Dodaj do ulubionych

lekarz 1 kontaktu może stwierdzić ibs????

06.08.05, 15:40
Witojcie!

Ta sprawa trochę mnie gryzie. Jakieś 3 tyg.temu poszłam wreszcie po licznych
mękach i wahaniach do lekarza pierwszego kontaku... już wcześniej oczywiście
podejrzewałam, że może mam ibs, bo mam w domu taką fajną encyklopedię medyczną
;) i zawsze tak sobie w duchu mówiłam, że na pewno mam ibs(właściwie wszystkie
możliwe objawy się zgadzają, z przewagą biegunek-ale wiem, że inne choroby
mogą mieć podobne objawy). W końcu poszłam do tego lekarza i nic mu nie mówiąc
o moich podejrzeniach usłyszałam - "moja diagnoza: zespół drażliwego jelita".
no to jesteśmy w domu... Przepisał mi wegiel, nifuroksazyd, coś na ból brzucha
i dowidzenia.

A że ja w takich sytuacjach (zwłaszcza u lekarzy!blee,nie byłam już od kilku
lat) mam gulę w gardlę i choć ja i moja głowa myślismy racjonalnie, chcemy
pana doktora zapytać o milion rzeczy to nerwy biorą górę i jak chcę powiedzieć
cos głos mi drży i chce mi się płakać od razu, zupełnie niezależnie ode mnie.
więc ja ani be ani me wyszłam z gabinetu z wątpliwościami, bo z tego co już
czytałam i tym bardziej z Waszych wypowidzi wynika, że trzeba zdecydowanie
zrobić serię badań, żeby wykluczyć inne choroby, dopiero można stwierdzić, że
to co siedzi w naszym niedobrym brzuszku to ibs.
A on, ani mnie nie skierował do gastrologa (trzeba się samemu upominać o takie
rzeczy?), ani do psychologa (a wypytywał cały czas o stresy itd.), ani nie
polecał żadnych diet, ćwiczeń... nic zupełnie. Tylko przepisał te leki i
powiedział, że to na tle nerwowym, po różnych przeżyciach itd.
Może jak patrzył w moje załzawione oczy to sobie pomyślał, że je jestem jakoś
pokrzywdzona przez los wyjatkowo ;) A ja tak z nerwów po prostu. Albo
wiedział, że to z nerwów i dlatego bezsprzecznie stweirdził ibs... ale nawet
nie powiedział, żebym przyszła ponownie..echh

Moja prośba do Was: mam 17 lat, a w swoim życiu zero doświadczeń z lekarzami,
proszę powiedzcie mi jak powinnam się zachować przy następnej wizycie, tzn.
upominać się o coś czy on sam powienien, czy w ogole zmienić lekarza ;) choć
ten był miły, tylko problem, że ja mówić nic nie mogę w gabinecie, wydukam
objawy i zatykam się :) to i tak cud, że po tylu latach w końcu się przemogłam
i poszłam.

Proszę odpowiadajcie :))
Pozdrawiam i niech moc będzie z Wami!
Obserwuj wątek
    • paszczak44 Re: lekarz 1 kontaktu może stwierdzić ibs???? 06.08.05, 15:57
      Zmień lekarza. NIE MOŻNA stwierdzać IBS jeśli nie wykona się szczegółowych badań
      wykluczających inne choroby jelit.
      LEKARZE pierwszego kontaktu nie mogą stwierdzać takiej choroby. Może to
      stwierdzić gastrolog po długotrwałej obserwacji pacjenta i analizie wyników
      badań lekarskich.
    • meow_meow1 Re: lekarz 1 kontaktu może stwierdzić ibs???? 07.08.05, 22:34
      Witam,

      Przede wszystkim chciałbym prosić, żeby nie pisać takich herezji, że ibs to
      choroba psychiczna. Druga rzecz, nie jest tak, że IBS dzieje się w wyniku
      silnego stresu, nerwowości, nadpobudliwości itp. Tak może być, ale nie musi.
      Geneza IBSu po prostu nie jest znana, mówienie, że to przez stres, nerwy itp.
      jest "mądrością ludową"--dużym i błędnym uproszczeniem. Znam sporo osób
      nerwowych, nadpobudliwych i żyjących w stresie, którzy na IBS nie cierpią.

      Do pogudki: dla osoby rzadko chodzącej do lekarza normalne może być takie
      zachowanie ("pustka w głowie"). Ja mam podobnie, bo sytuacja jest specyficzna--
      rozmowa w gabinecie z gościem w białym kitlu, a nie przy herbatce w miłym
      pubie. Jesteś osobą młodą i wydaje mi się, że Twój lekarz trochę Cię
      zlekceważył. Myślę, że albo powinnaś zmienić lekarza, albo temu (skoro jest
      miły) powiedzieć, że jesteś zaniepokojona swoim stanem zdrowia i że wolałabyś
      żeby Cię skierował do specjalisty. Jeśli masz problemy z komunikowaniem się w
      gabinecie, wypisz sobie dzień albo dwa przed wizytą to co Cię nurtuje, nawet to
      przećwicz--będzie Ci łatwiej. No i pamiętaj, lekarze są po to żeby nam pomagać.
      Teraz o IBSie niemal się trąbi, jak ja się zaczynałem leczyć, to internet nie
      istniał (od zawsze miałem "problemy z brzuchem"), więc moja ścieżka do
      gastroenterologa była dość kręta.

      Życzę powodzenia i daj znak jak Ci poszło,
      M
    • pogudka druga wizyta 08.08.05, 18:03
      No to jestem, przed chwilką wróciłam od lekarza.

      najpierw chciałabym się ustosunkować do tego co napisał [paszczak44]: nie mówię,
      że mam na pewno ibs, nawet jeśli ten cały lekarz tak powiedział, biorę pod uwagę
      fakt, że to może być inna choroba, ale zastanawia mnie o jakich objawach
      mówiłes, skoro ja żadnych nie wymieniłam? :) napisałam tylko, że właściwie
      wszystkie mi się zgadzają, bo już sporo czytałam o tym zespole i dlatego mogę
      tak mówić. Pisałam o tej całej nerwowości i przewrażliwieniu,żeby od razu Wam
      wytłumaczyc, dlaczego nie wypytałam lekrza o wszystko, co budziło moje
      wątpliwości. Wiem, że to sprawa sporna czy psychika itd. jest przyczyną ibs, bo
      przecież jeszcze nie wiadomo co właściwie go wywołuje, a napisałam :"Albo
      > wiedział, że to z nerwów i dlatego bezsprzecznie stweirdził ibs... " dlatego,
      że z tego co słyszałam dużo osób (niestety tez lekarzy) ma tylko takie pojęcie o
      możliwych przyczyn, że to t y l k o 'na tle nerwowym'. MIło będzie widzieć
      odpowiedź, bo może źle Cię zrozumiłam :)

      meow_meow1 dzięki za odpowiedź :)
      Podreptałam do lekrza czem prędzej, bo jest coraz gorzej i inne rzeczy mnie
      skłoniły i oto jak się mają rzeczy: oczywiście położył mnie na leżance, pomacał
      brzuszek (nic boli mocniej jak dotyka, ani tez miejscowo), a po tym jak
      powiedziałam mu, że od dwóch dni mam okres i dlatego mogę mieć silniejsze bóle
      (ale bez względu na okres boli mnie dużo mocniej, niż zwykle od jakiegoś
      tygodnia, a ogólnie od 3-4 miesięcy) to powiedział, że to pewnie związane z
      bólami miesięcznymi. No to już nie wytrzyłam i zapytałam jak można mieć bóle
      miesięczne przez 3 miesiące prawie non-stop? W końcu napisał mi skierowanie do
      chirurga na jakieś badania (nie podał żadnych konkretnych) i powiedzał też,
      żebym poszła go ginekologa (kiedyś już byłam i nic takiego się nie doszukał).

      Zapytałam też czy w związku tą jego diagnozą nie powinien mnie wysłać np. do
      gastrologa, a on powiedział, że dlatego właśnie skierował mnie go chirurga i
      potem zobaczy się...

      To narazie na tyle, żadnych leków nie przepisał, więc ja z bolącobrzusznym
      pozdrowieniem życzę Wam zdrówka i idę coś zjeść, bo od rana nic nie jadłam ;-)
      i jeszcze raz dzięki za odzew!
      • mala_adako Re: druga wizyta 08.09.05, 12:40
        ja byłam u lekarza pierwszego kontaktu który równiez najpierw przeprowadził ze
        mną wywiad, aż mi głupio było mówić jak często robię kupkę i jak ona wygląda
        czy sprawia mi ból itd... później "obmacał" mi cały brzuch pwoiedział że
        przeczuwa ZJN dał mi skierowanie na USG i badania na krew i mocz, badania
        wyszły kiepsko, wróciłam do lekarza dał mi proszki i kazał pić actimela i brać
        błonnik rozmawiałam z nim w gabinecie chyba z pół godziny opowiedział mi o
        diecie o działaniu proszków, tak szczerze powiedziawszy to psychocznie mnie
        bardzo podbudował:) jest moim ukochanym lekarzen :)))
    • pogudka Służba zdrowia - bebe! 24.09.05, 12:37
      Piszę po sporej przerwie i po kilku kolejnych wizytach... Najpierw u chirurga,
      który skierował mnie na serię badań (nota bene bardzo miłego, przystojnego,
      młodego i zabawnego lekarza :P).

      Badania krwi, moczu, kału, USG - wszystko w jak najlepszym pożądku. Przepisał mi
      debridat i espumisan (nie widziałam poprawy), potem skierował mnie go gastrologa.

      Pani gastrolog także miła, podobnie jak chiruch stwierdziała, że to ibs, dała
      jakąś ankietę debridatu do uzupełnienia, przepisała disputalin (coś takiego) i
      kazała przyjść za 2tyg.... Poszłam i ona stwierdziła : "pani aleksandro, jest
      poprawa przecież" i powiedziała, że mam brać dalej te leki, przyjśc do niej
      dopiero jak się pogorszy (terminy dopiero są w listopanie i tak). I tyle....


      Nie wiem tylko jakim prawem pani gastrolog może tweirdzić, że jest poprawa,
      jeśli nie jest w mojej skórze i nie wie co czuję. Powiedziałam tylko, że akurat
      ostatnio nie mam biegunek (ale wszystkie inne objawy są cały czas:( ..), a ona
      takim strasznym tonem, jakbym sobie wmawiała to wszystko.."jest przecież
      poprawa".... Troszkę się podłamałam tym.. że nie mam juz tam czego szukać, skoro
      ona wie lepiej ode mnie.
      Nie wiem już co mam robić, cała moja nadzieja była w tym, ze skoro już tyle
      czasu trwa ten 'gorszy okres' po nim powinien przyjśc lepszy.. a jego ani widu,
      ani słychu (oprócz tych biegunek, ale to też sporne, bo nadal nie jest tak jak
      byc powinno). Może po prostu nie umiem z lekrzami rozmawiać...
      Mogłaby chociaż ze mną porozmawiać na ten temat.. powiedzieć o ćwiczeniach,
      psychologu.. nie wiem, cokolwiek... ja nic nie wiem, jestem zielona.
      Ale zielony to też kolor nadzieji :)
      Pozdrawiam wszystkich :*
      • liii_luuu Re: Służba zdrowia - bebe! 25.09.05, 19:14
        też mam za soba wedrówke po lekarzach. postanowiłam wykorzystać na to wolny,
        wakacyjny czas:)i byłam sobie u alergologa, ginekologa, w poradni chorób
        zakaźnych, u chirurga. teraz mam skierowanko do gastrologa, tyle że to dopiero
        jak pojade na studia, bo w moim miasteczku nie ma. plus laryngolog, ale to tak
        z innej beczki. chociaż i do laryngologa mam sprawę powiązaną z IBS:) a
        dokładniej to podejrzeniem kandydozy - chce wymusić skierowanie na wymaz z
        gardła. to że mam cały czas biały język chyba nie jest normalne:/ oczywiście na
        wszystko jest standarowe wytłumacznie" niektórzy ludzie tak po prostu mają".

        to nie jest kwetia tego czy ty potrafisz rozmawiać z lekarzami. jedni chcą
        uświaodmić pacjenta, a inni mają go gdzieś.
        byłam ostatnio u chirurga i jestem załamana. wlepił mi skierowanie na
        kolonoskopie:/ z tym że nasza rozmowa ograniczyła się do pytania ile razy
        dziennie sie wypróżniami czy robiłam już kolonoskopie. poświęcił mi chyba z 4
        minuty, wypowiedział z 2 zdania. oczekiwałam czego innego:/ dużo rzeczy
        zaobserwowałam odnosnie mojego organizmu, rózne reakcje. chciałam o tym
        porozmawiać. dowiedziec się dlaczego tak sie może dziać, jakie moge być chociaz
        domniemane powody moich dolegliwości, co może wchodzić w grę. nic sie nie
        dowiedziałam:/

        a kolonoskopii się boję:/ narazie nie pójde...

        jest jedna pani doktor z która mi się świetnie gada. ona wszytsko stara się
        objasnic , rozważa rózne mozliwości.zwykły lekarz rodzinny. tylko ile można się
        dowiedziec podczas wizyty? ja mam do niej milion pytań a czasu jest mało. i tak
        zawsze długo siedzę. a tam przecież inni pacjenci już klną:/

        oprócz niej nie spotkałam zadnego lekarza od którego można by się coś
        konkretnego dowiedzieć, po prostu porozmawiać o problemie.
        a przeciez zadaniem lekarza jest oswojenie pacjenta z IBSem. objasnienie mu
        tych wszytskich mechanizmów. gdyby nie net to nic bym o IBSie nie wiedziała.
        • bglanda Re: Służba zdrowia - bebe! 07.10.05, 08:47
          Nie prowasze statystyki ale wydaje mi sie ze w wiekszosci wypadków gastrolog
          mówi ze to wrazliwe jelito (ZJN).
          Dla lekarza to jest bardzo wygodnie ponieważ nie musi wypisywac skierowan na
          inne badania ma mniej zawracania głowy.

          Dał mi ulotke na zaparcia i jakies leki i pewnie odfajkował.
          Zrobiłem sobie badanie kału i wymaz z jezyka i wyszła candida albicans ,
          oczywiscie gastrolog tego nie leczy , dodam jeszcze ze zaparcia przeszły mi po
          2 tygodniach (pewneie były spowodowane nystytyną).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka