Dodaj do ulubionych

Syn Czumy straszy sądem autorkę bloga ...

16.05.09, 17:47

Syn ministra sprawiedliwości Krzysztof Czuma zapowiada kroki prawne
wobec jednej z platform blogowych za pojawiające się na niej
krytyczne uwagi pod adresem ojca. Krzysztof Czuma miał też domagać
się ujawnienia personaliów krytykującej ministra osoby o pseudonimie
Kataryna.

Sam Krzysztof Czuma odpowiadając na pytanie czy prawdą jest, że
zapowiadał podjęcie kroków prawnych przeciwko platformie Salon.24.pl
powiedział jedynie: "nie chcę brać udziału w kampanii reklamowej
pewnego portalu". Współwłaściciel platformy blogowej Salon.24.pl
Igor Janke powtórzył opublikowane wcześniej na blogu informacje, że
Krzysztof Czuma domagał się m.in. ujawnienia personaliów jednego z
blogerów, domagał się też usunięcia niektórych wpisów.
"Myśmy prosili go o wskazanie konkretnych przykładów, gdzie zostały
zawarte nieprawdziwe informacje i w co najmniej jednym z takich
przypadków wskazał, po czym informacje te zostały usunięte" -
powiedział Janke. Według niego korespondencja Czumy z Salonem.24.pl
przekroczyła jednak "pewne standardy". "Bo co innego, jeśli mówi to
prywatna osoba, a co innego, jeśli mówi to ktoś, za kim stoi
teoretycznie potężny aparat państwowy" - powiedział Janke. "Mam
nadzieję, że minister Andrzej Czuma nie autoryzuje tego i odetnie
się od tych gróźb i nie uruchomi prokuratury" - dodał.
Tymczasem w ocenie mec. Naumanna nawet w przypadku wystąpienia przez
Czumę do sądu nie ma skutecznej drogi do ujawnienia personaliów
blogera.
"Sam miałem okazję prowadzić procesy, gdzie następowała odmowa
redaktora naczelnego ujawnienia danych dziennikarza. Nie każdy
proces da się prowadzić. Czasami są procesy, których z różnych
powodów formalnych prowadzić się nie da" - powiedział w piątek mec.
Naumann.
Obowiązujące w Polsce prawo prasowe pochodzi sprzed epoki
internetowej, nie reguluje więc kwestii blogów. W tej sytuacji - jak
powiedział Naumann - możemy posługiwać się wyłącznie analogią
prawną. "W tym wypadku możemy mówić wyłącznie o analogii do prawa
prasowego - tylko to wchodzi w rachubę" - uważa prawnik. Stosując
taką analogię, nazwisko osoby ukrywającej się pod pseudonimem byłoby
chronione prawem takiego quasi-redaktora naczelnego - którym w tym
przypadku jest zarządzający Salonem.24.pl - do nieujawniania
personaliów swojego dziennikarza.
"Ona (Kataryna - NDz) jest jak gdyby dziennikarzem w redakcji, a tą
redakcją jest Salon.24. Skoro tak, to redaktor naczelny ma prawo nie
ujawniać danych identyfikacyjnych autora materiału prasowego, o ile
on sam skorzystał z jakiejś formy anonimatu" - powiedział Naumann.
Sam Janke podkreśla jednak, że nie jest redaktorem naczelnym, a
jedynie współwłaścicielem platformy blogowej.
Quele PDN-NY
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka