Dodaj do ulubionych

Nicei nie da się obronić

IP: *.rdu.bellsouth.net 31.10.03, 00:49
Moze zamienicie Nicee na koncesje w sprawie wlaczenia zdania o
chrzescijanskich korzeniach Europy.
KK sie ucieszy. EU tez- tanie i wygodniejsze.
Bezuzyteczne zdanie.

Markus Meckel zarzuca polskiemu rządowi krótkowzroczność
Nicei nie da się obronić


Prasa zagraniczna pisze
- Hasło "Nicea albo śmierć" jest niegodne stanowiska europejskiego -
powiedział w czwartek w Warszawie Markus Meckel. Podczas dwudniowej wizyty w
Polsce poseł SPD do Bundestagu promował ideę zbudowania Centrum przeciwko
Wypędzeniom o charakterze międzynarodowym oraz przekonywał do projektu
konstytucji UE opracowanego przez Konwent.


- Rozumiemy, że każdy ma prawo dbać o własne interesy, ale nie możemy
dopuścić, aby jedno państwo blokowało projekt wzmocnienia Unii. Nasz cel to
Europa zdolna do skutecznego działania - powiedział "Rzeczpospolitej".

Meckel podkreślił, że Warszawa nie powinna liczyć na utrzymanie ustaleń z
Nicei. Jego zdaniem obstawanie przy takim podziale głosów w Radzie UE jest ze
strony Polski polityczną krótkowzrocznością. Nasz sojusz z Hiszpanią Meckel
uważa za "nieodpowiedni" ze względu na różnicę pozycji, jakie oba państwa
będą miały w rozszerzonej Unii. Powinniśmy raczej starać się o zgrupowanie
wokół siebie sąsiadów, nowych członków Wspólnoty, i reprezentować w Brukseli
również ich interesy. - Wtedy Polska będzie silna, a Niemcy w Europie chcą
silnej Polski - oświadczył.

Meckel wziął udział w zorganizowanej przez Fundację im. Roberta Schumana
konferencji na temat Centrum przeciwko Wypędzeniom, która odbyła się pod
hasłem "Niemcy to nie tylko Erika Steinbach". - Jej pomysł faktycznie jest
fatalny. Stwórzmy razem inny, ogólnoeuropejski projekt - apelował.

Według Meckela jak najszybciej powinna zostać powołana specjalna komisja
złożona z fachowców ze wszystkich zainteresowanych państw, która - w duchu
środowej deklaracji prezydentów Niemiec i Polski - opracuje nową koncepcję
centrum.

- Jestem pewien, że wówczas ton prowadzonej na ten temat dyskusji całkowicie
się zmieni - powiedział. - Jeżeli będziemy wspólnie opracowywać naszą trudną
historię, na pewno uda nam się osiągnąć pojednanie.

Piotr Zychowicz




PRASA ZAGRANICZNA PISZE
Niemcy nie są wyłącznie sprawcami

Prezydenci Aleksander Kwaśniewski oraz Johannes Rau nie udzielili w czasie
swego spotkania w Gdańsku jasnej odpowiedzi na pytanie będące przedmiotem
ciągnącego się od miesięcy sporu Polaków i Niemców, a mianowicie, czy Związek
Wypędzonych może wybudować w Berlinie Centrum przeciwko Wypędzeniom. To było
mądre. Ich samoograniczenie otwiera wiele dróg wyjścia z zatrważającej
debaty....

Kwaśniewski i Rau oświadczają: każdy naród ma prawo opłakiwać swe ofiary. Nie
powinno to jednak zostać wykorzystane do podziału Europy. Oznacza to, że
Niemcy nie są wyłącznie narodem sprawców i mają prawo upamiętnienia
niemieckich ofiar ucieczki i wypędzenia...

Druga część posłania jest głosem przeciwko realizacji w Berlinie projektu
Eriki Steinbach, przewodniczącej Związku Wypędzonych, gdyż nie służy on
pojednaniu, lecz podziałom. Do tego przyczyniło się wiele osób. Wina leży nie
tylko po stronie pani Steinbach. Zdumiewa, jak niewiele mediów i ludzi w
Polsce chce przyjąć do wiadomości, co naprawdę zamierza Steinbach, do jakiego
stopnia związała ze swym projektem wschodnich sąsiadów oraz niemających nic
wspólnego ze Związkiem Wypędzonych intelektualistów, a także to, że planuje
ona upamiętnienie wszystkich wypędzeń w Europie w XX wieku, od Armenii po
Kosowo. Czy można powiedzieć, że ta ślepota jest problemem Polaków i nie
należy na nią zwracać uwagi, realizując projekt, który ma pewne uzasadnienie?
Szkody w polityce zagranicznej byłyby w tym wypadku ogromne, nawet gdyby nie
użyto środków publicznych...

Rau i Kwaśniewski wzywają całą Europę do nowej oceny zjawiska ucieczek i
wypędzeń oraz do opracowania na tej podstawie nowego europejskiego projektu.
Kryją się w tym dwa niebezpieczeństwa. Po pierwsze, jest to zadanie ponad
siły. Przedstawienie zjawisk przymusowych migracji oraz ich przyczyn i
skutków w całej Europie w okresie stulecia, z uwzględnieniem milionów
ludzkich losów, wymaga bardzo wiele czasu i ogromnej przestrzeni wystawowej.
Drugie niebezpieczeństwo polega na budowaniu jednego, pojednawczego obrazu
historii. Narodowe punkty widzenia w tych sprawach nie pokrywają się, nie
chodzi o ich ujednolicenie, lecz o respektowanie. Oczekiwanie na rozpoczęcie
budowy centrum, do chwili, kiedy narody i rządy uzgodnią wspólne stanowisko
wobec wydarzeń, może trwać wieczność.

"Der Tagesspiegel" 30.10.03

TŁUM. P.JEN.

Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka