Dodaj do ulubionych

uzdrowienie :))

17.10.09, 18:06
Przez 12 lat lekarze wmawiali mi, że mam zespół jelita drazliwego.
Biegunki, wzdęcia, bulgotanie, zaburzenia trawienia... jak ktoś
pisze w wątku obok szkodziła mi nawet czysta woda. Średnio raz na
kwartal ladowałam w szpitalu, o bólach i utrudnieniach w tzw
codziennym zyciu nawet nie chce pisać. Kilkudziesieciu specjalistów
wymyślało wciaz nowe teorie i nic. Od antybiotyków i różnej chemi
siadała mi już wątroba i trzustka.

W końcu miarka sie przebrała. Zdecydowałam się poszukać w
zielarstwie. Przewertowałam kilka dostępnych leksykonów leków
zielarskich i zdecydowałam sie na kuracje oregano. Konkretnie
olejkiem oregano w kapsułkach.

Na poczatku było strasznie - oszczędzę szczegółów, ale nasilenie
dolegliwości było przez ok 2 tygodnie straszne. Potem się poprawiło.
1 kapsułak łykana przez 2 miesiace i ustapiły WSZYSTKIE objawy,
które lekarze przypisywali ZJN. Minęło ponad pół roku. Teraz robie
kuracje przypominajacą.

Nie twierdzę, ze wszystkich was może to uleczyć, ale moze warto
spróbować. Przynajmnie ryzyko, ze moze zaszkodzić jest znikome ;-)



--
miłość to wybór i wierność wyborowi
Edytor zaawansowany
  • 21.10.09, 11:18
    Gratulacje !! Poczytałem o tym wynalazku i wygląda że jego główne działanie to
    bakteriobójcze i grzybobójcze, więc może coś z tych dwóch rzeczy Ci dolegało, że
    trafiło dobrze.

    Troszkę to dziwne ze strony innych forumowiczów. Ktoś pisze, że się wyleczył,
    nikt nie odpowiedział, nie zadał pytań...
  • 21.10.09, 11:26
    Ano ja chciałam napisać, ale nie chciałam ciągle mantrować o candidzie. Bo u
    mnie jak się okazało problemem jest candida (vide mój post o mikroskopowym
    badaniu krwi) i też dostałam oregano, ale go nie biorę, bo biorę miksturę
    Słoneckiego i enzymy trawienne (okazało się, że mam też zaburzenia trawienia
    białek - prawdopodobnie też sprawka candidy), a dwa środki antygrzybicze mogłyby
    się wykluczać. W ogóle polecam Wam nową publikację nt. ibs, wg której główną
    przyczyną przewlekłych zaburzeń trawiennych są: kandydoza, dysbioza, zła dieta,
    stres - w różnych kombinacjach i proporcjach. Tak więc to nie cud wyleczenia
    tylko cud właściwej diagnozy.
  • 21.10.09, 12:32
    Nikt o cudzie nie mówi;) Super, że wreszcie ktoś znalazł przyczynę i środek,
    który pomógł pozbyć się dolegliwości.
  • 22.10.09, 20:25
    Zapodajcie linka gdzie mozna kupic to oregano... jak przyjmowac..
  • 24.10.09, 20:14
    Ja zdecydowałam sie na zakup preparatu firmy solger za posrednictwem
    apteki. Niestety przez internet, bo w moim mieście zadna apteka tego
    nie prowadziła.

    Ja miałam badania robione na drożdże i nic nie wykryto. Tak samo
    badanie jelit nie wykazało żadnych patologii. W kale tez nic
    specjalnego nie wykrywano. Jedynie pewien swietny specjalista od
    usg - przy okazji badania innego narządu (podejrzewano już nowotwór)
    stwierdził, ze moje jelita wykazują zaburzenia w obrazie typowe dla
    infekcji pasożytniczych. Przy czym u mnie oprócz jelit bardzo mocno
    zaatakowana była trzustka i ona dawała obajwy jeszcze gorsze niz
    jelita. Ale dla lekarzy to wszystko było jelito nadwrażliwe ;/

    A dieta sama mi sie naprostowała. Jednym z pierwszych objawów była
    utrata łaknienia na słodycze (zjem kostkę czekolady i mam dość) oraz
    mozliwość jedzenia wszystkiego co zdrowe (np pełnoziarniste), co
    wcześniej mi wybitnie szkodziło.

    Dodam, ze mam za sobą stosowanie kilkunastu preparatów na zjn,
    wieeeelokrotne kuracje antybiotykowe (także pod kątem pasożytów),
    leczenie uspokajające i antydepresyjne, rozkurczowe i wiele róznych
    diet eliminujących i suplementujacych - nic wcześnej nie pomagało. A
    jeżeli nawet to na bardzo krótko.

    --
    miłość to wybór i wierność wyborowi
  • 28.10.09, 14:17
    hmm, planowalam najpierw zrobic badanie krwi, jednakze z pewnych
    powodow jest to troche utrudnione. Bede mogla je zrobic najwczesniej
    za miesiac, jesli nie pozniej...
    Moze warto zaczac od razu diete + kuracje oregano? Nie sadze, aby to
    jakos specjalnie zaszkodzilo mojemu organizmowi a moze pomoze..
    Dodam, ze badania na pasozyty zawsze mialm OK. Zreszta, cala reszta
    innych tez byla OK.

  • 01.11.09, 08:45
    Ja też miałam wyniki w porządku. Takze wiekszość na pasożyty - choć
    te były, bo 2 razy udało się uzyskać wynik dodatni. Niestety, po
    kuracji antybiotykami pasożyty prawdopodobnie umiejscowiły się w
    trzustce(a może też gdzie indziej), bo ona dawała najwieksze objawy,
    ale wyniki wychodziły już ujemne.

    --
    miłość to wybór i wierność wyborowi
  • 01.12.09, 17:43
    Od 18 listopada biore olej z oregano. Rano, 1 kapsulka po sniadaniu.
    Na snadanie zawsze jem to samo: platki owsiane na wodzie i mleku
    kozim. Wiem, krowie mleko smaczniejsze, ale ponoc kozie bardziej
    wskazane. Na poczatku strasznie odbijalo mi sie oregano.
    Czuje sie.. hmmm... chyba tak jak wczesniej. Zmienilam diete, nie
    jem nic slodkiego, wyrobow z bialej maki, produktow w puszkach. Jem
    wiecej gotowanych warzyw, kasz, ciemnego ryzu. Z tego powodu gazy sa
    mniejsze.
    Z owocow tylko cytryna, kiwi i grapefruit. Tak ze 2-3 razy w
    tygodniu, nie za duzo.
    Ostatnio jadlam wiecej chrupkiego chleba i gazy znow mam ogromne.. :(

    Poczekamy, zobaczymy... Moze akurat oregano pomoze.
  • 17.12.09, 17:53
    Jestem juz prawie miesiac na diecie, zuzylam juz polowe tabletek a
    efektow nie widze :(
    Gazy jak mialam tak mam. Juz nie mam sily.
    Przerzucilam sie na diete Montaniaca. Staram sie jesc wiecej warzyw,
    owoce tylko te dozwolone przy diecie przeciwgrzybiczej+nadal trzymam
    na diete przeciwgrzybicza.
  • 17.12.09, 22:24
    Na dodatek na sobote mam Mikroskopowe Badanie Krwi. Hmm, nie wiem
    czy to jest dobry pomysl, skoro jestem w trakcie kuracji. Obawiam
    sie,ze jesli teraz zadzwonie i zapytam, to bez wzgledu na to, czy
    lepiej byloby jechac lub nie, doradza mi przyjazd. Wszak juz
    zapisalam sie na badanie..
  • 15.01.10, 21:53
    Daisy - aż tak dobrze nie ma, żeby jeden środek, choćby najlepszy
    leczył wszystko.

    Ja od 9 miesiecy czuje sie o niebo lepiej. Przede wszystkim
    skończyły sie bóle głowy do utraty przytomności. A to było nawet
    gorsze od biegunek i innych "atrakcji". Mogłam wrócić do pracy i
    normalnie funkcjonuję.

    --
    miłość to wybór i wierność wyborowi
  • 28.03.15, 11:12
    Witam mój tata miał swoją diagnozę rak trzustki nieoperacyjny. Wyrok śmierci. Wypisany do domu bez iskierki nadziei dla nas, rodziny. Nie mogłam się pogodzić z tym faktem , nie potrafiłam czekać bezczynnie i patrzeć jak tata pomału umiera... szukałam w internecie uzdrowicieli , czytałam, pełno ich było, dla mnie obojętne który pomoże tacie byle by pomógł, byle jeszcze go mieć w śród nas , byle go jeszcze nie stracić. Tak przez przypadek trafiłam na stronę www.bezraka.pl zadzwoniłam taty nigdzie nie musiałam wlec , zabiegi są na odległość więc w tym czasie tata leżał sobie w łóżku. Po kilku miesiącach pomału nastepowała poprawa, badania które robiliśmy dawały obraz że jest coraz lepiej, lekarz prowadzący tatę nie mógł uwierzyć że taka poprawa, że takie wyniki. Dziś jest wszystko dobrze nie ma śladu po raku a my jesteśmy szczęśliwi że mamy tatę jeszcze dla siebie. Dziękujemy z całego serca Panie Jarku za nadzieję jaką Pan nam dał choć nikłą i za uzdrowienie taty. Ewa z Sosnowca
  • 29.04.15, 06:41
    Witam,
    co ma wspolnego zespol jelita drazliwego z rakiem trzustki?
    Prosze podziekowac panu Jarkowi na reklamowanej stronie www.bezraka.pl bo tutaj pan Jarek raczej nie zaglada;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.