Dodaj do ulubionych

Wino tylko za zgodą szefa straży pożarnej

13.11.03, 09:56
" Ministerstwo Rolnictwa chce narzucić producentom wina nowe regulacje, a
wszystko po to, by "wprowadzić" nasze nieliczne winnice i winiarnie do Unii
Europejskiej - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

"Przygotowany przez rząd projekt ustawy o wyrobie i obrocie wyrobów
winiarskich oznacza koniec marzeń o odbudowaniu w Polsce produkcji
prawdziwego wina" - alarmują polscy producenci.

Projekt ustawy przewiduje, że warunkiem koniecznym do otrzymania 5-letniego
pozwolenia na działalność jest zaświadczenie komendanta powiatowego
Państwowej Straży Pożarnej.

Oprócz tego trzeba jeszcze uzyskać opinię techniczno-technologiczną
wojewódzkiego inspektora jakości handlowej, zaświadczenie powiatowego
inspektora sanitarnego, zaświadczenie wojewódzkiego inspektora ochrony
środowiska, zaświadczenie urzędu skarbowego i ZUS-u o niezaleganiu z
płatnościami oraz zaświadczenie o niekaralności [...]

Każda winiarnia, która chce produkować więcej niż 1000 litrów wina rocznie
musi mieć własne laboratorium.

Projekt ustawy nakazuje, by producent wina posiadał zbiorniki do
magazynowania trunku, których całkowita pojemność technologiczna powinna
wynosić "50 proc. miesięcznej wielkości wyrobu win gronowych".

Wino jednak powstaje nie w cyklu miesięcznym, ale w rocznym - przypomina
autor artykułu w "Gazecie Wyborczej".

Projekt ustawy ogranicza także wielkość rocznej produkcji wina gronowego.
Limit ten jest, według producentów, stanowczo za mały.

Ministerstwo Rolnictwa uważa, że takie zapisy są potrzebne."

/onet/
_____________________

Do wybitnej i pełnej radości tfurczości jednego z niepotrzebnych ministerstw
wszyscy się chyba już przyzwyczaili, ale w tej notce zaciekawiło mnie jedno -
wymóg niekaralności. Skąd ten pomysł, skoro produkować zabawki czy długopisy
można bez podobnych szykan?
Edytor zaawansowany
  • pollak 13.11.03, 10:56
    xiazeluka napisał:

    > Do wybitnej i pełnej radości tfurczości jednego z niepotrzebnych ministerstw
    > wszyscy się chyba już przyzwyczaili, ale w tej notce zaciekawiło mnie jedno -
    > wymóg niekaralności. Skąd ten pomysł, skoro produkować zabawki czy długopisy
    > można bez podobnych szykan?

    Sądzę że pewnie jeszcze im mało. Chcieli juni, to ją mają. Antyunijne
    oszołomstwo (czyli ja) będzie się im śmiało prosto w ich ełropejskie twarze. smile
    Poczekajmy jeszcze trochę, niech ten cyrk się rozkręci.... będą zaciskać zęby i
    mówić że im dobrze smile

    Jednego tylko szkoda, Kraju naszego, bo ludzi - ełropejczyków prawdziwych - w
    żadnym wypadku.
  • Gość: Jureek IP: 212.20.131.* 13.11.03, 11:08
    pollak napisał:

    > Sądzę że pewnie jeszcze im mało. Chcieli juni, to ją mają. Antyunijne
    > oszołomstwo (czyli ja) będzie się im śmiało prosto w ich ełropejskie twarze. smile
    > Poczekajmy jeszcze trochę, niech ten cyrk się rozkręci.... będą zaciskać zęby i
    >
    > mówić że im dobrze smile

    Chory pomysły Ministerstwa Rolnictwa mają tyle samo wspólnego z wymogami Unii, co pomysły na instalowanie kas fiskalnych w taksówkach.
    Wino w krajach Unii produkuje się bez takich durnowatych wymagań.
    Bardzo często jednak nasi rodzimi biurokraci produkują durne zarządzenia, a tzw. wymagania unijne to tylko zasłona dymna i alibi dla ich własnej głupoty lub prywaty.
    Jurek
  • Gość: pollak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 11:15
    Czy limity to wymysł naszych biurw?
  • Gość: Jureek IP: 212.20.131.* 13.11.03, 12:10
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > Czy limity to wymysł naszych biurw?

    Nie.
    Jurek
  • karlin 13.11.03, 11:09

    w przepisach, tym większe prawdopodobieństwo, że autorzy już je spełniają.
  • Gość: piotrq IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 13.11.03, 13:25
    Wiem z pierwszej ręki, że środowisko dążące do odtworzenia produkcji
    winiarskiej w Polsce dało ministerstwu do brudnej łapy napisaną, gotową,
    nowoczesną i, uwaga, zgodną ze wszystkimi przepisami jujnii, wzorowaną na
    ustawach kilku innych europejskich państw z rozwijającym się winiarstwem (np.
    W.Brytanii) ustawę.
    Ten projekt minrol wypieprzył do śmieci, a za to niejaki Potocki wysmażył sam
    skandalicznego gniota z tym wszystkim, co tam teraz jest. Z prostego jak sądzę
    powodu: im więcej koncesji i zezwoleń, tym więcej urzędasów-tarzyszy partyjnych
    na nowych stołkach i tym więcej łapówek w łapach.
    Niech oni wszyscy już spierdalają, bo chyba trzeba już zacząć strzelać.
  • xiazeluka 13.11.03, 13:28
    Gość portalu: piotrq napisał(a):

    > Niech oni wszyscy już spierdalają, bo chyba trzeba już zacząć strzelać.

    Lista nazwis... pardon, celów, jest gotowa, czeka w zalakowanej kopercie w moim
    sejfie.
  • frank4 13.11.03, 13:49
    xiazeluka napisał:
    > Lista nazwis... pardon, celów, jest gotowa, czeka w zalakowanej kopercie w
    moim sejfie.

    ... w razie czego proszę dać sygnał.

    PS. Może mi ktoś wyjaśni?
    Dlaczego na przykład wody śródlądowe podlegają temu pop...%$#@@* Ministerstwu
    Rolnictwa, a nie pod Zasoby Naturalne?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka