Jak wiadomo nasza choroba, czy tam zespół, to nie jest nic śmiesznego, ale że
dzisiaj już piątek, to tak pół żartem pół serio...
Pamiętacie taki film "Nic śmiesznego"?! Tam jeden gościu miał pernamentną
biegunkę i kolesie wymyślili, żeby kibel wystrzelić w powietrze! Bo, jak
stwierdzili: "on się musi tego kibla bać!" :-) Może to też jest dla nas pewna
rada?! Zamiast traktować przybytek jako coś, co przynosi nam ulgę, albo
miejsce, które musimy mieć ciągle w zasiegu, może należy się przestawić i
polubić ubikację tylko we własnym domu, a wszystkich innych się bać i omijać z
daleka ;-)
To takie luźne (nie dosłownie!) przemyślenia na weekend :-) Pozdrawiam,
marek
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.