Dodaj do ulubionych

______Scan Ty sie weź nie za Grossa a za "cel K2"

09.05.09, 20:03
NASZA HISTORIĘ PISZA NAM OBCY....

...
za NASZ film czy dokument z naszych archiwów musimy płacic Angolom
....Ku.wa ...wex sie za Scana z pbelgami nie ruszy d..pę w NASZYM
INTERESIE!!!

www.cooltura.co.uk/index.php?id=1209724640
____Niezwykłę historie...nieznane Polakom!!!!!!!!!!
_________A tu TYLKO ŻYDY O ŻYDACH juŻ ŻYGAM...
----L___O___N___D___O___N
www.cooltura.co.uk/images/wiadomosci/thumbs/9f343a918a88fa53dffb95d2608c3eca.jpg" border="0" alt="www.cooltura.co.uk/images/wiadomosci/thumbs/9f343a918a88fa53dffb95d2608c3eca.jpg">
Krzychu 13:34, 05.05.2008
Nareszcie coś z historii. Świetny artykuł, ale mam pytanie czy nie
dałoby się częściej takich zamieszczać? Jesteśmy wszak w Londynie, a
to zdaje się kopalnia wiedzy historycznej...
Obserwuj wątek
        • cyniol Re: _________________konstruktor RAKIet Kosmiczny 10.05.09, 12:25
          hasz0 napisał:

          > Był fenomenalnym konstruktorem lotniczym, a jeden ze śladów
          > wskazuje, że tworzyl między innymi projekty silników do… rakiet
          > kosmicznych!!!!!!!!!!!!

          Ciekawe dlaczego informacje o nim sa wciaz utajnione w archiwach brytyjskich?
          Czyzby to Anglicy upozorowali porwanie, aby nie wrocil do Polski?
          • hasz0 nioski zależą od IQ=? oczekujesz od nich wniosków? 10.05.09, 13:15
            Wnioski zależą od - IQ=?

            Zbyt niskie IQ wymaga do sięgania po GW.

            ------------
            PO-rónaj tzw "korzyści w Unii za rządu PO"-->
            -
            Indolencja aparatu urzędniczego odpowiedzialnego za pozyskiwanie i
            rozdział funduszy unijnych spowodowała jednak nie tylko 20
            miliardową dziurę w budżecie. Z wyliczeń, jakich dokonaliśmy na
            podstawie oficjalnych danych Ministerstwa Finansów, wynika
            jednoznacznie, że w ciągu ostatnich pięciu miesięcy polscy podatnicy
            dopłacili netto do UE przynajmniej 1,5 mld zł! To bezprecedensowy
            przypadek w historii naszego członkostwa w tej organizacji.
            Statystyki kształtują się następująco:
            * wrzesień 2008 r.: środki pozyskane z Unii (Fundusz Spójności,
            fundusze strukturalne, dochody Agencji Restrukturyzacji i
            Modernizacji Rolnictwa, Program Rozwoju Obszarów Wiejskich, dochody
            Agencji Rynku Rolnego): 133,8 mln euro; składka członkowska: 186,4
            mln euro; saldo przepływów finansowych Polska - UE było więc ujemne
            i wyniosło minus 52,6 mln euro;
            * październik 2008 r.: środki pozyskane z Unii: 287,2 mln euro;
            składka członkowska: 460,8 mln euro; saldo przepływów finansowych
            Polska - UE: minus 173,6 mln euro;
            * listopad 2008 r.: środki pozyskane z Unii: 283,6 mln euro; składka
            członkowska: 278,8 mln euro; saldo przepływów finansowych Polska -
            UE: plus 4,8 mln euro;
            * grudzień 2008 r.: środki pozyskane z Unii: 315 mln euro; składka
            członkowska: 425,7 mln euro; saldo przepływów finansowych Polska -
            UE: minus 110,7 mln euro.
            Podsumowując, w ciągu ostatnich czterech miesięcy 2008 r.
            straciliśmy na członkostwie w UE około 332,1 mln euro, co daje
            gigantyczną kwotę 1,5 mld zł.

            • hasz0 _________Banki chcą ZAROBić na "kryzysie" w Polsce 10.05.09, 13:19
              www.gazetafinansowa.pl/index.php/wydarzenia/kraj/1767-banki-w-polsce-chc-zarobi-na-kryzysie.html

              Moze Scan z piq-iem i R7 się oburzą?_______
              ____Jak myślisz?

              -
              Progi bezpieczeństwa

              Popełnione błędy, zaniechania poszczególnych banków w ich prognozach
              i rekomendacjach oraz polityka niekorzystnie wpłynęły na strukturę
              bilansową banków, czyli niekorzystną strukturę aktywów i pasywów
              instytucji finansowych działających w Polsce. Szybki wzrost akcji
              kredytowej w latach 2007 – 2008 przekroczył progi bezpieczeństwa.
              Gdy pożyczki przedsiębiorstw wzrosły o ok. 100 mld wartość kredytów
              o 241 mld zł, dziś na lokatach mamy 332 mld zł. O 70 mld więcej niż
              w 2008 r., a rzekomo brakuje bankom pieniędzy.

              Lawinowy napływ

              Kredyty przekroczyły depozyty o ok. 60 – 80 mld zł. Depozyty
              ludności i przedsiębiorstw w 2008 r. wyniosły ok. 490 mld zł, a
              kredyty ok. 610 mld zł. Znaczna część tej akcji kredytowej była
              dokonywana w walutach zagranicznych, np. w sferze kredytów
              hipotecznych aż 80 proc. to kredyty we franku szwajcarskim. Kredyt
              wykazywał więc nominalny wzrost, ale on wynikał głównie z
              gwałtownego osłabienia się złotego. Co gorsze, wzrost akcji
              kredytowej był finansowany głównie przez pieniądz zagraniczny i
              lawinowo napływającą do banków gotówkę z funduszy inwestycyjnych,
              czyli ok. 30 mld zł. Udział zobowiązań zagranicznych przekroczył 20
              proc. sumy bilansowej banków.

              Popadają w skrajność

              Zagraniczne spółki matki do niedawna bez większych ograniczeń
              otwierały linie kredytowe i zachęcały do lewarowania polskich
              kredytobiorców, dziś popadają w skrajność, zalecając trzymanie
              oszczędności na kontach, niepożyczanie, wypowiadanie promes, w tym
              zwłaszcza na projekty unijne już przyznane przedsiębiorcom. To grozi
              załamaniem się całej procedury wykorzystania środków. Żądają
              przedterminowych spłat kredytów, nawet w stosunku do doskonale
              funkcjonujących podmiotów gospodarczych. Banki coraz gwałtowniej
              odmawiają udzielania kredytów hipotecznych, nie pożyczają niektórym
              sektorom, np. deweloperom. To może doprowadzić do bankructwa całe
              sektory.

              Niekorzystne spready

              Banki podwyższają progi wkładu własnego, drastycznie podnoszą marże
              kredytów. KNF chce wprowadzić dodatkowo rekomendację T, po
              rekomendacji S, bardzo niekorzystnej dla kredytobiorców walutowych.
              Mało tego, banki niekorzystnie dla kredytobiorców przeliczają tzw.
              spready przy spłacaniu rat kredytowych, co przekłada się wręcz na
              ograbianie klientów na wielką skalę. Przecież już w październiku NBP
              i rząd polski przygotowały pakiet pomocowy dla banków w postaci
              gwarancji i poręczeń oraz ułatwień w zakresie swapów walutowych,
              działań typu REPO, utrzymania przyjmowania lokat przez NBP aż na 3,5
              proc.

              Uchylanie nieba

              Tylko poprzez operacje REPO NBP stawia do dyspozycji sektora
              bankowego co miesiąc ponad 15 mld zł. Sektor bankowy lokuje ok. 17,5
              mld w NBP. Banki nie mogą narzekać na brak płynności, tym bardziej,
              że w samym grudniu 2008 r. banki zebrały ponad 25 mld depozytów.
              Polacy uwierzyli reklamom obiecującym 10 proc. lokaty. Teraz to
              oprocentowanie będzie spadać, być może już do poziomu 6 – 5 proc. To
              się już zaczęło. Przychylanie nieba bankom działającym w Polsce trwa
              w najlepsze.

              Kto komu nie ufa?

              Sejm w ostatnich dniach w trybie ekspresowym uchwalił ustawę o
              pomocy dla sektora finansowego. Między innymi zawiera ona dodatkowe
              preferencje i gwarancje, dotyczące sprzedaży skarbowych papierów
              wartościowych na specjalnych warunkach. Przygotowywana jest ustawa o
              dokapitalizowaniu banków w Polsce. Jeśli tak dobrze dzieje się
              bankom, to po co taka ustawa? NBP bierze na siebie dodatkowo
              wszystkie ryzyka biznesowe oraz pełną gwarancję, jako ubezpieczycie
              poręczeń. A przecież nie może prowadzić działalności komercyjnej.
              Banki apelują do rządu i do Banku Centralnego: „Zróbcie coś, bo my
              już nie mamy zaufania sami do siebie”. Czy w takim razie my możemy
              mieć zaufanie do banków?

              Pompowanie pieniedzy

              Tymczasem bankowcy siedzą na górze pieniędzy i wolą wycofać się z
              kredytowania niektórych sektorów czy kredytowania w obcej walucie.
              Mają 30 mld żywej gotówki nadpłynności do tego może dojść 16 – 17
              mld z obligacji i rezerwy obowiązkowej. W krajach Eurolandu, gdzie
              banki są w większości własnością narodową, podmiotów narodowych lub
              wręcz własnością publiczną, np. w Niemczech, Austrii czy
              Skandynawii, poradzono sobie dosyć szybko z oporem i egoizmem
              banków. Pompowanie pieniędzy do sektora bankowego obwarowano
              licznymi warunkami, zobowiązaniami nawet na piśmie.


              • hasz0 _________Banki i zarobią pod rządami Rostowskiego 10.05.09, 13:20

                Twarde ultimatum

                Władze krajów, które pomagały bankom, przejęły znaczną część
                udziałów w tych bankach, a nawet znacjonalizowały część z nich.
                Ograniczono premie menedżerów, zaangażowano wymiar sprawiedliwości
                do badania pewnych wątków spraw. Postawiono również twarde
                ultimatum: albo będziecie udzielać kredytów realnej gospodarce, albo
                was znacjonalizujemy. Celem interwencji było przełamanie zastoju na
                rynku międzybankowym i pomoc realnej gospodarce.

                Pierwsze kroki

                NBP, jeśli chce pomóc realnej gospodarce, powinien przede wszystkim,
                podobnie jak EBC, gwałtownie obniżyć stopy procentowe. Zanim zacznie
                wspomagać zagraniczne banki komercyjne działające w Polsce, tym
                bardziej, że podmioty dominujące, centrale i ich właściciele
                zobowiązali się do spełniania swych spółek córek jeszcze w umowach
                prywatyzacyjnych. KNF dysponuje taką wiedzą i w ogóle z tych
                instrumentów nie korzysta.

                Kryzysowe nastroje

                To pokazuje, jak gigantycznym błędem było sprywatyzowanie prawie
                całego sektora bankowego i pozbawienie się możliwości oddziaływania
                na nasz rynek finansowy w ostatnich 20 latach. Podobną politykę
                totalnej wyprzedaży sektora bankowego uprawiały kraje nadbałtyckie i
                tam kryzys osiąga największe rozmiary i wywołuje pierwsze poważne
                niepokoje społeczne, jak np. w Estonii i na Litwie.

                Zagrożone budżety

                Znacznie groźniejsza dla banków i realnej gospodarki jest
                nieprawdziwa teza na temat braku płynności. To ona jest podstawą
                osłabienia złotego czy wręcz zachwiania się kursu. Około 100 mld
                portfela kredytowego jest denominowane w walutach obcych, głównie we
                franku szwajcarskim. To prawie 40 proc. zobowiązań wszystkich
                gospodarstw domowych. Gdy wartość euro czy franka szwajcarskiego
                rośnie o 20 – 30 gr, powoduje, że wolumen tych kredytów rośnie o 20 –
                30 mld z dnia na dzień. Na to trzeba mieć dzisiaj finansowanie.
                Może to odwrócić do góry nogami wiele budżetów, nie tylko domowych.

                Wyjdą na swoje

                Banki dobrze wiedzą, jak duży kryzys nas czeka. Dotyczy to również
                sektora bankowego. Ale problemy nie będą wynikały z braku płynności,
                chyba że niektóre z banków ukrywały swoje prawdziwe problemy, czego
                wykluczyć nie można. Niektórym bankom agencje ratingowe obniżyły
                perspektywę ratingu długu i depozytów, nawet do negatywnej. Banki
                komercyjne nie chcą udzielać kredytów ani nie muszą ich udzielać.
                Banki i tak wyjdą na swoje i zarobią, dzięki NBP.

                Autor jest niezależnym analitykiem gospodarczym

                • hasz0 Zarobiły332 mld 70 mldwięcejod 2008arzek.brakujeim 10.05.09, 13:24
                  Banki w Polsce chcą zarobić na kryzysie
                  Autor Janusz Szewczak
                  Piątek, 23. 01. 2009 17:24
                  Czy w Polsce, wzorem Anglii, możliwa jest nacjonalizacja banków? Nad
                  Tamizą stało się to już faktem. Egoizm banków z pewnością zaszkodzi
                  polskiej gospodarce. Muszą się więc ograniczyć albo polegnie cała
                  polska gospodarka. Jeszcze do niedawna zapewniano nas, że
                  zagraniczne banki działające w Polsce oraz półprywatne PKO BP mają
                  doskonałą sytuację płynnościową. Na koniec 2008 r. zysk netto banków
                  w Polsce zbliżył się do poziomu 16 mld zł. W ubiegłych latach było
                  tego 10 – 14 mld zł corocznie. Sektor bankowy zatrudnia ok. 175 tys.
                  osób, liczba placówek przekroczyła 14 tys. Prezesi i wiceprezesi
                  zarabiają po kilka milionów rocznie.

                  Chcą poręczeń

                  Sytuacja sektora bankowego w Polsce była do wczoraj wyśmienita.
                  Wysokie zyski banków w Polsce przekroczyły już grubo 50 mld zł w
                  ostatnich kilku latach. Nie wszystkie jednak wykorzystały te środki
                  na wzmocnienie kapitałowe. Co się więc stało, że banki do niedawna
                  tak dobrze prosperujące, tak nagle i zgodnym chórem, w sposób
                  bezpardonowy zaczęły domagać się rządowych gwarancji i poręczeń oraz
                  pieniędzy polskich podatników. Domagają się dalszych ułatwień w
                  operacjach SWAP i REPO w ramach relacji z NBP, obniżenia rezerw
                  obowiązkowych z 3,5 proc. do 2 proc., co dawałoby im zastrzyk ok. 9
                  mld zł żywej gotówki.

                  Nowy zastrzyk

                  Domagają się także przedterminowego zakupu 10-letnich obligacji
                  przez NBP, wyemitowanych jeszcze w 2002 r., co również dałoby
                  zasilenie 8 – 9 mld nowych środków. Łącznie byłby to zastrzyk nowych
                  środków 16 – 18 mld zł. Bardzo wątpliwe, aby większość tych środków
                  została przeznaczona na akcję kredytową. Dlaczego więc, skoro
                  sytuacja banków w Polsce jest tak dobra, tak gwałtownie domagają się
                  one pomocy od państwa i polskich podatników, zwłaszcza banku
                  centralnego?

                  Nadmuchały bańkę

                  Banki grożą, że nie będą wykonywać swoich podstawowych obowiązków
                  wobec polskiej gospodarki, zwłaszcza prowadzenia akcji kredytowej, a
                  mają przecież już dziś nadpłynność rzędu 30 mld zł i ciągle rosnące
                  znaczące zyski. Banki same nadmuchały bańkę spekulacyjną, lewarując
                  kredyty, a obecnie same gwałtownie przykręciły śrubę. A jeszcze
                  kilka miesięcy temu zagraniczne banki komercyjne, działające w
                  Polsce na potęgę, zwłaszcza latem 2008 r. transferowały gotówkę do
                  swych macierzystych centrali pod postacią dywidend, otwierania lokat
                  w zagranicznych centralach i to na łączną kwotę 10 – 12 mld zł.

                  Zgubna pazerność

                  KNF niczego się nie dopatrzyła, choć kryzys na świecie trwał już
                  wówczas w najlepsze. Dopiero jesienią, pod koniec 2008 r. KNF
                  zażądała raportowania transferu gotówki do zagranicznych centrali,
                  gdy było już po wszystkim. A może skala popełnionych przez banki i
                  ich zarządy błędów, które ślepo wykonywały polecenia centrali, może
                  pazerność była zbyt wielka, a odpowiedzialność zbyt niska?

                  Progi bezpieczeństwa

                  Popełnione błędy, zaniechania poszczególnych banków w ich prognozach
                  i rekomendacjach oraz polityka niekorzystnie wpłynęły na strukturę
                  bilansową banków, czyli niekorzystną strukturę aktywów i pasywów
                  instytucji finansowych działających w Polsce. Szybki wzrost akcji
                  kredytowej w latach 2007 – 2008 przekroczył progi bezpieczeństwa.
                  Gdy pożyczki przedsiębiorstw wzrosły o ok. 100 mld wartość kredytów
                  o 241 mld zł, dziś na lokatach mamy 332 mld zł. O 70 mld więcej niż
                  w 2008 r., a rzekomo brakuje bankom pieniędzy.



    • cyniol Re:Politycy i bankierzy klamia 10.05.09, 13:47
      Przerażające sygnały

      W II połowie 2008 r. doszło do zawału systemu bankowego w Ameryce i Europie.
      Banki poniosły gigantyczne straty, których wielkość jest bardzo wolno i
      stopniowo podawana opinii publicznej. Bankierzy ponieśli straty przede wszystkim
      na tzw. instrumentach pochodnych (derywatach). Spekulacje derywatami odbywały
      się na niewyobrażalną skalę (683,7 bln dolarów na 30.06.2008 przy aktywach
      banków w Europie 34,8 bln euro i w USA 12,4 bln dolarów na 31.12.2008) dzięki
      lewarowaniu - hazardowi na kredyt.


      Do opinii publicznej przedostają się pierwsze informacje o stratach banków.
      Grupa ING ogłosiła o stracie w 2008 r. 1 mld euro. Od rządu holenderskiego
      dostała pomoc 10 mld euro i gwarancje aktywów na 22 mld euro. Royal Bank of
      Scotland poniósł w 2008 r. stratę w wysokości 24 mld funtów i po
      dokapitalizowaniu przez rząd kwotą 20 mld funtów jest w większości własnością
      państwa. Jednocześnie niewykluczone są dalsze straty w wysokości 325 mld funtów,
      które brytyjski rząd ubezpieczył. Lloyds Banking Group została znacjonalizowana
      po dokapitalizowaniu przez rząd kwotą 17 mld funtów, z powodu zagrożenia strat
      na trudnych aktywach w wysokości 260 mld funtów. Dzięki brytyjskiemu Telegraph
      oraz włoskiemu MF do opinii publicznej przedostały się szokujące (oficjalnie
      niepotwierdzone) informacje z tajnego raportu Komisji Europejskiej z lutego 2009
      r. w którym toksyczne aktywa europejskich banków szacowane są na 18,2 bln euro.
      Takie straty byłyby finansową bombą termojądrową. Przekraczają PKB Unii
      Europejskiej. Rynek jest wstrząsany doniesieniami o rychłej nacjonalizacji Bank
      of America i Citibank (drugi i trzeci bank na świecie) i po JP Morgan Chase
      liderzy spekulacji (raport OCC s. 22-23). Rząd USA objął już gwarancjami od
      strat 118 mld dolarów aktywów Bank of America i 306 mld dolarów Citigroup.
      Pierwsze publiczne przedstawione szacunki strat banków amerykańskich sięgają 3,6
      bln dolarów, co wielokrotnie przekracza ich kapitały własne.

      Pojawiają się pierwsze międzynarodowe reperkusje kryzysu. Sekretarz Stanu Hilary
      Clinton prosi rząd chiński o pomoc finansową dla USA. Chiński minister spraw
      zagranicznych Yang Jiechi wyraża publicznie zaniepokojenie o bezpieczeństwo
      chińskich inwestycji w USA, a premier Chin Wen Jiabao bez ogródek mówi o
      konieczności znalezienia pokojowego wyjścia z kryzysu.

      Jednocześnie politycy nie kryją, że za bilionowe długi bankierów mamy ponieść
      odpowiedzialność my wszyscy

      ruch.org.pl/
      • rycho7 straty instrumentalnie pochodne 10.05.09, 14:30
        cyniol napisał:

        > na tzw. instrumentach pochodnych (derywatach). Spekulacje

        Jakos nie potrafie sie przejac "kryzysem". Ostatnio zaczeli do mnie wrecz
        dzwonic czy nie bylbym laskaw wziasc kredytu. Nie jestem laskaw. Czekam az po
        domokrazcach bankowych zaczna mi podstawiac w knajpie jurne dziolchy na zachete.

        Kryzys owszem jest bardzo nieksiegowy. Jest kryzys zaufania. Poniewaz moje
        poprzednie zaufanie bylo bliskie zera wiec straty uwazam za niemierzalne.

        Uwazam, ze nie ma niczego zlego gdy facet kupujacy sobie koszule po 5000 USD
        straci 99% z posiadanych 100 milionow USD. Na waciki mu jeszcze zostanie.
        Ludziom biednym nie przychodzi do glowy kupowanie wacikow.

        Wilczym prawem kapitalizmu jest unicestwianie nieefektywnych. Po Debilju
        przyszedl czas na jego "imperium". I tak nam dopomoz Bog. Oraz czlonkowie
        Wielkiego Zgromadzenia.
        --
        Pozdrawiam Rycho7

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka