Dodaj do ulubionych

sugeruję spróbować leków antydepresyjnych

19.08.07, 21:07
U mnie to był strzał w 10
Nie mówię że to antidotum dla wszystkich ale niektórym może pomóc.
Pisałem m.in. na tym forum rok temu. Pamięta mnie na pewno Paszczak, Enterol i
Ptak.
Po kuracji Efectinem jem wszystko jak leci i nie wiem co to jelita.
Mam nadzieję że chociaż jednej osobie pomogę pisząc ten post.
Pozdrówka dla wszystkich ibs-owców

--
zawsze Cię kochałem Mamo !
Edytor zaawansowany
  • eliseu 21.08.07, 17:13
    Czy ten lek Efectin jest bez recepty?
  • enterol250 21.08.07, 19:58
    Jasne, rozdają go w zestawach razem z kodeiną i morfiną ;) Hyhy.
    A serio, po ten lek trzeba się wybrać do jakiegoś "psy" (chiatra albo cholog,
    zależy co tańsze w okolicy) i liczyć na jego wyrozumiałość :]
    Pzdr.
  • iso1 28.10.07, 07:42
    Podnoszę wątek ponieważ sporo ludzików pisze do mnie na pocztę.
    Rozumiem doskonale że każdy ma obawy przed psychotropami.
    To normalne. Ja też cholernie się bałem.
    I dobrze się stało że zacząłem od słabiutkiego Coaxilu który nie ma w ogóle
    skutków ubocznych. Wziąłem go bez przekonania, nie miałem nic do stracenia tak
    źle się czułem. W 5 tygodniu zażywania zauważyłem jednak poprawę pracy jelit i
    żołądka. To był sygnał, światełko w tunelu mówiące: tędy droga ! Coaxil był z
    słaby w moim stanie dlatego lekarz przepisał mi Efectin. I to było to. Powoli i
    systematycznie było coraz lepiej. Przed rozpoczęciem kuracji tym lekiem byłem na
    dietach: bezglutenowej, bezmlecznej, bezcukrowej. Pasaż jelita miałem 8,5
    godziny (norma max 5 godz). Po kilku miesiącach wpierniczałem już prawie
    wszystko. Tylko jakoś od mięsa mnie odrzuciło. Faktem jest że trawi się ono
    długo nawet u normalnego człowieka.
    Kochane ludziska !
    Jeśli żyjecie w stresie i/lub jesteście nerwowi, jesteście z natury wrażliwi to
    zainteresujcie się tym tematem.
    Ja leczyłem się bardzo długo u gastroenterologów na różne grzybice, nadżerki,
    refluksy, wrzody w d... Miałem też zdiagnozowany ibs.
    Faszerowali mnie chemią w takich ilościach że miałem leukopenię. Wykończył mnie
    taki jeden "specjalista" od grzybic w Krakowie na ul. Szlak. Z czasem było coraz
    gorzej i żałuję że tak późno zacząłem leczenie Efectinem bo przez to dłużej
    trwało to lecznie.
    Proszę nie traktować tego postu jako propagandy psychotropów.
    Dzielę się tylko swoimi doświadczeniami mając nadzieję że dzięki temu komuś pomogę.
    Życzę wszystkim zdrówka.

    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • daisy75 10.12.07, 23:26
    Iso1, jak czesto odwiedzales psychiatre jak juz zaczales brac
    antydepresanty? Czy raz na ok. 3 m-ce wystarczy? Nie mam mozliwosci
    czestrzych wizyt, no moze jeszcze rozmowa telefoniczna albo e-mail.
    Cos mi sie wydaje, ze nalezaloby odwiedzic go raz na miesiac.
  • iso1 17.12.07, 11:52
    Oj, to nie jest takie proste jak myślisz.
    Częstotliwość wizyt u lekarza zależy od stanu w jakim jesteś i od Twoich
    potrzeb. Ja chodziłem raz na miesiąc ale znam też ludzi którym prócz leków
    pomogła terapia u psychoterapeuty. A wtedy chodzi się minimum raz na tydzień
    plus raz na miesiąc do lekarza.
    To wszystko zależy od podłoża (źródła) dolegliwości - stres ? praca ? dom ?
    rodzina ? itp

    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • daisy75 21.12.07, 19:53
    Szkoda, ze to nie takie proste. Gdyby to bylo proste pewnie nie
    byloby nas tylu.
    Niestety teraz czasowo nie dam rady odwiedzac lekarza czesciej a
    lekarze w Anglii sa beznadziejni.. I kolo sie zamyka.
    W kazdym razie dziekuje za odpowiedz.
    Pozdrawiam swiatecznie.
    d.
  • wonalim 30.12.07, 22:33
    Zgadzam się. Mi lekarz tez przepisał antydepresnt, lekki lek,
    Pramolan. Chyba sama świadomość , że te wszystkie problemy pochodzą
    z głowy, mi pomogła, bo od pierwszego dnia uświadomienia tego, czuję
    sie znacznie lepiej. Po prostu inaczej na to patrzę. Jak to moje
    znajome powedziąły "mam kołtuna" ;). Jeszcze troche mi się odbija ,
    ale ardzo słabo , nawet jak przestałam brać leki. Wcześniej żadne
    lecznie nie pomagało, bo problem tkwił w głowie.
  • funstein 13.01.08, 21:56
    Efectin znieczulil Ci nerw bledny ktory unerwia nie tylko jelita ale tez
    wegetatywnie genitalia. Odpoczely nerwy - jelita sie uspokoily.

    jelito wrazliwe to choroba nadmiernego seksu/masturbacji powodujacych
    zakwaszenie i drozdzyce
  • iso1 26.01.08, 09:27
    funstein napisał:

    "...Efectin znieczulil Ci nerw bledny ktory unerwia nie tylko jelita ale tez
    wegetatywnie genitalia. Odpoczely nerwy - jelita sie uspokoily. jelito wrazliwe
    to choroba nadmiernego seksu/masturbacji powodujacych zakwaszenie i drozdzyce..."

    Mam już 39 lat i nawet zaliczyłem studia ale szczerze powiem że takich totalnych
    bzdetów chyba w życiu nie słyszałem. A ponieważ twój wpis świadczy o twoim
    poziomie inteligencji dlatego pozwolisz że nie będę z tobą polemizował.Na tym
    poziomie po prostu nie potrafię.
    Postanowiłem natomiast na twój post zareagować ponieważ ktoś chory szukający
    tutaj porady mógłby uwierzyć w te chore pierdoły.
    Dla szukających pomocy i mających wątpliwość polecam poczytać o depresji
    maskowanej (inaczej somatycznej) a także poczytać o mechanizmie działania leków
    przeciwdepresyjnych (np. Efectinu).
    Po przeczytaniu w/w wszystko będzie jasne.

    PS. Do funstein: Wracaj lepiej na forum Candida bo tam piszą podobni do ciebie i
    zostaniesz tam zrozumiany. Pozdrowienia dla szamana Janusa.

    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • funstein 13.04.08, 16:22
    uczyles sie bzdur i potrafisz myslec tylko w ramach tych bzdur.
    IBS to zadrozdzone jelita. A zadrozdzenie spowodowane jest zakwaszeniem.
    Zakwaszenie to skutek niedozywienia (glownie brak miedzi) i stresu (glownie
    masturbacja).

    Tego Cie nikt nie uczyl i o to wszystko jestes biedniejszy.
    Antydepresanty zniecuzlaja uklad wspolczulny i mozna sie
    masturbowac bez zakwaszania - tylko czy to jest prawdziwe leczenie?
    Prawdziwe leczenie jest prawda a nie znieczulaniem genitaliow.
    Moj ty wyksztalciuchu bez wiedzy.


    --
    "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
    potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
    Arthur Schopenhauer
  • i_am_the_army 26.01.08, 21:55
    jezu weźcie go zbanujcie
    --
    przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
  • i_am_the_army 26.01.08, 21:59
    tzn. tego funsteina zbanujcie
    --
    przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
  • mruczus4 02.02.08, 22:19
    Spróbuj się nie spuszczać przy masturbacji. Weź od seksuologa leki opóźniające
    wytrysk jak anafranil i zmienisz swoje życie ze smutnego na wesołe.
  • catarina87 17.01.08, 13:25
    a mógłby ktoś napisać jak wyglada taka wizyta u psychiatry? cierpie na ibs od 2 lat i póki co żane leki mi nie pomagadaja...
  • iso1 26.01.08, 09:28
    Normalna wizyta jak u każdego lekarza.
    Na prawdę nie ma się co przejmować.

    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • i_am_the_army 26.01.08, 21:58
    tak jak napisał Iso1 - wizyta jak każda jedna - i mówię to ja, chora psychicznie
    ;-P ;-P
    często spotykam się z leczeniem zespołu nadpobudliwego jelita za pomocą
    antydepresantów i chorzy często bardzo dobrze na to reagują, znaczy się to
    naprawdę często pomaga
    niestety ja nie mogę z tej formy terapii skorzystać, bo biorę już psychotropy na
    moją przypadłość, ale jeśli ktoś ma możliwość i takie propozycje od gastrologa
    swojego - warto spróbować, może pomóc
    --
    przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
  • estutweh 26.01.08, 23:26
    iso1, mam pytanie. Zeby dostac antydepresanty, musisz miec jakies ze tak glupio
    powiem "kwalifikacje"? bo przeciez nie pojde sobie i nie powiem, poprosze
    antydepresanty. O jelitach (post "tylko w leb sobie strzelic") powiedzialam
    lekarzowi, wyslal mnie do psychologa, ale po spotkaniu z poprzednim mam jakas
    odraze. Czy wizyty u psychologa naprawde pomagaja?

  • i_am_the_army 27.01.08, 00:41
    nie jestem Iso ale pozwolisz że odpowiem ;-)
    Nie, nie trzeba mieć "kwalifikacji" :-P
    To gastrolog może - i z tego co wiem zdarza się to nierzadko - przepisać na
    uciążliwy ibs np. amitryptylinę albo jakiś selektywny inhibitor zwrotnego
    wychwytu serotoniny (najczęściej przepisywane ludziom z ibs antydepresanty)
    --
    przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
  • i_am_the_army 27.01.08, 00:44
    I to wcale nieprawda, że tylko psychiatra może przepisywać antydepresanty - na
    ibs gastrolodzy je niektórym, jeśli to uważają za konieczne - przepisują (a
    przynajmniej ci gastrolodzy, których ja znam i o których słyszałam)
    --
    przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
  • iso1 27.01.08, 09:59
    Zacznę od tyłu.
    Psychoterapia niektórym pomaga. Mnie nie pomogła ale warto chyba spróbować.
    Co do lekarza to nie wiem jak to jest z gastroenterologami.
    Mnie taki jeden "leczył" przez prawie rok na różne choroby, faszerował mnie
    różnymi lekami (rozwalił mi dzięki temu organizm bardziej) ale nie zasugerował
    antydepresantów.
    Dopiero psychiatra przepisał mi te leki.
    Moim zdaniem jeśli gastroenterolog zdiagnozował ci IBS to z tą diagnozą
    spokojnie idziesz do psychiatry a on przepisze ci antydepresant który jest
    "celowany" na IBS.
    Na początek polecam wszystkim COAXIL. To najsłabszy ale najlepiej tolerowany lek


    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • eliseu 01.04.08, 19:01
    Zaczynam brać Coaxil, ciekaw jestem rezultatów, na początek dostałem
    receptę na próbne opakowanie (30 ampułek). Proszę kontunuować ten
    wątek nt. Coaxilu oraz innych antydepresantów.
  • estutweh 27.01.08, 11:04
    a skutki uboczne?
  • iso1 27.01.08, 11:36
    Po Coaxilu praktycznie żadne. To bardzo bezpieczny lek. Dlatego polecam.
    Ja niestety byłem w tak złym stanie że musiałem zażywać mocniejszy lek
    (Efectin). On już miał sporo skutków ubocznych

    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • estutweh 27.01.08, 13:49
    Jakie na przyklad? A czy antydepresanty moga spowodowac uzaleznienie....?
  • iso1 27.01.08, 15:19
    Nie powodują uzależnienia.
    Jakie skutki uboczne ? Hmm... Różne. Każdy człowiek reaguje inaczej. Zależy to
    też od dawki leku.

    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • bellykiller 16.02.08, 16:43
    Witam, a ja chciałam zapytać jak długo brałeś ten lek? Zawsze się bałam, że z
    pierwszą receptą otrzymuje się wyrok na dożywotnie zażywanie albo słodki powrót
    do przeszłości sprzed - brania.
  • iso1 16.02.08, 21:54
    Jejciu ! A skąd ty takie bzdury słyszałaś ?!
    Ja brałem 15 miesięcy. Ale byłem w kiepskim stanie

    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • jestem_trollem 16.02.08, 23:16
    Pogięło cię-leki antydepresyjne na pyrkanie:o
  • aga8420 28.02.08, 16:45
    Leki antydepresyjne działają na to. Można sobie nie zdawać sprawy, jak wielkie
    znaczenie przy ibs odgrywa psychika, można wywoływać podświadomie objawy, bojąc
    się ich. Ja dzięki lekom psychiatrycznym zaczęłam znosnie żyć.
  • iso1 02.03.08, 10:15
    Jest taki lek o nazwie Sulpiryd.
    Ja go nie brałem ale lekarz u którego ostatnio byłem zdziwił się ogromnie że
    gastroenterolodzy przez tyle lat nie przepisali mi go.
    Podobno to lek celowany właśnie na sprawy żołądkowo-jelitowe na tle nerwowym.
    Przeczytałem sobie o nim necie i faktycznie tak piszą.
    Pewnie kiedyś go spróbuje bo taką mam naturę.
    A teraz dzielę się tą informacją z Wami.
    Pozdrówka

    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • eliseu 07.04.08, 18:55
    Od kilku dni zażywam Coaxil, na razie na próbę i jest bez zmian, ale
    mam nadzieje, że takowe się pojawią.
  • ragdoll_19 07.04.08, 17:25
    iso, po jakim czasie poczułeś poprawe?? biorę wenlafaksyne od 7
    tygodni (pierwsze 2- 37,5 a kolejne 75mg) jest w miarę dobrze ale
    nie czuję jakiejs zdecydowanej poprawy, wciąż musze uważać na to co
    jem.. a czasem i to nie pomaga:/ Czy 7 tyg to za wczesnie na
    jakiekolwiek rezultaty?? w swoich postach pisałeś ze juz po coaxilu
    czułes ze idziesz dobrym tropem..

    pozdr.
  • iso1 07.04.08, 19:24
    Nie gniewajcie się ale pisałem już o tym wiele razy.
    Warto poczytać.
    Po Coaxilu coś drgnęło w 5-6 tygodniu ale ten lek był za słaby.
    Co do wenlafaksyny to ja brałem ją 15 miesięcy ale mój stan był bardzo zły.
    Jelita przestały mi funkcjonować. Moja dawka maksymalna to było 300 mg.
    Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.
    To nie grypa. Ja też byłem niecierpliwy więc wiem co czujecie.


    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • eliseu 13.04.08, 09:32
    Po dwóch tygodniach zażywania Coaxilu poprawiała mi się konsystencja
    stolca, zamiast "szparagów i kilku oliwek z dużą ilością bitej
    śmietany moje danie zmieniło się w kiełbasę z korniszonkami".
    Niestety nie zanikły wiatry, tu nie widzę żadnych zmian.
  • iso1 13.04.08, 10:31
    Po 2 tygodniach i 3 dniach pewnie też ci się nie poprawi.
    Jak z uwagą przeczytasz jeszcze raz to co napisałem to przypomnisz sobie że mnie
    coś "drgnęło" dopiero po 5 tygodniach łykania.
    Piszę "drgnęło" dlatego żebyś nie spodziewała się wyleczenia.
    Żeby to było jasne !. Coaxil jest za słabym lekiem. Ale żeby zobaczyć czy "tędy
    droga" jest dobry.
    Myślę też że dobrze byłoby darować sobie tak szczegółowy opis stolca :)
    Do wyciągnięcia wniosków masze jeszcze zatem 3 do 4 tygodni.
    Poza tym nie wiem w jakich dawkach przyjmujesz Coaxil.
    Ja łykałem 3x2 lub 4x1. Już nie pamiętam.

    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • funstein 13.04.08, 16:34
    znieczulenie i po paru tygodniach spokoju mozg sie regeneruje i znowu zaczyna
    prawidlowo sterowac odkwaszaniem organizmu.

    Szybciej i taniej po prostu przestac sie masturbowac ;)
    efekt ten sam a nie trzeba wierzyc w bajki o psychicznych aspektach ibs.



    --
    "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
    potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
    Arthur Schopenhauer
  • cashmereo 01.06.08, 20:32
    Ale pierdoly gadasz czlowieku ja mam ibs i nie ma roznicy czy sie masturbuje czy
    nie zwlaszcza ze juz bardzo dawno( czyt. kilka dobrych lat) tego praktycznie nie
    robie w ogole a jest ze mna coraz gorzej wiec nie wierzcie ludzie w takie
    brednie! Druga sprawa aby nie miec grzybicy nalezy ZAKWASZAC organizm! gdyby
    bylo odwortnie to leki i preparaty przeciwgrzybiczne nie zawieralyby m.in.
    skladnikow zwiazanych z kwasem mlekowym. Jesli to bajki ze psychika wywoluje
    objawy to czemu coraz bardziej nie moge sobie poradzic z wlasnymi myslami i
    obawami odnosnie tego ze skoro gdzies wychodze to na pewno zlapie mnie biegunka
    a w poblizu nie bedzie przyjaznej toalety itp. wiadomo o co chodzi. Kiedy drogi
    funsteinie takowe mysli mnie ogarną- nie ma bata, zaczyna sie silny bol zaczyna
    sie przewalanie w brzuchu, zaczyna sie panika, zaczynam czyc ze potrzebuje do
    kibla, konczy sie funkcjonowanie- i tak w kolko na co dzien wiec wybacz ale nie
    wcisniesz mi takiego kitu! Pozdrawiam Was i kazdemu po kolei wspolczuje tak samo!
  • eliseu 01.06.08, 21:35
    Po 2 pełnych miesiącach dochodzę do wniosku, iż żyję w iluzorycznej
    nadziei. Coaxil działał przez tydzień, nie więcej (poprawa
    konsystencji stolca). Obecnie nie pomaga mi ani na psychikę, ani na
    objawy IBS.
  • iso1 01.06.08, 21:49
    Po pierwsze pisałem że to najsłabszy lek z możliwych. Przez niektórych
    porównywalny nawet do placebo.
    Po drugie nie wiem jakie dawki bierzesz.
    Po trzecie jeśli zauważyłeś jakąkolwiek poprawę nawet tą minimalną tzn że "tędy
    droga" i czas na leki mocniejsze.
    Mam wrażenie że chciałeś by Coaxil wyleczył cię z IBSu. Kto Ci takich pierdół
    naopowiadał że on Cię uleczy ?

    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • daisy75 02.06.08, 13:06
    Zdecydowalam sie na wizyte u psychiarty i od prawie 5 tygodni
    zazywam Paxtin. Na razie trudno mi powiedziec, czy dziala bo
    jednoczesnie staram sie uwazac na to, co jem. Widze jakies tam
    zmiany, ale nie wiem czy zmniejsza sie ilosc gazow. Mam wrazenie, ze
    czasami odchodza niezauwazalnie, oby mi to nie zostalo!
    Na pewno jestem spokojniejsza, bo bylam juz klebkiem nerwow.
    Ciesze sie, ze w koncy zdecydowalam sie na tego typu leczenie (m.in.
    dzieki iso1). Za jakis czas dopisze wiecej na temat zmian (jesli
    takowe beda, a mam nadzieje, ze tak)
  • iso1 06.06.08, 17:50
    Cieszę się i 3mam kciuki żeby sie udało.
    Mnie się udało

    --
    zawsze Cię kochałem Mamo !
  • tabby1 25.06.08, 15:32
    Przyjmowałam efectin. Wystapiły skutki uboczne w postaci koszmarnych snów tak
    przerażających, ze gdybym go w porę nie odstawiła, nie wiem co by sie stało.
    Popularnym skutniem ubocznym antydepresantów są zaburzenia seksualne, poważne
    zaburzenia seksualne. nie polecaj tak cięzkich leków ludziom jeśli NAPRAWDĘ nie
    muszą ich brać.
    tabby
  • i_am_the_army 29.06.08, 11:27
    AMEN
    (wreszcie ktoś trzeźwo do tego podszedł)
    --
    przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
  • iso1 30.06.08, 11:39
    Bzdury ! Nie pisz o czymś, o czym nie masz większego pojęcia. "Niesamowite" sny
    oraz "zaburzenia seksualne" zależą od dawki leku i występują tylko na początku
    "łykania". Z czasem zażywania leku te objawy (inne też) zanikają. Wiem bo
    przeżyłem to. Poza tym w ulotce do leku można o tym przeczytać.
    Skąd Ty możesz wiedzieć kto NA PRAWDĘ powinien brać te leki ?
    Mnie wyleczyły dlatego będę dzielił się swoimi doświadczeniami.
    I nie brałem ich 3 tygodnie jak zapewne Ty ale 2 lata. A większe problemy z IBS
    skończyły się po ok 6 miesiącach łykania tych leków.
    AMEN !
  • i_am_the_army 30.06.08, 13:03
    Iso... ja już chyba kiedyś z Tobą dyskutowałam...
    pominę b. ważny fakt, że brałam w życiu dużo więcej i dużo więcej leków
    psychotropowych i coś-nie-coś się orientuję... Pominę to.
    Nie wprowadzaj ludzi w błąd pisząc BZDURY, że po antydepresantach nie ma
    zaburzeń seksualnych i niesamowitych snów (albo są tylko na początku leczenia).
    Owszem, czasem te objawy ustępują gdy organizm przyzwyczai się do leków, ale
    czasem one pozostają. Prawda jest pośrodku. Myślę, że skoro Tobie te leki
    pomogły to nie znaczy, że wszysykim z Ibs pomogą. Masz rację,że ibs ma często
    podłoże psychiczne i stanowi objaw depresji tzw. maskowanej, ale nie zawsze. I
    nie zawsze leki antydepresyjne mogą tu pomóc. Takie rzeczy potrafi ocenić
    jedynie lekarz psychiatra - i to niestety nie zawsze, bo z doświadczenia
    własnego i ludzi chorych wiem, że więcej w Polsce wśród psychiatrów konowałów,
    którzy mniej się znają na chorobach psychicznych od przeciętnego zjadacza chleba
    i zapisują leki jak popadnie i komu popadnie rujnując przy tym zdrowie pacjentom.

    Przede wszystkim apeluję o poszukiwanie rzetelnych psychiatrów, nie wybieranie
    się do pierwszego lepszego.

    Iso, wściekasz się, gdy ktoś ze złością lub z rezerwą wypowiada się na temat
    leczenia psychiatrycznego w przypadku ibs. Ale Ty też nie jesteś obiektywny i
    nie dopuszczasz możliwości, że nie każdy może mieć to samo co Ty i reagowac tak
    samo.

    Wyleczyłeś się antydepresantami/przeciwpadaczkowymi z ibs bo masz depresję? OK,
    gratuluję. Cieszę się. Nie masz skutków ubocznych? Świetnie. Niech Ci służą te leki.
    Ale pliz nie wtryniaj ludziom kitu, że co cudowne lekarstwo, a skutki uboczne
    przemijające... bo nie zawsze takie są i nie zawsze jest to cudowne lekarstwo.
    NIE DLA WSZYSTKICH. Powiedziałabym nawet, że dla większości niestety nie.
    Ibs najczęściej idzie w parze z za. nerwicowymi, a takowych farmakologią nie
    wyleczysz...
    Powodzenia więc w dalszym leczeniu, ale nie podchodź do niego bezkrytycznie, a
    przede wszystkim pohamuj się czasem przez tymi swoimi bezkrytycznymi
    wypowiedziami na forum.

    Jeśli ktoś zamierza zacząć się leczyć psychiatrycznie, proponuję odwiedzenie
    innych forów n/t (np choroba afektywna dwubiegunowa), gdzie ludzie się naprawdę
    orientują w temacie. Ale to dopiero po DIAGNOZIE u psychiatry.

    AMEN.
    --
    przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
  • hanca84 30.06.08, 16:30
    Zgadzam się z przedmówcą.

    Mam stwierdzony IBS, mimo tego nie pomogło mi ok 10 różnych leków
    przeciwdepresyjnych i przeciwlękowych. Nie było żadnych efektów
    jeśli chodzi o jelita.

    Natomiast skutki uboczne w moim przypadku były okropne: senność,
    problemy z koncentracją, niemożliwość przeżycia orgazmu, potworne
    sny (nastawiałam zegarek co 2 godziny by dzwięk przerywał koszmary)
    itp. Najgorzej było przy próbie odstawienia. Dzieliłam Efectin na
    1/16 bo jak wzięłam mniej to okropnie mi się w głowie kręciło i nie
    mogłam funkcjonować. Lekarze nie chcieli mi wierzyć. Tak było po
    każdym leku jaki mi przepisywali lekarze. Odstawiałam przez miesiąc,
    albo i dłuzej zmniejszając dawki.

    Takze uważam, że zawsze takie leczenie powinno się odbywac pod okiem
    specjalisty i wtedy, kiedy są ku temu powody (w moim przypadku silna
    depresja).
  • iso1 30.06.08, 19:59
    W Waszych postach jest tyle sprzeczności że nie sposób tego skomentować. A i co
    chwilę czytam, że mam ponoć rację...

    i_am_the_army pozwolisz że nie będę wdawał się z tobą w polemikę
    trzeba czytać ze zrozumieniem aby potem odnosić się do postów
    a co do IBS to miałem to również na tle nerwicowym
    KONIEC

    hanca84 swoim postem potwierdziłaś moją tezę
    postąpiłaś tak jak nie powinnaś
    leki przeciwdepresyjne nie pomagają przez miesiąc zażywania
    takich cudów nikt jeszcze nie wynalazł
    minimum to 6-8 tygodni
    mogłaś przetestować nawet 50 różnych leków przez tydzień a efekt będzie taki sam
    skutki uboczne opisywane miałem osobiście ale je przeżyłem i nie odstawiłem leku
    i cieszę się że nie poddałem się tak jak ty choć chciałem
    w tej chorobie i leczeniu antydepresantami jest podstawowa zasada: "żeby było
    dobrze to najpierw musi być gorzej"
    i to się sprawdza w 100 %
  • hanca84 30.06.08, 20:34
    A gdzie napisałam, że odstawiałam po tygodniu??

    Kochany, nie wyciagaj zbyt pochopnych wniosków!

    Leczyłam depresję 5 lat, w tym czasie przez 14 miesięcy brałam
    Efectin, przez 12 Seroxat, przez 8 Coaxil, także Cital, Asentre,
    Bioxetin, Xanax i kilka innych. Zmieniałam zawsze na zalecenie
    lekarza, jeśli nie widział on poprawy.

    Chociaż lekarze twierdzą, że IBS mam na tle nerwowym, leki
    przepisywany przez psychiatrę mi na niego nie pomagały. Psychiatra
    leczyła mnie w porozumieniu z gastroenterologiem i starała się tak
    dobierać leki, by działały one na jelita.

    A koszmar odstawiania tabletek przezywałam kilkukrotnie, zawsze w
    ścisłym kontakcie telefonicznym z moją psychiatrą.
  • i_am_the_army 01.07.08, 10:01
    ja sie nie chcę wdawać w polemikę, już się wdałam kiedyś i efekty tego były
    żadne, nie taki jest mój cel, ale do Ciebie to jak grochem o ścianę... zarzucasz
    mi czytanie bez zrozumienia, a masz dokładnie TAKI SAM problem...
    jesteś jednostronny i i nie dopuszczasz żadnej krytyki, no i zastanów się z
    łaski swojej, dlaczego z Tobą mało kto się na forum zgadza, zanim posądzisz
    kogoś, kto ma zdanie zgoła odmienne od Twojego, o czytanie bez zrozumienia
    etc... (btw. właśnie to jest podstawowy kłopot w Twoich wypowiedziach - widać w
    nich, że nie rozumiesz tego co piszą ludzie...) KONIEC.
    --
    przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę
  • i_am_the_army 01.07.08, 10:06
    ... i nie jest to przytyk do Twojej inteligencji czy coś (tej Ci na pewno nie
    brakuje, nie w tym rzecz), tylko jest to przytyk do Twojego zafiksowania się na
    jednym "poglądzie" - że tak to oględnie nazwę - i nie dopuszczanie do siebie
    innych. Świat nie jest taki prosty. Ja Ci życzę jak najlepiej, to naprawdę
    budujące, że komuś antydepresanty pomogły na ibs, jednak często inni nie mają
    tego szczęścia, więc nie wciskaj ludziom kitu. Twierdzenie, że skutki uboczne
    ZAWSZE znikają po pewnym okresie od rozpoczęcia brania leku to JEST KIT... na
    miłość boską.
    ;-)
    --
    przez prawą nogę lewą nogę i dalej mogę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka