Dodaj do ulubionych

Witajcie Nadwrazliwcy

16.04.03, 16:57
Hej,
Witam i zapraszam wszytskich, ktorzy cierpia na ta dolegliwosc.
Ja mecze sie juz conajmniej 4 lata. Ciagle bole brzucha, dyskomfort itp.
Lata wyrobily we mnie cierpliwosc do znoszenia dlugich miesiecy w codzinnmym
bolu, stosowanie diet, lekow.
Mozemy razem pogadac, posmecic, pozalic sie, poradzic...

ZAPRASZAM
ptak
Edytor zaawansowany
  • kajtek43 17.04.03, 15:08
    polecam stronę www.stomia.info.pl. Weź się za siebie na poważnie!!! Życzę
    ZDROWIA!!!!!!
  • ptak8 17.04.03, 17:13
    hmmm, to bardzo powazne.
    ja juz mialam szereg badan endoskopwych i innych i wszystko jest prawidlowe.
    wiec po co mi szcztuczny odbyt
  • kajtek43 18.04.03, 10:37
    ojej, sorry:))) myślełam po prostu o diecie, z której można skorzystać, to
    takie pokrewne dolegliwości, a poza tym dobrze, że jesteś pod stałym nadzorem.
    Jeszcze raz przepraszam, chodziło tylko o rady żywieniowe, WIEM, co mówię:))))))
    WESOŁYCH ŚWIAT!!!!!
  • ptak8 18.04.03, 11:24
    ;-))))))))))))))) no to mnie wystarszyles hi hi hi.
    Tak, podobno zywienie jest tu kluczowoa rola. Dziekuje za info. przejrze to
    jeszce raz.
    WESolych Swiat
  • kajtek43 18.04.03, 12:54
    ufff, cały ranek mnie męczyło, że Cię postraszyłem, ale cieszę się, że dobrze
    się skończyło:)))))))) A zawsze lepiej na zimne dmuchać:)))))
  • magda_233 19.04.03, 15:55
    Cześć:-))
    Ja męcze sie juz 2 lata:-((a ostatnio tak mi sie pogorszylo, ze juz boje sie z
    domu wychodzic i najbezpieczniej czuje sie w domu.Zupełnie nie moge sobie z tym
    poradzic, chociaz na brzuszek dostaje lekarstwa i bole ustapily...jak sobie z
    tym radzisz??Zwłaszcza z ...biegunkami??
  • ptak8 22.04.03, 09:47
    Czesc,

    najlepszym rozwiazaniem w moim przypadku to "wziac na przetrzymanie":-). Biore
    leki i poprostu czekam az przejdzie. chodze na spacery, cwicze - to naprawde
    rozluznia i pomaga. Przez jakis czas korzystalam takze z psychoterpaii.
    Probowalas??
    czasami jak wraca mi sie choroba to biore leki na brzuch i uspokajajace, ciepla
    kapiel, albo basen albo aerobic, dlugi spacer i przechodzi.
    Sprobuj walczyc ze soba. Najgorzej to sie poddac, zamknac w domu. Udalo mi sie
    przedluzac okrey bez bolwe nawet do pol roku, a napady - tak to sobie nazywam
    sa coraz krotsze:-).
    Biegunki?? jest dobry lek - salotannal, szybko przechodzi, potem polizyc sie,
    troche odpoczac, zdrzemnac, ciepla kapiel i spacer. Sprobuj!! Polecam - mi
    pomaga.

    Zyczre powodzenia. Odzywaj sie. chetnie pogadam.

    Ptak
  • magda_233 22.04.03, 16:38
    Dzieki za slowa otuchy:-))Na psychoterapie sie wlasnie zapisalam. Na aerobik
    chodzilam, ale moje dolegliwosci podczas cwiczen sie nasilaly. A teraz
    przestalam w ogole gdziekolwiek chodzic.Ale musze zaczac znowu:-))A najpierw
    musze przestac sie stresowac kazdym wyjsciem z domu...
  • spizo1 02.05.03, 14:21
    Studium Profilaktyki Zdrowia Gdańsk ,zapraszam na bezpłatne studio zdrowia w
    kazdą środę o godz. 18 Grunwaldzka 492 Gdańsk (naprzeciwko salonu Mercedes)
    Zajmujemy sie dietoterapią ,suplementacja i odzywianiem komorkowym.
    Są duze szanse by pomoc Panstwu w dolegliwosciach zdrowotnych .
    ew. kontakt studium 058 3417466 ,0502 235388
    pozdrawiam B.Dudziński
  • mahoney 13.07.03, 01:43
  • mahoney 13.07.03, 01:52
    za szybko nacisnelem enter ,
    dodaje sobie to forum do ulubionych ,
    heh to troche zle powiedziane ale coz ,
    niestety ja tez to mam , jest straszne ,
    zaczelo sie jakies 6 miesiecy temu ,
    boje sie ze nigdy sie nie wylecze i bede muisial z tym zyc ,
    a co z dalszym zyciem , co z zalozeniem rodziny ktora dziweczyna bedzie chciala
    kogos z tym , na psychoterapie sie zapisalem , ale jestem na pozcatku , wiec
    jest fatalnie , po pierwszym spotkaniu , zazdroszcze tym ludziom ktorzy sa
    razem ze mna na terapii a maja tylko problemy z psychika ,
    biore duspatalin , ktos zna ?
    czytam wszystko co znajde na ten temat ale to mi niewiele pomaga ,
    czuje sie ztym ochydnie , ptak chyba pisal(a) sory bo nie wiem ze u niej to sa
    takie okresy , kiedy jest dobrze i kiedy sa ataki ,
    pytam calkiem serio czy tego da sie pozbyc czy to bedzie walka z wiatrakami ,
    bo ja juz teraz mam dosc , wlasnie musialem zrezygnowac z wyjazdu nad morze , z
    wakacji , bo balem sie ze tam morze sie cos stac , tez najchetniej siedze w
    domu i nigdzie nie wychodze , bo po prostu sie boje ,
    pozdrawiam
  • fion_a 25.07.03, 23:41
    Czesc:-))
    Ja tezjuz chodze na psychoterapie, ale tam sa ludzie wlasnie z innymi
    problemami, a nie z lękiem przed wyjsciem z domu, ze moze sie "to" stac....
    Ja w zeszlym roku bylam nad mrzem, stresowalam sie, ale wiesz co??Nic sie nie
    stalo.....
    za tydzien jade do Zakopanego....a juz sie boje........
    Ja bralam debridat, meteospasmyl i combizym.....i musze przyznac, ze pomagaslo..
    ale na wakacje lekarka kazala mi zrobic przerwe i teraz nie biore nic, i musze
    przyznac, ze jste lepiej....jest lepiej z brzuchem, ale nie z psychika, i kazde
    bulkanie czy bol brzuchu wywoluje we mnie stres i chec jak najszybszego
    powrotu do domu...i strassnie mnie to wkurza:-((
    pozdrawiam:-))
    zycze zdrowia i udanej walki z choroba
  • mahoney 26.07.03, 01:44
    wow , tzn mozna pzrerwac branie i jest lepiej ,
    bo ja teraz biore duspatalin retard i czasami jest tragicznie a czasami
    strasznie lekko :) ,
    pozdr ,
  • gajka5 05.08.03, 13:26
    Mam 36 lat.Witam wszystkich jestem tu nowa i mam ten sam problem co wy męczę
    się już od sześciu lat.Cieszę się że znalazłam to forum a długo takiego
    szukałam. Napewno jest więcej takich ludzi z tym samym problemem co my dlatego
    jak będziecie na innym forum napiszcie że takie jest.A teraz o sobie mój
    problem zaczął się sześć lat temu wtedy urodziłam córeczkę(wcześniak 6,5
    miesiąca)ważyła1500 kg zabrali ją do szpitala.Codziennie ją odwiedzaliśmy a ja
    codziennie przed wyjazdem kilka razy byłam w ubikacji jeżdziliśmy przez dwa
    miesiące do szpitala nie potrafiłabym zliczyć ile razy byłam w ubi...zostało mi
    to do dziś przed każdym wyjściem z domu zaliczam ubi..boję się gdziekolwiek
    wychodzić a jak muszę gdzieś jechać biorę dwa Loperamidy.Byłam na wszystkich
    badaniach miałam robioną kolonoskopię, endoskopię żołądka niby wszystko ok.a ja
    dalej cierpię i boję się wychodzić z domu brałam Duspatalin nic nie
    pomogło.Napiszcie od kiedy u was zaczął się problem.Czy chodzicie do
    pracy,jakie potrawy najbardziej wam szkodzą ile macie lat czy rodzina was
    rozumie.Ja napewno się odezwę jeszcze raz dzięki że was znalazłam mam nadzieję
    że będzie nas więcej.
  • mahoney 05.08.03, 21:34
    heh , witamy serdecznie , rozgosc sie ...
    jakbys gdzies widziala ptaka to go przyinformuj zeby sie tu w koncu pojawil(a)
    dobrze ze to forum zaczyna zyc , my juz o nim wszedzie piszemy :) ...
    co to jest ten Loporadin , co napisalas ? dzialal ?
    ja to cos mam od jakis 6 miesiecy ,
    jest ochydnie , ja biore duspatalin , troche dziala ,
    tez mialem te rozne glupie badania , nie mialem kolonoskopii ale lekarka
    powiedziala ze nie bylo powodu ,
    czuje sie zle bo chce zyc i nie przejmowac sie przed kazdym wyjsciem ze cos sie
    stanie a na razie nerwy sa jeszcze duze ,
    ale sie nie dam znajde na to sposob , taki musi byc , bede normalnie zyl ,
    Armstrong mogl pokonac raka , ja tez moge moja chorobe ,
    chodze na psychoterapie , musze powiedziec ze mimo wszystkich trudnosci bardzo
    mi to pomaga , mowienie o problemach , grupa ...
    moze warto by bylo zebys sie sama wybrala ,
    bo to jest wszystko na tle nerwowym , naprawde ja sam w to nie wierzylem ze jak
    zaczne mowic o moich problemach to cos mi pomoze , ale tak jest , nie jest
    super dobrze ale lepiej , tez sie balem ze nie wysiedze , ze bede musial
    wyjsc , ale wytrzymalem i bylem z siebie dumny , balem sie dzis np isc do
    osrodka bo nie bylem w toalecie , a wiesz jak to denerwuje jak sie ma pelne
    jelita :) ale tez wytrzymalem , wiesz co u mnie sie zaczelo , dzis przysypialem
    na sesji , czulem spokoj , ciekawe jak bedzie dalej , o wile bardziej wole jak
    moj organizm reaguje senoscia na stany rozne niz bolem brzucha ,
    na terapie trzeba niestety troche czekac ale warto ,
    najpierw nalezy sie wybrac do psychologa , nie tzreba skierowania ,
    nie idz do psychiatry na poczatku , przepisze ci leki i to wszystko ,
    ... ale sie rozpisalem ,
    no to pozdr , odwiedzaj nas i zachecaj innych
  • gajka5 06.08.03, 13:15
    Dzieki mahoney dzieki tobie tu jestem milo porozmawiac z kims kto rozumie twoj
    problem.Jezeli chodzi o loperamid< sa to tabletki na biegunke gdy biore dwie
    niekiedy nie ide dwa dni do toal..Pani gastrolog tez wysylala mnie do
    psychologa ale ja nie chce brac lekow na uspokojenie od ktorych sie
    uzaleznie.Wierze ze nasza dolegliwosc jest na tle nerwowym ale nie tak do
    konca,mysle ze jest temu winna trzustka lub watroba poniewaz najszybciej czysci
    mnie po tlusciejszych potrawach np.kotlet pieczony na oleju.Bo nie wiem jak ty
    ale ja moge nawet nigdzie nie wychodzic a gdy zjem cos nie tak i juz jestem w
    ubikacji.Chcialabym kiedys jechac do jakiegos osrodka(sanatorium)gdzie by mnie
    wyleczyli i moglabym funkcjonowac tak jak kiedys.Kolonoskopie mialam robiona i
    jezeli nie musisz nie rob jest to bardzo niemile i bolesne badanie gdybi muial
    to niech cie uspia.Bede napewno tu zagladac .pa pa pozdrawiam wszystkich
  • fion_a 24.08.03, 23:45
    Cześć:-))
    Do psychologa chodzi się właśnie po to, by nie musieć brac leków na uspokojenie.
    Ja popełniłam ten błąd, o ktorym pisał mahoney, najpierw poszłam do psychiatry,
    zapisał mi leki, ale ich nie wziełam.Chodzę na psychoterapie i sama walcze z
    moimi lękmi. Właśnie wróciłam z Zakopanego.Chodziłam nawet na 8 godzinne
    wycieczki i co??I nic:-)))Zupłenie nic złego sie nie stało. w innym poście
    pisałaś o wodzie.Juz w wielu miejscach znajdują sie toi-toie.Sa oblesne, ale mi
    daja poczucie pewności.Nie poddawaj sie chorobie i pokaż brzuchowi kto tu
    rządzi;))Pzdr.
  • gajka5 25.08.03, 20:06
    Dzięki że się odezwałaś myślałam,że już nikt tu nie zagląda.Czy mogłabyś trochę
    opisać jak wygląda taka terapia na czym polega.Piszcie coś albo odezwijcie się
    że zaglądacie tu jak nikt nie będzie się wpisywać pomyślą że forum umarło a
    gdzie Maho....Pozdrawiam.Gdzie Ptak czy wyleczył się?
  • mahoney 25.08.03, 22:11
    jestem obecny ,
    jak to nikt tu nie zaglada , ja jestem niemal codziennie ,
    tyle ze nie ma nowych watkow ,
    a ptak , no nie ma , od czasu jak tu jestem to chyba nic nie wpisal ,
    ja ze swej strony moge powiedziec ze terapia pomaga ,
    ludzie sie dziwia jak im sie mowi ze gadanie o problemach pomaga ale tak jest ,
    tyle ze mnie juz odchodzi ochota na chodzenie , wstawanie tak wczesnie ,
    poniewaz ciagle odczuwam te bole , nie mijaja , zawsze czuje ze cos sie moze
    zdarzyc i jest to nienormalne , myslalem ze przestanie mnie tak bolec , ale
    rezultat jest tylko taki ze jak tam siedze to jest okey , choc nie zawsze ,
    zdarza mi sie juz coraz czesciej jesc po pierszej sesji ( sa dwie w ciagu
    dnia ) , co wydawalo mi sie do niedawna niemozliwe , ale i tak jak wychodze to
    jest ogromny strach , musze cos z tym zrobic bo tak sie nie da zyc
  • waldzior1 27.08.03, 01:44
    Witajcie. Napiszę krótko - możliwe ze mam coś co Was zainteresuje odnośnie
    Waszego problemu. Nie bedę tu uprawiać reklamy bo od razu gromy się sypią
    (zupełnie bezsensowne, ale cóż - tacy są ludzie) więc podam Wam mój email i
    kierujcie się tam - waldex@netbiz.com.pl
    Pozdrawiam
  • marialudwika 04.09.03, 22:19
    Mam nieco wiecej lat,ale od dawna wszelkie stresy odchorowuje-mam spastyczne
    jelito grube.Wegiel i Immodium mam/na wszelki wypadek /zawsze pod reka.
    Mam cos waznego,musze wyjsc z domu......klopot.
    Czesto musze nawet odwolywac spotkana!
    Ogolnie boje sie to czy tamto jesc bo "moze mi zaszkodzic".
    Czesto "kluje" mnie w prawym boku,testy robilam,USG,wszystko niby o.k. a
    problem jest.Probowalam roznych diet,czytalam o nich,ale niektore same sobie
    przecza.Pozdrawiam Was
    ml
  • pavulon4 17.09.03, 14:13
    fion_a napisała:

    > Ja bralam debridat, meteospasmyl i combizym.....i musze przyznac, ze
    pomagaslo.

    Fion_a, co to jest Meteospasmyl? Z nazwy wynika, że to spazmolityk działający
    wybiórczo przy wzdęciach. Dobrze kombinuję? Walczę z IBS już 14 rok a jeszcze
    tego preparatu nie próbowałem. Napisz proszę jaka tam jest substancja czynna?
    Wielkie dzięki.
    pozdro
    pavulon
  • kamilkrosno 29.08.03, 12:51
    Ja męczę się już 8 lat z tą chorobą.
    Mam prawie 18 lat. Lecze - jeśli to można nazwać leczeniem - w Centrum Zdrowia
    Dziecka. I tam właśnie te 8 lat temu lekarz który mnie prowadzi (prof. Ryżko -
    zna ktoś ?) zdiagnozował że jest to właśnie jelto nadwrażliwe.

    Moim głównym problemem jest bardzo ścisła dieta ! Czego nie jem ? hmm moze
    łatwiej co jem... Otóż moim głównym składnikiem 3 razy dziennie jest CZERSTWA
    bułka z wędliną. i NIC POZA TYM. Raz dziennie jem taki pseudo obiad który
    składa się z malutkiej ilości ziemniaków i kawałeczka gotowanego mięsa.
    Od 8 lat nie jem żadnych owoców, soków , warzyw(wyjątek: ziemniak), żadnego
    nabiału, mleka, sera, jajka itp.
    Raz w tygodniu uda mi się zjeść troszke smarzonego kotleta z drobiu bez jajka
    bo to już by było źle...
    A do tego że ta dieta jest bardzo skromna to jeszcze to że jem w bardzo małych
    ilościach. Przez co dołącza się problem z koszmarnie niską wagą.
    W codziennym życiu jest to ogromne utrudnienie. Praktycznie uniemożliwia to
    normalne funkcjonowanie. Wszędzie musze zabierać swoje jedzenie, swoje napoje
    (herbata).
    A co jeśli spróbowałbym spróbować coś dołożyć do mojej diety ?? Dostaje
    okropnych bólów brzucha. Ataków które praktycznie czasem pozbawiają mnie
    świadomości. I tak przez jakieś pare godzin. Nic wtedy nie pomaga. Jedyna lekka
    pomoc to wtedy kroplówka. Żadne tabletki przeciwbóleowe wtedy nie pomagają.
    Przez pierwsze lata mojej choroby takie ataki były praktycznie czymś normalnym.
    Bywały takie okresy że bolało mnie codziennie. Czasem raz w miesiącu, róznie.
    Teraz zdaża się to żadziej. Min. raz na pół roku oczywiście gdy jest zachowana
    dieta. Wtedy boli tak nie wiadomo dlaczego...boli sobie i już.

    Do tego dochodzą takie ograniczenia jak: niemożność podróżowania przez dłuższy
    czas samochodem (max. 5 godzin w tym dwie przerwy na rozprostowanie). Ponieważ
    siedze wtedy długo w jednej pozycji, później wstaje i tego właśnie brzuch nie
    toleruje. O samolocie też nie ma co marzyć bo rosnące ciśnienie też nie pomaga
    brzuchowi.
    Przez takie "drobiazgi" niemogę nigdzie dalej pojechać, ani z rówieśnikami ani
    z rodzicami. Np. podróż za granice jest prawie wykluczona. A gdy już raz w roku
    wybierzemy się gdzieś (rodzice i ja) to np. trasa Krosno(tu mieszkam) - Gdańsk
    musimy dzielić na 2 razy. Nocleg w Warszawie.

    I powiedzcie...co dalej robić...?! Lekarze mówili mi że to potrwa ok 2
    lata ...trwa już 8... Jak to pokonać załagodzić. Jaka jest przyczyna tej
    chroby ? Skąd to się wzięło......?
    Leki typu No-Spa, Duspatal nic nie pomagają. Nie jest to na tle nerwowym. Bo
    gdy przychodzą wakacje mam wrażenie że jest nawet troszke gorzej...
  • kaja3004 27.08.03, 10:21
    Cześć,
    Jestem tu nowa i z jelitem nadwrażliwym męczę się od ponad 3 lat. Miałam różne
    badania (w tym koloskopię), żeby wykluczyć inne choroby. Moje objawy: zaparcia,
    rzadziej biegunki, bolesne skurcze jelit. Biorę codziennie leki rozkurczowe (No-
    Spa, Debridat, owoc kopru włoskiego w kapsułkach), piję zioła. I nic. Wszystko
    pomaga tylko doraźnie albo wcale nie pomaga. Ograniczam surowe owoce i warzywa.
    Przed chwilą zjadłam pomidory i zwijam się z bólu. Nie wiem, co mam jeść.
    Przecież nie mogę wyrzucić owoców i warzyw z jadłospisu, bo nie dostarczę sobie
    odpowiedniej ilości witamin. Proszę napiszcie, jak powinna wyglądać prawidłowa
    dieta przy naszej dolegliwości. Może są jakieś dobre strony na ten temat?
  • malgosik77 27.08.03, 14:34
    Witam, tez własnie odkryłam to forum, z czego bardzo się cieszę. Na zachodnich
    serwerach znalazłam mnóstwo list dyskusyjnych (np. na Google wrzuciłam IBS-
    Irritable Bowel Syndrom i wyskoczyło sporo linków), ale jakoś wymiana
    doświadczeń z ludźmi np. z Nowego Jorku idzie gorzej, bo i realia maja troszkę
    inne, poza tym spotykają się we własnym gronie :)). Fajnie, że i u nas coś
    pojawiło się na ten temat, bo dużo naprawdę osób choruje. Jak pisałam w jakimś
    innym wątku, choruję już ponad 10 lat(łacznie,bo miałam przerwy, ale od jakichś
    7 trzyma mnie pożądnie), no i nadal żyję.. Zabrzmi to okrutnie, ale chyba sie
    już przyzwyczaiłam. Też przeżywam katusze przed wyjazdem lub wyjściem,
    doskonale znam topografie toalet w mieście. Teraz też wyjeżdżam na urlop i
    zamiast szaleć z radości zaczynam już chorować :((. Co do diety to właściwie
    jem prawie wszystko (oprócz np. grochu, śmietany, śliwek i wszystkiego co
    przeczyszcza).Grunt to nie myśleć, że coś mi może zaszkodzić. Wiem np. że
    często choruję w dni wolne od pracy, kiedy opada stres. Brałam rózne leki-
    Debridat, Duspatalin reatrd- było naprawde róznie, tak jakby nie miały na mnie
    już wpływu. W tej chwil chyba najgorsze mam za sobę, bo trochę oswoiłam tę
    chorobę na własny użytek- juz wiem, że moge pojechać gdzieś na długo w różne
    warunki i w ogóle nie choruję!! Czyli wszystko zalezy od psychiki, no i czasami
    uda mi się ją przechytrzyć- mam nadzieję, że w trakcie tego urlopu tez tak
    będzie. Jeśli już biegam do kibelka to biore albo węgiel albo Smectę- świetnie
    działa. Co do terapii- jakos nie mogłam się na nia zdecydować i postanowiłam
    sama zawalczyć. Brałam troche Seronil (coś jak Prozac)- przepisała mi to
    znajoma psychiatra. Nastrój mi sie poprawił, ale miałam już dosyc połykania
    leków. Powiem tak, z lekami czy bez mam wrażenie że jest podobnie, więc nic już
    nie łykam. Pocieszył mnie post jakiegoś lekarza z zagranicy, który cierpi na to
    już prawie 40 lat i tak ułożył życie swoje i rodziny, że wszystko gra. A więc
    głowa do góry :))) Pomaga poczucie humoru i dystans do swojej dolegliwości.
    Chorują na to menedżerowie i profesorowie, więc znajdujemy się w wyborowym
    gronie;)) Już nie wstydze się, że może przytrafić mi się coś niesympatycznego
    na forum publicznym, po prostu mówię, że jestem chora i wychodzę, albo że się
    zatrułam, to też skutkuje, bo przynajmniej wszyscy mi współczują :)))
    Pozdrawiam.
  • gajka5 27.08.03, 15:24
    Bardzo się cieszę że jestście z nami będzie nam rażniej na mnie też nie
    działają leki już prawie wszystko mi szkodzi jestem załamana czy ktoś z was
    leczył się homeopatią?
  • fion_a 27.08.03, 22:36
    Psychoterapia polega na rozmawianiu w grupie o swoich problemach,lękach i
    obawach.Znajdują sie na niej ludzie z różnymi typami nerwic.Ja mam spotkania
    raz w tygodniu, po poludniu.Mi jak na razie leki pomagały, a w lato mam
    przerwwe.Ponoc nasila sie wiosna i jesienia i znow wybieram sie po
    lekarstwa.Pzdr
  • kaja3004 28.08.03, 07:42
    Z leków homeopatycznych pomaga mi Carominthe.
  • lucyna42 28.08.03, 19:14
    Witam wszystkich nadwrażliwych,trafiłam do Was przez przypadek ,ale cieszę się
    bardzo ,ponieważ cierpię na to samo schorzenie.Mam chyba najdłuższy staż z Was
    wszystkich bo ok 10 lat ,ale z początku było to sporadycznie potem już coraz
    częściej.Nauczyłam się z tym żyć nie jest to bardzo łatwe ale idzie.Byłam też u
    różnych lekarzy ,miałam badania gastroskopia,kolonoskopia i noc nie
    wykazały ,myślałam że głupieję ,może sobie wmawiam,wymyślam aż wstyd iść do
    lekarza stale z tym samym.Ale okazało się że nie tylko ja mam takie
    problemy.Wypracowałam sobie metody i jakoś jest nie zawsze tak jakbym
    chciała ,przecież trzeba pracować ,czasami gdzieś pojechać i strach człowieka
    ogarnia co to będzie -pierwsze to gdzie jest wc?Ichyba nie jst to tak ,że to
    tylko nerwy,bo posiłki mają jednak wpływ na to co się z nami dzieje.Stosowałam
    dietę eliminacyjną i jak już wydawało mi się,że coś wiem to nagle brało to w
    łeb ,bo raz zjadłam np,bigos i biegiem do kibelka a na drugi raz nic i jak tu
    się nie dziwić?Biorę leki ULDENOL ,mnie pomaga no i LOPERAMID ,i jeśli mogę
    podpowiedzieć to dobry jest lek uspokajający LEXOTAN 3MG,LUB 6MG,ja biorę pół
    tabletki 3 mg w sytuacji gdy czuję się niespokojnie,albo muszę gdzieś
    jechać,naprawdę wspaniale wycisza jelita ,i chyba nie uzależnia bo stosuję już
    jakiś czas ale sporadycznie.Diety żadnej nie stosuje ,bo jak jest dobrze to
    jem wszystko ,a jak się coś dzieje to wtedy uważam.Ale się rozpisałam
    pozdrawiam Lucyna.
  • marialudwika 04.09.03, 22:23
    Z tego wszystkiego powyzej piszac nie przywitalam Was,czynie to teraz.
    ml
  • mahoney 04.09.03, 23:30
    witamy witamy ...
    na marginesie : serce roscie , moj post jest 76 :)
    nasze forum sie rozrasta , tylko tak dalej a 100 nasza ,
    pozdr wszystkich
  • marialudwika 11.09.03, 16:08
    Witam Was,
    Z nastaniem jesieni moje dolegliwosci zaczely sie nasilac.Wczoraj zaszkodzil
    mi NAWET gotowany kurczak.Inna sprawa,ze nie byl tzw. biologiczny-a
    wdrobiu "siedzi" masa roznych "paskudztw".
    Lykam wegiel,ale on niestety zatyka,macie moze jakas inna rade?
    Nie moge kupic Duspatalin poniewaz nie mieszkam w Polsce a tutejszy lekarz
    pierwszego kontaktu to glab/sorry/,mysle,ze o spastycznych jelitach jeszcze
    nie slyszal.
    Najdziwniejsze w tej chorobie jest,ze to samo jedzenie raz szkodzi a innym
    razem -nie.
    Czy braliscie moze enzymy?
    Pozdrawiam
    ml
  • gajka5 11.09.03, 16:34
    Też czytałam na forum o zdrowiu o tych enzymach ciekawa jestem jak to działa i
    gdzie można je kupić.Ja osobiście mam biegunki i gdzieś wyczytałam że pomaga
    Enterosol(ziołowe)biorę dwa dni i powiem że trochę pomaga,jak gdzieś jadę biorę
    Lexotan(jak radziła lucyna) i nie boję się tak,jestem obojętna i wyluzowana.Nie
    wiem może ktoś brał ENTEROSOL ale napiszę wskazania;pomocniczo w schorzeniach
    przewodu pokarmowego,stanach zapalnych żołądka i jelit,biegunkach,nieżycie
    jelita grubego,stanach skurczowych jelit.POZDRAWIAM
  • pavulon4 17.09.03, 15:03
    Witam. Ja w przedmiocie enzymów.
    Nasze choróbsko nie jest spowodowane brakiem enzymów trawiennych. Niektóre
    objawy schorzenia są prawie takie same jak w przypadku niedoczynności
    zewnątrzwydzielniczej trzustki. Przyczyna IBS nie jest znana. Różne szkoły
    różnie to zjawisko tłumaczą. Wg jednych choroba ma podłoże psychiczne, inni
    twierdzą, że zanieczyszczenie środowiska, jeszcze inni traktują to jako
    dysfunkcję układu pokarmowego - w naszym przypadku jelit.
    Celem wyeliminowania monstrualnych ilości tworzącego się w jelitach gazu
    (myślałem wtedy i lekarze też, że to niestrawność), przez okres ok. 3 m-cy
    stosowałem ENZYMIX a pózniej KREON25000. Rezultat żaden. Enzymix nie jest już
    chyba produkowany. Kreon10000 dostępny w aptekach bez recepty, Kreon25000 tylko
    na receptę.
    Proszę się nie zrażać tym co napisałem - chodzi o brak poprawy. Popróbować
    można, bo może znajdzie się chociaż jedna osoba, u której dolegliwości się
    zmniejszą. Ponoć są przypadki zmniejszenia dolegliwości bólowych po
    zastosowaniu Kreonu. Mimo wszystko sugerowałby konsultację z lekarzem.
    Kilka słów o diecie.
    Odstawiłem: orzechy, ziemniaki, pomidory, ketchup, strączkowe, cebulę czosnek,
    kapustę, nieprzetworzone mleko, cytrusy, banany, kukurydzę, mak, kawę, napoje
    gazowane w szczególności pepsi i cocacolę i wszystko co jest zrobione na
    proszku do pieczenia ciast. Drastycznie ograniczyłem spożycie wszelkich
    tłuszczów.
    Jest znośnie chociaż do komfortu jeszcze daleko. I tak już mija czternasty rok.
    pozdrófka
    pavulon
  • zabcia_m 18.09.03, 13:37
    Witam,
    Z Twoich postów wnioskuję, że jestes znawcą tej choroby. Czy mógłbyś jak
    znajdziesz chwilę czasu zajrzeć do mojego postu "Do gastrologa czy psychiatry?"
    i z tego co tam napisałam wywnioskować, czy mój mąż prawidłowo sie
    zdiagnozował? Oczywiście tylko Twoim zdaniem.
    Pozdrawiam
    Żona strapiona
  • pavulon4 18.09.03, 19:49
    Witam!.
    1. NAJWAŻNIEJSZE!!!
    Rozpoznanie Colitis spastica czyli Zespół Jelita Nadwrażliwego, czyli IBS
    winien postawić wyłącznie lekarz i to wysokiej klasy specjalista
    gastroenterolog (II stopień specjalizacji) poprzez dokładny wywiad i
    wykluczenie innych chorób oraz wykluczenie współistnienia innych chorób.

    2. FAKTY.
    Co to znaczy, że Twój mąż cierpi?
    Czy są to dolegliwości bólowe? Jeżeli tak, to gdzie umiejscowione?
    W dołku podsercowym, nad pępkiem, poniżej pępka – prawa – lewa strona brzucha?
    Jeśli nie ma bólu, czy jest to dyskomfort w postaci napięcia jelit, uczucia
    pełności, wzdęć, trudności z wydalaniem gazów, głośnego przelewania treści
    pokarmowej, parcia na stolec? Czy występuje zgaga, nudności, wymioty? Czy
    podczas badania palpacyjnego można wyczuć tkliwą okrężnicę (coś w rodzaju rurki
    lub naprężonej linki pod powłokami)? Ile chory ma lat? Czy pracuje? Jeśli
    pracuje to jaka to jest profesja – chodzi o czynniki stresogenne. Czy pali
    papierosy, pije kawę, alkohol? Sposób odżywiania?

    Co to znaczy, że Twój mąż ginie w oczach? Utrata masy ciała? Brak apetytu?
    Utrata witalności, brak energii, przygnębienie? Wygląd pacjenta – bardzo ważne!

    3. Moje CHŁOPSKIE przemyślenia.
    Pojawienie się cech metaplazji jelitowej jest potwierdzeniem Gastritis chronica.
    Jednakże zarówno sposoby diagnostyki jak i farmakologia są tak rozwinięte, że
    mądry lekarz, przy odrobinie dociekliwości, powinien próbować ustalić czynniki
    takiego stanu rzeczy i podjąć próby ich eliminacji. Picie siemienia to nie
    sposób, tym bardziej, że jak wspomniałaś pacjent może być obciążony genetycznie
    (ojciec chorował na raka żołądka).
    I tak:
    - zmienić lekarza prowadzącego jak w pkt.1,
    NIE CHCIAŁBYM WCHODZIĆ W KOMPETENCJE LEKARZY, ale:
    - sugeruję wykonanie (powtórnych?) badań bakteriologicznych oraz testu
    ureazowego na obecność H. pylori,
    - sugeruję wykonanie badań celem wykluczenia Zespołu Zollingera-Ellisona,
    w tym: próba sekretynowa, celiakografia oraz KT a najlepiej rezonans. Jak
    pamiętam USG-b/z – też zależy kto i jakim sprzętem to badanie wykonywał,
    - sugeruję wykonanie kolonoskopii – w przypadku wskazań zależnych od
    zebranego wywiadu,
    - sugeruję wykonanie badania radiologicznego, w którym, w przypadku ZJN,
    powinna zostać uwidoczniona głęboka haustracja czy też długi odcinek
    spastycznej okrężnicy.

    Nie chcę się dalej wymądrzać, bo nie jestem lekarzem a środowisko medyków nie
    trawi dyletantów, którzy doradzają innym chorym.
    Jak widzisz nie odpowiedziałem na Twoje pytanie. Sam postawiłem za to wiele
    pytań, które padną podczas zbierania wywiadu. Pojawią się też inne. Moja wiedza
    na temat fizjologii i patologii układu pokarmowego nie jest uzupełniana od 10
    lat, tj. od czasu jak zdiagnozowano moją chorobę. Aktualnie zadowalam się
    zdobywaniem informacji nt. nowych leków, które zmniejszyłyby dyskomfort jaki
    odczuwam na skutek istniejącego schorzenia.
    Proszę nie traktować moich wskazówek i sugestii jako jedynie słusznej drogi.
    Mimo wszystko odradzam poprzestanie na spożywaniu siemienia. Ten temat należy
    drążyć!.
    Najważniejszy jest pkt 1.

    Pozdróffka
    pavulon
  • zabcia_m 19.09.03, 08:21
    WIELKIE DZIĘKI !!!
    Wydrukowałam Twój list i pokażę mężowi. Na wiele pytań znam odpowiedź, ale
    jeśli chodzi o umiejscowienie bólu to już tylko on. Może po urlopie sam do Was
    zajrzy. Fajnie napisałeś - wystarczy wybrać coś z Twoich podpowiedzi, a nie
    trzeba się samemu domyślać jakie jeszcze dręczą mnie dolegliwości.
    Dzieki
    Żona
  • pavulon4 19.09.03, 10:49
    zabcia_m napisała:


    > Fajnie napisałeś - wystarczy wybrać coś z Twoich podpowiedzi, a nie
    > trzeba się samemu domyślać jakie jeszcze dręczą mnie dolegliwości.

    Jeżeli zechcesz skorzystać z moich podpowiedzi potraktuj je kompleksowo. Nie
    wybieraj elementów, które są wg Ciebie najkorzystniejsze. W każdym człowieku
    jest coś w rodzaju instynktu, który subiektywnie podpowiada
    rozwiązanie "najlepsze". Wybranie opcji mniejszego zła a tym samym zadowolenie
    się częścią wypowiedzi traktującą o niedużym zagrożeniu może się zemścić. Twój
    Małżonek wymaga diagnostyki i leczenia.
    pavulon

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka