• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

ma ktos mocne bole w LEWYM BOKU pod zebrem ? Dodaj do ulubionych

  • 10.03.07, 15:26
    Witajcie !!!Od trzech lat mam bardzo silne bole w lewym boku pod zebrem
    czasem z przodu , czesto tez z tylu w plecach tak jakby na
    przestrzal.Badania , ktore robilam nic nie wykazaly ale ja wciaz sie martwie
    ze to cos innego niz IBS ...w okresach najsilniejszych bolow dochodzi do
    zaparcia ,zapalenia zoladka ( kwasne odbijania , kwas w ustach)i bolu brzucha
    i podbrzusza ..... boli juz własciwie caly brzuch ...Teraz jest powiedzmy
    normalnie i wciaz czuje ten nieszczesny lewy bok tak jakby tam cos siedzialo
    w srodku jakas rana sie otwierala czy cos takiego ( wrzodow zoladka ani
    dwunastnicy nie mam , trzustka podobno tez w porzadku ).Pomozcie ...moze ktos
    ma tez takie objawy i jakos sobie z tym poradzil ...nie potrafie tak
    normalnie funkcjonowac bo ciagle mysle czy zaboli czy nie a jak juz sie
    rozkreci to nie da sie pracowac !!!!!..Czy ja kiedys przestane o tym
    myslec ???Pozdrowka
    Edytor zaawansowany
    • 10.03.07, 17:13
      Ja też mam takie bole,jest ciągły a czasami mam nasilony atak podczas którego
      mam straszną biegunkę,czsem wymioty i mdleję.Jest to dla mnie straszne.Wiem co
      czujesz.Ja myślę sobie"to nie jest normalne żeby ktoś tak cierpiał"ale cytając
      to forum wiem że jest nas wielu i choć to pszykre to daje jakieś uspokojenie że
      jest to doś powszechnego a nie jakaś anomalia.Pozdrawiam
    • 10.03.07, 17:19
      do Iwter...A ja patrzac na moich znajomych ktorzy normalnie funkcjonuja i nie
      zaprzataja sobie zdrowiem zycia, mysle ze to jednak jest anomalia !!!I nigdy
      sie z tym nie pogodze chyba - cos musi byc powodem tego bolu , nie uwazasz ...?
      Ja mam taki bol , ktory promieniuje na cale plecy tak ze po dluzszym czasie
      boli mnie przy podniesieniu reki , jakims ruchu , sklonie , tak jakby tam
      rzeczywiscie byla otwarta rana ...trzymaj sie
      • 10.03.07, 22:15
        Miałeś robiony pasaż jelita? TK? Rezonans? Kolonoskopie? Taki ból występuje w
        wielu groźnych chorobach, których bez tych badań nie da się wyluczyć.
        • 10.03.07, 22:57
          Dokladnie mialam robione :
          3 lata temu przy tych samych objawach- Panendoskopie, kolonoskopie , 2
          tomografie komputerowe( jedna spiralna )oraz rezonas magnetyczny ( poniewaz
          wykryto mi cos na watrobie o charakterze naczyniaka
          rzekomo )
          W grudniu 2006 - endoskopia oraz kolonoskopia wirtualna połaczona z
          tomografia komputerowa
          Co jeszcze powinnam zrobic : moze powtorzyc kolonoskopie tą zwykla ? Czym
          jest badanie na pasaz jelita ? A moze powinnam zbadac jelito cienkie ? Podobno
          jest cos takiego jak enteroliza ? Mozna sie w koncu badac w nieskonczonosc i
          ciagle nie wierzyc wynikowi ??? A ból pozostaje ....
          • 11.03.07, 10:18
            Po tylu badaniach raczej wszystkie "groźniejsze" choroby możesz wykluczyć. TK
            wykryłoby zmiany na jelicie cieńkim, gdyby one były. Mozna jeszcze zrobić pasaż
            jelit - też wyjdą ewentualne zmiany na jelicie cieńkim. A gastroskopie miałas
            robioną? Może to żoadek?
            • 11.03.07, 12:43
              pewnie że te bóle to nie jest coś normalnego ale jakoś staram się to sobie
              tłumaczyć bo inaczej można zwariować.Jestem silną osobowością ale po każdym
              ataku jestem zalamana.Czytając wasze posty trocgę sie wystraszylam bo ja przez
              tydzień pare m-cy temu oddawałam stolec z krwią i to Swierzą.Zrobili mi
              kolonoskopie,która nic nie wykazala i dalej lekarze mnie olali.Nie mialam
              żadnego rezonasu itd.Muszę sama na własną rękę wszystko zrobić.Doradzcie proszę
              jakie mam zrobić badanie.Rezonans czy coś innego?pozdrawiam
              • 11.03.07, 14:17
                A jakie masz wyniki krwii? Leukocyty, CRP, OB? Badanie na krew utajoną w kale
                miałas? To podstawa. Potem pasaż, żeby wykluczyc zmiany w jelicie cieńkim. Jak
                wyglądają Twoje ataki?
                • 11.03.07, 15:54
                  Wyniki krwi pare m-cy temu były ok,we wtorek idę powtórzyć badania krwi bo mojw
                  ataki nasilają się mam 2-3 razy w tyg.Mam staly ból w lewym boku ale to nie
                  jest najgorsze.Zawsze atak zaczyna się bulgoceniem w brzuchu a po paru minutach
                  mam POTWORNY bol brzucha i silną biegunkę.Jeśli podczas tego bulgocenia nie
                  lyknę nospy to bol jest tak silny że mdleję i wymiotuję ale to od bolu.Miałam
                  cięzki porud ale do tych atakow to pestka.na czym polega ten pasaż i czy mogę
                  go wykonać prywatnie.To przykre ale w miejscowości w ktorej mieszkam jest tylko
                  2 lekarzy rodzinnych i oni nie zlacą ci żadnych badań bo szkoda kasy a
                  biegunka według nich to nic poważnego,Dziś znow mialam atak i jestem strasznie
                  przybita.Pozdrawiam
                  • 11.03.07, 18:25
                    Skierowania na pasaż nie da Ci rodzinny, oni nawet na wymaz z gardła podobno
                    nie moga dać, po skierowanie powinnaś iść do gastrologa. Pasaż polega na tym,
                    że łyka się specjalną papkę barytową, która daje kontrast, a potem co 1-2-3
                    godziny robi się zdjęcia RTG. Na nich wychodzi przemieszczająca się papka - to
                    znaczy wyjdą wszelkie "nierówności" ewentualne przetoki na jelicie.

                    Gastroskopie miałaś robioną? Też trzebaby zrobić, wymioty moga świadczyć o
                    problemach z żołądkiem/dwunastnicą.
                    • 11.03.07, 18:33
                      Wymioty mam na skutek silnego bólu brzucha,jak zdąże łyknąc nospe o pyralginę
                      to mam tylko mdłósci,no i biegunkę,i ten przeklęty ból brzucha az zacznie
                      działać stoperan i leki przeciwbólowe.Na kolonoskopi lekarz powiedział że ta
                      krew może być od tego że mam małą dziórkę w jelicie ale na wypisie tego nie
                      napisał a mi powiedzial że to nic poważnego.Jestem tak zmęczona tymi atakami że
                      nie wiem już co robić.Najgorsza jest ta ignorancja lekarzy,że według nich ta
                      przypadłość to pierdola i z czymś takim nie powinno im-powaznym ludziom się
                      glowy zawracać.Pozdrawiam
    • 11.03.07, 20:02
      Do Hanca....Mogłabys dokladniej jeszcze opisac to badanie pt " pasaz jelita "?
      Jakie objawy skłaniaja lekarza do skierowania na takie badanie ? Jak dlugo ono
      trwa ?Ile jest tych naswietlen ? To jest ogolnie badanie calych jelit poczawszy
      od zoladka ?Bede wdzieczna
      • 11.03.07, 21:30
        Nic więcej Ci nie napiszę, wskazaniem jest pewnie podejrzenie o zmiany w
        jelicie cieńkim, jezlei kolono nie wykazała zmian w grubym, wiadomo do
        cieńkiego kolonoskopia nie dociera. wysoko umiejscowione bóle a także brak
        widocznych zmian w innych badaniach powinien być wskazaniem do tego badania.
        trwać może wiele godzin, u jednych zdjęcia są wykonywane co godzinę u innych co
        4. przypuszczam (bo nie wiem dokładnie, to też może zależeć od lekarza) że ich
        ilość też będzie zależała od kilku czynników ale z pewnościa jest ich
        kilkanaście.

        Nalegajcie na to badanie jeżeli lekarze nie stawiają Wam jednoznacznej
        diagnozy. Najlepiej w czasie ataku pojechac na pogotowie czy oddział,
        powiedziec że nie wytrzymujecie, wtedy wiele badań wykonują od ręki, czasem
        konieczna jest kilkudniowa hospitalizacja ale bedziecie mieć wykonane wszystkie
        badania.
        • 12.03.07, 08:43
          Bardzo Ci dziękuję za informację,wcześniej nie wiedziałam ze takie badanie
          istnieje.Jutro idę na badanie krwi a dalej zobaczymy.Zyczę wszystkiego dobrego!
          odezwę się z wynikami.Pozdrawiam
          • 12.03.07, 09:40
            Dziekuje Ci bardzo za informacje ..Zastanawiam sie jeszcze nad jednym : czy
            rzeczywiscie TK ( Bo takie badania mialam 3 razy )wskazuje tylko wyrazne
            zmiany organiczne a na przyklad zmian w sluzowce czy drobnych polipow np . juz
            nie pokaze prawda ? Ja mam ten bol po lewej stronie raczej wysoko i to
            promieniuje na plecy ( w tym samym miejscu co z przodu tylko z tylu tez boli)
            ale wiele razy tez bolalo mnie w tym samym miejscu po prawej stronie i tak samo
            promieniowalo na plecy ( co mnie czasem upewnia ze to jest jelito a nie np.
            trzustka bo boli podobnie z dwoch stron tylko ta prawa strone jakos wytrzymuje
            a z lewa sie nie da funkcjonowac ) Nie chcialabym juz robic jakis badan
            niepotrzebnie i niepotrzebnie sie naswietlac bo planuje zajsc w ciaze dlatego
            kolejne badanie to ostatecznosc a strach tez jest, bo co bedzie jak zajde w
            ciaze i nie wytrzymam tych bolow ?.... przeciez moj stan moze dziecku rowniez
            zaszkodzic ? Taki wiec mam dylemacik ...czy kolejny raz sie badac ? Pozdrawiam
            • 12.03.07, 09:58
              A czy to przypadkiem nie jest nerka? Jak wysoko masz te bóle?
              • 12.03.07, 10:53
                pod zebrem ...po lewej stronie najbardziej ...zapalenie drog moczowych mialam
                podobno tak dodatkowo przy tym, bo jak juz sie zaczynaja bole w IBS -sie to"
                sie nakreca caly organizm " tak powiedziala pani doktor prowadzaca w szpitalu
                no i podwyzszona bilirubina przy tym tez ze stresu ...Nie wiem naprawde czy
                wierzyc w te wyniki badan ktore mialam zrobione ....tez sprzet do kolonoskopii
                wirtualnej to jakis nawy nabytek i Ci lekarze podobno jeszcze sie z nim
                nie "obyli ". Pozdrawiam
                • 12.03.07, 11:49
                  Bóle promieniujące od pleców do przedniej ściany brzucha mogą dawać nerki,
                  sprawdziłbym to na wszelki wypadek (choćby USG). Nie zmienia to faktu, że
                  równolegle możesz mieć jakieś dolegliwości żołądkowo-jelitowe, choć
                  niekoniecznie to właśnie te dolegliwości muszą powodować opisywany przez Ciebie
                  ból. Tak czy inaczej, nie rezygnuj z badań. A kolonoskopia wirtualna jest mniej
                  dokładna niż klasyczna, poza tym uniemożliwia pobranie wycinków do badań czy
                  usunięcie polipów, gdyby zaszła taka potrzeba, więc warto się zastanowić, na
                  które badanie się zdecydować.
    • 12.03.07, 12:33
      Wiesz ,moje dolegliwosci mam 3 lata i w tym czasie bylam dwa razy w szpitalu w
      miedzyczasie kilka razy USG , ktore nic nie wykazywaly ( wg nich z nerkami tez
      wszystko ok ) Poza tym bylo TK przy okazji tej kolonoskopii wirualnej w grudniu
      2006 - powinno chyba pokazac jesli bylyby jakies patologie ? Moj pierwszy pobyt
      w szpitalu to wykonanie kolonoskopi klasycznej wlasnie - w ktorej w wyniku
      bylo "sciany jelit tapetuje kal , po splukaniu uwidoczniono zaczerwienienie , w
      wyniku gastroskopii tez bylo o jakims zaczerwienieniu - wiec jakims stanie
      zapalnym tylko czym wywolanym ? Robilam wszystkie mozliwe badania na posiew
      kalu w kierunku bakterii i nic .....Czy przy IBS -ie mozliwe jest zapalenie
      zoladka i jelit ?Tym razem w grudniu gastroskopia tez wykazywala jakies
      zapalenie ...Dziekuje Ci za pomoc i dobra rade
      • 12.03.07, 13:16
        IBS nie wyklucza zapalenia żołądka i jelit, ale jedno ma niewiele wspólnego z
        drugim. IBS to zaburzenie czynnościowe, a stan zapalny to już schorzenie
        organiczne. Innymi słowy IBS stwierdza się po wykluczeniu na drodze badań
        schorzeń organicznych.
        • 12.03.07, 15:06
          Szczerze mówiąc to nie wiem co Ci poradzić, te badania które robiłaś powinny
          wykluczyć choroby, na jakie moglabys potencjalnie cierpieć. Niepokoi mnie tylko
          bilirubina, IBS nie powinien dawać takich objawów, zazwyczaj wszystkie wyniki
          są w porządku. Lekrze powinni dążyć do znelezienia przyczyny. Proby wątrobowe
          jak wyszły? A badanie moczu miałaś robione? Jeżeli chodzi Ci o zaczerwienienie
          śluzówki na gastroskopii to jest to raczej normalne i nie leczy sie tego.

          Jezlei lekrze zgodza się na pasaż wykonalabym go przed ciąza, nie jest to
          jakieś wielkie zagrożenie, a starać sie o dziecko zacznij dopiero potem.
          • 12.03.07, 15:09
            Ja mam poziom bilirubiny cały czas podniesiony, ale lekarz stwierdził, że nie
            jest to powód do paniki, i że widocznie taka moja uroda.
            • 12.03.07, 17:20
              Powod do paniki to nie, szczególnie jeżeli nie jest mocno podniesiony. Ale
              jeżeli gorsze wyniki wychodza w trakcie ataku, to coś jest nie tak. Warto to
              sprawdzić, a czy polska słuzba zdrowia na to pozwoli to inna para kaloszy.
              • 12.03.07, 19:21
                ja miałam takie ataki po lewej stronie z wymiotami przy kamieniaxch w woreczku
                żółciowym przy czym na usg az dwa razy nic mi nie wyszło !
                dopiero na 3 usg w szpitalu okazało się, że caly worek w kamieniach mam.
                Bóle po lewej teraz tez mam ale bez wymiotów i juz nie tak silne, po prostu cos
                tam mnie kłuje,pobolewa i przeszkadza :-( i przy bieginkach bardzoej boli i
                niżej !
                • 12.03.07, 21:40
                  Dziekuje Wam wszystkim za dobre słowo .
                  Pozwolicie , ze napisze jeszcze dzis troche ...? Moze ktosik z Was cosik
                  wymysli ....dziekuje za cierpliwosc w czytaniu i odpowiadaniu .....i
                  przepraszam ze sie powtarzam :-)
                  Jeśli chodzi o bilirubine to ona rzeczywiscie podwyzsza sie w okresach
                  nasilonych atakow - wiem na pewno , ze dwa razy tak bylo przed 3 laty gdy
                  wszystko sie zaczelo podczas pobytu w szpitalu mialam takie wyniki ze
                  podejrzewano u mnie zapalenie trzustki ( USG pokazywalo zdaniem pewnego
                  radiologa powiekszenie trzustki co TK iTK spiralne oraz rezonas magnetyczny
                  wykluczyly , znaleziono mi wtedy rowniez pewna zmiane na watrobie o charakterze
                  podobno naczyniaka ( wykazuje to jedynie TK ) ale zapewniono mnie ze to nie
                  moze dawac takich objawow ani podwyzszac bilirubiny .Dla scislosci wyjasnie ,
                  ze nie jestem alkoholiczka :-)hahaha .Dowiedzialam sie , ze jesli chcialabym to
                  sprawdzic to mam udac sie na biopsje ale nie ma gwarancji ze ktos w to miejsce
                  wlasnie trafi igla zeby pobrac material ( bo ta zmiana jest jakos ukryta ) Od
                  tego czasu ostatnie badanie kontrolne TK w grudniu nie wykazalo powiekszenia
                  sie tej zmiany zatem nie powinno to byc nic groznego ( markery nowotworowe tez
                  w porzadku )W grudniu na poczatku pobytu w szpitalu mialam bilirubine 3,9 a
                  norma jest 1,2 ....za pare dni spadla do normy po czym badania kontrolne
                  poszpitalne wykazuja znowu podwyzszenie o kilka dziesiatych ( w szpitalu
                  sugerowano mi tez cos takiego jak zespol Gingera - wtedy podwyzsza sie
                  bilirubina bez powodu )ale to znowu kolejne badania do wykonania zeby to
                  sprawdzic .
                  Lekarz rodzinny sugerowal ze bilirubina podwyzsza sie tez przy stanie zapalnym
                  ( a mialam przy tym tez zapalenie drog moczowych ) Skad zatem ten stan zapalny ?
                  Boli mnie jednak najbardziej po lewej stronie wiec jaki to moze miec zwiazek z
                  watroba ?
                  To co mnie nurtuje najbardziej ostatnio to fakt ,ze mam wrazenie jakby to
                  bolace miejsce bylo gdzies blisko ( to znaczy na gorze przewodu pokarmowego )Po
                  wypiciu kilku lykow zimnej np wody mineralnej czuje czasem jak ten plyn
                  przechodzi przez to miejsce .......czasem tez czuje jak przemieszaja sie przez
                  ten newralgiczny punkt gazy , czuje tam klucia , pulsowania a raz nawet na
                  poczatku choroby uczucie wkrecania jakiejs sruby ( bol nie do wytrzymania !!!)
                  Jak sie te bole rozkreca to bola cale plecy , potem do tego brzuch, podbrzusze
                  i bole opasujace .Nigdy nie mialam przy tym goraczki , nie wymiotowalam choc
                  byly mdlosci ani nie bylo krwi w stolcu .Rownolegle do tych bolow pojawia sie
                  kwas w ustach , kwasne odbijania , nudnosci , zawroty glowy i uczucie
                  strasznego zmeczenia .Reakcja bolowa jest czesto na pokarmy takie jak surowe
                  owoce ( teraz ich unikam ) slodycze , w ogole wszystko co ma cukier, kawa ( tez
                  juz nie pije ).A czesto boli tez bez zwiazku z jedzeniem, czesto tez w
                  sytuacji glodu.Spokoj jest w nocy .
                  Czytalam sobie na temat rzymskich kryteriow diagnozowania IBS i cos mi tu nie
                  pasuje bo te moje bole nie ustaja po wyproznieniu .....W IBS - podobno boli
                  caly brzuch , a ja czuje najwiekszy bol w jednym miejscu ( w tych okresach
                  kiedy dolegliwosci sa w miare lagodne i daja sie wytrzymac )Nie czuje sie tez
                  jakos szczegolnie poddenerwowana ...to znaczy nie odczuwam ze to stres ma wplyw
                  na bol ...Nawet w czasie wakacji zwijalam sie z bolu ......Ale moze wszyscy tak
                  macie ?Troche sie rozpisalam ...jestem zaniepokojona bo gdyby o mnie tylko
                  chodzilo moze az tak bardzo bym sie tym nie przejmowala ale fakt ze chcialabym
                  urodzic zdrowego dzidziusia i niczym mu nie zaszkodzic sklania mnie do tego aby
                  miec stuprocentowa pewnosc ze to "tylko IBS" .....Zycze wszystkim duzo zdrowia
                  • 12.03.07, 22:09
                    Hmmmm Hmmmm cięzko cokolwiek napisać. Takie bóle które opisujesz, to że boli
                    Cie w jednym miejscu początkowo, reakcja na zimny napój to by świadczyło o
                    wrzodzie żoładka lub jakimś stanie zapalnym. Może to stan zapalny pojawiający
                    się okresowo?

                    Ta bilirubina jednak niepokojąca jest, 3.9 to duzo, no chyba że rzeczywiście
                    masz jakiś niegroźny zespół kogoś tam.

                    Z tego co piszesz to wiekszość badań które mogły być zrobione miałaś już.
                    Jedyne co mi przychodzi do głowy to pomysł o którym już pisałam - w czasie
                    ostrego ataku jazda na pogotowie, przyjmują Cię na oddział, robią wszystkie
                    badania, możesz troszke posymulowac, że nie wytrzymujesz i bardzo boli, jeżeli
                    Cie lekarze w tym szpitalu nie znają, nie musisz wspominac o wszystkich
                    badaniach jakie dotychczas miałaś. Napewno nie beda chcieli Cie wypuścic bez
                    diagnozy, zreszta sama na to nalegaj.

                    A jeżeli już nic nie pomaga, i jeżlei kolejne badania wykluczają choroby
                    organiczne to może psychoterapia? Polecam wizytę u dobrego psychiatry, może
                    poleci Ci jakiś kurs relaksacyjny, może wizytę u kręgarza? No i moze zapisac
                    Ci leki do przyjmowania stałego, lub w razie ataków, jeżeli to IBS powinno
                    pomóc choć troche. Nawet jeżeli Ci sie wydaje że się nie stresujesz, możesz nie
                    mieć na to wpływu. Ja np. miewam potworne bóle głowy o niewyjaśnionym podłożu,
                    w wakacje także. Do tego niezalezne od niczego bóle brzucha i biegunki.
                    • 13.03.07, 19:22
                      Wiem , ze moj przypadek jest trudny ....wlasciwie nie wiem czego mam sie
                      zlapac ...czy diagnozowac dalej ta watrobe , czy moze probowac pod katem
                      neurologicznym ?
                      Niedawno korzystalam z zabiegow rehabilitacyjnych - tens , ultradzwieki ,
                      masaze , gimnastyka ,aby zaobserwowac czy czasem nie jest to ucisk na jakis
                      nerw .Nie poczulam jednak jakiejs szczegolnej zmiany .Ten bol pojawia sie
                      czesto bezposrednio ( ok 10 minut nawet po zjedzeniu ....najsilniej po
                      kawie ,czyms slodkim ale czesto bez znaczenia po czym ) swiadczyloby to o
                      zaladku a przeciez w gastroskopii wyszlo ze dwunastnica i zoladek
                      sa "czysciutkie".Moze to jest trzustka ? Albo jelito cienkie ? Przed trzema
                      laty na takie silne bole pomagal mi Combizym to sa takie enzymy trawienne przy
                      problemach z zoladkiem i z jelitem cienkim ...mozna to bylo dostac bez
                      recepty ..teraz niestety nie ma juz tego w sprzedazy .
                      Bylam niedawno w Wojewodzkiej Poradni Gastroenterologicznej i pani doktor dala
                      mi skierowanie do najlepszego szpitala gastroenterologicznego w okolicy z
                      watpliwoscia jednak czy sie do niego dostane ...ale bede probowac chociaz wiem
                      ze taka ilosc badan nie jest obojetna dla organizmu a i cos gorszego mozna przy
                      okazji zlapac w szpitalu . Dlatego tak sie dokladnie zastanawiam na co sie
                      zdecydowac ...robic te badania jeszcze raz wszystkie - gastroskopie , kolejne
                      TK..moi bliscy chyba powiedza ze oszalalam i sama sie pcham do szpitala ...
                      • 13.03.07, 19:58
                        Wiesz, jeżeli mogę Ci coś doradzić... Może wybrałabys się do
                        bioenergoterapeuty? Powiem Ci że ja raz bylam u kręgarze i potem przez miesiac
                        ani razu nie bolała mnie glowa, a póxniej też miałam tych bóli dużo mniej. Albo
                        wizyta u psychiatry - nie ma sie czego bać ani wstydzić. Pójdz, może Ci cos
                        lekarz przepisze i zoabczysz jak zareagujesz, czy to czasem nie jest na tle
                        psychicznym.

                        A jeżeli dostaniesz miejsce w szpitalu - ja bym poszła. Powiedz jakie badania
                        miałas robione, pokaż wyniki, lekarze ocenią kto je przeprowadzął, obejrza TK i
                        zadecydują czy badania powtórzyć, czy zrobić jakieś inne.
                        • 13.03.07, 21:36
                          Dziekuje Ci ...będę wszystkiego probowała zeby sie z tego jakos wyzwolic i
                          przede wszystkim upewnic, ze ten IBS to u mnie własciwa diagnoza .Swoja droga
                          masz moze jakies namiary na bioenergoterapeute albo kregarza ? Jestes moze z
                          okolic Katowic ?Musiałas juz sporo przejsc , ze masz takie doswiadczenie w
                          tej "przekletej" sprawie .....dziekuje , ze sie nim dzielisz ...czasem
                          dochodzimy do roznych rzeczy długa droga kiedy ktos obok to juz wie ... dlatego
                          tak draze uporczywie temat .Pozdrawiam serdecznie i zycze zdrowia i optymizmu
                          • 13.03.07, 23:49
                            kup sobie kreon,mozna kupić bez recepty, to tez są enzymy trawienne, mi
                            gastrolog zalecał przy większych problemach z biegunka i bólem po lewej,
                            pozdrawiam
                            • 14.03.07, 09:47
                              Kiedys brałam Kreon i nie pomagał za bardzo .....tak właściwie to lek na
                              trzustke .....nie wiem czy powinno sie go brac jesli ja nie mam biegunek i
                              niestrawionych resztek w kale ?Nie wiem czy ten moj bol nie jest w takim
                              zagieciu jelita , ktore oczywiscie jest unerwione i daje mi tak
                              popalic ....Chyba rzeczywiscie wezme cos od psychiatry na uspokojenie tych
                              nerwow .. Oj , przydałby sie nam wszystkim jakis lekarz z prawdziwego
                              zdazenia , tylko gdzie oni sa !!!!!????? Często żałuję , ze nie studiowałam
                              medycyny ....
    • 14.03.07, 10:20
      Ostatnie dwa dni mnie nie bolało ...byłam przeszczesliwa ....zawsze tak
      jest ...mam takie przerwy i wtedy mysle " poszlo sobie i juz nie wroci " ale
      budze sie kolejnego dnia ,robie gleboki wdech i juz wiem ...Takie silne uklucie
      w lewym boku a potem juz raz boli raz nie , albo zaczynaja bolec cale
      plecy ...i tak caly dzien....chodze z bolem w boku, czuje go przy oddychaniu ,
      przy sklonie i innych ruchach ...Kiedy to minie ?????
    • 14.03.07, 11:09
      Nadziejko!
      ja mam bardzo podobne bóle do Twoich - tylko że po stronie prawej się skubańce
      ulokowały. Jeszcze rok temu byłam na granicy załamania nerwowego, wpędziłam się
      w depresję, bo mi się wydawało że jestem chora na raka czy inne cholerstwo,
      zrobiłam prawie wszystkie możliwe badania,choć gastrolog od razu stwierdził że
      to ibs i zasugerował, żeby oprócz leków na jelita jeszcze dodatkowo powinnam
      sobie zaaplikować antydepresanty (serotonina uwalnia się w jelitach i kiedy one
      szwankują to cała jesteś nerwowa, wystraszona i wogóle)oraz jakieś uspokajacze.
      I wiesz co? od czerwca ubiegłego roku łykam Asentrę - to antydepresant, od
      czasu do czasu Bellergot - na uspokojenie oraz duspatalin, espumisan, no-spę
      gdy trzeba. Jest lepiej, dużo lepiej, bo nawet wtedy gdy boli to ja już tak
      bardzo się tym nie przejmuję i łatwiej mi się uspokoić. Raz boli raz nie boli,
      ale ja staram się nie dać fobii nakręcania się bo to przeradza się w makabrę.
      Jak chcesz pogadać to wal na maila-sis72@gazeta.pl. Aha, jestem z Żor - więc
      chyba z Twoich mniej więcej okolic? Pozdro
      • 14.03.07, 21:46
        moja nadzieja ja jestem ze sląskiego różnież, wybieram się do poradni w
        katowicach, napisz do mnie na adres historycyus@gazeta.pl, to napisze ci
        szczególy, o bioenergoterapeucie właśnie dziś sie dowiedziałam, tez ci napisze.
      • 15.03.07, 08:07
        Dzieki za maila ....napisze wieczorkiem .A co do Poradni w Katowicach to
        wlasnie stamtad dostalam skierowanie do Szpitala w Katowicach Ligocie ( tylko
        czy mnie tam przyjma?Podobno tam bardzo malo miejsc i tylko najciezsze
        przypadki przyjmuja ale sprobuje za pare dni sie tym zajac jak mi minie nawal w
        pracy )Pozdrawiam serdecznie ...
      • 15.03.07, 08:15
        Dziekuje Ci za pocieszajacy post .Na razie nie mam odwagi codziennie brac lekow
        uspokajajacych bo obawiam sie ,ze sie od nich uzaleznie ale moze trzeba sie
        przelamac i ulatwic sobie zycie .Sporadycznie biore ziolowe Walerin forte lub
        Validol i jest rzeczywiscie troche lepiej .W grudniu przed pojsciem na badania
        bylam w strasznym stanie i ktos mi w takim wielkim bolu podal lek uspokajajacy
        i rzeczywiscie pomoglo takze sama nie wiem .Odezwe sie na maila wieczorem bo za
        chwile musze wychodzic ....Dziekuje Ci bardzo za dodanie otuchy ...to duzo daje
        jesli mozna pogadac z kims kto ma " to samo " ... ludzie ktorzy tego nie
        przezywaja nie sa w stanie nas w zaden sposob pocieszyc ...Milego dnia
        • 16.03.07, 13:33
          Witam.
          odebralam dziś wyniki krwi i wynika z nich że jestem zdrowa jak koń ,nawet ob
          mam tylko 6.Ha,ciekawe- a wczoraj znow mialam atak.Teraz jeszcze badania kalu
          ale to po niedzieli.Tak sobie myślę że może te mije ataki i bóle i biegunka są
          na tle nerwowym.Sama już nie wiem.Nie jestem typem furiata ale kto dziś nie ma
          nerwicy.Doradz mi proszę czy z ibs powinnam iśc do neurologa czy do psychiatry
          czy może do obu.?Pozdrawiam
          Iwona
          • 16.03.07, 13:51
            Witaj! OB nie wskazuje na żaden stan zapalny. Polecam Ci w takim razie wizytę u
            psychiatry (nie naurologa), nie musisz mieć skierowania, a i kolejka nie
            powinna być długa. Opowiedz mu o swoich dolegliwościach oraz o tym, że wyniki
            potwierdzają Twoj dobry stan zdrowia. Psychiatra powinien wiedzieć, co dalej
            robić. Powinien Ci przepisac leki i jakąś pscyhoterapię - jeżeli jest taka w
            Twoim miescie. Najważniejsze byś zaczęła brać leki, wystarczy miesiąc, dwa by
            stwierdzić czy będą Ci pomagały. jak nie to odstawiasz i będziesz dalej szukać.
            ale myślę, że choć trochę Ci pomoga.

            jakby co to pytaj.
            Pozrdawiam
            hanka
            • 16.03.07, 17:51
              Dziękuję Ci droga Haniu.Mam nadzieję że psychiatra mi pomoże.Powiedz mi jak to
              jest z tymi psychotropami bo trochę się ich boję i dotychczas unikalam jak
              ognia wizyty u psychiatry.Czy od tych lekow czlowiek się uzależnia,czy jeśli mi
              je zapisze to będę musiala je stale brać i cala prawda o tyciu?Może to banalne
              pytania przy fakcie że moglyby mi pomoc ale przyznam Ci się ze się troszkę
              boję.Lekarz dal mi dziś skierowanie do gastrologa i przepisał Duspatalin retard
              na uspokojenie jelit-znasz ten lek?Dzięki Ci za dobre slowa i wyczerpujące
              odpowiedzi.Życzę wszystkiego dobrego i czekam na Twoj post.Pozdrawiam
              iwona
              • 16.03.07, 21:46
                Witajcie ....napisalam do kazdej z Was na adres maila, ktorego podałyscie ale
                nie mam pewnosci czy ze skrzynki w interii do Was doszlo .Moze konieczne jest
                zalozenie skrzynki w gazeta .pl?
                Pozdrawiam sredecznie
                • 17.03.07, 14:53
                  Hej dziewczyny!
                  Iwona wizyty u psychiatry nie ma się co bać! To lekarz jak każdy inny.
                  Przychodzisz, zrobi z Tobą mały wywiad - ale w Twoim przypadku będzie on
                  dotyczył głównie Twoich objawów. Może Cie zapytać o pracę, o wolny czas, o to z
                  kim mieszkasz, jakie masz układy z rodziną. Ale nie martw się, nawet jeżeli np.
                  Twoje kontakty rodzinne nie są zbyt dobre lekarzowi nic do tego. Potem powinien
                  Ci zapisac jakieś leki.

                  Ciezko powiedzieć, co Ci zapisze bo leków jest cała masa, najprawdopodobniej
                  będzie to jakiś lek antydepresyjny, który trzeba breć codziennie - najcześciej
                  1 tabletkę. Po takich lekach mozesz mieć jakieś skutki uboczne - możesz czuć
                  się senna itp. przy większosci w pierwszym okresie nie powinno pić się alkoholu
                  ani prowadzić samochodu. Jednak skutki uboczne nie są tak silne, żeby
                  zniechęcać do terapii. Ile będzie trwać terapia trudno powiedzieć, jezlei po 1 -
                  2 miesiącach REGULARNEGO przyjmowania nie będziesz czuć się lepiej, to znaczy
                  że to nie ma nic wspólnego z podłożem psychicznym i trzeba szukać dalej. Jeżlei
                  leki Ci pomogą, psychiatra powinien zadecydowac o długości dalszego leczenia,
                  właczyć psychoterapię itp.

                  Dziewczyny piszcie do mnie na historycyus@gazeta.pl albo hanca125@wp.pl innych
                  kont nie kontroluje.
                  • 17.03.07, 17:36
                    Witaj Haniu!!!
                    Myślę że te moje ataki i biegunka to jednak efekt nerwicy i psychiatra może mi
                    pomuc choć boję się psychtropow.Moje obawy wynikają z tego że prowadzę własny
                    interes a stres i życie w biegu jest jego częscią .Nie jestem typem choleryka
                    ale np gdy przyjeŻdza moja teścowa za którą lekko mowiąc nie przepadam ale mam
                    z nią poprawne stosunki to po 15 min dostaję atak i calą jej wizytę spędzam w
                    wc.Wiem ze to może wydawać się śmieszne ale ja na glos jej w drzwiach
                    wejściowych się jeze.Mam 2 córki i bardzo kochanego męza,ktory jest ostoją
                    spokoju i we wszystkim mie wspiera.Nie mam podstaw do depresji a jednak czuję
                    że te ataki mają psychiczne podloże.Psychotropow się boję bo nie mogę sobie
                    pozwolić na lajtowe podejście do pracy.Czy psychotropy nie ostudzą moją
                    zawodową czujnośc albo co gorsza nie sprawią że że przestanie mi zależec na
                    kasie?Wiem że zdrowie jest naj,najważniejsze ale bez kasy dopiero zaczynają się
                    kłopoty?Nie wiem co o tym wszystkim myśleć??
                    P.S .Do lekarza pójdę bo te ataki są coraz częstrze.Zobaczymy co mi powie ??
                    Pozdrawiam
                    • 17.03.07, 21:19
                      Iwona nie bój sie psychotropów, nie powinny mieć aż takiego wpływu na Ciebie.
                      Psychiatra może Ci dobrac takie leki które Cię nie wycisza nadmiernie. Ja bym
                      sie tego nie bałaJezlei Cie to pocieszy, to powiem, że ja na psychotropach
                      długi czas studiowałam 2 kierunki, zaliczałam egzaminy, ba nawet pracę
                      dyplomową obroniłam... Więc nie ma się co bać!
                      • 18.03.07, 09:49
                        Dzięki Hania-jesteś kochana!!
                        Mam nadzieję że z pomocą leków wyciszę ten mój ibs.Jesli będę miala jakieś
                        pytania ,pozwolę sobie pisać na Twoją skrzynkę.Oczywiście to też działa w drugą
                        stronę.Zyczę Ci wszystkiego dobrego.Pozdrawiam
                        iwona
                        • 01.07.07, 08:16
                          Najstraszniejsze jest wlasnie to , ze nie wiem co mi dokladnie jest i w zwiazku
                          z tym nachodza mnie rozne czarne mysli ...nie wiem czy moge zajsc w
                          ciaze ..........poradzcie co mam robic .....zna ktos jakiegos dobrego lekarza ?
                          • 02.07.07, 20:37
                            Hej, czytalam pobieznie Twoj watek, tzn. bez wszystkich odpowiedzi i troche
                            czasu minelo odkad ostatnio cos pisalas.
                            Napisz cos wiecej, jak sie czujesz, czy bierzesz psychotropy i dlaczego
                            martwisz sie czy bedziesz mogla zajsc w ciaze.
                            Ja mam czasem taki silny bol w lewym boku, tzn. blizej srodka, bylam nawet
                            przekonana ze to cos z zebrem, ale lekarz od razu byl przekonany ze to od
                            jelita.
                            • 21.11.07, 18:35
                              Postanowiłam nie zajmować sie swoja chorobą , to znaczy głownie tym
                              uporczywym bólem w lewym boku bo innych objawow na razie nie mam .W
                              ostatnim czasie bylo sporo dni "bezbolowych " ale wciaz czuje ,ze
                              cos w tym lewym boku jest , czasem bola cale plecy az po
                              szyję ...Czy ktos tak ma ??
                              • 22.11.07, 13:41
                                ja mam identycznie- tylko, że po prawej stronie! Mój gastro
                                twierdzi, że to właśnie pod "podżebrzami" - lewym i prawym
                                najczęściej lokuje się ten cholerny ból. Mnie też promieniuje do
                                pleców, czasem pobolewa pod lewym żebrem, więc witaj w klubie!
                                A ostatnio miałam inne problemy zdrowotne i aż śmiać mi się chciało,
                                bo zajęta dolegliwościami gardła (węzły chłonne, więc bieganina po
                                lekarzach) całkiem zapomniałam o ibs- po prostu nie bolało i już (a
                                nie brałam żadnych leków). Teraz trochę wraca, ale już wiem, że
                                niemyślenie jest chyba najlepszym lekarstwem.
                                • 22.11.07, 23:03
                                  jakos nie moge zrozumiec tej choroby .....czytałam o rzymskich
                                  kryteriach zespolu jelita drazliwego ...pisza tam o zaparciach badz
                                  biegunkach , wzdeciach i bolach .....U mnie jest najczesciej tylko
                                  sam bol i do tego ja wiem gdzie jest jego zrodlo - jest takie
                                  jedno "cudowne " przeklete miejsce , z ktorego wszystko rozchodzi
                                  sie na boki , najczesciej po stronie plecow i nie da sie normalnie z
                                  tym zyc !!! Mam wrazenie , ze jakis wrzod otwiera mi sie i zamyka ,
                                  a teraz czuje ten bol az przy lopatce i wyzej ........Masakra !!!Czy
                                  to sie kiedys skonczy i jak ???Do tego dzis w nocy bole podbrzusza i
                                  bieganie z moczem co chwila ....niedawno mialam nawet przez jakies 3
                                  tygodnie bole stawow !!!Czy to jest normalne ???
                                  • 07.02.08, 21:00
                                    Hej! Dopiero wpisałam się na forum, ale po przestudiowaniu Twojej
                                    historii mam wrażenie że opisałaś moją... Mam takie objawy od dwóch
                                    lat, badań zbyt dużo nie wykonałam, ostatnio usg - wg lekarza
                                    wszystko ok.Tylko że boli. Na początku - 2 lata temu z lewej strony,
                                    teraz już coraz częściej też z prawej, kłuje i przechodzi na bok i w
                                    kierunku pleców. Postanowiłam zrobić badania. Jeśli jeszcze czytasz
                                    to forum, napisz proszę, czy lepiej się czujesz. może znalazłaś
                                    przyczynę? Albo lekarstwo? Też planuję zostać mamą, ale ten problem
                                    z brzuchem mnie hamuje. Pozdrawiam!
                                    • 19.08.08, 12:28
                                      chetnie odpowiem na pytania i pogadam ...pozdrawiam
                                • 30.01.08, 11:20
                                  Przeczytałam dokładnie o problemie autorki moja nadzieja. Tak się
                                  składa, że ja od sierpnia 2007 mam identyczne objawy i ból w lewym
                                  boku, ale proszę mi wierzyć podkreślam identyczne. Gdzie ja nie
                                  byłam i ile mam wyników robionych prywatnie. Ciągle jestem w punkcie
                                  wyjścia. Lekarze twierdzą,że to zespół jelita, a ja mam
                                  wątpliwości.U mnie dodatkowo występuje uporczywy swiąd skóry,a
                                  lekarze nie widzą w tym problemu, zwalają to na alergię.Wyniki mam
                                  dobre, a w lewym boku, bliżej środka boli już pół roku.Byłam u
                                  gastrologa, onkologa, urologa, chirurga, dermatologa. Gdzie się
                                  jeszcze wybrać Pomóżcie, bo dłużej nie wytrzymam!
                                  • 30.01.08, 15:46
                                    Czy w twoim życiu obecny jest stres ? nerwy ?
                                    Jeśli tak to proponuje "pójść" tą drogą
                                    Ja miałem dokładnie takie same dolegliwości jakie tu opisujecie.
                                    Teraz już ich nie mam

                                    --
                                    zawsze Cię kochałem Mamo !
                                  • 05.02.08, 11:24
                                    ISO1 Co to znaczy,żeby pójść drogą - nerwy?
                                    • 05.02.08, 14:50
                                      W tym wątku właśnie opisałem moje sugestie:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13008&w=75059161&a=75311455
                                      --
                                      zawsze Cię kochałem Mamo !
                                      • 05.02.08, 14:55
                                        i jeszcze w tym wątku:
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13008&w=67706363&v=2&s=0
                                        --
                                        zawsze Cię kochałem Mamo !
                                      • 07.08.08, 15:04
                                        Witaj!!! Od marca mam podobny problem do Ciebie i bardzo chciałabym
                                        z Tobą porozmawiać. Jeżeli jest taka możliwośc to wolałabym napisać
                                        bezpośrednio na twojego maila. Podaję swojego kasiatomczak1@op.pl
                                        pozdrawiam i czekam na odp.
    • 30.01.08, 11:33
      Też mam takie bóle - tak jakby na styku dwunastnicy i jelita.
      Ale w moim przypadku to na pewno ten zasrany IBS - po prostu jelita na
      wszystkich odcinkach swoich szaleją jak opętane :-/
      I nerwy nerwy nerwy
      --
      przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
      • 05.02.08, 11:22
        Pisałam wcześnie,że u mnie ten ból w lewym boku zaczął się od
        sierpnia i minęło tyle miesięcy, a ja dalej się męczę! Oprócz tego
        pojawił się u mnie nagle mniej więcej od czasu tego bólu, świad
        skóry na całym ciele. Byłam u dermatologa, smarowałam się jakimś
        sterydem i nic dalej swędzi, lekarz pierwszego kontaktu zwala to na
        alergię. Nie wiem co robić? Nie jestem alergikiem, sprawdzałam to.
        • 07.03.08, 11:45
          Witam.Jestem tu po raz pierwszy i chciałbym wam powiedzieć,że 20 lat
          różni lekarze leczyli u mnie (bezskutecznie)zespół jelita
          drażliwego,który objawiał się m.in.bólem w lewym podżebrzu,
          swędzeniem odbytu i jakąś mokrą zeń wydzieliną.Dopiero po
          zainstalowaniu sobie internetu sam się zdiagnozowałem-prawidłowo-co
          potwierdziły wyniki IgG,że ten stan zapalny odbytu i okrężnicy to
          wynik zakażenia chlamydia trachomatis(co jest objawem ponoć typowym-
          ale żaden gastroenterolog na to "nie wpadł".Nazywa się
          to "proctocolitis".Chorobę "nabyłem"prawdopodobnie razem z boreliozą
          na którą choruję i leczę się-jestem na forum borelioza.Może kogoś
          dotyczyć podobny przypadek dlatego daję pod uwagę.Moja chtr
          przeobraziła się zresztą w chpn tj.chlamydię pneumonia,którą leczę
          razem z boreliozą;jak to się stało, to juz oddzielna historia.Teraz
          pobolewania w lewym podżebrzu już prawie nie mam.jmgpk6
        • 19.08.08, 12:56
          Też tak mam :(
          Zdarza mi się (na tyle rzadko, że trudno mi teraz powiedzieć co jaki czas)taki ostry kłujący ból w tym podżebrzu tylko na samym początku łuku. Ból tak mocny, że aż muszę się zgiąć. I czuję wtedy w tym miejscu taką twardą gulę, a pod nią pulsującą krew (normalnie jakbym tam aortę miała :/) Bywa, że ta gula formuje się trochę niżej w dół brzycha, a nie po łuku żebra.

          I też od dawna co jakiś czas dostaję irracjonalnego ataku swędzenia łydek i skóry z przodu tych łydek (to chyba się podudzie nazywa, chodzi o nogę przed kolanem)- ale nigdy nie wiązałam tego z ibs, tylko przeszłam nad tym do porządku.
    • 07.03.08, 15:22
      Ja mam podobne bóle (tylko z tyłu), ale na szczęście rzadko. Czasami
      tak bardzo zaboli mnie, że aż się z bólu ściskam. Są to krótkotrwałe
      ataki, które ustępują po kliku minutach. Zaobeserwowałem, że mam je
      w cyklach (np. w ciągu jednego dnia, dwa czy cztery razy a potem
      spokój na tydzień czy dwa). Nie udało mi się jednak stwierdzić, w
      jakich okolicznościach występują. Wzmożony stres czy konkretne
      jedzenie? - nie wiem od czego to zależy.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.