Dodaj do ulubionych

Ważne pytanie!!!

01.02.11, 12:57
Witam.
Mam pytanie dla tych co mają uporczywe biegunki i muszą jeździć autobusami np do pracy czy szkoły.Jak sobie z tym radzicie?Co robicie gdy wam się zachce w autobusie? Może macie jakiś sposób albo bierzecie jakieś leki na zatrzymanie na czas jazdy.Proszę napiszcie co robicie bo chce się starać o pracę 60 km od mojej miejscowości,dowożą autobusem ale się strasznie boje że w czasie jazdy mi się zachce i narobie w gacie:( Ja mam biegunki które są uporczywe zwłaszcza rano,chodzę do kibelka kilka razy pod rząd.Jest tak że czuje że już się wypróżniłem a za chwile znowu muszę iść.Co robić?
Pozdrawiam Piotr
Edytor zaawansowany
  • daisy75 01.02.11, 13:26
    Jedna mysl mi sie nasuwa po przeczytaniu Twojego postu - nie bierz tej pracy. Bedziesz sie tylko niepotrzebnie stresowal. Najlepsza opcja to wlasny samochod.
    Wiem, ze realia w Polsce sa ciezkie, ale mysle, ze to najlepsze wyjscie z sytuacji. Jeszcze nabawisz sie jakis stanow lekowych itp.
    Pozdrawiam i zdrowia zycze.
  • piotrrrrrrrr 01.02.11, 14:28
    Stany lękowe to Ja przez tą chorobę już mam ale bardzo potrzebuje pracy.To jest zakład pracy chronionej więc tam na ten problem mieli by zrozumienie a u mnie w mieście jest ciężko jeśli chodzi o pracę zwłaszcza ludzią z problemami zdrowotnymi.
  • czarna.aza 03.02.11, 11:54
    Można zastosować np. Loperamid.
    Mnie pomógł.
  • piotrrrrrrrr 03.02.11, 14:38
    Tez masz takie biegunki zwlaszcza rano i pomaga Ci loperamid bo mi nie pomaga.
  • czarna.aza 04.02.11, 13:25
    piotrrrrrrrr napisał:

    > Tez masz takie biegunki zwlaszcza rano i pomaga Ci loperamid bo mi nie pomaga.

    Mo ze stres to potęguje i przydałoby się dodać jeszcze coś lekko uspokajającego.
    Spowolnią się ruchy perystaltyczne.

    --
    .............................................................
    ... co mnie nie zabije, to mnie wzmocni ...
    .............................................................
  • agataxxs 04.02.11, 23:50
    Witaj Piotrze!!!

    Podejmuj się tej pracy koniecznie!!! To co mogę Ci doradzić od siebie to picie naparu z suszonych borówek. W aptece są dostepne -nie drogie i wszytko pisze jak je używać. Na pewno jest to lepsze rozwiązanie niż "faszerowanie "się tabletkami typu loperamid czy stoperan. Takze polecam spróbować mam nadzieje ze Ci pomoze:)
    W żadnym wypadku nie rezygnuj ze swoich planów!:) Pozdrawiam
  • piotrrrrrrrr 05.02.11, 11:27
    Wiesz tylko Ja się bardzo boje tego że w czasie jazdy mi się zachce i co wtedy-strach jest ogromny.Gdybym mógł jeździć pociągiem to bym się aż tak nie bał ale w autobusie nie ma gdzie się załatwić.U mnie duży wpływ ma stres,biore na to leki ale nic to nie daje.Ale dzięki spróbuje tych borówek,zobacze może pomogą.
    Pozdrawiam:)
  • agataxxs 05.02.11, 13:06
    rozumiem Cie bardzo dobrze bo u mnie tez jest to wynik stresu. Na początek wypij sobie szklanke odczekaj z pol godz i na probe sie przejedz autobusem takim żebyś mógł w każdej chwili wyziasc np.mkp Powodzenia
  • piotrrrrrrrr 07.02.11, 17:03
    Niestety picie borówek nic nie daje,ciągle czuje te ogromne parcie zwłaszcza rano przez co muszę chodzić się załatwić:(
    Co robić? Znacie coś innego? Coś co pomoże mi iść spokojnie do pracy.
  • lampkawina 08.02.11, 23:06
    Polecam nalewkę z łupin orzecha. Mi pomagało już pół kieliszka. Dawkę misisz sam sobie dobrać, żeby nie przesadzić bo zaparcia też niezdrowe. Kupić tego nie można, ale może ktoś w rodzinie, albo znajomi mają. To popularny lek na problemy żołądkowe. Mało kto wie, że działa też na zapalenie jelit i biegunki.
    Pozdrawiam
  • piotrrrrrrrr 09.02.11, 12:45
    Wszystko pięknie,fajnie tylko skąd to wziąść?Może by pomogło tylko Ja nie mam nikogo kto bu to miał,ale dzięki za dobre chęci.
    Pozdrawiam
  • agataxxs 09.02.11, 14:23
    Piotr zostaw mi swój numer gg lub maila odezwę się do Ciebie i pogadamy
  • piotrrrrrrrr 09.02.11, 17:25
    Jak coś to pisz na gajorek1@gmail.com
  • czarna.aza 10.02.11, 14:22
    Fakt, tak zwana "orzechówka" jest bardzo skuteczna. Już łyżka stołowa potrafi zdziałać cuda...
    Ale nie zawsze można użyć alkoholu...
    No i regularne "zażywanie" nawet małej ilości - może uzależnić...
    --
    .............................................................
    ... co mnie nie zabije, to mnie wzmocni ...
    .............................................................
  • lampkawina 11.02.11, 22:55
    To prawda, z alkoholem trzeba ostrożnie. Nie zalecam szczególnie picia nalewki przed wyjściem do pracy. Lepiej ją zażyć przed snem, żeby zadziałać ziółka potrzebują czasu.
    Piotrze, jeśli nie masz nalewki, spróbuj kupić liście orzecha w sklepie ziołowym. Nie wiem czy maja działanie przeciwbiegunkowe, nie próbowałam. W książce, którą mam jest napisane , że działanie takie ma orzech włoski ( nie rozróżnia się czy liście, czy łupina orzecha).
    Przeciwbiegunkowo działają też (wg. wspomnianej „Wielkiej księgi ziół polskich” Teresy Wielgosz):
    1. Bluszczyk kurdybanek
    2. Bukwica lekarska ( to piłam i myślę, że mi na jelitka pomogło - przepis w przypadku biegunek: pół łyżki zalać wrzątkiem i gotować 5 min. Odstawić na 10 minut, następnie przecedzić. Pić ¼ szklanki 1-2 razy dziennie na godzinę przed posiłkiem – wg. Wielkiej księgi ziół polskich.) Nie przekraczać zalecanej porcji w ciągu dnia. Bukwicę można kupić w sklepie zielarskim, co do reszty nie mam pewności.
    3. Cząber ogrodowy (nie mogą go stosować osoby chore na nerki, wątrobę i serce)
    4. Rzepik pospolity
    5. Lebiodka pospolita
    6. Pięciornik gęsi (w medycynie ludowej stosowany do leczenia przewlekłych biegunek)
    7. Rdest wężownik - kłącze (stosowany w ostrych biegunkach, bolesnych wzdęciach, nieprawidłowej fermentacji)
    8. Kora wierzby ( uwaga- duże dawki mogą wywołać zaparcia).
    Zioła nie są tak szkodliwe jak tabletki, ale trzeba stosować zgodnie z przepisem. Warto poczytać o właściwościach zanim się zacznie pić ziółka. Z własnych doświadczeń moge powiedzieć też, że na efekt czasami trzeba poczekać.
    Pozdrawiam
    Ania
  • mackk84 12.02.11, 12:15
    Piotr, spróbuj zrobić eksperyment i zamiast środków przeciwbiegunkowych weź coś na uspokojenie- np. Hydroksyzynę (przepisze Ci każdy lekarz) albo ziołową Neospasminę i zobacz co się wydarzy. U mnie dużo skuteczniejsze w walce w biegunką lub po prostu parciem jest coś na uspokojenie niż środki przeciwbiegunkowe, a przy okazji pozbywam się problemu lęku i samonakręcania się. Możesz to próbować przed wyjazdem do pracy, może się okazać, że jak zobaczysz że jazda autobusem nie gryzie to z czasem będziesz potrzebował mniejszych dawek...
  • piotrrrrrrrr 13.02.11, 15:23
    Ja biore leki uspakajajace zapisane przez lekarza psychiatre ale nic nie daja.Wiesz Ja mam problem z cisnieniem i nie wszystkie leki uspakajajace moge brac,po niektorych mam zawroty glowy i ciemno w oczach mi sie robi:( ostatnio mam duzo stresu i wiem ze to ma duzy wplyw:( moze znacie cos na lęk
  • jedzierower 22.03.11, 11:50
    Też miałam lęki,fobie.Po pierwsze jak masz okropne gazy,biegunki to spróbuj wyeliminować gluten całkowicie z jadłospisu czyli mąka do kosza.Poczujesz ulgę. Wywal słodycze da się bez tego żyć ja już tak ciągne 3 lata i naprawdę wyszłam z wielu dolegliwości. Spróbuj tak przez pare dni jeść chociaż ze 3 dni i zobaczysz czy będzie lepiej jak tak to ciągnij to i kombinuj:
    Śniadanie zjedz pare jajek najlepiej wielskich lub z 1 podsmażonych lekko na patelni na cebuli pieczarkach, albo jakimś warzywie tyle jaj żebyćś się najadł dodaj do tego ogórki kiszone albo papryki a jak nie możesz surowego bo ci szkodzi to podduś cebulki z 1 główkę pietruszkę korzeń i cukinie albo jakieś inne byle nie marchew żebyś pojadł pół tależa jajek pół warzywa duszone.Na obiad zjedz kwawał mięcha np.karkówki i znów podduś warzyw np.kalafior lub brokuł. Na kolację to samo co obiad.Wiem męcząca dieta ale trzy dni dasz radę zobaczysz jak się poczujesz jak lepiej to będziesz wiedział co dalej robić.
  • jedzierower 22.03.11, 11:52
    Jak byś musiał przekąskę zrobić to dojrzałego banana albo pieczone jabłko.
  • mimose 23.03.11, 11:38
    U mnie to nic nie daje, nie powinnam jeść cebuli, czosnku, kalafiora, brokułów. Piszesz żeby słodyczy nie jeść, ale proponujesz dojrzałego banana albo pieczone jabłko, a w nich cukru jest mnóstwo.

  • goldfish84 24.03.11, 06:16
    Mam to samo, pomimo że mi się nie chce..., jak tylko sobie pomyślę że mam takie dolegliwości i musiał bym gdzieś dalej jechać autobusem to stres..., i jeszcze na dodatek jak pomyślę ze nie ma tam WC to tym bardziej to potęguje na ból brzucha... i "panikę" :(, jak już wcześniej pisałem mnie to strasznie ogranicza i skłania do zrezygnowania w życiu z niejakich planów... bo nie dam rady...:(, też szukam na to pomocy...
  • jedzierower 25.03.11, 11:06
    Ja tylko Piotrowi zaproponowałam dietkę nie musi jej przecież stosować jak nie chce. Trzy dni wytrzyma jak się męczy. Słodycze to słodycze ile w nim syfu? barwniki konserwanty, dodatki a banan to banan - można zjeść jabłko jak się boi cukru w bananie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka