Dodaj do ulubionych

....NIEKONTROLOWANE - też to macie?

15.02.06, 22:24
Chyba nie powinnam pisać pod tym wątkiem, bo nie mam ibs-u (na razie...), ale
za to... ciągłe wzdęcia i ZUPEŁNIE NIEKONTROLOWANE uwalnianie gazów... :/ Jak
sobie z tym radzicie? Co bierzecie oprócz espumisanu i takich tam? Są dni,
kiedy wokół mnie ciąglę roztacza się "zapaszek" i już sama nie wiem, co mam
zrobić, czy inni to czują, czy tylko ja jestem przewrażliwiona...?
Ufff... jeśli też macie ten problem, to pogadajmy, jak sobie pomóc :] Jak
sobie radzić w pracy, na imprezie, na uczelni......
Edytor zaawansowany
  • 15.02.06, 23:29
    Gdzieś już o tym pisałam..ale nie zaszkodzi powtórzyć, może znajdzie się więcej takich nieszczęśników i podtrzyma na duchu;).Od początku IBS mam identyczny problem, może nawet w gorszej postaci, bo ja często żadnego zapachu nie czuję, a reakcja ludzi wskazuje na zupełnie co innego. Na uczelni jest na to metoda - siadać na ostatniej ławce;), w pracy, itp - pilnować się z jedzeniem. Lepiej trochę pogłodować niż popełniać ciągle okrutne towarzyskie, śmierdzące gafy i z tego powodu nabawić się jakiejś fobii. A z fobii wyjść niełatwo.
  • 16.02.06, 09:07
    to macie zajebisty problem, trzeczywiscie nie wracaj na to forum jakl nie masz
    ibs ,bo takie osoby podszywajace sie pod konkretna chorobe sa nie mile
    widzianme na kazdym forum.... dobre sobie gazy !!!!!!!!!!!!!1,potrafisz sobie
    wyobrazic ze ktos kto ma ibs moze zwijac sie z bolu podczas biegunki, i czym sa
    to gazy ???????????????????????????????????????????????????????????????????????
  • 16.02.06, 13:38
    libra chyba jesteś trochę za bardzo sfrustrowana... wrzuć trochę na luz,
    człowiek ma problem podobny do nas to dlaczego nie może napisać??
    "czym są gazy" jeśli je masz to pewnie wiesz jak paraliżują życie.

    Ja osobiście zwykle kontroluję je, ale i tak występują bardzo często i są
    nieznośne. Niestety nic nie mogę mądrego doradzić w tej materii :( tylko powtózę
    co było już powiedziane: bardzo uważać na jedzonko i ćwiczyć brzuszek, wzmacniać
    mięśnie.

    Pozdrawiam i zdrówka życzę!!
  • 16.02.06, 13:56
    jaki luz ,kobieto zrozum wreszcie ze to forum nie jest dla ludzi o normalnych
    flakach, tylko dla tych ktorym ibs zrojnowalo zycie i borykaja sie z problemami
    nie wiem ;silnego bolu ,tego ze latami nie jedza tego co inni nie moznosci
    podjecia pracy ze wzgledu na chorobe ,nauki itd,no i ciaglego dyskomfortu, ale
    nie tego ze sobie gazy czesto popuszcza przydal, by sie wam od Zalozyciela k-
    mac zimny prysznic, zrozum ze dla wiekszosci chorujacych to nie koszmar
    gazy ....
  • 16.02.06, 16:03
    Libra, to juz przesadzilas. Rozumiem Twoja zlosc i frustracje, ale nie musisz
    jej wyladowywac na innych, bo nie sa temu winni, ze Ty masz IBS.
    Rozumiem, ze jest Ci niewypowiedzianie ciezko, ze stracilas prace, zwijasz sie
    z bolu itd
    A Ty zrozum innych!! Gazy i wzdecia sa cholernym problemem takze! Jak mozna
    chodzic do pracy, kiedy masz w pasie 100 cm i nie mozesz dopiac spodni?? Jak
    mozesz siedziec na zebraniu przy ludziach, gdy NONstop masz gazy?? Hę?
    Normalny czlowiek ma gazy, owszem, ale nie tak czeste. Dla zdrowego czlowieka
    nie jest to problem, ale dla kogos z IBSem, zaparciami, TAK!
    Po to jest to forum, ze pomagamy sobie nawzajem, ludziom z roznymi postaciami
    IBSa, a nie po to, zeby sie licytowac kto ma gorzej!
    Zycze spokoju i cierpliwosci
    Pzdr
  • 27.02.16, 17:06
    sok z białej surowej kapusty i po kilku tygodniach zmiana na sok z aloesu - zdrowie wraca, az dziwne, że to takie proste. powodzenia współbracia i siastry
  • 16.02.06, 14:00
    dziewczyno jesli nie masz ibs(a z kad ta pewnosc?) ,to zmien forum i ciesz sie
    ze nie musisz tu przebywac, a problem gazow byl 100 razy poruszany na forum
    zdrowie, ma je kazdy czlowiek tylko roznie sie ich pozbywa (czestotliwosc i
    glosnosc), a wiec wejdz na forum z podobnym zapytaniem oczywiscie forym ZDROWIE
    zycze zdrowia
  • 16.02.06, 15:57
    Jesli masz TYLKO wzdecia i gazy, to prawdopodobnie nie masz IBS
    Zmien diete, uprawiaj sporty, pij duzo wody
    I wybierz sie do lekarza na badania
  • 16.02.06, 18:00
    Żałuję, że odpowiedziałam na ten post, bo zrobił się tu niezły jarmark przekupek. Ja się tu zwierzam, a baby drą się. libra - radzę udać się do specjalisty od zdrowia psychicznego, i to prędko. Z nas wszystkich ty w pierwszej kolejności takiej pomocy potrzebujesz.
  • 17.02.06, 09:18
    Witaj. Mam podobny problem. Mam IBS - bóle, skurcze, burczenia, czasem mdłości,
    ale nie mam biegunek ani zaparć. Za to gazy non stop i to niekontrolowane, w
    ogóle nie czuję kiedy mi odchodzą, nie czuję zapachu i nie słyszę (mam lekki
    niedosłuch), widzę za to po reakcjach ludzi, że są. Najgorsze jest to , że nic
    na to nie mogę poradzić (interniści , gastrolodzy, psychiatrzy są w moim
    przypadku bezradni) i że mam je non-stop przez całą dobę. Brałam już Debridat,
    Tribux, Duspartalin Retard, MantiGastop, Meteospasmyl, Kreon, Espumisan, jakieś
    syropki na wzdęcia, mnóstwo leków uspokajających i psychotropów i nic.
    Zwróciłam się też w kierunku medycyny niekonwencjonalnej, tzn. chodziłam na
    zabiegi akupunktury i baniek tybetańskich, nie przyniosło to jednak żadnego
    efektu. Jestem oporna na wszystko. Stosuję od dwóch lat dietę lekkostrawną, nie
    jem wydymających rzeczy, próbowałam już DanoneActivia, probiotyki, lewatywa i 2
    dni nic niejedzenia - nic kompletnie nie pomaga.
    Chcę jeszcze wypróbować podwójną celulozę w tabletkach ( zawiera dwa rodzaje
    błonnika),chińskiej firmy Tianshi, która ponoć oczyszcza jelita ze złogów
    nagromadzonych przez wiele lat, ale to dopiero za 2 tygodnie. O efektach na
    pewno poinformuję na forum.
    A psychicznie tez nie jest najlepiej. W pracy za plecami ciągle obgadują tak,
    żebym słyszała (choć gdy przepraszam to mówią, że nic nie czują, więc teraz już
    nic nie mówię) i jest coraz gorzej. W autobusie gapię się w okno lub stoję przy
    drzwiach i wlepiam w nie wzrok, byle tylko nie natknąć się na czyjeś
    spojrzenie. Najgorzej jest w przychodni, gdy czekam na badanie, ale wtedy
    kupuję jakąś gazetę i czytam. Moje życie towarzyskie prawie całkiem wygasło.
    Mam tylko 2 przyjaciółki, które rozumieją mój problem, ale nie spotykamy się
    zbyt często, bo ciągle mam wyrzuty sumienia, że je "zagazowuję". Mam
    wspaniałego , kochającego chłopaka, ale też spotykamy się rzadko, bo on pracuje
    za granicą. Póki co jakoś to znoszę, ale ciężkie jest życie "skunksa"(jak mnie
    nazywają).
    Lekarze każą się przyzwyczaić, mówiąc że może kiedyś samo minie. Mam taką cichą
    nadzieję. Więc Mijko głowa do góry, nie jesteś sama.
  • 18.02.06, 23:53
    To rzeczywiscie dosyć przygnębiające, o czym piszesz... Tyle róznych sposobów i
    nic :/ Ale może z niektórymi lekami/metodami to "nie tędy droga"? Np. błonnik
    też powoduje wzdęcia, choć jest dobry w radzeniu sobie z zaparciami. A tak w
    ogóle to myśle, że główną przyczyną jest psychika. Jak normalnie żyć, gdy
    ciągle uważamy się za kogoś gorszego, wstydzimy się, czujemy się upokorzeni
    przez tę "przypadłość". Chyba trzeba też odkręcić coś w głowie... ;) Pozdrawiam
    cieplo, trzymaj sie ;)
  • 23.02.06, 00:07
    mam dokladnie to samo. niekontrolowane gazy..

    a teraz juz chyba mam paranoje. jak tylko ktos dotknie swoj nos albo cofnie sie
    o krok ode mnie to juz mysle ze to znow moj zaladek.. ale sama nic nie czuje.

    mam pytanie, jak sobie radzicie w pracy lub w innych sytuacjach?
    powiedzieliscie znajomym / wspolpracownikom o dolegliwosci?

    dzis mialam wizyte u dentysty. biedna dentystka i asystentka, zalozyly maski,
    otworzyly okno... a ja nawet nie moglam nic powiedziec ( w trakcie zabiegu).
    oczywiscie ja nic nie czulam, ani zapachu ani uciekajacych gazow. a potem
    musialam wytrwac 20 min w autobusie. ze wstydu poplakalam sie w domu. teraz mi
    lepiej :-) no i weszlam sobie na forum, zeby sie pocieszyc.
    to nawet bardzo smieszne, dentystka i asystentka w maskach :-)))

    a w pracy tez sie ze mnie smieja. a najgorsze jest to, ze najbardziej smieje
    sie ze mnie moj szef!

    jedyna osoba ktora nidgy nie narzeka, jest moj maz! milosc jest slepa ( w
    zapachowym tego slowa znaczeniu )

    pozdrawiam wszystkie "pompki"

    p.s. kasiaz75: jak moga cie nazywac skunksem? to po prostu wredne.
    pa!
  • 13.05.16, 13:44
    SIBO - poczytaj poszukaj przychodzni, zastosuj leczenie antybiotykami i dietę, colostrum - bardzo pomaga. mnie lekarz powiedział że to nie o to chodzi że gazy WYCHODZĄ SAMOISTNIE, tylko DLACZEGO ONE POWSTAJĄ!!!!!!!!!!!!!!! jeszcze raz SIBO!!!!
  • 17.02.06, 09:46
    c.d. Niedawno gastrolog, stwierdził, że przyczyną moich gazów jest na pewno
    słodkie mleko. A mleka i przetworów nie jadam już od roku, nawet nie lubię
    mleka i jajek. Homeopatia też nie pomaga.
  • 24.02.06, 10:18
    Kasiu tez na to choruje i wiesz co - czasami szkodzi mi wszystko a czasami nic.
    Najważniejsza rada to jest taka ze powinnaś jeść tylko wtedy kiedy jesteś
    głodna (ja czasem cały dzień nic nie jem i nie odczuwam głodu, ale niestety
    przez stres i przyzwyczajenia często jem kiedy nie mam apetytu i zawsze się to
    źle kończy) oraz należy jesść przedewszystkim to na co ma się ochote. Pozatym
    należy jesć wolno , starannie przeżuwac , i nie myślec przy jedzeniu o niczym,
    a jak juz to tylko o czymś przyjemnym (np. o ukochanej osobie).
    Od 10 lat zmagam sie z tym problemem i raz jest lepiej raz gorzej, mysle ze
    psychika odgrywa w tej chorobie wielkie znaczenie . Jestem z natury spokojny
    ale tylko na zewnatrz czesto kisze złość w sobie i to jest chyba przyczyną
    mojej choroby.
    Jesli chodzi o diete o staram sie odpowiednio komponować posiłki tak aby
    poszczegolne potrawy nie kłociły sie ze sobą (polecam książke "CO z czym?"),
    jeść często przetwory mleczne oraz pić mleko - mają dobroczynny wpływ na
    utrzymanie odpowiedniej flory bakteryjnej w jelitach. Mięsa prawie juz nie jem -
    niedobrze mi po nim , staram sie jeść duzo owoców oraz lekkostrawnych warzyw
    (mam po nich wzdęcia wiec objadam sie nimi tylko jak siedze w domu ale wiem ze
    warto bo raz ze sie organizm oczyszcza z toksyn i złogów to jeszcze są pyszne i
    zdrowe i jeszcze coś im wiecej i cześciej je jem to przykre dolegliwości
    związane z ich spożyciem maleją). Ostatnio nie jem zadnych leków , nic mi nie
    pomagało na dłuższa mete, pije tylko ziółka :melise, dziurawiec, codziennie
    rano kawa na czczo wszyscy twierdzą ze to niezdrowe ale to jedyny sposób abym
    mógł iść na kibelek, jak rano nie wypije kawy to czuje ze nie wyprożniłem sie
    do końca i pojawiają sie po południu cuchnące gazy, czasem pije nawet dwie
    kawy . Ostatnio zaczołem pic wywar z siemia lnianego podobno ma pomóc -
    zobaczymy.
    Wierze ze kiedyś pokonam te chorobe i będe mogł żyć w miare normalnie. Mam
    nadzieje ze uda mi sie jeszcze ułożyć życie bo niechciał bym do końca życia
    pozostać sam ze swoją chorobą. Mam juz 28 latek i czas ucieka .

    Ściskam gorąca tych wszystkich którzy tak bardzo potrzebują miłości i wsparcia
    w tej strasznej chorobie.
  • 25.02.06, 18:09
    pozwole sobie na maly komentarz, bo wprowadziles dziewczyne (i innych
    uzytkownikow) w blad

    > Najważniejsza rada to jest taka ze powinnaś jeść tylko wtedy kiedy jesteś
    > głodna
    Sformulowalabym to tak: nie nalezy sie objadac, a powinno sie jesc, kiedy sie
    jest glodnym

    >oraz należy jesść przedewszystkim to na co ma się ochote.
    Ze niby wtedy nie szkodzi?? A jak mam ochote na kapuste i mleko? Niestety,
    powinno sie jesc to, co nie szkodzi, no chyba, ze sie chce cierpiec

    > jeść często przetwory mleczne oraz pić mleko - mają dobroczynny wpływ na
    > utrzymanie odpowiedniej flory bakteryjnej w jelitach.
    Mleko? Z tego co wiem, mleko powoduje fermentacje w jelitach, a wiec gazy..

    >Mięsa prawie juz nie jem
    Ale nie kazdemu mieso szkodzi, gotowane - czemu nie?

    >staram sie jeść duzo owoców oraz lekkostrawnych warzyw
    powoduja wzdecia i gazy, wiec moze je ktos kto nie ma z tym duzego problemu

    Pozdrawiam
  • 27.02.16, 17:09
    smierć gastrologom, sami zachorują to popamiętają!!!! sok z białej surowej kapusty i za kilka tygodni sok z aloesu i znów zmiana - to takie proste. tyle lat się leczylam, 3 gastrologow przeszlam i nie pomogli. wpadlam na artykul o kapuscie i szukalam dalej. to cud natury.
  • 18.02.06, 14:34
    Hej,mam podobny problem.Moja rada jest taka:codziennie duży kefir i w
    wyjątkowych sytuacjach stosuj węgiel leczniczy który absorbuje gazy.Pamietaj że
    działa on z dosyc dużym opóżnieniem.Aha i postaraj się nie objadać
    wieczorem.Pozdrawiam i
  • 18.02.06, 16:18
    Tylko pamietaj, ze wegiel powoduje zaparcia
  • 18.02.06, 23:54
    asia23bb napisała:

    > Tylko pamietaj, ze wegiel powoduje zaparcia

    No własnie :]
  • 23.02.06, 23:22
    ja biore wegiel regularnie. nie mam zadnych zaparc, wszystko przeze mnie
    przelatuje.
    a czy pomaga na gazy? kto to wie? ja nadal nic nie czuje!!

  • 23.02.06, 00:21
    hej mijka! tez to mam, dokladnie to samo. moj przewod pokarmowy to pracujaca
    non-stop pompka. a ja nic nie moge z tym zrobic!

    jak sobie radzic? moje zycie to pasmo nieustajacych upokorzen. caly czas tylko
    mysle, czy ktos cos czuje....

    ale sa sposoby.
    sposob na 'party': ostatnio zaprosilismy z mezem znajomych na obiad i wino.
    postanowilam zaserwowac smierdzace brie ( niby do wina) i jajka w szynce. mimo,
    ze reszta potraw sie zmieniala, brie lezal na stole caly czas :-)a ja
    siedzialam obok brie :-))))
    poza tym mamy umowe, ze jak mnie mocniej cisnie, to wychodze do sklepu po cos
    baaaardzo waznego.
    poza tym mamy w domu zapachowe swieczki i olejki :-)

    moze ktos ma inne sposoby na gazy?
    albo smieszne historie?
    bo jak nie ma na to sposobu, to moze sie posmiejemy?


  • 23.02.06, 12:44
    ameebo, swieczki i olejki to znany patent, ale z brie pojechalas ostro,
    gratulacje!! :))
    moje historie zwiazane z tym jakze wdziecznym tematem sa raczej srednio
    zabawne, wciaz walcze z kompleksami bedacymi ich skutkiem :[
    ale zgadzam sie calkowicie z teza o zbawiennej roli dystansiku i poczucia
    humoru.
    pozdrawiam serrrdecznie,
    marta

  • 27.02.16, 17:11
    tobie tez odpowiem - sok z bialej surowej kapusty i za kilka tygodni zmiana na sok z aloesu i znów zmiana -bedziesz zdrowa szybciej niz myslisz i bedziesz pachniec wylacznie perfumami - wiem o tym, pa
  • 13.05.16, 13:45
    i jeszcze SIBO - test na przerost flory bakteryjnej
  • 24.02.06, 18:57
    A próbowaliście kiedykolwiek odstawić na dłuższy czas węglowodany?
    Wg mnie to węglowodany są głównym sprawcą wzdęć i gazów. Białko oraz tłuszcze
    nie mają własności "wiatropędnych".
    Powiedzmy przez tydzień unikać węglowodanów w produktach żywnościowych, albo
    jeść żywność o małej ich zawartości.
    Skład produktów jest np. w tych tabelach:
    www.dobradieta.pl/tabele.php
  • 03.03.06, 14:26
    > Wg mnie to węglowodany są głównym sprawcą wzdęć i gazów. Białko oraz tłuszcze
    > nie mają własności "wiatropędnych".>
    - a nie prawda Paszczaczku, bo bialko mleka krowiego jest porazajaco
    wiatropedne (z akcentem na "porazajaco" :D)
    a jaka jest "wiatropednosc" weglowodanow zawartych np w ryzu czy kaszy?
    znikoma. juz predzej zgodze sie z teza o blednym łaczeniu skladnikow
    pokarmowych (bialek z cukrami) w kontekscie powstawania gazow.
    ent.
  • 23.03.06, 18:40
    mi się o tego wlaśnie zaczeło - same gazy niekontrolowane - właśnie
    niekontrolowane wśród ludzi bylo najgorzej próbuj teraz wszystkiego nie dopuść
    do IBS
  • 29.03.06, 11:00
    Po pierwsze witam wszystkich ponownie!! Dawno nic tutaj nie pisałam, ale co
    jakiś czas Was kontroluję :) i sprawdzam co u Was słychać... Nie wiem czy
    wszyscy mnie pamiętają, w skrócie przypomnę, że u mnie poprawa nastapiła po
    kuracji seroxatem (lek antydepresyjny).. Oczywiście wcześniej tez próbowałam
    wszystkiego.. Ogólnie moje życie zmieniło się na lepsze, bo zaczęłam normalnie
    żyć i robić to wszystko co wcześniej było dla mnie marzeniem.. Minęło już dużo
    czasu od odstawienia leku i jak jest teraz...? Jest dobrze, bo po tym jak
    odkryłam normalne życie nie tak łatwo już zapędzic mnie w dawny stan
    zdołowania, strachu przed otoczeniem i zniechęcenia.. Co do objawów IBS, to
    wciąż czuję się dość dobrze.. Moim jedynym problemem, którego nie udało mi się
    pokonać (i chyba nigdy to się nie zmieni), to są zaparcia, a raczej problemy z
    załatwianiem, bo nie są to kilkudniowe zaprcia, tylko poprostu jest codziennie
    ale dość długo i ciężko.. :/ Co za tym idzie pozostał mi uraz do załatwiania
    się w publicznych toaletach, na wyjazdach, czy w bliskiej obecności osób
    postronnych (to wciąż mnie paraliżuje).. Poza tym jest dobrze. Nie powiem, że
    rewelacyjnie i że IBS już dla mnie nie istnieje - bo chyba prawdą jest, że z
    tego nie da się wyleczyć na 100%, ale najważniejsze, że zwykle czuję się
    dobrze, nie mam głośnych rewolucji (chyba że jestem bardzo głodna, to w brzuchu
    burczy głośno - ale przekonałam się, że innym też :), nie myślę o brzuchu 24/h
    jak dawniej.. Tak więc nie jest najgorzej, a dawniej było naprawdę fatalnie.
    Co do tematu to:
    - po pierwsze myślę, że Twoje oburzenie Libra jest bezpodstawne, gdyż gazy są
    bardzo istotnym elementem IBS i dla niektórych bardziej dokuczliwym niż sam ból
    jelit;
    - po drugie, to mnie gazy też męczyły, a raczej częściej wzdęcia, uczucie
    pełności.. Teraz też się zdarza, ale na zasadzie takiej, że raz na jakiś czas
    pojawia się nagle jakiś ból w brzuchu i to uczucie "gotowości do strzału".. :)
    Ale zwykle trwa to tylko chwilę i jest do opanowania i przechodzi.. Zatem
    Mijka79 bardzo Ci współczuję, że Twoje wzdęcia są tak duże, że nie możesz się
    postrzymać.. Wiem, że to jest naprawdę straszne i męczące uczucie.. W zasadzie
    chyba nie ma uniwersalnego sposobu na tą dolegliwość.. Tak patrząc na swoim
    przykładzie to wydaje mi się, że bardzo ważne jest poranne wypróżnienie, tak do
    końca.. Bo jeśli za dużo w nas zostaje, to potem się tam w jelitach przesuwa i
    fermentuje. Tak więc postaraj się rano na spokojnie załatwić i ewentualnie
    popuszczać dużo bąków :) Żeby to w Tobie nie siedziało.. Co do diety nie wiem
    co można jeść, a czego nie.. Ja np. zwykle jem białe pieczywo (kanapka z bułki)
    i to jest dla mnie bardziej lekkostrwne niż np. warzywa.. Czasami jem też
    jogurty i też jakoś to trawie.. Na ciężkostrawne rzeczy typu kotlet i frytki
    pozwalam sobie raczej jak niczego nie planuję, bo po takim żarciu raczej nie
    czuję się dobrze... Ale jak widać każdy ma inną teorię i musisz sama u siebie
    sprawdzić co Tobie szkodzi..
    Uważam jednak, że powinnaś zwrócić uwagę na to jak jesz.. Ja np. zauważyłam, ze
    jem bardzo szybko, nie gryzę pokarmu tylko połykam.. Wiem, że to błąd, ale
    często o tym zapominam i nie kontroluje tego.. A przy takim szybkim jedzeniu i
    połykaniu całych kawałków połyka się też powietrze i potem skutki są oczywiste..
    Postaraj się nie obciążać żołądka zbyt ciężkim jedzeniem, zwłaszcza tłustym
    (typu sosy, smażone rzeczy), nie mieszaj wszystkiego w jednym posiłku (jak jesz
    kanpkę z wędliną, to jedz tylko ją, a nie do tego jeszcze sałatkę warzywną w
    majonezie), nie łykaj powietrza przy jedzeniu, raz na jakiś czas idź do WC,
    żeby się odgazować... Nic więcej mi nie przychodzi do głowy..
    Pozdrawiam.. Trzymaj się ciepło!
  • 31.03.06, 08:13
    Cześć ludziska

    OD ponad 3 lat mam wzdęcia. Od roku dodatkowo gazy, przelewania, burczenia,
    nietolerancje pokarmowe, zaparcia, itp. Leczyłem się już prawie na wszystko:
    lamblie, grzybice, itp. Żarłem mnóstwo probiotyków i prebiotyków. Miałem diete
    niskowęglowodanową, bezglutenową i bezmleczną. Schudłem 30 kg. I nic. W ubiegłym
    roku byłem stałym bywalcem formum "Candida".
    Od 2 miesięcy lecze się na depresje. Po 4-5 tygodniach zażywania leku
    przeciwdepresyjnego (Coaxil) jelita zaczęły się uspokajać. Po 7 tygodniach
    jadłem już prawie wszystko ! Gazy, burczenia, przelewania i zaparcia zniknęły !
    Wydawało mi się to nieprawdopodobne. Do dziś nie mogę w to jeszcze uwierzyć. Ale
    zaczynam wierzyć. Od 3 dni mam zmieniony lek pzeciwdepresyjny i jelita zowu dają
    znać o sobie. Znów mam potworne gazy, przelewania, burczenia i zaparcia.
    Sugeruje wszystkim aby zainteresowali się tym "tropem".
    Pozdrawiam
  • 31.03.06, 21:46
    no coz...ja juz stosowalam tyle rzeczy ze az sie w tym gubie? takie leki sa
    tylko na recepte? czy mozna je kupic normalnie?
  • 01.04.06, 07:19
    To są leki na recepte.
    Pewnie da się kupić bez recepty ale moim zdaniem koniecznie trzeba skonsultować
    się z psychiatrą ponieważ rodzajów leków przeciwdepresyjnych jest mnóstwo i
    dopiero po pełnym wywiadzie lekarz ma szanse "wstrzelić się" z dobrym lekiem.
    Coaxil jest tzw. lekiem 1 rzutu. Nie ma żdnych skutków ubocznych i to jest jego
    zaleta. Wadą jest to że jest słaby i trzeba go brać często i długo. Ale w moim
    przypadku okazał się skuteczny na jelita. Niestety na psychikę był za słaby
    dlatego biorę teraz inny lek. Z jelitami nie jest najgorzej. Organizm musi się
    widocznie przyzwyczaić do niego.
    Psychiatra to normalny lekarz więc nie ma się co wstydzić. A gdyby co to zostaje
    lekarz 1 kontaktu który też może przepisać taki lek.
  • 12.04.06, 17:48
    U mnie tez tak bylo:burczenie,przelewanie,gazy,wzdecia-nie do zniesienia
    Lekarz powiedzial,ze to przez nerwy,mam nerwice zoladka...
  • 31.08.06, 21:12
    czesc ja tez mam nerwice zoładka pobolewanie, gazy wzdecia i burczenie w
    brzuchu dostałem spamilan moze mi na to pomoze
  • 17.04.06, 23:35
    Uważam jednak, że powinnaś zwrócić uwagę na to jak jesz.. Ja np. zauważyłam, ze
    jem bardzo szybko, nie gryzę pokarmu tylko połykam.. Wiem, że to błąd, ale
    często o tym zapominam i nie kontroluje tego.. A przy takim szybkim jedzeniu i
    połykaniu całych kawałków połyka się też powietrze i potem skutki są oczywiste.

    Święte słowa. Zwracam teraz uwage na to, by jeśc wolno i dość dokładnie gryżć.
    Gdy zjem szybko, lapczywie - problem murowany.
    Zatem zwolnic!!
    Ktoś wspominal o weglu - mi w takich sytuacjach niekiedy pomaga. Warto
    sprobowac.
    I nie jeśc zbyt duzo...
    Proponowalabym jednak psychoterapie, bo problem gazow bywa problemem na tle
    nerwowoym. Im wiecej o tym myslisz, im wiecej sie zastanawiasz tym mocniej w
    Tobie to wszystko buzuje. Samonakręcająca sie spirala. Proponuje dobrego
    psychologa. Mozna miec nerwice zoladka, serce, mozna zapewne miec nerwice
    objawiajaca sie gazami...

    --
    Jeżeli opuszczają mnie moje diabły, obawiam się, że ulecą z nimi moje anioły.
    Rilke
  • 10.05.06, 14:10
    Nadmierne wydzielanie gazów w IBS nie wynika z tego,że organizm więcej ich
    produkuje, w porównaniu z ludźmi zdrowymi. Przy normalnym "pasażu" jelit u
    ludzi zdrowych, wytworzone w czasie fermentacji gazy, w dużej mierze ulegają
    resorpcji (wchłanianiu) w jelicie grubym. W niektórych postaciach IBS
    przemieszczanie się treści pokarmowej w jelicie (pasaż) jest przyspieszone,
    stad gazy nie zdążą się wchłonąć w jelicie i wydostają się na zewnątrz,
    powodując nieprzyjemne doznania. Jak dotąd nie istnieją skuteczne leki na tę
    dolegliwość. Niektóre leki: duspatalin, debridat łagodzą objawy (tylko u
    niektórych osób). Stresy i depresja nie są uważane za przyczynę IBS, mogą
    jedynie nasilać objawy choroby. Natomiast, odwrotnie, nasilone długotrwałe
    objawy IBS, szczególnie z silnym bólem, mogą nasilać lub nawet wywoływać
    depresje.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • 10.05.06, 20:55
    prosze, podaj linka do artykulu z ktorego cytujesz. madrze napisane. z gory
    dzieks

    buzka :*
    ent.
  • 11.05.06, 09:21
    Niestety, nie moge ci podać konkretnego źródła, bo to Ci napisałem to
    kwintesencja wiedzy jaka nabyłem po 10 - letnim zmaganiu sie z tą choroba. To
    nie jest fragment jednego artykułu. Większość artykułów naukowych, z których
    korzystam, wymaga zalogowania przez osoby związane ze służbą zdrowia. Często
    też, jako pracownik nauki, korzystam ze światowych zasobów wyszukiwarki
    uniwersyteckiej.
    Sporo artykułów popularnonaukowych można znaleść za pośrednictwem google.
    Pozdrawiam serdecznie
  • 11.05.06, 10:04
    hehe, no to mnie zalatwiles, taka wpadka :]
    no nic, podaj chociaz autorow lub tytuly. procz krzyzowskiego nie znam autorow
    sensownie piszacych o ibs.

    pozdrowki,
    ent.
  • 23.08.06, 13:32
    Cześć Mijka wlazłam na tę stronkę i przeczytałam dopiero teraz ale mam to samo
    i powiem tylko,że z tym trzeba nauczyć się żyć bo zapobiec temu nie można (to
    jest niezależne od nas samych), w szkole to też problem, nawet jeść się
    odechciewa....ale trzymaj się i życze powodzenia w przyszłości.
  • 02.12.06, 12:10
    Odzywam sie po dlugiej przerwie, dzieki za wszytkie wypowiedzi ;)

    Powiem wam, ze zimą (gdy pisalam) bylo tragicznie z brzuchem i wiadomym
    problelem, i z tego powodu - cholerny dól... Ale uwzglednilam wasze rady i
    wprowadzalam rozne "metody walki" ;) Co pomagalo: WIECEJ WODY (takie proste, a
    pomaga np. na zaparcia), rano szklanka wody z miodem (przygotowane poprzedneiego
    dnia wieczorem), odstawienie "wzdymaczów" (cebula, czosnek, słodycze, produkty
    konserwowe, napoje gazowane, kapusta, papryka, surowe warzywa......)
    ograniczenie smażonych, ziola (koper!). A przede wszystkim - NO STRESS! Bo
    najgorsze jest nakrecanie sie tą chorobą. I w wakacje bylo calkiem niezle, a
    niedawno problemy znow powrocily....

    Przyklad: jade samochodem z ludzmi z pracy, koncentracja na brzuchu, na
    rozluznieniu, nos pracuje pelną parą ;) Zapaszek srednio co 20 min :/ Przesiadam
    sie do samochodu mojego faceta, jedziemy do domu i.... nic :) Choć brzuch jak
    balon ;) Wiec chyba glownym problemem jest stres i napiecie. Ale jak tu sie nie
    stresowac w miejscu publicznym, i to jeszcze ze znajomymi!? W ogole to
    zauwazylam, ze bardzo zle jest podczas podrozy (nawet samotnej), - w pociagu,
    autobusie... Moze drgania pojazdu na to wplywaja? Czy tez tak macie?

    Pozdrawiam
    M
  • 02.12.06, 12:12
    mijka79 napisała:


    > Co pomagalo: WIECEJ WODY (takie proste, a
    > pomaga np. na zaparcia), rano szklanka wody z miodem (przygotowane
    poprzedneieg o dnia wieczorem), odstawienie "wzdymaczów" (cebula, czosnek,
    słodycze, produkty konserwowe, napoje gazowane, kapusta, papryka, surowe
    warzywa......) ograniczenie smażonych, ziola (koper!). A przede wszystkim - NO
    STRESS!

    ... aaa, no i codziennie KEFIR/jogurt
  • 03.12.06, 10:10
    mijka, co do pociagu to potwierdzam w 100% - najbardziej niespoleczne i hm
    wstydliwe zachowania zwiazane z zjn przydazyly mi sie wlasnie podczas podrozy
    pociagiem. nie wiem czy to kwestia drgan pobudzajacych zoladek i jelita, czy
    psyche, ktora podpowiada, ze podroz bedzie dluga i nie bedzie gdzie sie schowac
    (chyba ze wc, hyhy). pzdr.
  • 29.07.14, 20:17
    Nie macie wrażenia, że te gazy ulatniają się z przełyku lub od migdałków(ropiejąca wydzielina śmierdzi jak bąk)? ciekawy wątek jest też w :commed.polki.pl/brzydki-zapach-z-nosa-vt5318.html , problemy z wzdęciami i gazami mogą być następstwem stresu, ale zapachy mogą ulatniać się z innych miejsc niż sądzicie:)
  • 25.02.16, 18:26
    LEKARSTWO NA ULATNIAJĄCE SIĘ GAZY: sok z białej surowej kapust pic codziennie przez miesiąc i przerwa na np 2 tygodnie i wtedy pic sok z aloesu - taki 100 %. poczytajcie jw necie akim cudem jest sok z białej surowej kapusty!!!! zdrowia kochane skunksy (tak siebie sama nazywałam czasami) cieszcie się życiem!!!
  • 27.02.16, 17:16
    sok z białej surowej kapusty i za kilka tygodni zmiana na sok z aloesu i znów zmiana - szczelina odbytu, nieszczelne jelito - to twoje dolegliwości, przeszlam przez to, mialam 3 gastologow, zaden nie pomógł. sok mnie wyleczyl - zabija bakterie gnilne w jelitach (helikobakter pyroli) i jelita i szczelina odbytu sie zaleczą, w żoladku i dwunastnicy tez robi porządek. badźcie zdrowi i pachnący, zapomnijcie jak najszybciej o tym koszmarze. a gastrologom zycze więcej rozumu.
  • 21.04.16, 19:09
    4 miesiące puszczałam niekontrolowane gazy. pani gastrolog nie pomogła. poszłam do proktologa i dostałam xifaxan - po 3 dniach już nie puszczałam gazów!!!!!!!!!!!!!!!! powiedział że prawdopodobnie mam przerost flory bakteryjnej w jelicie cienkim, kazał poczytac o SIBO w inernecie i zrobic TEST ODDECHOWY. TO CUD!!!! umarłam i trafiła do nieba!!!! LEKARZ KTÓRY LECZY!!!!
  • 14.06.16, 23:52
    112255kasia Witaj. Powiedź mi proszę, chyba ten sok z kapusty nie pomógł do końca, jeśli byłaś u proktologa i zaczęłaś zażywać Xifaxan. Dopytuję się dlatego, że od kilku miesięcy mam problem z "niekontrolowanym puszczaniem po prostu okropnego smrodu" - nie wiem nawet jak to nazwać, ktoś określił go do szamba, ktoś inny- do odoru jak z oczyszczalni ścieków. Nie mogę nad tym zapanować. Chodzę po lekarzach robiłam: gastroskopię, kolonoskopię- wyniki dobre. A pytanie lekarzy, czy to czasami nie moja wyobraźnia powaliło mnie na kolana. Napisz proszę, czy wyleczyłas się. Pozdrawiam
  • 15.06.16, 18:24
    napisz ma maila do mnie suleckak@interia.pl

    jestem prawie zdrowa. 5 miesięcy leczenia. na początku boleści jelita grubego i biegunki bolesne i pojawiły sie te gazy. zaczęłam jeśc wyłącznie gotowany ryż żeby brzuch nie bolał. gastrolog nie pomógł, nawet nie wysłuchał. wprowadziłam delikarną zupk warzywna, do picia rumianek. bałam sie tego soku z kapusty żeby nie pogorszyc swojego stanu. ale zaryzykowałam. piłam po pól szklanki 2 x dziennie jak nie szłam do pracy. on na prawdę leczy. te gazy tyo na prawde przerowst flory bakteryjnej. to mnie leczyło: jedna 7 dniowa seria xifaxanu (antybiotyk), dieta ścisła, na sniadanie gotowana kasza gryczana i jako na miękko, albo jaglana z miodem i ugotowanym w niej jabłkiem (ale jabłko od niedawna), zupki warzywne, gotowane warzywa, zero słodyczy i kawy i mocnych herbat, 3 tygodnie na kolacje chleb z 2 ząbkami czosnku i natką pietruszki i 2 tygodnie przerwy i znów 3 tygodnie czosnku i tak w kólko. sok z białej surowej kapusty. zacząc od małej ilości i dojśc nawet do 2 i pół szklanki dziennie na pół godziny przed posiłkiem. (ja szłam do pracy na cały dzien i piłam tylko rano niestety), siemię lniane gotowane tradycyjnie i pite na czczo. transfer factor plus - suplement leczy wrzodziejące zapalenie jelita grubego więc i mnie na pewno pomaga. no i ocet jabłkowy - taki bio, żeby był mętny, ze zdrowej żywności - przywraca równowage kwasowo zasadową w przewodzie pokarmowym.

    teraz po 5 miesiącach moje jelito ma się dobrze. jeszcze czasami boli dół brzucha. teraz jem tak:

    na czczo woda mineralna i kisielek z siemienia lnianego niemielonego gotowanego 5 minut (wypijam a nasiona wyrzucam), w pracy 2 łyżki octu jabłkowego i pól szklanki wody (ocet bio ekologiczny mętny, bo dostałam zgagi od tego delikatnego jedzenia)), za około 45 minut moje śniadanie - kasze. jest 8.oo. nie pije nic około 2 godzin. później woda mineralna wielka pieniawa, herbatki ziołowe i rózne, napajam sie. około 11.oo pije sok z kiszonych buraków albo selera (butelka około 300 ml, ekologiczny sok) albo marchewkowy z domu zabieram. około 12.30 podjadam co tam wzięłam z domu. około 18 jestem w domu, piję sok 1 szklanke z kapusty białej surowej i jem za około godzinke lub mniej lekką kolację. jakies warzywa gotowane. przeszłam horror z tymi gazami, ja teraz czasami jeszcze coś poczuję z tych gazów, ale to juz bardzo sporadycznie. ale czały czas sie leczę. ale kapusta na prawdę leczy. po około miesiącu picia kapusty trzeba zrobić kilka dni przerwy. i znów można zacząć. ale zachęcam do testu SIBO. zdrowia zyczę i pieknych zapachów.
  • 15.06.16, 18:29
    no i 2 x dziennie transfer factor plus i 1 tabletka tranu. on też bardzo pomaga. kapusta i transfer factor plus zastępuja mi antybiotyk. no i witamine c ta zdrowa i lekko przyswajalna. zdrowia życze pa
  • 18.07.16, 17:55
    witam wszystkich moje objawy to wzdecia czasem ból w brzuchu z lewej strony na dole uczucie pełnosci gazy towarzyszą 24/7 zgaga swedzenie odbytu ból po wypróznieniu lekaz gastrolog mowi ze przesadzam zrobil mi kolanoskopie usg , badania wyszly ok przepisal mi jakies tabletki ktore nic nie pomogly a nawet bylo gorzej ( gazy jeszcze gorzej smierdzialy )nie mam pojecia jak mozna sobie z tym poradzic . dla mnie to kompromitacja ,unikam spotkan towarzyskich a jak juz gdzies wyjde to sie dziwnie patrza a ja nie czuje ze puscilem bąka dzieje sie to juz okolo roku to troche przyzwyczailem sie do smrodu i nie odczuwam tego tak samo jak inni. mam 23 lata nie mam dziewczyny i jak na razie to wlasnie te gazy sa najwieksza przeszkoda . pomozcie , jest jakies wyjscie z tej sytuacji? bo juz mi sie zyc odechciewa . rok temu zdiagnozowali u mnie nowotwór kosci na szczescie nie złosliwy , wycieli guza , wyzdrowialem a tu druga choroba i moim zdaniem trudniejsza i kompromitująca. spotkalem sie juz jak na glos mowili wszystko slyszalem ze chyba chodze w zasranych majtach
  • 24.07.16, 21:44
    Witaj. Współczuję i Tobie i sobie. Nie mogę już z tym wytrzymać. Tak się zastanawiam napisz coś więcej o sobie. U mnie po licznych konsultacjach lekarskich stwierdzono, że przyczyną może być silny stres. Po namowach psychiatry zaczęłam zażywać tabletki. Jak na razie wszystko po staremu. Gazy nadal ulatniają się niekontrolowanie.
  • 11.03.17, 12:09
    korzeń szczeci - gotowac 5 minut 1 lyżkę na szklankę wodi i wypić rano na czczo - rewelacja, pomaga niemal od razu, bardzo bardzo polecam
  • 01.08.16, 12:10
    zrob rest SIBO - lekarz powiedział że to nie o to chodzi że się gazy puszcza ALE DLACZEGO TE GAZY POWSTAJĄ - one są wytwarzane przez niewłaściwe bakterie w jelitach - przerost flory bakteryjnej w jelitach czyli SIBO. lub inaczej zła flora bakteryjna w jelitach. mnie bardzo pomógł antybiotyk xifaxan (cud po prostu, a widział ktoś zeby antybiotyk wyleczy stres ? :) nie wszyscy lekarzy wiedzą o SIBO i czasami gadają o stresie zeby postawic jakąs diagnozę, ) i dieta bez cukru, kawy, smażonego. bardzo waznym elementem diety jest SOK Z BIAŁEJ KAPUSTY - zabija balterie gnilne i pasozyty, leczy poraniony przewód pokarmowy , można go pić 3 x dziennie na pół godziny przed posiłkiem ( tak 2 i pół szklanki na dzień), po miesiącu z sokiem przerwa na miesiąc i powrót. czosnek - zabija bakterie gnilne i pasozyty, 2 ząbki zmiażdżone na chleb z masłem i natka pietruszki - to na kolacje przez 3 tygodznie i 2 tygodznie przerwy i znów powtórka. soki z kiszonych buraków i innych warzyw, poczytajcie o diecie przy SIBO. wracajcie do zdrwoia, to trochę potrwa ale się uda, powdzenia i pięknych zapachów dookoła
  • 10.08.16, 21:02
    i test na obciązenie organizmu ( typu VEGA test albo wg metody Volleya);

    witamina C taka prawoskrętna, albo inna w płynie - bardzo pomaga. mnie poradzona tak: przeczytać jaka jest dzienna dawka witaminy C z tego opakowania, które kupiliśmy ( ma byc bardzo dobrej jakości) i przyjmowac tą dawkę (dzienną) co 3 godziny. czekać aż zacznie nas ruszac do wypróznienia. to może być malutkie wypróżnienie. i teraz policzyc ile takich porcji "dawek dziennych" połknęliśmy. jesli były to np 4 dawki to zmniejszyc tę ilośc o 1 dawkę i dziennie przez jakis miesiąc przyjmowac 3 x dziennie takie właśnie dzienne dawki witaminy. to sie okazuje jakie jest zapotrzebowanie organizmu na witaminę c. chodzi tylko o to żeby była na prawde bardzo dobra i nie podrażniała nam żołądka.

    ona leczy, uszczelnia jelito, zabija bakterie, przywraca równowage zasadową w przewodzie pokarmowym.

    zdrowiejcie i pachnijcie.
  • Na portalu dziennikzywieniowy24.pl można dokonać analizy spożytych posiłków. Możliwa jest również analiza spożytych pokarmów pod względem produktów z dużą zawartością FODMAP dziennikzywieniowy24.pl/planner/strony/analizy/analizy.xhtml.
    dziennikzywieniowy24.pl/planner/strony/analizy/analiza/fodmap.xhtml

    Planowanie posiłków również jest jak najbardziej możliwe na dziennikzywieniowy24.pl.
  • 11.03.17, 12:07
    korze n szczeci - zioła do kupienia w zielarskim sklepie, ja pije szklanke rano na czczo ( gotowane 5 minut) - rewelacja!!!! zabija bakterie odpowiedzialna za smród amoniak i inny w kale!!!!! od razu działa!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 06.05.17, 19:15
    na swędzenie odbytu : olejek pichtowy - po umyciu, na początku tylko rano bo swędzi bardziej , posmarować odbyt i okolice olejkiem pichrowym, swędzi mocniej przez godzinę ale przechodzi, po kilku dniach juz w ogóle po posmarowaniu nie swędzi i wtedy stosowac rano i wieczorem.

    niekontrolowane smrodliwe gazy to może byc bakteria salmonella w jelicie, nawet jak nie było zakażenia i choroby salmonella.
  • 02.06.17, 19:09
    sok z orzecha czarnego - bez cukru, taki jak dla dzieci, do kupienia przez internet, to jest chyba najlepsze lekarstwo na gazy.

    2 łyżeczki soku dodać do ćwierć szklanki wody i pić wolniutko 15 minut. to sie bedzie wchłaniało praktycznie w ustach i przełyku. leczy zołądek i jelita. gazy znikają. zabija bakterie gnilne.
  • 22.11.17, 21:10
    112255kasia Cześć. Skąd u Ciebie taka wiedza? Cz to naprawdę pomaga? Cz może mi zaszkodzić? Jak długo to pić? Pytam bo u mnie coraz gorzej :( Pomocy
  • 04.08.17, 11:53
    najczęściej to bakteria salmonelli - nie było zatrucia i choroby a bakteria w jelitach jest. to ona powoduje takie gazy niekontolowane,
  • 07.11.17, 21:56
    Cierpię na tą przypadłość chyba od dzieciństwa.Zachorowałem na zapalenie stawów i podawano mi lek sulfosalazyna stosowana również w chorobach jelita grubego.Ten lek modyfikuje skład flory bakteryjnej.Jak brałem ten lek nie miałem żadnych problemów.Obecnie po odstawieniu z powrotem gazy wzdęcia i niekontrolowane wydzielanie zapachu. Bardzo to dziwne.Idę do proktologia aby sprawdzić czy nie mam szczeliny odbytu albo hemoroidów które też dają takie objawy.Ostatnio udało mi sié uspokoić trochę problem.Przeleczyłem się czopkami proctis m -kwas hialuronowy najlepszy na regenerację zapeleń odbytu.Mam zamiar wziąć 20 dni.Do tego krople wspomagające trawienie iberogast po każdym posiłku 3 razy dziennie.Probiotyki na IBS.Uwaga nie stosować synbiotyków.Prebiotyk odżywia również złe bakterie i sprzyja ich namnażaniu.Na 100% kto na to cierpi ma za mało kwasu solnego w żołądku i do jelit dostają się niestrawione resztki pokarmu.Dlaczego.Bo stosował np leki zobojętniające produkcjé kwasu solnego wypisywane bezmyślnie przez lekarzy.Czytałem że warto kupić enzymy trawienne aby wspomóc żołądek.Co na pewno musicie kupić:korzeń Lukrecji dgl który reguluje kwasowość i leczy heliobacter pylori.Na pewno macie nieszczelne jelito więc trzeba kupić i jeść lglutaminę najlepiej z firmy trec.Warto kupić debutir.Tribux dla mnie to g....Uczulenie na twarzy-pryszcze oraz suchość w gardle.G... pomaga bo niby jak ma pomóc.Ten problem jest złożony.Żaden lekarz nie wykona nam wystarczających badań aby postawić diagnozę,trzeba przeleczyć żołądek jelita i być może odbyt-od siedzenia większość ma hemoroidy które również powodują niekontrolowane gazy.A jeżeli ktoś Wam powie ze od Was śmierdzi powiedzcie żeby spierd... i więcej się prymityw nie odzywał jak nie wie co Ci jest.Nie wierze w żadne leki od psychiatrów.To totalna bzdura.Działa to odwrotnie.Chore jelita to depresja i problemy psychiczne.Nie bierzcie tego g....W jelitach jest 80%odporności.Wylecz jelita będziesz zdrowy.Chcesz sprawdzić co Ci jest:proktolog +badanie przerostu bakteryjnego+gastroskopia +kolonoskopia aby wykluczyć crohna i inne ciężkie przypadki.hej
  • 18.12.17, 01:16
    Kolego supertennis chetnie bym z toba porozmawial rowniez mam proctitis ale sobie nie radze zagladasz tu?? Wyleczyles zapalenie- tzn czy ludzie nadal kreca nosem bo u mnie jest zle? Dasz maila? Kupic debutir czy sulfasalazyne? Calkiem mozliwe ze szkodzi mi blonnik ale bez otrebow nie zalatwialbym sie codziennie.. Sulfasalazyna chyba pomaga we wtorek bede miec recepte. Dlaczego nie synbiotyki? Kwas moze byc w tabletkach? Czy gazy ustapily? Z tego co czytalem to trzeba miec rozwiniete hemoroidy zeby nietrzymac- 4. stopnia. Nie wiem co robic. Pomoz!
  • 10.11.17, 18:38
    Witam. U mnie po wielu badaniach i wizytach u lekarzy zrobiono manometrię odbytu. Doktor stwierdziła: "W związku z brakiem RAIR możliwa neuropatia splotów śluzówkowych wewnętrznego zwieracza odbytu. Zaburzenia czucia trzewnego znacznego stopnia". Polecono mi jak na razie z wynikami iść do neurologa. Usłyszałam również, że to bardzo rzadki problem i trudny do wyleczenia. Podałam Wam mój przykład, może pomogę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.