytania. Więcej skromnosci poproszę mój mily.
    >
    > Zwróccie też uprzejmie uwagę, że antykoncepcyjna paranoja Watykanu jest nie
    > tylko generatorem zgonów na HIV ale również aborcji. Zakazywanie uzywania
    > kondomów świadczy o krańcowym idiotyźmie fundamentalistów a w konsekwencji
    > zbrodniarzy ze "Stolicy Piotrowej".
    >



    Gość portalu: Kafar napisaŠŻ(a):

    > Bardzo ubawiliscie mnie mentorskimi polajankami, próbami odwrócenia kota
    > ogonem, poziomem argumentacji ale najbardziej rozbawil mnie wasz atak na
    ŹRÓDLO
    >
    > artykulu o watykańskim zidioceniu na tle prezerwatyw. To jest
    charakterystyczne
    >
    > dla osób owladnietych jakąś obsesją. Nie treść, fakty sie liczą tylko to skąd
    > pochodzą. Cytujecie za to kruchciane rewelacje - jak ta ostatecznie
    > kompromitująca Mariana:
    > "Kondomy miaŠŻy z zaŠŻozenia być nieprzepuszczalnemi dla nasienia ludzkiego a
    nie
    >
    > dla wirusów ,których rozmiary pozwalają im przenikać swobodnie przez ściańki
    > kondoma."
    > Podobnych argumentów używa "profesor" Oksana, pozostaje wspólczuć jej
    > sluchaczom do których dzis pobiegla choć jest na emeryturze wink
    > Pamawa strojący się w piórka recenzenta i krytyka nie umial wyjaśnić mi
    > skierowanego do niego osobiscie pytania. Więcej skromnosci poproszę mój mily.
    >
    > Zwróccie też uprzejmie uwagę, że antykoncepcyjna paranoja Watykanu jest nie
    > tylko generatorem zgonów na HIV ale również aborcji. Zakazywanie uzywania
    > kondomów świadczy o krańcowym idiotyźmie fundamentalistów a w konsekwencji
    > zbrodniarzy ze "Stolicy Piotrowej".
    >
    > A to opinia PROFESJONALISTÓW w sprawie prezerwatyw i HIV
    >
    > Prezerwatywa jedynym skutecznym zabezpieczeniem przez HIV
    >
    > (PAP) 20-10-2003, ostatnia aktualizacja 20-10-2003 17:22
    >
    > 20.10.Bruksela (PAP) - Prezerwatywy dobrze chronią przed zarażeniem wirusem
    HIV
    >
    > powodującym AIDS i są podczas stosunków seksualnych jedynym skutecznym
    > zabezpieczeniem przed tym groźnym wirusem - oświadczyŠŻa w poniedziaŠŻek
    Komisja
    > Europejska
    >
    > W ostatnich 15 latach Komisja Europejska dofinansowaŠŻa ze wspólnego budżetu
    > Unii Europejskiej kilka projektów badawczych w tej dziedzinie, powadzonych w
    > Europie, Azji i Afryce
    >
    > "Wszystkie badania wykazaŠŻy, że męskie prezerwatywy byŠŻy skutecznym
    sposobem
    > zapobiegania zakażeniu wirusem HIV, przy czym skuteczność byŠŻa bliska 100
    > proc., jeżeli kondom byŠŻ prawidŠŻowo stosowany" - oświadczyŠŻ organ
    wykonawczy UE
    >
    > W czasie trwających od roku do 21 miesięcy badań z udziaŠŻem 123 par
    > heteroseksualnych, w których jeden z partnerów byŠŻ nosicielem HIV i które
    > regularnie stosowaŠŻy prezerwatywy, ani razu nie doszŠŻo do zarażenia
    drugiego
    > partnera. Spośród 122 par, które nie używaŠŻy systematycznie prezerwatywy,
    > doszŠŻo do 12 zarażeń
    >
    > Inne badanie objꊯo 866 prostytutek i można z niego wyciągnąć podobne
    wnioski -
    >
    > zakażenie występowaŠŻo u tych, które zgadzaŠŻy się na stosunki bez
    prezerwatywy.
    > Skuteczność prezerwatyw obniżaŠŻo też stosowanie kremów zawierających
    pochodne
    > ropy naftowej
    >
    > Przedstawiciele Komisji Europejskiej niechętnie przyznają, że poniedziaŠŻkowe
    > oświadczenie Komisji jest pośrednią reakcją na rozpowszechniane przez
    niektóre
    > KościoŠŻy informacje, jakoby prezerwatywy, nawet używane prawidŠŻowo, nie
    byŠŻy
    > skutecznym zabezpieczeniem przed HIV
    >
    > "Prezerwatywy są częścią rozwiązania (problemu AIDS). Potępienie prezerwatyw
    > jest częścią problemu" - oceniŠŻ z tej okazji komisarz ds. pomocy dla krajów
    > rozwijających się, Duńczyk Poul Nielson, cytowany w specjalnym komunikacie
    > prasowym Komisji
    >
    > "Informacje nieoparte na zdrowych podstawach naukowych nie są wiarygodne" -
    > wtórowaŠŻ mu komisarz ds. badań naukowych, Belg Philippe Busquin
    >
    > Jacek Safuta (PAP) mc/ bsb/


  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 19:09
    europa.eu.int/comm/research/press/2003/pr2010-hiv-en.html
    To o kondomach dla pani "profesor".

    Nie pisalem, że mówilaś o kondomach ale, że kwestionujesz "NIE" jako źródlo a
    pomijasz fakty. Brzydkie źródlo szkodzi wg. ciebie faktom wink

    W twoim wieku nie ma problemu z infekcją HIV wink
  • Gość: Nihil IP: *.72.68.33.Dial1.Orlando1.Level3.net 01.11.03, 15:29
    > Jakiekolwiek dowody, argumenty i przekonywania, zawsze beda osmieszane i
    zwalczane przez tzw.'wierzacych'. Nie mozna sie temu dziwic, poniewaz
    uwierzenie w rosadek i prawde, automatycznie pozbawia 'wierzacych' ich podstaw
    wiary. No i pozostawia te biedne ich umysly w ruinie, bowiem oni wierza dla
    wiary.

    > Przeswiadczenie o slusznosci swojej 'wiary', szczegolnie u katolika, jest
    wprowadzone bardzo prostym 'brainwashing', ktore od tysiecy lat stosuja w
    stosunku do swoich dzieci, straszac je Pieklem i 'wiecznym potepieniem' vs.
    Niebo i szczesliwosc tego, tez z kolei ...'szczesliwosci raju'. Tego
    rodzaju 'nauki', czy tez proste tresowanie, jak kto woli, umacniane
    najrozniejszymi rytualami, modlitwami i innymi 'bodzcami', wzietymi z
    najrozniejszych innych religii i obrzadkow, sprawiaja ze 'wierzacy' reaguja
    tak, jak to smiesznie wyglada czytajac tychze 'wierzacych opinie, polemiki i
    reakcje na cokolwiek, co mialoby potencje zachwiac wprany obraz
    ich 'zbawienia'.

    > Dyskusja z wierzacym katolikiem, jest podobna do dyskusji z wierzacym
    dzieckiem w krasnoludki. No ale istnieje ta olbrzymia przewaga wiary w
    krasnoludki, bowiem ani w imie krasnoludkow, ani same krasnoludki wszelkiego
    rodzaju zbrodni nie popelnili jak i nie popelniaja na biezaco...

    > Nie mozna pogardac 'wierzacymi', jak nie pogardza sie innymi, ktorzy umysl
    maja zniewolony. Choroba, czy tez innymi czynnikami. Podobnie jak to sie ma z
    innymi sektami i narkomanami, takze w stosunku do katolikow powinno sie
    stosowac racjonalne metody odwykowe...
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 01.11.03, 15:47
    Nihilu przytaczasz mysli ludzi, kórzy bełkoczą tzn. mówia i nie rozumieją co
    sami mówia licząc, ze słuchacze nie są wymagajacymi i uwierzą - nie
    zrozumieją - w to co słyszą.
    moja rada jest taka:
    Weż sobie jakiś leksykon lub moze słownik filozoficzny i zaznajom się ze
    znaczeniami słów najczesciej uzywanych na tym ciekawym forum.
    potemrazno tez się wypowiadaj.
    pozdrawiam
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 15:51
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Nihilu przytaczasz mysli ludzi, kórzy bełkoczą tzn. mówia i nie rozumieją co
    > sami mówia licząc, ze słuchacze nie są wymagajacymi i uwierzą - nie
    > zrozumieją - w to co słyszą.
    > moja rada jest taka:
    > Weż sobie jakiś leksykon lub moze słownik filozoficzny i zaznajom się ze
    > znaczeniami słów najczesciej uzywanych na tym ciekawym forum.
    > potemrazno tez się wypowiadaj.
    > pozdrawiam
    -----------------
    Nie pasuje ci ta wypowiedź, to atakujesz personalnie. Biedak.
  • Gość: Nihil IP: *.72.68.33.Dial1.Orlando1.Level3.net 01.11.03, 16:23
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Nihilu przytaczasz mysli ludzi, kórzy bełkoczą tzn. mówia i nie rozumieją co
    > sami mówia licząc, ze słuchacze nie są wymagajacymi i uwierzą - nie
    > zrozumieją - w to co słyszą.
    > moja rada jest taka:
    > Weż sobie jakiś leksykon lub moze słownik filozoficzny i zaznajom się ze
    > znaczeniami słów najczesciej uzywanych na tym ciekawym forum.
    > potemrazno tez się wypowiadaj.
    > pozdrawiam


    >> Przytoczylem takze i tobie prawde, jaka widze i jaka jest oczywista dla
    kazdego, kto nie ma 'wierzeniami' zablokowanej tej czesci umyslu, ktora
    normalnie sluzy do logicznego o racjonalnego myslenia w tych sprawach. Nie
    tylko nie potrafisz przyjac wlasciwej oceny swojej 'religijnosci', czy
    tez 'wierzen', co jest charakterystycznym odruchem w takich, wiara
    uwarunkowanych przypadlosciach, ale z braku argumentow ( no bo jakze bronic
    oglupiajacych bajeczek, prawda?) atakujesz mnie osobiscie. Jak kazdy
    smierdzacy katol z tej zydowskiej sekty wscieklych rzymskich katoluff!!! ( jak
    widzisz i ja posiadam twoje religijne umiejetnosci w dyskusji stosowane...)
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 17:38

    Gratuluje stylu. Zawsze tacy chca zamykac dyskusje.
    ------

    "Jak kazdy
    smierdzacy katol z tej zydowskiej sekty wscieklych rzymskich katoluff!!!"
  • Gość: Ed IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.11.03, 18:26
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Nihilu przytaczasz mysli ludzi, kórzy bełkoczą tzn. mówia i nie rozumieją co
    > sami mówia licząc, ze słuchacze nie są wymagajacymi i uwierzą - nie
    > zrozumieją - w to co słyszą.
    > moja rada jest taka:
    > Weż sobie jakiś leksykon lub moze słownik filozoficzny i zaznajom się ze
    > znaczeniami słów najczesciej uzywanych na tym ciekawym forum.
    > potemrazno tez się wypowiadaj.
    > pozdrawiam

    Ed. Najczęstszą strategią ataku religijnego na światopogląd ateistyczny jest
    ten, który Leszek Kołakowski zwięźle ujął w felietonie "Metodologia księdza
    Kłósaka" (ksiądz ten w ten sposób zwalczał marksistowski ateizm).
    Marian w kolejnym założonym przez siebie wątku nawet nie pokusi się o
    argumentację podobnego pokroju atakując personalnie adwersarza sugerując
    jednocześnie dolegliwości zdrowotne, bądź poważne zaległości w nauce.
    Nie mnie oceniać metodologię dochodzenia Mariana do takich wniosków. Chcę
    jednak zauważyć, że forum to jednak nie prowincjonalna parafia, w której
    proboszcz jest specjalistą od wszystkiego, co jest na niebie i ziemi.
    Jako "prawie wyjatkowo cierpliwy"
    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=8778700&a=8837266
    tłumaczy swój stosunek "do religii katolickiej najbardziej intelektualnie
    przetworzonej" (tamże) stawiając apriori diagnozę dla mającego inne poglady.
    Przypomina mi to ukazywanie wiary jako przeciwieństwa wiedzy.
    Czy z braku wiedzy ma wynikać wiara? Jeżeli tak, to nie musimy sięgać już do
    encyklopedii dla zrozumienia pojęcia parafianin.

    Takie rozmycie pojęcia "wiara i religia" doprowadza do absurdu, o którym
    Kołakowski wspomniał w eseju "Nauka przed sądem Ciemnogrodu". Jako klejny
    religiant popełniasz - moim zdaniem - logiczny błąd utozsamiania religii z
    wiarą. Zresztą jest to charakterystyczne dla wszelkiego rodzaju ortodoksów
    kościelnych w większym lub mniejszym stopniu.

    Religia jest przecież niczym innym, jak zespołem obrządków i religijnych
    aksjomatów (niekoniecznie wynikających z wiary) lecz tych, w które należy
    wierzyć z nakazu zhierarchizowanej instytucji kościoła nadającej ton życiu
    religijnemu.

    Wiara jest tylko przyjmowaniem istnienia nadnaturalnych sił i żywienie na ich
    temat określonych przekonań. Może w związku z tym obywaćć się bez kleru,
    dogmatów czy uroczystości. Innymi słowy wiara może śmiało istnieć bez religii
    jako takiej.

    Myślę, że podstwowym problemem prezentowanym w zakładanych wątkach jest brak
    podstawowej umiejętności rozróżniania między sobą wiary, religii i kleru.
    Daj więc spokój z radami dla innych i postaw diagnozę sobie sam.
  • Gość: gloubiboulga IP: *.proxy.aol.com 01.11.03, 18:41
    - zabojady jedza TYLKO uda zaby.
    - dlaczego mam byc "wampirem", skoro nie znosze ( wedlug
    Oxygène= Oksana) Arabek z chusta na buzi?
    Pani jest najlepszym przykladem POLAND UBER ALLES , " vous
    êtes persuadée, que votre statut de Polonaise, ayant travaillé à l'étranger,
    professeur de je ne sais pas quoi, vous donne l'autorisation d'haÏr ceux qui
    n'ont pas la même opinion que vous. La déesse polonaise! Bravo!!!!"
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 19:12
    Parlais vous Polonaise???
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 19:54
    Moze nigdy? To źle dziala na mózg.
  • Gość: Nihil IP: *.72.68.50.Dial1.Orlando1.Level3.net 01.11.03, 22:11
    Moze nigdy? To źle dziala na mózg.


    > W dlugiej nocnej koszuli, z lnu gesto utkanej, po ciemku i pod pierzyna jak
    nakazuje lokalny pro-bo-szczyna, nawet i cos ciekawego nim nie jest....

  • Gość: Ania IP: *.kra.cdp.pl, / *.waw.cdp.pl 01.11.03, 20:00
    Katolicyzm to religia najbardziej pogardliwie nastawiona do człowieka ze
    wszystkich religii świata. Nietolerancyjna. Nie pozwalająca na błędy (Bóg
    pozwalał człowiekowoi błądzić, katolicyzm juz nie). W żadnej innej religii
    hierarchia kościelna nie opływa w takie luksusy i bogactwa nakazując
    jednocześnie wiernym żyć w nędzy. Wiernym nie pozwala się miec własnego zdania
    (jedyny odłam chrześcijaństwa który wręcz niechęca wiernych do czytania Biblii,
    żeby broń Boże nie przekonali się że to czego naucza KK w wielu miejscach mija
    się z prawdą objawioną w Biblii i żeby nie wyrobili sobie swojego zdania na
    rózne tematy). Fanatyczni katolicy powiesiliby każdego kto jest choć troszkę
    inny od nich na suchej gałęzi i jeszcze oczekiwaliby za to nagrody.
    Przykłady takie możnaby mnozyć. Ludzie piszący na forum Gazety są w większości
    inteligentni i dostrzegają te wszystkie zjawiska. Dlatego ogólnie panuje tu
    pogardliwy stosunek do religii katolickiej.
  • redek 01.11.03, 20:20
    Nic dodac, nic ujac.

    REDEK
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 21:18
    Aniu, jest troche prawdy w tym ze gdy niektorzy chlopscy synowie zostana
    proboszczami to zaczynaja sie troche gubic. Ale stad to przez Matke Terese do
    Twoich wnioskow jeszcze daleko. Moj maz jest lekarzem i kilka razy bylismy w
    Afryce gdzie on leczyl biednych ludzi. Widzialam tam tez ksiezy katolickich, w
    tym Polakow. Pozal sie Boze jacy oni byli "bogaci." Wielu nie bylo stac na nowe
    sandaly. Do dzis posylamy uzywane rzeczy jak w latach osiemdziesiatych do
    Polski. Widzialam zakonnice prowadzace przytulki dla sierot ktorych rodzice
    zmarli na AIDS. W jednym przytulku bylo ~200 dzieci i pamietam jak zakonnice
    szly spac bez jedzenia zeby starczylo dla dzieci. Plakac sie chce jak ktos
    widzi to heroiczne poswiecenie przez pryzmat paru niewydarzonych ksiezy.
    Zreszta ksieza odzwierciedlaja polska splecznosc. Nieprawda????

    -------------
    Gość portalu: Ania napisaŠŻ(a):

    > Katolicyzm to religia najbardziej pogardliwie nastawiona do czŠŻowieka ze
    > wszystkich religii świata. Nietolerancyjna. Nie pozwalająca na bŠŻędy (Bóg
    > pozwalaŠŻ czŠŻowiekowoi bŠŻądzić, katolicyzm juz nie). W żadnej innej religii
    > hierarchia kościelna nie opŠŻywa w takie luksusy i bogactwa nakazując
    > jednocześnie wiernym żyć w nędzy. Wiernym nie pozwala się miec wŠŻasnego
    zdania
    > (jedyny odŠŻam chrześcijaństwa który wręcz niechęca wiernych do czytania
    Biblii,
    >
    > żeby broń Boże nie przekonali się że to czego naucza KK w wielu miejscach
    mija
    > się z prawdą objawioną w Biblii i żeby nie wyrobili sobie swojego zdania na
    > rózne tematy). Fanatyczni katolicy powiesiliby każdego kto jest choć troszkę
    > inny od nich na suchej gaŠŻęzi i jeszcze oczekiwaliby za to nagrody.
    > PrzykŠŻady takie możnaby mnozyć. Ludzie piszący na forum Gazety są w
    większości
    > inteligentni i dostrzegają te wszystkie zjawiska. Dlatego ogólnie panuje tu
    > pogardliwy stosunek do religii katolickiej.


  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 21:24
    Tym bardziej, że wspomnialaś o tej zbrodniarce z Albanii, Mengele w spódnicy.
    Może jej szmal trzeba wyslac tym lekarzom?

    Dziękujemy Bogu za błogosławioną Matkę Teresę - mówił 20 października na
    Jasnej Górze metropolita katowicki arcybiskup Damian Zimoń.
    www1.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,1734480.html

    Z prasy światowej:
    ******************
    The Lancet:
    - Chorych zakaźnie nie izolowani, strzykawki płukano w letniej wodzie, a
    cierpiącym odmawiano srodków przeciwbulowych, bynajmniej nie z powodu ich
    braku.

    The Guardian:
    - Hospicjum prowadzone przez siostry to zorganizowana forma zaniechanej
    pomocy.

    Christopher Hitchens (angloamerykański publicysta):
    - Potępiają ja przede wszystkim za to, że odmawia cierpiącym leczenia, a
    nawet podawania środków przeciwbólowych.

    Aroup Chatterjee (lekarz z Kalkuty):
    - Bez wzgledu na to, co akurat sprawdzam, odkrywam same klamstwa. Matka
    Teresa często mówi, że prowadzi w Kalkucie szkołę, ogromną instytucję dla
    5000 dzieci. Ja jednak nie znalazłem tam ani szkoły, ani nikogo, kto by ją
    widział.

    Stern:
    Tylko w 1991 r. angielski odłam zakonu przyjął sumę równą (w przeliczeniu)
    10 mln zł. Wydatki wyniosły 700 tys zł, czyli zaledwie 7% przychodów! Co się
    stało z resztą?

    Ewa Kołodziejczyk (była zakonnica):
    - Ogromne pieniądze zbierane w krajach zamożnych nie trafiają do
    potrzebujących. Bardzo wiele podarowanego zlota i kosztowności jest
    przechowywane w piwnicach nowojorskiego domu Misjonarek Milości.

    Ch. Hitchens:
    - Ona sama twierdzi, że zapewnia ludziom tylko katolicką śmierć. (...)
    ludzie, któray przychodzili tam w przekonaniu, że otrzymają opekę medyczną,
    byli calkowicie lekceważeni, nie udzielano im żadnych porad. (...) Wspierała
    krwawych tyranów z Haiti, rodzinę Duvalier, przyjmowała pieniądze (ponad
    milion dolarów) od Charlesa Keatinga, oszusta, chociaż poinformowano ją, że
    pieniądze pochodzą z kradzieży...

    Stern:
    - Przełozona zakonu nie widziała także potrzeby kształcenia sióstr, na
    przykład na pielęgniarki. Był to zbędny luksus, mimo że wielu chorym
    uratowałoby to życie.

  • Gość: pamawa IP: *.infonet.gze.pl 01.11.03, 21:42
    Rozumiem, ze dzielimy sie wlasnym doswiadczeniem zyciowym i prawda o sobie i
    swiecie, ktorej nie wyczytalismy w kolejnym numerze tego czy tamtego tygodnika.
    Jestem wstrzasniety opisem Pani doswiadczen zyciowych (traktuje doslownie co
    pani napisala a nie mam powodow by w to nie wierzyc).
    Coz moge Aniu Ci doradzic?
    Jak najszybciej odlacz sie od takiego kosciola, w ktorym, jak rozumiem, jestes
    zmuszona wbrew swojej woli przebywac. Na Twoim miejscu zrobilbym to od razu.
    Ja chyba mialem jednak niezwykle szczescie i chociaz przebywam w podobnym co Ty
    srodowisku doswiadczylem zupelnie czegos odwrotnego. Mi nikt nie zabranial i
    nie zabrania samodzielnego myslenia. Do indywidualnego czytania Pisma sw. wrecz
    mnie zachecano. Wiekszosc ksiezy ktorych poznalem to wspaniali ludzie. Zgadzam
    sie z Toba w jednym. Wsrod wiernych byli i sa rozni ludzie. Moze lepiej byloby
    dla kosciola instytucjonalnego zawezic ich liczbe tylko do waskiej grupy
    wybranych?
    Ale cos mi mowi, ze kosciol ma byc otwarty rowniez dla slabych i grzesznych.
    Dlatego kazdy moze do niego przyjsc i nie trzeba podpisywac listy obecnosci. Co
    wiecej nikt sie nie musi z niego wyrejestrowywac, jak w niektorych kosciolach
    europejskich, aby z niego wyjsc.
    Zapewniam, ze ani mysle o wieszaniu kogokolwiek a tym bardziej na suchej galezi.
    Nierozumiem tez tego ciaglego lamentu nad pieniedzmi kosciola. Daje ile chce
    dac i jest to moja sprawa i moje pieniedze.
    Znam koscioly, wspolnoty, zbory i inne grupy religijne, gdzie nie ma zmiluj sie
    i obowiazuje zasada literalna "jedna dziesiata" dochodu. A jak sie nie podoba,
    to droga wolna?
    I ja to szanuje, chociaz to konkurencja.
    Napisalem ten list i az mi ciarki przeszly po grzbiecie - a moze ja juz nie
    katolik? Pogardy i nietolerancji w sobie wobec nieznanej mi Ani wywolac nie
    moge, nawet chwilowe negatywne emocje wobec niejakiego kafara sie gdzies
    pogubily, zdarza mi sie tez czasem bezkarnie pobladzic.
    Na koniec osobista refleksja.
    Wrocilem niedawno do domu. Dzisiaj jest w Polsce swieto dla wielu Polakow
    wyjatkowe, chociaz przez niektorych na swiecie zupelnie niezrozumiale. Tysiace
    mogil, w ktorych leza i niewierzacy i wierzacy. Za zycia roznily ich
    przekonania polityczne, narodowosciowe, kulturalne, religijne itp. Teraz
    przestalo to miec dla nich jakiekolwiek znaczenie. Co pozostanie z naszych
    forumowych sporow, niepotrzebnej agresji, epitetow czy obrazliwych wyzwisk?
    Podobno na ziemi po czlowieku zostaje tylko pamiec?
    Pozdrawiam.
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 22:04
    Choć sie z Tobą nie zgadzam w kwestii KK. Jestes sympatycznym czlowiekiem.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 01.11.03, 22:12
    Drogi Pamawa,

    osobiscie chce Ci podziekowac za poczucie humoru. Rzeczywiscie ta Ania zna
    chyba katolicyzm z pewnego obiektywnego czasopisma ktore Kafar uwaza za biblie.

    Niestety, powinnam wrocic do przygotowan. Dzieki za spokoj ducha. Gdzies tam,
    kiedys w innej rzeczywistosci moze ludzie beda obiektywni, prawdomowni i bez
    nienawisci. Teraz chyba jednak musi byc jak jest. Zaczelo sie w koncu od
    ukrzyzowania.

    Serdecznie pozdrawiam,

    Oksana

    Dziekuje tez wszystkim za dobre slowa. Nawet od jednego zdeklarowanego ateisty.
    Kocham was wszystkich!!!!

  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.03, 22:17
    Kretynka
  • Gość: jan IP: *.multicon.pl 01.11.03, 23:00
    Raz smieszna a raz grożna.
    Ona jako kat. fanatyczka musi teraz strasznie cierpiec przebywając w USA i
    patrzeć jak tam kiecuchy hurtowo oskarżani są i puszkowani za pedofilię.
    Chociaż pewnie ona jakoś sobie to tłumaczy. Ze to spisek Eskimosów i Czukczów
    pewnie...
  • Gość: Ania IP: *.kra.cdp.pl, / *.waw.cdp.pl 01.11.03, 23:33
    Mylicie się.... znam Katolicyzm z autopsji.
    A co do tego, że może kiedyś ludzie będą obiektywni, prawdomówni i bez
    nienawiści..... masz rację. Życzę ci żebyś przejrzała na oczy i zaczęła własnie
    taka być.


  • Gość: pamawa IP: *.infonet.gze.pl 01.11.03, 23:48
    Dziekuje Aniu.
    Odbieram Twoje zyczenia jako w czesci skierowane rowniez do mnie. Pozdrawiam i
    zycze, aby slonce wyszlo jak najszybciej spoza chmur.
  • Gość: pamawa IP: *.infonet.gze.pl 01.11.03, 23:37
    Szanowny Panie.
    Po raz drugi zwracam sie do Szanownego pana o konkrety a nie inwektywy. Nie te
    czasy, aby profesorski wyklad zaczynal sie o rewizjonistach a konczyl na
    wrogach klasowych - a w srodek mozna bylo wpisac te reszte, ktora ... cenzura
    dopuscila.
    Na razie nie dowiedzialem sie niczego co podwazyloby fakty i interpretacje
    profesor Oksany.
    Bo wie Pan profesorze, jako prosty student choc zachlanny jestem wiedzy, to
    wolalbym, by mnie Pan nie przekonywal tylko sila epitetow. Poznalem na swojej
    skorze wiedze, ktora przerodzila sie w taka "religie bez boga" - nazywala sie
    marksizmem (praktycznym). Niewielu nauczyla, ale nim sie o tym przekonano
    kosztowalo to zycie dziesiatkow milionow przymusowych uczniow.
    Szanowny p. Janie, nie daj sie dlugo prosic, bo pomysle, ze tylko blefujesz i
    bez walki dajesz pole jakiejs tam amerykanskiej rewizjonistce. Nie chce
    straszyc, jak to robia niektorzy forumowicze ale ... jak mnie szanowny Pan nie
    przekona, to ... sie przepisze na wyklady do niej. Nie lubie przemocy (rowniez
    tej intelektualnej) ale czego ambitny student nie zrobi dla poznania "prawdy
    naukowej".
    Z wyrazami nalezytego szacunku.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 00:12
    Celem zabiegów ogłupiających stosowanych przez kler jest uzyskanie parafian,
    ktorych religijność zasadza się na silnie ugruntowanych fundamentach - fides
    carbonaria – czyli wiary węglarza ( ze średniowiecznej anegdoty o węglarzu –
    tragarzu węgla, który oświadczył ,że wierzy w to co kościół wierzy, a gdy
    zapytano go w co wierzy kościół odpowiedział: w to co ja wierzę).

    Co śmieszne, taki typ wiernych jest najpowszechniej spotykany w naszej
    ojczyźnie.
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 00:18
    Typowa metoda: swój - obcy. Z wywiadu udzielonego M.Olejnik i A.Kublik

    Można mówić o winach i karach polityków, a duchownych nie?

    - Trudniej mówić o winie duchownego. Jeśli było zło, to trzeba je odciąć,
    potępić. I koniec.

    Biskupi amerykańscy potrafili mówić o tym problemie otwarcie.

    - Widocznie mieli większy problem.

    Widocznie łatwiej im się przyznać do grzechu.

    Jaki grzech ma Kościół w sprawie abp. Paetza?

    - Kościół nie spieszy się z oceną zjawisk, które dotykają dramatycznej sytuacji
    człowieka. Trzeba rozeznać prawdę do końca.

    Ks. Adam Boniecki, naczelny "Tygodnika Powszechnego", mówił w lutym: "Kościół
    podobnych sytuacji przeżył wiele. Można by sądzić, że ma doświadczenie, że umie
    odróżnić zarzuty od pomówień, że potrafi chronić dobro pokrzywdzonych i ratować
    od zła winnego". Okazało się, że nie.

    - Jak to nie? Kościół przecież spowodował, że ksiądz arcybiskup Paetz
    zrezygnował. Kościół poznański podszedł do tego bardzo spokojnie, z mądrym
    wyczuciem. Nawet jeśli człowiek popełnia zło, to ma prawo, by go nie eliminować
    spośród dzieci bożych. Nie chciałbym powiedzieć, że abp Paetz jest całkowicie
    winny tych wszystkich oskarżeń, bo nie wiem. Wiem jedno - Kościół te sprawy
    zamknął.

    Kościół pozwolił abp. Paetzowi mówić z ambony: "Zaprzeczam wszystkim faktom
    podawanym w mediach i jednocześnie zapewniam was, że jest to nadinterpretacja
    moich słów i zachowań". Ksiądz Arcybiskup daje mu wiarę?

    - Daję wiarę Kościołowi, który przyjął rezygnację arcybiskupa.

    Czy dostał wystarczającą karę?

    - Trudno sobie wyobrazić większą. Jednak nie powinniśmy mówić w kategoriach
    kary, bo Kościół w dokumentach swoich nie mówi o karze. Kościół tylko przyjął
    jego rezygnację.


    - Dziś biskup Paetz jest chrześcijaninem, który modli się, odprawia mszę
    świętą. Jest zwolniony z obowiązków biskupa poznańskiego.

    Spowiada?

    - Pewnie spowiada.

    Rozgrzesza?

    - Chciałybyście skazać go na śmierć? Macie prawo zastanawiać się. Ja nie mówię,
    czy grzeszył, czy nie, bo naprawdę nie znam całej sprawy.

    Czy homoseksualista może być dobrym katolikiem?

    - Jeśli to jest tylko skłonność homoseksualna i on jej nie uaktywnia, to może
    być bardzo dobrym katolikiem. Natomiast jeśli ją uaktywnia, to jest takim samym
    grzesznikiem jak każdy inny, kto grzech popełnił.

    Czy jeśli homoseksualista chce być księdzem, można mu zaufać, że będzie dobrym
    księdzem?

    - Jeśli się przyznaje, że jest homoseksualistą, to jako biskup gdański nigdy
    bym takiego do seminarium nie przyjął.

    Jan Turnau w "Gazecie Wyborczej" pytał: "Czy na pewno nie ma żadnego związku
    między homoseksualizmem wśród księży a obowiązkowym celibatem"?

    - Ja absolutnie nie łączę jednego z drugim.
  • Gość: jan IP: *.multicon.pl 02.11.03, 00:52
    Szanowny Kolego Tarnawa !







    Profesorem nie jestem a tylko szeregowym, szarym magistrem. To po pierwsze Kolego.
    Po drugie teraz. Pisałem juz że Oksana wypisuje tu pierdoły i androny. A mieni
    sie profesorem. Gdyby była "profesorem" takiego ,Boże wybacz KUL-u to bym
    machnął ręką. Chociaz ona bodajże też chyba "profesorka" z "uczelni" katolickiej
    w USA. Na taką mi wygląda...
    Pisała ona o zaletach i postepowości średniowiecznego karnego postepowania
    inkwizycyjnego. Ha. ha !
    Proces inkwizycyjny to dwie strony procesowe. Sąd i oskarzony. Bez możliwosci
    udziału obrońcy i prokuratora. Sąd jednocześnie oskarża i sądzi. Nazwa "proces
    inkwizycyjny" nie oznacza że zajmowano sie tam sprawami o herezję religijna itp.
    Tymi sprawami te sądy tez sie zajmowały ale główna ich rola sprowadzała sie do
    osądzania pospolitych spraw karnych, typu kradzieże , pobicia itp. Nazwa
    "inkwizycyjny" pochodzi od katolickiej Swietej Inkwizycji i jej ludobójczych
    sposobów prowadzenia "procesów".
    Drugim , przeciwstawnym inkwizycyjnwmu rodzajem procesu to proces
    kontradyktoryjny, istniejący dzisiaj na swiecie w tym i w Polsce. W procesie tym
    mamy ;sąd , oskarzonego , prokuratora i obrońce. Czyli oskarzony nie jest
    rzucony na pastwe sądu tak jak w procesie inkwizycyjnym. Z procesami
    kontradyktoryjnymi mamy do czynienia ok. 200 lat.
    Pani "profesor" chwaląc zalety procesu inkwizycyjnego zachowuje sie tak jak ja
    gdybym reklamował praworządność i postepowosć NKWD-owskich "trójek" powoływanych
    do osądzania wrogów ludu , ustroju i państwa. Takie "trójki" wydajace ostateczny
    wyrok po 5 min. rozprawie zasługują wg pani "profesor" rozumowania na pochwałe
    gdyz sa : tanie , szybkie , nie bawia sie w adwokackie sztuczki , powodowały
    rozwoj transportu osobowego na Daleka Syberię itp.
    Innych bzdur Oksany nie będe prostował, gdyz zajęłoby to b. dużo czasu.
    Zawsze uwazałem "uczelnie" kat. za siedlisko wstecznictwa , parafiańszczyzny a
    stopnie "naukowe" tam nadawane za obrazę dla normalnej nauki. Tu
    najprawdopodobniej mamy do czynienia z tego rodzaju panią "profesor".(:







  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 02:13
    Napisalam o innowacji w procedurach inkwizycji w porownaniu z innymi sadami
    sredniowiecza. Aby byc skazanym przez Inkwizycje, potrzebny byl "pelny dowod"
    (fool proof). W amerykanskich sadach test jest duzo lagodniejszy (proof beyond
    reasonable doubt). Moze kolega Jan wie jak dobre bylo postepowanie dowodowe w
    sadach sredniowiecznych w porownaniu z inkwizycja i dopiero po skonfrontowaniu
    faktow mozemy sie obrzucac cydzyslowami. Wole dyskusje faktow niz dywagacje
    osobiste.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 02:24
    I jeszcze jedno. Oskarzony mial dostep do prawnikow i nie mogl byc indagowany
    bez obecnosci dwoch neutralnych swiadkow. W wiekszosci przypadkow mial 40 dni
    na przygotowanie obrony. Niestety, w przeciwienstwie do sadow nowoczesnych
    oskarzony byl uznany za winnego dopoki nie udowodnil niewinnosci. Nie bylo
    jurorow i wszystkie pytania zadawal sedzia. Najbardziej kontrowersyjna strona
    inkwizycji bylo to ze dotyczyla spraw religijnych. Jednakze w owych czasach
    orientacja religijna mogla oznaczac smiertelne zagrozenie.

    Tlumacze ze wstepnego kursu dla studentow prawa. Moge zeskanowac caly kurs i
    dac na forum.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 02:39
    Powinno byc "full proof"
  • Gość: Nihil IP: *.72.69.74.Dial1.Orlando1.Level3.net 02.11.03, 15:05
    >Status 'profesora' w Stanach jest nieco inny w porownaniu do polskiego. jest
    to tytul zwiazany z etatem. Kiedy rozpoczynasz wykladac, jestes 'assistant
    professor'. Zazwyczaj po trzech latach masz szanse zostac 'associate
    professor' i pozniej, po wykazaniu sie, uplywie czasu etc.
    zostajesz 'professor'-em. Nie ma to nic wspolnego z pompa, z jaka sie nadaje
    tytul zwyczajnego, czy tez nie - profesora w Polsce, jako tutulu naukowego.
    Tutaj jest to niejako tytul belfrowski i od poczatku jestes ...profesorem. W
    Stanach, jak i w wiekszosci krajow, doktorat (Ph.D.) jest ostatnim i
    najwyzszym tytulem naukowym i nie ma tych szopek z ponownym robieniem
    doktoratu, czy nominowaniami, jak sie to w Polsce dzieje.

    >> W Georgetown University, Law Center, masz nieomal wszystkich 'profesorow' z
    nazwiskami wskazujacymi na zydowskie pochodzenie. Jest tam kilka kobiet, ale
    zadna z jednego, czy drugiego imienia nie przypomina nic slowianskiego....
  • Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com 02.11.03, 02:49
    n/t
  • Gość: jan IP: *.multicon.pl 02.11.03, 09:05
    Państwowa , stanowa to ona nie jest , prawda ? Należy do....Powiedz wszystkim
    smiało , aby wiedzieli z jakim to "profesorem" maja do czynienia.
    Dyskusje z toba na temat zalet i innowacyjności procesu inkwizycyjnego uważam za
    zbędna. Nie żdziwiłbym sie gdybys zaceła nas przekonywć za chwile o tym że
    żródłem demokracji , postepu i praw człowieka jest Swieta Inkwizycja, Loyola
    iPaństwo Kościelne.
    Oksano ! Naczytałaś sie tych katolickich broszurek propagandowych i teraz
    ściemniasz na Forum.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 09:59
    Mozesz znalezc kto zalozyl Georgetown i jaki jest ranking.
    Ciagle nie widze odpowiedzi na pytania jak wygladalo sadownictwo przed
    inkwizycja.

    Zapomnialam dodac ze inkwizycja koscielna nie mogla wydac wyrokow smierci.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 17:30
    No wlasnie. Nie odpowiadasz na fakty, zamiast argumentow uzywasz epitetow
    i dziekuje za broszurke propagandowa. Mam zwyczaj opierania sie na zrodlach.
    A jesli to za wysokie loty, to na wstepnych kursach ktore wyliczaja fakty.
    Ale to tez za trudne. Co ja moge ze nie uczyli cie kultury dyskusji ale
    przesmiewek i jedynie slusznego stanowiska.
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 11:12
    Ponizej adres do Uniwersytetu Georgetown.
    www.georgetown.edu/
    Kafarze ! jeśli nie będziesz uznawał argumentów Oksany ze względu na
    charakter jej miejsca pracy naukowej a nie ze wzgędu na ich naukową rzetelnośc
    to zamieniasz jednostronnie spokojną wymianę zdań w arogancką.Nie zapominaj
    że świadczy to nie tylko o tobie ale i środowisku w którym pozostajesz
    intelektualmie.
    Chciałbym wiedzieć o ile to możliwe :
    magister Jan,Kafar ,Ed ,nihil,krzyś52 jakie uczelnie i jakie kierunki
    kończyli.

    Sam niestety jestem ciemnym katolikiem i wiem niewiele w przeciwieństwie do
    wielu adwersarzy . Dlatego z wielką uwagą słucham wszystkich głosów
    oswieconych zwolenników pogardliwego stosunku do religii katolickiej.
  • Gość: Nihil IP: *.72.69.74.Dial1.Orlando1.Level3.net 02.11.03, 14:23
    Gość portalu: Marian napisał(a):

    > Ponizej adres do Uniwersytetu Georgetown.
    > www.georgetown.edu/
    > Kafarze ! jeśli nie będziesz uznawał argumentów Oksany ze względu na
    > charakter jej miejsca pracy naukowej a nie ze wzgędu na ich naukową
    rzetelnośc
    > to zamieniasz jednostronnie spokojną wymianę zdań w arogancką.Nie
    zapominaj
    > że świadczy to nie tylko o tobie ale i środowisku w którym pozostajesz
    > intelektualmie.
    > Chciałbym wiedzieć o ile to możliwe :
    > magister Jan,Kafar ,Ed ,nihil,krzyś52 jakie uczelnie i jakie kierunki
    > kończyli.
    >
    > Sam niestety jestem ciemnym katolikiem i wiem niewiele w przeciwieństwie do
    > wielu adwersarzy . Dlatego z wielką uwagą słucham wszystkich głosów
    > oswieconych zwolenników pogardliwego stosunku do religii katolickiej.


    > Tych dwoch ostatnich, ktorych podejscie do 'wiary' usilujesz ocenic w/g
    wyksztalecenia, konczyli takze i amerykanskie uczelnie, 'graduate schools'.

    > Dzieki wyksztalceniu i otwartym umyslom, jest oczywistym ze tylko i jedynie
    wiara w Krasnoludki jest ta jedyna, prawdziwa wiara. Reszta jest bajeczka,
    ktora powinna byc za takaz uznana juz gdzies w powszechnej szkole, ale
    niestety psychiczna zapasc, powodowana 'brainwashing' i terroryzowaniem w
    wieku dzieciecym, niektorym nie pozwala wyzwolic sie z tego religijnego
    okropienstwa okowow. No i szwenadaja sie tacy religijni 'zombies' po Swiecie,
    niczym wampiry po nocach....
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 16:12
    Wydawać by się mogło, że nauka religii w przedszkolach i szkołach leży w
    interesie kościoła a nie państwa.
    Jest to oczywiste, choć państwu łatwiej manipulować ukształtowanymi
    przez kosciół bezwolnymi ludźmi. Stąd niezrozumiała na pierwszy rzut oka
    symbioza kleru z kazdą władzą - nawet lewicową. Celem ostatecznym nauczania
    religii jest uzyskanie zastraszonego, działajacego odruchowo, bojącego sie
    myśleć parafianina (obywatela).
    Sporą rolę w utrzymaniu tego zaklętego kręgu hierarchowie przewiduja dla
    ogłupionych przez siebie w dzieciństwie rodziców. Oto przykład instrukcji
    wymarzonego przez kler postępowania parafianina z własnym dzieckiem:

    "Niech w waszym domu znajdzie się obraz religijny. To musi być piękny obraz.
    Jezusa, Rodziny Świętej, Matki Najświętszej z Dzieciątkiem. Jeżeli
    Częstochowska, niech to będzie wierna kopia. Wyraźna. Niech dzień będzie
    witany i żegnany pacierzem. I to od najmłodszych lat, od – „Zrób Bozi pa”.
    Dziecko w stronę obrazu zrobi „Boziu, pa, pa”, prześle całusa, a potem
    zacznie się modlić. Na klęczkach. Nie szkodzi, że dziecko jeszcze słabo
    wymawia, że nie pamięta, że nie rozumie, że nie pojmuje, że myli.

    (Ks. Mieczysław Maliński, „Dziennik Polski”, Internet, 4.04.2003)

    Ostatnie zdanie dotyczy wszystkich parafian. Niczego nie muszą rozumieć - mają
    jedynie automatycznie wykonywać pewne czynności. Z naciskiem na ruch ręki z
    banknotem w kierunku tacy.
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 16:15
    About Georgetown
    Founded in 1789, the same year the U.S. Constitution took effect, Georgetown
    University is the nation's oldest Catholic and Jesuit university. Today,
    Georgetown is a major international research university that embodies its
    founding principles in the diversity of our students, faculty, and staff, our
    commitment to justice and the common good, our intellectual openness, and our
    international character.
    -----------
    Nie mam wiecej pytań psorko.
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 16:50
    Przytaczam swój ostatni post, bo odnoszę wrazenie, że nie wnikliwie go
    przeczytałes.

    Kafarze ! jeśli nie będziesz uznawał argumentów Oksany ze względu na
    charakter jej miejsca pracy naukowej a nie ze wzgędu na ich naukową rzetelnośc
    to zamieniasz jednostronnie spokojną wymianę zdań w arogancką.Nie zapominaj
    że świadczy to nie tylko o tobie ale i środowisku w którym pozostajesz
    intelektualmie.

    Chciałbym wiedzieć o ile to możliwe :
    magister Jan,Kafar ,Ed ,nihil,krzyś52 jakie uczelnie i jakie kierunki
    kończyli.
    Nie odpowiedziałeś mi na pytanie o uczelnie i kierunek jaki ukończyłes.Nie
    sprawdzam formalnego twojego wykształcenia.Postepuje analogicznie jak Ty kiedy
    pytałeś Oksanę o uczelnie.Nie będę też komentował tego faktu.Chciałem pokazać
    jedynie, że jesli nie będziesz ..itd jak w drugim zdaniu tego postu.
    Pozbąć się aroganckiego tonu bo utrudniasz w ten sposób znalezienie
    odpowiedzi, CO rodzi POGARDĘ do RELIGII, nie koniecznie na tym forum. Pomóż mi-
    najlepiej w punktach- w sprecyzowaniu tej odpowiedzi. To prosba także do
    moich zagorzałych adwersarzy.
    pozdrawiam
  • Gość: Marian IP: *.gdynia.mm.pl 02.11.03, 17:00
    Na koncu tego postu jest moja ostania już prosba!!


    Szanowni dyskutanci
    Szukamy odpowiedzi na pytanie skad u ludzi piszacych na tym forum bierze się
    pogardliwy stosunek do religii, w tym do religii katolickiej w szczególności,

    Nikt z dyskutantów do tej pory nie zauważył, że kazda religia
    autentyczna ,jest postawą że tak powiem, zaświatową, ze dla niej życie
    ziemskie jest pielgrzymowaniem,czyms przejsciowym i własciwie niewaznym w
    porównaniu do bytowania w zaswiatach.
    Religia odwraca wzrok ludzki od spraw tego swiata,kaze nam patrzec poza grób,
    myslec o innym zyciu,lekcewaząc w gruncie rzeczy, to nasze zwykłe i często
    bardzo przyjemne życie na ziemi.
    Nic zatem dziwnego, że trudno się nieraz zdobyć na SYMPATIĘ do niej.
    Ale skąd pogarda?
    Do tego język religii, z koniecznosci archaiczny ,czsami aż do
    przesady, "trącący myszką" moze irytować.

    Ale skad pogarda?

    Wreszcie problem kleru.
    Najpierw o pochodzeniu. Jest juz tak, że wiekszość przytłaczajaca ksiezy w
    Polsce była i jest chłopskiego pochodzenia ich poziom kulturalny był często
    nikły.I to własnie ten kler zajmuje w społeczenstwir czołową pozycje.
    Analogiczny poziom jest zresztą widoczny u wiekszośći piszących na tym
    forum, nie wyłaczajac i mnie.

    Czy to powód do pogardy?

    Dochodzi do tego jeszcze coś innego.Wielu dyskutantów jest pod wpływem
    zakorzenionej w nas propagandy odrodzenia i oswiecenia- myslami Bocccia i
    Woltera. Ta propaganda została przejęta przez Lenina i jego uczniów i jest do
    dzisiaj wierzeniem mas inteligencji a zwłaszcza półinteligencji. Nie obrazając
    nikogo!

    Czy stąd pogarda?

    Pora wreszcie zastanowić się czym jest religia. Otóz jeden z najwiekszych
    myslicieli dwudziestego wieku Whitehead napisał kiedys, że religia jest tym co
    człowiek robi ze swoja samotnoscia. Myslę, że to jest prawda. Chodzi o
    indywidualne zagadnienia egzystencjalne- jak sens życia itp.W wierzeniach
    teistycznych dochodzi do tego skrajnie osobisty stosunek do bóstwa -
    przyjaciela. Stad obrazanie uczuć religijnych musi byc uwazane za szczególne
    barbarzyństwo. Nikt nie lubi jak obrażasię jego przyjaciela.Na szczęscie mało
    tego było na forum.

    Skad wiec pogarda na forum do religii katolickiej najbardziej intelektualnie
    przetworzonej?


    Czym można ją uzupełnić?
    Co w nirj okazało się nieprawdą?
  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 17:47
    Przypominam ci Marianie o co prosileś rozpoczynajac ten wątek:

    "Pytam się i proszę o odpowiedz tych najbardziej pewnych swoich racji i
    piszacych na forum.Prosiłbym o własne przemyslenia.Kazdy je przecież ma,
    niezaleznie od wiedzy na ten temat
    Chętnie wymienie mysli i poglady."

    Otóż otrzymując odpowiedzi niezgodne z twoim zdaniem na ten temat - ignorujesz
    je, nie poddajesz intelektualnej obróbce. To nie jest tożsame z akceptacją
    wrażych poglądów ale może inspirować do wlasnych przemyśleń. U ciebie takiego
    procesu nie widać. Nieco wyżej zamieścileś post o identycznej treści jak ten.
    Po nim nastąpilo mnóstwo różnych wypowiedzi, z których nie wyciągnąleś żadnych
    wniosków, nic nie zachwialo twoim "podsumowaniem".
    Pytam: po co rozpocząleś ten wątek?
    Sugeruję przemyślenie zalączonych wypowiedzi. Jeżeli nie jesteś do tego zdolny
    gloryfikuj dalej durna emerytke zza wielkiej wody.
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8778977&a=8818919i
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8778977&a=8821351oraz
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8778700&a=8851526
    i jeszcze
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8778700&a=8851625
    no i na koniec
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8778977&a=8851217
    Uważam temat za wyczerpany.
  • Gość: Oksana IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.11.03, 17:33
    Intelektualne podejscie: "NIE jest zrodlem faktow" a Georgetown uczelnia
    jezuicka a wiec zla. Gdybys tak jeszcze czlowieku zobaczyl dorobek naukowy
    Georgetown i NIE to moze cosbys zrozumial. Ja tez nie mam wiecej pytan.


    ---------
    Gość portalu: Kafar napisaŠŻ(a):

    > About Georgetown
    > Founded in 1789, the same year the U.S. Constitution took effect, Georgetown
    > University is the nation's oldest Catholic and Jesuit university. Today,
    > Georgetown is a major international research university that embodies its
    > founding principles in the diversity of our students, faculty, and staff, our
    > commitment to justice and the common good, our intellectual openness, and our
    > international character.
    > -----------
    > Nie mam wiecej pytań psorko.


  • Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.03, 17:40
    Wypowiedzialem się tylko na temat pochodzenia twojego zapalu wink
    Nie dyskwalifikuję faktów ze względu na źródlo o nich informujace (w
    przeciwieństwie do ciebie).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.